Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Jan Paweł II

25.11.2020
środa

Święty stolec Wojtyły – nie lękajcie się go usunąć!

25 listopada 2020, środa,

Czas odjaniepawlić Uniwersytet Warszawski, bo tania bigoteria, będąca pamiątką klerykalnego amoku sprzed 20 lat, po prostu ośmiesza naszą najważniejszą uczelnię. Tron papieski trzeba wynieść z budynku Biblioteki UW, bo choć miły katolickiej mniejszości (stanowi ją ułamek w niemowlęctwie ochrzczonych, a potem zmuszanych do chodzenia do kościoła), to u większości ludzi wzbudza zażenowanie.

Warszawa to nie prowincjonalny grajdołek, który przez sto lat żyje odwiedzinami cesarza albo innego papieża. Pamiątki w rodzaju „tu się zatrzymał”, „wysiadł na tej stacji” i „po główce pogłaskał” przystoi utrzymywać Woli Uhruskiej, która gościła cara Mikołaja i premiera Luksemburga, lecz nie Warszawie i Uniwersytetowi Warszawskiemu.

A tu znowu się odezwali obrońcy Jana Pawła II. Kolejny list ogłosili tym razem opozycjoniści czasów PRL. Bogdan Lis, Jan Lityński i kilkunastu innych pisze w nim: „To właśnie Jan Paweł II rozpoczął walkę z pedofilią w Kościele”. Drodzy Państwo, zanim zaczniecie wypisywać androny, dowiedzcie się czegokolwiek na ten temat. Proponuję zacząć od filmu „Spotlight”. Gdy dziennikarze odkryli coś, co okazało się normą globalną, a mianowicie, że blisko 300 księży z Bostonu i okolic zgwałciło tysiąc chłopców i dziewczynek, a ich przełożony kard. Bernard Law skrupulatnie osłaniał zboczeńców, to co zrobił Jan Paweł II? Ano zabrał go do Rzymu na ciepłą posadkę. A była to już końcówka jego pontyfikatu.

A jak już obejrzycie ten film, to przeczytajcie sobie coś o egzaltowanej przyjaźni Wojtyły ze zbrodniarzem nazwiskiem Degollado, o którego bezeceństwach pisano nawet książki, podczas gdy papież go hołubił, bronił i wciąż awansował, korzystając obficie z jego talentów „fundrisingowych”. List Was po prostu ośmiesza i będziecie się go bardzo wstydzić. Kult Wojtyły już się skończył. Nie ma do niego powrotu. Raport w sprawie McCarricka jest tylko drobną kropelką. Ale to ona przelała czarę goryczy.

Za jakiś czas (może za dekadę?) znikną ulice Jana Pawła II, szkoły jego imienia i pomniki. Zostanie kilkadziesiąt takich obiektów, tak ogólnie, na pamiątkę trochę śmiesznych, trochę strasznych czasów kultu jednostki i kościelnej władzy pierwszego 30-lecia wolnej (?) Polski. Każde miasto będzie musiało się z tym zmierzyć i każda instytucja.

Ktoś musi być pierwszy, aby inni mogli go naśladować. Może będzie to Sopot, który odbierze imię Jana Pawła II swemu molo? Przecież to takie żenujące. Nawet mewy nie mogą spokojnie paskudzić, nie kalając świętego imienia. A może będzie to najważniejsza polska uczelnia, Uniwersytet Warszawski, którego sławna i piękna biblioteka przytłoczona jest monstrualnym znakiem uniżenia wobec Kościoła i Jana Pawła II?

I gdybyż to był chociaż krzyż – wtedy wszystko byłoby jasne. Ale to jest coś tak niestosownego i dla osób kulturowo postronnych absurdalnego, że aż wstyd to wypowiedzieć. To wielkie drewniane krzesło, a właściwie tron ustawiony na wprost eleganckich schodów prowadzących z hallu głównego na piętro. Zostało specjalnie zbudowane w 1999 r. z okazji „chrztu biblioteki”, o który w apogeum publicznego kultu Wojtyły wystarał się ówczesny rektor i budowniczy biblioteki Włodzimierz Siwiński.

Zobaczymy, czy Warszawa, czy Sopot. Bo w Sopocie jest nie tylko molo, lecz i krzesło właśnie. Lewicowi aktywiści sugerowali niedawno usunięcie owego tronu Jana Pawła II z sopockiego urzędu miejskiego, czemu wszak sprzeciwia się prezydent Jacek Karnowski. Chociaż trudno go posądzać o poglądy skrajnie prawicowe, argumentuje, że to „pamiątka po wielkim i ważnym wydarzeniu”. Podobna pamiątka zdobi więc również najbardziej wyeksponowane, zewsząd widoczne miejsce Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie – niczym wieczny znak dominacji jedynie słusznej ideologii (opatrzony śmieszną tabliczką „nie siadać”).

Może po ponad dwóch dekadach od poświęcenia gmachu przez Wojtyłę (nawet jeśli moment ów był wówczas dla wielu wzruszający i sympatyczny) czas się zastanowić, czy akurat biblioteka akademicka to właściwe miejsce dla eksponowania takiej pamiątki? I czy już na zawsze, bezterminowo? Może by w uroczystej procesji przekazać ją muzeum pod kopułą Świątyni Opatrzności, niechwalącym się wieloma oryginalnymi artefaktami? Zwłaszcza że pobyt papieża upamiętnia też spiżowa tablica przed wejściem do BUW – i może to wystarczy?

Mówię serio. Spójrzcie na to, czcigodny Rektorze i prześwietny Senacie UW, oczami gościa ze świeckiego świata. Czyż nie zdziwi się bardzo, widząc tak widomy znak uniżoności względem Kościoła? I to znak tak bardzo w swej wymowie niereligijny, że aż niepoważny? A przecież nie chodzi tu o żart. Krzesło zostało potraktowane jak ta gruszka, co to pod nią coś robił Kościuszko – to znaczy jak relikwia i obiekt magiczny.

Przecież już samo wystawienie w 1999 r. tak absurdalnego siedziska, zamiast normalnego eleganckiego krzesła, choćby rektorskiego, było gestem infantylnej i przez to żenującej bigoterii. Czymże jest więc jego utrzymywanie w tym miejscu, jeśli nie znakiem lęku i bezradności wobec wyzwania, jakim jest konieczność wykazania się pewną odwagą cywilną i dojrzałością, aby tknąć obiekt magiczny, znajdujący się pod ochroną widmowego „ludu”, który powstałby na wieść o zbezczeszczeniu świętego stolca? Zaprawdę powiadam Wam: nie lękajcie się!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 140

Dodaj komentarz »
  1. .
    — Enema —
    .
    najskuteczniejsza jest na zaparty
    STOLEC
    .
    ..)

  2. 100% racji , paniie Profesorze

  3. W punkt , ale bez ciągu dalszego (brak reakcji).

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Gdy Piotr wchodził do domu, Korneliusz wyszedł mu naprzeciw, upadł mu do nóg i złożył mu hołd. Ale Piotr podniósł go, mówiąc: „Wstań. Ja też jestem tylko człowiekiem” (Dzieje Apostolskie 10:25,26).

    Dla kontrastu:
    https://wadowiceonline.pl/wydarzenia/16319-41-lat-temu-papiez-jan-pawel-ii-odwiedzil-wadowice

  6. Panie Janie, dzięki za Pana pracę nad odjanopawleniem UW. Konieczne jest to także w stosunku do całej Polski, w której tak się dzieje, jakby nic nie zmieniło od czasu gdy pewien wybitny znawca tematu napisał:
    „Są dwa główne powody
    dla których Polska mi zbrzydła:
    za dużo święconej wody,
    za mało zwykłego mydła.”

  7. List opozycjonistow w obronie Jana Pawla II:
    wielu Gdanszczan (chyba z b. Ruchu Mlodej Polski), ze srodowiska Lecha Walesy, prez.Komorowskiego

  8. Cieszmy się, że jeszcze nie wsadzają za usunięcie portretu Jego Świątobliwości, bo muchy na niego srały. Kult Karola Wojtyły przetrwa jeszcze co najmniej 2 dekady, chyba , że w Polsce wybuchnie rewolucja w co nie wierzę, bo nasze społeczeństwo stało się zbyt gnuśne i zbyt wiele ma do stracenia. Pamietajmy, że dawne rewolucje (obojętnie kto na nich de facto skorzystał) odbywały się zawsze rękami ludzi, którzy prócz kajdan nie mieli nic do stracenia.

  9. Stolec jak gruszka. I to w UW.

  10. Panie Profesorze cóż mogę powiedzieć? Podpisujem siem obiema ręcami!!!
    I jakoś nie wierzę w ten triumf rozumu nad ciemnotą, duchowości nad guślarstwem, sprawiedliwością nad przywilejem. Zresztą: dziadersi na to nie pozwolą. Gdyby nie PiS nadal panowałby doskonały kompromis, rozkoszna harmonia pomiędzy państwem z dykty i mającą 1700lat korporacją.

  11. Jeśli profesorowie Uniwersytetu Warszawskiego (innych uniwersytetów także) mieli moc i ducha aby po 1989 zlikwidować naukę marksistowsko-leninowską to na pewno dzisiaj nie zlikwidują kultu krzesła Jana Pawła II. Jakie polskie tzw. elity taka również polska nauka.
    Natomiast podtrzymywanie autorytetu Jana Pawła II przez huczne opinie styropianowych opozycjonistów może być cokolwiek nieprzekonywujące i niebezpieczne, bo na przykład czy chciałby ktoś być traktowany jako niezawodny wzór do naśladowania przez np. Lecha W. czy Leszka B. ?

  12. Ooooo…..nie raz zastanawiałam sie, co to za fotel drewniany i dlaczego nie nalezy na nim siadać. Wreszcie wiem:)))

  13. @Mad Marx
    25 listopada o godz. 21:21
    „Cieszmy się, że jeszcze nie wsadzają za usunięcie portretu Jego Świątobliwości, bo muchy na niego srały.”
    Cha, cha, o mało nie zakrztusiłem się ze śmiechu poranną kawą.

  14. Spoko, to się wszystko z czasem zawiezie hurtem do Kozłówki. Albo do wyciskarki cytrusów, taniej będzie. Cargo zapłacą dziwiszopodobni.

  15. Proszę pamiętać, że przedmiot którego używał święty staje się relikwią. Parę lat temu ze zdziwieniem dowiedziałem się, że kajak którym pływał Wojtyła jest relikwią 3 stopnia. Tym bardziej zatem jest nią papieski stolec. Tymczasem w roku 2018 Towarzystwo Wzajemnej Adoracji zniosło stopień 3, pozostawiwszy 1 jako wyjątkowe i 2 jako potoczne. Oba typy powinny znajdować się w „opieczętowanych kapsułach”.

  16. Ta czołobitność, uniżoność, wazeliniarstwo……
    Senaty uczelni składają się z Papkinów?
    Dzień bez wazeliny dniem straconym?

  17. Modus 11
    10 lat za obesra y portret cesarza dostał szynkarz. Jarosław Haszek „Przygody dobrego wojaka Szwejka”

  18. Myślę, że trochę jednak przesadza Pan z ową powagą Uniwersytetu Warszawskiego. Faktycznie jest to raczej uniwersytet zawłaszczony przez kadrę naukową, która na zasadzie kooptacji rodzinno towarzyskiej przyjmuje do swojego grona nowych członków, niż dlatego, że mają oni jakieś wybitne osiągnięcia. Po drugie to jest towarzystwo mocno skorumpowane, zwłaszcza tam, gdzie można było nielegalnie zarobić tj. na wydziałach ekonomicznych, zarządzania i prawie. Korupcja przejawia się tutaj nie tylko w braniu i dawaniu pieniędzy lub pośredniczeniu w dawaniu łapówek, zresztą w różnej formie, niekoniecznie pieniężnej, ale także w nieuczciwym przedstawianiu stanu rzeczy tam gdzie nauka ma związek z gospodarką i życiem społecznym, a można przy tym zarobić. Krótko mówiąc Uniwersytet Warszawski ma niewiele wspólnego z tak znakomitą postacią, jaką był niewątpliwie Karol Wojtyła. Wojtyła jako Papież postępował jak polityk tj. niemoralnie, bo tego wymaga polityka, jeśli się chce osiągać konkretne cele, zaś jako intelektualista był niezwykle komunikatywny. Przykładowo do studentów UW kierował apel, aby wymagali od siebie w sytuacji, gdy nikt od nich niczego nie wymaga. Niczego niewymaganie jest tutaj chyba warunkiem przetrwania tak zacofanego cywilizacyjnie środowiska, które dobrze żyje i rozmnaża się oraz umacnia tylko dzięki głupocie i korupcji. Tak więc w Polsce, gdzie także opozycja jest oparta na nic nie wymaganiu od wyborców i niczego nie przekazywaniu im, co nie byłoby zazwyczaj wielką chałą na kółkach, hasło wymagania od siebie jest w ogóle kluczowe dla zachowania charakteryzującego się zdrowym rozsądkiem i kierowania się wiedzą, oraz bycia zainteresowanym czymś co jest wiedzą na wysokim poziomie. Po drugie Wojtyła przedstawiał prawdziwe alternatywy. W sprawie wiary mówił, że bez istnienia Jezusa Chrystusa, to zo robi on, kapłani oraz wierni jest bez sensu. To jest istota rzeczy jeśli chodzi o metafizykę tj. wiarę, a jednocześnie, to jest takie hollywoodzkie, jeśli chodzi i paradygmaty w jakiś sposób uzasadnionych zachowań, które niby czemuś służą, albo i niczemu nie służą, gdzie produkuje się fikcję dla miliardów ludzi. Fikcję która jednak niekoniecznie jest zupełnie bezwartościowa, ale jest w gruncie rzeczy kolosalną pierdołą. Czy jednak jeśli Kościół katolicki zarabia pieniądze i ma 1 mld 300 klientów, którzy wpłacają kasę za to, że nie stać ich na krytyczne myślenie dojrzałego intelektualnie człowieka. To to jest złe? Czy ekspansja terytorialne i polityczna, oraz kulturowa kościoła katolickiego to jest coś złego. Jeśli to jest złe, to tym bardziej zła jest ekspansja Izraela na ziemie fikcyjnie obiecane, a faktycznie przemocą i podstępem oraz bezprawnie odebrane autochtonom. Ekspansja kościoła lub Izraela jest niczym innym jak kolonizacją. Nie można jednak jednoznacznie powiedzieć, że kolonizacja jest złem. W gruncie rzeczy gdyby Rosja była skolonizowana przez wiarę katolicką, to miałaby większą szansę przetrwania niż dzisiaj będąc prawosławnym popierdowiem i bzdurzeniem przez patriarchat obsadzony oficerami KGB.

