Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

12.12.2019
czwartek

Krzyż w Sejmie znieważa konstytucję i państwo

12 grudnia 2019, czwartek,

Brawo dla posłanek i posłów lewicy, którzy domagają się usunięcia krzyża z Sejmu! To akt odwagi i zapowiedź, że ten rzucony (dosłownie) na kolana kraj kiedyś wreszcie z nich wstanie i odkryje niepodległy i demokratyczny byt, jakiego tak naprawdę nigdy jeszcze nie zaznał. Kropla drąży skałę. Nie wolno ustawać.

W XIX w. też niewielu walczyło, a większość pukała się w głowę, ścieląc się do nóżek Namiestnika bądź Kajzera tak samo, jak dziś ich następcy przypadają do papieskich bądź biskupich pierścieni i okradają Polskę, ładując naszymi pieniędzmi wyświeconą kabzę Rydzyków większych i mniejszych, w oczekiwaniu pochwały i jakże doczesnej nagrody. Jeszcze dekada albo dwie, a każdy niemal Polak zrozumie, co jest od stuleci oczywistością dla mieszkańców Zachodu – że kształt stosunków z Watykanem to dla każdego kraju sprawa jego niepodległości i godności jako niezależnego państwa. Jeszcze trochę wysiłku, a każdy niemal obywatel tej pseudodemokracji pojmie, że nie ma niepodległej i demokratycznej Polski bez świeckiego ustroju państwa.

Tylko bowiem świeckość gwarantuje, że prawo wyznaniowe nie będzie przemycane do prawa państwa, a wyznawcy wszystkich religii oraz niewierzący będą traktowani tak samo, bez dyskryminacji ani uprzywilejowania którejkolwiek konfesji albo jej braku.

Dlaczego krzyż wciąż wisi w sali plenarnej Sejmu? Odpowiedź jest prosta: bo ci, którzy rozumieją, że wisi tam bezprawnie, symbolizując przewagę katolicyzmu nad innymi religiami, nie mają odwagi, żeby go zdjąć. Ci, którzy wiele lat temu go zawiesili, też się bali. Ba, byli tchórzami – zrobili to po kryjomu, pod osłoną nocy, co stanowi najlepszy dowód na to, że zdawali sobie sprawę, iż jest to czyn bezprawny, a ściśle biorąc – zamach na konstytucję, gwarantującą, że państwo, a więc w szczególności organy władzy publicznej, będą religijnie neutralne.

Jednak nocni harcownicy nie musieli się bać przemocy i brutalnej nagonki tak jak posłowie demokratyczni, którzy zdejmując krzyż, byliby narażani nawet na wyzwiska i pobicie, a krzyż i tak za chwilę wróciłby na miejsce. Taki tu jest stosunek sił: kto wiesza bezprawnie krzyż, jest bezkarny, a raz powieszony krzyż – „nietykalny”; kto zaś go zdejmuje, przywracając praworządność i przyzwoitość, ten narusza tabu i dokonuje świętokradztwa.

Wiszący w Sejmie krzyż to nie tylko jawna kpina z równości wyznań, kpina z neutralności religijnej państwa i podżeganie posłów do łamania przysięgi poselskiej i kierowania się w stanowieniu prawa świeckiej republiki wiarą w Boga i prawem wyznaniowym, lecz jednocześnie szantaż moralny. Szantażyści, czyli ci, co krzyż powiesili i zapewne gotowi są na agresywne zachowania względem osób starających się przywrócić porządek prawny i godność Sejmu, mogą być dziś pewni swej przewagi. Mogą dziś śmiać się w nos obrońcom polskiej racji stanu przed ideologiczną presją Kościoła. Ale do czasu.

Jest i głębsza przyczyna tej hańby niż bojaźliwość demokratów i groźba użycia przemocy. To głęboka ignorancja polityczna narodu. Narodu, który od małego słyszy, że Maryja była dziewicą, lecz o tym, czym jest demokratyczne państwo prawa, a zwłaszcza czym jest państwo świeckie, słyszy – jeśli w ogóle – raz albo dwa w ciągu całego czasu trwania edukacji. Ogromna większość Polaków nie dostrzega związku między wolnością i równością a świeckością, która gwarantuje wszystkim – wierzącym i niewierzącym – równe traktowanie oraz zapobiega podporządkowaniu całego społeczeństwa, w całej jego różnorodności, prawu wyznaniowemu. I właśnie z powodu tej ignorancji – z pewnością dotykającej również posłów – prawie nikt nie protestuje przeciwko krzyżowi w Sejmie.

Grecy nazywali ludzi o ograniczonych horyzontach myślowych i nierozumiejących spraw publicznych idiotami. Starożytny idiota nie korzystał ze swych praw i nie zjeżdżał do Aten na posiedzenia Areopagu. Współczesny idiota mówi: „a komu przeszkadza krzyż w Sejmie?”.

Ano każdemu, kto rozumie, że wisi on tam, aby urągać artykułowi 25 konstytucji RP, gdzie w punkcie 2 powiedziane jest: „Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym”. Sformułowanie to jest – umyślnie, bo nie sami pisaliśmy naszą konstytucję, lecz pod nadzorem rzymskich biskupów! – mylące, mogąc sugerować, że gdy krzyż wisi w Sejmie, to znaczy, że ktoś po prostu publicznie wyraził swoje przekonanie religijne”.

Otóż nie – Sejm nie jest tak po prostu miejscem publicznym jak ulica, lecz publiczną przestrzenią państwa, miejscem, w którym manifestują się wyłącznie wartości konstytucyjne i symbole państwa. Krzyż wiszący na ścianie sali obrad plenarnych nie wyraża osobistych przekonań tego czy innego posła, lecz wyraża stanowisko władzy publicznej – podobnie jak godło; za to brak symboli religijnych w takich miejscach oznacza szacunek dla konstytucji, a nie ateizm.

Nikt nie pojmuje tego w inny sposób, a jeśli ktoś uważa krzyż nad drzwiami sali obrad za znak prywatny, to robi z siebie, jako się rzekło, idiotę. Prywatnie może sobie poseł postawić krzyż na swoim stoliku, wyrażając w ten sposób (publicznie) swoje przekonania, przy okazji strasząc wyborców, że gotów jest zdradzić Rzeczpospolitą Polską na rzecz interesów Rymu. Każdemu wolno się kompromitować, aczkolwiek na własną rękę. Gorzej, gdy kompromituje się państwo, nie znajdując dość siły i odwagi, aby pokazać swą niezależność od Watykanu i brak lęku wobec fanatyzmu religijnego i zmanipulowanej masy, której się wmawia, że brak krzyża oznacza wrogość i zamach na wolność religijną. Brak krzyża w Sejmie jest – wręcz przeciwnie! – warunkiem koniecznym wolności religijnej.

Żeby każdy obywatel wiedział, iż może śmiało wyrażać w życiu publicznym antychrześcijańskie przekonania moralne, nie obawiając się, że znajdzie się w gorszym położeniu niż osoba manifestująca publicznie swój katolicyzm, przedstawiciele władzy nie mogą poniżać siebie (i Polski) przed biskupami i papieżami, padając im do nóg, a w miejscach, gdzie sprawowana jest władza publiczna, nie mogą wisieć krzyże ani inne znaki religii.

Czy to jest jasne, czy jednak trzeba raz jeszcze wyjaśnić? Krzyż w Sejmie to sygnał, że państwo jest bardziej związane z chrześcijaństwem niż z jakąkolwiek inną religią. Negując ten prosty fakt, „obrońcy krzyża” , robicie z siebie durniów. A zgadzając się na to uprzywilejowanie chrześcijaństwa (a w praktyce katolicyzmu) – sprzeniewierzacie się konstytucji i fundamentalnym zasadom demokratycznego państwa prawa, które nie może istnieć bez równości wierzących wszystkich wyznań i niewierzących, niezależnie od ich liczby.

Lepiej być lojalnym obywatelem niż „obrońcą krzyża” i złym obywatelem. Jeśli istnieje Bóg chrześcijański, to z pewnością nie ma mentalności Jędraszewskiego i nie nagradza łamania konstytucji. A może macie złe zdanie o Bogu i wyobrażacie go sobie jako kogoś w rodzaju Wielkiego Jędraszewskiego? W takim razie bójcie się Boga!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 89

Dodaj komentarz »
  1. Słusznie. Krzyż nigdy nie powinien tam był nigdy zawisnąć, podobnie zresztą jak w urzędach, szpitalach, szkołach, itd. W kościołach, kaplicach, na cmentarzach katolickich – jak najbardziej.
    Jakoś z symbolami innych religii, również obecnych w PL nikt się tak nie afiszuje. Najwidoczniej ich przedstawiciele nie odczuwają aż takiej potrzeby znaczenia terenu.

  2. Można by pójśc na kompromis.
    Żeby obok krzyża w Sejmie wisiał durszlak pastarian, półksięzyc polskich Tatarów, zasuszona jaszczurka animistów,cyrkiel i kielnia masonów,oraz wygrawerowany w mosiężnej tablicy wielki znak zapytania ateistów i wszelkich sceptyków.

  3. Kościół MUSI pokazać kto rządzi w tym państwie!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Profesorze,
    wyobraziłem sobie, że wybory wygrywa lewica, a pierwsze posiedzenie sejmu zaczyna się od bardzo skrótowego, hasłowego wyłożenia zasad państwa religijnie neutralnego przez przedstawicieli katolików, protestantów, prawosławnych, islamistów, ateistów i w końcu podniesienia przez tych ludzi na rękach na przykład księdza Bonieckiego, który jawnie, w biały dzień, zdejmie bezprawnie powieszony na ścianie krzyż i z tej drabinki z rąk powie do całej Polski na przyklad tak:

    – Niech będzie uwielbiony Bóg, ale jego syn Jezus został powieszony raz. Nie wieszajmy go bez końca przeciw Słowu Boga, które zabrania tworzenia wizerunków. Nieśmy przez życie nie wizerunki, nie symbole, które mogą służyć i służyły przez wieki dzieleniu ludzi i nienawiści. Nieśmy przez życie dobry czyn i dobre słowo, które wymagają otwartości na drugiego człowieka i wysiłku. Tego nauczał Jezus, który nic nie mówił o symbolach i kłanianiu się im, bo wiedział, że Bóg może być tylko w sercu, a nie na ścianie lub w złocie na gołych cyckach. Skutek demonstracyjnego wieszania symboli, wymachiwania nimi jest od wieków obiektywny: wojna. Taka też jest historia krzyża – symbolu przebaczenia – tworzona przez grzesznego człowieka. Jezus mówił w Kazaniu na Górze zupełnie inaczej: „Błogosławieni, którzy przynoszą pokój”.

  6. Bo ja wiem? Mnie, ateistę krzyż ani ziębi, ani grzeje. Tego typu akcja podgrzeje tylko niepotrzebne emocje, uzbroi wszelkiej maści kołtunów w oręż do obrony polskości, wiary, kościoła etc.
    Straszą nas ważniejsze problemy niż te wiszące w sejmie dwie skrzyżowane deski. Klimat, widmo wojen, straszące nas zamiana przez naiwnych polityków krajowych pól ziemniaczanych na pole starcia dwóch militarnych potęg, zapaść służby zdrowia, nędza emerytów skazanych po śmierci małżonka emeryta na nędzną wegetację. Nie wszyscy pracowali w tzw. mundurówce, zapewniającej wcześniejsze pójście na niezłą emeryturę, część nierozważnie pracowała np. w oświacie. Z tego co wiem w niektórych krajach UE część emerytury zmarłego emeryta przechodzi na żyjącego, w końcu wspólnie na nie pracowali. Na Węgrzech ma ona nawet swoją obiegową nazwę, wdowia renta czy jakoś tak, względu na to czy otrzymuje ją wdowiec czy wdowa. W Polsce nikt tego nie podnosi, publicyści, politycy. To są rzeczywiste problemy ludzi, a nie małżeństwa gejów, wiszące, czy stojące jak Polska długa i szeroka krzyże, czy pomniki funkcjonariuszy Watykanu.
    Panie profesorze według Pana jestem idiotą, ale już kilkanaście lat temu, kiedy moi znajomi młodzi aplikanci opowiadali mi ze zgorszeniem epizody z funkcjonowania prawniczych sfer przepowiadałem mniej więcej to co się teraz dzieje w sądownictwie.

  7. Nieprzypadkowo TK wydał wyrok w sprawie neutralności światopoglądowej Państwa.
    Nieprzypadkowo, Rzepiński dostał medal od papieża, za konsekwentnie stronnicze opinie prawne.

    Gdyby jeszcze ten KRUCYFIKS do czegoś posłów zobowiązywał, wpływał jakoś na ich postępowanie, poziom dyskusji, wypowiedzi, stosunki międzyludzkie…..
    Niestety.
    Stare jest przysłowie „modli się pod figurą, diabła ma za skórą”.
    W Pomrocznej, religia nie ma wpływu na moralność, czy przyzwoitość.

