Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Borys Budka

4.04.2020
sobota

Budka, Kosiniak-Kamysz, Czarzasty, Gowin… Polska w Waszych rękach!

4 kwietnia 2020, sobota,

Wygląda na to, że wokół Kaczyńskiego trwa taniec samców beta, gamma i delta – podbiegają, obwąchują, szczerzą kły, warczą, ale boją się zaatakować. Sprawa obalenia śmiesznego i żałosnego w swej zapiekłości i żądzy władzy za wszelką cenę dyktatora wisi w powietrzu, lecz nikt nie chce dać sygnału do buntu.

Patrzą jeden na drugiego, wysyłają zwiady i dokonują rozpoznania bojem. Wygląda na to, że na zwiady ruszył Gowin. Wystąpił z absurdalną propozycją zmiany konstytucji ad hoc, pod jednego człowieka, w celu utrzymania władzy przez obóz rządzący – zupełnie jakby na serio miał nadzieję, że opozycja poda na talerzu dwa lata prezydentury Dudzie.

Trudno orzec, czy w swoim narcyzmie naprawdę miał nadzieję na taki scenariusz, że oto on, wielki mąż opatrznościowy, znalazł rozwiązanie, a potem w nagrodę zostanie namaszczony przez prawicę na kandydata do prezydentury. Może i tak, bo ambicje Gowina i jego kościelnego zaplecza nie mają żadnych granic. Kto mierzy wysoko, tego i łatwo podpuścić.

Większość komentatorów twierdzi, że Gowin zmarnował szansę, dał się ograć, a może nawet zagrał w ustawce. A jednak miał realną szansę i do pewnego stopnia nadal ją ma. Mógł (i nadal może) zrobić pucz, to znaczy dogadać się z Kosiniakiem-Kamyszem, Budką i Czarzastym, a także z paroma trzeźwiejszymi ludźmi z wierchuszki PiS i po prostu powiedzieć, że tych wyborów nie będzie. To byłby koniec Kaczyńskiego. Opowieści, że nie można się zgodzić na stan nadzwyczajny i wynikające z niego odsunięcie wyborów o trzy miesiące, bo grożą Polsce jakieś gigantyczne odszkodowania dla firm zagranicznych, to bzdura. Każda firma zagraniczna może z takim samym powodzeniem (a raczej bez powodzenia) pozwać Polskę bez względu na to, czy stan nadzwyczajny jest ogłoszony formalnie, czy tylko po prostu jest faktem.

Trzeba powiedzieć jasno: stanu nadzwyczajnego nie ogłoszono, gdyż łatwiej rządzić za pomocą nielegalnych dekretów niż w ładzie prawnym stanu wyjątkowego, a przede wszystkim żeby umożliwić przeprowadzenie wyborów. Kaczyński jest bowiem przekonany – i słusznie – że jesienią miłość ludu do PiS się skończy i wybory mogą zostać przegrane.

A jednak jeszcze nie wszystko stracone. Lecz jeśli Morawiecki, Gowin, Szumowski i paru innych nieco rozsądniejszych ludzi tego reżimu się nie opamięta i nie zdobędzie na odwagę wypowiedzenia posłuszeństwa Kaczyńskiemu, czeka nas polityczny dramat o nieobliczalnych konsekwencjach. Jeżeli przejdzie brutalnie bezprawna ustawa o głosowaniu korespondencyjnym, beton PiS gotów jest faktycznie te wybory przeprowadzić. Będą niebezpieczne dla życia wielu ludzi, groteskowe i poronione. Odbędą się szczątkowo, z udziałem prawie wyłącznie twardego elektoratu PiS. Pośród nieprzeliczonych nieprawidłowości, w atmosferze bojkotu, oburzenia i obstrukcji ze strony połowy samorządów 30 proc. Polaków niemal jednogłośnie wybierze Dudę, który z błazna stanie się uzurpatorem. Ruszy fala protestów wyborczych, a w końcu wybory „zalegalizuje” przejęty przez PiS Sąd Najwyższy.

