Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Urna wyborcza

11.05.2020
poniedziałek

Skandaliczna uchwała PKW

11 maja 2020, poniedziałek,

To, co uchwaliła PKW, jest bzdurą i kpiną z prawa. Mamy się nabrać na to, że brak wyborów to to samo co brak kandydatów? Brak wyborów to przestępstwo, a brak kandydatów to niefortunna okoliczność wyborów, przeszkoda faktyczna i formalna. Czy PKW chce z nas zrobić idiotów? Nie tylko nie mamy już państwa prawa, lecz w dodatku w to miejsce mamy państwo karykaturalne, które kpi sobie z siebie. To samozagłada państwowości.

Uchwała Państwowej Komisji Wyborczej, opublikowana tuż po godzinie, w której miały się zakończyć wybory prezydenckie, czyli w niedzielę 10 maja po godz. 20, jest absurdalna. Wszelkie dalsze postępowanie na jej podstawie będzie powieleniem tego absurdu i nie będzie mogło mieć nawet pozorów legalności. Poniżej analizuję tę kwestię. Osobom mniej zainteresowanym szczegółami ontologiczno-logicznymi proponuję opuszczenie tego, co napisałem o par. 1. uchwały i przejście od razu do komentarza na temat par. 2.

Oto co wymodzili prawnicy z PKW:

§ 1. Stwierdza się, że w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r. brak było możliwości głosowania na kandydatów.

§ 2. Fakt wskazany w § 1 równoważny jest w skutkach z przewidzianym w art. 293 § 3 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy brakiem możliwości głosowania ze względu na brak kandydatów.

Paragraf 1. implicite stwierdza fałsz. Mówi on bowiem o braku możliwości głosowania w zarządzonych wyborach, co zakłada logicznie, że takie wybory były. Otóż nie było, jakkolwiek w świecie fikcji (m.in. w świecie rzeczy „zarządzonych”) jak najbardziej można było głosować; osobiście byłem dziś w tym świecie i głosowałem.

Chyba jednak nie o taką ontologiczną możliwość PKW chodziło, lecz o wybory, które miały taką realną cechę, że nie można było w nich głosować. Par. 1. mówi więc o bycie realnym: o wyborach, w których nie można było głosować. A to jest kłamstwo i fałsz, bo takich wyborów nie było wcale (twierdzenie PKW byłoby prawdziwe, gdyby np. nie dowieziono do lokali urn albo kart do głosowania). Na podstawie fałszu można zaś stwierdzić wszystko, to znaczy zarówno prawdę, jak i fałsz. Stanowi o tym reguła logiki zwana prawem Dunsa Szkota (z fałszu wynika cokolwiek).

PKW równie dobrze mogła napisać: „w wyborach zarządzonych na dzień 10 maja istniała możliwość głosowania na kandydatów”. Znaczenie poznawcze i prawne paragrafu jest zerowe. To tak jak gdyby napisać, że obecny król Polski jest niskiego wzrostu, w związku z czym nadaje się na koszykarza. Polska nie ma króla, więc się nie nadaje. Przykro mi, ale z logiką się nie dyskutuje. Ani PKW, ani Sąd Najwyższy nie może jej ignorować. Logika stoi ponad prawem, co może frustrować ignorantów dziwiących się prawom logiki, gdy zetkną się z nimi po raz pierwszy.

Paragraf 2. stanowi oświadczenie, czyli rodzaj diagnozy prawniczej czy opinii o pretensjach do wywoływania skutków prawnych. Niestety ta opinia jest idiotyczna. Pomijając już tautologiczność paragrafu 1. i przyjmując założenie, że nieudolni członkowie PKW chcieli tak naprawdę powiedzieć nam na ucho, że wybory się nie odbyły (widocznie takie straszliwe zdanie nie przechodzi im przez gardła), wskazana w par. 2. „równoważność skutków” żadną miarą nie może odnosić się do skutków prawnych, a jedynie do skutku realnego, jakim jest brak wyboru prezydenta.

Wskazany tam art. 293 nie mówi niczego o wyborach, które się nie odbyły, i nie ma żadnej prawnej podstawy do stosowania go tylko dlatego, że to, iż się nie odbyły, prowadzi do takich samych konsekwencji realnych co brak kandydatów, czyli do konsekwencji takiej, że nie wybrano prezydenta.

Sofisteria PKW (pewnie niezamierzona i tylko z serwilizmu oraz nieporadności wynikła) ma służyć ominięciu Sądu Najwyższego i otwarciu drogi do ogłoszenia terminu wyborów przez marszałka Sejmu. Zaiste Sąd Najwyższy nie ma nic do roboty – zapytany przez PKW, mógłby co najwyżej przypomnieć prawnikom i społeczeństwu, że skoro wybory się nie odbyły, to zgodnie z prawem Dunsa Szkota prawdziwe jest zarówno zdanie mówiące, że były nieważne, jak i zdanie mówiące, że były ważne.

SN zawarłby pewnie to pouczenie w uzasadnieniu odmowy wydania orzeczenia w sprawie ważności wyborów, bo w przeciwnym razie orzeczenie to musiałoby mieć postać kuriozalną, czyli koniunkcji dwóch zdań sprzecznych (z fałszu wynika zarówno prawda, jak i fałsz, czyli dowolne dwa zdania sprzeczne są logicznymi wnioskami wywiedzionymi z dowolnego zdania fałszywego). Zapowiedź panów Gowina i Kaczyńskiego, że SN ogłosi nieważność wyborów (które się nie odbyły), świadczy o ich zupełnej nieznajomości logiki. Tymczasem zarówno na studiach filozoficznych (Gowin), jak i prawniczych (Kaczyński) logiki przecież uczą.

Jeśli ktoś ma pięć minut, to niechaj przeczyta sobie paragrafy 289, 292 i 293 Kodeksu wyborczego, a od razu przekona się, że wariant z wyborami w lipcu możliwy jest tylko pod warunkiem ustąpienia Dudy z urzędu. I będą to całkiem nowiutkie wybory z nowymi kandydatami.

Nie ma żadnej prawnej możliwości przeniesienia na później wyborów, które się nie odbyły. To jest nielogiczne, a co jest nielogiczne, to jest również bezprawne. Nie ma też prawnej możliwości zorganizowania ich na postawie nowelizacji Kodeksu wyborczego przyjętej wcześniej niż sześć miesięcy przed datą wyborów. Zarówno ten fakt, jak i mało prawdopodobne opróżnienie urzędu przez pana Dudę każe przyjąć, że jedyne legalne (i całkiem nowe) wybory prezydenckie mogą się odbyć najwcześniej po pół roku od ich ogłoszenia i najpóźniej siedem miesięcy od ich ogłoszenia, czyli w listopadzie albo grudniu.

Wybory – pocztowe czy normalne – przed tą datą będą nielegalne. I doprawdy nie trzeba być prawnikiem, żeby to stwierdzić. Prawo jest tutaj całkiem proste i jednoznaczne.

