Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
covid-19

5.12.2020
sobota

Czas na żałobę narodową

5 grudnia 2020, sobota,

Jakże wstrząsająca była dla nas wieść o katastrofie samolotu pod Smoleńskiem przed dziesięcioma laty. Jakże obojętni jesteśmy na to, że z powodu pandemii 96 osób umiera w Polsce mniej więcej co dwie i pół godziny… Ba, w ogóle nie chcemy tego wiedzieć. A taka jest właśnie przerażająca prawda.

Liczba ofiar pandemii w listopadzie wyniesie zapewne ok. 30 tys. osób, z czego z grubsza połowa to zmarli na covid, a pozostali to ofiary niewydolności służby zdrowia, przeciążonej leczeniem chorych na covid. Liczby te są proste do ustalenia – to różnica pomiędzy liczbą zgonów w danym okresie tego roku a liczbą zgonów w analogicznym okresie (np. w listopadzie) w zeszłym roku (lub średnio w ciągu kilku minionych lat).

Pandemia zabiła już ok. 50 tys. Polaków. Przeciętna ich wieku nie jest ustalona, lecz można ją szacować na 65 lat lub nieco więcej. Na efekt szczepień przyjdzie nam poczekać do lata, więc możemy się spodziewać jeszcze co najmniej 20-30 tys. zgonów.

Hej, czy do nas w ogóle dociera, jaka spadła na nas tragedia? Chyba nie. I to tylko dlatego, że ludzie nie umierają w jednym miejscu i nie oglądamy filmów obrazujących ich „miejsca katastrofy”. Może gdyby telewizja pokazywała więcej śmierci, coś by do nas zaczęło docierać. A byłoby warto. Bo niewidoczna tragedia, od której odwraca się oczy, staje się codziennością i łatwiej się utrwala. To tak jak wojna. Gdy trwają walki, na froncie i na tyłach umiera kilkaset, a czasami nawet kilka tysięcy ludzi każdego dnia. Lecz życie toczy się dalej. Działają sklepy, kawiarnie i urzędy. Chodzi się do pracy i czyta gazety. Bo jakże by inaczej? Codzienność. Ot, co.

Mimo to sądzę, że nasza tragedia nazbyt szybko nam spowszedniała. Nie dociera do nas, że zły rząd nie potrafi unikać zgonów, których uniknąć by można. I że wielu z nas zachowuje się tak, jakby nie chciało o niczym słyszeć. Wiosenna atmosfera grozy ulotniła się latem i nie powróciła – jak powinna – w dojrzalszej formie powagi i odpowiedzialności. Umierają, to umierają. Co mamy z tym zrobić? Nosimy maseczki, nie chodzimy na imprezy. Cóż więcej?

Powinniśmy więcej. Głębsze przeżywanie naszej tragedii z pewnością ułatwiłoby społeczne i instytucjonalne wspieranie służby zdrowia. Uruchomiłoby te rezerwy społecznej aktywności, które mobilizują się w czasie wojny. W konsekwencji uratowalibyśmy wspólnie tysiące ludzi. A przecież my naprawdę mamy wojnę!

Jestem rozczarowany sobą i nami. Za mało się przejmujemy. Nie odczuwamy żałoby z powodu tysięcy ofiar, choć czasami umiemy głęboko przejąć się katastrofą, w której ginie kilkanaście lub kilkadziesiąt osób. Bo lepiej ją widać. Bo bardziej działa na wyobraźnię.

Sądzę, że powinniśmy zaaplikować naszej znieczulonej wyobraźni właściwe i sugestywne bodźce. Na początek powinna zostać ogłoszona żałoba narodowa po tych, którzy na tej covidowej wojnie zginęli. Może trzy dni żałoby uświadomiłoby nam, co tak naprawdę się dzieje. Może zaczęlibyśmy rozumieć, że wydarza się nam największa tragedia od czasu II wojny światowej. I nawet jeśli ta świadomość nie zmieniłaby aż tak wiele w bilansie ofiar, jak to sobie, może naiwnie, wyobrażam, to przecież niezależnie od tego rozumienie, kim jesteśmy i co nas spotyka, jest naszym obowiązkiem jako istot wrażliwych i myślących.

W imię szacunku dla dziesiątek tysięcy zmarłych proszę o żałobę narodową. Bez tego nie potrafię zrozumieć, co się nam przydarza.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 120

Dodaj komentarz »
  1. Panie Profesorze! Najwyższy szacunek!
    Dzięki za ideę.

  2. Dobry tekst, bo prawdziwy…Smutno się go jednak czyta. Z epidemiami tak niestety jest, że każdy chce o nich szybko zapomnieć. Stad tak mało powstało książek o ,,hiszpańskiej ” grypie. Ludzie nie chcą wiedzieć jak było, a kiedy epidemia już nastaje, to maja nadzieję, że ich ominie…Na początku COVID-19 zastanawiałem się jaka jest cena życia w czasie epidemii (https://ciezkieczasy.pl/index.php/2020/04/06/epidemia-covid-19-cena-zycia/). Większość odpowie, że jest to źle postawione pytanie. Zycie bowiem jest bezcenne…Okazuje się, że jednak nie. Dziś widać, że rządy wielu panstw nie tylko wykazują brak empatii dla chorych, lecz również bagatelizuja problem. W Polsce jest podobnie. Społeczeństwo woli prowadzić debatę publiczną nad otwarciem sklepów meblowych, siłowni czy stokow narciarskich. Przedklada się ekonomie nad zdrowie. Sceptycy odpowiedza, że zarazić się można wszędzie. Jest to tak samo prawdziwe, jak stwierdzenie, że skoro nie zrobię testu to nie będę chory. Zawsze jakoś tam będzie. Nie wszyscy jednak tego doczekają…

  3. Może to jest jedna z niewystarczających odpowiedzi, aczkolwiek poetycka, dlaczego tak się dzieje jak Pan Profesorze napisał.

    https://www.youtube.com/watch?v=0mX37AGRfN0
    ŚWIAT NIE WIERZY ŁZOM – 1995r.[ OFFICIAL AUDIO ] 2013r.Autor – Janusz Laskowski

    Powiedz, powiedz – jak to jest,
    Że na świecie tym
    Jest tak dużo łez
    Co dzień wielki deszcz
    Pada wokół nas
    Powiedz – jak to jest?
    Że świat płacze cały czas?
    Że świat płacze cały czas

    Świat nie wierzy łzom
    Szkoda naszych łez
    Świat nie wierzy łzom
    Bo za dużo jest
    Na tym świecie łez

    Gdy przychodzisz na ten świat,
    Płaczem witasz go
    I gdy drogi kres
    Ludzie płaczą też
    Wciąż im mało łez
    Skąd się bierze ten
    Nieustanny gorzki deszcz
    Nieustanny gorzki deszcz

    Świat nie wierzy łzom
    Szkoda naszych łez
    Świat nie wierzy łzom
    Bo za dużo jest
    Na tym świecie łez

    Urodziny, ślub czy chrzest,
    Zaraz płacze ktoś
    Zaraz łezka jest
    Radość albo gniew
    Umie ronić łzy,
    Powiedz jak to jest?
    Że tak często płaczę ja,
    Że tak często płaczesz ty

    Świat nie wierzy łzom
    Szkoda naszych łez
    Świat nie wierzy łzom
    Bo za dużo jest
    Na tym świecie łez

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. W listopadzie mamy najwyższy wskaźnik zgonów od czasów II WŚ i nadal idziemy w tym samym kierunku. Tylko w dniu 25.11.2020, zmarło 674 Polaków! Bez względu jak to dramatycznie brzmi, niestety ofiar będzie przybywać i tego procesu nie da się niczym zatrzymać, choćby w tej chwili do Ministerstwa Zdrowia przyszli ludzie odważni i kompetentni, jedyne co są w stanie zrobić, to ograniczyć liczbę ofiar. Tysięcy Polaków nie uratuje nikt

  6. Jacek NH

    W dużej części ludzie umarli bo rząd PiS dopuścił do zapaści służby zdrowia. Nie tak dawno wypedzili lekarzy ,, niech jadą,, . A propaganda pisowska że szpitalem na Stadionie narodowym to tylko propaganda A nie leczenie.

  7. Narodowy może być szpital, kwarantanna, solidarność, ale nie żałoba. Jaka żałoba, skoro już wygrywamy. Proszę nie siać defetyzmu. Szczepionka już tuż, tuż. Poza tym z tą zarazą radzimy sobie najlepiej w Europie, a może i świecie. Umierają babcie i dziadkowie. Dzięki temu ZUS ma mniejsze wydatki, a i wnuczkom spada nomem omen z nieba jakaś sumka, jakieś mieszkanko. Nic tylko się cieszyć.

  8. Do 40-go tygodnia bieżącego roku czyli do początku października było normalnie czyli łączna ilość zgonów była „w normie” czyli zbliżona do porównywalnych okresów lat ubiegłych a nawet okresami niższa. Ilość, wiek, choroby współistniejące zmarłych rzekomo wskutek koronawirusa nie odbiegały od danych z okresu przed epidemicznego.
    Od 41-go tygodnia mamy do czynienia z gwałtownym wzrostem łącznej ilości zgonów ( do 60% w 44-tym tygodniu ). Co ciekawe – przyrost ilości zgonów był WIĘKSZY niż ilość zgonów przypisanych koronawirusowi w komunikatach MZ. Wiemy też , że wśród nich było wiele przypadków, gdy faktyczną przyczyną zgonu były inne choroby a nawet wypadki nie mające z koronawirusem nic wspólnego. Tak więc ta różnicą może być znacznie większa niż wynikałoby to z prostego odejmowania oficjalnych danych.
    Czy to nie jest KOSZT wprowadzonych ograniczeń?
    Wątpię jednak czy dowiemy się, jak wygląda prawda.
    Moim zdaniem właściwa strategią byłoby walka z koronawirusem a nie ucieczka przed nim!
    Kogo nie dopada koronawirus ?
    Tych, którzy mają silny, własny układ odpornosciowy ! Oczywiście mogą się zdarzać przypadki nagłych zgonów osób, uważanych za silnych i zdrowych ( np. Kamila Skolimowska, Joachim Halupczok )
    ale są to wyjątki.
    Pamiętacie reakcję „ekspertów medycznych” na sugestię Jerzego Zięby by w pierwszej kolejności zadbać o własną odporność ?
    Rzucili się na niego jak wściekle psy – ” nie będzie nas szarlatan pouczać !!!”. A teraz często czytamy na różnych portalach, że ” ważne jest, by zadbać o odporność własną poprzez m.in. suplementacje wit. C, D3 i innymi.
    To kogo słuchać – „szarlatana” Zięby czy prof. dr hab. n. med ?

  9. @optymatyk

    Odważnie – Janusz Laskowski, ale najpierw było chyba „Moskwa nie wierzy łzom”. 🙂

  10. @JacekNH
    Nie jest istotne ilu wg danych MZ zmarło na koronawirusa lecz ilu zmarło ogółem, wszystkich. O przyczynie zgonu można dyskutować ale sam zgon jest faktem niezaprzeczalnym dlatego ważna jest łączna ilość zgonów. Zwykle w ostatnich latach w sezonie wiosenno-letnim przeciętnie umierało ok. 1000 osób dziennie a jesienno-zimowych ok. 1200 osób. Istotny jest bardzo duży wzrost ogólnej ilości zgonów poczynając od października.
    Czytając doniesienia medialne odnosi się wrażenie, ze nie ma innych chorób jak tylko covid ! Wszystkie inne zniknęły ?!
    Czytam wypowiedź lekarza pracującego w szpitalu „covidowym” – „…. pacjentowi standardowo na początek podajemy antybiotyki …”
    Zamurowało mnie – antybiotyki na chorobę wirusową ???
    Nasi przyjaciele stracili syna chorego na odrę, bo lekarz przepisał nu antybiotyki ! Może to nie wirus jest przyczyną zgonów lecz sposób jego leczenia ? Druga przyczyna to ograniczenia w dostępie o służby zdrowia – wielu umiera, bo nie doczekało się na czas właściwej pomocy medycznej.
    Co i w jakim stopniu przyczyniło się do takiego wzrostu umieralności?
    Wątpię, byśmy dowiedzieli się prawdy !

  11. Pięknie tworzył J.Laskowski .a MaAryla brylowała U SOWIETÓW ,I ZAWŁASZYŁA SZLAGIER JANUSZA.Hańba.

  12. Icuś wysilał mózgownicę ,bo przestaną płacić.

  13. Witold 5 grudnia o godz. 12:54 😉
    kaesjot 5 grudnia o godz. 13:01 i 5 grudnia o godz. 14:05
    Otóż to!

  14. Millbrook fałszywy 5 grudnia o godz. 12:42‎
    Tak, w dużej części ludzie umarli, bo rządy POPiS-u, PSL i SLD dopuściły po roku 1989 do ‎prywatyzacji i komercjalizacji a więc do zapaści służby zdrowia oraz wypędzili z Polski lekarzy ‎i pielęgniarki w ramach cięć budżetowych Balcerowicza i ski. I zgoda – reżymowa propaganda ‎ze szpitalem na Stadionie Narodowym to tylko propaganda a nie leczenie, gdyż na wypadek ‎epidemii czy klęski żywiołowej, to powinniśmy mieć rezerwowe wojskowe szpitale, a nie ich ‎makiety stawiane dziś przez Kaczyńskiego i skę.‎
    Millbrook prawdziwy

  15. @kaesjot
    5 grudnia o godz. 14:05
    Wątpię, byśmy dowiedzieli się prawdy !
    …………………………….
    Ty, ja i jeszcze wielu innych, znamy prawdę w tym temacie i jest ona taka, jak w Twoim wpisie. Jerzy Zięba, jak na razie, we wszystkim, co mówi o współczesnej medycynie akademickiej, ma RACJĘ. Teraz mamy w większości nie lekarzy, tylko proceduralistów, zwolnionych od odpowiedzialności za błędy takiego stanu rzeczy.
    Rozwiązać izby lekarskie, bo trzymają za mordę tych lekarzy, którzy naprawdę chcą ludzi leczyć skutecznie, jak np. dr Czerniak.

  16. Umierają w zdecydowanej większości ludzie starzy. A czy rządom państw, a szczególnie naszemu nie zależy na tym aby ludzie żyli zbyt długo?. Kto z rządzących tak naprawdę przejmuje się tą pandemią. Więcej emerytów zejdzie z tego świata, rząd będzie miał lżej Leją wolno przy ścianie, a piana sama rośnie. Po kiego grzyba żałoba narodowa. Dziś najjaśniejszy prezydent RP wysmażył taki list do Rydzyka, że ho ho. Przecież tam wyłożył dokładnie (czytać między wierszami) kto w Polsce rządzi. Jak tylko zastosujemy się do wskazówek ADP to pandemię szlag trafi w try miga. Gdyby nie to radyjko to Polska by była zadupiem intelektualnym świata.
    Dziś nie ma tańców (a może będą) i swawoli w Toruniu, bo pandemia. Ale radocha jest, no bo zapewne ( jak rocznica to musi być przecież prezent) kasa już wpłynęła na konto i będzie za co mącić w głowach.
    Ale postęp u rządzących jest. Pojechał tam drugi sort, a prezydencik tylko wysmażył list.

