Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Marsz Niepodległości

6.11.2018
wtorek

11 listopada – czy unikniemy kompromitacji?

6 listopada 2018, wtorek,

Od kilku lat 11 listopada nie jest świętem niepodległości, lecz świętem faszyzmu. Mało który Polak kojarzy tę datę z konkretnym wydarzeniem historycznym, jakim była kapitulacja wojsk niemieckich na terenie Polski i rozpoczęcie przejmowania władzy przez polskie struktury wojskowe i polską administrację. Mało który kojarzy tę datę z powrotem Piłsudskiego z niemieckiego więzienia do Warszawy. Mało który… Może nie tak mało, lecz na pewno o wiele mniej jest takich, którzy mają jakieś pojęcie o tym, w jaki sposób powstała II RP u kresu Wielkiej Wojny, niż takich, którzy wiedzą o tzw. Marszach Niepodległości, podczas których masa opętanych szowinistyczną agresją młodych ludzi wykrzykuje nienawistne hasła, pali race i rozrabia na ulicach Warszawy, otoczona wielotysięcznym kordonem policji, starającej się upilnować tę hałastrę i zabezpieczyć miasto przed niszczeniem mienia.

Narodowcy, osłaniani przez katolicki i nacjonalistyczny rząd, czują się coraz bardziej bezkarni. Wiedzą, że nikt nie śmie ich powstrzymywać, a represji spodziewać się mogą wyłącznie ci obywatele, którzy przeciwko faszyzmowi na ulicach Warszawy protestują. Zanosi się na to, że za kilka dni, 11 listopada 2018 r., w setną rocznicę wyzwolenia Polski spod zaborów, władza znów abdykuje, a lokalne i niezauważalne dla świata (z racji dyplomatycznej klęski państwa polskiego i upadku jego wizerunku w świecie) obchody oficjalne zostaną całkowicie przesłonięte przez wydarzenia związane z ekscesami tzw. narodowców i bardzo prawdopodobnym rozwiązaniem ich pochodu przez władze stolicy.

Jeśli dojdzie do takich gorszących wydarzeń, świat znów – na małą chwilę – zainteresuje się Polską. Jednak zamiast pisać i mówić o kraju, który powstał z niewoli i stał się nowoczesnym europejskim państwem wolnych ludzi, będą pokazywać (na marginesie relacji z obchodów stulecia zakończenia II wojny światowej) migawki z burd na ulicach Warszawy, wzmiankując, że tak oto wygląda polska niepodległość i jej świętowanie. Na nic wielkie imprezy, koncerty, wystawy – wszystko pójdzie w jednej chwili z dymem faszystowskich rac.

Czy można tego uniknąć? Można – można faszystów ostro postraszyć, można zaangażować tyle policji, że spacyfikowanie faszystowskich rozrabiaków stanie się na tyle prawdopodobne, iż nie odważą się rwać bruku. Ale zdjęcia i tak będą i pójdą w świat. Ale wtedy przynajmniej zachodnie telewizje powiedzą, że polskie władze nareszcie zaczęły reagować na faszystowskie ekscesy. Mała to pociecha, choć zawsze coś.

Tak czy inaczej sytuacja polityczna sprawia, że żadnego święta de facto nie będzie. Będzie marsz faszystów (nie wiem, dlaczego zwanych „neo” – cóż w nich nowego?), będę oficjalne obchody we własnym gronie reżimu i jego nielicznych przyjaciół z kraju i bliskiej zagranicy, i będą obchody wolnych demokratów – w Poznaniu. Słowem, jakaś kakofonia polityczna, zupełnie pozbawiona powagi i atmosfery ogólnonarodowego święta. Marny to bilans po stu latach i niedobra wróżba na przyszłość. Niewiele było lat w stuletniej historii naszego kraju od roku 1918, za które można by rządy i państwo polskie chwalić. Zażyliśmy demokracji i jako takiej sprawiedliwości społecznej tyle, by zrobić sobie apetyt na więcej. Kilka lat po 1918 roku, ćwierć wieku po roku 1989. Mało.

Nie wiadomo jeszcze, co z tego będzie. Czy w ogóle ta polska wolność przetrwa, skoro system polityczny jest tak bardzo nieodporny na destrukcję, a społeczeństwo tak mało przywiązane do wolności w jej najważniejszych, konstytucyjnych wymiarach? Tam, gdzie brakuje poczucia narodowego, pewności siebie, opartej na wartościach demokratycznego państwa prawnego, tam próżnię moralną wypełniają mity, kompleksy, a następnie szowinizm i faszyzm. Patologia tzw. marszów niepodległości pokazuje jałowość, pustkę intelektualną i moralną polskiej idei narodowej. Nie ma w niej już nic poza czczą plemienną pychą, lękiem i pogardą dla obcych, zaściankowością i frustracją. Żadnej idei, żadnego przyjaznego przesłania, żadnej świadomości różnorodnego bogactwa polskości, żadnej ciekawości Polski i jej prawdziwej, wieloetnicznej historii, żadnej wrażliwości. Ot, czyste prostactwo, buta i ignorancja. Jeden ordynarny wrzask i zgiełk.

