Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Kosiniak-Kamysz

26.04.2020
niedziela

Banda mięczaków z opozycji pogrąża Polskę!

26 kwietnia 2020, niedziela,

Politycy są jak dzieci. Mówi im się proste rzeczy, a oni wiedzą lepiej i robią swoje, czyli nic nie robią, kręcą, ociągają się, by w końcu wykonać to, co dawno już uczynić im kazano.

Wszyscy mądrzy ludzie mówią im: ludzie! Nie można układać się z gangsterami. Nie można mówić, że wybory są nielegalne i jednocześnie deklarować w nich udział. Nie można prowadzić rokowań ze zdemoralizowanym reżimem i jego dyktatorem, tym bardziej gdy jeden i drugi ledwie trzymają się na nogach. Dopiero teraz zaczyna im coś tam świtać i kombinują, że może by jednak…

Hej! Zostało wam kilka dni! Ogarnijcie się! Jak wam nie wstyd tańczyć do melodyjki, którą wam gra Kaczyński? I jeszcze podskakiwać dokładnie w tych miejscach, gdzie w nutach napisano „podskok”. Jesteście po prostu śmieszni.

Czemu, do cholery, brakuje wam odwagi, by powiedzieć publicznie, że Kaczyński nie ma prawa rządzić tym krajem? Że trzeba odsunąć go od władzy razem z paroma jego koleżkami? Co to za opozycja, która w najcięższym, wręcz tragicznym kryzysie nie mówi o zmianie rządu?

Czegoś takiego nie zna historia Polski. To istne kuriozum. W II RP rząd by już zmienił się trzy razy, i to mimo jak najbardziej niedemokratycznego ustroju, jaki panował tu po 1926 r. Czego się boicie? Haków? Utraty posad? A może stoicie zaczarowani przez mit „legalnej władzy pochodzącej z wyborów”?

W PiS wszyscy mają haki na wszystkich i jakoś nie ogranicza to w niczym ich bezczelności. Bo tam się lubi pieniądze, władzę i ostrą grę. Nawet jak pójdą siedzieć, to na dzieci czekają piękne konta w Szwajcarii. Bo to rodzinne ludzie są. A za to u was to chyba się lubi cztery pińcet na rękę i święty spokój. Ależ macie wiele do stracenia. Ho, ho!

A ten wasz mit? Reżim PiS od dawna jest nielegalny – łamie konstytucję i popełnia niezliczone przestępstwa bez żadnego kamuflażu. Jedyne prawo, jakie mają ci ludzie, to prawo do sprawiedliwych procesów. Jakoś nie widzę jednak, żeby ktoś miał ochotę je przeprowadzać. Czy wy wreszcie zrozumiecie, że to jest Europa Wschodnia i reguły są takie same jak na Ukrainie? Tu trzeba mieć siłę, odwagę i kasę. To nie Finlandia ani Nowa Zelandia, gdzie polityka jest jak kulturalna rozmowa przy herbatce.

Kaczyński za mądry nie jest, ale ledwie zipiąc, i tak bawi się jak dziecko, dzieląc was jak pan od wuefu swoją klasę. Jedni za bojkotem, inny za walką – no po prostu można umrzeć ze śmiechu, jak ta polityczna smarkateria dała się podejść. Boże, czemu politykę uprawiają takie miernoty i dzieciuchy! Opamiętajcie się!

Skoro jest paru ludzi, którzy chcą rozmawiać o wykopaniu Kaczyńskiego, to załatwcie to w końcu! Ile można czekać? Za chwilę zrobią te wybory i będzie pozamiatane. Obudzimy się w innej rzeczywistości, w której już tylko ulica będzie rozstrzygać. Nie daj Boże!

Ale i my wszyscy jesteśmy winni – nie tylko ci niedojrzali i tchórzliwi politycy. Pod pozorami groteski w groteskowych czasach, godnej króla Ubu, dokonuje się w Polsce zamach stanu, zmierzający do ośmieszenia procedur wyborczych i systemu demokratycznego. W czasie kwarantanny wszystko jest na niby, więc na wszystko można się zgodzić – toż polityka to tylko kolejny filmik w sieci. Toteż my, zdezorientowane i zaszczute wirusem społeczeństwo, bezwolnie patrzymy, jak rządząca sitwa wykorzystuje historyczną okazję, by wyrwać Polskę z Unii Europejskiej i uczynić demokrację nic nieznaczącą fasadą – a wszystko po to, by ci polityczni gangsterzy wreszcie mogli sobie robić, co chcą, i rządzić sami, zmieniając nasz kraj w grajdoł na miarę swej prostaczej umysłowości i prymitywnych wyobrażeń o świecie. Choćby za cenę uzależnienia od Rosji (a nawet i Chin).

Dokładnie tak samo jak za komuny. To jest po prostu recydywa PRL i odwet wygłodniałej części klasy nieuków i parweniuszy, którzy nie dorobili się w latach 90. i teraz muszą się odegrać, póki jeszcze żyć się chce. Gang cwaniaków, prymitywów i sprzedawczyków, wykorzystując system partyjny i wyborczy, zrabował państwo, a opozycja i cała stojąca za nią niby to oświecona część społeczeństwa patrzy na to bezradnie i tylko popiskuje z cicha.

I kto im przeszkodzi? Wszak mają naprzeciwko siebie bandę smarkaczy z procami i mieczykami z drewna. Za chwilę doczekacie się stanu wojennego i może wtedy coś do was dotrze.

Ale jeszcze jest szansa. Jak nie znoszę Gowina, to chyba jest to jedyny człowiek, który teraz zachowuje się jak ktoś, kto przeczytał Machiavellego. Może i wy przeczytacie? Dobrze wam zrobi. Macie już listę kolesi, których trzeba przekupić? I drugą – tych, których trzeba postraszyć? No to do roboty! Nie ma co wybrzydzać. Niech sobie już ten Gowin porządzi, skoro tak to kocha. To jest tylko rząd przejściowy. Nie o nazwiska teraz chodzi, tylko o wyrwanie kraju z łap półgłówków i gangsterów, bo za chwilę wszystko tu się zawali.

Macie Senat! Brawo! Utrzymaliście tę jedną, jedyną pozycję! Wspaniale. To teraz przejmijcie Sejm. Zaprowadźcie stan klęski żywiołowej. Ogłoście zagranicy, że wyborów nie uznacie, i wezwijcie UE i USA do nieuznawania Dudy „wybranego” na poczcie. Dogadajcie się z Ziobrą i Dudą – może w zamian za osobisty immunitet będą siedzieć cicho. Dajcie gwarancję Morawieckiemu, jego lodziarni i jego harcerzykom. A potem wygrajcie wybory prezydenckie i utwórzcie rząd techniczny do czasu przyspieszonych wyborów parlamentarnych.

Zobaczycie, jak sznureczkiem zaczną do was przechodzić, a o Kaczyńskim będą mówić, że nigdy nie słyszeli tego nazwiska. I jeszcze macie paru biskupów po swojej stronie, a nawet parunastu, bo Kościół zawsze trzyma z tymi, do których należy przyszłość. Władza jest na wyciągnięcie ręki. Bierzcie, nie krępujcie się, dzieci!

Ale żeby to wszystko się wydarzyło, nie możecie poprzestawać na pogaduszkach w sejmowych kuluarach i wymienianiu się durnymi SMS-ami. Musicie się spotkać i coś ustalić. Tajnie. A potem to wykonać i ogłosić ludziom, że władza się zmieniła. Że ryzyko? Że mogą wsadzić, jak się nie uda? No cóż, kochani, na tym to polega, że jak ojczyzna w potrzebie, to się ryzykuje. Nie mówili na polskim i na historii?

A może wcale nie chce się wam brać odpowiedzialności za kraj w kryzysie i czekacie, aż lud wyjdzie na ulicę i sam wam odda władzę? Jeśli tak myślicie, to nie jesteście godni nas reprezentować. Po to was wybieraliśmy, żebyście rządzili, a nie umywali ręce.

Nie ma już ani chwili do stracenia. Porzućcie złudzenia, że coś robicie, jak kombinujecie i wyczekujecie. Polityka czasu kryzysu to nie zabawa w berka na sejmowych korytarzach, lecz walka. Mądrość prawdziwego polityka polega na tym, że przyczajony czeka i skacze na ofiarę w idealnym momencie. Dorośnijcie, do jasnej cholery! Skaczcie!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 76

Dodaj komentarz »
  1. Po przeczytaniu pierwszego akapitu chciało mi się klaskać. Tak jest! O to chodzi! Ale gdy doszedłem do zdania „Dogadajcie się z Ziobrą i Dudą – może w zamian za immunitet będą siedzieć cicho.” to mnie zmroziło. Pewna część wyborców PO (nie wiem jak duża), po poprzednich rządach PiS miała za złe Platformie, że nie rozliczyła tego stosunkowo krótkiego, a jednak znaczonego śmiercią (Blida, Lepper) okresu. A teraz propozycja „dogadania się” z Ziobrą? Sytuacja że wyjdzie potem p. Budka i powie: „Myśmy tak krzyczeli że konstytucja, że to przestępcy, ale wicie, rozumicie…” jest dla mnie niewyobrażalna.

  2. mnie również opozycja od dawna irytuje delikatnie to ujmując. Nie do wyobrażenia jest aby od 6. lat dać się wodzić za nos, jak ktoś niespełna rozumu. Mafia PiSokleptokratów rozkrada Polskę i niszczy nasz dorobek.

  3. Naprawdę chce Pan, żeby ” gang cwaniaków, prymitywów i sprzedawczyków” zastąpiła „banda smarkaczy z procami i mieczykami z drewna”? Opozycja tak prowadzi politykę, jak kiedyś rządziła. Dziękuję.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Też nie potrafię zrozumieć uporu Biedronia, Hołowni, Kosiniaka-Kamysza i Bosaka w dążeniu do startu w „wyborach”, w których zwycięzca jest już znany. Póki co Budka z otoczeniem i marszałek Grodzki robią to, co robić powinni. To żałosne, że przyszłość kraju opiera się na sumieniu śliskiego Gowina i jego niepewnego dworu, ale nie pozostaje nic innego, jak trzymać kciuki.

  6. Kaczyński nie będzie oglądał się na Gowina. Wystarczy, że zmajstruje dla PiS większość w Senacie. I będzie pozamiatane! A cała ta pożal się Boże opozycja będzie się temu przyglądać z otwartą gębą.