  17. Skąd prof. Hartman wziął tę sensacyjna wiadomość, że z powodu pandemii aż 96 osób umiera ‎w Polsce mniej więcej co dwie i pół godziny? TVP, TVN czy TV Trwam? Dlaczego nie pójść na ‎całość i napisać, że nie co dwie i pól godziny, ale co dwie i pół minuty? Zgoda, polska służba ‎zdrowia jest niewydolna, tak jak prawie wszystkie służby zdrowia na całym świecie, ale ‎najważniejsze jest tu to, przez tę histerię związaną z Covidem, to ludzie nie chcą iść do lekarzy, ‎aby ich przypadkiem nie zdiagnozowano jako „covidowców” i tym samym zamknięto w ‎areszcie domowym zwanym po Orwellowsku – kwarantanną.‎
    I skąd ta naiwna profesorska wiara w szczepionkę? Przecież wirusy szybko mutują, a więc ‎szczepionka wynaleziona wczoraj, nie będzie skuteczna już jutro. Jedyna rada, to tzw. ‎odporność stadna, a więc przyzwolenie na to, aby ci którzy mieli zachorować z powodu tego ‎wirusa zachorowali i nabrali tym samym na niego odporności. Tak przecież zwalczyły się ‎niejako same wszelakie epidemie w przeszłości, a dopóki nauka nie rozgryzie do końca kodu ‎życia czyli DNA/RNA, to nie łudźmy się, że medycyna będzie dysponować jakimkolwiek ‎skutecznym środkiem do walki z wirusami.‎
    Telewizja może oczywiście pokazywać zgony, ale kto to będzie oglądać, poza nekrofilami, ‎sadystami i masochistami oraz sadomasochistami i kto w to uwierzy, skoro pokazywała on np. ‎broń masowej zagłady Saddama Husseina, aby usprawiedliwić bandycki napad USA na Irak.‎
    I czy jest na świecie jakiś rząd, który zwalczył tę epidemię? Nie ma, nie było i szybko (tzn. w ‎przewidywalnej przyszłości) takowego nie bedzie, a rządy państw, które twierdzą, że nie mają ‎nowych przypadków zakażenia koronawirusem, zwyczajnie fałszują statystyki, tak samo jak np. ‎fałszują one nagminnie statystyki bezrobocia czy inflacji.‎
    I na koniec – po co nam te kolejne żałoby, kolejne ulice czy ronda męczenników takiej czy innej ‎sprawy? Tylko „dziadersi” tacy jak prof. Hartman przejmują się takimi żałobami i nazwami, a ‎młodzież i ludzie pracujący nie mają czasu ani ochoty na obchodzenie jakichkolwiek żałob, ‎szczególnie, że koniec roku powinien być radosny, a nie smutny, gdyż jeśli będzie on smutny, ‎to tylko zwiększy się ilość samobójstw, ale tego, to prof. Hartman wyraźnie nie wziął pod uwagę. ‎Proszę więc nie zebrać głosu w moim imieniu, a żałobę obchodzić prywatnie, aby nie obrazić ‎moich uczuć antyżałobowych, gdyż ja ( mi nie tylko ja) chcę tu i teraz natychmiastowego ‎powrotu do normalności, czyli do otwartych sklepów, knajp, kawiarni, hoteli, muzeów, kin, ‎teatrów etc., gdyż inaczej to grozi nam zapaść gospodarcza, a ta to dopiero pochłonie ogromną ‎ilość ofiar śmiertelnych. Pamiętajmy – tylko prawdziwe pieniądze pochodzące z sektora ‎produkcyjnego mogą rozruszać gospodarkę, a nie „puste” pieniądze emitowane przez rząd via ‎NBP w ramach takiej czy innej „tarczy”.‎

  18. Errata: i>Proszę więc nie ZABIERAĆ głosu w moim imieniu ‎, a żałobę obchodzić prywatnie, aby nie obrazić moich uczuć anty-żałobowych, gdyż ja (i nie ‎tylko ja) chcę tu i teraz natychmiastowego powrotu do normalności, czyli do otwartych sklepów, ‎knajp, kawiarni, hoteli, muzeów, kin, teatrów etc., gdyż inaczej to grozi nam zapaść gospodarcza, ‎a ta to dopiero pochłonie ogromną ilość ofiar śmiertelnych‎.

  19. Raz jeszcze: Proszę więc nie zabierać głosu w moim imieniu, a żałobę obchodzić prywatnie, aby nie obrazić ‎moich uczuć antyżałobowych, gdyż ja (i nie tylko ja) chcę tu i teraz natychmiastowego powrotu ‎do normalności, czyli do otwartych sklepów, knajp, kawiarni, hoteli, muzeów, kin, teatrów etc., ‎gdyż inaczej to grozi nam zapaść gospodarcza, a ta to dopiero pochłonie ogromną ilość ofiar ‎śmiertelnych. Pamiętajmy – tylko prawdziwe pieniądze pochodzące z sektora produkcyjnego ‎mogą rozruszać gospodarkę, a nie „puste” pieniądze emitowane przez rząd via NBP w ramach ‎takiej czy innej „tarczy”.‎

  20. Optymatyk 5 grudnia o godz. 11:55
    Zgoda!

  21. Świat jest stworzony dla żywych, nie dla zmarłych. Polski rząd pozostający pod presją „totalnej” opozycji, zachowuje się w miarę normalnie w porównaniu do bogatszych sąsiadów. Polski rząd popełnia inne ciężkie błędy, będąc pod stałą presją wielkich braci, ale histeria związana z epidemią koronawirusa okazała zbyt silnym przeciwnikiem dla państw uważających się za demokratyczne. Epidemia zupełnie się nie liczy z urojeniami elit politycznych, manipulującymi nastrojami opinii publicznej. Połącznie epidemii z histerią mediów i kryzysem ekonomicznym dało efekt poniżający dobre samopoczucie zarządców świata zachodniego.To co najgorsze to dopiero przed nami. Teraz przyjdzie trzecia fala rozgoryczenia, kiedy przyjdzie czas do spłacania długów osobistych i zaciągniętych kredytów. Inflacja, która jest ostatnim efektem każdego kryzysu, przeleje ten dzban goryczy.

  22. woytek 5 grudnia o godz. 18:09
    Otóż to – Świat jest stworzony dla żywych, nie dla zmarłych a nieudolne elity władzy nie tylko na tzw. Zachodzie uległy panikarskim podszeptom lobby medyczno-farmaceutyczno-szczepionkowego, ze szkodą dla swobód obywatelskich i gospodarki.

  23. Optymatyk 5 grudnia o godz. 15:57
    Medycyna jest dziś jak astronomia przed Kopernikiem i Keplerem, a mimo to uważa się za naukę i to niemalże ścisłą.

  24. Żałoba narodowa?
    A dlaczego nie międzynarodowa, albo globalna?
    Przecież pandemia dotknęła nie tyko Polaków.

    „Hej, czy do nas w ogóle dociera, jaka spadła na nas tragedia? Chyba nie.“ Profesorze nie przesadzaj. Największą tragedią jaka spadła NA NAS po 1990 roku jest rząd pisuarów pod egidą zaplutego karła reakcji.
    Dlatego, podobnie jak Millbrok, proszę nie zabierać głosu w moim imieniu, a żałobę obchodzić prywatnie, aby nie obrazić ‎moich uczuć antyżałobowych.

    „Pamiętacie sugestię Jerzego Zięby by w pierwszej kolejności zadbać o własną odporność…“
    Pamiętam, na poprawienie własnej odporności mam butelkę rumu.

    Pozdrawiam ze strefy wolnej od pisuarów
    Wykształciuch, WAZ

    PS Wiadomość o katastrofie samolotu pod Smoleńskiem była dla mnie wstrząsająca jedynia z uwagi na nieodpowiedzialność rodaków. Potrafiących latać nawet na drzwiach od stodoły, podobnie jak katastroficzne lądowania rządowych helikopterów, czy pęknięcie opony w prezydenckim samochodzie. Żadnyh katastrof i klęsk narodowych nie świętuję. Jedynie zwycięstwa.

  25. Jako że poprzedni wpis poszedł w kosmos, ujmę delikatniej problem.

    W ciągu roku, na świecie umiera około 1,2% populacji, z różnych przyczyn.
    Przy populacji 7,5 miliarda, daje to jakieś 89 milionów zmarłych.
    Po roku peseudopandemii, udział w tej puli koronaświrusa wynosi 1, 5 miliona.

    Oddzielenie faktów realnych od medialnych, w oparciu o logike i statystykę, nie jest trudne.

  26. A ja optuję za bardziej radykalnym rozwiązaniem – przestańmy się rodzić to i mniej nas umrze. W przyszłości oczywiście, gdy pogonimy przymuszający nas do śmierci kler.
    I przepraszam, że nie prezentuję ani „myśli przędzy” ani „kwiatów uczuć” bo ich nie mam w tym temacie. Podobnie zresztą jak niegdyś przy tupolewie

  27. wiesiek59 5 grudnia o godz. 19:39
    Zgoda!

  28. Echo 5 grudnia o godz. 19:54
    Tyż prawda: zero urodzin dziś to zero zgonów w przyszłości, już po jednym pokoleniu.

  29. Wieslaw A Zdaniewski 5 grudnia o godz. 19:22
    Przykro mi, ale przebiję Cię i Profesora Hartmana – Żałoba na Skalę Naszej Galaktyki, a nawet na skalę kosmiczną. Podobno Nasz Wszechświat się wciąż rozszerza od tzw. Big Bangu, a z nim rozszerzać się więc będzie ta Ogólno-kosmiczna Żałoba.

  30. Ci cholerni WIESZCZE….

    „Trzeba z żywymi naprzód iść
    o życie walczyc nowe”….

    A tu znów o trumnach i trupach…..

    Problem zaistnieje dostrzegalny, przy 1% ponadplanowych zgonów.
    Czyli, podwojeniu naturalnych ubytków populacji.
    800 000 co najmniej rocznie.
    Groźne jest dla substancji narodu, 5%- dwa miliony zmarłych.
    Poniżej tych progów, to jedynie medialne bzdury.

    Medialna kreacja rzeczywistości nawet profesorów, logików wrzuca w jakieś majaki?
    Wykańczamy na razie usługi, przemysł, kilka innych działów gospodarki.
    W imię czego?
    Świrusa świrusów w rządzie, globalnych instytucjach?

  31. Owszem, obojętniejemy.
    Tak samo jak w czasie wojny. Dziadek wspominał, że przyszedł niestety taki czas, że na widok niemieckiego patrolu, robotnicy przestali się kryć po kątach a wychodzili jakby im na przeciw.
    Dziś mówi się, że to kapitulacja, pogodzenie się z losem… Ale gdzie w 1942 była nadzieja…

  32. @kaesjot (i jemu podobni)
    5 grudnia o godz. 14:05

    Najlepiej to uodponic sie na ….. Bo kto umrze byl malo odporny. A takich to nie szkoda. Prawda?

    Pies was j….

  33. Wojna jest wojną a pandemia pandemią. Celem pandemii jest umożliwienie dokonania mutacji w populacji zwierząt. Ludzkość taką mutację skutecznie blokuje. Nie wiadomo jednak czy ze szkodą dla siebie, bowiem mutacje niekoniecznie prowadzą do genetycznego postępu. Oczywiście, że nasze szpitale i służba zdrowia nie są przygotowane do pandemii. Uważam, że należało stosować ostrzejsze metody reformowania służby zdrowia przed pandemią. Zaniechanie radykalnych reform przez PiS niewątpliwie obciąża tę partię, wobec przyszłych pokoleń, którym nie utorowano w ten sposób drogi do normalności i rozwoju. Uważam, że PiS powinien wykorzystać kryzys budżetowy UE i zrezygnować z pieniędzy UE, a zabrać się na porządnie za postkomunistyczną hołotę. Wy—do-lić całe towarzystwo wzajemnej adoracji i wspólnych interesów! Zyski z tego byłyby wiele dziesiątków a może i setek razy większe niż subsydia z Unii.

  34. Zapomina Pan, Panie Profesorze, kto miałby tę żałobę ogłosić. P/o prezydenta?
    Premier? Może naczelnik!?
    To już lepiej chyba nie, co?
    Łącząc się w bólu.
    Z uszanowaniem
    Aleksander Gostyński.

  35. wiesiek59 grudnia o godz. 22:54‎
    Sęk w tym, że oficjalne statystki „covidowe” są tak samo niewiarygodne jak oficjalne statystyki ‎np. bezrobocia. Najpierw władze muszą więc przestać okłamywać obywateli, abym zaczął brać ‎na serio ich propagandę. I zgoda, że władze nie tylko zresztą Polski, ale praktycznie całego tzw. ‎Zachodu, wykańczają obecnie usługi (w tym handel, hotele, restauracje etc.), przemysł, kilka ‎innych działów gospodarki w imię szalonej ideologii, czyli w tym przypadku istnienia rzekomej ‎globalnej epidemii spowodowanej niewidzialnym i bezzapachowym wirusem.‎

  36. Generalnie – chodzi tu o NIE o jakiegoś niewidzialnego i bezzapachowego wirusa, a o ‎sprawdzenie, jak daleko władze mogą ograniczyć nasze prawa i swobody, w tym nie tylko ‎polityczne ale i ekonomiczne (w tym majątkowe), nie powodując masowego buntu wśród ‎swoich poddanych.‎

  37. Zawsze tak było, jest i będzie. To kwestia natury ludzkiej, braku szerszego oglądu, płytkiej egzaltacji masowymi katastrofami. Jeśli zginie 40 osób w rozbitym autobusie lub pociągu, to będzie tydzień żałoby narodowej. Te same 40 ofiar rozrzucone wśród iluś tam wypadków samochodów osobowych w przeciągu tygodnia na drogach całej Polski nikogo nie interesuje. Życie indywidualne jest tanie, no, chyba że chodzi o jakiegoś prominenta. Przy czym ludzie rzeczywiście wartościowi odchodzą raczej w ciszy. Wielki szum i celebra jest tylko dla politycznie zasłużonych, o ile umierają za panowania właściwej władzy.

