Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Andrzej Duda

8.11.2020
niedziela

Duda ma słomę w butach

8 listopada 2020, niedziela,

„Gratulacje”, jakie Andrzej Duda złożył Josephowi Bidenowi, są dla nowego prezydenta USA obraźliwe, a dla nas są powodem do wstydu i zażenowania. Mam nadzieję, że w powodzi korespondencji śmieszny i do bólu nieprofesjonalny „tweet” Dudy nie dotrze do adresata.

Może jednakże być i tak, że za kilka miesięcy, gdy Polska będzie miała swoje pięć minut podczas narady z sekretarzem stanu w gabinecie owalnym, raportujący urzędnik przypomni, co napisał Duda. Wprawdzie niewiele to już zepsuje, bo nikt w Waszyngtonie nie ma wątpliwości, że Polska ustawiła się w pozycji pazika w orszaku pochlebców operetkowego Ubu-Trumpa, niemniej doskonale zilustruje całą mierność, prowincjonalizm i organiczną nieważność Polski jako kraju zacofanego, zapiekłego w swych kompleksach i mitomanii, pozbawionego godności w relacjach z USA.

Przypomnijmy, co napisał Duda. Nie pokuszę się o dosłowne tłumaczenie, bo zła angielszczyzna (choć lepsza niż w zasadzie nieistniejąca angielszczyzna Dudy – pisał to pewnie jakiś asystent) wymuszałaby umyślne robienie okropnych błędów po polsku, w co nie chciałbym się bawić. W korygującym przekładzie brzmi to tak: gratulacje z okazji sukcesu kampanii. Jako że oczekujemy nominowania Pana [as we await the nomination] przez Kolegium Elektorskie, Polska pragnie podtrzymać [upkeep – użyte nie jako rzeczownik, lecz czasownik] wysokiej jakości strategiczne partnerstwo PL-USA na wysokim poziomie dla jeszcze silniejszego sojuszu.

Proszę wybaczyć, że czytacie bełkot. Ale takie właśnie – bełkotliwe – są gratulacje Dudy. Nie tylko z powodu błędów językowych i rzeczowych (Kolegium Elektorskie wybiera prezydenta, a nie nominuje go), lecz przede wszystkim z powodu oczywistej nieszczerości, która przekłada się na niekontrolowane, bezmyślne użycie zbanalizowanych frazeologizmów zaczerpniętych z dyplomatycznej retoryki.

To jest obłudna ględa, z której aż wylewa się rozczarowanie i niechęć. Gdyby choć napisał tak: „wprawdzie oczekujemy jeszcze na głosowanie elektorów, lecz już dziś pragnę podkreślić, że zależy nam na…”; albo chociaż: „w oczekiwaniu na ostateczny wybór Kolegium Elektorów…”. Ale nie – zabrakło kultury i szczerości, a za to zwyciężyła pewność jakiegoś kancelisty, że umie z wielką lapidarnością posłużyć się angielskim oraz zna wszelkie niuanse znaczeniowe wyrażenia „as we wait”. Przykro mi, nie umie i nie zna.

Jeśli ktoś gratuluje zwycięzcy, że dobrze walczył, to znaczy, że nie cieszy się z jego zwycięstwa. W przeciwnym razie gratuluje się właśnie wygranej i tylko wygranej. Owszem, Duda może się nie cieszyć, lecz zdecydowanie nie wypada mu niedwuznacznie tego sugerować, a więc de facto komunikować. Co więcej, podkreślanie, że Biden jeszcze nie jest wybrany (bo czeka go głosowanie elektorów), oznacza, iż Duda ma wciąż nadzieję na zwycięstwo Trumpa, co przecież jest niemożliwe.

Tym samym biedny Duda pokazuje, że działają na niego kłamstwa Trumpa o rzekomych fałszerstwach wyborczych. A to już jest po prostu żenujące. Bo to nawet nie jest asekurowanie się na wypadek mało prawdopodobnego zwrotu akcji, lecz zwykła naiwność niedojrzałego człowieka, który nie umie odróżnić swoich pragnień i marzeń od rzeczywistości.

Wasz świat, świat Trumpów, Łukaszenków, Kaczyńskich i Orbánów, się kończy. Owszem, wciąż dobrze trzymają się potężni dyktatorzy na Wschodzie. Jednak ofensywa klerykalnego ciemnogrodu w USA i Europie została powstrzymana. Zmiecie was epidemia, z którą nie umiecie sobie radzić. Bo i jak, skoro jesteście tylko sitwą kolesiów z podwórka, bez wykształcenia, bez talentu i bez kultury? Czas gangsterów w garniturach i sutannach, bezczelnie okradających państwo, psychopatów robiących z prokuratury i sądu sadystyczny teatrzyk marionetek, żałosnych karierowiczów oraz groteskowych bigotów natartych świętymi łojami – już się wypełnia. Pakujcie się i szybciutko się oddalcie – zanim naród poczuje się zmuszony wam w tym pomóc.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 156

Dodaj komentarz »
  1. Chyba czas żeby wreszcie zatrudnić w Kancelarii Prezydenta RP Szefa Protokołu, bo najwyraźniej takiego etatu tam nie ma…..

  2. No cóż, tak się kończy wchodzenie w cudzy odbyt, tu wchodzenie Dudy w odbyt Trumpa…‎

  3. „Podczas gdy reszta Europy składa Bidenowi gratulacje zwycięstwa, Polska zachowuje się zachowawczo, a Słowenia podaje dalej teorie spiskowe o hakowaniu głosowania” – zauważył na Twitterze Yaroslav Trofimov z ” The Wall Street Journal”. Warto dodać, że takie teorie spiskowe dot. rzekomego fałszowania wyborów pojawiają się także w polskich mediach rządowych.
    Współpracownicy Dudy na różne sposoby tłumaczyli intencje prezydenta. Rzecznik prezydenta Dudy Błażej Spychalski na antenie Polsat News zwrócił uwagę na skomplikowany system wyborczy w USA, ale powiedział, że „gratulujemy udanej kampanii, ale te gratulacje są jednoznaczne, że gratulujemy także wyboru”.
    Inną wersję przedstawił prezydencki minister Andrzej Dera. W TVP Info powiedział, że „na tym etapie ciężko jest mówić o zwycięstwie (…) nie ma jeszcze ostatecznych wyników, nie zakończono jeszcze liczenia głosów”. Przypomnijmy, że w analogicznej sytuacji cztery lata temu Andrzej Duda gratulował Trumpowi także przed zakończeniem liczenia głosów.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26491633,swiat-juz-zauwazyl-gratulacje-dudy-dla-bidena-cztery-lata.html#s=BoxMMtImg1
    Komentarze:
    – Duda po raz kolejny dał dudy i to na całej linii .
    – Jakby to Trump mial taka przewage jak Biden to Duda juz by lecial do Waszyngtonu zebu mu osobiscie zlozyc hold .
    – Andrzej uśmiechnij się , Biden na pewno postawi ci krzesło i pozwoli usiąść !
    – Ten człowiek kompromituje siebie. Ale to jego problem. Gorzej, że kompromituje Polskę. Duda to jeden wielki wstyd!
    – Tak to się kończy, jak wiedzę o świecie czerpiesz z TVP.
    – Nie mamy szczęścia do prezydentów… Wałęsa był prostym człowiekiem, więc można go usprawiedliwić, ale reszta? Pierwszy chorował na chorobę filipińską i wchodził do auta przez bagażnik, drugi co zginął w wypadku ciepłe kluchy pod butem brata, trzeci mistrz gafy, czwarty obecny przerasta ich wszystkich razem, doskonały egzemplarz do badań psychiatrycznych
    – Nu, malo kto wie, ale wszystko sie jeszcze moze zdarzyc. Obliczalem matematycznie. Jesli glosy lektorow z Gruzji (Georgia) dodane do glosow innych dadza wynik pozytywny, co jest absolutnie pewne to Trump wygra.
    Wiec nasz prezydent Duda wykazal sie wielka przebiegloscia wenza, ze wlasnie takie zyczenia wyslal.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To był „sharp shadow of fog” naszego kochanego Dudusia. Ale romanse z wet seal i forest traffic całkiem mu dobrze idą

  6. Stwierdzenie, że Duda jest żałosnym kretynem nie jest odkryciem Ameryki. Anżejowi puszczają zwieracze, bo stracił jedynego partnera w świecie zachodnich przywódców, z którym nadawał na tych samych falach. Jak dwa usmarkane, gaworzące bez sensu bachorki robiące babki z piasku.

  7. Te gratulacje prezydenta Dudy dobrze oddają stan rzeczywisty po wyborczym zwycięstwie Bidena. Prezydent Trump powinien dostać pokojową nagrodę Nobla. To w czasie obu kadencji Obamy „delikatnymi” pazurami pani Clinton zdestabilizowano wiele krajów na południe i wschód od Europy. To w czasie kadencji rodziny Clinton wyprowadzono biznesy poza granice USA. Prezydent Trump chciał zatrzymać te groźne dla Ameryki działania, ale demokraci i media pozostające pod ich kontrolą nie dopuściły do radykalnych zmian. Trump okazał się znakomitym prezydentem spoza układu politycznego ale miliardy miliarderów zawiadujących mediami skutecznie indoktrynowały wyborców. Trumpa pokonał rozhisteryzowany Covid i absolutnie niedopuszczalne głosowanie przez pocztę. Świat będzie wspominał w przyszłości pokojowe 4 lata prezydentury Trumpa.

  8. Niechze PAD i jego przyboczna gwardia (Spychalski, Dera)
    pogratuluja tez Donaldowi Trump udanej kampanii prezydenckiej,

    no bo zdobyl ca. 70,4 mln. glosow w 2020,
    zdecydowanie wiecej niz 2016 – tylko ca. 63 mln glosow

  9. Panie profesorze,
    podzielam pana zdanie w temacie „gratulacji” prezydenta Andrzeja Dudy , ale pan ze swoim zachowaniem (gestem, palcem) nie jest lepszy. Czyli w zakresie savoir vivre przyganiał kocioł garnkowi i cytując klasyka stracił pan okazję żeby milczeć.

  10. Duda ma nie tylko słomę w butach, czyli wrodzone buractwo, którego nie zniwelowały ani ożenek (to Dudzina popełniła mezalians), ani doktorat z prawa na UJ. Skądinąd aż trudno uwierzyć, że jedna z najstarszych uczelni w Europie wypuszcza takie niedoróbki. Co z tego, że promotor Adrianka srożył się i kajał w jego sprawie, gdy prezydent zaczął łamać Konstytucję.
    Duda jest po prostu najzwyczajniej głupim człowiekiem, choć formalnie wykształconym, o bardzo miernej inteligencji i niezwykle giętkim kręgosłupie, czyli człowiekiem bez właściwości. Tak go określiłam bodaj na tym blogu, by po raz pierwszy walczył o fotel prezydenta. Nie mogłam wtedy pojąć, jak można było być tak ślepym i głuchym, by na niego głosować. A ponowna jego wygrana to wielki wstyd i sromota dla suwerena.

  11. woytek 8 listopada o godz. 15:42‎
    You must be joking. Pokojowe 4 lata prezydentury Trumpa, czyli przegrane wojny w Syrii, ‎Afganistanie czy z tzw. terroryzmem, fiasko zbudowania muru na wzór Muru Berlińskiego czy ‎Jerozolimskiego na granicy z Meksykiem a poza tym, to USA od II wojny światowej nie wygrały ‎przecież ani jednej wojny z wyjątkiem tej w 1991 roku, czyli z niedolnym dyktatorem Iraku, ‎zresztą przed tą wojną pupilkiem tzw. Zachodu.‎
    Poza tym, to Trump, jako konserwatysta, nie był zdolny do uratowania Ameryki przed ‎upadkiem, gdyż tylko nacjonalizacja wielkich banków, wielkiego przemysłu oraz bogactw ‎naturalnych i generalnie wielkich koncernów mogła by jeszcze uchronić Amerykę od upadku. ‎Oczywiście, Biden też jej od upadku nie uratuje- z nieco tylko innych względów, gdyż on też ‎jest na pasku rekinów finansjery z Wall Street.‎

  12. Lewy 8 listopada o godz. 14:46
    Rather Forest Movement… 😉

  13. Lewy 8 listopada o godz. 14:46
    Or Forest Fucker. Zależy od tego jak przetłumaczymy wyraz „ruchanie”… Np. dawniej na ‎polskiej wsi rusałka to była taka dziewka, co się z cała wsią rusała…‎

  14. mag 8 listopada o godz. 16:15‎
    UJ prawie zawsze, a szczególnie zaś po roku 1989, był i jest dalej podrzędną pseudowyższą ‎uczelnią z prowincjonalnego, drobnomieszczańskiego miasteczka na krańcach Rzeczypospolitej ‎albo Imperium Habsburgów. W ranking szanghajskim zajmuje on zresztą miejsce 401-500, tak ‎samo jak np. Cairo University. Innymi słowy – III świat… :-(‎

  15. P.S.
    Stacje telewizyjne nie ogłaszają kto wygrał na podstawie swoich sympatii. Mają sztaby analityków i matematyków, którzy licząc ile głosów oddano i skąd spływają glosy (z okręgów wyborczych Demokratów w przypadku Pennsylwanii gdzie 80% idzie na Bidena) jeszcze niepoliczone, mogą z prawdopodobieństwem 99% określić, ze Trump nie ma szans na wyrównanie. Robią to tylko wtedy gdy wiedzą na pewno, że się nie zbłaźnią. Sztab Trumpa też to wie. Fox News też to wie. Tylko TVP tego nie wie. (Wyborcza)

  16. Polska Komunistyczna
    Słusznie mi uprzytomniłeś, czym dziś jest UJ i Krakówek. Nie można się przywiązywać do miłych, ale niekoniecznie potwierdzających się przeświadczeń.

  17. mag 8 listopada o godz. 17:09 🙂

  18. @Hartman
    Mam nadzieję, że w powodzi korespondencji śmieszny i do bólu nieprofesjonalny „tweet” Dudy nie dotrze do adresata.

    Przecież się uczy sam zobacz

    https://youtu.be/lNrMUvFpCUQ

    …juz ponad piec lat

  19. podzielam zdanie JH, mag. & co.
    PAD – wybrany bezposrednio prze obywateli RP – jest prowincjonalnym glupcem i prostakiem … w pigulce: 37:1.

    US-Elity chyba maja racje z procedurami wyborczymi coby im tak Walesa albo PAD nie wskoczyl z cylindra. Wybory prezydenta USA sa zbyt wazne aby jest pozostawic w kompetencji wyborcow.

  20. @woytek
    8 listopada o godz. 15:42

    Wyluzj, rabnij kielicha. Bo po mozgu jeszsze serce szlag ci trafi 🙁

  21. Dudzie nie tylko słoma z butów wyłazi ale i sieczka w brzuchu brzęczy.

  22. Nie przeceniajmy wygranej Bidena. To niewiele, jeśli w ogóle coś zmieni w USA. Np. „nowa ‎wiceprezydentka czyli Kamala Harris zapowiada rewolucję w dostępie do ochrony zdrowia i ‎planuje stworzyć publiczny system opieki, ale NIE chce ona całkowicie zamykać prywatnych ‎firm ubezpieczeniowych, a tylko ukrócić ich praktyki i przystosować ochronę zdrowia do ‎codzienności Amerykanów. Dzisiaj bowiem dziesiątki milionów z nich pozostaje bez ‎ubezpieczenia zdrowotnego, gdyż zwyczajnie ich na to nie stać. Reformy Harris i demokratów ‎mają zapewnić dostęp do usług medycznych wszystkim lub chociaż znacznej większości ‎amerykańskich obywateli”. ‎
    https://next.gazeta.pl/next/7,151003,26491493,kamala-harris-kim-jest-nowa-wiceprezydentka-‎usa-to-pierwsza.html#s=BoxMMtImg2‎
    Czyli Panubogu świeczkę, a Diabłu ogarek, z czego przecież ani Panbóg ani Diabeł zadowoleni ‎nie będą.‎

  23. Trafiłem w ostatnich dniach na komentarze TVP i Polskiego Radia w wydaniu naszych narodowych ekspertów. Snucie teorii, że oddano więcej głosów niż wynosi populacja uprawniona do głosowania, błędy w liczeniu, wpływ mediów na wyniki… Po prostu brakowało tylko pękających parówek, tupolewa i miesięcznicy.
    Skowyt i jazgot prawaków jak to ujął w bardzo podobnym kontekście niejaki Jacek Kurski.
    Prawdą jest, że coś się zacięło ostatnio w sprawnej machinie napędzającej konflikt i budującej narrację. Ktoś za naszą wschodnią granicą przestał mieć czas na owe budowanie naszego wirtualnego świata w którym każdy nienawidzi każdego.
    Pieniędzy na nic już nie ma, ale na propagandę, kliki i lajki w FB na pewno się znajdą. Wojna bowiem dzisiaj ma miejsce tam.
    Maestro szczucia Kaczyński ma rację, że Polaków łączyć można przede wszystkim przez lęki. Przed wszystkimi wymyślonymi przez siebie zagrożeniami jak imigranci, ciapaci, masturbujących dzieci gejów i rozpylaną przez ruskich mgłą nas obronił. Przed rzeczywistymi za pomocą swej super sasinowej wunderwaffe nie potrafi. Zabawne jest to, że w końcu nas tym lękiem wszystkich połączył. Lękiem przed nieudacznictwem nepotów, przed cynicznymi rządowymi złodziejami w garniturach z majątkiem przepisanym na żony, przed Covidem, przed bankructwem, przed zmuszeniem do rodzenia martwego potomstwa. Połączył kobiety wszystkich środowisk, rolników, nauczycieli, sędziów, PO, lewicę i uczniów i studentów. No i znowu wyszło na jego. Jak on nie geniusz to kto?

  24. 90% piszących tutaj komentarze ma przodków, którym słoma wystawała nie tylko z butów. Jest okazja, więc użyję mocnych słów: odpierdolcie się od niewolników polskich panów, to się skończyło i nie wróci. Zwrot „słoma z butów” jest tak samo obraźliwy jak czarnuch, asfalt, ciapaty. Murzynek Bambo tu już nie mieszka Jaśnie Państwo !!!
    Prezydent się zmienił, ale to nie znaczy, że Polska będzie partnerem USA. Dalej nasze państwo będzie klientem USA, nic poza tym.

  25. Chciałbym zwrócić uwagę, gdzie w pierwszym rzędzie szuka inspiracji TVP szukając komentarza po tak psującej nastrój wygranej. Dosyć symptomatyczne źródło wiedzy o świecie zachodnim. Czy aby racji nie ma pan redaktor Piątek, że to właśnie ze wschodu wychyla się ręka mieszająca od kilku lat w naszym kotle lęków i podająca na czas stosowne składniki i receptury Prezesowi? Toć cyrylicę on zna, a jego otoczenie jeszcze lepiej.

  26. O tych „gratulacjach” już nawet F.A.Z. wspomniał…

  27. R.S. 8 listopada o godz. 17:23‎
    Komunikat Andżeja Dudy dotrze gdzie trzeba, będzie zauważony i zrobiony będzie z niego ‎odpowiedni użytek. Niebawem więc Andżej Duda zostanie wezwany na dywanik do nowego ‎ambasadora USA w Warszawie, który zastąpi obecną kucharkę, ktorej kwalifikacje ograniczają ‎się do bycia w młodości jedną z ex girl friendówek Donalda T. i to bynajmniej nie Donalda ‎Tuska.‎

  28. Borgenicht 8 listopada o godz. 17:30‎
    Jeśli twierdzisz, że wybory przywódcy wielkiego mocarstwa takiego jak np. USA sa zbyt ważne, ‎aby pozostawić je w kompetencji wyborców czyli inaczej narodu, to znaczy, że popierasz ‎system chiński czy też jego nieco „rozwodnioną” wersję, czyli rosyjsko-białoruską. Swoją drogą, ‎to zawsze bylem zwolennikiem merytokracji. W Chinach Ludowych, to takie zera intelektualne i ‎moralne jak Bush jr. czy D. Trump nigdy by nie dostali się nawet na tak niskie stanowisko jak ‎sołtysa.‎

  29. PanKl 8 listopada o godz. 18:51‎
    Mnie w Dzienniku TV, czyli Wiadomościach zabrakło chyba tylko Reptylian czy też innych ‎UFO-tków, którzy wynajęci i opłaceni przez Bidena sfałszowali wyniki wyborów prezydenckich ‎w USA.‎
    A każdy naród łączyć można przede wszystkim przez lęki. Tak robił przecież Hitler, tak robił ‎Stalin, tak robił w Polsce przed wojna Piłsudski i tak robili inni dyktatorzy typu Mussoliniego, ‎Franco czy Salazara.‎

  30. BWTB 8 listopada o godz. 19:00‎
    Zgoda, choć moi przodkowie to raczej byli rzemieślnicy „miastowi”. Ale zwrot „słoma z butów” ‎należy rozumieć metaforycznie a nie dosłownie.‎
    I jakim to niby cudem Polska miała by kiedykolwiek zostać parterem USA? Partnerem USA to ‎może byc np. UK czy Francja, nawet nie Niemcy, gdyż one nie maja broni jądrowej, co jest dziś ‎minimalnym wymogiem zaliczenia w poczet państw, które mogą być partnerami wielkich ‎mocarstw, takich jak USA, Chiny, Rosja i Indie. Pozostałe państwa, takie jak Polska, mogą zaś ‎być tylko klientami jakiegoś mocarstwa, najlepiej nie USA czyli upadającego na naszych oczach ‎kolosa na glinianych nogach.‎

  31. straznik dobrych obyczajow 8 listopada o godz. 16:03‎
    Jak widać, w USA głupków jest więcej niż w Polsce. A komentarze o wyborach prezydenta USA ‎w Wiadomościach TVP przypominają mi i to nawet bardzo komentarze z podobnej okazji a ‎wygłaszane w PRL-owskim Dzienniku Telewizyjnym.‎

  32. Według Associated Press Biden zdobył jak dotąd 290 głosów elektorskich – do wygranej potrzeba ich 270. Jego konkurent, a jednocześnie urzędujący prezydent Donald Trump ma ich na koncie 214.
    Ale krótko po zamknięciu lokali wyborczych Trump twierdził, że wygraną ma już w kieszeni. Jednak w momencie, gdy przewagę zaczął uzyskiwać Biden, prezydent USA zażądał, by liczenie głosów zostało zakończone, wskazując na rzekome fałszerstwa związane z głosami korespondencyjnymi. Jego sztab zapowiedział już, że twierdzenia o nieprawidłowościach spróbuje udowodnić na drodze sądowej.
    Przemysław Żurawski vel Grajewski, doradca Dudy napisał zaś:
    „Wszystko wskazuje na to, że prezydent Trump zwycięsko wyjdzie z próby impeachmentu i wygra wybory w 2020 r., uzyskując reelekcję. Ten scenariusz Polska powinna przyjąć za postawę swojej polityki wobec USA, pozostałe zaś NALEŻY ZIGNOROWAĆ. Są sytuację, gdy trzeba obstawić jeden z możliwych wariantów przebiegu wydarzeń – ten najbardziej prawdopodobny – i przyjąć konieczność zapłacenia kosztów ewentualnej pomyłki”.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26492173,trump-nie-chce-pogodzic-sie-z-porazka-ponownie-grzmi-o-falszerstwach.html#s=BoxMMt2

  33. Naprawdę wstawił flagi? Oesusss..tatooo….

  34. Szanowny Panie Profesorze,
    czym się tutaj tak oburzać?
    wytłumaczenie jest proste – w tej formie i treści impulsywne wyrażanie zdania dowodzi, iż autor tekstu mierzy świat i otoczenie swoją miarą. Sam był w stanie z pomocą całej PIS-ekipy zrobić przekręt i dopuścić się w jakimś zakresie, eufemistycznie określając – nieuczciwości, więc i innych ocenia, iż mogą podobnież czynić. W ten sposób obnaża swój jakże płytki światopogląd i nawet nie upadłe, co brak manier.
    Z każdym kolejnym dniem życia w codzienności stwarzanej przez rządzących cyników i ignorantów można umacniać się w przekonaniu, iż cała procedura wyborów prezydenckich w Polsce była grubymi nićmi szyta. Ot co.

