Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Wiosna Roberta Biedronia

3.02.2019
niedziela

Wiosna Biedronia, czyli Palikot 2.0

3 lutego 2019, niedziela,

Z niesmakiem obejrzałem galę na cześć zbawcy narodu Roberta Biedronia, który był łaskaw obwieścić światu, że został właśnie bogiem Wiosny. Bóstwa wiosenne objawiają się (zmartwychwstają) zwykle w marcu lub kwietniu, ale niech mu będzie. Wszyscy wszak bardzo już czekamy na wiosnę.

Wokół bóstwa zobaczyłem mnóstwo znajomych twarzy z mojej byłej partii Twój Ruch. Palikociarnia najwyraźniej wiedzie prym w orszaku boga Wiosny, choć niemało tam przecież imigrantów z SLD, Zielonych, a nawet Razem. I dobrze. Wyciąganie ludzi z innych organizacji jest wszak przywilejem bogów, a lojalność działaczy staromodną fanaberią. Święte prawo działacza iść tam, gdzie widać poselskie mandaty. Nie ma o co się gniewać.

No dobrze. Bez żartów. Konwencja (nomen omen) była więcej niż udana. Była dokładnie taka, jaka miała być. Amerykańska tandeta polityczna, fajerwerki narcyzmu i rozanielenie fanatyków tyleż brzydzą, co przerażają swoją konwencjonalnością. Stary wynalazek neoprotestantów, podchwycony przez cwanych speców od marketingu politycznego i przeszczepiony na grunt polityki amerykańskiej, upowszechnił się w świecie jak skrzydełka kurczaków i brunatny napój odrdzewiający. Trochę się od tego robi niedobrze, zwłaszcza gdy kiedyś samemu się w czymś takim brało aktywny udział, jak niżej podpisany.

Sam namawiałem Roberta Biedronia do założenia partii i wykorzystania swojej fenomenalnej popularności. Radziłem mu, żeby zrobił to przed wyborami samorządowymi, a nie europejskimi, aby projekt nie wyglądał (i nie był) skokiem na lukratywne stanowiska. Niestety, zrobił to teraz i dokładnie tak to wygląda – dziwna mobilizacja na szczególnie przyjemne, miododajne wybory. Słabo. A jeszcze słabiej, że sam Biedroń zapowiada, iż w razie uzyskania mandatu europosła zrzeknie się go. Czy manipulacja, jaką jest start ze złą wiarą, to znaczy bez zamiaru wypełniania funkcji, o którą się jako kandydat ubiega, przestaje być manipulacją i kpiną z wyborców i z samego urzędu, gdy się tę manipulację z góry ujawni? Bynajmniej. Staje się ona wręcz jeszcze bardziej przewrotna. Zwłaszcza zaś w kontekście niedawnego porzucenia przez Roberta Biedronia swego mandatu w radzie miasta Słupska. Narcyzm otwiera drzwi ekstrawagancji, a ta wchodzi do komnat z bezczelną miną. Niewątpliwy urok osobisty Biedronia przykrywa to hucpiarstwo, lecz na jak długa? Sądzę, że na kilka miesięcy – tak jak to było w przypadku Janusza Palikota.

Co do tego, że Robert Biedroń podąża drogą Janusza Palikota, nie ma żadnych wątpliwości. Działa bardzo podobnie i adresuje swój przekaz do tych samych ludzi, zwanych do niedawna „sierotami po Palikocie”. Palikot z pewnością inspiruje dziś Biedronia, choć nie wiem, czy Robert jest jego alter ego. Wprawdzie Janusz Palikot twierdzi, że nie płaci na ten projekt, ale kto wie, czy ci, co płacą, nie są bardzo blisko naszego browarnika. Dobrze by było, gdyby w ramach ogólnej transparencji i uczciwości w polityce Robert Biedroń powiedział wyraźnie, skąd ma pieniądze i czy miejsce na jego listach będzie powiązane z pieniędzmi. Swoją drogą zachodzę w głowę, na co idą dotacje państwowe dla Twojego Ruchu?

Podobnie jak Palikot Biedroń stawia na własną charyzmę i uskutecznia projekt populistyczno-wodzowski. Podobnie też jak Palikot występuje z progresywnym programem, którego woli nie identyfikować z lewicowością, aby nie zniechęcić ludzi uczulonych na słowo „lewica”. W końcu podobnie jak Palikot Biedroń idzie drogą wskazaną przez spindoktorów, zresztą bardzo konwencjonalną: chwytliwe hasła (na ogół zresztą bardzo słuszne), plebiscytowe „układanie programu”, wielkie efektowne konwencje, mało kojarząca się z polityką nazwa, jawny populizm.

Wiele grzechów popełnił Robert Biedroń w ostatnim czasie i wiele kolejnych zapowiada. Sprawa jest poważna, bo jeśli paskudny symetryzm Biedronia, moralnie zrównujący reżim Kaczyńskiego z opozycją, oraz separatyzm i niekoalicyjność jego ugrupowania utrzymają się do wyborów, to w rezultacie Wiosna może okazać się najsilniejszą bronią PiS, dzięki której utrzyma się on u władzy po wyborach. Tak jak w 2015 r. otrzymał tę władzę z rąk kompletnie nieodpowiedzialnych polityków lewicy, na czele z Millerem i Palikotem.

To realne zagrożenie, bo populistyczni politycy, tacy jak Palikot czy Biedroń (piszący program „z tego, co mówią ludzie”), kierują się kalkulacjami i sondażami. Obawiam się, że Robertowi Biedroniowi (Robertowi Palikotowi, chciało mi się napisać…) najbardziej zależy na tym, żeby mieć w Sejmie 40-osobowy klub, którym będzie rządził twardą ręką, niż na obaleniu reżimu. Ale jak będzie można zostać wicepremierem, to kto wie, może łaskawie dołączy do wielkiej koalicji.

Przypuszczam, że Robert Biedroń, z miesiąca na miesiąc coraz wyżej wzlatujący na Ikarowych skrzydłach w przestworza samouwielbienia, powtórzy historię swego mentora Janusza Palikota. Zrobi te 8-10 proc., częściowo kosztem PO, SLD i PiS, a częściowo łowiąc w nieaktywnym dotychczas elektoracie, a potem zacznie się rozpadać. Rozpadać z powodu niejednolitości światopoglądowej własnych kadr i elektoratu, z powodu własnego narcyzmu, który szybko prowadzi do autorytaryzmu, autodestrukcji i paranoi, a także z powodu braku poważnych ludzi, którzy chcieliby tworzyć z nim poważną partię. Na warszawskiej konwencji taka osoba była tylko jedna – Maciej Gdula. To bardzo słabo. Trzeba by takich dziesięciu. Wątpię, żeby się znaleźli, bo na powtórkę z Palikota mało kto ma ochotę.

Janusz Palikot omal nie wyciął SLD z Sejmu. W 2011 r. lewica dostała tylko 8 proc. (Ruch Palikota 10 proc.). Dziś sytuacja SLD, macierzystej partii Roberta Biedronia, jest znacznie gorsza – wystarczy, żeby Wiosna odebrała SLD 1-2 proc., by zepchnąć ją pod próg wyborczy. Jeśli Biedroń zabije SLD, to nie po to, by stworzyć nową, lepszą lewicę. Będzie to zabójstwo popełnione przez małpę z brzytwą – przypadkowe i bez sensu. No ale co go to obchodzi, prawda?

