Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Koronawirus w Polsce

6.03.2020
piątek

Koronawirus: czy Polska to dziki kraj?

6 marca 2020, piątek,

Wygląda na to, że z powodu dmuchania na zimne nie odbędzie się wiele ważnych imprez. Być może nawet tegoroczny konkurs chopinowski nie dojdzie do skutku (choć na razie to tylko zły sen, a nie realny problem). Wstrzymano sprzedaż biletów na eliminacje, które może odbędą się dopiero we wrześniu! Cóż, wkrótce się przekonamy, czy nasz kraj i nasze społeczeństwo zdolne są utrzymać na wodzy bezrozumne stadne emocje, czy też może zwycięży zbiorowy rozsądek w miarę wykształconych i światłych obywateli.

Najwięcej zależy od władzy. Jednakże w jej interesie jest ni mniej, ni więcej, tylko pobudzać panikę przez nachalne powtarzanie uspokajających komunikatów: „nie ma powodu do paniki”! Dzięki temu władza wywołuje efekt społecznej mobilizacji i zyskuje na popularności. Z koronawirusem Dudzie łatwiej będzie wygrać niż bez niego.

Nie mam więc dobrych przeczuć. Możliwe, że czeka nas farsa „reżimu zarazy”, epidemiologiczne małe „stany wojenne” (nie bez kozery przepycha się opresyjną ustawę dającą władzom nadzwyczajne uprawnienia pod pretekstem walki z zagrożeniem epidemicznym), a także wielkie marnotrawstwo środków.

Tymczasem skutki stosowania nieproporcjonalnych sanitarnych środków zabezpieczających mogą być fatalne – także dla życia ludzkiego. Wystarczy zablokować kilka łóżek szpitalnych za dużo, a już ktoś będzie musiał za to zapłacić brakiem dostępu do świadczeń medycznych i – być może – życiem. Gdy słyszę, jak wysoki urzędnik mówi, że „w obliczu zagrożenia społeczeństwo powinno stanąć przy panu prezydencie”, to ciarki mi idą po plecach. Nie róbcie z polityki zdrowotnej, a zwłaszcza z polityki bezpieczeństwa epidemicznego, paliwa partyjno-wyborczego!

Zdrowie nie może być zabawką w rękach polityków. Czy pamiętacie, jaki był koszt napaści słownej Zbigniewa Ziobry na wybitnego chirurga przeszczepiającego serca? W wyniku tej pokazówki liczba przeszczepów serca w kolejnych latach spadła o ponad sto. Mam tłumaczyć, co to oznacza? Zabawa w dowolne, nieoparte na podstawach naukowych przesuwanie środków finansowych i organizacyjnych „w kierunku koronawirusa” kosztem innych, niezidentyfikowanych nawet grup pacjentów, ot tak, na zasadzie „politycznych warcabów” – to igranie z ludzkim życiem.

Jako bioetyk apeluję do Kaczyńskiego i jego ludzi: nie grajcie koronawirusem, bo może to kosztować życie wielu ludzi. Słuchajcie lekarzy „zakaźników”, epidemiologów, specjalistów w zakresie zdrowia publicznego, a nie doradców PR, zausznych besserwisserów z otoczenia prezesa i własnych intuicji. Róbcie to, co trzeba, i ani trochę więcej. W tych sprawach nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.

Pamiętajmy o jednym – problem koronawirusa wciąż jest mniejszy niż problem grypy i zapewne taki pozostanie. A przecież ta straszna choroba, jaką jest grypa, nie wywołuje żadnego specjalnego poruszenia ani nie prowokuje do stosowania przez państwo środków nadzwyczajnych. Tymczasem powikłania pogrypowe przyczyniają się do śmierci ponad stu Polaków każdego dnia. Grypa to choroba bardzo zaraźliwa i zbierająca śmiertelne żniwo w skali masowej, mimo że ogólnie zdrowy człowiek nie musi się jej bać. Jednakże dla ludzi schorowanych, a zwłaszcza najstarszych, zakażenie wirusem grypy jest niebezpieczne.

Zakażenie koronawirusem SARS-Cov-2, prowadzące do zachorowania na chorobę o nazwie Covid-19, jest wielokrotnie bardziej niebezpieczne niż zakażenie wirusem grypy (którąś z jego odmian). Jednak ze statystycznego punktu widzenia dopóki, dopóty liczba zakażeń koronawirusem nie będzie sięgać kilkuset dziennie w skali kraju, wszystkie przedsiębrane środki bezpieczeństwa są potrzebne i wskazane głównie ze względu na ryzyko zarażenia się grypą.

Walka z koronawirusem – polegająca na tych samych zaleceniach i praktykach co walka z wirusami grypy – to długo jeszcze będzie w istocie rzeczy walka z grypą i jeśli walka ta doprowadzi do uniknięcia pewnej liczby zgonów w skali ogólnospołecznej, to będą to głównie zgony w wyniku powikłań grypy. Inaczej mówiąc: gdy rząd dzielnie zwalczać będzie koronawirusa, faktycznie ratować nas będzie przed grypą. No i dobrze. Byle odbywało się to we właściwych ramach.