  38. Proszę nie zapominać, że w Smoleńsku „poległa cała elyta RP”

  39. @ ecres

    Pisanie do mnie „Icuś”, dezawuujące mnie jako Żyda, jest słabe i antysemickie

  40. Cos mi się zdaje profesorze, ze to chodzi bardziej o żałobę po ofiarach II wojny. Milionach niewinnych ludzi którzy zniknęli bez śladu i nawet pamieć o nich została wymazana ze zbiorowej świadomości. pozdrawiam

  41. Wyrazy szacunku Panie profesorze.!
    Egoizm zaślepił nas wszystkich. Smutne ale prawdziwe.

  42. Niestety, szaleństwu nie widać końca pomimo, iż mediana śmiertelności koronawirusa dla 51 lokalizacji na świecie wynosi 0,27%, według raportu Johna Ioannidisa, opublikowanego w biuletynie WHO we wrześniu 2020 r. Śmiertelność ta różni się pomiędzy lokalizacjami. Wartości przekraczające 1% obserwowano zaledwie w 6 lokalizacjach, co stanowi 11% badanych prób. W pozostałych 89% lokalizacji śmiertelność była znacznie poniżej 1%, oscylując pomiędzy 0% i 0,73%, przy czym w większości lokalizacji (68%) była niższa lub równa 0,2%. Dane te pokazują znacznie niższą śmiertelność niż początkowo sugerowano (3-4%), chociaż nieco wyższą od śmiertelności typowej dla grypy sezonowej (0,1% według WHO).
    http://www.mysl-polska.pl/2606
    =============

    Statystyka jest bezlitosna.
    Ale medialna manipulacja lepsza, skuteczniejsza.

  43. Prokurator generalny wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej celów i działalności partii politycznej Komunistyczna Partia Polski – wynika z informacji, do których dotarł portal Niezależna.pl

  44. mały fizyk 5 grudnia o godz. 23:32
    Ciebie też (pies itd.), a bez śmierci nie ma życia.

  45. Lohkamp 6 grudnia o godz. 8:41
    Otóż to.

  46. Aleksander Gostyński 6 grudnia o godz. 7:33
    Jak to kto? Prymas, nota bene niejaki Polak (Wojciech, tyle że nieświęty). 😉

  47. Ktoś napisał że we wtorek umarło 674 Polaków, więc stosunkowo mało biorąc pod uwagę,że dziennie w Polsce umiera ogóle 1100osób. Moje pytanie jest, ile z tych osób faktycznie umarła na COVID-19, z tego co chyba już każdy powinien wiedzieć, przyczynę zgonu jako Covid-19 wpisuje się teraz osobą, które zginęły w wypadku samochodowym a miały zdiagnozowany covid np. 10 dni wcześniej. Ludzie,którzy leżą pod respiratorami umierają częściej przez zaniedbania spowodowane brakiem kadrowym, wszelkiego rodzaju infecjami bakteryjnymi, sam Covid dopisywany jest głównie po to żeby dostać dodatkowe pieniądze. Ludzie obudźcie się, wirusy były,są i będą. Ten wirus być może jest trochę bardziej zabójczy niż wirus grypy,który spowodował śmierć 600 tys ludzi, ale jest kompletnie nieszkodliwy dla większości z nas. Dlaczego nikt nie nakazał nosić mssek, nie wprowadził lockdown, nie rujnował gospodarek świata,kiedy umierali ludzie chorzy na grypę? Około 600 tys ludzi. Dlaczego?

  48. głos zwykły 6 grudnia o godz. 1:13‎
    Uważasz, że za mało sprywatyzowano polską służbę zdrowia? Chcesz może wprowadzenia u ‎nas modelu amerykańskiego, tyle że w „bida-nędza” oszczędnościowej wersji, a więc ‎dostępność leczenia na minimalnym nawet poziomie tylko dla garstki bogaczy?‎
    I gdzie masz dziś w Polsce tę „postkomunistyczną hołotę”? Pewnie na cmentarzach, ale czy ‎naprawdę chcesz wykopywać te trupy stawiać je przed sądem, tak jak to zrobił np. papież ‎Stefan VI, który polecił swoim sługom wydobyć z grobu swojego poprzednika, czyli papieża ‎Formuzusa, ubrać go w odświętne szaty i przeprowadzić nad nim sąd? Przypominam, że ‎sądzony nie żył już od dziewięciu miesięcy, a więc słudzy papieża Stefana byli zmuszeni ‎otworzyć grób, w którym spoczywał poprzedni papież i przed obliczem aktualnego papieża ‎postawić trupa jego poprzednika. Mało tego – aby ukryć rozkładające się ciało, zmarłego ubrano ‎w szaty pontyfikalne, których używał jako papież i posadzono na tronie, z którego sprawował ‎władzę biskupa Rzymu. Ponieważ oskarżał ówczesny papież, czyli Stefan VI, to los Formozusa ‎był z góry przesądzony, a więc papież Formozus został potępiony. Problem polegał tylko na tym, ‎jaką karę można wydać osobie zmarłej kilka miesięcy temu. Makabryczna pomysłowość ‎Stefana VI nie miała tu jednak granic. Ciało Formozusa zostało więc sprofanowane poprzez ‎odarcie je z szat papieskich. Następnie odcięto mu palce prawej ręki, którymi zwyczajowo ‎papież udziela błogosławieństwa. Rozkładające się ciało powleczono przez pałac papieski, by ‎wyrzucić je na ulice Rzymu. Dalszą częścią potwornego spektaklu było wrzucenie trupa do ‎miejsca zbiorowej mogiły, w której grzebano ludzi wykluczonych ze społeczeństwa. Wszystkim ‎wydawało się, że gniew szalonego Stefana VI wreszcie się zakończy, ale tak się jednak nie stało. ‎Kilka dni po synodzie zlecił on ponowne wydobycie z grobu ciała Formuzusa tylko po to, żeby ‎wrzucić je do Tybru.‎
    Sprofanowanie ciała papieża nie było jedyną konsekwencją synodu trupiego. Nienawiść Stefana ‎VI do swojego poprzednika była tak duża, że wydał on dekrety anulujące wszystkie ‎postanowienie i decyzje podjęte w czasie pontyfikatu Formozusa. Uznał on m. in. za nieważne ‎święcenia kapłańskie udzielone przez Formozusa. Papież Stefan VI ekskomunikował także ‎Formozusa, cofnął go do stanu świeckiego i wygnał z miasta. Warto także odnotować fakt, że ‎mimo nieciekawych losów pośmiertnych ciała Formozusa, został on ostatecznie pochowany w ‎bazylice św. Piotra w Rzymie. Jak to się stało, skoro wrzucono je do Tybru? Według przekazów ‎kilkoro rybaków wyłowiło je z rzeki i pochowało w odpowiednim miejscu. Gdy pontyfikat ‎Stefana VI dobiegł końca i kolejny papież zrehabilitował Formozusa, potępiając synod trupi, ‎jego ciało znalazło wreszcie godne miejsce w kościele. Zdaniem niektórych badaczy ciała nie ‎wyłowili rybacy, ale kapłani wyświęceni w czasie pontyfikatu Formozusa, którym za sprawą ‎dekretów Stefana VI odebrano prawo do sprawowania czynności kapłańskich.‎
    Jak wyglądał kres życia Stefana VI? Nie był do pozazdroszczenia. Synod trupi odbił się ‎szerokich echem w Rzymie. Lud rzymski był zbulwersowany tym, że papież w tak haniebny ‎sposób potraktował swojego poprzednika. W Wiecznym Mieście dużo plotkowano o tym ‎wydarzeniu. Nie brakowało też walk przeciwników Stefana VI z jego wiernymi sługami. Napięta ‎sytuacja w stolicy papiestwa doprowadziła w końcu do tego, że Stefana VI porwano i uduszono.‎
    Synod trupi jest jednym z najbardziej zaskakujących i jednocześnie najbardziej wstydliwych ‎wydarzeń w historii papiestwa. Na jego temat nie ma zbyt wiele historycznych źródeł, ponieważ ‎znaczna część dokumentów synodalnych została zniszczona przez Watykan.‎
    Wiecej tu: https://podroze.onet.pl/ciekawe/synod-trupi-papiez-stefan-vi-sadzi-martwego-papieza-‎formuzusa/f195lhx
    Tak więc istnieją precedensy co do przyszłych losów papieża z Wadowic. W ciekawych czasach ‎znów żyjemy! ;-)‎
    Szalom!‎

  49. głos zwykły
    6 grudnia o godz. 1:13

    „ … nasze szpitale i służba zdrowia nie są przygotowane do pandemii. Uważam, że należało stosować ostrzejsze metody reformowania służby zdrowia przed pandemią. Zaniechanie radykalnych reform przez PiS niewątpliwie obciąża tę partię …”.

    Niby tak, ale w zasadzie żaden kraj nie jest przygotowany na pandemię. A powiedzmy, że w jednym czasie zdarzą się trzy takie „w miarę łagodne” pandemie. Co wtedy? Przypuszczam, że niektórzy obserwując to co się obecnie dzieje już o tym myślą. Lewicowy premier Kanady Justin Trudeau powiedział w ONZ, że pandemię należy wykorzystać do „wielkiego resetu”, czyli przyspieszenia i przeforsowania takiej polityki, której ludzie nie chcą. Oznacza to, że demokracja liberalna chce dużo zmieniać, ale bez udziału demokracji.

    Reformowanie służby zdrowia to proces bardzo długofalowy, należałoby tu przeznaczyć znacznie więcej pieniędzy podatników oraz ― co trudniejsze ― dokonać zmiany mentalności pracowników medycznych. Dziś trzeba im dwa razy więcej płacić, by w ogóle zechcieli rozważać zatrudnienie w szpitalach zakaźnych. Akademie Medyczne przygotowują specjalistów, nie Judymów, etyki w na wydziałach lekarskich już chyba nie ma.

  50. „Prokurator generalny wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej celów i działalności partii politycznej Komunistyczna Partia Polski – wynika z informacji, do których dotarł portal Niezależna.pl”

    Kretynizm władzy jest nieskończony. Gdyby nie ten wniosek, to pies z kulawą nogą by o takiej partii nie usłyszał. A tak zrobili im reklamę.

  51. Do wszystkich zwolenników powrotu do normalności lub miłośników porównywania covid do grypy – czy zdajecie sobie sprawę, że nie ma już powrotu do normalności? Otwieramy wszystko, ale godziny się z tym, że karetka nie przyjedzie, jak zacznie się zawał. Nie przyjedzie do kierowcy zakleszczonego w aucie na autostradzie ani do rodzącej żony. Nie pomoże prywatne ubezpieczenie – lekarze pracujący prywatnie będą kierowani do szpitali, gdzie będą leczyć covid i tylko covid, bo na nic innego nie wystarczy personelu – to już się dzieje i odpowiada za wzrost liczby zgonów. To nie jakże chętnie cytowana śmiertelność w covid decyduje o przeciążeniu ochrony zdrowia, tylko wysoka zapadalność oraz ciężki przebieg u co dziesiątej osoby, która wymaga hospitalizacji. O odporności stadnej możecie sobie pomarzyć, nigdzie nie udało jej się uzyskać, nawet w Lombardii.

  52. Millbrook
    5 grudnia o godz. 22:20

    Ty zanim ulecisz w galaktykę, to na poprawienie antywirusowej odporności zaopatrz się na drogę w beczułkę rumu.

  53. Panie Profesorze nasuwa mi się jedno pytanie: czy za innej ekipy byłoby lepiej? Kładąc na boku moją nienawiść wobec podłej ,,dobrej zmiany”, bazując na znajomości naszej historii najnowszej, elit, etc. odpowiadam: NIE!
    Właśnie przywołany przez Pana Smoleńsk pokazuje w pigułce, że NIE. Niezależnie od rządu: pozoranctwo, cwaniactwo, interesiki, ,,do-jutrkowość”, ,,jakoś-to-będzizm” są immanentnymi cechami naszego życia politycznego. Dlatego obecna opozycja zadziwiajaco ,,oględnie” punktuje nieudacznictwa i kłamstwa obecnej ekipy. (Nie oszukujmy się – Kaczyński by ujeżdżał ekipę rządzącą jak łysą kobyłę vide: świńska grypa).
    Przypominam, że nadrzędnym pryncypium każdego polskiego rządu jest utrzymanie władzy bo tylko to umożliwia im ich pasożytniczy sposób życia.
    Nasze zdrowie, życie pomyślność to tylko didaskalia. W końcu ludzie odpowiedzialni za 36 Pułk lotnictwa mieli gdzieś życie stewardes, pilotów – liczyło się utrzymanie stołka a do tego było tylko potrzebne mieć kwity w porządku.
    Pod rozwagę…tym co marzą o powrocie do ,,raju utraconego”. To nie Kaczyński przekształcił służbę zdrowia w usługi medyczne. To nie on obdarzył ją pasożytem o nazwie NFZ przeżerającym składki i teorzacym gospodarkę niedoboru.
    Dziedziczymy nie tylko osiągnięcia ale i zaniedbania III RP.

  54. japs 6 grudnia o godz. 10:35
    I dobrze…

  55. Cadyk spod Tykocina 6 grudnia o godz. 11:56
    No cóż – gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą – starożydowskie przysłowie.
    Szalom!
    Jacek, NH 6 grudnia o godz. 10:36
    A mnie nie przeszkadza to, że nazywają mnie Żydem.

