Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Jarosław Gowin

13.09.2019
piątek

Gowin Hartmana Nalaskowskim itd.

13 września 2019, piątek,

Minister nauki i wicepremier Jarosław Gowin ostatnio bardzo dla mnie łaskaw, bo co rusz wypowiada się na mój temat. W telewizji Trwam stwierdził właśnie, że liczne moje wypowiedzi są sformułowane w dużo ostrzejszy sposób niż wypowiedzi prof. UMK Aleksandra Nalaskowskiego, zawieszonego przez rektora na trzy miesiące w czynnościach dydaktycznych w związku z jego felietonem w tygodniku „Sieci”, gdzie uczestników marszów równości nazwał gwałcicielami.

Minister Gowin dodał, że „w imię konstytucyjnej zasady wolności słowa żadne represje nie powinny obejmować prof. Hartmana i tym samym żadne represje nie powinny obejmować prof. Nalaskowskiego”. Tymi słowami minister wpisał się w przekaz tzw. mediów prawicowych, które próbują bronić Nalaskowskiego poprzez zestawianie go ze mną: skoro karany jest Nalaskowski, to czemu nie Hartman?

Nie jest dla mnie jasne, czy zniwelowanie tej nierówności i podwójnego standardu w traktowaniu Nalaskowskiego i mnie miałoby polegać na tym, że zawieszać trzeba nas obu, żadnego, czy też warunkowo – jeśli jednego, to automatycznie drugiego, niemniej propaganda prawicowa – obecnie z udziałem samego ministra – silnie powiązała nasze nazwiska. Stawia mnie to w bardzo niezręcznej sytuacji, którą muszę skomentować.

Niezręczność wynika przede wszystkim stąd, że skrajnie antypatyzując z poglądami i wypowiedziami zarówno prof. Nalaskowskiego, jak i wieloma wypowiedziami min. Gowina, w tej konkretnej sprawie jestem całkowicie po stronie władz i prawicy. Uważam bowiem zawieszenie Nalaskowskiego za niebezpieczny dla porządku publicznego atak na wolność słowa. Nie lubię zgadzać się z min. Gowinem i tzw. prawicą, ale co mam zrobić, skoro się zgadzam? Mam udawać, że nie, aby tylko zachować plemienną solidarność?

Zresztą nieraz już zdarzało mi się bronić absolutnie obcych sobie ideowo osób z kręgów akademickich, które miały podobne kłopoty – tak było choćby w przypadku znanej sprawy prof. Pazia z Wrocławia i jego wypowiedzi o Ukraińcach. Broniłem też Nalaskowskiego, bo obecny jego atak słowny na osoby LGBT nie jest bynajmniej pierwszy i nie pierwszy raz ten profesor UMK ma tego rodzaju kłopoty. Kilka lat temu pracowałem dla MNiSW jako przewodniczący Zespołu ds. Dobrych Praktyk Akademickich i na zlecenie min. Barbary Kudryckiej badaliśmy inne, naprawdę bardzo niedobre wypowiedzi Nalaskowskiego, na które skarżyły się środowiska LGBT. Wtedy również zajmowałem stanowisko dające się streścić w haśle „potępiać wypowiedź, lecz nie karać”.

Czy oto nie robi się trochę tak, że pozwala się Hartmanowi hasać, żeby usprawiedliwić brutalny, wręcz szokujący język takich osób jak Nalaskowski, Terlecki, Legutko czy Pawłowicz? Bardzo bym sobie nie życzył służyć jako alibi dla czyjegoś chamstwa. Dlatego stanowczo od tej roli się odżegnuję, a jednocześnie deklaruję szczerze i gorliwie, że represji się nie boję, a z żadnych swoich słów nie wycofuję.

Nie dlatego popieram gwarancje wolności słowa dla prof. Nalaskowskiego, by bezpiecznie chronić się za tym parawanem. Gdy w drugiej kadencji reżim przykręci śrubę, nic w moim postępowaniu nie ulegnie zmianie. Mój ojciec został za słowa (i pochodzenie) wyrzucony z uniwersytetu, a potem był szykanowany i internowany. Nie byłbym jego synem, gdybym bał się takich rzeczy. Oczywiście możecie mi wierzyć lub nie – na to już nic nie poradzę.

Wiem, jak smakuje nagonka – urządzono takową na mnie już dwukrotnie, nie licząc zwykłego szkalowania w mediach, które jest na porządku dziennym. Wiem, jak smakują napaści słowne na ulicy, smarowanie napisów pod domem, niszczenie samochodu. Nie chciałbym, żeby spotykało to kogokolwiek, w tym prof. Nalaskowskiego.

Protestuję więc przeciwko szykanowaniu Nalaskowskiego i jestem gotów złożyć przed Rzecznikiem Dyscyplinarnym UMK stosowną analizę jako etyk. To samo oferowałem niegdyś prof. Paziowi i jestem do usług innych represjonowanych z powodu swoich wypowiedzi publicystycznych – zarówno z lewicy, jak i z prawicy.

Jednocześnie jednak muszę zaprotestować przeciwko złośliwemu i nihilistycznemu symetryzmowi, któremu dał wyraz min. Gowin oraz kilku dziennikarzy mediów prawicowych. Porównywanie napaści na osoby LGBT z epitetami, jakimi traktuję skorumpowanych ludzi władzy, jest haniebne i dowodzi kompletnego zakłamania i najdalej posuniętego cynizmu.

Dlatego powtórzę – elity rządzące, w których bezkarnie funkcjonują gangsterskie układy, a najwyżsi urzędnicy państwa uprawiają knajacki „trolling”, inni zaś szyderczo bagatelizują te skandale, stanowią środowisko moralnie zdeprawowane. To jest rynsztok, w którym pluskają się wiecznie zadowoleni z siebie i rozbisurmanieni cwaniacy. Podobnie środowisko kleru katolickiego, systemowo i przez dziesiątki lat kryjące zbrodnie seksualne, występujące w nim w wybitnym nasileniu, jest w najwyższym stopniu zdemoralizowane, a jego przemożny wpływ na polskie państwo i polskie społeczeństwo jest narodową katastrofą moralną.

A jeśli min. Gowin uważa inaczej, to niech pokaże choć jedno słowo spośród wielu przeze mnie napisanych, które może uznać za niesprawiedliwe. Niech pokaże i uzasadni swoje stanowisko. Będzie trudno, bo odżegnywanie się od potępiania pedofilii, od potępiania ukrywania zbrodniarzy, od potępiania prześladowania przez władze nieposłusznych władzom sędziów itd. musi razić amoralizmem, a w gruncie rzeczy jest wspólnictwem.

Jeśli zaś chodzi o kwestię „ostrości”, czyli języka, to słowa są po to, aby ich używać. Draniem jest ten, kto nazywa chamem człowieka kulturalnego. Kto zaś chamem nazywa chama, a łajdakiem łajdaka, ten nie tylko korzysta ze swego słusznego prawa, lecz czyni powinność człowieka sumienia. Mowę nienawiści zaś należy odróżniać od słusznego gniewu, który nawet dla katolików, jak z pewnością wie min. Gowin, jest wielką cnotą. A czy mój gniew na pedofilów i gangsterów jest gniewem słusznym, niechaj sobie każdy w zaciszu swego sumienia sam odpowie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 56

Dodaj komentarz »
  1. Podpisuję się obydwiema rękami !!!!!
    W cywilizowanym kraju kontrowersyjne wypowiedzi powinny podlegać
    (o ile ktoś się czuje nimi obrażony) normalnej procedurze prawa i dopiero wyrok sądu mógłby powodować konsekwencje służbowe.

