Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Protest w Sao Paolo

25.08.2019
niedziela

Świat płonie!

25 sierpnia 2019, niedziela,

Trwają największe w czasach nowoczesnych pożary lasów: w Amazonii, na Syberii i w afrykańskiej strefie równikowej. Tragedia wydarza się głównie w trzech krajach: w Brazylii, Kongu i Rosji. Naturalne pożary wybuchają każdego roku – w tym roku jednak utracona powierzchnia naturalnej zieleni jest kilkakrotnie większa. Przyczyną jest susza wynikająca z postępującego ocieplenia klimatu oraz narastająca agresja ludzka. Ludzie podpalają lasy ze złości, że zabrania im się je wycinać…

Jeśli nie przebudujemy podejścia do wielkich zasobów przyrodniczych Ziemi na poziomie polityki międzynarodowej, to w ciągu kilkunastu lat utracimy bezpowrotnie puszczę amazońską i afrykański las równikowy. To więcej niż zagrożenie ekologiczne – to zagrożenie egzystencjalne. Płonące lasy to utrata tlenu i poważne źródło dwutlenku węgla. Bez „płuc Ziemi” na dłuższą metę nie możemy przetrwać.

Ideologia państwa narodowego, z jego suwerennością, nietykalnością i „sprawami wewnętrznymi”, do których innym państwom „nie wolno się wtrącać”, sprawia, że rządy światowych potęg umywają ręce. Albo rozkładają je w geście bezradności: cóż my możemy prócz apelowania do sumień?

Otóż suwerenność państw na danym terytorium odwołuje się do praw ludów na nich zamieszkujących. Ziemia należy do ludu, a jeśli lud staje się częścią narodu – do narodu. Ale właśnie dlatego, że Ziemia jest miejscem życia całej ludzkości i jako całość jest jej domem, „prawo do ziemi” ma wymiar nie tylko partykularny, lecz również globalny i ogólnoludzki. To dlatego, że Ziemia jest domem wszystkich ludzi, mój ogród jest mój i mogę w nim sadzić, co chcę, a nie odwrotnie. Prawo własności nigdy i nigdzie nie jest, nie było i być nie może absolutne.

Indywidualna i społeczna własność są ze sobą splecione i współzależne. Jeśli narody, które mają w swej pieczy zasoby ważne dla przetrwania całej ludzkości, nie potrafią o nie zadbać, inne narody mają prawo wywierać na te pierwsze jak najdalej idącą presję. Puszcza amazońska czy tajga to nie są „prywatne sprawy” Brazylijczyków i Rosjan, a tym bardziej dyktatorów tych państw.

Presja to nie tylko przemoc. To także perswazja oraz pokojowe umowy. Jestem jak najdalszy od namawiania Amerykanów do wszczynania wojny z Brazylią o Amazonię – choć takie głosy już słychać tu i tam. Sądzę, że nie uratujemy Ziemi przemocą. Zadziałać może tylko globalne porozumienie. Porozumienie, którego celem jest powstrzymanie pożarów i wyrębów lasu oraz sadzenie nowych lasów. Jak takie porozumienie osiągnąć? Za pomocą pieniędzy, rzecz jasna.

Nadszedł już czas, aby bogate kraje zaczęły płacić „globalny podatek ekologiczny” przeznaczony na odszkodowania dla krajów, które zobowiążą się do niewykorzystywania swych zasobów leśnych. Rezygnacja z wyrębów to realna strata ekonomiczna, polegająca na utracie możliwych i prawdopodobnych zysków, wobec czego jak najbardziej na miejscu jest mówienie w tym przypadku o odszkodowaniu.

Gdyby najzamożniejsze 2 mld ludzi płaciły na globalny fundusz leśny po 10 dol. rocznie na osobę (to znaczy równowartość jednego obiadu w restauracji), to jak łatwo policzyć, byłoby z tego 20 mld dol. Drugie tyle bez trudu mogłyby dorzucić rządy. A za 40 mld dol. rocznie można już niejedno załatwić.

Sądzę, że propozycja 15 mld dol. rocznego odszkodowania za nieużytkowanie Amazonii byłaby dla Ameryki Południowej do rozważenia. Podobnie dla krajów Afryki równikowej. Rosji można by zafundować system przeciwpożarowy dla ochrony Syberii, a wiele krajów mogłoby wyznaczyć tereny pod zalesienie w zamian za granty z globalnego funduszu.

Owszem, może 40 mld dol. to nie jest aż tak dużo, ale gdyby system zaczął działać, po kilku latach do funduszy mogłyby się przyłączyć kolejne kraje. Jestem przekonany, że dobrowolny udział w solidarnym zwalczaniu globalnego ocieplenia byłby na tyle prestiżowy, że z czasem większość społeczeństw poszłaby w tę stronę.

Swoją drogą z roku na rok skutki globalnego ocieplenia będą coraz bardziej widoczne, a wraz z tym narastać będzie w ludziach chęć finansowej partycypacji w ich zwalczaniu. Być może za dwie dekady każdy z nas będzie na te cele łożył nie jakieś głupie 10 czy 20 dol. rocznie, lecz setki dolarów. A wtedy to już będzie „inna rozmowa”.

Jak wiadomo, Amazonię niszczy się nie tylko dla drewna, lecz przede wszystkim pod uprawy i pastwiska. Wiadomo też, że oprócz elektrowni węglowych jednym z najważniejszych źródeł gazów cieplarnianych jest właśnie pasące się na wielkich połaciach Ameryki Południowej bydło. Jednym z niezbędnych posunięć, które mogą przyczynić się do pewnej redukcji szkód związanych z globalnym ociepleniem, jest zmniejszenie konsumpcji mięsa poprzez sztuczne podniesienie jego cen. Akcyza na mięso jest niezbędna. Tak samo jak na paliwo lotnicze.

Musimy się nauczyć jeść mniej (zwłaszcza mięsa i niektórych innych energochłonnych produktów), kupować mniej rzeczy, mniej podróżować samolotami i samochodami spalinowymi oraz zużywać mniej opakowań i jednorazowych przedmiotów. Śmieci mogą segregować za nas maszyny, ale zrezygnować z kotleta możemy tylko sami. A że większości z nas przychodzi to z trudem, musimy sobie dopomóc ekonomicznym przymusem.

Nie mam wątpliwości, że za dwie, najdalej trzy dekady państwa pozyskujące prąd z węgla będą za ten proceder surowo karane sankcjami – robiąc takie rzeczy, wylecimy z Unii Europejskiej. Skończy się też handel „prawami do emisji”, bo emisja gazów cieplarnianych będzie musiała wreszcie faktycznie zniknąć. Z dziurą ozonową się udało, lecz obecne zadanie jest nieporównywalnie trudniejsze. Mamy może dwie dekady, by przestawić się na wiatraki, panele słoneczne i elektrownie atomowe. To niewyobrażalny wysiłek dla takich krajów jak Polska.

Idzie nowe, trudniejsze życie, w którym będzie mniej wolności, mniej beztroski, mniej konsumpcji i mniej przyjemności. Będzie gorąco, będzie mało wody, mało mięsa, mało prywatnych samochodów, mało latania samolotami, a za to dużo ludzi, dużo kontroli, dużo ograniczeń. Ale pewnie i tak będzie się żyć zasobniej, bezpieczniej i dłużej niż przed stu laty.

A czy szczęśliwiej, to już zależy od naszej  mądrości. Tak czy inaczej – lepiej już było. Cywilizacyjne beztroskie wakacje się kończą – czas wziąć się do roboty, bo trzeba zmienić świat. Zaczynając od siebie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 114

Dodaj komentarz »
  1. Nie wiem dlaczego nikt nie pomyślał, że ciepło jest zasobem energetycznym. Należy wdrożyć technologię do kumulowania ciepła do ogrzewania i produkcji prądu.

  2. Sprawa jest taka że te fundusze w krajach biednych rozchodzą się po kieszeniach bogatych a sprawa jak była tak została bo wiedzą że jak będą ich sprawdzać to wymienią ich na inne zespoły i całye fundusze przepadną . ONZ już apeluje że w Afryce może dojść do wielomilionowej emigracji ludności na tereny łatwiejsze do życia i zamieszkane przez inne narody bo Afryka zaczyna powoli wysychać jak pustynie piaskowe

  3. Autora w komentowaniu spraw przyziemnych trudno przecenić

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. ” Jeśli narody, które mają w swej pieczy zasoby ważne dla przetrwania całej ludzkości, nie potrafią o nie zadbać, inne narody mają prawo wywierać na te pierwsze jak najdalej idącą presję. ”

    Przeciez „inne narody” od dawna przyznaja sobie prawo do „wywierania jak najdalej idacej presji”. Jak dotychczas niewiele dobrego z tego wynika, uwazam, ze wprost odwrotnie. Pan zas radzi wiecej tego samego. Moze warto na chwiele sie zatrzymac i pomyslec nad tym, co „inne narody przyznajce sobie prawo” robia i zaczac wlasnie od tego.

  6. Mniej podróżować samochodami spalinowymi, pięknie, tylko te elektryczne zawierają kilogramy niezwykle energochłonnych związków opartych na ziemiach rzadkich …i mamy kwadraturę koła

  7. ” Ludzie podpalaja lasy za złości …” – panie Hartman badź pan poważny.
    Brazylijczycy pozyskuja ziemię pod uprawy palmy olejowej.

  8. „Wiadomo też, że oprócz elektrowni węglowych jednym z najważniejszych źródeł dwutlenku węgla jest właśnie pasące się na wielkich połaciach Ameryki Południowej bydło.”
    Pasące się na wielkich połaciach Ameryki Południowej bydło nie jest źródłem CO2 ( dwutlenku węgla ) lecz METANU ( CH4 ).
    Metan jest gazem cieplarnianym, którego potencjał cieplarniany jest 72-krotnie większy niż dwutlenku węgla
    Jedno zwierzę uwalnia do atmosfery nawet 300 litrów metanu dziennie.
    Po przeliczeniach wychodzi, że jedna krowa w ciągu roku ma wpływ na efekt cieplarniany taki sam, jak samochód przejeżdżający rocznie ok. 35 tys. km
    Hektar lasu wchłania rocznie prawie 250 ton CO2 i produkuje prawie 10 razy więcej tlenu niż taka sama powierzchnia użytków rolnych lecz metanu nie wchłania !
    Z tego można wysnuć wniosek że las to nie tylko drewno – las świadczy także „usługi” przerabiania szkodliwego CO2 na niezbędny do życia O2.
    Zatem państwa posiadające lasy winny żądać od krajów „produkujących” nadmiar CO2 zapłatę za usługę jego utylizacji.
    Dla każdego kraju winno się sporządzić BILANS emisji i absorpcji CO2, skorygowany emisją CH4 i w zależności od wyniku płaciłby lub otrzymywał zapłatę.
    Szwedzcy naukowcy udowodnili w badaniach, że bydło hodowane w sposób naturalny, a nie w przemysłowych hodowlach, emituje o 40 proc. mniej gazów cieplarnianych, a do produkcji mięsa potrzeba o 85 proc. mniej energii.

  9. Prąd jak wiadomo pobiera się z gniazdka.

  10. No tak to już jest na tym świecie, że jedni niszczą lasy ogniem, inni kornikiem. Oba sposoby są równie barbarzyńskie. Na szczęście kornik przestaje już być boski niczym Skarabeusz i co mądrzejsze narody dzielnie go zwalczają. Czesi zmienili kategorię ochrony Parku Narodowego Szumawa (pierwsza kategoria ochrony) na rezerwat, który objęty jest kategorią czwartą, gdzie można prowadzić czynną ochronę (wycinki) i tym sposobem uratowali 50 tys. hektarów lasu.
    W Polsce, kraju opanowanym przez ekoizm, biernie przyglądamy się jak umiera las o podobnej powierzchni. Umarło 7.5 tys. ha i dzieło zniszczenia wciąż trwa i nic nie zapowiada końca tej zagłady. Kornik to nie tylko świerk ale i sosna, modrzew, jodła. Zamiast lasu będziemy tam mieli step, bo las się tam naturalnie nie odrodzi, ze względu na występujące tam obficie trzcinnik, paprocie, leszczynę…Sam nie wiem, który sposób unicestwiania lasu jest bardziej barbarzyński, ale ten z kornikiem, na pewno jest bardziej idiotyczny, bo czyniony w imię dobrostanu przyrody.

    W Rosji trzeba by zrobić to sam co robią Lasy Państwowe w Polsce.
    Zbudować system monitoringu, sieć dróg przeciwpożarowych, zbiorniki wodne, utrzymywać flotę samolotów gaśniczych i patrolowych, które to potrzebują zaplecza leśnych baz lotniczych. Wzdłuż linii kolejowych trzeba by utworzyć pasy przeciwpożarowe. Konieczny jest też system łączności i zarządzania działaniami służb leśnych, SP… Tyle, że w Polsce jet to możliwe dzięki systemowi zarządzania lasami. LP zarządzają ogromną większością lasów (7.3 na 9,2 mln ha), stąd mogą racjonalnie gospodarować środkami. W Rosji jest to znacznie rozproszone a przedsiębiorstwa leśne są zbyt słabe na prowadzenie ochrony lasów. Podobnie jest zresztą na Zachodzie gdzie dominują lasy prywatne, zorganizowane w spółki leśne, też zbyt słabe, żeby unieść taki ciężar finansowy. Obserwowaliśmy ostatnio duży pożar lasu we wschodnich Niemczech, gdzie obronę ustawili na pasie autostrady. Nie walczyli głębiej ponoć ze względu na powojenne niewybuchy, ale prawda jest taka, że nie walczyli, bo nie mieli czym. Mogliśmy im podesłać te dwadzieścia kilka Dromaderów, ale te potrzebują zaplecza, żeby mieć gdzie wylądować i pobrać wodę. Tam nic takiego nie ma. Za to reszta jest imponująco sprawnie urządzona, szczególne wrażenie robi stan sieci dróg przeciwpożarowych i ilość zbiorników wodnych. A wracając do Rosji, to im jest potrzebny przede wszystkim stabilny rozwój. Wtedy sami poradzą sobie z problemami. No ale w tym, to akurat Zachód będzie przeszkadzał wszelkimi możliwymi sposobami.

    W Afryce czy Ameryce południowej problemem jest światowy system finansowy, polegający na tym, że bogaty musi się bogacić, a biedny pozostać biednym, po to, żeby bogaty mógł być bogatszym.
    Pożycza się biedakom wykreowane pieniądze, za to oni muszą to spłacać realnymi dobrami, surowcami niewolniczą pracą… A kiedy nie dają rady spłacać, to wprowadza im się programy ratunkowe, które czynią ich już zupełnymi niewolnikami. Zatem zostaje im już tylko sięganie po najprostsze rezerwy – ziemię pod pastwiska i pola. Oczywiście to wszystko dla bogatych. Powstaną tam plantacje cytrusów, bananowca, palmy olejowej (Azja), kauczukowca… po to żeby bogaty się wzbogacił, a biedny miał na miskę ryżu.
    Biednym trzeba pozwolić się rozwijać i im w tym pomagać. Rozwiązaniem jest zrównoważona gospodarka leśna. Nie wycinać więcej niż przyrasta masy drewna a w miejsce wyciętego sadzić nowe. To jest sprawdzone w Niemczech od 300 lat a w Polsce od 95 l. Mimo pozyskiwania niemałych ilości drewna zasobność lasów wzrosła w Polsce od 1945 roku ze 129 m3/ha do 269 m3/ha. To samo może być w Afryce i Brazylii.
    Zrównoważona gospodarka leśna a nie zakazy, jest jedynym sposobem na rozwiązanie problemu. Oczywiście trzeba wydzielić obszary chronione, ( oczywiście trzeba za to zapłacić, i to sowicie, bo drewno w polskich lasach warte jest 400 mld zł , a ile to wyniesie dla Amazonii?) , ale nie da się chronić całej puszczy, bo jeżeli przez puszczę wybuduje się drogę, to wzdłuż niej powstaną osady, które utrzymywać się będą z lasu. Gdyby chcieć zabronić tym państwom wykorzystywać lasy gospodarczo, to one zapytają – i słusznie – gdzie podziały się nizinne lasy Europy, szczególnie te w zachodniej Europie.
    Może trzeba wpierw posprzątać u siebie. Skończyć z ekoistyczną ideologią i przestać używać ekodiesla, który wytwarza się z oleju palmowego, czy spalać biomasę, która jest uprawiana na silnie nawożonych plantacjach… to niema nic wspólnego z eko.

