Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Sutanna

22.08.2020
sobota

List do filistrów: nie ma dobrych księży

22 sierpnia 2020, sobota,

Od czasów komuny w środowiskach świeckich i demokratycznych pokutuje naiwny sentyment do pewnej grupy księży zwanych otwartymi lub liberalnymi. Nawet jeśli któryś z nich okaże się ostatnim złodziejem i zbereźnikiem, jak to miało niedawno miejsce we Wrocławiu, to zawsze znajdzie się inny na jego miejsce.

Za PRL wystarczyło kilka razy oddać salkę na plebanii, żeby uchodzić za księdza patriotę wspierającego opozycję. Przysługa tego kalibru ze strony zwykłego śmiertelnika nawet nie zostałaby zauważona. Choć (wedle szacunków Kościoła) ok. 10 proc. księży było donosicielami, to wystarczyło tych kilkudziesięciu, na których działalność opozycyjną biskupi przymykali oko, oraz tych kilku, którzy ostro walczyli z komuną w imię skrajnego teokratyzmu, a już dało się wmówić biednym masom inteligencji pracującej, że za komuny Kościół zapisał piękną kartę itp.

Nie zapisał – to takie samo łgarstwo jak tysiące innych, mających przekonać skołowanych ludzi, że jest czymś dopuszczalnym usprawiedliwianie zbrodni Kościoła przez jego dobrodziejstwa oraz że taki (skrajnie amoralny w samym swym zamyśle) „bilans” mógłby być niejednoznaczny. Otóż byłby jednoznaczny – żadne katedry ani przytułki nie zrównoważyłyby w głowie szatańskiego buchaltera nawet tysiąca bestialsko pomordowanych.

Nawet Karol Wojtyła, w żadnej mierze ani stopniu nieodstępujący od najbardziej reakcyjnej wersji katolicyzmu, dążący do teokracji i rzucający Polskę na kolana przed samym sobą (co znalazło swój dosłowny wyraz w tzw. konkordacie – zdradzieckim i niewolniczym akcie upokorzenia wolnego narodu i państwa przed potęgą, o której strach przypomnieć, że najgorliwiej współtworzyła faszystowskie reżimy Europy i Ameryki, bo ktoś mógłby pomyśleć, że może to jakiś wyjątkowy punkt na oszałamiającej liście jego zbrodni), cieszył się do niedawna wśród naszych „umiarkowanych inteligentów” poważaniem jako człowiek światły.

Podobny status miał ks. Tischner, a kto ma go dzisiaj – każdy to wie. Jest takich panów – którzy z jakichś powodów uważają przynależność do organizacji trudniącej się głównie (nie bądźmy jak nienawistnicy w sutannach i niechaj nasz słuszny gniew nas nie zaślepia, tak jak nienawiść zaślepia pana Jędraszewskiego i innych „biskupów” – głównie, a nie wyłącznie) wyłudzaniem pieniędzy, zdobywaniem władzy i przywilejów, za dającą się pogodzić z wypowiadaniem dobrych rad, a nawet moralnych pouczeń – kilku. Niby wiedzą to i owo, niby nie zaprzeczają, a jednak sutanny noszą i uważają, że to jest w porządku. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.

To niepojęte, że katolicy mogą uważać się za wierzących i nazywać świętym Kościół, który tym bardziej się pyszni, im bardziej szaleje w nim szatan, pobudzający go do kolejnych zbrodni. Pycha i obłuda tego argumentu („czym więcej popełniamy zbrodni, tym bardziej należy nas wspierać i czcić, bo jesteśmy ofiarami szatana”) przechodzi zdolność pojmowania i wyobraźnię zwykłego człowieka – i właśnie dlatego to działa!

Filisterska publiczność, nawet bardzo świadoma zbrodni Kościoła i szaleństwa niektórych jego haniebnych doktryn i twierdzeń, nie tylko na to wszystko się godzi, lecz jeszcze przyklaskuje temu z osobliwą ulgą i radością. Ci ludzie gotowi są robić ze swoich „otwartych księży” niemalże bohaterów. Ba, bywa, że uznają ich autorytet i przypochlebiają się im ludzie niewierzący!

Struktura tego mentalnego infantylizmu jest aż nadto czytelna. Każdy filister, nawet już nie katolik, wywodzi się z katolickiej rodziny i nie chce być z nią skłócony. A jako że sam chodził kiedyś do kościoła, pragnie zachować jakieś minimum lojalności względem samego (samej) siebie, a wraz z tym minimum spójności własnej biografii. „Otwarci” dają sposobność do zawarcia zgniłego kompromisu z samym sobą, z rodziną i otoczeniem. Są bowiem sami dowodem na to, że „nie cały Kościół jest taki” (ale że prawie cały – to już nie problem?).

Owi „cudowni księża” nie mogliby jednakże za takowych uchodzić, gdyby nie drugi filar tej groteskowej konstrukcji. Jest nim przesąd, iż chrześcijaństwo w swej jakiejś czystej postaci jest piękną i wyjątkową ideą moralną. Od tej absurdalnej tezy już tylko jeden krok prowadzi do przewrotnego argumentu, którym od wielu stuleci posługuje się Kościół, „usprawiedliwiając” swe niesłychane zbrodnie.

Argument brzmi: Kościół jest piękną wspólnotą dobrych ludzi wierzących w piękne idee, a jedynie poszczególni ludzi – jako ułomni grzesznicy – dopuszczają się zła. To zło jest wszelako czymś najbardziej obcym i wstrętnym Kościołowi jako takiemu. To znaczy, że jak przez kilkaset lat trzyma się Żydów w gettach i każe im nosić upokarzające oznaczenia, to tylko dwudziestu papieży okazało się nauczycielami Hitlera, lecz generalnie Kościół jest dobry i zawsze chce dobrze. I tak ze wszystkim. Nie wiem, co mają w głowach nasi filistrzy, że kupują tę najczarniejszą obłudę, lecz wiem, dlaczego dali sobie wmówić, że chrześcijaństwo jest czymś dobrym.

A dali sobie to wmówić dlatego, że nic o nim nie wiedzą i gotowi są w każdą bzdurę uwierzyć. Uwierzyli zwłaszcza w dwie. Pierwsza z tych bzdur polega na rozpowiadaniu przez wielu księży kłamstwa, jakoby nieprawdą było, że główna idea chrześcijaństwa jest następująca: tylko chrześcijanie mogą być zbawieni, a kto się nie nawróci i nie będzie posłuszny, ten po wsze czasy będzie się smażył w piekle. Otóż taka jest właśnie najważniejsza spośród idei owego niby to pięknego chrześcijaństwa. Kto nie wie, że taka jest doktryna i komu się ona nie podoba, z całą pewnością nie jest chrześcijaninem i w dawniejszych czasach odpowiedziałby za swoje wątpliwości głową.

Druga bzdura jest jeszcze bardziej porażająca niż to bezwstydne wypieranie się najważniejszej swojej doktryny, na której (jako narzędziu potwornego szantażu i wyłudzenia) zbudowano potęgę Kościoła. Aż wstyd to powiedzieć, ale chrześcijanie, a wraz z nimi postchrześcijańscy filistrzy naszych czasów twierdzą, że chrześcijaństwo przoduje w miłowaniu bliźniego! Ba, niemały odsetek katolików sądzi nawet, że miłość to jakiś wynalazek i specjalność chrześcijaństwa! Nigdy nie słyszałem o pysze równie zawrotnej jak chlubienie się swoją miłością i wyższością z powodu miłości. Przy tym monstrum narcyzmu zestawienie kościelnej „miłości bliźniego” z morzem krwi utoczonej przez kler katolicki (i nie tylko) z jej imieniem na ustach to już tylko przerażająca, groteskowa i masochistyczna zabawa.

Szkoda tylko, że rekwizytem w tych strasznych dekoracjach jest zawłaszczony przez Kościół katolicki, profanowany codziennym, kilkanaście stuleci trwającym nurzaniem w krwi niewinnych ofiar święty symbol krzyża. Jak każdy człowiek mający choć trochę kulturowej wrażliwości odnoszę się z czcią do starożytnego symbolu więzi świata ludzkiego z metafizycznymi zaświatami, jakim jest drzewo, czyli krzyż. Widząc ten święty symbol w rękach nienawistników, którzy śmią przypisywać sobie do niego specjalne prawa i przedstawiać go jako narzędzie tortury, jestem osobiście każdego dnia raniony w swych uczuciach religijnych. A Wy, drodzy filistrzy? Wy też myślicie, że chrześcijanie mają prawo wymachiwać krzyżem, podstawiać go innym pod nos i wołać głosem moralnego szantażysty: patrz, co uczyniono naszemu Panu! Śmiesz nie ukorzyć się przed Tym, który oddał życie za zmazanie Twoich grzechów?

Nie znam, nie słyszałem o czymś bardziej przebiegłym i przewrotnym niż ta manipulacja. A może chrześcijanie nie to mówili i nadal mówią, gdy „nawracają”? Może się przesłyszałem, hę? A może to nie jest ohydny moralny szantaż, lecz tylko pewien „pogląd”, który należy „uszanować”? Zostawiam Was, drodzy filistrzy, samych z tym pytaniem.

A teraz Wy, drodzy księża „otwarci”! Do Was też słowo – słowo ludzkie. Mam nadzieję, że to przeczytacie – wszak z większością z Was znamy się osobiście i raczej te słowa do Was dotrą. Sorry, ale żadne Wasze piękne słówka i gesty nie usprawiedliwiają przynależności do tej organizacji. Dopóki w niej tkwicie, dopóty bierzecie odpowiedzialność za jej czyny – dawne i współczesne.

Możecie mówić ładne rzeczy bez sutanny i koloratki – ale wtedy niewielu już Was będzie słuchało, a i roboty trzeba będzie poszukać. Nie ma zmiłuj – albo jesteście w strukturze, pełniąc tam funkcję listka figowego, który i tak nie jest w stanie osłonić wybujałego sromu Kościoła, albo jesteście poza nią. Krzyku torturowanych i mordowanych nie zagłuszycie. Nawet cisza dołów z tysiącami zamęczonych w ostatnich dekadach irlandzkich dzieci krzyczy głośniej, niż brzmią Wasze kazania i pogadanki.

To nie żarty. Wybór należy do Was – tertium non datur. I nie ma żadnego, absolutnie żadnego znaczenia, czy kłócicie się ze swoimi biskupami, czy nie. Czy jesteście karani, czy nie. Jesteście w firmie, bierzecie od niej pieniądze i jesteście współwinni. Tylko wyjście, ekspiacja i zadośćuczynienie mogą Was uratować. Nie da się zjeść ciastka i nadal je mieć – nie da się korzystać ze statusu księdza i zachować niewinność.

I jeszcze jedno: nie zasłaniajcie się i nie usprawiedliwiajcie wiernością pewnemu Żydowi. To po prostu nie wypada. Ani nic Wam do Żydów i żydowskiej kultury, ani też nawet przed sobą nie zdołacie udać, że coś takiego jak Kościół katolicki mogłoby się wiadomej osobie podobać. Nie zgrywajcie się, że wierzycie w taki absurd – on nie zasłużył na to, żeby rzucać na niego podejrzenie, iż mógłby akceptować coś takiego jak chrześcijaństwo, nie mówiąc już o katolicyzmie. To po prostu obraźliwe.

No i nie nazywajcie się ludźmi religijnymi! Na Boga! Czy nie wiecie, że dla każdego Żyda, dla Jezusa i apostołów oddawanie czci boskiej człowiekowi (nawet mesjaszowi) jest najcięższym z grzechów – najgorszym rodzajem idolatrii? Z religijnego punktu widzenia, a już zwłaszcza z żydowskiego punktu widzenia, który jak najgorliwiej starał się przyjmować kaznodzieja Jezus, to czyste bluźnierstwo. Wiecie o tym zresztą doskonale, ale co tam – skoro można było na tym zbudować imperium zła, to może coś w tym jest?

Coś Wam jeszcze powiem, Wam, „ludziom wiary”. Tylko Wam się wydaje, że jesteście wierzący. To pycha pozwala Wam tak o sobie myśleć, choć każdego dnia oddajecie się kultowi człowieka, a nawet ludzi. Bo religia zaczyna się tam, gdzie kończy się pycha ludu czczącego człowieka jako swe bóstwo. Jeśli czytaliście kiedyś Biblię, to moglibyście zrozumieć przynajmniej tyle z przesłania tych żydowskich podań: Bóg nie jest człowiekiem, a człowiek nie jest Bogiem – to pierwszy artykuł wiary („Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”).

Ale co Wy wiecie o religii? Więc dajcie sobie spokój i jeśli chcecie jeszcze ocalić swe zbłąkane dusze, to rzućcie tę straszną robotę i zacznijcie uczciwe życie. Na to nigdy nie jest za późno.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 217

Dodaj komentarz »
  1. Profesor w długim wywodzie wyłożył to, co bohaterka „Trzech bilbordow..” ujęła nieco dosadniej. Należysz do gangu, to jesteś winny, nawet jeśli sam nie zabijasz. A tak zwani dobrzy księża są grozniejsi od rydzykow i jędraszewskich bo maskują prawdziwą twarz KrK.

  2. Nie ma dobrych księży, to oczywiste w równym stopniu jak bezsporne jest,że dobro to możliwość rozwoju świadomości człowieka.Drogę do poszerzania świadomości ksiądz akurat zamyka i wyklucza. Gdyby jeszcze wiara nie była żródłem przemocy, ale jest i ksiądz to bardzo dobrze wie.Służy przemocy SWIADOMIE, nie z przypadku, nie dlatego,ze pomylił słowa albo czyny.Służy przemocy systemowo.Systemowo eksponuje swoja pychę, systemowo pcha się do rządzenia i systemowo gardzi człowiekiem, a człowiek NIE CHCE TEGO WIDZIEĆ, bo też już niejako systemowo wyuczył się od księży obłudy.Koło się zamyka i mamy to, co mamy.Oni NIE ODPOWIADAJĄ za stan moralny współczesnego człowieka, bo o odpowiedzialnosci nie słyszeli…E tam, szkoda gadac. Panie PROFESORZE, dziękuje za dobre słowo prawdy.

  3. ” Nie ma dobrych księży ” – to tak , jakby powiedzieć : Nie ma dobrych ludzi

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Znakomity tekst. Gratuluję!

  6. Żarliwa religijność, jest raczej domeną szaraczków, i to w społecznościach agrarnych.
    Im bardziej społeczeństwo zurbanizowane, wykształcone, zamożne, tym wiekszy stopień bezobjawowości wpływu religii na postępowanie człowieka.
    Katolicyzm bezobjawowy to raczej norma na naszym gruncie.
    KK i jego personel, nie odbiega od normy społecznej.
    To tylko ludzie, dla których puste rytuały są źródłem dochodów i prestiżu.

  7. A co złego jest w pysze? albo w usuwaniu (zabijaniu) niewygodnych nam ludzi? I po co ocalać coś, czego nie ma – duszę? Wszystko i tak w nicość się obróci, więc trzeba z życia korzystać póki czas…

  8. @wiesiek59
    “To tylko ludzie, dla których puste rytuały są źródłem dochodów i prestiżu.”

    Marzenie każdego biznesmena.
    Towar, którego nie można sprawdzić, nie posiada żadnej gwarancji Ba! Nie można go na oczy zobaczyć, nie płacisz żadnego VAT-u , wręcz przeciwnie państwo dopłaca do tego interesu ile może, a do tego ludzie walą drzwiami i oknami, żeby to kupić.
    Tylko chorzy na umyśle pozbyliby się takiego interesu, a szanowny pan profesor nie pisze jakby nie było o klerze jako o ludziach wymagających natychmiastowej pomocy psychiatrycznej.
    Reasumując i parafrazując.Z Kościoła się śmiejecie? Z siebie durnie się śmiejcie.

  9. Fenomenalny wyklad katolickiej podłości i zaprzaństwa.

  10. Cenzor
    22 sierpnia o godz. 8:28

    Ależ są dobrzy ludzie. Tyle, że praktycznie nie ma ich kaście księżowskiej.

  11. wiesiek59
    22 sierpnia o godz. 8:52

    Żarliwa religijność, jest raczej domeną szaraczków, i to w społecznościach agrarnych.

    Raczysz żartować!?
    Nic nie słyszałeś o Akademickim Klubie im. L. Kaczyńskiego? O Klubie Jagiellońskim? O Ordo Iuris?
    Zejdź na ziemię. „Tę ziemię”

  12. Cenzor
    22 sierpnia o godz. 8:28
    „Nie ma dobrych księży ” – to tak , jakby powiedzieć : Nie ma dobrych ludzi”.

    Z powodu presji innych nawet dobrzy ludzie często robią to, czego w ogóle nie zamierzali. Mówi się wtedy, że wpadli w złe towarzystwo i skończyło się to tragicznie.

    Nie można utrzymywać kontaktów ze złym towarzystwem i liczyć na to, że nic złego się nie stanie. Biblia ostrzega: „Złe towarzystwo psuje pożyteczne zwyczaje”.

  13. mohikanin przedostatni
    21 sierpnia o godz. 16:20

    Donosi, ze jest pierwszym antysemita.

  14. Kolega Kubaszko trafil w punkt, Skoro nie ma duszy, to nie ma czego ocalać. Więc co tam, można chędożyć dzieci, spożywać najlepsze trunki, spać w mięciuchnnych piernatach, otaczać się danielami, wyciskać od starych emerytek ostatni grosz.
    Gdyby taki Głodź czy Jędraszewski nagle uwierzyli, to by chyba się ograniczyli dla zbawienia duszy. A sukienkowi pedofile zostawiliby dzieci w spokoju.
    Czasami zazdroszczę tym łobuzom. No bo po co przyroda (bo nie bóg, skoro go nie ma) wyposażyła mnie w takie niepraktyczne przypadłości jak sumienie, moralność,, szacunek dla drugiego czlowieka ? Skoro pozbawia mnie to owych przyjemności. A przecież ja nie boję się jakiejś kary, tak samo jak te łobuzy się nie obawiają, a jednak w takim przyjemnym zyciu, było by coś nader nieprzyjemnego.

  15. Ja bym dodal do tego co napisał profesor, „listkową” rolę katolickich naukowców. Czołowym reprezentantem jest profesor ksiądz Heller, najznakomitszy astrofizyk wśród księży i najznamienitszy ksiądz wśród astrofizykow. Jemu nie przeszkadza to , że jako astrofizykowi wszechświat ma 13 miliardow lat, a jako księdzu, Ze tylko 6 tysiecy lat.
    Tego typu naukowość katolicką promował JP2, który do Castel Gandolfo na naukową wymianę myśli zapraszał takie tuzy filozoficzne jak Leszka Kołakowskiego czy Krzysztofa Michalskiego. We wzajemnym zrozumieniu pomagał im bełkotliwy język fenomenologiczny.

  16. @Lewy
    A dlaczego to, co dla Lewego jest nieprzyjemne, miałoby być nieprzyjemne też dla innych zwierząt z gatunku homo sapiens?

  17. Może redaktor Szostkiewicz przeczyta.

  18. @Jan Hartman
    Przepraszam, może ja to niewłaściwie zrozumiałem, ale czegoś tu nie rozumiem.
    Jak można napisać, będąc ateistą, że:
    „Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    KTO „dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”
    Nie wiem, czy w realu, czy tylko na kartach Biblii?
    „… choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia,”
    Znowu, KTO to jest, kto na to zezwolił, że historia jest taka, a nie inna?

    „…Bóg nie jest człowiekiem, a człowiek nie jest Bogiem – to pierwszy artykuł wiary („Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”).
    Czyli Baruch Spinoza tafił w dychę twierdząc, że DEUS SIVE NATURA?

  19. mohikanin przedostatni
    22 sierpnia o godz. 10:10

    Czy sadzisz, że te kluby skupiaja osoby wierzace?
    Czy jedynie ludzi łaknących władzy, dotacji, grantów, wpływów?

    Przypuszczam, że spoglądając pod lupą na ich życie, nie znalazłbyś wielu kierujących się w codziennym życiu przykazaniami, tzw. „moralnością chrześcijańską”, czy inną miłościa bliźniego.
    Dawać świadectwo prawdzie własnym życiem- to za trudne.
    Ba, byłoby to NIELUDZKIE……

    Mocodawcy i fundatorzy tych gremiów, budują po prostu takie struktury w różnych krajach, by gromadzić wpływy polityczne, ekonomiczne, wychowywać pożytecznych idiotów.

  20. Kolego Kubaszko, stawiasz pytanie fundamentalne,, ktore ja sobie stawiam szczególnie obecnie, kiedy kościelno-pisowskie łajdactwo zamienia Polske w narodowego Frankensteina. Dlaczego coraz bardziej nieprzyjemnie żyć w Polsce ?
    A czy tobie, jako innemu zwierzęciu z gatunku homo sapiens , jest przyjemniie ? Jak ty to robisz, że ci jest przyjemnie w szambie ?.

  21. Ryszard Kubaszko
    22 sierpnia o godz. 9:29

    „A co złego jest w pysze? albo w usuwaniu (zabijaniu) niewygodnych nam ludzi?”.

    Nic. W rzeczach, w zachowaniach – najogólniej mówiąc: w naturze – nie ma zła ani dobra, nic nie podlega ocenie. „Zło”, „dobro” zaistniały wtedy, kiedy je tak nazwano. Ani przyroda – jak mówi Lewy – ani bogowie nie wyposażyli człowiekowatych w moralność, lecz wyewolouowała ona z milionów prób i błędów najpierw jako korzystne dla istnienia gatunków zachowania, które utrwaliły się w instynktach i rytuałach. W stadach, być może, droga do moralności była krótsza. W każdym razie moralność jako regulator stadnego życia była już fest zaawansowana, kiedy, kolega koledze urwał ogon, a ten zawył wściekły: „Ujujuj!”.

  22. (…)
    „DZIEL I RZĄDŹ
    Każdy myślący Polak, któremu nieobce są losy Ojczyzny, czuje trwogę, gdy atakuje go polityczna gra, dialektyczna propaganda, gdy kupczy się wartością nadrzędną – prawdą. Zmanipulowana w przekazie rządowych mediów, wykrzywia obraz Polski i świata, indoktrynuje umysły. Cynicznym wykorzystaniem katastrofy smoleńskiej w której gęsta mgła, implodujące bomby i puszka po coca-coli miały dowodzić zamachu. Najbzdurniejsze idiotyzmy podawane przez pseudoekspertów i wielokrotnie powielane we wszystkich prorządowych mediach wydestylowały „paliwo polityczne” dla przyszłych rządów PiS-u.
    Łamanie Konstytucji, nobilitacja dawnych ministrantów reżimu komunistycznego, to kolejne puzzle demoralizującej społeczeństwo układanki. Mówi się o prawie, a żaden prokurator nie ma śmiałości przesłuchać Jarosława Kaczyńskiego w jego własnej sprawie. Mówi się o sprawiedliwości społecznej, a nositeczka prezesa NBP zarabia dziennie (!) nieco mniej od nauczyciela miesięcznie! „500plus”, jako pseudosocjalny program rządowy, to też nic innego jak „kupowanie” głosów wyborców. Coś za nic. Za darmo. Czy może być bardziej demoralizujący społeczeństwo przykład niszczenia etosu pracy? Ile pokoleń będzie się z tego podnosić? By szacunek dla ludzkiego wysiłku, dla uczciwie zarobionych pieniędzy odzyskał należne mu miejsce.

    Jednocześnie ten sam rozdający publiczne środki rząd, nie znajduje funduszy na poprawę służby zdrowia, twierdzi, że nie ma pieniędzy dla niepełnosprawnych, odmawia podwyżek strajkującym nauczycielom. Natomiast gdy policjanci rozpoczynają strajk, rząd wiedząc, że bez nich nie utrzyma porządku publicznego, w tydzień załatwia sprawę. Gdzie podziała się etyka „stróżów prawa”? W jakich chaszczach zakamuflowała swoje wartości? Nagle, bodajże 30 000 policjantów, kładzie zwolnienia lekarskie na stole. Każdy wie, że są to „lewe” zwolnienia. Lecz i w tej sprawie zapada zmowa milczenia. Bo to dla większości społeczeństwa sprawy błahe. Tak samo jak szwindle zakupowe sprzętu medycznego w okresie pandemii i manipulacje statystykami zachorowań, w zależności od politycznych potrzeb. Bo trzeba na prezydenckim stolcu osadzić dyspozycyjnego prezydenta.

    Ohyda. By nie powiedzieć dosadniej – zbrodnia. Przeciwko zdrowiu społeczeństwa. Szczególnie osób starszych, w tym (o ironio!) „twardego elektoratu PiS-u”, który uspokojony propagandowymi zapewnieniami, że pandemia w Polsce praktycznie przestała istnieć, pomaszerował do lokali wyborczych. W chwili, gdy to piszę, w sytuacji najwyższego wzrostu zachorowań, cyniczny minister zdrowia i jego zastępca podają się do dymisji. Odchodzą bez stresu. Zadowoleni z siebie. Takich i podobnych działań można wyliczać bez końca. Słyszę: „PO kradło, PiS też kradnie ale przynajmniej dzieli się z nami”. Nasi przodkowie w grobach się przewracają – sięgamy dna”.
    (…) (AI)

  23. Mnie jest przyjemnie żyć w Polsce. Po raz pierwszy władza dzieli się majątkiem narodowym z wszystkimi obywatelami, a podatki i inne daniny wpływają nie do prywatnej kieszeni, a do budżetu państwa. Gdyby jeszcze wymusić przez konfiskatę zapłacenie podatków od tych przychodów, które niesłusznie są podstawą majątków w III RP, to doprawdy przynajmniej w Polsce można by było odpalić KK z tego 10%. Dorzucił bym jeszcze 10% za doktrynę ziemi obiecanej w jakimś kraju o lepszej sytuacji geograficznej do ekspansji i życia narodu niż Polska. Jeśli chodzi o Boga to on jest tak wielopostaciowy jak stonoga. Dlaczego więc po kusztyczku boskiego nektaru nie miał zamienić się w Adamę i Ewę, albo mając chęć na większy procent alkoholu, biesiadować w ciele arcybiskupa Głódzia.

  24. cd.
    WITAJ „KOMUNO”!
    To, czego nie udało się osiągnąć zaborcom i zamordystom PRL-u, znakomicie udaje się dzisiaj partii rządzącej. Polacy wreszcie zostali skłóceni i podzieleni. Na „prawdziwych Polaków”, czyli popierających PiS. I tych, którym przypisuje się lewactwo. „Kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam”. Znany komunistyczny frazes na powrót jest wyraźnie słyszalny. Nie trzeba specjalnie nadstawiać ucha: dziadek w Wehrmachcie, dziadek w Armii Czerwonej. Nie mówi się o nich „świętej pamięci”. Bezkarnie można postponować każdego w zależności od potrzeb i okoliczności.

    Demokracja o którą walczyliśmy przepoczwarza się na naszych oczach w patokrację – zarządzanie państwem przez wybraną grupę ludzi wzajemnie ze sobą powiązanych siatką ideologicznych, politycznych czy gospodarczych interesów. Monsignore Rydzyk jest tego najlepszym przykładem: za ideologiczne poparcie władzy otrzymuje z naszych podatków (!) subwencje, przejmuje uczelnie. Może robić, co mu się podoba, i basta!
    Na antypodach sędzia Igor Tuleja. Szykanowany za swoją niezależną postawę wobec władzy. I to jest kolejny przykład niszczenia moralności społeczeństwa, co w konsekwencji przenosi się na brak szacunku dla państwa. Państwa niemoralnego i nieetycznego, które tuszuje gospodarcze i finansowe afery, nie karze w sprawach tak oczywistych, jak pobicie protestujących kobiet przez kiboli i narodowców, daje ciche przyzwolenie postawom ksenofobicznym, rasistowskim, nacjonalistycznym.