  2. Draniem jest ten, kto nazywa chamem człowieka kulturalnego.
    Kto zaś chamem nazywa chama, a łajdakiem łajdaka, ten nie tylko korzysta ze swego słusznego prawa, lecz czyni powinność człowieka sumienia
    ‚. (JH)

  3. KACZYŃSKI ZERWAŁ SEJM !!!!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @dezerter83
    W odpowiedzi na poprzedni post: Rzetelnej wiedzy wymaga sie od religioznawcy a nie od tzw.wiernego. Wierzacy jak sama nazwa wskazuje -wierzy i zadna wiedza mu do tego nie jest potrzebna. Co wiecej – wg.kaplanow wszelkich religii – wiedza wierzacemu szkodzi. No i jakaz to wiedze posiada wg. ciebie wierzacy, ktora nie bylaby tradycja katolocka wyniesiona z domu? Na jaki temat? Bo przeciez nie o teologie ci chyba chodzi, o ktorej jakies tam pojecie, na ogol metne ma niewielki promil wiernych.

  6. Profesor Hartman napisał:
    „…elity rządzące, w których bezkarnie funkcjonują gangsterskie układy, a najwyżsi urzędnicy państwa uprawiają knajacki „trolling”, inni zaś szyderczo bagatelizują te skandale, stanowią środowisko moralnie zdeprawowane.
    To jest rynsztok, w którym pluskają się wiecznie zadowoleni z siebie i rozbisurmanieni cwaniacy.
    Podobnie środowisko kleru katolickiego, systemowo i przez dziesiątki lat kryjące zbrodnie seksualne, występujące w nim w wybitnym nasileniu, jest w najwyższym stopniu zdemoralizowane, a jego przemożny wpływ na polskie państwo i polskie społeczeństwo jest narodową katastrofą moralną.”

    Do takich ludzi należy także Gowin – obecny wicepremier i minister w rządzie PiS, a kiedyś w PO, seksista i obrońca
    pedofilów w koloratkach, z którego polecenia klesza pedofilia w sierocińcach prowadzonych przez kościół na Pomorzu była ukrywana.
    Kilka lat temu Gowin sam o tym wspominał w jednym z wywiadów dla TVN24.

    Ten człowiek kościoła potrafi słyszeć „krzyk zabijanych zarodów”, ale krzyk i płacz gwałconych przez pedofilów w sutannach dzieci do niego nigdy nie docierał ani nie dociera.

    Współwinne bezkarności kleszej pedofilii są również prokościelne media takie jak TVN, TVP, Polsat, Superstacja, Poskie Radio oraz papierowe szmatławce, które również nie stanęły w obronie gwałconych przez kler dzieci dlatego, że pozatrudniano tam wielu opusdejowców płci obojga, którzy wiernie służą kościołowi.
    Proszę pamiętać, że zwykle każdy obrońca pedofilów to pedofil.
    Bronią się nawzajem i nie pozwolą sobie zrobić krzywdy.

    Winni gwałcenia dzieci przez kler są również ich rodzice, którzy posyłając swoje dzieci na religie i do kościoła pchają je w łapy pedofilów i bardzo często się zdarza, że tacy właśnie rodzice bronią zwykle pedofila w sutannie a potępiają swoje własne dzieci i to jest straszne.

  7. Słusznie Prof. Jan Hartman napisał:
    „Jeśli zaś chodzi o kwestię „ostrości”, czyli języka, to słowa są po to, aby ich używać.
    Draniem jest ten, kto nazywa chamem człowieka kulturalnego.
    Kto zaś chamem nazywa chama, a łajdakiem łajdaka, ten nie tylko korzysta ze swego słusznego prawa, lecz czyni powinność człowieka sumienia.”

    Ja także jestem zwolennikiem ostrych, dosadnych, mocnych i merytorycznych wypowiedzi, bo tylko w ten sposób można spowodować reakcje, wyzwolić chęć zastanowienia się i dyskusji. Niestety czasem zmuszony jestem użyć języka, którym jestem atakowany.

    Zadne układne słówka, żadne miękkie i elastyczne, uległe postawy nie zmienią faktu, że jeśli na przykład klecha lub ktokolwiek inny w swojej zuchwałości, obłudzie, pasożytnictwie czy też oszustwie posuwa się do bezprawnych zachowań – to trzeba mu to jasno, klarownie wytknąć i nazwać po imieniu tak, żeby ani on, ani wszyscy inni nie mieli co do tego żadnych wątpliwości, nawet za cenę zniżenia się do poziomu i stylu wypowiedzi otumanionego kościelnym kadzidłem i religijnie zindoktrynowanego adwersarza.

    Chama, ćwoka, pedofila, złodzieja, kołtuna czy matoła trzeba tak właśnie nazwać niezależnie od tego czy nosi koloratkę, krawat lub apaszkę, czy jest papieżem, kardynałem, biskupem, lub tylko zwykłym klechą z podopisywanymi jakimiś tytułami (jak Oko, Rydzyk etc.) przed nazwiskiem, noszącym kieckę klechy, zakonny habit, togę rektora wyższej uczelni lub sędziego sądu jakiejkolwiek instancji, pastorem z Nigerii, prezydentem, premierem, prezesem czy politykiem obojętnie jakiego szczebla oraz kimkolwiek innym…

    Darujmy sobie więc tak zwaną „polityczną poprawność”, te „ę” i „ą”, obłudę i „dulszczyznę” w odniesieniu do kleru, jego wiernych obrońców i lobbystów, którzy na każdym kroku, wszędzie i w każdej sytuacji lekceważą, poniżają i obrażają wszystkich logicznie i racjonalnie myślących ludzi.

  8. @
    Zdumiewa mnie naiwnosc z jaka sie zwyklo przyjmowac, ze wybory odbeda sie w sposob uczciwy i demokratyczny. I, ze w wypadku przegranej PiS pokornie przejdzie do opozycji czyli uda sie w niebyt.
    PiS pojdzie doslownie po trupach po zwyciestwo. Zarty sie skonczyly, udawanie tez. Na poczatek zerwanie sejmu.

  9. – – –
    – – –
    Panie Profesorze, dla Polski jest Pan stanowczo i ostatecznie ZA TRUDNY.
    – – –
    – – –
    PS Uważam, że jakiekolwiek szersze, niż pochylenie głów w zadumie i wstydzie nad własną kondycją, komentowanie krytyczne Powyższego Tekstu, pod szaleńczym pozorem aspiracji do moralności czy intelektu, jest bluźnierstwem gatunkowym.
    O czym donoszę ze zgiętym karkiem.
    – – –

  10. @
    @9 marca 1652 po raz pierwszy wykorzystano liberum veto, zrywając obrady sejmu.Posłem, który jako pierwszy wykorzystał zasadę liberum veto był Władysław Siciński. W ciągu 100 lat stosowania liberum veto aż 42 razy doszło do zerwania Sejmu. Jakie skutki zasada liberum veto przyniosła Rzeczpospolitej? Jakie skutki przyniesie zerwanie sejmu AD 2019?

  11. ‚Żebraczki pobiły się na Placu św. Piotra. W czasie bójki wypadły im sztuczne garby. Wszystko nagrali turyści’.
    Biznes kościelny pączkujący.

  12. Antyteista
    13 września o godz. 20:43
    Swiete slowa Wasci.

  13. jakub01
    13 września o godz. 20:06
    „Wierzacy jak sama nazwa wskazuje -wierzy i zadna wiedza mu do tego nie jest potrzebna”.

    1. Mówisz jak katoliczka. Ja piszę o tym czego się dowiedziałem z Biblii, o której katolicy nie mają zielonego pojęcia, a swoje „prawdy wiary” zasłyszeli od księdza – człowieka, który sam nie ma wiary, ponieważ jest nauczany w seminarium filozofii, a nie Biblii.