  19. A ja na poważnie myślałem, że chodzi o kupsko niespłukanie przez JPII, które Dziwisz szybko załadował do słoja, z nadzieją rozprowadzania tej relikwii tak, jak to robił z krwią świętego.
    Żadne listy oczywiście nie zdołają zatrzymać procesu ujawniania i rozpowszechniana wiedzy o mało świętych poczynaniach Wojtyły. Czas na serial o tym papieżu, bo tylko taką drogą prawda może dotrzeć do przeciętnego zjadacza komunii świętej. Niech raz prawda historii pokryje się z prawdą ekranu.

  20. „Pamiątka po wielkim i ważnym wydarzeniu”, jakim było krótkie spotkanie dupy z krzesłem.

  21. „Pamiątka po wielkim i ważnym wydarzeniu”, jakim było niewątpliwie spotkanie dudy z krzesłem.

  22. @ głos zwykły :
    „Krótko mówiąc Uniwersytet Warszawski ma niewiele wspólnego z tak znakomitą postacią, jaką był niewątpliwie Karol Wojtyła. ”

    Jeżeli jest prawdą to, co pan pisze o stosunkach panujących na UW to z postacią Karola Wojtyły ma on bardzo wiele wspólnego…….

  23. Może rozdrobnić i sprzedać jako relikwie z korzyścią dla Polskie Nauki .

  24. @

    Filozofia to taka nauka,
    Która udaje, że rozumie,
    Dlaczego człowiek wódki szuka,
    Gdy nie chce zginąć w tłumie.

  25. A niech sobie te taborety stoją, pod warunkiem że nie będą traktowane jako „relikwie”. (Tak jakiś idiota z Sopotu nazwał te drewniane krzesło)
    Swoją drogą maniera upamiętnienia wszystkich miejsc gdzie Wojtyła postawił stopę jest śmieszna i trzeba to zachować ku pamięci potomnych. Kiedyś w Poroninie postawiono pomnik Lenina na pamiątkę jego lenistwa, bo tam dpoczywał i dymał góralki.

  26. Wojtyla skonczyl seminarium bez podstaw w Poslce… Rimming podstawa panstwa Watykan tego u nas nie wykladano

  27. Mad Marx
    26 listopada o godz. 21:03
    Uważam, że nie ma co się go czepiać jako polityka, bowiem znacznie przyczynił się sukcesu w walce z komunizmem, a jako świecki humanista mam po prostu do czynienia z konserwatywnym nurtem myślenia. Jeśli chodzi o walkę z komunizmem, to faktem jest że była ona bezwzględna. Ten stan rzecz został narzucony po części zasadami na jakimi była oparta walko komunizmu o zdobycie władzy i jednocześnie o utrzymanie władzy, bowiem faszyzm, i jego różne odmiany prowadził ją w sposób ludobójczy, gdyż wyrastał on z przeżytych feudalnych układów społecznych, które wspierał kościół na tej zasadzie na jakiej kościół wspierał walkę bloku państw kapitalistycznych, gdyż było to w jego materialnym interesie. Kościół jest wyraźnie posadowiony na prawicy, a walczy z tymi którzy są posadowieni na lewicy. Jeśli lewica w walce odwołuje się do barbarzyńskich metod, to nie można mieć pretensji do kościoła, że odpowiada „pięknym za nadobne”.

  28. @60vito
    26 listopada o godz. 23:16
    Kiedyś w Poroninie postawiono pomnik Lenina na pamiątkę jego lenistwa, bo tam dpoczywał i dymał góralki.
    …………………………
    O to jakieś novum, bardzo ciekaw jestem tych nieznanych historii. A może jest jeszcze jakaś (nieślubna oczywiście) progenitura rzeczonego? Np. taki Kuba Jontek Bychcyn-Lenin hahaha.

  29. @izaor
    26 listopada o godz. 13:02
    Modus 11
    10 lat za obesra y portret cesarza dostał szynkarz. Jarosław Haszek „Przygody dobrego wojaka Szwejka”
    Rozśmieszyła mnie analogia, powieść o wojaku Szwejku, w przekładzie Hulki-Laskowskiego z ilustracjami Andrzeja Czeczota, z roku 1973 mam na swojej półce i był okres, że wracałem do niej kilkakrotnie. Przekład w wersji Leszka Mazana, jakoś nie trafił mój gust. Podobnie jak nie trafia do mnie przekład Mistrza i Małgorzaty popełniony przez Andrzeja Drawicza, w porównaniu do przekładu małżeństwa: Ireny Lewandowskiej i Witolda Dąbrowskiego.
    Na YT jest dostępny film z Rudolfem Hrusinskim w roli Szwejka.
    Dodam jeszcze, że w serii „Ludzie żywi” PiW wydał w roku 1974 biografię Jarosława (a kysz, a kysz) Haszka, autorstwa Radko Pytlika, w przekładzie Marii Erhardtowej.
    PS. Zacytuję tu wciąż aktualne motto zamieszczone na karcie tytułowej tej biografii: „Można zrozumieć absurd, nie można jednak w nim żyć”.

  30. Wyżej pieśń o powodach zbrzydzenia.Dodam . pieśń twardogłowego ,PRZCIWKO GENERAŁOWI.JEST JESZCZE JEDNA PRZYCZYNA , DLACZEGO ZBRZYDŁA MI PRACA ,Za mało dzieła Lenina ,A kapitalizm wraca.A NA Wigrach hUlają duchy Jaćwingów ,którzy woleli umierać za swoje wierzenia.StatecZek ,na którym pływał JP2 W 1999R ,BARBARZYŃCY SPALILI ,OT CO!!!!

  31. zaginiony palik
    26 listopada o godz. 12:22

    „Proszę pamiętać, że przedmiot którego używał święty staje się relikwią”.

    Jedno powinieneś wiedzieć, katolik nie ma obowiązku wierzyć w relikwie. Może, ale nie musi.

    Prawdopodobnie z równie nabożną czcią jak niektórzy katolicy relikwie traktujesz swojego oryginalnego Apple Iphona lub majtki z logiem Hugo Bossa. Teraz logo to więcej niż dawniej relikwia i dopiero Noami Klein spojrzała na to jakby z punktu widzenia „ateizmu”, czy może ”reformacji”. Ale nawet ateiści uwielbiają mity (pod bezpieczną postacią filmów fantasy) i horoskopy; zamiast jak w dzieciństwie medalika na szyi często noszą znak zodiaku. Neomarksizm ze swoim mitami, dogmatami oraz obietnicą zbawienia ludzkości to właściwie nowa religia, przygotuj się na to. Trudno wyśmiewać samego siebie, do tego trzeba posiadać rzadką umiejętność autoironii.

  32. logo
    25 listopada o godz. 19:07

    „ … Bóg biblijny nie jest Bogiem i że kłamstwem jest wszystko to, co o nim powiedziano i napisano …”.

    Bóg biblijny to Bóg biblijny (alegoryczny, mityczny), Bóg jako Byt Metafizyczny to Byt Transcendentny.

    „Wystarczy skonfrontować „prawdy” biblijne z rzeczywistością, by stwierdzić, że Bóg biblijny wiedział o świecie tylko tyle, ile wiedzieli autorzy Biblii.
    Twoje pretensje, że 4 tys. lat temu koczujący na Półwyspie Arabskim przodkowie Einsteina nie wiedzieli, że E=mc2 uważam za nieuzasadnione. 3,5 tys. lat później Kopernik też się myli uznając już nie Ziemię, jak dotąd, tylko Słońce za centrum Wszechświata. W XX wieku medycyna wymyśliła eugenikę, lobotomię, elektrowstrząsy jako nowoczesne metody i terapie (no uśmiechnij się teraz). Jak widzisz wszystko na ziemi jest względne, bo czas istnieje tylko dla ludzi.

    „Wystarczy skonfrontować „prawdy” biblijne z rzeczywistością, by stwierdzić, że Bóg biblijny wiedział o świecie tylko tyle, ile wiedzieli autorzy Biblii”.

    Cóż, Bóg tak im się objawiał, ale pamiętajmy, że plemię Abrahama wówczas nie znało jeszcze żelaza i koni. Filozofom Bóg objawia się inaczej, fizykom jeszcze inaczej, zwykłym ludziom na przestrzeni wieków objawia się najczęściej w zwykły sposób.

  33. @ 60 vito:
    „Swoją drogą maniera upamiętnienia wszystkich miejsc gdzie Wojtyła postawił stopę jest śmieszna i trzeba to zachować ku pamięci potomnych. Kiedyś w Poroninie postawiono pomnik Lenina na pamiątkę jego lenistwa, bo tam dpoczywał i dymał góralki.”
    Pamietam nawet jak się śpiewało :
    „A w Poroninie rośnie jszcze ta buczyna Co ją przed laty skrapiał sławny mocz Lenina….
    Albo: A w Nowym Targu żyje jeszcze ta dziewczyna Co Leninowi kiedyś urodziła syna”
    Myślę , że na miejscu Lenina można postawić >JP 2. Godny następca

  34. Ciekawe co się stało z wychodkiem nad Wigrami? To relikwia I stopnia.

  35. dezerter83 25 listopada o godz. 20:13
    A co z Jezusem? Czy też był on tylko człowiekiem, czy raczej go w ogóle nie było?

  36. głos zwykły 26 listopada o godz. 13:32‎
    Katolicka Rosja byłaby, tak jak katolicka Polska, półkolonią albo, jak kto woli, protektoratem ‎Zachodu. Nie łudzimy się – poza Francją, to żaden katolicki kraj nie był długo mocarstwem (p. ‎np. upadek Austrii w wieku XX, Portugalii i Hiszpanii w wieku XIX a Polski w wieku XVIII), a ‎największe potęgi gospodarcze świata nie są i to od dawna katolickie. Choć w pierwszej ‎dziesiątce mamy Brazylię i Francję, to Brazylia szybko się laicyzuje i staje protestancka, a ‎Francja laicka a w przyszłości być może nawet i muzułmańska.‎
    Do niedawna w Brazylii wyraźnie dominującą była religia rzymskokatolicka. Gwałtowne ‎zmiany, które zaszły na przełomie XX i XXI wieku doprowadziły do wzrostu sekularyzmu (brak ‎przynależności religijnej) i ewangelicznego protestantyzmu (ponad 22% populacji). Spis ‎powszechny z 2010 roku wskazuje, że 65% Brazylijczyków identyfikuje się jako katolicy. Jest ‎to wyraźny spadek w stosunku do 1970 roku, w którym 90% mieszkańców Brazylii uważało się ‎za katolików. Tak wyraźny spadek wyznawców budzi niepokój hierarchów. Mając na uwadze ‎powyższą sytuację kardynał Cláudio Hummes (były arcybiskup São Paulo) zadał retoryczne ‎pytanie: Zastanawiamy się z lękiem: jak długo Brazylia pozostanie krajem katolickim? ‎‎(Wikipedia)‎
    Oto PKB w mln porównywalnych („międzynarodowych”) dolarów według MFW (IMF) w roku ‎‎2020:‎
    ‎1. Chiny ‎ ‎24,162,435‎
    ‎2. USA ‎ ‎20,807,269‎
    ‎3. India ‎ ‎8,681,303‎
    ‎4. Japonia ‎ ‎5,236,138‎
    ‎5. Niemcy‎ ‎4,454,498‎
    ‎6. Rosja ‎4,021,733‎
    ‎7. Indonezja ‎3,328,288‎
    ‎8. Brazylia ‎3,078,901‎
    ‎9. UK ‎(W. Brytania)‎ ‎2,978,564‎
    ‎10. Francja ‎2,954,196‎

  37. @ głos zwykły :
    ” Kościół jest wyraźnie posadowiony na prawicy, a walczy z tymi którzy są posadowieni na lewicy. Jeśli lewica w walce odwołuje się do barbarzyńskich metod, to nie można mieć pretensji do kościoła, że odpowiada „pięknym za nadobne”.”

    Czyli sam Pan przyznaje, że tzw kościół katolicki jest instytucją przesiąkniętą hipokryzją. Przeszkadza mu to, że działacze lewicowi stosują przemoc ( w Ameryce Południowej ta przemoc była z reguły odpowiedzią na przemoc ze strony władzy, sprzymierzonej z Korporacją Katolicką) natomiast stosowanie przemocy przez działaczy prawicowych jakoś mu nie przeszkadza. Papież Wojtyła groził ekskomuniką biskupom z płd Ameryki, zaangażowanym w walce z tamtejszymi reżimami o prawa obywatelskie a nie zagroził ekskomuniką Somozie ani Pinochetowi, którzy prawa obywatelskie wprost łamali i którzy mieli na rękach krew własnego narodu

  38. Kocham Pana i Pana felietony! Czytam je w Kanadzie i każdym miejscu na kuli ziemskiej, gdzie bywam (bywałam przed covidem), Panie Profesorze!