  7. Media i medialni celebryci mieszają swoim fanom w głowach. Maciej Stuhr zamieszcza swoje wątłe przemyślenia w onet.pl:

    „Jak przyznaje, na początku sam był wśród osób, namawiających do bojkotu wyborów prezydenckich. Teraz podkreśla potrzebę dyskusji.- Pierwszy odruch był taki, żeby coś z tą kartą zrobić. Nakleić naklejkę z serduszkiem koło Andrzeja. Ale jestem człowiekiem otwartym, słucham mądrych ludzi – mówi Stuhr.

    – Nie podjąłem decyzji. Nie mam kandydata marzeń. Chciałbym, żeby ci partacze, którzy zepsuli nasz kraj, odeszli w niepamięć. Z drugiej strony, może właśnie w tych czasach dajmy się im sprawdzić. Niech wezmą pełną odpowiedzialność za kraj – komentuje.”

    Panie profesorze, jak z takimi celebrytami można zmieniać rzeczywistość ?

  8. No to ,ta sytuacja doprowadziła ,do tego ,że wszystkim odbija.Ta sugestia, aby opozycja dogadała się z ZIOBRO.WIĘKSZEJ GŁUPOTY DAWNO NIE CZYTAŁEM.A jaki stan umysłu maja politycy?Prezes czekał 8 lat ,bez nerwów ,bo było mało afer ,i nie musiał bić głowĄ w mur.cZYNI TO OPOZYCJA OD 5 LAT ,A BYŁY SZEf TAK NABIŁ GUZÓW ,ŻE WYŁYSIAŁ I JEST NA MARGINESIE.Naruszona struktura mózgu ,prowadzi do nietrafionych działań ,rozpaczy,zaplątania itd.NIE MA tego Bosak ,i dlatego nie zmienia zdania ,i jasno wyraża swoje myśli.Przykładem choroby ,jest postawienie na pana Roberta kłamcę.Co robić ?Jak głosił wódz innej rewolucji .Czekać i odpoczywać ,do chwili gdy sprawę załatwi ulica ,i zagranica.O wirusie strach gadać.

  9. Moim zdaniem, jeśi opozycja chce odzyskać władzę czyli przekonać większość Polaków, żeby na nią zagłosowano, to musi:

    Po pierwsze:
    – zawiesić wojnę wypowiedzianą demokratycznie wybranej władzy (krytykować, ale czasami współpracować – współpraca w ogóle będzie rosła w cenie)

    Po drugie:
    – przeprosić Polaków za prowadzoną przez lata antyspołeczną politykę (pomijam już okres transformacji), która wielu rodaków zmusiła do emigracji, a pozostałą sporą część rzuciła na kolana (dając odczuć, że są pariasami we własnym kraju: na przykład oferując niewolniczą pracę za grosze, nie oferując przy tym żadnych osłon socjalnych).

    Bez powyższego, nie ma żadnej legitymacji moralnej, aby być wiarygodną. Im prędzej to zrozumie tym, dla niej, lepiej.

  10. @ Jan Hartman
    Publiczne a nawet część prywatnych uniwersytetów w USA jest opanowana przez liberalny nurt.
    Jednak gdyby jakikolwiek profesor tych uniwersytetów napisał taki tekst jaj pan w okresie kiedy kraj zmaga sie z kleska pandemii byłby wyrzucony na śmietnik społeczny czy naukowy.

    Jednak u nas istnieje zawsze zasada naprzeciw jakiegokolwiek wroda obowiazuje hasło -Zjednoczeni stoimy pod flaga USA i tak jest pokazywane w nurcie ludzi co maja coś do powiedzenia.

    Dlatego nasz kraj jest silny wzgledem wroga zewnetrznego i wewnetrznego jakim jest pandemia i gdzy to pokonamy wtedy wrócimy do rozgrywek politycznych.

  11. Dodam ,że jakikolwiek wróg zewnetrzny czy zewnętrzny nie spowodował w historii USA aby przesunięto jakiekolwiek wybory na jakim kolwiek poziomie władzy.Sytuacja tylko powoduje jak się te wybory przeprowadza – przecież teraz mamy XXI wiek o czym zapomina prof.Jan Hartman i opozycja.

  12. Moja uszanowanie i uznanie, Panie Profesorze, i za treść, i za mocne słowo. Bardzo taka dobitność jest mi bliska. Jestem zwierz niepolityczny – mówię to nie dla chwalenia się, lecz dla otwartego przyznania się, że jestem głupi i mogę nie wiedzieć, co w danym momencie historycznym jest politycznie słuszne, co – nie, jakie klocki biorą, jakie są brane, jakie posunięcia komu służą i takie tam. Natomiast sądzę, że to, co się z Polską dzieje, nie wymaga już tajemnej politycznej wiedzy, bo z Polską się dzieje dramatyczna ewolucja wstecz. Za rządów PiS nie obowiązują żadne zasady, bo po co, skoro zawsze można na poczekaniu wymyślić. Zasady moralne nie istnieją, nie obowiązują dobre obyczaje w życiu codziennym i w polityce, nie obowiązuje prawo inne niż kacze, nie obowiązuje kalkulacja, wiedza ekonomiczna, logika, chłopski rozum ani nawet zwykłe „dzień dobry” na ulicy, kiedy się mijają trzydziestolatek z lepszego sortu, wymyślonego przez kaczkę i jego trzydziestoletni sąsiad z bloku z sortu „ubeków”, „komuchów”, „konfidentów”, też wymyślonego przez kaczkę. A już nie daj Bóg przekupiony przez kaczkę-cwaniaczkę, żeby ten drugi trzydziestolatek był komuchowatym sędzią. „Prawdziwy” Polak powinien wtedy jedną ręką złapać się za kieszeń, drugą – podnieść maskę, splunąć na chodnik, przejść na drugą stronę ulicy, a w drodze się pomodlić, żeby tamtemu wrona narobiła na czerwony łeb.

    Największy sukces kaczki to nie kopanie idiotycznego rowu w Mierzei Wislanej, lecz Mariański Rów nienawiści w narodzie. Zgodnie z tym kaczym paliwem mówię z bezinteresowną nienawiścią: nie biorę udziału w żadnych wyborach. Korzystam z respektowanej w całym cywilizowanym świecie wolności słowa: wstrzymuję się od głosu. Ale żeby nie było, że jestem ni pies, ni wydra czyli ciul: Nie biorę udziału w wyborach organizowanych bezprawnie i wbrew woli narodu przez uliczną bandę, która przed sekundą głosiła, że wola narodu jest prawem najwyższym. Więc to ja jestem naród i prawo. Gdybym brał udział, byłbym faktycznie członkiem bandy. A ja nie jestem, kuwa, żaden członek jak jeden taki na kaczych łapach.

  13. Jak pan tak pluje na komunę to proszę pierw młodszym czytelnikom wyjaśnić czym wtedy (polityka) była .Te kulturalne co herbatkę z filiżanki w tej NZelandi bombardowali Naród Syryiski.Do czego pan zmierza chcąc gamoni i leniwców posadzić na czele narodu. Myśle ze 447 to jest pana (ateisty) cel???

  14. Próba tworzenia rządu przez opozycję w tym momencie jest kompletnie bez sensu.
    Taka koalicja od narodowców do lewaków nie utrzyma się nawet tydzień. Niech PiS pije piwo które właśnie warzy. Natomiast Gowin jako marszałek Sejmu, a po odłożeniu wyborów pełniący funkcję p.o. prezydenta to jak najbardziej.

  15. Dlaczego opozycja się układa z PiSem?
    Bo za komuny partia odpowiadała za nasze pieniądze. W tym sensie, że mieliśmy mniej do stracenia w walce z komuną.
    Teraz wszyscy właściwie odpowiadamy za nasze utrzymanie, jesteśmy bardziej zdani na siebie osobiście. Stąd walcząc z PiSem możemy więcej stracić, więcej ryzykować.

  16. Brawo dla autora za pròbę potrząśnięcia grupą ludzi mających się za opozycję. Tak naprawdę to Kobyłka Piłsudskiego wprowadzona do waszych ław w parlamencie dałaby więcej nadziei. Nadal tak ma być, że publiczne s.anie na mównicę wywoła tylko reakcję załoźenia chińskiej maseczki? Może jeszcze papier do podtarcia d. uprzejmie podacie? Nie dociera do pustych łbów, że „ę” i „ą,” rzadko wygrywa że smrodem długo uźywanej kufajki? Zwłaszcza gdy noszący kufajkę ma w d…ie zasady, ktòrymi podobno się kierujecie. Hallo! Czy jest tam ktoś kto myśli?

  17. ” no po prostu można umrzeć ze śmiechu”, i w tym miejscu, naprawdę współczuję Janowi H.
    ale, że Jan H. nie znosi J. Gowina to dziwne albo śmieszne, niegdysiejszego red. nacz. Znaku, jak to możliwe…kiedy to się stało…
    nie trza siedzieć przy laptopie, tylko na barykadę, … i ilu pójdzie za Janem H.?
    a ogłosić, ” że się władza zmieniła”, to też demokracja liberalna, czyli brak demokracji…

  18. Zatem PiS rządzi zasłużenie z braku innych, lepszych… To prawda. Tyle, że jakoś nie potrafię pojąć skąd ta nijakość opozycji się wzięła. Komu to przyszła do głowy kandydatura narcyza Biedronia. Czemu to Czarzasty nie może pojąć, że jest zwyczajnie dziaderski i to wcale nie ze względu na wiek. O budowaniu wizerunku SLD nie warto wspominać, bo trzaby powiedzieć o parciu na szkło i mikrofon „odzyskanego” Gawkowskiego i o wynalezieniu Anny Marii… O programie wyborczym Biedronia też lepiej nie mówić, bo odejście od węgla do 2035, jest tak samo realne jak to, że polska wejdzie do G7.
    KO ze swoją elitą – rodem z KLD, UD, UW, PO, no i nie wolno pominąć AWS – tak już się zużyła, że raczej swojej pozycji nie odbuduje. A już na pewno nie pomoże w tym kandydatka MK-B. Wiadomo było, że ta kampania wyborcza odbywać się będzie w politycznym rynsztoku. MK-B jakoś poradziłaby sobie na salonach, a tu…
    PSL jest w opozycji warchołem. Wykluczają bojkot wyborów. Dobre wyniki sondaży ciągną Kamysza do udziału. I tu znów sytuacja się powtarza. Kamysz ma dobre wyniki, bo reszta jest mizerna.
    Nad KO rozpaczać nie będę, ale SLD kandydaturą Biedronia strzelił sobie w zadek. Biedroń zresztą też bardzo chce tych wyborów, może nie w tym terminie i formie, ale i tak weźmie w nich udział. A wtedy trza będzie uznać ich wynik.