    A zatem z punktu widzenia Biblii – księgi, która wyjaśnia czym jest wiara – z człowiekiem wierzącym mamy do czynienia wtedy, kiedy dorosła osoba, POZNA i ZROZUMIE nauki Jezusa z Nazaretu, i DOBROWOLNIE ZDECYDUJE SIĘ ZGODNIE Z NIMI ŻYĆ.

    Żadne dziecko katolickie, nie dziedziczy po rodzicach wiary, ale tradycję religijną. To zupełnie dwie różne rzeczy. Według Biblii, wiara to głębokie, wewnętrzne przekonanie o istnieniu rzeczy, których nie można zobaczyć – inaczej mówiąc pewność.
    Osoba wierząca nie ma żadnych wątpliwości, że to w co wierzy, miało już miejsce bądź, że wydarzy się w przyszłości.

    Nie ma takiej możliwości, żeby taka pewność zrodziła się bez gruntownej, rzetelnej wiedzy oraz zapoznania się z przekonywującymi dowodami. Żadne katolickie dziecko, nie jest w domu wdrażane do zdobywania gruntownej wiedzy z zakresu znajomości Pisma. Nie może więc być mowy, w jego przypadku, o wierzącym chrześcijaninie. Co najwyżej o kandydacie na niego.

    2. Chrześcijanin to naśladowca Jezusa z Nazaretu. Katolicyzm nie jest oparty na nauczaniu Jezusa – jest kpiną z jego nauczania – więc żaden katolik nie żyje zgodnie z tym, czego On nauczał. Nie może tak żyć, ponieważ nie tylko nie rozumie Biblii, ale nawet jej nie zna. Nie ma więc też wiary, która znajduje wyraz w chrześcijańskich uczynkach, ponieważ to wiara skłania człowieka do spełniania woli Boga. Nie można spełniać woli Boga, jeżeli się jej nie zna. Tym samym, osoby deklarujące kultywowanie tradycji katolickiej – która nie ma z nauczaniem Jezusa nic wspólnego – nie są chrześcijanami.

    3. W związku z tym, że w Polsce nie ma zwyczaju szukania uzasadnienia dla nauk głoszonych w świątyniach katolickich, czy też studiowania Pisma w obrębie danej wspólnoty, przeciętny katolik wierzy w to co powiedział ksiądz, a nie w to, czego się sam dowiedział albo zbadał.

    A zatem w przypadku ogromnej większości ludzi, którzy podają się za wierzących, mamy do czynienia nie z wiarą, ale z łatwowiernością, czyli z gotowością uwierzenia w coś bez przekonujących dowodów, lub tylko dlatego, że chce się w to wierzyć. O różnicy między wiarą a łatwowiernością decydują właśnie dowody.

    Ponieważ zaangażowanie religijne katolików – w ramach wspólnoty z którą się utożsamiają – nie było poprzedzone wcześniejszą wnikliwą analizą treści Objawienia zawartego w Biblii, ich przynależność religijna jest wyłącznie skutkiem narodzin w konkretnym miejscu – kraju lub w rodzinie.

  14. W ogóle nie powinno być między nami podziałów, bo jesteśmy braćmi. Pytanie; skąd się biorą? Główny podział jest w świecie nadprzyrodzonym; to strona Boża (Prawda) i Książę Kłamstwa.

    Co oznacza; atak na wolność słowa? Przenieśmy to na o. Roberta Biedronia (Parady Grzeszności), „Stokrotkę” z TVN, naczelną hejterkę (dziennikarz powinien być obiektywny, a nie kreować fałsz!) i całą totalną opozycję („nie, bo nie”).

    Pan Profesor wciąż wraca do biednych i gnębionych przez reżim „spółkujących inaczej”. Jakiej dyskryminacji podlega ojciec Biedroń, członek Salonu z kartą stałego klienta w TVN. Bronienie przez Pana Profesora ofiary – obowiązującego u nas prawa – nie jest w porządku.

    Ponieważ Pan Profesor jest „do usług innych represjonowanych z powodu swoich wypowiedzi publicystycznych – zarówno z lewicy, jak i z prawicy”… może wstawi się Pan Profesor (jako pierwszy) za mną. Kontakt; strona Wola Boga Ojca, apel1944@wp.pl (można podać).

    Jestem lekarzem, który w kraju katolickim stracił pwzl 2069345…za obronę krzyża powalonego przez kolegę po fachu (psychiatrę). Nadal trwa u nas rozpoznawanie sowieckiej psychuszki, a korporacja psychiatrów ma charakter mafijny z posłuszeństwem przełożonym jak w Korei Północnej.

    Atakujący znają przepisy…w mojej Izbie Lekarskiej, ten którzy rzucił we mnie zaocznym rozpoznaniem choroby psychicznej uczył etyki lekarskiej i został odznaczony!

    Pogląd Pana Profesora; „potępiać wypowiedź, lecz nie karać” jest błędny, bo daje przyzwolenie…lisom i dworakom – wszelkiej maści – z obu stron.

    „Mój ojciec został za słowa (i pochodzenie) wyrzucony z uniwersytetu, a potem był szykanowany i internowany /../ represji się nie boję, a z żadnych swoich słów nie wycofuję”. To był okres „błędów i wypaczeń” towarzyszy, którzy mieli pokazać złych Polaków i ich nienawiść do innych.

    Nagonka na Pana Profesora jest wynikiem bezpardonowych ataków m. in. na moją wiarę, ale my modlimy się za takich. Proszę nigdy nie kierować złości na katolików, bo prowokatorów nie brakuje (teraz mają wskazywać na trwający reżim).

    <>.

    Całkowicie się z tym zgadzam, ale pisząc o władzy (oczywiście obecnej) od razu atakuje Pan Profesor mój Kościół Święty…wskazując na wyczyny garstki zdegenerowanego kleru (często agentów).

    Dalej broni Pan Profesor zgnilizny moralnej zniewolonego systemu sprawiedliwości, a przecież dotychczas stosuje się 45 ZASAD ZNIEWOLENIA POLSKI – INSTRUKCJE SOWIECKIE. Służy temu specjalnie pokrętne prawo.

    Sprawa ostrego języka, mnie nie przeszkadza, a nawet śmieszy („pornogrubas” Niesiołowskiego), ale nie może wynikać z głupiej nienawiści.

    Jak określić ostrość Pana Profesora? Dla mnie jako nawiedzonego (szurniętego) jest Pan Profesor chamem duchowym, ale to nie jest wina Pana, ponieważ pisze Pan Profesor pod dyktando Bestii…uważając, że to są Pana poglądy.

    Dowód; nigdy nie napisał Pan jednego dobrego słowa o mojej wierze (katolickiej) dającej życie wieczne i rani Pana krzyż (myślę o sercu)…

    http://www.wola-boga-ojca.pl (Wola Boga Ojca)

  15. dezerter83
    14 września o godz. 0:25
    „A zatem w przypadku ogromnej większości ludzi, którzy podają się za wierzących, mamy do czynienia nie z wiarą, ale z łatwowiernością, czyli z gotowością uwierzenia w coś bez przekonujących dowodów, lub tylko dlatego, że chce się w to wierzyć. O różnicy między wiarą a łatwowiernością decydują właśnie dowody.”
    …………………………….
    @dezerter83
    13 września o godz. 10:16
    „dezerterze83”, tam czeka mój wpis na Twoją odpowiedź, co tak ucichłeś?

    A teraz to:
    „Kiedy polska ateistka pisze o wierze, można z góry zakładać, że pomyli ją z tradycją katolicką.
    Ta pierwsza wymaga gruntownej, rzetelnej wiedzy. Tę drugą przejmuje się od rodziców, tak jak narodowość.”

