Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Ks. Jankowski

7.12.2018
piątek

Ks. Jankowski w twierdzy zboczeńców

7 grudnia 2018, piątek,

Artykuł Bożeny Aksamit w poniedziałkowym „Dużym Formacie” nareszcie przerwał tamę milczenia i obojętności. Szambo, przez wiele lat trujące atmosferę w Gdańsku i w całym kraju, wylało się na ulicę – teraz truje gwałtownie i nieznośnie, lecz i nadzieja na posprzątanie większa niż kiedykolwiek.

Wszystko zależy od prezydenta Adamowicza – czy znajdzie w sobie dość siły i determinacji, aby postawić się biskupowi Głódziowi, wielkiemu obrońcy i czcicielowi Henryka Jankowskiego? Pomnik Jankowskiego musi zniknąć, a jego kult musi się definitywnie i raz na zawsze skończyć. Jeśli stanie się inaczej, oznaczać to będzie, że Kościół nie tylko jest gniazdem pedofilii, pleniącej się wśród duchowieństwa z bezprzykładną częstością, lecz czymś więcej – twierdzą zboczeńców, z której murów rzuca się żagwiami pogardy i nienawiści w ofiary zbrodniarzy w sutannach. Czym innym jest bowiem ukrywanie przestępców, w której to natchnionej czynności Kościół wyspecjalizował się prawie tak dobrze jak w wyłudzaniu publicznych pieniędzy, a czymś innym brutalne i wyzywające oddawanie czci zboczeńcom we własnym gronie.

Jaki jest Kościół, każdy widzi. Lecz państwo polskie nie może być takie – nie może ścielić się u stóp książąt Kościoła, zgadzając bez słowa na każde świństwo i płacąc każdy haracz, którego ten Lewiatan zażąda. Jeśli władza publiczna pozostawi na ulicy miasta pomnik zwyrodnialca, stanie się współuczestnikiem zbrodni, a nie tylko wasalem Rzymu, którym jest dziś tak samo jak przed wiekami.

Nikt już nie może udawać, że ma jakieś wątpliwości, czy aby ks. Jankowski, hołubiony przez kilka dekad „kapelan Solidarności”, nie jest przypadkiem tylko pomawiany przez wrogów o gwałcenie dzieci. Że Jankowski był zwyrodnialcem, psychopatą i pedofilem, wiemy już na pewno – jest na to aż nadto wiele świadectw. Wiemy jednak i więcej – to, że zboczenie i psychopatia Jankowskiego były szeroko znane gdańszczanom, a także prominentom. O tym się po prostu mówiło. A że nie było dowodów? Dowodów gwałtów może i nie było, lecz jednoznaczne objawy zaburzonej osobowości, w tym także na tle seksualnym, tajne nie były dla nikogo. Każdy, kto z Jankowskim obcował, wiedział o nim kilka rzeczy: że jest ekscentrycznym bufonem, kradnącym pieniądze przekazywane mu na kościół lub na Solidarność, i używającym ich na zakup bezprzykładnie luksusowych dóbr do własnego użytku. Każdy też widział, że jest człowiekiem prymitywnym, nieinteligentnym i pełnym nienawiści. Że wyraża się po polsku jak prostak, a jego żydożerstwo jest warte budki z piwem. Wielu też wiedziało, że otacza się nastolatkami. Może co mniej rozgarnięci nie domyślali się, że musi im płacić, i to pieniędzmi przekazanymi mu na zgoła inne cele, lecz nawet gdyby tym mniej rozgarniętym brakło znajomości życia, by do końca zrozumieć, o co chodzi, to z pewnością wiedzieli, że kręcący się po domu i nocujący w nim chłopcy to oznaka zaburzonej osobowości i zachowanie więcej niż dziwne ze strony starszego mężczyzny.

Lud wiedział i siedział cicho. Ale cicho siedzieli też najważniejsi, łącznie z Wałęsą. Samozwańczy książę Kościoła był nietykalny. Dla ludu – bo ksiądz, czyli władza, i to władza nadprzyrodzona, a dla prominentów – bo przywódca ludowy jest potęgą, którą należy mieć po swojej stronie, nawet jeśli jest chamem i prymitywem (co było jasne dla każdego, kto z Jankowskim obcował) lub wręcz zboczeńcem i zwyrodnialcem (co było wiadome zapewne tylko niektórym).

Lud złakniony chwały, który oddawał sobie cześć w osobie zboczeńca, zasługuje na politowanie. Prominenci polityczni, którzy dla własnego interesu podtrzymywali kult narcystycznego psychola, gwałciciela dzieci i sprawcy niezliczonych ludzkich dramatów – to dranie. Jedyne, co mogą dziś zrobić ci wszyscy, którzy korzystali z kultu tego fallicznego złotego cielca, sami go sprawując, to przeprosić i potępić – i Jankowskiego, i siebie samych.

Jednocześnie z upadkiem wstrętnego mitu o niezłomnym wrogu komuny i duchowym przywódcy Solidarności upada mit o rzekomym udziale Kościoła katolickiego w wyzwoleniu Polski od rządów komuny. Solidarność od początku infiltrowana była przez ludzi Rzymu – na czele z Jankowskim. To prawda. Lecz chyba nikt nie będzie tak bezczelny, by przypisać im działanie na rzecz wolnej, demokratycznej, praworządnej Polski, w której rządzi świeckie, a nie wyznaniowe prawo, zaś wszystkie wyznania traktowane są tak samo. Trzeba być zajadłym heretykiem i kłamcą, nieznającym ani doktryn kościelnych, ani kościelnych deklaracji politycznych, by tak wszeteczne zamiary Kościołowi przypisywać. Podobnie jak czymś niegodnym katolika byłoby insynuowanie, że święty Kościół nie umiał sobie ułożyć wygodnych stosunków z ową komuną, korzystając z przywilejów, o których nie mogła nawet śnić opozycja. Ale to już sprawa na inny felieton – kłamliwy mit Kościoła w służbie polskiej wolności i opiekuna demokratycznej opozycji.

Tymczasem, gdyby ktoś miał wątpliwości, czy aby wyznawcy Jankowskiego na pewno musieli być świadomi, że mają do czynienia z zaburzonym prymitywem, polecam jedno z ogólnodostępnych nagrań:

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 74

Dodaj komentarz »
  1. Sprawa Jankowskiego to coś więcej niż tylko papierek lakmusowy, Panie profesorze. To świadectwo trafności ‚Moralności pani Dulskiej’. Tekst aktualnyi prawdziwy do bólu, powinniśmy go wyśpiewywać zamiast hymnu państwowego, tyle o nas mówi. Niestety.

  2. Cel uświęca środki.GIEREK POWIADAŁ ,ŻE BY ZAWARŁ PAKT Z DIABŁEM ,DLA DOBRA SOCJALISTYCZNEJ OJCZYZNY.GRABARZOWI LEWICY NIE PRZESZKADZAŁO ,I POMAGAŁ ZAŁATWIAĆ BURSZTYN ,zapominając o haniebnym wystroju ołtarza przez pana prałata.MAMY POMNIK KRYWDZICIELA DZIECI i aby o tym nie zapomnieć ,niech stoi ku przestrodze DLA zdrajców Boga ,któremu służą za kasę.

