Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Marsz narodowców

2.03.2020
poniedziałek

Czy faszyzm już przyszedł?

2 marca 2020, poniedziałek,

Tak, faszyzm już przyszedł. Polska 2020 nie różni się wiele od Polski 1935. To kwestia ilości, nie jakości. Brakuje jeszcze kultu wodza, bo reszta już jest – jakkolwiek nie w pełni jeszcze rozwinięta.

A jednak jest: jeden naród, jedna religia, jedna partia, wyrażająca wolę zdrowej części narodu, narodowa gospodarka pod kontrolą partii, zawłaszczenie mediów publicznych i nieustająca propaganda narodowo-religijna, obliczona na indukowane w społeczeństwie poczucie wyjątkowości na przemian z poczuciem zagrożenia przez obcych i wroga wewnętrznego, pogarda dla innowierców, osób homoseksualnych i lewicy, oligarchizacja, umafijnienie i upartyjnienie władzy oraz wszelkich instytucji i publicznych podmiotów gospodarczych, drakońskie prawo karne, nadużywane w celach politycznych, instrumentalizacja instytucji demokratycznych i całego aparatu państwa w propagandzie wyborczej, ogromne uprawnienia dla policji i służb, powszechna inwigilacja, podporządkowanie władzy partyjnej aparatu ścigania i wymiaru sprawiedliwości, bezkarność przestępców działających z ramienia władzy i na rzecz partii, gigantyczne przepływy finansowe na rzecz Kościoła rzymskokatolickiego i przywileje dla tej organizacji sięgające statusu faktycznej eksterytorialności oraz immunitetu dla przestępców w sutannach, upolitycznienie i klerykalizacja szkolnictwa, nieustające kampanie zniesławień i oszczerstw prowadzone wobec przeciwników politycznych i niechętnych władzy grupom społecznym lub zawodowym, trwały stan zastraszenia kadr administracyjnych, zastąpienie służb cywilnych partyjnymi troglodytami…

Tak, tak. Polska jest już państwem na wpół faszystowskim. Pod względem ideologicznym niezbyt się różni od narodowo-katolickich reżimów frankistowskiej Hiszpanii czy Portugalii Salazara ani od reżimu Mussoliniego, od którego ideologia tego rodzaju zaczerpnęła swą powszechnie używaną nazwę.

Nie, źle mówię! Jest bardzo ważna różnica! Słabość tej władzy sprawia, że mimo swej jednoznacznie nacjonalistycznej i katolickiej mentalności rządzi ona nader łagodnie w porównaniu z Mussolinim czy Franco. Byłoby obraźliwe dla ofiar faszystowskich satrapów nie uwypuklić różnicy stopnia i skali: PiS nie wsadza swych wrogów do więzienia, jak to czyniono w „sanacyjnej” Polsce, ani ich nie zabija, jak robił to choćby Franco.

Wystarczy jednak kilka procesów pokazowych i paru politycznych więźniów, a kraj na wpół faszystowski natychmiast zmieni się w faszystowski całkowicie. To się może stać dosłownie w ciągu jednego roku. Są w Polsce tacy, którzy tylko na to czekają! Czają się w partiach i partyjkach, w paramilitarnych organizacjach, w bigoteryjnych stowarzyszeniach, na plebaniach, w gangach i klubach kibiców… Są ich już setki tysięcy. Gotowych wyleźć ze swych nor, z czym kto ma: pałką, kastetem, pistoletem. Dokształcają się i trenują.

