Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Powstanie w getcie warszawskim

17.04.2020
piątek

77. rocznica powstania w warszawskim getcie

17 kwietnia 2020, piątek,

Zacznę od apelu: proszę, nie przychodźcie w tym roku pod pomnik pod muzeum Polin. Mimo zachowania wszelkich środków ostrożności telewizja reżimowa może sfilmować kilka osób stojących zbyt blisko siebie. Poza tym nie powinniśmy ryzykować złamania przepisów nakazujących zachowanie dystansu, bo są to przepisy słuszne.

Upamiętnijmy powstanie w inny sposób, np. w sieci, a pod pomnikiem spotkamy się za rok – tłumnie. Niechaj te dwie kosy obejdą się bez naszego towarzystwa.

Każdego roku 19 kwietnia, w rocznicę wybuchu powstania w warszawskim getcie, pod Pomnikiem Bohaterów Getta, stojącym w środku osiedla Muranów, na obszarze przedwojennej żydowskiej „Dzielny Północnej” („Nalewek”), w latach 1940-43 stanowiącej zasadniczą część getta zbierają się polscy Żydzi oraz ich przyjaciele, by uczcić pomordowanych warszawskich Żydów i powstańców. W tej ostatniej fazie warszawskiego holokaustu, to znaczy podczas powstania i bezpośrednio po nim, wywieziono do obozów i wymordowano 56 tys. osób. Ich los i tak był przesądzony – zginęliby niezależnie od tego, czy powstanie by wybuchło, czy też nie. Nie o życie walczyli powstańcy, lecz po to, by umrzeć w walce, a więc z godnością.

Powstanie w getcie było małe. Walczyło w nim mniej niż tysiąc źle uzbrojonych bojowców, reprezentujących Żydowski Związek Wojskowy (prawicowy, związany z AK) oraz Żydowską Organizację Bojową (głównie lewicową). Przywódcą powstania był Mordechaj Anielewicz z ŻOB, a najbardziej znanym dowódcą niechętny syjonizmowi (doktrynie powrotu Żydów do Izraela) socjalista Marek Edelman, który do końca życia (zmarł w 2009 r.) był ambasadorem pamięci o powstaniu i nieformalnym liderem polskich Żydów.

W czasie akcji przeciwko powstaniu, będącej jednocześnie akcją fizycznej likwidacji dzielnicy poprzez jej wypalenie, 13 tys. ludzi zostało zabitych na miejscu bądź popełniło samobójstwo. Niemców udało się powstańcom zabić nieco ponad stu. Symbolicznym zakończeniem powstania było wysadzenie przez Niemców 16 maja Wielkiej Synagogi, położonej w pobliżu pl. Bankowego.

Zbrojny opór w czasie ostatecznej likwidacji getta, opór skazanych na śmierć – wytworzył sytuację skrajną z moralnego punktu widzenia, a więc taką, która nie poddaje się normalnej analizie i ocenie wedle znanych kategorii etycznych. Jeśli samobójstwa popełniali przywódcy, jak Anielewicz i Zygielbojm, wybierając honor bądź – jak ten drugi – rzucając wyzwanie światu, który nie chciał wiedzieć za wiele o Zagładzie Żydów, to możemy jeszcze mówić o heroizmie. Jednak jak nazwać uśmiercanie małych dzieci trucizną, aby nie zostały za dzień lub dwa zamordowane przez Niemców? Wobec tych niepojętych wydarzeń sumienie nakazuje zachować milczenie. Tego nakazu przestrzegają nawet zażarci antysemici.

To tragiczne i bohaterskie powstanie stało się dla całego żydowskiego świata symbolem zbrojnej walki Żydów z nazistami w czasie II wojny światowej. Kiedyś mieszkałem przez kilka miesięcy w Jerozolimie, przy ul. Bojowników Getta. Dla wszystkich, nawet dla mieszkających nieopodal Arabów, było jasne, o jakie getto chodzi. Tak to już jest z symbolami – coś upamiętniają, a coś innego sobą zasłaniają.

Wiedząc o powstaniu, które wybuchło w warszawskim getcie 19 kwietnia 1943 r. i trwało blisko miesiąc, łatwo zapomnieć o wielu innych miastach, gdzie w obliczu likwidacji (wywózki mieszkańców do obozów śmierci) w gettach wybuchały mniejsze lub większe powstania, jak np. miało to miejsce w Białymstoku, Częstochowie czy Będzinie. Sam myślałem jako dziecko, że było tylko jedno getto i jedno powstanie… W końcu nie ma się co dziwić. Warszawa była drugim po Nowym Jorku największym skupiskiem Żydów, a w getcie przebywało nawet do 450 tys. osób. W pewnym sensie jest Warszawa stolicą Zagłady.

Wiele jest ulicznych upamiętnień tej tragedii. Ale podobnych upamiętnień powstania warszawskiego – wielokrotnie więcej. Cóż, Warszawa może i jest stolicą Zagłady, lecz przede wszystkim jest stolicą Polski. A Polska nigdy nie uważała Żydów za integralną część swojego społeczeństwa i swojej kultury. Najczęściej z wzajemnością. Jesteśmy może jedynym krajem, który nie chwali się swoimi noblistami, jeśli byli Żydami (a było ich wielu), i pewnie jedynym, do którego Izraelczykowi wciąż jakoś niezręcznie jechać na wakacje (co innego do Niemiec).

Warszawę przecinają wielkie Al. Jerozolimskie i brzmi to bardzo filosemicko, lecz aleje te zawdzięczają nazwę jednej z kolonii, dokąd wysiedlano Żydów, żeby nie plenili się za bardzo w chrześcijańskim mieście. Wszystko to się u nas tak przeplata. Najczęściej dość nieprzyjaźnie, lecz czasami, mimo wszystko, przyjaźnie.

Nikt jeszcze nie wymyślił sposobu na pojednanie polsko-żydowskie. Zapewne dzieła tego dopełni ignorancja – młodego pokolenia sprawy te nic już najczęściej nie obchodzą, bo nic o nich nie wiedzą. Spotykam mnóstwo młodzieży zupełnie wolnej od antysemickich uprzedzeń, bo i wolnej od jakiejkolwiek wiedzy na tematy polsko-żydowskie. Nie takiego scenariusza życzyliby sobie profesorowie od Zagłady. Może jednak lepsze to niż nic.

Pamięć jest wybiórcza, zaborcza i niesprawiedliwa. Wokół pamięci i upamiętnień niemało jest przeto jawnych i niejawnych pretensji, żalów i intryg. Nie inaczej jest z pamięcią powstania w getcie. Brali w nim udział ludzie z lewicy i prawicy, syjoniści i przeciwnicy syjonizmu, kontynuujący po wojnie swoje spory, również w kontekście powstania i szczegółów jego przebiegu. Ale gdy kłócą się Żydzi, to świat zamyka okna. Niestety, wokół powstania w getcie narodziło się również wiele animozji i niesnasek z powodu smutnej i niechcianej, lecz przecież nieuniknionej rywalizacji o pamięć powstania 1944. Choć Polaków dwakroć jest tyle co Żydów, są w świecie mniej znani i mniej wpływowi. Nic dziwnego, że wiedza o powstaniu w getcie w 1943 r. była (a może do dziś jest) znacznie bardziej upowszechniona niż wiedza o wielkim powstaniu 1944 r.

Zresztą PRL sama zadbała o to, żeby powstanie warszawskie zapomniano. Tę dysproporcję symbolizują dwa sprzężone ze sobą wydarzenia: w 1994 r. prezydent Niemiec Roman Herzog pomylił powstanie warszawskie z tym w getcie. Nie wiedział, w jakich uroczystościach bierze udział! Było to straszne i żenujące, ale zrozumiałe w kontekście powszechnie znanego Niemcom i bardzo znaczącego gestu kanclerza Willy’ego Brandta, który w 1970 r. ukląkł przed Pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie.

Bez wątpienia niemieckie poczucie winy w ogromnym stopniu odnosi się do Holokaustu i w bardzo niewielkim do ofiar innych narodowości, w tym polskiej. Mamy o to do Niemców żal, podobnie Rosjanie i inne narody Związku Sowieckiego. Trudno tego żalu nie mieć, gdy jest się Polakiem, a może zwłaszcza Polakiem-Żydem. Lecz niedostateczna pamięć o powstaniu warszawskim jest zjawiskiem paralelnym do zapomnienia przez Polaków o powstaniu w getcie i więcej – o tragicznym losie polskich Żydów, któremu wielu Polaków przyglądało się obojętnie lub nawet z satysfakcją.

Jednym z wielkich symboli tragedii Żydów Warszawy jest słynna karuzela, która kręciła się tuż za murem po stronie „aryjskiej” na tle nieba spowitego dymem z pożarów getta. Wmawiano nam, że tej karuzeli nie było. Niestety, była i stała się sławna na cały świat (dzięki wierszowi Miłosza „Campo di fiori”). Obok „stodoły” (w wiejskich pogromach dokonywanych na Żydach przez polską ludność stodoły odgrywały tę samą rolę co komory gazowe w obozach śmierci) karuzela stała się w pamięci żydowskiej i w pamięci holokaustu czymś na wieki odartym z niewinności i złowrogim. Żyd kręcący się na karuzeli na tle nieba – widok surrealistyczny.

Nie ma łatwo polski Żyd – mimo najlepszych chęci, aby być lojalnym wobec obu stron. Bo lojalność wyklucza bezstronność. W rezultacie biega się od prawej do lewej, od żydowskości do polskości i z powrotem, próbując na zmianę coś tłumaczyć Polakom oraz Żydom ze świata. Marna to robota. Wiem coś o tym.

No właśnie. W ogromnej większości polscy Żydzi są Polakami takimi samymi jak wszyscy. Jednakże skoro są też Żydami, czy tego chcą, czy nie (a raczej nie), dotyczy ich ta żenująca rywalizacja dwóch powstań i pamięci o nich. Niektórzy mają z tego powodu rozdarte serca i nieczyste sumienia. Zwłaszcza ci, którzy akurat (nie dlatego, że są Żydami) należą do tego obozu ideowego, który uważa powstanie warszawskie 1944 za wielki błąd i straszliwą tragedię.

Ja też do nich należę, bo wierzę swojemu ojcu, który jako 30-latek musiał podjąć decyzję, czy iść do powstania, czy nie iść – nie poszedł, bo uznał, że będąca następstwem powstania rzeź Warszawy nie zrobi na stacjonujących po drugiej stronie rzeki Rosjanach żadnego wrażenia i nie wzmocni Polski w pertraktacjach ze Stalinem. I jak tu teraz być „po stronie” powstania w getcie? Nie dość, że to zdrada powstańców ’44, to jeszcze jakieś „odchylnie prożydowskie”. Lepiej już może nie zabierać głosu…

No ale jak można nie zabierać głosu? Mamy zapomnieć i przemilczeć powstanie w getcie, żeby odkupić wątpliwości co do sensowności powstania warszawskiego? Powstania, które przecież również chcemy wszyscy pamiętać i boleć nad jego tragicznym żniwem, nawet jeśli nie zgadzamy się z decyzjami ówczesnych wojskowych i polityków? Bo przecież jedno nie wyklucza drugiego.

