Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Pięść

19.01.2019
sobota

Nienawiść nie! Gniew tak!

19 stycznia 2019, sobota,

Nienawiść, o której tyle się mówi w tych dniach żałoby i którą obiecujemy sobie wygnać z naszego życia, karmi się ludzką krzywdą, a szczególnie obłudą, która ludzkie krzywdy maskuje i umniejsza, przeszkadzając sprawiedliwości. Sama jest niszczycielskim żywiołem rozkiełznanych złych emocji i nie ma tak strasznej krzywdy, która by ją usprawiedliwiała.

Nienawiść jest krzywdy pomnożeniem – nie zniesieniem. A to zwłaszcza dlatego, że nienawiść zabija najpierw tego, kto nienawidzi, choćby straszne było doznane przez niego zło. Z nienawiścią trzeba walczyć! Ale nigdy, przenigdy jej nie zniszczymy, jeśli kneblować będziemy usta pokrzywdzonym, a na ich krzywdę odpowiadać będziemy urągającym „wyrzeknij się nienawiści w imię miłości!”. Nienawiść rodzi się właśnie wtedy, gdy usta ofiar są zakneblowane, a ich ręce bezsilne. Gdy płacz pokrzywdzonego napotyka dobrotliwy uśmiech obłudnika, a na mądrą sprawiedliwość nie można liczyć.

Tylko wielki i słuszny gniew, tylko święte i szlachetne oburzenie może powstrzymać wzbierającą szatańską falą krwi nienawiść człowieka. Dlatego proszę wszystkich pogromców nienawiści – niszcząc nienawiść, nie odbierajcie ofiarom ich praw. I nie tłumcie szlachetnych porywów moralnej wrażliwości. Jeśli nienawiść jest przerażająca, to oburzenie na zło – właściwie wyrażone słowami mocnymi i nieznającymi lęku – jest znakiem nadziei. Nadziei na to, że ktoś będzie dość odważny i czynny, by potępiwszy zło, zabrać się do jego karania i naprawiania.

Szanujcie więc święty i słuszny gniew i nie bądźcie tak głupi, by mylić go z nienawiścią i razem z nią, bez namysłu, piętnować. A pokusa jest wielka. Nie trzeba dużo odwagi, by uciszać oburzenie w imię roztropności i pokoju. O ileż więcej odwagi trzeba, by nazywać zło i złoczyńców po imieniu, zwłaszcza wtedy, gdy wszyscy dla wygody wolą milczeć bądź pobekiwać cienko jakimś to niby potępieniem, które brzmi bardziej jak przyzwolenie.

Nie pozwólmy w te tragiczne dni tabunom diabłów przebranych w ornaty dzwonić na msze. Nie pozwólmy, by zdrajcy, złodzieje, potwarcy otulali się w owcze skóry i beczeli nam w twarz swoje prześmiewcze „precz z mową nienawiści!”. Pamiętajmy, że pozorna roztropność i pozory bezstronności często skrywają naszą filisterską lękliwość, nihilizm, a nawet zdradzieckie zrównywanie ofiar z prześladowcami. Nie ulegajmy pokusie tchórzostwa i moralnej łatwizny.

Jest naszym obowiązkiem nazywać zło złem, gniewać się na nie, piętnować i karać, gdy tylko będzie taka możliwość. Lecz jednocześnie jest naszym obowiązkiem wybaczać, gdy tylko staje się to możliwe, a więc gdy spełnione zostaną warunki – ekspiacja, przeprosiny, zadośćuczynienie i poprawa. Wybaczenie, które daje przyzwolenie na to, aby obdarzony nim bliźni wziął je sobie jak usprawiedliwienie swych niegodziwości i wykorzystał do tego, by nadal bezkarnie tkwić w niesprawiedliwości, jest tchórzliwym wspólnictwem przebranym za szlachetną wspaniałomyślność. Wybaczenie nie może być łatwe. Nie może być kapitulacją. Na nasze wybaczenie nasz krzywdziciel musi zapracować.

Pięknie jest za to wyznać własne winy, nawet je powiększając. Lecz nigdy w sposób, który zamienia prawdę o winie i krzywdzie w fałszywą równowagę. Pawie zawsze dwie strony konfliktu są winne – prawie nigdy nie są winne w tym samym stopniu. Nie ma prawdziwej zgody, gdy umówimy się tylko, że nawzajem uznamy się za krzywdzicieli i pokrzywdzonych. Zgoda może stać tylko na postumencie prawdy lub czegoś, co do prawdy przynajmniej jest zbliżone.

Siostrą nienawiści jest zemsta. Zemsta chce kary ponad miarę – jest w karaniu nienasycona. Lecz przecież nie każda kara jest zemstą, czyli karą nieznającą miary, karą napędzaną przez nigdy nienasyconą, ślepą nienawiść. Właściwa kara pełni kilka funkcji – zadośćuczynienia, wychowawczej dolegliwości, odstraszania. Na nie wszystkie się chętnie godzimy.

Jest jednakowoż jeszcze jedna, bardziej ryzykowna moralnie, a nawet (przynajmniej w naszych czasach) wstydliwa. To pomsta. Nie jest ona tym samym co zemsta. Jest raczej pokrewna zadośćuczynieniu. Jest tego zadośćuczynienia szczególną odmianą, która dostarcza moralnej i emocjonalnej satysfakcji ofiarom. Polega na sprawieniu złoczyńcy dolegliwości proporcjonalnej i analogicznej do tej, którą sam zadał – nie dla wychowania go, lecz po to, by również cierpiał.

Zwykłe zadośćuczynienie za kradzież to zwrot ukradzionego z nawiązką. Za szkodę materialną – odszkodowanie. Lecz pomsta to coś więcej – to zadane poprzez karę cierpienie korespondujące z cierpieniem ofiary. Dla złodzieja będzie to utrata majątku. Dla tego, kto naruszył integralność ciała innej osoby, będzie nią kara dla ciała, którą jest więzienie. Dla potwarcy – poniżenie. Dla tego, kto gwałcił konstytucję – utrata praw publicznych i obywatelskich.

