Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Maseczka

11.10.2020
niedziela

Zrozum antymaseczkowca

11 października 2020, niedziela,

Antymaseczkowa krucjata różańcowo-libertariańska jest ze wszech miar godnym uwagi zjawiskiem społecznym. Liczne i niejednorodne demonstracje antymaseczkowców i koronasceptyków oglądam na żywo i w mediach z rosnącą ekscytacją.

Niby najmniejszy wspólny mianownik tego, co mówią ludzie demonstrujący przeciwko reżimowi sanitarnemu, jest w miarę rozsądny, bo sprowadza się do tego, że maseczki nie dają poważnej ochrony przed zarazkami, a do zakażenia znacznej części populacji dojdzie i tak; lepiej więc to przechorować i mieć z głowy. Dyskurs ten jest fałszywy, bo maseczki jednak dają całkiem sensowną ochronę, a przymus ich noszenia jest usprawiedliwiony efektem epidemiologicznym, jaki z niego wynika, tzn. spowolnieniem postępu epidemii, dającym szansę na utrzymanie płynności świadczeń medycznych ratujących życie. Ale niech tam. Można sobie ponarzekać (byleby się stosować).

Dalej jest jednak już tylko gorzej. Wystąpienia wiecowe i wpisy internetowe antymaseczkowców/koronasceptyków idą znacznie dalej. Zaraz za podważaniem skuteczności maseczek czai się podważanie realności samej pandemii jako takiej i umniejszanie jej znaczenia. Podobno to tylko taka „druga grypa”, a umierają prawie wyłącznie ludzie, którym i tak wiele życia już nie zostało.

To nieprawda, ale jeszcze pół roku temu wielu poważnych ludzi myślało podobnie. Prawda jest taka, że na covid umierają w ogromnej większości ludzie, którzy bez covidu mogliby żyć jeszcze co najmniej kilka lat. Obecnie szacuje się, że śmierć na covid skraca życie ofiar tej choroby o ok. 11 lat. Nie zmienia to faktu, że umiera się zwykle na swoją podstawową chorobę. Z grypą jest podobnie, lecz jej aktualnie rozpowszechnione odmiany mają wyraźnie mniejszy wskaźnik śmiertelności niż covid. Obecnie na covid umiera już na świecie więcej ludzi niż na grypę, choć wciąż mniej niż na gruźlicę.

Pandemia istnieje i ludzie umierają naprawdę. Jednakże naszych rebeliantów to nie zraża i nie robi to na nich wielkiego wrażenia. Może być i 10 tys. zakażeń dziennie, a oni będą powtarzać swoje. O co im chodzi? I to jest właśnie ciekawe. Na szczęście lektura wypowiedzi antymaseczkowców/koronasceptyków pozwala zrekonstruować ich mentalność. A właściwie mentalności, bo jest tych dziwolągów kilka odmian.

Najprostsza jest odmiana spiskowa. Mając do wyboru dwie wersje: „spiskowcy (Chińczycy, Żydzi, masoni) rozsiali zarazki, żeby nas wygubić” oraz „pandemia to kłamstwo wielkich firm służące gigantycznym zyskom płynącym ze sprzedaży niepotrzebnych szczepionek i innych produktów”, nasi wybrali na ogół tę drugą.

Dlaczego? Pewnie dlatego, że opowieść o „wielkiej przesadzie” w mniejszym stopniu kwalifikuje się jako teoria spiskowa niż opowieść o złych Chińczykach. Nikt dziś nie chce uchodzić za zwolennika teorii spiskowych, a i Chińczycy jak na razie nie budzą specjalnie negatywnych emocji społecznych. Za to mówienie o przesadzie, sztucznym rozdmuchiwaniu błahej w gruncie rzeczy sprawy brzmi jak głos rozsądku i umiaru. A przecież wszyscy chcemy uchodzić (również we własnych oczach) za ludzi rozsądnych. Koronasceptycyzm stwarza doskonałą okazję, żeby pokazać się jako ktoś, kto nie poddaje się zbiorowej histerii, nie daje się wodzić za nos i ma własne zdanie.

Takich rezonerów można by jeszcze znieść, choć są w swej przemądrzałości bardzo niemądrzy. Skala epidemii i jej natura są już poznane naukowo, więc cała ta gadanina, którą można było jeszcze tolerować wiosną, dziś jest zwykłym gadaniem głupstw.

Znacznie trudniejsi do zniesienia są jednakże następni w kolejce. Otóż pośród tysięcy demonstrantów antymaseczkowych znajdziemy wielu takich, którzy praktykują dumny egoizm. To narcystyczni libertarianie spod znaku Konfederacji. Otóż dla takich nie liczy się nic oprócz ich własnego ja i osobistej swobody. Sami będą decydować, czy nosić maseczki, czy nie. Żaden rząd nie ma prawa w to ingerować. A nosić raczej nie będą, bo nie są tchórzami, żeby bać się jakiejś dość wątłej zarazy.

Komu zaś się to nie podoba, niechaj sam się trzyma z daleka. Kto chce, niech się boi i dystansuje, a kto nie chce, ten ma prawo postępować, jak uważa. A że brak maseczek na twarzach „wolnych ludzi” może statystycznie przyczynić się do większej liczby zgonów? Cóż, życie bywa niebezpieczne. Samo życie jest ryzykiem, a wolni ludzie czasami ryzykują bardziej. Nie nosząc maseczki, podnoszę ryzyko dla siebie i dla innych – mam prawo mieć swoje zdanie na temat akceptowalnego ryzyka. Cóż, to ostatnie nie jest prawdą. Od oceny akceptowalnego ryzyka jest rząd, bo bez tego nie mógłby spełniać swojej podstawowej funkcji (uznawanej również przez libertarian), czyli zabezpieczania ludności przed zagrożeniami.

Arogancja libertariańska, zrównująca egoizm z wolnością, w dziwny sposób kohabituje na antymaseczkowych demonstracjach z mesjanistycznym turbokatolicyzmem. Katoliccy nacjonaliści-mesjaniści wierzą (i słusznie, skoro są chrześcijanami), że lada chwila powróci na ziemię Pan Jezus, a uczyni to w chwale królewskiej, jako że przecież przyjdzie sądzić i rządzić swym królestwem. A że w Polsce ma najwierniejsze sługi, objawi się zapewne w Polsce i polską będzie miał przyboczną gwardię. „Rycerze Chrystusa” liczą na swoje miejsce w królewskim orszaku.

No dobrze, ale co im do pandemii? Otóż wszelkie zjawiska o skali planetarnej są z ich punktu widzenia elementem historii zbawienia. Jako takie są albo zapowiedzią nadejścia Pana, albo przeszkodą czynioną przez szatana. Jako że pandemia jest sprawą mało chrześcijańską, bo kojarzy się z Chinami i wielkimi przedsiębiorcami (którzy mają pochodzenie i powiązania wiadome), można uznać, że jest to sprawka szatana zwodziciela. W takim razie remedium na pandemię to modlitwa, a ofiary śmiertelne trzeba przyjąć z pokorą jako karę bożą. A jeśli pandemię zesłał Pan Bóg, to wypada się tylko cieszyć z takiej zapowiedzi końca świata.

I tak to fundamentaliści religijni, marzący o wielkiej rajskiej komunie i monarchii absolutnej Jezusa z Nazaretu, podają sobie ręce ze skrajnymi indywidualistami. Łączy ich przekonanie, że śmierci – zwłaszcza cudzej – bać się nie należy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 302

Dodaj komentarz »
  1. Widzę, że pan profesor odleciał totalnie.
    Albo zbyt czesto ogląda telewizję…..

    Jak na razie, śmiertelność tego coronawirusa nie przekracza 0,06 % POPULACJI>
    W żadnym kraju świata.
    A to już prawie rok……

    Przyrost naturalny w każdym z krajow, przekracza 1,2 %, siegając w niektórych do ponad 6%.
    Czyli, prokreacja, kopulacja, jest górą.
    A do tego potrzebne są INTERAKCJE MIĘDZYLUDZKIE.
    I tego się trzymajmy…….

  2. „Podobno to tylko taka „druga grypa”, a umierają prawie wyłącznie ludzie, którym i tak wiele życia już nie zostało.”

    Mieszkanie, a może i mały mająteczek po babci czy dziadku kusi, a jakby ZUS-owi ulżyło.

  3. Zgadzam sie z @wieskiem 59.

    U nas (Szwecja) maseczki sa rzadkoscia a najwazniejsza jest odpowiedzialnosc obywatelska – keep your distance, So, wash your hands often with soap and hot water, for at least 20 seconds. Jestes chory? Zostan w domu. Szkoly otwarte. Kina tez (mniejsza ilosc widzow i odleglosc), podobnie restauracje z restrykcjami. W srodkach komunikacji
    zachowac odleglosc, kierowcy i motorniczy oddzieleni od pasazerow.
    Od pazdziernika br pensjonariusze domow opieki moga sie spotykac ze swoimi bliskimi w zorganizowanej formie – dotychczas byly mozliwe odwiedziny w specjalnie do tego dostosowanych namiotach, poza miejsce zamieszkania a takze via skype.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie profesorze
    Od XIX wieku toczy się walka między przyrodą i człowiekiem. Wczesniej przyroda decydowała, dlatego ludzka populacja była „rozsądnie’ trzymana w ryzach. Przyroda te ryzy stosowała jako kataklizmy, trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, powodzie,głód, wojny i…najwazniejsze..zarazy.
    Ale człowiek wziął sie w garśc,, przestał namiętnie wojować, poznał mechanizmy przyrody, zaczął śledzić działania wulkanów, prądy morskie, ale i taki od czasu do czasu przyroda zaskakiwała jakimś tsunami. Ale wydawałoby sie, że ostateczny cios przyrodzie zadała nauka, a szczególnie Pasteur, Fleming i inni. Ale przyroda nie poddała siię. Skoro ani czarna ospa, dżuma, gruźlica, grypa, odra nie zahamowały eksponancjelnego rozwoju ludzkości, więc dalej eksperymentowała z aids, ebolą.
    Obecnie eksperymentuje z covidem. Okazuje sie jednak, że ten covid nie jest tak groźny, bo ludzie zaczęli stosować maseczki, dystans, mycie rąk itp.
    I wtedy przyroda wpadła na następny podstępny chwyt; wymyśliła idiotów, takich jak Morawiecki,, Szumowski, Trump i cała masa innych płaskoziemców, antyszczepionkowców, którzy stali się sprzyziemcami przyrody.
    I kto wie, może przyroda i ci idioci mają rację. Ziemia już sie ugina pod ponad siedmioma miliardami ludzi. Powoli znikają różne „niepotrzebne” człowiekowi gatunki zwierząt i roślin. Może więc ci idoci mają rację i to oni są za przywróceniem homeostazy ziemskiej, a nie nauka i a szczególnie medycyna.
    Jak nas będzie znowu jakis miliard albo nawet mniej, to Ziemia i ziemska przyroda odetchnie na jakis czas ?

  6. Maseczki nie są po to aby chronić tego co je nosi (raczej nie chronią) ale aby ten co je nosi zaraził mniej osób. Nawet jeżeli mamy wątpliwości co do obowiązku prawnego noszenia maseczek, to jest to nasz obowiązek moralny w stosunku do współobywateli, współmieszkańców. Jest to także wygrasz naszej solidarności ze społeczeństwem. Nie znaleziono bardziej skutecznego sposobu na to, żeby nie rozprzestrzeniać wirusa w przestrzeni publicznej.

  7. Robert Robins i Jerrold Post, Paranoja Polityczna – Psychologia nienawiści. Warto poczytać. Konkluzja jest taka, że są kraje i narody, gdzie paranoja ma charakter przeważający. Do takich krajów należy i Polska. Pytanie jest nie dlaczego są antymaseczkowcy (i płaskoziemcy), ale co poszło nie tak w powszechnej edukacji. Ano uczymy nie krytycznego myślenia i analizy danych, ale metodą na wiarę. Bo tak łatwiej i tak uczą też dzieci na religii. No to wychodzi na to, że w naukę wierzymy lub nie. Antymaseczkowcy nie wierzą. Wracamy do religii, dopóki nie wyrzucimy jej ze szkół, to taki sposób myślenia będzie przeważał, a takie ruchy kwitły. To nie arogancja libertariańska, to zwyczajny pokaz siły i władzy. To My was, a nie odwrotnie. Przedtem wszelkie łyse, wytatułowane, i napakowane zadymiarstwo łaziło w kapturach i szaliczkami przykrywało ryje. Teraz podobne typy paradują twardo z uwidocznioną szczęką. Naukowcy posiadają władzę, tzw. władzę ekspercką. No to my im pokażemy gdzie ich miejsce. A Ziemia jest płaska. No i co mi zrobisz, profesorku! Z wyrazami szacunku.

  8. Też nie cierpię nacjonalistów. Też nie cierpię klerykałów. Ale przyznaję – nie dałbym rady im dokopać akurat z powodu pandemii. A pan profesor widzę i owszem. I to z taką lekkością, a zarazem mocą, że szczerze się cieszę, że ten cios nie został wykonany w płaszczyźnie ekliptyki, bo jak nic słońce też by strącił.
    Ale mam mimo to pewną uwagę – jakoś nie widzę się w żadnej z tych dwóch grup godnych „pożałowania debili” (że tak sobie pozwolę rozszyfrować zgrabne sformułowania pana profesora). Bo poza wzmiankowanym wyżej stosunkiem do dwóch grup społecznych, nie mam nic do koncernów farmaceutycznych ale też i nie zauważyłem dotąd jakichkolwiek sukcesów medycznych na polu walki z pandemią. Poza dość oczywistym i poczynionym już dawno spostrzeżeniem, że wirus roznosi się drogą kropelkową (czyli jak na mnie nie naplują, ani nie będę lizać ścian w windzie to raczej krzywda mnie nie spotka, bo wirus to nie składowa powietrza – nadal przeważa w nim azot i tlen) i równie oczywistym podawaniem tlenu osobom w stanie ciężkim, po roku pandemii medycyna w tym temacie dla Kowalskiego nie uczyniła nic. I wszystko wskazuje na to, że skończy się jak z AIDS, lub w najlepszym przypadku jak z grypą – nauczymy się kiedyś robić szczepionki ale nie leczyć.
    A sytuacja na dzień dzisiejszy w walce z pandemią wygląda tak, że kto się zarazi (a jest to możliwe nawet w maseczce) ten ma około 1% szans na zejście śmiertelne. I nie ma zmiłuj, z tym trzeba się po prostu pogodzić.
    Dlatego ja osobiście uważam, że maseczki nosić warto ale bez przeginania – wyjątki od tego „zamordyzmu” jakie wprowadza ustawa (lasy, parki, zieleńce, plaże itd.) są całkiem niegłupie i mam zamiar stosować je w całej rozciągłości. I dlatego też, każdy osobnik w „durszlak zakuty” (co w niektórych kręgach jest uważane za jedynie słuszne zabezpieczenie), który w takich wypadkach będzie mnie przymuszał (co jest też naruszeniem wolności) do stosowania takich samych zabezpieczeń spotka się ze zdecydowanym sprzeciwem z mojej strony.
    A teraz bardzo bym prosił o uzupełnienie tej listy wstydu o moją kategorię koronasceptycyzmu.

  9. sebsara
    11 października o godz. 21:58

    Przepraszam, ale powtarzasz mantrę eksploatowaną do znudzenia w sytuacji, kiedy wiem z mediów, że wpływ masek na przemieszczanie się wirusów nie jest naukowo zbadany. Ale w tej mantrze nie o naukową wiedzę chodzi, lecz o logikę. Maska uniemożliwia wydychanie wirusów przez chorego i zarażanie otoczenia, ale ta sama maska noszona przez zdrowego przed wirusami go nie chroni?! Działa jak zawór zwrotny: w jedną stroną przepuszcza wirusy, w drugą – blokuje? Jedna i ta sama maska?!

  10. Wszelkiej maści bolków grających w anty-maskowej ekstraklasie, należy wyłapywać oraz rejestrować. Kupa mięci.

    W stosownej chwili – np. przy wycinaniu bolkowej ślepej kichy (względnie innej grubej kichy), należy pisemnie zagwarantować, że żaden z chirurgów nie odważy się robić ani z siebie, ani z bolka idioty.

    W sali operacyjnej być goło – i wesoło, bez tych śmiesznych szmat, zakrywających lekarzom usta oraz nosy.

  11. @wiesiek59
    11 października o godz. 18:11

    Ciekawe, czy w razie czego zwolnisz respirator i lozko dla innych?

    COVID ci niestraszny? To polecam nosic przy sobie oswiadczenie, ze nie zyczysz sobie byc podlaczonym do respiratora albo hospitalizowanym. Moze przynajmniej tak sie twoja glupota komus przyda.

  12. Panie Profesorze!
    Dla opętanych intelektualnie każda okazja do ataku na wiarę katolicką jest dobra. 31 lipca 2020 r. Tanaka na blogu „Listy ateistów 3.” dał tytuł; „Nie chcę być bogiem!!” Okazją do gardzenia naszym wspólnym Ojcem było topienie złapanego szczura: „Epizod ten skłonił mnie do zastanowienia się nad istotą boskości”.

    Nie będę cytował jego kołtuńskich głupot duchowych, bo szydzi z Mądrości Stwórcy i normalnie jak głupie dziecko ze swojego dobrego taty. Nie wolno z takimi dyskutować, bo nie pokonamy podszywającego się pod nich upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji. Nie chce być bogiem, a nie widzi, że stał się dworakiem Belzebuba.

    Pan Profesor określa mnie – jako katolika kochającego naszą ojczyznę – nacjonalistą i mesjanistą. Szydzi Pan z zapowiadanych przez Boga zdarzeń (zawsze są wypełniane), „że lada chwila powróci na ziemię Pan Jezus, a uczyni to w chwale królewskiej, jako że przecież przyjdzie sądzić i rządzić swym królestwem”.

    Jest Pan wrogiem wiary Objawionej przez Boga Ojca, a nie nie wymyślonej. Proszę wyjechać do Korei Północnej i klaskać na trybunie „władcy” tego świata. Pcha się Pan z nim na śmierć i to wieczną!

    Mądrość własna zaślepiła Pana Profesora, bo ma Pan oczy, a nie widzi trwającej już Apokalipsy. Szydzi Pan też z siły modlitwy wierząc w swoją racjonalność z żądaniem dowodów. Niesie Pan diabelski krzyż głaszcząc Chińczyków, którym wybuchła bomba biologiczna, a jest zakaz pracowania nad taką bronią.

    Boi się Pan śmierci, a zarazem nie chce żyć wiecznie negując posiadanie duszy…stąd głupie żarciki. Ma Pan rozum, oczy, radzę się rozejrzeć i zobaczyć kto Pana najął.

    Bredzi Pan po swojemu udając nauczyciela, a nie ma Pan łaski wiary. Telefon do Nieba nic nie kosztuje, ale w swojej hardości nie uniży się Pan i nie poprosi o wyjaśnienie Prawdy…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  13. Jakie ma Pan Profesor dowody na to, że owe szmaty zakrywające twarz a zwane przez Pana ‎‎„maseczkami” dają całkiem sensowną ochronę, a przymus ich noszenia jest usprawiedliwiony ‎efektem epidemiologicznym, jaki z niego wynika, tzn. spowolnieniem postępu epidemii, ‎dającym szansę na utrzymanie płynności świadczeń medycznych ratujących życie? Jaką ‎bowiem ochronę przed wirusem SARS-CoV-2, który ma rozmiar 60–140 nm czyli około 0,1 ‎mikrometra może dać maska z materiału, który ma „otwory” wielkości około 0,6 mikrometra, ‎czyli ponad 5 razy większe niż wirus, przed którym ma ona chronić? Przecież maski ‎chirurgiczne są barierą tylko dla drobnoustrojów (bakterii), których średnica wynosi do 1 ‎mikrometra, a więc są one przepuszczalne dla wirusów, których wielkość jest określana w ‎nanometrach (jak wyżej – wirus Covid ma rozmiar 10 razy mniejszy). To jest więc tak, jakby ‎chronić się za siatką używaną do ogrodzeń przed serią z karabinu maszynowego. Taka siatka ‎zatrzyma oczywiście jakiś mały procent kul, ale przepuści ich znakomitą większość. Jeśli mi Pan ‎Profesor mi nie wierzy, to niech zrobi taki eksperyment.‎
    I co Pan Profesor wie na temat tej epidemii, oprócz tego, co przekazują Panu Profesorowi media? ‎Te same media, które twierdziły całkiem niedawno temu, że Irak ma broń masowego rażenia, że ‎to z Afganistanu zaatakowano World Trade Center w NYC etc. etc. Czy naprawdę wierzy Pan ‎Profesor w statystyki, które Panu Profesorowi podają mass media? Znany zapewne Panu ‎Profesorowi Mark Twain powiedział kiedyś, że „there are three kinds of lies: lies, damned lies, ‎and statistics”, czyli że „są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, bezczelne kłamstwa i statystyki”.‎
    Skąd też Pan Profesor wziął informację, że na Covid umierają w ogromnej większości ludzie, ‎którzy bez Covidu mogliby żyć jeszcze co najmniej kilka lat? Czy jest Pan Profesor ‎epidemiologiem, a przynajmniej lekarzem czy biologiem? Na jakiej podstawie pisze Pan ‎Profesor, że skala epidemii i jej natura są już poznane naukowo, skoro medycyna, to jak na ‎razie, to potrafi raczej przedłużać agonię, a nie leczyć, a taka np. stomatologia wciąż jest na ‎etapie iście średniowiecznych tortur i nie potrafi, jak dotąd, zregenerować nawet tak relatywnie ‎prostego organu, jakim jest przecież ząb. Co też medycyna wie o wirusach, skoro jest ona wobec ‎nich bezsilna – vide obecna epidemia „Covidowa”, a przecież wirus to jest bardzo proste DNA ‎czy RNA, tak proste, że oficjalna medycyna, wbrew zresztą faktom, nie zalicza ich do ‎organizmów żywych, mimo iż twierdzi ona, że wszystkie organizmy żywe mają genom w ‎postaci DNA, a wirusy mają przecież DNA albo też bardzo do niego zbliżony RNA. Co zaś do ‎nowotworów, to medycyna wie tylko tyle, że jest to grupa chorób, w których komórki ‎organizmu dzielą się w sposób niekontrolowany, a nowo powstałe komórki nowotworowe nie ‎różnicują się w typowe komórki tkanki. Utrata kontroli organizmu nad podziałami jego komórek ‎jest zaś związana z mutacjami genów kodujących białka uczestniczące w cyklu komórkowym, a ‎mutacje te powodują, że komórka wcale lub niewłaściwie reaguje na sygnały z organizmu i że ‎część tych mutacji jest dziedziczona (ale jak i dlaczego, to tego lekarze nie wiedzą). W leczeniu ‎nowotworów stosuje się więc dziś bardzo prymitywne metody takie jak radioterapię, leczenie ‎chirurgiczne, chemioterapię i hormonoterapię, które z reguły mają ujemny wpływ na chorego, ‎gdyż niszczą one „na ślepo” nie tylko komórki rakowe, ale też i komórki zdrowe – szczególnie ‎zaś chemioterapia i hormonoterapia, bowiem jak na razie, to medycyna nie rozumie subtelności ‎mechanizmu DNA na tyle, aby nim w sposób świadomy sterować, tak jak np. programista ‎poprzez program kieruje komputerem i tym samym nie dopuścić do szkodliwych mutacji na ‎poziomie genów czy też „kodu życia” – DNA.‎
    I na jakiej też to podstawie twierdzi Pan Profesor, że brak maseczek na twarzach może ‎statystycznie przyczynić się do większej liczby zgonów?‎
    Szalom!‎

  14. mały fizyk 11 października o godz. 23:42‎
    Szansa zgonu czy nawet zachorowania z powodu „Covida” jest mniejsza niż szansa stania się ‎ofiarą wypadku drogowego. Ale czy z tego powodu, że możesz stać się ofiarą wypadku ‎drogowego, to nie wychodzisz z mieszkania? Pamiętaj – samochody i motocykle potrafią jeździć ‎też i po chodniku czy trawniku, a w lesie czy na szlaku turystycznym możesz być rozjechany ‎przez motocykl albo quada.‎

  15. Tylko odporność stadna jest jedyną „szczepionką” anty wirusową,
    cała reszta jest zmyśleniem polityków, którzy umizgują się do kasty „nieśmiertelnych”, których ogłupiły posiadane miliardy i za wszelką cenę chcą uciec od wirusa. Właściciel biznesu w którym pracuję od lutego nie przychodzi do pracy, wydając rozkazy przez telefon lub internet.
    Skutki biznesowe i społeczne w skali globalnej okażą się zabójcze dla krajów tak zwanej demokracji. Miliarderzy wariują z przeżarcia, a ich sługusy wykonują ich polecania. Zobaczy pan jak będzie wyglądał nasz świat za parę miesięcy.

  16. Aby jaśniej było:
    Jakie ma Pan Profesor dowody na to, że owe szmaty zakrywające twarz a zwane przez Pana ‎‎„maseczkami” dają całkiem sensowną ochronę, a przymus ich noszenia jest usprawiedliwiony ‎efektem epidemiologicznym, jaki z niego wynika, tzn. spowolnieniem postępu epidemii, ‎dającym szansę na utrzymanie płynności świadczeń medycznych ratujących życie? Jaką ‎bowiem ochronę przed wirusem SARS-CoV-2, który ma rozmiar 60–140 nm czyli około 0,1 ‎mikrometra może dać maska z materiału, który ma „otwory” wielkości około 0,6 mikrometra, ‎czyli ponad 5 razy większe niż wirus, przed którym ma ona chronić? Przecież maski ‎chirurgiczne są barierą tylko dla drobnoustrojów (bakterii), których średnica wynosi ponad 1 ‎mikrometr, a więc są one przepuszczalne dla wirusów, których wielkość jest określana w ‎nanometrach (jak wyżej – wirus Covid ma rozmiar 10 razy mniejszy). To jest więc tak, jakby ‎chronić się za siatką używaną do ogrodzeń przed serią z karabinu maszynowego. Taka siatka ‎zatrzyma oczywiście jakiś mały procent kul, ale przepuści ich znakomitą większość. Jeśli mi Pan ‎Profesor mi nie wierzy, to niech zrobi taki eksperyment.‎

  17. mały fizyk
    11 października o godz. 23:42

    Szanse na zarażenie się, sa niewspółmiernie małe w stosunku do restrykcji.
    Szanse na zachorowanie, jeszcze mniejsze.
    Respirator odstapię tobie- bez żadnych opłat….

    Media epatują wynikami testów, które są w 80% zawodne.
    Dziennymi wynikami liczącymi tysiące, w stosunku do wielomilionowej populacji.
    Statystykami zgonów, których zaledwie część jest wynikiem powikłań związanych z chorobą wirusową.

    Media mącą wodę.
    I podobno w takiej najlepiej łowi się DUŻE ryby…..

    Jedyny pozytywny skutek tej paranoi, to zwiększenie nakładów na służbę zdrowia, badania naukowe.
    Jest to rownież test sprawności opieki medycznej w różnych krajach.
    W większości, wynik jest niezadawalający.
    Okazuje się że prywatne, nie załatwia niczego……

  18. Prawda o testach na COVID – Randy Hillier – dowody naukowe kontra “paranoja strachu” na youtube ,Andy Choiński również o fałszywych testach na youtube . Były dyrektor Pfizera mówi, że „pandemia COVID-19 się skończyła”, a tak zwana „druga fala” oparta jest na fałszywie dodatnich testach http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/byly_dyrektor_pfizera,p974832198
    Ludzie to szaleństwo z czym oni walczą na całym świecie ,walczą z jednym wirusem a w naszym otoczeniu i organizmie są ich miliony to tak zwany MIKROBIOM spełniający ważną rolę w naszym organizmie i dzięki niemu żyjemy. Rozsypcie na stole kg ryżu i pomalujcie jedno ziarenko na czerwono wtedy zobaczycie na własne oczy z czym oni walczą .Na youtube jest wywiad z Dr Zach Busch który wyjaśnia ten problem i działanie respiratorów https://www.youtube.com/watch?v=n7LK4VBVC6s&t=1177s. KŁAMSTWO COVIDOWE – MECHANIZMY FINANSOWANIA UJAWNIONE !!! WYWIAD Z NIEMIECKIM LEKARZEM DR. HEIKO SCHONINGIEM, O FAŁSZYWEJ PANDEMII KORONAWIRUSA COVID na C D A. https://m.cda.pl/video/520289422 JUŻ NAWET W TVP W PROGRAMIE POSPIESZALSKIEGO ” WARTO ROZMAWIAĆ” MÓWIĄ O FAŁSZYWEJ PANDEMII https://vod.tvp.pl/video/warto-rozmawiac,07092020,49753158

  19. „Panie Ministrze, Szanowni Państwo to prawda „że Internet przyjmuje wszystko”, ale na szczęście pozwala też przełamywać rządową cenzurę i autocenzurę polskich naukowców i lekarzy, którzy swoim milczeniem autoryzowali i dalej autoryzują wielokrotnie bezzasadne działania rządu (np. w sprawie przymusowego noszenia maseczek). Dzisiaj bowiem w Holandii, Czechach, Szwecji, na Białorusi miliony ludzi chodzą bez maseczek na twarzy, nie chorują i nie umierają. W Polsce zaś, wbrew opiniom naukowców z Australii, czy USA miliony rodaków, w tym młodzież licealna, studenci i schorowani seniorzy muszą narażać swoje zdrowie nosząc „cudowne” bawełniane maseczki i/lub przyłbice (Prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski: „Powinniśmy się skupiać na wzmacnianiu odporności” https://naszkrakow.com.pl/2020/08/21/prof-drhab-n-med-ryszard-rutkowski-powinnismy-sie-skupiac-na-wzmacnianiu-odpornosci/).

    W powyższej sytuacji, kierując się etyką zawodową, jestem ponownie zobowiązany, aby zabrać głos w imieniu zdezorientowanych, a często zmanipulowanych Polaków w nadziei na publiczne odniesienie się Pana Ministra do moich kolejnych pytań:

    1. Czy zlecił Pan polskim wirusologom wykonanie badan pozwalających na ustalenie jaki typ wirusa SARS-CoV-2 występuje OBECNIE w Polsce? Jaka jest jego zjadliwość? Jakie zaburzenia wywołuje on w organizmach zarażonych zwierząt? Jaki jest CFR (Case Fatality Rate – wskaźnik śmiertelności) wśród zwierząt zakażonych? Jaka rzeczywistą śmiertelność powoduje ten wirus wśród mieszkańców Polski ?

    2. Czy zlecił Pan obowiązkowe wykonywanie badań sekcyjnych wszystkim zmarłym, u których testem rT- PCR stwierdzono obecność wirusa SARS-CoV-2 ? Czy stwierdzono obecność wirusa SARS-CoV-2 wyłącznie w noso-gardle, czy był on obecny w całym drzewie oskrzelowym ? Jakie konkretne zmiany chorobowe były stwierdzone podczas badania anatomo–, histo– i cytologicznego ?

    3. Czy zlecił Pan ciągle monitorowanie: ubocznych objawów dermatologicznych u dzieci, młodzieży, żołnierzy, policjantów, pielęgniarek i innych osób zmuszonych do długotrwałego noszenia masek na twarzy i systematycznego okazania skóry dłoni; pojawiających się powikłań psychicznych wśród seniorów przebywających w Domach Opieki Społecznej lub samotnych oraz wśród dzieci i młodzieży; skarg zgłaszanych przeciwko lekarzom rodzinnym odmawiającym bezpośredniego przyjmowania pacjentów, co może – w określonych sytuacjach – zgodnie z artykułem 160 Kodeksu Karnego stanowić nawet przestępstwo (http://prawo-karneadwokat.com.pl/przestepstwo-lekarza-pacjent-niebezpieczenstwo-poznan).

    4. Czy poprosił Pan producentów sprzedawanych w naszym kraju bawełnianych maseczek o informację jaka jest odległość pomiędzy nićmi tkanin z których uszyto maseczki ? Czy zna Pan średnicę wirusa SARS-CoV-2? Czy polscy naukowcy ustalili jaki procent wydalanych z powietrzem – przez bezobjawowych nosicieli lub osoby chore na COVID-19 – wirusów SARS-CoV-2 zatrzymują – podczas normalnej wymiany gazowej, czyli oddychania – powszechnie używane bawełniane maseczki ?

    5. Czy zlecił Pan polskim naukowcom, zajmującym się wirusologią, aerodynamiką i aerozolami wykonanie badań w stylu przeprowadzonych przez Verma S et al. Visualizing the effectiveness of face masks in obstructing respiratory jets. Phys Fluids 2020; 32(6):061708, DOI: 10.1063/5.0016018, które pokazują jak naprawdę rozprzestrzenia się wirus SARSCoV-2 z organizmu osoby zakażonej do środowiska zewnętrznego?

    na jaką odległość: a) z przyłbicą; b) bez maski; c) w zalecanych maskach bawełnianych
    jakimi drogami: a) tylko kropelkową; b) kropelkową i aerozolową
    6. Czy zamierza Pan – podejmując decyzje dotyczące COVID-19 – zrezygnować z opierania się wyłącznie o czysto teoretyczne rozważania matematyków, informatyków, statystyków, epidemiologów i wirusologów, którzy często nie są nawet lekarzami oraz specjalistów chorób zakaźnych, którzy prezentują zawężone do swojej dziedziny postrzeganie choroby COVID-19?
    7. Czy zamierza Pan rozpocząć naukową i medyczną współpracę z lekarzami leczącymi chorych w klinikach, czy oddziałach szpitalnych. Czy przewiduje Pan Minister zwrócenie się o poradę w sprawie chorych na COVID-19 do odważnych i racjonalnie myślących:

    dr Pawła Basiukiewicza – kardiolog, specjalista chorób wewnętrznych, Oddzial Kardiologiczny SPS, Szpital Zachodni w Grodzisku Mazowieckim https://swiatlekarza.pl/drpawel-basiukiewicz-nowe-szaty-cesarza-w-czasie-pandemii-covid-19/
    dr Zbigniewa Martyki – ordynator oddziału zakaźnego w Dąbrowie Tarnowskiej. https://gazetakrakowska.pl/koronawirus-jak-nie-zadbacie-o-swoja-odpornosc-maseczkinie-pomoga-rozmowa/ar/c1-14919962
    oraz niżej wymienionych, wybitnych polskich lekarzy, specjalistów w swoich dziedzinach:
    prof. Ryszardy Chazan – była kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych Pneumonologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego w Warszawie https://www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-w-polsce,prof–ryszarda-chazan-okoronawirusie-i-lockdownie–trudno-mi-uwierzyc–jak-latwo-odgornymi-decyzjamiudalo-sie-zatrzymac-caly-swiat,artykul,27167777.html
    prof. Władysława Pierzchały – były Kierownik Katedry i Kliniki Pneumonologii Wydziału Lekarskiego w Katowicach Śląskiego Uniwersytetu Medycznego
    prof. Rafała Krenke – kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii i Alergologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego
    prof. Tadeusza Płusy – były kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii i Alergologii. w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie
    prof. Piotra Kuny – były kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 im. Norberta Barlickiego w Łodzi
    prof. Bolesława Samolińskiego – kierownik Zakładu Profilaktyki Zagrożeń Środowiskowych i Alergologii WUM, Warszawa
    prof. Marka Leszka Kowalskiego – kierownik Kliniki Immunologii, Reumatologii i Alergii, Uniwersytet Medyczny, Łódź
    prof. Jacka Rolińskiego – kierownik Katedry i Zakładu Immunologii Klinicznej, Uniwersytet Medyczny, Lublin
    prof. Henryka Skarzyńskiego – Centrum Słuchu i Mowy w Kajetanach
    prof. Stanisława Sulkowskiego – Zakład Patomorfologii Ogólnej, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku
    prof. Jacka Jassema – kierownik Katedry i Kliniki Onkologii i Radioterapii, Gdański Uniwersytet Medyczny
    prof. Cezarego Szczylika – kierownik Kliniki Onkologii Centralnego Szpitala Klinicznego Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawi
    dr Marka Balickiego – psychiatra, były minister Zdrowia
    prof. Janusza Heitzmana – kierownik Kliniki Psychiatrii Sądowej, Instytut Psychiatrii i Neurologii, Warszawa 4
    prof. Radosława Kaźmierskiego – kierownik Kliniki Neurologii i Chorób Naczyniowych Układu Nerwowego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu
    8. Czy według Pana Ministra poniższe słowa Piotra Wielguckiego opisują właściwie obecny stan moralny i etyczny polskich polityków, naukowców i lekarzy (a zwłaszcza bojących się wirusa SARS-CoV-2 lekarzy rodzinnych)?
    „Politycy i kółka różańcowe polityków, czy weźmiecie na swoje sumienie tragedię setek tysięcy ludzi, którzy stracili swoje biznesy, pracę, plany życiowe i marzenia? Czy uregulujecie z własnych kieszeni ponad 100 miliardów długu i strat, a mówi się o 230 miliardach w ostatecznym rachunku. Lekarze, znów politycy, „naukowcy”, „księża”! Czy spojrzycie w oczy tysiącom ludzi, którzy stracili bliskich albo ich stan zdrowia to walka o życie, bo i tak ledwo zipiąca służba zdrowia przerodziła się tragifarsę? Zabranialiście ludziom odwiedzin ciężko chorych, zabranialiście wizyt w przychodniach, a nawet udziału w pogrzebie. Jak się z tym czujecie, zakładacie maseczki i przyłbice po same oczy, żeby nie widzieć, do czego doprowadziliście? Policzyliście ilu ludzi po prostu umarło z powodu waszych histerii i irracjonalnych egoistycznych i megalomańskich guseł, co nazywacie „dbałością o innych”? Dziennikarze, jak wam wychodzi makijaż, gdy patrzycie w lustro, prostą linią? Dostrzegliście już swoją śmieszność? Pamiętacie te radiowozy, które puszczaliście non stop po osiedlach, pamiętacie pizzę i brawa na balkonach dla medyków siedzących w pustawych szpitalach? Doliczyliście się wszystkich swoich ofiar, ludzi pogrążonych w depresji, rozwodów, konfliktów rodzinnych, macie statystyki samobójstw, co tak skrzętnie liczyliście w przypadku ofiar księży i „wykluczonych” z LGBT?”.