  3. Więcej o pedofilu księdzu Jankowskim i jego kumplach:‎
    Ks. Jankowski za życia bardzo wpływowym i szanowanym duchownym. Został Honorowym Prałatem ‎Domowym Jego Świątobliwości, znany był jednak przede wszystkim jako kapelan „Solidarności”. Do ‎‎2004 r. był proboszczem parafii św. Brygidy w Gdańsku. W sierpniu 1980 r. kościół ten niejako ‎opiekował się strajkującymi robotnikami. Na plebanii przebywali m.in. Wałęsa, Mazowiecki czy Kuroń. ‎Parafia św. Brygidy w czasie stanu wojennego było w centrum działalności opozycyjnej.‎
    Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24251838,kolejna-ofiara-ks-jankowskiego-‎zabiera-glos-mam-ogromna-zlosc.html#s=BoxOpImg4‎
    Czas zacząć likwidować poniki i tablice „ku czci” Wałęsy, Mazowieckiego czy Kuronia.‎

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To, co dziś wiemy o Wojtyle, to jest dopiero czubek góry lodowej, ale niebawem dowiemy się przecież ‎znacznie więcej i trzeba będzie znów burzyć pomniki i zmieniać nazwy ulic. Dziwię tylko, że nikt ze ‎znanych intelektualistów, szczególnie zaś polskich, a stykających się często z Wojtyłą, nie miał odwagi ‎powiedzieć publicznie, że ten „król jest nagi”. Ja miałem bowiem wątpliwą przyjemność poznać ‎osobiście (na antypodach) tego osobnika i odniosłem nieprzezwyciężone wrażenie z rozmowy z nim, ‎że jest on intelektualnie bardzo płytki, jak wysychająca w afrykańskim czy australijskim słońcu kałuża. ‎Nie sądzę też, aby miał on jakieś wyjątkowe zdolności menedżerskie, a więc pytanie, dlaczego został ‎on rzymskim papieżem? Kto za nim stal, kto go wysunął na to stanowisko? Wiem, że popierał go ‎Reagan, ale przecież sam Reagan też był tylko kukiełką w cudzych rękach, czyli w rękach ‎anonimowych dla nas wielkich finansistów (wiadomego pochodzenia) z Wall Street, City of London ‎czy też Zurychu. O Macronie wiemy przynajmniej, że to jest człowiek Rotszyldów, ale jego (Macrona) ‎legenda dawno już temu się rozsypała, zaledwie po kilku latach jego urzędowania jako prezydenta ‎Francji. Natomiast legenda Wojtyły wciąż się jakoś trzyma, mimo iż pojawiają się już na niej wyraźne ‎rysy. Ciekaw jestem, kiedy wreszcie runie ten gmach legendy Wojtyły, kiedy wreszcie ci jego dawni i ‎obecni zwolennicy zobaczą wreszcie, że ten król (czyli papież, co przecież na jedno to samo wychodzi) ‎był zawsze nagi?‎

  6. Posłusznie melduję, że za sprawą publikacji „Dużego Formatu” („Gazety Wyborczej”) wrócił ‎właśnie temat pedofilii zmarłego ‎w 2010 r. księdza prałata Henryka Jankowskiego, przyjaciela ‎politycznego rodu Wałęsów, kapelana Solidarności, osobnika wielce „zasłużonego” dla ‎tzw. ‎antykomunistycznej opozycji w latach 1980-tych. Upamiętniono go więc w roku 2012 okazałym ‎pomnikiem wzniesionym na ‎skwerze, który nazwano jego imieniem. Sale teraz pod figurą tegoż ‎zasłużonego dla obecnych elit politycznych RP księdza, a szczególnie dla PO, ktoś położył właśnie ‎dziecięce buciki. ‎Pojawiły się też kartki z napisem „pedofil”. Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus ‎zaapelowała też ‎do popieranego przez PO prezydenta miasta Gdańska Pawła Adamowicza, który w ‎młodości był ministrantem w kościele św. Brygidy, gdzie ów ‎ksiądz Jankowski był proboszczem, o ‎usunięcie pomnika, bo „zasługi niczego nie wymazują. Pedofilia ‎to zbrodnia”.‎
    Na stronie petycjeonline.com umieszczono więc petycję do radnych miasta Gdańska wnoszącą ‎o ‎likwidację pomnika i odebranie skwerowi imienia księdza prałata Jankowskiego. Prezydent Adamowicz ‎zapowiedział ‎w tej kwestii tylko konsultacje z mieszkańcami, ale pod publikacjami relacjonującymi ‎treść tego reportażu ‎pojawiły się setki opinii internautów.‎
    Pierwszy raz o sprawie głośno zrobiło się latem roku 2004, kiedy to gdański sąd rodzinny złożył w ‎prokuraturze doniesienie o ‎podejrzanych kontaktach prałata z jednym z ministrantów. Prokuratura ‎wszczęła wówczas śledztwo z artykułu 200 kodeksu karnego, który ‎dotyczył molestowania nieletnich. ‎Poszkodowany przez księdza Jankowskiego chłopiec miał wtedy 16 lat i był skonfliktowany z ‎rodzicami. Zaprzeczał jednak, jakoby był molestowany, a biegły sądowy uważał, że kłamie. Cała ‎historia była więc niejasna. Sporo mówiło się wtedy o upodobaniu duchownego nie tyle do dzieci, ile ‎do ‎młodych mężczyzn, że kręcą się po plebanii, zachowują nazbyt swobodnie, że ksiądz obdarowuje ‎ich prezentami etc. Ktoś był ‎nawet świadkiem jakiegoś powitalnego czy pożegnalnego pocałunku w ‎usta.‎ Był więc niesmak, ale nie było jeszcze twardych dowodów przekroczenia granic wyznaczonych ‎przez prawo, były tylko plotki i domysły, a więc sprawa rozeszła się „po kościach”. Trudno ‎jest dziś ‎powiedzieć, czy prokuratura zrobiła wówczas wszystko, by dogłębnie rzecz wyjaśnić, czy wprost ‎przeciwnie, badała sprawę ‎tak, by nic nie znaleźć. Postępowanie skończyło się więc umorzeniem, co ‎było oczywiście bardzo wygodne dla ówczesnych elit władz, a szczególnie dla Wałęsów i PO.‎
    Nawiasem mówiąc, opinię publiczną (nie licząc fanklubu ks. Jankowskiego) bardziej oburzało wtedy ‎upodobanie duchownego do ‎luksusowych aut, strojnych szat i wystawnego życia, a także antysemickie ‎wypowiedzi, a o seksualnym wykorzystywaniu dziewczynek na tamtym etapie w ogóle nie było mowy.‎ ‎Ten ostatni wątek pojawił się dopiero teraz wraz z relacją głównej bohaterki reportażu w „Dużym ‎Formacie”. Zdecydowała się ona pod ‎imieniem i nazwiskiem opowiedzieć o swoich traumatycznych ‎doświadczeniach sprzed 50 lat, gdy była ona 12-letnią dziewczynką. ‎Według publikacji katalizatorem ‎tej decyzji było zetknięcie się ze wspomnianym na wstępie pomnikiem honorującym księdza. Ale ‎‎zapewne nie bez znaczenia była też zmiana klimatu społecznego wobec tego typu spraw. W rezultacie ‎ofiary nadużyć seksualnych ze ‎strony duchownych mogą dziś liczyć na większe zrozumienie i ‎wsparcie aniżeli przed laty.‎ To zrozumienie dla pokrzywdzonych przebija w postach zamieszczanych w ‎Internecie. Co więcej, z potępieniem nadużyć ‎seksualnych księdza prałata Jankowskiego wystąpili ‎znani publicyści – zarówno prawicowi, jak i lewicowi, choć oczywiście nie brak jest też osób ‎traktujących ‎reportaż „Dużego Formatu” jako szkalowanie, nagonkę na Kościół.‎
    Artykuł „Dużego Formatu” wywołał więc burzę emocji. Ale emocje nie są oczywiście najlepszym ‎filtrem tam, gdzie potrzebna jest weryfikacja faktów. Nie ma ‎powodów, by nie wierzyć bohaterce ‎reportażu, gdy opowiada ona o swoim osobistym doświadczeniu. Ale już zrelacjonowana przez nią ‎‎historia jej starszej koleżanki Ewy, która jakoby zaszła w ciążę zgwałcona przez ks. Jankowskiego i ‎popełniła samobójstwo, ‎wymagałaby gruntownego sprawdzenia. Lecz przez kogo? Nie ma tu raczej ‎szans na przeprowadzenie w Polsce uczciwego śledztwa prokuratorskiego, przynajmniej dokąd POPiS ‎jest u władzy. Obrońcy księdza prałata powiedzą bowiem, że oskarżony nie żyje od ‎kilku lata więc nie ‎może się on bronić. Zdaniem zwolenników księdza prałata, te rzucane dziś słowa o zboczeńcu, ‎odrazie, obrzydzeniu budzą niesmak, ‎opór i wątpliwości. Nasuwa się więc pytanie: czy media powinny ‎być tu ostateczną instancją, najwyższym sądem w tego typu sprawach? A ‎na to się właśnie zanosi.‎ W ‎Polsce przyjęła się bowiem błędna zasada, aby o zmarłym mówić dobrze albo wcale, chyba że jest to ‎komunista. Stąd sporo jest też głosów niechęci, iż oto ktoś tę „świętą” ‎zasadę narusza i że to wszystko ‎miałoby sens tylko wtedy, gdyby ksiądz prałat żył: „z martwymi się nie boksuje” – pisze jeden z ‎internautów. Pojawiają się opinie, że trzeba się skupić na ‎żywych, którzy wciąż szkodzą. Z drugiej ‎strony wiemy już jednak, jak skomplikowane bywają konsekwencje molestowania seksualnego, ‎‎zwłaszcza w przypadku nieletnich, że często trzeba wielu lat, żeby takie zdarzenia ujawnić, a więc ‎przydałaby się tu jakaś ścieżka dla ‎tych ofiar księży, których krzywdziciele już nie żyją, którzy przez ‎śmierć uniknęli poniesienia odpowiedzialności za swoje zbrodnie.‎
    Gdyby polski Kościół jako instytucja był w kwestii rozliczeń z pedofilią wiarygodny, gdyby dawał on ‎rękojmię uczciwego zbadania ‎każdej sprawy, to byłby on wtedy, być może, właściwą instancją. Ale ‎wiemy przecież i to zbyt dobrze, jak polscy hierarchowie kościoła rzymskiego reagują na stanowcze ‎deklaracje i apele ‎papieża Franciszka. Trudno jest przecież uwierzyć, że taki np. metropolita gdański, ‎Sławoj Leszek Głódź, stanąłby na wysokości zadania, gdyby to do ‎niego przyszła bohaterka reportażu i ‎opowiedziała mu swoją historię.‎..‎
    Więcej tu: Ryszarda Socha, „Polityka”:‎
    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1774286,2,posmiertna-infamia-pralata-‎‎jankowskiego.read