  35. A czegóż to Pan się spodziewał po Adrianie?
    Człowieku, znajomku Ruchadełka Leśnego? Osobniku, który jako reprezentant majestatu Rzeczpospolitej z wyrazem małpiego uwielbienia wpółzgięty, u rożku trumpiego biurka…
    Nie wiem co mógłby nasz as? Coś a’la Ostry cień mgły?

  36. @mag „Nie mogłam wtedy pojąć, jak można było być tak ślepym i głuchym, by na niego głosować.
    Ja od wiekow mam ten sam, wielkiej wagi problem i egzystencjalny ten, spedzajacy mi sen z oczu dylemat, wyjasnilem sobie nastepujaco: jesli na okrecie jest 10 osob (niekonicznie Polakow), jeden z nich jest madry, reszta nie bardzo. Maja wybrac kapitana – jak myslisz – kogo wybiora? Z bardzo wysokim prawdopodobienstwem wybiora glupiego. Glupi zazwyczaj nie jest w stanie docenic madrosci madrego. Glupi pasie sie strawa, ktora jest pod niego przyprawiona i ta mu najbardziej smakuje (vide TVP). Amerykanie, choc raz dali sie nabrac na Trumpa, widzac owoce jego 4-o letniej kadencji powiedzieli – dziekujemy ci. Wiekszosc Polakow, z owsiana sloma w gumofilcach i sieczka w glowach juz druga kadencje tetla sie pisowskim szambie. Jak dlugo jeszcze?

  37. Historia tego tweeta jest podobno taka, ze pisał lub dyktował go O’szczerski. Tam juz nie ma nikogo, kto by miał chocby sladowe pojecie o protokole czy o pilityce zagranicznej. TO i tak dobrze, że nie oskarżyli Bidena o sfałszowanie wyborów.

  38. „Biorąc pod uwagę wiek kandydata Demokratów na prezydenta, jego zastępczyni Kamala Harris wkrótce może rządzić Ameryką.
    …. W dodatku ciemnoskóra, bo córka mieszanego, jamajsko-hinduskiego małżeństwa…”
    Od kiedy to Hindusi są ciemnoskórzy? Po matce jest Hinduską, po ojcu Jamajką. To która strona tego małżeńskiego związku decyduje czy jest się ciemnoskóry?

  39. Kiedyś politycy wybierali najlepszego do kierowania państwem. Teraz koterie wybierają głupka którym można kierować, a on nawet tego nie wie. Dlatego mamy Dudusia – sterowanego przez prezesa i biskupów. Takiego wiejskiego głupka.

  40. observer 9 listopada o godz. 3:50
    Kiedy to i gdzie politycy wybierali najlepszego do kierowania państwem?

  41. Borgenicht 8 listopada o godz. 17:30‎
    Jeśli twierdzisz, że wybory przywódcy wielkiego mocarstwa takiego jak np. USA są zbyt ważne, ‎aby pozostawić je w kompetencji wyborców czyli inaczej narodu, to znaczy, że popierasz ‎system chiński czy też jego nieco „rozwodnioną” wersję, czyli rosyjsko-białoruską. Swoją drogą, ‎to zawsze bylem zwolennikiem merytokracji. W Chinach Ludowych, to takie zera intelektualne i ‎moralne jak Bush jr. czy D. Trump nigdy by nie dostali się nawet na tak niskie stanowisko jak ‎sołtysa.‎

  42. PanKl 8 listopada o godz. 18:51‎
    Mnie w Dzienniku TV, czyli Wiadomościach zabrakło chyba tylko Reptylian czy też innych ‎UFO-tków, którzy wynajęci i opłaceni przez Bidena sfałszowali wyniki wyborów prezydenckich ‎w USA.‎
    A każdy naród łączyć można przede wszystkim przez lęki. Tak robił przecież Hitler, tak robił ‎Stalin, tak robił w Polsce przed wojna Piłsudski i tak robili inni dyktatorzy typu Mussoliniego, ‎Franco czy Salazara.‎

  43. BWTB 8 listopada o godz. 19:00‎
    Zgoda, choć moi przodkowie to raczej byli rzemieślnicy „miastowi”. Ale zwrot „słoma z butów” ‎należy rozumieć metaforycznie a nie dosłownie.‎
    I jakim to niby cudem Polska miała by kiedykolwiek zostać parterem USA? Partnerem USA to ‎może byc np. UK czy Francja, nawet nie Niemcy, gdyż one nie maja broni jądrowej, co jest dziś ‎minimalnym wymogiem zaliczenia w poczet państw, które mogą być partnerami wielkich ‎mocarstw, takich jak USA, Chiny, Rosja i Indie. Pozostałe państwa, takie jak Polska, mogą zaś ‎być tylko klientami jakiegoś mocarstwa, najlepiej nie USA czyli upadającego na naszych oczach ‎kolosa na glinianych nogach.‎

  44. straznik dobrych obyczajow 8 listopada o godz. 16:03‎
    Jak widać, w USA głupków jest więcej niż w Polsce. A komentarze o wyborach prezydenta USA ‎w Wiadomościach TVP przypominają mi i to nawet bardzo komentarze z podobnej okazji a ‎wygłaszane w PRL-owskim Dzienniku Telewizyjnym.‎

  45. R.S. 8 listopada o godz. 17:23‎
    Komunikat Anżeja Dudy dotrze gdzie trzeba, będzie zauważony i zrobiony będzie z niego ‎odpowiedni użytek. Niebawem więc Anżej Duda zostanie wezwany na dywanik do nowego ‎ambasadora USA w Warszawie, który zastąpi obecną kucharkę, ktorej kwalifikacje ograniczają ‎się do bycia w młodości jedną z ex girl friendówek Donalda T. i to bynajmniej nie Donalda ‎Tuska.

  46. @BWTB
    Mam wiejskich przodków, chłopów bez wykształcenia, którym słoma nie wystawała z butów.
    Ta „słoma” to nie określenie chłopa czy niewykształconego prostego człowieka ale chama, który nieudolnie udaje gentlemana.
    Owszem, 100 lat temu wielu Polaków nie miało dostępu do wykształcenia. Ale jeżeli ktoś w XXI zachowuje się jak prostak to jest to jego wybór – przy powszechnym dostępie do książek, internetu, filmów itd. (co może być potrzebne gdy ktoś nie miał szansy wynieść dobrych manier z domu). To jest dopuszczalne i tolerowane u ludzi na stanowiskach w rodzaju operatora koparki, który odpowiada tylko za siebie. Ale jeżeli ktoś jest prezydentem kraju i reprezentuje nasz kraj przed światem, jest przez świat identyfikowany z Polską – to niewybaczalne.

  47. Nic nie jest wieczne. Przypomnę tylko, że terroryzm oddolny jest bronią słabszego, której to broni chwyta się on tylko wtedy, kiedy nie ‎widzi już żadnych innych możliwości poprawy swej doli. Natomiast terroryzm odgórny jest ‎bronią słabej władzy, która nie mając realnego poparcia w narodzie, w desperacji sięga po terror ‎odgórny, aby zastraszyć swych podwładnych czyli poddanych owej władzy i w ten sposób jak ‎najdłużej utrzymać się u władzy. Taki terror stosowała przed wojną w Polsce Sanacja, a po ‎wojnie bolszewicy, a szczególnie zaś stalinowcy z PPR/PZPR. Oba reżymy, jak to dobrze wiemy, ‎po pewnym czasie upadły – czy to jak Sanacja na skutek ataku dawnego sprzymierzeńca ‎reprezentującego bardzo podobną linię polityczną, czy też na skutek upadku swego ‎zagranicznego protektora, jak to było w przypadku PZPR. I tym optymistycznym akcentem ‎kończę ten komentarz.‎
    Szalom!

  48. Sceptyczny 9 listopada o godz. 8:50
    Pełna zgoda! 🙂

  49. Sceptyczny 9 listopada o godz. 8:50‎
    P.S. Aby operować koparką, to trzeba najpierw skończyć przynajmniej podstawówkę oraz kurs ‎dla operatorów koparek po czym trzeba zdać odpowiedni egzamin, a więc trzeba mieć pewne ‎minimum inteligencji i wiedzy. A jaki kurs musi skończyć kandydat na prezydenta RP? Jaki ‎egzamin musi on zdać? Żaden – i tu jest więc pies pogrzebany… :-(‎

  50. jasiek1952 9 listopada o godz. 0:17
    Nie obrażaj Polaków!
    PanKl 8 listopada o godz. 19:34
    Skąd u Ciebie te antyrosyjskie fobie? Czy naprawdę nie widzisz, że całe zło przybywało do Polski zawsze z Zachodu albo na skutek jego machinacji?

  51. Kolejny Irlandczyk i katolik rzymski u władzy w USA:
    Hometown boy: In Ballina, Ireland, a town of 10,000 people where Mr. Biden’s great-great-great-grandfather was born and raised, residents toasted their distant cousin — even as a lockdown kept bars closed. (NYT)
    Oby nie skończył jak Kennedy…

  52. Duda,
    nazywasz Trumpa swoim przyjacielem, więc napisz coś do niego. Wobec nieszczęścia, które go spotkało jako przyjaciel nie możesz milczeć.
    Pociesz go jakoś, napisz, że prezydentura to nie wszystko, że najważniejsze to zdrowie i rodzina, że dla ciebie to on zwyciężył, że poza Białym Domem tez jest życie, że za 4 lata też będą wybory i że zawsze mu pomożesz, bo przyjacielem się jest na całe życie.
    Napisz, jak umiesz, błędy są mało istotne, ważna jest intencja.
    Napisz, napisz, bo głupio tak ani me ani be.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26491471,koniec-koszmaru-jestes-zwolniony-zwolennicy-bidena-swietuja.html#do_w=46&do_v=142&do_a=286&s=BoxNewsImg10

  53. Sceptyczny
    9 listopada o godz. 8:50

    W dużym stopniu masz rację, że „słoma w butach” oznacza takiego, który wyżej s.a niż dupę ma. Nie ma powodu etykietowania prostego człowieka, który się nie przebiera w nieswoje szaty. Bywają jednak również użycia deprecjonujące z samego tylko powodu bycia niewykształconym, prostym. Potoczna ocena zwolenników PiS, którzy nie udają przecież en block inteligentów, jest właśnie taka: prostacy, prymitywy, niewykształceni, holota, ze słomą w butach.

    Kiedy jednak mówisz: „jeżeli ktoś w XXI zachowuje się jak prostak to jest to jego wybór – przy powszechnym dostępie do książek, internetu, filmów itd.”, to może nie rozumiesz, jak się staje człowiek.

    Nie staje się z własnych wyborów – rodzi się jako umysłowe zero. Staje się człowiekiem poprzez małpowanie otoczenia. Jego osobowość jest więc odzwierciedleniem stosunków społecznych, w jakich się kształtuje. Kiedy urodzi się w rodzinie prostego rolnika, będzie od najmłodszych lat kształtowany przez pracę, jego umiejętność myślenia będzie się rozwijać wyłącznie w obszarze prostych spraw egzystencjalnych i nie pojawią się w jego życiu wzorce i zachęty (mądry sąsiad, nauczyciel, książka) do przekraczania granic codzienności, szukania innej wiedzy, wewnętrznego wzbogacania się, pozostanie mniej więcej na tym samym poziomie do końca swoich dni. To jego WYBÓR? A Boże broń – nic nie wie o żadnych wyborach. Ale nawet gdyby o nich słyszał (tele-morele), to jeszcze jest potrzebne coś mocniejszego niż słyszenie: pojawienie się i zagnieżdżenie się w psychice DĄŻENIA do obracania myśli w czyn, motywacji, chęci, kopniaka do poszukiwania i osiągania innych celów niż tylko przeżycie kolejnego dnia. Kiedy jednak nikt wcześniej nie wzbudził w nim ambicji sięgania poza szarą codzienność, sam w sobie w pewnym wieku już tego nie wytworzy. Ludzkie dziecko, nie mające do mniej więcej szóstego roku życia kontaktu z mówiącym otoczeniem, nigdy już się nie nauczy mówić. Upraszczając: mówienie o człowieku, którego nie uczono wybierania: „Jego wybór”, to coś takiego jak „Masz wybór” – do człowieka nie znającego ani jednego grzyba spośród 4, 5 tysiąca europejskich gatunków.

  54. Panie Profesorze, trzeba by pochwalić pana Andrzeja Dudę (lub kogoś z otoczenia) za włączenie się do coraz bardziej popularnego nurtu tworzenia czasowników od rzeczowników….

  55. @woytek
    9 listopada o godz. 2:08
    Gdyby Pan w szkole uważał na lekcjach geografii, to by Pan wiedział, że znaczna część o ile nie większość populacji Jamajki , (ta samo Kuby, Puertorico, Trynidadu i innych krajów na Karaibach) to potomkowie afrykańskich niewolników, czyli albo Murzyni, albo Mulaci albo Zambosi, czyli ludzie o ciemnej , niekoniecznie czarnej, skórze. Hindusi też zresztą mają skórę ciemniejszą od Europejczyków

  56. Rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow „Z gratulacjami Moskwa zamierza poczekać do oficjalnego ogłoszenia wyniku wyborów w USA”. No ale Andrzej Duda, to dopiero źle zrobił. Żałośni jednostronnej

  57. Co do „słomy w butach” to w dawnej Polsce ten epitet nie był stosowany w stosunku do chłopów, lecz do drobnej „zagrodowej” szlachty, która aspirowała do bycia klasą wyższą, podczas, gdy w rzeczywistości zamżonością ani kulturą nie odróżniała się specjalnie od chłopstwa.
    Innym słowy ten epitet nie obraża wcale warstwy włościańskiej, tylko określa kogoś, kto udaje że nie pochodzi z własnej warstwy społecznej i to udaje słabo.A udaje, bo się własnego pochodzenia wstydzi.

  58. Kapitalistyczne realia:
    Europejska płaca minimalna. Pracodawcy są przeciwni. „Nie godzimy się”
    KE planuje wprowadzić europejską płacę minimalną. Przeciwko rozwiązaniu jest reprezentująca pracodawców Konfederacja Lewiatan, która twierdzi, że tego typu sprawy nie powinny być regulowane w formie dyrektywy. (…)
    We Francji pensja minimalna to 1539 euro, w Niemczech 1584 euro, a Luksemburgu 2142 euro.
    Komentarze:
    – Przykre, że żyjemy w kraju, gdzie jedynie co potrafi 90% tzw. przedsiębiorców to konkurencja kosztami pracy. Najwyższy czas, żeby rynek zmiótł nisko-marżowe biznesy, gdzie podwyżka płacy o 10% grozi bankructwem.
    – Czy Francuz lub Niemiec ma inne potrzeby niż Polak? Zawsze będziemy murzynami Europy?
    – Lepiej za miskę ryżu pracować a bogaci niech się dalej bogacą.
    – A kiedy będzie europejska emerytura minimalna?
    https://next.gazeta.pl/next/7,151003,26493279,europejska-placa-minimalna-pracodawcy-sa-przeciwni-nie-godzimy.html#do_w=57&do_v=67&do_a=330&s=BoxOpLink

  59. @Sceptyczne, @Polska Komunistyczna
    Moi mili doskonale wiemy, o co w tej słomie chodzi, można poznać etymologię tego powiedzenia jednym kliknięciem. Ktoś może stwierdzić, że chłopu czyli chamowi nie miało co wystawać z butów, bo ich przecież nie miał. Doskonale jednak czujemy (ciekawe dlaczego?), że jednak chodzi o chama a nie pana i plebana.
    A pamiętacie tą hecę z kartoflami? Przecież bliźniacy się wściekali głównie dlatego, że zasugerowano im pochodzenie, które nie było nawet ziemiańskie, a raczej ziemniaczane. Przecież ziemniak każdemu z nas się kojarzy z ziemią i trudem rolnika, z brudem po prostu. Inną sprawą jest, że Polaka można obrazić porównaniem do jakiegokolwiek przedmiotu, że nie wspomnę o zwierzętach (no, za wyjątkiem kilku).
    Dudzie nic nie wystaje z butów, jest głupiutkim chłopczykiem, który jest beznadziejnym prezydentem, popychadłem Jarka. Okazuje się, że w „domu” też nie ma nic do powiedzenia, boi się złości swojej małżonki, która podobno koryguje programy ich zagranicznych wycieczek, nazywanych niesłusznie spotkaniami urzędników państwowych na najwyższym szczeblu.
    Wracając do słomy, wiem jaką złość wywołuje ta fraza u prawie każdego choć, jak już wspomniałem mamy prawie wszyscy pochodzenie chłopskie. Wierzcie mi, że w życiu spotkałem, tysiące ludzi i na palcach jednej ręki mógłbym wymienić tych, którzy byli dumni z chłopskiego pochodzenia swoich rodziców lub dziadków. Ja też nie jestem w stanie zdjąć swojej „skóry”, mógłbym to zrzucić na karb takiego sobie wykształcenie, ale nie, ponieważ do tej samej szkoły co ja chodził jeden z rektorów UJ i dziekan prawa UŚl, a z nich też ta skóra nie zeszła. To są fantastyczni ludzie, wiedzą skąd wyszli i się tego nie wstydzą, nie pierdolą, że są inteligentami z Krakowa lub Kattowitz.
    Pozdro.

  60. P.S. Ad KUL:
    – Warto przy okazji przypomnieć, że dwa najlepsze polskie uniwersytety, czyli Warszawski i Jagielloński, to raptem czwarta setka na świecie. KUL jest zapewne klasyfikowany razem z gminnymi szkołami średnimi w Indiach lub Sudanie. Również dzięki takim troglodytom jak Czarnek.
    – Za takie pie…ty przyznają stopnie i tytuły naukowe? To już wiem skąd ta dychawiczna kondycja nauki polskiej. Jeszcze trochę i tytuł doktora będzie można dostać (na KUL-u z pewnością) za pracę pt. „kobiety som gópie i powinny menżu prać skarpety”, a habilitację zrobić na jej rozszerzeniu: „… i robić obiat codnia”.
    – Odpowiadam. Czarek jest absolwentem KUL! Nie wiem czy może być coś bardziej uwłaczającego?
    https://wyborcza.pl/alehistoria/7,162654,26490486,przeczytalem-habilitacje-przemyslawa-czarnka-to-anty-pis-w.html#s=BoxWyboMT

  61. @ mag. Czego tu nie rozumiec Jaki suweren taki prezydent. Tego prezydenta wybrali emeryci i mieszkancy wsi. I wielodzietne rodziny, dla ktorych 500+ to bogobojne bezrobocie na koszt panstwa, czyly ludzi prycujacych.

  62. @Hartman oraz reszta blogowiczow
    Od czasow Adama Rapackiego chyba nie ma w Polsce prawdziwych dyplomatow.

    A mozna bylo sie sporo przez ten czas nauczyc.

    Trudno marzyc o wybitnych Polakach takich jak na przyklad Manfred Lachs, tworca prawa kosmicznego.
    Nota bene wychowanek tego samego Uniwersytetu Jagielonskiego Wydzialu Prawa.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Manfred_Lachs

    Widac poszlo na ilosc a nie na jakosc.
    No to teraz panuja dwie zarazy pandemia i pandudia.

  63. @Cadyk z Ger
    Faktycznie, z zachodu to przyszło same zło. Dorobek cywilizacyjny państw zachodu jest niczym wobec cudowności oferowanych przez porządne, silną ręką prowadzone wschodnie mocarstwo, którego światły przywódca od samego rana głowi się jak i co zrobić by żyło nam się tu lepiej i godniej. Teraz już wszystko stało się jasne i moje życie będzie proste i łatwe jak Twoje…

  64. Jaki jest pan Andrzej Duda każdy widzi.
    Prezydent A. Duda ratyfikował dzisiaj umowę wojskową z USA przewidującą zwiększenie liczby amerykańskich żołnierzy stacjonujących w naszym kraju z 4,5 tysiąca o tysiąc kolejnych a w szczególnym przypadku nawet do 20 tysięcy plus udostępnienie 11. baz i obiektów wojskowych. Szacunkowy koszt tych działań dla wojsk USA stale obecnych w Polsce wyniesie około 500 mln zł rocznie.
    Tam gdzie Yankesi postawią swą nogę tam zawsze kończy się wojną i krwią, tak było od wymordowania Indian poprzez niewolnictwo, naloty dywanowe na ludność cywilną Niemiec, Japonii, Korei, Wietnamu, Indochin aż do Jugosławii, Iraku, Afganistanu, Syrii.
    RIP

  65. polska socjalistyczna 9 listopada o godz. 16:11‎
    A tu zgoda, tyle, że czy Biden wyśle te wojska do Europy, a więc i do Polski, czy też raczej w ‎ramach oszczędności po-Covidowych, nie zdecyduje się raczej na wycofanie wojsk USA z ‎Europy – wojsk, które w ogóle nie są nikomu, w tym szczególnie Ameryce czyli USA, potrzebne ‎w tej części świata?‎

  66. PanKl 9 listopada o godz. 15:28‎
    Tak, z Zachodu przyszedł do nas arcybogaty dorobek cywilizacyjny w postaci np. obozów ‎koncentracyjnych i zagłady, ideologii nazistowskiej i generalnie faszystowskiej, chrześcijaństwo, ‎które zniszczyło naszą słowiańską kulturę i tożsamość oraz uczyniło nas wasalami Watykanu, a ‎także wszelakie „nowoczesne” choroby „dworskie” etc. etc.‎

  67. bodan 9 listopada o godz. 15:11‎
    Może dla ciebie 500 zł to jest nic, ale dla większości Polaków to jest często różnica pomiędzy ‎przeżyciem do kolejnej wypłaty a koniecznością zadłużenia się u lichwiarza, np. Bociana czy ‎też innego Providenta.‎