Fakt, że nie odbyły się wybory w terminie zarządzonym przez marszałka Sejmu i potwierdzonym przez podpisaną (w złej wierze – z pełną świadomością jej niewykonalności) przez prezydenta ustawę, stanowi przestępstwo urzędnicze. PKW powinno niezwłocznie zawiadomić o tym przestępstwie prokuraturę. Rzecz jasna niebywały skandal, jakim jest niezorganizowanie wyborów, powinien też być powodem dymisji rządu. Zaś próba doprowadzenia do wyborów z pogwałceniem wyroku SN zakazującego stosowania Kodeksu wyborczego nowelizowanego na mniej niż sześć miesięcy przed datą wyborów oraz próba odebrania konstytucyjnej prerogatywy Państwowej Komisji Wyborczej stanowią delikty konstytucyjne, z powodu których Andrzej Duda oraz Mateusz Morawiecki powinni odpowiedzieć przed Trybunałem Stanu.

Nowe, jesienne wybory oznaczają nowych kandydatów i zbieranie podpisów od nowa. Opozycja, jeśli nie chce być wspólnikiem przestępstwa, nie może się godzić na żaden inny wariant niż całkiem nowe wybory w terminie wynikającym z Kodeksu wyborczego. I cóż, że przez kilka miesięcy obowiązki prezydenta będzie pełnić marszałek Sejmu. A może to świetny powód, żeby jednak przejąć ten Sejm i mieć swojego marszałka?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 52

Dodaj komentarz »
  1. Panie Profesorze,
    Pański wywód z logiki jest z pewnością prawidłowy, ale chyba niekonieczny, a może nawet w pewnym sensie szkodliwy. Starając się opisać zaistniałą sytuację przy pomocy naukowych, bardzo wyrafinowanych argumentów, niejako Pan tą sytuacje nobilituje. Czyni ją Pan uprawnioną opcją, podlegająca pod naukowy, moralny, etyczny osąd największych autorytetów. Wartą dysputy, oceny, porównywania z innymi opcjami. A tu po prostu odbył się ordynarny rozbój w biały dzień, napad, tak oczywisty dla normalnego człowieka, ze niewarty procesu sądowego. Co najwyżej rozprawy przed kolegium do spraw wykroczeń jak za dawnych dobrych czasów. Dziwi mnie bardzo letnia reakcja mediów liberalnych na tą sytuacje, tak jak by nic się nie stało, gramy dalej. Opozycja nawet próbuje kwalifikować to jako sukces – wybory 10 maja się nie odbyły, tak jak żądano.
    Gdzie są bezpieczniki demokracji, jak można się zabezpieczyć się przed powtórką tego kryminału? Przecież mamy konstytucyjną trójwładzę, dwie izby parlamentu, wolne media jako czwarta władza, UE piąta. Jak jeszcze można zabezpieczyć się przed takim bandytyzmem?

  2. „PKW mógłby co najwyżej przypomnieć prawnikom i społeczeństwu, że skoro wybory się nie odbyły, to zgodnie z prawem Dunsa Szkota prawdziwe jest zarówno zdanie mówiące, że były nieważne, jak i zdanie mówiące, że były ważne.”

    „Gadaj zdrów” do suwerena chciałoby się powiedzieć, ale drążmy temat jeszcze mocniej. Dlaczego o wyborach wypowiada się PKW – odsunięta od wyborów, a nie Poczta Polska – jej faktyczny organizator? Absurd goni absurd.

  3. przestępstwo przeciwko RP… ale najpierw trzeba obalić… ”wy nie ruszacie naszych, my nie ruszamy waszych”… i co ?…byłby to niewątpliwie początek demokracji, a koniec demokracji liberalnej…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Dlatego wszystkich tumanowatych z fałszywymi dyplomami i innych zboczeńców pod ścianę bez sądu zwłaszcza najwyższego.
    To tylko cień szansy na ratunek Polski.

  6. Sięgnijmy w daleką przeszłość. Dawno, dawno temu nie było żadnych orkiestr, żadnych filharmonii. Kazdy grał sobie na własnej fujarce, na wlasnych gęślach.
    Ale w wyniku wysiłku muzykalnego narodu, pokonując wszelakie przeszkody, opór pastuszków i indywidualistów Janków muzykantów, udalo się zorganizować orkiestrę, pierwszą narodową filharmonię. Stworzono ogólne zasady funkcjonowania orkiestry, kierując się zresztą przy formowaniu tych zasad przykładami innych , mających już wieloletnie doświadczenie orkiestr. Muzycy mieli obowiązek przestrzegać zasad harmonii, odróżniać tonacje dur od tonacji mol, podporządkowywać się zaleceniom wybranego przez naród dyrygenta, żeby oboiści wiedzieli, kiedy przekazać temat fagocistom albo skrzypkom, kiedy maja grac razem, a kiedy solo. I tak orkiestra powoli robiła postępy. Coraz rzadziej fałszowała. Zresztą przed fałszowaniem ostrzegał orkiestre Trybunał Kompozytorów jak i Europejska Komisja Ostrzegania prze Fałszerstwem.
    Ale pewnego razu, kiedy orkiestra ćwiczyła przygotowując sie do dania kolejnego koncertu, do filharmoni weszli panowie pan Jarek, pan Zbyszek, pan Andrzej pan Jacek i jeszcze pary panów i pań w maseczkach. Wyposażenie w młoty pneumatyczne zaczęli rozwalać mury filharmonii. Dyrygent kazał muzykom przerwać próbę i zwrócił sie dobudowlańców z pytaniem :
    Co wy wyprawiacie ?
    Na to panowie odpowiedzieli, żeby muzycy sobie nie przeszkadzali, żeby dalej ćwiczyli, bo oni chcą tylko poprawić, naprawić budynek filharmoni, zbudowany jeszcze przez komunistów. Że robią to dla dobra muzyków i muzyki.
    Dyrygent był zakłopotany. Nie wiedział, czy grać dalej w tym huku, jazgocie, czy przerwać pracę. Muzycy też sie podzielili na tych , co uważali, że w tych warunkach nie ma co dalej pracować, gdyż nie ma znaczenia czy fałszują czy nie bo i tak nie słychać. Natomiast inni uważali, że dla dobra muzyki, jej przyszłości nalezy dalej ćwiczyć, przygotowywać się do koncertu, bo jak porzucą pracę, to po pierwszę nie będą mieli pieniędzy na utzrymanie rodzin, na spłacanie kredytów, a po drugie jak odejdą to na ich miejsce zatrudni się Zenek Martyniuk i jego koledzy. Skończy się granie Szymanowskiego czy Mozarta, udyępując disco polo. Poza tym ci drudzy wyrażali nadzieję, że kiedy trzej panowie rozwalą starą komunistyczną filharmonię i na jej miejsce zbudują nowy gmach, to będzie im się grało lepiej.
    Ćwiczą dalej uważnie, starają się grać czysto, nie falszować, przestrzegac kanonów harmonii, a nawet próbując wykorzystać huk młotów,jako oryginalnych motywów postmuzyki.

  7. Analiza Konstytucji i przepisów prawa straciła już sens. Kłamstwo jest prawdą a bezprawie prawem. Na razie suwerena to nie niepokoi. Zacznie go niepokoić jak zobaczy puste portfele, bo suwerena interesuje tylko kasa. Nie rozumie co to jest demokracja i do czego jest mu potrzebna. Polacy nie zasługują na własne państwo skoro mają to wszystko w d…pie. Te ostatnie 25 lat to tylko wyjątek od reguły. Teraz wszystko wróci do normy.

