Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

12.12.2019
czwartek

Krzyż w Sejmie znieważa konstytucję i państwo

12 grudnia 2019, czwartek,

Brawo dla posłanek i posłów lewicy, którzy domagają się usunięcia krzyża z Sejmu! To akt odwagi i zapowiedź, że ten rzucony (dosłownie) na kolana kraj kiedyś wreszcie z nich wstanie i odkryje niepodległy i demokratyczny byt, jakiego tak naprawdę nigdy jeszcze nie zaznał. Kropla drąży skałę. Nie wolno ustawać.

W XIX w. też niewielu walczyło, a większość pukała się w głowę, ścieląc się do nóżek Namiestnika bądź Kajzera tak samo, jak dziś ich następcy przypadają do papieskich bądź biskupich pierścieni i okradają Polskę, ładując naszymi pieniędzmi wyświeconą kabzę Rydzyków większych i mniejszych, w oczekiwaniu pochwały i jakże doczesnej nagrody. Jeszcze dekada albo dwie, a każdy niemal Polak zrozumie, co jest od stuleci oczywistością dla mieszkańców Zachodu – że kształt stosunków z Watykanem to dla każdego kraju sprawa jego niepodległości i godności jako niezależnego państwa. Jeszcze trochę wysiłku, a każdy niemal obywatel tej pseudodemokracji pojmie, że nie ma niepodległej i demokratycznej Polski bez świeckiego ustroju państwa.

Tylko bowiem świeckość gwarantuje, że prawo wyznaniowe nie będzie przemycane do prawa państwa, a wyznawcy wszystkich religii oraz niewierzący będą traktowani tak samo, bez dyskryminacji ani uprzywilejowania którejkolwiek konfesji albo jej braku.

Dlaczego krzyż wciąż wisi w sali plenarnej Sejmu? Odpowiedź jest prosta: bo ci, którzy rozumieją, że wisi tam bezprawnie, symbolizując przewagę katolicyzmu nad innymi religiami, nie mają odwagi, żeby go zdjąć. Ci, którzy wiele lat temu go zawiesili, też się bali. Ba, byli tchórzami – zrobili to po kryjomu, pod osłoną nocy, co stanowi najlepszy dowód na to, że zdawali sobie sprawę, iż jest to czyn bezprawny, a ściśle biorąc – zamach na konstytucję, gwarantującą, że państwo, a więc w szczególności organy władzy publicznej, będą religijnie neutralne.

Jednak nocni harcownicy nie musieli się bać przemocy i brutalnej nagonki tak jak posłowie demokratyczni, którzy zdejmując krzyż, byliby narażani nawet na wyzwiska i pobicie, a krzyż i tak za chwilę wróciłby na miejsce. Taki tu jest stosunek sił: kto wiesza bezprawnie krzyż, jest bezkarny, a raz powieszony krzyż – „nietykalny”; kto zaś go zdejmuje, przywracając praworządność i przyzwoitość, ten narusza tabu i dokonuje świętokradztwa.

Wiszący w Sejmie krzyż to nie tylko jawna kpina z równości wyznań, kpina z neutralności religijnej państwa i podżeganie posłów do łamania przysięgi poselskiej i kierowania się w stanowieniu prawa świeckiej republiki wiarą w Boga i prawem wyznaniowym, lecz jednocześnie szantaż moralny. Szantażyści, czyli ci, co krzyż powiesili i zapewne gotowi są na agresywne zachowania względem osób starających się przywrócić porządek prawny i godność Sejmu, mogą być dziś pewni swej przewagi. Mogą dziś śmiać się w nos obrońcom polskiej racji stanu przed ideologiczną presją Kościoła. Ale do czasu.

Jest i głębsza przyczyna tej hańby niż bojaźliwość demokratów i groźba użycia przemocy. To głęboka ignorancja polityczna narodu. Narodu, który od małego słyszy, że Maryja była dziewicą, lecz o tym, czym jest demokratyczne państwo prawa, a zwłaszcza czym jest państwo świeckie, słyszy – jeśli w ogóle – raz albo dwa w ciągu całego czasu trwania edukacji. Ogromna większość Polaków nie dostrzega związku między wolnością i równością a świeckością, która gwarantuje wszystkim – wierzącym i niewierzącym – równe traktowanie oraz zapobiega podporządkowaniu całego społeczeństwa, w całej jego różnorodności, prawu wyznaniowemu. I właśnie z powodu tej ignorancji – z pewnością dotykającej również posłów – prawie nikt nie protestuje przeciwko krzyżowi w Sejmie.

Grecy nazywali ludzi o ograniczonych horyzontach myślowych i nierozumiejących spraw publicznych idiotami. Starożytny idiota nie korzystał ze swych praw i nie zjeżdżał do Aten na posiedzenia Areopagu. Współczesny idiota mówi: „a komu przeszkadza krzyż w Sejmie?”.

Ano każdemu, kto rozumie, że wisi on tam, aby urągać artykułowi 25 konstytucji RP, gdzie w punkcie 2 powiedziane jest: „Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym”. Sformułowanie to jest – umyślnie, bo nie sami pisaliśmy naszą konstytucję, lecz pod nadzorem rzymskich biskupów! – mylące, mogąc sugerować, że gdy krzyż wisi w Sejmie, to znaczy, że ktoś po prostu publicznie wyraził swoje przekonanie religijne”.

Otóż nie – Sejm nie jest tak po prostu miejscem publicznym jak ulica, lecz publiczną przestrzenią państwa, miejscem, w którym manifestują się wyłącznie wartości konstytucyjne i symbole państwa. Krzyż wiszący na ścianie sali obrad plenarnych nie wyraża osobistych przekonań tego czy innego posła, lecz wyraża stanowisko władzy publicznej – podobnie jak godło; za to brak symboli religijnych w takich miejscach oznacza szacunek dla konstytucji, a nie ateizm.

Nikt nie pojmuje tego w inny sposób, a jeśli ktoś uważa krzyż nad drzwiami sali obrad za znak prywatny, to robi z siebie, jako się rzekło, idiotę. Prywatnie może sobie poseł postawić krzyż na swoim stoliku, wyrażając w ten sposób (publicznie) swoje przekonania, przy okazji strasząc wyborców, że gotów jest zdradzić Rzeczpospolitą Polską na rzecz interesów Rymu. Każdemu wolno się kompromitować, aczkolwiek na własną rękę. Gorzej, gdy kompromituje się państwo, nie znajdując dość siły i odwagi, aby pokazać swą niezależność od Watykanu i brak lęku wobec fanatyzmu religijnego i zmanipulowanej masy, której się wmawia, że brak krzyża oznacza wrogość i zamach na wolność religijną. Brak krzyża w Sejmie jest – wręcz przeciwnie! – warunkiem koniecznym wolności religijnej.

Żeby każdy obywatel wiedział, iż może śmiało wyrażać w życiu publicznym antychrześcijańskie przekonania moralne, nie obawiając się, że znajdzie się w gorszym położeniu niż osoba manifestująca publicznie swój katolicyzm, przedstawiciele władzy nie mogą poniżać siebie (i Polski) przed biskupami i papieżami, padając im do nóg, a w miejscach, gdzie sprawowana jest władza publiczna, nie mogą wisieć krzyże ani inne znaki religii.

Czy to jest jasne, czy jednak trzeba raz jeszcze wyjaśnić? Krzyż w Sejmie to sygnał, że państwo jest bardziej związane z chrześcijaństwem niż z jakąkolwiek inną religią. Negując ten prosty fakt, „obrońcy krzyża” , robicie z siebie durniów. A zgadzając się na to uprzywilejowanie chrześcijaństwa (a w praktyce katolicyzmu) – sprzeniewierzacie się konstytucji i fundamentalnym zasadom demokratycznego państwa prawa, które nie może istnieć bez równości wierzących wszystkich wyznań i niewierzących, niezależnie od ich liczby.

Lepiej być lojalnym obywatelem niż „obrońcą krzyża” i złym obywatelem. Jeśli istnieje Bóg chrześcijański, to z pewnością nie ma mentalności Jędraszewskiego i nie nagradza łamania konstytucji. A może macie złe zdanie o Bogu i wyobrażacie go sobie jako kogoś w rodzaju Wielkiego Jędraszewskiego? W takim razie bójcie się Boga!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 157

Dodaj komentarz »
  1. Słusznie. Krzyż nigdy nie powinien tam był nigdy zawisnąć, podobnie zresztą jak w urzędach, szpitalach, szkołach, itd. W kościołach, kaplicach, na cmentarzach katolickich – jak najbardziej.
    Jakoś z symbolami innych religii, również obecnych w PL nikt się tak nie afiszuje. Najwidoczniej ich przedstawiciele nie odczuwają aż takiej potrzeby znaczenia terenu.

  2. Można by pójśc na kompromis.
    Żeby obok krzyża w Sejmie wisiał durszlak pastarian, półksięzyc polskich Tatarów, zasuszona jaszczurka animistów,cyrkiel i kielnia masonów,oraz wygrawerowany w mosiężnej tablicy wielki znak zapytania ateistów i wszelkich sceptyków.

  3. Kościół MUSI pokazać kto rządzi w tym państwie!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Profesorze,
    wyobraziłem sobie, że wybory wygrywa lewica, a pierwsze posiedzenie sejmu zaczyna się od bardzo skrótowego, hasłowego wyłożenia zasad państwa religijnie neutralnego przez przedstawicieli katolików, protestantów, prawosławnych, islamistów, ateistów i w końcu podniesienia przez tych ludzi na rękach na przykład księdza Bonieckiego, który jawnie, w biały dzień, zdejmie bezprawnie powieszony na ścianie krzyż i z tej drabinki z rąk powie do całej Polski na przyklad tak:

    – Niech będzie uwielbiony Bóg, ale jego syn Jezus został powieszony raz. Nie wieszajmy go bez końca przeciw Słowu Boga, które zabrania tworzenia wizerunków. Nieśmy przez życie nie wizerunki, nie symbole, które mogą służyć i służyły przez wieki dzieleniu ludzi i nienawiści. Nieśmy przez życie dobry czyn i dobre słowo, które wymagają otwartości na drugiego człowieka i wysiłku. Tego nauczał Jezus, który nic nie mówił o symbolach i kłanianiu się im, bo wiedział, że Bóg może być tylko w sercu, a nie na ścianie lub w złocie na gołych cyckach. Skutek demonstracyjnego wieszania symboli, wymachiwania nimi jest od wieków obiektywny: wojna. Taka też jest historia krzyża – symbolu przebaczenia – tworzona przez grzesznego człowieka. Jezus mówił w Kazaniu na Górze zupełnie inaczej: „Błogosławieni, którzy przynoszą pokój”.

  6. Bo ja wiem? Mnie, ateistę krzyż ani ziębi, ani grzeje. Tego typu akcja podgrzeje tylko niepotrzebne emocje, uzbroi wszelkiej maści kołtunów w oręż do obrony polskości, wiary, kościoła etc.
    Straszą nas ważniejsze problemy niż te wiszące w sejmie dwie skrzyżowane deski. Klimat, widmo wojen, straszące nas zamiana przez naiwnych polityków krajowych pól ziemniaczanych na pole starcia dwóch militarnych potęg, zapaść służby zdrowia, nędza emerytów skazanych po śmierci małżonka emeryta na nędzną wegetację. Nie wszyscy pracowali w tzw. mundurówce, zapewniającej wcześniejsze pójście na niezłą emeryturę, część nierozważnie pracowała np. w oświacie. Z tego co wiem w niektórych krajach UE część emerytury zmarłego emeryta przechodzi na żyjącego, w końcu wspólnie na nie pracowali. Na Węgrzech ma ona nawet swoją obiegową nazwę, wdowia renta czy jakoś tak, względu na to czy otrzymuje ją wdowiec czy wdowa. W Polsce nikt tego nie podnosi, publicyści, politycy. To są rzeczywiste problemy ludzi, a nie małżeństwa gejów, wiszące, czy stojące jak Polska długa i szeroka krzyże, czy pomniki funkcjonariuszy Watykanu.
    Panie profesorze według Pana jestem idiotą, ale już kilkanaście lat temu, kiedy moi znajomi młodzi aplikanci opowiadali mi ze zgorszeniem epizody z funkcjonowania prawniczych sfer przepowiadałem mniej więcej to co się teraz dzieje w sądownictwie.

  7. Nieprzypadkowo TK wydał wyrok w sprawie neutralności światopoglądowej Państwa.
    Nieprzypadkowo, Rzepiński dostał medal od papieża, za konsekwentnie stronnicze opinie prawne.

    Gdyby jeszcze ten KRUCYFIKS do czegoś posłów zobowiązywał, wpływał jakoś na ich postępowanie, poziom dyskusji, wypowiedzi, stosunki międzyludzkie…..
    Niestety.
    Stare jest przysłowie „modli się pod figurą, diabła ma za skórą”.
    W Pomrocznej, religia nie ma wpływu na moralność, czy przyzwoitość.

  8. Mnie tak jak Mopusa krzyż nie razi w przestrzeni publicznej. W końcu przestrzenią publiczną są także skwery i ulice, a te są dekorowane wg. gustu jednego wyznania. Nierówność wobec prawa wynika z innych okoliczności niż związki KK z Watykanem. Kościelny patriarchalizm jest jednym z wielu przejawów patriarchalizmu funkcjonującego w Polsce. Jednym z nich jest podrzędna funkcja kobiety wobec mężczyzny i ignorowanie naruszenia integralności cielesnej kobiet w Polsce. Tutaj zbiega się wiele różnych patriarchalnych poglądów, że dyrektorowi, reżyserowi, kapłanowi, czy wykładowcy wolno więcej. Równość wobec prawa to jest wtedy, gdy za chwytanie za cipkę można wywalczyć w sądzie odszkodowanie, a nie machnięcie ręką. No i nie taka sytuacja, gdy aby zdać na aplikację i ją ukończyć trzeba świadczyć usługi seksualne pryncypałom, no i jeszcze zarabiać minimum socjalne.

  9. Nie ma pan racji .Nie mają racji ci ,którzy popierają panią Senyszyn.BO są wrogami lewicy ,takimi jak i Palikot ,który na krzyżu się poślizgnął i zapuścił brode.

  10. Motto; „dwie deski zbite na krzyż” prof. Joanna Senyszyn.
    Panie Profesorze!
    Jestem wiedzący, że wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej. Nie można mieć pretensji do tych, którzy nie mają tej łaski. Powiem więcej, że nasz wspólny Bóg Ojciec kocha Pana Profesora i Joannę Senyszyn bardziej ode mnie.

    Nikt nie rzuca mnie na kolana, ale to samo będzie z każdym, gdy dowie się Prawdy. Cóż może zaznać nasza ojczyzna wg antykrzyżowców…zostaną rzuceni na kolana (przymus modlenia się) lub skróceni o głowę jako poganie, ale przez braci islamistów, którzy reprezentują państwo religijne, a z takim właśnie walczy lewica. Naprawdę nie widzi Pan Profesor tego i bije im brawo?

    Proszę nie dawać za przykład mieszkańców zgniłego duchowo Zachodu i nie szydzić z celebracji naszej wiary; nie pamięta już Pan Profesor bolszewickich akademii.

    Nie trzeba szukać daleko, bo koledzy anty krzyżowcy z mojej Izby Lekarskiej na Mszach św. w białych rękawiczkach klękali i całowali z namaszczeniem sztandar „Primum non nocere”, a w tym czasie stanęli po stronie psychiatry antykrzyżowca.

    Czy taki właśnie faryzeizm obowiązuje po stronie lewej, którą Pan Profesor hołubi. „Nie ma niepodległej i demokratycznej Polski bez świeckiego ustroju państwa”…co się Panu Profesorowi stało?

    Ja chodzę do kościoła, Pan Profesor ma swoje poglądy na życie (negacja wiecznego), ojciec Robert Biedroń prawi kazania w Częstochowie, „spółkujący inaczej” mają ochronę policji obywatelskiej na Paradach Grzeszności, każdy żyje jak chce. Jaka to jest pseudodemokracja?

    Nagle przyjdą wyznawcy jedynie prawdziwej wiary, zdemolują nasze kościoły, wszystkie blogi i strony skasują, a krzyczących o prawach przegonią.

    Moje pytanie zasadnicze brzmi; co jest z nami po śmierci, bo ustalono, że zwierzęta umierają…lepsze byłoby określenie, że „ludzie zdychają”, bo neguje się posiadanie duszy i życia wiecznego.

    „Tylko bowiem świeckość gwarantuje, że prawo wyznaniowe nie będzie przemycane do prawa państwa”…już dawno proponowałem podzielenie naszej ojczyzny (demokratyczne referendum), bo ja chce mieszkać w Polsce katolickiej, gdzie będzie Prawo Boże, bowiem w tej chwili jesteśmy dyskryminowani (m.in. przez homoterrorystów, a teraz antykrzyżowców).

    Pan Profesor z uporem pisze, że „krzyż symbolizuje przewagę katolicyzmu nad innymi religiami”. TVN, Polsat i Super Stacja to wrogowie katolików…w największe nasze święta nie wspomną o nich, ale lubią jajeczko i zjazdy rodzinne w Wigilię z prezentami, życzeniami i pocałunkami.

    Potem wylewa się z Pana Profesora nienawiść do rodaków. Ja postawiłem krzyż, który powalił czas. Kolega taki zdemolował. On pracuje, a ja jestem chory. Może Pan Profesor stanie po stronie młodszego brata (biorąc pod uwagę naród wybrany, który jest mi najbliższy na świecie).

    Przeciwnik Boga to wszystko odwraca; „kto wiesza bezprawnie krzyż jest bezkarny, a raz powieszony krzyż „nietykalny”, kto zaś go zdejmuje /../ dokonuje świętokradztwa.” Przyczyną wszystkiego ma być „głęboka ignorancja polityczna narodu”.

    Myli się Pan Profesor, bo ta ignorancja dotyczy naszej duchowości (bezbożność) i szydzenie z negowaniem, że „Maryja była dziewicą” (narodziła się bez grzechu pierworodnego, Pan Jezus począł się z Ducha Świętego, nie było normalnego porodu…Matka wyszła z Dzieciątkiem w Bożej Jasności i przy śpiewie chórów anielskich).

    Nie przeskoczy tego żaden filozof, a nawet nauczyciel w czytaniu i pisaniu. Wierzy w tym czasie w to, co może dotknąć (Niewierny Tomasz). Nowa definicja świeckości wg Pana Profesora; to wolność („róbta, co chceta”, równość (dla „samych swoich”) i braterstwo (братство)…

    Dalej trwa Pan Profesor w demonicznym transie, a chwalił Pan niedawno tęczową zarazę na ulicach i nie krytykował, gdy udawano procesję z „boską waginą”, małpowano odprawianie mszy, przywłaszczono sobie obraz MB Częstochowskiej. Nagle napłynęło, że Pan Profesor jest adwokatem diabła (łac. advocatus diaboli)…

    Potwierdza to zakończenie tego wywodu, że; Lepiej być lojalnym obywatelem niż „obrońcą krzyża” i złym obywatelem. Jeśli istnieje Bóg chrześcijański /../”?

    Panie Profesorze; istniał, istnieje i będzie istniał, a Jego Imię brzmi Jahwe („Ja Jestem”). Dodam, że wszystko o nas wie, bo zna nasze myśli i stan serc, a pokazuje to izraelskie oprogramowanie Pegasus…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  11. @Lewy
    12 grudnia o godz. 10:59
    Można by pójść na kompromis. Żeby obok krzyża w Sejmie wisiał durszlak /../”.
    Mylisz się. Nasza wiara jest Objawiona (Bóg się objawił), a Ty nieświadomie żartujesz sobie i pragniesz zrównania jej z wiarami wymyślonymi.
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  12. pombocek
    12 grudnia o godz. 11:43
    Mylisz się. Pan Jezus przyszedł, aby nas podzielić. Kto uwierzy będzie zbawiony, a kto nie uwierzy będzie potępiony. Podczas Paruzji; jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony.
    Sprawa pokoju jest skomplikowana, bo istnieje Pokój Boży, nie da się go wytłumaczyć, bo musisz to sam przeżyć po zjednaniu z Panem Jezusem Eucharystycznym.

    Pokój w naszym zrozumieniu to brak wojny, kłótnie jak na tym forum. Nic nie da dyskusja wierzącego z niewierzącym, a z wrogami wiary nie wolno tego czynić. Ja też takim byłem…pacjentki modliły się za mnie, a teraz odrabiam to wołając za innych.
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  13. Święta (!) racja! Chyba każdy wolno myślący człowiek się z Panem zgodzi. Niestety żyjemy w kraju gdzie jakaś połowa ludzi chodzi do kościoła. Zdjęcie tego krzyża (dzisiaj) w sejmie przysporzy dużo głosów pisowskiej mafii, trochę doda lewicy, a PO polegnie jako partia mniej więcej centrowa. Pis o niczym innym nie marzy niż o tym, że ktoś ten krzyż zdejmie. Efekt będzie podobny do liberalizacji ustawy antyaborcyjnej. Najpierw pogońmy tę pisowską bandę, odbierzmy TVP, żeby mieć dostęp do świadomości przeciętnego przedstawiciela Suwerena przymroczonego alkoholem i kadzidłem. Potem zmieńmy i ustawę i wyprowadźmy krzyż z sejmu do pobliskiego kościoła. Jeżeli tęsknimy za trzecią kadencją pisu zróbmy to od razu. Receptura jak znalazł.

