Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Norka

17.09.2020
czwartek

Jedzenie mięsa, noszenie futer i inne grzechy

17 września 2020, czwartek,

Spór o zamknięcie ferm zwierząt futerkowych stał się okazją do ponowienia rozmaitych argumentów etycznych, które dość bezkarnie, tj. bez należytej odpowiedzi, kursują w przestrzeni publicznej. Dzieje się tak dlatego, że argumentacja moralna zamiast być naturalną kompetencją społeczną czynnych i świadomych uczestników życia publicznego, w kraju zdominowanym przez narrację wyznaniową jest egzotyczną i ekskluzywną umiejętnością etyków. Tym ostatnim nie pozostaje nic innego, niż podejmować próby oswajania opinii publicznej z tą egzotyką.

Oto podnoszony jest wciąż argument „z konsekwencji”. Brzmi on tak: skoro mamy w imię wrażliwości na cierpienia zwierząt i ze względu na poszanowanie ich praw zamykać hodowlę zwierząt na futra, to dlaczego nie zamkniemy ferm kurzych, skoro jajka i kurczaki też pozyskiwane są kosztem tych ptaków? Podobnie brzmi argument za jedzeniem mięsa: skoro mielibyśmy nie jest mięsa z powodów etycznych, to dlaczego nie żałować roślin, które ponoć też coś czują i też chcą żyć?

To drugie jest próbą wyśmiania czy sprowadzenia wegetarianizmu do śmieszności. Ale to dobrze. Bo rzecz w tym, że to nie „niekonsekwencja” jest śmieszna, lecz właśnie bezrefleksyjne, czysto obrazowe imaginowanie jej przeciwieństwa. Nic nam bliżej nie wiadomo o cierpieniach pszenicy albo jabłek, a jak się dowiemy, to będziemy się może zastanawiać, co z tym zrobić. Doskonale za to wiemy o cierpieniach zwierząt rzeźnych i doskonale wiemy, jak mu zaradzić – po prostu przechodząc na dietę wegetariańską. Jeśli nie da się w sposób etyczny pozyskiwać nabiału, to trzeba będzie pomyśleć o zaostrzeniu reżimu i przejściu na weganizm. Na razie, dopóki wielu z nas je sery i jaja, mamy szansę wybierać produkty etyczne, a jednocześnie – całkiem konsekwentnie – protestować przeciwko chowowi klatkowemu.

Zaś generalnie co do konsekwencji to sprawa przedstawia się następująco. Odejście od złych praktyk jest zawsze pożądane i chwalebne – również wtedy, gdy pozostaje się przy innych złych praktykach. Lepiej zwalczyć część zła niż żadnego. Lepiej osiągnąć część dobra niż żadnego. Trzeba być zupełnie bezmyślnym i mieć skrajnie złą wolę, aby szydzić z wysiłków częściowych i ze stopniowych postępów na drodze ku dobru. Jeśli komuś udaje się zaprzestać czynienia zła w jakieś mierze, należy go pochwalić i zachęcić do dalszych wysiłków, a nie wyśmiewać. Szyderca czuje się lepszy od kogoś, kto wszedł na drogę poprawy, napawając się swą rzekomą racjonalnością i autentycznością. Owszem – jest autentyczny. W swej pysze i bezczelności.

Hodowcy zwierząt futerkowych protestują, wskazując, że ich działalność jest legalna, a odebranie im biznesu będzie zamachem na ich podstawowe dobra i prawa. Bardziej umiarkowani obrońcy tych hodowców domagają się długiego okresu przejściowego, zanim zakaz wejdzie w życie. Cóż, okres przejściowy istnieje już tak długo, jak długo stało się dla hodowców rzeczą wiadomą, że ich działalność jest okrutna, a przez to niemoralna (i tym samym niesłusznie i niepotrzebnie legalna). Nigdy nie jest za późno, aby zaprzestać czynienia zła, ale też każdy moment jest właściwy, aby uczynić to natychmiast. Nie istnieje żadne moralne uzasadnienie dla odwlekania wykonania obowiązku, którym zawsze jest zaprzestanie czynienia zła. Złodziej nie może domagać się, aby dozwolono mu jeszcze przez jakiś czas kraść, zanim znajdzie sobie uczciwe zajęcie.

Podobnie okrutnik, czerpiący dochody z dręczenia zwierząt, nie może oczekiwać, że dla jego dobra pozwoli mu się to czynić jeszcze przez kilka lat. Utrata dochodów jest w tym przypadku moralnie jak najbardziej słusznym i pożądanym stanem rzeczy – zysk hodowców jest bowiem niemoralny i nienależny. Niechaj hodowcy po prostu zajmą się jakąś uczciwą pracą. Hodowla zwierząt w udręczających dla nich warunkach z całą pewnością taką uczciwą pracą nie jest.

Swoją drogą, sprawcy cierpień zwierząt futerkowych mieli bardzo wiele lat, aby porozumieć się międzynarodowo w celu wypracowania standardów etycznej hodowli – poniechali tego, zaprzepaszczając swą szansę na utrzymanie biznesu.

Kolejny argument jest trochę poważniejszy. Mówi o tym, że zakaz lokalny nie uratuje zwierząt przed cierpieniem, gdyż powstałą lukę na rynku zaraz wypełnią hodowcy z innych krajów, gdzie takich zakazów nie ma. Na to odpowiadam, że właśnie w tym wypadku należy przywołać pojęcie konsekwencji. Nigdy nie doczekamy się globalnego zakazu jakiejkolwiek złej praktyki, jeśli nie zaczniemy od siebie, nie oglądając się na innych, następnie konsekwentnie domagając się od innych, aby poszli naszym śladem. Poza tym mamy obowiązek czynić dobrze i wystrzegać się zła niezależnie od tego, czy będzie to w skali ogólnoświatowej czy ogólnodziejowej skuteczne, czy nie. Musimy zaprzestać okrucieństwa, które dzieje się z naszej winy i u nas, nawet jeśli nie mamy wpływu na okrucieństwo innych. Cudze grzechy nie stanowią usprawiedliwienia dla naszych.

Katolicy domagają się utrzymania ferm, powołując się na biblijne „czyńcie sobie ziemię poddaną”. Kto wierzy w biblię, ten musi uznać za bluźnierczą taką jej interpretację, która mogłaby usprawiedliwiać okrucieństwo. Poza tym demokratyczne, świeckie państwo prawa, takie jak Polska, obiecuje w konstytucji, że nie będzie się kierować w stanowieniu prawa religią, a więc również prawem wyznaniowym, nawet kamuflowanym pod pozornie świeckim mianem prawa naturalnego. Jeśli dojdzie do zbieżności prawa państwowego z wyznaniowym, czyli opartym na autorytecie jakiejś świętej księgi, którą wyznawcy uważają za nadprzyrodzoną, to zbieżność taka musi być dziełem przypadku, a nie przekonań religijnych twórców prawa.

Etyczność nowoczesnego państwa wymaga, aby żaden polityk nie śmiał przypisywać sobie prawa do kierowania się własnymi przekonaniami religijnymi w stanowieniu prawa. Taka jest moralna odpowiedzialność polityka – niezależnie od tego, czy jego rozwój moralny i poziom intelektualny umożliwiają mu jej pełne zrozumienie, czy nie.

Wreszcie podnoszą katolicy argument mówiący o tym, że zwierzęta nie posiadają praw. To kłamstwo. Ustawodawcy etycznych państw prawa takie zwierzętom przyznają mimo odmiennej zdolności podmiotowania, jaką wykazują się zwierzęta w porównaniu ze zdrowymi, dorosłymi ludźmi. Podobnie jak małe dzieci czy osoby nieprzytomne zwierzęta nie są świadome swych praw i nie potrafią same ich egzekwować ani bronić. Nie znaczy to jednak, że prawa te nie mogą im być skutecznie przyznawane – egzekwować je muszą jednak w tym przypadku ludzie w imieniu niezdolnych do tego zwierząt.

Katolicy, twierdząc, że zwierzęta nie mają praw, mówią po prostu, że ich status jest zbyt niski, by były godne przyznania im takowych. Otóż takie stanowisko jest niemoralne. Ograniczenie ochrony zwierząt do tego, co może wynikać z osobistej wrażliwości człowieka, przy jednoczesnym odmawianiu zwierzętom praw – oznacza lekceważący stosunek do ich cierpień. Przekonania metafizyczne katolików odnoszące się do istnienia nieśmiertelnej duszy ludzkiej, będącej podobizną umysłu bożego, nie mogą stanowić podstawy świeckiej doktryny prawnej państwa.

Zaś co do samej religijnej idei wywyższenia człowieka ponad świat zwierząt, to cały jej odrażający potencjał pychy pokazuje się właśnie wtedy, gdy doktryny tej używa się jako usprawiedliwienia dla okrucieństwa wobec zwierząt. Każda religia, która takie okrucieństwo osłania, jest w swej najgłębszej istocie niemoralna. Sprawa zakazu hodowli zwierząt na futra jest probierzem dobrej woli i moralnego ucywilizowania społeczeństwa. Zgoda społeczna na okrucieństwo wobec zwierząt oznacza, że społeczeństwo to w swym jądrze jest wciąż dzikie i gotowe na przemoc.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 92

Dodaj komentarz »
  1. Dręczenie zwierząt, niezapewnienie odpowiednich warunków chowu, jest karalne.
    Nic nie stoi na przeszkodzie w egzekucji przepisów…..

    Kaloryczność potraw wegańskich nie umywa się do kaloryczności miesnych.
    Szczególnie w porównaniu cenowym.
    Albo mięso pozyskiwane w wielkoprzemysłoych fermach będzie tanie, albo bedzie drogim rarytasem dla nielicznych….

    Przypomnę, że jedynie od ludzi zależy traktowanie „braci mniejszych”.
    Od poziomu ich empatii, moralnosci, etyki, empatii.
    To samo tyczy bliźnich.

    Jaki jest stan świata w którym „a greed is good” kazdy widzi.

  2. Wszystko jest zrozumiale ale nie moze byc tak w panstwie prawa ze ktos bierze kredyty na budowe ferm zwierzat z banku a jacys nawiedzeni poslowie kaza mu zwijac biznes w miesiac czy dwa.
    Bank chce swoje pieniadze aby mu oddac z naleznym oprocentowaniem a skad kredytobiorca ma mu dac jesli kaze mu sie zwijac biznes ?

    Przy takich powaznych inwestycjach jak fermy zwierzat vacatio legis musi byc okolo 10 lat i wtedy wszystko jest jasne i uczciwe

  3. Rozdzieliłbym jednak jedzenie mięsa i noszenie futer. Mięso jest cennym źródłem wartości odżywczych i nie wierzę, ze dieta roślinna przynajmniej w moim przypadku mogłaby to zmienić. Chodzi raczej o umiar w jedzeniu mięsa i tego się trzymam. Patrząc jednak na średnie gabaryty Polaków można by hodowle zwierząt rzeźnych zmniejszyć przynajmniej o połowę i to byłoby już dobre nie tylko dla naszego sumienia, ale i dla środowiska.
    Świnia, czy krowa jest prawie w stu proc. wykorzystywana po ubiciu i nie mam problemu w chodzeniu w butach ze świńskiej, czy wołowej skóry, bo jest to wyprodukowane jakby „przy okazji”.
    Jednak hodowla zwierząt tylko dla ich futer jest wg mnie barbarzyństwem, którego nic nie usprawiedliwia.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Sejmowa komisja rolnictwa poparła w czwartek rano kilka poprawek do projektu noweli ustawy autorstwa PiS o ochronie zwierząt. Najważniejsza z nich to wykreślnie z projektu zapisów ograniczających ubój rytualny tylko do tego na potrzeby krajowych związków wyznaniowych. Żydzi i Arabowie na całym świecie bardzo się cieszą

  6. Zostawiłbym prawo do hodowli kotów na futra, których to skóry, jak wiadomo nie nosi się dla ozdoby, a jedynie ze względów zdrowotnych na korzonki i bóle kręgosłupa.

