Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Biblia

1.04.2019
poniedziałek

Czyli że możemy spalić Katechizm, księże Kucharski?

1 kwietnia 2019, poniedziałek,

Ale spokojnie! O co tyle hałasu? Że jakiś ksiądz pali sobie heretyckie książki? No przecież po to walczyliśmy o wolność, żeby każdy mógł sobie palić, co mu się podoba. Spalenie książek przez ks. egzorcystę Jana Kucharskiego z Koszalina, owszem, szokuje z powodu skojarzeń z praktykami inkwizytorów, które były wstępem do palenia ludzi, a także przez skojarzenie z widowiskami urządzanymi przez hitlerowców, lecz może właśnie mamy teraz znakomitą okazję, aby odczarować trochę mit nietykalności książki?

Ja sam wiele książek wyrzuciłem do kosza i nie mam nic przeciwko niszczeniu książek złych i szkodliwych. Lepiej robić to bez ostentacji, bo to wstęp do agresji, lecz co do zasady, to pełna zgoda. Trzeba tylko wiedzieć, które książki niszczyć. „Harry Potter” jest bodajże niewinny (nie czytałem). Antysemickie piśmidła kościelne – jak najbardziej.

Księga była przez stulecia nietykalna, bo była albo święta, albo droga, albo jedno i drugie. Dziś tylko kilka tekstów religijnych jest chronionych przez prawo i obyczaj przed brutalnym potraktowaniem. Nie wolno palić publicznie Biblii ani Koranu, gdyż mogłoby to doprowadzić do linczu. Na tym jednakże ingerencja prawa się kończy.

Nikt nie będzie nikogo linczował za palenie na stosie książek marksistów albo dewocyjnych wydawnictw katolickich (z islamskimi mogłoby być gorzej). Nie polecam palenia odrażających, zabobonnych, pełnych pogardy, oszczerstw i kłamstw publikacji wydawanych przez co bardziej fanatyczne organizacje kościelne, gdyż stosy budzą moralną odrazę w człowieku kulturalnym. Jednakże dobrze się stało, że przedstawiciel Kościoła spalił kilka książek. Jeśli władze kościelne nie odetną się od tego czynu, to tym samym nie będą już mogły protestować, gdy ktoś w proteście przeciwko ideologii katolickiej odpłaci Kościołowi pięknym za nadobne, paląc katechizmy, dzieła teologów czy inne tam encykliki.

A takie osoby mogą się przecież znaleźć. Świat nie składa się bowiem z samych ludzi delikatnych – są też ludzie o innej wrażliwości, np. ksiądz dobrodziej Kucharski. Sądzę więc, że jego agresywny czyn miał w sobie coś oczyszczającego.

Kościół jest instytucją z ducha średniowieczną, ustanowioną jako totalitarne imperium i posługującą się metodami władzy totalitarnej. Zawsze torturował i palił ludzi, zawsze karał śmiercią za najmniejsze nieposłuszeństwo i odstępstwo od wytyczonej linii ortodoksji. Więc dlaczego mamy oczekiwać, że będzie teraz udawał, że nie jest tym, czym jest? To tak jak żądać od psa, żeby nie szczekał i nie szczerzył kłów.

Czyżbyśmy byli głupcami i dzieciuchami niezdolnymi przyjąć prawdy, jaką jest, i chcieli się zakłamywać, że Kościół jakimś cudem stał się nagle organizacją pełną skromności, kultury, delikatności i tolerancji? Ja bardzo dziękuję ks. Kucharskiemu za to, że nie boi się być sobą. Ja też się nie boję i powiadam wam: jesteście zakałą i tragedią ludzkości. Nie macie moralnego prawa dotykać Tory nawet w rękawiczkach. Nie znacie wstydu i nie cofacie się przed niczym. Nawet przykazanie świętowania soboty potrafiliście zafałszować i przekłamać w tłumaczeniu („dzień święty”).

Obrażacie Boga, przedstawiając go jako króla i władcę, obrażacie Jezusa, plując na jego naród i ubierając tego obrońcę biednych w królewskie szaty. Obrażacie rozum, mówiąc, że Bóg jest absolutnie jeden i prosty, lecz jednocześnie troisty.

Za nic też macie przykazania księgi, którą niby to macie za świętą. Ośmielacie się nawet jeść wieprzowinę – pod żałosnym, nic nieznaczącym, sofistycznym pretekstem. Czy Jezus tak czynił? No, jak tam, „naśladowcy Chrystusa”, czynił tak? A co by powiedział na doktrynę Trójcy? Chybaby pomyślał, że wam ze szczętem rozum odjęło tak rozdzierać Jedno na trzy.

Trzęsiecie się ze strachu przed śmiercią i sprzedajecie prostym ludziom iluzję, że śmierć nie istnieje i że wstaną z grobów. Epatujecie cały świat widokiem zwłok, za nic mając zasadę delikatności i szacunku dla martwego ciała. Czy Jezus (albo ktokolwiek) by sobie życzył, by pokazywano publicznie jego zwłoki? Pytaliście go o zdanie? Nic was jego wola ani jego wrażliwość nie obchodzi – liczy się tylko, żeby krzyczeć wszem wobec: „patrzcie, patrzcie, co ONI nam uczynili!”; oraz „musicie być nam posłuszni, bo on umarł za was!”.

To wszystko – te manipulacje i ten szantaż – jest moralnie nie do zniesienia – nawet dla kogoś, kto, tak jak ja, nie jest wierzący, ale przynajmniej ma szacunek dla świętych ksiąg starożytnych ludów i zawartych tam życiowych mądrości.

Możecie sobie palić książki do upojenia. Skoro są waszą własnością, to czemu nie? Byłbym kontent, gdybyście spalili i moje. Nie życzę sobie, żeby stały w waszych domach. Brzydzę się nienawiścią, którą okazujecie wszystkiemu, co niechrześcijańskie. Brzydzę się waszymi zabobonami, egzorcyzmami i innymi cudami. Odczuwam w stosunku do was dokładnie to samo, co wy tak ochoczo deklarujecie w stosunku do wielkich tradycji liberalnych, w stosunku do wielkiego przedchrześcijańskiego dziedzictwa kulturowego Europy, a także do buddyzmu i hinduizmu. Choć – przyznam – moje uczucia nigdy nie sięgają tych wyżyn idiosynkrazji, którą odczuwacie w stosunku do narodu, którego księgi sobie przywłaszczacie i do którego należeli Jezus, Maryja i apostołowie, a także ich wyznawcy w ciągu pierwszych stuleci istnienia chrześcijaństwa.

Panie Kucharski, dzięki ci za pokazanie całemu światu, kim jesteście, jaki jest wasz umysłowy i moralny poziom. Szczycę się tym, że mogę dziś być – jako głosiciel wolności i równości – pańskim obrońcą, obrońcą pańskiego prawa do chamstwa, prostactwa i głupoty. Bo człowieka trzeba chronić i szanować nawet jak jest głupcem i chamem.