  14. @mopus1112 grudnia o godz. 11:48
    Napisał; „Mnie, ateistę krzyż ani ziębi, ani grzeje. Tego typu akcja podgrzeje tylko niepotrzebne emocje, uzbroi wszelkiej maści kołtunów w oręż do obrony polskości, wiary, kościoła etc.
    Straszą nas ważniejsze problemy niż te wiszące w sejmie dwie skrzyżowane deski.”
    Proszę Cie, nie powtarzaj po posłance Joannie Senyszyn, że najświętszy znak na ziemi to „dwie skrzyżowane deski”. Drugi błąd, który czynisz to wskazywanie na cale zło tego świata.

    Nie wiesz o tym, że jesteśmy na zesłaniu…za karę, z miłości nasze dusze są dołączone do ciał fizycznych. Rozrywa to śmierć. Zostaw ten dziki świat, gdzie króluje; władza, złoto i seks.

    Nie wiesz o tym i szukasz przyczyn zła, a Apokalipsa już trwa! Zawołaj do Nieba, a – w twoim języku, bo jesteś „robaczkiem-nieboraczkiem” – odpowiedzą Ci. Tylko nie szydź. Spróbuj, co Ci szkodzi. Jak to uczynić? Normalnie; jak dziecko swojego tatusia!
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  15. A niechże se ten totalitarny, katolicki symbol ludobójstwa i terroru, wisi na zdrowie. Wkrótce spróchnieje do końca i sam zleci, nie tylko z tej ściany.
    Sprawa ta może być za to przyczynkiem, okazją do refleksji, na temat, jaką władzę nad wykształconymi i inteligentnymi na pozór ludźmi, mają bzdurne, agresywne, destrukcyjne ideologie.
    Przyzwoity człowiek, który raczej instynktownie odrzuca prawicowe łajdactwa, typu: rasizm, nacjonalistyczny szowinizm czy fanatyzm religijny; bywa zdumiewająco bezbronny, intelektualnie i etycznie, wobec lewicowych, ekstremalnie drapieżnych fantasmagorii, o ile są ładnie opakowane we wzniosłe banały o szczęściu ludzkości.
    A mamy tego prawdziwy wysyp.
    Dlatego, każdemu handlarzowi ideami, trzeba koniecznie mówić: sprawdzam! Szczególnie, jesli na pozór niewinna idejka, wprowadzona w życie (ku ogólnemu dobru, oczywiście, lub wręcz by świat cały zbawić), może doprowadzic do katastrofy, z której można sie nie podnieść.
    Piszę o tym, by zakończyć dygresję związana z klimatyczną histerią, nakrecaną z wyjątkowym uporem i bezwzględnoscią. Przypomnę, jeszcze niedawno, w Europie temperatury były o 2 st. wyższe, a Grenlandia wzięła swą nazwe od tego, że rosły tam drzewa i trawy, wikingowie uprawiali zboże. Wtrącona ciekawostka: w okresie karbonu, bylo w atmosferze 2 razy wiecej CO2 niż teraz, a calość tych wrednych paliw kopalnych fruwala wczesniej w powietrzu, nie czyniac żadnej szkody, przeciwnie, po tlenie, CO2 jest najbardziej zyciodajnym gazem, zawdzięczamy mu fotosyntezę, czyli posrednio to, że powstalismy jako gatunek. Tymczasem dominuje nastrój paniki, choć nie istnieje zadne bezpośrednie zagrożenie. Nie istnieje też dowód, że ocieplenie klimatu ma jakikolwiek związek z zawartością CO2 w powietrzu, korelacja pomiedzy wzrostem temperatury i poziomem CO2 w ciągu ostatnich 400 lat, nie przekracza 20%. A nawet, gdyby zblizała sie do 100% (jak cykle Milankovicia czy związek z temperatury z aktywnoscia sloneczną), nie oznaczaloby to jeszcze związku przyczynowo-skutkowego.
    Uczeni „ocieplacze” i ich mocodawcy, prezentują typowo tunelowe myslenie, ignorujac i wypierajac wszystko, co nie jest zgodne z ich tezą. A próbując udowodnić swoje ciagnięte za uszy farmazony, nie cofaja sie przed fałszerstwami (climategate), wspierają sie starannie zaplanowanymi propagandowymi akcjami, które mają oczywiscie przypominać pełny spontan (Greta). Juz to, powinno włączyć alarmowy dzwoneczek.
    Żeby bylo ciekawiej, strategiczne decyzje, niosace ekstremalnie kosztowne, nieodwracalne skutki, podejmowane są przez garstkę, niepochodzących z wyboru biurokratów, ponad glowami obywateli, którzy nie są informowani o efektach realizowanych dzialań i cenie, jaką przyjdzie za nie zaplacić. EU dla szczęścia obywateli, na walkę z ociepleniem, chce wydać ponad 20 bilionów euro z naszych kieszeni, bez pytania nas o zgodę. Nie mówiac nam, że rezygnacja z paliw kopalnych, przejscie wyłącznie na zielone technologie, bez zapewnienia alternatywy w postaci np. energii jadrowej, to wręcz groteskowy absurd, który MUSI dorowadzić do zapasci cywilizacyjnej na katastrofalną skalę. Za ciężkie pieniądze, kupujemy sznurek, na którym się powiesimy.
    Dlatego, niech se ten krzyż wisi. Jako przestroga. Symbolizuje zbrodniczą ideologię, która wisiała kamieniem młyńskim u szyi naszej cywilizacji i omal jej nie udusiła.

  16. Teista
    12 grudnia o godz. 15:46

    Religia importowana z Bliskiego Wschodu, wmuszona ogniem i mieczem, w imię politycznych rozgrywek pomiędzy europejskimi dynastiami, nie ma nic wspólnego z Bogiem.
    O czym świadczą czyny jej przedstawicieli, na przestrzeni wieków.
    Niewielu jest papieży, kardynałów, biskupów, żyjących zgodnie z głoszonymi przez siebie naukami…..

    Taki kit, można wciskać jedynie maluczkim i ubogim duchem.

    Krzyż był symbolem rzymskiej opresji.
    Stał się symbolem globalnej.
    Te dwa miliardy chrześcijan, z kapelanami wszelkich sekt i wyznań, prowadzą armie swych krajów w jakiejś kolejnej zwariowanej krucjacie przeciwko reszcie świata.
    Pokój Boży?
    Raczej, CISZA CMENTARNA……

    Opieranie się na mitach, po to by usprawiedliwić FAKTY, to zła metoda.

  17. Kraje poważne, takie jak Wielka Brytania, czy Szwecja, już dawno rozwiązały problem religii, czyniąc ją państwową, z królem, jako głową Koscioła.
    Religia ma wspierać Państwo, a nie jak u nas, dominować nad nim.

    Inne kraje, wyznaczając duchownym pensje, i kontrolując ton wypowiedzi, poskromiły apetyty zarówno polityczne, jak i materialne ich przedstawicieli.
    U nas, wolna amerykanka…..

    W jednym kraju nie może być dwóch systemów podległości, lojalności.
    Interesy Watykanu niekoniecznie są zgodne z naszymi- jako kraju.
    Co wielokrotnie już było obserwowalne.

    Robić zdrajcę świętym, patronem Polski, patrona kontrreformacji powodującej osłabienie kraju i zabory, patronem roku?
    To tylko w Pomrocznej, nie znającej własnej historii……

  18. Napisałem i znikło.

  19. Napisałem i znikló

  20. Kogo krzyz w przestrzeni publicznej „ni ziebi ni grzeje”, ten nie zrozumial wstepniaka. Tu nie chodzi o to czy nam sie ten symbol w Sejmie podoba czy nie, ale o lamanie konstytucji. To tak jakby powiedziec – „a mnie ani ziebi ani grzeje czy ktos ostentacyjnie lamie prawo, bo mnie to nie przeszkadza”. Dla symboli religijnych istnieje przestrzen sakralna i nie mozna ich manifestacyjnie wieszac w Sejmie czy innych miejscach publicznych do tego nie przeznaczonych. Nie chodzi o to czy komus przeszkadza czy nie, tylko o lamanie regul konstytucji. Na poprzedniej stronie pisalam o pastafarianach i wieszaniu makaronu. Nie w tym jednak rzecz aby wieszac wszystkie symbole religijne ale zadnego w miejscach do tego nie przeznaczonych z uwagi na swieckosc panstwa i zwykla przyzwoitosc. U nas postepuje iranizacja kraju. Tyle, ze mamy biskupow w miejsce ajatollachow.

  21. Musze przyznać ze kol. Teista ma pewien talent oratorsko-homiletyczny i w tym względzie jako lekarz zapewne się marnował.

  22. @Wiesiek
    Na moralnosc i przyzwoitosc nie ale na polityke panstwa jak najbardziej. To jakis sredniowieczny koszmar. Polacy przywykli ale dla kogos z zewnatrz to okrzyzowanie, te procesje uliczne, swiecenia autobusow i inne
    religijne manifestacje jest kuriozalne. Niebawem beda wycieczki przyjezdzac aby sobie poogladac zwyczaje ostatnich dzikusow w Europie.

  23. Był już taki jeden, co akcję „deklerykalizacji” państwa chciał zaczynać od zdejmowania krzyży. Nazywał się Palikot. Dziś już mało kto o nim pamięta.

    Poważna lewica powinna się zająć przede wszystkim konkordatem, który został i podpisany, i ratyfikowany w sposób co najmniej wątpliwy z punktu widzenia Konstytucji. Niby wszyscy o tym wiedzą, ale jakoś dziwnie nikt nie chce ruszyć tego tematu.

  24. Uważam, że w instytucjach publicznych powinny wisieć wszystkie symbole zarejestrowanych w Polsce związków wyznaniowych. To jedyna droga do tego, aby ci, co mówią o zamachu na ich symbole, wiarę i wolność religijną musieli przyznać, że nie szanują symboli, wiary i wolności religijnej innych i doszli sami do tego, do czego doszły inne kraje, że lepiej pozostawić gołą ścianę.

  25. Teista
    12 grudnia o godz. 15:28
    Moja wiara w Latającego Potwora Spagetti, niech ON będzie pozdrowiony, też jest Objawiona (Spagetti się objawił), a nie jest wiarą wymyśloną.
    I have a dream..Śniło mi się i w tym śnie zobaczylem jak w ramach powszechnego ekumenizmu i wzajemnej tolerancji przy wspólnej wieczerzy siedzą koło siebie Jezus, Potwór Spagetti, Allach, Manitu, Budda i Darwin i dzieląc się chlebem wymieniają poglądy na różne tematy.
    Tak było, jak powiedział Wojtyłła po obejrzeniu Pasji według Mela Gibsona, tak było w moim śnie.

  26. Całe szczęście, całe szczęście, bo to jest mała zniewaga, bo w Izraelu symbole religijne są wpisane w godło państwowe! A do tego nieszczęścia w Sejmie i Senacie, trzeba jeszcze dodać, że prasa donosi o tym, że w naszym parlamencie pali się też świece chanukowe. I co w ogóle na to straż pożarna? Wreszcie w całym wpisie o Polakach idiotach jest istotny błąd, bowiem grecki źródłosłów słowa idiota odnosi się do sytuacji obywateli Ateńskich, którzy jako osoby wolne i pełnoprawne, nie korzystali ze swoich praw politycznych, mających na dodatek charakter religijny. Grecka instytucja demokracji bezpośredniej miała bowiem bezsprzecznie charakter religijny. I prawdę powiedziawszy jest to zgodne z polską tradycją, bowiem w ramach demokracji szlacheckiej wykorzystywano kościoły i symbole religijne, a nad wszystkim czuwał Papież. Jeśli chodzi o kościół katolicki, to w związku z wydarzeniami 1863r. car znacjonalizował sporą część majątku kościoła. I ustawa o zwrocie majątku kościołowi katolickiemu wcale nie uwzględniła tego majątku. Oj, to jest błąd, bo dużo kasy przepadło kościołowi katolickiemu, ale nic straconego, bowiem zawsze można uchwalić ustawę uzupełniającą majątek kościelny

  27. Bezprawnie i nielegalnie zawieszony z polecenia kleru na ścianie sali obrad Sejmu krzyż negatywnie i szkodliwie wpływa na atmosferę i pracę tego organu władzy ustawodawczej, w którym conajmniej 90% parlamentarzystów to lobbyści kościoła czyli religijnie zindoktrynowani ludzie, których podstawą egzystencji jest religia.
    Ten nawiedzony motłoch (motłoch wybiera przecież swoich przedstawicieli spośród siebie) dyskutuje, uchwala ustawy, wpływa bezpośrednio na życie całego polskiego społeczeństwa stosując się do religijnych, zacofanych dogmatów swojej wiary, prawa kanonicznego i wszystkiego, co usłyszy w formie nakazów od swoich guślarzy z kościelnych i medialnych ambon…
    Każde spojrzenie takiego wyb(s)rańca narodu na zawieszony na ścianie sali obrad Sejmu symbol jego wiary to psychiczne zahamowanie myślenia i paniczny strach przed „grzechem i karą”.
    To psychologiczna presja dla zindoktrynowanego religijnie człowieka, który nie spełnia swojej powinności posła dla dobra społecznego, ale dla dobra swojej religii i tych, którzy ją głoszą.
    Powieszony na ścianie sali obrad polskiego sejmu krzyż to oficjalne uznanie podległości Polski watykańskiemu totalitaryzmowi i jego władzy.
    To potwierdzenie faktu, że Polska jest watykańskim kondominium.
    To hamulec rozwoju i postępu.

    Trzeba pamiętać, że JP2 czyli Karol Wojtyła dążył do całkowitego podporządkowania Polski Watykanowi i cel ten przy aktywnej współpracy i poparciu wszystkich prezydentów, premierów, posłów i innych urzędasów – lobbystów kk w 100% zrealizował, czego dowodem jest dzisiejsza zacofana, intelektualnie biedna i całkowicie zależna od watykańskiego okupanta Polska.
    Nielegalnie i z pogwałceniem prawa wprowadzony konkordat, religia w państwowych przedszkolach i szkołach, finansowanie kk miliardami z pieniędzy podatników i upstrzone krzyżami mury, ściany państwowych instytucji i ulice to pokłosie działalności JP2 – dyktatora pasożytującego i pedofilującego bezkarnie w Polsce kościoła.

  28. Kiedyś kolaborujących z okupantem nazywano zdrajcami i srogo karano…
    Dziś zdrajcy swoją prowatykańską i prokleszą postawę nazywają „patriotyzmem”… i wzajemnie się za to nagradzają.
    Franek nagradza Rzeplińskiego, Tusk nagradza klechę z Jędrzejowa, a prezydenci na biskupach wieszają najwyższe odznaczenia państwowe itd.
    Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości wszyscy zdrajcy Ojczyzny i Narodu kolaborujący z watykańskim okupantem Polski za ten swój „patriotyzm” poniosą zasłużoną karę.
    ———
    Oto fragment kodeksu karnego, który precyzuje kwestie związane z odpowiedzialnością rządzących za swoje działania:
    „Art. 129. Zdrada dyplomatyczna
    Dz.U.1997.88.553 – Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny.
    Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.”

    Na tej podstawie wszyscy rządzący Polską od 1989 roku do dziś prezydenci i premierzy oraz pomniejsi politycy z senatu i sejmu RP od Jaruzelskiego i Wałęsy, Mazowieckiego, Suchockiej, Oleksego, Millera, Kwaśniewskiego, Pawlaka, Kosiniaka-Kamysza, Kaczyńskich, Komorowskiego, Tuska, Kopacz, Schetyny, Dudy, Szydło do Morawieckiego, Korwina-Mikke, Kukiza oraz im podobnych włącznie powinni zasiąść na długiej ławie oskarżonych za zdradę Polski i Narodu w stosunkach z Watykanem i klerem kościoła katolickiego.
    Wszyscy oni działali, a ci do dziś żyjący nadal działają na szkodę RP lobbując na rzecz kościoła i dzieląc się z jego klerem wspólnym korytem władzy i dobrobytu.
    Wszyscy oni powinni zostać ukarani zgodnie z prawem oraz wyrzuceniem na „śmietnik” historii.
    ps:
    Od 1989 roku Polską rządzą religijne sekty zwane partiami wraz z klerem kk i to jest właśnie zdrada dyplomatyczna największa i najbardziej haniebna w całej historii tego kraju.

  29. Krzyż symbolicznie i fizycznie jest przyczyną śmierci bez względu na to gdzie go postawiono lub powieszono.
    …………..
    Dla mnie ateisty, antyteisty i antyklerykała krzyż to narzędzie zbrodni, narzędzie służące do karania ludzi śmiercią ,
    ale dla katolickiego kleru i jego wiernych krzyż jest symbolem „piękna i miłości”…

    Cóż za zwyrodnienie uczuć, fałszerstwo prostej symboliki dobra i zła, potwierdzenie barbarzyństwa i szkodliwości religii, która w swoich dogmatach i głównych kanonach sprzyja każdemu złu, usprawiedliwia to zło i go „rozgrzesza” nazywając to zło „pięknem i najwyższą wartością”.
    Ludzie w strasznych cierpieniach umierali z rąk szerzących (w imię swojego mitycznego boga) religijne bajki i gusła.
    Krzyż jest symbolem śmierci i okrucieństwa i dla ludzi wrażliwych i sprawiedliwych jest obrazą ich uczuć estetycznych.

    Niech sobie jego wyznawcy czczą go w swoich miejscach kultu lub prywatnie, ale nie w miejscach publicznych, bo to obraza logicznego myślenia i hamulec cywilizacyjnego postępu.
    Kler i jego lobbyści „ukrzyżowali” Polskę i należy Ją jaknajszybciej odkrzyżować.

  30. Do „Teisty”:
    Masz trochę kleju ? bo twój jezusek potrzebuje.

    https://photos.app.goo.gl/jz4gqqDWKCYyvf346

  31. Tak, oczywiście, Hartman nigdy nie będzie umierał i nigdy nie spotka się z Tym, ktory zawisł na krzyżu. ILUZJA! Spotka się z Nim każdy w momencie śmierci i najgorsze, co można będzie usłyszeć to „nie znam cię”. A wtedy inny pan zaciągnie tego kogoś do innego królestwa, gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów. Czy Hartman rzeczywiście chce znaleźć się w tym innym królestwie? Czy, walcząc z krzyżem, rzeczywiście myśli, że z Bogiem wygra?

  32. @ ecres
    Moc nieczysta.

  33. @waldi-14
    Spotkaj sie najpierw z rozumem.A swoja droga jestes klasycznym przykladem czlowieka, ktory nie mogac nikogo myslacego przekonac do bredni w ktore wierzy, marzy o zemscie i serdecznie zyczy wszystkim, ktorzy nie podzielaja jego urojen smazenia sie w piekle przez wiecznosc. Jakiez to milosierne ze strony waszego wspolczujacego boga i was samych.

  34. @https://www.youtube.com/watch?v=xEZIgqWoJXI

  35. Jak radzi sobie bigoteria z konstytucja w Ciemnogrodzie nad Wisla.
    https://www.youtube.com/watch?v=VJqKdRBbbAs

  36. Jak długo w większości domów wisi krzyż, krzyż w Sejmie ma swoje uzasadnienie. Zdrowy rozsądek dyktuje iż jednym z efektów nawoływań Hartmana/Polityki będzie nasilenie antysemityzmu, a zatem nie sposób wykluczyć, że to właśnie mają na celu. Nie byłaby to ani unikalna ani pierwsza z prowokacji tego typu, a Hartman nie taki nieoświecony żeby tego nie wiedział.

  37. waldi-14
    12 grudnia o godz. 22:38
    Myślę, ze tak źle nie będzie. Kiedy umrzemy spotkamy się z Latajacym Potworem Spagetti. Kiedy Potwór powie ci „Nie znam cie”, to wtedy ty mu sie przedstawisz;
    – „Waldi jestem”.
    -Acha – odpowie ci Potwór – no to zapraszam cię Waldi na rosół z makaronem.
    Tak będzie, a nie żadne „płacze i zgrzytanie zębami”, bo tak glosi slowo boże i kaplani LatPotSpa

  38. schfeyk
    12 grudnia o godz. 16:27

    Potęga Papiestwa miała źródło między innymi w sprzedaży odpustów.

    Współcześni wydrwigrosze sprzedają „zielone certyfikaty”.

    Skoro „ciemny lud” kupuje to „globalne ocipienie” to można je sprzedać.
    Najlepiej na KREDYT!!!

    Globalna kampania medialna jest perfekcyjna.
    Wylansowanie Grety jako twarzy, to strzał w dziesiątkę.
    Lista jej sponsorów jest długa.

