Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

14.11.2019
czwartek

V LO w Krakowie – tak trzymać!

14 listopada 2019, czwartek,

Jestem bardzo dumny z postawy nauczycieli i uczniów najlepszej szkoły w Krakowie – V LO im. Augusta Witkowskiego, które stało się przedmiotem napaści ze strony pisowskiej kuratorki oświaty na Małopolskę Barbary Nowak.W wyniku donosu na jednego z nauczycieli, który prawdopodobnie w czasie zajęć z uczniami ośmielił się krytykować władzę, Nowak zarządziła kontrolę, a ponadto rozesłała do uczniów ankietę elektroniczną zawierającą całą serię pytań podżegających uczniów do składania donosów na nauczycieli. To odrażające, skrajnie niewychowawcze i poniżające tak dla uczniów, jak nauczycieli zachowanie spotkało się z najinteligentniejszą możliwą reakcją. Uczniowie stworzyli automat, który zasypał kuratorium ironicznymi odpowiedziami na ową żenującą ankietę, nie omieszkując przy tym wytknąć Barbarze Nowak jej skrajnie upolitycznionej postawy. Brnąc dalej w śmieszność, kuratorium oświadczyło, że zachowanie uczniów jest bezprawne. Tymczasem nauczyciele napisali list protestacyjny do p. kurator i zebrali pod nim ponad dwa tysiące podpisów. Podjęli też decyzję o przyłączeniu się do strajku włoskiego.

Najserdeczniej życzę nauczycielom i uczniom zwycięstwa w tej politycznej batalii. Nie pozwólcie, aby represje polityczne dotknęły kogokolwiek z Waszego środowiska! Jeśli będziecie uparci i nieugięci, „Warszawa” zadzwoni do Nowak i powie „basta!”. W przeciwnym razie to, co dzieje się dziś w „piątce”, mogłoby stać się zarzewiem większego konfliktu. Władza nie może sobie na to pozwolić. Wiem, co mówię. Za komuny dwukrotnie miałem honor i wątpliwą przyjemność prowadzić protesty uczniowskie z politycznym podtekstem. W obu przypadkach wygraliśmy, bo szkoła i lokalna władza bały się eskalacji. Wy też wygracie.

Miałem kiedyś możliwość przez krótki czas prowadzić w „piątce” kółko filozoficzne. Skoro już taka mała niteczka wiąże mnie z tą dumną i sławną szkołą, to pozwolę sobie do tych słów pochwały i zachęty do dalszej walki dodać uwagę filozoficzną na temat, który musi Was w tej chwili interesować i na który na pewno rozmawiacie. Otóż czy nauczycielowi wolno „politykować” w szkole, a zwłaszcza krytykować rząd?

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że nie wolno. Szkoła jest instytucją publiczną, a nauczyciel jest funkcjonariuszem publicznym. Powinien być wstrzemięźliwy w wyrażaniu swoich opinii, gdyż wymaga tego lojalność urzędnicza oraz szacunek dla uczniów, którzy mogą mieć rozmaite poglądy, a doświadczenie rozbieżności z poglądami nauczyciela mogłoby wywołać w nich poczucie zagrożenia nierównym traktowaniem. Szkoła, w odróżnieniu od uniwersytetu, nie jest wolną wszechnicą, gdzie panuje pełna swoboda myślenia i wypowiadania się.

Taka jest konserwatywna doktryna szkolnictwa i z pewnością hołduje jej Barbara Nowak. Jednakże ma ona i drugą stronę, która nie wygląda już tak przekonująco. Otóż dziwnym trafem powściągliwość polityczna i ideologiczna szkoły jest wymogiem adresowanym wyłącznie do przeciwników rządu i panującej religii, podczas gdy propagatorzy ideologii partii rządzącej oraz dominującego wyznania mogą się czuć bezpiecznie. Na ich stronniczość władze szkolne patrzą przez palce, a nawet jej sprzyjają. Gdyby ta niemoralna pani, która napisała donos do kuratorium, skarżyła się, że nauczyciel propaguje poglądy pisowskie i katolickie (niech mnie p. Nowak poprawi, jeśli się mylę!), nie doszłoby do żadnej kontroli ani wyłudzania donosów mających być „hakami” na niesfornego nauczyciela. Kto wie, może nawet dostałby awans?