  39. Jacy Intelektualiści taki kult Krzesła.

  40. Przypominam, że ostrzegano przed agresją globalizmu. Atak następuje ze wszystkich możliwych stron.
    „Apel o ocalenie Rzeczpospolitej

    Wzywamy prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej i koalicyjny rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego do niepodpisywania Traktatu Reformującego UE.
    Dnia 13 grudnia 2007 roku ma zostać podpisany Traktat Reformujący, który jest dokumentem prawnie zmieniającym Unię Europejską w jedno państwo składające się ze sztucznie połączonych państw Europy.
    Rzeczpospolita Polska, której jesteśmy obywatelami, po raz kolejny zostanie pozbawiona suwerenności. Dramat jaki rozgrywa się na naszych oczach jest reżyserowany przez zewnętrznych i wewnętrznych przeciwników polskiego samostanowienia. Niewyobrażalna propaganda mediów piszących po polsku, ale nie będących własnością Polaków, spacyfikowała obronne reakcje narodu i otumaniła obywateli gadżetami i obiecankami sukcesu gospodarczego. Zamach na polską suwerenność jest starannie przemyślany przez oligarchię europejską, która włączone prowincje przyjmuje na gorszych warunkach niż kraje założycielskie UE. Polska w okresie terminowania do UE została pozbawiona własnych banków, własnych mediów i wielu najistotniejszych gałęzi przemysłu, co było częścią planu podporządkowania sobie okaleczonego w ten sposób organizmu państwowego. Zabieg ubezwłasnowolnienia Polski jest kontynuowany przez obecny rząd, który w powiązaniu z biurokratami Brukseli doprowadzi do całkowitej niemożności podejmowania samodzielnych decyzji. Zapowiadana przez rząd rezygnacja z poboru do wojska polskiego i stworzenie armii zawodowej, to kolejny krok na drodze izolowania armii od narodu i wykorzystywanie polskich sił obronnych do realizacji celów oligarchii europejskiej. Ta agresywna polityka UE doprowadzi również do ateizacji narodu i oderwania go od najistotniejszych źródeł jego nadziei i energii, które scalały naród w jego wiekowej walce o samostanowienie.
    Rzeczpospolita Polska jest zagrożona w samej swej istocie, a po podpisaniu Traktatu Reformującego będzie przypominała protektorat z symbolicznymi uprawnieniami. Historia Polski z okresu transformacji to etapowe odchodzenie od ideałów Solidarności, której etos miał być kamieniem węgielnym pod budowę sprawiedliwej i samorządnej Rzeczpospolitej.
    Unia Europejska składa deklaracje wolności i przestrzegania praw człowieka, ale one sprowadzają się do libertyńskiej filozofii , która zezwala na pozorne wolności, ale ubezwłasnowolnia narody ekonomicznie zatrzymując kontolę nad bankami i kredytami. Po kilku latach takiej polityki cały majątek przechodzi na własność banków i ci co nimi zarządzają, stają się nową oligarchią, sprawującą rzeczywistą władzę nad narodem. Politycznie świadoma część narodu zdaje sobie sprawę z konsekwencji takiej filozofii rządzenia, ale opinia narodu jest totalnie lekceważona. Nikt nie pyta narodu o zgodę, na fundamentalne dla jego istnienia decyzje.
    Zdając sobie sprawę z konsekwencji dalszego uzależniania się od oligarchii europejskiej, która zdalnie kontroluje Unię Europejską, my świadomi zagrożeń obywatele polscy wzywamy pana prezydenta i rząd koalicyjny do zatrzymania tego poniżającego Polskę procesu zrzekania się suwerenności.
    Przywołujemy pamięć powstańców naszych narodowych powstań przeciwko ciemiężycielom Polski, którzy ginęli za naszą wolność i niepodległość, a nie za interesy oligarchów. Przywołujemy pamięć ofiar żołnierzy polskich na wszystkich frontach II wojny światowej. Krew i ofiara ich życia nie może zostać zapomniana, ani złożona do śmietnika historii.
    Nikt, kto normalny, nie upoważniał polskiego rządu do składania wasalnego hołdu Brukseli i tak szerokiego podporządkowania się tej ponadnarodowej administracji. W obliczu tak dramatycznej decyzji wzywamy pana prezydenta i rząd Polski do ocalenia Rzeczpospolitej i niepodpisywania Traktatu Reformujacego, który odmieni losy Polski i pozbawi Polaków tych cech narodowych, które były istotą naszej odrębności i pozwalały nam przetrwać przez tysiąc lat najnowszej historii.
    Apel ten wyraża opinię tysięcy Polaków, w tym również tych, którzy emigrowali w okresie po II wojnie światowej. To właśnie decyzje polityczne podejmowane po jej zakończeniu, pozbawiły Polskę suwerenności na dziesiątki lat. Obecnie, po krótkim okresie nadziei na trwałe odzyskanie suwerenności, Polska może być jej pozbawiona podpisem urzędników, a suwerenem podejmującym takie decyzje może być tylko naród.”

    Chicago, 9 grudnia 2007

    Podpisy sygnatariuszy :

  41. Ze zdziwieniem przeczytałem stwierdzenie, @głosu zwykłego, które zamieścił w swoim wpisie, w dniu 26 listopada.
    Otóż zdaniem, @głosu zwykłego, cyt.:

    „(…) gdyby Rosja była skolonizowana przez wiarę katolicką, to miałaby większą szansę przetrwania niż dzisiaj będąc PRAWOSŁAWNYM POPIERDOWIEM I BZDURZENIEM [podkreśl. moje] przez patriarchat obsadzony oficerami KGB”.

    Nie wiem, na podstawie czego, @głos zwykły, wyciągnął taki wniosek?
    Dlatego chciałbym poinformować @głos zwykły, że moim zdaniem, jest dokładnie odwrotnie.
    Dzięki temu, że w społeczeństwie Rosji – od wieków, w zdecydowanej większości dominuje prawosławie, to Rosja przetrwała wszystkie dotychczasowe burze dziejowe. Wewnętrzne, oraz te, które nadciągnęły z zewnątrz.
    Gdyby Rosja – używając słów, @głosu zwykłego – „była skolonizowana przez wiarę katolicką”, to najprawdopodobniej, by nie przetrwała burz i kataklizmów dziejowych, które ją smagały na przestrzeni wieków, ze Wschodu i z Zachodu!
    O tym jestem przekonany.
    Nie wiem także, w jakim zakresie, @głos zwykły, zna realia Rosji, w tym – wielonarodowe społeczeństwo Federacji Rosyjskiej? Ale nazywając współczesną Rosję – „PRAWOSŁAWNYM POPIERDOWIEM I BZDURZENIEM”, jednoznacznie wyraził swój osobisty stosunek do Rosji i jej społeczeństwa!
    Natomiast stwierdzenie, @głosu zwykłego, że „patriarchat [w domyśle: rosyjski, prawosławny Patriarchat moskiewski i całej Rusi], jest obsadzony oficerami KGB”, pozostawiam bez komentarza.
    Nie dysponując dowodami, byłoby nadużyciem z mojej strony, gdybym potwierdził bądź zaprzeczył tej informacji.
    Jestem daleki od tego, aby rzucać słowa na wiatr. Chociażby dlatego, że tylko prawda jest ciekawa.

  42. heretyk46 27 listopada o godz. 20:33
    Trza zrobić wizję lokalną, jak u Lema.

  43. Mauro Rossi 27 listopada o godz. 14:55
    W ST wystepuje np. ten niby wszechmocny żydowski bożek Jehowa czyli JHWH, który jednak nie dał rady mieszkańcom dolin, ‎gdyż ci mieli żelazne wozy (rydwany) – Sędziów 1:19:‎
    Biblia Warszawska: A Pan był z Judą; objął on w posiadanie góry, lecz nie wypędził ‎mieszkańców dolin, gdyż ci mieli żelazne wozy.‎
    Biblia Tysiąclecia: A Pan był z Judą. Wziął potem Juda w posiadanie góry, natomiast nie usunął ‎z posiadłości mieszkańców doliny, ponieważ mieli żelazne rydwany.‎
    Biblia Gdańska: I był Pan z Judą, i posiadł onę górę; ale nie wypędził mieszkających w dolinie, ‎bo mieli wozy żelazne.
    (http://www.biblia-internetowa.pl/Sedz/1/19.html)‎

  44. głos zwykły 27 listopada o godz. 1:06‎
    Jaki sukces w „walce z komunizmem”? Raczej z bolszewizmem i to też tylko było zwycięstwo ‎pozorne i jakże pyrrusowe, i to za jak wysoką cenę, za m. in. doprowadzenie Polski i Polaków ‎do niemalże upadku w latach 1980-tych, za popieranie krwawych prawicowych dyktatur w ‎Ameryce Południowej szczególnie zaś w Chile i za, jakże przecież liczne, ofiary AIDS w Afryce. ‎I pamiętaj też, że nie jesteś żadnym tam ”świeckim humanistą”, a tylko skrajnie prawicowym ‎rzecznikiem interesów kleru kościoła R-K i Watykanu.‎
    Ale zgoda, że walka kościoła R-K z bolszewizmem była bezwzględna, szczególnie w wydaniu ‎Hitlera i jego sprzymierzeńców w Watykanie, Italii, Hiszpanii czy Portugalii a szczególnie w ‎Japonii. Sam przyznajesz zresztą że faszyzm i jego różne odmiany, w tym więc i nasza polska ‎Sanacja Piłsudskiego prowadził ją w sposób ludobójczy, gdyż wyrastał on z przeżytych ‎feudalnych układów społecznych, które wspierał kościół R-K na tej samej zasadzie, na jakiej ‎kościół ten wspierał walkę bloku państw kapitalistycznych, gdyż było to w jego materialnym ‎interesie. Kościół R-K jest bowiem wyraźnie posadowiony na prawicy, a walczy z tymi którzy ‎są posadowieni na lewicy, gdyż kościół rzymski czyli R-K jest przecież instytucją nie mającą nic ‎wspólnego z bogiem, ale mającą wszystko wspólne z pieniądzem, instytucją na 100% materialną ‎i kapitalistyczną, nastawioną na maksymalizację swojego materialnego bogactwa.‎
    A jeśli nawet lewica w walce z kapitalizmem i popierającym kapitalizm kościołem R-K odwołuje ‎się czasami do barbarzyńskich metod, to kościół ten, zgodnie ze swoja oficjalną doktryną, nie ‎może jej odpowiadać „pięknym za nadobne”, a tylko musi „nadstawić drugi policzek” – „Jeśli ‎cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi” (Mt 5,39).‎
    A jeśli kościół R-K postępuje inaczej, to dowodzi on tylko swej hipokryzji…‎
    Szalom!‎

  45. Mauro Rossi 27 listopada o godz. 14:22‎
    Nie ma żadnego „neo – marksizmu”. To, że niektórzy lewacy zachodni powołują się dziś na ‎Marksa, nie ma zaś znaczenia, gdyż oni powołują się na niego w sposób bardzo selektywny, w ‎tym zakłamując jego słowa, na wzór np. bolszewików. A t e i s t a zaś w nic nie wierzy, a więc ‎także i w h o r o s k o p y czy w filmy f a n t a s y, a ty tu wyraźnie mylisz o k u l t y z m i tzw. ‎N e w A g e z ateizmem.‎

  46. Totemy, amulety, czary, relikwie…..
    W którym wieku my żyjemy?

    Irracjonalne to jakieś.
    Deifikacja człowieka, jeszcze za życia, to chyba jakiś IV wiek w Rzymie.
    I dalej się w nim nic nie zmieniło?

  47. Mad Marx 27 listopada o godz. 23:47‎
    Racja – tzw. kościół katolicki czyli właściwie rzymski jest instytucją przesiąkniętą hipokryzją, ‎składająca się w swym sercu z gejów (kler) i lesbijek (zakony żeńskie) i co gorsza także z ‎pedofilów i pedofilek, ale oficjalnie potępiającą wszelkie zboczenia seksualne. Z tego tylko ‎tytułu nie może on zabierać głosu w sprawach publicznych i być jakimkolwiek rzecznikiem ‎spraw związanych z moralnością, etyką, uczciwością etc., a szczególnie zaś nie ma on ani ‎moralnego ani też innego prawa, aby narzucać swoje oficjalne, zakłamane zresztą zdanie, ‎osobom niewierzącym czy też członkom innych wspólnot tzw. religijnych.‎

  48. C.d.
    Zakłamanym hipokrytom z tegoż kościoła przeszkadza to, że działacze lewicowi stosują ‎przemoc, choć np. w takiej Ameryce Południowej, to ta przemoc była z reguły odpowiedzią na ‎jeszcze większą przemoc ze strony władzy, sprzymierzonej z ową Korporacją Katolicką – np. ‎Argentyna Brazylia a szczególnie zaś Chile, ale stosowanie przemocy przez działaczy ‎prawicowych jakoś mu nie przeszkadza. Papież Wojtyła groził ekskomuniką biskupom z ‎Ameryki Południowej, zaangażowanym w walce o prawa obywatelskie z tamtejszymi ‎prawicowymi reżimami, a nie zagroził ekskomuniką Somozie ani Pinochetowi, którzy prawa ‎obywatelskie wprost łamali i którzy mieli na rękach krew własnego narodu.‎

  49. C.d. Jak w ogóle można być członkiem aż tak zbrodniczej organizacji? Jako a t e i s t a, czyli ‎człowiek z zewnątrz, nigdy nie mogłem zrozumieć zboczonych dróg, którymi „chadzają” ‎umysły katolików rzymskich, ale na szczęście ta zbrodnicza organizacja traci swych ‎zwolenników nie tylko w Europie (Irlandia, Francja czy nawet ostatnio i Polska), ale także w ‎obu Amerykach, np. w Kanadzie na północy i Brazylii na południu, a w Azji na szczęście nigdy ‎nie miała ona większego znaczenia, a przecież w pierwszej dziesiątce największych gospodarek ‎świata mamy aż 5 państw azjatyckich, z Chinami jako bezsprzecznie numer jeden na całym ‎świecie, Indią na miejscu trzecim i Japonią na miejscu czwartym, a dochodzi do tego jeszcze ‎Indonezja (miejsce siódme) i na szóstym miejscu Rosja, która w większości leży przecież w Azji.‎

  50. A T E I S T A jest tu słowem zakazanym przez cenzurę…

  51. Mad Marx
    27 listopada o godz. 23:47
    Kościół Katolicki jest przesiąknięty mniej więcej w takim samym stopniu hipokryzją, jak każde państwo lub organizacja międzynarodowa. Niezależnie od tego faktem jest, że ekspansja i obrona własnych interesów zawsze była niezwykle brutalna. Wojtyła miał jedynie świadomość, że w państwie marksistowskiej utopii nie ma miejsca na niezależny kościół, a jeśli taki istnieje, to jedynie z powodów zewnętrznych tj. że przykładowo pewien układ sił nie pozwala na wymordowanie kleru i zgnojenie wierzących. Państwo komunistyczne niezależnie od tego czy byłoby państwem Stalinowskim, Trockistowskim czy jakąś liberalną wersją państwa stalinowskiego po pierwsze zawsze byłoby wrogie wobec kościoła, a po drugie kościół rozumie, że komunizm jest utopią, a osoby które ją wprowadzają w życie w gruncie rzeczy dążą do likwidacji własnego państwa, tyle że nie w imieniu ludu, nie po to, aby stworzyć jakiś nowy porządek, lecz tylko po to, aby ci którzy w gruncie rzeczy opłacili taki przewrót skapitalizowali na tym zysk od inwestycji. I zresztą tak się stało z państwami takimi jak ZSRR i państwa demo ludowe oraz inne tego twory. W końcu doszło do transferu własności w kierunku tego kto zwyciężył, bo jest bogatszy, a jest bogatszy, gdyż kieruje się zdrowym rozsądkiem i w gruncie rzeczy decyduje o sobie. Komunizm tak jak socjalizm jest utopią. Nie ma żadnych przesłanek, aby sądzić, że biurokracja może planowo uporządkować społeczne życie i wnieść je na wyżyny jakości, albo zbudować mocną i innowacyjną gospodarkę. W związku z powyższym JP II jako intelektualista musiał sobie zadać pytanie w czyim to jest interesie? I kościół wiedział, że tutaj chodzi o kolejnego wroga kościoła katolickiego, właśnie o liberalizm, czy neoliberalizm. Nie ulega wątpliwości, że do tej walki o przeżycie kościół katolicki cały czas się przygotowywał. Czy może on tę walką wybrać jak i wygrać z innymi wyznaniami, to jest już pewna niewiadoma.

  52. Cadyk z Ger
    27 listopada o godz. 21:41
    „A co z Jezusem? Czy też był on tylko człowiekiem?”

    Sam Jezus nauczał, że jest szczególnym Synem Bożym, zapowiedzianym Mesjaszem, że żył w niebie, zanim stał się człowiekiem, że zostanie zabity, a na trzeci dzień wskrzeszony z martwych, po czym powróci do nieba.

