Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Jarosław Gowin

13.09.2019
piątek

Gowin Hartmana Nalaskowskim itd.

13 września 2019, piątek,

Minister nauki i wicepremier Jarosław Gowin ostatnio bardzo dla mnie łaskaw, bo co rusz wypowiada się na mój temat. W telewizji Trwam stwierdził właśnie, że liczne moje wypowiedzi są sformułowane w dużo ostrzejszy sposób niż wypowiedzi prof. UMK Aleksandra Nalaskowskiego, zawieszonego przez rektora na trzy miesiące w czynnościach dydaktycznych w związku z jego felietonem w tygodniku „Sieci”, gdzie uczestników marszów równości nazwał gwałcicielami.

Minister Gowin dodał, że „w imię konstytucyjnej zasady wolności słowa żadne represje nie powinny obejmować prof. Hartmana i tym samym żadne represje nie powinny obejmować prof. Nalaskowskiego”. Tymi słowami minister wpisał się w przekaz tzw. mediów prawicowych, które próbują bronić Nalaskowskiego poprzez zestawianie go ze mną: skoro karany jest Nalaskowski, to czemu nie Hartman?

Nie jest dla mnie jasne, czy zniwelowanie tej nierówności i podwójnego standardu w traktowaniu Nalaskowskiego i mnie miałoby polegać na tym, że zawieszać trzeba nas obu, żadnego, czy też warunkowo – jeśli jednego, to automatycznie drugiego, niemniej propaganda prawicowa – obecnie z udziałem samego ministra – silnie powiązała nasze nazwiska. Stawia mnie to w bardzo niezręcznej sytuacji, którą muszę skomentować.

Niezręczność wynika przede wszystkim stąd, że skrajnie antypatyzując z poglądami i wypowiedziami zarówno prof. Nalaskowskiego, jak i wieloma wypowiedziami min. Gowina, w tej konkretnej sprawie jestem całkowicie po stronie władz i prawicy. Uważam bowiem zawieszenie Nalaskowskiego za niebezpieczny dla porządku publicznego atak na wolność słowa. Nie lubię zgadzać się z min. Gowinem i tzw. prawicą, ale co mam zrobić, skoro się zgadzam? Mam udawać, że nie, aby tylko zachować plemienną solidarność?

Zresztą nieraz już zdarzało mi się bronić absolutnie obcych sobie ideowo osób z kręgów akademickich, które miały podobne kłopoty – tak było choćby w przypadku znanej sprawy prof. Pazia z Wrocławia i jego wypowiedzi o Ukraińcach. Broniłem też Nalaskowskiego, bo obecny jego atak słowny na osoby LGBT nie jest bynajmniej pierwszy i nie pierwszy raz ten profesor UMK ma tego rodzaju kłopoty. Kilka lat temu pracowałem dla MNiSW jako przewodniczący Zespołu ds. Dobrych Praktyk Akademickich i na zlecenie min. Barbary Kudryckiej badaliśmy inne, naprawdę bardzo niedobre wypowiedzi Nalaskowskiego, na które skarżyły się środowiska LGBT. Wtedy również zajmowałem stanowisko dające się streścić w haśle „potępiać wypowiedź, lecz nie karać”.

Czy oto nie robi się trochę tak, że pozwala się Hartmanowi hasać, żeby usprawiedliwić brutalny, wręcz szokujący język takich osób jak Nalaskowski, Terlecki, Legutko czy Pawłowicz? Bardzo bym sobie nie życzył służyć jako alibi dla czyjegoś chamstwa. Dlatego stanowczo od tej roli się odżegnuję, a jednocześnie deklaruję szczerze i gorliwie, że represji się nie boję, a z żadnych swoich słów nie wycofuję.

Nie dlatego popieram gwarancje wolności słowa dla prof. Nalaskowskiego, by bezpiecznie chronić się za tym parawanem. Gdy w drugiej kadencji reżim przykręci śrubę, nic w moim postępowaniu nie ulegnie zmianie. Mój ojciec został za słowa (i pochodzenie) wyrzucony z uniwersytetu, a potem był szykanowany i internowany. Nie byłbym jego synem, gdybym bał się takich rzeczy. Oczywiście możecie mi wierzyć lub nie – na to już nic nie poradzę.

Wiem, jak smakuje nagonka – urządzono takową na mnie już dwukrotnie, nie licząc zwykłego szkalowania w mediach, które jest na porządku dziennym. Wiem, jak smakują napaści słowne na ulicy, smarowanie napisów pod domem, niszczenie samochodu. Nie chciałbym, żeby spotykało to kogokolwiek, w tym prof. Nalaskowskiego.