Jednakże władzy Dudy nie będzie uznawać nikt poza PiS i jego zwolennikami, a przede wszystkim nie uzna jej zagranica. Polska znajdzie się w permanentnym konflikcie dyplomatycznym, z nieuznawanym międzynarodowo – a przede wszystkim w Unii Europejskiej – prezydentem. Pseudowybory zostaną potraktowane przez świat i przez ogół społeczeństwa jako zamach na demokrację i staną się powodem trwałego konfliktu społeczeństwa z rządem.

Jeśli teraz – w ciągu dwóch, najdalej trzech tygodni – nie obalicie Kaczyńskiego, czeka nas jesienią potężny kryzys gospodarczo-polityczny, mogący nawet doprowadzić do wydalenia nas z Unii Europejskiej. A Kaczyńskiego i tak już nie będzie. A chwilę później nie będzie i Was, panowie Morawiecki, Gowin, Brudziński, Terlecki i kto tam jeszcze.

Jeśli PiS chce przetrwać, musi podzielić się władzą i odpowiedzialnością. To jedyna szansa dla tych ludzi. W zamian może nawet uzyskać coś w rodzaju „grubej kreski”. To naprawdę wielka pokusa, bo w razie utraty władzy w wyniku społecznych protestów wyroki więzienia dla politycznych gangsterów będą nie do uniknięcia.

Nie będzie już Tuska, który by chciał i mógł ułaskawić mafię – a nawet jak wróci, to tym razem z dziką rozkoszą się na was zemści. Wszystkie te wasze skoki-podskoki, srebrne i złote, fundacje-przepompownie publicznej kasy, udzielne księstwa, leśne i orężne, bezbożne „dzieła” i przeciekające jak durszlak spółki skarbu PiS – wszystko to pójdzie pod nóż prokuratury.

W trzy lata nie zostanie kamień na kamieniu z finansowego imperium PiS, a w wynędzniałym i opuszczonym przez sojuszników kraju, igrzysku rosyjskich służb i mafii, znajdzie się jeszcze kilka cel dla przestępców epoki Kaczyńskiego. Ani KGB, ani biskupi nie będą po was płakać czy was bronić. To jest dla was gra o wszystko i czym prędzej to zrozumiecie, tym lepiej dla was.

Wyborów 10 maja trzeba uniknąć za wszelką cenę. Budka, Czarzasty i Kosiniak-Kamysz muszą wyciągnąć rękę do tych, którzy w PiS i jego okolicach zechcą przyłączyć się do spisku. W słabym (bardzo niekorzystnym) wariancie Morawiecki zostanie z rządem mniejszościowym, a w mocnym dokona się „rekonstrukcji rządu”, który otrzyma warunkowe i tymczasowe poparcie opozycji w celu przygotowania poważnego pakietu osłonowego dla tracących dochody w wyniku kryzysu.

Premierem tego rządu może być dalej Morawiecki, a może być ktoś inny. Ważne, żeby rozpoczęła się merytoryczna współpraca wszystkich partii na rzecz dobrych ustaw i dobrego rządzenia w czasie kryzysu. Wszyscy mogą na tym tylko zyskać – społeczeństwo, opozycja, a także sam PiS.

Dla rządzącej partii to jedyna szansa na przetrwanie. Budka o tym wie i ma pokusę, żeby zostawić PiS samego z tym kryzysem, który raz na zawsze zatopi tę partię. Mam nadzieję, że nie ulegnie takim nieodpowiedzialnym kalkulacjom. Dziś trzeba myśleć o bezpieczeństwie narodowym, a nie o partyjnych interesach. Za kombinowanie naród nie wypłaci politykom premii. Za to współpracę rządu z opozycją przyjmie z uznaniem i ulgą. Podobnie jak obalenie Kaczyńskiego. Bez tego nie ruszymy do przodu! Sapere aude!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 31

Dodaj komentarz »
  1. Panie Janie,
    Dobre rządzenie w wykonaniu Budki, Kosiniaka-Kamysza, Czarzastego oraz Gowina oznacza rządzenie w interesie 10% społeczeństwa, które nie akceptuje obciążeń socjalnych związanych z polityką Morawieckiego. Warto podkreślić, że politykę Morawieckiego popiera Prezydent Duda, i stąd takie a nie inne pomysły Gowina na usunięcie go ze sceny politycznej po 2 latach. Partia Porozumienie w gruncie rzeczy gra rolę tzw. „Języczka uwagi”, jednak za tym sporem o wybory kryją się realne frustracje części elektoratu PiS, który materialnie traci na polityce Morawieckiego. Tak więc nie należy wykluczać żadnego scenariusza, także takiego, że prawicowa koalicja zawrze nowy kompromis dot. kierunku polityki gospodarczej i przetrwa w ten sposób do końca kadencji.