Znam zresztą takich weteranów powstania jak prof. Pełczyński z Oxfordu, którzy walczyli, choć uważali, że był to zryw tragiczny i z racjonalnego punktu widzenia szkodliwy. Tak czy inaczej, łatwiej jakoś mają zwolennicy decyzji generałów o ogłoszeniu powstania w 1944 r. Ci mogą czcić na równi oba powstania, a nawet jakoś je ze sobą łączyć w jedno jakby podwójne powstanie. Sposobności po temu dostarczają ci, którzy walczyli w obu, jak Szymon Rathajzer (Kazik), jak również wstrząsający obraz dwóch flag – biało-czerwonej i biało-niebieskiej – powiewających przez kilka dni nad umierającym i walczącym gettem. No i nie można zapominać, że żołnierze AK pomagali powstaniu, zaczepiając Niemców poza murami i dostarczając broń.

Nie rozstrzygnę dziś tych naszych polsko-żydowskich powstaniowych i nie tylko powstaniowych dylematów. Chciałem tylko o nich w prostych słowach opowiedzieć. Bo może nie wszyscy wiedzą. Dla szerzej rozumianej opinii publicznej mogą to być sprawy nieco egzotyczne. Lecz to poczucie egzotyki sprzyja lekceważeniu, a to z kolei niezrozumieniu. Mimo wszystko jesteśmy winni naszym przodkom, polskim czy żydowskim, mądrą pamięć, która wynika z wiedzy, empatii i skupienia, pozwalającego wczuć się nawet w obce i dalekie sprawy. Są ludzie, którzy o to dbają i którzy tej wiedzy i empatii mają więcej niż inni. Ludzie ci, z żydowskimi korzeniami lub bez nich, często odwiedzają Polin i 19 kwietnia każdego roku pamiętają o powstaniu w getcie, np. przypinając sobie papierowe żonkile.

Dzięki im za to – zwłaszcza jeśli są to ludzie młodzi, bo oni zrobili największy wysiłek moralny, by oderwać się od naturalnej tendencji swojego pokolenia i wziąć sobie do serca trochę tamtego bólu sprzed tylu, tylu lat. Łzy starców wzbudzają uczucie poważnej pokory, lecz przecież starzy muszą być silni. Płaczą, bo pamiętają. Za to łzy młodych budzą wdzięczność i nadzieję. Płaczą, choć nie pamiętają. W pewien sposób te łzy są ważniejsze i czystsze.

Na zdjęciu dwie bojowniczki getta: Bluma Wyszogrodzka i Malka Zdrojewicz

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 81

Dodaj komentarz »
  1. Panie Profesorze

    Pana słowa o heroicznym powstaniu w gettcie warszawski wzruszają do głębi.
    Tak, potrzebny jest moment ciszy pamięci i może jeszcze Kaddish Ravela…

    Maurice Ravel: „Kaddisch” from Deux mélodies hébraïques

  2. To, co widac w oczach tych dziewczat na zdjeciu nie poddaje sie zadnemu opisowi.

    Czesc i Chwala bojowniczkom i bojownikom
    powstania w Getcie Warszawskim!

  3. Ludzie inteligentni, kulturalni i etyczni używają określenia Związek Radziecki, żadnego innego.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Oczywiście, ze powstanie w getcie miało sens. Właśnie dlatego, ze nie miało najmniejszych szans, ale alternatywą była jedynie wywózka w bydlęcych wagonach do obozów zagłady. Powstanie w getcie to była obrona własnego człowieczeństwa, godności ludzkiej. Żydom powiedziano, ze nie są ludźmi. Często o tym myślę jak mogło do tego dojść i niestety widząc co się dzieje od paru lat w Polsce wiem, ze jest to możliwe i może się zacząć nawet dość „niewinnie”.

    Powstanie warszawskie można traktować ze strategicznego punktu widzenia. Gdyby nie wybuchło to warszawiacy w większości by przeżyli i mogliby być bardziej użyteczni dla Polski mówiąc skrótowo. Tutaj zawiodły po prostu rachuby związane np. ze Stalinem czy wojskami alianckimi.

  6. Przejmujące refleksje, Panie Profesorze.

  7. cześć i chwała bohaterom powstania w getcie warszawskim. nigdy więcej wojny! nigdy więcej rasizmu! nigdy więcej antysemityzmu! nigdy więcej nacjonalizmu!

  8. Dobrze, że pisze Pan, Panie Profesorze, o tym, co było. Pewne fakty historyczne, zwłaszcza te związane z niewyobrażalnym ludobójstwem należy ciągle przypominać. Dorastają bowiem pokolenia, którym to nic nie mówi, a jeśli nawet, to niewiele. Zaś starsza generacja nie zawsze jest zainteresowana, aby tę wiedzę młodszym w miarę obiektywnie przekazywać. Najczęściej przeważają znane stereotypy.
    Co do zamieszczonego na końcu felietonu zdjęcia, to w Wikipedii znalazłem taki wpis na jego temat:
    „Znana fotografia Holokaustu przedstawia trzy Żydówki, które walczyły w powstaniu w getcie warszawskim, schroniły się w bunkrze z magazynem broni i zostały wyparte przez żołnierzy SS. Jedna z kobiet, Bluma Wyszogrodzka (w środku), została zastrzelona. Pozostała dwójka, Małka Zdrojewicz (z prawej) i Rachela Wyszogrodzka (z lewej) maszerowały na Umschlagplatz i deportowane do obozu koncentracyjnego na Majdanku, gdzie zamordowano Wyszogrodzką. Jürgen Stroop, oficer SS, który dowodził stłumieniem powstania, podziwiał odwagę walczących kobiet i umieścił zdjęcie w jednym z egzemplarzy swojego oficjalnego raportu. Fotografia stała się symbolem żydowskiego oporu wobec Holokaustu.”

  9. Witold
    18 kwietnia o godz. 7:50
    Witold ty masz niewielkie pojęcie o polityce. Z jednej strony Powstanie Warszawskie było błędem, ale nie z tego powodu, że wybuchło, lecz że wybuchło w niewłaściwym momencie. Gdyby w ogóle nie wybuchło we właściwym lub niewłaściwym momencie, albo nie byłoby Planu Burza, bądź nie byłby realizowany, to w dzisiejszej historii byłby zapis, że Polacy kolaborowali z Niemcami. Zapis ten i tak jest, ale nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, tak jak większość faktów historycznych, które padają ofiarą polityki. Natomiast co do ofiar, to trzeba pamiętać, że Polska w 1939r. została napadnięta przez dwóch wrogów, a ZSRR dokonał ludobójstwa na Polakach pomimo tego, że nasza armia nie stawiała w 1939 roku oporu sowietom. Gdyby jednak armia taka była w 1945 i stawiła opór jedynie sowietom, to z politycznego punktu widzenia byłby błąd. Natomiast co do ofiar, to na kresach wschodnich i tak mężczyźni nie pozostawali przy życiu, tak zresztą wcześniej pod zaborami. I tak by było po 1945, gdyby AK nie podjęła walki z Niemcami, lecz z Rosjanami. Czy byłby mniejsze zniszczenia? Jednak nie, gdyż straty cywilne i materialne wiązały się głównie z główną walką, a ta była prowadzona pomiędzy Niemcami a Rosjanami na polskim terytorium. W tym wszystkim najważniejszą rzeczą jest to, że Polacy nie godzili się na utratę niepodległości i na oddanie suwerennej władzy Rosjanom, dlatego też jesteśmy dzisiaj krajem niepodległym i suwerennym, ale nie wolnym, nie praworządnym i nie w pełni demokratycznym. Jest to przykre, ale lepszy rydz niż nic.

  10. Panie Janie,
    Ja uważam, że oczywiście były różne przyczyny, takiego a nie innego stanu rzeczy, zupełnie katastrofalnego dla polskich Żydów, tym nie mniej, jeśli chodzi o relacje polsko żydowskie, to one historycznie padały i będą w przyszłości także ofiarą, tego oczywistego faktu, że polskie żydostwo i jego interesy oraz samo życie było zawsze zależne od żydostwa i interesów tych, którzy z Polską nie mieli żadnych związków, bądź jeszcze na dodatek byli wrodzy Polsce i Polakom. Tutaj nie ma zupełnie żadnego porozumienia pomiędzy Polakami i Żydami jeśli nie jest ono oparte na fakcie, że Polska ma być wolna, suwerennej, niepodległa, praworządna i demokratyczna. To są po prostu nasze cele, a kto nie ma takich celów de facto nie jest Polakiem. Jeśli uznamy to za nacjonalizm, to będzie bezsensowne, gdyż na tych zasadach oparta jest każda państwowość.

  11. Cześć i Chwała Bohaterom Getta .

  12. Jeśli chodzi o niemieckie poczucie winy, to jest ono wypaczone z powodów politycznych, gdyż umniejszanie roli Polaków w walce z Niemcami, a wnikliwa egzegeza przypadków kolaboracji Polaków z Niemcami służyła celom politycznym tj. ustawienia w rzędzie sprawiedliwych sowieckiego reżimu, który jak wiadomo od roku 1917 do roku 1955 w zasadzie nie różnił się od hitlerowskiego, wyjąwszy operowanie kategoriami klasowymi, a nie rasowymi. Operowanie kategoriami Holocaustu, a nie ludobójstwa na wielu narodach, także ma charakter polityczny i służy polityce dziel i rządź. I zwłaszcza w takich krajach, jak Polska taka polityka jest polityką destrukcyjną. W zasadzie normalnie rozumując nie ma powodu, aby Polak dezawuował swoje straty ludzkie i materialne, a w to miejsce czuł poczucie rozpaczy i winy z powodu materialnych i ludzkich strat mniejszości żydowskiej w Polsce. Tak więc symbolika rocznic Powstania w Gettcie ma znowu charakter polityczny i na dodatek, poprzez czczenie zagłady służy oddzieleniu mniejszości żydowskiej, a więc i dokonanie trwałego podziału na naszą i waszą historię. Tymczasem prawda jest taka, że Powstanie w Getcie nie miało żadnego znaczenia i było jedynie oznaką sprzeciwu wobec polityki wcześniejszej kolaboracji żydowskiej z Niemcami w dziele zagłady narodu żydowskiego. Powołanie do życia Judenratów i ich kolaboracja w procesie eksterminacji narodu żydowskiego jest po prostu zbrodnią Żydów wobec Żydów, tym bardziej obrzydliwą, że Niemcy uwikłani Żydów w udział w rabunku i ludobójstwo, oraz wszelkiego rodzaju niskie zachowania, po to aby zdaniem Żydów którzy kolaborowali z Niemcami ocalić najkosztowniejszą i najlepszą część narodu żydowskiego. To jest oczywista podłość, gdy drogą administracyjną nielicznym stwarza się warunki do życia zbliżone do normalnych, kosztem jeszcze większego zagłodzenia ogółu. Uważam więc początkowe stanowisko syjonistów w ocenie Judenratów za właściwe. Niestety w późniejszym czasie uległo ono z powodów politycznych zmianie. Jeśli więc celem ma być pojednanie, a nie odwrotnie jątrzenie, to nie może ono być realizowane w taki sposób jak obecnie i w oparciu o symbolikę, która dzieli i służy celom stricte politycznym. Dlaczego nie świętować np. przywilejów Kazimierza Wielkiego, który pozwolił Żydom osiedlić się w Polsce i de facto przetrwać jako narodowość w przyszłości nawet tak gruntowane ludobójstwo, jakie miało miejsce w Europie w latach 1941-45?

