Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Jan Śpiewak

21.12.2019
sobota

Śpiewak, Gdula i inni „wrogowie publiczni”

21 grudnia 2019, sobota,

Od kilku dni nasza strona internetu aż kipi od hejtu. Może opanujmy się troszkę, dobrze? Co to jest, że spokojni na co dzień ludzie słownie linczują posłów opozycji nieobecnych podczas głosowania nad porządkiem obrad obejmującym czytanie projektu ustawy przeciw niezawisłości i nieusuwalności sędziów oraz sekują Jana Śpiewaka, który oburzony wyrokiem skazującym go za zniesławienie pojawił się u Andrzeja Dudy i w TVP? Co to za jakaś jatka?

Rozumiem irytację, zawód i rozczarowanie. Jednak i w słusznej krytyce trzeba znaleźć umiar. W przeciwnym razie skrzywdzimy kilka zacnych osób i osłabimy nasze skromne opozycyjne zasoby. Nie usprawiedliwiam posłów, którzy nie przyszli rano do Sejmu. Warto jednak ich winę zważyć, a usprawiedliwienia przeczytać z dobrą wiarą. Maciej Gdula powiedział, że zajmował się dzieckiem. Sądził, że takie dobre genderowe (i w dodatku zapewne prawdziwe) usprawiedliwienie znakomicie zadziała. Przeliczył się – spotkało go szyderstwo, że robi z siebie niańkę, podczas gdy jest posłem. Muszę powiedzieć, że nieco się zdumiałem. Akurat w tym przypadku jako człowiek lewicy wołałbym się zamknąć. Poszło w świat, że poseł się spóźnił do pracy z powodu obowiązków rodzicielskich – to raczej nie najgorsze. Kac-gigant w każdym razie byłby słabszy.

Posłowie KO i Lewicy nawalili, bo nikt im nie powiedział, że może akurat tego ranka będzie słaba frekwencja posłów PiS i uda się ich przegłosować. Brakiem czujności wykazali się raczej szefowie klubów, nie rozsyłając stosownych próśb o punktualne stawienie się w Sejmie. Bo też nie jest tak, że obecność posła na posiedzeniu traktowana jest tak samo jak przyjście do pracy w biurze. Owszem, poseł powinien być, ale ten obowiązek jest nieco bardziej elastyczny niż w przypadku typowych pracowników. Poseł wykonuje bowiem mandat samodzielnie i podporządkowuje się kierownictwu klubu parlamentarnego całkowicie dobrowolnie.

Cóż, stało się. Jesteśmy źli, zwłaszcza że tak licznie demonstrujemy i krzyczymy pod sądami i pod Sejmem. Ale PiS tak czy inaczej by to przeprowadził. Zrobiłby to w styczniu. Nie wydarzyło się więc nic dramatycznego. Dramatem jest sama ustawa, a nie przyjęcie jej kila tygodni wcześniej z powodu absencji kilkunastu procent posłów opozycji. Dajmy już temu pokój.

Równolegle toczy się w sieci wielki łomot na grzbiecie Jana Śpiewaka. Nieważne, że od lat z narażeniem zdrowia i majątku walczy z patologiczną prywatyzacją w Warszawie – wystarczy, że raz zachował się inaczej, niż moglibyśmy się spodziewać, i już wszyscy mu wskakują na plecy. Nie wiem, czy wyrok za zniesławienie był sprawiedliwy – podejrzewam, że bezdusznie formalistyczny i nieuwzględniający kontekstu. Za mało znam sprawę, żeby wychodzić poza ogólne impresje.

Mniejsza o to. Powszechne zgorszenie wywołała nie tyle radykalna krytyka wyroku ze strony Śpiewaka, ile to, że złożył wizytę Dudzie i telewizji reżimowej, pozwalając na to, aby użyto go i jego sprawy w propagandzie osłaniającej akcję ubezwłasnowolniania sędziów pod pozorami reformy sądownictwa. Co gorsza, Śpiewak zamierza wystąpić do Dudy o ułaskawienie. Mam nadzieję, że tego w końcu nie zrobi.

Ja też nie mogę pojąć, dlaczego polazł do Dudy. Może w tle są jakieś względy i sprawy, o których nie wiemy? Jednak skoro mamy do czynienia z wybitnym i zasłużonym działaczem, to chyba lepiej przez szacunek dla tego, co robi, powstrzymać się od tak daleko idących ocen, jakie dominują dziś w mediach? A jeśli Śpiewak ma swój plan? Albo swoje powody? Miejmy odrobinę zaufania do kogoś, kto robi coś za nas i dla nas. Nie on pierwszy przyjmuje strategię rozmawiania z władzą. Ja jej nie pochwalam, lecz czyż z autorytarną władzą nie rozmawiał Wałęsa, Michnik i inni?

Namawiając wszystkich do powściągliwości, chciałbym jednocześnie ostrzec lewicę przed pokusą taktycznego układania się z reżimem w sprawach socjalnych. Nie można oddzielać ich od całokształtu haniebnej działalności tej władzy. Kolaboracja z takim reżimem, nawet w imię dobra słabszych i pokrzywdzonych, na dłuższą metę jest szkodliwa. Relatywizuje to całe draństwo, którego się reżim dopuszcza, a nawet w jakimś stopniu legitymizuje go mimo notorycznego łamania prawa przez rządzących.

Obawiam się, że Jan Śpiewak nie jest jedyny, który ulega pokusie myślenia wedle maksymy „cel uświęca środki”. To bardzo niebezpieczne. Sądzę, że Janek wyciągnie naukę ze swego małego flirtu z Dudą i PiS, dzięki czemu będzie jeszcze lepszym działaczem społecznym. Pozwólmy ludziom uczyć się na błędach – a skoro tak, to pogódźmy się z tym, że czasami muszą je popełniać.

Po tych wpadkach i Gdula, i Śpiewak, i inni będą lepszymi niż dotąd politykami. I tyle dobrego. A my zachowamy więcej umiaru i zdobądźmy się na więcej wyrozumiałości. W końcu to nie my nadstawiamy karku.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 81

Dodaj komentarz »
  1. Tym razem Pan przesadził. Gdula może mieć swoje rodzicielskie obowiązki, ale na ważnym głosowaniu powinien być. To lewica krzyczała o tłustych kotach palących cygara na piątym piętrze. Co do Śpiewaka. Dostał prawomocny wyrok (uzasadnienie było publikowane w GW). Tłumaczył się z kłamstw i insynuacji bardzo nieporadnie. Po wyroku nadal używał panieńskiego nazwiska pani adwokat (co między innymi było uzasadnieniem wyroku) i nadal powtarzał swe oszczerstwa. Cienko śpiewał na dywanie u p. rezydenta, blagajac o prawo łaski. Dorośli ludzie odpowiadają za swoje czyny i nie usprawiedliwiają się „dobrem wspólnym”. Proponuję przypomnieć sobie, co Adam Michnik napisał w związku z łaskawą propozycją Kiszczaka.

  2. Panie Profesorze,prosze nie usprawiedliwiac czegos , czego usprawiedlieic sie nie da.

  3. Panie Profesorze, szanuję Pański apel o umiar w nazywaniu pewnych zachowań/zjawisk mocnymi słowami. Nie zawsze jednak zgadzam się z tak humanistycznym podejściem do politycznego oponenta (delikatnie rzecz ujmując). Co do sprawy p. Śpiewaka – młody, więc zbyt porywczy w słowach. Ale czy jego młodość i niedoświadczenie mają usprawiedliwiać „skróty myślowe”, jakich się dopuścił? Ufam dziennikarzom portalu OKO.press – napisali o tej sprawie dość obszerny materiał, polecam zainteresowanym…
    https://oko.press/tylko-w-oko-press-mec-gornikowska/
    Śpiewak wg mnie zniszczył swój wizerunek flirtem z TVP i prezydentem. Cel uświęca środki? Nigdy, jeśli sprawa dotyczy pryncypiów. Nie podaje się ręki człowiekowi bez honoru, tym bardziej nie prosi się go o cokolwiek, chyba że…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To w końcu jak? Opozycyjni posłowie zrobili dobrze? Śpiewak powinien był płakać u Dudy? Czy też należy się im wszystkim opr ?