  2. Bardzo mądre rady. Wypadałoby skorzystać.

  3. Polskie elity polityczne mają teraz na głowie osobiste problemy czyli liczą godziny do końca własnej kariery i to jest ich jedynym zmartwieniem.
    Wraz z „pandemią ruszyło „przedsiębiorstwo pandemia”. Kto zostanie wytypowany do eksploatacji ? Oto jest pytanie.
    Zastępy kompradorów już rozglądają się któremu panu służyć?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pacz pan profesorze: moja mama powiadała, że Polaków może pogodzić wspólny wróg, i przyszedł koronawirus. Urny cmentarne dla każdego i powiew młodości.

  6. Z jednym się zgadzam. Ze sceny politycznej musi zniknąć zwykły poseł, prezes PiSu. Kto i jak może zostać wykonane, tego jednak nie wiem.
    Mam bardzo poważne wątpliwości odnośnie PT Gowina.
    Sprawa jest bardzo istotna dla Polski.

  7. Panie Profesorze, uważam, ze Pański wpis jest niezbyt odpowiedzialny. „A Kaczyńskiego i tak już nie będzie.” Skąd Pan to wie? Jaka jest wartość tej przepowiedni? Tusk „a nawet jak wróci, to tym razem z dziką rozkoszą się na was zemści.” Skąd Pan wie, ze się zemści, a nie dogada? Kto Pana upoważnił do tej, było nie było, groźby? Czy Pan ma pełnomocnictwo Tuska, żeby grozić w jego imieniu? Albo „znajdzie się jeszcze kilka cel dla przestępców epoki Kaczyńskiego”. Skąd Pan wie, ze dla nich, a nie dla Pana? „Dla rządzącej partii to jedyna szansa na przetrwanie.” Ja widzę kilka innych szans, i oni pewnie tez. Jak na przykład wprowadzić pełen zamordyzm.

    Moim zdaniem, Pański wpis to jest chciejstwo nie oparte na solidnych argumentach. A przede wszystkim, nie ma Pan ani upoważnienia do grożenia, ani środków do wprowadzenia gróźb w życie. Grożenie bez pokrycia to jest polityczny błąd.

  8. Jak zwykle Pan Profesor z właściwą sobie swadą, ale i celną metaforą opisuje i projektuje rozwój sytuacji która może ale wcale nie musi ewoluować w nakreślonych przez niego kierunkach. Nasz sprawczość tzn. obywateli, samorządowców, polityków etc. jak zwykle ma decydujące znaczenie. Jednak wspomniane przez felietonistę realne przestrogi, logiczne argumenty trudno lekceważyć i chyba warto wziąć sobie do serca….

  9. Nie do końca się zgodzę. Fakt, że teraz, w czasie kryzysu pozycja polityczna Gowina albo Kurskiego może wzrosnąć , jeżeli ci panowie dojdą do wniosku, że opłaci im się wrócić do PO albo przynajmniej zawrzeć z nim sojusz. Ale de facto moim zdaniem niewiele to zmieni. PiS zostanie prawdziwą totalną opozycją , która będzie próbowała torpedować wszelkie poczynania nowego rządu (w wypadku wspomnianego wariantu premierem zostałby wg mnie Schetyna) i wywoływać niepokoje społeczne.
    Duda w takiej rozgrywce nie będzie się liczyć, dokładnie tak samo, jak nie liczy się dziś. Byłby zresztą dla platfusowskiej konserwy do zaakceptowania jako prezydent, bo ten pan zawsze wie, gdzie stoją konfitury.
    Taki wariant tylko zakonserwuje w Polsce patologiczny system POPiSu

