Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Świat

29.12.2018
sobota

Straszny rok – życzeń nie będzie

29 grudnia 2018, sobota,

Kończy się paskudny rok 2018. Na świecie rok przemocy, destabilizacji, rozchwiania geopolitycznego i braku przywództwa. USA powoli wchodzi na kurs kolizyjny z Chinami, Rosja umacnia się na Bliskim Wschodzie, Europa w kryzysie politycznym marginalizuje się na własne życzenie. Globalne ocieplenie stało się konkretnym, oznaczonym w czasie Armagedonem, któremu już nie zdołamy się przeciwstawić. Świat stracił wielkich przywódców, a zresztą i oni pewnie nie daliby sobie rady w obliczu wyzwań, jakich ludzka cywilizacja jeszcze nie widziała.

W naszej małej zaściankowej Polsce, oderwanej od świata i rzeczywistości, będącej coraz bardziej „nigdzie”, rok 2018 był czasem postępującej degrengolady państwa, które pod rządami PiS stacza się w odmęty bezhołowia i demoralizacji. Zniknęliśmy z polityki międzynarodowej, stając się wyłącznie jej (mało ważnym) przedmiotem ze strony innych krajów. Nie jesteśmy nisko w rankingu – nie warto nas już „rankować”. Reżim, postawiony na odrażających mafijnych układach, usytuowanych w podglebiu zwyczajnej korupcji i nepotyzmu, mających zresztą rozmiary bezczelne i od przedwojnia niewidziane, wydaje się w coraz większym stopniu realizować scenariusze pisane na Kremlu. A stopniowe słabnięcie dyktatora otwiera pole dla jeszcze gorszych od niego harcowników.

Umarł wstyd i nie ma już żadnych skrupułów. Kraj toczy się ku politycznej katastrofie po torach smarowanych wciąż jeszcze niezłą koniunkturą gospodarczą na świecie, a najbardziej brutalne ataki na porządek konstytucyjny powstrzymywane są już niemal wyłącznie siłami Zachodu. Jak długo Zachód będzie nas ratować? Nie ma co się łudzić – mentalnie już nas wykreślił z kręgu cywilizacji liberalnej. Jesteśmy wschodnią Europą, czyli tym, czym byliśmy zawsze – koniec mrzonek. Nasze miejsce jest pośród Rusinów, Chorwatów i Bułgarów, a nic nam do Francuzów, Niemców i Anglików.

Warto wreszcie to sobie uświadomić. Nasze życie wciąż jeszcze toczy się pomiędzy Kościołem i sklepem spożywczym i niech nas nie zwiedzie Mokotowska ani plac Szczepański. Na wpół zdechła inteligencja ani zdziecinniała hipsterka Polski nie odmieni. Zstąpił tu raz nie ten duch, co trzeba, i trzyma. Jesteśmy samotni i nikt nas nie kocha. Taka jest prawda, a rok 2018 pokazał to dobitnie. Sto lat niepodległości… Jakie sto lat? Jakiej niepodległości? W stosunku do Niemiec? Rosji? Watykanu? Niepoprawni z nas mitomani. Tylko że nasze mity obchodzą świat dokładnie tyle co nas bohaterowie narodowi Ukrainy albo Rumunii. To znaczy kompletnie nic a nic.

Czy rok 2019 nie będzie lepszy? Jeśli uda nam się w październiku odrzucić ten reżim i powstanie jakiś cywilizowany rząd, będziemy z nadzieją patrzeć w rok 2020. Jednak ten rok, który właśnie nadchodzi, będzie zły. Nie mam co do tego wątpliwości. Zagrożony i rozpadający się reżim pokaże pazury. Demoralizacja i degrengolada państwa, której symbolem stała się piękna para Glapiński z sekretarką, doprowadzi kolejne resory i sektory życia publicznego do ruiny. Odbudowa tego państwa trwać będzie wiele lat, a powrót na scenę międzynarodową zajmie całe pokolenie. Jeśli czegokolwiek mógłbym Polakom życzyć na progu tego smętnego roku o nijakim, nieparzystym numerze, to poczucia obywatelskiego. Mamy zbiorowe zadanie – obalić reżim. I tak niewiele trzeba, żeby to uczynić – a jednak tak wiele. Jakież to frustrujące. I jakież żałosne. Zwłaszcza gdy wspomnieć rok 1980 i 1989.

Ale cóż, bawmy się dobrze w roku 2019, bo niewiele nam już zostało, zanim nadejdzie to, co nieuniknione.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 36

Dodaj komentarz »
  1. Szanowny Panie Profesorze.
    Gdybym napisał że pisząc powyższe CZYTA PAN W MOICH MYŚLACH, to pewnie umarłbym ze wstydu, że śmiem się równać.
    Ale, ponieważ pierwsze co (w nas) umiera to wstyd (umarł wstyd, niech żyje ból!), ośmielę się na tej kanwie, jednak, wbrew tytułowi złożyć Panu jak najoptymistyczniejsze i życzliwe Panu i Pana czytelnikom życzenia:
    – – –
    Wszystkiego Mylnego w Nowym Roku, Panie Porfesorze!
    – – –
    I to jest cały miś na któren mnie stać w tych okolicznościach przyrody.

