Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Strajk kobiet

1.11.2020
niedziela

Czy można protestować w kościołach?

1 listopada 2020, niedziela,

Można. Nie można niszczyć fasad ani niczego innego w kościele i wokół niego, nie można nikogo atakować fizycznie ani zachowywać się w sposób agresywny wewnątrz świątyni (żadnej). Nie znaczy to jednak, że są jakiekolwiek przeszkody, aby wchodzić do kościołów w czasie mszy i głośno mówić o niegodziwościach popełnianych przez księży i całym złu, jakiego dopuszcza się ta instytucja. Jakie miejsce jest bardziej stosowne do protestowania, jeśli nie to, w którym poczyna się zło?

Akcja „Słowo na niedzielę” z 25 października spotkała się z niemal powszechną krytyką środowisk liberalnych. Ludzie na co dzień bardzo otwarci i bardzo stanowczy w krytyce rządu, a często również solidnie i szczerze antyklerykalni, twierdzili, że przekroczono jakąś granicę, której przekraczać nie wolno.

Osoby, które tak mówią, przyjmują fałszywe założenie, że obrzędy religijne zasługują na większe uszanowanie niż inne sytuacje życia społecznego i publicznego. Nie próbują jednakże tego uzasadniać. Co więcej, zakładają również, że protest wewnątrz kościoła jest jakimś zgorszeniem – niestosownym zestawieniem rzeczy z wyższego porządku i z porządku niższego. Tym samym przeciwnicy protestów w kościołach uznają jakby złagodzoną, świecką wersję idei świętości świątyni (obecności Boga w domu bożym) oraz idei profanacji. Obawiam się, że obie te idee i związane z nimi roszczenia kleru i wiernych do specjalnego traktowania kościołów są całkowicie bezpodstawne.

Zacznijmy od tego, że zgorszeniem jest pedofilia i jej ukrywanie przez biskupów, wyłudzenia i malwersacje, sianie nienawiści do osób LGBT, nie mówiąc o zabijaniu dzieci (np. w irlandzkich przytułkach) czy udział w rwandyjskim ludobójstwie. Zgorszeniem jest budowanie reżimów totalitarnych we Włoszech, Chorwacji, Słowacji, Hiszpanii, Chile i wielu innych krajach. Zgorszeniem jest przerzucanie do Ameryki Południowej zbrodniarzy nazistowskich, aby mogli uniknąć odpowiedzialności. I tak dalej.

To jest właśnie zgorszenie. Organizacja prowadząca taką działalność nie może sprawować kultu, gdyż ma zakrwawione i brudne ręce. Gdy to robi – sama dokonuje profanacji. Z kolei protestowanie przeciwko złu i niegodziwości nigdy nie jest żadnym zgorszeniem, lecz zaangażowaniem po stronie dobra. Kogo krzywdzi, wobec kogo jest niesprawiedliwością przypominanie o zbrodniach Kościoła? Czy szkodzi wiernym? Przecież to właśnie oni powinni protestować jako pierwsi, gdyż w jakiejś mierze współodpowiadają za Kościół, z którym się identyfikują i na który łożą.

A może apel do sumień kleru i wytykanie jego win w czasie nabożeństwa miałyby obrażać Boga? Chyba jednak nie jakiegoś dobrego Boga? I chyba nie Boga chrześcijan, skoro chrześcijanie tak bardzo podkreślają znaczenie wyznawania win?

Akt słusznego i sprawiedliwego obwiniania sam jest chwalebny. Kto wchodzi do kościoła, ryzykując pobicie, aby dać świadectwo zgorszeniu oczywistymi przestępstwami i nadużyciami, dokonuje czynu chwalebnego i odważnego. Byłoby inaczej, gdyby rzucał oszczerstwa. Ale tak jest w każdym przypadku – protest i jego stosowność zależy przede wszystkim od samej słuszności tego, co głoszą protestujący. Wchodzenie do kościołów z napisami i wznoszenie krytycznych haseł podlega ocenie ze względu na swoją treść.

Co do formy zaś – to nie ma żadnych, ale to żadnych powodów, aby traktować kościoły inaczej niż pozostałe części przestrzeni publicznej. Powodem takim z pewnością nie może być przecież samo roszczenie Kościoła, żeby być traktowanym wyjątkowo. Roszczenie to opiera się bowiem na przekonaniu o istnieniu Boga (takiego, jakiego wyobrażają sobie chrześcijanie) i na tym, że jest on w kościołach tak właśnie czczony, jak sam sobie tego życzy.

Nie wolno jednak katolikom oczekiwać, aby inni podzielali te poglądy. Żądanie takie i związane z nim żądanie specjalnego traktowania jest po prostu bezczelne. Dlaczego osoba niewierząca miałaby mieć większy respekt dla mszy niż, powiedzmy, dla potrzeb kierowcy zatrzymanego podczas blokady ulicy? Modlitwa jest czynnością, którą z ważnych powodów można przerwać, by potem do niej powrócić. Wysłuchanie przesłania o złu czynionym przez Kościół jest powodem szalenie ważnym.

Właśnie tak. Katolicy mają szczególne powody, aby protestować przeciwko temu, co czynią ich kapłani. Nie robią tego, bo nie zostali nauczeni być gospodarzami swojej organizacji. Dlatego obowiązek protestowania przeciwko złu pleniącemu się w Kościele, złu krzywdzącemu całe społeczeństwo i poniżającego bezradne wobec niego polskie państwo – spada na niewierzących.

W ostateczności można by jeszcze użyć argumentu mówiącego o tym, że przeszkadzanie w mszy jest krzywdzące dla wiernych. Że jest przeszkadzaniem, dokuczaniem, intruzją. Jednakże to dotyczy wszystkich form protestu – strajków, blokad, pikiet. Nie ma walki politycznej bez przeszkadzania komuś. Jeśli walka jest uzasadniona, przeszkadzanie uzasadnione jest również. Przestrzeń publiczna (a do niej należą również kościoły) jest takową dlatego, że rozgrywa się w nim i może się rozgrywać życie społeczne. Przestrzeń prywatna nazywa się tak właśnie dlatego, że jest z życia publicznego wyłączona (provatio).

A może kościoły nie są przestrzenią publiczną, lecz prywatną? Bynajmniej. Kościół sam uznaje swoje świątynie za miejsca publiczne przeznaczone do sprawowania kultu, podobnie jak państwo uznaje urzędy za miejsca publiczne do załatwiania różnych spraw. Czasami jednak miejsca publiczne zmieniają przeznaczenie z ważnych powodów. Jezdnie dla samochodów stają się trasą pochodu, a urzędy zamieniają się w obozowiska protestujących. Nie ma żadnego, ale to żadnego powodu, aby z kościołami miało być inaczej. O tym, czy protest jest słuszny, decyduje jego treść. W naszym przypadku nie ma wątpliwości – winy Kościoła są bezsporne, a krzywdy społeczne związane z przestępczą działalnością kleru i ingerowaniem przez Kościół w życie polityczne Polski są ciężkie i domagają się ukarania.

Dziękuję wszystkim młodym ludziom, którzy mają tyle odwagi, aby wejść do kościoła i zamanifestować swoją niezgodę na zło, swoje zgorszenie moralnym brudem, którego coraz to nowe pokłady odkrywają się przed naszymi zdumionymi oczami. Ludziom pytającym nas „jak można protestować w kościele?”, odpowiadam: jak można modlić się w takiej świątyni? Jak można uznawać zdolność kapłańską kleru tego właśnie Kościoła?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 224

Dodaj komentarz »
  1. Nasuwa się jeszcze jedna analogia: słynne, dramatyczne głodówki protestacyjne odbywały się w kościołach przecież jako manifestacje polityczne a nie przejaw kultu.

  2. Panie Profesorze, proszę nie zasłaniać się powiedzeniem o drogowskazie, który nie podąża drogą, którą wskazuje, tylko proszę dać chwalebny przykład.

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. Nasuwa się analogia: słynne i dramatyczne głodówki protestacyjne, które odbywały się w kościołach (w l. 80.) były przejawem polityki a nie formą kultu jaką mógłby być np. pokutny post.

  5. Nasuwa się analogia: słynne, dramatyczne głodówki protestacyjne w latach 80. odbywały się w kościołach. Był a to aktywność czysto polityczna a nie przejaw kultu jakim mógłby być np. pokutny post.

  6. Nasuwa się analogia: słynne, dramatyczne głodówki protestacyjne w latach 80., które odbywały się w kościołach były aktywnością czysto polityczną a nie przejawem praktyki kultu jakim mogły by być np. pokutne posty.

  7. Nie można manifestować w kościołach, ani w synagogach, ani w meczetach, ani w domach, które są własnością wspólnoty, ani w domach prywatnych. Można manifestować na ulicach, najlepiej przed redakcjami globalnych przekaziorów, które indoktrynują młodych ludzi w stopniu dawniej niespotykanym. Nadmiar wolnego czasu mieszkańców wielkich miast, wyrządza im nieodwracalne szkody. Jeżeli doda się do tego zajebistą wulgarność, to mamy obraz pokolenia dzieci bez właściwości. Używanie inteligenckich słów „zajebiście” i „wypierdalać”, które słychać na ulicach polskich miast powinno być karane robotami przymusowymi przy zawracaniu kijem szamba, wypływającego z Warszawy do Wisły. To wylewanie szamba do Wisły jest symbolicznym obrazem wpływu „kultury” warszawskiej na całą Polskę.

  8. I taka menda, która ukończyła KUL za pieniądze rzucane na tacę…
    Żenada…

  9. Menda, która ukończyła KUL za pieniądze rzucane na tacę, dziś, w ciepełku swojego mieszkania nawołuje młodych ludzi do „protestów” w kościele…
    Żenada….

  10. Zawsze mnie denerwowało, kiedy facet na ambonie zaczynał na ludzi krzyczeć, opowiadać o ich niestworzonych winach, przy czym często się rozkręcał aż mu piana waliła z ust, a reszta stała jak barany (przepraszam owieczki) z pochylonymi głowami i pozwalała pluć na siebie.

  11. Nawet gdyby Bóg istniał, kler nie ma prawa stawiać siebie ponad prawem.

  12. Czyżby Polska Komunistyczna dostała zatwardzenia ? Czy skonczyla się jej sraczka i nie będzie więcej zapaskudzać calymi kilometrami blogu swymi „pachnącymi” dywagacjami, ktorych nikt oprocz PK nie obwąchuje. Ano zobaczymy. Obawiam sie, że jak obstrukcja jej przejdzie, to znowu zacznie sie zalew blogu tą rzadką substancją

  13. gdyby kościoły były faktycznie utrzymywane przez wiernych a nie przez państwo, jak to jest w Polsce to rzeczywiście nie powinny być atakowane. jest inaczej, Kościół w Polsce jest zaangażowany w politykę zatem jest stroną sporu. ponadto a kościołach polskich jest mnóstwo tablic ku czci, niekoniecznie świętych. w Polsce wreszcie musi nastąpić rozdział kościoła od państwa. i skończyć wreszcie z tą martyrologia w kościele. Kościół nie jest od polityki tylko od wiary. najlepsza forma protestu to nie wchodzenie do kościoła i zakłócenie mszy tylko wychodzenie z niego. strajk kobiet powinien polegać na niechodzeniu do kościoła. katoliczki powinne zastosować bierny opór. starsze nie posłuchają, ale młodsze tak. i co ważne nie zabiorą dzieci!!! w Polsce to ciągle kobiety wychowują dzieci przeważnie. to kobiety sprzątają kościoły to kobiety gotują księżom. tu powinny kobiety zastrajkowac a nie wchodzić na mszę, co spowoduje tylko reakcję łysych i niepotrzebne narażenie sie na pobicie. nie rewolucja tylko mądrość. rewolucja zawsze rodzi kontrrewolucje.

  14. Można, ale po co? Nie lepiej do niego w ogóle nie wchodzić?

  15. j3pq 1 listopada o godz. 0:53‎
    One miały na celu klerykalizację Polski. I nie „flooduj”!‎

  16. Przypominam o pewnym młodym człowieku, który 2000 lat temu
    wtargnął do świątyni i rzekł „nie czyńcie domu Ojca domem targowiska”.

  17. Panie profesorze, sparafrazuję tu apel Jacka Kuronia, który apelował o niepalenie komitetów, a zakładanie własnych. Otóż nie wchodźmy do kościoła, a wychodźmy z niego.
    Pozdrawiam z Wrocławia.

  18. Panie Hartman,‎
    Kościoły, tak jak np. synagogi czy zbory albo cerkwie, są przestrzenią prywatną, własnością ‎kleru danego wyznania. Nie zna Pan, jak widać, historii swojego Narodu. Wstyd!‎

  19. Mozna ten wywod podeprzec przykladem Jezusa, ktory pierwszy zrobil grande w swiatyni….ale….. pozniej sie okazalo, ze on jednak byl u siebie….wolnoc Tomku w swoim domku.

  20. Kościoły nie są własnością prywatną kościoła kat. Kiedyś w średniowieczu, kościoły budowali możni, gdyż chcieli sobie kler podporządkować, niestety przeliczyli się. Kler niebawem zawładnął świątyniami a co za tym idzie, podporządkował sobie całe społeczeństwo, czego obraz mamy aż nadto widoczny. Skutki są opłakane. Zresztą nawet dzisiaj, świątyń nie buduje kk, tylko wierni ze swoich składek.

  21. Lepiej być obojętnym , bardziej zaboli .

  22. Ten sam Kościół zaistniał na naszych ziemiach poprzez profanację i dewastację słowiańskich miejsc kultu, świątyń, posągów, stawiając swoje świątynie w miejsce zniszczonych. Nigdy nie słyszałem, by kościół te działania nazwał barbarzyństwem, profsnacją, wandalizmem – wprost przeciwnie – kościół chełpi się chrystianizacją Polski, która właśnie polegała na zrównywaniu z ziemią słowiańskich miejsc świętych. Z tego powodu kościoły są dla mnie jedynie „buciorem”, który podeptał naszą kulturę, wprowadzając obce zwyczaje i jeszcze po dziś dzień okłamując ludzi, że są to „nasze tradycje”.
    Obecnie kościoły są jedynie bunkrami, w których bezkarnie można prowadzić działalność przestępczą i głosić nienawistne hasła, bo przecież „kościół święty jest i tknąć go jie można”. To zachęta do bezkarności, to dlatego różnej maści kibole go bronią, ktorym obce są idee chrześcijańskie, a jedynie używają go jak tarczy.

    To pokłosie wychowania. Ludzie od urodzenia indoktrynowani katolicko dostają przekaz, że to jakaś świętość, tabu itp. brednie. Dlatego nawet ateiści, którzy w dzieciństwie byli posyłani do kościoła, przesiąknęli podświadomie takim wyśleniem.
    Dlatego apeluję – nie chrzcijcie swoich dzieci, nie posyłajcie ich na religię katolicką. Podarujcie im najcenniejszy dar – wolność. Pozwólcie im zadecydować w przyszłości samodzielnie, tak jak wy chcecie decydować o sobie.

  23. Jezus był mozaickim kapłanem nieortodoksyjnym, a więc nie chciał, aby koheni i lewici, czyli kapłani ortodoksyjni dostawali szekle od „cywilnych” żydów.

  24. mopus11 1 listopada o godz. 8:54
    Racja!

  25. Stary Profesor 1 listopada o godz. 8:53
    Tyle, że Jezus był judaistycznym kapłanem nieortodoksyjnym, a więc nie chciał, aby koheni i lewici, czyli kapłani ortodoksyjni, dostawali szekle od „cywilnych” żydów.

  26. Niech sobie jakis tam brodaty egoman popierduje w chmorkach, nic do goscia niemam. Jedno jest ale pewne: jego naziemna obsluga jest kompletnie do bani.

    milego dnia,
    Borge

  27. Im dłużej tłumi się emocje w sobie, tym bardziej wzrasta ich ciśnienie a gdy przekroczy granice wytrzymałości dochodzi do gwałtownej eksplozji. To wie każdy, kto posiada choć trochę wiedzy choćby z fizyki na poziomie SP. Ale na religii tego nie uczą. Tym bardziej nie mają pojęcia o tym PISiory!

  28. Oczywiście że można.
    Kościół to wspólnota i jej członkowie mają wręcz obowiązek moralny mówienia co im na wątrobie leży.
    Konserwowany w Polsce, przez biskupów i hierarchię kościelną model, to PIS-lam – średniowieczna patologia o inkwizycyjnych zapędach, pomieszana z mesjanizmem polskim, silnym podłączeniem do polityki (władzy) i pieniędzy.
    Wiary i człowieka w nim nie ma.
    To instytucja.
    Zdemoralizowana, w związku z czym jej koniec już jest bliski. Stąd przerażenie i histeria w jej ścianach a ku zewnątrz – agresja przeciw wszyskim, myślącym samodzielnie i nie godzącym się na tą patologię.

  29. Protestować w kościołach ludzie mają takie samo prawo, jak pluć komuś w twarz albo w zupę. Przecież to tylko „wyrażenie opinii” i nikomu nic złego się nie dzieje. Oka się tym nikomu nie wybije, zupa też nie stanie się trująca.
    Nieprawdaż, panie Hartman?

  30. @woytek
    Kościoły katolickie są własnością wspólnoty katolików, tych zaś mamy w PL oficjalnie około 92% (kościelne dane za 2019). Tyle samo wynosi zatem prawdopodobieństwo, że protestujący są u siebie.

    Zresztą, aby poznać odpowiedź na tytułowe pytanie, wystarczy oddać głos autorytetowi. Pan Krzysztof Bosak: „Można. Gdyby to było złe to Bóg by inaczej świat stworzył.”

  31. Można protestować, ale nie w czasie liturgii, zwłaszcza w czasie liturgii mszy, bo jest jednak jakieś niewielkie prawdopodobieństwo, że ktoś tam faktycznie się modli a nie tylko klepie bezmyślnie formułki. Podobnie jest z liturgią sakramentów, choć w filmie i literaturze pojawiają sie przypadki zakłócania liturgii sakramentu małżeństwa, to generalnie nie uchodzi, chyba, że zna się powody przez które jakaś osoba nie powinna sakramentu przyjąć, w przeciwnym razie jest to profanacja. Za to na spokojnie można powiedzieć (wykrzyczeć) swoje w czasie kazania.
    Nasze kochane baby jednak powinny unikać protestów w kościołach, bo walczą przecie nie z kościołem a z ingerującym w sprawy zastrzeżone dla państwa, episkopatem i fanatycznym klerem. Do woli można protestować pod pałacami biskupimi. Efekt będzie lepszy. Podobnie jest z mazaniem bohomazów na elewacjach kościołów. Profanacją to nie jest ale na pewno wandalizmem. Za usunięcie tej „twórczości” zapłacą parafianie a że są to w większości obiekty zabytkowe, koszty będą znaczne, bo prace pod nadzorem konserwatora zabytków są kosztowne.

  32. panie kaesjocie ,
    ma Pan 100% racji !!!! Dziś , podobnie jak pod koniec prl , cisnienie wzrastało , wzrastało , az przekroczyło granice wytrzymałości i doszło do gwałtownej eksplozji. Pis nie ma takich mozliwosci jak pzpr zeby wprowadzić stan wojenny , ale jesli tylko by mógł to by wprowadził . To ta sama antydemokratyczna banda , PIS i komunisci z pzpr. Niczym się nie różnią

  33. Panie Profesorze!
    Niegodziwości popełniane przez kapłanów nie oznaczają dopuszczania się zła przez Kościół Święty, który Pan Profesor z uporem utożsamia – jak matka Joanna od demonów (posłanka Senyszynowa) – z hierarchią i budynkiem. Właśnie w TVN taki kapłan oświadczył, że obecny Kościół to ladacznica polityczna.

    Nie ma Pan zielonego pojęcia czym jest Msza Św. Jak czułby się Pan, gdybym wszedł na spotkanie naukowe i głośnio krzyczał o Pana wyczynach i to od dziecka! Jest jasne, że byłoby to przestępstwo, ale w wypadku Domu Boga Objawionego na ziemi jest to grzech śmiertelny. Niewierzący nie uznaje tego, a ja się nie dziwię, bo przez połowę życia: „żyłem, piłem i czerwony sztandar nosiłem”.

    Kiedyś byłem na Mszy świętej którą odprawiał kapłan, który po konsekracji (przemianie chleba w Duchowe Ciało Pana Jezusa) żartował, że jest to jedyny wypadek, kiedy jeden pije wino, a reszta patrzy.

    W pewnym kościele ktoś wykonał zdjęcie na którym za kapłanem wyświetlił się krzyż z Panem Jezusem z którego św. Ran płynęła św. Krew do kielicha. Na Mszy św. Pan Jezus dalej „umiera” za nas. Dlatego Mszę św. określamy Najświętszą Ofiarą z Cudem Ostatnim (zbawczą Eucharystią).

    Ja pisze to z serca, a Pan Profesor powinien poczytać na ten temat, bo tak to czyni Pan nieświadome zło, wykazując indolencje duchową, co nie przystoi mentorowi. Co da skasowanie Kościoła Świętego, a przy okazji innych wiar. Wówczas ludzie skierują się ku bożkom, bo naszej duszy tutaj nic nie zadowoli.

    Czy Pan naprawdę nigdy nie ma tęsknoty za Prawdziwym Szczęściem, ale nie tym, które na ziemi obiecuje Donki i Bronki, Budki, Kataryny Lubnauer, Lamparcice oraz wszelkiej maści Śmiszki. Ma Pan wykształcenie, dwie półkule mózgowe, a korzysta tylko z lewej. Proszę ujrzeć wszystko z drona, śmigłowca, samolotu, a wreszcie ze świata nadprzyrodzonego (YouTube „życie po życiu”).

    Przecież każdy lubi piękno Centrum Handlowego z zapachami i dobrami wszelkiej maści, ekskluzywne hotele, restauracje i apartamenty, dobrą kawę i ciastka rozpływające się w ustach. A to tylko namiastki, bo tam trzeba dodać jeszcze życie wieczne bez obawy o jutro.

    Niech Pan napisze jaki jest cel naszego życia? Na pewno nie jest to darcie się jak opętani na ulicach, aby Jarka zamienić na Borysa, który boi się sam siebie. Za chwilkę nikt o nich nie będzie pamiętał, a my będziemy. Pan Profesor jest skołowany tym światem z negowaniem nadprzyrodzoności (posiadania duszy).

    Nie czytałem dalszego artykułu, bo miałbym grzech. Odpowiem tylko na pytanie: „jak można modlić się w takiej świątyni? Jak można uznawać zdolność kapłańską kleru tego właśnie Kościoła?”

    Powtórzę, że wiara jest łaską, a kapłan skalany nie kala tego, co czyni. Nie pojmie Pan tego, że ten człowiek namaszczony czyni Cud Ostatni (przemienia chleba w Ciało Duchowe Pana Jezusa). On sam nie ma tej świadomości, a Pan chce to rozgryźć własnym rozumem (głupstwem u Boga).

    Pana rozważania są pełne nienawiści. Proszę zejść z tej błędnej drogi, którą znam z własnego życia. Mój dzisiejszy dzień jest poświęcony także za Pana Profesora…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  34. Kościoły to w tradycji chrześcijańskiej domy ludu bożego, czyli wiernych. To podstawowy kanon. Budowano je w średniowieczu i wcześniej na wzór rzymskich bazylik dla ludzi, a nie dla bogów, jak świątynię Ateny na Akropolu, Panteon w Rzymie czy Ozyrysa w Dandarze. Tam wstawiano pomniki i rzeźby wyobrażające bóstwa a sam budynek ochraniał sacrum przed klimatem i światem profanów. Zmiana funkcji świątyni w późnej starożytności była emancypacyjnym paradygmatem.
    Wezwania do obrony kościołów przed ludem bożym, to teologiczna schizma i papa Franciszek powinien nasz episkopat przywołać do porządku chyba , że protestujący zostaliby objęci anatemą. Może, już przestaliśmy być formalnie katolami? Może zaczniemy dostawać oficjalne pisma z parafii, że właśnie nas wykluczono? Cholera wie, ale może tak być powinno, by zaoszczędzić nam wysiłku samodzielnej apostazji.

  35. Obrażanie katolików w Polsce jest słabe. Wtargnąć i zakłócić mszę św, pomalować, uszkadzając elewację kościoła. Bardzo słabe. Natomiast obrazić muzułmanów, czy Żydów. Wtargnąć do meczetu, czy synagogi. Uszkodzić budynki tych wyznań? No ale za to można stracić zdrowie, czy życie (islam). Lub być ogłoszonym antysemitą na cały świat (judaizm)

  36. Stało się wg mnie coś bezprecedensowego w nowożytnych czasach w odniesieniu do Kościoła w Polsce. Otóż zostało złamane tabu obowiązujące w trakcie nabożeństwa narzucające regułę, że przekaz ma mieć tylko jeden wektor czyli od księdza do uczestników.
    To jest bardzo ważne bo to zmienia optykę postrzegania Kościoła i kościoła w odbiorze społecznym, mam nadzieję że na długo jeśli nie raz na zawsze. Ten przekaz nastąpił i okazało się, że tak tez można i nie uderzyły gromy z jasnego nieba a jedynie wybuchł jazgot fanatycznych katolików.
    Jestem pełen podziwu wobec odwagi młodych kobiet, które się na to odważyły.

    Pamiętamy sprzed kilku lat wystąpienia dziewcząt Pussy Riot w cerkwi, skazane potem na kary więzienia.

  37. Ryszard Kubaszko
    1 listopada o godz. 0:44

    Kubaszko – wypierdalaj!

  38. woytek
    1 listopada o godz. 2:51

    Zgonie z przykazaniem:
    woytek … wypierdalaj!

  39. quentin t.
    1 listopada o godz. 6:42
    quentin t.
    1 listopada o godz. 6:44

    quentin t. śpij dłużej, a potem przejebie wypierdalaj!

  40. Im dłużej się ktoś tłumaczy, tym bardziej jest podejrzany.
    No ale jeżeli pan Profesor,wygląda na to, jednak ma wątpliwości, to już poczatek drogi do poprawy.

    Może tylko szkoda tylko, że skłądając podziękowania ludziom młodym, którzy z takim bohaterskim poświęceniem wpier…ją się
    z miła pana sercu agendą polityczną na zgromadzenia tch wszystkich zindoktrynowanych prymitywnych sataruch i satruchów odprawiających jakieś gusła, skupiających się w celu odbycia tego, co uważają dla siebie za ważne nie podziękuje pan za jednym zamachem innym młodym ludziom, którzy być może odwiedzą salę wykładową z ich agendą polityczną , transparentami, jakże swojskim wyp… jako programem polityczno ideowym, farbami do grafiti itp, podczas pańskiego wystąpienia dla współwyznawców. Przecie sala wykładowa to miejsce publiczne, hartmanici nie mają prawa mówić niehartmanowcom, jak sie mają w tym miejscu zachowywać.
    Może ktoś nawet wjedzie harlejem na salę. Przecież ulice, które sa miejscem do jeżdżenia samochodem albo motocyklem, służą czasem do czegoś innego. Więc może sale wykładowe też mogą służyć do jazdy? I niechże się Pan wreszcie zdecyduje, czy pan z kościołem walczy, czy go popiera. Bo przecie co i rusz powołuje sie pan na zdanie tej organizacji, na przykład w kwestii publicznego statusu budynków kościelnych. W tej kwestii natomiast zdaje się pan profesor reprezentować owo staropolskie rozumienie takich miejsc jako takich, w których wolno robić wszystko, to czego byśmy nie zrobili w miejscu prywatnym.
    Ja się natomiast powołam na jeszceze bardziej starożytny pogłąd, rzymskich prawników, którzy twierdzili, że nie ma dobrego prawa bez dobrego obyczaju oraz (teraz rzucę łaciną) non omne quod licet honestum est. Wiem, że dobry obyczaj to staroświecki zabobon w czasach wkur… demonstartorek ulicznych domagających sie wypier…, ale może czasem, tak dla jaj warto spróbować … będzie się z czego pośmiać.