A swoją drogą, cóż za głupia nazwa: Wiosna. Jak to będzie się mówić? „Głosuję na Wiosnę”? No nie. Wszyscy wiedzą, że będzie się mówić: „Głosuję na Biedronia”. Dziękuję, politycznych bożków mam już po dziurki w nosie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 61

Dodaj komentarz »
  1. Jakkolwiek Pana lubię/cenię, Biedronia obserwując póki co z dystansu, tak stwierdzam – powyższe zalatuje małością. Żeby nie rzec zawiścią. Spore zaskoczenie, średnio miłe.

  2. Ach, już jasne, bęc w Biedronia, bęc, bęc, bęc!!

    I co panu zostało? Leżenie plackiem na klęczkach przed sojuszem klerykalnych z klerykalnymi. Oto i oni:
    Grześ Schetyna – KLD, UD, PO;
    Kazimierz Marcinkiewicz – ZChN, PiS;
    Radosław Sikorski – ROP, AWS, PiS, PO;
    Leszek Miller – PZPR, SLD, Samoobrona;
    Ewa Kopacz – ZSL, UW, PO;
    Włodzimierz Cimoszewicz – PZPR, SLD…

    Jeszcze tylko im zabrakło Michała Kamińskiego tego od czczenia Pinocheta.

    Miłego klęczenia przed tak doborowymi młodzieniaszkami.

  3. Święte słowa, niskie ukłony.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Wiosna to kwiaty, więc można będzie mówić, myśląc o Biedroniu: głosuję na Kwiata, albo jeszcze bardziej z wielkomiejska: Kviata.

  6. Jeszcze w Polsce nie jest najgorzej i można krytykować Biedronia. Jak wygra i dojdzie do władzy to takie wypowiedzi jak pana Hartmana podpadną pod chejtspicz.

  7. Biedroń nie dokonał cudów w Słupsku, nie sprawi ich w w Parlamencie. Jest krótkodystansowym celebrytą. Jako prezydent nie zajmował się budżetem, zmniejszeniem zadłużenia, inwestycjami, bo wymagało to żmudnej pracy, woli imprezy w świetle reflektorów. Bodaj najambitniejszy zamiar Palikota Komisja Przyjazne Państwo, skończył się błazenadą, ponieważ uczciwie pracujących posłów nikt nie dostrzega, a próba reformy przepisów gospodarczych, przekroczyła możliwości naszych posłów- biznesmenów wychowanych na szwindlach. Dlatego, żadnych złudzeń Panowie. Druga strona medalu jest porywająca, ilu polityków miało odwagę powiedzieć gromkie NIE, kościołowi, górnikom i całemu polskiemu kołtuństwu. Jest Biedroń populistą ( w stosunku do pisizmu) lepszej marki.

  8. Dlaczego NIE zagłosuję na Biedronia:‎
    ‎1. Do 2035 roku chce on zamknąć wszystkie kopalnie węgla, czyli że Górny Śląsk, Bełchatów, ‎Turoszów czy Konin upadną a Polska uzależniona zostanie od importu nośników energii i zachodnich ‎koncernów energetycznych, bo chyba nikt nie uwierzy w te bajki, że w polskim klimacie wystarczą ‎nam panele słoneczne i te ohydne wiatraki, dewastujące krajobraz i zabijające ptaki.‎
    ‎2. Przewodniczący „Wiosny” planuje utworzenie stanowiska rzecznika praw przyrody, tak jakby ‎przyroda była osobą. Tu widać religijność Biedronia, w tym przywiązanie do starohebrajskiej idei ‎osobowego boga, a więc też i osobowej przyrody, osobowego przypadku etc.‎
    ‎3. OK – kobietom zostanie zagwarantowane prawo do przerwania ciąży na żądanie do 12 tygodnia jej ‎trwania. Ale to jest przecież przesada w druga stronę – powinno być raczej tak jak w PRLu, czyli prawo ‎do przerwania ciąży ale nie na każde osobiste żądanie, a tylko w przypadku, gdy kobieta jest nieletnia, ‎zapóźniona umysłowo, w ciężkiej sytuacji materialnej, gdy ciąża jest patologiczna, będąca wynikiem ‎gwałtu, zagraża zdrowiu kobiety etc. Wtedy każdy państwowy szpital powinien taką ciążę przerwać. ‎Zgadzam się zaś, że zlikwidować należy klauzulę sumienia, ale ostrożny byłbym z tą edukacją ‎seksualną, gdyż nie widzę kto mógłby ja w Polsce poprowadzić.‎
    ‎4. Sprzeciwiam się tzw. związkom partnerskim, czyli popieraniu dewiacji seksualnych.‎
    ‎5. Nauczyciele otrzymają od Biedronia podwyżki, ale z czego? Z wyższych podatków, czy z zabrania ‎innym urzędnikom państwowym? Odebrać można przecież tylko wojsku, które nam nie jest potrzebne ‎tak duże jak dziś, bo przecież ani z Rosją ani z Niemcami wojny nie wygramy. I dlaczego mamy uczyć ‎się angielskiego, który dziś jest już passe, a nie mandaryńskiego? Biedroń, wbrew pozorom, znajduje ‎się mentalnie w dalekiej przeszłości. Gdybym chciał być złośliwy, to bym powiedział, że jest on ‎dinozaurem, od którego zajeżdża pewnym środkiem na mole. ;-)‎
    ‎6. Zgadzam się co do tego, że zlikwidowany powinien być fundusz kościelny oraz religia w szkole, ale ‎konkordat powinien być zerwany raz na zawsze i żadnego nowego nie powinno być na jego miejsce, a ‎kościoły powinny być finansowane z podatku kościelnego, na wzór np. Niemiec.‎
    ‎7. Skąd Biedroń weźmie pieniądze na rozszerzony program „500 plus”? Patrz też punkt 5.‎
    ‎8. Jak sobie Biedroń wyobraża pełną jawność życia publicznego? Dostęp każdego obywatela do ‎tajnych i poufnych akt MON, WSW i MSZ? Inaczej, to ta jawność będzie przecież tylko jej parodia.‎
    ‎9. Niech Biedroń lepiej uważa ze stawianiem swych przeciwników politycznych przed Ludowymi ‎Spec-Komisjami typu Komisji Niesprawiedliwości i Pokłócenia oraz przed Trybunałem Stanu, przed ‎którym to przecież on sam może wkrótce stanąć.‎
    ‎10. Jak Biedroń zdefiniuje mowę nienawiści? Dla mnie to on się nią posługuje, grożąc swym ‎przeciwnikom politycznym, iście po bolszewicku, Spec-Komisjami Ludowymi i Trybunałami Stanu.‎
    ‎11. Z czego Biedroń sfinansuje ten 30-dniowy limit oczekiwania na lekarza specjalistę? Patrz też punkt ‎‎5.‎
    ‎12. Z czego Biedroń sfinansuje tą nieopodatkowaną emeryturę minimalną na poziomie 1600 zł dla ‎każdego i podwyżki płacy minimalnej oraz darmowy internet? Patrz też punkt 5.‎
    ‎13. Sama ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie nie sprawi, że każda kobieta i każde dziecko ‎czuć się będzie bezpiecznie. I co z mężczyznami? Dlaczego oni nie będą się mogli czuć bezpieczne w ‎Polsce Biedronia? Taki z niego seksista, androfob i mizoandr?‎
    ‎14. Z czego Biedroń sfinansuje bezpłatne przejazdy komunikacją publiczną dla dzieci w całej Polsce? I ‎dlaczego tylko dla dzieci, a już nie dla emerytów i rencistów? Dyskryminacja ze względu na wiek i ‎inwalidztwo? Patrz też punkt 5.‎
    Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24425788,konwencja-nowy-rozdzial-robert-‎biedron-oglosi-nazwe-i-program.html#s=BoxOpImg1‎