  2. To był straszny rok degrengolady moralnej i politycznej kombatantów przewrotu politycznego, nazywanego transformacją.
    Ustawa nr 447 wbiła nóż w serce polskiej naiwności, a polskie elity polityczne udają, że nie ma sprawy i w tajemnicy przed wyborcami szykują nowy rozbiór Polski, uwłaszczając nową magnaterię.
    Rząd zbłaźnił się, partacząc tak potrzebną reformę sądownictwa.
    Młodzi Polacy całkowicie odsunięci od współuczestnictwa w transformacji ustrojowej traktowani są jako statyści w politycznych pochodach organizowanych „ku czci, lub ‚ku pamięci”.
    Poziom propagandy politycznej politycznej, uprawianej przez media „głównego ścieku” sięgnął w tym dziwnym roku 2018 samego dna.
    Oby taki rok się już nigdy nie powtórzył. Nadzieja na „dobrą zmianę” okazała się jak zwykle matką głupich.

  3. Ależ Profesórze Kochany, przecież mamy Króla i Królową Polski na najwyższym szczeblu!
    Nie straszne nam żadne pogany, gendery i inne leberały.
    Głowa do góry. Zasypiemy wszystkich pohańców relikwiami prościutko z Krakowa.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Profesorze więcej optymizmu.

  6. Panie Profesorze, przyznam, że zawsze czekam na na kolejne wpisy/artykuły w polityce zaledwie kilku redaktorów. Przede wszystkim Pana, ale też panów Passenta, Mizerskiego i Tyma (podana kolejność nie jest przypadkowa). Pozostałe artykuły (w tym przemalowanych na liberalnie ‚ekspertów’, czy pracowitych, redakcyjnych mrówek, celnie punktujących każdy wzwód partii prawdziwych polaków) czytam dość wybiórczo pomimo prenumeraty.
    Dawno nic Pan nie publikował (zresztą cała Polityka ‚umarła’ na święta) i już martwiłem się, że na Nowy Rok nie będę miał się czym cieszyć, gdy nagle dziś zauważyłem Pana uwagi na temat ‚ławek Błaszczaka’.
    Przeczytałem i … Panie Profesorze, przecież taki artykuł Panu nie przystoi. To ewidentny wyraz frustracji.
    Przecież wszyscy wiemy, że strategią i siłą tej dyktatury jest zawłaszczanie życia publicznego (wiara = PiS, patriotyzm = PiS, uczciwość, pracowitość, praworządność, gospodarność… itp kłamstwa = PiS). Tylko nikt o tym nie mówi, nie mówi o kłamliwości kontekstu, nie uogólnia i definiuje problemu, bo kto się nie zlęknie, bo kogóż ludzie by chcieli słuchać w konkurencji do slit-foci super schabowego na facebook’u. Pan by pewnie mógł, ale jakoś na takie wyzwania się Pan nie porywa. Ale nie szkodzi. Tylko po co te ławki? – każdy myślący człowiek dawno już rzyga tą nachalną krypto-propagandą PiS i słuchać o niej nie chce.
    Więc już miałem zasmucony wyłączyć sprzęt, gdy odkryłem TEN Pana wpis. Z pozoru to też frustracja – czarno malowana rzeczywistość. Ale nie. Kilka słów na końcu zmienia wszystko – ten ciemnogród już przecież raz przeżyliśmy, a teraz tylko trzeba wygrać wybory i jak się uda, ile by to nie trwało, ile by nas nie kosztowało – odkręcimy sprawę. Gorsze rzeczy robiliśmy.
    A ten czyściec? – cóż, każde pokolenie (a one jakoś ciągle jedno po drugim nastają) musi na własnej skórze się przekonać, że ich dobrobyt na Wspólnym Rynku będzie możliwy tylko wtedy, kiedy będzie istnieć ICH (a nie jakiś frustratów) POLSKA.
    Dziękuję
    A swoją drogą, jeśli to nie przed Panem powinienem stawiać zadanie niesienia tego „kaganka oświaty” to przepraszam

  7. No i c–j!!!!!!!!!!!!!!

  8. „Mamy zbiorowe zadanie – obalić reżim. I tak niewiele trzeba, żeby to uczynić – a jednak tak wiele. Jakież to frustrujące. I jakież żałosne”.

    Redaktorze, o jakim obalaniu reżimu może być mowa, kiedy czołowa partia opozycyjna jest aktywna i skuteczna tylko w podbieraniu posłów swojemu koalicjantowi (i nic poza tym), a inteligencja odgrywająca rolę pożytecznych idiotów populistów (vide: A. Szostkiewicz) bez mrugnięcia okiem żyruje to łajdactwo? I ci ludzie mają czelność opowiadać, że to nasza – wyborców – wina, jeśli reżim się ostanie, bo mamy niepohamowany odruch wymiotny względem wieloletniej przewrotności, marazmu intelektualnego i lenistwa tej pseudo-opozycji…