Wygląda na to, że bezstronność i apolityczność szkoły bywają przykrywką dla pełnienia przez nią funkcji propagandowej. Zawsze tak było – nie ma czemu się dziwić. Jak więc poradziły z tym sobie najlepsze spośród współczesnych demokracji? Ano poradziły sobie kompromisowo. Na Zachodzie polityka ma prawo być w szkole obecna w postaci dyskusji i debat organizowanych na jej terenie. Jeśli zaś chodzi o regularne lekcje, to zasada jest taka, że nie dyskutuje się o partiach i bieżącej walce politycznej, natomiast swobodnie rozmawia się o takich czy innych rozwiązaniach z zakresu polityk społecznych, na przykład o polityce zdrowotnej albo edukacyjnej. Jedną z funkcji szkoły jest bowiem kształtowanie postaw obywatelskich i zachęcanie uczniów do aktywności społecznej, w tym również politycznej.

W wolnych krajach nauczycielom i urzędnikom wolno nieco mniej niż innym. Nie mogą publicznie (a na lekcji to też jest publicznie!) mówić o swoich preferencjach politycznych ani propagować któregoś z ugrupowań politycznych. Nie znaczy to jednak, że w ogóle nie mogą komentować spraw politycznych. Mogą to robić, ale w ścisłych ramach wartości określonych w konstytucji. Jeśli konstytucja zabrania dyskryminowania kogokolwiek z powodu orientacji seksualnej, nauczyciel ma prawo piętnować wszelkie przejawy takiej dyskryminacji, również w postępowaniu władz publicznych. Jeśli działania władz naruszają konstytucyjną zasadę trójpodziału władzy, nauczyciel może wyrazić wobec tych działań swoją dezaprobatę.

Nie wiem, o czym mówił nauczyciel, którego chciałaby teraz ukarać p. Nowak. Pamiętajmy wszelako o jednym – ocena jego postępowania nie może być wyłącznie formalna, to znaczy odnosić się do tego, czy w ogóle „politykował”, czy nie. Byłoby skrajnie niesprawiedliwe abstrahować w tej ocenie od strony materialnej, a więc od treści tego, co mówił. Bo bynajmniej nie jest tak, że ta treść jest obojętna, gdyż wszystkie poglądy muszą być traktowane na równi, a zasada, iż o polityce się z uczniami nie rozmawia, obowiązuje wszystkie strony tak samo. Nie! Niedopuszczalne jest propagowanie przez nauczyciela treści sprzecznych z duchem konstytucji, na przykład propagowanie klerykalizmu czy homofobii, natomiast krzewienie wartości konstytucyjnych, takich jak równość, wolność, niedyskryminowanie, praworządność i transparencja życia publicznego, jest nie tylko dozwolone, lecz i godne pochwały. Nie dajcie się nabrać na pseudodemokratyczny formalizm! Jeśli nauczyciel krytykował władze za łamanie konstytucji, to jest to postawa godna funkcjonariusza publicznego w demokratycznym państwie prawa. A represjonowanie takiej osoby byłoby wysoce niepokojącym przejawem autorytaryzmu.

Nie dajcie się! I pamiętajcie – dłużej klasztora, niźli przeora. Dawno już nie będzie na stołku p. Nowak, a „piątka” będzie i nadal będzie wspaniałą szkołą!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 32

Dodaj komentarz »
  1. Są cipy stare są i nowe… Nadieżda – jestem jak przyroda rosyjska, nie wyróżniam się jaskrawymi barwami – też była.
    Nadia wygląda jak śledź – mówiła oniej siostra.
    A Ilja E dodawał:
    Wystarczy jeden rzut oka na Krupską, a zrozumiecie, że Lenin nie interesował się kobietami.

  2. Doskonaly tekst profesora Hartmana.
    Jedyny krytyczny komentarz do jego tekstu, to ten, że w moich czasach majlepszym liceum w Krakowie byl Nowodworek, ale Witkowski też nie wypadł sroce spod ogona.

