Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Biblia

9.01.2020
czwartek

Usunąć religię ze szkoły! Raz na zawsze!

9 stycznia 2020, czwartek,

Dotychczas dyskutowaliśmy o tym, czy nauczanie religii w szkole da się pogodzić z neutralnością światopoglądową państwa i świeckością szkoły. Dziś, gdy Kościół pragnie uczynić z religii przedmiot na wpół obowiązkowy (obligatoryjnie do wyboru z etyką), a jednocześnie pogłębia się nasza wiedza o dawnej i współczesnej działalności tej zdumiewającej i przerażającej instytucji, a także o moralnej degrengoladzie środowiska kleru i jego biskupów, trzeba sprawę postawić inaczej. Religia katolicka musi zniknąć ze szkół w zupełności i w każdej postaci!

Uzurpowanie sobie prawa do moralnego pouczania kogokolwiek przez biskupów katolickich oraz podlegających im księży, łącznie podnoszących odpowiedzialność za systemowe zło Kościoła katolickiego, przeważające tak ilością, jak jakością wszelkie zło rodzące się w łonie dowolnych znanych w cywilizowanym świecie legalnych organizacji i instytucji – jest jawnym szyderstwem z przyzwoitych ludzi. Obecność tej instytucji i jej przedstawicieli na terenie placówek edukacyjnych urąga godności państwa i stwarza zarówno moralne, jak i przestępcze zagrożenie.

Trzeba bowiem pamiętać, że nawet gdyby prawdziwe były dane papieża Franciszka, mówiące, że 2 proc. księży jest pedofilami (niezależne badania wielu komisji w wielu krajach mówią o odsetku co najmniej dwakroć wyższym), to statystyczna szansa, iż w polskich szkołach grasuje mniej niż 200 pedofilów w sutannach, jest znacznie mniejsza niż 1 proc.

Nauka religii w szkole – i to finansowana przez państwo – stanowi nie tylko pogwałcenie konstytucji, lecz sama w sobie jest w najwyższym stopniu czymś niemoralnym, a dla państwa polskiego upodlającym. Uporządkujmy przesłanki tej tezy:

1. Istnieje niezwykle małe prawdopodobieństwo, że zagrożenie molestowaniem małoletnich przez księży mających z nimi kontakt jest na akceptowalnym poziomie, tj. porównywalnym z zagrożeniem, jakie stwarzają nauczyciele przedmiotów świeckich, trenerzy sportowi itp. W żadnej z badanych populacji księży w różnych częściach świata odsetek pedofilów mających konflikt z prawem nie był mniejszy niż 4 proc. przy średniej dla populacji męskiej USA wynoszącej ok. 0,3 proc.

2. Na lekcjach religii przekazuje się dzieciom niemoralne i niezgodne z aksjologią konstytucyjną RP treści. Tak np. uczy się dzieci, że realizowanie swoich pragnień i potrzeb seksualnych przez osoby homoseksualne jest niemoralne, co stanowi przejaw agresji i dyskryminacji wobec tych osób. Pluralizm poglądów i przekonań wpajanych dzieciom przez nauczycieli zatrudnianych w placówkach publicznych jest ograniczony przez porządek konstytucyjny. Homofobia stanowi jego pogwałcenie, podobnie jak jej tolerowanie pod pretekstem szacunku dla wolności religijnej.

Również same doktryny religijne katolicyzmu w wielu punktach urągają elementarnemu poczuciu moralnemu – na równi z praktyką wpierania bezbronnym dzieciom najbardziej niesłychanych i absurdalnych, niczym niepotwierdzonych rojeń i mitów, jak ten, że po śmierci wstaną z grobów.

Niemoralne i odrażające jest przekonanie katolików, że chrześcijanie dzięki sakramentowi chrztu otrzymują specjalne cnoty i kwalifikacje sprawiające, że górują nad resztą ludzkości. Groźny, bo totalitarny jest dogmat katolicki, w myśl którego w przyszłości wszyscy ludzie, a więc np. muzułmanie, Chińczycy czy Hindusi, porzucą swoje (fałszywe) religie i kultury, wstępując do Kościoła katolickiego. Zapiera dech w piersiach przewrotna pycha katolickich duchownych pyszniących się tym, jakoby ich religia przodowała w miłości bliźniego.

Dochodzi nawet do groteskowej uzurpacji, jakoby miłość bliźniego była jakimś „wynalazkiem” chrześcijaństwa. Trudno pojąć, jak zakłamany i bezwstydny musi być człowiek szczycący się tym, że bardziej niż inni kocha ludzi. A zwłaszcza gdy jednocześnie nie chce wiedzieć o kilkunastu stuleciach bezprzykładnego terroru i totalitaryzmu uprawianego przez Kościół bądź nawet bezwstydnie mu zaprzecza, umniejsza go czy relatywizuje.

3. Państwo polskie opłaca naukę religii niedobrowolnie, lecz pod naciskiem obcego państwa, od zarania pasożytującego na skarbcu Polski, państwa, które zwie się Stolicą Apostolską. Mimo deklarowanej w konstytucji neutralności religijnej naszego niby to świeckiego i niepodległego państwa angażuje się ono w propagowanie religii katolickiej, a obywatele niewierzący są zmuszani do łożenia na cele religijne (za pośrednictwem opodatkowania) wbrew swoim sumieniom i poczuciu moralnemu. Ten stan rzeczy jest podłością i trwałą, ciągłą krzywdą moralną dla każdego, kto nie zgadza się na oszukiwanie i demoralizowanie dzieci.

4. Obecność Kościoła w szkole nie kończy się na rozdętych do niemożliwości lekcjach religii. Ma ona charakter ogólnego rozpanoszenia, uzurpacji i bezprawnej kontroli. Szkoły częstokroć zamieniane są w miejsca kultu bądź wystawy dewocjonaliów, a ich kadra drży z lęku przed księżmi i lokalnym biskupem. To chore i poniżające dla demokratycznej wspólnoty.

Atmosfera bigoterii i nachalna obecność kleru na terenie szkoły wytwarza silną presję na dzieci i rodziców, szczególnie w przedszkolach, gdzie nieuczęszczanie przez dziecko na lekcje religii jest de facto karane usunięciem dziecka z sali. Wytwarza to odrażający przymus religijny, którego tolerowanie kompromituje władze publiczne. Ponadto obecność kleru i panująca w środowisku szkolnym bojaźliwa bigoteria uniemożliwiają w praktyce rzetelne nauczanie historii i kultury. Zbrodnie Kościoła i tragizm epoki imperium katolickiego są w szkole tematami tabu, podobnie jak wiedza o pochodzeniu, strukturze i psychospołecznych funkcjach religii.

Szczególnie urągający moralności publicznej jest fakt, iż ponad 1200 szkół nadal nosi imię Jana Pawła II, którego rola w ukrywaniu i umniejszaniu rangi zbrodni pedofilii oraz aktywna obrona powszechnie znanych zwyrodnialców pośród książąt Kościoła udowodniona jest ponad wszelką wątpliwość i znana powszechnie.

5. Nauczanie religii katolickiej w szkole przyczynia się do pomnażania zastępów członków Kościoła katolickiego i utrwalania jego potęgi ekonomicznej i politycznej. Państwo polskie bierze w ten sposób na siebie częściową odpowiedzialność za to, czego dopuszcza się Kościół, łącznie z tzw. przestępstwem ciągłym, jakim jest trwałe uchylanie się biskupów i księży od informowania władz śledczych o znanych im przypadkach pedofilii oraz innych ciężkich przestępstw wśród kleru.

Wspieranie Kościoła katolickiego przez państwo, które nieustająco doświadcza z jego strony roszczeń i pretensji, wtrącania się w jego sprawy i notorycznego wyłudzania ziemi i pieniędzy w drodze najrozmaitszych, niemal bezkarnych procederów – oznacza zdradę interesu narodowego i wspólnictwo w tych procederach. Opłacanie propagowania ideologii katolickiej w szkołach ze środków publicznych jest jednym z przejawów tej zdrady.

6. Demoralizujący wpływ religii na społeczeństwo i szkołę wyraża się również w tym, że wykorzystując ignorancję etyczną społeczeństwa i państwa, Kościołowi udało się upowszechnić przekonanie, iż doktryna o zakorzenieniu norm moralnych w woli Boga chrześcijańskiego jest najlepszym wyjaśnieniem moralności, a ludzie religijni mają szczególne predylekcje do moralnie dobrego postępowania.

Ta absurdalna i kłamliwa teza oraz uzurpowanie sobie przez kler prawa do moralnego wychowania młodzieży sprawiają, że świeckie wychowanie i nauczanie etyki wydaje się czymś jeśli nie poślednim, to w każdym razie alternatywnym względem nauki religii, rzekomo pełniącej analogiczne funkcje. Jest wręcz odwrotnie – nauka religii katolickiej demoralizuje (choćby dlatego, iż uczy o wyższej moralności wierzących), a nauka etyki i wychowanie etyczne przed tą demoralizacją może zabezpieczać. Budowanie alternatywy nauka religii – nauka etyki, i to w celu utwierdzenia pozycji religii w szkole – jest działaniem podłym i przewrotnym, obliczonym na zupełną ignorancję tych, którzy nie wiedząc, czym jest etyka i wychowanie, nie wiedzą też, jak radykalnie przeciwstawne sobie są pod względem moralnym osoby wychowujące i uczące etyki oraz osoby wpajające dzieciom ideologię katolicką.

Czy można sobie wyobrazić nauczyciela etyki tłumaczącego dzieciom, że jako Polacy, katolicy, Europejczycy czy z jakiegokolwiek innego powodu stoją moralnie wyżej od innych społeczności? A nie zapominajmy i o tym, że głoszona jawnie i wprost przez cały czas istnienia Kościoła katolickiego aż do lat 70. XX w. ohydna doktryna mówiąca, iż tylko chrześcijanie (w wersji mocniejszej i bardziej rozpowszechnionej: tylko katolicy) mogą być zbawieni, podczas gdy inni („niewierni” czy „poganie”) będą smażyć się po wsze czasy w piekle, nadal obowiązuje – mimo że „maluczcy” nie znajdą już jej w katechizmie ani nie usłyszą jej z ambony. Ale to już inna historia.

Mam nadzieję, że z czasem przybywać będzie obywateli mających odwagę mówić wprost, czym jest Kościół katolicki i jego doktryny, a także bronić godności i suwerenności naszej ojczyzny przed trwającym już ponad tysiąc lat patologicznym uzależnieniem państwa od tej organizacji. Choć wydaje się to niewyobrażalne, zwycięstwo nad siłami ciemności jest możliwe.

Czyż mogli na nie liczyć Hiszpanie albo Irlandczycy jeszcze pół wieku temu? A przecież wystarczyło kilkanaście lat przebudzenia narodowego, by te zgnębione społeczeństwa otrząsnęły się i zrzuciły poniżające je jarzmo. My też potrafimy!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 120

Dodaj komentarz »
  1. Profesorze, KK upada na naszych oczach, przykro mi z tego powodu, ale tylko trochę.
    Nie mogę tylko pojąć jak ludzie z naszego „gorszego sortu”, walczącego z PIS, mogą w tych czasach chodzić do kościoła. Instytucja KK popiera zło, które się teraz dzieje w Polsce. Na pewno są też świetni księża, ok, ale to też forma protestu: nie pójdę kościoła póki jest jak jest. ciekaw byłbym opinii jakiegoś gorliwego katolika w tej sprawie.

  2. „głoszona (…) przez cały czas istnienia Kościoła katolickiego (…) ohydna doktryna mówiąca, iż tylko chrześcijanie (w wersji mocniejszej i bardziej rozpowszechnionej: tylko katolicy) mogą być zbawieni”.

    Panie Gospodarzu.
    Warto wiedzieć, że chrześcijanin to naśladowca Jezusa z Nazaretu, a nie jego wyznawca (Dzieje Apostolskie 11:26). W związku z powyższym, KK nigdy nie był chrześcijaństwem.

    Poza tym powstał on w IV wieku z inicjatywy cesarza Konstantyna, na fundamencie sojuszu ołtarza z tronem, czyli praktyki potępionej w NT.
    Norman Davies napisał w książce Europa: „Przed epoką Konstantyna chrześcijanie nie starali się zdobyć władzy [politycznej] jako narzędzia w walce o własną sprawę. Natomiast od czasów Konstantyna chrześcijaństwo i wielka polityka szły obok siebie ręka w rękę” (przekład Elżbiety Tabakowskiej).

    W encyklopedii Great Ages of Man powiedziano, że z powodu mariażu kościół-państwo już „w roku 385 po Chr., zaledwie 80 lat po ostatniej wielkiej fali prześladowań, sam Kościół zaczął tępić heretyków, a jego duchowni sprawowali władzę niemal równą cesarskiej”. Tak oto rozpoczęła się era, w której zamiast przekonujących argumentów narzędziem nawracania stał się miecz, a pokornych głosicieli z I wieku zastąpił tytularny, żądny władzy kler.

  3. Panie Janie, idąc tym tokiem myślenia trzeba by jeszcze wykopać ze szkoły Adasia Mickiewicza, bo cała jego twórczość nawiązuje do doktryny wściekłego katolicyzmu, a i opiera się na bzdurnym poglądzie, że człowiek nie umiera, a Bóg istnieje i nie jest bezdusznym zegarmistrzem. Co za tym idzie? No, oczywiście nacjonalizm, bo skoro przodkowie wcale nie umarli, to jakoś istnieją w tej rzeczywistości, czyli mamy tutaj postacie takie jak Jagiełło, Mieszko I, Sobieski, Piłsudski, całe tabuny martwych powstańców. No, ale z drugiej strony to w państwie wielonarodowym mamy i przedstawicieli nurtu przeciwnego, słowem jest w tym świecie duchów, jakaś demokracja!
    I jeszcze na tym nie dość! Bo trzeba będzie wykopać i Gustawa Holoubka i Konwickiego, który w takie bzdury wierzył i jeszcze został dziesiątki przedstawień teatralnych i produkcji filmowych na ten temat.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „W państwie Polin religia katolicka jest celem ciągłych ataków przez obecnych i przyszłych okupantów. Kościoły powinny stać miejscem patriotycznej konspiracji Polaków. Naród Polski , któremu „dobra zmiana” odebrała resztki suwerenności , konspirując i ustalając z przyszłym okupantem ekonomicznym i militarnym warunki obdarcia narodu z resztek majątku, jaki miał w chwili upadku od PRL-u, ten naród może liczyć tylko jednego obrońcę, a jest nim odrodzony kościół katolicki.”
    Taki jest stan państwa anno domini 2020 , opisywany w mediach patriotycznych.
    Jeżeli pan profesor w takim momencie zgłasza postulat usunięcia religii ze szkół , to znaczy, że pan profesor żyje w Polsce równoległej do tej, w jakiej żyją środowiska narodowe. Polskie elity disco-polo, żyją w trzeciej Polsce, a polska armia żyje aktualnie w Iraku. Jeżeli pan chce to wszystko połączyć w jeden organizm, to gratuluję fantazji.

  6. Usunąć religię ze szkoły! Raz na zawsze!

    No, jeszcze nie… jeszcze bym się trochę wstrzymał.
    Ze statystyk wygląda na to, że nic tak jak szkolna katecheza nie zniechęca młodzieży do Kościoła. Dlaczego mielibyśmy powstrzymywać jak do tej pory najskuteczniejszy w Polsce mechanizm ograniczania wpływów Kościoła katolickiego, czyli mechanizm samodestrukcji?

  7. Oho, zdaje się, że posłałem komentarz do czarnej dziury politycznej cenzury i ten komentarz w niej zniknął. Jak tam sobie w tej polityce.pl wolicie, moderujcie sobie do woli.

  8. Oczywiście można Pana ustanowić jako „świętego” wroga chrześcijaństwa i na tym jechać jako Kościół i mieć paradoksalnie sukces, ale w społeczeństwie polskim – szczególnie młodym narasta coś groźniejszego, a mianowicie obojętność i pusty śmiech. To jest groźniejsze. Kościół dla nich nie jest „cool”.

