Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Andrzej Duda

23.10.2019
środa

Jak pokonać Dudę? Mam pomysł

23 października 2019, środa,

Powoli nachodzi nas panika związana ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi. Czym więcej błazeństw i żenady wszelkiego rodzaju dokłada Andrzej Duda do swego złowrogiego serwilizmu i nieprawdopodobnej pogardy dla prawa – z konstytucyjnym na czele – tym bardziej kłują nas w oczy niezmiennie bardzo dobre dla prezydenta statystyki zaufania i poparcia.

Nie łudźmy się – ponad połowie narodu infantylizm, serwilizm, bigoteria czy tym bardziej łamanie konstytucji najzwyczajniej nie przeszkadza, jeśli w ogóle jest zauważalne. Nie ma szans na przechwycenie tego elektoratu. Ośmieszony i zdegradowany urząd prezydenta może uratować, a wraz z tym hucpiarstwo PiS i Kaczyńskiego poskromić jedynie ktoś, kto w drugiej turze zmobilizuje demokratyczną i światłą mniejszość do gremialnego głosowania.

To potwornie frustrujące, ale prawdziwe. Kandydatka lub kandydat na urząd prezydenta musi się zmierzyć z masą stanowiącą dolną, liczniejszą połowę piramidy społecznej. W demokracji mniejszości wiatr w oczy, nawet jeśli jest to ogromnie liczna mniejszość. Przeciwwagą dla większości może być tylko zaangażowanie i waleczność mniejszości. Może ona liczyć tylko na siebie – dla większości autorytetami są Rydzyk i Kaczyński. I to się nieprędko zmieni.

Niestety, ugrupowania demokratyczne mają zwykle skrupuły moralne i estetyczne. Wzbraniają się przed radykalizmem i ostrymi słowami. Jednak w tej decydującej batalii, jaką musimy stoczyć, aby powstrzymać dyktaturę, nie wolno nam ulec przemocy chamstwa, wulgarnych manipulacji, oszczerstw i szyderstw, stanowiących stałe instrumentarium aparatu propagandy reżimu.

Nie wolno nam dać się zastraszyć i zbrzydzić. Trzeba odpłacać pięknym za nadobne – tyle że w słusznej sprawie. Musimy do znudzenia pokazywać w kampanii Dudę łamiącego prawo, wygadującego żałosne i żenujące bzdury, kompromitującego siebie i Polskę na arenie międzynarodowej. Dudę podpisującego haniebne ustawy, płaszczącego się przed klerem w gestach najokropniejszej klerykalnej minoderii, wygadującego androny i opowiadającego jakieś głodne kawałki i prostackie dowcipasy.

Nasz kandydat musi być na tle Dudy absolutnie jednoznaczny: kulturalny, mądry, wykształcony, oddany wartościom konstytucyjnym. Ten kandydat (kandydatka) musi wzbudzać szacunek i dawać nadzieję. I umieć opowiedzieć, jakim będzie prezydentem, jak będzie sprawować swój urząd. A przede wszystkim w jaki sposób będzie pomagać w ratowaniu demokracji i praworządności, w jaki sposób będzie się starał ograniczyć bądź naprawić dewastujące dla państwa skutki antykonstytucyjnego pożaru, jaki w substancji państwa polskiego rozniecił Kaczyński z Ziobrą, Macierewiczem, Piotrowiczem, Dudą i innymi.

Są dwie możliwości: albo KO, PSL i Lewica wysuną każdy swojego kandydata, albo wysuną wspólnego. W pierwszym przypadku w drugiej turze spotka się kandydat(ka) KO z Dudą. W drugim przypadku spotka się z nim wspólny kandydat(ka) całej opozycji.

Co przemawia za pierwszym wariantem? Ano tylko to, że dwoje polityków i dwie partie będą mogły się trochę polansować do czasu pierwszej tury. Czy pomoże to jednak kandydatowi głównemu, wystawionemu przez KO? Nie widzę, w jaki niby sposób start Biedronia albo Kosiniaka-Kamysza miałby pomóc osobie mającej stanąć w szranki z Kaczyńskim/Dudą.

Dlatego postuluję, a właściwe przemawiam do rozumu narcystycznych polityków: powściągnijcie swoje głupie ambicje, przez które po raz drugi Kaczyński sięgnął po władzę. Tylko ogłoszony jak najszybciej wspólny kandydat opozycji może wygrać z masą i jej prezydentem – Andrzejem Dudą.

Wybory prezydenckie po pierwszej kadencji nie są równe – urzędujący prezydent, otoczony królewskim nimbem swego urzędu, ma łatwiej. A gdy za prezydentem stoi cały aparat państwa, zawłaszczony przez rządzącą partię, przewaga tytularnej głowy państwa jest przytłaczająca.

Trzeba wielkiej mobilizacji i skoordynowanej akcji z użyciem wszelkich dostępnych środków, aby tej machinie się przeciwstawić. Tylko połączenie sił całej opozycji – parlamentarnej i pozaparlamentarnej – i ciężka praca na rzecz wspólnego kandydata może przynieść efekt.

Kto to mógłby być? Małgorzata Kidawa-Błońska? Ze swoim flegmatycznym temperamentem i chwiejnością nie ma szans. A może Barbara Nowacka? Zbyt kontrowersyjna, za mało wiarogodna zarówno dla lewicy, jak i centroprawicowego, chadeckiego mieszczaństwa. No to może któryś z polityków PO? Trzaskowski? No, to już lepiej, ale PiS ma cały basen z błotem do obrzucania Trzaskowskiego, przez co jego szanse byłyby niewielkie.

Już znacznie większe szanse miałby Tusk, ale czy zaryzykuje porażkę? Kampania nienawiści, jaką rozpętałby PiS, mogłaby okazać się skuteczna. Tusk to jednak za duże ryzyko.

No to może szukać poza polityką? Owszem, mamy autorytety – wybitnych profesorów prawa, sędziów, tylko czy profesorska głowa jest w stanie oddziałać na wyobraźnię milionów? Wątpliwe.

No więc kto? Kto ma potencjał polityczny, bo od lat się o polityce wypowiada, lecz nigdy formalnie w polityce nie był lub nie była? Kto ma ogromny prestiż społeczny i wielką rozpoznawalność? Kogo cenią i lubią miliony bardziej wykształconych Polaków?

Jest tylko jedna taka osoba. Nazywa się Olga Tokarczuk. Dziś to właśnie ona może pokonać Dudę i Kaczyńskiego. I powinna to uczynić. Olgo, myśl i nie daj się zwieść gadaniem o apolityczności pisarza. Ojczyzna Cię potrzebuje!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 70

Dodaj komentarz »
  1. Ech! Pan, profesorze to ma pomysły. Szkoda człowieka, szkoda kobiety, szkoda pisarki.
    Stawiam dolary przeciwko orzechom, że pani Olga za żadne skarby nie zgodziłaby się zostać kandydatem jakiegokolwiek ugrupowania na jakiekolwiek państwowe czy społeczne funkcje.
    Co prawda Mario Vargas LIosa, wówczas jeszcze nie noblista zgodził się kandydować na prezydenta Peru ale poległ w wyborczym starciu z politycznym oszustem.

    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1511500,1,jak-mario-vargas-llosa-nie-zostal-prezydentem-peru.read

  2. Gdyby prezydent Duda był prezydentem polskich elit medialnych i intelektualnych, to by sam zrezygnował z kandydowania w nadchodzących wyborach.
    Gdyby „pierwsza dama” należała do tej elity, to by przekonała prezydenta, mówiąc : „kończ waść, wstydu oszczędź”.

  3. Rewelacyjna analiza sytuacji „rynku prezydenckiego” a zwłaszcza urzędującego – pożal się boshe – funkcjonariusza.
    Spuśćmy kurtynę litościwego milczenia nad tym indywiduum – nieszczęściem Polski.
    Prawdopodobieństwo, że I sekretarz wypuści na padok ponownie PAD’a jest znaczne, choć kto to wie co temu napoleonowi do czachy przyjdzie wraz z dynamicznym rozwojem sytuacji.
    I think he might have kangaroos in her top paddock.