  6. Panie Profesorze Hartman,
    proszę pozwolić, że pouczę Pana w kwestii etyki. Jeżeli się Pan do czegoś zobowiązuje i bierze Pan za to pieniądze, to należy się z obowiązków wywiązywać. Jeżeli Gdula nie był i nie jest w stanie robić tego za co ma płacone, to niech odda mandat a na jego miejsce wejdzie do Sejmu może ktoś dorosły.
    Ciekawe, czy Pan rozumie, że Gdula stał się osobą niewybieralną? Nie ma dla niego żadnego usprawiedliwienia szczególnie, że jego tłumaczenie jakoby jego obecność niczego nie zmieniła, budzi moje obrzydzenie. Tak może mówić tylko nieodpowiedzialna, leniwa łajza jakaś, która wykonanie swoich obowiązków ma gdzieś.
    Teraz niech się Pan nie dziwi, że elektorat nie chce oddawać swego losu w ręce takich indywiduów. Niech gdula zmiata z parlamentu do swojego Miastka abo jedzie do Brukseli i asystuje Biedroniowi i niech go sobie olewa.

  7. sorry, ale słabo to wygląda jak pan Gdula zajmuje się swoim dzieckiem w czasie opłacanym z moich podatków; któraś ministra szwedzka kupiła pampersy na rządową kartę, i musiała podać się do dymisji – w kraju, który naprawdę dla dzieci wszystko; jeszcze słabiej wygląda młody Śpiewak syn starego Śpiewaka, aż gasną świeczki chanukowe w rodzinnej menorze; prywatny uraz wziął górę nad prawdą – o prawdzie pisała bardzo dokładnie GW, i nie ma mowy o jakiejś zmowie, zemście sędziów, itp; młody Śpiewak z premedytacją robił wszystko na twitterach etceaterach, by pogrążyć córkę Ćwiklińskiego, za to że tak się nazywa, a nie za jej faktyczne działania – wszystko jest w papierach sądowych

  8. Szanowny Panie!
    Czytam Pana felietony dość często , są interesujące , inteligentne i jak na nasze warunki bezkompromisowe.
    Z dzisiejszym jest dokładnie odwrotnie. Wyjątkowo cienkie argumenty i wątpliwa puenta!
    Zachętą dla sfrustrowanych kilku opozycjonistów ( chyba to określenie nieszczególnie przystaje do Pana Śpiewaka juniora) ma być spotkanie z PAD i udział w reżimowej telewizji aby tam wylewać swoje żale? To gruba przesada.

  9. No masakra normalnie! Do tej pory czytałem, miałem różny stosunek do Pańskich wstępniaków (na ogół pozytywny, czasem wręcz entuzjastyczny) , ale pierwszy raz zostałem zmobilizowany do tego, by skomentować. Skomentować tak, by napisać, że tu brak słów na komentarz. Albo inaczej, klasycznie: stracił Pan doskonałą okazję do tego, by pomilczeć.
    Efekt tego łajna będzie bardzo wymierny. Jeszcze niższa frekwencja wyborcza. Maryjni górą! A Pan niech dalej broni nierobów.
    To przykre, ale trudno mi od tej pory traktować Pana poważnie.

  10. Stracił Pan doskonałą okazję, by pomilczeć.

  11. Dobry tekst.

  12. guziec
    Wykorzystaj swoją okazję do pomilczenia. Skoro brak ci słów, to się nie zmuszaj, bo wychodzi idiotyzm.

  13. Ciekaw jestem, czy pan Profesor Hartman czyta komentarze. Bo zdaje się, ze nie ma zwyczaju odpowiadać.

  14. Najbardziej obrzydliwe jest to, że z uporem maniaka nawet po wyroku mówił o „córce Ćwiąkalskiego” chcąc ją poniżyć dać do zrozumienia, że już właścicielka tego nazwiska (nie wiem dlaczego) powinna znaleźć się w pierdlu. Przypominam, że on jak „krewny Jakuba Śpiewaka“ na tej zasadzie może być podejrzany o to, że jest pospolitym złodziejem okradającym dzieci, ale nikt jakoś tego argumentu w stosunku do niego nie wykorzystuje.

    P.S Staje się Pan przewidywalny w swoich tekstach.

  15. Szkoda, że nie zadał Pan sobie trudu, żeby przeczytać bloga Ewy Siedleckiej:
    https://siedlecka.blog.polityka.pl/2019/12/16/wolnosc-jana-spiewaka/?nocheck=1
    Wtedy wiedziałby Pan, że Śpiewak nie „zachował się raz inaczej”, ale po prostu podle. Nie pierwszy raz. Wstyd, żeby etyk to usprawiedliwiał.

    Co do stwierdzenia Dramatem jest sama ustawa, a nie przyjęcie jej kila tygodni wcześniej z powodu absencji kilkunastu procent posłów opozycji. Dajmy już temu pokój.
    To kompletnie nie ma Pan racji. To JEST walka o czas. O to, czy Duda zdąży powołać nowego Prezesa Sądu Najwyższego.
    Jeżeli Pan tego nie rozumiesz, to taki z Pana komentator polityczny jak z koziej d… reisentache. Idź Pan lepiej lepić pierogi.

  16. Gdula…
    zaczynam mieć coraz więcej do niego sympatii.
    Po pierwsze, miał rację, bo to było tylko głosowanie nad porządkiem obrad. Bardziej ciekawi mnie nieobecność posłów w piątek, gdy głosowano już poważne sprawy.
    Po drugie, godziny głosowań. Wygląda na to, że sejm pracuje od 8-ej rano do 5-ej rano. Owszem, ta druga godzina to komisje, ale to też obowiązek posła. Człowiek tego nie wytrzyma — musi selekcjonować to co ważne. Gdula nie przyszedł na, rzeczywiście, nieważne głosowanie.

  17. No i dostaje się Gospodarzowi bloga od moralnie wzburzonych, krystalicznie uczciwych i tak etycznych, że nieomal świętych. Szkoda, że się państwo nie nauczyli polemizować z kulturą i czytać ze zrozumieniem, bo odnoszę wrażenie, że większość wstępniaków prof.Hartmana choć pisana tak prostym językiem jest kompletnie nie rozumiana. Prof. śmiał z łagodnością podejść do osób, które zostały przez „uczciwych Polaków”rozszarpane na sztuki. A podobno reakcje typowe dla motłochu to tylko u zwolenników PiS. Kiedy czytam co państwo wypisujecie, to mi się rzygać chce. I nie ma tu znaczenia racja czyjakolwiek, za to nasuwa się jeden wniosek – Polacy wytłuką się sami, żaden wróg im do tego nie potrzebny. Wystarczy dać wam siekiery i zgasić światło.

  18. Całą dyskusję należy zacząć od definicji przestępstwa ( wykroczenia ) .
    Czy jest to „złamanie ( naruszenie ) przepisu” czy też wyrządzenie innym osobom ( fizycznym i prawnym ) szkody ?
    Temida ma w jednej ręce wagę – po to , by zważyć szkody OBU stron i orzec, czyja szkoda jest większa!
    Czy tej Pani której Pan Śpiewak czynił zarzuty czy ludzi, których pozbawiono mieszkań wskutek procederze,, w którym owa Pani uczestniczyła?
    Oczywiście robiła to w sposób , jakiego prawo nie zabrania !

  19. Pan Śpiewak od lat gra bardzo nieczysto i jest po prostu marnym człowiekiem, który będzie się łasił wszędzie tam, gdzie zwącha konfitury. Nie powinien Pan go bronic.

  20. Pan Śpiewak od lat gra bardzo nieczysto i łasi się tam, gdzie zwącha konfitury. Nie powinien Pan go bronic

  21. mohikanin przedostatni
    No, z ciebie to komentator polityczny z klasą! A jaka wnikliwość! Jednak
    wypadałoby skończyć choćby jakąś zawodówkę zanim zaczniesz pouczać profesorów wyższych uczelni. A może tak prof. Hartman ma prawo do własnej oceny niekoniecznie zgodnej z twoja wizją i ulicznym, prostacko pojętym poczuciem sprawiedliwości ? I nie koniecznie musi podzielać twoje bigoteryjne, święte oburzenie! Nie ma absolutnie żadnej różnicy pomiędzy zwolennikami PiS i nie- PiS-u. Jednakowe chamstwo po obu stronach. Polacy maja to na co sobie zasłużyli.