  10. Smutna prawda: w polskiej polityce – pożal sie boshe – PO czy KO to praktycznie takie samo g00vno jak PiS tylko bardziej leniwe
    I Szostkiewicza krew zalewa…

  11. Wyborów 10 maja trzeba uniknąć za wszelką cenę

    Mam na ten temat inne zdanie. Rządzącą katobolszewię (PiS i ePiSkopat) suweren musi sam wynieść na butach. W przeciwnym razie tej hydrze znowu odrosną nowe łby.
    Długofalowy interes wymaga tego, żeby ten kraj się wreszcie opamiętał.
    To, co Pan proponuje podobne jest do nieustannego spłacanie długów za alkoholika, w nadziei, że tym razem on się zmieni. Nie zmieni się. Dopóki suweren nie wyrżnie gębą o g… ii beton, dopóty się nie zmieni.
    Dlatego opozycja nie powinna pójść za Pańską radą.
    Nawiasem mówiąc, to doradca polityczny z Pana kiepski. Ci, którym Pan doradzał z reguły przegrywali. Dlaczego tym razem miałoby być inaczej?

  12. Hallo Panie Hartmanie !
    To. co Pan napisał, to „aberatio” w sprawie meritium pańskiego tekstu, do którego piszę.
    Jarek Kaczyński, kawaler z warszawskiego Żoliborza, jest świadomy swej herezji wobec Polski.
    Siwy góral ze Szczecina Jojo Brudzińsk, odstąpił od asekuracji swego pryncypała.

    Panie profesorze Hartmanie, nie, stanowcze NIE, politycy, których wymienił pan w tytule pańskich przemyśleń, to mali politycy.

    Kiszą sie w swym sosie, nie tylko polskiej polityki.

    Meritum polskiego losu napisze korona z Chin.

    Czy Polki i Polacy zatańczą narodowe TANGO przeciwko pisowskim separatysto i polskiemu Kościołowi, ściśle Gądeckiemu, Rydzykowi, ba, małemu proboszczowi parafii ze Słubic/O przy Wojsa Polskiego ?

    Czolem, Rakoczy

  13. Fantazja. Poprawna, ale fantazja. Duda i tak zostanie na następną kadencję. Czy to w maju czy pażdzierniku. elektorat pisowski jest tak ciemny, że zagłosuje na Dudę bo Jarek tak chce. W zasadzie to nie ma na kogo głosować. Hołownia niby z poza układów, ale niestety . Kosiniak niby o.k. , ale z PSLu, a oni grają jak powieje. Kidawa ? Kto to jest ? Najsłabsza z nich wszystkich chociaż z największym zapleczem. No i ostatnie, zagłosuję jezeli wystawiony bedzie nie polityk, a jakiś wykształciuch. Profesor prawa czy historii. Nie istotne. Aby brozsądny był.

  14. Szanowny Panie Profesorze,
    ja też, na moje skromne możliwości, zwróciłem się z podobnym Apelem do mojej uczelnianej społeczności i nie tylko. (Niektóre dane sprzed 10 dni).
    Z wyrazami szacunku,
    Piotr Jaworowski

    „Warszawa 24 03 2020 r.

    prof. Piotr L. Jaworowski
    Wydział Architektury Wnętrz
    Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie

    Szanowne Koleżanki i Koledzy,
    zwracam się do Was z Apelem. Poprzedni był w konwencji satyrycznej. Ten jest na poważnie. Kolejnego nie planuję. Czemu w ogóle przyznaję sobie prawo do zabierania głosu? Bo mam takie ludzkie/demokratyczne prawo. I z niego korzystam.

    Po raz pierwszy zabrałem publicznie głos w 1975 roku, będąc uczniem liceum im. Tadeusza Czackiego. Podburzyłem wówczas jego młodzież do nieuczestniczenia w strzelaniu, do sylwetki żołnierza, w ramach zajęć z „Przysposobienia obronnego”. Na pytanie: „Czyja to sylwetka?”, odpowiedziano nam: „Wroga!”. „My nie mamy wrogów”… Tak też się stało – nie strzelaliśmy.

    Dziś pozwalam sobie znów zabrać publicznie głos. Skłoniła mnie do tego wypowiedź prezesa Jarosława Kaczyńskiego dla RMF i powtórzona w dniu 23 marca oraz 25 marca.