  41. Raczej bylbym ostrozny z tymi protestami w kosciolach
    Przypominam sobie naloty na niegdysiejsze spotkania Towarzystwa Kursow Naukowych
    (bylo to za komuny, ale…) a pozniej jak ponizsze spotkanie przerwane przez ONRowska holote w 2017 r.

    Michnik w Płocku – zadyma i przerwane spotkanie – 14.03.2017
    https://www.youtube.com/watch?v=cG2Xp76yWiI&ab_channel=Roc1

  42. No, tak protestować w kościołach można i należy, ale czy przypadkiem nie można i należy też na uczelniach wyższych, gdzie kadra jest kooptowana, a poziom niski 500 miejsce. Czy nie należy przypadkiem protestować, że bycie profesorem prawa i prowadzenie kancelarii prawnej, przyjmowanie usług seksualnych od studentek i aplikantek jako warunek zrobienia kariery. praca w komisji legislacyjnej i prowadzenie wykładów m. in. dla organów samorządów, to robienie w konia społeczeństwo i skrajne jego lekceważenie. Tylko idiota nie dostrzega zła w takiej organizacji szkolnictwa wyższego i biznesu, połączonego z prowadzeniem burdelu dla aplikantów, oraz urzędników państwowych i samorządowych. Dalej czy nie należy przy pierwszej okazji nasikać na nogę I Prezes Sądu Najwyższego, śpiewając la, la, la, lat i mrucząc spie…laj, spie..laj czerwony kapturku, któraś była sierotką 20 lat temu, a dzisiaj masz miliony na koncie, bo dałaś d… sędziemu TK z SLD i dokooptowano cię do zacnego grona, które wydaje od lat wyroki pozytywne za odpowiednio sute wynagrodzenie pod stołem. A lekarze którzy sprywatyzowali publiczną służbę zdrowia. Czyż nie należy nawoływać do oddania stolca, codziennie rano pod budynek ordynatora szpitala, aby dzień pracy upływał mu w jeszcze lepszej atmosferze niż sam szpital wytwarza? Narzucanie kobiecie i rodzinie, że ma urodzić niepełnosprawne dziecko i ponosić do końca życia tego koszty to jest jednocześnie głupota, zarozumiałość i chamstwo. Zdaje się, że odpowiada za to nie tylko PiS i KK, ale wszystkie inne partie poza SLD. Nie jest to jednak jakieś wybitne chamstwo natury konserwatywnej, lecz jeden z przejawów funkcjonowania państwa, które ma nieodpowiedzialne elity i któremu społeczeństwo od lat pozwala na rżnięcie się w d….. A przyjdzie i na was kryska dziennikarze, którzy b. selektywnie wszystko opisujecie, jakby wam belka w oku wcale nie przeszkadzała. Nie ciąży ta belka wcale. Nie do wiary!

  43. @ozzy, godz. 16:40

    No właśnie. Nie tylko Michnik, także prof. Z. Bauman często spotykał się z „protestami”. Mimo że ani osoby, ani miejsca nie były otoczone kultem, to przyzwoici ludzie protestowali, bo to zwykły bandytyzm. Dlatego usprawiedliwianie „protestów” w kościołach uważam za „kalizm”. Bo Kali tego nie rozumieć.

  44. Jacek, NH
    1 listopada o godz. 13:35

    Zapomina w swojej parakrytyce, ze to katolicy demonstruja w kosciolach. Porownanie z meczetami i synagogami typowe, bo tylnymi drzwiami.

  45. ozzy 1 listopada o godz. 16:40‎
    Akurat Towarzystwo Kursów Naukowych (TKN) i Michnik to szkodzili Polsce i Polakom, a w ‎przypadku Michnika, to on dalej jest szkodnikiem dla Polski i Polaków. TKN i Michnikowi ‎‎„zawdzięczamy” bowiem m. in. obecną klerykalizację Polski.‎

  46. lem (fałszywy zresztą)‎
    ‎1 listopada o godz. 14:10‎
    ‎1 listopada o godz. 14:13‎
    ‎1 listopada o godz. 14:30‎
    Jako chyba tu jedyny, naruszasz ciągle i z premedytacją i jakby z cichym przyzwoleniem prof. ‎Hartmana, poniższe reguły obowiązujące na tym blogu czyli zasady publikacji komentarzy:‎
    ‎2. Pamiętaj, że nie jesteś anonimowy w sieci. Ponosisz odpowiedzialność prawną za swoje ‎wypowiedzi, które naruszają dobra osobiste innych osób. Twoje wpisy naruszające zasady ‎komentowania i Regulaminu będą usuwane. A w szczególności te, które:‎
    a. Zawierają groźby, treści wulgarne, obsceniczne, nienawistne, agresywne, dyskryminujące i inne ‎tego rodzaju;‎
    b. Obrażają i deprecjonują inne osoby ze względu na ich pochodzenie, wykonywany zawód, ‎przekonania, wyznanie, światopogląd; etc.‎
    d. Zawierają oskarżenia, które nie są podparte dowodami w postaci ustaleń prokuratury czy ‎wyroków sądów;‎
    e. Są niezgodne z obowiązującym prawem, zasadami współżycia społecznego i dobrymi ‎obyczajami.‎

  47. Jacek, NH 1 listopada o godz. 13:35‎
    Akurat synagogi to nie nawołują w Polsce do wdrożenia katolickiego szariatu, a w islamie, to ‎aborcja jest dozwolona. Co prawda, opierając się na Koranie, można bowiem stwierdzić, iż ‎człowiek, który już się stał, jest sługą Bożym (19,93) oraz własnością Boga (10,68), nie ‎powinien więc podlegać dyspozycji rodziców. Z tematem aborcji niczym w środowiskach ‎chrześcijańskich, niezmiennie wiąże się więc pytanie, w którym momencie istota ludzka jest już ‎jakby pełna. Tradycyjny pogląd głosi, iż wówczas, gdy wyraźnie ukształtowane są różne części ‎ciała, a embrion otrzyma duszę (chwilę tę wyznacza się na 120 dni od poczęcia lub wcześniej). ‎W określonych wypadkach aborcja jest wieć dozwolona w krajach muzułmańskich Np. w ‎Egipcie, Algierii, Iranie, Pakistanie i Turcji usprawiedliwieniem jest ochrona życia matki, w ‎Maroku również zagrożenie jej zdrowia, zaś w Tunezji ciążę można usunąć do trzeciego ‎miesiąca jej trwania.‎
    Szalom!‎

  48. magrud1 1 listopada o godz. 13:19‎
    Kościoły to w tradycji chrześcijańskiej to są tylko budynki których odbywają się ceremonie ‎wyznawców Szatana, Pana tego świata – – 2 Koryntian 4.4 a także np. Efezjan 2.2, Łukasz 4,6, ‎Jan 12,31 i 14,30 etc. etc. Przecież to ów Szatan, aby zwieść m in. profesora Hartmana na ‎manowce, stworzył m. in. jego Alma Mater, czyli KUL, w której to jego i nie tylko jego ‎zindoktrynowano. A jeśli ktoś nie wierzy w Szatana, to znaczy, że nie wierzy także w Zbawcę ‎Naszego Jezusa Chrystusa i Matkę Jego Maryję, Świętą Dziewicę, która jest Matką Jezusa ‎Chrystusa, ponieważ urodziła Ona Słowo Boże, które ciałem się stało i która, jako Niepokalana ‎Boża Rodzicielka, zawsze Dziewica Maryja doznała Wniebowzięcia a jako Najświętsza Maryja ‎Panna w pierwszej chwili swego poczęcia za szczególną łaską i przywilejem Boga ‎Wszechmogącego, przez wzgląd na zasługi Jezusa Chrystusa, Zbawiciela Naszego, została ‎zachowana wolna od wszelkiej zmazy winy pierworodnej.‎

  49. lem
    1 listopada o godz. 14:30
    Słusznie grzecznie wypraszasz tych panów. Ale oni chyba nawet takiej grzeczności nie rozumieją.
    W „Ożenku” Gogola nachalny konkurent do ręki panny niejaki Jajecznicyn, niczym niezrażony, ciagle pcha się ze swoimi zalotami. W końcu panna nie wytrzymuje i krzyczy
    – Won durniu !
    A Jajecznicy pyta panny
    – Co szanowna panna ma na myśli, mówiąc „won” ?
    Myśle więc, że ani Kubaszko, ani quentin ani Wojtek nie pojmują co znaczy „‚wypierdalaj‚”
    To są takie same twardziele, jak Jajecznicyn

  50. Teisto fałszywy!‎ (1 listopada o godz. 13:18)
    Niegodziwości popełniane w KRK przez kapłanów oznaczają, że nie ma w nim boga czy bogów, ‎a święty jest tylko bóg czy bogowie, a nie jakaś tam, na 100% materialna instytucja zwąca się ‎‎„kościołem” rzymskim.
    Tzw. msza święta jest zaś tylko istnie cyrkowym widowiskiem podczas ‎którego spożywa się ciało ludzkie po kawałku i dokonuje się rzekomej transformacji wina w ‎ludzką krew – tzw. transsubstancjacja czyli przeistoczenie – w teologii katolickiej oznacza ona ‎rzekomą przemianę substancji podczas Eucharystii: chleba (hostii) i wina w ciało i krew Jezusa ‎Chrystusa. Ten dogmat zresztą został przyjęty dopiero podczas Soboru Laterańskiego IV w 1215 ‎roku.‎
    I dlaczego urażasz, że bożek żydowski, któremu ty służysz, jest lepszy niż nasze rodzime, ‎słowiańskie bożki?‎
    Pytasz się też, jaki jest cel naszego życia? Otóż ono nie ma ono celu, tak samo jak nie ma celu ‎przyroda, czy też ewolucja. Tylko umyśliły niższej jakości, taki jak twój, łudzą się, że ich życie ‎ma jakikolwiek sens. Powtórzę tytko, że KRK jest dziełem Szatana (2 Koryntian 4.4 a także np. ‎Efezjan 2.2, Łukasz 4,6, Jan 12,31 i 14,30 etc.), a ty będąc jego częścią, wspomagasz owego ‎Szatana w jego „niezbożnym” dziele…‎

  51. Czy można protestować w kościołach? Można, tylko po co? Lepiej omijać je z daleka. Protestowanie przeciwko odprawianiu guseł i opowiadaniu bredni o boskości kogoś, kto w gruncie rzeczy jest zwykłym barbarzyńcą, nie ma większego sensu. Protestować należy raczej przeciwko zatruwaniu tym barbarzyństwem demokratycznego państwa prawnego. Kościół może szkodzić demokracji tylko rękami powolnych mu ludzi władzy. Wystarczy więc odsunąć ich od władzy i usunąć z porządku prawnego to, dzięki czemu Kościół może się panoszyć, by naprawa państwa stała się możliwa.

  52. zxcvb
    Nie ma znaczenia, czy protestuje się w czasie liturgii, czy też w innym czasie, jako że nikt ‎myślący nie chodzi do kościoła aby się pomodlić, a tylko ubodzy duchem i zindoktrynowani w ‎wierze rzymskiej chodzą tam, aby bezmyślnie klepać „wykute na blachę”, nic nie znaczące ‎formułki.‎

  53. lubat 1 listopada o godz. 11:12‎
    Kościół to jest tylko budynek z dekoracjami w środku i na zewnątrz, na ogół zresztą ‎kiczowatymi. A więc jeśli komuś się chce, to może tam protestować do woli. Mnie, jako ‎cadykowi, to nie przeszkadza. Moja synagoga istnieje bowiem duchowo, a nie materialnie, a ‎więc żadne protesty ludzi, czyli ciał materialnych, nie mogą jej wyrządzić żadnej szkody.‎
    Maciej2 1 listopada o godz. 11:22‎
    Kościoły katolickie NIE są własnością wspólnoty katolików, a tylko własnością Watykanu, a ‎dokładniej kurii rzymskiej z papieżem, absolutnym jej zwierzchnikiem na czele.‎

  54. A czy nie można sobie darować obecność na obrządkach. KK jest na równi pochyłej. Nie można się spieszyć. Kaczyński wezwał tłuszczę i meneli więc oni sobie wystarczą. Ustawki w plenerze są bardziej kłopotliwe.

  55. miro_59 1 listopada o godz. 10:46‎
    Kościół rzymski zwany po orwellowsku „katolickim” to NIE jest wspólnota a tylko teokratyczna ‎dyktatura i nie ma on członków, a tylko podwładnych nad którymi stoi szef z dyktatorskimi ‎uprawnieniami, czyli papież (biskup Rzymu) i jego pomagierzy, czyli kler. Zwykli katolicy ‎rzymscy, czyli laikat, a szczególnie zaś kobiety, w tej instytucji nie mają zaś nic, ale to nic do ‎powiedzenia.‎
    Ponadto, to kościół rzymski zwany po orwellowsku „katolickim” jest instytucją z definicji ‎średniowieczną, czyli de facto feudalną, z dużą domieszką pozostałości po niewolnictwie, jako ‎iż powstał on w epoce niewolnictwa, a więc jego doktryna jak najbardziej stoi za niewolnictwem. ‎Oczywiście, że ów kościół rzymski nie ma nic wspólnego z bogiem czy bogami takimi jak ‎Jahwe czy Jezus, a bardzo dużo z bożkiem Mammonem, któremu on zresztą de facto służy. ‎Musi być to więc instytucja doszczętnie zdemoralizowana, ale nie oznacza to, że jej koniec już ‎jest bliski. Równie zdemoralizowany i amoralny kapitalizm ma się bowiem wciąż całkiem ‎dobrze, mimo iż jest on od wielu lat w stanie upadku. Przypominam na koniec, że Rzym jako ‎państwo upadał od mniej więcej początków naszej ery aż do późnego średniowiecza.‎

  56. Znalazl sie facet w blogosferze, ktory gwarantuje prawdziwe szczescie i to gratis.

  57. Domniemanie, ze NGOs utrzymuja sie ze skladek czlonkowskich lub darowizn jest domniemaniem blednym. Bez zasady subsydiarnosci nie mialyby szans, rowniez Koscioly, na dalsza egzyszencje.

  58. Borgenicht 1 listopada o godz. 10:01
    kaesjot 1 listopada o godz. 10:26
    🙂

  59. Jacek, NH
    1 listopada o godz. 13:35

    Nędzny , smieszno – załosny ” argument ” …….Dawno Pan w Polsce chyba nie był . Po 1 nie za wiele tu meczet i synagog Po 2. młodych w Polsce nic perypetie KK nie obchodzą , nikt niczego nie zamierza demolować czy też niiszczyć . Kosciół w Polsce dokonał skutecznego samozaorania

  60. Lewy 1 listopada o godz. 7:34O
    Polska Komunistyczna ma się dobrze jak nie jeszcze lepiej, a tobie znów dro­sel­kla­pa ry­kszto­su­je, bo tan­det­nie została zblin­do­wa­na.
    I jak widać, jesteś wiernym czytelnikiem moich komentarzy… 😉

  61. rosemary1 1 listopada o godz. 7:48
    Zgoda!

  62. Lewy 1 listopada o godz. 7:34‎
    Obawiam się, że pilnie potrzebujesz roztrajbowania ferszlusu. Gdybyś miał lepszą droselklapę, ‎to nie trzeba być u ciebie lochować pufra, czyli dać mu szprajc, żeby śtender udychtować. Ale ‎może jak ci się da odpowiedni szprajc przez lochowanie pufra, to twoja droselklapa być może ‎zostanie znów zablindowana, nie będzie już więcej ryksztosować i, co za tym idzie, twój ‎ferszlus będzie roztrajbowany i tym samym wszytko wróci do normy…‎

  63. https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/protesty-ws-aborcji-apel-generalow-i-admiralow/skjdzwf?utm_source=browser_viasg_wiadomosci&utm_medium=push&utm_campaign=allonet_00d_3d17e61eed3e29d&srcc=ucs

    My, generałowie i admirałowie Wojska Polskiego, Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej, Biura Ochrony Rządu, Służby Więziennej, służb specjalnych wyrażamy głęboki niepokój w związku z rozwojem sytuacji w Kraju.

    W czasie rozwijającej się pandemii, groźby niewydolności służby zdrowia i kryzysu gospodarczego wprowadzane są rozwiązania skutkujące ogromnym niezadowoleniem społecznym. Zaostrzenie przepisów aborcyjnych wywołało sprzeciw obywateli i masowe protesty uliczne.

    Dalsza eskalacja działań, podsycanie i nieodpowiedzialne zachowania polityków doprowadzi do tragicznych i nieodwracalnych konsekwencji.

    Czasami nadmiar emocji, niekontrolowany rozwój wydarzeń może skutkować rozlewem krwi.

    Obawiamy się sytuacji, w której ponownie na ulicach polskich miast może dojść do użycia siły i niepotrzebnych ofiar.

    Mamy prawo, aby przestrzec przed tragicznymi konsekwencjami gdyż nie chcemy aby taka sytuacja powtórzyła się kiedykolwiek w Polsce.

    Apelujemy:

    do rządzących, posłów i senatorów, aby uwzględnili wolę większości społeczeństwa i doprowadzili do zmiany nieakceptowanych rozwiązań,
    do policjantek, policjantów, żołnierzy i funkcjonariuszy służb mundurowych, aby działali zawsze zgodnie z prawem, pamiętając, że służą społeczeństwu. Niech słowa przysięgi żołnierskiej i rot ślubowań, które składaliśmy – „ …ślubuję służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia…” towarzyszą we wszelkich Waszych działaniach,
    do organizatorów i uczestników protestów o powstrzymanie się od wszelkich aktów przemocy, w tym niszczenia mienia, zabytków i obiektów kultu religijnego. Nie atakujcie policjantów, żołnierzy i funkcjonariuszy innych służb mundurowych – oni nie są waszymi wrogami. Nie prowokujcie i nie dajcie się sprowokować a dobro zawsze zwycięża,
    do autorytetów politycznych, moralnych i społecznych o odważną obronę wartości nadrzędnych i przekonywanie decydentów, aby niezwłocznie przystąpili do rozmów ze wszystkimi stronami konfliktu i do wypracowania kompromisu, który uspokoi nastroje społeczne. Należy przyjąć rozwiązania akceptowane przez zdecydowaną większość społeczeństwa, chroniąc je przed dramatyzmem pandemii.
    Poniżej lista generałów i admirałów popierających apel:
    ………………………………….

    „Należy przyjąć rozwiązania akceptowane przez zdecydowaną większość społeczeństwa,”
    Obawiam się, że jednak PiS będzie musiał „WYPIERDALAĆ”wraz z ePiSkołopatologami i łapaczem sakramentów.
    Obawiam się, że nie mają za bardzo gdzie, chociaż przypominam sobie apel jednego, nie pamiętam już nazwiska, członka SLD z Bydgoszczy, aby wyekspediować kler w wagonach bydlęcych do Watykanu. Można doczepić specjalny skład dla rządu i strażnika żyrandola. A, zapomniałbym o Zollu i Rzeplińskim, kolekcjonerze medali i orderów papieskich.

  64. @ Stary Profesor
    Tego mlodego czlowieka potem ukrzyzowali rekami okupanta (oficjalnej wladzy).
    Wszystko kaplanstwo moze wybaczyc ale nie zamach na ich dochody.

  65. Lewy 1 listopada o godz. 18:39
    Cham chama zawsze zrozumie… 🙁

  66. głos zwykły 1 listopada o godz. 17:21
    Racja! Ale SLD też jest winna klerykalizacji Polski…

  67. Saldo mortale
    1 listopada o godz. 19:32

    panie Saldo ,

    ”subsydiarność ” to nie to samo co ” otrzymywanie subsydiów ”

  68. Optymatyk
    1 listopada o godz. 21:41

    panie Optymatyku ,
    że naczelnik nie za bardzo wierzy , że wojsko i policja będzie protestujących bić to wiiadomo . Po to wezwał ” tituszki ” , z miernym na szczęście odzewem …..Pamięta pan chyba Optymatyku , jak za prl tzw ” aktyw” dostawał polecenie bicia ludzi ? Pis i prl owscy komunisci to ta sama antydemokratyczna banda .

  69. @Polska Komunistczna
    1 listopada o godz. 21:59
    Racja! Ale SLD też jest winna klerykalizacji Polski…
    ………………………
    Jest, to prawda, tylko, i to jest wada myślenia życzeniowego, wszyscy myśleli, że kościół w tak perfidny sposób ich, za przeproszeniem”wyrucha”.
    „Wszystkim się zdało z to Wojski gra, a to echo grało”. Jak można było myśleć, że ta feudalno-niewolnicza u podstaw organizacja, nie wykorzysta demokracji, do wyłudzenia czego się tylko da w zamian za poparcie? Zwłaszcza SLD powinien być tego świadom. No ale oni się wtedy, jak to się mówiło, uwierzytelniali jako postkomuchy i miało im być jakby „mniej wolno”. Powstał polityczny klincz, z którego chyba już się nie wydobędą. Zresztą SLD już nie istnieje. Teraz są potrzebne całkiem nowe siły polityczne o na razie nieokreślonym obliczu, w każdym razie nie prokościelnym, bo nic dobrego dla kraju z tego nie będzie.

  70. PODSZYWAJĄCYC SIĘ POD MÓJ NICK PISZE JAKO „ZNAWCA WIARY” NIBY ODE MNIE (CYBERPRZESTĘPSTWO):

    <>

    DLACZEGO TO CZYNISZ MIESZAJĄC W GŁOWACH CZYTAJĄCYCH. PRZYPOMNISZ SOBIE SWÓJ CZYN, GDY NAPADNIE NA CIEBIE MOCNIEJSZY…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  71. TERAZ TEISTA POSZEDŁE DALEJ, BO PISZ JAKO FAŁSZYWY DO FAŁSZYWEGO (CZYLI DO MNIE):
    <>…‎

    BLUŹNI BEZKARNIE NA WIARĘ KATOLICKĄ SZYDZĄC Z MSZY ŚWIĘTEJ (CYRKOWEGO WIDOWISKA) ORAZ Z EUCHARYSTII. PRZY TYM ZNA SIE NA DOGMATACH. GDZIE BRACIĘ CIĘ SZKOLONO? ODPOWIESZ PRZED BOGIEM ZA KAŻDE SWOJE SŁOWO, A MOŻE STAĆ SIĘ TO JESZCZE TEJ NOCY.

    PANA JEZUSA NAZYWA BOŻKIEM ŻYDOWSKIM, A KRK JEST DZIEŁEM SZATANA.

    NA TYM BLOGU BOJĄ SIĘ PRAWDY I POZWALA SIĘ PISAĆ TYLKO „REWOLUCJONISTOM”…PRZERABIALIŚMY TO JUŻ NA WSCHODZIE.
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  72. Optymatyk 1 listopada o godz. 21:41‎
    Komentarz z https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26469072,apel-200-bylych-‎generalow-ostrzegaja-przed-rozlewem-krwi.html#s=BoxMMtImg3‎
    ‎„Rząd chce uczestników antypisowskich protestów traktować jak przestępców i zamykać w ‎więzieniach. Wcześniej jednak musieliby ich zatrzymać policjanci.‎
    Konstytucja to ustawa zasadnicza, fundament wszystkich obowiązujących przepisów, od ‎Ustawy o Policji aż po rozkaz kaprala. W art. 54 Konstytucji jest zapisane ‘Każdemu zapewnia ‎się wolność wyrażania swoich poglądów’ a w art. 57 ‘Każdemu zapewnia się wolność ‎organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich.’‎
    Na podstawie tych zapisów Konstytucji, w Kodeksie Karnym zawarto przepis definiując ‎przestępstwo z art. 260 ‘Kto przemocą lub groźbą bezprawną udaremnia przeprowadzenie ‎odbywanego zgodnie z prawem zebrania, zgromadzenia lub pochodu albo takie zebranie, ‎zgromadzenie lub pochód rozprasza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo ‎pozbawienia wolności do lat 2”.‎
    A w Ustawie o Policji w art. 58 ‘Policjant obowiązany jest odmówić wykonania rozkazu lub ‎polecenia przełożonego, a także polecenia prokuratora, organu administracji państwowej lub ‎samorządu terytorialnego, jeśli wykonanie rozkazu lub polecenia łączyłoby się z popełnieniem ‎przestępstwa’.‎
    Jak ma zatem zachować się policjant, któremu wydano rozkaz sprzeczny z prawem?‎
    Nie zadali sobie tego pytania, albo błędnie na nie odpowiedzieli milicjanci sprzed kopalni Wujek, ‎którzy w 1981 roku wykonali rozkaz strzelania do górników. Politycy którzy byli autorami tego ‎polecenia nigdy nie odpowiedzieli karnie, milicjanci zaś trafili do więzień. I na nic zdały się ‎tłumaczenia, że wykonywali rozkaz. Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności ‎karnej, zwłaszcza funkcjonariuszy którzy prawa mają strzec.‎
    Podobny dylemat maja księża. Przyjmując święcenia kapłańskie składają przysięgę ‎posłuszeństwa wobec biskupów. Ale zdecydowali się zostać kapłanami po to by nieść naukę ‎Chrystusa. A co mają zrobić jeśli oczekiwania biskupa są sprzeczne z tym co głosił Chrystus ? ‎Komu być wiernym ? Stąd apel ks. Bonieckiego i ponad stu innych księży, aby KRK wrócił do ‎podstawowego celu swego istnienia, stąd apel prymasa by politycy nie wykorzystywali imienia ‎boga na potrzeby utrzymania się przy władzy”.‎

  73. Cadyk z Ger
    1 listopada o godz. 18:25

    Prosisz to masz: kagan szumowino … wypierdalaj! – straszny fetor toczysz…

  74. shrinki 1 listopada o godz. 21:45
    Otóż to: „The business of the business is business” (Milton Friedman).

  75. logo 1 listopada o godz. 18:45
    RACJA! „Czy można protestować w kościołach? Można, tylko po co? Lepiej omijać je z daleka”…

  76. Jacek, NH
    1 listopada o godz. 13:35

    Przecież to nie Żydzi czy muzułmanie jebneli w nas „cywilizacją miłości” legalizującą tortury kobiet.
    To zrobili katolicy rzymscy na czele z tytanem ciskającym głaz, brodzącym w morzu krwi, niejakim jotpedwa.
    Młodzi wolą empetrójki czy czego tam jeszcze używają.
    Dlatego mówią do autorów barbarzyńskiego bezprawia. czy to tak trudno zrozumieć?