    Ograniczenie wycinki drzew to postulat słuszny. Trzeba jednak wpierw wiedzieć czym drewno zastąpimy. Jeden metr sześcienny plastiku (poliuretan, poliester) waży 1100-1200 kg. Zastąpić nim musimy 40 mln m3 drewna. Oczywiście część z tego drewna to drewno energetyczne (opał),które stanowi kilkanaście procent pozyskania, ale odejmując te kilkanaście procent i zakładając, że w części zastąpimy drewno stalą czy aluminium, to i tak trzeba założyć, że trzeba będzie wyprodukować rocznie ok 30 mln ton plastiku.
    Zamiast tego ja wolę zrównoważoną gospodarkę leśną, która nijak nie szkodzi lasom. A pozyskujemy materiał odnawialny „wyprodukowany” z CO2 (blisko 50% masy drewna to węgiel pobrany z atmosfery).

    Nie wiem czy odejdziemy od spożywania mięsa. Może kiedyś tam… Na pewno trzeba coś począć z nomadami w Afryce, którzy przepędzają miliony sztuk bydła niszczącego po drodze wszystko co zielone.

    Od węgla w energetyce Europa zupełnie odejdzie nie wcześniej niż w 2050 roku. Po 2030 roku ma być opracowany bezpieczny reaktor powielający. Da to człowiekowi praktycznie nieograniczone i tanie źródło energii, a wtedy poradzimy sobie ze wszystkimi problemami. Jest to otyle realne, że taki reaktor już pracował w ZSRR (Kazachstan).

    Myślę, że człowiek jakoś sobie poradzi, pod warunkiem, że nie będzie prowadził wylesiania kornikiem.

  11. @Cenzor
    Nie ma wazniejszej sprawy niz ta nomen omen „przyziemna”. O globalnym ociepleniu nalezy trabic od rana do nocy, bo widac nie do wszystkich dociera co sobie fundujemy. Do ciebie na przyklad chyba nie dotarlo.

  12. Ziemia nie jest własnością ludzi.
    Wszystko, co żyje na Ziemi jest jej częścią, a nie ludzką własnością. Ludzie to w większości najokrutniejsze i najgłupsze zwierzęta spośród zwierząt. To najczęściej ludzie religijni, którzy są do tego stopnia głupi i nie myślą racjonalnie i logicznie – nie zdają sobie sprawy z tego, że zabijając przyrodę i inne zwierzęta zabijają siebie, swoje rodziny i swoich potomków.
    Planeta Ziemia wkrótce zapłaci ludziom za wszystkie wyrządzone jej szkody i oby stało się to jaknajszybciej.
    Ludzie to wielki błąd ewolucji.

    ps.
    Wszystkim jedzącym mięso ze swoich kuzynów uświadamiam, że żrecie mięso z trupów innych zwierząt.
    „smacznego”

  13. Humaniści opierają swoje poglądy na twierdzeniu, że czlowiek jest najdoskonalszym wytworem ewolucji.
    Uważam, że owszem – człowiek w swoim okrucieństwie nie ma sobie równych.
    „Człowiek” to wcale nie brzmi dumnie.

  14. @Marian.W.O
    „Przeciez „inne narody” od dawna przyznaja sobie prawo do „wywierania jak najdalej idacej presji”.
    To prawda, ale presja jaka wywieraja inne narody nie dotyczy ochrony
    zasobow ale ich wykorzystywania w sposob rabunkowy. Generalnie system kapitalistyczny oparty na akumulacji zyskow dochodzi do sciany. Ziemia z gumy nie jest, zasoby maleja a wycinka lasow to bezposredni lub posredni efekt chorej polityki. Nie liczylabym na jakies dobrowolne skladki eko- , zwlaszcza tych, ktorzy maja. Juz predzej osiedla sie na Marsie.

  15. Słusznie Waść prawisz !

  16. @glos zwykly
    ” Należy wdrożyć technologię do kumulowania ciepła do ogrzewania i produkcji prądu.”
    Alez takie pomysly juz byly i to w Polsce! Ale suweren woli wierzyc, ze od ferm wiatrowych mozna umrzec, zatem wiatraki owszem, ale nie w jego zasranej okolicy.Nasza chata z kraja, a gorniczy ciezki trud.

  17. Prowincjusz
    Ale przecież nikt nie pisze o zamianie jednych samochodów na drugie.
    Można zmniejszyć ilość podróży, niekoniecznie swoich, przez kupowanie produktów lokalnych, jak się da, to ze swojego regionu, jak się nie da, to z innego regionu swojego kraju, a jak i tego się nie da, to z Europy.
    Dzięki temu mniej będą podróżować towary.

  18. Panie profesorze – najwyższy czas pogodzić się z faktem, że człowiek nie jest poza naturą, ale jest jej integralną częścią. Rozmnożyliśmy się w miliardy, rozwinęliśmy bardzo zmyślne technologie, nie ma dla nas na Ziemi miejsc niedostępnych. Być może zbliża się właśnie szczyt naszych możliwości i nasza Ziemia staje się za ciasna. Tego się nie da powstrzymać, to co jest, to po prostu jedyny możliwy kierunek rozwoju naszego gatunku. Wszelkie piękne postulaty byłyby możliwe, gdyby ludzie biernie podporządkowali się odgórnym ograniczeniom. Ale ludzie kochają wolność, choć ta wolność skraca ich życie. Zwierzęta w niewoli żyją dłużej. Ale czy takiego życia chcemy?
    Odwiecznym prawem natury jest to, że gatunki przeżywają swoją dominację i upadek. Cała ludzkość nie wyginie, ludzie są bardzo dobrze przystosowani do zmiennych warunków. Ale zapewne zmniejszy się populacja. Przyczyn może być wiele:
    – wojny
    – głód
    – choroby
    – kataklizmy
    – katastrofy
    Szczegółowy scenariusz nie jest dziś znany. Ale należy się pogodzić z tym, że nic nie jest dane raz na zawsze. Że wszyscy kiedyś umrzemy i nasze dzieci i wnuki też. Więc co za różnica czy te śmierci rozciągną się w czasie, czy skumulują. A jeśli z tych kilku miliardów ludzi zostanie powiedzmy milion, to jakie ma to znaczenie dla gatunku? Dla gatunku żadne. Jak zawsze – przetrwają najsilniejsi, najlepiej przystosowani. I znów zaczną się rozmnażać, kolonizować i pozyskiwać surowce. Trzeba się z tym pogodzić i starać przeżyć swoje życie jak najlepiej. Martwienie się o losy naszego gatunku to strata czasu. Żadnymi ustawami, ideologiami, naciskami i straszeniem nie jesteśmy w stanie zrobić nic. Nie zmienimy natury człowieka – byłoby to wbrew naturze i i tak doprowadziłoby do innej katastrofy.
    Jeśli ktoś się ze mną nie zgadza – to proszę, zamiast przedstawiać katastrofalne wizje co to z nami będzie, to proszę przedstawić mi alternatywny i co ważne STABILNY model świata, w którym zadowolony będzie każdy człowiek. Bo ci niezadowoleni będą dążyć do zmiany tego modelu, przez co nie będzie on stabilny. Byli już tacy wizjonerzy i zawsze wiązało się to z mordowaniem tych niezadowolonych. KAŻDA idealna wizja świata zawiera założenie, że wszyscy bezwzględnie podporządkują się takiemu modelowi.

  19. Jeżdżę po polskich, czeskich, niemieckich czy austriackich autostradach i widzę na prawym pasie nieskończone kolumny ciężarówek. Pomijam co wożą. Powinna być jedynie dozwolone przewożenie żywności, reszta na pociągi czy nawet kanałami lub rzekami.

  20. Państwo takie, jak Rosja, czy Brazylia dysponuje odpowiednimi środkami i wcale nie potrzebuje dotacji. Jeśli chodzi o Kongo to tam toczy się wojna cywilna i tam państwa upadły, to są upadłe państwa. Nie będzie z kim rozmawiać. Wszystkie powyższe państwa nie są w stanie egzekwować prawa, a ekspedycja wojskowa zwłaszcza na Rosję jest niemożliwa. Budowa ładów w stosunkach międzynarodowych na zasadzie idei uniwersalistycznych historycznie i ostatnio zakończyła się katastrofalnymi wojnami. Dwutlenek węgla i wysoka temperatura nie jest czymś do czego rodzaj ludzki nie jest się w stanie przystosować. DZISIAJ JUŻ GENETYCY MÓWIĄ, ŻE CZŁOWIEK PRZYSZŁOŚCI BĘDZIE MÓGŁ ABSORBOWAĆ DWUTLENEK WĘGLA.

  21. Nic się nie da zrobić. Ludzie się uczą tylko na skutek katastrof i to własnych. Można się powołać na przykład polskich pilotów, którzy ponad sto razy łamali przepisy i dobrze im szło. Wiec złamali kolejny raz, ale poszło im gorzej. Mieli chwile czasu, wiec pomiędzy uderzeniem w brzozę i lądowaniem zdążyli zawołać ‚ku chwale Ojczyzny” oraz „więcej tego nie zrobimy”. Można powiedzieć, ze się nauczyli, ale nie zdążyli wykorzystać nauki. Z ludzkością też tak będzie. Ostatni człowiek napisze na papierku „nie ma czym oddychać, trzeba było zostawić te lasy”. Włoży do butelki, wrzuci do morza, i tak się skończy ludzkość. Nie da się tego uniknąć, bo narody chcą być niezależne, chcą zarobić, jest demokracja, oraz postęp w kierunku coraz większej konsumpcji. Jaka piękna katastrofa. Bedzie co jeść, ale nie będzie tlenu. Mówi się trudno.

  22. zxcvb
    25 sierpnia o godz. 18:44
    Jeśli chodzi o Rosję, to tego frankesteina należy podzielić na państwa o pow. 300 mln km2. No
    Takim molochem, jak obecnie nie da się racjonalnie zarządzać.

  23. Co do ludzi, to proponuję wrócić do koncepcji sierści, będziemy mieli z głowy wiele problemów, jak mycia, mieszkania, ubierania się, kosmetyków etc. Jakaś część ludzkości mogłaby wrócić do mórz i oceanów. Pływanie przystosowałoby ludzkość do lotów w kosmosie, no i odciążyłoby kręgosłup.

  24. Ciekawe komentarze ale to wołanie na puszczy.
    Na konferencji w Davos, politycy sa pouczani przez multimilionerów jak produkować więcej, szybciej, taniej ….
    Potrzebny jest oddolny ruch aby to zmienić.
    PS. @Niezapominajka – nie zapominaj się, nie hejtuj.

  25. .
    — Wyginięcie ludzkości —
    .
    byłoby wszystkim na rękę a przede wszystkim
    planecie, obrzydliwy hodge-podge genów call „Homo
    Sapiens”, jest projektem takiego jednego tam…,
    czy jak kto woli ewolucji, który się nie sprawdził

    Chciałem jedynie dyskretnie zauważyć że
    there was nothing wrong with Neanderthal,
    he was a „Bonobo” of humanity trochę
    gatherer trochę hunter, nothing excessive

    I co, wprowadził się taki jeden migrant z południa
    ze wszystkimi pasożytami o których nawet
    Panu Naczelnikowi się nie śniło i wychędożył
    Neanderthalowi wszystkie dziewuchy
    zarażając je przy tym paskudną choróbką

    Widzi mi się musiał być in „must” bo
    Neanderthalki ładne nie były i takie jakieś
    włochate, nie tylko to, wybił wszystkie
    dinozaury, główny food source miejscowych,

    Yah, to może ewentualnie wyglądać jak
    Mad Max, ci u koryta się wyżywią, reszta?
    who cares, timeframe to me yet uncertain

    Węszę business w survivle gear/equipment,
    maczety, krzesiwa, tomahawki, 12 gauge
    pump, reloading equipment, łopaty, water
    purifiers itp. i survival couching instructors
    will blossom, „fourthy-niners” all over again.

    Jak paru oczytanych na blogu zauważyło
    Krasula której Pan Naczelnik zafundował
    500+ is a serial offender, puszczając bąki
    metanowe ma sporą szansę to contribute
    to Homo Sapiens demise

    There’s a slight chance however, that
    the methane Krasuli could be recovered,
    oczyma duszy widzę stada Krasul
    z dużymi plastikowymi workami na
    grzbiecie i sporą rurą w pupie…,

    The Homo Sapiens life extension system
    .
    ..))

  26. Apele ekologiczne gimnazjalistów i profesorów ignorują historyczną prawidłowość ,że życie wszystkich istot na Ziemi przebiega nieuchronnie od katastrofy do katastrofy.

  27. @zxcvb
    Zgadzam się z Tobą w 100%.
    Gospodarką zasobami naturalnymi winni zarządzać fachowcy a nie nawiedzeni, niedouczeni ideolodzy.
    Weźmy przykład Jana Szyszki – fachowiec wysokiej klasy robił to, co nauka i praktyka wymagała ale rzuciła się na niego sfora wściekłych „obrońców natury” no i musiał odejść.
    Jest to dobitny przykład tego, co kilka miesięcy przed śmiercią powiedział w wywiadzie dla K. Skowrońskiego śp. gen. Petelicki a mianowicie, że w Polsce do polityki pchają się miernoty niezdolne do zrobienia kariery gdziekolwiek indziej.
    W tej sytuacji każdy fachowiec mający nieco poczucia własnej godności ucieka od angażowania się w politykę jak „diabeł od święconej wody” !
    No i w efekcie mamy rządy miernot !!!

    @kormoran
    Lepiej już gdy „depopulacja” ludności będzie efektem świadomej, celowej, konsekwentnie realizowanej polityki OGÓLNOŚWIATOWEJ niż miałaby być skutkiem wymienionych przez Ciebie kataklizmów.
    Podstawowa sprawa to zmiana ideologi a zwłaszcza celów prowadzenia działalności gospodarczej.
    Nie ma to być dążenie do maksymalizacji zysków lecz dążenie do zaspokojenia potrzeb ludzkich z RACJONALNYM wykorzystaniem zasobów naturalnych – szczególnie tych nieodnawialnych!
    Już dzisiaj naukowcy alarmują, że gdyby na całym świecie poziom konsumpcji byłby taki jak w USA i innych krajach rozwiniętych to już do września skonsumowano by tyle, ile Ziemia odtworzy w ciągu całego roku.
    Jeśli ktoś do zje w 3 tygodnie tyle, ile powinno starczyć mu na miesiąc to ostatni tydzień przyjdzie mu głodować!

  28. Niezapominajka.
    25 sierpnia o godz. 19:09

    Niezapominajko, „Czyńcie sobie ziemię poddaną”… no i uczynili. I Ziemia się im poddała. Ze skutkami, jakie widzimy.

  29. Lament-arz znaleziony w Internecie:
    „Macron i Merkel jako przywódcy unijni ZGODZILI SIĘ na układu o wolnym handlu z BRAZYLIĄ, który to właśnie pobudził w farmerach chęć powiększenia swoich gospodarstw i pastwisk (soja i wołowina) kosztem Amazonii.
    Bolsonaro na to zezwolił bo chce „rozwoju” Amazonii. Kasa, chciwość Brazylii i hipokryzja Merkel i Macrona oraz Junkersa i Tuska nie mają granic. koszmar. Układ nazywa się Mercosur i Juncker chwalił się nim w czerwcu tego roku, a za chwilę zaczęły się pożary i podpalenia na niespotykaną skalę, których Bolsonaro nie chciał gasić. Wszak tam mają być pola uprawne. Co go obchodzi przyroda.”

    Nasze lament-arze zamieszczane w internecie spływają po politykach, którzy są wrogami publicznymi nr 1.

  30. @głos zwykły
    26 sierpnia o godz. 0:11
    Jeśli chodzi o Rosję, to tego frankesteina należy podzielić na państwa o pow. 300 mln km2. No
    Takim molochem, jak obecnie nie da się racjonalnie zarządzać.
    …………………
    Co ty człowieku znowu bredzisz? Zajrzałbyś do wujka google, dowiedział się, jaka jest rzeczywista powierzchnia Rosji i nie pisał bzdur.
    No to jedź i podziel Rosję na kawałki, już widzę, jak ci to wychodzi. Uważaj, bo Putin dostaje zajadów ze śmiechu (hahaha), oczywiście jak by to przeczytał, czego nie zrobi. On nawet nie wie, że taki blog jak ten istnieje, nie musi. Ale to typowe dla tzw. polactwa , z motyką na słońce.