  8. Wybory prezydenckie należało przeprowadzić 10 maja 2020r. Opozycja, ulica i zagranica pokrzyczałyby tydzień i byłoby po sprawie. A tak, to dalej maniana

  9. Bardzo dobra (jednogłośnie podjęta), decyzja Państwowej Komisji Wyborczej odnośnie wyborów prezydenckich. Likwiduje stan niepewności

  10. Proszę jeszcze uwzględnić, że wcześniej ogłoszono, że nie obowiązuje cisza wyborcza, więc w zarządzonych wyborach bez możliwości głosowania nie dopoełniono obowiązku ciszy wyborczej 🙂
    A co do braku możliwości głosowania – to jest prawda – nie dowieziono urn, nie dowieziono komisji, nie dowieziono lokali wyborczych….. Poszedłem zwyczajowo do swojego lokalu wyborczego, a tam głucha cisza… Ergo, nie miałem możliwości głosowania.

  11. Obawiam się, że PiS bardzo dobrze odrobił lekcję: NIE MAMY PAŃSKIEGO PŁASZCZA I CO NAM PAN ZROBI?
    Jakich przepisów by nie pogwałcili, jakich szalbierstw by się nie dopuści – PIEKŁA NIE MA. Kto ma ich powstrzymać? Ludzie? Śmiech – w sytych bezpiecznych latach ,,powstrzymywanie” było imprezą dla koneserów. Zresztą ci obrońcy pokazsli, że przy ogniu obrony moźna upiec własną pieczeń (Kijowski) Reszta jadła, budowała domy, wymieniała samochody, jeździła na all inclusive, no podsrywała plażę we Władku zniesmaczonym tym faktem warsiafskim celebrytom. Nie zamierzam winić tych ludzi – bo teraz wychodzi całe trzydzieści lat edukacji – licz tylko na siebie, państwo to złodziej kradnący twoje ciężko zarobione pieniądze, ,,tylko dla silnych prawo jest a dla mięczaków pała w łeb”, partie polityczne, które niczym szarańcza obsiadały państwo, by je obeżreć, sądy albo nieudolne albo wydające śmieszne wyroki, ludzie torturowani albo i mordowani na komendach ale wymiar sprawiedliwości (sprawiedliwości, hę?) ,,nie widział podstaw”, ustawy pisane ,,pod” jak i ,,ad hoc” a czasem wulgarnie fałszowane na etapie przepisywania…Litania!!!
    Nie dziwota więc, że jeden Szeregowy Poseł całą tą (celowo?) pokraczną konstrukcję przewraca, gwałci, depcze butami (choć w jego wypadku raczej mowa o butkach) przy obojętności otępiałej publiki. Po prostu okazało się, że konstrukcja pomyślana by ,,na 100% Rysiu załatwię”, kasa ze SKOKów i VATu wyciekała a taka Państwowa Inspekcja Pracy była pośmiewiskiem (podobnie jak i inne do-obywatelskie agendy) okazała się równie niesolidna w zakresie instytucji. Kaczyński tą anty-etykę, którą liberałowie rezerwowali tylko dla kwestii społeczno-ekonomicznych rozciągnął na wszystkie dziedziny życia . W tym politykę…
    Problem w tym, że państwowe bezprawie w stosunku do obywateli funkcjonowało cały czas III RP gdzieś ,,w tle”. Woluntaryzm i polityków i urzędników, pozoranctwo działania, całkowite porzucenie jednych grup ludnoścì wraz z obroną przywilejów zawodowych innych grup. Samonośność klasy politycznej – pokłócił się ze swoim kacykiem/wygryźli go : ma już nowych kolegów w innej szajce.
    Kaczyński by wiele nie zdziałał gdyby pola przygotowanego nie zastał. Każdy poprzedni rząd dokładał coś od siebie. A to kłamstwa wyborcze, a to wyuczona bezradność wobec oszustów i złodziei grosza publicznego, a to 20% bezrobocia a my wyruszamy na dwie wojny.
    Były, były sygnały ostrzegawcze: a to lepperiada (w tym parlamentarna od 2001) cała ta ,,IV RP” w latach 2005-2007 (do czego jest zdolna pokazuje mord na B. Blidzie) , działalność CBA i IPN. Nie zrobiono nic by przejrzeć instytucje i coś tam poprawić. Zresztą ,,lej się wodo ciepła: nuech twój szum miły pieści uszy obywateli…
    Na koniec tego przydługiego wpisu: coś symbolicznego: katastrofa w Mirosławcu. Złamanie procedur i przepisów, woluntaryzm decydentów, ,,elitarny” 36pułk. Ojciec/matka Smoleńska. Była komisja – ustaliła co i kto. Winnych w zabrakło. Zalecono zmiany. Wiadomo Smoleńsk pokazał ,,jaki koń był”, jak przyłożono się do realizacji pomirosławsķich zaleceń. Może w tym tkwi tajemniczej ,,niemocy” państwa polskiego by ukrócić brednie A. Macierewicza? Bezpieczniejsze coś takiego niż rzeczowa dyskusja o stanie ,,konia” bo wtedy by się pojawiły pytania kto ,,kobyłę” doprowadził do takiego stanu. A władza w Polsce jest nie po to by ciężko harować dla Rzeczy Wspólnej ale dla rzeczy własnej…

  12. @TamtenZbyszek
    Które media liberalne reagują „letnio”? Jakoś nie widzę. W Kropce u Olejnik wczoraj Aleksander Kwaśniewski walił jak w bęben; i nie tylko on, wszyscy. Jedynym wyjściem wg niego jest wprowadzenie spóźnionego stanu klęski żywiołowej, pokajanie się Anżeja D. że wcześniej tego nie zarządził, i wybory po zakończeniu stanu klęski. Gdyby Anżej to zrobił, zyskałby w opinii publicznej jako ten, który rezygnuje z pewnej wygranej dla dobra Polski i w imię przestrzegania Konstytucji. No ale do tego trzeba honor mieć, i kręgosłup.

  13. Możemy sobie pisać różne rzeczy, ale wyniki badań opinii publicznej są jednoznaczne w wyborach Prezydencki PiS będzie miał swojego prezydenta już w pierwszej turze. Jeśli rozpisano by wybory do Sejmu PiS będzie miał bezwzględną większość głosów w Sejmie, a także w Senacie. Wykluczyć nie można, że to wszystko będzie dla PiS osiągalne nawet bez partii Jarosława Gowina w Porozumieniu Prawicy. Oznacza to postęp Madziaryzacji Polski. Nie darmo głosi powiedzenie: „Polok Modzior dwa bratanki.” W ogóle należy przy tym zauważyć, że Polacy mają szczególną predylekcję do przyjaźnienia się z ludźmi posługującymi się dziwnymi językami. Polacy są zaprzyjaźnieni nie tylko z Madziarami, ale też z Chińczykami. Bardzo dobrze czują się u nas Koreańczycy, a eskimosi jak wiadomo mają bardzo dobrą opinię o bracie Józefa Piłsudskiego – Bogdanie. Stąd też i bierze się upodobanie Polaków do specyficznego traktowania prawa tak jak by było napisane po węgiersku, chińsku, albo nawet eskimosku. Dowodzą tego nie tylko orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego, ale też wszystkich sądów wszelkich instancji i całej administracji publicznej i niepublicznej, a towarzyszy temu równa jak nie jeszcze bardzie skomplikowana wykładnia prawa przez elity społeczne i polityczną, oraz least but not last samych obywateli, którzy stosują przy tym jeszcze bardzo śmiałą i pojemną przy tym klauzulę ogólną pt. „A pierdolić to…!”.

