Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Papież z głazem

24.09.2020
czwartek

Jan Paweł II z asteroidą – zwiastun upadku Kościoła

24 września 2020, czwartek,

Przed Muzeum Narodowym w Warszawie stanęła przerażająca figura, mająca być pomnikiem Jana Pawła II jako herosa i tytana brnącego przez krwawe pola ziemskiej, pogańskiej nienawiści, a do tego niosącego nad głową ów wielki kamień, który niegdyś go w pewnym muzeum akurat przygniatał. Cała Polska pokłada się ze śmiechu.

Ale to nic śmiesznego. To coś przerażającego, wręcz dzikiego. To jakiś paroksyzm szaleństwa, które miało już się skończyć, a z powodu narodowej katastrofy politycznej odradza się w nowych, monstrualnych formach.

Dla każdego człowieka niewinnego, dla jakiegoś cudzoziemca niezdolnego wyobrazić sobie skali bezhołowia i hipokryzji panujących w tym kraju figura ta mogłaby mieć tylko jeden sens: szyderstwa i oskarżenia wymierzonego w postać Karola Wojtyły, przez ćwierć wieku kierującego potężną organizacją, której zdziczenie moralne i zdeprawowanie w samym XX w. strach opisywać. Strach, bo mówiąc o setkach przemyconych do Ameryki Południowej – często poprzez klasztory, często z watykańskimi paszportami – nazistów, można zapomnieć o tysiącach pomordowanych w katolickich ochronkach-katowniach irlandzkich dzieciach albo nie mieć już miejsca na wzmiankowanie terrorystycznych katolickich reżimów totalitarnych, dlatego tylko niewspieranych przez Kościół, że organicznie przez niego tworzonych.

Strach o czymś nie wspomnieć, wstyd pominąć jakieś krwawe ofiary – wszak takie pominięcie jest prawie jak wspólnictwo. Więc przepraszam, że i tu nie wymieniam wszystkich – mam nadzieję, że kiedyś ofiary zostaną policzone i stosownie upamiętnione, a w dalszej przyszłości nikt, kto ma Boga w sercu, nie zbliży się nawet do przybytków bluźnierstwa, gdzie cuchnące usta śmią kalać święte imiona i profanować ideały miłości i pokoju.

Trudno mi sobie wyobrazić, aby obywatel mógł uczynić przeciwko swojemu krajowi gorszą rzecz, niż stać się obcym monarchą, jedynowładcą państwa tak niedawno jeszcze otwarcie wrogiego własnej jego ojczyźnie i zdradzieckiego, a następnie rzucić tę ojczyznę na kolana przed swoim „majestatem”, podpisując z nią haniebny traktat, wasalizujący ją i wymuszający na niej szalone kontrybucje.

Obywatel Rzeczypospolitej Polskiej Karol Wojtyła nie poprzestał na tym, że nie płacił PIT, jakkolwiek samo w sobie to naprawdę śmieszne w przypadku kogoś, kto ma odwagę mówić coś o patriotyzmie. Obywatel Karol Wojtyła podpisał z Polską haniebny konkordat, będący jawnie i otwarcie hołdem złożonym jego własnej osobie. Czy świat współczesny zna przykład większej, bardziej zapierającej dech w piersiach pychy? Czy jakiś wolny i demokratyczny kraj we współczesnej historii podpisał traktat równie haniebny i upokarzający niż tzw. konkordat polski? Proszę o przykłady?

A czy któryś kraj ukorzył się przed własnym obywatelem w roli obcego monarchy? To istne szaleństwo. Coś tak absurdalnego, że samo opisanie tych faktów brzmi jak jakaś niewiarygodna kpina. Czyż nie? Nie czujecie jakiejś pijanej absurdalności tego, o czym ja tu piszę, a Wy tu czytacie? Czyżbyśmy śnili? Czy to naprawdę tak? Tylko czy jest w tym jakieś najmniejsze choćby ziarenko nieprawdy, jakieś małe choćby przeinaczenie czy uproszczenie? Chciałoby się! A tu nic – życie pisze czasami scenariusze, które nie nadają się nawet na najgłupszą farsę.

Lecz polski naród znajduje się w takim stanie odrętwienia, że nie tylko nie jest zdolny zbuntować się przeciwko tej hańbie i grotesce, lecz w ogóle jej nie dostrzega. Ale może właśnie groteskowość tego nieszczęsnego „pomnika” zwróci uwagę etycznej i oświeconej części narodu na całą groteskowość kultu Jana Pawła II, który to kult w swej istocie jest szaleństwem samouwielbienia ludu, ekscesem niepohamowanego ludowego narcyzmu, dla którego ani rozum, ani żadna moralność nie istnieją.

Czy ten pomnik będzie początkiem moralnego przebudzenia, w wyniku którego do Kościoła katolickiego zaczną być wreszcie stosowane miary moralne i prawne?

Wydawało się, że skoro papież Franciszek w zasadzie wygasił już kult Jana Pawła II, to Polacy okażą tyle przynajmniej posłuszeństwa swemu papieżowi, żeby go nie rozwijać. Ale nie. Polacy nie słuchają papieża. Nie są katolikami. Mają swojego własnego papieża – i choćby z roku na rok coraz straszniejsze kłębiły się wieści o potwornościach życia Kościoła za jego pontyfikatu – od symbiotycznej współpracy z mafią, poprzez oszalałą rozpustę Watykanu, światowy system ochrony pedofilów w sutannach, aż po udział w afrykańskich ludobójstwach – lud polski będzie nieubłagany. Nasz ci on jest i święty naszą świętością!

A te wszystkie zbrodnie to dzieło szatana, kara boża za wszeteczeństwa Żydów, komunistów i liberałów. Czym bardziej zbrodniczy jest ten Kościół, tym świętszy i tym większej powinien zażywać czci i uwielbienia. A Ojciec Święty za nic tu nie odpowiada, jakoż i sam Bóg za żadne zło nie odpowiada. Ojciec Święty musiał to wszystko zgorszenie znosić – dźwigać na barkach swych świętych. Cierpiał z jego powodu nadludzkie męki, a kto by obarczał go odpowiedzialnością za dziesiątki tysięcy zgwałconych za jego pontyfikatu przez księży dzieci i tysiące pomordowanych z księżych poduszczeń Afrykańczyków, ten dopuści się jeno oszczerstwa i bluźnierstwa.

Bo i Kościół, i papież święci są z zasady i zawsze, bez względu na to, co uczynili i czego zaniechali. A z grzechów Bóg, nie człowiek, będzie ich rozliczał. Ojciec Święty sytuuje się poza kategorią winy i niewinności. Jako święty należy do innego, wyższego porządku.

O tak. Papież idący krwawą ścieżką to dobra metafora, subtelne upamiętnienie milionów miłosiernie pomordowanych, aby nie urągali Panu swą zatwardziałością, nie chcąc przyjąć Dobrej Nowiny i dołączyć do wieczystej wspólnoty życia i miłości, do Państwa Bożego – bądź odstępując od prawowierności. Och, ileż to milionów litrów chrześcijańskiej i niechrześcijańskiej krwi wsiąkło w ziemie całej niemal planety, ile rzeczułek i rzek spłynęło posoką tych, którzy nie dość gorliwie i nie dość szybko przyjęli wieść o nachodzącym Królestwie Bożym, w którym nie będzie już ni Greka, ni Maura, ni żadnego niewiernego, bo wszyscy ukorzą się przed jednym Panem.

A ów straszliwy kamień uniesiony nad głową Świętego Herosa to przecież pocisk Cyklopa, bezmyślnie ciśnięty w ludzkość – upamiętnienie nieznanej historii ludzkości hekatomby, jaką było pojawienie się chrześcijańskiej przemocy, znaczącej krwawym śladem kilkanaście stuleci dziejów Europy, Afryki, Azji, a następnie obu Ameryk.

Daremne te kpiny. Daremne. Ręce opadają. Dlaczego ludzie wokół są tak zaślepieni? Dlaczego rodzaj ludzki wciąż pławi się w głupocie i bezmoralności? Dlaczego jesteśmy en masse tak straszliwie tępi i występni? Gdzie nasza cywilizacja, która miała wyprowadzić nas poza dzikość pierwotnych praw tabu i plemiennej wyobraźni?

Proszę tych, którzy pomyślą, że przesadzam, że histeryzuję albo (horribile dictu!) rozmijam się prawdą i moralnością – niechaj spróbują dowiedzieć się czegokolwiek. Czegokolwiek. Dziś jak nigdy dotąd wszelka wiedza – raporty, dokumenty – dostępna jest na wyciągnięcie ręki. Po prostu zamiast rezonować, coś przeczytajcie!

Powiedzieć, że Jan Paweł II zawzięcie bronił kościelnych dygnitarzy, o których zbrodniach seksualnych aż huczało w prasie i w samym Kościele, to nic nie powiedzieć. Jeśli jakiś wielbiciel „naszego Papieża” chciałby przez chwilę poudawać, że bawi się w grę pt. „stawanie w prawdzie”, to niechaj poświęci tę chwilę na poczytanie w internecie poważnych źródeł.

Jeśli to uczyni, to pierwej odgryzie sobie język, zanim całą winę zwali na Dziwisza i innych „ukrywających prawdę przed Ojcem Świętym”. A jeśli nawet w swym bezdennym zakłamaniu taki ktoś zachowa jakieś wątpliwości, czy Wojtyła wiedział o całej ohydzie zbrodni popełnianych przez swoich protegowanych, to zechce przy tym łaskawie przyznać, że ów papież, który rzekomo miał nie wiedzieć tego, co wiedziały miliony czytelników gazet, nie mówiąc już o najmarniejszym sekretarzyku w Watykanie – o Hermannie Groerze, o Macielu Degollado i innych – musiałby być bardzo, ale to bardzo ograniczony.

No więc macie do wyboru: papież zaciekle broniący swoich kumpli pedofilów albo papież nieskończenie naiwny, niezdolny mentalnie do sprawowania swego urzędu. Sami sobie wybierzcie.

Nie wiem, czy groteskowy pomnik Wojtyły trzymającego nad głową wielki czarny głaz odegra rolę, jaką chciałbym mu przypisać. Może przyzwyczaimy się do tej żenady, tak jak do faktu, że 1200 szkół nosi imię Jana Pawła II, a nawet tak się nazywa sopockie molo. Może to jeszcze nie teraz, nie dziś. Ale kiedyś wreszcie to szaleństwo musi się skończyć. Żaden naród nie może żyć bez końca w upodleniu własną pychą i zaślepieniem.

Patrzcie, co stało się w Hiszpanii, Irlandii i innych krajach, przez stulecia, tak jak Polska, żyjących pod papieskim i biskupim knutem. Starczyło kilka dekad, by średniowieczna mara, dręcząca tamte społeczeństwa jeszcze w XX w., rozwiała się jak zły sen. Obłęd nienawiści, w którym pogrążają się polscy biskupi, bezprzykładna, nienasycona pazerność i bezkarność „książąt Kościoła”, oślizła, nieznająca żadnej miary pycha i obłuda – to wszystko są znaki zwiastujące Armagedon.

Wasz koniec jest bliski, a wyłudzone przez was bogactwa ani żadne gusła nie uratują was przed pogardą przebudzonego ludu. Dosięgnie was prawo – prawo moralne i karne. Groteskowość waszego dzisiejszego samozatracenia w pysze to zwiastun waszego rychłego upadku. Spadnie na was ten kamień, który warszawski Wojtyła tak mocarnie dzierży nad głową.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 143

Dodaj komentarz »
  1. Panie Profesorze BRAWO !!!!!

  2. Panie Hartman, za tę hańbę poniżenia Polski i Polaków wobec Jana Pawła II, Watykanu i Kościoła proszę mieć pretensję do bliskich Panu ideowo ludzi, którzy zamordowali Polskę Ludową i Socjalizm takich jak Michnik, Mazowiecki, Geremek, Kuroń, Modzelewski, Balcerowicz, Bratkowski, Bielecki, Suchocka, Kwaśniewski, Miller, Tusk, Kurtyka.
    Nie do mnie.

  3. Fenomenalny felieton, kawa na ławę ukazujący polską paranoję katolickiej mafii, a nie jakies tam bździny Szostkiewicza – obłudnego cenzora komentarzy do swoich dyrdymałów…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Według mnie to jest raczej jakaś zawoalowana próba poparcia przemysłu wydobycia węgla kamiennego… 🙄

  6. Jaki papież, taka rzeźba.
    Polska w pigułce.

  7. Panie Profesorze, wspaniały tekst! I jakże prawdziwy…

  8. Panie Janie,
    Tutaj mamy inne zdanie! Jedni mają Hitlera, drudzy Trockiego i Stalina. Całą masę różnych ideologów, których ideologia wprowadzona w czyn przyćmiewa jednak czyny kościoła katolickiego. Przestępstwa kościoła dzisiaj są na tym tle niewiele znaczące.

  9. „Dlaczego ludzie wokół są tak zaślepieni?”

    Biblia rzeczowo odpowiada na to ważne pytanie w 2 Koryntian 4:4. Napisano tam: „Bóg tego świata [Szatan] zaślepia umysły”. Ponieważ Diabeł ma władzę nad „całym światem” {1 Jana 5:19) – może posłużyć się każdym jego elementem do rozsiewania kłamstw.

    Jak skutecznie ‛zaślepia umysły’ ludzi? W Objawieniu 12:9 czytamy, że „wprowadza w błąd całą zamieszkaną ziemię”.

  10. Nikt nie jest aż tak mądry, by wiedzieć jak doszło do powstania Wszechświata, ale ta niewiedza nie czyni prawdziwym poglądu, że został on stworzony przez Boga, tym bardziej że o Bogach ciągle nie wiemy nic, a o Wszechświecie coraz więcej i więcej, ale cały czas nic o tym, by jakikolwiek Bóg w jakikolwiek sposób wpłynął na to jaki Wszechświat był, jest i będzie.

    O Bogach nie wiemy nic. Nie wiemy nawet tego, czy istnieją. Nie powstrzymuje to nas jednak przed tworzeniem ich wizerunków. Nasi Bogowie są więc istotami nadprzyrodzonymi i dlatego nie podlegają żadnym ograniczeniom, ale moralność mają ludzką. Bogowie mogą więc ignorować prawa fizyki, ale obowiązuje ich moralność np. katolicka. Moralnością Boga zarządzają kapłani – każdy wedle własnego uznania. Bóg ma nawet narodowość i stosowne do niej poglądy. Np. Bóg narodowości polskiej wyznania jędraszewskiego nie potępia pedofilii wśród księży, ale za to pogardza ludźmi LGBT.

    Jak dotąd, żaden opis Boga nie okazał się zgodny z rzeczywistością. Może dlatego, że żaden Bóg nie objawił się na tyle skutecznie, by wiara w niego przestała być jedynym dowodem jego istnienia. Wprawdzie nie ma także dowodu na nieistnienie Boga, ale pocieszające jest to, że nie ma też dowodu na nieistnienie np. czarnych dziur z modrą kapustą czy galaktyk w kształcie kieliszka do wina Platon.

    A może żadnego Boga nie ma, a tych, w których wierzymy, wymyślono, bo z „boską pomocą” wszystko staje się łatwiejsze. Nie trzeba nic wiedzieć ani nic umieć, a nawet nic robić. Wystarczy kłamać, a w razie wpadki iść w zaparte i kłamać dalej. Tym sposobem można nawet zostać świętym. Może to nie przypadek, że nie było dotąd Boga bezinteresownego, który niczego by od nas nie wymagał, niczego nam nie nakazywał i niczego nie obiecywał?

    Każdy Bóg skazany jest na zapomnienie. Czasami dopiero wskutek utraty kontaktu z rzeczywistością i przekroczenia granicy zakłamania przez jego ziemskich namiestników, ale na to można liczyć zawsze, bo budując na kłamstwie, można zbudować tylko większe kłamstwo. Dziś jeszcze wielu wiernych nie dopuszcza nawet myśli, że dali się oszukać, ale z czasem nawet najsprytniejsze kłamstwo okazuje się tylko kłamstwem i coraz trudniej znaleźć takich, którzy się na nie nabiorą. Im mniej wiernych, tym większa konkurencja wśród kapłanów, a tym samym mniej chętnych, by znaleźć się w ich gronie. Gdy zabraknie kapłanów, Bóg staje się postacią mitologiczną, jak wielu innych przed nim.

    Pozycja Boga zależy od liczby jego ziemskich namiestników, a ich dobrobyt od pozycji Boga. Kapłani nie przestaną więc wzajemnie się popierać i chronić, bo w interesie każdego z nich jest, by było ich jak najwięcej. Nie ma więc co liczyć na samooczyszczenie środowiska funkcjonariuszy kościelnych, bo w ich przypadku od jakości ważniejsza jest ilość, tym bardziej że na poprawę jakości nie można liczyć, skoro codzienne serwowanie kłamstw to jeden z ich podstawowych obowiązków.

    Czy ktoś mający dostęp do najtajniejszych archiwów może nie znać historii powstania Biblii i Ewangelii? Czy ktoś znający tę historię może wierzyć w boskość Jezusa? Być może wiara czyni cuda, ale żeby aż takie?

  11. Manifest godny przybicia na drzwiach jakiego kościoła. Tragicznie prawdziwy. Rozsierdzi bigotów i wzmocni ich katolicką nienawiść do J.Hartmana. Zasmuci red. Szostkiewicza, którego polemika ograniczy się tym razem do zadania ostatecznego ciosu – będzie się mianowicie modlić (!) za redakcyjnego kolegę.

