Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Jarosław Kaczyński

11.03.2019
poniedziałek

Panie Kaczyński: tak, trzeba seksualizować dzieci!

11 marca 2019, poniedziałek,

Prezydent Rafał Trzaskowski zobowiązał się wobec warszawskiej społeczności LGBT do zapewnienia instytucjonalnej ochrony osobom LGBT przed dyskryminacją, a zwłaszcza do uruchomienia pomocy interwencyjnej na terenie miasta oraz w szkołach. Ponadto obiecał umożliwić uczniom korzystanie z edukacji seksualnej. I to jest właśnie to, czego PiS i Kościół nienawidzą najbardziej.

Od lat nazywają to seksualizacją dzieci, w czym zawiera się insynuacja, że wychowanie seksualne oznacza wzbudzanie w dzieciach niezdrowego podniecenia. Kaczyński i jego ludzie od razu zwęszyli okazję, by straszyć Polaków seksualnym czarnym ludem i zbierać głosy tak święcie zastraszonych. I czynią to od paru dni, rękę w ręka z Kościołem, który znów przebiera moralizatorsko-pruderyjne szatki, tak jakby zboczeńców w sutannach gwałcących dzieci było ledwie pięć razy więcej niż pośród budowlańców albo rolników, a tym samym tytuł do moralizowania panowie ładnie dość przebrani w te wszystkie sukienki i koronki mieli w zasadzie nienaruszony, jak, nie przymierzając, czystość ks. Henryka.

Zresztą kto wie, może Kaczyński naprawdę wierzy, że księży pedofilów jest w Polsce setka albo dwie i nie ma właściwie o czym gadać? No, ale jeśli gotów był tak długo udawać, że wierzy w „zamach smoleński”, aż w niego bodaj naprawdę na chwilę uwierzył, to może i w jakieś niewinne 2 proc. zboków w sutannach, o których zapewnia papież, też uwierzy? Co jak co, ale załgiwać się człowiek potrafi najlepiej ze wszystkich stworzeń.

Otóż, panie i panowie z PiS, właśnie tego nam trzeba – trzeba nam seksualizować dzieci od przedszkola. I powiem Wam, dlaczego – gdybyście jeszcze udawali, że nie wiecie.

1. Dzieci narażone są na nadużycia seksualne (tzw. zły dotyk) – ze strony rodzeństwa, rodziców, innych członków rodziny, osób obcych, księży (wielokrotnie częściej niż nauczycieli, których tu można pominąć), a zwłaszcza innych (zwykle starszych) dzieci. Większość populacji miała w dzieciństwie jakiś epizod przemocy lub co najmniej niechcianej interakcji o podłożu seksualnym; znaczna część populacji była też w dzieciństwie zaangażowana w infantylne/adolescentne napastowanie seksualne innych dzieci.

Przemoc seksualna występuje powszechnie i jest tak złym, a czasem traumatyzującym przeżyciem, że tylko opieka kompetentnych dorosłych, do których z pełnym zaufaniem dziecko może się zwrócić o pomoc, pozwala ograniczyć jej dewastujące dla rozwoju psychoseksualnego skutki. Ponadto edukacja seksualna jest najlepszą metodą wpajania dzieciom szacunku dla wolności seksualnej innych oraz budowania wrażliwości na przemoc. W szkołach, gdzie prowadzona jest edukacja seksualna, znacznie rzadziej dochodzi do aktów przemocy seksualnej, które w polskich szkołach były i nadal są na porządku dziennym.

2. Dzieci bardzo wcześnie mają kontakt z treściami seksualnymi, które wywołują w nich niepokój i cierpienie. Przede wszystkim jest to kontakt z pornografią, którego w żaden sposób nie da się wyrugować, lecz nie tylko. Chodzi również o fatalne w skutkach nauki kościele adresowane do ośmiolatków, skoncentrowane na wytwarzaniu poczucia wstydu z powodu marzeń erotycznych, podglądania i masturbacji. Edukacja seksualna pozwala zneutralizować część negatywnych następstw brutalnego epatowania seksualnością oraz bezmyślnego zawstydzania dzieci, prowadzącego do poważnych konfliktów psychicznych, z zaburzeniami nerwicowymi włącznie.

3. Dzieci przejawiają rosnącą aktywność seksualną. Maleje wiek pierwszej masturbacji, pierwszych praktyk seksualnych oraz tzw. inicjacji seksualnej. Edukacja seksualna prowadzona już na wczesnych etapach nauki szkolnej pozwala częściowo zapobiegać nieładowi emocjonalnemu związanemu z chaotycznym rozporządzaniem własnym ciałem i własną seksualnością, ucząc młodzież odpowiedzialności seksualnej, samokontroli oraz samoobrony przed różnymi formami napastowania. Jednocześnie z wpajaniem szacunku dla seksualności własnej i innych osób, ukazywaniem emocjonalnego podłoża i emocjonalnego znaczenia relacji seksualnych – edukacja seksualna pozwala młodzieży uzyskać kontrolę własnej płodności, a tym samym unikać niechcianych ciąż i aborcji.

4. Bardzo wiele dzieci i młodych ludzi przechodzi przez fazę chwiejności orientacji seksualnej, doświadczając jakiegoś rodzaju kontaktów homoseksualnych. Ze względu na silną kulturową homofobię przejście przez takie doświadczenie bardzo często wywołuje frustrację i lęk, które mogą utrwalić się w postaci ostentacyjnej wrogości względem osób LGBT.

Wrogość taką, wywołaną pełną pogardy i agresji atmosferą społeczną, przejawia też wiele osób niemających za sobą wypieranych marzeń bądź epizodów homoseksualnych. Presja dyskryminacyjna na osoby LGBT jest w Polsce wciąż ogromna. Nie da się jej skutecznie zmniejszyć bez stosownej edukacji szkolnej oraz jednoznacznego stanowiska władz publicznych i edukacyjnych. Lekcje wychowania seksualnego stwarzają możliwość skutecznego zwalczania homofobii, a więc przetwarzania agresji skierowanej przeciwko osobom LGBT w moralne odrzucenie homofobii. Cierpienie osób nieheteronormatywnych związane z lękiem przez ujawnieniem swej tożsamości oraz dyskryminacją i prześladowaniem w razie jej ujawnienia trudno sobie osobie heteroseksualnej wyobrazić. Edukacja seksualna pozwala to cierpienie, często rzutujące na całe życie człowieka, zniwelować.

5. Życie seksualne każdego człowieka – nawet bardzo normatywne i generalnie zdrowe – zawsze powiązane jest z negatywnymi emocjami oraz zagrożeniami zdrowotnymi. Edukacja seksualna pozwala na wcześniejsze uzyskanie przez młodych ludzi pogłębionej świadomości seksualnej oraz na wyrobienie w nich nawyków sprzyjających dobremu seksowi, zdrowiu seksualnemu oraz prokreacyjnemu.

Oto, panie Kaczyński i panowie biskupi, to powszechnie znane powody, dla których edukacja seksualna jest konieczna. Gdy jej brakuje, mamy niepomiernie więcej zjawisk tak dobrze Wam znanych z codziennego życia: przemocy seksualnej, nieplanowanych ciąż, aborcji, zakażeń i chorób przenoszonych drogą płciową, nerwic seksualnych, zaburzeń depresyjnych na tle nieprawidłowo ukształtowanej seksualności, wulgarnego i niewspierającego dla związków seksu, młodzieńczego chaosu seksualnego, szkodliwych emocjonalnie wzorców tworzenia związków, a także niszczącej emocjonalnie pruderii oraz prostytucji.

Nie wiem, jak głupim i zacietrzewionym obłudnikiem trzeba być, żeby sprzeciwiać się działaniom na rzecz podnoszenia w społeczeństwie kultury seksualnej i zwiększania akceptacji dla mniejszości seksualnych. Strach pomyśleć, co dzieje się w głowach księży i polityków bredzących o szatańskich „dżenderach” i jak pan Kaczyński doznających erekcji owłosienia na wieść o edukacji seksualnej.