  9. Dziwne to może, ale tu zgadzam się na 100% z Profesorem Hartmanem… Biedroń to Palikot, na ‎dodatek minus. 🙁

  10. Jakby mi Pan z ust wyjął. Ale ludzie się nabiorą. Polacy tak mają. Oczywiście do Europarlamentu wiosna nie zawita, a do Sejmu trafi pan Biedroń z trzema kumplami. Ale co głosów zmarnują, to ich. Czytam dziś różne komentarze, po tym cyrku i widzę, że najbardziej zachwycają się Panie. Bokiem im to wyjdzie. Wiosną…

  11. Biedroń realista? Wie, że jest gwiazdą tylko jednego sezonu?

  12. @leo_meo
    Narcyz to też kwiat – po sezonie kwitnienia więdnie…

  13. Myślę że Pan to wie…
    To On zbiera potłuczoną lewicę
    Więc dlaczego nie daje Pan mu trochę kredytu zaufania?

  14. Niech Pan będzie uczciwy i powie wprost dlaczego Biedroń nie podoba się Panu. Biedroń zabierze % innym partiom opozycyjnym. To oznacza: 1. koniec marzeń SLD o powrocie do parlamentu, 2. koniec Nowoczesnej. To oznacza też koniec projektu przedwyborczego PO pod nazwą koalicja, w której to ona rozdawała karty. Po wyborach będzie musiała się dogadać z WIOSNĄ. Ale na zupełnie innych zasadach. Jak równy z równym. Biedroń ma mój głos.

  15. hartman zapomina, że sam popierał ruch palikota. Teraz wciska kit czytelnikom.

  16. Całkowicie się z Panem zgadzam!

  17. Panie Janie Hartmanie. Jestem zniesmaczony jak nigdy dotąd czytając Pana blog. Z niektórymi artykułami się zgadzałem, z innymi nie, w niektórych pokazał mi Pan inne spojrzenie na pewne sprawy. Tym razem pisze Pan, jak urażone dziecko. Ma Pan uraz do Palikota, bo Pana wyealił – być może zrobił to niesłusznie, ale od osoby Pana pokroju oczekiwałbym więcej dystansu.
    Biedroń postuluje większość pańskich tez światopoglądowych, znacznie więcej od takiego PO, ale najwidoczniej przemawia przez Pana zazdrość, że znalazł się Pan na uboczu, że to nie Pana oświetlają reflektory.
    Przekonał mnie Pan swoim artykułem. Przekonał mnie Pan, żeby zagłosować na Biedronia. Niestety od kilku lat nie zrobił Psn niczego konstruktywnego poza wiecznym krytykanctwem i udziale w blokowaniu Wawelu (niezwykle potrzebna wszystkim inicjatywa).
    I ppmyśleć, że kiedyś pokładałem w Panu nadzieje na zmiany polskiej mentalności…

  18. To nieuczciwe obarczać Roberta odpowiedzialnością za ewentualny rozpad SLD. Nikt tak nie zaszkodził tej partii jak Miller przez Magdalenę Ogórek i publiczne poniżanie się nawzajem z Palikotem. Robert nie musi i nie powinien tego ratować.

  19. Artykuł napisany z autorytatywną profesorską swadą, ale- przykro powiedzieć- nieznośnie zrzędliwy. Zbędny.

  20. Ja cie nie moge. Od wolt Pana Profesora, kręci się w głowie. Настоящий роллеркостер. Aby trochę ustabilizować grunt pod stopami, też się znarcyżę i wkleję swój komentarz z września, kiedy Gospodarz ściskał jeszcze kciuki i martwił się, czy Biedroń Project wypali. A co mi tam, najwyżej szczeźnie w moderacji.
    ”Kolejny mesjasz lewicy nam zstąpił na udręczoną ziemię. Tę ziemię. W myśl żelaznej, nieodpartej logiki, że jeśli zjednoczenie przez podział nie wyszło, to może uda się przez pączkowanie. Więc nie ma się co mazać Grzegorz, tylko dokładać do pieca lub nawet kotła. Parowozu dziejów. A gdy pis wygra następne wybory to lewicowy program pana Biedronia, „sędzia” Muszyński pewnie powiesi sobie w dziale ‚kuriozów’, obok wyroku NSA. Gratulacje i życzenia dalszych sukcesów.”

  21. ale kwaśne te wingrona
    język wykluczenia i pogardy – tutaj? W stosunku do człowieka, który nic złego nikomu nie zrobił, a już najmniej Polsce? Tyle, że nie zaprosił do współpracy?
    Że Biedroń ma to jakieś takie „je ne sais quoi?” Ten niepolski „camp”? Przywyknie także starsze pokolenie, bo u młodych to w ogóle nie jest temat do zadnej dyskusji. Świeckie państwo ponad wszystko. Wszyscy młodzi moi znajomi już zadeklarowali, że zagłosują na Biedronia, my też – to już circa 10 osób urwane PO, na ktore głosowaliśmy dotąd wyłącznie z personalnych sympatii do kandydata i w ramach wyboru mniejszego zła. A to tylko bardzo wąskie kółko znajomych.

  22. „Żuczek” 3 lutego o godz. 21:32
    Została ci już tylko mowa nienawiści i apele do cenzury. 🙁

  23. Zadziwiające, jak Biedroń zawrócił w głowach bywalców blogów Polityki. Mam na wiele spraw poglądy mocno różniące się od poglądów Jana Hartmana, ale koń, jaki jest, każdy widzi. Autor opisał tylko to, co widać. Oburzenie jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe.
    Charyzma to nie wszystko. Roosevelt też miał charyzmę, a Mikołajczyk po spotkaniu z nim w czerwcu 1944 nabrał przekonania, że ma do czynienia ze szlachetnym człowiekiem, który Polaków na pewno nie zawiedzie. Wystarczył miły sposób bycia. Kaczyński tez robi bardzo dobre wrażenie na rozmówcach, na których mu w danej chwili zależy. Nie dajcie się nabierać na plewy.