  12. Panie Janie: świetny, pelen pasji i zwłaszcza racji tekst! Na pytania jakie Pan zadaje jest jednak bardzo dobra, bardzo trafna i bardzo uzdrawiająca odpowiedź: szukajcie w głowach wyznawców bardzo głęboko, a znajdziecie!
    Męka źle skonstruowanych społeczeństw, opartych na patriarchacie, na religiach, zwłaszcza zaś tych trzech monolitów oszustwa tak fundacyjnego, jak i realizacyjnego. Męka dzieci od urodzenia molestowanych religią i przymuszanych do ścisłego i posłusznego wykonywania swojej roli, zabijającej w dziecku potencjał bycia autentycznym, wolnym, podmiotowym człowiekiem, a przymuszająca do bycia wyłącznie „biologicznym mężczyzną”, „biologiczną kobietą” – cokolwiek to w zakłamanych i spotworniałych łbach prawidłowych wyznawców znaczy – co zabija możność rozumienia się ludzi, nie tylko pomiędzy płaciami, ale wszelkimi tożsamościami osobowościowymi ludzi, w dowolnym punkcie planety.
    Męka dzieci katolickich gwałconych w dniu urodzenia strasznym, śmiertelnym grzechem – „pierworodnym”, który jest niczym innym, jak niekończącą się zemstą Absolutu Miłości za rzekome nieposłuszeństwo ludzi swojemu morderczemu stwórcy, którego muszą uznawać za Absolut Miłości, Miłosierdzia i absolutnie wszystkiego najlepszego w krystalicznie doskonałym wydaniu.
    Z tej zbrodni gwałtu i męki przez całe życie nie mogą wyrastać ludzie osobowościowo zdrowi, nie mogą się ukształtować jako ludzie wolni, dojrzali, autonomiczni, krytyczni, słowem – będący w pełni ludźmi.

    To jest głowna i najważniejsza przestrzeń do penetracji i w niej znajdują się wszelkie odpowiedzi.

  13. Panie Profesorze,‎
    Kościół rzymski dawno już temu upadł moralnie i finansowo, a ta rzeźba przedstawiająca ‎starszawego geja albo transwestytę, czyli osobnika płci wyraźnie męskiej, ale w długiej sukience ‎stojącego w czymś w rodzaju basenu napełnionego sokiem z buraków czy też pomidorów, jest ‎wręcz klasycznym kiczem.‎
    Wojtyła wiedział oczywiście o całej tej ohydzie zbrodni popełnianych przez swoich protegowanych, ‎ale nic nie zrobił, gdyż wiedział doskonale, że spotkałby go wtedy los jego poprzednika, czyli ‎Jana Pawła I. To nie papieże rządzą przecież Watykanem, a światowa finansjera, mocno zresztą ‎koszerna.‎
    Konkordat jest zaś wynikiem zdrady ideałów pierwszej Solidarności, a dokonanej przez jej ‎kierownictwo z Lechem Wałęsą, Adamem Michnikiem i Jackiem Kuroniem oraz Karolem ‎Modzelewskim na czele. Zresztą kiedy dowiedziałem się, że Solidarność zaczyna być klerykalna, ‎to szybko opuściłem jej szeregi…‎
    Pytam się też Pan, dlaczego ludzie wokół są tak zaślepieni? Dlaczego rodzaj ludzki wciąż pławi ‎się w głupocie i bezmoralności? Dlaczego jesteśmy en masse tak straszliwie tępi i występni? ‎Gdzie nasza cywilizacja, która miała wyprowadzić nas poza dzikość pierwotnych praw tabu i ‎plemiennej wyobraźni? Odpowiedź jest prosta – wiara religijna jest rodzajem schizofrenii, tyle ze ‎dotknięta jest nią znaczna większość ludzkości. Mamy więc do wyboru – zamkniecie tych ‎schizofreników w szpitalach psychiatrycznych albo zagładę ludzkości. Niestety, ale tertium non ‎datur…‎

  14. Panie Profesorze,‎
    Kościół rzymski dawno już temu upadł moralnie i finansowo, a ta rzeźba przedstawiająca ‎starszawego geja albo transwestytę, czyli osobnika płci wyraźnie męskiej, ale w długiej sukience ‎stojącego w czymś w rodzaju basenu napełnionego sokiem z buraków czy też pomidorów, jest ‎wręcz klasycznym kiczem.‎
    Wojtyła wiedział oczywiście o całej tej ohydzie zbrodni popełnianych przez swoich ‎protegowanych, ale nic nie zrobił, gdyż wiedział doskonale, że spotkałby go wtedy los jego ‎poprzednika, czyli Jana Pawła I. To nie papieże rządzą przecież Watykanem, a światowa ‎finansjera, mocno zresztą koszerna.‎

  15. Konkordat jest zaś wynikiem zdrady ideałów pierwszej Solidarności, a dokonanej przez jej ‎kierownictwo z Lechem Wałęsą, Adamem Michnikiem i Jackiem Kuroniem oraz Karolem ‎Modzelewskim na czele. Zresztą kiedy dowiedziałem się, że Solidarność zaczyna być klerykalna, ‎to szybko opuściłem jej szeregi…‎
    Pytam się też Pan, dlaczego ludzie wokół są tak zaślepieni? Dlaczego rodzaj ludzki wciąż pławi ‎się w głupocie i bezmoralności? Dlaczego jesteśmy en masse tak straszliwie tępi i występni? ‎Gdzie nasza cywilizacja, która miała wyprowadzić nas poza dzikość pierwotnych praw tabu i ‎plemiennej wyobraźni? Odpowiedź jest prosta – wiara religijna jest rodzajem schizofrenii, tyle że ‎dotknięta jest nią znaczna większość ludzkości. Mamy więc do wyboru – zamknięcie tych ‎schizofreników w szpitalach psychiatrycznych albo zagładę ludzkości. Niestety, ale tertium non ‎datur…‎

  16. Panie profesorze, wszystko to, co Pan napisał to ładne i nawet zasadne (poza ostatnim akapitem wieszczenia) ale wciąż popełnia Pan jeden i ten sam błąd. Błąd oceny wagi narodowej Polaków. Proszę pamiętać, że Polska to kraj, w skali rozwoju człowieczeństwa, bardzo młody. Nie podejmę się wręcz oceniać o ile młodszy od cywilizacji śródziemnomorskich, czy oczywiście wymarłych. Polska państwowość stała się faktem zaledwie około 1000 lat temu. A co to jest w stosunku do Grecji, czy Rzymu, czy Normandii, Galii itd? I nie chodzi mi o struktury organizacyjne ale o człowieka. Człowiek, który Polak jest naznaczony tak głębokim kompleksem niższości w stosunku do obywateli „starej Europy”, że do upadłego bronić będzie wszelkich, najczęściej urojonych, przewag swojego narodu nad pozostałymi nacjami. W tym i swoich „herosów”. My Polacy musimy mieć swojego Wojtyłłę, swojego Kubicę aby móc patrzeć na inne narody „z góry”. I swojego Chrystusa oczywiście. Własnego! tego, który nie hebrajczyków, a właśnie Polaków (co ich jeszcze i z tysiąc lat czekać by mu przyszło) uczynił swoim narodem wybranym. Dlatego mit „przedmurza Europy”, „papieża Polaka”, czy widelca, który „podarowaliśmy” kulturze światowej trwać będzie w Polsce w najlepsze nie dziesięciolecia a całe stulecia. Bo przecież Polska musi być ważniejsza niż takie mocarstwa jak na przykład Belgia czy Holandia a jakoś ciągle nie jest. A wychowanie człowieka, który dumny będzie z własnych osiągnieć a nie z, powiedzmy 500+ to zadanie na dłuższy okres czasu.

  17. Wszelka twórczość artystyczna ma to do siebie, że podlega indywidualnej interpretacji. Ja tu widzę Wojtyłę unurzanego we krwi, który niesie głaz, aby tym głazem znów kogoś zmiażdżyć i zwiększyć poziom krwi rozlanej na ziemi. Aż dziw, że nikt jeszcze nie zgłosił obrazy uczuć.

  18. Jakie to szczęście dla tego kraju, że tacy ludzie jak Pan są tu i otwierają myślącym oczy. Mam tylko jedną uwagę, nikt nam czyli Polkom i Polakom nie narzucił siłą tej wiary w cuda, czary i gusła. Niestety to tzw. Naród tego zapragnął. W tym miejscu taka dygresja, Kaczyński wcale nie podzielił Nas Polaków na dwa obozy nazwane dobrotliwie „sortami”. Ten podział istnieje od wieków, a wygląda tak. Oświecona część Narodu czuje polskość w duszy i sercu. To ta wykształcona (nie koniecznie przez szkoły). Ta nie wykształcona, głównie wieś zwana jeszcze do niedawna „chamami” to „Tutejsi” i nie mają oni świadomości wspólnoty Narodowej. Niestety jest ich więcej i to na nich opisana przez Pana watykańska „konkwista” czyni eksperymenty myślowe, a jak widać to bardzo podatny grunt.
    Koniec transmisji i serdecznie pozdrawiam.

  19. Z tekstem prof. Jana Hartmana się identyfikuje, ale napisze jasno – to są tylko skutki.
    Przyczyny trzeba szukać, kto nas w to wpakował?
    Niech Pan sięgnie po archiwa opiniotwórczych mediów, takich jak „GW”, jak tygodnik „POLITYKA” i wiele innych mediów, a zobaczy Pan, że w ten haniebny skutek nas wpakowali ci, co walczyli z „komuną”.
    Niech Pan przyjrzy się koledze z redakcji i może zobaczy, że nie jest tak i nie będzie, jak Pan napisał – „Jan Paweł II z asteroidą – zwiastun upadku Kościoła”. Nie szybko w Polsce upadnie Kościół. Ten Kościół bronią Polacy, którzy są nagradzani i dla wielu ludzi autorytetami.
    Ten stan rzeczy, który Pan dobrze opisuje będzie jeszcze w Polsce długo miał miejsce. Ten los nam zgotowali Polacy, ci sami co walczyli z komuną i o tym cisza, dlaczego?
    Owszem, Kościół w Polsce upadnie, ale to są bardzo odległe czasy, to nie ta mentalność ludzi, co starej UE.

  20. logo
    24 września o godz. 8:53
    „O Bogach nie wiemy nic”.

    Wiele pan traci. Niestety – jak wynika z komentarza – na własne życzenie.

    Serdeczności…

  21. @dezerter83
    24 września o godz. 8:35
    Nie napisałeś nic odkrywczego i nowego. Czyli manicheistyczna walka dobra ze złem.
    Czyli Bóg stworzył sobie sam problemy, a my mamy mu pomóc je rozwiązać, bo byliśmy kiedyś tak mocni, aby wszechomocnemu się postawić. Czy ty nie widzisz jakie pierdoły pociskasz na tym forum?
    Temu światu, jak nic innego, potrzebna jest DEJAHWIZACJA.
    Konflikt między dobrem a złem jest chorobą umysłu. Na tym bazują wszystkie religie.

  22. W 1989 roku „rewolucję” nie wygrali Polacy dla Polaków – tą „rewolucję” wygrał Watykan w Polsce, a Polacy jedynie dla nich pracowali i dalej pracują, choćby nawet kolega redakcyjny, który nawet o tym sam nie wie.

    Ja nigdy do „Solidarności” nie zapisałem się z tegoż powyższego powodu. O tym przestrzegałem i robiono ze mnie komucha, a nigdy do PZPR nie należałem, jak wielu „solidaruchów”.

  23. Fundament pod rządy ePiSkopatu był już stawiany od roku 1989 i stale umacniany. Przyszedł PiS i budowle kończy. Nie jest winien tylko PiS, winne są wszystkie ekipy rządzące i politycy, którzy pracowali na ePiSkopat.
    Ufam że historia (może za parę wieków) dobrze to oceni, co działo się w Polsce po roku 1989, a szczególnie dla kogo rządzący i politycy pracowali najwytrwalej, nie wiedząc o tym.
    Polska jest już w całości oznaczona krzyżem i nie zrobił tego PiS i dobrze by było, żeby wszyscy wiedzieli, kto oddał Polskę pod wpływy watykańskie.

  24. lukipuki 24 września o godz. 10:58
    Racja – niestety…

  25. logo
    duży lubik
    może Bóg filozofów jest taki? nic nie daje, ale też nic nie zabiera?
    polska komunistyczna
    jak można po zbrodniach komunizmu być nadal komunistą? to dla mnie niepojęte.
    pomnik to jakiś koszmarek, ale pan prof. jak zwykle na tych katolików. ja wiem, że ich najwięcej w kraju nad Wisłą. ale może by tak się i innym przyjrzeć. w normalnym demokratycznym kraju, gdzie istnieje rozdział kościoła od państwa tego problemu nie powinno być. niech sobie kazdy wierzy w co chce, byle za swoje pieniądze. bo tak hurtem to się każdej grupy społecznej można czepiać. chasydow za dyskryminację kobiet i ubój rytualny, muzułmanów za terroryzm, jaroszy za spadek zysków w sklepach mięsnych. ewangelikow niemieckich za Hitlera. itd itp

  26. a że Kościół upadnie to inna sprawa. i znów pewno powstanie coś nowego. bo człowiek taki już jest. potrzebuje wiary (nie kazdy) by żyć. i dużo za tą wiarę jest w stanie zapłacić. niektórzy nawet życie…

  27. FranzM 24 września o godz. 9:16 😉
    logo 24 września o godz. 8:53 Sporo racji!

  28. dezerter83‎
    ‎- 24 września o godz. 10:58‎
    Bóg z definicji jest nieskończony, w tym nieskończenie wielki, czyli wszechobecny, ‎nieskończenie mądry, nieskończenie potężny etc. Ponieważ np. nawet największa liczba jest ‎nieskończenie wiele razy mniejsza niż nieskończoność, to skończona istota, taka jak człowiek, ‎podobno rozumny, czyli ze skończonym mózgiem, nigdy nie będzie mogła pojąc nawet ‎nieskończenie małego kawałka wiedzy o istocie boskiej, czyli nieskończonej.‎
    Natomiast ta cała ta „wiedza” o bogach, zawarta w twoich jehowickich i innych „świętych” ‎księgach jest jednym wielkim fałszerstwem, opartym na zakłamanym, tendencyjnym ‎tłumaczeniu starohebrajskich oryginałów Tory oraz pism wczesnych chrześcijan, napisanych ‎głównie w starożytnej grece.‎
    ‎- 24 września o godz. 8:35‎
    Nie Biblia, a jej jehowickie(i inne też), zakłamane a błędne tłumaczenia na współczesne języki. ‎A jeśli Diabeł ma władzę nad „całym światem” (1 Jana 5:19) i może posłużyć się każdym jego ‎elementem do rozsiewania kłamstw, to wasza jehowicka „biblia” też musi być z definicji ‎jednym wielkim kłamstwem, tak samo zresztą jak każda inna Biblia, Tora czy Koran, które to, ‎zgodnie z Objawieniem 12:9, „wprowadzają w błąd całą zamieszkaną ziemię”, z jehowitami i ‎katolikami rzymskimi z Polski na czele.‎
    Szalom!‎

  29. dla jasności postu z godz.11:30

    Odnoszę się to okresu transformacji po roku 1989.
    Dla niektórych czytających może być pewien problem, dlaczego po roku 1989 dopiero, przecież ten fundament zaczęto stawiać od Mieszka I – dla mnie to oczywistość.

  30. echo
    ‎24 września o godz. 9:50‎
    Starożytnej Grecji, czy Starożytnego Rzymu dawno już nie ma, to były zresztą twory niewolnicze, ‎a współczesna Grecja i południowe Włochy z miastem Rzym to dziś są najbardziej chyba ‎zacofane regony Europy.‎
    Poza tym, to Polska już jest ważniejsza niż niektóre dawne kolonialne mocarstwa jak na ‎przykład Belgia czy Holandia. Mentalność Polaków szybko się też zmienia a wychowywać to ‎można tylko dzieci, chyba, że jesteś bolszewikiem czy też faszystą..‎
    Tanaka
    ‎24 września o godz. 9:22‎
    Masz swój własny blog, który sprawnie cenzurujesz, a więc nie zaśmiecaj tego blogu.‎

  31. kormoran 24 września o godz. 10:48‎
    Też dobra konkretyzacja (za prof. Ingardenem) tego „dzieła” sztuki…‎
    xxl1959 24 września o godz. 10:51‎
    Tzw. chrześcijaństwo narzucono nam ogniem, mieczem i podstępem oraz szantażem na ‎przełomie I i II tysiąclecia naszej ery i to z zawsze nam wrogiego Zachodu.‎
    lukipuki 24 września o godz. 10:58‎
    Ten los nam zgotowali polskojęzyczni osobnicy, ci sami co walczyli z „komuną” i o tym cisza ‎ale tylko dlatego, że pecunia non olet, a Solidarność od początku była sterowana z Zachodu, w ‎interesie tamtejszego kapitału.‎

  32. Optymatyk 24 września o godz. 11:08
    A kiedy to dezerter83 napisał coś odkrywczego i nowego?

  33. polska socjalistyczna
    ‎24 września o godz. 5:50‎
    To samo napisałem.‎
    głos zwykły
    ‎24 września o godz. 8:35‎
    Nikt nie popełnił w całej dotychczasowej historii ludzkości tyle zbrodni, co chrześcijanie ‎różnych wyznań – od prawosławia, przez kościół rzymski aż po protestantów.‎

  34. Polska Komunistyczna
    24 września o godz. 12:16
    „a Solidarność od początku była sterowana z Zachodu, w ‎interesie tamtejszego kapitału.”