Daliśmy sobie polskość obrzydzić i zabrać. Pracowała na to endecja wielu pokoleń, pracowali faszyści przyklejeni do PZPR, do Kościoła, do różnych „środowisk prawicowych” po 1989 r. Zbieramy dziś, w stulecie niepodległości, bogate i gorzkie żniwo tego intelektualnego, moralnego i emocjonalnego wyjałowienia. To bardzo, bardzo smutne. Nie będziemy się cieszyć 11 listopada – będziemy się martwić i niepokoić, co się wydarzy w Warszawie i co będą o nas mówić na świecie. I sami sobie jesteśmy winni. Polska jest ciężko chora, a 11 listopada będziemy mieli gorączkę. Czy naród tak spętany i zastraszony przez nacjonalistów, naród, któremu jego własna narodowość kojarzy się coraz bardziej z mitologią, pustą dumą dla dumy oraz agresją faszystowskiej hałastry – przerażająco kosmopolitycznej w swym podobieństwie do hałastry ukraińskiej, litewskiej, rosyjskiej, niemieckiej… – w ogóle przetrwa?

Kogo za sto lat będzie nad Wisłą obchodzić polskość i polska państwowość, jeśli wszystko to wciąż, i to coraz bardziej, kojarzy się z miazmatami XIX w., złymi emocjami, nacjonalistycznym anachronizmem? Czy będą obchody dwóchsetlecia niepodległości Polski? Można w to wątpić, niestety.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 52

Dodaj komentarz »
  1. Cud!!! Cud: Europejczyk całą gębą pan Jan Hartman, internacjonalista, kosmopolita, obywatel świata troszczy się Polskę, polskość. CUD, ani chybi: cud!

  2. My tu gadu, gadu, a usąsiada planowe przygotowania:

    „Liczba posiadanych przez Rosję pocisków manewrujących wzrosła 30-krotnie w ciągu ostatnich sześciu lat – podała we wtorek gazeta „Krasnaja Zwiezda”. Dane te znalazły się w artykule podsumowującym sześć lat pracy Siergieja Szojgu na czele resortu obrony.

    „W ciągu sześciu lat dokonano przełomu w wyposażeniu sił zbrojnych w broń dalekiego zasięgu o wysokiej precyzji” – zauważa „Krasnaja Zwiezda”. Gazeta ministerstwa obrony Rosji relacjonuje, że nadal trwa dostarczanie siłom zbrojnym systemów rakietowych Iskander-M, jak i kontynuowane są dostawy okrętów wyposażonych w pociski manewrujące Kalibr.

    „W efekcie, liczba środków przenoszenia na lądzie, morzu i w powietrzu zwiększyła się ponad 12 razy, a liczba pocisków manewrujących o wysokiej precyzji – więcej niż 30 razy” – pisze „Krasnaja Zwiezda”.

    Gazeta, podsumowując działalność Szojgu na czele ministerstwa obrony, wskazuje, że sześć lat temu zainicjowano działania zmierzające do rozwoju rosyjskich sił zbrojnych. Ich celem było „zwiększenie potencjału bojowego z uwzględnieniem zmian sytuacji wojskowo-politycznej na świecie i nowych wyzwań dla bezpieczeństwa narodowego Federacji Rosyjskiej i jej sojuszników” – konstatuje „Krasnaja Zwiezda”.

    Opisuje proces wyposażania armii rosyjskiej w nowoczesne uzbrojenie. Podaje m.in., że w strategicznych siłach jądrowych Rosji wskaźnik wyposażenia w nowoczesną broń wzrósł z 37 proc. do 81 proc.

    Pisząc o rosyjskich strategicznych wojskach rakietowych, gazeta zauważa, że „opracowywane są perspektywiczne systemy, w tym z ciężką rakietą międzykontynentalną”. Zapewnia, że dla tych perspektywicznych systemów zwalczania obrony przeciwrakietowej nie będą przeszkodą żadne z rozwijanych przez obce państwa systemów obrony przeciwrakietowej. Jak zapewnia, „systemy obrony przeciwrakietowej w walce z nimi tracą sens”.

