Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Kościół

14.11.2020
sobota

Jak rozliczyć Kościół? Program deklerykalizacji Polski

14 listopada 2020, sobota,

Być może zbliża się czas, gdy Polska będzie miała rząd dość silny, by uwolnić Polskę od podległości względem państwa mieniącego się Stolicą Apostolską i działającego w naszym kraju w formie wszechwładnego Kościoła rzymskokatolickiego, który z tytułu swojego statusu obcego państwa posiada de facto status eksterytorialny, dzięki czemu popełniane przez jego funkcjonariuszy przestępstwa i zbrodnie są prawie że bezkarne.

Trudno powiedzieć, kiedy to nastąpi, lecz postępująca emancypacja społeczeństwa, którego młodsza część jest już na ogół wolna od paraliżującego umysły mitu świętego i nadprzyrodzonego Kościoła, a także dramatyczna kompromitacja hierarchii kościelnej w oczach opinii publicznej dają nadzieję, że tak jak w innych krajach zdominowanych przez katolicyzm przejście od całkowitej podległości i bezradności państwa wobec Watykanu do stanu prawnego może zająć kilkanaście lat. Ten proces już się rozpoczął i warto przygotować się na wydarzenia, które mogą przecież przyspieszyć.

Czym wcześniej przemyślimy to, w jaki sposób oczyścimy państwo i rozliczymy się z przestępczością kleru, tym większa szansa, że zrobimy to dobrze i gruntownie, trwale zabezpieczając kraj przed trawiącym go od tysiąca lat pasożytnictwem Kościoła, a jednocześnie zrobimy to w sposób przeciwny tradycjom przemocy i totalitaryzmu katolickiego, to znaczy bez stosów, tortur i terroru, lecz w pełni zgodnie z zasadami praworządności i poszanowaniem wartości ustroju konstytucyjnego.

Chciałbym w tym miejscu – tytułem zagajenia dyskusji – zaproponować pewien plan działania. Kwestię można rozwiązać na różne sposoby, lecz jedynie radykalne postępowanie może przynieść trwały efekt. W skrócie proponuję następujące rozwiązania:

1. Zmiana konstytucji, znosząca obowiązek zawierania konkordatu.

2. Wypowiedzenie konkordatu.

3. Zastąpienie ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej ustawą o warunkach korzystania przez związki wyznaniowe z pomocy publicznej oraz przywilejów podatkowych.

4. Uchwalenie ustawy naprawczej o warunkach przywrócenia praworządności w relacjach między państwem a kościelnymi osobami prawnymi.

5. Powołanie urzędu Audytora Nadzwyczajnego o uprawnieniach prokuratury, którego zadaniem będzie skatalogowanie transferów finansowych między polskimi podmiotami publicznymi a kościelnymi osobami prawnymi i innymi podmiotami działającymi w ramach Kościoła, wykrycie i zbadanie nadużyć w tym obszarze, jak również przeprowadzenie śledztw w sprawach związanych z przestępstwami na tle seksualnym oraz ich tuszowaniem przez Kościół.

6. Powołanie ustawą naprawczą Trybunału Specjalnego do osądzenia spraw wniesionych rzez urząd Audytora Nadzwyczajnego w zakresie przestępstw przeciwko mieniu, gwałtów i innych przestępstw natury seksualnej oraz innych popełnionych przez kler i biskupów od 1989 r.

7. Likwidacja Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu oraz Funduszu Kościelnego.

8. Likwidacja lekcji religii w przedszkolach i szkołach publicznych.

9. Likwidacja państwowych etatów dla księży pełniących funkcje kapelanów w instytucjach publicznych.

10. Zakaz eksponowania symboli religijnych na terenie placówek władz publicznych oraz publicznych szkół i uczelni.

Ad 1. i 2. Współczesne państwo polskie doznało upokorzenia, jakim jest obecność w jego konstytucji zobowiązania do zawarcia hołdowniczej umowy z obcym i na ogół wrogim Polsce państwem Kościoła katolickiego – Stolicą Apostolską. Nigdy nie będziemy wolnym krajem, jeśli nasza konstytucja będzie wymuszać na nas posiadanie wiernopoddańczej „umowy” z Kościołem, przyznającej mu faktyczną eksterytorialność i niezliczone przywileje. Taką umowę państwo polskie zawarło (mimo brutalnego pogwałcenia przez Watykan konkordatu z 1925 r., wraz z rozpoczęciem w pełni akceptowanej przez niego niemieckiej okupacji), a jej sygnatariuszem ze strony Stolicy Apostolskiej był polski obywatel, wymieniony w preambule jako ten, w hołdzie któremu ów konkordat się zawiera.

Wypowiedzenie konkordatu wymaga zmiany konstytucji i z pewnością przyjdzie na to czas. Jednakże zanim to nastąpi, państwo może i powinno skonstatować bezsporny fakt trwałego i ciągłego gwałcenia konkordatu przez Kościół poprzez naruszanie autonomii RP – wywieranie przez biskupów nacisków w kwestii stanowionego w Polsce prawa. Konstatacja taka powinna prowadzić do oświadczenia, iż rząd RP wzywa Stolicę Apostolską do zawarcia nowego konkordatu na zasadach równości stron, a dotychczasowy uznaje za niewykonywany, w związku z czym zawiesza jego dalsze stosowanie.

Ad 3. Ratując się przed upadkiem, władze PRL obdarowały Kościół wielkimi przywilejami materialnymi (zwolnienia z podatków i ceł, z obowiązków księgowych, zobowiązania do finansowania działalności Kościoła przez państwo), które w kolejnych latach były jeszcze poszerzane. Ustawa z 1989 r. o stosunku państwa do Kościoła została mianowicie rozszerzona o dodatkowe możliwości otrzymywania przez Kościół ziemi na terenach poniemieckich w 1991 r., a zwrotem przejętego przez państwo majątku kościelnego zajęła się słynna Komisja Majątkowa, której werdykty nie podlegały odwołaniu, zaś w razie oszustwa jego materialne konsekwencje obciążały wyłącznie skarb państwa.

Z mocy ustawy i wynikającej z niej rozporządzeń Kościół przejął dotychczas ponad 500 nieruchomości, 156 tys. ha ziemi i ponad 140 mln zł. Stanowi to zresztą jedynie niewielką część transferów walorów materialnych pomiędzy Polską i Watykanem (kościelnymi osobami prawnymi podległymi Stolicy Apostolskiej). Wykonanie ustawy z 1989 r. (z późniejszymi zmianami) stworzyło pole do niezliczonych nadużyć i wyłudzeń, dezawuowanych przez dziesiątki śledztw dziennikarskich (lecz prawie żadne śledztwa prokuratorskie…).

Patologiczna i w swym ustroju jaskrawo sprzeczna z normami praworządności Komisja Majątkowa została już rozwiązana, lecz nadal dokonywane są wyłudzenia ziemi, a przywileje majątkowe (fiskalne, celne itp.) nie zostały mimo to zniesione. Wyłudzenia dokonywane są również w oparciu o prawo zezwalające samorządom na odsprzedawanie Kościołowi ziemi i budynków z „bonifikatą” sięgającą nawet 99 proc. Ta grabież majątku narodowego musi się skończyć.

Nie znaczy to jednak, iż wszelkie finansowanie działalności Kościołów i związków wyznaniowych powinno zostać uniemożliwione. Powinno wszelako zostać uregulowane ustawą gwarantującą równe i jednolite zasady dostępu do środków publicznych dla wszystkich organizacji religijnych. Wśród tych zasad – z oczywistych względów etycznych oraz mocą wymogów kultury prawnej – powinna być pełna przejrzystość finansów podmiotu ubiegającego się o wsparcie. Taka przejrzystość niezbędna jest również jako warunek wstępny korzystania przez Kościoły i związki wyznaniowe z przywilejów podatkowych. W szczególności dochody „z tacy” – jeśli miałyby zostać opodatkowane w uprzywilejowany w stosunku do innych darowizn sposób – musiałyby być w pełni ewidencjonowane i zgłaszane.

Ad 4-6. Skala znanych z prasy i doniesień sądowych nadużyć Kościoła katolickiego w sferze ekonomicznej oraz seksualnej jest porażająca. Tylko bardzo nieliczne doczekały się zainteresowania prokuratury, a wśród nich tylko pojedyncze zostały osądzone (nader łagodnie – ani jeden polski biskup nie znalazł się dotąd w więzieniu!). Nie jest możliwe rozliczenie przestępstw Kościoła bez powołania specjalnej instytucji o uprawnieniach prokuratury.

Zwykli prokuratorzy nie są przygotowani ani organizacyjnie, ani merytorycznie do wykonania tak wielkiego i trudnego zadania. Wielu z nich obciążonych jest ponadto barierami kulturowymi oraz konfliktem interesów (gdy sami są członkami Kościoła katolickiego).

Istnieją cztery podstawowe typy przestępstw masowo popełnianych przez kler katolicki. Pierwszy to wyłudzenia ziemi polegające na zaniżaniu ich wartości przez skorumpowanych rzeczoznawców, przejmowaniu ich od państwa w drodze decyzji Komisji Majątkowej oraz pokątnemu odsprzedawaniu po cenie rynkowej. Drugi to wyłudzenie polegające na legalnym przejmowaniu przez Kościół gruntów na tzw. ziemiach zachodnich, sprzedawaniu ich i powtórnym (kolejnym) występowaniu do władz o przyznanie gruntów. Trzeci to przestępstwa pedofilii i molestowania seksualnego nieletnich (w skali światowej nie mniej niż 4 proc. księży jest przestępcami tego typu – w Polsce byłoby to ok. 1000 księży), a czwarty to poplecznictwo polegające na czynnym ukrywaniu pedofili.

Spraw kryminalnych, które trzeba wyjaśnić, a sprawców ukarać, są tysiące. Aby tego dokonać, niezbędne są specjalne środki, specjalna instytucja i specjalne dla niej plenipotencje. W przeciwnym razie pedofile i złodzieje w sutannach pozostaną bezkarni. Również po stronie sądownictwa niezbędne jest wyodrębnienie specjalnych sądów – zarówno z powodu liczby spraw, jak i przeszkód natury kulturowej mogących utrudnić sprawiedliwe ich osądzenie.

Jedną z nich jest oczywisty konflikt interesów, do jakiego mogłoby dojść, gdyby do osądzania biskupów wyznaczony został sędzia należący do Kościoła katolickiego. Jest rzeczą oczywistą, że wszystkie dobra, w których posiadanie Kościół wszedł w wyniku przestępstwa lub z naruszeniem prawa w ogólności, powinny zostać zwrócone państwu i jego podmiotom (wraz ze stosownymi nawiązkami).

Przestępstwa kleru mają swoje odpowiedniki po stronie skorumpowanych władz publicznych. Do wyłudzeń nie mogłoby dojść, gdyby nie współpraca zainstalowanych w urzędach władzy publicznej członków Kościoła zdradzających swoje państwo. Przykładem są wulgarnie maskowane pozorami praworządności wieloletnie transfery środków publicznych na konta kontrolowane przez kadrowego funkcjonariusza Kościoła Tadeusza Rydzyka.

Kompleksowe, skoordynowane działania mające doprowadzić do uwolnienia państwa od mafijnych wpływów Kościoła, rozliczyć jego dawniejsze przestępstwa oraz zapewnić państwu pełną kontrolę nad tymi aspektami działalności Watykanu w Polsce, które są w szczególny sposób kryminogenne (kontakty z dziećmi, działalność gospodarcza, zbiórki pieniężne), wymagają ustawy powołującej do życia specjalne instytucje o specjalnych kompetencjach, takie jak urząd audytora nadzwyczajnego do spraw stosunków między Kościołem rzymskokatolickim i kościelnymi osobami prawnymi a RP i organami władzy publicznej RP oraz trybunał nadzwyczajny do spraw Kościoła rzymskokatolickiego.

Ustawa oraz odpowiednie rozporządzenia powinny określać kompetencje, tryb pracy i podstawowe procedury specjalnych instytucji, jak również sposób ich obsadzania. Czymś niezwykle istotnym jest niezależność polityczna audytora i niezawisłość sędziów trybunału specjalnego, a także zagwarantowanie najdalej idącej transparencji ich działalności. Najwyższe standardy praworządności są tu niezbędne z uwagi na podejrzenia o zemstę i stronniczość, jakie mogą żywić względem tych instytucji liczni obywatele, a szczególnie członkowie Kościoła.

Z pewnością punktem wyjścia dla działań naprawczych powinno stać się skatalogowanie przepływów finansowych pomiędzy organami państwa i samorządu oraz kościelnymi osobami prawnymi, jak również zebranie dostępnych materiałów i opracowań dotyczących przestępstw popełnianych przez kler. Niezbędna będzie dla realizacji tego zadania współpraca z organizacjami społecznymi i redakcjami mediów gromadzącymi wiedzą na temat przestępstw i nadużyć, które nie mogły być osądzone w klerykalnej Polsce.

Ad. 7. Komisja powstała w ramach utwierdzonego ustawą z 1989 r. sojuszu politycznego, jaki władze komunistyczne zawarły z Kościołem, w jaskrawy sposób ogranicza suwerenność Polski. Jak wynika z protokołów jej obrad, jest ona platformą dla najbardziej bezczelnego wtrącania się przez biskupów w sprawy wewnętrzne RP i stanowione w niej prawa.

Właściwą płaszczyzną negocjacji pomiędzy Kościołem – prezentującym się władzom Polski w postaci obcego państwa, tj. Stolicy Apostolskiej – są spotkania dyplomatyczne na poziomie tzw. nuncjatury apostolskiej oraz polskiego MSZ. Jeśli chodzi o Fundusz Kościelny, to dawno już spełnił od swoje zadanie, a majątki, za którego przejęcie miał być rekompensatą, zostały zwrócone.

Ad 8. Lekcje religii na terenie szkół indoktrynują dzieci w kierunku sprzecznym z aksjologią państwa wyrażoną w konstytucji (nauczanie o wyższości moralnej i religijnej chrześcijan nad innymi osobami) oraz z nauką i moralnością publiczną (np. homofobia). Ponadto lekcje takie, na które uczęszcza większość dzieci i młodszej młodzieży, stanowią znaczny dyskomfort dla niekatolickiej mniejszości, która czuje się przymuszana do posyłania dzieci na te zajęcia w obawie przed wykluczeniem społecznym.

Oznacza to faktyczny przymus religijny – a rozpoczyna się on już w przedszkolu, co jest hańbą dla państwa, które na to pozwala. Z tych powodów lekcje religii powinny zostać bezwzględnie usunięte ze szkół, a wszelkie kontakty szkół publicznych z klerem zakończone. Finansowanie nauki religii przez państwo jest natomiast bezprawne – zarówno z punktu widzenia konstytucji, która zakazuje władzom publicznym przychylanie się do jakiegokolwiek poglądu religijnego (a więc tym bardziej opłacania jego propagowania), jak i z punktu widzenia celów edukacji publicznej zapisanych w ustawach.

Ad 9. Nie istnieje żadne uzasadnienie prawne (nie mówiąc już o uzasadnieniu w porządku moralnym lub poznawczym) dla utrzymywania na państwowych etatach jakichkolwiek duchownych. Wręcz przeciwnie – art. 25 konstytucji gwarantuje neutralność religijną państwa. Łożenie przez państwo na kult religijny nie jest wyrazem neutralności, lecz oczywistym faworyzowaniem tych wyznań, których propagowanie rząd opłaca.

Ad 10. Symbole religijne w przestrzeni publicznej oraz udział duchowieństwa w ceremoniach państwowych (i odwrotnie – dygnitarzy państwowych w ceremoniach religijnych) oznacza afirmację religii (w przypadku duchownych katolickich – religii katolickiej) i jej faworyzowanie przez państwo. Stoi to w oczywistej sprzeczności z neutralnością religijną państwa i zakłóca rozdzielenie wszelkich organizacji religijnych od państwa.

Mam nadzieję, że kiedyś ten deklerykalizacyjny dekalog znajdzie w naszym kraju zastosowanie. Internet będzie go pamiętał. A może – jak wspomniałem na początku – czas, kiedy Polska wejdzie na drogę wolności i świeckości, właśnie się zbliża? Nigdy nie wiesz, którego dnia i z której strony nadejdzie mesjasz.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 192

Dodaj komentarz »
  1. Plan na kolejne tysiac lat?

  2. Poważne katolickie amerykańskie pismo NATIONAL CATHOLIC REPORTER w ostatnim numerze piątkowym 13.XI.20 zamieściło artykuł „od redakcji”(editorial) pt.
    „US BISHOPS,PLEASE SUPPRESS THE CULT OF ST.JOHN PAUL II” – by NCR editorial staff.
    Coroczna konferencja biskupów USA – w ten weekend. Polskich biskupów tu nie ma. Nie sądzę, żeby lawina ruszyła od razu, ale nawet w przypadku małej lawinki przewiduję schizmę i utworzenie z polskich parafii Narodowego Kościoła Polskiego Na Wychodźctwie. Pustoszeją one i bez tego dzięki Unii Europejskiej – brak nowych gastarbaiterów.

  3. Jeśli chodzi o symbole religijne, to w ogóle nie powinny one znajdować się w przestrzeni publicznej. Np krzyże na szczytach gór. Powiedzmy sobie jasno, takie wyeksponowane krzyże pełnią rolę jedynie logo reklamowego, nie mają one żadnego uzasadnienia religijnego, a jeszcze są przyczyną ofiar śmiertelnych jak na Giewoncie. Każdy związek religijny czy prywatns osoba może sobie kupić grunt i tam postawić dowolny symbol. KK ma tych gruntów mnóstwo, więc niech tam staeia sobie krzyże, a nie w przestrzeni publicznej. Dodatkowo takie symbole są prowokacyjne, ktoś się czuje urażony, że ktoś coś powiesił. Czemu nie stawia się powszechnie orłów, które są symbolem naszego kraju?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. No to ja mam pytanie czy owa cała masa świeckich złodziei, którzy dokonali ogromnego transferu majątku narodowego na swoje prywatne konta, oraz liczne świeckie osoby które w tym systemie stoją ponad prawem, gdyż wobec nich prawo nie jest egzekwowane, to też są byty eksterytorialne? I byłbym jeszcze wdzięczny za wiedzę, jak owe osoby rozliczyć, tak aby zagrabiony przez nich majątek wrócił do polskiego społeczeństwa, a owe osoby stojące ponad prawem, oraz ci którzy to im gwarantują stali się podmiotami prawa, a przestali być faktycznymi feudalnymi suwerenami w Polsce.

  6. No właśnie, a w jaki sposób zaproponuje Pan oczyszczenie Polski z postkomunistycznych elit za którymi stoi grabież i terror świeższej daty. Owe elity zniszczyły PRL i nie były w stanie zbudować państwa po 1989r. Natomiast były w stanie odbudować państwo jako swój prywatny folwark.

  7. Panie Janie! Punkt pierwszy: „zmiana konstytucji” jest najlepszy! Tyle że trzeba mieć więcej w wyborach niż 0,5% poparcia. Punt pierwszy zawsze jest b. dobry, bo jak się nie da go zrealizować, to resztę słusznych i światłych myśli można sobie wyrzucić do kosza.

  8. Ad 8
    Chce pan dzieci ot tak po prostu wysłać z powrotem do salek katechetycznych w kościołach? Odrzucając cały spór światopoglądowy i ideologiczny to trzeba przyznać, ze dzieci w szkole jest łatwiej ustrzec przed pedofilami niż w murach kościołów. Tutaj potrzebne jest bardziej przemyślane stanowisko.

  9. Zgadzam się z Panem. Z innej perspektywy, gdyż mieszkam w Irlandii. Mogę dodać, że proces latach 90tych odwracania się od kościoła byl szybki, po tym jak afery seksualne, handel dziećmi – nielegalne adopcje za co laska nie mniej niz 5 000$ usa, niewolnicza praca matek w pralniach magdalenek wyszly na jaw, w mniej niz dekadę koscioly opustoszaly. Ale pozbywanie sie przywilejów I zmiana prawa to sprawa długoterminowa. Ostatnie 5 lat to referenda odnosnie małżeństw I związków homoseksualnych, a dopero potem aborcji. Udane, I tu punkt do Pana propozycji. Te zmiany powinny byc na drodze referendum bo to dodaje znaczenia, a od 30 lat w Polsce każda partia wiedziała lepiej niż obywatele. Ale teraz, 30 lat później, szkoly w Irlandii nadal należą do kościoła, szkoly maja w statucie ze dziecko niekatolickie (takie co nie reprezentuje wartosci chrześcijaństwa) moze nie być do szkoly przyjęte, I niestety nie jest to zapis martwy, zależy od dyrektora szkoły. Niestety szkoły państwowe bez religii są w mniejszości. Jeszcze niedawno 2 nowo wybudowane szkoly w Galway zostaly przekazane pod zarząd parafiom katolickim I nadzór nad szkołą wybudowana za publiczne pieniądze ma proboszcz parafii.
    Wiele się w Irlandii zmieniło, pralnia magdalenek w Galway po wielu latach jest wlasnie w rozbiórce. Jednak nadal wiele jest do uporządkowania. Sprawa setek dzieci pochowanych w szambie w domu matki I dziecka w Tuam dalej czeka na publikację raportu, choć to ma nastąpić w przyszłym roku ( to bedzie tragiczne 2000 stron..).
    A tak przy okazji do dzis żyją kobiety które oddano do pralni magdalenek bo byly w nieslubnej ciąży – efekt indoktrynacji kosciola, I wiele z nich bylo jeszcze w tych domach jak JPII przyjechał I wypowiadal w 1979 „młodzieży kocham was”. Dawaly później świadectwo jak bardzo te słowa bolały.
    Niestety nie bedzie to szybki proces Panie Hartman, ale ma pan rację bo jak ktoś nie zacznie kruszyć skały to nic się nie zmieni.

  10. @Saldo mortale
    15 listopada o godz. 0:17
    Plan na kolejne tysiac lat?
    ……………………….
    Dla niewolników takich jak ty, wy kochacie swoje zniewolenie, wasza wyobraźnia jest zawężona jedynie do swych własnych kajdan. Jak kto myśli, tak też niech mu będzie.

    „Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywa się to szaleństwem. Gdy wiele osób cierpi na urojenia, nazywa się to religią.” R. Pirsig

    Cierpiętnictwo to wasza główna domena, a religia jest narzędziem systemu do kontroli takich jak ty, przy pomocy wiary. A więc cierp ciało, jak się chciało.

    „Bez religii nigdy by rodzaj ludzki nie był w niewoli.” s.343 „Ród ludzki” S. Staszic

    Jak tam, naoliwiłeś już kajdany, bo 1000 lat to szmat czasu.

    „„Kościół to wielki furgon zaprzężony w ludzkie szkapy” ks.prof.W. Sedlak

    Jak się mają ludzkie szkapy? Podkuliście już kopytka na nowe tysiąclecie?
    „Hej, wio, wiśta wio…. ” i „batem po dupie chłosta was…
    A nie zapomnijta dać na tackę!

    „„Pospolicie i trywialnie mówiąc, chrześcijanin to niedołęga z dewocyjnym kramikiem w duszy. Człowiek z kompleksami, topiący swą niepełnowartościowość w kadzidlanym dymie. Dewocyjny kramik duszy to patologia chrześcijaństwa.” W. Sedlak (ks.kat.)

    Jak tam twoje zakompleksiałość, hę?
    Jak twój dewocyjny kramik duszy?
    Jak twoja niepełnowartościowość?
    Jak twoje niedołężne chrześcijaństwo a zasadniczo katolizm?
    Jak ta twoja powszechna patologia?

    „Po 2000-leciu panowania Twej miłości z krzyża nad światem, świat na lepsze nic się nie zmienił. Nie wygasła nienawiść, nie umarło zwierzę w człowieku. Czyż nie widać próżni wokół Twego krzyża? Widzę tylu szczęśliwych bez Ciebie i tylu przybitych z Tobą.” ten sam autor.

    Nie umarło zwierzę w tobie zniewolona duszo, błąkająca się po opłotkach próżni duchowej. Przybityś do tego narzędzia zbrodni i nienawiść nie wygasła w tobie, bo tobie tak dobrze, dlatego wszystkich chciałbyś na siłę tak „uszczęśliwić”. Szkapo! Umysłowa szkapo!

  11. Panie profesorze, zanim się coś powie/napisze/, warto się zapoznać z faktami:
    1. Do zmiany relacji państwo-kościół niepotrzebna jest ŻADNA zmiana Konstytucji. Ona bowiem mówi:
    Rozdział I Art. 23 punkt 4: Stosunki między Rzeczpospolitą Polską a Kościołem Katolickim określają umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską.
    2. Takie umowy ma większość państw, umowy międzypaństwowe, bo Stolica Apostolska to państwo.
    3. Sposób realizacji tych umów to KOMPLETNIE INNA PARA KALOSZY!
    4. Trzeba było wrzeszczeć już w 1990r, gdy religia była wprowadzana do szkół przez solidarnościowych apostołów.
    5. Trzeba było krzyczeć, gdy w 1997r. Trybunał Zolla uwalił uchwaloną przez SLD, UP i część UW ustawę dopuszczającą aborcję, by zrobić „prezent” papieżowi i przed referendum konstytucyjnym
    6. Trzeba było przekonywać swych znajomych z KUL-u, że w dłuższej perspektywie robią krzywdę swojemu kościołowi. Ja takich możliwości nie miałam, bo studiowałam gdzie indziej, a i nie miałam znajomych wysoko postawionych styropianowców. Na dodatek ateistka, o zgrozo!
    7. Polecam lekturę zdań odrębnych w wyrokach Trybunału Konstytucyjnego odnośnie sposobu wprowadzenia religii i ustawy dopuszczającej aborcję autorstwa choćby prof. Łętowskiej i prof. Garlickiego. To jest przykład, jak powinno funkcjonować państwo laickie, a nie państwo, w którym jego przedstawiciele interpretują każde prawo zgodnie ze swoimi wierzeniami religijnym!
    8. Wspomnienia historyczne: Gdy szwagier przynosił w latach 1980-1981 bibułę solidarnościową i gdy czytałam ten nacjonalistyczno-kościółkowy bełkot pisany przez podkarpackich działaczy, przeczuwałam, że to się tak skończy.To były teksty a’la Czarnek and company. Bo cholera, taka jest niestety Polska! Przy PiS-e to nasze narodowe szambo tylko wylazło na wierzch, bo dostało przyzwolenie na wszystko: nacjonalizm, antysemityzm, rasizm, ksenofobię, homofobię i
    dumę z bycia chamem.
    7. Dochodzę coraz częściej do wniosku, że przy wszystkich swych ułomnościach, III RP do 2015 była tylko szczęśliwym wypadkiem przy pracy. Nasza prawdziwa gęba to ta od 2015! I wyć mi się chce!

  12. Wiara z definicji wyklucza wiedzę, a KRK nie upadnie od ulicznych protestów. Tu potrzebna ‎jest bowiem rewolucja, ale nie widzę ani jej programu pozytywnego (ma ona bowiem jak na ‎razie tylko program negatywny czyli obalenie nierządów PiS-u), ani też jej przywódców, ani też ‎źródeł jej sfinansowania. Przypominam, że Rewolucję Francuską (a także i Amerykańską) ‎sfinansowała tamtejsza burżuazja, a Rewolucję Rosyjską – kapitał żydowski i niemiecki, ‎podobnie jak np. dojście Hitlera do władzy w Niemczech.‎
    Konstytucja RP wymaga radykalnych zmian, w tym wstawienia do niej prawa do pracy albo pensji ‎obywatelskiej, 100% rozdziału kościoła od państwa, zakazu wszelakich konkordatów, prawa do ‎wolności od wszelakiej religijnej propagandy i prawa do wolności dla wszystkich dorosłych, w ‎tym więc też i dla kobiet, do decydowania o swoim ciele.‎

  13. Witold
    Nie wysyłać wogłle.To takie trudne?

  14. Panie profesorze,
    Po co te wszystkie procedury? Można szybciej i skuteczniej sposobem „na latarnię”.

  15. Punkty 5 i 6 powołanie audytora nadzwyczajnego, oraz Trybunału Specjalnego, to wszak myśl bardzo PiS-owska, a nawet niedościgająca myśli PiS-wskiej w zakresie rozliczeń, bo PiS chciał jedynie weryfikacji orzecznictwa sądowego, aby usunąć sędziów, którzy złodziejstwo i nierówność w prawie promowali swoimi orzeczeniami i na tym procederze się bogacili. Jednak jak wiadomo na przegląd orzecznictwa światła światłość społeczeństwa, która sporo zwinęła, nigdy się nie chciała zgodzić. Jak więc rozliczyć kościół, nie będąc wcale takim małym hipokrytą, lecz przeciwnie monstrualnym. Taki hipokrytą, jak fiut sztywno stojący z Warszawy do New York. Panie Janie, ale ja bym zastrzegł jednak prawa autorskie do pomysłu typu: „Audytora Nadzwyczajnego o uprawnieniach prokuratury, którego zadaniem będzie skatalogowanie transferów finansowych między polskimi podmiotami publicznymi a kościelnymi osobami prawnymi i innymi podmiotami działającymi w ramach Kościoła”, oraz „Powołanie ustawą naprawczą Trybunału Specjalnego do osądzenia spraw wniesionych rzez urząd Audytora Nadzwyczajnego w zakresie przestępstw przeciwko mieniu, gwałtów i innych przestępstw natury seksualnej oraz innych popełnionych przez kler i biskupów od 1989 r.”, bo jak PiS się o tym dowie, to z pewnością zechce zastosować Pana pomysły do majątku zgromadzonego przez postkomunistów i reformatorów w Polsce. No, a przestępstwa natury seksualnej w III RP. Toż to III RP, to jest wielki burdel. Nie wiem jak Pan sobie wyobraża wypłatę odszkodowań kobietom, ale i mężczyznom molestowanym seksualnie. Za rozrost pedalstwa w Polsce z pewnością odpowiada sytuacja w Polsce, że geje z postkomuny zdobyli majątek i władzę, a społeczeństwo przez cały czas daje im d……

  16. Jeśli chodzi o pomysł utworzenia kościoła narodowego, niepodległego Watykanowi. To z pewnością i Wołodia Putin przytuiłby Pana do swej piersi. Jaruś, oczywiście też. Pójdzimy dalej niech wszystkie kościoły w Polsce będą podległe tylko krajowym władzą. A co z NGO. Żądamy tego też. A co z zagranicznymi inwestycjami. A dlaczego mielibyśmy je inaczej traktować. Problem jednak jest z Komisją Europejską i jej legislacją. Oj wielki Problem. Aby bronić suwerenności możemy zrobić tylko jedno. Wypowiedzieć wszystkie traktaty. Zrezygnować z całości legislacji europejskiej. I zacząć się rządzić sami. Oczywiście wysyłając do Brukseli i Moskwy w wagonach beneficjentów starego status quo. Oczywiście bez brylantów i złota! Futerko tylko sztuczne i jedne buty na zmianę. Kuferek jeden na osobę. Niech cwaniaki teraz własną pracą i własną pomysłowością odbudują pieniądze i majątki, jakie stracą w Polsce w wyniku generalnego i nieodwołanego wyjazdu obcych wpływów w Polsce.