    W dniu, w którym cały Świat stanął, w którym w samych Włoszech zmarło w ciągu jednej doby 800 osób (a 60-latkowie są odłączani od brakujących respiratorów) ten ogarnięty jakąś niepojętą, patologiczną żądzą władzy polityk każe Polakom iść na wybory! Bo chce rządzić! Nie ma jakichkolwiek skrupułów. Mamy mu w tym celu organizować: Komisje Wyborcze, stać w kolejkach, dawać do rąk i obierać dowody osobiste, karty, długopisy… Wozić – jak usłyszeliśmy – do 100.000 wyborców w kwarantannie urny wyborcze, podczas gdy w Anglii zakazane są zgromadzenia powyżej dwu osób (teraz i w Polsce).

    Jest granica makiawelizmu – jest nią z pewnością niewystawianie Obywateli na śmiertelne zagrożenie.
    Ale – jeśli się samemu nie ma nic do stracenia?… Dodatkowo nie ponosząc jakiejkolwiek konstytucyjnej, ustrojowej, osobistej odpowiedzialności…

    Trzeba to dziś powiedzieć stanowczo i jasno! To człowiek dogłębnie cyniczny.

    Chory na władzę; zamknięty w swoim świecie manipulacji, w którym nie ma jakiejkolwiek odpowiedzialności za kogokolwiek, czy cokolwiek. Nikogo w domu nie wychował. Ten polityk nie ma: internetu (jak wieść głosi drukują mu), nie miał konta, karty kredytowej, nie ma prawa jazdy, nie był samodzielnie za granicą, nie pracował za granicą, nie odnawiał tam mieszkań, nie wspinał się ani nie nurkował, nie chodzi do kin, teatrów, na wystawy, nie robi zakupów, nie zna cen… Jest wożony, karmiony. Co prawda: „umie zrobić doskonałą jajecznicę” (patrz odpowiedni wywiad w telewizji śniadaniowej). Chroniony – 1,6 miliona złotych co roku (4395 zł dziennie!). Z naszych podatków.

    Od dekad nami manipuluje! Dzieli nas i napuszcza jednych na drugich. Nie widzi przesłanek do przesunięcia wyborów. Mówi to właśnie TERAZ!

    Jak ostro obecnie widać moralny upadek tego polityka!

    Zdumieni czytaliśmy kiedyś: „Jarosław Kaczyński poświęcił się całym życiem! Nie ożenił się, bo służył Polsce i nie chciał unieszczęśliwiać jakiejś kobiety (sic!), którą by pozostawiał służąc Polsce”.
    Naprawdę podziękujmy mu już! Obnażył się po dwu tygodniach w ukryciu. Za dwa tygodnie wejdzie na swój składany postument, opluje – i starczy! Anglicy zapewne podziękują swojemu – manipulantowi – Borysowi Johnsonowi, Francuzi – Macronowi (też wybory urządził!), Włosi – Conte.

    Z pewnością nie zrobią tego Niemcy – odsyłam do wybitnego orędzia Angeli Merkel. Jakże ono jest empatyczne i mądre. (Nawiasem mówiąc i ją, na wszelki wypadek, swoim zwyczajem, opluł i pomówił – że to agentka z NRD).

    Podkreślam stanowczo, że moja wypowiedź NIE DOTYCZY: pogląów, światopoglądów, religii, sympatii politycznych, partii politycznych, tylko jednego – fatalnego, strasznego – polityka, który ma jakoby prawo (my mu je jak owce dajemy!) nami rządzić, ale ja też mam prawo (póki co!) demokratycznie wyrazić swój stanowczy sprzeciw.