    Jeśli nie Tusk, który mógłby, IMAO, wygrać tę gonitwę…
    Jeśli nie Ewa Łętowska, której ta propozycja mogłaby już nie interesować i co należy uszanować, i tylko żałować, że Polska nie znalazła godnego miejsca dla takich i podobnych gigantów.
    To kto?
    Propozycja Autora – Olga Tokarczuk – to mógłby być czarny koń wyścigu do pałacu, ale nie musi… Polacy mało czytają i nie sądzę jednak, by wszyscy en masse przechodzili na pozycje antypisowskie w wyborach prezydenckich z taką kandydatką. Ale mogę się mylić.

    A może jednak z kręgu kobiet Joanna Mucha – była minister sportu – o której tak obrazowo pisze MG – ‚…Po latach Joanna Mucha zdobyła doświadczenie, niełatwe dla kobiety w męskim światku. Widywałam ją na Kongresach Kobiet. Rasową polityczkę. Jej sejmowy plakat wyborczy 2019 nie przypominał w niczym, ani pierwszego, „komunijnego” z 2007, ani żadnego innego polityka przydrożnego. Bilbord dr Muchy był politycznie pociągający, ziała z niego chuć władzy. Nareszcie. Bo o to chodzi w tej rozgrywce. O tron, nie podnóżek. Kilka dni temu Joanna Mucha ogłosiła, że chce rządzić Platformą.
    Jest do tego stworzona: młoda, ambitna, świetnie wykształcona, z doświadczeniem, rozumem, urokiem. Potrafi nawet zaśpiewać jak Ally Mc Beal i zagrać sobie na gitarze. Ma wszystko czego potrzeba w nowoczesnej polityce. Ale nie ma świata, w którym było by to docenione. Kidawa Błońska prezydentem, a Mucha, przewodniczącą PO, być może premierką? Tego żadna polska partia nie zniesie. W postępowej Lewicy jest 3 szefów, gejostwo Biedronia tych proporcji nie zmienia.
    Poza tym Schetyna nie odda władzy. Facet walczący o nią z samcem alfa – Tuskiem, miałby się przestraszyć samczyków beta? I samicy? Zjadł zęby na regionach, koalicjach. Wybije je każdemu, komu uśmiecha się szefostwo PO.

    Polityka jest instynktem homo sapiens. Czymś niemal biologicznym, wrodzoną umiejętnością tworzenia intryg, sojuszy. Rządzi najsilniejszy, a światem patriarchat i podobno grzyby. Jest taki grzyb, owadomorkowiec rządzący zachowaniem owadów. Atakuje samicę muchy, zmusza ją do przedśmiertnego rozłożenia skrzydełek, zadarcia odwłoka dla przyjęcia pozycji zachęcającej samców. Nadlatują, próbują martwą wypierd… i przenoszą dalej grzybnię. Jakoś to mi się kojarzy z polską polityką, traktowaniem w niej kobiet, samic przydatnych do roznoszenia grzybni patriarchatu. Rządzą przecież stare grzyby. Kobiet się używa, kusi nimi wyborców, odsyła zagrażające lub zużyte.

    Joanna Mucha chce zmian w PO obawiając się konkurencji lewicy. Joanno (jesteśmy na „ty”, ale nie znamy się prywatnie ), kobiety przyspieszyły ewolucję ucząc mężczyzn mówić. Kobiety zmienią świat ucząc patriarchat myśleć. Mam nadzieję, że Ty ewoluując tak szybko politycznie, znajdziesz się tam, gdzie przyszłość – na Lewicy. W polskiej prawicy zasiada Ojciec z Synem, ewentualnie z braćmi i porasta ich grzybnia tradycji”.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Moim zdaniem kandydatem na prezydenta RP nie może być nikt z konserwatystów czyli z PiSu i jego przystawek, z PO (KO, KOD) ani z peselowskich wiejskich chamów.

    Kandydować może tylko ktoś nieprzeciętnie inteligentny, niepoprawny politycznie, zwolennik świeckiego państwa, oddzielenia kościoła od państwa i władzy oraz rozliczenia wszystkich złodziei i szubrawców w koloratkach, w krawatach i w apaszkach.

  6. Jan Hartman:
    „Kto to mógłby być? Małgorzata Kidawa-Błońska? Ze swoim flegmatycznym temperamentem i chwiejnością nie ma szans.”
    Otóż to. Pani MKB jawi mi się niczym szanowana w rodzinie, pełna wykwintnych manier, ale nudna ciotka, do której należy od czasu do czasu wpaść na kawę z szarlotką, a przy okazji wypożyczyć od niej jakąś książkę, po czym jak najszybciej pod byle pretekstem wyjść by nie zanudzić się na śmierć.

  7. Panie Janie. Nie wiem, kto może pokonać Andrzeja Dudę (prawdopodobnie wiele osób). Olga Tokarczuk jednak nie. Ona nie nadaje się na Prezydenta. Nie jest polskim Havlem.
    Książka „Dom dzienny, dom nocny” na podstawie której A. Holland nakręciła film Pokot, zawiera trzeźwą ocenę sytuacji, ale zgubne konkluzje, gdyby miałby to być konkluzje polityka lub działacza ruchu społecznego. Wielu aktorów poparło Teofila Bartoszewskiego. Być może on by się nadawał. Przyznam jednak, że zbyt mało wiadomo o jego poglądach na politykę i gospodarkę.

  8. @ Olga Tokarczuk to zupelnie inna bajka. Nie nadaje sie do walk w blocie czy kisielu. Wiecej robi dla kraju jako pisarka niz kiedykolwiek moglaby jako polityk do czego trzeba miec skore nosorozca a nie skrzydla pegaza.
    Watpie tez czy chcialaby znalezc sie w srodowisku rywalizujacych z soba facetow, od ktorych dzieli ja intelektualna i moralna przepasc.

  9. @ W tych wyborach niestety nie nalezy stawiac na kobiete. Przykro to stwierdzic ale w Polsce kobiety nadal maja slabsze notowania od mezczyzn. Zreszta kobiety premierki tez wybitnie sie nie udaly. Nie wiedziec czemu stawiaja na swoja „kobiecosc” co akurat w polityce zadnym atutem nie jest. Takie sa realia i tyle. Totez w grze, w ktorej chodzi o przyszlosc kraju nie mozna sobie pozwolic na takie eksperymenty jak pomysl SLD z M.Ogorek. Pomysl Tuska na namaszczenie nastepcy w postaci pani Kopacz, czy ewidentna marionetke Kaczynskiego – Szydlo. Od wyboru prezydenta tak wiele zalezy, ze nie mozna wystawiac kandydatki, ktora z racji plci od razu stanie na nizszej pozycji. A niestety rownosc plci w polityce jest jedynie
    deklaratywna u wyborcow. Chetnie widzialabym na tym stanowisku Adama Bodnara.

  10. @ Noblistka z pewnoscia nie zrezygnuje z pisania dla polityki. A w pewnej mierze musialaby to zrobic ubiegajac sie o najwyzszy urzad w panstwie.
    Nie da sie tych rzeczy pogodzic. Strata dla sztuki bylaby niepowetowana a sukces polityczny watpliwy. Nie wyobrazam sobie aby pani Tokarczuk na to sie zdecydowala.

  11. @ Kobiety premierki tak dalece rozczarowaly zenski elektorat niepisowski, ze z pewnoscia nie zechca ryzykowac stawiajac na kobiete w wyborach prezydenckich. Nie jest im potrzebna kolejna matka Polka na kleczkach.

  12. @ Autor
    Ale ,jaja ale jaja – co sie stało z panem profesorem ,widzę pomysl zfrajcy lewicy.Przecież Prezydent Biedroń postawił na nogi Słupsk to też mówi ,ze postawi na nogi Polskę.