Z bierności, której pozornym usprawiedliwieniem bywa roztropność, łagodność, wspaniałomyślność i inne cnoty, bierze się przyzwolenie na zło. Złym ludziom wspaniale się żyje w krainie łagodności. Za to pogromcom zła, alarmującym wielkimi słowy, że źle się dzieje – żyje się gorzej. Słyszą tylko „Ciii… Nie krzycz tak głośno”. Lecz zła nie będzie mniej przez to, że będzie się o nim mówić cicho i owijać je w bawełnę, aby złego nie urazić i nie rozeźlić jeszcze bardziej. Jeśli zamiast „oddaj złodzieju, co ukradłeś!”, będziemy mówić: „należy wyjaśnić pewne sprawy”, to jednego możemy być pewni – własność nigdy nie powróci do właściciela. I podobnie ma się sprawa z każdą niegodziwością.

Nie wolno maskować przyzwolenia na zło fałszywą wspaniałomyślnością i obłudnym pojednaniem. Pojednanie ze złoczyńcami to wspólnictwo, i to wspólnictwo o tyle jeszcze podlejsze, że towarzyszy mu narcystyczne poczucie moralnego uniesienia. Jednajmy się i jednoczmy – przeciwko złu, a nigdy ze złem. Jedność jest dobrem wśród dobrych, a złem, gdy jednoczy ze złem. A już zwłaszcza gdy wymusza ją szantaż moralny i stadna egzaltacja. Złoczyńcom tylko w to graj! Uchowają się w zbratanym tłumie, a jeszcze sobie przy tym sumienia wyczyszczą, jeśli je mają.

Wzywa się nas dzisiaj do rachunku sumienia. Niech każdy zaczyna od siebie, powiada się. Słusznie! Niech złodziej zastanowi się nad tym, co ukradł, wyłudził i sprzeniewierzył. I niechaj odda czym prędzej! A ten, komu w gniewie złe i niesprawiedliwe słowa przychodzą zbyt łatwo, niech się zmiarkuje i poprawi na przyszłość. Niechaj swe rachunki sumienia zrobią – i najlepiej przedstawią bliźnim – zarówno wielcy, jak mali grzesznicy. A już zwłaszcza ci, którzy do tych rachunków nas wzywają.

Ja sam też grzeszyłem złośliwością i przesadą w wielu spośród swoich komentarzy na przestrzeni lat. I przez pamięć Pawła Adamowicza, który trzymał się szlachetnej zasady, by mówić o ludziach nieco lepiej, niż na to zasługują, obiecuję poprawę.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 49

Dodaj komentarz »
  1. Tabuny diabłów przebranych w ornaty itd., itd, – ale im pan, panie Janie Hartmanie, przyfasolił (w ramach poprawy, jaka pan obiecuje).

    Te tabuny to Wałęsa (Laureat POKOJOWEJ Nagrody Nobla po wyjściu z kościoła przyrównał pewnego polityka do łotra), Schetyna, Hall, itd.?

  2. Święte słowa! Czyżby profesor Hartman się nawrócił? I co zrobi z tym oceanem antypolskiej i antykatolickiej żółci i jadem, który nagromadził?

  3. Słuszne i ważne rozróżnienie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Smutne,że na nowy, ważny tekst Pana pierwszymi, którzy dali głos,są dwie tępe nacjonalno-antysemickie pały,tak jakby tylko czekali,aż gospodarz wróci,żeby być pierwszymi,którzy narobią mu na wycieraczkę.

  6. Drogi Panie Profesorze,

    Jeśli jak Owsiak Pan rezygnuje (tu: z mówienia o ludziach TAK JAK NA TO ZASŁUGUJĄ), to uprzejmie informuję, że ma Pan nieaktualne dane o wartości naukowej efektu Pigmaliona (zostały już czas jakiś temu dość mocno podważone).
    Radzę szybko iść jednak w ślady Owsiaka i powrócić na słuszne pozycje, jemu powrót po rozum nie zajął zbyt dużej odległości, jak i język ma dość blisko głowy, a ta nie od parady i z ręką na sercu.

    Natomiast, cieszy mnie realizacja postulatu, by w zamian za debilne ściganie idioten-directen „mowy nienawiści” , walczyć z nienawiścią, jej źródłem.
    Podobnie, Pana reframing targetu >zemsty< w walkę ze wspomnianą nienawiścią, dobrze wróży, kto wierzy w gwiazdy, horoskopy i epidiaskop.

    Ogólnie, trzeba przyznać, że tragedie i podniosłe uroczystości rytualne dobrze wpływają na zmianę postaw społecznych… wrażliwych profesorów, ale nie drani, którzy nadal i coraz bardziej na nienawiści i podniosłych rytuałach ją wieńczących zarabiają.

    Można liczyć że dobra zmiana wzmoże dobroć profesorów na tyle, że dranie przed atakiem będą pytać: a Pan może profesor, mianowany, czy neomarcowy?
    Kolejna nadzieja w dobroduszności, że za pytaniem idzie rabat w formie uniknięcia cegłówki na rzecz sztachety z drzew gatunków miękkich.

    Lecz ogólnie – popieram. Gniewajmy się, dąsajmy i piszmy, piszmy, piszmy, protestujmy na wiecach.
    Wyborcy pissu to docenią i przed tym gniewem uklękną, zapominając o kościele i urnach wyborczych, I presume, zawstydzając Jarosława K. na nice.

