Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Szymon Hołownia

8.12.2019
niedziela

Hołownia namiesza. Jest źle!

8 grudnia 2019, niedziela,

Z dużym rozczarowaniem obejrzałem debatę Jaśkowiaka z Kidawą-Błońską. Marni z nich mówcy, choć z pewnością większe szanse na wygranie z Dudą ma ten pierwszy. Niestety, nie zanosi się, żeby ludzie z PO desygnowali go na kandydata. Są ostrożni i konserwatywni. Nijaka i poprawna Kidawa-Błońska odpowiada ich temperamentowi. A na pokonaniu Dudy i PiS aż tak bardzo przecież im nie zależy. Marnie to widzę. No chyba, że Jaśkowiak w ciągu najbliższych dni odpali taki fajerwerk, że pokona niemrawą konkurentkę. Ale co to miałoby być?

Kidawa-Błońska uzyskała poparcie znacznego odłamu feministek, bo jest kobietą i ma choćby minimalną szansę na zwycięstwo. Szkoda. Skoro Lewica obiecuje wystawić kobietę, to feministki powinny być teraz z Lewicą solidarne – w końcu same są lewicą. Zwłaszcza jeśli miałaby to być senatorka Gabriela Morawka-Stanecka. Miałem okazję ją poznać – naprawdę robi wrażenie.

Kandydatka Lewicy prawie na pewno uzyska w pierwszej turze ponad 10 proc., dzięki czemu będzie mogła trwale i bezpiecznie funkcjonować w polityce, a Lewica potwierdzi swój potencjał. Ten piękny wynik przekaże kandydatce PO w prezencie przed drugą turą. Czy Kosiniak-Kamysz zrobi to samo? Miejmy nadzieję, że tak. Pytanie, czy uczyni to z entuzjazmem, czy z kwaśną miną. Wiele od tego może zależeć.

Wszystko to jednak słaba pociecha, jeśli PO wystawi Małgorzatę Kidawę-Błońską. Jej osobowość niemal skazuje ją na porażkę, a jej ziemiański styl może zostać skutecznie skontrowany przez „Beatkę”, która chętnie zrobi „powtórkę z rozrywki”, jeśli tylko Kaczyński zawezwie ją z Brukseli do prowadzenia kampanii Dudy.

Szanse Dudy na reelekcję są bardzo duże. Nie tylko dlatego, że opozycja nie ma jednego silnego kandydata, lecz po prostu dlatego, że większość ludzi ma odruch lojalności wobec władzy. Tak było nawet w PRL. Władza zawsze odwołuje się do ludu i deklaruje troskę i solidarność z nim, dzięki czemu zbiera premię należną władzy jako takiej. Jedynym zagrożeniem dla Dudy jest słaba mobilizacja jego elektoratu i silna mobilizacja elektoratu opozycji. A w tych warunkach kluczowa staje się postać Szymona Hołowni. On też waży dobre 10 proc. I bynajmniej nie wiadomo, komu je zabierze i komu je odda.

Jedno jest pewne – Hołownia jest kościelnym kandydatem „na drugą nóżkę”. Kościół już od średniowiecza ma trzódkę niesfornych owieczek, dla których ma osobną „obsługę”. Dziś tymi owieczkami są ludzie rozczarowani nadużyciami Kościoła, lecz wierzący w jego „odnowę” i „unowocześnienie”. Niemało jest też takich, którzy się już z Kościołem rozstali, lecz wciąż wierzą, że chrześcijaństwo jest dobre, byleby znaleźć jakąś jego nieskażoną, czystą postać, zgodną z jego prawdziwą naturą.

Rozmaici „cudowni” albo „wspaniali” księża obsługują te iluzje, wespół z „zaangażowanymi” świeckimi takimi jak Hołownia. Nawet Terlikowski, jak się zdaje, pracuje obecnie na tym odcinku. Hołownia ma zagospodarować ten właśnie elektorat. Jak przypuszczam, najczęściej głosujący na PO.

Hołownia osłabi wynik Kidawy-Błońskiej. A czy potem zechce jej te punkty zwrócić? Mam złe przeczucia. Nie po to jest kandydatem kościelnym, żeby wspierać tych, co dają mniej. Kościół jeszcze nieźle się obłowi przy słabnącym PiS. Dlatego wielce prawdopodobne jest, że „mowa ciała” pewnych ważnych osób skłoni Szymona Hołownię do „nieudzielenia poparcia żadnemu z kandydatów”. A to oznacza sygnał, że „światli katolicy” mogą głosować na Dudę. Gdy będzie się liczył każdy procent głosów, przekaz Hołowni może się okazać gwoździem do trumny polskiej demokracji. Jak zwykle, Kościół rzymskokatolicki ma nas w garści.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 55

Dodaj komentarz »
  1. No cóż, w rzeczywistości jest gorzej się wydaje jest. Jeszcze jedne takie „demokratyczne” prawybory i PO można będzie zamknąć bo zlikwiduje się samo. Nic tak nie dzieli i nie niszczy partii niż tego typu wewnętrzne awantury. Powrotu do jedności bez uprzedzeń już nigdy nie będzie. Wystarczy popatrzyć na skutki takiej demokratycznej debaty w niemieckiej SPD, która w taki sam sposób sama się likwiduje. Zużyła czas nie na odnowę i społeczny program tylko na dzielenie partyjnej bazy i wewnętrzne walki frakcyjne. Już nawet na trumnę nie starczy. Zostaną same gwoździe.
    Niektórzy mówili, że należy uczyć się od starszych i mądrzejszych. Tymczasem w Polsce sami mądrzejsi. Kiedy stypa?

  2. A kogo obchodzi, kto zostanie prezydentem w Polsce czyli, jak wiadomo, nigdzie. Najwyraźniej, w najmniejszym stopniu nie interesuje to tubylców, skoro są skłonni głosować na tandetna podróbkę Mussoliniego, tę o nazwisku na literę „d” (które, jak raz, wyleciało mi z pamięci). Co za różnica, czy prezydentem zostanie kościółkowa pacynka nadprezesa, czy ktoś z „progresywnych”? Pisiaty populizm socjalny zniszczy gospodarkę, „postępowcy” w ramach „długiego marszu przez kulturę” rozwalą fundamenty cywilizacji. Są przecież częścią większej całości. Tak, czy siak, już wkrótce, do władzy dojdzie skrajna prawica. A wtedy, obecny, „straszliwy” czas rządów łobuzów i nihilistów, z rozrzewnieniem wspominać będziemy jako sielankę.
    Upadek liberalnej demokracji rozgrywa się na naszych oczach. Polska i nasze kłopoty nie maja większego znaczenia. To cały Zachód popełnia wyjątkowo kretyńskie samobójstwo, w pełni zasługując na Nagrodę Darwina.