    PO NAS CHOĆBY POTOP!
    Czytelna jest doktryna rządzących. Utrzymanie władzy. Moralne i polityczne koszty są bez znaczenia. Jeśli główny dyspozytor z Nowogrodzkiej dojdzie do wniosku, że Bruksela stanowi zaporę nie do przejścia dla pseudodemokracji w naszym kraju, opuścimy Unię. Wiele na to wskazuje. Podejrzewam, że taki wariant jest w trakcie wstępnej realizacji. Począwszy od podręczników szkolnych i nauczania najnowszej „historii”, napisanej pod aktualne, polityczne zamówienie, skończywszy na codziennej indoktrynacji Polaków o wrednych politykach z Brukseli, urzędasów głupich i cynicznych, którzy nic innego nie robią tylko mącą, judzą i wspierają polskich lewaków.

    Kalkulacja jest prosta: miliardy euro „wysępiliśmy” z Unii, zapewne więcej już się nie da, bo Unii najwyraźniej znudziła się zabawa z polskim rządem w ciuciubabkę. Do lamusa poszła pamięć naszej niedawnej chwały: imponujący Europie i światu Naród, który jako pierwsze przeciwstawił się dyktaturze sowieckiej. Dzisiaj postrzegani jesteśmy jako państwo z własnego wyboru autorytarne, skarlałe w demokracji.

    Nie sądzę aby Unia w przyszłości chciała kokietować Polaków. Zapomnijmy o tym. Politycy PiS-u zapewne mają przygotowaną na to krótką odpowiedź: niech „spadają”. Gdy zajdzie taka konieczność możemy na powrót pospołu z Viktorem Orbanem i Aleksanderm Łukaszenką przytulić się do Władimira Putina. A co tam…

    Polityka to dynamiczne zmiany, i każdy o tym wie. Ostentacyjne opuszczenie sali i aroganckie, by nie powiedzieć „chamskie” zachowanie europosła PiS-u Ryszarda Legutki, do którego wielokrotnie bezpośrednio zwracał się prowadzący obrady, a który nawet nie raczył był przystanąć, okazując w ten sposób pogardę, jak to zwykła czynić jego partia. W stosunku do każdej osoby, każdej społeczności, która ją krytykuje, tłumacząc otępiałemu i zdemoralizowanemu społeczeństwu, że krytyka naszych władz jest wykładnią niechęci lewactwa zarówno rodzimego, jak i zachodniego.

    Za naszą niezależność, walkę o katolickie wartości, kultywowanie własnych tradycji – de facto – władza za wszelką cenę! Tak oto PiS-owska lokomotywa ciągnie Polskę w przepaść. (AI)
    ————————
    L. to pisdna menda modelowa…

  25. Ryszard Kubaszko
    22 sierpnia o godz. 9:29

    Zapomniałem powiedzieć, że „zło”, „dobro” to puste ogólniki. Któryś Rosjanin – może Czernyszewski, ale głowy nie dam – pytał: „Szto takoje charaszo, szto takoje płocho?”. Ja nawet nie pytam, bo żyję konkretami, nie ogólnikami, którymi upstrzona jest mowa czarodziejów słowa: księży, polityków, Jarka Kaczyńskiego, innych chiromantów.

  26. Proszę Pana, ze wszystkimi uwagami na temat instytucji kościoła się zgadzam. Natomiast nie podoba mi się lekceważenie gestu księży. Pomija Pan istotny fakt: kościół katolicki jest częścią tej rzeczywistości; nie jest jakoś szczególnie gorszy od całej reszty, a jedynie udało mu się zająć bardzo dobrą niszę. Proszę na chwilę przystanąć i zastanowić się nad konsekwencjami tego faktu: nie trzeba mieć nic wspólnego z kościołem, aby być zmuszanym do podejmowania moralnie wątpliwych decyzji – jest to udziałem bardzo wielu z nas.

    Szmacimy się w TVP i innych mediach; w ASO robimy klientom lipne naprawy samochodów; wciskamy ludziom niepotrzebne ubezpieczenia; sprzedajemy „lokaty” będące pułapką na naiwnych; okłamujemy klientów odnośnie cech oferowanych produktów; przepisujemy pacjentom leki kierując się własnym interesem, itd., itp.

    „Powinni odejść z kościoła” mówi się równie łatwo, jak „powinni odejść z Trójki”, „z tego banku” albo „z tej pracy”. Tak się pechowo składa, że moralne zachowania rzadko bywają nagradzane, zaś często ich cena jest wysoka. Ci księża narazili się na szykany zwierzchników oraz na hejt prawicowych mediów i rzesz nienawistników. Odwaga w tym przypadku nie jest tania, bohaterowie nie mnożą się jak króliki, a ja – filister – nie widzę powodów, aby odmawiać tym księżom zasług. Szacunek, Panowie!

    Wracając do kwestii instytucji kościoła katolickiego – zajmuje on skrajnie uprzywilejowaną pozycję władzy i bezkarności. Racjonalne społeczeństwa zachodnie położyły temu kres, a Polska służy obecnie za przykład tego, co wydarza się, gdy społeczeństwo pozwoli tej patologii rozkwitać. Do zmian potrzebna jest masa krytyczna ludzi rozsądnych i odważnych – której wszak nie uzyskamy zniechęcając nawet tych nielicznych, którzy się ujawniają!

  27. „Rzućcie tę straszną robotę i zacznijcie uczciwe życie.”
    ” Niemcy szykują nowe prawo. Właściciele psów będą musieli je wyprowadzać co najmniej dwa razy dziennie.
    Niemiecka ministra rolnictwa zapowiedziała, że od przyszłego roku zacznie obowiązywać prawo, zgodnie z którym właściciele psów będą musieli wyprowadzać swoje pupile co najmniej dwa razy dziennie. Spacery te będą musiały trwać łącznie godzinę. Egzekwowaniem nowych przepisów mają się zająć kraje związkowe.”
    Wcześniej powinni wprowadzić wyprowadzanie prostytutek w niemieckich burdelach również dwa razy dziennie na świeże powietrze i raz dziennie do spowiedzi w najbliższym kościele , ponieważ przez przeoczenie nikt nie liczy odbytych stosunków, których ilości dzienne przekraczają osiągnięcia stachanowców. Pruderia cywilizowanych narodów nie zna granic.

  28. A WARTO POSTAWIĆ PYTANIE .Dlaczego Bóg ,tworząc człowieka ,nie pozwolił na zastosowanie jednej wiary i religji na świecie? I dopiero zechciał okazać się przed 2 tys lat.?wSZAK STWORZYŁ ŚWIAT 4 TYSI,AĆE LAT WCZEŚNIEJ ,I NIE ZESŁAł SWeGO Syna np na inne kontynenty?A jedno jest pewne ,ludzie boją się śmierci ,i i chcą żyć wiecznie ,dlatego ufają funkcjunariuszom religijnym.Nawet wtedy ,gdy ci grzeszą .A JEŻELI BÓG JEST ,TO ZA PYCHĘ chcicy,ŻYCIA WIECZNEGO CZŁOWIEKA ,W PODOBIEŃSTWIE DO Boga ,ON każe ludzkość wszystkim nieszcżęściami.N astatku kosmicznym ,będzie wiara ,bez religjji.Purpuraci z dobrobytu ,nie zmieszćą się w kapsule/

  29. Piekna tyrada. I taka pryncypialna!

    I ta pryncypialnosc jest niestety jej najslabszym punktem. Bo w ten sam bezkompromisowy sposob latwo rozliczyc wszystkich i wszystko.

    Wezmy np. filozofow. Takich jak K.Marks czy Engels. Instytucje, ktore sie na nich powoluja byly zbrodnicze i krwawe. Prof. Hartman powinien sie wiec z klubu filozofow jak najszybciej wypisac i zaczac „uczciwie pracowac”.

    Tylko bron Boze nie w jakiejs instytucji, bo nie znam takiej, ktora nie mozna by rozliczyc 🙁 Wiec samodzielnie i to bez kontaktu z innymi ludzmi. Bo moga pracowac dla instytucji albo sami byc zbrodniazami 🙁 Czyli uczciwie pracowac da sie tylko na Ksiezycu (zanim zostanie zaludniony) 😉

    Kazdy wie, ze bedac pryncypialnym (czyli bezkompromisowym) nie da sie zbudowac stabilnych relacji z innymi. Najwyzej z wlasnym sobowtorem. Tym bardziej nie da sie zbudowac spoleczenstwa.

    Bez kompromisow nie da sie zyc. A za najlepszy system do wypracowania kompromisow uwazam demokratyczne panstwo prawa. Tu np. pryncypia sa „rozmieniane” na przepisy prawne.

    No, ale prof. Hartman swietnie to sam wie. Skad wiec taka tyrada? I to wobec wlasnych znajomych! Podobno Zydzi uwielbiaja intelektualne igraszki…

  30. Maly fizyk udaje duzego filozofa i stygmatyzuje zydow podobno….dziwi sie, ze okresle go jako prymarnego antysemite, podobno.

  31. Oraz prawo wprowadzania woytka do czytelni wolnej od fejkow.

  32. Ponieważ powyższa rozprawka „profesora” Hartmana oparta jest na piętrzeniu dość infantylnych i wielokrotnie już wistowanych argumentów przeciw katolicyzmowi, odstąpię od polemiki, na którą i tak nikt nie czeka. Pragnę jedynie zauważyć, że coraz trudniej naszemu Jasiowi ukryć plemienną etiologię jego żarliwej niechęci do katolików. Ponieważ aspirujemy do bycia Europejczykami (zauważcie że to w swej istocie skrajnie ksenofobiczne określenie jest jeszcze dopuszczalne), nie możemy ulegać azjatyckiemu sposobowi postrzegania świata.

  33. Insanity: Seattle BLM Protesters Demand White People Give Up Homes As ‘Reparations’
    Tak w praktyce wygląda „polityka historyczna” uprawiana od pół wieku przez „intelektualistów” świata zachodniego . Żydowscy „inteletualiści” żądają odszkodowań za holokaust sprzed 80 laty , a Afroamerykanie naśladując te praktyki, żądają i sami biorą „odszkodowania” za holokaust który według nich trwał 300 lat. Dlaczego senatorowie tego pięknego kraju nie uchwalą ustawy nr 447 bis dotyczącej ich żądań? To jest pytanie do tych Senatorów, którzy przepchnęli kolanem ustawę nr 447 i do prezydenta Trumpa , który tę ustawę podpisał i do PiS, który kooperuje przy realizacji tej ustawy w Polsce.

  34. Stanowisko wyrażone w tym felietonie przez Prof. Hartmana uważam za nie do utrzymania, bo:
    – na gruncie katolicyzmu zdanie: „tylko chrześcijanie mogą być zbawieni, a kto się nie nawróci i nie będzie posłuszny, ten po wsze czasy będzie się smażył w piekle. Otóż taka jest właśnie najważniejsza spośród idei owego niby to pięknego chrześcijaństwa” jest fałszywe, wystarczy przeczytać pkt. 22 „Gaudium et spes” powtórzony nawet w deklaracji „Dominus Iesus”; wszelako felieton rządzi się własnymi prawami i podawanie, jakoby w tym zdaniu wyrażała się „główna idea chrześcijaństwa” odbieram jako polemiczną przesadę, nie mając wobec tego nic przeciw niemu, bo można bez trudu odpowiedzieć;
    – pogląd Profesora, jakoby pozostawanie duchownym równało się współodpowiedzialności za ciężkie zbrodnie Kościoła jest równoważny twierdzeniu, że bycie Europejczykiem oznacza współodpowiedzialność za obrzydliwości doby kolonialnej – pomijam dyskusyjność tego stanowiska, gdyby zaś je uznać, to należy dodać, że są dwa kierunki działań: być zmianą, którą chce się widzieć albo odejść – trudniej „odejść” od bycia Europejczykiem niż ze stanu duchownego, natomiast pozostaje faktem empirycznie uchwytnym, że staliśmy się już innymi Europejczykami niż nasi przodkowie nieludzko grabiący kraje kolonialne; podobnie i Kościół staje się inny i wybór za trwaniem lub opuszczeniem Kościoła jest dla wierzących wyborem wiary, choćby nie wiedzieć jak źle czuli się w obecnej instytucjonalnej formie Kościoła (w której bez wątpienia odeszliśmy bardzo daleko od tego, czego chciał i chce Jezus);
    – gdyby Profesor Hartman brał jednak poważnie to, co z zapałem moralizatorskim i odpowiadającym temu zapałowi, niedającym się nie odczuć nadęciem – powinien zwrócić tytuł profesorski i poszukać pracy, wszak u podstaw działalności naukowej/akademickiej Profesora leży niczym kamień upadku dyplom magisterski, który otrzymał na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, od spadkobierców plugawych zbrodniarzy, którzy dziedziczą odpowiedzialność – w takim razie, dopóki nie zrzeknie się magisterium, sam uczestniczy w złu, które piętnuje…

  35. W swoim napadzie na wiarę świętą nie robi Pan żadnego odkrycia, że bezpieka rozsiadła się w strukturach hierarchii. Niech Pan nie spłyca tego problemu, bo agentury, która dalej rządzi w KrK. Tak było i będzie, a przykładem jest Judasz.

    Mnie to nie interesuje, ponieważ namaszczony kapłan (także służący dwóm panom) nie kala swojej posługi. Musi tylko wypowiedzieć formuły Sakramentów Św. i Eucharystii. Jego odpowiedzialność zostanie rozliczona przez Boga Ojca…

    Nawet w dzisiejszej Ew (Mt 23, 1-12) Pan Jezus wskazał na uczonych w Piśmie i faryzeuszy; „zachowujcie wszystko, co wam polecą, ale uczynków ich nie naśladujcie”.
    Nic Pan nie wie o duchowości katolickiej, ubliża katolikom, sprzyja otwartym wrogom i wprost nawołuje do nieświętej wojny. To nic nie da, bo koniec będzie oznaczał Paruzję Pana Jezusa…”jeden zostanie wzięty, a drugi zostawiony”.

    Dalej wymawia Pan zbrodnie ludzi w strukturach wiary świętej, a jak będzie, gdy Panu Profesorowi pokażą filmik z wszystkich myśli, słów i czynów? Święty Jan Paweł II, mistyk nie rzucał naszej ojczyzny na kolana przed sobą, ale płakał nad naszym narodem, a znam to po sobie.

    Biskupa Jędraszewskiego nie zaślepia nienawiść, ale mówi Prawdę stąd Pana szał. Wolność typu „róbta, co chceta” oznacza odrzucenie Boga Stworzyciela z wybraniem cywilizacji śmierci. Stwierdza Pan, że Bóg Ojciec pozwala na czynienie zbrodni. Napływa pytanie; czy Bóg Ojciec odpowiada, za to, co Pan pisze? Nie odpowiada, bo mamy wolną wolę i czas.

    W jaki sposób wiara katolicka zniewala? Ja codziennie biegnę z otwartym sercem po Chleb Życia (Eucharystię). Nie jesteśmy organizacją tylko Królestwem Bożym już tutaj na ziemi. Nic Pan o tym nie wie. To typowa ślepota duchowa. Ślepy wie, że jest ślepym, ale ślepy duchowo nie wie o tym i uważa, że czyni dobro.

    Uparł się Pan wskazując księży jako przyczynę całego zła, a oni skalani nie kalają swojej posługi. Muszą tylko wypowiedzieć formuły konsekracji. Wówczas są cudotwórcami; zamieniają chleb w Ciało Duchowe Pana Jezusa.

    Zawołanie lub wybranie przez Boga nie ma nic wspólnego z wiarą w rodzinie. Rodzice byli katolikami niepraktykującymi, trzy siostry żyją na „kocią łapę”, a śp. brat zapisał się do Partii tuż przed wyprowadzeniem sztandaru. Ja chlałem i grałem w pokera (jak Wiśniewski).

    Modlitwy babć i Msze św. w Sanktuariach sprawiły, że w środku nocy – po powrocie karetką z dalekiego wyjazdu – w pokoju lekarskim padłem na kolana i przeżegnałem się. Tak to się zaczęło 1986-1989. Poczytaj o tym na mojej stronie (chronologicznie 500, ostatnia strona; „za pragnących spowiedzi”), a zobaczysz, że nawrócenie to nie jest „hop – siup”.

    Moja wiara nie jest ideą moralną, ale jednie prawdziwą wiarą (jako katolicka), bo oderwani nie mają Eucharystii. Wini Pan katolików o zbrodnie na narodzie wybranym. Przecież największą waszą zbrodnią było bestialskie zamordowanie oczekiwanego Zbawiciela, którego nie przyjmujecie dotychczas.

    Straszy Pan Piekłem i tym, że tylko chrześcijanie będą zbawienie! Tak siebie wybrali św. Jehowy (struktura szatańska). Brnie Pan w bagno coraz większe i krzyczy, grozi i udowadnia winę takich jak ja. Co Panu zrobiłem? Co Panu zrobił nasz wspólny Bóg Ojciec (stworzona przez Niego dusza ma wrócić do Królestwa Bożego.

    Przecież w to wszystko wierzą bracia starsi w wierze. W tym czasie racjonaliści równają z ziemią judaizm, wskazują na urojenie wierzących w naszego wspólnego Boga Ojca, a Pan nawet nie wspomni o tym.

    Dalej Pan wskazuje, ze pysznimy się z Miłości Bożej. Nic Pan nie w wie o jej wszechogarniającej mocy. Nie można naprawdę kochać w ten sposób ludzkości bez umiłowania Boga Ojca. Inaczej ta miłość się tylko „podwórkowa”…widać to u Pana, bo kocha Pan tylko „samych swoich”, a ja w tym czasie modlę się za Pana. Czym mamy się chlubić poza miłością?

    Chciałem zarazem zaprotestować, że krzyż nie jest symbolem zbrodni ludzkości, ale wyrazem Miłości Boga do nas…poprzez oddaniu Syna w celu odkupienia świata. Ja za jego obronę straciłem prawo wykonywania zawodu lekarza. Pan prokurator stwierdził, że „krzyż to drzewo”.

    Pan przyznaje się do wyznawania jakiejś wiary z ranieniem Pana uczuć religijnych. To jest wprost moja sytuacja. Proszę jednak uważać, bo teraz choroby rozpoznaje się na odległość; u mnie uczyniono to już wcześniej i to z dwóch słów pisma w cudzysłowie, a Pana „świadectwo wiary” to elaborat…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  36. https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/papiez-nie-wykorzystujmy-boga-do-terroryzowania-ludzi-w-sieci-zawrzalo/ydxysjw,79cfc278
    Papież Franciszek
    @Pontifex_pl
    Bóg nie potrzebuje być przez nikogo broniony i nie chce, aby Jego imię było używane do terroryzowania ludzi. Proszę wszystkich o zaprzestanie używania religii w celu budzenia nienawiści, przemocy, ekstremizmu i ślepego fanatyzmu. #LudzkieBraterstwo
    11:30 AM · 22 sie 2020
    ……………………………………………
    Panie papieżu a do tego dodałbym:

    Dz. Ap. 17 24 Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką.
    25 i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko.

    Oraz panie papieżu zdanie, nieżyjącego co prawda już, księdza z waszej stajni katolickiej.

    „Po 2000-leciu panowania Twej miłości z krzyża nad światem, świat na lepsze nic się nie zmienił. Nie wygasła nienawiść, nie umarło zwierzę w człowieku. Czyż nie widać próżni wokół Twego krzyża? Widzę tylu szczęśliwych bez Ciebie i tylu przybitych z Tobą.”

    Napisał to już ponad 30 lat temu, czyli był od ciebie wnikliwszy, wcześniej zauważył to, co teraz już jest nie uratowania, albowiem, mówiąc za B. Brechtem:

    „Żadna ofensywa nie jest równie trudna jak powrót do rozsądku.”

  37. Mocno i ostro wypowiedziane zarzuty ale jakże potrzebne w okresie niebywalego zakłamania duchowieństwa w Polsce rozpętujacego na dodatek potworną kampanię nienawiści wobec gejów i lesbijek.To przypomina nazistowskie wykluczenie ludzi,

  38. A co z tymi Żydami którzy tak bezwzględnie rozprawili się z Amalekitami, rozpruwali brzuchy ciężarnych kobiet, wszystko to jest opisane w Starym Testamencie? A co z Żydowskimi kupcami którzy w średniowieczu handlowali słowiańskimi niewolnikami i tysiące sprzedali Arabom? Czy to nie jest aby powód żeby się wypisać ze społeczności Żydów? A w ogóle co to za masochizm całe życie spędzić w polskim społeczeństwie którego większość należy do zbrodniczego kościoła katolickiego, przynajmniej formalnie? Czy moralny obowiązek nie nakazywałby wypisać się z takiego paskudnego społeczeństwa?

  39. moze, po prostu, nie ma dobrych kaplanow… KK nie jest wyjatkiem… po co takie dlugie tyrady… do religii dodalbym niektore inne doktryny, najbardziej ateistyczne…

  40. @Profesorze, DO BOJU! (intelektualnego boju)
    Redaktor Szostkiewicz wzywa!
    Wiem, że pańska wiedza humanistyczna zwycięży, wiarę, czyli brak wiedzy.

  41. Można przystępując do jakiegoś „zgromadzenia” ludzi którzy mają wspólny cel działania nie wiedzieć, nie być pewnym, nie zdawać sobie sprawy z tego na czym polega ta działalność. Ale w chwili gdy zaczyna się rozumieć i widząc że to nie zgadza się z wpojonymi w rodzinie zasadami, z własnymi przemyśleniami etycznymi powinno się postąpić z własnym sumieniem. Trudno jest to zrobić gdy jednym z elementów są finanse i konieczność utrzymania się. A przy okazji przekonywanie siebie że pozostając w takim „związku” nieco się go powstrzymuje od całkowitego zepsucia, że się od wewnątrz go zmieni na lepsze. Nadzieja i naiwność czy tylko strach przed nieznanym i koniecznością zderzenia z większymi przeciwnościami.

  42. Panie profesorze. Piszę Pan o rzeczach dla mnie absolutnie oczywistych, czasem mam nawet wrażenie, że za jakąś sprawą wyczytał Pan w moich myślach kołaczące się myślowe cytaty. Jaką wspaniałą rzeczą jest wyczytać te zwroty ręką profesora napisane.

    Każdy jednak, kto do tych oczywistych rzeczy doszedł, szybko orientuje się, że otaczają go ludzie nie potrafiący uwolnić się od katolickiego poddaństwa. To coś jak wyjście Matrixa. Przyczyną tego jest indoktrynacja od urodzenia. Gdyby ludzie świadomie mieli zapisywać się do wspólnoty religijnej, bardzo niewielu wybrałoby katolicyzm.

    A tak swoją drogą to proszę spróbować przekonać Szostkiewicz – to klasyczny przykład człowieka, który widzi wszystkie niegodziwości katolickie, ale nie potrafi się od tegoż katolicyzmu uwolnić. Coś w rodzaju syndromu sztokholmskiego.

  43. Świetny tekst, i co z tego. Cytuję (mam nadzieję że dobrze) Mariusza Szczygła „Białorusini, na chuj wam wolność, nam się do niczego nie przydała”. Jak to pojąć. Towarzysz Mauser się kłania. Psy szczekają, karawana jedzie dalej. Pozdrawiam. Naprawcie swoje relacje i kochajcie się. Jest nadzieja – czas i lata. To się niedługo skończy (Hitler 12 lat, komunizm trochę więcej, zobaczymy ile Trump, ile u nas). Przyszłość jest piękna.

  44. Nie rozumiem (kolejnych już) zarzutów pod adresem profesora Hartmana. Wyraził po prostu swoją opinię, którą podziela wiele osób, ja w tej liczbie. Nie kierował też swoich uwag do nikogo osobiście. Natomiast jeśli odpowiedzią są teraz filipiki ad personam i wytykanie profesorowi „żydostwa” to ta odpowiedź w żadnym razie adekwatna nie jest. Podobnie zresztą jak imputowanie profesorowi inkwizytorstwa.

    Porównywanie katolicyzmu z „lewactwem” lub nawet europejskością też jest bezsensowne, bo poglądy lewicowe nie decydują o przynależności do jakiejś odgórnie sterowanej grupy ani nie wymagają bezsensownego „ufnego oddania się” religijnej totalitarnej organizacji. Z kolei europejskość wynika z urodzenia, a miejsca urodzenia nikt sobie nie wybiera.

    Natomiast wyznawanie religii rzymskokatolickiej i wspieranie „świętego kościoła” które jest obowiązkiem każdego katolika, to całkowicie dobrowolna przynależność, która jednak nakłada na „wiernego” szereg obowiązków, obejmujących realizowanie polityki kościoła rzymskokatolickiego i bezwzględne podporządkowanie się doktrynie. Przypomnę, że owa doktryna postuluje, że „kościół jest święty, pomimo niedoskonałości”, a wierni „są winni posłuszeństwo pasterzom”.

    Każdy „wierny” ma swój udział w tym przedsięwzięciu, choćby tylko jako karta przetargowa. Z kolei realizowanie potrzeb duchowych wcale nie wymaga należenia do organizacji. Ci, którzy pragną mimo wszystko do niej należeć powinni przyjąć odpowiedzialność za systemową pedofilię i inne katolickie nadużycia.

  45. Sorry, wrzuciłam mój polemiczny komentarz w stosunku do redaktora Szostkiewicza przez pomyłkę tu. Naturalnie, zgadzam się z tezami profesora Hartmana, a więc na tym blogu nie mam z czym polemizować.

  46. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  47. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bi-polar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  48. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

  49. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka n i e n a w i ś ć właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów
    żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  50. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że u z u r p o w a l i sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów
    żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  51. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego m e s j a s z a Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  52. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    O b u r z a się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  53. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie b r o ń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  54. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bi polar d i s o r d e r w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  55. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich p o t ę p i a j ą c, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  56. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne
    ź r ó d ł o zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  57. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło z ł a na tym p a d o l e.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  58. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego worka w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  59. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst z a l a t u j e bi-polar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  60. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie e u f o r i
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  61. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego p u n k t u widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  62. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w f a z i e euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  63. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików
    w s a d z a do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  64. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu r e l i g i j n y c h Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą r e l i g i j n ą, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  65. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów
    ż y w y c h i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  66. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

  67. wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bi-polar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  68. „Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten,
    pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  69. Pisze Pan:

    Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie.”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  70. Z jakichś powodów mój komentarz kompletnie nie przechodzi.
    Zawarłam w nim cytat z felietonu i sprawdziłam, czy ten cytat sam przejdzie. Okazało się, że nie, więc zamiast niego powiem że dotyczy on stwierdzenia, jakoby Bóg pozwalał kosciołowi katolickiemu na przeróżne zbrodnie, jednocześnie dawał tysiące sygnałów, „że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie”

    ——-

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  71. Z jakichś powodów mój komentarz kompletnie nie przechodzi.
    Zawarłam w nim cytat z felietonu i sprawdziłam, czy ten cytat sam przejdzie. Okazało się, że nie, więc zamiast niego powiem że dotyczy on stwierdzenia, jakoby Bóg pozwalał kosciołowi katolickiemu na przeróżne zbrodnie, jednocześnie dawał tysiące sygnałów, „że z całą pewnością nie w tej akurat o r g a n i z a c j i znajduje upodobanie”

    ——-

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  72. Z jakichś powodów mój komentarz kompletnie nie przechodzi.
    Zawarłam w nim cytat z felietonu i sprawdziłam, czy ten cytat sam przejdzie. Okazało się, że nie, więc zamiast niego powiem że dotyczy on stwierdzenia, jakoby Bóg pozwalał kosciołowi katolickiemu na przeróżne zbrodnie, jednocześnie dawał tysiące sygnałów, że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie

    ——-

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

    A swoją drogą ten tekst zalatuje bipolar disorder w fazie euoforycznej.
    Ostatnie zdanie nie ma na celu obrazić, ale mam nadzieję że zwróci uwagę na zdrowie

  73. To sprawdzian, bo mój tekst z jakichś powodów nie przechodzi

  74. Z jakichś powodów mój komentarz kompletnie nie przechodzi.
    Zawarłam w nim cytat z felietonu i sprawdziłam, czy ten cytat sam przejdzie. Okazało się, że nie, więc zamiast niego powiem że dotyczy on stwierdzenia, jakoby Bóg pozwalał kosciołowi katolickiemu na przeróżne zbrodnie, jednocześnie dawał tysiące sygnałów, „że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie”

    ***

    Zauwżyłam już dość dawno, że większość piszących nie przeczytała pańskiego wyznania, że z ateizmu nawrócił się Pan na wiarę swoich przodków czyli na judaizm. Ja pamietam ten felieton, w którym Pan o tym pisze, chociaż już nie pamietam jego tytułu.

