Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Andrzej Duda

8.05.2020
piątek

Polacy nie kochają wolności

8 maja 2020, piątek,

Poniewieranie narodem przez Kaczyńskiego i jego ludzi, urządzających sobie kpiny z państwa i jego instytucji, z konstytucji i wyborów, prawie bez żadnego społecznego sprzeciwu – pokazuje, że daleko nam jeszcze do wielkich narodów miłujących wolność.

Prawdziwy naród polityczny, zjednoczony przez wartości konstytucyjne, nigdy nie pozwoliłby sobie na uczynienie ze swego kraju partyjnego, a tym bardziej prywatnego folwarku politycznych gangsterów i hucpiarzy. To, co się dzisiaj w Polsce dzieje, pokazuje nie tylko nędzę państwa i jego zupełną nieodporność na podbój i zawłaszczenie przez gardzących prawem i ludźmi uzurpatorów, lecz przede wszystkim niedojrzałość społeczeństwa, które nie umie bronić swych praw ani upomnieć się o swoją godność.

Czy możemy sobie wyobrazić, aby Włosi, Francuzi czy Niemcy pozwolili w taki sposób poniewierać sobą, jak dzisiaj czynią to z Polakami Kaczyński i spółka? Potulność Polaków wobec rozpisanego na kilkanaście brutalnych szarż ataku na ledwie co powstałe demokratyczne państwo prawa jest zdumiewająca. Przypomina pokorę gnębionych przez pokolenia pańszczyźnianych chłopów i bezradność towarzyszącą zaprowadzaniu od 1926 r. dyktatury po kilku latach wątłej demokracji. Trudno inaczej niż przez odniesienie do niewolniczej przeszłości naszych przodków pojąć, dlaczego społeczeństwo tak biernie znosi doznawane obecnie upokorzenia. Po prostu pokornych nie da się upokorzyć.

To mit, że Polacy są narodem miłującym wolność. Mit powstał na podłożu zbiorowego narcyzmu, podtrzymywanego przez trwającą od niemal 200 lat propagandę nacjonalistyczną (do pewnego stopnia przydatną do budowania świadomości obywatelskiej i wolnego państwa), oraz ignorancji politycznej ogółu społeczeństwa, które nie odróżnia dwóch znaczeń terminu „wolność”: suwerenności w stosunku do innych państw i nacji oraz ustroju wolności (demokracji konstytucyjnej).

Trzeba przyznać, że Polacy byli zdeterminowani w walce o niezależny byt narodowy i dość energicznie (choć często bałamutnie) realizowali projekt kulturowy, jakim było budowanie świadomości narodowej, a w konsekwencji narodu. Podczas gdy na początku XIX w. Polakami mieniła się jeszcze niewielka grupa szlachty, w momencie utworzenia nowoczesnego państwa polskiego w 1918 r. tego rodzaju deklarację gotowa była złożyć, kto wie, czy nie większość obywateli tworzonej republiki. A w ciągu jej krótkiego samodzielnego bytu, dzięki bardzo intensywnej propagandzie, odsetek ten jeszcze wydatnie się zwiększył.

Dopiero jednak II wojna światowa dopełniła dzieła krystalizacji świadomości narodowej i po 1945 r. za Polaków uważali się już prawie wszyscy mieszkańcy kraju. Tym bardziej że Holokaust, przesunięcie granic i czystki etniczne doprowadziły do kulturowej homogenizacji ludności. W ciągu następnych dekad, dzięki radiu i telewizji, a także komunistycznej „urawniłowce” we wszystkich aspektach życia, staliśmy się, chcąc nie chcąc, kulturowym monolitem. Smutnym, umęczonym, szarym monolitem. Naród polski zakończył swój okres dziecięctwa i wszedł w dorosłość jako złachmaniona przez niewydarzoną ćwierćinteligencką i pseudopostępową autorytarną władzę wspólnota biedy i frustracji – karmiona do przesytu mieszaniną dawnej propagandy narodowo-klerykalnej i zaimportowanej z Rosji propagandy uniwersalistyczno-postępowej. Każdy by od czegoś takiego zgłupiał.

Narody stały się narodami w różnym sensie i różne są odmiany znaczeniowe słowa „naród”. Są narody polityczne, skonsolidowane wokół wartości politycznych, takich jak równość i demokracja, a są też narody zbudowane na wspólnocie plemiennej, etnicznej, religijnej i językowej. Są wreszcie narody wymyślone przez swoich literatów i politycznych ambicjonerów, tworzących na bazie rozmaitych wydarzeń historycznych – czasem mało ważnych lub bardzo niejednoznacznych czy skomplikowanych – proste a fałszywe mity narodowe.

Niestety, naród Polski został stworzony właśnie w taki sposób – na podłożu romantycznej mitomanii i fanatyzmu religijnego. Był to „naród negatywny”, tworzony i konsolidowany przeciwko czemuś: przeciwko Rosji i prawosławiu, przeciwko Niemcom i protestantyzmowi, przeciwko ideom liberalnym i postępowi. I jest to prawda całkiem niezależna i tragicznie współistniejąca z bohaterstwem całych zastępów wielkich patriotów – od Kościuszki po Piłsudskiego. A bywało, że i dzielni obrońcy polskości i Polski jednocześnie byli zacofanymi klerykałami i szowinistami. Albo głupimi i naiwnymi komunistami. Głupota polityczna i patriotyzm wcale się nie wykluczają, podobnie jak wstecznictwo i artystyczny geniusz. Bo i czemu miałyby się wykluczać?

W nieszczęsnej reakcyjności XIX-wiecznego projektu stworzenia narodu i państwa polskiego tkwią korzenie nędzy współczesnej naszej demokracji. Dla Polaków „wolność” to przede wszystkim byt państwowy niezależny od ościennych mocarstw. Wolna Polska to Polska rządzona przez Polaków. I tyle. Nawet jeśli rządzona jest przez stojącego ponad prawem dyktatora, bez respektu dla praw i swobód obywatelskich, to nadal jest „wolna”. Ba, nawet państwowy kult obcego monarchy nie zakłóca poczucia wolności Polaków – jeśli tylko ten monarcha jest polskiej narodowości. Korzyć się? Jak najbardziej – byleby przed Polakiem. Bo kult taki – Piłsudskiego czy Wojtyły – jest kultem, jaki naród żywi dla samego siebie. Jest wyłącznie ekscesem narodowej pychy i resentymentu, nie mając w sobie nic z dojrzałego rozeznania i etycznej powagi.

Wśród prostych ludzi posłańców złych wiadomości się zabija, a termometry wskazujące gorączkę się tłucze. Mogę sobie łatwo wyobrazić, że jeśli Jarosław Kaczyński utrzyma władzę i po jego śmierci jeszcze przez kilka lat rządzić będzie jego partia, to potem, przez następne dziesięciolecia, Polacy będą bez sprzeciwu spacerować ulicami Kaczyńskiego, a ich dzieci będą się w szkole uczyć o wybitnym przywódcy państwa Jarosławie, barcie Lecha. O takich rzeczach decyduje przypadek. Jak już raz wskoczysz na pomnik, to możesz tak tkwić i sto lat.

Polacy pojmują wolność tak prymitywnie i szowinistycznie, bo nigdy nie mieli okazji walczyć o wolność polityczną. Żadna z polskich rewolucji nie była poświęcona demokracji, parlamentaryzmowi ani nawet państwu prawa. Jeśli na chwilę mieliśmy wolną politycznie Polskę, czyli wolny kraj wolnych ludzi w okresie międzywojennym, a potem w latach 1989-2015, to nie dlatego, że na straży swobód obywatelskich politycznych stanęły masy, lecz dlatego, że upominały się o nie elity. Masy nie mogły się nawet o nie upomnieć, bo nie dysponowały jasnymi ideami ustroju wolności ani językiem do ich wysłowienia. Jeśli za pierwszej Solidarności pojawiły się motywy wolnościowe, to tylko w bardzo wąskim zakresie: wolności zrzeszania się w związki zawodowe oraz wolności słowa w celu mówienia o Katyniu i powstaniu warszawskim oraz krytyki bieżących poczynań władzy.

Ale i tak był to przełom. Bez niego dziewięć lat później inteligencji zaangażowanej w przewrót polityczny nie udałoby się przeforsować wolnych wyborów, systemu wielopartyjnego, samorządu terytorialnego i pozostałych elementów demokratycznego państwa prawnego. Uczyniono to jednak niejako za plecami ludu, który nie wiedział (bo skąd?), co to takiego Trybunał Konstytucyjny albo służba publiczna.

Gdy już udało się „psim swędem”, gdzieś na tyłach rewolucji klerykalno-merkantylnej, prawem osobliwej szlachetnej dywersji zainstalować bezbożne wynalazki Zachodu, jak wolne sądy, media publiczne czy też sądowy nadzór nad wyborami, zaraz pojawili się chętni do ich przejęcia i wykorzystania do swoich niecnych celów. A w miarę cywilizowane rządy, na czele z PO, nie zrobiły nic, aby wychować nowe pokolenie świadomych obywateli, którzy wiedzieliby, czym jest wolność i na czym ustrój wolności polega.

Dlatego obecni 30-latkowie w swej masie nie mają o tym większego pojęcia i można im nawet wmówić, że Kościół, jawnie i otwarcie dążący do państwa katolickiego, „walczył o wolność”. Mamy się więc teraz dziwić, że dwóch panów orzeka, kiedy będą/nie będą wybory i co powie Sąd Najwyższy? Te błazeństwa i kpiny z państwa prawa uchodzą uzurpatorom na sucho, bo ogół społeczeństwa, jak w XIX w., wierzy, że wolna Polska to taka, w której rządzi Polak katolik, a nie „Ruski”.