  8. Mnie tak jak Mopusa krzyż nie razi w przestrzeni publicznej. W końcu przestrzenią publiczną są także skwery i ulice, a te są dekorowane wg. gustu jednego wyznania. Nierówność wobec prawa wynika z innych okoliczności niż związki KK z Watykanem. Kościelny patriarchalizm jest jednym z wielu przejawów patriarchalizmu funkcjonującego w Polsce. Jednym z nich jest podrzędna funkcja kobiety wobec mężczyzny i ignorowanie naruszenia integralności cielesnej kobiet w Polsce. Tutaj zbiega się wiele różnych patriarchalnych poglądów, że dyrektorowi, reżyserowi, kapłanowi, czy wykładowcy wolno więcej. Równość wobec prawa to jest wtedy, gdy za chwytanie za cipkę można wywalczyć w sądzie odszkodowanie, a nie machnięcie ręką. No i nie taka sytuacja, gdy aby zdać na aplikację i ją ukończyć trzeba świadczyć usługi seksualne pryncypałom, no i jeszcze zarabiać minimum socjalne.

  9. Nie ma pan racji .Nie mają racji ci ,którzy popierają panią Senyszyn.BO są wrogami lewicy ,takimi jak i Palikot ,który na krzyżu się poślizgnął i zapuścił brode.

  10. Motto; „dwie deski zbite na krzyż” prof. Joanna Senyszyn.
    Panie Profesorze!
    Jestem wiedzący, że wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej. Nie można mieć pretensji do tych, którzy nie mają tej łaski. Powiem więcej, że nasz wspólny Bóg Ojciec kocha Pana Profesora i Joannę Senyszyn bardziej ode mnie.

    Nikt nie rzuca mnie na kolana, ale to samo będzie z każdym, gdy dowie się Prawdy. Cóż może zaznać nasza ojczyzna wg antykrzyżowców…zostaną rzuceni na kolana (przymus modlenia się) lub skróceni o głowę jako poganie, ale przez braci islamistów, którzy reprezentują państwo religijne, a z takim właśnie walczy lewica. Naprawdę nie widzi Pan Profesor tego i bije im brawo?

    Proszę nie dawać za przykład mieszkańców zgniłego duchowo Zachodu i nie szydzić z celebracji naszej wiary; nie pamięta już Pan Profesor bolszewickich akademii.

    Nie trzeba szukać daleko, bo koledzy anty krzyżowcy z mojej Izby Lekarskiej na Mszach św. w białych rękawiczkach klękali i całowali z namaszczeniem sztandar „Primum non nocere”, a w tym czasie stanęli po stronie psychiatry antykrzyżowca.

    Czy taki właśnie faryzeizm obowiązuje po stronie lewej, którą Pan Profesor hołubi. „Nie ma niepodległej i demokratycznej Polski bez świeckiego ustroju państwa”…co się Panu Profesorowi stało?

    Ja chodzę do kościoła, Pan Profesor ma swoje poglądy na życie (negacja wiecznego), ojciec Robert Biedroń prawi kazania w Częstochowie, „spółkujący inaczej” mają ochronę policji obywatelskiej na Paradach Grzeszności, każdy żyje jak chce. Jaka to jest pseudodemokracja?

    Nagle przyjdą wyznawcy jedynie prawdziwej wiary, zdemolują nasze kościoły, wszystkie blogi i strony skasują, a krzyczących o prawach przegonią.

    Moje pytanie zasadnicze brzmi; co jest z nami po śmierci, bo ustalono, że zwierzęta umierają…lepsze byłoby określenie, że „ludzie zdychają”, bo neguje się posiadanie duszy i życia wiecznego.

    „Tylko bowiem świeckość gwarantuje, że prawo wyznaniowe nie będzie przemycane do prawa państwa”…już dawno proponowałem podzielenie naszej ojczyzny (demokratyczne referendum), bo ja chce mieszkać w Polsce katolickiej, gdzie będzie Prawo Boże, bowiem w tej chwili jesteśmy dyskryminowani (m.in. przez homoterrorystów, a teraz antykrzyżowców).

    Pan Profesor z uporem pisze, że „krzyż symbolizuje przewagę katolicyzmu nad innymi religiami”. TVN, Polsat i Super Stacja to wrogowie katolików…w największe nasze święta nie wspomną o nich, ale lubią jajeczko i zjazdy rodzinne w Wigilię z prezentami, życzeniami i pocałunkami.

    Potem wylewa się z Pana Profesora nienawiść do rodaków. Ja postawiłem krzyż, który powalił czas. Kolega taki zdemolował. On pracuje, a ja jestem chory. Może Pan Profesor stanie po stronie młodszego brata (biorąc pod uwagę naród wybrany, który jest mi najbliższy na świecie).

    Przeciwnik Boga to wszystko odwraca; „kto wiesza bezprawnie krzyż jest bezkarny, a raz powieszony krzyż „nietykalny”, kto zaś go zdejmuje /../ dokonuje świętokradztwa.” Przyczyną wszystkiego ma być „głęboka ignorancja polityczna narodu”.

    Myli się Pan Profesor, bo ta ignorancja dotyczy naszej duchowości (bezbożność) i szydzenie z negowaniem, że „Maryja była dziewicą” (narodziła się bez grzechu pierworodnego, Pan Jezus począł się z Ducha Świętego, nie było normalnego porodu…Matka wyszła z Dzieciątkiem w Bożej Jasności i przy śpiewie chórów anielskich).

    Nie przeskoczy tego żaden filozof, a nawet nauczyciel w czytaniu i pisaniu. Wierzy w tym czasie w to, co może dotknąć (Niewierny Tomasz). Nowa definicja świeckości wg Pana Profesora; to wolność („róbta, co chceta”, równość (dla „samych swoich”) i braterstwo (братство)…

    Dalej trwa Pan Profesor w demonicznym transie, a chwalił Pan niedawno tęczową zarazę na ulicach i nie krytykował, gdy udawano procesję z „boską waginą”, małpowano odprawianie mszy, przywłaszczono sobie obraz MB Częstochowskiej. Nagle napłynęło, że Pan Profesor jest adwokatem diabła (łac. advocatus diaboli)…

    Potwierdza to zakończenie tego wywodu, że; Lepiej być lojalnym obywatelem niż „obrońcą krzyża” i złym obywatelem. Jeśli istnieje Bóg chrześcijański /../”?

    Panie Profesorze; istniał, istnieje i będzie istniał, a Jego Imię brzmi Jahwe („Ja Jestem”). Dodam, że wszystko o nas wie, bo zna nasze myśli i stan serc, a pokazuje to izraelskie oprogramowanie Pegasus…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  11. @Lewy
    12 grudnia o godz. 10:59
    Można by pójść na kompromis. Żeby obok krzyża w Sejmie wisiał durszlak /../”.
    Mylisz się. Nasza wiara jest Objawiona (Bóg się objawił), a Ty nieświadomie żartujesz sobie i pragniesz zrównania jej z wiarami wymyślonymi.
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  12. pombocek
    12 grudnia o godz. 11:43
    Mylisz się. Pan Jezus przyszedł, aby nas podzielić. Kto uwierzy będzie zbawiony, a kto nie uwierzy będzie potępiony. Podczas Paruzji; jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony.
    Sprawa pokoju jest skomplikowana, bo istnieje Pokój Boży, nie da się go wytłumaczyć, bo musisz to sam przeżyć po zjednaniu z Panem Jezusem Eucharystycznym.

    Pokój w naszym zrozumieniu to brak wojny, kłótnie jak na tym forum. Nic nie da dyskusja wierzącego z niewierzącym, a z wrogami wiary nie wolno tego czynić. Ja też takim byłem…pacjentki modliły się za mnie, a teraz odrabiam to wołając za innych.
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  13. Święta (!) racja! Chyba każdy wolno myślący człowiek się z Panem zgodzi. Niestety żyjemy w kraju gdzie jakaś połowa ludzi chodzi do kościoła. Zdjęcie tego krzyża (dzisiaj) w sejmie przysporzy dużo głosów pisowskiej mafii, trochę doda lewicy, a PO polegnie jako partia mniej więcej centrowa. Pis o niczym innym nie marzy niż o tym, że ktoś ten krzyż zdejmie. Efekt będzie podobny do liberalizacji ustawy antyaborcyjnej. Najpierw pogońmy tę pisowską bandę, odbierzmy TVP, żeby mieć dostęp do świadomości przeciętnego przedstawiciela Suwerena przymroczonego alkoholem i kadzidłem. Potem zmieńmy i ustawę i wyprowadźmy krzyż z sejmu do pobliskiego kościoła. Jeżeli tęsknimy za trzecią kadencją pisu zróbmy to od razu. Receptura jak znalazł.

  14. @mopus1112 grudnia o godz. 11:48
    Napisał; „Mnie, ateistę krzyż ani ziębi, ani grzeje. Tego typu akcja podgrzeje tylko niepotrzebne emocje, uzbroi wszelkiej maści kołtunów w oręż do obrony polskości, wiary, kościoła etc.
    Straszą nas ważniejsze problemy niż te wiszące w sejmie dwie skrzyżowane deski.”
    Proszę Cie, nie powtarzaj po posłance Joannie Senyszyn, że najświętszy znak na ziemi to „dwie skrzyżowane deski”. Drugi błąd, który czynisz to wskazywanie na cale zło tego świata.

    Nie wiesz o tym, że jesteśmy na zesłaniu…za karę, z miłości nasze dusze są dołączone do ciał fizycznych. Rozrywa to śmierć. Zostaw ten dziki świat, gdzie króluje; władza, złoto i seks.

    Nie wiesz o tym i szukasz przyczyn zła, a Apokalipsa już trwa! Zawołaj do Nieba, a – w twoim języku, bo jesteś „robaczkiem-nieboraczkiem” – odpowiedzą Ci. Tylko nie szydź. Spróbuj, co Ci szkodzi. Jak to uczynić? Normalnie; jak dziecko swojego tatusia!
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  15. A niechże se ten totalitarny, katolicki symbol ludobójstwa i terroru, wisi na zdrowie. Wkrótce spróchnieje do końca i sam zleci, nie tylko z tej ściany.
    Sprawa ta może być za to przyczynkiem, okazją do refleksji, na temat, jaką władzę nad wykształconymi i inteligentnymi na pozór ludźmi, mają bzdurne, agresywne, destrukcyjne ideologie.
    Przyzwoity człowiek, który raczej instynktownie odrzuca prawicowe łajdactwa, typu: rasizm, nacjonalistyczny szowinizm czy fanatyzm religijny; bywa zdumiewająco bezbronny, intelektualnie i etycznie, wobec lewicowych, ekstremalnie drapieżnych fantasmagorii, o ile są ładnie opakowane we wzniosłe banały o szczęściu ludzkości.
    A mamy tego prawdziwy wysyp.
    Dlatego, każdemu handlarzowi ideami, trzeba koniecznie mówić: sprawdzam! Szczególnie, jesli na pozór niewinna idejka, wprowadzona w życie (ku ogólnemu dobru, oczywiście, lub wręcz by świat cały zbawić), może doprowadzic do katastrofy, z której można sie nie podnieść.
    Piszę o tym, by zakończyć dygresję związana z klimatyczną histerią, nakrecaną z wyjątkowym uporem i bezwzględnoscią. Przypomnę, jeszcze niedawno, w Europie temperatury były o 2 st. wyższe, a Grenlandia wzięła swą nazwe od tego, że rosły tam drzewa i trawy, wikingowie uprawiali zboże. Wtrącona ciekawostka: w okresie karbonu, bylo w atmosferze 2 razy wiecej CO2 niż teraz, a calość tych wrednych paliw kopalnych fruwala wczesniej w powietrzu, nie czyniac żadnej szkody, przeciwnie, po tlenie, CO2 jest najbardziej zyciodajnym gazem, zawdzięczamy mu fotosyntezę, czyli posrednio to, że powstalismy jako gatunek. Tymczasem dominuje nastrój paniki, choć nie istnieje zadne bezpośrednie zagrożenie. Nie istnieje też dowód, że ocieplenie klimatu ma jakikolwiek związek z zawartością CO2 w powietrzu, korelacja pomiedzy wzrostem temperatury i poziomem CO2 w ciągu ostatnich 400 lat, nie przekracza 20%. A nawet, gdyby zblizała sie do 100% (jak cykle Milankovicia czy związek z temperatury z aktywnoscia sloneczną), nie oznaczaloby to jeszcze związku przyczynowo-skutkowego.
    Uczeni „ocieplacze” i ich mocodawcy, prezentują typowo tunelowe myslenie, ignorujac i wypierajac wszystko, co nie jest zgodne z ich tezą. A próbując udowodnić swoje ciagnięte za uszy farmazony, nie cofaja sie przed fałszerstwami (climategate), wspierają sie starannie zaplanowanymi propagandowymi akcjami, które mają oczywiscie przypominać pełny spontan (Greta). Juz to, powinno włączyć alarmowy dzwoneczek.
    Żeby bylo ciekawiej, strategiczne decyzje, niosace ekstremalnie kosztowne, nieodwracalne skutki, podejmowane są przez garstkę, niepochodzących z wyboru biurokratów, ponad glowami obywateli, którzy nie są informowani o efektach realizowanych dzialań i cenie, jaką przyjdzie za nie zaplacić. EU dla szczęścia obywateli, na walkę z ociepleniem, chce wydać ponad 20 bilionów euro z naszych kieszeni, bez pytania nas o zgodę. Nie mówiac nam, że rezygnacja z paliw kopalnych, przejscie wyłącznie na zielone technologie, bez zapewnienia alternatywy w postaci np. energii jadrowej, to wręcz groteskowy absurd, który MUSI dorowadzić do zapasci cywilizacyjnej na katastrofalną skalę. Za ciężkie pieniądze, kupujemy sznurek, na którym się powiesimy.
    Dlatego, niech se ten krzyż wisi. Jako przestroga. Symbolizuje zbrodniczą ideologię, która wisiała kamieniem młyńskim u szyi naszej cywilizacji i omal jej nie udusiła.