    Czy te twierdzenia okazały się prawdziwe i czy wobec tego w niczym nie przypominał on samozwańczych przywódców religijnych? Miało się to uwidocznić na trzeci dzień po jego śmierci.

    Czy Bóg wskrzesił go z martwych, potwierdzając w ten sposób, że Jezus mówił prawdę i że faktycznie jest wyjątkowym Synem Bożym? Ponad 500 świadków widziało Jezusa żywego po jego zmartwychwstaniu, a wierni apostołowie byli naocznymi świadkami, jak zaczął powracać do nieba, aż zasłonięty obłokiem zniknął im z oczu. Byli tak przekonani o wskrzeszeniu go z martwych, że wielu nawet narażało życie, by mówić o tym innym ludziom.

  53. Cadyk z Ger
    27 listopada o godz. 21:55
    Prawosławna Rosja przegrała! Spoiwem w tego rodzaju państwie zawsze była osoba stojąca na szczycie hierarchii władzy. Okazało się, że gdy taka osoba nie jest dość okrutna, państwo tego typu rozchodzi się po szwam. Oczywiście lepiej taki system funkcjonował niż nasz system ustrojowy, ale tylko do czasu. Z mocarstwami katolickimi nie było wcale tak źle jak napisałeś. Generalnie w nowożytnych czasach każde mocarstwo nie ma długiego żywota, poza dawniejszymi czasami, gdy mocarstwa żyły w pewnej pustce cywilizacyjnej. Ekspansja protestantyzmu jest pochodną siły finansowej społeczeństw, które zazwyczaj są państwami morskimi, albo nawet kontynentalnymi ale także morskimi. Natomiast kościół katolicki został w zasadzie podkopany finansowo w XVIII w., gdy w całej Europie odebrano mu ogromny majątek. Tymczasem feudalna scentralizowana monarchia, aby istniała potrzebuje ogromnych środków, które gdy nie ma skąd brać pozyskuje z różnych handelków, a to związanych z praniem brudnych pieniędzy, a to oferując elektora typu zombi politykom. W tej sytuacji najlepiej jest po prostu kościół suto subsydiować, aby utrzymać się u władzy i politycy PiS, tak robią. Nie ulega wątpliwości, że ten stan rzeczy wpędził kościół w kryzys z którego może go wyprowadzić jedynie potężna fala krytyki z zewnątrz. Nawet, a może przede wszystkim krytyki destrukcyjnej. Im bardziej krytyka jest negatywna, tym dla kościoła lepiej! Afery obyczajowe są faktem. Postaci takie jak ks. Jankowski zapewne niczym niezwykłym. Za tym musi stać hierarchia. Skoro hierarchia ma charakter, taki że odpowiada tylko przed Bogiem, to przed absolutną destrukcją kościoła mogą uratować katolików tylko jego zaprzysięgli i nieprzejednani wrogowie. Ostatnio znalazłem taki mały Testament Międzynarodowego Związku Geodenitów i go sobie trochę poczytuję po trochu. Nowe komunikatywne tłumaczenie dla współczesnych, ale pamiętam z dzieciństwa z jakieś mszy opowieść o diable, który zakopał ziarno w ziemię. Owi krytycy kościoła katolickiego to są właśnie tacy niezbyt rozgarnięci dewianci, którzy nie bardzo rozumieją tego boskiego planu działania. To też wiem z dzieciństwa. Tak mnie uczono. 🙂

  54. Cadyk z Ger
    28 listopada o godz. 9:11
    Myślę, że zanadto ponosi cię chęć manipulowania i robisz to intelektualnie nieporadnie. Powiedzieć można jedynie to, że powodem II Wojny Światowej i jej barbarzyńskiego charakteru był wcześniejsza wielka cywilizacyjna klęska Niemiec spowodowana z jednej strony porażką w I ŚW, a z drugiej przebiegiem rewolucji bolszewickiej, która doprowadził do wyparcia od władzy w Rosji zagranicznych feudałów i zastąpienia ich miejscowym matolstwem o zmiennym składzie narodowym jeśli chodzi o dostęp do władzy i majątku, ale z tendencją do zapewnienia prymatu Rosjanom. Kościół katolicki nie był w tej walce czynnikiem sprawczym, gdyż od dwóch wieków był on już marionetką, gdyż nie miał własnych majątków, które wcześniej dawały kościołowi katolickiemu niezależność i władzę. W tej walce z bolszewizmem i nazizmem, a potem komunizmem sam kościół jak i katolicy byli zazwyczaj ofiarą, oczywiście z wyjątkiem Hiszpanii i Portugalii, a potem po wojnie przypadków wspierania prawicowych reżimów. Kościół jednak poparł sprawców zbrodni na przeciwnikach, będąc sam zagrożony terrorem i doznając ogromnych cierpień. Chodzi tutaj o kler i wiernych. Tak więc tutaj nie ma nic niezwykłego. Gdy zabiją ci tatusia i mamusię, dziadusia i wszystkie dzieci, to w końcu staniesz się bestią. Zdaje się, że to jest normalny proces transformowania postaw ludzkich na nieludzkie.

  55. Pomników bym nie usuwał. Są świadectwem czasów, w jakich były stawiane. Nich potomni wiedzą jakich to mieli przodków. Szkoda tylko, że nie ma przy nich list zwolenników takiego pomnika, przez co wstyd obejmie wszystkich a to niesprawiedliwe.

  56. Jezus był już zmartwychwstały (obudzony do wiecznego życia tu i teraz) jak wrócił z pustyni i zaczął nauczać. Przypisano mu atrybuty Horusa 3ci dzień.
    Byc może i on i Jan Chrzciciel, jak wielu wizjonerów przed nimi jedli na pustyni oprócz korzonków i szarańczy również mannę z nieba. Magiczne grzyby zawierające psylocybine. Jest na świecie ponoć 200 gatunków grzybów ja zawierających. Działa podobno jak LSD – daje niebiańskie wizje.
    Dzis prowadzone są poważne badania nad ta substancja w leczeniu depresji, uzależnień.

  57. Mr Hyde 28 listopada o godz. 7:44‎
    Tak, moim zdaniem, jest też tak, iż dzięki temu, że w społeczeństwie Rosji – od wieków, w ‎zdecydowanej większości dominuje prawosławie, to Rosja przetrwała wszystkie dotychczasowe ‎burze dziejowe – wewnętrzne, oraz te, które nadciągnęły z zewnątrz.‎
    Gdyby Rosja – używając słów, „głosu zwykłego” – „była skolonizowana przez wiarę katolicką”, ‎to najprawdopodobniej, by nie przetrwała by tych burz i kataklizmów dziejowych, które ją ‎smagały na przestrzeni wieków, ze Wschodu i z Zachodu, a Watykan, swoja drogą, jest wręcz ‎pełen agentów wszelakich wywiadów – od amerykańskiego po zairski, a najwięcej w nim ‎rezyduje agentów izraelskich, co jest chyba wręcz oczywiste…‎
    Szalom!‎

  58. dezerter83 28 listopada o godz. 12:47‎
    Moj kolega z Tykocina sporo Ci już wyjaśnił, a to, co ktoś mówi o sobie, NIE jest nigdy ‎wiarygodnym świadectwem. Poza tym, to nie można brać na serio słów osoby z utworu ‎literackiego, która na pewno miała jakichś żywych odpowiedników, ale jest ona osobą fikcyjną, ‎gdyż nie ma żadnych dowodów na to, że kiedykolwiek żył ów Jezus, poza pismami jego ‎zwolenników i jego własnymi, które, co ciekawsze, są uważane przez jego zwolenników za ‎apokryfy (tzw. Ewangelia według Jezusa).‎
    Nie wiem też dokładnie, skąd wziąłeś tych ponad 500 świadków, które podobno widziało ‎Jezusa żywego po jego zmartwychwstaniu, ale założę się że z Biblii albo podobnych tekstów, ‎które można zakwalifikować najwyżej jako literaturę piękną, czyli fikcję literacką. Oczywiście, ‎wierni apostołowie owego Jezusa byli w tejże fikcji literackiej owymi naocznymi świadkami, jak ‎to ów Jezus zaczął powracać do nieba, aż zasłonięty obłokiem zniknął im z oczu, ale nie podali ‎oni w jaki sposób on się wznosił się on do owego nieba i jak np. oddychał on na znacznych ‎wysokościach, na jakich to ludzie muszą używać masek tlenowych i jakim to cudem nie zamarzł ‎on na tych niebiańskich wysokościach, ubrany tylko w skromną „jezusową” szatę. Oczywiście, ‎że w fikcji literackiej, a szczególnie w bajce, jaką przecież jest Biblia, można bez trudu umieścić ‎osoby, które były by aż tak przekonane o wskrzeszeniu owego Jezusa z martwych, że wielu ‎nawet narażało by swe życie, by mówić o tym innym ludziom, ale w bajkach to różne cuda się ‎dzieją, np. kije same biją, stoliczki same sią nakrywają jedzeniem, zwierzęta mówią ludzkim ‎głosem, a cnota jest w nich zawsze nagradzana, gdyż to są przecież tylko bajki..‎
    Szalom!‎

  59. Polska , za przeproszeniem , Komunistyczna

    Rosja to stan umyslu. Nasiaknietego samogonem.

  60. głos zwykły 28 listopada o godz. 12:25‎
    Komunizm i socjalizm NIE są utopiami, a tylko kolejnymi etapami rozwoju społeczeństwa. ‎Pamiętaj, że po niemalże każdej rewolucji przychodzi kontrrewolucja i tak było po rewolucji ‎francuskiej jak i po rewolucji rosyjskiej, po których następował zawsze powrót do stanu ‎poprzedniego, ale tylko powrót na pewien czas, np. restauracja monarchii we Francji czy okres ‎NEP-u i stalinizmu w Rosji a później ZSRR. Utopią, czyli miejscami nieistniejącymi (termin ‎utworzony od greckiego outopos: ou czyli nie i topos czyli miejsce, a więc nie-miejsce, miejsce, ‎którego nie ma, miejsce nieistniejące), są zaś takie miejsca jak np. raj, w których istnienie wierzą ‎chrześcijanie, muzułmanie i starozakonni, ale to jest temat na osobną dyskusję.‎
    Poza tym, to ty mylisz upaństwowienie z uspołecznieniem, centralnie sterowaną gospodarkę z ‎gospodarką socjalistyczną, bolszewizm z komunizmem i kapitalizm państwowy z socjalizmem, ‎ale to też jest temat na osobną dyskusję.‎
    I na koniec – cel NIE uświęca środków, a zgodnie z nakazami zawartymi w Biblii, katolik nie ‎powinien walczyć ze swoim wrogiem, a tylko mu „nadstawić drugi policzek” – „Jeśli cię ktoś ‎uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi” (Mt 5,39). A jeśli kościół rzymski postępuje ‎inaczej, to dowodzi on tylko swej hipokryzji. :-(‎

  61. zxcvb 28 listopada o godz. 13:41‎
    Usunięto pomniki żołnierzy radzieckich, to usuńmy też i pomniki Wojtyły, szczególnie, że on nic ‎dla Polski dobrego w swym życiu nie zrobił.‎

  62. głos zwykły 28 listopada o godz. 13:07‎
    Rosja od dawna nie przegrała żadnej większej wojny, poza swym niefortunnym ‎zaangażowaniem się w sprawy wewnętrzne Afganistanu, gdzie jednak przegrały zarówno Stany ‎Zjednoczone jak też wcześniej Zjednoczone Królestwo.‎
    Ekspansja protestantyzmu jest pochodną siły finansowej społeczeństw protestanckich, czyli że z ‎punktu widzenia efektywności, katolicyzm jest anachronizmem z czasów feudalizmu, a utrata ‎majątków kościelnych, związana z upadkiem feudalizmu, musiała rozłożyć finansowo kościół ‎katolicki, który, w odróżnieniu od protestanckiego, nie zabezpieczył sobie wówczas czyli w ‎XVIII wieku innych źródeł dochodów.‎
    Poza tym, to kościół rzymski prawie zawsze wiązał się z najgorszym elementem wśród ‎polityków, z tymi różnymi Hitlerami, Mussolinimi, Francami, Salazarami czy Pinochetami, w ‎Polsce dziś z Kaczyńskimi, z powodu braku długofalowej perspektywy. Kościół ten widzi ‎bowiem tylko krótkoterminowe zyski, takie jak np. wprowadzenie religii do szkół czy zakaz ‎aborcji, a nie widzi tego, że religia w szkole odstrasza dzieci i młodzież od kościoła, a zakaz ‎aborcji odstrasza kobiety od kościoła.‎
    Poza tym, to boga nie ma, a więc nie ma też żadnego boskiego planu działania, gdyż gdyby bóg ‎był, to nie byłby mu potrzebny żaden kościół, a szczególnie zaś ten obecny, czyli diabelski, jako ‎że to przecież Szatana jest „Panem tego świata” – 2 Koryntian 4.4 a także np. Efezjan 2.2, ‎Łukasz 4,6, Jan 12,31 i 14,30 etc. etc. Aby zwieść m. in. Cię na manowce, stworzył więc ów ‎Szatan m. in. ów rzymskokatolicki obrządek, w którym Ciebie i nie tylko Ciebie ‎zindoktrynowano, ale Ci o tym ani w dzieciństwie, ani też później nie powiedziano…‎
    Szalom!‎

  63. Cadyk z Ger
    28 listopada o godz. 16:29
    Święta prawda. Ludzie dla metafor,bajek są gotowi umierać i co gorsze zabijać

  64. głos zwykły
    28 listopada o godz. 13:07

    „Afery obyczajowe są faktem. Postaci takie jak ks. Jankowski zapewne niczym niezwykłym. Za tym musi stać hierarchia”.