  7. Pierwsze pytanie to czy on był trzeźwy w czasie tego wywiadu? Mówił dość nieskładnie o tej „kulturze picia”.

  8. A Lud wiedział i nie powiedział.

  9. Panie profesorze,‎
    Oczywiste też jest, że wraz z upadkiem tego wstrętnego i kłamliwego mitu o kościele rzymskim jako ‎niezłomnym wrogu „komuny” i duchowym przywódcy „Solidarności” upada tez mit o rzekomym ‎udziale kościoła rzymskiego zwanego katolickim w „wyzwoleniu” Polski od rządów owej „komuny”. ‎NSZZ Solidarność od początku infiltrowana była przecież przez CIA i ludzi Rzymu – na czele z ‎Jankowskim. Oczywiste też jest, że nie da się przypisać tym wrogim Polsce i Polakom instytucjom ‎działania na rzecz wolnej, demokratycznej, praworządnej Polski, w której rządzi świeckie, a nie ‎wyznaniowe prawo, zaś wszystkie wyznania traktowane są tak samo. Pora więc najwyższa, aby ‎zwalczyć wreszcie ten kłamliwy mit kościoła rzymskiego w służbie polskiej wolności i opiekuna tzw. ‎demokratycznej opozycji.‎

  10. Panie profesorze,‎
    Nie oszukujmy się – kościół rzymski zwący się katolickim nie zreformuje się sam z siebie, czyli bez ‎silnego nacisku z zewnątrz, tak samo jak nie zreformuje się sama z siebie żadna inna organizacja typu ‎mafijnego. Przecież wiadomo, że z wielu przyczyn, a szczególnie zaś celibatu i braku demokracji, ‎kościół rzymski nie tylko że przeciąga wszelakiego rodzaju „odmieńców” w tym szczególnie ‎seksualnych tak samo jak gówno przyciąga muchy, ale jest też gniazdem pedofilii, pleniącej się wśród ‎jego duchowieństwa z bezprzykładną częstością i także jest on twierdzą zboczeńców, z której murów ‎rzuca się żagwiami pogardy i nienawiści w ofiary zbrodniarzy w sutannach. Przecież zarówno ‎ukrywanie przestępców, w której to natchnionej czynności kościół ów wyspecjalizował się prawie tak ‎dobrze jak w wyłudzaniu publicznych pieniędzy, jak też brutalne i wyzywające oddawanie czci ‎zboczeńcom we własnym gronie, jest wysoce amoralne, nie ważne czy jest to zgodne czy też nie z ‎obowiązującym aktualnie prawem, jako iż nom omne quod licet hoestum est. Na nic nie zdadzą się ‎więc nawolywania do przeprowadzenia reformy tegoż kosciola od wewnątrz, jak iż trzeba tu wyraźnej i ‎zdecydowanej akcji ze strony państwa, w tym przede wszystkim zerwania konkordatu i objęcia struktur ‎tegoż kościoła znajdujących się w Polsce przymusowym zarządem państwowym.‎
    Wymaga też dochodzenia rola, jaką spełniał w tej aferze Lech Wałęsa, jako iż jego obowiązkiem, ‎szczególnie zaś jako prezydenta RP, było postawienie tego zboczeńca i pedofila Jankowskiego przed ‎sądem, a czego Lech Wałęsa przecież nie uczynił. Pora więc, aby Lech Wałęsa stanął w związku z tą ‎aferą przed Trybunałem Stanu, wraz z innymi dygnitarzami, którzy kryli księdza prałata. Inaczej, to nie ‎da sie mówić o Polsce jako o państwie suwerennym i praworządnym.‎

  11. Pedofil i TW Bolek budowali fundament pod nasz dzisiejszy dom.Dopoki byli potrzebni nikomu to nie przeszkadzalo.Karnawal Solidarnosci.

  12. slima11
    7 grudnia o godz. 16:38
    Tak jest, pomnik ma stać. Umazany farbą, obwieszony dziecięcymi bucikami. Pierwszy w Polsce pomnik ”Crimen Sollicitationis” i ofiar pedofili w sutannach. Następne wkrótce powstaną z pomników JPII. A jest ich na szczęście pod dostatkiem, po kilka na powiat.

    ——————————
    marek1959
    7 grudnia o godz. 18:52
    Sam jesteś Bolek. Cienki.

  13. .

    — Murzynka w klapie —
    .

    Czy Lechu W. puści antykościelnego bąka,❓
    that is the question, czy dalej będzie paradował
    z bohomazem jakiejś murzynki w lapel❓
    Po elektryku który chciał trzymać sodomitów
    za murem spodziewam się niewiele

    Przypominam go sobie podpisującego „21 punktów”
    monetarno-kulinarną (2000 podwyżki + kilo kiełbasy)
    umowę z państwem-bankrutem gigantycznym
    długopisem z JP2 i ryk radości ciemnego luda
    w hali stoczni

    Frankly, the haydays Lechu W. ma za sobą,
    z kulminacją w US Congressie i „We the People”
    speech i te owacje na kredyt, bo Lechu W.
    to nie jakiś tam mityczny „Bolek” – nonsense,

    Lechu W. provided legitimacy dla takich
    Jankowskich, Głódźiów, jp2, Peretzów
    kk kleru, rozpanoszenia się kryminalnej
    sekty w demokratycznej Polsce, ciemnoty
    religii w szkołach i grabieży kraju przez
    komisję majątkową

    Lechu W. był bardzo blisko prałata,
    czy on to w ogóle ogarnia ❓

    .

    ~

  14. Ten program 500+ to też dla tych zboków, bo łatwiej i bezkarnie jest krzywdzić takie „bezprizorne” dzieci, których rodzice oczadziali alkoholem nawet nie zauważą gdzie zapodziało się jedno z wielu ich dzieci, czy w zakrystii, czy na plebanii i jakie posługi tam wykonuje.