  68. ->Prezydent A. Duda ratyfikował dzisiaj umowę wojskową z USA…
    Tam gdzie Yankesi postawią swą nogę …


    wrecz przeciwnie pula genetyczna i przyrost naturalny sie poprawi,
    bedzie smiesznie nawet bardzo 🙂

    prawica bedzie miala klopot

  69. PanKl 9 listopada o godz. 15:28
    ZACHODNIE „DOBRODZIEJSTWA” DLA_POLSKI I POLAKÓW
    Dynamicznie rozwijający się kryzys emigracyjny w Unii Europejskiej skłonił kanclerz Merkel do przedsięwzięcia wyjątkowych metod w celu jego przezwyciężenia. Według brytyjskiego pisma The Guardian, w Berlinie cyrkuluje szkic nowej dyrektywy unijnej dotyczącej tego problemu. Według tego projektu wszystkie kraje unijne będą zobowiązane do permanentnego goszczenia „uchodźców” , zgodnie z narzuconymi im kwotami. Ochrona unijnych granic ma zostać „zeuropeizowana”, w takim znaczeniu że Unia przejmie nad nimi kontrolę od państw członkowskich. Obozy dla „uciekinierów” organizowane mają być poza granicami Unii, ale za jej pieniądze, w takich państwach jak np. Turcja, której zaoferuje się w zamian szybkie członkowstwo w UE. Z tych zewnętrznych obozów, „uciekinierzy” będą przerzucani bezpośrednio do krajów członkowskich zgodnie ze wspomnianymi kwotami.
    Według ‚Guardiana’ Merkel zdaje sobie sprawę z oporu poszczególnych krajów w stosunku do tego nowego systemu, ale zdecydowana jest do jego wprowadzenia nawet siłą. Ze szczególną bezwzględnością będą traktowane unijne kolonie czyli tzw. „nowi członkowie” z byłego obozu socjalistycznego, których społeczeństwa są najbardziej przeciwne przyjmowaniu emigrantów. Przy czym argumentem do takiego postępowania ma być jak zwykle „unijna solidarność”. Według kanclerz Merkel (cytuję):
    The German chancellor is said to be angry with the governments of eastern and central Europe which are strongly opposed to being forced to take in refugees. She is said to resent that these EU member states are pleading for “solidarity” against the threats posed by Russia and Vladimir Putin while they resist sharing the burdens posed by the refugee crisis.
    Mówi się, że niemiecka kanclerz jest rozgniewana postawą rządów wschodnio- i centralno-europejskich krajów, które oponują obowiązkowi przyjmowania emigrantów. Kanclerz nie akceptuje sytuacji kiedy to kraje te proszą na zachodzie o „solidarne” wsparcie przeciw niebezpieczeństwu jakie stwarza dla nich Rosja i Władimir Putin, ale opierają się konieczności ponoszenia ciężarów związanych z kryzysem uchodźców.
    Merkel w swym zachowaniu demonstruje typową dla zachodu prawdziwie szatańską przewrotność. Nie kto inny, jak ona sama „zaprosiła” niedawno do Niemiec nieograniczoną liczbę syryjskich uchodźców. Kiedy okazało się, że nie będzie to jedynie 800 tysięcy, ale miliony, to lekką ręką postanowiła przerzucić ich do swych nędznych wschodnich kolonii, takich jak III RP. Na dodatek sam „kryzys emigracyjny” został z premedytacją spowodowany agresją zachodu na Syrię i inne kraje regionu.
    Z drugiej zaś strony, również zachód, po przejęciu od ZSRR Europy wschodniej, zniszczył lub zrabował jej całą realną gospodarkę, stanowiącą źródło utrzymania dla tamtejszej ludności. Spowodowało to masową emigrację i wyludnienie III RP i innych najnędzniejszych krajów post-komunistycznych. Dla własnych obywateli nie starczyło środków i pomysłów na umożliwienie im godnej egzystencji w swych ojczyznach. Za to teraz ma ich starczyć dla milionów czarnej dziczy sprowadzanej do wschodniej Europy!
    Mało tego, to zachód (NATO) rozpętał konfrontację z Rosją, w której III RP i inne ościenne kraje odgrywają rolę „psów łańcuchowych” mających za zadanie drażnić i prowokować Federację. Stworzone w ten sposób „zagrożenie” ma być zneutralizowane zachodnią „pomocą” militarną, której to w imieniu „suwerennych” społeczeństw domagają się zachodni agenci odgrywający rolę „rządów” tych krajów. Za „pomoc” ową zapłacą budżety tych krajów, a sprzęt militarny zgromadzony na ich ternie stanowić będzie cel dla pierwszych uderzeń rakietowych Federacji Rosyjskiej.
    A teraz, na dodatek, za te zachodnie „dobrodziejstwa”, III RP ma jeszcze zapłacić przyjmowaniem i utrzymywaniem setek tysięcy, a może i milionów czarnych emigrantów! Na taką bezczelność i pogardę dla inteligencji podbitych niewolników nie zdobyłby się nawet Stalin!
    Wniosek z powyższego może być tylko jeden. Każdy w Europie wschodniej, kto ma choć odrobinę rozumu, odwagi, godności i instynktu samozachowawczego powinien jednoczyć się do walki z zachodem, NWO i światową finansjerą stanowiącą spiritus movens[ii] tego przedsięwzięcia.
    https://3obieg.pl/ostatni-alarm-najnowsze-dobrodziejstwa-zachodu-dla-europy-wschodniej/
    http://www.theguardian.com/world/2015/oct/23/refugee-crisis-germany-push-compulsory-eu-quotas

  70. @polska socjalistyczna

    nie ma powodu żałować ludności cywilnej Niemiec . Wymordowali jakieś 200tys warszawiaków i Warszawę zrównali z ziemią . To Japonczycy napadli USA więc się doigrali . Smród propagandy z cccp

  71. Nie przypuszczam, żeby Biden miał tak silny stosunek emocjonalny do Dudy, że poddawał by subiektywnej
    ocenie tonację jego (Dudy) wokalistyki. („Obraźliwe…gratulacje.”)
    Duda, już uświadomiony o wadze wydarzenia, zareagował natychmiast i spróbował udobruchać Bidena
    ( który ciągle nie wie o co chodzi – gratulacje od Dudy leżą gdzieś w koszu z korespondencją a ludzie Trumpa blokują dostęp następcom, niszcząc przy okazji „niepotrzebne” dokumenty, jak niegdyś STASI ),
    że się powtórzę, spróbował udobruchać Bidena programem 500+000 000 + przekazaniem części suwerenności, ratyfikując szybciutko umowę z USA umożliwiającą nam udział w wojnie z Rosją lub Unią zależnie od potrzeby, nawet do ostatniego Polaka.
    Wstydzić się za skromnie wyposażonych nie należy, raczej współczuć. A małpie brzytwy nie dawać.

  72. polska socjalistyczna
    9 listopada o godz. 16:11
    Te naloty dywanowe na ludność Niemiec , albo atom na Japonie , to faktycznie nieuzasadniona zbrodnia. Przecież Japonia była spokojnym krajem, a nalot na Pearl Harbor, to perfidny fake news, Amerykanie sami na siebie napadli, tak jak później na wieże WTT, napadli sami a potem nakręcili kamerami. Prowokacja jak ta z radiostacją w Gliwicach. Niemcy też żyli sobie spokojnie, wesoło popijali piwo spiewając Heili, heila !, a tu naglle spadły na nich bomby dywanowe.
    Czy wiesz @polsko socjalistyczna, że na Księżycu też nigdy nie byli. Zrobili sobie taki niby księcyc na pustyni Mohave w Kaliforni i tam ci „kosmonauci” skakali, udając że nie ma przyciągania.
    To są oszuszci, zbrodniarze, kanciarze…i w ogoole brak mi słów.

  73. @Jacek,NH 9 listopada 13:12
    To historyczna chwila. Wreszcie panowie Putin i Duda razem. Czekaliśmy długo ale się doczekaliśmy. Bratnie dusze zawsze się odnajdą. Tylko co na to prezes?

  74. Mad Marx
    9 listopada o godz. 13:07
    @woytek
    9 listopada o godz. 2:08
    Gdyby Pan w szkole uważał na lekcjach geografii, to by Pan wiedział, że znaczna część o ile nie większość populacji Jamajki , (ta samo Kuby, Puertorico, Trynidadu i innych krajów na Karaibach) to potomkowie afrykańskich niewolników, czyli albo Murzyni, albo Mulaci albo Zambosi, czyli ludzie o ciemnej , niekoniecznie czarnej, skórze.”

    W obecnych czasach niewolnictwo to jest stan umysłu. Kto mieszka na Jamajce to ja wiem, bo ja tam byłem.
    Moje uwagi dotyczyły posługiwania sie kolorem skóry przez media , które tym sposobem epatowały wyborców reagujących na kolory. Ten mechanizm jest nadużywany. Gdyby ta pani miała matkę żydowskiego pochodzenia , a ojca z Jamajki to by była Żydówką. Media i politykierzy manipulują pochodzeniem startujących w wyborach polityków , co samo w sobie jest objawem rasizmu.

  75. stop ! stop ! stop ! Panie i Panowie, proszę nie kopać leżącego .

  76. Sądzę, że jest o wiele gorzej i że nie chodzi o słomę w butach, ale o sieczkę w głowie i gumowy kręgosłup. Gumowy kręgosłup nie pozwala zająć jasnego stanowiska w sprawie, a sieczka w głowie – przedstawić je tak, by nie urazić ani wiceprezydenta, ani wicepremiera. O charakterze i umysłowości prezydenta najwięcej mówi jego pamiętny skok na ratunek upadłej hostii, przed którym nie powstrzymała go nawet świadomość tego, że robi to na oczach całego świata. On pełni urząd Prezydenta RP, ale woli być prezydentem polskich spraw, czyli zajmować się tym, co ktoś inny wziął już na tapet. Zapewne dlatego, że wtedy łatwiej zająć „właściwe” stanowisko.

  77. Slome w butach I kacze pierze za kolnierzem.

  78. Kodeks Etyki Lekarskiej (artykuł 2):
    „Największym nakazem etycznym dla lekarza jest dobro chorego. Mechanizmy rynkowe, naciski społeczne, wymagania administracyjne nie zwalniają lekarza z przestrzegania tej zasady”.

    List otwarty polskich lekarzy, naukowców i pracowników służby zdrowia do polskich władz oraz mediów
    https://kowalczyk.blog.polityka.pl/2020/11/04/dom-szatana/#comment-598508

    My, polscy lekarze medycyny i pracownicy służby zdrowia w pełni zgadzamy się z tezami zawartymi w liście kolegów z Belgii /1/, cytując ich doniesienia, i wyrażamy nasze głębokie zaniepokojenie dotyczące ewolucji sytuacji zdrowotnej w Polsce w ostatnich kilku miesiącach, związanej z ogłoszoną pandemią Covid 19. Wzywamy polityków, aby w sposób niezależny i krytyczny podejmowali i wdrażali decyzje dotyczące prewencji zachorowań. Oczekujemy otwartej debaty, w której wezmą udział eksperci, bez jakiejkolwiek formy cenzury. Po początkowej panice dotyczącej Covid-19, fakty obiektywne pokazują teraz zupełnie inny obraz – nie ma już medycznego i naukowego uzasadnienia dla kontynuacji stosowanych obostrzeń.

    Obecne zarządzanie kryzysowe stało się całkowicie nieproporcjonalne do zagrożenia i powoduje więcej szkody niż dobra.

    Wzywamy do zakończenia nieuzasadnionych epidemiologicznie działań i natychmiastowego przywrócenia normalnych, demokratycznych zasad funkcjonowania Państwa, struktur prawnych, wszystkich naszych swobód obywatelskich oraz przestrzegania praw człowieka.

    „Lekarstwo nie może być gorsze niż problem” to teza, która obecnie jest bardziej istotna niż kiedykolwiek wcześniej w historii. Szkody dodatkowe wyrządzone obecnie ludności będą miały większy wpływ w bliskiej i dalekiej przyszłości na całą populację niż liczba osób aktualnie ochronionych przed SARS-CoV-2.

    Uważamy, że wprowadzono obowiązkowe środki, które nie mają podstawy naukowej oraz że w mediach wykreowana została „koronapanika” bez możliwości przeprowadzenia otwartej debaty (poza jednym programem/2/), w której można by usłyszeć różne poglądy i opinie.

    Co więcej, surowa, represyjna polityka dotycząca li tylko zakażeń koronawirusem silnie kontrastuje z aktualnie minimalną polityką rządu w kwestii zapobiegania i leczenia innych chorób, wzmacniania własnego układu odpornościowego poprzez zdrowy styl życia, optymalną opiekę z dbałością o jednostkę oraz inwestowaniem w personel służby zdrowia.
    ……………………………
    Ja już podpisałem, a Wy?

  79. Tak, to prawda, że „gratulacje” dla Josepha Bidena i ogólne zachowanie prezydenta Andrzeja Dudy, są dla nas Polaków, często powodem do wstydu i zażenowania.
    Zresztą nie po raz pierwszy i zapewne nie ostatni.

    Wszyscy, którzy obserwują, nawet kiedy patrzą z boku na polską scenę polityczną, to wiedzą doskonale, co sobą reprezentuje oraz jakie treści i ile ma do przekazania prezydent Duda. Oj niewiele! Ale to niczego i tak nie zmieni, oby nie było jeszcze gorzej.
    Jednocześnie przypominam, że w roku bieżącym, mieliśmy wybory prezydenckie i Andrzej Duda – ponownie uzyskał mandat społeczny do sprawowania swego urzędu na kolejną kadencję. I czy ktokolwiek poważny zaprzeczy, że wybory prezydenckie w Polsce były demokratyczne?
    A więc „ktoś” na niego głosował i dał mu ten mandat społeczny do sprawowania urzędu prezydenta przez kolejne 5 lat. Tym „ktosiem” byli – wyborcy. Dokonali takiego, a nie innego wyboru.

    Na marginesie, przypomnę również osobę Marka Kuchcińskiego. Wszyscy pamiętamy, w jakich okolicznościach oraz w jakiej atmosferze, odchodził ze stanowiska marszałka Sejmu. Niektóre media, wręcz nazywały prywatne loty marszałka, mianem – afery „Air Kuchciński”. Pomimo tego, w wyborach parlamentarnych w 2019 roku, ponownie uzyskał mandat posła. No przecież Kuchciński, sam sobie nie przydzielił tego mandatu!

    Oczywiście przeciwnicy Dudy, mogą się wściekać na tych, którzy oddali swój głos na niego. A także biadolić na demokrację, której – parafrazując wypowiedź Churchilla – podobno bardzo wiele brakuje do ideału, a niekiedy nawet, jest wręcz – beznadziejna i ociężała.
    Ale powtarzam – to i tak niczego nie zmieni. Wybór został dokonany przez wyborców.

    Przy okazji chciałbym zaznaczyć, że nie silę się i nie poddaję profesjonalnej analizie treści „gratulacji” Andrzeja Dudy dla Josepha Bidena.
    Nie jestem specjalistą w zakresie filologii angielskiej i językiem angielskim nie posługuję się z klasycznym akcentem oxfordzkim, zakładając, że taki w ogóle istnieje. Co jednocześnie nie znaczy, że gustuję w slangu brytyjskich dokerów portowych lub sufrażystek londyńskich, z przełomu wieków. Nie, bez przesady.
    Analizę treści wspomnianych „gratulacji” zostawiam fachowcom.

    I przy okazji,
    prezydent Andrzej Duda, nie jest pierwszym prezydentem, który ma bardzo złą oceną w wielu środowiskach społecznych w Polsce. Taką opinię, niekiedy nawet gorszą, jak słusznie zauważyli niektórzy uczestnicy forum, miało wielu jego poprzedników. Tak w okresie powojennym, jak i przedwojennym.
    Czyżby to rzeczywiście, jakieś fatum ciążyło na urzędzie prezydenta RP? Jakiś nieodwracalny los? Jakaś nieodwołalna wola bogów (jakichkolwiek!) na którą nikt nie ma wpływu? Czyżby?
    Prezydentami RP, po roku 1989, nie będę się tutaj zajmować. Chociażby dlatego, że jeszcze upłynęło zbyt mało czasu, aby dokonać ich właściwej, pełnej oceny.
    Bolesławem Bierutem i Wojciechem Jaruzelskim też nie. Oni z kolei wymagają oddzielnej analizy. Podobnie, jak „londyńscy”, emigracyjni prezydenci RP, po wrześniu 1939 roku.
    Wobec powyższego, pozostają nam prezydenci RP, którzy sprawowali swoje urzędy w okresie dwudziestolecia międzywojennego, a mianowicie:
    Gabriel Narutowicz, Stanisław Wojciechowski oraz Ignacy Mościcki.
    O pierwszym z nich, Polacy mówili, że „zabito go jak psa”. O drugim, że „wygnano jak psa”. Natomiast o trzecim, że „służył jak pies”.
    Dodatkowo przywoływano osobę Ignacego Mościckiego, kiedy mówiono o ludziach, którzy formalnie będąc na eksponowanych stanowiskach, a de facto – nic, bądź niewiele znaczyły i o niczym istotnym nie decydowały.
    Wówczas – wobec nich – używano znamiennego określenia:
    TYLE ZNACZY CO IGNACY.

    PS.
    Zgadzam się z forumowiczem, że Adam Rapacki (1909-1970), który, przypomnę – w rządzie premiera Józefa Cyrankiewicza był ministrem spraw zagranicznych w latach 1956-1968, należał do nietuzinkowych, wyróżniających się i mających autentyczny autorytet na arenie międzynarodowej dyplomatów polskich. Oczywiście biorąc pod uwagę, wszystkie uwarunkowania i realia PRL-u, na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku.
    Wcześniej (przed 1956 rokiem), Adam Rapacki, był m.in. ministrem żeglugi, ministrem szkół wyższych i nauki oraz ministrem szkolnictwa wyższego. Podczas Wojny Obronnej Polski, we wrześniu 1939 roku, był oficerem rezerwy i walczył jako dowódca plutonu. Pod koniec września, dostał się do niewoli niemieckiej i resztę wojny spędził – łącznie – w 5-iu obozach jenieckich.
    W 1966 roku został nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla.
    I co również istotne, Adam Rapacki, potrafił także wykazać się charakterem. Otóż, podczas tzw. wydarzeń marcowych w 1968 roku, sprzeciwił się Władysławowi Gomułce i Mieczysławowi Moczarowi, zaprotestował przeciwko prześladowaniom w Polsce osób narodowości żydowskiej, złożył rezygnację ze stanowiska ministra spraw zagranicznych i wycofał się z życia politycznego.
    Należał do tych, wówczas raczej niezbyt licznych, którzy w tamtej epoce, mieli odwagę tak się zachować!

  80. Komentarze do afery Dziwisza:
    – Watykańska komisja. Przestępca sam będzie oceniał czy popełnił przestępstwo.
    To ci dopiero będzie sprawiedliwość.
    – Ta organizacja nie gnije, ona już przegniła na wskroś…
    I oni mają czelność meinić się reprezentantami Boga, tacy ludzie???
    – jedno wielkie szambo. Przyjdzie czas na tego złotego cielca jp2.
    – Co to za oksymoron – niezalezna komisja w Watykanie ma badać własną korupcje i krycie własnych pedofili??? Hehehehe, brną w kłamstwa do końca.
    – Chcą rozmyć sprawę, powierzając ja zblatowanym, najlepiej watykańskim komisjom, które będą przeciągać przez lata. Nie tym razem. Prokuratura subito i do pierdla zboczonych spaślaków.
    – czas zakceptować, że duchowe fundamenty naszej cywilizacji składają się głównie z gnoju i krwi.
    – Nie wiem, nie widziałem, nie pamiętam.. Takie będą odpowiedzi.
    – Co na to nasz szeryf Ziobro? Schował głowę w… pod czarną kieckę.
    – w komisji widzą kardynała Ekscelencję Gulbinowicza, i te siostry, które protestowały, że nie są gwałcone przez księży, tylko one gwałcą.
    – Ktoś, kto chociaż z grubsza zna historię świata, zdaje sobie sprawę czym był i czym jest kościół katolicki. Za fasadą słów o miłości, prawdzie i wierze kryją się oszustwo, okrucieństwo i niebywała wręcz hipokryzja. Oglądałem wczoraj ten reportaż; jedno mnie zdziwiło – dlaczego dziennikarz wciąż zwracał się do tego szemranego starca per ekscelencjo, eminencjo..? Mógł od razu nazwać go księciem! Czy my w Polsce nadal tkwimy w średniowieczu? Słów i postawy tego starego faceta w sukni szkoda w ogóle komentować – typowy kombinator schwytany na kłamstwie; wił się piskorz.
    – A Stolica Apostolska, jak już zacznie wyjaśniać, to za 25 lat (w tempie ekspresowym!) Wyda oświadczenie, ze pan dziwisz nie powinien uczestniczyć w Liturgii.
    – Jakie to musi być wspaniałe uczucie. Wiesz, że jesteś łajdakiem i masz przed sobą tysiące, miliony ludzi na kolanach.
    – Kłamcy, oszuści, hipokryci, zboki, pedofile – oto KK.
    – W normalnym świecie ta pedofilska sekta została by juz dawno zdelegalizowana a przynależność do niej karana wiezieniem. Ale świat normalny nie jest.
    – Odpowiednia komisja?! Prokuratura, proszę pana, rozdział 4 art. 26-29 KK w powiązaniu z art. 198-200 KK. Kolokwialnie mówiąc pierdel – długi i bolesny, zważywszy jak traktują za kratkami sqrwysynów krzywdzących dzieci.
    Swoją drogą co to za świat, usprawiedliwiający każdą potworność tylko dlatego, że popełnia ją ktoś w czarnej sukience.
    – Wadowicki pożeracz kremówek wiedział z kim współpracować.
    – Taaak, bagienko wokol Wojtyly coraz glebsze. Sa grupy gotowe mu wszystko wybaczyc, tylko dlatego, ze byl Polakiem. Nie dziwi mnie wiec, ze w Niemczech sa ludzie gotowi na wybaczenie pewnemu Austriakowi jego zbrodni.
    – Dziwisz to dopiero przygrywka. Cały świat doskonale wie o tym że tym który polecił tuszować pedofilie w Kościele był Wojtyła a nie żaden Dziwisz czy Sodano.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26497103,jest-oficjalne-oswiadczenie-episkopatu-po-reportazu-don-stanislao.html#s=BoxOpImg3

  81. 1493 r. – Bulla papieska uprawomocniła deklarację wojny
    przeciwko wszystkim narodom w Ameryce Południowej,
    które odmówiły przyjęcia chrześcijaństwa.
    W praktyce kobiety i mężczyzn szczuto psami karmionymi ludzkim mięsem
    i ćwiartowanymi żywcem indiańskimi niemowlętami.
    Wbijano ciężarne kobiety na pale, przywiązywano ofiary do luf
    armatnich i puszczano je z dymem. Mordowano, gwałcono,
    okaleczano i rabowano. Gdy katoliccy „misjonarze” zawitali do Meksyku,
    żyło tam około 11 milionów Indian, a po stu latach już tylko półtora miliona.
    Szacuje się, że w ciągu 150 lat zabito co najmniej 30 milionów ludzi.
    Podczas pobytu w tamtych stronach,
    papież JPII nazwał ta zbrodnie przeciwko ludzkości „dziełem ewangelizacji i pokoju”.

    1962 r. Papież Jan XXIII wydaje dokument
    „Instructio De Modo Procendendi In Causis Sollicitationis”
    zakazujący ujawniania przypadków pedofilii wśród księży pod groźbą klątwy.
    Dokument nakazuje skłanianie ofiar do milczenia, także pod groźbą klątwy.
    Innymi słowy, jeżeli rodzice zgwałconego dziecka chcą ujawnić przestępstwo,
    wówczas grozi im (oraz dziecku) klątwa i wydalenie z kościoła.

    1968 r. Papież Paweł VI ogłasza encyklikę „Humanae vitae”,
    z której skutkami rodziny katolickie borykają się do dzisiaj.
    Jedynymi środkami regulacji urodzin dopuszczonymi przez
    kościół pozostaje wstrzemięźliwość płciowa i metoda kalendarzyka,
    a każdy stosunek płciowy ma mięć na celu poczęcie życia.
    Encyklika papieska nie przeszkadza jednak Watykanowi na posiadanie
    udziałów i czerpanie zysków z produktów firmy „Instituto Farmacologico Serono”,
    która wypuszcza na rynek niezwykle dochodowy środek antykoncepcyjny o nazwie „luteolas”.

    1980 r. – Beatyfikacja jezuity José de Anchieta,
    który twierdził: „Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje”.
    Podczas beatyfikacji masowego mordercy Indian,
    papież Jan Paweł II nazwał go apostołem Brazylii,
    wzorem dla całej generacji misjonarzy i siebie samego.
    Nie pierwszy to przypadek wyniesienia zbrodniarza na ołtarze.

    1975 r. – Papież Paweł VI wyjaśnia w liście do arcybiskupa Coggana,
    że kobieta ma zakazany wstęp do stanu duchownego,
    ponieważ „wykluczenie kobiet z kapłaństwa jest zgodne
    z zamysłem Boga wobec swego Kościoła”,
    choć specjalnie powołana Papieska Komisja Biblijna
    (składająca się z wybitnych biblistów) orzekła wcześniej,
    że nie ma przeciwskazań. Zdanie papieża nadal jest ważniejsze
    od wniosków wypływających z lektury Biblii. Pawła VI poparł Jan Paweł II.