Protestuję więc przeciwko szykanowaniu Nalaskowskiego i jestem gotów złożyć przed Rzecznikiem Dyscyplinarnym UMK stosowną analizę jako etyk. To samo oferowałem niegdyś prof. Paziowi i jestem do usług innych represjonowanych z powodu swoich wypowiedzi publicystycznych – zarówno z lewicy, jak i z prawicy.

Jednocześnie jednak muszę zaprotestować przeciwko złośliwemu i nihilistycznemu symetryzmowi, któremu dał wyraz min. Gowin oraz kilku dziennikarzy mediów prawicowych. Porównywanie napaści na osoby LGBT z epitetami, jakimi traktuję skorumpowanych ludzi władzy, jest haniebne i dowodzi kompletnego zakłamania i najdalej posuniętego cynizmu.

Dlatego powtórzę – elity rządzące, w których bezkarnie funkcjonują gangsterskie układy, a najwyżsi urzędnicy państwa uprawiają knajacki „trolling”, inni zaś szyderczo bagatelizują te skandale, stanowią środowisko moralnie zdeprawowane. To jest rynsztok, w którym pluskają się wiecznie zadowoleni z siebie i rozbisurmanieni cwaniacy. Podobnie środowisko kleru katolickiego, systemowo i przez dziesiątki lat kryjące zbrodnie seksualne, występujące w nim w wybitnym nasileniu, jest w najwyższym stopniu zdemoralizowane, a jego przemożny wpływ na polskie państwo i polskie społeczeństwo jest narodową katastrofą moralną.

A jeśli min. Gowin uważa inaczej, to niech pokaże choć jedno słowo spośród wielu przeze mnie napisanych, które może uznać za niesprawiedliwe. Niech pokaże i uzasadni swoje stanowisko. Będzie trudno, bo odżegnywanie się od potępiania pedofilii, od potępiania ukrywania zbrodniarzy, od potępiania prześladowania przez władze nieposłusznych władzom sędziów itd. musi razić amoralizmem, a w gruncie rzeczy jest wspólnictwem.

Jeśli zaś chodzi o kwestię „ostrości”, czyli języka, to słowa są po to, aby ich używać. Draniem jest ten, kto nazywa chamem człowieka kulturalnego. Kto zaś chamem nazywa chama, a łajdakiem łajdaka, ten nie tylko korzysta ze swego słusznego prawa, lecz czyni powinność człowieka sumienia. Mowę nienawiści zaś należy odróżniać od słusznego gniewu, który nawet dla katolików, jak z pewnością wie min. Gowin, jest wielką cnotą. A czy mój gniew na pedofilów i gangsterów jest gniewem słusznym, niechaj sobie każdy w zaciszu swego sumienia sam odpowie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 27

Dodaj komentarz »
  1. Podpisuję się obydwiema rękami !!!!!
    W cywilizowanym kraju kontrowersyjne wypowiedzi powinny podlegać
    (o ile ktoś się czuje nimi obrażony) normalnej procedurze prawa i dopiero wyrok sądu mógłby powodować konsekwencje służbowe.

  2. Draniem jest ten, kto nazywa chamem człowieka kulturalnego.
    Kto zaś chamem nazywa chama, a łajdakiem łajdaka, ten nie tylko korzysta ze swego słusznego prawa, lecz czyni powinność człowieka sumienia
    ‚. (JH)

  3. KACZYŃSKI ZERWAŁ SEJM !!!!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Profesor Hartman napisał:
    „…elity rządzące, w których bezkarnie funkcjonują gangsterskie układy, a najwyżsi urzędnicy państwa uprawiają knajacki „trolling”, inni zaś szyderczo bagatelizują te skandale, stanowią środowisko moralnie zdeprawowane.
    To jest rynsztok, w którym pluskają się wiecznie zadowoleni z siebie i rozbisurmanieni cwaniacy.
    Podobnie środowisko kleru katolickiego, systemowo i przez dziesiątki lat kryjące zbrodnie seksualne, występujące w nim w wybitnym nasileniu, jest w najwyższym stopniu zdemoralizowane, a jego przemożny wpływ na polskie państwo i polskie społeczeństwo jest narodową katastrofą moralną.”