  9. @głos zwykły
    Tobie sztuka miesza się z religią. Na pocieszenie powiem Ci, że Bacha czy Mozarta ludzie nie słuchają ze względu na ich żarliwą wiarę chrześcijańską, a jeśli to robią to bardzo dużo tracą.

  10. @głos zwykły
    10 stycznia o godz. 0:37

    Nie lubie filipik Profesora przeciwko religii katolickiej, ponieważ w wielu miejscach sa zwyczajnie nietrafione, co jest spowodowane brakiem dostatecznej wiedzy o przedmiocie. Niemniej w sprawie lekcji religii w szkole muszę się z nim zgodzić. Religia to zupełnie inny porządek intelektualny i nie należy wrzucać jej do jednego worka szkolnego z lekcjami historii, literatury i biologii

  11. Znowu jakieś subiektywne opinie i uprzedzenia demonizujące znienawidzoną przez autora religię, poparte internetowymi rewelacjami, przedstawiane jako oczywiste i autorytatywne prawdy.

  12. Witold i Kalina
    Raczej kultura narodowa miesza mi się z religią narodową. Religia katolicka jest częścią naszej kultury narodowej, co najlepiej rozumieją znawcy polskiej historii i kultury. Kultura zaś z racji zaborów, przejęła część obowiązków polityki. Kościół natomiast zajmował się szkolnictwem lub szerzej edukacją. Kościół pełni z tego samego powodu funkcje nie tylko religijne, ale też polityczne. I chodzi tutaj o politykę wewnętrzną, jak i zagraniczną. Formowanie człowieka w kościele katolickim może oznaczać, że nie tylko będzie to osoba religijna, ale także osoba gotowa do walki, czyli do wyrzeczeń i taka jest m. in. historyczna rola religii. Dodatkowo kościół katolicki tworzył od zarania państwa, to co dzisiaj nazwany administracją terytorialną. Warto w ogóle posłuchać wypowiedzi hierarchów na tematy społeczne, polityczne i historyczne, aby zorientować się, że to jest dla antyklerykałów, przeciwników politycznych krajowych i zagranicznych przeciwnik b. trudny, który nawet w czasach Stalinowskich potrafil być skuteczny, m. in. wobec destrukcji sowieckiej. Dzisiaj mamy coraz większe podziały społeczne i polityczne i np. na wsi można się spotkać z istotą formacji katolickiej, gdzie osoba zagadnięta na tematy polityczne unika wszelkiej konfrontacji i milczy. Taka postawa oznacza, że traktuje się obcą osobę jak wroga. I niezależnie od tego, czy religia będzie w szkole czy poza szkołą to kościół katolicki w taki sposób jest w stanie uformować swoich zwolenników, bo tak właśnie jest uformowany kler. Faktycznie mamy do czynienia z instytucją para militarną. I taka struktura jest wprost dziedzictwem judaizmu w kościele katolickim, bo przecież zawsze można poczytać jak funkcjonuje państwo religijne w Izraelu, albo jak to funkcjonuje w diasporach. Tak więc nie można chować głowy w piasek przed Judaizmem, a podnosić kuper do srania przed chrześcijaństwem, bo to jest po prostu niemądre i stronnicze.

  13. @głos zwykły
    Nie było celem Kościoła szerzenie sztuki i nauki. To był efekt uboczny, Nauka czytania książki do nabożeństwa i “święte obrazy“ miały bojaźń przed Bogiem wywołać, przed jego władzą i wspaniałością. Doprowadziło to jednak do Oświecenia. Jest tu pewna zasługa Kościoła, ale na pewno niezamierzona.

  14. Gdyby nie notoryczny ateizm, zakrzyknąłbym: święte słowa! I bynajmniej nie radykalne. Więcej, zbyt słabe i oględne. Ze szkoły należy bowiem katapultować wszelkie ideologie i to w trybie doraźnym. Jest bowiem zadaniem edukacji nauka samodzielnego, krytycznego myślenia i sposobów na zdobywanie oraz wykorzystywanie wiedzy. Nie zaszkodzi, gdy szkoła zadba o przekazywanie i rozwijanie uniwersalnych wartości, takich jak, szacunek dla samego siebie i szeroko rozumianego otoczenia (innych ludzi i środowiska), troska o kulturę.
    Obawiam się jednak, że gdy szkoły zostaną wreszcie przewietrzone z bogoojczyźnianego, szowinistycznego zaduchu, to bezpowrotnie zawłaszczą je skrajnie lewicowi ideolodzy. Od dawna przebierają nóżkami by wreszcie zaprogramować „nowego człowieka”, co jak wiadomo, skutkować będzie powstaniem Królestwa Bożego Na Ziemi. O pardąsik, chciałem napisać – sprawiedliwości społecznej. Byłoby pięknie, szkoda tylko, że to utopia, która doprowadzi do samobójstwa naszej cywilizacji. I nie będzie nawet komu napisać R.I.P. na naszym nagrobku.

  15. @głos zwykły
    10 stycznia o godz. 11:20

    Myli Pan religie z Kosciołem. O Kosciele można nieskończenie, i o tym sprzed wieków, i o współczesnym i nie będą to refleksje budujace. W dodatku przecież hierarchowie nie musza być religijni i chyba czasem nie są?:))) Co innego religia, która jest potrzebą duchową wielu ludzi (choć nie wszystkich deklarujących się jako osoby religijne). I nie można obrazać tych ludzi ani wprost, ani nie wprost, jak to czyni Profesor. Zwłaszcza, ze istnieje cos takiego jak teologia, która podrzuca rozmaite pytania związane z religią i pasjonują się nią nawet naukowcy areligijni. Czy egzegeza Pisma Świetego, która jest pasjonujaca np. dla mnie mimo ze nie uważam tego „Pisma” za świete:)))

  16. Tak mnie ciekawie jedno – gdyby faktycznie wprowadzano przedmiot religia lub etyka jako obowiązkowy, jakby wyglądała organizacja lekcji etyki?
    Logicznym by było, i najbardziej praktycznym do strony organizacyjnej, żeby lekcje te odbywały się w tym samym czasie co katecheza, skoro są jej funkcjonalnym odpowiednikiem.
    Jako zajęcia obowiązkowe etyka musiałyby być ujęta w planie lekcji od samego początku roku szkolnego, w normalnych godzinach , bez okienek, bez wyrzucania jej na późny wieczór, bez zbiorczych zajęć dla kilku szkół itp. Lekcje etyki zdecydowanie zyskałyby na statusie.

    Tak patrząc od strony praktycznej, to mógłby być strzał w stopę dla KK.

  17. Miałem ta przyjemność w drugiej lub trzeciej klasie podstawówki wywalono tzw „naukę” religii ze szkół.

  18. Zapomnielismy skad sie wziela religia w polskich szkolach? Ludzie ktorzy nie mieli religii w szkole jeszcze nie wszyscy wymarli, a juz na pewno ich dzieci sa ciagle czynne zawodowo i spolecznie i pamietaja te dziwne czasy. W ramach przemian ustrojowych nawet najwierniejsi wierni nie upominali sie o nia. Nie bylo takich postulatow ani w Gdansku, ani na znaczacych szczeblach lokalnych. To opozycja w szybciutko juz zblatowala sie z kk i dala taki piekny prezent kk. Najpierw tace podano kuchennymi drzwiami, a potem w ramach konkordatu itd… I nie wyjasniajcie mi, ze taka byla racja stanu…
    To wszystko nalezalo pisac jesli nie 30 lat temu to chociaz 20. Brak jakiejkolwiek wzmianki skad ta religia podyktowany jest czym ?

  19. „głoszona (…) przez cały czas istnienia Kościoła katolickiego (…) ohydna doktryna mówiąca, iż tylko chrześcijanie (w wersji mocniejszej i bardziej rozpowszechnionej: tylko katolicy) mogą być zbawieni”.

    Może i budzi opór estetyczny, ale przynajmniej jest prawdziwa.
    Kościół Katolicki nie może poświęcić Prawdy dla jakiś roszczeniowych humanistycznych fantazji.

  20. Jeszcze raz.Religjoznawstwo do szkół i nauka o papiestwie ,obecnych hierarchach ,o innych religiach ,i młodzi będą wiedzieć co robić.

  21. Katolicy żyją w nieustającym strachu przed ogniem piekielnym i w nieustającej nadziiei na rajskie rozkosze w nagradę za pokorność wobec kleru. Ludzie nie przyjmują do wiadomości, że nie istieje wieczne życie pozagrobowe.

  22. Jestem za. Ale trzeba usunąć wszelkie religie ze szkół.Łącznie z religią gender i LGBT czy Marksizmu.I przenieść to wszystko do prywatnych salek wyznaniowych.A w szkole zostawić religioznawstwo.

  23. autorytet kościoła katolickiego sięga dna ,biskupi żyją w przepychu pychy wmawiając wiernym że jako pasterze prowadzą owieczki ku zielonym łąkom Raju !!!
    Watykan daleko a tu hulaj dusza , łaska z nami grzechu nie ma !!

  24. Popieram usuniecie religii ze szkół, ale takie emocjonalne i agresywne uzasadnienie, jakie zaprezentował autor, jest poniżej wszelkiej normy. Racjonalne i wyważone argumenty są znacznie skuteczniejsze, niż ta chaotyczna przeplatanka antyklerykalnej ideologii, uprzedzeń i niezweryfikowanych tez. Mieszanie argumentów moralnych, politycznych i emocjonalnych wynurzeń rodem z internetowych mądrości prowadzi tylko do dalszego obniżenia poziomu debaty społecznej, który i tak już szoruje po dnie.

  25. @zza kałuży
    10 stycznia o godz. 4:14
    Miodu Waszmości za takową wyborną poradę! Też tak myślę…ale życie ucieka. Boję się, że mi życie ucieknie ,,pod okupacją”. Nie: pod OKUPACJĄ – bez cudzysłowu.

  26. @zza kałuży

    pełna zgoda

    Nic tak nie zniechęcało do komuny – nawet kolejki (bo te były wszak traktowane jak coś w rodzaju dopustu naturalno-przyrodniczego), jak lekcje tzw. wychowania obywatelskiego w podstawówce i liceum, a potem – na studiach – obowiązkowe kurska marksizmu-leninizmu.

    Muszę powiedzieć, że pod tym względem Ludowe Wojsko Polskie było najbardziej pragmatyczne. Uczyli przede wszystkim, jak kropić z kałacha, i jak go czyścić. No, trochę za dużo musztry było…

  27. Panie @Zzakałuży oto jak życie wspomogło Pana pogląd:
    ,,W mediach społecznościowych popularność zyskuje wywiad z duchownym, który przekonuje, że wierni na powitanie powinni całować księży w dłonie. Ks. Tomasz Jochemczyk podkreśla, że ucałowanie rąk duchownego to „oddanie czci Bogu”. – Ksiądz to drugi Chrystus – mówi kapłan”(źródło GW) . Czyż nie jest to piękne: Macierewicz obśliniający księżowskie rączki? Sam Szeregowy Poseł Poza Wszelkim Trybem (i Kontrolą Też) obśliniający księżowskie rączki? Władysław Kosiniak-Kamysz obśliniający księżowskie rączki. Przedstawiciele konserwatywnego skrzydła + posłanki, które ,,nie wiedziały/z przyzwyczajenia” z PO(KO) obśliniający księżowskie…Gdy PiS się ,,zużyje” Suwerenowi to będą prostować: Kosiniak: że , całował i owszem dla Ojczyzny ale całował w klejnot bo to z szacunku dla tradycji i pozycji” a posłanki /posłowie PO (KO) ,,albo że w sami(e) siebie w kciuk”.
    Chyba w tej sprawie kłania się motto opozycji (każdej?): IM GORZEJ TYM LEPIEJ.+

  28. Chrzescijaństwo a katolicyzm mam z tym problem. Zawsze zdumiewało mnie to że państwa katolickie przegrywały starcia z państwami protestanckimi np. arcykatolicka Hiszpania z protestancką Anglią. Jakimi potęgami stały się Prusy i mała Holandia
    gdy zwyciężył tam protestantyzm. Z bliższego nam podwórka protestancka, licząca niewiele ponad milion mieszkańców Szwecja zniszczyła 4,5 milionową Rzeczypospolitę. Jej wojska weszły w sam środek Polski, zajęły jej stolicę, przepędziły króla, zniszczyły i ograbiły setki wsi i miasteczek. Dalej już była równia pochyła prowadząca do rozbiorów. Dwa lata temu była obchodzona 500 rocznica pojawienia się protestantyzmu na ziemiach polskich. W jakieś audycji radiowej pewien Holender powiedział że odrzucając protestantyzm polacy przegapili okazję zbudowania nowocześnego państwa opartego o nowe stosunki społeczne. Jak patrzę na obecny kościól katolicki i jego przedstawicieli , zaściankowość w którą jesteśmy wpychani to dochodzę do wniosku że gość miał rację.

  29. „Tłok w szkołach spowodowany reformą edukacji i późniejsze godziny zakończenia lekcji m.in. w klasach z podwójnego rocznika powodują, że coraz więcej uczniów rezygnuje z lekcji religii. Zdarzają się już klasy, w których nie chodzi na nią ani jeden uczeń”
    https://www.rp.pl/Edukacja/309169938-Podwojny-rocznik-uczniow-wypycha-religie-ze-szkol.html

  30. dziunka1
    10 stycznia o godz. 17:07
    Zgadza się, dodałbym jeszcze kilka agresywnych kultów, np.: postmodernizm, klimatyzm czy multikulturalizm.

  31. Panie Profesorze – podpisuję się pod Pana manifestem(?). 120% racji.
    Ale gdzie Pan był w 2008r? Dlaczego wtedy Pana grzmotu nie było słychać?
    Gdyby nie Palikot, który ,,wrzucił granat do szamba” to może do dziś byśmy się pławili w zinstytucjonalizowanym ,,kompromisie”? Przypominam, że Trybunał Konstytucyjny w obronie, którego gwałconej czci ,,obóz demokratyczny” wyprowadzał ludzi na ulice NIGDY nie widział niczego niekonstytucyjnego w REALNYM, czasem de jure – zawsze de facto, uprzywilejowaniu Kościoła kat. w Polsce. Gdy PiS gwałci konstytucję a jakoś dziwnie się składa, że najbardziej na ,,sądowniczym odcinku” to TK i jego szef Rzepliński stawali się Katonami ale gdy chodziło o ,,neutralność światopoglądową” to jakoś dziwnie ,,nic nie dostrzegali”. Ślepotę tą ,,Katona” Rzeplińskiego, Watykan uhonorował stosownym medalem….A Pan teraz pisze o niekonstytucyjnym uprzywilejowaniu KRK…
    PO (KO) przez osiem lat swoich rządów, pomimo intensywnego opluwania przez kler katolicki pokornie znosili ten deszcz plwociny, nieodmiennie sowicie opłacając kler. A ich kandydatką w najbliższych wyborach jest ,,konserwatystka”. Bo problemem PO w relacjach z KRK jest to, że KRK wybrał innego absztyfikanta. W mniemaniu PO obleśnego, owłosionego brutala, słuchającego diskopolo a nie ich subtelną ,,klasę średnią”.
    Przez całą III RP wymiar sprawiedliwości ,,nie widział znamion przestępstwa” – dziś prałat Jankowski podlega społecznej anatemie – gdy żył prokuratura ,,nie widziała znamion przestępstwa”…i to bez kurateli Zera. To wtedy kler i pan Michalik zaszczuwał ofiary i ich rodziny w Tylawie. TO III RP i JEJ ,,TRADYCJA”…Kler czuje, że rzeka nie płynie w pożądanym przez niego kierunku więc próbuje ją zawrócić dosłownie: kijem.
    Problemem jest ,,co robić?” bo
    PO i jej mają gdzieś, że słowa: WOLNOŚĆ, AKCEPTACJA, OTWARTOŚĆ są nie pod drodze tej korporacji. Nie rozumieją a może ta ,,arystokracja” ich też wielce nie potrzebuje – wystarczy mieć dość kasy by to sobie kupić…w razie potrzeby…
    Tak tutaj przez Pana zhejtowany R. Biedroń jako jedyny kandydat ma jasne stanowisko w tej sprawie.