  77. Kto swoje brednie nazywa komentarzami, ten podwojnie bredzi.

  78. Panie Profesorze,

    Oczywiście Pan ma rację, kiedy pisze, że cyt.:

    ” (…) winy Kościoła są bezsporne, a krzywdy społeczne związane z przestępczą działalnością kleru i ingerowaniem przez Kościół w życie polityczne Polski są ciężkie i domagają się ukarania”.

    Zgoda, tylko co dalej?
    Niech Pan, bądź ktokolwiek inny, spróbuje ukarać kler za jego przestępczą działalność i ingerowanie przez Kościół w życie polityczne Polski.
    Ale w dosłownym rozumieniu tego słowa!

    Uważam, że w Polsce nadal są granice, te mniej lub bardziej widoczne oraz zupełnie niewidoczne, których jeszcze nie jesteśmy w stanie przekroczyć. A w przyszłości? Być może, ale zapewne nie prędko?
    Myślę, że nie jestem odosobniony w tej sprawie.

  79. Ciekaw jestem jak sobie inni radzą z Polską Komunistyczną. Chodzi o nieustanne przewijanie, bo inaczej człowiek nie dotrze do interesujących komentarzy normalnych uczestnikow, a palce bolą. Kiedys z ciekawości przyłożyłem centymetr krawiecki do wpisów PK, i jak podsumowałem : raz 20 cm, raz pół metra, to znów 80 cm itd, to po sprawdzeniu krawieckiej pracowitości wyszło mu w tydzień 200 metrów tej tkaniny.

  80. Teisto Fałszywy,‎
    To ty bluźnisz Bogu Prawdziwemu, opisując wytwory swego chorego umysłu jako kontakt z ‎nieistniejącym, osobowym bogiem chrześcijan, a dokładniej katolików rzymskich. I pamiętaj, że ‎twoja „katolicka” pseudowiara jest wymysłem Szatana, a to, co katolicy robią podczas tzw. ‎mszy świętej, czyli zbiorowe spożywanie ludzkiego ciała i krwi, jest obyczajem wręcz ‎barbarzyńskim, bliskowschodnim i zdecydowanie pogańskim, który nie powinien być ‎tolerowany w Europie w XXI wieku.‎
    I nie groź mi spotkaniem z twoim, nieistniejącym przecież żydowskim bożkiem Jehową czy też ‎jego synalkiem, niejakim Jezusem. Oni po prostu są tylko wytworami chorych umysłów, takich ‎jak też i twój.‎
    I zauważ, ze nikt Ci nie zabrania wypisywania tu swoich fantasmagorii, a więc pamiętaj” „Nie ‎będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu” (Księga Wyjścia 20,16).‎
    Szalom!‎

  81. Lewy 2 listopada o godz. 10:47
    Inni jakoś nie mają z tym problemu…

  82. lem 2 listopada o godz. 8:11
    Sam do siebie to wyPiSujesz?

  83. Kosciol katolicki uczyl sie geografi przy pomocy wojny.
    Jan Hartman ma tracje: z kosciolem katolicki sie nie rozmawia.

    Czy jest kk i kogo reprezentuje kk pokazuje zdjecie, na ktorym kibole, faszystowskie bojowki, NEO-ZOMO i wojsko chronia ich palace i atakauja kobiety.

    „Czy można protestować w kościołach?” … protestowac to za malo.

  84. @Polska Komunistczna
    2 listopada o godz. 8:03
    A ja to widzę tak:

    Rząd chce uczestników antypisowskich protestów traktować jak przestępców i zamykać w więzieniach, vide konferencja Święczkowskiego. Wcześniej jednak musieliby ich zatrzymać policjanci.
    Konstytucja to ustawa zasadnicza, fundament wszystkich obowiązujących przepisów, od Ustawy o Policji aż po rozkaz kaprala.
    W art. 54 Konstytucji jest zapisane :
    ?Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów …?,
    a w art. 57 :
    ?Każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. …?
    Na podstawie tych zapisów Konstytucji w Kodeksie Karnym zawarto przepis definiując przestępstwo:
    art.260 – Kto przemocą lub groźbą bezprawną udaremnia przeprowadzenie odbywanego zgodnie z prawem zebrania, zgromadzenia lub pochodu albo takie zebranie, zgromadzenie lub pochód rozprasza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
    W Ustawie o Policji :
    art 58 – Policjant obowiązany jest odmówić wykonania rozkazu lub polecenia przełożonego, a także polecenia prokuratora, organu administracji państwowej lub samorządu terytorialnego, jeśli wykonanie rozkazu lub polecenia łączyłoby się z popełnieniem przestępstwa.
    Jak ma zatem zachować się policjant, któremu wydano rozkaz sprzeczny z prawem ?
    Odpowiedź; „Policjant obowiązany jest odmówić wykonania rozkazu”
    To dlaczego, nie stosują się do przepisów Ustawy o Policji?
    Brak znajomości, krótka pamięć? Nie, nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności.
    Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności karnej, zwłaszcza funkcjonariuszy, którzy prawa mają strzec. Czego się boją, utraty pracy, a kryminału się nie boją? Liczą na: „ja tylko wykonywałem rozkazy”. To już nie przejdzie. Policja jest na usługach społeczeństwa, a nie łamiących prawo polityków. Niech sobie przypomną rotę przysięgi/ślubowania, że Narodowi Polskiemu mają służyć.
    Łamanie prawa odbywa się w hierarchicznej kolejności od decyzji (politycznej) jego złamania na szczytach władzy, po zwykłego funkcjonariusza policji i innych służb mundurowych.
    Jedynym sposobem zaprzestania takiej praktyki jest niestety bunt społeczny, w wyniku którego dojdzie do zmiany władzy i jej przykładnego ukarania, tak by w przyszłości już nikt się nie ważył władzy nadużywać.
    Nie widzę innego wyjścia, a to, że akurat teraz trafiło na PiS, to jest powtórka z rozrywki lat jej poprzedniej kadencji z lat 2005-7, kiedy to dupowaty Tusek nie postawił tzw. bandy czworga przed TS (niektórzy siedzieliby w pierdlu).
    I byłoby po ptokach, jak to się mówi, a tak mamy tylko same problemy, jakby innych nie było aż nadto. Ale miarka się przebrała i trzeba konsekwentnie doprowadzić, na fali obecnych protestów, które niektórzy zwą już rewolucją, do zmiany wszystkich bezprawnych działań jak i ich źródeł. To jest zadanie dla MŁODYCH, nikt inny tego nie zrobi, dość postkomuny i postsolidarności, dość zniewolenia kościelnego. Temu „towarzystwu wzajemnej nienawiści” już dziękujemy w sugestywny sposób zdawkowym, ale dobitnym „WYPIERDALAĆ”.
    Co z tego się wykluje, to czas pokaże, już niebawem. „Jeśli nie teraz, to kiedy, jeśli nie my to kto?”, jak mawiał klasyk.

  85. Teisto Fałszywy 2 listopada o godz. 2:58‎
    Jakie cyberprzestępstwo? Pamiętaj – ”nullum crimen sine lege”, czyli „to, co nie jest ‎zabronione, jest dozwolone” (dosłownie „nie ma przestępstwa bez ustawy”). W polskim prawie ‎nie ma przecież przestępstwa zwanego cyberprzestępstwem! Dokładniej – w polskim prawie nie ‎ma legalnej, czyli jednolitej przyjętej przez prawo definicji cyberprzestępczości. Można więc ‎tylko posługiwać się tym pojęciem intuicyjnie, rozumując np., że są to przestępstwa popełniane ‎za pomocą komputerów w tym internetu albo też pomocniczo posłużyć się definicjami, które ‎formułują inne podmioty np. ONZ, Rada Europy, Unia Europejska, czy też INTERPOL.‎
    Przypominam także, iż według byłego specjalisty ds. przestępczości informatycznej przy ‎Komendzie Głównej Policji K. Jakubskiego, pojęcie przestępczości komputerowej jest ‎nieprecyzyjne i wieloznaczne: „W szerokim rozumieniu, przestępczość ta obejmuje wszelkie ‎zachowania przestępcze związane z funkcjonowaniem elektronicznego przetwarzania danych, ‎polegające zarówno na naruszaniu uprawnień do programu komputerowego, jak i godzące ‎bezpośrednio w przetwarzaną informację, jej nośnik i obieg w komputerze oraz cały system ‎połączeń komputerowych, a także w sam komputer (komputer jako narzędzie do popełnienia ‎przestępstwa), jak i skierowane przeciwko takiemu systemowi”.‎
    Ponadto, to tzw. cyberprzestępstwo pojawiło się wraz z rozwojem komputeryzacji i od tej pory ‎towarzyszy mu nieustannie. Choć tzw. przestępstwo przeciwko danym czyli inaczej ‎cyberprzestępstwo jest takim samym przestępstwem jak każde inne, to jest ono niezdefiniowane ‎w polskim prawie i jest ono szczególnie trudne do wykrycia. Sprawca może być bowiem trudny ‎do ustalenia, a ilość śladów z nim związana może być znikoma. Specyfika systemów ‎komputerowych powoduje więc niejednokrotnie ich całkowite zatarcie.‎
    Szalom!‎

  86. 02.11.2020 Wspomnienie Wszystkich Zmarłych
    Panie Profesorze!
    Niech Pan zostawi ten świat i jego naprawianie, trwa pandemia, która nie wiadomo jak się skończy, na naszych granicach stoją islamiści, a III Wojna Światowa wisi na włosku. W islamie nie uznaje się rozdziału życia świeckiego od religijnego. Dlatego ten system reguluje zarówno zwyczaje religijne oraz codzienne życie wszystkich obywateli.

    Zapatrzenie się na prezesa Jarka i zamienienie go na Borysa z Donkiem i Bronkiem nic nie da. Ja przeżyłem; Bolesława Bieruta, Edwarda Ochaba, Władysława Gomułkę, Edwarda Gierka, Stanisława Kanię, Wojciecha Jaruzelskiego oraz Mieczysława Rakowski. Kto dzisiaj o nich pamięta?

    Teraz chce rządzić „słaba płeć” pragnąca zabijania dzieciątek. Dzisiaj w TVN pokazano chłopczyka na wózku, który stwierdził, że takich jak on nie trzeba zabijać tylko młodszych wymagających opieki.

    Dlaczego nie pokażą urodzonego bez rąk, który grał naszemu papieżowi na gitarze (palcami stóp) lub dziewczyny, która chcąc się pokazać weszła na słup wysokiego napięcia i doznała spalenia rąk?

    Pan Profesor rozprawia się z Prawdą przy pomocy rozważania filozoficznego (interesowałem się tym na początku poszukiwania drogi duchowej). Stąd biorą się słowa Pana Profesora:
    „Tym samym przeciwnicy protestów w kościołach uznają jakby złagodzoną, świecką wersję idei świętości świątyni (obecności Boga w domu bożym) oraz idei profanacji. Obawiam się, że obie te idee i związane z nimi roszczenia kleru i wiernych do specjalnego traktowania kościołów są całkowicie bezpodstawne”. Kto coś rozumie z tego?

    Panie Profesorze!
    Filozofia jako mądrość ludzka nie ma nic wspólnego z łaską wiary, bo wówczas w i e s z , że nie ma nic ważniejszego od zbawienia naszej duszy (powrotu jej do Wiecznej Ojczyzny).

    Dzisiaj czcimy zmarłych, wierni modlą się…nie wiem jak jest u innych. Dlatego proszę, aby Pan Profesor napisał coś o celu naszego życia (co jest z nami po śmierci)…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  87. Teista Fałszywy 2 listopada o godz. 3:13
    Nie bluźnij! Pamiętaj:
    3Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną!
    4Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią! 5Nie będziesz się im kłaniał ani służył! Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą!
    7Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, nadaremno; bo nie będzie miał Pan za niewinnego tego, który by wziął imię Pana, Boga swego, nadaremno!
    16Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu!
    Księga Wyjścia 20
    Szalom!

  88. Mr Hyde 2 listopada o godz. 10:44
    Generalnie, to masz więcej racji niż prof. Hartman.

  89. mohikanin przedostatni 2 listopada o godz. 9:27
    Racja, ale on przecież pisze z Nowej Huty…

  90. „lem” – twój wpis z 2 listopada o godz. 8:11 udowadnia, że na tym blogu, to moderacja jest tylko pozorna… 🙁

  91. Tymczasem:
    Jaro i Morawiecki mają mistrzostwo świata w wyścigu na równi pochyłej. To naprawdę sztuka w krótkim czasie zrazić do siebie wszystkich swoich wyborców, po kolei:
    1. Piątka dla zwierząt – wkurzeni rolnicy, za to pewna część młodych może nawet zadowolona;
    2. TK o aborcji – wkurzeni wszyscy młodzi, ci zadowoleni z piątki też, wkurzone wszystkie kobiety;
    3. Nagła decyzja o zamknięciu cmentarzy – wkurzeni ci rolnicy, co jeszcze nie byli wkurzeni piątką, wkurzeni handlarze i na końcu wkurzone nawet moherowe słuchaczki radia z ryjem, no bo nagle nie mogą pójść na cmentarz (i dopiero to jest mistrzostwo – wkurzyć nawet swój żelazny elektorat!). Wkurzony kościół bo z nim niczego nie ustalano w tej sprawie.
    4. Wycofujemy jakby nigdy nic piątkę – wykurzają się pozostali no bo ile można wytrzymać idiotycznych ruchów.
    Co by tu jeszcze sp……ć, Panowie, co by tu jeszcze?
    https://wyborcza.pl/7,155287,26469107,kierownictwo-pis-wsciekle-na-morawieckiego-za-akcje-znicz.html#s=BoxMMt3

  92. Optymatyk 1 listopada o godz. 23:14‎
    Zgoda, tyle że SLD nadal istnieje de facto, tyle że od 27 stycznia 2020 formalnie zarejestrowana ‎jest ta partia jako „Nowa Lewica” (czytaj „Stara Lewica Bolszewicka”) i że jest to organizacja ‎będąca bezpośrednią kontynuacją tradycji nieboszczki PZPR i złożona w dużej części z byłych ‎członków owej nieboszczki PZPR – właściwie PPB czyli Partii Polskich Bolszewików, do której ‎należał m. in. nick „Polska Socjalistyczna”. Generalnie, to lewica w Polsce od dawna nie istnieje, ‎gdyż nie zdobyła się ona nigdy na krytykę swych posunięć, kiedy była ona u władzy w latach ‎‎1944-1989, przede wszystkim zaś nigdy nie zdobyła się ona na odrzucenie bolszewizmu i na ‎przyznanie, że budowała ona w Polsce nie socjalizm, a kapitalizm rynkowy, że jej członkowie ‎pełnili w latach 1944-1989 de facto funkcje, które w kapitalizmie rynkowym pełni burżuazja.‎

  93. Lewy
    2 listopada o godz. 10:47

    Traktuję to jako ćwiczenie małej motoryki 😉

  94. Za „Polską Komunistyczną” powtarzam, że NIKT nie zabrania tu Tobie wypisywania swoich fantasmagorii, a więc pamiętaj: „Nie ‎będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu”(Księga Wyjścia 20,16).‎
    Szalom!‎
    Twoje Cadyk z Ger i Warsze

  95. To poprzednie było oczywiście do Teisty Fałszywego. Tego z http://www.wola-boga-ojca.pl

  96. @Mr Hyde
    2 listopada o godz. 10:44
    Tak, masz rację. Bo nasz kraj katolicyzmem i jego klechami stoi, już od dawien dawna.
    Bezkarność, nietykalność i bezczelność kleru jest niechlubną pozostałością niewolniczej mentalności. Myślę, że są tu też sztywne przejawy tzw. syndromu sztokholmskiego.
    Jednak mieliśmy już w historii przykład ukarania/wieszania biskupów, może się teraz powtórzyć, jeśli pewne granice zostaną przekroczone. A do tego już jest bliziutko, jak cholera.
    Poczekajmy

  97. – Filozofia Marksa postulowała wyzwolenie masom, powszechne prawa wyborcze, emancypację kobiet, sekularyzację życia społecznego.
    Filozofia Wojtyły to nacjonalizm, wstecznictwo klerykalizacji, wpieranie faszystów, wspieranie katolickich pedofilów, nierówność społeczną ludów Ameryki Łacińskiej, irracjonalne wspieranie AIDS wśród najsłabszych mieszkańców Afryki, brak akceptacji seksualności człowieka, nakaz cierpienia nieuleczalnie chorych w umieralniach pewnej Albanki.
    – Nie obrażajmy Karola Marksa, porównując wybitnego intelektualistę z prymitywnym grafomanem.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26470206,czarnek-zapowiada-zmiane-w-lekturach-ma-byc-wiecej-dziel-jana.html#do_w=46&do_v=142&do_a=289&s=BoxNewsImg8

  98. Teisto Fałszywy (2 listopada o godz. 13:20)‎
    Nie wieszcz, bo wieszczem NIE jesteś, nie byleś i nigdy nie będziesz. III wojna światowa ‎marzyła się polskiej prawicy zaraz po II wojnie światowej, ale na szczęście to były tylko ‎‎„pobożne” życzenia wrogów Polski i Polaków. Islam, tak samo jak chrześcijaństwo, jest zaś ‎religią azjatycką, obcą nam Europejczykom, a więc o czym tu mowa?‎
    Natomiast ja pamiętam Bolesława Bieruta, Edwarda Ochaba, Władysława Gomułkę, Edwarda ‎Gierka, Stanisława Kanię, Wojciecha Jaruzelskiego oraz Mieczysława Rakowskiego. I co z tego, ‎poza tym, że mam dobrą pamięć? Pamiętasz nicki wszystkich papieży rzymskich?‎
    Poza tym, to nikt w Polsce nie chce zabijać dzieci, ale ty, będąc wyedukowany tylko w ‎katechizmie, nie odróżniasz dziecka od embriona i płodu. A w cyrku, to ja widziałem faceta, ‎który grał nogami na skrzypcach i w tym samym czasie rękami i ustami grał na trąbce i puszczał ‎przy tym głośne bąki do rytmu, ale żaden był z niego skrzypek i jeszcze gorszy trębacz a ‎perkusista wręcz żałosny.‎
    Filozofia NIE jest zaś mądrością, a tylko niespójnym zbiorem pseudonaukowych poglądów ‎różnych filozofów, z których każdy nie zgadza się z pozostałymi, a wiara jest oznaką głupoty, ‎gdyż tylko głupi wierzy komukolwiek „na słowo”. Nie ma także czegoś takiego jak dusza czy ‎duchy – w ich istnienie wierzą tylko osobniki pozbawione rozumu, takie jak Ty, Teisto Fałszywy.‎
    I powtarzam, że życie ludzkie nie ma celu a więc i sensu, tak samo jak nie ma celu i sensu ‎przyroda a ogólnej natura, czy też ewolucja, a tylko umysły niższej jakości, taki jak twój, łudzą ‎się, że ich życie ma jakikolwiek sens. Powtórzę tylko, że twój kościół, czyli KRK, jest dziełem ‎Szatana (2 Koryntian 4.4 a także np. Efezjan 2.2, Łukasz 4,6, Jan 12,31 i 14,30 etc.), a Ty ‎będąc jego częścią, wspomagasz owego Szatana w jego „niezbożnym” dziele…‎
    Szalom!‎
    Teista Prawdziwy

  99. Co do formy zaś – to nie ma żadnych, ale to żadnych powodów, aby traktować kościoły inaczej niż pozostałe części przestrzeni publicznej. Powodem takim z pewnością nie może być przecież samo roszczenie Kościoła, żeby być traktowanym wyjątkowo. Roszczenie to opiera się bowiem na przekonaniu o istnieniu Boga (takiego, jakiego wyobrażają sobie chrześcijanie) i na tym, że jest on w kościołach tak właśnie czczony, jak sam sobie tego życzy.

    Teraz się wypowiem bardzo poważnie o katoliku, co mi się zawsze zdarza:
    1. katolik jest w kościele kat Ludem Bożym
    2. katolik mówi przez 24/7: BOŻE CHOĆ CIĘ NIE POJMUJĘ JEDNAK NAD WSZYSTKO MIŁUJĘ!
    3. katolik zawsze mówi prawdę a nigdy „nie mówi fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu” – czyli nie gwałci VII Przykazania Bożego bo go tak miłuje, że strach i rany boskie! I przez te Rany Boskie tym bardziej szanuje i miłuje!
    4. katolik jest w kościele kat podmiotem a nie przedmiotem i jest autonomiczny a nie zniewolony! Jego sumienie go prowadzi i wszystko w sumieniu poważnie osądza.
    5. W związku z tym każdy katolik włazi do kościoła i drze się w niebogłosy: luuuudzieeeee! Co wy robita?! Co my robim?! Boga Miłującego zdadzamy!!! Musimy być jako te lilije i miłować, a nie kłamać, prześladować, torturować, okradać, dręczyć i mordować! Niech gwałty kleru na naszych dzieciach i nasze na naszych dzieciach i nasza zdrada własnych dzieci wydawanych przez nas klerowi do gwąłcenia spadnie na nas po wszystkie pokolenia! Krew naszych dzieci na nas niechaj ciąży!!
    6. I tak katolik robi już od dwóch tysięcy lat.
    7. I dlatego jest jak jest i dlatego kościół to kat.

  100. Odnoszę się do Teisty z wpisu z 1 listopada o godz. 18:33
    magrud1 1 listopada o godz. 13:19‎

    „Kościoły to w tradycji chrześcijańskiej to są tylko budynki których odbywają się ceremonie ‎wyznawców Szatana, Pana tego świata – – 2 Koryntian 4.4 a także np. Efezjan 2.2, Łukasz 4,6, ‎Jan 12,31 i 14,30 etc. etc. Przecież to ów Szatan, aby zwieść m in. profesora Hartmana na ‎manowce, stworzył m. in. jego Alma Mater, czyli KUL, w której to jego i nie tylko jego ‎zindoktrynowano. A jeśli ktoś nie wierzy w Szatana, to znaczy, że nie wierzy także w Zbawcę ‎Naszego Jezusa Chrystusa i Matkę Jego Maryję, Świętą Dziewicę, która jest Matką Jezusa ‎Chrystusa, ponieważ urodziła Ona Słowo Boże, które ciałem się stało i która, jako Niepokalana ‎Boża Rodzicielka, zawsze Dziewica Maryja doznała Wniebowzięcia a jako Najświętsza Maryja ‎Panna w pierwszej chwili swego poczęcia za szczególną łaską i przywilejem Boga ‎Wszechmogącego, przez wzgląd na zasługi Jezusa Chrystusa, Zbawiciela Naszego, została ‎zachowana wolna od wszelkiej zmazy winy pierworodnej.‎”

    Bardzo mi imponuje twoja determinacja. Jesteś jak ” Wierny ogrodnik.”
    Dlatego błagam – Przetłumacz nam to z boskiego na nasze, bo nie kumam.

  101. Polska Komunistyczna
    2 listopada o godz. 15:41

    Panie Polska , za przeproszeniem , komunistyczna ,

    W którym kraju w ogóle gdzieś na swiecie , sprawdziły się teorie Marksa ? Zna pan taki ?

  102. Panie Administratorze!

    Bardzo proszę, aby uwzględnić powszechnie znaną zasadą, że – podczas rejestracji na danym serwisie internetowym – osoba rejestrująca się ma możliwość użyć wyłącznie nazwy, która wcześniej nie została użyta przez innego użytkownika.

    Nick jest więc swoistym identyfikatorem użytkownika. Aby zapobiec podszywaniu się pod innego użytkownika nick jest chroniony hasłem, które uprawniony musi wpisać przy rejestracji, a potem przy każdym logowaniu się do systemu.

    Jeżeli nie chcecie kogoś do „młócenia słomy” z innymi to proszę napisać na podaną pocztę: każdy, kto ma ma honor zrozumie, że nie wypadać pchać się między wrony.

    Przy Państwa przyzwoleniu mamy zarejestrowanych kilku Teistów. Jeżeli nie byłem pierwszy to dlaczego mogłem się ponownie zarejestrować? Musiałem, bo Pan Profesor potwierdza, że można napadać na kościoły, a obowiązkiem katolika jest obrona wiary i krzyża.
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  103. Aj-waj! Austria. Strzelanina w centrum Wiednia. Jedna osoba nie żyje. Policja informuje, że są ranni
    IAR Informacyjna Agencja Radiowa, WBG, 02.11.2020 21:26
    W stolicy Austrii doszło do strzelaniny w okolicy synagogi. W centrum Wiednia padły strzały, kilka osób zostało rannych. Policja zaapelowała do mieszkańców, żeby nie wychodzili z domów. Trwa akcja służb.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26473036,austria-strzelanina-w-centrum-wiednia-pojawiaja-sie-doniesienia.html#s=BoxOpMT

  104. Z blogu Szostkiewicza:
    Skoro kościół rzymski zwany katolickim ma zapisaną w doktrynie obronę życia ludzkiego od poczęcia do śmierci, to co robią duchowni rzymsko-katoliccy przyodziani w wojskowe uniformy, z oficerskimi stopniami, (ich pensje i emerytury to osobny rozdział) w instytucji powołanej sensu stricto do zabijania?

  105. @Cadyk z Ger
    1 listopada o godz. 8:56
    To Pan nie zna historii.
    Otóż dawne kościoły, meczety , synagogi, stupy i chaityie nigdy by nie powstały, gdyby ich budowy nie wspomagały instytucje publiczne : miasta i gminy(przede wszystkim) ,i państwa . Zadni kapłani nie mogli ich wybudować, bo po pierwsze nie zhańbiliby się fizyczną pracą a po drugie- nie mieliby na to pieniędzy. Te wszystkie piękne średniowieczne katedry wzniesiono kosztem miast a małe wiejskie kościółki wzniosła miejscowa ludność , z rzadka wspomagana przez sprowadzonych z dalszych stron majstrów. Publiczne kościoły są naszą wspólną własnością , zresztą dawniej pełniły często funkcję miejsc spotkań lokalnej społeczności – spotkań o charakterze świeckim.
    P. S. Czy Martin Luther miał prawo przybić swoje 95 tez na drwiach katedry ?

  106. Czyzby?
    Jaki pan taki kram.
    To o blogu.

  107. Aktualizacja: Seria zamachów w Wiedniu, nie żyją trzy osoby. Siły specjalne prowadzą obławę IAR/oprac. Daniel Drob 03.11.2020 06:27
    W Wiedniu doszło do serii ataków terrorystycznych. Co najmniej trzy osoby nie żyją, a kilkanaście zostało rannych. Trwa policyjna obława prowadzona przez siły specjalne. Jak informują austriackie władze, na wolności jest co najmniej jeden z napastników.
    Do pierwszego ataku doszło wieczorem w okolicach synagogi. Nie wiadomo w tej chwili, czy to ona była celem terrorystów, którzy wkrótce potem otworzyli ogień w kolejnych pięciu miejscach w austriackiej stolicy. Z relacji świadków, którą przytacza Reuters, wynika, że zamachowcy strzelali z karabinów automatycznych w tłumy ludzi, którzy poszli do barów, by wykorzystać ostatni wieczór przed wprowadzeniem godziny policyjnej.

