Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

7.01.2019
poniedziałek

Nowacka gra nie fair!

7 stycznia 2019, poniedziałek,

Czy słyszeli Państwo o Manifeście Kongresu Świeckości, który podpisało przed rokiem kilka partii i organizacji lewicowych, łącznie z Inicjatywą Polską Barbary Nowackiej? Zanim przeczytacie nasz artykuł, zechciejcie zajrzeć tutaj.

W minioną niedzielę szefowa Inicjatywy Polskiej Barbara Nowacka na zorganizowanej pod Sejmem konferencji prasowej zapowiedziała uruchomienie akcji zbierania podpisów pod petycją internetową dotyczącą czegoś, co nazywa rozdziałem państwa od Kościoła. Jego pierwszym etapem ma być odejście od finansowania przez państwo nauki religii w szkołach. Ponadto Nowacka domaga się zaprzestania finansowania przez państwo ubezpieczeń społecznych księży oraz połączenia w jedno wszystkich rad (komisji) konsultacyjnych, za pośrednictwem których rząd komunikuje się z Kościołami, a nawet dokooptowania do tej wspólnej rady organizacji działających na rzecz świeckości państwa i ateistycznych. Pytamy, jak to się ma do naszej wspólnej (powtórzmy – z udziałem Inicjatywy Polskiej) deklaracji sprzed roku oraz naszych wspólnych (jak dotąd) działań i planów? Czy Barbara Nowacka popiera nadal podpisany przez jej organizację dokument, czy może dawno już o nim zapomniała?

Na pozór inicjatywa Barbary Nowackiej idzie w dobrym kierunku, kładąc podwaliny pod przyszłą świecką Polskę. Naszym zdaniem tak nie jest, a sposób, w jaki stawia się tu kwestię relacji Państwo-Kościół, jest opaczny. Ograniczając bowiem wybiórczo przywileje Kościoła, utrwala się i utwierdza te, które w wyniku takiego ograniczenia mimo wszystko pozostaną. Tymczasem chodzi o to, aby status wszystkich Kościołów i związków wyznaniowych był nie tylko jednakowy, lecz ponadto analogiczny do statusu wszelkich innych wolnych związków obywateli, czyli stowarzyszeń. Jeśli Kościół katolicki ma być traktowany na równi z innymi organizacjami, nie może mieć żadnych przywilejów ani podlegać żadnej dyskryminacji. Kwestia świeckości państwa polskiego to sprawa naszej racji stanu i suwerenności politycznej względem Stolicy Apostolskiej. Połowiczne inicjatywy, takie jak petycja Barbary Nowackiej, utrwalają jedynie status quo, którego fundamentem jest konstytucyjne zobowiązanie Polski do zawarcia hołdowniczej umowy międzynarodowej ze Stolicą Apostolską, zwanej konkordatem, a następnie sam konkordat, mocujący Kościół katolicki na terenie RP jako podmiot de facto eksterytorialny.

W Polsce działa wiele organizacji od wielu lat walczących o świeckość państwa. Większość z nich zrzesza właśnie Kongres Świeckości, który w związku z inicjatywą Barbary Nowackiej wydał oświadczenie. Czytamy w nim m.in.:

Cieszy nas, że do polityki głównego nurtu powraca zaniedbana tematyka relacji Państwo-Kościół, która od lat domaga się uporządkowania. Niepokoi jednak, że przedstawianie tak ważnego dla Polski projektu odbywa się bez konsultacji ze środowiskami i organizacjami działającymi na rzecz świeckości. Reprezentacje znakomitej większości tych organizacji tworzą Kongres Świeckości, w ramach którego, przy pełnej współpracy, przyjęta została spójna strategia przywracania zgodnych z obowiązującą Konstytucją RP relacji Państwa z Kościołami i związkami wyznaniowymi.

Od ponad dwóch lat pracujemy nad integracją proświeckich działań środowisk obywatelskich i ugrupowań politycznych ponad partyjnymi podziałami. Nasza współpraca zaowocowała uzgodnieniem podjęcia wspólnej, obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej i zebrania pod nią wymaganych stu tysięcy podpisów.