  9. Panie Profesorze ma Pan rację, mamy zbiorowe zadanie – trzeba obalić ten reżim i odesłać ich na śmietnik historii, albowiem tak upadają rządy głupców, gdzie rządzi absurd pycha, nikczemność i wszechobecna hipokryzja, gdzie funkcjonariusze policji potrafią sporządzić na zlecenie prokuratora najbardziej odrażające i haniebne w swej treści fałszywe notatki urzędowe, aby uchronić od odpowiedzialności karnej innego skorumpowanego prokuratora. Ale należy mieć nadzieję, że ten system zbankrutuje, bowiem, jak powiedział jakiś mądry polityk (Churchil?): Lepiej żeby rządzili niegodziwcy, niż głupcy, bo ci pierwsi czasami odpoczywają”. Niegodziwcy już trochę odpoczęli i może dotarło do nich, że warto być „godziwym” i zastąpić głupców, tym bardziej, że ci głupcy na dodatek są też niegodziwi. A co za dużo to niezdrowo, nawet dla takiego wspaniałego narodu, o którym Marszałek Józef Piłsudski powiedział: ” Naród wspaniały, tylko ludzie k…wy”. Dlatego pozwolę sobie zacytować wcześniejsza wypowiedź Pana Profesora, która mnie trzyma przy duchu: ” Możemy być pewni, że ten system się zawali. A Kościół? A Kościół jest w sposób oczywisty jego integralna częścią i musi upaść razem z rządami PiS. To już nie jest tak jak w PRL, gdy pozycja Kościoła w stosunku do komuny była pod jednym względem symbiotyczna, a pod innym opozycyjna. W przypadku tego reżimu każdy wie, że jest on po prostu reżimem kościelnym, nawet jeżeli księża wypowiadają się o nim sceptycznie (np. zmarły biskup Tadeusz Pieronek – moje). I jeśli ten reżim upadnie, to pociągnie za sobą Kościół, który nie będzie mógł już się stroić w piórka wielkiego obrońcy wolności w czasach PRL, jak z wielkim powodzeniem czynił to po roku 1989. Ten numer drugi raz nie przejdzie.” Chciałam też powiedzieć, że do tego upadku nawet nie przyczyni się film Wojciecha Smarzowskiego pt. „Kler”, który paradoksalnie mógł się przyczynić do tego, że polscy katolicy zmogliby przeżyć odnowę moralną i swej wiary nie traktować tak powierzchownie i z hipokryzją, która cechuje się relatywizmem moralnym, gdzie każda podłość i nikczemność może zostać „rozgrzeszona” słowami: „Najwyżej się wyspowiadam” i będę tańczyć jak te pingwiny w obłąkańczym tańcu z Ojcem Rydzykiem.

  10. http://bragiel.blox.pl/2018/12/Kible-niepodleglosci.html
    Żyjemy w paskudnych czasach. Wszystko musi być teraz takie patriotyczne, takie narodowe. Aż do porzygania się.
    Rada mediów narodowych, fundacje narodowe, narodowe strategie od tego siamtego, owego, a nawet sramtego.
    Narodowe instytuty od pierdzenia w stołek.
    Marsze niepodległości, skwery niepodległości, ulice niepodległości, ławki niepodległości.
    Mam więc taką malutką sugestię.
    Idźmy na całość i ja jako pierwszy rzucam pomysł-kibel niepodległości.
    Kochani prawi patrioci, jak sprawa ruszy z kopyta, do kibelka doda się przyciski grające Rotę, Boże coś Polskę, oraz mutimedialne prezentacje przemówień Romana Dmowskiego na sedesie. Kibel niepodległości, prawilny, prawicowy, patriotyczny. 100 tysięcy złotych za sztukę. Polecam cały felieton.
    http://bragiel.blox.pl/2018/12/Kible-niepodleglosci.html

  11. PO zdobyciu władzy przez bolszewików ,100 lat temu,nastąpiła stabilizacja.,czyli utrwalanie reżimu.Wódz chory ,ale jeszcze zdąrZył wprowadzić NEP .CZYLI ODEJŚCIE ,OD RAD, DZIADKA KAROLA.Dziś pytanie zasadnicze ,kto po wodzu na tronie?Wtedy ,ludobójca Gruzin ,i wiadomo czym się to skończyło.Dlatego ,ten nasz przyszły rok, taki ważny ,bo może być straszny, ale i nie za bardzo?Wtedy biali zmieszani z ziemią a za kilka lat ,z drugiej strony, nastali brunatni.Tak czy inaczej ,populizm , DAJE ZAWSZE TAKIE SAME WYNIKI, JAK WTEDY.

  12. No, pana już odrzucili (nie pierwszy raz).

    A, zupełnie niepotrzebnie pan się czepia PO dyktatury reżimowej strasznej w radzie Warszawy. Mają władzę, więc se robią, co chcą. Mają prawo nie dopuszczać do merytorycznej dyskusji. Zresztą, po jaką ch…

  13. Jednak powinien pan, panie Janie Hartmanie, złożyć życzenia Schetynie PO za twórcze nawiązanie do antysemityzmu:

    Schetyna PO „musimy wygrać te wybory. Zmobilizować wszystkie pozytywne siły i strząsnąć ze zdrowego drzewa naszego państwa PiS–owską szarańczę”

    Stanisław Staszic „Żydzi są naszego kraju letnią i zimową szarańczą” (i 20 metodycznie opracowanych przez Staszica punktów, co zrobić z szarańczą…).

  14. Mam wrażenie, że Pan Profesor nie docenia siły demonów wyzwolonych przez Jarosława Duck-Coopera. Pogarda dla elit zawsze drzemała w ciemnych zakamarkach umysłów naszego ludu, ale nigdy nie było tak wielkiego przyzwolenia władzy i kościoła, na otwartą nienawiść i agresję wobec podstaw funkcjonowania liberalnego państwa. W ciągu kilku lat możemy spodziewać kryzysu, który uderzy w nas wszystkich, przy okazji pozbawi wiejskich ciemniaków socjalu w postaci, dopłat do ziemi, programu 500+, krusowskich emerytur. Dopiero wtedy zrozumieją co utracili. Ale w październiku, będą głosować, jak przykazał ksiądz dobrodziej. Dopóki walczą sędziowie,naukowe i artystyczne elity- jest nadzieja, ale smog coraz ciemniejszy, dusi naszą wolność.