    „Krasnaja Zwiezda” opisuje także wzmocnienie w ciągu ostatnich pięciu lat Zachodniego Okręgu Wojskowego Rosji. „Sformowano dowództwo armii pancernej, trzy dywizje zmotoryzowane i jedną pancerną, dwie brygady artyleryjskie, a w specjalnym rejonie kaliningradzkim – korpus armijny” – podaje gazeta.

    Zachodni Okręg Wojskowy obejmuje m.in. sąsiadujący z Polską i Litwą obwód kaliningradzki”.

    Podobno parę wyrzutni skierowaanych jest w Szczerstwego od Dude….

  3. Szanowny Panie Redaktorze-wszystko co Pani mówi to prawda-jednak może więc warto zamiast „reklamować” marsz nazioli-warto przypominac że tego samego dnia w Warszawie jak co roku odbywa się też Marsz Antyfaszystowski?o tym wogóle nie słychać a dobrze byłoby gdyby media zaczęły głośniej mówić że Polska to nie tylko kraj faszystów i innych tego typu popaprańców?pozdrawiam.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. …nie wiem, dlaczego zwanych „neo” – cóż w nich nowego?

    Ponieważ grzeczni dziennikarze unikają słów takich jak „naziol”, a news wymaga nowości.

  6. http://bragiel.blox.pl/2018/11/Poki-my-zyjemy.html
    Właśnie jestem świadkiem najbardziej kuriozalnej, absurdalnej, idiotycznej, paranoicznej dyskusji w polskim internecie XXI wieku. Czy w polskim hymnie powinniśmy śpiewać kiedy czy póki?
    Jeżeli istnieje osobowy Bóg, to powinien mnie ukarać za to, że marnotrawię czas swój i swoich czytelników na tak błahą i nic nie znaczącą kwestię. Bóg pewnie powie- ty patałachu. Co ty robiłeś w swoim życiu? Gdy inni Polacy-prawacy ratowali uchodźców, nadstawiali swoje głowy by ratować syryjskie sieroty, gdy inni poili i karmili więźniów, a pod swe liche dachy przyjmowali całe rodziny Jazydów(bo przecież tym zajmuje się nasze prawactwo)ty łobuzie, pisałeś felietony o słówku póki! Za mało mamy w Polsce powodów do nienawiści, więć pobijmy się wszyscy o to, czy śpiewać kiedy, czy też póki. Polecam cały felieton.
    http://bragiel.blox.pl/2018/11/Poki-my-zyjemy.html

  7. Bragiel
    6 listopada o godz. 17:35

    Bragiel ma powody do dumy, ratuje uchodźców, nadstawia swoją głowę dla ratowania syryjskich sierot, poi i karmi więźniów, pod swój dach przyjmuje rodzin Jazydów… Ot, prawdziwy lewicowiec mający serce po lewej stronie.

  8. Narodowcy cieszą się poparciem władz, wystarczy przywołać zeszłoroczne obchody 11 listopada w Warszawie. Do czego to doprowadzi?