  3. Panie Janie. Tutaj nie chodzi o to, czy chrześcijaństwo jest dobre, lecz o to do czego odwołujemy się, jako Polacy w sensie etnicznym, a my nawet, jako intelektualiści w największym stopniu uważamy za fundament naszej kultury, ale i tożsamości narodowej Symbolum Constantinopolitanum. Bez chrześcijaństwa nie byłoby nas Polaków, dzisiaj, bo w ogóle by nas nie było. Historycznie potem, jak już powstała nasza tożsamość i ulegała ewolucji, nie byłoby naszej ułomnej wolności i demokracji, bowiem katolicyzm, odrębność kulturowa, oraz jak najbardziej materialne interesy – nasze, ale i państw cywilizacji łacińskiej, oraz sprzyjająca sytuacja międzynarodowa, zadecydowały o powstaniu Polski, niczym Feniks z popiołów. Feniks, który na przestrzeni ostatniego stuwiecza, niemal budował się z popiołów i był coraz mocniejszy, po tym jak coraz większe tragedie spotykały ludy mieszkające w granicach współczesnej i historycznej Polski. Przy budowie nowoczesnego państwa – tożsamość kulturowa i cywilizacyjna, która jest narzucona lub przyjmowana, to nadal fundament, sprawnie funkcjonującego społeczeństwa i państwa, które jest w praktyce, a nie w teorii. Bez tego nie można zrozumieć, co jest fantazmatem, a co rzeczywistością w polityce. Otóż podstawy naszego bytu i polityki polskiej zasadniczo różnią się od konstrukcji Unii Europejskiej. W 1784 r. w Berlinie ukazał się programowy artykuł Immanuela Kanta: Odpowiedź na pytanie czym jest Oświecenie? W którym napisał on, że: Oświecenie to wyjście człowieka z zawinionej przez niego niedojrzałości. Niedojrzałość jest nieumiejętnością człowieka w posługiwaniu się własnym rozumem, bez przewodnictwa innych. Niedojrzałość ta jest zawiniona przez człowieka, jeżeli jej powód tkwi nie w braku rozumu, ale zdecydowania i odwagi, aby swym rozumem posługiwać się bez zwierzchnictwa innych. Artykuł Immanuela Kanta jest skierowany do konkretnego adresata, jakim jest człowiek dobrze wykształcony, ale jednocześnie, będący konformistą, którego filozof niemiecki wezwał do protestu, zaznaczenia swego indywidualizmu, buntu przeciwko „imperium paternale” (władzy ojcowskiej, opiekuńczej, która odbiera nam samodzielność, a wraz z tym godność). Kategoria Kantowskiego buntu jest w istocie rzeczy moralnym wezwaniem do wykonania samokrytycznej pracy, czyli do samokrytycyzmu. Fundamenty Unii Europejskiej mają podstawy filozoficzne, a nie teologiczne. Europa odeszła od wiary, jako fundamentu swojej tożsamości, ale dlatego, że była w stanie intelektualnie temu podołać. Polska, zaś nie, bo temu zadaniu nie są w stanie podołać nasze elity w szerokim tego słowa znaczeniu, także ludzie całkowicie świeccy i nie mający nic wspólnego z religią i kościołem. Dlatego Polska w pewnym ważnym dla polityki sensie jest współcześnie, jako społeczeństwo, bliżej Rosji, niż UE. W swoim poprzednim wpisie – liście dziadersa, jedynie udowadnia Pan, że jest intelektualnie bezradny, jak ten stan zmienić, że to, co słusznie stawia Pan za dobre dla Polski i Polaków, czyli przede wszystkim emancypacja i wydoroślenie, nie wie Pan, jak przeprowadzić. Nie zdaje sobie Pan sprawy, że polska lewica jest w gruncie rzeczy po rosyjska, że jest pozostałością po kulturze wschodniej, azjatyckiej, a nie jest lewicą po kulturze oświeceniowej – Zachodniej.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowny Panie Redaktorze
    To pisanie palcem na wodzie….to tak nie działa.
    Hołownia, Kosiniak, Morawka-Stanecka „przekażą” w II turze swoje głosy………to nie konto bankowe i nie przelewy !
    A wyborcy to nie przepływy skanalizowane przez polityków.

  6. Motto; „każdy pisać może, lepiej lub gorzej”…

    Dla mnie wrogiem nie jest żaden rodak. Przecież prezydentem był gen. Wojciech Jaruzelski, Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, Lech Kaczyński. Bardzo chciałbym spotkać się z jeszcze żyjącymi u Kuby Wojewódzkiego.

    Szymon Hołownia to „człowiek znikąd” wg Łukasza Warzechy, którego porównuje do Stana Tymińskiego („Fakcie” z 5 grudnia; „Człowiek znikąd prezydentem?” ),

    Pozwolę sobie zauważyć, że nie jest katolikiem, ale wyznawcą prawosławia. A Pan Profesor pisze…Rozmaici „cudowni” albo „wspaniali” księża obsługują te iluzje, wespół z „zaangażowanymi” świeckimi, takimi jak Hołownia.

    Nasi kapłani nie obsługują wiernych prawosławnych (wzajemna Eucharystia jest wykluczona). W takim wypadku, co oznacza określenie; „kandydat kościelny”?

    Przy okazji jego kandydatury Pan Profesor atakuje naszą wiarę? Dlaczego Pan Profesor to czyni? Komu chce Pan Profesor się podobać i po co? Przecież niczego Panu nie brakuje!

    Proszę nie mieszać grzesznych struktur kościelnych z niewidzialnym Królestwem Niebieskim, którego są tylko widzialną rzeczywistością. Nie pojmie Pan Profesor tego przy pomocy rozumu (filozofii) czyli bez łaski wiary (Światła).

    Kościół Pana Jezusa nie potrzebuje żadnych reform, bo reformatorzy (np. Luter i Kalwin, itd.) wyprowadzili wiernych na pustynię i dzikie pola (brak Eucharystii).

    Ja należę do „światłych katolików”, ale stwierdzę, że Andrzej Duda nie ma charyzmy, a to oznacza typ zachowania „B”. Typ zachowania „A” reprezentuje Pan Profesor. Dlaczego nie wystartował Pan w wyborach jak sugerowałem wcześniej! Wówczas „Kościół rzymskokatolicki nie miałby nas w garści”.

    Ojczyzna w potrzebie, reżym prezesa kwitnie, a Pan Profesor krzyczy tylko zza węgła! Nieładnie…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  7. Panie Janie, jak Pan cały czas zachęca Polaków do federacji w ramach UE, to wypadałoby dorzucić, że przygotowaniem do federacji europejskiej powinno być zwiększanie, a nie zmniejszanie budżetu i wydatków z unijnego budżetu polityki spójności, tak aby nawet nie wyrównać, ale skompensować straty z przepływów kapitału i osób, jakie ponoszą kraje UE, które przyłączyły się do krajów starej UE. Taki punkt widzenia, to powinien być główny punkt programu dziadersa, adresowany do młodej lewicy w miejsce jakichś niesłychanych rozważań staroci np. o internacjonalizmie. Niestety w wyborach za poszczególnymi politykami stoją obietnice. PO i lewica przegrała, bowiem starała się przekonać wyborców, że pod ich rządami, ale i w ramach integracji Polski z UE, będzie u nas tylko gorzej. Tymczasem PiS wygrał, bowiem potrafił pokazać, gdzie uciekają pieniądze, że przykładowo, cały budżet z polityki spójności wyciekł z postaci zawłaszczenia wpływów z VAT przez sprytnych przestępców i biznesmenów, że oparcie polityki wzrostu na inwestycjach zagranicznych, też kosztuje, bo trzeba spłacać odsetki od zainwestowanego kapitału, a te są większe niż budżet spójności. Wreszcie sam przepływ osób ze wschodu na zachód ma także wymierny wielomiliardowy efekt, wypływu kapitału finansowego ze wschodu na zachód. Tak więc, lewica i PO, aby wygrać wybory w Polsce powinna głosić na Zachodzie odwrotne hasła niż dotychczas, a mianowicie bezwarunkowego zwiększenia środków z polityki spójności w kierunku wschodnim. Ten budżet, który idzie z krajów eksporterów kapitału a importu siły roboczej i zasobu intelektualnego do krajów importerów kapitału, opłacających odsetki od inwestycji na Zachód, a eksporterów siły i zasobów ludzkich, powinien być wielokrotnie większy niż obecnie, aby zapewnić często nie tyle zrównoważony rozwój, ale przede wszystkim zapobiec degrengoladzie i rozpadowi państw nowych w UE, które to zjawiska są przyczyną zwrotu społeczeństwa do patrymonialnej władzy kościoła i prawicy w Polsce.