  39. @waldi-14
    12 grudnia o godz. 22:38

    „A wtedy inny pan zaciągnie tego kogoś do innego królestwa, gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów”

    Wiesz o tym coś bliżej, waldi-14?
    Kiedy to będzie dokładnie?
    W momencie śmierci czy dopiero po sądzie ostatecznym?
    A jeśli po sądzie, to niebo i piekło są na razie puste?
    A jeśli sprawa rozstrzyga się w momencie śmierci, to po co sąd ostateczny?
    Czy to będzie proces rewizyjny?
    Ile będzie trwał wobec miliardów grzeszników do osądzenia?
    Co ze zmarłymi przed naszą erą?
    Czym będą zgrzytać bezzębni? Odrosną im zęby? Czy tylko będą słuchać tych z zębami oraz discopolo albo w kółko Mozarta?
    Gdzie jest niebo? I to „inne królestwo”?
    Odpowiedz, proszę, bo wyglądasz na kompetentnego.
    Pytam, bo żaden ksiądz katolicki nie potrafił mi na razie odpowiedzieć.

  40. waldi-14
    12 grudnia o godz. 22:38
    „Tak, oczywiście, Hartman nigdy nie będzie umierał i nigdy nie spotka się z Tym, ktory zawisł na krzyżu. ILUZJA! Spotka się z Nim każdy w momencie śmierci…”

    Jak łatwo dostrzec, powyższa opinia opiera się na założeniu, że tak naprawdę człowiek nie umiera. że jakaś jego cząstka dalej żyje. Rozumiem, że jest ona oparta na tym, czego naucza Twoja religia.

    Skoro powielasz tego rodzaju poglądy na forum publicznym, to powinieneś wcześniej sprawdzić, czy są one zgodne z prawdą objawioną na kartach Biblii. Dlaczego ?

    W Przysłów 30:6 znajdujemy następującą przestrogę: „Niczego nie dodawaj do Jego słów, bo cię zgani i okażesz się kłamcą”. Ci, którzy przeinaczają słowa Boga, są w rzeczywistości duchowymi kłamcami — nikczemnymi oszustami! Z tego też powodu Jego Słowo poleca: „Nie wykraczajcie poza to, co napisane” (1 Koryntian 4:6)

    Uważna lektura Pisma pozwala ustalić, że umarli nie kontynuują życia w zaświatach. Śmierć nie jest przyjacielem przenoszącym nas do lepszego życia; w Biblii nazwano ją „ostatnim nieprzyjacielem”, ponieważ kładzie kres wszelkim naszym poczynaniom. Życie ludzkie przypomina płomień świecy. Kiedy płomień zgaśnie, nigdzie się nie przenosi. Przestaje istnieć.

    Oprócz poznawania ludzkich poglądów na temat wartości duchowych, dobrze jest wiedzieć, co sam Bóg ma w tej sprawie do powiedzenia. Inaczej moglibyśmy dać się zwieść temu, który w Edenie posługując się kłamstwem, powiedział do Ewy: „Z całą pewnością nie umrzecie” (Rodzaju 3:4).

  41. waldi-14
    12 grudnia o godz. 22:38

    „Czy, walcząc z krzyżem, rzeczywiście myśli, że z Bogiem wygra?”

    Zły chłopcze, mówisz o pośmiertnym spotkaniu pana Hartmana z Jezusem z taką pewnością siebie, jakbyś był mieszkańcem tamtego świata i widział na własne oczy takich spotkań miliony.

    To, co mówisz o płaczu i zgrzytaniu zębów jest standardowym w Polsce straszeniem ateistów i niedowiarków przez małorolnych z wyczuwalną satysfakcją, że po śmierci się przekonają, kto miał rację. Tylko do czego Ci potrzebne fantazjowanie, co będzie z pana Hartmanem po śmierci i straszenie, skoro „Każdy z nas O SOBIE SAMYM zda sprawę Bogu”?

    Tak czy owak, mówiąc bezpodstawnie o jakiejś „walce” ateisty z krzyżem, równie bezpodstawnie przypisujesz mu chęć wygrania z nieistniejącym dla niego Bogiem, choć jest to tylko sprzeciw obywatela wobec zawłaszczania przemocą państwa i wspólnej przestrzeni wszystkich Polaków przez agresywnych wyznawców jednej religii. Sprzeciw wobec zachowań ludzi, a nie wobec nie istniejącego dla ateisty Boga! Nawiasem mówiąc, wyznawców religii pokoju i wybaczenia: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół”, „Miłuj bliźniego swego jak siebie samego”, „Czyńcie ludziom to, co chcielibyście, żeby oni wam czynili”. Przemoc jest przeciwieństwem tego, czego nauczał Jezus.

    No i logiczny drobiażdżek.

    Chrześcijańskie krzyże na całym świecie są tylko wizerunkami domniemanego krzyża, na którym umarł Jezus. Pewnie wiesz – tylko nie uporządkowałeś swoich myśli – że wizerunki są przez Boga zabronione. Więc imputując panu profesorowi, że „myśli, że z Bogiem wygra?”, sugerujesz, że ten sam Bóg, który zabronił sporządzania wizerunków, wizerunku krzyża broni.

    I z tym chaosem we własnej głowie usiłujesz z wysokości porządkować głowy cudze.

  42. Pombocku ja ciebie nie przekonuję, bo ty przekonasz się nie dasz (podobnie jak wielu tobie podobnych). Nie przekonuję, lecz ostrzegam. To ostrzeżenie jest podyktowane właśnie miłością bliźniego, trzeba bowiem ostrzegać bliźniego, jeśli pakuje się w jakieś niebezpieczeństwo.
    I jeszcze jedno: z tego, że ty myślisz, iż coś nie istnieje, nie wynika, że to rzeczywiście nie istnieje. Takiego wynikania nie ma. Popełniasz logiczny błąd.

  43. @jakub01
    12 grudnia o godz. 17:58
    Konstytucja jest i była łamana w wielu jej punktach, nie tylko przez obecnych rządzących, jakoś nie słyszałem by wówczas larum grali.

  44. @pombocek
    Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody. Gdy Jezus skończył dawać te wskazania dwunastu swoim uczniom, odszedł stamtąd, aby nauczać i głosić [Ewangelię] w ich miastach.”
    Innymi slowy albo jestes fanatycznym wyznawca albo spadaj (do piekla po smierci). To nie jest zadna religia pokoju tylko wiara w msciwe, sadystyczne, megalomanskie i homofobiczne bostwo stworzone przez
    ciemnych pastuchow azjatyckich. Jaki to bog pokoju, ktorego jednoczesnie trzeba kochac i …sie bac? Toz to jakis syndrom sztokholmski albo masochista.

  45. Latający Potwór Spaghetti nie ustanowił żadnych przykazań, za których łamanie groziłaby kara. Dał jednak osiem wskazówek, dotyczących rzeczy, których jego wyznawcy robić nie powinni. LPS jest prawdziwie lagodnym bogiem, zaczynajacym swoje wskazania od „Naprawede wolalbym abys nie…” zamiast megalomanskiego potwora obwieszczajacego w pierwszych¡m przykazaniu „Nie bedziesz mial zadnych bogow przede mna”! Ja, ja, tylko ja! Inaczej was spale, zniszcze,potopie, was i wasze dzieci i wasze zwierzeta , bo m u s i c i e mnie kochac! A jak nie, to smazcie sie w ogniu przez wiecznosc, bez konca! I kto tu jest potworem?

  46. Holandia
    Od 2016 roku, w Holandii Kościół Latającego Potwora Spaghetti jest oficjalną religią
    Nowa Zelandia
    W Nowej Zelandii pastafarianizm uznano za pełnoprawną religię. Od 2015 r. pary pastafarian tej samej i różnej płci mogą uzyskać licencję ślubną w Nowej Zelandii.
    Austria
    W 2011 głośny był przypadek pastafarianina z Wiednia, Niko Alma, który uznał za niesprawiedliwy przepis austriackiego prawa zakazujący pozowania do oficjalnych fotografii w nakryciu głowy. Przepis ów wyłączał przypadki, w których nakrycie głowy jest związane z wyznawaną religią. Niko Alm, wyrabiając nowe prawo jazdy, dołączył do urzędowego wniosku własne fotografie, do których pozował z durszlakiem na głowie. Austriak tłumaczył, że służące do odcedzania makaronu naczynie jest religijnym nakryciem głowy pastafarian. Urzędnicy odrzucili wniosek, jednak po trwającym trzy lata procesie sąd przyznał Almowi rację. Od tamtej pory pastafarianin legitymuje się prawem jazdy, na którym widnieje jego fotografia z durszlakiem na głowie.
    Podoba się albo nie – nie ma znaczenia. Prawo jest prawem dla wszystkich bez wyjątku i basta!

  47. errata – masochiym a nie masochista.

  48. Osiem „Naprawdę wolałbym byś nie…”

    Chociaż Jego Makaronowatość nie ustanowił żadnych przykazań, za których łamanie szłoby się do piekła czy gdziekolwiek indziej gdzie nie można pić piwa, to dał nam osiem zwięzłych wskazówek, dotyczących rzeczy, których wolałby abyśmy nie robili:

    1. Naprawdę wolałbym, byś nie zachowywał się jak jakiś świętoszkowaty dupek, gdy opisujesz moją Makaronowatą Dobroć. Jeśli jacyś ludzie we mnie nie wierzą, to spoko. Naprawdę, nie jestem przecież próżny. Nie o nich tu jednak chodzi więc nie zbaczajmy z tematu.

    2. Naprawdę wolałbym, byś nie wykorzystywał mojego istnienia do agresji, zniewalania, karania, patroszenia i/lub sam wiesz, bycia niemiłym dla innych. Nie wymagam żadnych ofiar, a czystość jest ważna w przypadku wody pitnej, a nie ludzi.

    3. Naprawdę wolałbym, byś nie oceniał ludzi ze względu na ich wygląd, sposób ubierania, mówienia czy też… Wiesz co, bądź po prostu miły, OK? I wbij to sobie do głowy: kobieta = człowiek, mężczyzna = człowiek. Jedno i to samo. Jedno nie jest lepsze od drugiego, no chyba że chodzi o wyczucie mody, gdyż, wybacz mi, ale dałem to kobietom i niektórym facetom, którzy wiedzą, jaka jest różnica między kolorem morskim a fuksją.

    4. Naprawdę wolałbym, byś nie oddawał się czynności, która jest niemoralna dla Ciebie lub Twojego partnera – chętnego, zgadzającego się, dorosłego tak na ciele, jak i umyśle. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to niech spada, chyba że to też jest dla niego niemoralne, to niech dla odmiany wyłączy telewizor i pójdzie na spacer.

    5. Naprawdę wolałbym, byś nie walczył z bigoteryjnymi, mizoginistycznymi, pełnymi nienawiści przekonaniami innych o pustym żołądku. Zjedz coś i dopiero potem zajmij się tymi bredniami.

    6. Naprawdę wolałbym, byś nie budował kosztujących wiele milionów kościołów/meczetów/kapliczek dla mej Makaronowatej Wspaniałości, gdy te pieniądze można o wiele lepiej wydać, sam wybierz: A. zlikwidować ubóstwo, B. zwalczyć choroby, C. żyć w pokoju, namiętnie kochać, no i obniżyć koszty kablówki. Mogę być Wszechwiedzącą Węglowodanową Istotą, jednak nie przeszkadza mi to w czerpaniu przyjemności z prostych rzeczy. Wiem, co mówię – jestem przecież Stwórcą.

    7. Naprawdę wolałbym, byś nie rozpowiadał ludziom wkoło, że przemawiam do Ciebie. Nie jesteś aż tak interesujący. Zrozum to. Mówiłem Ci przecież, byś kochał swych bliźnich, rozważ to.

    8. Naprawdę wolałbym, byś nie robił innym tego, czego byś nie chciał, by oni robili Tobie… No wiesz, chyba że lubisz rzeczy związane z dużą ilością lateksu / skór / lubrykantów / Las Vegas, to tego też raczej nie rób. Jeśli druga osoba też to lubi (pamiętaj jednak o punkcie czwartym), to działajcie, róbcie zdjęcia, ale na miłość Makaronu, użyjcie PREZERWATYWY!!! Naprawdę, to tylko kawałek gumki, jeżeli nie chciałbym, by TO było przyjemne, dodałbym Wam jakieś kolce albo coś.

  49. @mopus11
    A powinni! Chyba nie chcesz powiedziec, ze skoro kiedys lamano konstytucje, to jest to usprawiedliwienie dla dalszego jej lamania?

  50. waldi-14
    Z tego, że ty myślisz, iż coś istnieje, nie wynika, że to rzeczywiście istnieje. Takiego wynikania nie ma. Popełniasz logiczny błąd.

  51. @pombocku
    w erracie znow popelnilam blad, oczywiscie mialo byc – masochizm. A to dlatego, ze jestem zasluchana we flamenco, ktore ryczy z czyjegos samochodu stojacego niedaleko. Nie cierpie ryczacego blaszactwa choc akurat flamenco kocham.

  52. Dlaczego tzw. wierzący muszą tę swoją wiarę pchać wszystkim w nos?
    Nie dość, że to głupie to jeszcze nachalne i bezczelne. Grożenie jakimiś
    durnymi mękami po śmierci obraża moją inteligencję, podobnie jak ich pseudo-moralność i ohydna świętoszkowata bigoteria.

  53. Lewy
    U nas też jest kara po śmierci. Jego Makaronowatość da valdiemu ciepłe piwo i paskudną striptiserkę.

  54. Wiesiek59
    Globalne ocieplenie jest faktem, o którym nauka mówi od co najmniej 20 lat! Może pan wierzyć w teorie spiskowe ale wypadałoby umieć odróżnić poważne opracowania od internetowych „facke newsow”. Dziś już nikt przy zdrowych zmysłach nie neguje tego o czym jednogłośnie mówią wszyscy poważni ludzie nauki. Oczywiście zawsze znajdzie się jakiś ekspert z tytułem naukowym, który będzie twierdził coś innego kreując się przy tym na jedynego, który nie jest zamknięty w wieży z kości słoniowej. Taki ekspert od udowadniania zamachu smoleńskiego za pomocą parówek, czy szkodliwości szczepień ale przy pewnym poziomie inteligencji nie trudno odróżnić ewidentną bzdurę od naukowych faktów.

  55. @Wiesiek 59
    Polecam ten jak i pozostałe artykuły „Polityki” na temat klimatu.
    „Majowe śniegi to dla niektórych dowód czarno na białym, czy raczej biało na zielonym, że globalnego ocieplenia nie ma. A nawet, że istnieje efekt wręcz przeciwny. Komentatorzy zdają się jednak nie rozróżniać między klimatem a pogodą. Klimat według Światowej Organizacji Meteorologicznej to tyle, co uśredniona pogoda. O tym, jaki jest klimat na jakimś terenie, orzeka się na podstawie 30 lat obserwacji. Przez pryzmat pogody z wybranego dnia, czy nawet całego tygodnia, nie można zatem orzekać o zmianach klimatycznych. ”
    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1515796,1,dlaczego-nie-wierzymy-w-ocieplenie-klimatu.read

  56. @mopus 11
    „Mnie, ateistę krzyż ani ziębi, ani grzeje. Tego typu akcja podgrzeje tylko niepotrzebne emocje, uzbroi wszelkiej maści kołtunów w oręż do obrony polskości, wiary, kościoła etc.”
    A mnie i ziębi, i grzeje. Nie rozumiem, dlaczego niby z pozycji mądrzejszego i bardziej wyrozumiałego (wszak mądry głupiemu ustępuje) mam dawać sobie wchodzić na głowę? Dlaczego mam znosić nieustający szantaż moralny ze strony wierzących, których uczucia religijne są, co i rusz, obrażane. A już najbardziej wkurza mnie i śmieszy, jak protestują histerycznie na okoliczność wystaw plastycznych czy sztuk teatralnych, których nikt przecież nie każe im oglądać i których zresztą nie znają? Dlaczego mnie rani się bezkarnie (w słusznej, bo katolicko-narowodej sprawie), nazywając antypolską lewaczką, zdrajczynią polskiej racji stanu, że nie wspomnę o mało wytwornych epitetach?
    Nie mam zamiaru ani ochoty nadstawiać wciąż drugiego policzka.

  57. @mopus 11
    „Mnie, ateistę krzyż ani ziębi, ani grzeje. Tego typu akcja podgrzeje tylko niepotrzebne emocje, uzbroi wszelkiej maści kołtunów w oręż do obrony polskości, wiary, kościoła etc.”
    A mnie i ziębi, i grzeje. Dlaczego wciąż mam nadstawiać drugi policzek (zresztą mądry głupiemu ustępuje), godząc się na nieustanny szantaż ze strony wierzących, których uczucia religijne są jakoby obrażane a to niestosownym spektaklem teatralnym, a to skandalizującą wystawą plastyczną. Nikt przecież nie zmusza do ich oglądania. Dlaczego poczucie mojej godności, nie mówiąc o poszanowaniu innego światopoglądu, można bezkarnie ranić, nazywając mnie antypolską lewaczką, odmawiając mi patriotyzmu i oskarżając o postępowanie (?!) wbrew polskiej racji stanu?
    Nie zgadzam się na to, a obecność krzyża w sali sejmowej jako jednak określonej deklaracji światopoglądowej jest na tyle symboliczna, że nie można tego zbywać lekceważącym „wszystko mi jedno”.

  58. jakub01
    13 grudnia o godz. 14:10
    „To nie jest zadna religia pokoju…”

    1. „Są w nich [Pismach] jednak pewne sprawy trudne do zrozumienia, które (…) ludzie niemający wiedzy i niestali przekręcają ku własnej zgubie” – napisano w Biblii, dwa tysiące lat temu. A ponieważ jej wartość jest ponadczasowa – także obecnie nie brakuje osób, które odpowiadają temu opisowi.

    Jezus z Nazaretu powiedział: „Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój. Nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z ojcem, córkę z matką i synową z teściową. Tak więc nieprzyjaciółmi człowieka staną się ci, którzy mieszkają z nim pod jednym dachem” (Mateusza 10:34-36).

    Co Jezus miał na myśli ?

    Zapowiedział w ten sposób, że przyjęcie jego orędzia wywoła w rodzinach rozdźwięki. Głoszone przez niego prawdy miały podziałać w niektórych rodzinach jak „miecz” – przepołowić, podzielić pod względem religijnym – gdy jeden lub kilku członków takiej rodziny przyjmie te prawdy, a inni je odrzucą.

  59. jakub01
    13 grudnia o godz. 14:10

    Właśnie wyraziłaś swoją „tolerancję”. Jesteś pełna pogardy dla tych co myślą inaczej niż ty i tobie podobni, pogardy ukrywanej pod płaszczykiem dobrotliwej wyższości. Ten wasz pseudointelektualny bełkot, podobny do marksistowskiej nowomowy („homofobiczny”, „syndrom sztokholmski”) tylko zaśmieca język. Bzdur które wygadujesz o sprawach, o których nie masz bladego, ale to bladego pojęcia, nie da się czytać, bo aż oczy szczypią.

    Nota bene, gdybyś nie cytowała naiwnie kiepskiego tłumaczenia Ewangelii, tylko znała grecki oryginał, to byś wiedziała, że Jezus nic takiego nie powiedział z tego co „zacytowałaś”. W rzeczywistości powiedział: Nie sądźcie że przyszedłem rzucić gałązkę oliwną na ziemię. Przyszedłem żeby rzucić miecz na ziemię. Dla twojej wiadomości, rzucenie gałązki oliwnej w tamtych czasach oznaczało wypowiedzenie wojny, a rzucenie miecza oznaczało jej zakończenie. Tak naprawdę więc Jezus powiedział: nie sądźcie że przyszedłem odrzucić pokój, przyszedłem żeby odrzucić miecz. Zanim więc zaczniesz się wypowiadać na jakiś temat, doucz się i dowiedz o sprawie czegoś więcej.

  60. Szkół bez religii przybywało z roku na rok, jednak w tym roku szkolnym odnotowano spadek, co wynika z porównania danych z poprzednich lat. W roku szkolnym 2016/2017 religii nie organizowało 1388 placówek (w tym 866 niepublicznych), w roku 2017/2018 – 2098 (1036 niepublicznych), a w 2018/2019 – 2156 (1056 niepublicznych).
    https://finanse.wp.pl/religia-znika-ze-szkol-liczba-takich-placowek-zaskakuje-6456333499713665a
    =========

    Podoba mi się ten kierunek.

    Za trzydzieści parę lat- jak dobrze pójdzie- będą efekty.
    A na razie.
    POMROCZNOSĆ!!!

  61. Zastanawiam sie dlaczego Waldi-14 ?
    Czyżby było jeszcze jakichś trzynastu innych Waldich ? I oni sie wzajemnie ostrzegają,tak jak Waldi-14 ostrzegł @pombocka, że jakby co to będzie „płacz i zgrzytanie zebów” i diabły będą smazyć Waldich w smole ?

  62. jakub01
    13 grudnia o godz. 14:10

    „To nie jest zadna religia pokoju tylko wiara w msciwe, sadystyczne, megalomanskie i homofobiczne bostwo stworzone przez ciemnych pastuchow azjatyckich”.

    Jakubku, jestem tu i ówdzie podobnego zdania, ale miałem i mam zdań więcej. Np. znajdziesz osobników mocno wierzących w moralne piękno Jezusa i bożej matki-dzierlatki i wtedy już nie jest to religia, lecz intymny świat człowieka i guzik komu do tego razem z jego dowodami, inteligencją 340 i przenikliwym wglądem jak w kolonoskopii.