  3. EwaAnnaBarbara
    W latach 60tych Nowodworek był uważany za najlepszy w naukach humanistycznych, a piąty „zakład” za techniczny.
    Matura w V-tce w 1964roku.
    Obecnie V-tka regularnie plasuje się w czołówce najlepszych liceów w Polsce. A Nowodworka nie widać na listach.
    Pozdrawiam wszystkich maturzystów V „zakładu”.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Janie,
    Myślę, że nauczyciel może wyrazić swoją opinię natury politycznej i nie może to być podstawa do natychmiastowej represji kuratora. Tak więc opisany przypadek obywatelskiego nieposłuszeństwa uczniów, pozytywnie należy przyjąć. Natomiast, co do zasady, szkoła powinna być miejscem, gdzie uczniów nie indoktrynuje się politycznie i w interesie opozycji jest obecnie wymaganie przestrzegania takiego standardu zachowania. Sam trafiłem do liceum wiele lat temu z którego trudno być dumnym, gdyż zarówno uczniowie, jak kierownictwo liceum oznaczało się brakiem tolerancji i agresją dla inności. A ja na tle innych uczniów wyróżniałem się właśnie oryginalnością i osobowością osoby, która nie posiada instynktu grupowego, która ma zamiłowania do podążania pod prąd. Myślę, że źle byłoby, aby do kołtuństwa środowiska, jakiś nauczyciele lub w ogóle szkoła dorabiała polityczne uzasadnienie, tak jak było w polskiej szkole po wojnie, ale i przed wojną. Przed wojną źródłem takiego kołtuństwa były ideologie narodowe, a po wojnie ideologia marksistowsko leninowska. Natomiast jestem zwolennikiem tego, aby nauczyciel uczył krytycznego myślenia uczniów. Ja spotkałem się z takimi nauczycielami i ich nauki zapadły mi w pamięć, dlatego do dziś brzydzę się wszelką demagogią w polityce.

  6. Biję brawo młodym mieszkańcom Krakowa nawet, jeśli to nieliczna elita. Byłam przekonana, ze w Krakowie szerzy się wyłączne tzw. reakcja. Nawet w młodym pokoleniu.

  7. Nie ma na świecie żadnego państwa teokratycznego, poza oczywiście szejkanatami, które zapewniłyby obywatelom wysoki poziom życia.
    Gwarantują one jednak niski poziom nauki, medycyny, wiedzy.
    Nauka religijnych dogmatów wyklucza naukę matematyki i logiki……

    Niemniej jednak, „Palanty s Solidarności” z uporem maniaków religijnych, począwszy od Grześkowiak, Goryszewskiego, Suchockiej, dążą z całych sił do tego modelu.

    W ten trend wpisuje się pani kurator.
    Nadgorliwość jest gorsza niż faszyzm….

  8. Jeśli w tym Liceum nauczana jest religia to nie musi pan być taki bardzo dumny, profesorze.
    Mądra młodzież już dawno powinna przestać uczestniczyć w lekcjach religijnego ogłupiania.
    Dopiero wtedy miałby pan powód do dumy.

  9. Wielka Polska Katolicka jest niejednoznaczna.
    Jaka ma być?
    Kołłątaja, Konarskiego, czy Skargi?

    Kontrreformacja uczyniła wiele złego.
    Opór młodzieży jest jedyną szansą na postawienie bariery przed regresem myślenia.
    Jeżeli ten opór zostanie złamany przez działania administracyjne, czeka nas powtórka z rozrywki.

  10. Panie Janie, napisał Pan, że powrót do Sejmu Bosaka, Korwina i Brauna to nasza wielka porażka. Ja bym polemizował z takim ujęciem tematu, jak to Pan prezentuje. Myślę bowiem, że jeśli chodzi o stosunki z Rosją, to obecnie jest możliwy tylko manewr pozytywnych stosunków z Rosją jedynie poprzez prawicę, którą Pan określa, jako faszystowską. W moim przekonaniu ona jeszcze nie jest faszystowska, ale w przypadku rozpadu UE i wycofania się USA lub konfliktu pomiędzy USA, a UE w związku z odrodzeniem imperialnych ambicji Francusko Niemieckich Rosja będzie chciała rozmawiać jedynie z prawicą, którą reprezentuje Bosak, Korwin i Braun. Francja i Niemcy nie zaatakują Rosji, nawet jak będą miały własną armię europejską, bowiem potencjał atomowy Francji jest zbyt nikły wobec Rosji. Wynika stąd, że tylko Rosja może wynieść do władzy prawicę stojącą po prawej strony od PiS i zdolną do przejęcia polityków z PiS. Byłby to zły obrót rzeczy związany z utratą dobrej pozycji Polski w stosunkach międzynarodowych. Co gorsza nie jest to wcale niemożliwe, a przeciwnie procentowo są pewne szanse, że tak właśnie się stanie, mniej więcej za dwie kadencje sejmowe. Więc cieszmy się życiem, cieszmy się demokracją i tolerancją taką jaka jest, bo to się może szybko i nieodwołanie skończyć i trudno przewidzieć jak złe będą tego konsekwencje i na jak długo.