    Musi albo i nie.
    Ks. Jankowski akurat był dość niezwykły, można powiedzieć to człowiek―orkiestra. W dzieciństwie mówił tylko po niemiecku (jego ojciec służył w Wehrmachcie) i z tego powodu w szkole podstawowej uznany był przez kolegów za szwaba. Orientacje miał homoseksualną, dlatego wybrał seminarium, ale głowy do nauki nie miał, właściwie był nieukiem i podobnie jak Wałęsa żadnej książki w swoim życiu nie przeczytał. Dzięki sprytowi zaliczył liceum, później egzaminy też zdawał w podobny sposób. Seminarium ukończył nadludzkim wysiłkiem, bo ze względu na katastrofalne wyniki w nauce zamierzano odmówić mu święceń. Może wówczas dostrzeżono jego talenty organizacyjne, zwłaszcza do publicznych zbiórek. Jeśli chciał mógł uzbierać każdą sumę, dzięki temu np. odbudował z powojennych ruin kościół św. Brygidy. Szantażowany obyczajowo przez SB podpisał współpracę, ale to z opozycją w PRL współpracował z entuzjazmem. Żył na swej plebani lepiej niż niejeden biskup, z czego w latach 80. korzystali np. Michnik i Borusewicz, ale też potrafił dzielić się pieniędzmi, w końcu nie wziął ich do trumny, a dzieci nie miał. Chciał zostać biskupem, ale był niewykształcony, więc nie miał na to szans. Mimo że homoseksualista nie był entuzjastą UE. Po pożarze na koncercie w hali Stoczni Gdańskiej (1994), kiedy ponad 300 osób zostało ciężko poparzonych, za swoje pieniądze sprowadził z Holandii bardzo drogie medykamenty i opatrunki syntetyczne jak sztuczna skóra i naskórek (integra, suprathel), których wówczas w kraju nie było. Wspierał finansowo dziecięce szpitale i Dom Małego Dziecka im. Janusza Korczaka w Gdańsku. Nie należało mu budować pomnika, a jak już miał to nie trzeba było go niszczyć.

  65. głos zwykły 28 listopada o godz. 13:28‎
    Powodem II Wojny Światowej i jej barbarzyńskiego charakteru były nieuniknione sprzeczności ‎w kapitalizmie, w tym iście mordercza rywalizacja pomiędzy kapitałem niemieckim a ‎żydowskim, w tym anglosaskim i francuskim (np. Rotszyldowie). Oczywiście, że spory wpływ ‎miało tu też zwycięstwo bolszewików w Rosji, a więc zachodni, w dużej mierze żydowski ‎kapitał, w nadziei na odzyskanie swych fabryk, kopalni i kamienic zabranych im w Rosji przez ‎bolszewików, widział w Hitlerze i Mussolinim mężów opatrznościowych, którzy pozwolą im ‎odzyskać te majątki i stąd też doszło do niesławnego układu w Monachium i skierowania agresji ‎teutońskiej na wschód (tradycyjny niemiecki Drang nach Osten), czyli na początek na Polskę, ‎przy pełnym poparciu Brytyjczyków, Francuzów i Amerykanów, słusznie liczących na to, że to ‎z Polski nastąpi to, jakże przez nich oczekiwane, ostateczne uderzenie na ZSRR.‎
    Kościół rzymski, zwący się katolickim, stał też od początku po stronie Hitlera, np. zmusił on ‎niemieckich katolików do poparcia nazistów, strasząc ich, że inaczej to do władzy dojdą w ‎Niemczech ci wstrętni, bezbożni komuniści. Kościół ten miał i dalej zresztą ma ogromne majątki, ‎które dają mu władzę, w tym wpływy na konserwatywnych polityków, którzy od dawna rządzą ‎na tzw. Zachodzie. Kościół ten nie był więc ofiarą tej wojny, a jej współsprawcą, a jej ofiarami ‎byli tylko niektórzy katolicy z krajów okupowanych przez III Rzeszę, ale tylko ci, którzy nie ‎chcieli kolaborować z Hitlerem. Nie był więc jej ofiarą np. młody kleryk Karol Wojtyła, który w ‎odróżnieniu od swych rówieśników nie walczył z nazizmem, a tylko faktycznie go wspierał ‎przez swój brak zaangażowania w walkę z hitlerowskim najeźdźcą, a czynnie popierał w Polsce ‎hitlerowców np. biskup kielecki.‎
    W Hiszpanii i Portugalii, to zaś ów kościół zwący się katolickim stanął wręcz otwarcie po stronie ‎faszystowskich reżymów, za co później drogo zapłacił utratą wpływów wśród ludu, ale to jest ‎temat na osobną dyskusję. Kościół rzymski nawet po klęsce nazizmu wspierał zresztą nazistów, ‎umożliwiając im np. ucieczkę z Europy i dając im ukrycie w wówczas arcykatolickiej Ameryce ‎Południowej.‎
    Poza tym, to zgodnie z nakazami zawartymi w Biblii, katolik nie powinien szukać zemsty, a ‎tylko „nadstawić drugi policzek” – „Jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi” ‎‎(Mt 5,39). A jeśli kościół rzymski postępuje inaczej, to dowodzi on tylko swej hipokryzji.‎
    Szalom!‎
    Cadyk z Ger

  66. Cadyk spod Tykocina 28 listopada o godz. 20:50
    Otoż to!

  67. Przepraszam jak najuniżeniej to tylko można Polskę Komunistyczną za mój chamski wpis z dnia 28 listopada b.r. o godz. 18:51.
    Millbrook

  68. Mauro Rossi 28 listopada o godz. 21:35‎
    Ach, jakiż to był dobry człowiek z tego Jankowskiego, a wszyscy go za to tylko szantażowali z ‎Szatanem na czele…‎

  69. Cadyk z Ger
    28 listopada o godz. 9:21

    „Nie ma żadnego „neo – marksizmu”.

    To jak z szatanem, który stara się przekonać ludzi, że nie istnieje. Moim zdaniem z niezłym skutkiem.

    „To, że niektórzy lewacy zachodni powołują się dziś na ‎Marksa, nie ma zaś znaczenia, gdyż oni powołują się na niego w sposób bardzo selektywny, w ‎tym zakłamując jego słowa, na wzór np. bolszewików”.

    Przeoczyłeś, że współczesna neomarksistowska lewica (występuje również pod flagą demokracji liberalnej) sprzymierzyła się z kapitałem i antyszambruje już wyłącznie w nadbudowie. Tzw. ludzie pracy od końca lat 80. lewicy już nie interesują. Dlaczego? Bo podobno wszystkie postulaty socjalne lewicy zostały definitywnie spełnione. Tymczasem kapitaliści z IKEA Polska organizują wśród załogi „dni tolerancji LGBT”. Coś ci to przypomina? Jeśli masówki w zakładach pracy za komuny no to ciepło. Co więcej, dziś ludzie pracy mogą paść ofiarą lewicy, jak ów składacz mebli z IKEI wyrzucony z roboty za mało entuzjastyczny stosunek do LGBT, obecnie jego sprawa jest w sądzie pracy, ale pomagają mu prawicowe organizacje pozarządowe. Bolszewicki przewrót był brutalny i głupi, nie miał szans, a neomarksistowska rewolucja jest soft , więc szanse może mieć, jak najbardziej, bo tym razem zaczęto inaczej ― od zrobienia przewrotu w ludzkich głowach. Generalnie chodzi o oderwanie ludzi od dotychczasowych wspólnot i wymieszanie ich w tyglu, w którym każdy będzie należał do jakiejś mniejszości. Ludzkość miałaby być sumą mniejszości, niczym więcej. Żadnej tradycji i religii, a demokracja wyłącznie przymiotnikowa, liberalna. To fundamentalna zmiana taktyki, ale do tego trzeba mieć media, sztukę, pop kulturę i uniwersytety. Właśnie to postulował Antoni Gramsci, a co dzieje się na naszych oczach.

    „A t e i s t a zaś w nic nie wierzy, a więc ‎także i w h o r o s k o p y czy w filmy f a n t a s y, a ty tu wyraźnie mylisz o k u l t y z m i tzw. ‎N e w A g e z ateizmem”.

    Ateiści też nie są doskonali, wierzą choćby w postęp, czasem łapią się za guzik na widok kominiarza, no w końcu to całkiem ludzkie, nawet arcyludzkie. 🙂

  70. Millbrook
    28 listopada o godz. 19:20

    „Usunięto pomniki żołnierzy radzieckich”.

    Państwo niepodległe ma takie pomniki jakie chcą jego obywatele. Ngrobki należą się żołnierzom, nawet nielubianym, pomniki niekoniecznie.

    „ … to usuńmy też i pomniki Wojtyły, szczególnie, że on nic ‎dla Polski dobrego”.

    Po ludzku rozumiem ten ból, z punktu widzenia władzy komunistycznej oraz obecnych sierot po PRL, to faktycznie, nic dobrego Wojtyła dla nich nie zrobił. Niby rozmawiał z sekretarzami, ale chętniej i konkretniej z Reaganem. Aż w końcu komunizm zapadał się pod własnym ciężarem, nie bez pomocy tegoż Reagana.

  71. Polska Komunistyczna
    28 listopada o godz. 9:39

    „Racja – tzw. kościół katolicki czyli właściwie rzymski jest instytucją przesiąkniętą hipokryzją, ‎składająca się w swym sercu z gejów (kler) i lesbijek (zakony żeńskie)”.

    No popatrz, to jak kierownictwo Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

  72. wiesiek59
    28 listopada o godz. 9:21

    „Totemy, amulety, czary, relikwie .. W którym wieku my żyjemy”?

    Sam oceń.
    Japonia. Sędzia walk sumo występuje w stroju XV-wiecznym. Być może jesteś nowocześniejszy niż Japonia, ale raczej wątpię.

    Polska. Senaty wyższych uczelni podczas inauguracji roku akademickiego występują w strojach raczej nie współczesnych, a to co mają na głowach to birety (podobnie jak księża). Nawet sędziowie i adwokaci ubierają się tak nienowocześnie, by ciebie zdenerwować. W UK sędziowie nawet peruki zakładają.

    Watykan. Gwardia Papieska (Kohorta Helwetów) paraduje z halabardami w strojach XVI-wiecznych, nawiązujących do pierwotnego projektu Michała Anioła.

    Jeśli to cię nie przekonuje mam argument, który musi ci się spodobać.
    Rosja. Współczesny imperialny oddział kozacki podczas defilady na Placu Czerwonym. Prawie jak brytyjscy Gurkhowie ze swoim zakrzywionymi nożami.

    https://www.defence24.pl/cache/img/550_800_crop__oz57jv_dabeaa25c86d3678b1f99546441527ab.png

  73. Cadyk z Ger
    28 listopada o godz. 19:33
    Rosja przegrała wojnę z Niemcami. ZSRR wygrywając zaś wojnę z Niemcami z tak ogromnymi stratami i zdobywając mało atrakcyjne strategicznie tereny w postaci Polski i innych zacofanych krajów i jeszcze cofając je w rozwoju przez swój system, też postawiła się po stronie przegranych. ZSRR wreszcie przegrał zimną wojnę z USA i rozpadł się, a obecnie Rosja stała się trzeciorzędnym mocarstwem rządzonym przez bandytów z Putinem na czele. To jest jeszcze jedna klęska w wyniku której Rosja jest strategicznie na pozycjach, gdzieś z epoki Iwana Groźnego. Klęska Rosji jest po prostu ogromna i jej ostateczny rozpad jest tylko kwestią czasu. Polska taką Rosję w formie gnijącego na potęgę półtrupa b. lubi i nigdy nie pomogłaby Hitlerowi, żeby ten zastąpił Rosję bardziej sprawnym i równie morderczym reżimem, bo to by się ostatecznie b. źle skończyło dla Polski i Polaków. Jeśli zaś o kościół Rzymski to b. trafnie on podchwycił, że na początku było słowo. Wszak wszystko co żyje opiera się na pokoleniowym przekazywaniu informacji w genach i na doskonaleniu się. Skoro materia ożywiona jest oparta na informacji, a informacja to nic innego jak energia powstająca z materii, a energia jest tym co było u początku naszego świata w czasie big bangu, to oczywistą rzeczą jest że i materia nieżywiona zasadza się na tej samej zasadzie co ożywiona, czyli na informacji. Tak więc początkiem było słowo, jakby to wieloznacznie nie można rozpatrywać i istoty stojącej za tym faktycznie nie jesteśmy w stanie dociec.

  74. Cadyk z Ger
    28 listopada o godz. 16:29
    „To są przecież tylko bajki”.‎

    Jehowa obdarzył ludzi wolną wolą. Pozwala im z niej korzystać, nawet jeżeli nie robią tego mądrze. Każdy sam decyduje, w co chce wierzyć, a ja nie odmawiam nikomu tego prawa.

    Ukłony.

  75. Mauro Rossi
    27 listopada o godz. 14:22
    „zamiast jak w dzieciństwie medalika na szyi często noszą znak zodiaku”

    O, tak! …Jeśli Twoje dziecko nosi znak zodiaku to wiedz, że coś się dzieje…
    Te medaliki były masowo bite z aluminiowych 5 groszówek i sprzedawane na tzw. odpustach. Tandetne, brudzące skórę wisiory, bez znaczenia.

    „Prawdopodobnie z równie nabożną czcią jak niektórzy katolicy relikwie traktujesz swojego oryginalnego Apple Iphona lub majtki z logiem Hugo Bossa.”
    To prawda. Swojego oryginalnego traktuję jak należy, chociaż inaczej go nazywam.
    Co do loga na majtkach, wolałbym BMW.
    na zdrowie

  76. I jeszcze jeden cytat z autora książki „Europe’s Growth Champion. Insights from the Economic Rise of Poland”: „Mimo swoich fundamentalnych wad, PRL podłożył podwaliny pod polski sukces gospodarczy po 1989 roku, bo po 1945 roku zlikwidował stare, feudalne, ekstraktywne struktury społeczne, oparte na supremacji wąskich elit, które uniemożliwiły Polsce rozwój przez długie stulecia i skazały nas na gospodarcze zacofanie i peryferyjność aż do 1939 roku. Wąskie, oligarchiczne elity, stworzyły bowiem antyrozwojowy system, który działał tylko na korzyść tychże elit, a zamykał możliwości rozwoju dla reszty społeczeństwa.
    http://www.mysl-polska.pl/1850
    ==============

    Styropianowe elity robią wszystko, by Polska wróciła do epoki Ciemnogrodu…
    PRL na kopach i bagnetach, usiłował przenieść „ciemny lud” do nowoczesności.
    Teraz mamy regres, również dzięki działalności Wojtyły.

    Mauro Rossi

    Gusła, magia, rytuały, jakieś ezoteryczno spirytystyczne zaklęcia, wiara w moc przedmiotów, modlitwę wplywającą na istoty wyższego rzędu?
    Proponujesz szamanizm…..
    Nie myl historycznych strojów czy tradycji z historycznymi gusłami.
    To inne kategorie.