  31. kaesjot
    26 sierpnia o godz. 10:26
    „Weźmy przykład Jana Szyszki – fachowiec wysokiej klasy robił to, co nauka i praktyka wymagała ale rzuciła się na niego sfora wściekłych „obrońców natury” no i musiał odejść.”

    Fatalnie wybrany przyklad. Akurat p. Szyszko dal kapitalny popis elementarnej niewiedzy lub raczej zlej woli. Zakaz ciecia puszczy wydal
    TS UE. Sadzisz, ze tam wystepujacy biegli to ignoranci i eko-terrorysci?

    „Wyrok TS UE ws. Puszczy Białowieskiej. Jej obrona była uzasadniona
    Data:
    2018-04-17
    podziel się tym na: twitter facebook

    Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu ws. wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej pośrednio potwierdza, że protesty przeciw niej oraz działania prawne, w tym Rzecznika Praw Obywatelskich, miały swoje uzasadnienie.

    Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu orzekł, że decyzje władz Polski o zwiększeniu wycinki w Puszczy Białowieskiej naruszały prawo UE . Wyrok wydała Wielka Izba Trybunału. Od jej orzeczenia nie przysługuje odwołanie.”

    https://www.rpo.gov.pl/pl/content/wyrok-ts-ue-ws-puszczy-bialowieskiej-jej-obrona-byla-uzasadniona

    I jeszcze jedna sprawa – nazywanie obroncow przyrody eko-terrorystami
    ma oczywiscie swoj cel. To typowa propaganda tych, ktorych interesy
    sa zagrozone przez coraz to prezniej dzialajace organizacje ekologiczne.
    A sa to interesy dzialajace na szkode nas wszystkich zas przynoszace zysk niewielu (choc ogromny). Nazywanie ekologow eko-terrorystami ma na celu zdeprecjonowanie dzialania tych ludzi i utwierdzeniu innych w przekonaniu, ze to garstka oszolomow, a problem globalnego ocieplenia nie istnieje. Nie nalezy tej propagandzie ulegac, gdyz akurat naukowcy jednym glosem mowia cos dokladnie odwrotnego. Problem globalnego ocieplenia istnieje i jest tak powazny, ze grozi zagladzie cywilizacji. Nie ma w tej chwili nic powazniejszego dokad jeszcze cos mozemy zrobic. Nie robimy nic a lada chwila moze byc za pozno, o ile juz nie jest.

  32. PS. Puszcza nie jest wlasnoscia Polski! I mozna ja bylo ocalic dzieki temu, ze obowiazuje nas prawo unijne ponad lokalnym. Rzacz w tym, ze na swiecie nie istnieja struktury, ktore zakazalyby panstwom narodowym
    barbarzynskich dzialan na swoim terenie ( przyklad ostatni Brazylia Jaira Bolsonaro). Przeciez o tym wlasnie mowi powyzszy wstepniak.

    „Puszcza Amazońska znika. Bolsonaro do Merkel: bierz tę swoją kasę i zalesiaj Niemcy (http://www.tvn24.pl)”
    https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/wylesianie-amazonii-jair-bolsonaro-zwraca-sie-do-angeli-merkel,961478.html

  33. https://natemat.pl/77343,artur-domoslawski-na-tropie-mordercow-z-amazonii

    „Artur Domosławski od lat przygląda się, jak wielkie koncerny dewastują życie lokalnych wspólnot w Ameryce Południowej. Właśnie ukazała się jego najnowsza książka „Śmierć w Amazonii”, w której pisze nie tylko o wielkich zbrodniach, ale też o wielkiej odpowiedzialności, którą ponosi za nie bogaty świat zachodni. „Tam, gdzie doszło do zabójstwa, rozpoczyna się łańcuch, który kończy się w moim i twoim domu” – mówi Annie Wittenberg.”

  34. jakub01

    Jan Szyszko – wykształcenie i praca naukowa( wg Wikipedii )
    W 1966 ukończył studia na Wydziale Leśnym Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, na której uzyskał następnie stopnie naukowe doktora i doktora habilitowanego nauk leśnych. W 2001 otrzymał tytuł naukowy profesora[1].

    W latach 1993–1994 pełnił funkcję dyrektora Krajowego Zarządu Parków Narodowych w Ministerstwie Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa. Został pracownikiem naukowo-dydaktycznym SGGW i kierownikiem Katedry Architektury Krajobrazu na Wydziale Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu, współtwórcą i kierownikiem Pracowni Oceny i Wyceny Zasobów Przyrodniczych. Zasiadał w Komitecie Ekologii Polskiej Akademii Nauk. (…)

    Jest autorem ponad stu publikacji naukowych z zakresu użytkowania zasobów przyrodniczych i ekologii. Założył i prowadzi prywatną stację naukowo-badawczą dla studentów krajowych i zagranicznych, w której prowadzone są badania nad podnoszeniem zdrowotności lasów i wykorzystaniem zasobów przyrodniczych dla rozwoju gospodarczego. Jest jednym z założycieli i prezesem Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski[3].

    W działalności naukowej zajmuje się dynamiką liczebności populacji regeneracją systemów leśnych. W swoich badaniach jako wskaźniki (bioindykatory) zmian zachodzących w środowisku wykorzystuje chrząszcze z rodziny biegaczowatych (Carabidae). ”
    Jeżeli to nie jest wysokiej klasy fachowiec w zarządzaniu zasobami leśnymi to kto nim wg Ciebie jest ?
    Entuzjasta ekologii, absolwent Wyższej Szkoły Gotowania na Gazie w specjalnosci „Mały palnik” ???

  35. Pan czy Pani kocha swego psa. Głaszcze, karmi, poi, wyprowadza i zbiera ponim kupy. Kocha bardziej niż człowieka, tym bardziej więc nie obchodzą ich miliardy małych stworzeń rozjeżdżane kołami buldożerów i palone żywcem. Ważnie by się wołowiną nażreć i rzucić kość kochanemu psu.

  36. vertigo13
    Jak piszesz komentarz to nie zażywaj dopalaczy, bo wtedy jesteś niezrozumiały, lub obscure – jeśli tak wolisz .

  37. jakub01
    Zostaw ilość przejdż na jakość

  38. Optymatyk. Po prostu błędnie napisałem mln zamiast tys. Chodzi o podział na kraje wielkości Niemiec, czy Polski. Takie stanowisko jest znane jako prometeizm. Wg doktryny liberalnej im większe rozczłonkowanie i mniejsze powierzchnię tym lepiej dla gospodarki. Putin zaś jest wrzodem. Przede wszystkim dla Rosjan. To złodziej i morderca.

  39. @kaesjot
    „Lepiej już gdy „depopulacja” ludności będzie efektem świadomej, celowej, konsekwentnie realizowanej polityki OGÓLNOŚWIATOWEJ niż miałaby być skutkiem wymienionych przez Ciebie kataklizmów.”

    Czyli standardowe „niech ktoś coś zrobi!”. Proszę, opisz teraz jak miałaby działać ta ogólnoświatowa polityka. Np zmniejszenie populacji poprzez ograniczenie przyrostu naturalnego – jak go egzekwujesz? Zabronisz mieć więcej niż jedno dziecko? Super, a jakie konsekwencje będą za posiadanie kolejnego dziecka – grzywna, więzienie, kastracja?
    Dlaczego kraje biedniejsze, tak samo jak ludzie biedniejsi, mieliby rezygnować z bogacenia się? Dlaczego kraje bogate i ludzie bogaci mieliby rezygnować ze swojego bogactwa na rzecz biedniejszych? A może dobra powinny być reglamentowane jak za komuny? Przypomnij sobie jak to się skończyło.
    W NATURZE człowieka (jako gatunku zwierzęcia) jest dążenie do uzyskania jak najlepszej pozycji, zgromadzenia jak najwięcej dóbr, zajęcia jak największego obszaru, rywalizacja. To napędza rozwój techniki, postęp wiedzy itd. Gdybyśmy byli gatunkiem cieszącym się z tu i teraz po dziś dzień biegalibyśmy z maczugą za innym czteronożnym ssakiem, a średnia długość życia nie przekraczałaby 30 lat. Nie mówię że to źle, ale kto dziś chciałby tak żyć? Nawet największe eko-freaki decydujący się na eko-samowystarczalność korzystają z paneli fotowoltaicznych, komunikacji mechanicznej, telefonów, specjalistycznej pomocy medycznej itd. Dziś każdy chce żyć jak najdłużej, choć u schyłku życia stanowi tylko obciążenie dla wszystkich wokół.
    Przestańmy się idealizować. To, że piszemy wiersze i śpiewamy piosenki nie czyni nasz wyjątkowymi. Rządzą nami te same instynkty co każdym organizmem żywym – chcemy przetrwać MY w sposób fizyczny, oraz genetyczny w postaci potomstwa. Tak funkcjonuje KAŻDY organizm żywy. Nie da się zmienić natury. Pogódźcie się z tym.
    Jeszcze trochę brutalnej prawdy – jako gatunek ulegamy degeneracji. Pozwalamy żyć ludziom z ciężkimi wadami genetycznymi i chorobami – co więcej – pozwalamy się im rozmnażać osłabiając nasze geny jako populacji. Podtrzymujemy życie ludzi starych i chorych, którzy nie dają nic od siebie a są tylko konsumentami, często wymagającymi ogromnych nakładów środków na utrzymanie ich przy życiu. To jest naginanie natury, która tych ludzi dawno by już wyeliminowała. Ale to naginanie nie może trwać wiecznie. W końcu to pęknie, masowo wyginą najsłabsi – starzy, chorzy, ułomni – zostaną nieliczni, ale najsilniejsi (nie tylko fizycznie, ale i umysłowo). Tak dzieje się w naturze i dzięki temu gatunki trwają – najsłabsze osobniki są eliminowane. W populacji ludzkiej dzieje się to jedynie poprzez rozmnażanie – osoby chore, ułomne, słabe mają mniejsze szanse na spłodzenie potomstwa. To wszystko z punktu widzenia humanizmu jest okrutne, ale z punktu widzenia biologii pożądane. Jesteśmy zwierzętami, nie zapominajmy o tym. I tak wszyscy umrzemy w ten czy inny sposób. KAŻDY z nas umrze, bez wyjątku – w czym więc problem? Można trochę polawirować, ale katastrofa jest NIEUNIKNIONA – czy naprawdę wobec tego jest sens rwać włosy z głowy, zamiast cieszyć się obecnym życiem?

  40. A co tam Brazylijczycy zamierzali sadzić? Zapewne palmy olejowe aby produkować eco- friendly bio-diesel.
    I tak to eco-debilizm niszczy planetę.
    My też spalaliśmy ziarno (gdy Afryka głoduje) oraz inne płody ziemi, zamiast ograniczyć wydobycie węgla.

  41. głos zwykły
    26 sierpnia o godz. 0:18

    „Co do ludzi, to proponuję wrócić do koncepcji sierści, będziemy mieli z głowy wiele problemów, jak mycia, mieszkania, ubierania się, kosmetyków
    etc.”
    Zdaje sie, ze wnuki z ta koncepcja czas juz zapoznawac. Bo to im zafundujemy ten” brak problemow ” z myciem i reszta. Z braku wody.

  42. Niezapominajka.
    25 sierpnia o godz. 19:09
    Kanibalizm nas brzydzi od niedawna, a oczy mamy z przodu jak kazdy drapieznik. Ludzie i psy mieso zwyczajnie lubia choc moga sie obyc.( Koty nie.) I nie obrzydzisz im tego mowiac o jakiejs oczywistosci. Wszak zywe lyka sie ostrygi, cala reszta mies to truchelka.Holendrzy jak zwykle pragmatyczni do bolu wymyslaja hodowle kotletow i slusznie, bo czlowiek z miesa jeszcze dlugo nie zrezygnuje. Pomysl o glodujacych milionach, myslisz, ze oni marza o salacie? Chinczycy odkad przestali umierac z glodu zwiekszyli przede wszystkim konsumpcje miesa a nie ryzu i warzyw. Wege- to idea krajow bogatych, chorych z przepicia,przejedzenia i przecpania. Nedza pragnie miesa, masla i coca-coli.

  43. @niezapominajka
    Przed wojna polski chlop jadal mieso najwyzej dwa razy do roku w swieta., no chyba,ze mu sie jakies wesele trafilo. Oczywiscie nie kazdy. Wegetarianskiej bidy mial po uszy – ziemniaki, cebula i lebioda. I tak jest z milionami ludzi na swiecie. Jesli tylko im sie poprawi natychmiast zapragna miesa. Aby z czegos zrezygnowac dobrowolnie trzeba to miec w dostatecznej ilosci i zawsze dostepne. Nie sposob rezygnowac z czegos czego sie nie ma. Tego sie na ogol pragnie.

  44. @PS. Gdyby za komuny w miesnym bylo pod dostatkiem „chabaniny” a nie gole haki, toby zadna „Solidarnosc” nie powstala. Lud chcial kielbasy, boczku i schabu a wolnosc to moze na drugim miejscu. Ten sam lud, ktory
    przed wojna klepal chlopska bide wreszcie mogl sie najesc miesa i chcial sie go najesc do syta i przesyta. Dzieci juz nie musialy martwic sie o mieso z koscia czy bez na kartki. Komuna upadla. Wnuki moga juz sobie pozwolic na diete wege-, skoro miesa znow jest pod dostatkiem. Ale grill z karkowka nadal w modzie.

  45. Moja uwage zwrocil temat wycinania drzew. Mieszkam w stanie Washington „logging state” czyli w stanie ktory miedzy innymi sprzedaje drewno. Przemysl wycinania drzew w stanie WA siega okolo 150 lat. Drzewa cedrowe rosna tu bardzo wysoko i mierza czasami 2-3 metry srednicy. Sto lat temu nie bylo sprzetu aby scinac drzewa takiego rozmiaru. Wtedy metoda byla prosta. Co kilka metrow wzdluz pnia drzewa nacinano poziome otwory (polki). Celem tego bylo polozenie deski miedzy „polkami” aby na tej desce stanac i spilowac pien na dostepnej wysokosci. Te naciecia wygladaja teraz jak oczy. Mozna to zobaczyc na zalaczonym video.

    Zdjecie pokazuje jak wycinano drzewa sto lat temu

    ‚https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c4/Felling_a_gumtree_c1884-1917_Powerhouse_Museum.jpg

    Wycinanie drzew w WA jest teraz scisle kontrolowane. Najwieksza firma w tej dziedzinie, Weyerhauser, sama sadzi drzewa i je wycina. Czasy przypadkowego wycinania drzew juz minely.

    Kilka osob postanowilo wyciac drzewa „big leaf maple” ktore sa bardzo poszukiwane i cenione wsrod producentow instrumentow muzycznych, szczegolnie gitar akustycznych. Panowie skonczyli w wiezieniu. Drzewa rosna o wiele dluzej niz okres kary wiezienia.

    Zalaczam video z dna jeziora Aldwell. Lake Aldwell powstalo po zbudowaniu 100 lat temu zapory na rzece Elwha. Po usunieciu zapory woda w jeziorze splynela i pokazala pnie drzew ktore byly pod woda ponad sto lat. Widac „oczy”, pnie i korzenie cedrow.

    W tym samym sezonie kiedy usunieto zapore lososie wrocily w gore rzeki co widac na video.

    https://youtu.be/IPZgSxEA5f8

    Pozary, czyli „wildfires” nie sa nam obce. Przez caly okres letni jest zakaz palenia czegokolwiek aby uniknac pozarow. W tym sezonie na szczescie nie mamy jeszcze „wildfires”.

    Zwrocily moja uwage slowa w felietonie „Ludzie podpalają lasy ze złości, że zabrania im się je wycinać…”

    O jakich ludzi tu chodzi? Czy to sa zwyczaje w niektorych krajach?

  46. cyt: „…I błogosławił im Bóg, i rzekł do nich Bóg: Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną; panujcie nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad wszelkimi zwierzętami, które się poruszają po ziemi!”
    /”pismo święte starego testamentu”/.