Mają swoje zebrania, tajne obozy i broszury. Płynie do nich wciąż nowa, świeża krew – poczęta z tępo szowinistycznej szkoły, z osiedlowej beznadziei i z zawziętej kościelnej idiosynkrazji. Brakuje im tylko dzielnic żydowskich, które mogliby splądrować, lecz gdy kij w ręku, zawsze jakiś pies się znajdzie. Przemoc tylko czeka, by wylać się z sieci na ulice. Na razie pluje pod nogi i obrzuca wyzwiskami takich jak ja, lecz to tylko kwestia czasu. Wierzcie mi – wiem, co mówię, bo żyję z tym od lat. Faszyści za chwilę przekroczą rubikon. Chyba że obalimy ten rząd…

Jednym z narzędzi budowania faszyzmu, czyli ustroju opartego na unifikującej ideologii nacjonalistyczno-katolickiej oraz partyjnym autorytaryzmie, zastraszeniu i represjach, jest wspieranie nienawiści i przemocy symbolicznej w sferze publicznej. Chciałbym się dziś odnieść do tego właśnie aspektu procesu faszyzacji Polski, pragnąc zachęcić Czytelników do wsparcia niezależnego projektu dokumentalistycznego Konrada Szołajskiego, autora znanych filmów o patologiach Kościoła i środowiskach zwolenników PiS. Konrad przygotowuje film „Mowa nienawiści” i prosi wszystkich zaangażowanych w zwalczanie politycznej dziczy o udział w zrzutce na produkcję.

Poprzez bardzo szerokie stosowanie bądź jawne nadużywanie art. 196 kk mówiącego o obrazie uczuć religijnych w Polsce surowo karze się za antykatolickie słowa i gesty oraz krytyczne zniekształcanie symboli religijnych. Mówiąc ogólnie i nieco upraszczając, na podstawie przepisów chroniących tzw. uczucia religijne oraz zakazujących propagowania ustroju totalitarnego i nienawiści na tle rasowym nie wolno źle mówić o Polakach, o katolikach i ich religii. Wszelki satyryczny przekaz na temat religii katolickiej, a zwłaszcza parafrazowanie obrazów kojarzących się z tą religią, spotyka się z represją. Jednakże przepisy nie dają żadnej specjalnej ochrony osobom LGBT (co już samo w sobie dobrze obrazuje mentalność i intencje kolejnych ekip rządzących), a za to stosowane są wielce wybiórczo. Dlatego w Polsce de facto dozwolone jest (nie podlega faktycznemu ściganiu):

– lżenie i piętnowanie osób LGBT, zwłaszcza gdy tylko zachowany jest kamuflaż, np. stylizowanie wypowiedzi na krytykę „ideologii LGBT”.

– antysemityzm, nawet w skrajnej formie, jak dowodzi przypadek nietykalnego Międlara.

– okazywanie pogardy i nienawiści ludziom lewicy oraz ideom lewicowym.

– okazywanie pogardy i nienawiści dla ruchu feministycznego i osób poruszających problematykę dyskryminacji na tle spraw płci (gender).

– zniesławianie, pomawianie i lżenie funkcjonariuszy państwowych i samorządowych, takich jak sędziowie i prokuratorzy czy prezydenci miast.

– gloryfikowanie zbrodniarzy wojennych, hołubionych przez państwo i organizacje faszystowskie.

Brutalne nagonki w najbardziej odrażającym, knajackim stylu prowadzone są pod osłoną najwyższych organów państwa i z udziałem wysokich funkcjonariuszy instytucji rządowych, jak Ministerstwo Sprawiedliwości. Kampanie „trollingu” prowadzone są w internecie za pieniądze pochodzące z rządzących partii, a chamska nacjonalistyczna i religiancka propaganda, niwecząca wizerunek Polski za granicą, finansowana jest (i bezczelnie przepłacana) ze środków publicznych.

Zastraszeni i zindoktrynowani prokuratorzy i sędziowie umarzają nawet najbardziej bulwersujące sprawy. Internet kipi od żydożerstwa i islamofobii, a na murach miast widnieją tysiące antyżydowskich napisów, podczas gdy władze zachowują wobec tych faktów akceptującą bezczynność, jednocześnie prześladując ludzi opozycji za najmniejsze formalne wykroczenie. Wielotysięczne demonstracje faszystów, pełne ryczącej przemocy, symboliki faszystowskiej i nienawiści rasowej, są przez władze nie tylko tolerowane, lecz osłaniane i nierzadko wychwalane.