  56. Anonymous Player 6 grudnia o godz. 15:08‎
    wiesiek59 6 grudnia o godz. 13:49‎
    Pełna zgoda. Nie widać w Polsce nadmiaru trupów na ulicach, a ludzie, którzy leżą pod ‎respiratorami umierają najczęściej przez to, że maja oni inne dolegliwości, poprzez zaniedbania ‎spowodowane brakami kadrowymi, zakażenia wszelkiego rodzaju szpitalnymi infekcjami ‎bakteryjnymi, a sam Covid dopisywany jest głównie po to żeby dostać dodatkowe pieniądze od ‎państwa czyli podatników.‎
    I racja – wirus Covid być może jest trochę bardziej zabójczy niż wirus „zwyczajnej” grypy, który ‎spowodował śmierć setek tysięcy ludzi, ale jest on kompletnie nieszkodliwy dla znacznej ‎większości z nas. Dlaczego też nikt nie nakazał nosić masek, nie wprowadził lockdown’u, nie ‎rujnował gospodarek świata, kiedy masowo umierali ludzie chorzy na grypę?‎

  57. Mad Marx ‎6 grudnia o godz. 16:59‎
    Zmienią nazwę na „Partia Polskich Komunistów”, a poza tym, to komu ona przeszkadza?‎ Przecież to jest tylko ok. 300 członków, zapewne w wieku mocno emerytalnym…

  58. Cadyk z Ger
    6 grudnia o godz. 15:13
    Generalnie tak właśnie myślę, że liberalne reformy są jedynymi skutecznymi i jedynymi szybkimi. Zawsze byłe zwolennikiem idei Leszka Balcerowicza, aczkolwiek zwolennikiem krytycznym, który widzi, że Leszek Balcerowicz opierał się poprzez kompromis z postkomunistami na dziadowskiej wersji liberalizmu. Co do zasady jednak miał rację. Jeśli chodzi o służbę zdrowia, to słusznie podkreśla Maurio Rossi, że reforma implikuje zmianę mentalności i to jest właśnie b. słaby punkt programu PiS, oraz zwłaszcza praktyki działania PiS. Natomiast pieniądz nie implikuje konieczności zmiany mentalności, lecz wprowadza nowe normalne reguły gry, aby go zdobyć. Liberalizm jest mechanizmem stworzonym przez amerykanów dla rzeczywistości złożonej z osób o niewyszukanej umysłowości i jako taki pasuje do chłopskiej polski, a bardziej nawet do Polski zacofanej. Liberalizm musi jednak być oparty na rzeczywistej wolności, a nie na kompromisie gwarantującym pokoleniowo uprzywilejowaną pozycję środowisk, które go zawarły, a na straży postawiły zblatowane i skorumpowane instytucje, popierające najwyraźniej głównie własne interesy. Tak się buduje raczej feudalizm, a nie liberalizm. Liberalizm wymaga więc odpowiedzialności, czyli odpowiadania przed prawem tak rządzących, jak i rządzonych. Szpitale i lekarze, podobnie jak inne osoby reprezentujące elitarne zawody muszą ponosić realną odpowiedzialność. Takiej odpowiedzialności nie można sobie wyobrazić w jakieś mętnej strukturze, gdzie lekarze w jakimś sensie sprywatyzowali sobie szpitale i inne publiczne placówki zdrowia. Strukturalnie społecznie Polska jest pomimo istotnych różnic narzuconych przez politykę zaborczych państw, bardziej podobna do konstrukcji społeczeństwa anglosaskich. Mamy wypłaszczoną hierarchię społeczną i mamy problem jak osadzić w ludziach zajmujących na drabinie tej hierarchii moralność wymaganą do sprawnego funkcjonowania państwa. Jeśli zdecydowaliśmy się na sojusz z Anglosasami, to bądźmy konsekwentni. Przyjmiemy ich ustrojowe rozwiązania. Jeśli chcemy solidarności społecznej i większego udziału państwa, to orientujmy się na Niemcy i Francję. Nie można działać tak jak robi to PiS, że bierze sam sojusz, a odrzuca jego ustrojowe konsekwencję, a wchodzi w spór z krajami na których ustroju chce się wzorować. To jest strukturalny nonsens. I dlatego rząd PiS i jego pomysły na Polskę to jest coś przejściowego. Coś co się dłużej nie utrzyma.

  59. Mauro Rossi 6 grudnia o godz. 16:12‎
    Tak, żaden kraj nie jest dziś przygotowany na pandemię, ze względu na powszechną ‎prywatyzację i komercjalizację służby zdrowia. Kiedyś była na nią przygotowana RPA, gdyż w ‎obawie przed powstaniem ze strony murzyńskiej większości, RPA miała doskonale ‎rozbudowaną państwową służbę zdrowia (głównie dla białej mniejszości) w tym szczególnie ‎rezerwowe szpitale i łóżka szpitalne, rezerwowy personel medyczny etc.‎
    Zgoda też, że reformowanie służby zdrowia to proces bardzo długofalowy, ale nie potrzeba tu ‎przeznaczać na nią znacznie więcej pieniędzy podatników, a tylko wystarczy ‎odbiurokratyzować szpitale i przychodnie oraz powiedzieć wyraźnie, że państwa nie jest stać na ‎intensywne czyli kosztowne leczenie osób, które nie rokują nadziei na pełny powrót do zdrowia. ‎Nie stać jest też nas na utrzymywanie osób głęboko upośledzonych umysłowo, a tymczasem PiS ‎chce, aby ich w Polsce przybywało. Itp. Itd.‎
    I zgoda, że trzeba dokonać zmiany mentalności pracowników medycznych, poprzez np. pełne ‎oddzielenie prywatnej służby zdrowia od państwowej, czyli że jeśli chcesz mieć darmowe studia ‎medyczne, to zgadzasz się przepracować minimum 25 lat w szpitalu czy przychodni państwowej, ‎albo zwracasz koszt studiów i nie możesz pracować jednocześnie w państwowym szpitalu czy ‎przychodni i mieć prywatnej praktyki. Judymów nam nie trzeba, a „tylko” dobrych medyków, a ‎etyka jest dziś w Polsce na wydziałach lekarskich (vide prof. Hartman), ale nie ma sensu jej ‎nauczanie, gdyż ona przecież NIE jest nauką. Co z tego, że jakiś profesor będzie mówić ‎studentom, że trzeba postępować etycznie zamiast nieetycznie, skoro efekty takiego „nauczania” ‎są podobne do efektów wysłuchiwania kazań wygłaszanych przez księży z ambony, czyli w ‎praktyce zerowe?‎

  60. Wiesław A Zdaniewski 6 grudnia o godz. 18:06‎
    Masz chyba na myśli naszą galaktykę, czyli Galaktykę (pisaną z Dużej Litery), a ja zrobiłem na ‎wszelki wypadek zapas nie tylko rumu, ale przede wszystkim spirytusu rektyfikowanego – tej ‎podstawy wszelakich prawdziwych al-koholi. ;-)‎

  61. Mauro Rossi
    6 grudnia o godz. 16:12
    Oczywiście masz rację, że nie przygotowując się do pandemii nikt nie może być przygotowanym do niej. Jednak zawsze można było się przygotować, no nie? Naukowcy doskonale znają sposób działania natury i wiedzą do czego służą wirusy. Jeśli więc chcemy wbrew naturze zachować przy życiu osoby stare, oraz duże populacje, to wypadałoby się do tego przygotować. Wiadomo, że natura traktuje nas ludzi jedynie instrumentalnie. Ona jest częścią samoorganizującego się systemu materii ożywionej i nieożywionej i pisze swoje własne kody. Nie sądzę, aby ludzkość była w stanie się postawić skutecznie logice natury. Nawet jak nie spotka nas w przyszłości pandemia, która podetnie nasz byt gatunkowy, to zawsze można oczekiwać, że trafi nas jakiś większy meteor, a jak meteor nas nie trafi to z czasem spali nas słońce, albo w galaktyce przesuniemy się w rejony, które są zdestabilizowane. Nic co stworzy człowiek, jeśli przetrwa on, albo gatunek, który po nim powstanie nie jest w stanie zwyciężyć z całkowitą pustką która w końcu nas pochłonie. Czy jednak nic z tego nie wyniknie, jakaś inna korzyść dla świata ożywionego, który kiedyś powstanie na nowo. To nie jest dla mnie oczywiste.

  62. Mad Maddalena 6 grudnia o godz. 17:55‎
    Na jakiej podstawie twierdzisz, że nie ma już powrotu do normalności? Dlaczego niby karetka ‎ma nie przyjechać do zawałowca, kierowcy zakleszczonego w aucie na autostradzie ani do ‎rodzącej żony? Wystarczy przecież przestać panikować z powodu tej rzekomej epidemii, a ‎wszytko wróci do normy, gdyż Covid to tylko nieco bardziej „upierdliwa” odmiana grypy, a ją ‎trzeba po prostu przejść, gdyż wywołują ją wirusy, a na nie, to nie mamy, przynajmniej jak ‎dotąd, skutecznego lekarstwa podobnego do przeciwbakteryjnych antybiotyków.‎
    Oczywiście, że nie pomoże tu prywatne ubezpieczenie, gdyż ona działa tylko dla ludzi młodych ‎i zdrowych, a starsi i ciężej chorzy zdani są wszędzie na szpitale państwowe, poza oczywiście ‎USA, gdzie praktycznie cała medycyna została sprywatyzowana, z widocznymi skutkami.‎
    Szpitale są zaś dziś przeciążone ze względu na kretyńskie wręcz procedury „covidowe”, które ‎powodują, że przyjęcie pacjenta do szpitala, które powinno trwać sekundy, wydłuża się do ‎godzin a nawet i dni (oczekiwanie na wyniki testów „covidowych”). Odporność stadna ‎przyjdzie zaś sama, tak jak w przypadku innych epidemii, a ty tylko niepotrzebnie panikujesz – ‎tak jak prof. Hartman, gdyż tak samo jak on, będąc humanistką, nie masz pojęcia o wirusach i ‎epidemiach.‎

  63. Slawczan 6 grudnia o godz. 18:36‎
    Na pewno nie byłoby lepiej za nierządów PO, PSL, czy też SLD, gdyż jak to słusznie ‎zauważyłeś, pozoranctwo, cwaniactwo, interesiki, ,,do-jutrkowość”, ,,jakoś-to-będzizm” etc. są ‎immanentnymi cechami naszego życia politycznego od roku 1989, tak jak były one przed wojną ‎i przed zaborami.‎
    I zgoda – to nie Kaczyński przekształcił służbę zdrowia w usługi medyczne i to nie on obdarzył ‎ją pasożytem o nazwie NFZ przeżerającym składki i tworzącym typowo kapitalistyczną ‎gospodarkę niedoboru, a tylko Balcerowicz i związani z nim liberałowie z POPiS-u przy ‎praktycznie pełnej aprobacie PSL i SLD. Tragedią współczesnej Polski jest bowiem to, że nie ma ‎w niej liczącej się, prawdziwej, czyli antykapitalistycznej lewicy a za lewicę uchodzą w niej ‎lewacy, mający w programie, tak jak np. Trzaskowski, tylko przywileje dla seksualnych ‎odmieńców, żeby nie powiedzeń wprost zboczeńców, co skuteczne kompromituje w oczach ‎ogromnej większości Polaków wszelakie idee czy partie na lewo od centroprawicy.‎

  64. Millbrook

    Zyc należy z kapitału. Z prawa własności . Z praw auutorskich . Z udostępniania czegoś co się wczesniej zmonopolizowało . Robota na etacie jest dobra dla PRZEGRYWÓW w rodzaju Polska , za przeproszeniem , Komunistyczna . Oraz ich wspólasów w rodzaju Polska , za przeproszeniem , Socjalistyczna . Albo wiiesiek59 .

    Proletariusze wszystkich krajów połaczyli się na blogu Polityki , porządnego , liberalnego mieszczansskiego tygodnika . Wosia juz nie ma to teraz ich przytula LKK

  65. Millbrook fałszywy 6 grudnia o godz. 21:41‎
    Kapitał to zakumulowany zysk, a zysk podchodzi z wyzysku czyli kradzieży, a więc każdy ‎właściciel kapitału jest z definicji złodziejem. „Własność jest kradzieżą – Własność to kradzież!” ‎‎(fr. La propriété, c’est le vol!) – słynne w kulturze i ruchu anarchistycznym hasło ‎spopularyzowane przez francuskiego anarchistę Pierre’a-Josepha Proudhona, który zawarł je w ‎swojej książce z roku 1840 „Czym jest własność?” Poprzez „własność” Proudhon odniósł się do ‎pojęcia własności ziemskiej, które wywodzi się z prawa rzymskiego i przeciwstawił on to prawo ‎do własności prawom, które uznał za ważniejsze, czyli prawom do wolności, równości i ‎bezpieczeństwa. Proudhon wyraźnie tez zaznaczył, że jego sprzeciw wobec własności nie ‎rozciąga się na posiadanie majątku wytworzonego przez własną siłę roboczą. Tak więc Irlandzki ‎marksista James Connolly nazwał ruch socjalistyczny – wielkim ruchem antykradzieżowym XX ‎wieku, ale Karol Marks, choć początkowo doceniał twórczość Proudhona, później krytykował ‎m.in. wyrażenie „własność to kradzież” jako autorefleksyjne i niepotrzebnie mylące, pisząc, że ‎‎„kradzież: jako przymusowe naruszenie własności zakłada istnienie własności” i potępiając ‎Proudhona za wplątanie się w „wszelkiego rodzaju fantazje, niejasne nawet dla niego samego, o ‎prawdziwej burżuazyjnej własności”. Monopol jest zaś wyraźnym zaprzeczeniem idei wolnego ‎rynku, a tylko uczciwa praca jest źródłem dóbr wszelakich, które powinny należeć do osób je ‎wytwarzających, a nie jak to się dzieje w kapitalizmie – do garstki wyzyskiwaczy.‎
    Millbrook Prawdziwy

  66. @głos zwykły , @Millbrook
    „Służba zdrowia” to specyficzna branża z sektora usług zatem zastosujmy tę samą zasadę co w pozostałych branżach tegoż sektora – płaci się za EFEKT.
    Mechanikowi nie płacę za to, że NAPRAWIA mój samochód lecz wtedy, gdy go NAPRAWI. Tak więc lekarzowi też należy się wynagrodzenie dopiero wtedy, gdy chorego wyleczy. A najlepiej byłoby, aby opiekujący się klientem lekarz dbałby o to, by jego podopieczny jak najdłużej zachował zdrowie. Strażaków zatrudniamy nie tylko do gaszenia pożarów ale głównie po to, aby tych pożarów było jak najmniej.
    Czyli wg tej zasady, najlepiej zarabia ten lekarz, którego podopieczni najmniej chorują.
    Szczegółowe zasady do dogadania.