  14. W opozycyjnych mediach czarna msza, koniec świata, sytuacja w naszym kraju jest taka, że pozostaje tylko skończyć ze sobą. Otwarta jest kwestia sposobu – wieszać się, rzucać z mostu czy łykać tabletki

  15. Straszyli Polaków śmiercią, wzywali do bojkotu, a dziś płaczą, że nie ma wyborów! Hipokryzja totalnej opozycji.

  16. „Przez całe tygodnie opozycja straszyła Polaków majowymi wyborami prezydenckimi. Politycy i dziennikarze sympatyzujący z opozycją mówili o „zabójczych kopertach”, wzywali do bojkotu wyborów, straszyli pandemią i przekonywali, że PiS idzie „po trupach” po wygraną Andrzeja Dudy. Co się jednak stało, gdy w końcu się okazało, że wyborów nie będzie? Te same osoby, które były za przeniesieniem wyborów, zaczęły dziś płakał na Twitterze, że tych wyborów… nie ma! Czy można o większą hipokryzję? Dziś widać, że opozycja dążąc do przełożenia wyborów kierowała się jedynie własnym interesem i jeżeli ktoś jest winny temu, że tych wyborów niema, to jest to opozycja!”

  17. Slawczan
    11 maja o godz. 11:11
    Wielokrotnie zgadzałem się z Toba, ale tez wielokrotnie raziły mnie Twoje skrajne i nieprecyzyjne oceny.
    Zgadzam się Toba, że kazdy poprzedni rząd miał cos za uszami. SLD afere starachowicka, afere Rywina. PO rozmowy cmentarne, zegarek Sławomira Nowaka. I pewnie niejedno by się znalazło, choćby paskudna prowokacja Jaruckiej z Tuskiem w tle wobec Cimoszewicza. Ale przeciez powoli doczołgiwalismy sie do sredniej europejskiej z tą ciepłą wodą w kranie.
    Do polityki zawsze pchają się ludzie o specyficznych cechach, przede wszystkim muszą być bardziej ambitni od tych, którzy się tam nie pchają. W związku z tym wszędzie znajdujemy takich, których ambicja popycha do przekraczania pewnych granic. Takie afery jak w Polsce zdarzały się wszedzie i w USA i we Francji czy Niemczech. Ale w demokracjach istnieją ramy; , konstytucja, sądownictwo, policja…które chronią przed bezkarnym burzeniem tego niedoskonałego, ale jednak jakoś funkcjonującego, przewidywalnego sytemu.
    To że w Polsce rozwój demokracji nie przebiegał tak jak we wzorowych skandynawskich krajach to prawda. Ale przecież i tak lepiej nam się udawało budować te demokratyczje struktury, i tak nie powstały tak niebotyczne fortuny oligarchów, jak to ma miejsce w Rosji czy na Ukrainie.To do Polski przyjeżdzali na polne roboty Ukraińcy, jak my kiedyś do Szwecji czy RFNu
    Ty oskarżasz tylko polityków o stan demokacji, ale ta mentalność pisowska jest przyjmowana z aprobata przez znaczną część narodu. Podoba się, że PIS tak stanowczo rozwala cała demokratyczną konstrukcje, że przywala owym sprzedajnym sędziom, którzy sobie przypisują jakąś wiedzę niedostepną dla ludu, przywala lekarzom i wszystkim, którzy mają wiedzę, rozsądek i nie dają się moralnie zdeprawować.
    Gdyby nie pech, że narodzil się nam w Polsce zbawca, który wydłubał z narodu najgorsze fekalne elementy, to gdyby ta kulawa demokracja trwała jescze ileś lat, to może przeciętny Polak dorósł by do demokracji, która polega na szanowaniu drugiego człowieka, na szanowaniu czyjejś wiedzy, na krytycznym podejściu do bałamutnych wypowiedzi, do niezgody na pasożyta kościelnego, niezgody na pogardę. Czyli doprowadziłaby do stworzenia obywatela.
    Niestety na skutek nieszczęsnych okoliczności, owego smoleńskiego wypadku, który posłużył Kaczyńskiemu za trampolinę do ogłupienia już ogłupionych przez kościoł ludzi, ten proces „cywilizowania” Polaka zabuksował. Obok Kaczyńskiego takie specymeny jak Sasin, Suski, łajdaki jak Kamiński, Ziobro dalej rozkładają moralnie i gosodarczo naród. Jest to proces gnilny.
    Obawiam się, że punktując poprzedników PISu wpadasz w koleiny symetrystów , twierdząc że oni wszyscy są siebie jednakowo warci.
    Przypominam Ci, że ci poprzedni też mącili, kręcili, też im się należało, ale jednak nie dobrali się do samego jądra demokracji, nie zniszczyli owych bezpieczników, nawet jeżeli one były niedoskonałe, jak ten Rzepliński, ktory Ci sie tak nie podoba, no bo czym się od różni od Przyłębskiej czy Pawłowicz ?

  18. „wybory prezydenckie mogą się odbyć najwcześniej po pół roku od ich ogłoszenia i najpóźniej siedem miesięcy od ich ogłoszenia, czyli w listopadzie albo grudniu.”

    Pan Profesor nie radzi sobie za bardzo z czytaniem ustaw, pawda?
    To może ja wytnę:
    „Wybory zarządza Marszałek Sejmu nie wcześniej niż na 7 miesięcy i nie
    później niż na 6 miesięcy przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej” chodzi o termin zarządzenia wyborów – dzień w który marszałek ma obowiązek te wybory ogłosić, podając ich datę.

    O tym na kiedy Marszałek ma ustalić datę wyborów mówi dalsza cześć przepisu:
    „i wyznacza ich datę na dzień wolny od pracy przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej.”
    I tu jest zaszyty termin wyborów. Od 100 do 75 dni przed upływem kadencji urzędującego prezydenta.

    Ja rozumiem oburzenie całą sytuacją i krętactwami PIS i głęboko je podzielam, ale może bądźmy poprawni merytorycznie.
    Po przeciwnej stronie mamy cwaniaków i nieuków. Wypada się od nich różnić tak, żeby „statystyczny Kowalski” do razu to widział.
    Różnić i formą i treścią.

  19. @ Jacek, NH
    11 maja o godz. 9:19

    „Wybory prezydenckie należało przeprowadzić 10 maja 2020r. Opozycja, ulica i zagranica pokrzyczałyby tydzień i byłoby po sprawie. A tak, to dalej maniana”

    Cieszę cię , że nawet Hutasy zauważają kompletną nieudolność polskiego państwa pod rządami PZPRawicy. Gdyby to państwo działało, to mielibyśmy wybory w takiej czy innej formie, albo porozumienie sił politycznych w celu odroczenia wyborów na bezpieczniejszy czas ( wymagałoby to poprawki do Konstytucji czyli 2/3 głosów), albo w ostateczności stan wyjątkowy.
    A tak to Państwo Polskie istnieje tylko teoretycznie albo dosadniej to jest ch** Duda i kamieni kupa. Mieliście to zmienić a wyszło jak zwykle 😉

  20. A mnie się wydaje,że skoro toną w bezprawiu i przestępstwie, to nie trzeba ich ratować i tyle.Nie warto też nobilitować ( jak pisze TamtenZbyszek) absurdów PKW. Wszystko, co warto, to wyegzekwować konsekwencje takiego barbarzyństwa, czyli postawić PKW pod Trybunał Stanu albo sąd karny za urzędowe poświadczenie nieprawdy.I tyle.
    Dyskusje z antyprawnikami siedzącymi w PKW zamiast gdzie indzij- uważam za upokarzającą.