    Są też boże dzieciątka zadziorne jak waldi, z którymi rozmowa jest bezcelowa. Przyznaję, że zdarza mi się gadać bezcelowo. Ale wtedy niekoniecznie mówię o bogu-dzikusie, chętniej – o religii pokoju, jako że jest i to, i to, a zawodnik waldi mówi jak zwykły, ślepawy na jedno oko bojownik. Nie wiadomo jakiej sprawy.

    Coś takiego, o czym mówisz, zacząłem odkrywać w Biblii ze 40 lat temu. Przede wszystkim są to wewnętrzne sprzeczności. Np. jest słuszne przykazanie
    „Nie zabijaj” i równocześnie sam Jahwe własnoręcznie zabija pierworodnych w Egipcie, z jego rozkazu płyną rzeki krwi oraz on sam, miłościwy Bóg, jest autorem ponad 40. nakazów uśmiercania za różne – z dzisiejszego punktu widzenia wręcz idiotyczne – przewinienia w rodzaju dotknięcia świętej góry lub wąchania na boku ofiarnego ojejku…pardą…olejku.

    Jest słuszne przykazanie „Nie kradnij”, a sam Jahwe zachęca przed wyjściem Izraelitów z Egiptu do okradzenia Egipcjan.

    Jezus powiada, że nie przyszedł znieść Prawa, lecz wypełnić, a znosi. Bo czym innym jest na przykład: „Słyszeliście, że powiedziano: *Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził*. A ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół”. Więc dzikie było stare prawo, a Jezus czy jak mu tam, był mniej dziki.

    Między innymi z powodu rażących sprzeczności Biblia jest wykpiwana przez racjonalistów. Sam też to robię. Jest z czego czerpać. Chcesz pokazać kmiotkowatość wymyślonego Boga – znajdziesz przykłady. Chcesz pokazać jego miłosierdzie – proszę bardzo, brak miłosierdzia – służę uprzejmie (ciekawostka: są nawet dwa w jednym: jest miłosierny, lecz nie pozwoli ujść bezkarnie i karze do siódmego pokolenia; to na czym polega jego miłosierność?). Głupkowate zachowania – a jakże, np. posłanie Złego w wieprze, które utonęły. Czyli utonęło zło? Bogać tam. Jak się uprzeć, to się znajdzie w Biblii wszystko.

    Ale kiedy gadam do nawiedzonego szydzącego z ateisty, nie będę przecież mówił o zidioceniu szydzącego, który mawia o swoim Bogu jakże głęboko: „Choć Cię nie pojmuję, jednak nad wszystko miłuję”, lecz wytykam mu ignorowanie słów Jezusa o pokoju, przebaczaniu, które katolika obowiązują jak mnie obowiązuje kapok, tylko, podobnie jak on, nie używam.

    A słowa Jezusa, które przytoczyłaś? Cóż, i o nich myślałem. Przede wszystkim za dużo w nim jest żalu, drażliwości i autentycznej ludzkiej goryczy, by był bohaterem wymyślonym. Sam jestem bardzo zimny wychów ze strony ojca (który też musiał być ofiarą zimnego wychowu), więc tropiłem chwile słabości Jezusa z takimi hercdygotkami jakbym siebie podglądał. Bardzo się w niego wczuwałem. Choć miałem o niebo lepszą sytuację, bo jednak miałem ojca i z czasem go zacząłem żałować – rzecz jasna, nic mu o tym nie mówiłem. Musiał mieć w rodzinie okropnie źle, skoro nic o niej nie opowiadał (podobnie jak Jezus) nawet mama prawie nic nie wiedziała. Nie dość, że w rodzinie miał gówniano, to jeszcze w łagrach w dupę dostał.

    A Jezus miał, jak na tamten czas i zwyczaje, znacznie gorzej ode mnie, bo nie miał ojca i nawet wprost usłyszał: „Myśmy się nie urodzili z nierządu”. Więc znalazł innego Ojca. Ale to, co się z człowiekiem dzieje od urodzenia, jest w osobowości niezniszczalne.

    Tak więc Twój cytat, jakubku, nie jest Jezusową religią – to tylko chwilowy wybuch goryczy człowieka krzywdzonego.

  63. @Robert Beli
    13 grudnia o godz. 15:43

    Polecam wywiad z człowiekiem, którego trudno jest wrzucić do jednego worka z płaskoziemcami, antyszczepionkowcami czy wyznawcami Trumpa – profesorem Zygmuntem Kolendą, wybitnym fizykiem, specjalistą w takich dziedzinach, jak energetyka, spalanie, termodynamika czy wymiana ciepła i masy. Profesor Kolenda politycznie był zawsze związany ze środowiskiem Platformy, wcześniej Unii Wolności. Prywatnie jest ojcem Katarzyny Kolendy-Zaleskiej z TVN.

    https://www.rp.pl/artykul/763153-Walka-z-CO2-to-hipokryzja—Kolenda-o-ociepleniu-klimatu.html

  64. Wyrok Wielkiej Izby Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 18 marca 2011 r. w sprawie Lautsi i inni przeciwko Włochom, skarga nr 30814/06 nie daje podstaw do twierdzeń, że obecność krzyża w przestrzeni publicznej narusza EKPC. Tak samo nie ma żadnego orzecznictwa TK, że art. 25ust. 2 ma taką wykładnie, jak oczekuje tego Pan Jan. Tym nie mniej oczywistym jest deficyt zasady równości wobec prawa zarówno w prawie, jak i stosowaniu prawa wobec różnych religii i instytucji religijnych z KK katolickim na czele. Widoczne to jest szczególnie w procesie reprywatyzacji, która została zrealizowana tylko wobec związków religijnych, a były właścicieli już nie. W stosunkach majątkowych to jest ewidentne naruszanie zasady równości wobec prawa. Tak samo myślę, że zgodziłaby się ze mną Olga Tokarczuk nie powinno się zezwalać w Polsce na barbarzyńskie traktowanie zwierząt w imię bzdurnych i z gruntu nieludzkich religii, jaką niewątpliwie są wszelkie ideologie judaistyczne. W ogóle idea uprzywilejowania jednego narodu, jako narodu wybranego nad innymi narodami, powinna eliminować daną religię z kanonu dopuszczalnych ideologii religijnych w Polsce. W tym względzie błędem było więc uleganie naciskom kongresu USA, skoro wiadomo, że pokrewna ideologia muzułmańska, nieodmiennie prowadzić musi do budowy warownych enklaw wykluczenia w europejskich państwach narodowych społeczności religijnie nacjonalistycznych. Z drugiej strony logika wykluczająca, jaką posługuje się lewica i inne partie pro europejskie może prowadzić do odrzucenia tych sił politycznych przez większość obywateli. Logika wykluczająca w imię wyimaginowanych zasad pan europejskich, których faktycznie nie ma, czyli po prostu etyczny fanatyzm oparty na zwykłym widzi mi się, prowadzić może do tego co się stało w Wlk. Brytanii, gdzie jednak społeczeństwo powiedziało zdecydowanie i wiele razy nie! Obywatele czy suweren mogą nie chcieć nadmiernych zmian ludnościowych i kulturowych i zawsze mogą powiedzieć nie! Należy przyjąć do wiadomości, że brytyjczycy powiedzieli migrantom z krajów post demo ludowych, gdzie rządy doprowadziły do rozpadu państwa i poważnego zachwiania wspólnoty narodowej, czy społecznej, uprzejmie prosimy o rychłe opuszczenie naszego kraju i powrót na własny śmietnik, który stworzyły dla was wasze własne elity społeczne i gospodarcze w celu osiągnięcia krótkowzrocznego zysku z wyzysku.

  65. Panie Profesorze ten ,,nieodżałowanej pamięci” Trybunał Konstytucyjny, tak brutalnie ,,zgwałcony” przez PiS, a teraz ostatecznie upodlony ,,delegowanymi” pisimi nominatami , w obronie którego liderzy opozycji wyprowadzali tysiące ludzi na ulice LATAMI NIE WIDZIAŁ faktów o których Pan Pisze. ABSOLUTNIE NIE WIDZIAŁ niczego zdrożnego w uprzywilejowaniu przez państwo KRK, żadnego łamania Konstytucji. Choćby równości obywateli. CAŁY OGROMNY FILAR ŻYCIA SPOŁECZNEGO czyli sfera światopoglądowa został oddany ,,jedynej słusznej wierze”.
    Nikomu do głowy nue przyszło zwyczajnie wyegzekwować zapisy konstytucji. Pierwszym bynajmniej nie antyklerykałem, ale tym który zarządał EGZEKUCJI zapisów konstytucji był Palikot…w 2011r…

  66. Robert Beli
    13 grudnia o godz. 16:00

    Transformacja energetyczna globu, wymaga 60 bilionów $.
    Jakieś 75% PKB świata.
    99% grantów na badania nad klimatem, fundowane jest przez konsorcja zainteresowane pozytywnymi wynikami.
    I otrzymują je……

    Ocieplenie klimatu jest faktem niezaprzeczalnym.
    Wynika z NATURALNYCH cykli .
    Precesja, aktywność słońca, wulkanów, ma znacznie wiekszy wpływ na klimat, niż działalność człowieka.

    Nie mamy wpływu na ilość pozostałych gazów cieplarnianych- metanu na przykład.
    Fetyszyzowanie CO2 to szwindel na skalę kosmiczną.
    Zapotrzebowanie energetyczne globu wzrasta wykładniczo.
    Żadne wiatraczki nie zniwelują różnic rozwojowych poszczególnych części świata.
    Jeszcze długo, spalanie będzie najtańszym sposobem uzyskiwania energii w krajach rozwijających się.
    Europa może mieć własne fanaberie.
    Na przykład, import produktów energochłonnych z innych części świata.
    Tyle, że zarżnie własny przemysł, pozbawi się miejsc pracy, zwiekszy własne koszty, przestanie być konkurencyjna jako wytwórca realnych dóbr.

    Tylko po to, by w imię wykreowanej ideologii, paru cwaniaków mogło zarobić, miliony mają płacić?
    Ekologia stała się częścią biznesu, ważnym segmentem rynku.
    Rynek zaś, KREUJE modę i zapotrzebowanie konsumentów.
    I mamy Gretę jako ikonę…..
    I Polskę, jako importera energii netto……jako ofiarę mody.

  67. pombocek
    13 grudnia o godz. 21:01

    Następny „znafca” Biblii. Nic w Biblii nie zacząłeś odkrywać, tylko w swoich amatorskich i emocjonalnie uprzedzonych wyobrażeniach o Biblii.

  68. Rogger77
    13 grudnia o godz. 18:51
    No to dałes jakubkowi po uszach. Okazuje się więc, że jak sie zna grecki to rozumie sie ewangelię. A jak się nie zna i czyta ewangelię po angielsku, łacinie albo po polsku, to jest sie niedouczonym ignorantem.
    Myślisz Roggerze, że jak sie naucze greckiego to uwierzę w Jezusa i potraktuje powaznie chodzenie Jezusa po wodzie na bosaka albo zamiane wody na wino ?
    Ciekawe to rzucanie miecza na ziemię zamiast galązki oliwnej. Czy Jezus nosił miecz u pasa i go odrzucał ? Jak często to robił ?Czy po grecku jest to jakoś dogłębnie wyjaśnione tak żeby zanim jakubek zaczęla się wypowiadać na jakiś temat, douczyla się i dowiedziala o sprawie czegoś więcej.
    Rogger, a może grecki to za mało, może warto nauczyć sie hebrajskiego, żeby lepiej zrozumieć owo rzucenie miecza na ziemię zamiast gałązki oliwnej ?
    Twoja grecka erudycja jest niesamowita.

  69. Krzyż jest symbolem wiary Polska jest jednowyznaniowa i nikt się nie żegna wchodząc do Sejmu jak to robi wchodząc do Kościoła . Jeżeli w Polsce była by wielowyznaniowość jak było to w okersie międzywojennym gdzie w Polsce mieszkały różne narodowości i mieli swych przedstawicieli w Sejmie i Rządzie takie oskarżenia były by podstawne Watykan też nam
    nienarzuca co Polska ma robić w swerze prywatnej i państwowej takie krzyże mogą sobie wiśieć w Urzędach i Sejmie choć mi zawsze będzie się to kojarzyło z Szpitalem i łóżkiem szpitalnym na którym umiera człowiek i tylko Bóg może Go wyleczyć z tej ciężkiej ludzkiej choroby

  70. @roger77
    Masz sporo racji. Z calej duszy pogardzam ludzka glupota jako wszelka przyczyna zla, a wlasciwie to jego inna jedynie nazwa. Najwiecej ludzi wyrznieto w imie boga i z bogiem na ustach . Nie praw mi kazan. Tym bardziej, ze nikt nie potwierdza, iz ktos taki jak Jezus rzeczywiscie istnial. A gdyby nawet istnial to co? Skad to niby wiadomo, ze to co jest napisane w biblii, to akurat slowa Jezusa spisane w dodatku w kilkaset lat po jego smierci. A gdyby i byly to co? KK ma w dupie jego nauki i wiekszosc wiernych tez. Pomijajac cala archaiczna madrosc tych rad sprzed 2 tys.lat. Mnie dzis osiol do studni nie wpada abym miala problem z tym czy go w szabas wyciagac czy nie.
    Biblia to ksiega sakralnych absurdow i przesadow. Polecam obejrzenie wszystkich programow @teapotpilot. Oczywiscie „wierzacy” nie ogladaja, bo musieliby przyznac sie do braku jakichkolwiek argumentow w obronie tego steku bredni i mitow jakim jest „pismo swiete”.
    https://www.google.com/search?client=firefox-b-d&q=ksiega+sakralnych+absurdow

  71. @dezerter
    mozesz snuc rozwazania, co Jezus mial na mysli. Mnie wiadomo jedno – jego ukrzyzowanie ani na jote nie zmienilo swiata, natury ludzkiej, a zapowiedziany koniec swiata jakos od 2 tys.lat nie nastepuje. Mity to ja wole greckie juz chocby z powodow estetycznych. Bardziej podoba mi sie Hermes od Jezusa i Zeus niz Jahwe.

  72. Dlaczego ludzie często niewłaściwie pojmują czytane fragmenty Biblii ?

    Biblia jest skierowana do tych, którzy szczerze proszą Boga o pomoc w jej zrozumieniu. Jezus wskazał, że ludzie będą potrzebować pomocy, by w pełni zrozumieć jego nauki. Jak mieli ją otrzymać? Wyjaśnił on: „Wspomożyciel, duch święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, ten was nauczy wszystkiego” (Jana 14:26).

    A więc osobom, które pragną zrozumieć Biblię, Bóg udziela ducha świętego, czyli swojej potężnej czynnej siły. Natomiast ci, którzy nie szukają Jego wsparcia, nie otrzymują tego daru, dlatego Biblia często wydaje się im niezrozumiała. Duch święty pobudza też wykwalifikowanych chrześcijan, aby służyli drugim pomocą w poznawaniu Biblii (Dzieje 8:30-35).

    Co równie istotne, o tym komu Bóg udzieli zrozumienia decydują pobudki, które żywi osoba studiująca Jego Słowo. Te właściwe, zawiera prośba z Psalmu 119:34: „Udziel mi zrozumienia, żebym przestrzegał Twojego prawa i trzymał się go całym sercem”.

    Jeżeli ktoś nie uwzględnia tych wskazówek, to choćby się nauczył na pamięć całej Biblii – nie pojmie zawartego w niej przesłania.

  73. @remm
    „Polska Akademia Nauk, w świetle różnych teorii na temat zmian klimatu, postanowiła wydać oficjalne oświadczenie. Czytamy w nim m.in., że „to działalność człowieka jest dominującą przyczyną współczesnego ocieplenia klimatu, a nauka ma na to niezbite dowody”.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25025673,jest-oficjalne-stanowisko-pan-ws-zmian-klimatu-to-czlowiek.html
    Amen. To jest dla mnie wiarygodne.

  74. @wiesiek59
    Oficjalne stanowisko PAN jest dla mnie bardziej wiarygodne niż jakiekolwiek „dowody” blogowych znawców tematu.

  75. @pombocku
    Nie watpie, ze to co piszesz dowodzi slusznosci twojej oceny. Tylko, ze nie w tym rzecz. Dla mnie( zakladajac, ze Jezus jest postacia historyczna) teoria, ze jego smierc na krzyzu byla odkupieniem grzechu pierworodnego kupy sie nie trzyma. Jak i zreszta wszystkie inne teologiczne pomysly.
    Skoro bedziemy sadzeni, skoro trafimy do piekla za nasze grzechy to na czym niby to odkupienie polegalo? Co zmienilo? Ktos tu z kogos robi wariata. Zadne pokretne wyjasnienia teologiczne nie przekonaja mnie, ze biblia to jakas objawiona madrosc nie z tego swiata, ktora w dodatku dzisiaj mielibysmy sie kierowac! Dla mnie to oczywisty nawiedzony belkot.

  76. @pombocek
    13 grudnia o godz. 21:01 w odpowiedzi jakub01 okazuje się bardzo groźnym wrogiem wiary katolickiej. „To nie jest żadna religia pokoju tylko wiara w mściwe, sadystyczne, megalomańskie i homofobiczne bóstwo /../”.

    Wg niego wiara to moralnie piękno Jezusa i bożej matki-dzierlatki, a zarazem dodaje, że jest to intymny świat człowieka. Jest to słuszne, ponieważ mistyka jest nadprzyrodzona łącznością ze Stwórcą.

    Dale trwał demoniczny atak na wyznawców Boga Objawionego, którzy jako bojownicy są ślepawi na jedno oko. Potwierdzam, że z takimi jak pombocek nie wolno dyskutować, bo mamy podobną inteligencją (moja wynika z łaski widzenia duchowego), a jego z nadprzyrodzonej inteligencji w czynieniu zła od Przeciwnika Boga. Nie pokonasz takiego, bo my nie obrażamy, ale modlimy się za takich.

    Pan pombocek zna Biblię, gdzie stwierdza sprzeczności. Nie wie, że Nowy Testament to nauka Pana Jezusa o Miłości i Miłosierdziu. Przy tym głupio „żartuje”. Jego Tata, Jahwe namawia do okradania i zabijania.

    To racjonalista, który wszedł w walonkach na teren święty. Na pewno będzie obchodził Wigilię i łamał się opłatkiem, prezenty już kupił. Z samego siebie zrobił bożka. W tym czasie określa Boga Stworzyciela, w Trójcy Św. Jedynego jako „kmiotkowatość wymyślonego Boga”.

    Przy tym stawia się na miejscu Kusiciela; „Sam tropiłem chwile słabości Jezusa”…zamień kamienie w chleb i skocz ze szczytu, ukłoń się, a będziesz królem tego świata.

    Na końcu szydzi z poczęcia Zbawiciela z Ducha Świętego z cudownym przyjściem na świat. Przebił Cię Roman Kotliński, który w tym właśnie czasie napisał art. pod tytułem „Narodzenie Bachora”. Gdzie jest teraz pan Romek podobny do Ciebie sadysta-bluźnierca? Sam uległ pokusie zabicia własnej żony i trafił za kratki w celu naprawy. Pisałem do niego („Fakty i mity”).

    Zawołam do Boga Ojca także za Ciebie, bo sam prosisz się o śmierć, ale prawdziwą czyli wieczną. Ponieważ naukowo stwierdzono, że zwierzęta umierają (nie obrażają Boga), a my różnimy się od nich…czyli zdychamy. Ty wyraźnie w to wierzysz…

    Jeżeli chcesz dyskutować dalej to poproś, aby dawano moje komentarze, bo stałeś się dla siebie bożkiem (samouwielbienie)…

    http://www.wola-boga-ojca.pl

  77. Rogger77
    14 grudnia o godz. 6:55

    Nie chcesz się widać doskonalić w imię ojca i syna i nie ciepiesz mieczem o ziem, lecz nim wywijasz. Nie wyciągasz wniosków z tego, że to nie ateiści z blogów idą z kagankiem oświaty do religijnych zgromadzeń, lecz pojedynczy religianci, jak Ty, dzień dobry, idą do ateistów nieproszeni w gości z plastykowym, na szczęście, mieczem, przecząc tym samym znaczeniu słów Jezusa, jakie wyszperałeś w grece. Potwierdzasz więc tylko, jako szesnastomiliardowy z kolei religiant, opinię jakubka, którą podzielam, tylko ubrałem kiedyś w inne słowa: „Nic największa religia świata nie zmieniła w człowieku na lepsze, odkąd Kain zabił, a mama skradła”.

  78. Lewy
    14 grudnia o godz. 7:40

    Lewy, mnie zawsze nieco frustruje dyskusja z kimś kto prezentuje takie podejście jakie właśnie zaprezentowałeś. Albo faktycznie nie rozumiesz albo udajesz że nie rozumiesz istoty sprawy i zaczynasz jakieś absurdalne dywagacje czy Jezus nosił miecz u boku żeby go rzucać, czy też nie nosił. I cała dyskusja ma się toczyć teraz wokół uzbrojenia Jezusa, bo tak się złożyło że każdy symbol, każdą przenośnię bierzesz absolutnie dosłownie i drobiazgowo sprawdzasz czy faktycznie Jezus chodził z mieczem i go rzucał gdzie popadnie, a gałązkę oliwną nosił w ręku i nigdzie nie rzucał. Miej więc tę swoją drobiazgową satysfakcję, przyznaję, Jezus żadnego miecza nie nosił i go nie rzucał, wygrałeś w dyskusji.