    Jeśli wiara wymaga gruntownej wiedzy, to po jej nabyciu z natury przestaje być wiarą i staje się WIEDZĄ, a wtedy wiara jest nikomu do niczego potrzebna. Wiedza w jakimś temacie automatycznie niweluje wiarę na ten temat. Jesli ktoś w coś wierzy, to automatycznie nic lub bardzo niewiele, na ten temat wie.
    Co do drugiego zdania, zgadzam się i dodam, że taki sam mechanizm stosuje się do przejmowania od rodziców wiary i tradycji Świadków Jehowy. Zresztą każdej innej wiary, w sensie religijnym oczywiście, przekazywanej w tradycyjny sposób przez rodziców. Przejmujemy brak wiedzy, czyli wiarę. Natomiast wiedza o religiach nazywa się religioznawstwem. Nauka nie zajmuje się religiami ponieważ one są nieweryfikowalne jako przedmiot badań, tam brak takiego przedmiotu. Nie bada się nieistniejącego, bo zwyczajnie nie ma czego. A że posiadamy mózgi umożliwiające nam tworzyć w myślach rzeczy niemożliwe, to dlatego nie wszystko, co da się pomyśleć istnieje.
    Gdyby Bóg istniał, to żadna wiara w niego byłaby niepotrzebna, zapewne żadna religia nie miałaby racji bytu. Albowiem religia jest narzędziem systemu do kontroli ludzi za pomocą wiary. Wiary, która, jak napisał Staszic, czyni człowieka GŁUPIM. Dopóki się tego nie zrozumie i przyjmie do akceptującej wiadomości, pozostaje się w świadomości głupiego, który, jak to się mówi, też jakiś swój rozum ma. I dlatego ten świat wygląda, jak wygląda.

    Deus sive natura, vide, natura sive deus.

    W wersji prof.W. Sedlaka brzmi to tak:

    „– Moja świadomość – mówił Profesor – to nić egzystencji wyciągniętej ze wszechświata: na jednym końcu on, na drugim – ja, też dzieło przyrody. Jest we mnie wszystko, co istnieje w kosmosie, jestem jego czującą, myślącą i rozumiejącą cząstką.”
    ………………………………..
    @dezerter83
    10 września o godz. 8:21
    „1. Mylisz pojęcia. Kościół katolicki jest jednym z tysięcy wyznań nominalnego chrześcijaństwa,”
    Niczego nie mylę. Można napisać też tak, Świadkowie Jehowy są jednym z tysięcy nominalnego chrześcijaństwa, nawet jeśli Wy, całej tej przytłaczającej większości za to właściwe, czyli takie jak Wasze, w ten sposób nie nazywają. Czemu dałeś wyraz.
    Jest Was w świecie 7-8 mln i odpowiednio w Polsce ok. 110 0000 tys. (w tym moja mama, która mówi, że Bogu starość się nie udała i siostra (singiel, poślubiła się Bogu) nadal naucza tego samego, oraz nieżyjąca już babcia – niedoczekała a mówiła, że jest tuż, tuż).
    Powinniście wreszcie przestać się martwić za innych, co najwyżej w tej paromilionowej liczbie posiądziecie ziemię na własność i urządzicie ją wg. zaleceń Waszego Boga, czyli Królestwo Boże. W czym problem? W tym, że większość mając wolny wybór i wolę daną podobno od Waszego Boga z niej skorzystała? Jako wszechwiedzący na pewno to przewidział. I czego teraz chce od takich, jakimi ich stworzył?
    Tylko nie pisz mi nic o Szatanie, bo jeśli tak, tzn. że jesteśmy potomkami/tworami Kosmitów, którzy toczą miedzy sobą, od tysięcy lat boje, o tzw. dusze (pierwiastek boski) swoich stworzeń. Małopoludy po milionach lat ewolucji zostały zmodyfikowane genetycznie przez Twórców/Kosmitów tej planety zw. Ziemią, „na wzór i podobieństwo swoje”.
    Tchnięto w nich tzw. pierwiastek boski i stały się homo sapiens religiosus (nie wszyscy jak widać).
    No to uważaj, bo moja wyobraźnia może przerosnąć Twoje wyobrażenia o niej.

    Jesteście jednym z kilkudziesięciu tysięcy (ponad 41 tys.) odłamów wyznań, które w jakiś, każde odmienny od innego, sposób podchodzicie do zapisów, niepełnych oczywiście, starożytnych ksiąg będących kompilacją różnych wierzeń, próbuje wywyższyć siebie ponad pozostałość, na podstawie tych zapisów.
    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że całe to zjawisko zw chrześcijaństwem, łącznie z Wami, które ogarnęło świat, kompletnie przeinacza dla swoich celów i nie rozumie zapisów tam zawartych. Choroba umysłowa, która opanowała ludzi w czasach odległych, a którą zwiemy religią, istnieje tylko po to i jest narzędziem systemu niemal każdej władzy, by móc kontrolować ludzi za pomocą wiary.
    Nie na darmo S. Staszic napisał:
    ” WYOBRAŻENIE DZIEŻY (WŁADZY) ODEBRAŁO RODZAJOWI LUDZKIEMU ZIEMIĘ, WYOBRAŻENIE BOGÓW ODEBRAŁO MU ROZUM. Skoro tylko uderzyły w głowę pierwszych rodziców te dwa wrażenia: rzeczy zewnętrzne są bogami, wszędzie pełno jest duchów niewidocznych – zaraz pomieszały się zmysły ludzi i zawrócił się powszechny rozum. NATURA UCZYNIŁA CZŁOWIEKA NIEŚWIADOMYM, WRAŻENIE BOGÓW CZYNI GO GŁUPIM.”
    s.273 „RÓD LUDZKI” Stanisław STASZIC
    i
    „Bez religii nigdy by rodzaj ludzki nie był w niewoli.” s.343

    NIE WSZYSTKO, CO SIĘ DA POMYŚLEĆ, ISTNIEJE.

    Deus sive natura

    Tako rzecze Optymatyk

  16. @dezerter 83
    Chyba nie zrozumiales, ale nie zamierzam tego ci tlumaczyc. Jestem ateistka a ty zdaje sie swiadkiem Jehowy, wiec zadna rozmowa nie ma sensu bo 1. sj uwazam za fanatyczna i ograniczona intelektualnie sekte;
    2. „wiedza” czerpana z biblii, to opowiesci z „krainy mchu i paproci”;
    3. nic nie potwierdza tego, ze w biblii
    jest bodaj jedno slowo rzeczywiscie przez Jezusa wypowiedziane, zakladajac, ze w ogole ktos taki istnial.
    Mnie stary i nowy testament wykladano na lekcjach religii od 6 roku zycia tak doskonale, ze juz wowczas uznalam to za swietna bajke.

  17. @PS. ” Nie można spełniać woli Boga, jeżeli się jej nie zna. ” A ty oczywiscie znasz i spelniasz. Jak dla mnie to paranoja mistica.Rodzaj zaburzenia psychicznego. Do tego zapewne poslugujesz sie „odpowiednia”biblia.
    Świadkowie Jehowy posługują się własną wersją Pisma Świętego, która nosi nazwę „Przekładu Nowego Świata” (wyd. przez Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania, czyli centralny zarząd Organizacji Świadków Jehowy). Nie byłoby w tym nic niestosownego, ale niestety w przeciwieństwie do Biblii katolickich czy protestanckich, jest to przekład wysoce zmanipulowany, pełen przeinaczeń, mających na celu „dopasowanie” Pisma Świętego do nauk, które wykreowało Towarzystwo Strażnica. W rezultacie dokonano skrajnego zafałszowania Słowa Bożego. Świadkowie Jehowy trwają w przeświadczeniu, że jest to najdoskonalszy i najwierniejszy z możliwych przekładów, bo tak napisano w „Strażnicy”, został on jednak dokonany z pogwałceniem wszystkich zasad współczesnej hermeneutyki i lingwistyki.