Pal sobie zdrów, panie Kucharski. O taką Polskę walczyliśmy, żebyś sobie mógł palić i żebym ja sobie mógł palić. Każdy to, co lubi. Ja sobie nie zapalę, bo takie mam prawo. Rzuciłem. A pan sobie zapalisz, bo też masz prawo. To jest wolny kraj – bez stosów. Każdemu wolno być katolikiem i każdemu wolno być antykatolikiem.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 58

Dodaj komentarz »
  1. Egzorcysta z niego pierwszej wody, nawet celulozę uwolnił od złego ducha, a że poszła z dymem bogu ducha winna, a bo to ona pierwsza.

  2. Świetny tekst P.Profesorze,oby również go przeczytał ks.Kucharski i jemu podobni,w co wątpię,choć?……

  3. Wiedziałam, że tępota kleru polskiego nie zna granic. Ale są jednak rzeczy, których w naszym tzw.kręgu cywilizacyjnym się nie robi. Okazałam się jednak naiwna. Dziś już można! Przerażające!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Z pewnością tekst profesora zawiera wiele ciekawych przemyśleń, ale nie ukrywajmy, ze profesor do wybitnie zaprzyjaźnionych osób z instytucja KK nie należy, co raczej bezpośrednio wpływa na treść i przesłanie płynące z tekstu którego antybohaterem uczynił uczestników owego zdarzenia
    Krótko.
    Dla mnie jest to po prostu reakcja (zważywszy na miejsce zdarzenia i jego scenerię) na to wszytko co działo się wokół pewnego pomnika gdańskiego w pewna piękna zimową noc które to zdarzenie piewcom zsekularyzowanego świata zachodniego chluby nie przynosi.
    A poza tym incydent z artystą Nergalem i środki artystycznej ekspresji podczas używane podczas przedstawień w jednym z teatrów warszawskich raczej dały powód do szczerego aktu okazania jakie relacje emocjonalne lączą zebranych na przykościelnym placu z jednym z ważniejszych symboli świata z którym oni nie chcą mieć wiele wspólnego.

    Motyw rozumiem, środki artystycznej ekspresji do dyskusji niekoniecznie.
    Chociaż strona przeciwna też wirtuozem w tym aspekcie nie jest.

  6. Kucharski twarzą – jedną z wielu – kleru polskiego… paskudną twarzą…
    Prymitywna parafiańszczyzna znudzonych pasożytów.

  7. Wieczorem wrzucilem biblie i drewniany krzyzyk do kominka i odrazu zrobilo sie cieplej.

  8. W latach 80. ubiegłego wielu biblioteczni idioci pozbywali się ze zbiorów dzieł Lenina i Marksa. W największych polskich bibliotekach nie można znaleźć prasy endeckiej, wywalonej zapewne przez PRL-owskich durniów. Jak mają dziś pracować historycy i inni badacze, którym te wydawnictwa sa potrzebne?

  9. Zastanawiam się (każdy z nas ma chwile słabości) jak zareagowałby Profesor na wieść, że ksiądz parafii anonimowej, w asyście swego kościelnego, w miejscu publicznym wygłosił orędzie do swoich parafian w którym poinformował zebranych jakie ma zamiary wobec czcigodnych twórców kolejnego filmu z Harry Potterem. Przypominam, że producentem owych, wbijających w kinowy fotel widza z wypchaną popcornem jamą ustną produkcji była renomowana Warner Bros Pictures mająca swoja siedzibę gdzieś hen, hen…
    Coś o zamiarach księży? Nic strasznego, ale zamiast tychże pokaże co mieli ochotę zrobić inni.
    W tym momencie miejsce tuż obok mnie zajmie znany i lubiany… i jego zgrabna miniaturka zatytułowana „Hollywood”.

    „Wyobraźmy sobie ,że poeta dostaje do rąk twórców Hollywoodu, a więc finansistów, reżyserów, aktorów i aktorki. Że obarczony jest pełną wiedzą o rozmiarach zbrodni popełnianej co dzień na umysłach, milionów ludzi przez pieniądz, który nie działa w imię żadnej ideologii ,ale w imię mnożenia siebie.
    Jaka kara będzie stosowna?
    Waha się pomiędzy rozcięciem im brzucha i wypuszczeniem flaków, zamknięciem tego całego towarzystwa za drutami , bez pokarmu, w nadziei, że będą zjadać się wzajemnie i że padną w pierwszym rzędzie tłuści potentaci, przypiekaniem na wolnym ogniu, wsadzaniem ich, związanych, do mrowiska. Kiedy jednak zajmuje się ich przesłuchiwaniem i widzi ich, pokornych, trzęsących się, przymilnych pochlebczych grzeczniutkich, nic a nic nie pamiętających swojej arogancji, jaką dawała im władza zniechęca się. Wina ich jest równie nieuchwytna jak urzędników partyjnych w totalitarnym ustroju. Najbliższe sprawiedliwości byłoby zabić od razu ich wszystkich.
    Wzrusza ramionami i puszcza ich wolno.”

    Znany i lubiany to oczywiście Czesław Miłosz
    „…o rozmiarach zbrodni popełnianej co dzień na umysłach, milionów ludzi…”

  10. >>Sądzę więc, że jego agresywny czyn miał w sobie coś oczyszczającego.<<

    Wręcz przeciwnie. Poskutkował niską emisją, zwłaszcza od tego spalonego plastiku.

  11. .

    — 451°F —
    .

    „To temperatura w której papier
    zapala się i płonie”, a goovno prawda,
    Ray Bradbury się pomylił, chodziło
    o Celsjusza, tak tak.

    To ~238°C, no niech ktoś spróbuje
    zapalić książkę say jakiegoś Lema czy
    Asimova ateistów bezbożnych, w tej
    temperaturze, nawet Przewielebny nie
    da rady, i byłby taki wstyd

    O komiksach o Supermenach czy Spider-
    menach nie wspomnę, no i Manga,
    to nie musi być wszystko w jednym
    ognisku, rozłożenie na raty to lepszy
    pomysł

    Tylko mi tam Mędrców Syjonu do ognia
    nie dorzucać, ino patrzeć a będzie to
    lektura szkolna

    Ale nic to u Baradbury’go do ciężkich
    przypadków wzywano strażaków, w tych
    fantastycznych czasach książek cało-
    palenia straż pożarna pełniła inną funkcję

    Oni byli od zbożnej funkcji likwidacji
    bibliotek, w ich beczkowozach była nafta,
    jakby się Przewielebny dobrze zakręcił
    to znaleźli by się ochotnicy z ochotniczej
    straży pożarnej

    I po takim zbożnym wysiłku potańcówka
    w miejscowej remizie

    To co O. Kucharski nie lenić mi się tam,
    do roboty ❗
    .
    ~

  12. Kamień, spod którego wyleźli uczestnicy tego wesołego happeningu, musiał być naprawdę spory i nieźle omszały. Widocznie im się pod nim nudziło. Prawdopodobnie, nie mogli się doczekać premiery filmu Tomasza Sekielskiego. Spokojnie, to już 11 maja.