Szkoda, że Barbara Nowacka, zamiast przyłączyć się do projektu, który jest już bardzo zaawansowany, ignoruje go, proponując projekt de facto konkurencyjny. Czemu ma służyć takie zamieszanie? A może Barbara Nowacka po prostu nie jest na bieżąco z pracą społeczną na rzecz świeckości państwa i nawet nie pamięta o zawartym porozumieniu? Nie możemy tej (dość żenującej) ewentualności wykluczyć.

A może jest odwrotnie i z całą świadomością w przededniu ogłoszenia przez Kongres Świeckości własnej inicjatywy ustawodawczej i związanej z nią zbiórki podpisów pod obywatelskim projektem ustawy całościowo regulującej kwestie finansowe w relacjach państwa z Kościołami i związkami wyznaniowymi Barbara Nowacka postanowiła wyjść przed szereg i zbić kapitał polityczny, przedstawiając własny projekt, ograniczony do kilku chwytliwych haseł i chyba niezbyt przemyślany?

Z jednej bowiem strony obejmuje on zagadnienia finansowania katechezy szkolnej, co jest dokładnym powtórzeniem postulatów znajdujących się przecież w złożonym już w 2015 r. obywatelskim projekcie nowelizacji ustawy o systemie oświaty, pod którym zebrano 150 tys. podpisów w ramach kampanii „Świecka szkoła”. Z drugiej strony słuszny postulat likwidacji Funduszu Kościelnego wobec niebywale wysokich przysporzeń majątkowych uzyskanych przez Kościół nadaniami Komisji Majątkowej wymaga pokazania całego konstruktu prawnego takiej propozycji, czego w propozycji Inicjatywy Polskiej nie znajdujemy. Po trzecie, postulowana likwidacja komisji rządowo-kościelnych, pomijając problem prawny związany z podstawą ich działania, wymaga wszak ustosunkowania się do art. 25 ust. 3 Konstytucji RP, z którego wynika nakaz współdziałania państwa i Kościołów dla dobra człowieka i dobra wspólnego. Powstaje zatem pytanie: kto, według Barbary Nowackiej, ma reprezentować państwo i na jakim forum, skoro minister spraw wewnętrznych jest jedynie koordynatorem spraw dotyczących stosunków z Kościołami i związkami wyznaniowymi, ale nie ich ustawowym dysponentem?

Kongres Świeckości znacznym wysiłkiem eksperckim opracował projekt ustawy, której pełny, wciąż jeszcze roboczy, tytuł brzmi: „O warunkach ustawowego finansowania Kościołów i związków wyznaniowych oraz o jawności udzielanych im przysporzeń majątkowych”. Ustawa ta ma na celu dostosowanie przepisów regulujących kwestie finansowania Kościołów i związków wyznaniowych, w tym Kościoła rzymskokatolickiego, do standardów przyjętych dla normalnych organizacji pożytku publicznego. Wynika to z tego, że poza bardzo ograniczoną pulą zagadnień dotyczących organizacji miejsc kultu, świątyń i cmentarzy praktycznie nie ma konieczności, aby organizacje religijne były przez państwo traktowane inaczej niż np. świeckie organizacje światopoglądowe.

Przykre, że polityczka, która nieustannie powołuje się na konieczność jedności i współdziałania w ważnych sprawach, zdecydowała się na samodzielną akcję akurat w takiej sprawie, w której jedność i zgodne współdziałanie wielu środowisk ma kluczowe znaczenie dla osiągnięcia choćby najmniejszego efektu.

Jan Hartman, Zbigniew P. Szczęsny (Koalicja Ateistyczna, Kongres Świeckości)

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 27

Dodaj komentarz »
  1. „… oraz jawności udzielanych im przysporzeń majątkowych.”
    Absolutnie nie popieram tego postulatu bo jest to oksymoron:
    z jednej strony żądacie zakazu finansowania kościołów i związków wyznaniowych, a z drugiej nadal chcecie ich obdarowywać.
    Gdzie sens i logika?
    Ludzie zacznijcie wreszcie logicznie myśleć!

    Społeczeństwo polskie jest tak otępione przez religię i pedofilski kler ka-ka, że nawet nie zdaje sobie sprawy z faktu, że Polska ziemia, dobra i narodowy majątek nigdy nie były i nie są prawowitą własnością watykańskiego kościoła i kleru.
    Nawet zwykła świeczka w kościele, ściera do mycia kościelnej posadzki lub papier toaletowy w plebanijnym sraczu to zakupy z pieniędzy podatników.