    Jeśli chodzi o znajomość greki, tak, jest niezbędna do rzeczywistego rozumienia Ewangelii, tłumaczenia tekstów liczących sobie niemal 2 tysiące lat zwykle słabo oddają ich sens. Stąd wiele nieporozumień, jałowych dyskusji i palcem na wodzie pisanych triumfów „oświeconego myślenia” nad rzekomymi absurdami w tych tekstach, których w rzeczywistości nie ma, bo dotyczą wątpliwej jakości tłumaczeń a nie faktycznej treści. Podsumowując, wierz sobie albo nie wierz w co tam chcesz, ale jak chcesz dyskutować o starożytnych tekstach, może poznaj je najpierw nieco lepiej, ok?

    jakub01
    14 grudnia o godz. 9:05

    Skąd masz takie dane że najwięcej ludzi wyrżnięto z bogiem na ustach? Czy dysponujesz jakimiś statystykami ilu ludzi zabito w imię Boga a ilu nie? Ja tam lubię opierać się na konkretnych źródłach, a nie frazesach. Jeśli chodzi o Biblię, to żeby mieć miarodajny pogląd czy jest pełna absurdów i przesądów, to trzeba ją najpierw poznać i zrozumieć sens wielotysiącletnich tekstów. Bo jak się czyta bez jakiejś szerszej wiedzy i jeszcze opiera na współczesnych, często bardzo swobodnych i marnej jakości tłumaczeniach, to nic dziwnego że wychodzą absurdy. A jak jeszcze do tego dochodzą internetowe „mądrości” z jakichś niesamowitych „herbacianych pilotów” które proponujesz, no to już w ogóle wychodzi z tego wszystkiego piramidalny absurd, najmniej dotyczący samych tekstów.

  79. Ciekawe, czy krzyż wisi w agencjach towarzyskich, skoro w Polsce wisi wszędzie jak leci, od szkół, szpitali, posterunków policji, bibliotek, pralni, piekarni poczynając.
    Chyba nie wisi w cyrkach, kinach i teatrach. W każdym razie nie zauważyłam.
    Po co do tego mieszać Jezusa, jeśli nawet był postacią historyczną? Krzyż jako symbol wiary w tzw. przestrzeni publicznej staje się pustym znakiem, choć można rozumieć jego umieszczanie, gdzie tylko się da, jako znaczenie (zawłaszczanie) terenu, a to niekoniecznie musi się podobać nie tylko ateistom lecz i wyznawcom innych religii.
    Po wodzie to chodzi @pombocek na blogu LA, ale wody w wino raczej nie zamienia, bo by się pochwalił.
    Przy okazji pozdrawiam @pombocka i @jakubka01

  80. jakub01
    14 grudnia o godz. 9:14
    Zeus tez miał za uszami. Nieraz go ponosiło i rzucał piorunami. A dzis w dobie #metoo mialby przechlapane jak Weinstein albo poseł Pięta. Najobrzydliwsze rzeczy robił, jak się przebierał za byka albo łabędzie. Do dzis żyją zgwałcone przez Zeusa kobiety, które po latach, jak madame Monnier, przypominają sobie, jak to je zapraszał na Olimp w celu pogadania o znaczkach pocztowych, a ten je jak ostatnia świnia wykorzystał.
    Jahwe przynajmniej pod tym względem był przyzwoity bo pismo świete nie wspomina, żeby sie jakąś niewiastą zainteresował. A jak już musiał, w celu zbawienia ludzkości, to wysyłał niejakiego ducha świetego w roli kaskadera.

  81. @dezerter

    1. „Są w nich [Pismach] jednak pewne sprawy trudne do zrozumienia, które (…) ludzie niemający wiedzy i niestali przekręcają ku własnej zgubie” – napisano w Biblii, dwa tysiące lat temu. A ponieważ jej wartość jest ponadczasowa – także obecnie nie brakuje osób, które odpowiadają temu opisowi.”
    Jednym z największych idiotyzmów i jest stwierdzenie, iż biblia
    ma wartość ponadczasową i zawiera prawdę, bo …biblia tak mówi.
    A jak kto tego bełkotu nie rozumie , to widać „nie ma wiedzy”, albo jest to „tajemnica wiary”. Gorzej z tym, co w biblii jest absolutnie zrozumiałe – pochwalaniem mordów, kradzieży i zboczeń wszelkiego rodzaju, na co jakieś oszalałe, psychopatyczne bóstwo daje swoim wiernym całkowite przyzwolenie. Biblia jest ponadczasową bzdura.

  82. Spory o zawartość i interpretacje biblii niech prowadza religioznawcy. Dla normalnego człowieka w XXI w. nie ma żadnego znaczenia co się majaczyło w głowach koczowniczych ludów semickich 2 tysiące lat temu.
    Równie „poważny” spór można by toczyć o tym gdzie naprawdę Izyda odnalazła członek Ozyrysa albo z jakiego drewna była zrobiona miotła, która Herakles zamiatał stajnię Augiasza.

  83. @ Dezerter
    Kanon biblii opracowano w 1546 r! 1546 lat po śmierci Chrystusa na Soborze trydenckim. I od tego czasu ustawicznie przerabiano na użytek aktualnej polityki Kościoła. Dziś apokryfiści już w niej nie grzebią za to nie brak „znawców ” i „interpretatorów”, którzy ciemnym ateistom wyjaśniają „geniusz” tego ponadczasowego dzieła i w ogóle co bóg im mówi a czego widać nie mówi ateistom, bo ci ni w ząb nie chcą zrozumieć „heblowania laska ust”.

  84. Wiszący w Sejmie krzyż to nie tylko jawna kpina z równości wyznań, kpina z neutralności religijnej państwa i podżeganie posłów do łamania przysięgi poselskiej i kierowania się w stanowieniu prawa świeckiej republiki wiarą w Boga i prawem wyznaniowym, lecz jednocześnie szantaż moralny. Szantażyści, czyli ci, co krzyż powiesili i zapewne gotowi są na agresywne zachowania względem osób starających się przywrócić porządek prawny i godność Sejmu, mogą być dziś pewni swej przewagi. Mogą dziś śmiać się w nos obrońcom polskiej racji stanu przed ideologiczną presją Kościoła. Ale do czasu.
    ————————-
    Profesor poruszył sprawę łamania KONSTYTUCJI, opresyjne narzucanie stylu politycznego przez KK i jego podnóżki. I zamiast na tym się skupić, to poszliście panowie w dyrdymały słowne narzucone przez „fałszywych, katolickich proroków”, papli niczego nie rozumiejących. Nie mających pojęcia czym jest rozdział PAŃSTWA i KK. Czym jest państwo równości wszystkich równych sobie obywateli.
    Poszliście w gadaniny z paplami katolickimi, którzy swoje jak zwykle Polakom narzucili styl i sposób rozmowy. Każdy, kto twierdzi, że jemu wiszący w Sejmie krzyż „nie przeszkadza”, uspokaja katolickie paple, że ich zadanie zostało wykonane. Bo są tacy, którym nie będzie chciało się zająć zdecydowanego stanowiska w tej ważnej sprawie.
    Taka obojętność to „darowanie” KK ok.190 000 ha ziemi, której wpierw NIGDY nie posiadali.
    Ta obojętność to podobno (bo skrzętnie przez KK i kolejne rządy skrywane dochody) ok. 19 mld zł rocznie.
    Ta obojętność, to działalności gospodarcze bez opodatkowania, to płacenie za nygusów składek ZUS i składek NFZ.
    Ta obojętność to dziesiątki milionów z kasy państwa łożone na Rydzyków, Jędraszewskich, Głódziów, tabuny katechetów i tabuny nierobów kapelanów .
    Wynikiem tej obojętności jest beznadziejny stan służby zdrowia, szkolnictwa, sądownictwa, policji, wojska, gdzie zamiast ćwiczeń zamawia się taktykę nie u generała, a u twórcy gier.
    Pozornie Was to nie dotyczy, bo tylko do czasu.
    Polski pisarz, ścigany przez NKWD Antoni, Ferdynand Ossendowski napisał (przed II W Ś) książkę LENIN. To nie jest trudna lektura. Autor pokazuje tam, jak dano władzę ludowi osadzania tych z „białymi raczkami”, a jak później społeczeństwo poddano przemocy totalitarnej.
    Przeczytajcie, bo to może się i u nas zdarzyć.

  85. @pombocku
    Cytat zaczerpnelam ze strony Verbum Dei, niestety nie moge jej podac, bo z jakiegos powodu znika.

  86. „Mądry ustępuje głupiemu. Smutna to prawda; toruje ona głupocie drogę do opanowania świata. ” w roku 1893 powiedziała
    Marie von Ebner-Eschenbach

    Czy nie czas powiedzieć głupocie STOP?

  87. Robert Beli
    13 grudnia o godz. 15:43
    „Globalne ocieplenie jest faktem, o którym nauka mówi od co najmniej 20 lat!”
    Prawda, to naukowy fakt, ale co do przyczyn … są również prowadzone badania naukowe które kwestionują związek zmian klimatycznych z działalnością człowieka.
    Zmiany klimatu Ziemi, i to bardzo radykalne, miały miejsce również wówczas gdy gatunek homo sapiens jeszcze nie występował.

    https://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2018-11-14/slonce-coraz-slabsze-nadchodzi-mala-epoka-lodowa-ktora-wywola-globalna-kleske-glodu/

    Nie oznacza to oczywiście że środowisko można bezkarnie truć……to są zupełnie odrębne kwestie.

  88. @Slawczan
    Jest dokładnie tak jak piszesz. Dlatego choć rozumiem istotę zamachu na sądy przez PiS, nie kiwnę palcem, by stawać w ich obronie. Przekonałem się na własnej skórze, że sędzia też człowiekiem jest i nie potrafi oddzielić swojego urzędu od wyznawanej religii. W kwestiach światopoglądowych nie widzę żadnej różnicy, czy to PiS czy PO.

  89. Koszyk
    14 grudnia o godz. 8:27

    Religie monoteistyczne wykluczają całą resztę.

    „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”
    „Nie ma boga prócz Allacha, a Mahomet jest jego prorokiem”……

    Przy takich założeniach wyjściowych, nie ma pola do dyskusji, pluralizmu, demokracji.
    Ewentualnych heretyków się likwiduje.

    Religie rzadko są w dłuższej perspektywie pożyteczne.
    Bo ich przedstawiciele również są ludźmi.
    Pożądają WŁADZY DOCZESNEJ.
    I w celu jej osiągnięcia, nie wahają się kierować sfanatyzowanym tłumem, kierując go do rozszarpywania przeciwników, czy urojonych heretyków.

    Jedyną znaną mi formacją pacyfistyczną, są Amisze i Zielonoświątkowcy.
    Margines chrześcijan.
    Reszta bywa wyjątkowo krwiożercza.

  90. @remm
    14 grudnia o godz. 0:30

    „Polecam wywiad z człowiekiem, którego trudno jest wrzucić do jednego worka z płaskoziemcami, antyszczepionkowcami …”
    ………………………..
    Z „płaskoziemcami” nie mam nic wspólnego.
    Zgadzam się z treścią i argumentami Profesora w podanym przez Ciebie linku.
    Natomiast czy Ty zgodzisz się z argumentami naukowymi też Profesora to już zaczynam wątpić, no ale poczekajmy.
    https://www.youtube.com/watch?v=7i_mTrtUHqg&t=72s
    Zabójcze szczepienia, biznes przez przymus – Prof. zw. dr hab. Stanisław Wiąckowski

    „Szczepienia to chemiczna lobotomia” B. Russell

  91. jakub01
    Nikt bardziej nie wypaczył idei chrześcijańskich niz KK.

  92. Pytałem w kilku aptekach o krzyż, czy uda mi się wyprosić zdjęcie krzyża. W niektórych oburzono się na mój postulat i w zasadzie w żadnej nie wyprosiłem. Dobra wola czyjejś osoby. Warszawa, żeby nie było, że gdzieś w Bieszczadach.

  93. Szanlowny Panie Autorze, A to sie panlobudzil. Od ilu lat wisi krzyz w sejmie i teraz pan pisze, ze obraza konstytucje i panstwo. Za panowankia PO i ;poprzednikow nie obrazalo?

  94. jakub01
    14 grudnia o godz. 18:26

    Jakubku, jasne było dla mnie, że cytujesz. A ja nie polemizowałem ani z autorem, ani z Tobą, lecz próbuję rozumieć zachowania ewangelijnego Jezusa – przyjmując na podstawie paru przesłanek, że był jego rzeczywisty pierwowzór – rzecz jasna, jako człowieka (jako na mniemanego boga, powołuję się wtedy, kiedy wykazuję religiantom ich zachowania niezgodne z jego ewangelijnym nauczaniem). Fragment jego wypowiedzi, który zacytowałaś, zaciekawił mnie dawno temu, jako sprzeczny z dominującym w NT nastrojem pokoju. A było to w czasie, kiedy pisywałem literackie krytyczne kawałki okołoreligijne na wesoło (cholera, gdyby nie wiek i spadek motywacji, faktycznie szarpnąłbym się na opowiastki biblijne na wesoło). Na temat tego fragmentu nie potrafiłem znaleźć w sobie niczego lekkiego. Dopiero później, wracając do niego wielokrotnie, uznałem, że jest on nie składnikiem wykoncypowanej religii, lecz zapisem napadu frustracji u Jezusa krzywdzonego przez ojczyma, znajomych w Nazarecie i przez najbliższą rodzinę. Z tego powodu wypowiedziałem się pod Twoim adresem, nie pretendując przecież do wypełnienia moją racją uniwersum. Pies tańcował z uniwersum i z moimi racjami – teraz doskonalę okręt do chodzenia po Jamnie i morzu, a może nawet do szybowania tuż nad wodą. Nie wiem, czy się dostałaś do portalu „Zdjęcia”.

    Wieszanie krzyża w jakichkolwiek miejscach publicznych jest typowym dla katolicyzmu stosowaniem przemocy w końskich okularach, czyli odwrotnością naiwnego, ale przecież obowiązującego katolików, nauczania Jezusa o nieodpowiadaniu na zło przemocą. Jest również oznaką postępującego prymitywizmu tej religii, oddalaniem się od nauczania Nauczyciela i przybliżaniem się do religii totemów, drewnianych bożków, rytualnych odlotów i tam-tamów.

    Podrzucam Ci, jakubku, tekst ilustrujący moje wpatrywania się w Jezusa jako człowieka z krwi i kości. Był już na blogach parę lat temu pokazywany.

    Drzewo figowe i jabłoń

    Daliśmy takiego ognia, jakiego dotąd żeśmy nie dali. Przyczyna była banalna: wypłata. Bonzowie naszego ubogiego powiatu dostali do ręki wielkie dzięki za to, że żyją, my z Jasiem – takie, żeby nie zdechnąć. Im gratulował w telewizji biskup, nas łopaciarzy nikt nie zauważył. Calutką noc nieśliśmy swój krzyż. Pamiętam, mówiłem do Jasia:

    – I wam, uczonym w Prawie, biada! Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie i jeszcze dzięki macie.

    Rano wracałem polnymi drogami na skróty: kilometrów czternaście, śniegu po pas, miejscami po uszy. Kto szedł, wie, jak się idzie – po prostu idzie się. Może zresztą przesadzam, że po prostu: dzięcioły naparzały w łeb jak w suchą gałąź, sumienie też było obecne. Ciekawostka: nie nagrzeszysz – nie ma sumienia, a przecież trzeba mieć. Człowiek wyciąga wnioski…

    W pół drogi padłem z głodu. Rozglądam się półprzytomny: ani kukurydzy, ani brukwi, ani nawet pokrzywy. Łyknąłem trochę śniegu, zabuksowałem, idę. Drzewo na horyzoncie. Podchodzę: jabłoń. Przyglądam się dokładnie gałązkom, może się znajdzie jakiś zgniłek: nic. Zrobiłem coś najgłupszego w zyciu: kopnąłem drzewo, aż śnieg sypnął na łeb.

    – Żebyś, cholero, zdechło!

    Tak powiedziałem, bo się przypomniało: “Wracając rano do miasta, uczuł głód. A widząc drzewo figowe przy drodze, podszedł ku niemu, lecz nic na nim nie znalazł oprócz liści. I rzekł do niego: ‚Niech już nigdy nie rodzi się z ciebie owoc’. I drzewo figowe natychmiast uschło”.

    Zwyczajnie wściekł się człowiek. Ten sam, co wyczarował chleb i ryby dla wielu tysięcy. Nie umiał wyczarować paru fig?

    Każdy praktyk wie, że człowiek najgłupiej wścieka się na kacu. Student drugiego roku psychologii powie: Wyładowuje się na obiekcie zastępczym.

    Czyli życzyć Bogu ducha winnemu drzewu, żeby uschło – może i nie za mądra rzecz, ale nie taka znów niezwykła. Niezwykły jest głos biblistów, którzy udają, że nie znają kaca. Pierw tytułują historyjkę o drzewie figowym: Nieurodzajne drzewo figowe, choć u ewangelisty stoi jak byk: <i“Nie był to czas na figi”, potem komentują: “Drzewo figowe jest tu symbolem bezpłodnego Izraela”. Czort wie, skąd to chłopaki wzięli, skoro nawet przedszkolak nie nazwie jabłoni nieurodzajną z racji, że zimą nie ma jabłek.

    Przeprosiłem kopnięte drzewo, bo ono jak niemowlę we śnie – czuje i słyszy, i podpierając się nosem, odszedłem.

    I zdarzył się cud. Nie taki błyskawiczny jak ten w Piśmie. Jesienią jabłoń dała tyle jabłek, że ze sześć razy obracałem z workiem na kierownicy – aż szprychy siadły. Czego wszystkim życzę.

  95. wiesiek59
    14 grudnia o godz. 22:17
    „Reszta bywa wyjątkowo krwiożercza”.

    Zachęcam Cię serdecznie do uzupełnienia swojej wiedzy w temacie „krwiożerczych” chrześcijan.

    https://www.jw.org/pl/wiadomosci/jw/region/korea-poludniowa/chrzescijanska-neutralnosc-historia-wiary-odwagi/

  96. Krzyż jest polską racją stanu i jedyną nadzieją na najbliższą przyszłość i bezpieczeństwo Polski. Krzyż ma jednoczyć Polaków i ostrzegać przed największym zagrożeniem jakie grozi Polsce od roku 1939.
    Tym podstępnym i wrogim Polsce aktem jest ustawa 447, akceptowana przez kolaborantów z przyszłymi okupantami Polski.
    Podział Polski na kolaborantów przyszłych oprawców Polski i patriotów kochających wolność i suwerenność jest obecnie jedynym rzeczywistym problemem politycznym Polaków.

  97. Chciałbym zakomunikować uczestnikom blogu, że zamorska kołtunka zyta2003, znana jest z tego, że jest kołtunką. Kołtuństwo to m.in. paplanie o niczym. W tym wypadku niczym jest jej szpikulec pod adresem pana profesora: „A to sie panlobudzil”.

    Obudzili się w Polsce niemal wszyscy na drugi dzień po tym, jak konstytucyjni prawicowi przestępcy zawiesili pod osłoną nocy ten krzyż. Publiczne gadanie o tym trwało długo, a wzmianki można usłyszeć, jak ktoś nie jest głuchy i ślepy, do dziś.

    Zamorscy ucieczkowicze pokazali Polsce dupę, a jak się za morzami urządzili, odwrócili się do Polski jadaczką i są mądrzejsi od Polaków w Polsce.

    Pamiętamy wojnę z upartymi durniami, którzy umyślili sobie naznaczenie Oświęcimia lasem krzyży. W skatoliczałej Polsce pasją wojowniczej części katolików jest wojowanie o historię, o nazwy, o symbole, a nie o gospodarkę, naukę, edukację, opiekę społeczną, zdrowie.

    Proponowałbym więc tym zamorskim kołtunom, którzy zza mórz widzą lepiej jak jest w Polsce, by wrócili i zawstydzili nas, pokazując własnoręcznie, jak w nominalnie katolickim kraju BEZ DEMOKRATYCZNYCH TRADYCJI zaprowadzić najlepszy z dotychczasowych porządków, polegający na rygorystycznym, chronionym przez prawo rozdzieleniu doczesnych spraw państwa dotyczących WSZYSTKICH OBYWATELI i spraw niedoczesnych, będących prywatnymi, różniącymi obywateli wyborami, którymi państwo zajmować się nie może i nie powinno.