  15. Jednak lustracja każdego, KAŻDEGO, nawet trupów – niezbędna od dziś. Czyścić, czyścić każdego – od prałatów po sekretarzy POP PZPR. Każdą trumnę, każdego żywego czy martwego. Od Michnika po Kaczyńskiego, od Bieruta po Tuska, wyciągać z grobów, z Alei zasłużonych. Malować czerwoną farbą pomniki i nagrobki, malować czarną farbą. Nie przepuścić do siódmego pokolenia. Dekomunizować, deubekizować, delegitymizować, deesbekizować, szperać w archiwach IPN, stworzyć Instytut Oczyszczenia Narodowego (ION), powołać Biuro Moralizacji i Aksjologii (BMiA). Ustanowić Naczelną Administrację Niepokalaności (NAN). Czysta Rasa, czysty Naród, czysta woda, czyste powietrze, czysta czystość najczystsza.

    Nie może być tak, że jednego czyścić, jak czyścić, to czyścić wszystkich. Nikogo nie zostawić nieoczyszczonego. Sprawdzać nazwiska, czy czyste. zaglądać do grobów, do wychodków, brać kał do kontroli.

  16. Marek1959 7 grudnia o godz. 18:52‎
    Prałat pedofil TW Bolek budowali fundament pod nasz dzisiejszy dom według planów i instrukcji ‎otrzymanych od naszego Wielkiego Brata zza oceanu. Natomiast ów solidarnościowy karnawał ‎strajków to rozłożył gospodarkę Polski na ponad 10 lat. Gdyby nie ów karnawał i późniejszy Plan ‎Balcerowicza, także zorganizowany i popierany przez TW Bolka, to mielibyśmy dziś PKB per capita co ‎najmniej o połowę wyższy.‎

  17. STEGA 22 7 grudnia o godz. 17:20‎
    Lud polski został tak skutecznie ogłupiony przez facetów sukienkach i zależnych od nich polityków z ‎POPis-u, PSL i SLD, że nic nie chciał o tym wiedzieć.‎

  18. Więc zatem postawił pan, panie Janie Hartmanie, pytanie, co w tym czasie robili przy boku prałata: Wałęsa, Michnik, Kuroń, Mazowiecki itd. Ślepi nie byli… Głusi tym bardziej…

  19. Jak to powiada Pismo: Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod ‎niebem (Koh 3,1). Czuwajcie więc Michniki i Wałęsy, bo nie znacie dnia ani ‎godziny (Mt 25, 13).‎

  20. Wersja alternatywna:
    Książę zboczeńców w twierdzy szyfrów… i kodów społecznych.

    I tu jest pies pogrzebany
    nie w tronach
    a w poddanych…

  21. Ciekawe , ze wyciąga sie tylko seks księży – sam Korwin Mikke ubolewał przed laty ze profesor Hartman będąc skądinąd sprawny umysłowo zafiksował sie na tematy seksualne, by wszyscy bzykali sie ze wszystkimi : chłopcy z chłopcami, brat z siostrą, ojciec z córką a dziewczęta z dziewczętami (JKM to ”praktyk” i nie lubi ”teoretyków” seksu jak Hartman 🙂 – a nie wyciąga tego o czym mówili Jankowski i Issakowicz – Zalewski : o księżach kapusiach. Bo lojalnie wspierali komuchów ? :))

  22. Gotkowal. Homo sum, humani nil a me alienum puto.

  23. LK.Tez tak kiedys myslalem.Socjalizm tak.Wypaczenia nie.Ale mi przeszlo.

  24. Był czas, gdy taki człowiek był przydatny. Kościołowi, aby poprzeć stoczniowców nie narażając swych układów z władzą. Stoczniowcom oraz ich doradcom, aby pokazać, że Kościół jest z nimi (chociaż chyba nie do końca). A gdy stoczniowe sprawy urosły na niespotykaną skalę, hierarchowie nie mogli usunąć go w cień, ponieważ umiał się ustawić (przy całym tym prymitywizmie i cwaniactwie). I tak zrobiono z niego bohatera nie do ruszenia. Z jednej strony nikt wtedy nie posłuchałby władzy opowiadającej o księżych niegodziwościach, chociaż o nich wiedziano w kręgu bliskich współpracowników. Z drugiej, sami wierni potępiliby każdego kto próbowałby dochodzić krzywd dzieciaków od księdza. Bo takie było wtedy rzeczywiste nastawienie społeczne środowisk katolickich. I w zasadzie niewiele się do dzisiaj zmieniło. Żelazny elektorat PiS (ok.30% społeczeństwa) bez problemu rozgrzeszy ks. Jankowskiego z jego brudów. I nie przyjmą do wiadomości przywołanych przez autorów tekstów o zachowaniach ks. prałata. Podobnie jak o wcześniejszym przymykaniu oczu na kryminalne zachowania prominentnych księży i zakonników przez papieża z Polski czyli papieża JP2.

  25. LK
    7 grudnia o godz. 20:15
    Czy ty chłopie przebywałeś w ostatnich latach PRL w kraju? Twoje banialuki na tematy gospodarcze świadczą, że jesteś idiotą i nie masz pojęcia jak się żyło w PRL. Czy stałeś godzinami w kolejce, żeby kupić kawałek kiełbasy albo kostkę masła? Tak było za czasów Gomułki, Gierka i Jaruzelskiego. Chyba, że jesteś jakimś „dzieckiem resortowym” i żyłeś w głębokim oderwaniu od realiów. Twój idiotyzm potwierdzają uwagi, że PRL był wspaniały i dobry, a tylko niedobrzy Amerykanie chcieli zniszczyć tak „wspaniały” system społeczno-gospodarczy, bo nie mogli mu dorównać i bali się konkurencji.

  26. Głupota i ograniczoność w polskiej normie, taka jest co najmniej połowa społeczeństwa, to samo odnosi się to tej polskiej „Oriany Fallucci”.
    Ale czy lepiej byłoby gdyby był inteligentny,oczytany i poprawnie mówił po polsku? Tylko że wtedy nie byłby księdzem, nie byłoby pomnika i kościół w Polsce panoszyłby się o ileś tam lat dłużej.
    Nie ma tego złego…

  27. Ontario 7 grudnia o godz. 20:18 ‎
    Otóż to – co robili i to długimi latami przy boku księdza prałata Jankowskiego tacy wybitni politycy ‎tzw. opozycji demokratycznej (KSS KOR, NSZZ Solidarność etc.) a późniejszej PO, czyli np. Wałęsa, ‎Michnik, Kuroń czy też Mazowiecki? Przecież ślepi oni nie byli i nie byli oni też głusi!‎

  28. Gekko 7 grudnia o godz. 20:52
    Też prawda…

  29. Komu przeszkadza to: Prałat pedofil i TW Bolek budowali ramię w ramię fundamenty pod nasz ‎dzisiejszy dom według planów i instrukcji ‎otrzymanych od naszego Wielkiego Brata zza oceanu. ‎Natomiast ów solidarnościowy karnawał ‎strajków to rozłożył gospodarkę Polski na ponad 10 lat. ‎Gdyby nie ów karnawał i późniejszy Plan ‎Balcerowicza, także zorganizowany i popierany przez TW ‎Bolka, to mielibyśmy dziś PKB per capita co ‎najmniej o połowę wyższy.‎

