Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Andrzej Duda

14.07.2020
wtorek

Witajcie w czterech literach!

14 lipca 2020, wtorek,

No to nam prowincja urządziła kraj. Głosami mieszkańców wsi i małych miasteczek, „zaopiekowanych” przez TVP, Kościół i „Twój Weekend”, pan Jarosław „pięćdziesiąt tysięcy dla księdza” Kaczyński wygrał drugą kadencję prezydentury. Nadal może sobie robić z nami, co chce i co mu jego paranoiczny umysł i suflerzy podpowiedzą.

Gangsterzy i „służby” schowane za plecami Kaczyńskiego i jego partyjnych czynowników zacierają ręce – czy prowadzisz burdel, czy handlujesz bronią, znajdziesz swego „przyjaciela”, który da ci zarobić i zadba, żeby włos z głowy ci nie spadł. Złowrogi „delfin” Ziobro nadal budować będzie swoje imperium strachu i zemsty. Rydzyk i inne pasożyty Watykanu jeszcze głębiej wcisną w nas swoje ssawki i podwoją perystaltykę ssania.

Nie ma co się łudzić. Duda będzie trochę fikał i podskakiwał, bo to ostatnia kadencja, ale z próżnością i poczuciem godności ludzi małych i nawykłych do służenia jest tak jak z pieskami – szczeknie raz czy dwa, a potem już leży grzecznie u stóp pana. Więc co tam dobrego będzie jeszcze Anżejek musiał podpisać? Coś o samorządach, żeby do końca przejąć niepokorne miasta. Coś tam o mediach i organizacjach pozarządowych, żeby nie śmiały pisnąć, bo stracą kasę. Coś tam o uczelniach, żeby wszyscy czmychali przed panoszącymi się płaskoziemcami, a uniwersyteckie aule gościły bez ograniczeń konwentykle faszystów. Po prostu Budapeszt, nic specjalnego.

I żeby była jasność. Żadnej demokracji już nie ma. Wybory były fikcją i ich wynik nie daje żadnej legitymacji wybranemu prezydentowi. Wybory przeprowadzono w niekonstytucyjnym terminie, wedle nielegalnie zmienionej ordynacji, z udziałem instytucji rządowych do tego niepowołanych. W kampanię wyborczą bezprawnie zaangażowano rząd i media publiczne, a jej treść i forma niczym nie odbiegały od wulgarnej agitki pospolitej dyktatury. Sam proces wyborczy zorganizowany był w wielu miejscach – zwłaszcza za granicą – w sposób urągający standardom.

W porządnym kraju do takich wyborów by nie doszło, a nawet gdyby doszło, musiałyby zostać powtórzone. Jednakże „fakty dokonane” zawsze zwyciężają. Cała władza PiS już dawno się sama zdelegalizowała, notorycznie łamiąc konstytucję i uprawiając monstrualne, nieporównywalne nawet z II RP złodziejstwo. I co? Nie możemy nic z tym zrobić, musimy się z tym pogodzić, a w konsekwencji musimy się zachowywać tak, jakby rząd PiS był legalny, a wybory prawomocne. Na tym polega upokorzenie zniewolonego narodu, że musi uznawać władzę taką, jaką jest, i wbrew sobie ją legitymizować. A więc witaj nam prezydencie Dudo!

Czy mogło się stać inaczej? Oczywiście. Gdyby opozycja była odpowiedzialna i w ciągu ostatnich pięciu lat współpracowała, zamiast bawić się w przepychanki, Kaczyńskiego dawno by już nie było. Ale nawet w tych ostatnich tygodniach można było pokazać jedność i odpowiedzialność. Gdyby politycy niechętni Platformie wznieśli się ponad swoje uzasadnione nawet idiosynkrazje i dla dobra sprawy aktywnie włączyli się na te kilka dni w kampanię Rafała Trzaskowskiego, miałby te ćwierć miliona głosów więcej, których zabrakło mu do zwycięstwa.

Trzaskowski zrobił świetny wynik, tylko co to za pociecha? Nie jest liderem partyjnym, lecz prezydentem stolicy. Nie ma za bardzo jak i kiedy odgrywać roli anty-Kaczyńskiego, czyli przywódcy opozycji. Czy Budka ma mu oddać swą władzę? Czy Kosiniak-Kamysz ma mu złożyć hołd lenny? Za kilka miesięcy wszystko wróci do normy – będzie w Sejmie business as usual, czyli żałosna i frustrująca szarpanina bez perspektyw, a polityczni gangsterzy będą się nam śmiali w nos. Trzaskowski nic na to nie poradzi.

Los Polski jest teraz w rękach przywódców Unii Europejskiej. Za chwilę popłyną wielkie pieniądze, za które PiS będzie mógł nadal, mimo kryzysu, kupować i epatować swą pychą i megalomanią ogłupionych już ze szczętem mieszkańców prowincji. W jakim stopniu ten strumień pieniędzy będzie regulowany politycznie? Czy Zachód zechce postawić wymagania Kaczyńskiemu, czy też uzna, że to już i tak nic nie da i lepiej zapchać pieniędzmi autorytarną dziurę na rubieżach Unii, żeby nie stała się rozsadnikiem populizmu?

Obawiam się, że zbrzydzenie Polską i cynizm zwyciężą. Unia z odrazą będzie płacić, a Kaczyński z pogardą i rozkoszą chciwca będzie te pieniądze brał. I obie strony będą doskonale rozumieć, do czego posłużą – do umacniania władzy gangsterskiej sitwy zblatowanej z Partią i biorącej w posiadanie państwo polskie jako swój łup. Łup należny, bo w mentalności hołoty wszystko zawsze należy się temu, kto umie po to sięgnąć.

Jednak nie sądźcie, że stanie się coś gwałtownego. Ogromna większość ludzi nie czuje żadnej opresji w związku z panowaniem dyktatury. Bo dyktatura zawsze gnębi i prześladuje mniejszości, dając spokój ludziom, którzy się nie wtrącają. I tak będzie nadal. Dyktatura pewna siebie staje się wielkoduszna i łagodna. Zresztą Kaczyński jest już słaby, wobec czego rządzące „rodziny” będą zajęte układaniem się w sprawie schedy po „ojcu chrzestnym”. Targi o władzę i pieniądze nie będą sprzyjać dokręcaniu śruby. Przy dzieleniu łupów powinien wszak panować spokój.

Dlatego proces hungaryzacji będzie przebiegał spokojnie i miarowo, czyli „na salami”. A za trzy lata wybory będą już tylko farsą. Jeśli nie udało się wygrać tych, które jeszcze były do wygrania, to jakim cudem mamy wygrać w czasie, gdy gangstersko-partyjny monopol władzy będzie już ustanowiony i ugruntowany w pełni? W PRL, gdyby jakiemuś sekretarzowi przyszło do głowy dopuścić wybory wielopartyjne, PZPR nie miałaby kłopotu z wygraniem takich wyborów. Dlaczego miałby je mieć PiS, skoro wkrótce dysponować będzie taką władzą, jaką w PRL miała PZPR?

Po 30 latach wracamy do starego ustroju, skorygowanego o istnienie internetu i wolności słowa oraz legalną opozycję. Różnica niby znaczna, lecz w obliczu dramatycznej nierównowagi sił jest to różnica o charakterze moralnym, a nie realnym. W takim ustroju nawet działalność opozycyjna legitymizuje władzę, bo stwarza pozór wolności i demokratyzmu, podczas gdy jest tylko niszowym folklorem. Witajcie w czterech literach! Czujcie się jak u siebie w domu!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 87

Dodaj komentarz »
  1. A u mnie w mieście Prezydentem jest … Rafał Trzaskowski ;D
    Warszawiak

  2. Mozna się tylko użalać nad sobą: Dlaczego przyroda (bo przecież nie bóg, skoro go nie ma) wyposazyła mnie w sumienie, przyzwoitośc, wstyd, empatie…po cholere to wszystko ? Skoro mozna zyc jak pączek w maśle kłamiąc, kradnąc, ubliżając, a ludkowi taka „stanowczość” podoba sie.
    Mam w rodzinie takiego bratanka , którego przyroda oszczędziła, nie wyposażając go w te śmieszne, przestarzałe, bezużyteczne przymioty. Jest finansistą , podobnie jak Morawiecki, zna języki, ma piekny dom, samochodów ile dusza zapragnie, zapełnioną kasę, dzieci są zabezpieczone, a że tam zniszczono szkoły jakimś wiesniakom, że te wieśniackie dzieciaki są odciete od oświeceniowej nauki, a poddane monopolowi kościelnej indoktrynacji, no to co takiego. I co mu tam jakas sprawiedliwość, wolne sądownictwo, okazywanie szacunku.
    Jeżeli on już widzi jakies zło, to dostrzega je w takich potwornościach jak gender, gejostwo, francuskie tchórzostwo, no i trzeba być nieufnym wobec Niemców.
    Moje zaangazowanie za przyzwoitością, za sprawiedliwością ocenia grzecznie;
    Wujek jest zbyt emocjonalny. Ja patrze na wszystko spokojnie, analizuję i samodzielnie dochodzę do wyważonych wniosków. Ja oglądam i tvpinfo i tvn24 i sobie wypośrodkowuje sąd o tym co się dzieje.
    Zapytałem go: Jesli tvpinfo podaje, że minister Szumoowski jest uczciwy do bólu i nigdy nie sięgnąby po cudze, a tvn , ze ten kryształ przywłaszcył sobie 2 miliony na zakupie maseczek, czy to znaczy, ze twoja średnia to tylko 1 milion ?
    Takim ludziom pis nie przeszkadza, byle się odpowiednio ustawić, nie marudzić o jakichś wartościach…i tak rodzi się kolejna Targowica.
    A jakby co, to zawsze można przypomnieć zegarek Nowaka albo skarpetki Sikorskiego

  3. Smutna sytuacja, a tyle było entuzjazmu, gdy wchodziliśmy do Unii. Niestety już wtedy czaił się za rogiem mały, mściwy i podły człowieczek, który miał jeden cel – przejąć kraj i stać się „emerytowanym zbawcą narodu”. Mało kto chyba wtedy przypuszczał, że jest on w stanie zawłaszczyć tyle władzy i tylu ludzi przekonać do swojej w gruncie rzeczy wstecznej narracji. A jednak!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Właśnie dopisano kolejny rozdział Dziejów Głupoty w Polsce.

  6. Tak Panie Janie muszę się tutaj z Panem zgodzić z pewnością jesteście w czterech literach i nie ma nadziei na przyszłość. Powoli trzeba będzie oddać majątek, albo żyć za średnią krajową. Co przemyślniejsi w związku z powyższym już niedługo zaczną chodzić do kościoła! Nie potępiałbym jednak ich, bo bez ziemi i pieniędzy w każdym systemie się jest w zasadzie nikim. Pozostaną nieliczni żyjący z datków równych fundacji i bogatszych ludzi, jakość dozipią do końca życia, które znacznie się skróci z powodu Covid 19. Ale co to będzie za życie! Ha będą i tacy co dorobią sobie do skromnych przychodów erotycznym masażem moherowych beretów. Ha co robić skoro feministki nie chcą pracować w Biedronce i planują teraz gromadnie dawać d…. na ulicy, to nie wstyd innym będzie masować i innych dewotów, zwłaszcza tych co mają odchylenia od heteroseksualnej normy. Tutaj trzeba mądrości, to trzeba przetrwać. 40 lat elitę o suchym pysku na pustyni historia będzie trzymać. Piszą, że manna z nieba to były grzyby! I teraz jest na nie urodzaj. Coś to znaczy! Znak to jakiś, albo blaga, ale jeść można. PRL jednak trwał tylko 44 lata. PiS w charakterze PZPR może porządzić tylko dwa razy dłużej. I co to jest w wymiarze historii. Za 88 lat nie bardzo wiadomo jak będzie wyglądał człowiek. Ktoś więc pokona w przyszłości PiS. Dziś jednak nie wiadomo kto to będzie. Wiadomo jednak, że historię piszą zwycięzcy. Będzie więc ulica Jarosława Kaczyńskiego. Pałac Lecha Kaczyńskiego. Skwer Macierewicza, oraz wieża Andrzeja Dudy!