  17. Popieram w całości

  18. Cadyk z Ger
    15 listopada o godz. 10:58
    „Są sprawcami najgorszych zbrodni w ‎dziejach ludzkości”.

    Sprawcami tych zbrodni byli ludzie, do których zwrócił się hinduski przywódca Mohandas K. Gandhi, mówiąc : „Nie słyszałem o nikim, kto uczynił dla ludzkości więcej niż Jezus. W chrześcijaństwie nie ma właściwie nic złego”. Ów mędrzec dodał jednak: „Cały szkopuł tkwi w was, chrześcijanie. Nie staracie się żyć zgodnie z własnymi naukami”.

  19. Na początek proponuję wprowadzenie kas fiskalnych na parafiach, za ślub, chrzest, pogrzeb i wszelkie inne usługi co łaska ale z kwitem i odprowadzonym VAT.

  20. @prospector
    Ja nie mam z tym problemu, ale 70-80 proc. Polaków będzie miało.

  21. @ marta55
    15 listopada o godz. 11:00
    To co ? Jak nie protestowaliśmy w 1989 roku to już zawsze musimy trzymać gębę na kłódkę?
    Teraz właśnie odezwało się młode pokolenie obywateli, urodzonych i wychowanych w tej „nowej” Polsce Ci ludzie nie pamiętają styropianu ani narodowego p****olca po wyborze Wojtyły na papieża ani po jego śmierci. I bardzo dobrze !!!!
    Możesz sobie siedzieć cicho w domu i kląć na nową rzeczywistość a możesz też coś zrobić dla Ojczyzny. Z biadolenia nic nie wynika.

  22. Bardzo dobrze, tylko kto to zrobi ?

  23. Panie profesorze ,szacun.Ale austriackie przysłowie mówi ,jak chcesz niszczyć kraj ,daj władzę profesorom i generałom.I może dlatego pan pisze ,co by było ,gdyby było ,a nie kuma jak zdobyć wiekszość konstytucyjna w parlamencie i i pogonić czarnych z kraju..?Na marginesie ,to nie oni są dziś grożni a brunatni,wyhodowani przez paranoików.A narazie ,wołać do Boga ,aby oczyścił bagienko w państwie monarchicznym ,i pozwolił na dojście do władzy Lemańskim ,Bonieckim .Jest coraz mniej powołań ,,.KIEDYŚ SZŁY CHŁOPSKIE DZIECI ,DLA KASY DO SEMINARIÓW.Dziś, nadzieja ,że wstępują, dla idei i Boga.No i nadzieja ,że ostatnia monarchia absolutna ,jeżeli się nie zdemokratyzuje ,to upadnie.Biden ,jest drugim po Kennedym ,katolikiem ,prezydentem Jankesów.Pomoże.Bo inni olewali ten kościół.

  24. Odwołam się do Klasyka…..

    O WSZYSTKIM DECYDUJĄ KADRY.

    Konstytucja jest niezła, gorzej z interpretacja poszczególnych zapisów.
    A tej dokonuja ludzie.
    To ich czołobitność, uniżoność, lizydupstwo, nadskakiwanie personelowi Pana B. na Ziemi, wprowadziło Polske w spiralę upadku.
    Nikt nie kazał Suchockiej zawierać Konkordatu, wprowadzać instrukcją religii do szkół.
    Nikt nie kazał przydzielać etatów kapelanom, katechetom.
    Zrobili to nadgorliwcy, mający na względzie własne interesy.
    Jakie mieli Rzepiński, czy Zoll?

    Polska jest demokratycznym państwem prawa.?
    To prawo nie obowiązuje wszystkich.
    Kastę kapłańską i polityczną wyłączono spod jego działania.
    Może czas wrócić do ideałow równości każdego kapłana, polityka?

    Zmiana nie zajmie 1 000 lat.
    Na całe szczęście.
    Naturalne procesy wymiany pokoleń są znacznie szybsze.
    Wymieranie kurczowo trzymających się wiary, wchodzenie nowych roczników na rynek pracy, do polityki, brak naboru do seminariów, rozwiążą problem w ciągu kilkunastu najbliższych lat.

    Potem wystarczy jedynie znacjonalizować majątki KK…..
    Bez odszkodowania dla Watykanu.
    Robiło to już wiele krajów na przestrzeni dziejów.
    Watykan bez specjalnych oporów przyjmował takie działania.
    Nie ma dywizji…..

  25. Panie Profesorze,

    Jedna uwaga – jeśli chciałby Pan, żeby rzeczony plan był legalny, to wprowadzenie Trybunałów Specjalnych również wymagałoby zmiany Konstytucji, ewentualnie wypowiedzenia wojny.

    „Art. 175.
    1. Wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe.
    2. Sąd wyjątkowy lub tryb doraźny może być ustanowiony tylko na czas wojny.”

  26. Walkę z KK trzeba kontynuować konsekwentnie. Trzeba brać przykład od najbardziej prężnych cywilizacji zachodnich. Zacząć skromnie od legalizacji marihuany, a potem dalej przejść do legalizacji twardych narkotyków, co powinno ożywić wymianę handlową z sąsiadami. Zamiast salek katechetycznych otwierać kasyna gry podwórkowej. Aborcja na życzenie zamiast śródków antykoncepcyjnych, powinna być szeroko propagowana jako walka o ochronę środowiska. Dla rozerwania znudzonej tymi wolnościowymi ułatwieniami młodych ludzi, powinno się w prowadzić transmisje telewizyjne z walk gladiatorów, z kastetami na rękach i nogach. Jedną z propozycji wolnościowych, powinno być wprowadzenie obowiązku pozbywania się umiętności czytania ze zrozumieniem. Celebryci telewizyjni powinni wygłaszać „słowo na niedzielę”, dzieląc się z młodzieżą przeżyciami z gorącej sobotniej nocy w klubach przeznaczonych dla elit. Wolność brania kredytów i zadłużania się, bez konieczności spłaty kredytu, powinna być zapisana w nowej konstytucji obywatelskiej. Wyniki tych inowacji by zaskoczyły nawet polskie lemparcice, nie mówiąc już o medialnych guru, pozostających na utrzymaniu wolnościowych fundacji. A więc, do roboty, panowie covidowi inteligenci.

  27. @ głos zwykły dziś 9.26 i 9.33
    Od ścigania przekrętów postkomuny i post styropianu są sądy powszechne. Jeśli znasz przypadki, powiadom prokurature.
    Próbujesz rozmywac rabunek babilonskiej ladacznicy na majątku narodowym, bo inni też kradli, żałosne.
    Konstytucji nie trzeba zmieniać, wystarczy stosować zasadę rozdziału tronu od ołtarza i już.
    Konkordat to taki słomiany miś, wystarczy, że jest „i do jesieni niech sobie zgnije”.
    Wszystkie decyzje Komisji majątkowej powinny
    być zweryfikowane pod kątem zgodności z obowiązującym prawem.
    Lekcje kościelnego prania mózgów odesłać do sal katechetycznych, politrukow niech opłacają chętni rodzice.
    Kapelanow do szpitali, więzien itp zapraszać, jeśli pensjonariusze wyrażą potrzebę, ale niech niosą posługę na własny koszt.
    Potrzeby duchowe w armii, policji i innych służbach państwowych niech zainteresowani realizują poza miejscem zatrudnienia, tak samo jak prywatne aktywności sportowe, filatelistyczne czy ogrodnicze.
    Działalność komercyjną opodatkować na ogólnych zasadach dla NGO.
    Podatek gruntowy od nieruchomości egzekwować na powszechnych zasadach, cmentarze powinny być traktowane jako tereny komercyjne.
    Media kościelne zacząć traktować na tych samych zasadach jak inne prywatne.
    Sprawców przestępstw wszelkich traktować jak innych obywateli, poza pracownikami nuncjatury jako beneficjentami immunitetu dyplomatycznego.
    Tego raka da się wyleczyć.

  28. zajonoc. poziomka 15 listopada o godz. 15:35‎
    Żartujesz chyba, pisząc o sądach i prokuraturze polskiej, które miały by sądzić i ścigać przekręty ‎postkomuny i poststyropianu. A tego raka klerykalizmu to raczej nie da się do końca usunąć w ‎kapitalizmie.‎

  29. woytek 15 listopada o godz. 15:25‎
    Sprowadzając wszytko do absurdu, to można też dowieść, że całkowita klerykalizacja Polski ‎oznaczała by także zakaz nie tylko aborcji, ale także i rozwodów, ślubów cywilnych, stosunków ‎przedmałżeńskich i innych niż w pozycji misjonarskiej, kryminalizację niewierności małżeńskiej ‎oraz wprowadzenie jedynie słusznej religii rzymskokatolickiej jako religii państwowej, policyjny ‎zakaz działania innych wyznań religijnych, delegalizację ateizmu, agnostycyzmu i panteizmu a ‎także świętą inkwizycję oraz palenie na stosach „niewiernych” a także obowiązek ‎uczestniczenia w codziennych mszach świętych i cotygodniowej spowiedzi, wprowadzenie ‎kościelnej cenzury prewencyjnej etc. etc.‎

  30. kaesjot ‎15 listopada o godz. 13:21‎
    Lud Polski.‎
    sztubak ‎15 listopada o godz. 12:52‎
    Zgoda na 100%!‎

  31. głos zwykły 15 listopada o godz. 12:36‎
    Konkordat oznacza naszą podległość Watykanowi, członkostwo Polski w UE – podległość ‎Berlinowi a członkostwo Polski w NATO – podległość Waszyngtonowi. Kiedy wreszcie ‎wybijemy się na niepodległość, także i od zagranicznego kapitału i zagranicznych wierzeń ‎religijnych?‎

  32. kormoran 15 listopada o godz. 9:25‎
    Zgoda, że symbole religijne, to w ogóle nie powinny one znajdować się w przestrzeni publicznej ‎i że każdy związek religijny czy osoba prywatna może w kapitalizmie mieć pieniądze i może ‎sobie kupić za nie grunt i tam postawić dowolny symbol. KRK ma zaś tych gruntów mnóstwo, ‎więc niech tam stawia sobie krzyże, a nie w przestrzeni publicznej. Dodatkowo, to takie ‎symbole są prowokacyjne, np. ktoś się czuje urażony, że ktoś coś powiesił. Czemu też nie ‎stawia się w Polsce powszechnie orłów, które są przecież symbolem naszego kraju?‎

  33. Cadyk z Ger
    15 listopada o godz. 15:45

    Do poprzedniego wątku.
    Ledwie ogarniam, ale wydaje mi się,ze rozumiem.
    Jak na razie, nie ma żadnej teorii opisującej wszechświat i jego powstanie.

    Sprytni hochsztaplerzy więc, są w stanie zainstalować dowolną figurę, by wykreować własne zyski.
    Może być nawet jakiś BÓG, pod warunkiem że będzie przemawiać ich ustami.

    Ziemska kasa nie może być wydana w zaświatach- przecież?

  34. dezerter83 15 listopada o godz. 12:46‎
    Tak, mój Drogi Dezerterze – wyznawcy religii monoteistycznych, a szczególnie zaś chrześcijanie, ‎żydzi i muzułmanie są sprawcami najgorszych zbrodni w dziejach ludzkości. I co tu ma też do ‎rzeczy niejaki Gandhi – zawodowy polityk i na dodatek zawodowy prawnik, a więc osoba z ‎definicji bardzo mało wiarygodna, a który był zresztą wyznawcą hinduizmu, zaś imienia Jezusa ‎używał on instrumentalnie, w swej propagandzie zwróconej do Anglików, czyli (przynajmniej ‎formalnie) chrześcijan. Hitler też się przecież powoływał się na Jezusa, np. w „Mein Kampf”. ‎Oto fakty:‎
    ‎„W Jezusie upatruje Hitler swego poprzednika sprzed dwóch tysięcy lat. Swo­ją, powierzoną mu ‎przez Boga, misję widział Hitler w bezlitosnym tępie­niu Żydów. „Wierzę – pisał – że działam ‎zgodnie z wolą Wszechmocnego: gdy zwalczam żydostwo, osłaniam dzieło Naszego Pana” ‎‎(„Mein Kampf”). Analogiczny cel miał Chrystus. „Głównym zadaniem Galilejczyka – głosił ‎Hitler – było uwolnienie jego kraju od żydowskiego ucisku” („Rozmowy przy stole”). „Chrystus ‎nie robił żadnej tajemnicy ze swego nastawienia do narodu żydowskiego, sięgnął, gdy było to ‎potrzebne, do bicza, ażeby wypędzić ze świątyni tych wrogów ludz­kości… Właśnie za to został ‎przybity do krzyża” („Mein Kampf”).” (…)‎
    A w „Mein Kampf” Hitler napisał zaś „W ramach naszego ruchu może zasiadać najgłębiej ‎wierzący protestant oraz najbardziej oddany swej wierze katolik, nie wchodząc w najlżejszy ‎nawet konflikt ze swymi przekonaniami religijnymi”.‎
    Źródło: Eugeniusz Grodziński „Hitler a chrześcijaństwo „Więź” nr 11/1993‎
    http://wiez.com.pl/2018/02/27/hitler-a-chrzescijanstwo/‎
    I tak użyłem „argumentum ad Hitlerum”, który zazwyczaj kończy wszelakie dyskusje.‎
    Szalom!‎

  35. Pnie profesorze,
    jest pan nudny, śmieszny i naiwny. Tacy rewolucjoniści zrobili już wiele od czasów francuskiej rewolucji potem leninowskiej, stalinowskiej i hitlerowskiej by udowodnić, że to nie chrześcijaństwo jest problemem ale ludzka pycha. Kończ Waść i wstydu oszczędź, bo nie wypada profesorowi błaznować i chełpić się swoją ograniczoną wiedzą. No chyba, że uwolnimy pana stanowisko od logiki i nazwiemy ideologią. A to już inna postać rzeczy i wszystko jasne.

  36. Jd33 15 listopada o godz. 15:07‎
    A to nie mamy dziś w Polsce wojny Narodu z narzuconą nam z zewnątrz, opresyjną, ‎faszyzującą władzą?‎

  37. Katolik, nawet wkurwiony katolik, czasami będzie pomstował na klechę, ale w ostatecznym rozrachunku, stanie murem za katabasem. Taka jest mentalność niewolnika.
    Nie należy zapominać ilu jest prawdziwych ateistów, a ilu tych, którzy, nawet jeśli tylko chrzczą dzieci i biorą udział w katolickich ślubach, pogrzebach i innych obrzędach i nie chodzą co niedziela do kościołów, to i tak mienią się katolikami i np. krzyże, gdzie się da, wcale im nie przeszkadzają. I czy to jest 90%, czy 80, czy 60 – nie ma to znaczenia, bo i tak stanowią większość. Trudno sobie wyobrazić, jak wyglądałoby odkatoliczenie wszystkich instytucji państwowych i wielu prywatnych. Pamiętny protest policjantów, bo im komendant zdjął krzyż ze ściany.
    To jest proces, może nie na 1000 lat, ale na pokolenia i to bez pewności, że się powiedzie; kto da gwarancję, że następne pokolenia przestana kochać czarną zarazę?
    PS Dziewczyna poszła do bierzmowania z błyskawicą, a klecha ją wyrzucił. Brała udział w protestach, ale czy to zrobiło z niej heretyczkę?

  38. Tytuły z prasy:‎
    Petycja w sprawie pozbawienia Jana Pawła II honorowego obywatelstwa Warszawy. A co z ‎Hoserem i Głódziem?‎
    Na Ursynowie rodzice wypisali z religii ponad 300 uczniów. Efekt skandali w Kościele?‎
    Biograf Jana Pawła II: Papież biedaczyna został zmanipulowany i oszukany przez mistrza oszustów.‎

  39. Kiedyś napisałem to: ‎Dlaczego NIE zagłosuję na Biedronia:‎
    ‎1. Do 2035 roku chce on zamknąć wszystkie kopalnie węgla, czyli że Górny Śląsk, Bełchatów, ‎Turoszów czy Konin upadną a Polska uzależniona zostanie od importu nośników energii i ‎zachodnich koncernów energetycznych, bo chyba nikt nie uwierzy w te bajki, że w polskim ‎klimacie wystarczą nam panele słoneczne i te ohydne wiatraki, dewastujące krajobraz i ‎zabijające ptaki.‎
    ‎2. Przewodniczący „Wiosny” planuje utworzenie stanowiska rzecznika praw przyrody, tak ‎jakby przyroda była osobą. Tu widać religijność Biedronia, w tym przywiązanie do ‎starohebrajskiej idei osobowego boga, a więc też i osobowej przyrody, osobowego przypadku ‎etc.‎
    ‎3. OK – kobietom zostanie zagwarantowane prawo do przerwania ciąży na żądanie do 12 ‎tygodnia jej trwania. Ale to jest przecież przesada w drugą stronę – powinno być raczej tak jak w ‎PRLu, czyli prawo do przerwania ciąży ale nie na każde osobiste żądanie, a tylko w przypadku, ‎gdy kobieta jest nieletnia, zapóźniona umysłowo, w ciężkiej sytuacji materialnej, gdy ciąża jest ‎patologiczna, będąca wynikiem gwałtu, zagraża zdrowiu kobiety etc. Wtedy każdy państwowy ‎szpital powinien taką ciążę przerwać. Zgadzam się zaś, że zlikwidować należy klauzulę ‎sumienia, ale ostrożny byłbym z tą edukacją seksualną, gdyż nie widzę kto mógłby ja w Polsce ‎poprowadzić.‎
    ‎4. Sprzeciwiam się tzw. związkom partnerskim, czyli de facto popieraniu dewiacji seksualnych.‎
    ‎5. Nauczyciele otrzymają od Biedronia podwyżki, ale z czego? Z wyższych podatków, czy z ‎zabrania innym urzędnikom państwowym? Odebrać można przecież tylko wojsku, które nam ‎nie jest potrzebne tak duże jak dziś, bo przecież ani z Rosją ani z Niemcami wojny nie ‎wygramy. I dlaczego mamy uczyć się angielskiego, który dziś jest już passe, a nie ‎mandaryńskiego? Biedroń, wbrew pozorom, znajduje się mentalnie w dalekiej przeszłości. ‎Gdybym chciał być złośliwy, to bym powiedział, że jest on dinozaurem, od którego zajeżdża ‎pewnym środkiem na mole. ;-)‎
    ‎6. Zgadzam się co do tego, że zlikwidowany powinien być fundusz kościelny oraz religia w ‎szkole, ale konkordat powinien być zerwany raz na zawsze i żadnego nowego nie powinno być ‎na jego miejsce, a kościoły powinny być finansowane z podatku kościelnego, na wzór np. ‎Niemiec.‎
    ‎7. Skąd Biedroń weźmie pieniądze na rozszerzony program „500 plus”? Patrz też punkt 5.‎
    ‎8. Jak sobie Biedroń wyobraża pełną jawność życia publicznego? Dostęp każdego obywatela do ‎tajnych i poufnych akt MON, WSW i MSZ? Inaczej, to ta jawność będzie przecież tylko jej ‎parodia.‎
    ‎9. Niech Biedroń lepiej uważa ze stawianiem swych przeciwników politycznych przed ‎Ludowymi Spec-Komisjami typu Komisji Niesprawiedliwości i Pokłócenia oraz przed ‎Trybunałem Stanu, przed którym to przecież on sam może wkrótce stanąć.‎
    ‎10. Jak Biedroń zdefiniuje mowę nienawiści? Dla mnie to on się nią posługuje, grożąc swym ‎przeciwnikom politycznym, iście po bolszewicku, Spec-Komisjami Ludowymi i Trybunałami ‎Stanu.‎
    ‎11. Z czego Biedroń sfinansuje ten 30-dniowy limit oczekiwania na lekarza specjalistę? Patrz też ‎punkt 5.‎
    ‎12. Z czego Biedroń sfinansuje tą nieopodatkowaną emeryturę minimalną na poziomie 1600 zł ‎dla każdego i podwyżki płacy minimalnej oraz darmowy internet? Patrz też punkt 5.‎
    ‎13. Sama ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie nie sprawi, że każda kobieta i każde ‎dziecko czuć się będzie bezpiecznie. I co z mężczyznami? Dlaczego oni nie będą się mogli czuć ‎bezpiecznie w Polsce Biedronia? Taki z niego seksista, androfob i mizoandr?‎
    ‎14. Z czego Biedroń sfinansuje bezpłatne przejazdy komunikacją publiczną dla dzieci w całej ‎Polsce? I dlaczego tylko dla dzieci, a już nie dla emerytów i rencistów? Dyskryminacja ze ‎względu na wiek i inwalidztwo? Patrz też punkt 5.‎
    Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24425788,konwencja-nowy-rozdzial-‎robert-biedron-oglosi-nazwe-i-program.html#s=BoxOpImg1‎

  40. Ustawa, która wymusi na rządzących Polską koniec poddaństwem w stosunku do Watykanu ‎powinna moim zdaniem zawierać:‎
    ‎- zaprzestanie finansowania lekcji religii ze środków publicznych, precyzyjne uregulowanie jej ‎obecności w publicznych szkołach oraz wzmocnienie neutralności światopoglądowej systemu ‎edukacji w Polsce;‎
    ‎- zaprzestanie finansowania składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne duchownych oraz ‎likwidacja Funduszu Kościelnego;‎
    ‎- likwidację wspólnych komisji rządowo – kościelnych i ustanowienie jednej komisji złożonej z ‎przedstawicieli rządu, kościołów, związków wyznaniowych oraz organizacji świeckich ‎skupiających agnostyków i ateistów.‎
    Tyle, że dla mnie to jest tylko pierwszy nieśmiały krok, gdyż potrzebujemy przede wszystkim ‎zmiany Konstytucji, czyli:‎
    ‎1.‎ Usunięcia boga/bogów i religii (wiary religijnej) z preambuły Konstytucji, która wyraźnie ‎dzieli Polaków na „lepszych” czyli wierzących i „gorszych” czyli niewierzących, a więc ‎dyskryminuje ona niewierzących obywateli Rzeczypospolitej.‎
    ‎2.‎ Całkowitego oddzielenia kościoła od państwa.‎
    ‎3.‎ Usunięcia lekcji religii ze szkół państwowych i finansowanych, choćby tylko częściowo, ‎przez państwo, jako iż nie widzę powodu, aby niewierzący finansowali religijną propagandę i ‎indoktrynację w duchu religijnym.‎
    ‎4.‎ Zakazie uczestniczenia przez prezydenta RP, premiera, senatorów, posłów, ministrów, ‎wojewodów, prezydentów miast, marszałków sejmików, starostów, burmistrzów, wójtów, ‎radnych i wyższych urzędników państwowych i samorządowych, w tym prezesów centralnych ‎urzędów takich jak np. NBP, GUS i NIK oraz dyrektorów departamentów ministerialnych w ‎publicznych uroczystościach o charakterze religijnym.‎
    ‎5.‎ Zakaz religijnej propagandy w mediach finansowanych ze skarbu państwa, szczególnie ‎zaś w radiu i telewizji.‎
    ‎6.‎ Wprowadzenie podatku kościelnego, z którego na zasadzie wyłączności opłacane byłyby ‎wszelakie wyznania religijne legalnie działające w Polsce, w tym ich funkcjonariusze (kler), a ‎który byłby płacony na zasadzie dobrowolności przez osoby deklarujące członkostwo danej ‎organizacji o charakterze religijnym.‎
    ‎7.‎ Zakaz finansowania wszelakich organizacji o charakterze religijnym z innych źródeł niż ‎w/w podatek kościelny.‎
    ‎8.‎ Natychmiastowe zerwanie Konkordatu z Watykanem.‎
    ‎9.‎ Zakaz urządzania uroczystości o charakterze religijnym poza terenami należącymi do ‎organizacji o charakterze religijnym.‎
    ‎10.‎ Zakaz indoktrynacji religijnej osób nieletnich.‎

  41. Ustawa, która wymusi na rządzących Polską koniec poddaństwem w stosunku do Watykanu ‎powinna moim zdaniem zawierać:‎
    ‎- zaprzestanie finansowania lekcji religii ze środków publicznych, precyzyjne uregulowanie jej ‎obecności w publicznych szkołach oraz wzmocnienie neutralności światopoglądowej systemu ‎edukacji w Polsce;‎
    ‎- zaprzestanie finansowania składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne duchownych oraz ‎likwidacja Funduszu Kościelnego;‎
    ‎- likwidację wspólnych komisji rządowo – kościelnych i ustanowienie jednej komisji złożonej z ‎przedstawicieli rządu, kościołów, związków wyznaniowych oraz organizacji świeckich ‎skupiających agnostyków i ateistów.‎
    Tyle, że dla mnie to jest tylko pierwszy nieśmiały krok, gdyż potrzebujemy przede wszystkim ‎zmiany Konstytucji, czyli:‎
    ‎1.‎ Usunięcia boga/bogów i religii (wiary religijnej) z preambuły Konstytucji, która wyraźnie ‎dzieli Polaków na „lepszych” czyli wierzących i „gorszych” czyli niewierzących, a więc ‎dyskryminuje ona niewierzących obywateli Rzeczypospolitej.‎
    ‎2.‎ Całkowitego oddzielenia kościoła od państwa.‎
    ‎3.‎ Usunięcia lekcji religii ze szkół państwowych i finansowanych, choćby tylko częściowo, ‎przez państwo, jako iż nie widzę powodu, aby niewierzący finansowali religijną propagandę i ‎indoktrynację w duchu religijnym.‎
    ‎4.‎ Zakazie uczestniczenia przez prezydenta RP, premiera, senatorów, posłów, ministrów, ‎wojewodów, prezydentów miast, marszałków sejmików, starostów, burmistrzów, wójtów, ‎radnych i wyższych urzędników państwowych i samorządowych, w tym prezesów centralnych ‎urzędów takich jak np. NBP, GUS i NIK oraz dyrektorów departamentów ministerialnych w ‎publicznych uroczystościach o charakterze religijnym.‎
    ‎5.‎ Zakaz religijnej propagandy w mediach finansowanych ze skarbu państwa, szczególnie ‎zaś w radiu i telewizji.‎
    ‎6.‎ Wprowadzenie podatku kościelnego, z którego na zasadzie wyłączności opłacane byłyby ‎wszelakie wyznania religijne legalnie działające w Polsce, w tym ich funkcjonariusze (kler), a ‎który byłby płacony na zasadzie dobrowolności przez osoby deklarujące członkostwo danej ‎organizacji o charakterze religijnym.‎
    ‎7.‎ Zakaz finansowania wszelakich organizacji o charakterze religijnym z innych źródeł niż ‎w/w podatek kościelny.‎
    ‎8.‎ Natychmiastowe zerwanie Konkordatu z Watykanem.‎
    ‎9.‎ Zakaz urządzania uroczystości o charakterze religijnym poza terenami należącymi do ‎organizacji o charakterze religijnym.‎
    ‎10.‎ Zakaz indoktrynacji religijnej osób nieletnich.‎

  42. Optymatyk
    15 listopada o godz. 10:30

    Nie widze zwiazku z moim sceptycyzmem dotyczacym tysiaca lat deklerykalizycji Polski i rzekoma niewola.

  43. marta55 15 listopada o godz. 11:00
    Pani Marto – przecież prof. Hartman jest absolwentem KUL-u, a to chyba aż za dużo tu wyjaśnia…

  44. Potrzebujemy przede wszystkim zmiany Konstytucji, czyli:‎
    ‎1.‎ Usunięcie boga/bogów i religii (wiary religijnej) z preambuły Konstytucji, która wyraźnie ‎dzieli Polaków na „lepszych” czyli wierzących i „gorszych” czyli niewierzących, a więc ‎dyskryminuje ona niewierzących obywateli Rzeczypospolitej.‎
    ‎2.‎ Całkowite oddzielenie kościoła od państwa.‎
    ‎3.‎ Usunięcie lekcji religii ze szkół państwowych i finansowanych, choćby tylko częściowo, ‎przez państwo, jako iż nie widzę powodu, aby niewierzący finansowali religijną propagandę i ‎indoktrynację w duchu religijnym.‎
    ‎4.‎ Zakaz uczestniczenia przez prezydenta RP, premiera, senatorów, posłów, ministrów, ‎wojewodów, prezydentów miast, marszałków sejmików, starostów, burmistrzów, wójtów, ‎radnych i wyższych urzędników państwowych i samorządowych, w tym prezesów centralnych ‎urzędów takich jak np. NBP, GUS i NIK oraz dyrektorów departamentów ministerialnych w ‎publicznych uroczystościach o charakterze religijnym.‎
    ‎5.‎ Zakaz religijnej propagandy w mediach finansowanych ze skarbu państwa, szczególnie ‎zaś w radiu i telewizji.‎
    ‎6.‎ Wprowadzenie podatku kościelnego, z którego na zasadzie wyłączności opłacane byłyby ‎wszelakie wyznania religijne legalnie działające w Polsce, w tym ich funkcjonariusze (kler), a ‎który byłby płacony na zasadzie dobrowolności przez osoby deklarujące członkostwo danej ‎organizacji o charakterze religijnym.‎
    ‎7.‎ Zakaz finansowania wszelakich organizacji o charakterze religijnym z innych źródeł niż ‎w/w podatek kościelny.‎
    ‎8.‎ Natychmiastowe zerwanie Konkordatu z Watykanem.‎
    ‎9.‎ Zakaz urządzania uroczystości o charakterze religijnym poza terenami należącymi do ‎organizacji o charakterze religijnym.‎
    ‎10.‎ Zakaz indoktrynacji religijnej osób nieletnich.‎

  45. @woytek dziś15.25
    Usiłujesz sprowadzić dyskusje o normalizacji stosunków RP Watykan do absurdu mieszając rozwiązania logiczne z głupotami.
    Legalizacja kanabisu, same plusy, brak agresji konsumentów, zmniejszenie rynku dopalaczy, wpływy do budżetu od
    producentów i dystrybutorów, więcej czasu dla policjantów na zajęcie się poważnymi przestępstwami, kontrola jakości produktów dostępnych na rynku itd.
    Dlaczego swobodny dostęp do aborcji wiążesz z likwidacja antykoncepcji. Przewidujesz rozszerzenie klauzuli sumienia farmaceutów na innych sprzedawców i produkty?
    Rozumiem, że postulat przekształcenia sal katechetycznych na kasyna miałby rekompensowac wielebnym straty po rozwiązaniu umów z dotychczasowymi najemcami.
    Twój postulat odmóżdżania młodych już realizuje pisowy minister edukacji wraz z mediami narodowymi, prywatne też ochoczo uczestniczą w tym dziele.
    Niestety dla katobolszewii, z którą najwyraźniej się utożsamiasz nie wszyscy młodzi i starsi też, mają ochotę spędzić resztę życia w ciepłym kurwidołku pod wezwaniem purpuratow, szczerbatego i reszty szubrawców.

