Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

22.10.2020
czwartek

Kaczyński abortuje Polskę z Unii Europejskiej

22 października 2020, czwartek,

Wyrok byłego Trybunału Konstytucyjnego, wydany bezprawnie przez nieuprawnione do tego osoby, aczkolwiek złowrogo skuteczny – uznający za niezgodne z konstytucją przeprowadzanie aborcji w przypadku ciężkiego, nieodwracalnego uszkodzenia płodu – stawia nasz kraj na krawędzi katastrofy politycznej na płaszczyźnie narodowej i międzynarodowej.

Jeśli zdezorientowany i przestraszony sytuacją w kraju Jarosław Kaczyński zdecyduje się wprowadzić go w życie ustawą, dokona symbolicznej aborcji Polski – wydalenia naszego kraju, pretendującego do wspólnoty z kulturą Zachodu, z Unii Europejskiej, dokąd zostaliśmy przyjęci na fali entuzjazmu i podziwu, jaki wzbudzała walka narodów Europy Wschodniej o wolność i demokrację. Jeśli w paroksyzmie bezmyślnej nienawiści, pseudoreligijnego fanatyzmu i okrucieństwa przechwycone przez partyjno-kościelną szajkę państwo poważy się torturować kobiety, nakazując im nosić, a następnie rodzić zdeformowane, niezdolne do życia płody, świat odwróci się od nas, a nasze trwające ponad pół wieku wysiłki, aby uwolnić się od autorytarnych rządów i przejść przez bramę prowadzącą do wolnego świata, zostaną na wiele lat zniweczone.

Likwidacji wolnych i niezawisłych sądów Zachód nam nie zapomni długo – torturowania kobiet przez perwersyjnych fanatyków, zaczadzonych nieludzką ideologią, nie wybaczy nam przez pokolenia. Jeśli prawny zamach na kobiety, jakiego dopuścili się dziś tzw. sędziowie dublerzy na zlecenie polskiej agencji Kościoła rzymskiego i jej zdradzieckich sługusów na politycznych stołkach, zostanie doprowadzony do końca, Polska stoczy się do kategorii ponurych i okrutnych teokratycznych reżimów katolickich, jakie dziś istnieją jedynie w Ameryce Środkowej.

Zamach na kobiety, jakiego dopuścili się cyniczni starzy mężczyźni, pełni pogardy i frustracji, uzurpujący sobie prawo do znęcania się nad młodymi kobietami w absurdalnym poczuciu „wyższej racji moralnej”, będącej niczym więcej jak przetworzeniem idiotycznych średniowiecznych legend o bóstwie i jego „prawie naturalnym”, którego odczytanie jest wyłączną prerogatywą „Kościoła świętego”, jest dowodem utraty suwerenności oraz rozkładu państwa polskiego, które w szalejącym kryzysie stało się pastwą politycznych i gospodarczych przestępców, wobec wspólnictwa z mafią kościelną pewnych swej bezkarności. Ta bezkarność schamiałego i pozbawionego wszelkich hamulców moralnych przestępczego reżimu jest bardzo prawdopodobna.

Ale prawdopodobne jest również odrodzenie państwa i demokracji, a w konsekwencji postawienie przed sądem pana „sto tysięcy dla księdza”, pana od lewych respiratorów i setek innych, winnych nieznanych w nowoczesnych dziejach Polski przestępczego rozkiełznania władzy i tej władzy politycznych oraz finansowych nadużyć.

W najtrudniejszy po 1989 r. okres w naszej historii (oby okazał się tylko dwu-, trzyletnim mgnieniem losu) jako obywatele wchodzimy sami – z rozbitym i rozkradzionym państwem, rozbisurmanionymi i dramatycznie niekompetentnymi kadrami rządowymi, ze zdemoralizowanymi przywódcami, którzy nie mają już wiele do stracenia prócz pieniędzy i wolności. Kręgi rządowe stopniowo ogarnia panika, wojna brutalnych i nienawidzących się frakcji wisi w powietrzu, a finanse publiczne za pół roku mogą znaleźć się w ruinie.

Tylko obalenie tego rządu i oczyszczenie instytucji z partyjno-kościelnej złodziejskiej sitwy może nas uratować. Wielki błąd rządów PO, jakim było nierozliczenie przestępczości reżimu PiS z lat 2005-07 oraz przestępczości kościelnej, na czele z pedofilią i masowymi wyłudzeniami ziemi i budynków, mści się na nas srodze, lecz jego powtórzenie byłoby ostateczną katastrofą. Obalenie reżimu musi wiązać się z powołaniem specjalnej prokuratury i specjalnych sądów pracujących nad ściganiem i osadzaniem przestępstw kryminalnych przywódców i kolaborantów reżimu, a także ich kościelnych patronów. Lecz przywracanie porządku prawnego i konstytucyjnego wymagać będzie nadzwyczajnych ustaw naprawczych. Będzie to zadanie dla polityków wielkiej odwagi i hartu ducha. Zadanie z tych politycznie najtrudniejszych.

I nie tylko z powodu oporu, jaki odrodzeniu demokracji i przywróceniu w Polsce prawa i sprawiedliwości z pewnością stawiać będą beneficjenci reżimu oraz jego kadry wraz z rodzinami. Grozi nam, że odzyskując państwo z rąk uzurpatorów i przestępców, pójdziemy ich śladem. W zdeprawowanym państwie pewnej demoralizacji ulegają bowiem niemal wszyscy obywatele, a w szczególności klasa polityczna. Pokusa, by łamać zasady, iść w „depisyzacji” na skróty i po prostu się mścić za całe to poniżenie i zdziczenie, jakie dotknęło nasze państwo i sferę publiczną, będzie wielka.

Jednakże ten, kto tego dzieła dokona i przebije osinowym kołkiem truchło kleptomańskiego reżimu, zaczadzonego przez antyludzką ideologię wszechwiedzących głosicieli „woli bożej” i „prawa naturalnego”, przejdzie do historii. Oby jego ręce pozostały czyste.

Tymczasem musimy bronić kobiet. Kaczyński, choć najzupełniej oderwany od rzeczywistości i zaskorupiały w swej paranoi, kompleksach i mitomaństwie, musi usłyszeć krzyk ulicy. Ulicy, która powie temu otępiałemu, zatopionemu w żółci abnegatowi, że torturowanie kobiet jest granicą, której przekroczenie oznaczać będzie koniec jego imperium zła, odrażającego i tandetnego jak brudna buda, z której nami rządzi. Nie możemy się poddać. Jeśli znów zwycięży wola Kaczyńskiego, oszalałych z pychy i chciwości biskupów – zdemoralizowanych ochroniarzy pedofilskiego przemysłu w Kościele – kręcących się przy nich wszystkich typków spod ciemnej gwiazdy i pławiących się w swym fanatyzmie hunwejbinów, tedy zostanie udowodnione, że nie zasługujemy na wolność i państwo prawa.

Jeśli dziś nie obronimy naszych córek, żon, partnerek i sióstr przed gwałtem na ich sumieniach i ciałach, jakiego w imię odrażającej i wulgarnej ideologii, bluźnierczo podającej się za pochodzącą od Boga, nie będziemy mieli prawa spojrzeć im w oczy. Jeśli pozostawimy je same w ich walce o godność i wolność, zasłużymy sobie na ich pogardę i pogardę świata. Pseudotrybunał Przyłębskiej uderzył dziś na odlew ok. 6 mln polskich kobiet, które mogą zostać matkami, a także kilka milionów dziewcząt, których okrutne prawo może dotyczyć za kilka lat. Te kobiety i dziewczęta stanowią dwudziestoparoprocentową mniejszość społeczeństwa. Lecz ich poniżenie, ich sprawa jest również sprawą pozostałej jego części, a więc sprawą nas wszystkich.

Dziś te blisko 10 mln młodych Polek nie może być pozostawionych samym sobie. Mimo pandemii musimy znaleźć sposób, aby sprzeciwić się haniebnym zakusom psychopatów, rojących sobie, że gdy skryją się w lepkich fałdach biskupich ornatów, mogą krzywdzić bezkarnie, a nawet z bożą aprobatą. Niedoczekanie wasze!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 137

Dodaj komentarz »
  1. ZAWSZE UWAŻAŁEM KACZYŃSKIEGO ZA ABNEGATA , NIEUKA I ZWYKŁEGO CHAME CZEMU DAWAŁEM WYRAZ WIELOKROTNIE NA FB I W KORESPONDENCJI PRZEKAZYWANEJ NA JEGO KONTO E-MAIL W SEJMIE. WIEM , ŻE SŁUSZNIE ROBIĘ I WIEM , ŻE POLSKA POWINNA STANĄĆ TAK JAK ZROBI TO ZA CHWILĘ BIAŁORUŚ W OBRONIE SWOJEJ WOLNOŚCI , WOLNOŚCI KTÓRA U NAS JEST WOLNOŚCIĄ KOBIET.

  2. „Zamach na kobiety, jakiego dopuścili się cyniczny starzy mężczyźni, pełni pogardy i frustracji, uzurpujący sobie prawo do znęcania się nad młodymi kobietami …”

    Czyżby nie zwrócił Pan uwagi, że ten zamach na kobiety, dokonały też kobiety?
    Według mnie nawet w przeważającej ilości.

  3. Ten los młodym kobietom zgotowali kobiety, w przeważającej części, które, niestety, są zniewolone i dały się zniewolić przez arcykapłanów religijnych. Warto też to zauważyć.
    Kaja Godek (kobieta) po wyroku TK powiedziała, że „jest to wzór dla Europy”. Nie mężczyzna, a kobieta zniewolona, która zniewala następne kobiety.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zachód nam nie zapomni długo – torturowania kobiet przez perwersyjnych fanatyków, zaczadzonych nieludzką ideologią nie wybaczy nam przez pokolenia

    Ma Pan rację, że są to tortury. I bardzo możliwe, że Zachód nam tego nie zapomni.
    Dla mnie najstraszniejsze jest to, że suweren wybrał sobie oprawców z pis a tych z krk po rękach całuje.
    Dosłownie i w przenośni.

  6. Pomiędzy urodzeniem mojego o siedem lat starszego brata, a moimi narodzinami matka przebyła dziesiątki aborcji, gdyż była bardzo młoda i płodna, a ojciec był takim przygłupim wiejskim idiotą, który do końca życia nie bardzo potrafił w sposób za bardzo składny wyrazić się na jakikolwiek temat. Ojciec więc zdarzało się raz i drugi wysyłał matkę samą na aborcje, co i raz, bowiem uważał aborcję za środek antykoncepcyjny. Tak więc brat urodził się zdrowy, choć jeśli chodzi o stan umysłu i moralności do dzisiaj zatrzymał się gdzieś na poziomie koszar wojskowych, czyli myślę tutaj raczej o swoistym chłopku roztropku. Mnie jednak spotkał inny los. Kiedy dorastałem ujawniały się pewne wrodzone niedomagania organizmu, które spowodowały, że mocno w każdym wymiarze życia osobistego zostawałem w tyle. Jednak wychowany w takiej a nie innej rodzinie nie mogłem liczyć na żadne elementarne zrozumienie. Podobnie też nasze społeczeństwo nie jest takie, aby w sposób humanitarny odnosiło się do wszelkich osób, a w szczególności tych niezbyt zdrowych. Tak więc z mojego punktu widzenia. Owo orzeczenie TK, aby kobiety rodziły płody, które są niechciane przyszło nieco za późno. Szkoda bowiem została dokonana. A obrońcy, jak w zwykle w Polsce z bliżej nieznanych powodów, bronią zazwyczaj nie tego, kto jest faktycznie poszkodowany patologicznym stanem rzeczy.

  7. Sutowski /Krytyka Polityczna/ dziś
    „Zgotowaliście kobietom piekło. Ono do was wróci. Szybciej, niż się spodziewacie”
    Fanem Sutowskiego nie jestem ale dziś strzelił mistrzowsko – w samo sedno.
    Zdawało się, że nie ma sposobu na syndykat kościelno-PiSowy, a tu sami do siebie strzelają.
    Wygląda na to, że Kaczyński zawiedziony mizerią „opozycji”, bierze sprawy w swoje ręce. No bo w końcu ileż to czasu można rządzić takim durnym ludem, któremu to, co by pod pysk nie podstawić, połyka bez popitki.
    Zadowolony z wypowiedzi zgromadzenia w siedzibie TK jest też PAD. Ciekawe ile kobiet na niego głosowało.

  8. Nigdy bym tego nie powiedział za komuny, czyli w czasach mojej młodości. Ale teraz radzę młodym ludziom : wyjedźcie stąd , dopóki jeszcze można. Albo zróbcie rewolucję. Tertium non datur.

  9. Panie Profesorze – Nie panikujmy!‎
    Przecież dobrze ponad 90% aborcji, to Polki dokonują poza gabinetami finansowanymi przez ‎NFOZ czyli budżet państwa, najczęściej zaś zagranicą. I tam, czyli zagranicę, przeniesie się ‎wkrótce prawie 100% młodych, zdrowych i inteligentnych Polek i Polaków. Tak jak ‎Balcerowiczowi w roku 1989, tak Kaczyńskiemu w roku 2020 zależy bowiem na tym, aby ‎Polska się wyludniła, aby uciekły z niej najbardziej wartościowe jednostki. Pytanie tylko, z ‎czyjego polecenia oni to robili i dalej robią? I kto na tym ma zyskać i już zyskał? Przecież na ‎pewno nie Polska.‎
    I z „fakiem” nie jest Panu do twarzy. To styl Margota, a nie profesora UJ!‎

  10. Tak, tak, właśnie tak panie Janie! Jeśli mężczyźni nie stoją po stronie kobiet, które mają być poddane państwowym torturom katolickim i mieć realny status rzeczy, zdradzają je i sami stają się katami.
    Kościół kat zdradza człowieka od 2 tysięcy lat. Robią to spotworniali, zdegenerowani politycy i sprzedajny suweren. Pozostaje albo bliski sojusz ludzi płci dowolnej,, albo degrengolada i realny rozpad więzi społecznych i systemu państwa, które przyjmuje rolę oficjalnego terrorysty, który będzie ścigał, katował, więził i zabijał kobiety. Tak: zmuszanie do rodzenia, przedkładanie życia płodu nad życie kobiety będzie oznaczać śmierć wielu kobiet.

    Będzie jeszcze jedna, katastrofalna, konsekwencja: samobójstwo zbiorowe. Co w ogóle nie dziwi w kraju katolickim, czyli w kraju rządzonym popędem śmierci. Kobiety przestaną rodzić, żadne 500+ nic nie pomoże. A żeby urodzić spokojnie, będą musiały z własnego kraju uciekać za granicę. Jak uciekną, to zobaczą, że nie ma po co wracać do kraju w którym rządzą katoliccy kaci. Polska się będzie wyludniać jeszcze szybciej niż dotąd. Pozostanie więc jedno: te rzekomo dzikie i wściekłe hordy, co roznoszą choroby, pasożyty i gwałcą polskie dziewice – jak uważa Kaczyński ze swoją zgrają i kościołem kat, zaludnią kraj nad Wisłą. Wraz z ich kulturą czy kulturami i religiami. Nie będzie to katolicyzm. Maryja Królowa Polski na pewno ucieknie ze strachu, bo jak wiadomo od katolika, ona trzyma tylko z katolikami a brudasów i pasożytow się instynktownie boi.
    I tak zapadnie kurtyna.

  11. Panie Profesorze,‎
    Niech Pan nie udaje aż tak naiwnego. Przecież ta cała „Solidarność” była i jest na niemalże 100% ‎klerykalna, tak samo jak POPiS i PSL a nawet i SLD. Regres cywilizacyjny w Polsce zaczął się ‎bowiem w roku 1980 wraz ze sponsorowanym przez KRK „solidarnościowym” festiwalem ‎strajków i przyspieszył w roku 1989, kiedy to klerykałowie z NSZZ Solidarność, z ‎superklerykalnymi przywódcami takimi jak Lech Wałęsa i Tadeusz Mazowiecki, przejęli władzę ‎w Polsce. Ale skąd ma Pan o tym wiedzieć, skoro ukończył Pan klerykalny KUL i pracuje na ‎niemniej klerykalnym UJ?‎

  12. A teraz AI będzie szukać w Polsce kobiet, które mogą wykazywać skłonność do aborcji ‎uszkodzonego płodu. Nie ma to jak postęp! ;-)‎

  13. Już dzisiaj kliniki czeskie, m.in. w Ostrawie wysłała informację w świat, szczególnie do polskich kobiet, że będą dostępne 24 godziny dla Polek, którym państwo polskie zabiera możliwość legalnego zabiegu i bezpiecznego usunięcia ciąży – powiedział Krzysztof Śmiszek w Polsat News.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/14,166794,26424187.html#s=BoxMMt2

  14. Takoż: Bogate Polki sobie poradzą, wydadzą 400 euro na Słowacji czy w Czechach, a biedne Polki, które mają ciężką sytuację życiową, będą zmuszone do korzystania z podziemia – powiedział w Polsat News Krzysztof Śmiszek z Lewicy.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/14,166794,26424187.html#s=BoxMMt2

  15. Tanaka 22 października o godz. 20:38
    Wishful thinking Pana Cenzora ze swojego blogu…

  16. Nie rozumiem oburzenia po stronie Platformy Obywatelskiej. W praktyce całkowity zakaz aborcji obowiązuje od 2015 roku, kiedy to Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Andrzeja Rzeplińskiego załatwił sprawę następująco:

    „I wreszcie, tydzień temu sędziowie orzekli, ustęp Ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, nakazujący lekarzowi wskazać inny szpital, gdzie można przeprowadzić LEGALNY zabieg albo badania, jest rzekomo niekonstytucyjny. Rzekomo godzi ona w prawa najbardziej dyskryminowanej grupy w Polsce: katolickich ginekologów nie dokonujących aborcji w państwowych szpitalach. Lekarzy, który zamiast kierować się sumieniem, wolą powoływać się na klauzulę sumienia.

    Ostatnie orzeczenie należy umieścić we właściwym kontekście: klauzulę sumienia zaskarżyła Naczelna Rada Lekarska, na czele której stoi kandydat PiS-u na senatora, Konstanty Radziwiłł, a reprezentował ją świecki-mnich Michał Królikowski. Przy wydaniu wyroku uczestniczył kawaler orderów papieskich – prezes Trybunału Andrzej Rzepliński oraz sędziowie będący wykładowcami na katolickich uczelniach. W każdym szanującym się składzie sędziowskim tacy sędziowie byliby już dawno wyłączeni z orzekania ze względu na podejrzenie stronniczości. Ale nie w Polsce”.
    Całość tutaj: https://krytykapolityczna.pl/kraj/trybunal-koscielny-zwany-konstytucyjnym/

    To było w październiku 2015 r., w końcówce rządów partii Tuska. Kilka tygodni później Platforma, już po utracie władzy, wyprowadziła ludzi na ulicę pod sztandarami KOD, aby bronić „praworządności”, której uosobieniem był dla niej właśnie Rzepliński. Na jednej z demonstracji uczestnicy trzymali nawet jego wielkie portrety.