    Wybory najpewniej odbędą się w maju. Wygra Duda. PiS bierze wszystko. I to całkiem zasłużenie, no bo kto by nie brał, kiedy reszta im oddaje. Nie oddadzą walkowerem, ale jakie to będzie miało znaczenie dla Kaczyńskiego. A gdyby je zbojkotowali, pozycja Dudy byłaby słabiutka. Tyle, że znów dla Kaczyńskiego nie miałoby to znaczenia, bo jemu potrzebny jest długopis, a słaby Duda podpisywać będzie tym chętniej.
    No to, mamy przechlapane. Może następnym razem pójdzie lepiej. Może Lewica… Eeeetam, co ja bredzę!

  19. Dogadajcie się z Ziobrą?! Dopiero co minęła rocznica śmierci Barbary Blidy! Tyle ode mnie, panie profesorze!!! I proszę mi nie mówić, że jestem typową polską romantyczką od hajda na koń. Nie, nie znoszę patriotycznego i martyrologicznego bełkotu. Ja tylko i aż nie będę firmowała gwałtu na Konstytucji!!! Proszę sobie przeczytać blog pana koleżanki, Ewy Siedleckiej. Ma pan tam wyjaśnione kawa na ławę.

  20. „Komu to przeszkadzało, komu było mało, kogo rączki świerzbiły, gdzie sie to podziało” to refren kabaretowej piosenki, która zapowiada kryzys ekonomiczny wszech czasów.
    Panie profesorze, ten „stan nadzwyczajny” w czasie „pandemii’, której liczba ofiar śmiertelnych jest mniejsza niż w czasie epidemii grypy, ten stan nadzwyczajnych restrykcji jest bardzo podejrzany. Wspomni pan moje ostrzeżenia, po destabilizacji krajów Afryki północnej w czasach tak zwanej pomarańczowej rewolucji, przyszedł czas na destabilizację innych krajów w tym Europy. Gospodarka się zawali i będziemy mieli nowe Majdany w wielu krajach świata. Kto planuje te nowe Majdany w kooperacji z lokalnymi kompradorami ten widzi w tym własny interes. Polscy kompradorzy chcą utrzymać władzę ponieważ boją się, że będą rozliczeni za tę tragedię w jakiej uczestniczą jako organizatorzy i wachmani nowego obozu koncentracyjnego. Kraj musi pracować , ponieważ pieniądze nie powstają z przelewania pustego w próżne tylko z pracy rąk. Obecne elity nigdy nie pracowały , tylko mieliły ozorami pod dyktando ich opiekunów globalnych. Dlatego trzeba ich wymienić na ludzi mądrych, pracowitych i odpowiedzialnych za losy Polski.

  21. Komisja Europejska nie zamierza podejmować kwestii wyborów prezydenckich w Polsce w ramach procedury art. 7 traktatu – poinformował w piątek rzecznik KE Christian Wigand. Dodał, że stanowisko KE się nie zmieniło i to do kraju członkowskiego należy decyzja, w jakim terminie organizować wybory

  22. Tak zwana „opozycja” w Polsce, to „miękkie kity” są

  23. Popieram wszystko w tym blogu w 100%
    Ale chciałbym jedno dodać – to my (ja też) tą opozycję wybraliśmy. To nic że wyboru w zasadzie nie mieliśmy bo nigdy go nie ma – do władzy, obojętnie z której strony, prze zawsze najgorszy element społeczny. Jeśli ktoś w to nie wierzy to proszę, niech wyobrazi sobie siebie samego jako feldkurata Otto Katza tańczącego na stole nago, ze śledziem w tyłku aby przypodobać się głosującej gawiedzi. I co? Dałby ktoś radę? Więc może rzeczywiście, jak radzi Profesor, trzeba wybrać sobie jakiegoś Gowina i zagryźć zęby?

  24. Nie dzielmy skóry na żywym niedźwiedziu. Dobra zmiana tak prędko nie upadnie.
    PiS kupił sobie miliony wyborców pięćsetkami i dopiero jak w Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych zabraknie papieru na druk pięćsetek…

  25. „Dokładnie tak samo jak za komuny. To jest po prostu recydywa PRL”
    Przeciez od poczatku prezes Kaczynski – nie ukrywajac niczego – do tego dążył.
    Rządzi pierwszy skretarz partii u wladzy – nawet nie bedąc, pro forma, czlonkiem rządu.
    Nie bedzie wyborow, tylko jak za komuny – głosowanie. O co chodzi?

  26. Panie Janie!
    Odważnie kreśli Pan paralele pomiędzy Polską a Ukrainą. Kraje to wszak sąsiadujące ze sobą, a i ludzie bardzo podobni do siebie i oligarchowie też. Przyznać się trzeba jednak do błędu. Plan Balcerowicza nie zakładał na poważnie, że jego beneficjenci dożyją do emerytury, a plan koronawirusa, wychodzi jak najbardziej na poważnie naprzeciw temu problemowi, brakowi w planie prof. Leszka Balcerowicza. Dzisiaj w Onecie czytałem wywiad z prof. Włodzimierzem Gutem, że koronawirus nie jest żadnym problemem dla społeczeństwa. Gdyby nic nie robić umarłoby jedynie 2% społeczeństwa i to właśnie tych, których obejmują niedociągnięcia planu Balcerowicza. Tak więc miał Pan rację, że nie było żadnych powodów do zatrzymania gospodarki. Kaczyński i PiS hamuje pozytywne zmiany w gospodarce i społeczeństwie zmierzające do jego radykalnego odmłodzenia i to przez samą naturę. Widać z tego jasno, że liberalizm i natura to jest jedno i to samo! W kołach miłośników języka polskiego od dawna toczy się dyskusja, skąd się wziął termin „leśne dziadki” i co on dzisiaj oznacza. „Leśny dziadek” w ocenie prof. Mirosława Bańko, to osoba która straciła kontakt z rzeczywistością, nie podąża za upływem czasu, myśli i zachowuje się, anachronicznie, nie nadaje się do czegoś. Oczywistym jest, że „leśny dziadek” nie nadaje się do rządzenia, jak i pisania artykułów. No, chyba że chodzi tutaj o pisanie bzdur dla zupełnych idiotów, oraz rządzenie pojmowane jako sposób na robienie interesów dla rządzących i ich rodzi. Wypisz wymaluj sytuacja PiS i członków rządu PiS, a także ich rodzin, oraz dziennikarzy i blogerów popierających interesy PiS! Prof. Mirosław Bańko jest nie tylko językoznawcą i leksykografem. Leksykografia, czyli najogólniej biorąc: nauka o kompilowaniu wszelkiego rodzaju słowników, bierze się z tradycji tłumaczy pisma świętego. Mnisi tłumacząc pismo święte w rękopisach umieszczali tzw. glosy, które były adnotacjami wyjaśniającymi znaczenie słów i zwrotów. W późniejszym czasie w XIX w. technika taka służyła m. in. do nauki języka obcego, a więc pod tekstem tłumaczonym w materiałach drukowanych umieszczano zapis fonetyczny tłumaczonego tekstu, oraz słowo po słowie, linijkę niżej – tłumaczono go. Leksykograf to językoznawca, który utrzymuje kontakt z rzeczywistością. Współczesną jego rolą jest dociekanie, skąd wzięło się dane określenie. Określenie „leśne dziadki” powstało w czasie ostatniej wojny światowej, ale nie odnosi się do jej bohaterów, którymi jak wiadomo było oddziały AL i GL, oraz bohaterska Armia Czerwona, wspierana przez ariergardę złożoną z nie mniej bohaterskich, a jeszcze bardziej bohaterskich, bo należycie uświadomionych politycznie – żołnierzy KGB. Z owych oddziałów wyrosła później Milicja Ludowa, oraz właściwe służby ds. walki z kontrrewolucją, które z bohaterską z kolei Armią Ludową, wspomagane przez ludowo demokratyczną prasę, podjęły trud walki z obszarnikiem i wyzyskiwaczem, wspieranym przez tzw. Żołnierzy Wyklętych. Określenie „leśne dziadki”, odnosi się właśnie do protoplastów Żołnierzy Wyklętych, którymi byli sanacyjni oficerowie. Zresztą wielu z tych oficerów, jeśli nawet przeżyło przyjazne włączenie Kresów Wschodnich II RP do ZSRR, nie było w stanie przeżyć z przyczyn mniej niż bardziej naturalnych, jeśli za naturalne nie uznamy wypieranie przez wycinanie gorszego przez znacznie lepsze, włączenia Polski Ludowej do szczęśliwej rodziny narodów radzieckich. Prawem kaduka oznaczenie „leśne dziadki” odziedziczyli, więc w ten sposób, że odwołują się do tradycji Żołnierzy Wyklętych członkowie PiS i jego elektorat, oraz wszelkiego rodzaju osoby kościelne tj. wierzący, jak i ich hierarchia duchowna. No, i z tymi współczesnymi dziadkami leśnymi nie potrafią sobie poradzić politycy opozycji, choć wiadomo, że tradycja ustrojowa Ukrainy i Polski, dzięki planowi Balcerowicza, który wprowadził radykalne reformy ekonomiczne, ale zaniedbał reformy w sferze Wymiaru Sprawiedliwości, czym otworzył drogę do budowy państwa oligarchicznego, opartego na idei zlania się kleptomani rodzimej i plutokracji globalnej w jedną radosną całość. No, to jest jakaś zgroza w trampkach polityków opozycji w krótkich spodenkach, którzy nie rozumieją skąd faktycznie się wywodzą, ani dokąd idą! Dla niezorientowanych przypomnę, że wszyscy idą do UE. Cała nadzieja jednak w prof. Małgorzacie Gersdorf oraz Józefie Iwulskim, który z pewnością, jako przewodniczący Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, rozumie, że bez radykalnego odmłodzenia społeczeństwa – nie da się znaleźć pieniędzy w przyszłym budżecie dla emerytów i rencistów, gdy do władzy już na wieki wieków, amen – dojdzie dzisiejsza opozycja.