  82. Dalsze Komentarze do afery Dziwisza:
    – Smutna refleksja po ‚Don Stanislao’. Od kard. Dziwisza prawdy nie możemy się spodziewać. Konieczny jest raport na temat jego roli w Watykanie, ale także o latach zaniedbań w Polsce. O sprawie poznańskiej, wrocławskiej i innych. Nieleczona moralna gangrena zabija Kościół – napisał publicysta Tomasz Terlikowski.
    – Wstrząsający reportaż o polskim kościele. Kardynała Dziwisza nie da się już obronić. Gdy myślę, że polskie państwo płaci tej instytucji miliardy złotych, to mnie trzęsie – to słowa Szymona Jadczaka, dziennikarza śledczego TVN24.
    – Obejrzałem reportaż TVN pt. Don Stanislao. Ideologiczni przeciwnicy katolicyzmu ‚dojeżdżają’ skutecznie pozbawiony liderów Kościół. Byłem pomysłodawcą zgłoszenia księdza Isakowicza-Zaleskiego do państwowej komisji ds. pedofilii. Niestety PiS nie chciał. No to teraz mają efekty… – stwierdził Stanisław Tyszka, poseł Kukiz’15.
    – Jedyną drogą, która może doprowadzić do pociągnięcia do konsekwencji wszystkich tych, którzy od lat tuszują pedofilię w kk, jest nacisk społeczny. Sprawiedliwość nie ma nic wspólnego z wiarą. Winni muszą ponieść karę. Sprawiedliwość nadejdzie, czy to się podoba polskim hierarchom, czy nie. Dyskusja na temat pedofilii toczy się na cały świecie i zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni. Kardynał Dziwisz musi to zrozumieć – napisała na Twitterze wicemarszałkini Senatu Gabriela Morawska-Stanecka.
    – Jestem katolikiem. Chodzę do Kościoła. Wstydzę się, że takie osoby jak kardynał Dziwisz są autorytetami mojego kościoła! Obejrzałem materiał TVN i brzydzę się każdym, kto chroni pedofilów! Miejsce dla takiej osoby jest w więzieniu, a nie w kurii biskupiej! – podkreślił Krzysztof Gawkowski z Lewicy.
    – Mocny reportaż w TVN. To powinna być pracowita noc dla członków państwowej komisji ds.pedofilii. W szczególności dla związanego z Ordo Iuris szefa Błażeja Kmieciaka – napisała posłanka Agnieszka Pomaska.
    – Na jaw wychodzi prawda o kardynale Dziwiszu – z jednej strony najbliższy współpracownik papieża, a z drugiej mafioza tuszujący pedofilię. W kraju prawa z powyższych zarzutów tłumaczyłby się przed sądem, a nie w oficjalnym oświadczeniu
    – zaznaczył europoseł Robert Biedroń.
    – Kardynał Dziwisz mówi do dziennikarza, że ośmiesza się ujawniając jego nazwijmy to ładnie mroczną przeszłość. No nie. To każdy klecha, taki jak kard. Dziwisz ośmiesza się w każdym momencie ucinając i tuszując krzywdy, które wyrządzał ludziom przez większość swojego życia – w ten sposób do reportażu odniósł się poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek.
    – Stanisław Dziwisz swoje nieograniczone wpływy wykorzystał, by za łapówki, kryć i promować zwyrodnialców, psychopatów i pedofilów. Za wypełnione dolarami koperty otwierał im w Watykanie wszystkie drzwi, odwracał głowę od przestępstw i udawał dobrotliwego księdza Stasia – napisała posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus.
    – Jak wszyscy, gdy są skompromitowani, gdy chodzi o ich brudne interesy, to z taką łatwością wycierają sobie pysk Polską. ‚Mnie chodzi o Polskę’ – Dziwisz
    – stwierdziła posłanka Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Lubnauer.
    CZYTELNICY:
    – Wojtyła ustanowił system: Dziwisz i Sodano zajmują się brudami w kościele a ja nic nie mam wiedzieć i będę świętym. Dla zmylenia ci dwaj grają w wariata i pomidora.
    – Polski episkopat ustawił Jana Pawła II jak te trzy małpy z których jedna nic nie widziała, druga nic nie słyszała, a trzecia milczała. On miał być świętym. Dziwiszowi przypadła rola tego złego. Pomimo że cały episkopat przypomina stado małp nic nie widzących, słyszących i milczących to zawładnęli Polską. Wstyd mi jako katolikowi za takich „pasterzy”.
    – Polskie władze dajac dotacje KK współpracuja de facto z tymi zbrodniarzami. Dlaczego te czarne szmaty nie tłumaczą sie jeszcze w sądzie !!! Dlaczego pozwala im sie dozyc w glorii i chwale do ostatnich dni. Gdzie ich odpowiedzialność?
    – Ten kościół nabawa mnie obrzydzeniem. Dopóki nie nastąpi oczyszczenie, taka druga reformacja, nie chcę mieć z nim nic do czynienia. Wierzę w Boga… w ten kościół już nie wierzę…
    – Nie, wierzyłem, że kościół w jakiś sposób reprezentuje tego Pierwszego i Niepoznanego.
    – Kolejny powód żeby wypowiedzieć konkordat i to szybko.
    – Reportaż TVN to zwykłe szczucie na gejów tylko dlatego, że noszą koloratki! Homofoby!
    Już w to nie wierzę. To co z gruntu jest zepsute, nie może reprezentować dobra.
    – Teraz czas na Wojtyłę. (Odp.: No pewnie, że pora- decyzją Czarnka Wojtyła wchodzi do szkół, jako lektura obowiązkowa dla dzieci. JPII, patronie pedofili, módl się za nami!).
    – A ludzie się jeszcze łudzą że Wojtyła nie wiedział! …. To zaczyna być powoli jak z sowiecka Rosja i powiedzeniem „gdyby tylko Lenin wiedział”!
    – Ale o co chodzi? Przeciez JPII mowil, ze Stas jest niezastapiony:)))
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26497094,komentarze-po-don-stanislao-zycie-poswiecil-klamstwu-brzydze.html#s=BoxOpImg4

  83. President-elect Joe Biden says he will re-enter the Iran nuclear deal, renew a nuclear arms treaty with Russia and double down on American commitments to NATO, moving quickly to bury “America First” — President Trump’s guiding principle of foreign policy.
    NYT

  84. Człowiek stojący na czele przedsiębiorstwa przemocy seksualnej przez kilka dziesięcioleci był pod ochroną Jana Pawła II

    Podczas swojego kilkuletniego śledztwa, którego wyniki opisał w książce „Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie”, Frédéric Martel dotarł do kulis skandalu, który Watykan przez wiele lat starał się zataić. Za pełnym przyzwoleniem Stolicy Apostolskiej w Meksyku działała sekciarska organizacja, na czele której stał sadysta i pedofil Marcial Maciel. Jednym z jego najbliższych przyjaciół był Jan Paweł II.
    *Fragmenty książki Frédérika Martela „Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie”. Możecie ją zamówić w Kulturalnysklep.pl i w Publio.pl.
    Więcej: https://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,24563822,czlowiek-stojacy-na-czele-przedsiebiorstwa-przemocy-seksualnej.html#s=BoxMMt2

  85. Dał bym więcej cytatów z Martela, ale cenzura mi tego nie dopuszcza.

  86. Meksykański ksiądz odnosi niebywały sukces. Jego siłą jest bezwzględna i fanatyczna organizacja, w której seminarzyści składają śluby czystości, a także ubóstwa (powierzając wszystkie swoje dobra i mienie – włącznie z pieniędzmi otrzymanymi jako prezent gwiazdkowy – Legionistom Chrystusa). Maciel dorzuca im również zobowiązanie sprzeczne z prawem kanonicznym: „ślub milczenia”. Absolutnie zakazuje krytykowania zwierzchników, a zwłaszcza ojca Maciela, do którego seminarzyści mają się zwracać „nuestro padre”. Tak więc zanim jeszcze Legioniści stają się machiną molestowania seksualnego, są już przedsiębiorstwem molestowania moralnego.
    Posłuszeństwo wobec ojca Maciela przybiera formę niewyobrażalnego sadomasochizmu, przewyższającego nawet wykorzystywanie seksualne. Wszyscy gotowi są dać się pokroić, byle zyskać miłość ojca, bez względu na cenę.

    Aby kontrolować tych młodych, krótko ostrzyżonych nowicjuszy chodzących dwójkami, latem w szortach, zimą w dwurzędowych płaszczach ze stójką, guru wprowadza przerażający system nadzoru wewnętrznego. Czytana jest ich korespondencja, połączenia telefoniczne spisywane, przyjaźnie weryfikowane. Najlepsi i przede wszystkim najpiękniejsi, dobrze zbudowani dołączają do ochrony Marciala Maciela, który uwielbia otaczać się młodymi seminarzystami. Uroda jest ich atutem, rysy ludności tubylczej – utrudnieniem. (…)
    Pod koniec 1958 roku jego dossier zostaje wyczyszczone przez kardynała Clemente Micarę. W roku 1965 papież Paweł VI uznaje nawet oficjalnie Legionistów Chrystusa, wydając dekret, który wiąże ich bezpośrednio ze stolicą apostolską. W 1983 roku Jan Paweł II ostatecznie zatwierdził konstytucję sekty Marciala Maciela, mimo że jej artykuły poważnie naruszały prawo kanoniczne.

  87. W 1983 roku Jan Pa-weł II osta-tecznie zat-wierdził k o n s t y t u c j ę s e k t y M a r c i al a M a c i e l a, mimo że jej art-ykuły poważnie naruszały p r a w o kano-niczne.
    W Rzymie, dokąd podróżuje często w latach 70, 80 i 90, za Pawła VI przyjmowany jest jako po-korny sługa Kościoła, a w e-poce jego „bliskiego przyjaciela” Jana Paw-ła II jako gwi-azda.
    Trzeba czekać do roku 1997, żeby na biurko papieża trafiła nowa skarga, wiary-godna i dobrze udokumento-wana. Pochodzi ona od 7 księ-ży, dawnych semina-rzystów Legio-nistów, twierdzących, że byli wyko-rzystywani s e k s u a l n i e przez M a c i e l a. Przysięgają oni na Ewan-gelię, wspierają ich znani naukowcy. Ale list ten nie miał żadnych następstw. Czy sekretarz stanu Angelo So-dano i osobisty sekretarz papieża Stanisław Dziwisz przekazali go papieżowi? Tego nie wiadomo. Nic dziwnego, An-gelo So-dano zawsze z zasady bronił księży podejrzewanych o m o l e s t o w a n ie s e k s u a l n e.. Kar-ynał poszedł jednak dużo dalej. Posunął się do tego, że publicznie ogłosił, iż oskar-żenia o p e d o f i l i ę są „plo-tkami”. (…)

  88. Zasadą kardynała Sodana było nigdy nie opuszczać w potrzebie żadnego księdza, nawet oskarżanego o najgorsze. Zawsze tak postępował. Myślę, że chodziło mu o to, żeby uniknąć podziału w Kościele, żeby nigdy nie dawać argumentów wrogom Kościoła. Tymczasem sekretarz stanu Angelo Sodano nie ogranicza się do funkcji jednego z adwokatów Marciala Maciela przed ojcem świętym: był też i jako nuncjusz, i potem jako szef dyplomacji watykańskiej jednym z głównych „propagatorów” Legionistów Chrystusa w Ameryce Łacińskiej. Organizacja ta nie istniała w Chile przed przybyciem Sodana, to on nawiązał kontakt z Marcialem Macielem i ułatwił zaszczepienie jego ruchu w tym kraju, potem w Argentynie, a być może później w Kolumbii. 

    Sol Preto, wykładowczyni uniwersytecka w Argentynie, specjalistka od spraw katolicyzmu, z którą rozmawiam w Buenos Aires, próbuje dowieść racjonalności działań kardynała: – Główną motywacją Sodana było dążenie do osłabienia starych zakonów, takich jak jezuici, dominikanie, benedyktyni czy franciszkanie, którym nie ufał lub podejrzewał ich, że lewicują. Wolał ruchy świeckie albo zgromadzenia konserwatywne, takie jak: Opus Dei, Komunia i Wyzwolenie, Zgromadzenie Wcielonego Słowa czy Legioniści Chrystusa. Jego zdaniem Kościół był w stanie wojny i potrzebni mu byli żołnierze, a nie tylko zakonnicy! 

    Śledztwo Ratzingera

    Wkrótce do Kongregacji Doktryny Wiary, którą kieruje podówczas kardynał Ratzinger, napływają nowe, szczegółowo udokumentowane oskarżenia o pedofilię. W ostatnich latach wieku XX i w pierwszych wieku XXI nadchodzą informacje o wielu gwałtach; z czasem także okazuje się, że nie są to pojedyncze akty, ale prawdziwy system zła. W 1997 roku istnieje już kompletne dossier i teraz tylko w rękach Watykanu jest możliwość położenia kresu działaniom złoczyńcy.

    W roku 2003 prywatny sekretarz Marciala Maciela sam informuje Watykan o zbrodniczych poczynaniach swojego szefa. Osobiście przyjeżdża do Rzymu i przekazuje dowody Janowi Pawłowi II, Stanisławowi Dziwiszowi i Angelo Sodanowi. Nie reagują (to fakt poświadczony notatką do papieża Benedykta XVI ujawnioną przez dziennikarza Gianluigiego Nuzziego). 

    Te nowe doniesienia przekazane do Watykanu po raz kolejny nie wywołują skutków. Nie ma na nie żadnej odpowiedzi. Kardynał Ratzinger nie wszczyna żadnej procedury. Zdaniem Federico Lombardiego, byłego rzecznika Benedykta XVI, kardynał miał wielokrotnie sygnalizować papieżowi Janowi Pawłowi II zbrodnie Marciala Maciela, proponując usunięcie go z wszelkich funkcji i przeniesienie do stanu świeckiego, ale spotykał się ze sprzeciwem ze strony Angelo Sodana albo Stanisława Dziwisza.

    Wydaje się jednak, że kardynał Ratzinger na tyle poważnie potraktował tę sprawę, że decyduje się ją drążyć. Mimo koncyliacyjnego stanowiska Jana Pawła II powraca do dossier Marciala Maciela i zbiera dowody przeciwko niemu. Jest jednak zbyt ostrożny; ruszy naprzód dopiero, kiedy wszystkie światła zapalą się na zielono. Ale kiedy wraca z tą sprawą do Jana Pawła II, może jedynie stwierdzić, że przed nim wciąż czerwone światło. Papież nie życzy sobie, żeby jego „przyjaciel” Marcial Maciel był niepokojony.
    A co powiedzieć o ostatnim publicznie okazanym dowodzie poparcia Jana Pawła II dla Maciela, jeszcze w listopadzie 2004 roku? Z okazji sześćdziesiątej rocznicy wyświęcenia na księdza papież podczas pięknej ceremonii żegna się z Macielem. Zdjęcia obu mężczyzn w czułym uścisku, a papież jest już wtedy bliski śmierci, obiegają świat. W Meksyku są na pierwszych stronach wielu gazet, wzbudzając niedowierzanie i niepokój.

    Trzeba będzie czekać na śmierć Jana Pawła II w 2005 roku, by dossier Maciela ponownie zbadał Benedykt XVI, nowy papież. Wydaje on zgodę na otwarcie archiwów Watykanu, aby wszcząć śledztwo, i zwalnia Legionistów ze „ślubu milczenia”, żeby mogli o wszystkim opowiedzieć. – Historia doceni, że Benedykt XVI pierwszy ujawnił przypadki wykorzystywania seksualnego i podjął decyzję w sprawie Marciala Maciela wkrótce po objęciu tronu Piotrowego – mówi mi Federico Lombardi, były rzecznik Benedykta XVI, a teraz prezes zarządu fundacji Ratzingera. 

    W 2005 roku Marcial Maciel został odsunięty od wszelkich funkcji kapłańskich przez Benedykta XVI, który nakazał mu również wycofanie się z życia publicznego. Maciel dostaje zakaz wypowiadania się i zostaje dożywotnio suspendowany. Jednakże pod osłoną oficjalnych sankcji Benedykt XVI raz jeszcze oszczędził księdza. Rzecz jasna, Maciel nie będzie mógł sprawować sakramentów do końca swych dni. Kara ta jest jednak stosunkowo łagodna, mniejsza od tych, które ten sam Joseph Ratzinger nałożył na takich wielkich teologów jak Leonardo Boff czy Eugen Drewermann, których zbrodnią było tylko to, że bronili swoich postępowych idei. Kościół nie wydał Marciala Maciela organom sprawiedliwości, nie został on ekskomunikowany, aresztowany ani uwięziony. Z powodu jego „zaawansowanego wieku i słabego zdrowia” zrezygnowano nawet z procesu kanonicznego. Został wezwany do „życia w modlitwie i skrusze”, ale w latach 2005-2007 podróżuje od jednego domu do drugiego, z Meksyku do Rzymu, i korzysta ze swoich nieograniczonych zasobów finansowych. Wyprowadza się po prostu do Stanów Zjednoczonych, chcąc uniknąć ewentualnego procesu i nadając nowe znaczenie słynnemu zdaniu: „Biedny Meksyk, tak daleko od Boga i tak blisko Stanów Zjednoczonych”. Chory na raka trzustki wycofuje się nareszcie do okazałej rezydencji na Florydzie, gdzie umiera w luksusie w 2008 roku. 

    Tymczasem trzeba czekać jeszcze rok, by Benedykt XVI zarządził śledztwo we wszystkich organizacjach związanych z Legionistami Chrystusa i z ich świeckim odgałęzieniem Regnum Christi. Misją tą obarczono pięciu biskupów na pięciu kontynentach. Rezultat tego śledztwa, przekazany poufnie papieżowi w 2010 roku, musiał być tak krytyczny, że Watykan wydaje wreszcie komunikat o „obiektywnie niemoralnych” i „prawdziwie zbrodniczych” poczynaniach Marciala Maciela. (…)

  89. Potrzeba będzie jeszcze kilku lat, zanim papież Benedykt XVI weźmie Legionistów pod nadzór Watykanu i wyznaczy ich tymczasowego administratora (kardynała Velasio De Paolisa). W tej chwili dochodzenie zostało już zamknięte, a Legioniści wrócili do normalnego życia, zdejmując tylko niezliczone portrety guru ze ścian szkół, zakazując jego książek – wymazując po prostu wszystkie ślady jego obecności, jak gdyby nic się nie wydarzyło.

    Wybuchły jednak kolejne afery. Óscar Turrión, rektor Międzynarodowego Papieskiego Kolegium Legionistów w Rzymie, zwanego Maria Mater Ecclesiae, gdzie przebywa około stu seminarzystów z całego świata, przyznał, że żyje potajemnie z kobietą i ma z nią dwoje dzieci. Musiał podać się do dymisji. W Meksyku, a także w Hiszpanii i w Rzymie krążą jeszcze pogłoski na temat świeckiej gałęzi Legionistów, Regnum Christi i jej uniwersytetu Ateneo Pontificio Regina Apostolorum, w którym miało dochodzić do różnego rodzaju nadużyć. Meksykański dziennikarz Emiliano Ruiz Parra, specjalizujący się w sprawach kościelnych, wyznaje z gniewem, kiedy rozmawiam z nim w Meksyku: – Ani Benedykt XVI, ani Franciszek nie przedsięwzięli wszystkich możliwych środków, aby zwalczyć to zjawisko. Problem pozostał, Watykan znów nie kontroluje Legionistów i złe obyczaje powracają.

    *Fragmenty książki Frédérika Martela „Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie”. Możecie ją zamówić w Kulturalnysklep.pl i w Publio.pl.
    Więcej: https://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,24563822,czlowiek-stojacy-na-czele-przedsiebiorstwa-przemocy-seksualnej.html#s=BoxMMt2

  90. Czarnek dał KUL blisko dwa miliony na przetłumaczenie encyklopedii filozofii
    Natalia Pacholczyk „Gazeta Wyborcza” 10.11.2020 10:09
    W poniedziałek została podpisana umowa dotycząca zwiększenia subwencji dla Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w sprawie przetłumaczenia encyklopedii filozofii na język angielski. Umowę w imieniu Ministerstwa Edukacji i Nauki podpisał szef tego resortu Przemysław Czarnek, który jest również jednym z wykładowców tej uczelni.
    Powszechna Encyklopedia Filozofii została przygotowana w latach 2000-2009 przez Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu, które związane jest ze środowiskiem filozoficznym lubelskiej uczelni.
    Kontrowersje może budzić fakt, że decyzję o przekazaniu subwencji dla KUL podpisał Przemysław Czarnek, który jest jednocześnie wykładowcą tej uczelni na stanowisku profesora. Dodatkowo w październiku władze KUL poinformowały, że wobec posła PiS nie zostanie przeprowadzone postępowanie dyscyplinarne w sprawie słów posła, które padły na antenie TVP Info w czerwcu tego roku, ponieważ polityka „chroni immunitet”. – Brońmy rodziny przed tego rodzaju zepsuciem, deprawacją, absolutnie niemoralnym postępowaniem, brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka, czy o jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy z tą dyskusją – mówił wtedy Czarnek.

    „Filozofia w Praktyce” o cytuje encyklopedię KUL o aborcji i feminizmie
    Na portalu społecznościowym „Filozofia w Praktyce” opublikowano fragmenty Powszechnej Encyklopedii Filozofii KUL. Czasopismo podaje, że w tomach o filozofii znalazła się m.in. tematyka aborcji, demokracji czy feminizmu. Co można przeczytać o tych tematach w encyklopedii KUL? Między innymi to, że demokracja jest pod presją ideologii socjalistycznej, która „legalizuje prawa niezgodne z prawami człowieka”, a radykalny feminizm „wyrasta z błędnego rozumienia człowieka i jego płciowości”. Według autorów encyklopedii aborcja nie jest usprawiedliwiona nawet w sytuacji, kiedy zagrożone jest życie matki, ponieważ zachodzi tutaj „kolizja dóbr”.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26497448,1-7-mln-zl-dla-kul-na-przetlumaczenie-encyklopedii-filozofii.html#do_w=57&do_v=67&do_a=330&s=BoxOpLink
    Komentarze:
    – KUL-owska Encyklopedia Filozofii gloryfikuje M.A.M. Krąpca. Czołowego grafomana KK.
    – Najwyraźniej w przypadku posłów pis nie istnieje taki termin jak „konflikt interesów”.
    – Popatrz suwerenie – tak się pierze kasę podatnika. I rączka rączkę myje.
    – Mamy odpowiedź, dlaczego KUL walczy z księdzem Wierzbickim, stawia przed komisją dyscyplinarną, ale nie widzi tego, co jako wojewoda wyprawiał Czarnek. Magia pieniądza….
    Tłumaczenie encyklopedii filozofii ważniejsze niż respiratory i inne duperele związane z pandemią. Zapewne w TEJ encyklopedii wiele informacji o JP2, a może też o popularnym ostatnio Dziwiszu… Tłumaczenie konieczne, natychmiast, bez tego nie da się żyć.
    – Czarnek, przetłumacz na polski Ryan Report irlandzki o pedofilii w kościółku. To tylko 2600 stron ale za to czystego horroru.