A jednak powoli narasta histeria wokół koronawirusa i grożącej nam epidemii. Z głębi społecznego arche dobywają się groźne miazmaty lęku przed zmazą i pragnienie rytualnej czystości. Nasze społeczeństwo należy do najmniej zracjonalizowanych w Europie – jego archaiczne, plemienne warstwy mentalne i kulturowe pokryte są bardzo cienką warstwą racjonalizacji.

Nic dziwnego, skoro niemal wszyscy uczeni są od dziecka udziału w archaicznych obrzędach magiczno-religijnych, a edukacja korzy się przed mitem i rytuałem. Nie ma więc czemu się dziwić, że ludzie podejrzewają jedni drugich o histerię i bojąc się, że tamci wszystko wykupią, sami wszystko wykupują. Za chwilę zacznie brakować towarów, zamykane będą szkoły oraz inne instytucje i miejsca publiczne, a każdy, kto kichnie w tramwaju, będzie musiał obawiać się aresztowania w izolatce. Wystarczy kilka czy kilkanaście zgonów z powodu Covid-19 i się zacznie!

A może nie? To będzie dla nas narodowy test charakteru i poziomu rozwoju cywilizacyjnego. Czy zwycięży bezrozumna agresja i magiczny lęk, tkwiąca w nas dzikość człowieka pierwotnego, czy może umiar i zdrowy rozsądek? Czy za chwilę nastanie pompatyczny reżim, istny medyczny stan wojenny, czy może jednak nic się nie stanie?

Czy PiS wyrzuci miliardy na pokazowe działania zapobiegające epidemii, czy też wykonywać będzie to, co zalecają fachowcy i nakazują procedury wynikające z prawa Unii Europejskiej i Polski?

Z ciekawością i niepokojem czekam, co też się wydarzy. No i zaklinam los, aby nam nie zepsuł chopinowskiego święta!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 45

Dodaj komentarz »
  1. problem koronawirusa w żadnym wypadku nie jest mniejszy niż problem grypy; obecnie umieralność jest już na poziomie osławionej „hiszpanki”, jeśli chodzi o proporcje w liczbach; używanie maseczek na twarz 5-krotnie zmniejsza ryzyko zakażenia – źródło – wczorajszy „Guardian”( ponownie zbadano maseczki)

  2. Prosze nie podsuwac im pomyslow, sa zdolni je wykorzystac.

  3. Proszę nie manipulować. To nieładnie. Śmiertelność z powodu zakażanie koronwirusem jest dwu a może i trzykrotnie większa niż w przypadku grypy sezonowej i podobna do śmiertelności w przypadku grypy odzwierzęcej (są to zgrubne i tymczasowe dane). Nie znaczy to jednak, że koronawirus jest porównywalnym problemem epidemiologicznym, co grypa sezonowa, nie mówiąc już o grypie odzwierzęcej (takiej jak 100 lat temu hiszpanka). Daleko do tego.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. U nas zaś spokój.

    Prasa – owszem – coś tam o kowidzie pisze, ale nie tak jak polska, co to emocjonuje się mikrobem bardziej, niż Mundialem (w czasie Mundialu).

    Nikt niczego po sklepach nie wykupuje. Nikt nie nosi tych durnych maseczek. Stiff upper lip.

    Ach, zapomniałbym dodać – w szpitalu,w którym pracuję oczywiście mamy już kowida. Szpital pracuje spokojnie, jak dawniej. Ja też.

    Pozdrowienia z Anglii

    ————————
    1. p/s śmiertelność jest przypuszczalnie niższa niż 1%; zgony są statystycznie dość oczywiste, zachorowania – nieco mniej
    2. Ziobro się tylko przyczynił. Prawdziwym winnym jest gwiazdorsko-profesorsko-ordynatorska struktura polskiej medycyny. Brytyjski oddział przeszczepowy (czy jakikolwiek inny) nie zawaliłby się po odejściu jednego specjalisty.

  6. W Polsce od 1 stycznia 2020 do końca lutego PZH zarejestrował ponad 1,365 mln zachorowań na grypę ( + nieokreślona ilość tych, którzy zachorowali a nie zgłosili się do lekarza ) oraz 31 zgonów z jej powodu.
    A ile mamy potwierdzonych zarażeń koronawirusem ? Kilka !
    Czy to pobudzanie paniki, idiotyczne, nierealne zalecenia i rady zapewnią jakieś korzyści czy raczej spowodują większe szkody ?
    Widziałem filmik pokazujący jak wielki tłum klientów szturmuje sklep Aldi w Niemczech, bo władze zaleciły ludziom zgromadzenie 10-dniowych zapasów żywności. Niewykluczone, że więcej ludzi straci życie stratowanych przez spanikowany tłum niż skutek zarażenia wirusem.

  7. Jan Hartman
    Epidemia koronawirusa jest „zbyt młoda” by dostępne dane pozwoliły na wyciągnięcie istotnych statystycznie wniosków ale już one pozwalają wnioskować, iż umieralność w stosunku do ilości chorych w przypadku koronawirusa zgonów jest większa i to nie, jak Pan pisze 2-3 razy lecz ponad 1600 (!!!) razy większa niż w przypadku grypy. W Chinach na 26 – 27 chorych 1 zgon a w Polsce 1 zgon na ponad 44 000 chorych.
    Do problemu trzeba podejść rzeczowo i spokojnie a nie rozsiewać propagandowych głupot i paniki.
    Lepiej się przyznać. iż jeszcze mało co wiemy o sprawie niż się ośmieszyć wypowiedziami głupawych „ekspertów”.