  27. Argumentami za panią Kidawą jest:
    a) jest prawnuczką prezydenta Wojciechowskiego
    b) wnuczką premiera Grabskiego
    c) jej przodkowie brali udział PO OBYDWU STRONACH bitwy pod Grunwaldem.
    Nie wiem jak się to ma do jej programu wyborczego bo go nie miałem okazji poznac

  28. Panie profesorze , genialnie ! Jeśli kiedykolwiek PIS padnie , to Pan będzie miał w tym niewątpliwą zasługę . Tego i wielu poprzednich felietonów opozycja powinna nauczyć się na pamięć i działać zgodnie z zawartymi tam wskazówkami. Jeśli tego nie uczyni to będzie znaczyło, że nadaje się tak do polityki jak wół do karety

  29. @Slawczan
    Czy ktoś ci gamoniu bronił?

  30. @Geozak
    26 kwietnia o godz. 16:57
    A najprawdziwszy dowodem tej wspnialosci USA jest wasz obecny prezydent.
    Wyglada na to , ze za rada waszego wodza napiles sie Lizolu.

  31. @tzw. zwykły obywatel
    26 kwietnia o godz. 18:31

    Mowiac o goowinie – czy widziales albo slyszales o wiekszej „cichodajce”
    z rogu Solskiego i Florianskiej w Krakowie.

  32. Dogadac się z Ziobro????
    Ziobro powinien od dawna siedzieć za kratami! I mam nadzieję, ze go to nie minie!

  33. @Karol Maj
    26 kwietnia o godz. 23:53
    Drogi Karolku – generalnie interesuję się polityką, o czym świadczy choćby moja, w zasadzie, codzienna aktywność na bolgach Polityki, czytuję też GW, WP, KP a jednak…Proszę oświeć mnie jakież są główne punkty programu tej pani? Bo na żadnym z tych portali nie spotkałem się z dyskusją nawet, że ,,to jest realne…”, ,,a to jest populizm…”. Tylko co najwyżej ,,kandydatka MKB prowadzi kampanię/zawiesiła kampanię/bojkotuje pseudowybory/ bierze udział w kampanii”. No i banialuki, które tak bardzo Cię rozeźliły w moim poprzednim wpisie.
    Jeżeli takie jest Twoje (liberałów?) pojmowanie polityki i zrozumienie sposobów działania marketingu politycznego, to się nie dziwię, że pomimo tego, że PiS sam sobie od roku co najmniej podkładał nogi, wy z tego nie potraficie nic urobić. Dlatego określenie, którym byłeś łaskaw mnie obdarzyć bardziej pasuje do PO. Przeciętnego wyborcę nie pozyskuje się programem wyborczym rozpisanym na kilka książek ale kilkoma prostymi, za to doskonale wpisującymi w odczucia dużych grup społecznych HASŁAMI. Jak nie wiecie jak to się robi, to o 19 30 codziennie odbywają się fakultety z tematu: Jak robić skuteczny marketing polityczny.
    Potem znowu będziesz skomlał i pomstował na na sprzedajną i nic nie kumającą ludożerkę, która miała czelność zagłosować nie tak jak paniczom i panienkom pasowało

  34. głos zwykły
    26 kwietnia o godz. 21:56
    Wg mnie pojęcie „leśne dziadki” wywodzi z prastarych czasów, kiedy to społeczność zostawiała w lasach lub w pustkowiu osoby stare, niedołężne, chore, niezdolne do zapracowania na samych siebie.
    Jest powieść i film Kurosawy ” Ballada o Narayamie” ukazujący jak to funkcjonowało w społecznościach japońskich. Jeszcze ja pamiętam reportaże w naszej TV przedstawiające starych dziadków i babcie „przerzuconych” przez dzieci, zięciów czy synowe do komórki czy chlewa bo „potrzebne miejsce dla wnuków”.
    Gdy oglądałem tych skarżących się staruszków nasuwało mi się pytanie – a od kogo ich dzieci nauczyły się takiego postępowania? Czy przypadkiem nie widzieli jak oni sami postąpili z ich dziadkami?”

  35. ..kanarka łepki czym prędzej ukręcić……

  36. Brawo. Dokładnie tak jest.

  37. Panie Profesorze zacne to rady ale nie ten jest ważny kto radę dał ale ten, który z niej umiał skorzystać a tu słabo to wygląda.
    Logika każe ,,wyrwać” Gowina problemy są dwa :
    1. czyli co – łamiemy konstytucję, de facto wywracamy ustrój państwa, niszczymy i podlimy instytucje tworzące to państwo, za pomocą najbezczelniejszej korupcji politycznej deprawujemy społeczeństwo i…NIC? Proszę Gowinku – pięć lat dobrze żarłeś z pisiego korytka a teraz zapraszamy, przebaczamy? Boś się przed najostrzejszą ichnią zagrywką zestrachał? ,,Ha, odszedłeś!? A gdzie twoje posły?”
    Niestety proponowana zagrywka jest
    a) nierealna – przyjdzie co do czego, to co najwyżej pozyskamy JEDNEGO posła czyli Gowina, bo reszta gówinowców będzie wolała żreć dalej. Mając niepewną perspektywę ewentualnej weryfikacji wyborczej (no i znowu KOSZTÓW z tym związanych) a trzema latami sejmowo-nomenklaturowego dolce vita co by Pan obstawił? Kaczyński im zapłaci tyle ile trzeba a o moralności tych rzezimieszków szkoda gadać.
    b) Ziobro jako motor wielu przestępczych działań też ma być ,,amnestionowany”? Osobliwa to etyka. Nie darmo ,,niezależny sąd” nie dostrzegł nic a nic nieprawidłowego w sprawie B. Blidy.
    2) niech tam: jednak skorzystali – udało się zgodnie z Pana radą. Gowin premierem. Problem jest jeden: Gowin nigdy nie krył się ze swoim zoologicznym thatcheryzmem. Idealny wybór na czas kryzysu, nieprawdaż? Już widzę jak działają recepty z neoliberalnej apteki. Po ,,premierze Gowinie” naród z radością przywoła dawnych ,,ludzkich panów” bo za nich to się żyło, a ci skwapliwie potwierdzą to w kampanii wyborczej. PiS nie zniknie bo proponuje Pan szeroką amnestię dla przestępców – ci wszyscy zrzucą to na Kulawego, Kulawy ogłosi swoją emeryturę i tak lata bezprawia pozostaną nierozliczone. Za to pozostaną pizostałe szuje: z pieniędzmi, poparciem kleru i wiernym elektoratem
    Podobnie jest z liczeniem na pomoc .,,tych kilku biskupów” – oni NIC NIE ZROBIĄ ZA DARMO! Kler zawsze tak działa: ma obsługę dla faszysty, ma i dla intelektualisty. Konstytucja w obronie której toczono tak epickie boje po 2015r, była premanentnie łamana od dnia ustanowienia. ,,Neutralność światopoglądowa państwa” była pośmiewiskiem a zapis o ,,realizacji zasad sprawiedliwości społecznej” zakrawa wręcz na szyderę. Chce Pan kontynuować tą ,,tradycję” bo kilku przedstawicieli KRK maczałoby paluchy w pozyskaniu Gowina? Nie lepiej by upadli ze swoimi ,,ludzkimi panami”? Zresztą oni już czują swąd: jakoś ostatnio wymownie milczą a przecież swoją ,,opinię” artykułowali pytani bądź nie pytani (to najczęściej)
    I na koniec kwestia najważniejsza (ale jak wskazywałem powyżej hipotetyczna) – prawdziwa diabelska alternatywa: pozyskaliśmy Gowina. I co dalej? Sprzątanie po kryzysie, kolejne gorzkie pigułki – to może ostatecznie pogrążyć i tak chucherkowaty obóz demokratyczny. Koalicja ,,od Sasa do Lasa” jak to widzi Pan miałoby funkcjonować? ,,Premier Gowin” sprzątający po wicepremierze Gowinie? Jak taka sklecona, mająca na karku kryzys koalicja miałaby sprzątać po ,,dobrej zmianie”? To jest tak smakowite, że już słyszę jak Kulawy i Kurski kwiczą: ludzie nie mają na chleb a oni zajmują się tylko stołkami np. w Trybunale Konstytucyjnym (bo pozbycie się Wolfgangowej, Piotrowicza, Pawłowicz nie odbyłoby się w białych rękawiczkach) ,,przywracają swoich na stołki” w sądach. Jak mniemam gwiazdy polskiego menagmentu w rodzaju pana Obajtka teź będą musiały ustąpić pola ,,bezpartyjnym fachowcom”, co zapewne odbedzie się w ciszy? Na oczach zmagających się z kryzysem ludzi?
    Na boku kładę, że będzie się jeszcze pośród tych kombinacji plątał ,,wybrany” 10.05 ,,prezydęt Duda”. A proszę mi wierzyć, mieszkam w bardzo pisowskiej okolicy i ci ludzie z całą powagą traktują nadciągajace błazeństwo w postaci ponownego ,,wyboru” pana Dudy. To będzie ,,ich prezdęt” – Kurski jasno łopatą im codziennie to wykłada.
    Obawiam się, że tą gorzką zupę będzimy musieli zjeść do samego końca a ,,wybory” 10.05. dopełnią tylko dzieła zniszczenia III RP. Powstanie taki kociokwik, rozstrój i podział, że tu nie będzie czego odbudowywać, trzeba będzie posprzątać gruz po nieboszce i kłaść nowe fundamenty uwzględniajac wnioski z lat 2001-2023.

  38. Fact #1

    Jesteście po prostu śmieszni.

    Czemu, do cholery, brakuje wam odwagi, by powiedzieć publicznie, że Kaczyński nie ma prawa rządzić tym krajem? Że trzeba odsunąć go od władzy razem z paroma jego koleżkami? Co to za opozycja, która w najcięższym, wręcz tragicznym kryzysie nie mówi o zmianie rządu?