  32. @kalina
    W tej kwestii zupelnie sie nie zgadzamy. Religia nalezy do sfery mitologii w kazdym cywilizowanym kraju. Oczywiscie nie zabrania sie nikomu wierzyc w mity ale panstwo powinno trzymac sie od tego z daleka. Kreacjonizm i ewolucjonizm to nie sa rownoprawne teorie. Wciskania dzieciakowi, ze istnieje jakies religijne „niebo” a w nim facet, ktory nie ma nic innego do roboty tylko zagladac komus pod koldre czy sie” brzydko nie bawi”, bo za to mozna sie smazyc w ogniu przez wiecznosc nie usprawiedliwia zadna teologia.
    Hierarchowie ..nie musza byc religijni? Zartujesz? Niewierzacy papiez ma nadal uchodzic za przywodce religijnego swiata? Oczywiscie, ze jak przypuszczam hierarchowie sa w wiekszosci niereligijni i wlasnie dlatego ta instytucja jest tak koszmarnie zaklamana.
    Na pytanie dlaczego skadinad nieglupi ludzie wierza w bzdety odpowiada psychologia. Z racjonalnym mysleniem nie ma to nic wspolnego.
    Niczego obrazliwego w tekscie prof.Hartmana nie ma. No, chyba, ze kogos obraza prawda.

  33. Kalina
    10 stycznia o godz. 14:34
    Myślę, że brak rozdzielenia religii od kościoła nie jest żadnym błędem, podobnie gdy weźmiemy wszelkie aspekty majątkowe. My jednak rozmawiamy tutaj na temat religii Chrześcijańskiej wyznania katolickiego. Dla mnie atak na kościół jest atakiem na religię. Politycznie jest to błąd, bo w Polsce jest to nadal kopanie się z koniem i przyczyną marginalizacji politycznej lewicy, a jednocześnie jest to temat zastępczy, bo kościół katolicki nie jest przyczyną wszelkiego zła w Polsce. Wiele sobie do zarzucenia powinni mieć ludzie lewicy, bo mieli 25 lat, aby zbudować nowoczesne państwo, państwo demokratyczne i praworządne, które samym istnieniem w takiej formie spowodowałoby generalny odwrót od zabobonu. Tymczasem lewica zabrała się za odtwarzanie kapitalizmu w najbardziej prymitywnej postaci. No i w niezwykle instrumentalny sposób wykorzystała tutaj prawo i instytucje państwowe. A przecież Polska jest w sposób naturalny krajem prawicy. Tylko na skutek niedemokratycznych i nie praworządnych poczynań władzy w II RP, w PRL i III RP partie typu narodowa demokracja nie rządziły w Polsce. Lewica lekceważy, także to co stało się w USA tj. polityczny sojusz republikańsko judaistyczny, czyli sojusz radykalnie nastawionych chrześcijan z ortodoksyjnymi wyznawcami judaizmu. Gdyby taka sytuacja wydarzyła się w Polsce, to w ogóle polska lewica byłaby w głębokiej defensywie. Na szczęście to nie ma miejsca na skutek po prostu wrogości różnych środowisk żydowskich wobec Polski i jej interesów.

  34. kapelan
    10 stycznia o godz. 16:05
    „Może i budzi opór estetyczny, ale przynajmniej jest prawdziwa”. (tylko katolicy mogą być zbawieni)

    Czy mógłbyś uwiarygodnić tę opinię ?

  35. Panie Profesorze!
    Co to jest neutralność światopoglądowa? Przecież świeckość jest wiarą w bezmiar bożków; władzy, mądrości ludzkiej, złotego cielca, seksu w tym „ohydy spustoszenia” oraz „róbta, co chceta”. Może Pan Profesor doczeka się okupacji przez wyznaniowe Państwo Islamskie.

    Pragnie Pan Profesor odrzucić Prawo Boże i wpaść ponownie w pęta nienawiści podsuwanej przez Szatana i jego ziemskich agentów („od Lenina do Putina”, klan kimoli, itd.) z których zostaliśmy wyrwani przez Zbawiciela. Pan Jezus mógł zejść z krzyża, ale nie odkupiłby nas i nie otworzył Królestwa Bożego.

    Co mnie obchodzi grzeszność kleru. Kapłan skalany nie kala posługi, a jeżeli jest przestępcą to od tego jest prokuratura. Jeżeli Bóg wspomni grzechy, kto się ostoi? Nie ma Boga? Wszystko powstało samo z siebie. Nawet głupi wie, że jest to brednia. Przy Pana inteligencji nawet nie wiem jak to określić.

    Jakiego Pan Profesor jest wyznania i w co wierzy, bo atakuje Pan bezpardonowo jedynie prawdziwą wiarę katolicką. Przerabialiśmy już burzenie świątyń z eksterminacją wierzących. Miał być raj na ziemi…jaki z tego wniosek?

    W tezach broni Pan Profesor bożka zepsucia; „spółkujących inaczej”. Jeżeli ktoś ma taką skazę niech zachowa czystość, a nie narzuca się w Częstochowie (o. Biedroń) i dokonuje procesji eucharystycznej z boską waginą oraz małpuje odprawianie Mszy św.

    Kategorycznie protestuję przeciwko temu, że jestem wierzący w „niczym niepotwierdzone rojenia i mity, jak ten, że po śmierci wstajemy z grobów”. Powstał Pan Profesor z niczego i w proch się obróci, ale ciało!

    Nie wstajemy z grobów, ale natychmiast jesteśmy jako dusze, które mają być święte. Nie słyszał Pan Profesor o tych, którzy przeżyli „życie po życiu”. Proszę skontaktować się z posłanką Joanną Senyszyn, która otrzymała taki znak z Nieba.

    W tym wpisie wykorzystuje Pan Profesor sprawę religii w szkole dla bezpardonowego ataku na Prawdę. Nic Pan Profesor nie wie o Sakramentach Świętych i wszechogarniającej Miłości Bożej w której za innych możemy oddać życie (o. Kolbe), a zabiera głos jako teolog świecki.
    To wyraźna choroba; katofobia. Kłania się egzorcysta.

    Jestem całkowicie zdruzgotany bełkotem duchowym tak wykształconego człowieka. Gubi Pan Profesor niezliczone szerze dusz ludzkich…pisząc w transie pod dyktando Belzebuba.

    Dalej trwa atak sierpem i młotem na katolicką hołotę. Kościół Pana Jezusa utrwala swoją potęgę ekonomiczną i polityczną. Proszę wejść do jakieś świątyni na wsi i ujrzeć tę potęgę.

    Ponadto ja jestem zdrajcą, bo uczestniczę w życiu wiary. Wiele moich modlitw z ofiarowaniem Mszy św. było także za Pana Profesora; np. 26.01.2012(c) ZA PEWNYCH SWEGO (proszę wyszukać inne wg swoich grzechów).

    Cieszy się Pan Profesor z upadku mojej wiary, gdzie codziennie otrzymuję chleb dla duszy; Cud Ostatni (Eucharystię) czyli duchowe Ciało Pana Jezusa. Stawia Pan znak równości pomiędzy zdegenerowanym klerem (nie było lustracji), a Kościołem Świętym…

    Brednią jest głoszenie, że jako katolik wywyższam się. Mam wielki szacunek dla niewierzących (brak łaski wiary), ale muszę być bezpardonowy wobec tak mocnych wrogów jak Pan Profesor…człowiek bezduszny w sensie głoszenia, że nie mamy duszy.

    Apokalipsa już trwa i można powiedzieć, że Pan Profesor przyczynia się do przyspieszenia Paruzji! Mówiąc językiem Jerzego Urbana o ks. Jerzym Popiełuszce…sam pcha się Pan Profesor na śmierć i to prawdziwą, bo duszy.

    Wszyscy mamy wolna wolę. Proszę zawołać i sprawdzić czy Bóg Ojciec Jest, ale nie nie próbować i szydzić. Szatan wpadnie w szał, ale to może być początek drogi do świętości.

    Tak było ze mną…po 20 latach neopogaństwa – w czasie nocnego dyżuru w pogotowiu – podałem na kolana i przeżegnałem się! Tak to się zaczęło…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  36. Panie Profesorze!

    Przede wszystkim cieszę się ogromnie, że jest ktoś taki jak Pan – czyli ktoś, kto po pierwsze nie zamyka oczu na zbrodnie i przestępstwa organizacji religijnej zwanej Kościołem Katolickim, a po drugie nie boi się o tym głośno mówić, narażając się na szykany. Mam za to do Pana ogromny szacunek i chylę czoła.
    Aby jednak nie pozostać jedynie towarzystwem wzajemnej adoracji, chciałem zadać retoryczne pytanie – do kogo kierowany jest ten apel? Jedynym organem, który może to zmienić jest sejm i minister edukacji. A do tego musiałby być rząd deklarujący taką wolę. A żeby powstał taki rząd, musiałaby wygrać partia otwarcie deklarująca oddzielenie państwa od katolicyzmu. A żeby taka wygrała, to większość społeczeństwa musiałaby przestać wierzyć w tego typu bzdury jakie powiela na tym forum „głos zwykły”. Spojrzałem sobie na starystyki z 2018 roku 388 tys urodzeń w Polsce, a chrztów… 386 tys. Hahaha – to oznacza 0,5% nie zapisywanych do KK małoletnich obywateli, a przecież w Polsce za nie-katolików uważa się podobno 10% ludzi a różne formy niechęci wobec KK wyrażają dziesiątki procent Polaków.

    Niestety ludzie nie pojmują prostej zależności – tak długo, jak będą klientami katolickiej instytucji, tak długo ta instytucja będzie mogła decydować o wielu rzeczach w Polsce, nawet jeśli ludzie będą mieli zupełnie inne poglądy.

    Opowiadanie, że najmłodsze pokolenie ma wywalone na KK jest bez znaczenia, dopóki nie zweryfikuje tego życie i wtedy zobaczymy, czy te osoby biorą śluby kościelne i chrzczą dzieci. Choćby nawet te osoby uważały sobie kościelne ceregiele za najbardziej absurdalne, to nie ma to znaczenia, jeśli będą decydować się na obrzędy tej instytucji.

    Proszę sobie posłuchać ludzi – mówią „ja nie wierzę w księdza, tylko w Boga”. Wtedy pytam, czy nie mogą w takim razie modlić się do tego boga w domu, w lesie, oblać się samemu wodą jako akt oczyszczenia itp.? No i wtedy dowiaduję się, że „nie, bo wtedy nie będzie ważne”. A skąd to wiedzą? Bo ksiądz tak powiedział :). A więc uważają, że ten ksiądz to jakiś nadprzyrodzony szaman, bez którego nie ma tej religii. A więc jednak wierzą w księdza, a nie w żadnego boga.

    Proszę spojrzeć na swojego kolegę Szostkiewicza. Pisze „KK musi się rozprawić z pedofilią”. A jak nie, to co? To Szostkiewicz napisze kolejny felieton – no straszne. Ten biedny człowiek uważa, że dla katolicyzmu jie ma altetnatywy :). Męczy się biedak z tymi pedofilami, złodziejami i hejterami, poniewaz w dzieciństwie naopowiadali mu, zfe katolicyzm to dobro, bo yak piwiedział bóg, który jest przecież dobry, bo to wszustko jest napisane w książce, która jest dobra. I wierząc w tę naiwną opowieść nie zauważa, że nie ma ona nic wspólnego z rzeczywistością. Wypiera rzeczywistość, żuje iluzją.

    Panie profesorze – jak Pan zamierza uświadomić społeczeństwu, że nie może jednocześnie mieć ciastka i zjeść ciastka?

  37. „Warto tu wspomnieć, że w nauczaniu Kościoła i wychowaniu na nim opartym długą tradycję ma podejrzliwy czy wręcz negatywny stosunek do własnej seksualności i własnego ciała.
    – Są dwie główne przyczyny nerwic eklezjogennych: predyspozycje nerwicowe oraz niewłaściwe wychowanie religijne. U pacjentów zmagających się z nerwicą eklezjogenną widzę, że ich życie jest próbą realizacji ich dziecięcej religijnosci.
    – W polskiej tradycji religijnej dominuje schemat oparty na lęku – dziecku mówi się, że przykazania Boga są wyrazem jego miłości do nas i jeżeli maluch będzie je wypełniać, zostanie nagrodzony, jeśli nie – czeka go kara. Infantylne obrazy religijne u osób dorosłych są często pokłosiem niewłaściwej nauki religii w dzieciństwie.
    „Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe karze”. Wraz ze mną miliony ludzi w Polsce miały zaszczepiony taki obraz Boga, który potem wywierał wpływ na całą ich indywidualną religijność.
    I ten obraz wciąż jest obecny w polskiej religijności.
    – Wydaje mi się, że takie rozumienie Boga jest wpisane w polską mentalność religijną. Większość katolików powiela błędy popełniane w Kościele od pokoleń. U wielu z nich, niestety, religijność od najmłodszych lat buduje się na strachu przed Bogiem. A Maryja w naszych wyobrażeniach występuje jako ta, która broni przed karą Bożą.
    Więcej: http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21659593,psychoterapeuta-wypaczona-niedojrzala-religijnosc-moze-zniszczyc.html

  38. cd.
    Wie pani, jakie słowa popularnej pieśni przytaczają najczęściej w trakcie terapii chorzy na nerwicę eklezjogenną? Wers „Szczęśliwy, kto się do matki uciecze, gdy ojciec rozgniewany siecze” z utworu „Serdeczna matko”. Ta pieśń wciąż jest śpiewana w kościołach! Dla mnie to niebywałe, że nikt do tej pory tego fragmentu nie wykreślił. To jest silnie zakorzeniony antropomorfizm – matka broni nas przed rozgniewanym ojcem, który biega po domu z batem. Ojciec wymaga, matka kocha. Takie bezrefleksyjne posłuszeństwo i strach przed karą nie są esencją dojrzałej wiary.
    Dopóki jednak nie wystąpią natarczywe objawy nerwicowe, pacjent nie czuje, że powinien szukać pomocy. Dociera to do niego dopiero, gdy ma objawy, które uniemożliwiają normalne funkcjonowanie.
    Tylko czy taka osoba uda się do lekarza, czy raczej do egzorcysty?
    W takich przypadkach chory zamiast trafić do lekarza, latami jest egzorcyzmowany. W tym czasie narasta w nim przekonanie, że nie może się uwolnić od swojego problemu. Pogłębia się w nim religijne stygmatyzowanie siebie jako osoby opętanej. „

  39. „Psychoterapeuta: Wypaczona, niedojrzała religijność może zniszczyć człowiekowi życie.”
    W Polsce jest ona NORMA !

  40. ˇKalina
    „. I nie można obrazać tych ludzi ani wprost, ani nie wprost, jak to czyni Profesor. Zwłaszcza, ze istnieje cos takiego jak teologia, która podrzuca rozmaite pytania związane z religią i pasjonują się nią nawet naukowcy areligijni.”
    Mylisz teologię z religioznawstwem.
    Teologia (święta nauka) – dyscyplina wiedzy rozwinięta w chrześcijaństwie. Pierwotnie była opisem interwencji Boga w życie ludzkiej społeczności i była ściśle związana z liturgią.
    Obecnie poddaje się w wątpliwość zasadność uznawania pytań o Boga za naukowe.Teologia znajduje się na liście dziedzin naukowych ustalonej w 2005 r. przez Centralną Komisję do Spraw Stopni i Tytułów. Jednak część uczonych chce usunięcia teologii z klasyfikacji dziedzin naukowych.

  41. Religia w szkołach 21 wieku, to kompletna aberracja! Prof.Hartman ma absolutna racje a obrażeni mogą się czuć jedynie bigoci i wyznawcy „poprawności” kosztem prawdy.

  42. @zza kałuży 10 stycznia o godz. 4:14

    Argumentacja, że nic tak nie zniechęca dzieci do oprawców jak bicie tych dzieci przez tych oprawców, więc należy je utrzymać, zapewne nie przeszłaby ci przez klawiaturę, mało, zapewne znalazłbyś wiele argumentów przeciwko takiemu kuriozum.
    Skąd więc ta głupota o korzyściach z ogłupiania? Zgaduję, chodziłeś na lekcje religii…

  43. kapelan
    „Może i budzi opór estetyczny, ale przynajmniej jest prawdziwa.
    Kościół Katolicki nie może poświęcić Prawdy dla jakiś roszczeniowych humanistycznych fantazji.”
    Kpisz czy o drogę pytasz? Religia to największa ściema jaką człowiek stworzył ze strachu przed śmiercią. A wasze”prawdy” religijne są funta kłaków nie warte.