    Obecny felieton jedynie potwierdza fakt, że jest Pan wyznawcą Boga, jednak nie broń Boże katolickiego ale żydowskiego.
    Oburza się Pan na katolików między innymi za to, że uzurpowali sobie żydowskiego mejasza Jezusa.

    Zastanawiam się skąd u Pana taka nienawiść właśnie do katolików?

    Zarzuca Pan katolikom że gloryfikują swoich świętych,
    ale skoro przeciwstawia im Pan Żydów, to warto wspomnieć o fakcie, że wielu religijnych Żydów wierzy i czci jak świętych swoich rabinów żywych i umarłych.
    Czy nie jest to coś podobnego?

    Tak czy inaczej, ja nie jestem osobą religijną, ale nie potrafię zaakceptować pańskiego jednostronnego punktu widzenia, który wszystkich katolików wsadza do jednego wora w czambół ich potępiając, jako jedyne i główne źródło zła na tym padole.

  75. Sorry,
    dopiero teraz pojawiły się moje wrzucane komentarze w moderacjii.
    Poprzednio znikały bez śladu.
    Proszę wybaczyć i oczywiście ich wszystkich nie publikować, tylko jeden
    Jak równiez obecnej uwagi proszę nie drukować.

  76. „Bóg nie potrzebuje być przez nikogo broniony i nie chce, aby Jego imię było używane do terroryzowania ludzi. Proszę wszystkich o zaprzestanie używania religii w celu budzenia nienawiści, przemocy, ekstremizmu i ślepego fanatyzmu. #LudzkieBraterstwo” – napisał papież.”
    To jest już wyższa szkoła bezbronności kościoła katolickiego.

  77. ktos wspomnial prof. ks. M. Hellera….polki wszystkich ksiegarni internetowych az uginaja sie od jego „dziel naukowych”, tylko czytac i oswiecac sie…. nie wiadomo, w ktora prawde o wszechswiecie on wierzy… mialem podobny przypadek w USA, gdy pracowalem z profesorem, ktory pracowal naukowo i jednoczesnie byl gleboko wierzacy… nie wiem, jak byl w stanie pogodzin dwie wykluczajace sie prawdy i rzeczywistosci…

  78. pogodzic, oczywiscie…

  79. Profesor zdjal rekawiczki, czas najwyzszy. Rozwiazanie kazdego problemu nalezy zawsze zaczynac od dokladnego zdiagnozowania mechanizmow, problem ten kreujacych. Przedstawianie Chrzescijanstwa jako jedynie slusznej religii, nawet abstrahujac od ciezaru popelnianych przez wieki zbrodni, jakich sie dopuszczano krzewiac nowy kult, juz samo w sobie jest gwaltem na narodach czcacych swoich bogow.
    Nie ma bogow slusznych lub nie, kazdy z nich jest urojona abstrakcja. Kazdy z nich sluzyl i nadal sluzy, do zawladniecia naturalnych ludzkich obaw przed niewiadoma. Wynikaja one z naszej wciaz niklej wiedzy i strachu przed smiercia.
    Stwarzanie sztucznych, w tym przypadku religijnych autorytetow, informujacych nas o ich wyobrazeniu rzeczywistosci jest niedopuszczalne. Pozbawia nas przede wszystkim, samodzielnego poszukiwania odpowiedzi na dreczace nas pytania. Autorytety religijne znaja odpowiedzi i narzucaja je czerpiac okreslone korzysci:)-wladza, wplywy i pieniadze.
    Kosciol katolicki wtym wyscigu wyraznie przoduje. Nie cofajac sie przed najochydniejszymi zbrodniami, zgromadzil przez wieki niewyobrazalny majatek, stajac sie jedyna, w pelni niezalezna instytucja finasowa, ktora kiedykolwiek w historii istniala.
    Wraz z bogactwem ida przywileje. Kazdy ksiadz to wie i kazdy z nich korzysta.
    Jest to niemoralne, nieuczciwe i stawia kazdego z nich bez wyjatku, na pozycji oszusta i klamcy.
    Profesor ma racje, handlujac nieistniejacymi miejscami w Niebie nie moga byc ludzmi przyzwoitymi.

  80. Hutu wyrżnęli Tutsi, kościoły stały się miejscem kaźni.
    Oba plemiona to ponoć chrześcijanie…..

    Protestanci wyżynali katolików i odwrotnie, poczynając od Nocy św. Bartłomieja.

    Katolicy wyżynali prawosławnych, i odwrotnie, przez kilka wieków.

    Buddyści mordowali hinduistów, wyznawcy Islamu Zaratustran, Chrześcijan, Szyici Sunnitów……

    Podziały religijne kosztowały życie setek milionów ludzi.
    A błogosławili tę rzeź kapłani wszelkich religii.
    W imię abstraktu zwanego Bogiem……

    Nie prościej jest mieć „niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie”?
    By być człowiekiem, bogowie nie sa niezbędni.

  81. wiesiek59
    22 sierpnia o godz. 12:12

    Rosja wypuscila Nawalnego.
    Teraz w Rosji bedzie spokoj.

  82. mały fizyk
    22 sierpnia o godz. 15:16

    … przyczepiło się g00vno – małe – do okrętu i woła płyniemy…

  83. Od czasów komuny w środowiskach świeckich i demokratycznych pokutuje naiwny sentyment do pewnej grupy księży zwanych otwartymi lub liberalnymi. Nawet jeśli któryś z nich okaże się ostatnim złodziejem i zbereźnikiem, jak to miało niedawno miejsce we Wrocławiu, to zawsze znajdzie się inny na jego miejsce.

    Za PRL wystarczyło kilka razy oddać salkę na plebanii, żeby uchodzić za księdza patriotę wspierającego opozycję. Przysługa tego kalibru ze strony zwykłego śmiertelnika nawet nie zostałaby zauważona. Choć (wedle szacunków Kościoła) ok. 10 proc. księży było donosicielami, to wystarczyło tych kilkudziesięciu, na których działalność opozycyjną biskupi przymykali oko, oraz tych kilku, którzy ostro walczyli z komuną w imię skrajnego teokratyzmu, a już dało się wmówić biednym masom inteligencji pracującej, że za komuny Kościół zapisał piękną kartę itp.

    Nie zapisał – to takie samo łgarstwo jak tysiące innych, mających przekonać skołowanych ludzi, że jest czymś dopuszczalnym usprawiedliwianie zbrodni Kościoła przez jego dobrodziejstwa oraz że taki (skrajnie amoralny w samym swym zamyśle) „bilans” mógłby być niejednoznaczny. Otóż byłby jednoznaczny – żadne katedry ani przytułki nie zrównoważyłyby w głowie szatańskiego buchaltera nawet tysiąca bestialsko pomordowanych.

    Nawet Karol Wojtyła, w żadnej mierze ani stopniu nieodstępujący od najbardziej reakcyjnej wersji katolicyzmu, dążący do teokracji i rzucający Polskę na kolana przed samym sobą (co znalazło swój dosłowny wyraz w tzw. konkordacie – zdradzieckim i niewolniczym akcie upokorzenia wolnego narodu i państwa przed potęgą, o której strach przypomnieć, że najgorliwiej współtworzyła faszystowskie reżimy Europy i Ameryki, bo ktoś mógłby pomyśleć, że może to jakiś wyjątkowy punkt na oszałamiającej liście jego zbrodni), cieszył się do niedawna wśród naszych „umiarkowanych inteligentów” poważaniem jako człowiek światły.

    Podobny status miał ks. Tischner, a kto ma go dzisiaj – każdy to wie. Jest takich panów – którzy z jakichś powodów uważają przynależność do organizacji trudniącej się głównie (nie bądźmy jak nienawistnicy w sutannach i niechaj nasz słuszny gniew nas nie zaślepia, tak jak nienawiść zaślepia pana Jędraszewskiego i innych „biskupów” – głównie, a nie wyłącznie) wyłudzaniem pieniędzy, zdobywaniem władzy i przywilejów, za dającą się pogodzić z wypowiadaniem dobrych rad, a nawet moralnych pouczeń – kilku. Niby wiedzą to i owo, niby nie zaprzeczają, a jednak sutanny noszą i uważają, że to jest w porządku. Ba, wierzą w Boga, a nie boją się tego Boga, choć ten, pozwalając, aby historia Kocioła katolickiego była prawie wyłącznie historią nieludzkich zbrodni i zniewolenia, dał więcej niż czytelny sygnał (tysiące sygnałów!), że z całą pewnością nie w tej akurat organizacji znajduje upodobanie„. (JH)

  84. Maskarada przebran zewnetrznych jest jeszcze ciagle i chyba bedzie w uzyciu
    – czy to odwaga? Watpie. Pojecie wzgledne, jak sadze. Ale prosze mi dac miare jej.
    Program zyciowy. Pozy szydercze. To nie jest naiwnosc. Czy tez starcza bezradnosc?
    Racjonalisci? Sa tacy. Czestokroc sa idealistami, irracjonalistami a nawet wpadaja w
    sidla „mistyki”.
    Wielu jest nawiedzonych, ktorzy posiedli prawde doskonala.
    Pisala Maria Dabrowska w swoich szkicach o Conradzie:
    „Lepiej byloby, gdyby czlowiek nie musial liczyc tylko na siebie, gdyby caly lad spoleczny byl zbudowany w zgodzie z prawem moralnym jednostki, a nie wbrew niemu”

  85. Panie Profesorze,

    dziękuję Panu za powyższy tekst, chwilami bezpardonowy, ostry i dosadny, ale z pewnością ważny. Temat religii, wierzeń oraz wyznawców religijnych, a także kościołów i związków wyznaniowych, nadal jest istotny. I zapewne będzie jeszcze długo. Ilu czytelników Pan przekona swoim tekstem, to już jest oddzielna sprawa. Ale daj Boże, aby jak najwięcej osób zapoznało się z tym tekstem.

    Jak to bardzo często bywa w takich sytuacjach, po zamieszczeniu tego felietonu, musi Pan liczyć się z najróżniejszymi odpowiedziami i opiniami: od skrajnie lewicowych do skrajnie prawicowych, od ateistycznych do klerykalnych, od pochwalających do potępiających w czambuł. Tego Pan nie uniknie. Już zostały zamieszczone pierwsze, najróżniejsze odpowiedzi, i to nie tylko na tym blogu. To musi Pan przetrwać i mężnie brać je na przysłowiową „klatę”.

    Nie ukrywam, że przeczytałem uważnie, również tekst Adama Szostkiewicza pt. List „filistra” do Jana Hartmana, na jego blogu – Gra w klasy. Jest rzeczą zrozumiałą, że Adam Szostkiewicz odpowiedział pisemnie na Pański felieton. I bardzo dobrze, że to uczynił.
    Teksty Adama Szostkiewicza czytam już od wielu lat. Przed kilkoma laty, specjalnie przeczytałem także, znaną mi już wcześniej, przetłumaczoną przez niego – książkę Hannah Arendt: EICHMANN W JEROZOLIMIE. Rzecz o banalności zła, która ukazała się na polskim rynku wydawniczym w 2010 roku.
    Byłem zainteresowany tym, co Adam Szostkiewicz był w stanie wyłuskać najbardziej istotnego – z angielskiego tekstu H. Arendt.
    Nie wiem czy mi wolno, bądź co bądź, na publicznym forum internetowym, ale polecam wspomnianą książkę, w tłumaczeniu Adama Szostkiewicza.
    Na blogu Adama Szostkiewicza nie zamieszczam swoich wypowiedzi. Tymczasem, wypowiadam się wyłącznie, na blogu LB.

    Panie Profesorze,
    na koniec, nie pozostaje mi nic innego, po przeczytaniu Pańskiego tekstu oraz tekstu Adama Szostkiewicza, jak tylko wydać mój osobisty, bardzo subiektywny werdykt, który – siłą rzeczy – nie ma nic wspólnego z profesjonalnym werdyktem sędziego sportowego, ani jakiegokolwiek innego, a mianowicie:
    Panów – swoistą szermierkę na argumenty – oceniam na remis, ale ze wskazaniem na Pana, Panie Profesorze.

  86. Niestety moj wpis nie ukazal sie na forum Redaktora Szostkiewicza 🙁 .

    Te czasy gdy mozna bylo pojedyncze osoby krytykowac ale system byl nietykalny wcale nie sa takie odlegle.
    Z systemem powstalym na klamstwie Constitutum Constantini, ktory kolaboruje z najgorszymi oprychami, ktory wyniszczyl liczne narody i kultury metodami, na mysl ktorych kazdy szanujacy sie sadysta dostaje romiencow z tym systemem i jego reprezentantami sie nie dialoguje.

    Jan Hartman jest Pana Szostkiewicza wpisem kreowany jak Nero puszczajacy zglodniale lwy na paru kaznodzieji, ktorzy sie zachowali poprostu po ludzku, ale oni ten system reprezentuja – prof. Hartman ma racje i nazywal ta sprawe po imieniu.

    A tak na marginesie to trzeba sie zastanowic nad stanem wlasego umyslu gdy w 21 wieku wierzy sie, ze dziewica rodzi dziecko, ojcem jest golab a Jezusek chodzi po wodzie … ludzie co wy palicie? :).

    Podobnym religijnym Kuriosum jest obcinanie napletka i to od paru tysiecy lat, i ktory to mimo wszysko do dzisiaj nie zniknol.

    Ja osobiscie jestem przekonany, ze natura da sobie z tym rade i dziekuje jej za tez Jana Hartmana.

    Shalom Aleichem,
    Borge

  87. Przecież to już nie wypowiada się europejski profesor filozofii, tylko jakiś bliskowschodni ortodoks, deklarujący otwartą wojnę wobec całego chrześcijaństwa. Ten ortodoks oskarża większość polskiego społeczeństwa o przynależność do przestępczej organizacji. Świadomie narusza prawo, wzywając do nienawiści na tle religijnym. Czy z takim fanatykiem w ogóle jeszcze jest możliwy jakiś cywilizowany dialog?

  88. an Hartman
    23 sierpnia o godz. 9:17
    Szanony Panie Redaktorze,
    nie uważam katolików hurtem za kanalie, lecz jedynie przypominam im, że ich moralnym obowiązkiem jest natychmiastowe wystąpienie z Kościoła, który jest organizacją przestępczą.
    ……………………….
    Najważniejsze zdanie we wpisie Hartmana do Szostkiewicza.
    Reszta to tylko, wiadomy od dawna adresatowi, komentarz, który ignoruje w swojej „wspaniałomyślności” katolickiej.

    Powinien powstać a ramach ONZ specjalny Trybunał do delegalizacji i osądu, oraz przejęcia majątku nieruchomego i ruchomego tej organizacji.
    Spełniona zostałaby „prośba”, która kiedyś, nie tak dawno temu, została sprejem wypisana na murze kościoła parafii, w której mieszkam, a było tak:
    ” SPRZEDAJCIE WATYKAN, NAKARMCIE GŁODNYCH”.
    Ale tak nie będzie, a będzie tak, jak w III cz. „Ojca chrzestnego”, kto oglądał, ten wie.

  89. To niepojęte, że katolicy mogą uważać się za wierzących i nazywać świętym Kościół, który tym bardziej się pyszni, im bardziej szaleje w nim szatan, pobudzający go do kolejnych zbrodni. Pycha i obłuda tego argumentu („czym więcej popełniamy zbrodni, tym bardziej należy nas wspierać i czcić, bo jesteśmy ofiarami szatana”) przechodzi zdolność pojmowania i wyobraźnię zwykłego człowieka – i właśnie dlatego to działa!

    Filisterska publiczność, nawet bardzo świadoma zbrodni Kościoła i szaleństwa niektórych jego haniebnych doktryn i twierdzeń, nie tylko na to wszystko się godzi, lecz jeszcze przyklaskuje temu z osobliwą ulgą i radością. Ci ludzie gotowi są robić ze swoich „otwartych księży” niemalże bohaterów. Ba, bywa, że uznają ich autorytet i przypochlebiają się im ludzie niewierzący!

    Struktura tego mentalnego infantylizmu jest aż nadto czytelna. Każdy filister, nawet już nie katolik, wywodzi się z katolickiej rodziny i nie chce być z nią skłócony. A jako że sam chodził kiedyś do kościoła, pragnie zachować jakieś minimum lojalności względem samego (samej) siebie, a wraz z tym minimum spójności własnej biografii. „Otwarci” dają sposobność do zawarcia zgniłego kompromisu z samym sobą, z rodziną i otoczeniem. Są bowiem sami dowodem na to, że „nie cały Kościół jest taki” (ale że prawie cały – to już nie problem?).

    Owi „cudowni księża” nie mogliby jednakże za takowych uchodzić, gdyby nie drugi filar tej groteskowej konstrukcji. Jest nim przesąd, iż chrześcijaństwo w swej jakiejś czystej postaci jest piękną i wyjątkową ideą moralną. Od tej absurdalnej tezy już tylko jeden krok prowadzi do przewrotnego argumentu, którym od wielu stuleci posługuje się Kościół, „usprawiedliwiając” swe niesłychane zbrodnie.

  90. „Argument brzmi: Kościół jest piękną wspólnotą dobrych ludzi wierzących w piękne idee, a jedynie poszczególni ludzi – jako ułomni grzesznicy – dopuszczają się zła. To zło jest wszelako czymś najbardziej obcym i wstrętnym Kościołowi jako takiemu. To znaczy, że jak przez kilkaset lat trzyma się Żydów w gettach i każe im nosić upokarzające oznaczenia, to tylko dwudziestu papieży okazało się nauczycielami Hitlera, lecz generalnie Kościół jest dobry i zawsze chce dobrze. I tak ze wszystkim. Nie wiem, co mają w głowach nasi filistrzy, że kupują tę najczarniejszą obłudę, lecz wiem, dlaczego dali sobie wmówić, że chrześcijaństwo jest czymś dobrym.

    A dali sobie to wmówić dlatego, że nic o nim nie wiedzą i gotowi są w każdą bzdurę uwierzyć. Uwierzyli zwłaszcza w dwie. Pierwsza z tych bzdur polega na rozpowiadaniu przez wielu księży kłamstwa, jakoby nieprawdą było, że główna idea chrześcijaństwa jest następująca: tylko chrześcijanie mogą być zbawieni, a kto się nie nawróci i nie będzie posłuszny, ten po wsze czasy będzie się smażył w piekle. Otóż taka jest właśnie najważniejsza spośród idei owego niby to pięknego chrześcijaństwa. Kto nie wie, że taka jest doktryna i komu się ona nie podoba, z całą pewnością nie jest chrześcijaninem i w dawniejszych czasach odpowiedziałby za swoje wątpliwości głową”. (JH)

  91. @dezerter83
    22 sierpnia o godz. 10:13

    Z powodu presji innych nawet dobrzy ludzie często robią to, czego w ogóle nie zamierzali. Mówi się wtedy, że wpadli w złe towarzystwo i skończyło się to tragicznie.

    Nie można utrzymywać kontaktów ze złym towarzystwem i liczyć na to, że nic złego się nie stanie. Biblia ostrzega: „Złe towarzystwo psuje pożyteczne zwyczaje”.

    ***

    Zazwyczj pomijam Twoje teksty bez czytania, poniważ odkryłam dość dawno, ze Twoje infantylne moralizatorstwo mnie po prostu nudzi. Nawet nie irytuje.

    Ale tym razem przez przypadek przeczytałam ten tekst, moze dlatego że zaczęłam czytać od końca i nie zwrociłam uwagi ze to Ty jesteś autorem.

    Dlaczego odpowiadam na ten komentarz (jeżeli można go uważać za takowy)?

    Bo dałam się sprowokować do taniej przekomarzanki.

    Drogi Dezerterze,
    Skoro uważasz, że przebywanie w złym gronie, a w tym przypadku chodzi o cały polski kościół katolicki, to według Ciebie grozi wpadnięciem w zgubę złych obyczajów
    i jak zwykle podpeirasz się tu cytatem z jedynego źródła swojej mądrości.

    TO chłopie co Ty robisz na tych blogach?
    Czemu nie słuchasz świętych przykazań biblijnych, które z taką lubością notorycznie i na chama cytujesz gdzie się da?

    Generalnie patrząc to nie jest według Twoich „norm” dobre dla Ciebie środowisko.
    Ja jestem przykładem takich, którzy ignorując Ciebie w zasadzie są najbezpieczniejsi dla Ciebie. Ale przecież ja należę do zdecydowanej malutkiej mniejszości.

    Moralizujesz na temat katolików jak mają się chronić przed grzechem i zejściem na złą drogę, więc powinni opuścić szeregi katolickie atymczasem sam pchasz się na siłę do ateistów, którzy szydzą ze wszystkich Twoich świętości i z Ciebie WPROST Ci w oczy.

    Co tu robisz na tych blogach?

    Zacznij swoje jechowickie przekonania SAM stosować, a nie puszczać smrodki psedo-dydaktyczne dla innych

    Ciekawam, czy ta moja przemowa w końcu do Ciebie dotrze poprzez Twoją upierdliwością zaimpregnowaną skórę?

  92. „Druga bzdura jest jeszcze bardziej porażająca niż to bezwstydne wypieranie się najważniejszej swojej doktryny, na której (jako narzędziu potwornego szantażu i wyłudzenia) zbudowano potęgę Kościoła. Aż wstyd to powiedzieć, ale chrześcijanie, a wraz z nimi postchrześcijańscy filistrzy naszych czasów twierdzą, że chrześcijaństwo przoduje w miłowaniu bliźniego! Ba, niemały odsetek katolików sądzi nawet, że miłość to jakiś wynalazek i specjalność chrześcijaństwa! Nigdy nie słyszałem o pysze równie zawrotnej jak chlubienie się swoją miłością i wyższością z powodu miłości. Przy tym monstrum narcyzmu zestawienie kościelnej „miłości bliźniego” z morzem krwi utoczonej przez kler katolicki (i nie tylko) z jej imieniem na ustach to już tylko przerażająca, groteskowa i masochistyczna zabawa.

    Szkoda tylko, że rekwizytem w tych strasznych dekoracjach jest zawłaszczony przez Kościół katolicki, profanowany codziennym, kilkanaście stuleci trwającym nurzaniem w krwi niewinnych ofiar święty symbol krzyża. Jak każdy człowiek mający choć trochę kulturowej wrażliwości odnoszę się z czcią do starożytnego symbolu więzi świata ludzkiego z metafizycznymi zaświatami, jakim jest drzewo, czyli krzyż. Widząc ten święty symbol w rękach nienawistników, którzy śmią przypisywać sobie do niego specjalne prawa i przedstawiać go jako narzędzie tortury, jestem osobiście każdego dnia raniony w swych uczuciach religijnych. A Wy, drodzy filistrzy? Wy też myślicie, że chrześcijanie mają prawo wymachiwać krzyżem, podstawiać go innym pod nos i wołać głosem moralnego szantażysty: patrz, co uczyniono naszemu Panu! Śmiesz nie ukorzyć się przed Tym, który oddał życie za zmazanie Twoich grzechów?

    Nie znam, nie słyszałem o czymś bardziej przebiegłym i przewrotnym niż ta manipulacja. A może chrześcijanie nie to mówili i nadal mówią, gdy „nawracają”? Może się przesłyszałem, hę? A może to nie jest ohydny moralny szantaż, lecz tylko pewien „pogląd”, który należy „uszanować”? Zostawiam Was, drodzy filistrzy, samych z tym pytaniem.

    A teraz Wy, drodzy księża „otwarci”! Do Was też słowo – słowo ludzkie. Mam nadzieję, że to przeczytacie – wszak z większością z Was znamy się osobiście i raczej te słowa do Was dotrą. Sorry, ale żadne Wasze piękne słówka i gesty nie usprawiedliwiają przynależności do tej organizacji. Dopóki w niej tkwicie, dopóty bierzecie odpowiedzialność za jej czyny – dawne i współczesne.

    Możecie mówić ładne rzeczy bez sutanny i koloratki – ale wtedy niewielu już Was będzie słuchało, a i roboty trzeba będzie poszukać. Nie ma zmiłuj – albo jesteście w strukturze, pełniąc tam funkcję listka figowego, który i tak nie jest w stanie osłonić wybujałego sromu Kościoła, albo jesteście poza nią. Krzyku torturowanych i mordowanych nie zagłuszycie. Nawet cisza dołów z tysiącami zamęczonych w ostatnich dekadach irlandzkich dzieci krzyczy głośniej, niż brzmią Wasze kazania i pogadanki.

    To nie żarty. Wybór należy do Was – tertium non datur. I nie ma żadnego, absolutnie żadnego znaczenia, czy kłócicie się ze swoimi biskupami, czy nie. Czy jesteście karani, czy nie. Jesteście w firmie, bierzecie od niej pieniądze i jesteście współwinni. Tylko wyjście, ekspiacja i zadośćuczynienie mogą Was uratować. Nie da się zjeść ciastka i nadal je mieć – nie da się korzystać ze statusu księdza i zachować niewinność”. (JH)

  93. Ratunku!
    27 razy pod rząd „czambół” i serwer nie eksplodował?
    Na jaki „disorder” cierpi autorka?

  94. Jeśli odrzucimy wiarę, to normy moralne są jedynie uzurpacją. W związku z powyższym przeciwnik ideowy nie może powoływać się na intymność powodów wiary w Boga. A poza tym bądźmy uczciwi, wszak uważamy w sprawach wiary Żydów za ludzi jedynie interesownych, którzy sądzą, że to ich abstrakcyjny Bóg wybrał i do czego? Żeby oszukiwać na wadze, unikać odpowiedzialności za liczne przestępstwa. Dopuszczać się seksualnych nadużyć i lekceważyć prawa innych ludzi.

  95. Jan Hartman prowokuje formą, wygląda na to, że w czasie pisania tej filipiki wkurzał się coraz bardziej. Być może pozwolił sobie na teoretycznie przeciwskuteczną obsceniczność, bo wie, że bez względu na formę nic nie zadziała w tej sprawie. Mam wielki żal do chrześcijaństwa, że uwiodło taki ogrom ludzi. Uwieść – to obiecać coś, czego nie ma się zamiaru lub możliwości dać. Red. Szostkiewicz nieświadomie pokazuje w swoim tekście, na czym to uwiedzenie polega odruchowo pisząc: „wiara jest decyzją wynikającą z potrzeby ludzkiej”. Zauważmy, że tzw. „decyzje” podejmuje umysł racjonalny, intelekt. I tak właśnie został zmanipulowany duchowy (w żadnej mierze intelektualny!) przekaz Jezusa. To nie wiara lecz duchowość jest wielką potrzebą ludzką. Żarliwa wiara którą poszukująca duchowość może obudzić – to łaska. Czy można uwierzyć w duchową prawdę na skutek „decyzji”? Kościół osiadł na niekończącej się mieliźnie ratio i miele swój muł argumentów.