Bylibyście zdrowsi i szczęśliwsi – tak jak jesteście zaburzeni lękowo i agresywni – gdyby w dzieciństwie otoczono Was opieką i edukacją seksualną. A tak jest, jak jest. Ale czy za Wasze cierpienia seksualne muszą teraz pokutować nasze dzieci, odcinane przez Was od edukacji seksualnej oraz narażane na odrażające swą ciemnotą i podłością ględy księży, tak słynnych z powściągliwości i ładu seksualnego we własnym życiu?

Wam było (jest) źle, to naszym dzieciom i wnukom też ma być źle? Zdobądźcie się na odrobinę przyzwoitości i powściągnijcie swoją frustrację. Po prostu – zostawcie w spokoju nasze dzieci i wnuki i pozwólcie im się spokojnie uczyć tego, co im w życiu będzie potrzebne.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 57

Dodaj komentarz »
  1. Mam nadzieję, że rozgłośnie radiowe i telewizyjne zrobią z panem wywiad właśnie w tym temacie. Warto, żeby pana wpis nie skończył żywota na tym blogu.
    Oczywiście nic dodać, nic ująć.

  2. PPK – Prawdziwy Polak Katolik i tak tego nie zrozumie.

  3. Socjalizm Polski to świetnie rozwiązał w mej szkolnej edukacji . Była taka lekcja o nazwie ,,Przysposobienie do życia w Rodzinie ,, nie uczyli sexu i innej edukacji – była to lekcja wolna od nauki można było odrobić stare zaległe lekcje można było poduczyć się na resztę lekcji . W ten sposób wszyscy byli zadowoleni nauczyciele bo nikt nie zadawał przykrych pytań a uczniowie mieli spokój między lekcjami

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. https://swiatwedlugbragiela.wordpress.com/2019/03/07/alfabet-polskiego-prawaka-2/
    Ż-Żydzi.Bardzo ich kochasz. Twoi przodkowie uratowali 6 milionów Żydów, którzy zginęli w Holocauście. Nielogiczne? A kto spodziewałby się logiki w świecie prawactwa! Każdy polski prawak ma takiego swojego dziadka, który w stodole uratował wielu Żydów. Czasem babcie. Albo dwie babcie ratujące Żydów. Ewentualnie czternaście. Czasem czterdzieści. Żyć nie mógłbyś bez Żydów, szanowny polski prawaku, więc gdyby Żydzi nie istnieli, sam musiałbyś ich wymyśleć. Polecamy cały alfabet polskiego prawaka.
    https://swiatwedlugbragiela.wordpress.com/2019/03/07/alfabet-polskiego-prawaka-2/

  6. Znakomity tekst.
    Gratuluję i dziękuję!

    zostawcie w spokoju nasze dzieci i wnuki i pozwólcie im się spokojnie uczyć tego, co im w życiu będzie potrzebne.

    Na to proszę nie liczyć.
    Dopóki my im nie pokażemy gdzie ich miejsce, dopóty będą się panoszyć „nasi okupanci”.

    Sprawa deklaracji i standardów WHO może być do tego doskonałą okazją. Zwłaszcza, że sami się o to proszą.
    Należy śmiało iść za ciosem.

    doznających erekcji owłosienia na wieść o edukacji seksualnej.

    Cudne! Będę cytował. Z poszanowaniem praw autorskich 😉

  7. warto umieć czytać ze zrozumieniem dokumenty WHO co uczyni Was mądrzejszymi. Pan Profesor ma rację i dziękuję za tak logiczny dowód na to.

  8. Dokladnie tak!

  9. Dziękuję panu Harmanowi za znakomity I bardzo na czasie artykuł na ważny temat. Trudno uwierzyć, że w Polsce, pomimo zlikwidowania analfabetyzmu i dostępności informacji mamy obszary takiej ciemnoty i dyktatury katolickiego kościoła. Odpiłowanie Polski od Watykanu I kościoła od rzadu jest chyba najważniejszym zadaniem opozycji. Czy ona się odważy?

  10. Wszystkim potępiającym wychowanie seksualne w szkołach, polecam trochę masturbacji, co zgodnie z zaleceniami specjalistów przynosi rozładowanie, oraz ulgę w codziennym zmaganiu się z tym przeklętym dżenderem.
    Rada dotyczy także stanu duchownego; może będzie mniej ataków na dzieci.

  11. Kościół z prawicą dobrze wiedzą, że kluczem do zniewolenia umysłowego człowieka jest nieuporządkowana sfera seksualna. Takiego delikwenta można do końca życia smagać poczuciem winy, „sromotą” nieczystych myśli, grzechem rozwiązłości. Żerując na emocjach mogą dzielić i rządzić, wykorzystując sferę psychiki wiernych i wyborców. Wykorzystują ten mechanizm również kobiety, poprzez bierną fizjonomię swojej seksualności, w garści trzymając libido mężczyzn i sterując nim w zamian za korzyści materialne i zniewolenie psychiczne (słynny „najstarszy zawód świata”).

  12. sugadaddy 12 marca o godz. 12:55
    Masturbuj się sam. I NIE publicznie! 🙁

  13. A co ze stosunkami k a z i r o d c z y m i ???

  14. A o co chodziło z tym atakiem na gejów, wodzu.?Dwie kaczki w brytfannie naraz .Atak na Biedronia i miłość, do purpuratów, którzy nakażą proboszczom jak mają owieczki przygotować do wyborów. I co by nie gadali i bredzili ,postępu cywilizacji ,za ,cholerę ,nie zatrzymają.

  15. DZIĘKUJĘ, PANIE PROFESORZE.W IMIENIU DZIECI od jednego roku życia do stu lat +.

  16. Katoprawactwo zaczyna już tak świrować na tym tle, że aż zaczyna to niepokoić…Ja rozumiem, że zalew agresywnego prawactwa to być może wynik niepewności co własnej seksualności. Co gorsza ten dyskomfort pogłębia postępująca emancypacja kobiet. Kiepskie czasy nastały dla chłopców marzących by eypełnić treścią kanon prawdziwego samca. Stąd popularność ,,tatuśka” Korwina Mikiego – mocny w gadce, jurny, lubi guny, jakoś przyjął kosę między żebra. Gdzie tu miejsce dla Szeregowego Posła?