    Umknęła Tobie rzecz ważna „Solidarność” od samego początku nie tylko sterowana przez Zachód, ale przede wszystkim przez Korporację krk. Nie pamiętasz że w każdej komórce tej „Solidarności” był „anioł stróż” tej Korporacji? Na Polsce i Polakach najbardziej zyskała Korporacja krk, Zachód owszem też, wpychajac swoje towary do Polski, którymi się już dusił u siebie z nadmiaru. Skorzystał i Zachód i Polacy. Jeśli chodzi o inne sprawy związane z reprywatyzacją to też wiem jak się odbywały – Polak potrafi sam siebie ogołocić i tu nie mam pretensji do Zachodu. To tylko biznes. Inaczej sprawa wyglądała z Korporacją krk – brali wszystko – ziemie, pałace, zamki, kasę, aż przykro było patrzeć, że to działo się na podstawie Rozporządzenia (bez możliwości odwołania byłych posiadaczy) wydanego jeszcze, zanim Mazowiecki został premierem, a którego nie miał ochoty „uwalić”. Te czasy dobrze pamiętam. Samowolkę tak zwanej „Komisji Majątkowej” dopiero „uwalił” TK za rządów PO, gdy już Korporacja krk wyrwała co tylko chciała.

  35. Polska Komunistyczna
    Po roku 1989 najbardziej nas „wydymała” Korporacja watykańska przy pomocy i z pomocą Polaków.
    Zachód działał na zasadzie biznesu – silny (z kapitałem) „wydziera” więcej. Tak działa kapitalizm, a podobno niemal wszyscy ten kapitalizm chcieli. Inną sprawą jest, jak nasi rządzący działali wobec kapitału zachodniego, który wchodził do Polski i inwestował? Jeżeli Polacy dali się „wydymać” to miej pretensję do Polaków, a nie do KAPITAŁU ZACHODNIEGO. Nie wiesz na czym kapitalizm polega?

  36. Gostek Przelotem
    24 września o godz. 8:02

    Według mnie to jest raczej jakaś zawoalowana próba poparcia przemysłu wydobycia węgla kamiennego

    Nierząd odda im kopalnie w ramach rekompensaty za wysiłek włożony w dźwiganie wiegachny bryły wyngla przez jotpedwa? 😉

  37. Optymatyk
    24 września o godz. 11:08
    „Nie napisałeś nic odkrywczego i nowego”.

    Dla osoby niewierzącej, nawet najprostsze prawdy na temat podstepnych metod działania, którymi posługuje się Diabeł, mogą okazać się odkrywcze. Dlaczego?

    Warto wiedzieć, że największym osiągnięciem Szatana, było przekonanie większości ludzi o tym, że on nie istnieje.

    Ukłony…

  38. @xxl1959
    Nie jest prawdą, że nikt Polakom nie narzucił wiary w te cuda i gusła. Otóż narzucił. Nasi przodkowie, którym zawdzięczamy to, że kieszkamy nad Wisłą, że mówimy w słowiańskim języku i mamy taką a nie inną kukturę, osiedlili się tutaj ok 1500 lat temu. Narzucanie im PRZYMUSEM religii crześcijańskiej zaczęło się 1000 lat temu i trwało kilkaset lat i udało się bardzo piwierzchownie. Skracanie naszej historii o 500 lat to propaganda kościelna, wedle której w 965 r. mieszkały tu ameby, a w 967 oświeceni ludzie. Nazwa „Polska” w źródłach występuje po raz pierwszy dopiero ok. 1000r., już po śmierci Mieszka I. Kim był Mieszko I? Był władcą plemienia Polan, który podbijał kolejne plemiona. Przyjął chrześcijaństwo z przyczyn politycznych, dla własnej siły militarnej i siłowo je wprowadzał za nic mając swoją tradycję, kulturę, religię – tylko polityczny zysk się liczył. Więc gdzie tu jakiś świadomy wybór ludzi? A dziś czy znasz choć jedną osobę, która nie była indoktrynowana katolicko i będąc dorosłą stwierdziła, że zostaje katolikiem?
    Katolicyzm nie ma jic wspólnego z żadną wiarą. To tylko przymus i manipulacja dzieci.

  39. Panie profesorze, Pan żartuje? To jest przede wszystkim śmieszne odbicie naszego politycznego, ale i społecznego braku smaku i zamiłowania do kiczu (vide popularność prostackiego disco polo w TVP). To jest przede wszystkim brzydkie i aż prosi się o memy, których zresztą powstaje mnóstwo. I pomyśleć, że to powstało przed Muzeum Narodowym, gdzie jak podejrzewam jednak pracują jacyś ludzie ze znajomością sztuki, może nawet po studiach z historii sztuki albo na jakiejś Akademii Sztuk Pięknych. Zgroza estetyczna!

  40. WOJTYŁA PRZYGNIECIONY GŁAZEM GRZECHÓW KORPORACJI, NAD KTÓRĄ NIE POTRAFIŁ ZAPANOWAĆ, to dobra metafora.

    Wojtyła dźwigający głaz grzechów, przypomina Syzyfa…..

    Na nic zdało się aktorstwo, przedstawienia z milionową widownią, w żaden sposób nie wpłyneło to na postępowanie ludzkie.
    Te miliony kosztów tych spektakli, mógł przeznaczyc na rzeczywiste potrzeby ludzi.

  41. @J.E.Baka
    Już pierwsze imprezy Solidarności były kiczowate, jak Matka Boska i długopis Wałęsy.

  42. Po przemyśleniu wydaje mi się, że to jest artystyczne szyderstwo i jak się to odbierze w ten sposób to ma to sens.

  43. To jest świetny pomnik. Pokazuje całą prawdę. Polski odpowiednik Pulp Fiction: In Pulpa Veritas.

  44. dezerter83
    24 września o godz. 13:27
    „Dla osoby niewierzącej, nawet najprostsze prawdy na temat podstepnych metod działania, którymi posługuje się Diabeł, mogą okazać się odkrywcze. Dlaczego?

    Warto wiedzieć, że największym osiągnięciem Szatana, było przekonanie większości ludzi o tym, że on nie istnieje.”

    Dezerterze, a cóż to takiego ta prawda?

    Wciąż tu łowisz i złowić nie możesz. Może więc udaj się nad rzekę lub staw i może uda się Tobie złowić rybeczkę? Tu nie masz szans złowić – tu nie ma bezmyślnych!

  45. kormoran 24 września o godz. 13:39‎
    Pełna racja!‎
    J.E. Baka 24 września o godz. 14:11‎
    To się turpizm i kicz nazywa.‎

  46. @dezerter83
    Tego samego dokonał krasnal Chałabała.

  47. Dezerter83 24 września o godz. 13:27‎
    Dla osoby niewierzącej, to wszytki to, na co ty tu powołujesz, są bredniami wymyślonymi przez ‎twój chory, schizofreniczny umysł. Jeden schizofrenik uważa się więc za Napoleona, inny widuje ‎Marsjan przylatując do niego na UFO, a ty masz widzenia pewnego, od dawna już nieżyjącego ‎Żyda, nawisem wędrownego rabina. Oczywiste jest też, że Szatan nie istnieje, tak samo, jak nie ‎istnieje twój żydowski a jednocześnie jehowicki bożek..‎
    Niejaki dr Cellarus dnia 12 września br. napisał zaś na tym blogu, a z czym się na 100% ‎zgadzam, że wszystkie religie i kościoły etc. (jako instytucje) są dziełem Szatana. Jehowizm ‎więc też. Za Warschauerem dodam tylko, że Szatan nazwany jest w Biblii „Panem tego świata” – ‎‎2 Koryntian 4.4 a także np. Efezjan 2.2, Łukasz 4,6, ‎Jan 12,31 i 14,30 etc. etc. Ów Szatan, aby ‎zwieść ludzkość na manowce, stworzył więc m. in. obrządek rzymsko-katolicki, w którym ‎zindoktrynowano większość współczesnych Polaków a także i judaizm, w którym z kolei ‎zindoktrynowano praktycznie wszystkich Żydów oraz, last but not least, jehowizm, w którym z ‎kolei zindoktrynowano Ciebie czyli „Dezerterze”. I co Ty na to?‎

  48. lukipuki
    Tak, ale ja użyłem skrótu myślowego. Zgoda, że Solidarność była od samego początku nie tylko ‎sterowana przez Zachód, ale przede wszystkim przez korporację rzymskokatolicką ale ta druga ‎jest przecież częścią tzw. Zachodu, jego „władcą dusz” i dywersyjną agencją propagandowo-‎agitacyjną działającą w interesie tegoż światowego kapitalizmu. Wiem też na czym polega realny ‎kapitalizm – na wyzysku czyli okradaniu mas ludzi pracy przez garstkę kapitalistów, czego ‎jednak nigdy nie powiedziano wyraźnie zwyczajnym członkom Solidarności i innym ‎zwyczajnym Polakom, którym z góry narzucono w roku 1989 dziki, XIX-wieczny kapitalizm z ‎pomocą kościoła rzymskiego i dywersyjnych mediów typu paryskiej „Kultury” i radia „Wolna ‎Europa”. To nie Polacy byli więc winni, a kapitalizm, który do nas znów przyszedł nieproszony ‎z zawsze wrogiego nam Zachodu.‎
    mohikanin przedostatni
    Czy aby na pewno chcesz aby zachodnie koncerny energetyczne dyktowały nam cenę ropy, ‎gazu i energii elektrycznej?‎

  49. Dezerter83 24 września o godz. 13:27‎
    Dla osoby niewierzącej, to wszytko to, na co ty tu powołujesz, są bredniami wymyślonymi ‎przez twój chory, schizofreniczny umysł. Jeden schizofrenik uważa się więc za Napoleona, inny ‎widuje Marsjan przylatujących do niego na UFO, a ty masz widzenia pewnego, od dawna już ‎nieżyjącego Żyda, nawisem wędrownego rabina. Oczywiste jest też, że Szatan nie istnieje, tak ‎samo, jak nie istnieje twój żydowski a jednocześnie jehowicki bożek..‎
    Niejaki dr Cellarus dnia 12 września br. napisał zaś na tym blogu, a z czym się na 100% ‎zgadzam, że wszystkie religie i kościoły etc. (jako instytucje) są dziełem Szatana. Jehowizm ‎więc też. Za Warschauerem dodam tylko, że Szatan nazwany jest w Biblii „Panem tego świata” – ‎‎2 Koryntian 4.4 a także np. Efezjan 2.2, Łukasz 4,6, ‎Jan 12,31 i 14,30 etc. etc. Ów Szatan, aby ‎zwieść ludzkość na manowce, stworzył więc m. in. obrządek rzymsko-katolicki, w którym ‎zindoktrynowano większość współczesnych Polaków a także i judaizm, w którym z kolei ‎zindoktrynowano praktycznie wszystkich Żydów oraz, last but not least, jehowizm, w którym z ‎kolei zindoktrynowano Ciebie czyli „Dezerterze”. I co Ty na to?‎

  50. Nie pamiętam protestów wobec konkordatu w 1993. Zachlysnelismy się niedawno odzyskaną niepodległością a udział KK w życiu publicznym i stosunki państwowe z Watykanem wydawały nam się powrotem do normalności. Czasy były inne, nie wiedzieliśmy tego, co teraz wiemy. Nie ma sensu szukać winnych. Lepiej dążyć do jak najszybszego wypowiedzenia konkordatu.

  51. Do końca świata nie będzie upadku kościoła.
    Jak już nie będzie obecnie panującej nam religii, to będzie inna, stworzona z mutacji obecnej i nawiązująca do aktualnej wiedzy o wszechświecie i technologii 5G.
    Ponieważ ludzkość nigdy się nie dowie, po co żyje na tym pięknym, boskim świecie, to człowiek będzie zawsze szukał transcendentalnego kontaktu z Bogiem, mądrzejszym od niego i miejmy nadzieję, posiadającego wiedzę o konieczności potrzymywania życia na ziemi.
    Religia jest potrzebna wszytkim ludziom z wyjątkiem dewiantów i pozbawionych wyobraźni ignorantów. To urzędnicy kościoła kompromitują religię. Religia jest włąsnością wszystkich ludzi , którzy ją tworzą i modernizują.

  52. Polska Komunistyczna
    24 września o godz. 12:34
    Konkretnie ilu zbrodni? Trzeba mieć na uwadze, gdy się pisze o kościele katolickim w Polsce, że był on od początku instytucją państwową. Parafia i diecezja to była jednostka podziału administracyjnego kraju. Jezuici to byli szkolnictwo powszechne wśród szlachty. Wcześniej zaś Kościół równał się nie tylko szkolnictwu, ale całej nauce jako takiej. Sam kościół parafialny to była instytucja rejestrująca umowy małżeńskie i zgony oraz daty urodzin dzieci, czyli jakbyśmy dzisiaj powiedzieli instytucja administracyjna o dzisiejszej nazwie – księgi stanu cywilnego. Dalej kościół był instytucją samorządności terytorialnej, sądownictwa i pełnił funkcję przy wyborach posłów do Sejmu. Ruskie trolle, jak zwykle nie myślą. Nie bardzo wiedzą o czym piszą. Tak to już w ruskim systemie państwowości, którego funkcjonowanie opierało się od zawsze na biciu w mordę, torturach i masowych mordach.

  53. „Zwiastun upadku Kościoła”? Ależ Kościół ma się coraz lepiej.

    Właśnie się okazało, że roczny budżet Ordo Iuris wynosi ponad 100 mln euro, wszystko z darowizn, natomiast Telewizja Polska zawarła z Episkopatem umowę, na mocy której, jak podaje Gazeta Wyborcza, „codziennie o godz. 7 w TVP widzowie zobaczą mszę św., a w programach lokalnych TVP 3 o godz. 15 transmitowana będzie koronka do miłosierdzia Bożego. Dodatkowo, na kanale TVP Info będą nowe audycje redakcji katolickich”.

    A jeśli chodzi o ten dziwaczny pomnik, to bardzo spodobał się polskim katolikom, ponieważ został postawiony przez PiS. Gdyby wykonał go artysta z przeciwnego obozu politycznego, pewnie byłby skandal. Ja się tam na sztuce nie znam, ale widzę tu wściekłego faceta, który już kogoś ukatrupił tym kamieniem (stąd kolor wody w basenie), a teraz idzie rozprawić się z następnym.

  54. A tu stare, dobre komiksy dla dzieci, z których nadworny rzeźbiarz PiS najwyraźniej czerpał inspirację:

    https://pbs.twimg.com/media/EitEJaVXcAEcJzU?format=jpg&name=medium

  55. @optymatyk
    Nie jest prawdą, że wszystkie religie bazują na walce dobra ze złem. W religiach naturalnych bogowie nie są dobrzy ani źli, ani religia nie jest „dobra” ani sama w sobie ani w odniesieniu do innych czy braku wiary religijnej, jest jedynie opisem świata boskiego i sposobów komunikacji z bogami. W języku polskim, podobnie jak w innych językach słowiańskich słobo „bóg” pochodzi od „bogactwo” a wyraz „dobro” pierwotnie oznaczało wartość, bogactwo – dziś również używamy tego słowa w tym znaczeniu – np. „dobra materialne”. To doskonale ukazuje subiektywizm słowa „dobro” – czyli wtedy, gdy mnie się powodzi, to jest dobro. I tak samo jest dziś, nie ma obiektywnego dobra. Jeśli ktokokwiek – czy to jakiś religiant, czy to politykier opowiada, że dzięki wprowadzeniu jego wizji będzie jakieś ogólne dobro, to zwyczajnie łże, albo nie wie o czym mówi. Śmieszą mnie np. modlitwy o pokój na ziemi. Czyli co, wyzyskiwani ludzie mają pogodzić się ze swoim losem i nie buntować. Państwa, którym odebrano część terytorium mają zaprzestać roszczeń. Kraje biedne mają się pogodzić z tym, że inne wzbogaciły się na nich. A może odwrotnie – kraje bogate mają odebrać majątki swoim obywatelom i rozdać je ubogim mieszkańcom biednych krajów. No sorry, ale jeśli jakiś kapłan staje na scenie i wygłasza, że „modli się o pokój na ziemi” to albo jest debilem, albo wyrachowanym szarlatanem.

  56. @woytek
    24 września o godz. 18:48
    „Religia jest włąsnością wszystkich ludzi , którzy ją tworzą i modernizują.”
    ………………………….
    Religia jest narzędziem systemu do kontroli ludzi za pomocą wiary.
    I nie jest niczyją własnością poza tymi, którzy tym sterują i dzięki temu komfortowo spędzają żywot na tym „padole łez”. Zwykli ludzie niczego tam nie tworzą, prócz zniewolonego tłumu omamionych zmartwychwstaniem przygłupów. Jedyna „modernizacja” to synkretyzm z innych i wcześniejszych wyznań.

    „Bez religii nigdy by rodzaj ludzki nie był w niewoli.” s. 343 „Ród ludzki” S. Staszic

    Wbij to sobie do głowy raz na zawsze.

  57. @kormoran
    24 września o godz. 22:05
    @optymatyk
    Nie jest prawdą, że wszystkie religie bazują na walce dobra ze złem. W religiach naturalnych bogowie nie są dobrzy ani źli, ani religia nie jest „dobra” ani sama w sobie ani w odniesieniu do innych czy braku wiary religijnej,”
    ……………………..
    Ok, powinienem sprecyzować, że chodzi mi o główne, zinstytucjonalizowane religie świata.

  58. Jak się czujesz Polaku, gdy moralne wartości
    Prezentuje Ci kościelny pedofil w sukience,
    Nawołując przy tym do powszechnej miłości
    I oczekując sutego datku w podzięce?

    Jak się czujesz Polaku, kiedy psychopata
    Jest posłem do sejmu i o wszystkim decyduje,
    A to, że zabił prawie sto osób, w tym swojego brata
    Jeszcze bardziej go w oczach Narodu nobilituje?

    Jak się czujesz Polaku, mając dostęp do świata,
    Do czasopism, telewizji, radia, Internetu?
    Czy nie widzisz, że ten niedorobiony sarmata
    Już dawno przekroczył ramy kabaretu?