    Od 966 roku wpuszczony do Polski kler morduje, panoszy się, grabi, wyłudza, wymusza, zagarnia polski majątek narodowy i polskie ziemie.
    Nawet te darowizny, które od wieków kościelni otrzymywali i nadal otrzymują są bezprawnym wymuszeniem korzyści wzamian za obłudne i nieprawdziwe obietnice „wiecznego życia po śmierci”. To proceder bezlitosnego wykorzystywania ciemnoty prymitywnych ludzi i tępego zaślepienia religijnymi bajkami, co z prawnego punktu widzenia, jako typowe oszustwo powinno być uznane za proceder zabroniony i karany…
    Te wszystkie formy wchodzenia kleru w posiadanie wszelkich polskich dóbr i majątków są nielegalne i bezprawne, a więc logiczne i w pełni uzasadnione było, że władze PRL dla dobra Narodu polskiego
    usiłowały w latach swoich rządów odzyskać nieuczciwie zdobyte dobra, czyli odebrać klerowi jego rzekomą własność. Niestety ci tak zwani „komuniści”, a w rzeczywistości w większości kryptokatolicy chcąc się przypodobać klerowi utworzyli fundusz kościelny, komisję majątkową i komisję wspólną rządu i episkopatu.

    Od roku 1989 proces dalszego grabienia polskiego mienia przez watykański kler nasilił się i wzrósł do nieprawdopodobnych rozmiarów, co w dodatku rządzący usankcjonowali prawnie i poparli stosownymi działaniami (konkordat i prokościelna konstytucja, komisja wspólna rządu i episkopatu i wszystkie inne formy mniej lub bardziej zakamuflowanego finansowania tej pasożytniczej instytucji). Dzieje się to za wiedzą i przyzwoleniem władz od religijnego kołtuna z obrazkiem w klapie Wałęsy począwszy, poprzez Mazowieckiego, Kwaśniewskiego, Oleksego, Suchocką, Millera, Kaczyńskich, Komorowskiego, Tuska, Schetyny, Kopacz do Dudy, Szydło, Morawieckiego i ich ekipy włącznie.
    Dziś kk jest największym w Polsce obszarnikiem i najbogatszą instytucją, która od rządzących lobbystów kościoła otrzymuje rok w rok ponad 40 miliardów złotych z pieniędzy podatników i suma ta ciągle rośnie plus olbrzymie pieniądze przepompowywane pod przeróżnymi pretekstami z UE wprost do kościelnych „worów bez dna”.

    Rządzący od prezydenta do sołtysa i tak zwana „sejmowa opozycja” (PO, PSL, kukizowcy, petrowcy, korwinowcy, kibole, naziole i wszystkie inne ich przyssawki) nadal uszczęśliwiają kler spełniając jego żądania i dopuszczając do niezgodnej z zasadami suwerenności i demokracji obecności kościoła we wszystkich dziedzinach życia kraju i społeczeństwa,
    a poutykani wśród nich członkowie opus dei dbają o kleszy dobrobyt pilnując tego bezprawnego działania i kleszej bezkarności stawiając prawo kanoniczne ponad stanowione, łamiąc prawo i usiłując zastąpić je religijnymi dogmatami.

    Wszystkie obiekty sakralne, kardynalskie pałace, biskupie rezydencje, klesze plebanie i inne budynki znajdujące się w rękach kościoła w Polsce zostały wybudowane z pieniędzy społeczeństwa polskiego, a więc są jego własnością.
    Należy je odebrać pasożytom – pedofilom w sutannach i habitach, przekształcić w obiekty użyteczności publicznej takie jak mieszkania, przedszkola, żłobki, sale koncertowe i sportowe, teatry, biblioteki, restauracje itp.
    Już dawno miarka się przebrała.
    Czy nie możecie tego zrozumieć, że kler kk płacąc na przykład za grunt przysłowiową „złotówkę” – płaci również ukradzionymi Polkom i Polakom pieniędzmi.
    Oni nigdy nie mieli i nie mają uczciwie zarobionych i wypracowanych swoich pieniędzy, a więc to co niby kupili od Państwa to także jest własność polskiego społeczeństwa.
    /K. i W./”

  2. „B.Nowacka proponuje żeby kler finansował katechetki i katechetów ogłupiających dzieci religijnymi bajkami w publicznych szkołach.
    Wniosek: B.Nowacka jest zwolenniczką fizycznego i psychicznego gwałcenia dzieci w przedszkolach i szkołach przez pedofilski kler.