  17. sugadaddy
    12 marca o godz. 12:55
    … jest i druga strona tej monety – twego pełnego troski o byt współplemieńca zalecenia – można przesolić i przepieprzyć czyli nadmierna masturbacja.
    Jak mówi Dr. Sanjay Erande – sexologist, z indyjskiego Pune, 15 years experience:
    Jest to przyjemne działanie, a zatem zwłaszcza we wczesnych latach życia może stać się uzależnieniem. Ludzie mają tendencję do wykorzystywania go do pokonywania samotności, gdy są podekscytowani seksualnie i oczywiście do pokonywania nudy. Pozwalanie sobie na masturbację więcej niż 3 do 4 razy w tygodniu może być normalne.
    Jeśli jednak istnieje potrzeba masturbacji pojawia się wiele razy dziennie, to znak do niepokoju. Kontynuując ją po dwudziestce, w wyniku nadmiernej masturbacji, pojawiają się szkodliwe dla zdrowia problemy fizyczne i psychiczne:
    Lęk: masturbacja stawia ludzi w bardzo wygodnej pozycji, a zatem, gdy pojawia się partnerka/partner, z którą można się spotkać, pojawiają się problemy z lękiem związane z rozmiarem, kondycją i sposobami zaspokojenia partnerki (orgazm).
    Lęk przed występem, który jest dość powszechny, może być bardzo wysoki w przypadku nadmiernej masturbacji. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety z tym nawykiem mogą również doświadczać wyczerpania seksualnego i nawracających infekcji narządów płciowych.
    Przewlekłe zmęczenie: masturbacja wywołuje produkcję hormonu steroidowego, kortyzolu. Ten zwiększa tempo metabolizmu, a zatem prowadzi do wyczerpania i zmęczenia.
    Ból pleców lub dyskomfort: nadmierna masturbacja zmniejsza produkcję oksytocyny, DHEA, testosteronu i DHT. Zmniejszenie ilości tych neurochemicznych substancji wyzwala uwalnianie hormonu zapalnego prostaglandyny E2, który jest jednym ze źródeł bólu krzyża.
    Dyskomfort i ból w pachwinach i/lub jąder: istnieje pętla przyczynowo-skutkowa między gruczołami przysadkowo-nadnerczowo-jąderkowymi, która odpowiada za produkcję oksytocyny i testosteronu. Mają one właściwości przeciwzapalne, a nadmierna masturbacja zmniejsza tę produkcję. Prowadzi to do bólu w pachwinach, który może rozciągać się do jąder i przejść w stadium przewlekłe.
    Zmniejszenie ptaszka: gdy zaczyna się wcześnie, ilość hormonów wzrostu w organizmie zmniejsza się wraz z nadmierną masturbacją. Prowadzi to do niewystarczającej ilości hormonów, aby ptaszek osiągnął swój pełny rozmiar, co prowadzi do mniejszego narządu; w okresie późniejszym obserwuje się też przyspieszony uwiąd ptaka.
    Przedwczesny wytrysk: ponownie, zmniejszenie hormonów, w tym testosteronu i innych neuroprzekaźników, takich jak dopamina i serotonina, prowadzi do osłabienia przywspółczulnego układu nerwowego.
    Rezultatem jest słabsza erekcja, wyciek plemników i przedwczesny wytrysk.
    Wypadanie włosów: reakcje hormonów i neuroprzekaźników prowadzą również do wysokiego poziomu prolaktyny i DHEA w organizmie, co prowadzi do utraty włosów.
    Tyle Hindus z doktoratem.
    ——————–
    Właściwie może tylko niepokoić ten ból krzyża … oczywiście niepokoić episkopat.

  18. Gdyby nasz Szeregowy Poseł został we właściwym czasie zseksualizowany to może dziś nie potrzebowałby oparcia w agresywnej homofobii. Podobnie rzecz ma się z odwagą i tą zwykłą i tą cywilną – gdyby nie cierpiał na tego typu deficyty to by nie musiał szukać oparcia w ,,mocarnej” symbolice.

  19. Czy ktokolwiek zgodziłby się na to , by głuchy uczył jego dzieci muzyki a ślepy – malarstwa ?
    Najbardziej mnie irytuje, gdy fachowców, wykonujących swoją pracę od dziesięcioleci poucza ktoś, kto nigdy tej pracy nie wykonywał ale słyszał kiedyś od kogoś , co mu opowiadał kolega jego szwagra, który znał faceta, co widział jak to robią inni.

  20. Panie Janie,
    Zapewnienie ochrony osobom LGBT przed dyskryminacją, to jest temat taki jak zapewnienie ochrony pracownikom przed dyskryminacją. Aby takie zapewnienie realizować trzeba dysponować jakimś cieniem praworządnego państwa, czego nie ma. Lepiej byłoby więc zejść o kilka szczebli niżej i zaproponować takim osobom wsparcie, tak aby mogły one istnieć w swoich środowiskach, nawiązywać odpowiednie relacje. Czy zamiast ochrony przed dyskryminacji, lepiej pomyśleć o wolności do manifestowania swojej odmienności i wypracowania postaw tolerancyjnych, a to leży chyba poza instytucjami. Trzeba takim osobom udzielić też wsparcia na poziomie lekarza seksuologia, bo na przykładzie Michaela Jacksona widzimy, że danie wolności na poziomie samej wolności do korzystania z masturbacji i pornografii, prowadzić będzie do pedofilii. Takim osobom też trzeba udzielić wsparcia moralnego, bowiem młoda osoba o orientacji homoseksualnej lub transseksualnej jest po prostu seksualnie atrakcyjna dla starych zboków, którzy też są bliżsi do uprawiania pedofilii z uwagi, że praktyki homoseksualne i transseksualne mają charakter zachowań maniakalnych. Jeśli zaś chodzi o kościół to zawsze warto dodać, że Ks. Henryk Jankowski był nie tylko księdzem, ale także prawdopodobnie trafił do seminarium z uwagi na swoje nietypowe zainteresowania seksualne i być może od początku pomagały mu w tym odpowiednie służby. O ile wiem tzw. księża patrioci nigdy nie zostali usunięci z kościoła katolickiego, a to były osoby, które miały podobne problemy co ks. Henryk Jankowski. Tak więc problem nadużyć seksualnych w kościele katolickim, to z jednej strony problem osobisty, ale z drugiej dramat uwikłania instytucjonalnego, gdzie przez lata wrogie kościołowi instytucje robiły swoją robotę. Oczywiście nie neguje przy tym krytycznej, jeśli nie skrajnie negatywnej postawy Pana Jana do kościoła katolickiego i podzielam tutaj wiele poglądów Pana Jana. Kościół chrześcijańsko judaistyczny manipuluje wiernymi poprzez to, że ma wpływ na ich seksualność i jest to złe, bo stosunek kościoła do ludzkiej seksualności jest dogmatyczny. Robi w ten sposób z ludzi psychiczne kaleki, co widzimy przez wieki na przykładzie braci mniejszych, większych i każdych innych w chorej wierze.

  21. Na wstępie prawdy których nikt ( nawet Profesor Hartman) raczej nie podważy.
    Prawda pierwsza:
    Polska to kraj gdzie edukacja seksualna stoi na najlichszym z możliwych poziomów.
    Prawda druga.
    Szwecja to kraj który w kwestii edukacji seksualnej powinien stanowić dla nas wzorzec.
    I co z tych dwóch prawd wynika.