  98. @Lewy
    Oj miala sie ta Hera miala z nim. Ze byl dziwkarz to caly Olimp wiedzial ale wlasnie poprzez swoje ludzkie przywary bogowie hellenscy sa mi bliscy i sympatyczni. No i to umilowanie piekna i sztuki! Jahwe to pustynny, ograniczony demon wywodzacy sie z wierzen dzikich, koczowniczych plemion wirzacych w bozka Kus ( Kusz, Kusak? Nie jestem pewna i niewykluczone, ze myle nazwe). Byl to demon, ktorego odstraszyc mozna bylo jedynie przez szeptanie jakichs zaklec nad odcieta przy obrzezaniu czescia napletka, jako ze bozek mogl znienacka udusic ktoregos ze swoich wyznawcow i to nawet najgorliwszych. Echa tych wierzen sa obecne w judaizmie w rytuale smarowania drzwi krwia baranka aby ominal je „dusiciel”. Elementy dzikiego i nieobliczalnego charakteru tego pustynnego demona wzbogacily pozniej charakter Jahwe.

  99. @Roger 77
    1.Wojny krzyzowe
    2. Konkwista
    3. Inkwiycja
    4. II wojna swiatowa („Gott mit uns”).
    Policz sobie ofiary i podaja mi przyklad wiekszego ludobojstwa niz to dokonywane w imie boga, a nie wszystko przeciez wymienilam. Nalezy jeszcze policzyc ofiary wszystkich przytulkow, domow dla „upadlych” kobiet, sierocincow, handlu dziecmi czy szpitali prowadzonych przez rozne „matki Teresy” mniejszego kalibru niz ta, ktora okrzyknieto swieta, a ktorej wlasciwe miejsce bylo po prostu w kryminale.Nikt nie policzyl samobojstw dokonanych przez molestowane przez klechow i zakonnice dzieci. Lista ofiar niepoliczonych jest cholernie dluga.

  100. @Koszyk
    Polska nie jest krajem jednowyznaniowym, choć prawdą jest, że katolicy by tego właśnie chcieli. Chrześcijaństwo, jak wszystkie inne religie monoteistyczne jest wrogie wszystkim innym religiom z założenia. W chrześcijaństwie pierwszym nakazem jest „ nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”, co daje zielone światło chrześcijaninowi do agresji wobec innych religii i ich symboli. Okazywanie takiego samego szacunku innym bogom jest dla chrześcijanina występkiem, a jednocześnie żąda on szacunku wobec swojego boga. Chrześcijaństwo NIE POTRAFI pokojowo współistnieć z innymi religiami.

    @No pasaran!
    Świetnie napisane! Pełne poparcie!

    @wiesiek59
    W punkt!

  101. Piotr II
    ” są również prowadzone badania naukowe które kwestionują związek zmian klimatycznych z działalnością człowieka.”
    Stanowisko oficjalne Polskiej Akademii Nauk (link podałem wyżej we wpisie do @ remm) temat zamyka. Nikt nie ma już wątpliwości, co do udziału człowieka w procesie ocieplenia klimatu i wielkiego wymierania
    gatunków jakie ma obecnie miejsce. Badania kwestionujące tę oczywistość
    ja też mogę prowadzić i ogłaszać swoje rewelacje w internecie.

  102. @kormoran
    Jednostkowe wyskoki nieodpowiedzialnych sedziow (wyrok w sprawie Dody, wyrok zmuszajacy dziecko do uczestnictwa w lekcjach religii) oczywiscie sie zdarzaja i powinny byc rozpatrywane przez odpowiednie komisje dyscyplinarne. Rzecz w tym, ze niezawislosc sadow jest tu kluczowa. Upartyjnienie sadow sprawi, ze beda one orzekac WYLACZNIE po linii partii i o jakimkolwiek sprawiedliwym orzecznictwie nie bedzie mowy.Nie mozna twierdzic, ze ma sie w dupie niezawislosc sadow, bo ten czy inny wyrok jest w jednostkowych sprawach niesprawiedliwy. Dla przegranej strony zawsze jest niesprawiedliwy.
    Co do swiatopogladu PO, PiS czy PSL to przeciez jest to swiatopoglad elektoratu, ktory takich przedstawicieli sobie wybral! Tylko, ze ten elektorat pod wplywem roznych afer,skali koscielnej pedofilii, szybko postepujacej sekularyzacji zmiania swoj swiatopoglad znacznie szybciej
    niz rozleniwione i skostniale partie . Rozwarstwienie staje sie tak duze, ze ludzie nie maja w koncu na kogo glosowac, bo juz nikt ich nie reprezentuje. Lewicowe partie niby to progresywne tez lasza sie do wszystkich, sa malo wyraziste i niepowazne, wiec to zadna alternatywa.

  103. @Optymatyk
    15 grudnia o godz. 0:03

    Na medycynie się nie znam, ale teorie antyszczepionkowców nie trzymają się kupy. Jeśli mają oni zastrzeżenia co do składu szczepionek czy sposobu ich stosowania, to niech walczą o zmiany w tym zakresie, a nie o likwidację powszechnego obowiązku szczepień, który jest warunkiem ich skuteczności w skali makro.

    Poza tym antyszczepionkowcy są związani z populistyczną prawicą, podobnie jak tzw. negacjoniści klimatyczni, no i zarabiają na tym swoim ruchu. Profesor Kolenda pochodzi zaś z innego środowiska, a publikując taką wypowiedź na pewno nic nie zarobił, za to wiele ryzykował. Dlatego uważam go za wiarygodnego.

    Na klimatologii się znam tak samo jak na medycynie, ale histeria na punkcie CO2 od dawna wydawała mi się podejrzana z wielu powodów.

    Po pierwsze, sprawa jest od początku bardzo upolityczniona. Po drugie, innym aspektom zanieczyszczenia środowiska, takim jak szkodliwe odpady czy tzw. chemia w wodzie i żywności, poświęca się znacznie mniej uwagi niż dwutlenkowi węgla, choć nikt nie poddaje ich w wątpliwość. Po trzecie, Unia Europejska jest zafiksowana na redukcji CO2 (kwoty, handel uprawnieniami itp.), ale wśród uprzemysłowionych regionów świata Europa produkuje go najmniej, więc w zasadzie powinna wprowadzić te ograniczenia jako ostatnia. Jeśli nie zrobią tego Chiny, USA, Rosja czy Indie, to redukcja emisji w Europie nawet do zera praktycznie niczego nie zmieni.

    Ponadto bojownicy o klimat skupiają się na eliminacji elektrowni węglowych, ale w ogóle im nie przeszkadza główna przyczyna dewastacji środowiska, jaką jest globalizacja gospodarki i lansowanie konsumpcyjnego stylu życia.

    Niedawno słyszałem w krakowskim radiu dyskusję z udziałem miejscowych działaczy. Najpierw przez kwadrans nakręcali się „walką ze smogiem” polegającą na egzekwowaniu drakońskich kar za palenie węglem w domowych piecach, po czym oświadczyli z dumą, że w tym roku krakowskie lotnisko obsłużyło rekordową liczbę 7 milionów pasażerów, ale będą budować nowy pas startowy, żeby liczba ta wzrosła do 9 milionów.

    Gdy krakowscy radni zaczną walczyć o zmniejszenie przepustowości lotniska (bo transport lotniczy generuje ogromne ilości CO2, a pojazdy dowożące 9 mln pasażerów do i z miasta zwiększają smog), a Greta o to, żeby fabryki wróciły z Dalekiego Wschodu do Europy (bo 20 kontenerowców produkuje więcej zanieczyszczeń niż wszystkie używane na świecie samochody), to może przekonam się do tzw. obrońców klimatu.

  104. @Optymatyk
    15 grudnia o godz. 0:03

    Na medycynie się nie znam, ale teorie antyszczepionkowców nie trzymają się kupy. Jeśli mają oni zastrzeżenia co do składu szczepionek czy sposobu ich stosowania, to niech walczą o zmiany w tym zakresie, a nie o likwidację powszechnego obowiązku szczepień, który jest warunkiem ich skuteczności w skali makro.

    Poza tym antyszczepionkowcy są związani z populistyczną prawicą, podobnie jak tzw. negacjoniści klimatyczni, no i zarabiają na tym swoim ruchu. Profesor Kolenda pochodzi zaś z innego środowiska, a publikując taką wypowiedź na pewno nic nie zarobił, za to wiele ryzykował. Dlatego uważam go za wiarygodnego.

    Na klimatologii się znam tak samo jak na medycynie, ale histeria na punkcie CO2 od dawna wydawała mi się podejrzana z wielu powodów.

    Po pierwsze, sprawa jest od początku bardzo upolityczniona. Po drugie, innym aspektom zanieczyszczenia środowiska, takim jak szkodliwe odpady czy tzw. chemia w wodzie i żywności, poświęca się znacznie mniej uwagi niż dwutlenkowi węgla, choć nikt nie poddaje ich w wątpliwość. Po trzecie, Unia Europejska jest zafiksowana na redukcji CO2 (kwoty, handel uprawnieniami itp.), ale wśród uprzemysłowionych regionów świata Europa produkuje go najmniej, więc w zasadzie powinna wprowadzić te ograniczenia jako ostatnia. Jeśli nie zrobią tego Chiny, USA, Rosja czy Indie, to redukcja emisji w Europie nawet do zera praktycznie niczego nie zmieni.

    Ponadto bojownicy o klimat skupiają się na eliminacji elektrowni węglowych, ale w ogóle im nie przeszkadza główna przyczyna dewastacji środowiska, jaką jest globalizacja gospodarki i lansowanie konsumpcyjnego stylu życia.

    Niedawno słyszałem w krakowskim radiu dyskusję z udziałem miejscowych działaczy. Najpierw przez kwadrans nakręcali się „walką ze smogiem” polegającą na egzekwowaniu drakońskich kar za palenie węglem w domowych piecach, po czym oświadczyli z dumą, że w tym roku krakowskie lotnisko obsłużyło rekordową liczbę 7 milionów pasażerów, ale będą budować nowy pas startowy, żeby liczba ta wzrosła do 9 milionów.

    Gdy krakowscy radni zaczną walczyć o zmniejszenie przepustowości lotniska (bo transport lotniczy generuje ogromne ilości CO2, a pojazdy dowożące 9 mln pasażerów do i z miasta dodatkowo zwiększają smog), a Greta o to, żeby fabryki wróciły z Dalekiego Wschodu do Europy (bo 20 kontenerowców produkuje więcej zanieczyszczeń niż wszystkie używane na świecie samochody), to może przekonam się do tzw. obrońców klimatu.

  105. wiesiek59
    To,że na globalnym ociepleniu ktoś zbija czy próbuje zbić kasę, że używa do tego wizerunku Grety czy innych manipulacji nie jest żadnym dowodem
    na to, że to nie człowiek przyczynia się do ocieplenia klimatu.

  106. @mag
    Krzyz w przestrzeni publicznej nie jest pustym znakiem wlasnie dlatego, ze:
    ” można rozumieć jego umieszczanie, gdzie tylko się da, jako znaczenie (zawłaszczanie) terenu, a to niekoniecznie musi się podobać nie tylko ateistom lecz i wyznawcom innych religii.”
    Znam rowniez wierzacych, dla ktorych to umieszczanie krzyza gdzie tylko sie da jest …profanacja krzyza! I slusznie. Tylko wrzaskliwa bigoteria stawialaby krzyze nawet na muszli klozetowej nie widzac w tym nic niewlasciwego. Jednak krzyz w sejmie to troche inna bajka. Tu juz doslownie bije po oczach eidentne lamanie zasad konstytucji panstwa swieckiego. A argumenty typu – „a bo za PO ..itp.” sa niepowazne. Nikt nie twierdzi, ze przed PiS-em bylo idealnie, koszmarna klerykalizacja kraju, to w duzej mierze zasluga PO. PSL tez przeciez jest
    radiomaryjna choc nie tak ostentacyjnie. SLD nie wojowalo z tym stanowczo a powinno. Pamietasz jak wrzeszczano – „Labuda do budy!”
    A jedynie B.Labuda zdawala sobie jasno sprawe z konsekwencji dawania
    KK takich prerogatyw i przywilejow za watpliwe i mocno dyskusyjne zaslugi w zwalczaniu komunizmu. Ale nikt jej nie chcial sluchac. Gorzko moglaby dzis powiedziec – „a nie mowilam”?Jednak nie ma systemow politycznych idealnych i nalezy naprawic i to co spieprzylo PiS i to co sknocilo PO. W koncu PO przegralo nie dlatego, ze PIS jest lepszy ale dlatego aby dac nauczke partii, ktora stala sie arogancka i lekcewazaca wlasny elektorat. Jednak argumenty typu „a u was bija Murzynow” sa dziecinne. Nie chce przez to powiedziec, ze ty ich uzywasz. Rowniez pozdrawiam.

  107. Robert Beli
    14 grudnia o godz. 9:46

    Nie mam nic do INDYWIDUALNEJ wiary.
    Sporo do zinstytucjonalizowanej religii.

    Boga nie może być z dwóch powodów.
    -zbyt wielu grasowało i grasuje na Ziemi, by któryś był prawdziwy.
    -gdyby istniał rzeczywiście, miałby wpływ na swoje kadry naziemne, nagminnie łamiące prawa które w jego imieniu głoszą.

    Personel naziemny pana B. jest kluczem do zrozumienia systemu.
    Jezeli bóg nie ma wpływu na rekrutację, to jest jedynie mitem, imaginacją, potrzebą psychiczną jednostek, protezą pomagajacą licznym przekuśtykać przez życie.
    Czas dorosnąć, dorośli i zdrowi, protez nie potrzebują.

  108. @pombocek
    W ostatniej „Polityce” akurat ukazal sie ciekawy artykul („Oddech z blizna”) na temat IPF, ktore stwierdzono u mnie zaledwie pare tygodni temu,( po 3 latach uporczywego kaslania). Tak wiec moge sie spodziewac, ze niedlugo sprawdze wiarygodnosc przekonan roznych Teistow, Rogerow i Waldich czternastych.Jesli nie napisze o tym na blogu, to znaczy, ze ateisci maja racje.

  109. @PS pombocku – ulubiony argument wiernych – „jesli czegos nie ma to dowod, ze jest”.

  110. Entuzjastom Dzeusa pragnę przypomnieć, że w Grecji za niedowiarstwo karano karą śmierci. Jeśli chodzi zaś o przemianę świata i człowieka, pod wpływem ukrzyżowania JCH, to miała ona na celu zbudowanie wspólnoty z jednej strony pomiędzy Bogiem a wyznawcami, a z drugiej pomiędzy wyznawcami. Wspólnota katolicka ma związek z miłosierdziem bożym. Człowiek nieudany to człowiek niezdolny do miłości, a i do miłosierdzia, a więc i do życia we wspólnocie. Taki człowiek jest człowiekiem osobnym.
    Nie jest więc prawdą, że nic się nie zmieniło od ukrzyżowania, jeśli chodzi o naturę ludzką. Jest jednak wielu ludzi osobnych i boleje nad tym m. in. Marcin Król w książce pt. „Byliśmy głupi” o błędach polskiej transformacji. Dodać jeszcze należy, że ksiądz dyrektor także zna historię Greków i nawołuje wiernych słuchaczy Radia Maryja do głosowania za miłością i miłosierdziem, a przeciwko osobności, która przez Greków była określana mianem właśnie idiotyzmu.

  111. https://photos.app.goo.gl/LQeHDXVPzFn7KQgaA
    Brawo Parlamentarzyści z prowincji Quebec, Kanada!
    Zdjęto krzyż ze ściany sali obrad Parlamentu Prowincji Quebec.
    To świetny przykład do naśladowania dla wszystkich „ukrzyżowanych” parlamentów.

    https://globalnews.ca/news/5475505/quebec-national-assembly-crucifix-removed-july-2019/
    https://photos.app.goo.gl/vCp7aeUVkBhrMa1i7

  112. Glosa do katalogu zachowań antysemickich.
    Entuzjastom antysemickiej retoryki, najczęściej skupiającej się na negowaniu bądź umniejszaniu polskich win wobec ludności żydowskiej należałoby chyba przypomnieć o historii, a w niej o winach żydowskiej ludności wobec Polski i Polaków, a także o wyższości filoDzeusologii nad judaizmem i chrześcijaństwem.

  113. dezerter83
    15 grudnia o godz. 14:48

    To, że wielu z was, usiłuje żyć zgodnie z nakazami wiary, humanistycznym przesłaniem Biblii, jest faktem bezdyskusyjnym.
    Wynika to zapewne z tego, że żaden z waszych przywódców, nie aspiruje do stanowisk POLITYCZNYCH.

    Takie stanowiska zajmowali Mormoni.
    I co pozostało z ich wiary?……

    Mechanizm deprawacji ludzi dzierżących władzę doczesną, jest doskonale opisany.
    Niestety, KTOS MUSI rządzić…..

  114. gps 55
    15 grudnia o godz. 19:24

    Globalne ocieplenie jest faktem bezdyskusyjnym.
    Odbywa się co 26 000 lat.
    No, chyba że w międzyczasie nastąpi jakiś kataklizm kosmicznej, czy ziemskiej przyczyny, na którą nie mamy jakiegokolwiek wpływu, z powodu braku środków technicznych.

    Spór toczy się o to, w jakiej fazie naturalnego cyklu się znajdujemy.
    I czy możemy zahamować go- w jakimkolwiek kierunku.
    Pewne działania sa na obecnym poziomie naszego rozwoju niewykonalne z przyczyn inzynieryjno+ technicznych.
    Na przykład, tak banalnej, jak koszt energetyczny wytworzenia urządzeń, pozwalających zlikwidować w znacznym stopniu spalanie.

    Wytworzenie milionów ton cementu, stali, miedzi, tworzyw sztucznych, metali ziem rzadkich, wymaga przetworzenia miliardów ton komponentów i rud, transportowania ich, rafinacji.
    Według niektórych, bilans jest ujemny.
    Więcej zużyjemy energii, niż zyskamy.
    Raki Miś na miarę naszych możliwosci, czy chęci?

    Czy będzie epoka glacjału, czy interglacjału, i tak musimy się dostosować, bądź umrzeć.
    Bo niedostosowani wymrą.

    Wystarczy zabić życie w oceanach, by 90% produkcji tlenu zniknęło.
    I wówczas, będzie się racjonować tlen- tylko dla wybranych….
    Wtedy też, CO2 będzie jedynie anegdotką, jako zagrożenie.

  115. remm
    15 grudnia o godz. 18:45
    Zrobiłem eksperyment. Spytałem znanych mi, zaangażowanych „ocieplaczy” co najmniej po maturze (ponad 20 osób), ile jest w atmosferze CO2, a ile metanu, ile lodu na Antarktydzie i Grenlandii. Żaden z tych wybitnych znawców tematu, nawet w przybliżeniu nie potrafił podać poprawnych wartości. A przecież to dla nich sprawa życia i śmierci (ponoć niezwykle rychłej).
    Na marginesie, CO2 jest w powietrzu 0,04 % (cztery setne procenta). Jeśli ktoś uważa, że ta śladowa ilość ma wyłączny, determinujący wpływ na temperaturę powierzchni planety i celowo wypiera inne, nieźle udokumentowane przyczyny, to jest ignorantem lub zwykłym oszustem.
    PS. W Karbonie CO2 było razy więcej.

  116. @remm
    ja akurat na klimatologii i powiązaniach w przyrodzie się znam. Również na jej wzajemnym związku z człowiekiem. I powiem ci, że człowiek ma wpływ na zmiany klimatu. Prawdą jest też, że klimat zmienia się i bez udziału człowieka.
    Średnia roczna temperatura podwyższona o 1 stopień, nie oznacza tylko tego, że zima będzie krótsza o parę dni, a w lecie dłużej będziemy chodzić bez koszulek. To może oznaczać, że w pewnych miejscach na ziemi temperatura może nawet się obniżyć o 1 stopień, ale za to w innych wzrosnąć np. o 10. My mamy szczęście żyć w strefie umiarkowanej, ale są miejsca na Ziemi, w których warunki są ekstremalne do życia. Co spowoduje przekroczenie tego ekstremum? Najczęściej głód i biedę. Głód i bieda z kolei powoduje wojny i migracje.
    Inną kwestią już w naszej strefie klimatycznej jest wkraczanie nowych gatunków roślin i zwierząt. Już teraz mamy efekt coraz większej liczby kleszczy, które z kolei roznoszą choroby jak borelioza czy zapalenie mózgu. Ludzie na wsiach skarżą się na wysychanie studni – nawet w górach. Wszystko jest we wzajemnym wpływie na siebie i nawet niewielka zmiana powoduje lawinę zależności, w dodatku nieprzewidywalnych.

    Jednak z drugiej strony, masz też rację. Te wszystkie akcje ekologów, a co za tym idzie polityków chcących się przypodobać nowej fali uważam za bezcelowe. Właściwie jedynym skutecznym krokiem byłaby redukcja liczebności ludzi. Ale natura i tak to zrobi, tylko lepiej, bo pozwoli przetrwać najsilniejszym, odbudowując gatunek ludzki poprzez eliminację najsłabszych, których się obecnie podtrzymuje kroplówkami, inhalatorami i pigułkami. To okrutne, niehumanitarne, ale prawdziwe. Te polityczne ruchy to raczej mają na celu „żebyście nie powiedzieli, że nic nie robiliśmy” i żeby zasypiać w samozadowoleniu. To jak wrzucenie monety do puszki dla ratowania dzieci z rakiem. I tak ludzie będą na raka umierać, ale poczujemy się dowartościowani naszą wielkodusznością.
    A może będzie jeszcze inaczej, bo wprawdzie na przyrodzie się znam, ale prorokiem nie jestem. Tak czy siak poczucie naszego wpływu na rzeczywistość jest iluzoryczne.