  8. OMG!

  9. Panie Profesorze

    Eliminacje do konkursu chopinowskiego powinny odbyć się 17-28 kwietnia, więc może los będzie łaskawy i do tego czasu epidemia ucichnie. Ale na szczęście nie jest to sam konkurs, więc eliminacje można przełożyć na bezpieczny czas.
    W podziękowaniu za pana wszystkie znakomite teksty na które zawsze czekam, podzielę się najpiękniejszym dla mnie wykonaniem koncertu no2 Chopina.
    Ponieważ na youtube nie znalazłam całości tej interpretacji, a więc niech zabrzmi druga część Larghetto

    Fryderyk Chopin, Koncert f-moll: Larghetto /cz.2/. Krystian Zimerman

  10. @kaesjot
    Twoje procenty opierają się o liczbę zgonów w stosunku do osób, u których lekarze stwierdzili chorobę. Statystyka ta nie uwzględnia osób, które chorobę przeszły podwyższoną temperaturą i katarkiem. Zarówno ten wirus jak i grypy czy czy nawet hiszpanki to śmiertelność ok. 1%, która dotyczy osób w podeszłym wieku, z innymi chorobami oraz powikłań wynikających z zaniedbań.

    Porażające dla mnie jest to, że Szumowski dake jakieś listy do odczytywania w kościołach, zamiast uświadomić ludziom, że godzinne stanie w zatłoczonym kościele, gdzie dotyka sę różnych ławek, podaje sobie ręce, czy macza je w małym, wspólnym zbiorniczku wody to idealne miejsce do zarażenia się jakąkolwiek chorobą.

  11. Nie panie profesorze coronavirus to choroba odzwierzęca – to rezultat zżerania mięsa innych zwierząt.
    Ewolucja wyposażyła zwierzęta pożerane przez zwierzęta człowiekowate czli ludzi w wirusy obronne, którymi bronią się one właśnie przed człowiekowatymi.

    Żółta rasa i jej odmiany zabijają i żrą wszystko, co się rusza między innymi psy, koty, świnki morskie, krokodyle, węże, nietoperze, a także różnego rodzaju robaki.
    Wirus ten dzięki podróżom „żółtych” rozprzestrzenił się już poza Chiny do wielu innych państw świata.
    Kanadyjski epidemiolog w TV CBC oraz specjaliści ze Swiatowej Organizacji Zdrowia (WHO) stwierdzili, że jedzenie mięsa z innych zwierząt powoduje wszystkie najgorsze choroby zakaźne.
    Afrykańczycy roznieśli po świecie małpopochodne wirusy takie jak AIDS i wiele innych, a azjaci roznoszą obecnie ten śmiercionośny wirus podobnie jak wcześniej roznosili wiele innych.
    Niedawno chiński rząd zakazał zżerania żółtym człowiekowatym węży, borsuków, nietoperzy i krokodyli.
    Szkoda, że nie zakazano również żarcia psów, kotów i zwierząt hodowlanych.

    ps:
    Ciekawa jestem czy humaniści w Polsce i w innych krajach świata nadal popierają wielokulturowość i ruchy imigranckie do swoich krajów…
    Wszystkim mięsożernym człowiekowatym oraz bywalcom tzw. chińskich restauracji dedykuję niniejszą informację.

  12. Panie Profesorze, ręce opadają. Ten beznadziejny rząd, miernota minister zdrowia, i wszystkie służby nic nie wiedzą o chorobie. Wydają pieniądze na jakieś tam badania, dezorganizują życie społeczne przez odwoływanie imprez i izolowanie niesłusznie podejrzanych o chorobę ludzi, a do tego ukrywają prawdziwą liczbę zachorowań. Oczywiście wszystko to w celach czysto politycznych by pomóc partyjnemu prezydentowi. I wcale nie mówię tego by pomóc opozycji – to tylko merytoryczne fakty, bo ja się znam.

    Panie Profesorze, ręce opadają. Ten beznadziejny rząd, miernota minister zdrowia, i wszystkie służby nic nie wiedzą o chorobie. Nie badają wystarczającej liczby ludzi by nie zawyżać liczby zachorowań, już miesiąc temu powinni robić zakupy sprzętu i tworzyć oddziały zakaźne. A dzisiaj już powinny być zamknięte granice, żeby (jak mówi Niezapominajka) ci żółci co żrą wszystko nie mieli do nas dostępu. I wcale nie mówię tego żeby zaszkodzić rządowi i prezydentowi, to tylko merytoryczne fakty, bo ja się znam.

    Apeluje Pan do Kaczyńskiego by władze nie grały tą chorobą, i zdały się na ekspertów. Bardzo słusznie. Ale może jeszcze zaapelować o to samo do świata dziennikarzy, by przestali propagować swoje intuicje jako fakty.

  13. …akurat nietoperzy nikt w Chinach nie jada, a są one źródłem i Covid-19, i wirusa SARS. MERS to wielbłądy – zwierzęta domowe, które na obszarze endemii pełnią raczej rolę polskich koni/ bydła mlecznego, a nie bydła rzeźnego.

    Nie potrafisz dostrzec faktów spoza ideologicznego zacietrzewienia. Przy okazji obrażasz Azjatów – ludzi pracowitych, o przeciętnym IQ przypuszczalnie nieco wyższym od twojego.