Biskupi i księża, nawet ci dopuszczający się jawnie przestępczej mowy, jak abp Jędraszewski wzywający do obrony białej rasy przed obcymi, którzy gotowi są trzymać białych w rezerwatach, są całkowicie bezkarni. Samorządy w setkach gmin przyjmują uchwały o jawnie homofobicznej treści, inspirowane przez Kościół katolicki i organizacje działające na rzecz interesów Watykanu.

Kobiety pragnące skorzystać z przysługującego im prawa do aborcji spotykają się z odmową ze strony zastraszonych, zindoktrynowanych i kontrolowanych przez Kościół lekarzy oraz placówek medycznych. Wszystkie organizacje i osoby działające na rzecz tolerancji, pluralizmu, świadomości seksualnej i wartości konstytucyjnych spotykają się z niechęcią bądź nawet z represjami ze strony władz. W szkołach panoszą się księża ze swymi obsesjami seksualnymi, chorymi przesądami i obskurantyzmem, podczas gdy działalność edukacyjna w obszarach, na których prawicowa władza oraz Kościół pragną zachować monopol, jest praktycznie uniemożliwiona.

Nienawiść, wrogość, oszczerstwo, bezczelność i chamstwo są wszechobecne w życiu politycznym – także w wypowiedziach najwyższych przedstawicieli władzy. Temu niebywałemu rozpanoszeniu i zdziczeniu obyczajów towarzyszy lęk opozycji i kręgów ludzi kulturalnych przed jakąkolwiek reakcją. Każdy bowiem przypadek przemówienia do hołoty jej własnym językiem stwarza okazję do głoszenia twierdzeń, jakoby chamstwo i zdziczenie występowało po obu stronach.

Kłamstwa władzy, jakoby była tu jakaś „równowaga”, padają na podatny grunt i wielu ludzi w nie wierzy. To jeszcze bardziej nas paraliżuje. Trzeba zniszczyć ten mechanizm zastraszania i szantażu moralnego. Tym ludziom trzeba mówić prosto w oczy, kim są i co ich czeka, gdy Polska stanie się państwem prawa. Depisyzacja musi iść do samego dna, do samego korzenia, a wszystkie apanaże kleptokratów muszą zostać odzyskane. Muszą działać specjalne ustawy i specjalne ekipy prokuratorskie, wyposażone w specjalne środki osobowe i materialne.

Bez tego się nie obędzie, gdyż reżim Kaczyńskiego, Ziobry i biskupów zakorzenił się już bardzo głęboko w tkance państwa. Każde nieukarane przestępstwo tej władzy i jej akolitów będzie jak ukryta pod ściółką lasu smrodliwa grzybnia, z której w przyszłości na powrót odrodzić się będzie mogła faszystowska pleśń i polityczna gangsterka. Ale to już temat na inną okazję. Oby zdarzyła się jak najszybciej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 29

Dodaj komentarz »
  1. „To się może stać dosłownie w ciągu jednego roku.”

    Nie może, jeszcze nie. Bo odłączą kroplówkę/zasilanie z UE, a za darmo żaden terytorial strzelać nie będzie.

  2. … i były duchowny toczący publicznie bekę z prokurator, która jest na celowniku ludzi Ziobry za postawienie ex księdza przed sądem, o rozmaitych małych Jędraszewskich nie wspominając…

  3. Nic dodać, nic ująć

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pewne różnice między schyłkową Drugą Rzeczpospolitą, a Rzeczpospolitą Nr Trzy i Siedem Ósmych jednak zachodzą.

    Ta pierwsza miała wybitnie niedemokratyczną, by nie rzec – kanciarską – ordynację wyborczą. Rzucając gromy na konstytucję kwietniową zapomina się zwykle o tym akcie prawnym, który technicznie pod tym względem bardzo upodabniał państwo Panów Pułkowników do PRL-u.

    W II Rzeczpospolitej prezydent odpowiadał przed ‚Bogiem i Historią’.
    W obecnej – odpowiada przed Prezesem.

  6. Profesorze, napisał pan świetny artykuł toteż zadziwiające jest że popiera pan PO(KO), które nie różnią się od PiSu, a więc tym samym nie gwarantują realizacji omawianego przez pana pakietu zmian.