  24. A oto moje spostrzeżenia po obejrzeniu Konwencji Biedronia. Pisałem je dzisiaj nad ranem.|

    Obejrzałem właśnie na YouTube, bo nie mam jeszcze podpiętego telewizora do kablówki, konwencję zalozycielską Roberta Biedronia. Rezyseria hamerykanska. Robik w stylu hamerykanskim. Wyuczona gestykulacja, chociaż Robuś dobrym aktorem nie jest. A wcześniej żenujące wystąpienia wokalistek. Przemówienie pełne obietnic nie do spełnienia. Podrzuciłbym Robertowi kilka pomysłów programowych, które stosują politycy w USA na takich meetingach i założę się, że byłyby bardzo skuteczne. Ale mnie o to nie pytał. A więc tego nie zrobiłem. Sam styl jego wystąpienia, mnie Amerykanina z wyboru i nadania, żenował. Bo, moim zdaniem, co pasuje do USA, nie pasuje do polskiej rzeczywistości ani polskiej kultury politycznej. Trzeba było od tego zacząć kiedy zastanawia o się nad oprawą, reżyserią tego spektaklu. On mnie bolał. Był nieprwdziwy. Biedroń był sztuczny. Może dlatego, że go znam osobiście i z tego powodu wyreżyserował bym go inaczej. Tak aby czuł się rzeczywiście swobodnie. A był spięty. On nie jest typem polityka, który umie porwać ludzi słowem. To trzeba było zrobić inaczej. Moim zdaniem ktoś zrobił Roberta na cienko. Na mównicy nie wyglądał jak lider. Ma braki, które trzeba zlikwidować. Nie powiem jakie.
    Konwencja w stylu Palikota. Z tą różnicą, że Palikot umie przemawiać, a Biedroń nie.
    Mimo tego, że reżyseria tego spektaklu, miała być po amerykańsku, ale wyszła żenująco sztucznie.
    Z merytorycznego punktu widzenia była pełna frazesów i obietnic, których nie da się zrealizować. Walka z Kościołem nie była poruszona. Samo oświadczenie o rozdziale Kościoła od państwa zabrzmiało słabo. Lękliwie. Lider partii socjal-demokratycznej nie powinien obawiać się ostrych, bezkompromisowych treści, tak aby jego potencjalny elektorat pobudzić do chęci wzięcia udziału w wyborach. U Biedronia tego definitywnie zabrakło. Ale konwencja była hamerykanska i wyuczone gesty też miały być hamerykanskie, a wyszło jak wyszło. Ciekaw jestem kto u niego jest szefem od wizerunku.? Jakiś kiepski pewnie człek. A szkoda. Bo konwencja powinna być pod Roberta, a taka nie była. Mnie całość tego słabego spektaklu nie przekonała do Biedronia. Jak narazie, on sam, nie przekonał mnie do siebie. A jeśli chce wygrać i odegrać ważną rolę w polskiej polityce, musi najpierw nauczyć się być. Tak aby go było rzeczywiście słychać nawet wtedy kiedy tylko stanie w milczeniu na scenie.

  25. Panie Profesorze
    Zgadzam sie z każdym zdaniem. szkoda tego potencjału, ale to partia jednego sezonu. No, może jednej kadencji. Nasi politycy niczego nie nauczyli się po ostatnich wyborach.Ciągle własne ambicje są najważniejsze.Szkoda, ale to zniechęca potencjalnych wyborców.

  26. Prawdę mówiąc SLD mam w nosie odkąd Leszek zaczął kombinować na prawo i lewo, Olek zaczął publicznie pojawiać się wcięty pod koniec kadencji i jak żaba błota zapierał się, że ma magisterkę. Nie wspomnę też o zwrocie „lub czasopisma”. A bratanie się Leszka z Jarkiem by dokopać PO było już szczytem politycznej głupoty.
    Krytykuje Pan Biedronia za populizm. Słusznie. Ale czy w kraju pod rządami populistów, którzy dają co rusz jakieś „dodatki +” można inaczej przyciągnąć wyborców? Skąd kasa na realizację tego programu? Z uszczelnionego przez PiS vat-u. Jedyny z nich pożytek. Kto finansuje Biedronia? Oby nie Palikot, bo to będzie kompromitacja na miarę .Nowoczesnej, która spaliła się szybciej niż umocniła.
    Mam pytanie: skoro nie na PiS i nie na PO, na kogo mam głosować? PSL? No, błagam! SLD? Czy oni w ogóle wejdą do Sejmu? .Nowoczesna? Umrze jak Twój Ruch, jeśli już nie umarła. O Kukizie nie wspomnę. Wolę Roberta – przynajmniej zamiesza.

  27. Panie Profesorze kolejny raz czytam Pana wpis o Robercie Biedroniu i kolejny raz jestem zawiedziony (?), rozczarowany (?).
    Zacznijmy od najgorszego – miejmy to za sobą to potem będzie tylko lepiej…
    Pisze Pan: (…)dziwna mobilizacja na szczególnie przyjemne, miododajne wybory. Słabo. Z tego co pamiętam Pan także ,,wskoczył” do Palikota nie na wybory samorządowe, które rekomendował Pan Biedroniowi ale na te ,,na szczególnie przyjemne, miododajne”. Było tak Panie Profesorze?
    Ma Pan rację, że Biedroń ,,idzie jak Kukiz” ale nasuwa się pytanie: kogo Pan woli by zagospodarowywał antyPOPiSowy elektorat – Kukiza z jego krótko ostrzyżonymi, wzmożonymi patriotycznie młodzieńcami i całą pozostałą menażerią korwinistyczno-faszystowską czy Biedronia z pozostałościami palikocizny? Proszę przyjąć założenie, że ludzie wcale nie czują się zobligowani do głosowania na PO tylko dlatego, że GW/Polityka twierdzą, że tak jest najsłuszniej. Ja na ten przykład raczej nie zagłosuję na PO – dla mnie ideowo niewiele się różni ona od PiSu, z tą różnicą, że łamała ona prawo w mniejszym zakresie niż to czyni PiS i nie próbowała zmienić ustroju państwa. A jeżeli uznajemy wolność wyboru (choćby politycznego) za podstawową wartość demokracji to chyba Biedroń MA PRAWO zaproponować swoją osobę i program a my jako obywatele mamy chyba prawo wybrać tego kto nam odpowiada?
    Pretensja o narcystyczny wodzowsko-populistyczny charakter Biedronia (i jego partii) – a czy ludzie głosują na PiS czy na Kaczyńskiego? Jestem gotów zaryzykować tezę, że na Kaczyńskiego.
    Rozumiem, że zagrożenie bytu SLD spędza Panu sen z powiek. Ja akurat po nich nie będę płakał. Gdyby nie SLD to dziś byśmy żyli w innej Polsce a Biedroń(Palikot?) nie miałby wiele do roboty. Ci kolesie absolutnie nie mieli z lewicą nic wspólnego. Zresztą: Magdalena Ogórek – to mówi wszystko.
    Kolejna Pana pretensja: Biedroń ,,oszukuje” bo startuje ale składa mandat. Po pierwsze: gdyby nie złożył mandatu radnego w Słupsku zapytałby Pan jak on to robi, że krąży po Polsce robiąc dużą politykę więc zapewne zaniedbuje politykę lokalną? Znowu gdyby nie wystartowałby choćby na radnego to zapewne by Pan zawyrokował, że po 4latach bał się weryfikacji wyborczej więc ,,może tak super się nie spisał”? Co do eurowyborów to jest logicznym, że skoro partia ,,jedzie” na jego nazwisku to będzie chciał ją zaciągnąć tam…Jasne mógłby być ,,uczciwy” jak Korwin i wybierać eurodiety do samego końca. Zresztą nie oszukujmy się pozostałe 3 korwinoidy w EP nie weszły tam bo byli świetni ale dlatego, że byli ,,od Korwina”. Nie wystartowałby – znowu – ,,wszystko ślicznie ale bał się weryfikacji wyborczej’?
    Z tego co widzę bardzo go Pan nie lubi – bo co by nie zrobił to źle.
    Na koniec wyrażę swoją opinię na temat tego polityka. Owszem, budzi moją czujność gdy ktos obiecuje ,,wszystko i wszystkim”, dlatego część ekonomiczną programu Biedronia traktuje bardzo umownie ale część światopoglądowa: czyż nie jest i pPanu bliska? Tym bardziej, że nie tylko nie będzie kosztować ale jeszcze przyniesie oszczędności.
    Wiem, wiem – ,,Ojczyzna w potrzebie” – nie czas ratować róż gdy płonie las. Ale na ,,te” sprawy po 1989r NIGDY NIE BYŁO DOBREGO CZASU, dlatego mamy teraz reżim kleronacjonalistyczny miast normalnego, otwartego karju europejskiego. Może wreszcie ktoś powinien to powiedzieć?