  96. „Głównym mordercą Polski był, zdaniem Trentowskiego, „papież z gwardią Jezuitów”: on „zabił ją na duchu, car tylko na ciele”.

    Gdyby Polska przyłączyła się do reformacji, gdyby stworzyła odrębny kościół narodowy, gdyby przynajmniej umiała przedkładać własne interesy nad interesy Rzymu, los jej byłby zupełnie inny.
    Stało się jednak inaczej, Polska nie stanęła na wysokości zadania, bronić (we własnym mniemaniu) chrześcijaństwa pogrążyła się w azjatyzmie i poniosła za to zasłużoną karę.

    „Słuszne, jeszcze raz słuszne, tysiąckroć słuszne są sądy Boże! Głupia jak sak szlachta polska swawoliła bezkarnie, pastwiła się nikczemnie nad ludem, wywoływała rzezie humańskie; dziś rzeza ją za to Moskal, wysyła na Syberię, rozpędza po całym świecie.

    Przewrotni i piekłu oddani jezuici swawolili bezkarnie, nawracali Ruś do unii iście po szatańsku, wypuszczali prawosławne cerkwie w propinację Żydom, równie jak gorzałkę; dziś schizma katolickie kościoły obraca w cerkwie (…).

    Poświęcaliście cel narodowy celom Rzymu, Ojczyznę wierze w papieża; gnębiliście lud chcąc dogodzić szlachcie i duchowieństwu, a więc upadliście. Dobrze wam tak! Gdzie ślepa wiara nakazuje po sejmach i oręż wojsku podaje, a arcybiskup jest państwa prymasem, tam robal śmierci toczy narodowe ciało.

    Fanatyzm ślepowierców tak zamordował Polskę, jak dziś morduje Turcję”. Źródło: B. Trentowski, O wyjarzmieniu ojczyzny. Teraźniejszość i przyszłość, Paryż 1845, z. 4, s. 454-455. B. F. Trentowski, Chowanna, czyli system pedagogiki narodowej jako umiejętności wychowania, nauki i oświaty, słowem wykształcenia naszej młodzieży, Wyd. PAN, Wrocław-Warszawa-Kraków 1970, s. XVIII-XIX wstęp A. Walickiego.
    =============

    Dziś, mamy powtórkę z rozrywki.
    A raczej rekonstrukcję historyczna wszelkich dawnych wad.

  97. 404x nie dla fantasmow 404.

  98. Birgenicht nie slyszal o Kuriosum higienicznym.

  99. Rogger77
    22 sierpnia o godz. 20:39
    „A co z tymi Żydami którzy tak bezwzględnie rozprawili się z Amalekitami, (…) wszystko to jest opisane w Starym Testamencie?”

    Twoje pytanie jest o tyle zrozumiałe, że śmierć budzi bardzo przykre uczucia. To jednak zaskakujące, że nie znalazłeś jeszcze na nie odpowiedzi. Wszystko jest opisane w ST.

    Na przykład w Powtórzonego Prawa 9:5 czytamy: „Z powodu niegodziwości tych narodów Jehowa, wasz Bóg, wypędza je przed wami”. Jak bardzo były one zdeprawowane?

    Odpowiedź można znaleźć w Kapłańskiej 18:6-30. Zachęcam Cię serdecznie do uważnej lektury.

    Z najlepszymi życzeniami.

  100. Czy nie lepiej byłoby zacząć od rozumowania razem z ludźmi, aby dać im poznać, że w prawdziwym ich interesie leży działanie uczciwe i sprawiedliwe, żeby byli raczej dobrymi ojcami i synami przywiązanymi do swej ojczyzny i posłuszni prawom, niż żeby sobie szkodzili i oszukiwali się nawzajem pozbawieni wszelkiej spokojności umysłu i miotający się, by się przeciwstawić zasadzkom i podstępom innych; jeśli do takiego wychowania dodacie dobre prawa, które karząc zbrodnie, utrudniają jednocześnie pomnożenie się występków; jeśli do tego dodacie jeszcze swoją własną osobą przykład cnót we wszelkich okolicznościach, niewątpliwie cały lud pójdzie za wami, gdyż ludzie są z natury naśladowcami podobnie jak małpy.
    Ale – przeciwnie – jeśli zaczniecie od oświecania księży, dostarczycie im więcej środków do zniewolenia ludu i do trzymania go silniej pod ich wpływem; albowiem wszelkie ciało udzielne w narodzie będzie działało przeciw poczynaniom rządu, przy którym będą istniały utajone rewolty, konspiracje, w które niestety obfituje historia; nie można spodziewać się, że zmienią postępowanie, gdyż w ich interesie leży istotnie fascynowanie oczu ludu kłamstwem, strachem przed piekłem, dziwacznymi dogmatami i abstrakcyjnymi czy też niezrozumiałymi ideami teologii.
    https://www.tygodnikprzeglad.pl/kosciuszko-o-religii/
    ==============

    Trafne i nadal aktualne.
    Religie to opium dla ludu.
    Kaze się dealerów, więc powinno i kapłanów….

    Żaden mistycyzm, transcendencja, objawienia, nie usprawiedliwią produkowania narkomanów.

  101. Otóż w samym założeniu opowieści o dwóch Kościołach tkwi fałsz. Polski Kościół nie jest tym, czym się stał, bo nie posłuchał Tischnera czy też zszedł z drogi wyznaczonej przez Wojtyłę. Przeciwnie, gdyby nie skrajnie konserwatywny papież, panujący przez ponad 30 lat; gdyby nie skutki jego nominacji biskupich; gdyby nie propagowany przez niego powierzchowny katolicyzm, wymagający od wiernych demonstrowania uległości, posłuszeństwa i bezrefleksyjnego udziału w zewnętrznej, odruchowej religijności, nie byłoby w Polsce tego, co w cytowanym tekście nazywano nurtem katechizmowym, co inni nazywają Kościołem toruńskim, a co dziś trafniej można nazwać Kościołem narodowej krucjaty pseudomoralnej. Nie byłoby feudalnego stosunku proboszczy do parafian, nie byłoby wykluczania i potępiania całych grup społeczeństwa, nie byłoby kleru zaangażowanego w politykę historyczną i w ogóle w politykę. Ani też nadużyć i dumnego panoszenia się księży, nie mówiąc o innych patologiach, które dopiero zaczęły wychodzić na jaw. Nie byłoby Kościoła chciwego, pazernie korzystającego z reprywatyzacji i państwowego rozdawnictwa. Nie byłoby Kościoła zatłoczonego, w którym widać nie braterską wspólnotę wiernych, tylko milczący tłum obcych.
    https://www.tygodnikprzeglad.pl/polemika-mit-tischnera/

  102. Z drugiej strony broniąc chrześcijaństwa należy wiedzieć, że utrwalenie się normy moralnej np. nie kradnij – wymaga silnej sankcji w sensie dolegliwości i trwałości. Zaświadcza o tym duża ilość wymyślnych narzędzi edukacyjno i dyscyplinujących tzw. narzędzi tortur. W przeszłości rękojmą prawości sędziego także była śmierć za stronnicze orzekanie. Dzisiaj prywatyzacja w ramach, której w złodziejski sposób okradano społeczeństwo, czy też tzw. złodziejska reprywatyzacja mienia komunalnego w miastach zaświadczą o załamaniu się elementarnych norm, jakie wprowadziło i utrzymało chrześcijaństwo, dając podstawę do istnienia państwa. Okazuje się że świeckie instytucje, świecki humanizm nie jest w stanie konkurować w zakresie powstrzymywania elit od ordynarnej kradzieży z pismem świętym. Tutaj należy uprzedzić wrogów Kościoła, aby nie mieszali do tego mienia kościoła, które bezprawnie zostało mu odebrane przez świeckie bezrządy, czego wynikiem historycznie jest także konkordat.

  103. Trochę chyba Pana Profesora poniosło. Są ludzie, którzy muszą w coś wierzyć i wierzą bezrefleksyjnie. Gdyby wszyscy w Polsce deklarujący się jako chrześcijanie, katolicy, te 10 przykazań i tak dalej, toby było prawie jak w niebie. Ale tak nie jest – polski katolicyzm jest specyficzny i ja się już nawet z tym nie spieram.
    Bo kiedy rząd zawierza panience w Częstochowie sprawy polskie, to o czym my tu… ciemnogród i tyle.
    Ten „ciemnogród” to ludzie, których rząd prowadzi, na czele z prezydentem łapiącym w locie hostię.
    Józefa Hennelowa jakoś nie miała problemu z Jej katolickością, a też z krytką kościoła, kiedy należało.
    Kult „naszego” papieża wiele zaszkodził, ale widać lud potrzebuje takich symboli. Moim zdaniem szkodliwych i zbytecznych.

  104. Pan Adam Szostkiewicz jest natomiast filstrem, oraz filutem, jako osoba świecka, a nie katolik. On jest obojętny wobec faktu okradania społeczeństwa, oraz nie przyjmuje do wiadomości fakty przemawiające za tym, że za to odpowiadają świeckie elity naszego państwa i społeczeństwa. PiS natomiast po chrześcijańsku jedynie zaczął karać złodziejstwo i już przez ten fakt osiągnął same sukcesy.

  105. Panie filozofie Hartman !
    Jak pan walisz halabardą po goleniach coby zrzucić z konia groźnego woja to ryknij pan nie sfałszowany okrzyk bojowy.Nie ośmieszaj się cytując sfalsyfikowane tzw pierwsze przykazanie.Byłem na jednym z pańskich spotkań z publicznością licząc na poważną wymianę zdań lub poglądów,lecz jest to niemożliwe.Wygłasza pan poważny pesymistyczny wykład o naszej kondycji intelektualnej podszytej smaczną ironią i wyjeżdżasz pan z kwiatkami i kilkoma głupawymi pytaniami ze zdawkowymi pańskimi odpowiedziami.Czyli pan nic nie wiesz i publika nic nie wie ale zadowolona bo przybył i głosił. Takich prelegentów KK w Polsce spożywa na śniadanie.Można uderzyć ich od środka czyli na nowo przemyśleć ideę Reformacji zabitej w Rzeczypospolitej przez Jezuitów.Ale to temat ogromny nie na prosty blog .Pozdrawiam

  106. .
    — Missionary Position —
    .
    Clearly, I’m with Dawkins, Hitchens,
    Dennett, Harris, Hartman, on this one,
    there has always been „Mother Theresa”
    to provide fig leaf for that and other
    criminal enterprises call religion
    for feebleminded & incompetent,

    there will always be a”nuts” willing
    to invest time & $$$ in the Suveren’s
    reeducation, good luck with that,
    not going to happen in my life span

    Is there any specific # of mummified
    bodies starved to death children
    „w wychodkach przyklasztornych
    sierocińców” to convince them?

    So, anybody ❓
    .
    ~
    P.S. This little comment don’t fly
    with Szostkiewicz blog, so I’m here…

  107. Wreszcie ktoś nazywa rzeczy po imieniu. Prowokacja?!? Po prostu gorzka prawda.

  108. zawsze tak było że kościół popierał władzę , kilku protestujących duchownych było alibi tak że przy zmianie władzy okazywało się że to oni byli za tymi nowymi dobrymi

  109. Panie Profesorze, ma Pan moje pełne poparcie. Cieszę się, że wreszcie ktoś bez ogródek i bezkompromisowo pisze prawdę o tej zdegenerowanej organizacji, jaką był i jest Kościół. Potrzeba takich głosów, one działają jak łyk świeżego, zimnego powietrza po wyjściu z zadymionej izby. Tak trzymać, Profesorze!!

  110. A ja mam takie pytanie do obrońców kościoła katolickiego. Właściwie czemu tak gorliwie bronicie tej instytucji? Ja, tak jak i wy, zostałem ochrzczony nie pytany o zdanie, następnie posyłany na lekcje religii katolickiej, co wytworzyło we mnie przeświadczenie, że jest tam jakiś tam bóg i jest to w dodatku jedyny bóg. Z czasem człowiek dorasta i orientuje się, że żyją ludzie, którzy w ten sam sposób mają przekonanie o istnieniu wyłącznie jakiegoś zupełnie innego boga, czy nawet wielu bogów. Tu pojawia się pewna wątpliwość, więc naiwną wiarę zastępuje wątek tożsamościowy – może i ten nasz bóg nie istnieje, ale jest taki bardziej nasz, niż ci inni obcy. Ale potem następuje nauka historii i pytanie o nasze korzenie – i nagle się dowiadujemy, że nasi praszczurowie, którzy zasiedlili te tereny to modlili się do Swaroga, Peruna, Welesa i innych słowiańskich bogów, a katolicyzm to obcy import wprowadzony siłą, żeby się księciu łatwiej rządziło. Wówczas następuje kolejne wytłumaczenie, że ten katolicyzm to taka miłość, dobro i uśmiechnięte aniołki. Wtedy z kolei dowiadujemy się o zbrodniach dokonywanych systemowi na ludziach, którzy nie chcieli ślepo poddawać się kościołowi katolickiemu. Ofiary zabite w sposób bestialski, zwyrodniały, sadystyczny, w niewyobrażalnych męczarniach. Ja w tym momencie wysiadam. Wysiadłem wiele lat temu, choć wcześniej chodziłem co niedzielę do kościoła, a na szyi nosiłem całkiem spory krzyż. No powiedzcie mi, jak możecie wieszać sobie krzyżyki, wiedząc, że przed takimi samymi krzyżykami ludzie żywcem płonęli na stosach? To byli PRAWDZIWI LUDZIE, nie bohaterowie powieści. Rozumiem, że śmierć kobiety potrąconej dziś przez samochód porusza, a jakieś tam miliony dawno temu są niewyobrażalne. Takie wytłumaczenia „wtedy były inne czasy” nieraz słyszałem. Nie, dla mnie to jest nie do zaakceptowania. Bestialsko mordowani ludzie w celu uzyskania DZISIEJSZEGO stanu dominacji. Ale OK, wam to nie przeszkadza, bo dziś jest dziś. No ale okazuje się, że dziś mamy księży pedofilów, którzy nadal pozostają księżmi. Mamy więzienia przepełnione katolikami, którzy nawet jako seryjni mordercy nie są wydalani z tej organizacji. Mamy pełno ludzkiej nienawiści, pogardy i przemocy od ludzi, którzy dopiero co wyszli z kościoła – kompletny kontrast z rzekomą posrawą katolicką, której w praktyce brak. Ja już dawno wysiadłem, teraz tylko utwierdza się w słuszności – wam dalej to nie przeszkadza! Nawet nie przeszkadza wam, gdy widzicie ile pieniędzy naszych wspólnych zagrania ta instytucja. A po co im te pieniądze, ziemie? Co każdy z nas, prostych ludzi, niezależnie w co wierzy, ma z tych bogactw katolickich? Ziemię chcą przyjmować za grosze dzięki bonifikatom, a jak coś oddają, to chcą milionów – przykładem park Jalu Kurka w Krakowie, który zakonnikom jest niepotrzebny, a miastu chcą go sprzedać za kilkanaście milionów. Mamy teraz trudne czasy, recesja spowodowana pandemią, czy w tym czasie ten wspaniały kościół katolicki dzieli się swoim bogactwem? Nie, dalej wuciąga ręce po grunty z bonifikatą, a ludziom proponuje… modlitwę. Pomodlić się można za darmo, ta czynność nie wymaga posiadania nieruchomości, można to zrobić także po 8 godzinach ciężkiej pracy. Nadal wam to nie przeszkadza? Fascynujecie mnie. No jeszcze mi przychodzi na myśl, że tak bardzo katolicyzm wyraża wasze poglądy, że jesteście skłonni zaakceptować te ofiary i pazerność kościoła katolickiego. Ponieważ uważacie, że seks przed ślubem jest zły i go nie praktykujecie. Antykoncepcji też nie. Uderzeni nadstawiacie drugi policzek. Itd. 99% ludzi w Polsce tak nie postępuje, a jednak mieni się katolikami. Czemu chcecie być koniecznie katolikami, skoro uważacie, że seks bez ślubu jest OK? Chciałbym zrozumieć – co wam to daje? Co wam daje deklaracja „jestem katolikiem”? Czy poczucie przynależności do większościowej grupy? Czy może strach przed byciem w mniejszości, gdyż wiecie jak są one pogardzanie przez katolików? No i w takim razie, gdybyście urodzili się w jakimś kraju arabskim, to czy tak samo mówilibyście „jestem muzułmaninem”? Czy wasi znajomi katolicy to ludzie, którzy przeszli z innej religii albo z ateizmu, inyymi słowy dokonali świadomego wyboru, czy raczej są to ci, co tak jak wy zostali ochrzczeni za niemowlęcia i to cała przyczyna?
    Dużo tych pytań, ale w zasadzie cały czas nurtuje mnie jedno – dlaczego mając świadomość tego wszystkiego nie przeszkadza to wam? Jak to czujecie?

  111. Panie Szostkiewicz – piszę tutaj do pana, bo na swoim blogi cenzuruje pan wpisy, które nie są panu wsmak. To tak w temacie dialogu, o którym pan na początku wspomina. W tym temacie nie dorasta pan do prof. Hartman do pięt, gdyż ten nie obawia się najostrzejszej nawet krytyki.

    Otóż panu również nie przeszkadzają zbrodnie na ludziach dokonywane w imię religii katolickiej. Nie przeszkadzają panu księża pedofile, nie przeszkadza panu wsparcie łamania konstytucji przez Kościół katolicki, nie przeszkadza pazerność i hipokryzja. Zadałem panu kiedyś pytanie, co musiałoby się stać, żeby stwierdził pan, że rezygnuje z przynależności do tej instytucji, no ale oczywiście nie zamieścił pan tego. Czy jakby ksiądz zgwałcił pańską żonę, to byłoby już? Czy musiałby jeszcze zamordować dzieci? Czy byłoby tu wytłumaczenie, że ten akurat był zły, ale są gdzieś dobrzy. A może musiałoby wpaść 100 księży z biskupem na czele i dokonać tych czynów? Ależ nie, wtedy by się Tischner znalazł.
    Panie Szostkiewicz, ja znam jednego bardzo przyzwoitegobślusarza, czy w związku z tym należą się jakieś specjalne przywileje dla ślusarzy?
    Traktuje pan świat wybiórczo, jak dziecko zasłania pan oczy na pewne sprawy i żyje wcwydumanym świecie. Tak samo, jak kasuje pan posty, które burzą pańską wizję świata, tak samo kasuje pan z wyobrażonej historii KK mordowane ofiary czy dzisiejsze ofiary pedofilii. Jest pan żałosny. Bo wali się panu świat, który panu zbudowano. Jest pan gotów bronić zbrodniczej instytucji, byle tylko żyć w komfortowym dla pana świecie przesiąkniętym katolicyzmem. Jest pan przerażony wizją, że oto jest pan jakimś katolickim dziwadłem otoczonym przytłaczającą większością ateistów i ludzi wierzących ale nie katolików – dokładnie tak, jak katolicy traktują innych. Życzę panu, by żył pan jak najdłużej, aby pański głos był dla innych tak nieistotny, jak te wszystkie głosy, które notorycznie pan kasuje z bloga.

  112. Birgenicht nie slyszal o Kuriosum higienicznym.

    @ salto mortale:
    Woda i mydlo a nie noz czy siekiera.

  113. Czy wiara jest prawdziwa. Czy wiara jest nieprawdziwa? Absurdalne pytania. Ktos napisal, ze broni wiary prawdziwej. Absurd. Wiara nie Opfers sie na prawdziwe, lecz najwyzej na dogmacie, mowiac eufemistycznie.

  114. Ogólna refleksja…….

    Dzieci wyrastają z bajek, opowieści o krasnoludkach, duchach, świętych Mikołajach.
    Kiedy wyrośnie z tego LUDZKOSĆ?

    Przypuszczam, że w swojej masie, będącej na bardzo różnym poziomie rozwoju, świadomości, wiedzy, nigdy.

    Ludzi można było zmusić do zmiany wiary, za pomocą prostych metod.
    Miecza, bata, tortur.
    Całe narody zmieniały wyznanie.
    Gdzie byli bogowie tych narodów?
    Bóg był po stronie lepiej uzbrojonych, bądź mężniejszych, liczniejszych?

    Doszukiwanie sie logiki, racjonalności, w wiarach, jest z góry skazane na niepowodzenie.
    Irracjonalność i pranie mózgu triumfuje.

    Dzieje KK w Polsce to pasmo zdrad, klęsk, wysługiwania się polskimi mieczami w imię interesów Rzymu.
    Nasi królowie, możnowładcy, w imię odkupienia tracili ludzi, pieniądze, wszczynając awantury z krajami o innych religiach, wyznaniach.
    Zdrajcy na biskupich stołkach, popychali nas do działań wbrew polskiej racji stanu.
    Wojny z Turcją, Rosją, Szwecją, inspirowane z zagranicy, kosztowały nas utratę zasobów, a w konsekwencji niepodległości.

    Księża byli jedynie wykonawcami- na przestrzeni dziejów- poleceń hierarchów.
    Będąc na poziomie intelektualnym swych owieczek, nie byli w stanie przewidzieć skutków swoich własnych działań.
    I tak jest do dziś……
    Religia jest narzedziem ogłupiania mas.
    Minęło 2 000 lat i dalej jest narzędziem skutecznym.

  115. Szacowni WIERZĄCY…..

    Co zrobicie z prozelityzmem?
    Bóg nie gniewa się, gdy inny podbiera mu wyznawców?
    Religia używana jest głównie dla celów politycznych.
    Dostarcza motywacji wyznawcom, nic ponad to.

    O ile klasy niższe są wdrożone do wierności, o tyle klasy wyższe w zależności od koniunktury, zmieniały wyznanie jak rękawiczki.
    I Bóg nie zagrzmiał?
    Władca zmieniał wyznanie, dworacy się dostosowywali, w ich slady szła reszta szlachty, potem lud.
    Gdzie tu WIARA, a gdzie KONIUNKTURA?

    Dla kariery, robiła polska szlachta czy oficerowie róznych powstań, armii, wiele.
    Przejście na Islam, prawosławie, czy którąś z religii protestanckich, było czyms zwyczajnym.
    Potępimy naszych narodowych bohaterów?
    Innych nie mamy…..

    Zabawna rzecz dzieje się na naszych oczach.
    Wysyp „wiernych” w partiach politycznych.
    Ostentacyjne pielgrzymki, udział w mszach, afiszowanie się ze swoja religijnością.
    Czy to WIARA?
    Czy konfitury pachną?

    A tymczasem, świstaki zwijają swoje sreberka.
    I wysyłają.
    Do Watykanu….

  116. @woytek

    ” Żydowscy „inteletualiści” żądają odszkodowań za holokaust sprzed 80 laty ,”

    A polscy, katoliccy spece od zagadnien narodowo-rasowych zadaja likwidacji „nielegalnie istniejacego syjonistycznego tworu”, ktory powstal 72 lata temu. Podkreslaja na kazdym krokku, ze powstanie tego „syjonistycznego tworu” to „katastrofa”, bo to przeciez „odwieczne ziemie palestynskie” na ktorych to ziemiach „palestynczycy” „mieszkali od czasow neolitu”.

    No i zadaja reparacji wojennych od Niemiec za zaszlosci sprzed ponad 80-ciu lat – i jednoczesnie w sporej mierze wzmiankowane zaszlosci neguja.

    To jeszcze pryszczyk w porownaniu z faktem, ze „wiarolomni zydzi” po uplywie dwoch tysiecy lat nadal sa winni, wszyscy razem i kazdy z osobna, za to, ze „zydzi ukrzyzowali Pana Jezusa”. Wina przechodzi z ojca na syna, na kolejne pokolenia, bo „krew Jego na nas i na syny nasze”.

    Nie bez powodu spece od zagadnien narodowo-rasowych nienawidza zydow w ogole, ale Zydow z Izraela nienawidza ze szczegolna zaciekloscia. No bo ci ostatni w zaden sposob nie daja sie Ostatecznie Rozwiazac! Nie chca, dranie jedne, zrozumiec, ze im sie nalezy gaz i piec albo przynajmniej „zepchniecie do morza” w charakterze kary za nadmierna dlugosc nosa. Te wredne syjonisty niechrzczone (ze tez kary na nich nie ma) to sa takie paskudne, ze nie tylko kazdy dacet a-e nawet kazda laska ma jak nie Tavor to Uzi.

    Ciezkie czasy nastaly dla specjalistow od zagadnien rasowo-narodowych i stodolowo-zapalczanych. Trzeba im wspolczuc – urodzili sie za pozno.

  117. Rogger77
    24 sierpnia o godz. 15:04
    „Czynisz podstawowy błąd aksjologiczny przez to że stosujesz współczesne kryteria moralne do oceny dawnych historycznych epok. Wyrywasz wybiórczo z kontekstu historycznego jakieś wydarzenia czy procesy i dokonujesz ich ideologicznej oceny (…) sięgasz w historię, aż do Konstantyna i oceniasz takie czy inne czyny jako „przestępcze””

    To wprawdzie nie do mnie, ale tak jakoś z potrzeby serca, po raz kolejny, muszę przywołać fakty z najnowszej historii KK. Z wiadomych powodów, nie zamieszczam tego komentarza na blogu A.Szostkiwicza.

    Znany watykanista Luigi Accattoli w książce Quando il papa chiede perdono (Kiedy papież prosi o wybaczenie) napisał: „W latach 1980-1996 Jan Paweł II co najmniej 94 razy ‛potwierdził historyczne błędy Kościoła lub prosił o przebaczenie’ — w odniesieniu do najbardziej kontrowersyjnych kart dziejów katolicyzmu: krucjat, wojen, popierania dyktatorów, podziałów w Kościele, antysemityzmu, inkwizycji, mafii i rasizmu.

    W memorandum wysłanym do kardynałów w roku 1994 (które jest uważane za najważniejszy dokument całego jego pontyfikatu) Jan Paweł II zaproponował „powszechną, milenijną spowiedź z grzechów”. Papież zachęcił, by Kościół przyznawał się do błędów popełnionych „przez jego przedstawicieli w jego imieniu” oraz by wyraził za nie skruchę. Jak podała rzymska gazeta La Repubblica, papież potwierdził, że „metody przymusu, godzące w prawa człowieka”, a stosowane przez Kościół, „znalazły później wyraz w ideologiach totalitarnych XX wieku”. A za co Kościół katolicki musi wyrazić skruchę?

    „Za wiele spraw” — objaśniał komentator watykański Marco Politi. „Za polowania na czarownice, za posyłanie na stos heretyków, za grożenie torturami uczonym i wolnomyślicielom, za popieranie reżimu faszystowskiego, za masakry w Nowym Świecie, urządzane pod znakiem krzyża”, nie mówiąc już o „uznawaniu siebie za doskonałą społeczność i strażnika dzierżącego władzę absolutną nad sumieniami” oraz o „przekonaniu — w pewnym okresie dziejów — że papież naprawdę jest namiestnikiem Chrystusa, co było teologicznym bluźnierstwem”.

    Jak myślisz ? Dlaczego papież Jan Paweł II zastosował współczesne kryteria moralne do oceny dawnych historycznych epok.