  67. głos zwykły 6 grudnia o godz. 20:47‎
    Sęk w tym, że naukowcy nie mają pojęcia jak naprawdę działa natura i do czego właściwie służą ‎wirusy. Natura nie jest też osobą, a więc nie ma ona żadnego celu w swym działaniu. Nie ma też ‎‎„całkowitej pustki”, gdyż to, co dawniej uważano za próżnię, w obowiązującym obecnie modelu ‎standardowym stanowiącym połączenie chromodynamiki kwantowej i teorii oddziaływań ‎elektrosłabych próżnia jest stanem o najniższej, lecz niezerowej energii, z czym związane jest ‎łamanie symetrii oddziaływania elektrosłabego. W modelu standardowym istnieje ‎elektrodynamiczna próżnia kwantowa i chromodynamiczna próżnia kwantowa. Istnienie energii ‎próżni wykazały doświadczenia potwierdzające istnienie tzw. efektu Casimira. W kwantowej ‎teorii pola cząstki elementarne poruszają się w próżni, a oddziaływania między nimi ‎przenoszone są poprzez nośniki oddziaływań. Kwantowa teoria pola przewiduje istnienie ‎cząstek wirtualnych, co zostało potwierdzone doświadczalnie oraz polaryzacji próżni. Tak ‎rozumiana próżnia wypełniona jest co najmniej jednym polem skalarnym, czyli polem Higgsa. ‎Istnienie tego pola jest niezbędne dla nadania niezerowych mas leptonom (przykładowo elektron, ‎mion, taon) oraz bozonom cechowania oddziaływania słabego. Z istnieniem pola Higgsa ‎związane jest istnienie kwantów tego pola, tj. cząstek Higgsa. W fizyce współczesnej (zarówno ‎ogólnej teorii względności, jak i w modelu standardowym) pojęcie próżni absolutnej jest jak ‎widać pozbawione jakiegokolwiek konkretnego, fizykalnego znaczenia. Próżnia absolutna jest ‎więc stanem czysto abstrakcyjnym i nie tylko niemożliwym do uzyskania w praktyce, lecz także ‎nieistniejącym w sensie fizycznym.‎
    Millbrook

  68. głos zwykły 6 grudnia o godz. 20:32‎
    Balcerowicz rozłożył nie tylko polską gospodarkę, ale także polską naukę i szkolnictwo, ‎szczególnie akademickie oraz służbę zdrowia, poprzez jej de facto prywatyzację i ‎komercjalizację, czyli nastawienie na zysk, a nie na lecenie chorych i prewencję. Stąd też jej ‎obecna zapaść.‎
    Liberalizm jest zaś mechanizmem stworzonym przez burżuazję w obronie swych wąskich, ‎klasowych interesów klasy próżniaczej i jako taki, powinien on być policyjnie zakazany w ‎cywilizowanych społeczeństwach. Prawo w kapitalizmie stoi zresztą zawsze w obronie ‎interesów garstki wyzyskiwaczy, czyli kapitalistów. Etyka (moralność) w kapitalizmie jest zaś ‎tylko pustym frazesem, gdy tam gdzie liczy się tylko pieniądz, to etyka (moralność) nie ma nic ‎do powiedzenia, gdyż przeszkadza ona w robieniu interesów.‎
    Poza tym, to ja się nie zgadzam na żaden sojusz, czyli w praktyce poddaństwo Polski i Polaków ‎‎- Anglosasom, Niemcom, Francuzom czy też innym narodom albo państwom oraz organizacjom ‎ponadpaństwowym typu UE czy NATO.‎

  69. głos zwykły
    6 grudnia o godz. 1:13

    ” … PIS powinien wykorzystać kryzys budżetowy UE i zrezygnować z pieniędzy UE, a ZABRAĆ SIĘ NA PORZĄDNIE ZA POSTKOMUNISTYCZNĄ HOŁOTĘ [podkreśl. moje]”.

    Mocno, ostro, dosadnie, wprost i bezpardonowo – w poczuciu pełnego przekonania o swoich racjach i pełnej odpowiedzialności za swoje słowa – jak zwykle u uczestnika forum o nicku, @głos zwykły.
    A co, a jak, górą my, a wszyscy pozostali … wiadomo gdzie!

    No cóż, czy to tylko nadwiślański (jakże polski i swojski) folklor polityczno-medialny, czy może coś … zdecydowanie bardziej groźnego? Myślę, że w odpowiednim czasie, ale raczej prędzej niż później, uzyskamy odpowiedź na to pytanie. No dobrze, a co potem? Ano właśnie … ?
    Mam nadzieję, że następnym razem, @głos zwykły, pójdzie o krok dalej i ujawni wszystkim, kogo ma na myśli – pisząc o „postkomunistycznej hołocie” oraz co konkretnie proponuje w „tym temacie”?
    Oczywiście, niezbędna będzie lista z imionami i nazwiskami osób, które @głos zwykły, zalicza do „postkomunistycznej hołoty”. A także, jak – zdaniem @głosu zwykłego – od strony technicznej, miałoby wyglądać, to „zabranie się na porządnie za postkomunistyczną hołotę”?
    Również wskazanym byłoby wiedzieć, kim jest wymienione przez, @głos zwykły, to „całe towarzystwo wzajemnej adoracji i wspólnych interesów”, które jego zdaniem, należałoby – po prostu wy … ć. Hmm.
    No zobaczymy, czekamy cierpliwie.

    Ale zanim – ewentualnie – uzyskamy odpowiedź, to w tej chwili, jedynie zapytam uczestnika forum o nicku, @głos zwykły, a mianowicie:
    czy Pan jest w pełni świadomy swoich słów?

    PS.
    Od dwóch dni, na wielu portalach internetowych, możemy przeczytać informację, że:
    Prokurator Generalny, Zbigniew Ziobro, wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o delegalizację Komunistycznej Partii Polski.
    Inaczej mówiąc, Zbigniew Ziobro, złożył wniosek o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej celów i działalności Komunistycznej Partii Polski.

    Czy powyższy wniosek Prokuratora Generalnego do TK oraz wpis, @głosu zwykłego, na forum bloga LB, w dniu 6 grudnia, to jedynie czysty przypadek?

  70. głos zwykły
    6 grudnia o godz. 20:32

    „Jeśli zdecydowaliśmy się na sojusz z Anglosasami, to bądźmy konsekwentni. Przyjmiemy ich ustrojowe rozwiązania. Jeśli chcemy solidarności społecznej i większego udziału państwa, to orientujmy się na Niemcy i Francję”.

    Każdy kraj ma swoją specyfikę tkwiąca w przeszłości i ludzkich głowach, manewru nie ma więc dużego. Jeśli chodzi o bezpieczeństwa militarne to NATO (czyli USA), a tak poza tym to niestety Niemcy i Francja są najbliżej możliwego dla nas wzorca ustrojowego. Jednak nie jest pewne czy sojusz atlantycki przetrwa, a Ameryka zachowa swoją dominującą pozycję.

  71. Millbrook
    6 grudnia o godz. 20:25

    „Zmienią nazwę na „Partia Polskich Komunistów”, a poza tym, to komu ona przeszkadza?‎ Przecież to jest tylko ok. 300 członków, zapewne w wieku mocno emerytalnym …”.

    Coś z tego wynika, że jeszcze mniej jest neohitlerowców? Mimo to TVN zorganizował prowokację (urodziny Hitlera), by ich zdemaskować. Stacja, dość znana ze swych sympatiii, pewnie wychodzi z założenia, że „nasi” mniej szkodzą.

  72. Millbrook

    „6 grudnia o godz. 20:41 „etyka jest dziś w Polsce na wydziałach lekarskich (vide prof. Hartman), ale nie ma sensu jej ‎nauczanie, gdyż ona przecież NIE jest nauką”.

    Etyka jest dyscypliną filozoficzną (podobnie jak np. epistemologia, estetyka) i w tym sensie nauką.

    „Co z tego, że jakiś profesor będzie mówić ‎studentom, że trzeba postępować etycznie zamiast nieetycznie”.

    Tylko ludzie kompletnie prymitywni nie są wrażliwi na dylematy moralne. Oczywiście, ci studenci czasem będą reguły przekraczać, ale byłoby znacznie gorzej gdyby tych reguł nie znali. Sokrates mawiał, że ludzie źli są po prostu głupi, bo przy okazji szkodzą także sobie.

  73. Według danych firmy badawczej Iqvia w tym roku apteki kupiły o 1,1 miliona więcej leków ‎antydepresyjnych dostępnych na receptę niż w ubiegłym roku. Z analizy łódzkiego NFZ z końca ‎listopada wynika, że po wybuchu pandemii Polacy masowo zaczęli kupować leki bez recepty na ‎wyciszenie, uspokojenie i suplementy diety, które ułatwiają zasypianie. W najnowszym raporcie ‎‎„Global State of the Consumer Tracker” przygotowanym przez firmę Deloitte czytamy z kolei, ‎że Polska jest w czołówce krajów o najwyższym wskaźniku lęku wywołanego pandemią. (…)‎
    I jakoś mniej w social mediach relacji z cudownego okresu zamknięcia w czterech ścianach. ‎Właśnie, więc można powiedzieć, że prawda na temat samopoczucia w izolacji wyszła na jaw. ‎Że wtedy był to rodzaj mechanizmu obronnego, próba pokazania, że może nie jest tak źle – ‎trochę tak jak niektórzy żartem próbują obniżyć napięcie związane z przykrym doświadczeniem. ‎Ale teraz to już nie działa, nikt już nie uwierzy, że okres izolacji jest ekstra. (…)‎
    Coraz więcej ludzi jest bez pracy lub boi się jej utraty. Przychodzi artysta albo pracownik klubu ‎nocnego i mówią, że nie mają już z czego żyć, bo nie zarabiają, a oszczędności już się kończą. ‎‎(…)‎
    Coś jeszcze jest obecnie silnym stresorem? Samotność. Choćby dziś rozmawiam z pacjentką i ‎pytam, jak się czuje. Ona na to: a jak mam się czuć? Idę rano do pracy, gdzie się stresuję, ‎wracam do domu i nic się nie dzieje, nie mam jak rozładować napięcia, nie mogę z nikim się ‎spotkać, zrelaksować się. Dla niej kontakt z ludźmi jest bardzo ważny, właściwie niezbędny, ‎żeby zachować higienę umysłu, dobrze się czuć. To zostało jej odebrane. (…) Znam jeden ‎przypadek – mężczyzny, który targnął się na życie, ponieważ pogotowie odmówiło wysłania ‎karetki. Po karetkę zadzwoniła nawet pomoc społeczna, bo pacjent już od jakiegoś czasu ‎zgłaszał myśli samobójcze. Nikt się nie zjawił, pacjent się powiesił. W mojej ocenie to ofiara ‎COVID-u.‎
    System ochrony zdrowia jest niewydolny. W tej chwili podejście jest takie, że pomoc ‎psychiatryczna może poczekać, najważniejsze jest, żeby podłączyć respirator komuś, kto się ‎dusi. Musimy jednak pamiętać, że zaburzenia psychiczne też są śmiertelne. (…)‎
    W Japonii rządowe statystyki wskazują, że w ostatnich miesiącach liczba samobójstw z powodu ‎pandemii dramatycznie wzrosła. Eksperci ostrzegają, że nie tylko w Japonii, ale i na całym ‎świecie pandemia powoduje kryzys w dziedzinie zdrowia psychicznego. Obawiam się, że liczba ‎samobójstw wzrośnie i u nas. Ludzie odreagowują silny stres z pewnym opóźnieniem. Część ‎pacjentów, których kieruję na oddział dzienny szpitala psychiatrycznego, odmawia zgłoszenia ‎się już teraz. Wolą poczekać, aż sytuacja pandemiczna trochę się uspokoi, bo się boją. To nie są ‎pacjenci, którzy potrzebują natychmiastowej pomocy, ale oni nie znikną, ich stan nagle się nie ‎polepszy, większe jest prawdopodobieństwo, że się pogorszy.‎
    Link: https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,164031,26578300,podejscie-jest-takie-ze-‎pomoc-psychiatryczna-moze-poczekac.html#s=BoxOpMT
    Komentarze:‎
    ‎- Gazeta.pl ma swój lwi udział – przez swoje sensacyjne, czerwone nagłówki, manipulowanie ‎faktami wokół pandemii, by była „klikalność”, wbrew szlachetnemu manifestowi ‎wystosowanemu przez redakcję GW na początku pandemii, którego nie trzymaliście się ani ‎przez dzień. Do tego redakcja GW ewidentnie cieszy się, gdy pogarsza się jakiś wskaźnik, bo ‎można tego użyć do walenia w rząd.‎
    ‎- Czyli ludzie żyjący dotychczas w bańkach zdali sobie sprawę że świat który nas otacza to ‎chore i nieprzyjazne miejsce z ludzkiego punktu widzenia. Ludzie żyją i cieszą się bo wydaje im ‎się, że wypadki, nowotwory, śmierć to ktoś inny a nie oni. Psychologia zakłamuje rzeczywistość ‎żeby podtrzymać zombies przy życiu, psychiatria ładuje farmakologię aby na siłę usunąć ‎racjonalne myślenie.‎

  74. Mr Hyde 6 grudnia o godz. 23:27‎
    ‎1. Nick „głos zwykły” jest przypadkiem beznadziejnego, prawicowego zaślepienia ‎ideologicznego.‎
    ‎2. W praktyce, to nie ma czystych (w znaczeniu całkowicie przypadkowych, inaczej na 100% ‎losowych) przypadków. ;-)‎
    Szalom!‎

  75. kaesjot 6 grudnia o godz. 22:43‎
    Racja, ale kto z liberałów a właściwie libertynów ekonomicznych obecnych na tym blogu ‎zrozumie tę oczywistą prawdę, że najlepiej powinien zarabiać ten lekarz, którego podopieczni ‎najmniej chorują, gdyż w realnym kapitalizmie to przecież najlepiej zarabia ten lekarz, którego ‎podopieczni najwięcej chorują, a firmy farmaceutyczne i właściciele aptek wręcz mają tym ‎większe zyski, im więcej jest chorych, czyli że w kapitalizmie to w interesie lekarzy i ‎farmaceutów NIE leży wyleczenie ludzi a szczególnie zaś zapobieganie chorobom, a tylko ‎pozorowanie ich leczenia i tu jest pies pogrzebany. Ale wytłumacz to zwolennikom kapitalizmu ‎i wolnego rynku, czyli inaczej w/w liberałom vel libertynom ekonomicznym. :-(‎

  76. Przepraszam też za mój wpis z 6 grudnia o godz. 21:41, gdyż jest on chamski, naruszający wyraźnie netykietę oraz regulamin blogów „Polityki”. Znów Diabeł mnie na pewien czas opętał, a egzorcyzmy jednak nie działają.
    Millbrook

  77. Takoż: W sobotę w Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II odbyły się uroczystości z okazji 29. rocznicy powstania Radia Maryja. Uczestniczyli w nich ważni politycy Zjednoczonej Prawicy, w tym minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, szef resortu obrony Mariusz Błaszczak, wiceminister sprawiedliwości Michał Woś, prezydencki minister Adam Kwiatkowski, Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak i kilkoro posłów i senatorów PiS. Odczytano też list nadesłany przez prezydenta Andrzeja Dudę.
    W mediach społecznościowych szybko zwrócono uwagę, że pomimo obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa w toruńskim sanktuarium pojawiła się spora liczba gości i wiernych. Obecnie w kościołach obowiązuje limit osób – maksymalnie jedna osoba na 15 metrów kwadratowych przy zachowaniu odległości nie mniejszej niż półtora metra i konieczności zakrywania nosa i ust. Zakrywanie nosa i ust nie dotyczy tylko osób sprawujących kult. Na nagraniach ze świątyni widać, że w ławach było dosyć tłoczno, a wiele osób – w tym księża niesprawujący kultu – nie ma na twarzach maseczek.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,26580723,grzesiowski-o-urodzinach-radia-maryja-sprawa-dla-sanepidu-i.html#s=BoxOpImg1

  78. A czy ktos zauwazyl, ze juz nikt nie umiera na grype? Przeciez co roku o tej porze wybuchala epidemia grypy. A tu nic. Tylko corona.