  18. @dezerter83
    „Dla ludu religia jest prawda, dla medrcow falszem, a dla wladcow po prostu uzyteczna”.
    /Seneka/
    https://www.youtube.com/watch?v=xEZIgqWoJXI

  19. Teista
    14 września o godz. 0:33

    … jesteś Teista potężnie pier…ty i to dobrze, pier… nięci też ludzie

  20. Polska zawsze była zaściankowa i Fundamentalistyczna w sprawach wiary i technicznych nowinek . W przedwojennej Polsce było z 70 % analfabetów na wsiach wszyscy chodzili do księdzy aby pisali im listy do rodzin . Sołtysy musieli wszystko tłumaczyć jak małym dzieciom . Tylko ziemia dla nich się liczyła a w miastach też nie było lepiej . Po wojnie w Polsce tylko w miarę uczciwie było w Ostatniej erze Gomułki i pierwszej dekadzie ery Gierka .
    TAKIE excezy mogą być możliwe bo prawo uchwalili komuniści dla siebie tak źeby sami tam nie musieli trafić a im bardziej Partie które są przy władzy tracą poparcie tym bardziej pozwalają na łamanie prawa i rozluźniają różne nie tolerancyjne zachowania aby mogli pokazać że takie czyny to podstawa ich działalności . Współczuję Panu za zachowanie innych ludzi w małych miasteczkach i enklawach robotniczych zawsze tak było bez względu na to czy byli to komuniści socjaliści czy kapitaliści

  21. @dezerter 83
    Skoro tak sie posilkujesz biblia, to ten komentarz jest dla ciebie szczegolnie.
    Istota biblii.
    https://www.youtube.com/watch?v=t1-H0dG01T0

  22. @ teista
    Jak mówił ten, którego uważacie za ziemskie wcielenie Boga Złe drzewo nie może wydać dobrych owoców ani dobre drzewo złych ,albo „Po owocach ich poznacie ”
    Jeżeli „święty” kościół nie potrafi się oczyścić z karierowiczów, oszustów i przestępców, wykorzystujących swoją władzę i naiwność wiernych dla zaspokojenia swojej chciwości albo żądzy to nie jest on wcale święty. Jest zepsuty i skorumpowany.

  23. Niezapominajka.
    13 września o godz. 20:30

    Obawiam się, że Gowin słyszy tylko to co jest mu w danej chwili wygodne. Raz może to być „krzyk zabijanych zarodów”, a raz „krzyk i płacz gwałconych przez pedofilów w sutannach dzieci”. Ten człowiek to wzorcowy wręcz przykład politycznego oportunisty i lawiranta od którego koleżka Czarnecki mógłby się jeszcze sporo nauczyć. Czy robi to z cynizmu, czy instynktownie, to już nie mnie oceniać, osobiście jednak byłbym za pierwszym. Jego wiarygodność pozostawia sporo do życzenia.

  24. Moim zdaniem wpisy do blogu Pana Jana nie mieszczą się w kanonie dawania świadectwa prawdzie, lecz przekornego pastiszu języka antysemityzmu. Jeśli więc chodzi o kwestię „ostrości” języka to jest to konkluzja mieszcząca się w kategoriach prawdy absolutnej. A my ateiści wszak tej prawdy nie znamy. Tak więc z całym przekonaniem i słusznością jedynie katolicki katolik ma prawo do nazywania chamem chama, a łajdakiem łajdaka, bez mrugnięcia okiem, zaś ateiści skazani są na oczopląsy w tym względzie.

  25. @glos zwykly
    ” A my ateiści wszak tej prawdy nie znamy. ”
    Ja tam znam.

  26. @
    „Draniem jest ten, kto nazywa chamem człowieka kulturalnego.”
    Z pewnoscia, tylko, ze kazdy cham ma sie za czlowieka kulturalnego przeciez a nie za chama, zatem zaraz podniesie dziki wrzask i to calkiem szczerze. No, ale o to chyba nie nalezy sie klopotac a nazywajac rzecz po imieniu glosu nie podnosic.

  27. jakub01
    14 września o godz. 12:17
    „Świadkowie Jehowy posługują się własną wersją Pisma Świętego, która nosi nazwę „Przekładu Nowego Świata” . Nie byłoby w tym nic niestosownego, ale niestety (…) jest to przekład wysoce zmanipulowany”,

    Warto wiedzieć, że oprócz takich amatorskich opinii na temat przekładu Biblii opublikowanego przez ŚJ, istnieją też inne. Te bardziej profesjonalne. Oto dwa cytaty z Wikipedii na temat jakości tego przekładu Pisma Świętego:

    „Przekład Nowego Świata został uwzględniony w obszernej analizie współczesnych przekładów Biblii na język polski, opublikowanych po roku 1945. W niektórych miejscach został oceniony lepiej od najbardziej znanych polskich przekładów Biblii, choćby tak renomowanego i rozpowszechnionego jak Biblia Tysiąclecia”. [Marek Piela, Grzech dosłowności we współczesnych polskich przekładach Starego Testamentu, Wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2003, s. 31, 146, 207, 282].

    „Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata w języku estońskim w wersji zrewidowanej z roku 2013 zostało wytypowane do Nagrody Językowego Dokonania Roku 2014 w Estonii. Spośród 18 nominacji zajęło w finałowym głosowaniu trzecie miejsce”.

    Nawet średnio rozgarnięte dziecko wie, że przed wyciągnięciem wniosków – na jakiś wzbudzający kontrowersje temat – należy zapoznać się z opiniami obu stron. Rzecz jasna każdy sam decyduje, w co chce wierzyć, a ja nie odmawiam nikomu tego prawa.

  28. @Teista
    14 września o godz. 0:33
    „W ogóle nie powinno być między nami podziałów, bo jesteśmy braćmi. Pytanie; skąd się biorą? Główny podział jest w świecie nadprzyrodzonym; to strona Boża (Prawda) i Książę Kłamstwa.”
    …………………..
    Nie ma czegoś takiego jak „świat nadprzyrodzony”, jest jedynie ten świat, w którym i na którym żyjemy i jest on jak najbardziej przyrodzony. Nie wszytko co da się pomyśleć, istnieje, vide krasnoludki i Królewna Śnieżka i wiele innych bajecznych postaci i stworów.
    ================
    „Jestem lekarzem, który w kraju katolickim stracił pwzl 2069345…za obronę krzyża powalonego przez kolegę po fachu (psychiatrę).”
    …………………….
    To świadczy tylko o zaawansowanej chorobie psychicznej, tak ciebie, jak i tych pożal się boże, obrońców narzędzia zbrodni. Naocznie widać, że macie coś z głowami. Wy macie ukrzyżowane mózgi. I chyba już właśnie „Eli, Eli lama sabahtani”, no bo po co niby miałby chcieć mieć do czynienia z głupcami? Błazenada!
    ===============
    „ale my modlimy się za takich.”
    …………….
    Módlcie się o zdrowie, bo o rozum już za późno. Ale to i tak nic nie da, bo rozum jest pochodną zdrowia biologicznego. Dlatego wasze modły były, są i będą, jak zawsze bezpłodne. W zdrowym ciele zdrowy duch! i „byt określa świadomość”, nie odwrotnie.
    ===============
    ” nigdy nie napisał Pan jednego dobrego słowa o mojej wierze (katolickiej) dającej życie wieczne i rani Pana krzyż (myślę o sercu)…”
    …………………
    Skoro jak napisał Staszic „Wiara czyni człowieka głupim” , nie można napisać o tym czegoś pozytywnego. Proste jak drut. Zresztą, o czym tu pisać? O NICZYM?
    Ranić krzyż toż, to jakiś neologizm, narzędzie zbrodni ranić? Faktycznie, chyba pomieszane masz w głowie co porządku rozumu. To już obłąkanie.
    …………………………..
    „Pospolicie i trywialnie mówiąc, chrześcijanin to niedołęga z dewocyjnym kramikiem w duszy. Człowiek z kompleksami, topiący swą niepełnowartościowość w kadzidlanym dymie. Dewocyjny kramik duszy to patologia chrześcijaństwa.” ks. prof.W. Sedlak

    I to by było na tyle w temacie głupoty.

