Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Tadeusz Rydzyk

7.12.2020
poniedziałek

Rydzyk, referendum aborcyjne, a nawet Jedwabne

7 grudnia 2020, poniedziałek,

Co łączy sprawę ostatnich haniebnych wypowiedzi Rydzyka z ponawianymi w ostatnich dniach wezwaniami opozycji do referendum w sprawie aborcji? Otóż sprawy te łączy naiwność i nieporadność ludzi dobrej woli, którzy gotowi są zło piętnować, a trudne rzeczy poddawać demokratycznym rozstrzygnięciom.

Czyż nie tak brzmi głos czystego serca? Zapewne, lecz roztropność czyste serce musi czasami upomnieć. Nie wolno potępiać Rydzyka za jego słowa bagatelizujące pedofilię ani nawoływać do referendum w sprawie aborcji. Kto tak czyni, nobilituje Rydzyka i odbiera powagę zagadnieniu aborcji.

Tadeusz Rydzyk nie jest człowiekiem honoru, którego słowa zasługują na to, aby się do nich odnosić. Od kilku dekad tumani prostych ludzi i wyłudza pieniądze od osób prywatnych i rządów, nieustająco snując bełkotliwą i szokująco prostacką ględę, której obłudnie dobrotliwy i protekcjonalny ton brutalnie kontrastuje z haniebną treścią, złożoną z odrażających pomówień i wymysłów, kłamstw i manipulacji, przeplatanych bezprzykładnym samochwalstwem i nachalnym domaganiem się pieniędzy.

Każdego człowieka o minimalnej choćby kulturze i wrażliwości słuchanie tego prostaczego, bigoteryjnego słowotoku niemalże fizycznie boli. Jako że ta monotonna działalność w samej swej istocie jest magmowata i nieróżnicowana, będąc nieustannym, powtarzalnym z nieubłaganą konsekwencją wykonywaniem tego samego „numeru”, czyli wysiewem pychy i nienawiści, po którym następuje ekshibicja numeru konta, wyróżnianie takiej czy innej wypowiedzi, aby ją napiętnować, pośrednio legitymizuje całość. Bo skoro ta czy inna wypowiedź Rydzyka jest skandaliczna, to znaczy to, po pierwsze, że być może większość tego, co mówi, nie zasługuje na taką krytykę, a po drugie, że Rydzyk ma kwalifikacje moralne oraz intelektualne do tego, aby taką czy inną jego elukubrację rozważać i piętnować.

Nie ma. Jest już naprawdę wszystko jedno, co wygaduje ten człowiek. Nie zasługuje na uwagę, tak jak nie zasługuje na nią pijany męt wrzeszczący u drzwi mordowni. Nie cytujmy Rydzyka, nie twórzmy mu czarnej nomen omen legendy.

Ta sama naiwność towarzyszy powszechnemu w mediach akceptowaniu wszetecznej działalności Rydzyka, który ziejąc pogardą dla Żydów, robi z siebie pierwszego czciciela Sprawiedliwych. Każdy, kto choćby minimalnie orientuje się w tych sprawach, wie doskonale, że nie stoi za tym nic innego jak utrwalanie łgarstw na temat rzekomo masowej bohaterskiej pomocy dobrych katolików dla braci Żydów oraz na temat niewdzięczności podłych Żydów, którzy przez nienawiść do Polaków tej świętej prawdy nie uznają, oskarżając nasz wielki Naród o antysemityzm.

Rzecz w tym, że ogromna większość Polaków nie orientuje się w tych sprawach nawet minimalnie ani zorientować się nie chce. Bardzo im odpowiada Rydzykowa przewrotność. Lecz są i tacy – ludzie naiwni o dobrych sercach – co to są gotowi w tym odrażającym łgarstwie i wszetecznym wycieraniu sobie brudnej gęby ludźmi, którzy z narażeniem życia ratowali Żydów, drążąc przy tym przed swoimi – mogącymi ich wydać – katolickimi sąsiadami, widzieć jakiś okruch dobrej woli. O święta naiwności! O podła naiwności!

Ta sama bezsilna złość towarzyszyła mi przed 20 laty, gdy zaczęto upamiętniać zbrodnię w Jedwabnem. Wciąż mówiło się tylko „Jedwabne”, „Jedwabne”. Jaki świetny sposób, aby utrwalić wśród Polaków przekonanie, że był to jakiś pojedynczy i wyjątkowy eksces. A przecież w promieniu kilkunastu kilometrów od Jedwabnego w pogromach wymordowano dobre 3 tys. Żydów! Jedwabne to tylko fragment historii sprzed 80 lat, podobnie jak cały ten zachodnio-podlaski region to jedynie fragment polskiego Żydów mordowania, które skończyło się na tysiącu ofiar pogromów tuż po wojnie. Ci sami, którzy płaczą nad stodołą w Jedwabnem, nie chcą nic wiedzieć o innych stodołach. Jakże frustrują mnie ci ludzie „dobrej woli”.

Niekompetencja i naiwność chętnie podają się za niewinność. Ba, sama głupota bywa tą niewinnością usprawiedliwiana. Otóż nie można się na to godzić. Szkodliwą naiwność trzeba strofować i pouczać. Niechaj więc pouczenie dotrze do uszu tych polityków, którzy w całej swojej niewiedzy o tym, na czym polega problem aborcji, radośnie proponują referendum w tej sprawie.

To pomysł absurdalny. Demokracja bezpośrednia to, owszem, piękna idea, lecz plebiscyty możliwe są tylko w sprawach prostych, których natura zrozumiała jest dla człowieka przeciętnie i nieco niżej niż przeciętnie (bo tacy też głosują) inteligentnego. Są to kwestie, w których wola może mieć większe znaczenie niż względy celowo-racjonalne. Jednak nawet wtedy, gdy sprawa jest tego rodzaju i, dajmy na to, decydujemy o tym, na jakie cele wydać wspólne pieniądze gminy albo czy pozwolić ludziom na palenie marihuany, niezbędne jest przedstawienie obywatelom odpowiedniego kompendium argumentów obu stron sporu.

Trzeba wielkiej kultury politycznej, aby takie oficjalne kompendium w łonie instytucji publicznych stworzyć, a następnie żeby obywatele faktycznie je przed podjęciem głosowania sumiennie i ze zrozumieniem przeczytali. To prawie że świat idealny.

Wierzę, że mieszkańcy Szwajcarii czasami się do tego ideału zbliżają – znacznie trudniej uwierzyć mi w podobne cuda w rozmiłowanych w referendach Stanach Zjednoczonych. Natomiast rozstrzyganie o prawie aborcyjnym w drodze referendów (ten horror zdarza się na świecie) to nonsens piramidalny. Nie ma bowiem najmniejszych nawet szans na to, aby większość bądź nawet tylko znacząca część była w stanie pojąć, na czym polega ten problem.

Niedostępne szerszej publiczności jest już samo odróżnienie oceny aborcji jako takiej od oceny różnych wchodzących w grę możliwości prawnego jej uregulowania. Tylko bowiem bardzo niewielu ludzi wie, że regulacja prawna w wielu przypadkach zezwala na praktyki złe i niemoralne. Na pytanie, dlaczego bardzo zła rzecz nie powinna zawsze być zakazana, zna odpowiedź bardzo niewielu obywateli. Niewielu też rozumie, jakie funkcje spełniają regulacje prawne, a w tym prawo aborcyjne.

Zresztą gdyby nawet było inaczej, nadal wiedza o problemach związanych ze zjawiskiem aborcji pozostawałaby niedostępna dla opinii publicznej, niewiedzącej nawet, gdzie takiej wiedzy mogłaby poszukiwać.

Bardzo proszę o litość dla rozumu i odrobinę refleksji tam, gdzie bezmyślność i naiwność są wodą na młyn cwaniaków i populistów.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 165

Dodaj komentarz »
  1. Ignorancja Polaków jeśli chodzi o znajomość historii jest urzekająca: całkiem niedawno, po obejrzeniu filmu „Sobibór”, moja trzydziestokilkuletnia znajoma, całkiem rozgarnięta zresztą osoba, obezwładniła mnie stwierdzeniem, że do tej pory nie wiedziała, że byli Polacy, którzy w czasie wojny wydawali Żydów Niemcom. Znajomy, lat ok. 40, mocno zainteresowany bieżącą polityką, na moje stwierdzenie, że Kaczyński skończy jak Ceausescu, odrzekł, że nie kojarzy tego ostatniego, i poprosił, żebym mu przypomniał, kto to był. Niestety, nawet po przypomnieniu nie skojarzył kto zacz. Niech się Pan zapyta przeciętnego 30-latka, nawet po studiach, o Jedwabne – zaręczam, że odpowiedzią będzie zdradzający szczerą i uczciwą niewiedzę bełkot. Niech pan zapyta na ulicy warszawiaka, gdzie było getto, to się Pan moze dowie, że na Mokotowie. Albo na Powiślu. Polacy, w swej masie, się niczym w sferze intelektualnej nie interesują. NICZYM. Niczego nie chcą wiedzieć, niczego nie czytają, nic ich nie pasjonuje. A Panu się marzy, by oni o Radziłowie wiedzieli…

  2. W Szwajcarii, w latach 80-tych, w referendum o przerywaniu ciazy 70 % wyborcow bylo za. Od tego czasu, jedyna proba katolickich dogmatykow by to prawo nadgryzc (ograniczenie finansowania) skonczyla sie wynikiem 70 % przeciw zmianie. Wiecej nie probowali.
    Glosujemy tu 4-5 razy w roku, na 10-20 tematow, bez progu waznosci referendum. Jest mozliwe przygotowanie spoleczenstwa w Polsce do demokracji bezposredniej wprowadzajac ja stopniowo od szczebla gminy.

  3. I słusznie, Panie Profesorze. Referendum w sprawie aborcji odbyło się tuż przed wprowadzeniem tego ponoć kompromisowego prawa i podobno ugrzęzło w zamrażarce sejmowej, no a potem karty z podpisami przeciw tej ustawie zostały chyba zniszczone. A co do Rydzyka, to takim jak on jest większość kleru i dlatego pozostaje on bezkarny. Również słuszne jest to co Pan mówi – należy przestać pisać i mówić o Rydzyku, bo to tylko niepotrzebnie ‚napędza’ mu popularność.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zgadzam się, że Rydzyka należy zamilczeć.
    A referendum na temat aborcji jest kompletną bzdurą, na której próbuje się odbić od dna dogorywające PSL.

  6. Pan Profesor Hartman

    „Bardzo proszę o litość dla rozumu i odrobinę refleksji tam, gdzie bezmyślność i naiwność są wodą na młyn cwaniaków i populistów”.

    Z całym szacunkiem i podziwem dla Pańskiej przenikliwości i wyrazistości, Panie Profesorze, ale przecież prosi Pan o litość dla rozumu i odrobinę refleksji w domu wariatów. Rozum to inaczej umiejętność myślenia – a gdzie to tak w egzaltowanej Rzeczypospolitej racjonalnego myślenia uczą, skoro systemowo nie ma tego nawet na uniwersytetach (najwyżej robią to między wierszami nauczyciele pasjonaci). Uczą wiedzy, nie myślenia, którego ostatnio uczyli w czasach, powiedzmy, Epikura, podczas spacerów w ogrodach, a ‚potem długo nic do dziś. Pod rządami cywilizacyjnego nieporozumienia zwącego się „Kościół rzymsko-katolicki” oraz politycznych grup prywatnych interesów, jakimi są niektóre (nie śmiem oskarżać wszystkich) partie polityczne, odbywa się systemowe paraliżowanie lub przerabianie aparatu myślenia na smarkaty, chaotyczny, kaczkopodobny ład sposobem wbijania w niewinne główki religijnych bajęd, historycznych baśni, mitów, kłamstw i arogancji, a nawet pogardy dla świata otwartego, niezależnego od podlejszych pokus intelektu.

    Tak więc rozumiem Pana prośbę o litość dla rozumu i odrobinę refleksji, ale najpierw ten rozum trzeba – jak umiejętność podnoszenia ciężarów – w pocie czoła wypracować, bo się sam z siebie od prośby nie pojawi. Tylko wymyślony przez niekumatych, identycznie jak oni niekumaty, nic nie rozumiejący z ewolucji Bóg, dał „rozum i wolną wolę” jednorazowym, prostym aktem: „Masz”. Wagę takiej darmochy ślepy widzi i głuchy słyszy niemal w każdej sekundzie jakże rozumnego życia pod kierownictwem jedynego prawdziwego Kościoła, pana Rydzyka w aureoli oraz prawych i sprawiedliwych ludzi bożych – tak niepokalanych, że nawet trochę nieładnego, ale przecież banalnego i codziennego słowa bożego ludu „Wypierdalać!” się brzydzą, nie rozumieją. Lub udają.

  7. Ja się z profesorem zgadzam w kwestii nieorganizowania referendum w sprawie przerywania ciąży (proponuję zmienić język, będzie łatwiej). Właściwie nie powinienem się w tym temacie wypowiadać, ponieważ jestem mężczyzną, dlatego zajmę się tylko tym, kto i jak powinien o przerywaniu ciąży decydować. Kwestie moralne zostawiam moralistom. Referendum w Polsce nie uda się na żaden temat, ponieważ nie zagłosuje w nim 50% uprawnionych i będzie nieważne. Istnieją jednak przykłady podejmowania decyzji w sposób bardziej demokratyczny od tego, że raz na 4 lata idziemy na wybory, w tym momencie politycy pragną wiedzieć, co nam w duszy gra, a później mają nas po prostu w dupie, uważają za durni i małe dzieci, które nie potrafią wybrać drogi życiowej. Przecież można stworzyć wybrane losowo zespoły delibratywne, które zapoznają się z problemem (tu przerywania ciąży) od strony faktów, a nie przekonań i wierzeń. Muszą znać skutki swojej decyzji i dopiero wtedy mogą oddać głos na tak lub nie w rozpatrywanej sprawie. W ten sposób zrealizujemy pragnienie demokratycznego rozstrzygania ważnych spraw przez obywateli i dla nich, a nie poprzez tzw. demokrację przedstawicielską. Czy wyborcy takiego synalka „Obatela” w ogóle wiedzieli kogo wybierają? I ktoś taki ma decydować, co kobieta zrobi ze swoim ciałem? Przecież to nawet nie jest żart, to horror.

  8. Nie napisałam, że wtedy uczestnicy referendum wypowiedzieli się przeciwko owemu ‚miłosiernemu’ prawu do aborcji i dlatego zostało zamrożone.

  9. jest jeszcze aspekt, ktory zadziwiajaco rzadko jest poruszany. Dlaczego Rydzyk, aferzysta, defraudator i zwykly zlodziej, ma prawo tytulowac sie „doktorem”? O tempora, o mores, zerowy dorobek naukowy, swiadectwo jak deprecjonuja sie tytuly „akademickie”. To jak „doktorat” niejakiego Jakiego albo szczyt zenady, „habilitacja” i nominalna „profesura” KUL niejakiego Czarnka. Czlowiek o zerowym dorobku naukowym, ktorego wiekszosc cytowan z jego „prac naukowych” sa jego wlasnym dzielem, w przypadku ktorego zupelnie kuriozalnie w historii polskiej nauki jest ten sam promotor pracy magisterskiej, doktorskiej i habilitacyjnej, takie intelektualne zero bez jakiegokolwiek dorobku jest wszechwladnym rzadca nad oswiata, od swiadectwa ukonczenia przedszkola do habilitacji (albo nawet nadania tytulu profesorskiego)!!! Kiedys sie mowilo ze na uczelni w ktorej studiowalem (Pol. Sl.) to wydzial gorniczy, zwany „weglowym” byl tzw. bypassem jak chodzi o nadawanie stopni naukowych (tzn. z pominieciem obowiazujacych procedur, wazne dla partyjnych i innych prominentow). Dzis takim bypassem wydaje sie niestety byc caly KUL, uczelnia posiadajace tak piekne tradycje. To boli tym bardziej. Szkoda.