  79. Mr Hyde 6 grudnia o godz. 23:27‎
    Komunistyczna Partia Polski głosi hasła antykapitalistyczne i antyimperialistyczne. Dąży do ‎wprowadzenia socjalizmu i przejęcia władzy politycznej oraz ekonomicznej przez proletariat. ‎Postuluje również zastąpienie własności kapitalistycznej własnością społeczną poprzez ‎nacjonalizację przemysłu, handlu i zasobów naturalnych. Opowiada się również za szerokimi ‎prawami socjalnymi (m.in. bezpłatną i powszechną oświatą oraz bezpłatną służbą zdrowia). ‎Partia jest za równouprawnieniem i pełnym rozdziałem Kościoła od państwa (m.in. ‎niefinansowaniem przez państwo związków wyznaniowych oraz wycofaniem nauki religii ze ‎szkół publicznych). Postuluje też m.in. zaprzestanie prywatyzacji i reprywatyzacji oraz reformę ‎podatkową (progresywny system podatkowy, ograniczenie VAT), a także lustrację majątkową. ‎Krytykuje likwidację PRL i transformację ustrojową. KPP jest także przeciwko uczestnictwu ‎Polski w Unii Europejskiej i NATO. Ponadto partia stanowczo sprzeciwia się ustawom ‎dekomunizacyjnym uchwalonym przez rząd PiS i polityce historycznej prowadzonej przez ‎Instytut Pamięci Narodowej.‎
    Istnienie partii komunistycznych w Polsce i ich działania są legalne, dopóki odnoszą się do ‎ideologii ustroju komunistycznego, z pominięciem totalitarnych metod i praktyk. KPP odcina się ‎od nich w swej deklaracji ideowo-programowej oraz statucie. Podobnie sama symbolika ‎komunistyczna (np. używany przez KPP sierp i młot) nie jest w Polsce wprost zakazana (w ‎przeciwieństwie do faszystowskiej, która jest jako taka wymieniona w kodeksie karnym), więc ‎uznaje się ją za legalną.‎
    ‎18 stycznia 2019 Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej uznał redaktorów pisma KPP „Brzask” ‎za niewinnych zarzucanych im czynów, stwierdzając, że zarzuty sformułowane przez ‎prokuraturę i zgromadzony w trakcie przewodu sądowego materiał dowodowy nie wskazują na ‎popełnienie przestępstwa. W uzasadnieniu wyroku sąd zaznaczył, że należy odróżnić ‎propagowanie totalitarnego ustroju państwa od propagowania komunistycznych poglądów jako ‎takich.‎
    W ramach solidarności z KPP w związku z prowadzonymi wobec niej procesami, w 2018 i 2019 ‎protesty pod polskimi ambasadami zorganizowały m.in. Komunistyczna Partia Grecji, ‎Komunistyczna Partia Belgii i Komunistyczna Partia Brytanii. Wsparcie dla KPP zadeklarowało ‎również szereg innych zagranicznych partii komunistycznych. W Polsce solidarność z KPP ‎zadeklarowały Sojusz Lewicy Demokratycznej, Ruch Sprawiedliwości Społecznej czy ‎Pracownicza Demokracja. ‎
    Ponadto, to art 256 KK: 1. „Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój ‎państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, ‎wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia ‎wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”, jest niekonstytucyjny, gdyż ogranicza on ‎konstytucyjną wolność słowa, wypowiedzi, posiadania i rozpowszechniania własnych poglądów ‎‎- Art. 54 Konstytucji RP: 1. „Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz ‎pozyskiwania i rozpowszechniania informacji”.‎
    ‎(Wikipedia)‎

  80. Mr Hyde
    6 grudnia o godz. 23:27
    Z pewnością zwrócenie się do TK jest działaniem konstytucyjnym. Nie ma to jednak nic wspólnego z moją opinią, która wyjaśnia, że radykalna reforma nie jest jedynie funkcją poglądu PiS, lecz realną potrzebą społeczeństwa. Radykalne Hasła pani Lempart nie są złe, a jedynie zbyt wąsko zakreślone. Z pewnością polscy politycy w przeszłości naruszyli prawa nie mniejszości, a większości w sposób arbitralny, ale nie tylko prawa kobiet w Polsce, generalnie prawa obywateli w zakresie równości wobec prawa i praworządności. Taki stan rzeczy wcześniej został zignorowany przez organy UE, gdyż z powodów politycznych nikt nie podnosił tego problemu. Teraz zaś kiedy ten problem został podniesiony UE domaga się od Polski jedynie przywrócenia mechanizmów, które powodowały upośledzenie prawne zdecydowanej większości Polaków. Takie działanie przypomina politykę sąsiadów Polski przed jej upadkiem w XVIII wieku. Problem upadku Polski miał charakter wewnętrzny i zewnętrzny. Tak więc domaganie się radykalnych reform jest działaniem w pełni racjonalnym i zgodnym z zasadami prawa i gwarancjami konstytucyjnymi, bowiem chodzi jedynie o egzekucję prawa. Tak samo delegalizacja kompartii jest jedynie egzekucją prawa. Natomiast jest problem ustrojowy. Polska nie może stawiać się siłom, które składają się na globalny rynek, globalny kapitalizm, bo to jest polityka samobójcza. W gruncie rzeczy żadna partia w Polsce nigdy nie sformułowała programu odejścia od polityki gospodarczej Balcerowicza, chodzi jednak o to, że owa polityka wymaga korekty w kierunku jej konsekwentnej realizacji. Pieniądz jest regulatorem gospodarki i daje wolność przedsiębiorcom i obywatelom, należy jednak dać wszystkim gwarancję, że kto go legalnie pozyska, będzie miał ochronę swojej własności. Trzeba dać ludziom pewność ich konstytucyjnych praw, czyli je wyegzekwować, a bez głębokiej reformy to się nie zdarzy.

  81. Także – z art 256 KK § 1 czyli. „Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ‎ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, ‎rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ‎ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”, wynika, że na w/w kary powinni ‎być skazani wszyscy aktywni członkowie kościoła rzymskokatolickiego, w tym w szczególności ‎członkowie jego kleru, jako iż kościół ten wyraźnie propaguje totalitaryzm, jako iż cała ‎organizacja i doktryna tego kościoła jest przecież klasycznie wręcz totalitarna (np. pełne ‎posłuszeństwo wobec jej nieomylnego, według jej doktryny przywódcy, czyli papieża ‎rzymskiego) oraz nawołuje on do nienawiści na tle różnic wyznaniowych w stosunku do ‎wyznawców innych wyznań niż rzymskokatolickie albo ze względu na bezwyznaniowość, czyli ‎w stosunku do atestów i agnostyków – np. działalność Radia Maryja i TV Trwam. Ponadto ‎przedwojenna KPP była nielegalna, gdyż od roku 1921 była ona sekcją Międzynarodówki ‎Komunistycznej, a więc jej centrala w sensie ośrodek dyspozycyjny de facto a nawet i de jure ‎znajdowała się poza Polską, konkretnie w Moskwie, a więc idąc za tym tokiem rozumowania, to ‎należałoby także zdelegalizować w Polsce kościół rzymskokatolicki, gdy jego centrala także ‎znajduje się poza Polską, konkretnie w Watykanie, a więc członek tego kościoła z definicji nie ‎może być lojalny wobec Polski, gdyż obowiązuje go przed wszytki lojalność wobec Watykanu.‎

  82. Także – z art 256 KK § 1 czyli. „Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ‎ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, ‎rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ‎ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”, wynika, że na w/w kary powinni ‎być skazani wszyscy aktywni członkowie kościoła rzymskokatolickiego, w tym w szczególności ‎członkowie jego kleru, jako iż kościół ten wyraźnie propaguje totalitaryzm, jako iż cała ‎organizacja i doktryna tego kościoła jest przecież klasycznie wręcz totalitarna (np. pełne ‎posłuszeństwo wobec jej nieomylnego, według jej doktryny przywódcy, czyli papieża ‎rzymskiego) oraz nawołuje on do nienawiści na tle różnic wyznaniowych w stosunku do ‎wyznawców innych wyznań niż rzymskokatolickie albo ze względu na bezwyznaniowość, czyli ‎w stosunku do atestów i agnostyków – np. działalność Radia Maryja i TV Trwam. Ponadto ‎przedwojenna KPP była nielegalna, gdyż od roku 1921 była ona sekcją Międzynarodówki ‎Komunistycznej, a więc jej centrala w sensie ośrodek dyspozycyjny de facto a nawet i de jure ‎znajdowała się poza Polską, konkretnie w Moskwie, a więc idąc za tym tokiem rozumowania, to ‎należałoby także zdelegalizować w Polsce kościół rzymskokatolicki, gdy jego centrala także ‎znajduje się poza Polską, konkretnie w Watykanie, a więc członek tego kościoła z definicji nie ‎może być lojalny wobec Polski, gdyż obowiązuje go przede wszystkim lojalność wobec ‎Watykanu.‎

  83. Cadyk z Ger
    6 grudnia o godz. 20:19
    Szalom!

    Po okresie żałoby po wszystkich niewinnych ofiarach (np. 600-letniej społeczności żydowskiej w Tykocinie, wymazanej ze zbiorowej świadomości) pozdrowienie Shalom (pokój) wydaje się nie-cadykowe), minimalistyczne. Będziemy pozdrawiać się czymś bardziej radosnym. Radujmy sie?, Hava Nagila, Hallelujah ?

  84. Cadyk z Ger
    6 grudnia o godz. 20:19
    Szalom!
    a może
    Gaudeamus igitur (łac. „Radujmy się więc”) ? 🙂

  85. – Sam Franciszek powiedział, że otrzymawszy raport o skandalach jakich dopuścił się M-aciel D-egollado, Jan Paweł II kazał Ratzingerowi odłożyć go do archiwum, zamiast zająć się tą sprawą. Poza tym, 30 kwietnia 2001 roku JPII ogłosił list apostolski motu proprio Sacramentorum sanctitatis. List ten ustalił wyłączność kompetencji Kongregacji Nauki Wiary w przypadkach wykorzystywania seksu-alnego dzieci przez duchownych oraz, łącznie z dokumentem Ad exsequendam ecclesiasticam legem wydanym 18 maja 2001 roku, określił normy proceduralne dla tych przypadków. Oznaczało to, że sprawy pedo-filii i mole-stowania w Kościele mają być rozpatrywane „za zamkniętymi drzwiami” i wszystkie dowody mają być tajne przez 10 lat od momentu osiągnięcia przez ofiarę pełnoletniości – co powoduje przedawnienie sprawy i uniemożliwia wyciągnięcie konsekwencji finan-sowych wobec Kościoła”. Jak z tego wynika, „święty” Jan Paweł II był dwulicowy, potępiał pedo-filię, ale krył pedo-filów.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26581657,abp-gadecki-atak-na-sw-jana-pawla-ii-jest-w-istocie-atakiem.html#do_w=46&do_v=142&do_a=286&s=BoxNewsLink-

  86. – Pius IX po likwidacji Państwa Kościelnego zerwał współpracę z władzą świecką w ściganiu przestępców w sutannach. Przestępstwa kleru były odtąd rozliczane tylko i wyłącznie w ramach KK w sposób tajny. Tak to funkcjonowało do początków XXI wieku. O konieczności współpracy ze świeckimi organami ścigania w tych kwestiach zaczął przebąkiwać Benedykt XVI, a otwarcie mówić dopiero papież Franciszek. Dokument „Crimen sollicitationis” (formalnie obowiązujący do 2001 roku, faktycznie w niektórych krajach do dziś – vide: przysięga milczenia na Biblię w filmie Sekielskich) wpisywał się dokładnie w politykę ukrywania przestępstw i patologii. Choć nic nie mówił wprost, np. o pedofilii, to zakładał utajnianie działań wobec sprawców i rozliczanie ich tylko i wyłącznie w obrębie KK. Wojtyła będąc arcybiskupem krakowskim postępował więc zgodnie z wypracowaną polityką KK, a kontynuował ten sposób działania jako papież i dopiero afery pedo-filskie, o których wieści zaczęły lawinowo trafiać do opinii publicznej od lat 80., zwłaszcza afera w Archidiecezji Bostońskiej, doprowadziły do oficjalnego złagodzenia stanowiska względem tajności postępowania (wycofanie się z „Crimen sollicitationis”), ale i tak w części krajów (np. Polska) sytuacja nie uległa wówczas zmianie. Nie było też wówczas mowy o informowaniu o przestępstwach kleru organów ścigania. Dlatego też Dziwisz musi mocno dziwić się oskarżeniom. Przecież według niego, on i Wojtyła postępowali tak, jak to przez dziesięciolecia w KK było przyjęte.https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26581657,abp-gadecki-atak-na-sw-jana-pawla-ii-jest-w-istocie-atakiem.html#do_w=46&do_v=142&do_a=286&s=BoxNewsLink-

  87. Jan Paweł II złagodził także ko-deks kano-niczny na początku lat osiem-dziesiątych wyłączył pe-do-filię wbrew kościelnej tradycji z tzw grzechów so-dom-skich. W przemówieniu do katolików z USA bardzo im współczuł że zostali narażeni na zgorszenie a o ofiarach się nawet nie zająknął. Na początku lat dziewięć-dziesiątych Watykan wysłał listy do wszystkich ordynariuszy biskupów chwalące postawę pewnego biskupa z Francji który nie poszedł na współpracę z wymiarem spra-wiedliwości w sprawie podległego mnicha pe-do-fila. Biskup został pokazany jako wzór do naśladowania. W komisji historycznej przy bea-tyfikacji JPII szefował pe-do-fil. Najbliżsi współpracownicy JP II kardynałowie Sodano i Sandri odmówili składania zeznań przed komisją kanonizacyjną. Tak na marginesie ostatni szef kongregacji ds. kanonizacyjnych został przez Franciszka odwołany za de-fraudację około 500 mln euro.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26581657,abp-gadecki-atak-na-sw-jana-pawla-ii-jest-w-istocie-atakiem.html#do_w=46&do_v=142&do_a=286&s=BoxNewsLink

  88. Balcerowicz polowy, Cadyk z ger podniesie.

    Siebie na duchu.