  30. Ontario 7 grudnia o godz. 20:09‎
    Racja – w sytuacji, gdy wychodzą na światło dzienne ciemne strony działalności tzw. opozycji ‎demokratycznej (KSS KOR, NSZZ Solidarność etc.) a późniejszego POPiS-u, to lustracja każdego, w ‎tym nawet trupów, wydaje się wręcz niezbędna. Sprawdzać należy więc każdego polityka z lat 1980-‎tych i 1990-tych: od prałatów po sekretarzy POP PZPR, każdą trumnę, każdego żywego czy martwego ‎polityka z owych czasów – od Michnika po Kaczyńskiego, od Kwaśniewskiego po Tuska. Winnych ‎przestępstw kryminalnych i zdrady stanu należy bezpardonowo, wyciągać z grobów i z tych Alei ‎‎(Alej?) Zasłużonych. Malować im czerwoną albo jak kto woli czarną (kler) farbą pomniki i nagrobki. ‎Nie przepuścić, jak Piśmie do trzeciego i czwartego pokolenia, tak jak to robi ów żydowski Bóg ‎zawistny tegoż Pisma, który dochodzi nieprawości ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia ‎‎(Księga Wyjścia 4,5 oraz Księga Powtórzonego Prawa 8, 9). Należy więc bezpardonowo ‎dekomunizować, deubekizować, delegitymizować, deesbekizować, desolidarnościować, deksskorować ‎oraz szperać po archiwach IPN i nie tylko IPN. Nie może być bowiem tak, że tylko jednych czyli ‎‎„komuchów” czyścić, a innych (solidaruchów, korowców, kler kościoła rzymskiego etc.) to już nie, ‎gdyż jak czyścić, to czyścić wszystkich i nikogo nie zostawić nieoczyszczonego i niesprawdzonego. ‎Sprawdzać należy więc wszystkie nazwiska polityków z lat co najmniej 1976-1991, czy są one aby na ‎pewno czyste, a robić to należy postępowo, feministycznie, konstytucyjnie, unijnie, demokratycznie i ‎solidarnie.‎

  31. polski świr 7 grudnia o godz. 20:01‎
    Odczep się od dzieci i 500+.‎

  32. gotkowal 7 grudnia o godz. 19:30
    Racja!

  33. Jaki jest Kościół – każdy widzi, kto chce widzieć. Zagorzałych dewotek nic nie przekona.

  34. @ontario Wałęsa, Michnik, Kuroń, Mazowiecki itd. nie byli ani ślepi ani głusi. A co było wtedy widać i słychać?

  35. https://poznan.onet.pl/zapowiadaja-ujawnienie-kolejnych-przypadkow-pedofilii-w-kosciele-mamy-naprawde/70v7zgt
    Fundacja „Nie lękajcie się” pomagająca ofiarom molestowania wciąż pracuje nad mapą pedofilii w Kościele. Pierwsza aktualizacja miała nastąpić w listopadzie, ale zgłoszeń jest tak dużo, że jej działacze dają sobie czas do stycznia. – Mamy naprawdę przerażające informacje. Lech Wałęsa jeszcze nie raz się zdziwi – mówi Onetowi prezes fundacji Marek Lisiński. W międzyczasie uruchomiono zbiórkę na centrum pomocy ofiarom pedofilii.

  36. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/sekielski-kto-boi-sie-mojego-filmu-i-prawdy-o-pedofilii-wsrod-polskich-ksiezy/65tlcvf
    Dziennikarz Tomasz Sekielski udostępnił na swoim koncie na Twitterze nagranie. Jest na nim widoczna kontrola policji. Sekielski sugeruje, że interwencja funkcjonariuszy ma związek z powstającym filmem na temat pedofilii wśród księży.

  37. @ontario 7 grudnia o godz. 20:09
    Po raz pierwszy przyszło mi się zgodzić z poglądem ontario.
    Dodam jedynie, że stan ducha społeczeństwa opisaną manią ogarniętego podlega ocenie już nie psychologa, a psychiatry!

  38. @LK
    No to już wiemy z licznych wpisów, kogo nie lubisz i nie akceptujesz. Pora już chyba się dowiedzieć, kto w dziejach cieszy się twoją akceptacją, nie śmiem napisać sympatią, i jak sobie świat wyobrażasz po wyeliminowaniu, może dotknięciem różdżki zieloną rączką trzymanej, wszystkich szkodników, degeneratów i spiskowców przez ciebie opisanych?! Czy kto żywy, prócz ciebie oczywiście, by na nim pozostał?

  39. Optymatyk
    Lech Wałęsa czyli TW Bolek tak naprawdę zdziwi się dopiero wtedy, kiedy wyląduje on do końca ‎swego nędznego żywota za kratkami albo kiedy będzie musiał on uciekać przed każącą ręka ‎sprawiedliwości ludowej z Polski do Watykanu albo Waszyngtonu. Ciekawe, czy Nysę Łużycką ‎przejdzie on wtedy na bosaka, tak jak to uciekał z Litwy w roku 1940 Antanas Smetona, ówczesny jej ‎dyktator, przekraczając na bosaka z butami w ręku ówczesną graniczną rzeczkę Lipanę (Lieponę). ‎Prezydent Smetona uciekł bowiem z Litwy do Niemiec w połowie czerwca 1940 roku, kiedy to wojska ‎radzieckie weszły do Kowna. W tamtym czasie wielu Litwinów uważało jego ucieczkę za zdradę stanu, ‎a karykatura prezydenta Smetony przekraczającego na boska z podwiniętymi nogawkami rzeczkę ‎Lipanę jest głęboko zakorzeniona w litewskiej pamięci historycznej. (President Smetona escaped to ‎Germany in the middle of June of 1940, when the Soviet troops were marching into Kaunas. At that ‎time many people regarded this escape as high treason – the caricature of the President with rolled up ‎trousers crossing the Liepona River is deeply rooted in Lithuanian historical memory).‎
    http://www.istorineprezidentura.lt/en/exhibitions/archive-of-exhibitions/148-2014-08-07-2015-02-22-‎living-in-hope-president-antanas-smetona-in-exile.html

  40. Sceptyczny
    8 grudnia o godz. 9:12

    Zapytaj Michnika, Mazowieckiego, Geremka, którzy wtedy nie wychodzili z twierdzy zboczeńców… Ja trzymałem się i trzymam jak najdalej od jednych i od drugich.

  41. Optymatyk
    Lech Wałęsa czyli TW Bolek tak naprawdę zdziwi się dopiero wtedy, kiedy wyląduje on do końca ‎swego nędznego żywota za kratkami albo kiedy będzie musiał on uciekać przed każącą ręka ‎sprawiedliwości ludowej z Polski do Watykanu albo Waszyngtonu. Ciekawe, czy Nysę Łużycką ‎przejdzie on wtedy na bosaka, tak jak to uciekał z Litwy w roku 1940 Antanas Smetona, ówczesny jej ‎dyktator, przekraczając na bosaka z butami w ręku ówczesną graniczną rzeczkę Lipanę (Lieponę). ‎Prezydent Smetona uciekł bowiem z Litwy do Niemiec w połowie czerwca 1940 roku, kiedy to wojska ‎radzieckie weszły do Kowna. W tamtym czasie wielu Litwinów uważało jego ucieczkę za zdradę stanu, ‎a karykatura prezydenta Smetony przekraczającego na boska z podwiniętymi nogawkami rzeczkę ‎Lipanę jest głęboko zakorzeniona w litewskiej pamięci historycznej. (President Smetona escaped to ‎Germany in the middle of June of 1940, when the Soviet troops were marching into Kaunas. At that ‎time many people regarded this escape as high treason – the caricature of the President with rolled up ‎trousers crossing the Liepona River is deeply rooted in Lithuanian historical memory).‎
    http://www.istorineprezidentura.lt/en/exhibitions/archive-of-exhibitions/148-2014-08-07-2015-02-22-‎living-in-hope-president-antanas-smetona-in-exile.html 😉

  42. Jan Calabrese Nowak
    Przecież księża maja obowiązek współpracować z aktualną władzą świecka, jakakolwiek by ona nie ‎była. Cytuję z pisma: „Oddajcie tedy, co jest cesarskiego, cesarzowi, a co jest Boskiego, Bogu” (Mt ‎‎22,21).‎