  13. Wnikliwie czytam tekst profesora i wyłowiłam zdanie które powala swoją mocą.
    Otóż Profesor po pewnym rozbiegu powiada Im ( wiadomo kim są owi „imowie”
    „jesteście zakałą i tragedią ludzkości”
    a ja skromna kukułka powiadam Wam (Wam, czyli Im):
    Dobrze, że jesteście, bo jedynie Wy i wasza Posługa wzbogacona wartościami do których się odwołujecie daje nadzieję, że światu i ludzkości przywrócona zostanie (po kilku wiekach nieszczęść) normalność…
    …Wy, razem z Cerkwią Prawosławną, meczetami, synagogami i myślą boskiego Konfucjusza.

  14. Gratuluję, Panie Profesorze!

  15. „Harry Potter” jest bodajże niewinny (nie czytałem).

    Śmieje się z durniów J.K. Rowling, bo teraz wielu z tych, którzy nie przeczytali – przeczytają. Nieprawdaż? Panie Profesorze! 🙂

  16. Brawo Panie Profesorze.Lepiej tego ująć się nie da.Ta zakłamana,mafijna organizacja wciąż mentalnie tkwi w średniowieczu.Pisząc ten felieton,nie wiedział Pan,jaka będzie reakcja pupurowych.A więc jest taka,jakiej spodziewać się można było.Sam akt jest oczywiście niefortunny,ale trzeba walczyć z szatanem.Czyli podobnie,jak w przypadku pedofilii.Zakłamana,czarna zaraza.Serdecznie pozdrawiam.

  17. W pewnym momencie tekst Profesora przyjmuję formę filipiki której ostrze wymierzone oczywiście jest w niezbyt chwalebną codzienną empirię KK i odczyniane przy tej okazji przez pracowników tejże instytucji rożnego rodzaju „czary mary” które robią ludowi wodę w mózgu.
    Ja mam nieco inne zdanie ale zdaję sobie sprawę, że to nie ja, ale profesor może mieć rację i religia to jednak jedno wielkie oszustwo.
    Ale się podeprę i…
    …w tym momencie odwołam się do panoramy. Nie, nie będzie nic o Panoramie Raclawickiej, panorama to „Panorama współczesnej filozofii”, a wśród bohaterów Panoramy jest również Filozofia nauki, uprzystępniana przez teksty profesorów Adama Groblera i Wojciecha Sadego (prof. Wojciech Sady).
    Oba teksty naprawdę dobre, chociaż nie wiem, czy słowo „dobro” oddaje charakter wniosków płynących – przynajmniej dla mnie – po ich lekturze.
    Niby czytałam Kuhna, Amsterdamskiego, ale…
    W tym miejscu jedynie zacytuję końcowy fragment tekstu zatytułowanego „Instrumentalizm” którego autorem jest filozof nauki prof. Wojciech Sady.
    Oto jego treść:
    „Wielu znanych mi fizyków uważa dogmat transsubstancjacji za prawdziwy. Czynią to, co trzeba podkreślić, po godzinach pracy, a zapytani chętnie przyznają, że fizyka nie ma z tego typu dogmatami nic wspólnego. Niemniej jeśli przeistoczenie chleba i wina w ciało i krew Chrystusa naprawdę zachodzi, to oznacza to, że Wielka Prawda o świecie jest zupełnie inna niż opowieści, jakie oferują nam nauki.(…) Rozmawiałem też przed laty z fizykiem z innego kręgu kulturowego, który – po godzinach pracy – był buddystą jogaczary, a zatem uważał , że świat jest czymś w rodzaju snu, tyle że nie indywidualnego ale śnionego jednocześnie przez wszystkie istoty czujące (bogów, tytanów, ludzi, zwierzęta, głodne duchy i mieszkańców piekieł). Skoro jest to sen wspólny, to żadna istota czująca z o osobna nie wie, co i w jaki sposób się w tym dzieje -z tej perspektywy nauka się ślizga się po powierzchni – a narzędzia jakich dostarcza, utrwalają te sposoby życia, które skazują nas n wędrówkę w kręgu kolejnych narodzin i śmierci. Nie zamierzam twierdzić, że chrześcijanie ( wszyscy bądź członkowie pewnego szczególnego wyznania) lub buddyści jogaczary nauczają Prawdy – ale nie potrafię tego wykluczyć. A jeśli takie możliwości weźmiemy pod uwagę, to uznanie wiedzy naukowej za zbiór użytecznych w ramach pewnych sposobów życia nabierze innego sensu.”

  18. ,,O taką Polskę walczyliśmy, żebyś sobie mógł palić i żebym ja sobie mógł palić”
    I tu się Pan mylisz Panie Filozofie. ,,Taką Polskę” po 1989r wywalczyliście, że Kucharski może sobie spalić co chce – choćby i święte księgi dla Hartmana ale Hartmanom wolno palić te książki, które Kucharscy pozwalają.
    Słynny paragraf o ochronie uczuć religijnych nijak się ma do RÓWNOŚCI WSZYSTKICH obywateli wobec prawa ale ,,nasz szacowny Trybunał Konstytucyjny” (ten sprzed 2015r) bynajmniej tego tak nie pojmował. Ani RPO zbytnio nie oporowali.
    Wszystkie Hartmany są równe ale Kucharskie równiejsze.

  19. Katechizm NIE jest swiętą księgą, Herr Professor!

  20. Nic w tym oczyszczającego nie widzę. Kojarzy się jak najgorzej. I to w kraju gdzie 2/3 populacji nic nie czyta

  21. Panie Profesorze, ‎
    Zgoda – kościół rzymski zwący się katolickim, jest instytucją z ducha średniowieczną, ‎ustanowioną jako totalitarne imperium i posługującą się metodami władzy totalitarnej. Ale jak ‎widać, odpowiada taka jego forma i sposób działania znacznej większości Polaków, którzy ‎praktycznie bez protestu poddają się tym średniowiecznym metodom działania tegoż kościoła, z ‎którym się oni mocno identyfikują. Po prostu zwyczajni ludzie są zwyczajnie głupi, lubią jak ‎nad nimi stoi Pan z dyscypliną i ich pogania do roboty i modłów. Jak inaczej wyjaśni Pan to, że ‎na ogromnej większości świata panuje kapitalizm – ustrój z definicji nieludzki, oparty na ‎wyzysku czyli po prostu kradzieży? Jedyne wytłumaczenie jest takie, że zwyczajni ludzie lubią ‎być okradani, poniżani etc. czyli że są oni masochistami. A tu tylko dobry psychiatra może ‎pomóc. I o taką właśnie, czyli kapitalistyczną i klerykalną Polskę Pan walczył, Panie ‎Profesorze!, Nie oszukujmy się – kto jak kto, ale Pan Profesor doskonale wiedział co się stanie ‎po obaleniu tzw. realnego socjalizmu w Polsce , że wrócą wtedy stosunki i układy ‎przedwojenne, czyli dominacja zachodniego kapitału i rzymskiego kościoła. Proszę nie udawać ‎tu dziewicy moralnej, którą Pan Profesor przecież od dawna już NIE jest. A swoją drogą, to ‎wolność oznacza także wolność palenia stosów, o ile nie pali się na nich żywych stworzeń. 🙁

  22. Slawczan 2 kwietnia o godz. 16:12
    Racja!

  23. Panie Janie, no ile tak można w kółko o tym samym. Kościele Katolickim. A, co. To my tutaj byłe kółko różańcowe, czy co?