  14. „Pandemia grypy w latach 1918-1919 wywołana została wyjątkowo niebezpieczną odmianą podtypu H1N1 wirusa A grypy, choroba znana pod nazwą „hiszpanka”, wyewoluowała prawdopodobnie z wirusa ptasiej grypy i budową przypominała wirusa świńskiej grypy, który pojawił się na świecie w 2009 roku.

    Współczesne badania wykazały, że pandemia hiszpańskiej grypy wywołana została szczepem H1N1 podtypu wirusa grypy A. Podejrzewa się, że był to zmutowany wirus zwierzęcy pochodzący od dzikiego ptactwa. Jako pierwotne ognisko choroby wskazano natomiast hrabstwo w Kansas w Stanach Zjednoczonych. Ponadto dzięki pracy naukowców zidentyfikowano trzy główne geny grypy hiszpanki: PA, PB1, PB2. To właśnie za ich przyczyną wirus nie zaatakował górnych dróg oddechowych, tylko od razu przerzucał się na płuca, gdzie bytował i ulegał namnażaniu. Podobnie jak w przypadku zwykłej grypy przenoszenie odbywało się przede wszystkim drogą kropelkową – poprzez kontakt z wydzielinami chorego, jak również przez kontakt bezpośredni z zakażonymi, przedmiotami skażonymi czy chorymi lub martwymi dzikimi zwierzętami.

    Grypa hiszpanka dotarła do Polski stosunkowo późno, pierwsze przypadki odnotowano we Lwowie latem 1918 roku. W tamtym czasie grypa była śmiercionośna nie tylko dla ludności cywilnej i wojska, ale również jeńców wojny polsko-bolszewickiej. Dokładne oszacowanie liczby ofiar grypy hiszpanki w Polsce nie jest możliwe, ze względu na brak rejestrów epidemiologicznych w tamtym czasie. Na podstawie nekrologów z tamtego okresu można natomiast potwierdzić, że śmierć z powodu grypy ponosili w większości ludzie młodzi (20- i 30-latkowie)”.
    ———————-
    Wszelkie szacunki śmiertelności i „zarażalności” dotyczace „hiszpanki” obarczone są znaczną niepewnością, a spory dotyczące „statystyk” są jałowe.

    Liczba ofiar hiszpanki (wg różnych szacunków 20-100 mln ? osób) przewyższyła szacunek łącznej liczby poległych w I wojnie światowej (nie licząc ofiar ludnosci cywilnej z ponad 66 milionów rekrutów powołanych do służby przez państwa Ententy oraz Trójprzymierza łącznie życie straciło ponad 8,5 milionów żołnierzy).

  15. kormoran
    6 marca o godz. 23:07
    Oczywiście – sam napisałem, że w przypadku koronawirusa jest zbyt mało danych by wyciągać ostateczne wnioski ale już na ich podstawie można stwierdzić, że śmiertelność jest znacznie wyższa niż w przypadku zwykłej grypy. Trudno przesądzać czy 2 lub 10 albo 100 czy nawet 1000 razy groźniejsza ale jest znacznie groźniejsza. Zapewne z czasem gdy odporność ludzi na niego wzrośnie i wskaźnik ten poszybuje w dół i to znacznie. Może być także tak, że zniknie całkowicie ale w chwili obecnej sytuacja jest jaka jest. Trzeba zachować spokój i rozsądek.

  16. Panie Profesorze, zwraca się Pan ze swym swoistym apelem wyłącznie do jednej ze stron obecnego sporu politycznego w Polsce. Czy zatem, Pańskim zdaniem, opozycja nie wykorzystuje tego problemu dla doraźnych celów politycznych? Czy naprawdę nie można odnieść wrażenia, że to raczej w większym stopniu opozycja niż rządząca formacja „gra” tym tematem uderzając alarmistyczne tony, które adekwatne byłyby w odniesieniu do wirusa Ebola ze śmiertelnością sięgającą 90%, ale nie do Covid-19? Przecież to politycy opozycyjni sugerowali, że rząd rzekomo „ukrywa” przypadki wystąpienia koronawirusa w Polsce, przy czym nie wyjaśniali, dlaczego ich zdaniem w ogóle należałoby to robić. Przecież i tak wiadomym było, iż wirus ten do Polski prędzej czy później dojdzie. W dodatku nie jest on na tyle groźny, by koniecznie siać z tego powodu panikę.

  17. @kaesjot
    6 marca o godz. 21:54

    „Epidemia koronawirusa jest „zbyt młoda” by dostępne dane pozwoliły na wyciągnięcie istotnych statystycznie wniosków ale już one pozwalają wnioskować,”

    No to może niech Pan rzeczywiście nie pozwala sobie na wyciąganie?