    Do takich ludzi należy także Gowin – obecny wicepremier i minister w rządzie PiS, a kiedyś w PO, seksista i obrońca
    pedofilów w koloratkach, z którego polecenia klesza pedofilia w sierocińcach prowadzonych przez kościół na Pomorzu była ukrywana.
    Kilka lat temu Gowin sam o tym wspominał w jednym z wywiadów dla TVN24.

    Ten człowiek kościoła potrafi słyszeć „krzyk zabijanych zarodów”, ale krzyk i płacz gwałconych przez pedofilów w sutannach dzieci do niego nigdy nie docierał ani nie dociera.

    Współwinne bezkarności kleszej pedofilii są również prokościelne media takie jak TVN, TVP, Polsat, Superstacja, Poskie Radio oraz papierowe szmatławce, które również nie stanęły w obronie gwałconych przez kler dzieci dlatego, że pozatrudniano tam wielu opusdejowców płci obojga, którzy wiernie służą kościołowi.
    Proszę pamiętać, że zwykle każdy obrońca pedofilów to pedofil.
    Bronią się nawzajem i nie pozwolą sobie zrobić krzywdy.

    Winni gwałcenia dzieci przez kler są również ich rodzice, którzy posyłając swoje dzieci na religie i do kościoła pchają je w łapy pedofilów i bardzo często się zdarza, że tacy właśnie rodzice bronią zwykle pedofila w sutannie a potępiają swoje własne dzieci i to jest straszne.

  6. Słusznie Prof. Jan Hartman napisał:
    „Jeśli zaś chodzi o kwestię „ostrości”, czyli języka, to słowa są po to, aby ich używać.
    Draniem jest ten, kto nazywa chamem człowieka kulturalnego.
    Kto zaś chamem nazywa chama, a łajdakiem łajdaka, ten nie tylko korzysta ze swego słusznego prawa, lecz czyni powinność człowieka sumienia.”

    Ja także jestem zwolennikiem ostrych, dosadnych, mocnych i merytorycznych wypowiedzi, bo tylko w ten sposób można spowodować reakcje, wyzwolić chęć zastanowienia się i dyskusji. Niestety czasem zmuszony jestem użyć języka, którym jestem atakowany.

    Zadne układne słówka, żadne miękkie i elastyczne, uległe postawy nie zmienią faktu, że jeśli na przykład klecha lub ktokolwiek inny w swojej zuchwałości, obłudzie, pasożytnictwie czy też oszustwie posuwa się do bezprawnych zachowań – to trzeba mu to jasno, klarownie wytknąć i nazwać po imieniu tak, żeby ani on, ani wszyscy inni nie mieli co do tego żadnych wątpliwości, nawet za cenę zniżenia się do poziomu i stylu wypowiedzi otumanionego kościelnym kadzidłem i religijnie zindoktrynowanego adwersarza.

    Chama, ćwoka, pedofila, złodzieja, kołtuna czy matoła trzeba tak właśnie nazwać niezależnie od tego czy nosi koloratkę, krawat lub apaszkę, czy jest papieżem, kardynałem, biskupem, lub tylko zwykłym klechą z podopisywanymi jakimiś tytułami (jak Oko, Rydzyk etc.) przed nazwiskiem, noszącym kieckę klechy, zakonny habit, togę rektora wyższej uczelni lub sędziego sądu jakiejkolwiek instancji, pastorem z Nigerii, prezydentem, premierem, prezesem czy politykiem obojętnie jakiego szczebla oraz kimkolwiek innym…

    Darujmy sobie więc tak zwaną „polityczną poprawność”, te „ę” i „ą”, obłudę i „dulszczyznę” w odniesieniu do kleru, jego wiernych obrońców i lobbystów, którzy na każdym kroku, wszędzie i w każdej sytuacji lekceważą, poniżają i obrażają wszystkich logicznie i racjonalnie myślących ludzi.

  7. – – –
    – – –
    Panie Profesorze, dla Polski jest Pan stanowczo i ostatecznie ZA TRUDNY.
    – – –
    – – –
    PS Uważam, że jakiekolwiek szersze, niż pochylenie głów w zadumie i wstydzie nad własną kondycją, komentowanie krytyczne Powyższego Tekstu, pod szaleńczym pozorem aspiracji do moralności czy intelektu, jest bluźnierstwem gatunkowym.
    O czym donoszę ze zgiętym karkiem.
    – – –

  8. ‚Żebraczki pobiły się na Placu św. Piotra. W czasie bójki wypadły im sztuczne garby. Wszystko nagrali turyści’.
    Biznes kościelny pączkujący.