Rodzi się więc pytanie: czy my w ogóle na wolność zasługujemy, skoro pozwalamy tak sobą pomiatać? Może sobie na Kaczyńskiego i Gowina, na Ziobrę i Sasina, Terleckiego i Piotrowicza, Przyłębską i Kamińskiego, Dudę i Pawłowicz, Błaszczaka i Brudzińskiego, Szydło i Kępę etc. etc. po prostu zasłużyliśmy? Coraz częściej myślę sobie, że tak jest w istocie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 82

Dodaj komentarz »
  1. Szanowny Panie Autorze!

    Po pierwsze od końca:
    Zwrot …czy my w ogóle na wolność zasługujemy… sugeruje, że wolność można dać (skoro można na nią zasłużyć). Otóż wolność dana nie jest wolnością, bo może być zabrana. Wolność trzeba sobie samemu wziąć/wywalczyć. Wszystko inne wolnością nie jest.
    Po drugie od środka:
    Wymienione przez Pana państwa Europy Zachodniej wcale nie są tak bardzo demokratyczne. W niektórych zakresach „zamordyzm” jest znacznie większy, niż w Polsce. Aby było śmieszniej, dzięki temu jest tam lepiej. Albowiem zdyscyplinowany naród lepiej pilnuje dyscypliny rządzących. Ale generalnie – tam się kradnie rzadziej ale dużo i zawsze w białych rękawiczkach. Ot, tak drobna różnica w kulturze.
    Po trzecie od początku:
    Polityka jest tworem sztucznym i wyjątkowo złośliwym. Jest tyle jej definicji, ilu dyskutantów, zatem można pod nią podciągnąć wszystko. A podstawą jej istnienia jest tajemnica. Bowiem właśnie polityka wymyśliła, że rząd, jako reprezentant właścicieli państwa czyli obywateli, ma prawo zatajać przed nimi swe poczynania. Nazywa to tajemnicą państwową, wojskową, handlową czy inną i dowolnie robi w konia obywateli. I to jest największy przekręt demokracji polegający na tym, że w praktyce jest to monarchia konstytucyjna z wymiennym monarchą.
    Po czwarte odwieczne:
    Jak długo kościół katolicki w Polsce będzie się szarogęsić, tak długo będzie jak było i jest. Bo wolność jest uczuciem względnym i nigdy nie można być pewnym, po której stronie muru jest ona większa. Amen.

  2. Polacy kochają wolność. Przez wieki, niejednokrotnie dawali temu wyraz, walcząc o „naszą i waszą” wolność. Polacy ponosili straszne ofiary w walce o wolność. Przypisywanie Polakom prymitywizmu i szowinizmu w walce o wolność i pojmowaniu wolności, jest niesprawiedliwe, krzywdzące i nieprawdziwe

  3. Panie Profesorze,
    „Ucieczka od wolności” Ericha Fromma – ciągle na czasie.
    Hannah Arendt, jej „Eichmann w Jerozolimie. Rzecz o banalności zła” – też aktualna.
    Pozytywizm (to takie brzydkie słowo) – to takie nie polskie.
    Romantyzm, o to jest to!!!
    Na koniec pozostaje tylko wyparcie, brak refleksji i wyobraźni. Matki płacz, dzieci na woj-nie!!! I tylko marzenia o raju!!!
    Ps. Czasami pozostaje nam tylko sarkazm

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Profesorze,
    „Ucieczka od wolności” Ericha Fromma – ciągle na czasie.
    Hannah Arendt, jej „Eichmann w Jerozolimie. Rzecz o banalności zła” – też aktualna.
    Pozytywizm (to takie brzydkie słowo) – to takie nie polskie.
    Romantyzm, o to jest to!!!
    Na koniec pozostaje tylko wyparcie, brak refleksji i wyobraźni. Matki płacz, dzieci na woj-nie!!! I tylko marzenia o raju!!!
    Ps. Czasami pozostaje nam tylko sarkazm

  6. Taki właśnie powinien być wniosek: polskie społeczeństwo zasłużyło na to, nad czym pracowało od lat. I bynajmniej nie od 2015 roku, gdyż podgryzanie liberalnych rządów i ich polityka otwarcia się na swiat, a zwłaszcza Unie trwała w najlepsze od dawna. Ujadaniu nie było końca i nawet, wydawałoby się, madrzy ludzie jak Ryszard Bugaj i prof. Marcin Król deklarowali, ze w latach 80-ych „pomylili się”!!! Z jednym zastrzeżeniem – beze mnie. Ja nawet przez minutę nie zachowywałam się jak uwolniony wbrew sobie z łańcucha potomek pańszczyźnianego chłopstwa i w związku z tym na taki los nie zasługuję. I deklaruję: gdybym była młodsza, już by mnie w tym grajdole nie było.

  7. Korekta: „…podgryzanie liberalnych rzadów i ich politykę otwarcia się…”

  8. Dobrze pan profesor prawi. 17 maja cała Polska śpiewa dla JP2. 🙂

  9. „..To mit, że Polacy są narodem miłującym wolność. Mit powstał na podłożu zbiorowego narcyzmu, podtrzymywanego przez trwającą od niemal 200 lat propagandę nacjonalistyczną …” W tym zawarta jest cała prawda Panie Profesorze , tu chwycił Pan byka za rogi. Ilekroć znajdę się za granicą, jak najdłużej pragnę zachować anonimowość, bo wstydzę się przyznać , że jestem Polakiem.Tylko okresowe zwycięstwa sportowców lub literatów jeszcze nie pozwalają na to aby kazano nam wskakiwać na drzewo.

  10. Politykę determinuje określona grupa społeczna. Może zatem zamiast walczyć z PiS o detale, drogą która i tak jest nieefektywna, należałoby się skupić na organizacji elektoratu, którego cementowałyby idee. Myślę, że trzeba na stronie opozycji zacząć krytykować harcowników politycznych, nastawiony na tu i teraz, nawet jeżeli machają deklaracjami bliskimu sercu, a zacząć myśleć o tych na długi dystans.

  11. Moim zdaniem to ludzie nauczający innych ludzi, nie potrafią skutecznie uczyć ich (nas) myślenia. Uczelnie „produkują” takich K. Pawłowicz, E. Zaradkiewicz A. Duda. Gdyby naprawdę uczyli wolności (nie tylko zresztą w Polsce to ma miejsce) nie musielibyśmy cierpieć różnych Kaczyńskich, Gowinów czy Sasinów. czy Trumpów. Wolność to też świat bez płaskoziemców, antyszczepionkowców, klerykałów, kreacjonistów i innych pseudonaukowców. Jak szanowne grono Pańskiej uczelni czuje się z absolwentem A. Dudą?

  12. Przeszkadza mi to dramatyczne „my”, bo niby kto to jest?
    Ale zostawiając na boku takie rozważania, kiedy pisze pan o polskich rewolucjach, to proszę dostrzec kolejną, tę, która ma miejsce teraz i na której efekty się pan skarży (ja też, nie chcę zostawiać wrażenia, że stoję gdzieś indziej) – ta pierwsza, jakże spóźniona rewolucja ludowa, pierwsza nie przyniesiona z zewnątrz, a skierowana jest przeciw obcej temu ludowi kulturze – szlachty już nie ma, ale jej spuścizna kulturowa dominuje i ten lud dalej poniża. Dziwaczna to rewolucja, więc mało zauważalna i przez to nierozumiana, co wywołuje apele jak pański. Współczesna szlachta, ta która objęła władzę po kontrrewolucji 1989 – i oczywiście dla niepoznaki nazywanej przez zwycięzców przyniesieniem wolności, dalej lud polski i gnębiła (patrz np. umowy śmieciowe), i lekceważyła (patrz dyskredytacja disco-polo, naszej współczesnej muzyki ludowej). Kaczyński trafił się tej rewolucji tak jak ona jemu, bo, jak to rewolucja, potrzebowała wodza – i objął jej nieformalne przywództwo. To dlatego jako rewolucjonista może demontować poprzedni ustrój i guzik mu kto zrobi, kto nie rozumie, z czym walczy.

  13. Zapomniany i niemal zakazany Lenin miał rację: „…świadomość do klasy robotniczo chłopskiej należy wprowadzić…”
    Tak samo było w stoczni w 1980, na początku chodziło tylko o pieniądze, do czasu wprowadzenia doradców.
    Ale co powiedzieć o USA, gdzie jest podobnie jak w Polsce, i gdzie sądy na siłę i w pośpiechu są obsadzane twardogłowymi, religijnymi, ultrakonserwatystami, lub cynicznymi trumpoidami, a wszystko przy machaniu flagami i patriotycznym porykiwaniu „live free or die”. Mechanizmy i efekty likwidowania demokracji i wolności są b.podobne, i wystarczył do tego jeden człowiek i jedna stacja TV Fox.
    Demokracje z definicji skazane są na samozagładę z powodu większej liczebności głupich ludzi.

  14. 9 maja przejdzie do historii jako dzień zwycięstwa przedsiębiorców polskich nad kompradorami kooperującymi z przyszłym globalnym okupantem Polski, który paraliżując życie gospodarcze pod pretekstem „pandemii” dąży do wywołania chaosu i stworzenia nowego Majdanu. Ten zamysł w konsekwencji ma doprowadzić do upadku UE .
    Kompradorzy polscy kooperując z tym zamysłem stają się zbrodniarzami stanu.

  15. Jacek NH

    Proponuję przeczytać felieton raz jeszcze, a może nawet kilka razy, bo jest w nim napisane o rodzajach wolności.

  16. Na terenia Europy Srodkowej pojawil sie nowy gatunek „homo-PiS”, ktory szybko rozmnozyl sie i stanowi prawie polowe populacji Polski. To sa ludzie, ktorzy widza swiat odwrocony i pomnozony przez (-1).
    W psychopacie widza zbawce Polski.
    Blazna i komedianta postrzegaja jako meza stanu.
    Klamca i oszust jest wybitnym premierem.
    Dranstwo i kretactwo partyjne staly sie cnota.
    Trojpodzial wladzy jest pojeciem niezrozumialym.
    Bezczelnie gloszone klamstwa staja sie prawda.
    Ciemnota i zabobon wypiera wiedze i nauke.
    Ta lista nie ma konca a kazdy dzien przynosi nowe wiesci z PiS-domu dla oblakanych, w ktorym kierownictwo, personel i pacjenci stanowia jednosc…
    I co Pan zrobisz?