    Nowacka nic nie wspomina o wyrzuceniu religii i kleru z państwowych placówek oświatowych.

    Odnośnie konkordatu: B.Nowacka jest za renegocjacją tego cyrografu zamiast domagać się natychmiastowego jego zerwania.
    Nowacka jest taką „polityczką”, że nawet nie wie, że konkordat już dawno powinien być zerwany ponieważ został nielegalnie uchwalony, podpisany i ratyfikowany przez religijnych bigotów takich jak Wałęsa, Suchocka, Skubiszewski i Kwaśniewski.

    „Konkordat został zawarty nielegalnie i jako taki nie powinien obowiązywać.
    Zawarł go w 1993 r. rząd Hanny Suchockiej pozbawiony demokratycznej legitymacji do sprawowania władzy i za to ta baba powinna siedzieć za kratami (przecież w maju 1993 r. Sejm uchwalił wotum nieufności wobec jej gabinetu). Przewodniczącym zespołu negocjacyjnego ze strony Stolicy Apostolskiej był abp Kowalczyk, który nie miał żadnego upoważnienia do zawarcia tej umowy.

    Zgodnie z konstytucją ratyfikacja konkordatu, w której Polska zrzeka się części swojej suwerenności, wymaga większości aż 308 głosów w Sejmie i 68 w Senacie. Koalicja konkordatowa dysponowała zaś 249 głosami w Sejmie i 58 w Senacie. Wobec powyższego Kwaśniewski przytupując AWS z częścią UW uznali konkordat za zwykły pakt międzynarodowy. Ratyfikacja tego poniżenia nastąpiła z rażącym naruszeniem Konstytucji RP. Jednym zdaniem jest on po trzykroć nieważny. W 1998 r. podpisania konkordatu chciało wg OBOP tylko 19 procent Polaków, a więc zdanie 81% obywateli władza miała w głębokim ….. poważaniu.
    Ktoś za to powinien potężnie beknąć, a umowę konkordatową należy zgodnie z prawem unieważnić.
    Rząd Suchockiej był wtedy rozwiązany i nie miał prawa podpisywać tego cyrografu”

    Ps:
    Największym i niewybaczalnym jednak błędem B.Nowackiej jest to, że przyłączyła się do sekty religijnej PO, która niczym przecież nie różni się od sekty religijnej PiS.”

    Popieram te obydwie opinie.

  3. Znowu pana, panie Janie Hartmanie, wykołowali? Swoi? Lewicowi? Spokojnie, bez nerwów: klęczy pan przed klerykalną PO, więc klerykalna PO za panem się wstawi.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Po szczegółowej analizie wszystkich postulatów zawartych w opublikowanym przez Kongres Swieckości dokumencie okazało się, że Kongres Swieckości wcale nie chce zerwania konkordatu ani wyprowadzenia nauki religii ze szkół.
    http://kongresswieckosci.pl/2017/10/manifest-kongresu-swieckosci/
    napisano tam między innymi:
    cyt:
    – „wypowiedzenie Konkordatu jako faworyzującego katolicką grupę wyznaniową lub jego renegocjacja, mająca na celu złagodzenie nadmiernego uprzywilejowania Kościoła rzymskokatolickiego;
    oraz
    cyt:
    – „wyprowadzenie religii poza plan obowiązkowych zajęć szkolnych i traktowanie jej na równi z innymi przedmiotami nieobowiązkowymi;

    Wobec tak sformułowanych i podpisanych postulatów należy stwierdzić, że B.Nowacka w swoich postulatach niczym się od Kongresu Swieckości nie różni.
    Odnoszę natomiast wrażenie, że wśród organizatorów Kongresu i autorów Manifestu znaleźli się lobbyści kościoła, którzy tak manipulują pozostałymi, żeby klerowi i kościołowi w Polsce nie stała się żadna krzywda.
    Ani Nowacka, ani Kongres Swieckości nie chcą jednoznacznego zerwania konkordatu (chcą renegocjacji) ani wyrzucenia religii i kleru z państwowych przedszkoli i szkół.

    Zerwanie nielegalnie uchwalonego i wprowadzonego w życie wiernopoddańczego obcemu i wrogiemu Polsce państwu Watykan konkordatu to jeden z warunków istnienia suwerennego i demokratycznego państwa świeckiego.