  77. Mauro Rossi 28 listopada o godz. 22:41‎
    Konkretnie – co Wojtyła zrobił dla Polski i Polaków? Polskim robotnikom odebrał on przecież ‎prawo do pracy, polskim kobietom – prawo do rozporządzania swym własnym ciałem, ‎wszystkim Polakom odebrał oszczędności a dzieciom polskim narzucił indoktrynację w swej, ‎jakże przecież szkodliwej rzymsko-żydowskiej wierze. I gdzie oraz kiedy był w Polsce ‎komunizm? Chyba tylko w publikacjach tzw. IPN-u.‎

  78. Mauro Rossi 28 listopada o godz. 22:28‎
    Sam piszesz, że współczesna neo-marksistowska lewica, która występuje również pod flagą ‎demokracji liberalnej, czyli burżuazyjnej, sprzymierzyła się z kapitałem i antyszambruje już ‎wyłącznie w nadbudowie, czyli że ma ona tyle wspólnego z Marksem, co NSDAP miała z ‎socjalizmem i robotnikami.‎
    Nie jest też tak, że wszystkie postulaty socjalne lewicy zostały definitywnie spełnione, gdyż jest ‎wręcz odwrotnie – ludziom pracy odebrano ostatnio w Polsce prawo do pracy, zasiłki dla ‎bezrobotnych są śmiesznie niskie i przysługują tylko niewielkiej mniejszości bezrobotnych, ‎wyzysk ludzi pracy kwitnie, płace realne maleją etc.‎
    Tradycja, w tym religia, nic zaś dobrego ze sobą nie niesie, gdyż tradycją w Polsce jest np. ‎bogactwo obszarnika oraz nędza chłopa, bogactwo fabrykanta i nędza robotnika etc. etc., a to ‎wszystko entuzjastycznie wręcz wspierane przez kościół rzymski.‎
    I jak ci to już wyjaśniłem, ateiści w NIC NIE wierzą, także więc NIE wierzą oni w postęp. ‎Wyraźnie mylisz więc ateistów z tzw. postępowcami.‎

  79. Nic z tego nie będzie. (Jeszcze?) Można sobie pisać i mówić. Wszyscy jesteśmy zakładnikami jednej jedynie słusznej ideologii.

  80. głos zwykły 28 listopada o godz. 23:22‎
    To nie Rosja przegrała z Niemcami I wojnę światową, a tylko carat, a na II wojnie światowej ‎najwięcej straciła W. Brytania i Francja (kolonie!) oraz Polska (ogromne zniszczenia ‎spowodowane przez Niemcy). Obecna Rosja jest zaś największą gospodarką Europy i szóstą ‎gospodarką świata, ustępując tylko państwom na ogół od niej znacznie ludniejszym, takim jak ‎np. Chiny czy India.‎
    Na początku była zaś materia i energia, z której to w wyniku procesu ewolucji wyłoniły się żywe ‎organizmy, z nich powstał człowiek a dopiero z niego powstało słowo. Informacja NIE jest zaś ‎tym samym co energia, gdyż materia-energia może być tylko nośnikiem informacji, ale NIE ‎informacją „jako taką”.‎
    Początek naszego świata nie nastąpił zaś w tzw. Big Bangu, gdyż wtedy było by to powstanie ‎czegoś z niczego, a to jest możliwe tylko w bajkach, religii i finansach.‎
    Poza tym, to dlaczego wszyscy katolicy są aż tak ograniczeni i zawsze wyobrażają sobie boga ‎czy bogów tak jak ludy starożytne, czyli wyobrażają oni sobie boga czy bogów jako osoby, ‎dokładniej jako nadludzi czyli supermanów? Znasz może odpowiedź na to pytanie?‎

  81. Mauro Rossi 28 listopada o godz. 23:15‎
    To, że w sądach, wojsku czy na uniwersytetach wciąż pokutują feudalne przeżytki nie znaczy, ‎że usprawiedliwione są wierzenia w duchy, czary etc. wśród osób będących u steru władzy.‎

  82. wiesiek59 29 listopada o godz. 9:06‎
    Otóż to! „Mimo swoich fundamentalnych wad, PRL podłożył podwaliny pod polski sukces ‎gospodarczy po 1989 roku, bo po 1945 roku zlikwidował stare, feudalne, ekstraktywne ‎struktury społeczne, oparte na supremacji wąskich elit, które uniemożliwiły Polsce rozwój przez ‎długie stulecia i skazały nas na gospodarcze zacofanie i peryferyjność aż do 1939 roku. Wąskie, ‎oligarchiczne elity, stworzyły bowiem antyrozwojowy system, który działał tylko na korzyść ‎tychże elit, a zamykał możliwości rozwoju dla reszty społeczeństwa” (cytat z książki „Europe’s ‎Growth Champion. Insights from the Economic Rise of Poland” – http://www.mysl-‎polska.pl/1850), a styropianowe PO-PiS-owskie elity robią wszystko, by Polska wróciła do epoki ‎Ciemnogrodu. PRL na kopach i bagnetach, usiłował przenieść „ciemny lud” do nowoczesności, ‎a teraz mamy regres, również dzięki działalności Wojtyły. :-(‎

  83. Mauro Rossi
    Już ci Wiesiek wyjaśnił, że te wszystkie gusła, magia, rytuały, jakieś ezoteryczno spirytystyczne ‎zaklęcia, wiara w moc przedmiotów, wiara w modlitwę wpływającą na istoty wyższego rzędu etc. ‎to czysty szamanizm i że mylisz nasze polskie historyczne stroje i ludowe zwyczaje z ‎żydowskimi gusłami i zabobonami rozpowszechnianymi przez Watykan.‎

  84. dezerter83 29 listopada o godz. 1:27‎
    Biblia, nie ważne czy znana jako Tora, Koran, ST i NT, czy też w twej jehowickiej czy też np. ‎mormońskiej wersji, to są tylko bajki, na dodatek nie mające nic wspólnego z naszą polską, ‎słowiańską, czyli europejską tradycją, gdyż są to bajki starożytnych Izraelitów – prymitywnego ‎bliskowschodniego, czyli azjatyckiego plemienia, a przyjęte przez Rzym w czasie swego upadku ‎w celu zwolnienia tempa owego upadku.‎
    Czy naprawdę nie rozumiesz, czy też nie chcesz zrozumieć, że ta cała twoja jehowicka wiara, te ‎wszystkie gusła, ta magia, te rytuały, te jakieś ezoteryczno spirytystyczne zaklęcia wygłaszane ‎przez kapłanów, ta pogańska wręcz a mocno naiwna wiara w moc przedmiotów, ta wiara w ‎modlitwę wpływającą na istoty wyższego rzędu etc. to jest tylko czysty szamanizm?‎
    I jeśli ten twój Jehowa obdarzyłby ludzi wolną wolą, to znaczy, że musiałby zrzec się swej ‎boskości, gdyż boskość wymaga m. in. wszechmocy i wszechwiedzy, a wolna wola ludzi ‎oznaczałaby, że ów Jehowa nie może być ani wszechmocny, bo nie może sprzeciwić się ‎decyzjom podejmowanym przez ludzi oraz nie może być wszechwiedzący, gdyż nie wie, co ‎każdy człowiek z osobna i co ludzie razem zrobią w przyszłości. A bez atrybutów wszechmocy ‎i wszechwiedzy, to masz tylko ułomnego bożka plemiennego takiego jak np. Zeus, Jowisz, Thor, ‎Ra, Ozyrys, Horus, Manitou, Brahma, Wisznu, Śiwa, Mitra, jakieś inne Wielkie Mzimu, czy też ‎nasz rodzimy słowiański Świętowit. Dlaczego więc modlisz się do tego starożydowskiego bożka ‎Jehowy i jego syna Jezusa, skoro to nie są bogowie, a tylko ułomne, żydowskie idole?‎
    Szalom!‎

  85. Polska Komunistyczna
    29 listopada o godz. 10:17

    W Polsce przed 1989 rokiem, funkcjonowały kościoły garnizonowe.
    Księża mieli stopnie oficerskie.
    Tyle że było to może kilkadziesiąt etatów w skali kraju, nie kilka tysięcy- jak obecnie.

    A może, nie było zapotrzebowania na błogosławienie idących na śmierć?

    Wszystkie armie agresywne maja swoich kapelanów.
    O dziwo, są to głównie kapelani armii krajów demokratycznych, chrześcijańskich.
    Jakiej ekwilibrystyki trzeba użyć, by proste przykazanie „nie zabijaj” dostosować do REALIÓW politycznych?
    Rozgrzeszanie z zabijania cywilów jest zdaje się niezłą metodą terapii tych dzielnych wojaków……

  86. zaginiony palik 29 listopada o godz. 3:05 😉

  87. dezerter8329 listopada o godz. 1:27‎
    A czy według Ciebie to każdy sam decyduje też w co nie chce wierzyć, a więc np. być ateistą ‎czy agnostykiem i czy też nie odmawiasz nikomu tego prawa do odrzucenia wszelakich ‎przesądów religijnych, łącznie z twoimi, czyli jehowickimi?‎

  88. Cadyk z Ger
    29 listopada o godz. 10:13

    „Informacja NIE jest zaś ‎tym samym co energia, gdyż materia-energia może być tylko nośnikiem informacji, ale NIE ‎informacją „jako taką”.‎

    Zauważ tylko, że w tę materię/energię zaszyte są ścisłe reguły ― prawa fizyki i matematyka. Dzięki temu możemy poznawać Wszechświat. Wygląda jakby zostały nam nieco uchylone drzwi.

    „Początek naszego świata nie nastąpił zaś w tzw. Big Bangu, gdyż wtedy było by to powstanie ‎czegoś z niczego, a to jest możliwe tylko w bajkach, religii i finansach”.

    Jak się okazuje możliwe i w fizyce. 🙂 A jeśli przedtem było to „coś”, też musiało mieć początek. Bo jeśli nie to wyrzucamy calą logikę na śmietnik, ale jest pewien problem, na niej opiera się nauka.

    „Poza tym, to dlaczego wszyscy katolicy są aż tak ograniczeni i zawsze wyobrażają sobie boga ‎czy bogów tak jak ludy starożytne”.

    Na poszczególnych etapach rozwoju cywilizacji ludzie, w tym żydzi, różnie sobie to wyobrażali, ale intuicje mieli dobre. Nota bene, ogromny wkład w teorię Bin-Bangu miał belgijski uczony z Louven ksiądz katolicki Georges Lemaitre.

  89. Cadyk z Ger
    29 listopada o godz. 10:01

    „Nie jest też tak, że wszystkie postulaty socjalne lewicy zostały definitywnie spełnione …”.

    Oczywiście, że nie, ale Leszek Kołakowski już w latach 70. pisał, że w zasadzie postulaty socjalne zostały spełnione na Zachodzie (welfare state). No to i lewica rzuciła się konsumować. Skądś przecież wzięły się określenia kawiorowa lewica, szampańscy socjaliści. Nowa lewica od lat 70. nie zajmuje się proletariatem tylko przeobrażaniem ludzkich umysłów, to jest rewolucja. Strajk Kobiet ogłosił przecież: „To jest wojna”.

    „Tradycja, w tym religia, nic zaś dobrego ze sobą nie niesie, gdyż tradycją w Polsce jest np. ‎bogactwo obszarnika oraz nędza chłopa”.

    W PL są różne tradycje, prócz szlacheckiej np. tradycja inteligencka i społecznikowska.

    „I jak ci to już wyjaśniłem, ateiści w NIC NIE wierzą, także więc NIE wierzą oni w postęp”. ‎

    Może chociaż w nihilizm wierzą? 🙂

    „ … czyli że ma ona [lewica] tyle wspólnego z Marksem, co NSDAP miała z ‎socjalizmem i robotnikami”.‎

    przypominam NSDAP była popierana przez robotników. Stary Marks rajcuje już tylko historyków filozofii, neomarksizm w różnych odmianach jest teraz modny.

  90. Millbrook
    29 listopada o godz. 9:52

    Mauro Rossi 28 listopada o godz. 22:41‎

    „Konkretnie – co Wojtyła zrobił dla Polski i Polaków”?

    Nic odkrywczego, choćby to, że pozwolił im się policzyć podczas wizyt w Polsce. Komuniści zawalając na nie działali przeciw sobie, choć wówczas o tym nie wiedzieli. Myśleli, że z ich strony to bardzo sprytne.

  91. Qba
    26 listopada o godz. 22:37
    Dlaczego człowiek wódki szuka,
    Gdy nie chce zginąć w tłumie.

    I tutaj jest pies pogrzebany. Trzeba mieć duze jaja , nie lękać się zginać w tlumie

  92. Jak nasz szanowny profesor w tłumie 200 profesorów

  93. Jezus miał duze jaja – iść na konfrontacje z Sanhedrynem.
    Nie lękał się śmierci.
    Pokonał w sobie strach przed śmiercią a wiec pokonał śmierć.
    Judasz go nie zdradził ale pomógł do tej konfrontacji doprowadzić.
    Jezus to wyraźnie powiedział.
    „Ten któremu podam…. jutro mnie wyda”
    Piotr by nie przeszedł przez strażników swiatyni

  94. @Mauro Rossi
    28 listopada o godz. 21:35
    „… za swoje pieniądze sprowadził z Holandii bardzo drogie medykamenty…” (…) Wspierał finansowo dziecięce szpitale i Dom Małego Dziecka im. Janusza Korczaka w Gdańsku.”
    ……………………….
    Za jakie „swoje pieniądze”, o czym ty piszesz, człowieku?!
    On nigdy, zresztą jak cała reszta klechów, nigdy nie miała tzw. swoich pieniędzy zarobionych uczciwą pracą. Zaznaczam pracą, a nie wyłudzeniami.
    Oni byli i są mistrzami świata w wyłudzeniach, za „sprzedaż” złudzeń.
    Nigdy nie wykonali żadnej uczciwej w sensie, pracy. Wszystkie dobra materiale, których w posiadanie weszli kiedykolwiek w historii, są tworem rąk ludzkich, ale nie tych pasożytów, oni nigdy nie skalali się żadną pracą. To typowi i „uświęceni” przedstawiciele Veblenowskiej klasy póżniaczej. Pasożyty, póżniaki i pasobrzuchy.

  95. @Millbrook
    28 listopada o godz. 19:20
    Usunięto pomniki żołnierzy radzieckich, to usuńmy też i pomniki Wojtyły, szczególnie, że on nic ‎dla Polski dobrego w swym życiu nie zrobił.‎
    …………………….
    O widzisz, tu się zgadzamy, chociaż co do usuwania pomników, tych ponad 600 tys. żołnierzy radzieckich, czyli normalnych Rosjan, którzy polegli, wyzwalając nasz kraj i usuwając całkowitą zagładę, jaka nam szykowali Niemcy w tamtym czasie, bym polemizował. A Wojtyła sprowadził na nas refeudalizację życia społecznego, nic więcej.
    Bo kościół to wielki feudał.