    Jest za pan brat z Frankiem Timmermansem ,ustawia politykow i podobno chce zablokowac Brexit.Co prawda pani Olga wybitna pisarka ma potencjał jednak literaci ,pisarze ktorych ksiażki czyta jakieś 15 % Polaków a pania Olgę chyba się nie pomylę 2 % to za mało nawet na przekroczenie progu wyborczego .Biedronia zna wiekszosc nawet chyba rozpoznawalnosc jakieś okolo 60% .Tak wieć majac ostatnio Noblistke mielibysmy pierwszego Prezydenta z środowisa LGBT.

  13. Nie za bardzo rozumiem, jakie przesłanki stoją za możliwością pokonania przez p. Olgę T. obecnego prezydenta. Przecież to mrzonki, żeby nie użyć twierdzenia „pobożne życzenia”. A sam p. AD błyszczy w porównaniu z poprzednikiem…

  14. Geozak
    24 października o godz. 7:12

    „Tak wieć majac ostatnio Noblistke mielibysmy pierwszego Prezydenta z środowisa LGBT”.

    A jakim tytułem, zamorski bieżeńcu, słabo kumaty w języku polskim, mówisz: „mielibysmy pierwszego Prezydenta” i śmiesz zza mórz urządzać życie tym, którzy TU żyją, umierają i płacą podatki? Czy ja, będąc potomkiem Adama i Ewy, czyli rodziców wszystkich człowiekowatych małp, wybieram prezydentów jakiejś, do kury nędzy, Ameryce? Albo wybieram szefa plemienia resztkom wymordowanych tubylców przez anglosaskich barbarzyńców? Ja nawet w wybieranie króla przez polskich Cyganów w Polsce się nie wtrącam. Ba, nawet w Słupsku, gdzie mieszkałem od 1949, nikogo ani niczego nie wybieram. Wybrałeś wolność od Polski, to spadaj z niej, nienagadana paplo.

  15. Jezus! Maria! Aż mnie podrzuciło na krześle z wrażenia po przeczytaniu ostatnich słów.
    W głębokim PRLu, skąd niestety się wywodzę, w takich sytuacjach mawiano „rąbnąć jak kot w popiół”.
    I nec plus ultra.
    Polskiej opozycji w przyszłych wyborach potrzebny jest wojownik a nie figura z brązu.
    Szuka Pan Panie profesorze kobiety? – jest tylko jedna: Aleksandra Dulkiewicz

  16. @głos zwykły
    23 października o godz. 23:30
    Pokot (ang. Spoor) – polsko-niemiecko-czesko-szwedzko-słowacki film fabularny z 2017 roku w reżyserii Agnieszki Holland i Kasi Adamik, powstały na podstawie powieści Prowadź swój pług przez kości umarłych (2009) Olgi Tokarczuk

  17. Jak już pisałem pod innym blogiem, kwestie przestrzegania prawa i dotrzymywania obietnic wyborczych niespecjalnie ruszają potencjalnych wyborców p. rezydenta. Natomiast pokazywanie w każdym dostępnym medium kompilacji jego błazeńskich min, wypowiedzi godnych gimnazjalisty po wypaleniu zioła, durnowatego śmiechu z własnych „dowcipów” i kilku słynnych zdjęć, będzie miało większą siłę rażenia, niż merytoryczna krytyka. Rzućmy prawdziwe hasło wyborcze „Pajaca mamy za p. rezydenta”

  18. Profesorze! jest Pan w mylnym błędzie!
    Pański wywód jest odrealniony kompletnie, gdyż ci światli antypisowcy, nigdy nie wystawią na prezydenta większego głupka i błazna od obecnego, a tylko to dawałoby jakieś szanse wygranej.
    Takie jest zapotrzebowanie większości podgatunku homo sapiens.
    Większe szanse od O.Tokarczuk miałby ktoś pokroju niesławnego Szyszki, czy Macierewicza; mam na myśli poziom umysłowy.

  19. sugadaddy
    24 października o godz. 11:47
    „Większe szanse od O.Tokarczuk miałby ktoś pokroju niesławnego Szyszki, czy Macierewicza; mam na myśli poziom umysłowy.”
    To juz predzej „nasza Becia” albo Kaczor osobiscie. Ale masz racje, nikt nie wystawi lepszego komediandta dla zabawiania gawiedzi , dla ktorej polityka to teatrzyk kukielkowy bez zwiazku z realnym zyciem. Chleb gawiedz ma, zatem zadna jest igrzysk.

  20. Moim zdaniem Barbara Dolniak była by świetną kandydatką. Wiele punktów które Pan wymienił dotyczy właśnie pani marszałek.

  21. @Niezapominajka
    Racja. Wychodzi na to, ze prof. Hartman posiada wszystkie te cechy, ktore wymienilas. Ale juz slysze dziki wrzask i pisk styropianu na szkle na sama taka mysl. PiS musialby zwariowac aby wystawic kogos innego zamiast staran o reelekcje A.D. Obawiam sie, ze antypis spieprzy sprawe wystawiajac kandydature zupelnie nieodpowiednia, wg. jakiegos partyjnego klucza ale w oderwaniu od rzeczywistosci, z ktora zreszta dosc czesto sie rozmija.
    @mopus 11
    Doskonala ocena walorow MKD. Ta kandydatka nikogo nie porwie. Wyciagnieta tuz przed wyborami jak krolik z kapelusza, szerzej nieznana
    nie przyczynila sie do zwiekszenia elektoratu anty-pisowskiego w niczym z przyczyn, ktore tak doskonale zobrazowales. Przeciwnie, raczej wywolala pewien rodzaj rozczarowania wobec KO brakiem wyczucia realiow .( Ja sama jeknelam w duchu – Jeeezu, czy tam nikt nie ma odrobiny wyczucia?) Rycerz z szabelka, na bialym koniu, tez juz nie da rady. Tu potrzeba faceta moralnie nienagannego ale z maczuga.

  22. @Pombocku drogi, taj to szkoda howoryty na tlumaczenie kolejnemu zamorskiemu pacanowi, ze Polska rzeczywista jest czyms kompletnie innym od tej, ktora sobie wyobraza. Jakiz to Polak, ktory zapomnial wlasnego jezyka? Nie wyobrazam sobie nawet jak to jest mozliwe mimo, iz poza krajem mieszkam od 35 lat.Pozdrowko.

  23. Brawo za opisywanie rzeczywistości .Ale z radAmi jest gorzej.tYLKO IDIOTA NIE WYSTAWIŁ, BY ZE SWOJEJ PATII , kandydata na prezydenta.Ekonomista ,a nie polityk, szef UW,PAN Balcerowicz zniszczył partię ,bo zapomniał ,że sĄ wybory przezydenckie.jAK NAJWIĘCEJ KANDYDATÓW w pierwszej TURZE.kTO WEJDZIE DO DRUGIEJ Z OPOZYCJi WYGRA.Bo 13 października opozycja o milion wyborców wyprzEdziło ZBIOROWISKO prezesa.I TO GO BOLI NAJWIĘCEJ.KANDYDAT NIE MOŻE NIC OBIECYWAĆ ZE SFERY PEŁNEGO BRZUCHA.A tylko ,że zatrzma pęd do zabierania nam wolności.Obecny obiecywał frankowiczom ,i to trzeba podkreślać w kampaniiwyborczej.A kto z opozycji, ma większy rozum i morale od obecnego podłokietka ,widać i czuć.?

  24. Może się skusi. Pięć lat prezydentury to materiał źródłowy na kilkanaście książek.
    Tak na serio, to lepszym kandydatem byłby Adam Bodnar, ale nie zdziwię się, jeśli weźmie sobie kilka lat urlopu.