  7. 14 lipca, święto Francji. Właśnie zobaczyłem caracale w akcji. Ech łza się w oku kręci.
    gdyby nie panowie Antoni i Jarosław byłyby te militarne cacka na wyposażeniu wojska polskiego. Ale co mieli robić jak jak Moskwa i Waszyngton, które nie lubią UE, nie pozwoliły ?

  8. doprawdy nie wiem czy lepiej aby Unia dawała pieniądze Kaczyńskiemu czy lepiej aby nie dawała…
    w pierwszym przypadku Kaczyński będzie dla Unii takim Erdoganem w skali kieszonkowej , w drugim …. czeka nas rewolucja na jesieni i zimą…
    czyli albo gnicie w dobrobycie albo zapłata krwią za głupotę..

    naprawdę nie wiem

    i tak się zastanawiam czemu mam ponosić odpowiedzialność zbiorową i własnym zdrowiem płacić za cudza głupotę… dlaczego mam się utożsamiać z krajem w którym jest tylu sfrustrowanych głupców…
    dlaczego patriotyzm musi oznaczać zgodę na tolerowanie głupoty i chamstwa….dlaczego nie mogę być patriotą ludzi mądrych?

    tak wiele pytań w tym szambie…..

  9. Trzeba bylo dac dzieciom 500+, trzeba bylo nie udawac swiatowcow poki nie mialo sie 80% wiesniakow po swojej stronie. A potem, trzeba bylo isc razem, a nie razem-osobno.
    500+ jest w calej zach Europie, dlaczego Polacy mieli tego nie miec? Boni proponowal, Niesiolek cos bakal o 350+ na kazde dziecko i nic, a do tego Tusk dal noge do Brukseli i odwalal wazniaka i madrale.
    Marnie to widze, bo anty-Pis nie ma zadnego pomyslu, takiego ktorego pis nie ukradnie i zrobi swoim.
    Jeszcze teraz po stronie anty-pis sa tacy co kombinuja ze 500+ temu to nie bo za bogaty, albo temu to nie bo „cos tam”. Jak mozna byc tak glupim?

  10. I co z tego, że tu pada tyle mądrych słów , co kilka dni , od dawna ?. Wschodnia Polska tego nie czyta, bo nic się nie robi aby mieli do tego dostęp. Indoktrynacja spod ręki TVP info cały czas robi swoje . Tuby ! Tuby trzeba i już nie takiej samej jak „publiczna ” ale jeszcze większej. Całodobowa, bez abonamentu , edukacja na pewno zdejmie bielmo z niejednego oka. Czas najwyższy o tym niedocenianym przez opozycje instrumencie pomysleć poważnie, albo pobyt w 4 literach miał tylko cechy przypadkowego wdepnięcia
    14.07.20

  11. Do tej pory nie mogę się otrząsnąć; w takim dołku to chyba nigdy nie byłam, nie mogę zebrać myśli. Z tym, że na to co się dzieje, pracowały i inne rządy. To ogłupianie narodu od 30 lat przyniosło wyniki.

  12. > No to nam prowincja urządziła kraj.

    Nie rozumiem, jak jest funkcja celu takich wypowiedzi.

    Panie Janie, czy chce Pan odciąć się od ,,prowincjuszy” polskich, żeby w następnych wyborach NADAL głosowali przeciwko ,,warszawkom”, ,,krakówkom”, ,,wrocławkom” i ,,kastom”? Ale w miastach ponad 100tys. mieszkańców mieszka tylko ok. 30% Polaków — więc niniejszym zostawia Pan diabłu ok. 70% potencjalnych wyborców! To szczęście, że nie wszyscy oni Pana słuchają.

    Ach, prawda, Pan przecież uważa, że to nie ma znaczenia, bo następnych wyborów i tak już nie będzie. Partia przejęła władzę, już jej nie odda i historia dobiegła końca. No, ale będzie przecież jakaś działalność opozycyjna, nie? Kiedy będzie Pan przedzierał się przez łan pszenicy na Podlasiu albo Podkarpaciu z plecakiem pełnym antyPiSowskich ulotek, to chciałby Pan, żeby okoliczni mieszkańcy ukrywali Pana przed goniącymi siepaczami Kaczora, prawda? Trzeba już dzisiaj o to zadbać.

    Kiedy filozof mocnymi słowami daje publicznie wyraz swojej (usprawiedliwionej zresztą) frustracji, zamiast przedstawić wyważoną i głęboko przemyślaną analizę sytuacji, to nasuwa się pytanie, na co społeczeństwu filozofowie. Frustrację potrafimy sami wyrazić wcale nie gorzej.

  13. głos zwykły
    14 lipca o godz. 12:51
    z pewnością jesteście w czterech literach i nie ma nadziei na przyszłość.

    głos zwykły jest wyjątkiem, on rezyduje w czarnej doopie… co rusz jakieś atrakcje … a to biskup zajrzy, a to kleryka albo i ministranta dopadnie…
    G00vno mu nie straszne.

  14. Hadko czytać .Ale można też ,hadko pokumać.Otóż ,kumanie takie.20 MILIONÓW DOROSŁYCH Polaków ,-10 głosowało na RT ,,10 NIE chciało głosować na DUDĘ ,ZOSTAJĄC W DOMU,NIE DAŁO SIę PRZEKUPIĆ ZA ŻADNE PIENIĄDZE ,I wykonywać rozkazów, FUNKCJUNARIUSZY INNEGO PAŃSTWA.POZOSTAJE PYTANIE .dlaczego 10 milionów ,postąpiło inaczej.?TO DLA PRZYPOMNIENIA .W czasie Powstania Styczniowego ,chłopi ograbiali zwłoki powstańców.Ale dla zrozumienia sytuacji ,byli wdzięczni carowi za zniesienie pańszczyzny.I dlatego ze zgrozą kumam ,że TAMTA SYTUACJA ,DO DZISIEJSZEJ ,MA SIĘ JAK JAMNIK DO Piramidy.A geniusz wodza ,przejdzie do historii.Wszak większość parlamentarną ,dali mu staruszkowie ,w liczbie 400000,za trzynastkę w maju?a teraz władzę Dudzie ,też 400000,za obiecana czternastkę .No i wszystko kapujemy.A wódz Dudzie nie pogratulował ,bo geniusz ,wie co będzie dalej ,mając za plecami 20 milionów krajan ,i większość młodych ,gniewnych.Dlatego Boże chroń wodza ,.Aha nasz prezydent.,uczył się ,czy nie logiki.PROSI O POJEDNANIAE I WYBACZENIE NIEDOBRYCH SŁÓW ,ALE TWARDO TWIERDZI ,ŻE NIE WYCOFA SIE Z NICZEGO ,O CZYM MÓWIŁ.Brawo UJ.!!!!!!!

  15. Drogi Lewy
    Moze to i prawda, co ty i twoja druzyna piszecie na roznych blogach o skazach PiSu i tego motlochu pazernego, ale to ten prymitywny PiS wygrywa wybory, a drugiej stronie zostaja jedynie polskie „zwyciestwa moralne”… na poziomie rodzinno-krajowym zaobserwowalem to samo, co ty ze swoim bratankiem…kompletny brak empatii i klasyczna”moja chata z kraja”…moze przeprowadzic bardziej profesjonalna analize, co tez zdarzylo sie od 1989 r., ze lud wyniosl te bogoojczyzniana-kruchciana frakcje do wladzy? moze spadli z Marsa… albo jak wielu rusospecow sugeruje, ze byla to reka Putina…nie wiem, moze przyjdzie jakas nagla ekono-polityczna trauma i PO dojdzie do wladzy z wszystkimi szykanami, ktore proponuje… bo tu chyba idzie o Tuska i PO jako jedynie sluszna opcje, jak sie nie myle…bo na razie jest „fifty-fifty”… tak jak w Stanach lub w Kanadzie… moze nawet we Francji…

  16. @Lewy
    14 lipca o godz. 11:13

    A ja sobie myślę, że u części z tych ludzi kiedyś obudzi się poczucie wstydu. Im później, tym gorzej dla nich bo tak ich to przygniecie, że już nie wyjdą z szoku.

  17. Po każdych przegranych przez lewicę et consortes wyborach, funduję sobie taką ucztę duchową, że przez kilka dni słucham rozgłośni i czytam portale strony przegranej. Daje mi to- oprócz samego wyniku elekcji- dodatkowego pozytywnego kopa. Czysta rozkosz!
    Przy tej okazji dowiaduję się oczywiście, że moje dwa fakultety, meldunek w półmilionowym mieście, wąska acz wysokopłatna specjalność zawodowa, to tylko kamuflaż prowincjonalnego kmiota- wszystko to bowiem przekreśla kreska dana na Dudę. Fakt postawienia skutecznej tamy platformerskim geszeftom to zbrodnia. Brak akceptacji dla lizania tyłka potomkom zbrodniarzy z Auszwitzu – to przestępstwo. Brak uznania tak prastarych aktywności ludzkich, jak spędzanie płodu i pederastia, za znamiona postępu ludzkości- to dyskwalifikująca moralnie przypadłość. Wasz portal jest jak moja żona, która na każdym kroku uświadamia mnie, jak mało zajebisty jestem..
    Wasz intelektualny pobratymca Clinton wygrał swą elekcję prowadzony sloganem „gospodarka, głupcze!”. Dla biednego, flekowanego przez różnej maści postkomunę ludu, PISowskie transfery socjalne, z osławionym 500+, to właśnie gospodarka- lud za nic ma pięknoduchowskie frazy o ekologii, klimacie, integracji europejskiej, wszelakich równościach- jeżeli ma pusto w garach, a jeszcze pretendent okresowo puszcza mu gnojówkę do rzeki.
    Przy tak dramatycznie słabej ofercie p.Rafała, to rzeczywiście uzyskany wynik w pewnym sensie jest zwycięstwem.
    P.S. W kraju, gdzie 80proc wielkomiastowych to awansowani prowincjusze, nie masturbowałbym się zbyt nachalnie tezą, o wiosze, która to zgotowała przy urnach smutny los miastowym. Jak to pisał nasz genialny rodak: „…I ty, co mieszkasz dziś w pałacu, a srać chodziłeś pod chałupę…”

  18. Kampania 2020 była niezwykle „prawa i sprawiedliwa”:
    – po jednej stronie Rafał Trzaskowski,
    – po drugiej stronie PAD i przyjaciele czyli TVPiS 24h/dobę + premier + ministrowie i wiceministrowie + prezesik + KC PiS + księża dobrodzieje na ambonach + autobusowe grupy wsparcia + Koło Gospodyń Wiejskich przy Urzędzie Rady Ministrów + Ludowy Zespół Pieśni i Tańca przy Pałacu Prezydenckim.
    Wierni poddani prezydenta niektórych Polaków (61,7% leciwych, 63,2% wieśniaków, 77,3% po 7 klasach + obywatele „inteligentni inaczej”) zmobilizowali się, wiec czeka nas kilka lat dyktatury ciemniaków.
    Amen…

  19. Zachowam sobie ten artykuł i podrzucę Panu za 4 lata. Aha.. niedalej jak wczoraj jeden z redaktorów Polityki lżył z Zybertowicza docinając temuż że znów nie otrzymał tytularnej profesury, i że tenże Zybertowicz już dzień po obietnicach pokoju ze strony Adriana znowu dzieli Polaków. A tutaj proszę.. utyskiwania, że prezydenta po raz kolejny wybrała nam prowincja, a w ogóle to wybory były niedemokratyczne. Wiecie jaki z tego wniosek? Wszyscy jesteście siebie warci. Ja się odcinam, od czytania publicystyki, a wy się dalej ze sobą napierdalajcie.