    Czegoś takiego nie zna historia Polski. To istne kuriozum. (…) JH

  39. Fact #2

    Kaczyński za mądry nie jest, ale ledwie zipiąc, i tak bawi się jak dziecko, dzieląc was jak pan od wuefu swoją klasę.
    Jedni za bojkotem, inny za walką – no po prostu można umrzeć ze śmiechu, jak ta polityczna smarkateria dała się podejść.
    Boże, czemu politykę uprawiają takie miernoty i dzieciuchy!
    Opamiętajcie się! ” JH

  40. Opozycja w Polsce, to „miękka kita” jest

  41. Już dawno temu pisałem, że tej władzy bez siłowego przejęcia, się nie odsunie.
    Paradoksalnie, demokracja w takim wypadku, musi być broniona siłowo, nie ma innej drogi. Ale, że PO to PiS bis, jak powiedział R. Kalisz, to gówno z tego będzie. Lewica jest za słaba i podzielona. Ta pseudoopozycja, podobnie jak obecny układ władzy, nadaje się tylko do wymiany. Cała nasza pseudo klasa polityczna to zbiór nieudaczników, których nie ma kto pogonić, dlatego będziemy tkwić bajorze osobliwości, jeszcze długo.
    A prawdziwym władcą polskich dusz jest kościół i dopóki się nie zerwie zblatowanych układów instytucji państwo – kościół, na wzór francuski, nie mam mowy o naprawie Rzeczypospolitej.

  42. @zxcvb
    26 kwietnia o godz. 18:49
    Jako wyborca Lewicy nad kandydaturą Biedronia nie boleję. W obecnej sytuacji Lewicy szanse na wygranie prezydentury wobec skomasowanej wrogości liberalnych mediów, kleru oraz lat neoliberalnej indoktrynacji wyborców oceniam jako bliskie błędu statystycznego. Dlatego Biedroń jest idealnym kandydatem – każdy kto wystartuje w tych wyborach ,,zużyje się”. Dlatego też liberalne media po ,,kontrexpose” w wykonaniu A. Zandberga koniecznie jego chciały zobaczyć w stawce kandydatów. Niebezpieczny człowiek i zużyłby się w bezsensownej kampanii.
    Przypominam, że Lewica (jakakolwiek by nie była) dopiero co ,,z grobu powstała”.

  43. kaesjot
    27 kwietnia o godz. 9:54
    Tak, widziałem ten film na tzw. „konfrontacjach”, czyli przeglądzie filmów chyba w 1983. Po latach kojarzył mi się z innym filmem, tam prezentowanym o przewrocie w Indonezji pt. „Rok niebezpiecznego życia”. Właśnie z filmu „Ballada o Narayamie” zapamiętałem, jak syn odprowadzał staruszkę na górę wiecznego spoczynku dla starców, a z filmu „Rok niebezpiecznego życia”, zapamiętałem scenę załamania się ładu społecznego w Indonezji, początku czystek na komunistach indonezyjskich i długie rzędy młodych kobiet, które stały wzdłuż szosy, aby się sprzedać. I bardzo kojarzy mi się to z tym, jak dzisiaj Pan Jan nawołuje do przewrotu w którym postkomuniści mogą skończyć, jak komuniści w Indonezji, a Jarosław Kaczyński w końcu ukazać się światu, jako nowy Suharto, zaś feministki nawołują do powszechnej prostytucji kobiet w Polsce w obliczu nadciągającego bezrobocia, gdyż uważają, że praca w Żabce, jeszcze bardziej by ich poniżyła, zaś starcy tak czy inaczej, czyli z powodu zwycięstwa korona wirusa lub zwycięstwa Borysa Budki, względnie innych postępowych polityków opozycji, wybierają się już na górę śmierci, którą może być na nowo ożywione za fundusze UE, wysypisko śmieci na warszawskim Bemowie, niedaleko do miejsca, gdzie kiedyś radzieckie rakiety strzegły polskiego nieba nad Warszawą przed zachodnim imperializmem.

  44. Fact #3

    Dokładnie tak samo jak za komuny. To jest po prostu recydywa PRL i odwet wygłodniałej części klasy nieuków i parweniuszy, którzy nie dorobili się w latach 90. i teraz muszą się odegrać, póki jeszcze żyć się chce. Gang cwaniaków, prymitywów i sprzedawczyków, wykorzystując system partyjny i wyborczy, zrabował państwo, a opozycja i cała stojąca za nią niby to oświecona część społeczeństwa patrzy na to bezradnie i tylko popiskuje z cicha.
    I kto im przeszkodzi? Wszak mają naprzeciwko siebie bandę smarkaczy z procami i mieczykami z drewna. Za chwilę doczekacie się stanu wojennego i może wtedy coś do was dotrze.” JH

  45. Sposób uprawiania polityki „Cel uświęca środki” w wykonaniu obecnych elit pod dowództwem „zwykłego posła” bez prawa jazdy, grozi nieobliczalnymi konsekwencjami. Czy można z takimi konusami politycznymi walczyć przy pomocy perswazji ? Obawiam się, że nie można. Jeżeli politycy opozycji, startujący w wyborach, uważają że organizatorzy tej pocztowej hucpy narzucanej społeczeństwu w czasie pandemii, łamią prawa zawarte w konstytucji, to powinni demonstracyjnie zrezygnować z udziału w tej imprezie politycznej.
    Rezygnacja kandydatów na ten najwyższy urząd by ostatecznie ośmieszyła tę zastępczą formę organizowania wyborów w czasie, kiedy zamknięte są granice, samoloty nie latają, fabryki nie produkują, kościoły nie spowiadają i nie rozgrzeszają, a cmentarze nie przyjmują tych, co mają już dosyć tej obłudy i cynizmu rządzących.

  46. Fact #4

    Nie o nazwiska teraz chodzi, tylko o wyrwanie kraju z łap półgłówków i gangsterów, bo za chwilę wszystko tu się zawali. ” JH

  47. Cały czas twierdze, ze nie Kaczyński i nawet nie jego pretorianie są zakałą polskiej rzeczywistości. Prawdziwym problemem jest g…ane społeczeństwo: ciemne, egoistyczne, bez elementarnej odpowiedzialności obywatelskiej. Posty, które ukazały się powyżej, tez są dowodem na moje twierdzenie. Czegoz więc oczekiwać od tzw. opozycji? Przeciez to „krew z krwi, kość z kosci”. Take same mendy, jak i wyborcy. Jasne, ze trzeba robic wszystko, żeby rzadzacy gang stracił większość sejmową, ale czy tylko stoi na przeszkodzie kunktatorstwo Gowina i jego sprzedajnych „scyzoryków”, bo już nawet nie „szabel”? Czy niemozliwa będzie sytuacja, ze w obliczu niebezpieczeństwa utraty większości gang ciemną nocą uchwali stan wyjątkowy, zdelegalizuje partie, zawiesi te nędzne resztki demokratycznego porządku i wyprowadzi wojsko na ulice?

  48. Wypadałoby wspomnieć jeszcze o żelaznym anty-elektoracie, który NIGDY nie głosuje w ŻADNYCH wyborach (jest tego ok. 40 proc.)…

  49. fact #5

    Banda mięczaków z opozycji pogrąża Polskę! ” JH

    ——————-
    Przyczłapała z bezdroża, z bezrybia, i z bezdna
    sfora lepkich upiorów, nocnicowa rozgwiezdna

    trupiszydła skomlące z lochów i dziupel
    za kuśmidrem kuśmider, przy kurduplu kurdupel (AMS)

  50. @Kalina
    27 kwietnia o godz. 17:02
    Droga Kalino bardzo gorzki jest yon Twojej wypowiedzi. Co gorsza z nikąd ratunku bo cierpisz na chorobę typową dla polskich liberałów – trafił się wam niewłaściwy materiał ludzki. Gdyby tylko wam wymienić spoleczenstwo to byscie tu raj zaprowadzili albo przynajmniej jakie Niderlandy. Walczy się wojskiem jakie jest. Albo cierpliwie jak Kaczyński he lepi…
    Sam się pod Twoją diagnozą podpisuję ale co z tego? Czy z takim nastawieniem da się wygrać wybory? Co gorsza tzw. opozycja sprawy nie ułatwia. Sam gdy usłyszałem o kandydatce MKB tylko westchnąłem…potem już tylko było gorzej…a dworkowatość pani MKB, cóż w XXIw, świetnie może zagrać w kraju gdzie przodków 85% z nas pan Kidawa mógł kazać ekonomowi kijem oćwiczyć i w dyby zakuć, panicz Błoński córkę kmiotka mógł kazać sobie do wyra przysłać a całą rodzinę sprzedać hrabiemu Komorowskiemu…XXIe a oni myślą, że to przedwojenna idylla ziemiańska…I tym ludziom prof. Hartman każe ogrywać ,,Edka” Kaczyńskiego…

  51. Miało być :

    https://www.youtube.com/watch?v=z9utjothjEU

    A będzie „Budka Suflera” i jej Cheerleaderka MKB z drętwym ględzeniem co „na skampie” z dzwiękiem spuszczanej wody w toalecie za ścianą biblioteki „wnuczki” w tle. Tak dziadowskiej opozycji nie ma chyba nigdzie…. Mogę sobie wyobrazić z jakim obrzydzeniem patrzą się na nich w Brukseli….

  52. Szanowny Panie Psorze,

    Mocno w punkt! A próbował może Pan z tą odezwą do rzeczonych Mięczaków dotrzeć jakoś bardziej bezpośrednio? Jakkolwiek – byleby posłuchali. Odnoszę wrażenie, że naprawdę przydałby się im przysłowiowy kubeł zimnej wody wylany na te bujające w obłokach głowy, może obudziliby się wreszcie do życia i działania, którego chwila i my od nich oczekujemy. Czasem trzeba człowiekiem „poczonsnonć”, zwyczajnie powiedzieć: „Panie, nie jedzże Pan tego piachu garściami, bo kolega tak każe, ani to ładne, ani to mądre, ani to lekkostrawne. A ten piach, co już Pan masz we twarzy, to weźże go wypluj, nawet pod nogi. I zabierz Pan koledze te grabki, bo oko wykoli – sobie albo Panu – a to dopiero będzie niezła inba!”

    Gdyby postanowił Pan ten krok wykonać, proszę tylko w ramach Post Scriptum dorzucić i coś ode mnie – jest to copypasta, na którą natrafiłam lat już kilka temu i od raz – skradła me czarne serce, a której przekaz raczej słów komentarza w odniesieniu do obecnej sytuacji nie będzie potrzebował:

    „No, to teraz Wam powiem, dlaczego głośne i dumne celebrowanie Powstania nam się opłaci. Nie – dlaczego powinniśmy je czcić, nie – dlaczego jest to słuszne i chwalebne, ale właśnie – dlaczego nam to się opłaci. Tak po inżyniersku.

    Bo jakoś nam wyszło, że przez tysiąc lat zostaliśmy Polakami w Polsce, pośrodku Wielkiej Niziny Europejskiej. W samym przeciągu. Ni w ch*j, ni w d**ę to nam wyszło, ale innej Polski nie mamy. Dokładnie między Wschodem i Zachodem tkwimy jak noga wciśnięta pomiędzy drzwi a framugę.