    Tekst opublikowany na Racjonalista.pl

    Antydyskryminacyjna agencja Unii Europejskiej – Agencja Praw Podstawowych UE – obaliła medialne mity o skali przemocy wobec kobiet w Polsce – jesteśmy krajem o najmniejszej skali przemocy wobec kobiet spośród krajów UE. Przy czym nie dotyczy to jedynie oficjalnej skali przemocy, czyli tej zgłaszanej, lecz realnej. Badanie zostało przeprowadzone na licznej grupie 42000 kobiet ze wszystkich 28 krajów członkowskich Unii Europejskiej, przy zapewnieniu im komfortu psychicznego poprzez izolację od partnerów. Co więcej Polska nie tylko ma najmniejszą skalę przemocy, ale i jest w czołówce krajów, gdzie najczęściej zgłasza się przypadki przemocy wobec kobiet. To największa jak dotychczas próba zdiagnozowania sytuacji kobiet w krajach unijnych.
      Przedstawiona analiza zasługuje na uwagę również z tego względu, że traktuje badany obszar odpowiednio szeroko (skupiając się nie tylko na przemocy fizycznej, ale także psychicznej i seksualnej) oraz ze względu na wysoki stopień jej poprawności metodologicznej. Dane zbierane były bezpośrednio od osób należących do grupy badawczej, nie zaś na przykład na podstawie statystyk policyjnych, co pozwala wnioskować o ich dużej wiarygodności. Co więcej, rezultaty te pozwalają odnieść skalę i specyfikę badanego zjawiska w Polsce do realiów pozostałych krajów UE, jako że we wszystkich państwach badano wspomnianą problematykę w oparciu o tę samą metodologię.
    Według Raportu, Polska na tle całej Unii Europejskiej odznacza się najniższym wskaźnikiem przemocy doświadczanej przez kobiety od obecnego lub byłego partnera. Najgorzej pod tym względem jest w Danii, Francji i Finlandii. Wszystkie wykorzystane w tym badaniu parametry rozkładają się w podobny sposób: wyniki Francji i krajów skandynawskich są niepokojące. W przeciwieństwie do nich, Polska wypada bardzo dobrze.
    Polska charakteryzuje się najwyższym w Unii Europejskiej wskaźnikiem raportowalności przypadków przemocy policji. Dane te stoją w sprzeczności z forsowaną często w mediach tezą, że na wyniki Raportu decydujący wpływ miały czynniki kulturowe, rozumiane przede wszystkim jako brak społecznego przyzwolenia na mówienie o sprawach intymnych. Gdyby istotnie tak było, liczba zgłoszeń aktów przemocy na policji byłaby wprost proporcjonalna do liczby samych aktów. Tymczasem sytuacja kształtuje się dokładnie odwrotnie: w krajach skandynawskich wyjątkowo wysoki odsetek deklaracji o doświadczeniu przemocy przez kobiety powyżej 15 r. życia łączy się z bardzo niską liczbą interwencji policji (nie przekracza poziomu kilkunastu procent), zaś w Polsce przy najniższej wśród krajów UE deklarowanej liczbie aktów przemocy, prawie 30% badanych kobiet poświadcza taką interwencję, co w przypadku nie-partnerów stanowi najwyższy wskaźnik wśród krajów Unii Europejskiej. Warto także zauważyć, że wśród państw o zbliżonej do Polski liczbie aktów przemocy, żadne nie przewyższa jej deklarowaną liczbą interwencji policji. Bardziej szczegółowe dane jedynie potwierdzają tę tendencję. W badaniu częstości prześladowania kobiet powyżej 15 r. życia i w ciągu ostatnich 12 miesięcy poprzedzających wywiad lepiej od Polski wypadły jedynie Rumunia, Czechy i Litwa, przy czym w dwóch ostatnich państwach zebrano zbyt małą liczbę odpowiedzi, by móc tym danym nadać znaczenie statystyczne.
    Polska charakteryzuje się także niewielką liczbą przypadków molestowania seksualnego kobiet powyżej 15. roku życia (jest ich prawie 3 razy mniej niż w Szwecji i Danii) oraz w ciągu ostatnich 12 miesięcy poprzedzających wywiad (prawie 2 razy mniej niż średnia europejska, co stanowi trzeci wynik w Unii, na równi ze Słowenią).
    Polska bardzo dobrze wypada również w świetle statystyk dotyczących przemocy wobec dziewczynek. Można powiedzieć, że na tle innych państw UE, w Polsce bicie dziewczynek jest rzadkością. Tylko 14% badanych kobiet stwierdziło, że doświadczyły w dzieciństwie przemocy fizycznej. Dla porównania, w Danii do podobnych przeżyć przyznała się co trzecia respondentka, a w Finlandii prawie połowa z nich. Lepszy wynik od Polski uzyskały jedynie Słowenia (8%) i Cypr (10%).
    Z przeprowadzonego badania wynika, że Polki czują się bezpiecznie. Tylko 3% odczuwało często lęk przed staniem się ofiarą przemocy fizycznej lub seksualnej, a aż 86% nigdy się tego nie bało. Większość z nich (ponad 60%) nie unika określonych miejsc i sytuacji z powodu strachu przed staniem się ofiarą takich czynów. Najmniej bezpiecznie znów czują się mieszkanki Skandynawii: Finlandii, Szwecji i Danii – strach odczuwa mniej więcej co trzecia kobieta w tym kraju.
    Niewielka liczba deklarowanych przez kobiety aktów przemocy domowej znajduje swoje potwierdzenie w danych na temat ich wiedzy o podobnych zajściach. Estonia, Cypr i Czechy to razem z Polską kraje, w których najmniejszy odsetek badanych kobiet spotkał się z przypadkami przemocy domowej w środowisku pracy lub studiów. O podobnych zdarzeniach w kręgu znajomych/rodziny słyszała niespełna jedna trzecia Polek, podczas gdy w Finlandii i Francji przyznała się do tego ponad połowa respondentek.
    Wyniki te mogą zaskakiwać jedynie w świetle narracji medialnej, lecz w świetle historii kultury polskiej są całkowicie zrozumiałe. Jest to bowiem kwestia kulturowa. Już od czasów średniowiecza datuje się szczególna na tle Europy pozycja kobiet w społeczeństwie polskim. Znalazło to swój wyraz także w późniejszej kulturze sarmackiej. W okresie dwudziestolecia międzywojennego historyk kultury Polskiej, Stanisław Wasylewski, tak to ujmował: „Czech postanowił sobie, że jego sleczna, gdy zostanie panią, będzie cicho myła garnki w kuchni i smażyła knedle i – osiągnął to w całej pełni. Niemiec nauczył kobietę kornego wyszywania wodnym ściegiem Guten Morgen na ręcznikach. Moskal umiał doskonale okiełznać ogromny, czarnomorski temperament rosyjskiej kobiety i trzymał ją tak długo, jak dało się, w tiurmie. Zaś Polak, już od czasów przedhistorycznych to najgrzeczniejszy z rycerzy. Pani jego była zazwyczaj taką – jaką sama być chciała… Rycerz zaś wcale tego nie żałował. W każdym razie zyskał w niej ruchliwą współpracownicę i cudotwórczą inspiratorkę”. Nie jesteśmy krajem damskich bokserów – to nasza tradycja.
    Z danych wynika także, że skala mniejszości muzułmańskiej w poszczególnych krajach nie jest czynnikiem kluczowym dla skali przemocy wobec kobiet. Najwięcej procentowo muzułmanów spośród krajów unijnych mieszka w Bułgarii (9%), tymczasem kraj ten ma mniejszą skalę przemocy wobec kobiet aniżeli średnia unijna. Czwartym krajem pod względem odsetka muzułmanów jest Austria (5,7%), tymczasem pod względem przemocy wobec kobiet Austria znajduje się tuż za Polską.

  22. Link do powyższego ( niestety długiego) tekstu.

    http://www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,40075

    Wnioski?
    Jakby by były problemy, służę pomocą.

  23. Z racji, że tekst jest miejscami nużący przytoczę jedynie fragment który dla wielu będzie szokiem.

    „…Polska charakteryzuje się także niewielką liczbą przypadków molestowania seksualnego kobiet powyżej 15. roku życia (jest ich prawie 3 razy mniej niż w Szwecji i Danii) oraz w ciągu ostatnich 12 miesięcy poprzedzających wywiad (prawie 2 razy mniej niż średnia europejska, co stanowi trzeci wynik w Unii, na równi ze Słowenią).
    Polska bardzo dobrze wypada również w świetle statystyk dotyczących przemocy wobec dziewczynek. Można powiedzieć, że na tle innych państw UE, w Polsce bicie dziewczynek jest rzadkością. Tylko 14% badanych kobiet stwierdziło, że doświadczyły w dzieciństwie przemocy fizycznej. Dla porównania, w Danii do podobnych przeżyć przyznała się co trzecia respondentka, a w Finlandii prawie połowa z nich. Lepszy wynik od Polski uzyskały jedynie Słowenia (8%) i Cypr (10%).
    Z przeprowadzonego badania wynika, że Polki czują się bezpiecznie. Tylko 3% odczuwało często lęk przed staniem się ofiarą przemocy fizycznej lub seksualnej, a aż 86% nigdy się tego nie bało. Większość z nich (ponad 60%) nie unika określonych miejsc i sytuacji z powodu strachu przed staniem się ofiarą takich czynów. Najmniej bezpiecznie znów czują się mieszkanki Skandynawii: Finlandii, Szwecji i Danii – strach odczuwa mniej więcej co trzecia kobieta w tym kraju…”

    Oczywiście zasadne będzie pytanie, czy edukacja seksualna ( albo jej brak ) ma wpływ na dane które publikuje raport?

    Moim zdaniem ma.