  7. Wspanialy tekst profesorze.Nazwanie i zrozumienie emocji wlasnych i cudzych, musi byc podstawa do ocen zachowan i czynow. Sadze, ze w obecnej chwili powinien dotrzec do jak najwiekszej liczby ludzi w Polsce.Uniosly sie wysoko emocje przeciw zlu, ludzie o dobrych sercach chcieliby mu przeciwdzialac i dalej maja klopot z postrzeganiem go w dzialaniach naszych bliznich zyjacych z urzadzania im zycia.Im ,ich dzieciom i wnukom.Nasze emocje i kiepskie rozumienie intencji tych, ktorzy faluja naszymi emocjami ,beda nasza i naszych bliskich zguba. To myslenie ma przyszlosc,wiara ma przenosic gory (?) a wtedy milosc zwienczy dzielo. Ludzka milosc,zwyczajna-nie boska,bron Boze.Bo jak sadze,tylko On jest w stanie stworzyc „ocean zolci”, z plywajacymi po
    nim w lodziach z milosierdzia entuzjastow swoich niezachwianie wierzacych rozumow.
    Wierzylem,ze Adamowicz bedzie w nadchodzacych czasach wybrany
    na urzad prezydenta RP. Wierze, ze opozycja sie zjednoczy (bo nie wierze,ze powstanie jakas nowa sila polityczna) i po wygranych wyborach odbuduje panstwo demokratyczne bez udzialu KK. Wiare mam wiec cienka. Zycze sily i usmiechu bo przeciez Ontario tez wplywa do jakiegos… oceanu.

  8. Jestem z dołów społecznych. My tam na dole was nenawidzimy. Szczerze. Nie jest to nienawiść niszcząca nas wewnętrznie,o której myślimy na codzień, raczej jest dla nas murem i opoką przed waszą propagandą. Jest to nienawiść od 300 lat co najmniej mająca źródło, gdy traciliśmy własne państwo. I gdy ono stało sie wrogiem własnych obywateli. Ta nienawiść pchnęła nas nawet do samobójstwa politycznego jakim był akces do UE naście lat temu. Mój brat np. naiwnie uważał ze Warszawa jest bardziej zbrodnicza od Brukseli. Dziś wie jak sie pomylił. Oba centra władzy są równie wrogie ze wskazaniem jednak na Bruksele. Ta nienawiść nawet dla mnie była szokiem gdy objawiła sie spektakularnie po 10 IV 2010. Pamietam jak w Szwecji zjechali sie na wódke do mego domu ”ziomale” z Polski, też jak ja z nizin społecznych (złomiarze, chłoporobotnicy itp.) . Byłem zszokowany gdy usłyszałem beznamiętne i rzeczowe : ”Jeden samolot nad Rosją nie rozwiązuje problemu”. Było w tym okrucieństwo które mnie zabolało, bo ceniłem Władysława Stasiaka, Anne Walentynowicz i kilka innych osób jak aktor Janusz Zakrzeński. Nie mówiac o młodych stewardesach a bezsensowna śmierć młodych, ładnych kobiet, przed którymi było całe życie, zawsze mnie smuci. Teraz jednak ich lepiej rozumiem. Mych ‚ziomali” i ich okrucieństwo. Gdańsk też nie rozwiązuje problemu… Przecież w innych miastach też są u władzy ”wybitni” aferzyści i wrogowie niepodległego państwa polskiego, które przestałoby być wreszcie naszym wrogiem i ciemięzcą od 1315 zł ZUS miesięcznie. Jest nadal Wrocław, Warszawa. Ale rzeczywiście Gdańsk był w centrum ”osi zła” (”Amber Gold”, apele o przyjmowanie iislamistów z niemieckiego kontyngentu (a potem Senat USA walczy z …antysemityzmem w Europie; antysemici będą zwalczani przez antyislamistów ?? Jak Merkel zniesie ten dysonans poznawczy ? 🙂 😉 , różowe lewackie chore pomysły, ”gdańscy neoliberałowie” z KLD którzy zepchneli do konta warszawskich liberałów od Sadowskiego i Gwiazdowskiego itd. . Układ gdański jest równie patologiczny jak ten dolnośląski o którym opowiada plastycznie Grzegorz Braun czy układ warszawski, nie tylko kamienicznikowski. Stąd symboliczne ”akty POlitycznego zgonu” także dla włodarzy Gdańska. Brat zauważył jedną ciekawą rzecz, że na wszystkich politykierów (także z PiS) padł strach, stąd to wychwalanie Adamowicza przez Dude, stąd te kuriozalne w wykonaniu głowy państwa raporty ze szpitala. Brat : ”Oni sie boją że WRESZCIE po nich WSZYSTKICH pójdziemy… Dlatego robią w gacie i robią z kanalii bohaterów narodowych ”. W punkt.

  9. ERRATA. Do konta ? 😉 OMG… Do kata ! Miało byc do ”kąta”.

  10. hippolit
    20 stycznia o godz. 0:25

    To miłe, że na mój wpis jest twoja mowa miłości…

  11. zenus
    20 stycznia o godz. 6:34

    To bardzo miłe te twoje słowa o tym, że opozycja odbuduje demokrację bez udziału KK. Już wyeliminowałeś swą mową miłości ludzi z demokracji?

    Opozycja, która ma eliminować kler, stoi murem za klerem i z klerem. Obiecuje klerowi, że nie będzie z nim walczyć. Nie widziałeś, kto tej opozycji przewodzi? Nie widziałeś dominikanina, nie widziałeś Głódzia? Nie widziałeś, jak się ściska opozycja z klerem? Nie słyszałeś, co obiecywał klerowi prezydent Warszawy z PO?

    A, dobrze, że spuszczasz mnie w swojej mowie miłości do oceanu, bo mógłbyś spuścić do…

  12. hippolit
    20 stycznia o godz. 0:25

    Radosne, że jako pierwszy na mój wpis dał głos humanitarny samarytanin hipppolit, jakby tylko czekał, aż coś napiszę o klerykale Wałęsie, żeby być pierwszym, który przytuli mnie swoją mową miłości.

    Dziękuję ci, hippolicie, za twoją mowę miłości.