  10. Wróćmy do pandemii i problemu ze szczepionkami na koronoświrusa:
    ZARZUT NR 1: Szczepionki, które nie zostały właściwie zbadane i których zastosowanie może ‎doprowadzić do nieoczekiwanych zmian zarówno na poziomie komórkowym, w tym zmian ‎szlaków sygnałowych i zmiany ekspresji genów. Szczególnie, że normalnie to testowanie ‎szczepionek trawa latami a nauka wciąż nie rozumie do końca jak działają wirusy i skąd się one ‎wzięły/‎
    ZARZUT NR 2: Informacja o możliwych powikłaniach czy niebezpieczeństwach związanych ze ‎szczepieniami NIE została podana opinii publicznej a na temat szczepień i ich korzyści i ‎zagrożeń NIE zorganizowano rzetelnej debaty publicznej.‎
    ZARZUT NR 3: Zbyt szybko wprowadzane na rynek szczepionki przeciw wirusowi SARS-CoV-‎‎2 nie zostały dotąd należycie zbadane, ich badania kliniczne zostały oparte o wyjątkowo ‎łagodne zalecenia Europejskiej Agencji Leków (EMA) i dlatego mają cechy eksperymentu na ‎ludzkości na wielką skalę.‎
    ZARZUT NR 4: Przygotowywane na rynek szczepionki nie zostały poddane odpowiednim ‎testom. Przeprowadzono próby kliniczne na stosunkowo niewielkiej grupie osób, które poddano ‎obserwacji jedynie w bardzo krótkim okresie czasu. W testowanych grupach nie uwzględniono ‎też wystarczającej liczby osób z grup ryzyka. Aby w pełni ocenić skuteczność szczepionki i ‎możliwość powikłań, potrzebny jest przecież okres co najmniej kilku lat rzetelnych badań. ‎Pamiętajmy talidomid odkryty w roku 1953 – sprzedawany bez recepty w latach 1957–1961 ‎jako lek usypiający ogólnego stosowania, a w większych dawkach jako lek przeciwbólowy dla ‎kobiet, których ciąża przebiegała z powikłaniami. Preparat został zarejestrowany w ponad 50 ‎krajach, pod różnymi nazwami handlowymi (Talimol, Kevadon, Nibrol, Sedimide, Quietoplex, ‎Contergan, Neurosedyn, Distaval i innymi). Już pod koniec roku 1960 udowodniono, że ‎talidomid ma silne działanie teratogenne (czyli powoduje uszkodzenia płodu). Było ono ‎szczególnie duże podczas pierwszych 50 dni ciąży. Zanim wykryto ten aspekt jego działania, ‎ofiarami tego specyfiku zostało jednak około 15 tysięcy ludzkich płodów, z czego 12 tysięcy ‎zostało donoszone i urodzone jako dzieci z głębokimi wadami rozwojowymi. Spośród owych 12 ‎tysięcy dzieci około 4 tysięcy zmarło przed ukończeniem pierwszego roku życia. Większość z ‎ocalałych osób żyje do dzisiaj, chociaż prawie wszyscy cierpią z powodu ciężkich deformacji ‎ciała, między innymi braku kończyn (fokomelia lub amelia) i nienaturalnych proporcji ciała
    ZARZUT NR 5: Pandemia ‘świńskiej grypy’ jest dobrym przykładem, że niedostatecznie ‎zbadane szczepionki wywołują więcej szkód niż korzyści. Przypadki narkolepsji czy innych ‎trwałych uszkodzeń były stosunkowo częste po podaniu niesprawdzonych szczepionek na ‎świńską grypę, a rządy niektórych państw (np. Szwecji) do dzisiaj wypłacają odszkodowanie ich ‎ofiarom.‎
    ZARZUT NR 6: Szczepionki na Covid to nie są to tradycyjne szczepionki, ale substancje ‎mogące w komórkach ludzkich prowadzić do modyfikacji ekspresji genów. Nie wiemy bowiem ‎do końca jakim procesom pod ich wpływem będzie podlegał wprowadzony RNA w naszych ‎komórkach. Zagrożeniem dla człowieka jest więc to, że osoby zaszczepione będą mniej odporne ‎na inne choroby.‎
    ZARZUT NR 7: Szczepionki oparte o mRNA nie były wcześniej dopuszczane do obrotu na ‎rynku, a więc ich długoletnie skutki uboczne nie są znane. Wyniki badań na ludziach czy ‎zwierzętach są niejednoznaczne i nie dają podstaw potwierdzenia bezpieczeństwa stosowania ‎szczepionek mRNA. To samo dotyczy szczepionek opartych o wektory wirusowe, np. ‎AZD1222 firmy AstraZeneca.‎
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26584354,naukowcy-antyszczepionkowcy-‎naciskaja-na-prezydenta-i-rzad.html#s=BoxMMt1‎

  11. Aborcja na życzenie, to tylko krok do eutanazji na życzenie .
    To nie może być problemem rostrzyganym w referendum.
    Muszą być jakieś moralne i religijne ograniczenia przed rozpasaniem libertynów i dewiantów seksualnych. Musi istnieć jakiś filtr niedopuszczający do władzy zdeprawowanych ludzi nad światem. Człowiek uzyskał w XX wieku siłę samozagłady, której nigdy nie miał. Ta moc ludzi władzy podejmujących decyzję obejmującą całe narody, okazuje się dla nich zbyt wielka do uniesienia. Ludzie władzy nie przestrzegają prostych zasad zapisanych w Dekalogu. Dewianci chcą wymazać wszystkie zapisy obowiązków moralnych, chcą nawet pozbyć się wyrzutów sumienia.

  12. Panie Profesorze,‎
    Tzw. „Ojciec” Dyrektor jest klasycznym wręcz przypadkiem tzw. self hating Jew, czyli Żyda ‎nienawidzącego siebie samego. Według Wikipedii, „Żyd nienawidzący” się lub „Żyd ‎nienawidzący siebie” (kojarzony z auto-antysemityzmem) to pejoratywne określenie stosowane ‎do Żydów postrzeganych lub rzekomo posiadających poglądy antysemickie. Podobne ‎oskarżenia o dyskomfort z własną żydowskością niektórzy Żydzi zawsze wysuwali przeciwko ‎innym Żydom, nawet zanim zaistniał ruch syjonistyczny. Koncepcja ta zyskała powszechne ‎uznanie po wydanej przez Theodora Lessinga książce „Der jüdische Selbsthaß” („Żydowska ‎nienawiść do siebie) z roku 1930, w której wyjaśniono postrzeganą wśród żydowskich ‎intelektualistów skłonność do podżegania do antysemityzmu poprzez przedstawienie ich ‎poglądów na temat judaizmu. Mówi się, że termin ten stał się czymś w rodzaju kluczowego ‎terminu potępienia w debatach na temat syjonizmu w okresie zimnej wojny i poza nim. A ‎wszystko to zaczęło się w połowie XIX w niemieckim wówczas Wrocławiu, kiedy to waśnie ‎między Żydami ortodoksami z wrocławskiego seminarium a Żydami reformowanymi ‎spowodowały, że każda strona oskarżyła drugą o zdradę żydowskiej tożsamości, a ortodoksyjni ‎Żydzi zarzucali Żydom reformowanym, że identyfikują się bardziej z niemieckim ‎protestantyzmem i niemieckim nacjonalizmem niż z judaizmem.‎
    A co do Jedwabnego, to przypominam po raz kolejny, że odpowiedzialni tam byli głównie ‎niemieccy okupanci oraz antypolska postawa tamtejszych Żydów. Przecież wydarzenia w ‎Jedwabnem odbyły się dopiero wtedy, kiedy rządziła tam niemiecka (nazistowska) administracja, ‎a Bezirk Bialystok (Okręg Białystok) podlegał bezpośrednio Berlinowi, jako że nie należał on ‎nawet do GG. Świństwem jest więc zwalać winę za te wydarzenia na Polaków. To przecież ‎niemieckie okupacyjne władze cywilne i wojskowe były odpowiedzialne za zapewnienie ‎bezpieczeństwa mieszkańcom Jedwabnego, niezależnie od ich narodowości, rasy czy też religii.‎
    I dlaczego boi się Pan plebiscytów, czyli demokracji jedynie prawdziwej, a więc bezpośredniej? ‎Przecież obecna demokracja pośrednia to jest jak to picie szampana przez naród ustami posłów i ‎senatorów, a więc z prawdziwą demokracją nie ma ona nic wspólnego poza oczywiście nazwą, a ‎populizm, tak przez Pana nielubiany, to jest przecież inaczej demokratyzm, gdyż ‘demos’ to ‎znaczy po łacinie to samo co ‘populus’, czyli po polsku ‘lud’. No cóż – najgorsze, to jak ktoś ‎wiedząc trochę, ma iluzję, że wie wszystko, tak jak ci profesorowie fizyki pod koniec XIX ‎wieku, którzy uważali że wiedzą wszystko, a zaraz po nich przyszła na świat mechanika ‎kwantowa i teorie względności, które zburzyły cały ówczesny fundament nauk prawdziwych, ‎czyli ścisłych (eksperymentalnych).‎

  13. BWTB 8 grudnia o godz. 11:01‎
    Polacy nie biorą udziału w referendach, gdyż słusznie nie wierzą, ze ich głos może cokolwiek ‎zmienić w systemie, w którym rządzą nie ludzie, a pieniądz, czyli w realnym kapitalizmie.‎
    adogopanotruj 8 grudnia o godz. 8:36‎
    Zgoda, ale to możliwe byłoby tylko wolnej Polsce, czyli uwolnionej spod obecnego dyktatu UE ‎czyli Niemiec, NATO czyli USA i last, but not least – Watykanu.‎
    ponętnymisio 8 grudnia o godz. 0:26‎
    Zadaj podobne pytania o niechlubne karty ze swej historii Amerykanom czy Brytyjczykom, ‎zanim zaczniesz kalać polskie gniazdo. :-(‎

  14. Och, jakże łatwo, słusznie i wzniośle jest owinąć się togą, odwrócić plecami do pętaka Rydzyka i zejść ze sceny aby poszukać forum godnego naszego intelektu i prawości.
    A Rydzyk niech sam sobie stoi na scenie. A przed nim pełny amfiteatr widzów. Przepraszam – wyborców.

  15. zbigniew 8 grudnia o godz. 13:40‎
    Niejaki Rydzyk, czyli aferzysta, defraudator i zwykły złodziej, ma prawo tytułować się ‎‎„doktorem” tak samo jak ma to prawo np. Kaczyński czy Balcerowicz – obaj „doktorzy” z ‎odpowiednio pseudo-marksistowskiej nauki o prawie i ekonomii, oraz Jan Hartman, absolwent ‎KUL-u, czyli katolickiego pseudo uniwersytetu.‎‎
    Przypominam, że Jarosław Kaczyński zdał na UW egzaminy doktorskie z teorii państwa i prawa ‎oraz filozofii marksistowskiej (oba na „bardzo dobrze”), a 8 grudnia roku 1976 obronił tam ‎pracę doktorską „Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wyższą”. Recenzowali ją ‎profesorowie: Ryszard Malinowski, Michał Pietrzak i Wiesław Skrzydło. Uzyskała ona ‎pomyślne recenzje i wszyscy członkowie Rady Naukowej Instytutu Nauki o Państwie i Prawie ‎na WPiA UW byli za nadaniem obcemu Nadpremierowi stopnia naukowego doktora.‎
    Natomiast Leszek Balcerowicz doktoryzował się w roku 1975 na Wydziale Handlu ‎Zagranicznego SGPiS na podstawie rozprawy p.t. „ Koszty przedsięwzięć innowacyjnych” u ‎profesora Zbigniewa Kameckiego, który w latach 1967–73 był doradca ekonomicznym Stefana ‎Jędrychowskiego – ówczesnego ministra spraw zagranicznych, od 1987 doradcą ministrów ‎współpracy gospodarczej z zagranicą, a w latach 1968–1970 r. pełnił na Wydziale Handlu ‎Zagranicznego SGPiS funkcję prodziekana ds. badań i współpracy naukowej z zagranicą, a więc ‎był on bardzo zaufanym PZPR-owskim towarzyszem, autorem takich opracowań jak np.:‎
    ‎- „Nowa faza kryzysu walutowego w krajach kapitalistycznych” w: „Kryzys walutowy na ‎Zachodzie”, praca zbiorowa, „Zeszyty Dokumentacyjne PAP” 1968, nr 6,‎
    ‎- „Kierunki zmian w systemie koordynacji planów krajów RWPG” w, „Gospodarka Planowa” ‎‎1969, nr 10 czy
    ‎- „Kierunki rozwoju integracji gospodarczej krajów RWPG” w: „Integracja ekonomiczna krajów ‎RWPG”, praca zbiorowa, Książka i Wiedza (wydawnictwo PZPR), Warszawa 1970.‎

  16. Żydzi odpowiedzialni za śmierć wielu Polaków na kresach wschodnich. Ponura prawda wychodzi na jaw.

    1. Przyjechaliśmy do Kotunia. Jechaliśmy przez różne strefy. Wyjeżdżaliśmy – byli jeszcze Polacy, przyjeżdżaliśmy do Bychawy – byli już Rosjanie. Nie zapomnę momentu, gdy na szosie stał stół, przy stole stali enkawudziści, a Żydzi z karabinami [i z] czerwonymi opaskami na rękach, rewidowali tłumy ludzi, które przechodziły przez sowiecki kordon. Z boku stał samochód ciężarowy i wszystkich oficerów, urzędników państwowych, wyłapywano. Rosjanie nie znali stosunków w Polsce, nie wiedzieli co to są za dokumenty, nawet jeżeli ktoś by okazał jakiś dokument, to by nie wiedzieli nawet, co to jest za dokument. Natomiast miejscowi Żydzi w Bychawie robili to za Sowietów. Będę starał się być w Bychawie, może w tym roku pojadę do Bychawy, żeby w miejscowych annałach pokazać rolę, jaką spełniali Żydzi. Nie wszyscy…

    2. Bo Żydzi katowali jej rodzinę. Pod przysięgą mogę powiedzieć jak to było. Niedziela rano. Widzę, że z miasta leci brat tej Surowskiej. Biegł w stronę domu. Za chwilę jechało trzech, czy czterech kozaków na koniach. I masa Żydów biegła za nimi. Oni szukali tego brata Surowskiej. Znaleźli rodziców tego chłopaka i chcieli się dowiedzieć, gdzie on jest. Rodzice szli w zaparte i nie powiedzieli. Wtedy ci Żydzi ich normalnie krzyżowali, drutowali, bili, naftę do nosa wlewali, do ust, żeby tylko powiedzieli, gdzie ten chłopak jest. Nie powiedzieli. No to ci bagnetami w stodole szukali. Wbijali je na oślep w siano. Znaleźli. Wyciągnęli bagnet we krwi. Przywieźli go do szpitala, który był na plebanii i zabrali do Mińska do więzienia.

    3. Żydzi z bronią krótką w ręku wraz z kilkoma żołnierzami radzieckimi prowadzili polską policję granatową, plując na nich, krzycząc „przepuścić tych psów”. Policja szła bez pasów, z rękami w górze, szli na śmierć. Szli w pięciu grupach, około 300 osób. Szli w stronę mostu na rzece Słucz w las.

    4. Gdy się zjawiłem na ul. Halickiej, starsza siostra żony i ciotka – rodzice bowiem już nie żyli – zachowały się tak, jakbym był duchem.
    – Na miły Bóg – mówiły – uciekaj stąd, tu się dzieją straszne rzeczy – zaczęły wyliczać, kto został aresztowany, kto już rozstrzelany. – Miejscowi nacjonaliści ukraińscy, Żydzi denuncjują wszystkie byłe wybitniejsze osobistości.

    5. Żydzi na Kresach nie mają jednak na sumieniu tylko polskich oficerów i urzędników państwowych. Iranek-Osmecki, z tych czy innych powodów (ukłon w stronę przewrażliwionych na tym punkcie Żydów?), nie wymienił setek tysięcy zwykłych Polaków zesłanych na Sybir z pomocą Żydów nie dlatego, że byli przeciwnikami komunizmu, antysemitami, kapitalistami, „zgniłą” inteligencjq czy kułakami, ale wyłącznie dlatego, że byli Polakami. Wiadomym jest np., że tylko z małego miasteczka Brańska na Białostocczyźnie „wskutek żydowskich donosów wywieziono na Syberię aż 114 osób” (Dokument czy obsesyjna fantazja, „Słowo”, 11.6.1996). Zenon Skrzypkowski w tymże samym artykule wspomina: „Tak się składa, że ja też pochodzę z tego regionu, z równie małego miasteczka, Drohiczyna, odległego od Brańska zaledwie 25 km. Pamiętam, że w latach 1939-1941, w czasie okupacji bolszewickiej na tych terenach, Żydzi niemal powszechnie kolaborowali z Sowietami, zrywając wszelkie więzi przyjaźni, sąsiedztwa i koleżeństwa. M.in. za ich przyczyną wielu polskich patriotów znalazło się na Syberii bądź w sowieckich łagrach…”.

  17. woytek 8 grudnia o godz. 15:54‎
    Eutanazja na życzenie jest dostępna dla każdego – masz do wyboru np. otrucie się nadmierną dawką ‎lekarstw, zatrucie gazem czy spalinami, powieszenie się czy skok z dachu wysokiego budynku etc. ‎Nie wszytko musi być przecież zaraz lekkie, łatwe i przyjemne, tak jak np. TV Polsat. I dlaczego ‎niewierzący i wyznawcy innych religii niż chrześcijańsko-żydowskich mają przestrzegać ‎przykazania zawarte w Dekalogu? I gdzie widziałeś sumienie, szczególnie u księży-pedofilów?‎

  18. Ciekawostka przyrodnicza:‎
    Ojciec Dyrektor zachwyca się z anteny „multikulturowością Izraela”, która „jest piękna, ‎wzbudza szacunek i powoduje wielkie ubogacenie”. Skąd ten zwrot w jego działalności? – ‎zastanawiają się autorzy książki „Imperator. Sekrety ojca Rydzyka”, której fragment ‎publikujemy.”‎
    Po 2015 roku w Radiu Maryja i TV Trwam już nie ma żadnych prelekcji na temat Holocaust ‎Industry. Przeciwnie: toruńska telewizja retransmituje Dzień Judaizmu, a Ojciec Dyrektor ‎zachwyca się z anteny „multikulturowością Izraela”, która „jest piękna, wzbudza szacunek i ‎powoduje wielkie ubogacenie”. Kaplica Pamięci w przyziemiu toruńskiej świątyni to jedno, o ‎Parku Pamięci jeszcze napiszemy. Zwrot w kwestii żydowskiej nie odbywa się oczywiście bez ‎trudów. – Czy rebe Rydzyk przystąpił do loży B’nai B’rith? – pyta prawicowy bloger „Gajowy ‎Marucha”, przywołując najstarszą żydowską organizację samopomocową. Tym, co wywołało go ‎do tablicy, było wystąpienie attaché kulturalnej ambasady Izraela na konsekracji kościoła ‎NMPGNEiśJPII. „Obserwując zaangażowanie [Rydzyka] w prożydowską (…) propagandę, ‎uzasadnione jest twierdzenie, że został niezrzeszonym, lecz niezwykle aktywnym ‎wolontariuszem tejże loży”.‎
    Piotr Głuchowski, Jacek Hołub „Czy rebe Rydzyk przystąpił do loży B’nai B’rith?”‎
    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/ksiazki/fragmentyksiazek/1929464,1,czy-rebe-‎rydzyk-przystapil-do-lozy-bnai-brith.read

  19. C.d.
    ‎„Ga-jowego Ma-ruchę” – właściwie Mirosława Wiechowskiego – starsi internauci znają jako ‎lidera grupy dyskusyjnej Ciemno-gród, która przeżyła szczyt popularności dwie dekady temu. ‎Młodsi – jako twórcę radykalnie prawicowej witryny Wirtualna polonia.c o m. W realu to ‎szwedzki emeryt o polskich korzeniach, znajomy niedoszłego prezydenta Sta-na Ty-mińskiego, ‎głośnego niegdyś lidera Prawdziwych Polaków z „Solidarności” Zygmunta Wrzo-daka oraz ‎ultraprawicowego publicysty Radia Maryja, wspominanego już Michalkiewicza. Ten ostatni, ‎autor książki „Studia nad -żydo-filią” i określenia „chwilowo nieczynny obóz zagłady w ‎Oświęcimiu”, kiedyś tłumaczył na falach Torunia, że „Judej-czykowie próbują wymusić na ‎naszym rządzie zapłatę ha-raczu zwanego dla niepoznaki re-windykacjami, a stoi za tym ‎Światowy Kongres Żydów – główna firma koncernu Holo-caust In-du-stry”. Alarmował z anteny, ‎że Polska jest upokarzana „rozdmuchiwaniem incydentu w Jedwabnem czy propagandowymi ‎imprezami w Kielcach, w rocznice tak zwanego po-gromu”. Informował o wrażych działaniach ‎‎„środowiska »Wyborczej« będącego fragmentem lob-by żydowskiego w Polsce”. Teraz ‎Michalkiewicz ma całkowity zakaz szerzenia jude-ofobii w RM, więc wyżywa się na swoim ‎wideo blogu.‎