    P.S.
    Edukacja seksualna wzorcowa, ilość księży katolickich w granicach błędu statystycznego…
    …i skąd te 81%?

    Jarosław Kaczyński to wizjoner!

  24. W tekście powyżej niestety owych 81% nie ma, ale od czego mamy Politykę.

    Proponuje zerknąć okiem:

    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1727336,1,na-czym-polega-molestowanie-seksualne-kazdy-kraj-widzi-to-inaczej.read

  25. – – –
    W Polsce najbardziej zseksualizowanym narządem jest kołtun, dlatego nieustannie rośnie.
    – – –

  26. mysle, ze dyskryminowane przez srodowiska prawicowe sa przede wszystkim osoby uzywajace slowa SEX. Ze LGBT? jak to kiedys powiedzial pewien posel usuniety potem ze swojego stronnictwa? Ze na dwie kobiety chetnie by sobie popatrzyl…
    Czarnoksieznicy mowia wylacznie o obcowaniu plciowym, bron Boze to obcowianie ma tyle wspolnego z sexem, co modlitewne „swietych obcowanie” z cd.

    Pewne srodowiska bardzo brzydza sie tym slowem i raczej mowia o zepsuciu, psuciu dzieci, nawet kobiet! niz o ich edukacji. Nawet seksualnej. Nie tak dawno temu odmieniano „gender” we wszystkich przypadkach, liczbach i rodzajach. Ale to okreslenie nie zawieralo wstretnego seksu.
    Kosciol szczegolnie wobec kobiet ma nadal sporo zakazow,uwielbia je upokarzac nakazem noszenia swojego krzyza, bo slubowalas i nie narzekaj, ze slubny cie tlucze. Bo gdy sie kobiete zniewoli zakazami, nakazami, to i w glowie jej nie bedzie zaden seks, chyba, ze ten na 500 z plusem

  27. Prędzej doczekamy się w szkole obowiązkowych lekcji religii w następnej kadencji PiS, do której doprowadzą nawet siłowo, niż edukacji seksualnej. Kaczyński zaostrza „wojnę światów”. Jeśli wyniki wyborów będą dla niego niekorzystne, sięgnie po „karabiny”, które są po jednej stronie.

  28. ‎„Der Spiegel”: seksualni napastnicy z Kolonii uniknęli kary. Poszkodowanych było 661 kobiet‎
    Jacek Lepiarz, Deutsche Welle 13.03.2019 07:31‎
    Wydarzenia z nocy sylwestrowej w 2015 roku w Kolonii, podczas której doszło do ‎molestowania kobiet przez migrantów, były szokiem dla niemieckiej opinii publicznej. ‎Większość sprawców uniknęła kary.‎
    ‎„Zawiadomienie o seksualnym napastowaniu przez obcych mężczyzn podczas sylwestrowej ‎zabawy pod gołym niebem na placu między katedrą kolońską a dworcem głównym złożyło 661 ‎kobiet” – pisze we wtorek w wydaniu internetowym niemiecki tygodnik „Der Spiegel”. ‎‎„Kobiety, które znalazły się na placu, musiały przejść przez „ścieżkę zdrowia” – szpaler ‎utworzony przez mężczyzn będących pod silnym wpływem alkoholu” – cytuje „Der Spiegel” ‎fragment poufnego raportu policji.‎
    Merkel zapowiadała twardą reakcję państwa
    Autorzy artykułu przypominają wystąpienie kanclerz Niemiec Angeli Merkel, która określiła ‎zajścia w Kolonii mianem „odrażających” i zapowiedziała „twardą reakcję państwa prawa”. – ‎Należy uczynić wszystko, co w naszej mocy, by szybko odnaleźć wszystkich winnych i ukarać ‎ich bez względu na ich pochodzenie i okoliczności – powiedziała wówczas szefowa rządu.‎
    Kolońska policja powołała specjalną grupę śledczą, do której należało ponad stu ‎funkcjonariuszy, co zwykle zdarza się tylko w przypadku zamachów terrorystycznych. Byli ‎wśród nich specjaliści zajmujący się identyfikacją osób z nagrań wideo.‎
    ‎- Mieliśmy środki i bardzo się staraliśmy – powiedział „Spieglowi” jeden z uczestników tego ‎zespołu. – Od początku wiedzieliśmy jednak, że złapiemy tylko nielicznych sprawców – dodał ‎funkcjonariusz.‎
    Skromny bilans dotychczasowego śledztwa
    Ponad trzy lata po wydarzeniach w Kolonii bilans pościgu za sprawcami przedstawia się więcej ‎niż skromnie. Z dokumentów przekazanych przez sąd rejonowy w Kolonii wynika, że ‎przestępstwa seksualne udowodniono trzem osobom. Dwie z nich skazane zostały na kary ‎więzienia w zawieszeniu.‎
    Jeden ze skazanych, Irakijczyk, pocałował młodą kobietę i oblizał jej twarz. Drugi – migrant z ‎Algierii wołał do uczestników zabawy „Daj mi dziewczynę albo zginiesz”. Trzeci, pochodzący ‎z Libii Muhamed A., dostał za obmacywanie kobiet rok i dziewięć miesięcy. Trzech skazanych ‎mężczyzn udało się złapać i postawić przed sądem tylko dlatego, że sami zrobili sobie telefonem ‎komórkowym zdjęcia z ofiarami.‎
    Podczas feralnej nocy ostatniego dnia 2015 roku policja odnotowała łącznie ponad 1300 ‎przestępstw. Kolońska prokuratura wdrożyła postępowanie przeciwko 290 osobom. Przed ‎sądem stanęło 52 oskarżonych, skazanych zostało 32, w większości za kradzież, rabunek i ‎paserstwo. Większość z nich to przybysze z Algierii, Maroka i Iraku.‎
    ‎- Bilans wypada skromnie – przyznał rzecznik sądu. – Chaotyczna sytuacja w noc sylwestrową ‎utrudniła gromadzenie dowodów. Niemożliwe okazało się przypisanie konkretnych czynów ‎poszczególnym sprawcom – wyjaśnił.‎
    Pomimo obietnicy złożonej przez kanclerz Merkel, nie doszło do twardej reakcji państwa prawa ‎‎- pisze w konkluzji redakcja „Spiegla”.‎
    Napaści seksualne i rabunki dokonane w Kolonii, głównie przez migrantów, wpłynęły ‎negatywnie na postawę mieszkańców Niemiec, którzy w lecie i na jesieni 2015 w przeważającej ‎większości wykazali ogromną gotowość do pomocy uchodźcom.‎
    Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.‎
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,127561,24542750,der-spiegel-seksualni-napastnicy-z-‎kolonii-unikneli-kary.html#s=BoxOpImg3‎

  29. Ta znerwicowana samba kukuleczka podniecoona jakby jej ktoś sie do doopy dobrał manipuluje jak zawsze…

    Wyciagnęła stare już badania przeprowadzone w 2012 roku i pieje, że Polska najlepsza…

    A autorzy badań świadomi trudności z ich wiarygodnością piszą m.in.:

    Możliwe uzasadnienie różnic między poszczególnymi krajami

    Chociaż zgodnie z innymi ustaleniami z badania w wynikach dotyczących wskaźników przemocy wobec kobiet można było się spodziewać wystąpienia różnic między poszczególnymi krajami, to trudno jest wyjaśnić i uogólnić różnice między 28 różnymi państwami.
    Oto pięć możliwych uzasadnień różnic odnotowanych między poszczególnymi krajami, jeśli chodzi o wskaźniki częstotliwości występowania przemocy wobec kobiet.

    Wymagają one dalszego zbadania i potwierdzenia, natomiast analizować je można w odniesieniu do innych ewentualnych uzasadnień na poziomie krajowym.