  16. Teista
    12 grudnia o godz. 15:46

    Religia importowana z Bliskiego Wschodu, wmuszona ogniem i mieczem, w imię politycznych rozgrywek pomiędzy europejskimi dynastiami, nie ma nic wspólnego z Bogiem.
    O czym świadczą czyny jej przedstawicieli, na przestrzeni wieków.
    Niewielu jest papieży, kardynałów, biskupów, żyjących zgodnie z głoszonymi przez siebie naukami…..

    Taki kit, można wciskać jedynie maluczkim i ubogim duchem.

    Krzyż był symbolem rzymskiej opresji.
    Stał się symbolem globalnej.
    Te dwa miliardy chrześcijan, z kapelanami wszelkich sekt i wyznań, prowadzą armie swych krajów w jakiejś kolejnej zwariowanej krucjacie przeciwko reszcie świata.
    Pokój Boży?
    Raczej, CISZA CMENTARNA……

    Opieranie się na mitach, po to by usprawiedliwić FAKTY, to zła metoda.

  17. Kraje poważne, takie jak Wielka Brytania, czy Szwecja, już dawno rozwiązały problem religii, czyniąc ją państwową, z królem, jako głową Koscioła.
    Religia ma wspierać Państwo, a nie jak u nas, dominować nad nim.

    Inne kraje, wyznaczając duchownym pensje, i kontrolując ton wypowiedzi, poskromiły apetyty zarówno polityczne, jak i materialne ich przedstawicieli.
    U nas, wolna amerykanka…..

    W jednym kraju nie może być dwóch systemów podległości, lojalności.
    Interesy Watykanu niekoniecznie są zgodne z naszymi- jako kraju.
    Co wielokrotnie już było obserwowalne.

    Robić zdrajcę świętym, patronem Polski, patrona kontrreformacji powodującej osłabienie kraju i zabory, patronem roku?
    To tylko w Pomrocznej, nie znającej własnej historii……

  18. Napisałem i znikło.

  19. Napisałem i znikló

  20. Musze przyznać ze kol. Teista ma pewien talent oratorsko-homiletyczny i w tym względzie jako lekarz zapewne się marnował.

  21. Był już taki jeden, co akcję „deklerykalizacji” państwa chciał zaczynać od zdejmowania krzyży. Nazywał się Palikot. Dziś już mało kto o nim pamięta.

    Poważna lewica powinna się zająć przede wszystkim konkordatem, który został i podpisany, i ratyfikowany w sposób co najmniej wątpliwy z punktu widzenia Konstytucji. Niby wszyscy o tym wiedzą, ale jakoś dziwnie nikt nie chce ruszyć tego tematu.

  22. Uważam, że w instytucjach publicznych powinny wisieć wszystkie symbole zarejestrowanych w Polsce związków wyznaniowych. To jedyna droga do tego, aby ci, co mówią o zamachu na ich symbole, wiarę i wolność religijną musieli przyznać, że nie szanują symboli, wiary i wolności religijnej innych i doszli sami do tego, do czego doszły inne kraje, że lepiej pozostawić gołą ścianę.

  23. Teista
    12 grudnia o godz. 15:28
    Moja wiara w Latającego Potwora Spagetti, niech ON będzie pozdrowiony, też jest Objawiona (Spagetti się objawił), a nie jest wiarą wymyśloną.
    I have a dream..Śniło mi się i w tym śnie zobaczylem jak w ramach powszechnego ekumenizmu i wzajemnej tolerancji przy wspólnej wieczerzy siedzą koło siebie Jezus, Potwór Spagetti, Allach, Manitu, Budda i Darwin i dzieląc się chlebem wymieniają poglądy na różne tematy.
    Tak było, jak powiedział Wojtyłła po obejrzeniu Pasji według Mela Gibsona, tak było w moim śnie.

  24. Całe szczęście, całe szczęście, bo to jest mała zniewaga, bo w Izraelu symbole religijne są wpisane w godło państwowe! A do tego nieszczęścia w Sejmie i Senacie, trzeba jeszcze dodać, że prasa donosi o tym, że w naszym parlamencie pali się też świece chanukowe. I co w ogóle na to straż pożarna? Wreszcie w całym wpisie o Polakach idiotach jest istotny błąd, bowiem grecki źródłosłów słowa idiota odnosi się do sytuacji obywateli Ateńskich, którzy jako osoby wolne i pełnoprawne, nie korzystali ze swoich praw politycznych, mających na dodatek charakter religijny. Grecka instytucja demokracji bezpośredniej miała bowiem bezsprzecznie charakter religijny. I prawdę powiedziawszy jest to zgodne z polską tradycją, bowiem w ramach demokracji szlacheckiej wykorzystywano kościoły i symbole religijne, a nad wszystkim czuwał Papież. Jeśli chodzi o kościół katolicki, to w związku z wydarzeniami 1863r. car znacjonalizował sporą część majątku kościoła. I ustawa o zwrocie majątku kościołowi katolickiemu wcale nie uwzględniła tego majątku. Oj, to jest błąd, bo dużo kasy przepadło kościołowi katolickiemu, ale nic straconego, bowiem zawsze można uchwalić ustawę uzupełniającą majątek kościelny

  25. Bezprawnie i nielegalnie zawieszony z polecenia kleru na ścianie sali obrad Sejmu krzyż negatywnie i szkodliwie wpływa na atmosferę i pracę tego organu władzy ustawodawczej, w którym conajmniej 90% parlamentarzystów to lobbyści kościoła czyli religijnie zindoktrynowani ludzie, których podstawą egzystencji jest religia.
    Ten nawiedzony motłoch (motłoch wybiera przecież swoich przedstawicieli spośród siebie) dyskutuje, uchwala ustawy, wpływa bezpośrednio na życie całego polskiego społeczeństwa stosując się do religijnych, zacofanych dogmatów swojej wiary, prawa kanonicznego i wszystkiego, co usłyszy w formie nakazów od swoich guślarzy z kościelnych i medialnych ambon…
    Każde spojrzenie takiego wyb(s)rańca narodu na zawieszony na ścianie sali obrad Sejmu symbol jego wiary to psychiczne zahamowanie myślenia i paniczny strach przed „grzechem i karą”.
    To psychologiczna presja dla zindoktrynowanego religijnie człowieka, który nie spełnia swojej powinności posła dla dobra społecznego, ale dla dobra swojej religii i tych, którzy ją głoszą.
    Powieszony na ścianie sali obrad polskiego sejmu krzyż to oficjalne uznanie podległości Polski watykańskiemu totalitaryzmowi i jego władzy.
    To potwierdzenie faktu, że Polska jest watykańskim kondominium.
    To hamulec rozwoju i postępu.

    Trzeba pamiętać, że JP2 czyli Karol Wojtyła dążył do całkowitego podporządkowania Polski Watykanowi i cel ten przy aktywnej współpracy i poparciu wszystkich prezydentów, premierów, posłów i innych urzędasów – lobbystów kk w 100% zrealizował, czego dowodem jest dzisiejsza zacofana, intelektualnie biedna i całkowicie zależna od watykańskiego okupanta Polska.
    Nielegalnie i z pogwałceniem prawa wprowadzony konkordat, religia w państwowych przedszkolach i szkołach, finansowanie kk miliardami z pieniędzy podatników i upstrzone krzyżami mury, ściany państwowych instytucji i ulice to pokłosie działalności JP2 – dyktatora pasożytującego i pedofilującego bezkarnie w Polsce kościoła.

  26. Kiedyś kolaborujących z okupantem nazywano zdrajcami i srogo karano…
    Dziś zdrajcy swoją prowatykańską i prokleszą postawę nazywają „patriotyzmem”… i wzajemnie się za to nagradzają.
    Franek nagradza Rzeplińskiego, Tusk nagradza klechę z Jędrzejowa, a prezydenci na biskupach wieszają najwyższe odznaczenia państwowe itd.
    Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości wszyscy zdrajcy Ojczyzny i Narodu kolaborujący z watykańskim okupantem Polski za ten swój „patriotyzm” poniosą zasłużoną karę.
    ———
    Oto fragment kodeksu karnego, który precyzuje kwestie związane z odpowiedzialnością rządzących za swoje działania:
    „Art. 129. Zdrada dyplomatyczna
    Dz.U.1997.88.553 – Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny.
    Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.”

    Na tej podstawie wszyscy rządzący Polską od 1989 roku do dziś prezydenci i premierzy oraz pomniejsi politycy z senatu i sejmu RP od Jaruzelskiego i Wałęsy, Mazowieckiego, Suchockiej, Oleksego, Millera, Kwaśniewskiego, Pawlaka, Kosiniaka-Kamysza, Kaczyńskich, Komorowskiego, Tuska, Kopacz, Schetyny, Dudy, Szydło do Morawieckiego, Korwina-Mikke, Kukiza oraz im podobnych włącznie powinni zasiąść na długiej ławie oskarżonych za zdradę Polski i Narodu w stosunkach z Watykanem i klerem kościoła katolickiego.
    Wszyscy oni działali, a ci do dziś żyjący nadal działają na szkodę RP lobbując na rzecz kościoła i dzieląc się z jego klerem wspólnym korytem władzy i dobrobytu.
    Wszyscy oni powinni zostać ukarani zgodnie z prawem oraz wyrzuceniem na „śmietnik” historii.
    ps:
    Od 1989 roku Polską rządzą religijne sekty zwane partiami wraz z klerem kk i to jest właśnie zdrada dyplomatyczna największa i najbardziej haniebna w całej historii tego kraju.

  27. Krzyż symbolicznie i fizycznie jest przyczyną śmierci bez względu na to gdzie go postawiono lub powieszono.
    …………..
    Dla mnie ateisty, antyteisty i antyklerykała krzyż to narzędzie zbrodni, narzędzie służące do karania ludzi śmiercią ,
    ale dla katolickiego kleru i jego wiernych krzyż jest symbolem „piękna i miłości”…

    Cóż za zwyrodnienie uczuć, fałszerstwo prostej symboliki dobra i zła, potwierdzenie barbarzyństwa i szkodliwości religii, która w swoich dogmatach i głównych kanonach sprzyja każdemu złu, usprawiedliwia to zło i go „rozgrzesza” nazywając to zło „pięknem i najwyższą wartością”.
    Ludzie w strasznych cierpieniach umierali z rąk szerzących (w imię swojego mitycznego boga) religijne bajki i gusła.
    Krzyż jest symbolem śmierci i okrucieństwa i dla ludzi wrażliwych i sprawiedliwych jest obrazą ich uczuć estetycznych.

    Niech sobie jego wyznawcy czczą go w swoich miejscach kultu lub prywatnie, ale nie w miejscach publicznych, bo to obraza logicznego myślenia i hamulec cywilizacyjnego postępu.
    Kler i jego lobbyści „ukrzyżowali” Polskę i należy Ją jaknajszybciej odkrzyżować.

  28. Do „Teisty”:
    Masz trochę kleju ? bo twój jezusek potrzebuje.

    https://photos.app.goo.gl/jz4gqqDWKCYyvf346

  29. Tak, oczywiście, Hartman nigdy nie będzie umierał i nigdy nie spotka się z Tym, ktory zawisł na krzyżu. ILUZJA! Spotka się z Nim każdy w momencie śmierci i najgorsze, co można będzie usłyszeć to „nie znam cię”. A wtedy inny pan zaciągnie tego kogoś do innego królestwa, gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów. Czy Hartman rzeczywiście chce znaleźć się w tym innym królestwie? Czy, walcząc z krzyżem, rzeczywiście myśli, że z Bogiem wygra?