    Dzięki religiom, klerowi i ludzkiej tępocie Ziemia jest niszczona oraz przeludniona o ponad 2 miliardy.
    Przestańcie się rozmnażać bo wkrótce z głodu i z nienawiści zaczniecie się zżerać nawzajem.

  47. Moim zdaniem jednymi z najważniejszych sposobów zapobieżenia katastrofie ekologicznej są:

    – Całkowity zakaz produkcji dzieci „jak leci” czyli jak nakazuje kler i jego lobbyści.
    – Wprowadzenie selekcji ludzi mających się urodzić. Tylko osobniki zdrowe, mądre i dobre z empatią czyli wegetarianie powinni mieć prawo do życia.
    – Zakaz hodowli zwierząt przeznaczonych do pożerania przez inne zwierzęta człowiekowate.
    – Produkcja pojazdów i maszyn elektrycznych.
    – Produkcja genetycznie modyfikowanej żywności zawierającej wszystkie niezbędne do życia każdego organizmu składniki.
    – Zakaz religii bo to religie ogłupiają ludzi, każą zabijać i pożerać kuzynów ludzi czyli inne zwierzęta.
    – Wolność aborcji i eutanazji we wszystkich krajach na Ziemi.

    Jeśli te wymogi nie zostaną spełnione – człowiekowaci zaczną zżerać się nawzajem bo wszystkie inne zwierzęta zostaną już wcześniej przez nich pożarte… i to będzie początkiem końca człowiekowatych na Ziemi.

  48. Niewyobrazalne jest zjednoczenie panstw,narodów i pojedyńczych ludzi dla uratowania srodowiska w skali Globu.
    Istnieje jednak nadzieja,ze globalne dygitalne korporacje w nadchodzacym globalnym i wszechogarniajacym srodowisku sieciowym dokonaja tego zjednoczenia na zasadzie kija i marchewki zachowujac decorum /pozór struktór politycznych.
    Oby jak najszbciej.
    To nie jest mżonka.Obecne struktury polityczne juz są martwe praktycznie i w swoich drgawka agonalnych zagrażają Ziemi całkiem zwyczajnie przyśpieszonym niszczeniem oraz wynalazczoscia militarna.

  49. @ głos zwykły:
    DZISIAJ JUŻ GENETYCY MÓWIĄ, ŻE CZŁOWIEK PRZYSZŁOŚCI BĘDZIE MÓGŁ ABSORBOWAĆ DWUTLENEK WĘGLA.

    Nie wiem, co ty palisz ale na pewno to szkodzi na rozum.. Może jeszcze ten człowiek przyszłości będzie umiał oddychać pod wodą ?

  50. @kaesjot
    26 sierpnia o godz. 20:45
    To nie o to chodzi, czy obrana przez ministerstwo pod wodzą p. Szyszki jest dobra czy zła. Chodzi o to, że decyzje o masowaj wycince naruszyły prawo, zarówno polskie jak i unijne (wycinka dotyczy obszaru Natura 2000 na który dostajemy z UE dofinansowanie). Należało najpierw zmienić kategorię ochrony i wynegocjować z UE warunki zwiększenia wyrębu, czego minister Szyszko nie zrobił. Świadczy to o jego niekompetencji jako urzędnika państwowego , choć może on być wysokiej klasy fachowcem od lasu.

  51. @kormoran
    26 sierpnia o godz. 23:15
    Jestem strasznie ciekaw, co też Ci odpowie znawca tematyki wszelakiej, w swoim „Mój komentarz”,no doczekać się nie mogę. hehehe
    …………………..
    Podzielam treść Twojego tekstu, takie jest życie. Ani nie zaczyna się wraz z urodzinami, ani nie kończy wraz ze śmiercią. Ono trwa odwiecznie, bez względu na to, co my na ten temat myślimy. Żadnego końca świata nie będzie, nawet jeśli rozpieprzymy nasz glob bombami atomowymi. Co najwyżej zmienimy jego wygląd i charakter przejawów życia pod innymi, nieznanymi nam teraz postaciami. To będzie tylko koniec geologicznej ery człowieka zw. antropocenem, jako głównozarządzającego a zasadniczo niszczącego zastany od zarania swoich dziejów ten świat. Który wg. różnych źródeł, był swego rodzaju rajem, czyli optymalnym miejscem do współegzystowania wszystkich organizmów żywych, co zwiemy też symbiozą.
    Świat sobie doskonale bez nas poradzi, nie ma się czym przejmować.
    W niewyobrażalnie wielkich przestrzeniach kosmosu nie takie się rzeczy działy i dzieją nadal.
    Jako że tekst, który zamierzałem tu w całości zamieścić, z powodów technicznych nie chciał przejść, jestem zmuszony podać go w dwóch częściach.
    cdn

  52. @kormoran
    cz.2
    No cóż, pozwolę sobie w tym miejscu opublikować, jak sądzę po raz pierwszy, parę wyimków z twórczości ks.prof. doc. dr hab. Włodzimierza Sedlaka, twórcy biolelektroniki (katedra na KUL do dziś nieobsadzona z powodu braku umysłów na miarę twórcy).
    „TAKO RZECZE SEDLAK”

    To zbiór wypowiedzi prekursora radioniki wybranych z Jego publikacji.
    Wkrótce, / a może i już/ , będzie ok. 50 lat od powstania Jego teorii o biokomunikacji. Trzeba by chyba nieco przypomnieć o Nim i zastanowić się co dalej, m.in. w medycynie.

    Prawa nie są dla przyrody, lecz dla człowieka. To on usiłuje tworzyć kodeks jej norm, gdy ona ani myśli się do nich stosować. Nadawanie praw przyrodzie przez człowieka jest bzdurną zarozumiałością.

    […] Wszelka mądrość jest w przyrodzie. Tylko że ja, badacz, również jestem cząstką przyrody. Tu właśnie powstaje gordyjski węzeł problemu: żywy obiekt usiłuje poznać życie, narzucając równocześnie innym schemat swojego ja.

    […] Bóg nie jest dla mnie kolejną nieznaną w nauce, ani też abstrakcją filozofów, lecz codzienną realnością obserwowanej przyrody.

    […] Jeśli człowiek weźmie w swoje ręce dzieło boże to zawsze je spaczy; za mały człowiek za duże dzieło.

    […] Nie wystarczy poznać dobro by je wybierać. Co do tego żadna rozsądna religia nie ma złudzeń. Mając możliwości wyboru dobra i zła, decydujemy się zwykle na zło, tyle, że okraszone połyskliwymi ideami.

    […] Naukowcy stają wobec podobnych wyborów . Tyle że konsekwencje ich decyzji bywają nadzwyczaj groźne.

    […] Ażeby badać trzeba mieć dużą mądrość a nie dużą technikę. Duża mądrość to rozum pojmowania przyrody. Inaczej przyroda może w każdej chwili trzepnąć w łeb. I to wszystko bez wyjątku. Człowiek tak zapieprzył dziś środowisko, że nikt nie wie co składa się na jego skażenie.

    cdn

  53. @kormoran
    cz.3
    […] wciąż nie potrafimy zrozumieć prawdy elementarnej: bandyckie traktowanie przyrody, pogarda i nonszalancja wobec niej, prowadzą do naszej powolnej agonii.

    […] Zmęczona jest ziemia, zniszczone lasy, dogorywają rzeki i jeziora, skończyło się czyste powietrze, a morza i oceany stały się kloaką planetarną.
    Na ich dnie poustawiano trumny betonowe z radioaktywnymi odpadami reaktorów jądrowych. A jeśli otworzy je kataklizm tektoniczny?

    […] Przyroda jest wielkością skończoną i nie zdołamy jej eksploatować w nieskończoność.
    […] Tu nie chodzi o to żeby się nad przyrodą rozczulać, tu chodzi o to że nie mamy wyjścia. Przecież jesteśmy cząstką przyrody, zaledwie cząstką i każda jej rana rykoszetem godzi w nas. I dlatego musimy traktować ją z szacunkiem, partnersko. To nie może być ujarzmianie, lecz dążenie do współpracy, dialogu, symbiozy.

    […] Człowiek woli być naroślą rakotwórczą, a nie normalnie wzrastającą komórką przyrody … Ta krowa zdechnie, jeśli nadal będzie się ją doić w ten sposób.

    […] Możemy tylko opóźnić zgon ,łagodzić cierpienie, ale nie zdołamy odwrócić procesów, które tak monstrualnie rozhuśtały biologię człowieka i jego psychikę.

    […] niemal widzę, jak uganiają się tu, kotłują i przenikają przez nas niewidoczne, ciche i bezszelestne fale elektromagnetyczne.

    […] Gdy burza powali kilkusetletnie drzewa mieści się to w odwiecznym rytmie trwania: narodzin – śmierci – ponownych narodzin. W tym butwiejącym środowisku pojawiają się maleńkie drzewka i krzewy, które za sto lat stworzą las. Ale burza elektromagnetyczna, którą rozpętaliśmy przed kilkudziesięciu laty nie mieści się w żadnym naturalny rytmie. Ta burza nie przemija, lecz wciąż się nasila, a jej przyszłe skutki zdają się oddawać jedynie wizje apokaliptyczne.

  54. @kormoran
    cz.4
    […] Zagrożenia chemicznego nie da się ukryć. Detektor nosa czy oczu jest dostatecznie miarodajny. Wszyscy czujemy odór gazów spalinowych, a ropa rozlana na powierzchni wód osadza się tłustymi plamami na padłych mewach i rybach. Tymczasem piractwo elektromagnetyczne, choć niewidoczne, jest znaczni groźniejsze w skutkach. Zmiana tła elektromagnetycznego następuje w tak zawrotnym tempie, że zaciska się ona wokół nas coraz mocniejszą pętlą.

    […] Mikrofale są tym bardziej zdradliwe. Gdy zaatakują, nie ma przed nimi ucieczki.

    […] Elektromagnetyczna śmierć przechodzi przez organizm jak światło przez kryształ. Przechodzi jak sen. Obejmuje całą przestrzeń, posiada planetarny zasięg, razem z jonosferą i magnetosferą.

    […] elektromagnetyczny oddech ludzkości sięga już najdalszych planet. Tylko że my jesteśmy w jego centrum.

    […] Życie na Ziemi powstało w środowisku chemicznym, na które nałożyło się elektromagnetyczne.
    […] Z pierwotnego tła nie pozostało już praktycznie nic. Przykryła je wyprodukowana przez człowieka chaotyczna sieć elektromagnetyczna. Tworzą ją nie tylko wszelakie urządzenia radiowo-telewizyjne i telefoniczne, lecz również zapłony silników spalinowych, generatory prądu i mikrofalowe urządzenia grzewcze i urządzenia z silnikami elektrycznymi.

    […] Elektromagnetyczna śmierć stała się naszą największą zdobyczą techniczną; ułatwia życie, dostarcza rozrywki i informacji, niosąc obraz i dźwięk. Trwa wyścig mocy, szerokości pasm i modulacji.

    […]NA szczęście nasze zmysły nie odbierają tych pól poza zakresem optycznym.

    […]Niewidocznym środowiskiem elektromagnetycznym nie interesuje się ani medycyna, ani ochrona środowiska. Przeszło ono w wyłączne kompetencje techniki telekomunikacyjnej. A inżynierów interesuje tworzenie coraz silniejszych i doskonalszych urządzeń, a nie ich oddziaływanie na organizm człowieka. Rodzimy się, pracujemy i umieramy w elektromagnetycznym inkubatorze. Naturalnego tła, w którym rozwijała się biosfera, praktycznie nie ma. I nigdy już nie będzie.

    […] Nasze możliwości przystosowawcze się kończą. Środowisko ziemskie wyrównywało swą równowagę dynamiczną w ciągu miliarda lat, teraz stajemy się ofiarami jego gwałtownej kilkudziesięcioletniej degradacji.[…]Burza elektromagnetyczna nie pozwoli na jakąkolwiek kontynuację życia.

  55. @kormoran
    cz.5
    […] Działanie nadmiernych pól elektromagnetycznych rujnuje nasz system nerwowy, krążeniowy, hormonalny, enzymatyczny. Fale te mają wpływ na najgroźniejsze choroby współczesności.

    […] Zagrożona jest dziś co 20-ta ciąża. Zaburzenia psychiczne i nerwowe są wynikiem negatywnego wpływu promieni na mózg. Mikrofale atakują nas wspólnie ze zdegenerowanym środowiskiem chemicznym, akustycznym, termicznym, jonizacyjnym i grawitacyjnym…I choć ujemne skutki tego łącznego, synergicznego oddziaływania bywają silniejsze od sumy poszczególnych składników, to fachowcy wciąż zajmują się każdym z tych czynników oddzielnie!

    […] Nie możemy być ślepi i głusi właśnie teraz, gdy tak drastycznie jawi się sprzeczność między organizmem a nowym elektromagnetycznym środowiskiem. Nigdy jeszcze tak wyraźnie nie jawił się nonsens wyłączności naszego biochemicznego życia.

    […] Bez przyjęcia chemoelektrycznego modelu organizmu, nie uratujemy go przed niewidzialnym wrogiem.
    […] Spod naszego elektromagnetycznego działania nic nie zostało wyłączone: ani litosfera, ani hydrosfera, ani przestrzeń powietrzna, ani jonosfera, ani magnetosfera.

    […] Nawet się nie spostrzeżemy, kiedy ciężko chora natura zgotuje grób dla nas wszystkich! W życiu każdego człowieka jest wiele spraw boskich, których nie zauważamy w hałasie życia. On nieustannie nadaje , wciąż dotyka każdego z nas, lecz nasze odbiorniki pracują zazwyczaj na innej fali.

    […] Każdy człowiek jest zindywidualizowanym detektorem i nikt za niego nie dokona selekcji informacji wypełniających przestrzeń jego życia.

    […] Wszyscy modyfikowaliby otoczenia, tylko Jezus głosił: ’’Ty zmodyfikuj siebie!’’

    Człowiekowi wszystkiego nie dość. Był maratończykiem biosfery, lecz w swym szalonym biegu sięgnął jonosfery. Bodzie ją elektronicznie stacjami nadawczymi, zapyla chemicznie spalinami z dysz odrzutowców, awanturuje się pracą pojazdów kosmicznych i satelitarnych stacji przekaźnikowych… Jonosferą wstrząsa szok niepokoju i czuć tam spaleniznę.

  56. Mad Marx. Ten wiek już jest wiekiem genetyki. Równie dobrze mógłbyś pytać, co kto pali nie 100 lat temu, a 20. Tak szybko dokonują się zmiany. Tylko powinieneś się martwić, jak wprowadzą idee niezapominaki, kto może żyć, czy będzie miejsce w przyszłości dla opóźnionych w rozwoju.

  57. @abchaz
    „.Obecne struktury polityczne juz są martwe praktycznie i w swoich drgawka agonalnych zagrażają Ziemi całkiem zwyczajnie przyśpieszonym niszczeniem oraz wynalazczoscia militarna.”
    Swiete slowa Wasci.

  58. kaesjot
    26 sierpnia o godz. 20:45
    „Jeśli w Puszczy Białowieskiej ponownie rozpocznie się komercyjna wycinka, Komitet UNESCO powinien rozważyć umieszczenie jej na Liście Dziedzictwa Ludzkości w zagrożeniu – stwierdza jednoznacznie UNESCO w opublikowanym raporcie. Podkreśla też, że tylko wstrzymanie wycinki sprawiło, że tej rekomendacji nie przedstawiono natychmiast. Niestety, gospodarka leśna w Puszczy, została przez ekspertów oceniona negatywnie.
    Eksperci UNESCO wskazują w raporcie, że po białoruskiej stronie Puszczy Białowieskiej dominuje nieinwazyjna gospodarka, mająca na celu aktywne zarządzanie dla realizacji konkretnych zadań dotyczących ochrony przyrody. Jest również w pełni zgodna z zachowaniem wyjątkowych uniwersalnych wartości, dla których Puszcza Białowieska została uznana za obszar światowego dziedzictwa.”
    https://serwisy.gazetaprawna.pl/ekologia/artykuly/1407314,raport-unesco-wycinka-zagraza-puszczy-bialowieskiej.html

    Szyszko nie jest jedynym ekspertem. Za to jednym z wielu, ktorzy dla kariery politycznej i wynikajacych z niej profitow sprzeniewierzyli sie wlasnej wiedzy. I niczego tu nie zmienia lista jego tytulow. Sprzedajnych wybitnych ekspertow jest od cholery , lacznie z tymi, ktorzy twierdza, ze szczepionki szkodza dzieciom a nikotyna jest nieszkodlowa. Akurat wszyscy inni eksperci twierdza cos innego niz on. Takze w liscie otwartym 46 polskich wybitnych specjalistow skierowanym do Szyszki.
    Zreszta Szyszko juz ministrem nie jest i nie o niego chodzi. Chodzi o Puszcze, ktora PiS zamierza tak ochraniac jak stadnine w Janowie Podl.
    PiS w swojej pazernosci nie cofnie sie przed niczym.Jesli uzna, ze Puszcze trzeba ciac dla zysku, to bedzie ciac i zwyczajnie zlekcewazy wyrok TSUE.
    Na zasadzie szatniarza z filu Barei – „nie mamy panskiego plaszcza i co nam pan zrobi”?