  29. @Mad Marx
    KACZYŃSKI ZERWAŁ SEJM !!!!

    no właśnie….. i cisza. Daczego, opozycjo?????

  30. @gekko
    mówi się „bije czołem o glebę „.

  31. @Teista
    „Coz powiesz, kiedy staniesz przed naszym wspolnym Bogiem?”
    No to posluchaj.
    „Bo tak sie utarlo, ze jezeli jakis rozmodlony na pokaz bigot, mowi mi ze
    ja z powodu mojego ateizmu bede sie wil i wrzeszczal i wzywal boga w potwornym bolu i w ogniu piekielnym i moje tortury z laski „Milosciwego” nigdy nie beda mialy konca i bede skwierczal w zarze nigdy nie gasnacego ognia przez wieczny czas i zatruwal powietrze ohydnym, smrodliwym dymem mojej grzesznej duszy, to to wszystko jest w porzadku!
    Natomiast jesli ja osmiele sie odpowiedziec, ze gada bzdury, ze to czym mnie straszy to jest produkt jego chorej, zainfekowanej religia wyobrazni, to ja obrazam jego pieprzone uczucia religijne i powinienem byc przykladnie ukarany!
    https://www.youtube.com/watch?v=5k_hjpSB_zY

  32. W sumie zgadzam się. Nalaskowski jest dla mnie osobą z kompletnie innej bajki. Przypomina mi trochę podróżniczego celebrytę Cejrowskiego, który znany jest z obrzydliwych wypowiedzi i skrajnie konserwatywnych poglądów. Ale sekowanie Nalaskowskiego z tego powodu? Dlaczego więc nikt nie może podać do sądu prezesa za jego wypowiedzi o kanaliach i mordercach brata? Albo p. Pawłowicz? Myślę, że zła karma i nienawiść, którą sieją ci ludzie w końcu sama do nich wróci. Zostaną wyrzuceni na śmietnik historii, a następna pokolenia będą ich podawać jako negatywne antyprzykłady.

  33. Prosiłem na LA i proszę tutaj o niereagowanie na wpisy pana na T. To człowiek chory, który sam to potwierdza, przytaczając psychiatryczną diagnozę. Polemizowanie z wierzącym, z nawiedzonym – na przykład z dezerterem, w co sam słabego rozumu będąc, wpadam – w ogóle nie ma sensu, ponieważ tacy nie polemizują, lecz GŁOSZĄ, natomiast polemizowanie z chorym jest w dodatku niepiękne.

  34. @Teista
    No i na szcescie ten wasz przedwieczny, to jedynie chora wyobraznia, bo inaczej stajac przed nim zmuszona bym byla dac mu w zeby za wszystkie zbrodnie, zboczenia i wszelkie niegodziwosci jakich dopuscil sie wobec ludzi.
    Niestety wasza (wierzacych i jakze milosiernych!) msciwa radosc na mysl, ze bedziecie nas (ateistow) z satysfakcja ogladac w piekle to tez jedynie produkt waszej wyobrazni, wynikly z resentymentow, kompleksow i niemozliwosci pogodzenia swoich urojen z rzeczywistoscia. Nie pisz wiec o „naszym wspolnym bogu”, bo to twoje urojenie a nie moje. Ja takich debilnych urojen nie mam.

  35. @dezerter 68
    „Świadkowie Jehowy
    Zmiany w Bibli Świadków Jehowy
    Światkowie Jehowy posługują się fanatycznie przekładem Bibli nowego świata zalecanego przez Partie , a raczej centrum starszyzny świadków Jehowy . Przekład ten jest dziś czytany nie tylko przez świadków Jehowy ale i przez zwiedzonych przez nich chrześcijan .
    Zmiany które widzimy w Przekładzie nowego świata są następujące :
    Jan 1:1 – Przekład Nowego Świata :
    Na początku był słowo , a słowo był u Boga , a słowo był bogiem .
    Podczas Gdy Biblia króla Jakuba mówi :
    Na początku było słowo , a słowo było u Boga i Bogiem było słowo .
    Zatem Jezus był Bogiem według Bibli króla Jakuba , jednak według przekładu nowego świata , był on mniejszą istotą , bogiem przez małe „b” .
    Jan 8:1 – 11 :
    Cały Fragmęt zwyczajnie znika , zostaje wyrzucony
    Dzieje Apostolskie – Werset 8:37 :
    Werset zostaje wykreślony i usunięty , ponieważ Jezus Chrystus jest ukazany w nim jako jedyny sposób na ocalenie , tak więc musieli się pozbyć tego fragmętu
    Jan 1:57
    Został całkwicie usunięty ponieważ Jezus w tym tekście jest częścią bóstwa , dlatego tekst po prostu zniknał ”
    https://benio123o-pl.fandom.com/pl/wiki/Zmiany_w_Bibli_%C5%9Awiadk%C3%B3w_Jehowy

    „„Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata w języku estońskim w wersji zrewidowanej z roku 2013 zostało wytypowane do Nagrody Językowego Dokonania Roku 2014 w Estonii. Spośród 18 nominacji zajęło w finałowym głosowaniu trzecie miejsce”.
    1.
    To nagroda za przeklad! A nie za tresc przelozonego dziela, czy jego „prawdziwosc”. Rownie dobrze moglby to byc przeklad na estonski
    „Jasia i Malgosi”. Ciekawe o czym traktowaly przeklady zajmujace pierwsze i drugie miejsce.
    2.
    „„Przekład Nowego Świata został uwzględniony w obszernej analizie współczesnych przekładów Biblii na język polski, opublikowanych po roku 1945. W niektórych miejscach został oceniony lepiej od najbardziej znanych polskich przekładów Biblii, choćby tak renomowanego i rozpowszechnionego jak Biblia Tysiąclecia”. [Marek Piela, Grzech dosłowności we współczesnych polskich przekładach Starego Testamentu, Wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2003, s. 31, 146, 207, 282].”
    I znowu przeklamanie.
    Zostal „uwzgledniony ” a nie uznany. Przez kogo niby zostal uznany za lepszy od przekladu Biblii Tysiaclecia? Gdzie i kiedy? Bo Marek Piela piszac o „grzechu doslownosci” ani slowem nie wspomina o tym, ze przeklad bibli Swiadkow Jehowy jest lepszy! W ogole nie wspomina ani slowem o SJ.!

  36. @dezerter 68
    https://stacja7.pl/wiara/swiadkowie-jehowy-7-najwiekszych-sciem/
    Sciema 1.
    „Pismo Święte powinno być tłumaczone z języków oryginalnych, tymczasem polskie wydanie Biblii Świadków Jehowy jest tłumaczeniem z języka angielskiego. To tak, jakby ktoś „Trylogię” Sienkiewicza przetłumaczył z języka niemieckiego na język węgierski. Tak się we współczesnej biblistyce nie postępuje, bo to po prostu jest niepoważne.