    Realizacji tych bardzo ważnych zmian można oczekiwać jedynie od kandydującego na stanowisko prezydenta RP Roberta Biedronia i zjednoczonej lewicy.
    Podczas konwencji Lewicy R.Biedroń właśnie poruszał wszystkie te sprawy, o których pan pisze i podkreślał konieczność ich realizacji.
    Przypomnę, że wytresowana przez kler, Tuska i Schetynę Kidawa-Błońska (PO-KO) podczas swojego wystąpienia na konwencji peowców nawet słowem nie wspomniała o problemach, które pan porusza.

    Robert Biedroń powiedział między innymi:
    „Pokazali nam mieszkańcy Słupska, jak zwyciężać mamy, pokazali nam jak można, wbrew wszystkim tym, którzy twierdzą, że trzeba wybierać mniejsze zło, jak wybrać w końcu dobro, jak sprawić, że będziemy budowali Polskę, w której powstają nowe mieszkania, emeryci żyją godnie, nauczyciele nie muszą wychodzić na ulicę, żeby powiedzieć jasno i wyraźnie, że ich zawód nie musi być wiecznym wolontariatem, jak budować Polskę (…) gdzie jest dobre powietrze, jak wprowadzić rozdział państwa od Kościoła.
    Zrobiliśmy to w Słupsku, zrobimy w całej Polsce”.

    https://fakty.interia.pl/raporty/raport-wybory-prezydenckie-2020/aktualnosci/news-konwencja-roberta-biedronia-mocne-wystapienia-liderow-lewicy,nId,4356391

    Popierając PO(KO) popiera pan kościół i PiS.

  7. @Niezapominajka.
    2 marca o godz. 20:53
    Niestety, albo nie nadszedł jeszcze czas na odsunięcie styropianu od władzy, albo SLD, Wiosna czy Razem ostatnie 4 lata przespali. Bardzo bym chciał, żeby Prezydentem został ktoś nieobciążony styropianowym etosem, ale tymczasem PO jest niestety główną siłą opozycyjną. Znowu przyjdzie nam wybierać pomiędzy złym a gorszym a nie pomiędzy złym a dobrym albo dobym a lepszym….

  8. Panie Profesorze!
    Jako mistyk świecki, obrońca krzyża i naszej wiary – wg kolegów psychiatrów – cierpię na psychozę (zastosowano sowiecką psychuszkę). Mistyka i psychoza ma pewne podobieństwa (życie w świecie nierealnym).

    W wierze jest inaczej, bo prowadzę życie normalne oraz duchowe, ponieważ składamy się z ciała przekazanego przez rodziców z wcieloną cząstką Boga Ojca (duszą). Większość pragnie żyć, ale nie wierzy w istnienie po śmierci (po odrzuceniu ciała)…

    Bardzo Pana Profesora polubiłem…jako godnego przeciwnika (Hardmana), wiedzącego, że nie ma Boga (vide; Richard Dawkins „Bóg urojony”).

    Jako lekarz po kontaktach z kolegami psychiatrami (żyjącymi w świecie realnym, który powstał w wyniku wielkiego wybuchu) muszę stwierdzić, że to samo jest z Panem Profesorem. Widzi Pan to czego nie ma…założę się o pół litra „Czystej”, że pisze Pan wszystko na trzeźwo, a jest zasada; „nie piłeś – nie pisz”.

    To jest bardzo ważne, ponieważ nawalona pani, która wpadła Mercedesem do przejścia podziemnego w W-wie…została uznana przez kolegów psychiatrów za niepoczytalną. Jak Pan Profesor się wybroni? Nie mam pojęcia…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  9. Jak dlugo trzeba czakac na moderacje ? I czy tylko kmentarze slawiace madrosc i poglady Waszych publicystow beda publikowane ? To juz bylo za wujka Jozka czy Adolfa.