    Na miejscu zginęły dwie osoby, w tym jeden z napastników zastrzelony przez policję. Kilkanaście osób zostało rannych. Jedna z nich zmarła w szpitalu. We wtorek szef austriackiej policji poinformował, że w poszukiwaniu mężczyzny, który brał udział w atakach, uczestniczy specjalny oddział Kobra, składający się z 150 funkcjonariuszy, a także oddział szybkiego reagowania Wega. Służby posiadają portret pamięciowy terrorysty.

    Strzelanina w Wiedniu. Trzy osoby nie żyją. Kurz: Nie damy się zastraszyć
    Szef austriackiego MSW Karl Nehammer zaapelował do mieszkańców Wiednia o pozostanie w domach, a w szczególności o unikanie centrum miasta. Zaapelował do rodziców, aby jeśli mają taką możliwość – nie posyłali dzieci do szkoły. Obecność dziś nie będzie wymagana. Karl Nehammer poinformował też o wzmocnieniu kontroli granicznych. Służby nie ograniczają się w poszukiwaniach do terenu Wiednia – napastnicy się przemieszczają.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26473380,seria-zamachow-w-wiedniu-nie-zyja-trzy-osoby-sily-specjalne.html#s=BoxOpMT
    P.S. Michnik zabronił dyskusji na ten temat.

  108. C.d. z NYT
    1. Gunmen open fire in central Vienna
    In what officials described as a “terror attack,” multiple gunmen opened fire with automatic weapons in six locations around central Vienna on Monday night, killing at least two people and wounding at least 15 others, including a police officer. At least seven people were seriously injured, according to Vienna’s mayor.
    The police shot and killed one attacker, said Sebastian Kurz, Austria’s chancellor, but others remained at large, as of early Tuesday. “We have become the victim of a disgusting terror attack that is still going on,” he said, in a televised address to the nation just before midnight.
    The shootings took place hours before the midnight start of a nationwide lockdown, one of several being imposed in Europe to stop the spread of the coronavirus.
    2. Afghan attack
    Gunmen stormed Kabul University on Monday and laid siege for six hours, killing at least 19 people and wounding more than a dozen others. An Afghan branch of the Islamic State was reported to have claimed responsibility.

  109. P.S. do P.S.
    „Kolejna ofiara zamachu w Wiedniu zmarła w szpitalu. Sprawca islamskim terrorystą.
    https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-11-03/ataku-w-wiedniu-dokonal-zwolennik-panstwa-islamskiego/
    Czy można więc pozwalać muzułmanom na przebywanie na terenie Polski? Co na to Gospodarz tego blogu??

  110. Komentarze:
    – Europa płaci za swoją głupotę. A raczej my społeczeństwo bo politycy wiedzieli co robią i im nic nie grozi.
    – Czasami gdy patrzę na tych ciemnych na skuterach z Uber Eats to też nie mam pewności czy on faktycznie przewozi jedzenie w tej torbie a nie co innego.
    – Każda religia nosi w sobie zalążek fanatyzmu.
    https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-11-03/ataku-w-wiedniu-dokonal-zwolennik-panstwa-islamskiego/

  111. Terrorysta, zastrzelony wczoraj w Wiedniu, był z pochodzenia Albańczykiem (przypominam, że Albania jest członkiem NATO i kandydatem do UE! – Cadyk). Tak twierdzi wydawca jednego z austriackich dzienników, Florian Klenk. 20-letni Kurtin S. uczestniczył we wczorajszych atakach terrorystycznych, w których zginęło łącznie pięć osób, a 17 zostało rannych.
    Florian Klenk napisał na Twitterze, że terrorysta urodził się w Wiedniu, ale jego rodzice pochodzili z Macedonii Północnej. Mężczyzna był znany austriackim służbom bezpieczeństwa, gdyż należał do 90 austriackich islamistów, którzy chcieli wyjechać do Syrii.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/14,166794,26473427.html#s=BoxMMt2

  112. Nikt kościołów nie pali, ani nie burzy. Zresztą nie kościoły są winne, tylko ci, co nimi zarządzają. To czarnosukienkowi, zwłaszcza ci upierścienieni, ustrojeni w bogate ornaty i groteskowe czapy powinni się kajać za grzechy, a nie wypominać kobietom, że protestują. Za to, że sprawują liturgię jak gdyby nigdy nic, choć wielu z nich ma na sumieniu pedofilię, molestowanie, pławienie się w luksusach, opilstwo, obżarstwo itp. Wystarczy się przyjrzeć ich spasionym mordom, wielkim brzuchom, posłuchać ociekających fałszem „nauk” by poczuć niesmak, a nawet obrzydzenie.

  113. Teista 1 listopada o godz. 18:33
    magrud1 1 listopada o godz. 13:19‎
    Kościoły to w tradycji chrześcijańskiej to są tylko budynki których odbywają się ceremonie ‎wyznawców Szatana, Pana tego świata – – 2 Koryntian 4.4 a także np. Efezjan 2.2, Łukasz 4,6, ‎Jan 12,31 i 14,30 etc. etc. Przecież to ów Szatan, aby zwieść m in. profesora Hartmana na ‎manowce, stworzył m. in. jego Alma Mater, czyli KUL, w której to jego i nie tylko jego ‎zindoktrynowano. A jeśli ktoś nie wierzy w Szatana, to znaczy, że nie wierzy także w Zbawcę ‎Naszego Jezusa Chrystusa i Matkę Jego Maryję, Świętą Dziewicę, która jest Matką Jezusa ‎Chrystusa, ponieważ urodziła Ona Słowo Boże, które ciałem się stało i która, jako Niepokalana ‎Boża Rodzicielka, zawsze Dziewica Maryja doznała Wniebowzięcia a jako Najświętsza Maryja ‎Panna w pierwszej chwili swego poczęcia za szczególną łaską i przywilejem Boga ‎Wszechmogącego, przez wzgląd na zasługi Jezusa Chrystusa, Zbawiciela Naszego, została ‎zachowana wolna od wszelkiej zmazy winy pierworodnej.‎

    Testa http://www.wola-boga-ojca.pl (moje wpisy zawierają inf. o stronie internetowej)
    Powyższy wpis jest od cyberprzestępcy, który robi ze mnie głupka duchowego i to za zezwoleniem administracji Portalu, który głosi piękne idee. Napisz do nich: cyfrowa@polityka.pl

    Oto moja prośba:
    Teista
    2 listopada o godz. 21:03
    Panie Administratorze!

    Bardzo proszę, aby uwzględnić powszechnie znaną zasadą, że – podczas rejestracji na danym serwisie internetowym – osoba rejestrująca się ma możliwość użyć wyłącznie nazwy, która wcześniej nie została użyta przez innego użytkownika.

    Nick jest więc swoistym identyfikatorem użytkownika. Aby zapobiec podszywaniu się pod innego użytkownika nick jest chroniony hasłem, które uprawniony musi wpisać przy rejestracji, a potem przy każdym logowaniu się do systemu.

    Jeżeli nie chcecie kogoś do „młócenia słomy” z innymi to proszę napisać na podaną pocztę: każdy, kto ma ma honor zrozumie, że nie wypadać pchać się między wrony.

    Przy Państwa przyzwoleniu mamy zarejestrowanych kilku Teistów. Jeżeli nie byłem pierwszy to dlaczego mogłem się ponownie zarejestrować? Musiałem, bo Pan Profesor potwierdza, że można napadać na kościoły, a obowiązkiem katolika jest obrona wiary i krzyża.
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  114. Teista Fałszywy 3 listopada o godz. 14:53‎
    Dlaczego poszywasz się Pan, Panie Fałszywy Teisto, także pod prof. Testę, z „Doskonałej ‎próżni”, czyli książki Stanisława Lema po raz pierwszy wydanej nakładem wydawnictwa ‎Czytelnik w roku 1971, a której treść stanowią recenzje nieistniejących książek (apokryfów), w ‎tym m. in. „Alfred Testa ‘Nowa Kosmogonia’” – przemowa wygłoszona przez profesora ‎Alfreda Testę, laureata Nagrody Nobla, poświęcona koncepcji Wszechświata jako gry (Testa ‎nawiązuje do dzieła Arystydesa Acheropoulosa o identycznym tytule, które nie zdobyło jednak ‎uznania).‎
    Poza tym, to NIEPRAWDĄ jest, że Pan Profesor Jan Hartman potwierdza, iż można napadać na ‎kościoły. Wyraźnie napisał On bowiem w swym wpisie z dnia 1.11.2020: „Czy można ‎protestować w kościołach? Można. Nie można niszczyć fasad ani niczego innego w kościele ‎i wokół niego, nie można nikogo atakować fizycznie ani zachowywać się w sposób agresywny ‎wewnątrz świątyni (żadnej).” Przypominam Ci więc: „Nie będziesz mówił fałszywego ‎świadectwa przeciw bliźniemu twemu” (Księga Wyjścia 20,16).‎
    I czy naprawdę nie zgadasz się z takimi stwierdzeniami, jak np. to, że jeśli ktoś nie wierzy w ‎Szatana, to znaczy, że nie wierzy także w Zbawcę Naszego Jezusa Chrystusa i Matkę Jego ‎Maryję, Świętą Dziewicę, która jest Matką Jezusa Chrystusa, ponieważ urodziła Ona Słowo ‎Boże, które ciałem się stało i która, jako Niepokalana Boża Rodzicielka, zawsze Dziewica ‎Maryja doznała Wniebowzięcia a jako Najświętsza Maryja Panna w pierwszej chwili swego ‎poczęcia za szczególną łaską i przywilejem Boga Wszechmogącego, przez wzgląd na zasługi ‎Jezusa Chrystusa, Zbawiciela Naszego, została zachowana wolna od wszelkiej zmazy winy ‎pierworodnej?‎
    I dlaczego chcesz Pan zabronić mi używania nicku „Teista”? Masz Pan na niego patent, czy co?‎
    Szalom!‎

  115. p.s.‎ Przecież jako Cadyk jestem z definicji Teistą.‎
    Według Wikipedii, to teizm (z greckiego θεoς czyli teos – „bóg”) jest to wiara w istnienie boga, ‎bogów lub bogiń, którzy są osobami ingerującymi w losy świata lub jest on ich dziełem; ‎czuwającymi nad biegiem wydarzeń lub podtrzymującymi świat w istnieniu oraz pogląd ‎filozoficzno-religijny, głoszący, że tacy bogowie istnieją a także wiara w boga lub bogów bez ‎odrzucania objawienia, co jest charakterystyczne dla deizmu. Antonimem pojęcia teizm jest zaś ‎ateizm, czyli zaprzeczenie istnienia boga lub bogów.‎

  116. Teista Fałszywy 2 listopada o godz. 21:03‎
    Jak to sobie konkretnie wyobrażasz, że podczas rejestracji na tym blogu osoba rejestrująca się ‎miałaby możliwość użycia wyłącznie nazwy (nicku), która wcześniej nie została użyta przez ‎innego użytkownika? Nie słyszałeś o „back doors” – (tylne drzwi), czyli o lukach w ‎zabezpieczeniach systemu informatycznego utworzonych umyślnie w celu ich późniejszego ‎wykorzystania? Back door w systemie informatycznym może być umieszczony np. przez ‎crackera czyli włamywacza (dosłownie „łamacza”, czyli osobę zajmującą się ‘łamaniem’ ‎zabezpieczeń komputerowych (crackingiem), który włamał się przez inną lukę w ‎oprogramowaniu (której przydatność jest w teorii ograniczona czasowo do momentu jej ‎usunięcia) bądź poprzez podrzucenie użytkownikowi tzw. konia trojańskiego.‎
    Back door może być również umyślnie utworzony przez twórcę danego programu (systemu). ‎Jednym ze znanych błędów, podejrzewanych o bycie back door jest „Microsoft Windows ‎Graphics Rendering Engine WMF Format Unspecified Code Execution Vulnerability” ‎‎(Wikipedia).‎
    Szalom!‎

  117. Mad Marx 2 listopada o godz. 23:09‎
    Chyba jednak ją znam. Zgoda, że dawne kościoły, meczety, synagogi etc. nigdy by nie powstały, ‎gdyby ich budowy nie wspomagały instytucje publiczne takie jak państwa (dokładniej ich ‎władcy), miasta czy gminy, ale od początków, to owe kościoły, meczety, synagogi etc. NIE ‎należały do państwa, miasta czy gminy, a tylko do instytucji religijnych, czyli do tzw. kapłanów ‎‎(„duchownych”). Wyjątkiem są tu tzw. religie państwowe, np. w Anglii jest to anglikanizm, na ‎czele którego stoi brytyjski, w tym więc i angielski monarcha, a więc majątek kościoła ‎anglikańskiego jest częścią majątku państwa brytyjskiego czyli Zjednoczonego Królestwa (UK), ‎a ów kościół anglikański tylko zarządza jego majątkiem w imieniu i w zastępstwie monarchy ‎brytyjskiego. Ale w Polsce mamy narzucony nam z zagranicy siłą („ogniem i mieczem”) oraz ‎podstępem kościół rzymski, a więc budynki tego kościoła, a znajdujące się w Polsce, NIE należą ‎ani do Państwa Polskiego, ani też do Ludu Polskiego, a tylko do Watykanu, czyli de facto do ‎papieża rzymskiego – absolutnego władcy Watykanu i rzymskiego kościoła.‎
    Uważam też, że ksiądz Marcin Luter miał jak najbardziej prawo przybić swoje 95 tez na ‎drzwiach katedry w Wittenberdze, gdyż kościół rzymski był w jego czasach równie ‎skorumpowany, zgniły, fałszywy, amoralny i wręcz przestępczy, jak i dziś.‎
    Szalom!‎

  118. Teisto fałszywy.‎
    Pamiętaj – na tym blogi panuje od początku zasada „róbta co chceta”. Np.‎
    lem 1 listopada o godz. 14:10‎
    Kubaszko – wypierdalaj!‎
    lem 1 listopada o godz. 14:13‎
    woytek … wypierdalaj!‎
    lem 1 listopada o godz. 14:30‎
    quentin t. śpij dłużej, a potem przejebie wypierdalaj!‎
    lem 2 listopada o godz. 8:11‎
    Cadyk z Ger – prosisz to masz: kagan szumowino … wypierdalaj! – straszny fetor toczysz…‎
    Lewy 1 listopada o godz. 18:39‎
    lem – słusznie grzecznie wypraszasz tych panów. Ale oni chyba nawet takiej grzeczności nie ‎rozumieją.‎
    W „Ożenku” Gogola nachalny konkurent do ręki panny niejaki Jajecznicyn, niczym niezrażony, ‎ciągle pcha się ze swoimi zalotami. W końcu panna nie wytrzymuje i krzyczy
    ‎– Won durniu !‎
    A Jajecznicy pyta panny
    ‎– Co szanowna panna ma na myśli, mówiąc „won” ?‎
    Myślę więc, że ani Kubaszko, ani quentin ani Wojtek nie pojmują co znaczy „‚wypierdalaj‚”‎
    To są takie same twardziele, jak Jajecznicyn.‎

  119. Tak zwane „środowiska liberalne” to nieokreślone bliżej, luźne towarzystwa, które, transferując dawne marzenia o „socjalizmie z ludzkim obliczem” w marzenia o „KaKaPis z ludzkim obliczem” oczekują, że ich półświadomie (jeśli w ogóle) wyobrażone przemiany nastąpią samoistnie i usatysfakcjonują interesantów, szczególnie wtedy, gdy ci wykażą się „dobrym wychowaniem”. Żadnych samodzielnych pomysłów!
    Narodzie liberalny, zaliczaj zatem dalej kursy tańca towarzyskiego (z chochołem), tam nie używa się niecenzuralnych słów.
    To co teraz się dzieje jest dokończeniem rewolucji ’68 – wtedy to PZPR w swojej nieskończonej mądrości wyganiała Żydów i odwróciła tym uwagę od aktualnego konfliktu pokoleń. Trwało ponad 50 lat i doganiamy teraz resztę cywilizacji w osiągalnym dla nas tempie.
    200 lat nieobecności nie przechodzi bez śladu.

  120. magrud1 2 listopada o godz. 19:40‎
    Tłumaczę – kościół rzymskokatolicki są to wyznawcy Szatana czyli Diabła, co jest zresztą wręcz ‎oczywiste dla każdego człowieka myślącego. W Biblii, czyli „świętej xiędze’ w/w „stoi” zaś ‎wyraźnie, że to Szatan czyli Diabeł jest władcą tego świata (2 Koryntian 4.4 a także np. Efezjan ‎‎2.2, Łukasz 4,6, Jan 12,31 i 14,30 etc. etc.) Tak więc ów Szatan, aby zwieść m in. profesora ‎Hartmana na manowce, stworzył m. in. jego Alma Mater, czyli KUL, w której to jego i nie tylko ‎jego zindoktrynowano. A jeśli ktoś nie wierzy w Szatana, to znaczy, że nie wierzy także w boga ‎katolików rzymskich i w te pozostałe brednie, które Tobie wyliczyłem, np. w dzieworództwo ‎ssaków, wniebowstąpienie żywcem bez użycia rakiet czy innych środków technicznych, ‎zmartwychwstanie w starożytnej Judei – państewku o bardzo niskiej kulturze materialnej etc. etc.‎
    Szalom!‎

  121. Millbrook 2 listopada o godz. 19:47‎
    A gdzie w ogóle próbowano je wdrożyć w życie? Na pewno nie w Rosji Radzieckiej ani też w ‎tzw. demoludach, gdzie od początków panował bolszewizm (leninizm, a nawet i stalinizm, ‎najbardziej skrajna forma bolszewizmu, obok polpotyzmu), a nie komunizm, a w Chinach od ‎roku 1949 dominuje maoizm, dziś w wersji umiarkowanej. Idee Marksa próbowano zaś w ‎wdrożyć w Hiszpanii w latach 1930-tych, ale tam to szybko uniemożliwiono ich wdrożenie, i to ‎zarówno ze strony bolszewików („lewicy”) jak i faszystów („prawicy”). Wrogowie marksizmu ‎oskarżyli hiszpańskich komunistów o tzw. anarchosyndykalizm, o który zresztą początkowo ‎oskarżano ze strony PZPR-u, czyli polskich bolszewików, niektórych działaczy pierwszej, czyli ‎robotniczej „Solidarności”. Widzę wiec, że nie są Ci znane dzieje Hiszpanii, szczególnie XX-‎wiecznej tak samo jak najnowsza historia Polski, którą znasz zapewne tylko z zakłamanych ‎publikacji tzw. IPN-u.‎
    Szalom!‎

  122. mag 3 listopada o godz. 12:47
    A pamiętasz, jak nocami pilnowałaś truchła xiędza Popiełuszkina?

  123. Teista Fałszywy 2 listopada o godz. 21:03‎
    Napisałeś: „Przy Państwa przyzwoleniu mamy zarejestrowanych kilku Teistów. Jeżeli nie byłem ‎pierwszy to dlaczego mogłem się ponownie zarejestrować?”‎
    Odpowiedź – gdyż Ja Ci na to łaskawie pozwoliłem.‎
    Szalom!‎

  124. Tanaka 2 listopada o godz. 18:53
    Spierda..j cenzorze na swój własny blog! Nie zaśmiecaj tego blogu swa nędzną obecnością!

  125. Gewalt! Gejów prześladują w warszawskim Ratuszu!
    Paweł Rabiej zwolniony przez Trzaskowskiego.
    A było tam tak pięknie, tęczowo i POstęPOwo!.
    Co na to Pan Profesor Hartman?
    https://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141110,26476674,pawel-rabiej-zwolniony-przez-trzaskowskiego-wyjechal-na-urlop.html#s=BoxOpImg1

  126. Millbrook 2 listopada o godz. 19:47‎
    P.S.‎
    Anarchizm syndykalistyczny (anarchosyndykalizm) jest to doktryna polityczna i ekonomiczna ‎będąca syntezą anarchizmu, wolnościowego socjalizmu i komunizmu. Anarchosyndykalizm ‎stanowi teorię anarchizmu, która łączy w sobie pogląd o znaczącej roli rewolucyjnych związków ‎zawodowych lub syndykalizmu i traktuje je jako metodę uzyskania w systemie kapitalistycznym ‎kontroli nad gospodarką i osiągnięcia wpływów w społeczeństwie przez pracowników. ‎Zwolennicy tej teorii ekonomicznej uważają, że ułatwia ona samozatrudnienie pracowników i ‎stanowi alternatywny, oparty na współpracy system gospodarczy o wartościach ‎demokratycznych i produkcji skoncentrowanej na zaspokajaniu ludzkich potrzeb. ‎Podstawowymi zasadami anarchosyndykalizmu są solidarność, akcja bezpośrednia ‎‎(działania podejmowane bez interwencji stron trzecich, takich jak politycy, biurokraci i arbitrzy) ‎oraz bezpośrednia i uczestnicząca demokracja, a także samorządność robotnicza. Ostatecznym ‎celem syndykalizmu jest zniesienie systemu płac, uznając go za niewolnictwo płacowe. Teoria ‎anarchosyndykalistyczna w większości koncentruje się na ruchu robotniczym. (…)‎
    W latach 1947-49 ówczesne bolszewickie (PPR/PZPR) władze Polski spacyfikowały ruch ‎pracowniczy, opozycję polityczną wystrzelano lub powsadzano do więzień, a spółdzielnie ‎syndykalistów upaństwowiono. Od roku 1950 obowiązywała w PRL-u ustawa „O karach za ‎naruszenie socjalistycznej dyscypliny pracy”. Tylko w roku 1952 aresztowano na jej podstawie ‎‎2 tysiące robotników. Federacja Polskich Anarcho-Syndykalistów (FPAS) rozwiązała się około ‎‎1950, nie widząc dalszej możliwości działania. W tym samym czasie dobiegła też końca ‎działalność kooperatywistów. Zamknięto prowadzoną przez nich Szkołę Spółdzielczości w ‎Krakowie, rozwiązano Federacyjną Spółdzielnię Pracy „Portowiec” na wybrzeżu i krakowską ‎Spółdzielnię „Czytelnik”, a czołowych przedstawicieli tego nurtu objęto zakazem publikowania. ‎Przez następne 30 lat nie było w Polsce ruchu anarchistycznego. „Zagrożenie ‎anarchosyndykalistyczną utopią” pojawiało się natomiast w wypowiedziach pierwszych ‎sekretarzy partii bolszewickiej czyli PZPR, którzy straszyli nim przy okazji robotniczych ‎strajków i demonstracji, szczególnie w latach 1980-1.‎
    Współcześnie największe anarchosyndykalistyczne organizacje działają w Hiszpanii w postaci ‎Powszechnej Konfederacji Pracy (CGT) i CNT. Liczba członków w samym CGT wynosiła 100 ‎‎000 w roku 2018. Regionami o największej liczbie zrzeszonych w CNT są: Madryt i okolice, ‎Północ (kraj Basków), Andaluzja, Katalonia oraz Baleary. Obecnie największymi ‎międzynarodowymi federacjami zrzeszającymi związki i organizacje o orientacji ‎anarchosyndykalistycznej są Międzynarodowe Stowarzyszenie Robotników (IWA) oraz ‎Czerwono-Czarna Koordynacja (RBC). Współcześnie w Polsce do ideologii ‎anarchosyndykalizmu odwołują się Ogólnopolski Związek Zawodowy „Inicjatywa Pracownicza” ‎oraz Związek Syndykalistów Polski. (Wikipedia)‎
    Szalom!

  127.  Solidarnie ze strajkującymi na Białorusi!
    Cały świat z niepokojem patrzy na rozwój sytuacji na Białorusi. Narasta w białoruskim społeczeństwie bunt przeciwko autorytarnej władzy. Przejawia się on w różnych formach. Oprócz masowych demonstracji, z zainteresowaniem i podziwem obserwujemy zataczający coraz szersze kręgi ruch strajkowy, będący wyrazem gniewu miejscowej klasy robotniczej przeciwko tyranii. Mamy nadzieję, że przerodzi się on w strajk generalny, który doprowadzi do obalenia dyktatora Aleksandra Łukaszenki. Związek Syndykalistów Polski solidaryzuje się z białoruską klasą robotniczą wierząc, że jej bunt przeciwko władzy pozwoli uwierzyć we własną siłę i wprowadzić walkę pracowniczą na nowe, odważniejsze tory. Gorąco zachęcamy robotników i robotnice do rozpoczęcia procesu zrzeszania się w oddolny, samorządny ruch pracowniczy, niezależny od partii politycznych i etatowych liderów związkowych, który poprzez masowe strajki przejmie kontrolę nad zakładami pracy, a także środkami produkcji. Tylko zorganizowana i systematyczna walka społeczeństwa zorganizowanego w związki zawodowe może wygrać w tej nierównej walce. Będzie to ważny i niezbędny krok do wyzwolenia białoruskiej klasy robotniczej. Wierzymy, że w poczuciu odpowiedzialności społecznej, przebudujecie system polityczny i gospodarczy w swoim kraju. Mamy nadzieję, że nie popełnicie błędu jakiego dopuścił się w Polsce związek zawodowy z hasłem solidarności na sztandarach, który poprzez naiwnych politycznie liderów zamienił dyktaturę partii komunistycznej na dyktaturę kapitalistycznej władzy i biznesu. Skutki tego błędu polscy pracownicy i pracownice odczuwają do dzisiaj…Z tego powodu nie wystarczy zmiana jednej władzy politycznej na drugą, ale potrzebne jest przebudowanie społeczeństwa w sposób oddolny, oparty o samorządne struktury.
    Związek Syndykalistów Polski IWA-AIThttps://zsp.net.pl/solidarnie-ze-strajkujacymi-na-bialorusi

  128. Tanaka
    2 listopada o godz. 18:53
    „I tak katolik robi już od dwóch tysięcy lat”.

    Wynika z powyższej opinii, że Jezus nie tylko był Polakiem ale i katolikiem. To by wyjaśniało, dlaczego w polskich świątyniach przez wieki głoszono, że Żydzi zabili nam Pana Jezusa.

  129. Teista bredzi o obronie. Sugeruje stan wojny?

  130. Jak Albanczyk z Macedonii, a wlasciwie z Wiednia, to skad te Asocjacje z Albania?

  131. Lewy zajal sie handlem elana polityczna. Zycze powodzenia.

  132. Lewemu sie nieco pomieszalo. Mysli ze jest stomatologiem, bo pisze o estomaku?

  133. @ Cadyk z ger

    Z ciebie to taki sam cadyk jak ze mnie biskup. Cadykowie to ludzie doświadczeni życiowo i inteligentni. Po Twoich wpisach widać, że ani jednego ani drugiego Ci brakuje.
    „Katolików nie powinno się wpuszczać do Wlk Brytanii, bo większość zamachów terrorystycznych po wojnie w UK była dziełem katolików…..”