  91. Kościół jak cosa nostra
    Odnosząc się do reportażu TVN24, gość TOK FM mówił, że kard. Dziwiszem mogły kierować motywacje finansowe. – Wybitny amerykańscy eksperci mówią w tym reportażu wprost o symonii, że urzędy można było kupić, że przyjeżdżały koperty z dolarami. Chodzi np. o wpływy kardynała Theodore’a McCarricka – mówił Nowak.
    – Okazuje się, że człowiek bez kwalifikacji moralnych, został kardynałem. Nie dziwmy się, że pomniejsi biskupi robią to samo. Wyłania się z tego obraz Kościoła, który nie jest wspólnotą wiernych opartą o trosce, ale wręcz Cosa Nostrą – ocenił prawnik.
    Przypomnijmy, Watykan jeszcze we wtorek ma opublikować raport na temat byłego kardynała McCarricka. W 2000 roku Jan Paweł mianował go metropolitą Waszyngtonu, zaś w następnym roku nadał mu godność kardynała. McCarrick został zdegradowany i wydalony ze stanu kapłańskiego za pedofilię przez papieża Franciszka. Jak mówił niedawno w TOK FM prof. Stanisław Obirek, w raporcie ma pojawić się nazwisko kardynała Dziwisza.
    Według mec. Artura Nowaka Stanisława Dziwisza przerosła funkcja, którą pełnił. W kontekście sekretarza Jana Pawła II przypomniał postać z powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Jan Wróbel dopytał, czy chodzi o Nikodema Dyzmę, a gość TOK FM przyznał, że tak. – Dziwisz to nie jest postać wielkiego formatu. On jest bardziej powiatowy, to format proboszcza z Rawy Wyżnej, niż kardynała. Nie zrobiłby w Kościele pewnie żadnej kariery, gdyby nie grzał się w świetle wielkiego polskiego papieża. Z tego co słyszałem, to nawet sam nie pisze swoich kazań – mówił gość TOK FM.
    Zdaniem Nowaka Kościół musi zadać sobie pytanie, co jest dobre dla polskich katolików, jeśli chodzi o kard. Dziwisza. – Czy życie w fantazmacie wielkiego depozytariusza pamięci o papieżu, bo faktycznie nim jest i jakoś nader często jeździ z jego krwią i rozdaje ją, choć pobrana została w dziwnych okolicznościach? Czy za samo bycie blisko papieża należy otaczać go aurą świętości? Czy należy spojrzeć na to, co ma do przekazania – wyjaśniał.
    Mecenas dodał też, że Kościół nadal tkwi w formule feudalnej, która w obecnych czasach kompletnie się nie sprawdza. – Gdzie jeden człowiek decyduje o wszystkim. To nie korporacja, tu nie ma konkursu kompetencji, czy zasobów duszpasterskich. Tutaj awansuje ten, kto jest większym cwaniakiem i ma większe układy. Ponad 500 lat temu z takim modelem zerwali protestanci i tam faktycznie wszystko jest przejrzysty. W Polsce do tej pory nie było żadnej kontroli nad biskupami, byli oni świętymi krowami – podsumowywał prawnik, współautor książki „Żeby nie było zgorszenia”, o pedofilii w polskim Kościele.
    https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,26497220,kosciol-musi-cos-z-tym-fantem-ktorym-jest-kard-dziwisz.html#s=BoxMMt2
    Komentarze:
    – To tak samo jak Wojtyła. Też klecha z IQ powiatowego proboszcza. Te jego dzieła to stek bredni.
    – Dziwisz zgrzal sie w swietle JP2? Dobre. Jeden i drugi mieli kontakty z pedofilami. Proszę nie ubliżać inteligencji ludzi. Nie ma tak ze dyrektor korporacji nie wie co jego prawa renka i podwładni wyczyniają.
    – Tak, dobry car i źli bojarzy. Nie opowiadaj bajek. Wojtyła już w latach 80. był informowany o tym, co dzieje się w archidiecezji bostońskiej. Podobnie było ze sprawą Maciela. I co z tym zrobił? Nic.
    – „grzał się w świetle wielkiego polskiego papieża ” na pewno ten papież był wielki ? bo mam wątpliwości
    – „Wielki papież”? Obudźcie się!Wielki bałwochwalca, wstyd dla Polski! – Gdyby Wojtyła nie przymykał oczu na to co się dzieje w Watykanie to podzieliłby los Jana Pawła I. Wiadomo że Jan Paweł I zmarł nagle i został skremowany i pochowany po zaledwie miesięcznym pontyfikacie. W Watykanie papież i jego sekretarz muszą być jak małpki które nie widzą, nie słyszą i nie mówią. Buzię trzymać zamkniętą na kłódkę ale pieniądze brać. Oto tajemnica wiary: złoto i dolary.
    – To nie Kościół musi coś z tym fantem, którym jest kard. Dziwisz, zrobić. Prokuratura, sądy i wiezienia są od tego. Kościół nigdy nic sam nie zrobił i nie zrobi, bo to jest mafia przestępcza, zwyrodniale monstrum; a kard. Dziwisz to zaledwie czubek fiutka tego monstrum.
    – „Wielki polski papież” był osobą dokładnie takiego samego formatu jak Dziwisz, osobą formatu powiatowego proboszcza.
    – Wszystko co robił Dziwisz robił za zgodą, przyzwoleniem i poleceniem jotpedwa. Papież wcale nie jest święty, ani tym bardziej nieomylny. Jeden z podstawowych dogmatów kurii rzymskiej to kit.
    – Atak na RELIKWIĘ 3-go stopnia (S. Dziwisza) to atak na przenajświętszy KO$CIÓŁ !
    On się pocierał o samego JP2 !!!

  92. Cenzor ‎9 listopada o godz. 21:20 ;-)‎

  93. Mr Hyde 10 listopada o godz. 7:09‎
    Istnieje coś takiego jak „Standard English” i „Standard Pronunciation, czyli „Received ‎Pronunciation”.‎
    Cytuję z Wikipedii: „Received Pronunciation (often referred to as RP), or the Queen’s/King’s ‎English or Oxford English, is the accent traditionally regarded as the standard for British English. ‎For over a century there has been argument over such issues as the definition of RP, whether it ‎is geographically neutral, how many speakers there are, whether sub-varieties exist, how ‎appropriate a choice it is as a standard and how the accent has changed over time. RP is an ‎accent, so the study of RP is concerned only with matters of pronunciation; other areas relevant ‎to the study of language standards such as vocabulary, grammar and style are not considered.”‎
    Swoją drogą, to do najlepszych prezydentów RP, należeli, obok Wojciechowskiego, Bierut i ‎Jaruzelski, gdyż Narutowicz był zbyt krótko prezydentem, aby można go ocenić jako polityka. ‎Co zaś do Rapackiego, to ja go też szanuję, poza tym, że stanął on w roku 1968 po stronie ‎syjonistów czyli rasistów i agresorów. A to było coś więcej niż błąd i niemalże przekreśliło jego ‎dotychczasowe osiągniecia…‎

  94. Optymatyk 10 listopada o godz. 2:12‎
    Medycyna to jest dziś biznes, a więc nie ma ona nie może ona mieć w realnym kapitalizmie ‎czegoś wspólnego z etyką, ale zgadzam się z tym listem lekarzy. Z wirusem NIE da się bowiem ‎wygrać metodami policyjnymi, a tylko można nimi zniszczyć gospodarkę, a tym samym i dobić ‎ledwo przecież dziś działający system ochrony zdrowia.‎

  95. Lewy 9 listopada o godz. 19:30‎
    Te naloty dywanowe na prasłowiańskie zresztą Drezno nie miały sensu ani racji, gdyż tam nie było przecież przemysłu, ‎a zniszczyły one unikalne i bardzo cenne dobra kulturalne należące do całej ludzkości, w tym ‎też i Polski, a nie tylko Niemiec. Ale zgoda co do reszty.‎

  96. @Cadyk z Ger i @Polska komunistyczna
    Powinniście pisać książki, a nie marnować swoich talentów na blogu. Zmierzyłem krawieckim centymetrem, idziecie łeb w leb, kazdy z was wyrobił ponad pół metra blogowej przestrzeni.
    Józef Ignacy Kraszewski wyprodukował około 500 powieści, ale na jego nieszczęście nikt go nie czyta. Czy chcecie podzielic jego smutny los ?

  97. @cadyk z Ger
    Jednak zaczałem czytać i stwiedziłem, ze to nie Kraszewski, wciągnęło mnie. Zwracam honor, to co piszesz o czarnej mafii pokrywa się od lat z moimi poglądami. Nic niie potrafię dodać ani zmienić.

  98. @ lewy :
    „Te naloty dywanowe na ludność Niemiec , albo atom na Japonie , to faktycznie nieuzasadniona zbrodnia. Przecież Japonia była spokojnym krajem, a nalot na Pearl Harbor, to perfidny fake news,”
    Nie zapomniał Pan przypadkiem o tym, że kiedy bombardowano Drezno, to „tysiącletnia Rzesza” bohatersko cofała się „na z góry upatrzone pozycje” przed siłami Aliantów (nota bene już było wiadomo, że Drezno znajdzie się w radzieckiej strefie okupacyjnej). Podobnie było z Japonią:
    Kiedy zrzucono bomby na Hiroshimę i Nagasaki Japończycy już praktycznie wojnę przegrali. Chodziło wyłącznie o to, żeby Japonia skapitulowała przed USA a nie przed ZSRR bo wojscka japońskie w Chinach zostały pobite, a Rosjanie już szykowali inwazję. To już nie była walka o zakończenie wojny, tylko o polityczne wpływy.

  99. @ Polska Komunistyczna :
    ” Kanclerz nie akceptuje sytuacji kiedy to kraje te proszą na zachodzie o „solidarne” wsparcie przeciw niebezpieczeństwu jakie stwarza dla nich Rosja i Władimir Putin, ale opierają się konieczności ponoszenia ciężarów związanych z kryzysem uchodźców.”
    I to Pana dziwi Towarzyszu ?
    Nie można uczestniczyć w jakiejś organizacji i czerpać z przynależności wyłącznie profity, unikając ponoszenia ciężarów. Taka postawa byłaby nieuczciwa i zaprzeczająca pojęciu społecznej solidarności , co Pan Towarzysz jako komunista powinien wiedzieć , bo ideologia komunizmu właśnie do społecznej solidarności się odwołuje.

  100. Lewy 10 listopada o godz. 13:37‎
    Bo ja jestem współczesny Алексей Григорьевич Стаханов, Wincenty Pstrowski i John Henry w ‎jednej osobie – na zasadzie „Бог троицу любит”. Gdyby nie ta Tróyca Przenajświętsza, to ‎byłbym także 王進喜 czyli Wang Jinxi.‎
    Przypominam, że „John Henry is an American folk hero. An African American, he is said to ‎have worked as a ‘steel-driving man’ i.e. a man tasked with hammering a steel drill into rock to ‎make holes for explosives to blast the rock in constructing a railroad tunnel.” ‎
    Natomiast Wang Jinxi był to chiński chłop i górnik, wykreowany przez propagandę ‎maoistowską jako wzór przodownika pracy. Wang zyskał sobie pseudonim Człowieka z żelaza ‎‎(chiń. 铁人; pinyin Tiě rén), a jego wizerunek został wykorzystany przez propagandę w ramach ‎propagowania współzawodnictwa pracy. Zapraszany do Pekinu, był goszczony przez ‎przywódców państwowych i awansowany na stanowiska kierownicze w przemyśle ‎wydobywczym. W 1964 roku został wybrany deputowanym do Ogólnochińskiego ‎Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych.‎
    Po rozpoczęciu w 1966 roku rewolucji kulturalnej potępiony jako poplecznik Liu Shaoqi, był ‎wyszydzany na tzw. „wiecach walki” i torturowany przez czerwonogwardzistów, co nieomal ‎przypłacił życiem. Zrehabilitowany w 1968 roku, wszedł rok później w skład Komitetu ‎Centralnego KPCh (Wikipedia)‎
    A swoją drogą, to w Niemczech czytają Kraszewskiego „Hrabinę Cosel”, myśląc zresztą, że był ‎on niemieckim pisarzem (https://en.wikipedia.org/wiki/Hrabina_Cosel). Według tejże Wikipedii: ‎‎„(Kraszewski) dziełami swymi wpłynął wydatnie na współczesny mu rozwój polskiej twórczości ‎powieściowej i na jej późniejszy rozkwit – od Sienkiewicza aż po czasy ostatnie, gdy po ‎przejściowym niedocenianiu zalet artystycznych twórczości Kraszewskiego, popularność pisarza ‎przeżywa renesans”.‎
    Szalom!‎

  101. Watykan publikuje raport o pedofilii, nazwisko Dziwisza pada 45 razy. McCarrick mówił mu, że jest niewinny
    Cezary Kawecki, Natalia Pacholczyk „Gazeta Wyborcza” 10.11.2020 15:16
    Watykan opublikował raport dotyczący byłego kardynała Theodore’a McCarricka z USA, który został zdegradowany i wydalony ze stanu duchownego przez papieża Franciszka z powodu pedofilii. Raport wskazuje, że Jan Paweł II miał świadomość ciążących na McCarricu oskarżeń, jednak uwierzył duchownemu w jego zapewnienia o niewinności.
    Ostatecznie dokument opublikowany został przez Watykan we wtorek 10 listopada. Z raportu wynika, że ukarany przez papieża Franciszka za pedofilię były kardynał Theodore McCarrick, w liście do sekretarza Jana Pawła II biskupa Stanisława Dziwisza w 2000 r. zapewniał o swej niewinności i odrzucał wszelkie zarzuty. List ten miał być przeczytany także przez papieża.
    W raporcie ujawniono, że w 1999 roku nuncjatura apostolska w Waszyngtonie została ostrzeżona przez arcybiskupa Nowego Jorku, że planowana nominacja McCarricka na metropolitę stolicy USA może wywołać „poważny skandal”. Już wtedy mówiono o niewłaściwym zachowaniu hierarchy wobec młodych mężczyzn. W związku z tym Jan Paweł II poprosił nuncjusza w USA o sprawdzenie zarzutów.
    Dochodzenie nie przyniosło jednak żadnych konkretnych dowodów. Mimo tego papież zdecydował się wycofać kandydaturę McCarricka. Zdanie zmienił jednak po liście, który duchowny wysłał do biskupa Stanisława Dziwisza, którego nazwisko pada w całym raporcie łącznie 45 razy. McCarrick zapewnił w nim o swojej niewinności. Pisał również o tym, że „nigdy nie utrzymywał stosunków seksualnych z żadną osobą: ani z mężczyzną, ani z kobietą, z młodą ani ze starszą, ani z duchownym, ani ze świeckim”. Jan Paweł II przeczytał ten list. Przekonany o tym, że hierarcha mówi prawdę, uznał, że zarzuty są bezpodstawne. Papież zalecił wtedy, by nazwisko McCarricka przywrócić na listę kandydatów na metropolitę stolicy USA. Po tej decyzji McCarrick został wybrany na to stanowisko.
    „Publikujemy raport z bólem z powodu ran, które sprawa ta wywołała u ofiar, ich rodzin, w Kościele w Stanach Zjednoczonych, w Kościele powszechnym” – oświadczył we wtorek watykański sekretarz stanu kardynał Pietro Parolin. Raport liczy aż 460 stron i oparty jest na zeznaniach 90 świadków. Zawiera dziesiątki dokumentów, listów i transkrypcji z kościelnych archiwów z Watykanu i USA. Według raportu są to „wiarygodne dowody” na to, że arcybiskup McCarrick molestował nieletnich w latach 70. Dodatkowo hierarchowie kościelni w USA byli świadomi plotek na temat zachowania duchownego, które pojawiały się już w latach 80.
    Theodore McCarrick urodził się w 1930 roku, zaś swoją drogą kościelną rozpoczął w roku 1977, za czasów pontyfikatu Pawła VI. Został wówczas mianowany biskupem pomocniczym w Nowym Jorku. W 1981 roku z kolei został biskupem Metuchen, a następnie arcybiskupem Newark. W 2000 roku otrzymał nominację od Jana Pawła II na arcybiskupa metropolity Waszyngtonu, natomiast rok później uzyskał godność kardynała. Pięć lat po tym wydarzeniu złożył rezygnację na ręce Benedykta XVI.
    W 2018 roku Theodore McCarrick został oskarżony o molestowanie nieletnich. Jak się jednak później okazało, sygnały o czynach, których dopuszczał się duchowny, napływały do Watykanu znacznie wcześniej. Z biegiem czasu na jaw zaczęły wychodzić kolejne afery i zarzuty w stronę obecnie 90-letniego McCarricka.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26498025,watykan-we-wtorek-opublikowany-zostanie-raport-nt-pedofilii.html#s=BoxOpMT
    KOMENTARZE:
    – Hanba wam klechy. Tak zwana opozycjo: nie oczekuje od was niczego i niczego sie nie spodziewam, poza jednym – Panstwem Swieckim.
    – Jeszcze w 2018 ten pedofil byl z honorami przyjmowany w Polsce (min. na UKSW) w obstawie smolenskiego swira i jego przydupasa Mundzia Jenningera. Obrzydliwa banda.
    – No proszę kościelny Don Corleone chce osądzać „nieładne” postępowanie kościelnego Tessia.
    Ani słowa o wywaleniu z „rodziny”, są za to insynuacje „kto za tym stał”…
    jaki biedny i jakiś taki „niekumaty” był ten Lolek „Kremówa” Wojtyła. Żal patrzeć, żal słuchać… kogo oni wybrali na szefa? Rozgarniętego jak kupa liści? Może o to chodziło…
    – No i co teraz , obrońcy kościoła świętego?

  102. Mad Marx 10 listopada o godz. 14:36‎
    Przecież już chyba setki razy tłumaczyłem Ci, że to Polska dokłada do Unii a nie na ‎odwrót! Unia (rozumiana tu jako głównie Niemcy i Francja) zarabia przecież i to ogromne sumy, ‎na członkostwie Polski w tejże Unii, a nie Polska. Gdyby Unia, czyli faktycznie Niemcy i ‎Francja, miałyby dokładać do Polski, to by jej nigdy do tejże Unii nie przyjęto, gdyż Unia ‎nie jest, jak to twierdzi reżymowa propaganda z prawa, lewa i centrum, dobrym wujaszkiem ‎wysyłającym do nas – euro z miłości do nas, a tylko jest ona bezwzględnym kapitalistą ‎szukającym w Polsce i znajdującym tamże rynki zbytu, tanie surowce i tanią a wydajną siłę ‎roboczą do skutecznego i zyskownego wyzyskiwania.‎

  103. Lewy 10 listopada o godz. 13:59
    OK. Masz Też ode mnie 100% koszerne pozdrowienia i błogosławieństwa na kilka pokoleń naprzód.
    Szalom!

  104. Mad Marx 10 listopada o godz. 14:30
    A tu 100% zgoda!

  105. Było cymbalistów wielu …

    @ Millbrook – 9 listopada o godz. 17:44
    Yankesowy g.ówniarzu. Nie zabija się ludności cywilnej świadomie i z wyrachowaniem, również w czasie wojny, jeśli nie jest uzbrojona. Nie wiedziałeś o tym yankesowy psi synu?
    Zamordowanie Warszawy sprowokowali przywódcy AK owładnięci nienawiścią do Związku Radzieckiego i pogardą dla ludności cywilnej, niestety uniknęli szubienicy.
    Karma Covid-19 powoli odpłaca Yankesom za dokonane ludobójstwa.

    @Lewy – 9 listopada o godz. 19:30
    Łajdaku i przygłupie. Wojny prowadzą żołnierze nie cywile, dlatego nie zabija się cywili, ale co o tym może wiedzieć polski psychopata bez szkoły w Chicago lub Radio Maryja.

    @Pablos – 9 listopada o godz. 19:57
    Ciemniaku i rusofobie, jak można porównywać pana Wł. Putina z panem A. Dudą? Pierwszy jest prezydentem, drugi lokajem.

  106. Zastanawiam się, czy Karol Wojtyła, czyli Jan Paweł II był gejem, tak jak (wciąż jeszcze) kardynał Stanisław Dziwisz, czy też ‘both ways’, czyli osobnikiem biseksualnym, z kochankami obu płci?

  107. Mad Marx
    10 listopada o godz. 14:30
    Amerykanie , którzy odbijali po kolei wszystkie wyspy w Indonezji, Filipinach, za kazdym razem tracili tysiące żaołnierzy. Japonczycy byli bardzo zawzieci i nie liczyli się ze swoiim życiem(kamikadze). kiedy w końcu zaatakkowali Okinawe, najbliższą wyspę do Japonii, jej odbicie kosztowało ich okołoo 40tysiecy zabitych marines. Nastepnym celem miała być już sama Japonia. Zdawali sobie sprawę, ze pokonanie Japończyków na ich terenie będzie ich kosztować straty nie w dziesiątkach tysięcy ale w setkach tysięcy żołnierzy. Dlatego Truman zgodził się na zrzucenie boomby na Hiroshime, a żeby Japończycy nie mysleli, ze maja tylk jedną taką bombę, druga zrzucili trzy dni później na Nagasaki. Dopiero wtedy cesarz Hirohito poddał Japonie, co również oszczędziło życie setkom tysięcy Japończyków
    Oczywiście , ze Japończycy wojnę praktycznie przegrali, ale ostateczna ich przegrana była jeszcze daleko.
    Co do Drezna, to też mam wątpliwości. Tu chyba zadziałała chęć zemsty , która motywowała Anglików za Coventry, Londyn Liverpool i predyspozycja generała Arthura Harrisa do bombardowania na oslep Niemców. Nawet sami Anglicy krytykowali Harrisa, za małą skuteczność owych nalotów dywanowych, twierdząc ,ze jedna dziura w polu burakow spowodowana zrzuconą bommba, kosztowała zycie 4-5 piilotów, gdyż straty wsród pilotów RAFu były ogromne.
    A co do konkurowania z Rosjanami, kto pierwszy, to też może trochę racji , ale tylko troche. To Rosjanie szybko zaatakowali obezwładnioną przez Amerykanów Japonie i odebrali jej Sachalin.

  108. Tomasz Sekielski zamieścił na Facebooku krótki komentarz odnoszący się do głośnego materiału o kard. Stanisławie Dziwiszu. „Właśnie dlatego robimy film o roli Jana Pawła II w tuszowaniu przypadków pedofilii. Wczoraj wstrząsający film o kardynale Dziwiszu, dzisiaj raport w sprawie Jana Pawła II. Tu nie ma co komentować” – napisał dziennikarz, twórca filmów o kościelnej pedofilii („Tylko nie mów nikomu”, „Zabawa w chowanego”).
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26499712,tomasz-sekielski-o-don-stanislao-wstrzasajacy-wlasnie-dlatego.html#s=BoxOpImg1
    KOMENTARZE:
    – Kościół homoseksualno-pedofilski
    – Wyglądana to, że te gadki o szatanie jednak nie są bzdurami. Chłop zrobił niesamowitą woltę, prawie jak Ławrow. Stworzył kościół katolicki, zatrudnił samych narcyzów, zboczeńców i kłamców, dosłodził procentem najwspanialszych, ale też narcystycznych biedaków i wmówił ludzkości że jedynie będąc ich ofiarami prawdziwie czczą Boga. Dwa tysiące lat, setki milionów ofiar i dalej jedzie.
    – Tłumaczenie że JPII w roku 2000 po dwudziestu latach spędzonych na Zachodzie i podróżowaniu po świecie sugerował się tym że komuniści w ten sposób kompromitował i księży to nonsens. Zresztą w wielu przypadkach to jednak była prawda jak w sprawie Gulbinowicza w teczkach SB było że jest homoseksualistą i to była prawda. Ofiara MCarricka James Grein powiedział osobiście JP2 i Dziwiszowi że jest molestowany i co może JP2 nie znał angielskiego? Żałosne.