  20. C.d.
    Ba-na na tematykę ży-dowską dostał od dyrektora też wymieniany już kilka razy Jerzy Ro-bert ‎No-wak zwany wciąż – siłą bezwładu – „ide-olo-giem Ra-dia Ma-ryja”. W kwietniu 2011 „Fakt” ‎opisał jego spotkanie autorskie i przytoczył brawurowe cytaty w rodzaju: „w okresie okupacji ‎najgroźniejsi dla Żydów byli właśnie Żydzi”, „Żydzi w II wojnie światowej wymordowali się ‎sami”. Tego typu rewelacje Nowak może głosić na spotkaniach daleko od Torunia. W RM już ‎takich rzeczy nie powie. I niejedyny „Ga-jowy Ma-rucha” dostrzega tę zmianę. „Robercik”, ‎komentator portalu Prawica.n e t (lokującego się tak jak Wirtualna polonia daleko na prawo od ‎konserwatywnego mainstreamu), ujmuje rzecz następująco: „Nie wiem jak państwo, ale ja od ‎Rydzyka od dawna czuję niezbyt dobrą woń. [Oto] miejscowi kapłani prze-kabaceni przez ‎globa-listów, korzystając z autorytetu, jakim cieszą się wśród tubylców, przemycają im go głów ‎obcą do-ktrynę”. „Kas-andra”, inny komentator hulający w tym samym serwisie, pisze dosadniej i ‎krócej: „Rydzyk śmierdzi czosnkiem”.‎

  21. C.d.
    Transformację w Toruniu dostrzegają także „Wyborcza” i „Rzeczpospolita”. W „Wyborczej” z ‎listopada 2017 Głuchowski stawia artykuł pod nieco przewrotnym tytułem: „Rydzyk, ty Żydzie! ‎Jak Radio Maryja ociepla stosunki z Tel Awiwem”. W „Rzepie” Wiktor Ferfecki opisuje kolację ‎szabatową, przy której jeszcze w listopadzie 2016 zasiedli obok siebie ambasadorka Izraela ‎Anna Azari, wiceszef MSZ Jan Dziedziczak, wicemarszałek Senatu Adam Bielan, ojciec Rydzyk ‎i spec od międzynarodowego PR-u Jonny Daniels. Nie wszyscy przy stole zastawionym ‎świecami, chałkami i kieliszkami z winem ze Wzgórz Golan musieli wiedzieć – a „Rz” o tym nie ‎wspomniała – że pani Azari i redemptorysta poznali się już wcześniej. Po raz pierwszy uścisnęli ‎sobie dłonie we wrześniu w ambasadzie Izraela, do której Ojciec Dyrektor pojechał osobiście, ‎aby podziękować za udział Anny Ben Ezra w majowych uroczystościach konsekracyjnych. ‎Nawet kardynałowi z Watykanu, nuncjuszowi papieskiemu, ordynariuszowi toruńskiemu, nawet ‎prezesowi PiS, nie mówiąc o premier Szydło, zakonnik tak nie podziękował.‎

    Rozmowa Rydzyk – Azari w cztery oczy trwała godzinę. Redemptorysta wręczył ambasador ‎album ze zdjęciami Kaplicy Pamięci. Biuro prasowe ambasady podało, że dyplomatka i ‎duchowny dyskutowali o „najlepszych sposobach budowania dialogu polsko-żydowskiego”. ‎Później nastąpiła rewizyta. W październiku 2016 rzecznik ambasady Michał Sobelman ‎przyjechał do Torunia na kongres naukowy, który zorganizowała Wyższa Szkoła Kultury ‎Społecznej i Medialnej. Temat: „Śmierć za kromkę chleba. Przywracanie pamięci o ‎zapomnianych bohaterach II wojny światowej. Pomoc Polaków w ratowaniu Żydów”. ‎Honorowym gościem spotkania była Chava Nissimov z Izraela, autorka książek o osobistym ‎doświadczeniu wojny i cudownym ocaleniu od hitlerowskiej Zagłady. Wśród prelegentów ‎znaleźli się między innymi: podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Wojciech Kolarski, ‎Beata Kempa, Jan Dziedziczak z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, prezes Instytutu Pamięci ‎Narodowej Jarosław Szarek, posłowie i samorządowcy oraz ksiądz Paweł Rytel-Andrianik, ‎rzecznik Episkopatu.‎

    Współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów znany z krytycznego podejścia do ‎dialogu między obiema nacjami, ksiądz profesor Waldemar Chrostowski, narysował ‎perspektywę relacji w dziejach. Ubolewał nad tym, że wielowiekowa koegzystencja Polaków z ‎Żydami jest przemilczana, a trwała ona przecież tak długo, jak długa jest historia Polski, czyli ‎‎1050 lat. – Nigdy nie było takiego okresu w historii, w którym nasz naród zabijał Żydów – ‎mówił wykładowca. I przytaczał słowa XVI-wiecznego talmudysty rebe Mojżesza Isserlesa: ‎‎„Lepiej żyć o suchym chlebie, lecz w pokoju w Polsce, aniżeli pozostawać w lepszych ‎warunkach w krajach bardziej niebezpiecznych”.‎
    Piotr Głuchowski, Jacek Hołub „Czy rebe Rydzyk przystąpił do loży B’nai B’rith?”‎
    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/ksiazki/fragmentyksiazek/1929464,1,czy-rebe-‎rydzyk-przystapil-do-lozy-bnai-brith.read

  22. Nie ekscytuję się szarlatanem ojdyrem Rydzykiem. Pierwszy raz usłyszałem program Radia Maryja gdy wpadłem do Krakowa około roku 1991/2. Nie miałem wątpliwości, że przekazuje faszystowskie treści. Od tego czasu jest poza zasięgiem mojej słyszalności, podobnie jak TV Trwam. Chodzę bokiem.
    Potem zaczął zbierać pieniądze na ratowanie stoczni. Cóż każdy ma prawo wydawać swoje pieniądze jak mu się podoba. Ostatnio ojdyra przegoniono z Kanady.

  23. @Millbrook
    Z referendum jest taki problem, że wynik zależy od treści pytania.
    Spece od manipulacji potrafią zredagować dwa pytania na ten sam temat i otrzymać dwie różne odpowiedzi.
    O referendum i treści pytania decyduje sejm, a wiemy kto ma tam większość i jakiego wyniku oczekuje. Spece od manipulacji się znajdą.

  24. Milbrook 8 grudnia o godz. 17:10
    oczywiscie umknal uwadze szanownego pana fakt, iz Balcerowicz wystapil z PZPR w 1981 w protescie przeciwko ogloszeniu stanu wojennego co wymagalo znacznie wiekszej odwagi cywilnej niz kopiowanie tytulow jego prac naukowych za czasow komuny w czasach dzisiejszych. Porownywanie jego dorobku naukowego oraz konkretnych osiagniec w poskromieniu hiperinflacji juz po zmianie ustrojowej, w rzadach Mazowieckiego oraz nastepcow z „osiagnieciami” naukowymi Rydzyka, Kaczynskiego i Czarnka, no coz, pozostawiam inteligencji i wiedzy pozostalych blogowiczow. Szanownemu Milbrookowi polecam udzial w konkursie na redaktora naczelnego jednego z tygodnikow regionalnych „odzyskanych” wlasnie przez niejakiego Obajtka, tam bedzie mogl wreszcie rozwinacskrzydla.

  25. „ … wszetecznej działalności Rydzyka, który ziejąc pogardą dla Żydów ….”.

    „Szokujące. Niesmaczne. Perfidne. Salon liberalno-lewicowy szuka słów, aby nazwać kolejny niepokojący go zwrot w polityce o. Tadeusza Rydzyka. Zadanie jest jednak tym razem trudniejsze niż wcześniej. Człowiek ogłoszony czołowym polskim antysemitą zorganizował w Toruniu konferencję o Polakach ratujących Żydów. W wydarzeniu wzięła udział czołówka PiS i delegacja polityków i duchownych z Izraela, m.in. minister ds. komunikacji Ayoob Kara, wiceprzewodniczący Knesetu Hilik Bar i rabin Rafi Ostroff. Przełomowe, wydawałoby się, spotkanie nie spotkało się z pochwałami lewicy. Skomentowano je jako sztuczkę PR-owską Jonny’ego Danielsa, lobbysty z Izraela.

    „Rydzyk, ty Żydzie! Jak Radio Maryja ociepla stosunki z Tel Awiwem” – pisała „Gazeta Wyborcza”. „Proizraelskie sympatie Tadeusza Rydzyka. Antyislamskość zastąpiła antysemityzm” – można było usłyszeć w Radiu TOK FM. O samym Danielsie „Wyborcza” pisze kpiąco jako o „człowieku, który ubrał w kipy połowę rządu”. (zródło: cluster010.ovh.net).

    Jonny Daniels i Ojdyr Rydzyk na wspólnej fotce
    https://46bah7dkfu-flywheel.netdna-ssl.com/wp-content/uploads/2017/12/Daniels-i-Rydzyk.jpg

  26. Wieslaw A Zdaniewski
    8 grudnia o godz. 18:25

    „Ostatnio ojdyra przegoniono z Kanady”.

    W niejednym kraju jest deficyt demokracji i pluralizmu.

  27. Millbrook
    8 grudnia o godz. 17:10

    „Przypominam, że Jarosław Kaczyński zdał na UW egzaminy doktorskie z teorii państwa i prawa ‎oraz filozofii marksistowskiej (oba na „bardzo dobrze”), a 8 grudnia roku 1976 obronił tam ‎pracę doktorską”.

    Przypominam, bo najwyraźniej jesteś niezorientowany, że J. Kaczyński robił doktorat z prawa. Egzamin z filozofii każdy doktorant musiał wówczas zdawać dodatkowo, ale obligatoryjnie. Na UW dominowała filozofia marksistowska (przynajmniej oficjalnie), ale jeśli ktoś robili doktorat na ATK lub KUL to zdawał po prostu egzamin z filozofii. Nie jest żadną ujmą mieć pojęcie o marksizmie, w PL wielu filozofów niemarksistowskich było świetnymi znawcami marksizmu. Także oczywiście na KUL.

  28. @Millbrook
    8 grudnia o godz. 14:55
    A mnie interesuje czy te argumenty w liczbie 7, lub pseudoargumenty odpowiedzi przemawiają do Ciebie. Kto ma rację, jedni czy drudzy.
    Bo jak jestem zadnia, że:
    „Szczepienia to chemiczna lobotomia” B. Russell
    A tak poza tym w komentarzach, pod tym artykułem, ktoś napisał taką druzgocącą chyba opinię:

    eses2
    7 godzin temu

    Wyjaśnienia małego Jasia……. mRNA jak najbardziej interferuje ze „szlakami sygnałowymi”. Zasadnicze znaczenie ma tutaj także miRNA a od niedawna wiadomo , że tzw. lnc RNA (long non-coding) ma istotne znaczenie przy patologii np. mięśnia sercowego i raka prostaty.
    Szczepionka Pfizera ingerując właśnie w szlaki sygnałowe niesie ryzyko reakcji wobec nie tylko białka S (spike) ale także np. syncytyny-1, białka o podobnej strukturze mającego istotne znaczenie przy formowaniu łożyska. A co z możliwością ADE? -antibody dependent enhacement, reakcji której ryzyko wystąpienia można ocenić dopiero po pewnym czasie?
    Nikt nie buduje spiskowych teorii, ale trzeba prowadzić uczciwe dyskusje. Ale jeżeli nawet nie analizuje się uczciwie danych statystyczny dotyczących epidemii, ciągle np. mówi się o „falach” i podaje fałszywe związki przyczynowe?itd itp. Ludzie nie są „bydłem do zaszczepiania”.

  29. zbigniew
    8 grudnia o godz. 20:28

    „ …. polecam udzial w konkursie na redaktora naczelnego jednego z tygodnikow regionalnych „odzyskanych” wlasnie przez niejakiego Obajtka, tam bedzie mogl wreszcie rozwinąć skrzydla”.

    To, że Obiatek kupił Polska Press (polski oddział Verlagsgruppe Passau), paradoksalnie zawdzięczamy Tuskowi. W latach 2007-15 Donald nie mógł on sobie na to pozwolić (optymistycznie zakładając, że chciał), bo PKN Orelan w tych ośmiu latach przyniósł sumarycznie tylko 4,5 mld PLN czystego zysku. Natomiast w czasach Objatka ― czyli od 2015 do dziś ― zysk Orlenu wyniósł ponad 24 mld PLN. Objatek ma więc kasę. Nota bene już wcześniej swoją prasę regionalną wykupili od Verlagsgruppe Passau Czesi.

    No i też gdzie jest powiedziane, że Obiatek będzie osobiście rządził gazetami? To nawet niemożliwe. Taki KKR Investment Fund, będący większościowym udziałowcem Ringier Axel Springer Media, waży ponad 500 miliardów dolarów amerykańskich (2017) i zajmuje się energią, infrastrukturą, nieruchomościami, kredytami, funduszami hedgingowymi etc. Myślisz, że szefowie KKR wiedzą kto rządzi w Newsweek Polska? Że red. Tomasz Lis? A co ich to obchodzi. Zysk ich obchodzi.

  30. ponętnymisio
    8 grudnia o godz. 0:26

    „ … moja trzydziestokilkuletnia znajoma, całkiem rozgarnięta zresztą osoba, obezwładniła mnie stwierdzeniem, że do tej pory nie wiedziała, że byli Polacy, którzy w czasie wojny wydawali Żydów Niemcom”.

    Nic nie wskazuje na jej rozgarnięcie (wskazuje zaś na poziom edukacji), bo o szmalcownikach każdy słyszał, nawet za granicą (shmaltsovnik). Proszę poinformować swoją znajomą, że również Żydzi wydawali Niemcom swoich rodaków lub pędzili ich na Umschlagplatz (Żydowska Służba Porządkowa). Dobrze chociaż, że znajoma nie zatrzepotała rzęsami i nie zapytała, czemu żydzi nie uciekli z getta do Szwecji?

  31. zbigniew 8 grudnia o godz. 20:28‎
    W roku 1981 to oczywiste już było, że PZPR nie utrzyma się długo u władzy i wtedy uciekły z ‎niej karierowiczowskie szczury takie jak Balcerowicz. Poza tym, to Balcerowicz NIE ma ‎żadnego liczącego się dorobku naukowego, a zatrzymać inflację kosztem zrujnowania ‎przemysłu, nauki i edukacji oraz pozbawienia obywateli oszczędności, to potrafi każdy głupi, o ‎ile tylko ma władzę. Poza tym, to mnie NIE jest po drodze z POPiS-em, w tym szczególnie zaś z ‎Rydzykiem, Kaczyńskim i Czarnkiem. Nie sądzę też, aby zatrudnili oni takiego lewicowca, ‎krytyka kapitalizmu i antyklerykała jak ja w swych propagandowych, klerykalnych pisemkach.‎

  32. zxcvb 8 grudnia o godz. 19:33‎
    Oczywiście, że referenda nie są pozbawione wad, ale mają one ich mniej niż tzw. demokracja ‎przedstawicielska, w której poseł czy senator zaraz po wyborach nie odpowiada za swoje ‎decyzje przed wyborcami, czyli obywatelami, którzy go wybrali.‎
    Oczywiście też, że wynik referendum zależy pewnym stopniu od treści pytania i że spece od ‎manipulacji potrafią zredagować dwa pytania na ten sam temat i otrzymać dwie różne ‎odpowiedzi, ale jeszcze gorzej jest przecież podczas kampanii wyborczej, kiedy to kandydaci ‎obiecują wiele, ale po tym, jak zostaną wybrani, to zapominają o swoich obietnicach, a ‎doskonałym przykładem jest tu obecny prezydent Warszawy, czyli niejaki Rafał Trzaskowski. I ‎wcale też nie musi być tak, że o referendum i treści pytania muszą decydować posłowie.‎

  33. Co do Żydów to ostatnio przeczytałem książkę p. „Dziewczyny ocalałe : kobiety, które przetrwały Holocaust” / Anna Herbich. Muszę powiedzieć, że pochodzę z pokolenia Polaków, które nie miało kontaktu z Żydami i któremu trudno ustosunkować się do problematyki kim byli Żydzi wobec Polaków. Gdzieś tam w czasach Gierka, to my nawet nie widzieliśmy, że Polsce żyli Żydzi i co się z nimi działo. Nawet nikt nam nie mówił, że Jezus Chrystus i najświętsza panienka, to byli Żydzi. Tak więc książka Anny Herbich jest dla mnie cenna, bowiem przybliża mi polskość Żydów, a jednocześnie jest to uczciwy obraz ich i naszej tragedii. Dla nas Polaków trudno zrozumieć, że Żydzi byli czy też są Polakami. Tkwi w nas głęboko zakorzeniony paradygmat obcości Żyda.