  9. Panie Profesorze,‎
    ‎1. 11 listopada, do jest dzień zakończenia tzw. wielkiej wojny, zwanej w Europie i jej dawnych ‎koloniach I wojną światową. Przy okazji Polska wtedy ogłosiła wtedy swoją niepodległość, ale nic ‎dobrego to Polakom, poza zawodowymi politykami i częścią burżuazji oraz ziemiaństwa nie ‎przyniosło. Nie ma więc czego obchodzić, jako iż ten eksperyment z niepodległą Polską zakończył się ‎tragedią września roku 1939 i od tego czasu to Polska nie odzyskała pełnej niepodległości, jako iż w ‎latach 1939-1945 byliśmy protektoratem, Niemiec, później ZSRR a od roku 1989 Waszyngtonu, ‎Berlina i Watykanu.‎
    ‎2. Obchody 11 listopada nie mają więc większego sensu, gdyż swoją krótką niepodległość Polska ‎zawdzięcza zwycięstwu rewolucji, czy jak kto woli puczu bolszewickiego, gdyż inaczej, to Rosja ‎byłaby wśród zwycięzców owej wojny i zabrała pod swe „opiekuńcze” skrzydła także ziemie zaboru ‎pruskiego i austriackiego. Ale że dziś nie lubimy w Polsce nie tylko bolszewików, ale też i Rosjan, a ‎więc się tę prawdę historyczną przemilcza.‎
    ‎3. Pamiętam marsz brytyjskich nacjonalistów w Liverpoolu, w roku dokładnie 1996 i to był dopiero ‎marsz faszystów, tyle że brytyjskich, a dokładniej angielskich. UE oczywiście udawała, że nic złego się ‎wówczas w Liverpoolu nie działo…‎
    ‎4. Proszę też nie wyzywać polskich patriotów od nacjonalistów i faszystów. To przez takie, niechętne ‎Polsce i Polakom artykuły i komentarze, być może po raz pierwszy wezmę udzał w tym Marszu. ‎Przedtem nie było mi z tym Marszem po drodze, ze względu na jego częściowo klerykalny i ‎prokapitalistyczny charakter.‎
    ‎5. Zachód zawsze był Polsce i Polakom niechętny, a wiec jeśli piszą tam źle o Polsce, to znaczy, że w ‎Polsce się dobrze dla Polaków dzieje.‎
    ‎6. Poza tym, to dla mnie ważniejsze jest, aby Polakom się dobrze wiodło, a nie to, kto jest u władzy w ‎Polsce. Jeśli np. Rosjanie zapewnią Polakom lepszy standard zżycia, w tym większe bezpieczeństwo, to ‎niech oni rządzą w Polsce. Oczywiście, ze Rosjan można tu zastąpić Czechami, Niemcami czy nawet ‎Chińczykami albo UFO-tkami.‎
    ‎7. Poza tym, to proszę nie mylić nacjonalistów z szowinistami i klerykałami, jako iż prawdziwi polscy ‎patrioci, czyli tacy jak ja, są przeciwko jakiekolwiek zależnosci Polski i Polaków od Watykanu. Nie ‎mam nic przeciwko religii czy kościołowi, ale tylko wtedy gdy są one rdzennie polskie, a nie jak dziś ‎watykańskie.‎
    ‎8. Za 100 lat to pewnie zachód Europy będzie, jak na początku naszej państwowości, muzułmański ‎‎(pamiętajmy, ze kiedy powstawała Polska, to większość obecnej Hiszpanii stanowił Kalifat Kordoby), a ‎reszta będzie albo pod kontrolą Moskwy, albo Pekinu czy też (najmniej prawdopodobnie) New Delhi. ‎Ciekawe, czy ktoś będzie wówczas jeszcze mówić po polsku?‎

  10. KLLK 6 listopada o godz. 16:56
    Nie trzeba bylo likwidować Paktu Warszawskego.

  11. To święto nigdy nie było świętem radosnym a w tym roku jeszcze bardziej będzie przypominało stypę niż wesele. Można tylko pozazdrościć Amerykanom, że mimo wyraźnych podziałów politycznych 4 lipca potrafią wspólnie się dobrze bawić.
    Nasze barwy narodowe straciły mocno na wartości jeżeli symbolem Święta Niepodległości są marsze nacjonalistów i neofaszystów. Zadymy rzecz jasna są raczej nieuniknione bo o to w tym wszystkim chodzi. A Policja masowo na zwolnieniach lekarskich. Na dodatek kibole piłkarscy uczą ludzi jak śpiewać hymn polski (pełno bannerów rozwieszonych po Warszawie). Takich doczekaliśmy się autorytetów.
    Prawda jest taka, że Polacy potrafią się jednoczyć tylko w chwili zagrożenia. Przez cały pozostały czas przeważnie się kłócą. I to niezależnie od tego kto aktualnie rządzi.

  12. ” Do czego to doprowadzi?” azur

    Może wreszcie ten wrzód pęknie. To się musi w końcu stać, bo jak długo można znosić taki stan warcholstwa. Skoro dwie strony konfliktu nie widzą innej drogi rozładowania emocji to byle okazja ku temu sprzyja a ta na 11-go jest najbliższa.
    Przecież PO to PiS bis, (jak powiedział R.Kalisz).
    Paskudnie to w sumie brzmi i niech bym się mylił.
    90 proc. polskiej polityczności to są emocje , ponieważ w Polsce nie ma debaty o polityce, w Polsce są wyłącznie dwie rozemocjonowane narracje, obie praktycznie ignorujące rzeczywistość, a żywiące się sobą nawzajem, żywiące się nawzajem strachem przed drugą. Branie w tym udziału jest płonne, z tego nic nie wynika – poza różnymi złymi rzeczami dla naszego państwa. Nie da się wszystkiego przewidzieć.