  15. @ontario

    Cóż takiego złego ci Żydzi uczynili że porównujesz ich z PISowcami ?

  16. Jedyna szansa teraz, aby zaistniec politycznie, gospodarczo i kulturowo to kierunek poludniowy, a mianowicie Afryka sub-saharyjska.

  17. Straszny rok? Jeszcze będziemy go z łezką w oku wspominać, bo czasy idą nieciekawe.

  18. asfaltowicz
    30 grudnia o godz. 17:26

    Ja?????????????????
    To Schetyna nazywa pisiaków szarańczą, tak samo jak Żydów nazywał Staszic…

  19. Zawsze byliśmy pomiędzy Niemcami i Francuzami z jednej, a Rusinami z drugiej strony, wydawałoby się że to oczywista historyczna prawda, a nie powód do samobiczowania. Czym jednak zawiniła Chorwacja, piękny śródziemnomorski kraj, zamożny, ze wspaniałymi drogami, serdeczną gościnnością i bajkowym wybrzeżem? Z tych aroganckich i podłych słów wyzierają jakieś straszne kompleksy, przekonanie że Niemcy i Francuzi to jakaś wyższa rasa, do której koniecznie trzeba się upodobnić, a narody wschodnie to motłoch, od którego trzeba się odcinać. No i straszne rozczarowanie, że jednak do Rusinów jesteśmy podobni, chociaż chcieliśmy udawać Niemców i że z tamtymi na wschodzie nie mamy nic wspólnego. Jeśli Pan mimo woli wyraził głęboko skrywane poglądy „elit”, to nic dziwnego że te wasze elity przegrały z kretesem Polskę – swoją Polskę. Bo przy takim poziomie oderwania od rzeczywistości, zaślepienia i bufonady elit no po prostu inaczej być nie mogło.

  20. Jest sporo gorzej jak było przed rokiem ,ale jest znacznie lepiej jak będzie w roku przyszłym. Tak myślę. Wczoraj jest dzisiejszym wspomnieniem, jutro jest dzisiejszym marzeniem.
    Polityka polska była zawsze wbrew interesom naszego narodu ponieważ za plecami rządzących stoją od 1050 lat klechy.

  21. Panie Janie. Doprawdy zdumiewa mnie Pańska wiara, że są inne światłe elity, które tylko, gdy naród odsunie PiS od władzy ujawnią się i poprowadzą Polską z powrotem na Zachód. Takich elit nigdy nie było i elita PiS, także nie jest taką elitą. Funkcjonująca w Polsce zinstytucjonalizowana korupcja, która czczym marzeniem czyni, nasze wyobrażenia, że możliwa jest w Polsce praworządność i prawdziwa demokracja, opiera się wszakże na solidarnym działaniu całkiem dużej grupy instytucji i osób. Nawet trudno jest opisać pojedyncze przypadki łajdactwa, jakie ten system wytwarza, bo doprawdy składa się na to działanie i zaniechanie b. wielu osób i instytucji. Z Prokuraturą Generalną czy też biurem Rzecznik Praw Obywatelskich koresponduje od dawna i wiem, że np. w sprawach kasacyjnych pracujący tam funkcjonariusze publiczni b. słabo sobie radzili i nadal słabo radzą. W związku z powyższym z pism obu instytucji wynika, że nie potrafią w najbardziej absurdalnym przypadkach naruszania praworządności żadnych nieprawidłowości. A przecież, aby dostrzec owe nieprawidłowości, to najpierw trzeba by być fachowcem w różnych dziedzinach prawa, a takich osób tam nie zatrudniają, a potem trzeba by opisać owe piętrowe łajdactwa. Z pewnością tego nie byłoby w stanie zrobić kilkadziesiąt osób. Logiczną rzeczą dla polityka było więc obrócić takiego typu strukturę przeciwko osobom i instytucjom oraz biznesom, które na grube miliardy okradały nasz budżet przez lata. Efekt jest zdumiewający na wszystko starcza w zasadzie pieniędzy i nie ma prawie deficytu, pomimo tego, że faktycznie PiS mocno czerpie ze wspólnej kasy. Na dłuższą metę taka polityka jednak nie zda egzaminu. Faktycznie Polacy po II Wojnie Światowej zostali ukształtowani na Obywateli Wschodu. Wschodnie despotie zaś mają to do siebie, że tak gwałtownie jak rosną, tak i gwałtownie implodują. Właśnie taki los nas czeka. A potem… No, cóż wydaje się, że do rzeki granicznej bug będą jednak w przyszłości Niemcy.

  22. .

    — Dytyramb —

    .