    Zaglądając do „Przekładu Nowego Świata”, nigdzie nie znajdziemy
    nazwisk tłumaczy, a więc jest to opracowanie anonimowe. Świadkowie Jehowy twierdzą, że nie jest konieczna wiedza o kompetencjach tłumaczy, bo o wartości przekładu w sposób wystarczający świadczą jego zalety. Można podejrzewać, że główną zaletą jest tu zgodność z nauczaniem „Strażnicy”. Przekład Nowego Świata powstał bowiem po to, aby nauki Świadków Jehowy mogły być bardziej „zgodne” z Pismem.”

  37. @PS.
    ” należy zapoznać się z opiniami obu stron. ”
    Zgoda, tylko, ze nie podales ze swej strony nie tylko rzeczowych argumentow ale w ogle zadnych. Niby z jaka opinia mialabym sie zatem zapoznac? Za to ja zapoznam cie z jeszcze jedna opinia:
    „Kiedy katolik spotyka Świadków Jehowy, może odczuwać zakłopotanie, widząc z jaką łatwością odnajdują biblijne wersety na poparcie głoszonych tez. Może również z zawstydzeniem skonstatować, że oto spotkał ludzi, którzy naprawdę znają Biblię. W rzeczywistości jednak znajomość Biblii przez Świadków Jehowy jest na ogół ograniczona do wyrwanych z kontekstu wersetów, które podczas szkoleń zostały im podane do wyuczenia się na pamięć.”
    Link j/w
    Polecam tez wywiady z bylymi SJ, ktorzy demaskuja te sekte w sposob druzgocacy! Choc watpie czy obejrzysz, bo wasza sekta tego zabrania.

  38. @ Niedawno zostalam obdarowana przez SJ ksiazeczkami pt.”Czego na prawde uczy biblia”, „Czy istnieje stworca, ktory sie o ciebie troszczy”, „Czlowiek poszukuje boga”.
    Niestety mimo prob przeczytania bodaj kilku stron musialam cala te „literature” wywalic do kosza. Poziom intelektualny tych „dziel” siegnal dna i je wybil. Za to poziom przeklaman,na podstawie rzekomej wiedzy z zakresu wielu dziedzin,a wlasciwie jakichs jej szczatkow, czy tez fragmentow bez ladu i skladu skompilowanych w sposob grafomanski i pod wrecz idiotyczne tezy, siegnal Himalajow i wyzej. Chyba samego Jahwe.

  39. ponieważ niejaki optymatyk notorycznie cytuje Stszica, radziłbym mu zapoznać się z filosemickimi poglądami tego myśliciela

  40. @Teista
    Zapewniam cię, że większość tutejszych komentatorów, to ludzie, którzy w dzieciństwie byli indoktrynowani na katolików. W odróżnieniu jednak od ciebie, posiedli umiejętność krytycznego myślenia i zauważyli, że kościelni funkcjonariusze wiele mówią pięknych słów, lecz ich czyny są nikczemne. Zrezygnowałeś z pomocy ludziom na rzecz skrzyżowanych dwóch patyków. Zamiast realnej pomocy wolisz mamrotanie pod nosem zaklęć.

  41. @bergbaumsztajn
    16 września o godz. 12:10
    ponieważ niejaki optymatyk notorycznie cytuje Stszica, radziłbym mu zapoznać się z filosemickimi poglądami tego myśliciela
    ………………………….
    Filosemityzm (gr. philos = „przyjaciel”, „miłujący”; semicki – dotyczący Semitów, w tym przypadku: Żydów) – postawa polegająca na pozytywnym stosunku do Żydów, umiłowanie Żydów. – Wiki
    Czyżby ci chodziło „O przyczynach szkodliwości żydów”?
    No to takimi samymi jak Staszic filosemitami byli też, zapewne, tacy znani ludzie w historii świata jak wymienieni poniżej wraz ze swoim zdaniem na temat.

    Wbrew filosemickiej propagandzie krytyka Żydów nie jest domeną ciemnogrodu. Żydów krytykowali ludzie, za których spadkobierców uważa się dzisiejsza inteligencja.

    Ba! Wielu ludzi tzw. oświecenia albo podejrzewanych o członkowstwo w masonerii wypowiadało się źle o Żydach. To jest starannie przemilczane, bo antysemita ma być synonimem osoby nie myślącej racjonalnie, odrzutek, margines.

    Benjamin Franklin:
    W jakimkolwiek kraju by się osiedlili w większej liczbie, Żydzi demoralizowali go, niszczyli integralność ekonomiczną, segregowali się od reszty społeczeństwa, wyszydzali i podkopywali chrześcijańską wiarę, na jakiej oparty jest kra

    Napoleon Bonaparte:
    Nie możemy skończyć pod rządami najlichszego z narodów. Żydzi to główni rabusie doby współczesnej, to sępy ludzkości.

    Voltaire:
    Dlaczego Żydzi są znienawidzeni? Jest to nieuchronny skutek ich praw. Naród żydowski ośmiela się ujawniać nieprzejednaną nienawiść do wszystkich innych narodów.

    Geroge Washington:
    Oni [Żydzi] działają przeciwko nam skuteczniej, niż armie wroga… Należy żałować, iż każdy stan, dawno temu, nie przegonił ich jako dżumę społeczną i największych wrogów szczęścia dla Ameryki.

  42. J.E. Baka
    16 września o godz. 9:52
    Zauwaz, ze obie osoby jakie wymieniles, to ludzie samotni, bezdzietni, pozbawieni rodzin. Z jakiegos powodu nikt nie chcial byc z nimi blisko.
    Pawlowicz w jednym z wystapien sejmowych powiedziala cos ,co mnie wprawilo w oslupienie – ” ja mam 60 lat i prosze popatrzec jak wygladam!”Wyglada koszmarnie ale najwyrazniej jest soba zachwycona i na prawde sie nie widzi. To ludzie z odchylami, ktorzy dzieki wyksztalceniu, inteligencji, pozycji moga te odchylenia od normy jakos ukrywac przed otoczeniem. Jednak predzej czy pozniej objawy daja o sobie znac i coraz trudniej sie maskowac. To chorzy ludzie. Psychopaci z wybujalym narcyzmem.

  43. @pombocek,
    szkoda, ze przegapilam twoje uwagi, bo oszczedzilabym sobie howoryty.

  44. jakub01
    16 września o godz. 11:28
    „Zatem Jezus był Bogiem według Bibli króla Jakuba , jednak według przekładu nowego świata , był on mniejszą istotą , bogiem przez małe „b””.

    1. Zostawmy zatem Biblię króla Jakuba oraz przekład Nowego Świata, i rozważmy wypowiedź samego Jezusa, zanotowaną w Jana 17:3, według katolickiej Biblii Tysiąclecia.

    Jezus powiedział w modlitwie: „Ojcze, (…) to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, JEDYNEGO PRAWDZIWEGO BOGA, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa” . Czy Ojciec Jezusa, mógłby być „jedynym prawdziwym Bogiem”, gdyby jeszcze inne osoby były Bogami w takim samym stopniu, jak On?

    2. W Jana 20:17 czytamy słowa Jezusa, wypowiedziane po zmartwychwstaniu do Marii Magdaleny: „Nie zatrzymuj Mnie, bo jeszcze nie wstąpiłem do Ojca; ale idź do braci moich i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego, do BOGA MEGO i BOGA WASZEGO”.

    A zatem Ojciec był Bogiem dla zmartwychwstałego Jezusa, podobnie jak Ojciec był Bogiem dla Marii Magdaleny.