  30. Jak długo w większości domów wisi krzyż, krzyż w Sejmie ma swoje uzasadnienie. Zdrowy rozsądek dyktuje iż jednym z efektów nawoływań Hartmana/Polityki będzie nasilenie antysemityzmu, a zatem nie sposób wykluczyć, że to właśnie mają na celu. Nie byłaby to ani unikalna ani pierwsza z prowokacji tego typu, a Hartman nie taki nieoświecony żeby tego nie wiedział.

  31. waldi-14
    12 grudnia o godz. 22:38
    Myślę, ze tak źle nie będzie. Kiedy umrzemy spotkamy się z Latajacym Potworem Spagetti. Kiedy Potwór powie ci „Nie znam cie”, to wtedy ty mu sie przedstawisz;
    – „Waldi jestem”.
    -Acha – odpowie ci Potwór – no to zapraszam cię Waldi na rosół z makaronem.
    Tak będzie, a nie żadne „płacze i zgrzytanie zębami”, bo tak glosi slowo boże i kaplani LatPotSpa

  32. schfeyk
    12 grudnia o godz. 16:27

    Potęga Papiestwa miała źródło między innymi w sprzedaży odpustów.

    Współcześni wydrwigrosze sprzedają „zielone certyfikaty”.

    Skoro „ciemny lud” kupuje to „globalne ocipienie” to można je sprzedać.
    Najlepiej na KREDYT!!!

    Globalna kampania medialna jest perfekcyjna.
    Wylansowanie Grety jako twarzy, to strzał w dziesiątkę.
    Lista jej sponsorów jest długa.

  33. @waldi-14
    12 grudnia o godz. 22:38

    „A wtedy inny pan zaciągnie tego kogoś do innego królestwa, gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów”

    Wiesz o tym coś bliżej, waldi-14?
    Kiedy to będzie dokładnie?
    W momencie śmierci czy dopiero po sądzie ostatecznym?
    A jeśli po sądzie, to niebo i piekło są na razie puste?
    A jeśli sprawa rozstrzyga się w momencie śmierci, to po co sąd ostateczny?
    Czy to będzie proces rewizyjny?
    Ile będzie trwał wobec miliardów grzeszników do osądzenia?
    Co ze zmarłymi przed naszą erą?
    Czym będą zgrzytać bezzębni? Odrosną im zęby? Czy tylko będą słuchać tych z zębami oraz discopolo albo w kółko Mozarta?
    Gdzie jest niebo? I to „inne królestwo”?
    Odpowiedz, proszę, bo wyglądasz na kompetentnego.
    Pytam, bo żaden ksiądz katolicki nie potrafił mi na razie odpowiedzieć.

  34. waldi-14
    12 grudnia o godz. 22:38
    „Tak, oczywiście, Hartman nigdy nie będzie umierał i nigdy nie spotka się z Tym, ktory zawisł na krzyżu. ILUZJA! Spotka się z Nim każdy w momencie śmierci…”

    Jak łatwo dostrzec, powyższa opinia opiera się na założeniu, że tak naprawdę człowiek nie umiera. że jakaś jego cząstka dalej żyje. Rozumiem, że jest ona oparta na tym, czego naucza Twoja religia.

    Skoro powielasz tego rodzaju poglądy na forum publicznym, to powinieneś wcześniej sprawdzić, czy są one zgodne z prawdą objawioną na kartach Biblii. Dlaczego ?

    W Przysłów 30:6 znajdujemy następującą przestrogę: „Niczego nie dodawaj do Jego słów, bo cię zgani i okażesz się kłamcą”. Ci, którzy przeinaczają słowa Boga, są w rzeczywistości duchowymi kłamcami — nikczemnymi oszustami! Z tego też powodu Jego Słowo poleca: „Nie wykraczajcie poza to, co napisane” (1 Koryntian 4:6)

    Uważna lektura Pisma pozwala ustalić, że umarli nie kontynuują życia w zaświatach. Śmierć nie jest przyjacielem przenoszącym nas do lepszego życia; w Biblii nazwano ją „ostatnim nieprzyjacielem”, ponieważ kładzie kres wszelkim naszym poczynaniom. Życie ludzkie przypomina płomień świecy. Kiedy płomień zgaśnie, nigdzie się nie przenosi. Przestaje istnieć.

    Oprócz poznawania ludzkich poglądów na temat wartości duchowych, dobrze jest wiedzieć, co sam Bóg ma w tej sprawie do powiedzenia. Inaczej moglibyśmy dać się zwieść temu, który w Edenie posługując się kłamstwem, powiedział do Ewy: „Z całą pewnością nie umrzecie” (Rodzaju 3:4).

  35. waldi-14
    12 grudnia o godz. 22:38

    „Czy, walcząc z krzyżem, rzeczywiście myśli, że z Bogiem wygra?”

    Zły chłopcze, mówisz o pośmiertnym spotkaniu pana Hartmana z Jezusem z taką pewnością siebie, jakbyś był mieszkańcem tamtego świata i widział na własne oczy takich spotkań miliony.

    To, co mówisz o płaczu i zgrzytaniu zębów jest standardowym w Polsce straszeniem ateistów i niedowiarków przez małorolnych z wyczuwalną satysfakcją, że po śmierci się przekonają, kto miał rację. Tylko do czego Ci potrzebne fantazjowanie, co będzie z pana Hartmanem po śmierci i straszenie, skoro „Każdy z nas O SOBIE SAMYM zda sprawę Bogu”?

    Tak czy owak, mówiąc bezpodstawnie o jakiejś „walce” ateisty z krzyżem, równie bezpodstawnie przypisujesz mu chęć wygrania z nieistniejącym dla niego Bogiem, choć jest to tylko sprzeciw obywatela wobec zawłaszczania przemocą państwa i wspólnej przestrzeni wszystkich Polaków przez agresywnych wyznawców jednej religii. Sprzeciw wobec zachowań ludzi, a nie wobec nie istniejącego dla ateisty Boga! Nawiasem mówiąc, wyznawców religii pokoju i wybaczenia: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół”, „Miłuj bliźniego swego jak siebie samego”, „Czyńcie ludziom to, co chcielibyście, żeby oni wam czynili”. Przemoc jest przeciwieństwem tego, czego nauczał Jezus.

    No i logiczny drobiażdżek.

    Chrześcijańskie krzyże na całym świecie są tylko wizerunkami domniemanego krzyża, na którym umarł Jezus. Pewnie wiesz – tylko nie uporządkowałeś swoich myśli – że wizerunki są przez Boga zabronione. Więc imputując panu profesorowi, że „myśli, że z Bogiem wygra?”, sugerujesz, że ten sam Bóg, który zabronił sporządzania wizerunków, wizerunku krzyża broni.

    I z tym chaosem we własnej głowie usiłujesz z wysokości porządkować głowy cudze.

  36. Pombocku ja ciebie nie przekonuję, bo ty przekonasz się nie dasz (podobnie jak wielu tobie podobnych). Nie przekonuję, lecz ostrzegam. To ostrzeżenie jest podyktowane właśnie miłością bliźniego, trzeba bowiem ostrzegać bliźniego, jeśli pakuje się w jakieś niebezpieczeństwo.
    I jeszcze jedno: z tego, że ty myślisz, iż coś nie istnieje, nie wynika, że to rzeczywiście nie istnieje. Takiego wynikania nie ma. Popełniasz logiczny błąd.

  37. @mopus 11
    „Mnie, ateistę krzyż ani ziębi, ani grzeje. Tego typu akcja podgrzeje tylko niepotrzebne emocje, uzbroi wszelkiej maści kołtunów w oręż do obrony polskości, wiary, kościoła etc.”
    A mnie i ziębi, i grzeje. Nie rozumiem, dlaczego niby z pozycji mądrzejszego i bardziej wyrozumiałego (wszak mądry głupiemu ustępuje) mam dawać sobie wchodzić na głowę? Dlaczego mam znosić nieustający szantaż moralny ze strony wierzących, których uczucia religijne są, co i rusz, obrażane. A już najbardziej wkurza mnie i śmieszy, jak protestują histerycznie na okoliczność wystaw plastycznych czy sztuk teatralnych, których nikt przecież nie każe im oglądać i których zresztą nie znają? Dlaczego mnie rani się bezkarnie (w słusznej, bo katolicko-narowodej sprawie), nazywając antypolską lewaczką, zdrajczynią polskiej racji stanu, że nie wspomnę o mało wytwornych epitetach?
    Nie mam zamiaru ani ochoty nadstawiać wciąż drugiego policzka.

  38. @mopus 11
    „Mnie, ateistę krzyż ani ziębi, ani grzeje. Tego typu akcja podgrzeje tylko niepotrzebne emocje, uzbroi wszelkiej maści kołtunów w oręż do obrony polskości, wiary, kościoła etc.”
    A mnie i ziębi, i grzeje. Dlaczego wciąż mam nadstawiać drugi policzek (zresztą mądry głupiemu ustępuje), godząc się na nieustanny szantaż ze strony wierzących, których uczucia religijne są jakoby obrażane a to niestosownym spektaklem teatralnym, a to skandalizującą wystawą plastyczną. Nikt przecież nie zmusza do ich oglądania. Dlaczego poczucie mojej godności, nie mówiąc o poszanowaniu innego światopoglądu, można bezkarnie ranić, nazywając mnie antypolską lewaczką, odmawiając mi patriotyzmu i oskarżając o postępowanie (?!) wbrew polskiej racji stanu?
    Nie zgadzam się na to, a obecność krzyża w sali sejmowej jako jednak określonej deklaracji światopoglądowej jest na tyle symboliczna, że nie można tego zbywać lekceważącym „wszystko mi jedno”.

  39. Szkół bez religii przybywało z roku na rok, jednak w tym roku szkolnym odnotowano spadek, co wynika z porównania danych z poprzednich lat. W roku szkolnym 2016/2017 religii nie organizowało 1388 placówek (w tym 866 niepublicznych), w roku 2017/2018 – 2098 (1036 niepublicznych), a w 2018/2019 – 2156 (1056 niepublicznych).
    https://finanse.wp.pl/religia-znika-ze-szkol-liczba-takich-placowek-zaskakuje-6456333499713665a
    =========

    Podoba mi się ten kierunek.

    Za trzydzieści parę lat- jak dobrze pójdzie- będą efekty.
    A na razie.
    POMROCZNOSĆ!!!

  40. Zastanawiam sie dlaczego Waldi-14 ?
    Czyżby było jeszcze jakichś trzynastu innych Waldich ? I oni sie wzajemnie ostrzegają,tak jak Waldi-14 ostrzegł @pombocka, że jakby co to będzie „płacz i zgrzytanie zebów” i diabły będą smazyć Waldich w smole ?

  41. @Robert Beli
    13 grudnia o godz. 15:43

    Polecam wywiad z człowiekiem, którego trudno jest wrzucić do jednego worka z płaskoziemcami, antyszczepionkowcami czy wyznawcami Trumpa – profesorem Zygmuntem Kolendą, wybitnym fizykiem, specjalistą w takich dziedzinach, jak energetyka, spalanie, termodynamika czy wymiana ciepła i masy. Profesor Kolenda politycznie był zawsze związany ze środowiskiem Platformy, wcześniej Unii Wolności. Prywatnie jest ojcem Katarzyny Kolendy-Zaleskiej z TVN.

    https://www.rp.pl/artykul/763153-Walka-z-CO2-to-hipokryzja—Kolenda-o-ociepleniu-klimatu.html

  42. Wyrok Wielkiej Izby Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 18 marca 2011 r. w sprawie Lautsi i inni przeciwko Włochom, skarga nr 30814/06 nie daje podstaw do twierdzeń, że obecność krzyża w przestrzeni publicznej narusza EKPC. Tak samo nie ma żadnego orzecznictwa TK, że art. 25ust. 2 ma taką wykładnie, jak oczekuje tego Pan Jan. Tym nie mniej oczywistym jest deficyt zasady równości wobec prawa zarówno w prawie, jak i stosowaniu prawa wobec różnych religii i instytucji religijnych z KK katolickim na czele. Widoczne to jest szczególnie w procesie reprywatyzacji, która została zrealizowana tylko wobec związków religijnych, a były właścicieli już nie. W stosunkach majątkowych to jest ewidentne naruszanie zasady równości wobec prawa. Tak samo myślę, że zgodziłaby się ze mną Olga Tokarczuk nie powinno się zezwalać w Polsce na barbarzyńskie traktowanie zwierząt w imię bzdurnych i z gruntu nieludzkich religii, jaką niewątpliwie są wszelkie ideologie judaistyczne. W ogóle idea uprzywilejowania jednego narodu, jako narodu wybranego nad innymi narodami, powinna eliminować daną religię z kanonu dopuszczalnych ideologii religijnych w Polsce. W tym względzie błędem było więc uleganie naciskom kongresu USA, skoro wiadomo, że pokrewna ideologia muzułmańska, nieodmiennie prowadzić musi do budowy warownych enklaw wykluczenia w europejskich państwach narodowych społeczności religijnie nacjonalistycznych. Z drugiej strony logika wykluczająca, jaką posługuje się lewica i inne partie pro europejskie może prowadzić do odrzucenia tych sił politycznych przez większość obywateli. Logika wykluczająca w imię wyimaginowanych zasad pan europejskich, których faktycznie nie ma, czyli po prostu etyczny fanatyzm oparty na zwykłym widzi mi się, prowadzić może do tego co się stało w Wlk. Brytanii, gdzie jednak społeczeństwo powiedziało zdecydowanie i wiele razy nie! Obywatele czy suweren mogą nie chcieć nadmiernych zmian ludnościowych i kulturowych i zawsze mogą powiedzieć nie! Należy przyjąć do wiadomości, że brytyjczycy powiedzieli migrantom z krajów post demo ludowych, gdzie rządy doprowadziły do rozpadu państwa i poważnego zachwiania wspólnoty narodowej, czy społecznej, uprzejmie prosimy o rychłe opuszczenie naszego kraju i powrót na własny śmietnik, który stworzyły dla was wasze własne elity społeczne i gospodarcze w celu osiągnięcia krótkowzrocznego zysku z wyzysku.