  44. Religia zawsze służyła utrzymaniu ciemnego ludu w ryzach i posłuszeństwie wobec władzy. KK, którego znaczenie staje się marginalne
    nadal próbuje utrzymać swoje wpływy tam, gdzie to jeszcze możliwe,( gł. w Polsce) za pomocą tego najdawniejszego i najskuteczniejszego narzędzia propagandowego.

  45. Trzy reprezentowane w parlamencie partie radykalnej lewicy, Podemos, Zjednoczona Lewica i ERC, a także blisko 60 organizacji laickich i związkowych wystosowało w czwartek apel do władz Hiszpanii o wycofanie lekcji religii ze szkół.
    Sygnatariusze wezwali władze w Madrycie do wycofania nauki religii w szkołach publicznych, a także w tych prywatnych placówkach oświatowych, które są finansowane z budżetu państwa.
    Autorzy apelu napisali, że ich żądanie wynika z troski o „szkołę wolną od indoktrynacji religijnej” oraz o „wolność sumienia młodych, dorastających osób”. Wezwali też rząd Hiszpanii do anulowania umów z 1979 r. zawartych z Watykanem, które zastąpiły konkordat z 1953 r., a także porozumień z innymi związkami wyznaniowymi.

    Kiedy Polska?

  46. @rs_10 stycznia o godz. 23:59
    Argumentacja, że nic tak nie zniechęca dzieci do oprawców jak bicie tych dzieci przez tych oprawców, więc należy je utrzymać, zapewne nie przeszłaby ci przez klawiaturę, mało, zapewne znalazłbyś wiele argumentów przeciwko takiemu kuriozum.
    Skąd więc ta głupota o korzyściach z ogłupiania? Zgaduję, chodziłeś na lekcje religii…

    Trafiony – zatopiony!

    Księża po bierzmowaniu prosili, aby z kościoła do domu wracać mając wyciągniety spod ubrania krzyżyk tak, aby leżąć na swetrze był wyraźnie widoczny.

    Wtedy właśnie po raz pierwszy w życiu zostałem w mojej ojczyźnie „prześladowany religijnie”.
    Na chodniku pod moim kościołem, a właściwie po drugiej stronie skrzyżowania, ale dalej bardzo blisko kościoła, zatrzymał mnie patrol dwóch milicjantów.

    -Imię!
    -Nazwisko!
    -Adres!
    -Co tu robisz?
    -Dawaj legitymację szkolną!
    Itd.

    Młodzi, wyraźnie mieli ubaw z urządzonego mi „przesłuchania z wylegitymowaniem”.

    Wszystkie moje poprzednie kontakty z milicjantem polegały na zatrzymaniu mnie na rowerze i odpytaniu z posiadania karty rowerowej oraz na wytknięciu mi jakiejś rowerowej głupoty.

    Pytanie dla ciebie:

    Jak myślisz, jak wspomnienie tego debilnego uprzykrzenia życia świeżo bierzmowanym młodzikom miało na moje przyszłe umiłowanie Ludowej Ojczyzny? Szczególnie po późniejszym porównaniu zeznań kolegów z religii, którzy także byli z tymi nieszczęsnymi krzyżykami na ubraniu zatrzymywani.

    Jedna, kościelna strona, chciała zademonstrować (późny Gierek), a druga, strona ludowej waaaadzy, chciała także samo zademonstrować.

    Skutek?

    Krzyżyka nie noszę, ani pod ani nad swetrem, opornik nosiłem z przyjemnością (i znajomością kolorowego kodu), milicjantów bardziej przez to nie polubiłem, chociaż wspominam ich bez wrogości.

    Wrażenia z bliskich kontaktów z ZOMOwcami ustawiły mi właściwą perspektywę.

  47. Usunąć trzeba koniecznie z Polski Hartmana. Bezwarunkowo.

  48. Tak, tak… Usunac religie, a w jej miejsce wprowadzic lekcje o milosci kazirodczej, do ktorej swego czasu pan zachecal, ze to niby wyzszy stopien milosci czy inne brednie. Zastanawiam dlaczego zalezy panu na degeneracji spoleczenstwa polskiego. Czy takie byly zalecenia BB, ktorej pan (czy tylko zbieznosc nazwiska?) wiceprzewodniczyl? I czemu sie pan wstydzil tego wiceprzewodniczenia, no przynajmniej sie tym pan nie chwalil. Moze tajna misja?

  49. „Profesor (…) atakuje bezpardonowo jedynie prawdziwą wiarę katolicką”.

    Warto wiedzieć, że wybitni przedstawiciele hierarchii katolickiej oraz dziennikarze i socjolodzy, już w latach 90-tych XX wieku, krytycznie oceniali stan katolicyzmu w ówczesnej Polsce. Znane osobistości zdecydowanie wypowiadały się na temat wzrostu przestępczości, upadku moralnego i malejącego zainteresowania naukami Kościoła i praktykami religijnymi. Ważnym elementem w tej dyskusji było pytanie: Jaki wpływ ma zewnętrzna forma religijności katolików na ich życie codzienne?

    Na przykład prymas Polski Józef Glemp, zwróciwszy uwagę na postępujące zeświecczenie wśród wiernych, oświadczył, że trzeba przeciwstawić się „fali neopogaństwa”.

    W katolickim tygodniku społecznym Ład Wojciech Chudy opisywał tę sytuację bardziej szczegółowo i proponował, by zastanowić się nad ‛zjawiskiem, które od wielu już lat trapi duszpasterzy, socjologów i psychologów religii, a które polega na coraz częściej spostrzeganej rozbieżności pomiędzy życiem religijnym a życiem codziennym. Uczestniczy się we mszy, a zaraz po opuszczeniu kościoła całkiem dosłownie zapomina się o Bożym świecie. Wpada się w inny świat. W świat walki naszej powszedniej, w którym prowadzi się życie tak, jakby Boga nie było’.

    Jeszcze dalej poszedł wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu arcybiskup Henryk Muszyński, gdy oznajmił: „Ewangelia nie zdołała nas wewnętrznie przemienić. POLACY SĄ NARODEM CHRZEŚCIJAŃSKIM JEDYNIE STATYSTYCZNIE. Trudno negować fakt, że dla wielu ludzi chrześcijaństwo staje się bardziej zwyczajem niż religią”.

    W związku z powyższym, określanie katolicyzmu jako „jedynej prawdziwej wiary”, może chyba być traktowane poważnie, jedynie w coraz mniej licznych kółkach różańcowych Podkarpacia.

  50. @gps 55
    10 stycznia o godz. 23:50

    Nie reklamuję teologii jako dziedziny wiedzy, którą być, rzecz jasna, nie może, ale jako interesujące ćwiczenie intelektualne

  51. A na razie jest tak:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25584888,duchowny-zacheca-do-calowania-ksiezy-po-dloniach-tak-na-prawde.html#s=BoxOpImg12

    I więcej ludzi w orszaku „Trzech Króli” niż w obronie niezawisłych sądów 🙁

  52. @rs_
    10 stycznia o godz. 23:59
    Trochę racji @Zzakałuży jednak ma: mnie rodzice gdy byłem dzieckiem zmuszali do uczestnictwa w tych gusłach, choć najpiękniejsze słowa jakie z tamtych czasów pamiętam były: Idzcie do domu ofiara spełniona. Gdy skończyłem 18 lat przestałem chodzić na religię a podczas studiów – w historii znalazłem potwierdzenie moich intuicji, że wszystkie religie, jakkolwiek kiedyś, w zamierzchłej przeszłości, mające swoje miejsce z punktu eidzenia logiki, nauki i historii to deprawujące, szkodliwe szalbierstwa. Tyle ja. Ale życie pisze ciąg dalszy: mam kolegę, który choć podziela moje poglądy, ze względu na uwikłania w rodzinny konwenans jest zmuszony by dzieci jego uczestniczyły w tych bzdurach…Otóż te dzieci nie mogą się doczekać bierzmowania by móc ,,uroczyście” powiedzieć ,,żegnam” tym gusłom. Nic tak dobrze tym dziecion nie ,,oświetla” tematu jak intensywność ,,szkolenia” katolickiego. One po prostu tego nienawidzą…
    Niecierpliwość w tej kwestii zaowocuje wyprowadzeniem podbechtanego przez księży tłumu…Zresztą kto by miał tą kwestię postawić? Tylko Lewica o tym mówi ale Lewica jako negująca neoliberalne status quo jest znienawidzona przez liberałów bardziej (chyba) niż PiS a pozostałe partie opozycji (PO i PSL) znajdują się w sytuacji wzgardzonych przez ulubionego klienta (KRK) prostytutek.

  53. Religia ze szkół powinna być wyrugowana. Religia nie jest nauką. Jest czasem wyrwanym z nauki na indoktrynację młodzieży, mającej na celu wyhodowanie owiec pod potrzeby Kościoła do dojenia i strzyżenia i to jeszcze za nasze- publiczne pieniądze. Kościół bez owiec nie ma szans przetrwania.

  54. @teista

    Dyskisja z tobą pozbawiona jest sensu, gdyż jesteś ogarnięty obłędem. Ale mam nadzieję, że będziesz pisał dalej, aby być przestrogą dla innych do czego prowadzi katolicka indoktrynacja.

    I nie, nie szanujesz ludzi nie podzielających twojego fundamentalizmu. W ogóle nie masz pojęcia, czym jest szacunek.

  55. Konkretnie – 2 godz.religii/tydz. x 40 tyg./rok + 3 dni rekolekcji odpowiadające średnio 15 godzinom lekcji = 95 godzin religii/rok.
    Pomnożone przez 12 lat do matury daje łącznie 1140 godzin lekcyjnych.
    Podzielmy to przez 30 godz/tyg. nauki w roku daje to 38 tygodni czyli CAŁY ROK SZKOLNY nauczania WYŁĄCZNIE RELIGII !!!
    Jeśli nauki tam przekazywane miałyby jakieś znaczenie np. dla rozwoju gospodarczego to dawno powinniśmy prześcignąć Chiny czy Koreę Płd !

  56. @głos zwykły
    Idąc zaś twoim tokiem myślenia, należy wpisać na listę dziedzictwa narodowego złodziejstwo, morderstwa, alkoholizm i wyrzucanie śmieci do lasu – wszak to zwyczaje odwieczne i nierozerwalnie związane z Polską.

    Kościół Katolicki ma na swoim koncie zabijanie ludzi, niszczenie materialnego i duchowego dziedzictwa ludzkości, oszukiwanie ludzi nieweryfikowalnymi obietnicami w zamian za dobra materialne, ukrywanie pedofilii w swoich szeregach itd. A ty mi człowieku opowiadasz o jakiej$ „tradycji”. Wiesz, to jak cię ktoś okradnie, albo pobije, yo zaakceptuj to, bo to taka wielowiekowa tradycja.
    Każdy, kto chce zachować swoje przywileje powołuje się na jakąś enigmatyczną tradycję. KK jakoś tam nie ma oporów w zwalczaniu tradycji religijnych innych niż katolicyzm.

    Nikt nikomu nie zabrania być sobie katolikiem, tak jak nikomu się nie zabroni chłostania się batem. Ale niech to robi prywatnie, za swoje pieniądze, bez jakichkolwiek form wymuszania i presji na uczestnictwo w tej religii.
    Ale oczywiście tak nie będzie, ponieważ katolicyzm odkiedy się u nas pojawił ma formę wymuszania, a nie wolnego i świadomego wyboru. I tak długo, jak będzie miał taką formę, nie będzie zasługiwał na jakikolwiek szacunek.

  57. Też uważam, że trzeba coś zrobić, aby ratować nieszczęsnych, zagubionych księży przed molestowaniem ze strony zdemoralizowanych 9-cio i 10-cio latków. Ratujmy księży, którzy potem wstydzą się , jak im taki zdeprawowany dzieciak cynicznie podpowiada ; Tylko nie mów nikomu. Co taki ksiądz winien, jak mu między nogami dynda, a dzieciak się na to dyndające się zasadza ?

  58. Proszę państwa. Te wszystkie rozważania na temat religii w szkole, krzyża w sejmie i instytucjach publicznych, krzyży na szczytach gór itd. – mnóstwo dyskusji i argumentów z czapy. Sprawa jest prosta. WSZYSCY doskonale wiedzą o co chodzi, ale nikt nie powie wprost. Żadna z tych spraw nie ma ŻADNEGO uzasadnienia religijnego, nie wynika z jakiegoś przykazania, obowiązku religijnego, obawy przez grzechem.
    Katolikom chodzi o to, aby zawłaszczyć przestrzeń publiczną, aby ograniczyć do minimum wybór człowieka, aby człowiek poszukujący duchowości mógł trafić wyłącznie na kościół, aby wmówić ludziom, że Polska i katolicyzm to jedno, aby ludzie żyli w przekonaniu, że nie ma żadnej alternatywy dla katolicyzmu, a jeśli już ją jednak znajdą, to żeby ich jak najbardziej zmarginalizować i zmusić życia wg katolickich dogmatów.
    Osoby innych niż katolicka religii i ateiści natomiast doskonale sobie z tego zdają sprawę i na to się nie godzą. Nad czym tu dyskutować?

    Przypadek religii w szkołach jest klasyczny. Powoduje ona dylemat ucznia i rodziców w kwestii, czy posłać dziecko na religię katolicką tylko dla tego, żeby dziecko nie było w szkole wukluczone. Wszyscy doskonale o tym problemie wiedzą, ale katolikom to nie przeszkadza, najwyraźniej podoba im się fakt, że jest jakiś mechanizm zmuszający posyłanie dzieci na religię katolicką.
    Druga sprawa – nazywanie przedmiotu „religią”, podczas gdy sposób jej organizacji powoduje możliwość niemal wyłącznie katolicyzmu, organizacja religii innych religii wiąże się z koniecznością odbywania ich poza szkołą macierzystą, często jest to wręcz niemożliwe.
    Wszystko po to, aby pezypadkiem ktoś nie realizował swojej duchowości lub jej braku poza KK, nawet, jeśli się z nią nie zgadza, to ma być katolikiem, choćby z nazwy i basta.

  59. „NAJDŁUŻEJ TRWAJĄCA MISTYFIKACJA W DZIEJACH LUDZKOŚCI”

    fragment z artykułu:
    „Większość jest wręcz przerażona swobodną dyskusją nad źródłami i wiarygodnością podstaw chrześcijaństwa, a co dopiero katolicyzmu. Jakby czegoś lub kogoś się obawiali. (…)
    …pamiętajmy, że strach to wróg wolności.
    Strach to wróg otwartego umysłu. A wolność i otwarty umysł to największe dobro, jakie jest nam dane. Jednakże korzystania z tych dobrodziejstw powinniśmy uczyć się od narodzin.
    Wolności powinni uczyć nas rodzice.
    Frank Zappa powiedział, że mózg jest jak spadochron – żeby zadziałał, trzeba go otworzyć.
    Czytajmy więc i otwierajmy mózgi.
    Bądźmy wolni”.

    Wszystkim proponuję lekturę całości.
    http://www.listyznaszegosadu.pl/nowy-ateizm-i-krytyka-religii/najdluzej-trwajaca-mistyfikacja-w-dziejach-ludzkosci

  60. Religię do polskiego szkolnictwa wprowadził na polecenie kleru kk i premiera Mazowieckiego prof.H.Samsonowicz – historyk, były rektor Uniwersytetu Warszawskiego i minister oświaty w rządzie T. Mazowieckiego ogłaszając jedną, resortową ustawę, a Miller z Cimoszewiczem zarządzili opłacanie katechetów z pieniędzy podatników.

    Ileż krzywdy wyrządzili oni dzieciom, młodzieży i całemu polskiemu społeczeństwu wpuszczając kler czyli watykańskich pedofilów, oszustów i propagandziarzy do państwowego szkolnictwa….
    Religijna indoktrynacja w państwowych szkołach to pogwałcenie praw obywateli RP.
    Religia i szerzący ją kler demoralizują, wywołują u dzieci zaburzenia równowagi psychicznej i poczucia bezpieczeństwa.