  9. W ogóle nie powinno być między nami podziałów, bo jesteśmy braćmi. Pytanie; skąd się biorą? Główny podział jest w świecie nadprzyrodzonym; to strona Boża (Prawda) i Książę Kłamstwa.

    Co oznacza; atak na wolność słowa? Przenieśmy to na o. Roberta Biedronia (Parady Grzeszności), „Stokrotkę” z TVN, naczelną hejterkę (dziennikarz powinien być obiektywny, a nie kreować fałsz!) i całą totalną opozycję („nie, bo nie”).

    Pan Profesor wciąż wraca do biednych i gnębionych przez reżim „spółkujących inaczej”. Jakiej dyskryminacji podlega ojciec Biedroń, członek Salonu z kartą stałego klienta w TVN. Bronienie przez Pana Profesora ofiary – obowiązującego u nas prawa – nie jest w porządku.

    Ponieważ Pan Profesor jest „do usług innych represjonowanych z powodu swoich wypowiedzi publicystycznych – zarówno z lewicy, jak i z prawicy”… może wstawi się Pan Profesor (jako pierwszy) za mną. Kontakt; strona Wola Boga Ojca, apel1944@wp.pl (można podać).

    Jestem lekarzem, który w kraju katolickim stracił pwzl 2069345…za obronę krzyża powalonego przez kolegę po fachu (psychiatrę). Nadal trwa u nas rozpoznawanie sowieckiej psychuszki, a korporacja psychiatrów ma charakter mafijny z posłuszeństwem przełożonym jak w Korei Północnej.

    Atakujący znają przepisy…w mojej Izbie Lekarskiej, ten którzy rzucił we mnie zaocznym rozpoznaniem choroby psychicznej uczył etyki lekarskiej i został odznaczony!

    Pogląd Pana Profesora; „potępiać wypowiedź, lecz nie karać” jest błędny, bo daje przyzwolenie…lisom i dworakom – wszelkiej maści – z obu stron.

    „Mój ojciec został za słowa (i pochodzenie) wyrzucony z uniwersytetu, a potem był szykanowany i internowany /../ represji się nie boję, a z żadnych swoich słów nie wycofuję”. To był okres „błędów i wypaczeń” towarzyszy, którzy mieli pokazać złych Polaków i ich nienawiść do innych.

    Nagonka na Pana Profesora jest wynikiem bezpardonowych ataków m. in. na moją wiarę, ale my modlimy się za takich. Proszę nigdy nie kierować złości na katolików, bo prowokatorów nie brakuje (teraz mają wskazywać na trwający reżim).

    <>.

    Całkowicie się z tym zgadzam, ale pisząc o władzy (oczywiście obecnej) od razu atakuje Pan Profesor mój Kościół Święty…wskazując na wyczyny garstki zdegenerowanego kleru (często agentów).

    Dalej broni Pan Profesor zgnilizny moralnej zniewolonego systemu sprawiedliwości, a przecież dotychczas stosuje się 45 ZASAD ZNIEWOLENIA POLSKI – INSTRUKCJE SOWIECKIE. Służy temu specjalnie pokrętne prawo.

    Sprawa ostrego języka, mnie nie przeszkadza, a nawet śmieszy („pornogrubas” Niesiołowskiego), ale nie może wynikać z głupiej nienawiści.

    Jak określić ostrość Pana Profesora? Dla mnie jako nawiedzonego (szurniętego) jest Pan Profesor chamem duchowym, ale to nie jest wina Pana, ponieważ pisze Pan Profesor pod dyktando Bestii…uważając, że to są Pana poglądy.

    Dowód; nigdy nie napisał Pan jednego dobrego słowa o mojej wierze (katolickiej) dającej życie wieczne i rani Pana krzyż (myślę o sercu)…

    http://www.wola-boga-ojca.pl (Wola Boga Ojca)

  10. dezerter83
    14 września o godz. 0:25
    „A zatem w przypadku ogromnej większości ludzi, którzy podają się za wierzących, mamy do czynienia nie z wiarą, ale z łatwowiernością, czyli z gotowością uwierzenia w coś bez przekonujących dowodów, lub tylko dlatego, że chce się w to wierzyć. O różnicy między wiarą a łatwowiernością decydują właśnie dowody.”
    …………………………….
    @dezerter83
    13 września o godz. 10:16
    „dezerterze83”, tam czeka mój wpis na Twoją odpowiedź, co tak ucichłeś?

    A teraz to:
    „Kiedy polska ateistka pisze o wierze, można z góry zakładać, że pomyli ją z tradycją katolicką.
    Ta pierwsza wymaga gruntownej, rzetelnej wiedzy. Tę drugą przejmuje się od rodziców, tak jak narodowość.”