  8. Panie Janie, w Wlk. Brytanii Partia Pracy jest od jakiegoś czasu oskarżana o antysemityzm. Zadanie dla dziadersa dobrze posługującego się językiem angielskim w przeszłości było takie, aby budować więzy polityczne pomiędzy Partią Pracy, a np. SLD. Trzeba było przekonać zwolenników Partii Pracy, że lepiej jest inwestować przez politykę spójności, a może i rozwoju cywilizacyjnego w miejsca pracy i lepszą administrację w biedniejszych krajach UE, niż w import siły roboczej z rumuńskich i polskich śmietników do miast Anglii, Szkocji, Wallii i Irlandii. Taka polityka byłaby mądra i dla Anglików. Każdy rozumie, że wyjście Wlk. Brytanii z UE, kraju silniejszego i bogatszego, eksportera kapitału jest ze stratą dla tego kraju, a nie korzyścią, zaś polityka Nigela Farage’a opiera się na czystej głupocie serwowanej w eleganckiej retoryce. Dzisiaj lewica w całej Europie nie wie co robić, a sprawa jest oczywista z lewicowego punktu widzenia, redystrybuować dochody od biedniejszych do bogatszych, bowiem redystrybucja jest także formą inwestycji społecznej, która pełnić powinna funkcję uzupełniającą do mechanizmu przepływów kapitałowych, zazwyczaj w odwrotną stronę od biednych do bogatych.

  9. errata: powinno być: „sprawa jest oczywista z lewicowego punktu widzenia, redystrybuować dochody od bogatszych do biedniejszych” 🙂

  10. Nie wierzę w żadne hasła o „równości w różności” z ust deklaratywnego katolika. Chciałbym go zapyrać publicznie, czy uważa, że wszystkie religie powinny być w Polsce traktowane jednakowo.

  11. @głos zwykły
    Kto dał ci mandat do wypowiadania się w imieniu wszystkich Polaków?
    Ależ oczywiście, że bylibyśmy, gdyby nie było katolicyzmu. Bylibyśmy także, gdyby nie było Polski – wówczas nie bylibyśmy Polakami, ale to nie znaczy, że bylibyśmy nieszczęśliwi. To, że rzeczywistość przybrała taki obrót, jest obiektywnym faktem nie podlegającym wartościowaniu.
    Jeśli masz na myśli istnienie „nas” jak ludu zamieszkującego dorzecze Wisły mającego przodków żyjącym na tym terenie, to akurat stało się tak dzięki naszym słowiańskim przodkom bardziej skłaniającym się ku Dadźbogowi, którzy zasiedlili te tereny. Chrystianizacja – czyli ultimatum – albo wymusimy na poddanych chrzest, albo nas bracia chrześcijanie z zachodu wyrżną i zamienią w niewolników – to jest w Polsce powód do „dumy” i podstawa „tożsamości”. Wszelkie uzasadnianie wyższości katolicyzmu z pozycji osoby od urodzenia indoktrynowanej jako katolik jest pozbawione obiektywizmu i przypomina raczej syndrom sztokholmski.
    Z katolikami w Polsce jest ten problem, że ich przewaga liczebna (nie mająca pokrycia w rzeczywistych zachowaniach, tak religijnych jak i etycznych) daje im wg ich mniemania prawo do domagania się pozycji uprzywilejowanej i nadrzędnej wobec innych systemów religijnych i filozoficznych. Gdy ktoś nie uznaje ich przekonań, wrzeszczą jacy to są prześladowani.
    Dziś mamy XXI w i katolicyzm nam, jako narodowi nie jest do niczego potrzebny. Jeśli jakiś prezes albo inny komik mówi, że bez katolicyzmu nie ma Polski, to Czesi w tym momencie zrywają boki – przypominam, że to z rąk czeskich Mieszko przyjął chrzest, a dziś Czechy są w zdecydowanej większości ateistyczne. Jeśli komuś katolicyzm jest potrzebny prywatnie – to jego sprawa i nikomu nic do tego – będę bronił ludzi wierzących jakiejkolwiek religii, jeśli ktoś chciałby im zabronić praktyk religijnych. Nie ma jednak zgody na żądanie przez katolików, aby wszyscy Polacy żyli tak, jak katolikowi wpojono.
    Wszyscy jesteśmy Polakami i naszym wspólnym symbolem jest orzeł biały i on nas powinen łączyć. Katolikami nie jesteśmy wszyscy i narzucanie krzyża jako polskiego symbolu dzieli Polaków. Katolicyzm jest w Polsce potrzebny jedynie politykom – począwszy od Mieszka aż po dziś dzień.

  12. pani Eliza Michalik na fejsie już zachwyca się Hołownia. byliśmy. jesteśmy i będziemy w czarnej ….

  13. Spec od Trójcy a także Zaświatów
    myślał że to nad Dudą jest atut.
    Rzekł mu jednak Suweren:
    „Słabo chłopcze znasz teren,
    wróć ty lepiej se do nowicjatu!”

  14. Czy Hołownia będzie drugim Tymińskim zobaczymy.I to byłoby dramatem.

  15. Polecam dzisiejszy wpis Edwina Bendyka. Dawno nie czytałem tak wartościowego tekstu. Wiele rzeczy tam zawartych jest dla mnie nowych i bardzo interesujących. Cieszy mnie że na stronach Polityki mogę przeczytać coś co odbiega od standardowej narracji. Polecam.

  16. kormoran,
    Rosjanin, czy Niemiec zawsze myślał o Polakach w kategoriach: katolik – fanatyk. I była to słuszna myśl. Katolicyzm jest bowiem niczym innym jak fanatyczną wiarą i szeregiem równie fanatycznych przekonań. Tak samo jest z Judaizmem. Piszesz kto nam dał monopol. Piszę my, choć sam nie jestem wierzący, ale nie mam wątpliwości, że jestem i chcę być Polakiem. Otóż, kto walczy ten ma właśnie ten monopol. A Polacy jak dotąd walczyli bez oglądania się na realia. W rezultacie tego zostali w tym kraju sami – 99,9% Polaków i katolików. Toż to wielka ilość cukru w cukrze! Solidarność i każdy wcześniejszy przełom był katolicki i narodowy, a nie dadźbogowski, protestancki, czy świecki. Regan i Papież, to byli dwaj równorzędni przywódcy, choć jeden miał wielką armię, a drugi tylko paru Szwajcarów z rapierami. Takie są realia: nacjonalizm polski, katolicyzm i zbrojna oraz ekonomiczna siła USA. Niedawno byłem w domu pani, która mieszka w lesie, bo tam jest wioska i co? Nie widziałem żadnego światowida tylko portret Jezusa namalowany wg wskazówek św. Faustyny. I takich symboli na wsi jest pełno i tak samo jest w mieście, niemal w każdym mieszkaniu. A Darzbora, jako żyję nigdy i nigdzie nie widziałem. Co do Czechów. Ateizm Czechów jest takim samym wyznacznikiem nowoczesności, jak Ateizm Bułgarów, Rumunów, czy też Ukraińców. Wszystkie republiki po radzieckie i wszystkie państwa post demoludowe. W większym, albo w mniejszym stopniu mają problem z tym, że państwo funkcjonuje w nich tak jak to barwnie określił Bartosz Sienkiewicz. Jeśli lewica tego nie dostrzega i nie widzi potrzeby zmiany samej polityki wewnętrznej i UE, to trudno. Nie każdy musi rządzić. W No, nie? Demokracja rządzi się prostymi prawami. Lud wybiera tylko tych dzięki którym ma się lepiej, a nie gorzej.

  17. Na razie Duda ma bez żadnego wysiłku głosy prawie wszystkich odbiorców pięćsetek. Resztę będą sobie wyszarpywać pozostali kandydaci.Wynik łatwy do przewidzenia.

  18. @schfeyk
    8 grudnia o godz. 17:11

    Och, jak to milo rozplywac sie w pesymizmie… i nic nie robic. Sielanka dla wszystkich, co to juz zawsze wiedzieli lepiej 🙁

    A tak na powaznie, to pomowieni o smierc (zachodnia demokracja) pozyja sobie bardzo dlugo – bo nie sa ani bezczynne ani nie dzialaja po „rapu capu” 🙂

  19. @głos zwykły

    „Kategoria Kantowskiego buntu jest w istocie rzeczy moralnym wezwaniem do wykonania samokrytycznej pracy, czyli do samokrytycyzmu.”

    „…cały budżet z polityki spójności wyciekł z postaci zawłaszczenia wpływów z VAT przez sprytnych przestępców i biznesmenów,…”

    To moze by p. tak samokrytycznie sprawdzil to ostatnie stwiedzenie przy pomocy konkretnych liczb? Czekam z ciekawoscia!