  118. @Zawist9

    „kampanię nienawiści wobec gejów i lesbijek.”

    Zaden system Narodowo-Radykalny nie moze istniec bez Wrogow Narodu. Tych autentycznych Wrogow Narodu juz od dawna nie ma – ci bardzo nieliczni, co sie uchowali, zostali wypedzeni najpozniej w roku 1968-ym. Nie jest rzecza prosta mobilizowac Lud Miast i Wsi przeciwko nieobecnym. To sie oczywiscie tez robi – ale to watek poboczny.

    Prawda Etapu wymaga, aby powolac do istnienia straszliwego Wroga, ktory Szarga Swietosci, Saczy Jad w Mlode Dusze oraz – uwaga – Deprawuje Dzieci. W tym momencie kazda dlon juz maca za siekiera albo za widlami. To jest elementarz, w Poradniku Podpalacza to jest juz na poczatku, w pierwszym rozdziale.

    Nihil Novi. Czasem Wroga trzeba powolac do zycia, zeby bylo kogo zwalczac. Exemplum V Komenda WiN.

  119. Wreszcie pan profesor znalazl neofite
    i wiernego ucznia a jakze biegly w pismie.

  120. kormoran
    24 sierpnia o godz. 1:53

    bardzo trafny wpis.

  121. kormoran
    24 sierpnia o godz. 1:11
    Myślę, że wpadasz w pewne skrajności. Powołujesz się z jednej strony na standardy zachowań, które po prostu nie leżą w ludzkiej naturze, bo nasza natura jest odzwierzęca, a nie Boska; a z drugiej bronisz wartości, które nie są inne, choć nie mogły przetrwać. Kościół katolicki w obu wydaniach: otwartym i ludowym jest tymczasem nasprawniej i największą autonomiczną organizacją obywatelską. Inne organizacje nawet w promilu nie animują w takim stopniu obywatelskiej aktywności. Trzeba więc zadać sobie pytanie, co w miejsce kościoła w takiej skali może działać. Odpowiedź jest – nic.

  122. W dniu wczorajszym, w wieku 93 lat, zmarła MARIA JANION.
    Kobieta wybitna i jednocześnie nietuzinkowa.
    Nauczycielka akademicka, pedagog, wychowawczyni wielu pokoleń polskich humanistów, profesor nauk humanistycznych, pisarka i krytyk literacka.
    A także ateistka, feministka, krytyczka rasizmu, antysemityzmu, homofobii, mizoginii oraz wszelkich form wykluczenia społecznego i dyskryminacji kobiet ze względu na płeć.
    Kolejna, wielka strata dla nauki i kultury polskiej.

    CZEŚĆ JEJ PAMIĘCI!

  123. Wiara nie opiera sie na prawdzie, lecz najwyzej na dogmacie, mowiac eufemistycznie.

  124. Polski kościół jest tutaj uznawany za złodzieja, a co niby ukradł. Dajmy na to otrzymał więcej nieruchomości, niż powinien w ramach ustawy, ale to są miliony i jak to się ma do prywatnych pośredników, którzy przejmowali majątek narodowy za grosze, a sprzedali go za miliardy, nie dodając do tego majątku niczego, co mogło podnieść, tak znacznie jego wartość, a jedynie przekazując z tego łapówki tym, którzy na takie złodziejstwo pozwolili, ułatwili je, bo był to jedyny sposób w jaki mogli się wzbogacić. Państwo nasze jest najbardziej skorumpowane ze wszystkich organizacji, a w kręgach elity nie ma chęci, aby to dostrzec, ani woli by zmienić, tak byśmy żyli w cywilizowanym zachodnim państwie, a nie z baćkami, jak na Białorusi.

  125. głos zwykły

    „. Oczywiście rozumiem stanowisko Żydów dlaczego są przeciwko Chrześcijaństwu, ”

    Klamie ten @glos zwykly. Znaczy lze. W Izraelu jest od ciezkiego zarabania klasztorow, przeorow, kosciolow, bazylik i czego tam jeszcze. W „rasistowskim” Izraelu zyje sobie spokojnie jakies dwiescie tysiecy chrzescijan. I jakos nikt ich nie zapedza do zadnej oblanej benzyna stodoly ani nie organizuje takich czy innych „wydarzen” z uzyciem siekier i widel.

    Paskudne ale nader krotkonogie klamstwo odnotowane, spuszczone z woda.

    „Tak więc i konflikt polski żydowski w wyniku, którego przecież doszło do eksterminacji ludności Polskiej miał charakter polityczny, ”

    Jakas dziwna „eksterminacja”, biorac pod uwage, ze „ludnosc polska” w pierwszym powojennym spisie liczyla sobie 24.6 miliona – a w ostatnim spisie przedwojennym 21.9 miliona. Eksterminacja wyraza sie zatem wzrostem ludnosci o prawie trzy miliony – w czasach, kiedy calkiem sporo Polakow-aryjczykow w ogole nie zamierzalo powrocic do ukochanej Ojczyzny. Eksterminacji poddany byl w tym czasie calkiem inny narod, choc podobno ten narod „zostal wymyslony”. Niemniej jednak epoka piecow spowodowala, ze eksterminacja za pomoca gazu i pieca uczynila ojczyzne @glosa zwyklego Krajem Jednolitym Etnicznie.

    „gdyż generalnie Żydzi nie popierali, a byli przeciwni istnieniu państwa Polskiego.”

    Generalnie to kazdy spec od siekiery, widel i baniaka z benzyna musial jakos uzasadnic swoja dzialalnosc. Jak zamierzano zajumac „mienie bezspadkowe” metoda stodolowo-zapalczana, to musiano najpierw rozpetac nienawisc za pomoca upowszechniania morderczych bredni.

    Dzis to juz zreszta kwestia akademicka. Stoja piekne stodoly od Baltyku fal perlowych az do Karkonoszy, benzyna ogolnie dostepna i bez kartek, zapalki-reklamowki za friko w kazdej knajpie. Tylko najwazniejszego brak: Wsadu do stodoly. Ludzkiego paliwa. Wsad byl – i sie zmyl. I nima.

    A tymczasem Syjonistycznych Zbrodniarzy, malych i duzych, w spodniach i w spodnicach – przybywa w dosc szybkim tempie. W przededniu Wojny Szesciodniowej bylo dwa miliony – a teraz jest siedem. Nie zanosi sie na to, aby folkdsdojczeria kominowo-gazownicza zalapala sie na jakies Zlote Zniwa 2.0, bo te syjonisty niechrzczone (ze tez kary na nich nie ma) produkuja od wielkiego zarabania ciezkich czolgow.

    „Jak masz Uzi w szafie a Merkawe w jednostce, to ci zwisa zwiedlym kalafiorem, czy cie lubia, czy cie nie lubia”
    /stare przyslowie rurytanskie/

  126. @kormoran

    ” Czemu chcecie być koniecznie katolikami, skoro uważacie, że seks bez ślubu jest OK? Chciałbym zrozumieć – co wam to daje? Co wam daje deklaracja „jestem katolikiem”? Czy poczucie przynależności do większościowej grupy?”

    To chyba oczywiste?

    Nie tak dawno przynaleznosc do „wiekszosciowej grupy” nie tylko skutecznie chronila od gazu i pieca, ale i dawala mozliwosc wzbogacenia sie poprzez zajumanie „mienia bezspadkowego”. Moglo sie to zreszta odbywac bez fizycznej przemocy: „Jak na mnie przepiszesz kamienice, parchu, to ktos przechowa twojego bachora”.

    Nieco pozniej przynaleznosc do „wiekszosciowej grupy” dawala calkiem wymierne korzysci – mozna bylo zajumac mieszkanie czy dom zajmowany dotad przez „syjoniste”, mozna bylo raz-dwa docentem zostac. Ostani, bandycki skok na „mienie pozydowskie”, ostatni haracz wycisniety prawem bandyty z wypedzanych to czasy calkiem bliskie. Sam tylko „Dokument podrozy” kosztowal piec tysiecy zeta. Zarabialo sie dwa tysiace miesiecznie.

    Trudno sie dziwic, ze sie ludzie przyzwyczaili. Przyzwyczaili sie do tego, ze przynaleznosc do „wiekszosciowej grupy” daje liczne korzysci. Tyle, de teraz za bardzo nie ma komu dokopac. Podobno w Krakowie beda odbierac to, co oddawali „mniejszosciowej grupie” w latach 90-tych – ale to raczej nagroda pocieszenia.

  127. głos zwykły
    24 sierpnia o godz. 18:52

    Czy założenie, że KK powinno być WZORCOWĄ instytucją, przestrzegającą prawa w każdym aspekcie, a jego funkcjonariusze, bez skazy, jest błędem?
    Nauczający o MORALNOSCI mogą być prywatnie amoralni?
    Maja na to społeczne i rzadowe przyzwolenie?

    Coś mi się w takiej logice nie zgadza.

    Rano kazanie o wstrzemięźliwości, pokorze, miłości, a wieczorem ostro zakrapiana orgietka?
    Wymaganie od INNYCH wszelkich cnót, a prywatnie, 7 grzechów głównych?

    Sojusz Tronu z Ołtarzem zapewnia bezkarność.
    Do czasu……

  128. Lelej333,
    Za stwierdzenie, że w wyniku okupacji i II WŚ, liczba Polaków znacząco wzrosła, a nie zmalała z pewnością, należy ci się order Stalina za działalność opiekuńczą nad Polakami na wschodzie, krzyż żelazny z żołędziami od Fuchrera na zachodzie przedwojennej Polski.

  129. W tytule Jan Hartman zamieścił – „nie ma dobrych księży”.
    Tu jako etyk i filozof popełnił błąd. Ksiądz to też człowiek i ma zamiary, jakie?. Dla mnie oczywiste – podporządkować sobie ludzi i mieć nad nimi wpływy i władzę.
    Ja napiszę inaczej – Człowiek nie jest dobry ani zły. Człowiek ma tylko zamiary wynikające z przyczyn (konkretnie z ZWIĄZKU przyczynowo-skutkowego).
    Przynależność do organizacji watykańskiej nie służy dobru, wręcz przeciwnie. Temat rzeka i Jan Hartman dokładnie wie o tym. Zgadzam się z treścią Jana Hartmana, mam tylko zastrzeżenia co do formy i stylu, który dla osób ukształtowanych i zniewolonych liczy się nie treść, a forma.

  130. @głos zwykły
    Powtarzana bzdura (tak też głosi Szostkiewicz), że KK nie ma alternatywy. Nie potrzebuje jej mieć. Mamy państwo, organizację wspólnego prawa, instytucji, języka – to wystarczy. Państwa zachodu dechrystianizują się i wcale się nie rozpadają. Dziś nie jest potrzebna religia państwowa dla istnienia kraju. Ona jest potrzebna tylko darmozjadom kapłanom i religiantom, którzy potrzebują na innych wymuszać dogmaty religijne, których sami nie przyjęli świadomie.

  131. Panie Janie,
    Jeszcze w Polsce nie nastały takie czasy żeby większość ludzi potrafiła odczytać właściwie pańską treść.
    Polacy (w zdecydowanej większości) zwracają uwagę nie na istotę (treść), a na formę i styl. Dowodem jest pański redakcyjny kolega Adam Szostkiewicz i prawie cały „twór” komentarzy, który wylał się na Pana.
    Może do naszego społeczeństwa coś dotrze za kilkaset lat – społeczeństwo zbyt mocno zniewolone żebym miał inne zdanie. Niech Pan przeczyta uważnie komentarze pod wpisem Szostkiewicza?
    Jedynie co mogę zrobić to Pana poprosić o łagodniejszą formę i styl, bo to na większość działa jak czerwona płachta na byka. Treść zniewolonych nie interesuje. Interesuje ich tylko forma. Jestem pesymistą co do polskiego społeczeństwa.

  132. To napisałem na blogu Szostkiewicza i zastanawiam się czy przejdzie. Przekonałem się już nie raz, że dużo komentarzy blokuje (cenzura w pełni).

    Jest Pan manipulatorem, Szanowny redaktorze. Nie dopuścił Pan najważniejszego mojego wpisu (dla mnie) z pytaniem.
    Hartman o katolikach ma całkowitą rację i ja poglądy podzielam.

  133. Tak napisałem na blogu Szostkiewicza:
    Drodzy Państwo zastanówcie się czy chcecie być wierzącymi, czy przynależeć do organizacji krk „wierzących”?

  134. @kormoran
    24 sierpnia o godz. 1:53

    Nic dodać, nic ująć.
    Dodam ze swojej strony.
    Dzięki takim „Szostkiewiczom” ta zbrodnicza organizacja jeszcze długo będzię dzialać i zniewalać ludzi.

  135. Jedynie słowo na marginesie.

    W bieżącym miesiącu minęła kolejna, już 52 rocznica, interwencji wojsk Układy Warszawskiego w Czechosłowacji.
    Być może jestem w błędzie, ale odnoszę wrażenie, że jakoś dziwnie, już od dłuższego czasu, niewiele mówi się o tej interwencji. Może – co zrozumiałe – za wyjątkiem środków masowego przekazu w Czechach oraz na Słowacji?
    A było to, bądź co bądź, bardzo ważne wydarzenie polityczno-wojskowe w skali Europy, a nawet świata, w okresie po II wojnie światowej.

    Nie zamierzam szczegółowo opisywać tamtych wydarzeń, dlatego jedynie w bardzo skondensowanej formie, przypomnę najważniejsze fakty:
    20 sierpnia 1968 roku, o godz. 23:00, w ramach operacji DUNAJ, wojska Układu Warszawskiego dokonały inwazji na b. Czechosłowację w celu – de facto – zatrzymania politycznych reform liberalizacji, zwanej PRASKĄ WIOSNĄ. Jak z pewnością wiele osób wie lub pamięta, PRASKA WIOSNA była forsowana przez Aleksandra Dubceka oraz ludzi z jego najbliższego otoczenia.

    Do chwili obecnej nie wiadomo, ilu rzeczywiście żołnierzy brało udział w operacji DUNAJ? Liczby są bardzo różne.
    Dane szacunkowe mówią, że w operacji uczestniczyło łącznie: od 180 do 500 tysięcy żołnierzy z ZSRR, Bułgarii, NRD, Węgier i Polski. Natomiast nie uczestniczyły wojska Rumunii oraz Albanii.
    Należy także dodać, że ówczesny przywódca PRL, Władysław Gomułka oraz przywódca NRD, Walter Ulbricht, należeli do tych, którzy wcześniej w Moskwie, najbardziej naciskali na stłumienie PRASKIEJ WIOSNY, podobno nawet bardziej niż Leonid Breżniew. Niestety.
    Ocenia się, że w operacji DUNAJ, uczestniczyło łącznie ok. 28 tysięcy żołnierzy Wojska Polskiego, w ramach 2 Armii WP, która została wydzielona ze Śląskiego Okręgu Wojskowego. Były to największe siły nieradzieckie, które uczestniczyły w tamtej operacji.
    Dowodził nimi, nieżyjący już, gen. bryg. FLORIAN SIWICKI, późniejszy gen. armii i Minister Obrony Narodowej a latach 1983-1990.
    Należy podkreślić, że operacja DUNAJ, skutecznie zatrzymała reformy w Czechosłowacji i znacznie wzmocniła jej partię komunistyczną. Natomiast wojska radzieckie, pozostały w Czechosłowacji do 1991 roku. Przed 1968 rokiem, na terenie Czechosłowacji nie było wojsk radzieckich. Ponadto, do 1968 roku, w Czechosłowacji były autentyczne nastroje proradzieckie. Pękły one, jak przysłowiowa bańka mydlana, w sierpniu 1968 roku.
    Interwencja wojsk Układu Warszawskiego, wywołała oficjalne protesty ze strony m.in. Jugosławii, Rumunii i Chin, a także ze strony zachodnioeuropejskich partii komunistycznych.
    Ponadto Rumunia, która w tym czasie była już rządzona przez Nicolae Ceausescu, w praktyce wycofała się z działań Układu Warszawskiego. Natomiast Albania wystąpiła z UW we wrześniu 1968 roku.
    ——————————————————————-
    W sierpniu 1968 roku, miałem 11 lat i byłem uczestnikiem 3-tygodniowych kolonii letnich w Węgierskiej Górce, w obecnym woj. śląskim.
    Już sama, całonocna podróż kolonistów z Gdańska do Węgierskiej Górki, była dla 11 letniego chłopca sporym doświadczeniem – biorąc pod uwagę ówczesne, niemiłosiernie zatłoczone pociągi pasażerskie, szczególnie w okresie urlopowo-wakacyjnym.
    Podczas pobytu w Węgierskiej Górce, kierownictwo kolonii, dwukrotnie zorganizowało nam wycieczki autokarowe do niemal samej granicy polsko-czechosłowackiej. Tam spotykaliśmy się z mieszkańcami nadgranicznych miejscowości: polskich i czechosłowackich, podczas których wysłuchaliśmy prelekcji (pogadanek) na temat korzyści wynikających z wejścia wojsk Układu Warszawskiego do bratniego nam kraju. Nie do końca wiedzieliśmy, o co właściwie chodzi, ale staraliśmy się zachować powagę chwili.
    Minęły 52 lata.
    ——————————————————————–
    Niemal 30 lat wcześniej, od rozpoczęcia operacji DUNAJ, tj. 2 października 1938 roku, żołnierze Wojska Polskiego triumfalnie wkroczyli na Zaolzie. Wcześniej, tj. ostatniego dnia września 1938 roku, rząd polski wystosował do rządu czechosłowackiego ultimatum z żądaniem oddania Zaolzia, czyli części Śląska Cieszyńskiego, gdzie w większości mieszkali Polacy. Czesi następnego dnia przyjęli ultimatum.
    Takie działanie ówczesnych decydentów polityczno-wojskowych II RP, zostało fatalnie odebrane w Europie.
    W wielu krajach, wręcz oficjalnie posądzano Polskę – o tajne porozumienie z Hitlerem w sprawie terytorialnego rozbioru Czechosłowacji.
    W okresie międzywojennym, Polska miała uzasadnione pretensje do Zaolzia. Ale nie należało tego robić w tamtym czasie, w taki sposób i w takim towarzystwie.

    Z perspektywy ponad 80-ciu lat od tamtych wydarzeń, aneksję Zaolzia – jesienią 1938 roku, chyba słusznie należy uznać za jeden z najbardziej kardynalnych błędów polityki zagranicznej II RP.
    Dowódcą Samodzielnej Grupy Operacyjnej ŚLĄSK, która przeprowadziła wojskową akcję przyłączenia Zaolzia do Polski, był generał WŁADYSŁAW BORTNOWSKI. Ten sam generał, który niecały rok później, tj. podczas Wojny Obronnej Polski we wrześniu 1939 roku, tak nieudolnie dowodził Armią POMORZE.
    21 września 1939 roku, generał WŁADYSŁAW BORTNOWSKI dostał się do niewoli niemieckiej.

  136. ozzy
    25 sierpnia o godz. 11:58

    Zrozumiałym jest, że zazdrościsz mu wiedzy i erudycji……
    On konkrety, ty bzdety….
    Tak to już jest, gdy jest się zależnym finansowo od dopływu szekli.

    Łącznie z mortadelą i lelkiem, stanowicie trio egzotyczne, broniące z góry przegranej sprawy.
    Z tym że oni zaliczają bardziej hucpiarskie występy…..

  137. kormoran
    25 sierpnia o godz. 12:39
    Z mojej perspektywy ateisty, który jest zbuntowany przeciwko masowym manifestacjom wiary, przewrotnie podzielam zdanie JP II, że bez obecności Boga w tabernakulum, to wszystko ma taki sens, jak wiara Greków w greckich bogów. Historycy jednak zgadzają się, że w tamtych czasach mity greckie brano na poważnie i były one częścią porządku społeczno politycznego. Co do tego, żeby KK nie był częścią porządku politycznego, to ja jestem za tym, czyli jestem za rozdziałem kościoła od państwa, widzę jednak, zwłaszcza na wsi, że dla ludzi wiara w Boga jest ważna. I w tą sferę nie zamierzam wchodzić, bo wierzący mają gwarancje konstytucyjne poszanowania swojej wiary. Uważam, że może dobrze funkcjonować państwo i społeczeństwo, gdzie wierzący są nieliczną mniejszością. Inaczej jednak postrzegam kwestie norm moralnych, niż Pan Jan. Sądzę bowiem, że nie ma tutaj swobody. One są narzucane przez tych, którzy mają władzę karać. Dzisiaj Ksiądz na wsi zdarza się wyjdzie z konfesjonału, raz i drugi i pierze po gębie za grzechy. No, ale bogaci, którzy okradli nas na mld do spowiedzi nie chodzą, a przecież nie tylko zasługują na to, aby bić ich w mordę, co dzień, ale i odebrać ukradziony majątek. W każdym razie nie będę głosował na żadną partię, która tego problemu grabieży publicznego mienia, a i prywatnej szkody, oraz korupcji na skalę niszczącą nasze państwo i społeczeństwo, nie zauważa zupełnie.

  138. Czym rozni sie Blog Passenta od blogu Hartmanna? Niczym, chociaz wczesniej myslalem, ze u Passenta antysemici i antysemitki sie bardziej ukrywaja.

    U Hartmanna sadza niektorzy, ze maja Bonus autora blogu, myla sie jednak nieszczesnicy, podobnie jak obecni w blogu Passenta.

    Jakakolwiek polemika w takiej sytuacji nie ma sensu, chyba ze tak jak u Passenta mialaby na celu odkrywanie“ nowych „ twarzy. Czynie to regularnie od czternastu lat bodajze i bez zdziwienia stwierdzam, ze wiele twarzy jest nagich mimo usilowan nadania im nuty humanistycznej. Pozostaje mi wiec przeczekac wymieszanie sie TWA u Passenta, aby wywolac kolejne zamieszanie. Z kalendarzem w dloni wiem, ze nastapi to w styczniu 2021 podczas paradyskusji okolorocznicowych

  139. @kaesjot

    „Podobno w jednej z nowojorskich gazet w latach 1915 – 35 dość często pojawiały się artykuły na tema pewnego proroctwa z żydowskich świętych ksiąg. Głosiło ono, że Żydzi odzyskają swe państwo, gdy złożą ofiarę życia z 6 mln mln swych rodaków.”

    Podobno u Hansa w cyrku „Aeros” maja wielkie dziwo – folkdsdojczera-szmalcowera, co ludzka mowe rozumie. Jak mu Hans powie „Sieben!” to szmalcower lewa zadnia noga siedem razy tupnie. Podobno folkdsdojczer-szmalcower rozumie nawet bardziej zlozone tresci, jak np „Hier putzen!”, „Schneller machen!”

    „a później ci bezpieczni w USA i GB palcem nie kiwnęli by pomóc mordowanym”

    No pewnie, przeciez mogli most przerzucic nad Atlantykiem aby „pomóc mordowanym”. Najciekawsze jednak, ze @kaesjot uzywa okreslenia „mordowani” i potwierdza nawet ich liczbe. A przeciez w epoce piecow nikt jako zywo nie uwazal pogardzanych i znienawidzonych „pejsatych moskow” za istoty ludzkie. Aryjscy mieszkancy Warszawy, patrzac na zaglade Getta, nie ukrywali satysfakcji: „Alez sie te zydki smaza!”.

    Poza tym oeneria raz po raz pierd.. sorki, _twierdzi_, ze nie bylo zadnej Zaglady i ze te szesc milionow to „zydowskie klamstwa”. Daleko nie szukajac: Witryna „wolna-polska.pl”, artykol „Wyzwalanie obozów śmierci”:

    „Dlaczego w 16 krajach nielegalne jest wątpić w komory gazowe, skoro nigdy nie znaleziono ani jednej takiej komory? … A odkrycia dr Lawsona? W 1980 powiedział w wywiadzie prasowym: „Co słyszymy to eksterminowano 6 mln Żydów. Po części jest to oszustwo„. [2] Która część była oszustwem? Dr Lawson, który powiedział swojemu biografowi, że z tego co wie, on „był jedynym patologiem sądowym na terenie całego obszaru Europy” sojuszniczych operacji wojskowych. [3] Potwierdził, że „nigdy nie znaleziono przypadku trującego gazu„. [4]”

    Jednym slowem –

    – oeneria neguje istnienie komor gazowych, neguje sam fakt Zaglady i twierdzi, ze szesc milionow wymordowanych Zydow to „holoszwindel”

    – jednoczesnie oeneria twierdzi, ze wine za Zaglade (ktorej jakoby nie bylo – a jednak, jak potrzeba, to byla) – ponosza jej ofiary. Niemcy czysci i niewinni jak te lelije, pomagierzy – Ukraincy, szaulisy, bratanki – tez czysci i niewinni jak te lelije. Winni Zydzi. No bo „palcem nie kiwnęli by pomóc mordowanym”. A przeciez mogli na przyklad most przerzucic nad Atlantykiem. Albo „pomoc mordowanym” wywozac ich z getta na latajacych talerzach.

    Generalnie to jest tak, ze jak ktos ma pogrom w herbie a stodole benzyna oblana w klejnocie, to sila rzeczy przerzuca wine i odpowiedzialnosc na ofiary. Nie pisze „ofiary zbrodni”, bo nie brak takich, ktorzy Soateczne Rozwiazanie postrzegaja jako cos oki, cacy i super. W Polsce jest od groma witryn z dowcipami „o zydach”, w ktorych to dowcipach Polacy – Chrystus Narodow – robia sobie ucieszne jaja z „wartosci opalowej” „zydkow”.

  140. @Mr Hyde – 25 sierpnia o godz. 14:37

    Co za bezsensowna i reakcyjna analiza zdarzeń historycznych dokonana przez infantylnego znawcę życia.
    Czechosłowacja w 1968 występując z bloku państw socjalistycznych natychmiast stałaby się lotniskiem dla Yankesów wdzierając się w sam środek Układu Warszawskiego pomiędzy Niemiecką Rep. Dem., Polskę Ludową i Węgierską Rep. Ludową tak jak to wcześniej zamierzano zrobić w 1956 na Węgrzech, dzięki Bogu Yankesom nie powiodło się wówczas rozbicie bloku socjalistycznego i rozpoczęcie być może kolejnej wojny światowej.
    Władysław Gomułka słusznie postąpił przywracając w 1968 pokój i bezpieczeństwo w tej części Europy, trwający aż do 1989.
    Natomiast obecnie polscy demokraci, patrioci, kapitaliści, rusofobi i antykomuniści będący na usługach Yankesów prowadzą po cichu wojnę ze wszystkimi wokół, być może wkrótce rozpoczną wojnę gorącą.
    Mr Hyde, rozumiesz to?

  141. lukipuki
    25 sierpnia o godz. 22:39
    Adam Szostkiewicz
    25 sierpnia o godz. 21:28

    ,,Oto jest tajna broń totalitaryzmu:zatruć całą duchową tkankę człowieka i przez to pozbawić go godności”, Leszek Kołakowski

    Może Pan wyjaśnić co to jest ta „duchowa tkanka człowieka”?
    Według mnie to nie chodzi o „tkankę…,” a o świadomość człowieka, która ciągle zniewalana przez krk, a konkretniej przez organizację przestępczą od wieków, dla ktorej człowiek był tylko przedmiotem w celach wyjątkowo perfidnych i podłych (np, święta inkwizycja i „święte” wojny w imię Boga i dla Boga).

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Mocno zastanawiam się czy mój komentarz (tu skopiowany) nie zostanie ocenzurowany na blogu Adama Szostkiewicza pod ostatnim wpisem (przez Adama Szostkiewicza)?