  10. bubekró
    2 marca o godz. 19:18
    A co jeśli uda się przekonać suwerena, że UE nie jest nam do niczego potrzebna? Udało się w UK dlaczego nie miałoby się udać w Polsce?
    Niemożliwe, bo…? Niekoniecznie.Czy w 2015 uwierzyłby kto, w to co jest obecnie?

  11. @epis 12
    3 marca o godz. 5:35

    W ciągu 5 at intensywnego narzekania nie udało się przekonać. Czemu miałoby się udać w rok? Jakiś niedoszły student ASP napisze bloga o wbijaniu plastikowego widelca w plecy? UK była płatnikiem netto, nie żebrakiem netto.

  12. Do wszystkich wyznawców PiS – u czy Biedronia ogólnie mówiąc.
    Życie samo w sobie jest niebezpiecznym chodzeniem po linie. Jeżeli przechylisz się za bardzo w prawo bądź lewo, to spadniesz w przepaść.
    Jasne? Specjaliści od prostych komunistycznych bądź faszystowskich rozwiązań.

  13. Mad Marx
    Nie rozumiem dlaczego pan tak ubolewa. Dwie kadencje PO i druga kadencja PiS, to wybór społeczeństwa. Poparcie dla rządzącej partii i prezydenta AD nawet jeśli spadło to nieznacznie. Zatem będą mieli Polacy to na co sobie zasłużyli i czego nikt inny im przecież nie narzucił.

  14. Ależ jest kult wodza. Oczywiście nie taki, jak w Korei, tylko taki bardziej europejski, zawoalowany. Proszę zobaczyć ile jest wiernopoddańczych gestów wobec guru z Nowogrodzkiej. Jak media rządowe cytują tę krynicę mądrości wszelakich.

  15. To wszystko co profesor napisał,to „czysta prawda”,ale niestety,sama diagnoza nie wystarcza…Tylko terapii brak…Jak pisał z zupełnie innej pozycji,Kisielewski,najgorsze,że już przestajemy się buntować,tylko staramy urządzać się…Niektórym,nawet zaczęło się „podobać”…

  16. Wszystko to prawda, ale PIS nie działam w próżni; taki jest lud boży, któremu to wszystko zwisa. Byle było na grila i vw. No i do kościoła nie daleko.

  17. „Kim ty jesteś? – prezydentem.
    Jaki znak twój? – Pismo Święte.
    Kto cię wybrał? – naród głupi.
    Kto twym panem? – to biskupi.
    Ułaskawiasz? – tak, ziomali.
    Co sąd na to? – niech się wali.
    A przepisy? – pluję na nie.
    Konstytucja? – sranie w banie.
    A co z Polską? – oszukana.
    Jak pracujesz? – na kolanach.
    Komu służysz? – prezesowi.
    Hołd oddajesz? – Rydzykowi.
    Oszukujesz? – i co z tego?
    A sumienie? – co takiego?
    Kochasz władzę? – kocham szczerze.
    A w co wierzysz? – w Jarka wierzę.”

  18. zgadzam się, że Kaczyński próbuje ustanowić w Polsce dykaturę, ale chciałbym też poinformować, że kilmat na ulicy jest dziś znacznie lepszy niż w końcu 2015 i pierwszej połowie 2016. Wtedy byłem działaczem KOD i doświadczyłem na ulicach Wrocławia wielu nieprzyjemnych reakcji. Ale tylko raz czułem się fizycznie zagrożony. Teraz zbieram podpisy dla Kidawy i reakcje „wrogów” są zdecydowanie łagodniejsze, a zdarzają się też takie, które wskazują, że szanujemy swoje odmienne poglądy.