    3. Gdybyś próbowała wykazać komuś równość dwóch osób, jakim pokrewieństwem byś to zilustrowała ? Może przykładem dwóch braci – a nawet bliźniaków ?

    A co chciał uzmysłowić swoim słuchaczom Jezus, gdy uczył, iż Bóg jest Ojcem, a on Synem ? Nawet dziecko rozumie, że wskazał w ten sposób, iż jeden z nich jest starszy i ma większą władzę. I do tego samego wniosku doszli zapewne przysłuchujący się Jezusowi Żydzi, którzy żyli w społeczeństwie patriarchalnym.

    Skoro my dla zilustrowania równości posłużylibyśmy się trafnym przykładem braci, czy też bliźniaków, to nie ulega wątpliwości, że podobnie postąpiłby Jezus. Tymczasem do opisania więzi łączącej go z Bogiem użył słów ‚ojciec’ i ‚syn’”.

    Poza tym gdyby można było postawić znak równości między Ojcem i Synem, to jak jeden z nich mógłby wiedzieć o rzeczach, o których drugi nie wie ? A na taki stan rzeczy wyraźnie wskazuje wypowiedź Jezusa na temat sądu nad światem: „O tym dniu czy godzinie nie wie nikt — ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec” (Marka 13:32).
    Skoro małe dziecko rozumie taką argumentację – to Ty chyba także ?

    PS Następnym razem lepiej się przygotuj. Nie polecam korzystania z opinii byłych ŚJ zamieszczanych w Internecie. To tak jakbyś chciała lepiej poznać życie i nauczanie Jezusa z Nazaretu, korzystając z relacji Judasza.

  45. bergbaumsztajn
    16 września o godz. 12:10
    „optymatyk notorycznie cytuje Stszica, radziłbym mu zapoznać się z filosemickimi poglądami tego myśliciela”
    A co to ma wspolnego z faktem, ze religia czyni czlowieka glupim?
    Co ma piernik do wiatraka?

  46. Za wywołanie do tablicy min. Gowina i ujawnienie jego lisiej natury wystawiam ocenę 5+

    . Gowina

  47. @Dezerter
    Jasne, ze relacje Judasza bylyby bardzo cenne. Moze nawet bardziej niz pozostalych. Ponoc jest i ewangelia Judasza, oczywiscie nie zawarta w kanonie. Dla mnie przygotowywanie sie w zakresie tresci urojonych to zwykly idiotyzm i strata czasu.Jestescie fanatyczna sekta religijna nabijajaca kase swoim przelozonym. Naiwnosc i prymitywizm intelektualny waszych „nauk”sprawia, ze normalny czlowiek zatrzaskuje wam drzwi przed nosem. A ponizej zebys wiedzial czego nie wiesz o wlasnej sekcie. I to by bylo na tyle.
    https://www.youtube.com/watch?v=6dhV-GTzevk

  48. @Dezerter 83
    Zanim sie wezmiesz za „oswiecanie” madrzejszych od ciebie doucz sie cokolwiek. Przynajmniej w zakresie biologii na poziomie gimnazjalny
    Na temat stworzenia swiata
    „. Aktualne ich poglądy są zawarte przede wszystkim w dwu książkach „Jak powstało życie? Przez ewolucję czy przez stwarzanie?” oraz „Czy istnieje Stwórca, który się o ciebie troszczy?” Obie książki zostały wydane, jak zwykle, anonimowo przez Wydawnictwo Strażnica – Towarzystwo Biblijne i Traktatowe. ” Obie wlasnie wyladowaly w koszu o czym pisalam wyzej.
    A jak zapatrują się na opis stworzenia świata zawarty w Biblii Świadkowie Jehowy?
    Otóż przyjmują go oni w sposób literalny, tak jak relacjonowałby go naoczny świadek. Szczególnie w odniesieniu do stworzenia świata twierdzenia biblijne traktują dosłownie.
    Niektóre zaś z twierdzeń zawartych w Biblii interpretują po swojemu, zgodnie z przyjętymi z góry poglądami tej sekty. Uważają jedynie, że „dzień” biblijny miał więcej niż 24 godziny, być może nawet tysiąc lat. Świadkowie Jehowy ignorują przy tym wszystkie osiągnięcia nauki, a traktują Biblię jak podręcznik naukowy.
    Świadkowie Jehowy ignorują przy tym wszystkie osiągnięcia nauki, a traktują Biblię jak podręcznik naukowy.
    Metody logicznego rozumowania są Świadkom Jehowy całkowicie obce. Stosują tylko jedną metodę: doprowadzanie do absurdu poglądów swoich przeciwników, przy tym mijając się z prawdą i całkowicie wypaczając opinie swoich adwersarzy.”
    https://www.piotrandryszczak.pl/ewolucja.html
    Amen.

  49. @
    Wplyw organizacji Swiadkow Jehowy na zycie i psychike wiernych.
    https://www.youtube.com/watch?v=GVkjbaVDupA

  50. jakub01
    17 września o godz. 1:56A „religia czyni człowieka głupim.”
    Człowiek jest z swojej natury głupi i religia jest formą komunikacji z człowiekiem, tak jak i ideologia. Religia podobnie jak ideologia jest narzędziem do uniformizacji głupich ludzi w głupie społeczeństwo w celu np. ekspansji. Ekspansja jednak nie jest głupia. Ekspansja jest naturalna, ale może mieć granice np. w postaci nieopłacalnej wojny atomowej. Być może więc zarówno sam człowiek, jak i religia, oraz ideologie nie są takie głupie, jeśli służą ekspansji, która wszak zwłaszcza w przeszłości zawsze była opłacalna.

  51. Szarlotka spod wiśniowego sadu.

    A jednak.
    Zawsze mnie fascynowała tajemnica Pana Profesora: co skłania Proroka do walenia kijem po prętach jabłonki.
    Jak np. Pan wykorzystuje tabuny pomyj, lane ku Panu na tt (bo przecież ten upozowany pasją teriblny anfantyzm, to na wabia…).
    Dziś, po blogu „P” zamysł widać w całej rozciągłości podwpisowego jabłecznika, świadczącego o cudownym podchodzeniu, Pana Staraniem, wiśniowego sadu pod mury Moskwy.
    Mówiąc krótko: wielkość proroctwa wyznacza pole rażenia. W szarlotce mózgowo-słownej komentów, także stan ochrany zdarowia w priwislanji.
    Ech, dialektyka dla Diagnostyka…by żyło się, towarzysze weselej 😉

  52. @jakub01 Prezesa, jak już był ważnym prezesem chyba chciało kilka kobiet, m.in. łączono go z jedną posłanką. W końcu władza i idące za nią pieniądze są wielkimi magnesami. Niemniej wolał być sam. Może ma jakieś wyparte skłonności homoseksualne? Kto wie? Cejrowski jest żonaty. Zaś niejaka pani poseł? No, cóż, pozwolisz, że podaruję sobie komentarz.

  53. do optymatyk
    ponieważ sypnąłeś tymi cytatami jak z rękawa, upewniłeś mnie, że jesteś antysemitą, jak twój patron Staszic
    antysemityzm do dość ohydny sposób postrzegania świata

  54. dezerter83
    14 września o godz. 0:25
    Kiedyś, na spotkaniu u znajomych nawiązałem rozmowę z kimś, kto zadeklarował się jako „wierzący i praktykujący”. Ja sam przyznałem się, że jestem „niewierzący, niepraktykujący”
    Pod koniec rozmowy powiedział mi – ” jestem pod wrażeniem twojej wiedzy na ten temat i wiesz to czego ja, wierzący nie wiem!”
    Odpowiedziałem mu – ” ja nie wierzę, bo wiem, ty nie wiesz dlatego wierzysz”

css.php