    Lecha Noblisty na cześć Vładka P. dodaje
    sytuacji w Rzplitej dodatkowej pikanterii,
    zwolennik sodomitów za murem tak naprawdę
    mnie nie zaskoczył

    Wydaje się coraz bardziej oczywiste że pan Naczelnik
    jest Vładka P. cichym admiratorem, jest on dla niego
    wzorem niedościgłym, jeszcze się z tym oficjalnie nie
    zdradził ale PISS działania wyraźnie na to wskazują

    Moskwa jest mu mentalnie bliższa niż DC
    o geografii nie wspominając, nie rozumiem
    po co mu ta cała maskarada z terminalem
    LNG i jakąś tam Baltic Pipe z gazem od
    Norwegów, jakimś EU i NATO, po co mu to❓

    Gorszy sort Suverena jest wyraźnie w odwrocie,
    mimo że statystycznie NON-PISS opcja ma
    numeryczną przewagę, clearly za mało dostali
    w doopę to develop simple priority

    COUNTRY FIRST STUPID❗
    .
    ~

  23. Gdyby Pan wierzył w Boga, w Jego opiekę nad Polską i nad tymi, którzy chcą Jego opieki, nie byłoby Panu smutno. Bóg nigdy nie zawodzi. A tak, no cóż, taki jest los ateistów. Znikąd nadziei. Wyrazy współczucia.

  24. @ głos zwykły 30 grudnia o godz. 22:58
    Też krakałem już kilkakroć o granicy zaborów na Wiśle lub Bugu, mniejsza o szczegóły, ale śledząc trochę publikatory niemieckie zaczynam mieć wątpliwości. Choćby bezradność na poczynania „zaproszonych gości”, albo rozpaczliwa propozycja zatrudniania obcokrajowców w Bundeswehrze… Czy Germanowie przypadkiem nie są już na etapie schyłkowym potęgi swojej, jak ongiś Rzymianie, czy będą jeszcze w stanie do walki z barbarią stanąć, jakby co? Rysuje mi się opcja bardziej katastroficzna: usunięcie się Rosji na zachód od Uralu (Chiny Lebensraumu, ale głównie surowców potrzebują) nagrodzone jej zachodnią granicą gdzieś nad Zatoką Biskajską. Unia Europejska ze stolicą w Moskwie będzie jakiś czas, do skonsumowania nagromadzonych dóbr, funkcjonować sprawnie, Rosjanin w mundur ubrany potrafi wywalczyć sobie posłuszeństwo, przynajmniej do czasu aż wymrze aktualne, wyrosłe w demokracji i wygodnictwie pokolenie Europejczyków.
    Życzę by nadchodzący rok nie był gorszy od mijającego.

  25. Niemcy, Anglicy, Francuzi… wymordowali, zakatrupili w najbardziej ohydny sposób miliony ludzi, wybili całe cywilizacje, skolonizowali świat, Holocaust dziełem Niemców, najdziksze barbarzyństwo w koloniach dziełem Francuzów, Anglików… I taka „cywilizacja” imponuje Hartmanowi?

    To ja już wolę Polaków, Chorwatów, Serbów… Słowian…

  26. Rogger77
    30 grudnia o godz. 22:09
    „i straszne rozczarowanie, że jednak do Rusinów jesteśmy podobni, chociaż chcieliśmy udawać Niemców i że z tamtymi na wschodzie nie mamy nic wspólnego.”
    Naprawde? Naprawde chcielismy udawac Rusinow lub Niemcow? I dlatego wiekszosci Polakow zalezalo i nadal zalezy aby byc w UE?
    Moim zdaniem Polacy chca byc Polakami, byle im tylko nie mowic jak maja to odczuwac i manifestowac, bo tego Polak akurat bardzo nie lubi.
    Wschodnich standardow mielismy po uszy i nic dziwnego, ze chcielismy
    dogonic cywilizowana Europe. To takie dla pana niezrozumiale? Niech pan nie udaje Greka.
    Pozdrowienia i zyczenia noworoczne – wiecej swiatla!

    https://www.youtube.com/watch?v=ZWZuvvCq4bY

  27. @ Panie Hartman – niech zyje zycie! Po nas i tak potop.
    Z calego serca zycze wszystkiego najlepszego
    https://www.youtube.com/watch?v=TOPSETBUgvQ