    Wszyscy zobaczyli brak szat…

    Zobaczcie też z czym nas (po rozsypaniu – naszych podatków – z helikoptera) zostawia:

    „Stany Zjednoczone – tak krytykowane za to przez prof. Davida Ho, eksperta w dziedzinie wirusowych epidemii – do 19 marca wykonały tylko ok. 313 testów na milion mieszkańców. Polska jest niewiele lepsza. Z liczbą testów poniżej 350 na milion obywateli nasz kraj ciągnie się w ogonie Unii Europejskiej. Wyprzedza nas Norwegia (8000 testów na milion), Słowenia (4700), Włochy (3500), Estonia (1900), Dania (1800), Szwecja (1400), Wlk. Brytania (960), Hiszpania (650) i Francja (560). W tyle zostawili nas sąsiedzi – Niemcy (2000), Czesi (1100), Słowacja (500), czy Litwa (1700). Wyprzedzamy tylko Węgry
    i Chorwację, które wykonały ok. 310 testów na milion mieszkańców.”

    prof. Piotr L. Jaworowski”

  15. Przepraszam – wydawało mi się, że coś „nie poszło” i po 2 godzinach wysłałem jeszcze raz (jak widać niepotrzebnie).
    Piotr Jaworowski
    PS Proszę o ewentualne skasowanie drugiego wpisu z 22.30 oraz tego komentarza.

  16. Nie zrozumiałem czy Morawiecki, Gowin i Szumowski zaliczani są przez Pana do „paru innych nieco rozsądniejszych”, czy też ci „inni” to jeszcze inni, bez tych wymienionych z nazwiska. Wszelako obawiam się,
    że rozpoczyna Pan nowe wydanie „zrozumienia Kaczyńskiego” poprzez relatywizację ewidentnych faktów, coś w kierunku alternatywnej rzeczywistości Donalda Trumpa.
    Coś takiego już było i to po dość wyraźnym doświadczeniu z czasu 1-szej kadencji PIS-u.
    Czyźby wracało nowe?

  17. Umówmy się, że niezależnie od tego czy prawicowa koalicja rozleci się z hukiem w najbilższy poniedziałek, za cztery lata czy w jakimś bliżej nieokreślonym czasowo momencie to i tak, nikt nikogo ani za nic, rozliczać w Polsce nie będzie. Politycy wszelkiej maści, ci chwilowo przy korycie i ci wyczekujący przed chlewem mają świadomość, że historia kołem się toczy i z rozliczających bardzo latwo mogą się przeinaczyć w rozliczanych. Dlatego nic z tego nie będzie i skończy sie tak jak zwykle czyli zabawą w łapanie złodziei. Parę płotek da łba dla przakładu i tyle z tego będzie.

  18. rozwiazanie jest proste jak budowa cepa.Do czasu rozpisania nowych wyborow funkcje prezydeta pelnia marszalkowie sejmu ze wszystkich partii zasiadajacych w sejmie np.po cztery miesiace kazdy.

  19. rozwiazanie jest proste jak budowa cepa.Funkcje prezydenta po Dudusiu sprawuja marszalkowie sejmu przez np. cztery miesiace kazdy do czasu nowych wyborow.

  20. rozwiazanie jest proste jak budowa cepa.Funkcje prezydenta sprawuja marszalkowie sejmu po zakonczeniu kadencji Dudusia do czasu nowych bezpiecznych wyborow.Kaczorkowi nalezy obiecac sarkofag w katedrze Wawelskiej.Przyjdzie odpowiedni czas to posprzatamy nasza narodowa nekropolie.

  21. Narciarz2 nie zauważa, że Pan Jan jest programowo nieodpowiedzialny. Ja jednak mam większy kłopot, bo nie wiem o co opozycji chodzi. Wydaje się, że jedynie o odsunięcie od władzy Kaczyńskiego, aby samej przejąć władzę. Nie jest to jakiś powalający na kolana program społeczno, gospodarczo i polityczny, ale zawsze jakiś. Najlepiej jednak podoba mi się idea zjednoczenia z Europą, która bynajmniej nie jest ani zjednoczona, ani sfederalizowana i wcale nie zamierza być taką w najbliższej, ani nawet dalszej przyszłości. Dla nas najważniejsza jest globalna koniunktura polityczna, a ta najwyraźniej się zmienia w kierunku wysoce niekorzystnym dla nas. Osłabienie USA i wycofanie się USA z Europy może być nieodpartą pokusą dla Rosji, aby odzyskać utracone wpływy w byłych demoludach. Pandemia zaś pokazuje, że otwarte demokracje i otwarte gospodarki są bardzo podatne na ataki bronią biologiczną, a reżimy autorytarne dość dobrze sobie z taką sytuacją radzą. Bardzo prawdopodobne jest, że obecna sytuacja przyniesie korzyści gospodarcze i polityczne Chinom.