    Jeśli wiara wymaga gruntownej wiedzy, to po jej nabyciu z natury przestaje być wiarą i staje się WIEDZĄ, a wtedy wiara jest nikomu do niczego potrzebna. Wiedza w jakimś temacie automatycznie niweluje wiarę na ten temat. Jesli ktoś w coś wierzy, to automatycznie nic lub bardzo niewiele, na ten temat wie.
    Co do drugiego zdania, zgadzam się i dodam, że taki sam mechanizm stosuje się do przejmowania od rodziców wiary i tradycji Świadków Jehowy. Zresztą każdej innej wiary, w sensie religijnym oczywiście, przekazywanej w tradycyjny sposób przez rodziców. Przejmujemy brak wiedzy, czyli wiarę. Natomiast wiedza o religiach nazywa się religioznawstwem. Nauka nie zajmuje się religiami ponieważ one są nieweryfikowalne jako przedmiot badań, tam brak takiego przedmiotu. Nie bada się nieistniejącego, bo zwyczajnie nie ma czego. A że posiadamy mózgi umożliwiające nam tworzyć w myślach rzeczy niemożliwe, to dlatego nie wszystko, co da się pomyśleć istnieje.
    Gdyby Bóg istniał, to żadna wiara w niego byłaby niepotrzebna, zapewne żadna religia nie miałaby racji bytu. Albowiem religia jest narzędziem systemu do kontroli ludzi za pomocą wiary. Wiary, która, jak napisał Staszic, czyni człowieka GŁUPIM. Dopóki się tego nie zrozumie i przyjmie do akceptującej wiadomości, pozostaje się w świadomości głupiego, który, jak to się mówi, też jakiś swój rozum ma. I dlatego ten świat wygląda, jak wygląda.

    Deus sive natura, vide, natura sive deus.

    W wersji prof.W. Sedlaka brzmi to tak:

    „– Moja świadomość – mówił Profesor – to nić egzystencji wyciągniętej ze wszechświata: na jednym końcu on, na drugim – ja, też dzieło przyrody. Jest we mnie wszystko, co istnieje w kosmosie, jestem jego czującą, myślącą i rozumiejącą cząstką.”
    ………………………………..
    @dezerter83
    10 września o godz. 8:21
    „1. Mylisz pojęcia. Kościół katolicki jest jednym z tysięcy wyznań nominalnego chrześcijaństwa,”
    Niczego nie mylę. Można napisać też tak, Świadkowie Jehowy są jednym z tysięcy nominalnego chrześcijaństwa, nawet jeśli Wy, całej tej przytłaczającej większości za to właściwe, czyli takie jak Wasze, w ten sposób nie nazywają. Czemu dałeś wyraz.
    Jest Was w świecie 7-8 mln i odpowiednio w Polsce ok. 110 0000 tys. (w tym moja mama, która mówi, że Bogu starość się nie udała i siostra (singiel, poślubiła się Bogu) nadal naucza tego samego, oraz nieżyjąca już babcia – niedoczekała a mówiła, że jest tuż, tuż).
    Powinniście wreszcie przestać się martwić za innych, co najwyżej w tej paromilionowej liczbie posiądziecie ziemię na własność i urządzicie ją wg. zaleceń Waszego Boga, czyli Królestwo Boże. W czym problem? W tym, że większość mając wolny wybór i wolę daną podobno od Waszego Boga z niej skorzystała? Jako wszechwiedzący na pewno to przewidział. I czego teraz chce od takich, jakimi ich stworzył?
    Tylko nie pisz mi nic o Szatanie, bo jeśli tak, tzn. że jesteśmy potomkami/tworami Kosmitów, którzy toczą miedzy sobą, od tysięcy lat boje, o tzw. dusze (pierwiastek boski) swoich stworzeń. Małopoludy po milionach lat ewolucji zostały zmodyfikowane genetycznie przez Twórców/Kosmitów tej planety zw. Ziemią, „na wzór i podobieństwo swoje”.
    Tchnięto w nich tzw. pierwiastek boski i stały się homo sapiens religiosus (nie wszyscy jak widać).
    No to uważaj, bo moja wyobraźnia może przerosnąć Twoje wyobrażenia o niej.