  13. Tytul aktualnego blogowego tekstu pana Profesora koresponduje z filozofia Martina
    Luthera Kinga, ktorego 50.rocznice smierci niedawno obchodzono.
    Powiadal dr King: Podtrzymuj przy zyciu gniew ale nie wpadaj w sidla gniewu.
    Nidawno ukazala sie antologia esejow poswiecona Martinowi Lutherowi Kingowi „To shape a new world. Essays on the political philosophy of Martin Luther King jr”
    red. Tommie Shellby, Brandon M.Terry (Harward University Press, 2018), w ktorej
    duzo miejsca jest poswiecone dzialanosci tego wybitnego aktywisty na rzecz praw obywatelskich Afroamerykanow a takze wspanialego charyzmatycznego mowcy.
    Zagadnieniem etycznym gniewu i rewolty zajmuje sie w antologii amerykanska filozof i etyk Martha Nussbaum. Glownym motorem dzialalnosci Kinga byl gniew wobec zaistnialej niesprawiedliwosci i pozbawienia praw obywatelskich Afroamerykanow.
    Gniew nie moze zmienic sie w nienawisc ale kanalizowac sie w przemiany na lepsze.
    Tak tez trzeba patrzec na tragedie zwiazana z zabojstwem prezydenta Gdanska Pawla Adamowicz. Dr King argumentowal z wlasnej chrzescijanskiej perspektywy,by gniew
    nie przybral postaci nienawiscie i zadzy zemsty. Bardzo wazne jest, by rozrozniac
    pojecia gniewu i nienawisci i jak pisze Martha Nussbaum „formowac swoja wole moralna w tworczym i konstruktywnym kierunku”.
    Nie musi czlowiek lubic swoich bliznich, by ich kochac. Prawo czlowieka, by byc pelnowartosciowym obywatelem to takze warunek konieczny do integracji w spoleczenstwie obywatelskim. I to bez watpienia bylo glownym motorem dzialalnosci
    sp Pawla Adamowicza.

  14. ”Niech złodziej zastanowi się nad tym, co ukradł, wyłudził i sprzeniewierzył. I niechaj odda czym prędzej!”

    I niech lis zwróci kury do kurnika.
    Amen!

  15. My tu gadu gadu, a tym czasem na tzw. Zachodzie zastanawiają się co robić, ponieważ wszystkie znaki ‎na niebie i ziemi wskazują, że najbliższe dekady jak nie wieki oznaczać będą dominację Chin – nie ‎tylko gospodarczą i militarną, ale także naukową i kulturową: ‎https://www.economist.com/leaders/2019/01/12/how-china-could-dominate-science
    Czy polskie elity władzy i polscy nauczyciele zdają sobie sprawę z tego, że niedługo trzeba się będzie ‎uczyć języka chińskiego (dokładniej mandaryńskiego) i że to wymagać będzie znacznych zmian w ‎programach nauczania, jako iż jest to język zupełnie inny niż język polski, czyli indoeuropejski a poza ‎tym to trzeba będzie się wziąć i to na serio za naukę i nauczanie geografii i historii Chin – kraju, o ‎którym dziś wiemy niestety tak niewiele i na ogół z bardzo stronniczych źródeł zdominowanych przez ‎kłamliwą, zachodnią propagandę.‎
    Cytuję tłumaczenie na język polski początku w/w artykułu: „Sto lat temu (dokładnej 4 maja 1919 roku – ‎LK) przez wielkie chińskie miasta przeszła fala protestów studenckich. Zdesperowani, by odwrócić ‎stuletnią „smutę” (lata upadku), przywódcy Ruchu Czwartego Maja chcieli odrzucić konfucjanizm i ‎zaimportować dynamizm ówczesnego Zachodu. Stwierdzili, że stworzenie nowoczesnych Chin ‎wymaga rekrutacji „Pana Nauki” i „Pana Demokracji”. Natomiast dzisiaj, to kraj, który uczniowie ‎owego Czwartego Maja pomogli kształtować, jest bardziej niż kiedykolwiek pochłonięty przez dążenie ‎do narodowej wielkości. Lądowanie chińskiego statku kosmicznego po drugiej stronie Księżyca dnia 3 ‎stycznia b.r., pierwszego w historii ludzkości, były oznaką rosnących ambicji Chin. Ale dzisiejsi liderzy ‎Chin (ChRL) odrzucają pomysł, że „Pan Nauka” należy do towarzystwa „Pana Demokracji”. Wręcz ‎przeciwnie – prezydent Xi Jinping liczy na to, że Chiny będą w stanie wykorzystywać wiodące badania ‎naukowe nawet wtedy, jeśli Partia Komunistyczna zaostrzy swoją kontrolę. Wśród rosnącej rywalizacji ‎między Chinami i Ameryką wielu na Zachodzie obawia się, że mu się to uda.”‎

  16. „Dla tego, kto gwałcił konstytucję – utrata praw publicznych i obywatelskich.” Gospodarz
    Podejrzewam ,że będzie tak , „gwałt niech się gwałtem odciska”. Za dużo gwałcicieli po każdej ze stron. Najrozsądniej byłoby nowe wybory do parlamentu rozpisać ale tak aby dotyczasowe partie tam zasiadajace już tam nie były i zmusić do abdykacji pseudo „strażnika konstytucji”. Tej pseudo klasie politycznej już dziękujemy. Wiem , utopia.
    Ale jednak tak być powinno.