  28. Brawo Biedroń! Brawo!

    Dosyć żyliśmy w smrodzie praw, które dał na okrągły stół i Magdalenka. Ale jeśli weźmiesz do swoich władz tych solidarnościowców, pezetpeerowców, nowoczesnowców, tych palikotowców itd., tych dziadków przyssanych do stołków, to nawet ślad po twojej wiośnie nie zostanie…

  29. „I see the boys of summer” pisał wielki, również ze względu na swój wkład dla historii rock&rolla, Dylan Thomas… Może „to lato”… jest trochę krzywdzące w przypadku Pana Biedronia, może, nie wiem jeszcze… jeszcze… A może ów to po prostu tylko nieco inny chłopiec – „chłopiec wiosny”… ze swą „pieśnią miłosną”… jednakowoż równie gorącą… m

  30. Jeden aspekt rosyjskiej kultury politycznej przetrwał rządy carów i I sekretarzy i stał się także naszym trwałym dziedzictwem polskiej kultury politycznej. Rosjanie określali go mianem proizwoł, a słowo to można tłumaczyć jako „samowolę” lub „arbitralność”. Robert Biedroń może obiecać redystrybucje dochodów na poziomie 35 mld złotych więcej niż PiS i bez względu jaki to będzie miało wpływ na gospodarkę może taką obietnicę wyborczą realizować. Jednak nie ma to nic wspólnego z liberalizmem, a wiele z socjalizmem i jest to właśnie socjalizm, którego częścią jest owa samowola i arbitralność. Tylko system represji oparty na korupcji państwowej, pozwala taki program realizować i w związku z tym koszt tego systemu, to nie jest 35 mld złotych, lecz dużo więcej powiedzmy 100 mld złotych plus minus 20 mld. Widać więc z tego, że „wiosna” Biedronia nie jest czymś nowym. W sensie programowym i osobowym jest to partia mainstream-owa. Rachunek ekonomiczny zaś jest tylko taki, ile utrzymywanie tego systemu kosztuje państwo i społeczeństwo. Uważam, że koszt tego systemu grubo przekracza owe 250 mld złotych z VAT i to może być kwota rzędu tryliona złotych na jedną kadencję partii, każdej partii, która korzysta z owego proizwołu do wprowadzenia wszystkiego co przyjdzie im do głowy ….

  31. Kontrowersja bez treści. Szkodzi pan normalnej dyskusji i szkodzi pan tytułom naukowym.

  32. W ogóle w Polsce nastała moda na głupie nazwy partii politycznych. Ponieważ słowo „partia” kojarzy się przeważnie z PZPR, zatem unika się tego słowa (przy okazji rugując jeszcze słowo „stronnictwo” – chyba najbardziej adekwatne i polskie). Co mamy?
    Kongres,
    Ruch,
    Zjednoczenie,
    Konfederację,
    Ligę,
    Platformę,
    Ruch,
    Sojusz,
    Unię,
    Konwent,
    a także masę nazw bez wskazania, że chodzi o stronnictwo:
    Prawo i Sprawiedliwość,
    demokraci.pl,
    .Nowoczesna,
    Lewica,
    Lewica i Demokraci,
    Solidarna Polska,
    Razem,
    Porozumienie,
    Wiosna (do tego ta nazwa kojarzy mi się z działalnością ks. Stryczka z Krakowa).
    Wszystko, żeby było fajnie, nowocześnie, młodzieżowo, internetowo, postpolitycznie, aby nie kojarzyło się z polityką, partią…
    A my sobie założymy…
    POLSKIE STRONNICTWO SOCYALNO-NARODOWO-LUDOWE (PSSNL). Kto się zgłasza? „Palec pod budkę, bo za minutkę, zamykam budkę!”

  33. Widzę, że komentatorzy mający problem ze zrozumieniem tekstu zarzucają panu małostkowość i wieczne krytykanctwo. Z pierwszym się nie zgodzę, z drugim, przewrotnie zgodzę. Sam od lat nie widzę w naszej klasie politycznej jakiegoś namysłu i szerszej idei.
    Problemem polskich wyborców (w osobach obecnych tu komentatorów) jest niezrozumienie, że w sytuacji gdy płonie las nie czas na pielęgnowanie róż (czy raczej narcyzów). Niezrozumienie skutków liczenia głosów metodą d’hondta (co było tłumaczone już setki razy) jest szczerze mówiąc niezrozumiałe i bardzo źle świadczy o naszej lewicy i jej wyborcach.
    Lepiej żeby PiS utrzymał się u władzy, niż dogadać się z tym…

  34. Wiadomo, że z premedytacją to było i z wyrachowaniem, ale jednak bardzo podnosiło na duchu, kiedy Biedroń obściskiwał się ze swoim partnerem na scenie. Wyszło bardzo naturalnie. No okazuje się, że już nie stanowi to problemu, żeby być jawnym homoseksualistą etc. A przecież jeszcze kilka lat temu niszczono plakaty kampanii „Niech nas zobaczą”.

  35. Przede wszystkim Biedroń flankuje PO i to w zupełności zabezpiecza interes PiSu. Te parę procent które będąc przeciw temu co się dzieje z braku laku zagłosowałoby na jakąś (byleby była druga w sondażach po PiSie) koalicję prodemokratyczną. Nie bez powodu PiS obchodzi się z Biedroniem ( jak na to co potrafią jego szczujnie i upolitycznione służby ) bardzo łagodnie. Nie interesuje mnie jaki kto ugra swój ogródek jeśli PiS wygra kolejną kadencję bo wtedy jest „po zawodach”. Gdy Biedroń zrobi „swoje” dla PiS swoje ten rozprawi się z nim szybko i skutecznie. Odpowiednie teczki już są założone – nie mam złudzeń.

  36. Biedroń to jest człowiek, który nie wziął się jak Palikot znikąd. Jest już wiele lat w polityce i przeżył jak widać – co nie dotyczy Palikota, Petru i Kukiza. Ma coś czego nie ma w Polsce 99 proc. polityków i nie da się tego kupić tzn. niesamowitą charyzmę. Program to sprawa drugorzędną. Cała polska klasa polityczna przy nim poza Tuskiem to posępne ponuraki.
    Śmieje się Pan z „Wiosny” to polecam historię „Święta Wiosny” Strawińskiego.

  37. Liczy się tylko finał.Narazie jeden Robert strzela bramki dla drużyny ,przeciwnikom.A drugi strzela fochy i breneki w stronę swoich kolegów z opozycji.ON nie kuma, albo jest naprowadzony na cel ,przez geniuszy wodza ,że eFekt się liczy.Otóż Palikot padł przy zdejmowaniu krzyża z sali sejmowej ,co ten ROBERT NAOPOWIADA Ł O TYCH SPRAWACH ,strach pomyśleć .Zahibernet yzowany w czasach Bruno ,czy jakoś tak.Otoż ten z brodą zabierze 3% CZarzastemu ,Robercik tyle samo Grzesiowi ,i deweloper stulecia ,będzie mógł realizować swoje plany/.