    Panie Ministrze, Państwo posłowie i senatorowie, którzy składaliście przysięgę Hipokratesa i których obliguje do przyzwoitości Kodeks Etyki Lekarskiej (artykuł 2: Największym nakazem etycznym dla lekarza jest dobro chorego. Mechanizmy rynkowe, naciski społeczne, wymagania administracyjne nie zwalniają lekarza z przestrzegania tej zasady) tak jak wcześniej uczynił to Piotr Wielgucki „do was kieruję te pytania i obiecuję, że tuż po uzyskaniu merytorycznych odpowiedzi polecę jako wolontariusz do hiszpańskiego DPS–u. Czekam!”.

    Z wyrazami szacunku, prof. dr hab. Ryszard Rutkowski”

  20. Ja nie widzę problemu, wystarczy ludzi starszych, schorowanych z większym ryzykiem odizolować od reszty społeczeństwa. Zapewniając im lepszą opiekę w tym medyczną i spokój. A reszta niech żyje jak żyła. A co do tych zwykłych szmacianych masek, one chronią przed pyłem i przed tym że mniej na kogoś będziemy pluć podczas kichania. Nie chronią przed wirusem w 100 procentach. Jesteśmy w strefie żółtej, a w niej może byliśmy już dawno, tylko nikt tego nie wiedział i nie ogłosił, a do tego nie robiono testów wszystkim Polakom. Jak by może zrobiono to bylibyśmy może już w strefie czerwonej. Testy po za tym robione, co najmniej 2 razy u jednego i tego samego człowieka, mogą mieć dwa różne wyniki. Więc testy nie są wiarygodne. A po za tym nosząc maseczki na twarzy możemy sami sobie zrobić krzywdę, gdyż wdychamy w pewnym stopniu zpowrotem dwutlenek węgla, który wydychamy, nie ma ,,cerkulacji powietrza,,. Lekturę na temat układu oddechowego i wpływu ,,świeżego powietrza,, na nasz organizm, proszę sobie przypomnieć. Albo obejżeć bajkę ,, Było sobie życie,, skoro czytanie to problem. W szpitalach nawet podają tlen, a podczas udzielania I pomocy, nie raz kazali ratownicy się odsunąć od osoby potrzebującej I Pomocy, by mogła m.in. mieć większy dostęp do powietrza, otwierano okna, badano ilość tlenu w organizmie. Świeże powietrze jest nam potrzebne. Wola niewielkiego procentu śmiertelności na SAMEGO Corona Wirusa, większy procent ludzi bedzie chorować przez te maseczki. A firmy będą tracić przez obostrzenia, a ludzie pracę, będzie więcej samobójstw. Natomiast fakt, że jesteśmy w strefie żółtej realnie biorąc nie wiadomo od kiedy, to tylko się cieszyć, bo znaczy to że się odparniamy, skoro trupy masowo nie leżą na ulicach i w domach. Gdyby nie ogłoszono strefy żółtej to byśmy o tym nie wiedzieli, nie panikowali i dalej żyli jak żyli. Wiadomo w przypadku każdej choroby, nawet leczenia mogą być ofiary śmiertelne. Ale ważny jest procent, ilość śmiertelności w porównaniu do osób żyjacych. Starszym, albo bardzo chorym już osobom może wszystko zaszkodzić co nadweręża ich organizm, nadmierny stres, przeciag, za wysoka temperatura, zbyt intensywny wysiłek fizyczny ….Ponadto kto będzie odpowiadać jeśli osoby zaczną chorować przez te maseczki, albo ludzie będą popełniać samobójstwa bo straca pracę, a kredyt na głowie. Podpisane będzie to do Corona Wirusa ? Wstyd że ludzie w Polsce wierzą bardziej mediom i są nie do uczeni, nawet nie zgłębiają wiedzy z książek na temat wirusów, układu oddechowego, znaczenia tlenu, BHP, udzielania I Pomocy, psychologii tłumu, manipulacji …to jest straszne. A wystarczy poczytać, odizolować ludzi starszych i bardziej narażonych.

  21. wiesiek59 11 października o godz. 18:11‎
    Racja!‎

  22. echo 11 października o godz. 22:34
    Masz sporo racji.

  23. Lewy11 października o godz. 21:38‎
    Podobno już wirus HIV miał ograniczyć populację, szczególnie w III świecie. I też nam ‎mówiono, że każdy może go „złapać”, niezależnie od orientacji seksualnej – patrz np. ‎https://en.wikipedia.org/wiki/Grim_Reaper_(advertisement).‎

  24. sebsara 11 października o godz. 21:58‎
    Faktem jest, że maski chirurgiczne NIE chronią ani tego kto je nosi, ani też nie chronią innych przed ‎zarażeniem się wirusem przez tego, kto je nosi, gdyż jaką ochronę przed wirusem SARS-CoV-2, ‎który ma rozmiar 60–140 nm czyli około 0,1 mikrometra może dać maska z materiału, który ma ‎‎„otwory” wielkości około 0,6 mikrometra, czyli ponad 5 razy większe niż wirus, przed którym ma ‎ona chronić? Przecież maski chirurgiczne są barierą tylko dla drobnoustrojów (bakterii), których ‎średnica wynosi ponad 1 mikrometr, a więc są one przepuszczalne dla wirusów, których wielkość ‎jest określana w nanometrach (jak wyżej – wirus Covid ma rozmiar 10 razy mniejszy). Tu potrzeba ‎więc masek gumowych z filtrem, takich jakie używa wojsko, ale czy wiesz, jak ciężko jest w nich ‎oddychać?‎
    Piszesz też, że nie znaleziono dotąd bardziej skutecznego sposobu na to, żeby nie rozprzestrzeniać wirusa ‎w przestrzeni publicznej. Otóż go znaleziono, ale jest nim tylko kwarantanna wszystkich i ‎wszystkiego, co oczywiście oznacza zapaść gospodarczą i systemu ochrony zdrowia, a więc więcej ‎ofiar, w tym śmiertelnych, niż z powodu samej epidemii. Poza tym, to poza doniesieniami o tej ‎epidemii Covidowej z mediów, które przedtem okłamywały nas np. w sprawie Iraku czy ‎Afganistanu, to nie mamy możliwości zweryfikowania tego, czy ta Covidowa epidemia jest ‎rzeczywista, czy też jest ona tylko pretekstem, aby ograniczyć nasze prawa obywatelskie. Pamiętaj:‎
    Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.‎
    Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.‎
    Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.‎
    Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.‎
    Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było
    ‎(Martin Niemöller, 1892-1984, niemiecki pastor luterański; wiersz napisany w obozie w Dachau w ‎roku 1942). Jeżeli więc mamy wątpliwości co do obowiązku prawnego noszenia masek, to jest to ‎nasz obowiązek moralny w stosunku do współobywateli, współmieszkańców etc. aby zwalczać ‎takie próby ograniczenia naszych elementarnych praw człowieka i obywatela przez władze, które ‎zresztą nie maja mandatu do rządzenia, gdyż popiera je mniej niż polowa obywateli uprawnionych ‎do głosowania.‎

  25. pombocek 11 października o godz. 22:57‎
    A tu się zgadzamy, jako iż wpływ masek na przemieszczanie się wirusów nie jest, jak dotąd, ‎naukowo zbadany. Jak np. może być, że ta sama maska uniemożliwia wydychanie wirusów ‎przez chorego i zarażanie otoczenia, ale ta sama maska noszona przez zdrowego przed wirusami ‎go nie chroni? Poza tym, to jaką ochronę przed wirusem SARS-CoV-2, który ma rozmiar 60–‎‎140 nm czyli około 0,1 mikrometra może dać maska z materiału, który ma „otwory” wielkości ‎około 0,6 mikrometra, czyli ponad 5 razy większe niż wirus, przed którym ma ona chronić? ‎Przecież maski chirurgiczne są barierą tylko dla drobnoustrojów (bakterii), których średnica ‎wynosi ponad 1 mikrometr, a więc są one przepuszczalne dla wirusów, których wielkość jest ‎określana w nanometrach (jak wyżej – wirus Covid ma rozmiar 10 razy mniejszy). To jest więc ‎tak, jakby chronić się za siatką używaną do ogrodzeń przed serią z karabinu maszynowego. ‎Taka siatka zatrzyma oczywiście jakiś mały procent kul, ale przepuści ich znakomitą większość. ‎Jeśli mi ktoś mi tu nie wierzy, to niech zrobi taki eksperyment.‎

  26. lalecznik 11 października o godz. 22:10‎
    Radzę wizytę u dobrego psychiatry, gdyż wyraźnie masz objawy manii prześladowczej – F30.2 ‎czyli mania z objawami psychotycznymi, dokładniej na tle politycznym, przy czym w języku ‎potocznym urojenia prześladowcze często określa się jako manię prześladowczą, jednak pod ‎względem formalno-medycznym jest to określenie błędne.‎
    I co mają tu do rzeczy tzw. płaskoziemcy? Przecież dostępne są naukowe czyli empiryczne ‎dowody na to, że Ziemia nie jest plaska, a „zakrzywiona”, że konkretnie ma ona kształt zbliżony ‎do kuli, a więc jej powierzchnia jest zbliżona do sfery, ale NIE ma naukowego, czyli ‎empirycznego dowodu na to, że noszenie szmaty na twarzy chroni przed wirusami, w tym przed ‎wirusem HIV czy też COVID.‎
    duende 11 października o godz. 23:11‎
    Proponuję też aby wyłapywać oraz rejestrować wszystkich realnych i potencjalnych wrogów ‎obecnej i przyszłej władzy oraz wszystkie osoby o tendencjach wolnościowych, myślące ‎samodzielnie etc., gdyż są one zawsze potencjalnym, a często też i jak najbardziej realnym ‎zagrożeniem dla każdej władzy.‎

  27. Lewy
    11 października o godz. 21:38

    Dobre 😉

  28. A z dobrych wiadomości: Pandemia zmienia porządek świata. USA stoi, a PKB Chin rośnie o 10 ‎procent . [PRZEGLĄD PRASY EKONOMICZNEJ]- Komentarze (nie moje):‎
    ‎- Chiny prowadzą zdecydowaną i konsekwentną politykę i dbają o gospodarkę. Niewiele tam ‎miejsca na błędy, głupie pomysły i nieodpowiedzialnych polityków. I nie ma tu nic do rzeczy, ‎jak się ma ich oficjalny komunizm do pragmatycznego kapitalizmu. A Stany muszą się użerać z ‎pajacem Trumpem. Bez szans w tym wyścigu gdyż chiński system polityczny i gospodarczy ma ‎pewnie, jak wszystkie, dużo wad, ale skupianie się na systemie inwigilacji i kontroli państwowej ‎w kontekście walki z pandemią koronowirusa to IDIOTYZM. I de facto polityczna ‎propaganda/manipulacja, a nie publicystyka. Wiadomo bowiem – od E. Snowdena – jakim ‎systemem inwigilacji dysponują USA czy Izrael (mówiło tym w GW ambasador Izraela w ‎Polsce), które nie radzą sobie z pandemią covid-19.Co pokazuje, że aby skutecznie walczyć z ‎wirusem SARS-CoV-2 trzeba dużo, dużo więcej niż sprawnego systemu inwigilacji. A Chiny to ‎‎‘coś’ mają, a Zachód w tym USA niema. To chińskie ‘coś’ to sprawniejszy i efektywniejszy niż ‎zachodni system polityczny(strategiczne planowanie i zarządzanie), lepiej wykształcona klasa ‎polityczna i lepszy system selekcji (MERYTOKRACJA) milionów technokratów zamieniających ‎decyzje polityczne rządzącej Państwem Środka Komunistycznej Partii Chin w decyzje ‎gospodarcze i społeczne. Mówiąc wprost: Chińska Partia Komunistyczna w ostatnich miesiącach ‎pokazała światu, że potrafi rządzić1.4 mld Chinami w sytuacji poważnego zagrożenia dla ‎państwa i narodu, a Kapitalistyczna Partia USA (Wall Street) rządząca Ameryką (choć ‎Amerykanie sądzą, że rządzą oni via Kongres USA i Biały Dom, bo mają wybory) pokazała, że ‎nie potrafi zapewnić 330 mln państwu i jego obywatelom niezbędnej ochrony (bodaj na ‎poziomie biednego Wietnamu). A szczególnie, ‘najpotężniejszy człowiek świata’ czyli prezydent ‎USA, który okazał się człowiekiem o wiedzy i intelekcie szóstoklasisty (ktoś taki jak Trump w ‎Chinach nie mogliby zostać nawet sołtysem prowincjonalnej wsi). Chiny mają więc wszystko to, ‎co niezbędne do osiągnięcia i tego celu: silne, stabilne państwo z władza polityczna mająca ‎niekwestionowane poparcie społeczne, dziesiątki milionów technokratów, niezbędne zasoby ‎finansowe, najnowocześniejsze technologie, potężny nowoczesny przemysł i licząca 900 mln ‎ludzi armie pracy.
    – Czy w USA jest demokracja? Fakty pokazują że nie ma i że w USA jest ‎plutokracja, czyli dyktatura Wielkiego Kapitału. Większość na tzw. Zachodzie uważa jednak, że ‎jak są wybory, to jest demokracja. Tylko już nie zauważają, że większość wyborców nie ma ‎dość rozumu i elementarnej wiedzy by móc dokonywać wyboru w oparciu o fakty i interes ‎państwa. A na dodatek Wielki Kapitał pompuje – od 2010 r. już zgodnie z prawem – w proces ‎wyborczy takie pieniądze, ze członkowie Kongresu USA i Prezydent siedzą w jego kieszeni i są ‎oni de facto lobbystami różnych grup Wielkiego Kapitału, a więc podejmują takie decyzje, które ‎służą 1% najbogatszych Amerykanów, a nie Ameryce i 330 mln jej obywateli. Ot, choćby ‎wywołują w ciągu 30 lat 13 wojen, za które amerykańscy podatnicy płacą$14 trylionów i ‎dziesiątkami tysięcy poległych żołnierzy, nie mając z tego ŻADNEGO PROFITU. A Wielki ‎Kapitał zarabia na tych wojnach setki miliardów. Inne podstawowe pytanie to: czy w Chinach ‎jest dyktatura? Na Zachodzie większość uważa, że jest, bo nie ma tam wyborów takich jak na ‎Zachodzie. Problem w tym, że Chiny nie są Zachodem, a osobna, liczącą 5000 lat cywilizacją i ‎kulturą. Więcej: Chińczycy nie chcą być Zachodem, gdyż jego ’wartości’ są dla nich ‎bezwartościowe. Uważają też zachodnie wybory za głupi sposób wyłaniania elit politycznych i ‎wszelakich innych i wyłaniają je po swojemu. Sądząc po tym, co pokazały elity polityczne i ‎gospodarcze Chin wciągu ostatnich 40 lat widać, ze chiński sposób wyłaniania kadr jest ‎zdecydowanie mądrzejszy i efektywniejszy niż zachodni: ktoś taki jak D. Trump w Chinach nie ‎zostałby wybrany nawet na sołtysa wsi. Głównie z tego powodu, że jest to idiota z zerem ‎doświadczenia w polityce.‎
    ‎- Xi został prezydentem 1.4 mld Państwa Środka po kilkudziesięciu latach rywalizacji z tysiącami ‎innych członków Komunistycznej Partii Chin od szczebla wsi. Musiał być od nich lepszy, by ‎wejść na szczebel wyżej. Zrobił to kilkadziesiąt razy i dlatego jest prezydentem Chin. Trumpowi ‎starczyła kasa tatusia i tupet oraz gromadka zawodowych spin doktorów, którzy zrobili wodę z ‎mózgu 63 mln Amerykanów sprzedając im bajkę o powrocie Ameryki do potęgi z najlepszych ‎lat. I po 4 latach rządów pomarańczowego clowna o wiedzy i intelekcie szóstoklasisty okazało ‎się, że Ameryka jest nr. 1 na świecie tylko pod względem ilości chorych i zmarłych na covid-19 ‎i ilości głowic atomowych, na których siedzi Wuj Sam. A 40 mln Amerykanów dostaje zasiłek ‎dla bezrobotnych.‎
    ‎- Z prawie wszystkich artykułów i komentarzy „prozachodnich” wyziera strach, że jak ‎Chińczycy staną się światowym supermocarstwem, to zrobią to co zrobił całemu światu Zachód: ‎skolonizował go, grabił, gwałcił i eksploatował przez 500 – 600 lat. A teraz ów Zachód jest na ‎ostatnich nogach i się najzwyczajniej na świecie boi. Problemem jest to, że w tak zwanych ‎demokracjach, demokracja się zwija, jak to widać na załączonym obrazku (Polska, GB, USA, ‎czy reakcja innych państw na tzw. pandemię).‎
    ‎- Wszystko wskazuje na to, że Wuj Sam wkrótce (a to będzie dużo krócej niż 50 lat) obudzi się ‎ze swoimi 800 bazami militarnymi na świecie, tysiącami głowic atomowych i setkami okrętów z ‎ręką w nocniku, gdyż już dziś widać, że USA rozpada się od środka. A rozpada się dlatego, że ‎USA z demokracji stały się dyktaturą plutokratów. Najbardziej widocznym tego skutkiem jest to, ‎że 1% najbogatszych Amerykanów ma tyle bogactwa co cała klasa średnia (170 mln ‎Amerykanów). Rządząca USA Wall Street, by dokonać transferu narodowego bogactwa z ‎kieszeni amerykańskich podatników do kieszeni miliarderów z Wall Street w ciągu ostatnich 30 ‎lat wywołała 13 wojen, które kosztowały amerykańskich podatników$14 trylionów (a ‎Chińczycy w tym czasie swoje pieniądze inwestowali w edukację, naukę, przemysł, ‎infrastrukturę, itd.). Jaki 99% Amerykanów ma z tych wojen profit? Przecie i ślepy widzi coraz ‎biedniejsza amerykańska klasę średnią, brak w USA opieki zdrowotnej na poziomie bodaj ‎Wietnamu, totalną zapaść w edukacji, stojące od 20 lat płace, rozpadające się drogi, mosty, ‎lotniska, totalną korupcję elit politycznych, itd. Ale bomb atomowych USA ma dość, by zabić ‎wszystkich ludzi na świecie 100 razy.‎
    Więcej tu: https://wyborcza.pl/7,155287,26383185,pandemia-zmienia-porzadek-swiata-usa-stoi-‎a-pkb-chin-rosnie.html#do_w=52&do_v=66&do_a=311&s=BoxBizLink

  29. Zdaniem socjologów w każdym społeczeństwie jest około 20% osób podatnych na teorie spiskowe. W każdą stronę.

  30. Optymatyk 12 października o godz. 2:24‎
    wiesiek59 12 października o godz. 2:12‎
    woytek 12 października o godz. 0:48‎
    Tak, generalnie to zgadzam się z wami, ale nie zamykałbym emerytów w domach, gdyż to by ‎spowodowało u nich jeszcze większą depresję. Chyba, że chodzi tu o ograniczenie ilości ludzi w ‎wieku nieprodukcyjnym, tu konkretnie „poprodukcyjnym”?‎
    Szalom!‎

  31. T e i s t a 12 października o godz. 0:16‎
    Tak trzymaj, a w razie czego, to powiedz swojemu lekarzowi, że masz także objawy manii ‎prześladowczej – F30.2 czyli mania z objawami psychotycznymi, dokładniej na tle religijno-‎politycznym, przy czym w języku potocznym urojenia prześladowcze często określa się jako ‎manię prześladowczą, jednakże pod względem formalno-medycznym jest to oficjalnie ‎określenie błędne.‎

  32. T e i s t a 12 października o godz. 0:16‎
    Tak trzymaj, a w razie czego, to powiedz swojemu lekarzowi, że masz także objawy manii ‎prześladowczej – F30.2 czyli mania z objawami psychotycznymi, dokładniej na tle religijno-‎politycznym, przy czym w języku potocznym urojenia prześladowcze często określa się jako ‎manię prześladowczą, jednakże pod względem formalno-medycznym jest to oficjalnie ‎określenie błędne.‎
    Twój D o k t o r, czyli dr F r a n k e n s z t a j n er, P.h.D., M.D. (O x o n czyli U n i v e r s i t a s ‎O x o n i e n s i s) etc. etc.‎

  33. Optymatyk i inni racjonalnie myślący ludzie- prof. dr hab. Ryszard Rutkowski z białostockiego ‎Uniwersytetu Medycznego to specjalista od. chorób wewnętrznych, alergolog ‎‎(https://www.umb.edu.pl/s,3692/Kadra)‎

  34. @wiesiek59
    12 października o godz. 2:12

    „Jest to rownież test sprawności opieki medycznej w różnych krajach.
    W większości, wynik jest niezadawalający.”

    A teraz wyciagnij z tego wnioski jak DORAZNIE ustrzec nasza sluzbe zdrowia przed kompletna zapascia z powodu hospitalizacji na COVID.

    PS. Dziekuje za respirator. Mam nadzieje, ze go nie bede potrzebowal.

  35. @Cadyk z Ger i Warsze
    12 października o godz. 0:43

    „Szansa zgonu czy nawet zachorowania z powodu „Covida” jest mniejsza niż szansa stania się ‎ofiarą wypadku drogowego.”

    Masz racje, na h…a nam maseczki i przepisy drogowe 😉

  36. @Dr Frankensztajner
    12 października o godz. 8:34

    „próby ograniczenia naszych elementarnych praw człowieka i obywatela przez władze”

    Czy twoim elementarnym prawem jest narazanie innych na smierc (np. przez zarazanie COVIDem)? To moze bys tez powalczyl o zniesienie np. przepisow drogowych. Czyzby cie one nie ograniczaly?

  37. @pombocek i Cadyk

    Tak na chłopsku rozum wyaśnię, jak ja rozumiem działanie maseczek.
    To prawda, że wirus jest tak mały, że przeniknie przez maseczkę. Ale wirus nie lata sam sobie. On się przemieszcza w mikroskopijnych, ale znacznie większych od niego kropelkach wodu, które wyrzucamy z ust i nosa podczas kaszlenia, kichania, mówuenia, a czasem nawet podczas zwykłego oddychania. Założenie jakiejkolwiek szmaty na usta spowoduje, że te kropelki zwyczajnie przylepią się do niej i nie polecą w przestrzeń wokół nas. Tak na chłopski rozum – czy to się nie wydaje logiczne? To podobnie jak z prezerwatywą, nie chroni przed ciążą ani zakażeniem w 100%.
    Niestety, w drugą stronę maseczka nie działa. Na chłopski rozum pistaram się wyjaśnić. Unoszące się w powietrzu kropelki wody z wirusami, które wydostają się z czyichś ust po dotknięciu naszej maski przylepiają się do niej i zwilża materiał. Teraz wystarczy już tylko, żebyśmy dotknęli ustami tej zwilżonej obcą kropelką części maseczki. Być może nawet nasze wciąganie powietrza może oderwać od maseczki jakieś mikro kropelki – tego nie wiem, ale przecież od naszego oddechu maseczka jest coraz bardziej mokra, więc pewnie wdychamy część tego, co na niej osiadło.
    No i w tym problem, że bardziej zabezpiecza nas maseczka na ustach kogoś innego, niż na naszych.

  38. @Lewy

    Ciekawe podejście. U każdego gatunku jest tak, że jego nadmiar prowadzi do masowych zgonów z powody epidemii, agresjii, głodu. Nie da się oszukać przyrody

  39. „Jak powiedział BYŁY dyrektor ….”
    No właśnie – najwięcej ukrytych PRAWD dowiadujemy się od BYŁYCH ponieważ nie mają ŻADNEGO OBOWIĄZKU ANI INTERESU w jej zatajaniu. Podobnie jest w przypadku lekarzy dla których leczenie ludzi to MISJA, POWOŁANIE a nie tylko BIZNES!
    @Dr Frankensztajner i @ Optymatyk przytaczają dane i opinie UCZCIWYCH fachowców.
    Ja nie jestem mikrobiologiem czy biochemikiem , wirusologiem itp.
    ale dość dobrze znam się na statystyce, analizie wartości i zarządzaniu ryzykiem. Na podstawie analizy statystyk zgonów dochodzę do tych samych wniosków – Covid 19 jest chorobą nie na tyle groźną by uzasadniała wprowadzone ograniczenia.
    Koszty ograniczeń wielokrotnie przewyższają korzyści z nich wynikające.
    @mały fizyk – brak tobie racjonalnych argumentów więc uciekasz się do demagogii. Ja z racji wieku i współistniejących chorób nalezę do grupy BARDZO DUŻEGO ryzyka ale nie panikuję !
    Dbam tylko o wzmocnienie WŁASNEJ ODPORNOŚCI.

  40. ozzy
    11 października o godz. 21:01
    Zgadzam sie z @wieskiem 59.

    Od początku epidemii zmarło w Szwecji prawie 6 tys. osób, co stanowi 583 osoby na milion mieszkańców. To piąty wynik w Europie po Belgii, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Włoszech. Dla porównania w Danii 115 na milion, w Norwegii 51.

  41. Znalezione w necie:

    „Właśnie odebrałem wniosek o skierowanie sprawy do sądu. Szedłem bez maseczki pustą ulicą i zatrzymało mnie dwóch policjantów, wysiadając z radiowozu założyli maseczki, oczywiście nie można było zachować dystansu społecznego, bez rękawiczek pobrali mój dowód, potencjalnie skazili go koronawirusem lub ja nieumyślnie zaraziłem ich, później podał mi potencjalnie skażony wniosek o skierowanie sprawy do sądu oraz potencjalnie skażony długopis (na moją prośbę o odkażenie długopisu środkiem dezynfekującym policjant zareagował zdziwieniem/zdenerwowaniem). W tym czasie drugi policjant klikał coś na potencjalnie skażonym tablecie gdzie sprawdzał moje dane i na tym samym potencjalnie skażonym tablecie będzie klikał inny policjant na następnej zmianie. Wrócą do domu i potencjalnie zarażą swoich bliskich. Wracając do początku historii… szedłem sobie pustą ulicą bez maseczki 🙂 ps. komenda miejska policji w Mysłowicach”

  42. Maseczki na twarz stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia – dr Russell Blaylock
    https://pubmedinfo.org/2020/09/29/zawartosc-tlenu-w-powietrzu-w-masce/

  43. https://www.onet.pl/?pushmedia=47b173196cb3857&utm_source=browser_viasg_kobieta&utm_campaign=allonet_00d_47b173196cb3857&utm_medium=push&srcc=ucs&pid=c61fd3b6-1d78-42c4-8050-e0913f771450&sid=63eeb4cc-4788-4ae3-a160-ddd0a01f6209&utm_v=2
    Uczniowie chcą, aby rząd ponownie zamknął szkoły. Boją się zakażenia koronawirusem
    W ramach protestu zachęcają, aby opuścić dzisiaj lekcje lub ubrać się na czarno
    Akcję popiera również wielu rodziców, nauczycieli oraz seniorów

  44. Światowa populacja liczy około 7,8 miliarda ludzi, zatem jeśli zakażonych zostało 10%, daje to liczbę 780 milionów przypadków. Globalna liczba ofiar śmiertelnych obecnie przypisywanych infekcjom Sars-Cov-2 wynosi 1 061 539. Oznacza to śmiertelność infekcji (IFR) na poziomie około 0,14%, co jest porównywalne z sezonową grypą oraz przewidywaniami wielu ekspertów z całego świata.

    Współczynnik 0,14%, oznacza poziom ponad 24 razy NIŻSZY, niż „prowizoryczna wartość” WHO wynosząca 3,4% w marcu. Liczba ta została wykorzystana w modelach, które były wykorzystywane do uzasadnienia lockdownu i innych drakońskich obostrzeń. W rzeczywistości, biorąc pod uwagę zawyżone zgłaszanie rzekomych zgonów na COVID-19, współczynnik IFR jest prawdopodobnie nawet niższy niż 0,14% i może wykazać, że COVID-19 jest znacznie mniej niebezpieczny niż grypa.
    https://wolnemedia.net/who-przyznala-ze-covid-jest-niewiele-grozniejszy-od-grypy/
    =============

    WIARA przynosi krociowe zyski- kapłanom….

  45. Teista
    12 października o godz. 0:16

    teista to wyjątkowy przejeb…

  46. @Lubicz56

    a policy Folkhälsomyndigheten / Urzad ds. Zdrowia Ludnosci/ jak najbardziej do polecenia innym panstwom. @ wiesiek 59 przytacza ciekawe fakty.

  47. @Dr Frankensztajner napisał 12 października o godz. 0:16
    ‎T e i s t a
    Tak trzymaj, a w razie czego, to powiedz swojemu lekarzowi, że masz także objawy manii ‎prześladowczej – F30.2 czyli mania z objawami psychotycznymi, dokładniej na tle religijno-‎politycznym, przy czym w języku potocznym urojenia prześladowcze często określa się jako ‎manię prześladowczą, jednakże pod względem formalno-medycznym jest to oficjalnie ‎określenie błędne.‎
    Twój D o k t o r, czyli dr F r a n k e n s z t a j n er, P.h.D., M.D. (O x o n czyli U n i v e r s i t a s ‎O x o n i e n s i s) etc. etc.‎

    Kolego, wiem to wszystko i od dawna leczę się z tego powodu, bo jestem psychiatrą. Napisz Frank, gdzie robiłeś specjalizację…może się znamy? Serdecznie pozdrawiam, życząc zarazem zdrowia psychicznego, które jest najważniejsze.
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  48. @005 12 października o godz. 0:16 i 12 października o godz. 13:41
    Teista to wyjątkowy przejeb…

    Zaskoczyłeś mnie jako jasnowidz. Skąd wiesz, że mam pr. 2 metry wzrostu, wagę 120 kg i mięśnie rozrywające rękawy. Proponuję spotkanie osobiste…
    Pozdrawiam
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  49. @005

    Teista to nie przejeb jak piszesz, ale glos wolajacego na pustyni. Wieszczy apokalipse, aby przygotowac droge Panu dla niego prostujac sciezki. Na pewno chetnie by ochrzcil profesora, gdyby ten tylko zechcial.

  50. 005
    12 października o godz. 13:41

    Człowieku, tyle razy informowano: wiemy od niego samego, że jest chory psychicznie. Miałem brata schizofrenika, który chorował 35 lat. Również zdarzały mu się okresy pobudzenia religijnego. Oczywiście, każda osobowość jest niepowtarzalna, więc nie wykluczam, że może ktoś być trwale tak pobudzony, ale przecież żaden chory, będąc na prochach nie jest w stanie pełnej równowagi.

  51. @kaesjot
    12 października o godz. 11:56

    Czy ty sie wzmocnisz czy nie, nie ma dla mnie znaczenia. Dla mnie liczy sie tylko czy ty mnie czy innych mozesz ZARAZIC. A sam sie z tym liczysz, bo nie chsesz profilaktycznie zrezygnowac z respiratora.

    „Łączy ich przekonanie, że śmierci – zwłaszcza cudzej – bać się nie należy.”

    Pasuje jak ulal do ciebie 🙁

  52. kormoran
    12 października o godz. 11:34
    Rozumowanie skrupulatne i interesujące, ale niczego nie zmienia.

    1.„Założenie jakiejkolwiek szmaty na usta spowoduje, że te kropelki zwyczajnie przylepią się do niej i nie polecą w przestrzeń wokół nas”.

    2. „Być może nawet nasze wciąganie powietrza może oderwać od maseczki jakieś mikro kropelki – tego nie wiem, ale przecież od naszego oddechu maseczka jest coraz bardziej mokra, więc pewnie wdychamy część tego, co na niej osiadło.
    No i w tym problem, że bardziej zabezpiecza nas maseczka na ustach kogoś innego, niż na naszych”.

    Więc przy chorym wydechu jedne przylepione od wewnątrz do maski kropelki nie polecą w przestrzeń, a przy zdrowym wdechu „wciąganie powietrza może oderwać od maseczki jakieś mikro kropelki” i je wdychamy.

    Ja tylko widzę brak logiki, Ty, z całym uszanowaniem, podsuwasz rozwiązanie. Uważam, że właśnie upowszechniane przez internet chałupnicze rozwiązania namieszały w głowach tak, że do podziału narodu na lepszy i gorszy sort doszedł podział na maseczkwców i antymaseczkowców. Dwa dni temu w Biedronce 20- letni gówniarz w kolejce rozdarł mordę na moją 75-letnia żonę (na „ty”, rzecz jasna) za to, że wytknęła mu brak maski i że jej włazi na plecy. Pewnie słyszałeś o bandziorze, który pobił ekspedientkę za to, że odmówiła mu obsłużenia, bo nie miał maski.

    Ja sam maski szyję (potrójne) i noszę tam, gdzie to jest logiczne. Po mieście poruszam się wyłącznie rowerem i dotąd – bez maski, ale jak każą, nie będę smarkato się upierał, dokąd nie ma zdecydowanej opinii naukowców. A może jej nie być parę lat.

  53. 005 12 października o godz. 13:41
    Gratuluję elokwencji i kultury osobistej!

  54. wiesiek59 12 października o godz. 13:18
    Otóż to, ale wytłumacz to irracjonalnym panikarzom takim jak Pan Gospodarz tego blogu.

  55. Może to przybierać różne postacie owa ideologia antymaseczkowa. Za tym wszystkim kryje się jednak niski poziom inteligencji, słaba lub brak integracji społecznej, ale za to taki chłopski czerstwy egoizm. Oczywiście religie mają tutaj łatwiejsze zasadnie. Czytałem, że w Izraelu ortodoksyjni żydzi doszli do wniosku, że wirusa nie ma. Faktycznie jednak problem może być i taki, że np. ktoś ma w rodzinie alkoholika. Alkoholik jak wiadomo w pewnym stadium choroby traci kontakt z rzeczywistością i jest w stanie bardzo skutecznie maltretować osoby bliższe i dalsze swoimi pijackimi fiksacjami. My jesteśmy społeczeństwem, gdzie poziom egoizmu i wynikającej m. in. stąd agresji był bardzo wysoki i nadal jest wysoki, chociaż obserwatorzy z zewnątrz są zdziwieni, jak bardzo my Polacy się zmieniliśmy pod tym względem na lepsze. No obserwując Polaków z wewnątrz można jednak co do tego mieć wątpliwości. Tak więc tutaj można powiedzieć, że w epidemii Covid-19 działa opieka lekarska. Jak działa to jest przedmiot dyskusji i krytyki, ale nie działa, to co zawsze nie działa, czyli cała sfera psychologicznego oddziaływania i wsparcia ludzi przez państwo, samorządy i NGO, oraz media. Łatwo jest krytykować. Wspierać o to już ci mądrale różni sobie w tym temacie nie bardzo radzą.