  22. a w wynędzniałym i opuszczonym przez sojuszników kraju, igrzysku rosyjskich służb i mafii, znajdzie się jeszcze kilka cel dla przestępców epoki Kaczyńskiego. Ani KGB, ani biskupi nie będą po was płakać czy was bronić.

    Łał!!!!! Igrzysko rosyjskich służb i mafii!! I to jakich służb! KGB, które przy pomocy wehikułu czasu pokona (już pokonało?) bez trudu 29 lat odkąd zostało rozwiązane, żeby zrobić desant na Rzeczpospolitą!!! Strach się bać!!!

    I jacy to sojusznicy nas opuszczą?? USA?? Na razie nie, można jeszcze sporo z Polski wydoić za wojenne zabawki w rodzaju gniotowanych F-35, potrzebnych jak kwiatek do kożucha!

    P. Gospodarz mocno pojechł po bandzie!
    W sumie – raczej zabawne niż straszne….

  23. Żadnych grubych kresek dla wierchuszki pis i pis dorobkiewiczów.
    Nie mam pretensji do szeregowych członków, ale każdy kto dorabiał się na krzywdzie demokracji powinien za to odpowiedzieć karnie. To absolutne minimum sprawiedliwości i podstawa odbudowania łady prawnego w Polsce po rządach pis.
    Pis straci władzę tak czy inaczej , Gowin właśnie marnuje szanse miękkiego lądowania pis wierchuszki, bo na jesieni to niekoniecznie będą wybory to może być krwawy pucz, głodnych mas.
    prawie 4 lata temu napisałem
    „..W Polsce na naszych oczach umiera Demokracja , władza nie przestrzega Konstytucji, usiłuje obchodzić jej przepisy ustawami , rozwala trójpodział władzy, karmi społeczeństwo populizmem, frazesem , propagandą, a nie douczone społeczeństwo to kupuje i będzie kupować tak długo póki będzie miało pełną miskę.

    Gdy wyłoży się gospodarka będzie bunt. Tylko to nie będzie bunt  w stylu lat 80-tych gdzie władza miał jednak jakiegoś partnera do rozmowy gospodarczej czy politycznej , to będzie bunt czysto roszczeniowy – bunt „głodnych zwierząt…”.
    Dziś Gowin miał szanse w sposób delikatny rozwalić rządy pis-u , przejść do opozycji i tworzyć nowy rzad z nową większością parlamentarną…miał szansę, ale jak widac jest na to za głupi z ze zbyt małymi jajami.
    cytat za
    https://villk308488492.wordpress.com/2016/11/30/jaka-jest-dzis-polska

  24. @Herstoryk
    Naiwną wiarę w to, że KGB przestało istnieć 29 lat temu można jeszcze wzmocnić twierdzeniem, że Putin wylądował w KGB bo z racji nikczemnego wzrostu nie nadawał się do służby ulicznej. Poza kręgami zbliżonymi do znanych propagandystów, wiadomo, że KGB zmieniło tylko nazwę a nie funkcję.

  25. dyzio
    4 kwietnia o godz. 20:31

    … absolutnie tak … PO to rewers tej samej PiS monety – niereformowalnej, zaskorupiałej bez inteligencji, talentu i polotu… to wytwór przemijających dekad, to żywy trup… jest nadzieja, że zaraza wydusi to towarzycho bezwzględnie…

    Czas na „nowe”, ale czy przyjdzie i jakie to będzie dziwo… trudno przepowiadać…
    Patrząc na ojce i matki może być nieciekawie… trudno, nic nie dzieje się bezkarnie (miałeś chamie złoty róg…)

    A propos Szostkiewicza… przypadek beznadziejny… ślepy, widzi tylko na jedno oko… i wierzy, że Mazowiecki zmartwychwstanie…
    Paru światłych komentatorów próbuje go prostować, ale ten z uporem maniaka swoje kombatanckie argumenty wysuwa i cenzuruje wyrywnych po uważaniu…

    W czasie pomiędzy może czas na jokerów, może taki Hołownia – na fotelu prezydenta – byłby na ten podły czas najlepszy… ale czy ludek w większości to rozumie?