  43. Panie Profesorze ten ,,nieodżałowanej pamięci” Trybunał Konstytucyjny, tak brutalnie ,,zgwałcony” przez PiS, a teraz ostatecznie upodlony ,,delegowanymi” pisimi nominatami , w obronie którego liderzy opozycji wyprowadzali tysiące ludzi na ulice LATAMI NIE WIDZIAŁ faktów o których Pan Pisze. ABSOLUTNIE NIE WIDZIAŁ niczego zdrożnego w uprzywilejowaniu przez państwo KRK, żadnego łamania Konstytucji. Choćby równości obywateli. CAŁY OGROMNY FILAR ŻYCIA SPOŁECZNEGO czyli sfera światopoglądowa został oddany ,,jedynej słusznej wierze”.
    Nikomu do głowy nue przyszło zwyczajnie wyegzekwować zapisy konstytucji. Pierwszym bynajmniej nie antyklerykałem, ale tym który zarządał EGZEKUCJI zapisów konstytucji był Palikot…w 2011r…

  44. Robert Beli
    13 grudnia o godz. 16:00

    Transformacja energetyczna globu, wymaga 60 bilionów $.
    Jakieś 75% PKB świata.
    99% grantów na badania nad klimatem, fundowane jest przez konsorcja zainteresowane pozytywnymi wynikami.
    I otrzymują je……

    Ocieplenie klimatu jest faktem niezaprzeczalnym.
    Wynika z NATURALNYCH cykli .
    Precesja, aktywność słońca, wulkanów, ma znacznie wiekszy wpływ na klimat, niż działalność człowieka.

    Nie mamy wpływu na ilość pozostałych gazów cieplarnianych- metanu na przykład.
    Fetyszyzowanie CO2 to szwindel na skalę kosmiczną.
    Zapotrzebowanie energetyczne globu wzrasta wykładniczo.
    Żadne wiatraczki nie zniwelują różnic rozwojowych poszczególnych części świata.
    Jeszcze długo, spalanie będzie najtańszym sposobem uzyskiwania energii w krajach rozwijających się.
    Europa może mieć własne fanaberie.
    Na przykład, import produktów energochłonnych z innych części świata.
    Tyle, że zarżnie własny przemysł, pozbawi się miejsc pracy, zwiekszy własne koszty, przestanie być konkurencyjna jako wytwórca realnych dóbr.

    Tylko po to, by w imię wykreowanej ideologii, paru cwaniaków mogło zarobić, miliony mają płacić?
    Ekologia stała się częścią biznesu, ważnym segmentem rynku.
    Rynek zaś, KREUJE modę i zapotrzebowanie konsumentów.
    I mamy Gretę jako ikonę…..
    I Polskę, jako importera energii netto……jako ofiarę mody.

  45. pombocek
    13 grudnia o godz. 21:01

    Następny „znafca” Biblii. Nic w Biblii nie zacząłeś odkrywać, tylko w swoich amatorskich i emocjonalnie uprzedzonych wyobrażeniach o Biblii.

  46. Rogger77
    13 grudnia o godz. 18:51
    No to dałes jakubkowi po uszach. Okazuje się więc, że jak sie zna grecki to rozumie sie ewangelię. A jak się nie zna i czyta ewangelię po angielsku, łacinie albo po polsku, to jest sie niedouczonym ignorantem.
    Myślisz Roggerze, że jak sie naucze greckiego to uwierzę w Jezusa i potraktuje powaznie chodzenie Jezusa po wodzie na bosaka albo zamiane wody na wino ?
    Ciekawe to rzucanie miecza na ziemię zamiast galązki oliwnej. Czy Jezus nosił miecz u pasa i go odrzucał ? Jak często to robił ?Czy po grecku jest to jakoś dogłębnie wyjaśnione tak żeby zanim jakubek zaczęla się wypowiadać na jakiś temat, douczyla się i dowiedziala o sprawie czegoś więcej.
    Rogger, a może grecki to za mało, może warto nauczyć sie hebrajskiego, żeby lepiej zrozumieć owo rzucenie miecza na ziemię zamiast gałązki oliwnej ?
    Twoja grecka erudycja jest niesamowita.

  47. Krzyż jest symbolem wiary Polska jest jednowyznaniowa i nikt się nie żegna wchodząc do Sejmu jak to robi wchodząc do Kościoła . Jeżeli w Polsce była by wielowyznaniowość jak było to w okersie międzywojennym gdzie w Polsce mieszkały różne narodowości i mieli swych przedstawicieli w Sejmie i Rządzie takie oskarżenia były by podstawne Watykan też nam
    nienarzuca co Polska ma robić w swerze prywatnej i państwowej takie krzyże mogą sobie wiśieć w Urzędach i Sejmie choć mi zawsze będzie się to kojarzyło z Szpitalem i łóżkiem szpitalnym na którym umiera człowiek i tylko Bóg może Go wyleczyć z tej ciężkiej ludzkiej choroby

  48. Dlaczego ludzie często niewłaściwie pojmują czytane fragmenty Biblii ?

    Biblia jest skierowana do tych, którzy szczerze proszą Boga o pomoc w jej zrozumieniu. Jezus wskazał, że ludzie będą potrzebować pomocy, by w pełni zrozumieć jego nauki. Jak mieli ją otrzymać? Wyjaśnił on: „Wspomożyciel, duch święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, ten was nauczy wszystkiego” (Jana 14:26).

    A więc osobom, które pragną zrozumieć Biblię, Bóg udziela ducha świętego, czyli swojej potężnej czynnej siły. Natomiast ci, którzy nie szukają Jego wsparcia, nie otrzymują tego daru, dlatego Biblia często wydaje się im niezrozumiała. Duch święty pobudza też wykwalifikowanych chrześcijan, aby służyli drugim pomocą w poznawaniu Biblii (Dzieje 8:30-35).

    Co równie istotne, o tym komu Bóg udzieli zrozumienia decydują pobudki, które żywi osoba studiująca Jego Słowo. Te właściwe, zawiera prośba z Psalmu 119:34: „Udziel mi zrozumienia, żebym przestrzegał Twojego prawa i trzymał się go całym sercem”.

    Jeżeli ktoś nie uwzględnia tych wskazówek, to choćby się nauczył na pamięć całej Biblii – nie pojmie zawartego w niej przesłania.

  49. Rogger77
    14 grudnia o godz. 6:55

    Nie chcesz się widać doskonalić w imię ojca i syna i nie ciepiesz mieczem o ziem, lecz nim wywijasz. Nie wyciągasz wniosków z tego, że to nie ateiści z blogów idą z kagankiem oświaty do religijnych zgromadzeń, lecz pojedynczy religianci, jak Ty, dzień dobry, idą do ateistów nieproszeni w gości z plastykowym, na szczęście, mieczem, przecząc tym samym znaczeniu słów Jezusa, jakie wyszperałeś w grece. Potwierdzasz więc tylko, jako szesnastomiliardowy z kolei religiant, opinię jakubka, którą podzielam, tylko ubrałem kiedyś w inne słowa: „Nic największa religia świata nie zmieniła w człowieku na lepsze, odkąd Kain zabił, a mama skradła”.

  50. Ciekawe, czy krzyż wisi w agencjach towarzyskich, skoro w Polsce wisi wszędzie jak leci, od szkół, szpitali, posterunków policji, bibliotek, pralni, piekarni poczynając.
    Chyba nie wisi w cyrkach, kinach i teatrach. W każdym razie nie zauważyłam.
    Po co do tego mieszać Jezusa, jeśli nawet był postacią historyczną? Krzyż jako symbol wiary w tzw. przestrzeni publicznej staje się pustym znakiem, choć można rozumieć jego umieszczanie, gdzie tylko się da, jako znaczenie (zawłaszczanie) terenu, a to niekoniecznie musi się podobać nie tylko ateistom lecz i wyznawcom innych religii.
    Po wodzie to chodzi @pombocek na blogu LA, ale wody w wino raczej nie zamienia, bo by się pochwalił.
    Przy okazji pozdrawiam @pombocka i @jakubka01

  51. Wiszący w Sejmie krzyż to nie tylko jawna kpina z równości wyznań, kpina z neutralności religijnej państwa i podżeganie posłów do łamania przysięgi poselskiej i kierowania się w stanowieniu prawa świeckiej republiki wiarą w Boga i prawem wyznaniowym, lecz jednocześnie szantaż moralny. Szantażyści, czyli ci, co krzyż powiesili i zapewne gotowi są na agresywne zachowania względem osób starających się przywrócić porządek prawny i godność Sejmu, mogą być dziś pewni swej przewagi. Mogą dziś śmiać się w nos obrońcom polskiej racji stanu przed ideologiczną presją Kościoła. Ale do czasu.
    ————————-
    Profesor poruszył sprawę łamania KONSTYTUCJI, opresyjne narzucanie stylu politycznego przez KK i jego podnóżki. I zamiast na tym się skupić, to poszliście panowie w dyrdymały słowne narzucone przez „fałszywych, katolickich proroków”, papli niczego nie rozumiejących. Nie mających pojęcia czym jest rozdział PAŃSTWA i KK. Czym jest państwo równości wszystkich równych sobie obywateli.
    Poszliście w gadaniny z paplami katolickimi, którzy swoje jak zwykle Polakom narzucili styl i sposób rozmowy. Każdy, kto twierdzi, że jemu wiszący w Sejmie krzyż „nie przeszkadza”, uspokaja katolickie paple, że ich zadanie zostało wykonane. Bo są tacy, którym nie będzie chciało się zająć zdecydowanego stanowiska w tej ważnej sprawie.
    Taka obojętność to „darowanie” KK ok.190 000 ha ziemi, której wpierw NIGDY nie posiadali.
    Ta obojętność to podobno (bo skrzętnie przez KK i kolejne rządy skrywane dochody) ok. 19 mld zł rocznie.
    Ta obojętność, to działalności gospodarcze bez opodatkowania, to płacenie za nygusów składek ZUS i składek NFZ.
    Ta obojętność to dziesiątki milionów z kasy państwa łożone na Rydzyków, Jędraszewskich, Głódziów, tabuny katechetów i tabuny nierobów kapelanów .
    Wynikiem tej obojętności jest beznadziejny stan służby zdrowia, szkolnictwa, sądownictwa, policji, wojska, gdzie zamiast ćwiczeń zamawia się taktykę nie u generała, a u twórcy gier.
    Pozornie Was to nie dotyczy, bo tylko do czasu.
    Polski pisarz, ścigany przez NKWD Antoni, Ferdynand Ossendowski napisał (przed II W Ś) książkę LENIN. To nie jest trudna lektura. Autor pokazuje tam, jak dano władzę ludowi osadzania tych z „białymi raczkami”, a jak później społeczeństwo poddano przemocy totalitarnej.
    Przeczytajcie, bo to może się i u nas zdarzyć.

  52. „Mądry ustępuje głupiemu. Smutna to prawda; toruje ona głupocie drogę do opanowania świata. ” w roku 1893 powiedziała
    Marie von Ebner-Eschenbach

    Czy nie czas powiedzieć głupocie STOP?

  53. Robert Beli
    13 grudnia o godz. 15:43
    „Globalne ocieplenie jest faktem, o którym nauka mówi od co najmniej 20 lat!”
    Prawda, to naukowy fakt, ale co do przyczyn … są również prowadzone badania naukowe które kwestionują związek zmian klimatycznych z działalnością człowieka.
    Zmiany klimatu Ziemi, i to bardzo radykalne, miały miejsce również wówczas gdy gatunek homo sapiens jeszcze nie występował.

    https://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2018-11-14/slonce-coraz-slabsze-nadchodzi-mala-epoka-lodowa-ktora-wywola-globalna-kleske-glodu/

    Nie oznacza to oczywiście że środowisko można bezkarnie truć……to są zupełnie odrębne kwestie.