  56. mały fizyk 12 października o godz. 11:32‎
    Jako osoba zdrowa, to nikogo na nic nie narażam, nie nosząc szmaty na gębie. Poza tym, to nie ‎jestem ubezpieczony w Polsce od zachorowania, a więc najpierw niech mi władze zapewnią to, ‎należne mi konstytucyjnie prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej, a dopiero później ‎czegokolwiek ode mnie wymagają. Poza tym, to na Covid się nie umiera, a tylko na choroby z nim ‎współistniejące, które często nie są zdiagnozowane, jako iż medycyna znajduje się dziś dopiero ‎na etapie alchemii i astrologii, czyli tam, gdzie chemia i astronomia była w średniowieczu..‎
    ‎12 października o godz. 11:15‎
    Z tego że szansa zgonu czy nawet zachorowania z powodu „Covida” jest mniejsza niż szansa ‎stania się ofiarą wypadku drogowego, NIE wynika, że nie jest nam potrzebny Kodeks Drogowy.‎
    ‎12 października o godz. 11:10‎
    Służba zdrowia w Polsce od dawna już tylko udaje, że działa.‎
    Twój dr Frankensztajner, Ph.D., M. A. (Oxon) , dr. h.c. (mult.) etc. etc.‎

  57. Mohikanin przedostatni 12 października o godz. 10:35‎
    Spiski rządzą światem, gdyż to w drodze spisku do władzy doszli Lenin, Stalin, Hitler, ‎Chruszczow, Breżniew, Piłsudski, Pinochet, Castro, a nawet i sam Napoleon Buonaparte czy też ‎ojciec Karola Wielkiego, czyli Pepin zwany krótkim, który dokonał zamachu stanu, detronizując ‎króla Childeryka III i został konsekrowany w roku 751 na króla Franków przez świętego ‎Bonifacego, jako pierwszy władca z dynastii Karolingów. Wcześniej od papieża Zachariasza ‎otrzymał on poparcie w formie rozporządzenia, aby tytuły królewskie nadawano tym, którzy ‎realnie sprawują władzę. Jego prawo do władzy pozostawało jednak wciąż dyskusyjne, dlatego ‎też zawarł on sojusz z papiestwem, zaproponowany przez kolejnego papieża, Stefana II, który ‎zalegalizował władzę Pepina przez namaszczenie go w bazylice Saint-Denis pod Paryżem. Nie ‎lekceważ więc spisków i teorii na ich temat.‎

  58. ‎- Lubicz56 12 października o godz. 12:02‎
    Wszytko zależy od tego, które zgony zalicza się do spowodowanych Covidem. Znany ci zapewne ‎Mark Twain powiedział kiedyś, że „there are three kinds of lies: lies, damned lies, and statistics”, ‎czyli że „są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, bezczelne kłamstwa i statystyki”.‎
    ‎- kaesjot 12 października o godz. 11:56‎
    Tak, Covid 19 jest chorobą nie na tyle groźną by uzasadniała ona wprowadzone ograniczenia ‎podstawowych praw człowieka i obywatela. A koszta ograniczeń z powodu tej „epidemii”, ‎wielokrotnie przewyższają korzyści z nich wynikające. Natomiast „małemu fizykowi” jak zwykle ‎brak jest racjonalnych argumentów, a więc ucieka się on znów do taniej demagogii. :-(‎
    ‎- Optymatyk – najlepiej więc pójdźmy za Kononowiczem i zróbmy tak „żeby nie było bandyctwa, ‎żeby nie było złodziejstwa, żeby nie było niczego”. A swoją drogą, to te szmaty na twarzy stanowią ‎poważne zagrożenie dla zdrowia, gdyż powodują one np. niedotlenie organizmu, co może skończyć ‎się utratą zdolności do myślenia i reagowania na bodźce, a co widać jest doskonale u zwolenników ‎ich noszenia. Swoja drogą to w Polsce od dawna nie ma policji, a jest znów milicja, tyle że już nie ‎obywatelska jak za PRL-u, a tylko plutokratyczno-ochlokratyczna.‎

  59. kormoran 12 października o godz. 11:34‎
    Na chłopski rozum to Ziemia jest płaska a krążą wokół niej równie płaskie, tyle że okrągłe ‎planety oraz Słońce i Księżyc. Przyznajesz także, że wirus jest tak mały, że przeniknie przez ‎szmatę na gębie. Ale skąd wziąłeś to, że „nie lata sam sobie”? Co to są te „kropelki wodu”? ‎Masz może na myśli wodór, zawarty w wodzie? I co jeśli ja jestem zdrowy, a więc nie wydalam ‎z siebie wirusów Covidu? Też mam nosić tę szmatę na gębie, w myśl zasady towarzysza Felixa ‎Dzierżyńskiego, że „nie ma ludzi niewinnych, a są tylko źle przesłuchani”? A to, że noszenie ‎szmat na gębie powoduje niedotlenienie organizmu, a to jest przecież bardzo poważna sprawa, ‎szczególnie w przypadku kierowców, operatorów maszyn etc. Podsumowując – szmata na gębie ‎przed niczym i nikogo nie chroni, a tylko powoduje ryzyko dla noszącego/noszącą ową szmatę i ‎osób w jego/jej otoczeniu.‎

  60. Powtarzam, może to przybierać różne postacie owa ideologia pro-maseczkowa. Za tym ‎wszystkim kryje się jednak niski poziom inteligencji, słaba lub brak integracji społecznej, ale za ‎to taki chłopski czerstwy egoizm. Oczywiście, że religie mają tutaj łatwiejsze zadanie. Czytałem, ‎że w Izraelu ortodoksyjni Żydzi doszli do wniosku, że wirus Covid, a wcześniej HIV (AIDS!) ‎został zesłany przez JHWH za to, że nie wszyscy Żydzi i de fato 100% gojów nie są na 100% ‎koszerni. Faktycznie jednak problem może być i taki, że np. ktoś ma w rodzinie alkoholika. ‎Alkoholik jak wiadomo w pewnym stadium choroby traci kontakt z rzeczywistością, tak jak pro-‎maseczkowcy i jest w stanie bardzo skutecznie maltretować osoby bliższe i dalsze swoimi ‎pijackimi czy też pro-maseczkowymi fiksacjami. media. Łatwo jest krytykować. Wspierać to co ‎trzeba, to już ci mądrale różni sobie w tym temacie nie bardzo radzą i to z Gospodarzem tego ‎blogu na czele.‎

  61. POM boczek 12 października o godz. 16:09‎
    Na rowerze tylko w szmacie na gębie, chyba że jesteś zawodowym kolarzem na treningu!‎

  62. mały fizyk 12 października o godz. 15:45
    A co jeśli ja jestem zdrowy, a więc nie wydalam ‎z siebie wirusów Covidu? Też mam nosić tę szmatę na gębie, w myśl zasady towarzysza Felixa ‎Dzierżyńskiego, że „nie ma ludzi niewinnych, a są tylko źle przesłuchani”? A to, że noszenie ‎szmat na gębie powoduje niedotlenienie organizmu, a to jest przecież bardzo poważna sprawa, ‎szczególnie w przypadku kierowców, operatorów maszyn etc. Podsumowując – szmata na gębie ‎przed niczym i nikogo nie chroni, a tylko powoduje ryzyko dla noszącego/noszącą ową szmatę i ‎osób w jego/jej otoczeniu.‎

  63. Teista 12 października o godz. 15:20
    W Australii i NZ… Ten Oxon to oczywiście tylko żart…
    Pozdrawiam!
    dr Frankensztajner

  64. Ta epidemia Covid ujawniła mechanizm działania państw podlegających kontroli urzedników organizacji unijnych, których trzeba słuchać nawet wtedy gdy nie mają racji. Panstwa zrzeszone podporządkowują się decyzją urzędniczym, poniieważ obawiają się restrykcji lub poważniejszych sankcji polegających na wykluczeniu ich z podziału funduszów nadzwyczajnych rozdzielanych w cczasie ogłoszonej epidemii. Tylko państwa niezależne od „wieży Babel” podejmuja decyzje własne. Obłuda polityków w czasie pandemii jest jaskrawo cyniczna. Szczytem okaże się ogłoszenie końca restrykcji epidemicznych po wyborach w USA , które odbywają się również w nienormalnych warunkach , przez pocztę która kuleje, przez internet nad którym można stracić kontrolę i osobiście , ale tę formę, o dziwo, odradzają niektórzy komentatorzy w mediach. To co widzimy, utwierdza obywateli całego zachodniego świata w wiarę w teorie spiskowe , które stały się trwałym mechanizmem tak zwanej demokracji.

  65. Jednak Konfederacja, podobnie jak PiS to jest specyficzny stan umyslu. Dodajmy do tego dyscypline partyjna i mamy to:
    Caly KC Konfedereacji w rownym marszu o wolnosc anty-maseczkowa…

  66. mały fizyk 12 października o godz. 15:45

    Każdy SAM musi zadbać o WŁASNE zdrowie i życie a nie przerzucać tego na innych.
    To inni mają utrudniać sobie życie , bo tobie nie chce się zadbać o zwiększenie własnej odporności ?
    Egoizm z najwyższej półki !

  67. mały fizyk
    12 października o godz. 15:45
    TWOJE zdrowie i życie zatem to TWÓJ a nie innych obowiązek o to dbać.

  68. Panie moderatorze…
    Nie dałem poniższego wpisu;

    Teista
    12 października o godz. 16:33
    005 12 października o godz. 13:41
    Gratuluję elokwencji i kultury osobistej!

  69. wiesiek59
    Jeżeli testy są zawodne w 80%, to skąd wiesz, że 10% populacji jest zakażona. Poza tym albo szanse na zakażenie są małe, albo mamy już 780 milionów przypadków. Poza tym początkowo był, przynajmniej w Polsce, problem zaniżania liczby zgonów opisywany również na forach Polityki.

  70. @pombocek 12 października o godz. 15:39 napisał o mnie do 005, który stwierdził, że jestem wyjątkowym przejebem…

    „Człowieku (…) wiemy od niego samego, że jest chory psychicznie. Miałem brata schizofrenika, który chorował 35 lat. Również zdarzały mu się okresy pobudzenia religijnego”.

    Okazało się, że Pomocek jest nie tylko ekspertem od maseczek („wdech / wydech”), ale zarazem zna się na schizofrenii, którą miał jego brat bliźniak jednojajowy.

    Ja informowałem, że jestem chory, ale zapomniałem dodać, że cierpię na na schizofrenię bezobjawową.
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  71. @Cadyk z Ger i okolic
    12 października o godz. 16:35
    wiesiek59 12 października o godz. 13:18
    Otóż to, ale wytłumacz to irracjonalnym panikarzom takim jak Pan Gospodarz tego blogu.

    Jezeli sie z nim zgadzasz, to postap taj jak on: zrezygnuj z respiratora na korzysc innych. Najlepiej spisz to i nos przy sobie. Piekny gest i nic cie nie bedzie kosztowal.

  72. wiesiek59
    Jeżeli wg Ciebie 80% testów jest zawodnych, to skąd wiesz, że 10% populacji jest zarażona? O tych 10% czytałem już coś koło maja, a od tego czasu trochę wody w Wiśle upłynęło.
    Poza tym skąd informacja o zawyżaniu liczby zgonów. Jeszcze jakiś czas temu pisało się, również na forach Polityki, o ukrywaniu zgonów na covid.

  73. @głos zwykły
    12 października o godz. 17:17

    „Łatwo jest krytykować. Wspierać o to już ci mądrale różni sobie w tym temacie nie bardzo radzą.”

    Tez to tak niestety widze 🙁

    Moze by im tak pomoc taka spoleczna akcje wprowadzic, ze kto sie wirusa nie boi, to juz teraz rezygnuje z respiratora i lozka na korzysc innych. Moze by jakis formularz w internecie wystawic, ktory podpisza i beda nosic przy sobie?

    Jak ochrona zdrowia ostatecznie pod naporem chorych padnie, mozna sie nad tym na serio zastanowic. No, ale wtedy to juz chyba nawet najglupszy z nich nie podpisze 🙁

  74. @optymatyk Wreszcie wiadomo, skąd się bierze obserwowana od ponad 100 lat wyjątkowo wysoka śmiertelność i kiepski poziom zdrowia chirurgów i pielęgniarek – instrumentariuszek xD. Ale ma dla pana dobrą wiadomość w internecie można także znaleźć „naukowców” ujawniających dowody, że Ziemia jest płaska. Nareszcie.

  75. Tak jak mówiłem – Dubaj w zapaści – tak jest, gdy od 40 lat buduje się w miejscu, w którym ‎się budować nie powinno – Bartłomiej Baranowski „Wyborcza” 09.10.2020 13:14‎
    Jeszcze do niedawna, gdy architekt chciał mieć możliwość budowania drapaczy chmur, to ‎przenosił się do Dubaju, gdzie powstawało ich najwięcej. Ale te czasy minęły, a ceny ‎nieruchomości w tym opartym na petrodolarach raju spadły o 30 proc. od 2014 roku.‎
    Dubaj jest znany z najwyższego budynku na świecie, ogromnych sztucznych wysp czy ‎niesamowitych projektów z pogranicza architektury i technologii. Ale to już przeszłość, Dubaj ‎ma swoje realne problemy. O ich skali niech świadczy fakt, że nieruchomości staniały tam o 30 ‎procent w niespełna sześć lat. To największe miasto Zjednoczonych Emiratów Arabskich ‎położone nad Zatoką Perską. Swoją pozycję zawdzięcza głównie ogromnym portom ‎przeładunkowym, które powstały w drugiej połowie XX wieku, dzięki czemu zarabia na tzw. ‎petrodolarach, czyli dolarach rozliczanych z tytułu eksportu ropy naftowej. Ale władze Dubaju, ‎by zdywersyfikować źródła dochodu, zaczęły rozwijać także usługi i turystykę. W tym celu ‎należało, niemalże pośrodku pustyni, zorganizować odpowiednie zaplecze oraz atrakcje ‎turystyczne. I właśnie temu Dubaj zawdzięcza „budowlany boom” z pierwszej dekady XXI ‎wieku. W tym okresie w mieście powstały wspaniałe budowle i konstrukcje. Wspomniany na ‎początku najwyższy budynek na świecie – Burj Khalifa, luksusowy hotel Burj al-Arab, sztuczne ‎usypane przez człowieka wyspy Palmowe. Ale… Efekty tych prac widać, ponieważ Dubaj ‎znajdował się na siódmym miejscu najchętniej odwiedzanych przez turystów miast w 2019 roku ‎‎- wynika z badań Euromonitor International. Niestety, ruch turystyczny to nie wszystko. ‎
    Oparcie gospodarki niejako na nieruchomościach wiąże się z cyklicznością i po tłustych latach ‎przyszedł okres posuchy. Ten w przypadku Dubaju trwa niezmiennie od 2014 roku, gdy ‎inżynierowie zaczęli przegrywać walkę z wszędobylskim piaskiem, upałem i trudnym klimatem ‎nadmorskim. Początkowe sukcesy sprzedażowe kolejnych działek na wyspach palmowych ‎szybko zmieniły się w gonitwę przecen. Jak podaje serwis forsal.pl, ceny nieruchomości w ‎Dubaju od 2014 roku spadły o ok. 30 procent, podczas gdy w większości świata ceny rosły. ‎
    Ponadto wiele z rozpoczętych prac stoi w miejscu. Budowa Dubai Creek Tower – wieży, która ‎miała przyćmić Burj Khalifa i jako pierwszy wieżowiec w historii przekroczyć wysokość tysiąca ‎metrów – nie posuwa się naprzód od 2018 roku. Podobnie jest z wyspami tworzącymi sztuczny ‎archipelag „The World”, prace na większości z małych skrawków lądu wstrzymano. Brakuje ‎klientów i mimo dużych obniżek cen niewielu inwestorów chce przenosić się, czy nawet ‎lokować pieniądze w sztucznym mieście na pustyni. ‎
    Sytuację pogarsza ogólnoświatowa epidemia koronawirusa, która powoduje, że ruch turystyczny ‎praktycznie zamarł. Niemal 40 lat budowania Dubaju (od początku rozwoju eksportu ropy ‎naftowej) nie przynoszą rezultatu ekonomicznego i w ocenie Capital Economics, brytyjskiej ‎firmy zajmującej się analityką ekonomiczną, gospodarka Dubaju skurczy się w 2020 r. o co ‎najmniej 5 – 6 proc.‎
    https://www.domiporta.pl/poradnik/7,126866,26382294,dubaj-w-zapasci-tak-jest-gdy-od-40-lat-‎buduje-sie-w-miejscu.html#s=BoxOpImg13‎

  76. Majster Klepka 12 października o godz. 15:35‎
    Tyle, że Pan Gospodarz tego Blogu, praprawnuk postępowego co prawda, ale zawsze Rabina, ‎Izaaka Kramsztyka, jest zapewne obrzezany na wzór np. Jezusa, syna Maryi, a więc czy może ‎on być ochrzczony? Co prawda Jezusa ochrzczono, mimo iż był on obrzezany, ale to były inne ‎czasy i inny kontynent. Nawet ja, jak by nie było Cadyk, mam tu więc wątpliwości, jak to ‎przystało na wykształconego, inteligentnego i postępowego Cadyka.‎

  77. @pombocek

    Mądrej głowie dość dwie słowie, a głupiemu referatu mało. Wybacz, ale zamiast ruszyć głową, szukasz nieścisłości w słowach.

    Wyjaśnię prościej:

    Maseczka OGRANICZA rozprzestrzenianie się wirusa. Im więcej przylepi się go do maseczki, tym mniej wyleci do powietrza. Im go mniej w powietrzu, tym MNIEJSZE PRAWDOPODOBIEŃSTWO, że inni się zarażą, albo zarazi się mniej osób. Nie zarazi się od ciebie ktoś, kto by się zaraził, gdybyś nie mial maseczki.
    Czego w tym nie rozumiesz?

    Jeśli natomiast wirusy od innej osoby dostaną się na twoją maseczkę, to będą przez długi czas bardzo blisko twoich ust i po pewnym czasie mogą się do nich dostać. Dlatego w tę stronę ochrona jest znikoma.
    Czego w tym nie rozumiesz?

  78. @Teista

    Nie wiem na co cierpisz, ale jak zaniechasz swoich sekciarskich słowotoków, to oszczędzisz cierpienia innym.

  79. @Cadyk

    Widzę, że broniąc swoich racji uciekasz się do analizowania oczywistych literówek. Można i tak, żeby tylko nie przyznać, że porównywanie rozmiaru wirusa i dziur w maseczce jest bez sensu.

    Opowiadasz bzdury z niedotlenieniem. Arabskie kobiety całe życie mają zasłonięte usta, podczas mrozów ludzie powszechnie zasłaniają usta szalikami i nie powoduje to żadnych problemów zdrowotnych. Mnie też irytuje maseczka, ale świadomość, że dzięki temu może kogoś nie zabiję pozwala mi to jakoś znosić. Ani ty ani ja nie wiemy, czy w tym momencie nie jesteśmy chorzy.
    Rozumiem, że wkurwia cię fakt, że ktoś cię zmusza. I o to mam pretensje do rządu, że zamiast wyjaśniać grozi mandatami. Ale nie bądźmy dziećmi. Lepiej założyć czasem maseczkę, niż powtórzyć lockdown z wiosny. Rozumiem, że wolisz zakaz wychodzenia z domu i limity osób w sklepach? Ja wolę mimo wszystko maseczkę. Pamiętaj, że im więcej chorych na covid w szpitakach, tym mniej miejsca dla chorych na inne choroby i ofiary wypadków.

  80. @dr Frankensztajner
    12 października o godz. 17:22

    „Jako osoba zdrowa, to nikogo na nic nie narażam, nie nosząc szmaty na gębie.”

    No, to musze cie doksztalcic, ze duza czesc zakazen (podobno do 50%) pochodzi od osob bezobjawowych. Wiec jezeli nie chsesz nikogo zarazac, to musialbys sie co kilka dni testowac (PRC).

  81. @ moderator

    Nie podalen ponizszego wpisu. Jak to mozliwe podszywac sie pod mojego nika?

    mały fizyk
    12 października o godz. 17:56
    POM boczek 12 października o godz. 16:09‎
    Na rowerze tylko w szmacie na gębie, chyba że jesteś zawodowym kolarzem na treningu!‎

  82. @kaesjot
    12 października o godz. 18:40

    Ty to umiesz odwracac kota ognem 🙁 Najpierw na mnie naplujesz wirusem, a potem jeszcze powiesz, ze to moja wina, ze sie nie ustrzeglem.

  83. Wiadomość dnia :
    „CDC opierając się na wynikach dotychczasowych badań nadal utrzymuje, że „ludzie są tym bardziej bardziej narażeni na infekcję, im bliżej i dłużej znajdują się w pobliżu osoby z COVID-19″
    Aktualizacja wytycznych potwierdza, że uznała ona iż do transmisji SARS-CoV-2 może dojść również drogą powietrzną
    Dotychczasowe przypadki pokazały, że transmisje te miały miejsce w zamkniętych i niewystarczająco wentylowanych pomieszczeniach
    CDC: unikaj zatłoczonych pomieszczeń, upewnij się też, że są one odpowiednio wentylowane (doprowadzają jak najwięcej powietrza z zewnątrz). Ogólnie przebywanie na zewnątrz oraz w pomieszczeniach o dobrej wentylacji zmniejsza ryzyko narażenia na potencjalnie zakaźne kropelki z dróg oddechowych” -koniec cytatu.
    Jak wielki i jak dobrze płatny musi być trust mózgów aby wysmażyć tyle oczywistości i banałów. Tak właśnie działa „Covid Industry”.
    Na podstawie tak podobnych komunikatów naukowych politycy narzucają nam kolejne ograniczenia, a media rozpętują histerię.

  84. mały fizyk 12 października o godz. 23:19
    NIE kłam, wbrew oczywistym dowodom!

  85. mały fizyk 12 października o godz. 23:17
    Znakomita większość wyników testów na Covid niczego nie dowodzi. Poducz się, na czym one polegają. A bezobjawowa choroba to jest chyba pomroczność jasna czyli ICD-10. 😉

  86. kormoran 12 października o godz. 23:03‎
    Komornik to jednak nie kormoran, a pokaż mi inteligentną i wykształconą Arabkę, zakrywającą ‎swoją twarz szmatą, bo tak każe jej nieistniejący zresztą Allach, a porównywanie rozmiaru ‎wirusa i „dziur” w szmacie zwanej maską ma sens, podobnie jak porównywanie wysokości ‎samochodu z wysokością tunelu. Poza tym, to nikogo nie zabijesz, nie nosząc szmaty na gębie. ‎Lecz się więc psychicznie, tak jak wszyscy „maseczkowcy”. A rząd, ponieważ nie ma siły ‎argumentów, to ucieka się do argumentu siły, zaś służba zdrowia w Polsce i tak od dawna już ‎nie funkcjonuje.‎
    Szalom!‎

  87. Myslalem,ze ja tylko jestem ofiara terroru covitowego.Wchodze do domu i juz od drzwi slysze ,ze mam zrzucic cale ubranie i pojsc do lazieki pod prysznic.Gdy przed pojsciem spac wypijam 100 gram niemieckiego alkoholu 35% to rano zona nazywa mnie notorycznym alkoholikiem ,wrzodem na zdrowym ciele rodziny.Przeciez ja tylko zabezpieczam sie przed epidemia ktora atakuje nas przez gorne drogi oddechowe.To juz trwa u mnie 6 miesiecy.Strach pomyslec co bedzie dalej.Chyba kupie giwere.Teraz jestem w Kansas City.Specjalnie poszedlem do budynku stacji benzynowej z restauracja.Wiekszosc przebywajacych tam ludzi nie ma masek.O zgrozo i nie ma policji.Ostatnio slyszalem ,ze policjantka w Olsztynie powalila na glebe obywatela bez maski na twarzy.To prawie tak jak u mnie w domu.Zycze panu profesorowi duzo zdrowia.

  88. kormoran
    12 października o godz. 22:26

    No to i Ty wybacz. Nic innego nie robię, tylko ruszam pedałami, wiosłami, głową, czasem uszy mi łopoczą od pędu, a kiedyś ruszałem łopatą. Nie szukam nieścisłości, lecz je widzę bez szukania, bo walą w oczy. I od ponad 50 lat obserwuję amatorszczyznę w publicznym wyjaśnianiu różnych zjawisk. Teraz w internecie na przykład aż się roi od porad siuśmajtek, jak jeść, jak chodzić, jak siedzieć, jak kichać, jak prychać, jak się zachowywać w wodzie, żeby nie utonąć (najlepiej nauczyć się dobrze pływać – ja)), jak się ubierać do lasu, żeby kleszcza nie złapać (wcale się nie ubierać, bo wtedy kleszcz jest na widoku – ja), choć na oczy ani kleszcza, ani lasu z bliska nie widziały. Innego rodzaju amatorskie doradzania to wymądrzanie się fachowców w sprawach z okolic ich zawodów, np. lekarzy w sprawach masek. Nie ma naukowej wiedzy na ten temat, ale wiedzących jak mrówków. Dlatego tak namieszał nieodpowiedzialny pan Szumowski, który w początkach pandemii maski odrzucał, potem nakazywał noszenie. Z takich amatorskich paplań zrodzili się antymaskowcy i pogłębił Rów Mariański między Polakami.

    Człowiekowate gaworzą dla samej przyjemności gaworzenia, do tego dochodzi ambicja bycia znawcą, bycia lepszym – stąd zamęt w głowach jest powszechny. A w sprawach dużej społecznej wagi mógłby być może mniejszy, gdyby uczono od dziecka skromności, wypowiadania się o tym, co dobrze znane, pewne, sprawdzone – jeśli nie przez naukę, to choć w codziennej praktyce. Lub kiedy dziecku brak gruntownej wiedzy, a tylko się czegoś domyśla, by tak właśnie zaczynało mówić: „Domyślam się”, „Sądzę”, „Wydaje mi się”, „Ja to widzę tak”.

    „Mądrej głowie dość dwie słowie” słabo się nadaje do kwitowania spraw, których rozumienie nie mądrości wymaga, lecz wiedzy.

  89. @Dr Frankensztajner
    13 października o godz. 7:20

    O ktorych testach piszesz nieuku? Doucz sie, zebys nie byl inteligentnym bezobjawowo:
    https://www.health.harvard.edu/blog/which-test-is-best-for-covid-19-2020081020734

    „Molecular tests (also called PCR tests, viral RNA tests, nucleic acid tests)
    ….
    The reported rate of false negatives is as low as 2% and as high as 37%. The false positive rate — that is, how often the test says you have the virus when you actually do not — should be close to zero.”

  90. głos zwykły
    12 października o godz. 17:52
    Po raz pierwszy skutecznie komuś udało się podszyć pod mojego nicka. Może haker ujawni, jak to zrobił. I co na to administrator serwisu internetowego?

  91. Rząd pod dowództwem Naczelnika IV RP oraz lewicowa opozycja rozważa możliwość wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, cytuję:
    „W pierwszych miesiącach epidemii, opozycja domagała się od rządu wprowadzenia stanu wyjątkowego. Gabinet Mateusza Morawieckiego pozostał jednak nieugięty i poprzestał na wprowadzeniu na obszarze całej Polski stanu zagrożenia epidemicznego. Kolejne rekordy nowych przypadków zakażeń koronawirusem spowodowały, że rząd na nowo rozważa wszystkie możliwe scenariusze.
    Stan wyjątkowy – co to oznacza?
    Po wprowadzeniu stanu wyjątkowego może dojść do ograniczenia niektórych praw i swobód obywatelskich. Ustawa przewiduje, że może być zawieszone prawo do:
    • organizowania i przeprowadzania wszelkiego rodzaju zgromadzeń
    • organizowania i przeprowadzania imprez masowych oraz prowadzonych w ramach działalności kulturalnej imprez artystycznych i rozrywkowych, niebędących imprezami masowymi
    • strajków pracowniczych i innych form protestu w odniesieniu do określonych kategorii pracowników lub w określonych dziedzinach
    • strajków i innych niż strajki form akcji protestacyjnych rolników
    • akcji protestacyjnych studentów organizowanych przez studenckie samorządy, stowarzyszenia lub organizacje
    W czasie stanu wyjątkowego może być wprowadzona:
    • cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu obejmująca materiały prasowe
    • kontrola zawartości przesyłek, listów, paczek i przekazów przekazywanych w ramach usług pocztowych o charakterze powszechnym lub usług kurierskich
    • kontrola treści korespondencji telekomunikacyjnej i rozmów telefonicznych lub sygnałów przesyłanych w sieciach telekomunikacyjnych
    • emisja sygnałów uniemożliwiających nadawanie lub odbiór przekazów radiowych, telewizyjnych lub dokonywanych poprzez urządzenia i sieci telekomunikacyjne, których treść może zwiększyć zagrożenie konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego”

  92. W Polsce umiera średnio dziennie, 11 000 osób.
    Z tej perspektywy, kilka czy kilkanascie dodatkowych śmierci, robi niewielka różnicę.

    Różnicę robią natomiast maseczki.
    2 dziennie, to 12 zł.
    W skali miesiąca, 360.
    A jezeli ktoś ma 4 osobową rodzinę?
    Pensji nie starczy……

  93. Dzisiejszy komunikat :
    „Z powodu COVID-19 zmarły 3 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 60 osób.”
    Już pewien postęp – okazuje się że tylko 4,7% zmarłych nie miało chorób współistniejących LUB ( jak to napisano w komunikacie sprzed kilku dni) o nich nie wiedziano ! Jest przecież wiele chorób, które ujawniają się dopiero po specjalistycznych badaniach bo nie dają objawów odczuwalnych przez człowieka więc czuje się on zdrowy.
    Czyli jest wysoce prawdopodobne, że na te 3101 zgonów tylko w 148 przypadkach ( czyli średnio 5 zgonów na tydzień !) koronawirus był prawdopodobnie wyłącznym sprawcą zgonu. W pozostałych 2953 zgonach był tylko chorobą współtowarzyszącą.
    Przeciętnie w Polsce każdego tygodnia umiera ok 8 tys. osób czyli faktyczny udział koronawirusa w ogólnej ilości zgonów w Polsce wynosi 0.6 promila.
    Ekstrapolując – możemy spodziewać się w okresie całego roku 250 -300 zgonów spowodowanych samym tylko koronawirusem.
    Tymczasem w 2019 r. 5255 osób ( 17-21 razy więcej ) popełniło samobójstwo – o ile się ta liczba się zwiększy w 2020 wskutek „epidemicznych ograniczeń to trudno powiedzieć. Ponad 3900 zginęło w wypadkach drogowych. 456 osób utonęło, ponad 500 osób zostało zamordowanych.
    Pomijam tu dane dotyczące innych chorób będących przyczyną zgonów.
    I to nadal ma wszystkich utwierdzać w przekonaniu, że mamy do czynienia z „epidemią bardzo groźnej choroby”!

  94. W Polsce w ciągu 14 dni na 100 tysięcy mieszkańców wykrywano 109,5 zakażeń koronawirusem i 1,6 zgonu na COVID-19.
    https://www.rp.pl/Koronawirus-SARS-CoV-2/201019793-Epidemia-w-UE-Zgony-na-COVID-na-100-tys-mieszkancow—najwiecej-w-Czechach.html
    ===========

    Jeden test, to do niedawna 700 zł…..
    Miliony testów to miliardy zł.
    Skala zagrożenia- jak wyżej.

  95. głos zwykły 13 października o godz. 10:26
    @ głos zwykły 12 października o godz. 17:52
    Podam Ci wkrótce adres, na który dostaniesz od mnie informacje, ad wiesz co.

  96. mały fizyk 13 października o godz. 9:50
    Tylko nieuk taki jak ty, z IQ<90, wierzy bezkrytycznie temu, co mu powiedzą mass media. I czy ty w ogóle wiesz co to jest testowanie hipotezy, hipoteza zerowa, jej weryfikacja etc.? A więc nie obrażaj tu mądrzejszych od siebie…

  97. woytek 13 października o godz. 3:18
    Otóż to!

  98. Przepraszam ‚kasejota’ za ten mój wpis z 12 października o godz. 23:23.

  99. https://twitter.com/richdavisphd/status/1276629360212979712?s=19,
    Wiele razy w ciagu ostatnich 6 miesiecy zostalo udowodnione ,ze maski znacznie redukuja mozliwosc zarazenia sie wirusem.

  100. Zabawne jak teraz każdy zna się na wirusologii, pandemiach, zarządzaniu. .. Czy tego typu ludzie rządzili nami 3 dekady?
    Z drugiej strony, sama i jedyna „strategia maseczkowa” czyli kiedy i gdzie nosić maseczkę raczej pandemii nie wygoni. Szczególnie, że ludzie sami muszą zachować dyscyplinę, bo policjanta w każdym sklepie i na skrzyżowaniu nie będzie…

  101. @Cadyk i pombocek

    Stanowisko WHO początkowo było sceptyczne do noszenua maseczek. Okazało się jednak, że tam gdzie je stosowano wirus rozprzestrzeniał się wolniej. WHO zmieniło więc zdanie, bo za tym przemawiały fakty. Nawet Szumowski zmienil.
    Też byłem maseczkosceptykiem, ale ugiąłem się przed rzeczywistością. Chwila zastanowienia, wyobraźni i zacząłem rozumieć ten mechanizm. A może powód działania maseczek jest jeszcze inny – ludziom jest w nich niewygodnie, więc rzadziej wychodzą. Może mniej mówią? To bez znaczenia, ważne, że póki co jest korelacja pomiędzy maseczkami i zakażeniami.
    Niemniej nie koją rolą, tylko rządu, jest wyjaśniać ludziom te rzeczy i tego cały czas mi brakuje.

  102. Napisz do mnie na adres:
    KaganKhazaroff(at)protonmail.com

  103. głos zwykły
    P.s. Tylko kto tu się pod kogo podszywa?

  104. Teista 12 października o godz. 19:34‎
    Każdy człek z IQ nieco ponad 100 cierpi od urodzenia na schizofrenię bezobjawową.‎

  105. Jorge75 12 października o godz. 19:49‎
    To raczej pod Covid władze podstawiają zgony z innych przyczyn, aby wzmóc panikę i mieć ‎podstawy dla dalszego ograniczania naszych elementarnych ludzkich praw.‎

  106. mały fizyk 12 października o godz. 19:53 i 12 października o godz. 19:45‎
    Takie oświadczenie, że ktoś rezygnuje z respiratora i łóżka w szpitalu na korzyść innych, nie ‎miało by mocy prawnej, gdyż nie można się zrzec pewnych elementarnych praw, np. nie można, ‎przynajmniej w Europie, dobrowolnie stać czyimś niewolnikiem np. za umorzenie długów.‎
    A służba zdrowia w Polsce to działa dziś już tylko w TVP i w przemówieniach POlityków z ‎POPiSu.‎

  107. @ Cadyk

    Uparcie pomijasz fakt, że wirusy nie latają samopas jak muchy, tylko w kropelkach wody, a te kropelki w większości zatrzumają się na maseczce, no są większe od dziur w niej. To tak jakbyś twierdził, że rower zmieści się do małego tunelu, zapominając że rower wieziony jest w ciężarówce.

    Ale zabawmy się inaczej. Twierdzisz, że maseczka nie zatrzymuje ŻADNYCH wirusów, bo są mniejsze niż dziury w niej, ale jednocześnie twierdzisz, że spowoduje niedotlenienie, czyli zatrzyma cząsteczki tlenu, która jest KILKASET razy mniejsza od wirusa.