  142. @Kagan

    ” Już ostatnio USA i Wielka Brytania wykazały ‎niezależność od polityki izraelskiej w sprawie Syrii. Gdy izraelski minister obron”

    Juz gorzej bywalo. Na poczatku Wielka Brytania solidnie zaangazowala sie w arabskie plany „zepchniecia zydow do morza”. Owiany legenda RAF usilowal uczestniczyc w Wojnie o Niepodleglosc, oczywiscie po stronie arabskiej. Tyle ze Krolewskie Sily Powietrzne dostaly wowczas po ryju. Tak morowo, ze zeby sie posypaly.

    Piec samolotow Royal Air Force wpakowalo sie tam, gdzie ich nie proszono. No i te wredne syjonisty (ze tez kary na nich nie ma) zestrzelily piec brytyjskich maszyn. Zaklamac trudno, bo nawet w brytyjskim parlamencie bylo o tym glosno:

    „HC Deb 11 May 1949 vol 464 cc1822-41822
    §7. Major Tufton Beamish asked the Secretary of State for Foreign Affairs if he will publish in the OFFICIAL REPORT the protest sent to the Israeli authorities when British fighters were attacked over Egypt on 7th January, 1949; what inquiry there has been into the charge that Spitfires used by the Jewish Air Force carried certain markings similar to those of the British Fighter Squadron in that area; what compensation is being claimed from the State of Israel; and what is the state of the latter negotiations.

    §Mr. Bevin I am publishing in the OFFICIAL REPORT a statement issued in London shortly after the five R.A.F. aircraft were attacked and shot down. His Majesty’s Representatives in Haifa and at the United Nations were instructed to communicate this statement respectively to the Israeli Government and to the Israeli Representative at Lake Success and to make a strong protest, stating that His Majesty’s Government reserved their rights with regard to compensation. His Majesty’s Government also requested the United Nations Acting Mediator to furnish a report on the incident and have since urged Dr. Bunche to complete this report as soon as possible. The question of compensation has not meanwhile been raised with the Israeli Government and there have been no negotiations on this subject.”

    https://api.parliament.uk/historic-hansard/commons/1949/may/11/israel-attacked-british-aircraft

    Jak bohaterscy piloci owianych legenda Krolewskich Sil Powietrznych dostali po ryjach – to juz potem jakos te Krolewskie Sily nie probowaly wiecej pchac sie tam, gdzie ich nie proszono. Odbywalo sie oczywiscie wielkie darcie ryja w prasie – ale na darciu ryja, z bezpiecznej odleglosci, wszystko sie konczylo. Jeden z walecznych brytyjskich pilotow nawet wyzyl, bo wyskoczyl ze spadochronem – i zmarl zupelnie niedawno:

    „Douglas Liquorish, pilot who was shot down over Sinai by a future president of Israel – obituary” … „Anti-aircraft fire and Israeli Spitfires shot down all four. One pilot was killed and two captured. During the afternoon, a large force of RAF fighters .”

    W osobnym komentarzu warto poruszyc podobna historie – jak sowieciarze probowali nauczyc moresu „pejsatych moskow” i pokazac Zaprzyjaznionym Krajom Arabskim, jak nalezy walczyc. A takze – co z tego wyniklo. To juz inne czasy – rok 1970-ty.

  143. kaesjot
    25 sierpnia o godz. 11:24
    Prorocy często się mylą. Raz Żydzi nigdy nie mieli swojego państwa. Nie było więc co odzyskiwać. Dwa nikt im nie obiecał ziemi obiecanej, bo z abstrakcyjnym Bogiem nie można się komunikować, jak z personą. Trzy Żydzi wymyśli komunizm i dzięki temu wynalazków zginęło z 200 mln ludzi na całym świecie, ale akurat w tej liczbie nie było 6 mln Żydów. Cztery w Palestynie Żydzi zaczęli od wykupywania ziemi od Arabów, a skończyli na jej konfiskacie i czystkach etnicznych i zostali uznani, jako państwo Izrael przez inne państwa, bo w końcu, tak mniej więcej powstawały wszystkie państwa na przestrzeni dziejów i Bóg nie ma nic do tego.

  144. @Kagan, @kaesjot & Ska

    W czasach, kiedy Zwiazek Radziecki i Uklad Warszawski odnosil kolejne zwyciestwa, konkretnie – w roku 1970-tym, sowieciarze probowali nauczyc moresu „pejsatych moskow” i pokazac Zaprzyjaznionym Krajom Arabskim, jak nalezy walczyc. Celem ukarania „pejsatych moskow” za to, ze sie nie dali zepchnac do morza, do bratniego Egiptu wybraly sie najlepsze sowieckie asy podniebnych przestworzy. Z tym moresem i ukaraniem jednak nie do konca wyszlo:

    „Советские военные летчики, вступившие в воздушную схватку с израильскими истребителями, потеряли 5 машин, не сбив при этом ни одного самолета противника.

    Вот уже сорок лет об этом бое ходят легенды. 100 советских асов. 50 смертоносных перехватчиков МиГ-21 лучшей на тот период модификации МФ. Русский «легион смерти», переброшенный в срочном порядке на Ближний Восток, должен был кардинально изменить расклад сил в воздухе.”

    Oczywiscie te wredne i paskudne syjonisty (ze tez kary na nich nie ma) dysponowaly miazdzaca przewaga liczebna. Wystarczy zreszta zerknac na mape – od razu widac te przewage liczebna i ilosciowa, znaczy syjonisty versus Zwiazek Radziecki:

    „До сих пор точно неизвестно, как погиб капитан Журавлев – по воспоминаниям очевидцев, он дрался один против четырех самолетов противника,”

    Niemniej jednak sowieciarzom od tej pory juz nie przychodzilo do glowy, zeby pakowac sie w walki powietrzne ze zlymi syjonistami. Nie ma to jak nauka rozumu droga okrezna, do glowy przez zbite ..sko. Po paru razach dochodzi do glowy, ze ..sko jak zbite, to boli..

    „Юрченко – сбит, погиб; Яковлев – сбит, погиб; Сыркин – сбит, остался жив; Журавлев – сбит, погиб.
    Но как же пятый сбитый русский самолет? А он пропал! О сбитом самолете и его пилоте ничего не известно.”

    https://topwar.ru/28353-sovetskie-letchiki-protiv-vvs-izrailya-pobeda-s-suhim-schetom.html

    Bylo, minelo. Zwiazek Radzieci juz sie dawno rozwiazal. Uklad Warszawski jakby ulegl rozkladowi.

    Tylko oeneria szmalcownicza nadal marzy o powtorce z rozrywki.

  145. @Wiesiek z numerkiem

    „Zrozumiałym jest, że zazdrościsz mu wiedzy i erudycji……
    On konkrety, ty bzdety….
    Tak to już jest, gdy jest się zależnym finansowo od dopływu szekli.”

    Nie wskazujac nikogo palcem, wypada zauwazyc, ze folksdojczeria kominowo-gazownicza, w braku czegos lepszego, usiluje miotac frównem na temat „szekli”. Nic w tym dziwnego, bo folksdojczeria nei tam dawno temu dorabiala sie, przejmujac „mienie bezspadkowe”, przy zyczliwej akceptacji okupanta, juz to metofa stodolowo-zapalczana, juz to metoda szmalcownicza (vide „Szajonwny panie gistapo”).

    W chwili obecnej folksdojczeria spod znaku gazu i pieca moze wprawdzie robic klake naziolom taki, jak Mark Weber, moze promowac latryny internetowe takie, jak IHR („Institute for Historical Review”) – ale na tym sie mozliwosci koncza. Folksdojczeria moze sie popisywac „wiedza” tudziez „erudycja” – ale nawet w krajach Zachodniej Europy za ten rodzaj „wiedzy” tudziez „erudycji” inkasuje sie solidne wyroki wiezienia. Erudyta-historyk-uczony Irving, podpora Instytutu zaliczyl wyrok trzech lat pierdla. Oczywiscie nie dlatego, ze te rajchsdojcze z Wiednia nagle takie dobre sie zrobily, tylko dlatego, ze rajchsdojcze z Wiednia sa kumate. Mysla glowami. Nie chca sie zalapac na Opcje Samsona.

    Rajchsdojczery z Wiednia (ani z Berlina) jak na razie nie maja swojego wlasnego czerwonego guzika. A te wredne syjonisty (ze tez kary na nich nie ma) maja pod paluchami bardzo solidne czerwone guziki. Jakby tam co do zcego, to wiele miejsc na swiecie zmeniloby stan skupienia. Rajchsdojczery umieja liczyc – i zasieg (kilometry) i megatony. Dlatego roboa calkiem sporo, zeby sie, jakby tam co do czego, na rzeczona Opcje nie zalapac.

  146. @Wiesiek z nuemrkiem, @Kagan i cala reszta

    Najprzyjemniej zacytowac kogos, kto „pejsatych” bardzo, ale to bardzo nie lubi.

    No i publicznie sie z tym obnosi.

    Bo takie na ten przyklad, przepraszam za wylgaryzm, rajchsdojcze – to sie ze swoja ludobojcza nienawiscia nie obnosza. Ja po ichniemu szprecham jak po waszemu. I wiem, ze z rajschdojczera te jego, ponownie przepraszam za wulgaryzm, _poglady_ wychodza na jaw dopiero po czwartym piwie.

    Wracajac jednak do tematu. Najprzyjemniej zacytowac kogos, kto „pejsatych” bardzo, ale to bardzo nie lubi. Cytuje sie zatem wasza, polska prase Narodowo-Patriotyczna:

    „Izrael uruchomił zaawansowaną tarczę antyrakietową, określaną jako Arrow-3. Dzięki nowej technologii państwo żydowskie może niszczyć nie tylko rakiety balistyczne dalekiego zasięgu, ale także satelity na orbicie okołoziemskiej – podaje Reuters.

    Tarczę antyrakietową Arrow-3 z powodzeniem można nazwać bronią antysatelitarną, gdyż jest zdolna do niszczenia celów w przestrzeni kosmicznej.

    System Arrow-3 wraz z Arrow-2, która działa od 2000 roku,
    „znacząco zmniejszy możliwości rakiet balistycznych”
    celujących w Izrael-podało ministerstwo obrony w oświadczeniu.

    Izrael tworzy wielowarstwową ochronę przestrzeni powietrznej, która będzie się składała z wielu tarcz antyrakietowych.

    Pozostałe elementy systemu to tzw. Żelazna Kopuła, Proca Dawida (tuż przed osiągnięciem gotowości operacyjnej) oraz system Arrow-2, którego zadaniem jest niszczenie taktycznych pocisków balistycznych w końcowej fazie ich lotu.

    Naprowadzanie pociskom Arrow III zapewnia radar Super Green Pine, którego możliwości pozwalają na jednoczesne zwalczanie do trzydziestu celów, poruszających się z szybkością przekraczającą 3 tys. m/s. Oznacza to, że nowy system Izraela jest zdolny przechwycić salwy pięciu pocisków balistycznych w czasie nieprzekraczającym pół minuty.”

    https://niezalezna.pl/92476-izraelska-tarcza-rodem-z-gwiezdnych-wojen

    Obawiam sie, ze Konfraternia Dlugich Nozy, znaczy folksdojczeria kominowo-gazownicza, moze sie co najwyzej cmoknac w numerus.

    A takze w clausus.

    Serdecznie –

  147. No, to ciekawe, bo jednak wojska radzieckie w Egipcie przekonały szybko Żydów do wycofania się. W Wietnamie, jak wiadomo przeciwko phantonom skuteczna była broń rakietowa, a poza tym są jak wiadomo jeszcze czołgi i artyleria. Tak czy inaczej dalszy rozwój działań wojennych, oraz stan prawą międzynarodowego sprawił, że Izrael nie jest w stanie terytorialnie się poszerzać, a 100 tys km2, to nieco mało dla państwa narodowego, jakim jest Izrael.

  148. No, proszę jednak hucpa jako metoda zachowania działa, bo obszar Izraela powiększy) mi się pinć razy.

  149. polska socjalistyczna
    25 sierpnia o godz. 22:14

    Pańskie poglądy dot. Czechosłowacji oraz 1968 roku przyjąłem do wiadomości, chociaż niekoniecznie muszę się z nimi zgadzać. Mówiąc wprost: w sprawie 1968 roku mamy, może nie skrajnie, ale jednak odmienne zdanie.

    I przy okazji – zupełnie prywatnie – jak Pan zapewne zauważył, do chwili obecnej, na forum bloga LB, niejednokrotnie prezentowałem, jeśli nie tożsame, to zbieżne poglądy z Pana poglądami. I robiłem to z przekonaniem oraz w dobrej wierze. Ponieważ obaj jesteśmy, jak sądzę, ludźmi lewicy. Cokolwiek rozumiemy pod nazwą: „ludzie lewicy”?
    Dlatego nie ukrywam, że jestem zdumiony Pańskim tonem wypowiedzi oraz epitetami, którymi Pan mnie poczęstował, w swoim wczorajszym wpisie.
    No trudno, jakoś to przeżyję. Ostatecznie, życie (to na forum bloga i nie tylko) toczy się dalej.
    Pomijając już wszystko, nadal zapraszam Pana do wspólnej wymiany opinii. Dziękuję Panu.

  150. głos zwykły 26 sierpnia o godz. 0:06
    To nie prorocy lecz ich wyznawcy wdrażają ich przepowiednie w czyn – niezależnie od tego, czy przepowiednia była trafna czy nie. Istotne jest, czy wyznawcy w nią wierzą.
    Dlaczego Żyd kolaborujący w Holokauście z Niemcami jest uniewinniany za to, że POMAGAŁ w tej zbrodni bo ich prawo pozwala mu poświęcać innych dla ratowania samego siebie a nas, Polaków oskarża się m.in. za to, że NIE CHCIELI POŚWIĘCAĆ SIEBIE I SWYCH BLISKICH dla ratowania tych, których ich właśni rodacy pałami do wagonów a potem do komór gazowych zapędzali.
    Jest wielu wspaniałych Żydów ale i wielu wśród nich skurwysynów i to oni oraz ich potomkowie dzisiaj fałszują historię wyolbrzymiając swe rzekome zasługi zasługi w walce z faszyzmem a swymi nikczemnymi działaniami obarczają innych.

  151. PANIE I PANOWIE,
    Szanowni uczestnicy forum bloga LB Jana Hartmana!

    Z pewnym niepokojem oraz zdumieniem zauważam, że na forum bloga zaczyna – zupełnie niepotrzebnie – zagęszczać się atmosfera i tym samym, robić się nieprzyjemna. Byłoby bardzo źle, gdyby ta tendencja narastała.
    Dlatego wspólnie zróbmy wszystko, aby ten proces zatrzymać.
    Tym bardziej, że jak pewnie wszyscy pamiętamy, jeszcze stosunkowo niedawno – było zupełnie nieźle.

    Nie ulega wątpliwości, że KAŻDY – bez wyjątku – uczestnik forum ma pełne prawo do wyrażania swoich własnych, indywidualnych poglądów, ocen i opinii. I nikt oraz nic tego nie zmieni.
    Ale proszę i apeluję, aby zachować określony umiar i wyrażać swoje opinie w sposób bardziej stonowany. Rozumiem, że w bardzo wielu przypadkach, niebagatelną rolę odgrywają emocje. Ostatecznie, ludzie są różni. I to jest rzecz całkowicie normalna. Ale tym bardziej, proszę o trzymanie przysłowiowych nerwów na wodzy. Tylko od nas zależy, jaki będzie poziom forum tego bloga.

    Swoją prośbę kieruję do WSZYSTKICH uczestników forum bloga LB. Bez względu na prezentowane postawy, głoszone poglądy, opinie i oceny. Dziękuję Państwu.

  152. lelek3333
    26 sierpnia o godz. 3:07

    Naprawdę, nie interesuje mnie twoje plemie i jego historia.
    A tym bardziej, wciskanie tego tematu na każdym blogu.
    Namolność z jaką opowiadasz legendy, powtarzasz mity stworzone dla wyłudzenia współczucia i KASY, staja się nudne.

    Kogo to k…wa obchodzi, poza krewnymi i znajomymi królika, oraz najmimordami opłacanymi przez wiadome lobby?

  153. Mr Hyde
    26 sierpnia o godz. 11:58

    Ten typek, pod różnymi nickami, od bodaj 10 lat, posuwa takie teksty na każdym blogu.
    Obrażając każdego wchodzacego z nim w polemikę.
    Rzygając nienawiścią do Polaków i Polski.
    Pomimo to, przez dłuższy czas, jest tolerowany przez autorów blogów.

    święta krowa, ze względu na tematykę jego wpisów?

    Jaki jest cel tej chucpy, poza wyprowadzaniem z równowagi nienawistnymi frazami?
    Za pewne jakis jest.
    Na przykład, że w Polsce są antysemici…..

    Powtarzanie przez dziesięciolecie tych samych tekstów, wystawia na szwank cierpliwość każdego człowieka.

  154. Kogo obchodzi , co donosi wiesiowy Wiesio, szczegolnie, gdy donosi o kolejnym spisku.

  155. Paganini blogosfery domaga sie glosno od rzeczy do rzeczy, przy czym raczy sie zwac osoba. Tak czy owak niedorzeczny.
    Slyszalem, ze jest krewnym Wiesia.

  156. @Wiesiek z numerkiem

    „Namolność z jaką opowiadasz legendy,”

    Klamstwo tylez glupie co krotkonogie. Ja sam niczego nie „opowiadam”, tylko cytuje sprawdzalne zrodla. O ty, jak owiany legenda RAF dostal od zlych syjonistow po ryju, ze sie zeby posypaly – to nie ja „opowiadam”, tylko brytyjski premier Bevin zalil sie w Izbie Gmin:

    „§Mr. Bevin I am publishing in the OFFICIAL REPORT a statement issued in London shortly after the five R.A.F. aircraft were attacked and shot down. His Majesty’s Representatives in Haifa and at the United Nations were instructed to communicate this statement respectively to the Israeli Government and to the Israeli Representative at Lake Success and to make a strong protest, stating that His Majesty’s Government reserved their rights with regard to compensation. His Majesty’s Government also requested the United Nations Acting Mediator to furnish a report on the incident and have since urged Dr. Bunche to complete this report as soon as possible. The question of compensation has not meanwhile been raised with the Israeli Government and there have been no negotiations on this subject.”

    https://api.parliament.uk/historic-hansard/commons/1949/may/11/israel-attacked-british-aircraft

    Jak bohaterscy piloci owianych legenda Krolewskich Sil Powietrznych dostali po ryjach – to juz potem jakos te Krolewskie Sily nie probowaly wiecej pchac sie tam, gdzie ich nie proszono. Odbywalo sie oczywiscie wielkie darcie ryja w prasie – ale na darciu ryja, z bezpiecznej odleglosci, wszystko sie konczylo.

    Jeden z walecznych brytyjskich pilotow nawet wyzyl, bo wyskoczyl ze spadochronem – i zmarl zupelnie niedawno, o czym zawiadamial Telegraph w nekrologu:

    „„Douglas Liquorish, pilot who was shot down over Sinai by a future president of Israel – obituary” … „Anti-aircraft fire and Israeli Spitfires shot down all four. One pilot was killed and two captured. During the afternoon, a large force of RAF fighters .””

    „Namolność z jaką opowiadasz legendy, powtarzasz mity stworzone dla wyłudzenia współczuci”

    Glupio klamie ten Wiesiek z numerkiem. Kazdy moze sobie sprawdzic link i zweryfikowac fakt, ze te „legendy” i „mity” to akurat z witryny brytyjskiego parlamentu. A nekrolog walecznego angielskiegio pilota, ktory wyratowal sie na spadochronie – z brytyjskiej gazety „Telegraph”. Walecznego Anglika zestrzelil Ezer Weizman, pozniejszy prezydent Izraela. Oeneria moze klapac dziobkiem ze „mity” i „legendy” – ale „Telegraph” akurat o tym tez napisal.

    Wiesia i jego druzyne zacheca sie do darcia gardziolek na temat „szekli”, „wyludzania”, „wiadomego lobby” i co tam jeszcze. To zawsze zdrowy ubaw – no bo spece od zagadnien narodowo-rasowych jakos nie sa juz w stanie wiele zdzialac. Wszystko sie konczy na klapaniu dziobkiem.

  157. Mr Hyde
    26 sierpnia o godz. 11:58

    Pacyfikacje różnych krajów, były prowadzone przez ostatnich 50 lat.
    Przoduje w tym działaniu USA, Francja, Izrael.
    W ten sposób potraktowano dziesiątki krajów.

    Czepianie sie DWÓCH przypadków, w których brały udział ZSRR czy armie Układu Warszawskiego, to typowa propagandowa zagrywka.

    Pacyfikacja Czechosłowacji jest be.
    Pacyfikacja Indochin, czy obecnie Mali, jest cacy?
    A co z Granada, Panamą, wsparciem dla Meksyku, Nikaragui, Wenezueli, Chile?
    Jednym wolno interweniować we własnej strefie wpływów, innym nie?

    Demokracje powinny się czymś różnić- i to pozytywnie- od dyktatur, czy pastw niedemokratycznych.
    Różnią się jedynie skalą zniszczeń jakie powodują.
    Setkami tysięcy, czy milionami ofiar, jakie te interwencje przyniosły.
    Niestety, kontrola mediów zablokowała całkowicie takie informacje.

    Interwencja w Czechosłowacji, to chyba kilkanaście ofiar.
    Interwencja w Granadzie, kilkaset.
    Interwencja w Panamie 15 000.
    Afganistan, Irak, to miliony….

    Izrael codziennie, bezkarnie, zabija po kilkanaście osób.
    Przy większych akcjach, tysiące.
    Jaki oddźwięk w mediach kontrolowanych przez żydów, czy anglosasów?
    Otruli Nawalnego!!! jacy niedobrzy ci Rosjanie,…..

    Wojna propagandowa to dawny wynalazek.
    Nie dajmy się ogłupic „przekazem dnia”.

  158. @Wiesiej z numerkiem

    „Kogo to k…wa obchodzi, poza krewnymi i znajomymi królika, oraz najmimordami opłacanymi przez wiadome lobby?”

    Ciebie to k..wa obchodzi, skoro robisz klake „historykom” z IHR i upowszechniasz klamstwo oswiecimskie.

    Uzywajac twojego wlasnego jezyka – jak sie k..wa angazujesz w upowszechnianie neonazistowskiej propagandy, to nie bardzo masz jak udawac niewiniatko.

    Ponizej link i cytat wypowiedzi ksywy @Wiesiek59, w ktorej to wypowiedzi ksywa @Wiesiek59 upowszechnia klamstwa neonaziola Marka Webera (wiesiek59
    30 września o godz. 15:36):

    https://passent.blog.polityka.pl/2017/09/28/totalniacy/

    ” W odpowiedzi SS sfinalizowało sekretny sojusz z tajną syjonistyczną agencją Mossad le-Aliya Bet w celu szmuglowania żydów do Palestyny.”

    … napisal slynny w swiecie neonazista i klamca oswiecimski Mark Weber. A powtorzyl jak megafon @Wiesiek59.

    Jedzie od monitora naziolskim smrodem. Trzeba wywietrzyc.

  159. @kaesjot

    „Jest wielu wspaniałych Żydów ale i wielu wśród nich skurwysynów i to oni oraz ich potomkowie dzisiaj fałszują historię wyolbrzymiając swe rzekome zasługi zasługi w walce z faszyzmem”

    Coz zrobic – niejednakowo Przedwiecznym rozne nacje mestwem bitewnym obdarzyl. Nie kazdy dorówna slynnemu z bitewnego mestwa Marszalkowi, jak mu tam bylo? Smigly-Zajac? Bohaterski manewr pod Zaleszczykami zapisal sie zlotymi zgloskami w historii, na rowni z Termopilami. Przypomnijmy także bohaterstwo dowodcy owianego legenda ORP „Orzel”, ktory to dowodca „sze zlonk” i kazal sie zawiezc do Tallina.

    Co innego dowodcy okretow podwodnych „Sep”, „Rys” i „Zbik” – ci z kolei bohatersko i walecznie udali sie do neutralnej Szwecji, gdzie zostali internowani. Dowodcy i zalogi tych okretow mieli glowy na karku – bohatersko i brawurowo przeczekali wojne w neutralnej Szwecji. Bohaterscy dowodcy wojsk ladowych na ogol brawurowo sp… oddalali sie pospiesznie na poludnie, Taki na przyklad general Dab-Biernacki spitolil zaleszczyckim szlakiem Marszalka w cywilnych ciuchach.

  160. @Mr Hyde

    „Nie ulega wątpliwości, że KAŻDY – bez wyjątku – uczestnik forum ma pełne prawo do wyrażania swoich własnych, indywidualnych poglądów,”

    Zart czy kpina? Za wyartykulowanie pogladow innych niz te, ktore obowiazuja, polski Kodeks Karny przewiduje odpowiednie kary – trzy lata pierdla za „zniewazenie Prezydenta”, trzy lata pierdla za „zniewazenie Narodu Polskiego”, chyba tyle samo za niesluszne wypowiedzi na mocy artykulu 55a. Tyle tylko, ze nie jest rzecza prosta wpakowac do pierdla kogos, kto mieszka na innym kontynencie.

    A te twoje slowa o tym ze – hihi – „KAŻDY – bez wyjątku – uczestnik forum ma pełne prawo do wyrażania swoich własnych, indywidualnych poglądów” to naprawde swietny zart. Taki abstrakcyjny zart. Pure nonsense.

  161. @Kagan

    „In 1981, ‎Begin ordered the Israeli Air Force to bomb the Osirak nuclear reactor in Iraq, where the Iraqis ‎were allegedly developing nuclear weapons. For this clearly terrorist action Israel was roundly ‎condemned by the international community.”

    Zgadza sie. To byl czysty terroryzm. W efekcie Saddam Hussejn nie dochrapal sie bomb atomowych, ktory to fakt spowodowal, ze Zydzi w Izraelu nadal zyja i oddychaja. Ten okropny fakt (tzn niemoznosc likwidacji Zydow i Izraela za pomoca majstrowanych w Osiraku bomb atomowych) postrzegany byl przez Sily Pokoju i Postepu jako Zbrodnia Wojenna tudziez Zbrodnia Przeciw Ludzkosci. Stary naziol Kurt Waldheim, ktory wowczas robil za Sekretarza Generalnego ONZ, az trzasl sie ze zlosci.

    Wszystko skonczylo sie na darciu ryja, jak zwykle zreszta. Co innego bowiem drzec ryja – a calkiem co innego w tego ryja zarobic. Na to ostatnie jakos nikt nie ma ochoty. Saddam akurat ochote mial, guza szukal – no i znalazl. Dawne dzieje, ale fajnie, ze @Kagan przypomnial Zbrodniczy Syjonistyczny Nalot na Pokojowy i Cywilny Osrodek Jadrowy w Iraku.

  162. kaesjot
    26 sierpnia o godz. 11:37
    Główny tok narracji żydowskiej ma charakter nacjonalistyczny. Poza tym stosując taką narrację można się skutecznie wysługiwać krajom, takim jak ZSRR, teraz Rosja, czy USA, który wszak podejmował decyzje w 1945r. równie nieprzyjazne wobec Polski, jak to robili Brytyjczycy w latach 1813-1815. Nie mniej nie można pomijać dwóch spraw nie ma czegoś takiego jak monolit w polityce i propagandzie żydowskiej. Po drugie za narracją nienawiści wobec Polski stoją siły, które przyczyniły się do tego, że Żydowska diaspora w Polsce była słaba i biedna wobec Żydów z innych krajów. Piszę o tym przecież i Pan Jan, że on tutaj jako Polski Żyd czuje się wyskrobkiem wobec Żydów z innych krajów.