    Jedynym sposobem na indoktrynacyjne zło jest wyrzucenie raz na zawsze kleru i nauczania religii ze szkół.
    Wszystkie rządy miały wiele czasu i możliwości, żeby to załatwić. Niestety wręcz przeciwnie umacniali kościół, jego dobrobyt i władzę ponieważ są to pachołki i lobbyści watytykańskiego okupanta Polski.
    PiS kontynuuje „dzieło” swoich poprzedników.

    W publicznych szkołach zamiast lekcji religii musi być nauczana etyka i wychowanie seksualne.
    Nauczycielami tych przedmiotów muszą być odpowiednio wykształceni specjaliści, ale nigdy ludzie kościoła.
    Bez spełnienia tych warunków polskie dzieci będą nadal masowo indoktrynowane religijnie, ogłupiane oraz gwałcone mentalnie i fizycznie przez kk ze szkodą dla całych pokoleń.

    ps.
    tak zwana „opozycja” czyli PO/KO i PSL usiłująca objąć ponownie władzę chce dalej kontynuować dzieło kleru dzieląc się z nim wspólnym korytem władzy i dobrobytu.

  61. Profesor Hartman kiedyś słusznie o rządzących w Polsce napisał:
    „…elity rządzące, w których bezkarnie funkcjonują gangsterskie układy, a najwyżsi urzędnicy państwa uprawiają knajacki „trolling”, inni zaś szyderczo bagatelizują te skandale, stanowią środowisko moralnie zdeprawowane.
    To jest rynsztok, w którym pluskają się wiecznie zadowoleni z siebie i rozbisurmanieni cwaniacy.
    Podobnie środowisko kleru katolickiego, systemowo i przez dziesiątki lat kryjące zbrodnie seksualne, występujące w nim w wybitnym nasileniu, jest w najwyższym stopniu zdemoralizowane, a jego przemożny wpływ na polskie państwo i polskie społeczeństwo jest narodową katastrofą moralną.”

    Do takich ludzi należy także Gowin – obecny wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego w rządzie PiS, a kiedyś w PO, seksista i obrońca
    pedofilów w koloratkach, z którego polecenia klesza pedofilia w sierocińcach prowadzonych przez kościół na Pomorzu była ukrywana.
    Kilka lat temu Gowin sam o tym wspominał w jednym z wywiadów dla TVN24.

    Ten człowiek kościoła potrafi słyszeć „krzyk zabijanych zarodów”, ale krzyk i płacz gwałconych przez pedofilów w sutannach dzieci do niego nigdy nie docierał ani nie dociera.

    Współwinne bezkarności kleszej pedofilii są również prokościelne media takie jak TVN, TVP, Polsat, Superstacja, Polskie Radio oraz papierowe szmatławce takie jak na przykład GW, które również nie stanęły w obronie gwałconych przez kler dzieci dlatego, że pozatrudniano tam wielu opusdejowców płci obojga, którzy wiernie służą kościołowi.
    Proszę pamiętać, że zwykle każdy obrońca pedofilów to pedofil.
    Bronią się nawzajem i nie pozwolą sobie zrobić krzywdy.

    Winni gwałcenia dzieci przez kler są również ich rodzice, którzy posyłając swoje dzieci na religie i do kościoła pchają je w łapy pedofilów i bardzo często się zdarza, że tacy właśnie rodzice bronią zwykle pedofila w sutannie a potępiają swoje własne dzieci i to jest straszne.

  62. „Wypaczona, niedojrzała religijność”
    Co to za twór, ta „nie dojrzała religijność”? A czy religijność może być dojrzała? – do czego dojrzała? Co to jest religijność w pojęciu, poza powszechnych skojarzeń ściśle związanych z kościelnym łazęgostwem? Co to za religijność niepodparta jakąkolwiek wiedzą w temacie? I jeszcze „wypaczona”? Jak można wypaczyć, wypaczenie? Jak można wypaczyć umysłowe wypaczenie. Religijność w naszym polskim wydaniu to prymitywizm umysłowy, zablokowana od dzieciństwa, postawa krytycznego podejścia do świata, to zanik „samomyślenia”. A ta niby niewypaczona, dojrzała religijność to co? To całkowity zanik rozumu?

  63. @kormoran
    10 stycznia o godz. 23:01
    Całkowita zgoda w tym temacie. Lepiej bym tego nie napisał.
    Pytanie jest jedno, co musi się stać, aby nastąpił radykalny odwrót od tego?
    Wiemy już co jest potrzebne, wiemy kto (wszyscy wierzący) i wiemy kiedy (od zaraz).
    Jak spowodować taką, nazwijmy to, lawinę spadku wierzeń? Czas, nie jest tu akurat dobrym czynnikiem. Kościół jako instytucja nie śpi i nie zasypuje gruszek w popiele.
    Tradycja, ta prostytutka umysłowa, ma wiele do zaoferowania. A nowe, to starch.
    Jak pisał J.I. Kraszewski „Ludzie strasznie się boją zmiany, nawet na lepsze.”

  64. Optymatyk
    To byl cytat, z wypowiedzi do ktorej link podalam wyzej. Chodzi o religijnosc bezrefleksyjna, fasadowa, jaka dominuje w Polsce. Natomiast osobiscie uwazam, ze dojrzala, refleksyjna religijnosc prowadzi po prostu do ateizmu.

  65. PS. Optymatyk, a moze po prostu psycholog uzyl niezrecznego sformulowania, bo masz racje co do tej „dojrzalej” religijnosci. Kazda forma religijnosci moze prowadzic do nerwicy dojrzala czy nie, choc mysle, ze ta bezrefleksyjna moze czesciej.

  66. Kalina
    Rozważania na temat tego, co bóg myślał, czego chciał i dlaczego ze swej natury są aintelektualne. Każdy temat może stanowić pożywkę do rozwoju intelektu, ale te które podpowiada teologia chyba najmniej.

  67. 21 Życie i śmierć są w mocy języka, [jak] kto go lubi [używać], tak i spożyje zeń owoc.
    księga przysłów

  68. @Jakub01
    11 stycznia o godz. 23:48
    Optymatyk
    „…osobiscie uwazam, ze dojrzala, refleksyjna religijnosc prowadzi po prostu do ateizmu.”
    …………………………..
    Ok, ja też bym tak chciał, ale nie zawsze tak bywa. Ateizm jest naturalnym stanem człowieka. Religie są wymysłem schorowanej wyobraźni, które przejęły role wiodące w życiu ludzi.

  69. KK jest olbrzymia sekta, ktora w ciagu dlugiego swego istnienia rozwinela metody manipulacji do niezwyklych rozmiarow. Nielatwo wydostac sie z sekty bez pomocy psychologa czy psychiatry. Jedynie niezaleznosc umyslowa powoduje, ze czlowiek jest odporny na wplyw sekty. A to nie takie proste w krajach gdzie indoktrynacja rozpoczyna sie od niemowlectwa. Polecam panstwu obejrzenie ponizszego filmu na temat sekt, jesli znajdziecie czas i chec. Otoz wszystko, co mowi sie tam na temat metod uzaleznienia w jakiejkolwiek sekcie idealnie pasuje do KK. Stad nie jest to takie proste jak sie wydaje – nie uczestniczyc w obrzedach religijnych, nie posylac tam dzieci. Problem jest duzo glebszy.
    Wiekszosc ludzi piszacych na tym blogu to ateisci i nam wydaje sie, ze wiara w boga jest oczywistym nonsensem ale chyba nie bierzemy pod uwage w dostatecznym stopniu tego, jakimi metodami psychologicznymi
    wypracowanymi i doskonalonymi przez wieki dysponuje KK aby uzaleznic ludzi od siebie. Religia jest rodzajem nalogu, uzaleznienia . Tylko kto ma z tego leczyc?
    https://www.cda.pl/video/95980522

  70. @Optymatyk
    ” Religijność w naszym polskim wydaniu to prymitywizm umysłowy, zablokowana od dzieciństwa, postawa krytycznego podejścia do świata, to zanik „samomyślenia”. ”
    Pelna zgoda i dlatego religia w szkolach stanowi wyjatkowe niebezpieczenstwo. Wspolczesna szkola nie uczy samodzielnego myslenia, system edukacji jest anachroniczny i wrecz szkodliwy a co najmniej polowa czasu spedzonego w szkolnej lawce, czasem straconym. Jesli na taki stan umyslu ucznia , zdezorganizowany z powodu zwyklego przemeczenia nalozy sie indoktrynacje religijna, to w zasadzie efektu mozna byc pewnym. Internet ma wiele wad, mozna z niego korzystac ze strata dla wlasnego umyslu lub z zyskiem. Niewatpliwym zyskiem jest oderwanie od jednego tylko przekazu, strata
    czesta nieumiejetnosc rozeznania co jest wlasciwa alternatywa. Jednym wielkim oszustwem zas twierdzenie, ze zinstytucjonalizowane religie czyms sie roznia od religijnych sekt. Podczas gdy na prawde roznia sie tylko iloscia wyznawcow. Chrzescijanstwo jako odlam judaizmu jest od podstaw swojego istnienia sekta podzielona na szereg mniejszych odmian.

  71. Jak się zamordowało w 1989 Polskę Ludową, Socjalizm i Komunizm to teraz trzeba ponosić skutki tej zbrodni, również w sferze etyki, i nie narzekać i nie wygadywać. Dzisiaj jest niedziela Chrztu Jezusa, nikt nie jest w stanie sprostać przewrotności homilii głoszonych z tej okazji w kościołach, jakoby m.in. chrzest małych dzieci uzdatniał je szczególnie ku miłości Boga i zbawieniu. Szaleństwo i trucizna? Jasne, że tak, ale w obłąkaniu i opium żyć można długo i szczęśliwie. Miliony ludzi już czynią to przez ponad tysiąc lat bez żadnego sprzeciwu (za wyjątkiem lat 1944/45-1989), i jest dobrze.

  72. Ponieważ temat wraca i wciąż gorący, więc pozwole sobie wrzucić tekst, który niegdyś napisałem dla LA jako wstepniak.

    JAK MARECZEK LGNĄŁ DO KSIĘDZA STANISŁAWA

    Ksiądz Stanisław kończył kolację. Ze smakiem spożył kotleta schabowego z pysznymi ziemniaczkami posypanymi koperkiem i zasmażaną kapustką. Siostra Kinga potrafi gotować.
    Ksiądz Stanisław przebywał jakiś czas w Italii, ale nigdy nie przekonał się do włoskiej kuchni; makaronów w sosie pomidorowym i tych całych frutti di mare. Ksiądz to szczery Polak, który niczym latarnik Skawiński, tęsknił na obczyźnie za polskością, która to w duszy duchownego kojarzyła się właśnie ze schabowym. Kiedy siostra Kinga postawiła na stole karafkę z Chianti,przyjął to z aprobata. Tego nie mógł sobie odmówić. W czasie swych studiów teologicznych na Akademii Papieskiej wypił sporo tego toskańskiego trunku i rozsmakował się w nim bardzo.
    Właśnie potrzebował czegoś co by, jakby to powiedzieć, go zdekompresowało. Ostatnie kilka dni były dla księdza niemiłe, stresujące. Do sierocińca przybył wczoraj. Wciąż brzmiały mu w głowie napomnienia biskupa; do biskupa doszły słuchy na temat pewnych, można by rzec , nieortodoksyjnych, a wręcz niekatolickich zachowań księdza Stanisława jako proboszcza. Było to bardzo niemiłe. Biskup kazał księdzu Stanisławowi opuścić parafię natychmiast… parafię , którą tak ukochał,gdzie przez pięć lat sprawował posługę pasterską. Biskup skierował go do domu sierot. Kilkakrotnie podkreślił znaczenie pracy z dziećmi pozbawionymi rodziców, że tę ważną rolę powierza jemu, rolę kształtowania katolickiej duchowości i moralności u tych bezbronnych istotek.
    Powoli sączył wino, rozpiął guziki sutanny, gdyż uciskała mu jego pokaźny brzuch. Sięgnął po teczkę zawierającą informacje na temat dzieci sierocińca. Wcześniej poprosił siostrę Kingę, aby mu ją przyniosła z kancelarii.
    Dwie godziny wcześniej ksiądz Stanisław w kaplicy odprawiał nabożeństwo. Pośród uczestniczących w celebracji dzieci ksiądz dostrzegł 5-6letniego chłopczyka. Był śliczny, jak owe cherubinki, którym duchowny z lubością przyglądał się w Muzeum Watykańskim.
    Okrągła buzia,, różowe usteczka duże niebieskie oczy , wszystko to ujęte w aureole blond loków.
    Po nabożeństwie siostra Kinga zaprowadziła dzieci do dormitorium. Ksiądz jej towarzyszył, powiadamiając siostrę, że chce się zapoznać z warunkami w jakich dzieci żyją, jedzą , śpią. Na sali znajdowało się 10 łóżek. Bez problemu zakonotował sobie łóżeczko Cherubinka..
    Teraz otworzył jego dossier. Tak to był on, na zdjęciu ta buzia, te loki.
    Czytał. Mareczek nie był właściwie sierotą. Ojciec po prostu przepadł, może wyjechał za granicę. Matka zapadła na chorobę umysłową, trzeba było ją odizolować i tak Mareczek znalazł się w sierocińcu pod opieką siostry Kingi.
    Opróżniając butelkę Chianti, ksiądz kilkakrotnie przeczytał historia Mareczka. Był podniecony. Kiedy tak wpatrywał się w fotografie Mareczka ogarniało go uczucie błogiej radości, wnikające z przekonania o nieuchronności nadchodzącego szczęścia.
    Wybiła północ. Wstał i skradając się na palcach otworzył drzwi od dormitorium. Bez problemu znalazł łóżeczko Mareczka. Wziął na ręce śpiącego malca i zaniósł go do swojej sypialni. Obudzony chłopczyk zaczął marudzić, popłakiwać.
    – To, co się będzie zaraz dziać – szepnął mu do ucha – to Bóg tak chce. Jesteś Mareczku wybrany przez Boga i przeze mnie…
    Kiedy kapłan odnosił do dormitorium zapłakanego chłopczyka, wciąż mu przypominał
    – Pamiętaj Mareczku, nie wolno ci o tym nikomu. Gdybys powiedział, to popełniłbyś straszliwy grzech, poszedłbyś do piekła. Twoja mamusia też by poszła do piekła. Twój tatuś też.
    Mareczek zasnął. Ksiądz Stanisław wrócił do siebie, ukląkł przed krucyfiksem. Wyspowiadał się przed Bogiem, wyznał swój grzech. Pan Bóg mu wybaczył.
    Więc zapadł się w równie niewinny sen jak Mareczek.

  73. Musicie tego posłuchać:
    https://www.youtube.com/watch?v=Y0LDAhCk_dQ
    List od Jezusa Chrystusa (z wczoraj )
    „Módlecie się do krwi Jezusa”.

  74. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/kosciol-probuje-zawlaszczyc-przestrzen-publiczna/j162j63
    (…)
    „Myślę, że jest to kwestia świadomości społecznej i świadomości polityków, a także wynik presji Kościoła katolickiego, który chce dominować w życiu publicznym. W ślad za tymi obyczajami idą konkretne wpływy polityczne, w tym nieoficjalne relacje ze światem polityki.

    Poza tym, jest to kwestia mentalności społecznej. Odnoszę wrażenie, że znaczna część naszego społeczeństwa nie potrafi rozdzielić sfer religijnej i pozareligijnej. Jest to wynik wieloletniego oddziaływania propagandy kościelnej, wychowania religijnego w rodzinach, specyficznie pojmowanej religii, przejawiającej się w pewnego rodzaju zabobonności, wedle której daną rzecz trzeba poświęcić, bo inaczej najwyraźniej nie będzie działać dobrze – zrobi się dziura w moście albo rurociągu. Czasami dochodzi do absurdów, święci się bary, restauracje… To jest przejaw myślenia magicznego.”
    ………………………….
    To jest ta blokada i paraliż umysłowo-intelektualny i cierpiętniczy narzucony od kołyski.