  34. Wieslaw A Zdaniewski
    Tyle, że Kanada, tak samo jak USA czy Australia, powinna przegonić sama siebie, gdyż jest ona ‎państwem nielegalnie utworzonym na ziemi ukradzionej jej prawowitym właścicielom, czyli w ‎przypadku Kanady – Indianom i Eskimosom.‎

  35. zbigniew 8 grudnia o godz. 20:28‎
    Oto dorobek naukowy L. Balcerowicza z czasów kiedy nie był on jeszcze ministrem:‎
    ‎- „Aktywne oddziaływanie handlu zagranicznego na gospodarkę narodową” Szkoła Główna ‎Planowania i Statystyki, 1973‎
    ‎- „Cechy międzynarodowego przepływu wiedzy technicznej” Sprawy Międzynarodowe, 1981‎
    ‎- „Koszty rozruchu produkcji nowego wyrobu” Ekonomista, 1976‎
    ‎- „Planowanie nauki i techniki w NRD” Gospodarka Planowa, 1978‎
    ‎- „Struktura organizacyjna gospodarki narodowej a postęp techniczny” Ekonomista, 1979‎
    ‎- „Zmiany w systemie planowania i zarządzania na Węgrzech w latach 1983-1984” Instytut ‎Nauk Ekonomicznych PAN, 1985‎

  36. zbigniew 8 grudnia o godz. 20:28‎
    Początkowo, przez blisko 10 lat, L. Balcerowicz pracował w SGPiS pod kierownictwem Pawła ‎Bożyka – szefa doradców ówczesnego pierwszego sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka. Sam ‎Bożyk, później złośliwie komentując wyjątkowo doktrynerskie poczynania Balcerowicza, mówił ‎o nim, że był to jego jeden z najbardziej odległych od praktyki gospodarczej uczniów. W latach ‎‎1978-1980 L. Balcerowicz pracował w szczególnie antyreformatorskiej instytucji, za to ‎prawdziwej szkole konformizmu – w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-‎Leninizmu przy KC PZPR.‎
    Jeszcze w początkach 1989 roku Balcerowicza, mającego wówczas tylko stopień doktora, nie ‎wzięto ani do 20-osobowego składu solidarnościowego w zespole ds. gospodarki i polityki ‎społecznej przy Okrągłym Stole, ani do wspierającego go grona ekspertów. Próżno więc szukać ‎jego nazwiska w informatorze „Okrągły stół. Kto jest kim. Solidarność – opozycja. Biogramy, ‎wypowiedzi”, Warszawa 1989.‎
    Swą przyspieszoną karierę w roku 1989, w tym awans na wicepremiera i ministra finansów, ‎Balcerowicz zawdzięczał tylko i wyłącznie protekcji prawej ręki premiera Mazowieckiego, jego ‎zausznika – ekonomisty Waldemara Kuczyńskiego. Początkowo ofiarował się tylko z rolą ‎doradcy Kuczyńskiego (por. L. Balcerowicz, „800 dni”, Warszawa 1992, s. 10) i sam był ‎zaskoczony swym nieoczekiwanym ogromnym awansem. Zawdzięczał go głównie temu, że ‎kolejno odmówiły cztery pierwsze osoby, którym zaproponowano stanowisko ministra finansów ‎we wrześniu 1989 r., a Balcerowicz urząd ten skwapliwie przyjął. Tym gorliwiej podjął się ‎realizacji importowanego ze Stanów Zjednoczonych do Polski planu Sorosa-Sachsa, w Polsce ‎funkcjonującego pod fałszywą nazwą „plan Balcerowicza”. O tym, że cały rzekomy plan ‎Balcerowicza był w istocie dziełem Sorosa, możemy dowiedzieć się również z bardzo ‎nieostrożnej enuncjacji W. Kuczyńskiego, wspomnianego już zausznika Mazowieckiego, ‎ministra przekształceń własnościowych w jego rządzie. Jak wyznał Kuczyński w książce ‎‎„Zwierzenia zausznika” (Warszawa 1992, s. 82-83): „Soros przyjechał z planem reformy ‎gospodarki polskiej, zwanym planem Sorosa. To była kombinacja szokowej operacji ‎antyinflacyjnej z restrukturyzacją naszych firm”. Balcerowiczowi jako wicepremierowi ‎nadzorującemu polską politykę gospodarczą przypadło zaś tylko zadanie firmowania tego ‎wszystkiego i uwiarygodniania polityki służącej gospodarczym celom Zachodu.‎
    Celom tym służyła skrajnie doktrynersko realizowana polityka gospodarcza Balcerowicza, ‎skupiająca się głównie na walce z inflacją, przy zaniedbaniu wysiłków na rzecz wzrostu ‎gospodarczego i pobudzania polskiego eksportu. Jednym z najszkodliwszych elementów tej ‎polityki było nastawienie na przyśpieszoną gruntowną prywatyzację polskiego przemysłu i ‎banków, stanowiącą faktyczną wyprzedaż za bezcen. Jak wielkie rozmiary przybrało skokowe ‎zubożenie polskiego społeczeństwa w efekcie balcerowiczowskiej terapii szokowej, doskonale ‎dokumentowała podstawowa wręcz książka o polityce społecznej wydana w 1995 r. pod ‎redakcją prof. Juliana Auleytnera. Według niej, w samym tylko roku 1990 przeciętne płace ‎spadły o 24%., realna wartość przeciętnej emerytury i renty – o 19%., a dochody netto z ‎rolnictwa na 1 pracującego – aż o 63%. Rolników szczególnie dotknęło otwarcie przez ‎Balcerowicza granic na produkty rolne z zagranicy, w dużej mierze dotowane przez rządy ‎zachodnie i sprowadzane do Polski po dumpingowych cenach.‎
    Dzięki wpływom starej nomenklatury, tzw. plan Balcerowicza, szumnie reklamowany jako ‎nowa, rewolucyjna wręcz reforma gospodarcza, był faktycznie tylko nową kolejną odmianą ‎stosowanych przez rządy PRL „operacji dochodowo-cenowych”, z tą różnicą, że tamtych nie ‎udało się zrealizować władzom ze względu na opory społeczeństwa. Balcerowiczowi zaś to ‎wszystko powiodło się kosztem gigantycznego ograbienia społeczeństwa z oszczędności i ‎bardzo dużego zubożenia wielkiej części ludności. Udało się to dlatego, że mógł skorzystać z ‎ogromnego poparcia społeczeństwa dla rządu Mazowieckiego.‎
    Naród zbyt łatwo zawierzył ówczesnemu kierownictwu Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, ‎które twierdziło, że plan Balcerowicza to jedyny skuteczny program naprawy gospodarczej, ‎niemający rzekomo żadnej alternatywy. Tak uzyskano przyzwolenie społeczne dla drastycznego ‎planu gospodarczego, którego władzom PRL w żadnym razie nie udałoby się zrealizować ze ‎względu na opór Narodu. Jak szczerze wyznawał na łamach „Prawa i Życia” 10 marca 1990 r. ‎były minister handlu wewnętrznego w rządzie M. Rakowskiego, Marcin Nurowski, „realizacja ‎takiego programu gospodarczego w naszym wykonaniu doprowadziłaby do gigantycznej ‎awantury w kraju”.‎
    Zdecydowana większość tych pseudo-marksistowskich „fachowców” skupionych wokół L. ‎Balcerowicza wywodziła się ze Szkoły Głównej Planowania i Statystyki. Była ona bowiem jako ‎uczelnia prawdziwą „czerwoną kuźnią kadr”, jak wspomniał jej absolwent Adam Glapiński w ‎książce „Lewy czerwcowy”. Nieprzypadkowo tak świetny obserwator anomalii życia ‎gospodarczego jak Stefan Kisielewski (Kisiel) ostro wytykał na jesieni 1990 r. Balcerowiczowi, ‎jako jeden z największych jego błędów, skrajną tolerancję wobec starej komunistycznej ‎nomenklatury. W wypowiedzi z 20 września 1990 r. Kisiel stwierdził: „(…) sądziłem, że nasza ‎reforma zacznie się od usunięcia tej właśnie nomenklatury: ludzi, którzy na drodze do ‎kapitalizmu mogą być jedynie zawalidrogami. (…) Balcerowicz mógł te osoby usunąć metodą ‎rewolucyjną, zaraz w styczniu, za jednym zamachem-dekretem. Tymczasem nie uczynił tego i ‎nomenklatura nadal istnieje” (cyt. za: „Testament Kisiela”, Poznań 1992, s. 53)‎
    Wiecej np. tu: http://www.kurkiewicz-family.com/leszek-balcerowicz.htm

  37. Brak edukacji seksualnej prowadzi do takiego prostackiego zidiocenia.
    Aborcja, aborcja i tak 1000 razy bez wyjaśnienia powstania tego pojęcia.
    Aborcję zrównano na poziomie rynsztoka z morderstwem najprawdopodobniej wierzącego już embrionu, zapominając, że u katolików to Bóg steruje życiem i śmiercią.
    Bóg zabija używając biologii ( poronienia) albo rękami wyznaczonego przez siebie pomagiera (ginekologa) i kto tutaj ponosi większą winę ? sprawca czy podżegacz?

  38. Mauro Rossi 8 grudnia o godz. 21:00‎
    Ja tylko napisałem, że J. Kaczyński zdał ten egzamin, ale obawiam się, że z Marksa to nic on nie ‎zrozumiał, podobnie jak wspomniani przez Ciebie „eksperci” z KUL-u.‎

  39. Optymatyk 8 grudnia o godz. 21:08‎
    Uważam, że „co nagle to po diable”, a lekcje np. z Talidomidem powinny nas nauczyć, że nie ‎można wprowadzać na rynek lekarstw czy też GMO bez długoletnich badan klinicznych ‎wykonanych przez niezależne laboratoria.‎
    I gdzie oraz kiedy B. Russell powiedział, że „szczepienia to chemiczna lobotomia”? Ja jestem za ‎sczepieniami, ale nie szczepionkami przygotowywanymi „na kolanie”, szczególnie, że jak to już ‎napisałem, nie znamy przecież tak naprawdę kodu DNA/RNA oraz tego skąd, jak i dlaczego ‎wzięły się na tym świecie wirusy. Naukowcy postępują więc z wirusami i szczepionkami tak jak ‎ten uczeń czarnoksiężnika z ballady Goethego, nota bene także i naukowca. Przecież nikt ‎jeszcze nie złożył najprostszego nawet wirusa z tzw. martwej materii. A jeśli się mylę to proszę o ‎przykład takiego wirusa stworzonego w laboratorium, ale nie przez klonowanie innego wirusa.‎

  40. głos zwykły 8 grudnia o godz. 22:50‎
    Żydzi muszą być dla nas z definicji obcy, jako Azjaci, gdyż my jestem Europejczykami. Oni ‎mają przecież zupełnie inne wartości kulturowe, obyczaje, wierzenia etc., niż Polacy, a więc jeśli ‎chcą żyć w Polsce, to niech przyjmą bez zastrzeżeń polską kulturę, w tym polski język, polskie ‎obyczaje etc. – tak jak to Polacy z reguły robią na emigracji.‎

  41. Millbrook
    8 grudnia o godz. 23:44
    Albo sam wpisujesz głupoty, albo powołujesz się na głupoty. Leszek Balcerowicz z jednej strony pozbył się hiperinflacji, przestawił gospodarkę z centralnego planowania na inną koncepcję działania, ale przede wszystkim był częścią rządu, który zmienił ustrój na mniej więcej taki jaki jest na Zachodzie, czyli przestało być przestępstwem w prawie, że ktoś jest przedsiębiorstwem. Słowem zrobił dość dużo, podobnie jak rząd Mazowieckiego. Natomiast w pozostałym zakresie przekształceń ustrojowych zachowano podstawowe cechy na których opierało się wszędzie państwo komunistyczne. Najogólniej wiadomo, że ustrój komunistyczny wprowadził totalną kontrolę władzy nad obywatelami. Scentralizował ją ale w nieco inny sposób niż zrobił to carat lub inne samo dzierżawne formy ustroju. Sowieci, a potem komuniści poddali po prostu społeczeństwo represyjnej władzy elity, która w czasach Stalinowskich była zależna całkowicie od jednoosobowego kierownictwa, a potem była bardziej niezależna. Problem polegał na tym, że władza owej elity nad społeczeństwem była w gruncie rzeczy nieograniczona żadnym prawem. I ten właśnie mechanizm sprawowania władzy został zachowany. Rządy prawa a więc i demokracja w krajach post demo ludowych do dzisiaj ma charakter fasadowy, poza samym aktem wyborów i to też do pewnego stopnia. Natomiast co do samej zasady sprawowania rządów na każdym stopniu to najogólniej biorąc mamy tutaj do czynienia z samowolą i perfidią sposobu zarządzania. Gdyby więc takie państwo poddać kontroli komisji Europejskiej, to zakładając złą wolę najsilniejszych państw UE, które tam mają największe wpływy, to posługując się nadzorem nad praworządnością, można realnie przejąć nad nim całkowitą władzę. Władza tutaj przeszłaby do Brukseli, a faktycznie do państw które najwięcej znaczą w UE, czyli są to kraje starej Unii. Taka koncepcja rządów to jednocześnie koncepcja stałej degrengolady naszego państwa. Tak więc transfer wypracowane zysku na Zachód nie opiera się na ustroju gospodarczym i własności, prawie do bycia przedsiębiorcą, czy jakichś tam swobodach, ale na słabości samego państwa, które jest oparte na wzorcach, które faktycznie doprowadziły do rozpadu ZSRR i innych krajów demo ludowych. Jak podkreśliłem przy założeniu złej woli, a zła wola jest normą w stosunkach międzynarodowych, jeśli chodzi o zakusy jednego państwa co do drugiej w zakresie przejmowania nad nim kontroli zgoda na dyktat Komisji UE oznaczać może dużą zmianę zrobioną po to aby nic się nie zmieniło 🙂

  42. De-cyzja są-du ws. słów Jędra-szewskiego o „tę-czo-wej za-razie”. „Kon-kor-dat daje pra0wo do używania ostrych słów”
    Sąd Okrę-gowy w Krakowie oddalił po-zew w spra-wie słów arcy-biskupa Marka Jędra-szewskiego dotyczących „tę-czowej za-razy”, która rzekomo zagraża Polsce. Sąd uznał, że kon-kordat daje prawo ducho-wnemu do używania nawet mocnych słów w obronie wi-ary.

  43. Komentarze:
    – Kolejny argument za tym, by rozwiązać Konkordat.
    – „Konkordat daje prawo do używania ostrych słów”. to trzeba natychmiast zerwać tę haniebną umowę.
    – Czyli jeżeli powiem że Jędraszewski jest skończonym draniem , to w myśl zapisu w Konkordacie nie będzie mi to poczytane za obrazę a jedynie za diagnozę?
    – Czyli jak powiem Czarna Zaraza to jest?
    – Wypowiedzieć konkordat, a czarną zarazę rozpędzić na cztery wiatry. Oczywiście znacjonalizować kościelny majątek.
    Od dziś na Jędraszewskiego można mówić CH.ju bo konkordat pozwala używać ostrych słów?
    – Sąd uznał, że wbrew Konstytucji RP, konkordat nadaje dodatkowe uprawnienia grupie obywateli. Nic dodać, nic ująć. Zrobić kolejną świętą kupę na własny kraj.
    Tak mi dopomóż Bóg.
    – Czyli konkordat jest ważniejszy niż polski kodekas karny. To świadectwo poddaństwa Polski wobec Watykanu. Powtórka z historii – kiedyś ważniejsze było prawo ZSRR !!!
    – Polsce najbardziej zagraża dziś czarna zaraza.
    – Aż mi szczęka opadła… czyli w obronie wiary można znieważać, obrażać, okłamywać – bo to przecież obrona wiary jest. Jednocześnie „uczuć religijnych” obrażać nie wolno, na to konkordat nie pozwala…
    – Wprost trzeba powiedzieć, że Watykan i jego placówki w Polsce to obce ciało. Jędraszewski obraża polskich obywateli. Trzeba wystosować ostrą notę dyplomatyczną.
    – To byla jawna i bezczelna stgmatyzacja mniejszości a co za tym idzie – nawolywanie do nienawiści. Klasyczne.
    – Sąd właśnie orzekł, że jesteśmy kolonią Watykanu…

  44. Optymatyk 8 grudnia o godz. 21:08‎
    Bertrand Russell ( 18 May 1872 – 2 February 1970) was a British philosopher, mathematician, historian, writer, and political activist. He was part of an elite family. His grandfather was twice the British Prime Minister. Russell was also a member of the Fabian Society. Bertrand Russell wrote many texts describing the use of scientific techniques to control the masses on behalf of a dominant minority. One such book was „The Impact of Science on Society”, written in 1952. In it he wrote the following:
    “In future such failures are not likely to occur where there is dictatorship. Diet, injections, and injunctions will combine, from a very early age, to produce the sort of character and the sort of beliefs that the authorities consider desirable, and any serious criticism of the powers that be will become psychologically impossible.” – Page 50,” The Impact of Science on Society”.
    https://endalltyranny.wordpress.com/2015/07/10/vaccination-exposed/

  45. Optymatyk 8 grudnia o godz. 21:08‎
    The inflammatory Russell quote
    Publicerad den 2016/04/05 av AndersG
    Do not believe all you read on the Internet – Benjamin Franklin
    Bertrand Russell is undoubtedly one of the most important philosophers and mathematicians of the 20th century. Being a prolific writer, there are a plethora of quotations attributed to him. One is the following:
    When the conspirators get ready to take over the United States they will use fluoridated water and vaccines to change people’s attitudes and loyalties and make them docile, apathetic, unconcerned and groggy. According to their own writings and the means they have already confessedly employed, the conspirators have deliberately planned and developed methods to mentally deteriorate, morally debase, and completely enslave the masses. They will prepare vaccines containing drugs that will completely change people. Secret Communist plans for conquering America were adopted in 1914 and published in 1953. These plans called for compulsory vaccination with vaccines containing change agent drugs. They also plan on using disease germs, fluoridation and vaccinations to weaken the people and reduce the population.
    The source is said to be page 103 in ”The Impact of Science on Society” – A number of lectures that were published in 1952.