  17. Pisopaci są zajadłymi wrogami Polski i Polaków, a Jarosław Kaczyński zieje do Polski i do Polaków nieskrywaną bezgraniczną nienawiścią niszcząc Polskę na wszelkie możliwe sposoby i we wszystkich dziedzinach życia społecznego. Pisopaci zniszczyli nam polską armię, wyrzucili z Wojska Polskiego wszystkich najcenniejszych oficerów, zniszczyli cały polski przemysł zbrojeniowy, zniszczyli bardzo cenne siedliska polskiej przyrody, zabijają polską dziką zwierzynę, pisopaci zniszczyli dobrze funkcjonujący system edukacji młodzieży polskiej, wypaczają polską historię, niszczą polską kulturę i sztukę, niszczą polskie muzea, pisopaci zniszczyli polski system prawny, Trybunał Konstytucyjny, Krajową Radę Sądownictwa, Prokuraturę, Komisję Nadzoru Finansowego, zwichrowali system działania służb mundurowych podporządkowując je wrogim Polsce i Polakom pisopatycznym politykom, wprowadzili niesprawiedliwą i krzywdzącą tzw. ustawę dezubekizacyjną doprowadzając kilkadziesięciu polskich obywateli do śmierci na skutek zawałów lub śmierci samobójczej, ponieważ pokrzyedzeni tą ustawą nie mogli znieść krzywdzących i bezpodstawnych oskarżeń, pisopaci nazywają naród polski drugim sortem, głupimi Polakami, zdradzieckimi mordami, kanaliami, mordercami, ludźmi, których należałoby poddać eksterminacji, wyrzucić z Polski lub pozamykać w więzieniach. Ziejący nienawiścią do Polski i do Polaków pisopaci to barbarzyńcy i jawni wrogowie naszej Ojczyzny. Czy takich wrogów należy obdarzać przebaczeniem za to czego dokonują na Polsce? Każdy obywatel ma obowiązek bronić swoją Ojczyznę przed tak zajadłym wrogiem. Najlepszym sposobem obrony jest odsunąć ich od władzy w wyborach powszechnych, w klęsce wyborczej z jakiej już by się nie podnieśli.

  18. Ontario
    Nigdy nie spuszcze Pana do … bom wiesniak nieskanalizowany jeszcze za „unijne” i czytalem ” Pochwale litosci” szanownego Gospodarza.Na blogu
    filozofa z erystyka trzeba ostroznie i w miare logicznie. Tutaj tegi profesor ocenia i peknawszy ze smiechu nie dokonczy nastepnej ksiazki, na jaka czekam,bom fanem jest Jego punktu widzenia spraw ludzkich. Jego ksiazki ” Etyka ” i ” Polityka” poprzedzone „Glupimi pytaniami” uwazam za konieczne do zyczliwego przeczytania, zanim sie na tym blogu wysili mozg do zamkniecia w pisanych slowach swoich ( ukochanych jak dzieci nasze) mysli. Jamtu nowy, ale o kilka dekad starszy od Gospodarza i nie mam juz wiele czasu by zrozumiec co to takiego ostatnio lansowana ” inteligencja emocjonalna”. Sam nie daje rady, wiec moze pomozecie? Kiedy zmuszam mozg do dzialan inteligentnych( mam takie cos,bo mi na studiach pan psycholog mierzl w 1970 i cos tam znalazl) to mi sie emocje wylaczaja.Jak wlaczaja sie emocje to wyganiaja to,co tam zostalo po 50 latach, w… – no wlasnie- moze kto pomoze opisac to miejsce , do ktorego udaje sie inteligencja wypchnieta przez nienawisc albo chociaz czucie krzywdy .

  19. @ ozzy
    20 stycznia o godz. 10:54

    „…argumentowal z wlasnej chrzescijanskiej perspektywy… to bez watpienia bylo glownym motorem dzialalnosci sp Pawla Adamowicza.”

    I bez wątpienia posiadanie własnej i chrześcijańskiej perspektywy to cecha najbardziej wroga, że aż budząca morderczą nienawiść z perspektywy tutejszego, monopolistycznego na wiarę, siewcy sprawczej ręki nienawiści.
    Chrześcijaństwo modyfikowane ENDEmicznie, ma u nas straszną przeszłość i jeszcze bardziej taką przyszłość.

    Pzdr. 😉

  20. Tak przy okazji…
    …to ofiarom zmanipulowania imperatywem bezpłodnej, sycącej jedynie egotyzne chciejstwo polemiki słowno-muzycznej z mową nienawiści,
    zamiast walki demokratycznej z zawłaszczaniem jej przez nienawistników czynem,
    polecam trzeźwy tekst, jak widać (i czytać) fachowca:

    „Eksperci powierzchownie diagnozują etiologię mowy nienawiści; Wojciech Krysztofiak – autor książki ‚Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina’.
    List do GW

  21. „Na swój sposób lubię Hartmana – w swym zacietrzewieniu zatracił zupełnie żmijową cnotę „mądrości etapu”, która była siłą michnikowszczyzny. Mówi otwartym tekstem wszystko, co się na lewicy mysli, i dzięki temu jest naprawde pożyteczny…”
    Rafał A. Ziemkiewicz 🙂

  22. sztubak:
    pasta do zębow?!
    lk:
    no, czapkami nas nakryją;
    ozzy:
    tak, czy gniew jest nam potrzebny?
    i czy bedzie nam z nim do twarzy ?
    tutaj nie miejsce na romantyzm, tylko na ujebliwą, mozolną i niewdzieczną prace u podstaw obecnej spirali przemocy i jego nowej, dodatkowej przyczyny – hejtu w internecie;
    golem, rośnie;

  23. Cały tekst hartmana napisany tylko po to, aby zamieścić jedno zdanie, które wszystko mówi o intencjach autora:
    „Dla tego, kto gwałcił konstytucję – utrata praw publicznych i obywatelskich”.
    Oczywiście, nie udało się, i nie uda, wzniecić Powstania Styczniowego przeciw rządom PiS. Polacy nie są przywiązani do nieudanej konstytucji z 1997 i nie są skorzy do warcholstwa, które proponuje hartman. (Gdyby Powstanie Styczniowe 2019 wybuchło, a następnie się powiodło mielibyśmy: 500 minus, Żakowskiego jako szefa TVP, Owsiaka jako ministra zdrowia i hartmana jako ministra nauki i szkolnictwa wyższego oraz wicepremiera – to jest bardzo mało atrakcyjna możliwość, nawet więcej: to jest bardzo, bardzo nieatrakcyjna możliwość.)