  20. mały fizyk
    9 grudnia o godz. 16:43
    fizyku mały, choć psotny, cóż takiego chciałbyś uczynić, tonąc w bagnie lepkiej ideologii? Chciałbyś solidnie się szarpnąć? Jako człowiek o ścisłym umyśle, zapewne znasz, klasyczne już teraz, dzieło Sokala i Bricmonta (niedługo będzie ćwierćwiecze)? „Pocieszę” Cię nie wprost, natężenie chorych bredni, które łykają ci, którzy za chwilę zostaną rządzącymi elitami, przekroczyło już granicę surrealizmu, a jazda jest po coraz wyższej bandzie https://www.youtube.com/watch?v=OlqU_JMTzd4 .
    To oczywiście groteska wymykająca się rozumowi, ale nie mamy na to wpływu. Jedno jest jasne, upadek kultury, to będzie koniec świata jaki znamy i bez którego nie wyobrażamy sobie życia.

  21. @gps 55
    9 grudnia o godz. 14:09
    „Gdyby nie religie, których zadaniem było utrzymywanie ludu w ciemnocie, a w szczególności chrześcijaństwo z KK na czele, ludzkość stałaby na niewyobrażalnie dziś wysokim poziomie cywilizacyjnym i MORALNYM.”
    …………………..
    „Bez religii nigdy by rodzaj ludzki nie był w niewoli.” s.343 „Ród ludzki” S. Staszic

    Bo religie to narzędzia systemu do kontroli ludzi za pomocą wiary. „Wiary, która czyni człowieka głupim”, to też napisał Staszic.

    „Dla ludu religia jest prawda, dla mędrców fałszem, a dla władców po prostu użyteczna”. Seneka

    Przed przyrodniczym, naturalnym kataklizmem powszechnie znanym pod nazwą potop, spowodowanym kosmicznym deszczem meteorytów, który miał miejsce ok.12,5 tys. lat temu, religie nie istniały, one powstały dzięki pewnym ludziom, którzy w wykrętny sposób przejęli władzę nad pozostałymi ludźmi. Ta przedpotopowa historia znaczenie dłuższa od obecnie nam wpajanej, jest zakazana.
    Od tego czasu minęło właśnie owe biblijne 6 tys. lat. Wtedy to samozwańczy i uzurpatorscy kapłani wszelkich religii powołali do życia bogów, w imieniu których, sprawowali władzę nad ludźmi. Spisali pod różnymi szer. geogr. podobne do siebie historie-narracje, opowiadające o powstaniu/stworzeniu świata przez boga/bogów, których ci kapłani uznali się namiestnikami, sprawującymi w jego/ich imieniu władzę.

    ” WYOBRAŻENIE DZIERŻY (WŁADZY) ODEBRAŁO RODZAJOWI LUDZKIEMU ZIEMIĘ, WYOBRAŻENIE BOGÓW ODEBRAŁO MU ROZUM. Skoro tylko uderzyły w głowę pierwszych rodziców te dwa wrażenia: rzeczy zewnętrzne są bogami, wszędzie pełno jest duchów niewidocznych – zaraz pomieszały się zmysły ludzi i zawrócił się powszechny rozum. NATURA UCZYNIŁA CZŁOWIEKA NIEŚWIADOMYM, WRAŻENIE BOGÓW CZYNI GO GŁUPIM.”
    s.273 „RÓD LUDZKI” Stanisław STASZIC

    „Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy, tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś, tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś, tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.”
    Budda Siakjamuni

  22. W ciągu 15 lat Polska otrzymała 675 mld EURO brutto, ale po odliczeniu naszego wkładu do budżetu UE netto 110 mld EURO. W sumie więc netto otrzymaliśmy ok. 450 mld zł i jest całkiem prawdopodobne, że tyle pieniędzy nie wpłynęło do polskiego budżetu w ciągu 15 lat z tytułu VAT.

  23. @głos zwykły
    9 grudnia o godz. 15:04

    „W rezultacie tego zostali w tym kraju sami – 99,9% Polaków i katolików.”

    O! glos zwykly podal liczbe! Szkoda tylko, ze falszywa 🙁
    A mogl spojzec do aktualnych statystyk i jak Kant polecal „wyjsc z zawinionej przez siebie niedojzalosci” 😉

  24. I jeszcze jedno. Czechosłowacja! Wszyscy rozwodzą się nad tym krajem, że ah i oh. A głównym argumentem jest ateizm. Tymczasem, jakie są fakty? Otrzymują z budżetu UE 2% (roczny przepływ transferów netto z UE za lata 2010-2015, jako odsetek PKB), a transferują do krajów UE 8% (roczny odpływ zysków i innych dochodów majątkowych, jako procent PKB ). W Czechach mamy do czynienia z korupcją i oligarchią. Czarne scenariusze demografów z Pragi przewidują, że w 2050 roku na świecie będzie 9,5 mln Czechów, a pół wieku później – już tylko 6,5 mln. Nie znaczy to wcale. że Czechy się wyludniają,bowiem Czechów zastąpią inne nacje, głównie Ukraińcy, Bułgarzy i Rumuni. Oznacza to po prostu kolonizację kapitałową upadłego Czeskiego państwa i demograficzną katastrofę Czechów, którzy z jednej strony nie bardzo się wzbogacą, ale także dlatego, że oligarchowie krajowi i zagraniczni, będą stopniowo wymieniać pracowników Czeskich na tańsze nacje. Jeśli taka ma być polityka budżetowa, przepływu kapitałów i osób UE w przyszłości, to nie jest to wcale polityka przyjazna dla krajów post demoludowych, lecz właśnie taka, gdzie z czasem będą mniejsze przypływu, a większe odpływy kapitału, oraz utrzymywanie się większości społeczeństwa na poziomie zamożności znacząco mniejszym niż w krajach starej UE, co spowoduje odpływ rdzennej ludności i zastąpienie jej tańszymi pracownikami z imigracji zarobkowej. W wyniku takiej polityki warstwami posiadającymi i elitami Czech w perspektywie 100 lat wcale nie będą Czesi. I to samo będzie można powiedzieć o każdym jednym kraju post demoludowym. A w tym czasie za 100 lat w Polsce, będzie inaczej. Kraj będzie ultra katolicki. Wszędzie, jak okiem sięgnąć co najmniej 6 metrowe pomniki LECHA I JAROSŁAWA Kaczyńskiego i Rydzyka. W każdym większym mieście co najmniej jeden twin tower bliźniaków. No i Polaków oraz katolików będzie 99,9 % w 120 mln kraju. A dlaczego, bo dzięki polityce lewicy i PO, oraz PSL PiS będzie rządził przez następne 100 lat. Będą sami sędziowie z PIS w SN i Trybunale, sami policjanci z PiS, wszyscy biznesmeni będą z PiS. No TV oraz radio i w ogóle wszystkie media będą. Czyje. No, to wcale nie zagadka.

  25. Holownie widziano ostatnio razem z bylym koordynatrem tajnych sluzb w rzadzie …Tuska Markiem Cichockim.
    Wyglada to na „nowy powiew swiezosci” …w stylu Palikota lub Petru.

  26. Warto dodac, ze akcje „Holownia na prezydenta” bedzie kierowal ogier ze stajni Gazety Wyborczej, Newsweeka i Alexa Springera…. Michal Kobosko.

    I wszystko jasne.

  27. @głos zwykły
    9 grudnia o godz. 23:44

    „W ciągu 15 lat Polska otrzymała 675 mld EURO brutto, …”

    Znowu blad w liczbach 🙁 Polska dostala brutto ca. 150 mld EURO
    https://www.forbes.pl/gospodarka/bilans-wplat-i-wyplat-polska-budzet-ue-od-2004-roku/qqnvmf6

    I co te transfery maja wspolnego z VAT???