  13. Piękne słowa, Panie Profesorze. I niech Pan będzie spokojny: zawsze będą tacy Polacy, którzy z szacunkiem i czcią będą pamiętać o bohaterach z warszawskiego getta i z każdego innego miejsca, gdzie Żydzi walczyli i umierali. Mnie samego o żydowskiej tragedii uświadomiła przed wielu laty lektura dziennika Adama Czerniakowa, potem było wiele innych lektur… A swojego nastoletniego syna od dawna impregnuję na antysemityzm i inne tego typu oenerowskie miazmaty. To już jest nas dwóch…

  14. głos zwykły
    18 kwietnia o godz. 9:14
    Witold ty masz niewielkie pojęcie o polityce.

    … czytając twoje chłopie wypociny – nie chcę, ale muszę… – scyzoryk się otwiera na smak tego pasztetu zjełczałych komunałów i bełkotu półinteligenta…

  15. głos zwykły
    18 kwietnia o godz. 9:23

    Panie Janie,
    Ja uważam, że oczywiście
    …”

    Częsty błąd – po przecinku, po Janie, „Ja” winno być pisane małą literą – „ja”.
    To potwierdza hierarchię w cywilizowanym i dobrze wychowanym świecie – najpierw „Jan” potem, często daleko, „ja”…

    Ale przede wszystkim zwrot „Panie Janie” urąga konwencji etykiety językowej jako zabarwiony protekcjonalnością „dużego pana” (no chyba, że panowie są bliskimi znajomymi).

  16. Szanowny ponętnymisio. Razem z Panem Profesorem, Panem, Pana Synem, moimi dziećmi i wnukami jest nas dziesięcioro…………..To już nieźle.

  17. ponętnymisio,

    dzienniki Czerniakowa dla mnie tez byly takim bodzcem do proby, jakiegos chociaz, pojecia o piekle fizycznym i moralnym Zydow w getcie.

  18. Wilhelm i fala 56,
    ale tak kunkrytnie, to co macie do wyartykułowania poza insynuacjami? Nie podoba się to nie czytajta, albo proście Pana Jana o zabanowanie moich wypowiedzi na blogu. A jak nie to szanjcie wolę, gospodarza bloga.

  19. W 77. rocznice powstanie w warszawskim getcie
    ______________

    Boze pelen milosierdzia, ktory zamieszkujesz na wysokosciach

    Azi Schwartz: El Male Rachamim
    https://www.youtube.com/watch?v=IoPB1BJYfWQ

  20. Ten wierszyk dedykuję wszystkim dzieciom , które muszą walczyć w powstaniach i wojnach wymyślonych przez „dorosłych”.

    Orwellowskie pokolenie 1984

    Te biedne polskie dzieci
    bez własnej ojczyzny
    wyganiane z Holandii
    i z Anglii i Niemiec
    kolonialne ofiary
    politycznej schizmy
    która jest już pandemią
    globalnej trucizny
    nazwaną „demokracją”
    przez to pokolenie
    te dzieci pozbawione
    nadziei i szansy
    opuszczają rodziny
    nie mają już domu
    kto ich kłamie podstępnie
    kto ich pcha do grzechu
    oddając na ofiarę
    globalnego tronu
    a w Polsce pozostały
    kobiety i starcy
    kto ma ich teraz bronić
    przed rabunkiem mienia
    odebrano im wszystko
    fabryki i banki
    z takim trudem stworzone
    przez dwa pokolenia
    wasale rzadzą Polską
    w imieniu zaborcy
    w Polsce tworzą gubernię
    dzieci dają w jasyr
    globalizm opętany
    polityczną schizmą
    wypędza polskie dzieci
    z ojczyzny Polaków
    …pokolenie stracone
    Polska wyludniona
    czy jeszcze nie zginęła
    czy jest już zgubiona ?

  21. W 77.rocznice powstania w warszawskim getcie

    Jerzy Ficowski

    Opłakiwanie
    _____________

    Łapali płatki w powietrzu
    Jadący na karuzeli,
    Rozwiewał suknie dziewczynom
    Ten wiatr od domów płonących,
    Śmiały się tłumy wesołe
    W czas pięknej warszawskiej niedzieli.
    Czesław Miłosz, „Campo di Fiori”

    Był i płacz
    płakali szmalcownicy
    szaulis rękawem otarł oczy
    sturmführer ukrył w dłoniach głowę
    i skomlał policyjny pies
    z żałobnie okopconą sierścią

    Szedł dym
    ogromny cień ognia
    gryzący dym krochmalnej
    gęsiej nalewek zamenhofa
    dym rudobrody chałaciarski

    wiatr znosił go na tę stronę
    aż tu
    prosto w oczy

  22. No, właśnie chciałem poruszyć problematykę wiersza: „Campo di Fiori ” Czesława Miłosza, gdyż padł on niejako ofiarą zamiłowania licznych osób do osrywania Polaków, także przez rodzimych autorów. Tymczasem z rozmowy pomiędzy Markiem Edelmanem, Czesławem Miłoszem, oraz Stanisławem Barańczakiem, opublikowanej staraniem TP – wynika, że Czesław Miłosz myślał w kategoriach bardziej generalnych o swoistym opuszczeniu ludzi i może narodów, których dotyka nieszczęście. Tak więc przesłanie wiersza „Campo di Fiori” ma bardziej generalny charakter, odnosi się nie tylko do Żydów, którzy byli w Getcie, ale także do tych kilku milionów ofiar głodu, jakie giną co roku na całym świecie, do Polaków, którzy zginęli w Powstaniu Warszawskim i na zesłaniach, a także w obozach koncentracyjnych masowych rozstrzeliwaniach, a świat tego wcale nie zauważył, czy też współcześnie do Syryjczyków mordowanych przez własny reżim do spółki z Putinem i z walnym udziałem krajów ościennych w zaostrzaniu całej sytuacji. Emigrantów zostawianych za siatkami i murami, bitych gwałconych i wyganianych z ziemi obiecanej. Poezja ma charakter niekiedy bardziej uniwersalny niż czas w którym jest tworzona i groteskowa jest próba jej upolityczniania, chyba że wyraźnie sam autor tego wyraźnie chce.

  23. W 77 rocznicę powstania w warszawskim gettcie

    Jeszcze dziś i jutro można symbolicznie odwiedzić muzeum Polin i znaleźć się również w ten sposób symbolicznie pod Pomnikiem Bohaterów Getta – ogladając program Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, zrealizowany przez Arte
    Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN

  24. Ponieważ @ głos zwykły nie potrafi uszanować ani powagi chwili, ani Gospodarza – proszę blogowiczów o „łapkowanie ” jego wpisów. Niech przynajmniej staną się mniej widoczne…

  25. głos zwykły
    18 kwietnia o godz. 21:29

    Wal się sam z Syryjczykami… chłopie roztropie…
    Rzadki okaz, zadowolonego z siebie, polaczka… mendozy…

  26. ozzy
    18 kwietnia o godz. 20:39
    Ozzy. Mam do ciebie duzo szacunku. Ale czy On jest milosierny.
    matzel Tov

  27. basia.n
    18 kwietnia o godz. 21:50
    Jakby nie patrzeć jest różnica, pomiędzy szanowaniem gospodarza bloga poszczególnych osób, które się tutaj wpisują. Nie wiem też na czym ma polegać szanowanie chwili, skoro akurat b. swobodnie od lat toczy się dyskusja na temat Powstania Warszawskiego w kierunku jego demitologizacji, a jeśli chodzi o Powstanie w Getcie Warszawskim, przeciwnie. Czytałem początek książki Igora Ostachowicza pt. „Noc żywych Żydów”, autora nominowanego do nagrody Literackiej „Nike”, która zaczyna się od sceny, gdzie narrator, jak się przedstawia poszukiwacz mienia pożydowskiego odbywa w piwnicy stosunek analny z niejaką Chudą w czasie którego Chuda psuje nastrój zbliżenia, stwierdzając że słyszy głosy nie umarłych Żydów, którzy onegdaj w piwnicy lub nad piwnicą żyli. Nie wiem, jeszcze jak ta książka się skończyła, ale początek w każdym razie kojarzy mi się z nabożnym tonem rodaków, czy też żydów, którzy mówią o holokauście i antysemityzmie językiem, który wskazuje na dość duży prymitywizm umysłowy i wąskie horyzonty, że o nacjonaliźmie żydowskim już nie wspomnę. Jeśli taki język nie obraża ofiar Getta i Powstania w Getcie, no to ja nie wiem, co może takie ofiary jeszcze bardziej obrazić. Ofiary moim zdaniem najbardziej jednak obraża głupota ludzi, którzy chcą z tego zrobić świątka albo tabu.

  28. @glos zwykly”

    „Powstanie w Getcie nie miało żadnego znaczenia”

    No i uj, katoliku.

    Znaczy taki w zarekawkach.

    Frowno kazdego obchodzi, co follksdojczeria kominowo-gazownicza twierdzi, p**rdzi albo co tam jeszcze. Wypier.. sorki, _cenne wypowiedzi_ przedstawicieli folksdojczerii stodolowo-zapalczanej zwisaja kazdemu nizej, niz gorna krawedz perskiego dywanu.

    Folksdojczeryjne **rdy powoduja brzydki zapach – i na tym koniec. W aj-waj jakim zlym, niedobrym i „nielegalnie istniejacym” Izraelu zyje, oddycha i ma sie calkiem niezle siedem milionow Syjonistycznych Zbrodniarzy. Duzych, malych, w spodniach, w spodnicach i nawet w becikach. Troche trudno ich Ostatecznie Rozwiazac, bo maja od ciezkiego zarabania artylerii – zwyklej i rakietowej. I wiecej ciezkich czolgow, niz w tym twoim kraju jest wiekopomnych Pomnikow Papieza-Polaka. A jakzy co do czego – to jeszcze fajniejsze zabawki.

    Sa takie twoje ziomy, co kolekcjonuja znaczki pocztowe. Znaczy filatelisci. Sa tacy, co kolekcjonuja monety. Znaczy numizmatycy. A te wredne syjonisty (ze tez kary na nich nie ma) to kolekcjonuja megatony. Juz posiadaja piekna kolekcje. Na ladzie i pod woda. Jedna jedyna glowica to jakies dwadziecia Hiroszim. To wszystko dziala profilaktycznie. Antytreblinkowo.

    Zafa**ne s*rody na temat „judenratow” nikomu nawet kolo zupy nie fruwaja. Juz od dziesiecioleci nawet najbardziej zajadli spece od zagadnien narodowo-rasowych wiele nie moga zdzialac. Ich zabiegi ograniczaja sie do darcia ryja. Zacheca sie zatem specow od zagadnien rozporkowo-rasowych do darcia ryja na temat „zydowskich zbrodniarzy” oraz „syjonistycznych agresorow”.

    Nienawisc smierdzaca, wariacka, ludobojcza – ale _zupelnie_ bezzebna to fajne widowisko. Po prostu ekstra zbyty. Co innego bowiem drzec tego ryja – a calkiem co innego w tego ryja zarobic. Na to ostanie jakos nikt nie ma ochoty.