    Jak się czujesz Polaku w swojej bezmyślności
    Zafiksowany na rodzinę, jak katolicki krezus,
    Który nigdy nie traktuje obcych jak gości,
    Choćby skórę mieli bielszą aniżeli Twój Jezus?

    Jak się czujesz Polaku, ograniczony brzegiem talerza,
    Gdy wiara tak zawładnęła Twoim sumieniem,
    Że jedyne na Cię stać, to pomnik papieża,
    Obrońcy pedofilów, który pierwszy rzuca kamieniem?

  59. Dosc ponury ten pomnik. Lepiej gdyby trzymal wielka kremowke albo loda na patyku zamiast straszyc dzieci czarnym glazem. A w czasie wigilijnym grzyba do tego barszczu pod nogami.

  60. Moi drodzy, przestańcie na katolicyzm mówić „religia” , tak jak kiedyś na PZPR mówiono „partia”. Jest bardzo wiele religii, no chyba, że daliście sobie wmówić, że religia jest tylko jedna 🙂 Z niektórych wypowiedzi bardzo trudno wyłuskać, czy odnoszą się do religii w sensie ogólnym, czy może do wielu religii, czy do katolicyzmu.

  61. Optymatyk 22:35

    „Bez religii nigdy by rodzaj ludzki nie był w niewoli.” s. 343 „Ród ludzki” S. Staszic.”
    Staszic miał na myśli religię uprawianą przez kościół w czasach jego życia .
    Kościól się zmienia razem ludźmi, z wiedzą o człowieku i jego miejscu we wszechświecie.
    Porównania historyczne są bałamutne i prowadzą do ogłupiających czytelników konkluzji.
    Tylko politycy pozostają niereformowalni reprezentując moralność i etykę troglodytów.
    To oni manipulują własnymi narodami przy pomocy hierarchów kościoła.
    Rozdzielenie politycznych troglodytów od kościoła będzie XXI wiecznym obowiązkiem wielu krajów.

  62. To nie my, komuniści, marksiści-leniniści, socjaliści a nawet po części to nie humaniści i racjonaliści odmóżdżyli i pohańbili Polskę i Polaków zniewalając wobec Jana Pawła II, Watykanu i Kościoła, to zrobi wasi ludzie, liberałowie, kato-nacjonaliści, krypto faszyści, styropianowcy i zdemoralizowani tzw. intelektualiści i demokraci.

  63. Może jak już asteroidę złapał, to go w jaką czeluść kosmiczną wywiezie? Im szybciej tym lepiej!

  64. Co autor statuji chciał powiedzieć?
    Że statuja jest bez winy, dlatego rzuca kamieniem. Jest bez wielkiej winy (maxima culpa), dlatego i kamulec jest wielki.
    Poza tym konceptualista Kalina (nie mylić z antykoncepcjonistą czy z koniunkturalistą) też chce zarobić póki Gliński ma jakąś kasę, bo to już nie te czasy, gdy zła komuna poprzez teatr Studio dawała forsę za bezdurno na jego wydumki.

  65. @woytek 24 września o godz. 18:48‎
    Religa jest wynalazkiem epoki niewolnictwa a jej dogmaty nie podlegają ani dyskusji ani też ‎modernizacji. Jest ona wynalazkiem kasty kapłańskiej, czyli oszustów sprzedających naiwnym ‎to, czego nie ma i czego być nie może, czyli sprzedających wieczne szczęście po śmierci owym ‎naiwnym czyli wierzącym w te bajki, gusła i zabobony prymitywnych bliskowschodnich ‎pasterzy sprzed tysięcy lat. W państwie prawa, ich działalność dawno już temu byłaby więc ‎policyjnie zakazana…‎

  66. kormoran 24 września o godz. 22:05‎
    Tak, nie wszystkie religie bazują na walce dobra ze złem, ale Optymatykowi chodziło o religie ‎dominujące dziś w Europie i jej byłych koloniach, w tym głównie religie pochodzące z bajek, ‎guseł i zabobonów prymitywnych bliskowschodnich pasterzy sprzed tysięcy lat, czyli od ‎judaizmu, a więc takie religie jak chrześcijaństwo czy islam, z ich wieloma odmianami. Walka ‎dobra ze złem występuje szczególnie w religii perskiej, czyli zaratusztrianizmie – wierze jeszcze ‎starszej niż judaizm, z którego judaizm i chrześcijaństwo zaczerpnęły takie idee jak np. istnienie ‎Szatana, Sąd Ostateczny, wędrówka duszy po śmierci do piekła/nieba czy też nadejście mesjasza. ‎W zaratusztrianizmie, najwyższy bóg ma dwie postacie gdyż występuje on jako Ahura Mazda ‎‎(Pan Mądrości) i jego przeciwieństwo Angra Mainju (Zły Duch), którzy tworzą stale splecioną ‎parę toczącą ze sobą bezustanny bój o władzę nad światem. Angra Mainju był w późniejszej, ‎pahlawijskiej wersji zaratusztrianizmu, nazywany Arymanem, a Ahura Mazda – Ormuzdem. I ‎zgoda co do reszty twego wywodu.‎
    kormoran 24 września o godz. 16:15 :-)‎

  67. remm 24 września o godz. 21:42‎
    Kościół nawet finansowo jest dziś bankrutem, ale pozory mylą, gdyż żyje on tak jak cała polska ‎i nie tylko polska klasa średnia i wyższa, czyli na kredyt, którego nie jest w stanie spłacić.‎

  68. głos zwykły 24 września o godz. 20:32
    Zbrodnia zniszczenia naszej tradycyjnej czyli słowiańskiej polskiej kultury, zbrodnia ‎zniszczenia świątyń naszej polskiej, słowiańskiej wiary, czyli wiary naszych lechickich ‎przodków, zbrodnie jezuitów, którzy wychowywali głupków swoimi jezuickimi metodami, ‎zbrodnia prześladowania nawet samego Kopernika, który odważył się opublikować swoje ‎Dzieło, będące zresztą długo na kościelnym indeksie, dopiero na łożu śmierci, zbrodnia ‎wymordowania i wygnania z Polski polskich ateistów oraz innowierców, np. Arian a nawet ‎prześladowanie kościoła polsko-katolickiego (np. uwięzienie jego najważniejszego biskupa), ‎zbrodnia współpracy z zaborcami a później z III Rzeszą (np. biskup kielecki), zbrodnia ‎popierania prawicowych, post-AK-owskich i post-NSZ-owskich band grasujących w Polsce po ‎zakończeniu II wojny światowej i wreszcie zbrodnia poparcia złodziejskiej prywatyzacji po roku ‎‎1989, aby na niej materialnie skorzystać. Piszesz też, że kościół prowadził księgi stanu ‎cywilnego, ale jakim prawem rejestrował on osoby, które nie chciały byc katolikami rzymskimi? ‎Wystarczy, czy też chcesz jeszcze więcej?‎
    głos zwykły24 września o godz. 8:35‎
    Nic nie jest w stanie przebić zbrodni kościoła rzymskiego.‎

  69. woytek 24 września o godz. 18:48‎
    Kościoła chrześcijańskiego nie ma dziś praktycznie w Chinach, Japonii, Czechach czy w sporej ‎części Niemiec, a w znacznej części Azji i Afryki dominuje zaś islam. Zgoda, umysły słabe i ‎chore, tu konkretnie schizofreniczne, będą wymyślać kolejne religie, ale to bedzie margines typu ‎np. jehowitów czy też innych moronów (pardon, mormonów). Nasze życie nie ma zaś żadnego ‎celu czy sensu, tak samo jak np. istnienie materii czy energii, a nadzieja jest matką głupich. ‎Wiara religijna jest zaś sama w sobie zboczeniem czyli dewiacją, chorobą psychiczną typu ‎schizofrenii, ale niestety bardzo powszechną, co jednak nie robi z niej stanu normalnego. Gdyby ‎zaś bóg istniał, to nie byłoby wtedy możliwe, aby urzędnicy kościoła mogli kompromitować ‎religię, ale ty przecież wierzysz w dobrego cara i złych czynowników, a przecież ryba psuje się ‎od głowy, którą w tym powiedzeniu jest car, a w przypadku religii rzymskiej – papież, a ‎właściwie kuria rzymska – to gniazdo pedofilów, homoseksualistów i innych zboczeńców ‎seksualnych i nie tylko seksualnych.‎

  70. edna2 24 września o godz. 18:11‎
    Wtedy to postsolidarnościowe elity z (wówczas) magistrem Hartmanem, który w roku 1990 ‎ukończył studia filozoficzne na Katolickim (sic) Uniwersytecie Lubelskim a w latach 1990–‎‎1994 był doktorantem w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego i Michnikiem na czele, ‎zachwycały się wręcz owym konkordatem.‎
    lukipuki ‎24 września o godz. 14:53‎
    anglista ‎24 września o godz. 14:38‎
    Otóż to!‎

  71. rosemary1 24 września o godz. 11:56‎
    Tylko głupi albo chory na umyśle, tu konkretnie schizofrenik, potrzebuje wiary aby żyć.‎
    rosemary1 24 września o godz. 11:53‎
    Jak można po zbrodniach katolicyzmu być katolikiem? A miliony są nimi nadal. I o jakich ‎zbrodniach komunizmu ty piszesz – to przecież nie są zbrodnie komunizmu, a zbrodnie ‎maoizmu czy tez bolszewizmu albo polpotyzmu, a nie komunizmu. Równie dobrze można by ‎winić Wagnera czy Nietzschego za zbrodnie nazizmu.‎

  72. Co to są „czerwone złogi”? Jeśli są, to komu one, prócz pana Kaliny i innych równie wzniosłych żyć, codzienność zatruwają? Jestem rówieśnikiem wzniosłego tropiciela złogów i słyszałem wyłącznie o złogach w żyłach, może w jelitach, więc mało wiem. Dlatego pierwsze słyszę, że sposobem na złogi ma być pomnik.

    Odkąd się słowo oderwało od rzeczy i przykleiło do abstrakcji, odbywają się pokazy wzniosłości, patetyczności i słuszności. Cel jest od tysiącleci jeden: oczyścić ziemię ze
    złogów. Najpierwszy wpadł na pomysł wszechmocny Jahwe – ten sam, który „Jakiegoś mnie, Panie Boże, stworzył, takiego mnie masz”: wymyślony przez niego potop miał zmyć wszystkie złogi co do sztuki. Nie zmył ani jednego. Potem ktoś wymyślił cudacznie, że samomianowany „syn” Jahwe zmyje cudze złogi swoją krwią. Też nie zmył. Jedna pani umyła tylko dzieciakowi nogi i na tym się skończyło. Później przyszli na świat Marks, Engels, Lenin, Stalin i pierwsze, co ich zaczęło w oczy kłuć, to właśnie złogi. Od razu się wzięli do zmywania. Im bardziej myli, tym lepiej złogi były widoczne. Zaczym zostało poczętych dwóch takich, którzy niszczenie złogów mieli w charakterze. Zaczęli od tego, że skradli księżyc, co jest dowodem nieśmiertelności złogów, bo pramatka bliźniaków Ewa też kradła. Potem biologiczną koleją przyszedł na świat pan Kalina. Nic o nim nie wiem, prócz tego, co sam o sobie mówi: czyści ze złogów…

  73. lukipuki 24 września o godz. 13:01‎
    Po roku 1989 najbardziej nas „wydymała” nie korporacja watykańska przy pomocy i z pomocą ‎Polaków, a zachodni kapitał, którego agenturą jest owa watykańska korporacja. To zaś, że ‎polskojęzyczni osobnicy, tacy jak np. Michnik czy Balcerowicz, ją w Polsce przeprowadzili, to ‎jest zupełnie inna sprawa.‎
    Ja zaś nigdy kapitalizmu nie chciałem, gdyż znałem go od lat 1970-tych (wyjazdy na Zachód – ‎służbowe i prywatne). Polacy dali się zaś „wydymać”, gdy zostali oni ogłupieni przez Zachód, ‎poprzez radio „Wolna Europa” dla mas, a paryską „Kulturę” dla elit. Ale to jest temat na osobną ‎dyskusję.‎
    Jak to już pisałem, kapitalizm polega na wyzysku czyli okradaniu mas ludzi pracy przez garstkę ‎kapitalistów, czego jednak nigdy nie powiedziano wyraźnie zwyczajnym członkom Solidarności ‎i innym zwyczajnym Polakom, którym z góry narzucono w roku 1989 ten dziki, XIX-wieczny ‎kapitalizm z pomocą kościoła rzymskiego i w/w dywersyjnych mediów typu paryskiej „Kultury” ‎i radia „Wolna Europa”. To nie Polacy byli więc winni, a kapitalizm, który do nas znów ‎przyszedł nieproszony z zawsze wrogiego nam Zachodu. Nie można przecież winić ofiar za to, ‎że zostały one wykorzystane przez bezwzględnych bandytów zachodnich, zwących się ‎kapitalistami, przedsiębiorcami czy też finansistami np. bankierami.‎
    Pozdrawiam.

  74. Moim zdaniem rzeźba przedstawia mało znany fragment życia Karola, kiedy robił w kopalni i go fuksowali, czyli starzy mu kazali zanieść kawał węgla do przodka ….;)

  75. Dezerterze, czy wiesz, że twoja wiara, czyli jehowizm pochodzi z Persji, a nie z Palestyny? ‎Weźmy taką walkę dobra ze złem, która występuje szczególnie w religii perskiej, czyli ‎zaratusztrianizmie – wierze jeszcze starszej niż judaizm, z którego judaizm i chrześcijaństwo a ‎także i jehowizm zaczerpnęły takie idee jak np. istnienie Szatana, Sąd Ostateczny, wędrówka ‎duszy po śmierci do piekła/nieba czy też nadejście mesjasza. W zaratusztrianizmie, najwyższy ‎bóg ma dwie postacie gdyż występuje on jako Ahura Mazda (Pan Mądrości) i jego ‎przeciwieństwo Angra Mainju (Zły Duch), którzy tworzą stale splecioną parę toczącą ze sobą ‎bezustanny bój o władzę nad światem. Angra Mainju był w późniejszej, pahlawijskiej wersji ‎zaratusztrianizmu, nazywany Arymanem, a Ahura Mazda – Ormuzdem.‎
    Tako Rzecze Zaratusztra

  76. Optymatyk
    24 września o godz. 22:35

    Religia jest narzędziem systemu do kontroli ludzi za pomocą wiary.

    Od kiedy to pranie mózgów od urodzenia do śmierci można nazwać wiarą ?
    Żeby w coś uwierzyć trzeba mieć najpierw szansę poznania przedmiotu wiary. Przecież krk wprost mówi, że zajmuje się „formowaniem”. Inaczej mówiąc odlewnictwem z matrycy.
    Zobacz jak skuteczna jest ich propaganda skoro Ty używasz określenia „wiara” na zachowania sformatowane według klasycznych sekciarskich reguł.

  77. głos zwykły
    24 września o godz. 20:32

    „Ruskie trolle, jak zwykle nie myślą. Nie bardzo wiedzą o czym piszą”.

    Proszę Pana,
    nazywanie na blogu POLITYKI – osób o odmiennych poglądach – „ruskimi trollami” i podkreślanie, że „nie bardzo wiedzą o czym piszą”, jest nie tylko obraźliwe i zdecydowanie niepoważne. To jest dziecinada, niegodna nawet wieku przedszkolnego!
    Owszem, określenia typu np.: „ruskie trolle”, często, a nawet bardzo często, są spotykane na wielu portalach internetowych. Ale, moim zdaniem, blogi POLITYKI – powinny być wolne od tego rodzaju określeń.

    Pan ma prawo nie zgadzać się z wieloma osobami, które inaczej oceniają otaczającą ich rzeczywistość i bronić swoich poglądów przy pomocy argumentów.
    Podkreślam: przy pomocy argumentów, a nie obraźliwych określeń!
    Daj Boże, aby Pan zawsze zamieszczał na forum bloga LB, starannie przemyślane komentarze i każdorazowo wiedział o czym pisze. Daj Boże!

  78. Moze dowcip, który kardynał Joseph Ratzinger opowiedział któremus z dziennikarzy, wyjaśni co-nieco prof. Hartmanowi:))):
    Spotyka sie dwóch Żydów. Jeden z nich własnie zgłosił chęć przystąpienia do Kosciola katolickiego. Znajomy pyta o przyczynę tak desperackiego kroku, wiec konwertyta wyjaśnia. Wiesz, własnie wróciłem z Rzymu. Nie masz pojecia, jaka tam ruja i poróbstwo ze strony Kosciola i Watykanu. A jakich zbrodni Kosciół dokonywał w przeszłosci…po prostu glowa mała! I co? Chcesz przystąpic do takiej zbrodniczej instytucji??? Tak, ta instytucja mimo tego trwa juz 2000 lat, wiec to musi byc dobry gescheft:)))

  79. @ Tako Rzecze Zaratusra
    Drobna różnica:
    Chrześcijaństwo w wydaniu tzw Świadków Jehowy, dawniej Badaczy Pisma Świętego ma raczej mało wspólnego z zaratustanizmem. Nie uznaje wędrówki dusz do Raju ani Piekła, ani nie uznaje Szatana za bóstwo równoważne Jahwe czy też jak kto woli Jehowie.
    Pomyliłeś tzw Świadków Jehowy z Katarami (zwanymi też Albigensami)

  80. pombocek 25 września o godz. 9:47
    Marycha czy też amfa jest narkotykiem twym?

  81. polska socjalistyczna
    25 września o godz. 1:22

    Uzurpuje sobie prawo do mianowania sie komunista. Dobrze. Ze nie Napoleonem. Zaznaczam przy tym, ze jestem zwolennikiem socjalizmu.polska socjalistyczna szuka drogi, nowej drogi.