  22. Szanowny Panie Profesorze, meandry Pańskiego rozumowania, być może przyczynią się do oczyszczenia głównego nurtu, ale sam Pan przyznaje, że nasi władcy wykorzystali okazję, aby kolejny raz zatruć rzekę cysterną gnojówki. Osoby, o których Pan pisze są godne szacunku, a ich aktywność społeczna wykracza poza polskie standardy, ale w ich działaniu ujawnia się nieznośny infantylizm, tak bardzo widoczny po obu stronach barykady. Nieznośny Jasio i przewrotny Jaruś sądzą, że im więcej wolno, bo mają zasługi. Polskie piekiełko polega na tym, że wchodząc w buty krytykowanych celebrytów popełniamy te same błędy. Wiem, bo sam je popełniałem.

  23. Żeby obiektywnie ocenić sytuację Śpiewaka, to zdać należy sobie sprawę z jego beznadziejnego położenia prawnego.
    Pomimo, że Śpiewak ma możliwość wniesienia skargi nadzwyczajnej do wyroku II instancji, to ten obecny wyrok wkrótce się uprawomocni i może być bezwzględnie egzekwowany. Niestety Śpiewak nie ma raczej szans trafić do więzienia jak to sobie sam zaplanował, gdyż najpierw nastąpi egzekucja komornicza i nastąpi zaspokojenie roszczeń powódki. Dopiero gdy to byłoby bezskuteczne, co mogło by trwać minimum rok, mogło by spowodować ewentualnie w konsekwencji jakąś karę wiezienia. To dlatego po przeanalizowani całej sprawy z jakieś inicjatywy podjęto działania w celu uzyskania ułaskawienia, aby nie dopuścić aby za mówienia prawdy pan Śpiewak nie trafił do więzienia.
    Pan redaktor postanowił nie rozpatrywać słuszności wyroku w sprawie Śpiewaka pomimo, że w tej sprawie wiadomo bardzo wiele (a tym bardziej dziennikarzom).
    Przecież poza brakiem etyki zawodowej w co został wciągnięty również wymiar sprawiedliwości i miasto Warszawa, nastąpiło i w pełni niemoralne przejęcie własności przez powódkę.
    Dlatego czynie tutaj wyrzut sumienia, że w tej sprawie prawda obiektywna i sprawiedliwość społeczna w interesie walki z „autorytarnym rządem PIS” została całkowicie pominięta. Tak się nie da zwyciężać oraz wygrać w demokracji i polityce?

  24. Szczerze przyznaje, ze nie znam szczegółów sprawy ale odnoszę wrażenie, ze reakcje są zupełnie nieadekwatne do rangi problemu. W końcu ktoś kogoś obraził, za co został sądownie ukarany. I co z tego? Nie pierwszy nie ostatni. Posłowie nie stawili się w Sejmie. I co z tego? Od kiedy to Polacy są tak pryncypialni w kwestii nieprzymusowej przecież obecności? Nagle wszyscy zapalali świętym ogniem oburzenia choć jeszcze przed chwilą chóralnie narzekano na niemrawość opozycji. Zaskoczenie jakieś? Po „dobrej” bo „naszej” stronie tez się trafi ktoś kto opluje niewinna panią mecenas? I co z tego ? Powiesić go ? Przecież otrzymał za to wyrok, o co ten wrzask? Dziwne ale zamach na niezawisłość sądów nie wzbudza jakoś takich emocji jak czyjaś typowa „pyskówka”. A na koniec oberwał p. Hartman za próbę ludzkiego podejścia do …no do kogo? Do wroga? Polacy najwyraźniej dali się „dobrej zmianie” tak zmanipulować, do tego stopnia poróżnić, że w istocie może dojść do jakiegoś totalnego mordobicia wszystkich ze wszystkimi.

  25. Ale używanie maja wrogowie prof. Hartmana. Wreszcie mogą pluć swobodnie, wszak są po dobrej stronie mocy! A profesor po złej. Hańba!
    Zdrada! Studenci do nauki. syjoniści do Syjamu, profesorowie do pierogów!

  26. Ze spraw jakie ma Jan Śpiewak w sądzie można zorientować się, że w procesach karnych i cywilnych, z których zresztą sporo wygrał, wytaczały powództwa lub oskarżały go w dużej części osoby związane z PO. Myślę, że na dłuższą metę, nie mógł się ostać jako twarz opozycji, w sytuacji, gdy jest się działaczem społecznym, występującym przeciwko interesom środowiska, gdzie działacze PO i SLD robili do spółki z mafią ciemne interesy kosztem społeczeństwa. Absurd w tej sprawie z córką Ćwiąkalskiego wiąże się w tym, że jako działacz społeczny jest karany materialnie za działanie, którego głównym celem jest walka z środowiskami, które robią sobie co chcą, lekceważąc prawo i zasady etyki zawodowej. Dlatego zaatakował m. in. Ćwiąkalskiego, który kieruje różnymi przedsięwzięciami, będącymi zapleczem PO. Ja rozumiem jego dramat, jako człowieka lewicy, że działa obiektywnie, jakby był działaczem społecznym związanym z PiS, ale co może w tej sytuacji innego zrobić? Tak więc chętnie przyłącze się do apelu Pana Jana, aby Jana Śpiewaka nie odżegnywać od czci i wiary w jego dobre intencje.

  27. Nic nie może usprawiedliwić posłów opozycji, którzy sobie bimbają zamiast bronić praworządności. Niektórzy z nich znaleźli nawet czas, żeby wystąpić w TVN (Zgorzelski) lub Sejmie (Żukowska), bo to służy ich karierze politycznej, a głosowanie nie ma dla nich znaczeni. To świadczy o powszechnej demoralizacji. My staliśmy pod Sejmem, wiele starych osób, a rano posłowie nie raczyli ruszyć dupy. Sędziowie i prokuratorzy narażają się, na Grodzkiego w związku z jego orędziem wypuszczono sforę szuj, a posłowie, ktorzy nic nawet nie ryzykują nie kiwnęli nawet palcem! Jak taka gnuśna opozycja może wygrać wybory?
    Dlaczego szefowie klubów nie kazali im pod rygorem sankcji stawiać się na każde głosowanie?
    Argument, że prędzej czy później PiS przeforsowałby ustawę jest chybiony. Opóźnienie o kilka tygodni pozwala zmobilizować KE i szereg instytucji i polityków europejskich do obrony.
    Cały świat wrze, od Honkongu, Indii iIranu poprzez Francję, Włochy i Katalonię po Chile, tylko w Polsce śpi świat pijany przymrużywszy oczy.

  28. Panie Profesorze napiszę o Gduli bo jestem przekonanym wyborcą Lewicy i to jest ,,mój człowiek”…
    Jak rozumiem przekonuje Pana ,,moment genderowy” posła Gduli. I słusznie, rzec by siè chciało a jednak napiszę: NIE! Bo pan Gdula nie jest tylko doktorem Gdulą ale także POSŁEM NA SEJM. Rozumiem ojcowskie emocje – sam wpółdzielę w podobny sposób obowiązki z żoną, jak i równościową otoczkę ale..poseł na Sejm! Nie na zjazd Lewicy, Polskiego Stowarzyszenia Socjologów. I tak zabrakło lewicowej ręki posła Gduli a przypominam, że by osądzić ,,IV RP” zabrakło JEDNEJ pełowskiej ręki ,,utkniętej w kiblu”. Pan Gdula powinien potrafić zorganizować opiekę dla dziecka A tak wygląda, że choroba jednego małego Polaka(ki) pomogła pissowcom w kolejnym wykolejeniu ustroju państwa. Tylko ,,wakacje na Maderze” Ryśka Petru u szczytu bitwy ,,w obronie demokracji” bądź słowa kretynki z PO która nie zagłosowała za obywatelskim projektem ustawy aborcyjnej bo ,,nie sądziła że jej głos może mieć znaczenie” stoją wyżej od tłumaczenia POSŁA Gduli

  29. Co do Śpiewaka. Ta sprawa mniej mnie grzeje i mógłbym raczej sympatyzować ze Śpiewakiem gdyby nie jego metody. Jeśli walczy często w sądach to powinien skrupulatnie trzymać się faktów i unikać insynuacji. Jeśli próbuje wciągać całe rodziny do sprawy to jest tym samym typem pisuara. Za pomówienia należy się kara. Żeby jej uniknąć, Śpiewak uciekłsię pod opiekę PiSu. Obrzydliwe.