    Parafrazujac „uzaza”:
    Nie spulchniajmy gó.na. Kiedyś to wyschnie, rozpadnie się w proch i w pył i przeminie z wiatrem.

  26. a teraz poczta ma dostać uprawnienia do otwierania korespondencji

  27. @deo
    5 kwietnia o godz. 11:59
    @dyzio
    4 kwietnia o godz. 20:31

    Znalazlo sie dwoch takich co to sie z Szostkiewiczem chca mierzyc. Buhahaha!

  28. @mały fizyk (5.05. o 15:45)
    Oj, mały.

  29. A propos Szostkiewicza… przypadek beznadziejny… ślepy, widzi tylko na jedno oko… i wierzy, że Mazowiecki zmartwychwstanie… Paru światłych komentatorów próbuje go prostować, ale ten z uporem maniaka swoje kombatanckie argumenty wysuwa i cenzuruje wyrywnych po uważaniu…
    Mi ocenzurował ze trzy wpisy. Zarzucił mi, ze nie odpowiedziałem na jego krytykę. No, to odpowiedziałem bardzo grzecznie i jak najkrócej. I tego już nie puścił. No i zostało tak, jak on chciał. „Pan nie odpowiada, ale za to uprawia autopromocję.” Ale na czym ta „autopromocja” ma polegać, to już nie wiadomo, bo to właśnie usunął. To nie jest pierwszy taki raz.

    Dla ewentualnych ciekawych „autopromocji” podaję link, który okazał się nie do strawienia dla pana redaktora Szostkiewicza. Mam nadzieję, ze gospodarz tego blogu będzie bardziej tolerancyjny.
    https://www.facebook.com/wskulski/posts/2278291258868597

  30. mały fizyk
    5 kwietnia o godz. 15:45

    Mały fizyku – już raz ci pisałem, że piskasz i piskasz – „tu jestem…” – mając tak niewiele do powiedzenia i nie szczędząc wazeliny… swoim idolom… – ale to twoje święte prawo do życia.

    Nikt normalny nie „mierzy się” z Szostkiewiczem…, bo niby z jakiego powodu, co najwyżej uzupełnia informacje, przywołuje opinie innych, których odmienne perspektywy percepcji rzeczywistości społecznej i politycznej wzbogacają przestrzeń forumowej polemiki – informuje i polemizuje – lepiej lub gorzej…

    Do czego to doszło, że jakiś małypseudofizyk – absolutne nic sądząc po jego wpisach – staje w obronie Szostkiewicza.

    Tak odchodzi „stare” – dogmatyczne i coraz bardziej oderwane od rzeczywistości.

    Chciejów ci mamy dostatek.
    —————————-
    I żeby nie było nieporozumień, pan Szostkiewicz ma swoje miejsce w historii publicystyki polskiej i innych dziedzinach … szkoda, że jego dzisiejsze zapędy cenzorskie – bee! – i próby „ustawiania niepokornych forumowiczów (bez dania im szans na obronę swych racji) burzą ten dawny obraz.
    Nie każdy z forumowiczów jest Stanisławem Tymem, Hartmanem czy Szostkiewiczem… to przecież banalne przypomnienie.

    Szkoda, bo „kurduploland” ciągle w mocy, a „peronowy z Końskich” ciągle cieszy się wzięciem…

  31. To nie samce beta itd ,a stado przerażonych owiec raczej. Wszystkie , z rodzinami , kolegami , kochankami uzależnione od bacy z Żoliborza. Mają (mamy) jedyną szansę na wyjście z tej sytuacji gdy kasa pusta , roztrwoniona na przekupstwa polityczne . Ta szansa to duża pomoc UE. Oczywiście nie za darmo. Dostaną kasę za cenę ustępstw politycznych,pewnie nieformalnie bo od razu podnieśliby wrzask ,że nas szantażują w obcych językach. Tak więc sytuacja jakby się odwraca .Teraz my z UE mamy argumenty.Alternatywą jest Białoruś bis.

css.php