  24. Na podstawie własnych obserwacji wnoszę, że kościół kk jest nie tylko z ducha średniowieczny.
    Sądzę, iż to zdarzenie, może mieć dość nieoczekiwane skutki dla kk w Polsce.
    Sam staram się nie niszczyć książek w własnej biblioteki. Spycham to na innych, przekazując je do biblioteki publicznej. A może dla kogoś okażąsię ciekawe?

  25. Lekko nie jest. Myślałam, że będzie co najmniej pół na pół, ale niestety nikt się nie ujął za monumentalną instytucją.
    Może gdyby to były czasy komuny, ale dzisiaj…szkoda, że Kościół zapomniał o tych trudnych, wspaniałych czasach. To wtedy przecież był natchnieniem wszystkich moich rodaków, nie ważne jaką nosili legitymację członkowską. Jego ( czyli Kościoła) służba prawdzie, bliźniemu i pięknu była świadectwem, że chrześcijaństwo w katolickim, a szczególnie polskim wydaniu może ubogacać wnętrze każdego Polaka i stanowić wzorzec dla zeświecczonego świata, szczególne Europy. Nie ważne, czy byli mieszkańcami wschodnich rubieży, Mazowsza, Kurpi i Podlasia, czy piastowskiego Pomorza wszyscy oddani byli mądrościom nauk Ojców Kościoła… oczywiście oprócz etatowych pracowników IV wydziału wiadomego resortu, bo oni kochali Kościół inaczej. Bardziej pragmatycznie.

    Owszem były momenty kiedy na tym pięknym obrazie malowanym postawami szeregowych duchownych pojawiały się rysy charakterologiczne , ale cóż one mogły znaczyć wobec potęgi i głębi intelektualnej jaką emanowała katolicka prasa ze „Słowem Powszechnym” na czele. Na zawsze zostanie w narodowej pamięci obraz, kiedy tłumy warszawskiej inteligencji, łokciami walczyły o jak najlepsze miejsca przed ołtarzami warszawskich ( i nie tylko warszawskich) kościołów. To wtedy redaktorzy dzisiejszych opiniotwórczych dzienników godzinami wpatrywali się w wizerunki polskich świętych i chcieli być ich techniczną kalką. To wówczas chrzcili swoje dzieci w nadziei, że kiedyś i one chrzcić będą niezachrzczonych. To wtedy studia w katolickiej Alma Mater były marzeniem każdego Polaka i Polki, oprócz tych którzy chcieli studiować w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.
    A dzisiaj?
    Lepiej nie pisać, bo zrobił to wspaniale Profesor Hartman.

  26. Oczywiście nie kalką techniczną ale odbiciem tejże kalki chcieli być dzisiejsi redaktorzy opiniotwórczych dzienników w czasach minionej epoki.

  27. Kościół jest instytucją z ducha średniowieczną, ustanowioną jako totalitarne imperium i posługującą się metodami władzy totalitarnej. Zawsze torturował i palił ludzi, zawsze karał śmiercią za najmniejsze nieposłuszeństwo i odstępstwo od wytyczonej linii ortodoksji. Więc dlaczego mamy oczekiwać, że będzie teraz udawał, że nie jest tym, czym jest?
    To tak jak żądać od psa, żeby nie szczekał i nie szczerzył kłów”. (JH)

  28. Ot, to:
    Panie Kucharski, dzięki ci za pokazanie całemu światu, kim jesteście, jaki jest wasz umysłowy i moralny poziom. Szczycę się tym, że mogę dziś być – jako głosiciel wolności i równości – pańskim obrońcą, obrońcą pańskiego prawa do chamstwa, prostactwa i głupoty. Bo człowieka trzeba chronić i szanować nawet jak jest głupcem i chamem. JH

    Z tym „szacunkiem” bym nie przesadzał…

  29. Przyczyniła się do tego tekstu czyjaś (chyba „czteroplusowca” z Australii) opinia, że Kościół jest par excellence instytucją średniowieczną. Wypada zadać pytanie: Czy to źle, czy dobrze?
    Dla wielu średniowiecze to obciach obciachów, a dla kukułek?
    Jakiś czas temu czytałam skromną książeczkę Ericha Fromma – marksizującego psychoanalityka – zatytułowaną „Mieć czy być”(„Ucieczkę od wolności” czytałam wcześniej). Wrażenia raczej pozytywne, ale w tej chwili nie będę się rozwodzić na temat tytułowego Miecia, ani tym bardziej bycia. Będzie o antybohaterze( dla sporej części widowni) dni ostatnich, czyli o chrześcijaństwie w swojej rzymsko-katolickiej odsłonie. Sama książka pisana ponad 40 lat temu.
    Krótko na ile tylko jestem w stanie.
    Fromm zadaje pytanie „Czy świat zachodni jest chrześcijański?” Problemem jest owa chrześcijańskość, ale marksizujący psychoanalityk postrzega religię raczej w wymiarze społecznym, co w czasach znikomej wiary w większość dogmatów jest chyba rozsądnym posunięciem. A na pytanie odpowiada. Owszem…był, a był w czasach średniowiecza (XII-XVI wiek).
    W tym miejscu przytoczę fragment po którego lekturze zamarzyło mi się życie w zabobonnym średniowieczu.

    „W kwestii społecznej myśliciele średniowieczni utrzymywali, że wszyscy ludzie są równi w oczach Boga i nawet najnędzniejszy posiada wartość nieskończoną. W ekonomii nauczali, że praca jest źródłem godności, nie zaś degradacji, że żaden człowiek nie powinien być używany do urzeczywistniania czyichś celów i że sprawiedliwość winna określać płace i ceny. W kwestiach politycznych ich poglądy przyznawały państwu funkcję moralną (…) oraz ufundowania relacji rządzących do rządzonych na zasadach wzajemności zobowiązań.(…) I kwestia ostatnia – ideał średniowieczny zawierał silne przekonanie, iż wszystkie narody, oraz ludzie są częścią jednej wielkiej wspólnoty. Ponad narodami jest ludzkość.”

    Oczywiście są różne preferencje i oczekiwania estetyczne i być może tych kilka zdań tylko mi przypadło do gustu i …Frommowi.
    I teraz rzecz najważniejsza – fragment dla którego zawracam wszystkim głowę jakimś anachronicznie brzmącym marksistą.
    Oto Jego odpowiedź na pytanie: Dlaczego ten średniowieczny projekt nie wypalił.