  38. Tymczasem Pan Biedroń prezentuje typową mowę nienawiści, nawołując iście po bolszewicku do stawiania swych ‎przeciwników politycznych przed Ludowymi Spec-Komisjami typu Komisji Niesprawiedliwości i ‎Pokłócenia oraz przed Trybunałem Stanu, przed którym to przecież on sam może wkrótce stanąć. Jak ‎to piszą ostatnio na Zachodzie, liberałowie wcale nie są tak liberalni i tolerancyjni, za jakich chcieli by ‎oni uchodzić.‎

  39. @TWo
    4 lutego o godz. 13:17
    Całe moje ,,życie polityczne” dokonuję takich wyborów jak Pan sugeruje. ,,Mniejszego zła/konieczności”. Dość

  40. Biedroniowi rozsypał się worek z obietnicami: każdemu po skończeniu 65 lub 60 lat będzie się ‎należała emerytura obywatelska i to w wysokości 1600 zł. Obecnie minimalna emerytura z ZUS wynosi ‎zaledwie tysiąc zł, a po przywróceniu wcześniejszego wieku emerytalnego większość kobiet uzbiera ‎sobie zaledwie na minimalną. Żeby się jednak tą dobra wiadomością ucieszyć, dobrze by było ‎wiedzieć, skąd Biedroń weźmie na to pieniądze. Tym bardziej że zapewnia, iż nie wzrosną ani składki, ‎ani podatki. Bo jeśli tylko z podniesienia o 30% składek dla rolników na KRUS, to najpierw nasuwa się ‎pytanie, po co by mieli oni w ogóle płacić jakieś składki, skoro emerytura obywatelska należy się ‎każdemu. I po co wielu z nas miałoby pracować legalnie i płacić spore składki na ZUS, skoro pracując ‎nawet całe życie na czarno, zaoszczędziliby ogromne pieniądze na ZUS, a emerytura obywatelska także ‎by im się należała. „Radosna Wiosna” na takie pytania nie odpowiada. Na tym jednak lista obietnic się ‎nie kończy. Jest także 500+ dla każdego dziecka i 250 tys. nowych miejsc w żłobkach, jest ‎podniesienie płacy minimalnej do wysokości 60% średniej płacy. Są zapewnienia, że w kolejce na ‎wizytę u lekarza nie będziemy czekać dłużej niż 30 dni, ale ani słowa o tym, jakim cudem, skoro w ‎Polsce dramatycznie brakuje lekarzy, a młodzi mimo sporych podwyżek płac dla rezydentów nadal ‎chętnie wyjeżdżają do pracy za granicę. NFZ też dostanie więcej pieniędzy i także nie wiadomo skąd. ‎Oraz – jako wisienka na torcie, która nas ucieszy – że do 2035 r. zostaną zamknięte wszystkie ‎kopalnie. Eksperci, którzy zaczęli liczyć z grubsza, ile pieniędzy potrzeba na realizację takiego ‎programu, odpadali po 35 mld zł, nie dochodząc do końca.‎
    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1781032,1,skad-pieniadze-na-obietnice-wiosny-czyli-‎czy-robert-biedron-umie-liczyc.read?src=mt

  41. Biedroń jest pożytecznym idiotą PiS-u. Ktoś powiedział, że nie jest populistą? To kim jest? Kolejnym zbawcą Polski?

  42. Biedroń to dobry mówca. Ma też dużo dobrych rzeczy w programie. Ale to wszystko jakieś takie… Przecież miał już partię w 2018 (Kocham Polskę) – co się z nią stało? Dlaczego ubiegał się o miejsce w samorządzie, żeby potem je porzucić, czy odstąpić? Dlaczego teraz zapowiada, że porzuci bądź odstąpi miejsce w europarlamencie. Czy chodzi tutaj o taktykę wprowadzania swoich ludzi do ciał kolegialnych (którzy są mało znani, i pewnie sami by do tych ciał nie weszli?). Zatem czego ostatecznie chce dla siebie Biedroń? Miejsca w Sejmie? Prezydentury? Jego sztab wyborczy, czy zaprezentowane osoby odpowiedzialne za różne dziedziny życia w jego kampanii i później wydaje się składać z grona dobrych znajomych, przyjaciół, którzy na stopie towarzyskiej założyli partię. Mało tam ideologów czy znanych fachowców. Dalej – co było już podniesione – możliwe, że jest tam sporo ludzi z Ruchu Palikota i Twojego Ruchu, które się nie sprawdziły (czy ugrupowanie Palikota jeszcze formalnie istnieje?). Czy w Wiośnie są również ludzie z .Nowoczesnej bądź Teraz? A może są też ludzie w Kukiz’15 (taki przepływ pokazały badania)? Czy można utworzyć ciąg trzecich sił w polskim parlamencie: Samoobrona-Ruch Palikota-.Nowoczesna-Kukiz’15-Wiosna (czyli formacji, które stanowią trzecią siłę w powyborczych statystykach, a które zgarniają głosy niezadowolonych i antysystemowo nastawionych wyborców)? Wydaje się, że to właśnie będzie tak, że Wiosna jako nowinka zgarnie tę 1/3 głosów. Ale potem pewnie niewiele jej się uda zrealizować. Będzie pewnie zamęt, będą dyskusje spowodowane projektami wiosny, ale to wszystko sczeźnie tak jak antychrześcijańska krucjata (niezłe sformułowanie) Palikota. Dalej wydaje się, że PiS mimo zawirowań utrzyma władzę (na co wpłynie także strzał w stopę PO, czyli dokooptowanie do załogi ludzi z SdRP, SLD… LiD już kiedyś był… poza tym cała ta opozycja nie ma żadnego programu działania, żadnej idei, ma tylko cel: dorwanie się do władzy). Zatem wybory będą wyglądać tak: 1. PiS, 2. PO, 3. Wiosna (i miejmy nadzieję, że reszta ugrupowań nie przekroczy progu wyborczego). Nie żal mi ani SLD, ani PSL, ani Kukiz’15, ani Razem, ani Teraz, ani reszty – tej co jest w Sejmie, i tej, co poza nim. Czy Ruch Narodowy wejdzie do parlamentu??? Na razie śpi oraz ma bardzo niskie notowania. Chłopcy zamiast maszerować w paramilitarnych mundurach po ulicach miast ze sztandarami i orkiestrami dętymi, zamiast konfrontować się z manifestacjami KOD-u, jakoś wstydliwie spuszczają oczy. Dali sobie zabrać marsz niepodległości przez PiS. A przecież mają dostęp do mediów. Pan Bosak miał opublikowany parę tygodni temu obszerny wywiad w „Dzienniku Gazecie Prawnej”, mają swoje prawicowe media. Weszli w zgubną koalicję z Korwinem-Mikkem i Braunem, wydaje się, że sami więcej by osiągnęli jako wyrazisty ruch. Nazwa „Wiosna” jest zła. Zamiast ze „Świętem wiosny” kojarzy mi się z „Czterema porami roku”, topieniem marzanny… Infantylizacja polityki, czy raczej postpolityki, również w nazwach. Tak czy owak, PiS wygra. Spadkobiercy idei PPS zostaną u władzy. Naczelnik będzie trzymał pieczę nad Polską.

  43. Kubeł słabo skrywanej zawiści od Mądrzyciela, którego światłych rad nikt już słuchać nie chce? Świetny znak dla Biedronia i Wiosny – trzymaj się Pan od nich jak najdalej, panie Hartman – pańskie jedynie słuszne diagnozy jakoś nie wyszły jeszcze nikomu na zdrowie. A nadęte mędrkowanie, co kto powinien i dlaczego, doprowadziło polską lewicę do stanu, w jakim jest obecnie. Nie podoba się Wiosna – wolna wola, można stworzyć swoją bajkę – pokazać, jak to robi miszcz. Publiczne wylewanie żółci jest po prostu żałosne.