  46. Drogi Dezerterze-Jehowito!
    Czy wiesz, że wewnątrz żydowskiej świątyni w mieście Jeruzalem był podobno Jehowa oraz kastowy podział na ‎lewitów czyli kapłanów niższych, pośredników między laikatem a klerem oraz na kohenów, ‎czyli kapłanów wyższych, którzy jako jedyni wśród żydów mieli dostęp do Arki Przymierza ‎czyli de facto do Jehowy. Poza tym, to bez Arki Przymierza nie może być prawdziwej ‎żydowskiej świątyni, a przypominam, że owa Arka zaginęła w trakcie najazdu armii Babilonu ‎pod wodzą Nabuchodonozora II na Palestynę w 586 p.n.e. i zburzenia Pierwszej Świątyni w ‎Jeruzalem. W niektórych kościołach, na ogół wschodnich, istnieje doktryna, według której owa ‎Arka została potajemnie wywieziona z Pierwszej Świątyni i znajduje się gdzieś na terytorium ‎obecnego Sudanu, gdzie zostanie ona podobno odnaleziona przez Jezusa Chrystusa w dniu ‎zstąpienia Królestwa Bożego na Ziemię.
    Szalom!‎

  47. @ cadyk z ger :
    ” Przypominam, że Rewolucję Francuską (a także i Amerykańską) ‎sfinansowała tamtejsza burżuazja,”

    U nas też w ciągu ostatnich 30 lat rozwinęła się klasa burżuazji , czyli w miarę zamożnego mieszczaństwa. Przed wojną jej prawie nie było: był miejski i wiejski proletariat oraz klasa arystokracji- ziemskiej i przemysłowej. Rewolucja burżuazyjna jest nam potrzebna dla unowocześnienia kraju i odsunięcia od władzy epigonów systemu feudalnego- kleru i sprzymierzonych z nim wielkich posiadaczy, tudzież partyjnych kacyków.
    Przypominam, że Komunę Paryską poparli nie tylko robotnicy ale też i znaczna część średniej i drobnej burżuazji. Bo dawała ona nadzieję na zbudowanie uczciwego społeczeństwa, z równymi prawami dla wszystkich, z rzeczywistym rozdziałem kościoła od państwa i z możliwością usuwania państwowych urzędników w drodze obywatelskiego referendum.

  48. Ja zaproponuję, żeby obywatele, którzy formalnie od kościoła odeszli zaprzestali zanosić do kościoła swoje niemowlęta do chrztu (od tej pory stają się katolikami), nie posyłali dzieci starszych do pierwszej komunii (pominę bierzmowanie), zawierali świeckie małżeństwa i organizowali świeckie pogrzeby. Większość polskich obywateli jest katolikami obrzędowymi, nie interesuje ich nic w kościele ponad to, żeby był miejscem uroczystej oprawy ważnych dla nich wydarzeń.
    W następnym kroku należy opodatkować wiernych, którzy chcąc być członkami kościoła muszą go utrzymywać. Państwo powinno przejąć kościoły (nieruchomości) ważne dla kultury i historii Polski. Żadnych państwowych dotacji na cele religijne. Jeśli samorządy lub osoby prywatne chcą wspomagać kościół, nich to robą, państwu nic do tego.
    Zaoszczędzimy sporo pieniędzy, jeśli nic kościołowi nie będziemy próbowali odbierać na drodze sądowej. Wystarczy, że działalność gospodarczą kościoła opodatkujemy tak jak inne podmioty zajmujące się biznesem. Nie powołujmy żadnych, ale to żadnych specjalnych komisji śledczych, od tego jest państwowy aparat ścigania i sądy.
    Reszta postulowanych przez pana profesora zadań, zrobi się sama, będzie skutkiem tego, co zaproponowałem wyżej.

  49. zajonoc. poziomka
    15 listopada o godz. 15:35
    Oczywiście, że znam takie przypadki, ale znam też sposób działania prokuratury. Ostatnio kiedy miałem do czynienia z prokuratorem przedstawiłem mu sprawę skromniejszą, ale podpadającą pod art. 231 KK, czyli chodzi tutaj o nadużycie władzy. O co tutaj chodziło. O prostą rzecz, że ZUS i sądy powszechne od wielu lat w sprawie, która dot. mojego interesu, nie dopuszczają do przeprowadzenia postępowania dot. ubezpieczenia we właściwym trybie, który polega na badaniu realnych stosunków prawnych. Dlaczego nie godzą się. Dlatego, że moim przeciwnikiem procesowym jest korporacja prawna. Korporacje prawne jak wiadomo wtajemniczonym działają zazwyczaj ponad prawem i czynią tak, bowiem m. in. mają przez siebie opłacanych urzędników w Ministerstwach sprawujących nad nimi nadzór. Co więcej opłacają kadrę naukową, oraz mają zblatowanych sędziów i Prezesów sądów. Rezultat tego układu wpływów jest taki, że żaden prokurator ani sędzia nie wystąpi przeciwko interesom korporacji prawnej i ich władz. Procedura administracyjna i sądowa, zaś jest taka, jak to kiedyś skrótowo i trafnie przedstawił mi śp. Przemysław Gosiewski, którego jednak nie znałem, a rozmawiałem z nim jeden raz. Chodzi o to, że w takim przypadku zostanie wydanych szereg postanowień lub decyzji, orzeczeń mających luźny związek z prawem i zdrowym rozsądkiem, ale wzajemnie się podtrzymujących. Wszystko zostanie mocno przewleczone w czasie, a w niektórych przypadkach ani postanowień, ani decyzji ani też orzeczeń w ogóle nie będzie. To jest taki biurokratyczny młyn w którym gubią się wszelkie prawa obywatela, a pozostaje na wierzchu interes kasty lub grupy interesu, która jest faktycznie suwerenem w tym kraju. I z pewnością nie jest to kościół katolicki. Kościół katolicki faktycznie jest bezprawny, ale on nawet dzisiaj zbiera z pańskiego stołu jedynie odpadki. Z kim robił interesy ks. Henryk Jankowski? Z kim jadał obiady z Bristolu, jak nie z biznesmenami i politykami z ówczesnej lewicy. Dlaczego więc sprawa homoseksualizmu i pedofilii oraz seksizmu tego księdza, akurat wpłynęła dopiero dzisiaj. No, dlatego, że interesy lewicy i kościoła katolickiego ostatecznie się rozeszły, bowiem kościół katolicki poparł PiS. Kościół katolicki wsparł osobiście Jarosława Kaczyńskiego, oraz całe prawicowe media. Kościół katolicki więc stał się instytucją, która stoi już po jednej stronie sporu politycznego, po stronie prawicy. A nie zawsze tak było. Tak więc cała owa życzeniowa litania Pana Jana, to tylko zemsta polityczna, która gdyby miała być przeprowadzona. Nie miałaby nic wspólnego z prawem.

  50. Także dla Dezertera i innych religiantów:
    logo 11 listopada o godz. 10:16
    Trudno jest znaleźć coś bardziej nielogicznego od wiary w Boga. Przecież jeśli Bóg ma rzeczywiście być Bogiem, to nie może być podatny na czyjekolwiek modły. Jeśli Boga traktuje się poważnie, to nie obraża się jego inteligencji swoimi modlitwami, pretensjonalną liturgią, a nade wszystko przypisywaniem mu jakichś poglądów czy osądów. Bóg dlatego jest Bogiem, że sam decyduje o wszystkim i przed nikim się nie tłumaczy. Każdy, kto przypisuje sobie zdolność do reprezentowania Boga, musi być więc oszustem, bo przecież nie jest możliwe, by Bóg potrzebował kogoś takiego. Człowiek inteligentny nie może wykluczyć, że Bóg istnieje, ale musi wykluczyć, że Bogiem jest np. „Bóg” katolików czy też np. jehowitów. Tym bardziej, że nie jest możliwe, by nawet tak ułomnego Boga mógł reprezentować ktoś taki, jak Gulbinowicz albo Dziwisz, o Wojtyle nie wspominając.”

  51. woytek
    15 listopada o godz. 15:28

    Widzę że z tym samym tekstem wchodzisz na różne blogi. No cóż praca misjonarza jest nie lekka. Więc ja ci odpowiem jeszcze raz, jak już ci tłumaczyłem. Więc posłuchaj uważnie i zastosuj się

    Ta tyrada, niby ironiczna, to właściwie przeciw komu ? Przeciw lemaprcicy.
    A co ci takiego zrbiła ta Lemparcica.
    Dobrze by bylo jakby ktoś w realu wziąl cie za uszy i kazał długo patrzeć w jedną stronę
    Patrz uważnie ; oto Dziwisz, widzisz,, no patrz, nie widzisz jak ten człowiek klamie, jak nie chce sie przyznać do krycia pedofilów…Patrz uważnie..
    Albo patrz na Rydzyka…patrz ile on już zgarnąl pieniędzy…patrz jak ten „ojciec” pluje na Unie Europejską, od ktorej za pomocą koalicjanta pisu, wyłudza miliony z kasy brukselskiej.
    A nie ględź o jakichś marihuanach, o braniach kredytów przez jakichś onych (Rydzyk), celebrytach, którzy demoralizują młodzież w tv. Bo ojczaszkowie gwałcący dzieci umykają twemu ironicznemu, bystremu oku.

  52. kormoran
    15 listopada o godz. 9:25

    „Jeśli chodzi o symbole religijne, to w ogóle nie powinny one znajdować się w przestrzeni publicznej”.

    No Stalin by lepiej tego nie określił, choć nie byl aż tak kategoryczny. Chciałbyś np. cmentarze likwidować? Na ponad 95 proc. grobów są krzyże.

    „Np krzyże na szczytach gór”.

    Bierzemy przykład z krajów UE, w Alpach na co drugim szycie masz krzyż.

  53. Andrzej
    15 listopada o godz. 10:00

    ”Z innej perspektywy, gdyż mieszkam w Irlandii. Mogę dodać, że proces latach 90tych odwracania się od kościoła byl szybki, po tym jak afery seksualne, handel dziećmi”.

    Handel ludźmi przez wieki był aktem miłosierdzia. Dlatego nie zabijano wrogów ponad to co konieczne, by ich później sprzedać z zyskiem. Ostatnie centrum handlu ludźmi w naszej części świata było w X wieku w Pradze. Proceder prowadzili Żydzi sprzedając germańskie i słowiańskie kobiety Arabom, gdzie był duży popyt na blondynki. By the way, jak pisze jeden z portali: „Pandemia pandemią, ale interes musi się kręcić. Dziś w Brukseli zaczęły się dwudniowe międzynarodowe Targi Dziecięce (…) nie chodzi o targi z produktami dla dzieci. Chodzi o handel dziećmi. Impreza o nazwie Men Having Babies ma charakter obwoźny: we wrześniu odbyła się w Paryżu, w październiku Tajpei, a w grudniu odbędzie w Tel-Awiwie. Towarem na sprzedaż są dzieci, a kupcami – bogaci homoseksualiści, których stać na wyłożenie od 90 tysięcy do 150 tysięcy dolarów (w zależności od ceny katalogowej) za produkt. W pakiecie jest nie tylko wynajęcie macicy na dziewięć miesięcy, lecz także pomoc prawna, dostarczenie komórek jajowych i nasienia, opłata za przeloty i hotele itd.”.
    https://www.menhavingbabies.org/

  54. wiesiek59
    15 listopada o godz. 14:38

    „Polska jest demokratycznym państwem prawa”?

    A jak to jest naprawdę? „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym …” (art. 2 Konstytucja RP). Poczytaj o różnicach między demokratycznym państwem prawa, a demokratycznym państwem prawnym. Podpowiem, chodzi o źródła stanowienia prawa.

    „Kastę kapłańską i polityczną wyłączono spod jego działania”.

    Kasty to w Indiach, tak więc something ci się poj***ło. W PL był stan duchowny, od XIII wieku nie podlegający feudalnej władzy książąt. Dzięki temu kościół też się bogacił, nie tylko sami feudałowie. A co dziś mamy z tego ówczesnego względnego bogactwa kleru? No choćby zabytki, cała sztuka średniowiecza i to sztuka sakralna. W Niderlandach akurat było nieco inaczej, tam szlachta musiała posunąć się i dać miejce mieszczanom. W niektórych miastach Brabancji szlachta miała nawet zakaz wstępu do miast.

  55. Cadyk z Ger
    15 listopada o godz. 15:45

    „Cytuję z Wikipedii”.

    Pięknie cytujesz, ale niewiele z tego wynika.

    „Sean M. Carroll (…) wyjaśnia dwa konkurujące ze sobą wyjaśnienia pochodzenia osobliwości (…) [z której powstał wszechświat – MR].

    1/ „Sytuacja, gdy ‎czarna dziura osiąga punkt osobliwości i grawitacji, ponieważ charakterystyka tej przestrzeni ‎staje się nieograniczona. Ogólnie przyjmuje się, że wszechświat powstał w punkcie osobliwości … a kiedy osobliwość wszechświata zaczęła się rozszerzać, nastąpił Wielki Wybuch, który ‎ewidentnie zapoczątkował wszechświat …”.

    Wciąż stoimy na tym samym gruncie, skąd się wzięła ta „osobliwość” jako pozostałość po „czarnej dziurze”. Być może „czarnej dziurze” z innego wszechświata – równoległego w ramach multiwersum (metawszechświata). Ok. to brzmi interesująco, ale skąd, kiedy i dlaczego wzięło się multiwersum? Jak widzisz ciągle drepczemy w tym samym miejscu albo coś z naszą logiką nie tak.

    ‎2/ ” Inne wyjaśnienie, utrzymywane przez jego ‎zwolenników, takich jak Stephen Hawking, głosi, że „czas” nie istniał, gdyż pojawił się on ‎dopiero wraz z wszechświatem”.

    Czas to pikuś, ale nawet przestrzeń nie istniała.

    „To twierdzenie oznacza, że wszechświat nie ma historii ‎pochodzenia. Czas nie istniał „przed” stworzeniem wszechświata. Dlatego nie jest jasne, czy ‎wraz z osobliwością i znanym wszechświatem pojawiły się takie właściwości, jak przestrzeń lub ‎czas”.

    W tym krótkim zdaniu autor w Wikipedii nie uniknął sformułowania „stworzenie wszechświata”, cały czas stając na gruncie fizyki jak by nie było. ‎No więc? Coraz więcej wiemy, że niewiele wiemy. Nadal nie wiemy skąd wzieły się prawa fizyki i dlaczego matematyka pozwala nam opisać i zrozumieć wszechświat.

    3/ „dzisiejszą postać ‎Wszechświat zawdzięcza zderzeniu tzw. brany, na której się znajduje, z inną braną i zamianie ‎energii zderzenia na materię. Według tej hipotezy Wszechświat, w którym żyjemy, był na ‎początku zimny i niemal zupełnie pusty. Dopiero w wyniku zderzenia się sąsiedniej brany z ‎naszą, powstała znana nam materia i nasz Wszechświat zaczął się rozszerzać. Możliwe, że cykl ‎takich zderzeń jest nieskończony. Brany są to zaś obiekty używane w teorii strun”.

    Jak widać to raczej język ezoteryki i mitologii niż fizyki, wiec o podstawy eksperymentalne przez grzeczność nawet się nie pytam. Dla fizyków teoria niczym, eksperyment wszystkim.

  56. @Saldo mortale
    15 listopada o godz. 17:59
    Optymatyk
    15 listopada o godz. 10:30

    Nie widze zwiazku z moim sceptycyzmem dotyczacym tysiaca lat deklerykalizycji Polski i rzekoma niewola.
    ……………………..
    Zwyczajnie lub niezyczajnie, jesteś ŚLEPY, na to ,co nie po twojemu.

  57. Mauro Rossi 15 listopada o godz. 21:21‎
    W wielkim skrócie”‎
    ‎1. Owa „osobliwość” jako pozostałość po „czarnej dziurze”, wzięła sie z innego, poprzedniego ‎Wszechświata, ale owe Multiwersum istnieje „od zawsze’. Mamy więc ten „steady state” ‎Hoyle’a, tyle ze w znacznie większej skali niż tylko nasz obecny Wszechświat.‎
    ‎2. Oczywiście, że czas nie może istnieć bez przestrzeni i na odwrót. To jest chyba oczywiste dla ‎każdego, kto choć trochę liznął współczesną fizykę.‎
    ‎3. Nie było, bo być nie mogło stworzenia Wszechświata rozumianego jako owe Multiwersum, ‎gdyż on jest mówiąc w wielkim uproszczeniu wieczny, ale zmienia swą postać w owych ‎‎„pożarach świata”.‎
    ‎4. Oczywiście, że wiemy skąd wzięły się prawa fizyki (z natury materii) a matematyka nie do ‎końca pozwala nam opisać i zrozumieć wszechświat. Ona zawodzi nas dziś nawet w opisie tak ‎relatywnie prostych systemów jak np. gospodarka narodowa, a co dopiero w opisie obiektów w ‎skali supermakro (Wszechświat) i supermikro (poniżej poziomu cząstek elementarnych). ‎Matematyka wydaje się być trudna dla laików, ale tak naprawdę, to jest ona jeszcze wciąż zbyt ‎prymitywna aby stworzyć modele ekonometryczne, nadające się do praktycznych zastosowań, ‎szczególnie, że na ekonomie wpływa polityka, a jej opis w ogóle, jak na razie, nie poddaje się ‎matematyzacji.‎
    ‎5. Teoria naukowa staje się teorią dopiero po jej empirycznej weryfikacji a dokładniej ‎konfirmacji. Na razie to kosmologia a szczególnie kosmogonia składa się głównie z hipotez, a ‎nie teorii. Cytuję z Reiner Hedrich „Superstring Theory and Empirical Testability” („Teoria ‎superstrun i testowalność empiryczna”) – Zentrum fuer Philosophie und Grundlagen der ‎Wissenschaft, Justus-Liebig-University Giessen: „Teoria superstrun zajmuje się dynamiką, która ‎nie tylko nie ma rozwiązań analitycznych, ale opisuje procesy w zakresie energii, do którego z ‎zasady nie mamy bezpośredniego dostępu. To, co możemy przetestować w najlepszym ‎przypadku za pomocą naszych akceleratorów cząstek – tych w budowie, planowanych i ‎proponowanych – nie jest żadnym możliwym bezpośrednim przewidywaniem teorii. Jeśli w ‎ogóle, możemy przetestować tylko bardzo pośrednie konsekwencje teorii: konsekwencje, które ‎dotyczą dostępnego zakresu energii i poziomu pojęciowego, o którym w prawie każdym ‎przypadku sama teoria nie mówi bezpośrednio (…)‎
    Pomiędzy zakresem energii, który teoria superstrun opisuje bezpośrednio lub pośrednio, a tym, ‎który może być dostępny dla naszych eksperymentów w dowolnym czasie w przyszłości, mamy ‎mniej więcej szesnaście lub osiemnaście dziesiętnych skal różnicy. I ten fakt prawdopodobnie ‎nigdy się nie zmieni w decydujący sposób. Aby weryfikacja teorii superstrun była dostępna dla ‎naszych eksperymentów, musielibyśmy stworzyć sztuczny Wielki Wybuch (Big Bang). To ‎właśnie ten fakt jasno pokazuje, że jedyna obiecująca możliwość osiągnięcia odpowiedniego ‎testu empirycznego teorii superstrun polega prawdopodobnie na jej możliwych implikacjach ‎kosmologicznych, których fizycy teoretyczni będą musieli szukać. Ale także ewentualne ‎odkrycie kosmologicznych implikacji teorii doprowadziłoby jedynie do pośredniej formy ‎empirycznej testowalności, prowadzonej z uwzględnieniem wielu dodatkowych hipotez. W ‎końcu przetestowalibyśmy całą gamę najróżniejszych hipotez, całkowicie nieodróżnialnych w ‎ich konsekwencjach od konsekwencji samej teorii superstrun. Dlatego nigdy nie będziemy w ‎stanie przetestować teorii superstrun w mniej lub bardziej bezpośredni sposób. Wiele wniosków ‎wnioskowych, a tym samym założenie o ich rzetelności, jest koniecznych, jeśli zamierzamy ‎dotrzeć do jakichkolwiek danych empirycznych istotnych dla testu teorii superstrun. Liczbowe ‎prognozy, które mogłyby zostać poddane bezpośredniemu testowi empirycznemu, nie istnieją i ‎nie należy ich nawet oczekiwać w przyszłości. Zatem identyfikacja jawnych przypadków ‎możliwego fałszowania tej teorii jest bardzo problematyczna.‎
    Biorąc pod uwagę, że ostatecznie i ostatecznie – przy wykorzystaniu wszystkich możliwości ‎technicznych, którymi dysponujemy – nie będziemy w stanie udowodnić istnienia nowych ‎cząstek wymaganych przez teorię (np. przewidywanych partnerów supersymetrycznych) byłoby ‎fatalne w skutkach, gdyby zwolennicy teorii superstrun, nie wytwarzając żadnych wyraźnych ‎prognoz liczbowych, twierdzili, że brakujące potwierdzenie empiryczne po prostu wskazuje, że ‎cząstki te są masywniejsze niż granica energii naszych najlepszych narzędzi eksperymentalnych. ‎Wreszcie, w takim argumencie musielibyśmy zobaczyć pierwszy krok do strategii ‎autoimmunizacji.‎
    W skrócie: Poszukiwanie wszechogarniającej teorii, mającej ostatecznie na celu rozwiązanie ‎problemu zjednoczenia wszystkich sił przyrody, jest dziś postrzegane jako jeden z ‎najważniejszych celów teoretycznej fizyki wysokich energii. Niektórzy fizycy teoretyczni ‎identyfikują tę tak zwaną „teorię wszystkiego” z teorią superstrun. Ale teoria superstrun jest w ‎zasadniczy sposób niekompletna. A przede wszystkim ma on fundamentalne problemy z ‎empiryczną testowalnością – problemy, które w ogóle kwestionują jego status jako teorii ‎fizycznej.”‎
    To jest oczywiście głos krytyka tej teorii a właściwie hipotezy, ale pokazuje on, z jakimi ‎problemami boryka się dziś nauka, w odróżnieniu od religii, która ma zawsze gotowe ‎odpowiedzi na każde pytanie, tyle że te odpowiedzi nie mają nic wspólnego z prawdą i nie są z ‎definicji weryfikowalne, a najlepszy przykład na te odpowiedzi, jakie daje nam religia, są wpisy ‎na tym blogi niejakiego Dezertera, który sprowadza wszytko do stwierdzenia, że tak jest, ‎ponieważ tak twierdzi jego Biblia, a ona nie może się mylić, gdyż napisał ją Panbóg, a ten z ‎kolei nie może się mylić, bo tak twierdzi niemylna przecież Biblia, napisana przez tegoż ‎Panaboga, który nie może się mylić, gdyż tak twierdzi Biblia, która jest głosem nieomylnego ‎Panaboga, a ten jest nieomylny, ponieważ tak a nie inaczej twierdzi Biblia itd.‎

  58. Mauro Rossi
    Wyjaśnij mi teraz proszę, kto, jak, kiedy i po co stworzył twojego boga czy bogów. :-)‎
    Szalom!‎

  59. Mauro Rossi
    ‎15 listopada o godz. 20:26‎
    Te krzyże szybko znikną, jako symbole wiary daremnej i fałszywej…‎
    ‎15 listopada o godz. 20:28‎
    Nie myl „providing gay men with educational and financial support to achieve parenthood ‎through surrogacy” czyli „zapewnienia gejom wsparcia edukacyjnego i finansowego w celu ‎osiągnięcia rodzicielstwa poprzez macierzyństwo zastępcze” z handlem dziećmi.‎
    ‎15 listopada o godz. 20:47‎
    Obecna Polska NIE jest demokratycznym państwem prawa a kler KRK jest de facto kastą. Co ‎prawda kasta jest to formalnie zamknięta warstwa społeczna, do której przynależność jest ‎dziedziczna, ale z powodu celibatu, to przynależność do kasty kapłańskiej nie może być ‎dziedziczna w KRK. Ale reszta definicji się zgadza – np. odrębność kasty kapłańskiej, ‎wynikająca z przepisów religijnych i prawnych jest w Polsce usankcjonowana zwyczajowo, ‎kasta kapłańska zajmuje w Polsce określone obszary, a jej członkowie są związani ze sobą ‎wspólnymi obrzędami i wykonywaniem tego samego zawodu.‎

  60. Mad Marx 15 listopada o godz. 18:42‎
    U nas jest dziś, tak jak przed wojną i podczas zaborów, głównie burżuazja kompradorska, tak ‎jak w innych koloniach i protektoratach zachodnich mocarstw.‎

  61. Saldo mortale 15 listopada o godz. 17:59‎
    Raczej 1000 lat klerykalizacji Polski.‎

  62. kormoran 15 listopada o godz. 9:25‎
    Zgoda, że symbole religijne, to w ogóle nie powinny one znajdować się w przestrzeni publicznej ‎i że każdy związek religijny czy osoba prywatna może w kapitalizmie mieć pieniądze i może ‎sobie kupić za nie grunt i tam postawić dowolny symbol. KRK ma zaś tych gruntów mnóstwo, ‎więc niech tam stawia sobie krzyże, a nie w przestrzeni publicznej. Dodatkowo, to takie ‎symbole są prowokacyjne, np. ktoś się czuje urażony, że ktoś coś powiesił. Dlaczego też nie ‎stawia się w Polsce powszechnie orłów, które są przecież symbolem naszego kraju?‎

  63. zajonoc. poziomka 15 listopada o godz. 18:15‎
    Otóż to. Sprowadzając wszytko do absurdu, to można też dowieść, że całkowita klerykalizacja ‎Polski oznaczała by także zakaz nie tylko aborcji, ale także i rozwodów, ślubów cywilnych, ‎stosunków przedmałżeńskich i innych niż w pozycji misjonarskiej, kryminalizację niewierności ‎małżeńskiej oraz wprowadzenie jedynie słusznej religii rzymskokatolickiej jako religii ‎państwowej, policyjny zakaz działania innych wyznań religijnych, delegalizację ateizmu, ‎agnostycyzmu i panteizmu a także świętą inkwizycję oraz palenie na stosach „niewiernych” a ‎także obowiązek uczestniczenia w codziennych mszach świętych i cotygodniowej spowiedzi, ‎wprowadzenie kościelnej cenzury prewencyjnej etc. etc.‎

  64. głos zwykły 15 listopada o godz. 18:47‎
    Nie na temat, a poza tym, to KRK zawsze stal po stronie bogaczy a przeciwko biedakom. ‎Właśnie oglądałem po raz kolejny film „Imię róży” z Connerym w roli głównej. W wielkim ‎skrócie: franciszkanie pozostawali wówczas w konflikcie z papiestwem, głosząc jako prawdę ‎wiary ubóstwo Chrystusa, który jeśli nawet posiadał rzecz jaką wespół z apostołami, to tylko w ‎formie usus facti (łac. rzeczywistego używania). W opactwie miało nastąpić spotkanie mające na ‎celu rozstrzygnięcie związanych z tym kontrowersji a franciszkanie zmierzali do odbudowy ‎czystości i cnoty zakonu, podczas gdy hierarchia kościelna dążyła do zachowania władzy, ‎przywilejów i bogactwa i to ona wygrała ten spór, a franciszkanom zostało już tylko pozorne ‎głoszenie ubóstwa kleru. Stąd też film ten był ostro krytykowany przez klerykałów, w tym za ‎pokazanie prawdziwej twarzy kościoła rzymskiego.‎

  65. sugadaddy 15 listopada o godz. 17:30‎
    Tak, ale pamiętaj, że każdy, kto bierze udział w protestach antykościelnych staje się z definicji ‎heretykiem.‎
    Nałęcz 15 listopada o godz. 17:21‎
    Problemem numer 1 jest kapitalizm i związany z nim wyzysk, a chrześcijaństwo jest problemem ‎pochodnym istnienia ustrojów klasowych – od feudalizmu do kapitalizmu.‎

  66. wiesiek59‎
    TAK – jak na razie, to nie ma żadnej teorii opisującej wszechświat i jego powstanie, a mamy ‎tylko naukowe hipotezy wymagające weryfikacji, a dokładniej konfirmacji. Patrz też moja ‎odpowiedź dla Mauro Rossi. W skrócie: Poszukiwanie wszechogarniającej teorii, mającej ‎ostatecznie na celu rozwiązanie problemu zjednoczenia wszystkich sił przyrody, jest dziś ‎postrzegane jako jeden z najważniejszych celów teoretycznej fizyki wysokich energii. Niektórzy ‎fizycy teoretyczni identyfikują tę tak zwaną „teorię wszystkiego” z teorią superstrun. Ale teoria ‎superstrun jest w zasadniczy sposób niekompletna, a przede wszystkim ma on fundamentalne ‎problemy z empiryczną testowalnością – problemy, które w ogóle kwestionują jej status jako ‎teorii fizycznej.”‎
    To jest oczywiście głos krytyka tej teorii a właściwie hipotezy, ale pokazuje on, z jakimi ‎problemami boryka się dziś nauka, w odróżnieniu od religii, która ma zawsze gotowe ‎odpowiedzi na każde pytanie, tyle że te odpowiedzi nie mają nic wspólnego z prawdą i nie są z ‎definicji weryfikowalne, a najlepszy przykład na te odpowiedzi, jakie daje nam religia, są wpisy ‎na tym blogu niejakiego Dezertera, który sprowadza wszytko do stwierdzenia, że tak jest, ‎ponieważ tak twierdzi jego Biblia, a ona nie może się mylić, gdyż napisał ją Panbóg, a ten z ‎kolei nie może się mylić, bo tak twierdzi niemylna przecież Biblia, napisana przez tegoż ‎Panaboga, który nie może się mylić, gdyż tak twierdzi Biblia, która jest głosem nieomylnego ‎Panaboga, a ten jest nieomylny, ponieważ tak a nie inaczej twierdzi Biblia itd.‎

  67. @Mauro Rossi
    Whats your point?
    1. Kościół szczyci sie mianem lidera moralności, stad punktuje na niemorlane zachowanie
    2. Surogatki to nie to samo co sprzedać dziecko z domu dziecka ktorego matce pod przymusem nakazano zrzeczenie sie praw rodzicielskich, bo to sie dzialo w Irlandii.
    3. Nie jestem fanem surogatek ale nie widze w tym poroblemu jeśli jest to prawnie uregulowane I dobrowolne, obawiam sie że sa tu niestety pola do nadużyć I wazny to temat, zeby regulacje byly bardzo dokladne. Jednak zapytam tak: co ma piernik do wiatraka?