  43. Sceptyczny 8 grudnia o godz. 9:12‎
    Widać i słychać było i to od dawna o pedofilii wśród kleru wiadomego kościoła. Przecież tajemnica ‎poliszynela jest, to że z wielu przyczyn, a szczególnie zaś celibatu i braku demokracji, to kościół ‎rzymski nie tylko że przeciąga wszelakiego rodzaju „odmieńców” w tym szczególnie seksualnych (w ‎tym więc także i szczególnie pedofilów) tak samo jak gówno przyciąga muchy, ale jest też ów kościół ‎gniazdem pedofilii, pleniącej się wśród jego duchowieństwa z bezprzykładną częstością i także jest on ‎twierdzą zboczeńców, z której murów rzuca się żagwiami pogardy i nienawiści w ofiary zbrodniarzy w ‎sutannach.‎

  44. Roman17 8 grudnia o godz. 0:17 ‎
    Znów tylko ad personam i po chamsku, wyzywając mnie przy okazji od idiotów? Tak, stałem ‎godzinami w kolejce, żeby kupić kawałek kiełbasy albo kostkę masła, ale to było podczas owego ‎‎„solidarnościowego” festiwalu strajków, który rozłożył na ponad 10 lat polską gospodarkę. Z czasów ‎Gomułki i Gierka pamiętam zaś Delikatesy pełne wszelkich łakoci, z szynką z dzika włącznie. Nie ‎twierdzę też, że PRL był tylko wspaniały i dobry, gdyż miał on, jak każde państwo, swoje wady, ale ‎faktem jest, że Amerykanie musieli zniszczyć system społeczno-gospodarczy PRL-u, gdyż z powodu ‎istnienia takich państw jak PRL, to na tzw. Zachodzie, a więc też i w USA, musiano walczyć z ‎bezrobociem i biedą, dawać podwyżki ludziom pracy etc., co generowało dodatkowe koszty, a więc ‎zmniejszało zyski kapitalistów. Stąd też tzw. Zachód z USA na czele łożył miliardy dolarów na walkę z ‎tzw. realnym socjalizmem. Wiadomym przecież jest, że znany amerykański dziennikarz Bob ‎Woodward (ten sam, który upublicznił z Carlem Bernsteinem aferę Watergate, a która doprowadziła do ‎rezygnacji Nixona ze stanowiska prezydenta USA), opisując działalność CIA w Polsce, sprawiał ‎początkowo na swoich czytelnikach wrażenie, że działania tej agencji w latach 1980-tych były ‎‎„nieznaczne” (Bob Woodward, „Zasłona – Tajne Wojny CIA 1981-1987” strona 375): „Mały tajny ‎kanał, który za pośrednictwem organizacji kościoła katolickiego w Polsce przekazał fundusze CIA w ‎wysokości od 20 do 30 tysięcy dolarów USA do rąk NSZZ Solidarność, został zamknięty z powodu ‎ryzyka politycznego.” Jednakże później ujawnił on, że skala operacji CIA w Polsce była znacznie ‎większa, niż on to uprzednio sugerował. Z kolei jego kolega Carl Bernstein, w „ Świętym Przymierzu” ‎‎(„The Holy Alliance’”) w “Time” z 24 lutego 1992, na stronie 28, poinformował, że „tony sprzętu – ‎faksy (pierwsze w Polsce), prasy drukarskie, nadajniki radiowe, telefony, krótkofalówki, kamery ‎wideo, kserokopiarki, teleksy, komputery, procesory tekstu (word processors czyli inaczej ‎mikrokomputery, rodzaj PC) były przemycane do Polski za pośrednictwem kanałów utworzonych ‎przez księży katolickich, amerykańskich agentów i przedstawicieli amerykańskiej centrali związkowej ‎AFL-CIO oraz prawicowych europejskich ruchów pracowniczych. Pieniądze dla zdelegalizowanego ‎związku „Solidarność” (a więc de facto dla jej szefa, czyli dla Lecha Wałęsy czyli TW Bolka – Lejbę ‎Kohne) pochodziły z funduszy CIA, Narodowej Fundacji na rzecz Demokracji (the National ‎Endowment for Democracy), tajnych kont watykańskich i zachodnich prawicowych związków ‎zawodowych. Całkowity koszt tych działań nie jest do dziś dokładnie znany, ale istnieją w Polsce i ‎USA źródła, które mogą być wykorzystane do oceny ich wielkości (np. archiwa „Solidarności” i CIA). ‎Nie można też wykluczyć, że pomoc CIA dla Solidarności zbliżyła się wówczas do poziomu ‎działalności tejże Agencji w Afganistanie.”‎
    Więcej np. tu: http://www.globalsecurity.org/intell/ops/solidarity.htm

  45. Nie wierzę aby Głódź nie wiedział o pedofilii w kościele. KK to intratny interes dla zwolenników ” życia dostatniego” ale jak dostali palec to wyciągają ręce po dzieci.

  46. Pan Jan Hartman był za otwarciem szamba? Przypuszczam, że przeciw. A teraz się nurza?

    Na pocz. lat 90-tych szalała dyskusja: otworzyć szambo, czy nie. Ci, co chcieli otwarcia (bo inaczej latami będzie smród), zostali potępieni w czambuł. Mieli rację, trzeba było jak w Niemczech. Ale sprawa zamknięta, w przeciwieństwie do szamba, co rusz będą otwierać i smrodzić, zwłaszcza przed wyborami.

    Era smrodu wydłuża się w nieskończoność.

  47. LK.
    A Ty co tak, jak Wałęsa: „Jestem za , a nawet przeciw”.

  48. Przepraszam siedem płci za błędy młodości

    Jak miałem kilkanaście lat
    to śmiał się do mnie cały świat
    dziewczyny z licealnej szkoły
    były powabne jak anioły
    do szkoły szedłem z przyjemnością
    by tam flirtować z piękną Zośką
    oczy Małgośki świat zmieniały
    lecz potem o mnie zapomniały
    a Joli suknia bardzo krótka
    wskazała drogę do ogródka

    Jak miałem już dwadzieścia lat
    to ja odkryłem piękny świat
    szukałem tajemnicy życia
    po co biodrami rusza Krysia
    dlaczego suknię skraca Ala
    która się dotknąć nie pozwala
    znalazłem nawet urok ciała
    co Ada w stanik swój schowała
    świat był podobny do zabawki
    aż wpadłem sidła pięknej Baśki

    Teraz to ja się trochę wstydzę
    że tylko jedną płeć poznałem
    że się w hetero zagubiłem
    w prymitywizmie zaczadziałem
    przepraszam wszystkich mych kolegów
    co dziś zapewne są dziadkami
    że nigdy ich nie uwodziłem
    niech to zostanie między nami
    mój grzech hetero nie do zmycia
    dziś siedem płci jest do zdobycia

  49. Pan LK jest niezwykle płodnym pisarzem.

    Wygląda na genetyczną modyfikację oraz syntezę 3 ważnych intelektów, towarzyszy zabijających od lat wolny czas na blogach Polityki: jasnego g, Tanaki oraz j.a.k.owalskiego. 😎