    „Istotnie, gdyby historia europejska rozwijała się dalej w duchu XIII wieku, gdyby wiedza naukowa i indywidualizm wyłaniały się powoli, na sposób ewolucyjny, znajdowalibyśmy się dzisiaj najpewniej w o wiele szczęśliwszym położeniu. Rozum jednak zdegenerował się w manipulacyjną inteligencję, a indywidualizm w egoizm. Krótki okres chrystianizacji skończył się, a Europa powróciła do swego pierwotnego pogaństwa.”

  30. A teraz dla relaksu, a nawet rozrywki wiersz. Wiersz o nosorożcu, wróblach, starym orangutanie, małpach i najważniejszym z ważnych, czyli… a zresztą po lekturze każdy się przekona kto w całym tym bałaganie jest najważniejszy. Bardzo ważna w tym wierszu jest perspektywa.

    Tadeusz Różewicz
    Nosorożec

    mam na imię Toni
    jestem białym nosorożcem
    nigdy nie widziałem mojej ojczyzny
    Południowej Afryki
    moja mama nazywa się Tessa
    urodziłem się w ogrodzie zoologicznym
    w jednej ze stolic europejskich
    jestem jedynakiem
    nie bawiłem się z innymi małymi
    nosorożcami
    wychowywałem się za bardzo grubą kratą
    przy mamie Taty nie pamiętam
    mama mi mówiła że Tata zaraz
    po godach weselnych
    wrócił do swojego miasta
    podobno miał na imię Diogenes
    Mam na imię Toni kiedy
    byłem mały chciałem być
    motylem ale powiedziano
    mi że urodziłem się nosorożcem
    i muszę być nosorożcem
    chciałem zostać wróblem
    bo wróble wylatywały
    z naszej klatki były wolne
    ćwierkały wesoło więc chciałem
    być wróblem ale powiedziano
    mi że nie mogę być
    wróblem
    pytałem dlaczego bo jesteś
    nosorożcem i zawsze będziesz nosorożcem
    z grubą skórą i rogiem na nosie
    słabym wzrokiem i małym mózgiem
    wydało mi się to krzywdzące
    Kiedy byłem większy wychodziłem
    z mamą na wybieg w naszym
    sąsiedztwie mieszkało stado
    małp
    małpy to wesoły ludek
    beztrosko kopulują nie używając
    przy tym prezerwatyw
    drapią się po tyłkach iskają zjadają
    pasożyty
    onanizują się bez obaw że
    pójdą do piekła
    tylko
    samce są złe aroganckie
    zazdrosne
    samice prezentują swoje
    kolorowe zadki nie tylko
    samcom ale całemu światu
    nie otrzymują za to wysokich
    honorariów w telewizji czy
    play-macie… ale się
    rozgadałem
    w zoo
    odwiedza nas jakiś dziwny
    gatunek małp
    małpy te są okryte różnymi
    kolorowymi szmatami
    i są nagie
    włosy mają tylko na głowach
    swoje małe wożą w wózeczkach
    ciągle piją jedzą i śmieją się
    mama mówiła mi
    że to są bliscy krewni
    orangutanów
    nazywają się homosapiens
    i bardzo dawno
    zeszli na złą drogę
    z drzewa wiadomości
    Te zdegenerowane małpy urządzają
    w Południowej Afryce
    aukcje białych nosorożców
    sprzedają nasze samice
    po 50 tysięcy funtów
    urządzają jakieś safari
    z naszych rogów robią
    jakiś proszek dla swoich
    samców impotentów
    Mama mówiła że ich samice
    noszą ciążę przez 9 miesięcy
    Nasze samice noszą ciążę 17 miesięcy
    i w tym czasie nie palą papierosów
    nie piją wódki nie chodzą do dyskoteki
    i nie oglądają w telewizji horrorów
    Stary Orangutan opowiadał
    mi o tych małpach różne okropne
    rzeczy
    i wtedy pomyślałem sobie
    jak to dobrze że jestem nosorożcem
    dziś w nocy śniło mi się
    że jestem papugą
    i bardzo się wystraszyłem

  31. Kościół walczy z okultyzmem paląc książki.
    Okultyzm (łac. occulere = „skrywać”) – zespół poglądów i wierzeń o istnieniu niepoddających się naukowym obserwacjom istot, mocy i możliwości ukrytych we wszechświecie i człowieku, wierzenia o wychodzących poza poznanie zdolnościach ludzkich i ich podporządkowaniu, związane z tymi wierzeniami magiczne rytuały, praktyki …
    To przecież wypisz, wymaluj katolicyzm nasz rodzimy. Cuda niewidy, nadprzyrodzone moce, rytuały ołtarzowe, boskie tajemnice nie do pojęcia itp. bzdury – okultyzm jak nic.

  32. Panie Profesorze
    niestety nie zauważył Pan, że razem z Harrym Potterem ksiądz spalił figurkę Buddy i „żydki z pieniążkami” jak informuje wierna parafianka w Wiadomościach TVN
    https://www.tvn24.pl/gdansk-spalili-ksiazki-przed-kosciolem-ksiadz-ukarany-mandatem,924103,s.html# od 1:43 min
    Na zdjęciach widać ramki z obrazkami „żydków”, które wielebny przezornie tyłem obrócił – co by uroku nie rzuciły.

  33. samba kukuleczka
    2 kwietnia o godz. 15:13
    Sugeruje, ze uczeni posiadaja dojscie do prawdy i powtarza kolejne brednie, podpierajac sie wierzacymi fizykami.

  34. samba kukuleczka
    2 kwietnia o godz. 7:58
    Zapomniala, ze to jest jej prywatna sprawa.

  35. nie ma żadnych dowodów, że trójca święta jest bardziej realna niż Ganeśa (hinduski bóg z głowa słonia) – jeśli teraz gorliwy wyznawca Ganeśa uznałby, że spalenie figurek słoni jest ciężką obrazą i domaga się ukarania sprawcy …

  36. Panie Kurski ,larum grają.BO dlaczego, pan SZnuk w swojej audycji ,ma śmiałość pytać, o nazwy bohaterów Harry Pottera?A panie profesorze pan ,nie jest pan politykiem ,to nie zauważył pan ,że ten gościu od Głodzia ,odkaża Gdańsk od herezji .W świat poszedł przekaz ,że Gdąńsk ,nie poddaje się LGBT,tylko trafili jak kulą w płot ,bo ta książka ma uznanie u młodych.

  37. samba kukuleczka
    3 kwietnia o godz. 7:37

    … do Tworek forumowa mendo… wycieczki darmo w jedną stronę…
    czytaj poezje dzieciom na plebanii…

    Panie Kucharski, [katolicki ks.] dzięki ci za pokazanie całemu światu, kim jesteście, jaki jest wasz umysłowy i moralny poziom.