  46. Znacie to:
    Zyciorys prawdziwy Karola Wojtyly czyli Jana Pawla II
    Na poczatek cofnijmy sie o ponad 80 lat, do pamietnego roku 1920, kiedy to najpierw wojska polskie najechaly mloda Republike Rad, po czym zostaly odrzucone az pod Warszawe, gdzie niemalze cudem zostaly zatrzymane dzieki niespotykanej ani przed tem, ani potem pomocy tzw. zachodu. Otoz w tymze pamietnym roku 1920 zanotowano w tzw. Liber Natorum (vol. IV z r. 1920 str. 549 nr. 671), ze dnia 18 maja tegoz roku Karol Wojtyla i jego zona Emilia z Kaczorowskich „powili” dziecie plci… No wlasnie, jakiej plci bylo niemowle ochrzczone nieco pozniej jako „Karol Jozef Wojtyla”? Jego rodzice chrzestni: Jozef Kusnierczyk (oficjalnie kupiec, a tak naprawde to paser) i Maria Wiadrowska (bez zawodu), przysiegli by sie na wszystkie swietosci, ze owe niemowle bylo plci meskiej. Ale tak naprawde, to zostalo owe dziecie wpisane do ksiag parafialnych jako chlopiec, za porada madrego Cadyka z Gory Kalwarii, gdzie przechta Karol Wojtyla (naprawde Chaim Zylbersztajn) udal sie cichcem po porade. Albowiem potomek Wojtyly seniora byl tak zwanym dwuplciowcem, to znaczy ze mial zarowno meskie jak i zenskie organa seksualne. Mial wiec on czlonka, ale bez jader, oraz szczatkowa vagine. Madry Cadyk doradzil wiec staremu Wojtyle, aby nikomu nie pokazywac dokladnie dzieciaka, i aby zarejestrowac go jako chlopca, jako ze ma on przeczucie, iz mlodego Wojtyle czeka kariera duchowna. I tak sie stalo…

    Zostal on wciagniety przez lokalnego ksiedza Figlewicza do tzw. kola ministrantow, gdzie obaj uprawiali (w miare bezpiecznie, jak na owe przed-AIDSowskie czasy) seks. Jako dawca swych wdziekow ksiedzu proboszczowi, mlody Wojtyla szybko zostal tzw. prezesem mninistrantow. Dzieki protekcji kleru, dla ktorego taki obojniak to bylo owo przyslowiowe ziarno, ktore sie przytrafilo slepej kurze, Karol zostal (niemalze od pierwszego dnia nauki w gimnazjum) prezesem Solidacji Marianskiej. Tam tez poznal znanego homoseksualiste, Mieczyslawa Kotlarczyka, ktory tez pochodzil z Wadowic, ale dla lepszego kamuflazu uczyl w znacznie wiekszym Sosnowcu. Obaj zboczency sie szybko zaprzyjaznili, i od kolejnego swego protektora Wojtyla zaczal dostawac glowne role, a nawet „posade” rezysera w teatrzyku amatorskim Kotlarczyka. Po ukonczeniu gimnazjum Wojtyla dostal sie dzieki protekcji lokalnego kleru i miejscowych pedalow na polonistyke do UJ w Krakowie. W Krakowie Wojtyla poznal kolejnych wplywowych ksiezy-homoseksualistow z otoczenia kardynala Sapiehy. Mieszkanie obu Wojtylow (seniora i juniora) na ul. Tynieckiej stalo sie szybko de facto domem publicznym dla miejscowych pedalow, a jego glowna atrakcja byl mlody Wojtyla, ktory, jak sie okazalo, mogl „dawac” i „brac”… Ksiadz Figlewicz dzieki swym rozleglym znajomosciom zalatwil sobie intratna posadke Wikariusza Generalnego Katedry Wawelskiej, aby byc blizej swego kochanka i kochanki w jednej osobie. Wybuch wojny przerwal Karolowi studia, zostawiajac wiecej czasu na aktywnosc seksualna, ktora byla przez okupanta niemieckiego nie tylko tolerowana, ale wrecz zachecana, jako rodzaj „opium dla ludu polskiego”. Oczywiscie, oficjalnie zachecano jedynie do tzw. seksu zdrowego (np. w pisemku „Fala”), ale Gestapo patrzalo przez palce na aktywnosc seksualna mlodego Wojtyly, jako iz doprowadzal on ich do prawie wszystkich co wazniejszych lokalnych homoseksualistow. Jako konfidentowi Gestapo mlodemu Wojtyle wlos nie mogl spasc z glowy… Na wszelki wypadek Karol Wojtyla otrzymal fikcyjna prace w fabryce Solvay, a w Kenkarcie mial wpisane „robotnik”, aby nie budzic najmniejszych podejrzen. Administracja niemiecka pozwolila nawet Wojtyle sprowadzic do swego mieszkania przy ul.Tynieckiej Kotlarczyka, jako iz byl on zbyt znany w Zaglebiu jako agent Gestapo. W roku 1941 Wojtyla zostal, z innymi homoseksualistami, czlonkiem tzw. „Zywego Rozanca Mlodziezy Meskiej” (naprawde klub pedalow). Wojtyla pelnil tam funcje tzw. zelatora, czyli przywodcy 15 mlodych zboczencow seksualnych. Jako iz cala ta organizacja byla pod dyskretna opieka Gestapo, Wojtyla mogl kontynuowac swa zabawe w teatr, i co wiecej, nawet wystawiac (oczywiscie dla malej ilosci widzow) sztuki klasykow polskiego teatru. W roku 1942, z protekcji Figlewicza, Wojtyla zostaje przyjety do ekskluzywnego, poltajnego seminarium duchownego prowadzonego przez arcybiskupa Sapiehe. W seminarium wbito do dosc opornego umyslu Wojtyly podstawy scholastyki. Nie kazdemu w Krakowie podobala sie ta dzialalnosc Wojtyly, wiec grupa nieznanych Patriotow Plskich dokonala na niego zamachu (proba przejechania samochodem – niestety, nieudana). Aby uchronic swego konfidenta, Gestapo zezwolilo Sapiesze na ulokowanie Wojtyly w palacu arcybiskupim. Wojtyla zamieszkal, z innymi konfidentami i agentami Gestapo, na pierwszym pietrze palacu, w pokojach Arcybiskupa. Tam, odzielony od codziennych kloppotow i trosk prawdziwych Polakow, mlody kolaborant spokojnie dozywa wyzwolenia Krakowa przez Armie Radziecka. W miedzyczasie Wojtyla zyskuje nowych protektorow i kochankow, takich jak pozniejszy rektor semuinarium, ks. dr. karol Kozlowski i ksiadz Stanislaw Smolenski. Najwazniejszy protektor Wojtyly, sam Sapieha, zalatwia Karolowi swiecenia kaplanskie w trybie przyspieszonym, aby wyslac go do Rzymu, bo coraz glosniej sie zaczyna mowic o niechlubnej dzialanosci owego kleryka w czasie okupacji. I tak 1 listopada 1946 syn przechty, homoseksualista i kolaborant zostaje ksiedzem katolickim, po czym szybko wyjezdza do Rzymu, albowiem, jak na przyslowiowym zlodzieju goreje na nim czapka…
    W Rzymie poznaje on wplywowych lokalnych pedalow, ktorzy zalatwiaja mu miejsce na tzw. Angelicum na Uniwersytecie Dominikanskim im. Sw. Tomasza. Temat swej pracy doktorskiej ma trywialny (Pojecie wiary u Sw. Jana od krzyza), wiec ma mnostwo czasu na dzialanosc seksualna wsrod licznego pedalstwa rzynmskiego. Za pieniadze otrzymane od swych kochankow i kochanek Karol zwiedza cala Europe Zachodnia. W czasie, gdy prawdziwi Polscy Patrioci odbudowywali w pocie czola ojczyzne, ow zboczeniec seksualny uprawia sex z podobnymi sobie w Paryzu, Brukseli i Amsterdamie…
    Tymczasem w Polsce dochodza do wladzy komunisci, wsrod nich tez kochankowie i kochanki Karola. Moze on wiec wrocic spokojnie do Polski: AK zostalo rozgromnione, a ci, co znali prawde o nim, albo zostali wymordowani, albo sa tak zastraszeni, ze nic nie powiedza. Tak wiec w roku 1948 Wojtyla wraca do Polski, i zostaje na poczatek, aby zbyt nie draznic ludzi swym wygladem, wikarym w Niegowici. Ale juz rok pozniej zostaje wikarym w kosciele Sw. Floriana w Krakowie,, bo dla jego partnerow seksualnych Niegowic jest zbyt daleko. W Krakowie organizuje sobie Wojtyla krag modych homoseksualistow, z ktorymi uprawia sex najczesciej na lonie natury pod pretekstem tzw. wycieczek. W tym kregu jest on znany jako tzw. „wujek”… W tym czasie pisze on tez wiersze jako Andrzej Jawien.
    Tak wiec mamy Zylbersztajn-Wojtyla-Jawien… Poniewaz te „wycieczki” staly sie zbyt glosne, wiec kardynal Sapiecha w trybie natychmiastowym usuwa Wojtyle z parafii Sw. Floriana, i kieruje go na boczny tor tzw. pracy naukowej, po czym szybko umiera dnia 23 lipca roku 1951 (nie wytrzymal, biedaczek, Swieta 22 Lipca)…
    Nowy arcybiskup Baziak kategorycznie zakazuje Wojtyle jakichkolwiek kontaktow z mlodzieza, po otrzymaniu ostrzezenia z KW MO, ze jak sie te niemalze publiczne praktyki homosexualne nie skoncza, to Wojtyla zostanie aresztowany i oskarzony o sex z nieletnimi. Chcac nie chcac, Karol odsuwa sie od kontaktow z mlodzieza, i zaczyna pisac tzw. habilitacje z zakresu „filozofii wartosci Maksa Schelera”.

  47. Panie Profesorze,
    Czy Pan nie widzi, że robi Pan tutaj za tzw. pożytecznego idiotę?
    Umożliwia Pan różnym idiotom z gonitwą myśli, prezentowanie swoich pokrętnych filozofii i wyżywanie się na publicznym forum.
    Wolność słowa, wolnością słowa, ale są pewne granice w umożliwianiu różnym „pięknym umysłom” prezentowaniu tutaj swoich urojeń.
    Po co Panu moderacja, skoro puszcza Pan wszystko jak leci?

  48. pragmatyk 9 grudnia o godz. 0:15
    Racja! Jeśli według katolików to Bóg włada nad życiem i śmiercią, to Bóg też zabija używając biologii (no. poronienia albo choroby) albo też rękami wyznaczonego przez siebie pomagiera (ginekologa). Kto tu więc ponosi większą winę ? Bezpośredni sprawca (człowiek) czy też kierujący nim Bóg?
    Cadyk z Ger

  49. Jarosław Milewczyk, twórca portalu Apostazja.pl i kandydat do Parlamentu Europejskiego z list Twojego Ruchu, zalinkował na Twitterze do tekstu, w którym odkryto pikantne szczegóły z młodości Jana Pawła II. Rozpoczyna go stwierdzenie, że Wojtyła urodził się dwupłciowcem – „miał zarówno męskie, jak i żeńskie organa seksualne”.
    „Przez lokalnego księdza został on wciągnięty do koła ministrantów, gdzie obaj uprawiali seks. Dzięki temu został prezesem ministrantów. W roku 1941 roku Wojtyła został wraz z innymi homoseksualistami członkiem tak zwanego Żywego Różańca Młodzieży Męskiej. Pełnił fam funkcję zelatora, czyli przywódcy 15 młodych zboczeńców seksualnych” – przekonuje anonimowy autor.
    Według jego relacji Wojtyła już jako ksiądz miał problemy w związku ze swoją orientacją seksualną. Miał zostać nawet usunięty z parafii przez kardynała Sapiehę. „W Krakowie zorganizował sobie krąg młodych homoseksualistów, z którymi uprawiał seks na łonie natury pod pretekstem tzw. wycieczek. W tym kręgu znany był jako tzw. wujek” – ujawnia.
    W tym samym tekście mowa jest o tym, że przyszły papież podczas wojny donosił na Gestapo. „Doprowadził Gestapo prawie wszystkich ważniejszych lokalnych homoseksualistów. Jako de facto agentowi nie mógł mu spaść włos z głowy. Na wszelki wypadek otrzymał fikcyjną pracę w fabryce Solvay, w Kenkarcie miał wpisane „robotnik”, aby nie budzić najmniejszych podejrzeń”.
    forum.gazeta.pl/forum/w,28,191…
    Link: https://natemat.pl/99605,donosiciel-gestapo-zabojca-pedofil-czarny-pr-przeciwko-janowi-pawlowi-ii-w-przeddzien-kanonizacji

  50. – Wojtyłę upatrzył sobie bowiem kardynał Sapieha i to on pokierował jego dalszym życiem. Załatwił mu pracę w Solvay i zadekował na okres wojny. Wojtyła uważał wówczas, że aktywna walka z okupantem nie ma sensu. Typowo gejowska postawa. Czy Sapieha i Wojtyła byli gejami? A dlaczego ne? Dzisiaj wiemy więcej o klerze. O tym, że 30 procent z n8ch to geje a w Watykanie sięga to 80 procent. Znaczy to, że w kościele karierę robi się przez łóżko przełożonego.
    Wojtyła chronił gejów, bo tzw. pedofilia to tylko pochodna homoseksualizmu, co w kościele dotyka głównie chłopców. Watykan, to mafia gejowska, której rady nie dał Benedykt XVI.
    Na Zachodzie jest silne dążenie do dekanonizacji Jana Pawła II. U nas o tym cisza, bo rzecz jest nie do pomyślenia, ale na pewno się zdarzy. I to będzie początek schizmy. Pożyjemy, zobaczymy.
    – Strzeżmy się niespełnionych, odrzuconych artystów…
    https://wyborcza.pl/alehistoria/7,162654,25580432,dlaczego-karol-wojtyla-nagle-zapragnal-zostac-ksiedzem.html

  51. ZNALEZIONE W SIECI:
    Gość: BimBamBom
    Re: Wojtyla to parodia w kazdym calu !
    IP: *.internetdsl.tpnet.pl
    02.09.03, 15:19
    Autor: Gość: Zyciorys IP: *.its.deakin.edu.au / 139.132.69.*
    Zyciorys prawdziwy Karola Wojtyly czyli Jana Pawla II
    Na poczatek cofnijmy sie o ponad 80 lat, do pamietnego roku 1920, kiedy to
    najpierw wojska polskie najechaly mloda Republike Rad, po czym zostaly
    odrzucone az pod Warszawe, gdzie niemalze cudem zostaly zatrzymane dzieki
    niespotykanej ani przed tem, ani potem pomocy tzw. zachodu. Otoz w tymze
    pamietnym roku 1920 zanotowano w tzw. Liber Natorum (vol. IV z r.
    1920 str. 549 nr. 671), ze dnia 18 maja tegoz roku Karol Wojtyla i jego zona
    Emilia z Kaczorowskich „powili” dziecie plci… No wlasnie, jakiej plci bylo
    niemowle ochrzczone nieco pozniej jako „Karol Jozef Wojtyla”? Jego rodzice
    chrzestni: Jozef Kusnierczyk (oficjalnie kupiec, a tak naprawde to paser) i
    Maria Wiadrowska (bez zawodu), przysiegli by sie na wszystkie swietosci, ze owe
    niemowle bylo plci meskiej. Ale tak naprawde, to zostalo owe dziecie wpisane do
    ksiag parafialnych jako chlopiec, za porada madrego Cadyka z Gory Kalwarii,
    gdzie przechta Karol Wojtyla (naprawde Chaim Zylbersztajn) udal sie cichcem po
    porade. Albowiem potomek Wojtyly seniora byl tak zwanym dwuplciowcem, to znaczy
    ze mial zarowno meskie jak i zenskie organa seksualne. Mial wiec on czlonka,
    ale bez jader, oraz szczatkowa vagine. Madry Cadyk doradzil wiec staremu
    Wojtyle, aby nikomu nie pokazywac dokladnie dzieciaka, i aby zarejestrowac go
    jako chlopca, jako ze ma on przeczucie, iz mlodego Wojtyle czeka kariera
    duchowna. I tak sie stalo…
    Zostal on wciagniety przez lokalnego ksiedza Figlewicza do tzw. kola
    ministrantow, gdzie obaj uprawiali (w miare bezpiecznie, jak na owe przed-
    AIDSowskie czasy) seks. Jako dawca swych wdziekow ksiedzu proboszczowi, mlody
    Wojtyla szybko zostal tzw. prezesem mninistrantow. Dzieki protekcji kleru, dla
    ktorego taki obojniak to bylo owo przyslowiowe ziarno, ktore sie przytrafilo
    slepej kurze, Karol zostal (niemalze od pierwszego dnia nauki w gimnazjum)
    prezesem Solidacji Marianskiej. Tam tez poznal znanego homoseksualiste,
    Mieczyslawa Kotlarczyka, ktory tez pochodzil z Wadowic, ale dla lepszego
    kamuflazu uczyl w znacznie wiekszym Sosnowcu. Obaj zboczency sie szybko
    zaprzyjaznili, i od kolejnego swego protektora Wojtyla zaczal dostawac glowne
    role, a nawet „posade” rezysera w teatrzyku amatorskim Kotlarczyka. Po
    ukonczeniu gimnazjum Wojtyla dostal sie dzieki protekcji lokalnego kleru i
    miejscowych pedalow na polonistyke do UJ w Krakowie. W Krakowie Wojtyla poznal
    kolejnych wplywowych ksiezy-homoseksualistow z otoczenia kardynala Sapiehy.
    Mieszkanie obu Wojtylow (seniora i juniora) na ul. Tynieckiej stalo sie szybko
    de facto domem publicznym dla miejscowych pedalow, a jego glowna atrakcja byl
    mlody Wojtyla, ktory, jak sie okazalo, mogl „dawac” i „brac”… Ksiadz
    Figlewicz dzieki swym rozleglym znajomosciom zalatwil sobie intratna posadke
    Wikariusza Generalnego Katedry Wawelskiej, aby byc blizej swego kochanka i
    kochanki w jednej osobie. Wybuch wojny przerwal Karolowi studia, zostawiajac
    wiecej czasu na aktywnosc seksualna, ktora byla przez okupanta niemieckiego nie
    tylko tolerowana, ale wrecz zachecana, jako rodzaj „opium dla ludu polskiego”.
    Oczywiscie, oficjalnie zachecano jedynie do tzw. seksu zdrowego (np. w
    pisemku „Fala”), ale Gestapo patrzalo przez palce na aktywnosc seksualna
    mlodego Wojtyly, jako iz doprowadzal on ich do prawie wszystkich co wazniejszych
    lokalnych homoseksualistow. Jako konfidentowi Gestapo mlodemu Wojtyle wlos nie
    mogl spasc z glowy… Na wszelki wypadek Karol Wojtyla otrzymal fikcyjna prace
    w fabryce Solvay, a w Kenkarcie mial wpisane „robotnik”, aby nie budzic
    najmniejszych podejrzen. Administracja niemiecka pozwolila nawet Wojtyle
    sprowadzic do swego mieszkania przy ul.Tynieckiej Kotlarczyka, jako iz byl on
    zbyt znany w Zaglebiu jako agent Gestapo. W roku 1941 Wojtyla zostal, z innymi
    homoseksualistami, czlonkiem tzw. „Zywego Rozanca Mlodziezy Meskiej” (naprawde
    klub pedalow). Wojtyla pelnil tam funcje tzw. zelatora, czyli przywodcy 15
    mlodych zboczencow seksualnych. Jako iz cala ta organizacja byla pod dyskretna
    opieka Gestapo, Wojtyla mogl kontynuowac swa zabawe w teatr, i co wiecej, nawet
    wystawiac (oczywiscie dla malej ilosci widzow) sztuki klasykow polskiego
    teatru. W roku 1942, z protekcji Figlewicza, Wojtyla zostaje przyjety do
    kskluzywnego, poltajnego seminarium duchownego prowadzonego przez arcybiskupa
    Sapiehe. W seminarium wbito do dosc opornego umyslu Wojtyly podstawy
    scholastyki. Nie kazdemu w Krakowie podobala sie ta dzialalnosc Wojtyly, wiec
    grupa nieznanych Patriotow Polskich dokonala na niego zamachu (proba
    przejechania samochodem – niestety, nieudana). Aby uchronic swego konfidenta,
    Gestapo zezwolilo Sapiesze na ulokowanie Wojtyly w palacu arcybiskupim. Wojtyla
    zamieszkal, z innymi konfidentami i agentami Gestapo, na pierwszym pietrze
    palacu, w pokojach Arcybiskupa. Tam, odzielony od codziennych kloppotow i trosk
    prawdziwych Polakow, mlody kolaborant spokojnie dozywa wyzwolenia Krakowa przez
    Armie Radziecka. W miedzyczasie Wojtyla zyskuje nowych protektorow i kochankow,
    takich jak pozniejszy rektor semuinarium, ks. dr. karol Kozlowski i ksiadz
    Stanislaw Smolenski. Najwazniejszy protektor Wojtyly, sam Sapieha, zalatwia
    Karolowi swiecenia kaplanskie w trybie przyspieszonym, aby wyslac go do Rzymu,
    bo coraz glosniej sie zaczyna mowic o niechlubnej dzialanosci owego kleryka w
    czasie okupacji. I tak 1 listopada 1946 syn przechty, homoseksualista i
    kolaborant zostaje ksiedzem katolickim, po czym szybko wyjezdza do Rzymu,
    albowiem, jak na przyslowiowym zlodzieju goreje na nim czapka…
    W Rzymie poznaje on wplywowych lokalnych pedalow, ktorzy zalatwiaja mu miejsce
    na tzw. Angelicum na Uniwersytecie Dominikanskim im. Sw. Tomasza. Temat swej
    pracy doktorskiej ma trywialny (Pojecie wiary u Sw. Jana od krzyza), wiec ma
    mnostwo czasu na dzialanosc seksualna wsrod licznego pedalstwa rzynmskiego. Za
    pieniadze otrzymane od swych kochankow i kochanek Karol zwiedza cala Europe
    Zachodnia. W czasie, gdy prawdziwi Polscy Patrioci odbudowywali w pocie czola
    ojczyzne, ow zboczeniec seksualny uprawia sex z podobnymi sobie w Paryzu,
    Brukseli i Amsterdamie…
    Tymczasem w Polsce dochodza do wladzy komunisci, wsrod nich tez kochankowie i
    kochanki Karola. Moze on wiec wrocic spokojnie do Polski: AK zostalo
    rozgromnione, a ci, co znali prawde o nim, albo zostali wymordowani, albo sa tak
    zastraszeni, ze nic nie powiedza. Tak wiec w roku 1948 Wojtyla wraca do Polski,
    i zostaje na poczatek, aby zbyt nie draznic ludzi swym wygladem, wikarym w
    Niegowici. Ale juz rok pozniej zostaje wikarym w kosciele Sw. Floriana w
    Krakowie, bo dla jego partnerow seksualnych Niegowic jest zbyt daleko. W
    Krakowie organizuje sobie Wojtyla krag modych homoseksualistow, z ktorymi
    uprawia sex najczesciej na lonie natury pod pretekstem tzw. wycieczek. W tym
    kregu jest on znany jako tzw. „wujek”… W tym czasie pisze on tez wiersze jako
    Andrzej Jawien.
    Tak wiec mamy Zylbersztajn-Wojtyla-Jawien… Poniewaz te „wycieczki” staly sie
    zbyt glosne, wiec kardynal Sapiecha w trybie natychmiastowym usuwa Wojtyle z
    parafii Sw. Floriana, i kieruje go na boczny tor tzw. pracy naukowej, po czym
    szybko umiera dnia 23 lipca roku 1951 (nie wytrzymal, biedaczek, Swieta 22
    Lipca)…
    Nowy arcybiskup Baziak kategorycznie zakazuje Wojtyle jakichkolwiek kontaktow z
    mlodzieza, po otrzymaniu ostrzezenia z KW MO, ze jak sie te niemalze publiczne
    praktyki homosexualne nie skoncza, to Wojtyla zostanie aresztowany i oskarzony
    o sex z nieletnimi. Chcac nie chcac, Karol odsuwa sie od kontaktow z mlodzieza,
    i zaczyna pisac tzw. habilitacje z zakresu „filozofii wartosci Maksa Schelera”.
    Koniec cz. I
    https://forum.gazeta.pl/forum/w,29,6038595,6038595,Wojtyla_to_parodia_Pana_Boga_.html?s=1#p8326720