  117. jakub01
    15 grudnia o godz. 20:54

    Jakubku, wpędziłaś mnie informacją o IPF (musiałem skorzystać z kretyńskiej wiki-miki, w której 99,9% to hermetyczny bełkot nie wiadomo do kogo adresowany) w ponurość, choć sam jestem na ostatniej prostej. Wiele wcześniejszych motywacji gaśnie, ale to nie znaczy, że ten…że leżeć, patrzeć w sufit i…czekać. Nie zależałoby mi, byś zrobiła ten test dla ludzi złudzeń, bardziej by mi pasował Twój wysilek we własnym interesie.

    Do tej pory moją najpierwszą w zdrowotnych kłopotach reakcją na boży bubel zwany „czlowiekiem” było szukanie pomocy w ruchu, o którym Bóg nic nie mówi, bo nic nie wie – jemu jest niepotrzebny. Jednym ze stałych, wielokrotnie powtarzanych w ciągu dnia ćwiczeń – również w czasie rowerwania, chodzenia po wodzie, w chałupie przy oknie – jest jedno ćwiczenie oddechowe, ewentualnie połączone z lekkim ruchem, rytmicznym wymachiwaniem rękami z uginaniem nóg: głęboki, do zera w płucach, wydech i głęboki wdech. Czasem utrudniam sobie wydech regulując opór ustami, a wdech to już pełną gębą. Jalubku, przecież to zwiększanie zawartości tlenu w płucach za darmo! Ruch to mobilizacja organizmu do pokonania różnych takich. Może niepotrzebnie mówię, bo pewnie i z jogą miałaś okoliczność, ale mówię jak umiem – bez obojętności.

  118. https://www.youtube.com/watch?v=iKYTnnkc1jo
    Prof. Marks o kłamstwie klimatycznym: Klimat zawsze się zmieniał. Dane nt. ocieplenia są fałszowane

  119. @Robert Beli

    Parafrazując – sąd sądem, ale niezawisłość musi być po naszej stronie.

    Co zaś do wolności wyznania, to powszechnie wiadomo, że w Polsce obowiązuje, pod warunkiem, że jest to wyznanie katolickie. Symbolem tego jest Rzepliński odbierający medal za zasługi dla KK.

  120. wiesiek59
    15 grudnia o godz. 20:46
    „gdyby istniał rzeczywiście, miałby wpływ na swoje kadry naziemne, nagminnie łamiące prawa które w jego imieniu głoszą”.

    Warto wiedzieć, że z punktu widzenia naszego Stwórcy, wyrażonego w prosty sposób w Biblii, religie głoszące treści sprzeczne z tą Księgą w rzeczywistości odwodzą ludzi od Boga.
    Każda religia, która upowszechnia takie nauki, jest bezużyteczna, ponieważ myśli Boga zastępuje ludzkimi poglądami i filozofiami.

    Zwracając się do żydowskich przywódców religijnych, Jezus z Nazaretu, zwrócił uwagę na podstawową wadę sposobu, w jaki oni sami oraz ich naśladowcy oddawali cześć Bogu. Odniósł do nich słowa swojego Ojca: „Oddają mi cześć na próżno, bo głoszą nauki, które są nakazami ludzkimi” (Marka 7:7). Ludzie ci wielbili Boga „na próżno”, czyli daremnie, ponieważ przedkładali swoje tradycje religijne nad wymagania Boże.

    Podobnie jest dzisiaj. Religie, które nie są oparte na naukach pochodzących od Boga, lecz na poglądach ludzkich, mają z Bogiem tyle wspólnego co krzesło elektryczne z krzesłem.

  121. @remm
    „Ponadto bojownicy o klimat skupiają się na eliminacji elektrowni węglowych, ale w ogóle im nie przeszkadza główna przyczyna dewastacji środowiska, jaką jest globalizacja gospodarki i lansowanie konsumpcyjnego stylu życia. ”
    Wybacz, ale to po prostu nie prawda. Ci, ktorym klimat „lezy na sercu” mowia o wszystkich przyczynach dewastacji srodowiska i jak najbardziej walcza z konsumpcyjnym stylem zycia . Ograniczasz sie tylko do Polski, ktora akurat sprawami klimatu zajmuje sie najmniej i nawet nie bardzo rozumie problem. Wazny jest problem ocieplenia i koniecznosc zapobiezenia temu aby nie przekroczyc punktu krytycznego a nie to, czy Greta sie podoba czy nie i w ogole ktokolwiek z obroncow srodowiska, wsrod ktorych takze nie brakuje oszolomow. Tylko, ze to nie oni sa problemem.

  122. @remm
    https://gramwzielone.pl/trendy/31844/hiszpania-zaczyna-odwrot-od-wegla
    Tak to wyglada u mnie, w Hiszpanii, dlaczego w Polsce jak zwykle „sie nie da”?

  123. @glos zwykly
    „Entuzjastom Dzeusa pragnę przypomnieć, że w Grecji za niedowiarstwo karano karą śmierci. ”
    Pleciesz bzdury.
    W Grecji nie było oddzielnego stanu kapłańskiego. Z czasem jednak na zgromadzeniu ludowym wyznaczano na jeden rok kapłanów, przeznaczonych do składania ofiar danemu bóstwu. Od kapłanów nie wymagano żadnego przygotowania, zresztą ofiary w dalszym ciągu mógł składać każdy obywatel osobiście. Kapłan nie reprezentował żadnej doktryny, nie propagował jej, nie odgrywał żadnej roli moralnej. Propagowanie obyczajów należało do filozofów. Kapłan jednak administrował świątynią i czuwał nad jej majątkiem. Do pomocy miał stróżów i niewolników. W świątyniach bogiń służbę sprawowały kapłanki. Nigdy nie karano nikogo śmiercią za niedowiarstwo !

  124. głos zwykły
    Do tego aby kochać i współczuć nie jest mi potrzebny żaden bóg, Jezus, wspólnota itp. Jeśli ktoś bez tego nie potrafi to albo jest psychopatą albo hipokrytą albo jednym i drugim.

  125. @pombocku
    Nie pokazalam Polsce dupy tylko dostalam w nia kopa w 86. Nie uwazam tez sie za madrzejsza w sprawach polskich od Polakow (dlatego nie glosuje). Troszke to uogolniles choc w zupelnosci zgadzam sie z twoja opinia dotyczaca zamorskiej koltunerii, ktora sie czesto na blogach objawia.

  126. @kormoran
    Polecam wstępniak Daniela Passenta.

  127. pombocek
    Kołtuństwo nie wróci, bo się wygodnie ustawiło za granicą, zwłaszcza w USA, gdzie nadal trzyma się klamki od zakrystii i góralskiej muzyki. Na domiar uważa się za „światowców” w odróżnieniu od prowincjuszy z ojczyzny i nie rozumie dlaczego Amerykanie nazywają ich Polish jokes. Nie rozumie własnej obciachowości. Znam ludzi, którzy na święta dostają od rodziny w USA paczki z mąką i herbatą i mimo usiłowań nie są w stanie rodzinie wytłumaczyć w żaden sposób, że to niepotrzebne. Rodzina „wie lepiej” jak w Polsce jest!

  128. @pombocku
    drzewko nie obrazliwe, ludzie obrazliwe som. Niestety do zdjec nie udalo mi sie dostac. Nawet zarejestrowalam sie w tym celu na fb. ale kazali mi podac jakies zdjecie a ze nie mam ( a jak bym miala to i tak nie potrafie zeskanowac) no to mi z tym fb. tez nie wyszlo.A niech to. Podobnie jak ty nie specjalnie przejmuje sie wlasna oslowatoscia w kwestii „obsluga kompa”. Pozostaja mi jednak twoje wszystkie poprzednie zdjecia i filmiki a ze jest co ogladac, to mnie nie nuzy i na dlugo wystarczy uciechy.
    Z religijnych aktow strzelistych podobal mi sie ten wyglaszany przez mojego kumpla kiedy brakowalo mu kasy. Wznosil wtedy oczy do nieba i wrzeszczal -„Jezu, ty zydzie!”.

  129. @pombocku
    Mnie sie juz nie chce tak wszechstronnie i wyczerpujaco podchodzic do tematu wierzen. W zupelnosci podzielam twoje opinie. Tylko moj Szperek twierdzi, ze ostatecznie, w razie gdyby naszla mnie potrzeba wielbienia czyjejs boskosci, to on moze mi do tego posluzyc jako zywe wcielenie Bastet. Tak wiec moge bic przed nim poklony i wznosic modly, bo mu to nie przeszkadza. Tylko kadzidla sobie nie zyczy.

  130. Nie ma Boga oprócz Jahwe.
    Dlaczego uparliście się na atakowanie Prawdy. Faktycznie walczycie – od Szatana – z naszym wspólnym Bogiem Ojcem. Mało macie innych wiar z Państwem Islamskim na czele.

    Pombocek jest osobistym wrogiem Boga. Wg mnie jest opętany intelektualnie. Niech poczyta o tym, bo nawołuje do wojny religijnej. My nie stajemy do walki jakiej proponuje, bo opieramy się na Opatrzności Bożej.
    Ubliża od pierwszego komentarza, gdy pisze 14 grudnia o 11.04 do Rogge77, że nie chce doskonalić się „w imię ojca i syna” (tak obraźliwie pisane). Powinieneś być ukarany.

    Następnie piszesz brednie; „Nic największa religia świata nie zmieniła w człowieku na lepsze, odkąd Kain zabił, a mama skradła”.

    Ja byłem podobny do ciebie; wielki z czarną duszą, a teraz dążę do jej świętości. Dziwne. Jestem na pewno zniewolony i chory psychicznie (psychoza) wg Ciebie i utytułowanych specjalistów z IPiN-u podobnych kołtunów duchowych jak Ty.

    Oni nie znają się na wojnie duchowej w której bierzemy udział. Takich jak Ty nie leczą, bo jesteś zdrowy. Wiem, co piszę, Portal jest niewinny; daje komentarze obrażające naszą wiarę i to przed Bożym Narodzeniem, musi pozwolić na riposty.

    Mag 14 grudnia o godz. 13:30 pisze, że krzyż wisi wszędzie. Bóg nie chce tego, bo musimy krzyż mieć w sercu, ale Pana Jezusa, Syna Bożego określa postacią historyczną? Zarazem pozdrawia swoich…podobnie obrażających naszego wspólnego Boga Ojca.

    Lewy 14 grudnia o godz. 13:41 w odpowiedzi @jakub01 szydzi
    14 grudnia o godz. 9:14; „pismo święte nie wspomina (Boga), żeby się jakąś niewiastą zainteresował. A jak już musiał, w celu zbawienia ludzkości, to „wysyłał niejakiego ducha świętego w roli kaskadera”.
    Ostrzegam Cię, że za obrażanie Ducha Świętego nie ma przebaczenia (nie wiem dlaczego?).

    Epis12 14 grudnia o godz. 17:26 @dezertera „Jednym z największych idiotyzmów i jest stwierdzenie, iż biblia ma wartość ponadczasową i zawiera prawdę/../”.

    Nie ujrzysz niezmiennej Prawdy Bożej – swoim rozumkiem, który jest głupstwem – wobec Mądrości Bożej. Pogański prorok Baalam przejrzał jak Szaweł, a Ty jesteś zadowolony z siebie i udajesz nauczyciela w czytaniu.

    Kończysz swoje opętańcze wywody słowami, że Bóg w Trójcy Jedyny to „jakieś oszalałe, psychopatyczne bóstwo daje swoim wiernym całkowite przyzwolenie”. Czy Ty jesteś psychiatra jasnowidzem?

    Twoją zboczoną drogą idzie szyderca epis12, który 14 grudnia o godz. 18:10 tłumaczy @ Dezerter zawiłości Biblii. Św. Jehowy też to badają i doszli do wniosku, że Pan Jezus był człowiekiem, a dla islamistów jest prorokiem mniejszym od Mahometa (kto rodzi się później jest większym prorokiem).

    No pasaran! 14 grudnia o godz. 18:25 wymiotuje duchowo, bo krzyż (nie jestem zwolennikiem wieszania na siłę, bo to Panu Jezusowi jest niepotrzebne) to „jawna kpina z równości wyznań” z dalszym bełkotem. Niech pani Joanna Senyszyn zdejmie krzyż…

    Jaka równość, gdy moja wiara jest Objawiona (Jahwe czyli „Ja Jestem”). Nawet w Imieniu Boga jest Jego Mądrość. Sprawdź co znaczy twoje. Niedługo będziesz miał jedną religię; islam jako państwo wyznaniowe.

    Ja jestem wg niego „paplą niczego nie rozumiejącym”. Narzucasz swoje poglądy, dyskryminujesz takich jak ja, co czyni także kaznodzieja, ojciec Biedroń, a masz pretensję, że podobni do mnie narzucają „styl i sposób rozmowy”. Jest to typowa retoryka stosowana przez Szatana.

    Zauważ, co dzieje się w twojej głowie i spróbuj odróżnić myśli swoje od napływających (telepatia). Przeliczasz „koszty wiary”, a kiedy dałeś na tacę? Padniesz, a wierząca rodzinka pobiegnie do proboszcza. Negujesz posiadanie duszy, bo ona czeka na powrót do Królestwa Bożego. Ty jesteś mądry i powstałeś z wielkiego wybuchu (bajka od Bestii)…to dopiero nastąpi. Jesteś ignorantem duchowym…

    Kup książkę (w internecie) „Oczami Jezusa” C. A. Amies nawóconego gangstera motocyklowego, a nie pożałujesz. Wciskasz wiecznie żywego Lenina…to prawda, bo dusza w Piekle nie ginie!

    Wiesiek59 14 grudnia o godz. 22:17@Koszyk
    Wskazuje, że w religiach nie ma demokracji. Nie ma, bo w naszej (katolicyzm) jest hierarcha od Boga Ojca. Nie mieszaj polityki i „róbta, co cheta” do wiary, bo jest to schizofrenia.

    Wg swojej mądrości Wiesiek59 stwierdza, że „jestem sfanatyzowany i rwący się do rozszarpywania przeciwników, czy urojonych heretyków”. Pomodlę się za Ciebie, bo całkiem Cię pokręciło

    pombocek 15 grudnia o godz. 14:05 jako adwokat diabła wyjaśnia jakub01, że Pan Jezus, Syn Bożego był człowiekiem. Zdychamy w odróżnieniu od umierających zwierząt, a tam nic nie ma. Zawołaj do Pana Jezusa, nie pogniewa się, tylko nie szydź, a zobaczysz, co się stanie. Patrz na „duchowość zdarzeń”, zauważ to, bo mienisz się nauczycielem.

    Śmiałeś się że złe duchy zostały wypędzone z opętanego…w świnie. Piszę teraz na wesoło (w twoim stylu) z zapytaniem…czy jeden z nich nie wpadł w Ciebie?

    Dalej normalnie pieprzysz o naiwnym nauczaniu Zbawiciela, a moja wiara idzie w kierunku „prymitywizmu /../ z przybliżaniem się do religii totemów, drewnianych bożków, rytualnych odlotów i tam-tamów. Przy tym miesza wiarę z grzesznymi kapłanami; ten gruby, ten chytry, a tamten wymagający przebadania.

    Opisujesz brednie ze swojego życia, aby szydzić; „Ten sam, co wyczarował chleb i ryby dla wielu tysięcy. Nie umiał wyczarować paru fig?” Krytykujesz kołtunkę zyta2003 a sam paplesz jak baba. Jako demokrata chcesz rozdzielenia Kościoła od Państwa, a ja chciałbym żyć w ojczyźnie opartej na Dekalogu. Co Ty na to?

    jakub0115 grudnia o godz. 17:38@Roger 77 pojął wszystko i wymienia zbrodnie uczynione przez ludzi (od Szatana) pod egidą Kościoła Pana Jezusa.

    Kormoran 15 grudnia o godz. 18:01@Koszyk wykłada to samo; ja jestem wrogo nastawiony do innych religii. Nawrócisz się niedługo – przy pomoc miecza – na islam. „Chrześcijaństwo nie potrafi pokojowo współistnieć z innymi religiami”. Ty wyznajesz bożka; ateizm i własną głupotę duchową. To mnie nie obchodzi, ale dlaczego ubliżasz takim jak ja?

    gps 55 15 grudnia o godz. 20:13 @mag
    „Krzyż w przestrzeni publicznej /../ wrzaskliwa bigoteria stawiałaby nawet na muszli klozetowej”. Nie raniła Cię profanacja Mszy św. (bp Niemiec), makaroniarze oraz procesja Eucharystyczna z boska waginą?

  131. Robert Beli
    17 grudnia o godz. 7:36
    Anytos, Meletos i Lykon oskarżyli Sokratesa, że nie uznaje bogów, których państwo uznaje, czyli religii państwowej, oraz że psuje młodzież. Sokrates stanął przed sądem składającym się prawdopodobnie z 500 losowo wybranych obywateli (dikasterion), który skazał go na karę śmierci. Kara śmierci w starożytnej Grecji była w tym czasie formą przebłagania Bogów za ich obrazę, bowiem to Bogowie ustalić mieli co jest a co nie jest przestępstwem. No, a największym przestępstwem była niewiara w Bogów, która równała się m. in. niewierze w kodeks Karny, który ustanowili, a szerzej w sakralny porządek, sakralny ustrój państwa.
    Mylisz się także co do własnego poczucia dot. miłości i współczucia, gdybyś nie znał tych słów nie wiedziałbyś że można kochać i współczuć. Grecy np. nie wiedzieli, że można kochać kobietę, a współczuć wrogom. Tak więc emocje w czasie podlegały ewolucji, tak jak i ich nazwy. Nowoczesne brzmienie tym emocjom ewidentnie nadało chrześcijaństwo, gdyż było stosunkowo młodą religią. Generalnie religie podobnie jak ideologie kształtują poprzez sankcje poczucia emocji w świadomości ogółu i jednostek, historycznie eliminując tych, którzy nie zgadzają się z ustalonym znaczeniem pojęć. Ostatnio taką udaną próbę podjął nazizm i komunizm, kto nie zgadzał się na zdefiniowane przez te ideologie poczucia miłości i miłosierdzia, podlegał fizycznej eliminacji.

  132. >>Nie ma Boga oprócz Jahwe.<<

    Drogi kol. Teisto, zważ, ze Pierwsze Przykazanie ma sens zgoła odmienny. Jahwe (czy jak mu tam), generalnie nie przejmował się istnieniem lub nieistnieniem innych bóstw. Podobnie, jak i jego wyznawcy. Wkurzało go tylko – i skłaniało do działań (zwykle dość wrednych) – tylko to, jak 'jego' ludek te bóstwa czcił.

    Doktryna wyrażona u samego początku Biblii to nie monoteizm, ale monolatria. Cokolwiek ekstrawagancka i zapomniana. Chrześcijaństwo (a i późniejszy judaizm) tę doktrynę wypaczyło, ale tekst – jednoznaczny w swej wymowie – został nie ocenzurowany.

    Zatem – ściśle rzecz (a konkretnie Pismo) ujmując – jesteś heretykiem.
    🙁

  133. pombocek
    16 grudnia o godz. 22:20
    „Do tej pory moją najpierwszą w zdrowotnych kłopotach reakcją (…) było szukanie pomocy w ruchu, o którym Bóg nic nie mówi, bo nic nie wie”.

    Biblia przyznaje, że aktywność fizyczna przynosi korzyści. „Trening fizyczny jest (…) pożyteczny” – napisał apostoł Paweł (1 Tymoteusza 4:8).

    Jednak w drugiej części tego wersetu, podkreślił większe i trwalsze korzyści wynikające z nawiązania dobrych stosunków z Bogiem.

  134. Teista
    Bi- ismi Allahi ra-Rahmani ar-Rahim . Nie ma boga procz Allaha a Mahomet jest prorokiem Jego.

  135. Teista
    W imię Boga Miłosiernego, Litościwego!
    Chwała Bogu, Panu światów,
    Miłosiernemu, Litościwemu,
    Królowi Dnia Sądu.
    Oto Ciebie czcimy i Ciebie prosimy o pomoc.
    Prowadź nas drogą prostą,
    Drogą tych, których obdarzyłeś dobrodziejstwami, nie zaś tych, na których jesteś zagniewany, i nie tych, którzy błądzą.
    Co ci sie nie podoba w tej modlitwie?

  136. @pombocku
    Z joga to akurat nie, choc stosowalam elementy hatha-jogi podczas zwyklej gimnastyki. Z ruchem to masz racje – „ruch zastapi kazde lekarstwo ale zadne lekarstwo nie zastapi ruchu”. Rzecz w tym, ze przy IPF ruch staje sie coraz mniej mozliwy i przy wiekszym wysilku czlowiek zaczyna sie dusic z braku mozliwosci glebokiego zaczerpniecia oddechu.( Ja oddycham bardzo plytko z automatycznym chwytaniem powietrza takim zachlystywaniem sie jak podczas placzu, co jakis czas, nawet przez sen, co mnie budzi). Ale najwazniejsze, ze to nie boli, dlatego nie trace pogody ducha i wierz mi – kompletnie sie nie przejmuje . Od dawna jestem pogodzona z ta oczywistoscia jaka jest udzialem kazdej rzeczy – przemijaniem i zupelnie nie przywiazana do tego swiata. No i nie jest na razie jeszcze tak zle. Zajete jest jakies 30%, leki spowalniaja postep choroby. Ano i tyle o tem pombocku, nie bede wiecej sie rozpisywac, bo nie uchodzi w tym miejscu he, he. Czymiem sie calkiem dobrze i mam nadzieje, ze i ty takze.