  7. @Witold
    17 września o godz. 13:53

    „Chodzi raczej o umiar w jedzeniu mięsa i tego się trzymam. Patrząc jednak na średnie gabaryty Polaków można by hodowle zwierząt rzeźnych zmniejszyć przynajmniej o połowę i to byłoby już dobre nie tylko dla naszego sumienia, ale i dla środowiska.”

    Wlaczyc sumienie byloby latwiej, jezeli smakosze miesa musieliby brac udzial w ich zabijaniu i patroszeniu. Przynajmniej raz w roku.

    A kto uwaza, ze koniecznie potrzebuja bialka zwiezecego (a nie roslinnego), moze sie przezucic na ryby, slimaki i owady.

  8. „Kolejny argument jest trochę poważniejszy. Mówi o tym, że zakaz lokalny nie uratuje zwierząt przed cierpieniem, gdyż powstałą lukę na rynku zaraz wypełnią hodowcy z innych krajów, gdzie takich zakazów nie ma.” (Jan Hartman)
    Gdy czytam takie argumenty, nieodmiennie przypomina mi się scena z filmu „Pokłosie”, gdzie jeden z bohaterów wygłasza taki oto monolog; „Ja myślę, że świat to jedno wielkie kurewstwo. I my tego nie zmienimy, ale wiesz co – nie dołożymy do tego ręki. I to jest już dużo.

  9. Polska Ludowa odbierając w 1945 władzę Kościołowi i zblatowanym z nim klasom – bardziej czy mniej – pasożytniczym czyli tzw. klasie średniej tj. mieszczaństwu, reakcyjnej inteligencji, kadrze wojskowej, burżua i ziemiaństwu uczyniła najistotniejszą nie tylko pod względem politycznym i społeczno-gospodarczym ale także etycznym i intelektualnym pozytywną choć krótkotrwałą zmianę w całej tysiącletniej historii Polski. Chwała i cześć.

    Niestety, w 1989 wraz z przywróceniem kapitalizmu przez zdemoralizowany Styropian odrodziły się także wyżej wymienione klasy pasożytujące wraz z ich mrocznymi ideologiami takimi jak faszyzm, nacjonalizm, kapitalizm, antysemityzm, antykomunizm, klerykalizm, militaryzm, konsumpcjonizm. Jedną z diabelskich emanacji tych ideologii była m.in. maksymalizacja zysku w temacie chociażby masowego zabijania czworonożnych ludzi czyli zwierząt nie mówiąc już o zablokowaniu wszelkich rozważań etycznych.

    Jednak paradoksalnie i tajemniczo to właśnie kapitalistyczno-liberalna i świecka Unia Europejska wymusza obecnie na ciemnej i katolickiej Polsce postęp cywilizacyjny (w tym kulturowy) i podniesienie na wyższy poziom m.in. kwestii etycznych i prawnych dotyczących tożsamości i praw zwierząt w tym minimalizacji zabijania tych czworonożnych ludzi, stąd wniosek że jednak zmierzamy krok po kroku, choć powoli ku postępowi, socjalizmowi i komunizmowi. Co daj Boże.

  10. No to posłuchajcie tego, naprawdę warto.
    https://www.youtube.com/watch?v=bL1YcHGiYOg
    Przemówienie do Kowidian – Roman Wilhelmi
    99 878 wyświetleń•Data premiery: 11 wrz 2020
    Fragment filmu „Wojna Światów. Następne stulecie” w reż. Piotra Szulkina
    Znakomicie oddaje sytuację w 2020 roku.
    Polecam obejrzeć cały film.

    „W co motłoch bez dowodów uwierzył,
    jakże byście to chcieli teraz
    dowodami obalić?”
    Fryderyk Nietzshe

    „Jest tylko jedna rzecz, której ludzie nam nie wybaczą: jeżeli będziemy traktować ich poważnie” ;
    „Ludzie nie są tak głupi, jak się nam wydaje. Są dużo głupsi”
    Tomasz Lis
    ………………………
    „Cała Polska śpiewa z nami, wypierdalać z maseczkami”.

  11. No dobrze, jest jednak tak, że niektóre zwierzęta (około 80% całości licząc wagowo) zjadają inne zwierzęta zadając im przy tym często niewyobrażalny ból (bo zjadają je na żywca delektując się przy tym ich męką…brr)…czy teraz oduczymy te niedobre zwierzęta zadawania cierpień innym zwierzętom? Zakładając, że w jakieś perspektywie, może odległej, będzie to jednak możliwe (np. „mięso” sojowe dla lwów porcjowane fabrycznie rozrzucane z dronów) zmienimy strukturę i zasadę działania świata, – czy to jest nasz dalszy cel? Zamienimy się więc w boga w którego zdaje się pan etyk generalnie nie wierzy. Czym będzie ten nowy bóg etyka? Bogiem który ustala nowe zasady działania kosmosu (bo przecież zjadanie jednych stworzeń przez inne jest częścią tego kosmicznego porządku a my mamy zamiar to zmienić)? A na jakiej to podstawie bóg ten uzurpuje sobie to prawo? Swego własnego głębokiego przekonania? Jarosław Kaczyński też jest przekonany – czy to wystarczy aby powierzyć mu cokolwiek nie mówiąc o kosmosie?

  12. to już paradoks pierwszej klasy – Konfederacja forsuje zachowanie uboju rytualnego a eksport do Izraela i krajów muzułmańskich!

  13. Rośliny Polskie
    MANIFEST POLSKICH ROŚLIN‎
    My, Polskie Rośliny, domagamy się respektowania należnych nam praw, w tym przede ‎wszystkim PRAWA DO ŻYCIA.
    Domagamy się więc policyjnego zakazu zabijania nas, ‎zrywania nas, wyrwania nas z korzeniami etc., oraz pozbawiania nas kwiatów, liści etc. Rośliny ‎i produkty pochodzenia roślinnego powinny natychmiast zniknąć z publicznych zakładów ‎żywienia zbiorowego oraz barów i restauracji prowadzonych w budynkach publicznych, a ‎sklepy warzywno-owocowe powinny być koncesjonowane, podobnie jak sklepy z alkoholem, a ‎w dalszej nieco perspektywie – pozamykane. Bez aktywności państwa, szerokie rzesze ‎roślinożernego społeczeństwa, jakim jest społeczeństwo polskie, nie zrozumie, że jedzenie roślin ‎jest najzwyczajniej w świecie czymś niemoralnym i zbędnym. Możecie bowiem, tak jak my, ‎rośliny, żywić się promieniami słońca, wodą, powietrzem i pierwiastkami znajdującymi się w ‎glebie, z definicji nie będących żywą materią. Powiecie ludzie i zwierzęta, że to daleka droga? ‎Owszem, jednakowoż cele dalekich dróg trzeba wyznaczać zawczasu.‎
    Wasze Polskie Rośliny

  14. Non omne quod licet honestum est.
    Przykład: Przy budowie i eksploatacji niemieckich obozów koncentracyjnych i zagłady, które były na 100% legalne w Niemczech w latach 1933-1945, zatrudnione były ‎miliony Niemców i mieszkańców krajów okupowanych przez III Rzeszę. Stąd też po ich ‎gwałtownej, spowodowanej przyczynami polityczno-ideowymi a nie ekonomicznymi likwidacji ‎w roku 1945, nastąpiło w Niemczech ogromne załamanie koniunktury i tym samym głęboka ‎recesja. A można było, idąc tokiem myślenia hodowców norek i ich patronów sejmowych, przecież jakoś te obozy utrzymywać dalej, co najmniej przez kilka lat, ‎aby nie doszło do aż takiego załamania gospodarczego.‎

  15. Ponownie mam postulat , aby Pan pisal o filozofii , bo robi pan to doskonale. Z hodowlą zwierząt i jedzeniem mięsa staje się Pan po prostu śmieszny. Rozumiem, ze wedlug Pana mięsożercami są tylko katolicy.

  16. Panie profesor Hartman,‎
    Wszelakie religie, szczególnie zaś religie pochodne od judaizmu – tego barbarzyńskiego ‎wyznania prymitywnych bliskowschodnich pasterzy sprzed tysięcy lat, czyli także ‎chrześcijaństwo a w nim katolicyzm rzymski czy też np. islam, są z definicji aberracjami ‎umysłowymi, zbiorowymi psychozami na tle schizofrenicznym, a więc cierpiący na nie powinni ‎być tak samo traktowani jak inni schizofrenicy. Jedyna rada na tę zbiorową psychozę na tle ‎religijnym, to zacząć wreszcie leczyć psychiatrycznie wszystkich, którzy mają widzenia tych ‎różnych Jezusów, Matek Boskich etc. oraz przede wszystkim należy odizolować od reszty ‎społeczeństwa wszelakich duchownych, kapłanów i innych funkcjonariuszy kościelnych, czyli ‎księży, popów, pastorów, imamów, mułłów, rabinów etc. etc.‎
    Szalom
    Wasze Srul

  17. marcus21st
    17 września o godz. 13:3
    Ad vacatio legis: przy budowie i eksploatacji niemieckich obozów koncentracyjnych i zagłady, które były na 100% legalne w Niemczech w latach 1933-1945, zatrudnione były ‎miliony Niemców i mieszkańców krajów okupowanych przez III Rzeszę. Stąd też po ich ‎gwałtownej, spowodowanej przyczynami polityczno-ideowymi a nie ekonomicznymi likwidacji ‎w roku 1945, nastąpiło w Niemczech ogromne załamanie koniunktury i tym samym głęboka ‎recesja. A można było, idąc tokiem myślenia hodowców norek i ich patronów sejmowych, przecież jakoś te obozy utrzymywać dalej, co najmniej przez kilka lat, ‎aby nie doszło do aż takiego załamania gospodarczego.‎

  18. Jacek, NH
    17 września o godz. 15:03
    Aj-waj!

  19. A‎ czy Pan profesor wie, że rośliny też żyją i czują? Jak Panu nie wstyd jest je zabijać, aby ‎je później zjeść albo się nimi, np. kwiatkami, przyozdobić albo ubrać w tkaniny roślinnego ‎pochodzenia, np. wykonane ze lnu czy bawełny? Dlaczego będąc etykiem, nie żywi się pan ‎powietrzem, promieniami słonecznymi i nieżywymi z definicji pierwiastkami w stanie ‎naturalnym, tak jak to robią rośliny?‎
    Precz z życiem, które wymaga zabijania innego życia! Niech żyją rośliny!

  20. „okres przejściowy istnieje już tak długo, jak długo stało się dla hodowców rzeczą wiadomą, że ich działalność jest okrutna, a przez to niemoralna”

    Czy na pewno jest Pan zwolennikiem państwa prawa? Okres przejściowy nie zaczyna się, gdy „coś stanie się rzeczą wiadomą”, tylko wtedy, gdy ogłoszą go władze zgodnie z obowiązującymi procedurami. W tym przypadku powinien wynosić nawet 10 lat, aby hodowcy mogli się przebranżowić. A jeśli władze chcą zlikwidować branżę szybciej, powinny wypłacić odpowiednio wysokie odszkodowania.