  20. A dodam jeszcze, że wybory wygrał- zgodnie z regułami postpolityki- kandydat młodszy, wyższy i szczuplejszy. Czy naprawdę w obozie złej zmiany nie było lepszego kandydata niż Trzaskoś? Tak choćby te 180cm i bez opony na brzuchu?

  21. Coś dla ochłody. Czy na prawdę myślicie, że kiedy PIS przejdzie do historii to Polska stanie się demokratycznym świeckim państwem prawa? Uważacie, że kościół zwinie manatki i uda się na emigrację do Watykanu?
    Chociaż wszystko się zmieni, to tak na prawdę nie zmieni się nic.
    Nadal będziemy teokracją, tyle że, bardziej zakamuflowaną; myślicie że politycy przestaną chodzić do kościoła i utrzymywać podejrzane konszachty z katabasami? Wolne żarty! To już zaszło tak daleko, ta symbioza rządzących z klechami, ze tego nie da się wykorzenić. Jedni i drudzy czerpią z tego takie profity – nie wspominając o władzy jaką ten układ daje – że żadna ze stron dobrowolnie z tego zespawania nie zrezygnuje. I czy będzie rządziło PIS, czy jakakolwiek inna partia teokracja będzie kwitła. Tak jak kwitnie od początku „wolnej” Polski.

  22. Wieś źle nie funkcjonuje. Przede wszystkim nastąpiła duża zmiana w poziomie życia. Oferty gminy dot. kultury w przeliczeniu na mieszkańca są o wiele bardziej bogate niż w Warszawie. Większa jest oferta typu parki rozrywki i stadniny. Poza tym jest tak samo. Jak słusznie zwrócił uwagę Kormoran zamiast prawa i praworządności jest samowola i lokalni baronowie z tego dobrze żyją. Ja mieszkam w Warszawie, a część roku spędzam na wsi, która jest gminą. Na wsi jest bezdotykowa myjnia samochodów i dwa wysokiej klasy supermarkety. A w nich wiele lepszych rzeczy niż w Warszawie. Nie ma takich warzyw i owoców oraz jajek w Warszawie. Lepsze są wędliny i mięso, ba nawet większy wybór ryb mają. A kto chce może sam łowić w wielu stawach. W ramach natura 2000 zniesiono płoty wzdłuż biegu Wisły i są tam wspaniałe ścieżki rowerowe. Ludzie wy się tam męczycie w miastach, a tutaj na wsi jest o wiele lepsze życie. Kotki, pieski, sarenki, króliczki, sikorki. W życiu tylu gatunków owadów bym nie poznał, gdym tylko żył w Warszawie. I nie żyje się ściśnięty w psiej dupie, tylko każdy ma dom z co najmniej 120 metrów z 500 metrów ogródkiem. Wiele rzeczy stało się właśnie w ostatnim 5 leciu. Ostatnio szaleją z zieloną energią z miesiąca na miesiąc widać, ogromny przyrost paneli solarnych do produkcji ciepła i energii elektrycznej. A kto nie ma pieniędzy wszystko znajdzie na dworze. Z samego chrustu, którego nikt nie zbiera, można się dobrze opalić do samej zimy! Borowiki setkami rosną na sąsiednich działkach, a kobity jak szatany, że cała parafia musi trzymać księdza, żeby nie zszedł na złą drogę. Ksiądz – młody proboszcz, robi msze na dwa głosy, ma chórki niebiańskich dziewic i młodych chłopców przed mutacją śpiewających, jak w Watykanie ( za dodatkową opłatą), a do tego organizuje raz na tydzień koncerty symfoniczne. Jedno, co jest złe to źle zaopatrzone, jak dla mnie biblioteki, ale ja mam już własna bibliotekę na twardym dysku i w smartphonie. Szkoły z zapleczem jednak są na bogato. Słuchajcie, jak tak dalej pójdzie, to za pięć lat wieś będzie jeździła do miasta takiego jak Warszawa mercedesem, po to, aby kupować od ulicznych sprzedawców Gazetę Wyborczą, żeby pakować w nią śledzie, jak kiedyś w Trybunę Ludu! Czy jednak Gazeta Wyborcza wytrzyma tak długo?

  23. Szanowny Panie!

    Ma pan jakieś przecieki na temat jeszcze nie uchwalonego przyszłego budżetu Unii Europejskiej?

    Co to są wielkie pieniądze?

    Po dwóch stronach Atlantyku – o ile mnie pamięć nie myli bilion znaczy nie to samo. Jeden jest tysiąc razy mniejszy.

    wielkie pieniądze aby kraje z gorszym wzrostem PKB i z gorszym radzeniem sobie z pandemią poczuły ból kary?

    Dopuszczam to, że Srach ma wielkie oczy. ale zachowaj miarę Waćpan.

    Polska prowincja geograficzna i umysłowa nie zamierza się urządzać w czterech literach, bo i Kisiel już nie może z niej drwić.

    Sprawy mogą się skończyć tak: Elżbieta II zamknie brexit w karcerze i nie pozwoli okroić przestrzeni nad która słońce nie zachodzi. Po obietnicy, że Zjednoczone Królestwo będzie miało prawo sprawdzać i oceniać, czy słusznym jest bronić polskie kantory tarczą finansową po krzywdzie jakiej one doznały od pandemii.

    Korona Brytyjska będzie hamletyzować, ale może różnymi środkami wpływać na upowszechnienie właściwego rozumienia parlamentaryzmu i nie mylenia go z kaczyzmem.

    Gdyby nastąpił ten zwrot w brytyjskiej polityce, to pieniądze zapewne będą większe.

    Ale zatrudnienie będzie oferowane sierotom po matce Włoszce i po ojcu Włochu oraz oferowane Hiszpanom i Hiszpankom, bo ktoś musi obsługiwać emerytowane brytolki i emerytowanych brytoli. A Polki i Polacy są drożsi i trzeba zaoszczędzić na wynagrodzeniach za sprzątanie pubów.

    Ponoć na Marsie są WIELKIE góry, wyższe niż Himalaje.
    Im jestem starszy, tym nierówności chodników są coraz wyższe.

    Wielkie to będą kredyty, jakie trzeba będzie spłacać dostając coraz mniej pod hasłem 500+. Nie jestem zadłużony ale od spoglądania na WIELKOŚCI horyzont mi tąńczy jakoś dziwnie. Może to starcze, a może lepiej zrównoważone.

    Poczekam na zatwierdzenie budżetu UE.

    Jest wielkość oznaczana e.
    Niby mała ( nie sięga 3 ) ale wielka choć minuskułowa.
    Rodzi odporność na różniczkowanie i całkowanie.
    Co zapewne Tata panu tłumaczył jeszcze przed pańską mutacją głosu.

  24. Szanowny Panie Profesorze,
    Proszę się na mnie nie gniewać. Może przesadziłam z buńczucznością, ale nikomu nie chciałam uchybić. Jestem tak samo wstrząśnięta jak wielu innych, jak Pan. Jestem pewna, że na tym blogu wszyscy znają Mickiewicza
    i wiedzą, że:

    ” I nie tyle prędkich słów gniewne usta miecą
    Nie tyle przejdzie uczuć przez duszę w rozpaczy,”

    Przeżywamy po prostu kolejny szok. Każdy po swojemu. Odniosłam się do pańskiej reakcji, bo było w niej sporo poruszających mnie wewnętrznych konfliktów.

    Ale zgadzam się, że mogłam zostać źle odebrana. Było w tym wpisie zamierzone grubiaństwo. To takie zawodowe zboczenie, ale staram się, by forma odpowiadała treści. Myślałam, że skoro ta zasada świetnie się sprawdza w architekturze, którą się zawodowo param, to sprawdzi się gdzie indziej.
    Ja, człowiek lewicy, przez dwa tygodnie z wiarą służyłam niczym dzielny żołnierz pod obcym przywództwem. Bitwa została przegrana, mam prawo być rozżalona.
    I warto tę skargę rozważyć uczciwie, bo PO już nigdy samodzielnie PiS-u nie pokona.

    Z poważaniem, magrud

  25. W Teksasie pewien młodzieniec zanim zmarł na covida, wyznał pielegniarce, że bral udział w corona-party, bo uważał, że ten wirus to żart.
    Czy nasz suweren bedzie ppotrzebował aż takich drastycznych dowodow by uwierzyć, że udział w pis-party to ani żart ani demokracja tylko kwestia być albo nie być dla wolnej cywilizowanje Polski ?

  26. Panie profesorze. Może i jest Pan świetnym filozofem, ale matematykiem słabym. Dał się Pan zmanipulować statystykami wieś/miasto, starzy/młodzi itd. Aż dziw, że nie obarcza Pan winą mężczyzn, którzy luźniej głosowali na D. Otóż na obu kandydatów głosowali zarówno młodzi jak i starzy, wieśniacy i mieszczuchy, wykształceni i nie wykształceni itd. Gdyby wszystkie osoby, które są jednocześnie młode, wykształcone, mieszkające w mieście i głosujące na Dudę nie zagłosowały na niego, to też Trzaskowski by wygrał. Jakim prawem stosuje Pan więc odpowiedzialność zbiorową i obarcza całą winą wybrane grupy społeczne? Myślałem, że to domena prawicy, ale jak widać myliłem się grubo.
    Ostatnio czytałem wpis wyborcy Trzaskowskiego z zachodu Polski, który życzyłby sobie, żeby Polska była podzielona na dwoje wedle preferencji wyborczych. Innymi słowy – biedota za burtę, bo arystokracja nie chce iść na dno. To jest niestety ta „wspólnota” peowska.
    Więc ja się znów pytam – co ma opozycja do zaoferowania mieszkańcom wsi i wschodniej Polski, osobom starszym, uboższym, mniej wykształconym? Koszulkę z napisem KONSTYTUCJA? Po tego typu chamskich wypowiedziach nie wiem, czy osoby z tych grup będą jeszcze głosowały na peowskich kandydatów. Otóż ja z dniem dzisiejszym obiecuję, że po raz ostatni zagłosowałem na peowskiego kandydata. Mówiąc szczerze to się nawet cieszę, że Duda wygrał, będziecie mieć teraz wschodnią Polskę w całym kraju.

  27. Dziś świeto narodowe Francji. Oglądalem obchody : skromne , na placu Zgody w Paryżu .
    Poświecone m. innymi ludziom , którzy walczyli z Covid-19 : lekarzom, sprzątaczkom szpitali, pielęgniarkom, pracownikom domów pogrzebowych . Prezydent Macron chylił czoła tym prawdziwym bohaterom naszych czasów.
    My w nasze święto narodowe będziemy ogladać „patriotów” z racami . Mam jednak nadzieję, że Rafał Trzaskowski do nich nie dołączy.
    A podobno to my uczyliśmy Francuzów jeść widelcem …….