    Niewygodnie nam z tym jak cholera, z obu stron ciśnie, sąsiadom też nie pasujemy, bo muchy lecą, i ani im wejść, ani wyjść, ani się położyć – ale trwamy tak, bo naprawdę nie mamy dokąd stąd się wynieść. Za dużo nas, żeby się rozproszyć w diasporach, jak kiedyś Żydzi, za bardzo się różnimy od innych, by się roztopić w tłumie i zniknąć. Nie możemy być drugimi Czechami, bo nikt nas nigdy nie potraktował i nie będzie traktował jak Czechów. Na miękką opresję kulturową w stylu Habsburgów raczej nie możemy liczyć.

    I choć jesteśmy największą zakałą i zawalidrogą Europy, jakoś nam się udaje to skromne klepisko utrzymać przy sobie. A przecież nie mamy żadnych atutów, argumentów, siły ani racjonalnych podstaw, by sądzić, że tak będzie nadal. O tym, że zbudujemy taką samodzielną potęgę militarną, by być bezpiecznym zarówno od tych z lewa, jak i tych z prawa, możemy zapomnieć. Śmiech na sali.

    Wiemy też, że stworzenie twardego sojuszu z jednym, przeciwko drugiemu też nas w efekcie unicestwi. W istocie więc nie mamy broni ani żadnych szans. Dlaczego więc wciąż tu jesteśmy? Co mogło powstrzymać Rusków w 1956 i 1980? Przecież nie nasze czołgi. Co mogło skłonić Stalina, żeby osobistymi poprawkami złagodził treść peerelowskiej konstytucji napisanej przez naszych nadgorliwych renegatów? Dlaczego pozwolili nam być najweselszym barakiem w obozie i nie dokręcili tak śruby, jak w okolicznych barakach?

    Jaki występuje związek między zaciekłym zwalczaniem mitu Powstania przez Michnikoidów a ich stałym szukaniem obrony przed Polakami za granicą? Jaki to jaskrawy kolor ostrzegawczy nosimy na plecach, że działa jak ostrzeżenie? Ależ oczywiście, że Powstanie Warszawskie. Naszą, k***a, popieprzoną niepoczytalność. Nasz mit totalnej nieobliczalności. Nasze, k***a, szaleństwo.

    Patrząc na mapy sztabowe, to gołym okiem widać, że militarnie strategiczne cele można tu zdobyć najpóźniej w tydzień. To jest bułka z masłem. Tylko co potem? Co zrobić z tymi p********i Polakami? Tu się nie da jak w Danii czy innej Francji rozwiesić obwieszczeń po placach z nowymi rozporządzeniami i wszyscy rozejdą się do chałup. Nawet jak się rozejdą, to będą knuć, wichrzyć, kombinować, coś majstrować po piwnicach, spotykać się po mieszkaniach i oczeretach. I terror ich nie powstrzyma. Wręcz przeciwnie. Im bardziej się im dokręca śrubę, tym bardziej im odbija szajba.
    A w ostateczności, to są w stanie r******ć wszystko. Naprawdę – wszystko i jeszcze więcej.

    Słyszeliście o Powstaniu Warszawskim? Oni tam, k***a, nie mieli broni, a przez dwa miesiące doborowe jednostki bały się do nich zbliżyć na odległość strzału. Niemcy r*******i im całe miasto w p***u, do fundamentów, a oni nie dali sobie luzu. Trzeba było z dużym nakładem sił i środków ich wszystkich pozabijać. Dasz wiarę? Dwa miesiące trzeba było ich bombardować, ostrzeliwać, rozjeżdżać czołgami, palić miotaczami płomieni, żeby opanować sytuację. Na samym zapleczu frontu! To nieobliczalne świry są, ci Polacy.

    Jak tam w tej Polsce usiedzieć? Ani tam spokoju, ani wygody. Jak spać stale z pistoletem pod poduszką? Jak chodzić po ulicach? Jak się urządzić na dłuższą metę, gdy te p****y to zniszczą, nie kombinując zanadto, czy to im się opłaca? Sami zginą, a nam spokojnie żyć tam nie dadzą. Przecież nie da się przez dziesięciolecia siedzieć w czołgu jak w jakimś Afganistanie! Bo te p****y będą ginąć setkami, a nie odpuszczą.

    Taką to informacją o nas dla świata, porozwieszaną na wszystkich naszych granicach jest Powstanie Warszawskie. To taka tabliczka na furtce z napisem: „Uwaga, możliwość występowania w*********h Polaków w znacznych ilościach”.
    My w zasadzie nie musimy już nic robić. Powstańcy zapłacili już cenę tej polisy z nawiązką. Fakt, drogo wyszło jak cholera. Ale tylko tak droga polisa może działać.

    Niestety – wszyscy o niej zapomną, gdy i my przestaniemy pamiętać. Z pewnością przestanie działać, gdy my zaczniemy Powstania się wstydzić. Wtedy już na pewno ta cała krew pójdzie na marne. Pewnie, że nie zrobili tego specjalnie. Nie chcieli przecież umierać. Nikt nie chce. Ale skoro tak już wyszło, to może nie marnujmy tego ich poświęcenia, ich walki, przez pozbawianie jej sensu?

    Celebrując nadal głośno i z dumą Powstanie dajemy znać, że to nie było wszystko dawno i nieprawda. Że coś z tego nadal w nas żyje. Że rozumiemy, co zrobili i że nam też jeszcze całkiem rura nie zmiękła.”

    Niniejszym tego właśnie na te nadchodzące czasy Panu, Wszystkim Tu Zaglądającym, Mięczakom i sobie życzę. Kropli popieprzonej niepoczytalności i szaleństwa. Nieodpuszczania, gdy puścić zwyczajnie nie można. Rozumienia, że coś z tego nadal w nas żyje. A przede wszystkim – zrozumienia wreszcie, że nam też jeszcze ta rura całkiem nie zmiękła.

    Pozdrawiam!

  53. Podziwiam p. Kalinę za konkretne i jasne wypowiedzi, choć zupełnie się z nią nie zgadzam.

    Odpowiadam słowami internautki J.Sz.:

    „Opozycja powinna przyjąć do wiadomości, że stan, który przeżywa jest dokładnie tym, co sama przez wiele lat fundowała dużej części społeczeństwa, odmawiając uznania postulatów różnych grup społecznych, a zwłaszcza dzielenia się efektami wypracowywanego przecież przez całe społeczeństwo efektami wzrostu ekonomicznego.
    Przeszkodą dla opozycji wcale nie jest PiS, tylko jej własna wewnętrzna inercja i pustka. Opozycja powinna zacząć być jakaś. Mieć coś do zaproponowania. Tymczasem politycy PO wyszli z założenia, że mechanizmy wolnego rynku oraz technologia wszystko załatwią za nią (orientacja na nieuchronność Snydera), a oni sami nie muszą już nic robić, nie muszą podejmować decyzji i ponosić żadnej odpowiedzialności. Nie muszą zaciągać żadnych zobowiązań wobec społeczeństwa, które potem powinni wypełnić. Wystarczy zdobyć władzę (używając PR-u i rozmaitych socjotechnik), a potem już można się w niej pławić, beztrosko bawić, korzystać z przywilejów bez ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji. Bo przecież przyszłość już została ustalona.
    Podstawową słabością opozycji jest to, że cały czas wzdraga się przed zaciągnięciem jakichkolwiek zobowiązań wobec obywateli. Trudność jest tym większa, że PiS nie pozostawił dużego pola do popisu (sic!), bo rozdał już wszystko, co było do rozdania.
    Uzewnętrznienie własnej bezsilności i bezsilnej wściekłości nie zmieni sytuacji. To jest stan, w którym jest się odciętym od własnych zasobów. Bezsilność opozycja i opozycyjna elita powinna przeżyć świadomie. Dopiero wtedy możliwe będzie wyjście z impasu.”

    Nic dodać, nic ująć!

  54. Znać frustrację zrozumiałą. Podobnie jak u innych. Z obu stron. Niestety, odezwy nie działają. Te do opozycji też. Profesor zapomniał, że ten dyktatorek ma spore poparcie społeczne, także tych obojętnych. Dysponuje armią i policją. Póki co opozycja ma tylko chęci!

  55. Jak widać , kandydaci opozycji biorą udział w tej farsie. Głusi na dobre rady . Swietnie określa to Autor ….”Jedni za bojkotem, inny za walką – no po prostu można umrzeć ze śmiechu, jak ta polityczna smarkateria dała się podejść. Boże, czemu politykę uprawiają takie miernoty i dzieciuchy! Opamiętajcie się! „

  56. W dobie koronowirusa mogącej realnie potrwać nawet kilka lat nie sposób czynić sensowne przewidywania, ale mam nadzieję, że pan
    Kwakwaraczyński wreszcie zakończy swą nieszczęsną polityczną karierę jeszcze w tym roku. Pozdrawiam wszystkich posiadaczy nadzieji.

  57. jak dosadnie i akuratnie Pan to ujął Panie Profesorze – dokładnie takie właśnie mam uwagi do opozycji przygrywając sobie zgrzytaniem zębów

  58. jak dosadnie i akuratnie Pan to ujął Panie Profesorze – dokładnie takie właśnie mam uwagi do opozycji przygrywając sobie zgrzytaniem zębów

  59. Panie Hartman, dlaczego społeczeństwo i opozycja mieliby się buntować przeciwko „zdemoralizowanemu reżimowi i jego dyktatorowi”, przecież po 1989 wszyscy brali ochoczy udział w grabieży majątku wspólnego Polski Ludowej za bon prywatyzacyjny 20. złotowy i w stworzeniu faszystowskiego Instytutu Polskiej Nienawiści IPN, więc sami się też kompletnie zdemoralizowali. „Jest cztery pińcet na rękę i święty spokój”. Yankesi są, biskupi są, praca zdalna jest, piwo jest, wirus minie, intelektualiści do dooooopy są, czegóż więcej trzeba?

  60. W Polsce opozycja nie istnieje. Istnieje zbieranina tchórzliwych bankrutów politycznych. Bez serc, bez ducha to szkieletów ludy podspiewujące tu i tam „I chciałabym i boję się. Próbowałabym i dwoję się. O miałabym i niepokoję się. I nie wiem jak to zrobić z kim i gdzie”.