  25. Proszę nie zartować. Pani Olga zdążyła stać się jeszcze bardziej kontrowersyjna od Barbary Nowackiej:))) Małgorzatę Kidawę-Błońską wprawdzie oceniam podobnie jak Profesor, niemniej jej brak wyrazistości zarabia punkty u mieszczuchów wzdrygajacych się na dźwięk brzydkiego słowa. Moimi faworytkami od lat są Kamila Gasiuk-Pihowicz i Katarzyna Lubnauer, a z polityków – Krzysztof Brejza, ale czy te moje typy ktoś podziela?

  26. Hartman na prezydenta.

  27. mopus11
    24 października o godz. 9:19
    Dziękuję za korektę. Poglądy Olgi Tokarczuk będziemy poznawali stopniowo, ale już dzisiaj wiadomo, że nie jest ona politykiem. Narratorowi wiele można, a polityk ma mniej swobody, bo musi sobie odpowiedzieć przede wszystkim na pytanie, czym jest odpowiedzialna polityka np. w kontekście imigracji. Jak się ma problematyka tradycyjnie pojmowanego nacjonalizmu do współczesnych interesów społeczeństwa i państwa i jak inne państwa ustosunkowują się do tych dwóch spraw. Jak to wygląda w kontekście UE, a jak w szerszym kontekście stosunków międzynarodowych. Wreszcie należy zauważyć, że ludzie nie przychodzą znikąd. Nawet jeśli są to osoby z krajów UE.

  28. Do „jakub01”
    Tym razem nie zgadzam się z Twoją propozycją kandydatury Bodnara na prezydenta RP.

    Bodnar to tchórz bojący się kościoła i PiSu.
    Dla przykładu: na hasło „bóg, honor i ojczyzna” w polskich paszportach stwierdził w peowskich mediach TVN24, że osobiście mu to nie przeszkadza i zareagował bardzo delikatnie już po fakcie wyprodukowania nowych paszportów.
    Nigdy nikomu w niczym nie pomógł i nikogo nie obronił.
    Przecież to kpina i udawanie troski o prawa obywateli.
    Bodnar nie jest rzecznikiem wszystkich obywateli identycznie jak Duda nie jest prezydentem wszystkich Polaków.
    Bodnar to ciepłe, prorządowe i prokościelne kluchy.
    To typowy peowiec i absolutnie nie nadaje się na prezydenta.

  29. Do “pombocka”
    z 24 października o godz. 8:48

    Jestem przeciwna prawu wyborczemu dla zagranicznej polonii w wyborach władz w Polsce i nigdy w takich wyborach nie brałam udziału.
    Czym innym jest jednak dobra rada czy podpowiadanie, a czym innym czynne prawo wyborcze czyli głosowanie.
    Ja również poparłabym kandydaturę Roberta Biedronia choć wolałabym, żeby został premierem RP ponieważ miałby większe kompetencje i możliwości zrealizowania programu partii WIOSNA w takich założeniach jak świeckie państwo, wyrzucenie religii i kleru ze szkół i zaprzestanie finansowania kościoła oraz rozliczenie kościoła i jego lobbystów z rozkradania Polski i pieniędzy podatników, a także wprowadzenie praw dla innych zwierząt.

    Nie masz się czym chwalić mówiąc, że nigdy nikogo nie wybierałeś.
    Dzięki takim nie głosującym jak Ty znów wygrał PiS i PO czyli kościół.

  30. A po co ‚pokonywać’?
    Nie lepiej to zostawić na urzędzie, i obserwować z ukontentowaniem?

  31. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/list-jaroslawa-kaczynskiego-reelekcja-andrzeja-dudy-gwarancja-silnej-rzeczypospolitej/ze4w9bw
    „W najbliższych czterech latach czeka nas wiele ciężkiej pracy. Prawo i Sprawiedliwość, rząd Zjednoczonej Prawicy są na nią gotowe. Wiemy, co należy zrobić, by Polakom żyło się coraz lepiej. Mamy dobry program i będziemy go konsekwentnie realizować” – napisał Jarosław Kaczyński w liście do wyborców. Prezes PiS zwrócił też uwagę na znaczenie przyszłorocznych wyborów prezydenckich.”

    „Przyznał też, że „piękne zwycięstwo nad siłami Polski minus trzeba przypieczętować” sukcesem w wyborach prezydenckich.”
    ………………………
    Nadprezes nie zasypuje gruszek w popiele, tylko rozpoczyna kampanię prezydencką z rozmachem. Zapewne w najbliższym czasie, a i w przyszłym roku znowu coś ludziskom „sprezentuje”. I……. znowu Marks będzie miał rację, że, jak to było?…. byt coś tam określa?
    Miejmy tę świadomość, że jakiemuś 80% społeczeństwa, nie żyje się najlepiej, a ta obrotniejsza część w liczbie kilku milionów wyemigrowała już na stałe. To przeważnie ci, którzy mogliby roznieść w pył, taki stan społeczny, jaki teraz u nas panuje.
    Ale oni nie mieli rewolucyjnych zamiarów. Dlaczego? Ano dlatego:
    https://www.tygodnikprzeglad.pl/szkoda-zycia-polske/
    „SZKODA ŻYCIA NA POLSKĘ” znamienne, ale i prawdziwe, biorąc pod uwagę również to co zawarte jest w książce Adama Leszczyńskiego „No dno jest po prostu Polska”
    https://books.google.co.uk/books?id=rG1dDwAAQBAJ&pg=PT88&lpg=PT88&dq=no+samo+dno+jest+po+prostu+polska&source=bl&ots=s2igKlXdyT&sig=ACfU3U3b5fy6pibzBYlSCxk3mS2iBalMWw&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwj5y__BtLXlAhU9RxUIHXy6C5MQ6AEwCnoECAYQAQ#v=onepage&q=no%20samo%20dno%20jest%20po%20prostu%20polska&f=false

  32. Ukraina dała nam przykład. W nadchodzących trudnych czasach, moim zdaniem, najlepszym kandydatem jest odtwórca roli Prezesa Wszystkich Prezesów, Robert Górski komik leszy niż ten ukraiński. Będąc prezydentem miałby ten komfort, że wszelkie polecenia uzgadniałby ze sobą. Oszczędności z tego tytułu kolosalne no i oryginał Prezesa mógłby nareszcie odpocząć i poddać się upragnionej operacji kolan. Nareszcie mielibyśmy porządnie opowiedziany dowcip z którego można się pośmiać a nie wstydzić.
    Wątpiącym w talent tego kandydata polecam https://youtu.be/BTP53IMLBvA

  33. Świetny strzał Panie Profesorze! Spoza polityki, dobre poglądy , duża odwaga w ich głoszeniu i obronie oraz wiele innych pozytywnych cech, czyni z p. Olgi świetną kandydatkę na ten urząd.

  34. ROZWIĄZANIE (Bertold Brecht, tłum. P. Sommer)

    Po powstaniu 17 czerwca
    Przewodniczący Związku Pisarzy
    Polecił w Alei Stalina rozrzucić ulotki
    Głoszące, że naród
    Utracił zaufanie władz
    I może je odzyskać tylko
    Przez zdwojoną pracę. Czy jednak
    Nie byłoby prościej, gdyby władze
    Rozwiązały naród
    I wybrały nowy?
    ……………………………..
    Czy to będzie swoiste „ostateczne rozwiązanie”?

  35. HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA

    Jak pan profesor coś powie 😀

  36. Niezapominajka.
    24 października o godz. 18:12

    Skoro mówisz o „takich jak Ty”, to i ja bąknę o takich jak Ty. Tacy zakładają, że jeśli pójdą głosować ci, co nie głosują, to tym lepiej dla preferencji tych, co tak zakładają. W przekładzie na nasze: Przez cztery lata snuła się jak smród po gaciach gadka, że gdyby niegłosujący głosowali, PiS nie doszedłby do władzy. Nikt nie brał pod uwagę wariantu, że PiS mógłby w takiej sytuacji wygrać jeszcze wyżej. Ale to wszystko dla mnie bzdety, bo nie żyję polityką. Na takie moje dictum podobne Tobie dzieci krzyczały: „A co by było, gdyby tak wszyscy nie głosowali!”. Otóż nigdy tak nie było, żeby coś WSZYSCY. Jest tylko jedno, co WSZYSCY: wszyscy, co żyją, odwalą kitę. Poza tym każdy sobie rzepkę skrobie, a świat się i tak wali niezależnie od liczby głosujących.