    1) W kulturze poszczególnych państw rozmowy z innymi osobami o doświadczeniach związanych z przemocą wobec kobiet mogą być akceptowalne w mniejszym lub większym stopniu. Analizując wyniki badania, należy mieć na uwadze taką możliwość, że w społeczeństwach, w których przemoc w rodzinie uważa się w dużym stopniu za sprawę prywatną, jest mało prawdopodobne, że o przypadkach przemocy wobec kobiet będzie się rozmawiać z rodziną i przyjaciółmi lub że będą one zgłaszane policji.
    Taka powściągliwość może powodować zahamowania w rozmowie z ankieterkami.

    2) Równouprawnienie płci może być przyczyną większej częstotliwości ujawniania przypadków przemocy wobec kobiet. Jest też bardziej prawdopodobne, że w społeczeństwach, w których panuje większe równouprawnienie, przypadki przemocy wobec kobiet będą traktowane i zwalczane bardziej otwarcie.

    3) Narażenie kobiet na czynniki zagrożenia przemocą można analizować na poziomie państwa członkowskiego w kontekście czynników, które mogą zwiększać zagrożenie przemocą. Do czynników tych zalicza się wzorce zatrudnienia (praca poza domem) oraz socjalizację i wzorce stylu życia (chodzenie do klubów czy na randki).

    4) Różnice między państwami, jeśli chodzi o ogólny poziom przestępstw z użyciem przemocy, należy analizować, uwzględniając ustalenia dotyczące przemocy wobec kobiet. Na przykład wyższy poziom urbanizacji w danym państwie członkowskim generalnie wiąże się z wyższymi wskaźnikami przestępczości.

    5) Badanie ujawniło istnienie związku między nawykiem picia alkoholu przez sprawców a doświadczeniami kobiet związanymi z przemocą w rodzinie (przemocą domową). Różne wzorce picia alkoholu w państwach członkowskich mogą pomóc w wyjaśnieniu niektórych aspektów przemocy wobec kobiet, co z kolei należy analizować, uwzględniając wzorce gwałtownych zachowań poszczególnych sprawców,
    niekoniecznie ograniczające się tylko do przemocy wobec kobiet.

    Te i pozostałe czynniki należy głębiej przeanalizować, badając wnioski na poziomie poszczególnych państw członkowskich’.

    I znowu samba kukuleczka wyszła na głupka i manipulanta

  30. Wyniki badań przemocy wobec kobiet: codziennie i w każdym miejscu

    33% kobiet doświadczyło przemocy fizycznej lub seksualnej po ukończeniu
    15. roku życia. W skali UE odsetek ten odpowiada 62 milionom kobiet;
    22% kobiet doświadczyło przemocy fizycznej lub seksualnej ze strony
    partnera
    ;
    5% wszystkich kobiet, które wzięły udział w badaniu, zostało zgwałconych.
    Prawie jedna dziesiąta kobiet, które doświadczyły przemocy seksualnej ze strony
    osoby innej niż partner, wskazała, że w najpoważniejszym przypadku w akcie
    przemocy brał udział więcej niż jeden sprawca;
    43% kobiet doświadczyło jakiejś formy przemocy psychicznej ze strony obecnego lub byłego partnera, np. w postaci publicznego poniżenia, zakazu
    opuszczania domu lub zamknięcia w domu, zmuszania do oglądania materiałów
    pornograficznych oraz gróźb zastosowania przemocy;
    33% kobiet doświadczyło w dzieciństwie przemocy fizycznej lub
    seksualnej
    ze strony osoby dorosłej. 12% kobiet w dzieciństwie doświadczyło przemocy seksualnej, przy czym połowa z nich – ze strony nieznanych mężczyzn. Najczęstszą formą przemocy było w tych przypadkach obnażanie narządów płciowych przez osobę dorosłą lub dotykanie narządów płciowych bądź piersi dziecka;
    55% kobiet doświadczyło którejś z form molestowania seksualnego. W przypadku 32% wszystkich ofiar molestowania sprawcą był przełożony, kolega lub klient;

    67% kobiet nie zgłosiło najpoważniejszych przypadków przemocy ze strony partnera policji ani żadnej innej organizacji.

    To wiele wyjaśnia … że oficjalne statystyki sa niedoszacowane i przemawia za koniecznością edukacji seksualnej młodzieży i obrony przed molestowaniem seksualnym w tym ze strony wikarych, proboszczów, katechetek i katechetów, trenerek i trenerów…

  31. DOBRA WIADOMOŚĆ: Australia. Kardynał George Pell skazany na więzienie za molestowanie ‎dwóch 13-latków
    Australijski kardynał George Pell został skazany na sześć lat więzienia za przestępstwa ‎seksualne wobec małoletnich. O warunkowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się najwcześniej ‎po trzech latach i ośmiu miesiącach.‎
    Kardynał George Pell to najwyższy rangą duchowny Kościoła rzymskokatolickiego, skazany w ‎procesie karnym za pedofilię. Wyrok nie jest prawomocny. Apelacja ma zostać rozpatrzona w ‎czerwcu. 77-letni duchowny od końca lutego przebywa w areszcie. Do wykorzystania dwóch ‎‎13-letnich chłopców doszło w 1996 roku.‎
    Kardynał George Pell skazany na 6 lat za przestępstwa seksualne wobec małoletnich
    Sędzia Peter Kidd mówił podczas rozprawy w sądzie w Melbourne, że działania kardynała Pella ‎miały głęboki wpływ na życie jednego z chłopców. Mogły też wpłynąć na drugiego chłopca, ‎który zmarł z powodu przedawkowania heroiny. Według sędziego, obaj chłopcy, którzy należeli ‎do katedralnego chóru w Melbourne, zostali upokorzeni i stracili szacunek dla samych siebie. ‎Sędzia oskarżył kardynała o bezduszną obojętność na cierpienia chłopców. Sędzia Kidd ‎powiedział, że kardynał Pell miał prawo do sprawiedliwego i niezależnego procesu. Ubolewał ‎nad medialnym linczem, jaki spotkał kapłana w przestrzeni publicznej. Sędzia podkreślił, że nie ‎osądza całego Kościoła katolickiego, lecz jego kapłana i robi to na podstawie faktów. ‎Ogłoszenie wyroku, które trwało ponad godzinę, było transmitowane przez australijskie stacje ‎telewizyjne. Kamera nie pokazywała jednak ławy oskarżonych, a tylko przemawiającego ‎sędziego. ‎
    Kim jest kardynał George Pell?‎
    Kardynał George Pell był jedną z ważniejszych postaci w Watykanie. Od 2014 roku był ‎prefektem Sekretariatu do spraw Gospodarczych Stolicy Apostolskiej. Pod koniec lutego ‎Watykan poinformował, że George Pell nie pełni już tej funkcji. Papież zakazał kardynałowi ‎Pellowi publicznego pełnienia posługi i kontaktów z nieletnimi. Jak podkreślono, to środki ‎zapobiegawcze, zastosowane do rozstrzygnięcia w procesie apelacyjnym kardynała. George Pell ‎został oskarżony o wielokrotne molestowanie seksualne w czerwcu 2017 roku. W pierwszej ‎instancji w sądzie stanu Victoria 12-osobowa ława przysięgłych jednogłośnie uznała, że George ‎Pell molestował seksualnie dwóch 13-latków. Werdykt ławy przysięgłych był jednomyślny i ‎został wydany po dwóch dniach narad. Decyzja zapadła w grudniu, ogłoszono ją jednak dopiero ‎po dwóch miesiącach.‎
    Georg Pell w 2003 roku, jako arcybiskup Sydney, został mianowny pzez Wojtyłę kardynałem, a ‎‎10 lat później – członkiem Rady Kardynałów.‎
    Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,24542708,australia-kardynal-george-‎pell-skazany-na-wiezienie-za-molestowanie.html#a=66&c=154&s=BoxNewsLink
    A KIEDY NASI CZYLI POLSCY KARDYNAŁOWIE I BISKUPI PÓJDĄ WRESZCIE ZA ‎KRATKI?‎

  32. Wyniki cytowanych tu badań – pamietając o kulturowym obciążeniu polskich kobiet; wstyd i strach przed ujawnianiem tych zdarzeń, nawet w ankietach – są wystarczająco „mocne” by o nich głośno mówić i edukować społeczeństwo:

    Pytanie:
    Czy doświadczyłas przemocy fizycznej i/lub seksualnej ze strony partnera lub osoby niebędącej partnerem od 15 roku życia?
    Tak – 19% badanych Polek – w skali Polski odsetek ten odpowiada ponad 2,7. milionom dorosłych Polek.