  59. @Niezapominajka
    Jesteś albo bardzo młoda albo bardzo naiwna. Twoje postulaty to mżonki. Utworzenie rasy aryjskiej, już ktoś to proponował, sprawdź na guglu.
    @głos zwykły
    Z ta absorbcja CO2. Widziałem reklamy polecajace jedzenie lub kremy zawirajace chlorofil. Putin też wymyślił „zielonych ludzików”.

  60. Mad Marx
    27 sierpnia o godz. 21:03
    Dokonując w oparciu o dostępne dane oszacowałem, że wycinając puszczę białowieską w tempie takim jak za Szyszki do całkowitego jej wycięcia potrzeba by było ok. 200 lat.
    Czy bez interwencji człowieka szkodniki nie zniszczyłyby jej kilkakrotnie szybciej?
    Czy nie lepiej poświęcić 1% lasu by uratować pozostałe 99%.
    Rocznie wycinało się 100 000 km2 lasów tropikalnych – jaką wagę ma przy tym wycięcie 3-4 km2 Puszczy Białowieskiej.
    Pamiętam przypadek jak „ekolodzy” narobili wielkiego szumu, bo zarząd osiedla chciał wyciąć rosnące tam stare, spróchniałe drzewo zagrażające już bezpieczeństwu ludzi. Kto poniósł by koszty samochodów zniszczonych przez to drzewo przewrócone przez silniejszy wiatr – czy jego obrońcy ?
    Włączmy myślenie i reagujmy adekwatnie do wagi problemu !

  61. Kuchenne rewolucje w wersji gore

    Miast wołowiny – kartofle w łubiankach;
    Zużycie wody zastąpić wódką;
    Apokalipsę zabrać kapitalizmu i zawierzyć Wodzu;
    Prawo_sławić i sprawiedliwość społeczną;
    Ogarnąć ludzki ród, kasując poród;
    Powtarzać, aż do uzyskania globalnej konsystencji pożyteczności.

    Na końcu udać się do kasy po rubel-frykasy
    – – –
    Panie Profesorze, w kucharskiej budyniówce to trochę jednak inaczej głowa gada niż w birecie.
    czapka kucharska „budyniówka” niska biała
    Z przymrużenie, pozdrawiam.

  62. Wydaje mi się też, że te wszyskie katastrofy nie nastąpią tak, jak jest to przeedstawiane w filmach s-f. Nie będzie to katastrofa jednego dnia, ale batdzo powolna zmiana otaczającego nas świata. Katastrofy będą tylko lokalne. To wszystko wymusi doraźne działania i pewne zmiany. Te zmiany są już wprowadzane – np dotacje do OZE, czy zakazy palenia węglem, normy spalin w autach itd.

    Chciałbym też nie zgodzić się ze stwierdzeniem „wszystkie religie blablabla”. Osoby tak piszące mają zapewne na myśli upaństwowione religie monoteistyczne. A teraz proszę sobie wyobrazić takiego rdzennego moeszkańca Ameryki, czyli Indianina. Czy naprawdę on ze swoim systemem wierzeń teaktującym przyrodę jako siedlisko duchów stanowi dla niej zagrożenie? Jest kolosalna różnica pomiędzy monoteizmami nastawionymi na nawracanie a etnicznymi religiami zwanymi przez te monoteizmy pogardliwie „pogaństwem”.

  63. @Orca, 27 sierpnia o godz. 17:50

    ” Czasy przypadkowego wycinania drzew juz minely.”

    Naiwna dziecino, Weyerhaeuser może sadzi i wycina w stanie Washington, ale na Borneo, Filipinach, w Chile i Brazylii tnie jak leci.

  64. Optymatyk
    27 sierpnia o godz. 23:18

    […] Działanie nadmiernych pól elektromagnetycznych rujnuje nasz system nerwowy, krążeniowy, hormonalny, enzymatyczny.

    Kiedy Sedlak to pisał? Bo zmarł w 1993, przed erą powszechnej komputeryzacji, telefonów komórkowych itp. Ile razy zwiększyły się pola elektromagnetyczne od tego czasu? Jak to się ma do wprowadzanej obecnie technologii 5g?

  65. Osobom błądzącym podaję do wierzenia co następuje:
    1. Człowiek JEST właścicielem Ziemi- dowiódł tego swoją działalnością- żaden inny pędrak, czy rozwielitka nie są w stanie podskoczyć Homo sapiens. Sens ma dyskusja, czy człowiek, jako gospodarz, poczyna sobie właściwie, czy głupio.
    2. Człowiek JEST mięsożerny. Np wczoraj ja, Homo sapiens, jak kilka miliardów moich braci i sióstr, zeżarłem mięso. Czy potrzeba lepszego dowodu?

  66. @glos zwykly
    Niby kto i z czyjego nadania mialby wprowadzic w zycie idee @niezapominajki i to na miare globu ?Zreszta idee eugeniki kojarza sie fatalnie. Tak czy owak ludzkosc (nie cierpie tego slowa) nie upora sie z bajzlem przez siebie stworzonym. Za to natura upora sie z ludzkoscia choc niekoniecznie ja wybije co do sztuki. Moze ze dwa tysiace zostawi?

  67. @niezapominajka
    Jestesmy jak bakterie na szalce Petriego. Przy nadmiernym namnazaniu zginiemy od wlasnych gazow i odchodow.

  68. @kormoran
    26 sierpnia o godz. 23:15

    Bardzo rozsądny komentarz.

  69. observer
    28 sierpnia o godz. 1:54
    Michio Kaku fizyk-teoretyk, profesor, badacz teorii strun, popularyzator nauki, futurolog napisał szereg książek i w jednej z nich, jako futurolog podjął temat lotów w kosmos człowieka i doszedł do wniosku, że tylko zmodyfikowany genetycznie człowiek może się w taką podróż wybrać z powodzeniem. Modyfikacja genetyczna miała m. in polegać na stworzeniu człowieka absorbującego dwutlenek węgla, gdyż dwutlenek węgla tworzy struktury organiczne tzn. jest przekształcany przez rośliny w drzewo. 50% masy drzewa pochodzi z dwutlenku węgla. Nie jest to więc nonsensowna ciekawostka.

  70. jakub01
    28 sierpnia o godz. 19:59
    Eugenika jest mocno wbudowana w wszelkie neohumanistyczne teorie. A jaka jest alternatywa? Myślę, że taka, że albo ziemia będzie w stanie wyżywić wszystkich, albo nie i wtedy opcją będzie albo eugenika, albo jednostki zmodyfikowane genetycznie po prostu pozabijają istoty stojące na niższym poziome rozwoju. I tak właśnie stawiał tą sprawę nazizm. A więc eugenika była częścią tej ideologii, ale nad nią dominowały idee rasistowskie. Niezależnie od tego eugenika była i jest częścią składową wielu polityk wielu państw i wielu partii. Na eugenikę idą obecnie ogromne pieniądze m in. aby rozwiązać problem przeludnienia biednych kontynentów, gdzie przyrost demograficzny po prostu niszy państwa i społeczeństwa.

  71. Idee eugeniki były częścią tzw. nurtu progresistów w USA i faktycznie stali za nim politycy partii demokratycznej jak i republikańskiej. Współcześnie fundacja Gatesów wydaje pieniądze na propagowanie eugeniki. W polityce Rosji także mamy trwały nurt progresizmu niezależnie od tego czy przyjmuje on formę ideologii carskiego samodzierżawia, jak za carów, którzy stworzyli Rosję, jako imperium, leninowsko marksistowskiej czy faszystowskiej jak współcześnie. Niewątpliwie liberalne i globalizacyjne koncepcje sprzyjają eugenice, a więc także tworzenie takiego tworu jak UE i federalizacja UE. W tej koncepcji Polacy, ale i Rosyjskiej, jako naród niekonieczne muszą mieć długą przyszłość. Różne mogą mogą być jednak metody jej wdrażania. Szybsze lub wolniejsze. Szybsze będą wiązać faktycznie z koncepcjami rasistowskimi i religijnymi, jeśli ośrodkiem decyzyjnym w Polsce i poza Polską, nie będą katolicy.

  72. @kaesjot
    Nie wiem w oparciu o jakie dane tak ci wyszlo, jak to niby wyliczyles?
    Czyzby eksperci UNESCO i TSUE pomylili sie? Sprostuj ich ekspertyzy.
    Poza tym nie rozumiesz tego o czym pisalam juz dawno. Puszcza nie jest zwyklym lasem. Rzadza w nniej prawa natury ktorej strategia obejmuje od 100 do 300 lat. I wg. tych praw nie istnieje cos takiego jak „szkodnik”.
    Wszystkie gatunki sa sobie rowne a bez okresowych wylesien nie byloby mozliwosci odnowy. Czlowiek do puszczy sie nie miesza i dlatego jest tak unikatowa. Jesli bedzie sie mieszal to uczyni z niej zwykly uzytkowy las. Kompletnie nie rozumiesz jaka jest roznica w traktowaniu puszczy a lasu.

  73. @kaesjot
    „Czy bez interwencji człowieka szkodniki nie zniszczyłyby jej kilkakrotnie szybciej?
    Czy nie lepiej poświęcić 1% lasu by uratować pozostałe 99%.”
    W wypadku lasu tak, w wypadku puszczy -nie. Zniszczone przez kornika czy wiatrolomy drzewa sa siedliskiem wielu bezcennych i unikatowych owadow, grzybow i innych organizmow, ktore wzbogacaja bioroznorodnosc i sa niezbywalnym komponenetem puszczy. W zwyklych lasach juz ich nie ma. Pozatym okresowe „plagi” owadow sa pokarmem dla wielu gatunkow ptakow. Nadmierne wystepowanie kornika swiadczy o np. zmniejszeniu populacji dzieciolow. Jest wiec to objaw, ktory prowadzi do przywrocenia rownowagi. Jeszcze raz – prawa puszczy sa prawem natury,ktorej organizacja nie ma nic wspolnego z tym co czlowiek uwaza za korzystne lub nie, glownie dla siebie zreszta .
    Dlaczego Bialoruska czesc puszczy nie jest cieta a u nas nagle sie Szyszko zabral za wycinke? Bo tam sie nie tnie dziedzictwa swiatowego na dechy.

  74. @Propaganda pisowska bazuje wlasnie na tego typu ignorancji. Przeciez kornik to szkodnik, kazdy wie, wiec „obroncy kornika” to oszolomy. Ergo – ciac puszcze , bo to ratunek dla drzew. I nikt juz nie pyta kto zarobi na tym barbarzynstwie. Na skutek jakich machloji dopuszczono do skandalu,ktory dopiero TSUE musial zakonczyc i to bez odwolania.

  75. @Wszystkim zainteresowanym.
    https://www.kp.org.pl/pl/informacje/2600-wyrok-tsue-w-sprawie-puszczy-bialowieskiej

    Wyrok TSUE w sprawie Puszczy Białowieskiej
    Ogłoszony został wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie C-441/17, dotyczącej Puszczy Białowieskiej. Treść wyroku jest dostępna na portalu Trybunału:
    curia.europa.eu/juris/document/document.jsf?text=&docid=201150&pageIndex=0&doclang=PL&mode=req&dir=&occ=first&part=1&cid=330757

    Trybunał uznał w całości skargę Komisji Europejskiej i orzekł, że wszystkie podnoszone przez Komisję zarzuty naruszenia dyrektywy siedliskowej i ptasiej są zasadne. W szczególności, Trybunał stwierdził że:

    Przyjęcie aneksu do planu urządzenia lasu nadleśnictwa Białowieża nastąpiło z naruszeniem art. 6.3 dyrektywy siedliskowej. Przeprowadzona „ocena oddziaływania planu na środowisko” nie spełniała wymogów dyrektywy, gdyż:
    – była oparta na błędnej metodzie (nie odnosiła się do konkretnych celów ochrony, nie analizowała co oznacza integralność obszaru, nie argumentowała wystarczająco dlaczego znacząco negatywne oddziaływania nie mogą wystąpić; koncentrowała się tylko na drzewostanach świerkowych zasiedlonych przez kornika, nie była wystarczająco precyzyjna w określeniu środków minimalizujących),
    – nie korzystała z aktualnych informacji (ocenę oparto na danych z 2012 mimo że przesłanką do sporządzenia aneksu były zaszłe od 2012 zmiany w środowisku przyrodniczym; inwentaryzację rozpoczęto już po zatwierdzeniu aneksu, a więc nie zadbano o aktualizację danych przed przeprowadzeniem oceny),
    – nie rozwiewała racjonalnych wątpliwości (czego przesłanką jest m. in., że dopiero po przyjęciu planu zorganizowano powierzchnie referencyjne, deklarując że dopiero one umożliwią porównanie zmian ekosystemów w warunkach ochrony biernej i w warunkach gospodarki leśnej),
    – postanowienia przyjętego aneksu i decyzji 51 nie obejmowały wszystkich warunków minimalizujących, które uwzględniono w ocenie.
    Decyzja 51 DGLP, rozszerzająca podobne działania na nadleśnictwa Browsk i Hajnówka, naruszała art. 6.3 dyrektywy poprzez brak poddania jej odpowiedniej ocenie oddziaływania. Naruszeniem był też brak oceny wpływu skumulowanego działań we wszystkich trzech nadleśnictwach.
    Przyjęte w aneksie do planu urządzenia lasu nadleśnictwa Białowieża i w decyzji 51 działania gospodarki leśnej mogły naruszać integralność obszaru Natura 2000. W szczególności, działania te odpowiadają dokładnie potencjalnym zagrożeniom zidentyfikowanym przez władze polskie w planie zadań ochronnych dla tego obszaru, ustanowionym w 2015 r.
    Nie można co prawda wykluczyć, by państwo członkowskie było uprawnione do realizacji działań aktywnej gospodarki leśnej na obszarze Natura 2000 chronionym na podstawie dyrektyw siedliskowej i ptasiej, celem ograniczenia gradacji kornika, która mogłaby naruszyć integralność tego obszaru. Niemniej w przypadku Puszczy Białowieskiej, argumentacja przedstawiona przez Rzeczpospolitą Polską w tym względzie nie pozwala na uznanie, że podjęte działania były rzeczywiście uzasadnione koniecznością ograniczenia gradacji takiego szkodnika. Przedstawione przez Polskę dane nie potwierdzają, że gradacja kornika drukarza jest spowodowana zmniejszeniem etatu drewna pozyskiwanego w latach 2012–2015. Podjęte działania obejmowały także świerki martwe niezasiedlone przez kornika. Przyjęty w Polsce aneks i decyzja nie wykluczał usuwania innych gatunków drzew, których kornik nie zasiedla. Choć prawdą jest, że dla zwalczania gradacji kornika drukarza należy znaleźć pewną równowagę między działaniami aktywnej i pasywnej gospodarki leśnej, aby zrealizować cele ochrony określone w dyrektywach siedliskowej i ptasiej, takiego wyważenia nie można znaleźć w postanowieniach decyzji nr 51, które zezwalają na wycinkę świerków, jak i usuwanie drzew martwych i zamierających, bez innego ograniczenia niż limit wynikający z maksymalnego etatu.
    Rzeczpospolita Polska nie może, nie zaprzeczając sobie samej, próbować wyciągać argumentu ze środków podjętych w innych państwach członkowskich dla zwalczania gradacji kornika, gdyż zgodnie z jej własnymi twierdzeniami powtarzanymi na rozprawie, Puszcza Białowieska jest do tego stopnia specyficzna i unikatowa, że nie można do niej odnosić badań naukowych dotyczących innych ekosystemów 😉
    Niedopuszczalne było powoływanie się na ochronę bezpieczeństwa publicznego, ani na konieczność eksploatacji zasobów leśnych z powodów gospodarczych lub społecznych. Te przesłanki mogłyby być uwzględnione w trybie art. 6.4 dyrektywy siedliskowej, ale dopiero po prawidłowo przeprowadzonej ocenie. Jeśli ocena nie była prawidłowa, to automatycznie na takie względy „interesu publicznego” w żadnym razie nie można się powoływać.
    Art. 6.1 dyrektywy siedliskowej oraz art. 4 ust. 1 i 2 dyrektywy ptasiej wymagają nie tylko przyjęcia koniecznych środków ochronnych dla zachowania właściwego stanu ochrony siedlisk i gatunków chronionych na danym obszarze, lecz także i przede wszystkim ich rzeczywistego wdrożenia, gdyż w przeciwnym razie przepisy te zostałyby całkowicie pozbawione skuteczności. Naruszeniem tych przepisów był fakt, że wprawdzie przyjęto plan zadań ochronnych dla Puszczy Białowieskiej, ale następnie podjęto działania dokładnie odpowiadające określonym w tym planie zagrożeniom. De facto PZO z 2015 r. nigdy nie był stosowany przez władze polskie, lecz przeciwnie –aneks do planu urządzenia lasu ndl. Bialowieża i decyzja DGLP nr 51, chociaż formalnie nie zmieniają PZO z 2015 r., pozbawiają skuteczności środki ochrony, które figurują w tym ostatnim. Zezwalają one bowiem na środki, których wyłączenie jest przewidziane w PZO z 2015 r. jako środek ochronny. Tym samym Polska nie można uznać, że przez samo ustanowienie, ale nie wdrożenie PZO Polska wykonała art. 6.1. Doszło więc do naruszenia art. 6.1 dyrektywy.
    Polska naruszyła przepisy art. 12 dyrektywy siedliskowej, wymagające ścisłej ochrony gatunkowej bogatka wspaniałego, zgniotka cynobrowego, konarka tajgowego i rozmiazga kolweńskiego. Same zapisy ustanowionego przez Polskę PZO potwierdzają, że martwe i zamierające świerki mogą stanowić co najmniej ważne siedlisko dla tych gatunków (choćby świerk dla niektórych z nich był gatunkiem ‘drugiego wyboru’). Podjęte działania mogą prowadzić do zabijania, jak też pogarszania lub niszczenia terenów rozrodu i odpoczynku tych gatunków chrząszczy. Nie ma przy tym znaczenia, że niektóre z tych gatunków występują licznie w Puszczy Białowieskiej, gdyż art. 12 dyrektywy przewiduje system ścisłej ochrony terenów rozrodu i odpoczynku gatunków z załącznika IV niezależnie od ich liczebności. Trybunał podzielił w tej sprawie argumentację Komisji Europejskiej, która brzmiała „Wszystkie gatunki chrząszczy saproksylicznych objęte zał. IV wymagają w ich cyklu życia drzew martwych lub zamierających, stojących lub leżących… intensyfikacja wycinek w drzewostanach, w tym głównie świerków, i usuwanie drewna suchego lub martwego i drzew zamierających zasiedlonych przez kornika drukarza prowadzą do ginięcia okazów tych gatunków podlegających ścisłej ochronie i do niszczenia ich terenów rozrodu i odpoczynku. Ponieważ gatunki te przebywają w pniach i pod korą drzew i są mało widoczne, nie jest możliwy wybór skutecznych środków łagodzących, jak na przykład selektywna wycinka. Jedynym skutecznym środkiem, który może zapobiec pogorszeniu stanu ich terenów rozrodu i terenów odpoczynku, jest brak interwencji w siedliska, na których gatunki te występują. Zakazy wymienione w art. 12 dyrektywy siedliskowej są bezwzględne i nie zależą od liczebności i występowania gatunków będących przedmiotem ścisłej ochrony. Szerokie rozpowszechnienie zgniotka cynobrowego nie może zatem usprawiedliwiać zintensyfikowanych działań gospodarki leśnej mogących prowadzić do naruszenia owych zakazów”.
    Polska naruszyła art. 5, punkty (b) i (d) dyrektyw ptasiej, gdyż nie zapewniła skutecznego przestrzeganie zakazów umyślnego niszczenia lub uszkadzania gniazd i jaj, usuwania ich gniazd, ani świadomego płoszenia w szczególności w okresie rozrodu i wychowu młodych sóweczki, włochatki, dzięcioła białogrzbietego i dzięcioła trójpalczastego. Nie wykluczono bowiem usuwania świerków z dziuplami, ani realizacji działań płoszących ptaki w trakcie sezonu lęgowego. Nie ma przy tym znaczenia, że populacje wspomnianych ptaków pozostają na niezmienionym poziomie, a wręcz zwiększyły się, gdyż obowiązki ochrony istnieją, zanim zostanie stwierdzone zmniejszenie liczby ptaków lub zanim zmaterializuje się ryzyko wyginięcia danego gatunku chronionego ptaków.

    Wyroki TSUE są ostateczne. Oprócz rozstrzygania konkretnej sprawy, budują też wiążącą i uniwersalną interpretację prawa UE dla wszystkich państw członkowskich. Niektóre tezy wyroku wydają się mieć szersze znaczenie dla leśnictwa polskiego i europejskiego. Dotyczy to w szczególności metodyki ocen oddziaływania planów urządzania lasu na obszary Natura 2000, jakości danych przyrodniczych wykorzystywanych w tych ocenach, ochrony gatunkowej gatunków z załącznika IV w lasach, ochrony ptaków w lasach w tym cięć w okresie lęgowym ptaków.

  76. @ ” Puszcza Białowieska jest do tego stopnia specyficzna i unikatowa, że nie można do niej odnosić badań naukowych dotyczących innych ekosystemów ;)”
    Otoz to! Amen.

  77. @
    Polska może nie wykonywać wyroku TSUE w sprawie Puszczy Białowieskiej. Ujawniamy rządowe dokumenty

    + 685

    OKO.press dotarło do dwóch dokumentów mówiących o tym, w jaki sposób Polska realizuje wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie Puszczy Białowieskiej. Odpowiedź ministra dla Komisji Europejskiej budzi poważne wątpliwości. „W mojej ocenie, wyrok Trybunału nie jest wykonywany” – mówi OKO.press Agata Szafraniuk, prawniczka z ClientEarth-Prawnicy dla Ziemi

    https://oko.press/polska-moze-nie-wykonywac-wyroku-tsue-w-sprawie-puszczy-ujawniamy-rzadowe-dokumenty/

  78. jakub01
    28 sierpnia o godz. 1:34
    Usłużnych, fachowych „ekspertów” masz po obu stronach.
    Wspominałeś o „antyszczepionkowcach” – czy zapoznałeś się z ich argumentami ?
    Dlaczego zwolennicy szczepień unikają rzeczowej debaty z ich „przeciwnikami”, którzy tak faktycznie nie są przeciwnikami samych szczepień tylko stosowanej u nas praktyce szczepień twierdząc, że dzieci szczepi się za wcześnie ( tylko w Polsce i Bułgarii szczepi się PRZYMUSOWO noworodki w PIERWSZEJ DOBIE życia ) za dużo i w części na niegroźne w sumie choroby ( tzw choroby wieku dziecięcego ) których przechorowanie w wieku dziecięcym daje dożywotnią odporność czego nie zapewniają szczepionki a ryzyko powikłań wskutek tych chorób jest niższe niż ryzyko powikłań poszczepiennych.
    Nasze odpowiedzialne za szczepienia służby ( SANEPID ) nawet nie mają laboratorium sprawdzającego dostarczane szczepionki a przecież „Kontrola dostaw” pozwalająca sprawdzać czy faktyczna jakość „dostarczanego towaru” odpowiada temu, co deklaruje producent jest jednym z podstawowych elementów systemów zapewnienia jakości.
    Jako argument za szczepieniami podaje się dane statystyczne dotyczące spadku zachorowań i śmiertelności PO ich wprowadzeniu ale gdy spojrzy się na te same dane lecz dotyczące okresu 30-40 lat PRZED wprowadzeniem obowiązkowych tychże szczepień to okazuje się, że udział szczepionek w tym procesie jest zaledwie 5-10%. Decydujący wpływ miała poprawa warunków sanitarno – higienicznych życia i rozwój opieki zdrowotnej.
    W takich sprawach zawsze patrzę jaki każda strona ma interes w głoszeniu takich a nie innych innych poglądów, deprecjonowaniu opinii przeciwników.
    „Antyszczepionkowcy” mają na uwadze zdrowie i bezpieczeństwo swych dzieci i wnuków a propagatorzy szczepień walczą o rynek zbytu wart na chwilę obecną ok. 70 mld USD.

  79. @remm
    28 sierpnia o godz. 11:40
    „[…] Działanie nadmiernych pól elektromagnetycznych rujnuje nasz system nerwowy, krążeniowy, hormonalny, enzymatyczny.
    Kiedy Sedlak to pisał?”
    …………………
    On to już wiedział w latach 60 tych u.w.
    A niby skąd się biorą tysiące nowych chorób tzw. cywilizacyjnych, autoagresyjnych? Jak sama nazwa wskazuje, cywilizacja, tworząc to i tamto, nie w pełni zdaje sobie sprawę ze szkodliwości tego, co tworzy na własny organizm. Taki jest właśnie koszt „rozwoju” cywilizacji. A sceptycy tego zaraz odpowiedzą a co, chciałbyś powrotu do jaskini? A będzie w pod tym względem coraz gorzej, bo cywilizacji nie sposób zatrzymać samoistnie. Jedynie katastrofa doprowadzi do jej upadku, jeśli wcześniej nie unicestwimy się sami, atomami.

  80. @kaesjot
    28 sierpnia o godz. 8:42
    Zauważ , że ja w ogóle nie ustosunkowałem się do słuszności czy też niesłuszności wycinki w Białowieży.
    Co do Twoich wypocin to dokładnie tak samo można powiedzieć :
    Przy obecnym tempie wycinki puszczy amazońskiej będzie trzeba 200 lat by ją wyciąć całkowicie. Jeżeli tempo wycinki jest takie, że za 200 lat wytniemy całą Puszczę Białowieską. Wycięcie większości lasów na terenie Polski od czasów Mieszka do XIX wieku zajęło lat 900. Czyli tniemy szybciej niż za Piastów.
    P.S. wycinanie suchych świerków nie ma absolutnie żadnego wpływu na populację kornika. Kornik żeruje na drzewach żywych i jego występowanie bardzo trudno jest stwierdzić. Widać go dopiero, gdy z drzew odchodzi kora ale wtedy większość dorosłych korników zdążyła już wylecieć. Sens miałoby być może wycięcie wszystkich żywych świerków a i to nie na pewno bo kornik może żerować także na innych gatunkach drzew iglastych.
    Najskuteczniejszą metodą ochrony lasu jest pozwolić mu rosnąć samemu, bez wielkopowierzchniowych wycinek i bez sztucznych nasadzeń. Wtedy rozwiną się gatunki najlepiej przystosowane do środowiska.

  81. Wzrost temperatury na Ziemi jest faktem bezdyskusyjnym.
    Dyskusyjne jest jedynie przypisywanie wagi poszczególnym czynnikom.
    Działalność człowieka to jedynie niewielka część, niespecjalnie istotna w miksie gazów cieplarnianych, zmian pola magnetycznego, precesji osi ziemskiej, wiatrów słonecznych, galaktycznych, itd.

    Przypisywanie wagi hodowli zwierząt rzeźnych, oparte jest na czym?
    Na tych milionowych stadach jeleniowatych, antylop, bizonów, i innej dzikiej zwierzyny, która zaludniała dawniej lasy i stepy, a obecnie zostały zastąpione bydłem w oborach i chlewach?

    Źródłem tlenu w 90% są oceany.
    Właśnie je skutecznie załatwiamy zanieczyszczeniami.
    Lasy to pozostałe 10% produkcji tlenu.
    Róbmy tak dalej- trujmy- a załatwimy się sami.
    Za kilkaset lat…..

    Przyrost populacji jest omawiany na konferencjach ludnosciowych od dziesięcioleci.
    Żadne z państw religijnych, nie zezwoli na kontrolę populacji ze wzgledów doktrynalnych.
    Muzułmańskie kraje, w szczególności….

    Dwa czynniki nie zezwolą na globalną walkę z ociepleniem [ocipieniem raczej]

    -walka o byt, bo w krajach biednych i rolniczych jedynym sposobem utrzymania rodziny jest maksymalizacja uprawy dostępnej ziemi.
    Pozbawienie ludzi możliwości ekspansji skazuje ich na głód.

    -indywidualna chciwość i działanie wielkich korporacji, dążących do maksymalizacji zysku kosztem środowiska.

    Oba czynniki sprawiają, że jest już dawno pozamiatane.
    Ludzkość jest trupem, tylko jeszcze o tym nie wie…..

    Trochę danych, by uzmysłowić SKALĘ problemów:

    Lasy świata, w tym także plantacje leśne, zajmują około 3.454 mln ha, co stanowi 26,6% powierzchni lądów (nie uwzględniając Grenlandii i Antarktydy). Ponadto około 1.700 mln ha zajmują zespoły roślinne, w skład których wchodzą drzewa, ale które nie są uznawane za lasy. Za las najczęściej uznaje się bowiem obszar zadrzewiony, na którym drzewa osiągają co najmniej 5 m wysokości, a ich korony pokrywają ponad 10% powierzchni gruntu.

    Najbardziej zalesionym krajem świata jest Rosja. Tereny leśne zajmują w niej powierzchnię około 763,5 mln ha, co stanowi ponad 22% światowej powierzchni lasów. Dla porównania – w Polsce las zajmuje powierzchnię około 8,7 mln ha, co stanowi 0,2% zasobów światowych.
    http://magazyn.salamandra.org.pl/m11a05.html
    ========

    Jakie środki techniczne i ludzkie trzeba by mieć, by chronić zasoby lesne o takiej skali?

    „Nie było nas, był las, nie będzie nas, będzie las”…..

  82. @jakub 20.45
    Dokładnie.

  83. Do „observer”
    Odpowiadam na twoją opinię z 28 sierpnia o godz. 1:54
    Czytaj opinie uważnie i ze zrozumieniem.
    Nigdzie nie napisałam o „rasie aryjskiej”, która w rzeczywistości była rasą ludzi złych i okrutnych.
    Mnie chodzi o wyselekcjonowanie ludzi dobrych, zdrowych, inteligentnych z mnóstwem empatii wegetarian.

    Do „bergbaumsztajn”
    Odpowiadam na twoją opinię z 28 sierpnia o godz. 11:51
    Z twojej opinii wynika, że jesteś bardzo prymitywnym, złym człowiekiem.
    Takich jak ty należy wyeliminować z rodzaju ludzkiego.
    Zżerając mięcho ze swoich kuzynów miej zawsze w pamięci, że żresz mięcho z trupów innych zwierząt.
    Jesteś ograniczonym człowieczkiem bo nawet nie wiesz, że medycyna już od dawna twierdzi, że zżeranie mięsa i tłuszczów pochodzenia zwierzęcego jest bardzo szkodliwe dla człowieka.
    Dla ciebie i takich jak ty największe „radości” w życiu to zżeranie mięcha, wóda i religijne gusła.