    Sposób, w jaki PiS chce zamykać hodowle, można porównać tylko z bolszewickimi wywłaszczeniami. Nie ma on nic wspólnego ani z etyką, ani zwykłą ludzką przyzwoitością. Zwłaszcza że właśnie rozpoczął się światowy kryzys, który może potrwać lata.

    Od lat 1980., kiedy to obrońcy zwierząt zaczęli prowadzić swoje kampanie, rynek futer stopniowo się kurczy. Polska należy do największych producentów skór futerkowych w Europie, ale i u nas ferm jest coraz mniej. Branża tak czy inaczej jest skazana na wymarcie. Dlaczego więc Kaczyński postanowił dobić hodowców właśnie teraz, gdy z powodu kryzysu i tak znaleźli się w trudnej sytuacji?

    Już w 2016 r. do Sejmu wpłynął projekt ustawy o zakazie hodowli zwierząt futerkowych. PiS go jednak odrzucił, bo hodowcy to generalnie ich elektorat, a poza tym walka z futrami jest taka „lewacka”. W tym kontekście postępowanie Kaczyńskiego staje się jeszcze bardziej niezrozumiałe. Naraził się nawet Rydzykowi!

    Czyżby PiS chciał pozyskać młodych (i nie tylko) wyborców z centrum i lewicy? Nie, bo po pierwsze, oni i tak na PiS nie zagłosują a po drugie, wybory dopiero za 3 lata. O co więc chodzi?

    Z ogólnie dostępnych danych wynika, że największymi europejskimi konkurentami Polski w eksporcie skór futerkowych są Holandia, Dania i Finlandia. Gdzieś już taki zestaw widziałem… No tak. To przecież kraje, które najgłośniej domagają się ukarania Polski za łamanie praworządności. A duńscy, holenderscy i fińscy hodowcy też mają kryzys. Błyskawiczna likwidacja polskiej konkurencji z pewnością by im pomogła. Być może wówczas w/w kraje nie upierałyby się już tak w kwestii praworządności, a i inne unijne gremia decydujące o przydziale środków spojrzałyby na PiS bardziej przychylnie, no bo to przecież ochrona zwierząt, ekologia…

    Wiele wskazuje na to, że Kaczyński przehandlował polską branżę futrzarską za unijną kasę. Hodowcy nie dostaną jednak z tego odszkodowań, wszystko pójdzie na umocnienie pisowskiej mafii. W ten sposób przy walnym poparciu obozu antypisowskiego Kaczyński dostanie pieniądze, za które dorżnie tenże obóz antypisowski do reszty.

  21. @ jacek NH
    tzw ubój rytualny jest humanitarny, chociażby z tego względu, że musi i to zarówno wg przepisów żydowskich jak i muzułmańskich, dokonac go osobiście certyfikowany rzeźnik. Przy uboju „normalnym” kwalifikowany rzeźnik musi być jedynie obecny. Rytualne przepisy żydowskie i muzułmańskie co do uboju są dość ściśle opisane i muszą być przestrzegane, inaczej mięso nie będzie koszerne (albo halal).
    Co do hodowli na futra, to jeżeli państwo wprowadzi zakaz, to musi się zobowiązać do pokycia strat hodowcom, którzy w bądź co bądź legalny (choć niekoniecznie humanitarny) interes zainwestowali kapitał.

  22. Prezydent Duda wpisał własną córkę na listę doradców społecznych:
    W internecie znalazłem komentarz :
    „Kinga po mamie jest żydówką , więc prezydent wie co robi . Poparcie tej etnicznej nacji jest ważniejsze niż poparcie wyborcze , które jest chimeryczne i nieprzewidywalne . „Rodzinna prezydentura” , to jest odkrycie Dudy , porównywalne do odkrycia Ameryki jakiego dokonał przy podpisywaniu umowy na stojąco. Wtedy przez moment nie był na kolanach, jak to robi zawsze przed prezesem.”

  23. Wspaniale, „piątka dla zwierząt” pana Kaczyńskiego przegłosowana, humaniści i ludzie porządni odetchnęli, ciemnogród i faszyści wyją ze wściekłości.

  24. Panie Profesorze, doprawdy przykro patrzeć jak wpada Pan w tendencyjność i dopuszcza się manipulacji przez mieszanie spraw niezupełnie do siebie przystających. Pisze Pan:
    Przekonania metafizyczne katolików odnoszące się do istnienia nieśmiertelnej duszy ludzkiej, będącej podobizną umysłu bożego, nie mogą stanowić podstawy świeckiej doktryny prawnej państwa.
    Rzecz jest bezsporna ale co ma wspólnego z jedzeniem czy nie jedzeniem mięsa? Przedstawia Pan sprawę tak, jak by to katolicyzm był główną przeszkodą w przechodzeniu na dietę bezmięsną. Tymczasem podział na ludzi wrażliwych na cierpienia zwierząt i takich, którym to cierpienie jest obojętne, nie pokrywa się z podziałem na katolików i pozostałych. Uzasadnienie obojętności jedni znajdują w Biblii a inni w obserwacji, że zjadanie jednych zwierząt przez drugie występuje w przyrodzie a człowiek jest jej częścią. Łatwość w usprawiedliwianiu własnej postawy jest cechą osobowości, bez związku z wyznaniem. W katolicyźmie nie ma nakazu odżywiania się mięsem a odejście od katolicyzmu nie czyni człowieka automatycznie wrażliwym na los zwierząt weganinem.
    Myślę, że jest wystarczająco dużo powodów do krytyki przekonań religijnych z etycznego punktu widzenia, żeby jeszcze doszukiwać się ich tam, gdzie ich nie ma. Znam żarliwie katolicką rodzinę, w której wszyscy są wegetarianami właśnie z pobudek etycznych. Ciekawe byłoby zbadanie diety w Polsce według przekrojów społecznych i wyznaniowych.

  25. Prawny zakaz farm zwierząt futerkowych obowiązuje w Austrii, Wielkiej Brytanii, Chorwacji, Bośni i Hercegowinie, Serbii i Macedonii.

    Przepisy szwajcarskiego prawa ochrony zwierząt wymagają dla hodowli dzikich zwierząt jak norki czy lisy standardów ogrodów zoologicznych.
    Wymagania są tak wysokie, że Szwajcaria już od dawna wolna jest od farm zwierząt futerkowych.

    Zakaz farm zwierząt futerkowych obowiązuje w Czechach od roku 2019, w Norwegii od 2025.
    W Holandii, drugim co do wielkości producencie futer z norek w Europie, hodowła lisów i szynszyli jest już zabroniona, ostatnie farmy norek zostaną zamknięte w 2024.
    W Belgii koniec hodowli zwierząt futerkowych nastąpi w 2023, w Słowacji w 2025.
    Luksemburg – zakaz od 2018.

    W Niemczech, gdzie nowe, bardzo zaostrzone przepisy hodowli zwierząt futerkowych mają wejść w życie od 2022, w ostatniej takiej farmie (w Nadrenii-Westfalii) nie ma już zwierząt od 2019. Przedostatnia została zamknięta w 2018.

    W całej UE od 2019 obowiązuje zakaz importu i handlu futrami fok, psów i kotów.

  26. A ja zkazałbym uboju rytualnego i praktyki obrzezania niemowląt jedną ustawą. To jest dopiero barbarzyński zabobon.

  27. Do Rabe z Ger: jeżeli silisz się na erudycję, to naucz się deklinacji. Prawidłowo: „ad vacationem legem”

  28. anglista
    wielki lubik. takie są ich widać ideały. kasa.

  29. Bardzo dobry wpis Pana Jana, który ujawnia jego radykalizm moralny, pokrewny KK, judaizmowi i innym ideologiom, zwłaszcza socjalistycznym, komunistycznym i gender, oraz co tam jeszcze? No, to ja się pytam. Dlaczego w takim razie mamy nie zaprzestać natychmiast dręczenia ludzi. Dlaczego nie zabronić produkcji i spożywania alkoholu, oglądania telewizji, albo nie zreformować wymiaru sprawiedliwości oraz korporacji prawniczych, tak aby nie było to państwo nasze państwem bezprawia, które umożliwia eksploatację Polaków i korupcje za którą mało kto ponosi odpowiedzialność, a już na pewno nie ci, którzy są za nią w największym stopniu odpowiedzialni.

  30. remm 17 września o godz. 23:27‎
    Znaczy się, uważasz, że potrzebny był okres przejściowy na zamykanie niemieckich obozów ‎koncentracyjnych i zagłady. Przecież przy budowie i eksploatacji niemieckich obozów ‎koncentracyjnych i zagłady, które były na 100% legalne w Niemczech w latach 1933-1945, ‎zatrudnione były miliony Niemców i mieszkańców krajów okupowanych przez III Rzeszę. Stąd ‎też po ich gwałtownej, spowodowanej przyczynami polityczno-ideowymi a nie ekonomicznymi ‎likwidacji w roku 1945, nastąpiło w Niemczech ogromne załamanie koniunktury i tym samym ‎głęboka recesja. A można było, idąc tokiem myślenia hodowców norek i ich patronów ‎sejmowych, przecież jakoś te obozy utrzymywać dalej, co najmniej przez kilka lat, aby nie ‎doszło do aż takiego załamania gospodarczego. Sposób, w jaki alianci zamknęli te obozy, ‎można zaś porównać tylko z bolszewickimi wywłaszczeniami. Nie miał on przecież nic ‎wspólnego ani z etyką, ani zwykłą ludzką przyzwoitością, zwłaszcza że właśnie wtedy, zaraz po ‎wojnie, rozpoczął się światowy kryzys, który trwał latami i dopiero początek zimnej wojny ‎przyniósł jego koniec.‎
    Zgoda, że największymi europejskimi konkurentami Polski w eksporcie skór futerkowych są ‎Holandia, Dania i Finlandia i że są to kraje, które najgłośniej domagają się ukarania Polski za ‎tzw. łamanie praworządności, ale to tylko znaczy, że Polska powinna renegocjować warunki, na ‎których została ona zmuszona do wstąpienia do UE, albo też opuścić tę, coraz to bardziej ‎karykaturalną organizację, której polityka jest coraz bardziej sprzeczna z polską racją stanu.‎

  31. Mad Marx 17 września o godz. 23:58‎
    Tzw. ubój rytualny czyli uśmiercanie zwierząt w rzeźniach bez wcześniejszego ogłuszania w ‎celu pozyskania mięsa koszernego (koszer lub halal, co zresztą na jedno i to samo wychodzi), ‎NIE jest humanitarny, gdyż jest on sprzeczny nie tylko z szeroko pojętymi prawami zwierząt do ‎humanitarnej i bezbolesnej śmierci, ale nawet z polską ustawą o ochronie zwierząt. Pomimo to, ‎proceder ten jest dozwalany, a wręcz wspierany przez Ministerstwo Rolnictwa oraz Głównego ‎Lekarza Weterynarii, którzy za muzułmańskie i żydowskie srebrniki gotowi są otwarcie łamać ‎prawo. Więcej tu: https://www.obrona-zwierzat.pl/ur.html
    Co zaś do hodowli na futra, to zapewne uważasz, że potrzebny był także okres przejściowy na ‎zamykanie niemieckich obozów koncentracyjnych i zagłady. Przecież przy budowie i ‎eksploatacji niemieckich obozów koncentracyjnych i zagłady, które były na 100% legalne w ‎Niemczech w latach 1933-1945, zatrudnione były miliony Niemców i mieszkańców krajów ‎okupowanych przez III Rzeszę. Stąd też po ich gwałtownej, spowodowanej przyczynami ‎polityczno-ideowymi a nie ekonomicznymi likwidacji w roku 1945, nastąpiło w Niemczech ‎ogromne załamanie koniunktury i tym samym głęboka recesja. A można było, idąc tokiem ‎myślenia hodowców norek i ich patronów sejmowych, przecież jakoś te obozy utrzymywać ‎dalej, co najmniej przez kilka lat, aby nie doszło do aż takiego załamania gospodarczego. ‎Sposób, w jaki alianci zamknęli te obozy, można zaś porównać tylko z bolszewickimi ‎wywłaszczeniami. Nie miał on przecież nic wspólnego ani z etyką, ani zwykłą ludzką ‎przyzwoitością, zwłaszcza że właśnie wtedy, zaraz po wojnie, rozpoczął się światowy kryzys, ‎który trwał latami i dopiero początek zimnej wojny przyniósł jego koniec.‎