  13. Prosze poprawic:

    ‚(na marginesie relacji z obchodów stulecia zakończenia II wojny światowej)’

  14. Mam wrazenie, ze to ” lewica” ( nazwa z braku laku i lepszego okreslenia) ma problem z polskim patriotyzmem bo… jest autentyczna silna emocja obejmujaca coraz wiecej mlodych ludzi pomimo „edukacji” w relatywizmie, idywidualizmie i swiadomym niszczeniu korzeni kulturowych. „Lewica” wciaz ma nadzieje, ze uda jej sie zrealizowac projekt budowy nowego czlowieka… tak jak brukselskie elity – mitycznego Europejczyka, ktory wedlug ich patrona by sie nim stac ma stracic „narodowsc” i caly …ten bagaz „archaicznych” wartosci.
    Spinelli, a jego imie niesie budynek PE w Brukselii za „condicio sine qua non” ewolucji Europy w superpanstwo widzial de facto zniszczenie panstw narodowych i tym samym patriotyzmu narodowego.
    Jest powtorzenie kalki inzynierii spolecznej komunizmu i ma te same korzenie… i czesto tych samych realizatorow… ostatecznie Spinelli byl komunista.

    Patriotyzm wrzucaja do jednego wora z religijnoscia, patriarchatem (bardziej wydumanym niz rzeczywistym) i konserwatyzmem w sprawach seksu (i wieloma innymi kotwicami tradycji). Paradoksalnie w imie lewicowosci realizuja program neoliberalizmu …czyli stworzenie zatomizowanej magmy konsumentow w miejsce spolecznosci i wspolnot z silnym poczuciem wlasnej odrebnej tozsamosci.

    Proba zohydzenia Marszu Niepodleglosci jako objawow faszyzmu (slynny stalinowski ruch antyfaszystowski…jako pala do walenia po glowach) idzie w parze z koncentrowaniem sie na tym marszu jako jedynym i centralnym przejawem obchodow swieta patriotyzmu i niepodleglosci… to ma stac sie tozsamym. Patriotyzm= Faszyzm.

    Tymczasem wystarczyloby troszke dobrej woli ( gdy chodzi o manipulacje to jej z oczywistych powodow nie ma… jest jedynie zla wola) w samej takiej Lodzi mozna:
    Pojsc na Parade Rekonstrukcyjna na Piotrkowskiej, Pobiec w biegu dla niepodleglosci, obejrzec laserowy pokaz „Dla Niepodleglosci” na Placu Wolnsci i wziasc udzial w dziesiatkach wyjatkowych imprez organizowanych z okazji 100 rocznicy odzyskania niepodleglosci i to …tylko w Lodzi, A w calej Polsce takich imprez jest tysiace.

    Ale „lewica” chce swiadomie zmanipulowac, ominac te fakty, zogniskowac i stworzyc sztuczna zbitke: Niepodleglosc +Patriotyzm +Marsz= Faszyzm – obrzydzenie i ….
    siup do przodu budujac na wlasnej sztucznej interpretacji rzeczywistosci kolejne manipulacje wmieszac w to przy okazji PiS.

  15. Abstrahujac od tego, ze Marsz Niepodleglosci jest wspaniala impreza organizowana przez Mlodziez Wszechpolska…do ktorej wplatuja sie czasem grupki prowokatorow i debili – jak krople dziegciu (piecdziesieciu, stu moze… dwustu) w 60 tysiecznym tlumie, starych, mlodych, rodzin z dziecmi.
    W tym roku ma w niej wziasc np. udzial Czesław Bielecki …ktoremu nawet POLITYCE bedzie trudno wcisnac w brzuch antysemityzm (kolejna pala obok tzw. faszyzmu do szufladkowania i uciszania ludzi….) „lewice” przeraza entuzjazm i poczucie wspolnoty, te dziesiatki tysiecy flag, ten spiew… ta moc.
    Bo sama nie potrafi niczego rownie autentycznego i podobnego wykrzesac z ludzi. Jest przerazona, ze wszystko czego tak nienawidzi…zamiast znikac – rosnie.

  16. Andrzej Falicz
    Generalnie to się tu z tobą zgadzam.

  17. A ja uważam, że skoro mamy w Warszawie ambasady USA i Watykanu, czyli Nuncjaturę Apostolską, ‎oraz przedstawicielstwo UE, to niepotrzebny jest nam w Warszawie żaden polski rząd, sejm, senat, ‎prezydent etc. Szczególnie, że nie mamy niezależnych sądów, jako iż polskie sądy zależą od roku 2004 ‎od sądów unijnych. Nawet w GG lokalne władze i sądy były mniej zależne od zagranicy niż dziś. ‎Samorządy też Polakom nie są potrzebne, bo podobno Niemcy zaprowadziliby u nas Ordnung. ‎Obawiam się jednak, że nie taki jaki zaprowadził w Rajchu Adolf Hitler, ale jaki zaprowadziła ostatnio ‎w Niemczech Frau Merkelowa. 😉