  44. mgoog 5 lutego o godz. 7:52
    Wstydził byś się tej mowy nienawiści. 🙁

  45. Hmm. Gdyby nie groźba kolejnych rządów PiS moim typem byłaby partia Biedronia, pomijając już jego socjalne, nie do spełnienia przez budżet obietnice. Ale. Głosowałem onegdaj podobnie jak wielu innych, uwiedzionych nowym liderem na partię RAZEM i skutki tego widać. Zupełna klapa. Lewica, do której nie wiadomo dlaczego niektórzy zaliczają SLD, żadna z nich lewica, od początku była ona partią oligarchów, nie potrafiła się zjednoczyć no i rzeczywistość woła o pomstę do nieba. Jeżeli Biedroń w czasie wyborów nie dołączy, czy też nie zgłosi akcesu, na zasadzie równości oczywiście, unikając roli ubogiego krewnego do szerokiej koalicji anty pisowskiej, to kolejny raz ja i wielu moich znajomych, zaciskając zęby zagłosujemy przeciw.

  46. LK
    4 lutego o godz. 17:06
    Skad pieniadze; z banku. Cala administracja osob potrzebujacych obecnie wsparcia kosztuje krocie. Biedron to policzy(l). Poza tym nic nowego, u sasiadow pojawily sie takie pomysly wczesniej, dokladnie policzone.

  47. Witold
    4 lutego o godz. 14:13
    Trafione

  48. Dlaczego Biedron niektorych irytuje w blogosferze, bo oprocz charyzmy ma wiedze polityczna oraz polityczne pomysly.

  49. Skad biora sie tesknoty za mniejszym zlem…..

  50. No cóż, pomysł by łączyć poprzez wykluczanie, jest równie stary, jak pojęcie ideologii.

  51. Stanley3
    4 lutego o godz. 10:38
    Jak mocno zamiesza to tak wytnie Po i SLD że PiS bez problemów uzyska ii kadencje rządzenia.
    No cóż na złość mamie odmrożę sobie uszy

  52. I jeszcze jedno do różnej maści koalicjantów. Proszę pamiętać, że jest grono osób, których celem życiowym nie jest odsunięcie pis od władzy, jeśli to ma być cel sam w sobie. Mówiąc szczerze to przy całej swojej niechęci do pis, nie widzę, aby moje życie stało się trudniejsze. Jedyną trudnością był ograniczony obrót ziemią, ale z tym sobie poradziłem ze 100% sukcesem. To naprawdę żałosne, że jedynym postulatem PO od 3 lat jest odsunięcie PiS od władzy. Ta partia nie ma mi kompletnie nic do zaoferowania. Podobnie jak PiS.
    No i proszę, jest pierwszy sondaż. Wiosna 14%. Schetyna robi już w gacie, bo ma zaledwie 6 pkt więcej i teraz jego elektorat, który miał do tej pory jedyną motywację „odsunąć pis od władzy”, teraz widzi, że jest alternatywa. PiS to 2 kroki wstecz, PO to 1 krok wstecz, a Wiosna to 1 do przodu. A ile w sondażu ma PiS? 29%! Tu nawet pan d’Hondt PiSowi nie pomoże!

  53. Kormoran
    Tak, POKO nie ma kompletnie nic do zaoferowania, poza powrotem do władzy skompromitowanych ‎politykierów typu Zdradka S. czy też hrabiego Komurskiego, o Chyżym Ruju już nie wspominając. ‎Biedroń może zaś realistycznie zaoferować tylko legalizację związków homoseksualnych. Pieniądze na ‎swoją kampanię ma on oczywiście z fabryki pieniędzy, czyli z banku, tylko z czyjego banku? ‎Rotszylda, tak jak np. Makaron (pardon, Macron) czy też od innego koszernego lichwiarza?‎

  54. Saldoni Mortalini
    Biedroń ma tylko gejowską charyzmę i wiedzę z dziedziny marketingu politycznego, ale poza tym, to ‎jest tylko cieniutka wydmuszka. 🙁

  55. > Jeśli Biedroń zabije SLD, to nie po to, by stworzyć nową, lepszą lewicę

    Panie profesorze, bądźmy poważni, żadnej lewicy nie ma obecnie nie tylko w sejmie ale również w ogólności na scenie politycznej, Wiosna jest szansą na to, żeby jakaś lewica w ogóle w tym kraju powstała.

  56. Koniec końców PO okazało się równie nieudolne tak w rządzeniu jak i w opozycji wobec czego im prędzej zniknie ze sceny politycznej tym lepiej.
    Osobiście wątpię aby Wiosna zmiotła PO kompletnie choć prawdopodobnie
    uświadomi niedobitkom iż „czapkę wicher niesie, róg huka po lesie” przyczyniając się w ten sposób do powstania sytuacji umożliwiającej odebranie jednowładztwa PIS, które najprawdopodobniej utrzyma się jednak przy władzy. Nawet PIS będzie rządzić lepiej stojąc twarzą w twarz z bezzwłocznymi konsekwencjami nadużywania władzy.

  57. Zapomina Pan o jeszcze jednym źródle wsparcia dla Biedronia – zawiedzeni wyborcy Kukiza. Jednym słowem – społeczna magma.