    Zaś wszystkim wyciągającym, zwłaszcza pismactwu, pozwolę sobie przypomnieć, że zyjemy w wieku internetu i o wiele bardziej niż w czasach Poety „spisane są czyny i rozmowy”. Baczcie zatem, co piszecie, żeby ktoś wam tego nie wyciągnął w czasach po pęknięciu bańki z ‚zarazą’. Wy zapomnicie (bo taka wasza natura), ale sieć zapamięta! Nie oznacza to, żeby się wirusem nie przejmować, ale by zachować proporcje. Ponieważ, jak w tej starej anegdocie o dowcipnisiu wydzwaniającym do straży z fałszywymi alarmami, kiedyś może przyjść prawdziwy pożar! A wtedy…

  18. Panika medialna wywołana świadomie, uderza bezpośrednio w podstawy ekonomicznego bytu milionów ludzi- w UE licząc tylko.
    Padnie transport, wymiana towarowa, gastronomia, turystyka.
    Firmy i ludność posiadająca kredyty, nie będą w stanie z powodu braku dochodów, ich spłacić.
    Zagrożony więc będzie i system bankowy.

    Duże firmy mające dostęp do kredytu, za grosze wykupia tę „masę upadłościową”.

    Interesująca jest geografia, nagłaśniana w mediach.
    Chiny, Iran, to wrogowie USA.
    Włochy, to klucz do rozprawienia się ze strefą euro.
    Niemcy to kraj żyjący z eksportu który będzie zablokowany.

    Broń biologiczna ma znaczenie psychologiczne.
    Użyta obecnie broń medialna, również…..

  19. Autorzy wyjaśniają, że „2019-nCov dzieli ten sam receptor, enzym konwertujący angiotensynę-2 (ACE2)” jak choroby SARS, epidemii, z których w 2003 roku wydawało się niemal wyłącznie do zabijania Północnych Azjatów .

    Zauważyliśmy także, że dawca tylko azjatycki (samiec) ma znacznie wyższy stosunek ACE2 ekspresję komórek niż biały i amerykańskich Afryki dawców (2,50% w porównaniu z 0,47% wszystkich komórek). To może wyjaśnić obserwację, że nowy koronawirus pandemii i poprzedniego SARS-CoV pandemii są skoncentrowane w obszarze Azji.
    https://www.unz.com/article/its-official-chinese-scientists-find-genetic-explanation-for-coronavirus-discriminating-by-race/

  20. @turpin
    7 marca o godz. 9:06
    „Nie potrafisz dostrzec faktów spoza ideologicznego zacietrzewienia. Przy okazji obrażasz Azjatów – ludzi pracowitych, o przeciętnym IQ przypuszczalnie nieco wyższym od twojego.”
    ……………………………..
    Ta ideologia to wegetarianizm i jego wszelkie, coraz drastyczniejsze dla zdrowia człowieka odmiany. I to widać na tym blogu u tej nieprzejednanej zielskożerczyni.
    No cóż, tacy mogą nawet, nie wiedząc o tym, obrażać innych, co to nie żrą jak oni.
    Nie ma się też co dziwić, że w takich przypadkach następuje znaczny spadek IQ.
    A co do tego ukoronowanego wirusa to lepiej poczytać coś takiego, a nie bredzić o
    jakichś domniemanych nietoperzojadach:
    https://www.globalresearch.ca/who-made-coronavirus-u-s-israel-china/5705628

  21. Panie Profesorze – nie ma zgody na łagodność wobec DT choć rozumiem, że Panu nie wypada.
    Tu jednak postawa i język komunikacji Władysława Frasyniuka wydaje się być relewantny w zaistniałej sytuacji (poradził ochraniacze na zęby owemu „szmalcownikowi”, bo obicia facjaty się nie ustrzeże).
    Buc, prymityw i wybitnie tumanowaty DT to choć bliźni, to też wybitnie szkaradny typ – egzemplifikacja rasowego pisiora na intratnym stanowisku publicznym.
    A to trzeba komunikować i piętnować adekwatnym i zrozumiałym dla pisdnych towarzyszy i towarzyszek językiem.

    BTW czy nie uważa Pan, że przydałyby się obowiązkowe badania psychiatryczne kandydadatów do polskiego parlamentu (i nie tylko tam), które choć trochę ograniczyłyby liczbę regularnych tumanowatych czyli przygłupów i niestabilnych umysłowo pasożytów w polskim sejmie i senacie?

    —————
    Ktoś kiedyś Tarczynowi skuje mordę
    nad norweskim mroźnym fiordem
    aż spłoszą się dorodne trocie
    i smakosze będą w nie lada kłopocie…

  22. Panie Profesorze!
    Powtarzam, że cierpimy na tę samą chorobę; życie w świecie nierealnym (psychozę), a po rusku schizofrenię bezobjawową. Przypominam, aby po zapytaniu przez psychiatrę; czy czuje się Pan chory, a co gorsze zdrowy…zawsze odpowiadać; nie wiem, bo nie jestem psychiatrą!

    Pan Profesor pisze o panice w zagrożeniu chińską zarazą, która jest uczeniem „od dziecka udziału w archaicznych obrzędach magiczno-religijnych, a edukacja korzy się przed mitem i rytuałem”. Ja widzę panikę u ludzi bezdusznych („wiedzących”, że nie mają duszy),,,

    Ze strachu przed brakiem łóżek dla umierających (reżim nawet nie myśli takich ratować) zażyłem wszystkie krople jakie miałem w domu. Po ochłonięciu napłynęła prosta rada; każdy zgłasza się do szpitala zakaźnego z własnym łóżkiem. W wypadku śmierci musi je zostawić i tak będą służyły następnym ofiarom reżimu!