  109. Tomasz Terlikowski: O tym, że kard. Gulbinowicz lubi „chlopców”, szeptano od dawna
    Jacek Gądek „Gazeta Wyborcza” 10.11.2020 20:36
    – O tym, że kard. Henryk Gulbinowicz lubi – jak on sam mówi z wileńska – „chłopców”, szeptano we Wrocławiu od dawna. I także od wielu lat padały wobec jego bliskich współpracowników oskarżenia, że wykorzystują oni kleryków. Ale nie docierało to do Watykanu – mówi Tomasz Terlikowski, publicysta katolicki, w rozmowie z Gazeta.pl.
    (…) przez wiele lat funkcjonował w polskim Kościele układ, którego kardynał Gulbinowicz był jednym z twórców i zworników. Warto się przyjrzeć jego karierze. Kluczowi dla tego układu ludzie pojawiają się, gdy Gulbinowicz był prorektorem i rektorem seminarium duchownego w Olsztynie. Jego studentem, a także zaufanym współpracownikiem zostaje późniejszy nuncjusz apostolski i prymas Polski abp Józef Kowalczyk. W życiorysie Kowalczyka są osobliwości, bo pochodzi z Małopolski, ale trafił do seminarium w Olsztynie pod skrzydła Gulbinowicza. Kowalczyk nie wyróżniał się specjalnie pilnością, a mimo to od razu został wysłany na dalsze studia do Rzymu. Trudno sobie wyobrazić, aby bez zgody rektora – Gulbinowicza – Kowalczyk mógł wyjechać do Rzymu, co otwierało mu drzwi do kariery.
    Bardzo bliskim współpracownikiem, kierowcą i osobistym sekretarzem Gulbinowicza został późniejszy ordynariusz polowy, metropolita gdański – abp Sławoj Leszek Głódź, dziś oskarżany o krycie pedofilów. Później bliskimi współpracownikami Gulbinowicza byli biskupi Jan Tyrawa i Edward Janiak – negatywni bohaterowie dwóch filmów braci Tomasza i Marka Sekielskich.
    Gulbinowicz przez wiele lat prowadził grę ze służbami PRL. Nie jest tajemnicą, że księża, którzy odmawiali jakichkolwiek kontaktów ze służbami, mieli utrudnioną karierę w Kościele. To dlatego, że każdą nominację biskupią zatwierdzał urząd ds. wyznań, czyli de facto SB.
    Skłonności Gulbinowicza nie były żadną wiedzą tajemną, bo w dokumentach SB są informacje o jego homoseksualizmie. Nie ma mowy o pedofilii, ale bezpieka najczęściej nie rozróżniała pedofilii, chyba że ofiarami były osoby skrajnie młode. Nie jest wykluczone, że krycie Gulbinowicza wynikało także z jego „zasług” dla SB – służby nie wykorzystywały bowiem kompromitujących informacji przeciwko osobom, które z nią już współpracują.
    (…) sprzyjająca Gulbinowiczowi bardzo silna wówczas kultura milczenia i praktyka przesuwania ludzi umoczonych w nadużycia seksualne w inne miejsca. Tak było z prałatem Juliuszem Paetzem, który pracował u boku papieża Pawła VI, Jana Pawła I i Jana Pawła II, ale został w 1983 roku zesłany najpierw do Łomży, a potem awansował do Poznania. Podobnie było z innym sekretarzem Pawła VI – bp. Johnem Mageem, którego zesłano do Irlandii, gdzie stał się bohaterem skandalu seksualnego.
    O tym, że Gulbinowicz lubi – jak on sam mówi z wileńska – „chlopców”, szeptano we Wrocławiu od dawna. I także od wielu lat padały wobec jego bliskich współpracowników oskarżenia, że wykorzystują oni kleryków. Ale nie docierało to do Watykanu, bo było zatrzymywane na poziomie nuncjatury, gdzie szefem był wówczas przyjaciel Gulbinowicza – abp Józef Kowalczyk.
    Kilkunastu księży wysłało kiedyś list do nuncjusza apostolskiego ws. bp. Edwarda Janiaka [ten biskup krył pedofilów i został zdemaskowany w filmie braci Sekielskich – red.]. Napisali w nim, że – co w języku kościelnym jest jednoznaczne – zachowuje się on niewłaściwie wobec kleryków. Janiak był wtedy biskupem pomocniczym we Wrocławiu, a miał awansować na biskupa Kalisza. Co stało się dalej z tym listem? Otóż nie został nawet przesłany dalej do Watykanu, a wobec Janiaka nie wyciągnięto żadnych konsekwencji. To była lekcja – nawet dla tych nielicznych, że nie warto mówić o nadużyciach seksualnych we Wrocławiu.
    I jeszcze jedno: straszne rzeczy o seksualnym rozpasaniu w Archidiecezji Wrocławskiej mówił – teraz już były ksiądz – Jacek Międlar. Nikt mu nie wierzył, bo ma on radykalne poglądy polityczne. Prawdą jednak jest, że biskupi chcieli go uciszyć nie tylko z powodu nacjonalistycznych poglądów. Chcieli się pozbyć Międlara w dużej mierze dlatego, że zaczął uderzać w układ zbudowany przez Gulbinowicza we Wrocławiu.
    Wiemy, że kardynał Gulbinowicz zachowywał się niegodnie, a najpewniej popełniał przestępstwa pedofilskie i uchodziło mu to płazem. Mogło mu się wydawać, że powinien pomóc komuś złapanemu na przestępstwie pedofilskim.
    Frederic Martel pisał w „Sodomie”, że jeśli władza biskupia ma coś do ukrycia, a otaczający ją układ również coś chce utrzymać w tajemnicy, to tolerancja dla zachowań niegodnych jest bardzo duża. To już nawet nie tolerancja, ale wręcz wzajemne krycie cię. Dosłownie w ostatnich dniach docierają do mnie historie, że po wyrzuceniu przez rektora kleryka z seminarium za molestowanie seksualne kolegi kardynał nakazywał go przywrócić.
    Mamy już dwóch kardynałów oskarżonych o niegodziwe rzeczy. Kard. Stanisław Dziwisz jest oskarżany o tuszowanie pedofilii, a kard. Gulbinowicz także o pedofilię. Mamy kolejnego biskupa – Jana Szkodonia – oskarżanego o nadużycia seksualne wobec młodej dziewczyny. Póki nie będzie decyzji o sporządzeniu raportu o działalności umoczonych biskupów i kryjącego ich byłego nuncjusza Józefa Kowalczyka, nie ma mowy o oczyszczeniu Kościoła. Potrzebujemy „białej księgi”.
    Obaj hierarchowie – abp Juliusz Paetz i kard. Henryk Gulbinowicz – zachowywali się niewłaściwie wobec kleryków. Ale kto o tym mówi? Ci, którzy albo odrzucili ich „zaloty” (znam takich osobiście), a przez to mieli trochę trudniej w Kościele. Albo mówią ci, którzy bardzo szybko odrzucili awanse przydzielane przez tych hierarchów – i za to zapłacili. Ale przecież księża, którzy wyjechali na studia, weszli w struktury i zaczęli robić kariery w Kościele, nie mają żadnego interesu w tym, by mówić, co im zrobił Gulbinowicz czy Paetz. Żadnego.
    Jeśli akty seksualne takich księży ze swoimi arcybiskupami były dobrowolne i związane z ich homoseksualnością, to mamy kariery, w których pomogło łóżko.
    Wiecej tu: https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26498848,tomasz-terlikowski.html#do_w=57&do_v=67&do_a=330&s=BoxOpLink
    KOMENTARZE:
    – Za nieprawidłowe działanie firmy odpowiada jej szef. WOJTYŁA to samo dno moralnego bagna.
    – Pan Terlikowski, którego poglądy akurat w kwestii walki z pedofila cenię, powinien być teraz konsekwentny w myśleniu i zaapelować o usunięcie tych setek pomników JP2 z polskich cokołów.
    – Kościół nasz jest taki „tęczowy” !!!
    – A co na to Bóg?

  110. Protest pod kurią w Krakowie i pod domem Dziwisza. „Wyłaź, tchórzu!”, „Gdzie jesteście, hipokryci?!”
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26499779,protest-pod-kuria-w-krakowie-i-pod-domem-dziwisza-wylaz-tchorzu.html#s=BoxOpMT

  111. Coraz to nowe afery seksualne wybuchają w polskiej sekcji KRK, a prof. Hartman pewnie smacznie śpi… 🙁

  112. „Jan Paweł II wiedział”, „To będzie szok dla wielu Polaków”. Komentarze po raporcie Watykanu
    oprac. Katarzyna Nowak
    10.11.2020 18:26
    „Watykan przyznaje, że papież Jan Paweł II jest odpowiedzialny za awansowanie oskarżonego o pedofilię kapłana z Ameryki”, „Brak słów”, „To będzie szok dla wielu Polaków” – to niektóre z komentarzy, które pojawiły się po ujawnieniu przez Watykan raportu na temat oskarżonego o pedofilię byłego kardynała, Theodore’a McCarricka. O to, by, nie zwracać uwagi na ciążące na nim zarzuty dotyczące molestowania nieletnich, miał namawiać Jana Pawła II jego ówszesny sekretarz, kardynał Stanisław Dziwisz.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26499313,jan-pawel-ii-wiedzial-to-bedzie-szok-dla-wielu-polakow.html

  113. Sec. of State Pompeo outright denies the election results: ‘There will be a smooth transition to a second Trump administration’
    Pompeo has been known for making sarcastic and joking comments behind the podium. He went on to show confidence in a smooth transition, but did not acknowledge Joe Biden as the president-elect

  114. @Polska Komunistyczna
    10 listopada o godz. 15:29
    Remamber, commrade, that John Henry had died wth his hammer in a hand.
    And John Hardy (the song about John Henry is very similar to that obout John Henry) died on a gallows….

    (dla nieznających angielskiego w skrócie :
    John Henry umarł z młotem w dłoni a John Hardy o którym piosenka jest bardzo podobna do tej o Johnie Henrym umarł na szubienicy.)

  115. @Polska Komunistyczna
    Tęczowość polskiego kk olśniewa i barwi naszą szaro-burą, listopadową rzeczywistość. To może przyszedł już czas ruszyć spod kurii w tęczowej procesji z chorągwiami i feretronami, przyłączyć się do protestujących na ulicach. Stanąć w prawdzie, która nas wyzwoli, pojednać się z bratem Urbanem, który szczerze napominał. Marx pisał, że nigdy nie spotkał biednego moralisty, więc rozdajmy nagromadzone majątki małorolnym, o których zapomniał Miller, samotnym matkom otumanionym przez feministki. Rado Erewań i moskiewska Prawda razem wzięte to mały pikuś w porównaniu do menadżerów prawdy z lolkowego nadania.

  116. Mad Marx 10 listopada o godz. 22:45
    Czyli że John Henry, czyli Jan Hen(d)ryk, umarł tak, jak Prawdziwy Bohater Pracy Socjalistycznej (tfu, Kapitalistycznej)! 😉

  117. woytek 10 listopada o godz. 22:13
    Wojna domowa w U.S.A.?

  118. polska socjalistyczna 10 listopada o godz. 18:08
    Masz rację, ale ten bolszewicki wręcz język… 🙁

  119. Próba mikrofonu, próba mikrofonu!

  120. Lewy 10 listopada o godz. 13:59‎
    OK. Masz Też ode mnie 100% koszerne pozdrowienia i błogosławieństwa na kilka pokoleń ‎naprzód.‎
    Szalom!‎

  121. Lewy 10 listopada o godz. 18:27‎
    Amerykanie odbijając wyspy w Indonezji czy na Filipinach, za każdym razem tracili tysiące ‎żołnierzy, gdyż byli to marni żołnierze, jeszcze marniej dowodzeni. Zamiast zniszczyć gniazda ‎oporu przy pomocy artylerii i bombowców, atakowali piechotą, a to przecież zawsze kończy się ‎wielkimi stratami wśród atakujących. A wystarczyło ustanowić blokadę morską Japonii, a ‎Japończycy albo by się podali albo jeszcze lepiej dla świata a szczególnie Azji – wymarli by z ‎głodu. Ale Amerykanom z powodów wizerunkowych czyli politycznych się wtedy bardzo ‎spieszyło, a wiadomo, że jak się człowiek spieszy, to się Diabeł cieszy…‎
    Bomby atomowe USA użyły militarnie na Japonię, ale politycznie na ZSRR. Analogia do ‎Powstania Warszawskiego rozpoczętego przy pomocy AK przez USA i UK militarnie przeciwko ‎Niemcom, a politycznie też przeciwko ZSRR. Co zaś do Drezna, to było to zwyczajne ‎zachodnie, dokładniej anglosaskie barbarzyństwo. Natomiast gdyby nie Armia Czerwona, to ‎Japończycy długo bronili by się w Mandżurii, gdzie mieli żywność, węgiel, fabryki, koleje etc.‎

  122. Obrońca ofiar księży pedofilów w USA o raporcie Watykanu: Kościół nie wyciąga wniosków z historii kardynała drapieżcy
    https://wyborcza.pl/7,75399,26499901,obronca-ofiar-ksiezy-pedofilow-w-usa-o-raporcie-watykanu-kosciol.html#s=BoxOpImg6
    Komentarze:
    – Perwersja i przestępczość nie są grzechami Kościoła. Sa one jego istotą. Kościół nią i dla niej żyje. A religia? Religia służy jedynie jako sposób na dostarczanie Kościołowi pieniędzy. I tyle!
    – Jestem zaskoczona i zdziwiona reakcją Polaków! Już za czasów panującego JPII było wielkie oburzenie w świecie na Jego stosunek do aborcji,aids,stosowania antykoncepcji itp.Traktowaliśmy Go jak „bożka” nie słuchając tak naprawdę głoszonych homilii.Cały ten „dwór”skorumpowany od lat i wspierany przez pseudo wierzących pozwalał na bezprawie(w Polsce trwa zresztą do dziś).Nauka nas wyzwoli! Czytać,słuchać mądrych ludzi,dyskutować,Bóg nie potrzebuje tego kościelnego cyrku!
    – Jan Paweł II Wielki, Santo Subito, tylko te encykliki pisał, młodzież ewangelizował, komunizmy obalał, nawiedzał coraz to nowe państwa. I nic, biedaczyna, nie wiedział. No nic a nic. Bo przecież chory, ledwo z zamachu wyszedł. I cały czas zajęty. Gdzie by tam czas miał, żeby takimi doczesnościami się zajmować. Miał przecież zaufanych ludzi od tego wszystkiego.
    ” polski papież dał się zwieść” no boki zrywać !!
    „Crimen Sollicitationis to tajny dokument, datowany na 16 marca 1962, opracowany przez watykańskich urzędników, zatwierdzony przez papieża Jana XXIII i podpisany przez kardynała Alfredo Ottaviani, sekretarza Świętego Oficjum.(Obecna nazwa: Kongregacja Nauki Wiary, dawniej Święta Inkwizycja)
    – dokument ten był tajnym planem, zawierającym instrukcje w kwestii postępowania w przypadkach oskarżeń księży o seksualne wykorzystywanie małoletnich. Przepisy dotyczyły też przypadków zoofilii i homoseksualizmu. Owe ścisłe instrukcje postępowania obowiązywały kler katolicki na całym świecie.
    – Crimen Sollicitationis jest dokumentem, który pod karą ekskomuniki nakazuje trzymanie w największej tajemnicy przestępstw seksualnych księży; nakazuje bezkompromisową walkę z poszkodowanymi i tymi, którzy ich popierają; zakazuje współpracy w tych sprawach z organami ścigania; nakazuje niszczenie dowodów przestępstw i utrudnianie pociągnięcia do odpowiedzialności osób duchownych (poprzez np. przeniesienie księdza-pedofila do innej parafii).
    -A Jan Paweł II był, co nie ulega najmniejszej wątpliwości, jako głowa Kościoła watykańskiego, doskonale poinformowany o istnieniu owego haniebnego dokumentu. Nie uczynił jednak nic, by go anulować i poprzez to zapobiec tysiącom tragedii molestowanych seksualnie, gwałconych przez zboczeńców w sutannach dzieciaków. Nie kiwnął nawet swym upierścienionym palcem, aby nie dopuścić do kontynuacji koszmaru, dla wielu ofiar kończącego się samobójstwem. Za to lubił błogosławić najmłodszych, z dobrotliwym uśmiechem brać ich ręce i przytulać. Santo subito! Tak bardzo ukochał dzieci..”

  123. C.d.
    – Ciekaw jestem opinii publicystów Wyborczej, bo na razie mamy tylko komentarze osób z zewnątrz. Czy będzie syndrom wyparcia? Czy będzie jakaś żałosna próba wybielania tej nikczemnej postaci? Ponieważ dalsze przedstawianie Wojtyły w pozytywnym świetle to będzie splunięcie w twarz wszystkim ofiarom pedofilii i jej systemowego tuszowania przez kościół. Jak powiedział prof. Obirek, nie może już być absolutnych wątpliwości o roli jp2 w kryciu kościelnych pedofili. Mógł uchronić setki młodych ludzi od złamanego życia ale wybrał haniebne milczenie.
    – Świętojebliwy wolał w tym czasie wyłudzać, rękoma kato-dziwek, pieniądze od samorządów i firm na budowę kolejnych „złotych cielców” – swoich pomników za życia. Zapomniał ..zapomniał co to znaczy czczenie „złotego cielca” i jak to się skończyło
    – Jeśli ktoś twierdzi że Karol Wojtyła był idiotą to sam nim jest Wiedział dobrze o wszystkim Był członkiem systemu i zaszedł najwyżej jak się da w tej organizacji Taka kariera nie dzieje sie przypadkiem Czy był gejem ? Peofilem? Nie ważne nie żyje Dla mnie był skutecznym ale cynicznym politykiem którego działalnośc pomogła w jakimś stopniu zakończyć czasy PRL Kapłani KK to w większości kryptogeje dka których kościól jest schronieniem.
    – Nie byłoby tego wszystkiego, gdyby JP2 nie służył jako taran do rozwalenia bloku wschodniego. To dzięki temu miał immunitet, status celebryty i obowiązkowy pozytywny piar także w liberalnych mediach. No i dziś mamy skutki, bo wprawdzie blok się rozleciał, ale niestety dla wielu stało się to okazją do powrotu na gałęzie. Spuścizna komunizmu w zasadzie została przezwyciężona. Z rozbuchanym potem klerykalizmem tak łatwo nie pójdzie.
    Już 25.03.2010 europosłanka prof.Senyszyn pisała na swoim blogu „Wolą wyspowiadać niż zawiadamiać prokuraturę” i dalej : Pod koniec pontyfikatu Jana XXIII, w 1962 r., została wydana super tajna instrukcja „Crimen Sollicitationis”. Oficjalnie nie uchylił jej ani Paweł IV, ani santo subito Jan Paweł II, ani Benedykt XVI. Instrukcja ta okrywa Kościół katolicki i wymienionych papieży wiekuistą hańbą – przypomina europosłanka.” „Crimen Sollicitationis” pod karą automatycznej ekskomuniki nakazuje ukrywanie przestępstw pedofilii popełnionych przez duchownych oraz samych przestępców w sutannach, niszczenie dowodów zbrodni i bezkompromisową walkę z poszkodowanymi, zakazuje zaś współpracy w tych sprawach z organami ścigania. Wykluczeniem z Kościoła zostali obłożeni nie przestępcy, ale ich ofiary, jeśli ośmieliły się dochodzić swych praw przed świeckim wymiarem sprawiedliwości. Winni byli ukrywani w klasztorach lub na zapadłych probostwach. Zazwyczaj umożliwiano im dalsze kontakty z dziećmi, a tym samym kontynuowanie zbrodniczego procederu .
    Zakon Ojców Pedofilów wciąż znajduje się pod protektoratem Episkopatu Polski. Dopóki to się nie zmieni, afery pedofilskie w Kościele będą się źle kończyć dla ofiar, a nie dla księży molestujących swoich podopiecznych” – podsumowuje profesor Senyszyn.
    Na trop watykańskiej instrukcji chroniącej zboczeńców w sutannach wpadli prowadzący śledztwa w sprawie pedofilskich skandali w Kościele amerykańskim i irlandzkim.
    Czyli już 10 lat temu było wiadome dlaczego Kościół ukrywa przestępców w sutannach. Należy zatem teraz zapytać, czy ta haniebna instrukcja została wreszcie oficjalnie odwołana przez Watykan i kiedy to nastąpiło?

  124. C.d.
    – Oby jak najszybciej zaczęto go (JP2) strącać z piedestałów i obrócić pomniki w perzynę
    mam nadzieję, że po tym przyjdzie czes na pomniki kaczyśniego, który nie był żadnym Mężem Stanu a marnotą polityczną drugą a może i trzecioligową bez większych osiągnięć.
    Zrozumcie wreszcie, że KRK wbił w wasze głowy jedno: tradycję i dlatego praktykcznie 95% ludzi chrzci swoje dzieci. I to jest podstawą do zaliczenia jako katolika. A później komunia, bierzmowanie, ślub i pogrzeb. I kasa leci. To wy utrzymujecie to instytucje. Ja odszedłem z KRK bo Bóg mnie przekonał, że liczy się tylko jego Słowo zapisane w Biblii a Chrystus jego Synem i zbawił mnie. Tylko Słowo Boże jest jedynym autorytetem, niezmienne a nie człowiek, który spogląda na Pismo Święte i mówi, że ma autorytet. I parę cytatów z Księgi Ksiąg: „I nie ma w nikim innym zbawienia, gdyż nie dano nam ludziom żadnego innego imienia pod niebem, w którym moglibyśmy być zbawieni”
    Dzieje Apostolskie 4:12 SNP
    „Gdyż jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus. On siebie samego złożył na okup za wszystkich, na świadectwo swoim czasom”.
    1 Tymoteusza 2:5‭-‬6 SNP

  125. – Teraz wszyscy będą obciążać Dziwisza,żeby wybielać Jana Pawła. Czyli kościół nadal działa tak samo. Krętactwa, mataczenie tłumaczenie że nic nie wiedział.A może by tak „stanąć w prawdzie” i przy okazji badania afer Dziwisza ujawnić rolę papieża. Przecież wy wszystkich spowiadacie z najmniejszych grzechów .Jako najwyższy wzór moralność i zróbcie przed wiernymi spowiedź ,bijcie się w piersi i proście o rozgrzeszenie. Może niektórzy wam wybaczą. Bo ja skreśliłam was już dawno. Nie jestem naiwna,cwane pijawki.
    – Macie obraz paskudnego dziada z Wadowic! Więcej pomników temu miernemu aktorzynie i wiejskiemu proboszczowi z zadupia postawcie! Wstyd dla Polski!
    – Tra ta ta tata! Nie chciał znać prawdy? Doskonale znał tę prawdę, tak jak i prawdę o De golla do. Ale najważniejszy był interes kościoła – chyba że przyjmiemy że JPII był zupełnym durniem osadzonym na tron papieski przez przypadek i o niczym nie wiedział – nie róbcie z niego debila!

  126. D e g o l l a d o – wyraz zakazany na tym blogu… 🙁

  127. Joseph Biden porównując Polskę do Białorusi sam się skompromitował, ale i przypomniał nam o dystansie jaki należy mieć do polityków amerykańskich, o czym w restauracji Sowa i Przyjaciela swojego czasu, rozmawiał Minister Radek Sikorski z Ministrem Vincentem herbu: „więcej piniędzy nie będzie”, (bo pozwoliliśmy z budżetu je wyprowadzić różnym złodziejom.) Nie znaczy to wcale, że polityka Donalda Trumpa była dla nas bezpieczniejsza, gdyż wcale nie była. W jednym jednak sami celujemy jeśli chodzi o posiadanie buty w słomach, a chodzi tutaj o okradania państwa i społeczeństwa. W tym ani kościół ani PiS w żaden sposób nie może prześcignąć osiągnięć dzisiejszej opozycji, która zresztą będąc w opozycji podważyła wszystko, czego zrównoważony polityk nie powinien podważać, jeśli nie chce być uznany za zwykłego pajaca. Kościół katolicki podobnie jak amerykańska polityka, oraz amerykański neoliberalny kapitalizm globalny jest czymś do czego należy być dobrze przygotowanym. W każdym razie nasz wymiar sprawiedliwości nie jest przygotowany z definicji do ścigania afer, a amerykańskie afery są zdolne do wywoływania globalnych kryzysów.

  128. the song about John Henry is very similar to that obout John Henry
    Maybe even the same?

  129. the song about John Henry is very similar to that obout John Henry

    Maybe even the same?

  130. Cadyk z Ger
    11 listopada o godz. 10:26
    Amerykanie atakowali wszelkimi srodkami, bombardowali (nalot bombowców na Tokio)
    Zdobycie małej wyspy Guadalcanal, ze wzgledów strategicznych, gdyż był tam znakomity teren na którym Japończycy budowali lotnisko by z tamtąd atakować Australię ((Jeden nalot na Darwin nawet miał miejsce) kosztował ich też drogo.
    Zasadnicza wojna odbywała się na wodzie, kręgoslup flocie japońskiej zlamali pod Midway, zatapiając cztery japońskie lotniskowce.
    Posuwając się stopniowo na północ w kierunku samej Japonii, czyścili kolejne wyspy z wojsk japońskich, które głęboko wkopane w teren broniło się do ostatniego żołnierza.
    Czy żołnierze amerykańscy byli nieudolni ? Jest to Twoja i pewnie wielu wrogów USA subiektywna ocena.
    Jedno jest pewne, że chcieli Japsom dać w kość za Pearl Harbor, ukarać ich za napaść. Ale ta napaść rozwiązała Roosveltovi ręce. Bo do Pearl Harbor Ameryka była przeciwko właczeniu się Stanów do wojny. Był przeciwny sprzyjający Hitlerowi Henry Ford, a nawet bohater pierwszego lotu przez Atlantyk Lindberg głośno wypowiadał się za izolacjonizmem. Po PH Ford musiał wykazać się szczególną gorliwością, by zmyć z siebie pietno nazizmu, więc całą produkcję we współpracy z MG przestawił na czołgi a nawet samoloty.
    Pewnie można było jakoś inaczej , bardziej „humanitarnie” prowadzić wojnę z Japończykami. Jeśli w ogóle takie „humanitarne” wojny kiedykolwiek miały miejsce.
    ps
    Za to nie widzę powodu by z Tobą polemizować, co do przegniłej do kości krk, Wojtyły…tego smrodu, który z tej zakłamanej, świętej mafii się unosi.