  50. polski świr 8 grudnia o godz. 13:56
    Zabronisz mi? 😉

  51. AL39 8 grudnia o godz. 12:20‎
    Abp Głódź nie tylko wiedział…‎

  52. Ontario 8 grudnia o godz. 13:00‎
    Racja. To kościelne szambo należało otworzyć już w roku 1980.‎

  53. Dino77 8 grudnia o godz. 10:01‎
    Nie lubię przede wszystkim zawodowych polityków i to praktycznie wszystkich: od skrajnej prawicy ‎do skrajnego lewactwa włącznie. I dobrze wiem, że samo wyeliminowanie wszystkich tych ‎szkodników, degeneratów i spiskowców przeze mnie opisanych jest tylko pierwszym i niezbędnym ‎krokiem w jakże koniecznej naprawie świata. Przyznam się, że samego siebie też nie darzę zbytnią ‎sympatią, jako iż ja też dałem się oszukać tzw. demokratycznej opozycji i czynnie zwalczałem PRL w ‎latach 1980-1981. Szybko mi to przeszło, kiedy zorientowałem się kto za tym stoi, czyli Watykan i ‎Waszyngton, ale co złego narobiłem, to narobiłem i wiem, że bicie się w piersi nic tu nie da, jako że ‎szkodę wyrządziłem i że w związku z tym do dziś ponosimy konsekwencje tego, że miliony Polaków ‎takich jak ja, dało się w latach 1980-81 oszukać zachodniej propagandzie i zlikwidowało, głównie ‎własnymi silami, jedyne polskie państwo w historii, które starało się wprowadzić w życie zasady ‎elementarnej sprawiedliwości społecznej. Mea culpa, mea maxima culpa, ale co z tego, skoro nie jestem ‎sam jeden w stanie naprawić szkód wyrządzonych Polsce i Polakom przez NSZZ Solidarność, a nie ‎widzę dziś w Polsce żadnego ruchu społecznego czy politycznego, który stałby po stronie ciągle ‎wyzyskiwanych (obecnie głównie przez zachodni kapitał) polskich ludzi pracy, który by wysunął takie ‎postulaty jak np. zniesienie podatków od dochodów poniżej średniej krajowej, radykalną podwyżkę ‎zasiłków, rent i emerytur oraz zrównoważenie budżetu przez wyższe opodatkowanie zysków z ‎kapitału, a szczególnie zysków osiąganych w Polsce przez zagraniczny kapitał, ograniczenie liczby ‎posłów i ich uposażeń, likwidację senatu, likwidację większości ministerstw, likwidację sejmików ‎wojewódzkich etc., i drastyczne obcięcie wydatków zbrojeniowych, gdyż przecież doskonale wiemy, ‎że w wyścigu zbrojeń nie mamy szans z Rosją, a do wojny z jakimś innym przeciwnikiem to się chyba ‎od dawna nie szykujemy?‎

  54. To pańska postawa, pańskie słowa, panie Janie Hartmanie: „Ale wcześniej też mieliśmy sygnały ostrzegawcze, takie jak zadekretowana przez skrajną prawicę lustracja czy słynna lista Wildsteina.”

    Dawno byłoby po wszystkim, Jankowski by nie miał pomnika, a teraz się pan nurza, pan, przeciwnik nurzania się w szambie, jak prawicowiec…

    https://www.newsweek.pl/polska/zamach-na-prezydenta-hartman/zhb7lk1

  55. Instytucja kościoła katolickiego w Polsce ulega piorunującej implozji. Bardzo dobrze , szkoda że tak późno, zrobili wiele zla.

  56. Każdy obrońca pedofilów w koloratkach jest pedofilem bez względu na zajmowane stanowisko w kościelnej hierarchii.
    To samo dotyczy już nie żyjących oraz rządzących lobbystów kościoła.
    Religijna sekta PiS i religijna sekta PO są przeciwne powstaniu sejmowej komisji do badania pedofilii kleru kościoła katolickiego w Polsce.
    To jednak prawda, że PO to PiS-bis.

    ps.
    Panie profesorze wciąż toleruje pan obecność homofoba i antysemity „LK” na swoim blogu.

  57. Wielbicielom L.Wałęsy chciałabym uświadomić że wielbią naczelnego homofoba i antysemitę, który przyjaźnił się z pedofilem i antysemitą klechą Jankowskim.
    Dobrana para.
    Jankowski był nawet spowiednikiem i mentorem waszego „bohatera” i jego rodziny.
    Nadal czujecie się dumni mając takiego idola?

    ps:
    ciekawe ile razy Jankowski brał na kolana dzieci Wałęsów…?

  58. Warto przypomnieć, że oprócz wymienionych tutaj katomatołów, którzy bywali na pedofilskiej plebanii Jankowskiego był także kolejny dobroczyńca kleru ówczesny premier rządu RP Leszek Miller, który w październiku 2002 roku „polecił wojewodzie pomorskiemu, by przyznał ks. Henrykowi Jankowskiemu koncesję na wydobycie bursztynu potrzebnego do budowy gigantycznego ołtarza.”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,1100289.html

    PS:
    To było kolejne potwierdzenie opinii, że w Polsce nawet rządzący nią „lewicowcy” tacy jak L.Miller, A.Kwaśniewski, J.Oleksy, W.Cimoszewicz i ich partyjni koledzy i koleżanki okazali się kryptokatolikami, którzy swoją władzę sprawowali wspólnie z klerem i dla wspólnego z nim pasożytniczego nieróbstwa, bezkarności, bogactwa i dobrobytu.
    Konkordat, komisja majątkowa, fundusz kościelny, finansowanie religii i kleru oraz wiele innych „dzieł” to także robota katolików z SLD.

  59. … a tymczasem….
    Posłanka J.Scheuring-Wielgus wybiera się do Watykanu pogadać z papieżem…

    Moim zdaniem ten zamiar pani Scheuring-Wielgus kompromituje ją i jej zwolenników.
    Zwracanie się do głównego watykańskiego pasożyta ze skargą na jego podwładnych i z prośbą o pomoc to poniżające uznanie władzy watykańskiego kleru w Polsce i objaw kompromitującej niemocy państwa i zindoktrynowanego religijnie społeczeństwa.
    Wstyd i hańba zanosić prośby do wroga i okupanta Polski.

    Pani Scheuring-Wielgus i jej zwolennikom chciałbym uświadomić następujące fakty:
    naczelny pasożyt z Watykanu doskonale wie co dzieje się w klerykalnej Polsce, popiera cały kler z Rydzykiem i biskupami na czele ponieważ z Polski do Watykanu płynie rzeka kasy.
    Polacy myślą, że Franek to taki dobry „papa” a tymczasem należy pamiętać, że
    w marcu 2013 roku kardynałowie czyli oszuści, złodzieje, pedofile, pasożyty, homofoby, seksiści, antysemici i okrutnicy, zwolennicy bicia kobiet, dzieci i zabijania innych zwierząt wybrali na konklawe Franka – jednego spośród siebie, w identycznym od wieków celu – utrzymania swojego pasożytniczego próżniactwa i dobrobytu, a ta cała szopka z „dobrym papieżem” jest ukartowaną częścią całego planu, który owocuje podporządkowaniem Watykanowi całych narodów i ich państwowych struktur jak na przykład Polski.

    Franek identycznie jak JP2 czy B16 chce zapędzić naiwniaków z ich kasą i poparciem do kościołów.
    To za sprawą polityków lobbystów kościoła, prokościelnych mediów i uprawianej tam manipulacji tworzy się nieprawdziwy wizerunek papieża, którym zachwyca się nawiedzone i łatwowierne społeczeństwo.
    Przecież faktycznie stanowisko kk potępiające np. gejów, in vitro, antykoncepcję i aborcję pozostaje bez zmian, a niedawno Franek i jego świta oraz wszyscy podwładni potępili Irlandczyków za poparcie LGBT w ogólnonarodowym referendum jak również za referendum w sprawie aborcji.
    Ten „pop” niedawno podpisał w Watykanie rozporządzenie w którym zaleca biskupom ukrywanie pedofilów w sutannach i w habitach przed organami sprawiedliwości identycznie jak sami to praktykują od lat właśnie w Watykanie.
    http://www.tvn24.pl/…/watykan-biskupi-nie-maja…
    oraz
    http://www.patheos.com/…/pope-francis-continues-to…/

    PS:
    Pani posłance i feministce chciałbym przypomnieć o zakutaniu łepetyny jakąś szmatą bo kobicina może nie zostać dopuszczona przed oblicze „pierwszego po bogu” i co gorsze do obślinienia „pierścienia rybaka”.

    https://dorzeczy.pl/obserwator-mediow/79778/Scheuring-Wielgus-jedzie-do-papieza-Pokaze-mape-koscielnej-pedofilii.html

  60. Ostro, ostro pan atakował w wielu tekstach Polańskiego, dlaczego więc pan broni Jankowskiego?

  61. Do pana Ontario (pani?):
    A kto na koniec oczyści tych „czyszczących”. Paranoja. Najlepiej uruchomić komisje inkwizycyjne. Kościół ma w tym doświadczenie.