  17. Panie Profesorze, Pan i inni przedstawiciele inteligencji jedynie publikujecie co kilka dni pesymistyczne opisy rzeczywistości. Niezależnie od mniejszej czy większej przenikliwości waszych felietonów, potrafią one tylko zniechęcać do działania zwykłych ludzi, takich jak ja. Dlaczego profesorowie, doktorzy, adwokaci, lekarze, sędziowie, literaci, dziennikarze, ekonomiści, itd. nie porozumieją się, nie zorganizują i nie wyjdą (przenośnie i dosłownie) na ulice w jasno określonym celu obalenia tej nielegalnej przestępczej władzy? Dlaczego nie dołączą do przedsiębiorców, którzy właśnie protestują, i nie rozszerzą ich akcji? Dlaczego nie pociągną za sobą przyzwoitej części społeczeństwa? Czyżbyście byli jednak przekonani, że nie stoi za wami prawo ani moralna racja? Że posiada je autorytarna prawica? Może wam się nie chce, bo wygodniej jest pisać kasandryczne teksty. Może patrzycie z góry na wszelki aktywizm i brzydzicie się wszelką działalnością fizyczną. Może obawiacie się swojej nieporadności i śmieszności. A może zwyczajnie boicie się, że zostaniecie sami i dostaniecie po goleniach. Nie wiem. Wiem za to, iż masy otrzymują od dawna komunikat, że nie warto się wychylać, skoro nawet elita tego nie robi. To wy jesteście tą elitą, to od was mamy prawo oczekiwać i oczekujemy pierwszych stanowczych i odważnych kroków, inspiracji, organizacji i odpowiedzialnego przywództwa. Dajcie chwalebny przykład, a staniemy za wami i będziemy was bronić. Nie róbcie nic, a my też pozostaniemy w domach.

  18. https://swiatwedlugbragiela.wordpress.com/2020/05/03/rezim-sanitarny-dutnij-06-dziecka-by-izadowolic-sanepid/ Chcialbym byc swiadkiem tej wielkiej burzy mózgów, chcialbym.byc swiadkiem tej wiekopomnej chwili, gdy w sterylnych i zdezynfekowanych (pół)główkach naszych sanitarnych wielkorządcow rodziły sie te przepisy dotyczace żlobków i przedszkoli…..Stefan, ile metrów dajemy na jednego gówniaka? Daj cztery na gówniaka i zakaż sumowania ogólnej powierzchni sal i przeliczania ich na limit miejsc…Aha…no i napisz, że powierzchnie sali wylicza sie z uwzglednieniem mebli znajdujacuch sie w niej, by nie odliczali szafy i kredensu i nie dzielili przez ogólną liczbę kilogramodzieci na metr kwadratowy… Tyle dobrego ,że ci nawiedzeni odklejency nie kazali całkować i wyciagać pierwiastków z łacznej sumy dzieci, podzielonej przez cztery…Łaskawcy. Polecam caly tekst. https://swiatwedlugbragiela.wordpress.com/2020/05/03/rezim-sanitarny-dutnij-06-dziecka-by-izadowolic-sanepid/

  19. „Rodzi się więc pytanie: czy my w ogóle na wolność zasługujemy, skoro pozwalamy tak sobą pomiatać?”

    Tu trzeba sie najpierw zastanowic, kto to jest my. I wtedy moze da sie znalezsc rozwiazanie.

    Wydaje mi sie, ze mamy dwa polskie narody o diametralnie roznych predyspozycjach i wyznawanych wartosciach.

    Dla jednych tymi tradycyjnymi wartosciami sa „zaściankowość, anarchia, sobiepaństwo, kołtuństwo, ciemnota, fanatyzm religijny i antysemityzm” (jak przeczytalem na ktoryms z blogow).

    Inni wierza w liberalne wartosci zachodnie, przede wszystkim w wolnosc osobista (i zwiazana z tym osobista odpowiedzialnosc) i oczywiscie dalsze prawa czlowieka. I chca demokrastycznego panstwa prawa.

    Tych dwoch kultur nie da sie polaczyc. Nie ma mozliwosci kompromisu.

    Wiec moze trzeba sie po prostu pokojowo rozdzielic, tak jak np. Czesi i Slowacy? A u nich roznice kulturowe byly minimalne w porownaniu z naszymi polskimi!

  20. Panie Profesorze,
    poza jedną literówką w tekście – pełna zgoda!

  21. @ Cenzor
    Proponuję mnie nie pouczać. Proponuję nie uprawiać pedagogiki wstydu. „Zapamiętaj to sobie do końca życia i powtarzaj to innym. Nigdy nie przeprasza się za nazwisko, nigdy nie przeprasza się za to że jesteś Polak, oraz nigdy nie przeprasza się za to w co wierzysz. Nigdy!”

  22. Czytałem o tym pomyśle już kilka razy, nawet w uszczegółowieniu. Jest znakomity. Jak można przystąpić do jego pokojowej realizacji?

  23. Jesli chodzi o pomiatanie to w tym specializuje sie Polityka i cala trzoda POKO.

  24. Polska, Czechy, Węgry – bezsprzecznie tradycje państwowości mamy największe ale ostatnie stulecia dla tych państw były jednakowo tragiczne. Tak, że po upadku ZSRR te trzy narody startowały z tego samego pułapu. I co? Jaka jest przyczyna tego że z tych trzech państw jedynie Czechy to „Europa” a pozostałe dwa to ciągle „republiki związkowe”, do niedawna jeszcze „do wzięcia” a obecnie już na powrót knajackie? Przez wiele lat, w zasadzie od czasu tych wyborów prezydenckich gdzie suweren kazał mi wybierać między idiotą a mitomanem bo zarówno idea teczek jak i sto milionów było dla niego wielką pokusą, przez wiele lat uważałem, że jesteśmy jako naród obciążeni genem głupoty. Dziś już tak nie myślę. Dziś uważam że winę za to narodowe zidiocenie ponosi wyłącznie kler katolicki. Ech, gdyby w szkołach były lekcje konstytucji a nie religii to dziś nikt by nie słyszał o Żoliborskich Inteligentach. Ale tak się nie stało i to dlatego dziś dobrowolnie i ochoczo zakładamy kajdany tak jak Węgrzy. A Czesi, dla których wiara to sprawa prywatna pójdą do przodu.
    To smutne ale prawdziwe i nic tego nie zmieni. A przynajmniej ja tego nie doczekam. Dlatego już od pewnego czasu sam sobie narzuciłem reżim kwarantanny informacyjnej (aby nie kopać się z koniem). Tylko zarządzenia administracyjne i kultura mnie interesują. Nawet i Politykę czytuję wybiórczo – ograniczam się do autorów piszących inteligentnie i dowcipnie. A ponieważ i tu jest ich coraz mniej to coraz częściej się zastanawiam nad celowością dalszej prenumeraty.

  25. Jacek, NH
    8 maja o godz. 18:09

    Polacy – tak jak inni – kochli kasę i grabieże…

  26. Panie Profesorze, Pan tak na serio? To znowu ten głupi, zacofany naród?! Nie dorósł do polityków, do czasów, i do wspaniałych elit. Przecież te elity tak się starały przemycić elementy demokracji, no ale dla Polaków coś tam można, z nimi oczywiście nic. Ta dychotomia którą Pan prezentuje – my elity, i wy naród, dwa oddzielne byty – jest dziecinna.
    A kto stworzył tą aż nie do wyobrażenia wyborczą sytuację, którą teraz mamy? Czy to nie elity, i to po obu stronach barykady? Bo opozycja miała w tym taki sam udział, nie potrafiąc przewidywać skutków swoich działań.
    Ostatnio w kręgach naszych elit bardzo modne jest narzekanie na naród – no, jest on po prostu beznadziejny. Moherowe berety, lewaki, buraki, pedały, etc., a wszyscy tylko chcą się nażreć wyborczą kielbachą, żadnych ideałów. Jest to żenujące, że tylko na taki opis społeczeństwa stać nasze elity. Zagubieni liderzy co nie potrafią wskazać drogi, a winią za to tych których powinni prowadzić. No ale cóż, taki jesteśmy naród, więc takie mamy elity.
    Elity to są wybrańcy którym społeczeństwo zaufało, że je poprowadzi. Jeżeli coś idzie nie tak, to elity najpierw powinny spojrzeć w głąb siebie, może to one nie dorastają do społeczeństwa?

  27. rs_
    Bardzo wnikliwa diagnoza, zwięzła i w punkt, dzięki. Naszym elitom myli się przywilej i obligacja.

  28. No jak to Polacy nie kochają wolności, a my Chłopcy z Placu Broni to co? „Wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem”

  29. Jak zwykle celna analiza, Panie Profesorze. Tak trzymać.

  30. Raczy Pan żartować, że PO to były cywilizowane rządy, albo że wcześniejsze rządy dla ludzi miały wymiar cywilizowany. Skąd więc przyjęło się traktowanie obywateli polskich przez urzędy i sądy jak złodziei i pętaków? No, przecież z niczego innego, jak z tego, że pętaki poza kontrolą społeczną dorwały się do władzy i do sera, czyli szybkiego bogacenia za wszelką cenę. No, nie da się tego zrobić bezkarnie tak, że morduje się elitę kraju, a potem z łapanki buduje nową elitę już bez etosu poprzedniej, dobiera się ją po to i szkoli tak, aby trzymała resztę za mordę w imieniu ZSRR, a potem po upadku takiego państwa, owa elita była w stanie utrzymać ciężar cywilizowanego zachowania się. Warto uzmysłowić sobie jakim kosztem Polacy po 1989r. budowali pozycję gospodarczą Polski. Kosztem niskich pensji i braku zabezpieczeń emerytalnych. Dzisiaj widzimy, że rozwój Polski zmierzał w tym kierunku, że część pokolenia które weszło w życie w III RP miało alternatywę, albo wyjechać z kraju na zawsze, albo zgodzić się na kompletną marginalizację. System emerytalny jak okręt liniowy szedł tutaj prosto na skały i zmierzał pewnie ku rozwiązaniu latynoamerykańskiemu. Kosztem miało być zupełne wykluczenie części społeczeństwa, absolutna nędza. I po co? Aby parę procent społeczeństwa dobrze żyło, aby zarabiali na nas dobrze inwestorzy i pożyczający kapitał? Warto uzmysłowić sobie, że dzisiaj minimalna płaca w Hiszpanii to jest 18 Euro za godzine, a w Polsce to jest 13 złotych za godzinę. I dlatego właśnie do Polski nie ciągną imigranci z Afryki i Azji, bo w najbiedniejszym kraju starej Europy zarabia się 4 razy więcej niż w Polsce. Żaden murzyn nie jest taki głupi, żeby w tej sytuacji wybierać się do Polski, woli Francję, lub Hiszpanię.