    Maseczki jie WYKLUCZAJĄ zakażenia, ale je OGRANICZAJĄ. Do przeciwników – jaką znacie w 100% skuteczną metodę? Zamknięcie wszystkich w domach na 2 tygodnie, bez możliwości wezwania kuriera, pogotowia, wywozu śmieci, kupna czegokolwiek. Kto umrze ten umrze, reszta będzie w 100% wolna od wirusa. Po tym zamykamy na kłódkę granice, żadnego handlu zagranicznego, turystyki. To jest skuteczna metoda – tego chcecie? Najwyraźniej tak, skoro środki jedynie ograniczające transmisję są wg was złe.

  108. Boczek z POM-u czyli Mr. BECon from State Agricultural Machine Centre 13 października o godz. ‎‎9:02 oraz kormoran 12 października o godz. 22:26‎
    Problem leży w tym, że, przynajmniej jak dotąd, to nie znamy żadnych wyników jakichkolwiek ‎naukowych badań na temat skuteczności masek z tkaniny jako środka zabezpieczającego przed ‎rozprzestrzenianiem się wirusów. Co innego bowiem maski noszone przez chirurgów w sterylnych ‎‎(czasami aż za bardzo) salami operacyjnymi, a co innego kiedy takowe szmaty, często brudne i ‎uszkodzone, noszone są przez przypadkowe osoby w przypadkowych okolicznościach, np. raz w ‎upał, a innym razem w mróz, raz przy silnym wietrze, a innym razem przy jego braku, raz podczas ‎deszczu, a innym razem podczas suszy. Jak więc widzicie, czynników wpływających na ‎efektywność tych szmat zasłaniających gęby człowiekowatych zależeć może od wielu czynników, a ‎poza tym, to rożni ludzie różnie reagują na zakażenie wirusem np. Covid czy też np. HIV, a więc ‎uważam, jako ekspert (nawet unijny) w dziedzinie metodologii i praktyki badań naukowych, że ‎wyniki takich badań będą sporne, czyli jak to się mówi po angielsku – inconclusive, czyli niczego ‎nie rozstrzygające, jak to zwykle bywa, kiedy to badamy zjawiska, na których przebieg ma wpływ ‎wiele czynników a nie jesteśmy w stanie wyeliminować wpływu wszystkich innych czynników ‎poza tym, który badamy, czyli tu akurat noszenia szmaty na gębie na zakażanie się czy też innych ‎osób wirusem np. Covid. Z naukowego punktu widzenia nie ma więc żadnego powodu, aby ‎zakładać, że noszenie takiej szmaty na gębie ma jakikolwiek wpływ na zarażanie innych osób czy ‎też na niepoduszczenie do zarażenia innych osób. Tak więc ten obowiązek zakładania szmat na ‎gęby został wprowadzony tylko i wyłącznie po to, aby sprawdzić, na jak daleko idące ograniczenia ‎naszych elementarnych ludzkich praw jesteśmy zdolni się zgodzić, jeśli nam się będzie wmawiać, ‎że to co robi rząd, czyli nakazuje nam noszenie owych szat, jest dla naszego dobra.‎

  109. kaesjot 13 października o godz. 13:30
    wiesiek59 13 października o godz. 13:27
    woytek 13 października o godz. 13:19
    Otóż to!

  110. Bistus 13 października o godz. 14:50‎
    Profesor Twitter ci powiedział, że zostało udowodnione iż maski znacznie redukują możliwość ‎zarażenia sie wirusem. A to ciekawe, bo mnie profesor Rcreadr powiedziała coś zupełnie innego:‎
    There have been extensive randomized controlled trial (RCT) studies, and meta-analysis reviews ‎of RCT studies, which all show that masks and respirators do not work to prevent respiratory ‎influenza-like illnesses, or respiratory illnesses believed to be transmitted by droplets and ‎aerosol particles. Furthermore, the relevant known physics and biology, which I review, are such ‎that masks and respirators should not work. It would be a paradox if masks and respirators ‎worked, given what we know about viral respiratory diseases: The main transmission path is ‎long-residence-time aerosol particles (< 2.5 μm), which are too fine to be blocked, and the ‎minimum-infective dose is smaller than one aerosol particle. The present paper about masks ‎illustrates the degree to which governments, the mainstream media, and institutional ‎propagandists can decide to operate in a science vacuum, or select only incomplete science that ‎serves their interests. Such recklessness is also certainly the case with the current global ‎lockdown of over 1 billion people, an unprecedented experiment in medical and political history.‎
    https://www.rcreader.com/commentary/masks-dont-work-covid-a-review-of-science-relevant-to-‎covide-19-social-policy

  111. wiesiek59 13 października o godz. 13:27
    „W Polsce umiera średnio dziennie, 11 000 osób.”
    Wieśku – o jedno zero za dużo. Nie 11 000 lecz 1100 !

  112. kormoran 13 października o godz. 16:48‎
    Skąd wiesz, jak zachowują się wirusy Covid? Na podstawie jakich badań? Poza tym, to kropelki ‎wody nie są przecież idealnie sztywnym ciałem stałym, a więc przechodzą one bez trudu przez ‎otwory mniejsze niż ich średnica, tak samo, jak da się bez trudu przepchnąć przez otwór o ‎średnicy 1 cm okrągłą gumkę o średnicy powiedzmy 1 cm i 1 mm. A co do powietrza, to ‎sprawdź, ile jego litrów potrzeba nam na minutę, zanim zaczniesz porównywać pobór powietrza ‎z poborem wirusów. Ty chyba nigdy nie biegałeś w wojsku z maska przeciwgazową…‎
    Oto fakty – Zależność wielkości wentylacji płuc od rodzaju pracy.‎
    ‎– odpoczynek- od 7 do 10 l/min
    ‎– lekka praca – 20 l/min‎
    ‎– średnio ciężka praca 30 l/min
    ‎– ciężka praca 60 l/min‎
    ‎– bardzo ciężka praca od 60 do 120 l/min

  113. kormoran 13 października o godz. 16:48
    I jak to już pisałem – niewychodzenie z domu eliminuje, ale nie do końca, ryzyko zostania ‎ofiarą wypadku drogowego, gdyż zdarza się przecież, że samochód wjeżdża w dom. Nie ma zaś ‎także na 100% skutecznej metody na Covida, jak tylko zamkniecie wszystkich i wszystkiego w ‎kwarantannie i to najlepiej na rok. Wszystkie inne środki to jest bowiem tylko placebo, czyli ‎udawanie, że się walczy z czymś, z czym walczyć nie ma sensu. Tak więc jedyne co nam ‎zostaje, to odczekanie, aż umrą ci, którzy maja umrzeć na ten Covid, gdyż takie a nie inne są ‎wyroki boskie, a te są przecież niezbadane i z nimi się nie dyskutuje, chyba że jest się ‎niedowiarkiem tak jak Gospodarz tego blogu, czy też człowiekiem małej wiary, tak jak ogromna ‎większość obecnych posłów i senatorów oraz praktycznie cały rząd RP i jej prezydent, którzy ‎nakazują nam noszenie szmat na gębach, zamiast wzywać nas do błagalnych modłów do J H W ‎H o zakończenie tej epidemii. Dlaczego więc, pytam, polski e p i d i a s k o p, pardon, e p i s k o ‎p at, nie nawołuje do takich masowych modłów? Czyżby oni też byli a t e i s t a m i, tak jak Pan ‎Gospodarz tego blogu i ja?‎

  114. kormoran 13 października o godz. 16:48
    Zasadniczo można się z Tobą zgodzić, bo wirusy nie latają w powietrzu jak ptaszki tylko są w kropelkach wody.
    Uwzględnij jednak jeszcze inne aspekty:
    – jaki jest udział powierzchni otworów w maseczce w jej powierzchni całkowitej. Wg mnie mniej niż 10% czyli jakby Tobie dano do oddychania rurkę o średnicy 3 razy mniejszej niż potrzeba
    – czy te krople wody z wirusami, większe niż otwór w masce (inaczej by swobodnie przelatywały ) zatrzymując się na tych otworach nie zatykają ich zmniejszając tym samym DODATKOWO powierzchnię przepływu?
    Krótko mówiąc – jak byś się czuł, gdyby kazano Tobie oddychać nie przez calową rurę lecz przez słomkę.
    A na pewno skuteczniejszą metodą , nie przynoszącą żadnych strat jest wzmacnianie własnej odporności np. poprzez podniesienie poziomu witaminy D3, zażywanie mega dawek wit. C i innych makro i mikropierwiastków. Ale to na początku „epidemii” zalecał znachor Zięba więc teraz głupio się przyznać, że to on miał rację a nie „eksperci” z tytułami prof. dr han. n. med.

  115. @admin

    Znowu nie moj wpis:
    mały fizyk
    13 października o godz. 14:12

    Przepraszam ‚kasejota’ za ten mój wpis z 12 października o godz. 23:23.

  116. @Dr Frakensztajner 13 października o godz. 16:15
    Teista 12 października o godz. 19:34‎
    Każdy człek z IQ nieco ponad 100 cierpi od urodzenia na schizofrenię bezobjawową.‎

    Franek!
    Przestań się wygłupiać, bo Pan Profesor porusza zawsze wielkie problemy. a Ty bawisz się w psychiatrę jasnowidza. Zabieraj głos na temat, szczególnie jeżeli znasz się na czymś.

    Tak to obrażasz Pana Profesora, wszystkich Polaków, a nawet ludzkość całą. Świat się wali, sprawa maseczek to nasze ocalenie, a Ty wskazujesz na moją chorą głowę.

    Muszę zwiać, bo nie lubię bójek w ciemnej uliczce, ale nie wiem jak się wypisać z tego kółka…

    http://www.wola-boga-ojca.pl

  117. @all

    Podszywanie sie jakiegos trolla pod innych urzytkownikow zagraza temu blogowi. Bo nie mozna byc pewnym kto co pisze.

    Moderator i admin nie reaguja?

    Az do uregulowania tego problemu opuszczam blog. Mimo, ze wiem, ze trollowi wlasnie o to chodzi, aby ten blog zniszczyc.

  118. No, to wiadomo już jak dochodzi do podszywania się tj. przez aliasy w których linki są ukrywane. Natomiast kontaktem z trollem nie jestem zainteresowany.

  119. wiesiek59
    W 2018 zmarło w Polsce 414 tys. osób, czyli średnio dziennie 1134. Rząd wielkości mniej niż podałeś. Zero w jedną, czy w drugą stronę. Co to dla Ciebie.
    W tej chwili umiera dziennie ponad 50 osób na covid, co daje 4,5% całkowitej liczby zgonów.
    Dr Frakensztajner
    Masz dowody na zawyżanie statystyk przez rząd, czy tylko insynuujesz?

  120. kaesjot
    Ostatecznie wszyscy umrzemy, ale zwykle chcemy żyć jak najdłużej. Jeżeli masz chorobę przewlekłą, która sama nie zabije Cię w przeciągu kilku najbliższych lat, ale przytrafi Ci się covid i idziesz dziś do piachu to o Twój zgon należy winić chorobę przewlekłą, czy covid?

  121. Oto co napisałem w odpowiedzi na list kolegi, dziekana wydziału ekonomii na jednym z czołowych uniwersytetów północnoamerykańskich:
    Zgoda – sytuacja jest dużo poważniejsza niż ta, której opisy przytaczam. Zgoda, że porównania PKB mają się tu nijak, bowiem struktura PKB w obu krajach jest różna, i to – strategicznie – mocno na korzyść Chin i że Chiny mają głównie realny PKB, a USA głównie nominalny, gdyż amerykański PKB opiera się w dużej (a nawet i za dużej) mierze na usługach np. prawniczych, czy finansowych, nic przecież nie wartych poza granicami USA, podczas kiedy chiński PKB opiera się głównie na takich realnych czyli produkcyjnych gałęziach gospodarki jak przemysł, rolnictwo, i transport, a ze sfery ‘nieprodukcyjnej’, głównie na edukacji, a więc to powinno wystarczyć Chinom do zwycięstwa w wyścigu światowym. Poza tym, to przecież jeszcze na początku XIX wieku to nie Europa czy USA były głównymi potęgami gospodarczymi, a Chiny i Indie, i tak będzie zapewne w przyszłości, choć oczywiście to nic dobrego dla USA a częściowo i dla Europy zachodniej nie przyniesie.
    Oczywiście, że amerykański nominalny PKB jest ciągle podtrzymywany, nawet w okresie kompletnego załamania gospodarczego, przez setki tysięcy prawników, którzy zawsze znajdą metody na wygrywanie każdej sytuacji, ale zgoda też, że to przecież nie przekłada się na siłę polityczną i militarną państwa, a wręcz przeciwnie, to ją osłabia. I dlatego ja też nie mam złudzeń co do następnych 20-30 lat, ale mam nadzieję, że umrę kiedy to się stanie, gdyż już w RPA doszedłem do wniosku, że cała ta zachodnia kultura, czy też, jak kto woli cywilizacja, oparta jest na bardzo słabych i amoralnych podstawach, czyli na wyzysku, a co w RPA widać było wręcz doskonale. Być może to pierwszy (i, być może, ostatni) test będzie miał miejsce, kiedy to pierwszy amerykański (kanadyjski, australijski, nowozelandzki etc.) niszczyciel/fregata/lotniskowiec zostanie zatopiony przez Chińczyków na Morzu Południowo-Chińskim. Jeśli USA się wtedy wycofają, (machając szabelką i głośno krzycząc), bo cóż innego im zostanie, tak jak np. dziś w Afganistanie, to nasza cywilizacja (jaką my ją znamy) jest skończona i dobrze, bo ona tylko na to zasługuje.

  122. Tak – krótko mówiąc – jak byś się czuł, gdyby kazano Tobie oddychać nie przez calową rurę ‎lecz przez słomkę. A na pewno skuteczniejszą metodą , nie przynoszącą żadnych strat, jest ‎wzmacnianie własnej odporności.‎

  123. Teista 13 października o godz. 18:38‎
    Ale przecież ja tu też poruszam WIELKIE PROBLEMY LUDZKOŚCI, takie jak np. epidemia ‎chorób psychicznych na tzw. Zachodzie, związana z generalnym upadkiem zachodniej ‎cywilizacji. Szmaty na gębach to jest zaś próba wzięcia nas do końca za mordę przez ‎anonimowych gnomów z Zurychu, londyńskiego City i Wall Street.‎

  124. mały fizyk 13 października o godz. 18:38‎
    To przecież ty niszczysz ten blog swoimi chamskimi wpisami, naruszającymi cięgle netykietę i ‎regulamin tego blogu. Przyganiał kocioł garnkowi, a ktoś tu też nie widzi belki w swoim oku…‎
    ‎13 października o godz. 18:33‎
    Dlaczego nie chcesz przeprosić ‘kaesjota’ za twój chamski wpis?‎

  125. głos zwykły 13 października o godz. 19:47‎
    Wiesz, czy też nie wiesz? Oto jest pytanie! I czego się boisz? Że ci zainfekuję komputer ‎zwykłym e-majlem, bez załączników? Chyba mnie trochę przeceniasz…‎

  126. Jorge75 13 października o godz. 20:21‎
    Ludzie NIE chcą żyć jak najdłużej, a tylko być jak najdłużej zdrowi i sprawni fizycznie i ‎umysłowo, a boją się nie śmierci, a tylko agonii (Stanisław Lem w liście do mnie). A jeżeli masz ‎chorobę przewlekłą, która sama nie zabije Cię w przeciągu kilku najbliższych lat, ale przytrafi ‎Ci się Covid i idziesz dziś do piachu to o Twój zgon należy winić tę chorobę przewlekłą, gdyż ‎wtedy może Cię zabić zwykła grypa, a nawet i drobna kontuzja, która dla zdrowego była by ‎niczym, ale w Twoim przypadku, będzie tą ostatnią kroplą, która przepełniła czarę. A ta czara, ‎to są te twoje choroby, na które chorowałeś, kiedy „złapałeś” Covida.‎
    A dziś to na Covid umiera codziennie w Polsce zaledwie kilka osób, czyli mniej niż ofiar ‎wypadków drogowych. A co do oficjalnych statystyk, to ja dawno temu, będąc asystentem w ‎SGPiS współpracowałem z GUS-em, a więc wiem, jak tam się „przyprawia” statystyki, a, ‎podobnie przecież jest i dziś np. w Ministerstwie Chorób i Chorowania.‎

  127. Jorge75
    13 października o godz. 20:21
    Czytałem, że zarówno polscy jak i niemieccy patomorfolodzy robiący sekcje zwłok zmarłych niby z powodu koronawirusa nijak nie mogli dojść do tego, w jaki sposób on zabija. Jakoś zaprzestano tych sekcji zwłok ale za to zaczęły się pojawiać opisy różnych „dziwnych” zmian w organizmach chorych na koronawirusa. A jaką mamy pewność, że owe „zmiany” nie miały miejsca już PRZED zakażeniem koronawirusem.
    Zbyt wiele w tej całej akcji medialnej naciągania faktów, rozdmuchiwania incydentalnych przypadków do skali niemalże katastrofy a nawet zwykłego kłamstwa, by bezkrytycznie we wszystko, co podają.
    Jednego jestem pewien – nikt i nic mnie lepiej nie uchroni przed koronawirusem jak mój własny układ odpornościowy.

  128. Swoją drogą, to wiara religijna jest najstarszą zdiagnozowaną chorobą psychiczną.

  129. Polecam też:
    Nazywany jest „influencerem Pana Boga” oraz „świętym milenialsów”. Carlo Acutis zmarł 14 lat temu, 12 października. Kościół katolicki właśnie ogłosił go błogosławionym. Nie wszystkim podoba się sposób, w jaki to uczyniono.
    Beatyfikacja 15-latka, zwanego patronem internetu, jako spektakl z silikonową twarzą
    https://wyborcza.pl/7,75399,26392040,beatyfikacja-15-latka-zwanego-patronem-internetu-jako-spektakl.html#s=BoxWyboImg1

  130. Naprawdę istnieje jakiś problem z ochronnymi maseczkami? Przecież łatwo je kupić.
    A z myciem rąk i twarzy po powrocie z przestrzeni publicznej, to każdy starszak z przedszkola sobie poradzi.
    O czym tu deliberować?
    Wkurzające i groźne jest to, że tzn. wolne media wszelkiej maści gonią za absurdem i sensacją. Poinformują , że właśnie ogon zamerdał psem i już jest gorący polityczny temat. Taka zaburzona i skrajnie aspołeczna miernota Braun pokłóci się z Marszałkinią Sejmu o założenie maseczki., bo ona ma ją twarzy, a on gieroj wszech czasów nie i już jest gościem w wieczornych serwisach i programach publicystycznych. Głupi by nie skorzystał z takiej darmowej promocji.
    Dlatego ruchy płaskoziemców święcą triumfy. Media pokazują ich jak dzikie zwierzęta w cyrku, ale oni mówią i robią innym wodę z mózgu oraz zdobywają wyznawców i naśladowców..
    A potem 100 profesorów musi udowadniać to, czemu jeden głupiec potrafi zaprzeczyć.
    Infoteitment nas niszczy, bo płaskoziemców i degeneratów lansuje dla podkręcenia debaty.
    To nie jest problem maseczek, tylko takich cyników jak Kaja Godek, Korwin- Mikke lub Trump.
    W społeczeństwie , w którym tylko pieniądz nie śmierdzi, wszystko jest możliwe i niewidzialna przemoc rządzi. każdą dziedziną.

  131. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 9 października 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii zostało wydane na podstawie art. 46a i art 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. ust. z 2019r. poz. 1239, z późn. zm.1)
    Art. 46b pkt 4 ww. ustawy przewiduję obowiazek poddania się badaniom lekarskim oraz stosowaniu innych środków profilaktycznych i zabiegów przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie. Wg definicji zamieszczonej w art 2 ww ustawy osobą podejrzaną o chorobę zakaźną jest osoba u której występują objawy kliniczne lub odchylenia od stanu prawidłowego w badaniach dodatkowych mogące wskazywać na chorobę zakaźną. A zatem nakaz stosowania środka profilaktycznego, jakim jest wpisany do rozporządzenia nakaz zakrywania nosa i ust, NIE DOTYCZY OSÓB ZDROWYCH. Ustawa nie pozwala na uznanie WSZYSTKICH obywateli za osoby chore lub podejrzane o zachorowanie.
    …………………………….
    Cały naród śpiewa z nami, wyp….ć z maseczkami !

  132. „Przepis na udaną PL-ANdemię co-vidozy:
    1. Znajdź chorobę, na którą co roku chorują miliony ludzi na całym świecie.
    2. Przypisz objawy tej choroby nowej pandemii, żeby ludzie chorując na to co zawsze myśleli, że to coś nowego.
    3. Wmów ludziom, że roznoszą epidemię nawet jak nie chorują.
    4. Rozpętaj histerię wśród społeczeństwa wykorzystując do tego media. Przekazuj na okrągło komunikaty o ilości potwierdzonych zakażeń i liczbie zgonów.
    5. Zmuś ludzi żeby na co dzień widzieli coś co kojarzy się z pandemią, np. zamordniki czyli tzw. „maseczki”.
    6. Zastrasz ludzi wysokimi grzywnami i restrykcjami w przypadku nie stosowania się do poleceń władz.
    7. Wmów ludziom, że stosując się do ograniczeń zachowują się odpowiedzialnie i dbają o innych.
    8 .Wykorzystaj celebrytów do uwiarygodnienia epidemii. Od czasu do czasu jakiś celebryta powinien publicznie ogłosić, że został zarażony.
    9. Zniszcz relacje międzyludzkie. Niech ludzie traktują siebie jak potencjalne źródło zagrożenia.
    10. Uzależnij dostęp do podstawowych dóbr (zakupy, podróże komunikacją miejską, dostęp do lekarza) od poddania się restrykcjom.
    11. Opracuj „testy” które wykrywają „chorobę” niezależnie od jakichkolwiek objawów lub ich braku.
    12. Nieustannie podkreślaj że z niczym takim jeszcze nie mieliśmy do czynienia, więc każdy musi cały czas czuć się zagrożony i nikt nie jest bezpieczny

  133. #NEOS #NowySystem #Polska
    POZNAJ PRAWDĘ – NIEMIECCY DOKTORZY O COVID
    do obejrzenia na Youtube
    Tam posłuchamy i poznamy opinie lekarzy i przedstawicieli różnych organizacji z Niemiec , Szwecji, Holandii, Wielkiej Brytanii.

  134. Panie Profesorze Hartman!

    Co się dzieje na forum bloga LB, którego Pan jest Gospodarzem?

  135. Tymczasem efekty kapitalizmu: Koronawirus. Zakażeni nie przyznają się, że są chorzy. Lekarze ‎rodzinni apelują: Zostańcie w domach! (Urszula Ziemska, „Wyborcza”)‎
    Pacjenci nie przyznają się, że mają objawy i mimo kaszlu oraz podwyższonej temperatury ‎chodzą do pracy i wysyłają dzieci do szkoły. To przejaw skrajnej nieodpowiedzialności – piszą ‎medycy z Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. Z komunikatu Porozumienia ‎Pracodawców Ochrony Zdrowia wynika, że Polacy często bagatelizują objawy chorobowe i ‎twierdzą, że ból mięśni oraz gorączka to tylko lekka grypa, która przejdzie następnego dnia. ‎Niestety, często okazuje się, że to, co bierzemy za niegroźną infekcję, to koronawirus. Ale ‎pracownicy boją się utraty stanowiska a pracodawcy naciskają na szybki powrót do pracy. ‎Medycy piszą, że zainfekowani ludzie często chodzą do pracy lub wysyłają dzieci do szkoły. Z ‎ich słów wynika, że robią to m.in. ze strachu przed utratą posady. Nie pomaga także podejście ‎wielu pracodawców, którzy uważają, że COVID-19 stwierdzony u któregoś z pracowników ‎może stanowić zagrożenie dla funkcjonowania firmy. Zdarzają się sytuacje, w których ‎pracodawca naciska na podwładnego, aby ten nie robił testu na koronawirusa i jak najszybciej ‎wrócił do pracy. Z naszych doświadczeń wynika, że wysoka gorączka (38,5-40 st. C.) i bóle ‎mięśniowe sugerujące grypę są dużym prawdopodobieństwem infekcji COVID-owej. Nie wolno ‎jednak bagatelizować także suchego kaszlu, bólu gardła, kataru, albo – jak to określają niektórzy ‎pacjenci – pieczenia w nosie. Jeśli objawy połączymy z miejscem pracy, w której jest dużo ‎kontaktów z innymi ludźmi (urzędy, banki, sklepy), powinniśmy mieć świadomość, że mogło ‎dojść do zakażenia koronawirusem – powiedziała Bożena Janicka.‎
    Komentarze:‎
    ‎- A czy mając katar i lekką gorączkę dostanę się do lekarza? Nie. A dostanę skierowanie na test ‎na Covid? Nie. Więc skąd zdziwienie? Ludzie informując nawet o najlżejszych objawach mogą ‎wraz z całą rodziną zostać skierowani na kwarantannę. Ludzie mający małe firmy przy okazji na ‎kwarantannę pociągną cały zakład pracy. W tej chwili największym strachem Polaków nie jest ‎wirus tylko kwarantanna i utrata pracy albo firmy. Przy taktyce rządu, który zamknął wszystkie ‎przychodnie, dostęp do lekarzy, kieruje wszystkich jak leci na kwarantannę tak musiało się ‎skończyć.‎
    ‎- Histeryczne działania rządu przypominające machanie siekierą na oślep w nadziei ubicia ‎komara, przynoszą taki a nie inny skutek. Do lekarza się nie dostaniesz, bez wyroku zamkną ‎Cię na 14 dni, bo możesz być chory i efekt jest, jaki jest.‎
    ‎- Przed chwilą widziałem wędrującą dziewczynę (wiek ok 12 lat ) polną drogą do szkoły w ‎maseczce .‎
    W promieniu 300 metrów nie ma nawet żadnego gospodarstwa domowego nie wspominając o ‎innych ludziach na drodze .Na lekcji ta dziewczyna będzie bez maseczki.‎
    ‎- Próg paranoi, już dawno przekroczyliśmy (fakt – próg jakby się obniżył, w wyniku działań ‎korono paranoików, tak więc nie było to trudne).‎
    ‎- Mam pytanie do medyków z Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. Na jakiej ‎podstawie można zostać w domu bez L4? Mówię oczywiście osobach pracujących. Czy można ‎do Was przyjść i się przebadać, dostać receptę czy skierowanie na dalsze badania? NIE, można ‎dostać tylko telefoniczną poradę, żeby siedzieć w domu przez tydzień, obojętnie z jakim ‎problemem się nie zadzwoni. To jest skandal i dlatego rośnie w społeczeństwie niechęć do ‎lekarzy, bo zamknęli się w swoich gabinetach i boją się pacjentów. Wszyscy inni ludzie musza ‎pracować i muszą się kontaktować z klientami. Nie da się naprawić samochodu przez telefon ‎czy ostrzyc włosy, tak samo jak nie da sie leczyć przez telefon.‎
    ‎- To zaczyna naprawdę być epidemia strachu i nakręcania się na Covid.‎
    W nasilonym sezonie grypowym codziennie podobno zarażało się w skali kraju i 200.000 (!!!) ‎osób. A grypa, z reguły przechodząca w zapalenie oskrzeli to choroba tak samo zabójcza dla ‎ludzi 65+ z innymi dolegliwościami, szczególnie krążeniowymi. Ale jakoś przez ostatnich 30 lat ‎nikt z tego powodu nie ogłaszał lockdown-ów, tarcz itd. i nie robił statystyk (choć pewnie ‎okazałoby się, że na grypę+coś tam umierało i po 100 czy 200 osób dziennie. Teraz mamy do ‎czynienia chyba już z paranoją. Wywalili ze szpitali zawałowców, udarowców i chorych na raka.‎
    ‎- Boją się przyznać do jakiejkolwiek choroby bo wszystko w/g lekarzy do Covid, nawet zawał ‎serca. Gdyby nie media to nikt by nie wiedział, że istnieje tzw. pandemia.‎
    ‎- Jeżeli ktoś ma podwyższoną temperaturę, kaszle, kicha to powinien zostać w domu. To cała ‎reakcja, jaka powinna mieć miejsce.‎
    ‎- Ludzie, przestańcie się bać! Jesteśmy masowo oszukiwani: fałszywe testy, fałszywe statystyki ‎MZ i masa przekrętów, szczególnie w MZ! To wszystko ujrzy światło dzienne.‎
    Wirus SARS-Cov-2, wywołujący chorobę COVID istnieje i może być niebezpieczny ALE tak ‎samo niebezpieczna jest grypa! Nikt nie podaje oficjalnej śmiertelności choroby Covid! określa ‎się ją na poziomie 0,04-0,2%!‎
    ‎-Dość kłamstw, panie Premierze. A Pan, Panie Prezydencie mógłby zabrać w końcu głos w tej ‎sprawie! Jest Pan otoczony gronem doradców. Proszę skorzystać z ich pomocy. Wycofajcie się ‎z obostrzeń i przestańcie rujnować nasz kraj i ludzi w nim żyjących! Prawda i tak wyjdzie na ‎jaw.‎
    ‎- Ludziom przez lata wpajano, że ‘robota” jest najważniejsza i ta „wydajność”, o której z taką ‎miłością i podziwem zawsze „gadał” Balcerovic….. Więc siedzą cicho i za3,14dalają jak ich ‎nauczyli „transformacyjni prorocy” z lat 89-90 i późniejszych…..‎
    ‎- GAZETA SWOJE – SIEJE PANIKĘ I STRACH. TYMCZASEM WHO czyli Światowa ‎Organizacja Zdrowia przyznała to, o czym wielu lekarzy mówiło już od dawna. Okazuje się, iż ‎według najnowszych wyliczeń śmiertelność koronawirusa jest na poziomie ciężkiej sezonowej ‎grypy. WHO odradza obecnie noszenie maseczek osobom zdrowym, a także stosowanie ‎lockdownu.‎
    ‎- Kiedy pierwsze reklamy supli i preparatów anty- Covaidsowych w TV? Mam już nawet ‎propozycje nazw: TheraCov, Covidex, Covidamol Forte, Covidix Max i Covaids Preventic. ‎Jakby ktoś chciał mnie zatrudnić do marketingu to mogę wymyślić więcej fajnych nazw.‎
    ‎- Najpierw sanepid i rząd traktują ludzi jak bydło. Później zdziwienie, że nikt nie chce mieć ‎styczności z sanepidem.‎

  136. kaesjot 13 października o godz. 21:54
    Tak – nikt i nic mnie lepiej nie uchroni Cię przed koronawirusem jak Twój własny układ odpornościowy.

  137. kaesjot 13 października o godz. 21:54
    Oczywiście: Tak – nikt i nic nie uchroni Ciebie lepiej przed koronawirusem, jak Twój własny układ odpornościowy.

  138. I jeszcze to: jak ktoś umiera na raka, i ‚przyplącze’ mu się dodatkowo grypa i gościu umrze, to jako przyczynę zgonu podaje się nowotwór. A jak przyyplącze mu się COVID to w papierach ma zgon na koronawirusa.
    Władze podają nam śmiertelność grypy bez chorób współistniejących i zestawiają ją ze śmiertelnością Covidu z chorobami współistniejącymi.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,26395362,dlaczego-koronawirusa-nie-mozna-porownywac-do-grypy-lekarze.html#s=BoxMMt3

  139. Prof. Piotr Kuna, pulmonolog, dyrektor Szpitala Biegańskiego:‎
    ‎„Po pierwsze opisane przypadki COVID-19 są z grudnia ubiegłego roku, w związku z tym ‎maksymalny okres obserwacji mógł trwać 10 miesięcy. I, rzeczywiście, z tego okresu obserwacji ‎wynika, że u pewnej niskiej liczby chorych mogą się utrzymywać zmiany włókniste w płucach, ‎dotyczy to jednak pojedynczych osób – mniej niż kilku na stu zakażonych. Zmiany te, ‎stopniowo, same się wycofują. Jest kilka publikacji na ten temat: wszystkie pokazały, że w ciągu ‎sześciu miesięcy te zmiany ustąpiły całkowicie. Natomiast to, co się jeszcze utrzymuje to ‎obniżona jest zdolność do wymiany gazowej w płucach, innymi słowy zdolność przechodzenia ‎tlenu do krwi. Ale te zmiany też stopniowo zanikają. Znalazłem tylko jedną publikację, opartą ‎na piętnastu latach obserwacji u pacjentów, którzy przechorowali SARS-COV1, który był dużo ‎gorszy niż SARS-COV2. I na 85 pacjentów obserwowanych przez 15 lat, tylko u jednego po 15 ‎latach nadal zaobserwowano zmiany w układzie oddechowym, a u 84 te zmiany ustąpiły. ‎Najczęstszy czas ustępowania zmian to rok. Więc perspektywa, że zostaną jakieś trwałe zmiany ‎w płucach po przejściu SARS-COV2 jest według obecnej wiedzy mało prawdopodobna. Poza ‎tym, jeśli ktoś przechoruje gronkowcowe zapalenie płuc lub zapalenie płuc pneumo-kokowe, ‎czy zapalenie płuc grypowe, też ma zmiany w płucach, które się utrzymują do roku czasu. ‎Jeszcze raz mówię: nic nowego, to jest zwykłe, wirusowe zapalenie płuc.”‎
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,26395362,dlaczego-koronawirusa-nie-‎mozna-porownywac-do-grypy-lekarze.html#s=BoxMMt3‎

  140. @ kaesjot i Cadyk
    Oczywiście że w maseczce, zwłaszcza mokrej, trudniej się oddycha. Dlatego nie zaleca się wykonywania w niej wysiłku. Ale bez wysiłku nie jest to problem i NIE MA ŻADNYCH POTWIERDZONYCH BADANIAMI DOWODÓW żeby niszenie maseczek powodowało jakueś choroby.
    Ale niewygoda w noszeniu maseczek ma plus, o którym wspominałem. Ludzie nie spędzają dużo czasu w zatłoczonych miejsach, np w slepach, a obostrzenia zachęcają do wyjścia do lasu czy parku, co jest zdrowsze niż shopping.

    Sprawa zupełnie inna jeszcze. Wzrost zakażeń blokuje służbę zdrowia i wzrasta zagrożenie śmierci z powodu innej choroby i wypadków. Wzrasta zagrożenie kwarantanną, na którą można trafiać wielokrotnie – dla mnie kwarantanna oznacza brak środków do życia – utrzymacie moją rodzinę? Jeszcze większy wzrost zakażeń może spowodiwać wiele innych ograniczeń, chcecie powrotu tego z wiosny? Co wolicie, pozamykane wszystko ibzakaz wyjścia, czy otwarte lokale i maseczki? Dla mnie to pierwsze również oznaczać może brak środków do życia.
    Mówicie o izolacji osób starszych – też tak myślałem, ale wiele osób mieszka razem ze starszymi rodzicami – co znimi, udostępnicie im swoje mieszkania? Macie rodziców, dziadków – idźcie do nich i powiedzcie im w twarz, że mają się zamknąć na rok, albo niech się liczą ze śmiercią, bo wam maseczka przeszkadza.
    Rozważania na temat dziur w mseczkach są bez sensu. Nie zatrzymują obe wszystkiego, ale zatrzymują część. Czy jest to 90% czy 10% to bez znaczenia, ważne że zmniejszają ilczbę wirusów w areozolu. Obecnie przyrost zakażeń rośnie geometrycznie i to rodzi mnóstwo problemów. Nie da się całkiem wyeliminować zakażeń, ale można zmniejszyć ich ilość. Jeśli w tłumie 1000 osób zarazi się jedna osoba, to za kilka dni będzie kilku chorych więcej, za kolejne kilkanaście, a za miesiąc to będą setki.

    Ja się wirusa nie boję, żyję zdrowo. Na wiosnę miałem podejrzenie nowotworu i nie mogłem się distać do specjalisty przez covid. Przez tydzień nie miałem żadnego dochodu przez restrykcje. Mam matkę w pideszłym wieku, ake całkuem sprawną umysłowo – to jeszcze nie jej czas.