  163. Mr Hyde
    26 sierpnia o godz. 11:58
    No on przecież pluje sobie nie tylko w naszą kaszę, ale i twoją zupę. Tego nie da się zjeść. Jedyna rada to nie apelować do nas, ale zwalczać samemu taką narrację.

  164. @Kagan

    „W okresie od 14 października do 14 listopada 1973 roku amerykańskie samoloty transportowe ‎wykonały 567 lotów do Izraela, ”

    Ten wasz ziomal-wspolwyznawca co i raz powuluje sie na te wasza, przepraszam za wulgaryzm, _wikipedie_. Skoro ta wasza, _urrwal_ Wikipedia, taka dobra i sluszna – to cytuje sie z WASZEJ, urrwal, POLSKIEJ Wikipedii:

    „Według izraelskich danych, w wojnie Jom Kipur zginęło 2656 Izraelczyków, 7250 zostało rannych. Dodatkowo 295 Izraelczyków dostało się do niewoli (231 egipskiej, 62 syryjskiej i 2 libańskiej). W walkach stracono ok. 1000 czołgów (prawie 600 było kwalifikowanych do naprawy[23]) i 102 samoloty.

    Państwa arabskie przyznały się oficjalnie do 8528 zabitych i 19 540 rannych. Dodatkowo Izrael wziął 8783 jeńców (w tym 8372 Egipcjan). Wszyscy jeńcy zostali wymienieni w połowie 1974 roku. Straty w sprzęcie wojskowym wyniosły 2250 czołgów, 432 samoloty oraz 19 okrętów wojennych.”

    2W nocy z 22 na 23 października 1973 Egipcjanie w kilkunastu miejscach na zachodnim brzegu Kanału Sueskiego złamali warunki zawieszenia broni, atakując izraelskie pozycje i niszcząc 9 izraelskich czołgów. W odwecie Izraelczycy przesunęli swoje oddziały, otaczając Suez. W ten sposób całkowicie zamknięto okrążenie egipskiej Trzeciej Armii na Synaju[17].”

    To wszystko zacytowane z tej WASZEJ urrwal Wikipedii. Warto zatem nadmienc, ze Wielkie Zwyciestwo Arabskiego Oreza zakomczylo sie w taki sposob, ze dwie szalenie waleczne armie nastepcow Saladyna znalazly sie w eleganckich kotlach. Na szczerej pustyni. Zeby nie wyzdychaly z pragnienia – to trzenba sie bylo jakos dogadac.

    Sowieciarze sprobowali zaswiecic w oczy atomowym szantazem. No i wuj z tego wyszlo – bo te syjonisty niechrzczone (ze tez kary na nich nie ma) juz wtedy, w 73-cim riku, mialy calkiemj sporo bomb atomowych. W kobaltowych koszulkach. Kto sie fizyki uczyl – zajarzy, co to oznacza.

    Skonczylo sie na tym, ze te wredne i paskudne syjonisty (ze tez kary na nich nie ma), dogadaly sie z Egiptem. Tam u was to bylo potepiane z grubej rury („separatystyczny pokoj” etc. Arabowie z Syrii nie chieli sie dogadac – no i dostali po ryju. Jakos sie nie zanosi, zeby kiedykolwiek odwojowali wzgorza Golan. Zwlaszcza, ze jak na razie to chyba sa zajeci sami soba.

    Generalnie – zacheca sie specow od zagadnien rasowo-narodowych do darcia ryja. To jest zupelnie ekstra – obserwowac choer z wariackiej, morderczej nienawisci naziolstwo – ktore to naziolstwo moze tylko drzec ryja. Juz to naziolstwo zadne „zydka” do zadnej oblanej benzyna stodoly nie zapedzi.

    Serdecznie –

  165. @Kagan

    „I jeszcze „cuś” dla lelka: Rosjanie ujawnili film z eksplozji car-bomby.”

    Bomba wazyla dwadziescia osiem ton. Zeby sie sowieciarze zesr.. sorki, zeby nie wiem jak sie natezali – nie mieli sposobu, zeby taka bomba przywalic w USA. Zadna sowiecka rakieta nie byla w stanie przywalicdwudzietoosmiotonowa glowica. Zaden sowiecki samolot nie byl w stanie doleciec do USA z takim ladunkiem.

    Dlatego sowieciarze wymiekli w kwestii kryzysu kubanskiegio – a takze w kwestii blokady Berlina. Odwolujac sie do tych WASZYCH, _urrwal_, powiedzonek –

    trafila kosa na kamien.

  166. @ głos zwykły
    Ale tu nie chodzi o religijność na wsi, tylko o dewocyjność na Wiejskiej.
    Nie wiem czemu ma służyć często powtarzany truizm, że „dla ludzi na wsi wiara jest ważna”. Dla ludzi na wsi tak samo jest ważna możliwość palenia śmieci i męczenie zwierząt. No i niestety wciąż nie rozumiem, czemu słowo wiara ma być synonimem katolicyzmu. Nie widzę żadnego bezsensu wiary Gregów w greckich bogów. Przypominam, że ta wiara nie bez powodu zyskała brzydkie miano „pogaństwa” od paganus czyli wieśniak. To właśnie na wsiach ludzie najdłużej kultywowali wiarę w etnicznych bogów, tak samo było i u nas, od roku 966 minęły jeszcze setki lat, nim ludzie na wsi ograniczyli swoje dawne praktyki, a w zasadzie nie zrobili tego nigdy tylko wpletli je w obrzędowość katolicką co się teraz nazywa obrzędowością ludową.
    Historia zatacza koło i dzisiejszym pogaństwem jest właśnie katolicyzm, który dominuje właśnie na wsi. Czemu jednak tamto „pogaństwo” państwo zwakczało, a obecne „pigaństwo” państwo wspiera? Ponieważ tamto służyło indywidualnej religijności, a obecne celom politycznym. Gdyby Mieszko zdecydował się na islam, to Ci sami obrońcy prawdziwie polskiej wiary katolickiej byliby obrońcami prawdziwie polskiej wiary islamskiej. Wystarczy człowiekowi w dzieciństwie powiedzieć – jesteś katolikiem/muzułmaninem/buddystą/kosmitą i on przez resztę życia będzie tego bronil. Kto ma dziecko ten wie, że jego umysł przyjmuje jako niezaprzeczalną prawdę wszystko, co usłyszy jako pierwsze, nawet największą bzdurę. Dlatego cenię ludzi, którzy wybrali swoją religię wskutek przemyśleń, zgodnie ze swoimi przekonaniami.

  167. https://ryszard-opara.neon24.pl/post/157216,diagnostyka-covid-19-tr-pcr-globalne-oszustwo
    =============

    Coś dla „wierzących” w pandemię…..
    wykład długi, ale wart przeczytania.

  168. Czyli chodzi o przejęcie kontroli nad białoruską, niesprywatyzowaną do tej pory gospodarką?
    – Tak. To jest jednocześnie źródło naszej dumy i przedmiot wielu problemów. Chodzi o nadal funkcjonujące zakłady państwowe o łącznej wartości szacowanej na 120-150 mld dolarów. J
    http://mysl-polska.pl/2459

  169. Wiesio oglosil sie pierwszym ksiegowym blogosfery.

  170. Glos zwykly ciagle ahistoryczny.

  171. Lobby izraelskie może interweniować, aby uniemożliwić kierownictwu partii opozycyjnych przyjęcie polityki podkreślającej równość w stosunkach izraelsko-palestyńskich. Poprzez swój wkład w kampanię lobby izraelskie dominuje w procesie wybierania przedstawicieli w Kongresie. Ile kosztuje kupienie politycznego posłuszeństwa większości polityków federalnych? Ile kosztuje powtórzenie tego wyczynu w stanowych organach ustawodawczych, a nawet w samorządach miejskich?

    Poprzez własność i / lub kontrolę głównych mediów, lobby izraelskie wywiera duży wpływ na określanie głównych zarysów większości publicznego dyskursu, jeśli chodzi o stosunki amerykańsko-izraelskie i wiele powiązanych tematów. Jak obliczyć, ile pieniędzy zajęło osiągnięcie tego wyczynu? Jaka część tych pieniędzy jest przeznaczona na płatności za przestrzeganie przepisów, innymi słowy, na łapówkarstwo? Jaka jest rola kuzyna-przestępcy w epoce post-Epsteina, czyli backmaila?
    https://www.unz.com/article/lockdowns-coronavirus-and-banks-following-the-money-2/
    ==============

    Bardzo długi, wielowątkowy tekst, wyjasniajacy to co się dzieje.

    Demokracja jest fikcją.
    Rządzi MAMONA…..

  172. Zasmucę Jana Hartmana. Ten Jezus, który przybył na Ziemię w połowie czasów, przed życiem śmiertelnym był Bogiem Starego Testamentu-Jehową. To on pod kierownictwem naszego Ojca Niebieskiego, stworzył Ziemię i nas. Oddawanie Mu czci jest nie tylko wskazane, jest obowiązkiem dla człowieka wierzącego.
    Nie jestem członkiem KK i widzę jego wady, ale decyzja, czy opuścić to zgromadzenie powinna należeć do członków Kościoła!

  173. @Mr Hyde – 26 sierpnia o godz. 11:15

    Owszem, zauważyłem Pańską życzliwość do moich wpisów, a w zasadzie do poglądów zbliżonych do lewicowych.
    Ale zauważmy równocześnie, że obecna polska lewicowość jest identyczna z prawicową nienawiścią do Polski Ludowej, do Socjalizmu, do Związku Radzieckiego, do powojennej przeszłości.
    A przecież chyba zdajemy sobie sprawę, że tylko dzięki nim dzisiaj „żyjemy, poruszamy się i jesteśmy”.
    W obecnej przestrzeni publicznej nie ma lewicowości są tylko zdrajcy Socjalizmu i tandeta lewicowa. Natomiast tzw. lewicowa młodzież sama nie wie kim jest, nie ma żadnej wiedzy marksistowsko-leninowskiej (to nie tylko wstyd ale błąd), walczą o „wolność i demokrację” zarzucając sobie na szyję pętle kapitalistycznego zniewolenia i głupoty.
    Nie było moim celem obrażanie Pana, sprzeciwiłem się tylko złej i fałszywej ocenie interwencji obozu socjalistycznego w 1968 w Czechosłowacji broniącego własnego istnienia. Zniszczenie przez Yankesów i imperialistów krajów demokracji ludowych zostało odsunięte w czasie tylko o 21-22 lata. I mamy powtórkę społeczno-polityczną sprzed 1939.

  174. lelek3333 „jakos te Krolewskie Sily nie probowaly wiecej pchac sie tam, gdzie ich nie proszono. Odbywalo sie oczywiscie wielkie darcie ryja w prasie – ale na darciu ryja, z bezpiecznej odleglosci, wszystko sie konczylo.”
    mam takie pytanie, czy was proszono abyście zamieszkiwali u nas w Polsce ,gdy wyganiano was z całej europy ?

  175. @Kagan

    „Komentarze:
    – jakoś USA nie mogło uwierzyć że nie tylko oni rządzą światem. Kraj ciężko zrujnowany II wojną, stracił ogromny potencjał i 20-30 mln ludzi był w stanie powiedzieć sprawdzam . To robi wrażenie . Respect.
    – Bomba spełniła swój cel odstraszający. Ekspansja imperializmu została powstrzymana.”

    Jakos to powstrzymanie nie bardzo sie udalo. Sowieciarze „zrobili wrazenie” i kazali sie wynosic wojskom alianckim (USA, Wielka Brytania, Francja) z Berlina Zachodniego. Amerykanie niespecjalnie sie przejeli, pogrozki sowieciarzy potraktowali cieplym moczem. Przerzucili do Europy dodatkowe dwie setki samolotow, wzmocnili swoje wojska w Berlinie Zachodnim i w RFN. Jedyne, co w takiej sytuacji sowieciarze mogli zrobic – to Mur Berlinski. Jakby nie zbudowali muru, to po prostu wszystkie szkopy by pouciekaly z sowieckiego raju do zlych i niedobrych imperialistow.

    Ciutke pozniej sowieciarze usilowali rozmiescic na Kubie rakiety balistyczne z jadrowymi glowicami. Byli raczej pewni siebie po „robieniu wrazenia” za pomoca Car-bomby. Niestety zli i niedobrzy amerykanscy imperialisci mieli juz wowczas (1962) calkiem sporo miedzykontynentalnych rakiet balistycznych z wodorowymi glowicami. Jakby co do czego, to mogli Ojczyzne Ludu Pracujacego po prostu odparowac, poptrzez proste wcisniecie guzika. Sowieciarze nie mieli zadnego sposobu, zeby przywalic Ameryce. Jak im Kennedy kazal sie z Kuby wynosic, to skulili ogony pod siebie i pozabierali swoje zabawki z powrotem.

  176. Firma Szmatex i ska
    O jeden narod z duzo? Wszopolacy.

  177. Szmatex i Wszopolacy

  178. @kaesjot

    „Jest wielu wspaniałych Żydów ale i wielu wśród nich skurwysynów i to oni oraz ich potomkowie dzisiaj fałszują historię wyolbrzymiając swe rzekome zasługi zasługi w walce z faszyzmem a swymi nikczemnymi działaniami obarczają innych.”

    a to Polska wlasnie!

  179. Te internetowe wpisy polskich polityków lewicy przeszyły duszę Polaków:
    „Po wstrętnych atakach J. Kanthaka wymierzonymi w LGBT+ podjąłem decyzję (nie znoszę hipokryzji i szczucia na mniejszości) o ujawnieniu faktu: przed laty w 2011r. w krk klubie Kitsch Janek – wtedy mi nieznany – wielokrotnie i obcesowo nagabywał mnie swoją ofertą seksu oralnego.” napisał Michał K.

  180. Cóż, niestety żaden obrońca katolicyzmu nie potrafił udzielić odpowiedzi na to jak godzi zbrodnie katolickie z przekonaniem o jego dobroci.
    Ale mam prostsze pytania, szczególnie do tych, którzy ogłaszają się „wierzącymi katolikami”.

    Jestem ciekaw, jak wg nich doszło do tego, że są „wierzącymi katolikami”, a jak doszło do tego, że ludzie w krajach arabskich są „wierzącymi muzułmanami”? Innymi skąd wynika ta „wiara” jednych i drugich?

    Moje drugie pytanie, będące szczerym zdziwieniem, które konkretnie słowa prof. Hartmana wyrażają nienawiść do katolicyzmu? Czy wymieniane przez niego zbrodnie instytucji kościelnej są nieprawdziwe? Czy mówienie prawdy o zbrodniach to wg was „nienawiść”?

  181. Wracając jednak do sprawy kościoła katolickiego w Polsce. Wydaje mi się, że KK prowadzi tzw. real polityk. Dziś wiemy, jak niezwykle trudną sytuacją była dla KK infiltracja KK przez tzw księży patriotów i przez służby specjalne. KK wyszedł z tej sytuacji obronną ręką, bo właśnie z jednej strony kolaborował z władzą, a z drugiej był jednocześnie wobec niej opozycją i to opozycją niepodległościową. Wszystkie istotne protesty w PRL były protestami wierzących Polaków katolików. Język kościoła katolickiego, język religijny był językiem w którym można było w sposób otwarty kwestionować politykę PRL. Trafność wyboru polityki wobec komunizmu przez Kardynała Stefana Wyszyńskiego podkreśla np. Anna Applebaum w książce pt. Żelazna Kurtyna na przykładzie klęski bezkompromisowej polityki kardynała i prymasa Węgier Józefa Mindszentiego. Tak więc tutaj pan Jan Hartman poszturchujący KK i chrześcijaństwo jest w wielkim błędzie. Polacy popierają KK, taki jaki jest, bo to jest historycznie źródło pozytywnej kolaboracyjnej polityki dla Polaków i zniżenia się wszelkiego fałszu oraz podstępu do którego nawoływali przecież wielcy romantyczni Poeci, jak Słowacki czy Mickiewicz. KK pokazuje właśnie Polakom, jak należy mądrze kolaborować z wrogiem, a przy tym nazywać wroga wrogiem i być jeszcze podlejszym od niego w metodach postępowania, a jednocześnie uważać się za męczennika i chrystusika. Oczywiście. to jest wielki fałsz i pycha, oraz podłość niezwykła, ale w końcu, czym innym jest znakomita polityka?

  182. @lelek3333 – 27 sierpnia o godz. 13:29

    Kołtuniku, już raz ci zwrócono uwagę, że mówimy Związek Radziecki, a nie Związek Sowiecki. To że otrzymujesz pensję w dolarach nie czyni cię przecież mądrym, nieprawdaż?

  183. Krokiet
    27 sierpnia o godz. 13:05
    „Ten Jezus, który przybył na Ziemię, (…) przed życiem śmiertelnym był Bogiem Starego Testamentu-Jehową”.

    Proszę wyjaśnić, co Pana o tym przekonało. 🙂

  184. kormoran
    27 sierpnia o godz. 9:09
    Generalnie dlatego, że nasza polska polityka jest dość drastyczna. W 1939 roku w sposób trwały nasza polityka zorientowała się na sojusz z państwami anglosaskimi i po 1945 roku wszelka znacząca opozycja była temu sojuszowi wierna z tym, że znaczenia nabierał sojusz z USA. W ramach tej polityki dostosowaliśmy się do wymagań Anglosasów. W miarę możliwości ograniczaliśmy wystąpienia przeciwko Żydom, tam gdzie społeczeństwo było wobec nich skrajnie wrogie, nie występowaliśmy przeciwko Sowietom tylko im pomagaliśmy, a walczyliśmy z Niemcami. Kiedy okazało się, że Niemcy przegrywają, a Sowieci nie są zdolni do kompromisu, nie próbowaliśmy dojść do jakiego modus vivendi z Niemcami – zniszczyliśmy swoją infrastrukturę i zasoby ludzkie w sposób istotny na terytorium Polski, właśnie poprzez Plan Burza, ale zostawiliśmy substancję biologiczną naszego narodu, która kolaborowała z Sowietami wg. zasad kolaboracji wyznaczonych przez politykę kościoła. Żaden inny kościół i żadna inna wiara, oraz żadna inna instytucja niż KK nie były w stanie tego zrobić. Z jednej strony poprzeć autodestrukcję na taką skalę, a z drugiej tak kolaborować. Tak więc tutaj mamy z jednej strony militarne szaleństwo i autodestrukcję, która jednak tylko pozornie nie była zupełnie bez celu, a z drugiej mamy real politykę społeczeństwa, której wsparciem i przewodnikiem był właśnie kościół katolicki. Tak więc nie tylko dla ludzi ze wsi KK jest ważny. On jest ważny dla Polaków, bo w tym wszystkim pozwalał zachować nam naszą autonomię kulturową i narodową, ale także polityczną względem sowietów, ale i innych ważnych dla nas krajów, oczywiście wielkim kosztem. Jeśli chodzi o pogańskie praktyki, to formalnie nikt nie zabrania tych praktyk. Można wierzyć w Światowida, ale dawne wierzenia nie są w stanie odgrywać żadnej roli w polskim społeczeństwie. W każdym razie żadnej roli moralnej i politycznej. To samo dotyczy ateistów, jeśli nie będą oni kooperowali z oświeconą częścią katolickiej Polski, a jeszcze nie będą faktycznie kolaborowali z tzw. Kościołem ludowym, czyli integrystami, to ona – owa światła część katolików – ich nie poprze, a bez tego – nie będą w Polsce nic znaczyli.

  185. Pozdrawiam geniusza Tatr i jego przestepce, ktory przestepuje dziury na dreptapku niemyslenia. Gdyby chodzilo tym osobnikom li tylko o antysemickie ekskursje….najgorsze jest to, ze oni sami nie wiedza….wogole malo wiedza. Ci bardziej wiedzacy posluguja sie nieudacznie teoriami spiskowymi. Coz, kazdy ma prawo do swoich pieciu minut. Ja swoj limit wyczerpalem, a mowienie do rzeczy z niedorzecznymi jest nonsensowne.

  186. https://sklep.tygodnikprzeglad.pl/produkt/zagrabiona-historia-solidarnosci/
    =========

    Kiedyś nie wierzyłem.
    Obecnie jestem skłonny uwierzyć, że przy Okrągłym Stole, podzielono łupy.
    Strona kościelna- o której rzadko się wspomina- wzięła sporo tłustych kąsków.

  187. @wiesiek59
    27 sierpnia o godz. 11:45
    „Demokracja jest fikcją.
    Rządzi MAMONA…..”
    ……………………………..
    Od kiedy to wiesz?
    https://www.youtube.com/watch?v=-0kcet4aPpQ
    „Jest dziś źródłem wszelkiego zła
    Is the root of all evil today”

  188. @Krokiet
    27 sierpnia o godz. 13:05
    Ten Jezus, który przybył na Ziemię w połowie czasów, przed życiem śmiertelnym był Bogiem Starego Testamentu-Jehową. To on pod kierownictwem naszego Ojca Niebieskiego, stworzył Ziemię i nas. Oddawanie Mu czci jest nie tylko wskazane, jest obowiązkiem dla człowieka wierzącego.
    …………………………
    ” WYOBRAŻENIE DZIERŻY (WŁADZY) ODEBRAŁO RODZAJOWI LUDZKIEMU ZIEMIĘ, WYOBRAŻENIE BOGÓW ODEBRAŁO MU ROZUM. Skoro tylko uderzyły w głowę pierwszych rodziców te dwa wrażenia: rzeczy zewnętrzne są bogami, wszędzie pełno jest duchów niewidocznych – zaraz pomieszały się zmysły ludzi i zawrócił się powszechny rozum. NATURA UCZYNIŁA CZŁOWIEKA NIEŚWIADOMYM, WRAŻENIE BOGÓW CZYNI GO GŁUPIM.”
    s.273 „RÓD LUDZKI” Stanisław STASZIC
    Czyli ostatnie zdanie poprawnie brzmi tak: „Wiara czyni człowieka głupim”!

    Ależ Ty możesz sobie wierzyć, w co chcesz, tylko, w którego starotestamentowego boga wierzysz, bo jest tam ich przynajmniej kilku? Jak rozumiem, wybrałeś najbardziej złowrogiego ludziom Jahwe, który potem przeistacza się w Jezusa, tylko po to, aby się spełniło krwawe dzieło ukrzyżowania. No to faktycznie masz wręcz diaboliczne podejście do religii, która jest narzędziem systemu do kontroli ludzi za pomocą wiary.
    „Bez religii nigdy by rodzaj ludzki nie był w niewoli.” s.343 „Ród ludzki” S. Staszic
    Życzę powodzenia NIEWOLNIKU WIARY. Niewolnictwo to też stan umysłu, zniewolonego, czyli umysłowa patologia.

  189. Optymatyk
    28 sierpnia o godz. 11:46

    Mało zabawna jest ślepota, bądź też tendencyjność mediów, z uporem maniaka dowodzących że demokracja jest szczytowym osiągnięciem ludzkości.
    Jakby nie znali historii…..

    Demokracja ateńska kupowała głosy.
    Demokracja rzymska, kupowała głosy.
    Demokracja szlachecka, kupowała głosy szaraczków, bądź możnych- słynne zagraniczne pensje naszych królów.
    Demokracja amerykańska czy europejska, robi to nadal w wiekszości krajów- lobbyści, sponsorzy kampanii wyborczych.

    Taki system jest nie do utrzymania, windując na szczyty posłuszne miernoty, wiernych wykonawców poleceń.

    odpuszczenie grzechów za datek, często sowity, rozwiązywanie małżeństw za kasę, tuszowanie przestępstw, nie ma nic wspólnego z bogiem.
    Tylko pazernością.

    Teraźniejsze świata żądze,
    są pieniądze, są pieniądze,
    za pieniądze wszystkie stany,
    sędzie, wojsko, księża, pany,
    teraźniejszy świata czas,
    za pieniądze lubią nas,
    teraźniejszy świata czas,
    za pieniądze lubią nas.

    Za pieniądze ksiądz się modli,
    za pieniądze lud się podli,
    za pieniądze prawnik staje,
    no i sędzia wyrok daje,
    teraźniejszy świata traf,
    kto pieniądze ma to graf,
    teraźniejszy świata traf,
    kto pieniądze ma to graf.

    Teraz damy uważają,
    za pieniądze ręce dają,
    za pieniądze wszystko będzie,
    sława, honor, urząd wszędzie,
    teraźniejszy świata plan,
    kto pieniądze ma to pan,
    teraźniejszy świata plan,
    kto pieniądze ma to pan.

  190. wiesiek59
    28 sierpnia o godz. 11:28

    „Kiedyś nie wierzyłem”.

    Doskonale Pana rozumiem.
    Nie był Pan jedyny. Swego czasu, bardzo dużo ludzi w Polsce, było niemal oczarowanych i autentycznie wierzyło w tzw. czyste intencje – wszystkich wypowiadających się i umawiających stron podczas obrad Okrągłego Stołu, w pierwszej połowie pamiętnego 1989 roku.
    Różnice w opiniach dot. rzeczywistych intencji obradujących przy Okrągłym Stole, istniały nie tylko wśród poszczególnych ugrupowań społeczno-politycznych. Ale były widoczne – nawet często – w najbliższych rodzinach!

    Tak, przy Okrągłym Stole dokonano podziału łupów. To chyba jest najbardziej adekwatne określenie. Ale, moim zdaniem, nie ma potrzeby doszukiwać się w tym niczego nadzwyczajnego. Tak było i jest zawsze, szczególnie w okresach przełomowych w historii.

    A – szeroko rozumiana – strona kościelna, uczestnicząca w tamtych obradach? Obaj wiemy, że dziwnym byłoby, gdyby nic nie ugrała dla siebie. Zapewne zna Pan stare powiedzenie: cudów nie ma. Albo mówiąc inaczej: nic nowego pod Słońcem.

  191. @Kagan

    „Raz jeszcze ciebie przypominam, że broń jądrowa, a ogólnie masowego rażenia, czyli ABC, od ‎dawna służy tylko i wyłącznie do zastraszania nią, ale NIE do jej użycia.”

    Serio? Bo jak co do czego, to zostala uzyta. Dwukrotnie. Z dobrym skutkiem: Slynni z bitewnego mestwa potomkowie samurajow malo kapci nie pogubili, tak sie spieszyli z bezwarunkowa kapitulacja. No i jakos im przeszla ochota do wszczynania wojen i podbojow. Jak to sie u was mowi – trafila kosa na kamien .

    ” Ponadto, to użycie jej ‎przez Izrael oznaczało by nie tylko zagładę całego Izraela, ale też i powszechny pogrom całego ‎światowego żydostwa. ”

    Zabrzmialo groznie. A zatem „yde sze bacz”.

    ” Pamiętaj, że diaspora żydowska jest zakładnikiem reszty świata ‎przeciwko syjonistycznej agresji.‎”

    Ee tam. Izrael zyje i prosperuje miedzy innymi dlatego wlasnie, ze „spychanie do morza” spowoduje z automatu Opcje Samsona. Darcie ryja to jedno, a zarobic w tego ryja – to calkiem co innego. Rakiety balistyczne i glowice wodorowe dzialaja, ze tak powiem, profilaktycznie. Antytreblinkowo.