    Moim zdaniem bez zerwania konkordatu
    – nie da się unieważnić ustaw okołokonkordatowych,
    – nie da się raz na zawsze wywalić religii i kleru z państwowch przedszkoli, szkół i uczelni,
    – nie da się zaprzestać finansowania kościoła i kleru z budżetu państwa,
    – nie da się nawet oczyścić ścian i murów państwowych i publicznych instytucji upstrzonych religijnymi symbolami,
    – nie da się odkrzyżować Polski,
    – nie da się utworzyć świeckiego państwa,
    bo nie da się skutecznie oddzielić kościoła od państwa i na codzień tego rozdziału przestrzegać.

    Czy tak trudno to zrozumieć Panie i Panowie?

  6. Non vanitatem, sed fair

    Obawiam się że wyścig o palmę pierwszeństwa w świeckości świadczonej obywatelom przez kandydatów na odświętnych (odświętni to jak niedzielni kierowcy – one shot show i dzwon, tj. dzban) nie spotka się z równie odświętnym popytem.

    Jak wskazuje rzecywistość, mamy za oknem zimę, ziemia jest okrągła (co widział Elon Musk z kosmosu) a każde w tym kraju wybory o cokolwiek wygra gość ustanawiający np. prawo księży odbierania bogatym po pięćset plus na sierotki, czyli każdemu Polakowi w piątunio.

    Panie Profesorze, zapraszam na spacer z kosmosu do Bierunia, Kryspinowa czy Ciechanowa, bo stałe polityczne obcowanie z Elonem w niebiesiech stanowczo zbyt zakrzywia curvaturę perspektyw.
    I to byłoby właśnie w kandydowaniu – fer.
    Uczciwa reszta z vanity.

  7. Ogladalem przed chwila program Lisa i Pana w nim wypowiedz.

  8. Rachel
    7 stycznia o godz. 22:57

    Jednak zostaw Nowacką (Barbarę) w spokoju. Miała prawo na katolicki pogrzeb mamy.

  9. A ”eksterytorialność” UE nie razi ? 😉

  10. Jesteś Pan użytecznym głupcem katobolszewi. Mały Jaś nigdy już chyba nie dorośnie.
    Każdy ma prawo walczyć tak, jak uzna za stosowne. Mogą istnieć obok siebie i wzmacniać się nawzajem różne inicjatywy. Jest też coś takiego jak „mądrość etapu”. Popytaj Pan na mieście co to takiego, skoro sam nie rozumiesz.
    Tylko skrajny i niereformowalny egocentryk będzie traktował to co robi Nowacka, jako konkurencję, działanie nie fair.
    Niestety, tytuły profesorskie nie chronią przed najbardziej pospolitą głupotą.

  11. Panie Janie Hartmanie, niedawno w swoim felietonie leżał pan na klęczkach przed wyższą Demokracją i Cywilizacją w Niemczech i pomstował na barbarię Polski.

    No, spojrzy se pan Jan Hartman na zdjęcie skatowanego w Niemczech niemieckiego posła Magnitza…

    https://dorzeczy.pl/swiat/89299/posel-afd-brutalnie-pobity-skatowany-przez-lewicowych-bojowkarzy.html

  12. Bo to nie my, Polacy, wywołaliśmy wojnę, nie my zakatowaliśmy bestialsko miliony niewinnych ludzi (w tym ludobójstwo polskich obywateli Żydów), ale Cywilizacja Niemiec.

    No, ale to nas, Polaków, ma pan za barbarię Wschodu.

  13. @Rachel, przyznam się że po obejrzeniu wywiadu z panią Nowacką (poleciłam go na sąsiednim blogu) jej myśl wydała się kamieniem milowym w kwestii wychodzenia z oków państwa wyznaniowego, teraz znajduję twój komentarz a w nim rewolucyjne rozwiązania. Niestety rewolucje to przemiany gwałtowne i trudno liczyć na zwycięstwo z religijnymi oszołomami trzymającymi władzę, tym bardziej że służebna rola państwa wobec kościoła katolickiego w Polsce ma długoletnia tradycję. Z formy twojego komentarza wnioskuję że tekst jest cytatem większej całości, proszę więc o całość komentarza. Pozdrawiam.