    Niewiele lub nic by się nie zmieniło, gdyby zamiast głupawych głosowań milionów i udawania, że te miliony mają na coś – poza śmiesznym rytuałem głosowań – wpływ, rządy powoływała rada plemienna starszych w liczbie trzydzieściorga ośmiorga bab i dziadów – jeden starszy na milion.

    Kto żyje polityką, niech se głosuje. Zawsze się trochę takich znajdzie, więc nie masz co biadolić. W tym roku głosowałem bodaj trzeci lub czwarty raz w życiu, ale chyba trzeci. Tym razem głosowałem z powodu obrzydzenia. To ostatnie moje w życiu głosowanie. Nie tylko dlatego, że kolejnego takiego głosowania może nie dożyję, ale i dlatego, że głosowanie było tak samo karykaturalne jak w PRL. Idę wściekły głosować, powiedzmy, na pana Marka Borowskiego i na panią Dulkiewicz, a tu się okazuje, że nie mogę głosować na znanych w całej Polsce, lecz muszę – na kompletnie mi nieznanych z mojego zadupia. Myślałem, że będę wybierał posłów Polski, a nie posłów zadupia, a tu masz, babo, placek. Co było robić – zrobiłem dwa znaki krzyża, patrząc tylko na to, żebym przez jaki figiel wzroku czy pamięci pisowatych papugomałp nie wybrał, i moja przygoda z glosowaniem skończyła się raz na zawsze. Za chwilę przechodzę do niebytu, gdzie nie tylko nie ma wyborów i podziałów, ale i niczego nie ma, więc szkoda mi resztek tego, co JEST na głupstwa. Szczęść boże jamneński.

  37. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/andrzej-duda-o-drugiej-kadencji-aborcji-i-teczowych-piatkach/k6wj7ne
    Plany na drugą kadencję?
    Prezydent podczas rozmowy w TV Trwam pytany był m.in. czy będzie ubiegał się o reelekcję. – Kampania (wyborcza) jest jeszcze przed nami. Jeszcze nawet nie było Bożego Narodzenia. Jeszcze nas czeka 101. rocznica odzyskania niepodległości. Jeszcze dużo różnych wydarzeń przed nami, zanim kampania się zacznie, a zwłaszcza zanim się zacznie oficjalnie, ale ja jestem, czuję się cały czas młodym człowiekiem, jakoś tak nie wyobrażam sobie siebie na emeryturze – odpowiedział Andrzej Duda.
    ………………….
    Przecież po, nie daj b… następnej, też jeszcze na emeryturę jest za wcześnie, nie?
    Co on biedula ze soba zrobi? Zmienią zasady i zostanie nim dożywotnio!?

  38. @janadam48

    „Ukraina dała nam przykład. W nadchodząc”

    ???
    ?????!!!??

    Ze jak? _Wam_ „dala przyklad”?

    Cytuje z tej waszej witryny „wPolityce”:

    „Ukraina, czyli jedyny – obok Izraela – kraj na świecie, gdzie prezydent i premier są Żydami … W Polsce niemal zupełnie niezauważona przeszła niedawna wizyta Benjamina Netanjahu w Kijowie. Była ona wydarzeniem wyjątkowym, ponieważ Ukraina jest – obok Izraela – jedynym państwem na świecie, w którym zarówno prezydent, jak i premier są Żydami.”

    Facet, w tym twoim kraju to od lewicy do prawicy liczy sie wlasciwie tylko jedno zagadnienie – „dokopac pejsatym”. Nakrecanie nienawisci odbywa sie dwutorowo, prawica bardziej o tym, jak to „zydowscy zbrodniarze z UB mordowali polskich patriotow”, lewica z kolei bardziej o „syjonistycznych zbrodniarzach” co to „morduja palestynskie dzieci”.

    Facet, na Ukrainie to w chwili obecnej zarowno premier jak i prezydent to (korzystajac z waszego sposobu wypowiadania sie) – „pejsate moski”. I ty _serio_ i byc moze na trzezwo piszesz, ze Ukraina dala wam „przyklad”?

    Na razie czekam z zapartym st..soki, z zapartym tchem, jak bedziecie „repolonizowac media”. I co zrobicie z Michnikiem („Szechter przepros za ojca i brata”). Jakis paragraf da sie chyba dopasowac?

  39. Do „kormoran”
    z 24 października o godz. 17:36
    Wyjątkowo zgadzam się z twoją opinią:
    – „Hartman na prezydenta.”-
    Uzasadnienie:
    inteligentny, odważny, zwolennik świeckiego państwa, wyrzucenia kleru i religii ze szkół oraz rozliczenia wszystkich chamów w koloratkach, w krawatach i w apaszkach.

  40. Panier Psorze! Jaiego to kleju sie Pan nacpal? Najsampszut to trzebaby Tluszczy wyjasnic co to Nobel i kto to taki p. Tokarczuk. Po drugie primo, Tluszcza natychmiast okrzyknelaby p Tokarczuk zlodziejka i elita bo dostala kase za pisanie ksiazek , czyli robienie nic, a ta Tluszcza caly dzien za marne grosze musza na roli albo przy warstacie harowac. Z Tuskiem latwiej bo wszyscy wiedza kto zacz tyle ze Tluszcza go nienawidzi. I nie-Tluszcza tyz bo Tusk jest czlowiekiem sukcesu a takich to Suweren nie za bardzo lubi.

    Po trzecie primo, po co pp. Tokarczuk i Tusk mieliby zostawiac to co robia i za co ich swiat podziwia? Zeby odbijac ping-pong z niejakim Duda, burakiem pierwszej wody, prezydentme niestety? Zeby kazdego dnia sluchac chamstwa malego nieszczesliwego czlowieczka i jego hordy? Czegus mie sie zdaje ze ten scenariusz nie za bardzo kupy sie trzyma.

  41. Hartman z 3000 tysiacami glosow w Krakowie w porownaniu do 60 000 Gowina idealnie by sie nadawal na kandydata opozycji…

    nadawal dla PiSu

  42. wyszlo 3 miliony…oczywiscie pan Hartman dostal 3000 glosow nie 3000 tysiecy.

  43. @lelek3333
    Nie widzisz, że ten wpis to idiotyczny sarkazm. 🙂
    Sorki za podniesienie ciśnienia o godzinie 0.52;-)
    Zaliczenie mnie do wyznaców Pisu jest mocną przesadą jednak w obecnej sytuacji i standardów pisowskich kiedy właściciel burdelu jest szefem NIKu trudno nie ocipieć!

  44. No, popatrz lelek3333 @janadam48 jest za tym, aby wybierać ludzi znikąd (no może poza Ihorem Kołomojskim). My nie musimy nikogo naśladować, bo u nas był taki kandydat na prezydenta, a nazywał się Boguslaw Bagsik, niestety nie miał dobrego pomysłu na slogan wyborczy i nazwę własnej partii, jak „Sługa narodu.”

  45. Profesorze nawróć się, bo wybory prezydenckie w Polsce może wygrać tylko
    Ż ¥ D
    taki prawdziwy – z pejsami i kipą;
    to jest postać mityczna, na której przyjście całe pokolenia się przygotowywały ćwicząc antysemityzm, choć nie rozumieli prostaczkowie, że między anty a pro jest żadna różnica — wystarczy tylko wahnąć w drugą stronę?
    Nikt inny nie może liczyć na 80% w pierwszej turze.
    Ktoś taki jest uosobieniem sukcesu ekonomicznego i ustosunkowania.
    Nie jest ateistą ani lewakiem, ale z drugiej strony nie jest opresyjnym katolikiem, więc druga strona też na niego może spokojnie głosować.
    Nawet kler mógłby go uznać jako rozwiązanie nadzwyczajne.