  32. Witold 17 września o godz. 18: 10‎
    Zostawiłbym prawo do hodowli ludzi na mięso, gdyż należy respektować kulturową odrębność ‎ludożerców.‎

  33. anglista 17 września o godz. 22:54‎
    Konfederacja, jak sama jej nazwa wskazuje, NIE jest tworem spójnym i są w niej zarówno ‎nawiedzani katolicy jak też i bezideowi liberałowie.‎

  34. polska socjalistyczna 17 września o godz. 22:17‎
    W roku 1944 odebrano w Polsce władzę KRK i zblatowanym z nim klasom – bardziej czy mniej ‎‎– pasożytniczym czyli tzw. klasie średniej tj. mieszczaństwu, reakcyjnej inteligencji, kadrze ‎wojskowej, burżuazji i ziemiaństwu, ale dano ją nie Narodowi, a tylko partyjnej nomenklaturze ‎z PPR a później PZPR, czyli tzw. właścicielom Polski Ludowej, która była przecież ‎ekonomicznie państwem kapitalistycznym (tzw. kapitalizm państwowy), a politycznie ‎zdegenerowanym państwem robotniczym. W swoim klasycznym znaczeniu kapitalizm ‎państwowy oznacza gospodarkę, w której kapitalistyczne stosunki produkcji, oparte na ‎własności prywatnej, znajdują się pod ścisłą kontrolą instytucji państwowych, np. gospodarkę ‎głównych potęg światowych w czasie II wojny światowej. Na lewicy (marksiści i neomarksiści ‎różnych nurtów, w tym neotrockiści) uważa się zaś, że państwowy kapitalizm panuje bądź ‎panował w państwach określających się oficjalnie jako socjalistyczne, posiadających na ‎własność całość krajowej gospodarki (np. ZSRR, PRL), lecz w praktyce stosujących wobec ‎robotników te same zasady i mechanizmy wyzysku, co w krajach kapitalistycznych. Zdaniem ‎zwolenników tej teorii, formalna kwalifikacja form własności w gospodarce (zakładów pracy, ‎fabryk itp.) jako państwowych, sama w sobie nie zmienia stosunków produkcji i pracy – z ‎kapitalistycznych na socjalistyczne, pozostają więc one (w ich ocenie) faktycznie ‎kapitalistyczne. Teoria ta dotyczy także stosowania przez monopolistyczny aparat zarządzający ‎własnością państwową takich, charakterystycznych dla kapitalizmu, zasad rynkowych jak ‎akumulacja wartości dodatkowej, nastawienie na zysk (komercjalizacja) czy regulacja ‎stosunków pracy i stosunków społecznych przez popyt i podaż, wydajność oraz ‎konkurencyjność. Jej zwolennicy uważają, że państwo posiadające monopol w dziedzinie ‎gospodarki także może kierować się (i w wielu wypadkach kieruje się) logiką rynkową w ‎zarządzaniu zasobami wytwórczymi i społecznymi, podobnie do prywatnych przedsiębiorstw i ‎korporacji. Pojęcia państwa jako kapitalisty zbiorowego używał także teoretyk klasycznego ‎marksizmu, Fryderyk Engels, a samo pojęcie państwowego kapitalizmu pojawiało się w jeszcze ‎innym, niż wyżej wymienione i pozytywnym znaczeniu w publikacjach Włodzimierza Lenina ‎na określenie polityki NEP.‎
    Termin zdegenerowane państwo robotnicze używany jest zaś od lat 1930-tych w celu opisania ‎Związku Radzieckiego i jego satelitów po przejęciu w 1924 roku władzy w ZSRR przez Józefa ‎Stalina. Termin został użyty po raz pierwszy przez Lwa Trockiego w jego książce pt. ‎‎„Zdradzona Rewolucja” ale miał swoje korzenie w twierdzeniu Włodzimierza Lenina, iż ZSRR ‎był państwem robotniczym o biurokratycznych deformacjach. Związek Radziecki w ‎określonym powyżej czasie był państwem robotniczym, ponieważ klasa burżuazyjna została w ‎nim, tak jak w PRL-odsunięta od władzy, a ekonomiczną bazę państwa stanowiła własność ‎znacjonalizowana (ale NIE uspołeczniona). Zdaniem trockistów, zachodziła jednak deformacja, ‎ponieważ klasa robotnicza została pozbawiona kontroli nad środkami produkcji. Warstwa ‎rządząca Związkiem Radzieckim i np. PRL-u, została nazwana przez nich kastą biurokratyczną, ‎sprawującą kontrolę polityczną. Teoria o ZSRR i tzw. demoludach czyli satelitach ZSRR jako ‎zdegenerowanych państwach robotniczych jest blisko związana z apelem Trockiego o wszczęcie ‎tam rewolucji politycznej, jak również z jego wezwaniami do obrony Związku Radzieckiego ‎przed powrotem kapitalizmu.‎
    Pojęcie zdegenerowanego państwa robotniczego początkowo odnoszone było tylko do ZSRR. ‎Później używane było ono przez członków trockistowskiej Czwartej Międzynarodówki w celu ‎opisania państw takich jak PRL, gdzie własność kapitału została zmonopolizowana w rękach ‎państwa, ale gdzie klasa robotnicza nigdy nie sprawowała bezpośrednio władzy lub też musiała ‎oddać ją w ręce bolszewickiej monopartii ze względu np. na zagrożenia zewnętrzne i ‎wewnętrzne. Współcześnie terminem tym trockiści określają Kubę – Korea Północna to jest ‎bowiem typowy neo-feudalizm.‎
    Tylko z tego powodu, czyli przejęcia władzy w PRL-u przez nomenklaturę z PPR/PZPR a nie ‎przez ludzi pracy, możliwe było ponowne przejęcie władzy w Polsce w roku 1989 przez ‎reakcyjną klasę właścicieli kapitału. A wraz z przywróceniem kapitalizmu przez ‎zdemoralizowany „styropian” odrodziły się klasy pasożytujące, wśród których rej wodzą, jak ‎wiadomo, Chazarowie podający się za Żydów, wraz z ich mrocznymi ideologiami takimi jak ‎syjonizm, faszyzm, nacjonalizm, kapitalizm, antykomunizm, klerykalizm, militaryzm, ‎konsumpcjonizm etc. Jedną z diabelskich emanacji tych ideologii była m.in. maksymalizacja ‎zysku w temacie chociażby „koszernego” zabijania zwierząt nie mówiąc już o zablokowaniu ‎wszelkich rozważań etycznych na ten temat.‎
    Zgoda, że to właśnie „kapitalistyczno-liberalna” i świecka Unia Europejska wymusza obecnie na ‎‎„ciemnej” i katolickiej Polsce prawa dla zwierząt, ale tylko dlatego, aby przejąć rynki zbytu, ‎które Polska uzyskała poprzez legalizację uboju rytualnego na Bliskim Wschodzie, a szczególnie ‎w Izraelu. Przecież największymi europejskimi konkurentami Polski w eksporcie skór ‎futerkowych są Holandia, Dania i Finlandia i że są to kraje, które najgłośniej domagają się ‎ukarania Polski za tzw. łamanie praworządności, ale to tylko znaczy, że Polska powinna ‎renegocjować warunki, na których została ona zmuszona do wstąpienia do UE, albo też opuścić ‎tę, coraz to bardziej karykaturalną organizację, której polityka jest coraz bardziej sprzeczna z ‎polską racją stanu.‎

  35. Panie profesorze, a czym jest owo dobro i zło? To bardzo subiektywne pojęcia.
    Nie traktowałbym hodowców jako „zło”. Dla nich to sposób na życie, w dodatku legalny. Uważam, że wprowadzenie kilkuletniego okresu przejściowego byłoby uczciwe. Tego typu praktyki wprowdzania z dnia na dzień zakazów powoduje strach przed inwestowaniem. Niepokoją mnie takie sytuacje.

  36. „Kolejny majstersztyk Bezzębnego
    Widząc że gospodarka zmierza ku upadkowi przygotowują się do szybkiej ewakuacji, bo nie chcą sobie ubrudzić łapek trudnymi decyzjami

    Ale oczywiście dla pozorów postanowili wywrócić się na temacie zastępczym. Że to niby nie ze strachu o dziurę budżetową, zadłużenie oraz inflację robią. Tylko z dobroci serca bo tak dbają o zwierzątka, że gotowi są dla nich poświęcić swoje kariery polityczne

    Przeczekają aż ktoś inny wyprowadzi kraj na prostą (PO? Hołownia) a potem w glorii i chwale wjadą na białym koniu za pare lat obiecując 1000+”

  37. Także dla kolegoi z Ju-Es-Ej via NYT:
    A U.S. Marine murdered someone. Why is he free?
    At 26, Jennifer Laude died at the hands of an American she had met at a nightclub, a Marine who was in the Philippines for joint military exercises. After discovering that Ms. Laude was transgender, Lance Cpl. Joseph Scott Pemberton choked her and pushed her head into a toilet bowl until she drowned.
    Human rights advocates had been fighting to hold American service members accountable for violence against women in the Philippines for years. The Marine’s conviction seemed to be a step in the right direction. But on Sept. 13, Lance Corporal Pemberton was put aboard a U.S. military plane and flown out of the Philippines, a free man. He had served less than six years. Our reporter looked at why he was freed and what the case means for people in the Philippines.

  38. Jak nam rozwijał się eksport mięsa drobiowego to zaraz pojawiła się „ptasia grypa” . Choć żaden dziki ptak nie zdechł w jej wyniku to miliony kurczaków z naszych ferm poszło do utylizacji. Jak nastąpił regres lub najwyżej stagnacja w eksporcie wieprzowiny w wielu krajach a w Polsce on dynamicznie wzrastał to zaraz pojawił się „afrykański pomór świń”.
    Gdy rósł polski eksport wołowiny to zaraz pojawiła się afera z dostawą kilkuset kg niezbadanej wołowiny (bodaj do Austrii ) przy eksporcie rzędu setek TYSIĘCY TON !
    Tylko idiotom można wciskać, że ustawa PIS-u ma na względzie „dobro zwierząt” .
    Owszem, na na myśli dobro ale nie zwierząt tylko ZAGRANICZNYCH EKSPORTERÓW.
    Jeszcze niedawno łudziłem się, że PIS-iory to miernoty ale z dobrymi intencjami. Teraz wiem, że to tylko maska, by skutecznie działać w cudzym ( czyim – bo nie naszym !) interesie.

  39. Spiskowcy ozywili sie w blogosferze. Ile podobnych, jakze slusznych tematow sciaganych z Zachodu jak wszystko bedziemy walkowac w blogosferze. Smieszne jest to, ze PiS wyprzedza oswieconych. Jednoczesnie smutne.