  24. Ledwo się nowy rok zaczął, a już tyle się dzieje. Co będzie dalej?

  25. „Nie wolno maskować przyzwolenia na zło fałszywą wspaniałomyślnością i obłudnym pojednaniem. Pojednanie ze złoczyńcami to wspólnictwo, i to wspólnictwo o tyle jeszcze podlejsze, że towarzyszy mu narcystyczne poczucie moralnego uniesienia. Jednajmy się i jednoczmy – przeciwko złu, a nigdy ze złem. Jedność jest dobrem wśród dobrych, a złem, gdy jednoczy ze złem. A już zwłaszcza gdy wymusza ją szantaż moralny i stadna egzaltacja. Złoczyńcom tylko w to graj! Uchowają się w zbratanym tłumie, a jeszcze sobie przy tym sumienia wyczyszczą, jeśli je mają.”
    /J.Hartman/
    Zgadzam się z tymi słowami pod warunkiem, że pisząc o złoczyńcach i ich złu ma pan profesor na myśli kler kk i wszystkie religijne sekty zwane partiami z PiS i PO na czele.

    ps:
    Zgadzam się z opinią „ontario”
    cyt:
    „„Opozycja, która ma eliminować kler, stoi murem za klerem i z klerem. Obiecuje klerowi, że nie będzie z nim walczyć. Nie widziałeś, kto tej opozycji przewodzi? Nie widziałeś dominikanina, nie widziałeś Głódzia? Nie widziałeś, jak się ściska opozycja z klerem? Nie słyszałeś, co obiecywał klerowi prezydent Warszawy z PO?”
    Taka jest właśnie opozycja w Polsce.

  26. olafamel za Ziemkiewiczem:
    „Na swój sposób lubię Hartmana – w swym zacietrzewieniu zatracił zupełnie żmijową cnotę „mądrości etapu”, która była siłą michnikowszczyzny. Mówi otwartym tekstem wszystko, co się na lewicy mysli, i dzięki temu jest naprawde pożyteczny…”

    Mnie natomiast bawi, że hartman buduje jakąś obszerną wypowiedź popartą wiedzą na temat filozofii, a następnie postępuje całkiem na opak, na przykład formułując absurdalną konkluzję.

    Ładnie podał definicje pojęć mylonych, a także napisał, czym się różnią. Ale konkluzja jest ciągle ta sama (jak w przypadku wielu, jeśli nie wszystkich, wypowiedzi hartmana): odsunąć PiS do władzy (i samemu do władzy się dorwać).

    No i po co się tak wysilać, pisząc patetyczne elaboraty na kilka stron tekstu? Nie prościej pisać w kółko jedno krótkie zdanie: precz z PiS?

    Zaoszczędzone czas i energię autor mógłby przeznaczyć na coś produktywnego i pożytecznego społecznie, np. na śpiewanie w chórze kościelnym w swojej parafii albo naklejanie plakatów przeciwaborcyjnych na słupach ogłoszeniowych.

  27. Profesor chwali „Pawła Adamowicza, który trzymał się szlachetnej zasady, by mówić o ludziach nieco lepiej, niż na to zasługują,”
    Moim zdaniem to nie jest żadna szlachetna zasada, ale obłuda, hipokryzja i kłamstwo.
    To należy potępić a nie uznawać za cechę dodatnią bo w takim postępowaniu leży przyczyna władzy, którą dysponuje dziś kler i kościół absolutnie bezpodstawnie mający opinię pozytywną na jaką nigdy nie zasługiwał i nie zasługuje.

    Proszę pamiętać, że Adamowicz zawsze był wiernym synem kościoła i identycznie jak naczelny homofob Wałęsa, Tusk, Schetyna i pozostali peowcy – jego dobroczyńcą.
    Bardzo słusznie pisze pan profesor:
    „Jednajmy się i jednoczmy – przeciwko złu, ale nigdy ze złem.” A więc naturalną konsekwencją tego stwierdzenia jest krytyka i potępienie zamordowanego peowca, a nie oddawane mu honory.

    PS:
    Jestem przeciwnikiem mordowania dobrych ludzi i innych zwierząt,
    ale jestem także przeciwnikiem, głupoty, hipokryzji i zła.

  28. Maldoror
    20 stycznia o godz. 22:06
    O świniach, korycie i kwiczeniu, było jeszcze wspomnieć.

  29. Ontario,
    Do opozycji demokratycznej w Polsce zaliczam tych politykow, ktorzy deklaruja swiom potencjalnym wyborcom niezgode na psucie panstwa prawa w/g potrzeb i zadan KK. Zawlaszczenie panstwa i obywateli jest
    jej celem od czasu pierwszego sukcesu,czyli przejecia absolutnej wladzy nad Rzymem. Wypracowane metody zdobywania wladzy stosuja ,dzieki
    zelaznej rzymskiej dyscyplinie wewnatrz swoich umundurowanych szykow.
    Naczelny wodz,sztab generalny,dowodcy armii,dowodcy twierdz, wywiad i kontrwywiad, pozyteczni idioci sterowani w/g potrzeb.Czytajac,wystarczy z usmiechem zmienic nazwy. Oto KK, bez posiadania wladzy, moze byc tylko przesladowana,jak kazdy komu sie zabierze jego wlasna(?) zabawke i zmusi do szanowania jej praw ludzkich. Polski sztab po mistrzowsku rozgrywa naszych politykow oraz politykierow. Wodz naczelny postawil nasz KK w miejscu ,z ktorego ruszyc go niesposob. 93- letni wowczas emerytowany major ze sztabu mar.Pilsudskiego , z ktorym raczylismy sie Zubrowka, na wiadomosc przyniesiona przez jego zone,ze polak zostal papierzem powiedzial- cyt: „no to Polska ma przesrane na nastepne piec pokolen” – na to jego 86 letnia wtedy zona -cyt:” oj Wladeczku,Wladeczku, ty zawsze przy mlodych optymistyczny, sadze,ze tym razem nalezy zalozyc 15 i to moze byc malo, bo katabasy mocno wyposzczone „. Cytowalem z pamieci,ale takie perelki wchodza na zawsze.
    Kosciol stosuje w walce o zwyciestwo,wszystkie metody i srodki i swoimi sztukami je uswieca.Aby miec jakiekolwiek szanse na wolnosc decydowania o nas bez niego, trzeba myslec,nie emocjonowac sie mimo wszystkiego co sie dzieje. To jest,jak wiem, blog filozofa.Profesor tym razem zaproponowal (jest nauczycielem a k a d e m i c k i m) abysmy dokonali w sobie oddzielenia nienawisci od gniewu. I tak szczypnawszy: Moldororze, Moldororze – z malej litery piszemy nazwisko Gospodarza jeszcze w gniewie jeno, czy juz z nienawisci. Jej zgubny wplyw na poprawnosc pisania, moze byc tylko objawem zewnetrznym czegos fatalnego w srodku .Sprawdz tetno,cisnienie i zbadaj mocz. Jak bedzie ok.- przeczytaj powoli jeszcze raz tekst Gospodarza, jak czegos nie zrozumiesz-nie rozpaczaj- spytaj mamy-pomoze. Jak juz oddzielisz nienawisc od gniewu,to smialo do spowiedzi -jeden swoj grzech juz znasz- mozesz go zostawic swojemu kaplanowi i czysty w sercu- dolacz do bloga. Nie dasaj sie, radziles prof. Hartmanowi, co ma robic „produktywnego i pozytecznego”, to ciesz sie ze i inni z serca beda ci doradzac abys dobrostan swoj poprawil.