  82. Drogi Gospodarzu,
    Figura rzeczywiście jest tak kiczowata i paskudna, że zaczynam z sentymentem wspominać pomniki Lenina- wprawdzie były sztampowe do bólu, ale Wodza Rewolucji ośmieszać nie mogły. Postawienie takiego straszydełka byłoby niegdyś uznane za sabotaż, dziś jest swojską normą, co tylko pokazuje gusty Polaków- nie tylko tfurcy pomnika, bo ktoś musiał tę paskudę zatwierdzić.

    Pocieszenie znajduję w tym, że ideologia, która stała się śmieszna, jest bliska upadku. Zatem mam nadzieję, że z janopawłyzmem (nie mylić z chrześcijaństwem) niedługo się pożegnamy.

    Co estetyce naszych miast wyjdzie jedynie na dobre.

  83. Mohikanin przedostatni
    Tak, pranie mózgów od urodzenia do śmierci jest fundamentem każdej wiary religijnej.‎
    Mad Marx
    Karol Wojtyła nigdy w swym nędznym życiu pasożyta i oszusta nie „splamił” się uczciwą pracą.‎

  84. Voyteck 25 września o godz. 1:00‎
    Staszic miał na myśli wszelką religię uprawianą przez wszystkie kościoły jako iż był on ‎wybitnym umysłem, sięgającym daleko w przyszłość.‎
    Poza tym, to kościół, jako instytucja feudalna z korzeniami w niewolnictwie, nie zmienia swej ‎doktryny, gdyż wtedy przestał by on być kościołem. Kościół jest zresztą politycznym troglodytą ‎z samej tylko jego definicji.‎

  85. głos zwykły 24 września o godz. 18:37‎
    W Polsce nie ma legalnej władzy od maja roku 1926, czyli od zamachu stanu pewnego ‎pseudomarszałka, jako iż wszelakie rządy po roku 1989 opierają się przecież na kontynuacji ‎nielegalnych przecież rządów sanacyjnych i na faszystowskiej konstytucji z roku 1935, ‎nielegalnie Polakom wówczas narzuconej.‎
    Katarzyna II była de facto Królową Polski, tak samo jak jej kochanek, Stanisław August ‎Poniatowski, był tylko de jure królem Polski.‎
    Polityka USA jest moim zdaniem znacznie gorsza niż polityka Rosji. Jedyny rozsądek w ‎polityce, to jest zresztą tylko i wyłącznie Realpolitik czyli dominacja ze strony silniejszego i ‎podporządkowanie się silniejszemu przez słabszego. A krowy, dokładniej woły, są znacznie ‎lepsze w ciągnięciu ciężkich wozów niż konie czy nawet muły.‎

  86. DZERTERZE – kolejny dowód na to, że twój żydowski bożek jest zboczeńcem i sadystą:
    „Grzyb, który zamienia mrówki w zombie”. Lasy Państwowe pokazały przerażające zjawisko
    Cezary Kawecki, Gazeta Wyborcza, 24.09.2020 13:10
    Lasy Państwowe za pośrednictwem swojego profilu na Twitterze przekazały dość przerażającą historię. Chodzi o grzyba, który infekuje i rozwija się w ciele ofiary, zaś po jej śmierci wyrasta i uwalnia zarodniki.
    Więcej tu: https://next.gazeta.pl/next/7,172392,26334550,grzyb-ktory-zamienia-mrowki-w-zombie-lasy-panstwowe-pokazaly.html#do_w=52&do_v=66&do_a=292&s=BoxBizMT

  87. Takoż:
    The sudden resignation of a powerful cardinal
    In a cryptic late-night missive, the Vatican announced the resignation of one of the Roman Catholic Church’s most powerful officials, Cardinal Giovanni Angelo Becciu, a fixture of church intrigues and internal power plays who also lost his rights as a cardinal.
    Italy’s news media reported that Pope Francis had shocked Cardinal Becciu on Thursday by demanding his resignation. A call to Cardinal Becciu’s residence was not answered on Thursday evening, but the Italian news agency AdnKronos said it had reached him. “I prefer silence,” it quoted him as saying.
    Go deeper: Cardinal Becciu is not your everyday eminence. Under Pope Benedict XVI and Pope Francis, he oversaw the Vatican’s ambassadors and played a major role in running the Curia, the bureaucracy that governs the Vatican, where he had unfettered access to the pontiff.
    The NYT

  88. Najwięcej zbrodni popełniono niestety w imię Boga!

  89. Znajomy muzyk z Iranu przyslam mi kiedys zdjecie mauzoleum Ayatollah Homeiniego … bardzo podoby do tego przed MN. … okropne, szpetne, agresywne, pelne nienawisci i agresji szkaradztwo , mozna dostac raka wzroku …

    Gott seit dank urodzilem sie w PRLu. Socjalizowalem na Gierku. Dokstalcilem sie w ojczyznie Marxa, Bacha i Stockhausena. Poznalem socjalzm, demokracje i religijna tolerancje.

    Polska to ciemnogrod, ktory lata swietlne jest od europy zachodniej i jej myslicieli oddalona.

  90. @woytek
    25 września o godz. 1:00
    Optymatyk 22:35
    „Bez religii nigdy by rodzaj ludzki nie był w niewoli.” s. 343 „Ród ludzki” S. Staszic.”
    Staszic miał na myśli religię uprawianą przez kościół w czasach jego życia .
    ……………………….
    Z przykrością muszę stwierdzić, że w ogóle nie zrozumiałeś cytatu.
    Tam jest wyraźnie napisane, że „rodzaj ludzki”, a nie tylko chrześcijaństwo. Proszę nie przeinaczać cytatów. Rodzaj ludzki to wszyscy ludzie na świecie tam, gdzie religie zbieraja swoje bezecne żniwo.

  91. Wybór Wojtyły na papieża zastał mnie w Zakopanym. To były czasy, w których odbiornik telewizyjny był czarno/biały i można na wakacjach było go oglądać w tzw. świetlicy. Poszliśmy więc z żoną zobaczyć tę wiadomość i ciąg dalszy. Byłem ciekaw reakcji wczasowiczów, którzy wówczas nie szturmowali świetlicy, mało ich to obeszło chyba. Balon zaczęto pompować później i można powiedzieć, że dzisiaj pomału schodzi z niego powietrze. Kiedyś zejdzie, ale to potrwa.
    Do tekstu profesora nie sposób coś dodać, a jednak się odważę. Otóż tym imieniem JPII ochrzczono tysiące ulic i palców, a nawet szpitali. Wprawdzie większość szpitali w Polsce ma za patrona jakiegoś świętego, ale JPII chyba prowadzi. Nie potrafię tego pojąć, przecież szpital to nie kościół i leczą tam ciało. Wierni jednak tuż po opuszczeniu, szczęśliwym opuszczeniu łóżka szpitalnego biegną do kościoła (znowu pod wezwaniem jakiegoś świętego) i dziękują bogu za wyzdrowienie.
    Kiedyś leciwa ciotka po powrocie ze szpitala mówi mi, że dzięki bogu żyje, wróciła do zdrowia. Na moją uwagę, że chyba dzięki chirurgowi, skrzywiła się i obrażona zamilkła. Ot, to Polska właśnie.

  92. Polska Komunistyczna‎
    25 września o godz. 9:31
    Cóś ci się we łbie pomieszało kacapie. Lechici to plemiona zachodniosłowiańskie, a nie Polacy. Zaś proces cywilizowania przez wiarę chrześcijańską przyniósł Polsce korzyści w postaci cywilizacji Zachodniej, bez tego nie byłoby Polski, co zresztą jasno wynika z losów tych plemion lechickich, które chrześcijaństwa nie przyjęły. Zbrodnie wygnania niewiele mają wspólnego z samą wiarą i są pochodną polityki udzielnych w gruncie rzeczy książąt ruskich, którzy się spolonizowali. Żołnierze zaś podziemia po AK-owskiego, to kontynuacja formacja zbrojnej niepodległego państwa. Za bandytów zaś, nie odpowiadamy. Złodziejska prywatyzacja zaś była wszak już wcześniej przygotowana koncepcyjnie w ZSRR, jako forma nowego zniewolenia narodu polskiego. Jednak rządy oparte na koalicji grup przestępczych i biznesu, oraz politycznej władzy udały się tylko w Rosji i republikach post sowieckich.

  93. Przenikały informacje, że w czasie konklawe w 1978 rok ( tego drugiego ) za jego kulisami intensywnie pracowali dyplomaci amerykańscy by to Wojtyła został papieżem. Polskę uważano za „najweselszy barak w sowieckim obozie” i słusznie przypuszczano, że jak on zostanie papieżem, to Polacy oszaleją wprost z takiego ich wyróżnienia.
    Pierwszy od stuleci papież nie Włoch i na dodatek Polak !!!
    I to był pierwszy krok ku temu , co swój finał miało na przełomie lat 80-tych i 90-tych XX w.

  94. @mohikanin przedostatni
    25 września o godz. 10:30
    Żeby w coś uwierzyć trzeba mieć najpierw szansę poznania przedmiotu wiary.
    …………………………….
    Właśnie, namacalny brak przedmiotu wiary prowadzi do wiary w takowy. Indoktrynacja, formatowanie, formowanie, czy jakby to jeszcze nazwać, jest tylko elementem tejże. Te elementy wpajania wiary mają oczywiście swoje znaczenie, co nie zmienia definicji wiary.
    Nauka zajmuje się poznawaniem istniejących przedmiotów, wiara każe w nieistniejące przedmioty wierzyć. To olbrzymi skrót. A przecież, nie wszystko, co się da pomyśleć, istnieje! Podobnie, nie ma myśli bez materii, która myśli, mówiąc za klasykiem.

  95. Panie Profesorze,

    Nie ma obawy, jest rzeczą oczywistą, że Pan w swoim najnowszym felietonie – nie przesadza, nie histeryzuje, ani nie rozmija się z prawdą i moralnością.
    Podkreślam: to jest oczywiste! Może nie dla wszystkich, ale z pewnością dla wielu, którzy na co dzień obserwują polską rzeczywistość. A jak wiadomo, bardzo istotnym elementem tej rzeczywistości, jest funkcjonowanie Kościoła katolickiego.

    Pan przelał na papier (ekran monitora) to, o czym wielu ludzi w Polsce, już od dawna wie bądź myśli tak samo lub podobnie. Ale, jakże często, nie mówi tego głośno. I to z różnych powodów. Dlatego doceniam treść Pańskiego, powyższego felietonu.
    Tak, rzeczywiście felieton jest mocny, konkretny, chwilami zdecydowanie dosadny, ale z pewnością wart przeczytania i przemyślenia.
    Może właśnie takie felietony, przynajmniej obecnie, są nam wszystkim najbardziej potrzebne?
    I proszę nie przejmować się tym, że być może, dla niektórych przedstawicieli z różnych innych środowisk, często skrajnie odmiennych, którym wydaje się, iż kształtują tzw. opinię publiczną – będzie on zbyt dosadny? To już ich sprawa.
    Poza tym, nie od dziś wiadomo, że to co dla jednych wydaje się normalne, to dla innych jest dosadne.
    Powtarzam: to już ich sprawa i problem.

    Natomiast, na temat wspomnianego pomnika Jana Pawła II, który został umiejscowiony przed Muzeum Narodowym w Warszawie, postanowiłem się nie wypowiadać.
    Nie jestem artystą rzeźbiarzem, ani nauczycielem wykładającym przedmioty artystyczne na uczelni, ani tym bardziej, profesjonalnym krytykiem sztuki, abym mógł wydawać jednoznaczne opinie na ten temat. A opinie laika, przecież nikogo nie interesują. I słusznie.
    Jednak, zupełnie prywatnie, zgadzam się z Panem, że ten pomnik – z pewnością nie jest śmieszny, a wręcz odwrotnie.

    Ja nie wiem, czy koniec Kościoła katolickiego jest bliski, jak Pan podpowiada w zakończeniu swego felietonu? Aż takim wizjonerem nie jestem i, nie ukrywam, że tak daleko nie sięgam.

    Panie Profesorze,
    Pragnę Pana również poinformować, że Pański felieton, został zauważony nie tylko na innych blogach POLITYKI, ale także na forach niektórych portali internetowych.
    Niektórzy uczestnicy forum tych portali, nawet zastanawiają się, czy będzie czego żałować, kiedy Kościół katolicki zakończy swoją działalność?
    Przyznam się, że pytanie jest niełatwe i bardzo trudno o odpowiedź.

    Kiedy w roku 1962, spadochroniarze z 1 i 2 Regimentu francuskiej Legii Cudzoziemskiej, na zawsze opuszczali Algierię (po uzyskaniu przez nią niepodległości), to nie śpiewali Marsylianki.
    Śpiewali znaną piosenkę z repertuaru Edith Piaf – NON, JE NE REGRETTE RIEN (Nie, niczego nie żałuję).

    Nie, właściwie niczego,
    Nie, niczego nie żałuję,
    Ani dobra, które mi dali,
    Ani zła: wszystko mi jedno.

    Nie, właściwie niczego,
    Nie, niczego nie żałuję,
    Wszystko już zostało opłacone, zmiecione, zapomniane,
    Nie dbam o przyszłość.

    Moimi wspomnieniami
    Zapaliłam ogień,
    Mojego cierpienia i moich przyjemności
    Już nie potrzebuję.

    (…).

  96. Panie Profesorze!
    Co się z Panem dzieje, przecież stanowisko, wiek, tytuł naukowy zobowiązuje nas do godnego zachowania. Wykorzystuje Pan nieudany pomnik (może specjalnie tak wykonany) do napadu na jedynie prawdziwą wiarę katolicką.

    Nazywa Pan Kościół ustanowiony przez Zbawiciela; „potężną organizacją, której zdziczenie moralne i zdeprawowanie w samym XX w. strach opisywać”. Stawia Pan znak równości pomiędzy funkcjonariuszami (takim był Apostoł Judasz), a wiarą świętą.

    Już niedługo Bóg Ojciec wypomni Pana grzechy i z duszą wpadnie Pan do Czeluści. Jest oczywiste, że straszę Pana, a z drugiej strony dziwię się, że mając rozum neguje Pan posiadanie duszy…czyli życia wiecznego.

    Pan neguje nadprzyrodzoność, a to oznacza „mądrość” jako przeciwieństwo do ciemnogrodzian. Razem ze swoimi fanami wierzy Pan, że śmierć to koniec; jak u małpy, szczura, a nawet karalucha. Dziwne, bo mając rozum nie chce Pan żyć, a nawet pcha się na śmierć i to wieczną, bo dusza jest nieśmiertelna…nawet w Piekle.

    Bredzi Pan, że; „w dalszej przyszłości nikt, kto ma Boga w sercu, nie zbliży się nawet do przybytków bluźnierstwa”. Nie ma Pan żadnego argumentu przeciwko Kościołowi Świętemu ustanowionemu przez Pana Jezusa i wyciąga głupoty polityczne (Watykan rzuca nas na kolana).

    Mamy wolną wolę i tacy jak Pan, a nawet reformatorzy (Luter i Kalwin) odeszli od Kościoła Pana Jezusa (nie ma tam Eucharystii) i takie przybytki omijałbym z daleka (nie ma tam Cudu Ostatniego czyli Ciała Duchowego Pana Jezusa). Nic Pan o tym nie wie i uporczywie od atakuje wiarę świętą. Nie wierzy Pan w nadprzyrodzoność (głupota do potęgi), a przez to neguje istnienie Belzebuba, a ja wiem jak działa.

    Pan jest jego agentem, ale w swojej „mądrości” nie może tego ujrzeć. Trwa Pan w opętaniu intelektualnym i tak już zostanie, bo to ciężka postać. Wciąż czyni Pan dobro…ostatnim były Pana głupoty dotyczące popierania chłopaczka Margota. Neguje Pan patriotyzm naszego papieża, wskazuje na jego pychę, a sam cały czas bredzi od Szatana i wymiotuje na rodaków.

    Ja wiem, że w hierarchii kościelnej jest agentura, która robi to, co Pan pisze (współpraca z mafią, rozpusta, ochrony pedofilów w sutannach). Wstrząsu w sercu doznaję po Pana słowach o zbrodniczym Kościele. Niech Pan opisze zbrodnie kolorowej zarazy…atakującej niewinne dzieci.

    Już niedługo rozliczy pana Bóg Ojciec, a obecnie powinien Pan odpowiedzieć za szerzenie nienawiści w stosunku do takich jak ja. Mam nadzieję, że dożyje Pan przejęcia władzy przez system polityczno-religijny jakim jest Państwo Islamskie…wówczas straci pan wolną wolę.

    Dzisiaj szydzi Pan bezkarnie z Prawdy (istnienia Królestwa Bożego już na ziemi, które jest w nas) oraz z Boga Ojca (w zawiłych tańcach słownych z demonami)…w końcu pisze, że wierzę w gusła. Pan w tym czasie udaje niewierzącego rodaka, a jest Pan członkiem Antykościoła.

    Cieszy się Pan z nadchodzącego Armagedonu, a ja dodam, że Apokalipsa już trwa, a to oznacza ponowne przyjście Zbawiciela; „jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony”…na zgnicie.

  97. Muszę Pana zmarteoć, Panie Redaktorze. Jest taki kraj w Unii Eiropejskiej, w którym za niektórzy fragment artylułu dostałby Pan odsiadkę do 3 lat, w nsjiepszym wypadku karę pieniężną z artykułu 166 Kodeksu karnego z 2871croku, do dzisiaj aktualnego, za blasfemię, Gotteslästerung. Rzadko bardzo, ale zdarza się. Ten kraj również podpisał konkordat z Watykanem
    Reichskonkordat z 20 lipca 1933 roku. Również aktualny.