  28. gps 55
    9 grudnia o godz. 23:43
    Myślę, że sporo rzeczy miesza się w tym co napisałeś, po to tylko, aby wyrazić negatywną opinię o kościele katolickim, jako instytucji. Tymczasem są trzy ważne elementy. Kościół Katolicki uważał i uważa się za władzę polityczną. Jego hierarchia jest poddana dyscyplinie hierarchicznej. Jednocześnie był głęboko infiltrowany. Ale przede wszystkim istnieją niezwykle głębokie więzi pomiędzy katolicyzmem i judaizmem w każdym aspekcie.
    Tak więc kościół w tym kształcie instytucjonalnym był i jest narażony na prowokację, czemu sprzyjają i jednocześnie mogą przeciwdziałać inne czynniki, jak fakt, że duchowni są uczeni dyscypliny i bardzo dużej dyskrecji. Uważam, też że kościół działa w sposób analogiczny do tego w jaki sposób funkcjonuje instytucjonalnie i religijnie judaizm. Poprzez kościół katolicki my jako Polacy mamy zapewnioną ciągłość z judaizmem, pod wieloma postaciami i chyba najlepiej rozumieją to katolicy, którzy znają i praktykują religię. Oznacza to, że kościół chroni swoje inwestycje i z natury jest ekspansywny. A to oznacza, że w niesprzyjających warunkach w celu zachowania substancji majątkowej i wpływów jest podatny na daleko idące kompromisy z władzą, który to kompromis jest tylko i wyłącznie funkcją jej siły. Jesteśmy też, jako Polacy wyposażeni w spryt i bezwzględność, oraz przedsiębiorczość, nastawienie na własną grupę, dzięki tym więzom, jako katolicy. Część mojej rodziny ze strony mojego brata powiększyła się jakiś czas temu o powinowatych żydowskich, którzy w związku z II WŚ przeszli na ultrakatolicyzm w bliżej nieznanych mi okolicznościach, ale następne pokolenia wydają się fizycznie i mentalnie podobne do Salci i Icków. To jest jakaś hybryda polsko żydowska w której pierwiastki żydowskie są bardzo silne. Tak samo jest mutatis mutandis z kościołem katolickim od strony instytucjonalnej, to są potomkowie instytucji i tradycji judaistycznych. Oni po prostu mają wrodzony talent to opowiadania różnych bajek, nagłych zwrotów w zachowaniu się wobec słabszych i silniejszych, zarabianie kasy i przetrwania w b. niesprzyjających warunkach, a potem ni z gruszki ni z pietruszki odradzania się.

  29. @schfeyk
    9 grudnia o godz. 23:26

    „Jedno jest jasne, upadek kultury, to będzie koniec świata jaki znamy i bez którego nie wyobrażamy sobie życia.”

    Dosyc dawno temu czytalem „kultowy” Zmierzch Zachodu (1918 -1922) O.Sprenglera.
    Jego prognozy sprawdzily sie tak samo jak juz 5 czy 7 razy prognozowany koniec Swiata przez Swiadkow Jehowy 😉

    Juz bardziej prawdopodobny jest koniec naszej kultury z powodu katastrofy klimatycznej. Ale tego wszelkiej masci pesymisci od kultury jakos nie chca zauwazyc 🙁

  30. Myślę, że kościół katolicki nie jest państwem w państwie, lecz jest głęboko zintegrowany z państwem. On realizuje cele państwowe, a nie wykorzystuje państwo dla własnych celów.

  31. głos zwykły
    9 grudnia o godz. 23:44

    „W ciągu 15 lat Polska otrzymała 675 mld EURO brutto, ale po odliczeniu naszego wkładu do budżetu UE netto 110 mld EURO. W sumie więc netto otrzymaliśmy ok. 450 mld zł i jest całkiem prawdopodobne, że tyle pieniędzy nie wpłynęło do polskiego budżetu w ciągu 15 lat z tytułu VAT”

    No proszę bardzo i jest dowód że wystarczy nie kraść.
    Zostawić tego Banasia w spokoju………niech tylko złoży samokrytykę i obieca że solidnie przypilnuje tego VAT-u…. i na co nam ta cała UE……tylko się dopieprzają do wszystkiego !

  32. @głos zwykły
    Nikt się tu Czechami nie zachwyca. Za fakt natomiast żenujący uważam sytację, w której Polacy za podstawę swej tożsamości uważają przymusową chrystianizację przyjętą z rąk czeskich i to w wieku X, choć zamieszkują te ziemie od ok. VI w. To jest samoupokorzenie i uznanie, że zasiedlenie tych terenów i zachowanie odrębności kulturowej względem sąsiadującuch Niemców jest nic nie warte, a dopiero uznajemy się za godnych historii, gdy przujmujemy mity azjatyckich pasterzy z rąk Czechów pod presją Niemiec. Skracamy sobie historię o 500 lat i ogłaszamy się obrońcą czegoś, co w Europie nie jest już potrzebne. Skoro w Polsce jest rzekomo 90% katolików, to czemu podobny odsetek Polaków akceptuje seks przedmałżeński, wyraźnie zakazany w katolicyźmie?
    Czego ma być wg ciebie dowodem fakt, że u kobiety na wsi wisi jezusek? A co ma u niej wisieć, jak od urodzenia tylko o nim słyszy? Przecież nie kwestionuję istnienia indoktrynacji. Dostęp do wiedzy zmienia tę sytuację pomimo powszechnej propagandy katolickiej. Ja znam wiele domów, także na wsi, gdzie znajdziesz figurki słowiańskich bogów, a nie jezuski. Powtarzam – pomimo (!) indoktrynacji, wszechobecnych krzyży, księży itp. katolików ubywa, a przybywa ludzi niewierzących i innych religii. Przypominam, że nasza nowa noblistka Olga Tokarczuk nie chrzciła syna, nie posłała go więc na komunię, za to zorganizowała mu postrzyżyny.

  33. mały fizyk
    10 grudnia o godz. 18:35
    Spengler? Coś mi nie wyglądasz na sceptycznego wobec demokracji konserwatystę. Znacznie celniejszą diagnozę miał Nietzsche, który ostrzegał przed totalitaryzmami, przede wszystkim, przed trucizną płynąca z marksizmu. Marksizmu, który nigdzie sobie nie poszedł, przeciwnie, w sojuszu z postmodernizmem, całkowicie opanował tzw. nauki humanistyczne. Jeśli dodać do tego absurdalne, antynaukowe, genderowe bzdury i kilka innych miluśich ideologii, posługujących się polityką tożsamości grupowych (a właściwie nienawiści i szowinizmów grupowych), to otrzymujemy kulturę, która niszczy fundamenty cywilizacji. W ópanuje obsesja politycznej poprawności, pogardza się wolnością słowa, a rasizm i seksizm (o ile skierowane są przeciw białym facetom hetero), stoją na piedestale – tzw. dyskryminacja pozytywna to nowy, kulturowy standard. Obrazu dopełniają permanentne, szygalewowskie „dreszcze puszczane w lud” – choćby różniste plagi, nieustannie grożące nam zagładą.
    Przetrwałem już: nową epokę lodowcową, dziurę ozonową, pluskwę milenijną i na luzie dam sobie rade z globalnym, katastrofalnym ociepleniem klimatu, które nadchodzi, nadchodzi i ciągle nie może nadejść.
    PS. Jeśli uważasz, że gazy, których stężenie wynosi odpowiednio 400 i 2 ppm, w decydujący sposób wpływają na temperaturę atmosfery, to chyba nie uważałeś w podstawówce na fizyce. A jeśli boisz się topniejących lądolodów, to musiałeś opuszczać lekcje geografii, sprawdź może ile tego lodu jest na Grenlandii i Antarktydzie i w jakim tempie zachodzą zmiany oraz dlaczego nie odczujemy ich przez tysiące lat. Odnoszę tez wrażenie, że umknęło ci istnienie gałęzi wiedzy o nazwie astronomia.

  34. Pan profesor Hartman

    Panie Profesorze, gdyby się pojawił jeszcze jakiś mój tekst na powyższy temat, prosiłbym o usunięcie. Musiałem zmienić Windowsa7 na to wariactwo 10 i nic już nie rozumiem. W Windows7 po klepnięciu „Opublikuj” pojawiało się kursywą „Twój komentarz czeka na moderację” czy coś takiego, a teraz nic. Więc myślałem, że program zwyczajnie ukradł tekst i napisałem nowy, który też chyba dwa razy klepnąłem „Opublikuj”. Dopiero wtedy zobaczyłem, że pierwszy jednak się pokazał. Taki jak ja głupawy użytkownik programów komputerowych robionych przez smarkaterię nie umrze naturalną śmiercią.