    Jesteście jednym z kilkudziesięciu tysięcy (ponad 41 tys.) odłamów wyznań, które w jakiś, każde odmienny od innego, sposób podchodzicie do zapisów, niepełnych oczywiście, starożytnych ksiąg będących kompilacją różnych wierzeń, próbuje wywyższyć siebie ponad pozostałość, na podstawie tych zapisów.
    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że całe to zjawisko zw chrześcijaństwem, łącznie z Wami, które ogarnęło świat, kompletnie przeinacza dla swoich celów i nie rozumie zapisów tam zawartych. Choroba umysłowa, która opanowała ludzi w czasach odległych, a którą zwiemy religią, istnieje tylko po to i jest narzędziem systemu niemal każdej władzy, by móc kontrolować ludzi za pomocą wiary.
    Nie na darmo S. Staszic napisał:
    ” WYOBRAŻENIE DZIEŻY (WŁADZY) ODEBRAŁO RODZAJOWI LUDZKIEMU ZIEMIĘ, WYOBRAŻENIE BOGÓW ODEBRAŁO MU ROZUM. Skoro tylko uderzyły w głowę pierwszych rodziców te dwa wrażenia: rzeczy zewnętrzne są bogami, wszędzie pełno jest duchów niewidocznych – zaraz pomieszały się zmysły ludzi i zawrócił się powszechny rozum. NATURA UCZYNIŁA CZŁOWIEKA NIEŚWIADOMYM, WRAŻENIE BOGÓW CZYNI GO GŁUPIM.”
    s.273 „RÓD LUDZKI” Stanisław STASZIC
    i
    „Bez religii nigdy by rodzaj ludzki nie był w niewoli.” s.343

    NIE WSZYSTKO, CO SIĘ DA POMYŚLEĆ, ISTNIEJE.

    Deus sive natura

    Tako rzecze Optymatyk

  11. Teista
    14 września o godz. 0:33

    … jesteś Teista potężnie pier…ty i to dobrze, pier… nięci też ludzie

  12. Polska zawsze była zaściankowa i Fundamentalistyczna w sprawach wiary i technicznych nowinek . W przedwojennej Polsce było z 70 % analfabetów na wsiach wszyscy chodzili do księdzy aby pisali im listy do rodzin . Sołtysy musieli wszystko tłumaczyć jak małym dzieciom . Tylko ziemia dla nich się liczyła a w miastach też nie było lepiej . Po wojnie w Polsce tylko w miarę uczciwie było w Ostatniej erze Gomułki i pierwszej dekadzie ery Gierka .
    TAKIE excezy mogą być możliwe bo prawo uchwalili komuniści dla siebie tak źeby sami tam nie musieli trafić a im bardziej Partie które są przy władzy tracą poparcie tym bardziej pozwalają na łamanie prawa i rozluźniają różne nie tolerancyjne zachowania aby mogli pokazać że takie czyny to podstawa ich działalności . Współczuję Panu za zachowanie innych ludzi w małych miasteczkach i enklawach robotniczych zawsze tak było bez względu na to czy byli to komuniści socjaliści czy kapitaliści

  13. @ teista
    Jak mówił ten, którego uważacie za ziemskie wcielenie Boga Złe drzewo nie może wydać dobrych owoców ani dobre drzewo złych ,albo „Po owocach ich poznacie ”
    Jeżeli „święty” kościół nie potrafi się oczyścić z karierowiczów, oszustów i przestępców, wykorzystujących swoją władzę i naiwność wiernych dla zaspokojenia swojej chciwości albo żądzy to nie jest on wcale święty. Jest zepsuty i skorumpowany.

  14. Niezapominajka.
    13 września o godz. 20:30

    Obawiam się, że Gowin słyszy tylko to co jest mu w danej chwili wygodne. Raz może to być „krzyk zabijanych zarodów”, a raz „krzyk i płacz gwałconych przez pedofilów w sutannach dzieci”. Ten człowiek to wzorcowy wręcz przykład politycznego oportunisty i lawiranta od którego koleżka Czarnecki mógłby się jeszcze sporo nauczyć. Czy robi to z cynizmu, czy instynktownie, to już nie mnie oceniać, osobiście jednak byłbym za pierwszym. Jego wiarygodność pozostawia sporo do życzenia.

  15. Moim zdaniem wpisy do blogu Pana Jana nie mieszczą się w kanonie dawania świadectwa prawdzie, lecz przekornego pastiszu języka antysemityzmu. Jeśli więc chodzi o kwestię „ostrości” języka to jest to konkluzja mieszcząca się w kategoriach prawdy absolutnej. A my ateiści wszak tej prawdy nie znamy. Tak więc z całym przekonaniem i słusznością jedynie katolicki katolik ma prawo do nazywania chamem chama, a łajdakiem łajdaka, bez mrugnięcia okiem, zaś ateiści skazani są na oczopląsy w tym względzie.