  54. @Slawczan
    Jest dokładnie tak jak piszesz. Dlatego choć rozumiem istotę zamachu na sądy przez PiS, nie kiwnę palcem, by stawać w ich obronie. Przekonałem się na własnej skórze, że sędzia też człowiekiem jest i nie potrafi oddzielić swojego urzędu od wyznawanej religii. W kwestiach światopoglądowych nie widzę żadnej różnicy, czy to PiS czy PO.

  55. Koszyk
    14 grudnia o godz. 8:27

    Religie monoteistyczne wykluczają całą resztę.

    „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”
    „Nie ma boga prócz Allacha, a Mahomet jest jego prorokiem”……

    Przy takich założeniach wyjściowych, nie ma pola do dyskusji, pluralizmu, demokracji.
    Ewentualnych heretyków się likwiduje.

    Religie rzadko są w dłuższej perspektywie pożyteczne.
    Bo ich przedstawiciele również są ludźmi.
    Pożądają WŁADZY DOCZESNEJ.
    I w celu jej osiągnięcia, nie wahają się kierować sfanatyzowanym tłumem, kierując go do rozszarpywania przeciwników, czy urojonych heretyków.

    Jedyną znaną mi formacją pacyfistyczną, są Amisze i Zielonoświątkowcy.
    Margines chrześcijan.
    Reszta bywa wyjątkowo krwiożercza.

  56. @remm
    14 grudnia o godz. 0:30

    „Polecam wywiad z człowiekiem, którego trudno jest wrzucić do jednego worka z płaskoziemcami, antyszczepionkowcami …”
    ………………………..
    Z „płaskoziemcami” nie mam nic wspólnego.
    Zgadzam się z treścią i argumentami Profesora w podanym przez Ciebie linku.
    Natomiast czy Ty zgodzisz się z argumentami naukowymi też Profesora to już zaczynam wątpić, no ale poczekajmy.
    https://www.youtube.com/watch?v=7i_mTrtUHqg&t=72s
    Zabójcze szczepienia, biznes przez przymus – Prof. zw. dr hab. Stanisław Wiąckowski

    „Szczepienia to chemiczna lobotomia” B. Russell

  57. Pytałem w kilku aptekach o krzyż, czy uda mi się wyprosić zdjęcie krzyża. W niektórych oburzono się na mój postulat i w zasadzie w żadnej nie wyprosiłem. Dobra wola czyjejś osoby. Warszawa, żeby nie było, że gdzieś w Bieszczadach.

  58. Szanlowny Panie Autorze, A to sie panlobudzil. Od ilu lat wisi krzyz w sejmie i teraz pan pisze, ze obraza konstytucje i panstwo. Za panowankia PO i ;poprzednikow nie obrazalo?

  59. wiesiek59
    14 grudnia o godz. 22:17
    „Reszta bywa wyjątkowo krwiożercza”.

    Zachęcam Cię serdecznie do uzupełnienia swojej wiedzy w temacie „krwiożerczych” chrześcijan.

    https://www.jw.org/pl/wiadomosci/jw/region/korea-poludniowa/chrzescijanska-neutralnosc-historia-wiary-odwagi/

  60. Krzyż jest polską racją stanu i jedyną nadzieją na najbliższą przyszłość i bezpieczeństwo Polski. Krzyż ma jednoczyć Polaków i ostrzegać przed największym zagrożeniem jakie grozi Polsce od roku 1939.
    Tym podstępnym i wrogim Polsce aktem jest ustawa 447, akceptowana przez kolaborantów z przyszłymi okupantami Polski.
    Podział Polski na kolaborantów przyszłych oprawców Polski i patriotów kochających wolność i suwerenność jest obecnie jedynym rzeczywistym problemem politycznym Polaków.

  61. Chciałbym zakomunikować uczestnikom blogu, że zamorska kołtunka zyta2003, znana jest z tego, że jest kołtunką. Kołtuństwo to m.in. paplanie o niczym. W tym wypadku niczym jest jej szpikulec pod adresem pana profesora: „A to sie panlobudzil”.

    Obudzili się w Polsce niemal wszyscy na drugi dzień po tym, jak konstytucyjni prawicowi przestępcy zawiesili pod osłoną nocy ten krzyż. Publiczne gadanie o tym trwało długo, a wzmianki można usłyszeć, jak ktoś nie jest głuchy i ślepy, do dziś.

    Zamorscy ucieczkowicze pokazali Polsce dupę, a jak się za morzami urządzili, odwrócili się do Polski jadaczką i są mądrzejsi od Polaków w Polsce.

    Pamiętamy wojnę z upartymi durniami, którzy umyślili sobie naznaczenie Oświęcimia lasem krzyży. W skatoliczałej Polsce pasją wojowniczej części katolików jest wojowanie o historię, o nazwy, o symbole, a nie o gospodarkę, naukę, edukację, opiekę społeczną, zdrowie.

    Proponowałbym więc tym zamorskim kołtunom, którzy zza mórz widzą lepiej jak jest w Polsce, by wrócili i zawstydzili nas, pokazując własnoręcznie, jak w nominalnie katolickim kraju BEZ DEMOKRATYCZNYCH TRADYCJI zaprowadzić najlepszy z dotychczasowych porządków, polegający na rygorystycznym, chronionym przez prawo rozdzieleniu doczesnych spraw państwa dotyczących WSZYSTKICH OBYWATELI i spraw niedoczesnych, będących prywatnymi, różniącymi obywateli wyborami, którymi państwo zajmować się nie może i nie powinno.

  62. @Koszyk
    Polska nie jest krajem jednowyznaniowym, choć prawdą jest, że katolicy by tego właśnie chcieli. Chrześcijaństwo, jak wszystkie inne religie monoteistyczne jest wrogie wszystkim innym religiom z założenia. W chrześcijaństwie pierwszym nakazem jest „ nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”, co daje zielone światło chrześcijaninowi do agresji wobec innych religii i ich symboli. Okazywanie takiego samego szacunku innym bogom jest dla chrześcijanina występkiem, a jednocześnie żąda on szacunku wobec swojego boga. Chrześcijaństwo NIE POTRAFI pokojowo współistnieć z innymi religiami.

    @No pasaran!
    Świetnie napisane! Pełne poparcie!

    @wiesiek59
    W punkt!

  63. @Optymatyk
    15 grudnia o godz. 0:03

    Na medycynie się nie znam, ale teorie antyszczepionkowców nie trzymają się kupy. Jeśli mają oni zastrzeżenia co do składu szczepionek czy sposobu ich stosowania, to niech walczą o zmiany w tym zakresie, a nie o likwidację powszechnego obowiązku szczepień, który jest warunkiem ich skuteczności w skali makro.

    Poza tym antyszczepionkowcy są związani z populistyczną prawicą, podobnie jak tzw. negacjoniści klimatyczni, no i zarabiają na tym swoim ruchu. Profesor Kolenda pochodzi zaś z innego środowiska, a publikując taką wypowiedź na pewno nic nie zarobił, za to wiele ryzykował. Dlatego uważam go za wiarygodnego.

    Na klimatologii się znam tak samo jak na medycynie, ale histeria na punkcie CO2 od dawna wydawała mi się podejrzana z wielu powodów.

    Po pierwsze, sprawa jest od początku bardzo upolityczniona. Po drugie, innym aspektom zanieczyszczenia środowiska, takim jak szkodliwe odpady czy tzw. chemia w wodzie i żywności, poświęca się znacznie mniej uwagi niż dwutlenkowi węgla, choć nikt nie poddaje ich w wątpliwość. Po trzecie, Unia Europejska jest zafiksowana na redukcji CO2 (kwoty, handel uprawnieniami itp.), ale wśród uprzemysłowionych regionów świata Europa produkuje go najmniej, więc w zasadzie powinna wprowadzić te ograniczenia jako ostatnia. Jeśli nie zrobią tego Chiny, USA, Rosja czy Indie, to redukcja emisji w Europie nawet do zera praktycznie niczego nie zmieni.

    Ponadto bojownicy o klimat skupiają się na eliminacji elektrowni węglowych, ale w ogóle im nie przeszkadza główna przyczyna dewastacji środowiska, jaką jest globalizacja gospodarki i lansowanie konsumpcyjnego stylu życia.

    Niedawno słyszałem w krakowskim radiu dyskusję z udziałem miejscowych działaczy. Najpierw przez kwadrans nakręcali się „walką ze smogiem” polegającą na egzekwowaniu drakońskich kar za palenie węglem w domowych piecach, po czym oświadczyli z dumą, że w tym roku krakowskie lotnisko obsłużyło rekordową liczbę 7 milionów pasażerów, ale będą budować nowy pas startowy, żeby liczba ta wzrosła do 9 milionów.

    Gdy krakowscy radni zaczną walczyć o zmniejszenie przepustowości lotniska (bo transport lotniczy generuje ogromne ilości CO2, a pojazdy dowożące 9 mln pasażerów do i z miasta zwiększają smog), a Greta o to, żeby fabryki wróciły z Dalekiego Wschodu do Europy (bo 20 kontenerowców produkuje więcej zanieczyszczeń niż wszystkie używane na świecie samochody), to może przekonam się do tzw. obrońców klimatu.

  64. @Optymatyk
    15 grudnia o godz. 0:03

    Na medycynie się nie znam, ale teorie antyszczepionkowców nie trzymają się kupy. Jeśli mają oni zastrzeżenia co do składu szczepionek czy sposobu ich stosowania, to niech walczą o zmiany w tym zakresie, a nie o likwidację powszechnego obowiązku szczepień, który jest warunkiem ich skuteczności w skali makro.

    Poza tym antyszczepionkowcy są związani z populistyczną prawicą, podobnie jak tzw. negacjoniści klimatyczni, no i zarabiają na tym swoim ruchu. Profesor Kolenda pochodzi zaś z innego środowiska, a publikując taką wypowiedź na pewno nic nie zarobił, za to wiele ryzykował. Dlatego uważam go za wiarygodnego.

    Na klimatologii się znam tak samo jak na medycynie, ale histeria na punkcie CO2 od dawna wydawała mi się podejrzana z wielu powodów.

    Po pierwsze, sprawa jest od początku bardzo upolityczniona. Po drugie, innym aspektom zanieczyszczenia środowiska, takim jak szkodliwe odpady czy tzw. chemia w wodzie i żywności, poświęca się znacznie mniej uwagi niż dwutlenkowi węgla, choć nikt nie poddaje ich w wątpliwość. Po trzecie, Unia Europejska jest zafiksowana na redukcji CO2 (kwoty, handel uprawnieniami itp.), ale wśród uprzemysłowionych regionów świata Europa produkuje go najmniej, więc w zasadzie powinna wprowadzić te ograniczenia jako ostatnia. Jeśli nie zrobią tego Chiny, USA, Rosja czy Indie, to redukcja emisji w Europie nawet do zera praktycznie niczego nie zmieni.

    Ponadto bojownicy o klimat skupiają się na eliminacji elektrowni węglowych, ale w ogóle im nie przeszkadza główna przyczyna dewastacji środowiska, jaką jest globalizacja gospodarki i lansowanie konsumpcyjnego stylu życia.

    Niedawno słyszałem w krakowskim radiu dyskusję z udziałem miejscowych działaczy. Najpierw przez kwadrans nakręcali się „walką ze smogiem” polegającą na egzekwowaniu drakońskich kar za palenie węglem w domowych piecach, po czym oświadczyli z dumą, że w tym roku krakowskie lotnisko obsłużyło rekordową liczbę 7 milionów pasażerów, ale będą budować nowy pas startowy, żeby liczba ta wzrosła do 9 milionów.

    Gdy krakowscy radni zaczną walczyć o zmniejszenie przepustowości lotniska (bo transport lotniczy generuje ogromne ilości CO2, a pojazdy dowożące 9 mln pasażerów do i z miasta dodatkowo zwiększają smog), a Greta o to, żeby fabryki wróciły z Dalekiego Wschodu do Europy (bo 20 kontenerowców produkuje więcej zanieczyszczeń niż wszystkie używane na świecie samochody), to może przekonam się do tzw. obrońców klimatu.

  65. Robert Beli
    14 grudnia o godz. 9:46

    Nie mam nic do INDYWIDUALNEJ wiary.
    Sporo do zinstytucjonalizowanej religii.

    Boga nie może być z dwóch powodów.
    -zbyt wielu grasowało i grasuje na Ziemi, by któryś był prawdziwy.
    -gdyby istniał rzeczywiście, miałby wpływ na swoje kadry naziemne, nagminnie łamiące prawa które w jego imieniu głoszą.

    Personel naziemny pana B. jest kluczem do zrozumienia systemu.
    Jezeli bóg nie ma wpływu na rekrutację, to jest jedynie mitem, imaginacją, potrzebą psychiczną jednostek, protezą pomagajacą licznym przekuśtykać przez życie.
    Czas dorosnąć, dorośli i zdrowi, protez nie potrzebują.