  28. Do „głos zwykły”. 30 grudnia o godz. 22:58. Ja też koresponduję z Prokuraturą Krajową i biurem Rzecznika Praw Obywatelskich od bardzo dawna (kilka lat), i moją działalność można porównać już do terroryzmu, bo terrorysta to człowiek, który został zmuszony do tego aby musiał sam wymierzyć sprawiedliwość, bowiem na drodze prawnej niczego nie udało mu się wynegocjować. Ja również nie mam już żadnych złudzeń, że po odsunięcie PiS od władzy ujawnią się inne, światłe elity, które poprowadzą Polskę z powrotem na Zachód. To prawda, że takich elit nigdy nie było i niema, gdyż w Polsce zawsze funkcjonowała zinstytucjonalizowana korupcja. „Głos zwykły” powiedział zatem samą prawdę, z tym, że w mojej ocenie dla zobaczenia owych piętrowych łajdactw nie trzeba być fachowcem w różnych dziedzinach prawa, ale wystarczy być przyzwoitym człowiekiem, bowiem „Człowiek nie mógłby być moralny, gdyby nie miał zdolności odróżniania dobra i zła. Sam zmysł moralny nie wystarczy jednak do wyjaśnienia, skąd się biorą moralne postępki – dlaczego niekiedy zachowujemy się życzliwie i altruistycznie, nie zaś okrutnie i samolubnie. Weźmy dla przykładu psychopatę doskonałego, czyli doskonale zdemoralizowanego, który został obdarzony wysoka inteligencją i umiejętnościami interpersonalnymi. Do działania popycha go to samo co normalnych ludzi – głód, popęd seksualny i ciekawość. Psychopata jest jednak pozbawiony wdzięczności czy wstydu i nie reaguje normalnie na cierpienie innych. Z powodu niefortunnej kombinacji genów, wychowania i idiosynkratycznych osobistych doświadczeń ten człowiek wyzuty jest z uczuć moralnych” ( cyt. Paul Bloom pt. „To tylko dzieci. Narodziny dobra i zła” str. 39 wyd. Sopot 2015 r.) . Dla takich właśnie psychopatów potrzebne jest prawo i potrzebne są organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości, które w Polsce jednak nie działają w sposób należyty z powodu powszechnej korupcji, której odrażający obraz został przedstawiony w najnowszym filmie Patryka Vegi pt. „Plagi Breslau”, i nie jest to tylko wydumana historia, lecz przerażająca prawda o najbardziej skorumpowanym polskim mieście. Nie ulega wątpliwości, że zachodnie demokracje lepiej radzą sobie z takimi psychopatycznymi przedstawicielami gatunku ludzkiego, bowiem tam funkcjonuje taka instytucja, jak ława przysięgłych, a także obowiązuje prawo precedensowe i w tych systemach o ustaleniu, czy zbrodniarz jest winien popełnionej zbrodni decyduje ława przysięgłych, która składa się ze zwykłych ludzi, nawet takiej wykpionej przysłowiowej kucharki, czy innej gospodyni domowej, a działanie tego systemu dobrze obrazuje film pt. „Dwunastu gniewnych ludzi”- ci zwykli ludzie dobrze nadają się na sędziów z ławy przysięgłych, byleby mieli przymioty, właściwe do dokonania oceny, czy zbrodniarz jest winien popełnionej zbrodni, czy też nie. A do oceny tego wystarczy posiadanie zmysłu moralnego, w który człowiek został wyposażony przez Stwórcę (Naturę?) już przy narodzinach (z wyjątkiem psychopatów, którzy mają genetyczny defekt w tym zakresie, jednak nie mylić tego pojęcia z zaburzeniami właściwymi dla choroby umysłowej, pod nazwą zaburzeń psychotycznych). Ale w Polsce na wprowadzenie takiego systemu nikt się nie odważył i nie odważy, albowiem może wówczas zniknęłaby korupcja, przynajmniej w obszarze stricte kryminalnym, gdzie zdrowy psychicznie zabójca, taki jak ten psychopata np. Kajetan P. zamiast w kryminale, idzie na „leczenie” do polskiej psychuszki i wychodzi cudownie uleczony już po 2 latach, a inny nieszczęśnik, który ukradł słoik dżemu, czy trzy paczki kawy – spędzi tam na detencji 34, albo tylko 8 lat. Albo jak inny biedak Tomasz Komenda „dzięki różnym sztuczkom” spędzi w kryminale 18 lat, bo tak działa ten skorumpowany system, którego status guo, za wszelką cenę starają się zachować, nawet ci, co to paradują z koszulkami z napisem: „Konstytucja”. Bo przecież, ci zbrodniarze i ci skorumpowani hipokryci, zawsze mogą powiedzieć: „Najwyżej się wyspowiadam”.

  29. Oczywista, obiektywnie (a nawet subiektywnie) pan Jan Hartman zawsze ma rację i zawsze ma powody do totalnej absolutnie frustracji:

    Budzi się, jak choćby dziś, i co widzi? Smog. Polacy nie palą tanim gazem moskiewskim, a preferują węgiel. Głupi! Nie stać ich? To dlaczego nie biorą kredytów, jak radził mądry Komorowski?

    W telewizji nie ma świetlistego Lisa, a Rydzyka ani SLD, ani PO (choć rządziły latami) nie zapuszkowano.

    Nie rządzą światli i oświeceni: Chlebowski, Sawicka, Nowak, Kopacz, Michał Kamiński od ryngrafu i Marszałek Niesiołowski od ZChN.

    Nie stoją na tle Zielonej Wyspy: Tusk i jego ministrowie, Grad nie rozwiązuje za pensyjkę atomistyki elektrycznej. Nie można spokojnie dla dobra PO pracować aż do 67 (choć bolszewicka metoda zaiwanienia 150 mld OFE się sprawdziła).

    Nie aresztują dziennikarzy (w PKW), nie łamią Konstytucji (wybór sędziów TK na zapas).

    Jest nieokrzesany Duda, jest Prezesio i jego kamaryle.

    Nieoświeceni są skłonni znowu dać władzę nieoświeconym i nawet biała chabeta nic tu chyba nie pomoże.

    Co innego światli w Niemczech, we Francji. Kultura najwyższych lotów, perfumeria, a tu u Słowian ze Wschodu trzeba żreć barszcz, ćwikłę i kaszankę.

    Przerąbane!

    Ale jest jeszcze szansa w Demokracji PO w Radzie Warszawy. Nie dopuszczą motłochu do dyskusji.

    Ale warszawska demokracja PO to za mało…

    No, jest jeszcze klęcznik, na którym pan Jan Hartman może sobie poklęczeć przed oświeconymi i czekać na białego konia.

  30. Spróbujmy spojrzeć na ów rok nieco inaczej.

    Europa Środkowa i Zachodnia przeżywają najdłuższy okres pokoju w swojej historii. Peryferia nigdy nie były spokojne.

    W Polsce żyje się ludziom tak dobrze, jak nigdy dotąd. Nie każdy może sobie kupić SUV-a, ale nikt – wyjąwszy margines społeczny – nie jest głodny i zmarznięty. To dość wyjątkowe dla tego kraju.