  52. ————————————————————————————————
    Millbrook
    9 grudnia o godz. 10:40

    A propos planów konspiratorów, którzy have deliberately planned and developed methods to mentally deteriorate, morally debase, and completely enslave the masses. Na dzisiaj udał się tylko pierwszy etap planu: zastraszenie obywateli wsiadających do samolotów i totalna, globalna kontrola na lotniskach skierowana przeciwko obywatelom en masse, a rzekomo przeciwko uskrzydlonym terrorystom działającym nie na ziemi lecz w powietrzu, atmosferze otaczającej Ziemię.
    Pozostałe proponowane metody kontroli mas są na razie w stanie prób, można je oglądać na filmach Agent 007.

    Poczytałem dagens kvacksalveri czyli znachorstwo dzisiaj (necromancy)
    jest tam zdanie „Those looking for the text ”When the conspirators get ready to take over the United States” will look in vain. It does not exist. It never has. It is a forgery.“

  53. @Cadyk z Ger
    Referendum
    Konstytucję tak nam spaprali, że referendum ogólnokrajowe może ogłosić albo Sejm większością głosów, albo Prezydent RP za zgodą Senatu. I tylko takie mamy dostępne opcje. Nie ma miejsca na inicjatywy obywatelskie. Jakie zdanie na temat aborcji ma PAD, wszyscy wiemy.
    Czyli w którą stronę się nie obrócić, zadek mamy z tyły.
    Kiedyś być może demokracja bezpośrednia będzie normą… Ale czy to jest w interesie polityków.
    Na nieuczciwych polityków radę miał Kadafi. Wyborcy mogli kontrolować swojego „wybrańca”, przez możliwość odwołania go przed upływem kadencji, przez co „musiał” wypełniać postanowienia ludu. To taka mieszanka demokracji bezpośredniej z pośrednią, bo choć lud władzę sprawował pośrednio przez przedstawiciela, to miał pełną kontrolę. No i komu to przeszkadzało? Ano Demokratom!

  54. Drogi Gospodarzu,

    odchrzań się, proszę, od Jedwabnego i reszty pogromów na Podlasiu.
    Gdyby na tym terenie była legalna władza polska, to pogrom skończyłby się bardzo szybko, a bijący Żydów wylądowaliby w aresztach. Niektórzy w stanie ciężkim.

    Bez obecności na tym terenie wojsk niemieckich pogromy byłyby incydentalne, a ofiar wśród Żydów niewiele. Historia antyżydowskich zamieszek w latach 30 pokazuje, że nie byli oni bezwolnymi ofiarami i w starciu z uzbrojonym w kije motłochem nie byli bez szans. A polskie wojsko i policja uspokoiłyby emocje w kilkanaście minut. Dość brutalnie, bo władza sanacyjna nie lubiła się patyczkować.

  55. @ barnaba
    To skąd się wzięły pogromy Żydów już po wojnie ? W miejscach, gdzie była już legalna polska władza, polskie wojsko i policja ( MO dość szybko przekształciła się w profesjonalną policję) ? Co więcej w tych pogromach, oprócz ludności cywilnej, brali udział żołnierze i milicjanci. Zamiast bronić Żydów pomagali ich bić i mordować.
    Jeżeli przedwojenna policja musiała w brutalny sposób pacyfikować antyżydowskie zamieszki, to znaczy, że sami Polacy z własnej i nieprzymuszonej woli bili, grabili i mordowali Żydów. Podobnie było w Jedwabnem, Radziłowie i innych miejscowościach: to nie Niemcy mordowali Żydów tylko Polacy. Niemcy tylko nie interweniowali, bo było to im na rękę.

  56. sugadaddy 9 grudnia o godz. 13:18‎
    Wolisz ostro cenzurowany blog red. Szostkiewicza? To dlaczego się tam nie produkujesz?‎

  57. barnaba 9 grudnia o godz. 19:43‎
    Tak, gdyby na tym terenie, czyli Bezirk Bialystok (Okręg Białystok), gdzie leżało Jedwabne ‎podczas niemieckiej okupacji była legalna władza polska, to pogrom Żydów skończyłby się ‎bardzo szybko, a bijący Żydów wylądowaliby w aresztach. Przecież wydarzenia w Jedwabnem ‎odbyły się dopiero wtedy, kiedy rządziła tam niemiecka (nazistowska) administracja, a w/w ‎Bezirk Bialystok czyli Okręg Białystok podlegał bezpośrednio Berlinowi, jako że nie należał on ‎nawet do GG. Świństwem jest więc zwalać winę za te wydarzenia na Polaków. To przecież ‎niemieckie okupacyjne władze cywilne i wojskowe były odpowiedzialne za zapewnienie ‎bezpieczeństwa mieszkańcom Jedwabnego, niezależnie od ich narodowości, rasy czy też religii.‎
    Poza tym, to, jak to napisałeś, historia antyżydowskich zamieszek w Polsce w latach 1930-tych ‎pokazuje, że Żydzi nie byli wówczas bynajmniej bezwolnymi ofiarami i w starciu z uzbrojonym ‎w kije motłochem nie byli bez szans. A polskie wojsko i policja uspokajały wtedy emocje w ‎kilkanaście minut i to dość brutalnie, gdyż władza sanacyjna nie lubiła się patyczkować z ‎opozycją.‎

  58. @ zbigniew :
    „oczywiscie umknal uwadze szanownego pana fakt, iz Balcerowicz wystapil z PZPR w 1981 w protescie przeciwko ogloszeniu stanu wojennego co wymagalo znacznie wiekszej odwagi cywilnej niz kopiowanie tytulow jego prac naukowych za czasow komuny w czasach dzisiejszych.”
    Pan chyba żartuje ! W 1981 roku wystąpienie z PZPR nie wymagało żadnej odwagi cywilnej. Wystąpiło wtedy z niej wielu członków i nie spotkał ich ani społeczny ostracyzm, ani urzędowe szykany. tzw odwaga cywilna polega na tym, że człowiek postępuje uczciwie, wiedząc, że naraża się na w/w konsekwencje.
    Nie przeszkadzało tow. Balcerowiczowi, jak władza strzelała ostrymi kulami do robotników w 1970 roku ani jak pałowała a potem szykanowała uczestników protestów z 1976. Balcerowicz zrobił się odważny w czasie, gdy odwaga mocno staniała. Śpiewał w tych czasach W. Młynarski:
    „Teraz każdy trafia w sedno…..
    Czy to wszyscy w jednej chwili tacy mądrzy się zrobili
    Czy to sedno się zrobiło takie duże”
    P.S.
    Nie neguję samego sensu reform z lat 1989-90, lecz absolutnie nie zgadzam się z „brązowaniem” Balcerowicza i całej rządzącej wówczas ekipy. (nota bene wpis nt Balcerowicza w Wikipedii to taka typowa laurka w stylu biografii działaczy PZPR w minionych czasach)
    Po 30 latach można chyba uczciwie cały proces opisać, nie pomijając jego ewidentnych błędów

  59. zxcvb 9 grudnia o godz. 16:25‎
    Tak, Konstytucję tak nam solidaruchy spaprały, że referendum ogólnokrajowe może ogłosić ‎tylko albo Sejm większością głosów, albo tez Prezydent RP za zgodą Senatu i tylko takie mamy ‎dziś dostępne opcje, a więc, i to bynajmniej nie przypadkowo, nie ma dziś w Polsce, tak ja ‎praktycznie na całym tzw. Zachodzie miejsca na inicjatywy obywatelskie. Niczego bowiem ‎burżuazja się tak nie boi, jak demokracji, czyli władzy ludu. I też mam nadzieje, że demokracja ‎bezpośrednia będzie w przyszłości normą, mimo iż nie jest to oczywiście w interesie polityków. ‎
    Zgoda, że na nieuczciwych polityków radę miał Kadafi, gdyż u niego to wyborcy mogli ‎kontrolować swojego „wybrańca”, przez możliwość odwołania go przed upływem kadencji, ‎przez co „musiał” on wypełniać postanowienia ludu. To była więc taka mieszanka demokracji ‎bezpośredniej z pośrednią, bo choć lud władzę sprawował pośrednio przez przedstawiciela, to ‎miał nad nim jakąś kontrolę. Komu to przeszkadzało? Ano Demokratom, z tzw. Zachodu, a ‎więc usunęli oni siłą Kadafiego z Libii, tak jak przedtem np. Allende z Chile. ‎:-(

  60. Wiesław A Zdaniewski 9 grudnia o godz. 16:06‎
    Mamy już więc w tej zachodniej demokraturze, czyli niestety też i w Polsce, zarówno Orwella ‎‎„1984” jak też i „Nowy wspaniały świat” Huxleya. :-(‎

  61. barnaba
    9 grudnia o godz. 19:43

    „Gdyby na tym terenie [tj. na Podlasiu podczas okupacji] była legalna władza polska, to pogrom skończyłby się bardzo szybko, a bijący Żydów wylądowaliby w aresztach”.

    Hmm, akurat!
    Nie jest również prawdą, jak Pan próbuje nas przekonać, że „bez obecności na tym terenie wojsk niemieckich, pogromy byłyby incydentalne, a ofiar wśród Żydów niewiele”.
    Podkreślam jednoznacznie: to nie jest prawda!

    Proszę Pana,
    „Zamieszki antyżydowskie” – to bardzo delikatne określenie tego, co działo się na terenie II RP, szczególnie w latach 30-tych, ale nie tylko.
    Bardziej adekwatne byłyby określenia typu: pogromy, mordobicia, bijatyki, fizyczne pastwienie się, niszczenie mienia oraz, obrzydliwe wręcz, poniżanie ludności niepolskiej – ze względu na ich narodowość, religię, język, odmienną kulturę i wyznawane wartości.
    Podpowiem Panu, że w 1939 roku, bezpośrednio przed wybuchem II wojny światowej, mniejszości narodowe w II RP – stanowiły ok. 35% społeczeństwa, czyli bardzo dużo. Wystarczy, że wymienię Żydów, Ukraińców, Białorusinów, Rusinów, Romów, Niemców, Czechów, Słowaków, Litwinów, Ormian, Gruzinów i innych. Były regiony w II RP, np. na Kresach Wschodnich, gdzie mniejszości narodowe stanowiły większość miejscowej ludności.
    Tylko Żydzi, o których Pan wspomina w swym wczorajszym wpisie, stanowili pod koniec lat 30-tych – ok. 10% przedwojennego społeczeństwa polskiego. W liczbach bezwzględnych, to było ok. 3,5 miliona ludzi.
    W wymienionym 1939 roku, w Warszawie zamieszkiwało ok. 380 tysięcy Żydów. Wówczas, więcej Żydów niż w Polsce, było jedynie w USA.

    Proszę Pana,
    Jeżeli Pan solidnie zapozna się z realiami, które miały miejsce w okresie II RP, a szczególnie w sprawach dot. funkcjonowania wielonarodowego, wieloetnicznego, wielokulturowego oraz wieloreligijnego, przedwojennego społeczeństwa polskiego, to dojdzie do mało pocieszających wniosków. Niestety!
    Otóż muszę Pana poinformować, iż Wojsko Polskie oraz Policja Państwowa II RP, którą Pan przywołał i zapewnia nas, że: „uspokoiłyby emocje [w przypadku pogromów, zamieszek i atakowaniu ludności żydowskiej] w kilkanaście minut” – przeczy elementarnym faktom. Co prawda, Pan zaraz dodaje, że: „dość brutalnie, bo władza sanacyjna nie lubiła się patyczkować”.
    O tak, władza sanacyjna niejednokrotnie udowadniała, że „dla różnych nieposłusznych i nieprzekonanych” ma twardą rękę.
    Wracając do sedna sprawy,
    nie, proszę Pana, tak nie było. Pańskie zapewnienia, nie mają nic wspólnego z realiami, które miały miejsce w tzw. przestrzeni publicznej w okresie II RP!
    To są mrzonki, niestety.
    Przedwojenne Wojsko Polskie oraz Policja Państwowa, nie tylko – nie uspokajały emocji publicznych, ale bardzo często je „podsycały, podgrzewały i prowokowały”.
    Dowodów na to, jest aż nadto.
    A zaczęło się już na początku, tj. od chwili odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku.
    Jako pierwsi na ziemiach polskich, w wielu miejscowościach, dopuszczali się publicznych ekscesów antysemickich, żołnierze Błękitnej Armii generała Józefa Hallera, bezpośrednio po przybyciu z Francji.
    W dniach 22-24 listopada 1918 roku, miał miejsce pogrom ludności żydowskiej we Lwowie, zorganizowany i wywołany przez żołnierzy polskich, a także cywilów narodowości polskiej.
    Według powołanej komisji specjalnej polskiego MSZ – zginęło wówczas ponad 150 Żydów, a kilkuset zostało rannych i pobitych, w tym kobiety, dzieci i starcy. Podczas tamtego pogromu, wyrządzono również poważne zniszczenia materialne: spalono synagogę oraz wiele sklepów, warsztatów i co najmniej kilkadziesiąt domów mieszkalnych, które były własnością Żydów.
    Z ustaleń wynika, że pogrom rozpoczęli żołnierze por. Romana Abrahama (rodowitego lwowianina, późniejszego generała brygady WP, we wrześniu 1939 roku – dowodził m.in. Wielkopolską Brygadą Kawalerii, w składzie Armii „Poznań”).
    Pogrom lwowski w listopadzie 1918 roku i inne pogromy na ziemiach polskich, odbiły się szerokim echem międzynarodowym. Pogromy do których wówczas doszło, były jedną z przyczyn nacisków na delegację polską na Konferencji Pokojowej w Paryżu, aby Polska zagwarantowała prawa mniejszości narodowych, podpisując tzw. Mały Traktat Wersalski w dniu 28 czerwca 1919 roku.
    Na temat pogromów ludności żydowskiej na ziemiach polskich, prasa światowa pisała bardzo obszernie. Niestety, ówczesna prasa polska, milczała na swych łamach o pogromie lwowskim lub próbowała go wybielać.
    A propos przedwojennego Lwowa,
    zapewne wszyscy, bądź prawie wszyscy, znamy słowa bardzo popularnej piosenki: TYLKO WE LWOWIE, w wykonaniu pamiętnych batiarów lwowskich, Tońka i Szczepka.
    Oto ona (zachowałem pisownię oryginału):

    Niech inni sy jadą, dzie mogą dzie chcą,
    Do Widnia, Paryża, Londynu,
    a ja si zy Lwowa ni ruszym za próg!
    Ta mamciu, ta skarz mnie Bóg!
    Bo gdzie jeszcze ludziom tak dobrze, jak tu?
    Tylko we Lwowi!
    (…)
    Czy bogacz czy dziad jest tam za pan brat
    I każden ma uśmiech na twarzy!
    (…)
    Więc gdybym miał kiedyś urodzić się znów,
    Tylko we Lwowi!
    Bo ni ma gadania i co chcesz, to mów,
    Ni ma jak Lwów!
    (…).