  21. TamtenZbyszek
    11 maja o godz. 5:04

    Szanowny Panie. Przyznaję Panu pełną rację. Cieszę się, że tak zgrabnie ją Pan wyłożył.
    Na pohybel z PiS jak mawiał Sienkiewicz.

  22. „”Gdy zostaną zarządzone wybory, będziemy w krótkiej formule powtarzać też nasze czynności. Skoro nowe wybory, to nowa rekomendacja, nowe potwierdzenie kandydatury” – powiedział lider PO Borys Budka, pytany czy Małgorzata Kidawa-Błońska nadal będzie kandydatką”

  23. „Musicie zmienić kandydata w wyborach prezydenckich. I musicie to zrobić natychmiast” – pisze były wicepremier Roman Giertych w opublikowanym na Facebooku „Liście do PO”

  24. „Wybory prezydenckie. Sąd Najwyższy: Niedzielnej uchwały PKW nie można oprotestować”

  25. Czyli, mamy „radosnej twórczości ciąg dalszy”.
    Praworządność, logika i zwykła przyzwoitość to pojęcia obce rządzącym Polską.

  26. No pacz Pan a Hermelińskiemu tak się spodobało, że aż nie mógł się nachwalić i superlatywy mu się skończyły. Hermeliński (za Wiki) – prawnik, adwokat, zastępca dziekana, wiceprezes, wiceprezydent, członek rad programowych i zarządów, sędzia TK i wieloletni przewodniczący PKW, autor poczytnej broszurki pod tytułem „Konsekwencje rewolucji w prawie wyborczym, czyli jak postawić krzyżyk i dlaczego w kratce”, kawaler orderów czyli osoba jak najbardziej adekwatna w prawniczej materii ocenił uchwałę swoich następców jako „bardzo dobrą” i całkowicie „zgodną z prawem”. No to jak to w końcu jest, bo zaczynam się gubić?

  27. Rozumiem, że waszym – w większości – zdaniem prezes, rząd PiS ma tylko jeden cel: uzyskać jak największą władzę. A dlaczego? Bo tak chce. Co innego wy, co samo przez się powinno być zrozumiałe – chcecie odzyskać władzę dla dobra społeczeństwa, demokracji, wolności… Tylko głupie i ciemne społeczeństwo (kto wyhodował nowe pokolenie przez ostatnie ćwierćwiecze?) nie potrafi tego prostego faktu ogarnąć… 🙂

  28. Na polskiej glebie żadna cywilizacja (kultura prawna i polityczna) nie urośnie.

  29. Panie Profesorze,
    nieodżałowanej pamięci Stanisław Lem zwykł w takich przypadkach mówić: – Wszystko da się udowodnić, tylko trzeba się do tego przyłożyć.
    Pozdrawiam

  30. Etyka niekoniecznie daje kompetecje w zakresie logiki jak widac powyzej…
    Niestety dla profesura brak moziwosci glosowania na kandydatow nie oznacza w sposob „logiczny” ani zade inny, lacznie z „implicite” …, ze wybory sie odbyly.
    Oznacza ni mniej ni wiecej, ze nie mozna bylo glosowac na kandydatow bo na kogo innego jak nie wlasnie na kandydatow sie glosuje. Na tym polega glosowanie…

    Mozna byl oczywiscie napisac dlaczego tak sie stalo i ze faktycznie na skutek bojkotu samorzadowych wladz opozycyjnych i swiadomej/celowej obstrukcji opozcyjnego senatu glosowanie (na kandydatow !) bylo niemozliwe chyba ze profesur woli stwierdzic, ze jednak glosowanie (na kandydatow) bylo mozliwe…trzeciej mozliwosci jakos nie widac
    Bylo albo nie bylo…

    Co do prawnej akrobatyki PKW w punkcie 2 jest ona niczym przy niezliczonej ilosci szkol interpretacji stosownych pzez prawne autorytety opozycji…

    Jaki moze byc inny realny scenariusz ? – chetnie przeczytam.
    Chyba, ze „im gorzej tym lepiej” co akurat wyglada na jedyny pomysl opozycji i jej mediow.

  31. Niestety… brak mozliwosci glosowana na kandydatow nie oznacza, ze wybory sie odbyly mimo wysilkow profesura. Wybory polegaja na glosowaniu na kandydatow bo to na kandydatow sie glosuje.
    Jak nie mozna przeprowadzic wyborow to nie mozna glosowac..na kandydatow.

    SN stwierdzil, ze nie nalezy komentac postanowienia PKW bo jest prawomocne, ostateczne i basta.
    Skandalicznosc polega na tym, ze nie bedzie oczekiwanego zgodnie z zasada ” im gorzej tym lepiej ” bajzlu pomimo wysilkow opozycyjnych wladz samorzadowych i Senatu.

  32. Celem jest wybór Prezydenta i istnienie Państwa, nawet tak zdegenerowanego jak tzw. III RP.
    Z powodów losowo-obiektywnych i uznaniowo-subiektywnych takie wybory się nie odbyły.
    Mało tego, nastąpiła mini destabilizacja państwa i kompromitacja elyt – legend, yneteletualystów – męczenników i profesorów – sprytnych autorytetów.
    Mimo to należy kontynuować wysiłki w celu nie cierpiącego zwłoki przeprowadzenia wyborów i podtrzymania funkcjonowania państwa (nawet gdyby było głupie, to lepsze jest takie niż żadne).
    Hochsztaplerka prawna proponowana tutaj na blogu w złych celach szczególnie dla obstrukcji nie może być przeszkodą, należy ją obejść a nawet jeśli trzeba wyeliminować.
    Dlatego należy zastosować brutalną i żelazną zasadę: „prawo jest dla człowieka a nie człowiek dla prawa” … i … „Człowiek jest panem Szabatu”. „Sługami bezużytecznymi jesteśmy”.
    I zrobić to co należy, na przykład szybko wybrać pana S. Żółtka na stanowisko prezydenta, albo pana A. Dudę lub innych. Nie ma to kompletnie żadnego znaczenia.
    I tak zmierzamy do Czarnej Dziury.

  33. Jak to jest ,że jeszcze 2 dni temu jak szef PKW zeznawał w Senacie to był chwalony pod niebiosa krytykując ustawe kopertową jaka przygotował PiS.. Dzisiaj gdy orzekł rzecz zrozumialą i oczywistą dla milionów Polaków ,że wybory się w terminie konstytucyjnym 10 maja się nie odbyły (nie oddano jednego głosu ) i dlatego zalecił ,że Marszalek Sejmu w terminie 14 dniowym musi ogłosić termin nowych wyborów.Taki werdykt już jest niedobry wg prof.Jana Hartmana.