    Możemy podróżować. A przy tym wielu z nas świetnie pamięta czechosłowackich celników i belgijską straż graniczną.

    Klimat zmieniał się już nie raz za ludzkiej pamięci, w tę i wew-tę. Tu i ówdzie w Polsce są wzniesienia o historycznych nazwach jak ‚winna góra’ (to ze średniowiecza). Zaś w XVIIw na środku Bałtyku zimą przedsiębiorczy Gdańszczanin stawiał karczmę na lodzie.

    Nie, Rosja nie zaatakuje Polski.

    Dyktatura Ciemniaków, jaka z woli Umęczonego Narodu obecnie nim włada – owszem – składa się z ciemniaków, ale nie jest tak naprawdę dyktaturą. I przeminie. Dłużej wszak klasztora niźli przeora. Przy czym to-i-owo im się udało, wbrew oczekiwaniom (w tym i moim).

    To był dobry rok. Ten kolejny może nie będzie gorszy.

  31. Dlatego Panie Profesorze, słusznie Pan zauważył, że piąta władza – to władza lekarska, która jest w sposób skandaliczny przez przedstawicieli tej profesji wykorzystywana, nie tylko w przypadku wystawiania fałszywych zwolnień lekarskich, tym wszystkim symulantom, (o których Pan mówił w dwóch wcześniejszych felietonach), a także gdy tę władzę wykorzystują w najbardziej niecny sposób- przez wydawanie fałszywych opinii biegłego lekarza, sporządzanych na zlecenie prokuratury, których poziom merytoryczny jest żenujący (oficjalne wyniki kontroli NIK przedstawiają zatrważający obraz w tym zakresie) nie mówiąc już nawet o ich poziomie moralnym, gdzie bez jakiegokolwiek wstydu dają prokuraturze, a nawet niezawisłym sądom (od rozumu i prawa?) alibi do umorzenia postępowania, albo do pozbawienia wolności w polskim kryminale osoby niewinnej – jak Tomasz Komenda, albo do umieszczenia na detencji w szpitalu psychiatrycznym na okres 34 lat z kradzież słoika dżemu, albo za kradzież 3 paczek kawy -Krystiana Brolla, „tylko” na osiem lat. Bo taka fałszywa opinia biegłego – to właśnie takie alibi, które zwalnia te organy z myślenia, a myślenie polskich prokuratorów, a co gorsza polskie sądy boli – więc unikają tego bólu, poprzestając na tym alibi. W ten sposób rodzi się szósta władza – władza terrorysty, dobrze, gdy ten terroryzm ogranicza się do słów, których siła rażenia może być tak wielka, że nawet pośle na śmietnik historii władzę PiS, gdy ludzie zobaczą, że „Lepiej żeby nami rządzili niegodziwcy, niż głupcy, bo ci pierwsi czasami odpoczywają” (słowa -Churchila?). Może niegodziwcy już trochę odpoczęli i pokażą, że stali się godni tego aby zastąpić głupców, którzy na dodatek też okazali się są niegodziwi. Dlatego Panie Profesorze, trzeba zewrzeć szeregi i wykorzystać tę szóstą władzę, tym bardziej, że przedstawiciele czwartej władzy – dziennikarze z wolnej prasy uzyskali wsparcie od nowej pani ambasador USA, naszego sojusznika, którą „nasłała” nam Opatrzność, przypominając, że ta czwarta władza, też jest realną władzą, szczególnie, gdy pisze prawdę i „odpowiednie rzeczy daje słowo” ukazując najciemniejsze grzechy, każdej formacji rządzącej (nie tylko PiS).

  32. @ polski świr 1 stycznia o godz. 12:42 oraz poprzedni
    Mam wrażenie że u podłoża tej, trafnie opisanej ” korupcji zinstytucjonalizowanej” leży zakorzenione od Odry po Pekin przynajmniej, a może i wszędzie tyle że w różnym stopniu aktywności, kolesiostwo – relikt pewnie z czasów wspólnot plemiennych. Obowiązujące we wspólnotach interesów (grupy zawodowe głównie) solidarność i lojalność grupowa przeważają nad wspólnotą wyższego rzędu, jaką jest państwo. Dla osobników prosto myślących „koszula najbliższa ciału” czyli najważniejsza będzie zawsze grupa w której ja bezpośrednio uczestniczę, natomiast twory w rodzaju Wspólnoty Europejskiej istnieją gdzieś w przestrzeni, całkowicie umownie i nie muszą być w ogóle brane pod uwagę. Wyjątkiem – niestety! – jest wiara i w jakimś stopniu jej dyrygenci. Korupcja zinstytucjonalizowana wynika z solidarności korporacyjnej – jeśli się jej nie podporządkujesz, będziesz wyrzutkiem i odszczepieńcem i reszta już zadba byś poniósł karę odstraszającą innych.
    Ta fałszywa solidarność prócz ukrywania działań stricte korupcją spowodowanych, ukrywa „z rozpędu” również działania i zaniechania wynikające ze zwykłych ludzkich wad, głównie lenistwa: komuś się z aktami sprawy zapoznać nie chciało, potem już wszyscy kolejni dalej brnęli w raz popełniony błąd, a fałszywa ambicja na spółkę z kolesiostwem nie pozwalają go wyprostować nawet temu, kto bzdurę czy niesprawiedliwość widzi. Do tego wszyscy zdają sobie sprawę że „rozgrzebanie” jednego aspektu może ujawnić kilka kolejnych, co już nikomu nie pasuje i lepiej przyklepać jak jest. Dopiero „granat wrzucony do szamba” sprawę odgrzebuje, ale rzadko się zdarza i potem na długo uspokaja, że wszystko zadziałało prawidłowo i nic nie trzeba zmieniać. Wyjściem jest kontrola zewnętrzna, przez ludzi do danej grupy interesów nie należących robiona, czyli „zaglądanie przez ramię”. Dlatego w sprawnym państwie zawsze są DWIE policje polityczne, wywiady i kontrwywiady też podzielone przynajmniej na wojskowe i cywilne. Ale jak stworzyć dwa równoległe systemy sądownicze? I jak nie dopuścić by dwie formalnie instytucje nie stanowiły faktycznie jednej grupy interesów, z tymi samymi ludźmi przemieszczającymi się pomiędzy nimi? Byłoby to możliwe, ale pod warunkiem że ustawodawcą a potem wykonawcą nie jest lobbysta idei „żeby wszystko zostało jak było”. Póki co, jesteśmy mistrzami właśnie w sztuce pozoracji – nie spamiętam ile za mojego życia coraz bardziej napuszonych nazw przybierały niezmiennie w praktyce funkcjonujące rozmaite instytucje. Kiedyś funkcjonował dowcip rozszyfrowujący skrót PZPR – ani ona polska, ani zjednoczona, ani robotnicza.. Dziś identycznie można rozszyfrować np PiS.