    A poza tym wyrok TK o ochronie życia od poczęcia zapadł już w 1997, gdy przewodniczącym był Andrzej Zoll. Od tego czasu do chwili objęcia rządów przez PiS upłynęło prawie 20 lat, w tym 8 lat rządów Platformy Obywatelskiej. Nikt jednak nawet nie próbował czegoś z tym zrobić.

  17. Bóg partacz i bezwzględny pozbawiony skrupułów sadysta ? Tylko w Polskim Kościele Tubylczym .

  18. I co z tego? Ciemny naród i tak zagłosuje na PiS!

  19. Sprawa pierwsza – to nie tylko dramat kobiet. To także dramat ich partnerów, ich urodzonych już dzieci, ich rodziców i całych rodzin. Panowie, czy gdyby w takiej sytuacji znalała się wasza żona, matka, córka – to nie byłoby to także waszym dramatem?

    Sprawa druga – 90% Polaków twierdzi, że jest katolikami i 99% dzieci w Polsce jest zapisywanych do KK (388 tys. urodzeń w 2018 r. i w tym samym roku 386 tys. chrztów). Religia ta głosi otwarcie, że aborcja jest niedopuszczalna. Bycie katolikiem jest dobrowolne. Wnioski wyciągnijcie sobie z tego sami i podejmijcie przemyślane decyzje.

  20. @Polska Komunistyczna
    22 października o godz. 20:42

    W tej kwestii w pełni zgadzam się z Polską Komunistyczną. Za regres cywilizacyjny Polski po 1989 roku odpowiada cały obóz postsolidarnościowy. Platforma w takim samym stopniu jak PiS. O PRLu można powiedzieć wiele złego, ale w obszarze kultury, oświaty i społeczeństwa przeprowadził w Polsce spóźnioną rewolucję oświeceniową. Po 1989 roku jej osiągnięcia zostały przekreślone, a Solidarność zepchnęła Polskę w szambo kontrreformacji, cofając ją o kilkaset lat w rozwoju.

  21. Mad Marx 22 października o godz. 20:27‎
    Młodzi Polacy, wbrew twoim wcześniejszym radom, zagłosowali po roku 1989, a szczególnie ‎po roku 2004 nogami i miliony ich uciekło z tej „wolnej”, klerykalnej, post-solidarnościowej ‎Polski, budowanej także przez Jana Hartmana i jego ojca – Stanisława, który to w latach 1976–‎‎1980 był współpracownikiem Komitetu Obrony Robotników i Komitetu Samoobrony ‎Społecznej „KOR”, w 1978 podpisał deklarację założycielską Towarzystwa Kursów ‎Naukowych, od 1979 wchodził w skład nieformalnej Rady Jedności, złożonej z przedstawicieli ‎wrocławskich środowisk opozycyjnych. Od września 1980 był członkiem NSZZ Solidarność, ‎wspierał strajki studenckie w 1981. Był internowany w stanie wojennym od 4 stycznia 1982 do ‎‎8 lutego 1982. W 1990 należał do założycieli Ruchu Obywatelskiego Akcja Demokratyczna, ‎następnie był członkiem Unii Demokratycznej (UD). Przypominam też, że W 1994 UD ‎połączyła się z Kongresem Liberalno-Demokratycznym a w wyniku tej fuzji powstały partia i ‎klub parlamentarny o nazwie Unia Wolności, której elektorat i członkowie w znacznej mierze ‎odeszli w roku W 2001 do utworzonej wtedy Platformy Obywatelskiej.‎
    Z kolei Jan Hartman, syn Stanisława, był członkiem Unii Wolności i komitetu poparcia ‎Bronisława Komorowskiego jako kandydata na urząd prezydenta RP w roku 2010 w ‎przedterminowych wyborach. W wyborach parlamentarnych w 2011 był bezpartyjnym ‎kandydatem do Sejmu z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej ale nie uzyskał mandatu. W roku ‎‎2012 przystąpił do think tanku Ruchu Palikota „Plan zmiany”, w tym samym roku został ‎również wiceprzewodniczącym rady polityczno-programowej SLD. W roku 2013 został ‎koordynatorem Europy Plus w województwie małopolskim. W tym samym roku wstąpił do ‎partii Twój Ruch (był inicjatorem jej powołania), w której objął stanowisko przewodniczącego ‎krajowej rady politycznej. W wyborach do Parlamentu Europejskiego w roku 2014 ‎bezskutecznie ubiegał się o mandat w okręgu małopolsko-świętokrzyskim, startując z ‎pierwszego miejsca na liście komitetu wyborczego Europa Plus Twój Ruch i uzyskując 14 280 ‎głosów
    Tak więc Jan Hartman walczy teraz jakby sam ze sobą, gdyż to on i jego ojciec zbudowali ‎przecież fundamenty tego, co sie dziś w Polsce dzieje, czyli klerykalizmu, gusłom, zabobonom i ‎innym społecznym schorzeniom będących nieodłączną częścią obecnego polskiego, ‎postsolidarnościowego czyli POPiS-owego modelu „bida-kapitalizmu” kompradorskiego.‎

  22. remm 22 października o godz. 21:07
    Otóż to! W praktyce całkowity zakaz aborcji obowiązuje od 2015 roku, kiedy to Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Andrzeja Rzeplińskiego praktycznie zakazał aborcji. To było w październiku 2015 r., w końcówce rządów partii Tuska. Kilka tygodni później Platforma, już po utracie władzy, wyprowadziła ludzi na ulicę pod sztandarami KOD, aby bronić „praworządności”, której uosobieniem był dla niej właśnie Rzepliński. Na jednej z demonstracji uczestnicy trzymali nawet jego wielkie portrety.
    A poza tym wyrok TK o ochronie życia od poczęcia zapadł już w 1997, gdy przewodniczącym był Andrzej Zoll. Od tego czasu do chwili objęcia rządów przez PiS upłynęło prawie 20 lat, w tym 8 lat rządów Platformy Obywatelskiej. Nikt jednak nawet nie próbował czegoś z tym zrobić.

  23. Mad Marx 22 października o godz. 20:27‎
    P.S.‎ Rewolucję, ale jaką? Może raczej kontrrewolucję antysolidaruchową? I pamiętaj, że każda ‎rewolucja „zjada” swoje dzieci i że mało która poprawia dolę zwykłych ludzi.‎

  24. P.S.
    UE od dawna jest trupem, a od Brexitu, wręcz rozpadającym się trupem…

  25. Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat.

  26. W 1993 r. prof.Karol Modzelewski postawił w swojej książce ważkie pytanie – Dokąd od komunizmu?
    Opisał w niej intelektualny marazm zwycięskiego obozu Solidarności w chwili niespodziewanych narodzin tzn. wolnej Polski.
    Dziś kucharka Kaczyńskiego ogłosiła odpowiedź na pytanie Bohatera. Od komunizmu doszliśmy do XVII wieku, Drodzy państwo. Do przełomowego i złowróżbnego w historii I Rzeczpospolitej zwycięstwa kontrreformacji.
    Gratuluję modernizacyjnego zapału i efektu antykomunistom wszelkiej maści!
    Doszliśmy już do kresu antykomunistycznej aberracji? Czy poczekamy, aż nowym Rzecznikiem Praw Obywatelskich zostanie kot Prezesa, żeby zrozumieć, że już się dokonało i cel osiągnięto?

    Na bazie antykomunistycznego paradygmatu, uwewnętrznionego dziś nawet przez lewicę parlamentarną, PiS-u i Kościoła nie da się pokonać, bo są skrajnie tożsame z celami obowiązującymi pod rządami postsolidarnościowej pełzającej rewolucji.
    W 2015 r. doszliśmy do historycznej ściany i odtąd walimy głową w mur. Nie warto, bo nic to nie da i szkoda naszych głów. Trzeba się cofnąć, złożyć samokrytykę, a potem te feudalne złogi antykomunizmu obejść szerokim łukiem i zaatakować katolicki Olimp na zapleczu.
    Wystarczy bojkot mszy i innych kościelnych uroczystości oraz proboszcza i będzie po sprawie. Klimat społeczny i zdrowotny jest wyjątkowo sprzyjający dla takich akcji. Znajdzie się ktoś odważny, kto do tego wezwie?
    Na oficjalną opozycję nie ma co liczyć, bo wszyscy umoczeni w antykomunistyczny obłęd.

  27. Chciałbym się tak zapytać każdego z osobna protestującego, czy jest katolikiem. Zdecydowana większość odpowie, że tak. Następnie zapytałbym, czy ta osoba wie, że ta religia zabrania aborcji. Znów większość odpowie, że tak. Następnie zapytałbym, czy wie, że przynależność do tej grupy religijnej jest dobrowolna. I tu większość odpowiedzi byłoby „tak”. Wtedy zapytałbym: „czemu protestujesz przeciwko zasadom, które są zgodne z religią, z którą dobrowolnie się utożsamiasz?”. Nie oczekiwałbym żadnej odpiwiedzi, tylko głęboką autorefleksję. Zachęcam do niej wszystkich.

  28. @Lewy

    Teza, że jesteśmy tym, co czujemy, a to, co myślimy, to tylko mniej lub bardziej poprawna interpretacja wcześniejszych uczuć, nie jest filozoficzna. To tylko wnioski z licznych i niezależnych od siebie obserwacji działania żywego mózgu, potwierdzające istnienie tzn. nieświadomości, która nami rządzi. Najpierw decyzja, potem myślenie analityczne – tak to Lewy w nas działa i nie chce być inaczej.

  29. Pamiętajcie również, że to wszystko to konsekwencje wielu zdarzeń. Począwszy od wprowadzenia chrześcijaństwa, które to rzekomo było „krokiem cywilizacyjnym” (jeden w przód i dwa w tył) a skończywszy na wyborze Karola Wojtyły na szefa KK, po którym rzekomo płakała „cała Polska” (ja nie płakałem, bo wiedziałem, że jego bałwochwalczy kult przyniesie wiele ofiar).

    Żal mi JEDYNIE ateistów i osób innych niż katolicka religii. Reszta ma co chciała i niech nie skamle.

  30. Rozumiem, zgadzam sie, popieram i tez mam dość. Ale po co to zdjęcie? Po co zniżać się do ich poziomu, kopać się z koniem? Przecież w ten sposób uprawomocnia Pan nie tylko takie same gesty wykonywane przez nich, ale i cała ich filozofię polityki oparta na nienawiści i pogardzie. Prosze, nie dajmy się wciągnąć w gierki na ich zasadach, bo to będzie już prawdziwy koniec…

  31. .
    — Czerń —
    .
    aka (also known as) „Suveren” jest
    willing symbiontem w triadzie z kryminalną
    sektą sodomitów vatykańskich i tzw.
    polityków

    Mamuśki Polki zaczynają od chrztu,
    no bo co by babcia powiedziała, przez
    komunię i bierzmowanie, poczem zapisują
    juniora na religię, bo co to komu szkodzi

    Co jakiś czas wychodzą na ulicę w czerń
    ubrane by pomachać drucianymi wieszakami,
    bo świeże powietrze dobrze im robi na cerę,
    no i by się pochwalić nowymi butami
    i LV torebką, koleżankom z pracy

    Je zawsze będzie stać na skrobankę,
    te których nie stać na torebkę od LV
    zostaną zmuszone do urodzenia
    bezmózgiego płodu i zasili on gdy
    dorośnie szeregi PISS’u czy innego PO,
    i cykl się zamknie

    Imperium Trójmorza, Pięciorzecza,
    Kwadrowzgórza, i Dwójoceanii with
    delusional Nowogródzkim Duce zmierza
    samotnie na zaniedbywany kraniec cywilizacji,
    wszyscy mają nas głęboko….

    Sine qua non jakiegokolwiek postępu
    jest zerwanie z kk, krytycznej masy by
    coś zmienić w tej materii nie widzę,
    bez względu na to czy jest u władzy
    PISS, PO, czy Inna zaraza

    Sznury po złotych rogach jakie się
    po każdym zakręcie historii w łapkach
    Polaków zostają zasługują na własne
    muzeum, i powinno być dumne, duże,
    i najbardziej Polskie że wszystkich
    Polskich muzeów

    Muzeum Złotego Rogu Sznurka,
    i tak nam dopomóż buk, coraz
    poważniej rozważam oficjalne
    wypisanie się z bycia obywatelem
    tego Mocarstwa Trójmorza bo
    zaczyna mnie ono poważnie uwierać

    No country for the old man ❓
    .
    ~

  32. remm 22 października o godz. 22:07‎
    A więc zgadzamy się, że za regres cywilizacyjny Polski po 1989 roku odpowiada cały obóz ‎postsolidarnościowy, z profesorem zw. dr hab. Janem Hartmanem z KUL/UJ i jego ojcem, ‎profesorem Stanisławem Hartmanem włącznie a także, alma mater profesora Jana Hartmana, ‎czyli KUL, uczelnia, gdzie obecnie profesor Jan Hartman jest zatrudniony, czyli mocno post-‎solidarnościowy i klerykalny UJ etc. etc. i że za ów regres to Platforma czyli PO a nawet PSL i ‎SLD odpowiadają w takim samym stopniu jak PiS. Zgadzamy się też, że o PRL-u można ‎powiedzieć wiele złego, np. że była to de facto dyktatura bolszewicka, że ludzie pracy byli w ‎nim wyzyskiwani, tyle że nie jak dziś przez prywatnych kapitalistów, a przez kapitalistę ‎‎„państwowego” czyli nomenklaturę PZPR etc., ale że w obszarze kultury, oświaty i ‎społeczeństwa to jednak bolszewicy z PPR/PZPR przeprowadzili w Polsce spóźnioną rewolucję ‎oświeceniową. Zgadzamy się też, że po roku 1989, czyli po zwycięskiej, „solidarnościowej” a ‎dokładniej klerykalno-burżuazyjnej kontrrewolucji osiągnięcia te zostały przekreślone, a NSZZ ‎Solidarność razem z KRK, KOR-em etc., zepchnęły Polskę w szambo kontrreformacji, cofając ‎ją o kilkaset lat w rozwoju. Ale co z osobami za to odpowiedzialnymi, np. z działaczami POPiS-‎u, KOD-u etc., z profesorem Janem Hartmanem włącznie? Dlaczego nie przyzna się on do tego, ‎że to on też, swą reakcyjną przecież z natury działalnością polityczną i publicystyczną oraz ‎naukowo-dydaktyczną cofnął Polskę w rozwoju cywilizacyjnym do wczesnego średniowiecza?‎
    Pozdrawiam
    Polska Komunistyczna

  33. kIGNAC 22 października o godz. 21:26, Tanaka 22 października o godz. 20:38‎
    Boga osobowego, czyli boga‎ katolików, protestantów, prawosławnych, jehowitów, mozaistów czy muzułmanów nie ma, ‎gdyż po prostu być go nie może, a Bóg mój i np. A. Einsteina czy S. Lema jest bytem ‎niematerialnym, istniejącym poza czasem i przestrzenią i nie mającym żadnego wpływu czy ‎kontaktu z naszym światem materialnym. Polecam tu opowiadanie Stanisława Lema o ‎skrzyniach profesora Corcorana („Ze wspomnień Ijona Tichego” cz. 1):‎
    ‎„Podchodząc do półek wskazał na najwyższej osobno stojącą skrzynię. — To jest wariat mojego ‎świata — powiedział i jego twarz odmieniła się w uśmiechu. — Czy pan wie, do czego doszedł ‎w swym szaleństwie, które odosobniło go od innych? Poświęcił się szukaniu zawodności swego ‎świata. Bo ja nie twierdziłem, Tichy, że ten jego świat jest niezawodny. Doskonały. ‎Najsprawniejszy mechanizm może się czasem zaciąć, to jakiś przeciąg rozkołysze kable i zetkną ‎się na mgnienie, to znowu mrówka dostanie się do wnętrza bębna… i wie pan, co on wtedy ‎myśli, ten szaleniec? Że telepatię wywołuje lokalne krótkie spięcie drutów należących do dwu ‎różnych skrzyń… że ujrzenie przyszłości zdarza się, kiedy czerpak, rozchwiany, przeskoczy ‎nagle z właściwej taśmy na tę, która ma się dopiero rozwinąć za wiele lat. Że uczucie, jakoby ‎przeżył już to, co zdarza mu się naprawdę po raz pierwszy, spowodowane jest zacięciem ‎selektora, a kiedy on nie tylko zadrży w swoim miedzianym łożysku, ale zakołysze się jak ‎wahadło, trącony, bo ja wiem, przez… mrówkę — to jego świat doznaje zdumiewających i ‎niewytłumaczalnych wydarzeń; w kimś zapala się nagłe i bezrozumne uczucie, ktoś zaczyna ‎wieszczyć, przedmioty poruszają się same albo zamieniają miejscami… a przede wszystkim na ‎skutek tych ruchów rytmicznych występuje… prawo serii! Grupowanie się rzadkich i dziwnych ‎zjawisk w ciągi… i jego obłęd, sycąc się takimi, przez ogół lekceważonymi fenomenami, ‎kulminuje w twierdzeniu, za które osadzą go niebawem w domu obłąkanych… że on sam jest ‎żelazną skrzynią, tak jak wszyscy, co go otaczają, że ludzie są tylko urządzeniami w kącie ‎starego, zakurzonego laboratorium, a świat, jego uroki i zgrozy to tylko złudzenia — i ‎‎odważył się pomyśleć nawet o swoim Bogu, Tichy, Bogu, który dawniej, kiedy był jeszcze ‎naiwny, robił cuda, ale potem jego świat wychował go sobie, tego stwórcę, nauczył go, że ‎jedyna rzecz, jaką wolno mu robić, to — nie wtrącać się, nie istnieć, nie odmieniać niczego w ‎swoim dziele, albowiem tylko w nie wzywanej boskości można pokładać ufność… Wezwana, ‎okazuje się ułomną — i bezsilną… A wie pan, co myśli ten jego Bóg, Tichy? — Tak — ‎odparłem. — Że jest taki sam jak on. Ale wówczas możliwe jest i to, że właściciel ‎zakurzonego laboratorium, w którym MY stoimy na półkach, sam też jest skrzynią, którą ‎zbudował inny, wyższego jeszcze rzędu uczony, posiadacz oryginalnych i fantastycznych ‎koncepcji… i tak w nieskończoność. Każdy z tych eksperymentatorów jest Bogiem — jest ‎stwórcą swojego świata, tych skrzyń i ich losu, i ma pod sobą swoich Adamów i swoje Ewy, a ‎nad sobą — swojego, następnego, w hierarchii wyższego Boga. I po to pan to zrobił, ‎profesorze… — Tak — odparł. — A skoro to powiedziałem, wie pan właściwie tyle, co ja, i ‎dalsza rozmowa nie miałaby celu. Dziękują, że zechciał pan przyjść, i żegnam.‎
    Tak, przyjaciele, zakończyła się ta niezwykła znajomość. Nie wiem, czy skrzynie Corcorana ‎jeszcze działają. Być może — tak, i śnią swoje życie z jego blaskami i przerażeniami, które są ‎tylko zastygłym w filmowych taśmach rojowiskiem impulsów, a Corcoran, zakończywszy prace ‎dnia, udaje się po żelaznych schodach co wieczór na
    górę, otwierając kolejne stalowe drzwi tym wielkim kluczem, który nosi w kieszeni spalonego ‎kwasami chałata… i staje tam, w zakurzonej ciemności, aby wsłuchiwać się w słaby szum ‎prądów i ledwie pochwytny odgłos, z jakim obraca się leniwie bęben… z jakim posuwa się ‎taśma… i staje się los. I myślę, że odczuwa wówczas, wbrew swoim słowom, chęć ingerencji, ‎wejścia, olśniewającego wszechmocą, w głąb świata, który stworzył, aby uratować w nim kogoś, ‎kto głosi Odkupienie, że waha się, sam, w brudnym świetle nagiej żarówki, czy ocalić jakieś ‎życie,‎
    jakąś miłość, i jestem pewny, że nigdy tego nie zrobi. Oprze się pokusom, bo chce być Bogiem, ‎a jedyna boskość, jaką znamy, jest milczącą zgodą na każdy ludzki czyn, na każdą zbrodnię, i ‎nie ma dla niej wyższej odpłaty nad ponawiający się pokoleniami bunt żelaznych skrzyń, kiedy ‎utwierdzają się, pełne rozsądku, w myślach, że On nie istnieje. Wtedy uśmiecha się w milczeniu ‎i wychodzi, zamykając za sobą szeregi drzwi, a w pustce unosi się tylko słaby, jak głos ‎konającej muchy, brzęk prądów”.‎
    Więcej np. tu: http://sadyl.vot.pl/docs/lem.pdf

  34. Powtarzam za Lemem: jedyna boskość, jaką znamy, jest milczącą zgodą na każdy ludzki czyn, na każdą zbrodnię, i ‎nie ma dla niej wyższej odpłaty nad ponawiający się pokoleniami bunt żelaznych skrzyń, kiedy ‎utwierdzają się, pełne rozsądku, w myślach, że On nie istnieje. ( http://sadyl.vot.pl/docs/lem.pdf)

  35. W NYT tylko to:
    Snapshot: A protest against abortion restriction in Krakow, Poland, above, on Wednesday. A court ruled that abortions for fetal abnormalities violate the country’s Constitution, effectively imposing a near-total ban in a nation that already had some of Europe’s strictest abortion laws.