  68. Ad. 7. Kolejne oszczerstwo wobec Polski Ludowej.
    Polska Ludowa przeprowadziła rzeczywisty rozdział Kościoła od Państwa, ustępstwa jakie po wojnie zrobiono wobec Kościoła wynikały z konieczności unikania antagonizowania społeczeństwa na tle religijnym a nie z przebiegłości czy cwaniactwa jak to uczyniła zdemoralizowana Polska styropianowa po 1989.

  69. „Nigdy nie wiesz, którego dnia i z której strony nadejdzie mesjasz.”
    Profesore, lepiej niech nie nadejdzie. Jiddu Krishnamurti raz na zawsze zamknął ten temat. „Truth is a pathless land” i żadna ścieżka do niej nie prowadzi. Kazdy musi odkryć „mesjasza” w sobie. Poznaj siebie a poznasz tajemnice bogów i wszechświata.
    The observer is the observed. Jezus mówił to samo. „rozerwij gałązkę a mnie tam zobaczysz , podnieś kamień a ja tam będę” A kochaj bliźniego swego jako siebie samego dotyczy i drzewa i robaczka.
    Mi tam wystarcza Jezus. Kocham go, zapraszam, przytulamy się, jest boski w łóżku. Sle pozdrowienia

  70. John Paul II, reconsidered
    The former pope was fast-tracked for canonization immediately after his death. But a tarnished legacy in dealing with the church’s sex abuse scandals has left critics to wonder whether it was too fast.
    Jan Paweł II ponownie rozważony
    Były papież został szybko kanonizowany, natychmiast po jego śmierci. Ale nadszarpnięta spuścizna w radzeniu sobie z kościelnymi skandalami seksualnymi sprawiła, że ​​krytycy zaczęli się zastanawiać, czy nie było to zbyt szybkie.
    NYT

  71. Cadyk spod Tykocina 16 listopada o godz. 3:41‎
    Pamiętaj tylko o założeniu prezerwatywy przed stosunkiem seksualnym z Jezusikiem.‎
    Pozdrowienia z Ger – od Cadyka dla Cadyka.‎
    Szalom!‎

  72. polska socjalistyczna 16 listopada o godz. 1:53‎
    Władze PRL-u nawet za Gomułki prowadziły tajną grę z episkopatem, za Gierka poddały się ‎ideologicznie episkopatowi (np. zaproszenie Wojtyły będącego wówczas papieżem do Polski, ‎pozwolenie na budowę tych, jakże przecież licznych i jakże przecież niepotrzebnych kościołów) ‎a za Jaruzelskiego to Polska była de facto współrządzona przez Watykan.‎

  73. Andrzej 16 listopada o godz. 0:38‎
    To samo chciałem napisać.‎

  74. Cadyk z Ger
    16 listopada o godz. 0:18
    Odpowiadałem na temat, bo takie zadano pytanie. Mamy system biurokratyczny odziedziczony po PRL i elity zawodowe, gotowe do sprzedania się za doprawdy niewielkie pieniądze. Są to ludzie zupełnie bez honoru. Kiedy prowadziłem sprawę z zakresu prawa pracy i wziąłem sobie do pomocy radcę prawnego, bowiem nie znałem się na sprawach dyskryminacji, to okazało się, że radca prawny, kobieta starsza wiekiem nie potrafi składać wniosków dowodowych w tym zakresie. Więc wymieniłem radcę prawnego na innego, i to samo. Tak wymieniłem 13 radców prawnych. Żaden nie złożył fachowych wniosków dowodowych, a jeden ewidentnie pracował na korzyść drugiej strony. Ostatni zaś radca prawny został obarczony zadaniem przez dziekana OIRP w Warszawie, aby działał na moją szkodę, gdyż poskarżyłem mu się na b. słabą jakość jego radców prawnych. Tak niestety wygląda rzeczywistość. W sprawach pracy mamy proces kontradyktoryjny. Nie jest więc możliwe w zasadzie, aby sądy normalnie pracowały jeśli korporacje prawne są zupełnie zdemoralizowane, i merytorycznie są na b. niskim poziomie, a są. Nie ma nad tym innego nadzoru, poza biurokratycznym. Nie ma realnej możliwości dochodzenia odszkodowań, bowiem znowu trzeba korzystać z pomocy takich samych radców prawnych. Błędne koło. Sądy „odszkodowawcze” zaś nie są sądami pracy, to są zwykłe sądy cywilne. Kiedy złożyłem do takiego sądu pozwy odszkodowawcze, to oba zginęły i sprawa w ogóle się nie toczy, gdyż sędziowie nie chcą ruszać tego tematu. Sądownictwo dyscyplinarne w tych sprawach też ma charakter biurokratyczny. Tak więc w tym systemie nie mogą działać inaczej jak patologicznie wszystkie jego główne instytucje. Dotyczy to także kościoła. Kościół katolicki ma swój własny system nadzoru, oparty na zasadzie wizytacji i rozmowy z pracownikami parafii i z wiernymi. Ten system także nie działa. Księża, którzy szkodzą parafianom i pracownikom, robią to wszak za zgodą swoich przełożonych, a poza tym mają ogromną swobodę, której zresztą towarzyszą i ogromne obowiązki, którym co ciekawe małymi środkami i niezbyt wyszukaną inteligencją klerycy z powodzeniem wychodzą na przeciw. Kościół jest niezwykle sprawny organizacyjnie, co do realizacji określonych zadań, o czym mało kto wie. Dlatego jest też b. skuteczny politycznie. Nie ulega wątpliwości, że bez kościoła prawica PiS-wska nie byłaby w stanie się zorganizować należycie i dojść do władzy. Nasz system świecki też wykazuje podobną sprawność, gdy działamy w biznesie metodami korupcyjnymi, gdyż tak jest zbudowane całe państwo postkomunistyczne, ono jest ufundowane na korupcji, która z kolei zakorzeniła się w nim jeszcze w PRL. Jeśli chodzi o afery seksualne, to sytuacja osobista kleryków jest nienormalna. I to jest jedna rzecz, która w połączeniu z ogólną sytuacją w państwie przez dziesięciolecia zapewniała im zupełną bezkarność. Z agresją seksualną zwłaszcza kobiety spotykają się jednak nagminnie i w świeckim państwie. Seksem się w Polsce płaci i seksualnie się też kobiety bezlitośnie eksploatuje. PRL doprowadził państwo i społeczeństwo do upadku. Państwo o nazwie PRL na końcu swojej kariery, kiedy rozpadły się jego struktury bezpieczeństwa stało się państwem upadłym. I to jest w zasadzie główny problem III RP. Nie jest w ogóle łatwo wyjść z tego stanu rzeczy, a w przypadku takiej walki politycznej, jaka toczy się przez cały czas III RP, to w ogóle nie jest możliwe. Więc ewidentnie mutatis mutandis obecna sytuacja państwa i społeczeństwa ma wiele elementów anarchii, który były charakterystyczne dla schyłkowej fazy I RP. Polska nierządem żyje, a księża patrioci, którzy nigdy nie zostali usunięci z kleru, to odpowiednik sędziów, którzy jeszcze przed rządami PiS, byli mianowani na sędziów z pominięciem właściwych procedur. Takich sędziów jest wielu i są to ludzie z układu. Wybrani na swoją funkcję nie aby służyć społeczeństwu, lecz tym którzy ich dokooptowali do swojego składu. Nie wiem więc co tutaj jest nie na temat. Być może to, że my Polacy o tym wiemy. WIEMY. I to że wiemy oznacza, że nie da się nami manipulować wskazując na pojedyncze fragmenty ogólne obrazu upadku, obrazu który jest kiczem. Obrazu który nie ma żadnego sensu i nie jest zdolny do niczego. Obrazu impotenta po PRL.

  75. Cadyk z Ger
    15 listopada o godz. 16:22
    Ostatnio Lud Polski pogonił tych, którzy rządzili w 1989 roku.
    Jaki był tego efekt ?
    Czy nie właśnie rządy tych, których teraz mają pogonić ?

  76. Optymatyk nie zna Encyklopedystow, na poczatek proponuje Monteskiusza.

  77. „The New York Times”: Czy Jan Paweł II został świętym zbyt szybko? Wątpliwości po raporcie ws. McCarricka
    Czy kanonizacja Jana Pawła II odbyła się zbyt szybko? – pyta amerykański dziennik „The New York Times”. Wątpliwości dotyczące świętości polskiego papieża wybrzmiały po raz kolejny po publikacji watykańskiego raportu o przestępstwach popełnianych przez kardynała McCarricka.
    Jan Paweł II zmarł 2 kwietnia 2005 roku, sześć dni później został pochowany. Od jego pogrzebu minęło nieco ponad miesiąc, gdy papież Benedykt XVI zezwolił na natychmiastowe rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego, udzielając dyspensy od pięcioletniego okresu oczekiwania od śmierci kandydata, jaki jest wymagany przez prawo kanoniczne. Już wówczas słychać było głosy, że Jan Paweł II nie powinien być beatyfikowany tak pośpiesznie. Wątpliwości te powróciły, gdy opublikowano raport na temat amerykańskiego kardynała Theodore’a McCarricka.
    Z raportu zleconego przez papieża Franciszka wynika, że Jan Paweł II wiedział o tym, że McCarrick był oskarżany o pedofilię. Polski papież miał wycofać nazwisko Amerykanina z listy kandydatów na arcybiskupa Waszyngtonu, a następnie zmienić zdanie, gdy McCarrick napisał list do kard. Stanisława Dziwisza, w którym zapewniał, że jest niewinny. To dzięki decyzji Jana Pawła II McCarrick piął się coraz wyżej po drabinie kościelnej hierarchii. To oraz inne doniesienia o skandalach seksualnych w Kościele kładą się cieniem na pontyfikacie polskiego papieża. Amerykański dziennik „The New York Times” pyta wprost: Czy Jan Paweł II nie został świętym zbyt szybko?
    Takiego zdania jest Kathleen Cummings, badaczka amerykańskiego katolicyzmu i profesorka na Uniwersytecie w Notre Dame. Jej zdaniem, biorąc pod uwagę „naprawdę potępiające dowody”, które znalazły się w raporcie dotyczącym McCarricka, rozpoczęcie procesu kanonizacyjnego Jana Pawła II mogłoby się nigdy nie wydarzyć, gdyby Kościół wstrzymał się pięć lat i nie rozpoczął całego procesu w przyspieszonym tempie.
    „NYT”: Jan Paweł II „przekształcił Kościół w sprawną fabrykę kanonizacyjną”
    „The New York Times” wskazuje także, że pośmiertna historia Jana Pawła II to „ironia losu”, ponieważ był on papieżem, który „przekształcił Kościół w sprawną fabrykę kanonizacyjną”, łagodząc kryteria dotyczące beatyfikacji i kanonizacji. Podczas swojego pontyfikatu Jan Paweł II beatyfikował i kanonizował więcej osób niż wszyscy jego poprzednicy w okresie pięciu poprzedzających wieków. Ogłosił błogosławionymi w sumie 1338 ludzi, a świętymi 482 osoby.
    Obrońcy polskiego papieża wskazują, że w 2000 roku, kiedy zapoznał się z listem od kard. McCarricka, był już schorowany i dał się oszukać. Z raportu Watykanu wynika jednak, że w 2000 roku Jan Paweł II był na tyle sprawy intelektualnie, aby świadomie podejmować decyzje, o czym zaświadczył były prefekt domu papieskiego, James Harvey.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26515326,the-new-york-times-czy-jan-pawel-ii-zostal-swietym-zbyt-szybko.html#do_w=46&do_v=142&do_a=286&s=BoxNewsLink

  78. Komentarze:
    – an Paweł II tylko dla Polaków jest „wielkim papieżem”! Dla pozostałe części świata był nieudolnym papieżem , który nie umiał zapanować nad rozwydrzoną i rozpustną kurią watykańską! O Marcielu Maciel miał raporty przez 20 lat i nic z tym nie zrobił !!!! JP II jest tak samo winny całemu zepsuciu kościoła katolickiego jak wszyscy przestępcy , których ukrywał.
    – Pedofilia, ludobojstwo w Rwandzie, popieranie Pinicheta – to tylko poczatek listy osiagniec „swietego papieza Polaka”.
    – Szczyty władzy nigdy nie są zdobywane przez świętych, a na dodatek każda władza demoralizuje. Szczególnie absolutna, a taka jest władza papieża w strukturach KK.
    – Wojtyła nie był Polakiem 🙂 Był polskiego pochodzenia 🙂

  79. (Cadyk z Ger 16 listopada o godz. 17:08)
    Jan Paweł II…

  80. głos zwykły 16 listopada o godz. 11:09‎
    Pisałeś nie na temat tego wątku. System biurokratyczny odziedziczyliśmy zaś po zaborcach i ‎Sanacji. I gdzie na świecie masz dziś prawdziwe, niezależne sądy i prawdziwych, etycznych i ‎fachowych prawników?‎
    Poza tym, to kapitalizm stoi na fundamentach wyzysku czyli kradzieży, a więc nic dziwnego, że ‎w biznesie działa się metodami korupcyjnymi, gdyż tak a nie inaczej jest zbudowany cały ‎system kapitalistyczny i to nie tylko w Polsce, ale praktycznie na całym świecie. PRL był zresztą ‎państwem kapitalistycznym, tyle że z kapitalizmem państwowym, a nie rynkowym. ‎Tłumaczyłem tu już „Polsce socjalistycznej”, że w roku 1944 odebrano w Polsce władzę KRK i ‎zblatowanym z nim klasom – bardziej czy mniej – pasożytniczym czyli tzw. klasie średniej tj. ‎mieszczaństwu, reakcyjnej inteligencji, kadrze wojskowej, burżuazji i ziemiaństwu, ale dano ją ‎nie Narodowi, a tylko partyjnej nomenklaturze z PPR a później PZPR, czyli tzw. właścicielom ‎Polski Ludowej, która była przecież ekonomicznie państwem kapitalistycznym (tzw. kapitalizm ‎państwowy), a politycznie zdegenerowanym państwem robotniczym. W swoim klasycznym ‎znaczeniu kapitalizm państwowy oznacza gospodarkę, w której kapitalistyczne stosunki ‎produkcji, oparte na własności prywatnej, znajdują się pod ścisłą kontrolą instytucji ‎państwowych, np. gospodarkę głównych potęg światowych w czasie II wojny światowej. Na ‎lewicy (marksiści i neomarksiści różnych nurtów, w tym neotrockiści) uważa się zaś, że ‎państwowy kapitalizm panuje bądź panował w państwach określających się oficjalnie jako ‎socjalistyczne, posiadających na własność całość krajowej gospodarki (np. ZSRR, PRL), lecz w ‎praktyce stosujących wobec robotników te same zasady i mechanizmy wyzysku, co w krajach ‎kapitalistycznych. Zdaniem zwolenników tej teorii, formalna kwalifikacja form własności w ‎gospodarce (zakładów pracy, fabryk itp.) jako państwowych, sama w sobie nie zmienia ‎stosunków produkcji i pracy – z kapitalistycznych na socjalistyczne, pozostają więc one (w ich ‎ocenie) faktycznie kapitalistyczne. Teoria ta dotyczy także stosowania przez monopolistyczny ‎aparat zarządzający własnością państwową takich, charakterystycznych dla kapitalizmu, zasad ‎rynkowych jak akumulacja wartości dodatkowej, nastawienie na zysk (komercjalizacja) czy ‎regulacja stosunków pracy i stosunków społecznych przez popyt i podaż, wydajność oraz ‎konkurencyjność. Jej zwolennicy uważają, że państwo posiadające monopol w dziedzinie ‎gospodarki także może kierować się (i w wielu wypadkach kieruje się) logiką rynkową w ‎zarządzaniu zasobami wytwórczymi i społecznymi, podobnie do prywatnych przedsiębiorstw i ‎korporacji. Pojęcia państwa jako kapitalisty zbiorowego używał także teoretyk klasycznego ‎marksizmu, Fryderyk Engels, a samo pojęcie państwowego kapitalizmu pojawiało się w jeszcze ‎innym, niż wyżej wymienione i pozytywnym znaczeniu w publikacjach Włodzimierza Lenina ‎na określenie polityki NEP.‎
    Termin zdegenerowane państwo robotnicze używany jest zaś od lat 1930-tych w celu opisania ‎Związku Radzieckiego i jego satelitów po przejęciu w 1924 roku władzy w ZSRR przez Józefa ‎Stalina. Termin został użyty po raz pierwszy przez Lwa Trockiego w jego książce pt. ‎‎„Zdradzona Rewolucja” ale miał swoje korzenie w twierdzeniu Włodzimierza Lenina, iż ZSRR ‎był państwem robotniczym o biurokratycznych deformacjach. Związek Radziecki w ‎określonym powyżej czasie był państwem robotniczym, ponieważ klasa burżuazyjna została w ‎nim, tak jak w PRL-odsunięta od władzy, a ekonomiczną bazę państwa stanowiła własność ‎znacjonalizowana (ale NIE uspołeczniona). Zdaniem trockistów, zachodziła jednak deformacja, ‎ponieważ klasa robotnicza została pozbawiona kontroli nad środkami produkcji. Warstwa ‎rządząca Związkiem Radzieckim i np. PRL-u, została nazwana przez nich kastą biurokratyczną, ‎sprawującą kontrolę polityczną. Teoria o ZSRR i tzw. demoludach czyli satelitach ZSRR jako ‎zdegenerowanych państwach robotniczych jest blisko związana z apelem Trockiego o wszczęcie ‎tam rewolucji politycznej, jak również z jego wezwaniami do obrony Związku Radzieckiego ‎przed powrotem kapitalizmu.‎
    Pojęcie zdegenerowanego państwa robotniczego początkowo odnoszone było tylko do ZSRR. ‎Później używane było ono przez członków trockistowskiej Czwartej Międzynarodówki w celu ‎opisania państw takich jak PRL, gdzie własność kapitału została zmonopolizowana w rękach ‎państwa, ale gdzie klasa robotnicza nigdy nie sprawowała bezpośrednio władzy lub też musiała ‎oddać ją w ręce bolszewickiej monopartii ze względu np. na zagrożenia zewnętrzne i ‎wewnętrzne. Współcześnie terminem tym trockiści określają Kubę – Korea Północna to jest ‎bowiem typowy neo-feudalizm.‎
    Tylko z tego powodu, czyli przejęcia władzy w PRL-u przez nomenklaturę z PPR/PZPR a nie ‎przez ludzi pracy, możliwe było ponowne przejęcie władzy w Polsce w roku 1989 przez ‎reakcyjną klasę właścicieli kapitału. A wraz z przywróceniem kapitalizmu przez ‎zdemoralizowany „styropian” odrodziły się klasy pasożytujące, wśród których rej wodzą, jak ‎wiadomo, Chazarowie podający się za Żydów, wraz z ich mrocznymi ideologiami takimi jak ‎syjonizm, faszyzm, nacjonalizm, kapitalizm, antykomunizm, klerykalizm, militaryzm, ‎konsumpcjonizm etc. Jedną z diabelskich emanacji tych ideologii była m.in. maksymalizacja ‎zysku w temacie chociażby „koszernego” zabijania zwierząt nie mówiąc już o zablokowaniu ‎wszelkich rozważań etycznych na ten temat.‎
    Kościół katolicki NIE ma zaś działającego systemu nadzoru – gdyby takowy istniał, to przecież ‎nigdy by nie doszło do afer z Wojtyłą, Dziwiszem, Gulbinowiczem, Paetzem i innymi ‎zboczonymi „kapłanami”.‎

  81. kaesjot 16 listopada o godz. 12:02‎
    W roku 1989 to bolszewicy z PZPR zawarli przy pewnym niekanciastym meblu porozumienie z ‎tzw. opozycją demokratyczną, czyli na ogół byłymi bolszewikami w sprawie przejęcia władzy ‎przez tych drugich. Lud nie miał wtedy nic do gadania, a zaraz po tym porozumieniu, to ‎przykręcono mu śrubę wprowadzając tzw. Plan Balcerowicza, czyli drastyczne podwyżki cen, ‎znaczne obniżki płac i powszechne bezrobocie.‎

  82. Gulbinowicz w piekle? Zakładając, że istnieje życie po śmierci i że istnieje piekło.
    Abp Stanisław Gądecki wystosował „kondolencje przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski po śmierci kardynała Henryka Gulbinowicza”. Poniżej publikujemy ich pełną treść:
    Dziś przed południem dotarła do mnie informacja o śmierci księdza kardynała Henryka Gulbinowicza, emerytowanego metropolity wrocławskiego. Proszę Boga, aby w swoim miłosierdziu przebaczył zmarłemu to, co spowodowało cierpienie pokrzywdzonych i ból wspólnoty wierzących. Wyrażając jednoznacznie dezaprobatę wobec popełnionych grzechów, nie można jednocześnie zapomnieć o dobru, które poprzez jego życie i posługę stało się udziałem wielu osób. Niech odpoczywa w pokoju!
    Stanisław Gądecki
    Metropolita Poznański
    Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26516746,kard-gulbinowicz-nie-zyje-przewodniczacy-episkopatu-prosze.html#s=BoxOpImg4

  83. głos zwykły
    16 listopada o godz. 11:09

    Myślę, że twoja diagnoza jest kompletnie nietrafiona.
    Jedynym okresem w którym nie bogaciły sie jedynie wąskie elity, kosztem społeczeństwa, był okres PRL.
    Po 1989 roku, fortuny powstawały jedynie na styku państwo- prywata.
    Polscy miliarderzy nie wzięli się znikąd.
    I więcej tu poststyropianu, niż członków PZPR.

    Gdybys prześledził fortuny rodów USA, Francji, Niemiec, otrzymałbys podobny obraz.
    Korupcja jest wpisana w system kapitalistyczny.
    Kupić można prawie każdego sędziego, posła, prokuratora, czy kapłana.

    Dodaj do tego jeszcze KLANOWOŚĆ, czy kastowość- naturalne ludzkie zachowania, wymuszające popieranie „swoich”.
    Księża, politycy, lekarze, prawnicy- każda kasta będzie swoich bronić do upadłego.
    I jest to zjawisko NATURALNE, wynikające z psychologii ludzkiej.

    Prawo, czy przyzwoitość, moralność, zasady, honor, tycza jedynie maluczkich.
    A nie przynależących do jakiejś kasty, klanu, rodu.

    PPR i PZPR to byli w początkowej fazie idealiści.
    Zastąpili ich za czasów SLD materialiści , bez idei nie ma postępu.
    A ideą stało się bogacenie za wszelką cenę.
    Kto ponosi tego koszty?
    Społeczeństwo. ludzie nie mający układów, powiązań, koneksji.
    Czyli, jakieś 70% populacji.

  84. Odbrązowianie Wojtyły trwa……
    I słusznie.
    Nikt nie zrobił takich szkód w mentalności ludzi, jak propaganda skierowana na wykreowanie go na wzorzec.
    Czego? Kabotyna? Dwulicowego bohatera naszych czasów?

    Mnóstwo pomników do przetopienia.
    Mnóstwo ulic, szkół, zmieni patrona.
    Pod warunkiem, ze znajdą się RACJONALNI rajcowie, prezydenci miast, kuratorzy.
    Będa mieli taka odwagę?
    Kwestia wiatru…..
    Kto będzie dmuchał?

    Jak na razie, Zmiana, Razem, mają małą pojemność płuc…….
    Ale, kto wie?
    „Z Iskry rozgorzeje płomień”.

  85. Konstytucję mamy niezłą, ale ustrojodawca nie wziął pod uwagę, że znajdą się tacy, którzy pod sztandarem „Prawa i sprawiedliwości” zafundują nam rządy bezprawia i niesprawiedliwości. Konstytucja nie jest więc na tyle jasna i precyzyjna, by manipulowanie jej przepisami w celu likwidacji instytucji demokratycznych nie było możliwe. Jest w niej jednak przepis, który zezwala na odebranie władzy pisowcom i stworzenie systemu prawnego, który ani im, ani ich ewentualnym naśladowcom nie pozwoli już nigdy przejąć władzy. Tym przepisem jest art. 4, który stanowi, że:
    1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.
    2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.
    Konstytucja nie określa ani zakresu, ani sposobu, w jaki Naród ma sprawować władzę bezpośrednio, a wobec tego decyzja w tej sprawie należy do Narodu. Jeśli więc Naród uzna, że sytuacja wymaga, by przejął władzę, a wymagana większość poprze to, co postanowi, to postanowienia te staną się prawem. Naród może zmienić Konstytucję, ale zmiana ta może polegać wyłącznie na rozszerzeniu zakresu wolności i praw człowieka i obywatela lub wzmocnieniu instytucji demokratycznego państwa prawnego, urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej. Poparcie ponad połowy obywateli uprawnionych do głosowania z pewnością będzie wystarczające.

    W znowelizowanej Konstytucji nie powinno być miejsca dla instytucji skompromitowanych przez pisowców. Dla urzędu Prezydenta, Senatu, TK, TS, KRS, KRRiT i NIK. Powinny się w niej natomiast znaleźć instytucje i mechanizmy gwarantujące niezależność sądów i niezawisłość sędziów, w których gestii powinno być też orzekanie w sprawach leżących dziś w kompetencjach TK i TS, a także gwarantujących niezależność prokuratorów. Urząd RPO dobrze byłoby przekształcić w urząd Rzecznika Praw Człowieka i Obywatela, w którego kompetencjach leżałyby wszystkie sprawy w tym zakresie. Sądzę, że można by go wyposażyć w prawo wetowania ustaw i rozporządzeń naruszających wolności i prawa człowieka i obywatela. Warto by powołać prawdziwie apolityczną służbę cywilną i prawdziwie samorządnym uczynić Samorząd Terytorialny. Warto by też zapewnić rzeczywisty trójpodział władz. Warto by również zadbać o to, by w kompetencjach władz leżało tylko to, czego naprawdę nie można pozostawić do decyzji obywateli. W znowelizowanej Konstytucji powinna znaleźć się gwarancja wolności wyznania, ale powinien się też znaleźć zakaz kierowania się względami religijnymi w procesie stanowienia prawa i sprawowania władzy. Kościołom należałoby przypisać status stowarzyszeń, których członkami mogliby być tylko pełnoletni obywatele RP. Religijna indoktrynacja nieletnich powinna zostać zakazana.

    Kobiety to też Naród. Nie ma więc przeszkód, by Strajk Kobiet zajął się projektem nowelizacji Konstytucji i zaczął zabiegać o poparcie jej przez wymaganą większość. Byłoby wskazane, żeby Strajk Kobiet powołał Sztab Kryzysowy, który na poważnie zajmie się problemami, które serwuje nam koronawirus.

  86. Andrzej
    16 listopada o godz. 0:38

    „ Kościół szczyci się mianem lidera moralności, stad punktuje na niemoralne zachowanie”.

    Kościół jest święty, ale ludzie w nim są jak najbardziej grzeszni, choć oczywiście nie wszyscy. Postali ludzie też są grzeszni, kto twierdzi inaczej kłamie. Gdyby ludzie byli bezgrzeszni Kościół nie byłby do niczego potrzebny.

    „ Surogatki to nie to samo co sprzedać dziecko z domu dziecka …”.

    Surogatki to właśnie oznacza sprzedać. Hit eksportowy ubogich Ukrainek, gdzie nie jest to zakazane.

    „ … matce pod przymusem nakazano zrzeczenie się praw rodzicielskich, bo to się działo w Irlandii”.

    Działy się podobne rzeczy np. w Niemczech i Norwegii, piały o tym media w PL, bo chodziło o polskie dzieci. Nie zmienia to faktu, że surogatki to nadal handel ludźmi.

    „Nie jestem fanem surogatek ale nie widzę w tym problemu jeśli jest to prawnie uregulowane I dobrowolne …”.

    Proceder typu surogatki w żadnym kraju UE nie jest legalny, poza Portugalią, ale tam tylko w przypadku adopcji przez pary heteroseksualne. Na tym polega praworządność w UE, na przewadze ideologii nad prawem. Prawo prawem, a handlarze żywym towarem robią sobie dwudniowe targi w Brukseli.