    Serdecznie –

  29. @act

    „dzienniki Czerniakowa dla mnie tez byly takim bodzcem do proby, jakiegos chociaz, pojecia o piekle fizycznym i moralnym Zydow w getcie.”

    No to teraz macie przerabane. Znaczy przechlapane. No bo jakos nie zanosi sie na jakies kolejne „pieklo fizyczne i moralne Zydow”. Moze lepiej sie zajac tym waszy wlasnym rajem?

  30. @woytek

    „Te biedne polskie dzieci
    bez własnej ojczyzny”

    Katoliku, to te wasze dzieci „nie maja wlasnej ojczyzny”? Chyba cos przeoczylem. Ponoc macie wlasny kraj, Niepodlegly, Nieujarzmiony, Silny, Zwarty, Gotowy, Karny i Mocarny? Pod wodza Jego Ekscelencji Pana Prezesa Tysiaclecia (oby zyl sto dwadziescia lat) oraz (baa..cznosc!!) Pana Prezydenta?

    „globalizm opętany
    polityczną schizmą
    wypędza polskie dzieci
    z ojczyzny Polaków”

    Was ktos urrrwal „wypedza”? Czy moze te twoje ziomy same sie wp…aja wszedzie tam, gdzie jest dobry socjal? Jak to szlo? „Zamienie wille w Aninie na spiwor w Brooklynie”?

  31. @ahasverus

    18 kwietnia , 22:19

    El male rachamim…”Boze pelen milosierdzia” jest to modlitwa za zmarlych, odmawiana podczas pogrzebu, a takze w czasie swiat, kiedy wspomina sie pamiec zmarlych.
    Kiedys izraelski poeta Yehudah Amichai pisal: „Boze pelen milosierdzia / Gdyby Bog nie byl tak pelen milosierdzia/ Byloby ono na swiecie a nie tylko w Nim”
    A tak przy okazji. Jesli nie czytales powiesci szwedzkiego noblisty Pär Lagerkvista
    „Smierc Ahasverusa” (1960), to polecam – chyba jest przeklad polski?.

    Pozdrawiam slonecznie

  32. Panie Profesorze
    Przeczytałem; bardzo mocny tekst. Niektóre komentarze również bardzo interesujące .
    Np. @Witolda o bezsensie Powstania Warszawskiego, a nieuchronności Powstania w Getcie. Bo dowództwo AK poprowadziło na rzeź Warszawiaków, bo na tygrysy mamy visy, a Żydzi podejmując beznadziejną walkę, nie poszli na rzeź tylko ginęli z bronią.
    ps
    Czy musimy czytać tego bęcwała @głosa zwykłego ?

  33. lelek3333,
    szczekasz na niewlasciwe drzewo a ze szczekac musisz…

  34. No i ten bełkot rozszalałej Jakubki, o niesmacznej egzaltacji acta, w obrzydliwy sposób naruszający powagę, jako okazja do samouwielbienia. A różne isie i basie dowartościowuja się.
    Skąd sie biorą takie wścieklice ?

  35. głos zwykły
    18 kwietnia o godz. 12:38
    Wrzucam do wyszukiwarki hasło „żydowski ruch oporu w II WŚ”
    Pojawiło się w Wikipedii kilka nazw tych organizacji lecz dane dotyczące ich liczebności ich członków obejmowały tylko 3 :
    – Antyfaszystowska Organizacja Bojowa działająca w getcie białostockim liczyła ok. 400-500 członków. Podjęła próbę powstania , które Niemcy błyskawicznie stłumili w ciągu doby a pojedyncze punkty oporu zlikwidowali w ciągu kilku następnych dni. Powstańcy dysponowali 25 karabinami i 100 pistoletami
    – Blok Antyfaszystowski – działający w Warszawie, współpracujący z PPR – brak danych
    – Zjednoczona Organizacja Partyzancka działająca w Wilnie – brak danych o liczbie członków. W czasie likwidacji getta wileńskiego jej członkowie nie podjęli walki lecz pochowali się w piwnicach i kanałach a część wyszła z miasta i utworzyła oddziały partyzanckie.
    – Żydowska Organizacja Bojowa działająca w getcie warszawskim, licząca ok. 500 – 600 członków. W powstaniu walczyło wg. różnych źródeł od 220 – 600 powstańców lecz tylko co drugi, trzeci dysponował bronią palną – w 80-90 % pistoletami i rewolwerami
    – Żydowski Związek Wojskowy – powstał z inicjatywy oficerów i podoficerów Wojska Polskiego narodowości żydowskiej – maks. liczył do 300 członków, którzy także walczyli w powstaniu w getcie.
    Podsumowując – żydowski ruch oporu na terenie Polski liczył 1200 – 1400 członków. Uwzględniając poprawkę na członków organizacji, co do których brak danych przyjmijmy łącznie 3000 członków , z tego połowa walczyła zbrojnie.
    W powstaniu w getcie które rozpoczęło się 19 kwietnia same walki trwały do 23 kwietnia ( 5 dni ) a potem między 8-16 maja miała miejsce likwidacja bunkra w którym ukrywało się ok. 300 bojowników ŻOB-u. Otoczeni przez Niemców nie mieli szans obrony – kilkudziesięciu udało się uciec, ok. 120 popełniło samobójstwo reszta zginęła z rąk Niemców.
    Porównajmy dane:
    – na 3 mln Żydów w Polsce 3000 działało w organizacjach ruchu oporu czyli 1 konspirator na 1000 mieszkańców narodowości żydowskiej
    – na pozostałe 32 mln mieszkańców Polski do organizacji ruchu oporu (AK; AL; BCh; NSZ) należało łącznie ok. 650 tyś ludzi czyli 1 konspirator na 50 mieszkańców narodowości nieżydowskiej.
    Reasumując – zaangażowanie w opór przeciw Niemcom polskich obywateli narodowości żydowskiej było 50-krotnie mniejsze niż obywateli pozostałych narodowości ).
    W warszawskim Judenracie pracowało ok. 2000 Żydów jako urzędnicy i ok. 2500 odmanów ( żydowskiej policji ).
    Ekstrapolując te dane na pozostałe getta na terenach Polski można przyjąć z dużym prawdopodobieństwem, że było ich łącznie 12-15 tys. kolaborantów „z urzędu” czyli 4-5 razy więcej niż w ruchu oporu.
    Piszę o tym dlatego, że od kilkudziesięciu lat trwa ogólnoświatowa akcja propagandowa pewnych środowisk syjonistycznych minimalizująca czy wręcz wykluczająca jakikolwiek udział części Żydów w Holokauście i przerzucająca prawie wszystkie te winy na nas, Polaków.
    Nie twierdzę, że Polacy są czyści jak niemowlęta ale do oceny całościowej uprawnia rzetelna, wiarygodna ocena danych dotyczących całości problemu a nie pojedyncze, wyrwane z kontekstu przykłady – często wyolbrzymione jak. np. sprawa Jedwabnego.

    Tak wynika z prostego rachunku liczb z dostępnych danych.

  36. Dziękuję Panie profesorze.
    Cześć i chwała Bohaterom Getta.

  37. To takie smutne, kiedy znajdują się ludzie, którzy nie potrafią powstrzymać się od plucia jadem nienawiści nawet w takich okolicznościach jak dzisiejsza Rocznica.
    Jak nisko trzeba upaść, żeby zamiast symbolicznego współuczestniczenia w zbiorowym upamiętnieniu tamych wydarzeń – wleźć w zabłoconych butach w wirtualną przestrzeń Gospodarza i zostawić po sobie trwały zapach ludzkiej nędzy moralnej….

    ****
    Wcześniej podałam link, umożliwiający wizytę w muzeum Polin.
    A teraz podam jeszcze jeden – tym razem do wędrówki pod pomnik Bohaterów Powstania w gettcie warszawskim w Yad Vashem..

    https://photos.app.goo.gl/vG4rC6QPgpn3V7m79

  38. ozzy
    19 kwietnia o godz. 8:20
    Mim
    Milo cię spotkać tu po kilku latach.
    Mówisz o kadish? Potrzeba wiec nas 10 aby to zrobić. ?
    Kupuje i Czytam jedynie po francusku, bo nikt u mnie nie mówi po polsku, a jaka to przyjemność przeczytać i się nie podzielić, nie dyskutować.
    Nie znam tej książki, nie wiem czy jest przetłumaczona. Sprawdzę.
    Jean d’Ormesson, wspaniały erudyta i łatwo piszący spłodził Histoire du Juif errant. Nawet przyjemne.
    Pozdrowienia.

  39. Czas przypomnieć o czym jest felieton Gospodarza blogu:

    Cóż, Warszawa może i jest stolicą Zagłady, lecz przede wszystkim jest stolicą Polski. A Polska nigdy nie uważała Żydów za integralną część swojego społeczeństwa i swojej kultury. Najczęściej z wzajemnością. Jesteśmy może jedynym krajem, który nie chwali się swoimi noblistami, jeśli byli Żydami (a było ich wielu), i pewnie jedynym, do którego Izraelczykowi wciąż jakoś niezręcznie jechać na wakacje (co innego do Niemiec).

    Nikt jeszcze nie wymyślił sposobu na pojednanie polsko-żydowskie. Zapewne dzieła tego dopełni ignorancja – młodego pokolenia sprawy te nic już najczęściej nie obchodzą, bo nic o nich nie wiedzą. Spotykam mnóstwo młodzieży zupełnie wolnej od antysemickich uprzedzeń, bo i wolnej od jakiejkolwiek wiedzy na tematy polsko-żydowskie.

    Lecz niedostateczna pamięć o powstaniu warszawskim jest zjawiskiem paralelnym do zapomnienia przez Polaków o powstaniu w getcie i więcej – o tragicznym losie polskich Żydów, któremu wielu Polaków przyglądało się obojętnie lub nawet z satysfakcją.

    No ale jak można nie zabierać głosu? Mamy zapomnieć i przemilczeć powstanie w getcie, żeby odkupić wątpliwości co do sensowności powstania warszawskiego? Powstania, które przecież również chcemy wszyscy pamiętać i boleć nad jego tragicznym żniwem, nawet jeśli nie zgadzamy się z decyzjami ówczesnych wojskowych i polityków? Bo przecież jedno nie wyklucza drugiego.

    Mimo wszystko jesteśmy winni naszym przodkom, polskim czy żydowskim, mądrą pamięć, która wynika z wiedzy, empatii i skupienia, pozwalającego wczuć się nawet w obce i dalekie sprawy. Są ludzie, którzy o to dbają i którzy tej wiedzy i empatii mają więcej niż inni. Ludzie ci, z żydowskimi korzeniami lub bez nich, często odwiedzają Polin i 19 kwietnia każdego roku pamiętają o powstaniu w getcie, np. przypinając sobie papierowe żonkile. (Jan Hartman)
    ————————————
    Arcyludzkie słowa… na fali obezwładniającego bełkotu…

  40. kaesjot
    19 kwietnia o godz. 11:14
    Chcesz zasugerować, ze Zaglada była także dziełem Żydów , którzy z tchórzostwa szli pod nóż, jak barany w rzeźni. Trochę to łatwe. Przypomnę ci tylko ze NKWD zamordowało ok 20 000 polskich oficerów (10% z nich było pochodzenia żydowskiego, czyli tak jak w polskiej populacji przed wojną). I nie było tam żadnego buntu, powstania. I to byli żołnierze. Elita kraju.
    Tak się dzieje, ze do końca nie można uwierzyć w to , co jest nie do wyobrażenia. Potem jest już za późno. Tak twoje wspaniałe analizy możesz sobie wsadzić do du.py.