    Panie Profesorze!
    Proponuje spotkanie. Pogadamy jak chory z chorym, a wszystko zostanie między nami…po co to rozgłaszać? Nie wiem, bo może ten blog służy do reklamy pięknych butów?…zamówiłem akie, ale przysłali znoszone.
    Pozdrawiam wszystkimi palcami
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  23. Jan Hartman
    Najnowsze informacje z Włoch pokazują dramatyczny wzrost zachorowań – tylko dziś potwierdzono 1145 nowych zakażeń. Dane o koronawirusie i hiszpance pochodzą od profesorów wirusologów, a nie z horoskopu. Chińczycy po sekcji zwłok pierwszych pacjentów mówią o bardzo poważnym uszkodzeniu płuc, które nawet po wyleczeniu nie ustąpi i wprost nazywaja tę zarazę połączeniem SARS i AIDS – uszkadza zarówno płuca, jak i układ odpornościowy; w obliczu takich wieści, być albo nie być konkursu chopinowskiego, który kocham, wydaje się być małym pikusiem. Fryderyk cierpiał na płuca, więc zapewne by zrozumiał, że konkurs należy przełożyć.

  24. Polska to nie jest dziki kraj. Natomiast niektórzy Jej obywatele, to dzicy ludzie

  25. @nokraj
    „wprost nazywaja tę zarazę połączeniem SARS i AIDS”

    nie p…dol proszę, zwłaszcza na tematy o których nie masz zielonego pojęcia; skup się lepiej na słuchaniu gry na klawicymbale.

    Z ciekawszych wydarzeń na froncie walki z Kowidem, uwagę zwraca Ukaz Ministra Zdrowia nakazujący – jeśli wierzyć prasie elektrycznej – obowiązkową hospitalizacje wszystkich pacjentów z Kowidem. Oznacza to, ze na dziesięciu pozytywnych szpitalne sprężyny niepotrzebnie wygniatać będzie dziewięciu lub ośmiu; powinni być li tylko w izolacji domowej i pod telefonem.

    Jedyna nadzieja w tym że – wedle zapewnień tego samego Ministra – testować można jedynie około 2000 osób dziennie. Oznacza to, ze przetestowanie ok. 10% mieszkańców Polski, co jest całkiem realną potrzebą w perspektywie kilku najbliższych miesięcy, zajmie kilka lat.

    W tym czasie kwestia epidemii przypuszczalnie sama już się jakoś rozwiąże….

  26. nokraj,
    Pan Redaktor wie co mówi, on się po prostu na tym zna. Przecież nawołuje do słuchania „zakazników”, a on jest profesor filozof, to całkiem blisko.

    A mówiąc bardziej poważnie; to jeden z najgorszych tekstów Pana Profesora. Chyba że napisał go tylko jako ilustrację do tego, że nasze „społeczeństwo należy do najmniej zracjonalizowanych w Europie”. Oprócz ostatniego akapitu nie ma w tekście żadnej racjonalnej myśli. Zostawmy wirusa „zakaznikom” Panie Profesorze.

  27. Przypuszczam, że obecne działania nie odbiegają od zaleceń WHO oraz żądań opozycji. Czy jest pan lobbystą grabarzy ?
    Przypadków zachorowań jest stosunkowo mało bo mimo żądań i zażaleń przedstawicieli firm pogrzebowych rozwój epidemii wszystkie kraje starają się powstrzymać.

  28. @optymatyk

    Przepraszam, ale miewam czasem problemy z rozpoznawaniem subtelnego sarkazmu, osobliwie nie w mowie, ale na piśmie; z tym Kowidem made in Israel/ USA, to sarkazm, jak rozumiem?

    Czy może jednak nie? Ty tak na poważnie, zwłaszcza, że Elvis to samo ci to dzisiaj powiedział (widujesz go co kilka dni pod kioskiem Ruchu, prawda?)

  29. Fajnie jak filozof pisze o filozofii. Zawsze można się wtedy sporo dowiedzieć. Gorzej jak filozof ulegnie pokusie pisania o epidemiologii. W takim przypadku zostaje nam tylko spuścić zasłonę milczenia.

  30. @Tamten Zbyszek
    No, właśnie, niestety. Tekst bardzo nie na miejscu w dodatku, bo tylko prawda da nam broń do walki z tym draństwem, a nie szyderstwo i myślenie życzeniowe.
    Ja czytam na bieżąco gazety anglojęzyczne, i tam nikt nie pozostawia wątpliwości, jak duże mamy zagrożenie. Koleżanka z Włoch pisze wprost o „dżumie”; o życiu, którego nie ma, o pustych sklepach i ulicach, o upadających biznesach. I o ludziach, którzy umierają w tempie błyskawicznym.
    @turpin, weź poczytaj jakieś faktyczne źródła, bo obrażanie mnie za to, że cytuję wypowiedzi fachowców – jeśli chodzi o charakter wirusa, który łączy cechy SARS i HIV – jest co najmniej dziecinne. Ale zapewne ty zrobiłeś swoje badania, więc wiesz lepiej.
    Rozumiem też, że używanie niecenzuralnych słów i obrażanie uczestników forum nie przeszkadza tutaj żadnemu adminowi?