  38. My, my, my jesteśmy? Pisz pan za siebie i przestań, przestań stosować zbiorową (raczej: zbirową – od zbir) odpowiedzialność, zbiorową odpowiedzialność, która pan wywodzi wprost z Biblii…

  39. A poza tym: zbyt ostro pan profesor, panie profesorze, zareagował na czyn zespołu Rammstein… (w ubraniach stylizowanych na pasiaki z obozu w Auschwitz). Zbyt ostro… reaguje pan na wolność wypowiedzi…

  40. Nergal miał prawo zniszczyć, to i każdy inny. I o czym tu bić pianę? Wolność, wolność i nic panu do tego.

  41. Redaktor Szostkiewicz informuje, że bohater ostatnich dni przeprasza za stos.
    Jeżeli chodzi o mnie, raczej gest zbyteczny. Nie czułem się zniesmaczona, chociaż niezręczność pewną (skojarzenie z ekscesami hitlerowskimi z 1933 roku) zauważyłam
    Mój osąd całego zdarzenia chyba dobitnie określiło przytoczenie miniaturki Miłosza, bo owa literatura symbolizuje po prostu „zbrodnię na umysłach” dokonywaną 24 godziny na dobę przez świat kultury masowej. Wiem, że ten rodzaj oferty estetycznej istniał zawsze, ale nigdy autorzy i kreatorzy tego typu produktów nie byli tak cyniczni. Kiedyś z czymś takim szło się do klienta na wiejskim jarmarku, może wystawiało na lady odpustowych bud, ale ogólnie to był obciach. A dzisiaj…to cud że autorka owego dzieła Nobla nie dostała. Zresztą nie wiadomo, być może wiadomy incydent (wszyscy oczywiście wiedzą dlaczego w przyszłym roku dwa literackie Noble będą przyznawane ) tylko o rok przesunął werdykt szanownych jurorów.
    Przecież cały ten idiotyczny marketing tego czytadła… nocna sprzedaż
    Rozumiem jakaś wartościową książkę – na przykład powalające swoją głębią eseje metafizyczne Profesora Hartmana – ale książka którą wstyd na półkę postawić?
    Pamiętam jak może 10 lat temu weszłam do jakiejś księgarni
    i wśród przecenionych( dobrze przecenionych) książek tkwił ów Potter, a jeszcze kilka miesięcy wcześnie dzieciarnia podpuszczona jak pies Pawłowa zarywała noc, żeby kupić to arcydzieło i zapłacić za niego 5 razy wyższą cenę.
    O tempora…
    Ale interes się kręci.

  42. Pora jesienią wrzucić do kominka jakieś idiotyczne pisma, podobno religijne.

  43. Nie powiem, ze czytam z wypiekami na twarzy, bo tak nie jest. Raczej przerzucam, chociaż kilka lat temu przeczytałam i wówczas wypieków nie doświadczyłam.
    Tytuł jednak robi wrażenie -„Kulturowe wartości Europy” i nacja autorów tejże pozycji ( książka jest pracą zbiorową) również. Wgryzają się bowiem w europejską kulturową przestrzeń przedstawiciele niemieckiej ( ale nie tylko) myśli …humanistycznej ( przynajmniej nikomu się nie narażę).
    Przed chwilą skończyłam podsumowujący, ostatni rozdział zatytulowany „Czy Europa ma tożsamość kulturową?”
    Czy ma?
    Cały czas pracuje nad tym. Europa i jej narody.
    A dlaczego wspominam tę akurat książkę?
    W wielu komentarzach przewija się motyw średniowiecza. W domyśle oczywiście średniowiecze to „średniowieczny obciach”.
    Nie będę oryginalna i też zahaczę o średniowiecze i żeby już zupełnie dać wolne uzwojeniom mózgowym zacytuje tytuł jednego z esejów owej książki wydanej przez IFiS PAN.
    Oto ten tytuł:

    „Jak Europa stał się różnorodna. O średniowiecznych korzeniach różnorodności aksjologicznej”

    Autor tekstu – Michael Borgolte

  44. Ja to mam wszystko w dupie poniewz mieszkam w kraju w ktorym kk zna swoje miejsce w szeregu.Czego wam zycze.

  45. Trudny temat Panie Hartman. Ja uwazam ze ludzie musza po prostu w cos wierzyc. Prosci ludzie czesciej niz inni. Bo poza religia nic innego nie maja nie rozumieja nie potrafia uszanowac w swiecie pelnym przemocy gdzie wladze absolutna sprawuje pieniadz. Bez tej ostoi, nawet z udowodnionymi jej slabosciami, zdziczelibysmy prawdopodobnie kompletnie. Nie proboje sobie nawet wyobrazic na jaki pomysl moglby wpasc jeszcze czlowiek bez perspektywy pojscia do kosciola albo do moschee albo….Moim zdaniem, kompletny chaos zagoscilby na tej planecie. Edukacja jest brama do lepszego swiata. Powinnismy zrobic wszystko aby kazdy mial do niej nieograniczony dostep. Wyksztalcony czlowiek powinien byc w stanie wyczuc kiedy jest obiekten manipulacji. W przeciwnym razie dojdzie znowu do katastrofy.

  46. …chcialabym jeszcze dodac ze moim zdanien, poczynania kosciola katolickiego w ciagu ostatnich lat w Polsce, przyczyniaja sie w linii prostej do absolutnego spadku popularnosci, wirygodnosci i w konsekwncji upadku w najblizszej przyszlosci. I prawdopodobnie bedziemy sie znowu zastanawiac czy dobrze sie stalo.

  47. Planeta Ziemia to miejsce ludzi wolnej woli.Każdy może robić , co uważa za dobre dla siebie i swojego rozwoju i tak chyba było czas jakiś, skoro zaistniał wiek złoty ludzkości…
    Mało o tym wiemy, bo panuje kult niewiedzy, ale jedno jest pewne:wolna wola i swoboda zostały wykorzystane przez nieudaczników TYLKO do KONTROLI i DO WŁADZY .Nic innego NIE POTRAFIĄ, więc nas kontrolują.Nazywają się księżmi albo jakoś tam.
    Nie można odmówić racji biednemu geniuszowi Nietzschemu, który próbował naśladować Jezusa w/g ” nauki” tych szubrawców.Nie można przede wszystkim wciąż zamykać oczu na ich manipulację ludżmi i tyle. To nasz obowiązek.Swięty obowiązek.Amen.