  36. Dla „obrońców życia poczętego” – wiele przeprowadzonych badań dowodzi, że tylko 15 – 25% zapłodnionych jajeczek rozwija się w prawidłową ciążę natomiast pozostałe 75 -85% „żyć poczętych z woli Boga” kończy się samoistnym poronieniem. W większości przypadków kobieta nawet nie jest tego świadoma – ot okres się spóźnił lub przyspieszył o kilka , kilkanaście dni i krwawienie było bardziej obfite niż zwykle.
    Jeśli to wszystko dzieje się z woli Boga to kto jest największym ” mordercą życia poczętego” ?
    Inne badania prowadzone w czasach gdy aborcja była dozwolona „na żądanie” wykazały , że ponad 85% kobiet po usunięciu niechcianej ciąży odczuła ulgę a nie przezywała „strasznej traumy” jak to dzisiaj się wmawia kobietą. Ta, która pragnie i może urodzić dziecko na pewno ciąży nie usunie.

  37. Boga osobowego, czyli boga katolików, protestantów, prawosławnych, jehowitów, mozaistów ‎czy muzułmanów nie ma, gdyż po prostu być go nie może, a Bóg mój i np. A. Einsteina czy S. ‎Lema jest bytem niematerialnym, istniejącym poza czasem i przestrzenią i nie mającym żadnego ‎wpływu czy kontaktu z naszym światem materialnym. Polecam tu opowiadanie Stanisława Lema ‎o skrzyniach profesora Corcorana („Ze wspomnień Ijona Tichego” cz. 1):‎
    ‎„Podchodząc do półek wskazał na najwyższej osobno stojącą skrzynię. — To jest wariat mojego ‎świata — powiedział i jego twarz odmieniła się w uśmiechu. — Czy pan wie, do czego doszedł ‎w swym szaleństwie, które odosobniło go od innych? Poświęcił się szukaniu zawodności swego ‎świata. Bo ja nie twierdziłem, Tichy, że ten jego świat jest niezawodny. Doskonały. ‎Najsprawniejszy mechanizm może się czasem zaciąć, to jakiś przeciąg rozkołysze kable i zetkną ‎się na mgnienie, to znowu mrówka dostanie się do wnętrza bębna… i wie pan, co on wtedy ‎myśli, ten szaleniec? Że telepatię wywołuje lokalne krótkie spięcie drutów należących do dwu ‎różnych skrzyń… że ujrzenie przyszłości zdarza się, kiedy czerpak, rozchwiany, przeskoczy ‎nagle z właściwej taśmy na tę, która ma się dopiero rozwinąć za wiele lat. Że uczucie, jakoby ‎przeżył już to, co zdarza mu się naprawdę po raz pierwszy, spowodowane jest zacięciem ‎selektora, a kiedy on nie tylko zadrży w swoim miedzianym łożysku, ale zakołysze się jak ‎wahadło, trącony, bo ja wiem, przez… mrówkę — to jego świat doznaje zdumiewających i ‎niewytłumaczalnych wydarzeń; w kimś zapala się nagłe i bezrozumne uczucie, ktoś zaczyna ‎wieszczyć, przedmioty poruszają się same albo zamieniają miejscami… a przede wszystkim na ‎skutek tych ruchów rytmicznych występuje… prawo serii! Grupowanie się rzadkich i dziwnych ‎zjawisk w ciągi… i jego obłęd, sycąc się takimi, przez ogół lekceważonymi fenomenami, ‎kulminuje w twierdzeniu, za które osadzą go niebawem w domu obłąkanych… że on sam jest ‎żelazną skrzynią, tak jak wszyscy, co go otaczają, że ludzie są tylko urządzeniami w kącie ‎starego, zakurzonego laboratorium, a świat, jego uroki i zgrozy to tylko złudzenia — i ‎‎odważył się pomyśleć nawet o swoim Bogu, Tichy, Bogu, który dawniej, kiedy był jeszcze ‎naiwny, robił cuda, ale potem jego świat wychował go sobie, tego stwórcę, nauczył go, że ‎jedyna rzecz, jaką wolno mu robić, to — nie wtrącać się, nie istnieć, nie odmieniać niczego w ‎swoim dziele, albowiem tylko w nie wzywanej boskości można pokładać ufność… Wezwana, ‎okazuje się ułomną — i bezsilną… A wie pan, co myśli ten jego Bóg, Tichy? — Tak — ‎odparłem. — Że jest taki sam jak on. Ale wówczas możliwe jest i to, że właściciel ‎zakurzonego laboratorium, w którym MY stoimy na półkach, sam też jest skrzynią, którą ‎zbudował inny, wyższego jeszcze rzędu uczony, posiadacz oryginalnych i fantastycznych ‎koncepcji… i tak w nieskończoność. Każdy z tych eksperymentatorów jest Bogiem — jest ‎stwórcą swojego świata, tych skrzyń i ich losu, i ma pod sobą swoich Adamów i swoje Ewy, a ‎nad sobą — swojego, następnego, w hierarchii wyższego Boga. I po to pan to zrobił, ‎profesorze… — Tak — odparł. — A skoro to powiedziałem, wie pan właściwie tyle, co ja, i ‎dalsza rozmowa nie miałaby celu. Dziękują, że zechciał pan przyjść, i żegnam.‎
    Tak, przyjaciele, zakończyła się ta niezwykła znajomość. Nie wiem, czy skrzynie Corcorana ‎jeszcze działają. Być może — tak, i śnią swoje życie z jego blaskami i przerażeniami, które są ‎tylko zastygłym w filmowych taśmach rojowiskiem impulsów, a Corcoran, zakończywszy prace ‎dnia, udaje się po żelaznych schodach co wieczór na
    górę, otwierając kolejne stalowe drzwi tym wielkim kluczem, który nosi w kieszeni spalonego ‎kwasami chałata… i staje tam, w zakurzonej ciemności, aby wsłuchiwać się w słaby szum ‎prądów i ledwie pochwytny odgłos, z jakim obraca się leniwie bęben… z jakim posuwa się ‎taśma… i staje się los. I myślę, że odczuwa wówczas, wbrew swoim słowom, chęć ingerencji, ‎wejścia, olśniewającego wszechmocą, w głąb świata, który stworzył, aby uratować w nim kogoś, ‎kto głosi Odkupienie, że waha się, sam, w brudnym świetle nagiej żarówki, czy ocalić jakieś ‎życie,‎
    jakąś miłość, i jestem pewny, że nigdy tego nie zrobi. Oprze się pokusom, bo chce być Bogiem, ‎a jedyna boskość, jaką znamy, jest milczącą zgodą na każdy ludzki czyn, na każdą zbrodnię, ‎i nie ma dla niej wyższej odpłaty nad ponawiający się pokoleniami bunt żelaznych skrzyń, ‎kiedy utwierdzają się, pełne rozsądku, w myślach, że On nie istnieje. Wtedy uśmiecha się w ‎milczeniu i wychodzi, zamykając za sobą szeregi drzwi, a w pustce unosi się tylko słaby, jak ‎głos konającej muchy, brzęk prądów”.‎
    Więcej np. tu: http://sadyl.vot.pl/docs/lem.pdf

  38. „Skutkiem orzeczenia TK będzie zasilenie tzw. podziemia aborcyjnego lub „turystyki aborcyjnej”, co wyklucza się z obowiązkiem państwa do dbania o kobiety w ciąży.
    W Sejmie od trzech lat trwają prace nad całkowitym zakazem aborcji. Posłowie mogli tę sprawę rozstrzygnąć, jednak woleli oddać decyzję w ręce Trybunału. To jest próba uniknięcia odpowiedzialności politycznej (…). Tu mamy pominięcie procesu legislacyjnego. To można ocenić nawet jako obejście lub naruszenie prawa – dodał sędzia Kieres.”
    Komentarz: pis wykańcza kościół katolicki, pozbawia ich resztek autorytetu, sojusz Targowicy władza +kler, zawsze dla Polski i Polaków był tragiczny, historia się powtarza. Chcą z Polski zrobić naród kalek, Kreml się cieszy, tylko kremlowski sługus może takie coś popierać.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26426012,tk-niejednomyslny-w-sprawie-aborcji-zdania-odrebne-sedziow.html#s=BoxMMt2

  39. Trzecia rocznica piątego dnia umierania Piotra Szczęsnego, który podpalił się nie godząc się na niszczenie naszej Ojczyzny przez Gnoma z Żoliborza i jego łajdackiej szajki, w ten spposob próbował wstrząsnąć Polakami. Nie zapominajmy Piotra.

  40. sami tego chcecie Polacy…prosze bardzo

  41. Polska jest Kobietą.

    Wczorajszy dzień jest straszny , to co zrobił ten nieszczęsny TK w sprawie aborcji (pomijając nawet jego nie kompetencje) jest wstydem Demokracji , wstydem Polski,. potraktowanie Kobiety jak inkubatora , uprzedmiotowienie jej , jest obraza społeczeństwa obywatelskiego i mnie osobiście jako Obywatela Polski.
    NIE ZAPOMNĘ ci tego Panie Kaczyński , nie zapomnę ci dopuszczania do władzy ludzi z kręgów Ordo Iuris , kręgów działający z inspiracji i w interesie Kremla. Nie zapomnę tez kościołowi Katolickiemu zachowań godnych barbarzyńców, wszelkim fundacjom niby pro live tez nie zapomnę i nie wybaczę . co więcej jej działaczom a szczególnie działaczkom życzę aby zderzyli sie w swym życiu z prawem jakie chcą stanowić. Ja wiem to małe i niskie życzenia, ale widać do ludzi głupich trzeba mówić ich językiem ich działaniami.
    To jest Wojna . Wojna ideologiczna wypowiedziana demokracji z niskich pobudek . To co zrobił TK jest niszczeniem hasła o równości i braterstwie ludzi , to wojna o wolność do samostanowienia obywatela o sobie , do ludzkiej suwerenności w obrębie swego ciała i umysłu, to na koniec wojna z dyktatura i totalitaryzmem .
    TO JEST WOJNA O WOLNOŚĆ.
    I to nie tylko o wolność kobiet ale o wolność ludzi i obywateli . Kobieta jest Obywatelem . Gdy uchwala się prawa czyniące z obywatela niewolnika totalitaryzmu , gdy wolnemu człowiekowi zabiera się prawo wyboru to nie ma już Demokracji jest zwykły zamordyzm i totalitaryzm .
    A z totalitaryzmem trzeba walczyć. Tak więc panie Kaczyński , Morawiec , Ziobro i wy wszyscy pochowani za parawany partyjnictwa – to już koniec , przegięliście, ciągnęliście strunę aż zerwaliście, w Polsce już czas pokoju się skończył , zapomnieliście że parasolki maja tez spice. Już czas wam przypomnieć gdzie jest wasze miejsce – nie wiecie ? To śmietnik historii wraz z bolszewickimi ideologiami i wzorcami państwowymi trzeciej rzeszy , to jest wasze miejsce , miejsce waszego zadufania, cwaniactwa, chytrości i zwykłej politycznej głupoty.

    23.10.2020
    Villk
    Dla tych ,którzy nie rozumieją :

    https://villk308488492.wordpress.com/2020/10/19/traktacik-o-wojnie/

    oraz przypomnienie czym jest władza Pis-u

    https://villk308488492.wordpress.com/2018/04/20/nie-zapomne-ci-tego-polsko/

    za
    https://villk308488492.wordpress.com/2020/10/23/polska-jest-kobieta/

  42. Lewy 23 października o godz. 8:29
    Nie na temat. On był przecież z reakcyjnego, klerykalnego POPiS-u!
    ozzy 23 października o godz. 8:40
    Otóż to. Zakaz aborcji wystrajkowali sobie Polacy w latach 1980-tych pod egidą NSZZ Solidarność, KSS KOR i KRK. A to są przecież idole prof. J. Hartmana, absolwenta KUL. 🙁

  43. kaesjot 23 października o godz. 8:22
    Otóż to!!!

  44. Vodnique 22 października o godz. 23:48, kormoran 22 października o godz. 23:41 i kormoran‎ ‎22 października o godz. 23:29‎
    Pełna zgoda.‎

  45. magrud1 22 października o godz. 23:26‎
    Akurat to Modzelewski z Kuroniem i Michnikiem wprowadził w Polsce rządy klerykałów ‎poprzez swoją działalność w KSS KOR i NSZZ Solidarność. Nie cytuj więc kolejnego, po prof. J. ‎Hartmanie, „post-solidarnościowego” hipokryty. Pamiętaj, że Modzelewski „wystrajkował” sobie ‎stołek wiceprezesa stalinowskiej PAN, Michnik – „Agorę” i stołek nadredaktora „Wybiórczej” a ‎Kuroń ministerstwo bezrobocia.‎

  46. Ma Pan, jak zwykle rację, z tym że suwerenność Polska utraciła w momencie przyjęcia przez rząd Suchockiej tego wołającego o pomstę konkordatu. Szkoda, że wtedy nikt nie zaprotestował.
    Mnie w prawdzie już to haniebne „prawo” nie obejmie. Chciałabym jednak dożyć tej chwili, gdy wreszcie Kaczyński poniesie za to wszystko co zrobił, odpowiedzialność.

  47. @lukipuki
    22 października o godz. 19:45

    Ja zauwazyłam. Cynizm, demoralizacja, bezczelność i poczucie bezkarnosci nie maja płci

  48. Przykre patrzeć ilu Polaków jest ślepych, zwolenników rządów jednej osoby w całym Państwie..

  49. Ryszard Kubaszko
    22 października o godz. 23:12
    Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat.” zagrzmiał Ryszard Kubaszko, wykorzystując zdanie z Talmudu, które widnieje na medalu z Jad Waszem.
    Bezczelność wykorzystywania tego stwierdzenia , które odnosi się do holokaustu przeciwko stosowaniu aborcji jest porażająca.
    Ale drogi Kubaszko marchewka, którą spożywasz, też jest żywa, też ma swoje DNA, a ty ją gryziesz i zabijasz życie. Ale to taki sobie żart.
    Więc spróbuję ci wyjasnić w czym rzecz. Otóż chodzi o płody z daleko idącymi uszkodzeniami, np. płody pozbawione czaszki, kory mózgowej, lub po prostu płody już martwe. Jakbyś Kubaszku spróbował wejść w skóre kobiety, która nosi w łonie nowe życie, jakbyś się wczuł w to, co przeżywa kobieta, jakie to jest dla niej obciążenie fizyczne i psychiczne i zrozumieał, że to co daje siłę kobiecie by znieść ten stan, to nadzieja, radość, że urodzi ukochaną córeczkę albo synka. Ale kobieta dowiaduje się, przez tą przeklętą medycyne, która potrafi zajrzeć do jej brzucha, że urodzi kalekę, który umrze niedługo po wydostaniu się z jej brzucha, albo urodzi trupka, który już umarł w jej łonie. I ona ma to znosić, pozbawiona owej nadzieji, radości.
    Czy ty nie potrafisz zrozumieć, jakie to jest bestialstwo,okrucieństwo by zmuszać do donoszenia trupka, tylko dlatego że tak uznalli panowie w sukienkach, powołujący się na ich Boga ? Bo oni chcą jeszcze takiego trupka skropić woda święconą, ochrzcic, żeby mógł pójść do nieba by wstąpić do aniołków. Bo bez tego chrztu pan Bóg by takiego nie wpuścił ?
    Kubaszko nie bądź taki ohydny, zastanów się

  50. magrud1
    22 października o godz. 23:26
    Wystarczy bojkot mszy i innych kościelnych uroczystości oraz proboszcza i będzie po sprawie. Klimat społeczny i zdrowotny jest wyjątkowo sprzyjający dla takich akcji. Znajdzie się ktoś odważny, kto do tego wezwie?
    Co stoi na przeszkodzie żebyś to Ty była tą odważną i wezwała?
    Nie cierpię takich co to klepią: „weźmy się i zróbcie.
    Zrób! Nie przerzucaj odpowiedzialności na innych.
    Co do meritum, masz całkowitą rację.