  75. @kormoran

    „Spojrzałem sobie na statystyki z 2018 roku 388 tys urodzeń w Polsce, a chrztów… 386 tys.”

    Ojprdl… Zawsze uważałem, że radosne opowieści co niektórych o odchodzeniu młodych od Kościoła są przesadzone, ale nie sądziłem, że aż tak.

  76. @Optymatyk
    Tylko że myślenie magiczne i wiele innych fanaberii ludzkiego umysłu istnieje i poza religią. Jeśli życzysz komuś „wszystkiego najlepszego” z jakiejkolwiek okazji, to znaczy, że oczekujesz, że twoje słowa w magiczny sposób wpłyną na dobrostan tej osoby. Jeśli oglądasz mecz na żywo w telewizji, to zapewne nieraz się wyrwie okrzyk „no dawaj, dawaj”, próbujesz w ten sposób zmobilizować do biegu świecące piksele na ekranie. Na pewno masz mnóstwo przekonań na temat świata powstałych z doświadczeń indywidualnych zdarzeń, albo zasłyszanych opinii. To wszystko to efektu uboczne działania naszego mózgu. Codziennie musimy podejmować tysiące drobnych decyzji – np w sklepie wybrać 1 bułkę spośród 100 innych, wybieramy ją z jakiegoś powodu, nie wiemy nawet jakiego. Ale marketingowcy wiedzą. Wchodzomy do marketu w przekonaniu, że wybieramy co chcemy – bzdura, gdyby tak było, nie byłoby całej ogromnej branży reklam, marketingu itd. Nasze wybory są bardzo ograniczone i przypadkowe o nawet nie wiemy kto, kiedy i w jakim celu na nie wpływa.
    Sądzę, że od uświadomienia sobie tego trzeba zacząć.

  77. Optymatyk,
    ja ci nie zaglądam do korespondencji. Tzn. zaglądam ale nie krytykuję publicznie.

  78. .
    — Kadaweryna, Putrescyna, Skatol —
    .
    Nie byłbym w stanie wyrazić swej opinii
    bardziej elokwentnie czy przekonywująco
    na temat religii in general a katolicyzmu
    w szczególności niż tacy Lewi czy inne
    Tanaki na tym forum

    Watykańskie procesy gnilne trwają od
    dawna, a w takich kondominiach jak
    Irlandia czy Hiszpania, byłych perłach
    koronnych, amputacje zgangreniałych
    członków are progressing….

    Sadly, swiftness is not an immanent
    characteristic of that process, Pan Bozia
    ten brodaty zgrywus pokarał Rzplitą
    Suverenem, ten zaowocował PISS’em
    i PO w Dumie, ludzkimi odpadami które
    nie nadają się do żadnej innej roboty

    Transformacja Suverena-Nikiforka
    w Obywatela trwa, long & frustrating
    process, questions of critical mass
    & a trigger still stands, so far only
    cadaverine stench of decaying body
    of so call religion kryminalnej sekty
    sodomitów vatykańskich…

    In a dramatic need for a gentle push…,
    anybody ❓
    .
    ~

  79. @kormoran
    Pisze do mnie; ”Dyskusja z tobą pozbawiona jest sensu, gdyż jesteś ogarnięty obłędem. Ale mam nadzieję, że będziesz pisał dalej, aby być przestrogą dla innych do czego prowadzi katolicka indoktrynacja.”

    Z kim chcesz dyskutować fałszywy nauczycielu? Z podobnymi sobie? Przedstaw swoją duchowość wg wroga jedynie katolickiej wiary („Bóg urojony” Richarda Dawkinsa, ateisty i ewolucjonisty ur. 1942 r.);
    jestem obojętny duchowo
    agnostyk w dwie strony (chyba „tam coś jest” oraz „chyba tam nic nie ma”)
    niewierzący lub wierzący (duży rozrzut) oraz:
    wiedzący, że Boga nie ma (R. Dawkins)
    wiedzący, że Bóg Jest (moja osoba)…

    Piszesz brednie duchowe i bluźnisz bezkarnie wierze świętej. Wskazujesz na mój obłęd nie widząc u siebie opętania intelektualnego. Z twojej pisaniny zajeżdża siarką. „Nie piłeś i nie ćpałeś…nie pisz!”

    Nawet głupi widzi cud stworzenia wszystkiego, a ty masz rozum, oczy, uszy… Jeżeli uważasz, że nie posiadasz duszy to jesteś postawiony tylko trochę wyżej zwierząt. W twoim języku powiem Ci, że małpy pochodzą od Ciebie, bo nie ubliżają Stwórcy, a Ty nawet nie chcesz Go znać.

    Następny debilny zarzut; „I nie szanujesz ludzi nie podzielających twojego fundamentalizmu. W ogóle nie masz pojęcia, czym jest szacunek.”

    Nie razi Cię fundamentalizm islamistów tylko moja obrona wiary prawdziwej, a nie wymyślonej? Nie spotkałeś nikogo wierzącego? Skąd spadłeś na głowę?

    Oto twoje dalsze wywody („teologa świeckiego”). „Proszę sobie posłuchać ludzi – mówią „ja nie wierzę w księdza, tylko w Boga”. Wtedy pytam, czy nie mogą w takim razie modlić się do tego boga w domu, w lesie, oblać się samemu wodą jako akt oczyszczenia itp.? No i wtedy dowiaduję się, że „nie, bo wtedy nie będzie ważne”. A skąd to wiedzą? Bo ksiądz tak powiedział :). A więc uważają, że ten ksiądz to jakiś nadprzyrodzony szaman, bez którego nie ma tej religii. A więc jednak wierzą w księdza, a nie w żadnego boga.”

    Masz rację w tym, że chodzenie do kościołów zreformowanych (Luter, Kalwin i inni) ma mały sens, bo u nich nie ma Eucharystii; Ciała Duchowego Pana Jezusa.

    Nic o tym nie wiesz, a zabierasz głos gubiąc swoją duszę i dusze innych, a podobni do Ciebie w Paradzie Grzeszności parodiowali procesję Eucharystyczną!

    Jak wszyscy wrogowie własnego Boga Ojca piszesz o zbrodniach ludzi, którzy od początku przenikali hierarchię (Judasz przy Panu Jezusie). Proszę Cię, abyś nie bluźnił i to szczególnie przeciw Duchowi Świętemu, bo ten grzech nie ma przebaczenia.
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  80. W Wielkiej Brytanii, sa lekcje o religiach raczej niz jakiejs konkrektenj. I to ma wartosc. Popieram. W Polsce te „nauki” KK to farsa i obelga dla ppojecia edukacja.

  81. remm
    12 stycznia o godz. 19:58
    Nie przywiązałabym do tego większej wagi. Chrzszczą swe dzieci i puszczają do I Komunii Św. nawet ci, którzy ślubu kościelnego nie mają (da się załatwić !) twierdząc, że nie chcą by dzieciak był przez kolegów szykanowany a jak dorośnie , to sam dokona wyboru.
    Mnie, jak byłem mały mawiano w rodzinie, że zostanę księdzem, w przedszkolu zostałem ministrantem a egzamin do I Komunii Św. zdałem z wyróżnieniem. W 7-mej klasie SP zadawałem księdzu na religii „trudne pytania” – najpierw próbował odpowiedzieć. potem stwierdził, że jestem za głupi, by to zrozumieć a w końcu powiedział, że najchętniej abym był posłuszny potraktował mnie jak jego brat swoje konie – batem !
    Uznałem, że po co mam słuchać opowieści, których nie jestem ( zdaniem księdza ) w stanie zrozumieć.
    Moje dzieciaki już w szkole średniej przestały uczęszczać na religię

  82. @kormoran

    >>Dyskisja z tobą pozbawiona jest sensu, gdyż jesteś ogarnięty obłędem. Ale mam nadzieję, że będziesz pisał dalej, aby być przestrogą dla innych do czego prowadzi katolicka indoktrynacja.<<

    Kol. teista – jako człowiek chory, a i pewna osobliwość – powinien być pod specjalną ochroną i nie należy mu dokuczać ani czynić przytyków. 'Katolicka indoktrynacja' przypuszczalnie nie jest przyczyną jego objawów (i utraty prawa wykonywania zawodu lekarza). Takie mu się akurat przytrafiły idee nadwartościowe, i to nie jego wina.

  83. Dlaczego mój wpis nie ukazuje się ?

  84. Wrzuciłem mój komentarz do wpisu Teisty na La

  85. @teista

    >>Masz rację w tym, że chodzenie do kościołów zreformowanych (Luter, Kalwin i inni) ma mały sens, bo u nich nie ma Eucharystii; Ciała Duchowego Pana Jezusa. <<

    – tu Kolega nieco się myli. Pewne odmiany kacerstwa wierzą bowiem w Przeistoczenie na równi z Papistami. Choćby Metodyści. Jakkolwiek oczywiście można mieć uzasadnione wątpliwości, czy są w stanie owo Przeistoczenie wywołać równie skutecznie, jak katoliccy księża.

  86. @Teista
    Otóż, kolego przesympatyczny, tak się składa, że jestem osobą wierzącą. Problemem jednak dla ciebie absolutnie niestrawialnym jest fakt, że nie podzielam wiary w wielbione przez ciebie bóstwo semickich pasterzy. Twoje osobiste przekonanie o istnieniu takich a nie innych istot nadprzyrodzonych jest twoją prywatną sprawą i nic mi do tego, więc nie rób z siebie ofiary, bo to żałosne. Problemem jest twoja pogarda wobec tych, którzy nie podzielają twoich wierzeń religijnych. Wydaje ci się, że powoływanie się na swoje bóstwa uprawnia cię do wywyższania się i obrzucania innych inwektywami – przykro mi człowieku, ale żaden ze spotkanych przeze mnie muzułmanów nie był tak nakręcony jak ty. Zwisa mi totalnie w co sobie wierzysz, problemem jest twoje fanatyczne podejście do wiary. Zatraciłeś resztki krytycznego myślenia i bronisz zbrodniarzy w sutannach, twierdząc, że to nie oni, tylko jakiś diabełek. Tacy jak ty są zagrożeniem dla społeczeństwa, bez względu w co wierzą bądź nie wierzą. Jesteś fanatykiem, któremu sekta zrujnowała życie. Zamiast leczyć ludzi, spędzać czas z rodziną, to w kółko opowiadasz nam swoje urojenia. Opowiedz to znakomemu po fachu na kozetce, tutaj nikt nie ma odpowiednich kwalifikacji, żeby ci pomóc.

  87. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/wosp-2020-elblag-ksiadz-przekazal-ofiare-od-parafian/vbt056j
    ,może coś w końcu ruszy sumieniami episkopatu i wezmą za wzór tego księdza.

  88. fragment artykułu:
    „Sąd w Zawierciu nie miał wątpliwości, że doszło do zbrodni: (…)
    skoro świat został stworzony przez Boga to oczywiste, że cały należy do niego.
    Pana Boga w Złożeńcu reprezentuje ksiądz Jacek, a zatem to jemu należy się ziemia, którą duchowny wskaże.”
    Artykuł pt. „Dzwon w dom” tygodnik NIE #51-52/2019
    … a Polacy bronią takich sędziów i takie sądy.
    „brawo!”, „gratuluję” wszystkim obrońcom sędziów i sądów.
    Nie chce się wierzyć, że w Polsce jest taka boża praworządność i taki tępy boży ludek.
    Warto przeczytać cały artykuł.

  89. kormoran
    11 stycznia o godz. 16:09
    Pełna zgoda. Napisałem tekst skierowany do Teisty, ale tekst z jakichś względów nie może zaskoczyć; nawet nie pojawia sie napis „twój komentarz czeka na moderację”. Nie sądze, żeby to było z powodu Gospodarza. Jakaś tajemnicza przyczyna. Dlatego mój głos w sprawie KK, który koresponduje z twoim, umieściłem na blogu LA

  90. @paweł markiewicz
    Wprowadzenie religioznawstwa i/lub filozofii do szkół uważam za znakomity pomysł. Kiedy rozmawiam z religioznawcami albo filozofami na tematy dotyczące religii to jest to zupełnie inna rozmowa, niż z przeciętnym Polakiem.

  91. @Teista
    Po pierwsze, o jakim cudzie stworzenia mówisz, przecież nie było żadnego cudu stworzenia, świat jest wieczny, zmieniający. Dodatkowo deklarujesz, że nawet głupi widzi cud stworzenia wszystkiego, w domyśle żółwia, kaktusa i Saturna, więc tym bardziej mądry winien mieć oczy szeroko otwarte i być za pan brat ze swoim Stwórcą. Zapewne ty masz z Nim bezpośredni kontakt trzeciego stopnia. W Choroszczy.
    Po drugie, twierdzisz że człowiek który nie ma duszy stoi tylko trochę wyżej od zwierząt i dlatego taka na przykład małpa pochodzi właśnie od bezdusznego człowieka a nie bezpośrednio od Stwórcy. No i co z tego, bardzo często właśnie człowiek bez duszy bardziej niż człowiek z duszą kocha zwierzęta i małpy, nie zabija ich, nie obdziera ze skóry, nie pogardza nimi. Chcielibyśmy aby twój Bóg zechciał chociaż w części być podobny do takiego bezdusznego człowieka i zastanowił się nad tym co stworzył, nad zabijaniem zwierząt, małp i ludzi. Bij, zabij, kto w Boga wierzy! – Jak ryczeli twoi poprzednicy szamani.

  92. Marzenia – najtańsza forma rozrywki! Do czasu, gdy nie zaczniesz ich realizować.

  93. @Optymatyk
    Kilka dni temu zadałeś mi pytanie. Jak na zamówienie pojawił się atrykuł, który daje sugestię, jak pewne procesy można przuspieszyć:
    https://liberte.pl/czy-polska-moze-byc-krajem-liberalnym/

  94. Masowe gwalcenie dzieci przez uswiecony kler jest zbrodnia bez miary. Jednak niezmiernosc tej zbrodni jest ledwie mikra cząstka sumy zbrodni Kościoła kat.

    Każdy wyznawca doznaje przemocy i psychicznego, emocjonalnego, intelektualnego gwałtu, który trwa permanentnie. I ten permanentny stan nazywa się „Boża miłością”, Sam termin jest gwałtem na słowie, na jego sensie i wartości i jest narzędziem przemocy, przerażenia i horroru deprawacji.

    Wyznawca nie może się przeciwstawić „miłości”. To najlepsze co ludziom dostępne przeciez. Każdy tego pragnie i ma za najgłębsza cennosc. A słowo to jest przez Kościół kat ukradzione, znieprawione i zamienione w narzędzie przemocy i gwałtu.

    Gwalcenie są jednak nie tylko wyznawcy. Zarazani i poddani promieniujacej przemocy Kościoła kat poddani są wszyscy. I prawie wszyscy są przemocą oslepieni, niezdolni jej w pełni zobaczyć

  95. Kalina
    10 stycznia o godz. 14:34

    @głos zwykły
    10 stycznia o godz. 11:20

    Myli Pan religie z Kosciołem.

    Nie ma religii bez kościoła. Nie ma kościoła bez religii.

  96. Tanaka,

    „Wyznawca nie może się przeciwstawić „miłości”. To najlepsze co ludziom dostępne przeciez. Każdy tego pragnie i ma za najgłębsza cennosc. A słowo to jest przez Kościół kat ukradzione, znieprawione i zamienione w narzędzie przemocy i gwałtu.”

    Ten akapit zasluguje na gleboki uklon w strone jego autora.

  97. Motto; pałkownicy w akcji…całkowicie zapomnieli o Panu Profesorze

    13 stycznia turpin obgadywał mnie z kormoranem i pochylił się pełen „miłosierdzia” nad moją „chorobą na wiarę”. Nie potrzebuję bezbożnej litości i nie można mnie obrazić (z imion „mąż skała”).

    Nie czas na opisywanie – buldożerowego łamania praw „swojego członka” – przez Izbę Lekarską. Koledzy przestali udawać katolików, którzy przed każdym „nadzwyczajnym zjazdem” uczestniczyli w Mszy św. – z całowaniem w białych rękawiczkach sztandaru izbowego – z napisem „Primum nocere” („Przed wszystkim szkodzić”).