  41. @dyzio

    „Nikt jeszcze nie wymyślił sposobu na pojednanie polsko-żydowskie. Zapewne dzieła tego dopełni ignorancja – młodego pokolenia sprawy te nic już najczęściej nie obchodzą, bo nic o nich nie wiedzą. ”

    Bez przesady. To wasze mlode pokolenie wywiesza megatransparenty „Smeirc garbatym nosom”, wrzeszczy na waszych stadionach pilkarskich „To byly piekne dni / zydzi do gazu szli” (WASZ „Spiewnik legionisty”), publikuje w sieci witryny z „dowcipami” o „wartosci opalowej” „zydkow”. To wasze mlode pokolenie jakis czas temu zorganizowalo marsz narodowo-patriotyczny pod haslem „A na drzewach zamiast lisci beda wisiec syjonisci”.

    „Mimo wszystko jesteśmy winni naszym przodkom”

    Nie wiem, co jestescie winni waszym przodkom czy waszym tylkom. Wiem, ze jak na razie nie zanosi sie na powtorke z rozrywki. A te „zonkile” to naprawde nikomu nie sa do szczescia potrzebne. Wystarcza w zupelnosci dyrdymaly o „zydowskich zbrodniarzach” co to „morduja palestynskie dzieci” (wariant lewicowy) czy tez „mordowali polskich patriotow” (wariant prawicowy).

    Ciezki kit mozna wciskac wylacznie ludziom, ktorzy po waszemu nie umieja. A kto po waszemu umie – to poczyta sobie wasze cenne wypowiedzi:

    „Izrael usprawiedliwia ludobójstwo przed ONZ”

    https://wgospodarce.pl/informacje/49727-izrael-usprawiedliwia-ludobojstwo-przed-onz

    Z kitem to najlepiej do szklarza.

  42. @dyzio

    Wasze mlode pokolenie w akcji:

    https://tvn24.pl/wideo/z-anteny/a-na-drzewach-zamiast-lisci-beda-wisiec-syjonisci,1561187.html?playlist_id=31421

    I super. I tak trzymac. Zadne nikomu niepotrzebne „mozeum” tego nie zasloni.

  43. @kaesjot

    „Piszę o tym dlatego, że od kilkudziesięciu lat trwa ogólnoświatowa akcja propagandowa pewnych środowisk syjonistycznych minimalizująca czy wręcz wykluczająca jakikolwiek udział części Żydów w Holokauście ”

    No to masz przechlapane, bo za bardzo nie masz sposobu, zeby z tymi zlymi i niedobrymi syjonistami Zrobic Porzadek. Aczkolwiek slyszalem, ze szykuje sie ekspedycja karna. Ponoc polskie pancerniki i lotniskowce juz sie szykuja do wyjscia w morze. Kolejne polskie dywizje pancerne w trakcie zaladunku, czolgi jeden za drugim znikaja w lukach waszych okretow desantowych. Lada moment te wredne syjonisty poniosa nalezyta kare za nadmierna dlugosc nosa. Kamien na kamieniu nie zostanie!

  44. dyzio,
    szczegolnie ostatni paragraf z tekstu Pana Profesora, ktory cytujesz, powinien byc wykuty w skale. To jest przeslanie uniwersalne…

    Co do belkotu, zauwaz, ze nie wszyscy jeszcze belkoca.

  45. Szanowny Panie Profesorze,

    proszę koniecznie skorygować istotną pomyłkę: Roman Herzog nie był kanclerzem federalnym, lecz PREZYDENTEM Republiki Federalnej Niemiec ! Skoro wytyka mu Pan, słusznie rzecz jasna, jego błąd, za który zresztą wielokrotnie i z należytą pokorą przepraszał, wypada własną pomyłkę szybko naprawić.
    Poza tym detalem tekst poruszający i jak zwykle bardzo przenikliwy. Ukłony i wyrazy szacunku !

  46. act
    19 kwietnia o godz. 13:30

    … ależ ja to zauważam… ubolewam, że bełkot zamulaczy truje forumowe środowisko.

  47. lelek3333
    19 kwietnia o godz. 13:09

    … chory, chorszy, trup…

  48. ahasverus
    19 kwietnia o godz. 12:48
    Nic takiego nie wynika z wpisu kaesjot. Po prostu chodzi o to, że ruch żydowskiego oporu był nikły, a ilość osób kolaborujących z Niemcami, nie taka znowu mała. Dalej nawet w Jedwabnem ludność żydowska zwracała się o pomoc do Niemieckich żandarmów, dzięki temu, że dopieszczały ich młode Żydówki, a łapówki dostarczała gmina. Z niewiadomych powodów do dzisiaj uważa się, że większym zagrożeniem dla Żydów byli Polacy, a nie Niemcy, choć fakty wyraźnie mówią co innego. Ja rozumiem narracje w interesie sowietów, ale powodów narracji w interesie Niemców już wyjaśnić sobie nie potrafię, albo dlaczego niby Polacy mieliby wzniecać w 1 943 Powstanie, aby ocalić ludność żydowską w sytuacji, gdy żydowscy Policjanci i członkowie Judenratów ewidentnie pomagali i ułatwiali Niemcom proces zagłady i rabowania ludności żydowskiej. Gdzie tutaj w tym wszystkim jest jakiś sens?

  49. Ozzy
    Langerkvist jest po francusku. I inne jego książki. Co jest najlepsze.
    Czy warto kupić ?
    Odpisz, proszę

  50. Głos zwykły
    „dopieszczały ich młode Żydówki„
    Bój się Yahve , człowieku. Jak można to napisać.
    Wstyd i zażenowanie chyba cię nigdy nie zadusi.

  51. @ahasverus

    Lagerkvist po francusku, OK! A co najlepsze? Mam zawsze klopot z odpowiedzia.
    Jezeli ktos nie zna pismiennictwa jakiegos pisarza, to chyba najlepsza rada czytelnikowi jest by zapoznal sie z tworczoscia, ktora byla przekladana na wiele jezykow. Pär Lagerkvist, prozaik, dramaturg, eseista. Jego wizytowka literacka jest „Bödeln” (Kat) a takze trylogia tematyczna „Smierc Ahasverusa”, „Barabasz”, „Sibylla”; po polsku jest
    „Karzel”. W 1962 byl nakrecony byl film wloski wedlug powiesci Lagerkvista „Barabasz” rez. Richard Fleischer, graja w nim m.in. Anthony Quinn, Arthur Kennedy, Vittorio Gassmann.

  52. ahasverus
    19 kwietnia o godz. 14:15
    Pär Lagerkvist. Przed laty czytałem jego „Barabasza”. Wtedy zrobił na mnie ogromne wrażenie. Nie wiem jakbym to odebrał teraz po tych wszystkich Proustach, Kafkach, Joyce’ach itd. Może już by mnie nie zachwycał ? Chyba spróbuję przeczytać

  53. @polska socjalistyczna

    Przed wojna ludzie kulturalni i etyczni (rowniez komunisci i socjalisci) uzywali okreslenia „Zwiazek Sowiecki” poniewaz innego nie bylo.

  54. A co myśli o Powstaniu gwiazda reżimowej szczujni ,,nazywając ich parchami?

  55. Panie Profesorze ,

    Dlaczego ta garstka polskich Zydow nie chce byc Zydami ?
    Co im przeszkadza w byciu Zydami ?
    Moze otoczenie ?

  56. @lelek3333
    „a w Polsce pozostały
    kobiety i starcy
    kto ma ich teraz bronić
    przed rabunkiem mienia
    odebrano im wszystko
    fabryki i banki
    z takim trudem stworzone
    przez dwa pokolenia
    wasale rzą
    dzą Polską
    w imieniu zaborcy
    w Polsce tworzą gubernię
    dzieci dają w jasyr
    globalizm opętany
    polityczną schizmą
    wypędza polskie dzieci
    z ojczyzny Polaków”
    Każdy naród ma własną ojczyznę, Polacy mają Polskę, a Żydzi nareszcie mają Izrael. Więc pilnujmy własnej ojczyzny.

  57. Panie Profesorze ,

    Dlaczego ta garstka polskich Zydow nie chce byc Zydami ?

  58. Gospodarzu,
    przeczytałem mocno poruszony. Dziękuję. Słowa tekstu wystarczą więc nie dodam nic znacznego, prócz drobnej uwagi: bardzo, bardzo dobrze została dobrana ilustracja do tekstu. Powstańcy zrobili to, co było koniecznością.

  59. ozzy
    straszna jest ta moderacja u Gospodarza. Nic nie przechodzi
    Nie nalezy zapominac, ze mizericordia to bel takze krotki sztylet do dobicia rannych rycerzy/zolnierzy na polu bitwy

  60. głos zwykły
    18 kwietnia o godz. 9:14

    Witold
    18 kwietnia o godz. 7:50
    Witold ty masz niewielkie pojęcie o polityce. Z jednej strony Powstanie Warszawskie było błędem, ale nie z tego powodu, że wybuchło, lecz że wybuchło w niewłaściwym momencie.

    No, jak u Witolda jest niewielkie, to u ciebie jest wielkie pojęcie o polityce. Więc na pewno wiesz, kiedy Powstanie miało wybuchnąć we właściwymm momencie i co by z właściwego momentu były za skutki. Masz aż tak wielkie pojęcie, że nic nie wyjaśniasz.

    Gdyby w ogóle nie wybuchło we właściwym lub niewłaściwym momencie, albo nie byłoby Planu Burza, bądź nie byłby realizowany, to w dzisiejszej historii byłby zapis, że Polacy kolaborowali z Niemcami. Zapis ten i tak jest, ale nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, tak jak większość faktów historycznych, które padają ofiarą polityki.

    Twoje wielkie pojęcie o polityce jest cora większe i wiesz o niej wszystko a nawet znacznie więcej. No i znasz się na rzeczywistej nierzeczywistości.

    Natomiast co do ofiar, to trzeba pamiętać, że Polska w 1939r. została napadnięta przez dwóch wrogów, a ZSRR dokonał ludobójstwa na Polakach pomimo tego, że nasza armia nie stawiała w 1939 roku oporu sowietom.

    Jak już składasz oświadczenie o czym trzeba pamiętać, to trzeba pamiętać o tym, że nie było „dwóch wrogów” w rozumieniu ich porównywalności. Pitolisz na temat „ludobójstwa”, nie odróżniając go od zbrodni wojennej. Gdybyś miał pojęcie o polityce, historii i posiadał oko do widzenia, widziałbyś co jest narysowane na zwykłej mapie geograficznej tej części Europy. Oko masz, dajesz radę czytać bez zrozumienia, bo masz jeszcze poważniejsze braki.

    Gdyby jednak armia taka była w 1945 i stawiła opór jedynie sowietom, to z politycznego punktu widzenia byłby błąd.