  11. Tu garść szczegółów popisów funkcjonariuszki, która dba o „bezpieczeństwo psychiczne uczniów”:
    https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,25410004,upadek-urzedniczej-kultury-komentarz.html

    Esbeckie metody…

  12. Doigra się ta Przesławna Piątka – przejdzie pod komisaryczny zarząd tzw. ‚grona’ z Drugiego Liceum. Kończył owo i Naczelny Lizus Rzeczpospolitej. Tablicę mu nawet tam wmurowali.

  13. Papież podczas Kongresu Międzynarodowego Stowarzyszenia Prawa Karnego (World Congress of the International Association of Penal Law), który trwa w Watykanie, nie szczędził słów krytyki pod adresem polityków.

    „Nie przypadkiem pojawiają na nowo emblematy i działania typowe dla nazizmu. Przyznam się wam, że kiedy słyszę niektóre przemówienia stróżów porządku czy rządzących, to przychodzą mi na myśl przemówienia Hitlera w 1934 i 1936 r. Dzieje się to dzisiaj. Są to działania typowe, które, wraz z prześladowaniem Żydów, Cyganów i osób o orientacji homoseksualnej, stanowią negatywny par excellence wzorzec kultury odrzucenia i nienawiści. Tak robiono wtedy i dziś się to odradza. Trzeba czuwać zarówno w środowisku obywatelskim, jak i kościelnym, by uniknąć wszelkich kompromisów – oczywiście niezamierzonych – z tymi zwyrodnieniami.”

    Wreszcie ktoś nazywa rzeczy po imieniu… hitleryzm.
    ———————————–

  14. Dziwnie wybiórcza i koślawa jest etyka Pana Hartmana, pupilka rusofobów, zdemoralizowanych liberałów i złodziei z PO i Demokratów.
    Usuwa wpisy pozytywne dla Socjalizmu, Polski Ludowej, Komunizmu, Związku Radzieckiego, Rosji, oraz krytyczne wobec Yankesów i banderowców.
    Pozostawia knajacki wpis faszystowskiego gnojka niejakiego „creep catcher” zamieszczony na pierwszym miejscu 14 listopada g. 17:26.
    Broń nas Panie Boże przed moralnością Pana Hartmana.
    Również broń Szkoły.

  15. Nauczyciel powinien uczyć, a nie indoktrynować dzieci, wtłaczając im do głowy własne uprzedzenia i kompleksy.

  16. Uczyli mnie W LO w czasach straszNych ,Ponuracy ,nakazali ,abyśmy dwójkami szli na wieś ,namawiać chłopów do spółdzielni produkcyjnych.kILOMETR PRZED WSIĄ zrobiliśmy biwak ,a po powrocie ,powiedzieliśmy ,że chłopi nas pogonili.I wtedy ,za Stalina ,nikt nie odważył się napastować chłopów i robić dochodzenia.No to kurATORKA ,NADRABIA ZALEGŁOŚCI.,,,,smiać się ,CZY PŁAKAĆ.

  17. W przygnębiającym zaduchu pisopatycznej atmosfery jasny promyczek przynoszących nadzieję normalnych, przyzwoitych zachowań uczniów V Liceum Ogólnokształcącego im Augusta Witkowskiego w Krakowie. Jesteście kochani.

  18. @glos zwykly
    ” Rosja będzie chciała rozmawiać jedynie z prawicą, którą reprezentuje Bosak, Korwin i Braun. ”
    Wybacz, ale to nonsens. Z tymi ludzmi nikt rozmawial nie bedzie, bo to sa ludzie kompletnie bez znaczenia w polityce miedzynarodowej. Polska w ogole przestaje miec znaczenie i to na wlasne zyczenie. Z nami nie bedzie sie grac, nas sie bedzie rozgrywac. Nie jestesmy graczem ale karta do gry.