    Czy doświadczyłaś przemocy seksualnej ze strony partnera lub osoby niebędącej partnerem od 15 roku życia?
    Tak – 5% – w skali Polski odsetek ten odpowiada ponad 700. tysiącom dorosłych Polek.

  33. Katecheta z Żywca skazany za pedofilię.
    Wykorzystał seksualnie cztery podopieczne

    Były nauczyciel religii z ośrodka szkolno-wychowawczego w Żywcu prawomocnie skazany przez sąd na 5,5 roku więzienia. Mężczyzna wykorzystał seksualnie cztery podopieczne ośrodka.

  34. Jak się okazuje, są dzbany gadające /bzdury/ ale także zdarzają się kukające rodzaju żeńskiego. Niektóre podpisują się krzyżykami. Niepiśmienne?
    Dzbanów ci u nas dostatek.

  35. @sugadaddy
    12 marca o godz. 12:55

    Dr Sanjay: Pan powinien przestać się masturbować.
    Pacjent: Dlaczego?!
    Dr Sanjay: Żebym mógł pana zbadać 😎

  36. A co na to statystyki z krajów w których ,,seksualizację dzieci” wprowadzono o wiele wcześniej? Ano pigułka ,,dzień po” na życzenie u higienistki szkolnej, przestępstwa i pedofilia kilkaset procent wyższa itd…
    Moja babcia rocznik 33 dowiedziała się o dewiacjach seksualnych w maturalnej klasie. Dochowała wierności dziadkowi do końca i dziadek jej również. Pewnie dlatego bo była nieseksualizowana w przedszkolu biedaczka.

  37. sugadaddy 13 marca o godz. 13:54
    Sameś dzban nad dzbany!

  38. teo 13 marca o godz. 11:53
    A czy te badania są REPREZENTATYWNE?

  39. Panie prawy (szlachetny) lewicowcu Hartmanie, tak, najpierw trzeba nakarmić dzieci. W Polsce ponad milion dzieci jest zagrożone ubóstwem, głodem…

  40. Mówienie nastolatkom o masturbacji jest „be”, natomiast wypytywanie nastolatków przez klechow o tym samym jest „cacy”?

  41. Do @Pieczątki Online
    Współczuję tak wstrząsającego przeżycia, że nie dowiedziałeś się o ewentualnych zdradach babci i dziadka. Czyżbyś o swoich seksualnych przeżyciach informował wnuki? To taka złośliwość z mojej strony, bo „argument” był co najmniej dziwny. Szkoda, że nie zauważasz zmiany obyczajów, zachowań, powszechnego dostępu (np.w internecie) do obrazków, których kiedyś nawet dorosły dziadek i dorosła babcia nie mogli zobaczyć przy największej ochocie ich oglądania.
    Czyżbyś doznał „erekcji owłosienia na wieść o edukacji seksualnej”?.

  42. Po raz kolejny (trzynasty?) ma okazję pilaster zapytać o źródła tych rewelacji:

    „zboczeńców w sutannach gwałcących dzieci było ledwie pięć razy więcej niż pośród budowlańców albo rolników,”

    I po raz trzynasty pilaster nie otrzyma żadnej merytorycznej odpowiedzi. Znów humaniści są przekonani, że jak powtórzą kłamstwo 987 razy, to uzyska ono status prawdy.

    Otóż – nie uzyska.

  43. otu
    12 marca o godz. 8:34
    Racja. Ale tez cos sie „przekrecilo”. PPK coraz jakby mniej. To tez nie jest jakis zwarty jak beton koltun. Koltun by tak rzec z pasemkami. Czasem i za prawemj do aborcji jest, czasem i za zwiazkami partnerskimi, itd. Ogladalam pare wywiadow (przy roznych okazjach) no i ten ewidentny koltun zaczynajacy np. od jojczenia, ze swiatem rzadza Zydzi, komunisci i masoni, ni z gruchy ni z pietruchy oswiadcza, ze mu malzenstwa gejowskie nie przeszkadzaja i jak chcom to niech sie
    zeniom, bo mu to nie wadzi.
    Ludziom hipokryzja wladzy i KK juz zaczyna powoli wszystkimi porami wylazic. Narod jest daleko bardziej tolerancyjny niz mu sie to wmawia.

  44. sugadaddy
    13 marca o godz. 13:54
    Przyslowie arabskie:
    Jesli uderzysz glowa w dzban i uslyszysz gluchy dzwiek, to nie wyciagaj zbyt pochopnych wnioskow, ze to dzban jest pusty.

  45. EwaAnnaBarbara
    12 marca o godz. 12:15

    ” Odpiłowanie Polski od Watykanu I kościoła od rzadu jest chyba najważniejszym zadaniem opozycji. Czy ona się odważy?”
    Mysle, ze watpie. Zmiany moga dokonac sami obywatele, zmiany swojego nastawienia do KK i tak sie dzieje. Opozycja nie ma nawet takiej mozliwosci. Nadal przeciez jest zwiazana konkordatem nawet jesli przejmie wladze. Nie da sie „odpilowac ” niczego bez zgody Kosciola, ktory jest strona i wiadomo, ze na zadne ustepstwo nie pojdzie. Trzebaby po prostu zerwac konkordat a to wcale nie jest takie proste.
    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,5875
    „Jednym z najważniejszych argumentów wysuwanych przeciwko ratyfikacji Konkordatu z 28 lipca 1993 r. [ 1 ] był zarzut jego niezgodności z utrzymanymi w mocy przepisami (art.82) Konstytucji z 1952 r. [ 2 ] W związku z tym, w trakcie prac konstytucyjnych w latach 1993-1997, przedstawiciele Kościoła katolickiego oraz parlamentarzyści z nim związani, zwłaszcza Tadeusz Mazowiecki, starali się doprowadzić do takiego sformułowania przepisów wyznaniowych nowej polskiej ustawy zasadniczej, aby wykluczyć w przyszłości możliwość zakwestionowania traktatu ze Stolicą Apostolską na podstawie zarzutu jego niekonstytucyjności.”

  46. @Gekko,
    witaj! Jesli koltun polski zmieni sie w jamajskie dredy, to kto ta wi? Moze nawet gandzie beda sypac do kadzidla. A na mszy jakie gospels czy inny kujawiak.
    https://www.youtube.com/watch?v=rPlOnjwS1xo

  47. ontario
    14 marca o godz. 8:01
    „… tak, najpierw trzeba nakarmić dzieci. ”
    Nie bardzo rozumiem. Dlaczego najpierw? W jakiej sprzecznosci stoi karmienie dzieci z edukacja seksualna ? Przeciez mozna jednoczesnie chodzic i zuc gume.

  48. pilaster
    14 marca o godz. 14:42

    Ks. Oko: 6 tys. skazanych za pedofilię, w tym 27 księży. To mniej niż pół promila

    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/ks-oko-6-tys-skazanych-za-pedofilie-w-tym-27-ksiezy-to-mniej-niz-pol-promila,363887.html

    Na 38 mln Polaków pedofile stanowią więc 0.015% Księży jest w Polsce około 30 tysięcy Więc pedofile stanowią wśród księży 0.09% Oznacza ze wśród księży jest średnio 6 razy więcej pedofilów niż średnio w społeczeństwie

    Znanym faktem jest to, że ujawniona liczba przestępstw seksualnych popełnionych przez księży jest znikomym procentem rzeczywistej ich liczby oraz to, że sądy niechętnie skazują księży za pedofilię.