  28. Panie Profesorze,
    Przemyślałam nasz problem raz jeszcze i myślę, że prawdziwy demokrata wpuściłby tamte wpisy, zgodnie z zasadą wolności słowa i artystycznej ekspresji. Ponadto, sam jest Pan ekspresyjny i brawurowo nieraz zaczepny w licznych już wypowiedziach. Tak trzymać !
    Proszę policzyć wpisy na blogu i porównać z siłą oddziaływania KK. Dawni rycerze też rodzili się z delikatną skórą, jak Pan, więc stając do walki przywdziewali zbroję. W przeciwnym razie zawsze by przegrywali. Ta dzisiejsza przygoda mnie olśniła. Zrozumiałam, dlaczego liderzy opozycji jeszcze nie uświadomili sobie powagi sytuacji. Po prostu, nie są gotowi do walki lub się do niej immanentnie nie nadają, co może być typowe u zawodowych polityków. A przecież pełzający od blisko 5 lat zamach stanu już się dopełnił.
    SN wzięty. Właśnie odbyliśmy już drugie wybory nielegalne i niedemokratyczne ( pierwsze zakończono bezprawnie 12 maja ). Myślałam, że Pan dojrzał, kiedy przeczytałam, że czas skończyć z głuchymi rozmawiać. O! Ten dojrzał do walki – pomyślałam z nadzieją. Chyba się pomyliłam, bo na tej wojnie liczą się wszystkie szable a Pan mnie odruchowo odrzucił.
    Proszę rozważyć raz jeszcze moje słowa i własne intencje. W walce, którą Pan od lat publicznie prowadzi, harcowników jest wielki niedosyt. Razem nam będzie raźniej i efektywniej.

    Pozdrawiam i nie oczekuję publikacji. Niech te 2 rozmowy zostaną między nami.

  29. panie Hartman !!! nalezalo by powiedziec raczej tak !!
    TYM CO ZYWIA I BRONIA ! CHLOPOM POLSKIM! SZCZESC BOZE !
    oni zawsze maja zdrowy rozsadek w glowie i trzezwe spojrzenie na otaczajaca ich rzeczywistosc !! .niezaleznie od sytuacji politycznej w Polsce !
    A powitanie w stylu CZTERECH LITER !! mozna skierowac do zadufanych w sobie wypasionych i glupio – mundrych Salonow Warszawki !!!!

  30. sugadaddy
    14 lipca o godz. 19:36
    absolutnie, zgadzam sie…. rzeczywiscie duzo trzezwej oceny, ktorej zawsze brakowalo na polskich blogach..

  31. „No to nam prowincja urządziła kraj. Głosami mieszkańców wsi i małych miasteczek, „zaopiekowanych” przez TVP, Kościół i „Twój Weekend””

    Pozwolę sobie na inne zdanie od prof. JH
    To nie prowincja urządziła kraj, a „solidaruchy”, którzy oddali prowincję pod zarząd Watykanu, a „żołnierze” tegoż Watykanu głosami „prowincji” przejęli władzę (z PiSem do spółki) wprowadzając nam dyktaturę.
    To odbyło się na życzenie miastowych ignorantów, którzy zapomnieli jaką rolę na świecie pełni religia w życiu człowieka.
    Przypomnę – religia zdegradowała człowieka do roli niewolnika na rzecz Boga. Wpoiła w ludzkie (bezwartościowe) umysły, że człowiek ma służyć i być do końca swoich dni niewolnikiem urojonego Boga, który nie może decydować o swoim życiu bez zgody bogów ziemskich (szarlatanów). Godność ludzka od samego początku istnienia została pogwałcona przez religie i stąd mamy, co mamy. Polska stoi dowodem.

    Tak czy owak to nie prowincja nam taki kraj urządziła ale wszystkie rządy po roku 1989, wpuszczając „żołnierzy” watykańskich w miejsca olane przez tych rządzących.
    Przypomnę.
    To nie PiS podpisał Konkordat,
    to nie PiS wprowadził dwie lekcje religii tygodniowo w szkołach publicznych,
    to nie pis ukrzyżował Polskę,
    to nie PiS (pierwszy) układał się z „żołnierzami” watykańskimi,
    PiS jedynie umiejętnie wykorzystał, co zostało wprowadzane pod przyszłą dyktaturę.
    Gdzie była inteligencja, jak wpuszczano „żołnierzy” watykańskich w każdą sferę życia publicznego, gdzie? W dupie to miała – pilnowała własne interesy, no nie?

  32. Skąd to oburzenie?
    Jeśli po 1989 nie znalazł się nikt:
    – kto by zaprotestował przeciwko rozgrabieniu całego gigantycznego majątku wspólnego Polski Ludowej za bon 20. złotowy,
    – ani nie sprzeciwił się powołaniu faszystowskiego Instytutu Polskiej Nienawiści IPN,
    to znaczy, że wszyscy zaakceptowali mentalną prostytucję jako rzecz oczywistą przenoszącą się z pokolenia na pokolenie jak grzech pierworodny aż do dzisiaj.
    Skąd więc to oczekiwanie, że należałoby przy wyborach prezydenta kierować się jakimiś zasadami czy wartościami …
    No skąd?

  33. >>W PRL, gdyby jakiemuś sekretarzowi przyszło do głowy dopuścić wybory wielopartyjne, PZPR nie miałaby kłopotu z wygraniem takich wyborów. <<

    Urządzili, w 1989r. I przegrali.

    Jakaś nadzieja jest. Trzeba tylko Władzy dać więcej czasu, żeby mogła się jeszcze lepiej wykazać.

  34. Szanowny Autorze powyższego felietonu,

    Nie ukrywam, że tytuł tego felietonu mi się nie podoba.
    Należę do pokolenia, które nadal zwraca uwagę na tego rodzaju głupstwa i drobiazgi, jak np. tytuły, chociażby na blogach internetowych, ale nie tylko. Być może to jest nieco infantylne i małostkowe, ale fakt pozostaje faktem. I do tego nadal twierdzę, że POLITYKA zasługuje na bardziej wyszukane tytuły i określenia. Nie wiem, ilu czytelników się ze mną zgodzi, ale ja pozostaję przy swoim.
    Jestem przekonany, że bez problemu, Pan mógł tytuł „Witajcie w czterech literach!”, zastąpić innym, mniej dosadnym. A możliwości było i jest multum. Proszę tego nie odbierać, jako czepianie się. Wyraziłem jedynie swoje zdanie na ten temat. Zauważyłem na forum, że nie jestem osamotniony w tej sprawie.
    I druga rzecz:
    przyznaję, że podzielam Pańskie poglądy i tezy zawarte w felietonie. One są słuszne. Tak, Pan ma rację, kiedy np. pisze, że „nie ma się co łudzić. Duda będzie trochę fikał i podskakiwał, bo to ostatnia kadencja, (…) szczeknie raz czy dwa, a potem już leży grzecznie u stóp pana”. Ani wcześniej, ani teraz po wyborach, od człowieka Kaczyńskiego niczego innego się nie spodziewam.
    Ale, mam jedynie wątpliwości, czy właściwe i do końca zostały przemyślane np. pierwsze dwa zdania, które rozpoczynają Pana najnowszy felieton, a mianowicie: „no to nam prowincja urządziła kraj. Głosami mieszkańców wsi i małych miasteczek (…) Kaczyński wygrał drugą kadencję prezydentury”.
    Drogi Panie, moim zdaniem, to są ryzykowne i chyba za dalekie określenia?
    Nie mam pewności, jak je odczytają mieszkańcy polskich wsi i małych miasteczek. Niektórych rzeczy mogę się jedynie domyślać.
    Oby wśród mieszkańców tzw. prowincji polskiej, te zdania rozeszły się po przysłowiowych kościach. Oby!
    Ponadto, niezależnie od mieszkańców prowincji, zauważyłem również, że powyższe zdania, prowokują także niektórych komentatorów na forum tego bloga do bezpardonowych wypowiedzi. Jeden z uczestników forum był nawet łaskawy przypomnieć, że „w kraju, gdzie 80 proc. wielkomiastowych, to awansowani prowincjusze (…) „. Całości wypowiedzi nie cytuję, ponieważ zawiera określenia, które dla mnie – są nie do zaakceptowania na publicznym forum internetowym.
    Nie wiem, kim jest i czym się zajmuje, autor powyższych słów? Tak czy inaczej, przy każdej nadarzającej się okazji, zapewne przypomni wszystkim niewiedzącym, że „Polska jest krajem, w którym 80 proc. wielkomiastowych, to awansowani prowincjusze”.

    Panie Janie Hartman,
    jestem od Pana starszy o całe pokolenie. Dlatego proszę, aby Pan starał się nie prowokować różnej maści „odważnych, wszechwiedzących, prawomyślnych i bezpardonowych”. Koniecznie! Dziękuję Panu.

  35. głos zwykły
    14 lipca o godz. 19:58

    … jest mały problem… za obecnego pisreżimu namnożyło się osobników z rybim członkiem oświadczających się jako głos zwykły … nie dosyć, że fetor straszliwy rozsiewają to zwyczajnie gebelsem lecą…
    głos zwykły to sztandarowy przykład takiego rybiego ch… śmierdzi na odległość…

  36. Bo wy to byśta chcieli od razu nieść jakieś kaganki oświaty, a tu przecie fornal chce być fornalem, a wy róbta co chceta, myślcie o swoim interesie, a resztę miejta w nomen omen w dupie.

  37. @sugadaddy
    No i już dziś słyszałem, że KO ma takie wnioski, że poszli za bardzo w lewo i muszą zacząć jeździć na wieś na rekolekcje. Nie ogarnia ją, że to dzięki temu kierunkowi właśnie otarli się o wygraną. Za 3 lata prawo wyborcze uzyskają dzisirjsi 15-latkowie, a stracą je martwi już staruszkowie. To systematycznie przesuwa procenty poparcia. I znowu urośnie lewica i pomimo mniejszości poparcia ordynacja zapewni pisow większość.

  38. Najpierw naczalnik – podobno plackiem leżał – w klasztorze na Ciemnej Górze, a potem p.o. prezydenta w świetle kamer zawierzył matce naród.
    Klasztor jako źródło-krynica obłudy polskiej – wcześniej, w sobotę, cwany biznesmen – zwany ojcem dyrektorem – z Torunia odprawiał egzorcyzmy ze swoja trupą – wypędzali LGBT z babek 70+… hałasu i okrzyków było co niemiara.
    Neopogaństwo pod szczytnym hasłem „mamona nasza” a i uciech cielesnych deko – ręce które leczą.
    Jest świetnie – każdy swoją brochę pieści.

  39. „Hołota pochodzi od staropolskiej gołoty. Samo bycie ubogim szlachcicem nie hańbi. Ale w miarę upływu czasu, spadku cen zboża biedna szlachta uwiesiła się u magnackich klamek, gotowa za pieniądze albo przynajmniej pochlebstwo i poczęstunek głosować, jak pan poleca, rozsiekać szablami każdego, kogo pan wskaże. Podobnie w starożytnej republice rzymskiej plebejusze początkowo byli siłą reformatorską domagającą się poszerzenia także na nich obywatelstwa, nie tylko z jego prawami, ale i obowiązkami. Ale już w czasach cesarstwa to motłoch niezdolny do samodzielnego życia, domagający się od władzy tylko obfitości „chleba i igrzysk”.