  87. Okoliczność, że Trockiści byli przeciwnikami ZSRR i państw demoludowych samo przez się nie sprawia, że teoria jaką posługiwali się do opisu rzeczywistości była trafna. Gospodarka kapitalistyczna jest oparta na własności prywatnej i jest to gospodarka rynkowa. Gospodarka PRL natomiast nie była oparta na własności prywatnej, lecz na własności państwowej. W PRL własność państwowa miała uprzywilejowany charakter. Gospodarka PRL miała charakter nakazowo rozdzielczy, a więc o produkcji i cenach decydowała biurokracja partyjna, a nie rynek. Okoliczność, że państwo takie faktycznie wyzyskiwało pracowników, dokonując pierwotnej akumulacji nie jest wystarczająca do uznania go za państwo kapitalistyczne. Po prostu, aby inwestować, trzeba skądś czerpać środki. PRL nie był nastawiony na zawłaszczanie zysku przez klasę, która pełniła funkcję właścicielską, wojskową i polityczną. Z drugiej strony oderwana od rynku konsumpcja społeczna, oraz przerosty biurokratyczne, a także duża armia, policja, oraz służby bezpieczeństwa i sama partia, jak i nadmierne zbrojenia oderwane od kryterium racjonalności prowadziły do złego wykorzystywania tego zysku z wyzysku. Wiesiek jak zwykle jest oderwany od rzeczywistości utrzymując, że społeczeństwo nie było wyzyskiwane. Jak najbardziej było skoro płacono za pracę ekwiwalent 10 dolarów miesięcznie. Resztę zaś wypłacano w naturze i to z określonej kategorii krajowych dóbr konsumpcyjnych, które były złej jakości. Po prostu PRL wyglądał tak jak wyglądał, bo jego faktycznych twórców, czyli władzę sowiecką Niemcy Wilhelmińskie przywiozły w pociągu do Rosji. Robactwo rewolucyjne się rozlazło i zniszczyło ten kraj. Przykład udanej dywersji. Niemcy przy tym mieli dzięki temu taką sytuację, że gdyby nie przegrali na froncie zachodnim, to nie mieliby żadnych problemów, aby zdobyć całą Rosję w czasie I WŚ. I dlatego właśnie tam poleźli spowrotem po 20 latach. Ale tutaj spotkała ich niemiła niespodzianka. W rezultacie niejedna niemiecka kobieta, niejedno dziecko i babuszka w wieku od lat 6. do 90. później została zgwałcona przez sowieckich żołdaków, a potem zabita. Sama jednak trutka podziałała, ale na skutek trzeba było poczekać nieco dłużej. Dodatkowo trzeba było jeszcze poważnie w ziemną wojnę zainwestować. Beneficjentami zostały USA. Przegranymi były ZSRR i kraje demoludowe, bowiem wszystkie wyżej wymienione państwa z czasem się rozpadły, gdyż mechanizm ich działania opierał się na szeroko zakrojonej samo destrukcji. Oznacza to, że kraje kapitalistyczne i ich gospodarki były lepsze niż upadłe państwa takie jak np. ZSRR i Polska, czy też Kuba. Podobnie i państwo oraz Wymiar Sprawiedliwości były tam b. sprawne, skoro jednak zapewniały konkurencję i dawały poczucie stabilności i bezpieczeństwa dla własności. I tutaj Wiesiek i Cadyk z Ger mylą się chcąc wszystko wrzucić do jednego worka. Państwa kapitalistyczne takie jak Francja, Wlk. Brytanie, Niemcy czy USA nigdy nie dadzą się okraść, tak jak można bezkarnie okraść Polskę. Powiedzieć wiec można, że nie są tak zdegradowane jak Polska. Polska jednak nie jest wcale taka biedna. I RP też nie była biedna. Tyle, że pieniądze znajdowały się w rękach kilkunastu wielkich rodów magnackich, a nie w budżecie Polski. Armie były prywatne a nie państwowe. Polska była w owym czasie potentatem w hodowli koni, a był to ekwiwalent w owych czasach ropy naftowej i gazu. Polska nie upadła dlatego, że była biedna, lecz dlatego ze była zanarchizowana z powodu upadku samego państwa. I tak jest i dzisiaj. Z tym, że Polska przez 30 lat stara się wzmocnić instytucję samego państwa i wzmocniła je, ale nie na tyle, aby zbudować nowoczesną gospodarkę i społeczeństwo. Nie obchodzi mnie idea budowania prawdziwego komunizmu w Polsce. Nie jest to bowiem możliwe w tym układzie sił. Nikt na to by nie pozwolił. Polska by się rozpadła i została wchłonięta przez sąsiadów, gdyby taką próbę podjęto. Mnie obchodzą idee liberalne, czyli gospodarka rynkowa, oraz praworządność, a także silna armia i ograniczona rola państwa. Ograniczona rola państwa nie oznacza jednak, że to ma być państwo słabe, albo tym bardziej upadłe.

  88. Cadyk z Ger
    16 listopada o godz. 0:33

    „To jest oczywiście głos krytyka tej teorii a właściwie hipotezy, ale pokazuje on, z jakimi ‎problemami boryka się dziś nauka, w odróżnieniu od religii, która ma zawsze gotowe ‎odpowiedzi na każde pytanie”.

    Kościół zajmuje się wiarą, nie nauką, więc nie musi niczego udowadniać, a już zwłaszcza naukowo. Jak pisał Blaise Pascal należy rozróżnić porządek serca (wiara) od porządku rozumu (nauka). Wbrew pozytywistycznymi przesądom nauka wcale nie stoi w sprzeczności z wiarą. To dwa odrębne porządki poznania, co potwierdza choćby wspomniany Pascal, wybitny matematyk i człowiek głęboko wierzący.

  89. Cadyk z Ger
    16 listopada o godz. 0:18

    „ KRK zawsze stal po stronie bogaczy a przeciwko biedakom”.

    To popularny stereotyp. W IV wieku powstał ruch wyzwalania niewolników wśród ich posiadaczy nawróconych na chrześcijaństwo. Po koniec IV wieku jeśli niewolnik zadeklarował chęć wstąpienia do zakonu otrzymywał już wolność z mocy prawa. W starożytności jeśli nie zabijano jeńców to z powodów praktycznych (chodziło o zysk ze sprzedaży niewolników), w chrześcijańskim średniowieczu nie zabijano z powodu miłosierdzia. Wśród rycerstwa miłosierdzie było podbudowane honorem, zabicie nieuzbrojonego przeciwnika okrywało infamią cały ród. O zakonach żebraczych musiałeś chyba słyszeć, o św. Franciszku pewnie też. Misjonarze często przywozili tubylcom rolnicze wynalazki, cystersi w średniowieczu wprowadzili z Zachodu do PL nowoczesne rolnictwo, które tam spowodowało w XII wieku gwałtowny wzrost populacji, na czym najwięcej skorzystali najbiedniejsi. Przykładem drobnym choć bliższym współczesności jest pochodząca z Etiopii kawa; dzięki misjonarzom dotarła do wielu krajów, np. Tanzanii, by nawróceni krajowcy uprawiając ją mieli z czego żyć. To tak w ogromnym skrócie.

  90. Cadyk z Ger 16 listopada o godz. 0:11

    „Nie myl „providing gay men with educational and financial support to achieve parenthood ‎through surrogacy” czyli „zapewnienia gejom wsparcia edukacyjnego i finansowego w celu ‎osiągnięcia rodzicielstwa poprzez macierzyństwo zastępcze”.

    Jak pewnie domyślasz się homoseksualiści nie mogą mieć dzieci, więc uzyskują je w inny sposób. Ty nazywasz to „rodzicielstwem poprzez macierzyństwo zastępcze”, ja handlem ludźmi. Jeśli dziecko kosztuje na targach w Brukseli 60 tys. – 90 tys. USD to jak to inaczej nazwać?

  91. Cadyk z Ger
    16 listopada o godz. 0:08

    „Wyjaśnij mi teraz proszę, kto, jak, kiedy i po co stworzył twojego boga czy bogów”.

    Nie wiem co oznacza dla ciebie „boga i bogów”. Jeśli myślisz o Absolucie, Bogu to takie pytanie zawiera w sobie błąd logiczny. Z takimi logicznymi błędami już sobie rodzono w średniowieczu.

  92. Cadyk z Ger
    16 listopada o godz. 0:06

    „Multiwersum istnieje „od zawsze’. Mamy więc ten „steady state” ‎Hoyle’a, tyle ze w znacznie większej skali niż tylko nasz obecny Wszechświat”.‎

    To tylko przesuwa problem, ale nie odpowiada na pytanie skąd wzięło się Multiwersum (Metawszechświat). Jeśli masz trudności w przyjęciu, że Bóg czy Absolut jest odwieczny (istniał zawsze) to ten sam problem jest z Metawszechświatem.

    ‎” Oczywiście, że wiemy skąd wzięły się prawa fizyki (z natury materii) „.

    Fizycy uważają jednak, że prawa fizyki i stałe fizyczne (pojawiły się nie od razu) mogłyby różne od tyh, ktore są. Nie wiemy dlaczego są i dlaczego takie są a nie inne. Gdyby tuż po Bing Bangu podstawowe parametry fizyczne, jak stała Plancka, prędkość światła w próżni, stała grawitacji, wiązania atomowe silne i słabe (oraz kilka innych) okazały się choć trochę różne od tych, które obserwujemy dziś to nie powstałby Wszechświat w którym mogłaby pojawić się materia i życie. Gdyby tempo ekspansji Wszechświata było inne niż jest teraz, to nie mogłyby w nim powstawać żadne złożone struktury jak galaktyki i układy planetarne. Obliczono, że przypadkowe ułożenie się tych progowych parametrów tuż po Big Bangu, które spowodowały, że Wszechświat jest taki jak widzimy i rozumiemy, wynosi jak 1: do … tu liczba z 229 zerami. To oczywiście niczego nie przesądza w kwestii istnienia Boga, ale daje sporo do myślenia.

    „Ona [matematyka] zawodzi nas dziś nawet w opisie tak ‎relatywnie prostych systemów jak np. gospodarka narodowa, a co dopiero w opisie obiektów w ‎skali supermakro”.

    Ekonomia nie jest nauką ścisłą (bo decyzje ludzkie nie poddają się algorytmizacji), mimo że wykorzystuje matematykę.

  93. Jedynie słowo na marginesie powyższej dyskusji.

    Okazuje się, że poczucie humoru w narodzie nie ginie. Ale to chyba dobrze, nieprawdaż? Wiele osób twierdzi, że humor pozwala nam przetrwać trudne czasy, w jakich obecnie żyjemy. Bo ja wiem?
    I to dotyczy nie tylko pandemii. O nie, z pewnością nie tylko. A pandemię niech trafi szlag jasny.

    Na forum jednego z portali internetowych, znalazłem i taką próbkę narodowego humoru:

    Na początku, Pan Bóg przyszedł do Arabów i pyta:

    – Czy chcecie moje przykazanie?
    – A jakie?
    – Nie kradnij.
    – Panie, my żyjemy z rabowania karawan. Jeżeli przestaniemy kraść, to jak na tej pustyni będziemy mogli wyżyć? To jest niemożliwe! Dlatego nie chcemy takiego przykazania.

    Poszedł Pan do Mezopotamii, do Amorytów i pyta:

    – Czy chcecie moje przykazanie?
    – A jakie?
    – Nie zabijaj.
    – Panie, jesteśmy najbardziej walecznym narodem, żyjemy z wojny i podbojów. Jak moglibyśmy egzystować bez zabijania? Nie, nie chcemy Twojego przykazania.

    Przyszedł Pan na półwysep Synaj, do Amalekitów i pyta:

    – Czy chcecie moje przykazanie?
    – A jakie?
    – Nie cudzołóż.
    – Panie, podstawą naszego kultu są kapłanki, które oddają się miłości w świątyni. Jeżeli tego zaniechamy, to co stanie się z naszą religijnością, z naszą wiarą? Nie chcemy Twojego przykazania.

    Pan Bóg był już w kłopocie, niemal zupełnie zrezygnowany. Ale w ostatniej chwili zobaczył mały naród izraelski, który znajdował się w niewoli egipskiej.
    Poszedł więc do Izraelitów i pyta:

    – Czy chcecie moje przykazanie?
    – A ile to by kosztowało?
    – Nic, za darmo.
    – Tak całkiem za darmo?
    – Całkiem bez płacenia.
    – Jeżeli tak, to byśmy wzięli nawet dziesięć przykazań.

    Hmm. Podobno wielu ludzi w Polsce, autentycznie bawi ten dowcip. Podobno?
    I przy okazji,
    jeżeli np. w okresie przedchrześcijańskim, Bóg przyszedłby do mieszkańców żyjących na terenie dzisiejszej Polski, którzy wówczas kultywowali swoje prastare obrzędy, tradycje, zwyczaje oraz wartości i zaproponował im przyjęcie za darmo – jedno ze swoich przykazań bądź nawet dziesięć przykazań, to ciekawe, co by mu odpowiedzieli?

  94. logo 16 listopada o godz. 22:05‎
    Poczytaj Konstytucję PRL-u czy ZSRR – one też miały piękne zapisy o rządach ludu etc. Ale ‎obecna Konstytucja RP ma dyskryminującą niewierzących obywateli Rzeczypospolitej ‎preambułę, dzielącą Polaków na „lepszych” czyli wierzących i „gorszych” czyli niewierzących. ‎Sam też napisałeś, że obecna Konstytucja RP nie określa ani zakresu, ani sposobu, w jaki Naród ‎ma sprawować władzę, tylko jest w niej wyraźnie, że sprawuje On władzę tylko pozornie, czyli ‎pośrednio, przez posłów i senatorów, którzy w praktyce nie odpowiadają za swoje czyny przed ‎swymi wyborcami, czyli że mamy tylko dziś w Polsce tylko iluzję a raczej nawet parodię ‎demokracji.‎
    Potrzebujemy więc przede wszystkim zmiany Konstytucji, czyli:‎
    ‎1.‎ Usunięcie boga/bogów i religii (wiary religijnej) z preambuły Konstytucji, która wyraźnie ‎dzieli Polaków na „lepszych” czyli wierzących i „gorszych” czyli niewierzących, a więc ‎dyskryminuje ona niewierzących obywateli Rzeczypospolitej.‎
    ‎2.‎ Całkowite oddzielenie kościoła od państwa.‎
    ‎3.‎ Usunięcie lekcji religii ze szkół państwowych i finansowanych, choćby tylko częściowo, ‎przez państwo, jako iż nie widzę powodu, aby niewierzący finansowali religijną propagandę i ‎indoktrynację w duchu religijnym.‎
    ‎4.‎ Zakaz uczestniczenia przez prezydenta RP, premiera, senatorów, posłów, ministrów, ‎wojewodów, prezydentów miast, marszałków sejmików, starostów, burmistrzów, wójtów, ‎radnych i wyższych urzędników państwowych i samorządowych, w tym prezesów centralnych ‎urzędów takich jak np. NBP, GUS i NIK oraz dyrektorów departamentów ministerialnych w ‎publicznych uroczystościach o charakterze religijnym.‎
    ‎5.‎ Zakaz religijnej propagandy w mediach finansowanych ze skarbu państwa, szczególnie ‎zaś w radiu i telewizji.‎
    ‎6.‎ Wprowadzenie podatku kościelnego, z którego na zasadzie wyłączności opłacane byłyby ‎wszelakie wyznania religijne legalnie działające w Polsce, w tym ich funkcjonariusze (kler), a ‎który byłby płacony na zasadzie dobrowolności przez osoby deklarujące członkostwo danej ‎organizacji o charakterze religijnym.‎
    ‎7.‎ Zakaz finansowania wszelakich organizacji o charakterze religijnym z innych źródeł niż ‎w/w podatek kościelny.‎
    ‎8.‎ Natychmiastowe zerwanie Konkordatu z Watykanem.‎
    ‎9.‎ Zakaz urządzania uroczystości o charakterze religijnym poza terenami należącymi do ‎organizacji o charakterze religijnym.‎
    ‎10.‎ Zakaz indoktrynacji religijnej osób nieletnich.‎
    A aby ustanowić w Polsce rządy Ludu, czyli demokrację prawdziwą, to potrzebujemy w niej ‎demokracji bezpośredniej, głównie przez referenda, ale to jest temat na osobną dyskusję.‎

  95. Mauro Rossi 16 listopada o godz. 22:44‎
    Kościół NIE jest święty, gdyż składa się on z ludzi, którzy są jak najbardziej grzeszni. Świętym ‎może być przecież tylko bóg albo bogowie – sęk w tym, że oni istnieją tylko w chorych ‎umysłach osób w nich wierzących. Kościół potrzebny jest zaś władzy, aby przy jego pomocy ‎utrzymywać Naród w niewiedzy i posłuszeństwie.‎
    Surogatki robią to zaś dobrowolnie, dla wszystkich par, które z takiego czy innego powodu nie ‎mogą mieć dzieci. Też jestem temu przeciwny, ale to NIE jest jednak handel żywym towarem, a ‎przewaga ideologii nad prawem widoczna jest np. w preambule do Konstytucji RP, dzielącej ‎Polaków na tych „lepszych” czyli wierzących i tych „gorszych” czyli niewierzących.‎

  96. głos zwykły 16 listopada o godz. 22:59‎
    Między innymi z tego powodu, że Trockiści byli przeciwnikami ZSRR i państw „demo-‎ludowych”, to teoria jaką posługują się oni do opisu „radzieckiej” czyli bolszewickiej ‎rzeczywistości jest trafna.‎
    Zgoda, że wolnorynkowa gospodarka kapitalistyczna oparta jest na własności prywatnej a ‎gospodarka PRL-u była oparta na własności państwowej, czyli że był to kapitalizm państwowy, ‎a więc o produkcji i cenach decydowała w PRL-u biurokracja partyjna, a nie rynek. ‎Właścicielami Polski Ludowej czyli PRL-u była zaś kasta tzw. nomenklatury partyjnej, które ‎‎de facto pełniła rolę klasy kapitalistów, jako iż ci partyjniacy posiadali kapitał w formie ‎‎usus facti czyli rzeczywistego użytkowania. Oficjalnie PRL nie był nastawiony na ‎zawłaszczanie zysku przez klasę, która pełniła funkcję właścicielską, wojskową i polityczną, ale ‎tak było faktycznie, a oderwana od rynku konsumpcja społeczna, oraz przerosty biurokratyczne, ‎a także duża armia, policja, oraz służby bezpieczeństwa i sama partia, jak i nadmierne zbrojenia ‎oderwane od kryterium racjonalności prowadziły do złego wykorzystywania tego zysku z ‎wyzysku klasy pracującej, co doprowadziło do upadku PRL-u i z tym chyba się zgadzamy.‎

  97. C.d.
    Oczywiste też jest, że kraje „czysto” kapitalistyczne i ich gospodarki rynkowe funkcjonowały (i ‎dalej funkcjonują) źle, ale jednak lepiej niż upadłe państwa „robotnicze” takie jak np. ZSRR i ‎Polska, czy też Kuba, gdyż w kapitalistycznym otoczeniu nie można było zbudować ‎prawdziwego socjalizmu, co zresztą stwierdził pod koniec swego życia Przewodniczący Mao, ‎dając swym następcom zielone światło do zbudowania w Chinach Ludowych realnego, czyli ‎rynkowego kapitalizmu jako fundamentu do późniejszego zbudowania na nim socjalizmu. Mao, ‎w odróżnieniu od przywódców radzieckich czy PRL-owskich, uczył się jednak na swych ‎błędach, np. z czasów „Wielkiego skoku”.‎

  98. C.d.
    Zgoda, że mocarstwa kapitalistyczne takie jak Francja, W. Brytania, Niemcy a szczególnie USA ‎nigdy nie dadzą się okraść, tak jak można bezkarnie okraść Polskę, gdy to one są do okradania ‎państw im podległych, a więc państwa im podległe, takie jak Polska, są do okradania przez w/w ‎mocarstwa. Polska nie jest zaś biedna jak na warunki światowe, ale należy do biedniejszych ‎państw tzw. Zachodu – znajduje się ona bowiem dziś na poziomie Grecji czy Portugalii, tyle, że ‎mając wciąż przemysł, ma ona lepsze warunki do rozwoju niż Grecja czy Portugalia, które ‎uzależniły się od turystyki, a ona dziś upadła na skutek s p a m d e m i i c o v i d o w ej.‎

  99. C.d.
    Zgoda też, że I RP była bogata, ale co z tego, skoro sam piszesz, że pieniądze znajdowały się ‎wtedy w rękach kilkunastu wielkich rodów magnackich, i że I RP nie upadła dlatego, że była ‎biedna, lecz dlatego ze była ona zanarchizowana z powodu upadku samego państwa i że tak jest ‎i dzisiaj w Polsce, z tym, że podobnie jest dziś też praktycznie na całym tzw. Zachodzie.‎
    Oczywiste jest też, że w relatywnie biednym i relatywnie zacofanym państwie kapitalistycznym ‎takim jak obecna Polska, nie da się zbudować prawdziwego komunizmu, ale idee liberalne, takie ‎jak gospodarka rynkowa, oraz praworządność, a także silna armia i ograniczona rola państwa ‎dawno temu się przecież skompromitowały, a ograniczona rola państwa oznacza w kapitalizmie ‎zawsze, że musi być państwo słabe i upadłe, jako że do władzy dochodzi wtedy kapitał, czyli że ‎mamy w nim plutokrację, a nie demokrację.‎

  100. A gdzie się podział nasz blogowy jehowita czyli Dezerter? Zdezertował ze swej placówki? 😉

  101. @Cadyk z Ger
    Karol Wojtyła (pseudonim Jan Paweł II) – Watykańczyk polskiego pochodzenia.
    Tak powinna zaczynać się jego biografia.

  102. kormoran 17 listopada o godz. 12:06
    Racja! Karol Wojtyła (pseudonim Jan Paweł II) to Watykańczyk polsko-ukraińsko-żydowskiego pochodzenia.

  103. Mr Hyde 17 listopada o godz. 3:03 🙂

  104. Mauro Rossi 17 listopada o godz. 0:13‎
    Z tego, że kościół zajmuje się wiarą a nie nauką, NIE wynika, że musi on niczego udowadniać. ‎Pascal był zaś dość zdolnym (jak na owe czasy) matematykiem, ale poza tym, to nie był on zbyt ‎lotnym umysłem, skoro wierzył w gusła i zabobony starożytnych, prymitywnych Hebrajczyków. ‎ale powtarzam – takie to były wówczas czasy. Przypominam też, że żył on w wieku ‎kontrreformacji, czyli XVII że w następstwie doświadczonego przezeń w roku 1654 ‎mistycznego przeżycia czyli zachorowania na schizofrenię na tle religijnym, porzucił on ‎działalność naukową, poświęcając się filozofii i teologii. Zmarł on dość wcześnie, w wieku 39 ‎lat, a więc nie dobrze mu się ta schizofrenia przysłużyła.‎
    Nauka z definicji stoi zaś w sprzeczności z wiarą, gdyż nauka polega na poznaniu, a religia na ‎bezrozumnej wierze w aksjomaty. Pascal, jako matematyk, wierzył w aksjomaty matematyczne, ‎a pamiętaj, że matematyka NIE jest nauką, a tylko jej językiem, oraz że głęboka wiara wyklucza ‎jasność umysłu, a więc uniemożliwia bycie naukowcem.‎

  105. Mauro Rossi 17 listopada o godz. 0:20‎
    To, co, podałeś, to są tylko wyjątki potwierdzające regułę, a ona jest taka, że kościół rzymski i ‎nie tylko rzymski (np. szczególnie protestancki czyli Lutry i inne Kalwiny) zawsze stał i dalej ‎stoi po stronie bogaczy a przeciwko biedakom, gdyż kościoły są de facto instytucjami na 100% ‎materialistycznymi, nastawionymi na maksymalizację swojego zysku.‎
    Pokaż mi też biednego Franciszkanina, a to, że kościół upowszechnił niektóre uprawy, to tylko ‎po to, aby na tym zarobić.‎

  106. Mauro Rossi 17 listopada o godz. 0:22‎
    Nie tylko „rowerzyści” nie mogą mieć dzieci. Nie mogą ich też mieć np. kastraci i inni impotenci ‎seksualni. I pamiętaj, że w realnym kapitalizmie wszystko jest na sprzedaż, nie tylko dzieci. Tam ‎gdzie jest popyt, tam powstaje podaż (prawo Keynes‘a, czyli odwrotność prawa Say’a). ‎Pretensje miej więc do kapitalizmu, a nie do jego ofiar.‎

  107. Mauro Rossi 17 listopada o godz. 0:24‎
    A więc jednak nie znasz odpowiedzi na pytanie „kto, jak, kiedy i po co stworzył twojego boga ‎czy bogów”. Bóg chrześcijan, żydów czy mahometan NIE jest bowiem Absolutem, a tylko ‎bożkiem plemiennym Jehową (JHWH), znanym też jako Allach, a pamiętaj, że ów Jehowa jest ‎bożkiem ułomnym, który np. nie dał rady owym mieszkańcom dolin, gdyż ci mieli żelazne ‎wozy (rydwany) – Sędziów 1:19:‎
    Biblia Warszawska: A Pan był z Judą; objął on w posiadanie góry, lecz nie wypędził ‎mieszkańców dolin, gdyż ci mieli żelazne wozy.‎
    Biblia Tysiąclecia: A Pan był z Judą. Wziął potem Juda w posiadanie góry, natomiast nie usunął ‎z posiadłości mieszkańców doliny, ponieważ mieli żelazne rydwany.‎
    Biblia Gdańska: I był Pan z Judą, i posiadł onę górę; ale nie wypędził mieszkających w dolinie, ‎bo mieli wozy żelazne. (http://www.biblia-internetowa.pl/Sedz/1/19.html)‎
    Zadałem to pytanie Teiście i Dezerterowi, ale oni przed nim zdezerterowali…‎
    I jeśli twierdzisz, że pytanie o powstanie Absolutu zawiera w sobie błąd logiczny i że z takimi ‎logicznymi błędami już sobie poradzono w średniowieczu, to znaczy, że w już średniowieczu ‎znaleziono odpowiedź pytanie „skąd się wziął nasz Wszechświat” i to odpowiedź bez ‎odwoływania się do cudów czyli inaczej wyników działania sił nadprzyrodzonych typu boga ‎czy bogów. Możesz nam więc zdradzić tę odpowiedź?‎

  108. głos zwykły
    16 listopada o godz. 22:59

    Powtarzasz slogany propagandowe, ukute na zachodzie, by dyskredytować socjalizm.

    Pierwotna akumulacja kapitału, dająca przewagę krajom zachodnich, odbyła się dzięki handlowi i rabunkowi krajów mniej rozwiniętych, a następnie opanowaniu
    za pomocą siły militarnej takich krajów jak Chiny, Indie.
    To był fundament, którego nie miały nikt inny.

    Dodaj do tego kontrolę handlu miedzynarodowego, przepływów finansowych, kredytowania, sankcje i utrudnienia w wymianie, a będziesz wiedział, dlaczego socjalizm przegrał.
    Zrobiono wszystko, by koncepcja nie była zrealizowana w praktyce.

    Weź jeszcze punkt startu.
    Kraje rolnicze, bez przemysłu, kadr, zniszczone wojną, wykrwawione.
    A jednak dokonano olbrzymiego postępu w każdej dziedzinie.
    Porównaj poziom życia w Azji, czy Afryce.
    Nie mamy się czego wstydzić.

    Stan obecny?
    Pazerne elity gromadzące majątek na zachodnich kontach, szabrujące wszystko co tylko możliwe, mające w pogardzie mniej szczęsliwie uplasowanych po 1989 roku.
    Chciwość, amoralność, egoizm, interesowność, bezwzgledność- to otrzymaliśmy.
    Z takimi elitami w polityce, kościele, perspektywy wyglądają nieciekawie.

    Ps.
    Argument o 10-20$ jest idiotyczny.
    Skoro można się było za taką kwotę spokojnie utrzymać i jeszcze odłożyć.
    Teraz zarabiamy 1000$ i niewiele pozostaje po wniesieniu opłat.

    Nawiasem mowiąc, 1$ z lat 60′ uległ inflacyjnemu spadkowi siły nabywczej.
    Obecnie wart jest 4 centy…..

  109. @Mauro Rossi
    17 listopada o godz. 0:13
    „nauka wcale nie stoi w sprzeczności z wiarą.”
    …………………….
    Naprawdę?

    ” WYOBRAŻENIE DZIERŻY (WŁADZY) ODEBRAŁO RODZAJOWI LUDZKIEMU ZIEMIĘ, WYOBRAŻENIE BOGÓW ODEBRAŁO MU ROZUM.
    Skoro tylko uderzyły w głowę pierwszych rodziców te dwa wrażenia: rzeczy zewnętrzne są bogami, wszędzie pełno jest duchów niewidocznych – zaraz pomieszały się zmysły ludzi i zawrócił się powszechny rozum.
    NATURA UCZYNIŁA CZŁOWIEKA NIEŚWIADOMYM, WRAŻENIE BOGÓW CZYNI GO GŁUPIM.”
    s.273 „RÓD LUDZKI” Stanisław STASZIC
    ………………………….
    Jesteś po prostu, za głupi, aby tę sentencję zrozumieć, bo do tego potrzebny jest wolny rozum, a nie „zniewolony umysł” i „schorowana wyobraźnia”.

    „Bez religii nigdy by rodzaj ludzki nie był w niewoli.” s.343 „Ród ludzki” S. Staszic
    ……………………..
    Niewolniku, naoliw swoje kajdany, bo za bardzo już cię uwierają.
    I nie rżnij na drugi raz głupa, jak mawiał JKM.