  14. Czy Barbara Nowacka postanowiła wyjść przed szereg? Możliwe, nie znamy do końca dokonań Kongresu Świeckości, z relacji Gospodarza blogu wyłania się organizacja działająca niespiesznie i zawiedziona że ktoś inny realizuje zadany temat.
    Panie Profesorze! każda inicjatywa mająca na celu uwolnienie społeczeństwa spod jarzma państwa wyznaniowego jest chwalebna, nawet ta niezbyt doskonała. Tu poleciłabym artykuł Dominiki Wielowieyskiej w GW który jest klasycznym przykładem dziennikarskiej obłudy i pójścia na układy. Tamtejsi internauci nie pozostawiają przysłowiowej suchej nitki na autorce i słusznie. Przy okazji można poznać opinie czytelników.

  15. Podobnie jakprof.Hartman, @Rachela i @Wojtek A. uważam, że takie półśrodki nic nie dadzą. Mafia watykańska nie pozwoli sobie odebrać raz zdobytych apanaży.A nawet jakby coś tam cofnęli, np. zgodzili się na obniżenie pensji katechetom, albo zmniejszeni porcji siana dla głodziowych danieli, to już napewno nie pozbawią Głodzia dostępu do flaszki, a Rydzyka do milionów, które rząd zaoszczędził nie wydając pieniądze na drogi sprzęt medyczny, zakupiony przez WOŚP.
    Nawet tsunami pedofilskie nie zaszkodzi tej mafii, przeczekają, będą długo badać, żeby to wyglądało rzetelnie, a potem pomodlą się za skrzywdzone ofiary pedoflilów w sukienkach i pedofilów, bo jak wiadomo do tanga trzeba dwojga,więc te dzieci lgnące do pedofilów, to nie są bez winy. Ale Bóg im wybaczy, bo o to poproszą go pedofile.
    Podobnie jak w przyszłości trzeba będzie na modłę denazyfikacji przeprowadzić depsisyzację, tym bardziej priorytetowa jest dewatykanizacja. Na razie wydaje się to utopią. Ale taka powinna być idea regulatywna, przewodnia. Bo inaczej Polski nie będzie. Trawestując katolickiego oszołoma, powiedzmy; Polska albo będzie niekatolicka, albo jej nie będzie. I drobnymi kroczkamii, pólsrodkami tego nie osiągniemy.
    Primo; Nie chrzcić..a potem poleci.

  16. P OLITYKA ,TO RACZEJ ,NIE CZYSTA GRA.A KOBIETY OD WIEKÓW SĄ OD PRANIA NIECZYSTOŚCI.Jak przestaną prać ,to brud rozłazi się po kraju.I DZIŚ TO MAMY .A jak kobieta ,ma ambicje dowodzenia i aplauzu ,omija pralki ,które piorą brudy .,ZOSTAWIAJĄC PRACZKI ,bez dowodzenia.

  17. Panie Profesorze a może p. Nowacka idzie na kompromis z rzeczywistością? Polskę można porównać do organizmu, który przez trzydzieści lat pracował ,,na raka” i teraz CAŁY jest nim przeżarty.
    Po pierwsze główna partia opozycyjna (jedyna rokująca na przyszłość opozycja wg. red. Szostkiewicza) to banda bigotów równie obrzydliwych jak PiS. Co zabawniejsze – większość elektoratu tej partii jest mniej zdewociała niż sama partia ale widocznie Opusy Dei etc. swoje robią.
    Pan Proponuje program ,,wszystko-albo nic”. Pomimo, że domagam się tego samego rozumiem, że odtruwania trzydziestoletnich toksyn nie da się załatwić jednorazowo. Tak jak kler działał metodą ,,na salami” – cienkimi plasterkami pożerał świeckość państwa tak my powinniśmy go oskubać ,,na karczocha” – warstwa po warstwie.
    Na początek podatek kościelny: 1% podatku od dochodów. Oczywiście dobrowolny.
    Pragnę jeszcze raz podkreślić, że w pełni identyfikuję się z Pana postulatami ale zbytni radykalizm może znacząco ułatwić działanie kościelnej propagandzie.

  18. Już Nowacka jest najbardziej sympatyczna z całego grona kanapowo-kawiorowej lewicy polskiej. To uwaga na marginesie. Nie ma się co babki czepiać, chyba że za propagandę aborcji.