    W demokracji hołoty przegra każdy, kto nie jest populistą, i dlatego cenią ją dyktatorzy, bo osłania ich atrapą wyborów. Dusza hołoty jest bowiem tożsama z duszą niewolnika: nie zna wolności, jej marzeniem jest tylko hojny pan. (…) (JS)

  40. Ikarze! Czy to typowy dla filozofa ból istnienia prawa ciążenia?
    Jak wiemy boga nie ma a światem rządzą żywioły. Największym z nich jest żywioł ludzkiej głupoty, który jest w Polsce szczególnie masywny. Internet znacząco wzmacnia to zjawisko. Od czasów komuchów z SLD w zasadzie zaprzestano prób jego tamowania. Od zawsze jadą na nim kapłani, do których ostatnio dołączyło PiS.
    Widzimy, że obecna formuła uprawiania polityki nie daje już z tym rady. Być może nie ma dziś miejsca dla klasycznej roli polityka. Mógłby go zastąpić polityczny influencer. Nie chodzi tu o dziennikarza ani o blogującego filozofa, ale kogoś, kto potrafiłby wymyślić i promować konkretną zmianę legislacyjną. Dobrowolne sczepienia dzieci? Polski budżet obywatelski? Uznanie teorii płaskiej ziemi za równoprawną w programach nauczania szkolnego?
    Uprawianie polityki musi przejść jakąś radykalną zmianę. Ktoś musi wymyślić jakiś game-changer.
    Filozofie – do dzieła!

  41. Info z gumna:
    Trybunał Konstytucyjny uznał dziś, że przyjęte 13 czerwca 2019 r. zmiany w kodeksie karnym są w całości niezgodne z konstytucją. Powód? Zostały przyjęte przez Sejm w sposób wadliwy, niezgodnie z zasadami dot. zmian kodeksowych. Problem w tym, że identyczne przepisy już weszły w życie, bo tożsame zmiany w kk PiS „przemycił” w tzw. tarczy 4.0, którą prezydent Andrzej Duda podpisał bez wahania.
    – Decyzja TK pokazuje, jak wielka jest kompromitacja prezydenta. Zmiany wprowadzone w tarczy 4.0 także przyjęto w pośpiechu, niezgodnie z regulaminem Sejmu – mówi Onetowi karnista dr Mikołaj Małecki

  42. dwa fakultety, meldunek w półmilionowym mieście, wąska acz wysokopłatna specjalność zawodowa, to tylko kamuflaż prowincjonalnego kmiota

    Tak. Jeśli nie różnią się mentalnie od tępej, pospolitej tłuszczy, to jak najbardziej. Niestety.

  43. Panie Profesorze,

    Chapeau bas!

  44. Dwóch ruskich zrobiło p.o. prezydenta Polski w bambuko czyli go wyspowiadali telefonicznie… yaya jak berety…
    Widać Sczerstwy w tym czasie poszedł na lody…

  45. J.E. Baka
    14 lipca o godz. 11:52

    „Za rogiem” czaił się od ’45 Krk. Pislamczycy to jedynie ich poręczne narzędzie. Sięgną po każde, które będzie dla nich przydatne.
    Wcześniej liczyli na Wałęsę i znaczek w jego klapie.

  46. @sugadaddy
    No i już dziś słyszałem, że KO ma takie wnioski, że poszli za bardzo w lewo i muszą zacząć jeździć na wieś na rekolekcje. Nie ogarnia ją, że to dzięki temu kierunkowi właśnie otarli się o wygraną. Za 3 lata prawo wyborcze uzyskają dzisirjsi 15-latkowie, a stracą je martwi już staruszkowie. To systematycznie przesuwa procenty poparcia. I znowu urośnie lewica i pomimo mniejszości poparcia, ordynacja zapewni pisowi większość.

  47. Zagladam tu z powodu Mleczki i nie czesto cos czytam, ale po tym artykule wiem czemu!

  48. Katonaziole z konfederacji od Bosaka nabierają wiatru w żagle: zażądali usunięcia z Polski ambasadorki US – Mosbacherowej Żorżety – jeden z nich, ten z Braunów, nawet wzniósł na konferencji prasowej hasło: „Mosbacher go home!”.
    Robi się zabawnie.
    Nikuś przeżywa występ przed ruskimi jajcarzami.
    Małemu zaczęło coś strzykać w kolanie.
    Ponokio szuka kamizelki wodoodpornej… bo kolesie zaczęli robić mu Qu-Qu…
    ———————
    A ostatnio – 4 lipca – bożyszcze tłumów w US grzmiał:
    „We are now in the process of defeating the radical left, the anarchists, the agitators, the looters, and the people who, in many instances, have absolutely no clue what they are doing” – co w wolnym tłumaczeniu biegnie – Jesteśmy teraz w trakcie walki z radykalną lewicą, anarchistami, agitatorami, grabieżcami i ludźmi, którzy w wielu przypadkach nie mają absolutnie pojęcia, co robią…
    A w Polsce alt-right nic sobie z tego nie robi … niedługo, czego nie można wykluczyć, konfederaci polscy wschodni wzniosą hasła „Yankee go home„…
    Robi się zabawnie… ale tylko dla niektórych.

  49. mohikanin przedostatni
    15 lipca o godz. 11:59

    Fundament pod budowę autorytaryzmu zbudowali ci, co teraz walczą z autorytaryzmem.
    Nic nowego w historii człowieka.

  50. Fundament do budowy autorytaryzmu postawili ci, co teraz walczą z tym autorytaryzmem.
    Nic nowego pod słońcem!
    Jak był głupi człowiek, tak nadal nim jest.

  51. Onegdaj byłem świadkiem rozmowy między włodarzem niemałej gminy, a prezesem jednej ze spółek gminnych, który właśnie utracił synekurę. Na jego żale tamten krótko odpowiedział:
    – Trzeba było wygrać wybory!

    Te wybory były do wygrania. Sondaże pokazywały, że wygrywają z Dudą kandydaci nie z PO. PO ma potężny elektorat negatywny a przypomnienie ichnich błędów i zaniechań jest dziecinnie proste.

    No i to nieszczęsne LGBT. Szydłowa ma nad „przeintelektualizowanymi” (co za słowne straszydło wyszło) ekspertami ogromną przewagę. Ona myśli jak prosty lud. Wiedziała gdzie uderzyć.

    A tu LGBT prawa trza dać (choć nie wszystko co im się roi), ale po wygranych wyborach, czego nie da się zrobić idąc do wyborów pod tęczowym sztandarem.
    We Francji w samym tylko Paryżu w proteście przeciw małżeństwom jednopłciowym wyszło protestować ponad 300 tys. a w Zgromadzeniu Narodowym na 565 deputowanych, 225 zagłosowało przeciw ustawie. I to przy głosowaniu blokami partyjnymi. Gdyby każdy mógł głosować wg. sumienia… A to wszystko w kraju , w którym społeczeństwo urabiano od dekad. No a w Polsce…
    Trzaskowskiemu Rabiej był tak samo potrzebny, jak Lewicy Biedroń.

    Te wybory były do wygrania. Te za trzy lata też można wygrać. Nie da się tego zrobić z PO na czele. Czyli za trzy lata będziemy jeszcze głębiej w d…. No i znów będziemy utyskiwać nad tym, jak to zły PiS bezczelnie wykorzystuje zwycięstwo jakie dostał od nas w prezencie.

  52. Zapomniało mi się dodać, że to siódma przegrana PO. Klęsk lewicy nikt chyba już nie liczy.

  53. Zawsze jest tak samo. Najpierw urojone nadzieje, potem zderzenie z rzeczywistością, lament i szukanie winnych.

    A ja i tak lubię te narodowe rekolekcje. Są takie niedorzeczne i mają ściśle religijny charakter. Jeżeli źle w ojczyźnie się dzieje, to zawsze winne są imponderabilia: jakaś polska dusza, jakieś posłuszeństwo Bogu, jakieś fatum, Mojry, karma czy inna czerwona Meduza.
    Jak zwał, tak zwał, ale zawsze winna jest jakaś nieuchwytna siła wyższa wymykająca się ludzkiej odpowiedzialności. Na tym rozliczenia Polaków się kończą, bo sprawca z definicji jest nieuchwytny.
    Czemu zatem służą te wszystkie spisane tu słowa i intelektualny wysiłek?
    Według mnie ten rytuał pozwala na wprowadzenie się w stan świadomości Piotrusia Pana. Na ucieczkę od odpowiedzialności.
    Bo przecież tę powiatową Polskę ktoś zbudował. Znane z imienia i nazwiska osoby podejmowały decyzje. Robiły to w konkretnym celu. Nie imponderabilia więc, ją stworzyły, tylko konkretni ludzie. To oni są odpowiedzialni lub winni. I to im moglibyśmy podpaść, badając zjawisko mędrca szkiełkiem i okiem.

  54. Kiedyś mówiło się, że Prusy to armia posiadająca państwo. Dzisiaj to samo można powiedzieć o Kościele. Armia kościelna zawładnęła państwem Polskim.

    „Kaczyński z Jędraszewskim narzucili narrację, która niszczy zarówno politykę, jak i religię. Czy to możliwe, by dwóch samotnych i sfrustrowanych mężczyzn, mogło zniszczyć kraj, który w 1989 r. podjął mozolną próbę budowania demokracji?” napisał Stanisław Obirek.
    Nicestwienie kraju odbywa się na naszych oczach, choć przytłaczająca większość niczego takiego nie dostrzega, „mają oczy, a nie widzą, mają uszy, a nie słyszą”.
    Ks. Józef Tischner ten cytat uczynił mottem swojego głośnego eseju „Znicestwienie Polski”, który napisał w 1998 r.: „To nie obcy są najważniejszym zagrożeniem narodu. (…) Bywa, że swoi wprowadzają w zawartość pojęcia ojczyzna treści, które usuwają w cień jego właściwy sens. Słowo wciąż jest w obiegu, wciąż się je wykrzykuje, wciąż strzela się nim do innych, ale im głośniej brzmi, tym jest mniej substancjalne. Po jakimś czasie każdy widzi: po dokonanych obróbkach Polska nie jest polska – polska moralność jest faryzejskim przekrętem moralności, myśl polska jest pospolitą bezmyślnością, polska wiara – polską dewocją, a polski katolicyzm – sektą, którą z nicości do bytu powołała schorowana wyobraźnia”.
    Tischner kończy swój esej „Znicestwienie Polski” tak:
    (…)
    Norwid mówił: „Znicestwić narodu nikt nie podoła bez współdziałania obywateli tegoż narodu…” Norwidowskie „znicestwić” znaczy nie tylko „unicestwić”, ale również „zmarnować”, „zaprzepaścić”, „opróżnić” i sprawić, że „spełznie na niczym”. Rozmaitymi drogami biegnie marnotrawienie wielkich wartości. Wartości marnotrawią ich przeciwnicy, gdy dowodzą, że nie są one wartościami. Robią to jednak również zwolennicy wartości, gdy przemieniają je w karykaturę, w parodię, w pośmiewisko. W tę właśnie stronę idzie dziś „znicestwienie narodu”. Nie przeciwnicy, lecz zwolennicy „znicestwiają naród”. Nasze myślenie, przedstawiające się jako „narodowe”, stało się rzadkim przykładem bezmyślności. Ono też – przedstawiające się jako „polska myśl narodowa” – znalazło się pośród tych „automatów”, co to stoją przy drodze i… „myślą, że myślą”.
    Czyż nie jest to prawdą?
    Niestety, ale Gospodarz bloga ma rację, demokracji już nie ma, zresztą, jak napisał Obirek,”… podjął mozolną próbę budowania demokracji…”, czyli, jeszcze ona w pełnej krasie nie zaistniała, a już ją utopiono za pomocą demokratycznych procedur. Teraz demokracja będzie parawanem do robienia wszystkiego tego, czym ona nie jest i do czego prowadzi. Demokracja, czyje pieniądze, tego racja. Same procedury nie świadczą o demokracji, tak w Polsce jak i gdzie indziej na świecie, demokracja to rzecz nieosiagalna przy tym i takim stanie umysłow ludzi.
    ” WYOBRAŻENIE DZIERŻY (WŁADZY) ODEBRAŁO RODZAJOWI LUDZKIEMU ZIEMIĘ, WYOBRAŻENIE BOGÓW ODEBRAŁO MU ROZUM. Skoro tylko uderzyły w głowę pierwszych rodziców te dwa wrażenia: rzeczy zewnętrzne są bogami, wszędzie pełno jest duchów niewidocznych – zaraz pomieszały się zmysły ludzi i zawrócił się powszechny rozum. NATURA UCZYNIŁA CZŁOWIEKA NIEŚWIADOMYM, WRAŻENIE BOGÓW CZYNI GO GŁUPIM.”
    s.273 „RÓD LUDZKI” Stanisław STASZIC (jeden z najmędrszych ludzi jakich wydała ludzkość)

  55. @cramel – 15 lipca o godz. 14:37

    Yankee go home !
    I dobrze yankesowy tłuku !
    Po co nam rzeźnicy Zagłębia Ruhry, Kilonii, Drezna, Tokio, Hiroszimy, Nagasaki, Korei, Wietnamu, Laosu, Birmy, Kambodży, Jugosławii, Afganistanu, Iraku, Syrii.
    Teraz zdziczałe ogiery gotują się aby nam zrobić masakrę.
    Do piekła z nimi.