  51. „Rachoń zachwalał wyrok TK ws. aborcji.”
    – Z jednej strony, nie jestem zwolennikiem tego, by aborcja była używana jak środek antykoncepcyjny. Ale z drugiej, sytuacja dzieci urodzonych np. z bezmózgowiem… Na mnie jednak to w jakiś sposób działa. Może po prostu potrzebuję więcej czasu. Mówi się też, że „państwo ci pomoże”, ale wiem, jak to u nas wszystko od lat szwankuje – ocenił Jakimowicz.
    – Polska Kaczyńskiego i Dudy dołączyła do grona totalitarnych reżimów, takich jak Trzecia Rzesza Hitlera, Związek Radziecki Stalina, czy Rumunia Ceausescu, gdzie kobiety były zniewolone, i gdzie obowiązywał całkowity zakaz aborcji – oceniła Nowicka.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26426121,w-tvp-info-polemika-o-wyrok-tk-rachon-mowil-o-tak-zwanych.html#s=BoxOpImg3
    Komentarze:
    – Jesli zycie ludzkie zaczyna sie od momentu poczecia to i konczy sie smiercia naturalna, a to znaczy, ze tez nie mozemy ZATRZYMYWAC smierci (niech sie dzieje wola Boga)!II Zamknac szpitale. Jak isc to isc na calego! Bog dal, Bog wzial….
    – Jestem przeciwnikiem aborcji. To znaczy, nie chciałbym nigdy jej na kimś wykonać ani decydować o jej wykonaniu i uważam, że w większości sytuacji jest ona moralnie niedopuszczalna a w tych niewielu, choć widzę podstawy to jej dopuszczalności i tak zachwiałaby mi się ręka, gdyby miał jej dokonać lub kogoś na nią skazać.
    Ale mam świadomość, że:
    – jestem mężczyzną a nie kobietą i mój głos w tej sprawie uważam, że jest może w 20, może w 10, a może nawet w 5% znaczący względem jakiejkolwiek kobiety (tak, wiem, że to oznacza brak równouprawnienia mojej płci w tej dziedzinie, ale nie jestem w ogóle fanatykiem równouprawnienia).
    – czym innym są moje moralne przekonania i moje sumienie, a czym innym przepisy prawa, które odnoszą się do rzeczywistych dramatów i problemów, w których trzeba podjąć konkretną decyzję
    – ten tzw. kompromis aborcyjny był prawdopodobnie największym osiągnięciem polskiego systemu prawnego po 89 roku – dużo lepszym, mądrzejszym i wybitniejszym od tzw. konstytucji (moim zdaniem bubla prawnego) i zniszczenie tej ustawy to zbrodnia
    – jeśli już ktoś miałby zabierać głos w sprawie aborcji to niech to będą kobiety w wieku rozrodczym, osoby z zespołem Downa, a nie jakieś dziady z PiSbolszewii.

  52. A teraz Rząd Nasz i Partia Nasza wzięły się za seniorów:
    Szef polskiego rządu zapowiedział, że osoby starsze będzie obowiązywał niemal całkowity zakaz opuszczania domów. Wyróżnił trzy wyjątki:
    1. Wykonywanie czynności zawodowych.
    2. Zaspokajanie niezbędnych potrzeb życia codziennego.
    3, Sprawowanie lub uczestniczenie w sprawowaniu kultu religijnego.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,26426408,obostrzenia-dla-osob-starszych-osoby-po-70-roku-zycia-beda.html#do_w=57&do_v=67&do_a=330&s=BoxOpLink

  53. Panie Profesorze!

    Prorok Stefan Niesiołowski będąc w PO stwierdził z trybuny sejmowej; jak PiS dojdzie do władzy to będzie robił, co zechce! Oni wówczas kradli jak opętani i szkodzili mojej ojczyźnie na wszelkie sposoby.

    Pan jest obrońcą wszystkich oprócz bezbronnych i krzywdzonych przez mocarzy (mass media). W tym czasie na Pana blogu napada na mnie haker (Cadyk z Ger), który podszywa się pod mój nick Testa…nawet bierze zapisy z mojej strony i miesza ze swoimi cudactwami ubliżając i szydząc z Matki Bożej (niby robię to ja). Jak może Pan mieć dwóch Testów? Oto dowód (jeden z wielu);
    Teista
    22 października o godz. 5:11
    Cyfrowa@polityka.pl (pisałem do nich i to rozgłaszam)…
    <<Proszę o usunięcie mojego konta z nazwą użytkownika Teista. Nie może być na jednym blogu czy portalu dwóch Teistów. Jeszcze dzisiaj dał wpis Teisty do Teisty. Jest to robienie z kogoś wariata. Dokonano na mnie przestępstwa.

    Nasłany na mnie mieszał moje wpisy (brał ze strony), a złapany krzyczał. Bardzo ładnie radzicie „Jak usunąć konto?”, a u Państwa nie mogę tego uczynić. Pan Profesor może obrażać naszą wiarę, nikt mu nie poradzi. Trafił się godny przeciwnik…wynajęto pachołka (Cadyk z Ger), aby napadł na mnie w ciemnej uliczce.
    Podtrzymujecie przestępstwo, mimo zawiadomienia.
    Teista (dubler)…
    22 października o godz. 17:42
    Teista 22 października o godz. 5:11
    Odwołuję powyższy wpis jako prawdziwy Teista vel cadyk (z Ger). Wszystkiemu winna jest tu ta ‚bezobjawowa schizofrenia’ fałszywego Teisty. I jak można obrazić wiarę? Czy ona jest osobą?

    Chciałem założyć konto na Cadyk z Ger:  Istnieje już inna osoba o tym samym emailu.

    Jakże ładne mamy przepisy; Pamiętaj, że nie jesteś anonimowy w sieci. Ponosisz odpowiedzialność prawną za swoje wypowiedzi, które naruszają dobra osobiste innych osób. Twoje wpisy naruszające zasady komentowania i Regulaminu będą usuwane.

    Proszę zbanować tego cudaka, bo sprawa trafi do odpowiedniego urzędu. To jest napaść jak każda inna. Jakby czułby się Pan Profesor, gdym dawał uwagi w imieniu Pana.

    Wracając do wywodów zwolennika zabijania w wypadku „ciężkiego, nieodwracalnego uszkodzenia płodu”, który trzeba rozszarpać, wrzucić do kubła i jako odpady wrzucić do kontenera. Matka ludzka różni się od zwierzęcej, że bardziej kocha takie dzieci.
    W Królestwie Bożym nie ma fascynacji UE, tam jest tylko Prawda.

    Opętany Tanaka zacznie krzyczeć aż przestraszy się sam siebie, ale to nic nie da. Pan też ma pomysły; „aborcja Polski”. Świat się wali, Apokalipsa już trwa (proszę poczytać w Internecie, bo całkowicie poszedł Pan w kierunku „zezwierzęcenia” (nie mamy duszy, zwierzęta umierają, a podpuszczony Jarosław Kaczyński zepsuł to, co zbudował). Ma taką wadę; „co tu zepsuć”. Naraził się rolnikom i jego opcja już nie wygra. Ludzie będą głosować nawet na złość.

    Znowu wpada Pan w swoje opętanie:
    „Jeśli w paroksyzmie bezmyślnej nienawiści, pseudoreligijnego fanatyzmu i okrucieństwa przechwycone przez partyjno-kościelną szajkę”…nic Pan nie wie o jedynie prawdziwej wierze katolickiej.

    Ma Pan wolną wolę, ale komu dużo dano od tego będą żądać więcej. W Państwie Islamskim już dawni byłby Pan skrócony o głowę. Broni Pan nieświadome kobiety, które pragną mordować swoje chore dzieci (ich cząstkę, bo otrzymujemy materiał genetyczny). Przecież z powodu ciężkich warunków mógłby Pan być zabity. Podnosi się też gwałt. Czy Pan nie powstał z gwałtu (wiele jest takich w małżeństwach)!?

    W kasowaniu bolszewickich sądów też biorą udział „perwersyjni fanatycy, zaczadzeni nieludzką ideologią (…) na zlecenie polskiej agencji Kościoła rzymskiego i jej zdradzieckich sługusów (…) Polska stoczy się do kategorii ponurych i okrutnych teokratycznych reżimów katolickich”. Prosi się egzorcysta i kubły wody święconej…

    Jako cyniczny i stary mężczyzna wyznaje Pan ideologię (wiarę) w wciąż żywego Lenina. W Państwie Islamskim siedziałby Pan cicho w komórce lub kłaniał się na dywaniku…nawet nie mruknąłby Pan o haremach.

    Szydzi Pan z „Kościoła Pana Jezusa” utożsamiając go z mafią kościelną (kapłanami-agentami, bo nie było lustracji). To durnota duchowa, która nie przystoi człowiekowi wykształconemu.

    My modlimy się za takich jak Pan (Senyszyn, Urban i cała opcja). Tak będzie dzisiaj Niech Pan przeczyta słowa Pana Jezus z dzisiejsze Ew (Łk 12, 54-59), bo dotyczą Pana osoby i tej opcji!

    Dalej wraca Pan do mafii partyjno-kościelnej, a przecież Pełni Obłudy też kręcili się przy Kościele Świętym. Reprywatyzacja jeszcze trwa (HGW podała do sądu „Plastusie”, a sprzyjała złodziejstwu).

    Obalenie reżimu musi wiązać się z powołaniem specjalnej prokuratury („partyjnej” z PO) i specjalnych sądów („partyjnych z PO)…nawet będzie się ścigać „kościelnych patronów”. To wszystko będzie dokonane po uchwaleniu partyjnej Konstytucji. Rodzinki krasnych ustawiły się; jak Pan ich wyrzuci? Nawet politycznie jest Pan słaby.

    Podkreślił Pan, że to wszystko jest z powodu wyznających nieludzką „wolę bożą”…to prawda, bo Pan wyznaje wolę swoją czyli „róbta, co chceta” z efektem „mata, co chceta”. Widzi Pan belkę w oku Jarka, a nie widzi źdźbła we własnym. Czym się różnicie?

    „Gwałt na sumieniach kobiet”…namawia Pan do eksterminacji naszego narodu. Proszę przeczyć wyznanie ginekologa; Aborcja: perspektywa ginekologa – BML…
    <>.

    Kończy Pan wszystko zdaniem do mnie, że jestem psychopatą kryjącym się w „lepkich fałdach biskupich ornatów”, którzy mogą krzywdzić bezkarnie, a nawet z bożą aprobatą”. Coś strasznego…

    Za Pana Profesora i podobnych poświęcę dzisiaj dwie Mszę św. oraz całe Nabożeństwo Różańcowe (cz. Bolesna dotycząca mordowania Pana Jezusa)…dodam do tego moją modlitwę. Nie znam jeszcze intencji, ale będzie na stronie;
    http://www.wola-boga-ojca.pl Dziennik duchowy lekarza…

  54. Oto lista hańby (niepełna) sprzedawczyków Polski oddających kraj w łapy Watykanu i jego ‎mafii w imię własnych interesów:‎
    ‎- Michnik chrzczący dziecko u Jankowskiego;‎
    ‎- Wałęsa z wiecznym obrazkiem w klapie idący z Jankowskim ręka w rękę;‎
    ‎- Mazowiecki wprowadzający religię do szkół po telefonie z e p i s k o p a t u;‎
    ‎- Miller fundujący komisję majątkową;‎
    ‎- Suchocka podpisująca konkordat;‎
    ‎- Kwaśniewski łapiący się publicznie do papa m o b i l a;‎
    ‎- Tusk klękający przed klechami aby zostać premierem i legalizujący działalność komisji ‎majątkowej;‎
    ‎- ‘A t e i s t a’ Jan Hartman studiujący na KUL-u.‎
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26426061,prof-zoll-komentuje-wyrok-tk-‎matek-ktore-decyduja-sie-na.html#do_w=46&do_v=58&do_a=286&s=BoxNewsLink‎

  55. Wyraz „A t e i s t a” jest tu na liście wyrazów zakazanych. 🙁

  56. kormoran
    22 października o godz. 23:29

    Nic nie da zachęcanie do refleksji ludzi, którzy zdobyli umiejętność myślenia wyłącznie na prostym poziomie egzystencjalnym. To coś jak zachęcanie do pływania ludzi nie umiejących pływać.

    Od refleksji ważniejsza jest wiedza jako podstawa refleksji. Otóż nie znalazłem w Biblii ani wyraźnie, ani niewyraźnie sformułowanego zakazu przerywania ciąży (chyba że przegapiłem). Zatem nie religia tego zabrania, lecz pierdzistołki zwane „księżmi”, które dla swych przyziemnych celów uzurpowały sobie zarządzanie religią. Gdyby przerywanie ciąży w czasach pisania Starego i Nowego Testamentów miały taką społeczną wagę jaką się aborcji przypisuje dziś, a domniemany Bóg wyraźnie by to potępiał, można mieć pewność, że zakaz byłby jasno sformułowany, tak jak jasno jest sformułowany zakaz pracy w sabat czy zakaz dotykania świętej góry (oba przestępstwa są karane śmiercią). Zatem ani źródło religii starotestamentowej, ani Nowy Testament aborcji nie potępiają. Może dlatego, że nie robiono wtedy aborcji? Nie wiem i nie chce już mi się wtykać nosa w papiery, żeby za dwie sekundy tę wiedzę do grobu zabrać. Wywodzenie współczesnego potępiania aborcji z przykazania „Nie zabijaj” jest więcej niż głupie – jest oszustwem, skoro w początkach chrześcijaństwa chrześcijańscy dumacze wydumali, że zarodek początkowo nie ma duszy, więc się niczym nie różni od zarodku zwierzęcia. W konfrontacji z dzisiejszą manipulacją Kościoła rzymskiego znaczy to, że w opinii wczesnego Kościoła nie jest się człowiekiem od poczęcia. A przecież Bóg, jako doskonałość jest niezmienny, więc i jego nauki nie mogą się zmieniać zależnie od pogody.

    Tak czy owak stosunek Kościoła rzymskiego do aborcji nie ma podstaw w głównym źródle religii, jest z sufitowego dumania i został wymyślony jako jedno z narzędzi do wymuszania posłuszeństwa owiec wobec Kościoła, a nie – Kościoła wobec Boga (który od dawna jest dla Kościoła milczącą pacynką-pretekstem do załatwiania ziemskich interesów, a nie celem życia ludzkości). Kościół rzymski stał się w Polsce głównym in spe sprawcą przyszłych zbrodni na milionach polskich kobiet i rodzin i rzeczywistym, choć bez takiego zamiaru, ojcem łamania prawa państwowego poprzez przeniesienie wymyślonego zakazu wewnątrzkościelnego do państwowych kodeksów, które, jako skrajnie nieżyciowe, są i będą łamane na bank. W perspektywie dalszych rządów PiS w cieniu Kościoła jest więzienie za poronienie, za stosowanie antykoncepcji, za oglądanie
    pornografii, za niezdejmowanie czapki przed Kościołem, krzyżem, za niepozdrawianie księdza formułką „Szczęść Boże” lub „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” oraz zaprzestanie ścigania kościelnych pedofilów.

  57. Ale: „każde zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej jest ryzykiem dla PiS. Jak bardzo wpłynie to na poparcie społeczne dla partii? Tąpnięcia dziś trudno się spodziewać, choć wahnięcia są możliwe. Z jednej strony bowiem skala legalnych aborcji w Polsce to rząd 1000 zabiegów (1110 w 2019 r.), ale już lęk „a co, jeśli to moje dziecko miałoby być nieuleczalnie chore?” jest powszechny. Zatem wręcz każda z kobiet, każda para i każda rodzina będą odczuwać na swojej skórze skutki zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. A za każdym przypadkiem kryjącym się pod liczbą zabiegów kryją się ludzkie tragedie.
    Po zaostrzeniu ustawy każdy dramatyczny przypadek, do którego dojdzie przez restrykcyjne prawo, może stać się przyczyną społecznego buntu. Spójrzmy na Irlandię, gdzie takich przypadków było wiele. Bardzo głośna była historia 31-letniej Savity Halappanavar. Lekarze orzekli, że w 17. tygodniu ciąży jej płód umiera, ale odmówili wykonania aborcji i nakazali czekać do samoistnego poronienia. Kilka dni później kobieta zmarła na sepsę wywołaną poronieniem. Takie historie zmieniają państwa. Dziś – niegdyś katolicka – Irlandia jest jednym z najbardziej liberalnych obyczajowo państw.”
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26424536,ogromne-emocje-zderzaja-sie-z-malymi-liczbami-ws-aborcji-po.html#do_w=57&do_v=67&do_a=330&s=BoxOpLink

  58. Jak wyjdzie na ulicę ,kilkadziesiąt tysięcy parasolek ,zabraknie gazu.I wtedy policjanci ,się znarowią.

  59. Ajatollah z Torunia ma problemy z kasą.
    Za mało ślubów, pogrzebów, chrzcin.
    Każdy sposób na przyrost ilosci, jest dobry…..

    Najlepszym, jest upowszechnienie Ciemnogrodu.
    Temu służy indoktrynacja religijna, spadek poziomu nauczania, utrudnienia w dostepie do procedur medycznych.
    Wszak „Nieważne jaka bedzie Polska, bogata czy biedna, ważne żeby była KATOLICKA”- w polskim wydaniu….

  60. Panie Profesorze,

    Przede wszystkim, dołączę do jednego z uczestników forum i powtórzę za nim, że z „fakiem” nie jest Panu do twarzy. Naprawdę! Rozumiem Pana emocje, ale taka demonstracja, rzeczywiście – nie przystoi profesorowi UJ i Gospodarzowi bloga POLITYKI. Mówię to w z pełnym przekonaniem i wprost. Chociażby dlatego, że nadal wierzę, iż blog POLITYKI – zobowiązuje do innych zachowań, mimo wszystko. Natomiast, publikowanie na forum bloga fotografii z „fakiem”, moim zdaniem, jednak nie mieści się w granicach takich zachowań. I nie wszyscy czytelnicy POLITYKI, zapewne mogą jednoznacznie i właściwie odebrać przekaz tej fotografii. Niestety!
    Domyślam się, że na wielu innych forach internetowych, tego rodzaju fotografia z „fakiem”, nikomu by nie przeszkadzała. Ale podkreślam: mówimy o forum bloga POLITYKI!