  40. MM
    Od kiedy mordowanie zwierzat przez rzeznika, wczesniej chodowanych w niemumanitarnych warunkach, odbieranych matkom, jest humanitarne. Humanitarne, bo zabija czlowiek?

  41. „skoro mamy w imię wrażliwości na cierpienia zwierząt i ze względu na poszanowanie ich praw zamykać hodowlę zwierząt na futra, to dlaczego nie zamkniemy ferm kurzych, skoro jajka i kurczaki też pozyskiwane są kosztem tych ptaków?”

    Bo niechodzenie w futrze nikomu nie zaszkodzi (są przecież ciuchy nie z futra). Natomiast niejedzenie mięsa być może szkodzi, a w każdym razie nauka na razie nie rozstrzygnęła tej kwestii w sposób bezsporny. Owszem, wiemy, że nagminne obżeranie się mięchem naszemu organizmowi nie służy. Ale czy druga skrajność – całkowita rezygnacja z mięsa – jest O.K.? Są teorie, ale twardych dowodów nie ma. Z moich obserwacji setek bliższych i dalszych znajomych wynika, że najzdrowsi są ci, co jedzą mięso z umiarem, ale to tylko moje obserwacje. Za żadną alfę i omegę w tej dziedzinie się nie uważam.

    „skoro mielibyśmy nie jest mięsa z powodów etycznych, to dlaczego nie żałować roślin, które ponoć też coś czują i też chcą żyć?”

    Tu właściwie podpisuję się pod odpowiedzią Pana Profesora na tę kwestię.

    „Katolicy domagają się utrzymania ferm, powołując się na biblijne „czyńcie sobie ziemię poddaną”.”

    A tu Pan Profesor znów wpada we własną pułapkę powstałą w wyniku wrzucania wszystkich katolików do jednego worka. Bibliści, papirolodzy, specjaliści od historii starożytnej Bliskiego Wschodu (w tym także katoliccy) dawno już tę kwestię wyjaśnili. Diabeł tkwi w szczegółach, czyli w nie do końca fortunnym tłumaczeniu. Otóż chodzi o czynienie sobie ziemi poddaną, ale na zasadzie jednoczesnej odpowiedzialności za nią. Powiedzmy że jest to niczym relacja przedszkolanka-przedszkolak. Rodzic powierza przedszkolance opiekę nad przedszkolakiem, przedszkolak jest w pewnym sensie „poddanym” przedszkolanki, ale jednocześnie przedszkolanka jest za niego odpowiedzialna. Bóg powierzył człowiekowi opiekę na ziemią, ale interpretacja słynnych biblijnych słów jako „róbta z ziemią, co chceta” to już od co najmniej pół wieku anachronizm wyznawany obecnie tylko przez rydzykowców i im podobnych.

  42. @remm
    17 września o godz. 23:27

    „Czy na pewno jest Pan zwolennikiem państwa prawa? Okres przejściowy nie zaczyna się, gdy „coś stanie się rzeczą wiadomą”, tylko wtedy, gdy ogłoszą go władze zgodnie z obowiązującymi procedurami. W tym przypadku powinien wynosić nawet 10 lat, aby hodowcy mogli się przebranżowić. A jeśli władze chcą zlikwidować branżę szybciej, powinny wypłacić odpowiednio wysokie odszkodowania.”

    Czy na pewno zna sie p. na ekonomi i ksiegowosci? Prosze sobie poczytac o odpisach amortyzacyjnych https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-wszystko-o-degresywnej-metodzie-amortyzacji .

    Wiec odszkodowanie nalezy sie najwyzej za ta jeszcze nie odpisana czesc. A kto jeszcze dzisiaj zaklada nowa farme norek, ten jest czystym spekulantem (a nie dalekowzocznym przedsiebiorca) i nie powinien nic dostac.

  43. mały fizyk 17 września o godz. 18:12 do @Witold: –Wlaczyc sumienie byloby latwiej, jezeli smakosze miesa musieliby brac udzial w ich zabijaniu i patroszeniu. Przynajmniej raz w roku. …
    A kto uwaza, ze koniecznie potrzebuja bialka zwiezecego (a nie roslinnego), moze sie przezucic na ryby, slimaki i owady.

    Mały Fizyku,
    zgodnie z Twoim postulatem wyłącza się sumienie chociaż w nieco inny sposób niż proponujesz. Otóż zagania się ciemny lud do takiego teatru w którym przedstawia się zadawanie śmierci w podziale na etapy. Ofiarę się katuje a następnie przybija do krzyża, czeka aż wykorkuje co sprawdza się dźgając ją dzidą.
    Tak się niszczy wrażliwość i sumienie i poprawia szkolenie corocznie.

    To po pierwsze primo a po drugie primo, to ryby, ślimaki i owady nie cierpią jak się im zadaje śmierć? Byłeś takim w poprzednim życiu?- najwyraźniej tak, skoro to wiesz.

  44. Wyszło jak wyszło, gdyż bolszewicy, tacy jak „polska socjalistyczna” z blogu Hartmana, będąc ‎zresztą w większości Żydami, nic nie zrozumieli z teorii Marksa, a więc chcieli wybudować ‎komunizm w zacofanym, feudalnym kraju, jakim była przecież carska Rosja. Błąd ten ‎zrozumiał dopiero Mao po klęsce jego tzw. Wielkiego Skoku i zarządził tzw. Rewolucję ‎Kulturalną, czyli wielką czystkę w aparacie (nomenklaturze) KPCh, aby najpierw, w także ‎przecież wówczas feudalnych Chinach, zbudować nowoczesny kapitalizm, co widzimy zresztą ‎dziś w ChRL, gdzie kompartia buduje kapitalizm – najnowocześniejszy zresztą na całym świecie.‎

  45. Moje ojczyste język to jest jidysz a nie polskie czy łacińskie. I zgoda co do zakazu uboju ‎rytualnego i praktyki obrzezania niemowląt. Ja bowiem jestem postępowe rabe.‎

  46. @legat
    18 września o godz. 12:09

    Nie chcesz uzywac sumienia? Twoja (marna) wola 🙁

    „…to ryby, ślimaki i owady nie cierpią jak się im zadaje śmierć? ”
    Jak mi to nauka udowodni, ze cierpia tak samo jak np. krowy i swinie, to je wykresle z jadlospisu.

  47. kormoran 18 września o godz. 8:46
    Non omne quod licet honestum est.
    Saldo mortale 18 września o godz. 10:28
    Życie to nie jest jednak bajka. Albo zabijasz, albo jesteś zabijany, przynajmniej w realiach realnego kapitalizmu.
    Pan Wojtek 18 września o godz. 11:21
    Bóg o Niewymawialnym Imieniu powierzył w Torze nie tyle człowiekowi „jako takiemu”, a tylko Nardowi Wybranemu ową opiekę na Ziemią.
    Szalom!

  48. mały fizyk 18 września o godz. 11:43 do @remm: – …A kto jeszcze dzisiaj zaklada nowa farme norek, ten jest czystym spekulantem (a nie dalekowzocznym przedsiebiorca) i nie powinien nic dostac.

    Mały Fizyku,
    takie odszkodowanie byłoby mu nie potrzebne gdyby zmienił nazwę swego interesu na – „Zakład utylizacji odpadów poubojowych”. Wtedy bowiem skóry na futra byłyby odpadem do zagospodarowania takim samym jakim jest skóra z której nosisz buty po wymianie stada krów na młodsze w fabryce mleka.
    Kapitał niemiecki już czeka w blokach aby pootwierać zakłady utylizacji odpadów poubojowych i ten cały dym z farmami zwierząt futerkowych jest rezultatem uprawianego lobbingu niemieckiego biznesu.

  49. Błędem jest przekonanie, że celem masowej imigracji jest wyłącznie wymiana etniczna. Forsowanie imigracji przygotowuje wymianę religii – tę, w której Ofiara Chrystusa zostanie zastąpiona ofiarą z ludzi. Modlitwy zostaną zastąpione przekleństwami. Zamiast różańców pojawią się eliksiry magiczne. Koniec z Mszami Świętymi – zaczną się ofiary z dzieci. Koniec z Eucharystią – zacznie się kanibalizm. Koniec z miłością Boga, pojawi się odurzenie masakrą – z dołączonym do niej targiem szczątków ludzkich.

    Świat zdominowany przez nekrokulturę może przyjąć w niektórych aspektach, ten właśnie afrykański akcent. Czy mamy udawać, że niczego nie dostrzegamy?
    https://ram.neon24.pl/post/157660,salvini-calderoli-i-przeklenstwa-afryki
    ========

    Na świecie istnieją różne religie.
    I systemy WARTOSCI…..

    Ten europejski jest w mniejszości w stosunku do świata.

    Koszerne podrzynanie gardeł jeńcom ISIS, czy humanitarne bombardowanie?
    Co jest bardziej koszerne, halal?

    Europie leży na celu dobrostan zwierząt.
    Tyle że jest to nie do pogodzenia z przemysłową produkcją mięsa.
    Ale, Europa do perfekcji opanowała przemysłowy ubój.
    Ludzi i zwierząt…..

  50. A co Pan Profesor powie na to:‎
    Dla chasydów biblioteka jest takim samym zagrożeniem jak drzewo wiadomości dobrego i złego ‎w rajskim ogrodzie. Można tam zyskać dostęp do świeckiego świata oraz zdobyć wiedzę, jak ‎sobie w nim radzić – pisze w książce „Ok, amen. Miłość i nienawiść w świecie nowojorskich ‎chasydów” Nina Solomin. (…_‎
    Sama widzisz, jak oni )chasydzi) odcinają się od świata. Wznieśli wokół siebie niewidzialny, ale ‎nieprzenikniony mur, jakby uważali, że czyha na nich jakieś zagrożenie, jakby resztę świata ‎zamieszkiwali sami wrogowie. I jak w ten surowy, na poły militarny sposób próbują ‎zakonserwować to, co dawne. Robią to za wszelką cenę. Są o wiele radykalniejsi niż ‎przedwojenni europejscy chasydzi. I bardziej fanatyczni niż w latach pięćdziesiątych i sześć-‎dziesiątych, kiedy dorastałam.‎ ‎ (…)
    W domu rodzinnym Nechy nie było radia, telewizji ani świeckich gazet. Ojciec zabraniał jej ‎czytać książki traktujące o czymkolwiek oprócz religii. (…)‎
    Dla chasydów biblioteka jest takim samym zagrożeniem jak drzewo wiadomości dobrego i złego ‎w rajskim ogrodzie. Można tam zyskać dostęp do świeckiego świata oraz zdobyć wiedzę, jak ‎sobie w nim radzić. Necha nie jest jedynym rebeliantem, który w książkach znalazł drogę ‎ucieczki ze świata chasydów. Zapytałam kiedyś dwudziestopięcioletniego ekschasyda, czy lubi ‎czytać, na tej samej zasadzie, jak się pyta o zainteresowania czy jakieś hobby. Spojrzał na mnie ‎wzrokiem pełnym zadziwienia. A niby jak, moim zdaniem, nauczył się wszystkiego, co potrafi? ‎Wszystkie nawiązania do świeckiego świata, jakie wyszły w naszej rozmowie, uznawałam za ‎coś oczywistego, lecz dla niego były to opłacone wielkim wysiłkiem owoce wytrwałego czytania. ‎‎(…)‎
    Zdarzało się też, że w wieczór szabatowy na przekór karcącym spojrzeniom ojca przyłączała się ‎do śpiewów. Kobietom nie wolno tego robić, kiedy w pobliżu są mężczyźni, ponieważ ich głosy ‎uchodzą za zbytnio uwodzicielskie i mogłyby odciągnąć ich myśli od spraw duchowych. ‎Sprzeciwianie się ojcu i podważanie przykazań religii było w wykonaniu młodej dziewczyny ‎poważnym wykroczeniem. (…)‎
    Kiedy skończyła szkołę Beis Jaakow, postanowiła pójść na studia do college’u. I zrealizowała ‎swój plan wbrew woli rodziny.‎
    ‎- Długo walczyłam o to z rodzicami. W końcu rozpoczęłam naukę w Hunter’s College na ‎Manhattanie. Nie mogli mnie powstrzymać. Podjęłam decyzję, i koniec.‎
    Lecz gdy już postawiła na swoim, studiowanie okazało się trudniejsze, niż przypuszczała. ‎Wylądowała w nie-znanym środowisku, skrajnie różnym od świata, który znała do tej pory.‎
    ‎(…) Chasydzi z rodu Lubawiczów zamieszkują brooklińską dzielnicę Crown Heights i są znani ‎ze swoich działań na rzecz pozyskiwania wiernych. Działają podobnie do świadków Jehowy. ‎Często można ich spotkać na ulicach Manhattanu. Zaczepiają przechodniów o semickich rysach ‎i próbują obudzić w nich świadomość religijną. W ciężarówkach zwanych mitzvah tanks wożą ‎księgi modlitewne, filakterie i inne przedmioty służące do kultu religijnego.‎
    Więcej: https://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,26301899,w-domu-nie-bylo-radia-‎telewizji-ani-swieckich-gazet-jedyne.html

  51. legat
    18 września o godz. 16:18

    Dlaczego takich RACJONALNYCH głosów, jest tak mało na forum?