  66. Entuzjastom Dzeusa pragnę przypomnieć, że w Grecji za niedowiarstwo karano karą śmierci. Jeśli chodzi zaś o przemianę świata i człowieka, pod wpływem ukrzyżowania JCH, to miała ona na celu zbudowanie wspólnoty z jednej strony pomiędzy Bogiem a wyznawcami, a z drugiej pomiędzy wyznawcami. Wspólnota katolicka ma związek z miłosierdziem bożym. Człowiek nieudany to człowiek niezdolny do miłości, a i do miłosierdzia, a więc i do życia we wspólnocie. Taki człowiek jest człowiekiem osobnym.
    Nie jest więc prawdą, że nic się nie zmieniło od ukrzyżowania, jeśli chodzi o naturę ludzką. Jest jednak wielu ludzi osobnych i boleje nad tym m. in. Marcin Król w książce pt. „Byliśmy głupi” o błędach polskiej transformacji. Dodać jeszcze należy, że ksiądz dyrektor także zna historię Greków i nawołuje wiernych słuchaczy Radia Maryja do głosowania za miłością i miłosierdziem, a przeciwko osobności, która przez Greków była określana mianem właśnie idiotyzmu.

  67. https://photos.app.goo.gl/LQeHDXVPzFn7KQgaA
    Brawo Parlamentarzyści z prowincji Quebec, Kanada!
    Zdjęto krzyż ze ściany sali obrad Parlamentu Prowincji Quebec.
    To świetny przykład do naśladowania dla wszystkich „ukrzyżowanych” parlamentów.

    https://globalnews.ca/news/5475505/quebec-national-assembly-crucifix-removed-july-2019/
    https://photos.app.goo.gl/vCp7aeUVkBhrMa1i7

  68. Glosa do katalogu zachowań antysemickich.
    Entuzjastom antysemickiej retoryki, najczęściej skupiającej się na negowaniu bądź umniejszaniu polskich win wobec ludności żydowskiej należałoby chyba przypomnieć o historii, a w niej o winach żydowskiej ludności wobec Polski i Polaków, a także o wyższości filoDzeusologii nad judaizmem i chrześcijaństwem.

  69. dezerter83
    15 grudnia o godz. 14:48

    To, że wielu z was, usiłuje żyć zgodnie z nakazami wiary, humanistycznym przesłaniem Biblii, jest faktem bezdyskusyjnym.
    Wynika to zapewne z tego, że żaden z waszych przywódców, nie aspiruje do stanowisk POLITYCZNYCH.

    Takie stanowiska zajmowali Mormoni.
    I co pozostało z ich wiary?……

    Mechanizm deprawacji ludzi dzierżących władzę doczesną, jest doskonale opisany.
    Niestety, KTOS MUSI rządzić…..

  70. gps 55
    15 grudnia o godz. 19:24

    Globalne ocieplenie jest faktem bezdyskusyjnym.
    Odbywa się co 26 000 lat.
    No, chyba że w międzyczasie nastąpi jakiś kataklizm kosmicznej, czy ziemskiej przyczyny, na którą nie mamy jakiegokolwiek wpływu, z powodu braku środków technicznych.

    Spór toczy się o to, w jakiej fazie naturalnego cyklu się znajdujemy.
    I czy możemy zahamować go- w jakimkolwiek kierunku.
    Pewne działania sa na obecnym poziomie naszego rozwoju niewykonalne z przyczyn inzynieryjno+ technicznych.
    Na przykład, tak banalnej, jak koszt energetyczny wytworzenia urządzeń, pozwalających zlikwidować w znacznym stopniu spalanie.

    Wytworzenie milionów ton cementu, stali, miedzi, tworzyw sztucznych, metali ziem rzadkich, wymaga przetworzenia miliardów ton komponentów i rud, transportowania ich, rafinacji.
    Według niektórych, bilans jest ujemny.
    Więcej zużyjemy energii, niż zyskamy.
    Raki Miś na miarę naszych możliwosci, czy chęci?

    Czy będzie epoka glacjału, czy interglacjału, i tak musimy się dostosować, bądź umrzeć.
    Bo niedostosowani wymrą.

    Wystarczy zabić życie w oceanach, by 90% produkcji tlenu zniknęło.
    I wówczas, będzie się racjonować tlen- tylko dla wybranych….
    Wtedy też, CO2 będzie jedynie anegdotką, jako zagrożenie.

  71. remm
    15 grudnia o godz. 18:45
    Zrobiłem eksperyment. Spytałem znanych mi, zaangażowanych „ocieplaczy” co najmniej po maturze (ponad 20 osób), ile jest w atmosferze CO2, a ile metanu, ile lodu na Antarktydzie i Grenlandii. Żaden z tych wybitnych znawców tematu, nawet w przybliżeniu nie potrafił podać poprawnych wartości. A przecież to dla nich sprawa życia i śmierci (ponoć niezwykle rychłej).
    Na marginesie, CO2 jest w powietrzu 0,04 % (cztery setne procenta). Jeśli ktoś uważa, że ta śladowa ilość ma wyłączny, determinujący wpływ na temperaturę powierzchni planety i celowo wypiera inne, nieźle udokumentowane przyczyny, to jest ignorantem lub zwykłym oszustem.
    PS. W Karbonie CO2 było razy więcej.

  72. @remm
    ja akurat na klimatologii i powiązaniach w przyrodzie się znam. Również na jej wzajemnym związku z człowiekiem. I powiem ci, że człowiek ma wpływ na zmiany klimatu. Prawdą jest też, że klimat zmienia się i bez udziału człowieka.
    Średnia roczna temperatura podwyższona o 1 stopień, nie oznacza tylko tego, że zima będzie krótsza o parę dni, a w lecie dłużej będziemy chodzić bez koszulek. To może oznaczać, że w pewnych miejscach na ziemi temperatura może nawet się obniżyć o 1 stopień, ale za to w innych wzrosnąć np. o 10. My mamy szczęście żyć w strefie umiarkowanej, ale są miejsca na Ziemi, w których warunki są ekstremalne do życia. Co spowoduje przekroczenie tego ekstremum? Najczęściej głód i biedę. Głód i bieda z kolei powoduje wojny i migracje.
    Inną kwestią już w naszej strefie klimatycznej jest wkraczanie nowych gatunków roślin i zwierząt. Już teraz mamy efekt coraz większej liczby kleszczy, które z kolei roznoszą choroby jak borelioza czy zapalenie mózgu. Ludzie na wsiach skarżą się na wysychanie studni – nawet w górach. Wszystko jest we wzajemnym wpływie na siebie i nawet niewielka zmiana powoduje lawinę zależności, w dodatku nieprzewidywalnych.

    Jednak z drugiej strony, masz też rację. Te wszystkie akcje ekologów, a co za tym idzie polityków chcących się przypodobać nowej fali uważam za bezcelowe. Właściwie jedynym skutecznym krokiem byłaby redukcja liczebności ludzi. Ale natura i tak to zrobi, tylko lepiej, bo pozwoli przetrwać najsilniejszym, odbudowując gatunek ludzki poprzez eliminację najsłabszych, których się obecnie podtrzymuje kroplówkami, inhalatorami i pigułkami. To okrutne, niehumanitarne, ale prawdziwe. Te polityczne ruchy to raczej mają na celu „żebyście nie powiedzieli, że nic nie robiliśmy” i żeby zasypiać w samozadowoleniu. To jak wrzucenie monety do puszki dla ratowania dzieci z rakiem. I tak ludzie będą na raka umierać, ale poczujemy się dowartościowani naszą wielkodusznością.
    A może będzie jeszcze inaczej, bo wprawdzie na przyrodzie się znam, ale prorokiem nie jestem. Tak czy siak poczucie naszego wpływu na rzeczywistość jest iluzoryczne.

  73. https://www.youtube.com/watch?v=iKYTnnkc1jo
    Prof. Marks o kłamstwie klimatycznym: Klimat zawsze się zmieniał. Dane nt. ocieplenia są fałszowane

  74. @Robert Beli

    Parafrazując – sąd sądem, ale niezawisłość musi być po naszej stronie.

    Co zaś do wolności wyznania, to powszechnie wiadomo, że w Polsce obowiązuje, pod warunkiem, że jest to wyznanie katolickie. Symbolem tego jest Rzepliński odbierający medal za zasługi dla KK.

  75. wiesiek59
    15 grudnia o godz. 20:46
    „gdyby istniał rzeczywiście, miałby wpływ na swoje kadry naziemne, nagminnie łamiące prawa które w jego imieniu głoszą”.

    Warto wiedzieć, że z punktu widzenia naszego Stwórcy, wyrażonego w prosty sposób w Biblii, religie głoszące treści sprzeczne z tą Księgą w rzeczywistości odwodzą ludzi od Boga.
    Każda religia, która upowszechnia takie nauki, jest bezużyteczna, ponieważ myśli Boga zastępuje ludzkimi poglądami i filozofiami.

    Zwracając się do żydowskich przywódców religijnych, Jezus z Nazaretu, zwrócił uwagę na podstawową wadę sposobu, w jaki oni sami oraz ich naśladowcy oddawali cześć Bogu. Odniósł do nich słowa swojego Ojca: „Oddają mi cześć na próżno, bo głoszą nauki, które są nakazami ludzkimi” (Marka 7:7). Ludzie ci wielbili Boga „na próżno”, czyli daremnie, ponieważ przedkładali swoje tradycje religijne nad wymagania Boże.

    Podobnie jest dzisiaj. Religie, które nie są oparte na naukach pochodzących od Boga, lecz na poglądach ludzkich, mają z Bogiem tyle wspólnego co krzesło elektryczne z krzesłem.

  76. Robert Beli
    17 grudnia o godz. 7:36
    Anytos, Meletos i Lykon oskarżyli Sokratesa, że nie uznaje bogów, których państwo uznaje, czyli religii państwowej, oraz że psuje młodzież. Sokrates stanął przed sądem składającym się prawdopodobnie z 500 losowo wybranych obywateli (dikasterion), który skazał go na karę śmierci. Kara śmierci w starożytnej Grecji była w tym czasie formą przebłagania Bogów za ich obrazę, bowiem to Bogowie ustalić mieli co jest a co nie jest przestępstwem. No, a największym przestępstwem była niewiara w Bogów, która równała się m. in. niewierze w kodeks Karny, który ustanowili, a szerzej w sakralny porządek, sakralny ustrój państwa.
    Mylisz się także co do własnego poczucia dot. miłości i współczucia, gdybyś nie znał tych słów nie wiedziałbyś że można kochać i współczuć. Grecy np. nie wiedzieli, że można kochać kobietę, a współczuć wrogom. Tak więc emocje w czasie podlegały ewolucji, tak jak i ich nazwy. Nowoczesne brzmienie tym emocjom ewidentnie nadało chrześcijaństwo, gdyż było stosunkowo młodą religią. Generalnie religie podobnie jak ideologie kształtują poprzez sankcje poczucia emocji w świadomości ogółu i jednostek, historycznie eliminując tych, którzy nie zgadzają się z ustalonym znaczeniem pojęć. Ostatnio taką udaną próbę podjął nazizm i komunizm, kto nie zgadzał się na zdefiniowane przez te ideologie poczucia miłości i miłosierdzia, podlegał fizycznej eliminacji.

  77. >>Nie ma Boga oprócz Jahwe.<<

    Drogi kol. Teisto, zważ, ze Pierwsze Przykazanie ma sens zgoła odmienny. Jahwe (czy jak mu tam), generalnie nie przejmował się istnieniem lub nieistnieniem innych bóstw. Podobnie, jak i jego wyznawcy. Wkurzało go tylko – i skłaniało do działań (zwykle dość wrednych) – tylko to, jak 'jego' ludek te bóstwa czcił.

    Doktryna wyrażona u samego początku Biblii to nie monoteizm, ale monolatria. Cokolwiek ekstrawagancka i zapomniana. Chrześcijaństwo (a i późniejszy judaizm) tę doktrynę wypaczyło, ale tekst – jednoznaczny w swej wymowie – został nie ocenzurowany.

    Zatem – ściśle rzecz (a konkretnie Pismo) ujmując – jesteś heretykiem.
    🙁

  78. pombocek
    16 grudnia o godz. 22:20
    „Do tej pory moją najpierwszą w zdrowotnych kłopotach reakcją (…) było szukanie pomocy w ruchu, o którym Bóg nic nie mówi, bo nic nie wie”.

    Biblia przyznaje, że aktywność fizyczna przynosi korzyści. „Trening fizyczny jest (…) pożyteczny” – napisał apostoł Paweł (1 Tymoteusza 4:8).

    Jednak w drugiej części tego wersetu, podkreślił większe i trwalsze korzyści wynikające z nawiązania dobrych stosunków z Bogiem.