  30. Na Forum GW przeczytałem bardzo interesującą myśl jednego z internautów, który dowodzi, że Jarosław Kaczyński osamotniony po tragicznej śmierci brata bliźniaka w wypadku lotniczym tak mocno przeżywa ten fakt, iż całe jego życie, wszystkie myśli i wszystkie działania w polityce prowadzi do zamierzonego przez niego i precyzyjnie zaplanowanego samobójstwa, które z zemsty za śmierć brata chciałby popełnić w trybie tzw. „samobójstwa rozszerzonego” z całym narodem polskim, którego to narodu szczerze, zaciekle i z wielkim obrzydzeniem nienawidzi. Sądzę, że ta myśl godna jest odrębnej analizy i dyskusji, ponieważ trwałe wielkie zniszczenia jakich Jarosław Kaczyński dokonuje na Polsce i na Polakach wskazują na słuszną kalkulację. Banda pisopatów faktycznie dokonuje szerokiego dzieła zniszczeń całej armii barbarzyńców, jaka najechałaby na Polskę. A Polska się nie broni, bo wszyscy myślą dzięki takim pisopatycznym kamuflarzom jak 500+ robi to wszystko ze szczerego serca i z wielkiej miłości jaką do nas czuje. On chce Polskę zniszczyć razem z sobą w ofierze tej wielkiej zemsty.

  31. A co Pan Profesor na to:‎
    Międzynarodowa organizacja humanitarna Oxfam wzywa światowe rządy do podniesienia podatków ‎dla najbogatszych. Argumentuje, że 26 najbardziej majętnych ludzi świata posiada tyle, co połowa ‎ludzkości. Tuż przed rozpoczęciem konferencji ekonomicznej w szwajcarskim Davos organizacja ‎humanitarna Oxfam opublikowała raport dotyczący nierówności społecznych. Eksperci obliczyli, że 26 ‎najbogatszych ludzi świata posiada majątek warty tyle, ile posiada połowa ludzkości. Oxfam podaje ‎konkretne przykłady. Majątek Jeffa Bezzosa, najbogatszego człowieka na ziemi – właściciela Amazona ‎‎- zwiększył się do 112 mld dol. Średnio każdy z 26 spośród najbogatszych miliarderów powiększał ‎swój majątek o 2,5 mld dolarów dziennie. Miliarderzy zyskują coraz więcej, a w tym samym czasie ‎połowa mieszkańców globu straciła. W minionym roku ich majątek zmniejszył się średnio o 11%.‎
    Sposób, w jaki zorganizowaliśmy nasze gospodarki sprawia, że bogactwo dotyczy nielicznej, ‎uprzywilejowanej grupy, podczas gdy miliony osób ledwie sobie radzą. Kobiety wciąż umierają z ‎powodu braku należytej opieki położniczej, dzieciom odmawia się edukacji, która pozwoliłaby im ‎wyjść z ubóstwa. Nie musi tak być. Na świecie jest dostatecznie dużo zasobów, by dać wszystkim ‎szansę – stwierdził Matthew Spencer z Oxfam cytowany przez „Guardiana”. Wyliczył, że na całym ‎świecie aż 262 mln dzieci nie chodzi do szkół. Rządy powinny więc zadbać o to, by z odpowiednio ‎wysokich podatków finansować bezpłatne usługi publiczne, które mogą nie tylko ratować ludzie życie, ‎ale znacząco je odmienić. Winnie Byanyima, szefowa organizacji, używa jeszcze mocniejszych słów: ‎Ludzie na całym świecie są wściekli i sfrustrowani. Kontrast pomiędzy najbogatszymi i ‎najbiedniejszymi utrzymuje się od dekad. Pomiędzy rokiem 1980 a 2016 najbiedniejsze 50% ludzkości ‎otrzymało zaledwie 12% z globalnego wzrostu dochodów. Tymczasem 1% najbogatszych osób ‎otrzymał z tej samej puli aż 27% tego wzrostu bogactwa.‎
    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24383778,26-bogaczy-ma-majatek-warty-tyle-ile-posiada-polowa-‎ludzkosci.html#a=90&c=145&s=BoxBizMT‎

  32. Niestety, ale to się zawsze odbywa w ten sam sposób, czy to w przypadku zamachu ma Kennedy’ego czy Palme a nawet na „naszego” Papałę‎ – mnoży się ‎fałszywe tropy, podkłada fałszywe dowody, aresztuje nie tych co trzeba ludzi etc. aby tylko ukryć ‎prawdziwych sprawców danej zbrodni. Przecież tzw. specsłużby oraz policja, prokuratura i sądy mają ‎za zadanie ochronę elit władzy i utrzymanie status quo, a nie poszukiwanie prawdy, w tym znalezienie ‎prawdziwych zabójców byłego prezydenta miasta Gdańska.‎