  31. Dlatego tak chętnie walczymy za „waszą” wolność, mniej za „naszą”…

  32. @hippolit,
    Kolejna osoba nie mająca pojęcia o USA zabiera głos albo „stypendysta” Sorosa. Z twojego komentarza wynika, że uważasz „demokratów” i antyamerykańskie media (poza FOX) za szczyt postępu i podziwiasz ich osiągnięcia. Dla mnie te grupy ludzi dążą w USA do ustroju totalitarnego w stylu komuno-faszystowskim i jedynym ich celem jest zrobienie z obywateli USA niewolników. Bez tego nie są w stanie rządzić. Temu celowi służy dziesiątkowanie społeczeństwa poprzez wynoszenie na piedestał nieograniczonej niczym aborcji (czyli mordowanie dzieci nienarodzonych przez całe 9 mcy, a nawet stworzenie możliwości zabicia dziecka po urodzeniu), otwarta południowa granica i nielimitowana nielegalna imigracja. Z nielegalnych imigrantów najłatwiej zrobić niewolników. Porównywać Polskę z USA może tylko idiota. „Pisizm” w Polsce i „demokratizm” w USA to bardzo podobne stany umysłu i mają te same cele. Potrzebują ludzi uzależnionych od rządu czyli niewolników.

  33. „Może sobie na Kaczyńskiego i Gowina (…) po prostu zasłużyliśmy?”

    Nie! Nie zasłużyliśmy sobie na Kaczyńskiego, na Gowina, ani na kogokolwiek innego z zaklętego kręgu liderów PIS-u! Myślę, że dla zdecydowanej większości społeczeństwa polskiego, to jest zupełnie zrozumiałe. No dobrze, ale jeżeli nie zasłużyliśmy sobie na w/wym. osoby, to dlaczego dajemy sobą tak pomiatać? Wydaje mi się, że pytanie jest zasadne, chociaż nie ukrywam, że nie znam na nie racjonalnej odpowiedzi. Sugerowanie, że np. dajemy się wykorzystywać oraz ośmieszać przez PIS, ponieważ – de facto – jesteśmy eunuchami mentalnymi i emocjonalnymi, chyba(?) nie wydaje się godne jakiejkolwiek dyskusji. Chociaż, kto wie? A może większość Polaków, po prostu machnęła ręką na wiele rzeczy, które dzieją się w naszym kraju i na które nie mają żadnego, realnego wpływu? Może? Niejednokrotnie słyszałem stwierdzenia rodaków, że W POLSCE NIGDY NIE BEDZIE DOBRZE. Bo to i tamto i jeszcze coś więcej. A także: NIECH RZĄDZI NAWET DIABEŁ, BYLE DOBRZE, A MNIE NIC DO TEGO. No cóż, może w tym jest praprzyczyna, że dajemy się, jako społeczeństwo, rolować i ośmieszać przez obecnie rządzących? Cholera wie?

    „Naród polski (…) wszedł w dorosłość jako złachmaniona (…) wspólnota biedy i frustracji (…). Każdy by od czegoś takiego zgłupiał”.

    Panie profesorze Hartman, to jest bardzo dalekie określenie, chyba za dalekie? Ale jednocześnie nie wykluczam, że to Pan ma rację, a nie ja.

    Słowo na marginesie, a propos ostatniego dogadania się Kaczyńskiego z Gowinem w sprawie przeprowadzenia wyborów prezydenckich: pomijając już wszystko, ale z zażenowaniem, niedowierzaniem oraz z irytacją obserwowałem, jak bardzo ci dwaj liderzy, a jednocześnie szeregowi posłowie, upokorzyli marszałek Sejmu, Elżbietę Witek. Po czymś takim, gdyby marszałek Witek, nie trzymała się kurczowo obecnego stanowiska i swojego partyjnego lidera, to powinna była bezwzględnie podać się do dymisji! Niestety, pani Witek nie stać na taką demonstrację i taki gest. Szkoda!

  34. wolności nie kochają masy, wolność kochają jednostki.

  35. panie Waldemarze jak Pan chce przekonać plaskoziemce że ziemia nie jest płaska? przecież w szkole tego nie uczą… moim zdaniem nie da się. tacy ludzie zawsze byli, są i będą. trzeba jedynie sprawić by nie nadawali tonu ogolowi. co też łatwe nie jest.

  36. Bragiel
    8 maja o godz. 22:14
    Wg danych niemieckich opublikowanych w Die Zeit na koniec kwietnia zanotowano dokładnie 6109 zgonów których przyczyną był koronawirus ( w przeliczeniu na 1 mln mieszkańców było to 5 razy więcej niż w Polsce ) z tego na grupę wiekową 0 – 24 lata liczącą w Niemczech blisko 18,8 mln osób odnotowano 3 ( słownie TRZY!!! ) zgony spowodowane koronawirusem czyli 1 zgon na 6,25 mln osób w tym wieku.
    Ekstrapolując te dane z 1,5 m-ca nie popełnimy wielkiego błędu jeśli przyjmiemy że w skali roku może to być 20 – 30 a nawet niech będzie 50 zgonów. W Polsce mogłoby to być proporcjonalnie 10 – 25 zgonów – tu nie chodzi o dokładny wynik lecz o skalę problemu.
    Natrafiłem na dane dotyczące wypadków wypadków w szkołach. Dotyczyły co prawda 2014 roku można przyjmując, że na tym poziomie, w granicach nawet +/- 50% kształtowały się w innych latach.
    W 2014 w szkołach było ponad 71 tys. wypadków z tego 44 ze skutkiem śmiertelnym !
    Nikt z tego powodu zajęć w szkole nie zawieszał, nie wprowadzał „zdalnego wf-u „.
    Od początku 2020 roku, szczególnie w styczniu w zespole szkół liczącym ok 600 przedszkolaków i uczniów codziennie było po kilka przypadków wzywania rodziców, bo u ich dzieci w szkole nagle wystąpiły różne niepokojące objawy. Jak się potem okazało, że były to objawy typowe dla koronawirusa. Bywało tak, że objawy te miały całe rodziny.
    Zwykle po ok. tygodniu dzieciaki wracały zdrowe do szkół.
    Nikt nie wspominał nawet o możliwości zamknięcia szkoły. Żadnych przypadków powikłań a już tym bardziej zgonów nie zanotowano. A że to wieś licząca ponad 3000 mieszkańców + inne wioski „z rejonu” więc takie wiadomości rozchodzą się błyskawicznie.
    Natomiast durne wiadomości medialne robiące z pojedynczych przypadków ogólnonarodową tragedię posiały w głowach większości panikę uniemożliwiającą większości racjonalne myślenie.

  37. kaesjot
    9 maja o godz. 9:13
    Myślę, że nie doceniasz siły Covid 19. A zastanów się nad tym, co zrobili Chińczycy, mając na uwadze doświadczenie z wcześniejszych epidemi tego rodzaju tj. typu Sarbecovirus. (Sarbecovirus est un sous-genre de coronavirus regroupant les virus apparentés à celui du SRAS: SARS-CoV et SARS-CoV-2.) Chińczycy zamknęli Wuhan, a potem całe Chiny. Zamknęli jednak na tyle skutecznie, że po 3 miesiącach wirus wygasł. Poza tym byli też lepiej przygotowani do identyfikowania i monitorowania przypadków zachorowań. Należy się uczyć od tych, którzy a). Wcześniej doświadczyli tego rodzaju epidemii; b.) skutecznie ją pokonali. Proste jak drut, no nie? Dlaczego więc tego nie jesteś w stanie pojąć?

  38. gwałt na demokracji na oczach suwerena !! Historia 100 letniego braku Polski na mapie Europy i świata nic nie nauczyła polskich tz; polityków ,pycha nadal jest ,,błogosławiona ,, !!! a winni są wszyscy tylko nie my !!

  39. Mr Hyde
    9 maja o godz. 7:48
    Ty jesteś tylko teoretykiem. Gdybyś na ten przykład był przedsiębiorcą zrozumiałbyś dobrze z praktyki, jak takie państwo działa. I wtedy myśl w głowie nie pojawiłaby się „u tiebia”, że można się kopać z koniem. Kaczyński o Gowin jedynie przejął po poprzednikach tępe narzędzie, jakim jest polskie państwo. Ono jest w pewnym stopniu doskonałe, bo chroni rządzących doskonale przed jakąkolwiek odpowiedzialnością, poza oczywiście odpowiedzialnością polityczną, ale do tego potrzebny jest akt wyborczy. I może nie byłoby w tym nic złego, bo np. dlaczego w Wlk. Brytanii Margaret Thatcher była w stanie zmienić zasadniczo kurs tego państwa, jak nie z tego powodu, że dysponowała aparatem państwowym odpornym na naciski społeczeństwa, ale np. już nie elitarnej grupy prawników procesowych; gdyby nie okoliczność, że różnica leży w poziomie cywilizacyjnym państwa. Poziom cywilizacyjny zaś państw postsowieckich jest wyregulowany nie na wspólnoty społeczne cywilizowanych państw, lecz na społeczeństwa wspólnot pierwotnych, które komunizm sobie podporządkował i do poziomu, których skutecznie sprowadzał bardziej rozwinięte społeczeństwa, a Polska wszak nigdy nie była zbyt rozwiniętym społeczeństwem. Oczywiście elity społeczne takich państw postkomunistycznych w żaden sposób nie mogą być inne w swojej jakości niż same społeczeństwa upierwotnione. Zawsze jednak może być tak, że mogą liczyć na protekcjonalne poklepanie przez tych, którzy są bogaci i żyją od wieków dobrze z głupoty i zacofania innych.