  30. Poseł ma być na każdym posiedzeniu sejmu ,chyba ,że umarł albo JEST ciężko chory.Dziś Czarzasty brał winę na siebie ,ale w durny sposób potwierdził to ,że poseł może być, albo nie być na sesji.A ja ze zdumieniem ,polubiłem pana Bosaka młodego nacjonalistę ,dalekiego od moich poglądów.Bo on jako jedyny pokazał jaki ma być poseł opozycji.PowiedzIAŁ ,że obecna władza robi z nas idiotów i sam jest blisko tego oznaczenia.STARE WYGI ZANIEMÓWIŁY .Bo oni grają w dupniaka jak to było na filmie Rejs i rżą jak konie i ,jestem PWEIN ,ŻE KORWIN MOŻE SPODZIWAĆ SIE PODNIESIENIA SŁUPKÓW ,KOSZTEM GŁUPKÓW..dziś poseł Bosak ,udowodnił jaka powinna być opozycja ,totalna ,czy nie totalna ,ale skuteczna .A wy dalej uprawiajcie podlizywanie się i słuchanie idiotyzmów obatela.,ZAMIAST DAĆ MU POPALIĆ W DZISIEJSZEJ DYSKUSJI.

  31. Pan Profesor ubolewa nad posłami z opozycji, którzy „zdradzili”. Maciej Gdula nie przybył i dobrze, bo wariaci z opozycji darli się jak opętani. Tak jest, gdy chce się ruszyć z posad formację bolszewicką.

    „Dramatem jest sama ustawa”…najlepiej byłoby, gdy wrócił Donald mniejszy i rządził z lewicą. Na pewno zasłużonych sędziów nie tknięto by, bo najważniejsza jest władza, której się służy, a nie ojczyzna. Wówczas Pan Profesor krytykowałby opozycję.

    Jan Śpiewak jest przykładem tego, że ten, kto podnosi palec na wciąż trwającą władzę ludową jest traktowany jako zdrajca („daliśmy ci możliwość bycia radnym, a ty tak się odwdzięczasz”).

    Ciekawe czy Pan Profesor jako prezydent…pomógłby takiemu „zdrajcy”? Czy mógłby ktoś szukać u Pana sprawiedliwości? Matka HGW przejmowała z mafią kamienice, jeden stanął w obronie pokrzywdzonych…to niezależny od sprawiedliwości sąd pokazał mu kto tu rządzi.

    Trwa mafijność układu w którym ostatnim bastionem są sędziowie oraz samorządy zawodów zaufania społecznego…w tym korporacja psychiatrów. Wszystko pięknie nazywają, instytucji broniących przez nich pokrzywdzonych jest bardzo wiele, ale na ich czubkach siedzą mianowani przez nich.

    Takim przykładem jest szef NIK-u Banaś Marian…sprytnie podsunięty przeciwnikom. Teraz ma rozkaz; „nie wolno się przyznać i ustąpić”. On wie, że nie może zdradzić swoich mocodawców (wrogów PIS-u). To była szydełkowa robota w stylu radzieckim.

    Ja od 30 lat jestem „wrogiem ludu” i zapoznałem się z możliwościami tych ludzi i ich sługusami…we własnym samorządzie lekarskim. Czy Pan Profesor jest za powrotem takiej władzy?

    Szkoda, że Pan Profesor nie organizuje spotkania opłatkowego, bo wielu przybyłoby podzielić się opłatkiem pobłogosławionym przez ks. Wojciecha Lemańskiego…z napisem „Konstytucja”!

  32. Ciekawa jestem dlaczego akurat zainteresowała pana profesora nieobecność posła z WIOSNY, a nie wspomniał pan o licznej, także nieobecnej grupie posłów z PO?
    W głosowaniu nad uzupełnieniem porządku obrad udziału nie wzięło
    11 posłów Koalicji Obywatelskiej:
    – Borowczak Jerzy
    – Frydrych Joanna
    – Hardie-Douglas Jerzy
    – Kluzik-Rostkowska Joanna
    – Kostuś Tomasz
    – Lenartowicz Gabriela
    – Marczułajtis-Walczak Jagna
    – Napieralski Grzegorz
    – Poncyljusz Paweł
    – Zembaczyński Witold
    – Zwiefka Tadeusz

    Wniosek nasuwa się sam: nadal jest pan zwolennikiem PO czyli Pisbis i nadal wrogiem WIOSNY.
    Tak naprawdę wcale nie broni pan posła Gduli, a wręcz odwrotnie.

  33. Panie profesorze – cenię pana za śmiałość w wyrażaniu poglądów, nawet, gdy są niepopularne. Nawet, gdy się z nimi nie zgadzam.

    Po pierwsze uważam, że NIC nie usprawiedliwia pomawianie kogoś i jeśli nie ma się wystarczających dowodów, to zawsze jest ryzyko, że ktoś może dochodzić swoich praw.

    Po drugie – skoro PiS i tak ma większość, proponuję, żeby wszyscy posłowie opozycji zrezygnowali z przychodzenia do sejmu.
    Nie jest prawdą, że absencja tych posłów nie miała znaczenia. Otóż miała, a dowodem tego są wkurzeni wyborcy. Choćby był w sejmie tylko jeden poseł opozycji, to jego psim obowiązkiem jest przychodzić na każde posiedzenie, czynnie głosować i nie mylić przycisków. Jeśli nie potrafi pogodzić obowiązków posła z życiem osobistym, to niech zwolni miejsce tym, którzy potrafią. Przypominam, że PiS nie ma poparcia większości społeczeństwa, a jednak rządzi. Właśnie przez takie trampkarstwo opozycji.

  34. Wszyscy koncentrują się tutaj na rzekomej sprawie Jana Śpiewaka, szczególnie, że spotwarzył niegodnie córkę prof. Ćwiąkalskiego, która jako aplikantka została kuratorką osoby nieżyjącej. Tymczasem Jan Śpiewak był do niedawna przewodniczącym stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, które liczy ok. 180 członków.

    Trzebaby więc zadać sobie pytanie zasadnicze.

    Czy owe procesy są zasadnie prowadzone przeciwko Janowi Śpiewakowi, czy nie powinny, jednak być prowadzone przeciwko stowarzyszeniu. Jeśli Jan Śpiewak bierze na siebie ciężar represji materialnej, aby ochronić stowarzyszenie, to jest to bardzo godna postawa, bowiem za wszystkim ewidentnie jednak stoją poglądy członków władz i członków stowarzyszenia, a także osób na rzecz, których stowarzyszenie działa, a teraz także części opinii publicznej. Mnie się wydaje, że obecnie procesy są prowadzone przeciwko idei społeczeństwa obywatelskiego i interesom pokrzywdzonych, a w interesie krzywdzących.

    Chodzi tutaj o to, że mamy faktycznie do czynienia z ruchem obywatelskim. Ruchem, który działa w społeczeństwie o ostrym deficycie tego typu inicjatyw, które m. in. dlatego nie jest społeczeństwem obywatelskim. Jan Śpiewak jako były przewodniczący Stowarzyszenia jest świadomy wielkiej słabości obywatelskich ruchów tego typu w Polsce, jako instytucji, które są w stanie patrzeć władzy na ręce i patrzeć biznesowi, a nawet złodziejom na ręce. Bez nich życie pasożytów i duch korupcji ma się bardzo dobrze w Polsce.
    Tego typu niezależne ruchy powinny być w demokratycznym państwie prawa podstawą partii demokratycznych, tymczasem nie można ich wpasować w ramy żadnej partii, bo przecież nie tylko PO i Lewicy, ale i PiS.
    Obecnie funkcjonujące partie polityczne nie opierają się na ruchach politycznych, a jedynie są konglomeratem różnych grup interesu.
    Poza tym jest jeszcze jeden problem, że tego typu ruchy jak miasto jest nasze, jeśli powstawały, to nie robiły wiele dla społeczeństwa, a na pewno już nie jako ruchy obywatelskie, bowiem zazwyczaj były beneficjentami układów partyjnych, bo od tego zależało ich finansowanie, jako organizacji pożytku publicznego. Nie jest wcale łatwo uzyskać pieniądze na takie stowarzyszenia w Polsce, a bez poparcia politycznego nie jest to w ogóle możliwe. Jeśli jest możliwe, to zazwyczaj mamy do czynienia z instytucjami, które nie zajmują się pracą społeczną, a raczej funkcjonują głównie po to, aby zagospodarować granty z korzyścią dla władz opp. A więc stowarzyszenie Miasto jest nasze jest z tego punktu widzenia unikalną instytucją, który nie jest pasożytem i jako taka jest zwalczana przez pasożytów. Atakując Jana Śpiewaka, który jest odgromnikiem ruchu obywatelskiego opozycja i GW, oraz opozycyjne media, pokazują, że są w gruncie rzeczy przeciwnikiem Polski obywatelskiej. To jest wielki błąd, bowiem taka Polska jest obecnie nieistniejąca prawie. I widać, że opozycji chodzi o to, aby taka Polska w przyszłości nie powstała.