  84. @Niezapominajka.
    29 sierpnia o godz. 17:04
    „medycyna już od dawna twierdzi, że zżeranie mięsa i tłuszczów pochodzenia zwierzęcego jest bardzo szkodliwe dla człowieka.”
    …………………
    A ja twierdzę zupełnie coś odwrotnego. Od 21 lat jestem na wysokotłuszczowej tzw. diecie optymalnej lub zamiennie żywieniu optymalnym ( wg. doktora Jana Kwaśniewskiego), czyli wysokotłuszczowym i nie narzekam. Nigdy przedtem nie czułem się zdrowszy przedtem jak teraz, choć 6 krzyżyk na karku.
    Chcesz podyskutować o tym, to proszę bardzo, ale uprzedzam, że Twoja wiedza w tej materii przy mojej 21-letniej praktyce i oczytaniu w tej dziedzinie jest MIKROSKOPIJNA. Jeśli zamierzałabyś użyć jakichkolwiek negatywnych opinii o tym żywieniu, których, jak o wszystkim jest w necie pełno, to sobie daruj, ja je wszystkie znam od dawna. Dla mnie liczą się efekty praktyczne, czyli te, które pozwalają skutecznie, przyczynowo uleczać wszelkie choroby, tak żeby człowiek był potem jedynie zdrowy i nie musiał więcej się leczyć.
    „Nie ma chorób nieuleczalnych, jest tylko niewiedza na temat tych chorób”
    prof. Julian Aleksandrowicz
    Pozdrawiam (ten zwrot grzecznościowy też ma swoją konotację, domyśl się jaką).

  85. @kaesjot
    mowilam o antyszczepionkowcach jako pewnej czesci spoleczenstwa, ktora uwaz wszelkie (!) szczepienia za grozne, wywolujace autyzma itp. bzdurach.
    Krotko mowiac o ludziach, ktorych nie obchodzi szczepienie dzieci w ogole, skutkiem czego np. juz zwieksza sie zachorowoalnosc dzieci na odre. Jesli nie ma epidemii to dlatego, ze inne zaszczepione dzieci nie zarazaja sie i stanowia kordon ochronny dla tych nieszczepionych. Ale to sie moze zmienic. W Hiszpanii nie przyjmie sie nieszczepionego dziecka do zlobka, przedszkola czy szkoly. I bardzo dobrze. Sama mam 3-letniego wnuka, nie mowiac o tym, ze moj syn jako dziecko, a takze ja sama mielismy wszelkie mozliwe szczepienia. Mowilam o ciemnocie ludzkiej, cktora woli sluchac wszelkiej masci internetowych fachowcow lub sasiadow niz lekarzy. Szczepi sie dzieciaki od ponad 60 lat i dzisiejsze antyszczepionkowe krucjaty sa i grozne i zalosne zarazem. Jak mozna zglupiec do tego stopnia po latach zaufania do nauki?

  86. @glos zwykly
    „Eugenika jest mocno wbudowana w wszelkie neohumanistyczne teorie. A jaka jest alternatywa? ”
    Ano taka, ze sie natura z nami upora a ta czesc ludzi, ktora nie wyginie zaadaptuje sie do nowych warunkow i jekos przetrwa. W naturze niczego nie mozna wykluczyc na przestrzeni kilkuset lat a nawet kilkudziesieciu. Tak na prawde wcale o niej wiele nie wiemy a scislej o zmianach ewolucyjnych ktore nas samych dotycza. Ja sie wcale nie wysmiewam z pomyslu, ze czlowiek moze zaczac oddychac dwutlenkiem wegla. Juz nim oddychamy. Zmiany przystosowawcze w wypadku zagrozenia gatunku wcale nie musza trwac kilkaset lat. W takim tempie zreszta nic by sie nie ostalo wobec gwaltownych zmian srodowiska. A czlowiek to piekielnie sprawna maszyna i moze dopomoc ewolucji dzieki technologii. I zadna eugenika nie bedzie potrzebna.
    Przypomina mi sie pewien film przyrodniczy o antylopach bodajze kudu.
    Scisniete na relatywnie niewielkim terenie zwierzeta zaczely zbyt intensywnie objadac z lisci krzewy, ktorymi normalnie sie zywily. W pewnym momencie zwierzeta zaczely padac. Okazalo sie, ze krzewy zagrozone wyginieciem w ciagu dwoch lat zaczely produkowa silna toksyne i staly sie dla antylop smiertelnie trujace.

  87. @Nasza wiedza pozwala nam wyprodukowac zarowno komorke jajowa jak i plemnik w komorek macierzystych wlasnego organizmu , zaplodnic i utrzymac w sztucznej macicy do porodu czyli otwarcia kapsuly. Wzgledy natury etycznej hamuja doswiadczenia (ponoc Chinczycy nie maja tekich obiekcji i prowadza badania). I to jest przyszla metoda powstawania ludzi. Bezpieczna w pelni kontrolowana a w dodatu nie wymagajaca dwu partnerow i niezalezna od wieku. I tego juz sie nie cofnie choc trudno powiedziec kiedy tego typu metody stana sie powszechne. Ja sama chcialabym patrzec jak dziecko stworzone z mojego organizmu rozwija sie w jakiejs pieknej kuli na co moge patrzec
    przez dziewiec miesiecy a potoem, moze nawet sama te kule otworzyc.
    Bezpiecznie zdrowo, bezbolesnie bez powiklan. Jaki jest powod aby cywilizowany czlowiek rodzil w sposob „naturalny” czyli jak zwierze?
    W bolu i z ogromnym ryzykiem podczas ciazy i porodu? W takim wypadku eugenika nie bedzie potrzebna, lub tez bedzie czyms elementarnym, jako ze nie bedzie mozliwosci charlactwa, wczesniactwa, wad genetycznych itp. A nim do tego dojdzie ludzie zmienia swoje stanowisko w tej kwestii i beda nam wspolczuli i otrzasali sie ze zgroza na wspomnienie o czasach barbarzynskich, gdy kobiety nosily dzieci we wlasnym brzuchu.

  88. @ Dla obroncow naturalnosci, – naturalnosc wobec czego? Wobec jakiego okresu? Czy nasz nieowlosiony organizm jest naturalny dla czlowieka pierwotnego? Czy tez raczej uznalby nas za ohydny wybryk natury niezdolny zreszta do przetrwania? Nie znosze okreslen – „ludzki”, „naturalny” itp. mglistych i nieprawdziwych zreszta zwrotow. Przy pozaustrojowej „produkcji” dzieci bedziemy mogli kontrolowac populacje a dla ludzi, ktorzy beda wowczas zyli to wlasnie bedzie naturalne. Bo ja nie mysle, ze gatunek ludzki zginie. Tu i owdzie przetrwa a wraz z nim i wiedza. I moze wreszcie czegos sie ludzie naucza na wlasnych doswiadczeniach.

  89. Mad Marx
    29 sierpnia o godz. 15:51
    Za Piastów to nas było 1 – 2 mln ludzi a zatem potrzeby na drewno były kilkunastokrotnie mniejsze.
    Jeśli tniemy szybciej niż za Piastów, to jak to się stało, że w 1946 roku wskaźnik zalesienia wynosił 20,8% powierzchni kraju, w 1970 – 28% a obecnie zbliżamy się do 30% i z planem 33% do 2050 r. ?
    Jest pewna istotna różnica między wypalaniem lasów pierwotnych a racjonalną gospodarką leśną. W tym drugim przypadku w miejsce wyciętych drzew sadzi się nowe.
    Niedawno odwiedziłem miejsce, gdzie przed 50 laty, jeszcze w podstawówce sadziliśmy kilkunastocentymetrowe sadzonki – dzisiaj są to piękne, kilkunastometrowe sosny.
    Tak więc można stwierdzić, że nasza, polska ( zarówno w czasach PRL-u jak i obecna ) gospodarka leśna jest jak najbardziej proekologiczna, gdyż saldo jest dodatnie lasów przybywa.
    Po co więc to larum ???

  90. Niezapominajka.
    29 sierpnia o godz. 17:04

    Jakoś Masajom, Pigmejom, Eskimosom, dieta mięsna nie przeszkadza….
    Dalej funkcjonują plemiona łowieckie, koczownicze, i mają się nieźle.
    Plemiona osiadłe mogą sobie pozwolić na dietę bezmięsną- pod warunkiem, że będą importować niektóre rodzaje ziarna czy roślin.
    Nie wszystkie rośliny mają pełen zestaw aminokwasów.

  91. @Niezapominajka
    Mnie chodzi o wyselekcjonowanie ludzi dobrych, zdrowych, inteligentnych z mnóstwem empatii wegetarian. – mentalność Hitlera, sorry – nie uwzglednił wegetarian.

  92. @kaesjot
    „Antyszczepionkowcy walcza o swoje dzieci, a szczepionkowcy o rynek zbytu dla BigPharma.”
    Czyli poświęcaja zdrowie własnych dzieci aby nabić kasę producentom.
    Wiesz co, znam cię od dawna, ale nie myślałem że napiszesz taka bzdurę.

  93. @Niezapominajka

    „Dla ciebie i takich jak ty największe „radości” w życiu to zżeranie mięcha, wóda i religijne gusła.”

    A skądże. To są co najwyżej radości życia numer dwa, trzy i cztery. Niezapominajka nie ma jednak aż takiej pamięci, żeby z mroków przeszłości przywolać to, co dla faceta stanowi radość życia numer jeden. Zbyt wiele wody upłynęło…

    Wódeczka to na miejscu drugim, nie trzecim. Mięcho nie jest obowiązkowe, śledzik też się nada, osobliwie jeśli w śmietanie. Mogą być i korniszonki albo ogórki kiszone. Może być i serek topiony – albo ostry. Gusła niekoniecznie, chyba żę się trafi pobożna, raczej dobry serial. Filmoteka i serwis internetowy z polskim lektorem to podstawa.

    „Z twojej opinii wynika, że jesteś bardzo prymitywnym, złym człowiekiem.”

    :-)))
    :-)))!!!

    „Takich jak ty należy wyeliminować z rodzaju ludzkiego.”

    Nie wiem co on za jeden, ten bergbaumsztajn – ale jesli @niezapominajka usiluje mu dokopac, to pewnie porzadny czlowiek.

  94. @bergbaumsztajn

    „Człowiek JEST właścicielem Ziemi- dowiódł tego swoją działalnością- żaden inny pędrak, czy rozwielitka nie są w stanie podskoczyć Homo sapiens. ”

    Wlascicielem nie jest. Jest panem wszystkich stworzen – ale wobec ogromu planety jest jeszcze ciagle nikim i niczym. Byle wybuch wulkanu czy trzesienie ziemi o tym przypomina. Cala cywilizacja moze zniknac wskutek tego, ze sie gdzies pocaluja dwie plyty tektoniczne albo ze asteroida – niekoniecznie bardzo wielka – gruchnie w planete.

    „Sens ma dyskusja, czy człowiek, jako gospodarz, poczyna sobie właściwie, czy głupio.”

    To juz zalezy, ktory czlowiek. A i kwestia, co jest „wlasciwe” a co nie – chyba otwarta. Zreszta ciezko nadazyc, dopiero co uczeni straszyli nowa epoka lodowcowa. Ludzkosc miala zamarznac. Wczesniej straszyli kleskami glodowymi.

  95. @Wiesiek59

    „Wzrost temperatury na Ziemi jest faktem bezdyskusyjnym.”

    DZiwna sprawa, bo w biezacym roku nie padl ani jeden rekord temperatury w Polsce. Wszystkie rekordy albo jeszcze z lat 20-tych albo z konca lat 50-tych. Falszerze statystyk kiepsko sie staraja, nawet polska Wikipedia jeszcze nie oprawiona wstecz, No i niestety nadal sa dostepne archiwalne numery tygodnikow Time czy Newsweek, dziennikow jak NYT. Znaczy papierowe, w bibliotekach. No i kazdy moze zobaczyc jak uczony consensus straszyl zlodowaceniem jeszcze w latach 70-tych.

    „Żadne z państw religijnych, nie zezwoli na kontrolę populacji ze wzgledów doktrynalnych.”

    Ja chyba wiem, jakiego kraju populacje Wiesiek59 by najchetniej kontrolowal. Taka kontrola juz kiedys miala miejsce. Coz zrobic – nic dwa razy sie nie zdarza…

    „-indywidualna chciwość i działanie wielkich korporacji, dążących do maksymalizacji zysku kosztem środowiska.”

    Zgadza sie, najbardziej psuje srodowisko firma Amazon. Dziesiatki milionw ludzi czyta ksiazki na czytniku Kindle. Znaczy ebooki. Przez to drzewa nie sa scinane celem przerobki na papier i tych drzew rosnie za duzo.

  96. @Niezapominajka

    „Mnie chodzi o wyselekcjonowanie ludzi dobrych, zdrowych, inteligentnych z mnóstwem empatii wegetarian.”

    .. i juz jestesmy w domu.

    _Selekcja_ to byla na rampie.

    Zdarzalo sie, ze ktos zostal _wyselekcjonowany_. I dzieki temu trafial do niewolniczej pracy – a nie od razu do pieca. Moze raz na tysiac. Wszystko sie zdarzalo – prawo wielkich liczb. Nawt to, ze obiekt _selekcji_ doczekal wyzwole.. sorki, wroc, pod paragraf podpada. Znaczy doczekal Zbrodniczego Wkroczenia ARmii Czerwonej (tak bedzie dobrze)? Na pamiatke zostawal tylko numer na przedramieniu.

    Ten glowny, co cala zabawe wymyslil – to byl wegetarianin.

    „Nic dwa razy sie nie zdarza i zapewne z tej przyczyny”

    Nie zanosi sie na powtorke z rozrywki.

    _Selekcje_ byly. I sie zmyly.

  97. @Wiesiek59

    „Ludzkość jest trupem, tylko jeszcze o tym nie wie…..”

    Nie boj bidy.

    Wlasnie wchodzi na rynki nowy gatunek wodki.

    Wodka „Czernobyl”.

    Jedyna na swiecie wodka, ktora w nocnych ciemnosciach czy tez w romantycznym, zacienionym tetatecie sieci piekna, blekitna poswiata.

    Podobno nawet podswietlanego barku nie trzeba.

  98. @Optymatyk

    ” A będzie w pod tym względem coraz gorzej, bo cywilizacji nie sposób zatrzymać samoistnie.”

    Bez przesady, dla chcacego nic trudnego.

    Kiedys mozna bylo powolac do istnienia „strefe bezmiesna w Europie”, mozna bylo wytworzyc zjawisko znane jako „nagehaki” – wiec i dzis sie da. Mozna bylo sprawic, ze wylacznie Zaufane Kadry posiadal telefon a zwykly smiertelnik czekal na telefon dwadziescia lat – tym bardziej mozna dzisiaj.

    Wystarczy wyniesc na kopach zle i niedobre Zagraniczne Korporacje, co sie tucza Krwawica i Cinzkom Pracom lokalnego speca od spraw roznych. Zanim te wszystkie bezczebelne Netie, Ericssony, Intele i Orang’e sie pojawily, to nie bylo nadmiaru zjawisk elektromagnetycznych w swojskim eterze.

  99. @wiesiek59
    Słusznie zauważyłeś, że tlen produkują głównie hlony w oceanach. To są płuca Ziemi. Tym czasem ekolodzy organizują spektakularne akcje obrony pojedynczych drzew, co w tej sytuacji jest śmieszne. Tak samo jak mówienie o zatrzymywaniu pyłów w mieście przez grzewa jest śmieszne, bo znacznie więcej tych pyłów zatezymują krzewy i wysokie trawy. I teraz wyobraźcie sobie miasto bez przystrzyganych trawników i z bezładnie rosnącymi krzakami – to by było skuteczne, ale mieszkańcy byliby oburzeni „gdzie sąvsłużby zieleni miejskiej?”

    @Niezapominajka
    Pojęcie „dobra” jest względne. Dobrzy = nasi. Innymi słowy chcesz wyeliminować ludzi, z którymi się nie zgadzasz ideologicznie – nie różni się to NICZYM od przekonania o wyższości rasu białej nad innymi, albo wyższości jakiejś narodowości, religii.
    Nie jest prawdą co mówisz o mięsie. Szkodliwe jest jedzenie przetworzonych produktów mięsnych typu wędliny. Nie jedzenie mięsa powoduje pewne niedobory składników i wymaga suplementacji – no naturalność na potęgę. W przyrodzie jest powszechne, że gatunki się zjadają nawzajem i chcąc być częścią natury trzeba to akceptować. Można apelować o ograniczenie spożycia mięsa, ale jak słyszę o eliminacji ludzi jedzących mięso to zaczynam wegetarian traktować jak oszołomów, w dodatku niebezpiecznych.

  100. Q: Czego nalezy natychmiast zakazac?
    A: Malezy natychmiast zakazac elektrowni opartych na spalaniu wegla, gazu ziemnego itp. Zabronic ze wzgledu na globalne ocieplenie.