    Kol. kormoran za przyczynę mojej sytuacji wymienia idee nadwartościowe, bliżej idee fixe, jeszcze bliżej fiksum dyrdum…po polsku „szajba”. Pachnie to specjalistą z IPiN w Warszawie, bo zdrowi psychicznie są tylko koledzy psychiatrzy, a „kto się z kim zadaje takim się staje”.

    Kormoran; ostrzegam cię i radzę w zagrożeniu na pytanie takiego kolegi; czy czuje się pan chory?…zawsze odpowiadać; nie wiem, ponieważ nie jestem psychiatrą! Na wszelki wypadek zapisz to na karteczce i trzymaj w kapocie.

    Dalej tow. turpin przekazuje mi czym jest Eucharystia (moja łaska), a wierzy zarazem w powstanie z wybuchu w kosmosie, neguje bajanie o bóstwach „semickich pasterzy”.

    Zarzuca mi, że robię z siebie ofiarę i jestem pełen pogardy w stosunku do ofiar wielkiego „bum”, które dopiero nastąpi. Jeszcze niedawno żartowałem, że małpy pochodzą od ludzi, ale teraz zaczynam w to wierzyć!

    Na koniec strzelił z armaty, że jestem „bardziej nakręcony” od muzułmanów z którymi się spotykał. Zarazem dodał, że bronię zbrodniarzy w sutannach i jako fanatyk, któremu sekta zrujnowała życie stanowię zagrożenie dla społeczeństwa.

    Tow. Turpin chciałby mi pomóc, ale nie ma kwalifikacji i…kozetki. Dopiero teraz wiem dlaczego śpię z siekierą pod kołdrą, a na blog wchodzę po pociągnięciu z butelki! Panie cenzorze ratunku! Dobrze, że nie wszedł tekst Lewego, bo na pewno zabiłbym się dzisiaj…

    Polska Radziecka czyli polska socjalistyczna („lewy do lewego”) tłumaczy mi, a nie mam 7 lat tylko 77, że „świat jest wieczny, zmieniający się”. To wszystko znamy, bo mówiła o tym kandydatka na prezydenta z PO, że Polska będzie piękna, wiecznie zielona, kwiaty będą kwitnąć, a słońce świecić.

    Taka właśnie jest polska socjalistyczna, która kocha małpy /../ nie zabija ich, nie obdziera ze skóry i nie pogardza nimi. Przypomina się Janusz Palikot zapowiadający zabicie Jarka, wypatroszenie go i obdarcie ze skóry.

    Wszystkich przebił w dzisiejsze południe, a nie ma śmiertelnych upałów Pan Tanaka…ekspert od gwałtów;
    1. „dzieci przez uświęcony kler” (trzeba zgłosić sprawę policji, bo tutaj jest blog Pana Profesora)
    2. „każdego wyznawcy”, ale to permanentny gwałt intelektualny zwany „Boża miłością” w którym Słowo jest zamienione w narzędzie przemocy i gwałtu”.
    3. „gwałceni są /../ nie tylko wyznawcy”, ale wszyscy.

    Pan Tanaka jako sexteolog amator zapomniał o samogwałcie…

    Zesłabłem całkowicie mimo wypitej kawy o 23.00 i nie miałem siły wezwać pomocy, a nie chciałem budzić żony. Natchnienie podpowiedziało, aby nie wchodzić tutaj, bo naprawdę można trafić do wariatkowa. Nie wiem, co mam czynić, bo mam pociąg do Pana Profesora, a brak mi hamulców…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  98. Brawo „Lewy” !!!
    Podpisuję się pod Twoim komentarzem skierowanym do dewota „Teisty”, który zamieściłeś w blogu Listy Ateistów 13 stycznia o godz. 13:33

  99. Do niedouczonego „Teisty”:

    Człowiek jest gatunkiem rozwiniętych nieco bardziej małp człekokształtnych.
    Przez uczonych nazwany gatunkiem naczelnych.
    Małpy właściwe obejmują małpy zwierzokształtne, małpy człekokształtne i człowiekowate.
    Wszystkie małpy z wyjątkiem człowiekowatych czyli ludzi są bardzo fajne, mądre i dobre.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Naczelne

  100. @Teista
    Nie wiem co mówiła kandydatka PO na prezydenta Polski w temacie wieczności świata, wiem natomiast, że w 2017 podczas wizyty gangstera Donalda Trumpa na Placu Krasińskich w Warszawie i jego pochwały naszego nieskończenie doskonałego narodu polskiego radosna Małgosia K-B posikała się z nadmiaru erotyczno-patriotycznych wzruszeń. Precz z nią.
    Kochany Teisto, co ma wspólnego głupawy truteń, rusofob i antykomunista Janusz Palikot z moją Polską Socjalistyczną, Związkiem Radzieckim, obdzieraniem małp ze skóry i zabiciem Jarka, doprawdy nie wiem, bełkoczesz czarny tłumoku, czyżbyś uważał, że Polskę Ludową i Związek Radziecki stworzyły małpy? A ty gdzie byłeś idioto, masz przecież 77 lat. Chyba za dużo pijesz przed snem, ramolu.

  101. Interesuje mnie stosunek Jana Hartmana do nie tylko do katolicyzmu ale i do judaizmu.
    Jan Hartman w latach 2007–2013 był członkiem (w tym od 2010 – wiceprezesem) B’nai B’rith Polska.
    Jednym z fundamentalnych zadan tej organizacji jest wspieranie obecnego panstwa Izreal, ktore powstalo jako projekt kolonizacji na bazie idelogiczno-religijnego (!) zalozenia Tory iz ziemia Izraela została obiecana Żydom przez Boga jako ich ojczyzna.

  102. Andrzej Falicz
    15 stycznia o godz. 5:35
    Mamy na utrzymaniu pasożytniczy KK, lekcje religii i Rydzyka a następuje gwałtowny zadłużenie szpitali, brakuje lekarstw . Za lekarstwa trzeba płacić a w Czechach się nie płaci bo nie ma na utrzymaniu tylu pasożytów, czyli kk. Pasożytniczy kk zgromadził majątek ziemski przekraczający obszarem i wartością Warszawę „czarne darmozjady” mogły by sobie założyć 17 -te województwo. A z tego tylko powodu zamyka się odziały w szpitalach nie ma dostępu do lekarzy, ludzie umierają czekając na pomoc, bo mamy lekcje religii i telewizje trwam .

  103. Niezapominajka.
    15 stycznia o godz. 0:32

    Niezapominajko, nie mam kompetencji do orzekania o własnym stanie psychicznym, co dopiero o cudzym. Ale teista kilkakrotnie sam bez skrępowania informował, że jego koledzy lekarze zmówili się i zdiagnozowali u niego chorobę psychiczną. Był leczony. Jeśli mnie pamięć nie myli, nie może wykonywać zawodu lekarza. Sam wiem o chorobach psychicznych tyle, że przeczytałem książkę prof. Kępińskiego „Schizofrenia” i miałem brata schizofrenika, który żył ze schizofrenią 35 lat i zmarł w ubiegłym roku.

    Zachowania @teisty od razu mi się skojarzyły ze znacznie rzadszymi, ale bardzo podobnymi napadami pobożności u mojego brata w okresach nasilenia choroby. Prosiłem kilka razy, by nie polemizować z @teistą, ale trudno, by dwie czy trzy prośby na blogach miały wagę głosu z nieba słyszanego i pamiętanego przez wszystkich, skoro nawet głos wszechmocnego i wszechobecnego Jahwe słyszało tylko paru hebrajskich wybrańców, a ogromna większość ludzi na świecie nic nie wie o tym sklejonym z wzajem się wykluczających różności jegomościu.

  104. @Niezapominajka
    „Stokrotka męska” chwali lewego za wpis na blogu Tanaki (!) z komentarzem skierowanym do mnie; dewota czyli moherowego beretu na głowie mężczyzny. Dodam, że nie będą „latał po blogach” bluźnierców i wrogów wiary katolickiej. Portal.pl powinien tego zabronić.

    To jest dyskryminacja biseksualistów (zawiadomię o tym o. Roberta Biedronia, europosła)…może spotkam go podczas kazania w Częstochowie lub spotkania z kandydatem na prezydenta.

    Zarazem dziękuję za wykład o wszelkiej maści małp, które są fajne…to potwierdza, że pochodzą od ludzi, co mogę udowodnić, ale sprawa dotyczy religii w szkołach, a ona ich nie obejmuje.

    Całkowicie jestem zaskoczony ksywą polska socjalistyczna. Nie wiedziałem, że reprezentuje autentycznie Polskę. To jest bardzo groźne, bo ktoś może podpisać się Platforma Obywatelska jako opozycja totalna czyli POOT, w skrócie „pot” , a ja będę chodził po sądach.
    Bardzo przepraszam za urażenie partii; partii polska socjalistyczna (jeżeli taka jest). Trochę dziwne, bo ksywa to ksywa.

    Panie cenzorze ratunku, proszę wydać dokładną instrukcję, bo nie wiadomo kto jest kto i do chałupy może zapukać policja polityczna. Spokojnie można używać ksywy; małpa z jej odmianami lub głupijasio, który naprawdę jest głupi.

    Jest jeden wielki plus naszej dyskusji…lepiej idą piękne buty. Zamówiłem takie, po kilku miesiącach przysłali „pomyłkowo” stare sandały. Do kogo mam się zwrócić o forsę? Przecież portal Polityka.pl jest biedny. Może ktoś doradzi, tylko pisać poważnie, bo ja cały czas drażnię żartami…to moja prosta metoda na stwierdzanie sklerozy (tacy nie łapią).

    Wychodzę z tego blogu…‘helof” z zaleceniem gry typu horroru („Hello Neighbor”)…w której skradasz się do domu sąsiada, aby ujawnić tajemnice jego piwnicy. Bardzo rozwija inteligencję…

  105. @teista

    O transsubstancjacji, to owszem ja pisałem (czysto technicznie, niech Kolega zauważy), ale o wielkim wybuchu i muzułmanach, to już nie ja, tylko kto inny. Koledze się coś zatem w odpowiedzi ontologicznie pokiełbasiło, bo ja – turpin – występuję tylko w jednej osobie.

    Co do zacietrzewień i ich skali. Ja akurat _widziałem_ bardziej zacietrzewionych muzułmanów. Osobiście uważam, ze fiksum-dyrdum Kol. teisty mieści się jak najbardziej w szerokim zakresie Polskiej Normy, tak co do nasilenia jak i wewnętrznych – dość spójnych – treści. Choć – swoją drogą – to Kolega musiał mieć na koncie sporo więcej, niż tylko jedną inkryminowaną Awanturę o Krzyż. Lekarskie prawo jazdy nie jest w Polsce tak znowu łatwo stracić…

  106. pombocek
    15 stycznia o godz. 10:32
    „a ogromna większość ludzi na świecie nic nie wie o tym (…) jegomościu”.

    O tym, jaki jest nasz niebiański Ojciec, najwięcej wie Jezus, którego łączyła z Bogiem wyjątkowo zażyła więź. Oświadczył on: „Nikt nie zna w pełni Syna, tylko Ojciec, ani nikt nie zna w pełni Ojca, tylko Syn oraz każdy, komu Syn da Go poznać”.

    Jezus tak doskonale naśladował cechy Jehowy, że mógł powiedzieć: „Kto widział mnie, widział też Ojca”. A zatem najlepszym sposobem poznania Ojca jest poznanie Syna, który przekazywał prawdę o Bogu słowem i czynem — nauczając i ilustrując to własnym przykładem.

  107. Andrzej Falicz
    Radziłbym panu nie snuć antysemickich insynuacji używając do tego celu nazwy szacownej organizacji żydowskiej o czysto charytatywnej działalności, której także Polacy wiele zawdzięczają.
    Żydowskie Stowarzyszenie B’nai B’rith w Rzeczypospolitej Polskiej (B’nai B’rith – Loża Polin) – międzynarodowa organizacja założona w Polsce 22–23 października 1922 w Krakowie jako XII okręg polski, będąca filią międzynarodowych stowarzyszeń B’nai B’rith – najstarszej, nieprzerwanie działającej organizacji żydowskiej na świecie.B’nai Brith została restaurowana ponownie w Polsce 9 września 2007. Obecnie nosi nazwę B’nai B’rith – Loża Polin.
    B’nai B’rith w Polsce organizowało pomoc medyczną i materialną dla polskich ofiar i poszkodowanych podczas I wojny światowej. Dzięki pomocy Jointu prowadziło kasy pożyczek bezprocentowych.
    O charytatywnej działalności B’nai B’rith (Bracia Przymierza) pisała swego czasu „Polityka”. Wiceprzewodniczącym był także prof. UJ Jan
    Woleński, częsty gość na lamach „Polityki”, prowadzący także swój blog.

  108. @kormoran
    Warto posłuchać pombocka .Teista kilkakrotnie nadmieniał o swojej chorobie psychicznej i zakazie wykonywania zawodu w związku z nią.
    Rozmawiasz z urojeniami chorego człowieka, na co nie ma sensu tracić czasu. To nie jest fanatyzm ale choroba. Kiedyś w psychiatrii nazywana
    paranoją mistyczną (dziś już nie używa się określenia „paranoja”).
    Paranoja (w obecnej klasyfikacji ICD-10 uporczywe zaburzenia urojeniowe) jest chorobą rozpoznawaną w medycynie dość rzadko, jednak wielu autorów skłania się ku przypuszczeniu, że jest to stan patologiczny występujący znacznie częściej, niż wynika to z oficjalnych statystyk. Wynika to z tego, że w chorobie tej doznawane przez chorego urojenia są na tyle prawdopodobne, że otoczenie traktuje to raczej jako cechę charakteru, niż chorobę.
    Tak czy owak, to ciężkie zaburzenie na tle religijnym.

  109. Panie Recenzencie! Proszę, a nawet błagam o pomoc, ponieważ pragnę opuścić blog Pana Profesora, który daje możliwość wymiany poglądów, ale jak mam się skontaktować – jako chory psychicznie (znaczy się wierzący w Boga) – z „wybuchowcami”, którzy nie łapią żartów (to słowo określa zarazem ich wiarę w stworzenie wszystkiego przez wybuch). Przeniósłbym się na blog Tanaki, ale nie jestem egzorcystą, bo tam jest Morze Czerwone…

    Jeszcze raz proszę, aby ci, którzy piszą pod niby ksywą nie robili tego, bo tak nie wolno. Ja lubię jedną z moich; drBylejaki. Do jakiego pani doktora? Do byle jakiego! Na dowód mojej prośby jest reakcja w stosunku do mnie polski socjalistycznej;
    „Kochany Teisto, co ma wspólnego głupawy truteń, rusofob i antykomunista Janusz Palikot z moją Polską Socjalistyczną, Związkiem Radzieckim, obdzieraniem małp ze skóry i zabiciem Jarka, doprawdy nie wiem, bełkoczesz czarny tłumoku, czyżbyś uważał, że Polskę Ludową i Związek Radziecki stworzyły małpy? A ty gdzie byłeś idioto, masz przecież 77 lat. Chyba za dużo pijesz przed snem, ramolu”.
    Wszystkie określenia mojej osoby są prawdziwe, ale nie uważam, że Polska Rzeczpospolita Ludowa powstała dzięki małpom, a tym bardziej ZSRR…
    @turpin
    12 grudnia o 18:02 chwalił mnie; „Muszę przyznać ze kol. Teista ma pewien talent oratorsko-homiletyczny i w tym względzie jako lekarz zapewne się marnował”.

    17 grudnia o 15.48 Dalej pisał; „Drogi kol. Teisto”, ale nie określił swojej duchowości (wstydzi się swojej wiary!) stwierdzając, że jestem heretykiem. Dodam, że od czasu nawrócenia (1986-1989).

    13 stycznia o g. 11:12 z okazji Nowego Roku – jako psychiatra amator – postawił zaoczne rozpoznanie (naczytał się), że jestem chory i powinienem przebywać pod specjalną ochroną (Gostynin) lub w zwykłym domu opieki psychiatrycznej. Dodał, że moją chorobę wywołała „katolicka indoktrynacja”, a nie koledzy psychiatrzy podobni w kołtunerii duchowej do niego! Taką moc ma sowiecka psychuszka, ale teraz ci, którzy ją zastosowali są w opałach, bo moja krzywda trafiła przez Prokuraturę Generalną do mojego rejonu.