    Każde działanie, które ZMNIEJSZY (nie wyeliminuje) rozprzestrzenianie się wirusa bez blokowania gospodarki ma uzasadnienie. Rozumiem, że przy kontaktach seksualnych też nie stosujecie antykoncepcji, bo żadna jie jest w 100% skuteczna albo bezpieczna, więc po co stosować? Po mieście jedziecie 200km/h bo nawet jadąc 50 można kogoś zabić, poza tym nikt nie będzie ograniczał waszej wolności.

    Nie, nie wiem jak zrozumieć antymaseczkowca. To jak zrozumieć 3-latka. Nie, bo nie – taki argument i do jiego wymyślane zmyślone teorie.

  141. Ich inicjacja w kult Covidian rozpoczęła się w styczniu, kiedy władze medyczne i korporacyjne media włączyły Strach z projekcjami setek milionów zgonów i fałszywymi zdjęciami ludzi padających na ulice . Warunkowanie psychologiczne trwa od miesięcy. Światowe masy poddawane są ciągłemu strumieniowi propagandy, wymyślonej histerii, dzikich spekulacji, sprzecznych dyrektyw, przesady, kłamstw i tandetnych efektów teatralnych. Blokady. Szpitale i kostnice pogotowia ratunkowego. Śpiewający i tańczący personel NHS. Ciężarówki śmierci. Przepełnione OIOM. Martwe dzieci Covid. Zmanipulowane statystyki. Oddziały zbirów. Maski. I cała reszta.

    Osiem miesięcy później jesteśmy tutaj. Szef programu zdrowia w nagłych wypadkach w WHO zasadniczo potwierdził IFR na poziomie 0,14% , czyli mniej więcej tyle samo, co w przypadku grypy sezonowej. A oto najnowsze szacunki dotyczące przeżywalności z Centrum Kontroli Chorób:

    Wiek 0-19… 99,997%
    Wiek 20–49… 99,98%
    Wiek 50-69… 99,5%
    Wiek 70+… 94,6%
    https://www.unz.com/chopkins/the-covidian-cult/
    =============

    Nowa religia……

  142. A jednak wracam na ten blog i nie dam się tu zastraszyć trollom i innym hackerom!

  143. Osiem miesięcy później jesteśmy tutaj. Szef programu zdrowia w nagłych wypadkach w WHO zasadniczo potwierdził IFR na poziomie 0,14% , czyli mniej więcej tyle samo, co w przypadku grypy sezonowej. A oto najnowsze szacunki dotyczące przeżywalności z Centrum Kontroli Chorób:

    Wiek 0-19… 99,997%
    Wiek 20–49… 99,98%
    Wiek 50-69… 99,5%
    Wiek 70+… 94,6%
    https://www.unz.com/chopkins/the-covidian-cult/

  144. To mi się podoba:
    Biskup Płocki Piotr Libera zaapelował do wiernych o wspólną modlitwę w intencji o uwolnienie świata od obecnej pandemii i jej skutków i wyszedł również z inicjatywą ustawiania krzyży morowych. Według niego dałoby to możliwość wspólnej modlitwy o miłosierdzie i ocalenie. Krzyże morowe są znane w Polsce od końca XVIII wieku. Ich geneza sięga jednak XVI wiecznej Hiszpanii. Od zwykłych krzyży różnią się tym, że na pionowo ustawionym pniu znajdują się dwie poprzeczne belki.
    Pierwotnie krzyże morowe były traktowane jako talizman chroniący przed nieszczęściami i chorobami. Ich popularność rosła w czasie zaraz. Na ramionach krzyża bardzo często umieszczano modlitwy o wstawiennictwo do świętych. Biskup Płocki chce, aby przy stawianych krzyżach modlić się do Zbawiciela świata.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,26395402,koronawirus-polacy-zaczna-ustawiac-krzyze-morowe-o-to-apeluje.html#do_w=46&do_v=58&do_a=286&s=BoxNewsLink
    Przypominam też, że W Ewangelii według Mateusza (rozdział 24) jest taki tekst: ,,To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec! 7 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. 8 Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści.”
    biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=269
    Podobno bicie w dzwony też odstrasza zarazę. Samobiczowanie podobno jeszcze lepiej.

  145. Znalezione w Sieci:
    – Związek Radziecki upadł nie z powodów ekonomicznych, tylko przez częściową prohibicję wprowadzoną przez Gorbaczowa. Obywatele ZSRR zmuszeni zostali do odbierania rzeczywistości na trzeźwo, a ta była nie do wytrzymania.
    – Dystans społeczny jest wtedy ,jak jedna grupa spoleczna dystansuje się od innej np inteligencja od robotników.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,26396641,koronawirus-rzad-mysli-nad-nowymi-obostrzeniami-jakie-scenariusze.html#s=BoxMMtImg1

  146. Takoż:
    Póki co, to nie ma ŻADNEJ korelacji między lockdownami, maseczkami itp. a wzrostami lub spadkami zakażeń: https://rationalground.com/mask-charts/

  147. kaesjot
    Może jesteś, podobnie jak ja, w sile wieku i dlatego możesz liczyć na swój sprawnie działający układ odpornościowy. Ja też zakładam, że mój mnie nie zawiedzie i nie obawiam się zachorowania na covid. Jednak są w moim otoczeniu ludzie, dla których covid będzie, wspomnianą przez Frankensztajna, ostatnią kroplą. Z uwagi na to, starając się ICH chronić, noszę maseczkę i zachowuję bezpieczny dystans kontaktując się z nimi.
    Frankensztajn, M.D., Ph.D
    Niestety nie kopnął mnie zaszczyt korespondowania z Lemem, ale na podstawie wątpliwej przyjemności obserwowania procesu umierania bliskiej osoby, wiem jak można pazurami trzymać się życia pomimo beznadziejnej sytuacji.
    W wieku podeszłym prawie wszyscy chorują na choroby przewlekłe, na które w końcu umrą. Ale mogą zejść wcześniej, jeżeli trafią na „prątkującego” maseczkosceptyka.

  148. Tfuj komęntaż czka znuf na moderancje. 😉

  149. Wiesio czerpie wiedze z rekawa…..

    Postanowilem wiec mu pomoc…..

    W USA umiera na COVID-19 0,8 % , natomiast z powodu grypy 0,05%. Na jednego zmarlego na grype przypadku 16 zmarlych na COVID-19 w USA.

    Der Virologe zitiert aus einer Meta-Analyse, die eben diese Infektionssterblichkeit untersucht hat, auch im Vergleich zu der Grippe. Laut Auswertung habe Covid-19 in den USA eine Infektionssterblichkeit von 0,8 Prozent – die Grippe dagegen eine Infektionssterblichkeit von 0,05 Prozent. „Für jeden Influenza-Toten gibt es 16 Covid-19-Tote in den USA”, bringt es Drosten auf den Punkt.

  150. P.S. Wirusy być może zatrzymują wojskowe maski przeciwgazowe. Ciekawe, kiedy nałożą na nas obowiązek ich zakupu i noszenia, także w mieszkaniach i podczas snu… 😉 Ale ja już mam takową maskę…

  151. Pfilo i filocomik ma juz maske. Wlasciwie nie musi jej zakladac. Wlasna szukajaca pieciu minut w blogosferze wystarczy.

  152. Franek nie znajduje korelacji, biedaczysko.

  153. magrud1 14 października o godz. 1:00‎
    Problem z tymi szmatami na gębie zwanymi „maseczkami” jest taki, że nie chronią one ani ‎osoby je noszące przed zarażenie się chorobą przenoszoną przez wirusy, ani też nie zapobiegają ‎one epidemii spowodowanej przez wirusy. Póki co, to nie ma bowiem ŻADNEJ korelacji ‎między lockdownami, „maseczkami” itp. a wzrostami lub spadkami zakażeń – ‎https://rationalground.com/mask-charts/‎
    Tak więc ten obowiązek zakładania szmat na gęby został wprowadzony tylko i wyłącznie po to, ‎aby sprawdzić, na jak daleko idące ograniczenia naszych elementarnych ludzkich praw jesteśmy ‎zdolni się zgodzić, jeśli nam się będzie wmawiać, że to co robi rząd, czyli nakazuje nam np. ‎noszenie owych szmat na gębach, jest dla naszego dobra.‎

  154. Optymatyk 14 października o godz. 3:13 i 14 października o godz. 2:42‎
    W punkt!‎ 🙂

  155. Mr Hyde 14 października o godz. 7:00‎
    A co tu się dzieje?‎

  156. kormoran 14 października o godz. 9:53‎
    ‎1. Tak samo jak NIE MA ŻADNYCH POTWIERDZONYCH BADANIAMI DOWODÓW ‎żeby noszenie szmat na gębie powodowało jakieś choroby, to NIE MA ŻADNYCH ‎POTWIERDZONYCH BADANIAMI DOWODÓW, że noszenie szmat na gębie chroni nas przed ‎zrażeniem chorobą przenoszoną przez wirusy. Co innego bowiem maski noszone przez ‎chirurgów w sterylnych (czasami aż za bardzo) salami operacyjnymi, a co innego kiedy takowe ‎szmaty, często brudne i uszkodzone, noszone są przez przypadkowe osoby w przypadkowych ‎okolicznościach, np. raz w upał, a innym razem w mróz, raz przy silnym wietrze, a innym razem ‎przy jego braku, raz podczas deszczu, a innym razem podczas suszy. Jak więc widać, ‎efektywność tych szmat zasłaniających gęby człowiekowatych zależeć może od wielu ‎czynników, a poza tym, to różni ludzie różnie reagują na zakażenie wirusem np. Covid czy też ‎np. HIV, a więc uważam, jako ekspert (nawet unijny) w dziedzinie metodologii i praktyki badań ‎naukowych, że wyniki takich badań będą sporne, czyli jak to się mówi po angielsku – ‎inconclusive, czyli niczego nie rozstrzygające, jak to zwykle bywa, kiedy to badamy zjawiska, ‎na których przebieg ma wpływ wiele czynników a nie jesteśmy przecież w stanie wyeliminować ‎wpływu wszystkich innych czynników poza tym, który badamy, czyli tu akurat noszenia szmaty ‎na gębie na zakażanie się czy też innych osób wirusem np. Covid. Z naukowego punktu ‎widzenia nie ma więc żadnego powodu, aby zakładać, że noszenie takiej szmaty na gębie ma ‎jakikolwiek wpływ na zarażanie innych osób czy też na niedopuszczenie do zarażenia innych ‎osób. Tak więc ten obowiązek zakładania szmat na gęby został wprowadzony tylko i ‎wyłącznie po to, aby sprawdzić, na jak daleko idące ograniczenia naszych elementarnych ‎ludzkich praw jesteśmy zdolni się zgodzić, jeśli nam się będzie wmawiać, że to co robi rząd, ‎czyli nakazuje nam noszenie owych szmat, jest dla naszego dobra.‎
    ‎2. Natomiast tzw. lockdown powoduje zapaść gospodarki, ale przecież rządzący nami czy to w ‎Polsce, czy na tzw. Zachodzie, nie mają żadnego pojęcia o gospodarce.‎
    ‎3. Rozważania na temat dziur w szmatach zwanych „maseczkami” mają zaś sens, gdyż owe ‎szmaty zatrzymują tylko niewielką, nieistotną część wirusów, podobnie jak siatka używana do ‎płotów zatrzymuje tylko niewielką, nieistotną część kul, a więc nikt nie używa takowej siatki ‎jako zabezpieczenia przed atakiem z użyciem broni palnej. ‎
    ‎4. Przyrost zakażeń rośnie zaś geometrycznie, jak to zawsze podczas epidemii – 1 osoba zaraża ‎‎2 osoby, te zarażają 4, następnie 16, 32, 64, 128, 256, 512, 1024, 2048, 4096, 8192, 16384, ‎‎32768, 65536, 131072, 262144, 524288, 1048576, 2097152, 4194304, 8388608, 16777216, ‎‎33554432, 67108864, 134217728, 268435456, 536870912, 1073741824, 2147483648, ‎‎4294967296 i wreszcie, 8589934592, czyli, że już w zaledwie 33 kroku osiągamy populację ‎ludzi na Ziemi w roku 2017 (ok. 7,5 mld) – http://orokepal.pl/tabele/Matematyka/potegi2.htmlI.‎
    Tyle że ogromna większość zarażonych owym wirusem to przechodzi to zarażenie bez objawów, ‎czyli że ich organizm skutecznie zwalcza wirus Covida. A wiec tylko pełny lockdown, czyli jak ‎u Kononowicza, daje gwarancję, że zwalczymy wirusa, ale tylko kosztem zagłady ludzkości. ‎Ale czy naprawdę chcemy, „żeby nie było bandyctwa, żeby nie było złodziejstwa, żeby nie było ‎niczego”? A swoją drogą, to te szmaty na twarzy stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia, ‎gdyż powodują one np. niedotlenie organizmu, co może skończyć się utratą zdolności do ‎myślenia i reagowania na bodźce, a co widać jest doskonale u zwolenników ich noszenia. Swoja ‎drogą to w Polsce od dawna nie ma policji, a jest znów milicja, tyle że już nie obywatelska jak ‎za PRL-u, a tylko plutokratyczno-ochlokratyczna.‎
    ‎5. Tak więc zwolennicy noszenia owych szmat na gębie jako środka zapobiegania epidemii, są ‎na poziomie nawet nie trzylatka, ale zwyczajnego idioty, q.e.d. :-(‎

  157. wiesiek59 14 października o godz. 11:59 i 14 października o godz. 11:32‎
    Otóż to…‎

  158. Salto Mortadela 14 października o godz. 21:08‎
    NIE, to tylko rząd USA twierdzi, wbrew prawdzie, że w USA umiera na COVID-19 0,8 % , ‎natomiast z powodu grypy 0,05%. Jak to powiedział słynny Amerykanin Mark Twain, są trzy ‎rodzaje kłamstw: kłamstwa, bezczelne kłamstwa i statystyki.‎ 😉

  159. Jorge75 14 października o godz. 21:04‎
    Ludzie nie są racjonalni, a więc trzymają się bezsensownie resztek życia, mimo iż nie ma to ‎żadnego sensu, podobnie jak nie ma sensu ta ślepa i irracjonalna wiara w Jana Pawła II, Jezusa, ‎Maryję, Jehowę etc.‎

  160. Kormoran 14 października o godz. 9:53‎
    Jako Cadyk, to przy kontaktach seksualnych nie stosuję antykoncepcji, gdyż jest to wbrew ‎mojej etyce zawodowej a poza tym, to odbiera mi ona całą przyjemność z seksu. Stosując środki ‎antykoncepcyjne czuję się bowiem tak, jakbym był klientem w burdelu.‎
    Szalom!‎

  161. @Mr Hyde
    14 października o godz. 7:00
    @mały fizyk
    @ głos zwykły
    i wszyscy którym los tego blogu nie jest obojętny

    Od sierpnia pojawił się na forum tego blogu troll, którego chorą ambicją jest jego niszczenie. Bezczelnie kpi z Gospodarza blogu i jego uczestników. Jest to możliwe , ponieważ Profesor tu nie zagląda, a moderator jest automatyczny. Dlatego może dochodzić do takich krańcowych sytuacji. Myślę, że jedyna droga, aby to radykalnie zmienić, to pisać o tym wszystkim na adres redakcji i również do prof. Hartmana.
    Niech w końcu wiedzą co tu się dzieje !
    Jest to nie tylko niszczenie blogu, ale kompromitacja gazety Polityka.

  162. Jorge75 14 października o godz. 21:04
    Ty WIERZYSZ, gdyż tak ci powiedzieli Michnik, Hartman i Szumowski, że szmata na gębie uchroni Cię przed wirusem Covid, a ja WIEM, że Cię ona NIE uchroni ani, też nie uchroni innych osób, jeżeli będziesz nośnikiem owych wirusów…

  163. A co Pan Profesor na to:
    Taktyka Szwecji w Polsce? „Optymalnie byłoby, by jak najwięcej młodych i odpornych przez to ‎przeszło” oprac. Katarzyna Nowak, „Wyborcza”‎
    Czy wprowadzenie w Polsce lockdownu w kwietniu i maju było dobrą decyzją? – To, co ‎robiliśmy przez ostatnie siedem miesięcy, to był gigantyczny koszt, który nic nie dał, tylko ‎odsunął zakażenia w czasie – mówił w Polsat New Krzysztof Szczawiński, matematyk, analityk i ‎twórca modelu budowaniu odporności zbiorowej na koronawirusa. Jego zdaniem optymalnie ‎byłoby, gdyby „jak najwięcej młodych i odpornych” przeszło przez SARS-CoV-2.‎
    Analityk i twórca modelu budowania odporności zbiorowej, Krzysztof Szczawiński, w ‎programie „Gość Wydarzeń” w Polsat News komentował strategię Polski w walce z ‎koronawirusem. Był pytany m.in. o zasadność wprowadzonego w kwietniu i maju lockdownu i ‎o to, czy zamknięcie gospodarki faktycznie – jak twierdzą rządzący – pomogło Polsce w ‎pierwszej fazie epidemii.‎
    ‎- Nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z koronawirusem bez zarażenia pewnego procentu ‎społeczeństwa. Tego wirusa nie jesteśmy w stanie wyeliminować jak eboli – mówił Szczawiński i ‎dodał, że jego zdaniem to, co jako kraj „zrobiliśmy w kwietniu i maju było bez sensu”. To, co ‎robiliśmy przez ostatnie siedem miesięcy, to był gigantyczny koszt, który jak widzimy, nic nie ‎dał, tylko odsunął zakażenia w czasie – podkreślił, dodając, że w marcu starał się przedstawić ‎decydentom w Polsce swoją opinię dotyczącą lockdownu, ale „był to głos odosobniony”.‎
    Co byśmy nie robili, to wirus będzie musiał dotknąć pewnego procentu społeczeństwa. Teraz ‎pytanie, jak sobie z tym poradzić i jest na to ileś opcji – powiedział w Polsat News. Szczawiński ‎przedstawił też strategię, która jego zdaniem byłaby najlepsza dla Polski.‎
    Z moich modeli i przeliczania wielu scenariuszy wynika to, że optymalnym podejściem byłoby, ‎by jak najwięcej młodych i odpornych przez to przeszło i się uodporniło, przez to mniej ‎starszych i wrażliwych dotknie. Dzięki temu będzie mniej hospitalizacji i zgonów – zaznaczył ‎matematyk, zaznaczając jednocześnie, że „w kwietniu, maju, czerwcu mogliśmy to ‎przeprowadzić, wtedy byłoby łatwiej”, a teraz z takim modelem „wiążą się problemy ‎implementacyjne”.‎
    Zbliżona do modelu szwedzkiego strategia zakładałaby, by w miarę możliwości zadbać o ‎izolowanie osób starszych i zagrożonych zakażeniem, pomagając im. np. poprzez dostawy ‎zakupów, w których mogłoby pomóc państwo, przeznaczając na to dodatkowe środki ‎finansowe. – Na okres, kiedy próbowalibyśmy osiągnąć odporność zbiorową, to osoby starsze, ‎np. starszych nauczycieli powinniśmy chronić. Chodziłoby o to, żeby ten okres był jak ‎najkrótszy – skwitował.‎
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,26399992,taktyka-szwecji-w-polsce-‎optymalnie-byloby-by-jak-najwiecej.html#s=BoxMMtImg2‎

  164. @admin&moderator

    Nadal ktos sie podszywa pod mojego nika:

    mały fizyk
    14 października o godz. 11:49
    A jednak wracam na ten blog i nie dam się tu zastraszyć trollom i innym hackerom!

  165. Takoż: Sprzedaż alkoholu tylko do 19? Janusz Palikot: To zwiększy szarą strefę. Jest komentarz posła PiS (Wyborcza)
    Komentarze:
    – Proponuję wprowadzić zakaz oddychania. Przecież drogą wziewna najłatwiej się zakazić. Jak jeszcze każą zamkną oczy, przez które też wnikają wirusy to z pandemią poradzimy sobie w dwa tygodnie.
    – Każdy kto myśli, że picie Polaka kończy się w momencie gdy zabraknie alkoholu jest albo cynicznym kłamcą albo nie jest Polakiem 😉 Kończą się spotkania – zaczynają poszukiwania. Instytucja Melina – reaktywacja
    – po 19 alkohol tylko dla seniorów!
    – Zaprzestać niewiarygodnych testów PCR, usunąć z ustawy o chorobach zakaźnych SARS-Cov2 (co powoduje sztuczne zapychanie szpitali obowiazkową hospitalizacją np. DPS-ow) i pandemia zniknie, a szpitale opustoszeją. Ale skończy się też zbijanie kokosów przez m.in. szpitale. I stworzyć przepisy karne, umożliwiające nakładanie surowych grzywien na media szerzące panikę.
    https://next.gazeta.pl/next/7,151003,26400065,sprzedaz-alkoholu-tylko-do-19-janusz-palikot-to-zwiekszy-szara.html#do_w=57&do_v=67&do_a=330&s=BoxOpLink

  166. mały fizyk 15 października o godz. 10:12
    Przecież wróciłeś, jak tu widać, a więc o ci chodzi?

  167. Dodam tylko, że jedyna droga, aby to radykalnie zmienić, to pisać o tym wszystkim do KE, ONZ, Watykanu i na Berdyczów. Niech w końcu wiedzą co tu się dzieje !
    Jest to bowiem nie tylko niszczenie blogu, ale kompromitacja tygodnika „Polityka”.

  168. Polecam https://wola-boga-ojca.pl/7590-13-10-2020-w-za-mydlacych-oczy
    Chciałem to zamieścić na tym blogu, ale cenzura, pardon, moderacja nie puściła…

  169. basia.n
    Proponuję też Mr Hyde, małemu fizykowi i głosowi zwykłemu oraz tym wszystkim, którym los tego blogu nie jest obojętny, składanie wniosków o dochodzenie prokuratorskie oraz zawiadamianie CBA, CIA, MI5 etc. etc. A nawet polecam zawiadomienie pewnego, arcy-koszernego wywiadu i Anti-Defamation League of B’nai B’rith!

  170. Koronawirus to nie choroba, to opętanie.
    Wprowadzanie lawinowych obostrzeń jest strukturalnie bez sensu, Dziennikarze piszą takie artykuły dzięki czemu mogą sobie radośnie postraszyć słabych obywateli, którzy się zgadzają żeby im pozakładać kajdanki zlikwidować oświatę i przychodnie. Dzięki temu najbliższych dziesięć lat spędzimy w piwnicy. Moim zdaniem trzeba się po prostu pogodzić z tym, że choroba covid będzie wśród nas, mnie to nie stresuje bardziej niż poranny korek w drodze do pracy.
    Tylko patrzeć jak Kaczyński założy ciemne okulary ich ogłosi stan wojenny.
    https://next.gazeta.pl/next/7,151003,26400137,nadchodza-nowe-koronawirusowe-restrykcje-trzeba-szykowac-sie.html#s=BoxMMt3

  171. kaesjot
    15 października 2020
    9:24

    Rozpoczął się „jesienno – zimowy sezon grypowy” więc wzrost ilości zachorowań i zgonów – jak zawsze bywało. Wcześniej pacjentom żadnych testów „na grypę” nie robiono – diagnozę stawiał lekarz na podstawie objawów, oglądu i osłuchania pacjenta. A może dzisiaj wystarczy, że pacjent przez telefon powie lekarzowi – ” Panie Doktorze – mam katar, kaszel, odkrztuszam flegmą i w płucach mi rzęzi” i on już wszystko wie, że to grypa!
    A może to tylko przeziębienie, może reakcja alergiczna na pyłki a może nawet rozwijający się rak płuc ( coś na ten temat wiem !) ? A w Polsce na raka płuc rocznie umiera 23 tys. osób !!!
    Jakie szanse mają dzisiaj ci, u których pojawiły się podobne objawy a test nie wykaże obecności koronawirusa ?

  172. Frankensztajner
    Z Michnikiem nie utrzymuję żadnych kontaktów, Hartman nie jest dla mnie autorytetem od masek, a Szumowski gadał raz tak, raz siak.
    Pomijając moją wiarę, na czym opierasz swoją pewność twierdząc, że WIESZ, że maska mnie nie ochroni. Zajmujesz się zawodowo badaniem masek, czy dowiedziałeś się ze źródeł, którym UFASZ?

  173. @
    Donoszę, zanim prezydent komunikat wyda,
    Że jutro Polska obchodzi imieniny Covida.
    Prezes zapowiada swoje przybycie
    Na wspólne rządu rąk umycie,
    A jakby komu było mało
    Może umyć nawet całe ciało,
    Bo obowiązuje zakrycie ust i nosa,
    Ale reszta może być goła i bosa.
    Do picia będzie płyn dezynfekujący,
    Sekcja wykaże, że nie był trujący.
    Premier zapowiada wysoką frekwencję.
    Bo będą darmowe testy. Na inteligencję.

  174. basia.n
    15 października o godz. 1:08

    Donosi, ze przeprowadza sie na Mysia.

  175. Polska Komunistyczna
    15 października o godz. 0:02

    Jest czasem za bardzo sterylny, w mysleniu.

  176. Blokowy kovidiota, ktory opuscil trzepak przed blokiem nie wierzy w komunikowanie sie naukowcow na swiecie. Kovidiota zapomnial, ze przeplyw informacji miedzy uniwersytami nie musi dotykac rzadowej administracji. Kovidiota funkcjonuje ciagle jako epigon PRLu. Wyciera sie przy tym nickiem Polska Komunistyczna.

  177. Cenzor czyli w politycznie poprawnej wspólłczesnej nowomowie „moderator” tego blogu jest być może automatyczny, ale na pewno jest on leniwy. 😉

  178. Saldo mortale 15 października o godz. 20:57
    A poza tym, to kiedy ostatnim razem nawiedził Cię Duch Święty?

  179. Saldo mortale 15 października o godz. 20:49
    Co masz na myśli jeśli chodzi o sterylność?

  180. basia.n
    15 października o godz. 22:12

    Teskni za cenzorem.

  181. Jorge75 15 października o godz. 16:27‎
    Pewności na 100% nie mam, tak jak każdy naukowiec, ale WIEM, że szmaty z tkaniny na ‎pewno nie zatrzymują wirusów, gdyż one są przecież znacznie mniejsze niż „otwory” w tkaniach, z ‎których owe szmaty są zrobione. Wiem bowiem, jakie są rozmiary wirusa i jaka jest struktura ‎tkaniny. Pisałem już na tym blogu, że owe szmaty zakrywające twarz a zwane przez Gospodarza ‎tego blogu „maseczkami” dają tylko iluzoryczną ochronę, a przymus ich noszenia NIE jest ‎usprawiedliwiony efektem epidemiologicznym, jaki z niego wynika, tzn. spowolnieniem ‎postępu epidemii, dającym szansę na utrzymanie płynności świadczeń medycznych ratujących ‎życie. Jaką bowiem ochronę przed wirusem SARS-CoV-2, który ma rozmiar 60–140 nm czyli ‎około 0,1 mikrometra może dać maska z materiału, który ma „otwory” wielkości około 0,6 ‎mikrometra, czyli ponad 5 razy większe niż wirus, przed którym ma ona chronić? Przecież ‎maski chirurgiczne są barierą tylko dla drobnoustrojów (bakterii), których średnica wynosi ‎ponad 1 mikrometr, a więc są one przepuszczalne dla wirusów, których wielkość jest określana ‎w nanometrach (jak wyżej – wirus Covid ma rozmiar 10 razy mniejszy). To jest więc tak, jakby ‎chronić się za siatką używaną do ogrodzeń przed serią z karabinu maszynowego. Taka siatka ‎zatrzyma oczywiście jakiś mały procent kul, ale przepuści ich znakomitą większość. Jeśli mi Pan ‎Profesor mi nie wierzy, to niech zrobi taki eksperyment. Tu potrzebne są wiec maski ‎przeciwgazowe z filtrem, wykonane z gumy, czyli takie, jakie ma na wyposażeniu wojsko. Ale ‎każdy, kto służył w wojsku wie, ze w takiej masce nie da się długo wytrzymać, gdyż blokuje ‎ona dopływ powietrza do pluć, powodując ich niedotlenienie, co może spowodować nawet ‎utratę przytomności i w skrajnych przypadkach – zgon osoby ją noszącej.‎
    I co wiesz na temat tej epidemii, oprócz tego, co przekazują Ci media? Te same media, które ‎twierdziły całkiem niedawno temu, że Irak ma broń masowego rażenia, że to z Afganistanu ‎zaatakowano World Trade Center w NYC etc. etc. Czy naprawdę wierzysz w statystyki, które Ci ‎Profesorowi podają mass media? Znany Ci zapewne Mark Twain powiedział przecież, „there are ‎three kinds of lies: lies, damned lies, and statistics”, czyli że „są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, ‎bezczelne kłamstwa i statystyki”.‎
    Skąd też wziąłeś informację, że na Covid umierają w ogromnej większości ludzie, którzy bez ‎Covidu mogliby żyć jeszcze co najmniej kilka lat? Czy jesteś epidemiologiem, a przynajmniej ‎lekarzem czy biologiem? Na jakiej podstawie piszesz wiec, że skala epidemii i jej natura są już ‎poznane naukowo, skoro medycyna, to jak na razie, to potrafi raczej przedłużać agonię, a nie ‎leczyć, a taka np. stomatologia wciąż jest na etapie iście średniowiecznych tortur i nie potrafi, ‎jak dotąd, zregenerować nawet tak relatywnie prostego organu, jakim jest przecież ząb. Co też ‎medycyna wie o wirusach, skoro jest ona wobec nich bezsilna – vide obecna epidemia ‎‎„Covidowa”, a przecież wirus to jest bardzo proste DNA czy RNA, tak proste, że oficjalna ‎medycyna, wbrew zresztą faktom, nie zalicza ich do organizmów żywych, mimo iż twierdzi ona, ‎że wszystkie organizmy żywe mają genom w postaci DNA, a wirusy mają przecież DNA albo ‎też bardzo do niego zbliżony RNA. Co zaś do nowotworów, to medycyna wie tylko tyle, że jest ‎to grupa chorób, w których komórki organizmu dzielą się w sposób niekontrolowany, a nowo ‎powstałe komórki nowotworowe nie różnicują się w typowe komórki tkanki. Utrata kontroli ‎organizmu nad podziałami jego komórek jest zaś związana z mutacjami genów kodujących ‎białka uczestniczące w cyklu komórkowym, a mutacje te powodują, że komórka wcale lub ‎niewłaściwie reaguje na sygnały z organizmu i że część tych mutacji jest dziedziczona (ale jak i ‎dlaczego, to tego lekarze nie wiedzą). W leczeniu nowotworów stosuje się więc dziś bardzo ‎prymitywne metody takie jak radioterapię, leczenie chirurgiczne, chemioterapię i ‎hormonoterapię, które z reguły mają ujemny wpływ na chorego, gdyż niszczą one „na ślepo” nie ‎tylko komórki rakowe, ale też i komórki zdrowe – szczególnie zaś chemioterapia i ‎hormonoterapia, bowiem jak na razie, to medycyna nie rozumie subtelności mechanizmu DNA ‎na tyle, aby nim w sposób świadomy sterować, tak jak np. programista poprzez program kieruje ‎komputerem i tym samym nie dopuścić do szkodliwych mutacji na poziomie genów czy też ‎‎„kodu życia” – DNA. I na jakiej też to podstawie twierdzisz, blogu, że brak maseczek na ‎twarzach może statystycznie przyczynić się do większej liczby zgonów?‎
    Szalom!‎

  182. kaesjot 15 października o godz. 13:02
    Służba zdrowia w Polsce to jest dziś typowy oksymoron.

  183. Saldo mortale
    15 października o godz. 20:46

    Nie donosi, tylko stwierdza, że dzieją się nadużycia, które trzeba zatrzymać.
    Jeżeli szaleniec bezkarnie włazi w nicki blogowiczów, jest to ostatni dzwonek, aby wkroczyła w to redakcja.
    Troll wlazł teraz również w mój nick trzykrotnie. Jeszcze ciebie nie zdublował, ale parę tygodni temu zdarzyło się to również lelkowi.

  184. Saldo mortale
    15 października o godz. 22:29

    Odpowiadasz nie mnie, a trollowi

    Zauważ, że wszystkie jego własne nicki, oraz te pod które się podszywa , mają litery koloru żółtawego !
    Nie reaguj. To wszystko jest robota jednego oszalałego osobnika .

    Wpisy pod moim ukradzionym nickiem pochodzace z 15.10. – godziny 11:46, 12:05, 22:12, 22:26 – są sfałszowane !!

  185. Moderator może jest teraz i automatyczny, ale to już nie jest cyrk, tylko synagoga z tym Cadykiem i powojenny Bazar Różyckiego z tymi wiedzącymi inaczej.

    @ basia.n
    Dziękuję, za inspirację i wezwanie.

  186. Powtarzam – nie tylko, że donosi, ale też i stwierdza ponad wszelaką wątpliwość, że W Polsce dzieją się nadużycia, które trzeba zatrzymać. Jeżeli szaleniec Catchoor bezkarnie dalej włazić w nasze elementarne prawa, jest to ostatni dzwonek, aby wkroczyła w to redakcja „Polityki”!

  187. Basia zatrzymuje naduzyciami zamiast zajac sie pozyteczna praca.

  188. zasłania się mierzwa i obscurare…

  189. Basia zajmuje sie naduzyciami. Po slasku zyciami, po francusku les duperelles.

  190. wpis Jana H. to jeszcze jeden przykład, a zarazem dowód, na polityczny wymiar wirusa… tylko, że przez wirusa umierają ludzie, tak, tak w ramach agendy 2030…

  191. Dr Frankensztajner
    15 października o godz. 22:47

    Donosi ledwie dyszac pod ciezarem wirusa, ktory lata samodzielnie……dzielnie…..

  192. Saldo mortale 15 października o godz. 23:48
    Nie donosi, a tylko UNIŻENIE DONOSI, że szaleniec bezkarnie o nicku basia.n włazi w nicki i inne części ciała blogowiczów i że jest to ostatni dzwonek, aby wkroczyła w to cenzura czyli GUKPPiW, policja, prokuratura, CBA, straż pożarna, graniczna, skarbowa i kościelna oraz Inspekcja Sanitarna i Transportu Drogowego, Lotniczego i Wodnego!

  193. Już nie mogę się połapać kto na kogo donosi i dlaczego oraz czy wirus ma skrzydełka do latania, czy też lata na oklep np. na owadach.

  194. Dokładniej, to chciałem powiedzieć, że wirusy mają oczywiście charakter także i polityczny, ale NIE umiera się na wirusy, a tylko na choroby, spowodowane wirusami.

  195. Basia zajmuje się nadużyciami. Po slunsku życiami, po hiszpańsku los duperelas.

  196. magrud1
    A czy synagoga NIE jest cyrkiem? Kościół, zbór, cerkiew, meczet zresztą też. I co masz do Pana Różyckiego?

  197. Tylko nicki, które mają litery koloru żółtawego są prawdziwe. A wpisy pod moim ukradzionym nickiem pochodzące z 15 października o godz. 1:08 i
    16 października o godz. 0:31 są sfałszowane!

  198. Tak, to prawda. Tylko nicki, które mają litery koloru żółtawego są prawdziwe!

  199. Frankensztajner
    Mam nadzieję, że nie jesteś polskim naukowcem, bo to byłaby porażka polskiej nauki. Chociaż kto wie, czy w realu nie jesteś statecznym profesorem, a po godzinach trollem na blogach Polityki.

    Wirus przenosi się drogą kropelkową i drogą powietrzną. Twój argument o porównywaniu wielkości porów materiału, z którego wykonana jest maseczka, do rozmiarów wirionu ma racjonalne podstawy w odniesieniu do zakażeń drogą powietrzną. Jednakże wirus roznosi się przede wszystkim drogą kropelkową i to krople wydzieliny, zawierające wiriony, zatrzymują się na maseczce.

    Nadal upierasz się, że coś WIESZ. Jako, podobno, naukowiec stawiasz raczej hipotezę o zerowej skuteczności ochrony dzianinowych osłon na twarz. Ja stawiam hipotezę, że nawet jednowarstwowe, własnoręcznie wykonywane, maski mają skuteczność ochrony przed zarażeniem większą od zera. Badanie „fabrycznych” masek możemy sobie podarować. Zestawienie przydatności różnych sposobów ochrony przed narażeniem na zakażenie możesz znaleźć na sąsiednim blogu u dr. Karczmarewicza w poprzednim wstępniaku.