  98. @ mohikanin przedostatni
    „Od kiedy to pranie mózgów od urodzenia do śmierci można nazwać wiarą? Żeby w coś uwierzyć trzeba mieć najpierw szansę poznania przedmiotu wiary. Przecież krk wprost mówi, że zajmuje się „formowaniem”. Inaczej mówiąc odlewnictwem z matrycy.”
    Tak jest i tak powinno pozostać.
    Wszyscy zrównoważeni psychicznie ludzie są uformowani „odlewnictwem z matrycy”. Tą matrycą jest nasza rodzina, nasze dzieciństwo, nasze szkoły, nasz kościół i nasze podróże itd.
    Ci „unieformowani” zapełniają szpitale psychiatryczne, więzienia, lub zosatają włóczęgami zebrzącymi na ulicach miast.
    Pytanie czy kościół dobrze to robi? Jeżeli uczy dekalogu, to dobrze formuje. Jeżeli nieliczni kapłani uczą złych rzeczy to należy ich odsuwać od możliwości deprawowania niewinnych.

  99. Dziękuję za ten felieton

  100. @woytek
    25 września o godz. 21:52
    Ci „unieformowani” zapełniają szpitale psychiatryczne, więzienia, lub zosatają włóczęgami zebrzącymi na ulicach miast.
    …………………………………………
    W naszym, co by nie powiedzieć wyznaniowo, katolickim kraju, gdzieś ok. 95% katolików:
    jest pensjonariuszami;
    – zakładów karnych
    – szpitali psychiatrycznych
    – są „włóczęgami żebrzącymi na ulicach miast”
    – sprawcami wszystkich wypadków komunikacyjnych
    – rozwodnikami
    – gwałcicielami
    – aferzystami
    – złodziejami
    – notorycznymi kłamcami
    – oszustami
    – mordercami i zabójcami
    – krzywoprzysiężcami
    – obłudnikami
    – zdrajcami
    – sprawcami wszystkich ściganych prawnie przestępstw o charakterze kryminalnym, gospodarczym, społecznym i moralnym. I pod każdym innym względem zasługujących na potępienie. Takie są właśnie efekty formatowania ich przez kościół kat. od kołyski, z papieżem JPII włącznie. Nie do wiary!? Prawda?
    Do wiary, bo taka właśnie jest PRAWDA w naszym katolickim kraju. Czy to są ludzie zasługujący na szacunek? Niestety nie.
    Prawda jest zawsze bolesna, bo piękne słowa nie są prawdziwe, a prawdziwe słowa nie są piękne. Taki jest rezultat indoktrynacji społeczeństwa, nie tylko obecnego, ale od samego początku panowania katolicyzmu w Polsce.
    To obraz wynaturzenia, degeneracji i powszechnej patolologii, jakie funduje kościół katolicki i wszystkie sformatyzowane owieczki tego zdegenerowanego pasterza.
    Ta reszata, te pozostałe 5%, to też katolicy i wyznawcy lub nie wyznawcy niczego.

    Dlaczego krzyż jest oznaką chrzescijaństwa? – bo po trupach zmierza do celu.
    To jest ta „cywizlizacja śmierci”, za JPII.

  101. @logo 24 września 2020 zrobił wykład, a przecież wiadomo, że wszystko powstało z wielkiego wybuchu, a później od komórki w ewolucji pochodzimy od małpy. Ja myślę, że bardziej od świni, bo mamy bliższe kody genetyczne. Dodam, że wierzę w bajki (stworzenie przez Boga Jahwe; „Ja Jestem”), ale ciekawi mnie to jak powstał prof. Jan Hartman i jego wyznawcy?

    Dalej „nauczyciel” pisze, że nic nie wiemy o bogach (nie Bogach, bo jest tylko Jeden), a ja przekażę, że inna jest łączność z Osobą Boga Ojca (dzieciątko w ramionach taty), inna z Panem Jezusem (ogólnie współcierpienie) i całkowicie odmienna z Duchem Świętym.

    Nie wiesz coś o bogach i naszym stworzeniu zapytaj. Jak? Normalnie jak…w myśli i patrz na znaki, bo Bóg mówi do każdego inaczej. Do Pana Profesora przez mnie, a do Ciebie jak do oseska duchowego. Jeżeli zostaniesz „sam z sobą” to odpowiedzi otrzymasz od Szatana (specjalnie piszę dużą literą), który namiesza Ci w głowie, a nawet całkowicie przekręci (patrz wpisy Pana Tanaki, jego agenta). Tańczy też z Panem Profesorem, z Jerzym Urbanem i matką Joanną od demonów (prof. Senyszyn).

    Dalsza dyskusja z „twoimi” rozważaniami to sprzeczanie się z upadłym Archaniołem o nadprzyrodzonej inteligencji. Nie pokona się takich i nie wolno z nimi dyskutować, bo piszesz o Bogu, a szatan podsuwa ci kapłanów (nie widzisz tego?).

    Co mnie obchodzi kapłan jako człowiek? On ma moc czynienia konsekracji…cudu przekazanego od Boga, ale musi wypowiedzieć formuły, bo inaczej poda mi opłatek wigilijny zamiast Eucharystii.

    Wymienię tylko twoją jedną brednię; „żaden Bóg nie objawił się na tyle skutecznie”. Tylko Bóg Ojciec Jahwe objawił się i możesz to sprawdzić zawołaniem…jak dzieciątko do swojego tatusia! To jest śmiesznie proste, ale przekracza twoje myślenie (mózg jest wykorzystywany dopiero w 5%).

    Ja wiem, że nie masz łaski wiary, ale też możesz o to poprosić. W twoim ciemnym (duchowo) pokoiku zapłonie jasność. Spróbuj, ale nie szydź, bo nie ma przebaczenia po obrażaniu Ducha Świętego (nie wiem dlaczego?).

    To tyle, bo szkoda mojego czasu. Nie odpowiadaj, nie obrażaj i nie dyskutuj dalej z wiedzącym, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim (mój wątek na http://www.gazeta.pl Forum. Religia.)
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  102. Optymatyk
    25 września o godz. 19:06
    „Wiara każe w nieistniejące przedmioty wierzyć”.

    Wypowiadając się na temat duchowego przymiotu jakim jest wiara, i nie uwzględniając jej biblijnej definicji, nie wykazałeś się starannością. Powtórzyłeś po prostu obiegową opinię. Z jakim skutkiem ?
    Pomyliłeś pojęcia. Gotowość uwierzenia w coś bez przekonujących dowodów lub tylko dlatego, że chce się w to wierzyć, to nie wiara ale łatwowierność. O różnicy między wiarą a łatwowiernością decydują właśnie dowody.

    Ukłony.

  103. Teista
    25 września o godz. 20:33
    „Wierzy Pan, że śmierć to koniec; jak u małpy, szczura, a nawet karalucha”.

    Co się dzieje z ludźmi po śmierci? Czego na ten temat uczy Biblia?

    Po grzechu w Edenie Bóg rzekł do Adama: „W pocie czoła będziesz zdobywał pożywienie, aż wrócisz do ziemi, gdyż z niej zostałeś wzięty. Bo prochem jesteś i do prochu wrócisz”(Rodzaju 3:19).

    A zatem pierwszy człowiek, Adam, po śmierci wrócił do prochu.

    Podobnie dzieje się ze wszystkimi innymi ludźmi — gdy umierają, wracają do prochu.

    W Kaznodziei (Koheleta) 3:19,20, napisano: „Bo los ludzi jest jak los zwierząt — wszystkich czeka ten sam koniec. Jak umiera zwierzę, tak umiera człowiek (…) Tak więc człowiek nie ma żadnej przewagi nad zwierzętami, bo wszystko jest marnością. Wszyscy zmierzają do tego samego miejsca. Wszyscy powstają z prochu i wszyscy do prochu wracają.

    Serdeczności…

  104. Gott seit dank… i co z tego bledu wynika?

  105. głos zwykły 25 września o godz. 18:48
    Mind your language!
    Więcej wkrótce…

  106. woytek
    25 września o godz. 21:52

    Wychowanie, socjalizacja, wspieranie rozwoju nie jest równoznaczne z „odlewnictwem” według jednej matrycy.
    A tym jest „formowanie” według matrycy krk.
    W ten sposób można produkować ołowiane żołnierzyki. A może nie widzisz różnicy pomiędzy ludźmi a ołowianymi żołnierzykami?

  107. @Polska Komunistyczna
    24 września o godz. 9:23

    „Mamy więc do wyboru – zamkniecie tych ‎schizofreników w szpitalach psychiatrycznych albo zagładę ludzkości. Niestety, ale tertium non ‎datur…‎”

    Az strach czytac! I to w XXI wieku 🙁
    Uff! Jak dobrze, ze komunizm i komunisci po niecalych 100 latach padli. I mam nadzieje, ze sie juz nie odrodza!

  108. Szef korporacji się nie sprawdził:

    -afery finansowe zamiatane pod dywan
    -związki finansowe z mafią, pranie brudnych pieniedzy
    -ekstrawaganckie inwestycje biskupów i kardynałów
    -zwalczanie ruchów lewicowych, współpraca z prawicowymi dyktatorami
    -przymykanie oczu na wykorzystywanie dzieci przez kapłanów i hierarchów
    -tolerowanie kultu własnej osoby

    Media moga wylansować każdego, uczynić z niego celebrytę.
    Oceniamy po owocach, a nie po pochlebcach…..
    Jakie sa owoce, z każdym rokiem widać lepiej.

    Wojtyla mógł być wspaniałym kapłanem, człowiekiem.
    Jako szef kompletnie się nie sprawdził.
    Szczególnie w zestawieniu z Franciszkiem i jego decyzjami tyczacymi brudów w Kurii.

  109. Naczelnym zadaniem papieży, kleru, było zwalczanie ruchów lewicowych.
    W tym celu, sprzymierzano się z każdym dosłownie.

    Odpowiedź na pytanie dlaczego, jest prosta.
    Wpływy lewicy zwalczały religie i związane z nią dochody kapłanów, kongregacji, papiestwa.
    „Bezbozny komunizm” był gorszy niż faszyzm, nazizm, czy prawicowe dyktatury z którymi mozna było pójść na układy.

    Dojenie owieczek i utrzymywanie ich w posłuchu, to był WSPÓLNY INTERES Watykanu i różnych kacyków.
    W te klocki Wojtyła był całkiem niezły.

  110. @dezerter83
    26 września o godz. 8:14
    Nie dyskutuj ze mną, ale z Panem Profesorem. Przedstaw swoją duchowość, bo „szerzysz” wiarę jako św. Jehowy.

    Nie mamy duszy, po zakopaniu zmartwychwstanie nas 144 tys. („wybieramy sami siebie”), Jezus był zwykłym człowiekiem, nie ma Ducha Świętego, Matki Bożej i świętych, Czyśćca i modlitw za dusze zmarłych. Od kogo jest ta „religia”? Jest w niej jeden plus, że mówicie od Szatanie, ale on was właśnie oszukał.

    Nie mamy duszy? To jest na czasie, bo właśnie w UE dehumanizuje się człowieka, a ze zwierzęcia robi bożka. Przestań mącić w głowach niedowiarkom, bo nawet Pan Profesor posiada dusze…jej istnienie nie zależy od światopoglądu!
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  111. Teista 26 września o godz. 13:23
    Widziałeś kiedyś inną duszę niż skrzypcową i żelazkową?
    Szalom

  112. wiesiek59 26 września o godz. 13:12
    Naczelnym zadaniem papieży i kleru, było zawsze zwalczanie postępu.

  113. Optymatyk 25 września o godz. 23:13 – Otóż to!
    marilla 25 września o godz. 21:25
    Rok 2871 może tylko nadejść, choć niekoniecznie, a konkordat zawarty z III Rzeszą jest tak samo aktualny jak owa III Rzesza.
    Mr Hyde 25 września o godz. 12:52
    głos zwykły jest zwykłym chamem i tyle… 🙁

  114. mały fizyk 26 września o godz. 12:02‎
    Tak, mamy do wyboru tylko albo zamkniecie schizofreników cierpiących na urojenia na tle ‎religijnym w szpitalach psychiatrycznych albo też zagładę ludzkości. Niestety, ale tertium non ‎datur. A Komunizm ma się dobrze i z każdą chwilą coraz lepiej…‎

  115. Teista 26 września o godz. 3:18‎
    Nie pochodzimy od małpy, a tylko mamy z nią wspólnych, całkiem niedawnych (w skali ‎geologicznej) przodków. Poza tym, to jak to już ci wytłumaczyłem, skończony rozum ludzki ‎nigdy nie będzie w stanie pojąc idei bytu nieskończonego, czyli boskiego.‎
    Kościół rzymski zwący się bezprawnie katolickim czyli powszechnym, jest zaś pokracznym tworem ludzi, na ‎dodatek ludzi pozbawionych elementarnej uczciwości, ale to jest temat na osobną dyskusję.‎

  116. dezerter83 26 września o godz. 7:52‎
    Definicja wiary jest starsza niż Biblia czy nawet Tora i pochodzi z Awesty (po staropersku upa-‎stāvaka czyli „pochwały” a po średnio-persku abestāg), czyli ze zbioru starożytnych świętych ‎tekstów religijnych wyznawców zaratusztrianizmu (zoroastryzmu), które powstały ‎prawdopodobnie w okresie od połowy II tysiąclecie p.n.e. do VII w p.n.e. ‎
    Poza tym, to wiara jest ślepa i bezmyślna, nie wymagająca dowodów. Kiedy bowiem mamy ‎dowody, to kończy się wtedy bezrozumna z definicji wiara, a zaczyna się rozumna nauka.‎

  117. dezerter83 26 września o godz. 8:14‎
    To NIE Biblia wprowadziła idę życia po śmierci, a tylko Awesta (po staropersku upa-stāvaka ‎czyli „pochwały” a po średnio-persku abestāg), czyli kompilacja starożytnych świętych tekstów ‎religijnych wyznawców zaratusztrianizmu (zoroastryzmu), które powstały prawdopodobnie w ‎okresie od połowy II tysiąclecie p.n.e. do VII w p.n.e. Dzieli się ona na:‎
    ‎1. Jasna (Yasna), czyli liturgia. Ta najważniejsza i najstarsza część Awesty, jest zbiorem ‎liturgicznych modlitw i religijnych inwokacji. Zawiera ona Gathy czyli najstarsze hymny i ‎psalmy, Kredo zaratusztriańskie, Święte modlitwy Jasna Haptanhaiti, Usztawaiti Gatha, ‎Spentamainjusz Gatha, Wohukszatra Gatha, Wahisztoiszti Gatha, A airjęmā Aszjo, Airjema-Iszjo ‎oraz pozostałe hymny i psalmy. Najważniejszą częścią tekstów Jasny jest pięć Gat, składających ‎się z siedemnastu hymnów przypisywanych samemu Zoroasterowi czyli Zaratusztrze.‎
    ‎2. Visparat (Wisprat), czyli wszyscy sędziowie. Jest to zbiór inwokacji i modlitw do wszystkich ‎patronów.‎
    ‎3. Vendidad (Wendidad, Wendidat, Widewdat) czyli prawo przeciw demonom, inaczej prawo ‎kanoniczne, przepisy rytualne. Składa się ona z 22 rozdziałów – fargardów. Zawiera ona zasady ‎prawa religijnego; traktuje o zachowaniu czystości, ceremonii oczyszczania i opiece nad ‎pożytecznymi zwierzętami.‎
    ‎4. Jaszty, czyli pieśni pochwalne, hymny religijne ku czci bóstw.‎
    ‎5. Njajisany, czyli modlitwy do regularnego odmawiania zarówno przez kler, jak i laikat. Są one ‎adresowane do Słońca i Mitry (recytowane razem trzy razy dziennie), do Księżyca (recytowane ‎trzy razy w miesiącu) oraz do Wód i do Ognia. Są one tekstami złożonymi zawierającymi ‎wybory z Gat i Jasztów, a także późniejsze materiały. Mitra to zaś bóstwo solarne w mitologii ‎indoirańskiej, którego kult narodził się w II tysiącleciu p.n.e. Atrybuty i przymioty Mitry zostały ‎opisane w Aweście, która tytułuje go Panem Zobowiązań i opisuje jako ducha umów, ‎personifikując w jego osobie Lojalność. Jako władca ładu Mitra panował nad zmianami ‎kosmicznymi, strzegł porządku społecznego, chronił majestat królewski i występował jako ‎sędzia w zaświatach.‎
    ‎6. Chorda Awesta, czyli Młoda Awesta zawiera zbiór różnorodnych modlitw przeznaczonych do ‎odmawiania w różnych okolicznościach przez laikat, a powstały te teksty w IV wieku n.e. w ‎języku pazand.‎
    Do Awesty istnieją także komentarze (Zend), najobszerniejsze do Vendidad, zredagowane w ‎większości za panowania dynastii Sasanidów w średnioirańskim języku pahlawi, z których ‎najmłodsze pochodzą z IX wieku n.e.‎
    Według zaratusztrianizmu dusze ludzi po śmierci tracą do dnia sądu ostatecznego swoją ‎cielesność i wędrują przez „Most Dzielący” (Czinwat) do piekła, czyśćca lub nieba. Na moście, ‎u wrót nieba, stoi Mitra, który dzierży w swoich rękach szale sprawiedliwości, na których są ‎ważone dobre i złe uczynki, myśli i słowa. Gdy dobro przeważa nad złem w życiu danej duszy ‎‎– trafia ona do nieba, gdzie może spokojnie oczekiwać na dzień sądu ostatecznego, kiedy to z ‎powrotem uzyska cielesność i wróci na ziemię, aby powiększyć grono „sprawiedliwych”. Gdy ‎zło przeważa nad dobrem – dusza jest strącana do piekła, z którego już nigdy nie wyjdzie i ‎będzie pod kontrolą Złego Ducha czyli Angra Mainju cierpiała nieskończone męki. Gdy szale ‎się doskonale równoważą – dusza trafia do czyśćca, czyli do krainy umarłych, stając się szarym ‎cieniem, nie mogącym czuć radości ani smutku. Natomiast wszyscy ludzie, którzy kiedykolwiek ‎żyli, mają zmartwychwstać, sprawiedliwi i grzeszni. Rozpoznają znajomych, krewnych, ‎rodziców i dzieci. Na wielkim zebraniu wszyscy ujrzą swoje uczynki, dobre i złe. Następnie ma ‎nastąpić rozdzielenie dobrych od złych, zbawieni trafią do nieba, a potępieni ponownie do ‎piekła. Zostanie odprawione nabożeństwo, zbawionym będzie dany do wypicia napój z haomy ‎dającej nieśmiertelność.‎
    I co ty na to?‎
    Szalom!‎
    Twoje rebe z Ger i okolic.‎