    Bardzo ładnie napisałeś, składając tym samym oświadczenie potwierdzające posiadanie zasadniczych braków: gdyby była i gdyby była stawiła to byłby błąd widzenia. Masz mapę, na niej jest uwidocznione co trzeba, ale masz błąd widzenia.
    O to, jak miałoby wyglądać „stawianie oporu wyłącznie sowietom” w ogóle nie pytam, dość już naoświadczałeś się w sprawie posiadania poważnych braków uniemożliwiających przytomną wypowiedź.

    Natomiast co do ofiar, to na kresach wschodnich i tak mężczyźni nie pozostawali przy życiu, tak zresztą wcześniej pod zaborami. I tak by było po 1945, gdyby AK nie podjęła walki z Niemcami, lecz z Rosjanami.

    Oooo.., znasz się nawet na tym, na czym tym bardziej się nie znasz: mężczyźni nie pozostawali przy życiu, jak pod zaborami – powiadasz. Otóż pod zaborami, mężczyźni pozostawali przy życiu jako niewolnicy pańszczyźniani u Polaków. Faktycznie – nie pozostawali przy życiu, ale tylko w ramach dozwolonych przez ekonomię pańszczyzny. Gdy mężczyzna-niewolnik był nadmiarowy, Polak go zakatrupiał. Ale że najczęściej nie był nadmiarowy, rzadko był zakatrupiany przez Polaka, bo to szkodziło ekonomii przemysłowej eksploatacji owych mężczyzn. I do tego kobiet z dziećmi też. A że żył krótko i bardzo nędznie, to już nieco inna sprawa, choć nie bez znaczenia: jego właściciel czyli Polak, żył dłużej i znacznie przyjemniej.

    Czy byłby mniejsze zniszczenia? Jednak nie, gdyż straty cywilne i materialne wiązały się głównie z główną walką, a ta była prowadzona pomiędzy Niemcami a Rosjanami na polskim terytorium.

    Kto nie jest cymbałem, a jest przynajmniej chytrusek i stara się robić wrażenie braku cymbalstwa, ten się kamufluje i jak gada, że w 1939 sowieci napadli na Polskę jako wróg, ale żadnej walki z nimi polskie wojsko nie prowadziło, to nie było też zniszczeń, więc było całkiem miło.

    W tym wszystkim najważniejszą rzeczą jest to, że Polacy nie godzili się na utratę niepodległości i na oddanie suwerennej władzy Rosjanom, dlatego też jesteśmy dzisiaj krajem niepodległym i suwerennym, ale nie wolnym, nie praworządnym i nie w pełni demokratycznym. Jest to przykre, ale lepszy rydz niż nic.

    W „czym wszystkim” i kto to są ci „Polacy” co się nie godzili i dlaczego nie na utratę niepodległości, na ktorą chętnie się zgodziła niepodległa II Rzeczpospolita czyniąc nadzwyczajne starania by być do wojny z Hitlerem całkowicie nieprzygotowaną, co się skończyło wybitnym sukcesem tych starań nie pytam. Dzięki temu masz pretekst by w dalszym ciągu nic rozumnego o tym nie mowić, bo jakbyś co powiedział, to była przykrość dać o sobie tak jasną wizytówkę cymbała, w dodatku na piśmie.
    A co ma 1939 do 2019 i dlaczego Polska nie jest wolna chociaż jest suwerenna i niepodległa i w ogóle o co chodzi z tymi suwerennościami niepodległościowymi, to już całkiem nie odpowiadaj. Jak nie odpowiesz, będzie na blogu kulturalniej – i tego się trzymaj.

  61. Tanaka
    19 kwietnia o godz. 18:29
    Tanaka my Polacy się nie godzimy na utratę niepodległości, a ofiary nas w tym zawsze umacniały, a nie odwrotnie. My Polacy nie jesteśmy dzisiaj, ani nie byliśmy w czasie I i II Wojny Światowej chłopami pańszczyźnianymi i my chłopi (mój dziadek był chłopem i walczył w obu wojnach, jako żołnierze i w partyzantce AK). My Polacy i my Katolicy mamy bardzo silną świadomość narodową i stosunkowo niewielka liczba z Polaków myśli i czuje inaczej. Widać to dobrze w wynikach wszelkich wyborów politycznych, jakie my Polacy dokonywaliśmy na przestrzeni lat 1945-2020. Co do Rosjan my Polacy nie spodziewaliśmy się ani ludobójstwa, bo ludobójstwem są masowe mordy z powodów pseudo klasowych, jak i pseudo rasowych. Dlaczego się nie spodziewaliśmy, ano dlatego, gdyż w naszym Polskim interesie było uwolnienie Rosjan od pańszczyzny i niewolniczej zależności od niemieckiej arystokracji, która przez wieki udawała Rosjan. Marszałek Józef Piłsudski jako socjalista poparł rewolucję rosyjską przeciwko białej Rosji, choć nazywał z wielkopańska samych bolszewików czerwonym bydłem. Marszałek Józef Piłsudski był też jedynym politykiem w Europie Wschodniej, który godził się na to, aby Żydzi mieli swój własny kraj na terenach części byłego zaboru rosyjskiego, gdzie przewaga zruszczonej ludności żydowskiej była przygniatająca. Nikt pod tym względem nie był więc wobec Żydów przychylny jak Polacy, gdyż żaden naród słowiański oprócz Polaków nie godził się na to, aby Żydzi mieli swoje państwo w tej części Europy. Powodem takiego a nie innego stosunku do Rosjan była okoliczność, że Polacy razem z rosjanami, oraz Żydami walczyli przeciwko caratowi. Sytuacja Polski i Polaków otoczonej przez państwa w których rządziły dynastie niemieckie była wszak zupełnie beznadziejna. A kiedy Rosjanie się pozbyli Niemców to od razu my im daliśmy w 1920 roku łupnia, jak za dobrych czasów w XVII wieku. Trzeba być więc śmierdzącym rabem, żeby mścić się na żołnierzach, którzy zwyciężyli w uczciwej walce, a potem z powodów politycznych nie podjęli walki z sowietami. Jeśli chodzi zaś o sam sens walki z Rosjanami, to z wielowiekowej praktyki wiemy, że należy stosować technikę spalonej ziemi. Jeśli Rosjanie chcą Polski mogą ją otrzymać tylko zupełnie zrujnowaną i tak się też stało w czasie II Wojny Światowej. Wysiłek odbudowy Polski i imperium ze zniszczeń przerósł możliwości ZSRR i to właśnie nam Polakom chodziło. I dziś jesteśmy we własnym domu, a z rodzimą postkomunistyczną hołotą, która jest bezczelna i wyobraża sobie że może nami rządzić tak jak to się działo po 1989r. też sobie poradzimy. Polska jest nasza i tak zostanie na wieki. To jest nasza ziemia.

  62. ozzy Lewy
    to bedzie Smierc Ahasverusa. Na poczatek. Przez tropizm.

  63. głos zwykły
    19 kwietnia o godz. 20:30

    vel Jakupek01
    … z dziada pradziada chłop pańszczyźniany do dzisiaj — stąd te kompleksy, półgłówkowość i zaciętość kurdupla.

  64. Panie Profesorze, od kilku lat, każdego 19 kwietnia przychodzę z żonkilami do Gminy w Łodzi, na ulicę Pomorską.Zawsze spotykam się z serdecznością tych, których tam spotykam. Dziś, pewnie dlatego, że jest niedziela, nie zastałem nikogo. Pan portier, z trudem dał się przekonać, żebym mógł zostawić kwiaty na trawniku przed wejściem do budynku. Tłumaczył mi, że w tradycji żydowskiej nie ma zwyczaju składania kwiatów, wydawał się nie rozumieć o co chodzi z tymi żonkilami, czym mnie mocno zdziwił.
    Gratuluję doskonałego tekstu i serdecznie pozdrawiam

  65. W Gazecie Wyborczej pojawiła się informacja o dzisiejszych obchodach Rocznicy w Warszawie i jest tam również szczególny koncert Marysi, którego można na stronie głównej posłuchać

    W 77. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim przed pomnikiem Bohaterów Getta wyjątkowo nie odbyły się oficjalne uroczystości.
    Jednak pod pomnikiem, zatrzymując wszelkie zasady bezpieczeństwa, pojawiali się ci, którzy mimo wszystko chcieli złożyć hołd powstańcom. III Niezależne Obchody Rocznicy Powstania w Getcie Warszawskim to inicjatywa, która miała swój początek trzy lata temu w proteście przeciwko ‚reglamentowaniu wejść’ na obchody 75. rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim . Tworzy je kilka organizacji, m.in.: Antyfaszystowska Warszawa, kolektyw Syrena, Otwarta Rzeczpospolita, Studencki Komitet Antyfaszystowski. Członkowie tych organizacji 19 kwietnia 2020 roku spacerowali po miejscach pamięci walk w getcie wokół Muzeum Polin i pomnika Bohaterów Getta. Recytowali wiersze i śpiewali pieśni tak jak Marysia de la Tour (prosiła o przedstawienie jej pseudonimem) z Wielokulturowego Liceum Humanistycznego im Jacka Kuronia.

    Marysia śpiewała m.in. w hołdzie dla Marka Edelmana, który każdego 19 kwietnia w południe przychodził pod pomnik Bohaterów Getta. – Po jego śmierci, ten obowiązek pamięci należy do nas i do następnych pokoleń. Nie możemy tam przyjść w 77 rocznicę powstania w warszawskim getcie lecz nie rezygnujemy z oddania hołdu tym, o których Marek Edelman mówił, że ‚odeszli w nicość zamordowani bez sensu i bez powodu’. Niech pamięć o nich trwa pieśń ‚Mein Rue Platz’ – napisali organizatorzy na kanale wydarzenia na Youtube .

    Wykonywali pieśni ‚Di Szwue’ (‚Przysięga czyli hymn Bundu czy ‚Mir kumen on’ (‚Nadchodzimy’) – piosenkę z filmu pod tym samym tytułem, który opowiada o wolnościowym sanatorium im. Medema w Miedzyszynie. Podczas wykonywania pieśni artystka Zuzanna Hertzberg trzymała sztandar z fotografiami bojowniczkami dwóch powstań w getcie warszawskim. – Niuta Tajtelbaum, Cylwia Lubetkin, Tosia Altman, Regina Fuden, Gitta Kwonki, Fela Talman – to nieznane szerzej bojowniczki powstań w getcie. – Odnalazłam te nazwiska w archiwach amerykańskich i żydowskich, bo w swoich działaniach opieram się na świadectwach kobiet – ich narracja jest nieopowiedziana. Sztandar to kontynuacja mojego projektu dla Muzeum Polin – mówi ‚Wyborczej’ artystka. W zeszłym roku można było wziąć udział w jej performensie ‚Indywidualny i zbiorowy opór kobiet podczas Zagłady’.