    Nie dziwmy się więc, że przez wiele osób Kościół Rzymsko-Katolicki zwany jest Kościołem Pedofilskim
    / Strona Główna> Salon24
    PaluchTomcia>
    Średnio 6 razy więcej pedofilów wśród księży niż w społeczenstwie

    Polityka

    31 grudnia 2013, 08:45 2173 odsłony/

  49. Witold
    12 marca o godz. 8:14
    „Mam nadzieję, że rozgłośnie radiowe i telewizyjne zrobią z panem wywiad właśnie w tym temacie. Warto, żeby pana wpis nie skończył żywota na tym blogu.”
    Zgoda. Ale prof.Hartman nie napisal nic, do czego myslacy czlowiek nie doszedlby wlasnym pomyslunkiem, gdyby myslec mu sie zechcialo. I to jest przerazajace w naszym spoleczenstwie – niechec do jakiejkolwiek glebszej releksji. Refleksji nie wymagajacej jakiejs szczegolnej wiedzy a jedynie odrobiny zdrowego rozsadku zamiast myslowych a raczej bezmyslnych schematow nijak nie majacych sie do rzeczywistosci.

  50. „Kaczyński i panowie biskupi” No,jakim trzeba być głupim albo nie mieć dzieci.Teraźniejszość i przyszłość dzieci ich nic nie obchodzi bo o głupotę tych panów nie podejrzewam.Obsesja utrzymania władzy (Kaczyński) i obsesja władzy nad owieczkami się liczy.

  51. Nie wiem, czy politycy przyczyniają się do przemocy ( notabene przemoc może mieć różne wymiary, na przykład znana jest również przemoc kulturowa), ale wiem na pewno, że gdyby geje szczególnie upodobali sobie ścianę wschodnią i tamtejsze przysiółki i zagajniki i jedynym ich źródłem utrzymania była renta babci, a codzienną lekturą modlitewnik tejże, to pies z kulawą nogą nie stanąłby w obronie ich czci i godności
    Ale że przedstawiciele środowisk LGBT to w większości mieszkańcy polskich metropolii, zajmujący dosyć istotne funkcje w życiu publicznym, kreatorzy najnowszych trendów (nie tylko w świecie mody), bywalcy salonów ( niekoniecznie z odzieżą używaną), magowie wyobraźni scenicznej, itd. , itd to dosyć łatwo wytłumaczalnym jest fakt, że świat mediów ( niekoniecznie mam na myśli w tym momencie kwartalnik ruchu związkowego pszczelarzy) staje w obronie ich pryncypialnie pojmowanej autonomii.
    Swoi bronią swoich.
    Sugeruję coś poczytać na temat biowładzy.
    Wiem, że temat może cokolwiek onieśmielać, ale naprawdę warto co nieco wiedzieć o tej formie dominacji we współczesnym, zwariowanym świecie.

  52. LGBT+ to przejściowa moda pseudointelektualna. Nawet mecenas Giertych, postępowiec z PO, wytknął prezydentowi Trzaskowskiemu błędy w karcie LGBT+.

  53. ++++
    13 marca o godz. 20:47

    … to poważny projekt – z przejrzysta metodologią – i te badania są wg pokazanych danych reprezentatywne… i nie ma co szukać dziury w całym:

    55% kobiet doświadczyło którejś z form molestowania seksualnego. W przypadku 32% wszystkich ofiar molestowania sprawcą był przełożony, kolega lub klient;

    67% kobiet nie zgłosiło najpoważniejszych przypadków przemocy seksualnej ze strony partnera policji ani żadnej innej organizacji.

  54. tak, trzeba seksualizować dzieci od przedszkola, ale nie wg paranoicznej średniowiecznej katechezy edukacji seksualne – od przedszkola do przeora…
    ——–
    Jeśli to są „drobe potknięcia klerostanu” i nobody is perfect, to …

    … to dlaczego „spowiadają” … pytając w konfesjonale z rosnącym rozgorączkowaniem: … „no tak cudzołożyłeś… to grzech, ale jak to robiłeś, gdzie, z kim… jak czesto i co było potem, co czułeś …” ?
    … to dlaczego nie pracują jak każdy pieprzący się (grzesząc dla przyjemnosci i odpoczynku) obywatel i nie płacą podatków?
    … to dlaczego chcą być i są wyjątkowymi „nauczycielami” od wszystkiego, bez stosownej wiedzy wymaganej w zawodzie nauczycielskim?
    … to dlaczego przed podaniem komunii nie myją gruntownie rąk ?
    … to dlaczego łżą jak z nut skrywając prawdę o sobie – (episkopat w Chile i „duchowni” w sieci porno i pedofilskiej … działajacy latami całymi pod parasolem mafii)?
    … to dlaczego żerują na dzieciach, młodzieży… przekupując ich kasą, podarunkami … wzdychając przy tym „Bóg tak chce”

    gdzie jest Bóg?

  55. pilaster 14 marca o godz. 14:42‎
    Pan Gospodarz tego blogu twierdzi, że tylko 4-7% kapłanów rzymskiej rozpustnicy zwącej się ‎katolicką to pedofile Moim skromnym zdaniem to jest to minimum 10% jak nie nawet i do 20%. ‎Pedofilia w kościele rzymskim jest bowiem powszechna i napędzana głównie przez celibat, ‎który powoduje, że rożnego rodzaju zboczki lgną do tego kościoła jak muchy do gówna. Ale to ‎jest temat na osobną dyskusję. Nie trzeba być zaś Wernyhorą czy Einsteinem, aby stwierdzić, że ‎u nas też najprawdopodobniej wybuchną wkrótce wielkie kościelne afery pedofilskie, takie jak ‎np. w Irlandii, szczegolnie, że kościół rzymski dalej praktycznie nic nie robi, aby zwalczyć ‎pedofilię w swych szeregach a szczególnie nie ma ten kościół zamiaru zniesienia celibatu, a ‎przypominam, że:‎
    ‎„2 Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, ‎gościnny, sposobny do nauczania, 3 nie przebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ‎ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, 4 dobrze rządzący własnym domem, ‎trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. 5 Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele ‎własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży? 6 Nie [może być] świeżo ‎ochrzczony, ażeby wbiwszy się w pychę nie wpadł w diabelskie potępienie. 7 Powinien też mieć ‎dobre świadectwo ze strony tych, którzy są z zewnątrz, żeby się nie naraził na wzgardę i sidła ‎diabelskie. 8 Diakonami tak samo winni być ludzie godni, w mowie nieobłudni, nie ‎nadużywający wina, niechciwi brudnego zysku, 9 [lecz] utrzymujący tajemnicę wiary w ‎czystym sumieniu. 10 I oni niech będą najpierw poddawani próbie, i dopiero wtedy niech ‎spełniają posługę, jeśli są bez zarzutu. 11 Kobiety również – czyste, nieskłonne do oczerniania, ‎trzeźwe, wierne we wszystkim. 12 Diakoni niech będą mężami jednej żony, rządzący dobrze ‎dziećmi i własnymi domami. 13 Ci bowiem, skoro dobrze spełnili czynności diakońskie, ‎zdobywają sobie zaszczytny stopień i ufną śmiałość w wierze, która jest w Chrystusie Jezusie.” ‎‎(1 List do Tymoteusza)‎

  56. AOlsztynski 16 marca o godz. 6:47‎
    Pamiętaj: wiara z definicji jest ślepa i bezrozumna.‎

  57. „Wszyscy burżuje świnie są
    I im starsi tym – tym się robią głupsi,
    Głupstwa swe żuj, burżuju, żuj,
    Każdy powie ci, żeś złamany ch..” (Brel, Młynarski)

css.php