  131. Mr Little Big Foot 11 November at 14:20 hours
    Kolega Marx mial zapewene na myśli, że „the song about John Henry is very similar to that obout John Hardy).
    Shalom
    Tzadik of Ger

  132. Chandra Unyńska 11 listopada o godz. 8:10
    Koszerne pozdrowienia z Ger i Warsze.
    Cadyk lokalny z żoną płci odmiennej. 🙂

  133. Lewy 11 listopada o godz. 14:28‎
    ‎1. Nikt jeszcze nie wygrał żadnej większej wojny tylko na morzu, tak samo jak nikt takowej nie ‎wygrał tylko w powietrzu. Wojny wygrywa się bowiem na lądzie i piechotą, tyle że dziś na ogół ‎zmotoryzowaną, wspomaganą artylerią, czołgami, lotnictwem etc. Atak na Guadalcanal był zaś ‎przez USA marnie przygotowany i jeszcze gorzej wykonany, podobnie zresztą jak np. ataki ‎zachodnich Aliantów na Monte C a s i n o, które kosztowały nas aż tyle zbędnej polskiej krwi i w ‎niczym się Polsce nie przysłużyły poza stworzeniem kłamliwej a więc wielce szkodliwej, ‎reakcyjnej legendy.‎

  134. C.d.
    ‎2. Żołnierze amerykańscy byli nieudolni w porównaniu do żołnierzy niemieckich, radzieckich ‎czy też nawet i polskich, ale na pewno przewyższali oni żołnierzy włoskich, rumuńskich, ‎węgierskich czy francuskich – wszytko zależy bowiem od tego, co przyjmiemy jako standard. ‎Ameryka wygrała zaś II wojnę światową swą przewagą logistyczną, czyli posiadaniem więcej ‎sprzętu niż jej przeciwnicy. Innymi słowy II wojnę światową wygrał amerykański przemysł, a ‎nie amerykańskie wojsko lądowe (US Army), lotnictwo (USAF) czy marynarka wojenna (US ‎Navy) czy też nawet US Marines czyli tamtejsza piechota morska czyli kolonialna.‎
    ‎3. Poza tym, to w interesie USA nigdy nie leżało włączenie się do wojen w Europie i tu zarówno ‎Henry Ford (nota bene we współpracy z GM czyli General Motors a nie z MG Cars czyli ‎dawniej brytyjskiego a dziś chińskiego producenta samochodów sportowych) jaki też i ‎Lindbergh mieli rację. Natomiast głupotą ze strony Japonii było zaatakowanie USA, tak samo ‎jak głupotą ze strony Niemiec było zaatakowanie ZSRR, ale cóż – przecież zarówno Hirohito jak ‎i Hitler byli fanatykami, a oni zawsze prowadzą do upadku państwa, na czele których oni stoją.‎
    ‎4. Nie szło mi tyle o bardziej humanitarne zwycięstwo nad Japonią, co o takie zwycięstwo, które ‎nie wymagało by aż tylu ofiar ze strony żołnierzy USA oraz aż tylu ofiar cywilnych ze strony ‎Japonii. Użycie bomb jądrowych na cele cywilne było zresztą politycznym jak też i nawet ‎militarnym błędem ze strony USA.‎
    ‎5. Ale cieszę się, że mamy podobne zdanie na temat Wojtyły i jego zboczonego watykańsko-‎krakowskiego otoczenia.‎
    Pozdrawiam!‎
    Cadyk wiadomo skąd.‎

  135. M o n t e C a s i n o jest tu objęte zapisem cenzury! 🙁

  136. Ale można pisać Monte Cassino! 😉

  137. From The New York Times:
    A Vatican report on sexual abuse blames John Paul II
    A highly anticipated report found on Tuesday that Pope John Paul II had rejected explicit warnings about sexual misconduct by Theodore McCarrick as he elevated the cardinal to the highest ranks of the church hierarchy.
    Mr. McCarrick was Washington’s archbishop and one of the most powerful leaders of the Roman Catholic Church in the United States, with deep connections in the Vatican. But he became the highest-ranking American official to be removed for sexual abuse when Pope Francis kicked him out of the priesthood in 2019. The 449-page report had the potential to engulf three separate papacies in scandal.

  138. I co na to polscy katolicy? Czy Dalej będą uważać tę zbrodniczą i zboczoną watykańską sektę za święty kościół a Wojtyłę za wzór do naśladowania?

  139. głos zwykły 11 listopada o godz. 13:36‎
    Piszesz, że Joseph Biden porównując Polskę do Białorusi sam się skompromitował, ale czym tak ‎naprawdę różni się Polska od Białorusi? Oba te państwa są przecież słowiańskie, post-radzieckie ‎‎(Białoruś bezpośrednio, a Polska nieco tylko pośrednio), leżą we wschodniej części Europy, w ‎obu systemem politycznym jest demokratura a ekonomicznym ułomny, post-bolszewicki ‎kapitalizm (w Polsce na dodatek kompradorski), w obu państwach wybory są parodią ‎demokratycznych wyborów etc. etc.‎
    Poza tym, to Vincent (NIE van Gogh a Rostovsky) nigdy nie miał nawet najmniejszego pojęcia o ‎finansach, gdyż pieniędzy dziś nie brakuje, jako iż tworzy się je od dawna de facto z niczego, a ‎nawet z czegoś mniejszego niż nic, czyli z długu, a brakuje tylko pokrycia kreowanego w ten ‎sposób wirtualnego pieniądza przez realne towary, może tylko poza Chinami, tą obecną ‎‎„fabryką świata”.‎
    Poza tym, to w realnym kapitalizmie tzw. wymiar sprawiedliwości z definicji nie może być ‎przygotowany do ścigania afer, gdyż realny kapitalizm stoi na aferach i bez nich istnieć nie ‎może, a poza tym, to nie tylko amerykańskie afery zdolne są dziś do wywoływania globalnych ‎kryzysów.‎
    Szalom!‎

  140. Są dwa wyjścia:‎
    ‎1. Karol Wojtyła był idiotą, który z resztą świata komunikował się za pomocą Stanisława ‎Dziwisza. Dziwisz decydował o wszystkim, Wojtyła był marionetką, faktycznym papieżem, ‎prowadzącym negocjacje i rządzącym Kościołem katolickim, był Dziwisz – Wojtyła tylko ‎podpisywał (jak świadczy tandem Kaczyński-Duda jest całkiem możliwe, aby głowa państwa ‎była jedynie figurantem i długopisem kogoś innego). W tej sytuacji powinna nastąpić ‎dekanonizacja marionetki.‎
    ‎2. Karol Wojtyła o wszystkim wiedział i – w porozumieniu ze swoim największym zausznikiem – ‎tuszował skandale, zamiatał pod dywan i chował trupy do szafy. W tym przypadku ‎dekanonizacja powinna nastąpić tym bardziej i tym szybciej. To dlatego w dawnych czasach ‎czekano z kanonizacją, aż prawda o umrzyku wyjdzie na jaw – a tu się zbytnio pośpieszono.‎
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26499927,autor-sodomy-do-kard-dziwisza-‎jesli-jan-pawel-ii-byl-niewinny.html#s=BoxPrImg

  141. Autor „Sodomy” do kard. Dziwisza: Jeśli Jan Paweł II był niewinny, powiedz nam, że to ty popełniłeś błąd
    Łukasz Rogojsz „Wyborcza” 10.11.2020 22:19
    Pytanie numer jeden dla polskiego Kościoła katolickiego brzmi dzisiaj: czy Jan Paweł II wiedział o skandalach pedofilskich i był zamieszany ich w tuszowanie podczas swojego pontyfikatu, czy może jego najbliższy współpracownik, kard. Stanisław Dziwisz, rządził Watykanem za jego plecami. – Jeśli Jan Paweł II był niewinny, proszę, powiedz nam, że to ty popełniłeś błąd – bezpośrednio do kard. Dziwisza w rozmowie z Gazeta.pl zwraca się Frédéric Martel, autor głośnej w Polsce książki „Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie”.
    „Jeśli mnie teraz słucha, chcę mu coś powiedzieć. Kardynale, nie rób tego dla siebie, zrób to dla Jana Pawła II – przemów. Jeśli popełniłeś błędy, jeśli nie przekazałeś papieżowi dokumentów, które miałeś, jeśli nie był świadomy, jeśli był niewinny – proszę, powiedz nam, że to ty popełniłeś błąd, a nie Jan Paweł II. W przeciwnym razie – i mówię to do kardynała Dziwisza – Jan Paweł II zostanie dekanonizowany. Nie może być kanonizowany. Jeśli tysiące dzieci na świecie były gwałcone, a ty wiedziałeś, kto był oprawcą, nie możesz być dłużej świętym.”
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26499927,autor-sodomy-do-kard-dziwisza-jesli-jan-pawel-ii-byl-niewinny.html#s=BoxPrImg
    KOMENTARZE:
    – Ile lat Dziwisz i Wojtyła byli razem w Watykanie? Wojtyła znał języki, mógł rozmawiać z każdym. I przez tyle lat nikt nie wspomniał nawet półgębkiem, że jego zaufany sekretarz może nie być całkiem szczery? Tylko że po czymś takim byłaby draka. I albo Dziwisz wyleciałby, albo zacząłby sumiennie wykonywać swoje obowiązki. Ale skoro nie wyleciał i nie wykonywał (a może jednak wykonywał?) swoich obowiązków należycie, to chyba wszystkim to pasowało.
    – O sprawie Paetza pisały gazety i telewizja trąbiła aż huczało. Naprawdę papież aż tak bardzo miał w nosie „tę ziemię”, że nigdy przez lata nie zajrzał do gazet, nie zwrócił uwagi na wiadomości z Polski? No przecież on Dziwisza nie potrzebował, żeby mu świat tłumaczył.
    – Wojtyła miał „zaufanych” innych niż Dziwisz i trudno zakładać, że była to tylko Półtawska.
    – A Mazowiecki wprowadził księży pedofili do szkół!! O zgrozo!!
    – Banda załganych wieprzy. Mam wrażenie, że gdyby dobrze prześwietlić, to prawie każdego biszkopta można by do prokuratury zawlec na postronku. Większość ma na sumieniu jakieś większe lub mniejsze grzeszki.
    – Jan Paweł II podzielał nauczanie Kościoła w takich kwestiach jak utrzymanie celibatu, potępienie mechanicznej, chemicznej i hormonalnej antykoncepcji oraz niedopuszczenie kobiet do święceń. Ale pedofilia , znęcanie się nad dziećmi jak i homoseksualizm w niczym mu w kościele nie wadziły .
    Homoseksualizm kościołowi przeszkadza tylko poza instytucjami kościelnymi.
    – Nie ma siły , żeby jeden człowiek tak zawładnął Watykanem , żeby inni nie wiedzieli o aferach swoich najwyższych dostojników. Proces beatyfikacyjny Jana Pawła II rozpoczął się miesiąc po jego pogrzebie, z pominięciem tradycyjnego pięcioletniego okresu oczekiwania – bali się , że nie zdąża przed ujawnieniem pedofilskich afer?
    – Dla każdego purpurata najwyższą wartością jest instytucja i majątek kościoła. Wszelkie działania kościelnej wierchuszki w całej historii to potwierdzają . A owieczki mają finansować i ochraniać instytucję . Z bogiem to nie ma nic wspólnego .
    – Nie może powiedzieć, że JPII nie wiedział, bo to nieprawda. JPII osobiście chronił przestępców.
    – Jak spojrzycie na wszystkich tych „członków” episkopatu to widzimy upasionych starych pryków. Hedonistów dla których nie ma żadnych świętości. Jest tylko kasa i kłamstwo. I to jest prawdziwe znaczenie KK. Kasa i Kłamstwo. Smutne jest to, że masa ludków z wiosek wierzy tym hipokrytom i oszustom.
    – Przestanmy wszyscy marzyc. JP2 niestety wiedzial o wszystkim. Jaki wstyd. Tak bylismy z niego dumni. Dziwisz Na pewno wykorzystywal sytuacje, ze papiez ostatnie lata nie domagal. Dziwisz byl przez ostatnie lata prawdziwym papiezem. Wszechmocnym w Watykanie i KK. Ale papiez przez tyle lat dzialal swiadomie i udawal slepego. To nie zaszczuta zero-inteligentna dziewczynka. Wiec albo uwazamy JP2 za mega inteligenta oraz proroka albo polglowka. Przykra ta sytuacja. Nawet dla niewierzacych, bo byl duma kazdego Polaka. I Tak naprawde, to kazdy papiez w przeszlosci albo uprawial sex z doroslymi albo z dziecmi. Kazdy byl slepy na pedofilie. Kazdy to widzial i robil nic albo bardzo malo. Obudzmy sie z letargu. Tak samo, jak Kazdy ksiadz czy biskup/kardynal wie, co dzieje sie w KK. Jesli siedzi cicho, to jest winny. A Isakowiczow jest garstka.
    – JP II . Za szybko zostal ”swietym”, ten ochroniarz ksiezy pedofili i homo!
    – Czy jest ktoś tak naiwny więżąc, ze car jest nie winny to tylko źli bojarze. Jak Wojtyła nie wiedział co wyprawia się w tej organizacji? A prawa ręka Dziwisz wyprawia za plecami były dla niego niewidoczne?
    Baju baju a będzie dusza w raju. Umoczony tak samo jak i reszta. KK układało się w PRL ze służbami, te przymykali oko na to co się wyprawiało w domach rozpusty bożej, bo w ten sposób mieli haki na gwałciciela, a ci za spokój donosili. Tak było z solidarnociowym Jankowskim, Dziwiszem i reszta krypto gejów-pedofilów. Balbine tez służby bie ruszały właśnie z tegoż powodu, bo był informatorem. Teraz Balbina walczy z LGBT bo boi się ze brawa wyjdzie na jaw.
    – Zrzucanie całej winy na Dziwisza to samouspokojenie, wmawianie sobie że JPII był cudowny, tylko jeden dworzanin okazał się mendą. Prawda jest taka że to cały system watykański jest do bani.
    – Wojtyła musiał o wszystkim wiedzieć. To że wiedział wynika wprost z dogmatów katolickich, zgodnie z którymi papież jest święty i nieomylny.
    I NA KONIEC:
    – Wojtyła musiał o wszystkim wiedzieć. To że wiedział wynika wprost z dogmatów katolickich, zgodnie z którymi papież jest święty i nieomylny.

  142. Obirek: Sprawa jest jasna, Jan Paweł II brał udział w tuszowaniu pedofilii w Kościele
    oprac. Patryk Strzałkowski
    11.11.2020 12:43
    Były jezuita i teolog Stanisław Obirek ocenił, że raport dot. tuszowania przypadków pedofilii w Kościele rzuca nowe światło na rolę Jana Pawła II w procedrze. – Ten raport to decydujący cios dla tych, którzy próbowali za wszelką cenę bronić polskiego papieża. Na zasadzie: „dobry car, tylko bojarzy źli”. No niestety, car też brał w tym udział – powiedział w rozmowie z Onet.pl.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26500326,obirek-sprawa-jest-jasna-jan-pawel-ii-bral-udzial-w-tuszowaniu.html#do_w=46&do_v=142&do_a=288&s=BoxNewsImg2
    Tyle, że Obirek NIE jest tu wiarygodny, gdyż wiedząc o tym od dawna, nic na ten temat nie mówił publicznie…

  143. In my humble opinion, a straight person has no chances in Roman-Catholic Church to progress ‎higher than head of parish (proboszcz in Polish), so Karol Wojtyła either was born as a gay, or ‎was made a gay (or rather bisexual) in the seminary. I also think that he knew everything, as not ‎only Dziwisz was his contact with te rest of the world, but also other, more clever persons, such ‎as his long-time friend and most likely a former female lover – one Wanda Półtawska. Even ‎Wikipedia says that thanks to the friendship and trust that Karol Wojtyła had for her, in ‎November 2001 she was able to inform the Pope about the case of the Poznań Archbishop ‎Juliusz Paetz and the situation in the Poznań diocese, as a result of which a Vatican commission ‎came to Poznań, which heard the reports of both parties.‎

  144. I jeszcze to ad https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26499927,autor-sodomy-do-kard-dziwisza-jesli-jan-pawel-ii-byl-niewinny.html#s=BoxPrImg
    – Przestańcie z tą nagonką, bo biznes z dewocjonaliami mi się sypie. Na ciupagach i latarniach morskich daleko nie pociągnę.

  145. Cadyk z Ger
    11 listopada o godz. 10:26

    „Amerykanie (…), za każdym razem tracili tysiące żołnierzy, gdyż byli to marni żołnierze, jeszcze marniej dowodzeni”.

    Cadyku, oj nie do końca tak było.

    Jestem świadomy, Cadyku, że dzisiaj jest 11 Listopada i wielu ludzi w Polsce żyje innymi, zapewne ważniejszymi sprawami, chociażby aferami pedofilskimi w KK, JP II, Dziwiszem i Gulbinowiczem.
    Dlatego proponuję – dosłownie, jedynie na chwilkę – zmienić temat, tym bardziej, że już został on na forum zasygnalizowany i w skondensowanej formie – nawiązać do armii amerykańskiej.

    Na początek kilka danych liczbowych, a mianowicie:
    w dniu 1 lipca 1939 roku, w armii amerykańskiej służyło łącznie ok. 188 tysięcy żołnierzy, wszystkich rodzajów wojsk i broni.
    Pod względem liczebności, US Army zajmowała wówczas 19 miejsce na świecie, przed Bułgarią i za Portugalią.
    W dniu ataku Japończyków na Pearl Harbor, tj. 7 grudnia 1941 roku, Armia USA miała ok. 1,65 miliona żołnierzy. Natomiast w połowie 1945 roku, w armii amerykańskiej służyło ok. 12 milionów żołnierzy i – jak wiadomo – USA dysponowały już bronią jądrową.
    Przypomnę także, że zaledwie kilka dni po Pearl Harbor, tj. w dniu 11 grudnia 1941 roku, III Rzesza i Włochy wypowiedziały wojnę USA. Tym samym, wojska amerykańskie zostały zmuszone do walki ze swymi przeciwnikami na trzech kontynentach.
    Przy okazji, Hitler i jego sojusznik Mussolini, decydując się prowadzić wojnę na dwa fronty (wbrew jednoznacznym radom i opiniom, niemal wszystkich niemieckich i włoskich dowódców wojskowych), atakując ZSRR w dniu 22 czerwca 1941 roku, popełnił największy błąd podczas II wojny światowej. Dlatego, nie bez kozery mówi się, że Hitler (wspólnie z Mussolinim) przegrał w dniu, kiedy zdecydował się zaatakować Stalina, a następnie wypowiedzieć wojnę USA. To bardzo źle świadczyło o zdolnościach przewidywania Hitlera i jego kamrata Mussoliniego.
    No ale tak to już bywa, kiedy o sprawach najbardziej istotnych, szczególnie w warunkach wojny, nie decydują profesjonaliści wojskowi lecz dyletanci partyjni!
    Co prawda Mussolini – jako pierwszy, stosunkowo szybko „ocknął się” i zorientował, że Niemcy i Włochy, łącznie z ich sojusznikami, nie są w stanie wygrać tej wojny, prowadząc operacje militarne na dwóch frontach, a szczególnie, kiedy do obozu Aliantów przyłączyli się Amerykanie.
    O dziwo, ten dyletant wojskowy, ale nie większy od Hitlera, doszedł do wniosku, że przewaga Aliantów i dysproporcje sił były zbyt duże i nie było – fizycznej możliwości – aby ich pokonać, ani na lądowych polach bitewnych, ani na wodzie, ani w powietrzu.
    Mussolini zrozumiał (sam, a może za podszeptem swoich wojskowych?), że wygranie wojny z Aliantami nie wchodzi w rachubę. Po prostu, od pewnego momentu, już nie miał złudzeń.
    Dlatego, w drugiej połowie 1942 roku, podczas jednego ze spotkań, usiłował namówić Hitlera, aby zaproponować Stalinowi zawieszenie broni i skoncentrować się wyłącznie na froncie zachodnim.
    Hitler – kategorycznie nie wyraził zgody. Dalszy przebieg II wojny światowej oraz osobiste losy Mussoliniego i Hitlera znamy.
    Na marginesie, mam wątpliwości, czy Stalin zgodziłby się pod koniec 1942 roku, na ewentualną propozycję Hitlera dot. zawieszenia broni na froncie wschodnim.
    Ostatecznie w tamtym czasie, Stalin miał świadomość, że od grudnia 1941 roku, do wojny z Japonią, z Niemcami, z Włochami oraz z ich sojusznikami, przystąpiły Stany Zjednoczone. Ponadto, podczas straszliwej rosyjskiej zimy 1942/43 r., Niemcy utracili tzw. inicjatywę strategiczną oraz pod Stalingradem, już dogorywała ponad 300-tu tysięczna, 6 Armia generała F. Paulusa, a także oddziały włoskie, rumuńskie, fińskie, bułgarskie i węgierskie. Wszyscy pod koniec 1942 roku wiedzieli, bo ukryć tego nie można było, że los tych żołnierzy był już przesądzony.
    Tak więc, biorąc to wszystko pod uwagę – powtarzam, że mam wątpliwości, czy np. pod koniec 1942 roku, Stalin przyjąłby propozycję Hitlera dot. ewentualnego zawieszenia broni na froncie wschodnim?

    Wracając do armii amerykańskiej,
    analizując udział Amerykanów podczas II wojny światowej w operacjach militarnych na froncie zachodnim w Europie, w Afryce Północnej, w Azji oraz w Basenie Pacyfiku, stwierdzam, że to nie byli marni żołnierze. Nie jestem adwokatem Amerykanów, ale nazywanie ich „marnymi żołnierzami”, moim zdaniem, wydaje się niesprawiedliwe.
    Amerykanie wielokrotnie uczestniczyli w działaniach wojennych, podczas których, ich wrogowie (no może za wyjątkiem Włochów) wykazywali niezwykłe poświęcenie, determinację, wolę walki, niekiedy wręcz szaleństwo i, często odbierali sobie życie, nie chcąc pójść do niewoli. A także, co również się zdarzało, popełniali oni liczne zbrodnie wojenne.
    To nie są puste słowa, tak było w rzeczywistości.
    A to, że podczas tych walk, Amerykanie stracili tysiące żołnierzy, to nic nadzwyczajnego. Nie ma wojny, w której nie byłoby ofiar. Niestety!
    Jedna uwaga, podczas II wojny światowej, we wszystkich armiach biorących w niej udział (bez wyjątku!) byli żołnierze doskonale wyszkoleni, wielu nieco mniej, sporo było przeciętniaków, ale byli również tzw. „szweje” i „dekownicy” oraz zwykli tchórze, którzy w ogóle nie powinni się znaleźć w szeregach wojska. Bywało.
    A propos amerykańskich strat osobowych podczas II wojny światowej, w latach 1941-1945:
    otóż nie były one duże i wyniosły łącznie (według danych oficjalnych) ok. 405 tysięcy żołnierzy – zabitych, rannych, chorych, zaginionych i wziętych do niewoli. W tym przypadku, nie uwzględniłem dezerterów, bo to jest oddzielne zagadnienie.
    Podkreślam, w porównaniu np. do wojennych, osobowych strat radzieckich, niemieckich, japońskich czy polskich, osobowe straty amerykańskie – nie wydają się wielkie.
    Jest faktem, że podczas wojny, przywódcy USA, a także amerykańscy dowódcy wojskowi, podejmowali wiele decyzji, by możliwie zmniejszyć straty w swoich szeregach. M.in. dlatego, zwlekano z inwazją aliancką na kontynent.
    Przypomnę, że lądowanie w Normandii rozpoczęło się dopiero w dniu 6 czerwca 1944 roku, kiedy losy II wojny światowej były – w zasadzie – już przesądzone.
    Pozostaje jeszcze pytanie, czy wojska amerykańskie mogły być lepiej dowodzone?
    Oczywiście, pewnie mogły być lepiej dowodzone. Zresztą nie tylko wojska amerykańskie, także wszystkie inne. Podobno każdą robotę można lepiej wykonać, także dowodzić wojskami.
    Ale odpowiedzieć na to pytanie mogą, nie tyle cywilni historycy wojskowości i wojen, ani nauczyciele akademiccy lecz zawodowi dowódcy wojskowi, ze służby liniowej bądź sztabowcy.
    A cywile, przy ulubionej kawusi ze śmietanką bądź bez oraz rogalach marcińskich, mogą sobie gaworzyć i przestawiać chorągiewki na globusach lub na szkolnych atlasach, które można zakupić u pana Władka, w sklepie na rogu ulicy.