  56. Na pocieszenie:
    „Miało być przewietrzone, ale coś się jeszcze zatyka. Trzeba poczekać. W końcu kiedyś solidnie dmuchnie” – napisał na Facebooku Wojciech Mann. Dziennikarz zamieścił pierwszy wpis po ogłoszeniu wyniku wyborów prezydenckich.
    https://www.onet.pl/kultura/onetkultura/wojciech-mann-zamiescil-pierwszy-wpis-po-wyborach-mialo-byc-przewietrzone/3fx8jlc,681c1dfa
    …………………
    Pytanie, tylko KIEDY? Kiedy powieje wiatr zmian, jak u Scorpionsów.

  57. https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/scheuring-wielgus-do-ziobry-pan-ma-tyle-wspolnego-ze-sprawiedliwoscia-co-duda-z/12sr51g,79cfc278
    Scheuring-Wielgus do Ziobry: pan ma tyle wspólnego ze sprawiedliwością, co Duda z konstytucją.

  58. „jezeli red. Passent chce”.. sorry, pisalem w pospiechu

  59. magrud1
    15 lipca o godz. 23:47
    O tak nie tylko powiatową Polskę, ktoś zbudował, ale też pracowicie ktoś stanowił prawo, tak, że dzisiaj nawet major UB przyznaje, że prawo III RP, to zwykłe bandyctwo. Mnie właśnie o to chodzi: „Najpierw urojone nadzieje, potem zderzenie z rzeczywistością, lament i szukanie winnych.” Dlaczego więc ktoś kto pracowicie owe powiaty, urzędy, sądy, korporacje prawnicze i samo prawo przez lata budował, nie ma odwagi powiedzieć, że dziś to nam samym tj. opozycji szkodzi, bo nie mamy nad tym 100% kontroli, bo nie mamy tam tylko i wyłącznie swoich ludzi. Walka o przywrócenie status que pro ante, gdzie będzie opozycja miała tylko swoich ludzi jest tymczasem dzisiaj nie do wygrania i bezcelowa nawet jeśli wiele środowisk skutecznie się broni przed dobrą zmianą. No, tutaj o to chodzi, że nawet częściowa zmiana jest dla prawicy dobra, bo nie da się odkręcić w tych warunkach, tego co prawica zrobiła. A to jeszcze nie koniec! Jeszcze wiele lat opozycji w opozycji czeka, a potem jeszcze wiele lat imposybilizmu prawnego! Czy nie lepiej więc było wrzucić do programu, jak to wszystko zmienić, aby było względnie dobrze dla wszystkich i aby ten kraj w ogóle normalnie działał, a nie przywracać stare, bo kiedyś było nam dobrze?

  60. przed laty na tym blogu nie bylo moderacji..

    I był podobny ściek, tyle że treść komentarzy ukazywała się natychmiast.
    Teraz kwarantanna może zniechęca trochę największych pieniaczy i frustratów szukających natychmiastowej ulgi.

  61. Wkręceni w Dudę bez wazeliny.

  62. Właśnie się dowiedziałem, że jacyś „inteligenci” propagują akcję bojkotu Podkarpacia – nie kupowania produktów z Podkarpacia i nie odwiedzania tego terenu. Czyli mam rozumieć, że będę bojkotowany, ponieważ głosowałem na Trzaskowskiego, ale moi dwaj sąsiedzi głosowali na Dudę, a trzeci został w domu. Proszę mi podać liczbę mieszkańców Warszawy, którzy głosowali na Dudę – nie chce mi się szukać – ale czy przypadkiem nie jest tak, że gdyby Ci ludzie zagłosowali na Trzaskowskiego, to ten by wygrał? To może zbojkotujmy Warszawę? A może zróbmy pogrom Podkarpacia i Podlasia, żeby demokratyczny wybór zgadzał się z oczekiwaniami? Moi drodzy, po tym co ja się nasłuchałem, to ja już nigdy nie zagłosuję na żadnego peowczyka – no sorry. Patrzycie na procentowe mapki i reagujecie dokładnie jak ci, którzy którymi pogardzacie. W dodatku pogardzacie zbiorowo – ludźmi ze wsi, starszymi, z Podkarpacia – dokładnie tak jak ci prawicowcy, którzy w każdym Arabie widzą terrorystę. To jest chore!

  63. polska socjalistyczna
    16 lipca o godz. 1:22
    „Yankee go home ! (…) Do piekła z nimi”.

    Do piekła ? Czyli gdzie ?

  64. Chciałbym też zapytać, co Trzaskowski by zrobił, gdyby wygrał? Naprawdę uważacie, że PiS by skapitulował? Podsyłali by mu różne ustawy typu 2000+, które musiałby wetować kończąc kadencję z poparciem 10%.
    Zastanówcie się lepiej, co zaoferować mieszkańcom podkarpackich wsi, aby zagłosowali na liberalnych albo lewicowych kandydatów. Zastanówcie się, co zrobić, żeby Ci, co głosowali na podkarpackiej wsi na Trzaskowskiego, następnym razem nie zostali w domach. Może zróbcie zbiórkę na gabinet wydający bezpłatnie recepty na pigułkę dzień po, albo prawnika pomagającego bezpłatnie rodzicom dzieci dyskryminowanym w szkole, bo nie chodzą na religię katolicką, albo bezpłatnego psychologa przyjmującego osoby LGBT w depresji. W niektórych rejonach już samo nie posłanie dziecka na religię katolicką to heroizm i wiele osób zwyczajnie się boi wychylać, bo jak spadnie na nich hejt, to ani Trzaskowski, ani Hartman ani inny forumowy mędrzec nie przyjedzie mu z pomocą. A jeszcze do tego usłyszy, że jest z Podkarpacia, więc trzeba nim pogardzać. Ja coraz bardziej rozumiem motywację tych ludzi. Ja nawet słyszałem ciepłe słowa od starszego mieszkańca wsi o Biedroniu, jak powiedział „to nasz chłopak, z Krosna”. Ale co Biedroń miał do zaoferowania „swoim”? Zadbał tylko o swoją posadkę, okłamując wyborców.
    Mówicie o demokracji, a wydaje wam się, że wybory to pytanie z milionerów, w którym jest tylko jedna prawidłowa odpowiedź. Tym, którzy głosowali inaczej, chcecie odbierać głos. A może przyjedźcie do wschodniej wioski i zacznijcie z ludźmi życzliwie rozmawiać. Możecie to robić jako zwykli turyści. Przyjrzyjcie się też jak głosowały Bieszczady (to też Podkarpacie). Wasz pojedynczy głos w wyborach się nic nie liczy, to tylko 1 głos. Ale jeden nierozważny głos w internecie może zniechęcić tysiące innych głosów. Wybory do Sejmu zaczęły się kilka dni temu, za 3 lata będzie tylko liczenie głosów.

  65. @Mr Hyde, 16 lipca o godz. 7:16

    Widzę, że jesteś wierzący i to w jakąś Moderację.
    Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli 😀

  66. Wczoraj późnym wieczorem 300km za kółkiem. Mam taki patent, że aby nie zasnąć, nastawiam radio na jakąś śmieszną audycję. Znalazłem więc TOK Fm i nie zawiodłem się. Redaktor wysłuchiwał pouczeń dwóch mądrych niewiast- okazuje się, że profesurek UW, które same siebie mianowały „gościniami” . Gościnie podawały redaktorowi zasady mającej wkrótce obowiązywać nowomowy. To że nie będzie można już mówić, że ktoś jest „w czarnej dupie” to mnie nie zaskoczyło, ba nawet życzliwie zainteresowało. Ale że np zwrot „chory pomysł” ma być zabroniony (obraża chorych), to już mnie zaskoczyło niemile. Wymiękłem, gdy się okazało, że nieprawomyślne jest też sformułowanie „ślepa ulica” (chyba dlatego, że obraża ulicę)- omal nie wyrżnąłem w pokaźny wiąz flankujący zapyziałą drogę Polski powiatowej. Czem prędzej przerzuciłem się na Radiomaryję i już do końca drogi głośno wtórowałem modlitwom i nabożnym śpiewom. Jak widzicie z dobrym skutkiem.
    Powyższy przykład pokazuje, dlaczego inkryminowana wiocha- ostoja normalności- głosuje zachowawczo, w kontrze do kandydatów postępackich. Nikt rozsądny łatwo się nie pogodzi z zalewającą nas awangardą postępu. Większość hołduje temu co ceni zwycięski kandydat: modlitwie i ciężkiej pracy.
    P.S. Przy okazji połapałem się, że tutejszy edytor tekstu podkreśla konsekwentnie słowo „gościni” jako nieprawidłowe! Toż to absolutny skandal!!!!

  67. polska socjalistyczna
    16 lipca o godz. 1:22

    …wal się sam trepie małopolski socjalistyczny…

  68. głos zwykły
    16 lipca o godz. 8:34

    Bełkot straszliwy aż macicę ściska…

  69. Kolejny raz wybor mniejszego zla okazal sie iluzja.

  70. Kolejny raz wybor mniejszego zla okazal sie iluzja.

  71. Mniejsze zlo?

  72. głos zwykły

    Pytasz – Dlaczego więc ktoś kto pracowicie owe powiaty, urzędy, sądy, korporacje prawnicze i samo prawo przez lata budował, nie ma odwagi powiedzieć, że dziś to nam samym tj. opozycji szkodzi, bo nie mamy nad tym 100% kontroli, bo nie mamy tam tylko i wyłącznie swoich ludzi.

    Myślę, że też znasz odpowiedź. To groziłoby demitologizacją własnych dokonań i osłabieniem legitymizacji dla wysokiej społecznej pozycji, którą osiągnęli. Nie mamy prawa wymagać od ludzi, by podcinali gałąź, na której bezpiecznie i komfortowo siedzą. Problem leży gdzie indziej, w cywilnej odwadze tych, którzy stracili i tracą lub mogą stracić np. młodych polityków PO, liderów opinii i zwykłych śmiertelników. A skąd jej chroniczny brak u nas, to temat na odważną i nieuchronnie gorzką publiczną dyskusję. Mnie intuicja skłania do twierdzenia, że źródła tkwią w błędnych wzorcach socjalizacji a te tożsame z tymi, które doprowadziły do upadku I Rzeczpospolitej. Cywilna odwaga opłaca się tylko w tych grupach, których członkowie w swojej większości poważnie traktują społeczne wartości. W kraju, gdzie wyżej ceni się składnik niż produkt i amoralny familizm przedkłada nad obywatelskimi cnotami, odwaga cywilna musi być obciążeniem i zgodnie z mechanizmem ewolucji poważnie zredukowana do obgadywania i donosicielstwa.