    Panie Profesorze,
    Oczywiście Pan ma rację, kiedy pisze, że cyt.: „złowrogo skuteczny” wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji – „stawia nasz kraj na krawędzi katastrofy politycznej na płaszczyźnie narodowej i międzynarodowej”.
    Tak, to prawda.
    Zgadzam się również, że należy, a nawet wręcz trzeba, bronić kobiet. A także, że Kaczyński – „choć najzupełniej oderwany od rzeczywistości i zaskorupiały w swej paranoi, kompleksach i mitomaństwie” – musi usłyszeć krzyk ulicy. To wszystko prawda.
    Ale jeżeli Kaczyński, nawet „usłyszy krzyk ulicy”, czy to cokolwiek zmieni? Nie chcę uchodzić za niedowiarka, ani – broń Boże – złego proroka. Pomimo tego, mam poważne wątpliwości, czy „krzyk ulicy” może spowodować u Kaczyńskiego, chociażby minimalną refleksję? Otóż, ja nie bardzo w to wierzę. Zresztą nie wiem, czy kogokolwiek w PIS-ie, stać na jakąkolwiek refleksję po wyroku TK? Na pewno nie Kaczyńskiego? Tego chyba możemy być pewni?

    Od wydania przez TK tego osławionego wyroku do chwili obecnej, wylano już ocean słów. Słyszę i czytam w środkach masowego przekazu o jakiś demonstracjach, okrzykach w miejscach publicznych, słowach potępienia, oburzenia, dezaprobaty i cholera wie, co tam jeszcze. No i co z tego, no i co dalej?
    Bądźmy realistami i zachowajmy trzeźwą ocenę sytuacji.
    REALIA, PANIE I PANOWIE, REALIA – ponownie przypominam słowa, długoletniego redaktora naczelnego POLITYKI, Mieczysława F. Rakowskiego. Słowa Rakowskiego, są nadal aktualne, a tym bardziej dzisiaj.
    Kaczyński, jego sztab oraz najbliżsi współpracownicy i doradcy (zakładam teoretycznie, że w ogóle są takowi?), czują się na tyle pewni, odporni, nieprzemakalni i mocni, że wierzą, iż są w stanie przeforsować każdy pomysł, który narodzi się na Żoliborzu bądź przy Nowogrodzkiej. A z miałkiej postawy posłów opozycji oraz ze swoich przeciwników politycznych, z prawa i z lewa, śmieją się w głos i żarty sobie stroją. Dosłownie, nie da się tego ukryć! Chociażby dlatego, że opozycja – niejednokrotnie dawała PIS-owcom powód, żeby była tak traktowana przez Kaczyńskiego i jego ludzi.
    A ponadto, PIS-owcy doskonale wiedzą, że kłamstwo powtórzone dziesięć razy – staje się prawdą. Przynajmniej w ich ocenie! Nie łudźmy się, także wśród nich są specjaliści, którzy dość dobrze przyswoili sobie mechanizmy odpowiedzialne za funkcjonowanie mediów. Wiedzą także, że w taki sposób, działają publikatory pod każdą szerokością geograficzną, bez wyjątku. W dosłownym rozumienie tego słowa!
    Ostatnie niemal sześć lat, w tym wybory parlamentarne i prezydenckie, dobitnie to potwierdzają.

    I na koniec,
    smutne, wręcz przygnębiające, są te moje uwagi napisane na gorąco pod felietonem Gospodarza bloga.
    Co więc nam pozostaje?
    Wydaje się, że sprawa jest oczywista. Dlatego postanowiłem, nie silić się na jakiekolwiek oryginalne rady, tylko zacytować słowa autora powyższego felietonu, a mianowicie:

    Mimo pandemii musimy znaleźć sposób, aby sprzeciwić się haniebnym zakusom psychopatów, rojących sobie, że gdy skryją się w lepkich fałdach biskupich ornatów, mogą krzywdzić bezkarnie, a nawet z bożą aprobatą. Niedoczekanie wasze.

    Obyśmy wspólnie znaleźli taki sposób, pomimo pandemii!

  61. Fala entuzjazmu i podziwu dla Polski nie wzięła jednak pod uwagę, że sama „Solidarność” swoją walkę przegrała po 1989r., a ostateczne zwycięstwo kapitalizmu nad socjalizmem miało postać zgnojenia ekonomicznego ZSRR i jego satelitów przez zwycięskie państwa Zachodu z Watykanem na czele. Do UE przyjęta została więc skorumpowana kreatura. Cień mitu Solidarności pełnił wówczas w Polsce funkcję fasady dla rozkradania kraju przez międzynarodową koalicję szabrowników i właścicieli niewolników, wspomaganą przez układy podatkowe i zwykłą kradzież przychodów budżetowych, dokonywaną przez obce państwa, oraz międzynarodowe grupy przestępcze. Prasa krajowa i media dla Polaków przez lata zapewniała, że zgniła fasada jest piękną dekoracją praworządnego i mającego szacunek międzynarodowy kraju, a niemiłosierne dymanie w pozycji pieska na czterech kolanach największą nagrodą dla Polaków. I naglę bęc. Dokonano aborcji tego pięknego układu, którego każdy cieszył. Masz więc Janie Gęgało na coś zasłużył, a paluszek łaskawie włóż se w dupę, gdzie jest jego miejsce.

  62. @ozzy, ty trollu.
    Widac, ze zabieraja glos wylacznie panowie nie do konmca rozumiejac o co chodzi. Oczywiscie sa najrozniejsze mozliwosci usuniecia nielegalnie niechcianej ciazy i w tym zakresie niewiele sie zmieni. Chodzi o kobiety, pary, ktore z takich czy innych wzgledow boja sie, czy dziecko nie bedzie mialo jakis powaznych chorob, czy powaznych wad genetycznych. Bo historia w rodzinie, bo juz osobiste doswiadczenie… gdzie beda robic kobiety badania prenatalne i za jaka cene finansowa i organizacyjna? Ile bedzie na to stac materialnie i mentalnie, bo czesto nie konczy sie na jednym badaniu prenatalnym. To dla takich kobiet , par jest to straszliwy wyrok, ile z nich nie zdecyduje sie na dzieci.
    A wy tylko, ze beda jezdzic jak jezdza za granice do klinik za miedza.

  63. Sz, Panie prof. J. Hartman, a pusc pan moj wpis, bo wyjasnia, ze ow wyrok TK to nie samo usuniecie ciazy, ale przede wszystkim odebranie prawa do badan prenatalnych, na ktore nie kazdego bedzie stac za granica.

  64. Nie wiem czy dobrze pamietam, ale byla Kiedys taka reklama w TV: “Kiedy dreczy cie maly plod. Aborcja! Metoda na ploda”

  65. „Islam”, seria „Leksykon Religie”, Wydawnictwo Arkady Sp.z o.o. Warszawa 2010, strona 230:

    „W islamie kobieta i tylko ona, ma prawo decydować o poddaniu się zabiegowi aborcji.
    Upoważniają ją do tego cztery przykazania prawa religijnego, przekazane głównie przez Al–Ghazalego, wybitnego teologa tureckiego (1058-1111):

    1) poród może przynieść uszczerbek na zdrowiu matki,
    2) narodziny dziecka nadwątlą i tak już ciężką sytuację materialną rodziny,
    3) poczęcie nastąpiło w skutek użycia przemocy,
    4) urodzenie dziecka może zaszkodzić urodzie kobiety (sic!).

    Ponadto lekarze muzułmańscy od tysiąca lat znają skuteczne metody antykoncepcyjne. Niektóre stosowane obecnie środki są oparte na zasadach obowiązujących powszechnie od wieków w świecie muzułmańskim.”

  66. Dura lex, sed lex. Art. 38 Konstytucji stanowi, że Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia. Konstytucja nie zawiera definicji pojęcia człowiek, ale z jej przepisów można wywnioskować, komu RP tę ochronę zapewnia. Art. 37 Konstytucji stanowi, że z wolności i praw zapewnionych w Konstytucji korzysta ten, kto znajduje się pod władzą Rzeczypospolitej Polskiej i że wyjątki od tej zasady, odnoszące się do cudzoziemców, określa ustawa. Zatem zgodnie z Konstytucją człowiekiem jest cudzoziemiec i ten, kto cudzoziemcem nie jest, czyli obywatel RP. Art. 34 ust. 1 Konstytucji mówi, że obywatelstwo polskie nabywa się przez urodzenie. Żeby więc korzystać z gwarancji konstytucyjnych, trzeba się urodzić. Nie ma więc żadnych podstaw, by uznać, że Rzeczpospolita Polska zapewnia prawną ochronę życia nienarodzonemu, gdyż nie jest on ani obywatelem RP, ani cudzoziemcem, ani nie znajduje się pod władzą RP.

    Prawna ochrona życia nie może się ograniczać do zakazu pozbawienia życia, bo sam taki zakaz przed niczym nie chroni. Muszą istnieć instytucje, które umożliwiają wyegzekwowanie takiego zakazu. Są instytucje chroniące kobietę w ciąży, ale nie ma instytucji chroniącej samą ciążę. Nie ma w prawie nakazów lub zakazów adresowanych do kobiet w ciąży. Kobiecie wolno działać na szkodę płodu, wolno nawet usunąć ciążę – prawu nic do tego. Skoro kobiecie wolno usunąć ciążę, a taki zabieg może zagrażać jej życiu, to obowiązkiem RP jest umożliwienie przeprowadzenia go w odpowiednich warunkach i przez kompetentną osobę. Niekonstytucyjne są więc te przepisy, które zabraniają lub choćby utrudniają przeprowadzenie aborcji przez lekarza.

    Człowiek ma prawo do życia, ale nie ma takiego obowiązku. Prawo nie może zabraniać popełnienia samobójstwa. Uznając, że nienarodzony jest człowiekiem, trzeba zaakceptować, że wolno mu odebrać sobie życie. Trzeba więc zaakceptować i to, że zrobić to może tylko „rękami” niedoszłej matki. Skoro to matka, która postanowiła urodzić, ponosi konsekwencje urodzenia dziecka (utrzymanie, wychowanie), to RP powinna ponieść konsekwencje urodzenia dziecka przez kobietę wbrew jej woli. Powinna więc takiemu dziecku zapewnić to, co mają obowiązek zapewnić rodzice. Urodzonemu pod przymusem prawa RP powinna zapewnić warunki do godnego życia i to aż do jego naturalnej śmierci.

    Nad tym, że ktoś wierzy w Boga, można przejść do porządku. Nie wolno jednak godzić się ani na to, by taka wiara była źródłem jakichkolwiek praw lub obowiązków obywatelskich, ani na to, by prawo uwzględniało „zalecenia” wiary. Każda wiara jest w jakimś stopniu barbarzyńska, choć tylko dlatego, że jej zręby powstały tysiące lat temu, gdy nikomu nie śniło się nawet o prawach człowieka i obywatela. Cywilizowany człowiek dostosowałby więc „prawo boskie” do prawa świeckiego. Tylko barbarzyńca, a więc zwolennik cywilizacji śmierci, w której kara śmierci jest karą podstawową, a nie wyjątkową lub w ogóle zakazaną, może w Biblii szukać zasad moralnych i norm prawa. Jak dotąd żadnego Boga nie można uznać za źródło prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna. Nie ma więc także ludzi, którzy wierzyliby w takiego Boga i z tej wiary wywodzili uniwersalne wartości. Preambuła Konstytucji nie może więc odnosić się do katolików, bo ich Bóg żąda, by mordowano choćby za nieposłuszeństwo lub homoseksualizm, a to ze sprawiedliwością nie ma nic wspólnego.

  67. Zastanawiam się, o co w tym wszystkim chodzi…..

    Być może, tylko o WŁADZĘ?

    Łatwiej jest rządzić społeczeństwem ciemnym, biednym, religijnym, patriarchalnym, zastraszonym, podzielonym, skorumpowanym.
    I w tym celu robi sie wiele:

    -umowy smieciowe
    -niskie płace zmuszające do brania kredytów
    -likwidacja stabilnych miejsc pracy
    -obniżenie poziomu szkolnictwa
    -obniżanie i dyskredytacja autorytetów, kręgów opiniotwórczych
    -promowanie religii, ceremonii religijnych, dofinansowywanie propagandy
    -dyskredytacja lewicy, komunistów, socjalistów, wolnościowców
    -wytłumianie krytycznych tekstów, polemik
    -przepisywanie historii, monopolizowanie patriotyzmu, kreowanie mitów

    Największy przyrost naturalny występuje w spoleczeństwach religijnych, agrarnych, niewykształconych, patriarchalnych.
    Wdrożenie do tego modelu Polski, polskich kobiet, bedzie trudne.
    Ale, nie niewykonalne.
    Baba nie ma prawa głosu, będzie rodzić, pozbawiona prawa głosu.
    I o to chodzi….
    „Opowieści podręcznej” w praktyce?
    Kto wie…..

  68. głos zwykły 23 października o godz. 16:49
    W punkt! 🙂

  69. zyta2003 23 października o godz. 17:19
    Już o tym tu pisałem, ale zgoda.

  70. Mr Hyde 23 października o godz. 15:47
    Racja, ale co z tego?

  71. Lewy 23 października o godz. 11:26‎ – pełna zgoda!‎
    ecres 23 października o godz. 14:34 i mohikanin przedostatni 23 października o godz. 11:48‎ – Wishful thinking.‎

  72. Jeśli dziecko, czy też płód jest zniekształcone, ale poród nie zagraża życiu, większą szkodą dla kobiety jest aborcja takiego dziecka. Urodzenie zazwyczaj z niczym się nie wiąże, co stanowi zagrożenie dla jej życia. Aborcja późna natomiast przyniesie szkodę kobiecie, oraz ew. następnym dzieciom. Twierdzenia przeciwne są równie ideologiczne, co uzasadnienia religijne przeciwko rzekomym dogmatom. Nie istnieje żaden Bóg ani abstrakcyjny ani personalny. Nie istnieje inna forma życia, która ma wpływ na biosferę. My jako ludzie podlegamy ogólnym prawom natury. Nasze prawa i wartości nierzadko występują przeciwko ogólnej logice ekspansji gatunkowej na ziemi. Jako ludzie, jako gatunek, powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że jesteśmy gatunkiem, który miał swój początek i będzie miał swój koniec. Rozwój technologii i ekspansja naszego gatunku przemawia raczej za tym, że koniec ten jest raczej bliski i będzie bardziej okrutny dla nas wszystkich niż wszystkie wojny i okrucieństwa, które dla siebie żeśmy wymyślili. Takie są prawa natury dla wszystkiego co ma określenie alfa. To jest tak samo, jak z Panami Krauze i Giertychem – dobra zabawa zazwyczaj trwa krótko i kończy się ciężkim kacem, a jak jest naprawdę dobra to i cięższą sankcją.

  73. pombocek 23 października o godz. 12:38‎
    Ale co ma tu do rzeczy Biblia? Przecież rzymscy katolicy jej de facto nie uznają! Przecież ‎kościół rzymski jest kościołem Szatana, a więc nie ma on więc nic wolnego z Bogiem, a według ‎Biblii, to Szatan jest przecież „Panem tego Świata” (2 Koryntian 4.4 a także np. Efezjan 2.2, ‎Łukasz 4,6, Jan 12,31 i 14,30 etc. etc.).‎
    Także: 1 Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa: 2 „Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ‎ziemi egipskiej, z domu niewoli. 3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! 4 Nie będziesz ‎czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ‎ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie ‎będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze ‎występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie ‎nienawidzą”. (Dekalog).‎
    Oraz: 34 Nie sądźcie, że przyszedłem nieść pokój po ziemi. Nie przyszedłem nieść pokoju, lecz ‎miecz. 35 Przyszedłem bowiem przeciwstawić syna jego ojcu, a córkę jej matce, a synową jej ‎teściowej; 36 bo wrogami człowieka mieszkańcy jego domu. 37 Kto miłuje ojca lub matkę ‎bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto miłuje syna lub córkę bardziej niż mnie, nie jest ‎mnie godzien ( Mt 10).‎

  74. Miało być „wspólnego” (Polska Komunistyczna 23 października o godz. 18:40)

  75. Teista 23 października o godz. 12:22‎
    Bóg z definicji jest bytem (entity) wiecznym i niematerialnym, a więc nie ma On ani ojca, ani też ‎matki. Poza tym, to bezmózgi płód NIE jest człowiekiem a tylko zbiorem ledwo działających ‎komórek. A ten twój kościół „Jezusowy” jest zaś kościołem Szatana, a ty jesteś ciężko chory i to ‎na schizofrenię jak najbardziej objawową i na tle religijnym. :-(.‎
    Teista Prawdziwy

  76. Dr Frankensztajner
    23 października o godz. 12:00
    No to możesz się dowiedzieć od pewnej matki dziecka z downem, co ona sądzi o aborcji. Jest to Kaja Godek. Ta kobieta, której przytrafiło się nieszczęście, postanowila zrobić wszystko, że gdyby przytrafiło się to innym kobietom, to niech też tak mają. A jakim prawem miałyby uniknąć losu Kaji. A niech też tak cierpią. Świadczy o tym zawziętość z jaką Godek od paru lat walczy o wprowadzenie całkowitej aborcji. Dzisiaj triumfowała.

  77. Zastanawiałem się, dlaczego wprowadzono restrykcyjne zmiany ograniczające aborcję nawet dzieci nie rokujących przeżycia porodu lub urodzonych jako kalecy lub nienormalni.
    Zadałem sobie pytanie, kto będzie się opiekował takimi dziećmi, jeżeli rodzice będą chcieli je „oddać”. I znalazłem zarówno powód tych zmian zabraniających aborcji jak i interes jaki na tym się robi. Z wymienionych na stronach internetowych Zakonnych Domów Pomocy dla dzieci niepełnosprawnych wynika, że obecnie posiadają 4036 miejsc. Miesięczna podstawowa opłata za 1 dziecko średnio wynosi ok. 3500 zł. Czyli 4036 dzieci x 3500 zł = 14 126 000 zł, a roczna opłata wynosi 169 512 000 zł.
    Obecnie trwa intensywne rozbudowywanie tych Ośrodków Opieki i budowa wielu nowych bo „planowane” zapotrzebowanie będzie już niedługo znacznie rosnąć. Amen.

  78. Ja zaś uważam, że wyrokTK jest słuszny. Oznacza to jednak tylko tyle że ten wasz bożek- konstytucja- jest do dupy. Chcecie utrzymać aborcję eugeniczna, zmieńcie konstytucję. Ta obecna, pisana na kolanie przez Kalisza, ma jeszcze dziesiątki podobnych wad, pomijając że połowa tekstu to slogany. Prawdziwa konstytucja powinna być tekstem na 3 kartkach A4 i regulować jedynie technicznie kwestie ustroju państwa. Jeżeli ktoś umieścił w niej slogan o ochronie życia, to już prawnicy mogą zeń wywieść wszystkie interpretacje.

  79. Teista 23 października o godz. 12:22‎
    Bóg z definicji jest bytem (‘entity) wiecznym i niematerialnym, a więc nie ma On ani ojca, ani ‎też matki. Poza tym, to bezmózgi płód NIE jest człowiekiem a tylko zbiorem ledwo działających ‎komórek. A ten twój kościół „Jezusowy” jest zaś kościołem Szatana, a ty jesteś ciężko chory i to ‎na schizofrenię, i to jak najbardziej objawową oraz na tle religijnym. :-(. Medice, cura te ipsum!‎
    Teista Prawdziwy

  80. głos zwykły 23 października o godz. 16:49
    Otóż to! 🙁

  81. Np w art 68 czytamy „władze publiczne popierają rozwój kultury fizycznej”. A co to k..wa oznacza?? Nic. Taki Trybunał jaka konstytucja.