  33. Życzę wszystkim pobożnie życzącym, z wyłączeniem waldiego, aby zeszli na ziemię, wzorem prof. Hartmana i zdali sobie sprawę z rzeczywistości.
    A ta raczej rysuje się czarno. Ci wszyscy, którzy spełniają wymóg bycia Polakiem katolikiem, bez odstępstw typu „zboczonej” orientacji seksualnej, bycia nieczystym Polakiem /z urodzenia/, nie bycia patriotą, czy nie kochający Polski tak jak pierwszy kłamca RP & co.- mają szansę jakoś się w tej dupie urządzić.
    Wszyscy nie spełniający wymogów, niech lepiej pakują walizki i jadą gdziekolwiek, bo prędzej, czy później hołubieni przez władzę troglodyci o słusznych poglądach, dobiorą im się do skóry.
    Po następnych wyborach, które niestety wygra PIS, odmieńców będzie można nie tylko lżyć, czy bić – mogą być i ofiary śmiertelne, a winnych wykryć się nie da. Oby me czarne proroctwa się nie spełniły, ale są na to małe szanse.

  34. No nie jest dobrze. Zwykle mówią, że może być jeszcze gorzej. Ano może, ale ja uważam, że może być też lepiej. I będzie. PiS stworzył – czego chyba nie przewidział – „produkt uboczny” w postaci rodzącego się tym razem naprawdę społeczeństwa obywatelskiego. 5.stycznia spotykamy się na KORD2 – to jest jeden z tych „ubocznych” produktów – ze sporą szansą na zmówienie się, coby następne wybory jednak powygrywać. Czy powrót Polski do normalności – no może nie całkiem powrót, bo ta sprzed 2015 taka znowu normalna nie była – uchroni nas przed katastrofą klimatyczną i katastrofami „personalnymi” w postaci Trumpów czy Putinów? – tu jestem pesymistą. Noworocznie serdecznie pozdrawiam, Panie Janie 🙂

  35. @dino 77 z 2 stycznia o godz. 12:18
    Jakże mnie podniosła na duchu ta wypowiedź, bowiem przez le kilka lat tej mojej „terrorystycznej” działalności zaczęłam już myśleć że naprawdę tracę rozum. Ale jednak się nie poddam i muszę znaleźć jeszcze siły (nie tylko psychiczne), aby „wrzucić ten granat do tego szamba” i wrzucę!. I pokażę tę moją prawdę, która nie była za darmo, a która będzie bolesna dla wielu osób i wielu instytucji (nie wyłączając Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, a przede wszystkim Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego), szczególnie gdy uzupełnię ten schemat zbrodni, dotyczący tych kilkudziesięciu postępowań, których nie musiało być, gdyby chociażby Prokurator Generalny zechciał zauważyć, że sprawa była tak prosta i oczywista, zarówno pod względem faktycznym i prawnym, jak sprawa tej starej schorowanej suki, którą jej właściciel pobił i zakopał żywcem i został skazany przez sąd już po 3 miesiącach od daty tego zdarzenia na karę 6 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności, ale trzeba było ją tak skomplikować, aby nikt nie mógł dojść, o co tu rzeczywiście , a chodzi o to, że ci sprawcy, którzy skatowali „XYZ” – to byli ci „równiejsi wobec prawa”, a tych „nie można, tak po prostu skazać”, jak został skazany ten właściciel starej schorowanej suki, jakiś zwyrodniały prostak, który jest równy wobec prawa. Jeden granat został już odbezpieczony w nowym filmie Patryka Vegi pt. „Plagi Breslau” i ja go trzymam w ręce, zastanawiając się, kiedy nim rzucić. Obejrzę znów film „Dziewczyna z tatuażem”, albo znów przeczytam sagę Stiega Larsona „Milenium”, aby przypomnieć sobie to jedno zdania, które dało mi napęd, aby to wszystko przetrzymać. I wtedy rzucę ten granat!.

  36. Rzucę ten granat do tego szamba!

  37. …?

css.php