  46. Andrzej Falicz
    25 października o godz. 6:43
    Gdyby mnie było debili kołtuńsko katolickich głosujących na PiS to tak jak XVIII stuleciu to nigdy nie było by rozbiorów i niszczenia własnego państwa.

    „Obiecaj ludziom wszystko spełnij trochu a będą robić za miskę ryżu” Morawiecki

    Tylko do głupków można tak oszukać czyli zwolenników PiS.
    Czy w życiu idiota glosujący na PiS przeczytał jakąkolwiek książkę ? Nawet instrukcji obsługi odkurzacza nie umieją przeczytać ze zrozumieniem.
    Mamy durnowate społeczeństwo i to jest prawdziwy dramat Polski i następnych generacji, jak ludzie byli by inteligentni to PiS-u by nigdy nie było!!!

  47. Andrzej Falicz
    25 października o godz. 6:09
    Czyli wystarczy jak łapał bym publicznie uroczyste „wafelki do zjedzenia” jak Duda , ładnie klęczał w kościele a prywatnie uważał że to tylko „wafelki do zjedzenia”
    a „ciemny lud” Kurskiego jest aż tak głupi ze i tak by na mnie zagłosowali bo jestem w PiS i gram pobożnego katolika. Tak ? Tak jak teraz to samo zrobił Gowin, czy wielu innych.

    To jest tak jak z” Amer Gold” proszę zgadnąć kto się nabrał na jawnie oszustwo „zysk gwarantowany” tylko durnowaci zwolennicy PiS-u . Naród który oddaje władzę złodziejom i szarlatanom, to jest powód do dumy?
    To o czym to świadczy? jest takie powiedzenie” Głupi jak Polak” a jest to przykre , bo jest w tym wiele prawdy.

  48. Pani Tokarczuk czy Hermenegilda Kociubińska – nie widzę różnicy.
    Zadania i możliwości Urzędu Prezydenta są dość jasno sprecyzowane: w przenośni „…wystarczy nie kraść…”.
    Trwa poszukiwanie mesjasza, ulubione hobby Polaków .

  49. Kalina

    Tak jak Grzechu Schetyna nie nadaja sie zeby byc Nr 1 w PO tak panie Pihowicz czy Lubnauer nie maja cech prezydenckich. Obie sa zbyt „klinicznie”.

    Gdyby p Hubner usmiechala sie czesciej to ja bym swoj glos na ni oddal chetnie. jelsi nie

  50. Andrzej Falicz
    25 października o godz. 6:09

    phallusie, gnojku pospolity, do szkoły na lekcje rachunków, o edukacji seksualnej kmiocie nie wspomnę… nie byłbyś sam…
    a tak gówno czepia się okrętu top model polaczkowy…

  51. @Niezapominajka
    A ja myslalam, ze Bodnar to czlowiek wielkiej odwagi, a juz na pewno nie pro-koscielny. Widac sie pomylilam. Nie interesuje sie tak znowu poszczegolnymi politykami ale jako RPO Bodnar wydal mi sie czlowiekiem z charakterem. Przykre to co piszesz.

  52. Andrzej Falicz
    25 października o godz. 6:09

    Niejaki Gowin w ostatnich wyborach uzyskał 15 802 głosów – 1.6% uprawnionych do głosowania…
    GDULA Maciej (SLD) zdobył, w tym samym okregu co G., 35 279 głosów, a
    BERKOWICZ Konrad (Konfederacja) – 36 428.

    Każdy z nich pokazał G. zaplecze…
    ————-
    Falicz nie rób z siebie większego kretyna niż już jesteś….

  53. Do „pombocek”
    z 24 października o godz. 22:18

    Dziękuję za odpowiedź.
    Zgadzam się całkowicie z tym, co napisałeś.
    Dużo dobrego Zdrowia życzę.

  54. @ Niezapominajka
    A.Bodnar ma jednak dobra prase. Polecam art. „Druga kadencja” w Echach polskich dzisiejszego wydania Forum. Sporo tam opinii o A.B. i to bardzo pochlebnych.
    „. Na fotelu RPO zasiada obecnie Adam Bodnar, były obrońca praw człowieka, „będący solą w oku PiS” – relacjonuje Clément Daniez w artykule na łamach francuskiego tygodnika „L’Express”. –
    Zdaniem Danieza rola RPO stała się kluczowa. Tym bardziej że „Polska, sklasyfikowana obecnie na 27 miejscu wśród 126 krajów notowanych w rankingu praworządności przygotowywanym przez amerykańską organizację World Justice Project, zaliczyła największy jakościowy spadek w skali całego świata”. Wynika to z faktu, że „PiS już od czterech lat zajmuje się brutalnym i metodycznym rozwalaniem instytucji”.
    Całe grupy osób są w Polsce wykluczane i poniżane – chodzi o osoby homoseksualne, transpłciowe, o migrantów, kobiety i działaczy organizacji pozarządowych, które prawami tych osób się zajmują” – przytacza fragment jego raportu francuski tygodnik.

    Bodnar jest krytyczny wobec rządzących, ci zaś nie omieszkają mu dokuczyć, gdy nadarza się okazja. W Sejmie poprzedniej kadencji pozwolono mu przedstawić informację o stanie przestrzegania praw obywatelskich w roku 2018 dopiero po godzinie 23, tak że przemawiał do niemal pustej sali. W swoim wystąpieniu RPO ubolewał nad brakiem środków na działalność swojego Biura. Zwrócił też uwagę na palący problem wykluczenia społecznego. „Całe grupy osób są w Polsce wykluczane i poniżane – chodzi o osoby homoseksualne, transpłciowe, o migrantów, kobiety i działaczy organizacji pozarządowych, które prawami tych osób się zajmują” – przytacza fragment jego raportu francuski tygodnik.
    Pracę RPO chwaliła natomiast opozycja. Zresztą „nie ona jedna docenia jego zaangażowanie. Wśród innych wyróżnień Adam Bondar otrzymał m.in. w 2018 roku Nagrodę Rafto za działania w obronie praw człowieka, której laureatami byli wcześniej dwaj pokojowi nobliści, południowokoreański prezydent Kim Dae-jung oraz irańska prawniczka Szirin Ebadi” – czytamy na łamach „L’Express”.

    Tak wiec @Niezapominajko nie sadze aby A.B. byl w jakimkolwiek stopniu pro-rzadowy i napewno nie sa to” cieple kluchy.” Wydaje mi sie, ze to czlowiek aktywny i b. wazny dla opozycji. Zauwazaja to takze zagraniczni korespondenci.

  55. @P.S.
    Fakt, iz na wpisanie do paszportu polskiego hasla „bog, honor,ojczyzna”
    A.B. nie zareagowal dostatecznie mocno wydaje mi sie jednak dosc marginalny. Ostatecznie jest to haslo o historycznym dla Polski znaczeniu i ja sama nie widze powodu aby robic burze w szklance wody z tegoz tytulu.
    Nie dajmy naziolom zawladnac wszelkimi patriotycznymi haslami i emblematami o znaczeniu historycznym poprzez odzegnywanie sie od nich. Pod tym haslem gineli nasi rodacy a z pedofilia w kosciele nie ma to zadnego zwiazku. Nie mylmy pojec, zwlaszcza, ze PiS-owi o to wlasnie chodzi.

  56. Do „lelek3333”
    z 25 października o godz. 0:52

    Moim zdaniem akurat Michnik nie zasługuje na Twoją obronę.