  61. Rozgorączkowanym wyborami, kiedy, gdzie i w jaki sposób – uspokajam. Przecież nic się nie zmieni. Wygra urzędujący prezydent, bo tak wynika z sondaży i nastroju Polaków. Dla opozycji też nic się nie zmieni, przecież werdyktu z 2015 roku też nie uznają. A teraz już konstatują go zanim wybory się odbyły.
    Na szczęście kolejne wybory dopiero za 2 lata (samorządowe)!

  62. @Kalina
    27 kwietnia o godz. 17:02
    „Prawdziwym problemem jest g…ane społeczeństwo: ciemne, egoistyczne, bez elementarnej odpowiedzialności obywatelskiej.
    (…)
    Czegoz więc oczekiwać od tzw. opozycji? Przeciez to „krew z krwi, kość z kosci”. Take same mendy, jak i wyborcy.”
    ………………………………………..
    Trafiłaś 10/10, co tu dużo pisać. Dodać od siebie mogę, że za taki stan społeczny w największej mierze odpowiada Kk (najwiekszy beneficjent tzw. przemian) i jego zblatowanie z władzami, każdymi władzami po 89 roku. Z Lewicą też.
    Mówiąc Polska, myślimy Kościół. Myśląc Kościół, mówimy Polska.
    Piłsudski dobrze to przewidział, że „w przyszłości największym wrogiem Polski będzie Kościół”. Nic sie nie zmieni, póki „nasi okupanci” będą wiedli prym w społeczeństwie „znicestwionym”, czyli nijakim.
    Co na ten temat miał do powiedzenia czołowy (szkalowany przez kumpli po fachu) kiedyś intelektualista Kk?:
    Ks. prof. Józef Tischner ten cytat uczynił mottem swojego głośnego eseju „Znicestwienie Polski”, który napisał w 1998 r.: „To nie obcy są najważniejszym zagrożeniem narodu. (…) Bywa, że swoi wprowadzają w zawartość pojęcia ojczyzna treści, które usuwają w cień jego właściwy sens. Słowo wciąż jest w obiegu, wciąż się je wykrzykuje, wciąż strzela się nim do innych, ale im głośniej brzmi, tym jest mniej substancjalne. Po jakimś czasie każdy widzi: po dokonanych obróbkach Polska nie jest polska – polska moralność jest faryzejskim przekrętem moralności, myśl polska jest pospolitą bezmyślnością, polska wiara – polską dewocją, a polski katolicyzm – sektą, którą z nicości do bytu powołała schorowana wyobraźnia”
    Tischner kończy swój esej „Znicestwienie Polski” tak:
    (…)
    Norwid mówił: „Znicestwić narodu nikt nie podoła bez współdziałania obywateli tegoż narodu…” Norwidowskie „znicestwić” znaczy nie tylko „unicestwić”, ale również „zmarnować”, „zaprzepaścić”, „opróżnić” i sprawić, że „spełznie na niczym”. Rozmaitymi drogami biegnie marnotrawienie wielkich wartości. Wartości marnotrawią ich przeciwnicy, gdy dowodzą, że nie są one wartościami. Robią to jednak również zwolennicy wartości, gdy przemieniają je w karykaturę, w parodię, w pośmiewisko. W tę właśnie stronę idzie dziś „znicestwienie narodu”. Nie przeciwnicy, lecz zwolennicy „znicestwiają naród”. Nasze myślenie, przedstawiające się jako „narodowe”, stało się rzadkim przykładem bezmyślności. Ono też – przedstawiające się jako „polska myśl narodowa” – znalazło się pośród tych „automatów”, co to stoją przy drodze i… „myślą, że myślą”.

    NATURA UCZYNIŁA CZŁOWIEKA NIEŚWIADOMYM, WRAŻENIE BOGÓW CZYNI GO GŁUPIM.” s.273 „RÓD LUDZKI” Stanisław STASZIC.
    Dlaczego? Ano dlatego, że:
    Podobną myśl wyrażają inne, także często przytaczane przez Tischnera, słowa Norwida:
    „Polska jest ostatnie na ziemi społeczeństwo, a pierwszy na planecie naród. Kto zaś jedną nogę ma długą jak oś globowa, a drugiej wcale nie ma, ten – o! – jakże ułomny kaleka jest! Gdyby Ojczyzna nasza była tak dzielnym społeczeństwem we wszystkich człowieka obowiązkach, jak znakomitym jest narodem we wszystkich Polaka poczuciach, tedy bylibyśmy na nogach dwóch, osoby całe i poważne – monumentalnie znamienite. Ale tak, jak dziś jest, to Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku
    jest karzeł – i jesteśmy karykatury, i jesteśmy tragiczna nicość i śmiech olbrzymi… Słońce nad Polakiem wstawa, ale zasłania swe oczy nad człowiekiem” (C.K. Norwid, List do Michaliny Dziekońskiej z 14.11.1862 roku, w: idem, Pisma wybrane, t. 5, Listy, s. 496-497).
    Dlatego też jest tak: „„Kościół to wielki furgon zaprzężony w ludzkie szkapy” ks.prof.W. Sedlak (1911-1993).
    Czekać tylko, kiedy ten rozpędzony a kierowany przez ślepców (kler) wespół z oszalałymi politykami furgon, wpadnie do zbliżającej się nieuchronnie przepaści cywilizacyjnej.
    Ktoś, kto tego nie dostrzega, jest takim samym ślepcem, ślepcem umysłowym.
    Kościół kat. wiedzie jak zawsze i dzisiaj, ludzi na „pokuszenie”.
    Jesteśmy katolickim skansenem w Europie. I na koniec, co katolicyzm ma wspólnego z demokracją? – Kompletnie NIC!
    To pomieszanie mentale wiedzie do katastrofy i ona już stoi ante portas.

  63. @Kalina
    27 kwietnia o godz. 17:02
    „Prawdziwym problemem jest g…ane społeczeństwo: ciemne, egoistyczne, bez elementarnej odpowiedzialności obywatelskiej.
    (…)
    Czegoz więc oczekiwać od tzw. opozycji? Przeciez to „krew z krwi, kość z kosci”. Take same mendy, jak i wyborcy.”
    ………………………………………..
    Trafiłaś 10/10, co tu dużo pisać. Dodać od siebie mogę, że za taki stan społeczny w przytłaczającej mierze odpowiada Kk (najwiekszy beneficjent tzw. przemian) i jego zblatowanie z władzami, każdymi władzami po 89 roku. Z Lewicą też.
    Mówiąc Polska, myślimy Kościół. Myśląc Kościół, mówimy Polska.
    Piłsudski dobrze to przewidział, że „w przyszłości największym wrogiem Polski będzie Kościół”. Nic sie nie zmieni, póki „nasi okupanci” będą wiedli prym w społeczeństwie „znicestwionym”, czyli nijakim.
    Co na ten temat miał do powiedzenia czołowy (szkalowany przez kumpli po fachu) kiedyś intelektualista Kk?:
    Ks. prof. Józef Tischner ten cytat uczynił mottem swojego głośnego eseju „Znicestwienie Polski”, który napisał w 1998 r.: „To nie obcy są najważniejszym zagrożeniem narodu. (…) Bywa, że swoi wprowadzają w zawartość pojęcia ojczyzna treści, które usuwają w cień jego właściwy sens. Słowo wciąż jest w obiegu, wciąż się je wykrzykuje, wciąż strzela się nim do innych, ale im głośniej brzmi, tym jest mniej substancjalne. Po jakimś czasie każdy widzi: po dokonanych obróbkach Polska nie jest polska – polska moralność jest faryzejskim przekrętem moralności, myśl polska jest pospolitą bezmyślnością, polska wiara – polską dewocją, a polski katolicyzm – sektą, którą z nicości do bytu powołała schorowana wyobraźnia”
    Tischner kończy swój esej „Znicestwienie Polski” tak:
    (…)
    Norwid mówił: „Znicestwić narodu nikt nie podoła bez współdziałania obywateli tegoż narodu…” Norwidowskie „znicestwić” znaczy nie tylko „unicestwić”, ale również „zmarnować”, „zaprzepaścić”, „opróżnić” i sprawić, że „spełznie na niczym”. Rozmaitymi drogami biegnie marnotrawienie wielkich wartości. Wartości marnotrawią ich przeciwnicy, gdy dowodzą, że nie są one wartościami. Robią to jednak również zwolennicy wartości, gdy przemieniają je w karykaturę, w parodię, w pośmiewisko. W tę właśnie stronę idzie dziś „znicestwienie narodu”. Nie przeciwnicy, lecz zwolennicy „znicestwiają naród”. Nasze myślenie, przedstawiające się jako „narodowe”, stało się rzadkim przykładem bezmyślności. Ono też – przedstawiające się jako „polska myśl narodowa” – znalazło się pośród tych „automatów”, co to stoją przy drodze i… „myślą, że myślą”.

    NATURA UCZYNIŁA CZŁOWIEKA NIEŚWIADOMYM, WRAŻENIE BOGÓW CZYNI GO GŁUPIM.” s.273 „RÓD LUDZKI” Stanisław STASZIC.
    Dlaczego? Ano dlatego, że:
    Podobną myśl wyrażają inne, także często przytaczane przez Tischnera, słowa Norwida:
    „Polska jest ostatnie na ziemi społeczeństwo, a pierwszy na planecie naród. Kto zaś jedną nogę ma długą jak oś globowa, a drugiej wcale nie ma, ten – o! – jakże ułomny kaleka jest! Gdyby Ojczyzna nasza była tak dzielnym społeczeństwem we wszystkich człowieka obowiązkach, jak znakomitym jest narodem we wszystkich Polaka poczuciach, tedy bylibyśmy na nogach dwóch, osoby całe i poważne – monumentalnie znamienite. Ale tak, jak dziś jest, to Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku
    jest karzeł – i jesteśmy karykatury, i jesteśmy tragiczna nicość i śmiech olbrzymi… Słońce nad Polakiem wstawa, ale zasłania swe oczy nad człowiekiem” (C.K. Norwid, List do Michaliny Dziekońskiej z 14.11.1862 roku, w: idem, Pisma wybrane, t. 5, Listy, s. 496-497).
    Dlatego też jest tak: „„Kościół to wielki furgon zaprzężony w ludzkie szkapy” ks.prof.W. Sedlak (1911-1993).
    Czekać tylko, kiedy ten rozpędzony a kierowany przez ślepców (kler) wespół z oszalałymi politykami furgon, wpadnie do zbliżającej się nieuchronnie przepaści cywilizacyjnej.
    Ktoś, kto tego nie dostrzega, jest takim samym ślepcem, ślepcem umysłowym.
    Kościół kat. wiedzie jak zawsze i dzisiaj, ludzi na „pokuszenie”.
    Jesteśmy katolickim skansenem w Europie. I na koniec, co katolicyzm ma wspólnego z demokracją? – Kompletnie NIC!
    To pomieszanie mentale wiedzie do katastrofy i ona już stoi ante portas.