    Gdy poprzedni szef PKW sedzia Hermeliński krytykował PiS non stop był w TVN24.Dziś pochwalił orzeczenie obecnej PKW zapewne niepredko pojawi się w TVN.

    Pani prof.Łętowska dzić w GW pochwaliła PKW twierdzac ,że to było jedyne rozwiazanie.

    Dlatego Dobra Zmiana i Kaczor jest krytykowany ,ze jest dyktatorem otacza sie miernotami na Nowogrodzkiej.Ja nie rozumiem jak to jest ,że z tymi miernotami z Nowogrodzkiej nie jest w stanie wygrać co gorzej nawiazac równorzedna gre o Polskę AntyPiS który ma na swe usługi elity profesury z panem Hartmanem ,elity sadownictwa ,biznesu ,artyści ,pisarze inawet Noblistka jak to jest ,że nie mogą dac rady tym miernotom z Nowogrodzkiej.Zachodzi pytanie czy czasem słowo miernoty nie trzeba przenieśc na Elity przecież logika i wniosek taki się nasuwa w sposób oczywisty.

    Jest oczywiste wyjasnienie dlatego tak jest .Rozum i powage została wam przypisana z niewiadomych przyczy.Jeśli pan zaprzecza rzeczy oczywistej że wybory sie nie odbyły zas glówna przyczyną była nieoczekiwana sytuacja zwiazana z pandemią a pan tego nie przyjmuje do wiadomosci w dodatku kompromituje sie analiza.Co pan chce tym osiagnać.Pozbawić miliony wyborców zagłosowania w jaj najszybszym możliwym terminie już poprawionej ustawy tak aby Polska miała w Lipcu nowego Prezydenta zas Polacy zmeczeni tym Cyrkiem jaki pan im chce grzac dalej mogli spokojnie udasc sie na wypoczynek i wakacje.

  34. Jacek, NH
    11 maja o godz. 14:12

    na twoja sraczkę grafomana nie ma lekarstwa… chyba że pisdny kakał

  35. wg E. Goldratt’a, odkrywcy Teorii Ograniczeń, na początku należy określić cel działania i metody pomiaru jego osiągnięcia a następnie zidentyfikować ( nieliczne zasadnicze) ograniczenia i zastosować metody kierowania nimi z używaniem metody jasnego myślenia.

    Celem wyboru A.Dudy na prezydenta jest zastosowanie przez niego prawa łaski dla osób które popełniły czyny przestępcze na rzecz PIS
    Andrzej z Oświeconego Ciemnogrodu,
    Ustawowy Przedstawiciel Narodu ( taki jak ponad 30 milionów Obywateli RP) na podstawie Konstytucji Art.62. ust. 1. w związku z Kodeksem Cywilnym Art. 96., którym bezprawnie, działając zuchwale i brutalnie, ograniczono prawo wykonywania Władzy Zwierzchniej konstytucyjną metodą wyborów
    Sapere aude, incipe.
    (tłumaczenie całego zdania Horacego: [Połowę pracy ma za sobą, kto dobrze zaczął,] miej odwagę być mądrym, zacznij.

  36. Panie Profesorze – pełna zgoda! MUSIMY stać na twardym gruncie legalizmu, zarówno jeśli idzie o literę, jak i ducha polskiego prawa.
    Mnie także oburzyła ta skandaliczna bezprawna uchwała PKW. Tym bardziej oburzające są wypowiedzi niektórych ludzi z szeregów opozycji (Hermeliński, prof. Łętowska), którzy zachwycają nad tymi krętactwami. Że o zamiarach opozycyjnych klaunów z sejmowego cyrku Kaczyńskiego nie wspomnę…

  37. AOlsztynski
    11 maja o godz. 18:25

    Daremna twoja retoryka, Olsztynski. Wiemy, że Kaczyński nie dla samej władzy chce panować, ale po to, aby mógł przestępczo niszczyć ustrój III RP, której nienawidzi, i tworzyć na jej zgliszczach autorytarny nowotwór, jaki pozwoli mu skierować Polskę z kierunku społecznej modernizacji i unowocześniania w stronę siermiężnego paździerza kulturowo-ideowego. Krótkotrwałe zadowolenie klasy niższej, którą Kaczyński z akolitami gardzą, jest tylko narzędziem do realizacji tego celu – tak jak powojenna reforma rolna była potrzebna PPR do umocnienia się na tyle, ale mogła zacząć atakować nawet chłopstwo.

  38. @Mad Marx
    Wybory prezydenckie nie odbyły się 10 maja br. przez prawie 30 dniową obstrukcję opozycyjnego, Senatu z Grodzkim na czele

  39. https://mojtopwszechczasow.blogspot.com/2020/05/dziekuje-wiersz-mateusza-damieckiego.html

    „Dziękuję”

    Za pogardę, za pychę,
    za wasz jad i za ciche,
    nocą śmierci wyroki wydane,
    potem z samego rana
    długopisem adriana
    podpisane, choć nie przeczytane

    za mój wstyd przed zachodem,
    za ruletkę ze wschodem,
    za sponsoring spiskowej teorii,
    za te mordy zdradzieckie,
    i za groby radzieckie,
    za pisanie od nowa historii

    za szpitale, za szkoły,
    za teatry, kościoły,
    za muzea i za telewizję,
    za jedynkę, za dwójkę
    za kurskiego, za trójkę
    i rządowych pojazdów kolizje

    za brak perfum i stylu,
    za garnitur z winylu,
    za biel skarpet do czarnych sandałów
    za tandetę, za broszki,
    za kropeczki i groszki
    i za gnój wlany do trybunałów

    za półtorej miesiąca,
    żenujące, bez końca
    form, przypadków i przysłów mylenie,
    za gardzenie mównicą
    w kraju, a za granicą
    za wymowne, sromotne milczenie

    za wiatraków demontaż,
    z rosji węgla kolportaż,
    mateczniki rżnięte bez litości,
    kukły Żyda spalenie
    oraz za przyzwolenie
    na brunatne marsze wolności

    za obłudę, za bierność,
    za rozpustę, pazerność,
    za koperty pod toruńskim stołem,
    za przymykanie oczu
    na krzyż w dziecięcym kroczu,
    za małżeństwo ze świętym kościołem

    za do skutku obrady,
    za ubóstwa parady,
    i za srebrny, podniebny wieżowiec,
    waszych wszy premiowanie,
    i marszałka latanie
    na rachunek ludu, stada owiec

    za dyskretne rozmowy
    w restauracji u sowy,
    za w sałatce zatęchłą padlinę,
    za mój świat w misce ryżu,
    za widelec w Paryżu,
    za profesor pawłowicz krystynę

    za żołnierzy wyklętych,
    za ministrów rozdętych,
    za posłanki i posłów do prania,
    za ten cyrk, kabarecik,
    za rzecznika praw dzieci
    co od żłobka śle na polowania

    za zabawę sądami,
    granie misiewiczami
    za banasia, getback i za skoki,
    szydła, haki, zasieki
    i za robienie beki
    z wyborów, a z wyborcy wywłoki

    za mój strach, za bezsenność
    i za waszą sumienność
    w programowym łamaniu godności,
    w wyśmiewaniu człowieka,
    wszak nie zadrży powieka
    gdy kopiecie bezbronne słabości

    za tragedię zgwałconej,
    za obietnic miliony,
    waszą zdradę, waszą prostytucję,
    za rzucane po równo
    błoto, brud, syf i gówno
    w moją Flagę, w moją
    Konstytucję.