  192. @Kagan

    ” Co do Kuby, to radzieckie rakiety były tam odpowiedzią na rakiety amerykańskie w Turcji. ‎Ale kiedy Amerykanie zdecydowali się usunąć swoje rakiety z Turcji, to Rosjanie usunęli swoje ‎rakiety z Kuby. Niezbyt dobrze znasz historię ale cóż – uczono cię jej przecież w hederze a nie ‎w porządnej świeckiej szkole… ;-)‎”

    Serio? Rakiety sredniego zasiegu pozostalo w Europie od wielkiego zarabania, poza tym Amerykanie mieli juz wowczas miedzykontynentalne rakiety „Minuteman” z wodorowymi glowicami, starsze, ale nadal skuteczne rakiety miedzykontynentalne „Titan” i „Atlas”, na paliwo ciekie. Poza tym – Amerykanie mieli juz wowczas okrety atomowe podwodne z rakietami balistycznymi na pokladzie. No i od ciezkiego zarabania lotnictwa rozlokowanego bardzo blisko Ojczyzny Ludu Pracujacego.

    Sowieciarze nie mieli zadnego sposobu, zeby przywalic Stanom Zjednoczonym. Nie mieli ani baz lotniczych czy rakietowych dostatecznie blisko, ani okretow podwodnych z moziwoscia wystrzelenia rakiet spod powierzchi wody. Amerykanie mogli po prostu Ojczyzne Ludu Pracujacego odparowac, poprzez proste wcisniecie guzika. Stare rakiety w Turcji (na paliwo ciekle) i tak by zostaly wycofane, podobnie jak zostaly wycofane z zezlomowane rakiety „Titan” i „Atlas”, zastapione przez nowa generacje rakiet na paliwo stale – ladowe rakiety „Minuteman” oraz rozlokowane na atomowych okretach podwodnych rakiety „Polaris”.

    „A mur berliński był konieczny ze względu na dywersję prowadzoną przez Zachód ‎na terenie Berlina i NRD.”

    Sa ludzie, ktorzy maja wielka slabosc do murow, drutu kolczastego, obozow koncentracyjnych i podobnych zabawek. Wyglada na to, ze takie ludziki maja pewien problem. Mur berlinski byl – i sie zmyl. Zwiazek Radziecki tak jakby sie rozwiazal. Uklad Warszawski ulegl tak jakby rozkladowi. Byl – i sie zmyl. Murow, drutow kolczastych, wiezyczek strazniczych i podobnych cacek ubylo w Europie w znaczacy sposob.

    „Konflikt został zażegnany, kiedy po żądaniu prezydenta USA przywódca radziecki Nikita ‎Chruszczow 28 października rozkazał zawrócić statki oraz wyraził zgodę na demontaż wyrzutni ‎rakietowych, w zamian za gwarancje nieagresji USA na Kubę, a także wycofania rakiet ‎amerykańskich z Turcji.”

    No wlasnie. Sowieciarze musieli skulic ogony pod siebie i „zawocic statki”. I nadal, jeszcze przez cale lata Amerykanie mogli po prostu odparowac Ojczyzne Ludu Pracujacego poprzez proste wcisniecie guzika – a sowieciarze nie mieli czym przywalic. Ameryka byla poza ich zasiegiem. Amerykanie nie potrzebowali starych „Jupiterow” w Turcji. Mogli przywalic rakietami „Minuteman”, rakietami „Polaris”, bombami lotniczymi ze swoich baz w Niemczech czy tez uzyc samolotow rozlokowanych na lotniskowcach.

    Warto tu przypomniec, ze w tym wszystkim nasi ludzie mieli calkiem solidny udzial. Amerykanska atomowa flota podwodna to program rozkrecony i nadzorowany glownie przez admirala Rickovera. Hyman Rickover to jeszcze jeden, jak sieu was mawia, „pejsaty mosiek”. Urodzil sie w waszym Makowie Mazowieckim. Na gaz i piec sie nie zalapal, bo cala rodzina Rickoverow dala noge jeszcze przed pierwsza wojna. Uciekali przed pogromami. Wasza Wikipedia:

    „Admirał Hyman George Rickover odszedł w stan spoczynku w 1982 roku, po sześćdziesięciu trzech latach aktywnej służby[8], w tym po ponad trzydziestu latach kierowania programami rozwoju jądrowych systemów napędowych amerykańskiej marynarki.”

  193. @Kagan

    „‎5. To nie Izrael dogadał się z Egiptem, a w Egipcie CIA, MI i Mossad zainstalowały pro-‎syjonistyczną dyktaturę, która dogadała się z syjonistyczną dyktaturą izraelską.”

    Serio? Jak go zwal, tak go zwal, ale po Wielkim i Donioslym Zwyciestwie Arabskiego Oreza waleczni nastepcy Saladyna jakos juz nie mieli ochoty na dalsze Wielkie Zwyciestwa. Musieli przystapic do bezposrednich rozmow ze zlymi i niedobrymi syjonistami, bo Wielkie Zwyciestwo zakonczylo sie cieniutko. Dwie szalenie waleczne egipskie armie znalazly sie w calkowitym okrazeniu, w eleganckich kotlach. Bez wody na szczerej pustyni dlugo sie nie pozyje – i dlatego bezposrednie rozmowy.

    Nie wiadomo, czy „CIA, MI i Mossad” zainstalowaly Sadata, czy nie – ale nie ma to wiekszego znaczenia. Jak go zwal, tak go zwal – ale Sadat przylecial do Jerozolimy, dogadal sie z Beginem, nieco pozniej podpisano w Camp David traktat pokojowy. Egipt dostal z powrotem Synaj – ale jako strefe zdemilitaryzowana – w zamian za traktat pokojowy. Izrael zaczal dostawac potezna amerykanska pomoc wojskowa, trzy miliardy zielonych rocznie (znacznie pozniej Obama podniosl do prawie czterech). Jednym slowem – cos za cos.

    Polska prasa wtedy wsciku dostawala, bo byl „separatystyczny pokoj”. Ciezko sie bylo pogodzic z tym, ze pokoj zapanowal. Niektorzy bardzo lubia, jak krew sie leje. Coz zrobic – od czterdziestu paru lat na granicy z Egiptem jest zupelnie, ale to zupelnie spokojnie.

  194. @Kagan

    „Wyjaśnij mi proszę, dlaczego syjoniści wynieśli się z Synaju? Przecież go zajęli! Nie potrafili się ‎tam utrzymać? Jehowa im nie pomogła? Jak to może byc?

    Wyniesli sie dlatego, ze w zamian dostali

    – Traktat pokojowy z Egiptem (Camp David)
    – Demilitaryzacje Synaju (czyli zabezpiecznie przed niespodziewanym atakiem)
    – Amerykanska pomoc wojskowa w wysokosci trzech miliardow dolarow rocznie
    – Wspolprace wojskowa z Egiptem, dziala bardzo dobrze w odniesieniu do strefy Gazy.

    „Gewalt! Aj-Waj! ;-)‎”

    Smierdzace, folksdojczeryjne slownictwo odnotowane, spuszczone z woda.

  195. @Kagan

    „Dlaczego nie napiszesz, że podczas wojny Yom Kippur zmieciono przy pomocy radzieckich ‎rakiet i samolotów z nieba i ziemi cale praktycznie lotnictwo syjonistów”

    Klamstwo na bardzo krotkich nozkach.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_Jom_Kipur

    Siły Obronne Izraela: … 561 samolotów
    Straty: … 102 samoloty

    Jak widac, jeszcze calkiem sporo samolotow zostalo. Wystarczylo na to, zeby solidnie dokopac Arabom s Syrii. Arabowie z Syrii zostali wyparci ze wzgorz Golan juz 12 pazdziernika. Amerykanski most powietrzny uruchomiony zostal dopiero 14 pazdziernika.

    ” uczono cię jej przecież w hederze”

    Smierdzace, onereryjne slownictwo odnotowane, spuszczone z woda.

    „Poza tym, to dlaczego mur berliński miałby być be, skoro cacy jest ‎jeszcze większy mur jerozolimski, zbudowany przez syjonistów?‎”

    Moze ten mur berlinski byl cacy – ale i tak sie zmyl. Byl – a teraz go nie ma.

    A ten zly i niedobry Mur Apartheidu to jest w ogole okropny i stanowi Zbrodnie Przeciw Ludzkosci. Wskutek istnienia tego okropnegu Muru Apartheidu umieszczanie bomb w zydowskich autobusach i kawiarniach stalo sie znacznie trudniejsze. W zwiazku z tym cala masa syjonistow – duzych i malych, w spodniach i w spodnicach – nadal bezczelnie zyje i oddycha. Malo tego – te wredne syjonisty nadal posiadaja pelne zestawy rak i nog. A to juz sie zdecydowanie lapie na Zbrodnie Przeciw Ludzkosci. Tyle, ze nie zanosi sie na jakies zmiany w tym wzgledzie.

  196. @Kagan

    „A wzgórza ‎Golan, to niebawem syjonistom utkną kością w gardle, gdyż USA, rozsadzane od wewnątrz ‎konfliktami na tle rasy i majątku, nie będą wkrótce miały dość szekli na pomoc syjonistom. I co ‎wtedy zrobią koszerni? Znów gdzieś tam wyemigrują – jak nie do Chazarii (dzisiejsza Ukraina ‎plus rosyjski Krym), albo do Polski, może do Niemiec, a może do Hameryki? ”

    Jak dlugo ja po swiecie chodze, tak dlugo slysze takie strachy. Darcie ryja najglosniejsze bylo latem 67-go roku. Ale wtedy darto ryje! Ale straszono!

    Piecdziesiat lat minelo jak jeden dzien. Niemniej jednak – jeszcze po dziesiecioleciach pamietam nie tylko polska mowe, ale i wasze powiedzonka. Jedno brzmialo tak:

    „Nie strasz, nie strasz
    bo sie …”

    Serdecznie –

  197. Poruszyłbym jeszcze jeden wątek…….

    -medresy produkują fanatyków
    -jesziwy produkują fanatyków
    -szkółki niedzielne, czy szkoły wyznaniowe, produkują fanatyków
    Podobnie jest zapewne z niektórymi szkołami hinduistycznymi, buddyjskimi, czy setki innych wyznań.

    Mordowanie w imie jakiegoś boga, bierze źródło właśnie w takich strukturach, charyzmatycznych nauczycieli wpływających na przekonania uczniów, stopień ich poswięcenia, jest sporo.

    Ile razy można ten scenariusz przerabiać?
    Religie są aberracją, błędem wczesnego poziomu rozwoju ludzkości.
    Niestety, plebs MUSI sobie w coś wierzyć…..
    Bo we własny rozum, niekoniecznie.

  198. Lelek……

    Jako STULETNI już ponoć weteran PW, masz w dalszym ciągu militarystyczne ciągotki?
    zbyt mało kolegów zginęło, by dało ci to coś do przemyślenia?

    Gloryfikacja morderców, terrorystów, ludobójców, jak widać, nie skłania do reakcji.
    Im wolno więcej….
    Fatalną rzeczą jest propagowanie idei komunistycznych, nazistowskich.
    Syjonistyczne wolno bezkarnie.

    To czysty RASIZM.
    Jak ma się to do ponoć humanistycznych wartości europejskich?
    Ach, zapomniałem.
    Izrael to nie Europa…
    Do NArodu Wybranego nie stosuje się ogólnie przyjętych kryteriów oceny.

  199. Paganini 007 straszy. Czy Paganini nie obawia sie samego siebie? Czy nie obawia sie sluzb izraelskich? Czy Paganini nie obawia sie wlasnej indolencji, czytaj glupoty politycznej, braku wyksztalcenia i wlasnych kompleksow? Ile lekow miesci sie w jednym Paganini 007. Ilu durniow miesci sie w jednym durniu, a ilu w Paganinim?

  200. Skad i co bierze Paganini na odwage. Coraz wieksze dawki prowadza prosto do przedawkowania?

  201. @Kagan

    „Słynne jest też zabójstwo szwedzkiego ‎dyplomaty, hrabiego Folka Bernadotte, z 17 września 1948 roku. Obie te zbrodnie odbiły się ‎szerokim echem w świecie i wyraźnie wpłynęły na relacje brytyjsko-żydowskie.”

    Serio? Wyraźnie wpłynęły? Dziwna sprawa, bo Wielka Brytania dąsała się tylko rok, juz w roku 1949-tym nawiazala stosunki dyplomatyczne ze zlymi i niedobrymi syjonistami. A juz w roku 1956-tym WB i Izrael walczyli wspolnie, jako sojusznicy.

    Szwecja dąsała się dłużej – ale niewiele dluzej. Nawiazala stosunki ze zlymi i niedobrymi syjonistami w roku 1950-tym.

    Czy sie to albo tamto odbilo szerokim echem czy glebokim wdechem – to sprawa pogladow. Czy echem czy smiechem – liczy sie kasa. Sama tylko kupiona przez Anglikow licencja na beesele „Watchkeeper” (licencyjny Elbit Hermes 450) to miliard dolarow. Wielka Brytania kupila od Syjonistycznych Zbrodniarzy rakiety przeciwpancerne „Spike”. Ze sprzedazy rakiet, bezpilotowcow i podobnych cacek mozna sobie bardzo dobrze zyc. Nawet ciutke lepiej, niz z eksportu europalet i sprzataczek.

  202. @Kagan, @Wiesiek z numerkiem:

    Jak to sie przyjemnie czyta.

    Wasza „Gazeta Krakowska”, 10/11 czerwiec 1957:

    ____________
    „Oświadczenie Komitetów Centralnych partii komunistycznych i robotniczych oraz rządów Bulgraii, CSRS, NRD, Jugosławii.Związku Radzieckiego

    Izrael musi niezwłocznie zaprzestać agresji i wycofać sią za linię rozejmu

    Nocne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa
    NOWY JORK (PAP)
    Rada Bezpieczeństwa odbyła w nocy z piątku na sobotę jeszcze jedno nagłe posiedzenie, aby zastanowić się nad sposobami wymuszenia rozejmu między Syria a Izraelem …
    ____________

    Alez wtedy odchodzilo darcie ryja! Oswiadczenie sygnowali m in Brezniew i Kosygin.

    No i jakos sie okazalo, ze wiele sie nie „wymusi”. Musi to na Rusi.

    ta sama „Gazeta Krakowska” z 12-go czerwca:

    „• ZSRR, CSRS i Bułgaria zerwały stosunki dyplomatyczne z Izraelem • Naser nadal
    prezydentem ZRA ® Agresywne, terytorialne roszczenia Izraela”

    Minelo piecdziesiat pare lat. Zwiazek Radziecki tak jakby sie rozwiazal. Egipt podpisal traktat pokojowy, podobnie Jordania. Syria chwilowo zajela sie wlasnymi, wewnetrznymi problemami.

    Tylko darcie ryja jak trwalo – tak trwa nadal.

  203. polska socjalistyczna
    28 sierpnia o godz. 3:49

    Proszę Pana,
    w sprawie nazewnictwa pełna zgoda.

    Ja wielokrotnie z irytacją, czytałem bądź słuchałem rozmaitych ludzi, którzy po 1989 roku, na najróżniejszych forach publicznych – wręcz z uporem maniaka – używali i używają określeń typu: Sowieci, sowieci, Sowiecki, sowiecki, Związek Sowiecki, sowieciarze, wojska sowieckie, armia sowiecka itp.
    Nieraz zastanawiałem się, dlaczego po zmianach ustrojowych, wielu ludziom w Polsce, nie chcą przejść przez gardło takie wyrazy, jak: Związek Radziecki, radziecki lub Rosjanie?
    Często, na różnych forach internetowych, ale także podczas rozmów prywatnych, zwracałem na to uwagę internautom oraz bezpośrednim rozmówcom.
    Najczęściej – bez efektu, a niejednokrotnie traktowali to jako złośliwą obrazę majestatu i – ich zdaniem – czepianie się.
    Oczywiście – siłą rzeczy – negatywne przykłady, czerpali głównie ze środków masowego przekazu, niestety.
    A te, było nie było, wspomniane negatywne przykłady, nadal procentują i mają się dobrze.
    To, że powyższych określeń, używają na co dzień, np. intelektualiści z IPN-u, to absolutnie nie znaczy, że wielu ludzi w Polsce musi czynić tak samo. Otóż nie muszą i nie powinni tego robić.

    PS. Nie ukrywam, że mam różne, niekiedy nawet bardzo kontrowersyjne zdanie na temat wielu nacji europejskich i pozaeuropejskich. Moja sprawa.
    Ale mogę Pana zapewnić, że nigdy nie zdarzyło się, abym wobec nich, publicznie użył obraźliwych określeń, chociażby takich, jak np.: kowboje, żabojady, makaroniarze, angole, brytole, szkopy, szwaby, pepiczki, sowieci, banderowcy, rezuny, żółtki, chinole, japońce, kangury itp. Nigdy!
    Określeń, których w przestrzeni wirtualnej, używają internauci wobec Żydów, Arabów, muzułmanów czy Murzynów nawet nie przytaczam.

  204. Saldo mortale
    27 sierpnia o godz. 10:51

    Mortadela….

    Wszystkie twoje wydumane teoretyczne koncepcje- interkulturowość, tolerancja, biorą właśnie w łeb.
    Górę biorą atawizmy i różnice kulturowe.
    Bardzo mocno podparte religią i jej przesłaniem.
    Możesz być świetnym wykładowcą- specjalistą od wykładania kafelek na uniwersytecie, ale praktykiem nie bedziesz nigdy.

    Szacunek dla odmiennych poglądów obowiązuje podobno.
    Szczególnie w kręgu ludzi na pewnym poziomie.
    Swój poziom określasz swoimi wpisami.
    Prostak, to za mało powiedziane.

    Resztki przyzwoitości i kultury spieniężyłeś.
    Dobrze ci z tym?

    Politycy przy pomocy socjologów, psychologów, usiłują propagować jakiś Nowy Wspaniały świat.
    Zaprojektować go od podstaw.
    Każda z dotychczasowych prób była nieudana, sprzeczna z ludzką naturą.
    Formowanie pod kątem religijnym czy ideologicznym, poniosło fiasko, pomimo tysiącleci czy dziesięcioleci prób.
    Nie dało się tego osiągnąć ani dobrym słowem, ani mieczem, bagnetem, bombardowaniem.

    Może pozostaje jedynie zaprzestanie uszczęśliwiania ludzkości na siłę?

  205. https://www.youtube.com/watch?v=4KvxlAN8CGk

    Dlaczego Solidaruchy chcą zniszczyć, opluć, umniejszyć nasz dorobek?

    Emeryk Lewandowski
    1 rok temu
    Brak mi słów abym mógł wyrazić co czuję w tej chwili. Filmy wojenne nakręcone w Polsce w latach 40-tych (Zakazane piosenki), 50-tych czy 60-tych mają tą nieuchwytną głębię która chwyta za serce. Nakręcili je i zagrali w nich ludzie którzy znali wojnę z własnych przeżyć. Mam w tej chwili jedno życzenie abyśmy ani my ani nasze dzieci, wnuki i wszystkie pokolenia które po nas przyjdą nie miały podobnych wspomnień. Niech się Kain opamięta by nigdy więcej nie przelał krwi Abla.

    28

    Jurek Ćwik
    1 rok temu
    Polecam warto wrócić do historii, to jest nauczycielka życia.
    ===========

    Współcześni politycy są odporni na wiedzę…
    Niestety….
    Przy wladzy byli historycy.
    Niestety, zmienili się szybko w histeryków..
    Taki klimat….

    Ps.
    Jeden z lepszych filmów.

  206. @głos zwykły
    1939? 1945? Ile osób dziś żyle pamiętając te czasy?
    Jedynym powodem, dla którego ktoś powiada”jestem wierzącym katolikiem” jest to, że został przez rodziców zapisany do kościelnej instytucji i poddany indoktrynacją. Nic ponad to.
    Poznałem osobiście sporo ludzi, którzy deklarowali się jako katolicy, a obecnie jako ateiści albo wyznawcy innych religii. Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto zostałby w życiu dorosłym katolikiem. Żadne kwestie historyczne-polityczne nie zachęcają ludzi do wstępiwania do KK. Pozostają w nim tylko ci, którzy dali się na tyle zmanipulować w dzieciństwie, że dziś nie potrafią na tę instytucję spojrzeć obiektywnie. Proces laicyzacji postępuje nieubłaganie, spowolnił go jedynie kult „papieża-Polaka”. Rośnie nam pokolenie ludzi, dla których jest on jakąś pradawną opowieścią i na nich nie robi to wrażenia. Stąd Polska jest krajem o największej dysproporcji pomiędzy religijnością katolicką starych i młodych. Niebawem spis powszechny, sami zobaczycie zmiany.

  207. A teraz, moi mili parafianie z Zakonu św. Tęczy, zamawiam u Hartmana analogiczny, równie obiektywny i równie bezstronny felieton z analogiczną tezą „nie ma dobrych rabinów”. 😛

  208. Gorilla
    29 sierpnia o godz. 4:53

    … zaamawiać to ty możesz podkowy u kowala dla swego osła…

  209. Drogi internauto nadużywający nazwiska jednego z najwybitniejszych pisarzy – jednak zamawiałem btednioton o duchownych również innej religii, a nie podkowy dla Jasia jub dla ciebie :}P

  210. Gorilla
    29 sierpnia o godz. 16:34

    … wystarczy wypuścić goryla i sam się ośmieszy stosownie do swej impotencji…

  211. Nie sposób nie zgodzić się z argumentacją przytoczoną w tym artykule. Jednak trochę się pogubiłem czytając go. Dotychczas byłem przekonany, że prof. Jan Hartman jest zdeklarowanym ateistą z żydowskim rodowodem, ale z tego listu do katolickiego kleru wyraźnie wyczuwam wywyższanie judaizmu nad chrześcijaństwem. Nie tędy droga Panie Profesorze! Wszystkie religie są fałszywe, bez wyjątków. Jeżeli będziemy próbowali udowadniać, że któraś religia jest lepsza od innej, zawsze będziemy mieli do czynienia z brakiem wzajemnego zrozumienia i wojnami religijnymi.

  212. Srelku, Krynico Koszernej Mądrości!

    Kim jest jakiś religijny Wodzu konkurencyjnego wyznania obchodzi mnie tyle co cykl rozwojowy apentuły niewdzioska. Informacja kompletnie zbędna.

    Ale jako goj, czyli uwielbiający logikę analityczny umysł ścisły lubię się ponabijać z nielogicznych fujar, w tym z fujar starozakonnych.

    Pocieszne jest sprowokowanie szeregowego Żyda srelka by zaczął udowadniać że naczelny rabin Polski jest aż takim tumanem, że nie wie kim jest 😛

    A jeszcze bardziej pocieszne jest podawanie przez Żyda srelka jako agumentum polskiej Wikipedii, czyli fragmentu internetu gdzie informacje zamieszczają głównie goje.

    Dobre! Aninimowy wikipediowy goj wie kim jest rabin, ale rabin nie wie kim jest rabin. Jak tu się z „mądrości” pejsów nie nabijać? 😛

  213. Srelku, wszak to hebrajski jest językiem ograniczonym! Te bliskowschodnie antyczne pastuchy tworząc swoje pokraczne krzaczki, którym tak jest do precyzyjmych gojowskich liter jak wycie szochara dp symfonii Brahmsa, nawet o samogłoskach zapomniały…

    Próbowali mądrzy goim nieco tych imigrantów ucywilizować, 2 tysiące lat edukacji pastuchów… i na nic, bo zakładając swoje państewko znów do krzaczków gamonie wrócili…

  214. Po raz trzydziesty siódmy pilaster zwraca się z uprzejmą prośbą o przytoczenie konkretnych argumentów, przykładów nieludzkich zbrodni i zniewolenia, (na tle czasów w których te rzekome zbrodnie podobno popełniono), którymi ma być podobno historia Kościoła i po raz trzydziesty siódmy nie otrzyma pilaster żadnej merytorycznej odpowiedzi. 🙁

    I nie dziwota. Pilaster, w temacie znacznie bardziej kompetentny niż autor tego bloga, też by takich argumentów przytoczyć nie potrafił.

    Prawda jest bowiem dokładnie odwrotna. Kościół katolicki na tle swoich czasów był zawsze instytucją najbardziej postępową, humanitarną i tolerancyjną ze wszystkich współczesnych sobie podobnych.

    Dlatego owszem, istnieją religie, kościoły, ideologie i wyznania lepsze i gorsze.

  215. @pilaster
    Kościół katolicki, tak samo jak wszystkie inne objawione religie monoteistyczne, przede wszystkim skupiony był na uzyskaniu dominacji i zwiększenia zasięgu swoich wpływów. W tej walce każde środki były dozwolone – a więc zbrojne napady w ramach „szerzenia wiary”, eliminacją ludzibgłoszących poglądy niezgodne z doktryną kościelną, walka z wyimaginowanym wrogiem – czyli diabełkiem.
    Pytanie teraz, co cię interesuje – liczby, czy opisy indywidualnych przypadków? Polecam taką książkę „Nietolerancja i zabobon w Polsce w XVII i XVIII w”. Szacunki są różne. Najskromniejsze mówią o 1000 ofiar w Polsce i 40000 w Europie. To same czarownice. Do tego dochodzą tzw „heretycy” i ku znów mamy samych osób zabitych przez samą tylko inkwizycję hiszpańska kilkanaście tysięcy. Nie wymieniam tu osób tirturieanych, czy takich, którzy byli tylko więzienia albo odebrano im majątki. Jak liczyć ofiary krucjat – nie wiem, ale wyprawa zbrojna pod patronatem „ponadczasowej religii miłości” mającej w swych przykazania j „nie zabijaj” deprecjonuje tę organizację ostatecznie.
    Oczywiście, dla ciebie to „ówczesny kontekst” i bez znaczenia, ponieważ zostałeś zindoktrynowani na katolika i teraz jedynie próbujesz uzasadnić swoje niezależne od ciebie położenie. Dokładnie tak samo jak twój islamski odpowiednik w jakimś kraju arabskim.
    Otóż chrześcijaństwo, kiedy powstało, było przeciwne przemocy, nadstawiało drugi policzek i miłował swoich wrogów. Taki chrześcijaństwo, w dodatku przyjęte przez jego wyznawców świadomie, szanowałbym. Najbliżsi jemu są dzisiejsi hippisi i podobne im grupy. Natomiast katolicyzm z tym chrześcijaństwem ma niewiele wspólnego, jest to jedynie ideologia w służbie rządzących, nieustannie „broniąca” przed wyimaginowanym wrogiem, co polega na zagrzewaniu do różnego rodzaju pogromów.
    Dyskusja na temat rzekomego rozwoju cywilizacyjnego jest bezzasadna, bo nie mamy alternatywnej rzeczywistości, z którą moglibyśmy się porównać. Faktem jednak jest, że nasz kraj jest zapóźniony przez feudalizm, którego kościół katolicki był beneficjentem. O Japonii, która stosując terminologię katolicką jest „pogańska”, nie powiemy, że jest zapóźniona. Wreszcie kwitując całą zasadność dyskusji – największy skok rozwoju techniki nastąpił dzięki II wojnie światowej – czy powinniśmy wielbić Hitlera? Cóż mowa jest o zbrodniach, a nie o ich uzasadnianiu i umniejszaniu.
    Dziś wychodzą sprawy pedofilii, znęcania się nad dziećmi w kościelnych sierocińcach. Dla mnie, jako osoby będącej kiedyś katolikiem to wystarczyło, aby pojąć, że całe te pogadanki o mityczny jezusiku to tylko omamianie ludzi mające zapewnić bezkarność i dostatnie życie przestępców w sutannach. Tobie ta hipokryzja i zbrodnie nie przeszkadzają. Jestem ciekaw jakie dla ciebie są granice. Patrząc na zachowanie ofiar księży pedofilów, to nawet jakby cię całe seminarium zgwałcił, to byś twierdził, że katolicyzm jest super.

css.php