  62. Co jest, cenzura profesorze?

  63. Mam taki pomysł, żeby zainwestować w gabinet figur woskowych zwyrodniałego polskiego kleru. Nie pominąłbym tu JPII otoczonego wianuszkiem zbrodniarzy i zboczeńców, którym błogosławił. Idę o zakład, że taka ekspozycja cieszyłaby się wyjątkową popularnością i dochodowością.

  64. Jankowski gania po podwórku za dziećmi. Jest ubrany w sutannę galową i te jego śmieszne ordery, w jednej dłoni trzyma flaszkę „swojego wina” a w drugiej ( „Uciekałam przed nim, a on biegł za mną i w biegu się onanizował”. Ofiara ks. Jankowskiego o koszmarze z dzieciństwa) chyba kutasa.

  65. Z okna woła „Flaszka”, żeby nie upuścić wina. W tle audycja Radia Muchomor z apelami mnicha dyrektora RM o datki na niewinne dziatki i ratowanie tłoczni. A może stoczni?

  66. Obama spod Laden
    9 grudnia o godz. 16:32

    Zrobi to urząd kontroli sumień i poglądów. Nie tylko kler ma w tym doświadczenie, nie tylko.

  67. Po raz dziewiąty ma pilaster okazję się zapytać o jakiekolwiek dowody, że pedofilia pleni się wśród duchowieństwa z bezprzykładną częstością.

    I po raz dziewiąty nie otrzyma żadnej merytorycznej odpowiedzi. 🙁

    O to, dlaczego rzekome ofiary Jankowskiego nie zgłaszały swoich krzywd kiedy pomieniony jeszcze żył i można było ewentualnie pociągnąć go do odpowiedzialności, to już nawet nie ma sensu się pytać…

    Nikt im przecież takiego pytania nawet nie zada, nie mówiąc już o otrzymaniu jakiejś sensownej odpowiedzi. Bo przecież stwierdzenie że bali się Adamowicza i Gocłowskiego sensowne nie jest. Teraz się już ich nie boją?

  68. Ontario
    Tylko Polański zapłacił swojej ofierze ogromne zadość, co podkreślała wielokrotnie. A w Polsce uzyskanie zadośćuczynienia od tych pedofil będzie wątpliwe, tym bardziej, gdy np. zostanie uwzględniona przez Sąd Najwyższy kasacja wniesiona przez Towarzystwo Chrystusowe, które uważa, że nie może ponosić odpowiedzialności, za członka tego Stowarzyszenia. Bowiem odzywają się obrońcy (również adwokaci i inni uczeni w prawie) którzy mówią, że odpowiadać może tylko sam sprawca , bowiem nie może być tak jak w tym przysłowiu:
    „Cygan zawinił, kowala powiesili.”
    A ja mówię: że jeżeli Cygan pracował u kowala, a ofiara przyszła do kuźni podkuć kozę i Cygan ją zgwałcił – to odpowiedzialność ponosi ten kowal, na zasadzie ryzyka.

  69. @LK 8 grudnia o godz. 16:19
    Kogo nie lubisz, widać praktycznie z każdego Twojego wpisu. Ale przeciętny człowiek jest tak psychicznie skonstruowany, że MUSI mieć jakieś autorytety, nawet nieuświadomione. Kiedy ich zupełnie brak, wszystko jest relatywne, opinie zmieniają się z godziny na godzinę, z faktu na fakt, z nastroju na nastrój, więc i nie przedstawiają żadnej wartości. Delikwenta opisuje miano „chorągiewki na dachu”.
    Więc napisz dla równowagi, kto ci imponuje (pozytywnie, nie swoim tupetem na przykład), na kim, w pewnych sferach choćby, byś się wzorował? I nie chodzi mi o tzw. „sprawność warsztatową”….

  70. @ pilaster 10 grudnia o godz. 9:13
    Mam sąsiadkę, która od lat żąda ODE MNIE dowodów, że w Smoleńsku była katastrofa, a nie zamach, „bo póki ich jej nie przestawię, to ona wierzy Maciarewiczowi”. Żadne materiały przedstawione w publikatorach czy protokołach komisji jej nie przekonują „bo oni wszyscy kłamią”. Słowem przypadek nie rokujący polepszenia, przecież szczerej wiary nic nie złamie.
    Wygląda że z tobą jest podobnie.
    Każdy dorosły człowiek miał kiedyś okazję się przekonać na istotnych lub zupełnie drobnych przykładach, że „zmowa milczenia” jest nie do złamania przy niezmienionych okolicznościach towarzyszących.

  71. @ pilaster 10 grudnia o godz. 9:13
    zapoznaj się ze szczegółami „sprawy Iwony Cygan” – całe miasto wiedziało przez wiele lat!.

  72. dino77 20 grudnia o o godz.16:19
    Było to pół wieku temu. Miałam kolegę, a akademiku zginął mi srebrny medalion, na łańcuszku. W środku miałam zdjęcie mojej zmarłej siostry i pukiel blond włosków jej synka, które własnoręcznie mu ścięłam, gdy skończył roczek. Jak synek siostry skończył dwa latka, zobaczyłam medalion u tego kolegi, miał go przypięty do paska spodni, jak dewizkę, zapytałam skąd to ma, bardzo delikatnie, ale on i tak spłonął rumieńcem.
    Później widywałam go z rzadka, za stołem sędziowskim (był sędzią sądu okręgowego), gdy stawałam z drugiej strony, to rumieniec wypływał mi na twarz. On nigdy więcej się nie rumienił. Bo najważniejszy jest ten pierwszy raz, później jest już z górki.
    A zdjęcia siostry i pukla włosków jej synka już nie odzyskałam.
    Był jeszcze jeden sędzia sądu okręgowego, do którego przyszłam aby mi pomógł, a co więcej powinien był mi pomóc, bo to była sprawa, o której jest mowa w art. 577 k.p.c. – ale mi nie pomógł, a teraz mówi, że nie pamięta, bo to było 20 lat temu. Ale ja wszystko pamiętam, bo taka mam niestety skazę umysłową .

  73. dino77 10 grudnia o godz.10:11
    Było to pół wieku temu. Miałam kolegę, a akademiku zginął mi srebrny medalion, na łańcuszku. W środku miałam zdjęcie mojej zmarłej siostry i pukiel blond włosków jej synka, które własnoręcznie mu ścięłam, gdy skończył roczek. Jak synek siostry skończył dwa latka, zobaczyłam medalion u tego kolegi, miał go przypięty do paska spodni, jak dewizkę, zapytałam skąd to ma, bardzo delikatnie, ale on i tak spłonął rumieńcem.
    Później widywałam go z rzadka, za stołem sędziowskim (był sędzią sądu okręgowego), gdy stawałam z drugiej strony, to rumieniec wypływał mi na twarz. On nigdy więcej się nie rumienił. Bo najważniejszy jest ten pierwszy raz, później jest już z górki.
    A zdjęcia siostry i pukla włosków jej synka już nie odzyskałam.
    Był jeszcze jeden sędzia sądu okręgowego, do którego przyszłam aby mi pomógł, a co więcej powinien był mi pomóc, bo to była sprawa, o której jest mowa w art. 577 k.p.c. – ale mi nie pomógł, a teraz mówi, że nie pamięta, bo to było 20 lat temu. Ale ja wszystko pamiętam, bo taka mam niestety skazę umysłową .

  74. Czyli dino77 nie potrafi zaprezentować jakichkolwiek merytorycznych argumentów na rzecz stwierdzenia, że pedofilia pleni się wśród duchowieństwa z bezprzykładną (tzn znacząco większą niż w innych grupach zawodowych) częstością.

    Nic dziwnego, pilaster też by nie potrafił. 🙂

    Tylko po co od razu ubierać tą ignorancję w słowa?

  75. dino 77
    Chyba miało być, nie; „chorągiewki na dachu”, ale „chorągiewki na wietrze”.

css.php