  40. @gregg84
    8 maja o godz. 22:06

    Panie Greggu, a toz ci, co to im się nie podoba „rewolucja hołoty” i wzdychają za państwem prawa, cywilizowanym i patrzącym na Zachód, to ludzie dnia wczorajszego: inteligencja kształcona na porządnych uczelniach, a nie tych, co spadły dziś do poziomu szkółek niedzielnych. No i maja już swoje lata (bez przytyków wobec Autora). Są nie tylko w latach, ale i chorzy, w razie brutalnego zaaresztowania i odsiadki bezterminowej i bez postawienia zarzutów mogliby tego nie wytrzymać. Czas sobie rzec, ze odsuwaniem gangsterów od władzy powinni się zajac fachowcy. Czyli wojsko i policja.

  41. Jacek, NH
    8 maja o godz. 23:49

    … rzadki z ciebie okaz ch00yozy polskiej…

  42. kaesjot
    9 maja o godz. 9:13

    Problemen z dziecmi i szkolami, NIE jest ich smiertelnosc z powodu COVID-19. Tylko to, ze dzieci i mlodziez (jak kazdy) roznosza zaraze i tym samym zwiekszaja smiertelnosc starych.

  43. Panie Janie! Pan oceniając postawy ludzi kompletnie nie dostrzega podziałów regionalnych. Pochodzę z Krakowa i naturalną wielokulturowość Polski niejako „wyssałem z mlekiem matki”. Wielokulturowość i tolerancję nie wynikającą z miłości do obcokrajowców, ale z szacunku i świadomości wilokulturowego pochodzenia naszej kultury. Wybitni Polacy w większości byli „obcego” pochodzenia, pisząc „obcego” w cudzysłowiu – robię to świadomie. Rusini, Zydzi Niemcy czuli się kiedyś pełnoprawnymi obywatelami naszego państwa i współtworzyli jego kulturę i naukę. Tą oczywistą prawdę mają we krwi ludzie z Przemyśla, Lublina, Krakowa, Białegostoku, Hajnówki, Kruszynian. I sprowadzanie ich politycznych wyborów, do „ciemnogrodu” i szowinistycznej miłości do Polskości – jest błędne, choć powszechne. Rozumienie narodu przez nacjonalistów i komunistów – ograniczające „polskość” do świadomości chłopów ze Świętokrzyskiego i Mazowsza – jest idiotyczna, choć rozpowszechniona. Błędem jest obecne powoływanie się na tolerancję zapożyczaną z zachodu, na równi traktującej tolerancję religijną, narodowościową, równouprawnieniem płci, czy preferencji seksualnych. Do Białegostoku musiano przywozić z Warszawy zarówno osób na marsz równości – jak i całego kraju – ich łysych przeciwników. Na wschodzie kraju, tolerancja jest naturalna, również ta międzyludzka – i nie wymaga marszów. Właśnie marsze ją naruszają, drażnią. Zarówno „marsze równości” – jak łyse marsze zwolenników „Burego” zwożonych do Hajnówki. Zachodem i ich modami może się zachwycać Wielkopolska, czy Warszawa – z rónych zresztą względów, natomiast ów obecnie „PiS-owski” wschód – to zupełnie inny sposób myślenia, wcale nie zacofany – to pozostałość po I Rzeczpospolitej, gdzie „tolerancyjne marsze” nie tylko nie są urządzane, są zwyczajnie niepotrzebne. Tutaj naturalnym stanem jest daleko posunięta tolerancja, a jeśli wraz np. z kontreformacją przychodziła nietolerancja – to była wyłącznie „przeszczepem” z zewnątrz. A nieufność do Warszawiaków wędrujących po Białymstoku z tęczowymi flagami – jest naturalna dla kolejnego obcego przeszczepu z Zachodu Europy – z innych krajów, w których nietolerancja była naturalnym stanem rzeczy przez całe wieki i z tąd również owe tęczowe marsze – muszą mieć huczną, zorganizowaną formę – podpobnie jak kiedyś kontreformacyjne pochody katolików na Boże Ciało. Ideologia zamieniana na publiczne marsze. Kompletnie obce Polsce. Przez wieki, aż do kontreformacji i komunizmu.

  44. Ludzie umierali, umierają i umierać będą – niezależnie czy epidemie są czy ich nie ma.
    Czy utrudniać życie 63 mln ludzi ( od 0 – 64 lat ) ZARAŻAJĄCYCH gdzie ryzyko zgonu wynosi 1/1 279 132 by zmniejszyć je dla prawie 20 mln ludzi w wieku 65 lat i więcej ZARAŻANYCH, dla których ryzyko zgonu wynosi 1/3 571 czyli jest 358 razy większe.
    Jaką część ogółu osób ( uczniów i pracowników ) w szkole stanowią pracownicy w wieku 65 lat i więcej – 1 – 2%?
    Czy nie taniej i prościej, z mniejszą szkodą dla ogółu te 1-2% wysłać „na kwarantannę” niż zamykać wszystkie szkoły ?
    A wiele osób mieszka ze „staruszkami” !

  45. Poczucie wolności ,nie jedno ma oblicze.Dziś powtórka z lat 45, i dalej ,tylko bez krwi i więzienia ,na razie.Podlasie ,1945r i potem,w każdą sobotę zabawa ,a od północy bójka wszystkich ze wszystkimi ,,w poniedziałek naprawianie płotów.Bo było już wolno ,a gdy nie wolno ,to przeklęci zabijali sąsiadów i obcych.z ukrycia .Do szpitala co sobote przywożono pobitych i z nożem w brzuchu.Zabronili słuchać WE I mADRYTU ,TO ,WIĘKSZOŚĆ POZWOLIŁA NA ZABLOMBOWANIE ODBIORNIKÓW RADIOWYCH.Wałęsa wywalczył wolne związki zawodowe ,jako narzędzie do uzyskania wolności ,i stracił wszystko ,wolność też,aby póżniej triumfować .A Kukiz słusznie walczył o JOW ,jako narzędzie do sprawowania demokratycznej władzy ,też przegrał ,i czy pójdzie śladami Wałęsy?Nie .Bo lud boży ,przekupiony ,woli kesz ,od wolnych i jednomandatowych wyborów.,które nie dopuściłyby hochsztaplerów do władzy.Ale to jest pół na pół ,bo szaleńcy mają władze dzięki panu Dontowi ,o czym świadczą ostatnie wybory ,w których mieli o milion głosów mniej ,od opozycji.A sedno sprawy tkwi w statucie partii .Jężeli daje on wodzowi władze absolutna ,to przenoszona jest ona na państwo .Mamy to dzisiaj .Najbardziej demokratyczny stut ma PSL,NAJMNIEJ PARTIA Biedronia.p.Poczytajcie i może zrozumiecie ,gdzie tkwi zło?

  46. @Pola
    Za wyzywanie mnie i obrażanie na forum, poszukam i …

  47. Działacz Nowoczesnej, członek sztabu Kidawy-Błońskiej, Kacper Czechowicz atakuje obrończynię życia słowami: „J…ć ją nożem”. To jest brak umiłowania wolności

  48. Kalina
    9 maja o godz. 11:07

    Pani Kalino, Jan Hartmann ma 53 lata. To nie jest jeszcze najczęściej wiek, w którym po kilku godzinach stania, chodzenia i (ewentualnie także) przepychania się z reżimowymi tituszkami człowiek musi tydzień przychodzić do siebie na kanapie. Zaś większość felietonistów „Polityki”, „Wyborczej”, „Newsweeka”, „Tygodnika Powszechnego” jak i dziennikarzy TVN24 to ludzie młodsi od Profesora. To samo dotyczy innych anty-reżimowo nastawionych grup inteligencji. Nie mówimy też przecież tylko (albo nawet w głównej mierze) o samych forsownych protestach na ulicy – pamiętamy gorzko, jak niewiele one przyniosły w 2017 r., kiedy nikt nie spróbował zagospodarować ówczesnej mobilizacji. Mówimy o stworzeniu organizacji (jednej lub kilku sfederowanych) posiadających przemyślany program (cele, strategia, taktyka działań, obszary działalności, samoograniczenia) i strukturę wprowadzającą ją w życie. KOD i Obywatele RP składają się z bliżej nieznanych społeczeństwu przedstawicieli klasy średniej. Znane nazwiska pojawiały się w nich tylko na chwilę i tylko na marginesie. Organizacje te niewiele robią, niewiele ryzykują i mają niewielkie szanse zmienić cokolwiek, zatem nie przyciągną ludzi do siebie. Za to organizacja, w której pierwsze skrzypce zaczną grać czołowi przedstawiciele nauki, sztuki, zawodów medycznych i prawniczych oraz biznesu bardzo szybko stanie się WIARYGODNA dla olbrzymiej części społeczeństwa, O ILE będzie aktywna i zdeterminowana w dążeniu do celu. Powtarzam: mocny impuls musi pójść z góry.