  82. @Teista
    23 października o godz. 12:22

    Strasznie dużo napisałeś, ale wynika z tego po prostu, że walczysz o to, aby rodziło się jak najwięcej nieuleczalnie chorych dzieci porzucanych przez rodziców.

    No to ile takich dzieci adoptowałeś?

    Kilka lat temu, akurat w czasie protestów tzw. czarnych parasolek, pewien warszawski szpital szukał rodziców adopcyjnych dla chłopczyka, który urodził się z wadami i został porzucony przez matkę po porodzie. Był leczony w tym szpitalu chyba ze dwa lata, aż doprowadzono go do stanu na tyle dobrego, że mógł, a nawet musiał tę placówkę opuścić, choć pozostał niepełnosprawny. Pielęgniarki i lekarze bardzo chłopca polubili, a ponieważ chcieli mu zaoszczędzić koszmaru życia w przytułku, zorganizowali akcję szukania rodziny.

    Udało im się przebić do mediów, dużo było na ten temat w TV, prasie i internecie. Bez odzewu. Dlaczego? W kraju, gdzie 95% to katolicy, a 50% popiera zakaz aborcji, powinno być chyba wielu chętnych?

    Niedawno czytałem, że w końcu ktoś tego biedaka adoptował. Po 2 (dwóch) latach.

    Każdy, kto popiera wczorajszy wyrok na kobiety (a przede wszystkim na niewinne dzieci, bo one na tym najbardziej ucierpią), jest zwykłym zwyrodnialcem.

  83. @pombocek
    G… mnie obchodzi co jest napisane w mitologii żydowskich pasterzy, co jest z nią zgodne a co nie. Faktem jest, że KK głosi, że aborcja jest zakazana. Zwisa mi, czy jest to interpretacja starożytnej baśni, rojenie senne Dziwisza, czy pijackue delirium Głódzia. Kościół Katolicki TO właśnie głosi – że jakakolwiek aborcja jest zakazana. Uważasz się za katolika = akceptujesz wszystkie jrgo dogmaty. Nie akceptujesz? To po cholerę upierasz się przy byciu katolikiem?

  84. @villk
    A tak konkretnie, to co zrobisz?

  85. W Polsce wrze, a Kaja Godek i jej (to nie błąd, że z małej litery) Ordo luris świętuje. Pamiętam czasy 200 szczerych patriotów i 38 milionów marginesu społecznego. Cytując klasyka – Przypadek? Nie sądzę.

  86. @mohikanin przedostatni

    Wzywam do tego od lat. Wypisałem się z KK, nie ochrzciłem dzieci, nie chodzę na żadne msze, ze ślubów i pogrzebów wykreślam wizytę w kościelę, w katolickie święta robię remonty albo jadę na wycieczkę nie przyjmuję zaproszeń na wigile itd. Jestem pewien, że ponad 90% tych paniuś, co teraz protestują, marzy o ślubach kościelnych, chrzci swoje dzieci, stroi dzieci do komunii a w spisie powszechnym podaje się za katoliczki.
    Więc cóż z nawoływania. Hartman też nawołuje. Ale dla tych paniuś katolicyzm to gliniane aniołki i białe sukieneczki. Dopóki ta masa tego nie zrozumie SAMA, to żadne nawoływanie nic nie da.
    Ale jednak nie ustaję, bo kropla drąży skałę.

  87. Następnym etapem będzie ustawa, wg której ginekolog będzie musiał donosić o każdej wykrytej ciąży do prokuratury, a ta będzie rejestrować, a jeśli się nie urodzi, to będzie wszczynać śledztwo.
    https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,163229,26427707,aborcja-bez-granic-dostajemy-informacje-ze-kobiety-u-ktorych.html#s=BoxWyboImg1

  88. Panie profesorze Hartman – podoba mi się pańskie zdjęcie z tym fakiem, wugląda tam pan na prawdziwego faceta, a nie jak te ciepłe kluchy, co to do grzeczności wobec skur…syństwa nawołują. Jak ich zbir w ciemnej ulicy dopadnie, to pewnie powiedzą: „uprzejmy panie bandyto, proszę zaprzestać swojego występku, ponieważ straci pan w moich oczach resztkę szacunku”.

  89. Zyta na zerbrach? Zebrze….

  90. Zyta zebrze.

  91. Trzecia rocznica szóstego dnia umierania Piotra Szczęsnego, który podpalił się nie godząc się na niszczenie naszej Ojczyzny przez Gnoma z Żoliborza i jego łajdackiej szajki, w ten spposob próbował wstrząsnąć Polakami. Nie zapominajmy Piotra.

  92. Saldo mortale 23 października o godz. 22:22 i 23 października o godz. 22:23
    ???

  93. ‎remm
    Tak, Teista walczy o to, aby rodziło się jak najwięcej nieuleczalnie chorych dzieci porzucanych ‎przez rodziców, gdyż jest on tak jak de facto wszyscy chrześcijanie, judaiści i muzułmanie, a ‎szczególnie zaś rzymscy katolicy z Kają Godek, Ojcem Dyrektorem, papieżem Franciszkiem i ‎nieżyjącym już Ojcem Świętym, Świętym Karolem Wojtyłą czyli Janem Pawłem II na czele, ‎wyznawcą Szatana – tego samego, o którym w Biblii wyraźnie stoi napisane, że jest On „Panem ‎tego Świata” (2 Koryntian 4.4 a także np. Efezjan 2.2, Łukasz 4,6, Jan 12,31 i 14,30 etc. etc.). A ‎ów Szatan, będąc Bogiem potężnym a mocno złośliwym, to aby zwieść m. in. Teistę na manowce, to ‎stworzył On także ów rzymsko-katolicki obrządek, w którym to Teistę i nie tylko Teistę ‎zindoktrynowano.
    Wynika z tego, że każdy kościół, zbór, cerkiew, synagoga czy meczet jest ‎jako instytucja świątynią Szatana. Przecież według Biblii, to Szatan jest nie tylko „Panem tego ‎Świata” (2 Koryntian 4.4 etc.), gdyż w Biblii znajdujemy takie oto Jego, czyli Szatana, słowa”: „Ja ‎jestem Pan (w oryginale JHWH), Bóg (w oryginale Elohim, czyli „Bóg albo Bogowie”) twój, ‎który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał cudzych bogów obok ‎Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani ‎tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im ‎pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan (w oryginale JHWH), twój Bóg (w oryginale ‎Elohim, czyli „Bóg albo Bogowie”) jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na ‎synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą” (Dekalog). ‎Oraz: „Nie sądźcie, że przyszedłem nieść pokój po ziemi. Nie przyszedłem nieść pokoju, lecz ‎miecz. Przyszedłem bowiem przeciwstawić syna jego ojcu, a córkę jej matce, a synową jej ‎teściowej; bo wrogami człowieka mieszkańcy jego domu. Kto miłuje ojca lub matkę bardziej niż ‎mnie, nie jest mnie godzien; i kto miłuje syna lub córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien” ‎‎(Mt 10).‎
    Źródła:‎
    https://www.therain.org/studies/tenhtl.html
    https://www.mechon-mamre.org/p/pt/pt0220.htm

  94. kormoran 23 października o godz. 21:54 (@pombocek)‎
    Racja, tylko po co aż tak się denerwujesz?‎
    ‎23 października o godz. 22:09‎
    A tu już lepiej – spokojnie wyłożyłeś, to co miałeś do wyłożenia. A co do prof. Hartmana, to ‎będąc absolwentem KUL-u, nie powinien on zabierać głosu na takie tematy, gdyż to jest ‎zwyczajna hipokryzja. Tylko oddając swój dyplom magisterski z KUL-u, a tym samym anulując ‎swoje doktoraty, habilitaty i profesoraty, może on stać się wiarygodny w sprawach etyki i religii.‎
    ‎23 października o godz. 22:14‎
    A tu się NIE zgadamy, gdyż moim zdaniem, to profesorom, nawet UJ-u, NIE jest bowiem z ‎‎„fakiem” do twarzy. Ale cóż, takich a nie innych mamy dziś „profesorów” i takie a nie inne ‎‎„uczelnie” tzw. wyższe, np. KUL czy UJ. :-(.‎

  95. Andrzej22 23 października o godz. 19:54‎
    ‎„Business of the business is business” (Milton Friedmana, noblista „ekonomiczny”) a „pecunia ‎non olet” (cesarz rzymski Wespazjan). KRK to jest przecież jak najbardziej świecki i materialny ‎biznes, w jidysz, czyli ojczystym języku Gospodarza tego blogu – geszeft.‎

  96. „Myślę, że ten chuj nawet nie chce władzy. On chce rekompensaty za upokorzenie, że jej nie zdobył. Niestety, przymus kompensacji kompleksów, które go rozsadzają od środka, robią w mózgu nieustanny zamęt i nie pozwalają odpuścić, przemyśleć ani zrobić pół kroku w tył, popycha go do czegoś zaiste niewybaczalnego: nadania rynsztokowym bandytom (którym do tej pory wystarczały kibolskie ustawki) wyższego wymiaru – Obrońców Wartości. Z tym gównem będziemy się musieli teraz użerać przez lata”.(AS)

  97. Andrzej22 23 października o godz. 19:54‎ – p.s.
    Część hebraizmów w języku polskim zapożyczona została prawdopodobnie za pośrednictwem jidysz, często jednak nie sposób wykazać tego ponad wszelką wątpliwość, np.:
    – bachor (przestarz.) ‘nieżonaty młodzieniec żydowski’ (< hebr. bāḥūr בָּחוּר ‘kawaler, młodzieniec, chłopak’) – być może poprzez jid. bocher בחור ‘kawaler, młodzieniec, chłopak’; co istotne, homonimiczny wyraz bachor (pot.) ‘dziecko’ nie wywodzi się w ogóle z jidysz.
    – goj (pot.) ‘używane przez żydów określenie innowiercy (zwłaszcza chrześcijanina), nieżyd’ (< hebr. gōy גּוֹי ‘lud, naród; poganie; nieżyd’) – być może poprzez jid. goj גוי ‘nieżyd’.
    Innym problemem jest odróżnienie jidyszyzmów od zapożyczeń z niemieckiego (ma to miejsce nie tylko w przypadku wyrazów o etymologii germańskiej), np.:
    – bajzel (pot.) ‘1. dom publiczny; 2. bałagan’ (< jid. bajzl ‘domek’, bezpośrednio lub za pośrednictwem niem. Beisel ‘knajpa’).
    geszeft (pot.) ‘interes handlowy, niewielkie przedsięwzięcie (często nieuczciwe)’ – wyraz wywodzony albo z niem. Geschäft ‘interes, transakcja’, albo z jid. geszeft געשעפֿט ‘ts.’
    – plajta (pot.) ‘bankructwo (zwłaszcza umyślne, symulowane)’ – słowo wywodzone albo z niem. Pleite ‘ts.’, albo z jid. dial. plajte[31], jid. stand. plejte פּליטה ‘ucieczka’.
    Jidyszyzmy leksykalne obecne są ponadto w polszczyźnie niestandardowej, np. w gwarach przestępczych. Stamtąd przenikają one niekiedy i do języka ogólnego, choć zachowują charakter potoczny, np.:
    – git (pot.) ‘dobrze, w porządku; świetny, dobry’ (< jid. dial. git[35], jid. stand. gut גוט ‘dobry’)
    – sitwa (pot.) ‘grupa osób wzajemnie się wspierających dla osiągnięcia własnych korzyści wbrew interesowi ogólnemu, klika, koteria’ (< jid. dial. szitwes, jid. stand. szutfes שותּפֿות ‘wspólnota, współudział, spółka’ < hebr. šuttāp̄ūṯ שֻׁתׇּפוּת ‘towarzystwo, wspólnota’).
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Jidyszyzm

  98. Także: machlojka (pot.) ‘oszustwo, szachrajstwo, szwindel’ (< jid. machlojkes מחלוקת ‘kłótnia, sprzeczka, awantura, spór, zatarg’ < hebr. maḥăloqɛṯ מַחֲלֹקֶת (maḥălōqɛṯ מַחֲלוֹקֶת) ‘część, dział, podział, oddział; kłótnia, spór’).

  99. bergbaumsztajn 23 października o godz. 20:35‎
    Masz tu sporo racji. Na przykład taki zapis w art. 32 Konstytucji RP: „Nikt nie może być ‎dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek ‎przyczyny”. Rozumiem więc, że nikt nie może być dyskryminowany w życiu gospodarczym z ‎tytułu braku pieniędzy, a w życiu politycznym i społecznym z tytułu braku rozumu czy też ‎braku tupetu albo braku znajomości w urzędach i sądach.‎
    ‎23 października o godz. 20:45‎
    W ZSRR nazywało się to „fizkultura i sport” a państwo o to bardzo dbało – patrz np. te, jakże ‎przecież liczne medale, zdobyte na olimpiadach, mistrzostwach świata i Europy przez ludzi ‎radzieckich.‎

  100. Lewy 24 października o godz. 7:26
    Znów NIE na temat!
    Gewalt!

  101. głos zwykły 23 października o godz. 18:32‎
    Na jakiej podstawie twierdzisz to: „jeśli dziecko, czy też płód jest zniekształcone, ale poród nie ‎zagraża życiu, większą szkodą dla kobiety jest aborcja takiego dziecka. Urodzenie zazwyczaj z ‎niczym się nie wiąże, co stanowi zagrożenie dla jej życia. Aborcja późna natomiast przyniesie ‎szkodę kobiecie, oraz ew. następnym dzieciom”?‎
    Jeżeli zaś twierdzisz, że „nie istnieje żaden Bóg ani abstrakcyjny ani personalny”, to z jakiej ‎racji mamy prawo nakazywać kobiecie rodzenie czegoś, co przecież człowiekiem nie jest, nie ‎było i nigdy nie będzie?‎
    Lewy 23 października o godz. 18:59‎
    Ona też ma „downa”, tyle że „bezobjawowego”, tak jak ta „bezobjawowa” schizofrenia Teisty. ‎Stąd też po chrześcijańsku, a szczególnie po katolicku, życzy ona wszystkim kobietom ‎wszystkiego najgorszego, a używa ona do tego aparatu przemocy państwa polskiego i kościoła ‎rzymskiego.‎

  102. Jedynie słowo na marginesie,

    Otóż zauważyłem, że jeden z gniewnych i bezpardonowych aktywistów na forum bloga LB, był łaskawy w dniu wczorajszym, poinformować prof. Hartmana, że „podoba mu się jego zdjęcie z fakiem”.
    Nasz gniewny i bezpardonowy, napisał także, że na tym zdjęciu prof. Hartman – „wygląda na prawdziwego faceta, a nie jak te CIEPŁE KLUCHY [podkreśl. moje], co to do grzeczności wobec skur … syństwa nawołują”.
    Hmm!
    Powyższe słowa, nie pozostawiają żadnych wątpliwości, że na forum ujawnił się nam – kolejny gniewny, bezpardonowy, bezwzględny i zdecydowany.
    A CO, A JAK, GÓRĄ MY!

    Nie wiem, gdzie nasz gniewny i bezpardonowy aktywista blogowy, czerpał wzorce zachowania?
    Ale – siłą rzeczy – jego argumentacja oraz użyte słowa, przywołują z mroków historii, znanego skądinąd, FELIKSA EDMUNDOWICZA.
    Tak, to jest ta sama retoryka wypowiedzi!
    A także, dzisiaj niemal już zupełnie zapomnianego, radzieckiego pedagoga i pisarza oraz twórcę systemu „wychowania komunistycznego” w samorządowych kolektywach dziecięcych w b. ZSRR – ANTONA S. MAKARENKO (1888-1939). Makarenko był m.in. autorem: „Poematu pedagogicznego”, „Książki dla rodziców” i „Lekcji o wychowaniu dzieci”.
    Ponadto, Makarenko, w latach 20-tych i 30-tych XX wieku, organizował w ZSRR, m.in. placówki opiekuńczo-wychowawcze dla bezdomnej i wykolejonej młodzieży.
    System Makarenki, de facto, obowiązywał w ZSRR oraz w krajach Europy Środkowo-Wschodniej – do lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Skądinąd mi wiadomo, że dorobek pedagogiczny i pisarski Makarenki, był znany w wielu innych krajach świata i nawet wysoko oceniany.
    To właśnie Makarenko, był także, m.in. autorem powiedzenia dot. młodych ludzi, cyt.:

    KTO NIE CHCE LUB NIE POTRAFI SIĘ PODPORZĄDKOWAĆ, TO W MORDĘ I DO SZPITALA.

    Czy nasz, gniewny i bezpardonowy aktywista blogowy, czerpał wzorce zachowania – z bogatego dorobku Feliksa Edmundowicza i Antona S. Makarenko? Czyżby?

    I przy okazji,
    pragnę poinformować naszego, gniewnego i bezpardonowego aktywistę blogowego, że moim celem – w żadnym przypadku – nie było nawoływanie do grzeczności wobec skur … a.
    Dziwię się, że ktoś mógł wyciągnąć, aż tak absurdalny wniosek.
    Jedynie na tut. forum, wyraziłem swoją dezaprobatę – wobec decyzji Gospodarza bloga – zamieszczenia powyższej fotografii. I tylko tyle, i nic więcej.

  103. Polska Komunistyczna
    23 października o godz. 18:40

    „Ale co ma tu do rzeczy Biblia? Przecież rzymscy katolicy jej de facto nie uznają! Przecież ‎kościół rzymski jest kościołem Szatana, a więc nie ma on więc nic wolnego z Bogiem”

    kormoran
    23 października o godz. 21:54

    „G… mnie obchodzi co jest napisane w mitologii żydowskich pasterzy, co jest z nią zgodne a co nie (…). Uważasz się za katolika = akceptujesz wszystkie jrgo dogmaty. Nie akceptujesz? To po cholerę upierasz się przy byciu katolikiem?”

    Mnie natomiast ge obchodzi, co mają robić lub nie robić katolicy w stosunku do swego Kościoła. Wypowiedziałem się o jednym z wielu oszustw antyaborcyjnego Kościoła, polegającym na oszukańczym posługiwaniu się Bogiem w potępianiu przerywania ciąży, o czym w Biblii nie ma ani słowa. Kościół jest głównym animatorem krucjaty antyaborcyjnej. Skoro żaden z Was nie rozumie, po co jest wytykanie fałszów Kościoła zarządzającego Polską już nawet nie z tylnego siedzenia, ale otwarcie, to po cholerę zabieracie glos.