  96. @ Polska Komunistyczna
    29 listopada o godz. 10:17

    do Mauro Rossi 28 listopada o godz. 23:15‎

    To, że sędziowie i profesorowie uniwersytetów ubierają się do dziś w stroje rodem ze średniowiecza, nie oznacza, że dzisiejsze sądownictwo działa wg średniowiecznych reguł, tak samo uniwersytecki proces dydaktyczny.
    Natomiast w Polsce, bo z tego, co się orientuję na świecie już niekoniecznie Korporacja Katolicka działa wg reguł jeżeli nie średniowiecznych, to w każdym razie feudalnych i taką też mentalność ma większość jej hierarchów. Na Świecie to się zaczęło zmieniać i zmienia się dalej, nawet reakcyjna polityka „naszego” Papieża nie była w stanie tego zmienić. U nas purporaci otrzeźwieją , jak stracą połowę wiernych i 2/3 wpływów z tacy

  97. @ Cadyk z Ger:
    „To nie Rosja przegrała z Niemcami I wojnę światową, a tylko carat, a na II wojnie światowej ‎najwięcej straciła W. Brytania i Francja (kolonie!) oraz Polska (ogromne zniszczenia ‎spowodowane przez Niemcy).”
    co do pierwszego się zgadzam, I WŚ spowodowała upadek Cara, ale ostatecznie Rosja raczej dobrze na niej wyszła, w porę się wycofując i unikając dużych strat (to co zrobił później Stalin to inna sprawa)
    Polska też per saldo na II WŚ wyszła dobrze, wprawdzie straciliśmy kilka milionów obywateli, ale cała Polska przesunęła się 100-200 km na zachód, zyskując bogate ziemie Śląska i Pomorza, które pomimo grabienia ich kolejno przez wycofujących się Niemców, Rosjan i rodzimych szabrowników kilka lat po wojnie produkowały tyle, co reszta Polski

  98. Nie wiedziałem, że prześwietna biblioteka prześwietnego Uniw. Warszawskiego posiada tak prześwietny tron Świętego Ojca Świętego, z tabliczką: nie siadać!
    Ale dlaczego nie siadać? Kontakt części dolnych siadacza, obleczonych w kalesony byłby Bliskim Spotkaniem III Stopnia z adekwatnymi kalesonami Świętego Ojca Świętego, dodatkowo ocieplonego jeszcze odpowiednio złotym płaszczykiem, dla nieprzewiewności.
    Skoro mychy mogły obsrywać portret Najjaśniejszego Pana, skoro mewy mogą obsrywać molo Świętego Ojca Świętego, to może robić to i owo siadacz na tronie przed bilbioteką UW!
    Moglaby z tego wynikać jakaś korzyść naukowa. Albowiem jest powiedziane: że jak nie przez głowę, to przez d*** wiedza trafia gdzie trzeba. Za aprobatą nieba!
    UW to nie Wola Uhruska? A po czym to poznać, bo nie po tronie Świętego.

  99. Millbrook
    29 listopada o godz. 14:32
    „A czy według Ciebie to każdy sam decyduje też w co nie chce wierzyć”?

    Chociaż jestem zaskoczony treścią Twojego pytania, to odpowiem na nie. Oczywiście, że inni — podobnie jak ja — mają prawo sami wybrać, w co będą wierzyć lub nie wierzyć.

    Serdeczności…

  100. Cadyk spod Tykocina
    29 listopada o godz. 16:07
    „Jezus (…) Nie lękał się śmierci”.

    Siedem stuleci przed przyjściem Jezusa na ziemię Bóg natchnął Izajasza do oznajmienia, że wybrany Sługa okaże się wierny nawet w najcięższych próbach. Dowodzi to, że Jehowa był całkowicie pewny lojalności swego Syna.

    „Ale on został przebity za nasze przewinienia, zadano mu cierpienia za nasze winy. Kara, którą wziął na siebie, przyniosła nam pokój i dzięki jego ranom zostaliśmy uzdrowieni. Wszyscy błąkaliśmy się jak owce, każdy szedł swoją własną drogą. (…) Był gnębiony i pozwalał się dręczyć, ale nie otwierał swoich ust. Prowadzono go jak owcę na rzeź. Był jak owca, która milczy, gdy się ją strzyże, i nie otwierał swoich ust. Z powodu niesprawiedliwego wyroku odebrano mu życie. Kogo będą obchodzić szczegóły jego pochodzenia? Wyrwano go z krainy żyjących, zadano mu cios za przewinienia mojego ludu. Chociaż nie dopuścił się niczego złego i nie powiedział nic zwodniczego, otrzymał grób wśród niegodziwych i gdy umarł, został pochowany z bogaczami” (Izajasza 53:5-9).

  101. dezerter83
    29 listopada o godz. 21:03
    Prowadzono go jak owcę na rzeź. Był jak owca, która milczy, gdy się ją strzyże, i nie otwierał swoich ust.

    Poszedł odważnie na śmierć.
    A Judasz go kochał i pomógł mu spełnić te misje.
    Po misji poszedł za nim do wieczności.
    Jan z kolei nie mógł bez niego żyć.
    Dla niego to był osobisty koniec świata. Armagedon, Apokalipsa.
    Podsumujmy wiec
    Echnaton, ojciec monoteizmu i judaizmu – niebinarny LGBTQ+
    Judasz LGBTQ+
    Jan LGBTQ+
    Jezus LGBTQ+
    Na krzyżu wyszedł z szafy do matki. „Matko to jest syn Twój”

  102. Mauro Rossi 29 listopada o godz. 14:44‎
    ‎1. Skąd wiesz, że prawa fizyki opisują dokładnie naszą rzeczywistość i że nie są możliwe inne ‎matematyki niż te, które obecnie znamy? O ile wiem, to tzw. model standardowy w fizyce nie ‎uwzględnia grawitacji, którą opisał Einstein jako „zakrzywienie przestrzeni”, ale nie wyjaśnił jak ‎się ma grawitacja do innych oddziaływań, czyli elektromagnetycznego i jądrowych – silnych i ‎słabych.‎
    ‎2. Akurat w skali supermakro, czyli Wszechświatów, to materia-energia nie musi mieć początku, ‎tak samo jak w wielu religiach bóg czy bogowie nie muszą mieć swoich kreatorów, a logik jest ‎wiele – nie tylko ta, którą znasz, czyli dwuwartościowa (TAK albo NIE, 0 albo 1).‎
    ‎3. Dobrymi intencjami piekło jest wybrukowane, a Bin-Bang jest nie tyle teorią a raczej ‎naukową hipotezą, mocno zresztą podejrzaną także i dlatego, że spory wkład w tę hipotezę miał ‎pewien ksiądz katolicki czyli niejaki Georges Lemaitre.‎
    Szalom!‎

  103. Cadyk z Ger 29 listopada o godz. 22:23
    BIG Bang, of course…

  104. Mauro Rossi 29 listopada o godz. 15:05‎
    ‎1. Nieboszczyk Kołakowski coś tam może i wiedział o filozofii starożytnej, ale o ekonomii, to ‎on nie miał nawet najmniejszego pojęcia, a ta kawiorowa lewica i szampańscy socjaliści to są ‎raczej laburzyści spod znaku Blaira czy też socjaldemokraci niemieccy, czyli osobnicy oddaleni ‎o lata świetlne od rzeczywistości, w jakiej żyją ludzie pracy, a tzw. nowa lewica to są po prostu ‎liberałowie, tyle że obyczajowi a nie ekonomiczni i z lewicą mają oni tyle wspólnego, co ja z ‎cesarzem japońskim – obaj jesteśmy przecież ludźmi.‎
    ‎2. W Polsce zawsze dominowała tradycja szlachecka, jak nie wręcz magnacka, na nieszczęście ‎Polski i Polaków.‎
    ‎3. Nihilizm to nie jest ateizm, tak samo jak anarchia nie oznacza chaosu.‎
    ‎4. W Polsce robotnicy poparli nawet i liberałów od Balcerowicza, ale to też świadczy tylko o ‎niedojrzałości politycznej tychże robotników.‎
    ‎5. Marksizm wciąż zyskuje na popularności, nawet wśród ekonomistów, tyle, że wielu z nich ‎boi się do tego przyznać, gdyż profesura uniwersytecka na wydziałach ekonomii opanowana ‎została przez „wolnorynkowców”, czyli wyznawców wulgarnej, powierzchniowej (superficial) ‎ekonomii burżuazyjnej.‎

  105. dezerter83 29 listopada o godz. 21:03‎
    Cadyk spod Tykocina 29 listopada o godz. 16:07‎
    Jezus nie lękał się śmierci, tak samo jak nie lękają się śmierci inni bohaterowie większości bajek, ‎gdyż w bajkach śmierć rzadko jest ostateczna. Poza tym, to tylko w bajkach, np. w Biblii, to bóg ‎jest osobą i ma żony oraz dzieci. I co ma tu do rzeczy ten cytat z Księgi Izajasza i z której Biblii ‎on pochodzi?‎

  106. Mad Marx
    29 listopada o godz. 18:54
    Geograficznie Polska wypadła b. dobrze na zmianach granic, pod warunkiem, że są one trwałe, co wcale nie jest oczywiste. Społecznie zaś utraciła swoją elitę, która była jej kapitałem społecznym, co widać po poziomie osób, które wykształciły się w dwudziestoleciu międzywojennym i wcześniej i jakoś II Wojnę Światową przetrwały. PGR po wojnie wszak prowadzili na Pomorzu byli ziemianie, a początkowo przed upadkiem polskiej nauki w latach 60. żołnierze wyklęci zostali wykładowcami na wyższych uczelniach po uwolnieniu z więzień stalinowskich. Kościołem katolickim też początkowo kierowała polska arystokracja i inteligencja i szło mu wówczas całkiem nieźle, bo sukcesem niewątpliwym jest ukoronowanie osiągnięć polskiego kościoła w postaci wyboru Wojtyły na papieża. Wreszcie Polska utraciła swoje elity wojskowe, które zostały zastąpione obcą agenturą. Duch w narodzie i jego duma zostały zdruzgotane i z tego niewolnictwa i strachu nie podnieśliśmy się do dzisiaj.

  107. dezerter83 29 listopada o godz. 20:51‎
    Jeżeli uważasz, zresztą słusznie, że inni – podobnie jak Ty – mają prawo sami wybrać, w co będą ‎wierzyć lub nie wierzyć, to jak to się ma do waszej jehowickiej działalności „ewangelizacyjnej”‎?

  108. Mauro Rossi 29 listopada o godz. 15:09‎
    Co konkretnego masz tu na myśli?‎

  109. Optymatyk 29 listopada o godz. 16:55‎
    Z mojego wpisu z 28 listopada o godz. 19: 20 chyba nie wynika, że jestem zwolennikiem ‎niszczenia pomników żołnierzy radzieckich?‎
    Optymatyk 29 listopada o godz. 16:46‎
    Oczywiście, że ten ksiądz od Wałęsy i ski, tak zresztą jak cała reszta klechów, nigdy nie miał ‎swoich pieniędzy, czyli zarobionych swoją własną uczciwą pracą, a tylko pieniądze wyłudzone ‎od tzw. laikatu czyli baranów przeznaczonych do strzyżenia przez kler – tych jakże typowych ‎przedstawicieli Veblenowskiej klasy próżniaczej. ‎

  110. Mad Marx 29 listopada o godz. 18:54‎
    A więc zgoda – Rosja poniosła straty w latach zaraz po rewolucji, ale nie na skutek I wojny ‎światowej, a tylko na skutek wojny domowej a szczególnie zaś zachodniej interwencji, w której ‎niestety brała udział także i Polska.‎
    Jeśli chodzi zaś o II wojnę światową, to straty Polski były w niej olbrzymie – ludnościowe i ‎majątkowe, a to, co zyskaliśmy na zachodzie nie skompensowało nam strat związanych np. ze ‎zniszczeniem Warszawy.‎

  111. Cadyk spod Tykocina 29 listopada o godz. 16:07‎
    Ale to wszystko jest tylko starożydowską bajką.‎
    Szalom!‎
    Twoje kolege po fachu, czyli cadyk z Ger.

  112. Mad Marx 29 listopada o godz. 18:47‎
    Niestety, ale sądownictwo i uniwersytecki proces dydaktyczny działają w Polsce wciąż według ‎średniowiecznych, feudalnych reguł, podobnie jak wspomniana przez Ciebie Międzynarodowa ‎Korporacja Katolicka, gdyż zarówno sędziowie jak profesorowie uniwersyteccy oraz oczywiście ‎kler mają w Polsce wciąż ową feudalną mentalność. Oczywiście, że na Szerokim Świecie to się ‎zaczęło zmieniać i zmienia się dalej i że nawet reakcyjna polityka „naszego” papieża nie była w ‎stanie tego zmienić i że polskojęzyczni purpuraci otrzeźwieją dopiero wtedy, kiedy stracą oni ‎‎1/2 wiernych i 2/3 wpływów z tacy, ale wtedy, to będzie już za późno, aby uratować polski ‎oddział owej Międzynarodowej Korporacji Katolickiej.‎

  113. wiesiek59 29 listopada o godz. 13:47
    Otóż to…

  114. dezerter83
    29 listopada o godz. 21:03
    Prowadzono go jak owcę na rzeź.

    30-letni indiańscy mężczyźni wychodzili rano przed teepee, przeciągali się, patrzyli w niebo i mówili: „Jaki piękny dzień. Dobry dzień żeby umrzeć”

  115. Zauważyłem, że @głos zwykły, nie ustaje w wysiłkach i nadal, regularnie częstuje nas na forum, swymi wiekopomnymi przemyśleniami dot. militariów oraz historii wojskowości i wojen. Bardzo często, są to przemyślenia oraz wnioski – a jakże – strategiczne o charakterze niemal globalnym. A co, a jak?
    Oczywiście, jak nietrudno zauważyć, głównym zainteresowaniem, @głosu zwykłego, w zakresie wojskowości i nie tylko, jest kierunek wschodni.

    W dniu 28 listopada, o godz. 23:22, @głos zwykły, podzielił się z nami swymi kolejnymi wnioskami na temat militariów. Poniżej zacytuję, tym razem nieco bardziej obszerny fragment tych wniosków, który w sposób wręcz jaskrawy, obrazuje nam warsztat badawczy, @głosu zwykłego.
    Oto on [zachowałem pisownię oryginału]:

    „Rosja przegrała wojnę z Niemcami. ZSRR wygrywając zaś wojnę z Niemcami z tak ogromnymi stratami i zdobywając mało atrakcyjne strategicznie tereny w postaci Polski i innych zacofanych krajów i jeszcze cofając je w rozwoju przez swój system, też postawiła się po stronie przegranych. ZSRR wreszcie przegrał zimną wojnę z USA i rozpadł się a obecnie Rosja stała się trzeciorzędnym mocarstwem rządzonym przez bandytów z Putinem na czele.
    To jest jeszcze jedna klęska w wyniku której Rosja jest strategicznie na pozycjach, gdzieś z epoki Iwana Groźnego. Klęska Rosji jest po prostu ogromna i jej ostateczny rozpad jest tylko kwestią czasu. Polska taką Rosję w formie gnijącego na potęgę półtrupa b. lubi i nigdy nie pomogłaby Hitlerowi żeby ten zastąpił Rosję bardziej sprawnym i równie morderczym reżimem bo to by się ostatecznie b. źle skończyło dla Polski i Polaków”.