  18. Dziękuję Panu Profesorowi za zamieszczenie w całości mojego wpisu z 6 listopada o godz. 20:20.‎

  19. Do podanych tu określeń dodałbym jeszcze tzw. „Europę ojczyzn”, bałamutny konstrukt, który ma przykryć tkwiący u podstaw prowincjonalizm, wsobność i „moją chatę z kraja”. Czyli brak pomysłów na i odpowiedzialności za kształt wspólnej Europy. A określenie „neofaszyzm” rzeczywiście sugeruje coś nowego, tymczasem to ta sama ideologia od 100 lat z okładem. I te same recepty na świat, choć ten się zmienił diametralnie.

  20. ..kompromitacja juz jest !!! glupota i pycha PIS dala wynik w wyborach .!!

  21. Czasami to sobie tak myślę, że Polsce i Polakom brakuje teraz nowej porządnej okupacji, a więc nowej ‎marnej konspiracji i jeszcze bardziej nieudanego nowego powstania niż np. to Warszawskie. ‎Mielibyśmy wtedy nowych bohaterów, nowe muzea i nowe święta do obchodzenia.‎

  22. Rosjanie już raz pogonili faszystów. Może warto poprosić o powtórkę z rozrywki?

  23. Kompromitację totalną mamy zagwarantowaną, dopóki będzie rządził PIS, a troll Andrzej Falicz będzie się smażył w piekle, w które jako Polak katolik lepszego sortu chyba wierzy.

  24. Ostro postraszyć!!!!?Panie profesorze ,litości.Kogo ostro postraszyć?Faszyzm ?Zbrodniarze ze stryczkiem na Kubie.Milczącą ostro straszyć ,to rozumiem.Bo tylko ona m,oże odsunąć od władzy tych ,którzy pozwalają na marsze hańby narodowej .żyjemy w czasach absurdu.Stawiamy pomniki ,zapominając o intencjach tych ,którzy będą składali kwiaty i maszerowali prze nimi..

  25. Błąd .Zbrodniarze ze stryczkiem na szyi.No i milczącą większość.

  26. Panie Falicz aż uniosłem się z radości, kiedy przeczytałem Pana ostatni wpis. Jak w scenie z wielkiego „Kabaretu” zobaczyłem chłopaka śpiewającego „Tomorrow belongs to me”, do którego ze śpiewem przyłącza się lud. I wszyscy, łącznie z Panem, potem maszerują w pochodzie…

  27. No ,no pani Hanna odeszła ,ale zabroniła.Brawo .Niestety to co może zdarzyć się w e Wrocku i Warszawie ,może mieć skutki na przyszłość.Jakie/?Na razie będzie wytłumaczenie.40 % pilnujących praworządności ,choruje.?Czyżby cisza przed burzą?

  28. No i dlaczego zachorowali przed rocznicą?

  29. Polska od 966 roku jest pod watykańską okupacją a więc nie jest ani wolna ani niepodległa.
    Obchody 100lecia niepodległości to fałszerstwo historii.
    W międzyczasie dochodziły jeszcze inne podległości jak np. rozbiory, hitlerowska i radziecka okupacja, ale watykańska trwa od ponad 1050 lat.

  30. LK
    6 listopada o godz. 20:20

    Kalifat Kordoby…

    Prawdopodobnie dla lewicy nie ma niczego gorszego od Polski, polskości, nawet islam ze swoim feudalizmem jest lepszy…

    Szkoda, że Sobieski pomógł Zachodowi, Kara Mustafa mógłby sobie zdobyć Wiedeń, a potem Paryż, Madryt… Polski by nie ruszył… Nie byłoby zaborów, okupacji, ZSRR…

  31. @naiwność
    7 listopada o godz. 15:12

    „dlaczego zachorowali przed rocznicą?”

    Może niezaszczepieni?

  32. ontario 7 listopada o godz. 17:22 – Zgoda!

  33. Wojtek A. 7 listopada o godz. 16:48 – Też zgoda!

  34. J.E. Baka 7 listopada o godz. 9:34‎
    A co ci się marzy? IV Rzesza pod przewodem oczywiście Niemców, czyli powrót do lat 1939-1944?‎

  35. Mag 7 listopada o godz. 13:30‎
    Bardzo cię proszę, nie zaśmiecaj tego blogu…Idź znów lepiej pilnować grobu Popiełuszkina.‎

  36. Mag
    jestem 100% ateistą.
    Baka
    co za ohyda, w Polsce mieszać polski patriotyzm z nazizmem.
    Ale to jest dokładnie to co piszę powyżej. „lewica” chce już coraz badziej otwarcie tworzyć zbitke pojęcia patriotyzm= faszyzm ( nazizm) Polską flaga ma być powodem do wstydu..zwłaszcza w 100 rocznicę odzyskania niepodległości.
    Obrzydliwość.
    Baka , wstyd.