  19. Brawa dla mlodzierzy z V Liceum za madre wykorzystanie najnowszych technologii.Pani kurator Nowak to pierwszrzedny przyklad pisoszczujni,przykre to ale przypomina Ona lata 50te ubieglego wieku.

  20. Jakub01
    17 listopada o godz. 14:22
    Po II Wojnie Światowej Polską także rządzili ludzie z którymi nikt nie powinien rozmawiać, a jednak rozmawiano. Rosja przedstawia konkretną antydemokratyczną i nacjonalistyczną propozycję sprawowania władzy, która nie trafia wcale na próżnię, lecz przeciwnie. Takie idee są obecne w Europie. Niedawno w ONET.pl opublikowano ranking najbardziej wpływowych partii nacjonalistycznych w Europie, gdzie Polska plasuje się na 14 miejscu, ponieważ partie takie mają więcej, niż kilkadziesiąt procent poparcia społecznego, niestety głównie w Zachodniej Europie. Ale mnie zainteresowało coś innego. Owe prądy wznoszące dla polityków i partii, którymi nie tylko są elektoraty, ale też polityka dużych, oraz wpływowych państw, oraz wielkie zwroty na scenie politycznej, będące rezultatami katastrof natury lub gospodarki, względnie polityki. Myślę właśnie, że na to liczą: Bosak, Korwin i Braun. Uważam, że w świecie nacjonalizmów Rosja jest naturalnym wyborem dla Polski. Polityka Rosji charakteryzuje się ciągłością i konsekwencją. Na nacjonalizm postawił Stalin. Wspierał go Chruszczow i inni przywódcy ZSRR. Uważam, że pierestrojka miała za cel przebudowę wzajemnych stosunków na bazie nacjonalizmów. I taką samą propozycję do Polski, krajów pozostałych po demoludach, oraz do Europy kieruje Putin. Nic nowego. Oś Rosja, Chiny Polska i pozostałe demoludy, to oczywista polityczna alternatywa dla obecnego układu sił, oraz dla układu, gdzie dominowały by Niemcy i Francja.

  21. @głos zwykły

    Pomimo nieszczęść i upadków, które dotknęły Rosję, stały i niezmienny od stulecia jest wysoki poziom rosyjskiej polityki zagranicznej. Panowie Bosak, Braun mogą być wykorzystywani przedmiotowo, do zaostrzania słownych pojedynków, lecz nigdy nie będą graczami w relacjach rosyjsko- polskich. Nacjonaliści, to polityczny plankton, sterowany elektrycznymi impulsami przez rosyjskie służby specjalne.

  22. @glos zwykly
    Zgadzam sie z opinia @Chandry Unynskiej. W najmniejszym stopniu nie obawiam sie takze rozpadu UE. Raczej wzmocnienia w postaci Unii dwoch predkosci, co i tak faktycznie juz istnieje. Rosja jest krajem „ciezkim” malo zwrotnym politycznie w czasach szybkich przemian, malo elastycznym obawiac nalezy sie ekspansywnych gospodarczo Chin. Nawet gdyby rozmawiano w Polsce z tego typu ludzmi, jakich wymieniles (a sa przecie powazniejsi do rozmow miedzynarodowych , nawet wsrod nazioli, niz tylko kompletne oszolomy), to jednak nie zmienia faktu, ze Polaska przestaje sie liczyc jako powazny partner. Na wlasne zyczenie.