  134. Ad wyrzucenia geja Rabieja z warszawskiego Ratusza:
    – A teraz zapytam tak. Gdyby tego gościa odwołał jakiś pisiorek ? Ale była by jazda. Prześladowane środowiska LGBT zamach na demokrację i prawa człowieka PE potępia postępowanie wadze Polski za tak haniebną decyzję.
    – Ale homofob z tego Trzaskowskiego! Dziś na protestach dodatkowy postulat: natychmiast przywrócić Rabieja do pracy. Homofobia nie przejdzie!
    – Rafałek już nie lubi gejów ?
    – Jak wyjaśni, że pojechał realizować się homoseksualnie, to powinni go od razu przywrócić i jeszcze wypłacić odszkodowanie za dyskryminację.
    – O i wybilo homofobiczne szambo w ratuszu. Prawdziwe oblicze Rafala.
    – Homofobia w warszawskim ratuszu.
    – Trzaskowski prześladuje lgbt 🙂 He he ale jaja.
    – Homofob Prezydentem Warszawy! Itp. Itd.
    https://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141110,26476674,pawel-rabiej-zwolniony-przez-trzaskowskiego-wyjechal-na-urlop.html#s=BoxOpImg4

  135. Moderacja cicho śpi. Moderacja cicho śpi.
    My się jej jednak nie boimy i ją zaraz zbudzimy…

  136. Ad „ Solidarnie ze strajkującymi na Białorusi!” (Związek Syndykalistów Polski IWA-‎AIThttps://zsp.net.pl/solidarnie-ze-strajkujacymi-na-bialorusi):‎
    ‎1. W Polsce tzw. Ludowej czyli w PRL-u rządzili leninowcy czyli inaczej bolszewicy, w latach ‎‎1948-1956 wręcz skrajni stalinowcy, a nie żadni komuniści. Na przykład w latach 1947-1949 ‎ówczesne bolszewickie, wręcz wówczas stalinowskie (PPR/PZPR) władze Polski spacyfikowały ‎prawdziwy ruch pracowniczy, opozycję polityczną, w tym także i lewicową wystrzelano lub ‎powsadzano do więzień, a prawdziwe spółdzielnie, np. stworzone przez syndykalistów – ‎upaństwowiono. Od roku 1950 obowiązywała także w PRL-u ustawa „O karach za naruszenie ‎socjalistycznej dyscypliny pracy”. Tylko w samym roku 1952 aresztowano na jej podstawie ‎około 2 tysiące robotników. Federacja Polskich Anarcho-Syndykalistów (FPAS) rozwiązała się ‎więc około roku 1950, nie widząc dalszej możliwości działania w warunkach bolszewicko-‎stalinowskiego terroru państwowego. W tym samym czasie dobiegła też końca działalność ‎kooperatywistów. Zamknięto prowadzoną przez nich Szkołę Spółdzielczości w Krakowie, ‎rozwiązano Federacyjną Spółdzielnię Pracy „Portowiec” na wybrzeżu i krakowską Spółdzielnię ‎‎„Czytelnik”, a czołowych przedstawicieli tego nurtu objęto zakazem publikowania. Przez ‎następne 30 lat nie było więc w Polsce ruchu anarchistycznego. Tzw. zagrożenie ‎anarchosyndykalistyczną utopią pojawiało się natomiast w wypowiedziach pierwszych ‎sekretarzy partii bolszewickiej czyli PZPR, którzy straszyli nim przy okazji robotniczych ‎strajków i demonstracji, szczególnie w latach 1980-1981.‎
    ‎2. NSZZ Solidarność wcale nie był ruchem oddolnym i spontanicznym, stworzonym przez ‎robotników, a tylko kolejnym tworem CIA. Bob Woodward – ten sam, który upublicznił z ‎Carlem Bernsteinem aferę Watergate, a która doprowadziła do rezygnacji Nixona ze stanowiska ‎prezydenta USA stwierdził niedawno temu, że za przejęciem władzy w Polsce w roku 1989 ‎przez tzw. opozycję demokratyczną spod znaku KSS KOR i NSZZ Solidarność stała CIA i ‎podobne jej służby, co też obserwujemy dziś np. w Wenezueli czy na Białorusi. Faktem jest też, ‎że ogromna większość „bohaterów” tzw. opozycji tzw. demokratycznej z czasów PRL-u była ‎kreowana i kontrolowana nie tylko przez SB, ale też i przez CIA. Nie twierdzę tu bynajmniej, że ‎PRL był tylko wspaniały i dobry, gdyż miał on, tak jak każde realne państwo, swoje wady, ale ‎faktem jest, że Amerykanie musieli zniszczyć system społeczno-gospodarczy PRL-u, gdyż z ‎powodu istnienia takich państw jak PRL, to na tzw. Zachodzie, a więc też i w USA, musiano ‎walczyć z bezrobociem i biedą, dawać podwyżki ludziom pracy etc., a co generowało ‎dodatkowe koszty, a więc zmniejszało zyski kapitalistów. Stąd też tzw. Zachód z USA na czele ‎łożył miliardy dolarów na walkę z tzw. realnym socjalizmem. Wiadomym przecież jest, że ‎znany amerykański dziennikarz Bob Woodward, opisując działalność CIA w Polsce, sprawiał ‎początkowo na swoich czytelnikach wrażenie, że działania tej agencji w latach 1980-tych były ‎‎„nieznaczne”: „Mały tajny kanał, który za pośrednictwem organizacji kościoła katolickiego w ‎Polsce przekazał fundusze CIA w wysokości od 20 do 30 tysięcy dolarów USA do rąk NSZZ ‎Solidarność, został zamknięty z powodu ryzyka politycznego” (Bob Woodward, „Zasłona – ‎Tajne Wojny CIA 1981-1987” strona 375). Jednakże później ujawnił on, że skala operacji CIA ‎w Polsce była znacznie większa, niż on to uprzednio sugerował. Z kolei jego kolega Carl ‎Bernstein, w artykule p.t. „Święte Przymierze” („The Holy Alliance’”) w “Time” (24 lutego ‎‎1992 strona 28), poinformował, że „tony sprzętu – faksy (pierwsze w Polsce), prasy drukarskie, ‎nadajniki radiowe, telefony, krótkofalówki, kamery wideo, kserokopiarki, teleksy, komputery, ‎procesory tekstu (word processors czyli inaczej mikrokomputery, rodzaj PC) były przemycane ‎do Polski za pośrednictwem kanałów utworzonych przez księży katolickich, amerykańskich ‎agentów i przedstawicieli amerykańskiej centrali związkowej AFL-CIO oraz prawicowych ‎europejskich ruchów pracowniczych. Pieniądze dla zdelegalizowanego związku „Solidarność” ‎‎(a więc de facto dla jej szefa, czyli dla Lecha Wałęsy czyli TW Bolka vel Lejbę Kohne) ‎pochodziły z funduszy CIA, Narodowej Fundacji na rzecz Demokracji (the National ‎Endowment for Democracy), tajnych kont watykańskich i zachodnich prawicowych związków ‎zawodowych. Całkowity koszt tych działań nie jest do dziś dokładnie znany, ale istnieją w ‎Polsce i USA źródła, które mogą być wykorzystane do oceny ich wielkości (np. archiwa ‎‎„Solidarności” i CIA). Nie można też wykluczyć, że pomoc CIA i Mossadu dla NSZZ ‎Solidarność zbliżyła się wówczas do poziomu działalności tejże Agencji w Afganistanie.”‎
    ‎3. Tak więc na skutek dojścia w roku 1989 do władzy solidaruchów, od początku wspieranych ‎przez Żydów z Polin czyli Polski oraz z USA, Izraela i Europy Zachodniej etc. z Adamem ‎Michnikiem (Aaronem Szechterem), Jackiem Kuroniem (Ichaakiem Korblumem), Bronisławem ‎Geremkiem (Benjaminem Lewertowem) Ludwikiem Cohnem (nazwisko prawdziwe), Anielą ‎Steinsberg z domu Berlinerblau (nazwisko prawdziwe) etc., etc. zaimplementowano w Polsce, ‎bez zgody ogromnej większości Polaków, a zwyczajnie ich okłamując i oszukując, szokową ‎terapię profesora WSNS przy KC PZPR, Leszka Balcerowicza (wł. Aarona Bucholtza), która ‎zniszczyła polską gospodarkę, a szczególnie polski przemysł wysokich technologii (high tech), a ‎więc także zniszczyła ona polską myśl techniczną i polską naukę oraz polskie szkolnictwo ‎wyższe i tym samym zrobiła z Polski typowy kraj III świata, eksportujący surowce i tanią siłę ‎roboczą – czyli że wprowadzono w Polsce typowy wręcz kapitalizm kompradorski. Miliony ‎Polaków uciekło więc z Polski po roku 1989 z powodu tej „terapii”, która była znacznie gorsza ‎niż choroba, która wówczas toczyła polską gospodarkę, i to jest empiryczny dowód na to, że ‎Balcerowicz vel Bucholtz wcale nas wówczas nie postawił na nogi a tylko pogrążył nas w ‎jeszcze gorszym kryzysie. ‎
    Patrz także:‎
    http://ruch-obywatelski.com/polityka/tworzenie-judeopolonii-rola-zydowskiego-mossad-u-w-‎nzz-solidarnosc/‎
    http://www.globalsecurity.org/intell/ops/solidarity.htm

  137. Polska Komunistyczna
    3 listopada, g.18:15
    Pamiętam i wcale się nie wypieram. Ale i ks. Popiełuszko i cały ówczesny polski kaka był inny. Nie zblatowany z władzą lecz stojący po stronie ludu, czyli owieczek. Nawet tych niepraktykujących lub wręcz niewierzących.

  138. Znowu pół metra pracowitej Polski Komunistycznej !

  139. Lewy
    Starają się @Polscy Komuniści, oj starają, korzystając z różnych bryków.
    Mam wprawdzie od zawsze serce po lewej stronie, jak wiesz, ale oczekuję jednak świeżego powiewu oraz ichniego własnego głosu na miarę obecnych wyzwań, mówiąc patetycznie.

  140. mag 4 listopada o godz. 15:08‎
    Serce masz „od zawsze” po stronie klerykalnej, a czy ktokolwiek ma dziś odpowiedź na obecne ‎wyzwania? Bo przecież nie ma jej ani prawica, ani centrum, ani też „mainstreamowa” lewica, ‎zajmująca się od dawna właściwie już tylko coraz to nowymi przywilejami dla mniejszości ‎seksualnych i rzekomym globalnym ociepleniem, a zaniedbująca prawa pracownicze.‎

  141. Mad Marx 4 listopada o godz. 1:03‎
    Cadyk to znacznie więcej niż biskup czy nawet papież, gdyż cadykiem zostaje się z woli JHWH ‎w sposób ponadnaturalny czyli cudowny, a nie przez robienie jak najbardziej przyziemnej ‎kariery w instytucji zwanej kościołem. A po twych wpisach widać jest, że podszywasz się pod ‎Karola Marxa, o którym nie masz nawet najmniejszego pojęcia. Chyba, że chodzi ci o dawno ‎już zapominanych podrzędnych amerykańsko-żydowskich komików czyli braci Marx, czy też o ‎tego Marksa od Spencera. ;-)‎
    Szalom!‎

  142. dezerter83 czyli fałszywy 3 listopada o godz. 21:38‎
    Nawet Żydzi, czyli członkowie Narodu Wybranego nie mogli nikomu zabić Pana Jezusa, jeśli ‎był on bogiem, czy choćby tylko częścią boga, jako iż ponieważ bóg z definicji jest ‎niezniszczalny, wieczny, wszechpotężny i wszechobecny, to nawet jego najmniejsza cząstka jest ‎nieskończenie wielka i nieskończenie potężna (paradoks nieskończoności). Głosząc możliwość ‎zabicia owego Pana Jezusa, katolicy i nie tylko katolicy odbierają mu boskie trybuty takie jaki ‎wszechmoc, wszechpotężność, wszechobecność i wieczne trwanie ponad czasem i przestrzenią. ‎czyli że negują jego boskość. Chyba, że przyjmiemy iż ów Pan Jezus był tylko śmiertelnym ‎synem innego żydowskiego plemiennego bożka, czyli Jehowy (JHWH), ale wtedy, to ów Pan ‎Jezus NIE także mógł być bogiem prawdziwym, podobnie jak i jego ojciec, który nie dal rady ‎nawet zwyczajnym żelaznym wozom:‎
    Biblia Warszawska: A Pan był z Judą; objął on w posiadanie góry, lecz nie wypędził ‎mieszkańców dolin, gdyż ci mieli żelazne wozy (Sędziów 1:19).‎
    Biblia Tysiąclecia: A Pan był z Judą. Wziął potem Juda w posiadanie góry, natomiast nie usunął ‎z posiadłości mieszkańców doliny, ponieważ mieli żelazne rydwany (Sędziów 1:19).‎
    Biblia Gdańska: I był Pan z Judą, i posiadł onę górę; ale nie wypędził mieszkających w dolinie, ‎bo mieli wozy żelazne (Sędziów 1:19). (http://www.biblia-internetowa.pl/Sedz/1/19.html)‎
    Poza tym, to wcale nie Żydzi wynaleźli Jezusa, a zaraostrianie. Pierwowzorem Jezusa był ‎bowiem Mitra, którego historia sięga nawet XIII wieku p.n.e., czyli dobrze ponad tysiąc lat przed ‎czasami nowotestamentowymi a około 500 lat przed czasami starotestamentowymi, jaki iż ‎przyjmuje się, że Stary Testament powstawał między XI a II w. p.n.e. Tak więc Mitra ma swoje ‎początki w czasach, kiedy powstawał irański zaratuszitrianizm, a kult solarnego bóstwa znalazł ‎swój początek już w XIV wieku p.n.e. na ziemiach Azji Mniejszej. Kult Mitry największy prym ‎wiódł w czasie panowania cesarza rzymskiego Kommodusa (180 – 192 n.e.). Mitra wygląda dość ‎specyficznie -nosi on bowiem spodnie, tunikę, płaszcz i na głowie czapkę frygijską. Mitra to ‎młodzieniec pełen wigoru i sprytu, zabijający byka. Pozbawienie tego potężnego zwierzęcia ‎życia oznacza pokonanie zła, a krew spływająca na ziemię – symbolizuję wegetację, powrót do ‎życia. Inne malowidła ścienne przedstawiają Mitrę z jajkiem w ręce, które symbolizuje ‎odrodzenie i powrót do życia. ‎
    Mitraizm to wiara, którą przyswoili głównie żołnierze rzymscy i to za ich sprawą doszło do ‎szybkiej i olbrzymiej ekspansji. Sol Invictus, czyli Słońce Niezwyciężone (jak nazwano Mitrę), ‎swoich wyznawców dobierał z dużą precyzją. Brać udział w zgromadzeniach i rytuałach mogli ‎tylko ci, którzy należeli do braci mitraizmu, to znaczy, że musieli przejść siedem kroków ‎wtajemniczenia. Rytuał oddawania czci oznaczał składanie ofiary z byka. Natomiast akt inicjacji ‎polegał w dużej mierze na obmyciu krwią ofiary i kilku próbach. Mitra zachowywał ‎wstrzemięźliwość, nawoływał do pielęgnowania przyjaźni, za najważniejsze wartości uważał ‎wspólnotę, braterstwo i przede wszystkim honor, nie pozwalający do dopuszczenia się zdrady. ‎
    Deschner w „I znowu zapiał kur” (Gdynia 1996) pisze, że „Mitra zstąpił z nieba, a gdy się rodził, ‎był obiektem uwielbienia ze strony pasterzy, którzy przynieśli mu w darze pierwsze ‎potomstwo ze swoich stad i owoce”. Deschner pisze też, cytując jednego z autorów, że ‎‎„Bukoliczna opowieść o pasterzach jest niemalże całkowicie zgodna treściowo z opowiadaniami ‎dotyczącymi narodzin Cyrusa i Romulusa; występuje również, jak się zdaje, w historiach ‎dzieciństwa Mitry”. Identyczny zarzut stawia Józef Keller („Od Mojżesza do Mahometa”, ‎Warszawa 1987), który też pisze, że Mitra „miał się narodzić ze skały w obecności pasterzy ‎ukrytych na pobliskiej górze”, uprzednio dodając, że „Cześć oddawana grocie jako miejscu ‎narodzenia Jezusa stanowi pozostałość kultu boga Mitry”. Deschner twierdzi też, że po ‎wniebowstąpieniu Mitra „stał się jedną z postaci trójcy”. Jest to oczywiście kolejna ‎paralela pomiędzy mitraizmem i chrześcijaństwem, które wyznaje ideę Boga w Trójcy jedynego. ‎Deschner twierdzi też, że mitraiści tak samo jak chrześcijanie wierzyli w to, że ich bóg powróci i ‎wskrzesi ich ze śmierci do życia wiecznego
    ‎24 grudnia to jest zaś data urodzin Mitry, a motyw składania ofiary i życiodajnej krwi, która ‎miała oznaczać powrót do życia, wiązać by się mógł do zarówno z powtarzającymi się cyklem ‎świąt jak i samego zmartwychwstania (motyw jajka wielkanocnego).‎
    Mitra porównywany jest więc do Jezusa, choć mitraizm jako religia jednak nie ma wiele ‎wspólnego chrześcijaństwem, jako iż Jezus nie nauczał niczego ukrytego. Mitrianizm ma zaś ‎wiele wspólnego z ideologią nauk New Age i Kabałą. Data narodzin Mitry i Święta Bożego ‎Narodzenia mogą nam zaś uświadomić jak kościół katolicki a nawet i chrześcijański bardzo ‎mocno związał się z tzw. pogaństwem. ‎
    Szalom!‎

  143. magdar49 4 listopada o godz. 13:25‎
    Popiełuszko jak też i cały KRK zawsze byli tacy sami, czyli stojący na straży interesów ‎Watykanu, a nie Polski.‎

  144. Saldo mortale 4 listopada o godz. 0:57‎
    Według Albańczyków, to tzw. Wielka Albania składa się nie tylko z Albanii „właściwej”, czyli ‎obecnego państwa zwanego Albanią, ale także i z Kosowa oraz Macedonii, tzw. Północnej.‎

  145. popan ‎3 listopada o godz. 17:54‎
    Otóż to! ‎

  146. @Polscy Komuniści – 3 i 4 listopada 2020

    W 1944/45 marksiści-leniniści, komuniści, socjaliści, ludowcy, humaniści i postępowcy stworzyli najlepsze z możliwych w całej tysiącletniej historii państwo, Polskę Ludową.
    Opluwanie tamtych ludzi jest nikczemnością i głupotą, godną faszysty i kołtuna.

  147. Lewy 4 listopada o godz. 14:06
    „Oszczędnością i pracą ludzie się bogacą”. 😉

  148. Lewy 4 listopada o godz. 14:06
    P.S. Tak naprawdę, to wzbogacić można się tylko CUDZĄ pracą, poza nielicznymi wyjątkami potwierdzającymi tę regułę.

  149. Czy można protestować przed willą Kulczyka w St.Moritz? „Willa Kulczyka na sprzedaż. 660 mln za złoto na ścianach, futra na podłogach i podziemne jezioro.
    Luksusowa posiadłość należąca niegdyś do Jana Kulczyka, jednego z najbogatszych Polaków, jest na sprzedaż. Położona w ekskluzywnym szwajcarskim ośrodku willa jest pełna przepychu „. Takie to „kościoły” zbudowali sobie oligarchowien z dawnych demoludów w różnych częściach świata. W przepychu tych „kościołów” będących „własnością” oligarchów poznajemy mechanizm tej walki stoczniowców o Prawo i Sprawiedliwość , którego tak tam nam brakowało w demoludach.

  150. Czy ‚magdar49’ (4 listopada o godz. 13:25) i i ‚mag’ (4 listopada o godz. 15:08) to są te same osoby, tyle że pod różnymi nickami?

  151. Ironia losu o Wielkiej Albanii glosno mowia nie Albanczycy z Tirany, lecz ci z Pristiny.

  152. Mag potrzebuje kardiologa, myli lewa noge z prawa.

  153. Magdar urodzona w 1949 roku i Mag sa tozsame.

  154. Frankreich und England gehörten die meisten Kolonien.

  155. woytek
    1 listopada o godz. 2:51 Miesza wplywy z wyplywami, Poza tym lubi bulwar.

  156. Kaclerz Austrii powiedzial, ze radykalna ideologie islamizmu, nie mowil o islamie jak niektorzy blokowi antropolodzy, nalezy zwalczac, ze jest ona obecna nie tylko w Austrii, ze teroryzm i IS nalezy zwalczac. Nie powiedzial jednak jak.

  157. Polska Komunistyczna
    4 listopada o godz. 19:40

    „Tak naprawdę, to wzbogacić można się tylko CUDZĄ pracą, poza nielicznymi wyjątkami, potwierdzającymi tę regułę.”.

    Masz rację. Ale qrważ mać, czy komunikat „wzbogacić można się tylko CUDZĄ pracą” nie wyraża całej treści bez tego debilnego i modnego „tak naprawdę”?

    „Wzbogacić można się” to kolejne, mniej modne językowe kretyństwo. „Się” wiąże się ze „wzbogacić”, a nie z „można”, więc „MOŻNA SIĘ WZBOGACIĆ” lub „MOŻNA WZBOGACIĆ SIĘ” jego mać.

    A „nieliczne wyjątki” to już Himalaje mody i skretynienia. „Liczne wyjątki” nie są, qrwa, WYJĄTKAMI!!! Inteligenckie, jego mać, medium.

  158. Cadyk z Ger
    4 listopada o godz. 16:18

    Oj, niedobrze!
    Czy na poważnym blogu POLITYKI, wypada cadykowi z Ger zajmować się Karolem Marksem bądź np. amerykańsko-żydowskimi komikami filmowymi, czyli braćmi Marx? Co prawda, podrzędnymi i już dawno zapomnianymi, ale jednak?
    Otóż, nie wypada!
    Bracia Marx, w ogóle mnie nie interesują, natomiast Karola Marksa proponuję zostawić w spokoju. Jego spuścizna intelektualna oraz dorobek teoretyczny mają się zupełnie nieźle.
    W zamian, zachęcam cadyka, aby na forum tut. bloga, zawarł np. kilka uwag własnych o innej, z pewnością nietuzinkowej postaci.
    A jest nią, znana zapewne cadykowi, HANNA RACHEL WERBERMACHER (ur. w 1806 roku we Włodzimierzu Wołyńskim, zm. w 1888 w Jerozolimie).
    H.R. Werbermacher była – jak do tej pory – jedyną, niezależną kobietą-cadykiem w historii chasydyzmu, zwaną także
    Dziewicą z Włodzimierza.
    Cadyku, po co strzępić sobie język i tracić czas na braci Marx, mając w zasięgu ręki – kogoś takiego, jak Dziewicę z Włodzimierza?

    Zapewniam cadyka, że moja propozycja jest zupełnie poważna, a nie z przymrużeniem oka.

  159. pombocek 4 listopada o godz. 22:53
    Nie denerwuj się. Nie moja to wina, że kapitalizm polega na wyzysku. Podobno Polacy bardzo go chcieli w roku 1989.
    Tu l’as voulu, George Dandin, czyli sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało…

  160. woytek 4 listopada o godz. 20:12
    Można, ale po co? Nie lepiej byłoby ją zająć na cele społeczne?

  161. Saldo mortale 4 listopada o godz. 22:33‎
    Terroryzm należy zwalczać u jego źródeł i nie metodami policyjnymi a ekonomicznymi. Po ‎pierwsze należy więc znieść kapitalistyczny wyzysk, w tym kolonialny, a w tym rasistowskie ‎ideologie typu syjonizmu, który stoją u źródeł współczesnego terroryzmu.‎

  162. polska socjalistyczna 4 listopada o godz. 18:22‎
    W latach 1944/45 nasłani z Moskwy polskojęzyczni staliniści ustanowili bolszewicką dyktaturę ‎na terenie pomiędzy Bugiem a Odrą. W jej wyniku zniszczono. m. in.. zalążki socjalizmu ‎tworzone w Polsce przez socjalistów i anarchosyndykalistów, w tym np. oddolny ruch ‎spółdzielczy. Podobnie było zresztą w Hiszpanii – Franco tam wygrał, gdyż nasłani z Moskwy ‎bolszewicy zwalczyli dość skutecznie hiszpańską, anarchosyndykalistyczną rewolucję. Tylko ‎byli aparatczycy byłego PRL-u mogą więc twierdzić, że zdegenerowane państwo robotnicze, ‎jakim był PRL, z jego kapitalizmem państwowym i bezwzględną, terrorystyczną dyktaturą ‎bolszewickiej monopartii mógł być najlepszym z możliwych w całej tysiącletniej historii ‎państwem polskim. PRL przecież NIE był Polską Ludową, a tylko terrorystyczną dyktaturą ‎bolszewicką i stąd też polscy ludzie pracy pozwolili w latach 1980-tych na jego demontaż.‎
    Przypominam: Zdegenerowane państwo robotnicze jest to termin używany w teorii politycznej ‎od lat 1930-tych w celu opisania Związku Radzieckiego po przejęciu w 1924 roku władzy przez ‎Józefa Stalina. Termin został użyty po raz pierwszy przez Lwa Trockiego w jego książce ‎‎„Zdradzona Rewolucja”, a później i w innych jego pracach, ale miało swoje korzenie w ‎twierdzeniu Włodzimierza I. Lenina, iż ZSRR było państwem robotniczym o biurokratycznych ‎deformacjach.‎
    Zdaniem Lenina, Związek Radziecki w określonym powyżej czasie był państwem robotniczym, ‎ponieważ klasa burżuazyjna została odsunięta od władzy, a ekonomiczną bazę państwa ‎stanowiła własność znacjonalizowana. Zdaniem trockistów, zachodziła tam jednak deformacja, ‎ponieważ klasa robotnicza została pozbawiona kontroli nad środkami produkcji. Warstwa ‎rządząca Związkiem Radzieckim została nazwana przez nich kastą biurokratyczną, sprawującą ‎kontrolę polityczną. Teoria o ZSRR jako zdegenerowanym państwie robotniczym jest blisko ‎związana z apelem Trockiego o wszczęcie tam rewolucji politycznej, jak również z jego ‎wezwaniami do obrony Związku Radzieckiego przed powrotem kapitalizmu.‎
    Pojęcie zdegenerowanego państwa robotniczego początkowo odnoszone było tylko do ZSRR. ‎Później używane było ono m. in. przez członków trockistowskiej Czwartej Międzynarodówki w ‎celu opisania państw, gdzie własność została zmonopolizowana w rękach państwa, ale gdzie ‎klasa robotnicza nigdy nie sprawowała bezpośrednio władzy lub też musiała oddać ją w ręce ‎monopartii ze względu na tzw. zagrożenia zewnętrzne, takich jak np. PRL. Współcześnie ‎terminem tym trockiści określają Kubę.‎
    Poza zwolennikami ZSRR, takimi jak np. „polska socjalistyczna”, którzy wierzą iż państwo to ‎było rzeczywistym państwem robotniczym, termin ten był krytykowany także wewnątrz ruchu ‎trockistowskiego, jak również przez innych socjalistycznych przeciwników ZSRR. Część z nich ‎przyznaje, iż Związek Radziecki tylko początkowo nosił znamiona państwa robotniczego, zatem ‎podkreślanie robotniczych korzeni nie ma zbytniego sensu. Jeszcze inni wskazują, że nie można ‎twierdzić, iż kiedykolwiek było to państwo należące do klasy robotniczej. Pośród trockistów ‎pojawiają się także takie określenia jak państwowy kapitalizm i biurokratyczny kolektywizm. ‎‎(Wikipedia)‎
    Szalom!‎