    Idąc śladem pieniędzy, można wytłumaczyć wszystko.
    Moim zdaniem.

  52. Legat – rośliny też cierpią, kiedy się im zadaje śmierć. Tako rzecze Tora, Talmud i Zohar.
    Szalom!

  53. kaesjot
    18 września o godz. 9:58

    Dokładnie…..

    Wszelkie wałkowane przez media głównego ścieku problemy, zaczynają się w odpowiednim momencie.
    Gdy zagrożone są INTERESY zachodnich firm.
    Albo, trzeba uwalić konkurencję innych,

    Polowanie z nagonką na polskie, odbywało się wielokrotnie
    Obecnie przykładamy rękę do nagonki na chińskie, czy rosyjskie.

    Pytanie brzmi.
    Czy coś z tego mamy, czy jedynie altruistycznie?
    Polska szlachta nie miała talentów do interesów, niestety.
    Ale znowu rzadzi, też niestety….

  54. Salto mordale 18 września o godz. 10:28‎
    Pytasz się, od kiedy rytualne, sadystyczne mordowanie zwierząt przez rzeźnika, wcześniej ‎hodowanych w niehumanitarnych warunkach, jest humanitarne? Otóż jest ono humanitarne, ‎kiedy zabija je szechita, czyli inaczej rytualny rzezak – szojchet (jidysz; hebr. szohet). Tak ‎wynika przynajmniej z decyzji naszych posłów, którzy właśnie odrzucili, ku uciesze prof. ‎Hartmana, zakaz uboju rytualnego.‎
    Szalom!‎

  55. @legat
    18 września o godz. 16:18

    „Kapitał niemiecki już czeka w blokach aby pootwierać zakłady utylizacji odpadów poubojowych i ten cały dym z farmami zwierząt futerkowych jest rezultatem uprawianego lobbingu niemieckiego biznesu.”

    Masz na to dowody? Czy tylko szkalujesz „bezinteresownie” polski rzad i Sejm?

  56. Z treścią wpisu Gospodarza zgadzam się – nie ma potrzeby rozpisywać się. Cieszę się że Polacy wybrali posłów którzy w większości zagłosowali za przyjęciem ustawy. Listę osób przeciwnych i tchórzliwie wstrzymujących się poleciłam na EP przy artykule o wynikach głosowania.
    Tu biadolenie rzeźników i eleganckich kobiet:
    https://kobieta.wp.pl/sprzedaja-futra-ustawa-jest-jak-gwozdz-do-trumny-6555387307268640a

  57. daj spokój z tym niemieckim kapitałem. Wiele krajów w Europie wprowadziło podobne obostrzenia i nie upadło gospodarczo.
    Tu przydałby się apel do kobiet aby nie kupowały „prawdziwych” futer i kary dla projektantów mody, którzy ramię w ramię z przemysłem futrzarskim lansują taka modę. Raczej nie bezinteresownie.
    To odpowiedź do kumpla blogowego @legata 🙂

  58. w oczekiwaniu na własne komentarze zwrócę uwagę osobie ukrywającej się za @ Polska Komunistyczna że stwierdzenie :
    ” uważa się zaś, że państwowy kapitalizm panuje bądź ‎panował w państwach określających się oficjalnie jako socjalistyczne, posiadających na ‎własność całość krajowej gospodarki (np. ZSRR, PRL), lecz w praktyce stosujących wobec ‎robotników te same zasady i mechanizmy wyzysku, co w krajach kapitalistycznych”
    Panie! zatrudnij się pan do pracy robotniczej najlepiej w raju demokratycznym a potem pisz, pisz, o ile nie padniesz pan głową na klawiaturę. Taki upadek czasem pomaga.

  59. mały fizyk 18 września o godz. 15:55 cytując mnie – „…to ryby, ślimaki i owady nie cierpią jak się im zadaje śmierć? ” komentuje: –Jak mi to nauka udowodni, ze cierpia tak samo jak np. krowy i swinie, to je wykresle z jadlospisu.

    Cyrk Staniewskich zawsze klawe miał numery.
    Czego tam się nie widziało!
    Dużą piłę wzięli i artystkę rżnęli,
    a ją nic w ogóle nie bolało!

    Nie bolało rżnięcie(?) artystki to dlaczego miałoby cierpieć rżnięte ryby, ślimaki i owady? Słuszna Twoja racja. Nie ma co zaprzęgać nauki do dowodzenia. Sumienie masz czyste. Czyściuteńkie, bo nauka nie udowodniła. Nie ma co wykreślać z jadłospisu. A na desęr artystkę można …..

  60. Brawo, panie profesorze, kolejny świetny tekst! Oboje z mężem jesteśmy weganami od 30 lat z powodów etycznych, zdrowotnych i środowiskowych i nigdy tej decyzji nie żałowaliśmy, wręcz przeciwnie. Nasz wygląd (nasi rówieśnicy wyglądają jak nasi ojcowie i matki), poziom energii i witalności, idealny stan zdrowia – wszystko to utwierdza nas w przekonaniu, że jedzenie produktów zwierzęcych to jakieś nieporozumienie, fatalny błąd żywieniowy powodujący choroby u ludzi i zupełnie niepotrzebnie skazujący zwierzęta na cierpienie.

  61. PS. Większość, jeśli nie wszystkie epidemie, łącznie z epidemią koronawirusa „zawdzięczamy” mięsożercom

  62. @littlebigfoot
    18 września o godz. 4:39

    To prawda, ale wszędzie się to robi w cywilizowany sposób, z długim vacatio legis i/lub odpowiednimi odszkodowaniami. Na przykład:

    „W przypadku Czech, rekompensaty zostały ustalone w zależności od liczby hodowanych zwierząt. Odszkodowania zostały określone na poziomie średnio 1150 zł za jedną norkę. Jeśli przyjąć taki przelicznik w Polsce, lewicowe pomysły Prawa i Sprawiedliwości będą kosztować budżet państwa około 10 miliardów złotych.

    W przybliżeniu 625 milionów złotych rekompensat wypłaci hodowcom norweski rząd. To konsekwencja wprowadzenia zakazu hodowli w tym kraju, który ugiął się pod naciskiem lewicowych ekstremistów. W Norwegii funkcjonuje jednak tylko 180 ferm. Daje to wartość średnio 34 milionów złotych rekompensaty za likwidację jednej fermy. W Polsce takie rekompensaty według danych z 2017 roku wyniosłyby około 2,5 miliarda złotych”.

    https://swiatrolnika.info/zakaz-hodowli-zwierzat-futerkowych-odszkodowania

    Zmuszanie hodowców do zamknięcia ferm w ciągu zaledwie roku bez odszkodowań, i to w czasie kryzysu związanego z pandemią, jest łajdactwem.

  63. @mały fizyk
    18 września o godz. 11:43

    A co ma z tym wspólnego amortyzacja degresywna? Jeśli ktoś założył fermę 15 lat temu i wciąż ją prowadzi, to w nią inwestuje. Również w celu dostosowania się do nowych przepisów dotyczących warunków życia zwierząt. To, że rynek futer generalnie się kurczy, nie oznacza, że fermy, które wciąż działają, nie inwestują i się nie rozwijają.

  64. @Marxist-Engelsist
    18 września o godz. 7:56

    Dziecinada. PETA, największa organizacja walcząca o prawa zwierząt, kilka lat temu zorganizowała kampanię porównującą hodowle do obozów koncentracyjnych. Żydowskie organizacje skierowały sprawę do sądu i PETA musiała kampanię zakończyć.

  65. @legat
    18 września o godz. 16:18

    O, właśnie zamierzałem o tym napisać. Błyskawiczna likwidacja polskiej branży futerkowej poprawi kondycję zagranicznych firm również w sektorach powiązanych. Generalnie uważam, że hodowle zwierząt na futra należy docelowo zlikwidować. Ale nie teraz i nie w taki sposób.

  66. „Z przegłosowaną w czwartek ustawą o ochronie zwierząt może być całkiem spory problem. Nie została ona notyfikowana, a to według Patryka Wachowca, analityka prawnego FOR, oznacza, że oskarżeni o jej łamanie mogą być uniewinniani przez sądy, a nie karani.”
    To jest kolejny dowód , że uwiąd starczy Naczelnika osiągnął poziom niebezpieczny dla powagi państwa i jego narodowego bezpieczeństwa, a posłowie którzy głosowali za tym chaosem prawnym, okazali stadem nygusów prowadzonych przez Naczelnika do raju, w którym się nie orze, nie sieje, pozostając na utrzymaniu podatników.

  67. Polska Ludowa i socjalistyczna eksponując Rozum a nie Wiarę prędzej czy później również doszłaby w swej myśli filozoficznej i w praktyce do negacji zabijania zwierząt czyli ludzi czworonożnych, choć trudno powiedzieć kiedy by się to stało czy za 50 czy za 150 lat. Trwający podział na dwa bloki, imperialistyczny i pokojowy (kapitalistyczny i socjalistyczny) zdecydowanie by utrudniał realizację takich celów, kapitalizm w swej propagandzie niewątpliwie by dalej stosował (chociażby poprzez rozgłośnię RWE i ośrodki reakcyjne np. klerykalne i liberalne w kraju) populistyczne i chwytliwe argumenty i hasła takie jak wolność poczynań, dobrobyt, samorealizacja, zdrowie, religia etc. i w ten sposób budził niezadowolenie i rokosz społeczeństwa socjalistycznego (postępowego i humanistycznego) niemniej będącego siłą rzeczy na historycznie niższym poziomie konsumpcji niż społeczeństwa kapitalistyczne (wsteczne i zdemoralizowane).
    O tym, że tak niewątpliwie musiało by się stać, to znaczy ograniczono by w państwie socjalistycznym zabijanie i cierpienie zwierząt (czworonożnych ludzi) i równocześnie podniesiono poziom etyczny społeczeństwa może świadczyć przykład komunistycznej Chińskiej Republiki Ludowej, w której mimo że kultura zabijania i konsumpcji zwierząt była niezwykle rozwinięta i ugruntowana to jednak widzimy, że już nastąpiło stopniowe i świadome ograniczanie zabijania zwierząt np. psów, co wskazuje na duży postęp w humanizacji tego ogromnego ponad miliardowego społeczeństwa a także o wysokiej kulturze i etyce władz CHRL. Dobry to przykład do naśladowania dla władz w Polsce.
    Tak więc socjalizm i komunizm humanizują społeczeństwo, można by powiedzieć, że dzisiejsza ustawa w polskim Sejmie o zakazie hodowli zwierząt na futra, dobrostanie zwierząt i sprzeciwie dla uboju rytualnego, czyli praktycznie ustawa zabraniająca okrucieństwa wobec zwierząt (czworonożnych ludzi) praktykowanego przez niemoralne, mało inteligentne i zdziczałe jednostki i grupy społeczne nosi w sobie cechy wysokiego humanizmu, etyki i racjonalizmu, a więc także socjalizmu i komunizmu. To dobrze.