    A.Michnik to pachołek i lobbysta kościoła, który będąc uczestnikiem „okrągłego stołu” i od tamtej pory zrobił bardzo dużo złego dla Polski i Polaków.
    Michnik to religijny kołtun i bardzo zły człowiek.
    W jednej z wielu jego prokościelnych wypowiedzi twierdził, że wyeliminowanie religii ze spraw państwowych „jest drogą do unicestwienia świata wartości” oraz, „że jedyną władzą, przed którą wolno nam klękać, jest władza boga”.
    Ten człowiek jest współwinowajcą zła, które obecnie dzieje się w Polsce.
    Michnik był i jest wielkim zwolennikiem Polski katolickiej, który twierdzi, że cyt: „Polska bez kościoła to czarny obraz” oraz, że cyt: „Kościół wciąż robi wiele wspaniałych rzeczy, nie chodzi tylko o pomoc biednym i odrzuconym.
    To jedyne miejsce, do którego zwykły Polak przychodzi co niedziela i dowiaduje się, gdzie jest dobro, a gdzie zło.”

    http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,132907,15645067,Michnik__Polska_bez_Kosciola_to_czarny_obraz.html

  57. Jan Hartman na prezydenta wszystkich…

    <>.

    Dlaczego Pan profesor dodatkowo się nadaje;

    jest za całkowitym unicestwieniem Kościoła katolickiego

    pragnie skasowania przeszkód dla „spółkujących inaczej”

    chwalił ostatnio noblistkę i prawie wierzył, że „naród pójdzie za nią” do wyborów bardzo piał nad noblistką, która miała spowodować poruszenie narodu

    jest otwarty na działania ekologów w tym nie spożywanie mięsa, bo to sprawia wydzielanie gazów przez zwierzęta i ludziach.

    nie krytykował POstokumunistów za wystawienie na posłankę Klaudii Jachiry (Szachiry); „wynajętej zdziry”, która „ma szlam w głowie” wg Jana Pietrzaka.
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  58. Straciłem czas podczas pisania komentarza pod tytułem; Jan Hartman na prezydenta wszystkich…

    Naprawdę został tylko Pan Profesor. Pisze Pan gładko, ale nie wiem jak przemawia, bo jąkanie się wyklucza to stanowisko. Już w pierwszej fazie pokona Pan Profesor;

    1. Jerzego Urban – bo jest starszy i może w fiknąć, a trudno wyobrazić sobie jego pogrzeb państwowy z towarzystwem Parady Grzeszności, całującymi się wiośniakami…biskup Niemiec z durszlakiem na głowie mógłby go godnie pożegnać.

    2. o. Robert Biedroń przy Jerzym Urbanie nie ma żadnych szans, bo swoim małżeństwem – na wizytach oficjalnych – mógłby wzbudzać podziw lub zażenowanie, bo jak go tytułować („panie czy pani”)?

    3. kolega laryngolog Władek Kosiniak – Kamysz, to dobry człowiek, nagle uwierzył w swoją wielkość, nadaje się na lekarza, dobrego męża, sąsiada (zachowanie typu „B”), ale zachorował na „wielkość”. Brak mu jednak charyzmy…

    To nic, że Pan Profesor jest nieodpowiedzialny i wszystko pisze na trzeźwo, a obowiązuje zasada; „nie piłeś – nie pisz.” Najgorzej byłoby z przemawianiem do jednej połowy narodu, ale wizażyści też chcą zarobić. Proszę bardzo poważnie rozważyć moją propozycje, bo ojczyzna jest w potrzebie. Przy klęsce wyborczej zwieje Pan Profesor lub schowa się jak prezio Boleksław i tyle.

    Dlaczego profesor dodatkowo się nadaje;

    jest za całkowitym unicestwieniem Kościoła katolickiego

    pragnie skasowania przeszkód dla „spółkujących inaczej”

    chwalił ostatnio noblistkę i prawie wierzył, że „naród pójdzie za nią” do wyborów bardzo piał nad noblistką, która miała spowodować poruszenie narodu

    jest otwarty na działania ekologów w tym nie spożywanie mięsa, bo to sprawia wydzielanie gazów przez zwierzęta i ludziach.

    nie krytykował POstokumunistów za wystawienie na posłankę Klaudii Jachiry (Szachiry); „wynajętej zdziry”, która „ma szlam w głowie” wg Jana Pietrzaka.
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  59. Niezapominajka.
    25 października o godz. 15:55

    Niezapominajka jesteś pospolitym polskim prostakiem i manpulantem bez wiedzy i talentu…

    18 marca 2014
    AGATA NOWAKOWSKA, DOMINIKA WIELOWIEYSKA: Polski Kościół zapisał piękną kartę w czasach PRL. Dziś ma problem z rozdziałem od państwa. A zamiast ewangelizować, urządza krucjatę przeciwko wymyślonym wrogom.

    ADAM MICHNIK, redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”: Kościół wciąż robi wiele wspaniałych rzeczy, nie chodzi tylko o pomoc biednym i odrzuconym. To jedyne miejsce, do którego zwykły Polak przychodzi co niedziela i dowiaduje się, gdzie jest dobro, a gdzie zło.

    Ale rzeczywiście jest to trudny moment w historii Kościoła. On przestał być przyjazny ludziom. Stał się narcyzem, wielbi sam siebie jako instytucję. To bolesne dla katolików, którzy przeżywają wiarę serio, czy ludzi takich jak ja – autor książki „Kościół, lewica, dialog”.

    Dla hierarchów człowiek dobry to katolik bezkrytycznie słuchający proboszcza. Niegodni szacunku są: geje, feministki, niewierzący. Kościół, który bronił wolności i godności ludzi, często mówi dziś językiem nienawiści.

    – Jest w nim pęknięcie. Z jednej strony Kościół mówi językiem Dekalogu czy Kazania na górze – i to jest najpiękniejsza religia, jaką znam. Z drugiej – w Kościele i wokół niego powstały środowiska degeneracji. W Kościele jest wszystko, co najlepsze w naszym społeczeństwie, i wszystko, co najgorsze. Mnie oczywiście boli, że formuła radiomaryjna jest tak widoczna, ale to nie jest cały Kościół.

    Papież Franciszek ma takie same poglądy na aborcję, eutanazję czy homoseksualizm jak polscy biskupi, ale nie odziera nikogo z godności, stara się wysłuchać, „zrozumieć kontekst”.

    – Ale też niedawno czytaliśmy w „Wyborczej” rozmowę z prowincjałem dominikanów, ojcem Pawłem Kozackim, który mówił właśnie w duchu Franciszka. Kościół to także siostra Małgorzata Chmielewska, „Tygodnik Powszechny”, środowisko Lasek.

    Zadaję sobie jednak historyczno-socjologiczne pytanie: Co stało się po 1989 r. z polskim Kościołem? Wcześniej wyciągał do mnie rękę, chciał ze mną rozmawiać. To był Kościół Wojtyły, Tischnera, Turowicza, Soboru Watykańskiego II. Teraz to jest Kościół, który się mnie boi, przestrzega katolików przed podawaniem mi ręki.

    Ksiądz Oko mówi do Moniki Olejnik: „Pani by chciała Kościoła Michnika”. I ja umieram ze strachu, bo nie mam żadnego pomysłu na Kościół Michnika. Ks. Oko mówi to tylko po to, by z mojego nazwiska robić przezwisko.

    O. Kozacki: Jestem przeciwny religii w szkole. Mogę namawiać kogoś, by żył w
    czystości przedmałżeńskiej, nie wchodził w związek homoseksualny, ale trudno
    mi go potępić. Rozumiem jego pragnienia

    Polscy biskupi mieli niegdyś odwagę napisać do niemieckich: „Wybaczamy i prosimy o wybaczenie”. Dziś Kościół nie zasypuje rowów, nie reaguje, gdy niektórym odmawia się patriotyzmu.

    – Ma poczucie zagrożenia, chowa się za podwójną gardę. Gdy poczuł się frontalnie zaatakowany w sprawie pedofilii, mówi: „Jaka pedofilia? Gender to jest temat”. Tego absurdu hierarchowie będą żałowali.