  49. trybunał konstytucyjny, 1986, lud wiedział co to jest, lud wiedział co to za twór, który będzie stwierdzał zgodność lub jej brak, ale z nie zrealizowanymi postanowieniami z Poczdamu 1945 w tle…
    aha, trybunał ustanowiono w stanie wojennym, a postulat powstał i został zapisany na I Zjeździe NSSZ Solidarność… gdyby Jan H. nie wiedział…

  50. @kaesjot
    9 maja o godz. 15:00

    „Ludzie umierali, umierają i umierać będą – niezależnie czy epidemie są czy ich nie ma.”

    Tu ale chodzi o umieranie PRZED CZASEM! No, ale nie ma to jak szafowac cudzym zyciem dla wlasnej (?) korzysci 🙁

  51. @A
    9 maja o godz. 15:07

    „… od wolnych i jednomandatowych wyborów.,które nie dopuściłyby hochsztaplerów do władzy.”

    W UK sa JOWY. I jest Borys Johnson. A jak on nie jest hochsztaplerem, to kto nim jest?

  52. gregg84
    Oczywiście masz rację, choć to co proponujesz, to nic nowego. KOR działał na zasadach o których mówisz, i jest przykładem jak elity mogą porywać i prowadzić szersze rzesze społeczeństwa. I to w czasach gdy konsekwencje były rzeczywiste, a rezultaty bardzo niepewne.

  53. Jacek, NH
    8 maja o godz. 23:49

    …. Nigdy nie przeprasza się za nazwisko, ….
    Ale za glupote mozna? To wal sie w piersi!!

  54. A dlaczegóż to Szanowny Panie mielibyśmy kochać i umierać za mityczną wolność, godność, suwerenność, demokrację, liberalizm, gospodarkę rynkową, kapitalizm, konstytucję i kastę sędziowską ?
    No dlaczego ?
    Przecież to wszystko stworzył w 1989 zdemoralizowany Styropian wraz ze zdegenerowaną Lewicą dla siebie, dla skorumpowanych tzw. elit i inteligencji, dla klasy średniej, dla złodziei i łajdaków, dla sprytnych i wykształconych, którzy rozgrabili cały majątek wspólny i zabezpieczyli sobie przywileje tworząc faszystowski IPN.
    Więc po co ?
    Dlatego Pańska propozycja nie jest dla nas, potomków chłopów pańszczyźnianych i „głupich i naiwnych komunistów”.
    Pozabijajcie się sami.

  55. A dlaczegóż to Szanowny Panie mielibyśmy kochać i umierać za mityczną wolność, godność, suwerenność, demokrację, liberalizm, gospodarkę rynkową, kapitalizm, konstytucję i kastę sędziowską ?
    No dlaczego ?
    Przecież to wszystko stworzył w 1989 zdemoralizowany Styropian wraz ze zdegenerowaną Lewicą dla siebie, dla skorumpowanych tzw. elit i inteligencji, dla klasy średniej, dla złodziei i łajdaków, dla sprytnych i wykształconych, którzy rozgrabili cały majątek wspólny i zabezpieczyli sobie przywileje tworząc faszystowski IPN.
    Więc po co ?
    Dlatego Pańska propozycja nie jest dla nas, potomków chłopów pańszczyźnianych i „głupich i naiwnych komunistów”.
    Zatłuczcie się sami.

  56. @ Roman 17
    Odezwał się discopolowy redneck z USA.Z twojego bezsensownego bełkotu zaciekawiło mnie jedno: wg ciebie „pisizm” ( twoje, nie moje określenie) i amerykański „demokratizm”(też twoje) to podobne ideologie?
    Czy ty nie zasuwasz w robocie młotem pneumatycznym? Lub jakimś innym silnie wibrującym narzędziem?Jeśli tak, to natychmiast przestań. Szkodzi. I nie zaglądaj tu więcej, zamiast tego wykup polską TVP na kablu, może ci się światopogląd ujednolici. A mnie zaoszczędzisz czasu. Heil Trump!

  57. głos zwykły!

    Na wstępie – w dobrej wierze – proponuję, abyśmy na forum „Polityki” nie licytowali się, kto jest „tylko teoretykiem, kto zaś praktykiem oraz kto jest przedsiębiorcą, który dobrze rozumie z praktyki, jak państwo działa”? Mam nadzieję, że rozumiemy się? Jednocześnie zapewniam Ciebie, że w mojej głowie, nawet przez chwilę, nie pojawiła się myśl, iż „można kopać się z koniem”. Bez przesady (niektórzy, z wiadomego im tylko powodu, używają określenia: bez przesadyzmu).
    A teraz bardzo krótko do rzeczy, otóż zgadzam się z Twoją tezą, że swego czasu, premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher, była w stanie zmienić zasadniczo kurs tego państwa, ponieważ dysponowała aparatem państwowym, który generalnie – był odporny na naciski społeczeństwa brytyjskiego. Masz rację także, kiedy podkreślasz różnicę w poziomie cywilizacyjnym pomiędzy Polską, a Wielką Brytanią. Zapewniam, w tym jesteśmy zgodni.
    Natomiast, moim zdaniem, jest bardzo kontrowersyjna i raczej nie do przyjęcia Twoja teza, że „poziom cywilizacyjny państw postradzieckich jest wyregulowany, nie na wspólnoty społeczne cywilizowanych państw, lecz na społeczeństwa wspólnot pierwotnych”. A także, że „komunizm podporządkował sobie te państwa (tj. postradzieckie) do poziomu, do którego skutecznie sprowadzał bardziej rozwinięte społeczeństwa”.
    Oj, zapędziłeś się w swoich dywagacjach, do których masz pełne prawo, ale … . Przede wszystkim, ja – w przeciwieństwie do Ciebie – do chwili obecnej, nie dostrzegłem w znanych mi państwach świata czegoś, co Ty z taką łatwością nazywasz „komunizmem”. Ani w b. ZSRR, ani w Mongolii, ani w Chinach Ludowych w epoce Mao Zedonga (Mao Tse-tunga), ani na Kubie, ani w Korei Północnej, ani w b. Jugosławii, o państwach tzw. obozu socjalistycznego w Europie, które de facto były satelitami b. ZSRR, nawet nie wspominając. Chociażby dlatego, że komunizmu nigdy i nigdzie nie było, przynajmniej ja – powtarzam – nie dostrzegłem. Nie było nawet socjalizmu, a co dopiero – komunizmu! Natomiast tego, co było np. w b. ZSRR, w CHRL, w Albanii, na Kubie i obecnie w KRL-D, to nie można nazwać nawet parodią komunizmu bądź socjalizmu. W obiegu społecznym, krąży wiele określeń na temat tego, co było i nadal jest chociażby w Korei Północnej. Ale nie mam zamiaru ich cytować.
    Na zakończenie, twierdzisz również, że „Polska nigdy nie była zbyt rozwiniętym społeczeństwem”.
    No cóż, gdybym chciał ironizować, to przypomniałbym na forum, że – ostatecznie nie tak dawno, bo w latach 70-tych ubiegłego wieku – propaganda PRL-u przekonywała ówczesne społeczeństwo polskie, że „Polacy są rozwiniętym społeczeństwem socjalistycznym”. Może akurat w najmniejszym stopniu dot. to „Polityki”, której jestem stałym czytelnikiem od jesieni 1973 roku. Ale nie będę ironizować, ponieważ nie o ironię tutaj chodzi. Uważam, i piszę to z pełną odpowiedzialnością, że każdy powinien sam sobie odpowiedzieć na pytanie: jaki poziom rozwoju osiągnęło nasze społeczeństwo i gdzie aktualnie się znajdujemy? Naprawdę, warto znać odpowiedź!

  58. @kaesjot Używanie w dyskusji na temat reakcji na pandemię jedynie danych dotyczących śmiertelności jest dosyć demagogiczne. Owszem umierają głównie ludzie starzy i schorowani, ale do szpitali z ciężkim zapaleniem płuc wymagającym wielu dni leczenia trafiają ludzie znacznie młodsi, zdrowi, w pełni sił. Nie jest wcale takie jasne ilu spośród nich umarłoby gdyby nie można było udzielić im pomocy. Gdyby pozwolić w sposób niekontrolowany na rozprzestrzenianie się wirusa to izby przyjęć byłyby przepełnione, a system opieki zdrowotnej sparaliżowany. Czy gdybym dał Ci gwarancję, że nie umrzesz, ale nie będziesz miał siły podnieść się z łóżka w szpitalu przez 10 dni, będą Ci codziennie podawali tlen, i różne zastrzyki dożylne to ze spokojem dałbyś się zarazić SARS-Cov2?

  59. Słowo na niedzielę : Politura a pod spodem paździerz.
    Wydawało nam się, że jesteśmy światowcami, bywalcami Europy. Wycieczki , erasmusy, konferencje, biznesy. Wydawało się też, że nastał czas wiedzy a przynajmniej nauki i rozsądku. I co ? „Cofka”. Siedzimy w domach sfrustrowani i z niedowierzaniem przyglądamy się światu. W polityce istna menażeria. Arogancja, pazerność, kłamstwa . Im kto ma mniej wiedzy, tym mniej kompleksów. Podobnie jest z wyborcami. Jak ktoś liźnie szkoły, to uważa, że jego opinia tak samo dobra jak profesora prawa. Czasy Tureckiego w rozkwicie.
    ”Taka będzie Rzeczpospolita jakiej jej młodzieży chowanie”. Obok dotychczasowej wiedzy chyba czas uczyć ekonomii. Dla mniej rozgarniętych zacząć od praktycznego pokazu„ krótkiej kołdry „. Ćwiczyć logiczne myślenie, kojarzenie faktów i wysnuwanie wniosków. Uświadamiać, że są inne kultury, religie. Że nie jesteśmy pępkiem świata i że to my możemy być obcy, dziwni dla tych ”innych „”. Może zmodyfikować nieco wierszyk „Kto ty jesteś, Polak mały „ i dodać : „Obywatel doskonały„. A na dobranoc kolejne fragmenty Konstytucji. Tylko po co burzyć dobre samopoczucie wyborcy. Czy to jest w interesie władzy ?
    Nigdy nie podzielałam zachwytu nad ludem i jego wrodzoną mądrością. Bez nauki, wiedzy, autorytetów będziemy tylko zgrają przemądrzałych durniów. Śliscy jak kisiel faceci będą schlebiać niedouczonym wyborcom . Przekupywać ich obietnicami bez pokrycia . Od czasu jak T. Mazowiecki przegrał z Tymińskim tak niewiele się zmieniło.
    Taki wpis umieściłam” swoim „na facebooku w sobotę . Pan profesor wyaraził to co myślę lepiej i dosadniej.