  23. Chandra Unyńska
    18 listopada o godz. 8:20
    Rosja tradycyjnie jest nieufna i nie będzie z Polską prowadzić polityki poprzez niezależnych polskich polityków, lecz jak zawsze starać się będzie o postawienie na czele polskiej oligarchii swoich agentów w przypadku uzyskania nad Polską władzy najważniejszego państwa sojuszniczego dla Polski. Janusz Korwin-Mikke zaś jeśli przyjrzeć mu się uważnie, wcale nie jest liberałem, lecz głosi hasła republikańskie, czyli hasła równości i praworządności, ale w obrębie wąskiego kręgu osób społecznie uprzywilejowanych. Reszta społeczeństwa ma być poddanymi. Przyznam się, że obecność Grzegorza Brauna, w zestawieniu, jako Monarchisty a jednocześnie tropiciela konfidentów sowieckich jest ciekawa, ale da się wytłumaczyć. Natomiast Krzysztof Bosak jako lider ruchu narodowego może myśleć, że będzie odgrywać rolę Kadyrowa z tym ruchem, którym nie ma specjalnych więzi z Narodową Demokracją i opiera się na tradycji totalitarnych partii polskiej prawicy. Ruch Narodowy mógłby być oparciem politycznym władzy Rosji w Polsce, ale z pewnością na lidera w rodzaju Ramzana Kadyrowa Rosja impulsami elektrycznymi ordynowanymi przez GRU wysforuje na przód innego przywódcę niż Krzysztof Bosak, będzie to ktoś bardziej bliski ideowo polskim mafiom, podporządkowanym mafii sołncewskiej i jej liderowi Siemionowi Mogilewiczowi.

  24. Jakub01
    19 listopada o godz. 9:14
    Wysoki stały i niezmienny poziom rosyjskiej polityki zagranicznej ma znane od zawsze znaczenie dla nas Polaków i oznacza izolowanie Polski na arenie międzynarodowej i jej podporządkowanie interesom rosyjskim. Rosja tradycyjnie popierała republikańskie iluzje polskich feudalnych i ultrakatolickich konserwatystów, a kiedy znaleźli się oni pod jej panowaniem, redukowano ich ilość i wywłaszczano ich. Dalej mamy upośledzenie polskiej gospodarki i kultury, wspieranie natomiast obcych żywiołów, włącznie z robieniem z Polski składowiska obcoplemiennych odpadków. No i istotą systemu rosyjskiego i sowieckiego zawsze była korupcja, represja i bezprawie. Do wszystkich powyższych tradycyjnych celów polityki zagranicznej Rosji wobec Polski pseudo politycy myślący w kategoriach archaicznych nadają się najlepiej Bosak, Braun i Korwin-Mikke, których z pewnością wkrótce zastąpiliby jeszcze lepiej wyszkoleni i zdyscyplinowani wychowankowie służb specjalnych Rosji. Na Prezydenta Polski typowałbym jakiegoś odpowiednika białoruskiego Łukaszenki. Oczywiście pierwszym symptomem zmian w pożądanym dla Rosji kierunku byłaby Europa dwóch prędkości. Oznacza to konieczność spowolnienia Polski, go na chwile obecną rozwija się szybciej, niż kraje pierwszej prędkości.

  25. głos zwykły
    19 listopada o godz. 11:41

    Na czele polskiej polityki postawiono agentów amerykańskich i izraelskich- nie rosyjskich.
    I mamy w związku z tym, taką a nie inną politykę zagraniczną.
    Poznaje się po benefitach, nie słowotoku…..

    Przykro to stwierdzić, ale polską rację stanu i zdrowy rozsądek, prezentuje dziś niestety ale WYŁĄCZNIE prawica i narodowcy.
    Dla mnie byłaby do przyjęcia, gdyby nie ciągotki klerykalne.

  26. wiesiek59
    Zapomniałeś o jeszcze jednym elemencie; Watykan.

  27. @Wiesiek59

    „Na czele polskiej polityki postawiono agentów amerykańskich i izraelskich”

    Niestety Wiesiek59 nie informuje z nazwiska, jacy to agenci amerykanscy i izraelscy zostali „postawieni” „na czele polskiej polityki”. Nie informuje takze, kto i w jaki sposob „stawial”. Osoby nie dysponujace wgladem w scisle tajemnice gabinetow moglyby mylnie sadzic, ze na czele polskiej polityki staja ci, kogo Polacy sobie wybrali w wyborach powszechnych. Ale Wiesiek59 wie lepiej. Dziwnym trafem nie wyjasnia, kto imiennie jest „agentem izraelskim” stojacym „na czele polskiej polityki”. Cos mi sie zdaje, ze @Wiesiek59 wie – ale nie powie.