  110. Mauro Rossi 17 listopada o godz. 0:31‎
    ‎1. Na pytanie skąd wzięło się Multiwersum (Wielowszechświat, a NIE Metawszechświat) to ‎nauka nie ma na razie odpowiedzi, tak samo jak religianci nie mają odpowiedzi na pytanie „skąd ‎się wziął bóg czy bogowie”. Poza tym, to możliwe jest, że poza owym Multiwersum istnieje Nic, ‎a owo Multiversum może się w tej „nicości” powiększać albo kurczyć albo też pozostawać w ‎tych samych rozmiarach, których może mieć owo Multiversum więcej niż 3 przestrzenne plus ‎czas. Ale zgoda, że takie rozważania należą bardziej do metafizyki niż fizyki, ale są one jednak ‎dobrym ćwiczeniem dla umysłu i wyobraźni.‎
    ‎2. Zgoda, że prawa fizyki i stałe fizyczne mogłyby różne od tych, które są i że mogą się one ‎zmieniać w czasie i przestrzeni wraz z ewolucją materii i energii oraz informacji, tyle, że na razie ‎nie mamy dość czułych instrumentów, aby to stwierdzić. Zgoda też, że gdyby zaraz po owym ‎‎„Bing Bangu” podstawowe parametry fizyczne, takie jak np. stała Plancka, prędkość światła w ‎próżni, stała grawitacji, „moc” wiązań atomowych silnych i słabych (oraz kilka innych) okazały ‎się choć trochę różne od tych, które obserwujemy dziś, to zapewne powstał by inny ‎Wszechświat, może bez życia, a może z innymi formami życia, np. opartymi na innym kodzie ‎genetycznym niż DNA czy RNA. Także zgoda, że gdyby tempo ekspansji Wszechświata było ‎inne niż jest teraz, to nie mogłyby w nim powstawać żadne złożone struktury, takie jak np. ‎galaktyki i układy planetarne. Ale ponieważ takich Big Bangów może się w skali i czasie ‎Multiversum pojawiać miliony w każdej miliardowej części naszej sekundy, to nie jest ‎wykluczone, że w owym Multiversum znajdują się miliony Wszechświatów takich jak nasz, albo ‎do niego bardzo podobnych. To jest tzw. paradoks wielkich liczb – patrz np. opowiadanko Lema ‎p.t. „One human minute’.‎
    ‎3. I zgoda, że powyższe oczywiście niczego nie przesądza w kwestii istnienia boga czy bogów, ‎ale daje sporo do myślenia. Pamiętaj też, że nie można sobie wyobrażać boga czy bogów jako ‎osób, a szczególnie zaś istot podobnych do nas ludzi, czyli inaczej nie można sobie wyobrażać ‎boga jako rodzaju nadczłowieka czyli supermana, tak samo jak człowiek nie jest jakąś super ‎komórką a tylko istotą złożoną z 37.2 kwintylionów komórek (37.2 * 10** 30), a tu ilość ‎wyraźnie przechodzi w jakość.‎
    ‎4. Oczywiście, że ekonomia nie jest nauką ścisłą (gdyż decyzje ludzkie z reguły nie poddają się ‎łatwo algorytmizacji), mimo iż od wielu, wielu lat wykorzystuje ona matematykę. Podobnie ‎zresztą jak nie mogą być obecnie ścisłe wszelakie nauki społeczne, a także biologia i nawet ‎nauki techniczne, jako iż w praktyce inżynierskiej wciąż liczy się intuicja i doświadczenie ‎zawodowe inżyniera, które też nie daje się wciąż do końca zalgorytmizować czyli ‎zmatematyzować. Powtarzam – matematyka jest wciąż zbyt prymitywna aby dokładnie opisać ‎bardziej złożone systemy niż np. maszyny proste, i to pomimo swego pozornego ‎skomplikowania, wywołanego głównie stosowanym w niej pseudonaukowym żargonem ‎matematyków i niekonsekwentną notacją. Przecież większość relatywnie dość nawet prostych ‎równań różniczkowych rozwiązuje się dziś metodami przybliżonymi, a nie matematycznie ‎ścisłymi. Ale o tym, to matematycy bardzo niechętnie mówią niematematykom…‎
    Szalom!

  111. Mała errata:
    ‎2. Zgoda, że prawa fizyki i stałe fizyczne mogłyby być różne od tych, które są i że mogą się one ‎zmieniać w czasie i przestrzeni wraz z ewolucją materii i energii oraz informacji, tyle, że na razie ‎nie mamy dość czułych instrumentów, aby to stwierdzić. ‎

  112. Na tym blogu cenzuruje się sprzeciw wobec oszczerstw rzucanych na Polskę Ludową i Socjalizm.
    Prostactwo.

  113. @Polska Komunistyczna (17 listopada o godz. 9:30)

    Czy ktoś chce, czy nie chce, Konstytucja jest najwyższym prawem RP, a jej przepisy stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej (art. 8). Konstytucja stanowi, że RP jest demokratycznym państwem prawnym, czyli takim, w którym decyduje większość, ale jej decyzje nie mogą naruszać praw mniejszości. Nie można więc zakazać uprawiania kultu religijnego, oczywiście pod warunkiem, że uprawianie go nie narusza praw i wolności innych. Każdy ma prawo wierzyć w co tylko mu się żywnie podoba, ale nie daje mu to prawa do narzucania innym swych wierzeń i wynikających z nich konsekwencji. Może więc wierzyć w Boga, który stworzył Świat, ale nie wolno mu takiego poglądu komukolwiek narzucać, a w szczególności nieletnim.

    Konstytucja stanowi (art. 4), że władza zwierzchnia należy do Narodu i że Naród sprawuje ją przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio. Władza zwierzchnia to władza, nad którą nie ma już innej władzy, a to znaczy, że Narodowi wolno wszystko, oczywiście w granicach wynikających z art. 2, który stanowi, że RP jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

    Naród może więc dowolnie zmienić Konstytucję. Może więc:
    1. Usunąć Preambułe, choć nie ma ona większego znaczenia, chyba że chce się z niej wywieść coś, o czym ona nie mówi. A nie mówi np. o Bogu katolików, bo ich Boga nie można uznać ani za źródło prawdy (choćby w kwestii powstania Świata), ani za źródło sprawiedliwości (choćby z powodu nakazu mordowania z byle powodu), ani za źródło dobra (jakież to dobro tkwi w niewolnictwie lub w przedmiotowym traktowaniu kobiet?), ani też za źródło piękna (wszystko co piękne powstało dzięki działaniu praw fizyki lub dzięki ludziom i zwierzętom). Bóg, o którym mówi Preambuła, jeszcze się nie narodził.
    2. Może zlikwidować urząd Prezydenta, Senat, TK, TS, KRS, NIK, KRRiT, których dalsze istnienie jest zbędne, a nawet szkodliwe.
    3. Może powołać nowe instytucje demokratyczne i stworzyć nowe mechanizmy, dzięki którym praworządność będzie jedyną opcją sprawowania władzy.
    4. Może naprawić to, co zostało zepsute przez ostatnich 30 lat, a jest tego całkiem sporo.

    To, że religia musi zostać sprowadzona do właściwego jej wymiaru, jest tzw. oczywistą oczywistością, o której nie warto nawet dyskutować. Nie ma przecież racjonalnego powodu, by religia dawała większe uprawnienia niż zbieranie znaczków, czy uprawianie paintballa. Dlatego kościoły powinny mieć co najwyżej status stowarzyszeń, które utrzymują się wyłącznie ze składek i darowizn. Tak samo oczywiste jest to, że państwu nie wolno ich finansować ani w tym pośredniczyć. Nie ma też racjonalnego uzasadnienia, by kościoły były bardziej uprzywilejowane (także pod względem podatków) od innych stowarzyszeń.

    W tej chwili jedyną siłą, której nie można odmówić prawa do powołania się na art. 4 ust. 2 Konstytucji jest Strajk Kobiet. Zatem każdy, kto chciałby, żeby RP rzeczywiście była demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, powinien wspomagać Kobiety, a Kobiety powinny zacząć korzystać z uprawnienia, które Narodowi daje Konstytucja. Postawienie pisowców przed faktem dokonanym, to chyba jedyny sposób na oderwanie ich od koryta.

  114. Polska Komunistyczna
    17 listopada o godz. 9:58
    Duża część twoich wywodów ma charakter dogmatyczny. Pozostawmy dogmaty religii. Nie ma też powodu, aby ideologię opierać na samej wierze w owe dogmaty. Wydaje się, że bogate państwa kapitalistyczne przez długie wieki były w takiej oto sytuacji, że osiągały ogromne zyski z handlu międzynarodowego, eksploatując kraje słabsze. Taka eksploatacja była jeszcze bardziej nasilona w czasie wojen. Jednak pomimo to wiele krajów słabszych i tak się bogaciło, a niektóre nawet były w stanie zbudować całkiem sprawne państwa. Polska z taką sytuacją zetknęła się na dobre po 1989 roku. Myślę, że prywatyzacja była takim pierwszym krokiem, gdzie wiele krajów kapitalistycznego zachodu pozyskały spore aktywa za bezcen. Warto też podkreślić, że to nie afera FOZZ przyniosła Polsce największe straty, lecz proces prywatyzacyjny PZU, za który rachunek zapłacił rząd PO. Ukrytą jednak stratą był transfer własności po mocno zaniżonych cenach. Największe inwestycja odbywały się ramach UE trudno więc uznać w tym stanie rzeczy, że to Polska jest największym beneficjentem procesu integracji, a kraje Zachodnie do niej jedynie dopłacały, modernizując Polskę. Było inaczej kraje Zachodu, kraje członkowskie UE dobrze sobie zarabiały cały czas na inwestycjach w Polsce. A owe dobre zarobki były po części wynikiem słabości samego państwa. Co więcej powszechna korupcja jest gwarantem zachowaniem niekorzystnego dla Polski status quo. Z drugiej strony faktycznie uzyskanie wpływu na sądownictwo przez partię narodową, godzi bezpośrednio w bezpieczeństwo inwestycji zagranicznych w Polsce i ich dobre zarobki. No, ale tak już jest, że sądownictwo nie jest domeną samej grupy zawodowej sędziów, że jest to instytucja także upolityczniona w tym sensie, że wybór sędziów jest zależny od tego kto ma władzę polityczną. W Polsce wybór sędziów zależy także od tego kto ma władzę ekonomiczną. Tak więc prawdą jest, że w tych warunkach nie ma co marzyć o budowie komunizmu, jednak idee liberalne, innowacyjna gospodarka rynkowa, oraz praworządność, a także silna armia, to jest właściwa droga do zmiany układu sił w obrębie państw bogatszych i słabszych. Chiny dawały się wykorzystywać przez dekady jednak dzisiaj jest to licząca się siła gospodarcza i polityczna świata. Polska oczywiście nie ma szans na odegranie takiej roli jak Chiny, jednak jak mawiał Józef Piłsudski jeśli wciągnie się sama za włosy z gówna, to może znacznie umocnić swoją pozycję wobec bogatszych krajów Zachodu i mieć z tego namacalne korzyści. Myślę, jednak że budowanie sprawnego i silnego państwa może być w tych warunkach odbierane przez naszych sąsiadów, jako jako zagrożenie dla nich. Całkiem niesłusznie! Bowiem globalny kapitalizm jest tak dominujący, że jego interesy nie mogą być zlekceważone przez Polskę. Także przyszłą Polskę która byłaby w daleko lepszym stanie niż dzisiaj.

  115. Polska Komunistyczna
    17 listopada o godz. 9:36

    „Surogatki robią to zaś dobrowolnie”.

    Dobrowolnie to gdyby przypadkiem miały takie hobby, ale robią tak z biedy, w ten sposób degradując swoje macierzyństwo. To musi być straszne, kobieta rodzi swoje dziecko i oddaje je np. parze homoseksualistów, po czym żyje z taką świadomością do śmierci.

    „ ale to NIE jest jednak handel żywym towarem”.

    Jeśli sprzedaje się dzieci na pewno mamy do czynienia z handlem żywym towarem. Można to bagatelizować lub chwalić, ale wyłącznie w ramach politycznej ideologii.

    „ … przewaga ideologii nad prawem widoczna jest np. w preambule do Konstytucji RP, dzielącej ‎Polaków na tych „lepszych” czyli wierzących i tych „gorszych” czyli niewierzących”.

    Najlepiej pić ze źródła, czyli oryginalnego tekstu Konstytucji RP.

    Z preambuły: „ … My, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski …”.

    Gdzie tu masz podział na lepszych i gorszych? Jeśli jesteś absolutnie przekonany, że „Pana Tadeusza” napisał Juliusz Słowacki to i tak lepiej sprawdzić.

  116. Mr Hyde
    17 listopada o godz. 3:03

    „ … jeżeli np. w okresie przedchrześcijańskim, Bóg przyszedłby do mieszkańców żyjących na terenie dzisiejszej Polski, którzy wówczas kultywowali swoje prastare obrzędy, tradycje, zwyczaje oraz wartości i zaproponował im przyjęcie za darmo – jedno ze swoich przykazań bądź nawet dziesięć przykazań, to ciekawe, co by mu odpowiedzieli”?‎

    Na tak sformułowane pytanie trzeba odpowiedzieć, że w okresie przedchrześcijańskim (przed IV wiekiem n. e.) na terenie obecnej Polski przebywały plemiona germańskie: Goci, Burgundowie, Rugiowie, Wandalowie, Gepidzi, pewnie pozostałości ludności celtyckiej. Słowianie pojawili się na Wisłą (Vistla to nazywa celtycka, o ile nie wcześniejsza) w VI-VII wieku. Nawiązując do twego pytania, Bóg przyszedł do Gotów już w IV wieku ― wtedy zostali ochrzczeni, ale wówczas już nie przebywali między Odrą a Bugiem. Nawiasem mówiąc nazwa rzeki Bug pochodzi z języka gockiego.

  117. @Cadyk z Ger 16 listopada o godz. 17:33
    Zgoda. Dodam od siebie – sprawa się ślimaczy dlatego że „byli” wojując mieczem zapomnieli o starym porzekadle.

  118. kolejny komentarz do ocenzurowania, swoja drogą Pan J. Hartman powinien mieć więcej zaufania do mnie – srebrnych łyżeczek nie kradłam:
    ” ‎Właścicielami Polski Ludowej czyli PRL-u była zaś kasta tzw. nomenklatury partyjnej, które ‎‎de facto pełniła rolę klasy kapitalistów, jako iż ci partyjniacy posiadali kapitał w formie ‎‎usus facti czyli rzeczywistego użytkowania. Oficjalnie PRL nie był nastawiony na ‎zawłaszczanie zysku przez klasę, która pełniła funkcję właścicielską, wojskową i polityczną, ale ‎tak było faktycznie,…” pod przysięgą zeznaje @Polska Komunistyczna.
    Szczegóły proszę na temat, jak np. poszczególni rządzący zawłaszczali sobie zysk; po tylu latach funkcjonowania IPN-u złodziejstwo i defraudacja powinny ujrzeć światło dzienne. I być rozliczone do ostatniej złotówki, do 10-tego pokolenia.

  119. @Mr Hyde,
    Dość rozwlekle opowiedziana historia…
    Inna wersja – schodzi Mojżesz z góry Synaj i mówi ludziom: „OK, udało mi się stargować do dziesięciu, ale ‚nie cudzołóż’ niestety musiało zostać….”

  120. Jak to (zbyt) często – Twój komentarz czeka na moderację. 😉

  121. P.S.
    Ten cały KUL to jakieś siedlisko zabobonu, ciemnogrodu i uwstecznienia. To żadna uczelnia, żadni naukowcy, tylko oszuści, hochsztaplerzy a do tego kabotyni.
    Katedra METAFIZYKI? To jakiś żart?
    Otto Hahn, niemiecki noblista o metafizyce mówił tak: „Metafizyka – to poszukiwanie czarnego kota w ciemnym pokoju, w którym w ogóle nie ma kotów”. Ja się z tym zgadzam. Szkoda czasu na Czarnka i „myśl naukową” tego całego KULu. Żenada.
    – Mamy w Polsce dziesiątki szkół czarodziejów, dla niepoznaki nazywanych seminariami duchownymi, Katedra Metafizyki jako zaplecze intelektualne jak najbardziej na miejscu.
    – Tak, Hogwart, tylko taki, który uczy niedziałających zaklęć.
    – Chyba sobie kupię tę encyklopedię na wyprzedaży i postawię obok „Krótkiego Słownika Filozoficznego” Rozentala i Judina, tłumaczenie z rosyjskiego wyd. KiW z 1955 roku. Czytając niektóre hasła można się tarzać ze śmiechu. Chociaż w latach 50-tych pewnie mało komu było do śmiechu. Wnuki sprzedadzą jako białe kruki.
    – Katedra Metafizyki KUL – wystarczy….
    Tam gdzie zaczyna się dogmat tam kończy się myślenie. Faceci w tekturowych czapkach i kiecach do ziemi chodzą wokół stołu i okadzają go dymem by odgonić złe moce, zajadają wafelki popijając winem, a nad nimi wiszą zwłoki faceta po wyroku śmierci. A Cejrowski nabija się z amazońskich plemion….
    – Jedno zdanie wyjęte z tego dzieła wystarczy: „Przedstawione przez Sartre’a argumenty suponują niezgodną z rzeczywistością koncepcję Boga i koncepcję ludzkiej wolności”. Tekst – jak widać – napisany przez autorów, którzy wiedzą, jaka koncepcja Boga jest zgodna z rzeczywistością. Encyklopedia powinna zatem zostać przetłumaczona na wszystkie języki świata i ustawiona w bibliotekach obok Biblii. Albo nawet zamiast niej.
    – Przez 20 lat systematycznie badałem początki chrześcijaństwa. Prawie każda znana mi religia jest w swej strukturze podobna do teorii spiskowych. Na samy dole mamy mity, które w obliczu nowoczesnych metod poznawczych, są absurdalne. Nie da się ani zmartwychwstać, ani dokonywać cudów, ani narodzić z dziewicy. Są to bajki zaczerpnięte zresztą z innych religii współistniejących w czasie powstawania chrześcijaństwa, czyli formalnie sekty w obrębie judaizmu. Dzięki zbiegowi rożnych okoliczności chrześcijaństwo uzyskało rolę dominującą, a współcześnie każe ludzkości traktować swoje mitologiczne podstawy jako realne wydarzania z ogromnymi konsekwencjami dla myśli człowieka. Tymczasem jest to teoria analogiczna do twierdzeń płaskoziemców, młodoziemców i kreacjonistów – broni się jak może przed jakąkolwiek weryfikacją ze strony realnego świata, bo wtedy prawda o którą tak zabiega wyszła by na jaw. Podstawy religii chrześcijańskiej są po prostu zmyślone.
    https://wyborcza.pl/7,75968,26518988,co-kryje-powszechna-encyklopedia-filozofii-na-ktorej-tlumaczenie.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.glowka#s=BoxWyboLink

  122. @ Polska Komunistyczna
    17 listopada o godz. 9:58

    C.d.
    Zgoda też, że I RP była bogata, ale co z tego, skoro sam piszesz, że pieniądze znajdowały się ‎wtedy w rękach kilkunastu wielkich rodów magnackich, i że I RP nie upadła dlatego, że była ‎biedna, lecz dlatego ze była ona zanarchizowana ”

    Następny, który uwierzył w nacjonalistyczną propagandę…
    I RP owszem była bogata, ale za Jagiellonów i wcześniej za Piastów (Cesarz Rzymski Otto nie uznałby przecież za przyjaciela jakiegoś drobnego watażki z peryferyjnego i biednego kraiku)
    Od XVI wieku zacęła się tworzyć cywilizacyjna przepaść pomiędzy Polską a krajami Zachodu. Na zachodzie w tym czasie znoszono (na skutek powstań chłopskich, np Thomasa Munzera w Niemczech) niewolnictwo, w Polsce zwiększano wymiar pańszczyzny. Polska była owszem „spichlerzem Europy”, ale w czasach Kochanowskiego. Później Zachód się rozwijał , tworzył przemysł , rozwijał handel (czyli budował kapitalizm)a Polska trwała w gospodarczej stagnacji. Jakim cudem Niemcy, które dopiero co wyszły z wyniszczającej wojny domowej zdołały zagarnąć najlepiej gospodarczo rozwinięte regiony RP , do spółki z Austrią(która też nie tak dawno stoczyła kosztowną wojnę z Turcją, którą wygrała dzięki polskiej pomocy)i Rosją(też nękaną wciąż wewnętrznymi i zewnętrznymi konfliktami).
    Nie stałoby się tak, gdyby Polska była krajem bogatym to by była się w stanie obronić. W XVIII wieku wśród rządzących warstw istniała już świadomość konieczności naprawy państwa , ale ani to państwo, ani nawet magnaci nie mieji do tego celu dostatecznych środków. A nie mieli, bo ustrój gospodarczy I RP nie był w stanie tych środków zapewnić (Gospodarka Rosji była równie mało wydajna, ale Rosja posiadała znacznie większy obszar, więc sumarycznie dysponowała znacznie większym kapitałem niż Polska.

  123. Mad Marx 18 listopada o godz. 17:42‎
    Państwo może być jednocześnie bogate i militarnie słabe oraz społecznie i ekonomicznie ‎zacofane, np. Arabia Saudyjska. Jeszcze na początku XVII wieku Polska była bogata, a koniec ‎temu bogactwu położyła szaleńcza wręcz polityka Wazów, którzy z woli i pod naciskiem ‎Watykanu i z uporem godnym lepszej sprawy chcieli przywrócić katolicyzm w Szwecji, ‎wciągając tym Polskę w straszliwie przegraną wojnę na tle religijnym. W XVIII wieku zostały ‎więc w Polsce już tylko nieliczne fortuny magnackie, a reszta państwa była biedna, a wieś w ‎znaczeniu chłopstwo a nawet drobna szlachta czyli zagrodowa, wręcz przeraźliwie biedna. Poza ‎tym, to w XVIII wieku Europa była wciąż feudalna, kapitalizm dopiero się rodził i to głównie w ‎Anglii. Rosja była zaś wówczas o wiele lepiej zarządzana niż Polska, podobnie zresztą jak Prusy ‎i Austria, a więc nic dziwnego, że to one Polskę „rozebrały” a nie na odwrót.‎

  124. Potęgę KK budowali ludzie amoralni, wywodzący się z wielkich rodów magnackich. To oni poprzez koligacje, załatwiali sobie tiary papieskie, czy kardynalskie kapelusze.
    Zmieniło się to nieco dopiero w XX wieku.

    Potęga ta miała źródła czysto ekonomiczne:
    1- nadania ziemskie i dobra darowywane na podstawie testamentów
    2- świetopietrze drenujące lokalne zasoby, dziesięcina
    3- handel odpustami, koronami, relikwiami
    4- monopol na niektóre produkty
    5- zwolnienie z podatków dóbr kościelnych, ceł

    Mamy monumentalne świątynie, zabytki, tylko, co ma to wspólnego z religia, kanonami wiary, moralnością, przyzwoitością?
    Wygląda to raczej na biznes trwający 2 000 lat.
    Doszukujecie sie w nim jakichś wartości?
    Poza ekonomicznymi- sprzedaż złudzeń- nie widzę żadnych racjonalnych.

    Kilka narodów było rozsądnych, wprowadzając koscioły narodowe, których głową zostawał władca. Anglia, Dania , Szwecja, przejęły majątki KK, przestały odprowadzać kolosalne sumy do Watykanu.
    Niestety, Polska tego kroku nie uczyniła……

    Prawdy wiary głoszone przez hierarchów, niestety nie są przez nich kultywowane. Ich życie jest raczej ich zaprzeczeniem, zaprzeczeniem dogmatów, przykazań.
    Zaczyna to do plebsu polskiego w końcu docierać?
    Oby…..

    Ps.
    Skoro mozna sobie KUPIĆ zbawienie u lokalnych funkcjonariuszy KK, to ten Bóg jest jakiś anormalny.
    Korupcja Boga, za pomocą jego personelu naziemnego?
    Koncepcja się kupy nie trzyma.
    Ale, biznesowo bardzo opłacalne.
    Kapłani zyją dostatniej….

  125. polska socjalistyczna 17 listopada o godz. 18:08‎
    Podaj mi proszę te przykłady cenzury. Mój adres to ljkel2@netscape.net

  126. Mad Marx
    18 listopada o godz. 17:42

    Polscy magnaci byli bogaci, nie Polska.
    Nie starczyło podatków na armię, skoro oni ich nie płacili.

    Dokładnie to samo miałeś w Przypadku kolejnych Imperiów, łącznie z tym ostatnim- USA.
    Współcześni magnaci równiez nie chcą płacić.
    Sprawę ratuje dodruk i obciążenie dotyczące biedaków i klasę średnią.
    Kilkukrotnie już wypróbowana trajektoria upadku.

  127. @ Polska Komunistyczna :
    Jak myślisz, czy te wielkie rody magnackie z terenów Rusi , gdyby miały po temu rzeczywiste środki nie powstrzymałyby powstania Chmielnickego, nawet nie oglądając się na Warszawę ? Przecież kozacy zagrażali wprost ich ekonomicznym interesom: Łupili ich dobra, zabierali na wojnę ich poddanych i w ogóle podważali ich pozycję ekonomiczną i społeczną.
    Rzeczpospolita w końcu pokonała Chmielnickego nie dzięki pieniądzom Potockich, Wiśniowieckich i Radziwiłłów, dla których powstanie Kozaków stanowiło realne zagrożenie interesów, tylko dzięki pieniądzom tysięcy „szaraków” z Korony

  128. Mauro Rossi
    15 listopada o godz. 20:28
    J**** bogatych gejów kupujących dzieci. Misja życiową gejów nie są dzieci ale idee, pomysły, innowacje, odkrycia,… Jeden facet pompuje w drugiego twórcza energie Erosa. Większość pomysłów jest poronionych, resztę życie abortuje(bez moralnych dylematów). Niektóre sa dobre, zdarzają się genialne. Potrzeba nam (światu) więcej kreacji, mniej prokreacji….
    btw chrześcijaństwo jest dzieckiem dwóch facetów. Obudzonego Zyda Jezusa z Nazaretu i fanatycznego Zyda Szawle z Tarsu. Do zapłodnienia (niepokalanego – Jezus już nie żył) doszlo na pustyni – w drodze do Damaszku. Udar słoneczny, rytmiczne oddychanie otwierające czakrę korzenna( znana technika yogistyczna, otwarty umysł, dziewicze ( w głowie) narodziny.
    ps pozdrowienia dla cadyka z Ger 🙂

  129. logo17 listopada o godz. 18:47‎
    Konstytucja tylko formalnie jest najwyższym prawem RP, a jej przepisy stosuje się w praktyce ‎tylko pośrednio, a więc wcale. Nie jestem też za zakazem działania kościołów, a tylko za ich ‎‎100% oddzieleniem od państwa, także finansowym i o za zakazem uczestnictwa w ‎uroczystościach religijnych dla wyższych urzędników państwowych, posłów, senatorów, ‎ministrów w tym premiera i oczywiście prezydenta. Oni mogą się przecież modlić do swego ‎boga czy bogów prywatnie.‎
    I generalnie zgoda co do reszty.‎

  130. żabka konająca 18 listopada o godz. 5:24‎
    Pytasz się jak np. ci poszczególni rządzący zawłaszczali sobie zysk – to proste, gdyż za pracę, ‎która warta była powiedzmy 100 zł dziennie płacili oni pracownikowi 50 zł a resztę zabierali w ‎formie ukrytych podatków. Oczywiście, część tego szła na zbrojenia, wojsko, milicję etc. a ‎nawet na edukację, szpitale czy budownictwo mieszkaniowe, ale faktem jest, że wartość ‎dodatkowa czyli zysk, wypracowany przez ludzi pracy, przejmowali w latach 1945-1989 w ‎dużej jak nie większej części owi „właściciele Polski Ludowej”.‎
    Jak to już tu pisałem, faktycznymi właścicielami Polski Ludowej czyli PRL-u była kasta tzw. ‎nomenklatury partyjnej, która de facto pełniła rolę klasy kapitalistów, jako iż ci ‎partyjniacy posiadali kapitał w formie usus facti czyli rzeczywistego użytkowania. ‎Oficjalnie PRL nie był oczywiście nastawiony na zawłaszczanie zysku przez klasę, która pełniła ‎funkcję właścicielską, wojskową i polityczną, ale tak było faktycznie, a oderwana od rynku ‎konsumpcja społeczna, oraz przerosty biurokratyczne, a także zbyt duża armia, policja, oraz ‎służby bezpieczeństwa i sama partia i jej aparat administracyjny, jak i nadmierne zbrojenia ‎oderwane od kryterium racjonalności doprowadziły do złego wykorzystywania tego zysku z ‎wyzysku klasy pracującej, a co doprowadziło z kolei do upadku PRL-u i z tym chyba się ‎zgadzamy.‎
    I nic też nie widzę dziwnego, że po tylu latach funkcjonowania IPN-u to złodziejstwo i ‎defraudacja nie ujrzały światła dziennego, gdyż tak a nie inaczej postanowiono przecież przy ‎tzw. okrągłym stole.‎

  131. Mauro Rossi 17 listopada o godz. 21:54‎
    I vice versa. Słowianie założyli natomiast prawie wszystkie miasta na terenie d. NRD, czyli ‎Niemiec Wschodnich, a nawet takie „zachodnie” miasta niemieckie jak np. Lubeka czy nawet ‎Norymberga.‎

  132. Mauro Rossi 17 listopada o godz. 21:33‎
    ‎1. Surogatki robią to dobrowolnie, tak samo jak dobrowolnie idą w kapitalizmie do pracy ludzie ‎pozbawieni kapitału. Na tym polega przecież kapitalizm – na przymusie ekonomicznym a nie ‎fizycznym.‎
    ‎2. To nie jest handel żywym towarem w zrozumieniu prawa, a nie moja to wina, że prawo jest w ‎UE i na całym tzw. Zachodzie takie jakie ono jest i że ma ono tak mało wspólnego ze ‎sprawiedliwością.‎
    ‎3. W preambule wyraźnie wierzący są przed niewierzącymi: „ My, Naród Polski – wszyscy ‎obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, ‎sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości ‎wywodzący z innych źródeł”. Pytam się też dlaczego wstawiono boga do Konstytucji, ‎implikując mu bycie „źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna”? Ja się z tym nie ‎zgadzam i nie zgadzam się też, aby w Konstytucji RP była jakkolwiek wzmianka o bogach i ‎innych nieistniejących bytach. I to też obraża moje antyreligijne uczucia.‎
    ‎4. I jeśli uważasz, że to bóg stworzył ludzi, to NIE Mickiewicz czy Słowacki napisali „Pana ‎Tadeusza” czy np. „Balladynę”, a tylko bóg używając Mickiewicza czy Słowackiego jako swoje ‎narzędzie, coś w rodzaju zaawansowanej maszyny do pisania.‎

  133. głos zwykły 17 listopada o godz. 20:47‎
    Polska w roku 1989, a szczególnie zaś w roku 2004 stała się de facto kolonią Niemiec i innych ‎najbogatszych państw tzw. Zachodu. Oczywiste więc jest, że kraje Zachodu, w tym najbogatsze ‎kraje członkowskie UE, dobrze sobie zarabiały cały ten czas eksploatując Polskę i Polaków. ‎Gdyby miało być inaczej, to Polski by przecież nigdy do UE nie przyjęto.‎
    Oczywiste też jest, że sądy NIE są jakąś niezależną, trzecią władzą, a tylko są podległe władzy ‎wykonawczej, gdyż wybór sędziów jest zależny od tego kto ma władzę polityczną a szczególnie ‎zaś ekonomiczną.‎
    Tzw. idee liberalne, innowacyjna gospodarka rynkowa, oraz praworządność, a także silna armia ‎to są zaś tylko slogany ukrywajcie prawdę, a ona jest taka, że demokracja w realnym ‎kapitalizmie może być tylko fasadowa, jako że w tymże realnym kapitalizmie rządzi nie lud, a ‎tylko pieniądz, a ten jest w tym ustroju w ręku garstki najbogatszych plutokratów. Tak więc w ‎tym systemie czyli kapitalistycznym, Polska nie ma szansy na wybicie się na prawdziwą ‎niepodległość, gdyż nie pozwolą na to ani Niemcy, ani USA ani też Watykan.‎

  134. NASZ JPII wykreował swój wizerunek szermierza wolności, który błogosławiąc polską „Solidarność”, zwalczał komunizm. Tymczasem, po drugiej stronie oceanu, w krajach Ameryki Łacińskiej popierał i legitymował najbardziej opresyjne, dyktatorskie reżimy, tyle, że katolickie. Bowiem…

    W okresie posoborowym (Sobór Watykański II, z hasłem aggiornamento, czyli „dopasowania się do współczesnego świata”) postępowe siły w Kościele, zaangażowane po stronie sprawiedliwości społecznej i praw człowieka, mogły się powoływać na najwyższy autorytet kościelny. Wybór polskiego papieża zapoczątkował odwrót od reform II Soboru, ku nieskrywanej radości wojskowych w Ameryce Łacińskiej. Z chwilą objęcia urzędu przez Wojtyłę i powołania kardynała Ratzingera na prefekta Kongregacji Nauki Wiary dano sygnał, że działacze społeczni, tak cywilni jak i kościelni, nie mają poparcia Kościoła. Nastąpiło wietrzenie biskupich gabinetów. Setki biskupów zastąpiono przez konserwatywnych prałatów, zakazano nauczania teologii wyzwolenia na uniwersytetach, wyciszono większość południowoamerykańskich teologów, nastąpił odwrót Kościoła od aktywizmu społecznego. Efekt był śmiercionośny. Represyjne reżimy otrzymały sygnał, że grupy społeczne walczące o prawa wykluczonych, wspólnoty podstawowe powstałe po II Soborze jako alternatywa dla parafii, misjonarze, księża, nauczyciele, nawet pracownicy społeczni, zostali narażeni na represje, ponieważ stracili poparcie Kościoła. Z wycofaniem poparcia przez Rzym, każdy w Ameryce Łacińskiej zrozumiał sygnał. W ramach samoobrony, społeczeństwa wybrały odwrót od religii katolickiej, a biedota skryła się w kościołach ewangelicznych.