  33. Pamiętajmy też, że praktycznie to nikt z osób będących na szczytach władzy, czy to państwowej czy ‎samorządowej, nie ma czystego konta, a więc śledztwa w przypadku zamachów na takie osoby (VIPs) z ‎reguły nie przynoszą uczciwego rezultatu, gdyż wchodzą tu w grę interesy bardzo wpływowych osób. ‎Nawet w przypadku zamachu na Narutowicza skazano tylko „ślepy miecz”, a nie „rękę”, która stała za ‎tym zamachem, a o prawdziwych sprawcach zamachów na Kennedy’ego, Palme czy nawet na Papałę‎ ‎nic pewnego nie wiemy i zapewne nigdy się nie dowiemy i tak samo będzie najprawdopodobniej w ‎przypadku Adamowicza – skaże się znów tylko ów „ślepy miecz”, zgodnie z wyrokiem już zresztą ‎wydanym przez Prezesa i Ministra przy pełnej aprobacie Premiera i Prezydenta RP, Prezesa Sądu ‎Najwyższego oraz opozycji parlamentarnej i usłużnych im POPiS-owskich mediów – od „Wyborczej”, ‎‎„Polityki” i TVN aż po „Nasz Dziennik” czy też TVP.‎

  34. To dobre z tym Posraniem Styczniowym. Jakoś się Polaków nie da ruszyć przeciwko PiS.

  35. artur702 – jest coś na rzeczy; zastanawia jednak dlaczego nie widzi tego bardziej światłe jego otoczenie?

  36. @ozzy, dzieki za przypomnienie o M.L.King-u, ktorego dzien dzis swietujemy w Ameryce.

  37. „Nie powiem,kto tu oszuuję ale jakl walnę w ten rudy pysk ..”
    Sztuka znalezienia się w jednoznacznej sytuacji z zachowaniem decorum .

  38. „Nie powiem,kto tu oszukuje ale jak walnę w ten rudy pysk ..”
    Sztuka znalezienia się w jednoznacznej sytuacji z zachowaniem decorum .

    Korekta literówek wynikłych z emocji.

  39. zyta2003 21 stycznia o godz. 17:35
    Dobrze pamiętam, że Martin Luther King Jr. Day NIE jest w USA dniem wolnym od pracy.
    en.wikipedia.org/wiki/Martin_Luther_King_Jr._Day#Workplace_observance

  40. Prof. Jan Szczepański pisał: … „Jestem zdania, że upadek Polski rozpoczął się w drugiej połowie XVII wieku. I ciągle jeszcze idziemy w dół. Z kryzysu wyjdziemy chyba w XXII wieku”.
    „no to Polska ma przesrane na nastepne piec pokolen” – na to jego 86 letnia wtedy zona -cyt:” oj Wladeczku,Wladeczku, ty zawsze przy mlodych optymistyczny, sadze,ze tym razem nalezy zalozyc 15 i to moze byc malo, bo katabasy mocno wyposzczone ”

    No cóż, gdy „czarni” u władzy to czarne widoki na przyszłość.

  41. Wojtek A.
    20 stycznia o godz. 22:10

    a poza tym nic Ci nie dolega?

  42. tadeuszw
    Jarosław Kaczyński nie ma „bardziej światłego” otoczenia. Nie potrafię wskazać ani jednego „bardziej światłego” osobnika z jego otoczenia. Po prostu nikogo. Zero.

  43. A w Rzeszowie dzik zaatakował samicę człowieka z młodymi. Jedno dziecko zostało ugryzione; na szczęście, dla dziecka, miało ono ubrane dwie pary spodni. Okrutny dzik rozerwał tylko zewnętrzną warstwę materiałów. Weterynarz wyraził zdumienie, że dzik zaatakował, gdyż do tej pory dziki, widząc człowieka, oddalały się, spuszczając oczy. Teraz jednak poczuły się silne, i stały się harde, krnąbrne i niebezpieczne. Sądzę zatem, iż jest to atgument za rozwiązaniem tej kwestii poprzez odstrzał dokonanych przez upoważnionych myśliwych. Jest bowiem tak, że powstałą alternatywa oparta o czubek noża: albo my, albo one.

  44. Optymatyk 21 stycznia o godz. 20:32‎
    Niestety, ale chyba masz rację. Swoją drogą, to uczyłem się socjologii z podręczników Jana ‎Szczepańskiego (oficjalnie) i Zygmunta Baumana (nieoficjalnie), gdyż było to zaraz po marcu 1968 ‎roku. I racja – gdy „czarni” są u władzy to mamy czarne widoki na przyszłość.‎

  45. Bardzo wazny tekst. Zwłaszcza w dniach, kiedy bębni się o „mowie nienawiści”, a udostepnienie na fejsbuku rysunku satyrycznego, wskazującego na złe inspiracje ze strony prominentnego polityka PiS-u skutkuje zawieszeniem w obowiązkach wicedyrektora jednego z warszawskich muzeów. Nie dajmy się zwariować.

  46. artur702
    A czy szanowny Pan w ogole cos potrafi?

  47. Dlaczego, panie Janie Hartmanie, tak brutalnie chce się pan złościć na Wyborczą?
    Czyżby za ten ten tekst i nie tylko ten?

    http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,35612,17564897,Gdzie_sie_podzialo_5_mieszkan_prezydenta_Gdanska_.html

  48. @Łk to ze właściciel firmy budowlanej,oczywiście Polak kazał Wam przyjść w tym dniu do pracy, to jednak za malo, żeby wyrokowac. W tym dniu zamknięte są szkoly, banki, administracja panstwowa….. itd. Świętowanie nie tyle polega na popijawie przy stole czy na grillu tylko na uszanowaniu i przypomnienie wydarzeń z tamtego czau. Czy znasz ta aj nowsza historie Ameryki?

  49. To chyba najpiękniejszy Pana tekst.

  50. zyta2003 25 stycznia o godz. 4:13‎
    Nie Polak a Hindus a firma informatyczna a nie budowlana. A swoją drogą, to najnowsza historia ‎Ameryki to jest historia wyzysku, pogardy, krwawych podbojów i niesprawiedliwości.‎

css.php