    Za to wszystko się kłaniam,
    przed odrazą się wzbraniam,
    więcej – leję szampana po brzegi,
    za to wszystko dziękuję,
    dzięki wam porządkuję
    facebookowych znajomych szeregi

    jednych łatwiej zapomnieć,
    innym trzeba przypomnieć,
    że nie lubię, gdy w twarz mi się spluwa,
    na odchodne szczekają,
    bluźnią i ujadają,
    tak się właśnie nienawiść wykuwa

    wiem kto z nich za pięć stówek
    ser i kilka parówek
    oddał Polskę złodziejom w niewolę,
    wiem też komu trzynastka
    na ofiarę i ciastka
    odebrała myślenie i wolę

    dzięki wam widzę jasno
    kto jest ślepy, kto zasnął,
    a kto nadal ma otwarte oczy,
    i bez cienia zwątpienia
    chwyta sens powiedzenia,
    że to pycha przed upadkiem kroczy

    dzięki wam wiem na pewno
    kto jest drzewo, kto drewno,
    kto jest prawa, a kto lewa ręka,
    wiem co silne, co marne,
    wiem co białe, co czarne,
    dzięki wam moje lustro nie pęka

    dzięki wam na ulicy
    poznam wroga w przyłbicy
    strachu, wzgardy i w zbroi uprzedzeń,
    dzięki wam, w tłumie, zawsze
    przyjaciela wypatrzę,
    bo swojego rozpoznasz w potrzebie

    swój nie pluje, nie klęczy,
    swój nie flekuje tęczy
    i nadzieję ma w sercu na skraju,
    swój ma jasne spojrzenie
    oraz jedno pragnienie
    by znów było normalnie w tym kraju

    żeby w końcu przestali
    w żywe oczy łgać, mamić
    by podłości nie mydlić Polskością
    byśmy mogli niebawem
    Prawo znów nazwać Prawem,
    Sprawiedliwość zaś Sprawiedliwością

    jeszcze jedno marzenie
    już na koniec, przez cienie
    z mroku w słońce przebija się śmiało
    aby kiedyś, mój Synku,
    gdy dorośniesz, kruszynko,
    „Być Polakiem” aż tak nie bolało.
    _______________________
    (Ś)wirus wam wszystko wypaczył.

  40. @ AN
    Za wyzywanie mnie i obrażanie na forum, poszukam i …

  41. Wiersz Adama Mickiewicza dla Elżbiety W.

    POLAŁY SIĘ ŁZY ME CZYSTE RZĘSISTE …

    Polały się łzy me czyste, rzęsiste

    Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,

    Na moją młodość górną i durną,

    Na mój wiek męski, wiek klęski;

    Polały się łzy me czyste, rzęsiste …

  42. Jacek, NH
    12 maja o godz. 18:38

    Twoje oświadczenie, że „wybory prezydenckie nie odbyły się 10 maja br. przez prawie 30 dniową OBSTRUKCJĘ [podkreśl. moje] opozycyjnego Senatu, z Grodzkim na czele”, ma tyle wspólnego z rzeczywistością, ile twierdzenie, iż Słońce krąży wokół Ziemi!
    Może nie wszędzie, ale przynajmniej na forum internetowym, zachowajmy odrobinę powagi. Szczerze do tego zachęcam.

  43. Opozycja – ta część którą zrzucono 5 latek temu z tronu, ale jeszcze dominującą – w głowie ma tylko konstytucję, sądy… Polacy oceniają rządzących po owocach: skróceniu wieku emerytalnego, stabilizacji rynku pracy, wprowadzeniu zasiłków rodzinnych, woli zmniejszenia problemów mieszkaniowych i rozwiązywania wielu narosłych problemów. Jednym słowem po ćwierćwieczu, doceniają politykę socjalną PiS, której do 2015 r. w ojczyźnie się nie uświadczyło. Teraz przyszła pandemia, nieznana od blisko 100 lat, co jest trudnym zadaniem nie tylko dla rządzących, ale Polski i świata.
    Ciągłe kłótnie, wkładanie co rusz kija w szprychy, być może coraz wolniej toczącej się gospodarki należy zakończyć. Kampania wyborcza też uważam nie sprzyja budowaniu i porozumieniu. Namawiam opozycję, aby porzuciła retorykę wojenną. Niech krytykują, ale w pewnych istotnych zakresach odpuszczają i współpracują.
    Nic tak nie jest potrzebne krajowi, państwu i obywatelom jak wzajemny szacunek i zaufanie (te wartości w liberalnej Polsce kompletnie zatracono).

  44. „Michał Waszyński urodził się w biednej żydowskiej rodzinie w Kowlu, a zmarł w Madrycie jako książę Michael Waszyński, arystokrata. Właśnie trzeba takiej fantazji, żeby z polskiej bidy III RP zbudować prawdziwy pałac demokracji i praworządności. Jak to się mówi w przypadku takich „demokratów i legalistów”, obrońców zaginionej cywilizacji III RP – nawet nigdy nie widzianej, ale dokładnie opisanej w licznych drukach: wart Pac pałaca, a pałac Paca. A jaki był to piękny pałac panie dzieju. Sam dach był ze szczyrego żłota, a alejki do niego były wysadzane dźewami, na których rosły najprawdzińsze dyiamenty!

  45. Czerwona „kasta” walczy do końca. Oni nigdy nie zapomną Zaradkiewiczowi dekomunizacji w SN. Zrobią wszystko, by nie oddać władzy

  46. PO chce wymienić kandydata i mieć czas na zebranie podpisów, stąd zapowiadana obstrukcja w Senacie ws. ustawy o wyborach

  47. Wyborcze starcia w Platformie. „Niech Budka wystartuje, dostanie niewielką ilość głosów”

  48. Koalicja Obywatelska zdecydowała o zmianie kandydata na prezydenta – , Małgorzatę Kidawę-Błońską zastąpi Rafał Trzaskowski.

  49. Szanowny Panie Profesorze,

    Wielkie dzięki za wykład z logiki, na której opiera się prawo. Jak zatem, nazwać stan w którym żyjemy?
    Od 30 lat uważnie przyglądam się życiu publicznemu i polityce. Potwierdzam tezy z pańskiego poprzedniego felietonu. Pozwolę sobie postawić śmiałą tezę, że bardziej godni, wolni i lepiej wykształceni byliśmy w roku 1990. ” Komuna” rozwinęła w masach poczucie obywatelstwa i demokratyczne postawy znacznie lepiej niż Wolna Polska.
    III RP została założona jako państwo antykomunistyczne. Ukłony dla prof. A. Walickiego. Mieliśmy do czynienia w dużej mierze z restauracją. Dlatego, kiedy uzurpator Zaradkiewicz pogania sędziów SN batem karbowego niewielu się o`burza
    i nikt już adekwatnie nie reaguje.
    Jak gmach nowo wybudowanego domu się wali, to coś z fundamentami musi być nie tak i nie naprawimy tej ruiny bez wzmocnienia fundamentów.
    Zacznijmy naprawę od nich.