  66. ahasverus
    19 kwietnia o godz. 12:48
    Jest wiele udokumentowanych faktów, świadczących o tym, że los mordowanych pod hitlerowską okupacją Żydów był co najmniej obojętny żydowskim elitom żyjącym bezpiecznie i rozwijającym swe interesy w USA czy Anglii.
    Po wojnie w Izraelu sądy nie ukarały nikogo za kolaborację z Niemcami, bo wg ich prawa Żyd MOŻE poświecić życie innych ( nawet swych bliskich !) dla uratowanie SIEBIE SAMEGO. Nam, Polakom zarzucają natomiast, że nie poświęcaliśmy życia swego i swych bliskich dla ratowania Żydów.
    Jak oceniać wszystkich, to tą samą miarą !

  67. Warszawa, róg ulicy Żelaznej i Chłodnej. Nie ma tej kładki nad jezdnią, która łączyła małe getto z dużym gettem. Czasami tamtędy przejeżdżam. Narożna kamienica po prawej stronie stoi nadal. Jak gdyby nigdy nic.
    Ku pamięci ten obrazek zamiast żonkila.
    https://m.salon24.pl/1ee412aac5ab891faf52c60ec4247954,640,0,0,0.jpg

  68. kaesjot
    19 kwietnia o godz. 23:54
    Nie trzeba tego tak oceniać. W sumie jednak z naszego punktu widzenia wszystko czego się Żydzi tknęli, tj. rozbicie potęgi niemieckiej, bo w XIX w. Niemcy już byli potęgą w Europie, a chodzi tutaj o Austro Węgry, Prusy i inne kraje niemieckie oraz Rosja Carska, pod władztwem niemieckim, a potem zniszczenie komunizmem wszelkich perspektyw na mocarstwowość samych sowietów, a obecnie Rosji, to są naprawdę wielkie geostrategiczne dzieła. W sumie nie byłoby niepodległej Polski, bez tych wielkich przełomowych dzieł myśli i woli Żydowskiej. Kto robi politykę w takiej skali musi jednak liczyć się z jej konsekwencjami. Nas Polaków też niemało kosztowała decyzja, że chcemy być niepodległym krajem w sytuacji, gdy ani Rosjanie, ani Niemcy tego nie chcieli, a świat miał nasze niepodległościowe aspiracje w poważaniu.

  69. @basia.n

    „W Gazecie Wyborczej pojawiła się informacja o dzisiejszych obchodach Rocznicy w Warszawie”

    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    Nie ja jeden bym wolal, zeby nie bylo w ogole zadnych, przepraszam za wulgaryzm, _obchodow_ w miescie, w ktorym D.m.o.*.s.k.i spoglada z cokolu i ktorego imieniem jest nazwane rondo. W miescie, gdzie w Sejmie (ponownie przepraszam za wulgaryzm) _konfederacja_ posiada bodajze 14 procent poselskich mandatow.

    Hipokryzja, dwulicowosc i przepisywanie dziejow minionych to cos, co moze u czlowieka powodowac odruch wymiotny. Juz chyba wole ludzikow, co to otwarcie obnosza sie z wariacka, ludobojcza nienawiscia.

    A przesympatyczna pania Basie pozdrawiam jak najserdeczniej.

    Chyle czola przed przedstawicielami polskiej kultury – od mistrza nad mistrze, Sapkowskiego (dzieciak przeczytal w oryginale), poprzez laureatke Nobla Tokarczuk i na mistrzu Wojciechu (a tworczosc W. Mlynarskiego znam na pamiec) konczac. Choc wyniesiony na kopach ponad piecdziesiat lat temu – wychowalem sie na Mrozku, Lemie, na powiesciach Sienkiewicza i na wierszach Broniewskiego. Nadal aktualny ten o szpiclu („Spojrzyjcie w okno / szpicel chodzi po ulicy”). Dzieciom przekazalem, na dobre i na zle.

    Co sie zas tyczy folksdojczerii stodolowo-zapalczanej – to niech wysila struny glosowe. Poza popisy werbalne raczej sie nie wychyli.

    Mistrzynie fortepianu cieplutko pozdrawiam.

    A teraz zobaczymy, czy te pozdrowienia przenikna przez tutejsza cenzu.. sorry, wroc, Moderacje.

  70. @kaesjot

    „Po wojnie w Izraelu sądy nie ukarały nikogo za kolaborację z Niemcami, bo wg ich prawa Żyd MOŻE poświecić życie innych ( nawet swych bliskich !) dla uratowanie SIEBIE SAMEGO.”

    To chyba nie calkiem tak. A raczej – to chyba calkiem nie tak.

    Zydzi, ktorym Waleczny Narod Nieskazitelnych Bohaterow zarzucal „kolaboracje z Niemcami”, pojechali do gazu i do pieca tak jak wszyscy inni. Pozostalo po nich troszke dymu z komina. A dym sie rozwial.

    Generalnie nawet Waleczny Narod Nieskazitelnych Bohaterow za bardzo nie ma jak postawic przed sadem takich „kolaborantow”, z ktorych zostalo co nieco dymu. Znaczy z kominow Oswiecimia. Albo z rusztow Treblinki. A dym sie rozwial.

    Goraco zachecam do Stawiania Przed Sadem Zydokomunistycznych Zbrodniarzy. Na przyklad takich, co bezczebelnie zyja i oddychaja, calkowicie nielegalnie. na Odwiecznych Terenach Uciemiezonego Narodu Plasteliny. Tyle, ze to beda raczej procesy zaoczne.

    A ta cenzu.. sorki, Jedynie Sluszn Moderacja i tak tego nie pusci.

  71. głos zwykły
    19 kwietnia o godz. 20:30

    Tanaka
    19 kwietnia o godz. 18:29
    Tanaka my Polacy się nie godzimy na utratę niepodległości, a ofiary nas w tym zawsze umacniały, a nie odwrotnie. My Polacy nie jesteśmy dzisiaj, ani nie byliśmy w czasie I i II Wojny Światowej chłopami pańszczyźnianymi i my chłopi (mój dziadek był chłopem i walczył w obu wojnach, jako żołnierze i w partyzantce AK). My Polacy i my Katolicy mamy bardzo silną świadomość narodową i stosunkowo niewielka liczba z Polaków myśli i czuje inaczej. Widać to dobrze w wynikach wszelkich wyborów politycznych, jakie my Polacy dokonywaliśmy na przestrzeni lat 1945-2020. Co do Rosjan my Polacy nie spodziewaliśmy się ani ludobójstwa, bo ludobójstwem są masowe mordy z powodów pseudo klasowych, jak i pseudo rasowych. Dlaczego się nie spodziewaliśmy, ano dlatego, gdyż w naszym Polskim interesie było uwolnienie Rosjan od pańszczyzny i niewolniczej zależności od niemieckiej arystokracji, która przez wieki udawała Rosjan. […]

    Głosie zwykły: ilu ciebie jest, że jest ciebie jakieś 600 milionów, wliczając w to Polaków przeszłych, bieżących i przyszlych? Czy posiadasz odpowiedni certyfikat odkażenia, uprawniający jednego cymbała jakim dowodnie demonstracyjnie jesteś do gadania głosem 600 milionów: my Polacy?
    Kto wydał taki certyfikat? Załącz odpowiednią focię, z przyjemnością popatrzę i zaraz się pomodlę.
    W sprawie drobiazgowej – czy profesor Hartman upoważnił cię do gadania w jego imieniu, jako Polaka? A reszta blogowiczów? Bo co do siebie, gadam za siebie i nie masz mojego upoważnienia do gadania za mnie.

    Podobno można teraz telefonicznie skorzystać z porady psychiatry, co w czasach koronawirusa jest cenne, tanie i bezpieczne. Spróbuj, może ci się co poprawi. Będziesz zadowolony.

    Aha, miałeś najpierw popatrzeć na mapę ze szkolnego atlasu geograficznego, zanim co będziesz gadał. Rozumiesz, czego nie rozumiesz: najpierw należy uporządkować pojęcia, żeby móc jakoś zbornie gadać. O tym mówią panie w szkole dzidziom w wieku okołokomunijnym.
    Bierz się do mapy, długo studiuj, dumaj nad kolorkami i rozważaj co by miały znaczyć. To rozjaśnia umysł, który masz nadzwyczajnie mroczny.

  72. Sraczka jagłupka1 vel samby kukuleczki vel głos zwykły vel… trwa i roznosi coraż bardziej nieznośny smród.
    Widać na czas lockdownu – i trudności kadrowych – domy specjalnej troski rozpuściły swoich klientów… ratuj się, kto może… stąd ten wysyp żałosnych nieszczęśników porażonych sraczkizmem…

  73. głos zwykły
    20 kwietnia o godz. 0:36
    Moja opinia ogranicza się tylko do postaw różnych grup Żydów wobec Holokaustu oraz trwającej od ok. 30 lat akcji propagandowej rozdmuchującej ów mikry żydowski opór do skali, która prawie przesądziła wynik wojny przy jednoczesnym kwestionowaniu znacznie większego zakresu kolaboracji pewnej części Żydów i zwalaniu całej winy na Polaków.
    W świadomości wielu młodych Żydów i Amerykanów Polak to idiota, złodziej i morderca Żydów.
    Akcja ta zintensyfikowała się szczególnie wtedy, gdy już poumierali ci, którzy byli bezpośrednimi świadkami i mogli dać „świadectwo prawdzie”.
    Była też spora grupa Żydów bo wśród nich było wielu wspaniałych ludzi ale też spora grupa to zwyczajne s….syny. Skutkiem tych działań to uchwała 447.

  74. Tanaka
    20 kwietnia o godz. 8:04
    Powinien zrozumieć, że jak to się mówi: „We are back”. Są tacy Polacy w nowym pokoleniu, którzy powrócili do starych błędów, czyli do walki o godność i wolność. Tak to już jest jak się nas w odpowiedniej ilości po prostu nie zabija, to po jakimś czasie wracamy. Akurat znudziło nam się liberalne dziadostwo i postkomunizm i trochę musimy tutaj to i owo poprzestawiać.