    Pozdrawiam

  73. Lewy

    Przepraszam za spóźnioną reakcję, niechcący spowodowaną moją niezręcznością. Wybacz.

    Jestem wdzięczna za życzliwe powitanie, magrud

  74. Nie mogę teraz dotrzeć do mapy Polski ukazującej wyniki exitpoll we wszystkich powiatach, którą TVN 24 prezentowała w wyborczy wieczór lub noc. Jestem zawodowym wzrokowcem i ten obraz mnie olśnił. Ujawnił to, co w rozkładzie głosów na mapie województw pozostawało ukryte.
    Fakt, że na zachodzie wygrywają partie postępowe jest ogólnie znany, ale to że granica poparcia między powiatami głosującymi na Trzaskowskiego a tymi , w których zwyciężył Duda, jest liniowa i ukazuje bardzo wyraźnie gdzieniegdzie rozmytą przez czas granicę II Rzeczpospolitej, było dla mnie szokującym odkryciem. Wygląda na to, że tereny, na których „nasi” wygrywają zawdzięczamy Stalinowi, a ich zagospodarowanie nieboszczce PRL. Nasunęło mi się od razu pytanie, czy pokonanie PiS w ramach antykomunistycznego dogmatu jest w ogóle możliwe?

  75. @Optymatyk – 16 lipca o godz. 1:20

    Kochany, po co Tobie, Stanisławowi Obirkowi i podobnym potrzebna jest ta cholerna demokracja.
    Odpowiedź, demokracja jest potrzebna tylko sprytnym i wykształconym aby mogli wyzyskiwać lub otumaniać (to synonimy) mniej inteligentnych i słabszych czyli głupszych.
    Ludziom aby mogli normalnie żyć jest potrzebna sprawiedliwość społeczna, wówczas ani inteligentny nie wyzyska głupiego, ani głupi nie zniewoli inteligentnego. A wolność i demokracja będą miłymi dla poetów, pięknoduchów i nawiedzonych dodatkami.
    Sprawiedliwości społecznej nie uzyskasz poprzez demokrację, chyba że w długim okresie czasu i to okupioną licznymi trudnościami i błędami.
    Walczmy o sprawiedliwość społeczną, nie o demokrację. Sprawiedliwość społeczna to równa własność i miecz. Reszta to utopia i/lub cwaniactwo. To wszystko.

  76. Demokracja w Polsce wcale się nie skończyła. Ona się dotąd nie zaczęła. Demokracja jest albo jej nie ma. Demokracja jest, gdy władza nie ma narzędzi, dzięki którym może nadawać przywileje jednym lub odbierać uprawnienia innym. Konstytucję mamy niezłą, ale zbyt wiele w niej sformułowań, które można wykorzystać w krańcowo różny sposób, z czego ochoczo korzysta każda władza. Demokracja to rządy prawa urzeczywistniające zasady sprawiedliwości społecznej, wobec którego wszyscy są równi i nikt nie jest dyskryminowany z jakiejkolwiek przyczyny. Czy w Polsce kiedykolwiek tak było?

    PiS funduje nam autorytarne rządy ciemniaków, bo może. Bo pozwala mu na to Konstytucja. Opozycja też by to zrobiła, ale zabrakło jej wiary, że może jej się to udać. Opozycja kradła, a PiS tylko bierze to, co mu się po prostu należy. Sądownictwo nie stało i dalej nie stoi na akceptowalnym poziomie. Niby mamy trójpodział władzy, ale każda władza jest w jakimś stopniu zależna od dwóch pozostałych, co dla nie poznaki nazywa się równowagą, choć w rzeczywistości ten trójpodział likwiduje.

    Polacy to po części ciemny lud, który wszystko kupi, a po części ciemny lud, który niczego nie potrafi sprzedać. Reszta to cwaniacy i hochsztaplerzy i choć jest ich najmniej, to jakoś tak się składa, że to oni rządzą Polską. To, że rządzi PiS, a Prezydentem jest Duda, to nie wina opozycji, ale tych 10 mln, które ich popierają, tych 10 mln, które nie głosują, a także tych 10 mln, które zamiast dobra wybierają mniejsze zło. Jeśli chcemy mieć demokrację, to musimy ją sobie wprowadzić, a potem pilnować, żeby władza jej nie demontowała. Ani władza, ani opozycja, czyli potencjalna władza, dobrowolnie demokracji nam nie zafundują, bo to nie leży w ich interesie. Mam jednak wątpliwości, że Polakom rzeczywiście zależy na tym, by Polska była demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

    Demokracji nie po drodze z władzą, która dba o interesy tylko niektórych grup społecznych. Władza demokratyczna powinna reprezentować interesy wszystkich. Powinna więc dbać o tych, którzy nie potrafią radzić sobie sami i nie przeszkadzać pozostałym. Nie wolno jednak pozostawić tego jej dobrej woli, ale trzeba stworzyć mechanizmy i instytucje, które będą to na władzy wymuszać. Demokracji nie po drodze z władzą w rękach partii politycznych. Władzę powinni sprawować wyłącznie ci, którym ją faktycznie powierzono. Dlatego trzeba stworzyć mechanizmy i instytucje, które nie pozwolą im ani na poszerzanie zakresu posiadanej władzy, ani na niesamodzielne jej sprawowanie. Tworząc mechanizmy i instytucje demokratyczne, trzeba kierować się całkowitym brakiem zaufania do tych, którym władza zostanie powierzona.

  77. @polska socjalistyczna
    17 lipca o godz. 3:25
    Ależ ja się zgadzam z przytłaczającą większością Twoich wpisów. Do pewnego poziomu dyskusji trzeba się dopasować, aby móc dyskutować w realiach obecnego postrzegania tego co się dzieje, co nie znaczy, że ze wszystkimi jestem za pan brat. Choćby z @dezerterem – postulat dejahwizacji świata go oburza, bo traci grunt religii i „wiary, która czyni człowieka głupim”, pod nogami. A w ogóle to nie jest żaden grunt, bo urojenia nim być nie mogą. Dyskusja o nieistniejącym, czyli o niczym, nie może prowadzić do czegoś, no bo, do czego? No ale urojenia (one są realne jedynie w schorowanych umysłach tych, co w nie wierzą) pozostają dla większości ludzi trwalsze, od rzeczywistości. Ja wiem, co piszę, bo mam pół rodziny (babkę, matkę i siostrę) w tym paskudztwie, jakim jest ta odmiana wiary, zresztą jak każda inna. One czekają na „koniec świata” już od 60 lat i doczekać się nie mogą. Jahwe, krwawy bóg zemsty, zaprowadzić ma panowanie 7-8 mln jego świadków na Ziemi, którą rzekomo i uzurpatorsko niby stworzył. Tych bredni żaden psychiatra nie powinien pominąć i skierować tych delikwentów do ośrodków odosobnienia i leczenia.

    I dedykuję Ci, co powinieneś przyznać, bardzo mądre zdanie Diodora Sycylijskiego:
    „Równość wobec prawa bez równości posiadania jest bezprzedmiotowa”, (bezużyteczna).

  78. Robert Belier
    18 lipca o godz. 7:09
    magrud1
    „Nie mamy prawa wymagać od ludzi, by podcinali gałąź, na której bezpiecznie i komfortowo siedzą”[…]”źródła tkwią w błędnych wzorcach socjalizacji a te tożsame z tymi, które doprowadziły do upadku I Rzeczpospolitej”.
    —————————————
    Źródła upadku I Rzeczpospolitej tkwią w anarchii i zacofaniu, oraz mieszaniu się obcych mocarstw w wewnętrzne sprawy Polski. Wydaje się, że w pewnym monecie w XVII w. Polska powinna zrezygnować z królów elekcyjnych i zdecydować się na własną dynastię. Wówczas nie byłby możliwy rozbiór Polski, bo istniałaby armia mogąca I RP bronić. Józef Piłsudski i Stanisław Cat-Mackiewicz tak do widzieli, że w 1939 roku Polska była w beznadziejnej sytuacji, aby bronić swojej niepodległości. W lepszej była w czasie powstania 1830r. niż w 1939r., a w najlepszej była w roku 1791. Warto jednak dodać, że Polacy nie potrafili także wykorzystać sytuacji stworzenia Księstwa Warszawskiego do stworzenia nowoczesnej armii. Tymczasem właśnie o to chodzi od zawsze w Polsce do dzisiaj, aby mieć na tyle silną armię, aby nie zostać pokonanym i móc się samodzielnie bronić. Temu służy gospodarka i dobrze ułożone stosunki społeczne. Bez armii, gospodarki i dobrze funkcjonującego ustroju na dłużą metę nie można w tym miejscu na mapie geopolitycznej utrzymać się jako niepodległe państwo i niezależne społeczeństwo. Istnienie UE nic w tej sprawie nie zmienia, jeśli UE nie ma własnej zintegrowanej armii, a nie ma i wydaje się, że w przewidywalnej przyszłości mieć nie będzie. Wynika z tego, że jak najbardziej należy, albo wymagać od tych którzy bezpiecznie i komfortowo żyją, ale społeczeństwo nie ma z tego należytej korzyści, aby zrezygnowali z dalszego nieudolnego pełnienia swych ról społecznych lub należy ich od tych ról odsunąć. Koszty zaniechana są bardzo wysokie. Elit I RP bowiem już nie ma. Elity I RP w ciągu 200 lat zginęły, a cały ich majątek przepadł. Do tego należy jeszcze dodać rzeź okropną, która dotknęła w ciągu tych 200 lat wszystkich tych, którzy I RP zamieszkali. W wyniku tej rzezi wyginęła nie tylko szlachta i polska inteligencja z starego rozdania, ale wszystkie mniejszości narodowe zostały wyczyszczone etnicznie prawie do cna. Jeśli więc wymogi stawiane przez UE państwom członkowskim służą stabilności tych państw, a służą i PO i jego poprzednicy nie byli w stanie zbudować państwa wg kryteriów wymaganych w UE, a nie byli, i państwo w ich rękach zaczęło się rozpadać, czy też rozłazić, a tak moim zdaniem było, to jeśli chcą wrócić do władzy powinni swój błąd naprawić, bowiem w przeciwnym razie do władzy w Polsce nigdy nie wrócą, ale do władzy tej wrócą nie na długo, bo jak ktoś ich od władzy szybko nie odsunie, to samo państwo ostatecznie upadnie z wiadomym dla nas z historii skutkiem.

  79. errata
    albo do władzy tej wrócą nie na długo, bo jak ktoś ich od władzy szybko nie odsunie, to samo państwo ostatecznie upadnie z wiadomym dla nas z historii skutkiem.

  80. RB wie kto to byl Kisiel i mimo tego bladzi duktem z dykty idealizujac polska mlodziez. Mlodziez korwinowych ludzi.

  81. rfm

    Mam dla Ciebie taką rymowankę Leopolda Staffa, też o niczym.

    Budowałem na piasku,
    I zawaliło się.
    Budowałem na skale,
    I zawaliło się.
    Teraz budując,
    Zacznę od dymu z komina.