  89. @ głos zwykły
    6 grudnia o godz. 20:32

    Ja natomiast nigdy nie byłem zwolennikiem tow Balcerowicza. To był i jest nadal twardogłowy pseudonaukowiec, który nigdy realnie nie miał do czynienia z zarządzaniem jakikolwiek budżetem, nawet domowym. Naczytał się Friedmana i Hayeka, którzy akurat w latach 70- tych byli modni, również w kręgach PZPR a jak się dorwał do stołka, to próbował ich utopijne koncepcje , tak, jak je zrozumiał, wprowadzić w czyn, tak , jak dawniej jego partyjni towarzysze usiłowali wprowadzić to, co zrozumieli z Marksa. I niestety z podobnym efektem. Żadne z założeń tzw Planu Balcerowicza nie zostało zrealizowane w czasie chociaż zbliżonym do zakładanego, efekty negatywne były daleko większe od zakładanych zaś efekty pozytywne mniejsze i pojawiły się dopiero, gdy pod groźbą buntu społecznego władza musiała częściowo odstąpić od neoliberalnego dogmatu. Nawet jego Guru, Jeffrey Sachs na początku lat 90- tych sam przyznał, że się mylił i jego koncepcje niejednokrotnie przyniosły więcej szkody niż pożytku. Balcerowicz nie zdaje sobie z tego sprawy do dziś.

  90. @ Mr Hyde
    „zabranie się za postkomunistyczną hołotę ?
    Proste:
    Pozbawić profesury komunistycznego profesora z awansu społecznego p. Dudę starszego, a jego synowi odebrać dyplom Uniwersytetu, bo go zdobył za komuny. (doktorat nie wiem, kiedy zrobił, ale jeżeli też za komuny to odebrać)
    Pozbawić prawa do pełnienia jakichkolwiek funkcji komunistycznego prokuratora Piotrowicza. Odebrać tytuł naukowy komunistycznemu doktorowi Kaczyńskiemu.
    Odebrać wszystkie tytuły i uprawnienia za komuny zdobyte wszystkim, którzy twierdzą, że należy się z Polski pozbyć reliktów komuny. Trzeba zacząć od siebie Towarzysze.

  91. @kaesjot
    Twój pomysł na model leczenia jest kulawy. Mechanicy chętnie podejmują się napraw szybkich i łatwych, natomiast unikają napraw skomplikowanych, niepewnych. Podobnie byłoby z lekarzami. Wszyscy chętnie leczyliby lekkie schorzenia, a trudnych nikt by się bie podjął. Osobom z chorobami nieuleczalnymi nikt by życia nie przedłużał, skoro płatność byłaby tylko za wyleczenie.

  92. bodan 7 grudnia o godz. 8:54
    Bingo! 🙂

  93. Cadyk spod Tykocina 7 grudnia o godz. 12:52‎
    No cóż, gdyby tykocińscy Żydzi (i praktycznie niemal wszyscy Żydzi mieszkający przed wojną ‎w Polsce) nie pogardzali aż tak Polakami i polską kulturą, to by się zasymilowali i spolszczyli – ‎tak jak mieszkający w Polsce przedstawiciele innych narodów i nikt by ich wtedy nie odróżnił ‎od Polaków, w tym też i Niemcy. A tak, to przez swą głupotę, przez swą próżność i religijny ‎fanatyzm, to sami na siebie sprowadzili to nieszczęście w postaci Szoah. :-(‎

  94. Mauro Rossi 7 grudnia o godz. 1:41‎
    Etyka jest dyscypliną filozoficzną (podobnie jak np. epistemologia, estetyka czy metafizyka), a ‎więc NIE jest ona nauką, gdyż jej twierdzenia są w 100% arbitralne i nie dadzą się w żaden ‎sposób zweryfikować metodą naukową, czyli empiryczną. Dylematy moralne z definicji nie ‎mają zaś zadawalającego rozwiązania (np. czy ratować najpierw dziecko, czy też jego matkę), a ‎więc nie ma sensu nauczanie etyki, skoro ona nie zna ona rozwiania ogromnej większości ‎problemów etycznych, które na ogół są przecież moralnymi dylematami. I jakie reguły miały by ‎być według Ciebie nauczane w ramach etyki – kto by też je ustanowił czy wybrał? Przecież NIE ‎mamy jednej uniwersalnej etyki, a tylko wiele etyk, takie jak np.: katolicka, protestancka, ‎prawosławna, żydowska, muzułmańska, laicka, burżuazyjna, proletariacka, chłopska etc. Która ‎z nich i dlaczego powinna być twoim zdaniem wykładana na uczelniach medycznych i innych i ‎przez kogo?‎

  95. Mauro Rossi 7 grudnia o godz. 1:41‎
    Etyka jest dyscypliną filozoficzną (podobnie jak np. epistemologia, estetyka czy metafizyka), a ‎więc NIE jest ona nauką, gdyż jej twierdzenia są w 100% arbitralne i nie dadzą się w żaden ‎sposób zweryfikować metodą naukową, czyli empiryczną. Dylematy moralne z definicji nie ‎mają zaś zadawalającego rozwiązania (np. czy ratować najpierw dziecko, czy też jego matkę), a ‎więc nie ma sensu nauczanie etyki, skoro ona nie zna ona rozwiązania ogromnej większości ‎problemów etycznych, które na ogół są przecież moralnymi dylematami. I jakie reguły miały by ‎być według Ciebie nauczane w ramach etyki – kto by też je ustanowił czy wybrał? Przecież NIE ‎mamy jednej uniwersalnej etyki, a tylko wiele etyk, takie jak np.: katolicka, protestancka, ‎prawosławna, żydowska, muzułmańska, laicka, burżuazyjna, proletariacka, chłopska etc. Która ‎z nich i dlaczego powinna być twoim zdaniem wykładana na uczelniach medycznych i innych i ‎przez kogo?‎

  96. Mauro Rossi 7 grudnia o godz. 1:40‎
    Komuniści są, byli i będą u władzy albo w koalicjach rządowych w wielu państwach UE, np. w ‎Czechach, Portugalii czy na Cyprze. Niedawno komunista był prezydentem Cypru. Partie ‎komunistyczne działają w państwach demokratycznych na 100% legalnie, a zapisy w polskim ‎prawie, które można by interpretować jako zakaz działania partii komunistycznej są niezgodne z ‎międzynarodowymi traktatami podpisanymi i ratyfikowanymi przez Polskę, a więc nie mają one ‎mocy prawnej. Oczywiście, nie musisz się zgadzać z ideologią głoszoną przez komunistów, tak ‎jak ja nie zgadzam się z ideologią głoszoną przez liberałów, ale nie uważam z tego powodu, że ‎liberalizm powinien być prawnie zakazany. Przypominam Ci też, że to komunistom w dużej ‎mierze zawdzięczamy relatywnie wczesne obalenie faszyzmu we Włoszech. Gdyby nie ‎komuniści włoscy, to Mussolini rządziłby we Włoszech praktycznie do końca II wojny ‎światowej, a więc Włochy uznane by zostały nie za ofiarę nazizmu, a za zbrodnicze państwo, ‎tak jak III Rzesza i podzielone po wojnie na strefy okupacyjne.‎

  97. Mauro Rossi 7 grudnia o godz. 1:38‎
    Tak – nie jest pewne czy NATO przetrwa i czy Ameryka zachowa swoją dominującą pozycję.‎

  98. głos zwykły 7 grudnia o godz. 9:36‎
    ‎1. Sęk w tym, że TK dawno temu zszedł na psy i stał się tylko przybudówką PiS-u zamiast być ‎niezależnym sądem. Nie ma też żadnych podstaw do delegalizacji KPP, gdyż Konstytucja RP ‎gwarantuje nam wolność posiadania i głoszenia swych poglądów – Art. 54. 1. „Każdemu ‎zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania ‎informacji”.‎
    ‎2. Pieniądz daje wolność tylko tym, którzy mają go w nadmiarze, a czyni niewolników z ponad ‎‎90% ludności świata. Ponadto, to pieniądz pochodzący z wyzysku, czyli z kradzieży nie może ‎być uznany za legalnie pozyskany.‎

  99. kormoran 7 grudnia o godz. 19:31‎
    Bzdura – mechanicy z chęcią biorą się za trudne naprawy, gdyż z mogą wtedy policzyć sobie ‎znacznie więcej niż za proste, i podobnie jest z lekarzami w przypadku skomplikowanych ‎terapii. Poza tym, to mechanicy dają gwarancje na swoje usługi, w odróżnieniu od lekarzy i nie ‎można też porównywać usług komercyjnych dostarczanych przez mechaników, z których ‎można przecież zrezygnować, z misją służby zdrowia, która w żadnym wypadku nie powinna ‎być prywatyzowana, gdyż jej prywatyzacja zawsze prowadzi do jej zapaści – takiej jaką ‎obserwujemy dziś w Polsce. Poza tym, to nie ma sensu intensywne a więc kosztowne i ‎czasochłonne leczenie osób z chorobami nieuleczalnymi, gdyż to jest tylko przedłużanie ich ‎agonii, chyba, że chodzi tu o poprawę jakości życia w czasie agonii.‎

  100. Mad Marx 7 grudnia o godz. 17:43‎
    Racja – należy pozbawić profesury wszystkich (post)komunistycznych profesorów, w tym ‎unieważnić doktoraty i habilitacje zrobione w PRL-u, czyli nie tylko przez Dudów, ale także i ‎Kaczyńskich oraz Balcerowicza i generalnie odebrać wszystkie tytuły i uprawnienia zdobyte w ‎czasach PRL-u wszystkim, którzy twierdzą, że należy się z Polski pozbyć reliktów tzw. komuny.‎

  101. Mad Marx7 grudnia o godz. 17:35‎
    Ja też nigdy nie byłem zwolennikiem tow. Balcerowicza, gdyż to był i jest nadal twardogłowy ‎pseudonaukowiec, który nigdy realnie nie miał do czynienia z zarządzaniem jakikolwiek ‎budżetem, nawet domowym. Naczytał się on, zresztą w marnych tłumaczeniach, Friedmana i ‎Hayeka, którzy akurat w latach 1970- tych byli modni, również w kręgach kryptoliberałów ‎PZPR-owskich a jak się dorwał do stołka, to próbował te utopijne, neoliberalne koncepcje ‎wprowadzić w czyn, tak, jak dawniej jego partyjni towarzysze usiłowali wprowadzić to, co ‎zrozumieli a właściwie nie zrozumieli z Marksa i niestety z podobnym czyli żałosnym efektem. ‎Żadne z założeń tzw. Planu Balcerowicza nie zostało zresztą zrealizowane w czasie chociaż ‎zbliżonym do zakładanego, efekty negatywne były daleko większe od zakładanych zaś efekty ‎pozytywne mniejsze i pojawiły się dopiero wtedy, kiedy pod groźbą buntu społecznego władza ‎musiała częściowo odstąpić od neoliberalnego dogmatu, a o tym pisałem już w roku na 1996 ‎The University od Melbourne (rozprawa p.t. Decline Of Manufacturing in Poland 1989 – 1994). ‎I zgoda, że nawet jego guru, czyli Jeffrey Sachs przyznał, że się mylił i że jego neoliberalne ‎koncepcje niejednokrotnie przyniosły więcej szkody niż pożytku, ale Balcerowicz nie zdaje ‎sobie z tego sprawy do dziś.‎

  102. Mauro Rossi 7 grudnia o godz. 1:40‎
    Komuniści z Die Linke są też (Berlin, Brema i Turyngia) lub niedawno byli w rządach krajowych RFN-u.
    https://en.wikipedia.org/wiki/The_Left_(Germany)#State_Parliaments_(L%C3%A4nder)

  103. Mad Marx
    7 grudnia o godz. 17:43

    „Trzeba zacząć od siebie, Towarzysze”.

    Proszę Pana,
    @głosowi zwykłemu dałem wyraźnie do zrozumienia, a Pana informuję, że – bądź co bądź – zamieszczacie Panowie swoje wpisy na forum bloga POLITYKI LB Jana Hartmana.
    Tej POLITYKI, która jest wydawana w Warszawie od 1957 roku.
    Ponadto przypominam, że POLITYKA, jest polskim opiniotwórczym tygodnikiem społeczno-politycznym o charakterze liberalno-lewicowym. Myślę, że całej reszty, nie ma potrzeby uzasadniać.
    Owszem, wraz z dziennikiem TRYBUNA LUDU, tygodnik POLITYKA, był przez wiele lat (przynajmniej oficjalnie), jednym z organów prasowych PZPR. Do 1990 roku, posiadał nawet nagłówek o treści: „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się”.
    Jednak nie można zaprzeczyć, że np. w odróżnieniu od TRYBUNY LUDU, na łamach POLITYKI dopuszczano (w ramach obowiązującej wówczas cenzury prasowej) opinie, które nie zawsze lub nie do końca, były zgodne z oficjalną linią polityczną PZPR.
    Co prawda, pierwsze numery POLITYKI nie cieszyły się popularnością, były szare, ponure, wręcz ciężkie, a nawet „ciężkostrawne” w odbiorze oraz – jak wówczas żartowano – przypominały przysłowiowy „sen przodownicy pracy”. Chociażby dlatego – z grzeczności, nie wymieniam nazwisk autorów, których artykuły wówczas trafiały na łamy POLITYKI.
    Ale sytuacja zmieniła się radykalnie (in plus), kiedy nowym redaktorem naczelnym został Mieczysław F. Rakowski, który tę funkcję sprawował w latach 1958-1981.
    Dalsze koleje losu POLITYKI czytelnicy znają.
    Jednocześnie nadmieniam, że POLITYKA, nadal ma opinię pisma o charakterze liberalno-lewicowym.
    I stąd m.in., co pewien czas, na forum bloga LB wyrażam swoje osobiste zdziwienie z powodu treści niektórych wpisów.
    Moim zdaniem, niektórzy z uczestników tut. forum, powinni się wreszcie zdecydować, czy rzeczywiście im odpowiada liberalno-lewicowy charakter POLITYKI?
    Inaczej mówiąc: czy z POLITYKĄ im jest po drodze?
    Jeżeli POLITYKA im nie odpowiada, z jakichkolwiek powodów, to w każdej chwili, mogą przenieść się na inne pozycje prasowe, nawet na skrajnie prawicowo-narodowe! To jest możliwe, bez problemu.
    Znam osobiście kilka osób, które tak postąpiły.
    I – podobno – są autentycznie szczęśliwe z tego powodu.

    Panie i Panowie, podkreślam wyraźnie:
    na tym najlepszym ze światów – wszystko jest możliwe, także zmiana zainteresowań i ocena wszystkiego, co nas otacza.