    I na koniec,
    Cadyku, zgadzam się z Panem, że zrzucenie amerykańskich bomb atomowych na dwa miasta japońskie, w sierpniu 1945 roku, było militarnie skierowane przeciw Japonii, ale politycznie przeciw ZSRR. To była ze strony Amerykanów – wyraźna demonstracja polityczno-wojskowa. To nie ulega wątpliwości i o tym wszyscy (także Japończycy) wiedzieli od samego początku.
    Jest również rzeczą prawdopodobną, że gdyby w 1945 roku, Rosjanie nie pokonali japońskiej Armii Kwantuńskiej (było nie było: liczącej ok. 40 dywizji piechoty, jedną brygadę specjalną, dwie brygady pancerne oraz wiele jednostek pomocniczych, a także podporządkowane jej oddziały armii koreańskiej – łącznie ok. 1,2 miliona żołnierzy), która stacjonowała w Chinach, to wojna na Dalekim Wschodzie mogłaby potrwać dłużej? Nie można tego wykluczyć.
    Zgadzam się także, że alianckie naloty dywanowe na Drezno i wiele innych miejscowości, szczególnie we wschodnich Niemczech, które miały miejsce zimą i wczesną wiosną 1945 roku, należy uznać za barbarzyństwo. Tym bardziej, że w tych miastach, było już niewiele wojska. Przebywała tam głównie niemiecka ludność cywilna oraz znaczna ilość przymusowych robotników cudzoziemskich, z niemal całej okupowanej Europy. A także więźniowie, przetrzymywani w nieodległych, licznych hitlerowskich obozach koncentracyjnych oraz jeńcy wojenni więzieni w oflagach i w stalagach.
    Ponadto, po zakończeniu konferencji Wielkiej Trójki w Jałcie, Alianci doskonale wiedzieli, że po pokonaniu III Rzeszy, tereny wschodnich Niemiec (późniejszy, od 1949 roku, obszar NRD) będą stanowiły radziecką strefę okupacyjną.
    Cadyku, w tych sprawach jesteśmy zgodni.

    A teraz, po krótkiej wymianie myśli, wracamy do spraw, które obecnie najbardziej nurtują Polaków i nie tylko.

  146. A co sądzicie o tym:‎
    ‎1. BBC i Arte wyemitowały w roku 2016 film dokumentalny o przyjaźni, która łączyła ‎papieża Jana Pawła II z Anną Teresą Tymieniecką z polsko- francuskiej rodziny ‎arystokratycznej.‎
    Przez ponad 30 lat Karol Wojtyła, później już jako papież Jan Paweł II, utrzymywał bliskie ‎relacje z zamężną kobietą. Dokument na ten temat wyprodukowała brytyjska BBC na podstawie ‎kilkuset listów i prywatnych zdjęć, jakie były w posiadaniu Anny Teresy Tymienieckiej. ‎Wtajemniczone kręgi dawno wiedziały o tej relacji. Nowe w dokumentacji BBC jest jednak to, ‎że opiera się ona na setkach listów i prywatnych zdjęć. Autorzy filmu zaznaczają, że nie ma ‎żadnych wskazówek, jakoby Karol Wojtyła miał złamać celibat.‎
    Bezsprzeczne jest jednak, że Annę Teresę Tymieniecką, zamężną z amerykańskim ekonomistą i ‎biznesmenem Hendrikiem Samuelem Houthakkerem i matką trojga dzieci, przez ponad 30 lat ‎łączyły bliskie więzy emocjonalne z Karolem Wojtyłą.Jak pisze brytyjski dziennik „The ‎Telegraph”, w rozmowie z biografem papieża Carlem Bernsteinem, Tymieniecka zaprzeczała ‎stale, jakoby był to romantyczny związek. Pytała: „Jak mogłabym się zakochać w księdzu w ‎średnim wieku”?‎
    Autorzy filmu krytykują, że obecność Anny Teresy Tymienieckiej w życiu papieża, także po ‎śmierci Jana Pawła II, była systematycznie przemilczana przez Watykan. Można przypuszczać, ‎że powodem tego były obawy, iż mogłoby to zagrozić szybkiej beatyfikacji papieża.‎
    https://www.dw.com/pl/film-bbc-o-przyja%C5%BAni-papie%C5%BCa-polaka-z-at-‎tymienieck%C4%85-by%C5%82a-darem-boga/a-19049935‎
    ‎2. Wszystkie kobiety Karola Wojtyły. Skandalizująca książka już w Polsce
    Dziennikarz, pisarz i korespondent zagraniczny Eric Frattini wydaje w Polsce swoją nową ‎książkę i gdzie jak gdzie, ale nad Wisłą może liczyć na szczególny rozgłos. „Papieże i seks”, ‎mówiąc w skrócie, opowiada o bezpruderyjnych władcach Kościoła. Ale nie tyle sodomia, ‎gwałty i pedofilia przyciągną polskiego czytelnika, co część poświęcona współczesnym ‎papieżom, a dokładniej – Janowi Pawłowi II.‎
    Lekturę tej książki warto zacząć od końca. Nie dlatego, że Jan Paweł II opisany został w ‎ostatnim rozdziale, ale dlatego, by przejrzeć indeks imion papieży sklasyfikowanych według ‎przestępstw i grzechów. Mamy więc papieża-zoofila (Benedykt IX), papieży-gwałcicieli (Św. ‎Sykstus III, Św. Sergiusz I, Jan XI czy Leon X), papieży-stręczycieli (Urban II, Klemens VI, ‎Sykstus IV czy Grzegorz XIII), papieży-homoseksualistów (Bonifacy III, Sergiusz II, Jan VIII, ‎Urban VI i wielu innych), a nawet papieży-fetyszystów (jak Juliusz II, Marcin V, Pius II, ‎Aleksander VI czy Benedykt XIV). Widać, że Eric Frattini, znany polskim czytelnikom ‎między innymi dzięki książce „Sekrety Watykanu” i „Szpiedzy papieża”, wykonał olbrzymią ‎pracę, wyciągając na światło dzienne najciemniejsze fakty z historii papiestwa.‎
    I jak przyznaje, choć w dziejach Kościoła nie brakowało papieży pobożnych i żyjących w ‎zgodzie z kanonami wiary, to bardzo często pojawiali się na Tronie Piotrowym hierarchowie, ‎których życie było jedną wielką sprzecznością między teologiczną teorią a praktyką, a seks i ‎niemoralne prowadzenie się – najwyższymi wartościami.‎
    Przez całą historię Kościoła, zwłaszcza począwszy od chwili, gdy pod koniec IV w. ‎chrześcijaństwo stało się oficjalną religią Cesarstwa Rzymskiego, nie tylko najniższe szczeble ‎kleru z pewną naturalnością uprawiały seks, w wielu przypadkach pozamałżeński, lecz ta ‎pozorna awersja na wielką skalę sięgnęła najwyższych kręgów hierarchii, w tym samego papieża ‎‎– pisze autor „Seksu i papieży”.‎
    Jednak im bliżej czasów współczesnym, tym grzechy Kościoła coraz mniej spektakularne. ‎‎W rozdziale poświęconym Janowi Pawłowi II Eric Frattini skupia się przede wszystkim na ‎miłostkach i romansach, w jakie miał wikłać się młody Karol Wojtyła. Przybliża również ‎sylwetki kobiet, które ponoć przeżywały zauroczenie nim. Takich jak na przykład Anna Teresa ‎Tymieniecka, jego bliska przyjaciółka i filozofka, która pomagała kardynałowi Wojtyle ‎redagować „Osobę i czyn”, dzieło filozoficzne dotyczące seksualności człowieka. Choć ‎Tymieniecka zaprzeczała wszystkim plotkom na temat jej uczucia do duchownego, jej przyjaciel, ‎cytowany przez Frattiniego wykładowca seminarium protestanckiego z Uniwersytetu Harvarda i ‎obserwator na Soborze Watykańskim II – doktor George Hunston Williams – tak stwierdzał:‎
    Odbywali długie spacery, do późnych godzin nocnych prowadzili rozmowy na tematy ‎filozoficzne i razem chodzili popływać. Faktem jest, że kiedy byli razem, panował między nimi ‎szczególny klimat, niezmaterializowana energia erotyczna. Chyba ona rozpoczęła romantyczny ‎związek z nim
    .‎
    Oprócz Tymienieckiej, w życiu papieża pojawiały się także inne kobiety. Dziennikarze i ‎biografowie wiele razy próbowali przyłapać Karola Wojtyłę na romansie. Niektórzy ‎wykorzystywali przy tym plotki, a nawet na ich podstawie wyciągali kategoryczne wnioski. ‎Frattini przypomina, jakie pogłoski na temat krążyły za plecami kardynała, a potem i papieża.‎
    Czy Karol Wojtyła miał narzeczoną? A może kilka? Ponoć pierwszą była starsza od niego o ‎dwa lata czarnowłosa Żydówka Ginka Beer pochodząca z Wadowic. Ted Szulc, jeden z ‎pisarzy-biografów zapytał ją o ten domniemany romans. Nie zaprzeczyła i zaznaczyła, że nie ‎chce rozmawiać na ten temat. Drugą mogła być Irka Dąbrowska, córka jednego z ‎dyrektorów kamieniołomu, w którym pracował młody Wojtyła. Ponoć sam przyszły papież ‎potwierdził, że związek trwał jedynie kilka tygodni i od początku do końca miał charakter ‎platoniczny. Większym uczuciem darzył za to z pewnością Halinę Królikiewicz, aktorkę, ‎która w czasie wojny występowała z zespołem, w którym grał również Karol Wojtyła. Jak pisze ‎Frattini, związek między nimi był bardzo bliski aż do jesieni 1942 roku, kiedy przyszły papież ‎zjawił się w pałacu arcybiskupa Sapiehy, by oznajmić mu, że chce zostać księdzem.‎
    Na koniec tych rozważań na temat domniemanych romansów Wojtyły autor „Papieży i seksu” ‎sięga po plotkę z kategorii sensacyjnych. Plotkę, której nie da się potwierdzić z uwagi na śmierć ‎osoby ją rozpowszechniającej. Chodzi o wydaną w USA książkę „I Have to Tell This Story”, ‎którą napisał Leon Hayblum – mężczyzna utrzymujący, że jest… ojcem wnuczki Jana Pawła ‎II. Przekonywał, że Karol Wojtyła w czasie okupacji potajemnie poślubił młodą Żydówkę. ‎Z tego związku urodziła się dziewczynka, którą ojciec miał oddać do klasztoru. Matka z kolei ‎wkrótce została schwytana przez gestapo i wywieziona do obozu zagłady. Leon Hayblum ‎twierdził, że poznał tę historię, kiedy w latach 70. zakochał się w Krakowie w kobiecie o ‎imieniu Krystyna, która „mieszkała w klasztorze, chociaż nie była zakonnicą”. Po pewnym ‎czasie Krystyna miała mu wyznać, że jest córką arcybiskupa Krakowa, kardynała Wojtyły – ‎pisze Frattini. Jakiś czas później Hayblum wyemigrował do Australii, zostawiając w Krakowie ‎Krystynę i ich córkę, rzekomą wnuczkę Jana Pawła II. Zginął w Melbourne, zastrzelony przez ‎bandytę, który napadł go na ulicy. Dlatego niemożliwe jest sprawdzenie, czy to, co napisał w ‎książce, jest prawdą.‎
    Wielu osobom książka „Papieże i seks” się nie spodoba. To bardziej niż pewne. Eric Frattini ‎najpewniej stanie się obiektem ataku polskich środowisk katolickich, które będą uderzać w ‎najsłabsze punkty jego wywodów, czyli w sięganie po takie plotki i niesprawdzone doniesienia, ‎jak właśnie ta o córce i wnuczce Jana Pawła II. Wydawca i autor powinni się także spodziewać ‎oskarżeń o wywoływanie taniej sensacji tuż przed kanonizacją papieża-Polaka. Warto jednak ‎przeczytać tę publikację i samemu przepuścić przez własny filtr informacje w niej zawarte. ‎Największą jej wartością nie są bowiem dywagacje, ile romansów miał na koncie Karol Wojtyła, ‎tylko niechlubne epizody z historii papiestwa, które Eric Frattini przedstawia z dużą ‎pieczołowitością. Na tle godnych wstydu „dokonań” władców Kościoła sprzed stuleci ich ‎współcześni następcy są czyści jak papieska sutanna.‎
    Eric Frattini, „Papieże i seks”, Wydawnictwo Bellona‎
    https://wiadomosci.dziennik.pl/historia/ksiazki/artykuly/456063,czy-mlody-karol-wojtyla-mial-‎romanse-narzeczona-corke-wnuczke-eric-frattini-papieze-i-seks-recenzja.html

  147. By the way – did you see „The Secrets of Saint John Paul” (PBS, dir. by Richard Denton) and ‎did you read a book by Eric Frattini „Los Papas y el Sexo. De san Pedro a Benedicto XVI” ‎‎(“Popes and Sex. From Saint Peter to Benedict XVI”)? The first seems trustworthy (PBS) but I ‎have mixed feelings about the second.‎

  148. Takoż:
    – Dostojnicy kościelni, którzy tak bardzo wpływają na polską politykę, zaprzyjaźnieni z czołowymi polskimi rządzącymi. Przecież naczelnik grzmiał wiele razy w obronie „wiary”, kościoła. Dlaczego teraz milczy? Wpakował bliźniaka na Wawel wspólnie z Dziwiszem, a dzisiaj siedzi jak mysz pod miotłą. Jeżeli takich „wartości” strzegą rządzący, takich „duszpasterzy” oklaskuje prezydent. Przed takimi ukłony składa pierwsza milcząca dama. Na takich każe się Czarnek powoływać w edukacji młodego pokolenia… Dlaczego teraz milczą?
    – Czekam te, by osądzić jeszcze inne grzechy Papieża Polaka.
    Te miliony śmierci z powodu AiDS (zwłaszcza w Afryce), bo Święty potępiał środki antykoncepcyjne.
    Te niepoliczalne setki tysięcy kobiet zmarłych z powodu pokątnych aborcji , Bo Święty był w tym temacie bezlitosny. Bardziej zależało mu na życiu nienarodzonych niż narodzonych. Bo ważniejsze było ochrzczenie i zgarnięcie kolejnych „duszyczek” niż ich cierpienie i cierpienie ich matek.
    – Przecież to jasne. Janek Pawełek bronił pedofili, Dziwisz pobierał haracze. Dobrana para.
    – Proces? Kościelny? I co, pozbawienie insygniów czarodzieja i zakaz pochówku w katedrze? To ma być kara?
    – Byle lamus nie wygra wyścigu szczurów w międzynarodowej organizacji przestępczej. Kto wierzy, że JPII lub Franek to miłe baranki, ten jest frajerem. Papieża nie wybiera Duch Święty tylko banda w beretach zwana Kolegium Kardynałów.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26502642,autor-sodomy-dla-gazeta-pl-kard-dziwisz-musi-miec-proces.html#do_w=46&do_v=142&do_a=287&s=BoxNewsMT

  149. Takoż:
    Trump’s unsavory post-election practices
    When President Aleksandr Lukashenko of Belarus declared an implausible landslide victory in an election in August, the United States and other Western nations denounced what they said was brazen defiance of the voters’ will.
    But just months later, President Trump and various of his supporters are borrowing from Mr. Lukashenko’s playbook in declaring Mr. Trump the winner of an election — despite all evidence to the contrary. The Times called officials in every state, representing both political parties. None reported any major voting issues, in a forceful rejection of Mr. Trump’s narrative.
    Mr. Trump’s actions place him among other such anti-democratic leaders as Robert Mugabe of Zimbabwe, Nicolás Maduro of Venezuela and Slobodan Milosevic of Serbia. Experts warn he risks “creating a new model” for like-minded populists in Europe and elsewhere.
    NYT

  150. Polska Komunistyczna
    11 listopada o godz. 18:05
    Najogólniej tym, że w Polsce istnieje system niezależnych partii od państwa, a państwem przez dwadzieścia kilka lat nie rządzi człowiek, który jest idiotą, oraz jest z KGB. W Polsce bojówki tego człowieka utrzymywane z pieniędzy państwowych nie biją i nie torturują demonstrantów. Sam proces wyborów w Polsce nigdy też nie był fałszowany. Inaczej też wytresowany jest przeciętny Białorusin przez ten system, a inną mentalność mają Polacy. Jeśli chodzi o Białorusinów, których spotykałem przed protestami w ogóle nie było im w głowie politykować. Oni mają inną mentalność niż Polacy, charakterystyczną dla krajów zarządzanych przez wieki knutem. Nie za bardzo chcieli też rozmawiać o sprawach wewnętrznych. Słowem byli bardzo skryci. Dla mnie to są raczej Rosjanie niż Białorusini. Zresztą osoby z którymi rozmawiałem utrzymywały, że na Białorusi żyje raczej rosyjskie, a nie białoruskie społeczeństwo. Zasadniczo też różni się gospodarka Białorusi, służby specjalne, system polityczny oraz ustrój państwa. W końcu też ma znaczenie to, że my istniejemy w świecie gospodarki i rynków globalnych, a Białoruś nie.

  151. głos zwykły 12 listopada o godz. 10:37‎
    I co z tego, że w Polsce istnieje system niezależnych partii od państwa polskiego, skoro zależne ‎są one od obcych państw, a od roku 1989 Polską rządzą idioci, tyle że nie z KGB a z CIA? I ‎skąd masz te wiadomości, że na Białorusi bojówki utrzymywane z pieniędzy państwowych biją i ‎torturują demonstrantów? Pewnie z zachodnich źródeł, finansowanych przez CIA, czyli o ‎zerowej wiarygodności. Gdyby zresztą było tak jak to piszesz, to Białorusini masowo uciekali ‎do Polski i dalej na Zachód, a tego przecież nikt jeszcze nie stwierdził. ‎
    Natomiast proces wyborów w Polsce prawie zawsze był fałszowany, może poza latami 1920-‎‎1926. I co w tym złego, że Białorusini są podobni do Rosjan? Chyba, że jako rasista, uważasz ‎Rosjan za gorszy gatunek człowieka. :-(‎
    Poza tym, to Białoruś ma, tak samo jak Polska, gospodarkę kapitalistyczną, służby specjalne ‎podobne do polskich, czyli stojące de facto ponad prawem (jak zresztą prawie wszędzie na ‎świecie) i niedemokratyczny, podobnie jak w Polsce, system polityczny oraz Białoruś, tak samo ‎jak Polska, funkcjonuje na marginesie gospodarki i rynków globalnych.‎

  152. głos zwykły 12 listopada o godz. 10:37‎ – mała errata:
    I co z tego, że w Polsce istnieje system niezależnych od państwa polskiego partii politycznych, ‎skoro zależne są one od obcych państw, a od roku 1989 Polską rządzą idioci, tyle że nie z KGB ‎a z CIA?‎

  153. Mr Hyde 11 listopada o godz. 20:29‎
    ‎1. Zgoda, USA miały podczas II wojny światowej potężną armię, doskonale wyposażoną, ale ‎złożoną z marnych żołnierzy jeszcze marniej dowodzonych, Ale powtarzam, że USA wygrały tę ‎wojnę głównie dzięki ówczesnej potędze gospodarki tegoż USA, a nie dzięki jakości członków ‎swych sil zbrojnych.‎
    ‎2. Tak naprawdę, to USA walczyły w II wojnie światowej tylko z Japonią, gdyż tylko ona ‎realnie mogła zagrozić Hawajom, czyli jednemu ze stanów USA. W Europie to USA z chęcią ‎doszły by do ugody z Hitlerem, gdyby nie ośli wręcz upór tego ostatniego i jego ideologiczny ‎fanatyzm. Widać to zresztą po tym jak to USA łagodnie (jeśli w ogóle) karały nazistowskich ‎zbrodniarzy, a niektórych, takich jak np. von Brauna, to wręcz hołubiono w USA.‎
    ‎3. Zgoda, że II wojna światowa rozstrzygnęła się w Europie wschodniej, a nie na innych tetrach ‎wojny i że Hitler popełnił największy błąd podczas II wojny światowej atakując ZSRR. Ale był ‎on w ‘doborowym’ towarzychu Polaków (XVII wiek) i Francuzów (XIX wiek). Ale tak to już ‎bywa, kiedy to o sprawach najbardziej istotnych, szczególnie w warunkach wojny, nie decydują ‎profesjonaliści lecz dyletanci typu polskojęzycznej magnaterii czy też niejakiego Buonopartego, ‎samozwańczego cysorza Francyi.‎
    ‎4. A gdyby Mussolini rzeczywiście „ocknął się” i zorientował, że Niemcy i Włochy, łącznie z ‎ich sojusznikami, nie są w stanie wygrać tej wojny, prowadząc operacje militarne na dwóch ‎frontach, a szczególnie, kiedy do obozu Aliantów przyłączyli się Amerykanie, to by zerwał on ‎sojusz z III Rzeszą, ale dobrze przecież wiemy, że był on wierny Hitlerowi aż do końca swego ‎nędznego żywota. Oczywiste też jest, że propozycja Hitlera dotycząca zawieszenia broni na ‎froncie wschodnim, należy w 100% do politcal and military fiction i to nawet nie SF.‎
    ‎5. Wracając do armii amerykańskiej – powtarzam, że byli to marni żołnierze i marnie dowodzeni ‎‎(np. Ardeny!), ale doskonale wyposażeni, a wojny wygrywa się przecież nie tyle na froncie, co ‎na jego zapleczu – przemysłowym (sprzęt i amunicja) i rolniczym (żywność). Poza tym, to ‎żołnierze amerykańscy chętnie szli do niewoli, wiedząc, że nie będą tam tak źle traktowani jak ‎np. Rosjanie. A na wojnie, to nie da się żadnej armii uniknąć popełniania zbrodni wojennych. ‎Takie a nie inne są bowiem realia każdej większej wojny. Poza tym, to tylko tzw. „szweje” i ‎‎„dekownicy” oraz zwykli tchórze są normalnymi ludźmi, a tzw. bohaterzy wojenni są z definicji ‎osobami ograniczonymi umysłowo albo też fanatykami, nie znającymi konsekwencji swoich ‎czynów. A to, że amerykańskie straty osobowe podczas II wojny światowej były stosunkowo ‎małe, świadczy o tym, że mało było tam głupków, chętnych oddać swoje życie czy zdrowie za ‎tzw. sprawę. To jest akurat jedna z niewielu zalet US Armed Forces z czasów II wojny światowej.‎
    ‎6. Poza tym, to zwlekano na tzw. Zachodzie z inwazją aliancką na kontynent czekając, aż ZSRR ‎wykrwawi się na froncie wschodnim i zdecydowano się na tę inwazję, dopiero wtedy, kiedy ‎zorientowano się na tzw. Zachodzie, że inaczej, to Armia Czerwona dojdzie do Lizbony jak nie ‎dalej.‎
    ‎7. Pozostaje jeszcze pytanie – czy wojska amerykańskie mogły być lepiej dowodzone? Otóz na ‎pewno tak, ale na przeszkodzie stał wtedy, tak jak zresztą i dziś, polityczny system USA, czyli ‎plutokracja, czyli (nie)rządy elity pieniądza, z której wywodził się zawsze praktycznie cały ‎korpus oficerski US Armed Forces czyli Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych. Piszę to jako ‎absolwent szkoły oficerów rezerwy i były etatowy pracownik pewnych służb pewnego ‎zachodniego, a dokładniej bardzo dalekowschodnio-południowego państwa, a nie jako cywil, ‎deliberujący przy kawusi ze śmietanką bądź bez oraz rogalach marcińskich. ;-)‎
    ‎8. Ale zgoda co do Hiroszimy i Nagasaki i że pokonanie przez Armię Czerwoną japońskiej ‎Armii Kwantuńskiej udowodniło, że zrzucenie amerykańskich bomb atomowych na dwa miasta ‎japońskie, w sierpniu 1945 roku, było zbrodnią przeciwko ludzkości, porównywalną tylko ze ‎zbrodniami nazistowskimi i że alianckie naloty dywanowe na Drezno i wiele innych ‎miejscowości, szczególnie we wschodnich Niemczech, które miały miejsce zimą i wczesną ‎wiosną 1945 roku, należy uznać za barbarzyństwo.‎
    Szalom!‎

  154. Mój komentarz jest zbędny. Niech będzie to co Pan napisał:
    „Czas gangsterów w garniturach i sutannach, bezczelnie okradających państwo, psychopatów robiących z prokuratury i sądu sadystyczny teatrzyk marionetek, żałosnych karierowiczów oraz groteskowych bigotów natartych świętymi łojami – już się wypełnia. Pakujcie się i szybciutko się oddalcie – zanim naród poczuje się zmuszony wam w tym pomóc.”

  155. Oni wszyscy znajdą się w podręcznikach do historii. Spełni się ich wielkie marzenie, żeby tam się właśnie znaleźć. Znajdą się w rozdziale pt. „K…y polskie.”

css.php