    Piękne słowa, prawda!
    I pomyśleć, że w tym samym Lwowie, w okresie II RP, atmosfera społeczna była bardzo napięta, praktycznie do wybuchu II wojny światowej.
    Przypominam, że przedwojenny Lwów, był mozaiką narodowościową, etniczną, kulturową i religijną. Animozje, często nawet wrogość, wśród mieszkańców tamtego Lwowa, były na porządku dziennym. Dotyczyło to również, np. stosunków pomiędzy wykładowcami i studentami na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Także i tam – były one bardzo napięte.
    Doszło nawet do tego, że na początku 1938 roku, ówczesny rektor UJK, Stanisław Leon Kulczyński, zrezygnował ze swego stanowiska, protestując w ten sposób przeciwko naciskom wprowadzenia na uczelni tzw. getta ławkowego.
    Przykłady moglibyśmy mnożyć.

    We Lwowie byłem kilkakrotnie. Dla mnie, urodzonego na Pomorzu, prawie nad Bałtykiem, to rzeczywiście były kresy. I tak je odbierałem.
    Ale kiedy wraz z żoną, spacerowałem np. w śródmieściu Lwowa i w Parku Stryjskim, bądź chodziłem na kawę do kawiarni „Wiedeńska” lub kawiarni w Hotelu George (obecnie – Gotel Żorż), to przypominaliśmy sobie wspomnienia babci żony, która w okresie międzywojennym mieszkała w Tarnopolu i we Lwowie.
    Babcia żony również wspominała o, jakże częstych, bardzo napiętych stosunkach narodowościowych w tamtym Lwowie. Niczego nie ukrywała i nic nam nie oszczędzała.

    I na koniec,
    pogromy oraz – delikatnie mówiąc – akty nieprzyjazne wobec określonych grup ludności w II RP, dot. nie tylko ludności żydowskiej. Także, np. obywateli polskich wyznania prawosławnego, którzy w międzywojennej Polsce stanowili spory procent społeczeństwa.
    Przypomnę jedynie, że w dwudziestoleciu międzywojennym: zniszczono, zburzono, spalono, zdewastowano, sprofanowano lub odebrano prawosławnym, łącznie ok. 700 soborów, cerkwi, kaplic, domów modlitwy i innych budynków kultu religijnego.
    W wielu tych sytuacjach, szczególnie w latach 30-tych, brali udział m.in. żołnierze WP oraz policjanci, niestety.

    Dlatego, raz jeszcze podkreślam: nie ma żadnej pewności, że – zdaniem Pana – „gdyby na terenie Podlasia podczas okupacji, była legalna władza polska, to pogrom skończyłby się bardzo szybko, a bijący Żydów wylądowaliby w aresztach”. Żadnej!

  62. W czym rzecz? Wiadomo, że nic się już nie zmieni, nie po to zdemoralizowany Styropian zamordował Socjalizm i stworzył Ciemnogród aby się teraz chciał z kimś dzielić władzą, taką czy inną, duchową czy materialną. Tak zwani intelektualiści, liberałowie, demokraci i kapłani znają liczne sposoby aby prosty lud roboczy owijać wokół palca i robić z nich ogłupionych i posłusznych wyznawców.
    Poza tym tylko same kobiety mogą wywalczyć własne prawa w twardej i bezwzględnej walce (wojnie) z męskim szowinizmem i Kościołem, żaden przecież mężczyzna im nie pomoże, to chyba jasne. Tak jak Żydzi trzymają za pysk wszystkich antysemitów aby nie powtórzyły się pogromy, tak samo kobiety muszą trzymać za pysk wszystkich kołtunów aby uzyskać wolność i prawa.

  63. Dla entuzjastów szczepionek:
    Of the thousands of Britons who received the Pfizer-BioNTech coronavirus vaccine on Tuesday, two with a history of serious allergies experienced allergic reactions. As regulators investigate what caused these reactions, they warned that people prone to severe allergic reactions should not receive the shot for the time being.
    In the U.S., where regulators have been frustrated with AstraZeneca’s approach to releasing data, approval for the vaccine hangs in the balance
    New York Times

  64. P.S.
    Kiedyś produkowało się tu niejakie „radzilow-jedwabne” czyli Radziwiłł z Jedwabnego. Ale dość już dawno temu. Czyżby dostało się na łono Abrahama? A może tylko jemu przeszedł antypolonizm.
    Szalom,
    Wasze Cadyk z Ger

  65. Szczepionki bez ryzyka? To dlaczego lekarze rodzinni skupieni w Porozumieniu Zielonogórskim domagają się zmian w Narodowej Strategii Szczepień przeciwko wirusowi Sars-COV_2 i chcą m.in., by to państwo wzięło na siebie odpowiedzialność za ewentualne skutki uboczne, które mogą się u pacjentów pojawić?
    W przypadku szczepionek przeciwko koronawirusowi jest inaczej niż przy innych preparatach, gdzie firmy farmaceutyczne biorą na siebie odpowiedzialność za ewentualne efekty uboczne. W związku z tym, że prace nad szczepionką były prowadzone w bardzo szybkim tempie – producenci mają być zwolnieni z finansowej odpowiedzialności. To jeden z ważniejszych elementów, jakie firmy prowadzą z rządami państw w Europie. W komunikacie Komisji Europejskiej informowano, że UE zgodziła się na pokrycie finansowe niektórych rodzajów ryzyka, jakie ponoszą producenci. Firmy farmaceutyczne, które przygotowują się do produkcji szczepionek, zagwarantowały sobie zniesienie odpowiedzialności na rzecz państw kupujących szczepionki.Firmy farmaceutyczne, które przygotowują się do produkcji szczepionek, zagwarantowały sobie zniesienie odpowiedzialności na rzecz państw kupujących szczepionki.
    https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,171710,26593661,lekarze-chca-zmian-w-rzadowym-planie-chodzi-m-in-o-odpowiedzialnosc.html#s=BoxOpImg8
    Innymi słowy – zysk prywatny, ale koszta społeczne. Tak jak to zwykle bywa w realnym kapitalizmie. 🙁

  66. P.S.
    W kapitalizmie najbardziej podejrzane jest to, co rząd czy też kapitaliści oferują za darmo… 😉 A poza tym, to firmy farmaceutyczne potrzebują dużej ilości osób do przetestowania tych szczepionek, a przy okazji to ile z tego będzie doktoratów, habilitacji i profesur…

  67. Dzieciom lub dorosłym pozostającym na utrzymaniu rodziców powinno się zabronić brania udziału w strajkach. Wykorzystywanie dzieci przez dorosłych do akcji politycznych, powinno być taka samo karane jak pedofilia. To jest moja , oryginalna propozycja, nie do odrzucenia. Takie prawo powinno obowiązywać w całej Unii Europejskiej.

  68. Cadyk z Ger
    10 grudnia o godz. 10:31

    „Kiedyś produkowało się tu niejakie „radzilow-jedwabne” czyli Radziwiłł z Jedwabnego”.

    Może stracił dostęp do sieci?

    „Czyżby dostało się na łono Abrahama”?

    A czy łono Abrahama przyjmuje każdego?

  69. Pod wpływem zatrważających wieści z Brukseli portal Tomasza Lisa naTemat.pl napisał: „Klęska rządu PiS i Fideszu” (sic! tak w oryginale). Jak wiadomo Orban i Morawiecki uzyskali w Brukseli dokładnie to co chcieli, pewnie stąd ten bombastyczny tytuł.

    Jeszcze jedna taka klęska Morawieckiego i opozycja w PL będzie skończona.

  70. polska socjalistyczna 10 grudnia o godz. 5:03‎
    Zgoda, ale dlaczego uważasz, że mężczyzna kobiecie nie pomoże i dlaczego wciąż mylisz antysemityzm ‎a z antysyjonizmem i pochwalasz przy okazji żydowski nacjonalizm i rasizm?‎

  71. Mr Hyde
    10 grudnia o godz. 2:18

    Barnaba 9 grudnia o godz. 19:43 „Gdyby na tym terenie [tj. na Podlasiu podczas okupacji] była legalna władza polska, to pogrom skończyłby się bardzo szybko, a bijący Żydów wylądowaliby w aresztach”.

    Też jestem tego pewien, podobnie zresztą uważał prof. Wł. Bartoszewski utrzymując, że za wszelkie akty kryminalne odpowiadali niemieccy okupanci, bo to oni wówczas sprawowali realną kontrolę nad obszatem Polski. Jedną z ich pierwszych decyzji po rozpoczęciu okupacji była likwidacja policji państwowej, która dotychczas utrzymywała w ryzach element kryminalny. A jeśli chodzi o udział Niemców w zbrodni Jedwabne to pozostaje do ustalenia skąd sprawcy mieli benzynę do spalenia tylu zwłok? Ze względu na ostry deficyt paliwa i potrzeby wojska przecież nie było jej w sprzedaży. Można zapytać strażaków, ile benzyny trzeba na spalenie 300 zwłok i odpowiedź będzie, że bardzo dużo. Przecież Niemcom mającym dwa kanistry benzyny nie udało się skutecznie spalić zwłok Hitlera na terenie kancelarii Rzeszy.

  72. Mr Hyde 10 grudnia o godz. 2:18‎
    ‎1. Zgoda, sanacyjna policja była brutalna tak jak obecna, ale nie dopuszczała ona do pogromów ‎Żydów, w odróżnieniu od policji niemieckiej.‎
    ‎2. Poza tym, to dlaczego nic nie piszesz o kolaboracji polskich Żydów zarówno z bolszewikami ‎jak i szczególnie nazistami, dlaczego nie wspomnisz o Odmanach (żydowskiej policji w gettach) ‎i o Judenratach (żydowskich samorządach z czasów okupacji, kolaborujących z Niemcami)? ‎Dlaczego te tematy są dla ciebie aż tak niewygodne?‎
    ‎3. Getto ławkowe było zaś konsekwencją znacznej nadreprezentacji Żydów na uczelniach ‎wyższych, a szczególnie na najbardziej obleganych i jednocześnie najbardziej lukratywnych ‎kierunkach, takich jak np. prawo i medycyna. Ciekawe, czy gdyby dziś Polacy stanowili ok. 10% ‎ludności Izraela, ale ponad 20% studentów tamże, to władze państwa Izrael i izraelskich ‎wyższych uczelni tolerowałyby taki stan rzeczy, czyli de facto dyskryminację Żydów w Izraelu? ‎Przypominam ci więc, że przed wojną Żydzi stanowili około 10% ludności RP, ale wśród ‎studentów było ich około 25%. Odsetek Żydów wśród studentów największy był w ośrodkach ‎lwowskim, krakowskim, warszawskim i wileńskim. Na tamtejszych uniwersytetach, zwłaszcza ‎na kierunkach humanistycznych, prawniczych i medycznych, stanowili oni od 25% do ponad ‎‎30% studentów. Na uczelniach technicznych Żydzi stanowili średnio od kilku do kilkunastu ‎procent słuchaczy, na prywatnych, przede wszystkim ekonomicznych, w zależności od ośrodka ‎oraz polityki właścicieli, od kilku do ponad 20% (Krzysztof Popiński, Uniwersytet ‎Ekonomiczny we Wrocławiu, e-mail: krzysztof.popinski@ue.wroc.pl „System szkolnictwa ‎wyższego w II Rzeczypospolitej i jego wpływ na funkcjonowanie uczelni polskich po 1945 roku” ‎Społeczeństwo i Ekonomia nr 1/2018).‎
    ‎4. Zgoda zaś, że w dwudziestoleciu międzywojennym zniszczono, zburzono, spalono, ‎zdewastowano, sprofanowano lub odebrano prawosławnym, łącznie ok. 700 soborów, cerkwi, ‎kaplic, domów modlitwy i innych budynków kultu religijnego i że w wielu tych sytuacjach, ‎szczególnie w latach 1930-tych, brali w tym udział żołnierze WP oraz policjanci. Ale to jest ‎zupełnie inny temat, nie mający NIC wspólnego z tzw. antysemityzmem. Przypominam też, że ‎nikt w Polsce przedwojennej, do której mam zresztą, jak wiadomo, bardzo negatywny stosunek, ‎nie burzył synagog, a szczególnie zaś z polecenia władz i przy użyciu wojska i policji. Te ‎synagogi zostały zniszczone dopiero podczas okupacji, przez obecnych sojuszników Polski z ‎NATO, czyli przez Niemców.‎

  73. Mad Marx 9 grudnia o godz. 21:34‎
    ‎1. Pogromy Żydów po wojnie, szczególnie zaś w Kielcach, oraz tzw. Wydarzenia Marcowe były ‎zawsze na tle walki o władzę w PZPR a wcześniej PPR pomiędzy bolszewikami pochodzenia ‎polskiego a bolszewikami pochodzenia żydowskiego, a poza tym, to w KG MO a szczególnie ‎we władzach kontrolującej MO Bezpiece czyli w UB, to większość stanowili Żydzi, a więc ‎ofiarami MO i UB padali z reguły nie Żydzi, a Polacy.‎
    ‎2. Poza tym, to przedwojenna Polska była państwem wielonarodowościowym, z poważnymi ‎problemami z mniejszościami etnicznymi, takimi jak ukraińska, niemiecka i żydowska, a więc ‎nic dziwnego, że przedwojenna policja musiała pacyfikować zamieszki na tle etnicznym, w tym ‎nie tylko antyżydowskie, ale tez i antypolskie.‎
    ‎3. To zaś, co wydarzyło się w Jedwabnem, Radziłowie i innych miejscowościach na kresach ‎wschodnich, to tam Niemcy, przepraszam, za wyrażenie, podjudzali Polaków do ‎antyżydowskich ekscesów, ale gdyby na tym terenie, czyli Bezirk Bialystok (Okręg Białystok), ‎gdzie leżało Jedwabne i Radziłów, była wówczas legalna władza polska, to pogromy Żydów ‎skończyłby się bardzo szybko, a bijący Żydów wylądowaliby w aresztach. Przecież wydarzenia ‎w Jedwabnem odbyły się dopiero wtedy, kiedy rządziła tam niemiecka (nazistowska) ‎administracja, a w/w Bezirk Bialystok czyli Okręg Białystok podlegał bezpośrednio Berlinowi, ‎jako że nie należał on nawet do GG. Świństwem jest więc zwalać winę za te wydarzenia na ‎Polaków. To przecież niemieckie okupacyjne władze cywilne i wojskowe były odpowiedzialne ‎za zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom Jedwabnego, niezależnie od ich narodowości, ‎rasy czy też religii.‎
    ‎4. Przypominam też, że na mocy Traktatu o granicach i przyjaźni III Rzesza-ZSRR z roku 1939, ‎obszar ten, czyli Bezirk Bialystok, został przekazany Związkowi Radzieckiemu pod koniec ‎września i pozostał w rękach radzieckich, aż do operacji Barbarossa w lipcu 1941 roku. Polska ‎administracja została tam zdemontowana i zastąpiona przez komitet rewolucyjny złożony z ‎miejscowych Polaków i Żydów. W Radziłowie, przed wkroczeniem wojsk radzieckich, część ‎społeczności żydowskiej utworzyła straż obywatelską, która następnie przekształciła się w ‎milicję. Żydzi ci pomagali agentom NKWD wysyłać polskie rodziny na zsyłkę na Syberię (z ‎rejonu Radziłowa było to kilkaset osób). Ta kolaboracja Żydów z NKWD była więc przyczyną ‎pogromu żydowskiej ludności w roku 1941 – po niemieckim ataku na ZSRR, Polacy z ‎Radziłowa i okolicznych wsi zamordowali kilkuset Żydów, ale to było już za niemieckiej ‎okupacji, a więc odpowiedzialność za to ponoszą głównie okupanci, czyli Niemcy.‎

  74. Mad Marx 9 grudnia o godz. 22:03‎
    ‎1. Otóż to – w roku 1981 wystąpienie z PZPR nie wymagało żadnej odwagi cywilnej. Wystąpiło ‎wtedy z niej wielu członków i nie spotkał ich ani społeczny ostracyzm, ani też urzędowe ‎szykany. Nie przeszkadzało zaś tow. Balcerowiczowi, kiedy władza strzelała ostrymi kulami do ‎robotników w roku 1970 ani też kiedy pałowała a potem szykanowała uczestników protestów z ‎roku 1976. Balcerowicz zrobił się odważny w czasie, gdy odwaga mocno staniała.‎
    ‎2. Ja neguję zaś sam sens deform z lat 1989-90 i oczywiście absolutnie nie zgadzam się z ‎‎„brązowaniem” Balcerowicza i całej rządzącej wówczas ekipy.‎

  75. woytek 10 grudnia o godz. 19:01
    A tobie powinno się zabronić dostępu do Internetu. 😉

  76. Mad Marx
    9 grudnia o godz. 21:34
    Po wojnie mieliśmy złożoną sytuację. Z jednej strony do Polski przybyło 120 tys. Żydów, którzy nie byli wcześniej Polakami, a jednocześnie Rosjanie kontynuowali akcję mordowania polskiej elity narodowej. Tak więc część mordów miała podłoże rabunkowe, bandyckie, a jakaś część polityczne. Liczą się jednak statystyki. W sytuacji, gdy w Polsce po wojnie przebywało ok. 200 tys. Żydów zabitych było 600. W tym samym czasie zginęło 100 tys. Polaków. Kardynał Stefan Wyszyński więc bardzo sensownie wyjaśniał delegacji żydowskiej, ową zdecydowaną niekorzystną dla Polaków dysproporcję. Mnie jednak osobiście dziwi postawa Polaków, którzy nie dostrzegają, ze wszystkie problemy które dotykały Żydów w nieporównanie większym stopniu dotykały Polaków. I to właśnie wynika z statystyk. Warto podkreślić, że istotą władzy radzieckiej był bandytyzm i korupcja. Piszą o tym sami Rosjanie. Przykładowo w książce Początku Gułagu. Opowieści z wysp sołowieckich, Sozerko Malsagow oraz Nikołaj Kisieliow-Gromow. Nie może więc dziwić okoliczność, że Polacy w służbie ludowej władzy, jako policjanci, czy też żołnierze dopuszczali się różnych bestialstw. No, na tym właśnie polegała władza radziecka. A dzisiaj już Rosyjska.