  68. remm ‎18 września o godz. 23:03‎
    Znaczy się, uważasz, że potrzebny był okres przejściowy na zamykanie niemieckich obozów ‎koncentracyjnych i zagłady. Przecież przy budowie i eksploatacji owych niemieckich obozów ‎koncentracyjnych i zagłady, które były na 100% legalne w Niemczech w latach 1933-1945, ‎zatrudnione były (dobrowolnie i niezupełnie dobrowolnie) miliony Niemców i mieszkańców ‎krajów okupowanych przez III Rzeszę, w tym też i Polaków. Stąd też po ich gwałtownej, ‎spowodowanej przyczynami polityczno-ideowymi a nie ekonomicznymi likwidacji w roku 1945, ‎nastąpiło w Niemczech ogromne załamanie koniunktury i tym samym głęboka recesja. A można ‎było, idąc tokiem myślenia twoim, hodowców norek i ich patronów sejmowych, przecież jakoś ‎te obozy utrzymywać dalej, co najmniej przez kilka lat, aby nie doszło do aż takiego załamania ‎gospodarczego. Sposób, w jaki alianci zamknęli te obozy, można zaś porównać tylko z ‎bolszewickimi wywłaszczeniami. Nie miał on przecież nic wspólnego ani z etyką, ani zwykłą ‎ludzką przyzwoitością, zwłaszcza że właśnie wtedy, zaraz po wojnie, rozpoczął się światowy ‎kryzys, który trwał latami i dopiero początek zimnej wojny przyniósł jego koniec.‎

  69. remm ‎18 września o godz. 23:03‎
    Jak widać, ci aktywiści nie mieli odpowiednio dobrych prawników. Przecież dowody na Holocaust ‎są z punku widzenia nauki mocno wątpliwe i były długo podważane w niemieckich sadach, ‎gdzie zeznania polskich ofiar np. Auschwitz-Birkenau były skutecznie podważane przez ‎niemieckich adwokatów broniących SS-manów z załogi tego obozu. Podobnie można więc ‎podważyć wszelakie dokumenty czy zeznania dowodzące istnienia Holocaustu. Np. nie da się ‎ustalić na 100% metodami naukowymi, np. datowaniem radiowęglowym czy budnik tego obozu ‎powstały w latach 1939-1945, a nie np. 1845-1050, gdyż najnowsze badania pokazują, że ‎ogólnie zaakceptowane standardy datowania radiowęglowego mogą dawać niedokładne dane, co ‎stawia pod znakiem zapytania naszą wiedzę historyczną. Niedokładności, sięgające nawet do 20 ‎lat w kalibracji urządzeń, mogą być powiązane np. z lokalnymi warunkami klimatycznymi ‎‎(https://kopalniawiedzy.pl/datowanie-radioweglowe-krzywa-kalibracji-Lewant-Izrael-‎Egipt,28294).‎
    Jednakże Żydzi mają na ogol dobrych adwokatów, a sądy są dziś też na tzw. Zachodzie na ogół ‎w żydowskich rękach, a więc to jest dziś trudniejsze niż np. w latach 1960-tych. Ale pamiętaj, ‎że tu chodzi nie o fakty, a o ich interpretację. Przecież na Zachodzie, to nawet morderca może ‎zostać uniewinniony, jeśli ma odpowiednio dużo pieniędzy na wynajęcie dobrej obrony – patrz np. ‎sprawa niejakiego Simpsona:‎
    ‎(https://en.wikipedia.org/wiki/O._J._Simpson_murder_case).‎
    A wiec z tego, że sąd coś orzekł, wynika tylko to, że sąd tak orzekł, a nie, ze sąd ogłosił jaka jest ‎obiektywna prawda, Przypomnij sobie też sprawę Komendy… Temida ma przecież oczy zakryte ‎maseczką „antywirusową”.‎
    Szalom!‎

  70. karol1234‎
    ‎18 września o godz. 20:14‎
    Jaki masz naukowy dowód na to, że to tylko dzięki niejedzeniu mięsa jesteś zdrowy?‎
    ‎18 września o godz. 20:30‎
    Jaki masz naukowy dowód na to, że wszystkie epidemie, łącznie z epidemią koronawirusa ‎‎„zawdzięczamy” mięsożercom? Jaki masz naukowy dowód na to, że rzeczywiście mamy ‎obecnie do czynienia z jakąś poważną epidemią, szczególnie zaś w Polsce?‎
    Ja zaś jem od dziecka mięso, najlepiej surowe (ryby, wołowina), piję wódkę i wino, palę cygara ‎i żyję dłużej i zdrowiej niż moi koledzy i znajomi, którzy są wegetarianami i weganami. Lekarzy ‎widzę tylko po tym, kiedy mam kontuzje sportowe (jazda półwyczynowa na nartach, rowerze ‎etc.). I co ty na to?‎

  71. żabka konająca 18 września o godz. 19:16‎
    Jaki masz naukowy dowód na to, że w PRL-u i generalnie w tzw. demoludach, władze nie ‎stosowały wobec robotników tych samych albo bardzo zbliżonych zasad i mechanizmów ‎wyzysku, co w krajach kapitalistycznych? Ja, w odróżnieniu od ciebie, pracowałem w ‎przemyśle i transporcie, w tzw. demoludach i na tzw. Zachodzie, co, prawda nie jako robotnik, ‎ale jako inżynier i menadżer oraz studiowałem także ekonomię i zrządzanie na dobrych ‎zachodnich uniwersytetach, a więc wiem, jak w praktyce a nawet i w teorii funkcjonowały ‎państwowe przedsiębiorstwa w owych demoludach – niemalże dokładnie tak jak w kapitalizmie, ‎z punktu widzenia zatrudnionych w nich ludzi pracy. Owszem, były eksperymenty polegające ‎np. na wprowadzeniu realnego samorządu pracowniczego, np. w b. Jugosławii, ale jak historia ‎nas uczy, niezbyt się one udały.‎
    I wcale się nie ukrywam – możesz do mnie napisać pod ljkel2@netscape.net, ale nie widzę też ‎potrzeby, aby podawać na tym blogu wszystkie moje dane personalne, podobnie jak ty ich tu też ‎nie podajesz.‎
    Szalom!‎

  72. wiesiek59‎
    ‎18 września o godz. 17:42‎
    Bowiem na tym blogu dominuje irracjonalizm w wydaniu profesora Hartmana, jakby nie było ‎filozofa a nie naukowca i jego irracjonalnych z natury i definicji zwolenników.‎
    ‎18 września o godz. 17:48‎
    Racja. W kapitalizmie rządzi przecież pieniądz via jego posiadacze, czyli plutokraci.‎

  73. mały fizyk 18 września o godz. 18:44‎
    Przecież od roku 1989 Polska i Polacy są gospodarczo, politycznie i militarnie zależni od ‎Zachodu, w tym szczególnie od Niemiec, USA i Watykanu. Legat więc pisze prawdę o tym, że ‎od roku 1989 rządzeni jesteśmy przez zdrajców będących na usługach i żołdzie zachodniego, ‎głównie niemieckiego i koszerno-anglosaskiego kapitału. Daj mi jakiś dowód na to, że jest ‎inaczej.‎
    Szalom!‎

  74. remm ‎18 września o godz. 23:03‎
    Mała errata: Np. nie da się ‎ustalić na 100% metodami naukowymi, np. datowaniem radiowęglowym czy budynki tego obozu ‎powstały w latach 1939-1945, a nie np. 1946-1950, gdyż najnowsze badania pokazują, że ‎ogólnie zaakceptowane standardy datowania radiowęglowego mogą dawać niedokładne dane, co ‎stawia pod znakiem zapytania naszą wiedzę historyczną. Niedokładności, sięgające nawet do 20 ‎lat w kalibracji urządzeń, mogą być powiązane np. z lokalnymi warunkami klimatycznymi ‎‎(https://kopalniawiedzy.pl/datowanie-radioweglowe-krzywa-kalibracji-Lewant-Izrael-‎Egipt,28294).‎
    Szalom!

  75. wiesiek59 18 września o godz. 16:58‎
    Czy znasz jakiś przypadek, aby chrześcijaństwo przyniosło kiedykolwiek i komukolwiek ‎jakiekolwiek dobro? A ja znam np. to:‎
    ‎1.‎ Prześladowanie tzw. pogan: od chwili, gdy za sprawą Konstantyna Kościół katolicki stał się ‎religią panującą i przez kolejne 15 wieków prześladował bez wyjątków wszystkich ‎innowierców. W ten sposób eksterminował całe narody. Całkowita zagłada dotknęła między ‎innymi Prusów i Jaćwingów.‎
    ‎2.‎ Prześladowanie heretyków tj. chrześcijan ewangelicznych: między innymi krwawe łaźnie ‎zgotowane waldensom, katarom, protestantom w noc św. Bartłomieja w Paryżu. Czyli słynna ‎rzeź hugenotów, z podjudzenia papieża Grzegorza 13-tego.‎
    ‎3.‎ Krucjaty nie tylko przeciw muzułmanom ( około 1 miliona ofiar) bo nawet przeciw ‎katolikom (krucjata aragońska) gdy chodziło o pieniądze i wpływy.‎
    ‎4.‎ Święta Inkwizycja, czyli zbrodniczy system śledczy i sądowy. Szacunki minimalne mówią o ‎dziesiątkach tysięcy, a szacunki maksymalne mówią o liczbie przekraczającej milion straceń.‎
    ‎5.‎ Wojny religijne: dziesiątki milionów ofiar – istnień ludzkich. Na przykład podczas wojny ‎trzydziestoletniej między katolikami, a protestantami w latach 1618-1648 na niektórych ‎obszarach Europy wyginęło ponad 50% populacji.‎
    ‎6.‎ Prześladowania Żydów: od czasów Konstantyna, na mocy kolejnych edyktów papieskich ‎byli eksterminowani, traktowani jako podludzie, niewolnicy, okradani ze swych majątków, ‎pozbawiani potomstwa. W ciągu 15 wieków około 10 milionów ofiar.‎
    ‎7.‎ Eksterminacja Indian po odkryciu Ameryki: Uznawani przez Kościół katolicki jako istoty ‎bez duszy, a więc nie ludzie. W wyniku wyniszczenia całych narodów, aby zrobić miejsce ‎dla białej rasy, chrześcijańscy konkwistadorzy i misjonarze wymordowali ponad 70 ‎milionów Indian. To największy holokaust w dziejach ludzkości.‎
    ‎8.‎ Poparcie niewolnictwa: Kościół rzymski nie tylko popierał niewolnictwo ale też czerpał ‎korzyści z niewolniczej pracy. Bulla papieża Mikołaja 5-tego w styczniu 1455 roku ‎stwierdza, że niewolnictwo jest rzeczą właściwą i miłą Bogu.‎
    ‎9.‎ Wspieranie faszyzmu i dyktatur: wszelkie prawicowe dyktatury były miłe papiestwu. Tym ‎milsze, im dyktatura była silniejsza. Salazar, Franco, Hitler, Mussolini – wszyscy ci krwawi ‎dyktatorzy mogli liczyć na względy Watykanu. Papież z Polski Jan Paweł 2-gi nie ukrywał ‎swoich sympatii do ludobójcy z Chile – gen. Augusta Pinocheta.‎
    ‎10.‎ Wykorzystywanie seksualne dzieci: W USA gdzie wybuchła afera, co dwudziesty ksiądz ‎wykorzystywał seksualnie małych chłopców i dziewczynki. Przyjmuje się, że skala ‎molestowania seksualnego przez kler z Kościoła katolickiego dotyczy nawet pięciu ‎milionów dzieci.‎
    ‎(https://www.facebook.com/notes/adam-konaszewski/10-najwi%C4%99kszych-zbrodni-‎ko%C5%9Bcio%C5%82a-katolickiego/2081431545447037/)‎
    Szalom!‎