  50. Ad.gregg84

    „Wiemy, że Kaczyński nie dla samej władzy chce panować, ale po to, aby mógł przestępczo niszczyć ustrój III RP, której nienawidzi”
    Skoro niesprawiedliwość, bolączki, słabość i bierność instytucji państwowych były immanentnymi cechami ustroju III RP, to rzeczywiście nie tylko prezes go „znienawidził”.
    „ i tworzyć na jej zgliszczach autorytarny nowotwór, jaki pozwoli mu skierować Polskę z kierunku społecznej modernizacji i unowocześniania”
    Może większość nie jest entuzjastami „modernizacji i unowocześniania” społeczeństwa szczególnie w sposób przymusowy i pospieszny. Wielu niepokoi sam kierunek tych zmian.
    „w stronę siermiężnego paździerza kulturowo-ideowego.”
    Czy masz na to jakieś dowody? To, że w 2015 r. zanegowano faktycznie liberalizm – nie tylko w Polsce – nie wynika, iż ktoś pragnie faszyzmu, totalitaryzmu, komunizmu… Demokracja liberalna wszędzie jest w stanie zapaści (jak mówi klasyk: na własne życzenie).
    „Krótkotrwałe zadowolenie klasy niższej, którą Kaczyński z akolitami gardzą,”
    Ciekawe. To wasze wypowiedzi (zdeklasowanej klasy „wyższej”?) dowodzą, że gardzicie tymi co nie podzielają waszych poglądów, czyli „sił postępu”.
    „jest tylko narzędziem do realizacji tego celu – tak jak powojenna reforma rolna była potrzebna PPR do umocnienia się na tyle, ale mogła zacząć atakować nawet chłopstwo.”
    Jeśli celem jest zbudowanie państwa bardziej sprawiedliwego, przyjaznego dla obywatela i lepiej zorganizowanego (takie tęsknoty leżą u podstaw sukcesu PiS – jako reakcji na poprzedników) – to popieram.

  51. Jak pisal poeta: O nierzadne krolestwo i zginienia bliskie.Gdzie ani prawa waza ani sprawiedliwosc…….

  52. Chcialbym sie z Panstwem podzielic textem Przemysława Piasta na temat, ktory mozna nazwac „proletariacki poziom intelektualny, potencjal spoleczny na pozimie plemiennym czyli: polska kultura polityczny i polski stan umyslu”.

    „Pamiętacie bajkę Ezopa o chłopcu, który pasł owce? Szło to mniej więcej tak: smarkacz strasznie się nudził przy swojej robocie, wpadł więc na pomysł, by dla hecy poudawać, że na owce napadł wilk. Zaalarmowani wieśniacy przybiegli w te pędy na pomoc małemu pastuszkowi, na co wyrostek, rozochocony własnym żartem, niemal nie pękł ze śmiechu.

    Akcja powtarzała się kilka razy, aż w końcu sąsiedzi zaczęli ignorować pastuszka i jego głupie żarty. Wtedy pojawił się prawdziwy wilk i zaczął porywać owce, ale nikt nie zwracał już uwagi na kolejne alarmy. Bajki Ezopa są do bólu prawdziwe i zadziwiająco powtarzalne. W 2015 roku Platforma Obywatelska utraciła władzę w Polsce na rzecz PiS-u, co w państwach demokratycznych jest rzeczą normalną. Zamiast jednak pogodzić się z porażką i zacząć pracować nad odwróceniem ról, liderzy PO zabrnęli w jakiś intelektualny ślepy zaułek. Zaczęli kontestować wszelkie, nawet względnie racjonalne działania swoich konkurentów, by ostatecznie ogłosić się „opozycją totalną” (przypomnę, że tego określenia po raz pierwszy użył w 2016 r. Grzegorz Schetyna – ówczesny lider PO).

    „Totalni” (dodam plus Dyzma z Gdanska) wywoływali zadymę o każdą bzdurę, ostentacyjnie rozdzierając szaty nad niszczeniem praworządności. Każda czynność konkurencyjnego rządu była przejawem „łamania konstytucji”. Nie znalazł się powód wystarczając błahy, by nie pobiec z nim na skargę do kolegów z Brukseli, którzy tylko czekali by napuścić na Polskę którąś z unijnych instytucji. W ten sposób przez pięć lat hasła łamania konstytucji i deptania praworządności zostały tak skutecznie wyświechtane, że faktycznie wyzute ze znaczenia. Wtedy pojawił się prawdziwy wilk i zaczął porywać owce, ale nikt nie zwracał już uwagi na kolejne alarmy….

    Tymczasem obecna sytuacja jest w istocie bezprecedensowa. Po raz pierwszy w naszej współczesnej historii nie odbyły się zaplanowane wybory. Pomimo że formalnie, 10 maja, nie było żadnych przesłanek by się nie obywały. Nie zostały odwołane, czy przesunięte. Zwyczajnie nie odbyły się, ot tak, bez żadnego trybu. Na podstawie decyzji szeregowo posła formalnie nie sprawującego żadnej kluczowej funkcji w państwa.

    To może być punkt zwrotny, po którym Polska przestanie być państwem prawa, w którym życie obywateli i zasady funkcjonowania instytucji regulują normy prawne. Stanie się natomiast państwem autorytarnym, gdzie źródłem prawa nie są ustawy, lecz wola jednostki, w tym przypadku widzimisię Jarosława Kaczyńskiego.

    Może tak być, lecz nie musi. Równie dobrze władza może wycofać się z kolejnych około-wyborczych matactw i przyprowadzić proces wyborczy zgodnie z przyjętymi dotąd standardami. Wymaga to jednak zastosowania szeregu zachęt w szczególności presji społecznej. Tymczasem kapitał obywatelskiego sprzeciwu został roztrwoniony przez liderów totalnej opozycji na walkę z widmowymi zagrożeniami.
    Liderzy PO lubią kreować się na obrońców demokracji, chroniących Polskę przed podłym Kaczorem-dyktatorem.
    Tymczasem przez swoją krótkowzroczność, dezynwolturę i zwykłą głupotę są co najmniej współwinni obecnemu chaosowi.

    Mam zamiar im to bardzo długo pamiętać. „

  53. Nie powinno się konusów skonfliktowanych ze światem wybierać na szefów partii rządzącej. Polityk musi być „zacumowany” do realnego świata. Konusy moralne kąpią się we własnych kompleksach i przenoszą te psychiczne zakalce na tereny łowieckie politycznych orgii. Polityk rządzący narodem najpierw powinien znaleźć potwierdzenie w oczach swej seksualnej partnerki i jej akceptacja powinna być przepustką do działania na forum publicznym. Wybieranie polityków, którzy nie znaleźli akceptacji najbliższych osób, własnych sąsiadów, czy współpracowników jest stu procentowym ostrzeżeniem, że osobnik ten będzie konspirował, kłamał i bruździł aby narzucać narodowi własny zdeformowany obraz świata. To właśnie taka globalna ekipa kieruje obecną polityką i za pomocą kompradorów rezydujących w bantustanach trzyma narody na smyczy narzucanych im praw. Polska stała się poligonem doświadczalnym dla tego typu polityków.

css.php