    Myślę, że największym problemem współczesnej lewicy, nie tylko w Polsce, jest brak tego dymu z komina. Syntetycznie ujmę to następująco, przemawiacie językiem instytucji, macie konkretne postulaty, naukowe dowody za plecami, jednym słowem, konkretni z was ludzie. To było dobre dla lewicowych polityków, kiedy przemawiali do interesu klasowego, do proletariuszy. Do wyborców już ukształtowanych politycznie, choćby przez związki zawodowe. Tych podmiotów już dawno nie ma. Prekariusze i hybrydowa polska klasa średnia nie ma dziś tożsamości zbiorowej.
    Dlatego, żeby ktoś zapłakał nad tymi liczbami, musiałby mieć zespół Aspergera.
    Nie odbierz tego jako lekceważenie dla faktów i twojej wiedzy. Po prostu, już to ćwiczyłam przez wiele lat, na próżno. Jedyne liczby, które ludzie czują, to te opisujące stan ich konta i wiek. Reszta to abstrakcja.
    Ponadto, nauka już to odkryła, nie istnieje homo oeconomicus. Nawet jeżeli nadal jesteśmy homo sapiens, to bez wątpienia zawsze po fakcie. Bo wola i uczucia nas determinują.
    Reasumując, studiuj neurobiologię, a znajdziesz tam o wiele więcej argumentów na rzecz równości ekonomicznej i to celniejszych, niż wszelkie statystyki. Porzuć język ekonomii i wyśpiewaj swoje marzenia. Opowiedz o grozie odrzucenia i samotności ludzi, których nikt nie potrzebuje.
    O idiotach, którzy płacą po 500 PLN za możliwość reklamowania logo firmy na swojej podkoszulce. To przecież im firma powinna dopłacić!
    Ogłoś, że wolna wola nie istnieje a konkurencja niszczy nasz potencjał, że pracujemy nie dlatego, że jesteśmy głodni, tylko dlatego, że chcemy być potrzebni i ważni. Że nie warto przepłacać „wybitnych profesjonalistów”, bo jeżeli pracuje się dla pieniędzy, to zaangażowanie w wykonywaną pracę spada. Wykaż, że to, co najcenniejsze w dorobku ludzkości zawsze powstawało, powstaje i powstawać będzie z miłości i że nic nie usprawiedliwia dzisiejszych kosmicznych nierówności poza chciwością – grzechem głównym. Zajrzyj też czasem do świata fizyki kwantowej, bo tam cuda nie z tej ziemi. Wiekopomne zmiany zaczynają się teraz w naukach humanistycznych, po odkryciach dokonanych dzięki technologii PET.
    Usłysz wreszcie tych, którzy w PRL doświadczyli ekonomicznej równości i poproś by opowiedzieli, co ich wtedy w życiu rajcowało, jak wyglądało życie towarzyskie i zawodowe itd. I nie daj się zbyć antykomunistycznym sloganem o samotnym occie na pułkach. Nie zawsze w PRL był kryzys.

    Jeżeli lewica ma się podnieść musi zacząć od dymu z komina. I powinien być piękny.

  82. o zaletach cenzury prewencyjnej vs. pisanie bez moderacji nie bede dyskutowal…zawsze i wszedzie byli ekstremisci, ktorym wydawalo sie, ze moga napisac, co im przyjdzie do glowy…. zawsze zakladalem, moze nieslusznie, ze blogi „Polityki” przyciagaja ludzi oswieconych i kulturalnych, a nie meneli spod budki z piwem… wiem, ze w tej sprawie wiele razy pomylilem sie sromotnie, ale wciaz nie trace nadziei w ludzkosc… w tych starych lekturach, ktore sa podobno passe, tlumaczono to literalnie i domyslnie…. ale, podobno lektury sie zmienily wraz z pokoleniem… teraz dominuje komiks i gra komputerowa… ktos mi kiedys tlumaczyl to u red. Passenta, ze to on wymysla sobie, co jest moralne a co nie…oraz co jest chamskie” a co „kulturalne”… tak po gornicznemu, nie obrazajac gornikow…

  83. Robert Belier

    Twoja teza, że powrót powiatów ma się nijak do wyborów jest śmiała. Wszędzie bowiem słychać, że zwyciężyła Polska powiatowa. Gdyby nie było powiatów, to by nie zwyciężyła, prawda? Pochopnie zapominasz o roli przestrzeni pomiędzy ludźmi. Internet i telewizja niewiele tu zmieniają, bo bliższa ciału koszula niż sukmana.
    Kontakty osobiste, dzięki neuronom lustrzanym, budują relacje znacznie bardziej inspirujące i pobudzają zmysł empatii, tworząc silną więź biologicznej natury.

    Otóż, kiedy zlikwidowano 49 małych województw i pozostawiono 16 dużych, ubyło nam 33 miast wojewódzkich i tyle też straciło znaczenie delegatur administracji centralnej, a dla wielu było ono jedynym czynnikiem miastotwórczym.
    Teraz przez to podupadają. Powiatom zaś dano zbyt mało kompetencji i władzy, by ich stolice pobudzić do rozwoju. Reasumując, istotnie oddalono władzę centralną i ośrodki dynamicznego rozwoju od mieszkańców prowincji, pozostawiając ich na pastwę lokalnych powiatowych sitw, których księża zawsze byli wiodącymi postaciami. Dzięki majętności i spowiedzi oczywiście. W takich małych społecznościach o wszystkim decydują osobiste relacje a Konstytucja czy prawo tracą znaczenie. Poza tym, po desindustrializacji panuje tam straszny marazm. A do stolicy województwa daleko. Osobiste kontakty z tymi, którzy czują sprzyjający wiatr historii na własnych plecach i go z sukcesem wykorzystują, zostały przez odległość istotnie utrudnione. Tak się rodzi peryferyjna mentalność. Zawsze będzie hamulcowym. Wystawiliśmy ich do wiatru, to się mszczą. I bardzo się boją o przyszłość. A jak trwoga, to do Boga.

    Jeżeli chodzi o kształcenie i wychowanie młodzieży w I Rzeczpospolitej ( chodzi o dzieci suwerena, czyli ówczesnej szlachty), to było ono w rękach głównie Jezuitów.
    I to są fakty, a nie imponderabilia. To, czego uczono też było uchwytne.

    Nie przeceniaj młodości! Stara maksyma głosi że, co prawda, młodość biega szybciej, za to starość zna skróty. Mając na uwadze ilość i różnorodność czynników kształtujących nasze życie, polityką powinni zajmować się ludzie dojrzali. Polityka, to nie matematyka, tylko sztuka wiedzy i wymaga umiejętności syntezy.

  84. @Optymatyk – 18 lipca o godz. 1:33

    Dzięki za dedykację Diodora Sycylijskiego, piękna i dokładna; nie znałem (ale poniekąd znam Wielkich Marksistów).
    A to ciekawe, co piszesz o Świadkach Jehowy, ja z nimi od kilku miesięcy koresponduję, ale już nie mam siły, beton to delikatnie powiedziane, ale to kochani ludzie. Oczywiście do czasu, bo gdyby przejęli władzę to zrobiliby nam taką Inkwizycję, że na czworakach byśmy uciekali po ratunek do średniowiecznej Hiszpanii.
    A tak w ogóle to skąd oni wzięli tych 7-8 mln zbawionych, słyszałem, że jest ich tylko 144 tysięcy opieczętowanych. I szlus.

  85. @rfm – 18 lipca o godz. 2:53

    Dzięki za refleksję, ale jestem odwrotnego zdania, to sprawiedliwość społeczna (jasne, że określana historycznym etapem) jest podstawą demokracji (zawsze trzymanej za pysk bo faszyzm tylko czyha za drzwiami na popuszczenie kagańca). Natomiast sprawiedliwość społeczną wprowadzamy mieczem.
    Mięliśmy już wybitnego ekonomistę-księgowego, pana Leszka Balcerowicza, wraz ze swoją styropianową mafią zniszczył gigantyczny majątek narodowy Polski Ludowej i stworzył arystokrację (tzw. klasę średnią) i prolet.
    Dlaczego się dowartościowujesz Rosją, zrobiła Ci coś złego? Przecież to Donald wraz z Żorżetą i naszymi Wielkimi Patriotami przymierzają się do jej zabicia.

  86. magrud1
    18 lipca o godz. 22:40
    Co do budowania z dymu z komina, to jeśli masz na myśli wystąpienie rewolucyjne, czyli połączone z użyciem noża, siekiery, wideł oraz broni palnej w celu eliminacji politycznego i ekonomicznego przeciwnika, to rzecz jest ciekawa, ale wykraczająca poza logikę uczestnictwa Polski w UE. W łagodniejszej formie idee takie pojawiły się w prozie naszej noblistki i zostały przeniesione na ekran filmowy w filmie Pokot. Pokot nawołuje w myśl paremi: „Vim vi defendere omnes leges omniaque iura permittunt” do ucieknięcia się do obrony koniecznej w obliczu wytworzenia się stosunków społecznych, które są barbarzyńskie, a za takie autorka i reżyserka uznaje stosunki, które wytworzyły się w Polsce po 1989 r. I to bez czynnego udziału partii PiS w ich kreacji. Innymi słowy, obie panie stanęły na stanowisku, że w tych okolicznościach można uciec się do zabójstwa oraz działalności zbrojnej w ograniczonym zakresie, a schronienie przed prawem, czyli azyl znaleźć w sąsiedniej Czechosłowacji. Rzecz jednak w tym, że w każdych warunkach uruchomienie takiej psychologii oporu, otworzy drogę do wariantu Syryjskiego w Polsce. Co się dzisiaj dzieje w Syrii? Najogólniej tyran z dynastii ustanowionej przez dawny ZSRR włada 1/3 terytorium, 1/3 znajduje się pod kontrolą obcych państw, a 1/3 grup rewolucyjnych (tyle że jest to rewolucji islamska i odpytują ze znajomość Koranu). I do tego 1/3 ludności Syryjskiej jest w obozach uchodźczych. W tych okolicznościach, gdyby wariant Syryjski przyjąć za dym z komina, to po jego rozwianiu i zakończeniu procesu palenia w kominku z pewnością można by sobie nad Polską polatać na podświetlanej desce klozetowej z tym że jedynie w granicach z 1939 r. Granice bowiem zachodnie Polski z 1945 uległyby korekcie na rzecz Niemiec i tam Niemcy Polakom na desce klozetowej nie pozwoliliby latać, bez odpowiedniej niemieckiej licencji dla pilota i samej deski klozetowej.

  87. @magrud1

    Reformy zaaplikowane przez rząd Jerzego Buzka odbijają się nieustającą czkawką, lecz ich autor bryluje w europejskich salonach, jako wielki reformator. W poszukiwaniu straconego czasu, powołano do życia samorządowe atrapy w postaci powiatu i województwa, było to potężne uderzenie w prawdziwą samorządność. Kaczyści potraktowali rządy AWS, jako poligon doświadczalny. Systematycznie zmierzają w tym samym kierunku, działając skrycie i przebiegle, brudnymi metodami rozmontowują zachowane resztki gminnej niezależności. Konflikty pomiędzy rządem, a gminami są normą, ale w cywilizowanym świecie nie mogą być powodem do ich likwidacji. Na Podlasiu dzięki aktywności posła Zielińskiego wójtowie zmienili się w PiS-owskich funkcjonariuszy i gorliwie podporządkowują się partyjnym starostom w nadziei na ochłapy z pańskiego stołu. Tak to, dla naszej partii i dla dobra wspólnego wszyscy muszą pracować mój kochany kolego.

  88. Unia za nas tego nie załatwi.
    Do całej opozycji:
    Koalicja, Głupcze, koalicja.

css.php