  76. Kto rządzi w USA:
    W Stanach Zjednoczonych zmarła w wieku 87 lat sędzia Sądu Najwyższego Ruth Bader Ginsburg. Powodem były komplikacje związane z rakiem trzustki. Śmierć Ginsburg może mieć poważne konsekwencje zarówno dla ustroju USA, jak i dla kampanii prezydenckiej.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26316779,nie-zyje-ruth-bader-ginsburg-jej-smierc-moze-miec-konsekwencje.html#s=BoxOpImg1
    Urodziła się w Nowym Jorku, w rodzinie żydowskiej, jako druga córka Nathana i Celii Bader (Joan Ruth Bader was born on March 15, 1933, in the New York City borough of Brooklyn, the second daughter of Celia (née Amster) and Nathan Bader, who lived in the Flatbush neighborhood. Her father was a Jewish emigrant from Odessa, Ukraine, then in the Russian Empire, and her mother was born in New York to Austrian Jewish parents). (Wikipedia)

  77. Dla zwolenników hodowli norek i uboju rytualnego: może w ramach „zasady wolności gospodarczej” gowinowe ameby zażądają legalizacji handlu narkotykami i organami do transplantacji?
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26316201,porozumienie-tlumaczy-dlaczego-nie-poparlo-ustawy-futerkowej.html#do_w=46&do_v=58&do_a=286&s=BoxNewsLink

  78. mały fizyk 18 września o godz. 18:44 do mnie wcześniej mnie cytując: -„Kapitał niemiecki już czeka w blokach aby pootwierać zakłady utylizacji odpadów poubojowych i ten cały dym z farmami zwierząt futerkowych jest rezultatem uprawianego lobbingu niemieckiego biznesu.”;
    pisze: –Masz na to dowody? Czy tylko szkalujesz „bezinteresownie” polski rzad i Sejm?

    Ile dostajesz za lobbing, czy może jesteś tylko użytecznym …….?

    Mam też linki do różnych portali ale obawiam się, „moderacji” i nie znam zasad ich publikowania więc proponuję samemu sobie znaleźć albo poprosić wnuczkę, to Ci znajdzie.

  79. mały fizyk 18 września o godz. 18:44 do mnie wcześniej mnie cytując: -„Kapitał niemiecki już czeka w blokach aby pootwierać zakłady utylizacji odpadów poubojowych i ten cały dym z farmami zwierząt futerkowych jest rezultatem uprawianego lobbingu niemieckiego biznesu.”;
    pisze: –Masz na to dowody? Czy tylko szkalujesz „bezinteresownie” polski rzad i Sejm?

    Ile dostajesz za lobbing, czy może jesteś tylko użytecznym …….?

    Mam też linki do portali ale obawiam się, „moderacji” i nie znam zasad ich publikowania więc proponuję samemu sobie znaleźć albo poprosić wnuczkę, to ci znajdzie.

  80. @legat
    18 września o godz. 19:59

    A jak tam z twoim sumieniem? Ciekawe, czy w glowie z sieczka mozna miec sumienie?

  81. @remm
    18 września o godz. 23:03

    „A co ma z tym wspólnego amortyzacja degresywna?”

    Czytaj ze zrozumieniem. Odszkodowanie powinno sie dostac najwyzej za to, co jeszcze nie jest odpisane. Kto chce wyszarpac wiecej, jest nieuczciwy.

  82. @mały fizyk
    19 września o godz. 11:30

    Tylko że PiS nie da im żadnych odszkodowań.

  83. @Rabe z Ger i Warsze
    19 września o godz. 9:45

    „Legat więc pisze prawdę o tym, że ‎od roku 1989 rządzeni jesteśmy przez zdrajców będących na usługach i żołdzie zachodniego, ‎głównie niemieckiego i koszerno-anglosaskiego kapitału. ”

    Gdzies ty to u legata wyczytal? No, chyba ze sam jestes legat 😉

  84. mały fizyk
    ‎19 września o godz. 11:23‎
    Znów tylko chamski atak ad personam?‎
    ‎19 września o godz. 11:30‎
    Cały kapitalistyczny biznes jest z definicji nieuczciwy, gdyż opiera się on na wyzysku czyli ‎okradaniu mas ludzi pracy przez garstkę burżujów, ale przecież non omne quod licet ‎honestum est a pecunia non olet. ‎

  85. polska socjalistyczna 19 września o godz. 3:02‎
    W PRL-u rytualny ubój zwierząt był zabroniony, ale zalegalizowano go w Polsce znów ‎burżuazyjnej po roku 1989, na wyraźne życzenie Waszyngtonu i Tel Aviv. Poza tym, to pisze ‎się ChRL (Chińska Republika Ludowa) a nie CHRL (co oznacza Centralny Heder Rydzyk ‎Lubawicz).‎

  86. remm 19 września o godz. 14:51‎
    A to niby dlaczego miałby im coś dać?‎
    mały fizyk 19 września o godz. 15:32‎
    Ja jestem też i legat, nawet papieski a dokładniej legatus missus, tyle że w Ger a nie w ‎Warsze, bo tam papa Franek posłał mojego starego kumpla, Salvatora Pennacchio.‎
    Szalom!‎

  87. @Marxist-Engelsist
    Metoda datowania dendrochronologicznego daje dokładność do 1 roku, o ile tylko mamy zachowany pień drzewa o pełnym przekroju.

  88. Czytam to i czyram komentarze i tylko utwierdzam się w przekonaniu, że pohęcia dovra i zła są całkowicie subiektywne. Hodowle są złe dka norek, ale dobre dla ich hodowców. Nie są one obiektywnie ani dobre, ani złe. Opinie komentatorów pokazują całe spekrtum umiejscowienia granicy pomiędzy „dobrem” i „złem”. Można przyjąć dwie skrajności – każde zabijanie jest złe, nawet roślin, więc muszę umrzeć, żeby nie zabijać. Albo inna – wszystko można zabić, każde zwierzę, w tym człowieka, nawet najbliższą rodzinę a ostatecznie nawet siebie. Pomiędzy tymi skrajnościami każdy ustawia granicę w innym miejscu.

    Uważam, że rozważania na ten temat są bezcelowe i niestety oparte na emocjach. Ktoś pisał, że jest weganinem i jest zdrowy. Jest to klasyczny przykład dowodu anegdotycznego. Zamiast tego polecam sprawdzone na dużej grupie osób badania, wedle których powstaje wciąż aktualizowana piramida żywienia – na której mięso i produkty zwierzęce SĄ. Faktem jednak uest, że nadmierne spiżywanie mięsa jest zbytkiem, takim samym jak posiadanie futra. Wprowadzenie kartek na mięso przyszłoby ludziom na zdrowie, ale nie zaakceptowaliby tego.

    Rozważania na temat chowu kur wolbowybiegowego zamiast klatkowego traktuję z pewnym pobłażaniem, ponieważ niezależnie od sposobu chowu niosek wszystkie wyklute kogutki (50% populacji) idą do UTYLIZACJI. Do gazu i na przemiał. W tej sytuacji każda kura jest szczęśliwa, w odróżnieniu od kogutka. Z resztą kiedy kurze spada nieśność, i tak idzie pod nóż, bo nie opłaca się jej karmić. Ta z chowu eko też.

    Ciekawe jest, że ludzie swój dobrostan mierzą w długości życia, natomiast ignorują fakt, że zwierzęta na wolności żyją krócej i są pełne pasożytów. Wciąż nie wiem jak mierzyć szczęśliwość zwierzęcia. Dziwi mnie fakt, że lewicowi aktywiści protestują przeciwko polowaniom, a nie mają nic przeciwko hodowlom ekstensywnym. Polowania są najbardziej pierwotnym sposobem pozyskania mięsa.

    Rezygnacja z zabijania zwierząt to także rezygnacja ze skór, wełny, żelatyny, naturalnego nawozu i wielu produktów pochodzenia naturalnego.

    Uważam, że trzeba pogodzić się ze śmiercią. Jadąc autem zabijamy tysiące owadów i dziesiątki płazów. Kupując jakikolwiek produkt nie wiemy nawet ile zwierząt zginęło przy jego produkcji.

    Zachęcam jedynie do szanowania mięsa. Rzadkiego spożywania i nie marnowania. Wyrzucić ześmierdniętą rybę z lodówki, to tak samo jakby ją zabić i zakopać. To gorsze niż zabijanie dla przyjemności (bo nie ma ze starej ryby żadnej przyjemności).

  89. kormoran 20 września o godz. 22:01
    Skąd to wiesz?

  90. kormoran
    20 września o godz. 23:15
    Tu masz sporo racji.

  91. @Marksista NIE Leninista

    Ale skąd wiem co?

    Nurtują mnie również inne kwrstie dotyczące zwierząt. Większość wielbicieli czworonogów w miastach izoluje swoje pupile od zwierzęcia płci przeciwnej, a żeby było to łatwiejsze swoje „ukochane” zwierzątko okalecza poprzez wykastrowanie. Ręka w górę kto chciałvy takiej „miłości”. A wszystko po to, by pupila można było sobie głaskać dla własnej przyjemności. Czy miłość modnej pani do futra z lisów jest gorsza? Nie wiem, ale wątpliwości są.

    Poznałem pewnych wegetarian, którzy hodują kozy. Nie chwalą się tym, że koziołków się nie trzyma, bo jest z nimi tylko problem a mleka nie dają. Zwykle zjada się je w wieku kilku miesięcy, bo potem przestają być smaczne.

    Miłośnicy koni zakładają im uzdy, sidła i jeżdżą na nich. Kulawego konia się zabija.

    Ja tego wszystkiego nie oceniam. Ja tylko wskazuję, że świat to nie kończący się łańcuch pokarmowy i wykorzystwania wzajemnego gatunków i nie sposób od tego uciec.

    Znam też pewnego człowieka, który hoduje owce. Po zabiciu owcy zjada mięso i tłuszcz, z krwi i szpiku robi kaszankę, skórę wyprawia, nawet zbiera kości i ma nadzieję, że kiedyś je do czegoś użyje. Takie podejście jest mi bliskie, ale rozumiem, że dla kogoś innego jest to nie akceptowalne, bo trzeba zwierzę zabić.

  92. kormoran 21 września o godz. 22:33
    Znów masz tu sporo racji…

css.php