  118. Mad Marx 25 września o godz. 13:46‎
    Jehowici NIE są chrześcijanami, ale sporo wzięli od Zaratusztry, np. ideę życia po śmierci i to ‎cielesnego, Sądu Ostatecznego, istnienie Szatana (nie ważne tu, że w ich wydaniu podobno nie ‎aż tak wszechmocnego jak JHWH etc. Oczywiście, że Katarzy (katarowie?) zwani też ‎Albigensami mają więcej wspólnego z zaratusztrianizmem niż jehowici.‎

  119. Kalina 25 września o godz. 13:05‎
    Jak możesz tak pisać – Ty, która strzegłaś truchła Popiełuszki przed Esbecją!‎

  120. głos zwykły 25 września o godz. 18:48‎
    ‎1. Zostało ci już tylko obrażanie mnie?‎
    ‎2. Polacy pochodzą od Lechitów.‎
    ‎3. Chrześcijaństwo Polsce i Polakom NIC dobrego nigdy nie przyniosło, a tzw. cywilizacja ‎zachodnia polega na bezwzględnym wyzysku słabszych, szczególnie zaś ludów kolonialnych, ‎postkolonialnych i neokolonialnych, w tym więc i Polaków.‎
    ‎4. Całe chrześcijaństwo jest jedną wielką zbrodnią na Ludzkości.‎
    ‎5. Tzw. żołnierze przeklęci (pardon, wyklęci) to byli w 100% zwykli bandyci, pachołkowie tych, ‎którzy dla zdobycia władzy zniszczyli Warszawę i wymordowali jej mieszkańców, nie ważne tu, ‎że na ogół rękami Niemców i ich sojuszników np. z Ukrainy czy Łotwy.‎
    ‎6. Złodziejska prywatyzacja w Polsce była już wcześniej przygotowana koncepcyjnie w USA ‎oraz Izraelu, jako forma nowego zniewolenia Narodu Polskiego.‎
    ‎7. Rządy oparte na koalicji grup przestępczych i biznesu, oraz politycznej władzy mamy zaś ‎dziś praktycznie na całym tzw. Zachodzie, z USA na czele.‎

  121. Nie wiem czemu mój komentarz przepadł, czyżby włamał się panu profesorowi Szostkiewicz na konto?

    Nie ważne. W każdym razie przerwę rozważania wieszczów upadku KRK w Polsce i głosicieli jego wieczności. Otóż to już się stało. Postać Wojtyły dla nowego pokolenia to tylko jakiś starzec na pokracznych pomnikach z którego robi się galerię memów. Kulka śnieżna zaczęła się toczyć 🙂

  122. mały fizyk 26 września o godz. 12:02‎
    Prosty przykład na to, że wiara religijna jest chorobą psychiczną – jeśli zacznę głosić, że ‎‎„nawiedzili” mnie płazopodobni przybysze z Mgławicy Andromedy i powiedzieli mi, że są oni ‎wysłannikami Wielkiego Ducha Mzimu-Mzimu, który nakazuje Ziemianom święcić poniedziałki, ‎w tym nie pracować, nie rozpalać ognia i nie robić w tym dniu zakupów i jednocześnie nakazuje ‎nam rytualne palenie ognisk i jedzenie wieprzowiny we wtorki, to na pewno uznany bym został ‎za chorego psychicznie i z dużą dozą prawdopodobieństwa zamknięty w szpitalu ‎psychiatrycznym. Jeżeli zaś kler kościoła rzymskiego, a za nim rząd Rzeczypospolitej Polskiej ‎głoszą zakaz robienia zakupów w niedziele, to nikt, może poza mną, nawet ich nie posądzi o ‎chorobę psychiczna, podobnie jak nikt, może poza mną, nawet nie posądzi o chorobę ‎psychiczna rabina czy mułłę albo innego ajatollaha zakazującego swym współwyznawcom ‎jedzenia wieprzowiny, bowiem kiedyś, dawno i daleko temu, jakiż chory psychicznie Żyd czy ‎Arab miał widzenie, w którym ich bliskowschodni plemienny bożek JHWH czy też Allach ‎zakazał im podobno jedzenia owej wieprzowiny, aby jej więcej zostało dla owego bożka.‎

  123. dezerter83 26 września o godz. 8:14‎
    Czy ty na serio wierzysz w te starożydowskie bajki, gusła i zabobony? Uważaj więc, bo „Kto ‎wierzy w gusła, temu rzyć uschła, a kto w zabobony, temu z drugiej strony” także „Łopłowiados ‎bojki i jesce som w nie wierzys, a wiys, ze kto wierzy w gusła, tomu rzyć uschła, a kto w ‎zabobony, tomy z drugie strony”.‎
    Ewa Leśniak Przyszowa ‎„Jak sie kto naucy, tak mrucy” – przysłowia i zwroty przysłowiowe funkcjonujące do dziś w ‎gwarze przyszowej – „Małopolska” nr XIX (2017).‎
    http://www.malopolska.org/images/pliki/roczniki/rm_19_2017/rm_19_2017_s.277-286.pdf‎

  124. Mad Marx, Głos Zwykły, Teista i Dezerter
    To powinno was zainteresować, a szczególnie zaś Dezertera:‎
    Katarzy (katarowie) (od gr. καθαροί katharoi – „czyści”) byli to przedstawiciele ‎dualistycznego ruchu religijnego działającego w XI–XIII wieku w południowej Francji i ‎północnych Włoszech, skierowanego przeciw ustrojowi feudalnemu i hierarchii kościelnej, ‎głoszącego i praktykującego zasadę dobrowolnego ubóstwa, nieuznający składania przysiąg, ‎służby w wojsku, oddawania czci krzyżowi i idei czyśćca. Zwalczani przez papiestwo (m.in. ‎przez krucjaty i inkwizycję), które doprowadziło do ich zniszczenia. Uznawani są oni przez ‎kościół rzymskokatolicki za heretyków.‎
    Katarzy wywodzili się najprawdopodobniej od tzw. bogomiłów i od paulicjan – dwóch sekt typu ‎manichejskiego. Ruch katarski w XII i XIII wieku wywierał wpływ, zwłaszcza w Hrabstwie ‎Tuluzy (obecnie Langwedocja), przyciągając do siebie ludzi wszystkich stanów. Autorytet ‎duchowy tego ruchu wzrósł na gruncie krytyki zaangażowania papiestwa w politykę oraz braku ‎wykształcenia wśród niższego duchowieństwa. Wierni byli przyciągani do tego ruchu dzięki ‎postawie tak zwanych „doskonałych”, pełniących funkcje duchownych i nauczycieli katarskich, ‎którzy żyli skromnie (później często w ukryciu), przestrzegając ścisłych postów i prowadząc ‎ożywioną działalność misyjną. Szeregowi adepci nie byli zmuszeni do podobnych wyrzeczeń, a ‎mogli liczyć na duchowe pocieszenie („consolamentum”), będące warunkiem zbawienia w ‎obliczu śmierci. Katarski synkretyzm gnostyczno-chrześcijański łączył podstawowe pojęcia ‎wiary chrześcijańskiej ze zeuropeizowaną wersją dualizmu zaratusztriańsko-manichejskiego. ‎Doktryna katarska została stosunkowo dobrze poznana, głównie dzięki zachowanym ‎dokumentom z dochodzeń inkwizycji.‎
    Katarzy wierzyli, że świat materialny został stworzony przez złego Boga lub Szatana, ‎toczącego walkę z Bogiem dobrym, stwórcą świata duchowego. W zależności od odmiany ‎dualizmu katarzy przypisywali stworzenie świata materialnego różnym istotom. Dualizm ‎absolutny zakładał, że świat został stworzony przez złego, odwiecznego boga równego ‎chrześcijańskiemu. Z kolei dualizm umiarkowany zakłada, że świat został stworzony przez ‎Satanaela, czyli Lucyfera (sufiks „el” ukazywał, że był on wcześniej aniołem). Od synodu w ‎Saint-Felix-de-Caraman (odbył się w 1167 lub między 1174 a 1177) przewagę zdobył dualizm ‎absolutny. Było to jedną z przyczyn nieprzejednanej postawy papiestwa wobec katarów. O ile ‎dualizm umiarkowany był w pewnym stopniu do pogodzenia z doktryną chrześcijańską o tyle ‎dualizm absolutny, jako sprzeciwiający się idei „dobrego panaboga” był dla Watykanu nie do ‎przyjęcia.‎
    Według katarów Szatan (lub zły bóg) stworzył ciała ludzkie. Obiegowa opinia mówi, że stworzył ‎on również seksualność, co doprowadziło do niechęci katarów wobec instytucji małżeństwa. W ‎rzeczywistości katarzy sprzeciwiali się małżeństwu, gdyż przyczyniało się ono do narodzin ‎dziecka, które jako fragment świata materialnego było złe. Wśród wyznawców kataryzmu ‎występował nakaz całkowitej wstrzemięźliwości seksualnej, obowiązywał jednak tylko ‎‎„doskonałych”.‎
    Katarzy byli jaroszami, gdyż zwierzęta rozmnażały się drogą płciową, zatem były ich zdaniem ‎nieczyste. Jedli ryby, gdyż w tamtych czasach uważano, że są jednopłciowe i nie występuje ‎między nimi żaden „grzeszny” akt. Inne teorie łączą jarstwo katarów z wiarą w wędrówkę dusz. ‎Uważali oni, że dusza ludzka może wcielić się tylko w zwierzęta ciepłokrwiste. Ryby do nich ‎nie należały i zakaz ich nie obowiązywał. W czasie 40-dniowego Wielkiego Postu reguły postne ‎katarów były znacznie bardziej rygorystyczne niż w katolicyzmie – można było tylko jeść chleb ‎i pić wodę. Ponadto w kataryzmie więcej było dni postu niż dni nim nie objętych. Katar nie ‎mógł zjeść nawet najmniejszego posiłku bez uprzedniego odmówienia określonych modlitw ani ‎w nieobecności innego współwyznawcy. Kataryzm zakładał również, jak u żydów, bardzo ‎rygorystyczne przepisy dotyczące przygotowywania posiłków.‎
    Katarzy byli wrogami ustroju feudalnego twierdząc, że bogatych ludzi nie powinno być wcale. ‎Sprzeciwiali się również monarchii. Kres katarskiej religii nastąpił z upadkiem prowansalskiej ‎niezależności. W wyniku organizowanych przez króla Francji, a wspieranych ideowo przez ‎papieża wypraw krzyżowych pod wodzą Szymona de Monfort hrabstwa na południu dzisiejszej ‎Francji zostały zaatakowane przez rycerstwo pochodzące głównie z północy kraju. ‎Symbolicznym końcem kataryzmu stało się zdobycie przez krzyżowców twierdzy Montsegur w ‎‎1244 r. i spalenie ukrywających się tam „doskonałych”. Kres religii ludowej położyła ‎trwająca przez dziesięciolecia działalność inkwizycji, kierowanej głównie przez dominikanów, ‎oraz władzy świeckiej wydającej surowe wyroki od przepadku mienia, a na karze śmierci ‎kończąc (Wikipedia).‎

  125. Mad Marx, Głos Zwykły, Teista i Dezerter
    Wspomnę tu też masakrę katolickiej ludności w chorwackim mieście Zadar podczas IV ‎wyprawy krzyżowej, czy też masakrę chrześcijan wespół z żydami i muzułmanami w zdobytej ‎przez krzyżowców Jerozolimie dnia 15 lipca 1099 roku. Innym przykładem może być postawa ‎papieża Piusa V, który wysłał oddział żołnierzy Karolowi IX we Francji, aby wesprzeć rzeź ‎hugonotów, rozkazując żołnierzom, aby nie brali nikogo w niewolę, lecz zabijali wszystkich. ‎Cytuję też słowa Arnaida z jego relacji z masakry w Brezier, jaką przekazał papieżowi, pisząc: ‎‎„Dzisiaj Wasza Świątobliwość, dwadzieścia tysięcy mieszkańców wydano mieczowi, ‎niezależnie od posady, wieku, czy płci”.‎ 🙁
    Takoż: Katarzy wierzyli, że Chrystus był aniołem przebywającym w jedynie pozornym ciele. ‎Traktowali go jak Mesjasza, ale nie wierzyli w dosłowność jego męki, śmierci i ‎zmartwychwstania.‎
    Uważam także, że za mało mówi się o tych okropnych i porażających wręcz zbrodniach, do ‎których posunął się Watykan walcząc z katarami i innymi „heretykami”, „bluźniercami” i ‎‎„innowiercami”. Generalnie zaś, to religia chrześcijańska, podobnie jak nieco wcześniejsza ‎żydowska czy nieco późniejsza muzułmańska, jest wynalazkiem epoki niewolnictwa a jej ‎dogmaty nie podlegają ani dyskusji ani też modernizacji. Jest ona wynalazkiem kasty ‎kapłańskiej, czyli oszustów sprzedających naiwnym to, czego nie ma i czego być nie może, ‎czyli sprzedających wieczne szczęście po śmierci owym naiwnym czyli wierzącym w te bajki, ‎gusła i zabobony prymitywnych bliskowschodnich pasterzy sprzed tysięcy lat. W państwie ‎prawa, to ich działalność dawno już temu byłaby więc policyjnie zakazana.‎

  126. Rebe z Ger
    26 września o godz. 21:56

    Ileż razy trzeba powtarzać blogowym orłom intelektu, żeby do nich dotarło, że Teista jest chory psychicznie. Zamknijcie się wreszcie, pajace!

  127. @Polska Komunistyczna
    27 września o godz. 6:25

    „Prosty przykład na to, że wiara religijna jest chorobą psychiczną…”

    Zanim zajmiesz sie religijnymi urojeniami, zajmij sie wlasnymi komunistycznymi.
    I przestan nawolywac do przemocy wobec innych (np. zamykania w psychjatrii czy w obozach)! No, ale komunisci juz zwykle tak mieli. Pewno nauczyli sie od agresywnych religii. I bardzo dobrze, ze szybko wyladowali na smietniku historii!