  35. ..stare przysłowie mówi,,gdzie dwoje się bije tam trzeci korzysta ,, by tym trzeci nie był Duda

  36. epis12
    11 grudnia o godz. 2:14
    Cele państwa Watykan sa takie, że przygotowuje on ludzkość do sądu ostatecznego, a poszczególne osoby do zmartwychwstania. Natomiast w przypadku Noworosji widzimy, że cele Rosji były realizowane przez byłych działaczy komunistycznych, czyli tam ewidentnie Rosja ma swoją agenturę. Przywołać jeszcze należy opinię Antoniego Macierewicza, parafrazuje, że: nie ten jest groźny o którym wiemy, że działa na rzecz innego państwa, ale ci o których słusznie możemy wnioskować z pewnych przesłanek, że działają na rzecz innego państwa.

  37. kormoran
    11 grudnia o godz. 1:05
    Nie twórz niebytów, bowiem Polacy w VI wieku w ogóle nie istnieli. Zresztą niezbyt dobrze wiadomo, kim byli dokładnie ci którzy zakładali grody warowne na obszarze dzisiejszej Wielkopolski. Być może byli to Morawianie. Ogólnie rzecz biorąc w tym czasie sprawa tak się przedstawiała, że ci którzy byli w stanie postawić warowne grody, zajmowali się handlem niewolnikami, a sprzedawali głównie jako niewolników słowian, stąd też i nazwa sclavus, servus, po angielsku dzisiaj slave, to słowianie. Nie mówimy wiem o poganach, że to byli Polacy. Novem annos nata a servorum negotiatoribus rapta est, cruenter percussa et quinquies apud mercatus venundata. Tak wyglądał los tych ludzi, jak to jest napisane w tym łacińskim przekazie. W wieku dziewięciu lat została porwana przez handlarzy niewolników, była bita do krwi i pięć razy sprzedawana na targach niewolników. Nie jest także do końca pewne, czy przypadkiem nie było kilku chrztów rzekomo Polski. Tak więc jakieś nacjonalistyczne dywagowanie w tym kontekście jest zupełnie od czapy. Tutaj chodziło raczej o prostą rzecz o kolonizację. Kacykowie leśni przyjmowali chrześcijaństwo, aby czerpać korzyści z różnych rozbojów i gwałtów. Przyszli Polacy za kilkaset lat nic o tym nie wiedzieli co się dzieje. Zaś spadkobiercy Rzymu, czyli chrześcijańscy barbarzyńcy, którzy się za takich mieli uważali, że w ten sposób szybciej skolonizują takie ziemie, czyniąc tych kacyków leśnych swoim wasalami, a kiedy stawali opór, po prostu zabijając ich. Ten plan uległ modyfikacjom na skutek tego, że dzięki chrześcijaństwu i wrzenianiu się w możne rody kacykowie leśni szybko się cywilizowali, uczyli się greki i łaciny, poznawali zasady na jakich funkcjonuje państwo i z pomocą kościoła budowali je i umacniali, a następnie dalej na wschodzie robili, to co na zachodzie zamierzali robić na wschodzie. I co ma do tego godność dawnej pani wodzianki? Ona tak jak u Kuby Wojewódzkiego występuje tylko w czyimś szoł , prezentując pupcie i cycuszki. I taka była właśnie rola słowian.

  38. qschfeyk
    11 grudnia o godz. 11:24

    Obudz sie, epoka lodowa juz minela. Akurat dziura ozonowa jest pieknym przykladem jak „troche gazu” do niej doprowadzilo i jak po jego zakazie dziura sie zamyka. Zaprzeczac aktualnej zmianie klimatu i zwiazanej z tym katastrofy jest juz niemodne. Glupie jest to tak i tak. Ale nie zamierzam dyskutowac z nieukami.

  39. @schfeyk
    11 grudnia o godz. 11:24
    „Przetrwałem już: nową epokę lodowcową, dziurę ozonową, pluskwę milenijną i na luzie dam sobie rade z globalnym, katastrofalnym ociepleniem klimatu, które nadchodzi, nadchodzi i ciągle nie może nadejść.”
    …………………………
    Też uważam, że te klimatyczne strachy to zwyczajna ściema (jak zwykle dla kasy) i wg. klasyka „nie masz nic pewniejszego nad zmianę”.

  40. @akub01
    10 grudnia o godz. 21:33
    „Za sto lat nie tylko nie bedzie zadnego PiS-u ale w ogole panstw narodowych. Takie nazwy jak Polaska , Czechy i in.beda co najwyzej nazwami geograficznymi pewnych regionow planety i niczym wiecej. Oczywiscie jesli cywilizacja przetrwa. A przetrwa jedynie wowczas gdy swiat zrezygnuje z egoistycznego nacjonalizmu na rzecz po prostu ludzkosci.”
    ………………………………
    Warunkiem sine qua non będzie wprowadzenie jednego języka dla całego globu.
    Całkowite rozbrojenie jako rzecz nieodzowna dla pojednania ludzi.
    Sekularyzacja życia społecznego.
    Już te trzy warunki spełniają wymogi utopijne. Moja wyobraźnia przerasta możliwości realizacyjne ludzkości.

  41. mały fizyk
    11 grudnia o godz. 20:51
    Jesteś, jak Al Gore, zadnej merytorycznej odpowiedzi, tylko propaganda. Przypominam, IPCC ogłosiło w 1988, że ostateczna klimatyczna katastrofa nastąpi w 2000 roku. W 2006, Al Gore w swojej książce stwierdził, że zginiemy do 2016, a już w 2014 roztopią się lodowce Antarktydy i Grenlandii. Teraz IPCC przeniosło zagladę na 2031. Licząc zapewne, że do tego czasu znajdzie się inna plaga, lub frajerzy uwierzą jeszcze raz.
    PS. Stanowisko Komitetu Inżynierii Środowiska PAN w sprawie katastrofy klimatycznej:
    http://kis.pan.pl/images/stories/pliki/pdf/stanowisko_w_sprawie_globalnego_ocieplenia.pdf

  42. @Optymatyk ubliża, a nie dajecie możliwości obrony. 
        Tematem wpisu Pana Profesora jest sprawa wyborów prezydenckich, a gość wylewa z siebie nienawiść do wiary katolickiej. Cytuje wciąż Stanisława Staszica. Proponuję, abyś określił swoją duchowość, bo jesteś ignorantem.
       
    Stwierdza, że jako katolik jestem głupi. To samo twierdzą koledzy psychiatrzy, nawet profesorowie, którzy w RP tabletkami leczą opętanych! Moje przeżycia po Eucharystii (ekstaza) to „brak krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć”…

     Sam bełkocze, ż powstał z wielkiego wybuchu po deszczu meteorytów, a bogów powołali kapłani. Ja wierzę w bajki, bo odebrało mi r o z u m i z tego powodu od 30 lat uczestniczę w codziennej Mszy św. a ponadto w niedzielę daję na tacę. Jestem tam zaganiany nahajkami lub podwożony suką policyjną. Większość jest normalna, bo nie chodzi do kościoła, ale później wnoszą tam ich trupy…
       Na końcu cytuje słowa Buddy, a oni podczas modlitw przyzywają złe duchy, modlą się o ich przemianę, dzwonią, bębnią i powtarzają mantry, a nawet ich karmią (rozlewają np. piwo). To pokazano o 2.00 w nocy na National Geogr. 8 grudnia „W poszukiwaniu Boga z Morganem Freemanem”.
       