  35. Panie Profesorze.
    Dramatem jest ustawa i dramatem jest postawa – niektórych posłów opozycji. Proszę ich nie usprawiedliwiać, bo w ten sposób działa Pan destrukcyjnie na całe poselstwo.

  36. Jeśli idzie o profesora Hartmana, to gadał dziad do obrazu. Po co dyskutować z osobnikiem, który nie raczy odpowiadać? Nawet nie wiadomo, czy czyta te komentarza. (A jeśli czyta, to czy się zaciąga.) To jest taki drugi Gdula, który ma Państwa w d.. Gdyby nie miał, to by odpowiedział.

  37. głos zwykły
    22 grudnia o godz. 19:26
    Nie dziwi Cię to, że ci, którzy dzisiaj na Śpiewaku „wszystkie psy wieszają”
    40 – 50 lat temu walczyli z funkcjonującym wtedy państwem pod hasłami „wolności, demokracji i swobód obywatelskich” ?
    Czy byli już wówczas tacy głupi czy raczej cyniczni ?
    A może chodziło o swobodę łupienia większości przez nieliczną mniejszość ?

  38. Pan Jan Śpiewak poprosił Prezydenta o ułaskawienie.
    https://www.facebook.com/JanDawidSpiewak/posts/2902166123134934?__tn__=K-R
    Całkowicie zgadzam się z jego oświadczeniem.

  39. kaesjot
    23 grudnia o godz. 9:37
    No, to nie są te same osoby. Wynika to z samego upływu lat. Natomiast z społeczeństwem obywatelskim zawsze walczyła władza i jakoś tak to pozostało do dzisiaj. Dawni opozycjoniści zostali zresztą szybko zmarginalizowani, nawet ci którzy na skutek historycznego kompromisu znaleźli się początkowo u władzy. Takie poczucie miała też generalnie inteligencja z czasów PRL. Działacze Solidarności, jako ruchu społecznego, zostali zmobilizowani do działania, jeszcze przez służby specjalne PRL. Zaś w III RP nie byli do niczego potrzebni, gdyż w III RP dalej rozbijano skutecznie możliwości samoorganizowania się społeczeństwa. Także inwestorzy zagraniczni i w ogóle kraje starej UE nie były zainteresowane rozmową z kimkolwiek innym, niż wąską elitą władzy. Jan Śpiewak nie mówi dziś nic nowego. Władza sądownicza była niezwykle represyjna i jej rolą jak dotąd było i nadal zresztą jest trzymanie społeczeństwa za mordę. Dość ordynarnie to robiła i robi. A wszystko jest wymuszone konformizmem. Sędziowie doskonale rozumieją dlaczego tak jest i dlaczego nie warto się było nigdy wychylać. Wszystko to jest dość sprawdzony system, który sprawnie działa. Natomiast jak demokracja i praworządność działa, tego akurat nikt nie da społeczeństwu, bez walki.

  40. errata
    Działacze Solidarności, jako ruchu społecznego, zostali zdemobilizowani do działania, jeszcze przez służby specjalne PRL.

  41. @legat
    Raczej nie komentuję wpisów, ale tym razem się wkurzyłam, po prostu. Uważam, że @Legat ma rację co do zasady: Jeśli czegoś się podejmujesz i bierzesz za to odpowiedzialność/pieniądze – masz się z tych zobowiązań wywiązać! Nie ma przebacz. Jeśli nie dajesz rady – wycofaj się, przyznaj do porażki.
    Doceniam poczucie rodzinnego/ojcowskiego obowiązku u posła Gduli, nawet potrzebę odpoczynku posła Napieralskiego, ale są pewne priorytety w życiu PARLAMENTARZYSTY, których oni chyba jeszcze nie pojęli. Inni posłowie opozycji chyba też nie pojęli, choć niektórzy nie po raz pierwszy zasiadają w poselskich ławach.
    Takie zachowanie to bezwstyd.

  42. @Wszystkiego najlepszego z okazji Swiat zycze Gospodarzowi naszego bloga i wszystkim pastwu, ktorzy tu zagladacie.

  43. @narciarz 2
    Pan zupełnie nie rozumie istoty bloga. Ale to nieistotne, co pan rozumie skoro nie wnosi pan nic do dyskusji za to popisuje się ordynarnym zachowaniem. Proszę nie wchodzić na blog skoro panu nie odpowiada tym bardziej ze większości blogowiczów nie odpowiadają takie typy jak pan.

  44. @narciarz – zjeżdżaj, bo tu za wysoki szczyt dla takich jak ty.

  45. Ed 73,
    ponieważ podzieliłeś moją ocenę, do dołożę coś jeszcze, co „nie przeszło” u sąsiada apelującego o nie linczowanie opozycji. Ustosunkowałem się tam do jednego z wpisów, który najpierw przedstawię a potem mój komentarz, OK?

    Kalina 23 grudnia o godz. 8:30 pisze:-Zawsze tak było, ze jacyś posłowie nie stawiali się na głosowanie, bo choroba, bo dziecko, bo korki na ulicach etc. I nikt ich nie linczował, bo nie miało to znaczenia, czy byli na głosowaniu, czy nie. Akurat się złożyło, ze opozycja mogła wygrać bardzo ważne głosowanie. Tylko czy ciag dalszy byłby po myśli opozycji? Przeciez rzadzaca szajka nie po to prowadzi demontaż sadownictwa systematycznie, żeby się zatrzymać z powodu stawienia się na głosowaniu posłów opozycji, a niestawienia się swoich oficjalistów. …
    I ten mój komentarz:
    „Szanowna Kalino,
    nie ma Pani racji i widać nie bardzo się Pani orientuje.
    Czy zna Pani pojęcie „dyknięcia się Sejmu”? Pewnie nie, bo nie opowiadałaby nam Pani tutaj o braku znaczenia jednego głosu podczas głosowania.
    Nie wie Pani jakie do końca byłyby konsekwencje wygranego przez opozycję głosowania. Postawię hipotezę, że gdyby opozycja to głosowanie wygrała, to Gowin &
    consortes mieli by powód do głębszej refleksji i zastanowiliby się, z kim przy tej ustawie warto się „zabierać” i czy warto może nie palić sobie mostów do współpracy z opozycją w dalszej czy bliższej przyszłości. Z ciągle przegrywającymi z powodu nieodpowiedzialności i głupoty to tylko dureń się zabiera. Nie wie Pani o tym? Sama ta atmosfera jaka by się wytworzyła mogłaby mieć istotne znaczenie. Może i nie ale może i tak.
    Ktoś taki jak profesor Gdula, który podobno zęby zjadł na „Miastku” analizując przyczyny zwycięstwa wyborczego i poparcia społecznego dla PiS tego nie wie? Tłumaczył się jak dziecko w Pani stylu trując, że jego obecność niczego by nie zmieniła.
    Moim zdaniem w 100% zasłużył sobie na lincz i odebranie mandatu by na jego miejsce wszedł do parlamentu ktoś dorosły.”

    Pozdrawiam 😉

  46. @epis12: Pan jest na szczycie? Sam Pan siebie postawił? Pański język o tym świadczy i jest dowodem Pańskiego szczytowania?

    @Robert Beli: Pana stwierdzenie dałoby się obronić, gdyby brzmiało „pan ma inne zdanie niż ja” albo „pan czego innego oczekuje od blogu niż ja”. Natomiast stwierdzenie „pan nie rozumie” nie da się obronić bez dowodów. Ciekaw jestem, jak wygląda dowód, poza prostym „ja mam racje a pan jej nie masz”.

  47. Z prawdziwym zdumieniem przeczytałam życzenia świąteczne skierowane do Gospodarza blogu i odwiedzających. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że napisał je ktoś, kto 3 miesiące wcześniej skomentował tu w sposób gwałtowny, pełen “świętego” oburzenia, moje proste życzenia dla profesora Hartmana z okazji Rosz Haszana – nowego roku w tradycji żydowskiej (dodam, że jest on obchodzony przez wszystkich Żydów, zarówno wierzących, jak niewierzących). Padły wtedy 2 pażdziernika 2019 godz. 2:30 takie pełne jadu słowa cyt.