  19. Taki kogel-mogel ,21 wieku.Faszyzm i nazizm w globalnej wiosce ,internecie ,,wyścigu szczurów .DLA KAŻDEGO COŚ MIŁEGO.I straszna bieda ,miliardów ludzi.I wybór ,demokracja ,albo chleb.Chińczycy ,postawili na chleb ,bo demokracja ,powtórzyła by u nich argamedoN Jugosławii.I POZOSTAJE PYTANIE ,,czy u nas dla poprawy życia potrzebny jest faszyzm i nazizm.?Nie .Dlatego należy dać odpór ,tym debilom ,którym ,się w d,,, przewraca.I pamiętać,że szaleństwo, dziś ,nam nadane,zależy od 3 posłów więcej od półowy sejmu.Wniosek.Nalęży rozmawiać z posłami prezesa ,i uzmysławiwć im w jakim szambie pływają.Ostatnie chwile na opamiętanie.Byli tacy ,wrogowie ludobójcy ,których wieszano ,na strunach .Dziś odwaga ,tego nie wymaga,.

  20. i dlatego w 1939 żydzi ściągnęli na Polskę wehrmacht i armię czerwoną…

  21. A wiec prawda jest ze edytujecie tylko takowe posty ktore sa zgone z wasza linia polityczna .Ot i okazuje ze ze Wasz puralizm wumiana mysli i pogladow sa warte tyle co nic. A wiec mowie zegnaj a nie do widzenia. A moze pomyslcie czy nie warto Wam przeniesc sie na stare lata do Izraela , Waszego domu.Nie musicie maczyc sie u nas jako nadzorcy niewdziecznego Polskiego motlochu.Polin od zawsze byl trudny w zarzadzaniu.

  22. epis 12
    3 marca o godz. 5:35
    UE jest nam potrzebna ale to nie oznacza,że musi być.

  23. Jesteśmy w tej chwili mniej więcej na poziomie Niemiec hitlerowskim 1935 i ZSRR roku 1937.

  24. Ustawa o koronawirusie to kliniczny przykład tego, jak nie powinno się stanowić prawa. Narusza konstytucję, godzi w przedsiębiorców, w wyższe uczelnie i ubezwłasnowolnia samorządy – mówi prof. Ewa Łętowska.

    https://wyborcza.pl/7,75398,25755535,prof-ewa-letowska-ustawa-o-koronawirusie-narusza-konstytucje.html#s=BoxWyboImg2:undefined

    „…Ta ustawa wprowadza przepisy, które dają władzy nieograniczone pole działania. Rozdział 11 konstytucji reguluje kwestię stanów nadzwyczajnych: to stan wojenny, stan wyjątkowy i stan klęski żywiołowej. Twórcy tej ustawy jakby w ogóle o nim zapomnieli. Wprowadzają jakiś nowy stan nadzwyczajny, w dodatku na 180 dni, podczas gdy konstytucja mówi o maksymalnie 90 dniach. Dlaczego, tego w ogóle nie tłumaczą. Poza tym w konstytucji jest wiele różnych rygorów, które muszą być spełnione w czasie stanu nadzwyczajnego. Są one po to, by nie doszło do wynaturzeń władzy. Ustawa o koronawirusie na te rygory się nie ogląda. To naruszenie konstytucji„.

    A więc ta ustawa to podstęp.

    – Tak. Tryb i pośpiech, w jakich była uchwalana, nie dawały żadnych szans na opracowanie jej w sposób rzetelny. A zapewne przez rząd była przygotowywana dużo wcześniej, stąd zmiany w aż tylu innych ustawach.

    Ta ustawa ma jeden cel: ułatwić centralizację i ręczne zarządzanie państwem. Otwiera nieograniczone pole działania dla władzy bez uzasadnienia. Obchodzi to, co w konstytucji napisano o stanach nadzwyczajnych. Moim zdaniem nadaje się tylko do kosza. Jeżeli opozycja nie postawi się w Senacie i da się nabrać na tę taniochę, to zasługuje na los, jaki ją spotyka.

    Mamy przepisy o stanach nadzwyczajnych, ustawę o chorobach zakaźnych. Może ustawa o jednym wirusie w ogóle nie jest potrzebna?