  104. Do grona osób, które zechciały podzielić się doświadczeniami z innymi kobietami, dołączyła właśnie Weronika Marczuk. Gwiazda na Instagramie zamieściła szalenie poruszający wpis, w którym opisała starania o macierzyństwo.
    W czwartym miesiącu zrobili mi USG i okazało się, że dziecko ma poważną wadę genetyczną. Bardzo poważną, taką bardzo, bardzo poważną, którą medycyna określa jako: karzeł królewski (jednostka chorobowa to achondroplazja). Oznacza to, że kości długie, czyli kończyn, czaszki i żeber, nie rozwijają się prawidłowo, klatka piersiowa jest znacznie zmniejszona, a głowa nieproporcjonalnie duża. Usłyszałam, że mogę takie dziecko wychowywać, bo jego serce bije. Załamałam się…
    Dalej Marczuk opowiada o procedurach, z którymi się spotkała. Lekarze poradzili jej, by urodziła dziecko, które nie miało szansy na przeżycie: Zrobiono mi mnóstwo badań. Okazało się, że dziecko nie przeżyje, bo nie będzie miało klatki piersiowej i nie wykształcą się płuca. Wystawiono mi dokument, dzięki któremu lekarze mieli wykonać wcześniejszą terminację. Konsultowałam mój przypadek z lekarzami z zagranicy, byłam w rozpaczy, ale przygotowałam się na to. Nie wyobrażałam sobie, że mam być w ciąży jeszcze kolejne cztery miesiące. Świadomość, że i tak urodzę martwe dziecko była nie do zniesienia. Koszmarem był również fakt, że diagnostyka trwała bardzo długo, zbierały się kolejne konsylia, komisje etyczne i zalecały ponownie te same badania, cały czas nie było wiadomo, co dalej. Dwukrotnie byłam proszona na posiedzenie takiej komisji etycznej w szpitalu. Musiałam opowiadać swoją historię i uzasadniać, dlaczego chcę dokonać terminacji. Radzono mi urodzić dziecko i zostawić w szpitalu.
    Weronika Marczuk podjęła decyzję o urodzeniu śmiertelnie chorego dziecka. To, w jaki sposób została potraktowana przez personel szpitala, mrozi krew w żyłach: Wywołano poród naturalny, który trwał… pięć dni. Tego nikt mi nie powiedział, nikt mnie nie uprzedził. Każdego dnia wszystko zaczynało się od nowa. Urodziłam… Procedury okazały się straszne. Za wszelką cenę trzeba ratować każde dziecko, więc moje również intubowano i jeszcze trzy doby utrzymywano go przy życiu. To było ponad siły. A po porodzie okazało się, że nie całe łożysko wyszło i trzeba było je usuwać w znieczuleniu ogólnym. Nieprzytomną wywieźli mnie z sali operacyjnej i tak zostawili na korytarzu pod moją separatką… – czytamy.
    Pod postem Weroniki pojawiło się mnóstwo wspierających komentarzy od kobiet, które dziękowały gwieździe, że podzieliła się swoją historią i okazały jej współczucie, że musiała przechodzić przez piekło.
    https://www.plotek.pl/plotek/7,154063,26430476,weronika-marczuk-opowiedziala-o-walce-o-macierzynstwo-swiadomosc.html#do_w=57&do_v=67&do_a=330&s=BoxOpLink

  105. Panie Profesorze,‎
    Kaczyński NIE może „abortować” Polski z UE, gdyż po Brexicie i faktycznym zamknięciu ‎‎(pretekst: rzekoma pandemia „Covidowa”) granic pomiędzy państwami formalnie wciąż ‎pozostającymi w owej „Unii”, to owa „Unia” czyli UE jest przecież trupem. A u trupa to nie ‎można przecież dokonać aborcji, a najwyżej wykonać sekcję jego zwłok, podobnie jak to ‎zrobiono np. z niesławnej pamięci Ligą Narodów czy też nieco później z RWPG.‎
    Szalom!‎

  106. Powtarzam: prof. Hartman, ‎będąc absolwentem KUL-u, nie powinien krytykować KRK, szczególnie zaś w sprawach związanych z religią i etyką, gdyż jest to w jego przypadku ‎zwyczajna hipokryzja. Tylko oddając swój dyplom magisterski z KUL-u, a tym samym anulując ‎swoje doktoraty, habilitaty i profesoraty, może stać się on wiarygodny w sprawach kościoła, etyki i religii.

  107. „W czwartek Trybunał Konstytucyjny uznał przesłankę o dopuszczalności aborcji z powodu ciężkich, nieodwracalnych wad płodu za niekonstytucyjną. TK zajął się ustawą z 1993 roku na wniosek grupy ponad stu posłów PiS, Konfederacji oraz PSL-Kukiz’15.

    Po opublikowaniu orzeczenia TK w Dzienniku Ustaw przesłanka do aborcji o ciężkim i nieodwracalnym upośledzeniu płodu przestanie być zgodna z prawem. Nie tylko coraz więcej prawników uważa, że czwartkowe orzeczenie nie ma podstawy konstytucyjnej, bo w TK nie zasiadają legalnie wybrani sędziowie, tylko wskazani przez PiS dublerzy, którzy nie mają prawa do orzekania. Okazuje się, że w partii rządzącej nie wszyscy politycy dają sobie prawo do decydowania w tak osobistej i dramatycznej sytuacji za kobiety.

    Poseł PiS, ginekolog Bolesław Piecha: Wadę płodu da się stwierdzić ze 100 proc. pewnością
    Głos w sprawie orzeczenia TK na antenie TVN24 zabrał były wiceminister zdrowia w latach 2005–2007, poseł PiS, Bolesław Piecha.

    – Sądzę, że trzeba szukać jakiegoś wyjścia, żeby tę przesłankę embriopatologiczną w jakiś sposób może ograniczyć, może dodefiniować – powiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości Bolesław Piecha w programie „Sprawdzam”.

    – Trybunał Konstytucyjny wypowiedział się tak, a nie inaczej i na dobrą sprawę, w świetle konstytucji, nie mógł się wypowiedzieć inaczej. Pewnie wymagalibyśmy redefinicji czegoś, co się nazywa człowiekiem, kiedy się zaczyna człowieczeństwo, a kiedy nie, albo innego podejścia do konstytucji – mówił.

    Podkreślił jednak, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wcale nie jest mu szczególnie bliskie.

    Ja wcale się aż tak mocno nie cieszę i nie triumfuję, że akurat ta przesłanka została totalnie zniesiona. Jest wiele ciąż, gdzie płód się rozwija ze względów genetycznych, wrodzonych w ten sposób, że na pewno obumrze. To jest jasne jak słońce. Jest wiele takich ciąż, gdzie rodzą się dzieci bezmózgowe, z bardzo poważnymi powikłaniami, jak chociażby z brakiem nerek, gdzie absolutnie są to wady letalne (śmiertelne – red.)
    – powiedział poseł PiS.

    Dzisiaj, przy tym postępie wiedzy medycznej i technologii medycznej, jesteśmy to (obecność wady genetycznej – red.) w stanie stwierdzić ze stuprocentową pewnością
    – podkreślił.

    Bolesław Piecha: Będę dążył z całych sił, żeby wypracować pewien konsensus, by nie zmuszać matek chorych dziec do heroizmu
    Piecha dodał, że zamierza wziąć aktywny udział w wypracowaniu konsensusu w tej sprawie. – Będę dążył z całych sił, żeby taki zespół (ds. prawa aborcyjnego) powstał i żebyśmy byli w stanie wypracować pewien konsensus, żeby nie zmuszać matek chorych dzieci, które są jeszcze w łonie matki, do heroizmu. Na pewno tego nie chcemy. Rozmawiałem już z kilkoma kolegami na ten temat – powiedział Bolesław Piecha.

    Polityk zapowiedział, że pierwsze spotkanie jest możliwe w ciągu najbliższych dni. – Już w przyszłym tygodniu chcemy się spotkać w jakimś gronie i zaprosić oczywiście również praktyków, żeby spróbować dodefiniować to, co jest wadą letalną To nie jest tak, że my tego nie dostrzegamy To jest dramat kobiety. My to dostrzegamy, zwłaszcza jeśli te wady mają charakter letalny, genetyczne albo wrodzone – dodał.

    Prowadzący rozmowę Krzysztof Skórzyński zaczął dopytywać, czy to oznacza, że przyszłym tygodniu oficjalnie rozpoczną się prace nad nowelizacją ustawy z 1993 roku o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Piecha odpowiedział, że są to „jego deklaracje i będzie dążył ze wszystkich sił, żeby taki zespół powstał i żebyśmy byli w stanie wypracować pewien konsensus, żeby nie zmuszać matek chorych dzieci, które są jeszcze w łonie matki do heroizmu”.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26429725,orzeczenie-tk-ws-aborcji-posel-pis-ginekolog-wade-plodu.html#do_w=46&do_v=58&do_a=286&s=BoxNewsLink

  108. Zdemoralizowany Styropian stworzył w 1989 zdemoralizowane i łajdackie państwo, od którego nie ma już odwrotu. Mazowiecki, Michnik, Strzembosz, Łętowska, Zoll, Rzepliński, Kieres, Kurtyka i setki podobnych.

  109. jej (to nie błąd, że z małej litery)

    Oczywiście, że nie błąd. Zaimki osobowe pisane wielką literą stosowne są w korespondencji w odniesieniu do adresata.
    Ewentualnie też w nekrologach o nieboszczyku.

  110. @bergbaumsztajn
    23 października o godz. 20:35
    „Ja zaś uważam, że wyrokTK jest słuszny. Oznacza to jednak tylko tyle że ten wasz bożek- konstytucja- jest do dupy.”
    Cytat z twojego wpisu znaczy aż tyle, że ten twój katolicki bożek – bóg- wyjątkowym sadystą jest.

    Skoro najwyższe prawo Najjaśniejszej i wolę Suwerena, przywołujesz nadaremno z małej litery, to znieważasz
    Naród i państwo polskie! Jeśli czynisz tak z woli i w interesie państwa Watykan, to dopuszczasz się zdrady stanu!

  111. Problemem nie jest prezes, ani jego akolici. Prezes jest w swoich decyzjach całkowicie przezroczysty. Robi wyłącznie to, co opłaca mu się w słupkach sondażowych. Nawet pogrzeb brata był w stanie zamienić w kampanię wyborczą. Tak samo uczynił medialnym wydarzeniem śmierć matki. Czego się więc spodziewacie? Wyrzutów sumienia? Refleksji?
    Rzeczywistym problemem jest stan polskiego społeczeństwa skąd płynie inspiracja do niszczenia każdej mniejszości, gdzie okazywanie pogardy i swojej przewagi uznawane jest za przejaw siły a Zenek i jego kapela szczytem aspiracji muzycznych.
    Przecież gdyby to było sondażowo nieopłacalne (czyli nie oczekiwane przez suwerena) to prezes by tego nie zrobił.

    Wymiana jednego prezesa, choćby nie wiem jakim magikiem szczucia, propagandy i wzajemnej nienawiści by nie był, problemów tego kraju nie rozwiąże.

  112. Optymatyk 24 października o godz. 13:49‎
    Argumentum ad Hitlerum?‎ 😉
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Reductio_ad_Hitlerum

  113. cramel 24 października o godz. 10:09
    Mind your language…

  114. Mr Hyde 24 października o godz. 11:26‎
    Czytałem książki Makarenki, gdyż znalazłem je w bibliotece ojca, który zajmował się m. in. ‎pedagogiką i nie miał wyboru – musiał znać książki Makarenki, jako iż jego teorie obowiązywały ‎także i w PRL-u. Swoją drogą, to były one ciekawe, gdyż dzięki nim dowiedziałem się o ‎problemach Rosji „porewolucyjnej”, takich jak np. „bezpriozorne” dzieci.‎
    „Kiedy już wydawało się, że nie ma ratunku dla tych małych nieszczęśników, do akcji wkroczył ‎Anton Semionowicz Makarenko. Z jego inicjatywy w Rosji zaczęły powstawać kolonie ‎przeznaczone dla bezdomnych dzieci. Pierwszą taką bezprizorną „komunę” zorganizowano pod ‎Moskwą, w miejscowości Bolszewo. Do Bolszewa kilkukrotnie przyjeżdżał sam Feliks ‎Dzierżyński, który mawiał, że te smoluchy to moi najlepsi przyjaciele. Ja u nich odpoczywam.‎
    Zdobywając doświadczenie w ośrodkach dla bezprizornych, Makarenko wyrastał na gwiazdę ‎radzieckiej, a później także światowej pedagogiki (wspomina o nim między innymi polski ‎słownik pedagogiczny Wincentego Okonia, czy hiszpańsko- i niemieckojęzyczna literatura ‎pedagogiczna). Opracował unikalny system socjalistycznego wychowania. Choć nie miał szans ‎na całkowitą resocjalizację przebywających w ośrodkach dzieci i młodzieży, przynajmniej ‎wyrabiał w nich odruch karności wobec władzy. Wierząc w idee komunizmu, z małego bandyty ‎wychowywał człowieka radzieckiego. Wychowanek takiej przykładowej Komuny im. ‎Dzierżyńskiego (zakładu dla wykolejonej młodzieży), czy Kolonii im. Gorkiego (dla nieletnich i ‎młodocianych przestępców) posłuszny władzy i wytresowany przez system, a do tego w ‎młodości pozbawiony hamulców moralnych stawał się idealnym kandydatem na enkawudzistę.‎”
    ‎(https://ciekawostkihistoryczne.pl/2014/01/19/miliony-zdziczalych-dzieci-przemilczany-‎problem-zwiazku-radzieckiego/)‎
    A teorie Feliksa Edmundowicza obowiązują w policjach całego świata do dziś, np. „nie ma ludzi ‎niewinnych, są tylko ludzie źle przesłuchani” oraz „dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie”, ‎przypisywane czasami także Andriejowi Wyszyńskiemu – prokuratorowi ery stalinowskiej w ‎ZSRR, , nota bene, jak jego nazwisko wskazuje, polskiego pochodzenia, podobnie jak Feliks ‎Edmundowicz.‎

  115. polska socjalistyczna 24 października o godz. 15:39‎
    Tak – zdemoralizowany, skorumpowany i sklerykalizowany „styropian” stworzył w roku 1989 ‎zdemoralizowane, skorumpowane i sklerykalizowane łajdackie pseudo-państwo, półkolonię UE ‎czyli Niemiec, NATO czyli USA i KRK czyli Watykanu, a odpowiedzialność ponoszą za to ‎takie typki jak np. Wałęsa, Tusk, Mazowiecki, Michnik, Kuroń, Modzelewski, Strzembosz, ‎Łętowska, Zoll, Rzepliński, Kieres, Kurtyka i setki im podobnych. Ale NIE sądzę, że od tego nie ‎ma już odwrotu. Np. w porewolucyjnej Francji to był długi okres restauracji monarchii.‎

  116. pombocek 24 października o godz. 11:40‎
    Czy ty naprawdę nie rozumiesz, że kościół rzymski czyli KRK jest kościołem Szatana, a więc ‎nie ma on nic wspólnego z Bogiem, i że wynika z tego, że nie można powoływać się na słowa i ‎wolę Szatana oraz jego sług, czyli kleru KRK, w ustanawianiu prawa?‎

  117. Cadyk z Ger
    24 października o godz. 10:36
    Ja nic nie nakazuje kobietom. Kiedyś kiedy nie było USG, a medycyna była słabo wyposażona w środki do utrzymania przy życiu niemowląt, kobiety rodziły je, ale lekarze zostawiali je, aby umarły. Dzisiaj natomiast medycyna jest w stanie stwierdzić, czy ciąża zagraża życiu kobiety, a aborcja chorego płodu zagraża jej zdrowiu. W obu przypadkach jestem za tym, aby ponad życie noworodka stawiać życie i zdrowie kobiety. Dla mnie w ogóle życie noworodka nie jest równe życiu kobiety, która go rodzi. Przypisuje życiu kobiety większe prawa. Tak więc ja nic nie nakazuje kobiecie. Tylko wyrażam prywatną opinię, co uważam, że jest dla niej lepsze. Natomiast z Bogiem nie mam i nie miałem nigdy żadnego metafizycznego kontaktu i żadna religia nie budzi mojego zainteresowania w kwestiach wiary i niewiary, bo uważam każdą religię za zbiór mitów. Popieram jednak kościół katolicki z powodów politycznych, gdyż występuje on w interesie naszego narodu, a nie przeciw niemu, oraz uznaje jego historyczne zasługi dla Polski i Polaków.

  118. PanKl 24 października o godz. 19:05‎
    Pokaż mi społeczeństwo, które kocha mniejszości. Bo przecież nie ma takowego ani w Izraelu, ‎ani w Niemczech, ani we Francji, ani w UK, ani w Skandynawii ani też np. w USA. Przecież ‎wszędzie w krajach z tzw. demokracją liberalną czyli burżuazyjną, politycy liczą się tylko ze ‎‎„słupkami: w sondażach, gdyż zależy im najwięcej na utrzymaniu się u żłobu. Tylko w Chinach ‎i tym podobnych „dyktaturach” władza służy narodowi i patrzy w przyszłość w perspektywie ‎dekad jak nie stuleci, w odróżnieniu od zaledwie kilkuletniej perspektywy w „demokracjach” ‎typu zachodniego.‎
    Muzyka „pop”, w tym więc i „disco polo” jest zaś z definicji muzyką popularną, a więc o co ci ‎chodzi? Ona jest pisana pod gusty większości, a te z definicji nigdy przecież nie były zbyt ‎wysublimowane.‎
    I zgoda – tylko rewolucja może zmienić system rządów i ludzi u rzeczywistej władzy (patrz np. ‎pisma Pareto), ale przypominam, że rewolucja praktycznie nigdy nie jest łatwa, lekka i ‎przyjemna i że na ogół zjada ona swoje własne dzieci.‎

  119. magrud1 24 października o godz. 18:14‎
    Przecież całe chrześcijaństwo jest niczym innym, jak tylko judaizmem w wersji „light”, ‎stworzonym przez Żydów (Żyd Jezus i jego apostołowie, którzy przecież wszyscy byli Żydami) ‎dla gojów (nie-Żydów) a każdy Polak, który jest członkiem KRK jest z definicji agentem piątej ‎kolumny Watykanu, a więc nie może być polskim patriotą.‎

  120. magrud1
    24 października o godz. 18:14

    „Skoro najwyższe prawo Najjaśniejszej i wolę Suwerena, przywołujesz nadaremno z małej litery, to znieważasz Naród i państwo polskie!”.

    Więcej zimnej krwi przy szafowaniu „znieważaniem”. Pisownia „bożek-konstytucja” jest poprawna. I „bożek”, i „konstytucja” to wyrazy pospolite. Jeśli ktoś ma do konstytucji stosunek patetyczny, może pisać tę nazwę dużą literą. Ale „może” nie znaczy „musi” – patos nie jest stanem obowiązkowym. W oficjalnej nazwie konkretnej konstytucji wszystkie składowe piszemy dużymi literami: np. „Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej”.