  60. 10.5.2020
    wyborczynie i wyborcy… stańcie do wyborów…

  61. Jan H. ma nieustanne i niekończące się pretensje, chyba do Boga, że Polska trwa, że stan po 1772 i 1795 nie jest trwały…

  62. Panie profesorze, jaki naród? Ludność zamieszkująca terytorium RP, nic więcej.

  63. Wolność ma różne oblicza.
    – Nie jest nią swawola
    – Nie jest nią wyłącznie swoboda obyczajowa
    – Nie jest nią brak jakichkolwiek zasad i reguł w społeczeństwie
    – Nie są nią także najlepiej uporządkowane przepisy prawne (chirurgicznie oddzielające kompetencje władzy wykonawczej, ustawodawczej czy sądowniczej)
    Wolność sama w sobie nie stanowi wielkiej wartości. Dzisiaj wolność jednego coraz częściej doprowadza do cierpienia drugiego…
    Nie o taką „wolność” chodzi.

  64. hippolit

    …”Demokracje z definicji skazane są na samozagładę z powodu większej liczebności głupich ludzi….” . Mądre spostrzeżenie

  65. Jarek16
    10 maja o godz. 8:06
    Czy wyobrażasz sobie wodza armii dla którego śmierć czy choćby rana każdego żołnierza jest wielką tragedią ? Nie wyśle zwiadowców na rozpoznanie sił wroga, nie wyśle oddziałów kwatermistrzowskich po zaopatrzenie bo niektórzy, nie daj Boże mogą zginąć! Obwarują się w obozie i czekają aż nieprzyjaciel sam ustąpi. Lecz nim on to uczyni mogą z głodu powymierać lub choćby tylko opaść z sił i nawet niewielkie siły wroga łatwo sobie z nimi poradzą. A , jak uczy historia wtedy dopiero zaczyna się rzeź !
    Na każdej wojnie jak i w życiu straty są nieuniknione. Każdy z nas umrze – pozostaje tylko kwestia czasu, miejsca i sposobu.
    Każdy „przywódca” odpowiedzialny za życie i los milionów nie może się w podejmowaniu decyzji kierować emocjami lecz chłodnym bilansem kosztów i korzyści. A tego można dokonać tylko na podstawie rzetelnych i kompletnych danych statystycznych.
    Lecz tylko „uparci szperacze” znajdą w internecie potrzebne szersze dane statystyczne i dokonają analizy pozwalającej wyciągnąć właściwe wnioski pozwalające ocenić skuteczność podejmowanych działań.
    Czy są powszechnie dostępne , na czołówkach portali zestawienia danych takich jak np:
    – przedział wiekowy ( np. 5-letni ) i jego liczebność
    – ilość przeprowadzonych testów
    – ilość zakażeń
    – ilość hospitalizacji
    – ilość wyleczeń ( w tym z powikłaniami i bez )
    – ilość zgonów z rozbiciem na choroby współistniejące u zmarłych
    Nie – najczęściej są to dane sumaryczne ( zakażeni, zmarli, wyleczeni ) jakby to w jednakowym stopniu tyczyło wszystkich grup wiekowych.
    A przecież skądinąd ( np. przytaczanych danych niemieckich ) wiemy że różnica stopnia ryzyka wśród dzieci i młodzieży jest KILKA TYSIĘCY razy niższa niż w grupie najstarszych.
    Ale to dociera do nielicznych – ogromna większość „zakażona” jest medialną paniką.
    A przecież każdy rozsądny człowiek wie, że w sytuacjach kryzysowych najważniejsze jest ZACHOWANIE SPOKOJU a tym, którzy siali panikę, szczególnie w czasie bitwy ŚCINANO GŁOWY !
    A tu się to TOLERUJE !!!
    A tak nawiasem mówiąc – koronawirus „szalał” u nas w szkołach już w styczniu. W szkole, w której pracuje moja żona (choć już na emeryturze czyli w grupie zwiększonego ryzyka) codziennie było po kilka przypadków, gdzie trzeba było wzywać rodziców bo u dziecka wystąpiły nagle niepokojące objawy – teraz okazuje się, że są one typowe dla koronawirusa. Po tygodniu wracały zdrowe i o żadnym przypadku jakiś powikłań ani zgonu się nie było.
    Przez cały ten czas miała z nimi bezpośredni kontakt, w domu z nami, dziećmi, wnukami i przyjaciółmi i nikt nie zachorował. Jeśli nawet, to miała ona przebieg bezobjawowy i bez żadnych konsekwencji .
    Dopiero po 2,5 m-cach ogłoszono, że mamy „epidemię”

  66. TamtenZbyszek
    9 maja o godz. 22:24

    Nie wysuwam pretensji do żadnej oryginalności. Jasne, już KOR działał na takich zasadach. Tylko wtedy intelektualiści nie ograniczali swojej aktywności społecznej do publikowania zgorzkniałych tekstów co parę dni. Może dlatego, że nie mogli…

  67. niby, że co się działo na Nowogrodzkiej, że modlić się za Polskę…Polacy cały czas modlą się za Polskę…
    1944 – 1989 sitwa z Moskwy, po 1989 sitwa z Magdalenki, tak, tak PiS też w tym jest, to jak tu się nie modlić za Polskę…
    dobrze, że PiS-u nie było w czasie rozbiorów, bo by polskość nie przetrwała…

  68. @ Rodz©
    „za glupote mozna” To walnij się w głowę!! Może zmądrzejesz

  69. Teraz zacznie się gonitwa za króliczkiem, wytypowanym na winnego kryzysu ekonomicznego. Koronawirus będzie w tej sztafecie pierwszym winnym.
    Intelektualiści umywają ręce od odpowiedzialności za kryzys, odwracając uwagę telemaniaków, czytaj wyborców, od odpowiedzialności elit intelektualnych za tę tragedię jaką będziemy przeżywali w kolejnych odcinkach dramatu. To obecne elity próżniaków i politycznych konformistów zachodniej cywilizacji, kooperując z globalnymi banksterami usypiały telemaniaków, zadłużając zachodni świat po same uszy, a teraz próbują przerzucić odpowiedzialność na koronawirusa. Z jednego teatru próbuje się telemaniaków przestawić na fanów drugiego teatru nazwanego „nowa normalność”. To nowe doświadczenie życiowe, związane z realnym kryzysem ekonomicznym, zostanie okupione krwią i łzami telemaniaków, którzy nie potrafią już żyć w realnym świecie. Celebryci, politycy i intelektualiści są tym koronawirusem , demolującym libertyńską cywilizację zachodnią, której kościołem stały się media. Postacią ilustrującą absurdalność medialnego kościoła stał się polski prezydent, przyjmujący komunię w masce chroniącej przed koronawirusem. Ta maska odsłoniła śmieszność. Ta maska odsłoni moralną pustkę medialnego świata.

  70. Lubie Panskie komentarze, sa odwazne ale i dobrze umocowane czyli prosto w oczy bez znieczulenia, tak i tym razem.

    Jesli przyjac wolnosc obywatelska za wyzsza forme zbiorowego bytu no to jasne ze kazdy czlowiek na to zasluguje.

    Ja bym postawil inne pytanie : Czy kazdy tego potrzebuje?, Czy polacy sa do tego gotowi?
    To jest przeciez process, jak brutalnie jest to uwidocznione w Iraku czy Afganistanie na przyklad.

    Czy chcialby Pan uszczesliwiac polakow na sile w imie wyzszych racji?
    A co jesli wiekszosci, dzisiaj , lataja wolne sady czy Konstytucja?
    To sie juz nie da przezyc szczesliwie i spokojnie zycia w Polsce bez tego?
    Troche wolnosci to nikomu nie przeszkadza ale zeby sie zabijac……

    I co ze podsluchy jak wiekszosc i tak nie ma nic do powiedzienia

    Swiadomosc rodzi sie w bolu a to daja znieczulenie plus.

    To jest process. Proporcje musza sie jakos odwrocic.
    Wtedy zadamy to pytanie czy my na to zaslugujemy.