    W dobrze pojętym własnym interesie Watykan popierał dyktatorów w Ameryce Łacińskiej, którzy dokonywali krwawych zbrodni na ludności. Po wizycie NASZEGO JPII w Santiago w 1987 r., oficjalne źródła Watykanu (wspierane przez ultrakatolickie polskie media) głosiły, że wizyta JP II i uścisk ręki z dyktatorem przyczyniła się do złagodzenia, a w konsekwencji do zniesiena dyktatury i wprowadzenia demokracji w Chile, czyli, że czarne jest białe.

    Konserwatywny Ojciec Święty dał się poznać jako zdecydowany przeciwnik teologii liberalnej. Poprzez politykę biskupich nominacji Jan Paweł II sprawił, że większość episkopatów lokalnych popierała jego konserwatywny zwrot w doktrynie katolickiej. W Ameryce Środkowej zwalczał teologię wyzwolenia zrodzoną z krzyku rozpaczy milionów ludzi. Duchowni, którzy stawali w obronie biedoty, byli dla niego nie do zaakceptowania z uwagi na potencjalny konflikt Kościoła z panującymi reżimami, co groziło nasileniem wzajemnych antagonizmów i mogło prowadzić do rozdźwięku i utraty kościelnych przywilejów i wpływów. Taka jest zasadnicza, duchowo-ideologiczna, posługa Kościoła katolickiego, niezależna od rodzaju środowiska, w jakim Kościół nadzorował swoje owieczki, czy był to ustrój kapitalistyczny, socjalistyczny, komunistyczny, anarchia, czy historycznie biorąc, system pańszczyźniany. W XIX w. mogli biskupi polscy jeździć karetami w imię Pana Jezusa, który chodził boso.
    Zaś dobre relacje Watykanu z faszystami sięgają czasów III Rzeszy. Nie należy oczekiwać, że niedemokratyczna instytucja Kościoła o utrwalonej totalitarnej strukturze będzie oddziaływać w czyimkolwiek interesie z wyjątkiem własnego. (Szczegóły patrz „W pogoni za błękitnym złotem“, Książka i Prasa, 2020)

  135. „Bóg przyszedł do Gotów już w IV wieku ― wtedy zostali ochrzczeni”.

    To, że Goci, Frankowie, Sasowie, Skandynawowie oraz inne narody zostały ochrzczone, nie oznaczało tego, że przyszedł do nich Bóg.

    Było to przede wszystkim następstwem praktycznego wyrachowania bądź presji politycznej. Przyjmowali oni chrześcijaństwo nie jako jednostki pobudzone do tego wewnętrznym oświeceniem, ale jako całe narody, które uległy masowej sugestii i podporządkowały się nakazom władców politycznych.

    Nie miało to nic wspólnego z opisanymi w NT, inspirowanymi przez Boga, przypadkami przyjmowania chrztu, który cieszył się Jego uznaniem.

  136. @ Wiesiek & Polska Komunistyczna
    Wam to jednak trzeba tłumaczyć jak dzieciom :
    Zachodnioeuropejski feudalizm różnił się zasadniczo od wschodnioeuropejskiego:
    Już w XVI-XVII wieku chłop niemiecki albo francuski wprawdzie nie był właścicielem ziemi na której pracował, ale pracował na własny rachunek, musiał tylko odprowadzić część dochodów właścicielowi ziemi. To się nazywa gospodarka czynszowa. (nota bene w Polsce już w XV wieku co swiatlejsze umysły proponowały zniesienie pańszczyzny i zastąpienie jej czynszem)
    W Polsce albo w Rosji chłop był niewolnikiem : nie tylko nie posiadał ziemi i był zobowiązany do świadczenia nieodpłatnej pracy na rzecz pana ale nie mógł bez zgody pana wyjechać ani nawet zawrzeć małżeństwa.
    Nie trzeba chyba tłumaczyć, że gospodarka niewolnicza była mniej wydajna od czynszowej. Jak ktoś ma wątpliwości, to można porównać stosunek produkcji rolnej w „niewolniczych ” stanach USA do ilości zatrudnionych na roli przed i po Wojnie Domowej, która bynajmniej nie dała Murzynom ziemi na własność tylko zamieniła gospodarkę niewolniczą na czynszową.
    W dawnej Europie bynajmniej królowie nie dzierżyli władzy absolutnej- władza króla francuskiego obejmowała głównie Ille de France, na prowincji król musiał się liczyć ze zdaniem lokalnych magnatów i tak samo jak w Polsce, kupować ich poparcie. O Niemczech już chyba nie warto wspominać, bo centralizacja państwa nastąpiła tam dopiero w połowie XIX wieku

  137. Cadyk z Ger
    18 listopada o godz. 15:41

    „Ten cały KUL to jakieś siedlisko zabobonu, ciemnogrodu i uwstecznienia. To żadna uczelnia, żadni naukowcy, tylko oszuści, hochsztaplerzy a do tego kabotyni”.

    Zamiast katolickiego uniwersytetu poleca się wyższe szkoły gotowania na gazie, jest tego trochę, choć już nie tyle co kiedyś. Albo gender studies, które zatrudniając przeróżnych niewykształconych darmozjadów rozwinęły się na uczelniach po upadku wydziałów naukowego komunizmu i ekonomii politycznej socjalizmu.

    „Katedra METAFIZYKI? To jakiś żart”?

    Gender studies z pewnością prostsze są w percepcji niż Arystoteles, Tomasz z Akwinu, czy choćby Heidegger. 🙂

    „Mamy w Polsce dziesiątki szkół czarodziejów …”.

    Zgaduję o co chodzi. Może Podyplomowe Gender Studies IBL PAN, Szkoły Gender Mainstreamingu, Kursu Media i Gender?

    „ Chyba sobie kupię tę encyklopedię na wyprzedaży”.

    Polecam, ale co innego. KUL właśnie otrzymał subwencję z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego na potrzeby wydania w języku angielskim Powszechnej Encyklopedii Filozofii. Już wydana po polsku Encyklopedia liczy 10 tomów i zawiera hasła dotyczące nie tylko europejskiej tradycji filozoficznej. Przetłumaczenie tego dzieła będzie kosztowało 1,7 mln PLN i min. Czarnek właśnie podpisał stosowną umowę. Jest tylko kilka podobnych encyklopedii na świecie, wiec ta umowa oznacza dużą promocję polskiej nauki. Niewiele jest dziedzin nauki w której możemy być dobrzy lub najlepsi. Np. „Dzieje filozofii europejskiej w XV wieku” (osiem tomów ) Stefana Swieżawskiego z KUL uchodzi za najlepszą w ogóle syntezę piętnastowiecznej filozofii, jest też wersja francuska tego działa.

  138. wiesiek59
    „Mamy monumentalne świątynie, zabytki, tylko, co ma to wspólnego z religia, kanonami wiary, moralnością, przyzwoitością”?

    To jak byś się z głupia frant pytał: mamy szklane wieżowce, tylko co one mają wspólnego z korporacjami i kapitalizmem, mamy szpitale, tylko co one mają wspólnego ze służbą zdrowia?

    Jak piszesz banały i nonsesnsy to proponuję z mniejszym zadęciem.

  139. Polska Komunistyczna
    18 listopada o godz. 21:54

    „ … Słowianie założyli natomiast prawie wszystkie miasta na terenie d. NRD, czyli ‎Niemiec Wschodnich, a nawet takie „zachodnie” miasta niemieckie jak np. Lubeka czy nawet ‎Norymberga”.

    Słowianie weszli w pustkę osadniczą po tym jak plemnia germańskie i sarmackie w piątym wieku n.e. przesunęły się na Zachód, tworząc swoje królestwa na terenie prowincji upadającego cesarstwa rzymskiego. Wandalowie na przykład wyruszyli z terenów Polski i finalnie zatrzymali się dopiero w Afryce (obecna Tunezja, Algieria, Maroko). Ekspansja Słowian na tereny obecnych wschodnich Niemiec była czasowa, choć ich obecność etniczna trwała jeszcze długo, ale polityczna krócej, obecnie właśnie się kończy. Resztki tamtejszych Słowian właśnie ostatecznie ulegają germańskiej, nazwijmy to, transkulturacji.

  140. Polska Komunistyczna
    18 listopada o godz. 22:03

    „Ja się z tym nie ‎zgadzam i nie zgadzam się też, aby w Konstytucji RP była jakkolwiek wzmianka o bogach i ‎innych nieistniejących bytach. I to też obraża moje antyreligijne uczucia”.‎

    Dlaczego twoje antyreligijne uczucia mają być ważniejsze niż uczucia religijne, które zresztą są zdecydowanej w przewadze?

    ‎” … jeśli uważasz, że to bóg stworzył ludzi, to NIE Mickiewicz czy Słowacki napisali „Pana ‎Tadeusza” czy np. „Balladynę”, a tylko bóg używając Mickiewicza czy Słowackiego jako swoje ‎narzędzie, coś w rodzaju zaawansowanej maszyny do pisania”.

    Podobnie jak istnieje religion populaire tak i ateizm (oraz antyklerykalizm) ludowy.

  141. Cadyk spod Tykocina
    18 listopada o godz. 21:29

    „Misja życiową gejów nie są dzieci ale idee, pomysły, innowacje, odkrycia …”.

    Raczej hedonizm i konsumpcja. Nie przesadzaj, że oni są kreatywni, choć niektórzy z nich spryt ekonomiczny mają. Przykładem Biedroń lub Rabiej, którego zgubił właśnie konsumpcyjny hedonizm.

  142. @ Polska Komunistyczna
    Komunizm, względnie socjalizm próbowano już wprowadzić w różnych częściach świata i nigdzie się to na dłuższą metę nie udało. Udawało się na krótko w krajach bardzo biednych lub zniszczonych wojną bo w takich warunkach publiczna własność środków produkcji i planowa gospodarka pozwalała wydźwignąć kraj z zacofania lub wojennych zniszczeń, ale zawsze nadchodził ten moment, gdy z socjalistycznego modelu trzeba było zrezygnować lub przynajmniej mocno go ograniczyć, w sytuacji „zwyczajnej” kapitalizm, choć niesprawiedliwy, ekonomicznie okazywał się wydajniejszy

  143. Odpowiedź na niektóre stwierdzenia, zawarte przez @głos zwykły – we wpisie, w dniu 16 listopada.

    W przeszłości, w dobrej wierze, co najmniej dwukrotnie radziłem uczestnikowi tego forum, @głos zwykły, aby raczej starał się unikać tematyki – dot. szeroko rozumianych militariów oraz historii wojskowości i wojen.
    Oczywiście, @głos zwykły, ma prawo wypowiadać się na temat wojskowości. Tylko problem w tym, że on ma takie przygotowanie do wypowiadania się na temat militariów i wojskowości, jak ja do prowadzenia Wielkiej Orkiestry Symfonicznej.
    Wyraźnie sugerowałem, że on i militaria – zdecydowanie do siebie nie pasują. Tym bardziej, że to ostatecznie, nic nowego, ani nadzwyczajnego. Zdarza się, znowu nie aż tak sporadycznie, że dwa elementy do siebie nie pasują.
    Swego czasu, w pewnym szpitalu prowincjonalnym w b. Czechosłowacji, również zupełnie nie pasowali do siebie: dr Cvach i ortopedia. To tylko jeden przykład. I tak bywa.
    Niestety, @głos zwykły, jest uparty.
    Ta cecha charakteru, z pewnością ma swoje znaczenie, sprawdza się i pomaga – w wielu, ściśle określonych sytuacjach życiowych. Ale nie zawsze i nie przy każdej okazji.
    Dlatego też, w wielu wpisach, które do tej pory zamieścił na forum, @głos zwykły, znajdujemy wręcz niezwykłe, żeby nie powiedzieć – niesamowite (świadomie nie używam innych określeń) stwierdzenia i spostrzeżenia.
    W jego wpisie, chociażby z dnia 16 listopada, czytamy m.in.:
    ” … władzę sowiecką, Niemcy Wilhelmińskie przywiozły w pociągu do Rosji. Robactwo rewolucyjne się rozlazło i zniszczyło ten kraj”.

    Wiosną 1917 roku, podczas I wojny światowej, Niemcy przewieźli w zaplombowanym wagonie, ze Szwajcarii do Rosji (z Zurichu do Piotrogrodu), nie „władzę sowiecką” lecz Lenina, jego żonę i kochankę oraz ok. 20-25 współpracowników. Do „władzy sowieckiej” było jeszcze daleko.
    Niemcy oczekiwali, że Lenin i jego towarzysze, mogą całkowicie zmienić sytuację w ogarniętej zamieszkami i niespokojnej Rosji oraz pomóc im wygrać wojnę.
    Przyznaję, że pomysł, który – de facto – narodził się w niemieckim Sztabie Generalnym, był przedni. A mówiąc bardziej ogólnie i dosadnie: cesarz Niemiec „podłożył klasyczną świnię” swojemu, bądź co bądź kuzynowi, carowi Rosji. Jednak nie miejsce tutaj, aby szczegółowo przedstawiać ówczesną sytuację militarną w Rosji i na froncie wschodnim.
    Istotne jest to, że upłynęło jeszcze sporo czasu, zanim Lenin i jego bolszewicy, dokonali w Rosji przewrotu październikowego w 1917 roku, uchwycili i utrzymali władzę, pokonali kontrrewolucję i „białych” podczas wojny domowej oraz interwencję wojskową z zewnątrz. Oczywiście, jak wiadomo, wszystkie te wydarzenia odbywały się podczas niesamowitego terroru w Rosji. Dla pełnej jasności – terroru: „czerwonego” i „białego”.
    Dopiero wówczas, bolszewicy mogli się cieszyć zdobytą „władzą sowiecką”. Przypomnę, że posiadaną władzą, bolszewicy cieszyli się kilkadziesiąt lat – do 1991 roku, czyli do rozpadu ZSRR.

    We wpisie, @głosu zwykłego, z dnia 16 listopada, zauważyłem ponadto i takie stwierdzenie:

    „Niemcy (…) gdyby nie przegrali na froncie zachodnim, to nie mieliby żadnych problemów, aby zdobyć całą
    Rosję podczas I wojny światowej”.

    To jest absurdalne stwierdzenie.
    Przede wszystkim dlatego, że Niemcy nie mieli realnych szans, aby wygrać na froncie zachodnim. A szczególnie w sytuacji, kiedy w 1917 roku, do obozu Ententy przyłączyły się USA i inne kraje. Zwycięstwo na froncie zachodnim, przekraczało fizyczne możliwości ówczesnej Rzeszy Niemieckiej.
    Ponadto, podczas I wojny światowej, Państwa Centralne, tj. Niemcy (łącznie z Austro-Węgrami, Turcją i Bułgarią) nie miały również możliwości, aby ewentualnie pokonać Rosję.
    Biorąc pod uwagę obszar tego kraju, potencjał ludnościowy, a tym samym – jego możliwości mobilizacyjne, klimat, warunki naturalne oraz zasoby surowcowe.
    Ale nawet (zakładam teoretycznie), gdyby Państwom Centralnym – jakimś cudem – udało się pokonać militarnie ówczesną Rosję, to ile byłyby w stanie opanować terytorium, a także, jak długo utrzymać i kontrolować jej bezkresne obszary oraz miejscową, wielonarodową ludność? No ile i jak długo?
    Dlatego powtarzam jednoznacznie:
    jakiekolwiek zakładanie, że podczas I wojny światowej – Niemcy, nawet w koalicji ze wszystkimi Państwami Centralnymi, nie miałyby żadnych problemów i byłyby zdolne do pokonania Rosji – jest absurdem, połączonym z daleko sięgającą naiwnością. Dosłownie!

    We wpisie, @głosu zwykłego, z dnia 16 listopada, znalazłem również i takie stwierdzenie:

    „I (…) tam poleźli [tj. Niemcy do Rosji (do b. ZSRR] z powrotem, po 20 latach. Ale (…) spotkała ich niemiła niespodzianka. W rezultacie, niejedna niemiecka kobieta, niejedno dziecko i babuszka (…) później została zgwałcona przez sowieckich żołdaków, a potem zabita”.

    No cóż, nikt nie ukrywa, że żołnierze Armii Czerwonej podczas II wojny światowej, dopuszczali się (często masowych) gwałtów na ludności cywilnej.
    Tak, to prawda. To są ponure, niekiedy wręcz tragiczne, karty historii II wojny światowej.
    Korzystając z okazji, chciałbym poinformować, @głos zwykły, bo najprawdopodobniej o tym nie wie, że gwałtów na ludności cywilnej (kobietach, mężczyznach i dzieciach, młodych i starych) dopuszczali się żołnierze WSZYSTKICH armii, na Wschodzie i na Zachodzie, które uczestniczyły w II wojnie światowej. A także we wszystkich, znanych nam, wojnach i konfliktach zbrojnych w historii cywilizacji ludzkiej. BEZ WYJĄTKU!

    Dlatego wskazanym byłoby, aby w wolnej chwili, @głos zwykły, zapoznał się – chociażby pobieżnie, z realiami okupacji hitlerowskiej – na zajętych przez Niemców terenach, szczególnie w Europie Środkowo-Wschodniej i Południowej oraz w europejskiej części b. ZSRR.
    Dobrze, aby @głos zwykły wiedział, jakich czynów, gwałtów, zbrodni wojennych oraz zbrodni ludobójstwa wobec żołnierzy przeciwnika oraz ludności cywilnej na wspomnianych wyżej terenach, podczas II wojny światowej, dopuszczały się niemieckie, chrześcijańskie, kulturalne oddziały Wehrmachtu, Waffen-SS oraz wszystkie jednostki policyjne i pomocnicze, a także niektórzy, nieniemieccy ich sojusznicy?
    A kiedy, @głos zwykły, już się dowie, to nie będę namawiał, aby licytować się z nim: które wojska oraz gdzie, kiedy i wobec kogo dokonały więcej gwałtów?
    Nie, w tych sprawach, wykluczam jakąkolwiek licytację!

  144. Mad Marx
    Innymi słowy na zachodzie Europy zastosowano wcześniej przymus ekonomiczny niż w Polsce, gdyż okazał się on skuteczniejszą, choć wciąż amoralną metodą wyzysku niż przymus fizyczny, gdyż wyzysk przecież zawsze jest amoralny. I mowa byla o tym, że silne państwa takie Rosja, Prusy i Austria rozebrały między siebie słabe państwo czyli Polskę.

  145. Mad Marx
    I co z tego, że Rzeczpospolita w końcu pokonała Chmielnickiego? Spowodowało to przecież animozje pomiędzy Polakami a Ukraińcami, „ukoronowane” pewnymi wydarzeniami na Wołyniu. To „zwycięstwo” Chmielnickiego było więc nie tylko pyrrusowe, ale wręcz tragiczne dla Polski i Polaków.

  146. Mr Hyde
    19 listopada o godz. 4:34
    Faktycznie ciekawe jest co zamierzał wywiad Niemiecki. Wydaje się jednak, że ruch robotniczy, któremu przewodził Lenin miał dość jasno sprecyzowane cele. Jeśli chodzi o obszar Rosji/ZSRR to nie jest prawdą, że był to teren nie do zdobycia i nie do utrzymania. Warunkiem jednak pokonania Rosji zawsze była uprzednia odbudowa Polski, a nie zamiary dokonania zmian w sferze władania koloniami na świecie. Aby pokonać Rosję, każdy najeźdźca najpierw powinien odbudować Polskę w jak najszerszych granicach na wschodzie, a następnie zawrzeć z taką Polską sojusz. Z tego układu wypadają jednak Niemcy, gdyż sojusz z Niemcami w każdym przypadku oznaczałby wasalizację Polski. Jeśli chodzi o zbrodnie, to z pewnością ZSRR oraz ideologia ZSRR była tak zbrodnicza, jak hitleryzm. Jednak do dzisiaj rozmywa się ten stan rzeczy różnymi narracjami. Jeśli chodzi o Polskę o likwidację polskiej inteligencji i warstw w interesie których było utrzymywanie niepodległości Polski, to wydaje się że ZSRR był skuteczniejszy w tej sferze, niż Niemcy i że stan upadku dzisiejszej Polski jako państwa jest pochodną dokonania w PRL wymiany elit na takie, które mają charakter pasożytniczy wobec społeczeństwa i nie bardzo są zainteresowane czymkolwiek poza własnym dobrobytem za wszelką cenę. Jeśli chodzi o zbydlęcenie sowieckiego żołnierza, to już I WŚ była światkiem wszystkiego tego co wydarzyło się w czasie II WŚ. Oczywiście Niemcy tutaj w czasie wojny okazali się równi sowietom czy też Rosjanom, ale trzeba powiedzieć, że alianci w taki ludobójczy sposób jak Niemcy i Rosjanie generalnie nie prowadzili wojny i nie w taki sposób podporządkowywali sobie na ziemiach okupowanych w gruncie rzeczy podbite przez siebie państwa. Trzeba też powiedzieć, że generalnie Niemcy ze względów rasowych nie dopuszczali do tego, aby gwałty na kobietach były normą. One były normą tam, gdzie Rosjanie kolaborujący z Niemcami zajmowali się eksterminacją ludności cywilnej i grabieniem majątku.

  147. Polska Komunistyczna
    18 listopada o godz. 22:10
    Najwyraźniej nie wiesz czym jest kolonializm, bo aby być kolonią trzeba mieć administrację złożoną z obywateli metropolii. Udział zagranicznego kapitału w polskiej gospodarce, także nie przemawia z takim określeniem stanu rzeczy. Polska jest po prostu zacofana wobec krajów kapitalistycznych, gdyż one rozwijały się niezależnie od powodów szybciej niż kraje socjalistyczne, no i zawsze miały to, czego nie miał wschód tj. kapitał. Jeśli chodzi o niepodległość to wszyscy dziś się zgadzają, że wzajemne zależności kapitałowe, oraz blokowanie się państw, czyni ten temat niemożliwym do zrealizowania. Chodzi jednak o coś innego niż niepodległość. Chodzi o podmiotowość obywateli i państwa, oraz o to jakim charakterze większość Polaków będzie występowała w globalnej gospodarce. I tutaj mamy barierę własnej złej organizacji, którą należy usunąć.

  148. wiesiek59
    17 listopada o godz. 17:14
    Ważne jest tylko to że socjalizm umarł, a kapitalizm przejął po nim schedę. Co do perspektyw, to wypowiedziałem się na ten temat powyżej. Myślę, że jest duża szansa na podmiotowość państwa i obywateli, ale trzeba pokonać własną niemoc, którą jest niska jakość naszych elit. Niska jakość pracy jaką one wykonują dla obywateli i państwa.

  149. Mauro Rossi
    19 listopada o godz. 0:13

    Katedry, meczety, świątynie buddyjskie czy hinduistyczne, to pomniki pychy władców którzy je fundowali.
    Współczesnymi pomnikami pychy, ambicji, są wieżowce budowane na zlecenie bankow, korporacji.
    Kult Mamony miewa się od czasów Złotego Cielca doskonale.
    Jakże podobni są wszyscy wyznawcy różnych bogów w swej ostentacji, próbie zaimponowania wiernym….

    Dla mnie religie sa protezami wieku dziecięcego cywilizacji.
    Dorośniemy, odrzucimy protezy.
    Ten „chodzik” nie będzie nam już potrzebny w wieku dorosłym.

  150. 400 000 marek w złocie, plus 1,5 miliona $ wystarczyły Leninowi i Trockiemu do destabilizacji Rosji.

    Ile zainwestowano we współczesne „kolorowe rewolucje”?
    Zwroty z przejęcia kraju i jego zasobów, są wysokie.

  151. Mad Marx
    19 listopada o godz. 0:24

    Weź pod uwagę zwalczanie wszelkimi metodami ruchów lewicowych, łącznie z blokada gospodarczą, interwencja zbrojną, eksterminacją przywódców i działaczy.

    Dotychczas udawało się hamować rozwój, powodować regres gospodarczy.
    Cena były dziesiatki milionów ofiar.
    Teraz pozostały Chiny i Wietnam, jako przykłady kapitalizmu państwowego.
    I przykład, że inna droga do dobrobytu jest mozliwa.

    Ateizm miewa się tam dobrze….

  152. @głos zwykły – 19 listopada o godz. 12:50
    Cymbale z Chicago po KUL …
    Yankesi spalili Kobe wraz z całą ludnością cywilną …

  153. dezerter83 18 listopada o godz. 23:23‎
    Ad „bóg przyszedł do Gotów już w IV wieku ― wtedy zostali ochrzczeni”. Czy naprawdę nie ‎rozumiesz, że jeśli bóg jest wieczny i wszechobecny, to nie musi on czy ona albo ono do nikogo ‎przychodzić, gdyż on/ona/ono jest zawsze i wszędzie? Dlaczego w tych ułomnych umysłach ‎religiantów wciąż „pokutuje” ta iście „pogańska” idea boga ułomnego, inaczej nadczłowieka ‎‎(supermana), który oczywiście jest znacznie silniejszy, mądrzejszy, piękniejszy etc. od każdego ‎człowieka, ale ma on jednak swoje ograniczenia czy słabostki np. ten żydowski Jehowa, który ‎był słabszy niż prymitywne bliskowschodnie plemię posiadające prymitywne żelazne wozy ‎bojowe (Sędziów 1:19)? Czy naprawdę wierzących nie jest stać na coś więcej niż tylko na ‎wymyślenie kolejnego ułomnego bożka plemiennego? Wyśmiewacie się wy żydzi, chrześcijanie ‎czy muzułmanie z tzw. pogan, ale tak naprawdę, to wierzycie w tych samych, ograniczonych ‎plemiennych fałszywych bożków. Ale masz rację dezerterze pisząc, że całe narody, w tym ‎niestety i Polski, uległy masowej sugestii i podporządkowały się nakazom władców politycznych, ‎którzy dla utrzymania czy umocnienia swej władzy zdecydowali się zaprowadzić u siebie jakąś ‎religię monoteistyczną, np. judaizm i wyrosłe z niego chrześcijaństwo czy islam.‎

  154. Mr Hyde 19 listopada o godz. 4:34
    Pelna zgoda!

  155. Wieslaw A Zdaniewski 18 listopada o godz. 22:34
    Racja!

  156. @głos zwykły
    „Trzeba też powiedzieć, że generalnie Niemcy ze względów rasowych nie dopuszczali do tego, aby gwałty na kobietach były normą.”
    Naprawdę ???
    Zgwałcić Niemkę to owszem by była dla niemieckiego żołnierza hańba (no chyba, że ta Niemka miała za męża Polaka) ale Polkę czy Rosjankę ?
    Państwo niemieckie przecież traktowało nas, Słowian jako ludzi gorszej kategorii, wobec których nie obowiązywały normalne zasady prawa i moralności.
    Jeżeli żołnierze Wielkoniemieckiego Wehrmachtu obchodzili się w miarę przyzwoicie z kobietami z podbitych krajów to dla tego, że wielu oficerów na brutalne działania wobec cywilów nie pozwalało. To samo zresztą dotyczy żołnierzy radzieckich- gwałty i rabunki na ludności cywilnej miały miejsce tam, gdzie przymykali na to oko oficerowie.