  48. Nie wiem czy współcześnie kościół to jest instytucja średniowieczna, ale w tym sensie i judaizm jest instytucją średniowieczną. Nie bardzo rozumiem dlaczego niby autorzy kolejnych ksiąg mają być inaczej traktowani niż Tory, wszak to byli wszystko żydzi! Być może owa chrześcijańska herezja była jakimś objawem walki czy buntu w społeczeństwie żydowskim. Stary Testament uczył wiernych posłuszeństwa, zaś Nowy Testament kwestionowania status quo. Co, lepsze? Nie zgadzam się także z twierdzeniem, że przyjęcie chrztu nic nie znaczyło dla Polski. Jak najbardziej znaczyło, ale Polska dzisiaj to nie to samo, co Polska w średniowieczu. Widać to najlepiej na przykładzie majątków polskich magnatów, które stały się dziedzictwem polskiego narodu. To co było prywatne i jednostkowe z czasem stało się powszechne i narodowe. Zmienił się suweren, przynajmniej konstytucyjnie. Tak czy inaczej judaizm to jedynie pryszcz na dupie chrześcijaństwa, a nie odwrotnie. Panie Janie. Wydaje mi się, że odkręca Pan kota ogonem. Liczby jednak mówią same za siebie. Ilu jest dzisiaj chrześcijan, a ilu wyznawców judaizmu? Ilu jest Żydów do populacji chrześcijańskiej. Co to jest Izrael. To jest po prostu parę kilometrów kwadratowych i parę milionów ludzi.

  49. @samba kukuleczka
    3 kwietnia o godz. 7:37
    „Bardzo ważna w tym wierszu jest perspektywa.”
    Perspektywa jest taka, że KK ostro przeciwstawia się wszelkim ruchom ekologicznym przeciwstawiającym się degradacji środowiska i okrutnego traktowania zwierząt. Podpierając się przy tym cytatem wyjętym ze starotestamentowych legend.
    Samba Kukuleczka vel Aron Sprężyner, bingo?

  50. Przypomniał mi się tu Leszek Balcerowicz, który siedem lat temu nauczycieli ‎nazwał, i to jak najbardziej słusznie, grupą roszczeniową, a system płac w edukacji – ‎socjalistyczną urawniłowką, która nie motywuje do pracy, ale dziś siedzi on cicho i nie popiera ‎liberalnych i wolnorynkowych przecież rozwiązań, które powinny być przecież jakże bliskie ‎jego sercu, czyli takich jak likwidacja owej (neo)bolszewickiej przecież Karty Nauczyciela i ‎wprowadzenie bonów edukacyjnych. Kto może mi wyjaśnić powody tej nagłej zmiany ‎poglądów „profesora” Balcerowicza? Czyżby nowy punkt siedzenia zmienił mu nagle punkt ‎widzenia? Który Balcerowicz jest więc prawdziwy – ten wolnorynkowy i (neo)liberalny sprzed 7 ‎lat, czy też ten obecny, (neo)bolszewicki, prozwiązkowy, antyliberalny i anty-wolnorynkowy?‎

  51. Palenie książek w Europie przed widownią obojętnie jaką świadczy o niskiej kulturze człowieka który to zrobił bo jest to pierwszym krokiem do palenia ludzi , Wiemy to z historii jak Hitlerowcy a potem inkwizycja paliła ludzi a wszystkim chodziło tylko o pieniądze a przy tym o posłuszeństwo wobec aktualnej władzy . Nie mam na myśli Aktualnej władzy w Polsce obojętnie jaka ona jest teraz i w przyszłości codzi tylko o człowieczeństwo i jego skutki na życie w danym kraju

  52. W zasadzie też mógłbym wziąć kamień i rzucić nim w Kościół. A co mi tam. Jestem świeżo po obejrzeniu filmu „Kler” i po lekturze wywiadu z Tomaszem Siekielskim, który przygotowuje wstrząsający film dokumentalny o pedofilii w polskim Kościele. Jednak tego nie zrobię… Dlaczego? Wyciąganie daleko idących wniosków i obrzucanie błotem (pod ironicznym, sarkastycznym płaszczem) w stosunku do tak dużej i zróżnicowanej społeczności, używając jako pretekstu jakiegoś głupiego incydentu, uważam po prostu za nieuczciwe i niegodne inteligentnego człowieka. Nie zamierzam bronić Kościoła jako instytucji, która jest skostniała, łasa na zaszczyty, wpływy i pieniądze i zatraciła w wielu miejscach swój pierwotny charakter niezwykłej wspólnoty ludzi wierzących. Zawsze w tak olbrzymiej grupie znajdą się przestępcy, dewianci czy ludzie, którzy nie myślą nad konsekwencjami swojego postępowania. A internet ułatwia rozpowszechnianie sensacji, które łatwo się sprzedają i przyciągają uwagę gawiedzi. Spalenie „na stosie” popularnego wśród młodzieży tytułu, pedofilia znanego biskupa, uzależnienie od hazardu lokalnego proboszcza zawsze będą ciekawsze, niż ciężka praca sióstr zakonnych w hospicjum, prowadzenie jadłodajni dla ubogich, odwiedzanie i pomoc starszym i schorowanym ludziom… OK. Zamknijmy w takim razie wszystkie kościoły, przeróbmy je na dyskoteki, ściany wspinaczkowe i sklepy. Ludzi młodych zostawmy samych z internetem, fejsem i nachalnymi reklamami typu „Możesz robić, co chcesz – świat należy do Ciebie, nie ma żadnych zasad”. I co potem?… I jeszcze na koniec a propos wolności, wspomnianej na końcu artykułu przez pana Harmana. W 2006 roku redaktor naczelny „Rzeczpospolita” Grzegorz Gauden zdecydował o opublikowaniu na łamach tej gazety (idąc śladem innych europejskich i światowych wydawców) rysunków satyrycznych Mahometa, obrażających wyznawców tej religii. Szef wysokonakładowego dziennika napisał wtedy: „Wolności wypowiedzi trzeba bronić.” W obronie gazety wystąpił także europoseł Bronisław Geremek. Ciekawy był jednak epilog całej, międzynarodowej akcji, która została szybko zamknięta i wyciszona po tym, jak jedna z irańskich gazet ogłosiła konkurs na rysunek satyryczny na temat… Holokaustu. Kłania się stary, dobry Henryk Sienkiewicz: „Jak Kali ukraść krowę to dobrze, jak Kalemu ukraść krowę to źle.” A czasy najnowsze? Histeria po nowelizacji ustawy o IPN i alarmowanie „o zamykaniu do wiezień osób publikujących prywatne wspomnienia”… W lipcu 2018 roku izrelski Kneset przyjmuje rasistowską ustawę (po trwającej ponad osiem godzin burzliwej debacie i stosunkiem głosów 65 do 55). Jedynym językiem oficjalnym zostaje tylko hebrajski a „Izrael to państwo wyłącznie narodu żydowskiego”. I co? I nic. A teraz puśćmy wodze fantazji. Piękne, wiosenne przedpołudnie. Polski Sejm przyjmuje ustawę, że Polska to państwo wyłącznie Polaków – katolików obrządku rzymskiego (przecież premier Netanjahu bronił izreelskiej ustawy, mówiąc: „Będziemy nadal zapewniać prawa obywatelskie w demokracji Izraela, ale większość ma również prawa i większość decyduje”. A więc to większość decyduje. Nieważni są Niemcy, Białorusini, Ukraińcy, Rosjanie, Żydzi, Litwini, Łemkowie, prawosławni, świadkowie Jehowy, luteranie, zielonoświątkowcy, mariawici, adwentyści, itd., itd. Polska tylko dla Polaków-katolików! Niemiecki pastor luterański – Martin Niemöller (1892-1984) napisał w obozie w Dachau w 1942 r.: „Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą. Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem. Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było.” Jeśli oczekujemy szacunku dla własnych poglądów i wyznania, nie obrażajmy innych. Nie jesteśmy sami, ani w Polsce ani w Izraelu. Dlatego będę krytykował niektórych przedstawicieli Kościoła oraz jego skostniałe instytucje i zasady nieprzystające do obecnej rzeczywistości i chroniące przestępców. Będę krytykował ślepy nacjonalizm (ostatnio ktoś napisał na słupie, że „nacjonalizm to jest bycie dumnym z rzeczy, których nie zrobiło i nienawidzenie tych, których się nie spotkało”). Ale daleki będę od naśmiewania się z ludzi, którzy modlą się klęcząc (Mariusz Szczygieł) bądź przedstawiania krzywdzących uogólnień i kierowania inwektyw pod adresem całej, dużej społeczności wyznawców jakiejkolwiek innej religii w oparciu o jakiś głupi incydent (Jan Hartman: „Brzydzę się nienawiścią, którą okazujecie wszystkiemu, co niechrześcijańskie. Brzydzę się waszymi zabobonami, egzorcyzmami i innymi cudami.”). Wielka szkoda, ponieważ od człowieka wykształconego, wykładowcy wyższej uczelni, oczekiwałem czegoś innego… Krytykujmy zło, chamstwo i głupotę, ale szanujmy innych ludzi i ich wiarę. Człowiekowi można zabrać wszystko. Jednego nie wolno mu zabrać nigdy: wiary i nadziei.