  79. @Teista
    Nie jestem ateistą, tylko politeistą.
    Powiedz, czy kiedy nazywasz bogów, w których wierzą inni, „bożkami” to czujesz wtedy przejmujący dreszcz podniecenia, albo może jakąś formę ekstazy?

    Przykro mi kolego, ale twoja organizacja religijna ma na koncie tyle zbrodni, przemocy, kłamstw, obłudy i hipokryzji, że jedyną możliwością zasilania jej nowymi członkami jest indoktrynacja od niemowlęcia. Nawet dzieci w podstawówce zauważają, że coś tam jest nie halo. Wśród ludzi dorosłych tylko was ubywa, a ci co pozostają, to głównie z przyzwyczajenia, niewiedzy, że to nieobowiązkowe albo ze strachu przed współwyznawcami. Pozostaje wam jeszcze omamianie dzikich ludów w Afryce, bo tylko oni nie znają jeszcze waszych kompromitujących historii. Pitolisz jakieś semickie mitologiczne farmazony, a tym czasem twoi kaznodzieje ukrywają pod kieckami kolegów-pedofilów, przygarniają chciwymi łapami kolejne miliony i sieją nienawiść.

    Idź być prorokiem gdzie indziej.

  80. „pombocek” 16 grudnia o godz. 22:20 napisał:
    “…boży bubel zwany „czlowiekiem”…”

    Moim zdaniem człowiekowaci to największy bubel ewolucji.
    Zadni bogowie nigdy nie istnieli i nie istnieją, a więc człowiek nie może być ich „bublem”.
    Identycznie jak Jezusek, który nigdy się nie urodził i nigdy nie istniał. To mityczny postać wymyślona przez kler.
    Ten, kto wierzy w istnienie Jezuska niech poda choć jedno historyczne, naukowe, niezależne od kościoła źródło wiedzy na ten temat.
    Nie ma takiego źródła.

    Do „teisty”:
    Religijny świrze nie odpowiedziałeś jeszcze Jezuskowi czy masz klej.

  81. Do wszystkich jołtunów religijnych:
    Wszystkie religie i ich kościoły, kościoły katolickie, meczety, synagogi, cerkwie, sobory, i inne tak zwane „świątynie” w których czci się urojonych bogów, głoszący je kler oraz ich wyznawcy są społecznie szkodliwe.

    To cywilizacje zła i śmierci, które spowodowały i nadal powodują miliony ofiar wśród ludzi i innych zwierząt na całym świecie. Religie powodują międzyludzkie konflikty, społeczne niepokoje, wojny, terroryzm, tworzą zło i nienawiść do wszystkich i wszystkiego, co nie mieści się w religijnych dogmatach i głowach religiantów.
    Kler bezkarnie nawołuje z ambon kościelnych i medialnych do łamania prawa, do nienawiści do ateistów, do antysemityzmu, do homofobii, uczy nienawiści do kobiet, dzieci i innych zwierząt, nakazuje bić, znęcać się i zabijać, jest przyczyną ludzkich nieszczęść i życiowych tragedii oraz uczy mnóstwa innych złych rzeczy.
    Kler bezkarnie gwałci dzieci fizycznie i psychicznie.
    Ci handlarze religijnych bajek pasożytują na całych narodach i państwach, bezlitośnie wykorzystując tępotę i naiwność swoich wiernych, którzy zapewniają im stały dobrobyt, próżniacze bogactwo i przywileje.
    To kler wszystkich religii nakazuje rządzącym ustanawianie okrutych praw.

    Kler różnych religii blokuje rozwój nauki, szczególnie medycyny, wiedzy i samodzielnego, racjonalnego i logicznego myślenia.
    To jest działalność pod każdym względem przestępcza i tylko w krajach wyznaniowych takich jak na przykład Polska uważana jest za jedynie słuszną, pozytywną i dobrą przez religijnie zindoktrynowanych ludzi i cwaniaków na wszystkich szczeblach władzy.

    Moim zdaniem wszystkie religie powinny byc zdelegalizowane i zakazane.
    Dopiero wtedy na Ziemi nastąpi pokój oraz poszanowanie praw ludzi i innych zwierząt.

  82. dezerter83
    17 grudnia o godz. 16:09

    „Biblia przyznaje, że aktywność fizyczna przynosi korzyści. „Trening fizyczny jest (…) pożyteczny” – napisał apostoł Paweł (1 Tymoteusza 4:8)”

    Z całym uważaniem, chrzanisz, dezerterze, jak zwykle, nie na temat. Mówiłem o Bogu nie o Pawle. Uczono mnie, że Bóg jest wszędzie i widzi wszystko. Czyli nie potrzebuje się ruszać, więc ma o ruchu takie pojęcie jak siekiera o pływaniu, a Jarek Kaczyński o kupowaniu jajek w sklepie, chodzeniu po mieście bez obstawy i smażeniu placków kartoflanych. Owszem, pisana dziesiątkami głów i rąk Biblia (Dla mnie jest to Stary Testament, Nowy to tylko zdawkowa aluzja do Starego) mówi naiwnie, że czynna siła boża fruwała tam i nazad nad powierzchnią wód, a wszechobecny i wszechwiedzący Jahwe łaził po raju i krzyczał do Adama: „Gdzie jesteś?!”. Tyle jest logiki w Twoim Absolucie.

    Któren jako duch bez nosa, okropnie lubił wąchać swąd palących się zwierząt. I jako duch bez języka, równie okropnie lubił gadać. I co Ty powiesz? 2 tysiące lat temu jak zamilkł, tak milczy do dziś jakby go wcale nie było.

  83. @gps 55

    Chciałbym najpierw usłyszeć od tych, którzy stają w obronie sądów, prawa i konstytucji, jak dalece niekonstytucyjne jest stawianie w uprzywilejowanej pozycji jednego tylko wyznania w Polsce. Tylko zlituj się i nie powołuj się na „katolicką większość”, bo ta większość wynika między innymi z uprzywilejowanego traktowania. I zauważ teraz, jaka jest reakcja owego kościoła katolickiego na zamach na sądy. Żadna. Bo żaden pies nie gryzie ręki, która go karmi. A karmi go PiS, który dewastuje sądy. A kościół go za to wspiera i broni. Czy w jakimś stopniu przeszkadza to krzewicielom obrony sądów w uniżonej postawie wobec kleru? Mocne, ale prawdziwe wystąpienie Leszka Jażdżewskiego spowodowało istne przerażenie wśród „prokonstytucyjnej opozycji”, którzy bledną wobec krytyki ich zdaniem „niekwestionowanej roli kościoła”. Na chwilę obecną to niekwestionowana jest rola kościoła w demontażu państwa demokratycznego na rzecz wyznaniowego. Może opozycja myśli, że jak zamknie oczy, to problemu nie będzie. Ja jednak oczu nie zamykam i prócz problemu widzę także zamknięte oczy opozycji.

  84. @Teista
    12 grudnia o godz. 6:04
    @Optymatyk ubliża, ”
    ……………
    Nikomu nie ubliżam, to ty ubliżasz sam sobie, wypisując te wszystkie GŁUPOTY, które są efektem twojej wiary, ot co! Nic więcej, dyskusja z tobą o niczym, mnie męczy. Nawet czytać ze zrozumieniem nie jesteś w stanie. Nasza tzw. prehistoria jest o wiele dłuższym przedziałem czasowym, jak się to powszechnie zdaje. Ale tobie ska o tym wiedzić, zawsze łatwiej, prościej i samo oszukańczo jest dać wiarę urojeniom. To zwalnia z samodzielnego myślenia, a te twoje wydzieliny schorowanej wyobraźni to można jedynie o kant d..y potłuc.
    Faktycznie jest tak, jak pisał R. Pirsig:
    „Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywa się to szaleństwem. Gdy wiele osób cierpi na urojenia, nazywa się to religią.”
    Co wspaniale uzupełnia E. Fromm:
    „„Patrząc z zewnątrz, jesteśmy bandą szaleńców, których właściwie należałoby izolować, ale kto kogo ma izolować, skoro wszyscy są szaleni, a każdy uważa swoje szaleństwo za normę”.
    Przykro mi, ale sam doskonale wpisujesz się w te diagnozy, pocieszeniem jest to, że nie jesteś osamotniony w swojej GŁUPOCIE. Co nie jest pocieszeniem dla reszty zdrowych na umyśle ludzi. To przez was, takich jak ty, świat drepcze w miejscu.
    Dlatego też, jak pisał J.G. Seume:
    „Historia jest hańbą rodzaju ludzkiego.”

  85. turpin
    17 grudnia o godz. 15:48
    „Doktryna wyrażona u samego początku Biblii to nie monoteizm…”

    Warto wiedzieć, że sam Jezus nazwał swego Ojca „jedynym prawdziwym Bogiem” (Jana 17:3). Jehowa zaś powiedział: „Oprócz mnie nie ma Boga” (Izajasza. 44:6).

    A zatem prawdziwy Bóg jest zupełnym przeciwieństwem wszystkich innych obiektów kultu. Wszyscy inni, których nazwano w Piśmie „bogami”, muszą więc być albo bogami fałszywymi, albo jedynie odzwierciedleniem prawdziwego Boga.

  86. Napisałem wiersz pt. Na święta, który stanowi artystyczną prowokację. Brzmi on tak.

    Kudłaty, wróć!
    źle zrozumiałeś
    nie do Polski.
    Nie do Polski.
    Ani w te święta, ani w ogóle.
    To se uż ne vrati
    Obecnie wybieramy się na Grenlandię.
    Kudłaty, jedź tam z nami!

  87. Dezerter,
    janie muszę czytać Biblii, mnie starczą zdjęcia.
    Rok 1939: Sierpien: Biskupi niemieccy błogosławią Sztandary. polscy równolegle-też. Ten sam Bóg, ta sama wiara, te same przykazania a oni wysyłają w imię tego samego Boga ludzi na śmierć. Nie zabijaj to jest to przykazanie. Tego mi nikt nie wytłumaczy i nie przekona. Jeżeli taka jest wola Boga to Bóg jest naczelnym zbrodniarzem przez Tysiąclecia. Tej prostej prawdzie nie zaprzeczy żadna Ewangelia. A Papież????? ( Niezbadane są wyroki Boskie?) To jest zawsze ucieczka od odpowiedzialności. Ty malutki człowieczku wiesz za mało. A skąd ty czerpiesz swoją wiedzę? Wojny są faktami których nie da się pogodzić z wiarą.

  88. Pomyłka Panie Hartman. Twierdzimy, że niepodległa i demokratyczna Polska to nieuchronny kult kapitalizmu a w dalszej konsekwencji klerykalizacja i faszyzm – jak mówi nieśmiertelna nauka marksistowsko-leninowska. Tylko Polska Socjalistyczna może być państwem świeckim o postępowym ustroju, żadne inne państwo.

  89. Jakubku.
    Jakim cudem mogłaś dostać w 86 kopa w dupe, skoro twoja dupa ponoć większa od morza Kaspijskiego. Po pierwsze byś nie poczuła, po drugie, kto by zaryzykował trwałe skażenie środowiska.

  90. @kormoran 17 grudnia poczuł się kaznodzieją politeistą, naucza z miłością i wygania mnie z blogu na którym wymiotuje;
    – wmawia mi, że podniecam się innymi wiarami
    – Kościół Boga nazywa organizacją religijną i wymienia całe zło, który uczynili śmiertelnicy wciśnięci do hierarchii…przez Szatana
    – ja jestem pozostałem tam z przyzwyczajenia, niewiedzy (co ma wiedza do łaski wiary) i ze strachu przez współwyznawcami (tak jest u bolszewików i w islamie, a także u św. Jehowy)
    – obraża przy tym dzikie ludy z Afryki
    – nie daje na tacę, a krzyczy o złodziejach w sutannach…

    @Niezapominajkę tego dnia całkiem pokręciło, bo zmieszała wiarę w Boga Objawionego z resztą wierzeń. Jako wróg naszego wspólnego Ojca wierzy w zdechnięcie; to break down (dowie się wszystkiego po śmierci).

    Wciska kit, że kler z ambon nawołuje do zła i nienawiści. Przez 30 lat nie słyszałem nic takiego. Kto jej to dyktuje, bo pachnie siarką?

    Wszystkie religie chce zdelegalizować. Wówczas nastąpi pokój na wieki, wieków. Nie dodaje, że w gułagu, którym jest ziemia z jej „właścicielem” Czarną Bestią…

    @Optymatyk
    Każdy z tego blogu zna na pamięć jego bajki na dobranoc; o prehistorii (kłaniają się dinozaury kol. Ewy Kopacz) z cytatami od mądrych tego świata…szczególnie Fromma.

    Jako psychiatra jasnowidz podkreśla, że wiara jest chorobą. Takiego chorego nawet nie trzeba badać, bo wiadomo, że jest chory. Przecież nikt normalny nie chodzi do kościoła.

css.php