    Przypomnieć należy, że to schyłkowa PZPR, za Jaruzelskiego, zatem jak najbardziej LEWICA, poczyniła olbrzymie koncesje wobec Kościółka. A do tego Kwaśniewski (PZPR, SdRP, SLD) załatwił Polakom konkordat.

    I co? I teraz kanapowo-kawiorowa lewica z łącznym poparciem wyborczym 1% będzie zmieniać okrzepłą strukturę?

    Były bajki Hoffmana, są i bajki hartmana.

  19. Przypuszczam iz czytajacy powyzszy artykul arcybiskup wzruszyl na to ramionami i stwierdzil “Konkordat? Rzadzacy politycy sami chcieli i byli zadowoleni”

  20. https://vod.pl/programy-onetu/tomasz-lis-prof-jan-hartman-sylwia-gregorczyk-abram-cezary-kucharski-701/q69h2b0?fbclid=IwAR2U0oHKCmmn13fMUKpjy5ls7VNgYBUBspe6Wji_-nPse8BWVuL8E_IM6NM

    Właśnie obejrzałam program Lisa z pańskim udziałem gdzie Lis mówił więcej niż pan, a pan dał sobie narzucić manipulacyjny charakter programu do którego pana zaproszono.
    Nie uwierzę w to, żeby nagle zapomniał pan o negatywnej roli polskiego kościoła i kleru w tym co obecnie dzieje się w Polsce. Zamiast krytykować Schetynę i Nowacką zaczął pan krytykować R.Biedronia, a tamtych popierać i wychwalać.
    To bardzo nieuczciwa postawa z pana strony.
    Właściwie mówił pan wszystko to, czego sobie życzył Lis – lobbysta kościoła i PO.
    Jedyne z czym się w pana wypowiedziach zgadzam to słowa porównujące Polskę i Polaków do Rosji i państw Europy wschodniej, co udowodniła następna rozmówczyni Lisa, która wypowiadała się z obcym, wschodnim akcentem.
    Po co tam pan poszedł?
    Po wysłuchaniu tego, co pan tam powiedział jestem mocno zawiedziona, zniesmaczona i wku….na.
    Zakładam jeszcze jeden powód pańskiej kompromitacji: przed programem zgodził się pan, że nie wolno panu ani słowem wspominać o kościele i krytykować Nowackiej, Schetyny i Tuska. Jeśli tak było to zamiast odmówić udziału w programie zrobił pan z siebie hipokrytę.
    Powinien się pan wstydzić.

    Taką postawą i wypowiedziami w w programach prokościelnych manipulatorów w mediach takich jak Lis, Olejnik i ich naśladowców spowoduje pan, że kolejne wybory wygrają ponownie PiS i kler kk.

  21. Przypomina to nieco swary Lewych Eserów z Anarchistami, około stu lat temu (nie tak dawno, prawda?).

    Bolszewik dał radę i jednym i drugim…

  22. A kto powiedział, że w polityce gra się fair?

  23. Drogi Panie Hartmanie!
    Całe to pitolenie polityków o rozdziale Kościoła KATOLICKIEGO (używajmy pełnej nazwy, ponieważ zarejestrowanych kościołów w Polsce jest wiele) to tylko gierki. Każdy z nas ma własny wybór drogi życiowej i nie ogranicza się on do oddania głosu wyborczego. Sprawdziłem sobie statystyki za rok 2016 – porównałem liczbę urodzeń żywych i liczbę chrztów w Kościele Katolickim. Wychodzi z tego jasno, że 98% dzieci jest chrzczonych. Uwzględniając fakt, że w Polsce jest ok. 1% osób innych wyznań i religii, to prosta kalkulacja daje wynik 1% nieochrzczonych dzieci ateistów. Tym czasem znajduję takie artykuły, wg których ateistów (niewierzących, niezdecydowanych, obojętnych) jest ok. 20%. A zatem albo ateiści się nie rozmnażają, albo 95% z nich chrzci dzieci.
    Dla porównania we Francji obecnie chrzczonych jest poniżej 30%, choć katolików jest ok 60%.

    Podsumowując:
    W Polsce chrzczonych jest 100% katolickich dzieci i 95% „ateistycznych” (sic!) dzieci.
    We Francji chrzczonych jest 50% katolickich dzieci (!) i 0% ateistycznych dzieci.