    “…Trzeba miec niezle namieszane w glowie aby skladac ateiscie i filozofowi
    zyczenia z okazji religijnych, zydowskich swiat. I nie widziec w tym nic niestosownego. Dla ograniczonych panienek wszak najwazniejsza jest nacja (oczywiscie ta szczagolna) a nie to, co czlowiek soba prezentuje.
    Skoro Zyd , to pewno dmie w te trabke . Ech, ten polski antysemityzm
    bezmyslny, automatyczny,idiotyczny. “(wytłuszczenia moje)

    Jak mają się w kontekscie tej wypowiedzi życzenia z okazji religijnego święta chrześcijańskiego, złożone ateiscie, filozofowi pochodzenia żydowskiego – nie mam najmniejszego pojęcia (może jeśli już, to bardziej stosowne byłyby życzenia z okazji Chanuki).

    Ale są osoby, które posiadają dwie różne miarki – dla siebie i innych. Oszczędzę sobie jakichkolwiek epitetów na podsumowanie wydarzenia, bo fakty mówią same za siebie. Mam nadzieję, że temat jest wyczerpany.

    P.S. myślę, że nietaktem jest określanie blogu profesora Hartmana jako “nasz”.
    Bo blog nie jest ani “nasz”, ani “wasz”, ani “ich” – tylko profesora Hartmana, który udziela możliwości komentowania zaglądajacym na blog.

  48. Z prawdziwym zdumieniem przeczytałam życzenia świąteczne skierowane do Gospodarza blogu i odwiedzających. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że napisał je ktoś, kto 3 miesiące wcześniej skomentował tu w sposób gwałtowny, pełen “świętego” oburzenia, moje proste życzenia dla profesora Hartmana z okazji Rosz Haszana – nowego roku w tradycji żydowskiej (dodam, że jest on obchodzony przez wszystkich Żydów, zarówno wierzących, jak niewierzących).
    Padły wtedy 2 października 2019 godz. 2:30 takie pełne jadu słowa cyt.

    “…Trzeba miec niezle namieszane w glowie aby skladac ateiscie i filozofowi
    zyczenia z okazji religijnych, zydowskich swiat. I nie widziec w tym nic niestosownego. Dla ograniczonych panienek wszak najwazniejsza jest nacja (oczywiscie ta szczagolna) a nie to, co czlowiek soba prezentuje.
    Skoro Zyd , to pewno dmie w te trabke . Ech, ten polski antysemityzm
    bezmyslny, automatyczny,idiotyczny. “(wytłuszczenia moje)

    Jak mają się w kontekscie tej wypowiedzi życzenia z okazji religijnego świeta chrześcijańskiego, złożone ateiscie, filozofowi pochodzenia żydowskiego – nie mam najmniejszego pojęcia (może jeśli już, to bardziej stosowne byłyby życzenia z okazji Chanuki).

    Ale są osoby, które posiadają dwie różne miarki – dla siebie i innych. Oszczędzę sobie jakichkolwiek epitetów na podsumowanie wydarzenia, bo fakty mówią same za siebie.
    Mam nadzieję, że temat jest wyczerpany.

    P.S. myślę, że nietaktem jest określanie blogu profesora Hartmana jako “nasz”.
    Bo blog nie jest ani “nasz”, ani “wasz”, ani “ich” – tylko profesora Hartmana, który udziela możliwości komentowania zaglądajacym na blog.

  49. jakub01
    Dziękuję i z wzajemnością.

  50. Usprawiedliwianie nieobecności posłów na głosowaniu jeszcze jakoś łykam ale Śpiewak? Nie, jest dorosłym ? Człowiekiem i musi brać odpowiedzialność za swe czyny, a tak staje się aktorem w farsie z której nikt się nie śmieje

  51. Ale przecież @narciarz ma rację…

  52. A na szczycie siedzi jak widać epis12. 🙂

  53. Wszystkim blogowiczom i naszemu szanownemu Gospodarzowi wszystkiego, czego sobie państwo życzycie sami.
    jakub01
    Najlepsze choć mocno spóźnione życzenia z okazji Rohatsu i Nowego Roku.

  54. PS. Zaś tym, którzy zamykają posty z życzeniami świątecznymi życzę mniejszych kolejek do lekarza i szybkiego powrotu do zdrowia.

  55. Profesor Hartman chciał swoim wpisem wyciszyć histeryczne wypowiedzi blogowiczów.
    Jak widać niespecjalnie mu się to udało.
    Osobiście mam mieszane uczucia w stosunku do postępku Śpiewaka.
    Bo jeśli prawdą jest, że znieważył pełnomocniczkę procesową, i biegał po mediach żeby nadać swojemu wyczynowi rozgłosu, to traci on dużo w moich oczach, chociaż i tak raźiła mnie jego histeria.
    Natomiast głosowanie było istotnie mało ważne.
    Jak zauważyli uczestnicy dyskusji w Kawie na ławie, to PiS (a osobiście marszałek Witek) który ma opanowane struktury sejmowe i władzę absolutną manipuluje terminami posiedzeń żeby siać zamęt i zniechęcenie wśród opozycji.

  56. Widzę wyraźne osłabienie emocji i słusznie. Przecież z tych samych podobnych powodów co Gdula, nie pojawili w sejmie się i inni posłowie. Natomiast Śpiewak chyba nie miał w praktyce innego wyjścia. Również dla mnie ze względu na swoje doświadczenia będzie zapewne lepszym społecznikiem. Tego zresztą należy życzyć każdemu.

  57. Jest Pan jedynym redaktorem z Polityki, co pomimo niepochlebnego mojego komentarza umieszcza je w blogu. To akurat potrafię docenić.

  58. „My z pokolenia Putina”
    „MSZ wydało 21 grudnia obszerne oświadczenie wyrażające „niepokój i niedowierzanie” oraz zarzucające Putinowi fałszywe przedstawianie wydarzeń w duchu stalinowskiej propagandy. MSZ skupia się głównie na przypomnieniu faktów historycznych, w tym paktu Ribbentrop-Mołotow i jego konsekwencji…
    Najwyższe władze jednak milczały. Rosyjsko-polski spór o historię nie odbił się też głośniejszym echem w europejskich ani amerykańskich mediach. Być może to właśnie skłoniło Kreml do powtórzenia i wzmocnienia antypolskiej narracji. Przewodniczący Dumy Państwowej Władimir Wołodin oświadczył, że Polska powinna przeprosić za jej faktyczną zmowę z hitlerowskimi Niemcami. Wyznał, że dzięki Putinowi „wielu z nas dowiedziało się o sprawach sprzed 80 lat, gdy Polska była faktycznie w zmowie z faszystowskimi Niemcami”, a nawet on sam i jego koledzy, „którzy zajmują się polityką, wiele czytają, usłyszeli o tym po raz pierwszy”. Ale mówił to 24 grudnia, kiedy w Polsce obchodzona była Wigilia Bożego Narodzenia i nikt się za bardzo nie przejął. Do akcji wszedł więc ponownie sam Putin, co samo w sobie świadczy o najwyższej determinacji Kremla w rozpowszechnianiu nowej narracji historycznej.” – czytamy w tygodniku Polityka.
    Twórcy „polityki historycznej” rozpoczęli tym samym zjadanie żaby spreparowanej na życzenie globalnych propagandzistów.
    Prezydent Putin pozazdrościł laureatom nagrody Nobla i sam włączył się w ten nurt wypowiedzi opiniujących postawy narodowe ofiar drugiej wojny światowej. Polacy i Polska były dotychczas ofiarami majsterkowiczów, do czasu, kiedy nie włączyły się tę ponurą grę mocarstwa światowe. Ustawa nr 447, spreparowana przez najbliższego sojusznika Naczelnika, otworzyła puszkę Pandory. Od tamtego dnia już jest z górki dla wszystkich uczestników zabawy w policjantów i bandytów, czyli polityki historycznej. Oskarżenia o antysemityzm Polaków dokumentowane jest obecnie przez „autorytety moralne” graczy światowej klasy. W najbliższym czasie można oczekiwać, że świadek koronny antysemityzmu Polaków, prezydent Putin, będzie zeznawał w senacie amerykańskim potwierdzając słuszność stawianych tam żądań, aby naród Polski odbudowujący stolicę z przymusowych składek na FOS , ponownie się opodatkował na rzecz organizacji żydowskich reprezentujących polskie ofiary poniesione w czasie II wojny światowej?
    To nie jest kabaret, to jest temat do narodowej dyskusji na temat obecnej polityki zagranicznej „dobrej zmiany”, która rodzi potworki w rodzaju polityki historycznej prowadzonej przez ignorantów, podejmujących najważniejsze decyzje polityczne o nieobliczalnych konsekwencjach dla Polski i dla Unii Europejskiej.