    (…)
    Polska jest i katolicka, i laicka. Chodzi o to, by obie te Polski umiały ze sobą rozmawiać i przyjaźnie się różnić, a nie okładały się obelgami i kijami bejsbolowymi. Kiedyś napisałem esej, próbując pokazać dwa odmienne spojrzenia na polskość: kardynała Stefana Wyszyńskiego i Witolda Gombrowicza. Jeżeli jedno z nich zabierzesz, polska kultura jest ocenzurowana, nieprawdziwa.
    (…)

    Biskupi wciąż wierzą w partie katolickie, niektórzy wzywają do głosowania na PiS.

    Biskupi tego nie rozumieją. Hierarchowie i o. Rydzyk łudzą się, że jak będzie rządził PiS, to oni będą decydować, kto rządzi w Sieradzu. Ale to Kaczyński zdecyduje, kto będzie biskupem w Łomży.

  60. @Niezapominajka.
    25 października o godz. 15:55

    Po Pani/Pana poscie nie mam wątpliwości: Niezapominajka na prezydenta!!!! :)))))

  61. @niezapominajko
    tym razem ja pozwole sobie niezgodzic sie z toba w ocenie. Niezaleznie od byc moze i chybionych ocen KK w swietle tego czym ta organizacja jest na
    prawde A.Michnika uwazam za jedna z najwybitniejszych postaci powojennej Polski i mam do tego czlowieka ogromny szacunek.

  62. Mam kandydata na prezydenta, wszech-mądrego, wszech-inteligentnego, z dobrymi papierami i dobrym rodowodem ideowym, politycznym, postępowym, moralnym, naukowym itd. – jest nim Jan Hartman. On i tylko on. Nikt nie może się z nim równać pod żadnym względem. Proszę się zatem nie krępować i czym prędzej zgłaszać swoją kandydaturę.

  63. Do “jakub01”

    Nie zgadzam się z Twoją opinią o A.Bodnarze z 25 października o godz. 15:34
    Dziennikarze zagraniczni zostali źle poinformowani przez pochlebców Bodnara i wypisują przeróżne głupoty propagandowe.
    Dla mnie Bodnar to pachołek kleru i ciepłe kluchy.
    Podaj choć jeden przykład kiedy ten Twój Bodnar załatwił jako RPO komukolwiek coś dobrego.
    A.Bodnar jak każdy peowiec absolutnie nie nadaje się na żadne stanowisko rządowe.

    Dziwi mnie, że Tobie nie przeszkadza religijne hasełko “bóg, honor i ojczyzna” – symbol zacofania, a nie postępu oraz podporządkowania całego Narodu religii i kościołowi.

  64. Skoro milionom Polaków nie przeszkadza religijne hasełko „bóg, honor i ojczyzna” wydrukowane w naiważniejszym dokumencie tożsamości proponuję „patriotom” i tradycjonalistom iść za ciosem i piosenkę „bogurodzica” ustanowić nowym hymnem RP a w godle umieścić ukrzyżowanego orła.

    ps:
    Myślałem, że postępowa „jakub01” poprze bardziej adekwatne hasło idealnie odzwierciedlające współczesny obraz „łojcyzny” czyli „bób, horror i dulszczyzna”.

  65. Chodzi oto kiedy Jan Hartman startował (!)
    wyborach.
    Otóż w 2011 kiedy zarówno Hartman jak i Gowin startowali obaj do wyborów do Sejmu z nich Krakowa gdzie znają ich najlepiej można było porównać ich poparcie wśród elektoratu.
    Hartman uzyskał coś około 2300 głosów a Gowin około 62 000 głosów.
    1:30..na korzyść Gowina.

    Hartman jak widać to idealny kandydat dla PiS.

  66. Jeśli tylko NOBLISTKA powie :TAK!!!- jesteśmy z NIĄ DO KOŃCA ŚWIATA…

  67. Jeśli to, kim obsadzić urząd Prezydenta jest wielkim problemem to najlepiej zlikwidować urząd Prezydenta i problem rozwiązuje się sam !!!
    Czy Prezydent usprawnia zarządzanie krajem czy też je komplikuje ?
    Czy z uprawnieniami jakie posiada łatwiej będzie z nim czy bez niego ?
    Czy przy tych uprawnieniach opłaca się ten urząd utrzymywać ponosząc tego koszty czy lepiej środki te przeznaczyć np. na wynagrodzenia nauczycieli?

  68. Kandydatem na prezydenta IV RP powinien zostać Robert Górski – polski Gogol, wybitnie inteligentny artysta. „Ukraina dała nam przykład jak zwyciężać mamy” – tak mógłby się zacząć nowy hymn. Jesteśmy w podobnej sytuacji do Ukrainy, mając taki sam stopień suwerenności decyzji politycznych, a nowi prezydenci mieliby wspólny język bawiąc nas w tak złożonej układance politycznej i ekonomicznej.

  69. Po moich ostatnich dwóch niezbanowanych komentarzach nabrałem śmiałości do pisania na blogu:) zaczynam również zmieniać zdanie co do Pana Hartmana, a nawet go lubić, w końcu nie musimy się zgadzać ale powinniśmy się szanować, dlatego nie pozostaje mi nic innego jak przeprosić za mściwego manipulanta:).
    Co do analizy kto na prezydenta, a szczególnie komentarzy dawno się tak nie uśmiałem…:). Generalnie analiza jest bardzo trafna, poza końcówką…. Olga Tokarczuk to myślenie romantyczne, wręcz naiwne, zostałaby zjedzona i wypluta jak resztki kiełbasy. Polityka, szczególnie w Polsce, ale i USA czy Izraelu to bagno. Sam autorytet nie wystarczy, potrzebny jest rasowy polityk ale nie skompromitowany. Wracając krótko do Pani Olgi, szanuję ją i cieszę się z nagrody, ale chyba każdy wie z jakiego klucza są obecnie przyznawane nagrody pokojowe czy też literackie, niestety nie tylko z powodów czysto literackich. W niewielu rzeczach zgadzam się z Putinem ale kiedyś powiedział nakręć film o Żydach, a dają ci Oscara, ja dodałbym bądź pisarzem i ideowym marksistą, w zgodzie z trendem mainstreamowym, a dają ci Nobla.
    Co do rasowego polityka, to nie mogę się oprzeć złośliwości i nie podać nazwisk moich ulubieńców, a mianowicie Borysa Budki, Ryśka Petru czy Robcia z mężem… a może żoną, nie wiem, egal…
    Oczywiście niezłym kandydatem byłby Jan Hartman, jednak chyba za bardzo kontrowersyjny :), żart, teraz na poważnie. Opozycja ma poważny problem w wyborze kandydata, dlatego ja Wam pomogę :)…. – Jan Rulewski – jeszcze nie skompromitowany, wyważony z dobrym pochodzeniem, taki trochę polski Gauck czy Havel. Niestety, po stronie opozycji jest posucha, długo by pisać ale nie dzisiaj…
    Na koniec krótko o Tusku. Jeśli ktoś myśli, że wygrałby to jest oderwany od rzeczywistości. Niestety, a może stety, wyszło za dużo syfu i teraz działa on na ludzi jak płachta na byka, czemu? Proste. Ten człowiek mógł „góry przenosić”, w PR i socjotechnice był świetny, gdyby odpowiednio wykorzystał nieudane rządzenie PIS w latach 2005-2007 byłby dzisiaj bohaterem, niestety wybrał przysłowiową ciepłą wodę w kranie i interes własny. Czemu? Proste, bo to leń i cyniczny egoista. Osiem lat rządów PO to czas stracony dla Polski. Dużo by pisać ale w skrócie, to lata stagnacji, braku wizji, strategii, reform, oparty na tematach zastępczych, państwo w ogóle nie działało… żeby takie coś robić trzeba mieć ludzi chcących pracować i samemu dawać przykład, lans wystarczy ale na krótki dystans. Gdyby przeciętną osobę zapytać co zrobił Tusk dobrego przez osiem lat pewnie miałaby problem wymienić chociażby jedną. Gdyby Polska była państwem poważnym, z poważnymi mediami dziś KE walczyłaby o przetrwanie jak SLD kiedyś.

css.php