  71. Mr Hyde
    10 maja o godz. 7:01
    Zasadniczo nie interesuje mnie czy był jakiś mityczny komunizm, albo socjalizm, lecz odnoszę się do tego czym był ZSRR i PRL. Tamten ustrój był oparty na pewnych biurokratycznych zasadach dotyczących gospodarki w odróżnieniu od zasad rynkowych na których funkcjonował kapitalizm w krajach tzw. Zachodu. Jeśli chodzi o system polityczny był to system w zasadzie monopartyjny, opierający swoją władzę na sile i głupocie społecznej. Komunizm w takim wydaniu miał wiele cech faszyzmu, ale też i feudalizmu. W Polsce jego wyznacznikiem była agenturalność. Agenturalność prowadziła do sytuacji całkowitego podporządkowania sobie Polski przez ZSRR. Temu służyły pewne zabiegi kompromitujące Polaków i kłócące nas z światem Zachodu, jak np. szczucie Polaków na inne narodowości i mniejszości, zwykły nacjonalizm, a nawet tolerowanie, przykrywanie i zachęcanie Polaków do prowadzenia zbrodniczej działalności wobec innych narodów i mniejszości. Społeczeństwo ulegało tym wpływom, a to oznaczało, że po wojnie straciło ono swoją elitę rozumiejącą zachodnią cywilizację i jej wartości. Taki proces był degradujący i jednocześnie zniewalający społeczeństwo. Tak więc nasze społeczeństwo było cały czas pod wpływem takich czynników, które sprawiały, że jego szerokie warstwy miały charakter społeczeństwa pierwotnego, a tylko nieliczna elita myślała inaczej. I takiemu właśnie społeczeństwu w roku 1989 zaoferowano plan balcerowicza, który zamiast wprowadzić instytucje kapitalistyczne promował zwykłe dziadostwo w gospodarce i społeczeństwie. Doprowadzono ponadto do upadku kultury, a w sferze gospodarczej idioci, którzy nie mieli żadnego pojęcia na temat zarządzania i żadnego poczucia moralności, zostali z rozstawienia obdarzeni własnością. Wiadomych tego skutkiem była narastająca korupcja, a następnie zrastanie się świata przestępczego z gospodarczym i politycznym, oraz powolny upadek państwa, a także zupełna demoralizacja społeczeństwa. Niezwykłą jednak cechą Polaków, jako społeczeństwa, wykształcona w czasie zaborów jest radzenie sobie z sytuacją, która jest zupełnie beznadziejna. W rezultacie tego działania, które obiektywnie powinny prowadzić do klęski i całkowitej destrukcji przez bardzo ułomne społeczeństwo i jego elity, głównie kościelne i konserwatywne; są odwracane. Niestety ku wielkiemu ubolewaniu opozycji – taka jest obecnie rola kościoła, który jest w głębokim kryzysie i PiS, który jak wiadomo nie może się pochwalić długą ławką profesjonalistów. Siły te odwracają wielką kupę gówna i smrodu, którym Polska została przywalona po 1989r. Stoi za tym myśl samego Marszałka Józefa Piłsudskiego, który jak wiadomo stworzył dla Polaków prostą i zrozumiałą ideę politycznego wyciągania się samemu za włosy z gówna w którym jest się pogrążonym po jej sam czubek.

  72. Wybory prezydenckie należało przeprowadzić dzisiaj tj. 10 maja 2020r. Opozycja, ulica i zagranica pokrzyczałyby tydzień i byłoby po sprawie. A tak, to dalej maniana

  73. AOlsztynski
    10 maja o godz. 10:40

    Jasne, Olsztynski, wiadomo, że tak naprawdę chodzi o wolność prezesa i jego minionów do bezprawnego przerabiania Polski na swój pryszczaty obraz i podobieństwo. To jest prawdziwa wolność, która ma wartość sama w sobie. Wolność, która nie doprowadza do żadnych cierpień.

  74. 10.5.2020
    zarządzone wybory do lokali wyborczych, nie ma, zarządzone wybory pocztowe, nie ma, przecież to anarchia, to jest anarchia a nie wirus, przestępstwo przeciwko RP…
    a obcy się pewnie cieszą… czekają i czyhają…

  75. @kaesjot
    10 maja o godz. 11:33

    „Każdy z nas umrze – pozostaje tylko kwestia czasu, miejsca i sposobu.”

    Mozesz sobie panie przed czasem umierac. Pana wola. Tylko wara ci od MOJEGO zycia, „wielki wodzu”!

  76. @Jacek, NH
    10 maja o godz. 15:48

    Ktos ma sie „walic w glowe” za TWOJA glupote? Tobie to juz sie wszystko p….

  77. A może już najwyższa pora, uczciwie zrealizować zasady ustroju sprawiedliwości społecznej, znanego każdemu z nas tylko z nazwy, ustroju organizacji społeczeństwa pod nazwą komunizmu? Bez pieniędzy, bo każdy wie też, że zaraz ich nie będzie, a te, które są, są w całości fiducjarne i jest już kwestią krótkiego czasu, kiedy to wszystko pierdyknie. A przecież mamy tak pięknie opisane teorie komunistyczne, pomocy wzajemnej Kropotkina i wielu innych. Dość obłędnej rywalizacji. To dlaczego nie wykorzystać tego czasu na, powtarzam, UCZCIWIE (bezinteresownie ale nie w dotychczasowym rozumieniu) potraktowanie budowy nowego całkowicie, ustroju ludzkiego opartego na braku antagonizmów wszelakich miedzy ludźmi? Bez religii i bogów – WRESZCIE!
    „Imagine”(J.L.) sobie i wcielmy w życie to, za czym tęsknimy od zarania dziejów.
    „Bez religii nigdy by rodzaj ludzki nie był w niewoli.” s.343 „Ród ludzki” S. Staszic
    Powiecie utopia, tak, ale tylko wtedy, kiedy tego nie zrealizujemy. Niedasię?
    Nie, tego trzeba bardzo chcieć, a wtedy wszystkodasię.
    Ale skoro nie chcemy, to nie narzekajmy na to, co jest. Zawsze jakoś jest i jakoś to będzie, nawet gdy strasznie chu…o, jak to sie mówi.
    Zamknąć umysły i nie reformować nic, trwać w tym bagnie aż do całkowitego zgnicia.

    „Piniondze to nie wszystko, ale wszystko bez piniendzy to ch… „.
    ……………………………….
    No właśnie.
    Dlaczego nie możemy sobie wyobrazić świata bez pieniędzy?
    Podejrzewam, że nadchodzi pora, na usunięcie ich z ludzkiego pola widzenia.
    Na razie widzenia, a potem co?
    Taka mała parafrazka:

    Wirus ci wszystko wypaczy,
    smutek zamieni ci w śmiech.
    Wirus tak pięknie tłumaczy,
    zdradę i kłamstwo i grzech.

    Choćbyś go przeklął w rozpaczy,
    że jest okrutny i zły.
    Wirus ci wszystko wypaczy,
    bo wirus kochani to my.
    ……………………………………..
    Autor tekstu: Julian Tuwim
    Kompozytor: Henryk Wars
    Rok powstania: 1933
    Wykonanie oryginalne: Hanka Ordonówna (1933)
    https://www.youtube.com/watch?v=Gere_K02mGE&feature=emb_logo

  78. Dziękuję Szanownemu Profesorowi za tekst. Mógłbym dyskutować z większością postawionych tu tez lecz niestety dochodząc do tych samych smutnych wniosków.
    Linie podziału przecież istnieją dużo wyraźniej niż się może na pierwszy rzut oka wydawać. Jako mieszkaniec z dziada pradziada ziemi Śląskiej np. nie odczuwam wspólnoty wzorców kulturowych z mieszkańcami stolicy lub też ściany wschodniej. Z zupełnie zresztą przeciwstawnych powodów.
    Budowanie wspólnot i państwowości jest zjawiskiem fascynującym ale budzącym słuszny niepokój. Wystarczy np. zapytać siebie dlaczego mieszkańcy Państw wymyślonych przez najeźdźców kolonialnych mają potrzebę agresji w stosunku do wszystkiego co im ten nowy, sztuczny porządek narusza?
    Osobiście wydaje mi się, że wystąpił zbieg okoliczności, który częściowo przez przypadek, a częściowo dzięki ciężkiej metodycznej pracy pozwolił wskoczyć naszym oprawcom demokracji na falę i na niej popłynąć.
    Żyjemy otóż w epoce marketingu i targetowania.
    Nasza obecne władza potrafiła najlepiej ten najszerszy target zdefiniować i zaproponować mu najbardziej adekwatny przekaz. Proszę zwrócić uwagę, że nawet szefa (co prawda słupa) tego przedsięwzięcia ustanowiono w postaci osoby mającej doświadczenie w tej dziedzinie i sądząc z szczerych nagrań z kilku lokali mającego bardzo instrumentalny stosunek zarówno do otoczenia jak i pełnionej przez siebie misji.
    Smutna konkluzja jest taka, że zarówno target jak i sposób przekazu został ustawiony na klientów chwilówek co chyba nie jest najbardziej optymistyczną diagnozą naszego Państwa.
    I tutaj wracamy do wspólnej, smutnej konkluzji z Panem Profesorem.
    Nie jest dobrze.

  79. mały fizyk
    10 maja o godz. 23:49
    Skoro to TWOJE życie to się martw o nie SAM!
    Dlaczego obciążać INNYCH kosztami troski o TWOJE ?

  80. @kaesjot
    11 maja o godz. 14:46

    Nadal nie rozumiesz problemu, albo udajesz. Ty chcesz wykorzystac swoja wolnosc aby moja ograniczyc albo nawet narazic mnie na smierc (nie wspominajac juz o wysylaniu na wojne jak w twoim przykladzie). A moim prawem jest byc wolnym od twoich zakusow. N.p. byc wolnym od tego, ze ktos na mnie nakicha, bo nie urzywa maseczki i nie trzyma dystansu.

    A o kosztach (np. ekonomicznych) to ci juz raz pisalem. Mlodzi maja jeszcze dlugie zycie przed soba, to sie moga „odkuc”. Starzy tej szansy juz nie maja. Tym bardziej jezeli umra przed ich swoim czasem. A koszty tez ponosza.

  81. mały fizyk
    12 maja o godz. 10:09
    Ja NIKOGO nie chcę NICZYM obciążać!
    Stwierdzam tylko, że ograniczenia nie mają żadnego racjonalnego uzasadnienia – tak wynika z analizy danych statystycznych. Jestem skłonny nawet stwierdzić, że owa „nadumieralność staruszków” w dużej mierze spowodowana jest stressem spowodowanym paniczną histerią rozsiewaną przez media.
    Zastanów się czy nie zmienić nicka na Kubuś Puchatek .

  82. @kaesjot
    13 maja o godz. 12:58

    „Stwierdzam tylko, że ograniczenia nie mają żadnego racjonalnego uzasadnienia – tak wynika z analizy danych statystycznych. Jestem skłonny nawet stwierdzić, że owa „nadumieralność staruszków” w dużej mierze spowodowana jest stressem spowodowanym paniczną histerią rozsiewaną przez media.”

    Rzeczywistosc i nauka przecza twoim „stwierdzeniom”. Mozesz sobie zyc w swoim matriksie. Tylko nie probuj go narzucac innym.

  83. Moze jednak kochaja….

css.php