    Życzę mu zdrowia duchowego oraz wszystkim podobnym…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  43. Optymatyk
    11 grudnia o godz. 21:28

    …o qarva Optymatyku, ale mosz wyobraźnię, jak wałach dziidę…

  44. @schfeyk
    11 grudnia o godz. 23:24

    „IPCC ogłosiło w 1988, że ostateczna klimatyczna katastrofa nastąpi w 2000 roku”

    IPCC w 1988 niczego nie oglosil, bo sie akurat zalozyl:
    https://www.ipcc.ch/site/assets/uploads/2018/05/first-final-report.pdf

    O innych klamstwach i przekretach juz nie wspomne. Ale to jest typowe dla nieukow, ze nawet nie potrafia sprawdzic zrodel 🙁

    Kto ci placi za takie klamstwa? A moze rozsiewasz je „bezinteresownie”?

  45. @Teista
    12 grudnia o godz. 6:04
    @Optymatyk ubliża, ”
    ……………
    Nikomu nie ubliżam, to ty ubliżasz sam sobie, wypisując te wszystkie GŁUPOTY, które są efektem twojej wiary, ot co! Nic więcej, dyskusja z tobą o niczym, mnie męczy. Nawet czytać ze zrozumieniem nie jesteś w stanie. Nasza tzw. prehistoria jest o wiele dłuższym przedziałem czasowym, jak się to powszechnie zdaje. Ale tobie ska o tym wiedzić, zawsze łatwiej, prościej i samo oszukańczo jest dać wiarę urojeniom. To zwalnia z samodzielnego myślenia, a te twoje wydzieliny schorowanej wyobraźni to można jedynie o kant d..y potłuc.
    Faktycznie jest tak, jak pisał R. Pirsig:
    „Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywa się to szaleństwem. Gdy wiele osób cierpi na urojenia, nazywa się to religią.”
    Co wspaniale uzupełnia E. Fromm:
    „„Patrząc z zewnątrz, jesteśmy bandą szaleńców, których właściwie należałoby izolować, ale kto kogo ma izolować, skoro wszyscy są szaleni, a każdy uważa swoje szaleństwo za normę”.
    Przykro mi, ale sam doskonale wpisujesz się w te diagnozy, pocieszeniem jest to, że nie jesteś osamotniony w swojej GŁUPOCIE. Co nie jest pocieszeniem dla reszty zdrowych na umyśle ludzi. To przez was, takich jak ty, świat drepcze w miejscu.
    Dlatego też, jak pisał J.G. Seume:
    „Historia jest hańbą rodzaju ludzkiego.”

  46. @t
    12 grudnia o godz. 7:49
    Ta dzida już cię pizgnęła w łeb? Na to wychodzi. hahaha

  47. @Optymatyk
    12 grudnia o godz. 12:24

    „…tylko to nam pozostaje, miast się wykłócać nie posiadając żadnych narzędzi poznawczych, prócz przeciwstawnych opinii środowisk naukowych.”

    Porownywac trzeba wiedze, a nie opinie. Do tego wystarczy porownac oba stanowiska: „Stanowisko Komitetu Inżynierii Środowiska PAN w sprawie katastrofy klimatycznej” ze „STANOWISKO KOMITETU GEOFIZYKI PAN W SPRAWIE POSTĘPUJĄCEJ ZMIANY KLIMATU”.

    Wtedy od razu widac, kto przedstawia wiedze a kto najwyzej ogolnikowa polwiedze. Ze tez tym inzynierom nie wstyd przedstawic tak goloslowne stanowisko (czyli bez wskazan na badania naukowe).

  48. Całe szczęście, całe szczęście, bo to jest mała zniewaga, bo w Izraelu symbole religijne są wpisane w godło państwowe! A do tego nieszczęścia w Sejmie i Senacie, trzeba jeszcze dodać, że prasa donosi o tym, że w naszym parlamencie pali się też świece chanukowe. I co w ogóle na to straż pożarna? Wreszcie w całym wpisie o Polakach idiotach jest istotny błąd, bowiem grecki źródłosłów słowa idiota odnosi się do sytuacji obywateli Ateńskich, którzy jako osoby wolne i pełnoprawne, nie korzystali ze swoich praw politycznych, mających na dodatek charakter religijny. Grecka instytucja demokracji bezpośredniej miała bowiem bezsprzecznie charakter religijny. I prawdę powiedziawszy jest to zgodne z polską tradycją, bowiem w ramach demokracji szlacheckiej wykorzystywano kościoły i symbole religijne, a nad wszystkim czuwał Papież. Jeśli chodzi o kościół katolicki, to w związku z wydarzeniami 1863r. car znacjonalizował sporą część majątku kościoła. I ustawa o zwrocie majątku kościołowi katolickiemu wcale nie uwzględniła tego majątku. Oj, to jest błąd, bo dużo kasy przepadło kościołowi katolickiemu, ale nic straconego, bowiem zawsze można uchwalić ustawę uzupełniającą majątek kościelny. 🙂

  49. @głos zwykły

    To ko mieszkał na tych ziemiach w VI w? Wg ciebie mieszkali tu jacyś „poganie”, którzy zostali wypędzeni, a ich siedzibę zajęli nowo przybyli Polacy w 966 r. :). Nie wiem, czy wiesz, ale nazwa „Polacy” pojawia się dopiero około roku 1000. Wg twojej logiki to do XV w. kobiet w Polsce w ogóle nie było, bo ta nazwa pojawia się dopiero w XVI w. Z punktu widzenia Węgier to Polaków nie ma w ogóle, bo mówią na nas „Lengyels” – w ich świadomości jesteśmy tym samym ludem, który poznali jeszcze pod nazwą Lędzianie – jako jedno z plemion słowiańskich. Moja żona istnieje zaledwie od kilku lat, bo wcześniej nie nosiła mojego nazwiska.
    Otóż nie – MY, czyli słowiański lud zamieszkujący dorzecze Wisły, poslugujący się słowiańskim językiem i kultywyjący słowiańskie zwyczaje mieszkamy tu od ok. 1500 lat. To jest podstawa i początek tego, że ty i ja mieszkamy tutaj i rozmawiamy w takim a nie innym języku. To są nasze KORZENIE. Nie ważne, jakiego terminu użyjesz dla owego „my”. Faktem jest, że na potrzeby katolickiej propagandy skraca się naszą historię o 1/3 i pomoja fakt w jakiej kulturze żylibxi, którym zawdzięczamy tutejszą egzystencję.

  50. Owszem Słowianie zasiedlili mniej więcej w VI w. tereny dzisiejszej Polski, ale były to plemiona, które z czasem wymieszały się z innymi ludami. Tak więc owi my mityczni Słowianie nie jesteśmy rasowo czystymi słowianami i nie jesteśmy kulturowo czystymi słowianami i nie jesteśmy językowo czystymi słowianami, aby mieć jakieś szczególne pretensje do etnonacjonalizmu słowiańsko polskiego. Owszem trzeba pamiętać, ale i trzeba mieć na uwadze wkład innych ludów i innych religii. I właśnie wkład chrześcijaństwa w naszą tożsamość jest istotny, o wiele istotniejszy niż tradycje słowiańskie, które zresztą się nie zachowały. Tożsamość słowiańska Polaków jest więc raczej faktem tylko takim, że oni istnieli kiedyś, czyli politycznym, a nie że mieli jakieś specjalne prawa jako dziedzice na tej ziemi. W gruncie rzeczy nie jest jasne dlaczego mamy doceniać jedynie plemiona, które przywędrowały tutaj w VI w. a zapominać o
    innych kulturach i ludach o których wiemy z archeologicznych odkryć. Faktycznie niewiele pogańscy przodkowie nam zostawili, bo nie mogli. Niezależnie od tego należy zauważyć, że tutaj chodzi o plemiona słowiańskie żyjące na dzisiejszej Ukrainie wzdłuż Dniepru. I plemiona te prowadziły bardzo intensywną ekspansję, bowiem ich członkowie byli dość agresywni i mnożyli się jak króliki.

  51. „I plemiona te prowadziły bardzo intensywną ekspansję, bowiem ich członkowie byli dość agresywni i mnożyli się jak króliki.”