    – Otóż to, nie jest! Można dopisać do listy chorób zakaźnych COVID, czyli chorobę wywoływaną przez koronawirusa. Można coś zmienić w zasiłkach, żeby były wypłacane, kiedy z powodu epidemii zamkną przedszkole. Ale to wystarczy. Nie potrzeba ręcznego sterowania. Doskonale je pamiętam z czasów komuny. W 1969 roku weszła ustawa o jakości. Wszystkie towary miały być dobrej jakości. I co? Jakość była, ale tylko na papierze. Tak samo jest teraz. Ta władza chce bezpośrednio wszystkim zarządzać i myśli, że się da. Nie da się. Przepisami nie zwalczy się epidemii. Dlatego dawno się tak nie wściekłam na opozycję. Mam 80 lat, wkraczam w 59. rok pracy zawodowej i mam wrażenie, że coraz bardziej otacza mnie morze ignorancji i cynizmu„.

  25. Witam uklony dla Pana Profesora oraz Szanownych Partycypantow tej dyskusji.
    Przygladajac sie walce o tron prezydenta a w przyszlosci o wygranie wiekszosci w sejme i senacie,zastanawiam sie czy lewica „antypis”zdaje sobie sprawe co bedzie gdy ja wygraja.
    W mojej opini , partia , ktora odziedziczy ta schede to nic innego jak „mieso armatnie”.”Antypis” angazujac wszyskie „sily” do posprzatania tego balaganu nie jest wstanie go zrobic w krotkim czasie.Tak wiec niedobitki pisowskie zaczna wychodzic na ulice z portretami suwerena,wspominajac o trzynastkach 500+Natomiast ci , ktorych nie posadzila „Antypisowska ” partia, przywroca mu wladze i pozamiatane. Zyczylbym tylko by zabraklo kielbasy i wodki co spowoduje lepsza prace mozgow u niektorych niedotlenonych

  26. A propos przepraszania Adama Michnika
    Ponizyc lub upokorzyc Adama Michnika. Nie wydaje mi sie, ze to mialo miejsce.
    Powiedzialbym – ponizyl sie, czyli naruszyl wlasna godnosc i to zrobil sobie Tarczynski sam. Zuch.

  27. Tylko Robert Biedroń jako Prezydent RP gwarantuje utworzenie świeckiego, praworządnego i sprawiedliwego państwa gdzie kościół zostanie rozliczony i potraktowany jak każda zagraniczna firma działająca w Polsce, a lobbyści kościoła zostaną rozliczeni, ukarani i wyrzuceni na „śmietnik historii”.

    Kidawa-Błońska to katolicka homofobka, antyfeministka i antysemitka, to lobbystka kościoła.
    /dla przypomnienia : niedawno w sejmie głosowała za karaniem ateistów i antyklerykałów, którzy krytykują kościół, kler i katolików/
    Proszę pamiętać, że każdy wierzący w nieistniejących bogów to człowiek nieinteligentny, a takich ludzi nie wolno wybierać na żadne rządowe stanowiska.
    Proszę również pamiętać, że Kidawa-Błońska to wytresowana przez kościół, Tuska i Schetynę członkini PO, a PO to PiSbis gdzie aż roi się od opusdejowców takich jak Giertych i Sikorski oraz innych pachołków kościoła.
    W jej ustach wszystkie wypowiedzi to frazesy pod publiczkę.

    Pamiętaj!
    Głosując na Kidawę-Błońską głosujesz na kościół i PiS.

  28. projekt konstytucji PiS z 2005 roku zawierał wszelkie cech państwa faszystowsko-socjalno-nacjonalistyczno katolickiego. Pisałem i piszę o d lat o tym na FB!!!