  157. Cadyk spod Tykocina 18 listopada o godz. 21:29‎
    Kolejne pozdrowienia dla Cadyka z Tykocina! :-)‎

  158. Mauro Rossi 19 listopada o godz. 0:11‎
    KUL jest wyraźnym szkodnikiem, a owe wyższe szkoły gotowania na gazie dostarczają ‎przynajmniej fachowców dla gastronomii.‎
    Tzw. gender studies są zaś kapitalistycznym odpowiednikiem bolszewickich studiów nad ‎naukowym komunizmem i ekonomią polityczną socjalizmu. Ale nie są one prostsze są w ‎percepcji i tak samo zawierają one głównie pseudonaukowe bzdury, podobnie jak „dzieła” ‎Arystotelesa, Tomasza z Akwinu, czy Heideggera. Nie myl filozofii z nauką!‎
    A te wszystkie „duchowe” seminaria to są przecież szkoły czarodziejów, tyle że takie, które ‎uczą niedziałających zaklęć. ;-)‎
    Szalom!‎

  159. @ Polska Komunistyczna
    19 listopada o godz. 8:50
    Kończ Waść , Wstydu oszczędź .
    Polska pokonała Chmielnickiego ?
    Wojna domowa zakończyła się ugodą w Perejasławiu, pomiędzy Siczą i Carem moskiewskim. Polska tą wojnę przegrała, tracąc znaczną część ziem Ukrainy.

  160. Mauro Rossi
    ‎19 listopada o godz. 0:16‎
    Wędrówka ludów opierała się właśnie na tym, że jedne plemiona zajmowały miejsce innych ‎plemion. A w roku 1945 to żywioł słowiański przesunął się mocno na zachód, zaś wschód ‎Niemiec, poza Berlinem i jego najbliższymi okolicami wyludnia się od roku 1990 a nawet i od ‎lat wcześniejszych.‎
    ‎19 listopada o godz. 0:13‎
    Biznes potrzebuje owe szklane wieżowce, gdyż jest on ograniczony w przestrzeni i czasie, ale ‎po co wierzącym kościoły, skoro ich bóg jest podobno wszędzie i zawsze? Jeśli zaś piszesz ‎banały i nonsensy to proponuję z mniejszym zadęciem.‎

  161. Mauro Rossi 19 listopada o godz. 0:19‎
    Konsumpcyjny hedonizm i zamiłowanie jego kleru do chłopaków gubi właśnie kościół rzymski ‎zwący się „katolickim” czyli „powszechnym”.‎

  162. Mauro Rossi 19 listopada o godz. 0:17‎
    Demokracja NIE polega na dyktaturze większości, a więc moje antyreligijne uczucia muszą być ‎w demokracji tak samo ważne jak uczucia religijne, które są w Polsce w przewadze. I ‎odpowiedz mi na pytanie: czy jeśli istnieje wszechmocny, wszechobecny, wszechwiedzący i ‎wieczny bóg, to człowiek może mieć wolną wolę, np. do napisania „Pana Tadeusza” czy ‎‎„Balladyny”? I co złego widzisz w ateizmie czy antyklerykalizmie ludowym?‎

  163. Mad Marx 19 listopada o godz. 0:24‎
    ‎1.Komunizm to NIE jest to samo co socjalizm.‎
    ‎2. Komunizm w formie komunizmu wojennego wdrożono tylko w Rosji Radzieckiej podczas ‎wojny domowej i być może w Kambodży za władzy Pol Pota, nota bene popieranej przez USA i ‎tzw. Zachód, a usuniętej z Kambodży przez „komunistyczny” rząd Wietnamu.‎
    ‎3. Tak samo jak feudalizm, choć niesprawiedliwy, ekonomicznie okazał się wydajniejszy niż ‎niewolnictwo, tak samo kapitalizm, choć też niesprawiedliwy, ekonomicznie okazał się ‎wydajniejszy niż feudalizm. Ale czy to znaczy, ze jakikolwiek ustrój klasowy może być ‎sprawiedliwy? A co do wydajności, to np. największą wydajność w zabijaniu ludzi osiągnęły ‎niemieckie obozy zagłady pod koniec II wojny światowej, a nic też tak skutecznie nie zabija ‎dziś ludzi jak eksplozja bomby jądrowej. Nie myl więc wydajności ze sprawiedliwością czy ‎etyką (moralnością).‎

  164. głos zwykły 19 listopada o godz. 12:50‎
    ‎1. Wywiad niemiecki wykorzystał wtedy bolszewików do zawarcia pokoju na froncie ‎wschodnim i nie ma tu nic dziwnego czy złego, szczególnie, ze ów pokój był wówczas wielce ‎korzystny zarówno dla Niemiec jak i dla Rosji. Wywiad amerykański zainstalował zaś w Polsce ‎‎(nie)rządy POPiS-u, tyle że z korzyścią tylko dla USA i najbogatszych państw tzw. Zachodu, ale ‎nie z korzyścią dla Polski i Polaków.‎
    ‎2. Rosja ze swym obszarem i potencjałem militarnym oraz ekonomicznym nie jest do pokonania ‎przez Zachód. Tylko Chiny mają dziś i w przewidywalnej przyszłości potencjał ludzki, militarny ‎i gospodarczy aby pokonać Rosję, ale Chiny nie są państwem ekspansywnym w takim sensie w ‎jakim są czy też były ekspansywnymi mocarstwami USA, UK czy Francja. Chinom wystarczy ‎bowiem dominacja gospodarcza.‎
    ‎3. Żadne państwo, może poza Izraelem, nie jest ani też nie było bardziej zbrodnicze niż III ‎Rzesza i jej sojusznicy, np. Chorwaci (Ustasze) , Ukraińcy z UPA czy też Łotysze z SS.‎
    ‎4. Poza tym, to zbydlęceni podczas II wojny światowej byli głównie żołdacy niemieccy, gdyż ‎Niemcy, jako (na ogół) impotenci seksualni woleli zabijać kobiety niż je gwałcić.‎

  165. The sudden resignation of a powerful cardinal
    In a cryptic late-night missive, the Vatican announced the resignation of one of the Roman Catholic Church’s most powerful officials, Cardinal Giovanni Angelo Becciu, a fixture of church intrigues and internal power plays who also lost his rights as a cardinal.
    Italy’s news media reported that Pope Francis had shocked Cardinal Becciu on Thursday by demanding his resignation. A call to Cardinal Becciu’s residence was not answered on Thursday evening, but the Italian news agency AdnKronos said it had reached him. “I prefer silence,” it quoted him as saying.
    Go deeper: Cardinal Becciu is not your everyday eminence. Under Pope Benedict XVI and Pope Francis, he oversaw the Vatican’s ambassadors and played a major role in running the Curia, the bureaucracy that governs the Vatican, where he had unfettered access to the pontiff.
    NYT

  166. „- Takie akcje, jakie widzieliśmy wczoraj, stosuje się najczęściej wobec kiboli. A jest różnica między demonstrującymi kobietami a grupą zorganizowanych facetów nastawionych na konfrontację z policją. Kobiety nie są ani uzbrojone, ani agresywne. Wyrażają swoje przekonania, ale to nie jest przesłanka, żeby stosować wobec nich takie działania – mówi w rozmowie z Onetem były antyterrorysta.”
    Antyterrorysta zapomniał, że to były kobiety, które walczą o równość, czyli o równość z kibolami. Słownictwo tych kobiet walczących o równość jest porównywalne do języka kiboli. Policjant interweniujący w takich awanturach ulicznych ma więc problemy z rozpoznaniem kto go atakuje na ulicy.

  167. Mauro Rossi
    19 listopada o godz. 0:19
    Robert Biedroń zaczynał w KPH. Widziałem, ze ma na lodowce zdjęcie Che Guevary. Bojownik, człowiek idei, poświecenia. Gdzie tu hedonizm?

    Indianie amerykańscy uważali, ze ludzie LGBT sa wyjątkowi, ze maja dwie dusze – męska i żeńska. Przez co sa holistyczni. W przeciwieństwie do heteryków, którzy sa tylko polówka człowieka i musza znaleźć druga polowe. Otaczano ich szacunkiem, zostawali healerami, szamanami, przywódcami duchowymi. Wśród nich byli tacy, co mieli dusze i ludzka i boska. Jak Black Elk plemienia Lakota.
    Widział i mówił to samo co Jezus.
    btw. Kazimierz Poławski, ten geniusz militarny i bohater Ameryki był trans-gender. Mial kobieca miednice.

  168. Cadyk spod Tykocina
    19 listopada o godz. 21:31

    „Robert Biedroń zaczynał w KPH. Widziałem, ze ma na lodowce zdjęcie Che Guevary. Gdzie tu hedonizm”?

    U Biedronia? Porzucił lewicową partię Wiosna dla diet europosła ― o, nawet się rymuje.

    Castro i Che Guevara z upodobaniem nosili Roleksy, El Comandante to nawet dwa na raz (link niżej). Pewnie jeden nich pokazywał czas moskiewski.

    https://blog.eastmanleather.com/photos/default/Khruschev-with-Fidel-Castro-Rolex-Day-Date-and-Submariner-Close.jpg

    „Indianie amerykańscy uważali, ze ludzie LGBT sa wyjątkowi, ze maja dwie dusze – męska i żeńska … mieli dusze i ludzka i boska. Jak Black Elk plemienia Lakota”.

    No i może dlatego Indianie do swego smutnego końca chodzili w pióropuszach, a gdyby Lakota podbili nas narzucając swoją kulturę to pewnie my byśmy paradowali w piórach. Wyobrażasz sobie starozakonnych w pióropuszach? 🙂

    O poważnym problemie pierwiastka męskiego i żeńskiego w jednym ciele opowiada powieść Balzaka „Serafita”.

    „ … btw. Kazimierz Poławski, ten geniusz militarny i bohater Ameryki był trans-gender. Mial kobieca miednice”.

    Królowa Jadwiga Andegaweńska (żona Władysława Jagiełły) miała z kolei męską miednicę i dlatego zmarła przy porodzie. Różnie bywa. Wielki francuski piłkarz Michel Platini podobnie jak Puławski miał kobiece biodra i dlatego zawsze grał z koszulką wypuszczoną na spodenki. Trudno o Platinim i Jadwidze mówić, że byli transgender, nawet w przypływie wzmożenia ideologicznego.

  169. Cadyk z Ger
    19 listopada o godz. 16:08

    „Konsumpcyjny hedonizm i zamiłowanie jego kleru do chłopaków gubi właśnie kościół rzymski”.

    Tak, może więc trzeba zacząć potępiać homoseksualizm zanim zgubi inne instytucje pożytku publicznego?

  170. Polska Komunistyczna
    19 listopada o godz. 16:11

    „Demokracja NIE polega na dyktaturze większości, a więc moje antyreligijne uczucia muszą być ‎w demokracji tak samo ważne jak uczucia religijne, które są w Polsce w przewadze”.

    Właśnie takie stanowisko wynika z Preambuły do Konstytucji RP, którą ci zacytowałem.

    „ .. czy jeśli istnieje wszechmocny, wszechobecny, wszechwiedzący i ‎wieczny bóg, to człowiek może mieć wolną wolę, np. do napisania „Pana Tadeusza” …”.

    Chyba oczywiste, że tak. Także do czynienia dobra lub zła; według chrześcijaństwa oraz judaizmu ludzie nie są zdeterminowani, czas nie jest mityczny jak w religiach politeistycznych, nie biegnie „w kółko” (mit wiecznego powrotu) tylko jest linearny ― od stworzenia do zbawienia. Ludzie mają wolną wolę, ale za swoje czyny poniosą konsekwencje w przyszłości, bowiem za wszystko się płaci.

  171. Cadyk z Ger
    19 listopada o godz. 16:06

    „Wędrówka ludów opierała się właśnie na tym, że jedne plemiona zajmowały miejsce innych ‎plemion”.

    Ostrożnie z taką pewnością, to bardziej skomplikowane. Plemiona germańskie na początku V wieku sforsowały zmarznięty Ren ruszając na zachód i tak rozpoczął się koniec państwa rzymskiego. Tymczasem na terenie obecnej Polski zapanowała wówczas pustka osadnicza, jeśli chodzi o cały V wiek brak istotnych znalezisk archeologicznych np. kultury przeworskiej (utożsamianej z Gotami, Gepidami) do czasu aż plemiona słowiańskie zajęły miejsca germańskich. Trochę to trwało, zwłaszcza że większość Słowian w pierwszej fali ruszyła na Bałkany, część tych plemion np. Serbowie/Łużyczanie później stamtąd wróciła i wyemigrowała za Odrę (obecnie są tam „cepeliowską” ciekawostką).

    „Biznes potrzebuje owe szklane wieżowce …”.

    Dziś już właściwie nie, na razie niemal wszyscy pracują w sieci.

    „ … ale ‎po co wierzącym kościoły, skoro ich bóg jest podobno wszędzie i zawsze”?

    Znasz jakąś religie politeistyczną lub monoteistyczną bez świątyń”? Ja nie. A jeśli chodzi o chrześcijaństwo kościół jest wspólnotą wiernych, która się zbiera (gdzieś musi) i w ten sposób potwierdza własną tożsamość i integralność. Przed początkiem czwartego wieku, kiedy chrześcijaństwo w państwie rzymskim było nielegalne, zbierano się w domach.

    „Jeśli zaś piszesz ‎banały i nonsensy to proponuję z mniejszym zadęciem”.

    Przyjmuję za dobra monetę, że pewnie to wszystko wiesz od dawna. 🙂 Banał zaś ma to do siebie, że jeśli coś w ogóle warto powiedzieć raz to na pewno i powtórzyć. ‎

  172. Mauro Rossi
    20 listopada o godz. 0:22
    No i może dlatego Indianie do swego smutnego końca chodzili w pióropuszach, a gdyby Lakota podbili nas…

    Oglądałem niedawno film o Wyszyńskim. Powiedział do nękającego go ubeka: „Byl las nie było was, będzie las nie będzie was” . Trzeba to samo powiedzieć kościołowi. Nasi pradziadowie modlili się w świętych gajach dębowych. Zaprząc cala armie do sadzenia lasów. Będziemy musieli nauczyć się żyć w harmonii z natura.
    Podobno w sanskrycie nie ma słowa na dąb. Bylo to święte drzewo, którego imienia nie wypowiadano. Dab i tybetańskie OM to pewnie to samo?

  173. nie odwiedzałam przez jakiś czas blogów:
    „Oczywiście, część tego szła na zbrojenia, wojsko, milicję etc. a ‎nawet na edukację, szpitale czy budownictwo mieszkaniowe, ale faktem jest, że wartość ‎dodatkowa czyli zysk, wypracowany przez ludzi pracy, przejmowali w latach 1945-1989 w ‎dużej jak nie większej części owi „właściciele Polski Ludowej”.‎
    …nawet na edukację, szpitale…
    Nie mogę taktować takiej wypowiedzi poważnie do czasu kiedy nie przedstawi pan jakiegoś konkretnego przykładu grabieży, nadmiernego wzbogacenia się, śledztwa w sprawie – słowem dowodów na poparcie tej tezy.
    Sugestia, że cała wiedza przepadła jak kamień w wodę dzięki ustaleniom okrągłego stołu stawia mnie w roli ofiary seksisty.

  174. @Mauro Rossi 0:47 -od stworzenia do zbawienia
    Czy mógłbyś zaniechać nauczania religii na blogu, szczególnie słowami „że za wszystko się płaci” profanując w ten sposób wzniosłość przedmiotu?
    Nie tylko takim ateistom jak ja słowo „płacić” kojarzy się z pazernością i wyrachowaniem.

  175. wiesiek59

    dziadu , kop węgiel , a nie zawracaszludziom głowe sowieckim chłamem polskojęzycznym

  176. Mad Marx 19 listopada o godz. 16:02‎
    Czytaj ze zrozumieniem, gdyż faktem jest iż , Rzeczpospolita w końcu de facto pokonała ‎Chmielnickiego. Cytuję z Wikipedii: „Powstanie Chmielnickiego, które wybuchło wiosną 1648, ‎nie przyniosło – mimo początkowych sukcesów – Ukrainie niezależności ani odrębnego statusu ‎w ramach Rzeczypospolitej. Chmielnicki odniósł sukcesy, pokonując wojska koronne nad ‎Żółtymi Wodami, pod Korsuniem i Piławcami, ale już w 1649 zostały odparte ataki jego wojsk ‎‎(w sojuszu z chanatem krymskim) na Zbaraż, aż wreszcie – po nierozstrzygniętej bitwie pod ‎Zborowem – doszło do ugody sankcjonującej utworzenie Hetmanatu (autonomicznej kozackiej ‎struktury terytorialnej w ramach Rzeczypospolitej), a której postanowień ostatecznie ani ‎Rzeczpospolita, ani Chmielnicki nie dotrzymali. W 1651 przegrał bitwę pod Beresteczkiem i w ‎Białej Cerkwi podpisał nową ugodę, ograniczającą prawa Kozaczyzny, której warunki ponownie ‎nie zostały dotrzymane”.‎
    Tak więc owo Powstanie Chmielnickiego spowodowało wzrost animozji pomiędzy Polakami a ‎Ukraińcami, „ukoronowane” pewnymi wydarzeniami na Wołyniu. To „zwycięstwo” Powstania ‎Chmielnickiego było więc nie tylko pyrrusowe, ale wręcz tragiczne dla Polski i Polaków a także ‎zresztą i dla Ukraińców.‎

  177. Mauro Rossi 20 listopada o godz. 0:47‎
    NIE:‎
    ‎1. Z preambuły do Konstytucji RP i z prawa RP wyraźnie wynika, że ważniejsze są w nich ‎przesądy religijne niż uczucia osób niewierzących, których to uczuć polskie prawo nie chroni, w ‎odróżnieniu od uczuć osób wierzących. Innymi słowy mamy w Polsce de facto a nawet i ‎‎de jure kościelną dyktaturę podobną do dyktatur religijnych Iranu czy Izraela.‎
    ‎2. Istnienie wszechmocnego, wszechwiedzącego i wszechobecnego boga oznacza z definicji że ‎taki bóg wie wszystko i że nic, ale to absolutnie nic nie może się odbyć bez jego wiedzy i zgody, ‎a to przecież wyklucza z definicji wolną wolę u ludzi. Tak więc tylko osoby wierzące o niskiej ‎inteligencji i zerowej wiedzy, mogą uważać, że istnieje ich wolna wola, gdyż wszechmoc i ‎wszechwiedza boska nie da się z nią nijak pogodzić. Jeśli więc wierzysz, to musisz przyznać, że ‎jesteś tylko bezwolnym automatem w rękach boga, a twoja wola jest tylko iluzją sprowadzoną ‎na ciebie przez Szatana, „Pana tego świata (2 Koryntian 4.4 a także np. Efezjan 2.2, Łukasz 4,6, ‎Jan 12,31 i 14,30 etc.), zresztą także z woli boga. A aby zwieść m. in. Cię na manowce, stworzył ‎więc ów Szatan m. in. ów rzymskokatolicki obrządek, w którym Ciebie i nie tylko Ciebie ‎zindoktrynowano. Dotyczy to zresztą również i jehowitów, żydów czy muzułmanów.‎
    ‎3. Poza tym czas nie jest linearny – tak się tobie tylko wydaje, gdyż nie znasz współczesnej ‎fizyki.‎
    ‎4. Jeśli zaś bóg istnieje, to nikt z ludzi za nic nie ponosi konsekwencji, gdyż wola boska jest nam ‎nieznana i z definicji niepoznawalna dla ludzi („Jak niezbadane są wyroki Pana i nie do ‎wyśledzenia Jego drogi” – List św. Pawła do Rzymian), a więc wynika z tego, że to, co Tobie i ‎wielu innym ludziom wydaje się być przestępstwem, może równie dobrze być czynem jak ‎najbardziej moralnym (etycznym) i vice versa – np. zabicie w kołysce czy aborcja przyszłego ‎dyktatora jest czynem jak najbardziej etycznym, a ufundowanie budynku kościelnego – czynem ‎jak najbardziej amoralnym. Znów więc przemawia tu z ciebie buta, arogancja i zarozumiałość ‎religianta, którego zindoktrynowano w młodości i tym samym zabrano mu umiejętność ‎logicznego, racjonalnego myślenia. :-(‎

  178. Mauro Rossi
    ‎20 listopada o godz. 0:28 ‎
    Tak, homoseksualizm zgubi nie tylko kościół rzymski, ale to jest temat na osobną dyskusję.‎
    ‎20 listopada o godz. 0:22‎
    Engels był zamożnym fabrykantem, a Hitler nic nie miał na własności, a tylko żył jak Chrystus, ‎który jeśli nawet posiadał rzecz jaką wespół z apostołami, to tylko w formie usus facti ‎‎(łac. rzeczywistego używania) I co z tego wynika? Ano NIC…‎

  179. woytek 19 listopada o godz. 17:11‎
    Tak to jest, kiedy państwo wymyka się spod kontroli Ludu i przechodzi pod kontrolę polityków, ‎którzy dla utrzymania się u władzy tworzą na koszt Ludu różne policje jawne a szczególnie tajne, ‎z zadaniem zwalczania wszelakiej opozycji. Na początek należy więc w Polsce, pozbawionej ‎terrorystów, zlikwidować wszelkie formacje antyterrorystyczne, jako iż do zwalczania ‎ewentualnych zagranicznych terrorystów wystarczą nam komandosi oraz zlikwidować wszelakie ‎Urzędy Ochrony Państwa, czyli inaczej ochrony polityków przez Ludem.‎

  180. żabka konająca 20 listopada o godz. 7:06
    Otóż to!

  181. Mauro Rossi 20 listopada o godz. 1:14‎
    ‎1. W Sieci „pracują” tylko urzędasy. Prawdziwego biznesu w Sieci nie da się zaś zrobić, gdyż ‎potrzebuje on tajności informacji, a ta w Sieci jest przecież wykluczona.‎
    ‎2. Religie są zbędne ludziom i szkodliwe dla nich, a więc także i kościoły. Kościół NIE jest zresztą wspólnotą ‎wiernych a tylko hierarchiczną instytucją, a poza tym można się przecież zbiorowo modlić na ‎polanach, stadionach etc. Ponieważ bóg jest wszędzie, to można się duchowo łączyć z nim ‎modląc się wszędzie, np. w domu, w pracy, w lesie, podczas jazdy tramwajem, pociągiem czy ‎autobusem etc.‎

  182. żabka konająca 20 listopada o godz. 6:51‎
    Najlepszym dowodem jest to, że w PRL-u, z jego potężnym przecież przemysłem, były ciągle ‎braki w zaopatrzeniu, gdyż niemalże cała produkcja tego przemysłu szła na na zbrojenia i ochronę ‎polityków, zamiast na wytwarzanie i dystrybucję dóbr konsumpcyjnych.‎

  183. Mauro Rossi
    19 listopada o godz. 0:11
    „Encyklopedia liczy 10 tomów i zawiera hasła dotyczące nie tylko europejskiej tradycji filozoficznej. Przetłumaczenie tego dzieła będzie kosztowało 1,7 mln PLN i min. Czarnek właśnie podpisał stosowną umowę….”

    Racz wysłuchać mocium panie, mocium panie me wyznanie mocium panie 🙂
    Jak już wcześniej pisałem żadna ścieżka (teologiczna, filozoficzna, psychologiczna do prawdy nie prowadzi. „Zadna myśl nie dotknęła, żaden język nie splamił”. Myślę wiec jestem wymyślony. Kazdy teolog, filozof czy psycholog ma swoje racje – tak jak wszyscy dyskutanci tutaj. Piłsudski ładnie to ujął. „Racja jest jak dupa – każdy ja ma.” Prawda objawia sie w kwantowych skokach – nie liniowo od stworzenia do zbawienia. Piłsudski wskazał drogę – dupa. Kupic na Allegro wibratar analny i powtarzać mantrę ” Sezamie otwórz sie, sezamie otwórz sie,…Kto wie, przy pewnej dozie gorliwości, szczęścia prawda może sie objawić. Ładować do łba 10 tomów filozofii? Pozdrawiam

  184. Mauro Rossi
    19 listopada o godz. 0:11
    Encyklopedia liczy 10 tomów….Czarnek właśnie podpisał stosowną umowę.

    Buddha pokazał tylko kwiatek. Prawda jest zapachem kwiatu i żaden opis nie jest w stanie go przekazać.
    btw. zmysł zapachu. Okazuje sie, ze nasz nos słyszy wibracje. Nie emitowane mikroelementy ale elektromagnetyczne wibracje i dlatego nie może rozpoznać np. arszeniku od migdałów.
    Kto wie, pewnie w niedalekiej przyszłości będzie można przekazywać zapach elektronicznie ( jak muzykę), może prawdę tez?

  185. Cadyk spod Tykocina 20 listopada o godz. 12:22‎
    Tak – żadna spekulacyjna ścieżka (teologiczna, filozoficzna, psychologiczna etc.) do prawdy nie ‎prowadzi. Jak to powiedział Otto Hahn, metafizyka, czyli filozofia i wywodzące się z niej ‎teologia i psychologia, to jest szukanie czarnego kota w ciemnym pokoju, w którym w ogóle nie ‎ma kota.‎

  186. wiesiek59‎
    ‎19 listopada o godz. 14:52 i 19 listopada o godz. 14:43‎
    Racja!‎
    ‎19 listopada o godz. 14:47‎
    Ale Rosja carska już wtedy była niestabilna, np. na skutej de facto zdrady cara i jego dworu (np. ‎działalność Rasputina).‎

  187. głos zwykły
    ‎19 listopada o godz. 13:47‎
    Umiera, to kapitalizm, który jest dziś wyraźnie w swej fazie schyłkowej. A demokracja z ‎definicji nie jest możliwa tam, gdzie rządzi pieniądz, czyli w kapitalizmie. Elity są zaś w ‎kapitalizmie z reguły bardzo marnej jakości, gdyż wywodzą się one z doszczętnie ‎zdemoralizowanych klas wyzyskiwaczy.‎
    ‎19 listopada o godz. 13:39‎
    Aby byc kolonialistą, to trzeba przede wszystkim być pozbawionym moralności. I nie jest tak, ‎że kraje kapitalistyczne rozwijały się szybciej niż kraje socjalistyczne, gdyż jak dotąd, to nigdy i ‎nigdzie nie było na świecie państw socjalistycznych. To nie Polacy są więc winni temu, że nas ‎Zachód wyzyskuje, a tylko światowy, globalny kapitalizm, jako iż zdrajcy znajdą się zawsze w ‎każdym narodzie.‎

  188. Millbrook 20 listopada o godz. 9:45
    MIND YOUR LANGUAGE!

  189. Polska Komunistyczna,

    zabrakło ci polskich słów dziaduu ? sam se ” majnd” co tam bełkoczesz pod czerwonym sztandarem. Zaden ” langłidz” nie zmiesci komuuszych bredni , Wuju.

  190. Polska Komunistyczna
    20 listopada o godz. 17:39
    „szukanie czarnego kota w ciemnym pokoju, w którym w ogóle nie ‎ma kota.‎”
    Kot jest, tylko jest biały i siedzi na dachu 🙂

  191. Nie popisuj się tu „Millbrook” swoim chamstwem, chyba, że do tego namawia cię gospodarz tego ‎blogu, który dziwnym trafem toleruje twoje chamstwo i naruszanie przez ciebie netykiety oraz ‎regulaminu blogów „Polityki”. :-(‎

  192. Polska Komunistyczna
    20 listopada o godz. 17:39
    Zeby kota zobaczyć trzeba zdezintegrować swoje Ego. K. Dąbrowski nazywa to dezintegracja pozytywna. W Hinduizmie nazywa się to Samadhi. Trzeba wykluć się jak kurczak z jajka, albo przepoczwarkowac z gasiennicy w motyla.
    Ostatnio sporo ludzi to robi. nadszedł czas wylęgów. Jest to skok kwantowy. Trwa troche czasu budowania energgi w srodku i chyba konieczna jest wrodzona predyspozycja, otwartosc na energie zrodla( wrazliwosc, empatia). Dla zaplodnionego jaja kurzego jest to 21 dni w temp 38.3 C W przypadku homo sapiens – ciagle tajemnica. „Akt laski ” Pozdrawiam

  193. 1. Zmiana konstytucji, znosząca obowiązek zawierania konkordatu.
    2. Wypowiedzenie konkordatu.

    Prawde mowiac, nikt nie ma jakiegos realnego planu jak odlaczyc pasozyta i szkodnika od organizmu zwanego Polską. Pasozyt ma to do siebie, ze zyje z organizmu.
    Ciekawe jak KK widzi polexit, bo w gruncie rzeczy pieniadze z Unii mu sie oplacają.
    Bez tych pieniedzy pasozyt musi zyc na organizmie o mniejszym zasobach. I co tu zrobic, watykanskie cwaniaki ida na wszystko, nadwislanskie sie stawiaja. Ale tez są uwiezieni przez konkordat, bo używają watykan jako wytrych. Własciwie to by chcieli sie odczepic, ale nie ma jak, bo jak przeżyc bez konkordatu?
    Bedzie tak, ze nawet jak PO/lewica dojdzie(?) do władzy, to nie zrealizuje pogramu Hartmana, tylko pojdzie na powolne wymarcie starej gwardii, może jakies kosmetyczne zagrania, dziecinade biedronia. Po pomysły biedronia to pobożne życzenia, potworna dziecinada. Tutaj trzeba wiekszego stratega, niż „wprowadzimy im kasy fiskalne”. Przeciwnik jest mistrzem z wielosetnim doswiadczeniem w pasożytowamiu.

css.php