    Uwaga na boku: W dobie internetu Polacy zwariowali na tle pisania czego się da dużymi literami. Nie badałem dokładnie sprawy, więc na oko sądzę, że to nie tylko moda na patetyczność, ale też ukrywanie pod dużymi na wszelki wypadek literami nieznajomości zasad pisowni. I nieobowiązkowa patetyczność, i nieznajomość zasad są w Twoim zdaniu, które zacytowałem na początku. Ale nie będę się rozwodził.

    Nadto nikt Ci nie zabroni pisać małymi literami „bożek – bóg”, kiedy mówisz o Bogu Jahwe, który jest Bogiem również katolickim, ale starą tradycją, traktowaną jako norma obowiązująca wszystkich piszących po polsku, jest pisanie wyrazu „Bóg” dużą literą, kiedy nazywa on najwyższą istotę w religiach monoteistycznych. Skoro Bóg jest jedyny, pospolity wyraz „bóg” stał się w odniesieniu do niego nazwą własną.

  121. Polska Komunistyczna
    24 października o godz. 21:44

    Znajdź se kogoś bardziej smarkatego ode mnie do tych słownych igraszek.

  122. .
    — Palec —
    .
    środkowy P. Profesora jest jak najbardziej
    na miejscu, moja interpretacja gestu że
    jest on wyciągnięty głównie w kierunku
    Suverena, jakość pozostałych elementów
    wcześniej wspomnionej triady jest jedynie
    pochodną Suverena obywatelskiej dojrzałości…

    I to na tyle
    .
    ~

  123. pombocek 24 października o godz. 22:03
    Nie POPiSuj się tu chamstwem. 🙁

  124. głos zwykły 24 października o godz. 21:49
    Kiedy to KRK występował w interesie naszego narodu?

  125. vertigo 13 24 października o godz. 22:13
    Dziecinada w stylu Margota.

  126. Polska Komunistyczna
    24 października o godz. 22:49
    Z pewnością pierwszy raz, gdy przyjęciu chrztu przez Polskę, oraz przyjęcie całego tego dziedzictwa kulturowego związanego z językiem łacińskim; umożliwiły Polsce zbudowanie i umocnienie swojej odrębnej tożsamości. Adam Mickiewicz zadeklarowany katolik posługiwał się językiem łacińskim, równie dobrze, jak polskim. Rzeczpospolita i pojęcie wolności szlacheckiej to nic innego, jak pojęcia wzięte z kultury łacińskiej, starożytnego Rzymu. Zbudowaliśmy swoją polską tożsamość narodową na wzorcach wielkiej i dojrzałej kultury, do której dostęp dało nam chrześcijaństwo.

  127. pombocek 24 października o godz. 21:59 i magrud1 24 października o godz. 18:14
    Spór o duperele, a tu być może szykuje się w Polsce radykalna zmiana u żłoba.

  128. głos zwykły 25 października o godz. 6:47‎
    Tzw. przyjęcie chrztu przez Polskę, a dokładniej przez dwór oraz krewnych i znajomych ‎Mieszka I oraz przyjęcie całego tego dziedzictwa kulturowego związanego z językiem łacińskim ‎a nie naszym czyli polskim, uniemożliwiły Polsce zbudowanie i umocnienie swojej odrębnej ‎polskiej, czyli europejskiej i słowiańskiej tożsamości.‎
    Adam Mickiewicz był zaś nie Polakiem, a tylko polskojęzycznym Litwinem cum Białorusinem, ‎a posługiwał się on językiem łacińskim i francuskim, równie dobrze, jak polskim ale marnie ‎litewskim.‎
    Zgoda – rzeczpospolita i pojęcie wolności szlacheckiej, czyli to co zniszczyło pierwsze państwo ‎polskie, czyli I RP, to nic innego, jak pojęcia wzięte z kultury łacińskiej, starożytnego Rzymu, ‎ale religię to Mieszko przejął de facto od Żydów. Przecież całe to chrześcijaństwo jest niczym ‎innym, jak tylko judaizmem w wersji „light”, stworzonym przez Żydów (Żyd Jezus i jego ‎apostołowie, którzy przecież wszyscy byli Żydami) dla gojów (nie-Żydów) a więc każdy Polak, ‎który jest członkiem kościoła rzymskiego (KRK) jest z definicji agentem piątej kolumny ‎Watykanu, czyli że nie może być on polskim patriotą.‎
    Chrześcijaństwo, czyli wiara żydowska, azjatycka a nie europejska, uniemożliwiło zaś nam ‎zbudowanie naszej własnej, słowiańskiej i europejskiej czyli polskiej tożsamości narodowej, ‎gdyż oparte jest ono na zgniłej, prymitywnej i nietolerancyjnej kulturze prymitywnych ‎pastuchów z Bliskiego Wschodu. Europejska kultura opiera się przecież nie na tym żydowskim ‎z definicji chrześcijaństwie, a na kulturze starożytnej Grecji i starożytnego Rzymu, który jednak ‎upadł, zaraz po przyjęciu od Żydów ich barbarzyńskiej, nietolerancyjnej religii, czyli tego ‎judaizmu w wersji dla gojów.‎
    Szalom!‎

  129. Cadyk z Ger
    25 października o godz. 9:21
    Nie jestem specjalistą od spraw kultury i historii oraz religii żydowskiej, ale wydaje mi się, że większość polskich żydów pochodziła od tych ludów z których składały się chanaty. Czyli były to ludy pasterskie, które przyjęły judaizm, który z kolei powstał z religii, które wykształciły w tzw. krajach żyznego półksiężyca. Religia żydowska nie jest więc tożsama z religią chrześcijańską. Religia chrześcijańska jest już w dużej mierze oparta na wzorcach kultury hellenistycznej i rzymskiej. Jeśli chodzi o zdolność Słowian do samodzielnego zbudowania swojej kultury w oparciu jedynie o pierwotne wierzenia, a w oderwaniu od całej spuścizny cywilizacyjnej, jaką przyniósł ze sobą kościół katolicki, to taka autarkia kulturowa jest jawnym nielotem. Dzięki chrześcijaństwu Polska nie budowała swojej kultury wbrew innym kulturom, lecz budowała swoją tożsamość, czerpiąc z najlepiej rozwiniętych kultur największe ich osiągnięcia. W tym tkwi siła naszej kultury i naszego narodu, że działamy na zasadzie osmozy treści z wiodących kultur. Dzięki temu naród ten był w stanie rozwijać się i umacniać nawet w niewoli, a kiedy nastały sprzyjające do tego warunki. Odrodził się. Warto przy tym podkreślić, że bałkańskie proroczice wieszczą właśnie polskiej i osmańskiej kulturze odrodzenie na wschodzie. Turków u nas jest przy tym dość dużo, to i wschód nam się przynależy, jak konikowi tatarskiemu bezkresne pastwisko.

  130. Cadyk z Ger
    25 października o godz. 9:21

    Jedynie słowo w kwestii formalnej,

    Wielu polskich historyków literatury oraz krytyków literackich, twierdzi jednoznacznie, że Adam Mickiewicz był poliglotą. Opanował nie tylko łacinę oraz język francuski.
    Zdaniem wspomnianych historyków i krytyków, Mickiewicz podobno władał biegle, łącznie – aż trzynastoma językami. Nie mnie oceniać ten fakt, powtarzam jedynie opinie historyków literatury i krytyków.
    Ponadto, współcześni Litwini twierdzą, że Adam Mickiewicz swobodnie się wypowiadał oraz pisał w języku litewskim. Polacy z kolei uważają, że jego znajomość litewskiego, była jedynie na poziomie elementarnym.
    A także, chyba nie do końca, została ostatecznie wyjaśniona narodowość Mickiewicza.
    Tak czy inaczej, Adam Mickiewicz urodził się na terenach, które obecnie należą do Białorusi. Myślę, iż należy się zgodzić, że Mickiewicz należy do kultury polskiej, litewskiej i białoruskiej. I pewnie dlatego, każdy z tych narodów z osobna, tj. Polacy, Litwini i Białorusini – uważają Adama Mickiewicza za swojego poetę narodowego.
    Natomiast, dalszy spór formalny i przysłowiowe kruszenie kopii z tego powodu, chyba(?) wydaje się bezprzedmiotowe.

  131. Mr Hyde 25 października o godz. 15:39‎
    Ad Mickiewicz – ja też potrafię się porozumieć nie tylko po polsku i angielsku (szczególnie w ‎jego brytyjskiej i australijskiej odmianie) oraz po niemiecku, holendersku, afrykańsku (afrikaans) ‎flamandzku, francusku, hiszpańsku, portugalsku (w tym brazylijsku i dialekcie galicyjskim – nie ‎z Polski a z Hiszpanii), a także po rosyjsku, białorusku, ukraińsku, czesku, słowacku, ‎chorwacku, serbsku, słoweńsku, macedońsku, bośniacku a nawet i nowogrecku. Jak widzisz, ‎naliczyłem tu ponad 20 języków, ale tak naprawdę, to znam tylko polski i angielski. Podobnie ‎było też i z Mickiewiczem, który znał dobrze polski i francuski, a inne języki tylko „jako tako”. ‎Najlepszy dowód, że pisał właściwie tylko po polsku i francusku, a arcydzieła tworzył on ‎wyłącznie po polsku. Dobry przykład to też Stanisław Lem, który bardzo długo był przekonany, ‎że mówi po niemiecku i dopiero wtedy, kiedy to w latach 1980-tych wyjechał na stałe, czyli na ‎kilka lat do Wiednia, to mu Wiedeńczycy z drem Rottensteinerem na czele wytłumaczyli, że ‎Lemowi tyko się wydaje, że zna niemiecki…‎
    I zgoda, że Mickiewicz należy do kultury polskiej i białoruskiej i że każdy z tych narodów z ‎osobna, tj. Polacy i Białorusini – uważają Adama Mickiewicza za swojego poetę narodowego. ‎Ale na 100% nie był on poetą litewskim, gdyż pisał on po polsku, a więc w języku, którego ‎Litwin musi sie długo uczyć, aby go zrozumieć. Przecież taki np. Kafka nie jest uważany z ‎pisarza czeskiego, a tylko za niemieckiego albo austriackiego, gdyż tworzył on po niemiecku a ‎nie czesku – co z tego, że w Czeskiej Pradze, wówczas mocno zresztą zniemczonej. Tyle, że ‎Czesi, mając swoich własnych wybitnych pisarzy takich jak np. Capek czy Haszek, nie muszą, ‎w odróżnieniu od Litwinów, fałszować narodowości Kafki.‎
    Pozdrawiam!‎

  132. głos zwykły 25 października o godz. 14:05‎
    Ogromna większość polskich Żydów pochodzi od Chazarów – plemienia tureckiego ze stepów ‎obecnej Rosji i Ukrainy, którzy to w IX w. n.e. przyjęli z powodów politycznych judaizm, ale ‎ich państwo uległo rozbiciu już w 965 roku przez kniazia kijowskiego Światosława, który ‎zburzył ich główne miasta: Itil i Sarkel, a ostatecznie podbici zostali przez Włodzimierza ‎Wielkiego, który nałożył na nich daninę. Większość Chazarów przeniosła się wtedy do księstwa ‎tmutorakańskiego, a po opanowaniu tego księstwa przez Połowców w końcu XI wieku, na Ruś i ‎do Polski. Stad też praktycznie wszyscy Żydzi tzw. aszkenazyjscy (stanowiący znaczną ‎większość wszystkich Żydów na świecie) są potomkami Chazarów, natomiast tylko Żydzi ‎mizrachijscy (i ewentualnie Żydzi sefardyjscy) wywodzą się od prawdziwych starożytnych ‎Izraelitów. Dowodzą tego m. in. stroje ortodoksyjnych Żydów aszkenazyjskich, wywodzące się ‎z zimnych często stepów Rosji i Ukrainy, a nie z gorącej Palestyny oraz wyraźnie niesemicki ‎wygląd wielu z owych Żydów aszkenazyjskich, którzy są przecież potomkami ludów tureckich, ‎a nie semickich.‎
    Oczywiście, że religia żydowska nie jest więc tożsama z religią chrześcijańską, gdyż jest ona o ‎wiele starsza od chrześcijańskiej. Religia chrześcijańska przejęła oczywiście trochę z kultury ‎hellenistycznej i rzymskiej, ale ją ostro zwalczała, np. spaliła bibliotekę aleksandryjska łącznie z ‎jej personelem, aby w ten sposób zniszczyć „pogański” dorobek nauki greckiej i rzymskiej.‎
    Nie chodzi tu też o to, aby Słowianie samodzielnie zbudowali swoją kulturę w oparciu jedynie o ‎ich pierwotne wierzenia, ale o to, aby przejęli oni wzorce europejskie, czyli greckie i rzymskie, a ‎nie żydowskie, czyli azjatyckie. Pamiętaj też, że europejskie religie Grecji czy Rzymu były ‎tolerancyjne dla innowierców, w odróżnieniu od azjatyckiego przecież judaizmu i powstałego z ‎niego chrześcijaństwa.‎
    Z powodu narzucenia Polsce i Polakom chrześcijaństwa, utraciliśmy naszą słowiańską, ‎europejską tożsamość i staliśmy się kolonią Watykanu, co doprowadziło do potopu szwedzkiego, ‎bezsennego wykrwawienia się Polaków w obronie Austrii, która zaraz po tem „odwdzięczyła” ‎się nam rozbiorami a przede wszystkim tragedią było zwycięstwo w Polsce kontrreformacji, ‎które to, podobnie jak dziś zwycięstwo solidaruchów, cofnęło Polskę w rozwoju o setki lat. Z ‎powodu narzucenia Polsce chrześcijaństwa, Polacy zostali zmuszeni do zniszczenia swojej ‎własnej, słowiańskiej i europejskiej kultury i do przyjęcia obcych nam wzorców azjatyckich, w ‎tym nietolerancji religijnej.‎
    Nigdy też nie działaliśmy na zasadzie osmozy treści z wiodących kultur, a tylko zostaliśmy siłą ‎pozbawieni naszej własnej, polskiej, czyli słowiańskiej i europejskiej kultury i tym samym ‎staliśmy się krajem peryferyjnym, bez wpływu na kulturę nawet naszych najbliższych sąsiadów. ‎A na Drang nach Osten, to znacznie silniejsi od nas nieźle się pokiereszowali, a wróżby, to ja ci ‎mogę łatwo sfabrykować i to jakie tylko zechcesz i ile tylko ich zechcesz.‎

  133. Mała errata: Z powodu narzucenia Polsce i Polakom chrześcijaństwa, utraciliśmy naszą słowiańską, ‎europejską tożsamość i staliśmy się kolonią Watykanu, co doprowadziło do potopu szwedzkiego, ‎bezsensownego wykrwawienia się Polaków w obronie Austrii, która zaraz po tem „odwdzięczyła” ‎się nam rozbiorami a przede wszystkim tragedią było zwycięstwo w Polsce kontrreformacji, ‎które to, podobnie jak dziś zwycięstwo solidaruchów, cofnęło Polskę w rozwoju o setki lat. Z ‎powodu narzucenia Polsce chrześcijaństwa, Polacy zostali zmuszeni do zniszczenia swojej ‎własnej, słowiańskiej i europejskiej kultury i do przyjęcia obcych nam wzorców azjatyckich, w ‎tym nietolerancji religijnej.‎

  134. Cadyk z Ger
    25 października o godz. 18:47

    Tak, zgadzam się z tezą, że z powodu narzucenia Polsce chrześcijaństwa, Polacy zostali zmuszeni do zniszczenia swojej własnej, słowiańskiej i europejskiej kultury i do przyjęcia obcych nam wzorców azjatyckich, w tym nietolerancji religijnej.
    Dlatego też, nie bez kozery, mówi się wprost, że przed dziesięcioma stuleciami, na ziemiach polskich – rodzima kultura rolna została zastąpiona, obcą nam, kulturą pasterską.

    Pozostaje tylko pytanie: a co by się stało, gdyby Mieszko I jednak nie zdecydował się na przyjęcie chrześcijaństwa, a tym samym, na sprowadzenie obcych wzorców religijnych na ziemie, na których sprawował realną, feudalną władzę?
    I nadal pozostawał w tzw. pogaństwie?
    Najprawdopodobniej, osobisty los Mieszka I, jego najbliższej rodziny oraz ludności na ziemiach, na których miał władzę, byłby taki sam, jak los np. wielu pogańskich ludów bałtyckich, które w średniowieczu zamieszkiwali tereny obecnego województwa warmińsko-mazurskiego, części woj. pomorskiego oraz kujawsko-pomorskiego, a także rosyjskiego obwodu kaliningradzkiego.
    Otóż nie łudźmy się: prędzej czy później, ale raczej prędzej – ich los byłby przesądzony! Po prostu – zostaliby fizycznie unicestwieni, czyli – używając współczesnej terminologii – ich wrogowie dokonaliby na nich ludobójstwa. Mieszko I i jego poddani, przepadliby i ulegli całkowitemu zatarciu w mrokach dziejów. Taki scenariusz wydaje się najbardziej prawdopodobny. Jestem o tym przekonany.

    Na koniec tylko przypomnę, że słowo „poganie”, było używane przez kronikarzy chrześcijańskich wobec wyznawców religii niechrześcijańskich. Jest rzeczą zrozumiałą, że wyznawcy tych religii – sami siebie – nie nazywali „poganami”.
    Na ziemiach obecnej Polski, praktycznie już od XI wieku, określeniem „poganin”, posługiwano się jako jedną z form zniewagi.
    Natomiast, bardzo istotnym, ale oddzielnym zagadnieniem, były metody, jakimi wprowadzano chrześcijaństwo na ziemiach polskich. To jest temat na oddzielną dyskusję.

  135. Mr Hyde 26 października o godz. 3:14‎
    Błędem Mieszka było przede wszystkim przyjęcie chrześcijaństwa de facto od naszych ‎odwiecznych wrogów, czyli od Niemców (via podległe im Czechy) i tym samym uczynienie z ‎Polski wasala Zachodu, co się zresztą ciągnie za nami do dziś, z krótkim wyjątkiem w latach ‎‎1944-1989. Nie ma więc sensu obchodzenie tej smutnej rocznicy narzucenia Polsce ‎chrześcijaństwa w obcym dla nas Słowian obrządku łacińskim.‎
    I zgoda co do reszty. Przede wszystkim, to jednak przypominam, że religia chrześcijańska, ‎pochodna żydowskiej, była, jest i zawsze będzie nietolerancyjna, w odróżnieniu od ‎tolerancyjnych wyznań „pogańskich”.‎
    Pozdrawiam

css.php