  163. Takoż:
    1. Restrykcje zostały w Wiktorii nałożone w ZIMĘ a nie w lato. Tam wtedy była zima.
    2. Porównywanie stanu Wiktoria do Anglii jest bez sensu. W Wiktorii, na obszarze ponad stukrotnie większym niż aglomeracja londyńska, mieszka połowę ludności aglomeracji Londynu.
    3. To jak całkowity lockdown jest skuteczny pokazali już Chińczycy. Zaspawali ludzi w ich domach w Wuhan. Tego chcemy?! Może Australijczyczy się na to godzą, ja nie.
    4. Na dzień dzisiejszy jedynie 0,1% populacji Australii zostało zdiagnozowana pozytywnie na zakażenie SARS-CoV-2. Przy założeniu, że faktyczna liczba ludzi mieszkających w Australii która miała styczność z wirusem jest dziesięciokrotnie większa od oficjalnej daje to i tak tylko 1% populacji. Jest więcej noż pewne, że epidemia do nich wróci jak aborygeński bumerang. Nowozelandczycy też już się cieszyli że przed kilka tygodni nie notowali żadnego nowego przypadku i nawet Worlometer pokazywał Nową Zelandię jako kraj wolny od COVID. I co? Wirus „wyrósł spod ziemi” bo nawet Fauci nie umiał wytłumaczyć jak to się stało, że zaatakował on ponownie.
    5. Australijczycy dumni byli że to kraj wolny od gruźlicy. do tego stopnia byli dumni, że nie szczepili dzieci przeciwko gruźlicy. Do czasu. W połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku odnotowano pierwsze przypadki gruźlicy u bydła a krótko po tym i u ludzi. No i „panika”.
    6. Wygranymi w „tej walce” będą te społeczeństwa które jako pierwsze nabędą odporności populacyjnej (stadnej – jak zwał tak zwał). Wirus nie zniknie NIGDY. Zostanie z nami na zawsze. Tak jak szczepionki na grypę jej nie wyeliminowały, leki przeciwwirusowe nie zlikwidowały problemu zachorowań na grype czy opryszczkę. Pic polega na tym aby podchodzić do tej choroby (u tych u których ten wirus objawy chorobowe wywołuje) jak do każdej innej przenoszonej drogą kropelkową. Tylko tyle i aż tyle.
    No chyba, że pragniemy żyć w izolacji, bez życia towarzyskiego, z maskami na twarzy, wakacje w promieniu do 100 km od miejsca zamieszkania itd. Telewizja zapewni nam rozrywkę, mecze na żywo, wakacje na Discovery, koncerty on-line…
    A Australia? Niech się cieszy, niech się zamknie od reszty świata wtedy nie będą mieli ani COVID, ani gruźlicy, będą mieli raj na ziemi. Ostatni brzeg nomen omen.
    https://wyborcza.pl/7,75399,26478992,jak-wygasic-druga-fale-epidemii-koronawirusa-australijski-stan.html#s=BoxOpImg1

  164. A delay to Poland’s ban on abortion
    Poland’s right-wing government has indefinitely delayed putting in effect a court ruling that would impose a near-total ban on abortions, after two weeks of the largest protests in the country since the 1989 collapse of communism. Hundreds of thousands turned out, holding banners that read, “I wish I could abort my government” and “This is war.”
    The demonstrations across the predominantly Roman Catholic country also reflected a broader anger at the governing party over the erosion of democracy and other grievances, including its handling of the pandemic.
    Critics accuse the government of circumventing Parliament to introduce the effective ban on abortion. They say the court is under the thumb of the governing party, which appointed 14 of its 15 judges. The government could still impose the ruling at any time, though legal experts said that to do so would violate the Constitution.
    NYT

  165. Polska Komunistyczna
    Z obu nicków aktualny jest mag.

  166. saldo mentale
    Obie cyfry NIE biorą się z rocznika urodzenia. A poza tym NIE do ciebie bylo skierowane pytanie. Jeszcze NIE jesteś moim sekretarzem, choć skaczesz wokół mnie jak naręcony bąk. Nie wystarczają ci – jak widać – zaczepki i durne wpisy na mój temat na EP. „Towarzyszysz” mi również tutaj. Ciekawe, czy uda ci sforować blog LA.

  167. Polska Komunistyczna
    5 listopada o godz. 7:50

    Jedynie słowo – w nawiązaniu do problematyki dot. zwalczania terroryzmu.

    „Terroryzm należy zwalczać (…) nie metodami policyjnymi, a ekonomicznymi”.
    „(…) należy więc znieść kapitalistyczny wyzysk, w tym kolonialny (…), który stoi u źródeł współczesnego terroryzmu”.

    Proszę Pana,
    Bez urazy, ale w powyższej sprawie, różnimy się zasadniczo. Niestety. Jednocześnie liczę na to, że z tego powodu, nie rzucimy się sobie do oczu i nie wytoczymy dział dużego kalibru.
    Zakładanie (nawet teoretycznie), że zniesienie wyzysku kapitalistycznego, doprowadzi do likwidacji współczesnego terroryzmu, jest mrzonką, a nawet – powiem wprost: pobożnym życzeniem.
    Niesamowite, do czego to już doszło: czyżby blogowicz o nicku „Polska Komunistyczna” – kierował się pobożnymi życzeniami? Koniec świata!

    Proszę Pana,
    Przede wszystkim, ja nie wierzę, aby kiedykolwiek doszło do zniesienia wyzysku kapitalistycznego i kolonialnego, a tym samym – do likwidacji współczesnego terroryzmu. Podkreślam: to są mrzonki!
    I rzecz – przynajmniej dla mnie – bardzo istotna: nawet jeżeli doszłoby do zniesienia wyzysku kapitalistycznego i kolonialnego – w dającym się przewidzieć okresie (teraz ja zakładam teoretycznie), to i tak nie będzie likwidacji współczesnego terroryzmu światowego. O tym jestem przekonany. Z pewnością, Pan zna powiedzenie: cudów nie ma!
    Ponadto, w przeciwieństwie do Pana, twierdzę, że współczesny terroryzm – należy bezwzględnie i bezpardonowo zwalczać – głównie siłami wojskowo-policyjnymi. Ponieważ tylko te siły, są w stanie realnie walczyć z terrorystami.
    Owszem, należy mieć również na uwadze metody ekonomiczne, o których Pan wspomina. Jednak one, w mniejszym bądź w większym zakresie, ale raczej w nieznacznym stopniu, mogą ewentualnie, jedynie pomóc i przyczynić się do zwalczenia terroryzmu.
    Powtarzam: do likwidacji współczesnego terroryzmu, mogą przyczynić się – wyłącznie wyspecjalizowane jednostki wojskowo-policyjne, w tym wywiadowcze i rozpoznawcze! A także – szeroko rozumiana – ścisła współpraca społeczności międzynarodowej. Innej możliwości nie ma i raczej(?) nigdy nie będzie.
    Zgoda, że różnego rodzaju ideologie rasistowskie i nie tylko, stoją u źródeł współczesnego terroryzmu. Ale to przecież niczego nie zmienia.
    Tym bardziej, wszelkiej maści terrorystów, zbrodniarzy, bandziorów, zabijaków i zakapiorów, którzy decydują się np. w miejscach publicznych detonować ładunki wybuchowe, strzelać do przypadkowych przechodniów na ulicach i porywać ludzi dla okupu – należy, z pełną determinacją, likwidować ogniem i żelazem. I nie ma zmiłuj.
    Bądźmy realistami.

    Pan zna historię ubiegłowiecznej rewolucji rosyjskiej, zwanej dzisiaj przez wielu – przewrotem październikowym w Rosji, w 1917 roku.
    Wie Pan doskonale, że już przed 1917 rokiem, Lenin i jego najbliżsi współpracownicy, głośno oraz wszem i wobec (w Rosji i poza nią) głosili, że po zwycięstwie rewolucji socjalistycznej i po przejęciu władzy przez proletariat, znikną samoistnie, wszelkie elementy przestępczości, w tym również terroryzm.
    Niestety, jak wszyscy wiemy, bardzo szybko się okazało, że po przejęciu władzy przez bolszewików, przestępczość samoistnie nie zniknęła w Rosji, a wręcz odwrotnie – się nasiliła. I to wielokrotnie!
    Ale to już jest temat na oddzielną dyskusję.

  168. Polska Komunistyczna
    „Popiełuszko jak też i cały KRK zawsze byli tacy sami, czyli stojący na straży interesów ‎Watykanu, a nie Polski.”
    Zgadza się, ale w latach 80. Kościół ubrał się w kostium opozycjonisty, a nabrały się na to wszystkie środowiska od katolickich po lewicowe. We wczesnych latach 90. Miller i Kwaśniewski głosili, że lewicy wolno mniej, sprytnie odcinając się tym samym od przeszłości i podlizując się Kościołowi, który był wtedy powszechnie uważany, wraz z JP2, za „obalacza” tzw. komuny na równi z Solidarnością. Takie są fakty i musiało upłynąć sporo czasu, by mit bohaterskiego krk upadł. JUŻ zgubiły go: triumfalizm, pycha, nienasycona pazerność na dobra ziemskie, megahipokryzja i jako wisienka na torcie megaskandale obyczajowe i zamiatanie pod dywan najcięższego przestępstwa – pedofilii. Tego nie da się odrobić i tylko kwestią czasu pozostają puste kościoły. Na razie pustoszeją, nie tylko z powodu pandemii.

  169. Polska Komunistyczna
    Podejrzewam , że @polska socjalistyczna to inaczej @Symetryczny, a wcześniej @jasny gwint. To wielki miłośnik i chwalca PRL, nieutulony w żalu po niej. Wyjątkowy przypadek człowieka, odnoszącego się tak bezkrytycznie do przedmiotu/podmiotu swojej adoracji, że tę utraconą Polskę uważa za najszczęśliwszy okres w całej historii naszej ojczyzny.

  170. Mag

    100/100 racja

  171. Mr Hyde
    5 listopada o godz. 12:41

    Myli się pan całkowicie.

    Współczesny terroryzm jest finansowany przez państwa, dla osiągnięcia celów politycznych.
    Głównymi sponsorami są USA, Katar, Arabia Saudyjska, Turcja, GB.
    Takie organizacje jak Al-Kaida, Szare Wilki, ISIS, Contras, Talibowie, nie powstałyby bez finansowania i szkolenia grup radykalnych, fanatyków.

    Chce je pan zwalczać przy pomocy wojska i policji, skoro działają przy pełnym wsparciu rzadów?

    Istnieje również terroryzm oddolny niejako.
    Grupy walczące o wolność, dekolonizację swoich krajów, autonomię regionu przyłączonego niegdyś siłą do jakiegoś kraju, na podstawie umów z czasów kolonialnych.\

    I te grupy sa bezwzględnie zwalczane przez dawnych i nowych kolonizatorów.
    Tyle że stawianie tych grup w jednym szeregu, jest nieco ryzykowne.
    Jedni wykonuja polecenia, mają zdestabilizować lub podporzadkować swój kraj siłom zewnętrznym, drudzy mają własne cele- na ogół pozbycie się ich i ich marionetek we własnym kraju.

    Jest jeszcze trzeci typ terroryzmu.
    Wojny zastępcze pomiędzy mocarstwami, prowadzone za pomocą formacji nieregularnych w krajach trzecich.
    „Psy Wojny” liczą na dwa miliony bagnetów, do użycia w dowolnym miejscu i czasie.
    Wystarczy tym współczesnym kondotierom jedynie dobry żołd i bezkarność.

  172. Mr Hyde
    5 listopada o godz. 12:41
    Czyli jak – naszych partyzantów z AK, AL, BCh o „bandziorach przeklętych” nie wspominając też należałoby zaliczyć do „terrorystów” ?

  173. Saldo mortale 4 listopada o godz. 0:57‎
    Ad Kosowo i Albańczycy:‎
    Kosowo. Prezydent ustępuje z urzędu. Trybunał do spraw zbrodni wojennych postawił mu ‎zarzuty
    oprac. Wiktoria Beczek / IAR 05.11.2020 14:01‎
    Prezydent Kosowa Hashim Thaci zrezygnował z urzędu po tym, jak trybunał do spraw zbrodni ‎wojennych w Kosowie zatwierdził akt oskarżenia przeciwko niemu.‎
    O swojej decyzji prezydent poinformował na konferencji prasowej w stolicy Kosowa, Prisztinie. ‎Oświadczył, że nie może stanąć przed działającym w Hadze trybunałem jako prezydent Kosowa. ‎‎- Chcąc bronić urzędu prezydenta i kraju, a także godności jego obywateli, rezygnuję ze ‎stanowiska prezydenta Republiki Kosowa – oświadczył Hashim Thaci.‎
    Trybunał do spraw zbrodni wojennych oskarża go o współudział w prawie stu zabójstwach w ‎czasie wojny w Kosowie w latach 1998-99, a także o uprowadzenia i tortury. Ofiarami mieli być ‎kosowscy Albańczycy, Serbowie i Cyganie, a także polityczni przeciwnicy. Hashim Thaci był ‎wtedy przywódcą Armii Wyzwolenia Kosowa, walczącej z Serbią. W trakcie konfliktu zginęło ‎przeszło 13 tysięcy osób.‎
    W 2010 roku w mediach pojawiły się informacja, że w raporcie Rady Europy nazwisko ‎Thaciego pojawia się w kontekście przewodniczenia „Grupy Drenickiej”, która miała zajmować ‎się m.in. przemytem narkotyków i organów pobranych od serbskich więźniów. BBC ‎informowało wówczas, że nazwisko ówczesnego premiera pojawia się w dokumencie 27 razy. ‎Autor raportu Dick Marty wyjaśniał później, że przestępstwa mieli popełniać bliscy ‎współpracownicy, ale nie on sam. Thaci, jeszcze jako premier, w 2008 roku zadeklarował ‎osiągnięcie niepodległości przez Kosowo.‎
    Komentarze:‎
    ‎- Żałosny twór, pseudopaństewko, na czele którego stał bandyta, zamieszkałe przez bandytów, ‎promujące bandytyzm, powstałe w wyniku bandytyzmu i popierane przez pachołków ‎amerykańskich bandytów.‎
    ‎- Sztuczne gangsterskie państwo rządzone przez gangsterów handlujących narkotykami i ‎przerzucających pseudouchodźców do Europy. Utworzone tylko dlatego że Amerykanie w ‎latach 90-tych postanowili się wmieszać między wódkę i zakąskę w wewnętrzne, bałkańskie ‎napie…nki i pokazać Ruskim kto tu rządzi (Serbia była zawsze sojusznikiem Rosji). Potem sami ‎się z tego wymiksowali i przerzucili ochronę tego czegoś na swoich europejskich sojuszników. ‎Dopóki będą tam żołnierze z NATO dopóty będzie to trwało, jak komuś się wreszcie to znudzi ‎to zaraz będzie kolejna wojna. I po co to było?‎
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26483370,kosowo-prezydent-ustepuje-z-‎urzedu-trybunal-do-spraw-zbrodni.html#do_w=46&do_v=142&do_a=286&s=BoxNewsLink

  174. Mr Hyde 5 listopada o godz. 1:16‎
    Aj waj! Gewalt! Ale ja, choć jestem Cadyk wielce postępowy, to jednak chyba nie aż tak ‎postępowy, aby zgodzić się na to, aby jakieś Rachelcie mogło zostać Cadyk. Ponadto, to ‎wiadomo mi jest, iż naciski na nią ze strony męskiej części środowiska chasydzkiego na ‎zaprzestanie praktyk religijnych i ślub doprowadziły do jej małżeństwa z innym uczonym ‎chasydem i przyjęcia tradycyjnej roli żony, do czego namówił ją cadyk Mordechaj Twerski – ‎magid czyli znawca Kabały z nomen omen Czarnobyla, którego wyznawcą był jej tate. Po tych ‎wydarzeniach, w tym rozwodzie i kolejnym nieudanym małżeństwie, jej sława znacznie ‎przygasła, a ona sama wyemigrowała do Palestyny i osiedliła się w Jerozolimie, należącej ‎wówczas do Imperium Osmańskiego.‎
    Szalom!‎

  175. kaesjot 5 listopada o godz. 18:37
    Otóż to: jeśli Mr Hyde twierdzi, że wszelakiej maści terrorystów, zbrodniarzy, bandziorów, zabijaków i ‎zakapiorów, którzy decydują się np. w miejscach publicznych detonować ładunki wybuchowe ‎czy strzelać do przypadkowych przechodniów na ulicach, należy, z pełną determinacją, ‎likwidować ogniem i żelazem, to znaczy, że potępia on także i zamachy przeprowadzone przez AK i AL ‎na nazistowskich dygnitarzy takich jak np. Kutscherę czy Krügera, potępia zamach AL na ‎Cafe Club czy też podłożenie przez AK-owską grupę „Zagra-Lin” bomby, która eksplodowała ‎na peronie podziemnej stacji berlińskiej S-Bahn przy Friedrichstraße a na skutek której zginęło ‎‎36 osób, a 78 osób odniosło rany oraz potępia obrzucenie granatami restauracji w Rydze, mającej status ‎Nur für Deutsche, w wyniku czego zginęło lub odniosło rany nawet do 100 Niemców.‎

  176. mag 5 listopada o godz. 14:01 i Millbrook 5 listopada o godz. 14:47‎
    A tu zgoda, że „polska socjalistyczna” to wielki miłośnik i chwalca PRL, nieutulony w żalu po ‎niej. Wyjątkowy przypadek człowieka, odnoszącego się tak bezkrytycznie do ‎przedmiotu/podmiotu swojej adoracji, że tę utraconą Polskę uważa za najszczęśliwszy okres w ‎całej historii naszej ojczyzny. Ale cóż – de gustibus non est disputandum, a do ubogich duchem ‎należy królestwo niebieskie (dokładniej „błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich ‎należy królestwo niebieskie” – Mt 5,3).‎
    Szalom!‎

  177. wiesiek59
    5 listopada o godz. 15:53

    Skoro, Pana zdaniem, mylę się całkowicie, to daj Boże, aby Pan miał rację w sprawach dot. zwalczania współczesnego terroryzmu światowego. Daj Boże!

    Pomimo tego, ponownie podpisuję się pod tym, co napisałem wcześniej, a mianowicie:
    wszelkiej maści terrorystów, zbrodniarzy, bandziorów, zabijaków i zakapiorów, którzy decydują się np. w miejscach publicznych, detonować ładunki wybuchowe, strzelać do przypadkowych przechodniów i porywać ludzi dla okupu – należy, z pełną determinacją, likwidować ogniem i żelazem.
    I nie ma zmiłuj!
    A do likwidacji współczesnego terroryzmu mogą przyczynić się – wyłącznie wyspecjalizowane jednostki wojskowo-policyjne, w tym wywiadowcze i rozpoznawcze.
    A także – szeroko rozumiana – ścisła współpraca społeczności międzynarodowej. Innej możliwości nie ma i raczej(?) nie będzie. Przynajmniej ja, w chwili obecnej, nie dostrzegam innej możliwości.
    Podkreślam wyraźnie i jednoznacznie: w tej sprawie nie zmieniłem zdania i nie zamierzam przestawić nawet jednego przecinka. Bądźmy realistami!
    Wszyscy, którzy wydają polecenia, organizują i przeprowadzają krwawe jatki, w których w miejscach publicznych giną przypadkowi ludzie, powinni zostać właściwie, stosownie do winy, ukarani.
    WŁAŚCIWIE UKARANI! Innej rady nie proponuję!
    I nie ma to nic wspólnego z – jak Pan napisał – „grupami walczącymi o wolność, dekolonizację swoich krajów, autonomię regionu” itd. itp.
    Ktoś, kto walczy o wolność swego kraju, nie musi bezwzględnie zabijać dzieci, kobiet, starców, mężczyzn, ani organizować krwawych jatek i porywać dla okupu.

    Zgadzam się, że były, są i zapewne nadal będą kraje, które popierają, udzielają schronienia, zaopatrują, szkolą i nawet bezpośrednio finansują terrorystów. W grę wchodzą często znaczne kwoty. Tak, są i takie kraje!
    Ale na szczęście, to nie one decydują, jak należy traktować krwawych bandytów i zbrodniarzy, którzy kryjąc się za parawanem obłąkanych ideologii, zabijają przypadkowych ludzi, jak chociażby ostatnio, np. we Francji, Austrii czy w Niemczech.

    W swoim dzisiejszym wpisie, Pan wymienił kraje, które – Pańskim zdaniem – są głównymi sponsorami współczesnego terroryzmu, m.in. USA i Wielka Brytania. Bez przesady, Drogi Panie, bez przesady! O innych, wymienionych przez Pana krajach, nie wypowiadam się.
    A to, że wielu krwawych bandziorów, zakapiorów, psychopatów i innych osobników, najczęściej niespełna rozumu, mających na koncie setki i tysiące przypadkowych ofiar, twierdzi, iż „USA są największym na świecie terrorystą”, to jeszcze nie znaczy, że tak jest w rzeczywistości.
    I, pomijając już wszystko, proszę pamiętać, że psychopaci, którzy organizują i przeprowadzają w wielu krajach świata krwawe jatki, m.in. nożami lub maczetami obcinają niewinnym ludziom głowy, to najczęściej są obrzydliwi i wstrętni tchórze – mający życie ludzkie w głębokiej pogardzie.

    Proszę Pana,
    następnym razem, zanim Pan wystrzeli z grubej rury i oświadczy, że „mylę się całkowicie”, to wcześniej proszę przemyśleć całość zagadnienia dot. współczesnego terroryzmu światowego.

  178. kaesjot
    5 listopada o godz. 18:37

    Nie, proszę Pana,
    partyzantów oraz żołnierzy AK, Al oraz BCh, którzy podczas II wojny światowej, walczyli z okupantem o wyzwolenie Polski – w żadnym przypadku – nie można nazywać „terrorystami”!

  179. Mr Hyde 5 listopada o godz. 12:41‎
    Powtarzam – terroryzm (mowa tu o terroryzmie oddolnym, czyli nie sponsorowanym przez ‎władze państwowe) należy zwalczać NIE metodami policyjnymi, a ekonomicznymi, czyli że ‎należy najpierw znieść kapitalistyczny wyzysk, w tym kolonialny, który stoi u źródeł ‎współczesnego terroryzmu, jako iż o terror oddolny jest na ogół bronią słabszego – np. ‎Palestyńczyków w okupowanej przez Izrael Palestynie, katolików w okupowanej przez ‎protestantów Irlandii Północnej czy też w Kraju Basków, okupowanym wspólnie przez ‎Hiszpanię i Francję. Wyżej wymienione narody (w przypadku Irlandii – wyznania) są na danym ‎obszarze słabsze niż ich okupanci, a więc zostaje im tylko terror, podobnie zresztą jak terrorem ‎walczyli Polacy z niemieckim okupantem w latach 1939-1945. Jako przykład daję tu zamachy ‎AK na nazistowskich dygnitarzy takich jak np. Kutscherę czy Krügera, zamach AL na Cafe ‎Club w Warszawie czy też podłożenie przez AK-owską grupę „Zagra-Lin” bomby, która ‎eksplodowała na peronie podziemnej stacji berlińskiej S-Bahn przy Friedrichstraße, na skutek ‎której zginęło 36 osób, a 78 osób odniosło rany oraz np. obrzucenie przez w/w grupę „Zagra-Lin” ‎granatami restauracji w Rydze, mającej status Nur für Deutsche, w wyniku czego zginęło lub ‎odniosło rany nawet do 100 Niemców.‎
    Ponadto, to twoja wiara nie ma tu nic do rzeczy, a wyzysk kapitalistyczny, w tym kolonialny, ‎jest zjawiskiem historycznym, czyli że pojawił się on wraz z kapitalizmem i kolonializmem i z ‎nim też on zginie.‎
    Jak też wyobrażasz sobie walkę siłami wojskowo-policyjnymi z terrorem odgórnym, czyli z ‎organizacjami terrorystycznymi utworzonymi i popieranymi przez rządy państw ‎kapitalistycznych – mowa tu o terrorze odgórnym, w odróżnieniu od terroru oddolnego czyli ‎broni słabszego, którego też nigdy i nikomu nie udało się do końca zwalczyć metodami ‎policyjno-wojskowymi. Nie udało się to nawet III Rzeszy w okupowanych przez nią krajach, a ‎dobrze wiemy, że Niemcy stosowali wówczas najokrutniejsze policyjno-wojskowe metody ‎walki ze swoimi wrogami.‎
    Natomiast owe wyspecjalizowane jednostki wojskowo-policyjne, w tym wywiadowcze i ‎rozpoznawcze, są na ogół organami terroru odgórnego, czyli państwowego, a najlepszy przykład ‎to walka z tzw. terroryzmem palestyńskim prowadzona przez siły zbrojne i policyjne Izraela, ‎gdzie to wojskowi i policjanci izraelscy, walczący rzekomo z terroryzmem, są jeszcze gorszymi ‎terrorystami niż ci, których oni formalnie zwalczają.‎
    I jak tu jest możliwa ta ścisła współpraca społeczności międzynarodowej, skoro państwa takie ‎jak np. USA czy Izrael używają terrorystów do osiągniecia swoich celów polityczno-militarno-‎ekonomicznych?‎
    Zgoda, że różnego rodzaju ideologie rasistowskie, takie jak np. syjonizm, stoją u źródeł ‎współczesnego terroryzmu i że to niczego w zasadzie nie zmienia. Ale jeśli twierdzisz, że ‎wszelakiej maści terrorystów, zbrodniarzy, bandziorów, zabijaków i zakapiorów, którzy ‎decydują się np. w miejscach publicznych detonować ładunki wybuchowe czy strzelać do ‎przypadkowych przechodniów na ulicach, należy, z pełną determinacją, likwidować ogniem i ‎żelazem, to znaczy, że potępiasz zamachy przeprowadzone przez AK i AL na nazistowskich ‎dygnitarzy takich jak np. Kutscherę czy Krügera, potępiasz zamach AL na warszawski Cafe ‎Club czy też podłożenie przez AK-owską grupę „Zagra-Lin” bomby, która eksplodowała na ‎peronie podziemnej stacji berlińskiej S-Bahn przy Friedrichstraße a na skutek której zginęło 36 ‎osób, a 78 osób odniosło rany oraz potępiasz obrzucenie przez w/w „Zagra-Lin” granatami ‎restauracji w Rydze, mającej status Nur für Deutsche, w wyniku czego zginęło lub odniosło rany ‎nawet do 100 Niemców.‎
    Co zaś do Rosji Radzieckiej, to tam przecież nie było przejęcia władzy przez proletariat, a tylko ‎przez grupkę bolszewików. Nie zbudowano tam socjalizmu, a tylko kapitalizm państwowy. Tak ‎więc nic dziwnego, że przestępczość samoistnie nie zniknęła w Rosji Radzieckiej, a wręcz ‎odwrotnie – nasiliła się ona początkowo na skutek wojny domowej i zbrojnej interwencji ‎Zachodu w sprawy wewnętrzne Rosji Radzieckiej. Pisałem już o tym do „polski socjalistycznej” ‎‎5 listopada o godz. 8:01, w tym też o tym, że ZSRR był tzw. zdegenerowanym państwem ‎robotniczym. gdzie klasa robotnicza została pozbawiona kontroli nad środkami produkcji a ‎rządziła tam kasta biurokratyczna, podobnie jak też i w PRL-u.‎

  180. wiesiek59 5 listopada o godz. 15:53‎
    Tak – Mr Hyde myli się tu całkowicie, gdyż współczesny terroryzm odgórny jest finansowany ‎przez państwa kapitalistyczne, dla osiągnięcia ich celów politycznych, a głównymi sponsorami ‎terroryzmu są dziś na świecie USA, Katar, Arabia Saudyjska, Turcja i UK (GB), a takie ‎organizacje jak Al-Kaida, Szare Wilki, ISIS, Contras, Talibowie etc., nie powstałyby także nigdy ‎bez finansowania ich przez wielki zachodni kapitał. Nie da się więc ich zwalczyć przy pomocy ‎wojska i policji, skoro działają one przy pełnym wsparciu rządów państw tzw. Zachodu i ‎wielkiego zachodniego kapitału.‎
    O oddolnym terroryzmie, czyli broni słabszego, napisałem już w odpowiedzi dla Mr Hyde.‎

  181. mag 5 listopada o godz. 13:01‎
    Sama więc przyznajesz, że tak samo jak ten Diabeł, co to się w ornat ubrał i ogonem na mszę ‎dzwoni, to kościół rzymskokatolicki ubrał się w latach 1980-tych w kostium opozycjonisty i ‎nabrały się na to liczne środowiska od katolickich po lewicowe. A to, że Miller i Kwaśniewski ‎zdradzili w latach 1990-tych ideały lewicowe, to także kolejna smutna prawda. Ale gdyby nie ta ‎zdradza bolszewików, to nigdy by nie mógł powstać ów, jak najbardziej przecież fałszywy mit ‎sprzymierza pomiędzy Ludem Polskim a kościołem rzymskokatolickim. Zgoda, że ów kościół ‎zgubiły takie przywary jak triumfalizm, pycha, nienasycona pazerność na dobra ziemskie, ‎megahipokryzja i jako wisienka na torcie megaskandale obyczajowe i zamiatanie pod dywan ‎najcięższego przestępstwa – pedofilii. I zgoda, że tego nie da się odrobić i tylko kwestią czasu ‎pozostają puste kościoły. Na razie zaś one pustoszeją, nie tylko z powodu pandemii. Taki trend ‎obserwujemy zresztą praktycznie w całej Europie oraz np. Australii czy Kanadzie.‎
    Szalom!