  31. Rząd powinien natychmiast podjąć decyzje, także te niepopularne, które utrudnią rozprzestrzenianie się wirusa. Obywatele powinni przyjąć je ze zrozumieniem – uważa były premie Donald Tusk. Sytuacja jest bardzo poważna – podkreślił

  32. @nokraj
    ja akurat _jestem_ tutaj fachowcem. A czasami inwektywy są jedyną sensowną reakcją – poniżej pewnego poziomu (Coronawirusy = HIV) trudno doprawdy podjąć jakąkolwiek dyskusje. Wiec proszę, nie p…dol więcej na ten temat.

  33. turpin
    8 marca o godz. 16:13
    Zgadzam się z Tobą – zamiast IZOLOWAĆ WSZYSTKICH PRZED ZAKAŻONYMI lepiej ZAKAŻONYCH ODIZOLOWAĆ OD WSZYSTKICH.
    Ponadto uważam, że zamiast koncentrować się na unikaniu zakażenia lepiej położyć nacisk na zwiększenie odporności w przypadku kontaktu z wirusem.
    Izolowanie WSZYSTKICH OD WSZYSTKICH czego sugestia wynika z medialnych przekazów grozi kompletnym PARALIŻEM życia społecznego ! Ile możemy przetrwać zamknięci choćby we własnych domach bez jedzenia wody i prądu ?
    Ale teraz w mediach nie liczy się co kto pisze lecz ile ma otwarć.
    Sensacyjny tytuł a treść gówniana.
    W tytule ” Właściciele samochodów -grozi wam mandat w wysokości 21 tyś zł !!! ”
    Otwierasz artykuł i czytasz dalej – „Tym , co pojadą zimą do Austrii bez zimowych opon”
    A ilu posiadaczy samochodów jeździ zimą przez Austrię na letnich oponach ???

  34. @kaesjot
    9 marca o godz. 19:11
    „…zamiast koncentrować się na unikaniu zakażenia lepiej położyć nacisk na zwiększenie odporności w przypadku kontaktu z wirusem.”
    ………………………
    Kładę nacisk na zwiększenie odporności. Rzecz w tym, że ludzie nie wiedzą jak to zrobić.
    Jestem ciekaw, czy nasz blogowy medyk, o nicku@turpin, coś na ten temat wie?

  35. @kaesjot

    Ile możemy przetrwać zamknięci choćby we własnych domach bez jedzenia wody i prądu?

    To zależy. Na ile dni przeciętnie wystarcza ci wiaderko prądu?

  36. >>zy nasz blogowy medyk, o nicku@turpin, coś na ten temat wie?<<

    Wiem. Na 'zwiększenie odporności' najlepsza jest formalina. Nic cię nie chyci, jak się w niej zakonserwujesz.

  37. Wyjątkowo – tego artykułu Pana Profesora nie polecę
    (skąd informacja o ponad 100 Polakach dziennie umierających z tytułu powikłań pogrypowych?)

  38. Nic nie pisze się o pobytach w sanatoriach, czy pobyty są wstrzymane ?

  39. Liczba wypadkow smiertelnych zalezy od:
    a. smiertelnosci przypadow , tz jaki procent zakazonych umrze
    b. zarazliwosc, tz ilu zakazonych bedzie.
    Koronawirus jest m.w. dwukrotnie bardziej zarazliwy niz sezonowe grypy i dziesieciokrotnie bardziej od nich smiertelny.
    Na dodatek na grype jest szczepionka.

    Zanim ktos wpadnie w panike, sa choroby bardziej zakazne i bardziej smiertelne.

    Porownywania epidemii drugiej polowy XX w. i pozniej do hiszpanki sa bez sensu, bo smiertelnosc zalezy nie tylko od choroby, lecz takze od infrastruktury (dostepnosci wody i zywnosci, ciasnoty, np miasto vs oboz uchodzcow) oraz mozliwosci leczenia – dostepnosc szpitali i lekarstw. Hiszpanka to koniec I WW i przed istnieniem antybiotykow (antybiotyki nie dzialaja na wirusy, ale na niektore ich komplikacje tak).

  40. Panie Profesorze!

    Proszę nie trzymać wszystkich w napięciu, bo wyczekiwanie na nowy wpis wywołuje u fanów stres, a to bardzo szkodzi zdrowiu. Każdy zaraz myśli o kwarantannie, szpitalu zakaźnym bez łóżek i respiratorów.

    Dodatkowo może być selekcja chorych (leczymy wówczas zdrowych, bo to jest tańsze i przynosi lepsze efekty). To jest bardzo słuszne, bo po co przedłużać cierpienia ludzi starszych…

    Ja dodam, że chińska zaraza nie zabija duszy…gorsza była czerwona, a ostatnio tęczowa z Paradami Grzeszności. Proponowałbym, aby o. Robert Biedroń nie przerywał kampanii prezydenckiej, bo może przemawiać – do ludu miast i wsi – z takiej właśnie ruchomej przyczepy!

    Myślę, że pomoże Jerzy Owsiak, który zna się na wszystkim. Przygotowywany jest na senatora RP (proszę nie rozgłaszać tej tajemnicy)…

    Właśnie na pierwszej stronie „Faktu” wystąpił w roli eksperta i w długim wywiadzie zaleca jak bronić się przed koronawirusem. Ja zalecałbym; nie oddychać, bo jest to droga zakażenia.

    Minister rolnictwa zapewnia, że sklepy spożywcze nie będą zamknięte…do centrów handlowych można chodzić, ale trzeba unikać ludzi.