    13 stycznia o godz. 17:24 Uczy ojca robić dzieci, bo pisze o Transsubstancjacji (czysto technicznie), a to moja łaska (30 lat uczestnictwa w Mszach św.)…

    15 stycznia o godz. 12:18 Wskoczył na mnie, jedną nogą stanął na gardło, a drugą kopał mnie w okolicy serca…niedawnego kolegę, a ja dodam, że brata. Przy tym krzyczy na cały świat (poprzez to forum), że to, że mam fiksum-dyrdum wg normy polskiej. Dodał, że „Lekarskie prawo jazdy nie jest w Polsce tak znowu łatwo stracić”…

    Myli się, bo nie straciłem pwzl (zastosowano trick), ale mam zawieszone (10 lat). Na piśmie żądałem, aby mi zabrano, bo nie chcę być członkiem organizacji przestępczej, ale prezes wobec rady lekarskiej (W-wa Puławska 18) przeczytał, że „proszę o następne badanie psychiatryczne”. Samorząd lekarski czuł się bezkarny, bo odwiedziła go dr Ewuś z prezydentem od walenia dechą.

    W ślad za nim i „Stokrotką męską” Niezapominajką poszedł pombocek, który 15 stycznia o godz. 10:32 wydalił z siebie opinię; zrównał jak psychiatrzy, koledzy powalającego krzyż psychuszkę z psychozą, a zna się bo miał brata chorego na schizofrenię. Myślę, że jest psychiatrą, bo oni badają zaocznie (norma w psychuszce).

    Pomobocek jest zdrowy psychicznie, ponieważ jest niewierzący. Prosił nawet, aby ze mną nie polemizować. Zarazem wyśmiewa fakt mówienia do nas Boga Ojca. Za dwa słowa, że znam „mowę Nieba” (tak napisane) głupie duchowo koleżanki podobne do pomocka zabiły mnie (śmierć cywilno-zawodowa)…w komisji bez przewodniczącego. Te dwa słowa były dowodem, że słyszę głosy.

    Na ten czas przytoczę art. z „Faktów i mitów” (nr 1(461) z 8 stycznia 2009 r. „Czy Bóg mówi do nas dzisiaj?” Wymienię tylko niektóre stwierdzenia;
    1. Bóg przemawia do wszystkich przez głos sumienia
    2. poprzez różne okoliczności (moja uwaga; jest to tzw. „duchowość zdarzeń”), ale ludzie nie potrafią tego skojarzyć
    3. przekazem może być literatura (także twórczość świecka), film, pieśń, a nawet sny
    4. Pismo Święte, a ja dodam, że także Koran i Manifest Komunistyczny (chodzi o słowo, zdanie)
    5. Bóg przemawia poprzez nasze modlitwy, przez zapowiedzi proroków, Objawienia Matki Bożej z różnymi ostrzeżeniami.

    Sam byłem zaskoczony tym artykułem, bo jest to moja łaska opisywana w dzienniku duchowym; Jak odczytać Wolę Boga Ojca?
    Na odchodne życzę wszystkim zdrowia duchowego i życia wiecznego
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  110. ps. niewykluczone, że różnej maści lekarze podpisujący tzw. klauzulę sumienia, to także osoby,z których przynajmniej część cierpi na podobne urojenia. Lekarz, który wierzy w boskie ingerencje powinien być wykluczony z zawodu jak najszybciej!

  111. turpin
    Powyższy wpis także kieruję do ciebie.Pozdr.

  112. Widzę, że o ile można pisać o Kościele na blogu prawnuka rabina i o roli Kościoła w polskiej tradycji i tożsamości to nie daj Boże…zapytać jak możliwe jest istnienie kultury żydowskiej bez judaizmu.

    Polska tożsamość czy się komuś to podoba czy nie jest wplecione z tysiącletniej obecnością Kościoła…w dziesiątkach tysięcy nawet najmniejszych miejscowości.

    Pytaniem ( realistycznym) nie jest jak wykluczyć z życia publicznego Kościół i miliony jego wyznawców ( bo do tego się sprowadza wojowniczy antyklerykalizm z poradnika ideologicznego oszołoma…) ale w jaki sposób Kościół powinien być obecny w szkole jako jeden z fundamentów polskiej tożsamości i tradycji.

  113. @Martin L
    15 stycznia o godz. 10:25
    Andrzej Falicz
    15 stycznia o godz. 5:35

    Można sobie życzyć (niektórzy ) żeby usunąć z życia publicznego ” pasożytniczy ” ( teza dyskusyjna) Kościół
    Faktem jednak jest, że zajmuje on niezwykle istotną pozycję w życiu milionów Polaków
    Czy mamy zamiar usunąć ich razem z Kościołem … albo pozbawić ich prawa do wiary ? ( jestem 100% ateistą .

    Nie przypadkowo pisałem na blogu prawnuka rabina i byłego wiceprezesa B’nai B’ritho o jego stosunku do judaizmu.
    Czy można oddzielić bycie Żydem od judaizmu?
    Czy można nawet jeżeli jest się niewierzącym Żydem oddzielić się od żydowskiej tradycji i kultury wyrośniętej z judaizmu…I dalej być Żydem ?
    Czy można się jedynie oprzeć na rasistowskiej i wątpliwej… koncepcji genetycznej?
    Jeżeli odpowiemy sobie, że raczej jest to pomysł zupełnie oderwany od rzeczywistości to jak mamy zamiar wyodrębnić polskość od polskiej tradycji splecionej od tysiąca lat z Kościołem .

    Z tymi tysiącami kościółków rozsianych po całej Polsce nawet w najmniejszych miejscowościach
    Przy całym krytycyżmie i pędzie do ” nowoczesności ” i oswieceniowych upiorów realna polska historia, kultura i tradycja jest zrośnięta z Kościołem
    Ktoś może ubolewać, pomstować itp. ale to fakt i nie prędko się to zmieni.
    Na pewno nie na drodze wojowniczego antyklerykalizmu, który raczej przynosi odwrotne skutki… Jeżeli Kościół zajmuje takie ważne miejsce w polskiej tradycji, tożsamości , kulturze…to i ma swoje miejsce w szkole.
    Ja bym raczej zadał pytanie w jakiej formie ma być obecny niż próbował jak oszołom rewolucjonista pozyskiwać z ogniem w oczach ” precz z kościołem „.
    Hartman robi bardzo dobrą robotę …ogniskuje pewnego rodzaju obłęd obecny wśród całkiem sporej części polskiego społeczeństwa.
    Prowokuje (pewnie świadomie by zostać w końcu…zauważony – to wyraźna cecha Hartmana, narcysyzm i kompleks dzieciaka , który chce zostać zauważony więc tupie i tarza się po podłodze ) i wyraźnie osiąga skutki dokładnie odwrotne od oficjalnie (…) zamierzonych.

  114. dezerter83
    15 stycznia o godz. 23:11

    Powinienem był napisać precyzyjniej: „ogromna większość ludzi na świecie nie słyszała o tym sklejonym z wzajem się wykluczających różności jegomościu”. Co znaczy, że wszechobecny nie do wszystkich dotarł. Zatem nie jest wszechobecny. Bóg Jahwe zrodził się w umysłach hebrajskich pasterzy i nikt go na wyższy stopień nie awansował, więc pozostaje w umysłach małego ludu jako ich bóg i niczyj więcej. Twoje korekty, dezerterze, na nic się wśród ateistów nie przydają

  115. @Andrzej Falicz
    Cała Europa zachodnia była kiedyś zdominowana przez chrześcijaństwo, nawet zanim nasi protoplaści przybyli w dorzecze Wisły – a teraz patrząc na nią, okazuje się, że się dało. Mieszko przyjmował chrześcijaństwo od Czechów, gdzie teraz dominuje ateizm. Kiedy chrześcijaństwo pojawiło się w Polsce, były tu wszędzie święte gaje, drzewa, źródła i świątynie – Kościołowi Katolickiemu zupełnie nie przeszkadzało, że życie ludzi przesiąknięte było od pokoleń religią i tradycją słowiańską (i nadal jest, co KK stara się ukrywać, np. kłamiąc, że puste miejsce przy stole to „chrześcijański zwyczaj”, podczas gdy to wywodząca sięvz duchowości słowiańskiej praktyka zapraszania duszy znarłego do uczty).
    Nikt katolikom nie zabrania wierzyć i sprawować kultu, nikt im nie burzy świątyń (jak to katolicyzm ma w swej tradycji wobec innych religii). Jedynie czego się oczekuje, to KONSTYTUCYJNEJ RÓWNOŚCI, jeśli jej nie respektujemy, to znaczy, że cała obrona konstytucji i sędziów nie ma sensu, bo nie ma po co bronić papierka, którego nikt poważnie nie traktuje.
    Proszę nie pisać o „ludziach wierzących”, bo ludzie wierzący to również chrześcijanie innych niż katolickie wyznań, wyznawcy innych religii abrahamowych (muzułmanie, żydzi), buddyści, rodzimowiercy słowiańscy i wiele innych – rozumiem, że ci ludzie są Polakami gorszego sortu i nie zasługują, by ich symbole zawisły w przestrzeni publicznej, oraz by ich duchowni uczestniczyli w uroczystościach państwowych? Rozumiem, że według pana do bycia wierzącymi mają prawo jedynie katolicy? A może zaczyna pan szanować czyjeś poglądy i wolności dopiero jak uzyska liczebną, finansową albo siłową przewagę?
    Religia w szkole – o tym jest wątek – jest tak skonstruowana, że zorganizowanie lekcji religii dla innych dzieci niż katolickie jest często niemożliwe, ponadto wiąże się z obawą stygmatyzacji w szkole – dotyczy to także dzieci osób niewierzących.
    Proszę ludziom nie wmawiać, że jest jakiś powód, dla którego katolicyzm ma być szczególnie uprzywilejowany, bo taki stan rzeczy jest wbrew konstytucji. Na żadne „tak ale” nie ma tu miejsca. Albo jest calkowita rowność, albo nie ma jej w ogole.

  116. Do „fallusa” pseudonim „Falicz”, „Dezertera” i „Teisty”:
    zapamiętajcie sobie „szanowne”, niedouczone katoły, że
    każdy kto wierzy w to, że świat ma sześć tysięcy lat, w wymyślonego boga, w kreacjonizm, w „niepokalane poczęcie”, w Jezusa, w „zmartwychwstanie”, w jakieś „niebo” i „piekło”, w gadającego węża, łażenie po powierzchni wody oraz w faceta, będącego nie tylko synem swojej matki (Maryi), ale także swoim ojcem – bogiem występującym w trzech osobach, który sam siebie zesłał na Ziemię jako Jezusa, sam siebie skazał na ukrzyżowanie, żeby samego siebie „przebłagać”, sam siebie zabrał do „nieba” oraz każdy, kto praktykuje zjadanie ciała swojego urojonego boga i picie jego krwi
    ….powinien niezwłocznie skorzystać z porady ateistycznego psychiatry.

    Wszystkie religie zostały wymyślone przez cwaniaków do manipulowania i kontroli prymitywnymi ludźmi. Religie to obraza rozumu i mentalne oraz fizyczne zniewolenie, a wszystkie ich „święte księgi” to kiepskie, ociekające krwią oraz pełne okrucieństwa, nienawiści i przemocy horrory.

    W 21 wieku wierzyć w urojonego boga i religijne bajki i jeszcze szczycić się tym publicznie to straszny obciach.

    Proszę pamiętać, że wszystkie religie i ich kościoły to szkodliwe społecznie przestępcze organizacje, które są cywilizacjami zła i śmierci oraz wielkim zagrożeniem dla świata.

  117. Andrzej Falicz
    16 stycznia o godz. 7:08

    „Kościół winien być oddzielony od państwa, nie wolno mu zajmować się kształceniem młodzieży. Naród winien być panem własnego losu i jego prawa powinny być nadrzędne wobec praw Kościoła. Żadna religia nie może im przeczyć, odwołując się do prawa boskiego, przeciwnie, każda religia powinna być posłuszna prawom ustanowionym przez naród.”
    Tadeusz Kościuszko
    bardziej znany jest fragment listu Kościuszki do Ks. Czartoryskiego z 1814 roku.

    „…Księża zawsze wykorzystają ciemnotę i przesądy ludu, posłużą się religią – w co nie możecie wątpić – jako maską, by przykryć swą hipokryzję i niegodziwość swych przedsięwzięć.{…}
    Widziano rządy despotyczne posługujące się tą zasłoną religii w przekonaniu, że była ona najmocniejszą podporą ich władzy; wówczas to wyposażono w sposób możliwie najbogatszy księży kosztem nędzy ludów. Przyznano im najbardziej oburzające przywileje łącznie z zasiadaniem przy tronie. Słowem, do tego stopnia rozmnożono łaski, dobra i bogactwa duchowieństwa, że połowa narodu z tego powodu cierpi i jęczy w nędzy, podczas gdy oni nic nie robiąc, opływają we wszystko.”

    Czy coś się w tej kwestii zmieniło?
    Przez ostanie 30 lat zgromadzili majątek kosztem ludzkiej krzywdy kosztem zdrowia osób niepełnosprawnych, kosztem niedożywionych dzieci. Lista niegodziwości i łajdactw jest długa.
    Na dodatek ukrywają pedofilię i nie chcą ponosić odpowiedzialności cywilno-karnej jako instytucja a to stanowi największe zagrożenie dla dzieci.
    Czy coś się zmieniło po dwustu latach? To jest ta tradycja? Chyba niegodziwości.

  118. @Niezapominajka.
    16 stycznia o godz. 19:11
    Całkowicie zgadzam się i popieram takie teksty. Dodam jedynie jako (antysemita wg. ciebie), że w twoim tekście jest mowa głównie o żydowskiej religii i jej pochodnych.
    A więc, nikt inny jak pradziadowie obecnych Żydów są za takie wymysły odpowiedzialni i za to wszystko, co na tej podstawie sobie wobec innych ludzi uzurpują. Tak, ŻYDZI NA PODSTAWIE SWOJEJ RELIGII CHCĄ RZĄDZIĆ ŚWIATEM ,bo tak im przyobiecał ich bóg Jehowa, w co oni bezwzględnie nadal wierzą. Świat to dla nich tzw. ziemia obiecana. Ziemia zw. potocznie światem. I to jest mój tzw. antysemityzm, tzn. że wszyscy tak myślący, postradali zmysły i postradali rozum.

  119. Do „Optymatyk”:
    Jesteś antysemitą i w każdej prawie opinii to pokazujesz.
    Owszem prawdą jest, że to Żydzi wymyślili religię dla swojego narodu, ale nikogo ani nie prosili, ani nie zmuszali do brania przykładu z ich religii. W przeciwieństwie do chrześcijan czy muzułmanów, którzy szerząc swoje religie zabijali i zabijają miliony ludzi (w tym Żydów).
    To nie Żydzi wymyślili inne religie. Wymyślili je cwaniacy z innych narodów, którym się bardzo spodobał sposób ogłupiania prymitywnych ludzi w celu rządzenia nimi i życia na ich koszt tak jak na przykład
    kościół rzymsko-katolicki ale nie tylko.

    16 stycznia o godz. 23:30 napisałeś:
    „ŻYDZI NA PODSTAWIE SWOJEJ RELIGII CHCĄ RZĄDZIĆ ŚWIATEM”
    Piszesz bzdury.
    Swiatem chcą rządzić i Arabowie, i Chińczycy, i Rosjanie, i Amerykanie, i Hindusi, i Polacy.
    Nie mam nic przeciwko rządzeniu światem przez Żydów – ateistów bo to bardzo mądrzy i dobrzy ludzie.
    Jestem przeciwna rządom sprawowanym przez ludzi religijnych.
    Żydzi chcą tylko rządzić w swoim państwie Izrael i tego państwa bronić przed ogromną ilością wrogów i innych nacji, do których i ty należysz.
    Zastanawiam się skąd u ciebie i u tobie podobnych taka agresja i nienawiść do Żydów?
    Czy kiedykolwiek jakiś Żyd zrobił ci krzywdę?

css.php