  37. @J.E. Baka
    7 listopada o godz. 13:35

    Albo „Across the Universe”
    https://www.youtube.com/watch?v=OTQcJx7xqAc

  38. @LK 6 listopada o godz. 20:20

    „6. Poza tym, to dla mnie ważniejsze jest, aby Polakom się dobrze wiodło, a nie to, kto jest u władzy w ‎Polsce. Jeśli np. Rosjanie zapewnią Polakom lepszy standard zżycia, w tym większe bezpieczeństwo, to ‎niech oni rządzą w Polsce. Oczywiście, ze Rosjan można tu zastąpić Czechami, Niemcami czy nawet ‎Chińczykami albo UFO-tkami.‎”

    Nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałem ale u władzy w Polsce wreszcie powinni być sami Polacy. No chyba ,że zakładasz taką sytuacje ,że Polacy jednak nie potrafią się sami dobrze rządzić ,np. tak jak XVIIIw. więc nas „rozebrano”. A Twój pkt.1 stanowi jednak przeczenie takiej sytuacji.

    „7. Poza tym, to proszę nie mylić nacjonalistów z szowinistami i klerykałami, jako iż prawdziwi polscy ‎patrioci, czyli tacy jak ja, są przeciwko jakiekolwiek zależności Polski i Polaków od Watykanu. Nie ‎mam nic przeciwko religii czy kościołowi, ale tylko wtedy gdy są one rdzennie polskie, a nie jak dziś ‎watykańskie.”

    Czyli te „rdzennie polskie” to jednak słowiańskie czyli wg.Kk ,pogańskie wyznania wiary.
    Dobrze rozumiem? Jeśli tak , to z klerem kat. powinno zrobić się to, co kiedyś zasugerował jeden z SLDowskich polityków szczebla wojewódzkiego z Bydgoszczy (nazwiska nie wspomnę) słynne „bydlęce wagony” do Watykanu.

  39. Ile dni jeszcze profesorze zajmie Panu na poprawienie z II na I pierwsza wojne swiatowa w Pana tekscie?
    Ta odwieczna polska fuszerka, jak dobrze, ze jestem tak daleko od tego.
    Pana teksty bardzo lubie i zawsze czytam – w tym przypadku chodzi o szacunek dla czytelnika.

  40. Wojtek A.
    7 listopada o godz. 16:48

    Prosto, dobitnie i ‚w punkt’ – czy zawsze bedziemy wybierac miedzy mniejszym a wiekszym zlem?
    Jestesmy chyba ‚cienkimi Bolkami’ historii – z wielkimi marzeniami, ze heeeej..
    Pierwsza odznaka nadziei wyleczenia – przyznac sie: jestem chory i potrzebuje pomocy.
    Ale to nie z Polakami (polactwem).

  41. …i tak wlasnie odbyly sie trzy rozbiory Polski !! ktore tylko na chwile daly odpoczac glupocie !!

  42. mag
    7 listopada o godz. 13:30
    Szanownej Pani do kompromitacji nie jest potrzebny ani PiS, ani ktokolwiek inny.
    Poradzi sobie Pani sama.
    Wierze w Pani Talent w tym zakresie.

  43. Leonidas
    6 listopada o godz. 21:14
    „Prawda jest taka, że Polacy potrafią się jednoczyć tylko w chwili zagrożenia.”

    Widzac w Was zagrozenie z pewnoscia sie zjednocza.

  44. KLLK
    6 listopada o godz. 16:56
    „My tu gadu, gadu, a usąsiada planowe przygotowania:”

    Juz raz ich te przygotowanie doprowadzily do bankructwa.

  45. Optymatyk 7 listopada o godz. 21:52‎
    ‎1. A co, jeśli obcy będą nami i dla nas lepiej rządzić niż my sami? Pamiętam z lektury pamiętników ‎premiera Witosa, że chłopi galicyjscy żalili się onemu Witosowi, iż austriaccy urzędnicy byli znacznie ‎uczciwsi i sprawniejsi niż polscy, którzy ich zastąpili w roku 1918.‎
    ‎2. Tak, mam na myśli owe słowiańskie czyli w/g KRK pogańskie wyznania wiary. Przecież dla Żydów, ‎a szczególnie zaś dla żydów, czyli wyznawców judaizmu (religii mojżeszowej, starotestamentowej), to ‎chrześcijanie są gojami czyli goim, co po hebrajsku znaczy dokładnie „poganie”. Kler KRK wysłałbym ‎zaś do Watykanu, najlepiej jak w filmie „Kler”, czyli samolotami, ew. jak najszybszymi pociągami – ‎mogą byc np. Pendolino, na koszt Skarbu Państwa. Cena nie gra tu bowiem większej roli, gdyż na ‎pozbyciu się watykańskich okupantów zaoszczędzimy co roku grube miliardy euro.‎
    Pozdrawiam!‎