  182. Polska Komunistyczna
    5 listopada o godz. 7:36

    Nie zajmuję się politycznym przelewaniem z pustego w próżne – zajmuję się trzy razy w miesiącu zupełnie innym przelewaniem: językowym niechlujstwem oraz dodupnym językiem polskim na inteligenckich blogach.

  183. Mr Hyde 5 listopada o godz. 12:41‎
    Jeżeli uważasz, że terroryzm należy bezwzględnie i bezpardonowo zwalczać głównie siłami ‎wojskowo-policyjnymi, ponieważ tylko te siły są w stanie realnie walczyć z terrorystami, że do ‎likwidacji współczesnego terroryzmu, mogą przyczynić się wyłącznie wyspecjalizowane ‎jednostki wojskowo-policyjne, w tym wywiadowcze i rozpoznawcze i że wszelkiej maści ‎terrorystów, zbrodniarzy, bandziorów, zabijaków i zakapiorów, którzy decydują się np. w ‎miejscach publicznych detonować ładunki wybuchowe, strzelać do przypadkowych ‎przechodniów na ulicach i porywać ludzi dla okupu należy, z pełną determinacją, likwidować ‎ogniem i żelazem i że tu nie ma zmiłuj, to znaczy że chcesz dać owym siłom wojskowo-‎policyjnym wolną rękę w ich działaniu, gdyż inaczej, to one zawsze powiedzą, że narzucone im ‎ograniczenia w ramach tzw. swobód obywatelskich, nie pozwalają im skutecznie walczyć z ‎terrorystami. Ale wtedy, to albo będą one wykorzystywane przez rządy w walce politycznej albo ‎też staną się one „państwem w państwie” i będą decydować, kto jest terrorystą, a kto nie i mogą ‎wtedy także i ciebie zamknąć albo nawet i zlikwidować w ramach tzw. prewencji, gdyż mogą ‎one uznać ciebie, np. przez zwyczajną pomyłkę ich wywiadu. za aktualnego czy choćby „tylko” ‎potencjalnego terrorystę. Ale co wtedy? Czy aby na pewno chcesz de facto rządów tzw. sił ‎specjalnych? Takiej III Rzeszy, ale nie z Hitlerem, a z Himmlerem jako wodzem albo ZSRR z ‎Berią zamiast Stalina na czele bolszewików?‎ Bądźmy więc realistami.‎
    Szalom!‎

  184. Mr Hyde 5 listopada o godz. 12:41‎
    P.S. Powiesz zapewne, że są przecież sądy, parlamenty etc., które będą kontrolować działalność ‎owych antyterrorystycznych specsłużb. Ale czy aby na pewno sądy są w tzw. demokracji ‎burżuazyjnej niezależne od władzy wykonawczej? Czy parlamenty aby na pewno w systemie ‎demokracji pośredniej (przedstawicielskiej), obwiązującej praktycznie na całym tzw. Zachodzie, ‎mają kontrolę nad owymi antyterrorystycznymi specsłużbami i czy aby na pewno owe ‎parlamenty reprezentują poglądy i wolę większości danego narodu?‎
    Szalom!‎

  185. Mr Hyde 5 listopada o godz. 12:41‎
    I jeszcze jedno – wyjaśniłem ci już, że w Rosji Radzieckiej nigdy nie doszło do przejęcia władzy ‎przez proletariat, a tylko przez grupkę bolszewików, że nie zbudowano tam socjalizmu, a tylko ‎kapitalizm państwowy etc., tak więc nic dziwnego, że przestępczość samoistnie nie zniknęła w ‎owej Rosji Radzieckiej, a wręcz odwrotnie – nasiliła się ona początkowo na skutek wojny ‎domowej i zbrojnej interwencji Zachodu w sprawy wewnętrzne tejże Rosji Radzieckiej. Pisałem ‎już o tym do „polski socjalistycznej” 5 listopada o godz. 8:01, w tym też o tym, że ZSRR był ‎tzw. zdegenerowanym państwem robotniczym. gdzie klasa robotnicza została pozbawiona ‎kontroli nad środkami produkcji a rządziła tam kasta biurokratyczna, podobnie jak też i w PRL-‎u.‎
    Dodam tylko, że w Polsce, zaraz po przejęciu władzy przez marionetki zachodniego kapitału i ‎po transformacji gospodarczej z kapitalizmu państwowego do kapitalizmu wolnorynkowego, ‎czyli w roku 1989, nastąpiła wręcz eksplozja przestępczości. Po prostu aby kapitalizm rynkowy ‎mógł w pełni działać, to nie mogą w nim istnieć ograniczenia tzw. wolności gospodarczej, co w ‎praktyce oznacza brak kontroli państwa nad działalnością tzw. prywatnej inicjatywy. Ponieważ ‎początkowo w Polsce wprowadzano niemalże „czysty” kapitalizm wolnorynkowy, to przestępcy ‎dostali w niej de facto wolną rękę. Oczywiście, stopniowo „dokręcono śrubę” owej prywatnej ‎inicjatywie, to tym samym zmniejszyła się przestępczość w Polsce, ale tylko kosztem ‎ograniczenia wolności gospodarczej. W podobny zresztą sposób Hitler zwalczył drobną ‎przestępczość w Niemczech, ale kosztem drastycznego ograniczenia swobód obywatelskich. ‎Mamy więc znów argumentum ad Hitlerum, czyli koniec dyskusji.‎
    Szalom!‎

  186. Polska Komunistyczna
    5 listopada o godz. 19:59

    Przypuszczam, że skończy się to jak zwykle……
    „Nieważne że s…syn, ważne że NASZ”…

    Takich ludzi dyktatura demokratyczna ceni i popiera, we wszystkich zakątkach świata.

  187. Z „Wyborczej”: „Spotkałam się z opinią, że dyktatury nie da się obalić przy pomocy kartonu i ‎spaceru, poprzez festiwal memów, że to żadna rewolucja, żadna wojna. Że jak robotnicy w ‎latach 80. zastrajkowali, to stanęło całe państwo, bo to ono było ich pracodawcą. Że rząd ma ‎gdzieś spacery i okrzyki.”‎
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,164031,26482810,marta-lempart-czy-ja-wygladam-‎na-osobe-ktora-szczegolnie-by.html#s=BoxOpMT
    Tyle, że dziś państwo NIE jest już uniwersalnym pracodawcą, a strajki z lat 1980-tych ‎doprowadziły do restauracji kapitalizmu rynkowego w Polsce, w tym więc do ograniczenia praw ‎pracowniczych i praw kobiet oraz do obecnej klerykalizacji RP.‎

  188. Ten strajk polskich kobiet powinien przedstawić Europie ambitne cele. Polska powinna zaoferować Unii Europejskiej wprowadzenie praw dotyczących istoty godności każdej kobiety. Unia Europejska powinna wpisać w zadania przyszłej rewolucji kobiecej likwidację burdeli kobiecych, które poniżają godność kobiety, niezależnie od rasy i wyznania. Trzeba ze spisu zawodów europejskich wyrzucić określenie prostytutka, jako zawód kobiety.
    Gdyby pani Marta Lempart wypisyła takie hasło na sztandarach polskiego strajku kobiet, to by przeszła do historii cywilizacji europejskiej. Wyzwania w stylu wyp…lać są banalną codziennością kobiet pracujących w tych europejskich burdelach.

  189. mag
    5 listopada o godz. 12:24 Ciagle mysli, ze interesuje mnie Twowarzystwo Wzajemnej Adoracji lub Zgromadzenie Filistrow czy tez Luderow Anonimowych.

    Z jasnym gwintem i reszta trafila jednak w sedno.

  190. Polska Mumimistyczna zrobila mi prasowke i oslnila mnie wiedza posiadana. Od siedzenia.

  191. mag
    5 listopada o godz. 13:01 Ponownie trafila w sedno.

  192. Twój komentarz czeka na moderację.

  193. Hasło dla Frau Lempart:
    Polska mówi to wkurzona
    kaczka orła nie pokona!

  194. Aldous Huxley: „W następnej generacji lub później, powstanie farmakologiczna metoda na to, aby ludzie kochali swoje zniewolenie i będzie to taki pewien rodzaj dyktatury bez łez. Stworzony zostanie bezbolesny obóz koncentracyjny dla całych społeczeństw, tak, że ludziom zostaną odebrane ich swobody obywatelskie, ale będą raczej z tego zadowoleni, ponieważ ich uwaga będzie odwracana od jakiejkolwiek chęci do buntu przez propagandę lub pranie mózgu, lub pranie mózgu wsparte metodami farmakologicznymi. I taka wydaje się być ostateczna rewolucja.”

    No to mamy „gotowanie żaby”.
    Rak kapitalizmu właśnie zjada swoje własne jestestwo. Może ludzie wreszcie zrozumieją, co to jest komunizm w swojej niezafałszowanej formie?

  195. @mag – 5 listopada o godz. 14:01

    Tłuku, twoja ojczyzna to złodzieje i łajdacy 1989, faszystowski IPN, leśni bandyci, NSZ, żołnierze przeklęci, przedwojenni książęta, hrabiowie, prałaci, antysemici, rusofobi, lokaje Yankesów, i pozostała jakże liczna hołota.
    To nie moja ojczyzna.

  196. Moderator smacznie śpi,
    Moderator smacznie śpi.
    My go nie zbudzimy,
    bo my go lubimy.
    Hopsasa i tralala!

  197. Takoż o dobrodziejstwach multi-kulti:
    – Czeczeni są bardzo niebezpieczni. W zasadzie wszędzie są z nimi kłopoty.
    We Francji, w Niemczech, w Austrii. Te dwa ostatnie państwa po cichutku i bez rozgłosu, odsyłają do nas tych Czeczenów, którzy przybyli do Niemiec via Polska.
    Bardzo posłużyła temu głośna akcja pod batutą TOK FM i poparciu GW oraz TVN.
    Polskie służby graniczne zawracały masowo Czeczenów z granicy polsko – białoruskiej.
    W/w środowiska twierdziły, że to jest nieprawne. Dlatego, że służby graniczne przepytywały Czeczenów w jakim celu jadą do Polski. Okazywało się, że do pracy, rodziny, do Niemiec. Nie mając wizy, byli zawracani. Zaczęto więc instruować Czeczenów, że mają wygłaszać formułkę – ” Moje życie jest zagrożone, proszę o azyl”. Ponieważ służby graniczne ignorowały to (i miały rację, to emigracja zarobkowa, a właściwie socjalna z całym zagrożeniem dla Europy) to wytoczono polskiemu państwu proces w Strasburgu. Już dwie rodziny zainkasowały sute pieniądze.
    Mam nadzieję, że polskie państwo, niezależnie od opcji politycznej, zmieni ustawę o straży granicznej i jej prawach na wzór np. amerykańskiej, gdzie urzędnik graniczny podejmuje decyzję o wpuszczeniu bądź nie. Polacy ćwiczyli to na sobie, gdy był obowiązek wizowy. Wiza była, a pogranicznik mimo to nie wpuścił.
    – Francja i UE popierała terrorystów muzułmańskich gdy obcinali głowy w Czeczenii, Libii i Syrii w mawiając ludziom ,że to walka o demokrację ! Teraz gdy kilku Francuzów straciło życie wyrażają oburzenie i z dziwienie ?
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26486371,francja-trzy-kolejne-osoby-aresztowane-w-sprawie-glosnego-zabojstwa.html#do_w=46&do_v=142&do_a=286&s=BoxNewsLink

  198. Z życia świętego kościoła rzymsko-katolickiego:
    Nuncjatura Apostolska w Polsce poinformowała, że kardynał Henryk Gulbinowicz ma zakaz uczestnictwa w jakichkolwiek celebracjach lub spotkaniach publicznych oraz używania insygniów biskupich.
    Informacja dotycząca kardynała Henryka Gulbinowicza została opublikowana na stronie internetowej Nuncjatury Apostolskiej w Polsce. Wynika z niej, że duchowny ma zakaz uczestnictwa w jakichkolwiek celebracjach lub spotkaniach publicznych oraz używania insygniów biskupich. Został także pozbawiony prawa do nabożeństwa pogrzebowego w katedrze i pochówku w katedrze. Ma także wpłacić darowiznę na działalność Fundacji świętego Józefa, powołanej przez Konferencję Episkopatu Polski w celu wspierania działań Kościoła na rzecz ofiar nadużyć seksualnych, pomocy psychologicznej oraz prewencji i kształcenia osób odpowiedzialnych za ochronę nieletnich.
    Jak czytamy w komunikacie, decyzje te są wynikiem dochodzenia w sprawie oskarżeń wysuwanych pod adresem kardynała Gulbinowicza oraz innych zarzutów dotyczących przeszłości kardynała.
    Kardynał Henryk Gulbinowicz jest oskarżany o molestowanie seksualne nastolatka. Ofiarą duchownego miał paść Przemysław Kowalczyk, znany również jako poeta Karol Chum, gdy miał 16 lat i uczęszczał do Niższego Seminarium Duchownym w Legnicy. Po raz pierwszy Chum opowiedział o tym, co go spotkało dziennikarzom czasopisma „Inaczej” w 1997 roku. Wtedy jednak prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa, ponieważ z artykułu miało nie wynikać, że czynu karalnego dopuścił się kard. Henryk Gulbinowicz. W maju 2019 roku po premierze filmu „Tylko nie mów nikomu” braci Sekielskich poeta po raz kolejny podzielił się swoją historią m.in. w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”. Następnie złożył zeznania we wrocławskiej kurii i prokuraturze.
    „Wzywamy do zaprzestania publikowania i rozpowszechniania nieprawdziwych, niepotwierdzonych informacji naruszających dobre imię jego eminencji księdza kardynała Henryka Gulbinowicza” – pisali w reakcji na artykuł „GW” pełnomocnicy prawni kard. Henryka Gulbinowicza.
    Komentarze:
    1. która organizacja doi Polaków z rozumu i kasy od ponad 1000 lat?
    2. która organizacja organizacja stała na czele Targowicy i aktywnie wspierała Moskwę w przeprowadzeniu rozbiorów Polski
    3. Szef jakiej organizacji pobłogosławił rozbiory Polski?
    4. Która organizacja nawet w jednym calu nie stosuje się do zasad narzucanych innym przez siebie?
    5. Która organizacja kosztuje Polskiego podatnika (ciebie i mnie) ok .30 mld rocznie – prawie 800 zł polskich wszystkich od niemowlaka do emeryta.
    6. Jaka organizacja jest najbogatszą instytucją w Polsce posiadając najwięcej ziemi (ok.200 tyś. ha) oraz budynków?
    7. jaka organizacja nie dokłada złamanego grosza do podatków i utrzymania państwa polskiego
    8. Która organizacja najwięcej miesza na polskiej scenie politycznej?
    9. Którą organizacja nie podlega polskiemu prawu karnemu?
    10. I najważniejsze: – Przedstawiciele której organizacji mogą bezkarnie gwałcić dzieci i być przez nią chronieni?
    W Y P I E R D A L A Ć !
    – Oprócz najwyższych odznaczeń państwowych, Gulbinowicz „Postanowieniem prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego z 17 października 2008 został odznaczony Orderem Orła Białego”, został również uhonorowany m.in. Dziecięcą Nagrodą ?Serca? (2000), Orderem Uśmiechu (2001).
    – KEP to Konferencja Episkopatu Pedofilów.
    Wiecej tu: https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26486857,watykan-podjal-decyzje-w-sprawie-kard-henryka-gulbinowicza.html#s=BoxOpImg4

  199. P.S.
    Kardynał Henryk Gulbinowicz to kolega po fachu prof. Hartmana:
    W latach 1951–1955 obecny kardynał Henryk Gulbinowicz odbył studia w zakresie teologii moralnej na Wydziale Teologicznym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W 1953 uzyskał na tej uczelni licencjat na podstawie pracy Problem niewolnictwa u św. Ambrożego, a studia ukończył z doktoratem na podstawie dysertacji Zagadnienie niewolnictwa, własności i pracy w pismach św. Ambrożego.
    8 lutego 1970 otrzymał święcenia biskupie i odbył ingres do prokatedry Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Białymstoku. Konsekracji dokonał kardynał Stefan Wyszyński, prymas Polski.
    Dwukrotnie podejmował we Wrocławiu świętego papieża Jana Pawła II w trakcie jego podróży apostolskich do Polski – w 1983 oraz w 1997 na zakończenie 46. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego. Na przełomie lat 1989 i 1990 był gospodarzem i patronem Europejskiego Spotkania Młodych we Wrocławiu. W latach 1976–2004 sprawował urząd wielkiego kanclerza Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Na tej uczelni w latach 1977–1987 był profesorem teologii moralnej. Wszedł w skład Rady Pedagogicznej wrocławskiego wyższego seminarium duchownego.
    25 maja 1985 święty papież Jan Paweł II kreował go kardynałem prezbiterem. Jako kościół tytularny został mu przydzielony kościół Niepokalanego Poczęcia Maryi w Grottarossie. 1 czerwca 1985 odbył ingres kardynalski do archikatedry wrocławskiej. Został członkiem trzech watykańskich dykasterii: Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich, Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów i Kongregacji ds. Duchowieństwa. W 1990 uczestniczył w VIII Zwyczajnym Zgromadzeniu Synodu Biskupów w Watykanie.
    Postanowieniem prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego z 17 października 2008 został odznaczony Orderem Orła Białego. Wcześniej postanowieniem prezydenta Lecha Wałęsy z 3 lutego 1995 został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
    Otrzymał tytuł doktora honoris causa: Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu (1996), Akademii Rolniczej we Wrocławiu (2000), Politechniki Wrocławskiej (2003) i Akademii Medycznej we Wrocławiu (2009)[35]. W 2007 miało miejsce odnowienie jego doktoratu na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, równoważne z przyznaniem doktoratu honoris causa.
    (Wikipedia)

  200. Czkamy na moderancję…

  201. Wojna domowa w USA?
    Andrew Bates ze sztabu Joe Bidena został zapytany przez Fox News o doniesienia, że ??Trump nie zamierza ustąpić, nawet jeśli zostanie uznany za przegranego w wyścigu prezydenckim. „Jak powiedzieliśmy 19 lipca, naród amerykański zadecyduje” – powiedział Bates. „A rząd Stanów Zjednoczonych jest w stanie wyprowadzić intruzów z Białego Domu”.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/14,166794,26487372.html#s=BoxMMt1

  202. Mamy dziś wybór: albo polityka neoliberalna nie licząca się z prawami ludzi pracy, masowo ‎wyrzucająca ludzi na ekonomiczne dno, no ale wtedy trzeba jakoś tym ludziom pomóc (chyba ‎że popieramy darwinizm społeczny), ale nawet idole prawicy niefaszystowskiej popierali zasiłki ‎dla ludzi niszczonych przez neoliberalizm (Margaret Thatcher) czy dochód gwarantowany mający ‎rozwiązać problem wykluczeń społecznych (Milton Friedman).‎
    Albo też prowadzimy polityką socjalistyczną, etatystyczną, politykę pełnego zatrudnienia, nie ‎zamykamy ot-tak-sobie fabryk, duże firmy dajemy pod nadzór państwa, stawiamy na silne ‎związki gwarantujące umowy branżowe i godne warunki pracy i płacy i tylko wtedy zasiłki ‎socjalne nie będą potrzebne.‎
    Tertium non datur.

  203. Ciekawe, że tacy znakomici pisarze SF jak Stanisław Lem, Isaac Asimov czy Kurt Vonnegut byli ‎a t e i s t a m i.‎
    ‎„Na żałobnym spotkaniu Amerykańskiego Stowarzyszenia Humanistów, instytucji skupiającej ‎najbardziej światłe umysły epoki, Kurt Vonnegut stanął za mównicą i powiedział pogrążonym w ‎żalu ateistom i agnostykom, że ich zmarły przyjaciel, wielki propagator nauki i racjonalizmu jest ‎teraz w niebie. Ponoć pokładali się ze śmiechu.”‎
    Więcej: https://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,26304068,niech-pana-bog-blogoslawi-‎panie-vonnegut.html

  204. Także:‎
    Kurt Vonnegut stwierdził: „Dwie prawdziwe partie polityczne w Ameryce to Wygrani i Przegrani. ‎Ludzie nie przyznają się do tego. Twierdzą, że należą do dwóch wyimaginowanych partii: ‎Republikanów i Demokratów. W obu tych rzekomych partiach rządzą Wygrani. Kiedy ‎Republikanie walczą z Demokratami, jedno jest pewne: zwyciężą Wygrani”.‎
    Był on ateistą, który nazywał Jezusa najlepszym z ludzi i twierdził, że gdyby ten nigdy nie ‎pojawił się na świecie, to życie nie miałoby sensu. Jeśli ktoś z jego rozmówców zbyt uporczywie ‎drążył temat wiary pisarza, dodawał, że jest unitarianinem uniwersalistą, co tak naprawdę ‎oznaczało, że jest humanistą, jednak skomplikowana nazwa zwykle robiła wrażenie na ‎rozmówcach, dzięki czemu dawali mu spokój. Powtarzał za Debsem, założycielem organizacji ‎Robotnicy Przemysłowi Świata, że jak długo istnieje klasa niższa – należy do niej. Jak długo ‎istnieje element przestępczy – wywodzi się z niego. Dopóki choćby jedna dusza przebywa w ‎więzieniu – nie jest wolny.‎
    Więcej: https://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,26304068,niech-pana-bog-blogoslawi-‎panie-vonnegut.html

  205. PrzePIS na udaną PLANdemie:

    1. Znajdź chorobę, na którą co roku chorują miliony ludzi na całym świecie.
    2. Przypisz objawy tej choroby nowej pandemii, żeby ludzie, chorując na to co zawsze myśleli, że to coś nowego.
    3. Wmów ludziom, że roznoszą epidemię, nawet jak nie chorują.
    4. Rozpętaj histerię wśród społeczeństwa, wykorzystując do tego media. Przekazuj na okrągło komunikaty o ilości potwierdzonych zakażeń i liczbie zgonów.
    5. Zmuś ludzi, żeby na co dzień widzieli coś, co kojarzy się z pandemią, np. maseczki.
    6. Zastrasz ludzi wysokimi grzywnami i restrykcjami w przypadku niestosowania się do poleceń władz.
    7. Wmów ludziom, że stosując się do ograniczeń, zachowują się odpowiedzialnie i dbają o innych.
    8. Wykorzystaj celebrytów do uwiarygodnienia epidemii. Od czasu do czasu jakiś celebryta powinien publicznie ogłosić, że został zarażony.
    9..Zniszcz relacje międzyludzkie. Niech ludzie traktują siebie jak potencjalne źródło zagrożenia.
    10. Uzależnij dostęp do podstawowych dóbr (zakupy, podróże komunikacją miejską, dostęp do lekarza) od poddania się restrykcjom.
    11. Opracuj testy, które wykrywają chorobę niezależnie od jakichkolwiek objawów lub ich braku.
    12. Nieustannie podkreślaj, że z niczym takim jeszcze nie mieliśmy do czynienia, więc każdy musi cały czas czuć się zagrożony i nikt nie jest bezpieczny.

    Wirus ci wszystko wypaczy

  206. kaesjot 5 listopada o godz. 18:37
    Jak najbardziej. Podnosili oni przecież swoje zbrodnicze ręce na władzę, która jak wiadomo od Boga pochodzi! 😉

  207. Dz 17,15. 22-18,1 Paweł w Atenach
    Czytanie z Dziejów Apostolskich
    W owych dniach ci, którzy towarzyszyli Pawłowi, zaprowadzili go aż do Aten i powrócili, otrzymawszy polecenie dla Sylasa i Tymoteusza, aby czym prędzej przyszli do niego. Stanąwszy w środku Areopagu Paweł przemówił: «Mężowie ateńscy, widzę, że jesteście pod każdym względem bardzo religijni. Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem też ołtarz z napisem: „Nieznanemu Bogu”. Ja wam głoszę to, co czcicie, nie znając. Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko. On z jednego człowieka wyprowadził cały rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi. Określił właściwie czasy i granice ich zamieszkania, aby szukali Boga, czy nie znajdą Go niejako po omacku. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak też powiedzieli niektórzy z waszych poetów: „Jesteśmy bowiem z Jego rodu”.
    Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka. Nie zważając na czasy nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia, dlatego że wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych».
    Gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni się wyśmiewali, a inni powiedzieli: «Posłuchamy cię o tym innym razem». Tak Paweł ich opuścił. Niektórzy jednak przyłączyli się do niego i uwierzyli. Wśród nich Dionizy Areopagita i kobieta imieniem Damaris, a z nimi inni. Potem opuścił Ateny i przybył do Koryntu.
    Oto Słowo Boże………………………….
    Nawiązuję zatem do tego oto fragmentu: On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował

  208. @Polska Komunistyczna
    5 listopada o godz. 21:36

    Jeżeli się powiedziało A to trzeba również powiedzieć B !
    Za wspomaganie terroryzmu nie są odpowiedzialne tylko „państwa kapitalistyczne”. Lewacki terroryzm w Zachodniej Europie (Czerwone Brygady, grupa Bader- Meinhoff) czy terroryzm palestyński był wspierany przez ZSRR i inne „demoludy”. Oczywiście i w jednym, i w drugim przypadku nie chodziło o jakieś ideały , typu liberalizm albo socjalizm, tylko o wpływy polityczne i o pieniądze.