  16. @Teista
    14 września o godz. 0:33
    „W ogóle nie powinno być między nami podziałów, bo jesteśmy braćmi. Pytanie; skąd się biorą? Główny podział jest w świecie nadprzyrodzonym; to strona Boża (Prawda) i Książę Kłamstwa.”
    …………………..
    Nie ma czegoś takiego jak „świat nadprzyrodzony”, jest jedynie ten świat, w którym i na którym żyjemy i jest on jak najbardziej przyrodzony. Nie wszytko co da się pomyśleć, istnieje, vide krasnoludki i Królewna Śnieżka i wiele innych bajecznych postaci i stworów.
    ================
    „Jestem lekarzem, który w kraju katolickim stracił pwzl 2069345…za obronę krzyża powalonego przez kolegę po fachu (psychiatrę).”
    …………………….
    To świadczy tylko o zaawansowanej chorobie psychicznej, tak ciebie, jak i tych pożal się boże, obrońców narzędzia zbrodni. Naocznie widać, że macie coś z głowami. Wy macie ukrzyżowane mózgi. I chyba już właśnie „Eli, Eli lama sabahtani”, no bo po co niby miałby chcieć mieć do czynienia z głupcami? Błazenada!
    ===============
    „ale my modlimy się za takich.”
    …………….
    Módlcie się o zdrowie, bo o rozum już za późno. Ale to i tak nic nie da, bo rozum jest pochodną zdrowia biologicznego. Dlatego wasze modły były, są i będą, jak zawsze bezpłodne. W zdrowym ciele zdrowy duch! i „byt określa świadomość”, nie odwrotnie.
    ===============
    ” nigdy nie napisał Pan jednego dobrego słowa o mojej wierze (katolickiej) dającej życie wieczne i rani Pana krzyż (myślę o sercu)…”
    …………………
    Skoro jak napisał Staszic „Wiara czyni człowieka głupim” , nie można napisać o tym czegoś pozytywnego. Proste jak drut. Zresztą, o czym tu pisać? O NICZYM?
    Ranić krzyż toż, to jakiś neologizm, narzędzie zbrodni ranić? Faktycznie, chyba pomieszane masz w głowie co porządku rozumu. To już obłąkanie.
    …………………………..
    „Pospolicie i trywialnie mówiąc, chrześcijanin to niedołęga z dewocyjnym kramikiem w duszy. Człowiek z kompleksami, topiący swą niepełnowartościowość w kadzidlanym dymie. Dewocyjny kramik duszy to patologia chrześcijaństwa.” ks. prof.W. Sedlak

    I to by było na tyle w temacie głupoty.

  17. @Mad Marx
    KACZYŃSKI ZERWAŁ SEJM !!!!

    no właśnie….. i cisza. Daczego, opozycjo?????

  18. @gekko
    mówi się „bije czołem o glebę „.

  19. W sumie zgadzam się. Nalaskowski jest dla mnie osobą z kompletnie innej bajki. Przypomina mi trochę podróżniczego celebrytę Cejrowskiego, który znany jest z obrzydliwych wypowiedzi i skrajnie konserwatywnych poglądów. Ale sekowanie Nalaskowskiego z tego powodu? Dlaczego więc nikt nie może podać do sądu prezesa za jego wypowiedzi o kanaliach i mordercach brata? Albo p. Pawłowicz? Myślę, że zła karma i nienawiść, którą sieją ci ludzie w końcu sama do nich wróci. Zostaną wyrzuceni na śmietnik historii, a następna pokolenia będą ich podawać jako negatywne antyprzykłady.

  20. Prosiłem na LA i proszę tutaj o niereagowanie na wpisy pana na T. To człowiek chory, który sam to potwierdza, przytaczając psychiatryczną diagnozę. Polemizowanie z wierzącym, z nawiedzonym – na przykład z dezerterem, w co sam słabego rozumu będąc, wpadam – w ogóle nie ma sensu, ponieważ tacy nie polemizują, lecz GŁOSZĄ, natomiast polemizowanie z chorym jest w dodatku niepiękne.