  29. Stek rzewnych i wyjątkowo niesprawiedliwych bzdur, wyłącznie dla lewicowych półinteligentów. Polska jest najszybciej laicyzującym się krajem na świecie, o dominującym katoautorytaryzmie nie ma mowy, jesteśmy dalecy od radykalizmu, na dodatek z przemocą w tle. A utożsamianie prawicy (która rzeczywiście bywa szowinistyczna i głupawa, jednak nie tworzy żadnych bojówek w typie Antify) z faszyzmem jest cynicznym nadużyciem i nie wynika raczej z ignorancji, nieprawdaż? Związki Kombatanckie Mussoliniego były do bólu lewicowe, podobnie jak NSDAP. Ustrój gospodarczy i polityczny III Rzeszy nie miał nic wspólnego z prawicą.
    Wkrótce jednak, faktycznie możemy obudzić się w skrajnie prawicowej rzeczywistości. Na zasadzie reakcji na marksistowskie przechylenie europejskich elit (nie tylko rządzących, ale, co równie ważne, medialnych i akademickich).
    Oczywiście, nadzieja że do lewicowych mądrali coś dotrze jest całkowicie płonna, jednak ci, którzy jeszcze zachowali zdolność krytycznego myślenia, być może wyguglają sobie: Altiero Spinelliego, grupę parlamentarną Spinelli i Manifest z Ventotene – który wg. europejskich przywódców, jest drogowskazem dla UE. A jak kto jeszcze przeczyta esej Herberta Marcuse’go „Tolerancja represywna”, to może wreszcie zacznie coś rozumieć z tego co się wokół dzieje? I gdzie dążą ci, którzy natchnienie czerpią z Teorii Krytycznej, nadludzkim, intelektualnym wysiłkiem stworzonym przez Szkołę Frankfurcką.

  30. Jak jest – każdy widzi !
    Problem w tym SKĄD TO SIĘ WZIĘŁO ???
    To są SKUTKI polityki uprawianej przez ostatnie 30 lat.
    Spora grupa młodych ma kiepskie perspektywy ułożenia sobie szczęśliwego życia – praca, zarobki, mieszkanie, założenie rodziny.
    W czasach PRL-u pracę miał każdy, kto chciał pracować. O mieszkania, których koszty utrzymania były dofinansowywana z tzw. Funduszu Spożycia Zbiorowego martwiła się władza, płace nie tak zróżnicowane jak dzisiaj ale nikt głodny i nagi nie chodził.
    Sytuacja taka sprawia iż wielu szuka „winnych” tego stanu rzeczy i wyładowuje swój stress albo w klubach kibiców czy innych organizacjach stając się podatnymi na różne demagogiczne hasła.
    W latach 80-tych Solidarność przekonywała nas, że w demokracji to rządzi wola większości a teraz tych, co się do tego odwołują określa się mianem homofobów, nacjonalistów, faszystów, antysemitów bo dzisiaj demokracja to „obrona praw mniejszości”
    Wiele takich postaw jest SKUTKIEM pewnych działań.
    Homofobia jest efektem ostentacyjnego manifestowania swych postaw przez „kochających inaczej” , którzy często robią to w sposób wzbudzających u większości ‚odruch wymiotny”.
    Niech się kochają tak jak lubią ale niech czynią to w zaciszu alkowy.
    Podobnie z antysemityzmem – jego wzrost spowodowany jest prowadzoną od ok. 30 lat przez pewne środowiska żydowskie akcji fałszowania historii poprzez ukrywanie własnych win ( kolaboracji z Niemcami, nieludzkiego postępowania z własnymi rodakami ) i przypisywaniem ich innym lub wyolbrzymianie znaczenia incydentalnych zdarzeń. Wszystko to zaczęło się wtedy, gdy już coraz mniej żyje bezpośrednich świadków i uczestników tamtych zdarzeń, którzy mogli dać ( i dawali !) świadectwie prawdy.
    A co oni sami ( a raczej ich ojcowie i dziadkowie ) zrobili, by wspomóc swych rodaków mordowanych masowo przez Niemców ?
    Nie chcieli nawet przyjąć do wiadomości tego, co się wtedy w Europie działo. Być może sami uważali, że „hołota musi zginąć” by po dziesięcioleciach domagać się rekompensat za majątek wymordowanych. Nie pierwszy to przypadek w historia , gdy elity żydowskie wzbogacały się kosztem mas swych rodaków – np. tzw. „długi na synagogach” ( uchwała Sejmu Koronacyjnego z 1764 roku domagająca się ich spłacenia ) które ściągane skrupulatnie przez władze kahałów do skarbca królewskiego nie dotarły.

css.php