  53. Powinno być: W 2006 roku redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” Grzegorz Gauden, Wyciąłem powtórzenie .. dziennika .. „Rzeczpospolita”, stąd błąd w odmianie tego rzeczownika. Przepraszam.

  54. Stary, milczący człowiek
    8 kwietnia o godz. 16:34

    … nikt wiary nikomu nie zabiera – walę w mafijną instytucję, która zamyka gębę swoim kapłanom, która bredzi, łże, która zawłaszcza, która jest tylko biznesem – jednym z niewielu uprzywilejowanych – dojącym z budżetu miliardy.

  55. Lekko nie maja polscy satyrycy, jak tu konkurować z niebiańskimi cyrkowcami?
    Trzech grubaśnych facetów w białych koronkowych sukienkach niosło na noszach książki dla dzieci, różową parasolkę Hello Kitty i białego słonika.
    Czwarty, w różowej koronkowej sukience, przewodził tej gromadce i pewnie żal mu było tej tak bardzo mu pasującej parasolki.
    Postronny obserwator pewnie wziął by ich za prywatną Paradę Równości, mini Gay Pride albo jakąś bliżej nie znana sektę dżenderowo-rewindykacyjną. Mimo marsowych min, trudno dopatrzeć się w nich było bojówki Świętej Inkwizycji.
    Panowie z trudem rozpalili małe ognisko mrucząc pod nosem „płonie ognisko i szumią…” czy coś podobnego, nasz obserwator nie dosłyszał, odszedł rozczarowany, oczekiwał góralskich podskoków i skakania przez ogień.

    Komiczny aspekt tej imprezy umkną większości komentatorów, trzeba go dostrzec,
    „Król jest śmieszny” powiedziałoby współczesne dziecko z bajki Andersena.
    Trzeba ustanowić nagrodę im Jana Kucharskiego, za najlepszy kościelny skecz roku. 2019 jest już chyba zaklepany choć konkurencja jest niebiańska…

    Ps. Komisja ogrodnictwa i inkwizycji episkopatu oświadczyła autorytatywnie ze „nic się nie stało”; książki same skoczyły do ognia i tuliły się do płomieni i ze wstydu spłonęły na widok krzyża.

  56. Drogi milczący staruszku ,

    „Ciekawy był jednak epilog całej, międzynarodowej akcji, która została szybko zamknięta i wyciszona po tym, jak jedna z irańskich gazet ogłosiła konkurs na rysunek satyryczny na temat… Holokaustu.”

    Otóż epilog tej historii był zupełnie inny. Dwóch izraelskich satyryków ogłosiło konkurs na … antysemicki rysunek, ich motywacja :

    ” „We’ll show the world we can do the best, sharpest, most offensive Jew hating cartoons ever published! No Iranian will beat us on our home turf!”

    Po prostu wyśmiali Irańczyków… rysunki były doskonale:

    https://en.wikipedia.org/wiki/Israeli_antisemitic_cartoons_contest

    A pański wpis…no cóż,nie zaprzecza pan faktom ale jakoś całość nie dochodzi do pana, problem jest na poziomie zapaści moralnej całej instytucji, to instytucja kryje najgorszych gwałcicieli dzieci i szczuje na te dzieci i rodziny które odważyły się donieść przestępstwa na prokuraturę. Parę dzieci zaszczuto na śmierć .

    Pański pogląd ze „bez Kościoła będzie moralna katastrofa” jest fałszywa.
    Są przykłady wiele bardzo zlaicyzowanych społeczeństw które maja się doskonale i maja mniej morderstw i przestępstw niż ich katolicka alternatywy (Szwecja, franca, Dania etc, było parę lat temu takie studium).

    Kościół jest w najlepszym razie „moralnie” neutralny, ludzie dobrzy zachowuj się dobrze a źli źle. Poczucie dobra i zła jest częścią naszej ludzkiej kultury i ma się bardzo dobrze bez religii, wg mnie lepiej, bo uodpowiedzialnia i indywidualizuje te decyzje. Uniemożliwia nastawienie „pogrzeszę, spowiem się, i odpuści mi się” , odpust poza tym kiedy kupowało się…

  57. Stary, milczący człowiek
    8 kwietnia o godz. 16:37

    Zamilczał, że „nie jest antysemitą, ale…”
    Starannie nagłaśniając Starą Śpiewkę.
    Szanujmy Doświadczenie i połknijmy grzechy kościoła w gardło nasze.
    Wtedy Milczenie uczyni naszą Starość niej Godną.

  58. @ Stary, milczący człowiek 8 kwietnia o godz. 16:34
    Niegdyś rady starych ludzi były wskazówkami dla młodszych, jako wynikające z przeżytego i przetrawionego umysłem. Dziś pod pretekstem szybko następujących zmian których starzy ludzie nie są w stanie pojąć, przestano ich słuchać. Tyle, że mimo wymiany rekwizytów człowiek w środku pozostał jaki był i – między innymi – stara zasada: wymagasz szacunku dla siebie, szanuj innych! nic nie straciła na aktualności. Pozdrawiam.

css.php