    Jerzy Owsiak jest zwolennikiem zamykania kościołów, przejmuje się tym też TVN, a Pan Profesor już dawno o tym pisał. Na to Pan Bóg mówi do nas; nie chcieliście przychodzić to zamykamy…

    Pozdrawiam wszystkich jeszcze zdrowych

  41. Gospodarz:
    „Z koronawirusem Dudzie łatwiej będzie wygrać niż bez niego.
    Nie mam więc dobrych przeczuć.”

    To wcale nie jest pewne, a może pewniejsze jest coś odwrotnego. Emocje są wysokie, w pierwszych dniach paniki nie są jednak związane z niczym materialnym. Teraz rozpoczyna się proces wiązania: gospodarka, stosunki społeczne, praca, biznes, organizacja.
    Mogą być i będą, dziesiątki tysięty, a może setki tysięc bankructw, głęboka i trwała dezorganizacja paniczna w praktycznie wszystich dziedzinach. Nie będę wymieniał, to akurat na habilitację. Przykład: czy wolno wsiąść do tramwaju? Nie wolno, dotknięcie ręką rury, niezbędne by się nie wywalić w czasie jazdy grozi kalectwem lub śmiercią. Za tramwaje płaci gmina, nie zapłaci jak mocno spadnie ilość kupujących bilety.
    Gmina zresztą za wszytko będzie zmuszona płacić, bo wszystko spycha na gmiiny rząd – nie od dziś. Zmuszanie będzie takie, że gminy znajdą się poza granicą wypłacalności. Rozpadnie się cała piramida systemu zależności obiegu budżetowych pieniędzy. Będzie panika i rozpaczliwa łatanina: komu jeszcze zabrać, kogo jeszcze skazać, żeby gdzieś panicznie upchnąć.
    Wyborca to poczuje: w kieszeni, na tyłku a nawet w głowie. garnięcie się do Dudy z Morawieckim i Kaczyńskim ponad nimi może nie zadziałać: są temu winni.

  42. Podczas awarii Czajki Morawiecki sam się zadeklarował że pomoże bez robienia na tym polityki, teraz ten rząd podejmuje decyzje które kopiuje tak przez was uwielbiany Zachód. To się nazywa sprawne Państwo. Nie chcę nawet myśleć co by było gdyby rządzili Tuski Kopacze … o Robercie z mężem nie wspomnę, bo to dno dna i reszta popapranców. Człowiek ma poczucie że ktoś nad tym panuje.

  43. „Mój kryzys kościelny to utracone zaufanie do instytucji, która przez wiele lat budziła we mnie ogromne nadzieje. To nie jest kryzys wiary, ale instytucjonalnych form religii, które cywilizacyjne się wyczerpały”
    „To, co w papieżu Polaku było najmniej sympatyczne, to jego teologiczny konserwatyzm. Mam też mu za złe praktykowanie pewnego rodzaju feudalizmu połączonego z otaczaniem się kardynałami z mroczną przeszłością”
    „Ostatnie lata utwierdziły mnie, że Kościół katolicki w Polsce idzie w stronę upolitycznienia, zamknięcia i stygmatyzacji, nie jest tą instytucją, z którą chciałbym być identyfikowany. To skamielina, która musi umrzeć, by coś nowego się wydarzyło”
    „Jeżeli chcemy uratować Polskę jako społeczeństwo otwarte, demokratyczne, pluralistyczne to musimy powiedzieć >nie< Kościołowi, który idzie w zupełnie innym kierunku"
    26 lutego br. ukazała się książka wywiad-rzeka Artura Nowaka z prof. Stanisławem Obirkiem pt. "Wąska ścieżka. Dlaczego odszedłem z Kościoła”
    https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/polski-kosciol-katolicki-prof-stanislaw-obirek-polski-kosciol-to-skamielina/wq0lwxb
    POLSKI KOŚCIÓŁ TO SAKAMIELINA, KTÓRA MUSI UMRZEĆ.

  44. Można się spodziewać widowiskowej zapaści, która będzie konsekwencją pochopnych decyzji polskich politykierów, którzy wyprzedzili UE, zamykając się w puszcze pandory. Bankierzy otworzą tę polską puszkę, proponując pożyczki na wysoki procent dla tych zbawicieli, którzy w tej puszce zamknęli tajemnicę wymyślonej przez biurokratów pandemii.
    Koronawirus będzie służył jako wymówka, której nie będzie można kwestionować. Tak się robi politykę w czasach klęski ekonomicznej i technologicznej zachodu. Zamiast zabrać się do roboty i wygrać wyścig technologiczny z Azją, to oni szukają usprawiedliwień w pandemii.

  45. Polska to jest jednak… dziki kraj. Na prywatnej imprezie wyprawianej kilka godzin po przemówieniu premiera wzywającego do unikania zgromadzeń , huczną imprezę wydaje dygnitarz z partii dobrej zmiany na którą zaprasza innych „dostojniaków” walczących o demokrację i solidarność z narodem.
    Teraz czekamy na wyniki aktywności koronawirusa. Przyszłym ofiarą takiego zgromadzenia disco-polo naród w przyszłości wystawi pomniki, wynosząc pod niebiosa ich poświęcenia dla ojczyzny.

css.php