  21. ponieważ niejaki optymatyk notorycznie cytuje Stszica, radziłbym mu zapoznać się z filosemickimi poglądami tego myśliciela

  22. @Teista
    Zapewniam cię, że większość tutejszych komentatorów, to ludzie, którzy w dzieciństwie byli indoktrynowani na katolików. W odróżnieniu jednak od ciebie, posiedli umiejętność krytycznego myślenia i zauważyli, że kościelni funkcjonariusze wiele mówią pięknych słów, lecz ich czyny są nikczemne. Zrezygnowałeś z pomocy ludziom na rzecz skrzyżowanych dwóch patyków. Zamiast realnej pomocy wolisz mamrotanie pod nosem zaklęć.

  23. @bergbaumsztajn
    16 września o godz. 12:10
    ponieważ niejaki optymatyk notorycznie cytuje Stszica, radziłbym mu zapoznać się z filosemickimi poglądami tego myśliciela
    ………………………….
    Filosemityzm (gr. philos = „przyjaciel”, „miłujący”; semicki – dotyczący Semitów, w tym przypadku: Żydów) – postawa polegająca na pozytywnym stosunku do Żydów, umiłowanie Żydów. – Wiki
    Czyżby ci chodziło „O przyczynach szkodliwości żydów”?
    No to takimi samymi jak Staszic filosemitami byli też, zapewne, tacy znani ludzie w historii świata jak wymienieni poniżej wraz ze swoim zdaniem na temat.

    Wbrew filosemickiej propagandzie krytyka Żydów nie jest domeną ciemnogrodu. Żydów krytykowali ludzie, za których spadkobierców uważa się dzisiejsza inteligencja.

    Ba! Wielu ludzi tzw. oświecenia albo podejrzewanych o członkowstwo w masonerii wypowiadało się źle o Żydach. To jest starannie przemilczane, bo antysemita ma być synonimem osoby nie myślącej racjonalnie, odrzutek, margines.

    Benjamin Franklin:
    W jakimkolwiek kraju by się osiedlili w większej liczbie, Żydzi demoralizowali go, niszczyli integralność ekonomiczną, segregowali się od reszty społeczeństwa, wyszydzali i podkopywali chrześcijańską wiarę, na jakiej oparty jest kra

    Napoleon Bonaparte:
    Nie możemy skończyć pod rządami najlichszego z narodów. Żydzi to główni rabusie doby współczesnej, to sępy ludzkości.

    Voltaire:
    Dlaczego Żydzi są znienawidzeni? Jest to nieuchronny skutek ich praw. Naród żydowski ośmiela się ujawniać nieprzejednaną nienawiść do wszystkich innych narodów.

    Geroge Washington:
    Oni [Żydzi] działają przeciwko nam skuteczniej, niż armie wroga… Należy żałować, iż każdy stan, dawno temu, nie przegonił ich jako dżumę społeczną i największych wrogów szczęścia dla Ameryki.

  24. Za wywołanie do tablicy min. Gowina i ujawnienie jego lisiej natury wystawiam ocenę 5+

    . Gowina

  25. Szarlotka spod wiśniowego sadu.

    A jednak.
    Zawsze mnie fascynowała tajemnica Pana Profesora: co skłania Proroka do walenia kijem po prętach jabłonki.
    Jak np. Pan wykorzystuje tabuny pomyj, lane ku Panu na tt (bo przecież ten upozowany pasją teriblny anfantyzm, to na wabia…).
    Dziś, po blogu „P” zamysł widać w całej rozciągłości podwpisowego jabłecznika, świadczącego o cudownym podchodzeniu, Pana Staraniem, wiśniowego sadu pod mury Moskwy.
    Mówiąc krótko: wielkość proroctwa wyznacza pole rażenia. W szarlotce mózgowo-słownej komentów, także stan ochrany zdarowia w priwislanji.
    Ech, dialektyka dla Diagnostyka…by żyło się, towarzysze weselej 😉

  26. do optymatyk
    ponieważ sypnąłeś tymi cytatami jak z rękawa, upewniłeś mnie, że jesteś antysemitą, jak twój patron Staszic
    antysemityzm do dość ohydny sposób postrzegania świata

  27. dezerter83
    14 września o godz. 0:25
    Kiedyś, na spotkaniu u znajomych nawiązałem rozmowę z kimś, kto zadeklarował się jako „wierzący i praktykujący”. Ja sam przyznałem się, że jestem „niewierzący, niepraktykujący”
    Pod koniec rozmowy powiedział mi – ” jestem pod wrażeniem twojej wiedzy na ten temat i wiesz to czego ja, wierzący nie wiem!”
    Odpowiedziałem mu – ” ja nie wierzę, bo wiem, ty nie wiesz dlatego wierzysz”

css.php