  104. Mr Hyde 8 grudnia o godz. 7:19‎
    OK, ale albo liberalny albo lewicowy, gdyż liberalizm oznacza poparcie dla wolnego rynku, ‎czyli mechanizmu który generuje z jeden strony bogactwo nielicznych a z drugiej nędzę mas.‎
    ‎„Polityka” za czasów PRL-u była zaś organem zwolenników restauracji kapitalizmu, jakże ‎przecież licznych w PZPR, która to partia władzy przecież nigdy nie była monolitem, a tylko ‎chciała sprawiać takie wrażenie. Gdyby PZPR była monolitem, to by przecież nigdy by nie ‎oddala władzy przy owym meblu bez kantów, a raczej z kantami, tyle że nie stolarskimi, a ‎politycznymi…‎
    Poza tym, jak to powiedział kiedyś S. Lem – nie ma sensu pisać o szkodliwości picia alkoholu w ‎publikacjach przeznaczonych dla asystentów, a więc dobrze, że na tym blogu zabierają głos ‎zwolennicy różnych orientacji politycznych, gdyż tylko wtedy dyskusja jest ciekawa – inaczej ‎przypomina ona, jak np. na blogu Szostkiewicza, „dyskusję” z posiedzeń KC PZPR ‎transmitowanych przez ówczesną TVP, gdzie każdy mówca zgadzał się z przedmówcą i ‎pochwalał „jedynie słuszną linię” I Sekretarza KC.‎
    Pozdrawiam

  105. Ad problem ze szczepionkami na koronoświrusa:
    ZARZUT NR 1: Szczepionki, które nie zostały właściwie zbadane i których zastosowanie może ‎doprowadzić do nieoczekiwanych zmian zarówno na poziomie komórkowym, w tym zmian ‎szlaków sygnałowych i zmiany ekspresji genów. Szczególnie, że normalnie to testowanie ‎szczepionek trawa latami a nauka wciąż nie rozumie do końca jak działają wirusy i skąd się one ‎wzięły/‎
    ZARZUT NR 2: Informacja o możliwych powikłaniach czy niebezpieczeństwach związanych ze ‎szczepieniami NIE została podana opinii publicznej a na temat szczepień i ich korzyści i ‎zagrożeń NIE zorganizowano rzetelnej debaty publicznej.‎
    ZARZUT NR 3: Zbyt szybko wprowadzane na rynek szczepionki przeciw wirusowi SARS-CoV-‎‎2 nie zostały dotąd należycie zbadane, ich badania kliniczne zostały oparte o wyjątkowo ‎łagodne zalecenia Europejskiej Agencji Leków (EMA) i dlatego mają cechy eksperymentu na ‎ludzkości na wielką skalę.‎
    ZARZUT NR 4: Przygotowywane na rynek szczepionki nie zostały poddane odpowiednim ‎testom. Przeprowadzono próby kliniczne na stosunkowo niewielkiej grupie osób, które poddano ‎obserwacji jedynie w bardzo krótkim okresie czasu. W testowanych grupach nie uwzględniono ‎też wystarczającej liczby osób z grup ryzyka. Aby w pełni ocenić skuteczność szczepionki i ‎możliwość powikłań, potrzebny jest przecież okres co najmniej kilku lat rzetelnych badań. ‎Pamiętajmy talidomid odkryty w roku 1953 – sprzedawany bez recepty w latach 1957–1961 ‎jako lek usypiający ogólnego stosowania, a w większych dawkach jako lek przeciwbólowy dla ‎kobiet, których ciąża przebiegała z powikłaniami. Preparat został zarejestrowany w ponad 50 ‎krajach, pod różnymi nazwami handlowymi (Talimol, Kevadon, Nibrol, Sedimide, Quietoplex, ‎Contergan, Neurosedyn, Distaval i innymi). Już pod koniec roku 1960 udowodniono, że ‎talidomid ma silne działanie teratogenne (czyli powoduje uszkodzenia płodu). Było ono ‎szczególnie duże podczas pierwszych 50 dni ciąży. Zanim wykryto ten aspekt jego działania, ‎ofiarami tego specyfiku zostało jednak około 15 tysięcy ludzkich płodów, z czego 12 tysięcy ‎zostało donoszone i urodzone jako dzieci z głębokimi wadami rozwojowymi. Spośród owych 12 ‎tysięcy dzieci około 4 tysięcy zmarło przed ukończeniem pierwszego roku życia. Większość z ‎ocalałych osób żyje do dzisiaj, chociaż prawie wszyscy cierpią z powodu ciężkich deformacji ‎ciała, między innymi braku kończyn (fokomelia lub amelia) i nienaturalnych proporcji ciała
    ZARZUT NR 5: Pandemia ‘świńskiej grypy’ jest dobrym przykładem, że niedostatecznie ‎zbadane szczepionki wywołują więcej szkód niż korzyści. Przypadki narkolepsji czy innych ‎trwałych uszkodzeń były stosunkowo częste po podaniu niesprawdzonych szczepionek na ‎świńską grypę, a rządy niektórych państw (np. Szwecji) do dzisiaj wypłacają odszkodowanie ich ‎ofiarom.‎
    ZARZUT NR 6: Szczepionki na Covid to nie są to tradycyjne szczepionki, ale substancje ‎mogące w komórkach ludzkich prowadzić do modyfikacji ekspresji genów. Nie wiemy bowiem ‎do końca jakim procesom pod ich wpływem będzie podlegał wprowadzony RNA w naszych ‎komórkach. Zagrożeniem dla człowieka jest więc to, że osoby zaszczepione będą mniej odporne ‎na inne choroby.‎
    ZARZUT NR 7: Szczepionki oparte o mRNA nie były wcześniej dopuszczane do obrotu na ‎rynku, a więc ich długoletnie skutki uboczne nie są znane. Wyniki badań na ludziach czy ‎zwierzętach są niejednoznaczne i nie dają podstaw potwierdzenia bezpieczeństwa stosowania ‎szczepionek mRNA. To samo dotyczy szczepionek opartych o wektory wirusowe, np. ‎AZD1222 firmy AstraZeneca.‎
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26584354,naukowcy-antyszczepionkowcy-‎naciskaja-na-prezydenta-i-rzad.html#s=BoxMMt1‎

  106. Niemal regularnie w drodze do pracy mijam „galerię handlową”. Niezmiennie szokuje mnie przepełniony do ostatnich miejsc parking. Patrząc na stopień odpowiedzialności i codzienne wybory życiowe moich rodaków uważam, że ową żałobę powinno rozpocząć się uroczyście właśnie tam.
    Z przerażeniem odkrywam, że jestem w tym kraju kulturowo zupełnie obcy.
    Od kilku miesięcy pracuję nad opuszczeniem tego kraju. Jeszcze kilka drobnych kroków i będę mógł zacząć wzorem wielopokoleniowej rzeszy polskich emigrantów celebrować tęsknotę za ojczyzną bez jakiejkolwiek chęci by psuć sobie ten stan choćby krótkim do niej powrotem.

  107. PanKl 8 grudnia o godz. 18:45‎
    Gdzie chcesz emigrować? Ja mieszkałem i pracowałem (alfabetycznie) w Australii, na Cyprze, ‎w Danii, Niemczech, na Nowej Zelandii, w Portugalii, w RPA, Szwecji, UK i USA i uważam, że ‎to nie są dobre miejsca do życia dla Polaka. Najbliżej ideału są tu oczywiście Cypr i Portugalia, ‎ale aby tam się naprawdę dobrze poczuć, to trzeba się urodzić Grekiem, Turkiem czy ‎Portugalczykiem.‎

  108. Cadyk z Ger
    7 grudnia o godz. 22:03

    No cóż, gdyby tykocińscy Żydzi (i praktycznie niemal wszyscy Żydzi mieszkający przed wojną ‎w Polsce) nie pogardzali aż tak Polakami i polską kulturą, to by się zasymilowali

    Musze zaprotestować przyjacielu. To Żydzi byli pogardzani w całym świecie chrześcijańskim. Wszystko zaczęło się od wypaczenia roli Judasza. Z odważnego, honorowego, kochającego przyjaciela na śmierć i życie, tradycja chrześcijańska zrobiła z Judasza -> Jude szmalcownika. Wydal syna bożego na śmierć za pieniądze. Trudno się integrować będąc tak pogardzanym. Szacunek za szacunek, pogarda za pogardę – taka jest ludzka natura.

  109. Cadyk z Ger
    7 grudnia o godz. 22:03

    Obydwie święte księgi, i stara i nowa tylko pie… ludziom w głowach i szczują jednych na drugich

  110. Millbrook
    9 grudnia o godz. 1:15

    „Ja mieszkałem i pracowałem (…) na Nowej Zelandii (…) i uważam, że to nie są dobre miejsca do życia dla Polaka”.

    Dlaczego? Proszę o kilka słów uzasadnienia. Będę wdzięczny za udzielenie odpowiedzi.
    O powyższe proszę chociażby dlatego, że przed dwudziestoma pięcioma laty, wspólnie z żoną i córką, bardzo poważnie się zastanawiałem, nad możliwością emigracji do Nowej Zelandii.
    Wówczas ten kraj, pomimo tego, że leży niemal na końcu świata, wydawał się nam odpowiedni, aby tam zamieszkać i pracować.
    Ostatecznie, odrzuciliśmy pomysł emigracji do Nowej Zelandii i postanowiliśmy pozostać w Polsce, w której mieszkamy do dzisiaj.

  111. Cadyk spod Tykocina 9 grudnia o godz. 2:27
    Racja!
    Cadyk z Ger

  112. Cadyk spod Tykocina 9 grudnia o godz. 2:10‎
    Mylisz skutki z ich przyczynami, my dear friend. Żydzi byli bowiem pogardzani w całym ‎świecie chrześcijańskim i nie tylko chrześcijańskim, gdyż pogardzali oni gojami czyli nie-‎Żydami, nie chcieli się asymilować oraz zajmowali się lichwą i nieuczciwym handlem zamiast ‎pracą produkcyjną. I nie bierz na serio tych starożydowskich bajek…‎
    Szalom!‎
    Cadyk z Ger

  113. Mr Hyde 9 grudnia o godz. 15:37‎
    W wielkim skrócie – Nowa Zelandia pogrążona jest od lat 1980-tych w głębokiej recesji, ‎standard życia się tam wciąż pogarsza, ludności pochodzenia europejskiego ubywa a przybywa ‎imigrantów z III świata. Dobrze ponad 20% obywateli Nowej Zelandii uciekło z niej na ‎przełomie XX i XX wieku. W samej tylko Australii mieszka bowiem obecnie ponad 650 tys. ‎Nowozelandczyków czyli ponad 15% ludności tego państwa. Nowa Zelandia ma przepiękne ‎krajobrazy, ale piękniejszy jest od niej np. Cejlon czyli Sri Lanka, z której to „rajskiej” wyspy ‎rodowici Cejlończycy uciekają gdzie się tylko da i nie da…‎
    CDN

  114. Mało kto w Polsce bowiem wie, że Nowa Zelandia znajduje się od lat na równi pochyłej i ciąży ‎ku jej dolnemu końcowi, oraz to, że w roku 1950 Nowa Zelandia była na trzecim miejscu na ‎świecie jeśli chodzi o PKB per capita (1. USA $9573, 2. Szwajcaria 8939, 3. Nowa Zelandia ‎‎$8495, 5. Australia $7218). Niemcy Zachodnie (RFN) były wtedy na miejscu 14 ($4281) a ‎Polska na miejscu 21 ($2447) – brak jest za owe czasy wiarygodnych statystyk PKB PPP. W ‎roku 1973 Nowa Zelandia spadła w tych statystykach na 23 miejsce a dziś, jeśli chodzi o ‎porównywalny PKB, czyli PKB PPP per capita, to Nowa Zelandia jest dziś dopiero na 32 ‎miejscu na świecie ($37294), daleko za Szwajcarią (9 miejsce, $59561), USA (11 miejsce, ‎‎$57436), Niemcami (16 miejsce, $48730) i Australią (17 miejsce, $48,111), a tylko nieco przed ‎Polską (39 miejsce, $27811). Według CIA wyższy niż Nowa Zelandia PKB per capita (PPP) ‎mają dziś takie kraje jak na przykład Katar, Luksemburg, Singapur, Liechtenstein, Makao, ‎Bermudy, Wyspa Man, Brunei, Monako, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Irlandia, ‎Szwajcaria, San Marino, Wyspy Normandzkie, Falklandy, Norwegia, Hong Kong, USA, Arabia ‎Saudyjska, Islandia, Niderlandy, Bahrajn, Austria, Dania, Szwecja, Niemcy, Australia, Austria, ‎Chiny (tzw. Republika Chin czyli Tajwan), Dania, Oman, Kanada, Belgia, W. Brytania (UK), ‎Francja, Finlandia, Japonia, Malta, Gwinea Równikowa, Porto Rico i Korea (Południowa), a ‎doganiają Nową Zelandię Włochy, Hiszpania, Izrael, Cypr, Czechy i Słowenia a nawet i Polska.‎

  115. Choć więc jeszcze w latach 1970-tych Nowa Zelandia należała do najbogatszych państw świata i ‎nie znała ona bez-robocia, bez-domności, u-bóstwa i wyklu-czenia spo-łecznego, to pod koniec ‎tych lat nastąpiły tam neo-liberalne ekspery-menty, które spowodowały pojawienie się bez-‎robocia, bez-domności, u-bóstwa i wyklu-czenia spo-łecznego, czyli że ry-nek zawiódł tam nie ‎tylko najbiedniejszych mieszkańców kraju, ale ich większość. Konieczne jest więc na Nowej ‎Zelandii podniesienie płacy mini-malnej, budowa tysięcy tanich domów, zwiększenie nakładów ‎na opiekę zdrowotną, bezpłatne (w znaczeniu opłacane z budżetu państwa) wyższe studia oraz ‎walka z ubó-stwem szczególnie wśród dzieci i Mao-rysów czyli tamtejszych Abo-rygenów, oraz ‎walka z bez-domnością i wyklu-czeniem spo-łecznym. Niestety, ale to przychodzi za późno, w ‎kraju z gospo-darką i społe-czeństwem zrujnowanymi, tak jak w Polsce, przez neo-liberalną, ‎dogm-atyczną do-ktrynę wol-nego ry-nku.‎
    Pozdrawiam,‎
    Millbrook

  116. Millbrook
    9 grudnia o godz. 22:41 i 22:44

    Dziękuję Panu za informacje.

  117. Millbrook
    Ja jestem z Górnego Śląska. Inaczej do tego pewnie podchodzę. Niewiele mam tu do stracenia. Jedyne co mogę zrobić to pomóc dzieciom uciec od smrodu w powietrzu. Zarówno tego pm 2.5 jak i tego brunatno-kaczego, którego zmierzyć się nie da, ale czuć go dużo mocniej…

  118. PanKl 10 grudnia o godz. 23:59
    Proponuję więc wyjazd do Afryki – tam, gdzie nie było nigdy przemysłu.

  119. PanKl 10 grudnia o godz. 23:59
    Oczywiście poza RPA.

css.php