    Wracając do maseczek wykonywanych domowym sposobem to mamy dwie hipotezy, więc pora zebrać dowody na potwierdzenie lub obalenie każdej z nich. Bierzmy się do pracy, bo Ig Nobel czeka.

  200. Coz, balagan w blogosferze jest niejako integralna czescia naszych tu paraintelektualnych igraszek. Kara w formie potopu dwojkowego….

  201. Coz, balagan w blogosferze jest poniekad kara za nasze igraszki, czesto paraintelektualne. Pozostaje nieprzyjemny zapach.

  202. Oj dzieje sie….

    …..

    Coz, balagan w blogosferze jest poniekad kara za nasze igraszki, czesto paraintelektualne. Pozostaje nieprzyjemny zapach.

  203. Saldo
    Po śląsku to rzyć, nie żyć.

  204. NIE wpadajmy w panikę z powodu Covid – Polska ma, jak dotąd, 3,440 ofiar czyli 78 na milion ‎mieszkańców, a np. Australia 904 ofiar, czyli 35 na milion mieszkańców, a oba te państwa mają ‎jedne z najmniejszych ilości zgonów na milion mieszkańców. Dla porównania: Brazylia 708, ‎Hiszpania 696, Meksyk 655, UK 641, Italia 602, USA 569, Szwecja 569, Argentyna 520, Francja ‎‎487, Irlandia 367, Iran 340, Rumunia 280 a Kanada 251 – https://en.wikipedia.org/wiki/COVID-‎‎19_pandemic_by_country_and_territory#/media/File:COVID-‎‎19_Outbreak_World_Map_Total_Deaths_per_Capita.svg‎
    Dalej: case fatality rate (CFR) — sometimes called case fatality risk or case-fatality ratio — is ‎the proportion of deaths from a certain disease compared to the total number of people ‎diagnosed with the disease for a particular period (w %): Polska 2.2 a Australia 3.3. Dla ‎porównania: Meksyk 10.2, Italia 9.5, UK 6.4, Szwecja 5.8, Belgia 5.4, Chiny 5.2, Kanada 5.0, ‎Irlandia 4.0, Francja 3.9, Hiszpania 3.6, USA 2.7.‎
    Dane z https://en.wikipedia.org/wiki/COVID-19_pandemic_by_country_and_territory‎
    Szalom!‎

  205. A tu ‚cóś’ bardziej na serio:
    Obrońcy Romana Giertycha przekazali, że opinia lekarska, według której Giertych mógł zostać przesłuchany, jest „bardzo lakoniczna”. – Jest sporządzona przez trzech lekarzy biegłych, niezwiązanych ze szpitalem Bródnowskim, powołanych przez prokuraturę – powiedzieli.
    Do zatrzymania Romana Giertycha doszło w przeddzień rozpoznanie wniosku aresztowego wobec Leszka Czarneckiego, którego jest obrońcą. Współpracownicy Giertycha twierdzą, że na posiedzeniu ws. Czarneckiego miał on ujawnić nowe dowody, które mogły obciążyć „jedną z najważniejszych osób w państwie”. – To jest próba zamknięcia ust obrońcy. On zadzwonił do mnie dzień przed swoim zatrzymaniem i poinformował, że w związku z przygotowywaną obroną Leszka Czarneckiego znalazł fragmenty, które obciążają w tej sprawie jedną z najważniejszych osób w państwie – mówił w rozmowie z TVN 24 mecenas Dubois.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26405748,obroncy-giertych-nieprzytomny-podcza-tawiania-zarzutow-przedstawicielka.html#s=BoxOpMT

  206. P.S. A ta „jedna z najważniejszych osób w państwie”, to może mieć imię zaczynające się np. na literę J.

  207. Balagan w blogosferze jest niejako swiadectwem nas samych.

  208. Panie Administratorze!
    Pod moim nickiem (Teista) wpisy daje Cadyk z Ger…pisał na moją pocztę i znam jego styl. Jak to czyni, że Teista pisze do Teisty głupoty obrażające moją wiarę?

    Jeżeli moje komentarze nie pasują do portalu Państwa to proszę skasować moją rejestrację, bo powstaje sytuacja przestępcza.

    Na http://www.gazeta.pl Forum. Religia mam mój wątek; Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim i tam nigdy nie było takiego problemu, a bój jest ostry, bo dotyczy przeciwnych światopoglądów.

    Zakładam, że jest to przykra pomyłka. Proszę o usunięcie poniżej wymienionych (nie moich) wpisów jako Teista:
    1. 12 października o 13.41 i 18.38
    2. 13 października o g 18.38 oraz 22.43
    3. 14 października o g. 13.06 (bardzo długi wywód obrażający – niby przeze mnie – wiarę katolicką)…to szczególna ohyda, a nawet przestępstwo
    4. 15 października o godz. 11:57 z fachowym poleceniem mojego zapisu na stronie https://wola-boga-ojca.pl/7590-13-10-2020-w-za-mydlacych-oczy i jego uwagą, że
    „Chciałem to zamieścić na tym blogu, ale cenzura, pardon, moderacja nie puściła”…
    Wpisy skopiowałem dla mojego bezpieczeństwa…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  209. Balagan w blogosferze jest niejako swiadectwrm nas samych. Dlatego jakakolwiek cenzura jest zbedna.

  210. Z dyskusji na forum „Wyborczej”:
    – Ważny jest wlasnie wzrost krytycyzmu. Nawet gdyby rzeczywiscie byla to straszliwa dżuma (a nie jest) to żaden jednostkowy przypadek, nawet setki czy tysiące nie uprawniają do zamykania ludzi i rujnowania życia im i calej gospodarki co kilka miesięcy. Inaczej wszyscy pojdziemy na dno.
    – Coraz więcej osób dostrzega ten przekręt tysiąclecia. Na zachodzie szykują się pozwy a Pozaparlamentarna Komisja Śledcza d/s Coronavirusa w Niemczech skończyła właśnie swoją pracę i ogłosila raport. Niestety nie jest miły ani dla pana terrorysty z WHO, ani dla kilku innych panów. Jest sporo ludzi w tyk kraju, którzy nie oglądają telewizorów, szukaja prawdy gdzie indziej.
    https://next.gazeta.pl/next/7,173953,26405824,koronawirus-byly-minister-z-przeslaniem-wazne-jest-przelamanie.html#s=BoxMMtImg1

  211. Robi się coraz ciekawiej: Mecenas sugerował, że śledztwo w sprawie Giertycha ma związek z dokumentami, do których dotarł były wicepremier. – Moja ostatnia rozmowa z nim miała miejsce w środę wieczorem. Oświadczył, że znalazł dokumenty pochodzące od najważniejszej osoby w państwie, świadczące o tym, że ingerowała ona w działania przeciwko Leszkowi Czarneckiemu – powiedział Dubois.
    https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,26405965,dubois-giertych-znalazl-dokumenty-obciazajace-najwazniejsze.html#s=BoxOpMT

  212. Władze, czyli Ci, Którzy Nami Rządzą, jakby chyłkiem wycofują się z głoszenia ‎pandemicznej „ewangelii”. Michnik już nie zamieszcza alarmujących czerwonych tytułów o ‎kolejnych zachorowaniach i zgonach, a Rząd Nasz i Partia Nasza, czyli dziś POPiS, chce ‎wprowadzić ustawę „maseczkową”, tyle że nie wiadomo jaką i kiedy. Po prostu te wszystkie ‎ograniczenia są „bad for business”, gdyż zniechęcają one ludzi do wychodzenia z domu, a więc ‎też i do robienia zakupów i do podróżowania, co powoduje spadek popytu, a więc zmniejsza ‎produkcję, zatrudnienie, wpływy z podatków etc., wbrew kłamliwym danym z GUSu etc., a tym ‎samym nakręca spiralę recesyjną. Ciekawe, czy nawet gdyby teraz władze wycofały się z tych ‎‎„covidowych” ograniczeń, to powstrzymałyby nieuchronną przecież depresję? Czy zwyczajni ‎ludzie dadzą się przekonać, że mogą bezpiecznie wychodzić z domu, pracować z innymi, robić ‎zakupy, podróżować etc.? Obawiam się, że nie, ale mam nadzieję, że większość ludzi wreszcie ‎zrozumie, że nie ma dla nich zagrożenia dla życia i zdrowia z powodu tej s p a m d e m i i, ‎podobne jak to było wcześniej z h o a x e m czy też h u c p ą na temat A I D S / H I V.‎

  213. Cenzura, pardon, wolna, swobodna, niezależna, samorządna, demokratyczno-postępowa i jedynie słuszna moderacja na tym blogu jest podobno automatyczna, ale na pewno jest ona powolna…

  214. A tymczasem w tej gejowskiej, postępowej, tak chwalonej przez „Politykę” i „Wyborczą” ‎Francji: Atak na przedmieściach Paryża. Sprawca odciął głowę nauczycielowi. Macron mówi ‎o „islamskim terroryzmie”: Nauczyciel ze szkoły na obrzeżach Paryża został zabity w ataku, ‎który francuskie władze opisują jako motywowany „islamskim terroryzmem”. 18-letni sprawca ‎zaatakował nauczyciela i obciął mu głowę. Wcześniej nauczyciel pokazywał na lekcji o ‎sekularyzmie karykatury Mahometa. Sprawca został zastrzelony przez policję.‎
    Francuskie media, powołujące się na policyjne źródła, informują, że napastnik, który ‎zamordował nauczyciela w okolicach Paryża to 18-latek czeczeńskiego pochodzenia. Urodził ‎się w Moskwie i mieszkał na obrzeżach Paryża. Po ataku mężczyzna przyznał się do zabójstwa ‎na Twitterze.‎
    Według mediów, francuskie służby bezpieczeństwa nie miały informacji o tym, że mężczyzna ‎się zradykalizował. Po ataku zabójca miał zamieścić na Twitterze zdjęcie ściętej głowy ofiary z ‎komentarzem: „Do Macrona, przywódcy niewiernych: zabiłem jednego z Twoich piekielnych ‎psów który śmiał poniżyć proroka Mahometa”.‎
    IAR, oprac. Patryk Strzałkowski – ‎https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26406127,atak-terrorystyczny-na-‎przedmiesciach-paryza-sprawca-odcial.html#do_w=57&do_v=67&do_a=330&s=BoxOpLink
    PRZYJMUJMY WIĘC NA ZŁOŚĆ PUTINOWI WIĘCEJ UCHODŹCÓW Z KRAJÓW ‎MUZUŁMAŃSKICH, A SZCZEGÓLNIE Z CZECZENI!‎
    Komentarze:‎
    ‎- I tak się kończy wprowadzanie w życie lewicowych utopii, tak się kończy mult-kulti.‎
    ‎- Nikt nie chce mieć za ucznia muzułmańskich czeczeńskich bandytów.‎
    ‎- Czy Unia Europejska przypadkiem nie powinna zareagować? Tam rzeczywiście mają jakiś ‎problem z wolnością słowa, skoro jej (nad)używanie prowadzi do morderstw. A z drugiej strony ‎napastnik, zamiast uczciwego procesu, zostaje rozstrzelany, choć nie sądzę, żeby stwarzał ‎bezpośrednie zagrożenie względem uzbrojonych w broń palną policjantów.‎
    ‎- Czy prokuratura prowadzi już dochodzenie w sprawie zasadności użycia broni przez ‎policjantów? Czy oni są już zawieszeni? Czy rodzina „ofiary” ma już adwokata? Na żadne z ‎tych pytań nie znalazłem tu odpowiedzi.‎
    ‎- Sprawcą był Czeczeniec. Zapewne, zupełnie serio, „w Rosji czekałoby go surowe więzienie” – ‎a więc zapraszamy! Na zachodzie udział islamu w pierwszych klasach szkół rośnie o około ‎jeden procent rocznie. Ciekawe jak się to skończy, no ciekawe? A teraz tradycyjne: wstrętna ‎Polska! Złe Węgry! Koszmar! Straszność!‎
    ‎(H t t p s: / /)metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,25966177,podarowala-‎rodzinom-z-czeczenii-rowerki-policja-jeden-z-nich.html
    ‎(H t t p s: / /)wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25762987,21-letnia-czeczenka-‎deportowana-z-polski-mimo-protestow-straz.html
    ‎- Nigdy bym nie przypuszczał, że Patryczek Strzałkowski, tak bardzo zatroskany o los ‎muzułmańskich „uchodźców” opracuje taki materiał. Co to się dzieje na Czerskiej? Czyżby ‎wirus szalał w redakcji i zmienił obowiązującą ideologię?‎
    ‎- To jest czysty faszyzm pod czujnym okiem KE, która jest tylko ślepo zapatrzona na ‎praworządność w Polsce i na Węgrzech!‎
    ‎- Teraz Macron, premier i ministrowie (i ministry i ministeroniewiadomoco) powiedzą: nie ‎wolno tego tolerować, to zamach na fundament Republiki… kredki… białe marsze… i życie ‎potoczy się dalej. Za rok w kolejnej klasie będzie już kolejny % Muslimów więcej, wsjo ‎normalno!‎
    ‎- Będzie się można zająć krytyką państw V4. Czytam sobie komentarze czytelników w ‎zachodniej prasie, w stylu „jestem w Warszawie i tu nie mają problemów z islamem”. Dlaczego ‎lewaki chcą islamu, mimo że doskonale wiedzą że będą pierwsze do likwidacji?‎

  215. @Cudak z sedesu
    Przestań podszywać się po obce nicki. To cyberprzestępstwo. Zgłosiłem sprawę do właściciela Portalu oraz na policję, bo możesz w moim imieniu obrazić konkretną osobę i spowodować kłopoty.

    Już jesteś ujawniony. Podam twoją pocztę: porozmawiasz sobie z krzywdzonymi. Piszesz niby ode mnie, że „wiara religijna jest najstarszą zdiagnozowaną chorobą psychiczną”. Czy prosisz się o odcięcie głowy przez brata z Islamu?

    Zaznaczę, że z twojego bełkotu duchowego wynika, że jesteś wyznawcą wiary (wg Pana Profesora ideologii) o nazwie ateizm z bezkarnymi bluźnierstwami. To jasny dowód wg twojej teorii, że jesteś ciężko chory psychicznie.

    Uważaj, bo myślisz, że jesteś niewidzialny. Poproszę Boga Ojca, aby dał Ci znak…może jak niewierny Tomasz Lis dostaniesz niedokrwienia mózgu po stronie lewej i „uschnie Ci ręka prawa”.

    Zapamiętaj to, bo wówczas dowiesz się, że mamy wspólnego Boga Ojca…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  216. Biednemu, wielonickowemu ka-ga-nowi-kel-lerowi szajba już kompletnie odbiła 🙁

  217. Proszę porównać list przysłany na moja pocztę (www.wp.pl) 10 października 2020 r 02:30:03CEST, lech keller

    Ten list znalazł się w identycznej formie jako mój (Testa)…

    To mi się podoba: Biskup Płocki Piotr Libera zaapelował do wiernych o wspólną modlitwę w intencji o uwolnienie świata od obecnej pandemii i jej skutków iwyszedł również z inicjatywą ustawiania krzyży morowych. Według niego dałoby to możliwość wspólnej modlitwy o miłosierdzie i ocalenie. Krzyże morowe są znane w Polsce od końca XVIII wieku. Ich geneza sięga jednak XVI wiecznej Hiszpanii. Od zwykłych krzyży różnią się tym, że na pionowo ustawionym pniu znajdują się dwie poprzeczne belki. Pierwotnie krzyże morowe były traktowane jako talizman chroniący przed nieszczęściami i chorobami. Ich popularność rosła w czasie zaraz. Na ramionach krzyża bardzo często umieszczano modlitwy o wstawiennictwo do świętych. Biskup Płocki chce, aby przystawianych krzyżach modlić się do Zbawiciela świata.https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,26395402,koronawirus-polacy-zaczna-ustawiac-krzyze-morowe-o-to-apeluje.html#do_w=46&do_v=58&do_a=286&s=BoxNewsLinkPrzypominamteż, że w Ewangelii według Mateusza (rozdział 24) jest taki tekst: ,,6 To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec! 7 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. 8 Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści. ”biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=269Podobnobicie w dzwony też odstrasza zarazę. Samobiczowanie podobno jeszcze lepiej. Szalom!

    Oto „mój” wpis jako Teista 14 października o godz. 13:06

    To mi się podoba: Biskup Płocki Piotr Libera zaapelował do wiernych o wspólną modlitwę w intencji o uwolnienie świata od obecnej pandemii i jej skutków i wyszedł również z inicjatywą ustawiania krzyży morowych. Według niego dałoby to możliwość wspólnej modlitwy o miłosierdzie i ocalenie. Krzyże morowe są znane w Polsce od końca XVIII wieku. Ich geneza sięga jednak XVI wiecznej Hiszpanii. Od zwykłych krzyży różnią się tym, że na pionowo ustawionym pniu znajdują się dwie poprzeczne belki.
    Pierwotnie krzyże morowe były traktowane jako talizman chroniący przed nieszczęściami i chorobami. Ich popularność rosła w czasie zaraz. Na ramionach krzyża bardzo często umieszczano modlitwy o wstawiennictwo do świętych. Biskup Płocki chce, aby przy stawianych krzyżach modlić się do Zbawiciela świata.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,26395402,koronawirus-polacy-zaczna-ustawiac-krzyze-morowe-o-to-apeluje.html#do_w=46&do_v=58&do_a=286&s=BoxNewsLink
    Przypominam, że W Ewangelii według Mateusza (rozdział 24) jest taki tekst: ,,To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec! 7 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. 8 Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści.”
    biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=269
    Podobno bicie w dzwony też odstrasza zarazę. Samobiczowanie podobno jeszcze lepiej.

    Kto to zmanipulował?
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  218. Ten balagan jest poniekad swiadectwem nas samych.

  219. Przerwa w cenzurowaniu od 16 października ok. godz. 16:44 do 17 października ok. godz. 22:04. 😉
    SZALOM!

  220. Covid-19 uśmierca głównie starych i schorowanych. Wydawanie pieniędzy na ratowanie ich nie ma sensu, bo ich udział w tworzeniu PKB jest mizerny. Ratować trzeba tych, którzy mieli pomysł na robienie pieniędzy. To, że nie wzięli pod uwagę pandemii, nie jest ich winą i dlatego trzeba im pomóc za wszelką cenę. Bez znaczenia jest nawet to, że robiąc pieniądze, niszczą środowisko, zamieniając je w pustynię.

    Żeby ratować starych i schorowanych, trzeba by zreformować tzw. służbę zdrowia, a to wymaga wysiłku i nie gwarantuje powodzenia w wyborach, bo zreformowanie służby zdrowia pozbawiłoby pracy, a więc i głosów, tych, którzy na „leczeniu” robią kokosy. Aż strach pomyśleć, co by się stało, gdyby ludzie przestali kupować suplementy diety i tym podobne „medykamenty”. Gospodarka mogłaby nie przeżyć spadku cen leków i kuracji onkologicznych.

    Tylko ekonomiczny dureń mógłby zaproponować zasiłki dla śmiertelnie zagrożonych przez koronawirusa, dzięki którym mogliby oni zapewnić sobie jakie takie warunki życia w okresie pandemii. Tylko taki dureń mógłby zaproponować zmianę zasad funkcjonowania społeczeństwa w okresie pandemii, dzięki którym zwykli ludzie nie musieliby umierać. Szkopuł w tym, że takich durniów nie sieją, a co gorsza – nie wybierają.

  221. Z „Wyborczej”:
    – Zupełnie racjonalne jest całkowite zaprzestanie leczenia starych oraz grubych. Na starych idzie 80% budżetu ochrony zdrowia, nie przyczyniają się do wzrostu pkb, obciążają system emerytalny, a oczekiwana długość życia jest dla tej grupy dramatycznie niska. Podobnie leczenie chorób rzadkich mija się z celem ekonomicznym. Zwykle są to drogie terapie, a dotyczą z natury bardzo małej liczby osób. Nie dość tego, statystyczne szanse wyleczenia są niewielkie. Racjonalnym zatem wydaje się porzucenie leczenia przypadków słabo rokujących.
    – Spód respiratora wychodzi tylko 1/3 chorych na Covid-19. W przypadku osób 80+ i z bardzo otyłych, śmiertelność w grupach, które dostały respirator i tych które nie dostały, jest zbliżona. Wniosek? Respiratory zajmowane przez wspomniane grypy nie przynoszą im korzyści.
    https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,26405945,wirus-tkwi-w-szczegolach-jak-walczyc-z-pandemia.html#s=BoxMMtImg4

  222. @Cadyk z Ger i Warsze 17 października o godz. 22:04
    Dokładniej, to przerwa w cenzurowaniu od 16 października ok. godz. 16:44 do 18 października ok. godz. 08:27.
    Szalom!

  223. Teraz i mój nick, ma litery koloru żółtawego. Nic więc już nie rozumiem i boję się, że Gospodarz blogu się zaraził wirusem COVID-19..

  224. Cenzura, pardon, MODERACJA, usunęła właśnie cały tekst z mojego wpisu z 18 października o godz. 8:30. 🙁

  225. „czas skończyć z bezkarnością polityków wobec PAŃSTWA – jedną z pierwszych ustaw jaką należało wprowadzić po przełomie 1989 i objęciu stanowiska premiera przez T. Mazowieckiego była ustawa o prawnej odpowiedzialności personalnej urzędników za niezgodne za decyzje niezgodne z prawem szkodzące obywatelowi lub/ i porządkowi prawnemu RP. Nie zrobiono tego i do dziś dźwigamy – my obywatele – my Państwo – skutki tego niedopatrzenia”
    https://wyborcza.pl/7,75398,26408011,kto-odpowie-za-ten-skandal-immunitet-bezkarnosci-wladzy.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.glowka#s=BoxWyboMT

  226. Przepraszam, ale szajba mi już kompletnie odbiła.

  227. Jorge75 16 października o godz. 18:55
    Dzięki!

  228. @all

    Z powodu kradziezy mojej tozsamosci internetowej i podszywania sie pode mnie powiadomilem zarowno redakcje Polityki (polityka@polityka.com.pl) jak i ich service internetowy (internet@polityka.pl).

    Czekam na reakcje.

  229. logo 18 października o godz. 3:51‎
    Pełna zgoda. Współczesna zachodnia medycyna, uprawiana niestety także i w Polsce, zapewnia ‎bowiem ciężko chorym pacjentom tylko przedłużenie ich agonii. Przyszłość medycyny, dopóki ‎nie stanie się ona nauką ścisłą, to jest więc na razie tylko i wyłącznie prewencja, a to wymaga m. ‎in. bezpłatnej i jednocześnie dobrej opieki dentystycznej, a co ugodziło by jednak w interesy ‎dentystów. Na ciężko, nieuleczalnie chorych, nie ma zaś sensu wydawać dużo pieniędzy, gdyż ‎to jest przecież tylko wyrzucanie pieniędzy w błoto i co gorsza, znęcanie się nad ciężko chorymi, ‎którym niepotrzebnie i sadystycznie przedłuża się w ten sposób agonię. ‎
    A ponieważ medycyna nie potrafi, jak na razie , skutecznie zwalczać wirusów, gdyż nie rozumie ‎ona w wystarczającym stopniu ich budowy i działania, to wszelkie kroki, postulowane przez ‎lekarzy w dziedzinie walki z epidemiami wywołanymi przez wirusy, sa tylko działaniami ‎pozornymi, a przy okazji niszczą one gospodarkę, a tym samy także i system opieki medycznej ‎czyli tzw. służbę zdrowia. Ale tego, to mało który lekarz jest w stanie zrozumieć.‎
    Pozdrawiam

  230. Polskiej nauki dano już nie ma, a w realu jestem kim jestem.‎
    Co zaś do tego, jak przenosi się wirus, to na razie mamy tylko hipotezy, a kropelki wody, jak to ‎pewnie wiesz, są bardzo elastyczne i mogą tym samym przechodzić przez „dziury” o średnicy ‎mniejszej niż owe kropelki, tak samo jak np. kulka z gumy przechodzi przez otwory o średnicy ‎mniejszej niż owa kulka gumy.‎
    Nigdzie też nie napisałem, że szmaty noszone na gębie mają zerowa skuteczność w ochronie przed ‎wirusami, a tylko, że mają one nieistotną skuteczność. Porównać to można do skuteczności modłów ‎w zwalczaniu przestępczości, jako iż mimo że te modły nie działają, gdyż przecież nie ma boga, to ‎jeśli ktoś się modli to trudno jest mu czy jej w tym samym czasie kraść czy mordować. Ale nikt ‎rozsądny nie będzie walczyć modłami z przestępczością, podobnie jak nikt rozsądny nie będzie ‎uważać, że noszenie szmaty na gębie chroni kogokolwiek przed wirusami.‎
    Co zaś do dra Karczmarewicza, to jest on szarlatanem, na dodatek nie znoszącym sprzeciwu, a więc ‎dawno już temu zbanował on mnie (i nie tylko mnie) na swoim blogu, kiedy to skutecznie ‎obnażyłem jego brak kompetencji jako lekarza i brak u niego etyki zawodowej, po tym, kiedy ‎zwróciłem mu uwagę, że medycyna powinna zająć się prewencją, a nie jak dziś przedłużaniem ‎agonii i wyciąganiem pieniędzy od chorych, że powinna ona leczyć ludzi, a nie choroby, że lekarz ‎powinien być płacony nie jaki dziś, czyli za godziny jego pracy, ale za jej efekty, czyli tylko za ‎wyleczenie chorego itd. Powtarzam więc, że owe szmaty na gębie dają tylko iluzoryczna ochronę ‎przed wirusami, podobnie jak siatka używana do stawania płotów daje tylko iluzoryczna ochronę ‎przed atakiem przy użyciu broni palnej.‎
    Pozdrawiam

  231. Teista 16 października o godz. 23:22‎
    I po co ci te donosy na samego siebie? Przecież sam przyznałeś, że jesteś chory psychicznie, a ‎więc często nie wiesz co robisz i nie pamiętasz tego, co robiłeś. Sam też przyznałeś we wpisie z ‎‎12 października o godz. 15:20, że masz objawy manii prześladowczej – F30.2 czyli mania ‎z objawami psychotycznymi, dokładniej na tle religijno-politycznym, a we wpisie z 12 ‎października o godz. 19: 34 przyznałeś, że cierpisz na tzw. schizofrenię bezobjawową.‎
    Poza tym, to obrazić można tylko osobę, a nie wiarę, czy też jej brak. Inaczej, to mógłbym Ci ‎wytoczyć proces o to, że obrażasz mój brak wiary. I gdzie ty widzisz przestępstwo? W swoim ‎roztargnieniu i ciągłych zmianach nastroju i osobowości? Sam zresztą potwierdzasz, że jesteś ‎ciężko chory psychicznie, pisząc, że „wszystko jest prawdziwe w kościele katolickim”, mimo iż ‎nie masz na to żadnego realnego, czyli naukowego dowodu. Oczywiście, pedofilia i inne ‎zboczenia seksualne, afery finansowe, wyciąganie pieniędzy od biednych” owieczek”, aby ‎dawać jej bogatym „pasterzom”, czyli dostojnikom kościelnym etc., to są fakty, ale one ‎dowodzą tylko moralnego upadku tegoż kościoła, zwącego się katolickim, mimo iż jego ‎członkowie należą do zdecydowanej mniejszości populacji ludzkiej.‎
    Proszę więc o usunięcie poniżej wymienionych (nie moich) wpisów jako Teista:‎
    ‎1. 12 października o godz. 0:16‎
    ‎2. 12 października o godz. 15:30‎
    ‎3. 13 października o godz. 18:38‎
    ‎4. 16 października o godz. 23:22‎
    ‎5. 17 października o godz. 11:02‎

  232. Teista
    ‎17 października o godz. 11:02‎
    Pokaż mi proszę paragraf, który zabrania mi nazywania się Teistą i pisania pod takim ‎pseudonimem (nickiem). Co tu ma też do rzeczy policja, która może Cię tylko z tego powodu ‎skierować do pewnego szpitala „bez klamek”?‎
    I co z tego, że pisuję do Ciebie, jak psychiatra do psychiatry? Ta korespondencja między nami ‎jest zresztą objęta tajemnicą lekarską. A to, że wiara religijna jest najstarszą zdiagnozowaną ‎chorobą psychiczną, jest faktem, a poza tym, to nie żyjemy w pełnej islamskich fanatyków ‎Francji. I czybyś mi groził obcięciem głowy?‎
    Ponadto, to ateizm NIE jest wiarą, a jej odrzuceniem na rzecz Rozumu. To tak, jakobyś ‎stwierdził, że nieuczciwość jest rodzajem uczciwości.‎
    Widać jest też z twych wpisów, że jesteś ciężko chory psychicznie, a ja, jako lekarz, chcę ci ‎tylko pomóc, ale abyś się wyleczył, to musisz najpierw przyznać, że chorujesz. Inaczej, to ‎wszelaka terapia NIE ma sensu.‎
    I wcale nie uważam się za niewidzialnego, jako iż podałem ci moje prawdziwe imię i nazwisko, ‎a to Ty się kryjesz, jak jakiś złodziej czy też inny gwałciciel, za nickiem.‎
    Boga ojca, syna czy też córki zaś nie ma, a więc twa wiara jest nadaremna i nadaremne są twe, ‎zresztą bluźniercze, prośby do owego boga ojca, jako iż prosząc go o cokolwiek, wyraźnie ‎dajesz dowód na to, że nie wierzysz w jego boskość, tu konkretnie w jego wszechwiedzę.‎
    I widzę, że bardzo po chrześcijańsku i katolicku, życzysz mi, abym dostał niedokrwienia mózgu ‎po stronie lewej i aby uschła mi ręka prawa. A to już mogą byc groźby karalne… Tyle, że ja nie ‎jestem katolikiem ani nawet chrześcijaninem, a wiec ja życzę Ci wszystkiego najlepszego, w tym ‎szczególnie powrotu do zdrowia, szczególnie psychicznego i nie będę na Ciebie nasyłać policji -‎ani jawnych ani też tajnych…‎
    I na koniec – skąd u Ciebie ten antysemityzm? Dlaczego atakujesz cadyka?‎
    ‎17 października o godz. 18:12‎
    Listy, które do Ciebie wysyłałem, były przeznaczone tylko dla Ciebie, a poza tym, to dlaczego ‎ukrywasz się pod nickiem? Dlaczego wstydzisz się swojego własnego imienia i nazwiska? I czy ‎to moja wina, że katolicy chcą walczyć z epidemiami stawiając owe krzyże morowe? Czy moja ‎to wina, że w Ewangelii są te słowa, które Cadyk zacytował?‎

  233. P.S. Proszę więc o usunięcie poniżej wymienionych (nie moich) wpisów jako Teista:‎
    ‎1. 12 października o godz. 0:16‎
    ‎2. 12 października o godz. 15:30‎
    ‎3. 13 października o godz. 18:38‎
    ‎4. 16 października o godz. 23:22‎
    ‎5. 17 października o godz. 11:02‎

  234. Krankensteiner Dr. leczy sie „na cenzure „.

  235. Teista 17 października o godz. 22:06‎ (wątek o KUL-u)
    Czy nie sądzisz, że nazywając mnie „Cudakiem z Sedesu” obrażasz mnie i moje uczucia ‎religijne? Czy nie uważasz także, że jest to rodzaj antysemityzmu?‎

  236. Teista 17 października o godz. 18:12
    Pytasz się „Kto to zmanipulował?”A może to twój bóg tak chciał?

  237. Dr Frankensztajn 18 października o godz. 21:38 pisze do mnie (Teista), a nie do Cudaka z Sedesu (nieudolnej podróbki mojego nicku)…

    @Franek przestań się wygłupiać, bo tematem wpisu Pana Profesora jest sprawa zagrożenia ludzkości, a Ty z tego forum robisz panel psychiatryczny.

    Przestań popisywać się tajnikami naszej pracy. Jako specjaliści z dziedziny, która nie ma nic wspólnego z pionem „morowym” poczekajmy aż pandemia ustanie i wówczas ustalimy kto jest bardziej chory.

    Przecież wiesz; „kto się z kim zadaje takim się staje”. Wiadomo, że tragedią jest, gdy chory leczy chorego…wszystko ustalimy, który z nas będzie zajmował się drugim.

    Zarzucasz mi przyznanie się do choroby, a przecież wiesz, że: chory to chory, a jak się nie przyznaje do naprawdę jest chory. Myślę, że sprawiedliwa będzie wzajemna kuracja…chyba, że któryś z nas nie przetrzyma pandemii lub skasują blog Pana Profesora do czego doprowadzi Cudak z Sedesu. To facet bardzo wrażliwy napada na drugich, a złapany płacze…
    Przy okazji życzę wszystkim zdrowia…psychicznego
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  238. Teraz już jawnie Teista (Cudak z Sedesu) 18 października o godz. 22:08 dyskutuje z moim wpisem Teista ‎17 października o godz. 11:02‎

    @Cudaka z Sedesu, który złapany za rękę dalej używa mojego nicku i podpiera się nazwą strony internetowej, a wychodzi, że sam piszę do siebie. To metoda ruska…zapoznałem się z nią w różnych miejscach. Zapamiętaj; bolszewik złapany krzyczy o posądzeniu lub pomówieniu i chce wyzwać policję.

    Nie będę dawał przykładów, bo trwa zagrożenie ludzkości, niektórym maseczki zapierają dech, robi się niedotlenienie mózgu i stąd różne wyczyny.

    Cudak z Sedesu (Teista) wylewa z siebie żale i udowadnia, że może tak się nazywać. Napisz „Teista do kwadratu”, albo „Teista zdrowy psychicznie”. Przestań mieszać w to moich braci z narodu wybranego i krzyczeć „aj waj”.

    Myślę, że w sprawę powinien włączyć się sam Pan Profesor, bo „gdy nam Jego zabraknie”… kto będzie martwił się o sprawy dyskryminowanych (np.; „kochających inaczej”) oraz o ofiary reżimu (rolnicy, mecenasi i oligarchowie). Nie jest wykluczone, że wkroczy prokuratura, a może nawet sam Pan Prezydent RP, bo sprawa jest wagi państwowej…

    Ostrzegam wszystkich, bo on dąży do skasowania tego blogu i to świadomie (udając głupiego). Za samo paszkwilanctwo powinien być zbanowany…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  239. Saldo mortale 18 października o godz. 22:27
    Kto czy co jest to „Krankensteiner Dr.”?

  240. Ad mój wpis z 18 października o godz. 18:34
    Reakcja jak na razie tylko u żłobu.

  241. mały fizyk 18 października o godz. 18:34
    Czy zgłosiłeś też przy okazji do redakcji ‚Polityki” (polityka@polityka.com.pl) jak i do ich serwisu internetowego (internet@polityka.pl) wpis Teisty z 17 października o godz. 22:06 (wątek o KUL-u), w którym pisze on „Pałkarze blogowi pod przewodnictwem Cudaka z Sedesu jako nasłani cyberprzestępcy podszywają się (prostytucja męska) udają moje wpisy (nawet przenoszą ze strony internetowej, mieszając je ze swoimi rzygowinami duchowymi)„?

    Z powodu kradziezy mojej tozsamosci internetowej i podszywania sie pode mnie powiadomilem zarowno

  242. Z powodu kradzieży mojej tożsamości internetowej i podszywania się pode mnie, NIE powiadomiłem zaś nikogo poza czytelnikami tego blogu. Niech się dzieje, co się ma dziać.
    Cadyk z Ger

  243. Zaczyna się:
    Czechy. Protest antycovidowców zamienił się w zamieszki. Rannych zostało 20 osób
    Sebastian Rosłon
    19.10.2020 08:10
    W stolicy Czech doszło do starcia pomiędzy policją i protestującymi przeciwko ograniczeniom związanym z pandemią koronawirusa. W zgromadzeniu uczestniczyło około 2 tys. osób. Protestujący odpalili race oraz rzucali w policję puszkami i butelkami po piwie. Zatrzymano około 100 osób.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26410652,czechy.html#s=BoxOpImg9
    Komentarze:
    – ograniczanie swobód obywatelskich pod pozorem koronawirusa to nowa tradycja
    – tak samo było przy okazji „wojny z terroryzmem”
    – W Białorusi protestują bez maseczek, bez zachowania odległości i jest ich dużo więcej niż 500 osób. Nikt im z tego powodu mandatów nie wlepia. Białoruś jest ostatnim wolnym krajem w Europie.
    – jak już nawet bracia Czesi się buntują, to znaczy, że jest poważnie.