  209. Mad Marx 6 listopada o godz. 23:47‎
    Za wspomaganie terroryzmu są i zawsze były odpowiedzialne państwa kapitalistyczne, tyle że ‎dziś mające kapitalizm rynkowy czyli z USA na czele, a dawniej także i te z kapitalizmem państwowym, zwane także ‎‎„demoludami”.‎

  210. cxi 6 listopada o godz. 21:32
    Zakładając, że „on” istnieje…

  211. Optymatyk 6 listopada o godz. 18:01
    S U P E R ! 🙂

  212. Mr Hyde
    ‎5 listopada o godz. 21:14‎
    Czyżby? Czy to nie były typowe wręcz akcje terrorystyczne:‎
    ‎1. Zamachy AK na nazistowskich dygnitarzy takich jak np. Kutscherę czy Krügera.‎
    ‎2. Zamachy AL na Cafe Club w Warszawie (4 rannych: 3 Niemców i 1 granatowy policjant).‎
    ‎3. Podłożenie przez AK-owską grupę „Zagra-Lin” bomby, która eksplodowała na peronie ‎podziemnej stacji berlińskiej S-Bahn przy Friedrichstraße, na skutek której zginęło 36 osób, a 78 ‎osób odniosło rany oraz np. obrzucenie przez w/w grupę „Zagra-Lin” granatami restauracji w ‎Rydze, mającej status ‘Nur für Deutsche’, w wyniku czego zginęło lub odniosło rany nawet do ‎‎100 Niemców.‎
    ‎4. Zamach na kasyno przy alei Szucha – akcja Polskich Socjalistów przeprowadzona 19 maja ‎‎1942 w okupowanej Warszawie. Była ona skierowana przeciwko środowiskom kolaborującym z ‎Niemcami i nierespektującym zasad tzw. moralności obywatelskiej. Bomba przez nich ‎podłożona wybuchła, raniąc kilku klientów kasyna.‎
    ‎5 listopada o godz. 21:01‎
    Każdy, kto walczy o wolność swego kraju, musi dziś czasami, w ramach tzw. collateral damage ‎‎(straty uboczne, rozumiane jako straty wśród ludności cywilnej po ataku militarnym) zabijać ‎nawet dzieci, kobiety i starców a nie tylko mężczyzn zdolnych do służby wojskowej, oraz ‎organizować krwawe jatki i porywać dla okupu, gdyż terroryzm oddolny jest bronią słabszego, ‎terroryzowanego przez państwo. Co powiesz np. na to, że niejaki Józef Piłsudski był terrorystą, ‎pierwszy raz kiedy np. obrabował on z grupą zwyczajnych bandytów pociąg pocztowy zabijając ‎przy tym jego obsługę (terroryzm oddolny) oraz po raz drugi organizując obóz koncentracyjny ‎w Berezie Kartuskiej, gdzie pachołki wówczas już faszystowskiego dyktatora Piłsudskiego ‎znęcały się nad jego przeciwnikami politycznymi (terroryzm odgórny).‎
    A jeżeli USA nie są dziś największym na świecie terrorystą, to tylko dlatego, że numerem jeden ‎jest obecnie Izrael.‎
    Szalom!‎

  213. wiesiek59 6 listopada o godz. 9:31‎
    Też mam takie obawy, podobnie jak je miałem w latach 1980-1981.‎

  214. woytek 6 listopada o godz. 10:28‎
    A co z, pardon my French, kurwami męskimi i nijakimi?‎

  215. polska socjalistyczna 6 listopada o godz. 14:22‎
    Mind your language, a by the way, to twoja ojczyzna to UB-ecy i SB-ecy, ORMO-wcy i ZOMO-‎wcy, stalinowski terror‎, pseudo robotnicza PZPR, fasadowy FJN, niemy Sejm, parodie wyborów, „nie ma mięsa ‎ani gnata, ale Hermaszewski lata”, propaganda sukcesu zakończona totalnym jego brakiem etc. ‎etc. To nie moja ojczyzna.‎

  216. Cadyk z Ger
    7 listopada o godz 1:34

    Cadyku,
    Dziękuję Panu za bardzo obszerne przedstawienie na tut. forum swoich poglądów, racji i opinii dot. problematyki współczesnego terroryzmu światowego. Tym bardziej, że Pan je zawarł, w co najmniej kilkunastu wpisach. Doceniam ten wysiłek.

    Cadyku,
    Oczywiście, że Józef Piłsudski („Towarzysz Wiktor”), a także m.in. Walery Sławek, Aleksander Prystor i wielu innych członków Organizacji Bojowej PPS, w młodości, przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości, podejmowali się organizowania oraz przeprowadzania działań – sensu stricto – terrorystycznych. Tak, to prawda i nie zamierzam tego podważać.
    Bardzo podobnie, jeśli nie tak samo, w okresie przedrewolucyjnym, na terenie rozległego imperium Romanowów, postępował młody Józef W. Dżugaszwili (Stalin), wówczas wśród towarzyszy partyjnych, bardziej znany był jako „Koba”.
    Mógłbym jeszcze wymienić, przynajmniej kilkadziesiąt nazwisk osób publicznych, żyjących niemal na wszystkich kontynentach, którzy swoją późniejszą karierę polityczną – zaczynali od klasycznej działalności terrorystycznej. Mógłbym, tylko w jakim celu?

    Cadyku,
    w Pańskim wpisie, do którego się obecnie odwołuję, Pan napisał m.in.:

    „każdy, kto walczy o wolność swego kraju, musi dziś czasami (…) zabijać nawet dzieci, kobiety i starców, a nie tylko mężczyzn zdolnych do służby wojskowej (…)”.

    Oj niedobrze, powiem więcej – fatalnie!
    Otóż nie musi i nigdy nie powinien tego robić. W żadnym przypadku! Bez urazy, Cadyku, ale to jest myślenie i przejaw mentalności – rodem z przełomu XIX i XX wieku.
    Było nie było, obecnie żyjemy w XXI wieku. Coś się jednak zmieniło od czasów, wspomnianych już, Piłsudskiego, Prystora, Sławka i pozostałych bojowców z Organizacji Bojowej PPS, którzy w młodości byli klasycznymi terrorystami – z dzisiejszego punktu widzenia.
    Wszyscy, bez wyjątku, którzy podczas akcji terrorystycznych, świadomie decydują się zabijać kobiety, dzieci, starców oraz mężczyzn – cywilów, są zbrodniarzami, zasługującymi na najwyższy wymiar kary! I nie mają tutaj nic wspólnego, jakiekolwiek, tzw. „straty uboczne, rozumiane jako straty wśród ludności cywilnej po ataku militarnym”.
    Powtórzę raz jeszcze: wszyscy współcześni terroryści, to najczęściej są obrzydliwi i wstrętni tchórze, którzy życie innych ludzi mają w głębokiej pogardzie. I dlatego, powinni być zwalczani – wszelkimi możliwymi i dostępnymi środkami. Po prostu! A cała reszta, jest tylko komentarzem.
    Tak więc, Cadyku, bez przesady, zachowajmy odrobinę powagi i bądźmy realistami, przynajmniej w sprawach dot. ludności cywilnej – na terenach, gdzie toczy się otwarta wojna bądź nastąpiła eskalacja działalności terrorystycznej. Szczerze namawiam do tego.

    Przy okazji,
    Cadyku, jest Pan jednym z nielicznych, którzy istniejący w latach 1934-1939 (dokładnie: do nocy z 17/18 września 1939 roku), obóz w Berezie Kartuskiej, nazywają prawidłowo – obozem koncentracyjnym.
    Chociażby dlatego, że obóz w Berezie, miał klasyczne cechy obozu koncentracyjnego, tj.: praca ponad siły, głodowe racje żywnościowe, poniżanie, brutalność strażników, przemoc fizyczna, często połączona z biciem, drakońskie kary.
    Dodam również, że służbę w obozie w Berezie Kartuskiej, pełnili funkcjonariusze Policji Państwowej, a nie funkcjonariusze Służby Więziennej. To był ewenement w realiach II RP.
    W połowie lat 70-tych ubiegłego wieku, w jednym z miast na Pomorzu, miałem okazję poznać, nieżyjącego już, byłego policjanta, który przez kilka lat był w Berezie Kartuskiej jako strażnik. Oj, nasłuchałem się o Berezie. Ale oszczędzę blogowiczom szczegółów.
    Dziwnym trafem, wobec obozu w Berezie Kartuskiej, najczęściej nie używa się prawidłowego określenia – „obóz koncentracyjny”, a np. „obóz (miejsce) odosobnienia”.
    I czynią tak, nie tylko intelektualiści z IPN-u, ale również wielu internautów na różnych forach dyskusyjnych. Ciekawe.
    Jednocześnie proszę wszystkich, aby nie porównywali obozu w Berezie Kartuskiej, do zorganizowanych przez Niemców (hitlerowców) na terenie III Rzeszy oraz w wielu krajach okupowanej przez nich Europy, podczas II wojny światowej – licznych obozów masowej zagłady.

    Cadyku,
    z niepokojem zauważyłem, że dyskusja dot. współczesnego terroryzmu światowego, zaczyna zbliżać się do granicy, której przekroczyć nie powinna.
    Z pewnością się rozumiemy.
    A ja nie ukrywam, że nie mam już ochoty, aby dalej, samotnie bronić swoich racji przed zmasowanym atakiem potężnych, blogowych sił inwazyjnych, chcących mnie pokonać, żeby nie powiedzieć – usidlić. I to w takiej sprawie, jak współczesny terroryzm światowy. W pojedynkę, niestety, nie mam szans.
    Tak więc, kończę swój udział w dyskusji na powyższy temat.

    PS.
    Cadyku, przyznaję, iż oczekiwałem znacznie więcej Pańskiej opinii – na temat znanej nam obu postaci, tj. Hanny Racheli Werbermacher. Bądź co bądź, mówimy o Dziewicy z Włodzimierza!
    Ale nie nalegam, może przy innej okazji?
    Wiem doskonale, że obecnie wielu forumowiczów, jest – zupełnie słusznie – zaabsorbowanych znacznie poważniejszymi sprawami, które są w kraju oraz na świecie i wręcz wylewają się z mediów.

  217. Ryszard Kubaszko 7 listopada o godz. 8:52‎
    Tak, problemem jest to, że w awangardzie tego „świętego” oburzenia są tu media, środowiska i ‎osoby, które są także w awangardzie propagowania tego, co w owym bardzo już dziś ‎nieświętym kościele potępiają, a więc są one całkowicie niewiarygodne. Np. taki profesor ‎Hartman – absolwent arcykatolickiego KUL-u, który kardynałowi Gulbinowiczowi, na którego ‎teraz rzuca takie gromy, wiele zawdzięcza – nie tylko zwolnienie swojego ojca z „internatu”. ‎Wiadomo jest bowiem, że kardynał Gulbinowicz był de facto etatowym współpracownikiem SB, ‎a przecież wszelakie kontakty z tą organizacją nie dają się nijak pogodzić z etyką, której ‎profesorem jest wspomniany tu prof. Hartman, jak by nie było, także i Gospodarz tego blogu. ‎Jak to już napisałem do „mag”: tak samo jak ten Diabeł, co to się w ornat ubrał i ogonem na ‎mszę dzwoni, to kościół rzymskokatolicki ubrał się w latach 1980-tych w kostium opozycjonisty ‎i nabrały się na to liczne środowiska od katolickich po lewicowe, w tym też i prof. Hartman i ‎gdyby nie zdrada bolszewików z PZPR-u, to nigdy by nie mógł powstać ów, jak najbardziej ‎przecież fałszywy, mit sprzymierza pomiędzy Ludem Polskim a tym nieświętym kościołem ‎rzymskokatolickim. Ów kościół zgubiły zresztą takie przywary jak triumfalizm, pycha, ‎nienasycona pazerność na dobra ziemskie, megahipokryzja i jako wisienka na torcie ‎megaskandale obyczajowe i zamiatanie pod dywan najcięższego przestępstwa – pedofilii. A tego ‎nie da się przecież odrobić, a więc tylko kwestią czasu pozostają puste kościoły. One w Polsce ‎zresztą już powoli pustoszeją, nie tylko z powodu pandemii, a taki trend obserwujemy zresztą ‎praktycznie w całej Europie oraz np. Australii czy Kanadzie.‎
    Natomiast ci, którzy tak jak prof. Hartman, długo popierali ów nieświęty kościół rzymski, nie ‎mają dziś moralnego prawa stawać w roli kaznodziei i potępiać funkcjonariuszy tegoż ‎nieświętego kościoła, funkcjonariuszy, którym oni tak dużo zawdzięczają, np. tak jak prof. ‎Hartman zawdzięcza dużo kardynałowi Gulbinowiczowi, którego ów prof. Hartman tak dziś ‎miesza z błotem.‎
    Jak to powiedział pewien starożytny Hebrajczyk: „A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, ‎a belki w oku swoim nie dostrzegasz? … Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a ‎wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego (Mat. 7:3-5).‎
    Szalom!‎

  218. Mr Hyde 7 listopada o godz. 13:44
    Dzięki za ten memoriał. Odpowiem wkrótce…

  219. Mr Hyde 7 listopada o godz. 13:44‎
    Ja też, jako Cadyk z Ger, doceniam Twój wysiłek, jako iż mi w pocie czoła odpowiadasz.‎
    Zgadzamy się więc, że Józef Piłsudski („Towarzysz Wiktor”), a także m.in. Walery Sławek, ‎Aleksander Prystor i wielu innych członków tzw. Organizacji Bojowej PPS to byli terroryści w ‎młodości i także po dojściu do władzy, tyle że stosowali oni różne odmiany terroryzmu w ‎zależności od tego, czy byli w opozycji do władzy, czy też u steru owej władzy. I zgoda, że ‎podobnie było z Hitlerem, Stalinem czy też np. Waszyngtonem. A przypominam o tym, gdyż ‎zbyt często pamięta się tylko o terrorze oddolnym, a zapomina o tym groźniejszym, czyli ‎odgórnym, inaczej państwowym.‎
    I dalej uważam, że każdy, kto walczy o wolność swego kraju, musi dziś czasami zabijać nawet ‎dzieci, kobiety i starców, a nie tylko mężczyzn zdolnych do służby wojskowej, gdyż tak zawsze ‎bywa na prawdziwej wojnie. Obawiam się, że nigdy nie służyłeś w wojsku, a więc nie wiesz, co ‎jest wojsko, po co ono istnieje i jak ono funkcjonuje, szczególnie zaś podczas wojny. Pamiętaj – ‎na wojnie to albo zabijesz przeciwnika, albo też zostaniesz przez niego zabity, a przeciwnikiem ‎to dziś jakże często są też i cywile. To nie są czasy wojen napoleońskich, kiedy front był ‎wyraźny, wojsko nosiło zawsze mundury etc. Podczas wojny, a akcja terrorystyczna jest ‎przecież wojną, tyle że w miniaturze, to aby wygrać, trzeba czasami i to jak najbardziej ‎świadomie zabijać kobiety, dzieci, starców oraz mężczyzn – cywilów, gdyż oni są bezpośrednim ‎zapleczem nieprzyjaciela, a najbardziej skuteczną metoda wygrania wojny jest przecież ‎pozbawienie przeciwnika zaplecza, czyli zaopatrzenia nie tylko w broń czy amunicję, ale także ‎w żywność, lekarstwa, odzież etc. Poza tym, to nieuchronne są podczas wojny owe straty ‎uboczne, rozumiane jako straty wśród ludności cywilnej po ataku militarnym.‎
    Być może dla ciebie, jako pięknoducha bujającego w obłokach, owi bojownicy o wolność to są ‎obrzydliwi i wstrętni tchórze, którzy życie innych ludzi mają w głębokiej pogardzie, ale tak ‎naprawdę, to najbardziej obrzydliwi są ci politycy, którzy dyskryminują mniejszości etniczne ‎czy religijne a szczególnie zaś ci, którzy dyskryminują ludzi pracy. I dlatego też to owi politycy, ‎powinni być zwalczani – wszelkimi możliwymi i dostępnymi środkami.‎
    Ale zgoda co do Berezy, a zresztą jej istnienie dowodzi, że Polska Sanacyjna była sensu stricte ‎państwem faszystowskim i wcale mi nie jest więc żal, że dostała ona solidne manto od innego ‎państwa faszystowskiego, czyli III Rzeszy. W gruncie rzeczy na przegranej wrześniowej straciły ‎tylko sanacyjne elity, a polscy ludzie pracy mieli się za okupacji niewiele gorzej niż za Sanacji, ‎pomijając tylko epizod tego nieszczęsnego Powstania Warszawskiego, kiedy to de facto post-‎sanacyjna AK skazała Warszawiaków, głównie zresztą z klas pracujących, na mękę a nawet i ‎fizyczną zagładę.‎
    Oczywiście – obóz w Berezie był „tylko” obozem koncentracyjnym, a nie obozem zagłady – to ‎był „stary” Oświęcim, czyli ten dla „aryjczyków”, a nie Brzezinka, poznaczona głównie do ‎fizycznej likwidacji Żydów.‎
    A co do owej „Dziewicy z Włodzimierza” – to jest to raczej ciekawostka, niewiele zmieniająca w ‎naszym widzeniu judaizmu – religii wyjątkowo nietolerancyjnej, mizoginicznej i wręcz ‎fanatycznej, szczególnie w jej chasydzkim wydaniu.‎
    Szalom!‎

  220. Cadyk z Ger
    8 listopada o godz. 18:07

    Cadyku,
    Dziękuję Panu za odpowiedź. Tym samym zakończyliśmy temat, któremu obaj poświęciliśmy sporo wysiłku, czasu i – jak Pan słusznie zauważył – także potu. Pewnie zabrakło tylko łez. Ale, moim zdaniem, było warto. Co prawda, nadal różnimy się w kwestiach zasadniczych, jednak dobrze znać poglądy i opinie innych uczestników tut. forum. Z pewnością nie zaszkodzi.

    Cadyku,
    W swoim wpisie, Pan się obawia (zastanawia się, spekuluje?), że „nigdy nie służyłem w wojsku, a więc nie wiem, co to jest wojsko, po co ono istnieje i jak ono funkcjonuje, szczególnie zaś podczas wojny”.
    No cóż, doskonale rozumiem Pańskie, zapewne uzasadnione, obawy.
    Dlatego nie pozostaje mi nic innego, jak tylko ostatecznie rozwiać Pańskie obawy, a mianowicie:
    pragnę Pana poinformować, że w okresie PRL-u, odbyłem zasadniczą służbę wojskową w Marynarce Wojennej. Podczas służby, ukończyłem – „w głębi lądu” – 6-cio miesięczną Szkołę Podoficerską Młodszych Specjalistów Radioelektroniki w Przasnyszu k/Ciechanowa, na Mazowszu.
    Tak więc, zapewniam Pana, że wiem co to jest wojsko i po co ono istnieje. Wojsko wspominam oraz oceniam z pozycji żołnierza (marynarza) i podoficera służby zasadniczej.
    Jeżeli Pan, Cadyku, również był w wojsku, to proszę w wolnej chwili mi o tym opowiedzieć. Może będzie okazja, np. po obiadku, pogaworzyć sobie na temat „woja”.

    Cadyku,
    W swoim wpisie, był Pan również łaskawy nazwać mnie – „pięknoduchem bujającym w obłokach”.
    Hmm, przyznaję – oryginalne określenie!
    Ale tak to już bywa, kiedy niektórzy wydają opinię na temat człowieka, którego w ogóle się nie znają. Jedynie, na podstawie wpisów, zamieszczanych na forach anonimowych portali internetowych. Napisałem – „niektórzy”, ponieważ ja bym takiej opinii nie wydał, nie znając człowieka.
    Cadyku, niczego nie przesądzam, ale w innych warunkach, byłbym skłonny podjąć polemikę i przekonać się, który z nas obu – bardziej zasługuje na miano: „pięknoducha bujającego w obłokach”?
    No cóż, nie obrażam się. Jedynie chciałbym Pana poinformować, że w pewnym okresie mego życia, pracowałem jako robotnik w dużym zakładzie przemysłowym, w systemie dwuzmianowym, bezpośrednio na produkcji. I zapewniam Pana, Cadyku, że w tej fabryce, naprawdę nie było miejsca dla „pięknoduchów bujających w obłokach”. Zapewniam!
    Cadyku, dziękuję Panu za wymianę opinii i powtarzam raz jeszcze – było warto.

  221. Mr Hyde 8 listopada o godz. 22:52‎
    Dziękuję za ten komentarz. Dziwię się tylko, że osoba, która służyła w wojsku i pracowała „na ‎produkcji” aż tak „buja w obłokach”. Dziwi mnie też, że ktoś z kwalifikacjami radioelektronika, ‎pracował „na taśmie’ zamiast np. w biurze konstrukcyjnym czy choćby jako monter przy tzw. ‎utrzymaniu ruchu. Ale nie będę tu wgłębiał się w twój życiorys, bo nie o to tu nam przecież ‎chodzi. Ja swoją drogą ukończyłem kurs dla oficerów rezerwy, a więc widzę wojsko z nico ‎szerszej, „wyższej” perspektywy, jako (na ogół) państwową machinę do zabijania i kaleczenia ‎ludzi i niszczenia ich mienia, ale to też tylko taka dygresja.‎
    Chodzi mi tu głównie o to, że terroryzm oddolny jest bronią słabszego, której to broni chwyta się ‎on tylko wtedy, kiedy nie widzi już żadnych innych możliwości poprawy swej doli. Natomiast ‎terroryzm odgórny jest bronią słabej władzy, która nie mając realnego poparcia w narodzie, w ‎desperacji sięga po terror odgórny, aby zastraszyć swych podwładnych czyli poddanych owej ‎władzy i w ten sposób jak najdłużej utrzymać się u władzy. Taki terror stosowała przed wojną w ‎Polsce Sanacja, a po wojnie bolszewicy, a szczególnie zaś stalinowcy z PPR/PZPR. Oba reżymy, ‎jak to dobrze wiemy, po pewnym czasie upadły – czy to jak Sanacja na skutek ataku dawnego ‎sprzymierzeńca reprezentującego bardzo podobną linię polityczną, czy też na skutek upadku ‎swego zagranicznego protektora, jak to było w przypadku PZPR. I tym optymistycznym ‎akcentem kończę ten komentarz.‎

  222. Cadyk z Ger
    9 listopada o godz. 9:08

    Na zakończenie, jeszcze tylko słowo.

    Cadyku,
    Dziękuję Panu za odzew. Nie wiem, kto według Pana, „aż tak buja w obłokach”? Ja do tych osób nie należę i nigdy nie należałem. „Bujanie w obłokach”, jest i zawsze było mi całkowicie obce.
    Jednocześnie chciałbym Pana poinformować, że nie ma potrzeby, aby Pan komukolwiek, bądź czemukolwiek się dziwił, a przynajmniej w moim przypadku.
    Potwierdzam, że pomimo posiadanego wykształcenia technicznego, pracowałem w dużym zakładzie przemysłowym, bezpośrednio na produkcji, jako robotnik. No takie były początki mojej pracy zawodowej. Natomiast studia humanistyczne ukończyłem dopiero po zakończeniu zasadniczej służby wojskowej.
    Ponadto, w przeciwieństwie do Pana, nie ukończyłem Szkoły Oficerów Rezerwy (SOR). I zapewne dlatego, widzę wojsko z nieco „niższej” perspektywy, tj. żołnierza (marynarza) i podoficera zasadniczej służby wojskowej.
    Myślę, że takie wyjaśnienie, powinno nam obu wystarczyć. Jednocześnie spowoduje, że Pan już nie będzie się dziwił, dlaczego – mając wykształcenie techniczne, w pewnym okresie życia, pracowałem w fabryce jako robotnik „przy taśmie”, zamiast np. w biurze konstrukcyjnym lub w Wydziale Utrzymania Ruchu.
    Ale nie czuję, Cadyku, urazy. Wspominałem już, ale powtórzę: tak zazwyczaj bywa, kiedy silimy się na ocenę człowieka, którego drogi życiowej w ogóle nie znamy.
    Dlatego ja, inaczej niż Pan, zazwyczaj jestem bardzo ostrożny w ocenie człowieka lub grup społecznych. A szczególnie w sytuacjach – powtarzam – kiedy jego bądź ich, w ogóle nie znam.
    I w tym widzę zasadniczą różnicę pomiędzy nami. Jednocześnie, podkreślam to wyraźnie, jestem daleki od tego, aby Panu prawić morały. Skądże znowu, bez przesady.

    Cadyku,
    I tą krótką, bardzo subiektywną uwagą, kończę naszą dyskusję w przedmiotowej sprawie.

  223. Mr Hyde 9 listopada o godz. 14:44‎
    OK. Swoją drogą, to ja po technikum elektrycznym poszedłem w Polsce na studia ekonomiczne, ‎głównie po to, aby uniknąć zasadniczej służby wojskowej w PRL-owskiej marynarce wojennej, ‎po czym zrobiłem licencjat (BSc) z inżynierii w RPA a jeszcze później w Australii doktoraty z ‎ekonomii i nauk politycznych. Tak więc najmniej wyszkolony jestem, że tak powiem, wojskowo, ‎ale być może właśnie dlatego uważam, że należy zwalczać przyczyny a nie skutki, że wszytko ‎należy zwalczać u źródła, w tym szczególnie przestępczość, a więc i terroryzm i że najmniej ‎skuteczne sa zawsze metody wojskowo-policyjne, gdyż one przynoszą tylko pozorne ‎rozwiązanie danego problemu, a przy okazji, tworzą nowe problemy – na ogół zresztą znacznie ‎poważniejsze niż te, które pozornie zwalczono owymi policyjno-wojskowymi metodami, ‎szczególnie, że w wojsku i policji z definicji zazwyczaj zawodowo służą osoby, powiedzmy ‎oględnie, nie najwyższych intelektualnych lotów, np. ci generałowie z opowiadania Lema o ‎‎„Golemie”. którzy nijak nie mogli pojąc, że zaawansowana sztuczna inteligencja (AI), ‎przewyższająca ludzką, nie chce z nimi rozmawiać na temat wynalezienia skuteczniejszych ‎sposobów zabijania i kaleczenia ludzi oraz niszczenia ich mienia.‎
    Pozdrawiam 🙂
    Cadyk, wiadomo skąd.‎

css.php