  128. kormoran 27 września o godz. 0:24‎
    Sprywatyzowana cenzura?‎

  129. pombocek 27 września o godz. 9:29‎
    Nie nerwujsja! 😉 Przecież wszyscy i to bez wyjątku wierzący w niepokalane poczęcie kobiety, ‎nawet Żydówki, przez ducha, zmartwychwstanie człowieka będącego jednocześnie bogiem, ‎jednego osobowego boga w trzech osobach, cuda typu przemiany czyli transfiguracji wody w ‎wino czy też odwrotnie etc. są z definicji chorzy psychicznie. Rebe z Ger Wam to mówi!‎

  130. Teista
    ‎1. Możesz nam wyjaśnić, dlaczego uważasz tylko wiarę rzymskokatolicką za „jedynie ‎prawdziwą”? Niejaki Dezerter uważa bowiem, że jedynie prawdziwą wiarą jest jego własna, ‎jehowicka wiara, mój znajomy pastor luterański twierdzi, że jedynie prawdziwą wiarą jest ‎luteranizm, każdy pastor reformowany uważa, że jedynie prawdziwą wiarą jest kalwinizm, pop ‎z sąsiedniego miasteczka, czyli z Warsze, uważa, że jedynie prawdziwą wiarą jest prawosławie, ‎co zresztą ma wynikać według niego z nazwy tego wyznania, a ja z kolei uważam, że jedynie ‎prawdziwą wiarą jest judaizm, tyle, że niedawno spotkałem na drodze do Damaszku pewnego ‎ajatollaha, a on twierdzi, że prawdziwą wiarą jest tylko i wyłącznie islam. I bądź tu mądry…‎
    ‎2. Poza tym, to nadprzyrodzoność oznacza negację praw przyrody, czyli ciemnogrodziaństwo, ‎jako przeciwieństwo do mądrości (jasnogrodziaństwa).‎
    ‎3. I niby dlaczego tylko człowiek miałby mieć duszę, a szympans już nie, skoro mamy z nim ‎praktycznie to samo DNA (różnica ledwo około 2%)?‎
    ‎4. Także dlaczego uważasz, że tylko twój kościół jest święty, i że założył go niejaki pan Jezus? ‎Odkąd to człowiek może założyć kościół, skoro zakładanie kościołów jest przecież domeną ‎bogów?‎
    ‎5. Co też rozumiesz przez to, że w innych kościołach niż rzymski nie ma eucharystii czyli ‎podziękowania i że nie ma tam cudu ostatniego czyli ciała duchowego pana Jezusa? Czy ten ‎twój pan Jezus miał w ogóle jakąś płeć, skoro twierdzisz, że był on bogiem, a przecież bogowie ‎płci nie mają, bo i niby po co? Do rozmnażania się, tak jakby rozmnażać można się było bogom ‎tylko drogą płciową?‎
    ‎6. Poza tym, to wiara w nadprzyrodzoność jest typową wręcz głupotą do potęgi, jako iż wiara z ‎definicji wyklucza rozum i tym samym myślenie, a więc także i mądrość.‎
    ‎7. Z kolei Karol Wojtyła od niemalże początku swego nędznego żywota był patriotą, ale nie ‎Polski a tylko Watykanu i był on papieżem kościoła katolickiego, uważającego się za ‎powszechny, a nie, jak ty w swej naiwności myślisz, papieżem Polaków, jako iż Polskę, to on ‎zdradził tak jak każdy ksiądz, wstępując na służbę Watykanu, czyli idąc do seminarium ‎duchownego.‎
    ‎8. Ponadto, to w istnienie Królestwa Bożego już na ziemi to wierzą raczej jehowici, a nie ‎rzymscy katolicy…‎
    ‎9. Prof. Jan Hartman powstał zaś tak samo jak ty, czyli na drodze aktu płciowego między ludźmi ‎różnych płci i jako wynik „ślepej” ewolucji.‎
    ‎10. Dalej piszesz, że bóg jest tylko jeden, ale zaraz po tym piszesz o wielu bogach – ojcu, synu ‎‎(Jezusie) i jakimś jeszcze duchu, podobno świętym. A więc ilu ich jest, skoro z każdym z nich ‎masz inną łączność? I dlaczego raz piszesz Szatan, a innym razem szatan (raz z malej, a innym ‎razem z dużej litery)?‎
    ‎11. Poza tym, to popełniasz herezję pisząc „Bóg Ojciec Jahwe”, jako iż Jahwe, właściwe zaś ‎JHWH, jest nie twoim bogiem, a tylko bogiem żydów – oba te wyrazy piszę tu z malej litery, ‎skoro bowiem wyraz „żydzi” jako wyznawcy judaizmu piszemy z małej litery, to nie ma ‎potrzeby pisania wyrazu „bóg” z dużej litery.‎
    ‎12. I konkretnie – kogo ma prof. Hartman poprosić w sprawie nabycia owej łaski wiary, i ile ona ‎kosztuje za kilogram czy litr?‎
    Szalom!‎
    Twoje Rebe z Ger

  131. Polecam wszystkim blog „Wola Boga Ojca” czyli https://www.wola-boga-ojca.pl/
    Tam to są dopiero super jajca z boga, religii, papieża (naszego i cudzych) etc. etc.
    Do autora tego bloga można też pisać na adres: apel1944@wp.pl

  132. Apel do Teisty:‎
    Dlaczego Pan się nie umartwia na serio ? Dlaczego ciągle jeździ pan samochodem zamiast ‎chodzić, tak jak Zbawiciel Nasz, czyli Pan Jezus, na piechotę albo okrakiem jeździć na osiołku? ‎Dlaczego nie wyniesie się Pan z wygodnego mieszkania do szałasu w lesie czy też do jakiejś ‎jaskini, jeśli woli Pan umartwiać się w jaskini a nie w szałasie? Przecież wiadome jest wszem i ‎wobec z Pisma, że jedyna droga do Zbawienia wiedzie przez ascezę i umartwianie się, czyli ‎przez karanie grzesznego ciała za to, że zostało ono stworzone, tak jak zresztą cały materialny ‎świat, przez Szatana! I dlaczego głosi Pan swoje, słuszne zresztą uwagi, przez ten diabelski ‎przecież wynalazek, jakim jest Internet? Przecież w Biblii nic nie ma o Internecie, a wiec ‎prawdziwy Chrześcijanin, wierzący w Nieustanną Ofiarę Pana Naszego Jezusa Chrystusa, Jego ‎Ojca i Matki, Niepokalanej Maryi, Królowej Polski oraz Ducha Świętego i Naszego Papieża Jana ‎Pawła II – cześć Jego Pamięci- nie powinien go używać, podobnie jak innych diabelskich ‎wynalazków, czyli elektryczności, samochodów, centralnego ogrzewania, wodociągów czy ‎kanalizacji.‎
    Serdecznie Pozdrawiam,‎
    Serafin Serafinowicz, Twój Anioł Dobroci

  133. mały fizyk 27 września o godz. 11:59‎
    Wiara religijna jest chorobą psychiczną, co widać jest wyraźnie na przykładzie Teisty czy ‎Dezertera z tegoż to blogu. I nie nawołuję do przemocy, a tylko do leczenia, czyli do pomocy ‎chorym psychicznie. Natomiast komunizm jako idea jest wciąż żywy i zawsze będzie żywy, a ‎komuniści rządzą w najpotężniejszym dziś państwie świata, czyli w Chinach. Przestań więc ‎bujać w obłokach i zejdź wreszcie na ziemię…‎
    Szalom!‎
    Polska Komunistyczna

  134. @Polska Komunistyczna
    28 września o godz. 11:05

    „I nie nawołuję do przemocy, a tylko do leczenia, czyli do pomocy ‎chorym psychicznie. ”

    Ciekawe jakby ci sie podobalo, gdyby tak wszystkich komunistow poddac leczeniu psychiatrycznemu.

  135. mały fizyk 28 września o godz. 23:31‎
    Komuniści są w większości a-teistami i a-gnostykami, a więc są oni zdrowi psychicznie, w ‎odróżnieniu od widujących duchy reli-giantów. ;-)‎

  136. @Polska Komunistyczna
    29 września o godz. 8:52

    Kto jak np. komunisci „ducha historii” widzi, nie moze byc zdrowy psychicznie. A kto jak oni zaklada „obozy edukacyjne” (np. chinscy komunisci), ten powinie ponadto wyladowac w izolacji do konca zycia.

  137. Między wiedzą a wiarą jest zasadnicza różnica. Wiedzę można udowodnić, a wiary nie. Jeśli powiem, że znam tabliczkę mnożenia, to zweryfikowanie mojej wiedzy w tym zakresie jest bardzo proste. Jeśli natomiast powiem, że wierzę w życie po śmierci, to na potwierdzenie tego nie mogę przedstawić żadnego dowodu, bo nie ma narzędzia umożliwiającego odczytanie czyichś myśli. Nie mogę też przedstawić dowodu na to, że takie życie rzeczywiście istnieje, bo gdybym mógł to zrobić, to dowiódłbym swej wiedzy, a nie wiary. Przedmiotem wiary może być więc tylko to, czego istnienia nie można udowodnić.

    Prawdopodobieństwo, że jest tak, jak się wierzy, że jest, jest więc prawie zerowe i maleje z każdym kolejnym elementem opisu przedmiotu wiary. Prawdopodobieństwo że to Bóg, czyli istota nadprzyrodzona, stworzył Wszechświat jest niewielkie, ale nie zerowe. Zerowe jest natomiast prawdopodobieństwo, że najpierw stworzył niebo i ziemię, a dopiero potem Słońce i gwiazdy. Jeżeli więc Wszechświat rzeczywiście został stworzony przez Boga, to z pewnością nie przez tego, którego opisuje Biblia. Skoro kłamstwem jest opis stworzenia Wszechświata przez Boga biblijnego, to nie ma podstaw, by uznać, że prawdą jest cokolwiek z tego, co Biblia mówi o Bogu. Prawdziwy Bóg wiedziałby przecież, jak powstawał Wszechświat, wiedziałby też, że ludzie też się kiedyś tego dowiedzą. Po co miałby więc kłamać? Prawdziwy Bóg wiedziałby, że system wartości, którym każe się kierować ludziom, zostanie kiedyś przez nich uznany za barbarzyński i dlatego go odrzucą. Czy to możliwe, że Bóg jest barbarzyńcą lub chce za takiego uchodzić?

    Wiara w Boga nie ma żadnego sensu, bo nie jest możliwe, by Bóg był właśnie taki, w jakiego się wierzy. Gdyby taki był, to trzeba by zaakceptować to, że wiara jest źródłem wiedzy i że jest tak, jak się wierzy, że jest. Jak bardzo trzeba by więc uwierzyć w to, że potrafi się latać i to z prędkością nadświetlną, by w trakcie przerwy reklamowej wybrać się na Marsa i w co jeszcze trzeba by uwierzyć, żeby bez szwanku powrócić?

    Jeśli to Bóg stworzył Wszechświat, to ustalił też zasady jego funkcjonowania, które nazywamy prawami fizyki. Skoro Wszechświat jest taki, jaki jest, tylko dzięki temu, że prawa te obowiązują wszędzie i są niezmienne, to skąd pomysł, że nasza śmierć jest tylko mistyfikacją, bo tak naprawdę nasze życie toczy się dalej? Dlaczego boimy się śmierci i robimy wszystko, by żyć jak najdłużej? Czyżbyśmy za wszelką cenę chcieli uniknąć spotkania z Bogiem?

  138. mały fizyk 29 września o godz. 15:53‎
    Duch historii to Hegel, a nie komuniści, a Hegel akurat był zdrów psychicznie. A obozy ‎reedukacyjne, to przydały by się zaś wszystkim posłom, senatorom, ministrom, premierom i ‎prezydentom Polski, którzy nią rządzili od roku 1989.‎

  139. logo 29 września o godz. 18:18‎
    Tak, wiedzę można udowodnić, ale wiary nie, a więc przedmiotem wiary może być więc tylko ‎to, czego istnienia nie można udowodnić.‎
    Poza tym, to jeśli by ktoś naukowo czyli empirycznie udowodnił np. istnienie boga czy bogów, ‎to przestali by oni być bogami, czyli nadprzyrodzonymi obiektami wiary religijnej, a stali by się ‎zwyczajnymi bytami, możliwymi do zbadania a nawet i modyfikowania przez naukę via ‎technologię. Poza tym, to prawdopodobieństwo tego, że to jakiś bóg, czy bogowie, a więc istoty ‎nadprzyrodzone, stworzyły Wszechświat jest dokładnie zerowe, gdyż bogowie są z definicji ‎niematerialni, a więc nie mogą stworzyć niczego materialnego, a poza tym, to materia jest im tak ‎samo niepotrzebna, jak kobieta gejowi czy też żywy człowiek – nekrofilowi. Wiara w Boga nie ‎ma więc żadnego sensu, także i dlatego, że po co istocie niematerialnej wiara w niego przez ‎istoty materialne, a więc z definicji nie mogące z nim mieć jakiegokolwiek kontaktu.‎
    Co zaś do praw fizyki, to znamy tylko te obowiązujące w naszej prowincji naszej galaktyki czyli ‎inaczej Galaktyki, a czy w innych częściach naszej galaktyki i w innych galaktykach i w ‎przestrzeni między nimi są one takie same, to tego jeszcze przecież nie wiemy.‎
    I zgoda – jeśli ktoś naprawdę wierzy w boga czy bogów oraz w życie po śmierci, to powinien ‎pragnąc jak najszybszej śmierci jego materialnego ciała, aby spotkać się ze swoim bogiem czy ‎bogami. Chyba, że boi się tego spotkania, tak jak bał się go np. Karol Wojtyła, czyli że boi się ‎obiektu swej wiary – inaczej stworzył on w swoim umyśle boga czy bogów, których się on ‎panicznie wręcz boi. A to oznacza przecież, że każdy wierzący, który nie pragnie ‎natychmiastowej śmierci w celu jak najszybszego spotkania się z obiektem swej wiary, jest ‎chory psychicznie.‎

  140. @Polska Komunistyczna
    29 września o godz. 22:01

    Ach, to wierzac w ducha mozna byc zdrowym psychicznie? Przed chwila twierdziles calkiem cos innego. Tak jak polityk, ktory mowi „co mnie obchodza moje wczorajsze glupstwa”. Jezeli zachowujesz sie jak polityk, to pewno dobrowolnie pojdziesz na zalecana reedukacje?

  141. @ Tako rzecze Zaratusztra 27 września w dwóch porannych zrywach…

    Naczytałeś się bracie i wciskasz kit heretycki, a przy tym wypominasz zbrodnie l u d z i z Watykanu. Gubisz siebie i innych. Zejdź z tej drogi poszukiwań, bo znam to z początku mojego nawrócenia; determinizm, dualizm, a nawet chrześcijaństwo z reinkarnacją.

    Nie wiesz jak działa upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji…zobacz jak prowadzi naszego umiłowanego profesora Jana Hartmana, który uwierzył w swoją mądrość czyli głupstwo u Boga. Zrozum, że jestem wiedzący, a nie wierzący. Zaraz powstaje zarzut pychy, ale nikogo nie dziwi, gdy ktoś mówi; jestem ekspertem w tej dziedzinie.

    Wszystko jest prawdziwe tylko w Kościele katolickim. W kościołach „zreformowanych” nie ma Cudu Ostatniego; Ciała Duchowego Pana Jezusa (opłatek jest tylko znakiem widzialnym). Tam zostały tylko celebracje, które są często piękne, ale nie ma tam liturgii. Największe moje zdziwienie budzi prawosławie, gdzie negują istnienie Czyśćca.

    Na końcu swojego nauczania zdjąłeś maseczką szpiegowską, a właściwie dywersyjną twierdząc, że moja wiara jest; „wynalazkiem kasty ‎kapłańskiej, czyli oszustów sprzedających naiwnym to, czego nie ma i czego być nie może, ‎czyli sprzedających wieczne szczęście po śmierci owym naiwnym czyli wierzącym w te bajki, ‎gusła i zabobony prymitywnych bliskowschodnich pasterzy sprzed tysięcy lat. W państwie ‎prawa, to ich działalność dawno już temu byłaby więc policyjnie zakazana”.

    Moja wiara jest wynikiem Objawienia się Stwórcy, co w takim razie z resztą wierzeń?
    W moim dzienniku duchowym wypadnie dzisiaj modlitwa; za gardzących Bogiem.
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  142. @Rebe z Ger 27 września o godz. 18.19 żąda powołania „Okrągłego Stołu” duchowego, gdzie przedstawiciele wszystkich religii ustalą, która jest prawdziwa (zmowa Kiszczaka z preziem Boleksławem).

    Na pewno Rebe z Ger jako – gardzący takimi jak ja – prowadziłby te obrady, bo przecież Szatan i jego ziemska agentura nie przepuściłby okazji do napadu na stwierdzenie, że; Nie ma Boga oprócz Jahwe czyli „Ja Jestem”.

    Bredzi przy tym jak koledzy psychiatrzy, że nadprzyrodzoność to życie w świecie nierealnym (psychoza). Ja prowadzę życie normalne…nawet wchodzę na blog Profesora, któremu nie podoba się wszystko co jest polskie i katolickie.‎

    Rebe nie wierzy, że ma nieśmiertelną duszę, ale martwi się („jest na fali”) o to, że nie mają jej bliskie mu małpy, świnie, a nawet karaluchy. Dalej jak opętany drze się na cały świat…bluźniąc i gardząc wszystkim, co jest święte, w tym Zbawicielem, Kościołem Świętym.

    Wywija piękne piruety z Szatanem, który wciska mu, że nie ma świata nadprzyrodzonego (duchowego), miesza rozum z wiarą (łaską) i wskazuje na moją naiwność. Zarazem pyta o Królestwo Boże już na ziemi, które jest w nas. W walonkach wpadł do rozświetlonego salonu.

    Słusznie wskazuje, że powstaliśmy tak jak prof. Jan Hartman (ciała) i w wyniku ewolucji. Ewolucja jest prawdziwa, ale w ramach gatunku.

    Neguje istnienie Boga w Trójcy Jedynego, ale w swojej dociekliwości pyta dlaczego piszę; szatan (prawidłowo) i Szatan (wskazanie na moc działania Bestii na takich jak on).

    Dalej bełkotał jak trzeźwy („nie piłeś – nie pisz”) o oddzieleniu Boga Żydów i obecnego. Bracie wymagasz egzorcysty z użyciem całych wiader wody święconej. Nic nie wiesz o jedynie prawdziwej wierze, a udajesz znawcę. Odpisałem dla innych, bo nie wolno z takimi dyskutować, bo pisze przez nich upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji.

    Pan Profesor i każdy może „zawołać” (w myśli) do swojego Prawdziwego Deus Abba…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  143. @Stefan Stefanowicz 28 września o godz. 8:25 rzucił się na mnie w ciemnej uliczce, chwycił za gardło i zażądał odpowiedzi; dlaczego się nie umartwiam?

    Przez 15 lat stosowaliśmy z żoną (w środy i piątki) post ścisły w intencji pokoju w b. Jugosławii. Ja wówczas pracowałem bez wytchnienia w przychodni (niewolnik komunistów) od 7-18, a nawet 19.00. Kawa, woda, jedna bułka.

    Podczas trzymania mnie za gardło z pogardą krzyczał o wzorze jaki dał nam Święty Świętych, Syn Boga Żywego. Nie będę wymieniał tych bluźnierstw, bo sam zgrzeszę. Udowadnia zarazem, że nóż jest zły, bo służy do zabijania (Internet, samochód, itd.), a przecież służy też do krajania chleba.

    Panie Serafinie wszystkiego dowie się Pan już niedługo, bo czas płynie, odpadnie ciało i stanie Pan „nagą duszą” przez jej Stwórcą. Nie wytłumaczy się Pan, że nie wiedziałem? Przecież pisał do ciebie i to ode Mnie…powie nasz wspólny Tata.

    Na koniec rzucił szyderstwem, że jest moim aniołem dobroci. Zważ, że dzisiaj, gdy piszę ten komentarz (02.10.2020) mamy wspomnienie obowiązkowe Świętych Aniołów Stróżów.
    Moja dzisiejsza intencja modlitewna obejmie także Pana Serafina; za gardzących Bogiem Ojcem i za dusze takich…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

css.php