  244. mały fizyk 18 października o godz. 18:34
    Oni teraz z wirusami, a nie ze spamerami czy hackerami walczą…

  245. Także:
    The high costs of pandemic fatigue (Wysokie koszty zmęczenia pandemicznego)
    In parts of the world where the coronavirus is surging again, outbreaks have collided with a growing sense of apathy, a dangerous combination that could worsen what health officials fear could be a devastating new wave.
    Despite rising cases in Europe, new restrictions have been met with public weariness and a tendency to risk the dangers of the coronavirus, out of desire or necessity: With no end in sight, many people are socializing much as they did before the virus hit. Others must return to school or work as communities seek to resuscitate economies.
    And in sharp contrast to the spring, the rituals of hope and unity — teddy bears in windows or applause for health workers — that helped people endure the first surge of the virus have given way to exhaustion and frustration.
    Quote: “Citizens have made huge sacrifices,” said Dr. Hans Kluge, the World Health Organization’s regional director for Europe. “It has come at an extraordinary cost, which has exhausted all of us, regardless of where we live, or what we do.”
    New York Times

  246. Piotr Szczęsny podpalił się 19/102017, a po dziesięciu dniach męczarni zmarl 29/10.
    Ofiara z życia Piotra wydaje się być bezsensowna, niepotrzebna, no bo zmarli nie mają racji. Rację ma wciąż żyjący, rechoczący Gnom.
    Podobnie jak ten pilot samobójca Andreas Lubitz, który samolot skierował na skały zabijając oprócz siebie jeszcze 100 oób, do podobnej katastrofy prowadzi Polskę Gnom z Żoliborza.
    Piotr Szczęsny nie mógł tego znieść, pełen rozpaczy, ale całkowicie świadomy , postanowił zaprotestować, najwyższą stawką, własnym życiem.
    Może jednak ta ofiara ma jakiś sens i okaże się być skuteczna ?
    Powinniśmy rozdmuchiwać ten gasnący płomyk rozpaczy, który Piotra doprowadził do takiego desperackiego kroku. I przez najbliższe 10 dni męczarni Piotra, codziennie przypominać, pisać, mówić. Niech ta dzienna dekada 19-29 października będzie coroczną żałobą po Piotrze Szczęsnym.
    Przyjdzie kiedyś czas, że Piotr Szczęsny zajmie miejsce na Wawelu, a owego nieudolnego Lecha usunie się stamtąd, żeby nie kalał miejsca, które dla polskich patriotów, takich jak naprzykład Andrzej Wajda, jest patriotycznym sanktuarium.

  247. Frankensztajn
    Masz rację, pomińmy to kim jesteśmy w realu i pozostawmy stan polskiej nauki bez komentarza.

    Dzięki sile adhezji krople wydzieliny pozostają na materiale maseczki, a wraz z nimi zawarte w niej wiriony, więc model kropli w postaci gumowej kulki przepychanej przez otwory mniejsze od średnicy kulki nie odwzorowuje rzeczywistości. Dowodem na osadzanie wydzieliny na materiale jest wyczuwalna wilgoć używanej maseczki.

    Nie napisałeś, że szmaty na gębie mają pomijalną skuteczność. Napisałeś, że WIESZ, że nie zatrzymują wirusa. Co dla Ciebie jest pomijalną skutecznością? Oszacuj wartość procentowo, w kierunku osoby noszącej maskę i jako zabezpieczenie otoczenia.

    Co do modłów to też kulą w płot. Można modlić się do Niña Blanka i mordować jednocześnie. Co kto lubi.

    Karczmarewicz, podobnie jak Szostkiewicz, prowadzą blogi dla potakiwaczy i wycinają zdania odrębne. Nie bierz tego do siebie. Nie nazwał bym jednak Karczmarewicza szarlatanem. Najczęściej jego wpisy są racjonalnie i argumentacja trzyma się kupy, w przeciwieństwie do Twojej argumentacji, że z jednej strony lekarze mają się zająć prewencją, ale być tylko opłacani za wyleczenie pacjenta. Dobre działanie prewencyjne spowoduje, że pacjent nie zachoruje, więc lekarz nie dostanie kasy za wyleczenie.

  248. Dużo złego narobiono już wiosną, kiedy tłumaczono przez publikatory, że maską może być szalik, lub produkt własnoręcznie uszyty w domu. Stąd może też to pogardliwe określenie: „szmata”.
    Ja noszę od prawie 6 miesięcy maski, które ze szmatą nie mają nic wspólnego, zaopatrzone są w filtry FFP3. Na razie się nie zaraziłem (odpukać!!). Noszę je w życiu codziennym, mimo że relatywnie drogo kosztują. Noszę je też przede wszystkim w pracy, na oddziale zakaźnym dla chorych na COVID 19. Wchodzę co drugi- trzeci dzień w środowisko, gdzie na kilkunastu salach przebywa 40 chorych z zakażeniem SARS CoV 2- często kaszlących, sapiących, charczących (niestety..). Gdyby nie chroniły zupełnie, to zarówno ja, jak i moi koledzy i koleżanki z pracy już dawno zaraziliby się w 100 proc., nieprawdaż?
    Konkluzja dla wszelakich idiotów: szmata nie chroni; maska z dobrym filtrem chroni . Druga sprawa- nie istnieje alternatywa: maska albo dystans- trzeba po prostu zachować jedno i drugie.
    Pamiętam, że logika porównywania rozmiarów wirusa i wielkości porów w stosowanym zabezpieczeniu stosowana była przy dyskredytowaniu kondonów, jako metody zabezpieczenia przed HIV. Twierdzono, że HIV jest tak mikry, że guma nie chroni. NIe chroni- a jednak chroni. Standardowo, przy SARS CoV 2, laik sądzi, że chory kaszle czystym wirusem, a nie aerozolem go zawierającym.

  249. Panie Profesorze Hartmanie – czy rozumiesz Pan Profesor coś z tego:
    Rząd zmienił decyzję w sprawie maseczek. Dotyczy kierowców samochodów
    Maseczki w samochodzie. Rząd znowelizował przepisy. Nie ma już obowiązku zasłania ust oraz nosa

    Dotychczas zasłanianie ust oraz nosa w samochodzie było obowiązkowe, jeśli kierowca podróżował z osobą, z którą nie mieszka albo nie gospodaruje wspólnie. Nowelizacja rozporządzenia z 16 października wykreśliła ten warunek.
    Do aktu prawnego dodano jednak przepis, mówiący, że obowiązek zasłaniania ust oraz nosa nie dotyczy „pojazdu samochodowego, w którym przebywają lub poruszają się: co najmniej jedna osoba albo jedna osoba z co najmniej jednym dzieckiem (do piątego roku życia – red.)”.
    Powyższy przepis wzbudził wątpliwości, czy obowiązek noszenia maseczek został rzeczywiście zniesiony. Portal TVN 24 zwrócił się z takim pytaniem do Wojciecha Andrusiewicza, rzecznika resortu zdrowia.
    Andrusiewicz potwierdził, że obowiązek zasłaniania ust oraz nosa w autach został zniesiony. W samochodzie można więc podróżować bez maseczki, bez względu na to, czy wśród pasażerów znajduje się osoba, z którą nie mieszkamy.
    https://next.gazeta.pl/next/7,173953,26411527,rzad-zmienil-decyzje-w-sprawie-maseczek-dotyczy-kierowcow-samochodow.html#do_w=52&do_v=66&do_a=292&s=BoxBizMT
    Komentarze:
    – Nie trzeba zakładać maseczki, jeśli w pojeździe samochodowym jest co najmniej jedna osoba, lub osoba z dzieckiem do lat 5. Pytanie: przy ilu osobach w pojeździe samochodowym trzeba nosić maseczkę?
    – “obowiązek zasłaniania ust oraz nosa nie dotyczy „pojazdu samochodowego, w którym przebywają lub poruszają się: co najmniej jedna osoba“
    Zajebisty przepis. Jeśli w samochodzie przebywa lub podróżuje mniej niż jedna osoba, to musi ona założyć maseczkę.
    – Jeżeli w samochodzie nie ma ani jednej osoby, to wszystkie one muszą mieć założone maseczki.
    – Rządzący idioci sie zdecydować się nie mogą.
    – Autobus to też pojazd samochodowy :). Czyli w autobusach bez maseczek, w tramwajach w maseczkach. Prosty lud tak to zrozumie i będzie jeszcze większy bałagan.

  250. Podsumowanie wątku Co-vidowego.‎
    ‎1. Jaki mamy naukowy dowód na to, że rzeczywiście mamy obecnie do czynienia z jakąś ‎poważną epidemią, szczególnie zaś w Polsce? Problem leży bowiem w tym, że, przynajmniej jak ‎dotąd, to nie znamy żadnych wyników jakichkolwiek naukowych badań na temat skuteczności ‎szmat z tkaniny jako środka zabezpieczającego przed rozprzestrzenianiem się wirusów. Co ‎innego bowiem maski noszone przez chirurgów w sterylnych (czasami aż za bardzo) salami ‎operacyjnymi, a co innego kiedy takowe szmaty, często brudne i uszkodzone, noszone są przez ‎przypadkowe osoby w przypadkowych okolicznościach, np. raz w upał, a innym razem w mróz, ‎raz przy silnym wietrze, a innym razem przy jego braku, raz podczas deszczu, a innym razem ‎podczas suszy. Jak więc widać, efektywność tych szmat zasłaniających gęby człowiekowatych ‎zależeć może od wielu czynników, a poza tym, to różni ludzie różnie reagują na zakażenie ‎wirusem np. Covid czy też np. HIV, a więc uważam, jako ekspert (nawet unijny) w dziedzinie ‎metodologii i praktyki badań naukowych, że wyniki takich badań będą w praktyce zawsze ‎sporne, czyli jak to się mówi po angielsku – inconclusive, czyli niczego nie rozstrzygające, jak to ‎zwykle bywa, kiedy to badamy zjawiska, na których przebieg ma wpływ wiele czynników a nie ‎jesteśmy przecież w stanie wyeliminować wpływu wszystkich innych czynników poza tym, ‎który badamy, czyli tu akurat noszenia szmaty na gębie na zakażanie się czy też innych osób ‎wirusem np. Covid. Z naukowego punktu widzenia nie ma więc żadnego powodu, aby zakładać, ‎że noszenie takiej szmaty na gębie ma jakikolwiek wpływ na zarażanie innych osób czy też na ‎niedopuszczenie do zarażenia innych osób. Tak więc ten obowiązek zakładania szmat na gęby ‎został wprowadzony mim zdaniem tylko i wyłącznie po to, aby sprawdzić, na jak daleko idące ‎ograniczenia naszych elementarnych ludzkich praw jesteśmy zdolni się zgodzić, jeśli nam się ‎będzie wmawiać, że to co robi rząd, czyli nakazuje nam noszenie owych szmat, jest dla naszego ‎dobra.‎

  251. Szanowny Moderatorze,
    skoro nie stosuje Pan/Pani cenzury prewencyjnej, to czy zasadne jest przetrzymywanie postów w oczekiwaniu na modernizację?

  252. ‎2. Natomiast tzw. lockdown (całkowity, czy też jak obecnie, częściowy) powoduje zapaść ‎gospodarki, ale przecież rządzący nami czy to w Polsce, czy na tzw. Zachodzie, nie mają ‎żadnego pojęcia o gospodarce, a jak wiadomo, „rząd się zawsze wyżywi” (Jerzy Urban w ‎odpowiedzi na sankcje gospodarcze nałożone przez Ronalda Reagana na Polskę w roku 1981).‎

  253. ‎3. Rozważania na temat dziur w szmatach zwanych „maseczkami” mają zaś sens, gdyż owe ‎szmaty zatrzymują tylko niewielką, nieistotną część wirusów, podobnie jak siatka używana do ‎płotów zatrzymuje tylko niewielką, nieistotną część kul, a więc nikt nie używa takowej siatki ‎jako zabezpieczenia przed atakiem z użyciem broni palnej. Ponadto, to ogromna większość ‎zarażonych wirusami Covid-19 przechodzi to zarażenie bez objawów, czyli że ich organizm ‎skutecznie zwalcza owe wirusy. A więc tylko pełny lockdown, czyli jak u Kononowicza, daje ‎gwarancję, że zwalczymy tego wirusa, ale tylko kosztem zagłady ludzkości. Ale czy naprawdę ‎chcemy, „żeby nie było bandyctwa, żeby nie było złodziejstwa, żeby nie było niczego”? A ‎swoją drogą, to te szmaty na twarzy stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia, gdyż powodują ‎one np. niedotlenienie organizmu, co może skończyć się utratą zdolności do myślenia i ‎reagowania na bodźce, a co widać jest doskonale u zwolenników ich noszenia. ‎

  254. ‎5. Stuprocentowej pewności co do nieskuteczności obecnych metod walki z wirusem Covid-10 ‎na pewno nie mam, tak zresztą jak każdy naukowiec, ale WIEM, że szmaty z tkaniny na pewno ‎nie zatrzymują wirusów, gdyż owe wirusy są przecież znacznie mniejsze niż „otwory” w ‎tkaniach, z których owe szmaty są zrobione. Wiem bowiem, jakie są rozmiary wirusa i jaka jest ‎struktura tkaniny. Pisałem już na tym blogu, że owe szmaty zakrywające twarz a zwane przez ‎Gospodarza tego blogu „maseczkami” dają tylko iluzoryczną ochronę, a przymus ich noszenia ‎NIE jest usprawiedliwiony efektem epidemiologicznym, jaki z niego wynika, tzn. ‎spowolnieniem postępu epidemii, dającym szansę na utrzymanie płynności świadczeń ‎medycznych ratujących życie. Jaką bowiem ochronę przed wirusem SARS-CoV-2, który ma ‎rozmiar 60–140 nm czyli około 0,1 mikrometra może dać maska z materiału, który ma „otwory” ‎wielkości około 0,6 mikrometra, czyli ponad 5 razy większe niż wirus, przed którym ma ona ‎chronić? Przecież maski chirurgiczne są barierą tylko dla drobnoustrojów (bakterii), których ‎średnica wynosi ponad 1 mikrometr, a więc są one przepuszczalne dla wirusów, których ‎wielkość jest określana w nanometrach (jak wyżej – wirus Covid ma rozmiar 10 razy mniejszy). ‎To jest więc tak, jakby chronić się za siatką używaną do ogrodzeń przed serią z karabinu ‎maszynowego. Taka siatka zatrzyma oczywiście jakiś mały procent kul, ale przepuści ich ‎znakomitą większość. Jeśli mi ktoś tu nie wierzy, to niech zrobi taki eksperyment. Tu potrzebne ‎są więc maski przeciwgazowe z filtrem, wykonane z gumy, czyli takie, jakie ma na wyposażeniu ‎wojsko. Ale każdy, kto służył w wojsku wie, ze w takiej masce nie da się długo wytrzymać, ‎gdyż blokuje ona dopływ powietrza do pluć, powodując ich niedotlenienie, co może ‎spowodować nawet utratę przytomności i w skrajnych przypadkach – zgon osoby ją noszącej.‎

  255. ‎4. Problem z tymi szmatami na gębie zwanymi „maseczkami” jest więc też taki, że nie chronią ‎one ani osoby je noszące przed zarażenie się chorobą przenoszoną przez wirusy, ani też nie ‎zapobiegają one epidemii spowodowanej przez wirusy. Póki co, to nie ma bowiem ŻADNEJ ‎korelacji między lockdownami, „maseczkami” itp. a wzrostami lub spadkami zakażeń – ‎https://rationalground.com/mask-charts/, a swoją drogą to w Polsce od dawna nie ma policji, a ‎jest znów milicja, tyle że już nie obywatelska jak za PRL-u, a tylko plutokratyczno-‎ochlokratyczna.‎

  256. ‎6. I co wiemy na temat tej epidemii, oprócz tego, co przekazują nam oficjalne media? Te same ‎media, które twierdziły całkiem niedawno temu, że Irak ma broń masowego rażenia, że to z ‎Afganistanu zaatakowano World Trade Center w NYC etc. etc. Czy naprawdę należy wierzyć w ‎statystyki, które nam podają mass media? Znany zapewne P.T. blogowiczom Mark Twain ‎powiedział przecież, „there are three kinds of lies: lies, damned lies, and statistics”, czyli że „są ‎trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, bezczelne kłamstwa i statystyki”.‎

  257. ‎7. Skąd też wzięły się te mylne („fake”) informacje, że na Covid umierają w ogromnej ‎większości ludzie, którzy bez Covidu mogliby żyć jeszcze co najmniej kilka lat? Czy te opinie ‎głoszą epidemiologowie, a przynajmniej lekarze czy biolodzy? Na jakiej podstawie dziennikarze ‎piszą, że skala epidemii Covid i jej natura są już poznane naukowo, skoro medycyna, to jak na ‎razie, to potrafi raczej przedłużać agonię, a nie leczyć, a taka np. stomatologia wciąż jest na ‎etapie iście średniowiecznych tortur i nie potrafi, jak dotąd, zregenerować nawet tak relatywnie ‎prostego organu, jakim jest przecież ząb. Co też medycyna wie o wirusach, skoro jest ona wobec ‎nich bezsilna – vide obecna epidemia „Covidowa”, a przecież wirus to jest bardzo proste DNA ‎czy RNA, tak proste, że oficjalna medycyna, wbrew zresztą faktom, nie zalicza ich do ‎organizmów żywych, mimo iż twierdzi ona, że wszystkie organizmy żywe mają genom w ‎postaci DNA, a wirusy mają przecież DNA albo też bardzo do niego zbliżony RNA. Co zaś do ‎nowotworów, to medycyna wie dziś tylko tyle, że jest to grupa chorób, w których komórki ‎organizmu dzielą się w sposób niekontrolowany, a nowo powstałe komórki nowotworowe nie ‎różnicują się w typowe komórki tkanki. Utrata kontroli organizmu nad podziałami jego komórek ‎jest zaś związana z mutacjami genów kodujących białka uczestniczące w cyklu komórkowym, a ‎mutacje te powodują, że komórka wcale lub niewłaściwie reaguje na sygnały z organizmu i że ‎część tych mutacji jest dziedziczona (ale jak i dlaczego, to tego lekarze nie wiedzą). W leczeniu ‎nowotworów stosuje się więc dziś bardzo prymitywne, wręcz barbarzyńskie metody takie jak ‎radioterapię, leczenie chirurgiczne, chemioterapię i hormonoterapię, które z reguły mają ujemny ‎wpływ na chorego, gdyż niszczą one „na ślepo” nie tylko komórki rakowe, ale też i komórki ‎zdrowe – szczególnie zaś chemioterapia i hormonoterapia, bowiem jak na razie, to medycyna nie ‎rozumie subtelności mechanizmu DNA na tyle, aby nim w sposób świadomy sterować, tak jak ‎np. programista poprzez program kieruje komputerem i tym samym nie dopuścić do ‎szkodliwych mutacji na poziomie genów czy też „kodu życia” – DNA. I na jakiej też to ‎podstawie twierdzą reżymowe, POPiS-owskie media, że brak maseczek na twarzach może ‎statystycznie przyczynić się do większej liczby zgonów?‎

  258. ‎8. Współczesna zachodnia medycyna, uprawiana niestety także i w Polsce, zapewnia bowiem ‎ciężko chorym pacjentom tylko przedłużenie ich agonii. Przyszłość medycyny, dopóki nie ‎stanie się ona nauką ścisłą, to jest więc na razie tylko i wyłącznie prewencja, a to wymaga m. in. ‎bezpłatnej i jednocześnie dobrej opieki dentystycznej, a co ugodziło by jednak w interesy ‎dentystów. Na ciężko, nieuleczalnie chorych, nie ma zaś sensu wydawać dużo pieniędzy, gdyż ‎to jest przecież tylko wyrzucanie pieniędzy w błoto i co gorsza, znęcanie się nad ciężko chorymi, ‎którym niepotrzebnie i sadystycznie przedłuża się w ten sposób agonię. A ponieważ medycyna ‎nie potrafi, jak na razie , skutecznie zwalczać wirusów, gdyż nie rozumie ona w wystarczającym ‎stopniu ich budowy i działania, to wszelkie kroki, postulowane przez lekarzy w dziedzinie walki ‎z epidemiami wywołanymi przez wirusy, są tylko działaniami pozornymi, a przy okazji niszczą ‎one gospodarkę, a tym samy także i system opieki medycznej czyli tzw. służbę zdrowia. Ale ‎tego, to mało który lekarz jest w stanie zrozumieć.‎

  259. Teisto,
    Czy dalej mi, tak bardzo po chrześcijańsku i katolicku życzysz, abym dostał niedokrwienia mózgu ‎po stronie lewej i aby uschła mi ręka prawa? Ale przypominam, że to już mogą być groźby karalne…
    Tyle, że ja nie ‎jestem katolikiem ani nawet chrześcijaninem, a więc ja szczerze życzę Ci wszystkiego najlepszego, w tym ‎szczególnie powrotu do zdrowia, szczególnie zaś psychicznego i nie będę na Ciebie nasyłać policji -‎ani jawnych ani też tajnych…‎
    Szalom!
    Twoje Cadyk z Ger

  260. Wieści z https://www.wola-boga-ojca.pl/
    1. Poganie wiarę traktują jako chorobę…mnie to nie rusza, a nawet przyznaję się do choroby (schizofrenii bezobjawowej). Łatwiej jest dyskutować ze „zdrowymi”, którzy nie mają poczucia humoru…
    Dr Frankensztajn 18 października o godz. 21:38 napisał do mnie (Teista) jako psychiatra jasnowidz, że zna się na tym, bo miał brata ze schizofrenią (dodałem, że bliźniaka jednojajowego).
    @Franek przestań się wygłupiać, bo tematem wpisu Pana Profesora jest sprawa zagrożenia ludzkości, a Ty z tego forum robisz panel psychiatryczny. Przestań popisywać się tajnikami naszej pracy.
    Jako specjaliści z dziedziny, która nie ma nic wspólnego z pionem „morowym” poczekajmy aż pandemia ustanie i wówczas ustalimy kto jest bardziej chory. Tragedią jest, gdy chory leczy chorego, ale wszystko ustalimy, który z nas będzie zajmował się drugim. Zarzucasz mi przyznanie się do choroby, a przecież wiesz, że: chory to chory, a jak się nie przyznaje do naprawdę jest chory.
    Myślę, że sprawiedliwa będzie wzajemna kuracja…chyba, że któryś z nas nie przetrzyma pandemii lub skasują blog Pana Profesora….
    2. Cadyk z Ger zaczął pisać pod moim nickiem (Teista), a po jego ujawnieniu…nadal pisze 18 października o godz. 22:08 jako Teista do mnie (Teista). Dla odróżnienie nazywam go Cudakiem z Sedesu. Odpowiedziałem mu…
    @Cudaka z Sedesu, który złapany za rękę dalej używa mojego nicku i podpiera się nazwą strony internetowej, a wychodzi, że sam piszę do siebie. To metoda ruska…zapoznałem się z nią w różnych miejscach. Zapamiętaj; bolszewik złapany płacze i krzyczy o posądzeniu lub pomówieniu i chce wzywać policję.
    Cudak z Sedesu (Teista) wylewa z siebie żale i udowadnia, że może tak się nazywać. Napisz „Teista do kwadratu”, albo „Teista zdrowy psychicznie”. Przestań mieszać w to moich braci z narodu wybranego (antysemityzm!) i krzyczeć „aj waj”.
    Myślę, że w sprawę powinien włączyć się sam Pan Profesor, bo „gdy nam Jego zabraknie”…kto będzie martwił się o sprawy dyskryminowanych (np.; „kochających inaczej”) oraz o ofiary reżimu (rolnicy, mecenasi i oligarchowie). Nie jest wykluczone, że wkroczy prokuratura, a może nawet sam Pan Prezydent RP, bo sprawa jest wagi państwowej…
    W wielkim bólu popłynie modlitwa: za tych, którzy sami proszą się o karę oraz za małpujących innych. Natomiast do tej intencji dodam Nabożeństwo Różańcowe z Eucharystią.

  261. SKANDAL! POGANIE I JEHOWICI W NATARCIU NA KOŚCIÓŁ JEDYNIE PRAWDZIWY, CZYLI RZYMSKOKATOLICKI!
    Policja wyniosła księdza z domu salezjanów. Wbrew przepisom odprawiał mszę w małej celi
    Poznańscy funkcjonariusze interweniowali w Domu Salezjańskim w Poznaniu, gdzie wbrew przepisom wyrzucony ze zgromadzenia duchowny odprawiał mszę dla kilku osób. Pomieszczenie było niewielkie, a obecne przepisy pozwalają na udział w nabożeństwach jednej osoby na 7 mkw.
    Funkcjonariusze weszli do środka po zakończeniu mszy i przed rozpoczęciem nabożeństwa różańcowego, a następnie poprosili księdza oraz uczestników o dowody osobiste.
    – Przepraszam bardzo, w tym miejscu gospodarzem jest Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek. Proszę uklęknąć – zareagował duchowny.
    – Pan nie będzie wydawał mi poleceń. Prosiłbym od pana i każdego z uczestników o dowód osobisty – odparł jeden z policjantów.
    – Jest w tej chwili nabożeństwo różańcowe – stwierdził ksiądz. – Ma pan zasłoniętą twarz, boję się, że wtargnęli do mnie intruzi albo złoczyńcy – dodał, zwracając się do funkcjonariusza.
    Duchowny, a także towarzyszący mu ministrant nie reagowali na polecenia funkcjonariuszy, zaczęli śpiewać religijne pieśni, a potem odmawiać różaniec. Policjanci ostatecznie wynieśli z kaplicy-celi najpierw ministranta, a potem samego duchownego.
    – Jak możecie? Co wy robicie z kapłanem? – oburzała się jedna z kobiet obecna na nabożeństwie.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26413748,policja-wyniosla-ksiedza-z-domu-salezjanow-wbrew-przepisom.html#do_w=46&do_v=58&do_a=288&s=BoxNewsImg3

  262. Trzecia rocznica drugiego dnia umierania Piotra Szczęsnego, który podpalił się nie godząc się na niszczenie naszej Ojczyzny przez Gnoma z Żoliborza i jego łajdackiej szajki, w ten spposob próbował wstrząsnąć Polakami. Nie zapominajmy Piotra.

  263. Jorge75‎ ‎19 października o godz. 20:54‎
    Otóż to!‎

  264. Uff, nareszcie Duda mianował kompetentnego ministra oswiaty i nauki..
    Czarnek, atakujący LGBT nie rozumie dlaczego na Dziwisza mówią „wdowa po papieżu”. Albo i wie tylko wypiera.
    Kto w to nie wierzy, to niech się zastanowi czy Stasio Dziwisz, człowiek o wybitnym intelekcie, porównywalnym do intelektu Suskiego i Sasina, mógłby pełnić rolę Sekretarza Papieskiego. Przecież to stanowisko równe Sekretarzowi Stanu w USA.

  265. Jorge75 19 października o godz. 18:01‎
    ‎1. A więc zgoda – pomińmy to kim jesteśmy w realu i pozostawmy ten tragiczny przecież stan ‎polskiej nauki, gorszy niż nawet podczas niemieckiej okupacji, bez dalszych komentarzy w tym ‎wątku.‎
    ‎2. Wilgoć używanej maseczki wynika zaś z tego, że w powietrzu znajdują się liczne cząstki ‎wody, widoczne np. w postaci mgły. Oczywiście, materiał szmaty zasłaniającej gębę zatrzymuje ‎część tych cząsteczek (kropelek), ale przepuszcza ich wystarczająco dużo, aby owe szmaty nie ‎chroniły w praktyce nikogo przed wirusami – ani osoby je noszące (wdech), ani też otoczenia ‎‎„szmatkowów” zwanych „maseczkowcami” (wydech). Tu potrzeba jest więc, jak to już pisałem, ‎użycia masek gumowych z filtrem, takich jakie używa wojsko, ale czy wiesz, jak ciężko jest w ‎nich oddychać?‎
    ‎3. Wiem także, że owe szmaty na gębie nie zatrzymują wirusa, gdyż jak to już wielokrotnie ‎wyjaśniałem, owe wirusy są przecież znacznie mniejsze niż „otwory” w tkaniach, z których owe ‎szmaty są zrobione. Wiem bowiem, jakie są rozmiary wirusa i jaka jest struktura tkaniny. ‎Pisałem już na tym blogu, że owe szmaty zakrywające twarz a zwane przez Gospodarza tego ‎blogu „maseczkami” dają tylko iluzoryczną ochronę, a przymus ich noszenia NIE jest ‎usprawiedliwiony efektem epidemiologicznym, jaki z niego wynika, tzn. spowolnieniem ‎postępu epidemii, dającym szansę na utrzymanie płynności świadczeń medycznych ratujących ‎życie. Jaką bowiem ochronę przed wirusem SARS-CoV-2, który ma rozmiar 60–140 nm czyli ‎około 0,1 mikrometra może dać maska z materiału, który ma „otwory” wielkości około 0,6 ‎mikrometra, czyli ponad 5 razy większe niż wirus, przed którym ma ona chronić? Przecież ‎maski chirurgiczne są barierą tylko dla drobnoustrojów (bakterii), których średnica wynosi ‎ponad 1 mikrometr, a więc są one przepuszczalne dla wirusów, których wielkość jest określana ‎w nanometrach (jak wyżej – wirus Covid ma rozmiar 10 razy mniejszy). To jest więc tak, jakby ‎chronić się za siatką używaną do ogrodzeń przed serią z karabinu maszynowego. Taka siatka ‎zatrzyma oczywiście jakiś mały procent kul, ale przepuści ich znakomitą większość. Jeśli mi ‎ktoś tu nie wierzy, to niech zrobi taki eksperyment. Tu potrzebne są więc maski przeciwgazowe ‎z filtrem, wykonane z gumy, czyli takie, jakie ma na wyposażeniu wojsko. Ale każdy, kto służył ‎w wojsku wie, ze w takiej masce nie da się długo wytrzymać, gdyż blokuje ona dopływ ‎powietrza do pluć, powodując ich niedotlenienie, co może spowodować nawet utratę ‎przytomności i w skrajnych przypadkach – zgon osoby ją noszącej.‎
    ‎4 Moim zdaniem, to skuteczność owych szmat z tkaniny jako zabezpieczenia przed wirusami ‎jest poniżej kilku procent, a więc w praktyce żadna. Niestety, ale z powodów polityczno-‎ideologicznych, czyli pozanaukowych, władze zarówno PL jak też i UE odmawiają mi ‎sfinansowania badań skuteczności owych szmat. Na jakiej więc to podstawie twierdzą ‎reżymowe, POPiS-owskie media, że brak maseczek na twarzach może statystycznie przyczynić ‎się do większej liczby zgonów, skoro nie ma tu żadnych naukowych dowodów na poparcie ich ‎tezy?‎
    ‎5. Co do modłów to była to przecież ironia, a więc wyjaśniam Ci to, jeśli jej nie uchwyciłeś…‎
    ‎6. Tak, Karczmarewicz, podobnie jak Szostkiewicz, prowadzą blogi dla potakiwaczy i wycinają ‎zdania odrębne. Ja zaś nazywam Karczmarewicza szarlatanem, gdyż nie pisze on prawdy o ‎ograniczeniach medycyny. Napisałem już tu przecież, że medycyna, jak na razie, to potrafi ‎raczej przedłużać agonię, a nie leczyć, a taka np. stomatologia wciąż jest na etapie iście ‎średniowiecznych tortur i nie potrafi, jak dotąd, zregenerować nawet tak relatywnie prostego ‎organu, jakim jest przecież ząb. Co też medycyna wie o wirusach, skoro jest ona wobec nich ‎bezsilna – vide obecna epidemia „Covidowa”, a przecież wirus to jest bardzo proste DNA czy ‎RNA, tak proste, że oficjalna medycyna, wbrew zresztą faktom, nie zalicza ich do organizmów ‎żywych, mimo iż twierdzi ona, że wszystkie organizmy żywe mają genom w postaci DNA, a ‎wirusy mają przecież DNA albo też bardzo do niego zbliżony RNA. Co zaś np. do nowotworów, ‎to medycyna wie dziś tylko tyle, że jest to grupa chorób, w których komórki organizmu dzielą ‎się w sposób niekontrolowany, a nowo powstałe komórki nowotworowe nie różnicują się w ‎typowe komórki tkanki. Utrata kontroli organizmu nad podziałami jego komórek jest zaś ‎związana z mutacjami genów kodujących białka uczestniczące w cyklu komórkowym, a ‎mutacje te powodują, że komórka wcale lub niewłaściwie reaguje na sygnały z organizmu i że ‎część tych mutacji jest dziedziczona (ale jak i dlaczego, to tego lekarze nie wiedzą). W leczeniu ‎nowotworów stosuje się więc dziś bardzo prymitywne, wręcz barbarzyńskie metody takie jak ‎radioterapię, leczenie chirurgiczne, chemioterapię i hormonoterapię, które z reguły mają ujemny ‎wpływ na chorego, gdyż niszczą one „na ślepo” nie tylko komórki rakowe, ale też i komórki ‎zdrowe – szczególnie zaś chemioterapia i hormonoterapia, bowiem jak na razie, to medycyna nie ‎rozumie subtelności mechanizmu DNA na tyle, aby nim w sposób świadomy sterować, tak jak ‎np. programista poprzez program kieruje komputerem i tym samym nie dopuścić do ‎szkodliwych mutacji na poziomie genów czy też „kodu życia” – DNA.‎
    ‎7. Współczesna zachodnia medycyna, uprawiana niestety także i w Polsce, zapewnia ciężko ‎chorym pacjentom tylko przedłużenie ich agonii. Przyszłość medycyny, dopóki nie stanie się ‎ona nauką ścisłą, to jest więc na razie tylko i wyłącznie prewencja, a to wymaga m. in. ‎bezpłatnej i jednocześnie dobrej opieki dentystycznej, a co ugodziło by jednak w interesy ‎dentystów. Na ciężko, nieuleczalnie chorych, nie ma zaś sensu wydawać dużo pieniędzy, gdyż ‎to jest przecież tylko wyrzucanie pieniędzy w błoto i co gorsza, znęcanie się nad ciężko chorymi, ‎którym niepotrzebnie i sadystycznie przedłuża się w ten sposób agonię. A ponieważ medycyna ‎nie potrafi, jak na razie , skutecznie zwalczać wirusów, gdyż nie rozumie ona w wystarczającym ‎stopniu ich budowy i działania, to wszelkie kroki, postulowane przez lekarzy w dziedzinie walki ‎z epidemiami wywołanymi przez wirusy, są tylko działaniami pozornymi, a przy okazji niszczą ‎one gospodarkę, a tym samym także i system opieki medycznej czyli tzw. służbę zdrowia. Ale ‎tego, to mało który lekarz jest w stanie zrozumieć.‎
    ‎8. Poza tym, go nie widzę sprzeczności między tym, że lekarze mają się zająć głownie ‎prewencją i być, tak jak np. mechanicy samochodowi, opłacani tylko za wynik ich pracy – tu ‎wyleczenie pacjenta, a nie, jak dziś, za jego leczenie, co powoduje to, że lekarze nie są dziś ‎zainteresowani w wyleczeniu chorego, a tylko w jego leczeniu i co podje ów lawinowy wzrost ‎kosztów leczenia. Przede wszystkim to ministrem zdrowia nie powinien być lekarz, tak samo, ‎jak ministrem wojska nie jest od dawna generał czy marszałek.‎
    ‎9. Zgoda – dobre działanie prewencyjne spowoduje, że pacjent nie zachoruje, więc lekarz nie ‎dostanie pieniędzy za leczenie, a więc należy zmienić cały model funkcjonowania medycyny i ‎opłacania lekarzy. Powinni oni otrzymywać wynagrodzenie za badania prewencyjne i ‎działalność prewencyjną oraz jednocześnie za wyleczenie (ale NIE za samo leczenie) tych, ‎którym prewencja nie pomogła. Ale zakazane powinny być owe kosztowne terapie niedostępne dla ‎większości populacji, takie jak np. te stosowane przez najdroższe amerykańskie kliniki. Przecież ‎za koszt takiej terapii, który może wynosić dobrze ponad milion dolarów USA, można ‎sfinansować badania prewencyjne dla tysięcy osób czy też zaawansowaną dentystykę dla ‎kilkuset osób. Poza tym, to niesprawiedliwe i amoralne jest, aby tylko bogaci mogli korzystać z ‎owych najdroższych terapii, przy czym przypominam też, iż aby rozpocząć kampanię na ‎zebranie tych milionów dla wyleczenia jednej osoby, to też trzeba być albo bardzo bogatą, albo ‎bardzo wpływową osobą.‎

  266. Jorge75
    19 października o godz. 18:01
    W cesarskich Chinach ponoć obowiązywała zasada, że lekarz miał przyporządkowaną określoną grupę podopiecznych, którymi się opiekował. Jego obowiązkiem było dbać o to, by jak najdłużej zachowali zdrowie a gdy któryś zachorował to lekarz musiał go leczyć na własny koszt ! Stąd funkcjonowało tam powiedzenie, że dobry lekarz, to taki, który nie dopuści , by jego podopieczny zachorował, lekarzem ten, który wyleczy chorego z przewlekłej choroby a ten, który tylko leczy ( długo i nieskutecznie ) to nie jest żaden lekarz !
    Służba zdrowia to taka ludzka „służba utrzymania ruchu”.
    W fabryce zatrudnia się mechaników nie po to, by naprawiali zepsute maszyny, lecz by dbali, by one się nie psuły. Podobnie zatrudnia się specjalistów do spraw ppoż, BHP nie po to, by gasili pożary i pisali protokoły powypadkowe lecz by wykrywali i kontrolowali źródła potencjalnego zagrożenia i je usuwali by pożarom i wypadkom zapobiec!