  59. Jako „wróg ludu” wciąż czekam na interwencję Pana Profesora, ale widzę, że broni Pan tylko dziaderstwo (ze stronie lewej), jawnych grzeszników z poprzedniej formacji oraz mających głupie wyskoki.

    Zarazem szanuję poglądy każdego, bo przez to fajne jest obrażanie tych, którzy widzą normalnie (praca dwóch półkuli mózgowych, a nie tylko lewej).

    Życzę wszystkiego dobrego…w Starym Roku i życia aż do śmierci, bo mnie czeka życie wieczne.
    http://www.wola-boga-ojca.pl
    Dziennik duchowy lekarza

  60. a ja się pytam gdzie komentarz do wywodu waszego lidera czerwonego pana żółty sweterek, napisałbym parę słów jak wyglądało wyzwolenie…..:)))

  61. Panie Profesorze!
    Myślę, że nadszedł czas, aby w obronę wziął Pan Profesor W.W. Putina. Sprawa jest jasna; nie chcemy się przyznać do wywołania II Wojny Światowej i odpowiadamy za wszystkie obecne niepowodzenia Federacji Rosyjskiej; nie chcemy kupować ropy i gazu, pośrednio przez nas- nałożono sankcje na firmę szwajcarską – budującą Северный поток (Nord Stream), itd.
    Jednym słowem; сволочь…za nasze wyzwolenie.
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  62. Czyżby blog Listy Ateistów przestał istnieć. Muszę sprawdzić. Towarzystwo Wzajemnej Adoracji, które na swoim blogu toleruje jedynie siebie samych i sekuje każda osobę, która uzna za niepożądaną w swoim maglu wylało na EP i tutaj. Macie państwo siebie samych już tak dosyć, że wchodzicie na inne blogi aby sekować znienawidzone osoby? Przynajmniej wiadomo kto zamyka posty lub pod zmienionym nickiem wylewa ordynarnie swoje frustracje.

  63. @Basiu n
    Nawet nie chce mi sie czytac tych twoich insynuacji. Niczym sie nie roznisz od zabki konajacej, ktora tu zmienia co chwile nicki aby wreszcie sie wyrzygac tak jak lubi. Wiec odpowiem ci w waszym stylu – spadaj.

  64. Jakub01
    Doskonale pamiętam twój wpis i niesmak jaki podzieliła z tobą większość
    blogowiczów po „życzeniach” Basi n., która się po prostu wygłupiła, bo nie sadzę aby to był objaw jakiegoś rasizmu. Chyba, że nieświadomego. Dzięki za życzenia i z wzajemnością.

  65. narciarz2
    Na ogół nie odpowiadam osobnikom, którzy nie rozumieją gdzie się znajdują bo to problem dla specjalisty od problemów psychicznych.
    Ale dla pana robię wyjątek, jako, że jest pan mocno opóźniony i najwyraźniej to, co dla każdego blogowicza jest oczywiste dla pana jest
    tajemnicą. Otóż Gospodarz blogu nie ma żadnego obowiązku dyskutowania z treścią wpisów. Pisze jedynie tzw. wstępniak, czyli poddaje pod dyskusję określony temat. P. Szostkiewicz na swoim blogu dyskutuje z blogowiczami, pan Passent nie. Nie oznacza to braku zainteresowania postami, który pan zarzuca naszemu Gospodarzowi w sposób zwyczajnie chamski i obraźliwy. Po cóż pan wchodzi na blog, który panu nie odpowiada z tej racji, że Gospodarz nie podejmuje polemiki i nie wdaje się (całkowicie słusznie) w wyjaśnianie swojego stanowiska. Wszak to właśnie uczynił pisząc wstępniak! Czy to jest dla pana zbyt trudne do zrozumienia? Nie jestem hipokrytą i nie udaję, że knajacki język rani moje uszy, czasem dosadność jest potrzebna ale pan posługuje się nim raczej z braku znajomości innego, cywilizowanego sposobu komunikacji toteż nie zamierzam więcej tracić czasu na wyjaśnianie panu dlaczego mleko jest białe.

  66. Ewa-Joanna
    Czy możesz gdzie indziej robić na drutach od czasu do czasu wtrącając jakiś idiotyzm? Tu nie jest twój ulubiony magiel, nie zaśmiecaj i tego bloga
    swoimi wtrętami skoro nie umiesz nic innego beknąć to milcz.

  67. Basia n.
    „Jak mają się w kontekscie tej wypowiedzi życzenia z okazji religijnego święta chrześcijańskiego, ”
    Swięta Bożego Narodzenia od dawna nie są li tylko świętami religijnymi, chrześcijańskimi, tylko pewną tradycją. Jako ateistka nie ubiera pani choinki w domu? Nigdy nie kładzie pod nią prezentów dla dzieci? Nie zasiada pani do wigilijnej kolacji z bliskimi? Składanie życzeń z tej okazji a także Nowego Roku, to zwyczaj natury kulturowej a nie religijnej. W przeciwieństwie do czysto religijnej natury świąt judaistycznych, gdzie życzenia składa się jedynie osobom wyznającym tę religię. Składanie życzeń z okazji np. chanuki osobie niewierzącej, tylko dlatego, że ma żydowskie pochodzenie, to jak wymaganie aby publicznie nosiła jarmułkę. W pełni podzielam absmak p. Jakub 01.

  68. Ciekawe, ze tutaj Basia n. obwieszcza to co kiedys napisalam na temat „naszych” blogow na LA. I to niemal doslownie, zapominajac, ze dotyczylo to LA, ktore TWA uwaza za swoja wlasnosc, swoj teren, swoja knajpe. Basiu, czy nadal proponujesz mi cyt. „lizanie stop Tanace” za to, ze „uratowal WASZ blog”? Nie jestes tak dobra w manipulowaniu wpisami jak zabka, powinnas sie od niej nauczyc jak lgac. Nb. zabke tez z hukiem z LA wywaliliscie. Ironiczno-chamskie, stadne ujadanie wobec @wbocka tez bylo na „waszym” blogu przejawem pluralizmu w dyskusji? Bo moim zdaniem to chamska nagonka nudzacej sie koltunerii, ktora teraz rozlala sie po blogach wobec braku chetnych do dyskusji na LA.
    Sami siebie macie najwyrazniej tak dosyc jak wszyscy inni was.

  69. @Ewa-Joanna
    Proponuje abys zajela sie miska popkornu ze swoimi psiapsiolkami z LA.
    Pewno ich ci tu brakuje.

  70. Na blogu LA ateiści życzą sobie wesołych świąt i wymieniają przepisami na potrawy wigilijne. Tutaj załgana kołtuneria obnosi się ze swoją pogardą dla „religijnych” rzekomo świąt i życzeń dokładnie takich samych jakie sobie składa na swoim blogu i solidarnie zamyka wpisy osób, które się cymbałom naraziły . Wystarczy kliknąć na blog LA. Cierpicie na rozdwojenie jaźni? Schizofrenię? Dysonans poznawczy? Przecież można was sprawdzić jednym kliknięciem.

  71. Mmm29
    Dzieki za zyczenia z okazji Rohatsu i Nowego Roku. Nie spodziewalam sie tego tutaj. Serdecznie pozdrawiam.

  72. Szefowie istniejących mocarstw w XXI wieku są reprezentantami dwóch całkowicie antagonistycznych postaw. Muszą godzić w sobie reprezentanta „Komsomolskiej Prawdy” i „Prawdy Oligarchów”.
    Tego nie da się pogodzić w jednej partii, ani w poglądach jednej osoby. Podejmując jednak taką próbę skazują się na paranoję, która staje się chorobą społeczną obecnych elit politycznych i medialnych.
    Objawy tej choroby można obecnie śledzić w większości publicznych wystąpień obecnych samodzierżawców wielkich mocarstw.
    Wystąpienie publiczne prezydenta Putina odnoszące się do „zbrodni i kary” ofiar II wojny światowej i wskazywanie na polski współudział w tej zbrodniczej awanturze jaką była ta wojna jest klinicznym przykładem niemożności pogodzenia w sobie tych sprzeczności.
    Panie profesorze , to zjawisko opisane powyżej, powinno stać sie tematem pracy doktorskiej. Politycy z pokolenia transformacji ustrojowej obciążeni są skazą ideologiczną , a kraje pozostające pod ich kontrolą są potencjalnym zagrożeniem dla całego świata.