  137. glos zwykły
    „Mylisz się także co do własnego poczucia dot. miłości i współczucia, gdybyś nie znał tych słów nie wiedziałbyś że można kochać i współczuć. Grecy np. nie wiedzieli, że można kochać kobietę, a współczuć wrogom.”

    Sterta nonsensów jakie napisałeś wymagałaby prostowania zajmującego kilka stron toteż odpuszczam sobie w powodów formalnych.

  138. @Teista
    Nie jestem ateistą, tylko politeistą.
    Powiedz, czy kiedy nazywasz bogów, w których wierzą inni, „bożkami” to czujesz wtedy przejmujący dreszcz podniecenia, albo może jakąś formę ekstazy?

    Przykro mi kolego, ale twoja organizacja religijna ma na koncie tyle zbrodni, przemocy, kłamstw, obłudy i hipokryzji, że jedyną możliwością zasilania jej nowymi członkami jest indoktrynacja od niemowlęcia. Nawet dzieci w podstawówce zauważają, że coś tam jest nie halo. Wśród ludzi dorosłych tylko was ubywa, a ci co pozostają, to głównie z przyzwyczajenia, niewiedzy, że to nieobowiązkowe albo ze strachu przed współwyznawcami. Pozostaje wam jeszcze omamianie dzikich ludów w Afryce, bo tylko oni nie znają jeszcze waszych kompromitujących historii. Pitolisz jakieś semickie mitologiczne farmazony, a tym czasem twoi kaznodzieje ukrywają pod kieckami kolegów-pedofilów, przygarniają chciwymi łapami kolejne miliony i sieją nienawiść.

    Idź być prorokiem gdzie indziej.

  139. „pombocek” 16 grudnia o godz. 22:20 napisał:
    “…boży bubel zwany „czlowiekiem”…”

    Moim zdaniem człowiekowaci to największy bubel ewolucji.
    Zadni bogowie nigdy nie istnieli i nie istnieją, a więc człowiek nie może być ich „bublem”.
    Identycznie jak Jezusek, który nigdy się nie urodził i nigdy nie istniał. To mityczny postać wymyślona przez kler.
    Ten, kto wierzy w istnienie Jezuska niech poda choć jedno historyczne, naukowe, niezależne od kościoła źródło wiedzy na ten temat.
    Nie ma takiego źródła.

    Do „teisty”:
    Religijny świrze nie odpowiedziałeś jeszcze Jezuskowi czy masz klej.

  140. Do wszystkich jołtunów religijnych:
    Wszystkie religie i ich kościoły, kościoły katolickie, meczety, synagogi, cerkwie, sobory, i inne tak zwane „świątynie” w których czci się urojonych bogów, głoszący je kler oraz ich wyznawcy są społecznie szkodliwe.

    To cywilizacje zła i śmierci, które spowodowały i nadal powodują miliony ofiar wśród ludzi i innych zwierząt na całym świecie. Religie powodują międzyludzkie konflikty, społeczne niepokoje, wojny, terroryzm, tworzą zło i nienawiść do wszystkich i wszystkiego, co nie mieści się w religijnych dogmatach i głowach religiantów.
    Kler bezkarnie nawołuje z ambon kościelnych i medialnych do łamania prawa, do nienawiści do ateistów, do antysemityzmu, do homofobii, uczy nienawiści do kobiet, dzieci i innych zwierząt, nakazuje bić, znęcać się i zabijać, jest przyczyną ludzkich nieszczęść i życiowych tragedii oraz uczy mnóstwa innych złych rzeczy.
    Kler bezkarnie gwałci dzieci fizycznie i psychicznie.
    Ci handlarze religijnych bajek pasożytują na całych narodach i państwach, bezlitośnie wykorzystując tępotę i naiwność swoich wiernych, którzy zapewniają im stały dobrobyt, próżniacze bogactwo i przywileje.
    To kler wszystkich religii nakazuje rządzącym ustanawianie okrutych praw.

    Kler różnych religii blokuje rozwój nauki, szczególnie medycyny, wiedzy i samodzielnego, racjonalnego i logicznego myślenia.
    To jest działalność pod każdym względem przestępcza i tylko w krajach wyznaniowych takich jak na przykład Polska uważana jest za jedynie słuszną, pozytywną i dobrą przez religijnie zindoktrynowanych ludzi i cwaniaków na wszystkich szczeblach władzy.

    Moim zdaniem wszystkie religie powinny byc zdelegalizowane i zakazane.
    Dopiero wtedy na Ziemi nastąpi pokój oraz poszanowanie praw ludzi i innych zwierząt.

  141. dezerter83
    17 grudnia o godz. 16:09

    „Biblia przyznaje, że aktywność fizyczna przynosi korzyści. „Trening fizyczny jest (…) pożyteczny” – napisał apostoł Paweł (1 Tymoteusza 4:8)”

    Z całym uważaniem, chrzanisz, dezerterze, jak zwykle, nie na temat. Mówiłem o Bogu nie o Pawle. Uczono mnie, że Bóg jest wszędzie i widzi wszystko. Czyli nie potrzebuje się ruszać, więc ma o ruchu takie pojęcie jak siekiera o pływaniu, a Jarek Kaczyński o kupowaniu jajek w sklepie, chodzeniu po mieście bez obstawy i smażeniu placków kartoflanych. Owszem, pisana dziesiątkami głów i rąk Biblia (Dla mnie jest to Stary Testament, Nowy to tylko zdawkowa aluzja do Starego) mówi naiwnie, że czynna siła boża fruwała tam i nazad nad powierzchnią wód, a wszechobecny i wszechwiedzący Jahwe łaził po raju i krzyczał do Adama: „Gdzie jesteś?!”. Tyle jest logiki w Twoim Absolucie.

    Któren jako duch bez nosa, okropnie lubił wąchać swąd palących się zwierząt. I jako duch bez języka, równie okropnie lubił gadać. I co Ty powiesz? 2 tysiące lat temu jak zamilkł, tak milczy do dziś jakby go wcale nie było.

  142. @gps 55

    Chciałbym najpierw usłyszeć od tych, którzy stają w obronie sądów, prawa i konstytucji, jak dalece niekonstytucyjne jest stawianie w uprzywilejowanej pozycji jednego tylko wyznania w Polsce. Tylko zlituj się i nie powołuj się na „katolicką większość”, bo ta większość wynika między innymi z uprzywilejowanego traktowania. I zauważ teraz, jaka jest reakcja owego kościoła katolickiego na zamach na sądy. Żadna. Bo żaden pies nie gryzie ręki, która go karmi. A karmi go PiS, który dewastuje sądy. A kościół go za to wspiera i broni. Czy w jakimś stopniu przeszkadza to krzewicielom obrony sądów w uniżonej postawie wobec kleru? Mocne, ale prawdziwe wystąpienie Leszka Jażdżewskiego spowodowało istne przerażenie wśród „prokonstytucyjnej opozycji”, którzy bledną wobec krytyki ich zdaniem „niekwestionowanej roli kościoła”. Na chwilę obecną to niekwestionowana jest rola kościoła w demontażu państwa demokratycznego na rzecz wyznaniowego. Może opozycja myśli, że jak zamknie oczy, to problemu nie będzie. Ja jednak oczu nie zamykam i prócz problemu widzę także zamknięte oczy opozycji.

  143. @Teista
    12 grudnia o godz. 6:04
    @Optymatyk ubliża, ”
    ……………
    Nikomu nie ubliżam, to ty ubliżasz sam sobie, wypisując te wszystkie GŁUPOTY, które są efektem twojej wiary, ot co! Nic więcej, dyskusja z tobą o niczym, mnie męczy. Nawet czytać ze zrozumieniem nie jesteś w stanie. Nasza tzw. prehistoria jest o wiele dłuższym przedziałem czasowym, jak się to powszechnie zdaje. Ale tobie ska o tym wiedzić, zawsze łatwiej, prościej i samo oszukańczo jest dać wiarę urojeniom. To zwalnia z samodzielnego myślenia, a te twoje wydzieliny schorowanej wyobraźni to można jedynie o kant d..y potłuc.
    Faktycznie jest tak, jak pisał R. Pirsig:
    „Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywa się to szaleństwem. Gdy wiele osób cierpi na urojenia, nazywa się to religią.”
    Co wspaniale uzupełnia E. Fromm:
    „„Patrząc z zewnątrz, jesteśmy bandą szaleńców, których właściwie należałoby izolować, ale kto kogo ma izolować, skoro wszyscy są szaleni, a każdy uważa swoje szaleństwo za normę”.
    Przykro mi, ale sam doskonale wpisujesz się w te diagnozy, pocieszeniem jest to, że nie jesteś osamotniony w swojej GŁUPOCIE. Co nie jest pocieszeniem dla reszty zdrowych na umyśle ludzi. To przez was, takich jak ty, świat drepcze w miejscu.
    Dlatego też, jak pisał J.G. Seume:
    „Historia jest hańbą rodzaju ludzkiego.”

  144. turpin
    17 grudnia o godz. 15:48
    „Doktryna wyrażona u samego początku Biblii to nie monoteizm…”

    Warto wiedzieć, że sam Jezus nazwał swego Ojca „jedynym prawdziwym Bogiem” (Jana 17:3). Jehowa zaś powiedział: „Oprócz mnie nie ma Boga” (Izajasza. 44:6).

    A zatem prawdziwy Bóg jest zupełnym przeciwieństwem wszystkich innych obiektów kultu. Wszyscy inni, których nazwano w Piśmie „bogami”, muszą więc być albo bogami fałszywymi, albo jedynie odzwierciedleniem prawdziwego Boga.

  145. @jakub01
    17 grudnia o godz. 6:49
    … jak najbardziej walcza z konsumpcyjnym stylem zycia ….

    Nie wiem, jak to wygląda w Twoim kraju (i co to za kraj), ale w Polsce z roku na rok jest coraz gorzej.

    Na przykład w ostatnich latach wylansowano modę na ciągłe podróżowanie, a tego nie da się pogodzić z ekologią. Gdy pomyślę, jak wyglądał ruch na krakowskim lotnisku na początku lat 2000 (a Polska była już krajem otwartym i wielu rodaków jeździło po świecie), a jak wygląda teraz, to nie mogę zrozumieć, dlaczego tzw. ekolodzy nie przykuwają się do pasów startowych, żeby to szaleństwo powstrzymać. Znam małżeństwo 30-latków, pracowników korporacji, dobre zarobki, eko, wege, zdrowy tryb życia. Latają kilkanaście razy w roku: a to na wyprzedaże do Londynu, a to na weekend do Barcelony, a to na maraton do Grecji, nie mówiąc już o wakacjach czy wyjazdach służbowych związanych z pracą w międzynarodowych firmach. Jedno dziecko, dwa samochody, w tym wielki SUV, którym pojadą na święta do jego rodziców na wybrzeże. Rodzice nie są tam sami, mają inne dzieci na miejscu, no ale fajnie jest tak gdzieś pojechać sobie daleko.

    Młode pokolenie jest przyspawane do smartfonów, które wymienia co dwa lata na nowe, ale nie dostrzega wpływu tego faktu na środowisko. Nikt im tego nie wyjaśnia, bo nikt nie ma w tym interesu. Na ograniczeniu użycia smartfonów nikt nie zarobi, inaczej niż w przypadku eliminacji paliw kopalnych, która może przynieść wielkie pieniądze konkretnym firmom (zob. zalinkowany przeze mnie wyżej wywiad z prof. Kolendą).

    W moim mieście w ciągu ostatnich 20 lat zbudowano chyba z 15 centrów handlowych, które są z definicji przeznaczone dla klientów zmotoryzowanych. Doprowadziły one do zamknięcia setek małych sklepów, co zmusiło jeszcze więcej klientów do jeżdżenia samochodem po każdy zakup. Planowane są kolejne galerie, ale ekolodzy nie protestują, bo również w tym przypadku nie ma im kto za te protesty zapłacić.

    Bądźmy jednak dobrej myśli. Miliarderka Dominika Kulczyk, która rozbija się po świecie prywatnymi odrzutowcami, oświadczyła ostatnio, że w imię walki z ociepleniem klimatu zrezygnowała z kąpieli w wannie na rzecz prysznica 🙂

  146. Napisałem wiersz pt. Na święta, który stanowi artystyczną prowokację. Brzmi on tak.

    Kudłaty, wróć!
    źle zrozumiałeś
    nie do Polski.
    Nie do Polski.
    Ani w te święta, ani w ogóle.
    To se uż ne vrati
    Obecnie wybieramy się na Grenlandię.
    Kudłaty, jedź tam z nami!

  147. Dezerter,
    janie muszę czytać Biblii, mnie starczą zdjęcia.
    Rok 1939: Sierpien: Biskupi niemieccy błogosławią Sztandary. polscy równolegle-też. Ten sam Bóg, ta sama wiara, te same przykazania a oni wysyłają w imię tego samego Boga ludzi na śmierć. Nie zabijaj to jest to przykazanie. Tego mi nikt nie wytłumaczy i nie przekona. Jeżeli taka jest wola Boga to Bóg jest naczelnym zbrodniarzem przez Tysiąclecia. Tej prostej prawdzie nie zaprzeczy żadna Ewangelia. A Papież????? ( Niezbadane są wyroki Boskie?) To jest zawsze ucieczka od odpowiedzialności. Ty malutki człowieczku wiesz za mało. A skąd ty czerpiesz swoją wiedzę? Wojny są faktami których nie da się pogodzić z wiarą.

  148. schweyk
    ” CO2 jest w powietrzu 0,04 % (cztery setne procenta). ”
    Tak, w powietrzu ale nie w atmosferze.
    „Atmosfera ziemska jest niejednorodną powłoką złożoną z mieszaniny gazów zwanej powietrzem. Głównymi składnikami suchego powietrza są: azot (78,084% objętości), tlen (20,946%), argon (0,934%), dwutlenek węgla (0,0408%[2]). Zawartość dwutlenku węgla zmienia się w cyklu rocznym oraz systematycznie rośnie[2].”
    „Powietrze (łac. aer) – mieszanina gazów i aerozoli składająca się na atmosferę ziemską. Pojęcie jest stosowane przede wszystkim w odniesieniu do tej części powłoki gazowej, której chemiczny skład jest wyrównany wskutek cyrkulacji gazów w troposferze.” /wiki/
    Tak wiec wyrównany skład chemiczny gazu jakim jest powietrze a zawierający 0,0408% to nie to samo co zawartość CO2 w atmosferze!
    Nie popisuj się wiedza z fizyki na poziomie szkoły podstawowej, skoro nie rozumiesz elementarnych pojęć takich jak powietrze i atmosfera, która składa się co prawda z powietrza ale nie stanowi jednorodnego gazu o stałych proporcjach.
    Wygłupiłeś się tylko próbując błysnąć wiedzą a tymczasem dałeś jedynie popis ignorancji. Nic dziwnego, że nikt nie chciał ci odpowiedzieć
    aby zaoszczędzić ci jeszcze większej kompromitacji. Ludzie bywają
    taktowni.

  149. Pomyłka Panie Hartman. Twierdzimy, że niepodległa i demokratyczna Polska to nieuchronny kult kapitalizmu a w dalszej konsekwencji klerykalizacja i faszyzm – jak mówi nieśmiertelna nauka marksistowsko-leninowska. Tylko Polska Socjalistyczna może być państwem świeckim o postępowym ustroju, żadne inne państwo.

  150. @turpin 17 grudnia o godz. 15:48

    Tłumaczysz Słowo, a jesteś niewierzący. Kiedy byłeś ostatnio w Domu Boga na ziemi? Przy okazji jako „pałkownik” ubliżasz naszemu wspólnego Bogu Ojcu, Stwórcy wszystkiego…pisząc; Jahwe (czy jak mu tam).

    Co mnie obchodzi „ludek” czczący bóstwa. Wielu obecnie udaje katolików, bardzo ładnie klęczą. Nawet moi koledzy z Izby Lekarskiej przy Puławskiej 18 fotografowali się na Mszach św. w kompanii honorowej, w białych rękawiczkach, a stanęli po stronie psychiatry antykrzyżowca.

    Piszesz o doktrynach, a nie przedstawiasz swojej duchowości. Ja jestem heretykiem, który uczestniczy od czasu nawrócenia (1989) w codziennej Mszy św. z Eucharystią (Cudem Ostatnim).
    Pozostań z sobą..

    @jakub01 jako „islamista” głosi, że Bi- ismi Allahi ra-Rahmani ar-Rahim . Nie ma boga oprócz Allaha a Mahomet jest prorokiem Jego.

    Mnie to nie przeszkadza – jako w i e d z ą c e m u, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim. Nie przeszkadzają mi też wyznawcy wiecznie żywego Lenina czy kult Stalina u Putina.
    Prawdy dowiesz się po śmierci, ale będzie za późno…

    Cytuje też Koran. Ja sam stwierdzam, że tam są piękne słowa o Bogu Wszechmogącym i korzystam w zapisach moich przeżyć w dzienniku duchowym. Czy ja pisałem, że nie podobają mi się te słowa?

    Pan Bóg mówi do nas przez wszystko. Kiedyś przedstawiono to w „Faktach i mitach”, a odczytywanie tej „mowy Nieba” jest moją łaską. Przez te dwa słowa (tak właśnie napisane) zabrano mi pwzl 2069345, bo „słyszę głosy”.
    Bardzo piękne są też słowa „Manifestu Komunistycznego”.

    W ręku mam kartkę z moim wołaniem do Boga Ojca (22 wrzesień 1992 r.);
    Ojcze mój, który masz Serce.
    Ty wszystko przenikasz i ogarniasz.
    To Serce i Twoja Miłość do mnie dały Pana Jezusa i Matkę…
    To Serce pokazało mi Niebo już na ziemi.
    Abba-Ojcze nigdy do Ciebie nie wołałem…nie czułem, że Jesteś.
    Ojcze wszystkiego i wszystkich
    nic i nikt Cię nie ogarnie
    Jesteś tak blisko i tak daleko
    Jesteś, a nie ma Ciebie
    Dlaczego tyle lat błądziłem?
    Dlaczego większość musi błądzić?”
    Powtarzam;>>Nie ma Boga oprócz Jahwe.<<
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  151. Jakubku.
    Jakim cudem mogłaś dostać w 86 kopa w dupe, skoro twoja dupa ponoć większa od morza Kaspijskiego. Po pierwsze byś nie poczuła, po drugie, kto by zaryzykował trwałe skażenie środowiska.

  152. Uwaga,
    jakiś psychol/ka z sąsiedniego blogu zaczyna tu grasować i zamykać posty osób, których widocznie osobiście nie lubi, bez względu na treść wpisów.
    Proponuję pogonić gada i stawiać przy wpisach własnych i rozmówców łapkę w górę aby uniemożliwić manipulację kołtunerii, która tu nie rozmawia tylko próbuje zniszczyć blog i sprowadzić do poziomu magla na LA.

  153. @kormoran 17 grudnia poczuł się kaznodzieją politeistą, naucza z miłością i wygania mnie z blogu na którym wymiotuje;
    – wmawia mi, że podniecam się innymi wiarami
    – Kościół Boga nazywa organizacją religijną i wymienia całe zło, który uczynili śmiertelnicy wciśnięci do hierarchii…przez Szatana
    – ja jestem pozostałem tam z przyzwyczajenia, niewiedzy (co ma wiedza do łaski wiary) i ze strachu przez współwyznawcami (tak jest u bolszewików i w islamie, a także u św. Jehowy)
    – obraża przy tym dzikie ludy z Afryki
    – nie daje na tacę, a krzyczy o złodziejach w sutannach…

    @Niezapominajkę tego dnia całkiem pokręciło, bo zmieszała wiarę w Boga Objawionego z resztą wierzeń. Jako wróg naszego wspólnego Ojca wierzy w zdechnięcie; to break down (dowie się wszystkiego po śmierci).

    Wciska kit, że kler z ambon nawołuje do zła i nienawiści. Przez 30 lat nie słyszałem nic takiego. Kto jej to dyktuje, bo pachnie siarką?

    Wszystkie religie chce zdelegalizować. Wówczas nastąpi pokój na wieki, wieków. Nie dodaje, że w gułagu, którym jest ziemia z jej „właścicielem” Czarną Bestią…

    @Optymatyk
    Każdy z tego blogu zna na pamięć jego bajki na dobranoc; o prehistorii (kłaniają się dinozaury kol. Ewy Kopacz) z cytatami od mądrych tego świata…szczególnie Fromma.

    Jako psychiatra jasnowidz podkreśla, że wiara jest chorobą. Takiego chorego nawet nie trzeba badać, bo wiadomo, że jest chory. Przecież nikt normalny nie chodzi do kościoła.

css.php