  267. bergbaumsztajn 19 października o godz. 18:08‎
    ‎1. Tak, dużo złego narobiono już wiosną, kiedy tłumaczono przez publikatory, że maską może ‎być szalik, lub produkt własnoręcznie uszyty w domu, ale potarzam, że moim zdaniem, to ‎skuteczność owych szmat z tkaniny jako zabezpieczenia przed wirusami jest poniżej kilku ‎procent, a więc w praktyce żadna. Niestety, ale z powodów polityczno-ideologicznych, czyli ‎pozanaukowych, władze zarówno PL jak też i UE odmawiają mi sfinansowania badań ‎skuteczności owych szmat. Na jakiej więc to podstawie twierdzą owe reżymowe, POPiS-owskie ‎media, że brak maseczek na twarzach może statystycznie przyczynić się do większej liczby ‎zgonów, skoro nie ma tu żadnych naukowych dowodów na poparcie ich tezy?‎
    ‎2. Owe szmaty na gębie nie zatrzymują zaś wirusa, gdyż jak to już wielokrotnie wyjaśniałem, ‎owe wirusy są przecież znacznie mniejsze niż „otwory” w tkaniach, z których owe szmaty są ‎zrobione. Wiem bowiem, jakie są rozmiary wirusa i jaka jest struktura tkaniny. Pisałem też już ‎na tym blogu, że owe szmaty zakrywające twarz a zwane przez Gospodarza tego blogu ‎‎„maseczkami” dają tylko iluzoryczną ochronę, a przymus ich noszenia NIE jest ‎usprawiedliwiony efektem epidemiologicznym, jaki z niego wynika, tzn. spowolnieniem ‎postępu epidemii, dającym szansę na utrzymanie płynności świadczeń medycznych ratujących ‎życie. Jaką bowiem ochronę przed wirusem SARS-CoV-2, który ma rozmiar 60–140 nm czyli ‎około 0,1 mikrometra może dać maska z materiału, który ma „otwory” wielkości około 0,6 ‎mikrometra, czyli ponad 5 razy większe niż wirus, przed którym ma ona chronić? Przecież ‎maski chirurgiczne są barierą tylko dla drobnoustrojów (bakterii), których średnica wynosi ‎ponad 1 mikrometr, a więc są one przepuszczalne dla wirusów, których wielkość jest określana ‎w nanometrach (jak wyżej – wirus Covid ma rozmiar 10 razy mniejszy). To jest więc tak, jakby ‎chronić się za siatką używaną do ogrodzeń przed serią z karabinu maszynowego. Taka siatka ‎zatrzyma oczywiście jakiś mały procent kul, ale przepuści ich znakomitą większość. Jeśli mi ‎ktoś tu nie wierzy, to niech zrobi taki eksperyment. Tu potrzebne są więc maski przeciwgazowe ‎z filtrem, wykonane z gumy, czyli takie, jakie ma na wyposażeniu wojsko. Ale każdy, kto służył ‎w wojsku wie, ze w takiej masce nie da się długo wytrzymać, gdyż blokuje ona dopływ ‎powietrza do płuc, powodując ich niedotlenienie, co może spowodować nawet utratę ‎przytomności i w skrajnych przypadkach – zgon osoby ją noszącej.‎
    ‎3. Skąd też wiesz, że się nie zaraziłeś Covidem? Wiesz tylko tyle, że testy na razie nie wykazują ‎tego zarażenia… A chyba wiesz, że istnieje zasadnicza różnica pomiędzy wynikiem testu a ‎stanem faktycznym i że nie można wnioskować o całej populacji na podstawie jednego ‎przypadku? Popełniasz tu przecież błąd rozumowania zwany „fallacia a dicto secundum quid ad ‎dictum simpliciter”, czyli błąd logiczny, który polega na generalizacji na podstawie małej ilości ‎przypadków, np. kiedy psuje nam się komputer, to uznajemy, że nie warto kupować ‎komputerów, bo wszystkie one się psują. Ja np. nie noszę owych szmat na gębie i jak dotąd, nie ‎zaraziłem się Covidem, a więc z tego, że ty nosząc owe szmaty na gębie też się nie zaraziłeś ‎Covidem, absolutnie NIC NIE WYNIKA, poza twoja irracjonalną wiarą w noszenie na gębie ‎owych szmacianych talizmanów, zwanych „maseczkami”.‎
    ‎4. Obrażasz też mnie, nazywając mnie idiotą, gdyż żadna maska, oprócz wojskowej, gumowej ‎maski przeciwgazowej, NIE chroni przez zarażeniem się wirusem czy też zarażeniem nim ‎innych osób. Niestety, ale z powodów polityczno-ideologicznych, czyli pozanaukowych, ‎władze zarówno PL jak też i UE odmawiają mi sfinansowania badań skuteczności owych szmat. ‎Na jakiej więc to podstawie twierdzą owe reżymowe, POPiS-owskie media, że brak maseczek na ‎twarzach może statystycznie przyczynić się do większej liczby zgonów, skoro nie ma tu ‎żadnych naukowych dowodów na poparcie ich tezy?‎
    ‎5. Co innego guma a co innego tkanina – guma nie przepuszcza nawet cząstek gazu, a więc także ‎i wirusów, natomiast każda tkanina przepuszcza wirusy. Widzę więc, że ty wierzysz, a ja wiem i ‎tym się różnimy…‎

  268. Teista 19 października o godz. 4:19‎
    Z przykrością stwierdzam, że znów mnie Acan obrażasz, mam jednak nadzieję że nieświadomie, ‎nazywając mnie, jak by nie było Cadyka z Ger, po raz kolejny i to po antysemicku „Cudakiem z ‎Sedesu”. Ale masz Waćpan rację pisząc, że owe „maseczki” zapierają dech, robi się z tego ‎niedotlenienie mózgu i stąd te „ich” różne wyczyny.‎
    Poza tym, to Polska od dawna nie ma już prezydenta , gdyż nawet Mościcki, co to tchórzliwie ‎uciekł z Polski w roku 1939, nie był przecież legalnym prezydentem, a tylko z nadania ‎samozwańczego marszałka Piłsudskiego, który z kolei doszedł do władzy nielegalnie, czyli ‎przez zamach stanu. Tak więc Polska miała, jak dotąd, (nie licząc de facto prezydenta, czyli ‎Naczelnika Tadeusza Kościuszki, gdyż była wówczas dwuwładza: Naczelnik de facto i ‎zdradziecki król de jure), tylko dwóch legalnych prezydentów: Gabriela Narutowicza, ‎zamordowanego przez skrajną, katolicką prawicę, poprzedników obecnego POPiS-u i Stanisława ‎Wojciechowskiego, też odsuniętego siłą od władzy przez skrajną prawicę, tym razem przez ‎faszyzującego „marszałka” Piłsudskiego. Po Wojciechowskim, mieliśmy zaś już tylko ‎uzurpatorów: tych różnych Mościckich, Bierutów, Wałęsów, Kwaśniewskich, Kaczyńskich czy ‎też innych Dudów albo Komorowskich.‎
    I dlaczego uważasz Waćpan owo „paszkwilanctwo” za przestępstwo? W ten sposób, to np. tacy ‎jehowici mogą przecież uznać, że piszesz Acan na swoim blogu, czyli http://www.wola-boga-‎ojca.pl, paszkwile na ich „kocią” wiarę, i tym samym wzywać, abyś został zbanowany za swoje ‎‎„paszkwilanctwo”…‎
    I na koniec – ja nie dążę do skasowania tego blogu, a tylko do tego, aby nie było na nim ‎irracjonalnych stwierdzeń tych różnych „maseczkowców” i innych zwolenników kreacjonizmu, ‎płaskiej ziemi, spisku jaszczurów itp., wypisywanych na nim, niestety także i przez jego ‎Gospodarza.‎
    I życzę ci jak najszybszego powrotu do zdrowia, szczególnie zaś psychicznego.‎
    Twoje Cadyk z Ger, w „cywilu” także i psychiatra.‎

  269. Oto co znalazłem pod adresem na witrynie |poradnik zdrowie”:‎
    A P E L
    ‎99% kolegów p s y c h i a t r ó w to a t e i ś c i, którzy traktują nas jako jedność p s y c h o-‎fizyczną bez d u c h o w e j (zwierzęta na dwóch nogach).‎
    Z powodu o p ę t a n i a ważniaka-p s y c h i a t r y straciłem prawo wykonywania zawodu ‎lekarza. Stanąłem w obronie krzyża i naszej wiary (wejdź Ex Kaszubski Krzyż P s y c h i a t r ‎a)…kolega ściął ten najświętszy znak na ziemi.‎
    Wszystkie jego wyczyny wymazali w internecie i stał się ofiarą, bo kaszubi postawili nowy ‎krzyż.‎
    Moją wiarę (mistyka eucharystyczna) potraktowano jako p s y c h o z ę, bo Tam Nic Nie Ma. ‎Zobacz kołtuństwo duchowe…‎
    P s y c h i a t r z y byli hołubieni przez bolszewików, bo „wrogów ludu” wsadzali do p s y c h u ‎s z e k.‎
    Nikt nie stanął w mojej obronie. Zdziwisz się, ale a t e i s t a Bartosz A r ł u k o w i cz od razu ‎przesłał sprawę do sadu, gdzie mnie nie wezwani i oszukano.‎
    Nie wierzysz. Zadzwoń do do N I L i O I L w W-wie: ja w sprawie tego lekarza od krzyża.‎
    http://www.wola-boga-ojca.pl (W o l a B o g a O j c a)‎

  270. Pytanie – kim jest „teista” w „cywilu”? Dlaczego ukrywa się on pod wieloma nickami?

  271. @Cadyk z Ger
    Panie Administratorze! Ratunku!
    Czy ja jestem na bogu prof. Jana Hartmana? Przecież na tak poważne forum nie mogą wchodzić wszyscy z ulicy…

    Trzeba najpierw napisać życiorys…przedstawić swoje drzewo genealogiczne, wykształcenie (pamiętacie przecież prezia „magistra”), a nawet to, czy ktoś nie został zrobiony po pijaku („wolno z przyjemnością” jak Jerzy Urban ).

    Już dawno proponowałem badać psychiatrycznie wszystkich kandydatów na urząd prezydenta. Jako lekarz „pierwszego i ostatniego kontaktu” (40 lat praktyki) stwierdzam, że Pan Profesor nadaje się („teleporada”). Nawet namawiałem do startu w wyborach, nie przyjął mojej rady i teraz odpowiada za kraj, który znalazł się na krawędzi przepaści.

    Ponadto powinna panować zasada; „nie piłeś nie pisz”, bo w przeciwnym wypadku Pan Profesor zrezygnuje także ze służenia narodowi swoimi cennymi radami, a Polityka upadnie. Ostrzegam, bo jestem jasnowidzem jak Jackowski; mówię prawdę jak się pomylę…

    Na koniec poproszę, aby brat Cadyk z Ger nie męczył się, bo szkoda czasu na dochodzenie mojej przeszłości (alkoholik i pokorzysta). Na końcu moich wyczynów stanąłem w obronie naszej wiary i krzyża, który powalił kolega psychiatra. Stąd schizofrenia bezobjawowa (ruska psychuszka). Nie wiesz co to jest?…poczytaj w Internecie.

    Nie rób z blogu Pana Profesora wysypiska cudzych grzechów…każdemu wystarczą swoje.
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  272. @Cadyk z Ger‎/Lech Keller

    Zaiste, nadzwyczaj bezczelny jest ten @Teista wpisujący do rubryki „www”wielu nicków xn--gos%20zwyky-t5bj
    Także pod twoim.
    Szajba ci odbiła już dawno, terroryzujesz kolejne blogi, dobrze że tylko werbalnie. Jeśli najdzie cię ochota na wysyłanie listów z wąglikiem, zrób to faksem.

  273. kaesjot 20 października o godz. 9:46
    Zgoda! Medycyna powinna opierać się na prewencji i leczeniu chorych dla ich dobra, a nie, jak dziś w realnym k a p i t a l i z m i e, dla zysku, i nie na leczeniu chorób, często wymyślonych, tak jak ta ostania „s p a m d e m ia ” co-vidowa, pomroczność jasna czy też s c h i z o f r e n i a bezobjawowa.
    Lewy 20 października o godz. 9:29
    😉

  274. oczywista oczywistość, że z 16.10, godz.17.53, to ktoś inny…

  275. Dr Frankensztajn
    Ad. 1 OK
    Ad. 2 Przeprowadź banalny test z dezodorantem lub atomizerem. Rozpyl zawartość na wolnym powietrzu, a potem spróbuj rozpylić przez szmatę. Zobaczysz różnicę. To proste doświadczenie lepiej symuluje warunki rzeczywiste niż parówki Macierewicza.
    Ad. 3 Potarzasz mantrę o średnicy wirionów mniejszej niż szczeliny materiału. Już na to odpowiadałem w poprzednim poście. Odpowiedział Ci też kormoran, że pomijasz uparcie fakt, iż wiriony w większości przenoszą się drogą kropelkową. Przyznałem Ci też rację, że maseczki nie chronią noszacego maskę przed przenoszeniem drogą powietrzną z wiadomego powodu. Dają częściową ochronę otoczenia, zmniejszając prędkość strugi powietrza, wydobywającego się z nosiciela maski. Dlatego ochrona powinna zawierać jednocześnie ochronę ust i nosa, ochronę oczu i zachowanie dystansu.
    Ad. 4 Moim zdaniem dobrze dopasowana maseczka wykonana domowym sposobem z odpowiedniego materiału, może mieć skuteczność porównywalną z maską chirurgiczną. Zdanie przeciwko zdaniu.
    Ad. 5 Ja wyłapałem, a Ty wyłapałeś?
    Na marginesie, fundacja Templetona zasponsorowała kiedyś badania skuteczności modlitwy w procesie leczenia. Wykazano, że pacjenci, którzy wiedzieli o modlitwach za swoje uzdrowienie dłużej chorowali od grupy pacjentów, którzy o tym nie wiedzieli oraz od grupy kontrolnej. Grupy kontrolna i nieświadomych pacjentów miały taki sam czas zdrowienia.
    Ad. 6 Większość wpisów Karczmarewicza dotyczy absurdów polskiego systemu opieki medycznej, nie nauk medycznych, więc zarzuty wobec niego nie trafione. Pozostała część wpisu nie odnosi się do działalności blogowej Karczmarewicza. Poza tym, jestem na bieżąco z Twoimi wpisami, więc dla mnie nie musisz kopiować swoich wcześniejszych postów.
    Ad. 7 Z pierwszego zdania usuń słowa „niestety” i „tylko” a uzyskasz zdanie prawdziwe. Oprócz przedłużania agonii medycyna jest już w stanie wyleczyć choroby do niedawna śmiertelne, pozbyła się niektórych chorób, np. ospy prawdziwej, inne choroby, do niedawna śmiertelne, stały się przewlekłymi. To jest realny postęp. Rzeczywiście jest problem z leczeniem chorób wywoływanych przez wirusy. Nawet banalne przeziębienie, spowodowane przez rinowirusy, leczone trwa 7 dni, a nieleczone tydzień. Jest postęp, ale wciąż wolny. Pomimo ponad 30 lat poszukiwania, wciąż nie udało się znaleźć szczepionki przeciw HIV. Na szczęście dzięki lekom choroba ze śmiertelnej stała się przewlekłą.
    Ad. 8 Ja też nie widzę sprzeczności pomiędzy prewencją i leczeniem. Zwróciłem Ci tylko uwagę na błąd w założeniu, że można wymagać od lekarzy działań prewencyjnych, a płacić tylko za wyleczonych pacjentów. Prewencji jednak powinniśmy wymagać przede wszyskim od siebie samych: nie chcesz mieć raka płuc – nie pal, nie chcesz trypra – ubierz gumkę, myj zęby po każdym posiłku – unikniesz częstych wizyt u dentysty itp.
    Niestety nie wszystkich chorób da się zapobiec działaniami prewencyjnymi. Jak np. ustrzec się przed SM? Ale z grubsza się z Tobą zgadzam. Najprostsze i najtańsze działanie prewencyjne to powrót higienistek do szkół. Oraz noszenie masek ochronnych w czasie pandemii covid.
    Ad. 9 Dziękuję za przyznanie racji. Ja jeszcze raz przyznaję Tobie rację, że najlepiej wydane pieniądze to te na zapobieganie chorobom. Czasem jednak mamy pecha i chorujemy. Pełna zgoda, że przeznaczanie olbrzymich pieniędzy na wydłużenie komuś życia o miesiąc, czy dwa, jest niemoralne. To byłby dobry temat na wstępniak dla naszego gospodarza. Uważam, że należy się rozprawić z hasłem „życie jest bezcenne”.

  276. kaesjot

    Pisząc słowo „ponoć” przyznałeś, że Twój wpis to legenda miejska. Ja słyszałem, że w Chinach ponoć mają sporo doskonałych leków, np. sproszkowany róg nosorożca, świetny ponoć na potencję. Wiadomo, róg sterczał, to i korzeń musi. Ale jaja sobie robisz podrzucając taki przykład. Chińczycy mają swoją własną big pharmę. Nazywa się tradycyjna medycyna chińska.

    Nie wiem jak Ty, ale ja zatrudniam służbę zdrowia, tfu, utrzymania ruchu do tego, by dbali o to, żeby się maszyny nie psuły ORAZ żeby naprawiali kiedy się zepsują ORAZ żeby zabezpieczyli przed możliwością wystąpienia podobnej awarii w przyszłości. Bo awarie, pomimo szczerych chęci i zaangażowania służb, się zdarzają. Podobnie ze służbami bhp. Mają zabezpieczać przed wypadkiem ORAZ pisać protokoły po jego wystąpieniu ORAZ zabezpieczyć, żeby w przyszłości nie zdarzył się podobny wypadek. Teraz przez analogię, do czego nam medycyna?

  277. Teista 20 października o godz. 18:39
    Don’t panic, please…

  278. Przepraszam za mój chamski wpis z 20 października o godz. 20:32. Szatan mnie wówczas opętał, ale już mnie leczy Teista, a więc wszystko jest na dobrej drodze.

  279. Jorge75 20 października o godz. 23:23‎
    Skoro Chińczyków jest tak dużo i tak się dobrze rozwijają, to chyba mają oni dobrą medycynę. ‎A lekarze powinni zapobiegać chorobom i skutecznie leczyć chorych, a nie leczyć jak najdłużej, ‎aby zarabiać na cudzym nieszczęściu.‎

  280. tzw. zwykły obywatel 20 października o godz. 22:22‎
    Oczywista oczywistość jest taka, że Ziemia jest płaska i wszystko wokół niej krąży, czyli ‎Księżyc, planety, gwiazdy i Słońce. Przy czym gwiazdy są przyczepione na stałe do sklepienia ‎niebieskiego i obracają sie razem z nim dookoła Ziemi.‎

  281. Jorge75 20 października o godz. 22:28‎
    Ad. 1 OK.‎
    Ad. 2 Dezodorant jest w puszce pod wysokim ciśnieniem, a więc nie można porównywać strugi ‎gazu z niego wychodzącej do ludzkiego oddechu. Zbyt duża różnica w ciśnieniu i tym samym w ‎szybkości i energii cząstek gazu.‎
    Ad. 3 Już ci tłumaczyłem, że kropelki wody nie są sztywne, a ty wciąż powtarzasz mantrę o ‎skuteczności szmat jako bariery dla wirusów. Powtarzam – szmaty na gębie nie chronią przed ‎wirusami – ani osób je noszących, ani też ich otoczenia. Tu są potrzebne maski GUMOWE typu ‎wojskowego, czyli przeciwgazowe. I jak mam chronić oczy? Goglami takimi jakie mają ‎skoczkowie narciarscy? I co z uszami?‎
    Ad. 4 Maska chirurgiczna nie chroni przed wirusami a tylko przed bakteriami!‎
    Ad. 5 OK. Jak widać, modły o wyzdrowienie są dobre dla lekarzy, gdyż przedłużają one czas ‎chorowania.‎
    Ad. 6 Większość wpisów Karczmarewicza dotyczy jego wielkiego ego. Poza tym, to od dawna ‎już nie ma polskiego systemu opieki medycznej ani też nie ma już w Polsce medycyny jako ‎nauki.‎
    Ad. 7 Medycyna potrafi tylko zaleczać choroby, a nie wyleczyć chorych. Za wyleczenie w ‎medycynie uważa się, jeśli pacjent nie umrze w ciągu roku od zakończenia kuracji. Stąd też te ‎tak fałszywie dobre statystyki „wyleczeń”. Co do HIV, to na to się nie umiera, podobnie jak na ‎Covid. SA jak kto ma AIDS, to może tylko liczyć na przedłużenie swojej agonii. Ale, jak widać, ‎masochistów na świecie nie brakuje i jest wiele osób, które lubią się leczyć i przedłużać swoją ‎agonię.‎
    Ad. 8 Lekarzom, tak jak i innym specjalistom, powinno się płacić tylko za efekty ich pracy, ‎czyli tylko za wyleczonych pacjentów i za spadek zachorowań osób będących pod ich opieką. ‎Poza tym, to palenie tytoniu jest niezdrowe, mięso jest niezdrowe, alkohol jest niezdrowy, ‎słodycze są niezdrowe, seks naturalny, czyli bez zabezpieczeń może spowodować chorobę ‎weneryczną, od grzybów można się otruć etc. Strach więc jest żyć. I nie moja to wina, że ‎medycyna NIE ma pojęcia o SM, nowotworach a szczególnie zaś o chorobach psychicznych. ‎Tym ostatnim można jednak częściowo a skutecznie zapobiegać, eliminując stress, czyli przed ‎wszystkim kapitalizm, z jego wyzyskiem, pogonią za zyskiem, pogardą dla zwykłych ludzi etc. ‎Powrót higienistek. lekarzy czy dentystów do szkół państwowych nie jest niestety możliwy w ‎realnym kapitalizmie, a noszenie masek ochronnych w czasie pandemii Covid powoduje tylko ‎niedotlenie płuc i gromadzenie się brudu i zarazków na owych maskach, które są więc wręcz ‎szkodliwe dla osób je noszących.‎
    Ad. 9 Ja też przyznaję Tobie rację, że najlepiej wydane pieniądze to te na zapobieganie ‎chorobom i że przeznaczanie olbrzymich pieniędzy na wydłużenie komuś życia o miesiąc, czy ‎dwa, jest niemoralne i nieekonomiczne. Zgoda też, że to byłby dobry temat na wstępniak dla ‎naszego gospodarza. Uważam też, że należy się rozprawić z hasłem „życie jest bezcenne”, gdyż ‎w realnym kapitalizmie wszystko ma swoją cenę.‎

  282. Jorge75
    20 października o godz. 23:23
    A czy w aptekach nie dostaniesz „produktów” firm farmaceutycznych czyli leków ( a nie „wyrobów medycznych” ), których skuteczność porównywalna jest ze skutecznością owego „sproszkowanego rogu nosorożca”. Wiele terapii zalecanych przez lekarza to typowe „leczenie syfa pudrem” czyli maskującej objawy a nie likwidującej ich przyczyny.
    Sam na sobie wielokrotnie się przekonałem, że „babcine metody” są w wielu przypadkach znacznie skuteczniejsze niż „leki” przepisywane przez lekarzy.
    Trzeba przyznać, że jeśli chodzi o medycynę ratującą życie w sytuacjach krytycznych, poziom diagnostyki to są one na wysokim poziomie. Niestety – z chorobami przewlekłymi zdecydowanie sobie nie radzi. Wielu pacjentów słyszy od lekarza – „te leki to Pan/Pani musi brać do końca życia!”. Tymczasem skutecznie radzi z tym sobie medycyna chińska czy hinduska.

  283. @littlebigfoot 20 października o godz. 23:41 napisał do mnie:
    Przepraszam za mój chamski wpis z 20 października o godz. 20:32. Szatan mnie wówczas opętał, ale już mnie leczy Teista, a więc wszystko jest na dobrej drodze.

    Czy wierz, że ręce mi zdrętwiały od całonocnego przekazywania w Twoja stronę miłości „margotowej”, którą popiera Pan Profesor. Możesz czuć się uzdrowiony, ale cytując słowa Profesora; „nie spieprz tego”…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  284. Dr F …
    21 października o godz. 0:27

    „(…) w realnym kapitalizmie wszystko ma swoją cenę”.

    (…).

    Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną. Ale pokój, jak prawie wszystkie sprawy tego świata, ma swoją cenę. Wysoką, ale wymierną.
    My w Polsce nie znamy pojęcia: pokoju za wszelką cenę.
    Jest tylko jedna rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor!

    Płk Józef Beck, 5 maja 1939 roku.

    Piękne słowa człowieka, który w przededniu agresji Hitlera na Polskę, już wiedział doskonale, że jego polityka poniosła klęskę.
    Oprócz Becka, wiedziała o tym także zaledwie garstka wtajemniczonych z najwyższych kręgów polityczno-wojskowych. Podobnie, jak Beck, nie mieli złudzeń, przynajmniej w tej sprawie.
    Natomiast ówczesne, wielonarodowe społeczeństwo polskie, było karmione hurraoptymistyczną i patriotyczną propagandą. Należy pamiętać, co bardzo istotne, że to był okres przedtelewizyjny. Ale nawet odbiorniki radiowe, telefony, kino oraz prasa, w wielu regionach Polski, nie były rzeczą powszechną, a wręcz przeciwnie – były rzadkością.
    Z pewnością nie wszyscy, ale wielu ludzi wierzyło w zapewnienia włodarzy II RP, iż jesteśmy silni, zwarci oraz gotowi, nie oddamy nawet guzika i za dwa tygodnie, od chwili agresji Hitlera, będziemy defilować w Berlinie. Miałem nawet okazję poznać sporo starszych osób, które jeszcze u progu lata 1939 roku, autentycznie w to wierzyło.
    Dalszy przebieg wydarzeń znamy.

    PS.
    Osobiście, jestem skłonny – z perspektywy ponad 80-ciu lat – nie potępiać w czambuł słów Becka, które wypowiedział w Sejmie, w dniu 5 maja 1939 roku.
    Dla części społeczeństwa, to zapewne był jednak jakiś rodzaj nadziei. I płk Józef Beck o tym wiedział.
    Poza tym, Hitler ostatecznie się przekonał, że z Polską nie pójdzie mu tak łatwo, jak np. z Austrią i Czechosłowacją. Chcąc pokonać Polskę, będzie musiał użyć siły zbrojnej.

    Pomijając już wszystko, ale chyba jednego nie można negować:
    otóż, ludzie mają prawo do złudzeń, błędów, nadziei, pragnień, marzeń i wiary w to, że kiedyś będzie dobrze, a przynajmniej odrobinę lepiej.
    Czy w tej sprawie jesteśmy zgodni?

  285. kaesjot 21 października o godz. 9:56
    Otóż to!

  286. Mr Hide
    Gdzie był honor Becka uciekającego przez Zaleszczyki?

  287. Mr Hyde 21 października o godz. 12:41‎
    Jorge75 21 października o godz. 16:06
    Tak, w realnym kapitalizmie wszystko ma swoją cenę. tyle, że nie każdego jest stać na jej ‎zapłacenie. Pokój też można kupić, w najgorszym przypadku budując np. arsenał broni ‎masowego rażenia, głównie jądrowej, a to, jak wiadomo, sporo kosztuje, a więc niewiele państw ‎może sobie kupić takowe zabezpieczenie przed agresją, czyli niepokojem.‎
    A co do Becka, to był on jednym z najważniejszych sprawców klęski wrześniowej i gehenny ‎Polaków w latach 1939-1945. Można było przecież pójść drogą braci Czechow i mieć tylko ‎jedne Lidice i ocaloną stolicę, a nie tysiące Lidic i zniszczoną Warszawę. I co z tego, że aby ‎pokonać Polskę, to Hitler musiał musiał użyć siły zbrojnej? Przecież on „na gwałt” potrzebował ‎w roku 1939 próby generalnej przed atakiem na Francję i ZSRR, a kampania wrześniowa czyli ‎klasyczny wręcz Blitzkrieg (pokonanie przeciwnika praktycznie w 2 tygodnie) była przecież ‎idealną wręcz próbą generalną – w kostiumach (mundurach) i ze wszystkimi rekwizytami ‎‎(uzbrojeniem).‎
    Swoją drogą, to Beck, po zajęciu kresów wschodnich II RP przez ZSRR, w nocy z 17 na 18 ‎września 1939 tchórzliwie uciekł wraz z całym sanacyjnym nierządem z Polski do Rumunii, ‎gdzie został internowany. Generał Władysław Sikorski uniemożliwił mu wyjazd na Zachód, ‎pomimo wydanej wizy angielskiej, ale nie został on wydany Niemcom, czyli że mógł on być ich ‎człowiekiem (przypominam, że Rumunia była sojusznikiem III Rzeszy). Przemawiają za tym ‎takie fakty, że po tym, kiedy zmarł on 5 czerwca 1944 w Rumunii, to został pochowany na ‎cmentarzu prawosławnym w Bukareszcie, w części wojskowej a w jego pogrzebie, ‎odprawionym zgodnie z honorami wojskowymi, brała udział m.in. rumuńska gwardia królewska. ‎Poza tym, to w sierpniu roku 2009 na stronie internetowej Służby Wywiadu Zagranicznego Rosji ‎‎(SWR) znalazła się informacja, że Józef Beck był agentem niemieckiego wywiadu. Becka ‎nazywali „płatnym agentem niemieckim” również polscy prominentni politycy dwudziestolecia ‎międzywojennego, tacy jak np. Władysław Sikorski, Józef Haller, Stanisław Kot, Maciej Rataj ‎oraz Ignacy Jan Paderewski.‎
    A nadzieja jest przecież matką głupich… ‎
    Ale zgoda – ZWYCZAJNI ludzie mają prawo do złudzeń, błędów, nadziei, pragnień, marzeń i ‎wiary w to, że kiedyś będzie dobrze, a przynajmniej odrobinę lepiej, ale NIE maja takiego prawa ‎ci, którzy są u władzy..‎
    Pozdrawiam

  288. Teista 21 października o godz. 12:09
    Przekażmy sobie zdalnie znak pokoju.

  289. Cyfrowa@polityka.pl
    Proszę o usunięcie mojego konta z nazwą użytkownika Teista. Nie może być na jednym blogu czy portalu dwóch Teistów. Jeszcze dzisiaj dał wpis Teisty do Teisty. Jest to robienie z kogoś wariata. Dokonano na mnie przestępstwa. Nasłany na mnie mieszał moje wpisy (brał ze strony), a złapany krzyczał. Bardzo ładnie radzicie „Jak usunąć konto?”, a u Państwa nie mogę tego uczynić.
        Pan Profesor może obrażać naszą wiarę, nikt mu nie poradzi. Trafił się godny przeciwnik…wynajęto pachołka (Cadyk z Ger), aby napadł na mnie w ciemnej uliczce…
    Podtrzymujecie przestępstwo, mimo zawiadomienia.

  290. Teista 22 października o godz. 5:11
    Odwołuję powyższy wpis jako prawdziwy Teista vel cadyk (z Ger). Wszystkiemu winna jest tu ta ‚bezobjawowa schizofrenia’ fałszywego Teisty. I jak można obrazić wiarę? Czy ona jest osobą?

  291. Najskuteczniej chroni plastikowy worek na głowie, szczelnie zawiązany wokół szyi.
    Najlepiej się zamknąć w domu i nie otwierać okien bo jeszcze wirus tamtędy wleci!
    Rzecz jasna, że nie chodzi o żadną ochronę, bo tej szmata na pysku bynajmniej nie zapewnia, tylko o sterroryzowanie społeczeństwa.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,26427217,austria-rzad-zakazuje-noszenia-przylbic-nie-sa-one-tak-skuteczne.html#do_w=46&do_v=58&do_a=286&s=BoxNewsLink

  292. Prezes PAN apeluje do policji: Nie napierajcie na demonstrantów. W Polsce jest obecnie milion zakażonych
    Komentarz:
    Jeśli wierzyć Panu profesorowi, a ja nie mam powodu jemu nie wierzyć, i zakładając, że jakimś cudem uda się ustabilizować dzienny przyrost nowych potwierdzonych zakażonych na poziomie 15000 czyli dziennie przybywać będzie 150000 ludzi zakażonych ogółem. To po ok. 200 dniach powinniśmy osiągnąć poziom 80% populacji która będzie miała styczność z wirusem a zatem wytworzy się w ich organizmach odporność. Wielce prawdopodobnym jest, że ta odporność nie będzie wieczna tak jak nie jest wieczna odporność na grypę czy inne choroby wywoływane przez inne koronawirusy ale złagodzi to na tyle zachorowalność że TRZEBA BĘDZIE ODWOŁAĆ PANDEMIĘ. Zatem do maja 2021 powinno być po zawodach o ile nie osiągniemy poziomów 20000 dziennie, wtedy odporność stadną osiągniemy już w połowie lutego. Bez względu czy to się stanie wcześniej czy później mam nadzieję, że do tego czasu szczepionki ogólnodostępnej nie będzie ale mam wielką nadzieję, że zostanie opracowany skuteczny LEK dedykowany na tego właśnie Koronawirusa. Nie da się tak żyć jak proponują nam rządzący nie tylko tym krajem. ZABIJEMY TĄ PLANETĘ MILIONAMI TON MASECZEK, JEDNORAZOWYCH RĘKAWICZEK, JEDNORAZOWYCH KOMBINEZONÓW, PRZYŁBIC, JEDNORAZOWYCH OPAKOWAŃ DAŃ NA WYNOS, DWUTLENKU WĘGLA UWOLNIONEGO PRZY PRODUKCJI W/W…
    Przypominam: Jerzy Duszyński (ur. 6 marca 1949 w Warszawie) to polski biochemik, profesor nauk biologicznych, profesor zwyczajny Instytutu Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego PAN, działacz opozycji demokratycznej w PRL, w latach 2008–2009 wiceminister nauki, od 2015 prezes Polskiej Akademii Nauk.
    https://wyborcza.pl/7,75400,26432061,apel-prezesa-pan-do-policji-nie-napierajcie-na-demonstrantow.html#s=BoxOpImg3

css.php