    Q: Czy w takim razie nalezy w zamian budowac hydroelektrownie?
    A: W zadnym wypadku! Zapory wodne sa zle i niedobre, utrudniaja zycie zuczkom i pasikonikom, nie wspominajac juz o lososiach. Niby dla lososi buduje sie przeplawki, ale gwoli dobrego samopoczucia pasikonikow, chrabaszczy tudziez zaskroncow nie wolno stawiac hydroelektrowni.

    Q Czy w taki razie nalezy stawial elektrownie atomowe?
    A: W zadnym wypadku! Atom to samo zlo! No chyba ze chdzi o „elektrownie atomowe” w Bratnim Iranie albo w Zaprzyjaznionych Krajach Arabskich – to wtedy bijemy brawo. Ale gdziekolwiek indziej – nie wolno! Bo moze nastapic katastrofa! I nie ma gdzie skladowac odpadow! I w ten sposob nakreca sie wyscig atomowych zbrojen – na przyklad w Szwecji albo w Finlandii!

    Q Czy w takim razie rozwiazaniem jest energetyka wiatrowa?
    A: W zadnym wypadku! Wiatraki morduja ptaki! Tna na kawalki! Zwlaszcza wielkie ptaki drapiezne, jak np orzel lysy albo sokol wedrowny!

    Q: Czy w takim razie jedynym sposobem jest orgraniczenie zuzycia energii?
    A : To chyba oczywista oczywistosc! Dla was sie ograniczy, mozna wam prad puszczac cztery godziny dziennie, co drugi dzien. Jak se kurka wodna posiedzicie przy smieczkach (bo lamp naftowych to sie zabroni), to sie kurka wodna nie bedziecie wychylac. A jak paliwo bedzie na kartki to sie przestaniecie petac tu i tam. Roery to prpblem, bedzie trzeba zabronic importu z krajow nieekologicznych, zeby byle kto nie lapal sie na przerzutki Shimano.

    Q: A co wowczas bedzie Pan robic, Szanowny Panie Doktorze Profesorze Inzynierze, Ekspercie od Nauk Technicznych oraz Przyrodniczych?
    A: No jak to co: Bede se zapitalal po pustych autostradach moja osmiocylindrowa Audiczka. Jak paliwo bedzie na kartki (znaczy dla pospolstwa), to korkow nie bedzie. Bo i bede sobie wybieral i przebieral w sekretarkach – kazdej sie zamarzy dostep do sklepu za zielonymi firankami. A jak taka sekretarke zaprosze na kolacje to nawet prawdziwej kielbasy poje!

  101. http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2019/08/o-przekrecie-klimatycznym-i-terroryzmie-ekologicznym/
    =======

    Biznes antropogenicznego ocieplenia, wart jest 60 bilionów $….
    Z czego dziesiątki miliardów przeznaczono na marketing.

  102. panie profesorze proponuję zapoznać się z historią koncernu Cargill obecnego również w Polsce i jego wpływu na pożary w Amazonii

  103. @niezapominajka
    Nie rob religii z wegetarianizmu. Fanatyzm jest zawsze szkodliwy. Rzecz nie w tym aby ludzie na skutek jakiejs ideologii nagle przestali jesc mieso, ale aby je ograniczyli w miare mozliwosci na skutek swiadomosci jakie skutki ma hodowla zwierzat rzeznych. Tak dla nas samych jak i calej planety. Japonczycy wlasnie wznowili komercyjne polowy wielorybow (bedacych na czerwonej liscie zwierzat ginacych, zatem pod scisla ochrona) uzasadniajac to ..koniecznoscia zachowania tradycyjnej, japonskiej kuchni

  104. @Profesor Jan Hartman

    Komentarze w zamrazarce od piatku do niedzieli. Nie wiem, czy sam Pan Profesor zajmuje sie moderacja – czy tez „polega na swoich moderatorach” ((c) D. Passent). Tak czy owak – komentarze w zamrazarce przez blisko trzy doby.

    Moim zdaniem to jest brak elementarnego szacunku dla komentatorow. Nie chce uwywac mocnyh okreslen, choc same sie prosza. Jesli ktos nie ma zamiaru okazywac komentatorom chocby minimum szacunku – to moze nie powinien prowadzic bloga?

    No dobra, chyba solidnie zapracowalem na bana. Coz zrobic, nie takie nieszcczescia ludzi spotykaja.

  105. @lelek3333
    Nie narzekaj na Hartmana – ja akurat mam szacun – publikuje krytyczne wobec siebie komentarze i nie kłóci się z komentatorami. Dla kontrastu taki Szostkiewicz wykłóca się jak dzieciak z komentującymi jego artykuły i kasuje te, które nie są po jego myśli – niby człowiek starszy, a mentalnie w przedszkolu. Nie miej więc żalu do Hartmana o te opóźnienia, nie każdy siedzi przy kompie 24/7.

  106. observer
    30 sierpnia o godz. 17:52
    To jest nadinterpretacja mojej wypowiedzi.
    Ci, którzy szczepią swoje dzieci nie robią tego, bo chcą zwiększyć zyski Big Farmy lecz dlatego, że WIERZĄ w to, co im w tym temacie się mówi, nie weryfikują prawdziwości tego w innych źródłach.
    Ci co mają osobiste, negatywne doświadczenia podchodzą do tego z rezerwą.

    jakub01
    30 sierpnia o godz. 3:21
    Gratuluję – mieliście szczęście.
    Nasz syn, który dzisiaj ma 36 lat w dzieciństwie często chorował. Bywało tak, że żona już w kwietniu miała wykorzystany roczny limit płatnych zwolnień z tytułu opieki nad chorym dzieckiem.
    Składaliśmy to na karb niekorzystnego mikroklimatu + dymy z huty miedzi w miejscowości, w której wtedy mieszkaliśmy.
    Niedawno wpadły mi w ręce legitymacja ubezpieczeniowa żony i książeczka zdrowia syna. Chciałem sprawdzić kiedy i jakie szczepionki otrzymywał syn. Z ciekawości spojrzałem na zwolnienia lekarskie żony z tego okresu. „Przypadkowo” miały miejsce krótko po terminie szczepień syna. Zmieniliśmy miejsce zamieszkania i skończyły się kłopoty ze zdrowiem syna, bo oprócz tego że zmienił się klimat skończyły się także szczepienia.

  107. @kaesjot
    Dziś spotkałem dawnego znajomego, który jest teraz księdzem. Zawołałem go, ale nie chciał ze mną rozmawiać, powiedział, że się spieszy. Wchodził do sklepu. Chwilę potem ja też do niego wszedłem i chciałem zrobić zakupy. Kiedy byłem już przy kasie, wyłączył się prąd i nie mogłem zapłacić za moje zakupy – wyszedłem z niczym. Wg twojego pojmowania świata to dowód na to, że ten ksiądz sprawił, że nie mogłem zrobić zakupów – na złość mi.

    Proszę, poczytaj sobie jak przeprowadza się badania wpływu leków na człowieka, jak liczna musi być grupa, w jakim celu części badanych podaje się placebo i ile trwają takie badania. Subiektywna i jednostkowa ocena korelacji zdarzeń ma więcej wspólnego z myśleniem magicznym niż z wiedzą.

  108. Dlaczego moje dwa wpisy będące odpowiedzią dla @kormoran zostały automatycznie odrzucone bez moderacji a ten zawierający tylko 3 wykrzykniki czeka na moderację ?

  109. @kormoran
    Skoro tak solidnie prowadzi się badania to dlaczego co jakiś czas wybucha afera, że ten czy ów „przebadany” lek bardziej szkodzi niż pomaga ?
    A skąd się wzięło to, iż w USA trzecią ( po nowotworach i chorobach układu krążenia ) przyczyną zgonów stało się stosowanie „przebadanych” leków i procedur medycznych ?

  110. @kaesjot
    Nie „wybucha afera”, tylko właśnie badania i kontrole prowadzone przez instytucje, którym nie ufasz, stwierdzają szkodliwość danego preparatu. Szczepionki były wielokrotnie badane i nie potwierdzono „rewelacji” różnego rodzaju szarlatanów, którzy zbijają kokosy na swoich alternatywnych metodach. To właśnie jest przykład selekcji naturalnej – ludzie nie umiejący odróżnić subiektywnego wrażenia od systematycznych badań są bardziej narażeni na oszustwa i przez to gorsze zdrowie a nawet śmierć. Natura i jej prawa są ponadczasowa.

  111. kormoran
    6 września o godz. 9:36
    Ja pisałem o lekach, które zostały DOPUSZCZONE do stosowania !
    Jeśli stwierdzają szkodliwość danego preparatu to na jakiej podstawie znalazł się on na rynku ?
    Pacjenci królikami doświadczalnymi???
    Powiedz mi, kto w Polsce bada szczepionki.

    Obecnie większość szczepionek pod marką koncernów farmaceutycznych produkowana jest w Indiach i Chinach.
    Bezgranicznie ufasz jakości tych szczepionek – przecież u nas NIKT ich nie sprawdza !!
    Sam nasz minister zdrowia przyznaje, że w Polsce NIE MA laboratorium badającego dostarczane do nas szczepionki!
    Słyszałeś o przypadku lekarki, którą postawiono przed komisją etyki lekarskiej za to, iż zapoznawała rodziców w treścią ulotek dołączonych do szczepionek przez producenta (!!!)
    Czy zapoznałeś się z ulotkami dotyczącymi szczepionek które przyjmowałeś ( albo Twoi bliscy – dzieci, wnuki ) ?
    Przecież o tym , żeby zapoznać się z ulotką dołączoną do leku słyszysz w reklamach leków w mediach 100 razy dziennie !
    Np w angielskiej ulotce szczepionki Tripedia wymienia się n.in autyzm jak możliwy skutek uboczny jej stosowania ale w polskiej ulotce tej samej szczepionki stosowanej w Polsce pod nazwą Tripacel o autyzmie ani słowa.
    Pomyłka tłumacza ?
    Nikt tego nie sprawdzał ?
    Czy można komuś, kto tak postępuje bezgranicznie, w ciemno ufać ???
    Przecież koncern farmaceutyczny to nie organizacja „non profit” – to przedsiębiorstwo kapitalistyczne, którego celem działanie jest ZYSK.
    Są więc zainteresowani, by mieć jak najwięcej klientów a zdrowy człowiek nie jest ich klientem.
    Najlepszym klientem dla nich jest człowiek chory – najlepiej na przewlekłą chorobę. Stąd logiczny wniosek , że szybkie i skuteczne ich wyleczenie nie leży w ich interesie !

  112. – – –
    Co pięknym jest w kraju-Ojczyźnie polokokty nad wyraz, to niezwodny sposób na ujawnienie najtępszych spośród tępych prostaków na zwojach mózgowych.
    Wystarczy jeden głos Żartobliwego Od Niechcenia Mędrca, a one nuże – prostować, prostować, prostować…
    – – –
    Panu Profesorowi Hartmanowi życzę najHartszego ducha nie do zgaszenia.
    – – –

  113. @kaesjot
    Artykuł zdaje się nie jest o szczepionkach.
    Wszystko co jemy, wdychamy, dotykamy może być szkodliwe. Nawet dźwięk i niwidoczne fale radiowe. Nawet naturalnie rosnące rośliny mogą być szkodliwe. Co chwilę dowiadujemy się o tym. Każdy producent czegokolwiek chce zarobić jak najwięcej (tak jak każda osoba zarabiająca). Nie widzę tu jakiejś szczególnej pozycji koncernu farmaceutycznego nad np spółdzielnią mleczarską. Nie wukluczam, że może się zdarzyć jakaś wadliwa szczepionka, tak samo jak zdarza się wadliwy jogurt. Sytuacje takie prócz kontroli i badań minimalizuje także wolny rynek.
    Antyszczepionkowcy jednak starają się udowodnić, że WSZYSTKIE szczepionki są z premedytacją podawaną trucizną. Co ciekawe, nie atakują w ten sposób np producentów słodyczy.
    Ale wycofanie szczepionek byłoby jednym ze sposobów walki z katastrofą klimatyczną. Populacja ludzka zostałaby zdziesiątkowana przez choroby, przetrwaliby tylko najodporniejsi fizycznie. Jestem ciekaw, czy w przypadku epidemii groźnych chorób nadal byś ryzykował życie swoich dzieci. To, że niewielki odsetek może dziś odmawiać szczepień jest zasługą tego, że większość szczepi swoje dzieci. To, że odmawiasz szczepień, to twoja sprawa, ale to, że namawiasz do tego innych wypisując jakieś bzdury o autyzmie, to już jest działanie na szkodę populacji. Ale kak wspomniałem – może to jest sposób na zmniejszenie liczby ludności.

  114. @kormoran
    Powtarzam raz jeszcze – „antyszczepionkowcy” nie są przeciwko wszystkim szczepieniom takim lecz twierdzą, że :
    – szczepi się za wcześnie – tylko u nas i w Bułgarii PRZYMUSOWO W PIERWSZEJ dobie życia
    – szczepi się za wiele – w części są to w sumie niegroźne choroby, których się nie leczy a ich przechorowanie daje dożywotnią odporność i ryzyko powikłań jest dużo mniejsze gdy dzieciak przechoruje ją „w swoim wieku” niż we wieku starszym. Np. odra przechorowana między 1-szym a 10-tym rokiem życia stwarza minimalne ryzyko powikłań ( chyba, że lekarz źle zdiagnozuje i niewłaściwie poprowadzi leczenie stosując np. antybiotyki – tak stracili syna nasi przyjaciele ) natomiast dorosły, który zachoruje na odrę ( okazuje się, że część chorych w czasie „epidemii” w Pruszkowie w ub. roku to ludzie wcześniej szczepieni ) ma blisko 40% ryzyko powikłań.
    WHO informuje, że w Europie w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2018 roku zakażonych odrą zostało ponad 41 tysięcy osób, z czego zmarło 37 ( 1 zgon na 1108 chorych czyli 1 zgon na 20 mln mieszkańców ! ). W 2017 zachorowań było 24 tysiące, a w roku 2016 – tylko 5 tysięcy – a ile zgonów ?
    Porównując do średniej europejskiej powinniśmy w 2018 ponad 2000 przypadków zachorowań a było zaledwie 945 przypadków w ciągu 13 lat ( 2005 – 2017) !!!
    Śmiertelność wskutek odry w Polsce w 1950 roku wynosiła ok. 17 zgonów na 1 mln mieszkańców. W 1974 spadła do 1 zgonu/1mln mieszkańców. W 1975 były dwa 2 zgony/1 mln .
    W 1975 roku w Polsce wprowadzono obowiązkowe szczepienia przeciw odrze choć dopiero ok.1990 roku osiągnięto „zaszczepialność” na poziomie 75%. Po tym czasie zdarzały pojedyncze przypadki zgonów – w latach 1991-98 łącznie 2 ( słownie DWA ) zgony na sumaryczną ilość ok 12000 zachorowań ( śr. 1500 zachorowań na rok i 1 zgon/6000 zachorowań ).
    Czy na podstawie tych danych statystycznych( oficjalne dane PZH ) można wnioskować że to szczepionki uratowały nas od „śmiertelnie groźnej choroby” – odry ?
    Ostatnio obserwuje się pewien wzrost umieralności na odrę.
    Jest to wskutek tego, że choruje na nią coraz więcej dorosłych,którzy byli szczepieni w dzieciństwie.
    W Polsce na ok. 400 000 żywych urodzeń w 1-szym roku życia umiera ok 1500 dzieci – ile w tym wskutek powikłań po szczepieniu ?.
    Ekstrapolując – w ciągu 4 lat umiera 6000 niemowląt ( z różnych powodów ) a tylko JEDNA osoba wskutek odry !
    Czy w świetle tych danych odra jest tak bardzo ważącym problemem godnym takiego szumu medialnego ???
    Instytut Kocha badając dane dotyczące zdrowia ok. 18 tys. dzieciaków w ciągu kilkunastu lat ich życia opublikował w oparciu o nie szereg raportów.
    „Zapomniał” tylko o jednym – wiążącym zachorowania ze szczepieniami.
    Ale „dane bazowe” były dostępne i znalazł się ktoś, kto dokonał stosowanego zestawienia.
    Wniosek z niego wypłynął jeden – DZIECIAKI NIE SZCZEPIONE SĄ ZDROWSZE !!!
    I tylko o to mi chodzi – o uczciwe a nie tendencyjne przedstawienia tego problemu.

css.php