    A glos zwykly tam byl, widzial i opisal, ku przestrodze przyszlym pokoleniom. Amen 😉

  52. @głos zwykły

    Rozumiem zatem, że jesteśmy rasowo czystymi katolikami i rasowo czystymi Polakami 🙂 Słowianie to nie żadna rasa, tylko kultura ludzi o wspólnym pochodzeniu, obrzędowości, języku. Nie odróżniasz rasy i genetyki od kultury – to utrudnia rozmowę. Zarówno ty i ja jesteśmy Słowianami i tego nie zmienimy. Jak się ożenisz z Chinką i zamieszkajcie w Polsce, to wasze dzieci będą już conajmniej w połowie słowiańskie, a słowiańskości ich wnuków już nawet nikt nie będzie podważał. Kultury na siebie wzajemnie wpływają, pojawiają się kulturowe zapożyczenia, ale dla trzonu tej kultury to bez znaczenia. Polska to jeden z krajów słowiańskich, tak samo jak język polski jest językiem słowiańskim. Jesteśmy schrystianizowanymi Słowianami. Kulturowo i językowo słowiańscy, z narzuconym przymusowo chrześcijaństwo. Tutaj nie osiedlili się żadni chrześcijanie, nawet nie ma takiej grupy etnicznej, chrześcijaństwo to religia i ideologia. To naszym praszczurom, których potomkowie Cię spłodzili, wycięto święty gaj i postawiono w tym miejscu kościół – bez pytania i jakiegokolwiek „szacunku dla symboli” , którego to dziś domagają się zindoktrynowani katolicko Polacy.
    Wkład chrześcijaństwa w zachowanie naszej tożsamości jest UJEMNY. To, że zabytków sprzed nadejścia chrześcijaństwa jest niewiele wynika to z ich niszczenia przez chrześcijaństwo. Czy to z materialnego niszczenia boskich wyobrażeń, czy zakazywania i zastępowani innymi zwyczajów – nie wiem czy wiesz, ale w średniowiecznych kazaniach księża potępiali np malowanie pisanek czy noworoczne chodzenie z maszkarami (turoń, koza itd.). To dla nas niepowetowana KULTUROWA STRATA! Wyobraź sobie, że wjeżdża teraz na koniu do Luwru jakiś biskup i tłucze na kawałki posąg Wenus z Milo. Przecież dokładnie to robili biskupi (niemieccy!) na terenie Pomorza. Wyobraź sobie teraz, że na terenie Polski mamy zachowane wszystkie posągi boskie, pielęgnowane święte gaje itd. Byłaby to niesamowita atrakcja turystyczna na skalę światową. Gdyby te posągi były gdzieś gromadzone, ale nie, one były barbarzyńsko niszczone – tylko po to, aby pamięć o nich zaginęła, aby taki ktoś jak ty żył w przekonaniu, że istnieje dzięki chrześcijaństwu. To jest wg ciebie dbanie o naszą kulturę i tożsamość? Skoro wg ciebie to wkład chrześcijaństwa jest istotny, a kultury słowiańskiej nie, to jak wytłumaczysz fakt, że poszczególne kraje Europy tak różnią się między sobą? Gdyby nie nasza kultura słowiańska a Niemców germańska, to nie różnilibyśmy się NICZYM i dyskutowalibyśmy po łacinie.
    Łatwo sobie wyobrazić, że w średniowieczu byłaby nieco inna sytuacja geopolityczna i Mieszko zdecydowałby się na islam. Rozumiem, że dziś wychwalałbyś islam jako podstawę naszej tożsamości? 🙂 Tak samo jak dziś katolicy w Polsce obawiają się jakiejś islamizacji i buntowaliby się przeciwko zastępowaniu chrześcijaństwa islamem, tak samo 1000 lat temu zwykli ludzie nie zgadzali się na niszczenie ich tradycji – poczytaj sobie choćby kronikę Thietmara jak to się odbywało i jak lud na to reagował. Chrystianizacja to nie był 966 rok, to był proces trwający SETKI lat! I nigdy się na szczęście w pełni nie zrealizował, a sam zapewne praktykujesz podczas wigilii w wielu zwyczajach jak określone typy i ilości potraw, siano na stole, pusty talerz – które to zwyczaje nie mają NIC wspólnego z chrześcijaństwem. A może mi jeszcze powiesz, że tak świętowali Boże Narodzenie pierwsi chrześcijanie w Rzymie? 🙂 Oni w ogóle nie świętowali takiego święta, to święto wymyślone w miejsce święta ku czcić Boga Mitry, na terenie słowiańszczyzny pokrywające się z zimowym świętowaniem zwanym dziś Szczodrymi Godami. Nawet nie przeszkadza ci, że w świetle analizy informacji w Biblii postać Jezusa powinna się narodzić wiosną lub jesienią. Pomijam już ciekawostkę, że Chrystus narodził się między 4 a 8 rokiem… po narodzeniu Chrystusa 🙂 Tak więc świętujesz przesilenie zimowe z tradycjami słowiańskimi i mówisz, że to katolickie święto. Stawiasz zapewne choinkę – niemiecki zwyczaj „pogańskiego” drzewa świata zaimportowany 100 lat temu i smażysz karpia – czyli socjalistyczny produkt sprzed kilkudziesięciu lat. Gdyby ci od małego w tym dniu zakładali garnek na głowę, to też byś to uznał za odwieczny chrześcijański zwyczaj wyznaczający twoją tożsamość kulturową 🙂 Nie naśmiewam się tutaj z ciebie, uzmysławiam ci jak działa indoktrynacja religijną, którą obaj przeszliśmy.
    No a wracając do sytuacji islamizacji naszego kraju, to na początku ludzie by się buntowali, część by zabito, inni znaleźliby w tym swój interes, a za kilkaset lat twoje prawnuki uzasadniałyby jak ważny dla ich tożsamości jest islam 🙂
    Podczas zaborów Mickiewicz nie opisywał mitów biblijnych, bo jaki to miałoby sens, skoro nasi zaborcy to też byli chrześcijanie (to też ciekawe, że nie mówi się o nich w tym kontekście) tylko odgrzebywał słowiańskie opowieści o topielicach czy obrzędowość Dziadów – bo to jest właśnie nasza tożsamość.

    Wiesz, ja rozumiem twój punkt widzenia, bo przecież tak samo jak ty byłem chrzczony, posyłany na religię katolicką, a narodowa propaganda cały bazuje na sojuszu z kościołem. Przez wiele lat swojego życia uzasadniałam swój katolicyzm jako rzecz niekwestionowaną. Dodatkowo dochodzi publiczna dyskusja, podczas której nie możesz przyznać mi racji, bo wtedy będziesz przegrany i publicznie upokorzony – to naturalne w dyskusjach internetowych. Dlatego zachęcam do lektury książek historycznych i etnograficznych. Iluzję, w której się żyje wskutek indoktrynacji można porzucić tylko po własnych przemyśleniach.

  53. @kormoran
    14 grudnia o godz. 17:09

    Temat tozsamosci jest ostatnio bardzo modny i tez mnie ciekawi. Wydaje mi sie, ze istnieja najmniej dwie tozsamosci: kulturowa i polityczna. Wplyw tradycji i histori jest chyba oczywisty (na obie tozsamosci). Obie tozsamosci w wiekszosci przypadkow chyba tez przystaja do siebie, np. chrzecijanin z liberalnym rozumieniem demokracji nie jest dziwadlem, tak samo jak chrzecijanin i prawicowiec. Dziwadlem w moich oczach jest chrzecijanin i rasista, czy muzulmanin i terrorysta.

    Chyba jednak poczytam najnosza ksiazke Francisa Fukuyamy „Tozsamosc”. Zna ktos jescze dobre ksiazki na ten temat?

  54. @mały fizyk
    Ja ostatnio to najczęściej słyszę o płciowej.

  55. Panie Hartman, mówimy Polska Ludowa nie PRL, jeśli naturalnie przyznaje się Pan do Lewicy. W co wątpię.

  56. @kormoran
    16 grudnia o godz. 21:37

    Tez bardzo ciekawy temat, szczegolnie z genetycznego punktu widzenia. Jak widac XX i XY nie zawsze daja te same wyniki.

css.php