  46. Levar
    8 listopada o godz. 13:40
    Do szkoły pisowski matole!

  47. LK
    8 listopada o godz. 18:37

    Zrozumiałym może być ,że byli „sprawniejsi”, bo od lat wykonywali dobrze swoją pracę, natomiast co mogło wskazywać na „uczciwsi”. Na czym polegała nieuczciwość? Nie czytałem owych pamiętników i nie wiem czy aby była to wtedy plaga nieuczciwości.
    Co pkt.2 zgadzam się.
    Również pozdrawiam

  48. vannelle
    7 listopada o godz. 12:49

    Kiedy Rosjanie pogonili faszystów? Może 17 września 1939? Może w sierpniu 1939, podpisując pakt z Hitlerem? Może podczas wspólnej defilady z faszystami w Brześciu nad Bugiem?

  49. Ontario 9 listopada o godz. 13:19‎
    Od Stalingradu po Berlin. Wystarczy?‎

  50. Optymatyk 8 listopada o godz. 20:12‎
    Polecam więc te pamiętniki – ciekawe i pouczające. A Austro-Węgry, aż do początku końca I wojny ‎światowej, były na ogół profesjonalnie zarządzane i wolne od korupcji, przynajmniej na najniższych ‎szczeblach, czyli tam, gdzie jest ona najbardziej widoczna i najbardziej uciążliwa dla zwykłego ‎obywatela.‎
    Pozdrawiam!‎
    LK

  51. Ontario 9 listopada o godz. 13:19‎
    Przypominam, że od maja roku 1926 do września roku 1939 w Polsce rządzili jeśli nie faszyści, to para ‎albo semi-faszyści z Sanacji z mocno faszyzującym dyktatorem Piłsudskim na czele i jego ‎faszyzującymi pułkownikami i że owa faszyzująca Sanacja wzięła udział w roku 1938, wraz z ‎nazistowską, a więc super-faszystowską III Rzeszą, w rozbiorze Czechosłowacji i że owa mocno ‎faszyzująca Sanacja popierała agresję faszystów na Hiszpanię i miała ona nawet swój własny obozik ‎koncentracyjny w Berezie Kartuskiej.‎

  52. Wydaje mi sie, że HGW ze swym bardzo małym mózgiem a la Kubuś Puchatek w ogóle nie ‎zorientowała się, że w ten sposób demaskuje sie on jako zwolenniczka rządów silnej ręki i wróg ‎demokracji (nic dziwnego zresztą, jako iż od dawna należy ona przecież do Opus Dei – ‎https://sekty.wordpress.com/faszystowska-opus-dei/opus-dei-mafia-w-sercu-kosciola/). Trzaskowski też ‎się wygłupił, publicznie wzywając uczestników tego marszu – faszystami (retoryka tow. Stalina z ‎czasów tzw. Wielkiej Wojny Ojczyźnianej).‎
    Wybory samorządowe zawsze i wszędzie różnią się zresztą od wyborów parlamentarnych. Np. PSL, ‎choć sporo straciło, to dostało jednak o wiele więcej głosów niż otrzymuje ono w wyborach ‎parlamentarnych, a do następnego Sejmu to PSL już chyba raczej nie wejdzie. Dodawanie do siebie ‎głosów PO, Nowoczesnej (N) i PSL nie ma zaś moim zdaniem sensu, gdyż każda z tych partii ma ‎zupełnie inny program i nie jest w stanie, może poza koalicją PO – N, w której N się praktycznie nie ‎liczy, stworzyć funkcjonującego rządu. Poza tym to PO zaczyna znów mówić o wprowadzaniu euro i ‎zniesieniu 500+, co raczej im sukcesów w wyborach nie przyniesie. Ale pożyjemy – zobaczymy, jaki to ‎mawiają nasi wschodni sąsiedzi, od roku 1989 znów obwiniani w Polsce za wszelakie zło.‎ 😉

  53. Krysztalowa etnicznie w dzien i w nocy Mag zyczy faliczowi piekla. Falicz plata jej figla, bo jest swiatowidem.

css.php