  64. AOlsztynski
    28 kwietnia o godz. 7:50
    Był taki minister gospodarki, który twierdził, że najlepszą polityką gospodarczą rządu jest brak jakiejkolwiek polityki w tym zakresie. Ciekawe dlaczego nie rozwiązał swego resortu, sam nie podał się do dymisji lecz brał kasę za „nicnierobienie” !
    „Bojownik o demokrację i wolność słowa” red. Szostkiewicz nie puścił na swym blogu mojego wpisu o tym, że dziennikarze mają duży jeśli nie powiedzieć decydujący udział w drastycznym spadku „jakości klasy polityków po 1989 roku”.
    Ilu takich, którzy chcieli pomóc ludziom, rozwijać i modernizować naszą gospodarkę zniknęło lub wycofało się z polityki gdy sami przekonali się jak to wygląda i kto za tym wszystkim stoi, czyje interesy są preferowane?

  65. P.S.
    Przypomniało mi się – Syryjczyk się ów minister nazywał !
    I to nie był jakiś historyk czy psychiatra lecz inżynier, doktor nauk technicznych a więc winien myśleć logicznie i pragmatycznie!

  66. „Boże, czemu politykę uprawiają takie miernoty …”
    Nietety, ale to głos wołający na puszczy.
    Nie na próżno widać zanoszono przed ołtarze błaganie „Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie”. Wysłuchał, zwrócił … wolną od zdrowego pomyślunku w tak zwanych sferach, albo raczej sforach.
    Suweren opanował divide et impera do perfekcji. W krainie Solidarności i Polskiej Zjednoczonej zbyt wielu chce monarchą zostać aby coś się mogło zmienić. Niestety. Z ambicji nikt nie zrezygnuje. To takie polskie.

  67. Słyszałem ostatnio, jak to Stalin oskubał żywą kurę i potem jej sypał ziarenka, a ona szła za nim jak pies. I że to samo zrobił PiS z seniorami. Obawiam się jednak, że Jarozbaw Jadwigowicz Kaczkakwili zrobił to nie tylko z pisuarowym kierdlem, ale również z „totalną opozycją”, włączając w to pseudo-opozycję sejmową. Jak sobie Kaczkakwili ubzdura, że o czwartej nad ranem ma być głosowanie nad bezsensownym pakietem ustaw, w którym będzie ustawa o internowaniu opozycji, to ten Cyrk na Wiejskiej to przegłosuje. Bo to jest cyrk. Z treserami uzbrojonymi w baty, z pobekującymi owcami i małpami.
    Tego nie da się już zmienić bez pozbycia się Triumwitatu: Kaczor-Kamień-Zero. I nie widzę legalnego sposobu, żeby to zrobić. Pozostaje jedynie zamach stanu, czy się to komuś podoba, czy nie. Ale też nie widzę nikogo, kto by to mógł przeprowadzić.

  68. No, to ciekawe dlaczego rozwodzą się różni blogowicze nad miernotą naszej substancji społecznej, a nie dostrzegają przyczyn w postaci wielowiekowej niewoli, zacofania społecznego, niszczenia elit, próbie ponownej kolonizacji Polski, ponownego przetasowania buźki społecznej, masowej ucieczki do krajów dobrobytu lub gdzie lepiej płacą etc. Na końcu tego procesu nikt inny przecież nie może pojawić się jak: Borys Budka, Władysław Kosiniak-Kamysz, Włodzimierz Czarzasty i wiele innych gównianych gwiazd gównianej opozycji. No, a w trakcie procesu transformacji dzisiejsza opozycja wszak była u władzy z wiadomym skutkiem działając, a to sprzedając spółki państwowe za ułamek wartości, a to wyrzucając ludzi z mieszkań i oddając nieruchomości, które zostały odbudowane przez społeczeństwo zwykłym złodziejom, bo kim innym są tzw. handlarze roszczeń. Czy jednak sama Polska jest wielką gównianą gwiazdą na jasnym firmancie. Chyba jednak nie. Takim gównianych państwek jest wiele w tym rejonie Europy, a już na całym świecie to w ogóle b. dużo. Bidy jest więcej niż bogactwa i nic na to nie poradzić. Jeśli jednak blogowicze nic nie potrafią z tym fantem zrobić, to może odkryją i zaludnią nowe lądy. Dzisiaj nikt już nie woła wodzu prowadzać na Kowno, bo wodza nie ma, ale przecież jest Madagaskar! Na Madagaskar blogowicze, na Madagaskar, migrujcie i stwórzcie tam nową PO kolonię, czy PSL kolonię, czy jakąkolwiek inną kolonię. Murzyni na Madagaskarze nie prędko powołają PiS do życia, albo znajdą nowego Jarosława na przywódcę. A do tego czasu, opiedzielicie im biznes produkcji wanilii na wyspie i w budżecie tam znów już nic zupełnie nie będzie!

  69. @Optymatyk
    29 kwietnia o godz. 11:01
    @Kalina
    To wymieńcie sobie tą parszywą populację na lepszą i do boju! Robić raj!
    Radzę sobie przyswoić lekcję kpt. Wagnera udzieloną kpt. von Nogay nt. materiału ludzkiego.

  70. AOlsztynski
    28 kwietnia o godz. 7:50

    … z tym powoływaniem się na „autorytet” Snydera byłbym ostrożny… w świetle krytyki jego „Drogi do niewolności” wskazującej na brak rzetelności naukowej (historycznej) i uleganie pokusie niedopuszczalnych uproszczeń i przekłamań…

  71. Karta wyborcza do głosowania drogą pocztową powinna mieć kod paskowy / taki jak zdrabki / który by potwierdzał jej oryginalność. W czasie liczenia, czytnik by notował jej numer i potwierdzał jej jedyność . Gdyby było wiele kart z tym samym kodem, to elektroniczne urządzenia by odrzuciło takie podrobione głosy.
    Za mało czasu pozostało na przygotowanie wyborów drogą pocztową.
    Kandydaci biorący udział w takiej fuszerce wyborczej powinni zrezygnować z uczestnictwa w tej formie wyborów.

  72. @Slawczan
    29 kwietnia o godz. 22:54
    @Optymatyk
    29 kwietnia o godz. 11:01
    @Kalina
    To wymieńcie sobie tą parszywą populację na lepszą i do boju! Robić raj!
    Radzę sobie przyswoić lekcję kpt. Wagnera udzieloną kpt. von Nogay nt. materiału ludzkiego.
    ……………………..
    Co ty facet pier…sz? Jak już wymienimy, to kiego, cokolwiek zmieniać?
    Zastanów się co piszesz! Jeszcze raz przeczytaj co napitoliłeś.

  73. Czytajcie teksty Adama Michnika, panie i panowie „opozycjonisci”, udzial w korespondencyjnych w y b o r a c h
    bedzie waszym idiotyzmem

  74. Wszystkim Państwu, którzy oburzają się na słowa krytyki pod adresem polskiego współczesnego społeczeństwa, wyjaśniam, ze nie było moim zamiarem pastwienie się nad rzeczywiście bezmyślnymi rodakami, ale swego rodzaju obrona zarówno gangu sprawującego władzę, jak i tzw. opozycji. Krytyka tych dwóch podmiotów, użalanie się na niski poziom walki politycznej z PiS-owskim gangiem oraz odsadzanieod czci i wiary gangu, zwłaszcza jego capo di tutti capi jest bez sensu. To nie on winni, ale ich wyborcy, czyli to g…ane społeczeństwo. Jest jakie jest i trudno. Żeby było lepsze, trzeba pracować przez kilka pokoleń.

  75. PS. Z madrości ludowych: Złe Złym pozbywają. Żeby pozbyć się przestępczego gangu należy zapomnieć o regułach cywilizowanej walki parlamentarnej.

  76. Kalina
    1 maja o godz. 12:02
    A czyja to jest zasługa, że u nas do polityki pchają się ludzie bez uczciwości, kompetencji, wiedzy i honoru – niezdolni do zrobienia kariery gdziekolwiek indziej natomiast ci, którym chcielibyśmy to powierzyć uciekają od tego jak „diabeł od święconej wody”?
    Oczywiście nie można „karierą” nazwać synekury, jaką otrzymało się od swych „mocodawców” za posłuszne wykonywanie ich poleceń – nie zawsze a raczej rzadko zgodne z interesem naszym – ogółu Polaków.
    Bojownik o „demokrację i wolność słowa” z czasów PRL-u nawet tego pytania na swym blogu nie pozwolił umieścić!

  77. Kalina społeczeństwo nie jest takie gówniane skoro nie wybrało sobie takiej osoby, jak Lech Wałęsa na kolejną kadencję, a np. Bułgarzy wybrali sobie, niejakiego Bojka Borisowa, którego bardzo lubi Jean Claude Juncker, bo Bojko Borisow jest kimś w rodzaju Aleksandra Łukaszenki. Zachodni politycy i biznesmeni lubią idiotów na eksponowanych stanowiskach w krajach, gdzie inwestują pieniądze, bo przekłada się to na dużą stopę zysku od zainwestowanego kapitału, co popularnie określając nazywa się „dymaniem”. Nasze społeczeństwo zostało dość gruntownie wykorzystane, bo nie miało innej opcji, ale to się z czasem zaczęło zmieniać,gdyż ludzie u nas szybko zorientowali się, że są „dymani” przez czynniki międzynarodowo swojskie. Przypomnieć należy, że Donald Trump wygrał pierwsze wybory prezydenckie, posługując się prostym hasłem wyborczym, a mianowicie zapewnił amerykanów, że nie będą cały czas dymani przez wszystkich, jak wygra wybory. Nie wiem czy Donald Trump będzie nawet teoretycznie mógł zrealizować to hasło wyborcze, bo dymanie jest wpisane w sam amerykański liberalizm i wcale amerykanie nie są zasadniczo dymani przez obcych.

css.php