  75. Chwała pomijanym Bohaterom z Żydowskiego Związku Wojskowego

  76. Dziś 20 kwietnia wieczorem po zachodzie słońca rozpoczyna się następny bardzo ważny dzień – Yom HaShoah – Holocaust Remembrance Day.
    Tak jak wczoraj, obchody będą odbywać się inaczej niż zwykle, ze względu na pandemię. Znalazlam link gdzie o 19:00 można będzie obejrzeć ceremonię z Yad Vashem live

    https://www.yadvashem.org/yv/en/remembrance/2020/broadcast.asp

    A od siebie dodam moje zdjęcia z Yad Vashem – Hall of Remembrance, gdzie płonie znicz Pamięci oraz pawilonu The Children’s Memorial

    https://photos.app.goo.gl/EmmfUhEDqnjpz5qU9
    https://photos.app.goo.gl/c3ikostix3vWzXJV9

    Mam nadzieję, że w końcu zapanuje tu w przestrzeni blogu zaduma, której nikt nie powinien zakłócić…

  77. @jabub01
    Kilka lat temu zostały opublikowane cudem ocalałe zapiski Jerzego Jurandota i Stefanii Grodzieńskiej, popularnej pary artystów kabaretowych, których kariera zaczęła się niedługo przed wojną, a którzy przeżyli w gettcie dwa lata. Wstrząsające.
    https://www.rp.pl/artykul/1103813-Jerzy-Jurandot—Miasto-skazanych–Stefania-Grodzienska—Dzieci-getta.html

  78. kaesjot
    20 kwietnia o godz. 10:04
    To nie są różne grupy Żydów, lecz wpływowe ośrodki zorientowane na własne interesy. Wystarczy popatrzeć na Izrael. Instytucje które stworzyli nie Żydzi, po przeniesieniu na inny grunt są oceniane jako skrajnie nacjonalistyczne. Yad Vashem to wszak nic innego, jak wzór instytucji na których oparty jest polski IPN. Podobnie tzw. polityka historyczna czerpie wzory z instytucji Żydowskich. Zadanie jest proste: spowodować aby inni stanęli na baczność przed martyrologią i polityką historyczna. Aby tak się jednak stało, potrzebne jest jeszcze coś więcej, czyli dość duże kapitały. Nie można też patrzeć na Żydów jako na monolit. Wielkiej oligarchii finansowej, to przecież sami Żydzi przeciwstawili równie wielki ruch rewolucyjny. W Polsce mało znany jest Bund, czyli właśnie żydowski PPS, tyle że na skalę masową. Mogą nas także dziwić organizacje takie, jak np. He-Chaluc, ale to też były wszystko ruchy międzynarodowe, zresztą które były całkiem mocne i w II RP. To wszystko jest bardzo ciekawe, razem z prawicowymi i religijnymi związkami. Tyle że Żydów w Polsce w zasadzie obecnie nie ma i nas to obecnie to nie obchodzi, a jest to błąd, bowiem gdzie indziej ciągłość ich historii nie została przerwana tak brutalnie, jak w Polsce. Nie mówię przy tym tutaj o ludziach, którzy stracili łączność ze wspólnotą żydowską, lecz przeciwnie którzy przenoszą własne interesy i tradycje nad naszą polską wspólnotę. Jako, że takich ludzi w Polsce w zasadzie nie ma, no to cały kontakt z takimi ludźmi, którzy są ale nic nie mają wspólnego z Polską jest jaki jest. Moim zdaniem nie powinno tak być, bowiem pomimo wszystko Polacy i Żydzi dużo sobie nawzajem zawdzięczają. Nie widzę wcale potrzeby, aby Żyd, albo Ukrainiec w Polsce czuł się Polakiem i jest to wynik naszej tradycji, gdzie różne narodowości robiły sobie co chciały i nawet często nie było potrzeby znać języka polskiego. Stąd też dziwi mnie, że ktoś rozpacza, że nie można być w Polsce jednocześnie Żydem i Polakiem. Jak najbardziej można, to jest po prostu indywidualna decyzja zwłaszcza dzisiaj, gdy nikt już nie wie na dobrą sprawę wiele o różnych mniejszościach narodowych w Polsce, bowiem jesteśmy dość jednolici narodowo.

  79. Nie myślałem, że przyjdzie mi się aż tak „zgodnie”, zgodzić z Redaktorem Szostkiewiczem.
    „A polityka w wydaniu pisowskim zwykle polega na swoistej lobotomii. Chcesz być w teamie, musisz wyciąć z mózgu płaty odpowiadające za moralne odruchy. Za elementarną ludzką przyzwoitość i empatię. Ale też za odwagę niezależnego, krytycznego myślenia. Nie, masz być trybem machiny politycznej i nie wstydzić się tego. Wtedy pójdziesz w górę, choć w rzeczywistości zaliczysz upadek. Machina miażdży skutecznie, bo na palcach jednej ręki policzymy przypadki działaczy PiS, którzy, jak Borusewicz czy Dorn, lobotomii się nie poddali i trzasnęli drzwiami.”
    https://szostkiewicz.blog.polityka.pl/2020/04/19/spadla-maseczka-szumowskiego/
    Dodam od siebie, ze niejaki „nieznany” pewnie większości userów, B. Russell powiedział, że „szczepienia są chemiczna lobotomią”. To gwoli wyczekiwania wszystkim chętnym na nową szczepionkę „na tego wirusa” (SZUMOWINA), nie przeciew niemu.
    Ludzie!!! – włączcie myślenie!!!
    Bo inaczej, WIRUS WAM WSZYSTKO WYYYPAAAACZYYY.

  80. @kaesjot
    20 kwietnia o godz. 10:04
    Pełna zgoda. Tylko, wielu uzna to za antysemityzm. I co możemy zrobić?
    A może antypolonizmem to nazwiemy? Dla równowagi.

  81. ahasverus
    18 kwietnia o godz. 22:19
    „Ale czy On jest miłosierny”.

    „Wstańcie i wysławiajcie swojego Boga, Jehowę, przez całą wieczność”. Tymi pobudzającymi słowami zwołano starożytny lud Boży, by zjednoczył się w modlitwie — jednej z najdłuższych utrwalonych w Biblii. Zgromadzenie to odbyło się w Jerozolimie 24 Tiszri 455 roku p.n.e.

    Modlitwa utrwalona przez Nehemiasza tak opisuje Jehowę: „Ty widziałeś, jak nasi przodkowie cierpieli w Egipcie, i słyszałeś, jak wołali o pomoc nad Morzem Czerwonym. Potem dokonałeś znaków i cudów, żeby ukarać faraona, wszystkich jego sług i cały lud jego ziemi, bo wiedziałeś, że odnosili się do naszych przodków zuchwale. Rozsławiłeś swoje imię i jest ono sławne aż do dzisiaj. Rozdzieliłeś przed nimi morze, tak iż przeszli przez nie po suchej ziemi, a tych, którzy ich ścigali, wrzuciłeś w głębiny niczym kamień we wzburzone wody”.

    Jehowa podejmował szereg innych działań, by spełniać swoje obietnice. Na przykład wkrótce po wyjściu Izraelitów z Egiptu zadbał o ich potrzeby duchowe. Lewici tak to przypomnieli w modlitwie do Boga: „I zstąpiłeś na górę Synaj, rozmawiałeś z nimi z nieba i dałeś im prawe postanowienia, prawa oparte na prawdzie, wspaniałe przepisy i przykazania”.

    Jehowa starał się pouczać swój lud, by ten godnie nosił Jego święte imię po objęciu w dziedzictwo Ziemi Obiecanej. Ale Izraelici odrzucili dobre rzeczy, których byli uczeni: „Ale oni — nasi przodkowie — postępowali zuchwale, stali się uparci i nie słuchali Twoich przykazań. Nie chcieli słuchać ani nie pamiętali o Twoich zdumiewających czynach, których wśród nich dokonałeś, ale stali się uparci i wybrali sobie wodza, żeby powrócić do swojej niewoli w Egipcie. Ty jednak jesteś Bogiem, który chętnie przebacza, Bogiem współczującym i miłosiernym, nieskłonnym do gniewu i pełnym lojalnej miłości — i ich nie porzuciłeś. Nawet kiedy zrobili sobie metalowy posąg cielca i mówili: ‚To jest twój Bóg, który cię wyprowadził z Egiptu’, i postępowali wobec Ciebie bardzo lekceważąco”.

    Izraelici za popełnione zło zasłużyli, by ich pozostawić na pewną śmierć. Ale wspomniana modlitwa tak wysławia Jehowę: „Nawet wtedy Ty w swoim wielkim miłosierdziu nie porzuciłeś ich na pustkowiu. Słup obłoku nie opuszczał ich za dnia, żeby prowadzić ich drogą, ani słup ognia nocą, żeby oświetlać im drogę, którą mieli iść. Zapewniałeś im żywność na pustkowiu przez 40 lat. Niczego im nie brakowało. Ich ubrania się nie niszczyły, a ich nogi nie puchły”.

    Niestety, po objęciu w dziedzictwo Ziemi Obiecanej Izraelici wdali się w wyuzdany kult kananejskich bogów. Jehowa pozwolił więc, by uciskały ich okoliczne narody. Gdy okazywali skruchę, miłosiernie im przebaczał i wybawiał z rąk wrogów. Działo się tak „raz po raz”.

    Lewici wyznali: „„Mimo to stali się nieposłuszni, buntowali się przeciwko Tobie i odwracali się od Twojego Prawa. Zabijali Twoich proroków, którzy ich ostrzegali po to, żeby ich przyprowadzić z powrotem do Ciebie. Postępowali wobec Ciebie bardzo lekceważąco. Z tego powodu wydałeś ich w ręce wrogów, którzy ich dręczyli. Ale w czasie swojej udręki wołali do Ciebie, a Ty w niebie ich słyszałeś. I ponieważ jesteś bardzo miłosierny, dawałeś im wybawców, żeby ich wyratować z rąk wrogów. Ale gdy tylko zaznali ulgi, znowu robili to, co złe w Twoich oczach, a Ty porzucałeś ich i wydawałeś w ręce wrogów, którzy nad nimi panowali. Wtedy wracali i wołali do Ciebie o pomoc, a Ty w niebie ich słyszałeś i raz po raz ratowałeś, bo jesteś bardzo miłosierny. Chociaż ich ostrzegałeś, żeby znowu byli posłuszni Twojemu Prawu, oni postępowali zuchwale i nie chcieli słuchać Twoich przykazań. Grzeszyli, łamiąc Twoje przepisy, których przestrzeganie zapewnia człowiekowi życie. Uporczywie obracali się plecami, byli uparci i nie słuchali. Ty wiele lat byłeś wobec nich cierpliwy i poprzez swoich proroków ostrzegałeś ich swoim duchem, ale oni nie chcieli słuchać. W końcu wydałeś ich w ręce ludów tych ziem. Jednak w swoim wielkim miłosierdziu nie wytępiłeś ich ani nie porzuciłeś, bo jesteś Bogiem współczującym i miłosiernym”.

    Nawet po powrocie z wygnania w Babilonie, Żydzi znów stali się nieposłuszni. Do czego to doprowadziło?

    Lewici powiedzieli dalej: „W rezultacie jesteśmy dzisiaj niewolnikami — tak, niewolnikami w ziemi, którą dałeś naszym przodkom, żeby jedli jej plony i cieszyli się jej dobrami. Jej obfite plony trafiają do królów, których ustanowiłeś nad nami z powodu naszych grzechów. Oni władają nami i naszymi zwierzętami tak, jak chcą, a my jesteśmy w wielkiej udręce”.

    Czy Lewici chcieli zasugerować, że Bóg jest niesprawiedliwy, gdyż dopuszcza udrękę? W żadnym wypadku! Przyznali: „We wszystkim, co nas spotkało, okazałeś się prawy, bo postąpiłeś wiernie, my natomiast postępowaliśmy niegodziwie”.

    (W oparciu o Księgę Nehemiasza, rozdział 9)

  82. „Czołowy epidemiolog Szwecji która nie dała się zamknąć snując bardzo pozytywne hipotezy, jak ta że już pół miliona mieszkańców stolicy przeszło koronawirusa, 99% bezchorobowo. Więc nawet o tym nie wiedzą, nikt nie wie.
    Zmarło 1800 Szwedów.”

    Pozostaje pytanie bez odpowiedzi. Kto doprowadził świat do histerii i bałaganu? Wiele krajów przypomina w 2020 roku getta , gdzie ludzi oznakowano „maseczkami” i podzielono na kasty. Jedni dekują się w domach, a kasta „ludzi nikczemnych” obsługuje tych dekowników , dowożąc im żywność i pilnując porządku w gettach, aby majątek dekowników nie został uszczuplony?

css.php