  73. Panie Profesorze, proszę przestać świętować i coś napisać.

  74. @Basia n
    Na twoim miejscu nie drążyłbym tematu . Kieruje tobą osobista nienawiść do blogowicza, który ci wytknął brak taktu. Może na LA udaje ci się strugać damę czyli wariata, bo gdy trzeba na kogoś poujadać to chętnie się przyłączasz do sfory.

  75. Jakub01
    Dzięki za życzenia i wszystkiego dobrego w nowym roku.

  76. Czytelnicy komentują…
    ..
    komentują….


    komentują

    (a Gospodarza ni ma)

    Wykupi kto subskrypcję Polityki w Nowym Roku?
    Ja nie.

  77. No i z ciekawości sprawdziłem. Na blogu LA zatrzęsienie komentatorów, aż 10 postów od trzech czy czterech niedobitków pozostałych na blogu.
    TWA najwyraźniej nie uniosło tejże wzajemnej adoracji i przeniosło się na EP. Szkoda, bo kołtuństwo zniszczy EP zaśmiecając blog zidiociałymi pogwarkami i obrabianiem tyłka wszystkim innym i sobie nawzajem . Co ciekawsi rozmówcy już się wynieśli albo sporadycznie pojawiają. Obawiam się, że i tu TWA już zaczyna siać insynuacje i niezgodę. Farma trolli?

  78. Z calym szacunkiem, ale chyba Pana profesora szanownego do konca pogielo! I w ocenie nieobecnosci poslow na glosowaniu i w przypadku Spiewaka. w pierwszej sprawie slusznie Pan zauwzyl ze bandycka ustawe i tak by rezim przeglosowal ale sygnal ze poslowie opozycji maja w glebokiej doopie obrone praworzadnosci poszedl w swiat. Dlaczego niby chudopacholki maja przychodzic na demonstracje kiedy poslowie nie racza pojawiac sie na tak waznych glosowaniac?
    Co do Spiewaka, to tez Pan chyba sie zagalopowal. Zaden uczciwy czlowiek nie powinien pokazywac sie w rezimowym TVP ani w towarzystwie niejakiego Dudy. Tak jak to bylo w czasie stanu wojennego! Osobiste sympatia jaka darzy Pan mlodego Spiewaka nie powinny rzuca cinie an osad tak oczywistych faux pas jak wizyta u rezimowego prezydenta, niejakiego Dudy.

  79. @Robert Beli – nie wiem jak Basia, ale ja nie stawiam choinki, nie kładę tam prezentów, nie świętuję wigilii i nie obchodzę żadnego Bożego Narodzenia. Nie zgadzam się też na ugruntowywanie zjawisk poprzez nazywanie ich tradycją. Tradycją nazywane jest każdevzjawisko, które występuje przez jakis czas z rzędu. A więc tradycją są już marsze równości, tradycją jest bicie dzieci, tradycją łamanile konstytucji itd. – więc zachowajmy te rzeczy, bo to TRADYCJA.
    Otóż nie. Ja świętuję pierwotne znaczenie tego czasu, a więc odradzanie się nowego słońca z obrzędowością NASZEJ kultury, a więc słowiańskiej. Zawsze się zastanawiam, jak jakiś sklep życzy „wszystkim klientom wesołych świąt Bożego Narodzenia” – czy ten sklep nie obsługuje klientów nie będących katolikami?
    Co ciekawe, kiedy dostaję indywidualne życzenia świąt katolickich, wyjaśniam, że ja już świętowałem kilka dni wcześniej w dniu przesilenia Szczodre Gody, a nastę pne będę pbchodził w czasie równonocy wiosennej jako Jare Gody. Co ciekawe, od tego momentu te osoby nie wysyłają mi już ŻADNYCH życzeń :). Czyli – albo wysyłam ci życzenia z okazji moich świąt, albo w ogóle ci nie wysyłam – taka logoka. To jakby życzyć innym z okazji swoich urodzin :).
    Ja rozumiem, że wynika to z przekonania, że każdy Polak ma być katolikiem, a jak nim nie jest, to udawać, że nim jest.

  80. @Matias
    Śpiewak? Nie, jest dorosłym? Człowiekiem i musi brać odpowiedzialność za swe czyny, a tak staje się aktorem w farsie z której nikt się nie śmieje…

    Dziwne piszesz, nie widzisz dalej niż chcesz. Przecież w dalej trwającym bolszewizmie króluje kłamstwo, a kłamstwo jest symbolem antychrysta.
    Dlatego nęka się i karze ukazujących przestępstwa.

    Ja podobnie do Pana Śpiewaka stanąłem w obronie krzyża, który powalił opętany psychiatra. On pracuje, a ja od 10 lat walczę o zwrot pwzl, które zabrano mi 4 miesiące przed przejściem na emeryturę…po 40 latach niewolnictwa (przychodnia, oddział wewnętrzny i pogotowie).

    Piszę to jako wiedzący, że podział jest nad nami (nie na zło i dobro, ale na Istnienie Boga (Prawdy) i Szatana, który nienawidzi nas. Podobni do pana Tanaki piszę wg jego natchnień, a ja znam to z toczonej walki duchowej.

    Piszę to właśnie dzisiaj, bo na mojej stronie będzie intencja; za dzieci diabła (określenie Apostoła Jana), ale nie trzeba tego brać dosłownie, bo dokąd żyje Jerzy Urban…może zostać świętym.

    @epis12
    Brawo za Prawdę. Chodzi o blog LA, gdzie; „ateiści życzą sobie wesołych świąt i wymieniają przepisami na potrawy wigilijne. Tutaj załgana kołtuneria obnosi się ze swoją pogardą dla „religijnych” rzekomo świąt i życzeń dokładnie takich samych jakie sobie składa na swoim blogu i solidarnie zamyka wpisy osób, które się cymbałom naraziły. Wystarczy kliknąć na blog LA. Cierpicie na rozdwojenie jaźni? Schizofrenię? Dysonans poznawczy? Przecież można was sprawdzić jednym kliknięciem.”

    Brawo, bo już dawno zauważyłem, że pan Tanaka jest opętany intelektualnie. To bardzo groźne opętanie, które trudno zauważyć i jeszcze trudniej egzorcyzmować (patrz; matka Joanna od demonów, która chce zdejmować dwie deski zbite na krzyż).

    Takie osoby nie drą się rzucane o ziemię, ale poznajemy ich po owocach. Myślą, mówią i piszą pod dyktandu upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji, którego nie można pokonać i nie wolno z takimi dyskutować…

    Bardzo ładny jest odpór @Basia n
    Może na LA udaje ci się strugać damę czyli wariata, bo gdy trzeba na kogoś poujadać to chętnie się przyłączasz do sfory.

    @Paweł Markiewicz
    Co do Śpiewaka, to też Pan chyba się zagalopował. Żaden uczciwy człowiek nie powinien pokazywać się w reżimowym TVP ani w towarzystwie niejakiego Dudy. Tak jak to było w czasie stanu wojennego! Osobiste sympatia jaką darzy Pan młodego Śpiewaka nie powinny rzuca cienie na osąd tak oczywistych faux pas jak wizyta u reżimowego prezydenta, niejakiego Dudy.

    Ja mam szacunek dla każdego, a szczególnie ciągnie mnie do przeciwników. Mogę tylko powiedzieć, ze prezydent Andrzej Duda jest typem zachowania B (brak potrzebnego charyzmatu), a powinien być typem A jak Donald Tramp…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  81. głos zwykły
    23 grudnia o godz. 15:54

    „No, to nie są te same osoby.”
    Ja powiedziałbym, że w większości nie są to TAKIE SAME osoby choć kiedyś użyłem określenia, że po 1989 roku mamy do czynienia z „atakiem ciur obozowych na obóz pokonanych” podczas gdy większość „rycerzy” odpoczywa po skończonym boju. Jak to zwykle bywało, do rabunku ruszają także ciury obozowe pokonanych, by zagarnąć coś dla siebie zanim stanie się to łupem ciur przeciwnika.
    Tak bywało od wieków – większość ofiar bitwy nie pochodziła z boju bezpośredniego lecz w wyniku rzezi uciekających, dobijania rannych i plądrowania obozu pokonanych.

  82. jakub01
    epis12
    Robert Beli
    … i paru innych… tego samego,

    to jedno forumowe g…, podsrywające namiętnie tam gdzie mu na to pozwolą…

css.php