  58. Magdalena Okraska, autorka książki „Ziemia jałowa. Opowieść o Zagłębiu”‎
    Moja książka to opowieść o ziemi jałowej. O regionie, który tą ziemią jałową nie był w PRL-u, ale stał ‎się nim w efekcie przemian, jakie przyniosła transformacja. O młodych miastach – Zawiercie ma 103 ‎lata, Sosnowiec prawa miejskie otrzymał w 1902 roku – które powstały z powodu rozwoju przemysłu i ‎wokół niego, ale nie poradziły sobie, kiedy zamknięto huty i kopalnie i nie dano niczego w zamian. ‎Zostały osierocone – bez tego zakładu, bez pracy, bez perspektyw, bez środków na utrzymanie. Ich ‎mieszkańcy nie wiedzą, co ze sobą zrobić.‎
    Likwidacja i stopniowe wygaszanie przemysłu miało miejsce w całej Polsce po 1989 roku. Niektóre ‎zakłady zamykano już około 1991 roku, inne przetrwały nawet do 2005 roku, ale w bardzo okrojonym ‎stanie. Chcę podkreślić, że balcerowiczowskie reformy dotknęły całe regiony, a Zagłębie ucierpiało ‎bardzo mocno w wyniku transformacji gospodarczej i mocno to odczuło. Opustoszało stopniowo, a w ‎takich miastach jak Zawiercie bezrobocie sięgało dwudziestu paru procent. Jeszcze w 2014 roku było ‎dwucyfrowe. Zamknięto nie tylko kopalnie, ale także przędzalnie, różnego rodzaju zakłady ‎mechaniczne, huty szkła i żelaza w całym regionie.‎
    To jest perspektywa, którą trudno zrozumieć ludziom, którzy nie mieszkają w takiej miejscowości. ‎Skoro całe życie koncentruje się wokół kopalni, wszyscy ojcowie pracują na kopalni, dzieci na ‎Barbórkę robią czapki górnicze z tektury, a latem wyjeżdżają na kolonie do górniczych ośrodków ‎wypoczynkowych, to kiedy zamknie się kopalnię – wszyscy zostają z niczym. I to nie jedna rodzina, ‎tylko wszyscy wokół.‎
    Narracja, że każdy jest kowalem swojego losu i że możemy się stać kimkolwiek tylko chcemy i ‎przecież jest tyle możliwości, a świat jest duży, dla większości ludzi z Zagłębia nie może się okazać ‎zasadna ani skuteczna. Bo jest nieprawdziwa. Jeśli setki tysięcy ludzi wokół utraciły pracę i nie wiedzą, ‎co ze sobą zrobić, bo nie czeka na nich praca na podobnym stanowisku za podobną kwotę, to ‎pozostały bez możliwości manewru. Absurdem jest zakładanie, że wszyscy wyjadą do Warszawy i ‎założą firmy. Ci ludzie zostali zostawieni sami sobie. Są bolesnym skutkiem społecznym przemian, ‎które katapultowały tylko nielicznych. Ci, którym wyszło, będą mówili, że to było proste – bo ‎racjonalizujemy sobie własne wybory, a swoje życie uważamy za punkt odniesienia. Ale to nie jest ‎prawda. Mówimy o całych wymierających regionach, szkieletach fabryk, ludziach, którzy – bywały ‎takie okresy – nie mieli czego dać swoim dzieciom do jedzenia. To nie znaczy, że oni słabo pracowali, ‎to nie są żadni homo sovieticus. To są ludzie, którzy ponieśli największy koszt przemian.‎
    O skutkach transformacji tutaj bardzo mało się mówi, choć każdy wie, co się stało i o co chodzi – ‎kwitnące miasta z przemysłem i infrastrukturą stały się cieniami samych siebie, podupadało ‎szkolnictwo zawodowe, młodzi pouciekali.‎
    Zagłębie ucierpiało bardziej niż sąsiedni Śląsk, choćby dlatego, że zamknięto tutaj wszystkie kopalnie ‎węgla. W 2015 roku została zamknięta ostatnia, Kazimierz Juliusz w Sosnowcu. Jej historię opisałam w ‎książce. Ale takich historii jest mnóstwo – tysiące ludzi trafiły tu na bruk albo zakłady zostały ‎sprzedane w ręce kapitału zagranicznego i drastycznie okroiły produkcję i zatrudnienie. Przykładem jest ‎Huta Katowice w Dąbrowie Górniczej, której poświęcam również spory rozdział.‎
    Kult Gierka jest w tych dwóch miastach (Dąbrowie Górniczej i Sosnowcu) silny do dzisiaj. Ludzie ‎wspominają go tutaj z czułością. W rocznicę śmierci odwiedzają tłumnie jego grób. Ciągle palą się na ‎nim znicze. Nie kojarzy się im z betonowym komunizmem, ale z rozwojem, z rozkwitem, z budową ‎Huty Katowice w Dąbrowie Górniczej. Słynna była na przykład historia ronda imienia Edwarda Gierka ‎w Sosnowcu. Na fali dekomunizacji uznano, że Gierek nie zasługuje na to, żeby cokolwiek nosiło jego ‎imię. Ale ludzie nie chcieli innej nazwy, choć chętni byli zmianom ulicy XXX-lecia PRL-u albo imienia ‎jakiegoś twardogłowego komunisty. Próbowano więc różnych podchodów. Na przykład był pomysł, by ‎nadać rondu imię Zagłębia Dąbrowskiego, co było sprytnym posunięciem, bo nie wzbudzało ‎kontrowersji. Zrobiono referendum – ok. 96 procent respondentów było za tym, żeby nazwy nie ‎zmieniać. No i co? I tak zmieniono. Historia dowodzi, że władze województwa w imię antykomunizmu ‎nie szanują przyzwyczajeń i chęci mieszkańców. Oraz tego, że okres powstawania Huty Katowice jest ‎w pamięci starszych mieszkańców miasta naprawdę istotny.‎
    Moja książka jest oskarżeniem. Jestem głosem społeczeństwa, robotników, mieszkańców. Opowiadam, ‎co stało się w Polsce w ciągu ostatnich 30 lat z gospodarką i przemysłem ciężkim, a stała się zbrodnia i ‎rzeczy straszne. Nie wzięto pod uwagę skutków społecznych przemian. Ja je przedstawiam. Piszę, że ta ‎liberalna narracja, mówiąca, że „przypływ podnosi wszystkie łodzie”, jest nieprawdziwa.‎
    Moim celem było zdekonstruowanie języka przeźroczystości, tego: „proszę państwa, tak trzeba było, ‎nie było wyjścia, tu jacyś ludzie są, ale inaczej się nie dało”. Drugim celem było dowartościowanie tych ‎robotników, przywrócenie im godności, twarzy i danie możliwości wypowiedzenia się. Trzecim była ‎rozmowa o przywróceniu godności temu regionowi i innym regionom, bo Zagłębie jest tu modelem. ‎Podobną książkę można napisać o wielu innych miejscach w Polsce.‎
    Więcej: http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,24436912,zaglebie-ziemia-jalowa-liberalna-‎narracja-mowiaca-ze-przyplyw.html#s=BoxOpImg1‎

  59. Slawczan
    4 lutego o godz. 10:50

    Oczywiście – Biedroń może się dołożyć do klęski wyborczej SLD, marnego powodzenia KO i całej reszty przedsięwzięć niepisoidalnych.
    Oczywiście – „Wiosna” startuje jadąc na nazwisku Biedronia, bo nie może na nazwisku Stacha Kapusty.
    Oczywiście – Bedroń może szybko rozczarować swoich wyborców i wyborców stpjących po stronie opozycji, oraz może – niechcąc – wzmocnić pisoidów. Może nie tylko rozczarować, może ich ośmieszyć („i co durniu jeden – ślepy byłeś, że głosowałeś na tego cymbała?”), może wywołać tąpnięcie, załamanie rąk, kryzys – „bo w tym kraju nic się nie da zrobić”.

    Biedroń jednak robi to, co tak samo oczywiste (jeszcze): podejmuje dzialalność publiczną, partyjną i chce osiągnąć cele. Powiedzmy – jakieś cele, które brzmią na razie miło i są łatwe w połykaniu. Każdemu (jeszcze) wolno.
    To samo wolno całej opozycji czynnej, nieczynnej i tym, co teraz dłubią w nosie: każdy (jeszcze) może.

    Biedroń ma w zamiarze rozbić nieszczęsny, duszący Polskę od 1989-go solidaruchowaty duopol, który jest monopolem. Solidaruchy, postsolidaruchy, neosolidaruchy, przysolidaruchy – nazwa bez znaczenia, szczerze się nienawidzą i zarazem nie mogą bez siebie żyć. Wszyscy, niezależnie od tego czy to prawda, czy uzurpacja, powołują się na swoje „dziedzictwo Solidarności”. To ściśle tak jak z chrześcijanami: każde wyznanie chrześcijańskie jst jedynie prawdziwe i jedynie słuszne, a inne są niesłuszne i nieprawdziwe, ale wszystkie te nieprawdziwości prawdziwe są chrześcijańskie.

    Na Biedonia trzeba patrzeć krytycznie, węszyć czy nie ma ściem nazbyt poważnych i nie ma powodu odmawiać mu prawa do działania, skoro cała reszta opozycji działa tak, że nie wiadomo czy i co działa.

  60. Takoż i to: Darazetes9898‎
    W 1985 płaciłem za 10 m mieszkanie 2 dolary, 1/20 mojej pensji 50 dolarów msc. – dzisiaj za ‎najmniejsze mieszkanie polskie 10 m 2 kobieta woła 1200 zł , połowę skromnej pensji 2500 zł . C jest ‎z tym krwawym socjalizmem a pięknym wspaniałym kapitalizmem ?‎
    Więcej: http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,24437661,koniki-kilometrowe-kolejki-do-kas-i-‎repertuar-uzgadniany-z.html

  61. Czy dumny jest pan profesor ze swojego puszczania fejkowego tłumaczenia zdjęcia z odwoływania premiera Olszewskiego? I na dodatek jest pan profesorem…. etyki.

css.php