    Jak wspomniałem wyżej, sporo w tym fragmencie strategii.
    No cóż, a teraz należałoby ten fragment przemyśleń, @głosu zwykłego, skomentować.
    Niestety, mimo szczerych chęci, nie mogę tego uczynić. Chociażby dlatego, że są granice szaleństwa i wyraźnie złej woli!

    Pomimo tego, zdecydowałem się nie potępiać w czambuł wpisu, @głosu zwykłego, z dnia 28 listopada.
    Dlaczego? Ano dlatego, że ten wpis jest … pożyteczny!
    Co prawda, @głos zwykły, moim zdaniem, w przedmiotowej sprawie, w ogóle nie ma racji i przy tym błądzi, jak przysłowiowe dziecko we mgle. Ale przecież nie musi mieć racji. Ma pełne prawo reprezentować poglądy oryginalne i to mu tylko przydaje uroku oraz wyróżnia jego wpis wśród innych, jakże słusznych, lecz niekiedy nudnych.
    Natomiast wpis, @głosu zwykłego, jest zabawny i – podkreślam – pożyteczny. Ale pożyteczny, nie jako encyklopedia specjalistyczna, w której można znaleźć co potrzeba. Tu chodzi o coś więcej, a mianowicie:
    kto przeczyta wpis, @głosu zwykłego i poczuje mętlik w głowie, to niech sobie robi porządki, bo ma już co porządkować, a pracy mu starczy na długo.

  116. Cenzorator (pardon, Moderator) smacznie śpi…

  117. III Sobór Laterański (1179) szedł jeszcze dalej: “Prawie wszędzie przestępstwo lichwy zakorzeniło się tak bardzo, że wielu ludzi, porzuciwszy innego rodzaju zajęcia, uprawia lichwę, jakby to była rzecz dozwolona, bez zwrócenia najmniejszej uwagi na fakt, że została potępiona na kartach zarówno Starego, jak i Nowego Testamentu. Dlatego postanawiamy, że publicznie znani lichwiarze nie będą dopuszczeni do wspólnoty ołtarza, a jeżeli przed śmiercią nie wyrzekną się tego grzechu, nie otrzymają chrześcijańskiego pogrzebu. Ponadto nikomu nie wolno przyjmować od nich ofiar. Kto zaś przyjmie albo udzieli takim chrześcijańskiego pochówku, musi pod przymusem oddać to, co otrzymał i będzie zawieszony w czynnościach swojego urzędu tak długo, dopóki nie zadośćuczyni stosownie do wyroku swego biskupa”.
    https://prawy.pl/102008-kosciol-wobec-lichwy-na-przestrzeni-wiekow/
    ==========

    KK bywało swego czasu niezwykle przenikliwe.
    Niestety, w miarę wypierania wiary przez biznes, odeszło daleko od głoszonych zasad.

  118. UW został założony przez cara.
    To było „pokalane poczęcie” więc od tamtego czasu, zaniża się poziom studiów?
    Niewykluczone….

    Car chciał mieć MĄDRYCH Polaków jako swych poddanych.
    KK woli głupich, bo głupimi łatwiej rzadzić.
    Egzemplifikacją tej tezy mogą być uchwały Senatu tej uczelni, decyzje rektorów i profesorów.
    Za PRL UW trzymało poziom.
    Za Styropianu, niekoniecznie.

  119. Optymatyk
    29 listopada o godz. 16:55

    „ … co do usuwania pomników, tych ponad 600 tys. żołnierzy radzieckich, czyli normalnych Rosjan, którzy polegli”.

    Jeszcze raz, rozróżnijmy nagrobki od pomników. Nagrobek należy się każdemu żołnierzowi swojej i obcej armii ― nawet okupacyjnej, pomniki nie. W przypadku Rosji Sowieckiej na pewno nie.

  120. Optymatyk
    29 listopada o godz. 16:46

    „Za jakie „swoje pieniądze”, o czym ty piszesz, człowieku. On [ks. Jankowski] nigdy, zresztą jak cała reszta klechów, nigdy nie miała tzw. swoich pieniędzy”.

    Pieniądze były tak samo jego jak i geniusza zbieractwa J. Owsiaka, zgodzisz się chyba? Ks. Jankowski też miał wybitny talent organizacyjny oraz do zbiórek. A z kolei taki „filantrop” jak Soros jeśli coś rozdawał (właściwie politycznie inwestował) to środki ze spekulacji finansowych. A wiadomo że jak spekulant giełdowy zyskuje to ktoś traci, często drobny inwestor.

  121. Mauro Rossi
    30 listopada o godz. 21:56

    „Raz jeszcze, rozróżnijmy nagrobki od pomników”.

    Proszę Pana,
    Myślę, że apelowanie do uczestników forum Bloga LB, aby rozróżniali nagrobki od pomników, jest z Pańskiej strony – chyba nieco na wyrost? Mam rację?
    Jestem przekonany, że wszyscy czytelnicy POLITYKI, wiedzą doskonale: czym jest nagrobek, a czym pomnik!

    Tak, każdemu żołnierzowi, który poległ na wojnie lub podczas innego konfliktu zbrojnego, należy się nagrobek. Bez względu na to: gdzie, pod jakim sztandarem oraz w jakim mundurze walczył. W armii własnej, sojuszniczej bądź we wrogiej (okupacyjnej).
    W tej sprawie jesteśmy zgodni.

    Pomimo tego uważam, że nie jest i nie będzie niczym niestosownym, jeżeli co pewien czas, któryś z uczestników forum przypomni, że podczas II wojny światowej – na ziemiach polskich zginęło ponad 600 tysięcy żołnierzy radzieckich. Tym bardziej, że to są jedynie dane szacunkowe. Do chwili obecnej, nie znamy dokładnych strat osobowych, które Armia Czerwona poniosła w Polsce: poległych na polach bitew, zamordowanych, zmarłych na skutek odniesionych ran, zaginionych, rannych i wziętych do niewoli. Śmiem twierdzić, że te straty, znacznie przekraczały umowną, oficjalną liczbę – 600 tysięcy żołnierzy? Biorąc pod uwagę, jakże zdeterminowaną, wręcz fanatyczną obronę wycofujących się Niemców, na przełomie 1944/45 roku.
    Zdecydowaną większość poległych czerwonoarmistów, stanowili bardzo młodzi ludzie, którzy wcześniej – najczęściej zostali oderwani od fabryk i kołchozów, niektórzy zwolnieni z GUŁAGU-u i zmobilizowani. Ich średni wiek wynosił: 18-25 lat, ale trafiali i młodsi. Tak też bywało.

    A propos pomników,
    czy poległym na ziemiach polskich czerwonoarmistom, należało po zakończeniu wojny stawiać pomniki – jak wiemy, w bardzo wielu miejscowościach?
    To, moim zdaniem, jest nadal zasadne pytanie, nawet po upływie wielu dziesięcioleci od zakończenia II wojny światowej.
    Otóż, być może Pan wie, że w Polsce są bardzo podzielone i niejednoznaczne zdania na ten temat. I jedni i drudzy, zwolennicy i przeciwnicy stawiania pomników czerwonoarmistom, mają swoje argumenty. Mniej lub bardziej uzasadnione.
    Pan stwierdza jednoznacznie, że żołnierzom Armii Czerwonej, pomniki na pewno się nie należą. To jest Pana zdanie, które przyjmuję do wiadomości. Ale proszę się nie dziwić, że niektórzy uczestnicy forum, w tej sprawie mają odmienne zdanie.

    I na koniec,
    pomijając już wszystkie „za i przeciw”, o których mowa wyżej, chciałbym stwierdzić zdecydowanie, że jestem zdeklarowanym przeciwnikiem usuwania, niszczenia i (co niestety, zdarza się również) profanowania przez tzw. „nieznanych sprawców” pomników, które po wojnie, postawiono na ziemiach polskich czerwonoarmistom.
    Pomijam już niszczenie i profanowanie cmentarzy w Polsce i nie tylko, na których są nagrobki żołnierzy Armii Czerwonej. To – samo w sobie – jest obrzydliwością i skandalem.
    Swoje stanowisko w tej sprawie przedstawiłem na tut. forum już wcześniej, przy innej okazji. I do chwili obecnej – nie zmieniłem zdania.

  122. dezerter83
    29 listopada o godz. 21:03

    Moja koleżanka z liceum Grace( Grażynka) okrzyknęła się niedawno Jezusem.
    Ma 60000 wyznawców. Wróży z kart anielskich.
    https://www.youtube.com/user/OneWomanShowGC

    Chińskie życzenie: Obyś żył w ciekawych czasach 🙂

  123. Cadyk spod Tykocina 29 listopada o godz. 23:32 🙂

  124. Takoż Cadyk spod Tykocina 29 listopada o godz. 22:09 🙂

  125. dezerter83 29 listopada o godz. 21:03‎
    Znów powtarzasz starożydowskie bajki w twej jehowickiej wersji. Jakie masz inne dowody na ‎twoje tezy np. o boskości owego Jezusa? Dlaczego ani muzułmanie ani tym bardziej ‎starozakonni nie uważają go za boga?‎

  126. głos zwykły 29 listopada o godz. 22:41‎
    Nie ma trwałych granic, gdyż każda wojna czy pakty typu monachijskiego mogą łatwo je ‎zmienić. Dawnej gwarantem naszych granic był ZSRR, a dziś nie mamy takiego gwaranta, gdyż ‎Niemcy są razem z Polską w NATO, a NATO czyli USA zawsze stanie po stronie silniejszego, ‎czyli Niemiec.‎
    Polska przed wojną nie miała elit politycznych, ani wojskowych (sromotna klęska wrześniowa), ‎a więc nie mogła ich utracić, zaś wybór Wojtyły na papieża był wielką klęską dla Polski i ‎Polaków.‎

  127. Mr Hyde ‎30 listopada o godz. 2:41‎
    Racja, ‚głos zwykły’ przestawia tu typowe myślenie życzeniowe, na 100% oderwane od realiów.‎

  128. wiesiek59 30 listopada o godz. 14:58‎
    Ponieważ UW został założony przez cara, a więc powinien zostać natychmiast zamknięty, czyli ‎usunięty z Polski, tak samo jak postąpiono z pomnikami Armii Czerwonej czy z pomnikami ‎Lenina i Dzierżyńskiego.‎
    ‎30 listopada o godz. 14:52‎
    Odkąd kościół rzymski stał się sam lichwiarzem, to przestał on uważać lichwę za grzech. ‎Typowa hipokryzja i „kalizm” w wykonaniu Watykanu…‎

  129. Mauro Rossi ‎30 listopada o godz. 21:56‎
    Po polsku mówimy i piszemy „radziecki”, gdyż „sowiecki” to okropny rusycyzm, a pomniki ‎należą się każdemu wyzwolicielowi. Widzę, że chciałbyś powrotu do GG i niemieckiej okupacji ‎Polski… :-(‎

  130. Mauro Rossi 30 listopada o godz. 21:58‎
    Jankowski miał pieniądze tak samo jak każdy inny oszust czy złodziej. Mylisz też pieniądze ‎należące do fundacji np. Owsiaka, z prywatnymi pieniędzmi Jankowskiego, a Soros ‎przynajmniej nie udaje księdza.‎

  131. Ktoś się tu pode mnie nieudolnie podszywa jako „Millbrookr”. 🙁

  132. Cadyk z Ger
    1 grudnia o godz. 8:29
    Takoż Cadyk spod Tykocina 29 listopada o godz. 22:09

    Cadyk spod Tykocina jest bezinteresowna miłością, inteligencja i prawda mocium panie. Jak mówi „ja” to tylko w celach identyfikacji głosu. Nie ma „Ja”

  133. Cadyk z Ger
    1 grudnia o godz. 8:33
    Znów powtarzasz starożydowskie bajki w twej jehowickiej wersji.

    Jakub Sprawiedliwy, brat Jezusa to postać historyczna. To jego Paweł przekonał ( workiem złota), żeby otworzyć nowa sektę na nie-Żydów.

  134. Ale tu zgoda, że ksiądz Jankowski miał pieniądze tak samo jak każdy inny oszust i złodziej a ‎szczególnie zaś burżuj, a więc z oszustwa, wyzysku i kradzieży, a nie ze swojej własnej, ‎uczciwej pracy. Mauro Rossi myli też pieniądze należące do fundacji np. Owsiaka, z których ‎trzeba się rozliczać wobec osób trzecich, takich jak np. darczyńcy, z prywatnymi pieniędzmi ‎księdza Jankowskiego, które powinny zresztą należeć do kościoła a nie do niego, a Soros ‎przynajmniej nie udaje księdza.‎

  135. Cadyk spod Tykocina
    SZALOM Bracie! 🙂

  136. Millbrookr & Mr Hyde + Cadyk z różnych stron.
    ____________
    Moje poglądy to są i tak pikuś, przy takich, które masowe ludobójstwo polskiej inteligencji, ziemiaństwa, wojskowych i w ogóle wszystkich którzy jako Polacy umieli czytać i pisać, podciągają pod kategorię „reform”. No to zastanówcie się jak taki Kukliński mógł zreformować ZSRR wskazując amerykanom na bunkry przywódcze elity wojskowej i politycznej ZSRR. Jak wiadomo USA przez cały okres zimnej wojny miało przewagę w zakresie broni strategicznej. Jako że jej użycie mogło spowodować masowe straty, to z pewnością wg. prezentowanej na blogu pomysłowej terminologii da się je chyba zakwalifikować jako masowa reforma 🙂
    P.S. Zupełnie nie rozumiem dlaczego cały świat tak intensywnie koncertował się jedynie na reformatorach niemieckich, a nie dostrzegał światłej myśli sowiecko rosyjskiego w tym zakresie 🙂

  137. głos zwykły 2 grudnia o godz. 0:00‎
    To masowe ludobójstwo polskiej inteligencji to domena twych niemieckich mocodawców.‎
    Kukliński był zaś zdrajcą, pokazującym Amerykanom, jak najłatwiej zniszczyć polskie miasta, a ‎USA przez prawie że cały okres zimnej wojny (poza pierwszymi jej latami) nie miały przewagi ‎w zakresie broni strategicznej.‎

  138. głos zwykły
    2 grudnia o godz. 0:00

    Reformować świat trzeba zaczynać od siebie. Ty jesteś całym światem. Nic innego nie dziala. Pozdrawiam

  139. Cadyk spod Tykocina 2 grudnia o godz. 23:54
    Szalom, Kolego po fachu! 🙂

  140. Zarówno tekst, jak i tutejsze komentarze są w swej stylistyce i przesłaniu równie chamskie, co ich bracia-bliźniacy „W sieci”. Jedynie ideologia a rebours.

css.php