  28. wiesiek59
    20 listopada o godz. 16:17
    Wiesiek znam twoje poglądy od dawna i wiem, że jesteś zwolennikiem narodowego komunizmu. Myślę jednak, że tego co lubisz kościół katolicki nigdy nie poprze, bo zdaje sobie sprawę z własnej historii, historii Polski i swojego materialnego interesu. Jeśli chodzi o agentów amerykańskich i izraelskich, to amerykanom idzie na razie dobrze, ale Żydzi są w Polsce z góry na przegranej pozycji i nie ma tutaj nadziei na lepsze, a felietony Pana Jana tylko tego dowodzą. Przy czym ja Panu Janowi jestem bardzo wdzięczny, bo jego wpisy na temat Kościoła Katolickiego, jednoczesnie bardzo iluminują, jakim ogromnym błędem było zwracanie religijnym związkom żydów ich własności. Jasno widać, że nie do pogodzenia są ludzie, którzy wyrastają z religii, które są integralne w swej naturze.

  29. lelek3333
    20 listopada o godz. 21:43
    Myślisz, że ci, którzy faktycznie sterują tymi, co u nas „rządzą” to skończeni idioci, którzy swą robotę wykonują jawnie, w świetle reflektorów i wszem i wobec mówią co, komu polecili ???
    Po czynach i ich skutkach poznajemy kto, czyją jest marionetką.
    Czy musimy przed sądem uzasadniać swe oceny i poglądy a on zadecyduje czy są słuszne czy nie ?
    Chyba jeszcze nie żyjemy na planecie Indiotów, gdzie niepodzielnie rządzi DUPA ( Dobrowolny Upowszechniacz Porządku Absolutnego )

  30. @ otu
    Watykan wyszarpuje co moze i jak moze ale nie zasiada do pokera z USA .Izraelem czy Rosja. Nie tyle Watykan prowadzi wrecz antypolska polityke
    ile nasi wlasni hierarchowie, co oczywiscie finansowo jest korzystne dla Watykanu, wiec na swego rodzaju ” autokefalie” Kosciola w Polsce przymyka oko. Wszak papiez doskonale wie co sie w Polskim kosciele dzieje, bo dla Watykanu jestesmy niewatpliwie waznym krajem jako Polska dojna i ostatni ciemnogrod w UE po odpadnieciu Irlandii.

  31. @wiesiek 59
    Dla mnie nie do przyjecia z racji tak ciagot klerykalnych jak i faszyzujacych. A na domiar mierzi mnie z powodow estetycznych. Prowincjonalizm i antyintelektualizm prawicowcow budzi obrzydzenie w rownej mierze co PiS.Zreszta ta tzw. prawica w Polsce w ogole nie bardzo sie do tej nazwy kwalifikuje, a lewicy nie ma wcale. No, moze „Wiosna”, ktora w takim ciemnogrodzie jest zbyt radykalna choc glosi to, co na zachodzie od polwiecza jest jakas oczywistoscia.

  32. @PS. Generalnie jednak rozwalanie UE i posluzenie sie do tego celu Polska, ktora swietnie zastepuje Wegry w tej materii jest na reke tak Rosji jak i USA. Nikt przeciez nie bedzie prowadzil polityki dla dobra Polski a nie wlasnych interesow.

  33. JH pisze:
    Wygląda na to, że bezstronność i apolityczność szkoły bywa przykrywką dla pełnienia przez nią funkcji propagandowej. Zawsze tak było – nie ma czemu się dziwić. Jak więc poradziły z tym sobie najlepsze spośród współczesnych demokracji? Ano poradziły sobie kompromisowo. Na Zachodzie polityka ma prawo być w szkole obecna w postaci dyskusji i debat organizowanych na jej terenie. Jeśli zaś chodzi o regularne lekcje, to zasada jest taka, że nie dyskutuje się o partiach i bieżącej walce politycznej, natomiast swobodnie rozmawia się o takich czy innych rozwiązaniach z zakresu polityk społecznych, na przykład o polityce zdrowotnej albo edukacyjnej. Jedną z funkcji szkoły jest bowiem kształtowanie postaw obywatelskich i zachęcanie uczniów do aktywności społecznej, w tym również politycznej.
    ————————
    Kolejne roczniki absolwentów wychodzą ze szkoły jak z łaźni z solidnie przepraną mózgownicą, wiarą w boskie stworzenie świata i przekonaniem, że ksiądz może więcej niż ma zapisane a zwłaszcza w sprawach seksu starych i młodych, w tym pedofilii, jest najlepszym przewodnikiem, edukatorem i partnerem.

css.php