    O czym my zatem rozmawiamy???
    Ja chcę zobaczyć, jak taka Nowacka czy Hartman kopią rów albo rąbią drzewo wieczorem 24.12, tak jak robi to katolik w dniu Chanuki czy Kupały, albo jasno deklarują, że nie chrzczą swoich dzieci, czy też pokazują potwierdzenie z wystąpienia z Kościoła Katolickiego. Bez tych jasnych gestów to wszystko należy traktować jako pitolenie przedwyborcze i żadna z tych osób nie jest dla mnie wiarygodna.

  24. Szanowny Gospodarz kieruje sie zasada, najpierw usunmy PIS, pozniej bedziemy martwic sie co dalej. Mezem opatrznosciowym, ktory ma do tego doprowadzic ma byc G. Schetyna, pod jego bulawa maja zjednoczyc sie wszyscy rozsadni a on poprowadzi ich do zwyciestwa i przygotuje droge do powrotu Tuska na tron. Oczywiscie mozna Donaldowi T. zaoferowac urzad Prezydenta RP i wierzyc, ze chlopcy z PO napewno poprawia sie, jak tylko zdobeda wladze. Wlasnie na tym polega roznica miedzy Gospodarzem a jak mniemam rzesza ludzi, ktorzy nie chca miec pozniej politycznego kaca, ze dali ponownie zrobic sie w konia starym partyjnym wyjadaczom. Polsce sa potrzebmi mlodzi ludzie, mlode pokolenie. Ludzie z wizja, a nie starzy partyjny wyjadacze, czy postunijni urzedasy, ktorzy niczmy specjalnym sie nie wslawili a w UE zbijaja kokosy tak jak Tusk. Jerzy Buzek, byly premier i tworca 3 nieudanych reform podobnie jak i Tusk tez sprawdza sie jako urzednik unijny ale chyba trudno byloby go okreslic mianem meza stanu. Caly problem bowiem nie polega na tym by odsunac PIS od wladzy, a na tym, co ma byc po odsunieciu PIS-u, jaki ma byc ten kraj, jaki ma miec charakter to panstwo jak PIS zmyje sie ze sceny politycznej. To powinno byc jasno okreslone, jesli tego zabraknie to owoce zwyciestwa nad PIsem wpadna w lapy starych graczy z PO, ktorzy na powrot z Tuskiem beda glosili liberalizm w koscielnej komzy. Konserwowanie nieustannie zastanego ukladu politycznego PO-PIS, Tusk-Kaczynski jest najgorszym wyborem dla naszego kraju i nie ma tu najmniejszego znaczenia jaka unicjatywe podejela B. Nowacka. Nowacka to harcownik przed decydujacym starciem. Zreszta Wodzowie przewodzacy tzw. opozycji juz wypowiedzieli sie co sadza o jej pomysle. Prosze nie miec zludzen Panie Profesorze!

  25. Szanowni Panstwo,
    zapamietajcie jedna rzecz:
    jeszcze nikomu nie udalo sie pokonac Boga.
    Dlaczego?
    Poniewaz jest to niemozliwe.
    Im szybciej ta Prawda do Was dotrze, tym dla Was lepiej.

  26. @Levar
    „jeszcze nikomu nie udalo sie pokonac Boga.”

    Nie można pokonać tego, który nie istnieje, ponieważ nie wszystko co da się pomyśleć istnieje.
    Bóg – pusty desygnat. Nominat nie mający w świecie realnym sensownego odbicia. Żaden obiekt czy zjawisko z realu do niego nie przystaje. To manipulacja bezprzedmiotowa.
    Ot, hipostaza czyli przypisywanie abstrakcyjnemu pojęciu przedmiotowego istnienia.
    Tak powstają nonsensy, gdy językiem definiującym świat realny usiłuje się określać świat abstrakcji.
    Już Mistrz Eckhart mawiał ,że o Bogu można powiedzieć ,że NIC nie można powiedzieć.

  27. Proszę Szanownych Dyskutantów o odróżnianie Boga (Bogów) od wiary w Boga (Bogów). Obiektywne istnienie lub nieistnienie Boga jest nieistotne podczas dyskusji o religiach i wierze, nawet przeszkadza, sprowadzając je na manowce. Byłoby istotne podczas dyskusji o prawdzie i nieprawdzie.

  28. W kwestii odstrzału dzików: niech hartman nie chodzi po lesie – może zajść pomyłka ze strony gajeowego czy gejowego, w każdym razie gojowego.

css.php