  77. głos zwykły 9 grudnia o godz. 8:47‎
    ‎1. Leszek Balcerowicz pozbył się hiperinflacji kosztem zepchnięcia gospodarki w długotrwałą ‎recesję, kosztem ogromnego bezrobocia, spowodowanego likwidacją polskiego przemysłu, ‎polskiej myśli technicznej i polskiej nauki, kosztem odebrania Polakom oszczędności i nadziei ‎na lepsze jutro, co poskutkowało ogromną, wielomilionową emigracją Polaków z Polski i ‎zapaścią demograficzną, z której nie wyciągnie nas przecież 500+.‎
    ‎2. W PRL-u można było być przedsiębiorcą, można było mieć gospodarstwo rolne, sklep, ‎warsztat rzemieślniczy a nawet i małą fabrykę, a więc nie wypisuj tu kłamstw typu, że ‎przestępstwem było wtedy to, że ktoś był przedsiębiorcą.‎
    ‎3. Mylisz ustrój komunistyczny, który jak a razie nie jest możliwy do realizacji, z dyktaturą ‎partii bolszewickiej, która podobnie jak partie faszystowskie w Niemczech, Włoszech, Hiszpanii, ‎Portugalii, Rumunii czy na Węgrzech a nawet i w sanacyjnej Polsce, wprowadziła, mniej lub ‎bardziej skuteczną, w zależności od sprawności aparatu władzy, totalną kontrolę władzy nad ‎obywatelami.‎
    ‎4. W realnym kapitalizmie, to władza elit nad społeczeństwem w gruncie rzeczy nie jest ‎ograniczona żadnym prawem, jako że to władza stanowi takie prawo, jakie jest dla niej wygodne, ‎a niezależność sądów jest tylko pustym frazesem w tzw. demokracji burżuazyjnej, czyli takiej, ‎jaką mamy dziś w Polsce i na całym tzw. Zachodzie. Wynika z tego, że demokracja, zarówno w ‎Polsce, jak też i Niemczech, Francji, UK czy USA ma charakter fasadowy, poza samym aktem ‎wyborów i to też tylko do pewnego stopnia.‎
    ‎5. Praworządność jest łamana od lat na tzw. Zachodzie, w tym w Komisji Europejskiej, a więc ‎‎„przyganiał kocioł garnkowi”, gdyż w warunkach, kiedy rządzi pieniądz, to demokracja może ‎być tylko pustym frazesem.‎
    ‎6. Transfer wypracowanego w Polsce zysku na Zachód opiera się na kapitalistycznym ustroju ‎gospodarczym, w którym rządzi pieniądz w formie kapitału, a że ten kapitał ma głównie Zachód, ‎to może on bezkarnie eksploatować dziś Polskę, tak jak dawniej eksploatował on swoje kolonie. ‎Tak więc zgoda na dyktat Komisji UE oznaczać może w Polsce tylko zmianę pozorną, zrobioną ‎tylko po to aby nic się nie zmieniło w obecnym układzie podporządkowania Polski ‎zachodniemu kapitałowi.‎

  78. Errata – chodzi oczywiście o dyktat Komisji Europejskiej w ramach UE.

  79. Mr Hyde
    10 grudnia o godz. 2:18
    Nie zauważasz jednak wcale, że w latach 1918-1920 o wiele więcej Żydów zginęło z rąk Armii Czerwonej, niż z rąk Polaków. We Lwowie miały miejsce zbrojne wystąpienia żydowskie po stronie ukraińskiej i Żydzi strzelali do Polaków. Generalnie rzecz biorąc odwet Polaków na Żydach w warunkach, gdy było polskie wojsko i administracja, był nie do porównania z odwetem Ukraińskim, sowieckim, czy też potem zwłaszcza niemieckim. Niemcy także co warto zauważyć w każdym najdrobniejszym szczególe poza oczywiście masowymi mordami w obozach śmierci naśladowali wszelkie represje, jako dotykały Niemców w sowietach, a szerzej jakie dotykały przeciwników władzy radzieckiej w tym Polaków. Tak więc, kolego Hyde po prostu jak to się mówi: „rzeźbisz w gównie” patykiem swoje rewelacje na nasz temat. Najlepiej byłoby gdyś zajął się powiedzenie prawdy o swojej własnej nacji, ale cię na to nie stać pętaku.

  80. Co nagle to po diable:
    An F.D.A. panel gives Pfizer’s vaccine the green light
    Pfizer’s coronavirus vaccine on Thursday passed a critical milestone on the path to approval in the United States, as a panel of experts formally recommended that the Food and Drug Administration authorize it. With rare exceptions, the F.D.A. follows the advice of its advisory panels.
    The agency is likely to grant an emergency-use authorization within days, prioritizing health care workers and nursing home residents to begin receiving the first shots early next week.
    This formal blessing may help the nation to slow the spread of the virus just as infections and deaths are surging, reaching a record of more than 3,000 daily deaths on Wednesday. More Americans died of Covid-19 Wednesday than were killed on Sept. 11 or in the Pearl Harbor attack.
    Next steps: Within 24 hours of the vaccine’s being cleared by the F.D.A., an initial shipment of 6.4 million doses will leave warehouses to vaccinate more than three million people across the country. (NYT)
    Pamietamy zbyt szybką kanonizację Wojtyły…

  81. Jeśli to ma być opozycja, to ja dziękuję:
    Bruksela. Marta Lempart pokazała zdjęcie z Donaldem Tuskiem.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26596530,bruksela-marta-lempart-pokazala-zdjecie-z-donaldem-tuskiem.html#do_w=57&do_v=67&do_a=330&s=BoxOpLink
    Komentarze:
    – Dawno, dawno temu (dla Julek z protestów) był taki pan co się nazywał Kijowski, też jeździł do Brukseli i pana Tuska, zbierał pieniądze na swoja męczęńską walkę z reżimem, a potem…
    – Z Kijowskim też sobie Tusk zdjęcia robił.

  82. Problemu nie stanowi zakłamany spaślak z Torunia ale ci którzy go słuchają, placą i tolerują.
    No taki kraj.
    Potomkowie i spadkobiercy pogromców, szabrowników, szmalcowników, kolaborantów mają sie teraz lepiej. Trochę wcześniej, chowali głowę bo wstyd, strach, może i poczucie winy.
    Teraz, można głowę podnieść, kroczyć dumnie.
    Vivat …. zmiana!
    ***** ***

  83. woytek
    10 grudnia o godz. 19:01
    „Dzieciom lub dorosłym pozostającym na utrzymaniu rodziców powinno się zabronić…”
    Przyjdź z ojcem, bo Cię nie rozumiem

  84. @Mauro Rossi, @Millbrook
    Zastanawiała mnie obojętność wobec Holokaustu elit żydowskich żyjących bezpiecznie w czasie II WŚ w USA i UK . Raporty i relacje Jana Karskiego i z innych źródeł na temat tego, co się dzieje w Europie a ze Żydami w szczególności były tam ignorowane – nawet przez Franklina Delano Roosevelta, który odpowiedział mu, że „zajmą się tym po wojnie” ! Trudno się dziwić, skoro w 1939 roku nie przyjął statku z 937 żydowskimi uchodźcami z III Rzeszy , odrzucił wstrząsającą prośbę o łaskę i uznał Żydów za „element niepożądany”. Fundacja Żydów amerykańskich na rzecz pomocy dzieciom żydowskim powstała PO WOJNIE ! Dodać należy także, że tu, w Polsce kilkakrotnie więcej Żydów ( głównie z elit ) współpracowało z Niemcami poprzez Judenraty i tzw. „policję żydowską” w gettach niż należało do organizacji ruchu oporu. To jakoś mi się „kupy nie trzymało” gdy zaczęto akcję tzw „pedagogiki wstydu” generalnie polegającą na wyolbrzymianiu POLSKICH WIN i ŻYDOWSKICH ZASŁUG w walce z Holokaustem.
    Natrafiłem na informację, o żydowskim proroctwie z Tory, które mówiło o tym, że Żydzi odzyskają swe państwo, gdy złożą ofiarę z 6 mln swych współplemieńców. W NY Timesie w latach 1915-35 ukazało się szereg artykułów na ten temat. Trafiłem nawet na taki z 1906 roku !
    W 1935 roku w Niemczech weszły w życie „ustawy norymberskie”.
    Resztę niech każdy „dośpiewa sobie sam”.

  85. Millbrook
    10 grudnia o godz. 22:09

    „Dlaczego te tematy są dla ciebie aż tak niewygodne?

    Proszę Pana,
    Byłem niemal przekonany, że Pan do chwili obecnej – przynajmniej odrobinę – zdążył mnie poznać, przy okazji mojego uczestnictwa na forum Bloga LB.
    Jeżeli nie, to pragnę Pana poinformować, że dla mnie nie ma i nie było jakichkolwiek tematów tabu, ani tematów niewygodnych.
    Oczywiście dot. to także tematów, o których Pan wspomina w swoim wpisie.
    Mogę Pana o tym zapewnić.
    Co więcej, jestem przekonany, że jeszcze będzie okazja wrócić do nich i porozmawiać na forum bloga.
    Ze swej strony, deklaruję gotowość do kolejnej dyskusji na te i inne tematy.

  86. kaesjot
    11 grudnia o godz. 13:21

    Twoja wiedza, moja zresztą też, jest ZAKAZANA.
    Nie wolno podważać dogmatów.

    Swoja drogą, znasz jakiekolwiek elity, czułe na los biedoty?
    Nie poświęcające jej, w imie własnych celów?
    Syjonisci poświecili biedotę w imie stworzenia Izraela, po prostu.
    Bogaci żydzi dostali wizy, bądź się wykupili.
    Komunizujących, wybito przy pomocy Niemców, Francuzów, Belgów, Holendrów.

    Losy biedaków, można ocenić na podstawie „Łuku triumfalnego” Remarque’a.

    Że taka ofiara była opłacalna, można natomiast dowieść na podstawie wpływów finansowych i politycznych- AIPAC…

  87. Od 30 lat reformujemy….
    Co zmiana polityczna, to nowe ryje przy korycie.
    I czystki kadrowe do poziomu sprzataczki, rozszerzanie wymiany personelu coraz to większej ilości instytucji, firm.
    Na objęcie stanowiska wymagane są coraz niższe kompetencje.

    To już wariatkowo…
    Żaden NORMALNY kraj , firma, nie może tak funkcjonować.
    Żaden projekt o średnim czasie realizacji.

    Na tym tle, projekt KK- refeudalizacji Polski- realizowany jest konsekwentnie i przez dziesięciolecia.
    Zdaje się, że tylko ONI maja jakąś wizję Polski.
    I nie ma takiej siły politycznej, która byłaby w stanie się jej sprzeciwić.

  88. głos zwykły
    10 grudnia o godz. 23:13

    „Tak więc (…) po prostu jak to się mówi: patykiem swoje rewelacje na nasz temat. Najlepiej byłoby gdybyś zajął się powiedzeniem prawdy o swojej własnej nacji, ale cię na to nie stać pętaku”.

    No, no, no!
    Niemal własnym oczom nie wierzę, coś niesamowitego!

    Panie @głos zwykły,
    Przede wszystkim, niech Pan liczy się ze słowami!
    Pan – nie od dzisiaj – jest znany na forum bloga LB ze swojej obrzydliwej wręcz arogancji, buty, chamskich, bezczelnych, wulgarnych i knajackich odzywek i zaczepek, jakże często ocierających się o twardą pornografię, oraz nieumiejętności właściwego zachowania się w tzw. przestrzeni wirtualnej. Stwierdzam to z irytacją oraz ze zdumieniem.
    Już wcześniej, przynajmniej kilkakrotnie, zwracałem Panu na to uwagę. Oczywiście, zawsze efekt był taki sam, tj. – jak przysłowiowym grochem o ścianę!
    No i stało się: tym razem Pańskie knajactwo i buta mnie dopadły!
    Czy Pan musi to robić, czy Pan nie potrafi inaczej się zachowywać, czy to jest od Pana silniejsze i całkowicie nad Panem panuje? Naprawdę?

    Panie @głos zwykły,
    postanowiłem nie prawić Panu morałów, ani tym bardziej, uczyć Pana właściwego zachowania się – jak wspomniałem – w tzw. przestrzeni wirtualnej. Nie taka jest moja rola na forum bloga LB.
    Mogę jedynie do Pana zaapelować: niech Pan, przynajmniej spróbuje, zachowywać się jak człowiek cywilizowany. A nuż, być może, coś z tego wyjdzie?
    Pewności nie ma, ale nadzieję warto mieć. Jestem o tym przekonany.

    I na koniec,
    a propos „prawdy o mojej nacji”, o której Pan wspomina w swoim wpisie:
    Panie @głos zwykły, jak mam to rozumieć? Co Pan sugeruje na forum? Czy Pan sugeruje, że jestem Żydem?
    Panie @głos zwykły, odpowiem Panu wprost i jednoznacznie – ja mam tyle wspólnego z Żydami, ile Pan z Mongołami. Dokładnie tyle samo! Z całym szacunkiem dla wszystkich mieszkańców Mongolii!
    Ale, nawet gdybym był Żydem, to co by się stało?
    Czy Pan popadłby z tego powodu w głęboką depresję, z której nie byłoby dla Pana drogi ucieczki? Aż tak u Pana źle?

    Natomiast Pańskiego stwierdzenia, cyt.: „rzeźbisz w gównie patykiem swoje rewelacje na nasz temat”, postanowiłem w ogóle nie komentować.
    Chociażby dlatego, że są granice, których postanowiłem nie przekraczać.
    Panie @głos zwykły, z mojej strony sugeruję, aby Pan dokładnie przemyślał swoje dotychczasowe postępowanie w tzw. przestrzeni wirtualnej oraz działalność literacką na tut. forum i zastanowił się nad zmianą portalu.

  89. @Millbrook – 10 grudnia o godz. 21:44

    Kobiety wywalczyły elementarne prawa jedynie podczas Wielkiej Burżuazyjnej Rewolucji Francuskiej i Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej, kolejne częściowe prawa to tylko konsekwencje tych praw rewolucyjnych. Zrozumiał?
    Natomiast co do twojego antysemityzmu to ja nie rozmawiam z hołotą, czuję nieskończone obrzydzenie. Zrozumiał?

  90. polska socjalistyczna 11 grudnia o godz. 17:31‎
    Sameś bolszewicka hołota, skoro stać cię tylko na chamskie ataki ad personam. :-(‎

  91. Mr Hyde 11 grudnia o godz. 16:16‎
    głos zwykły 10 grudnia o godz. 23:13‎
    Nie zniżajcie się do zwyczajnych pyskówek.‎

  92. wiesiek59 11 grudnia o godz. 15:41
    Ale przecież podobnie jest na całym tzw. Zachodzie…

  93. Mr Hyde 11 grudnia o godz. 14:51
    OK, mogłem się pomylić.

  94. kaesjot 11 grudnia o godz. 13:21‎
    Mnie nie dziwi ta obojętność wobec Holokaustu tych elit żydowskich, żyjących bezpiecznie w ‎czasie II WŚ w USA i UK, gdyż oni byli zadowoleni z tego, że hitlerowcy robią za nich brudną ‎robotę oczyszczania światowego żydostwa z elementów biednych, zacofanych i generalnie z ‎niską inteligencją. To było tzw. racial cleansing – nie mylić z ethnic cleansing.‎
    Raporty i relacje Jana Karskiego, jako pochodzące z Polski, były ignorowane w UA i UK, jako ‎mało wiarygodne, tak samo jak mało wiarygodna na Zachodzie była II RP. Ameryka w roku ‎‎1939 roku nie przyjęła zaś statku z 937 żydowskimi uchodźcami z III Rzeszy, gdyż liczyła ‎wówczas na dogadanie się z Hitlerem, podobnie zresztą jak UK, a o tym, że Żydzi ( głównie ‎zresztą z elit) współpracowali ochoczo z Niemcami poprzez Judenraty i tzw. „policję żydowską” ‎w gettach i że więcej Żydów kolaborowało z nazistami niż należało do organizacji ruchu oporu, ‎to jest oczywista oczywistość. ale o tym to dziś nie należy mówić czy pisać na tzw. Zachodzie, ‎gdyż mamy w nim, a więc także i w Polsce, czyli na peryferiach owego Zachodu – „demokrację” ‎i „wolność słowa”.‎

  95. miro.59 11 grudnia o godz. 10:19‎
    Pogromców Żydów, szabrowników, szmalcowników a przede wszystkim, kolaborantów, to ‎poszukaj lepiej na wschodzie, np. na Ukrainie, Litwie, Łotwie, Estonii, Chorwacji, Węgrzech etc., ‎a przede wszystkim na Zachodzie – we Francji, Belgii czy Holandii. Przypominam, że Francja ‎dzielnie walczyła w II wojnie światowej w Afryce Północnej przeciwko wojskom UK i USA, że ‎zatopiła ona swą flotę wojenną, wówczas drugą w Europie, tylko po to, aby nie wpadła ona w ‎ręce Aliantów, a ty wciąż tylko winisz za wszytko Polaków. Zrobiłbyś karierę w pewnym ‎bliskowschodnim państewku, a może już w nim ją robisz, wypisując w imieniu Hasbary ‎antypolskie slogany na tym blogu.‎

  96. Mauro Rossi 10 grudnia o godz. 21:34‎
    Pytasz się Waść, czy łono Abrahama przyjmuje każdego? Nie, ono z definicji przyjmuje tylko ‎ortodoksyjnych żydów narodowości i wyznania handlowego.‎
    Szalom!‎
    Twoje Cadyk z Ger

  97. Polski kapitalizm jest patologiczny i postkolonialny. Przywileje dla tzw. zagranicznych inwestorów kosztem polskiej konkurencji są dowodem działania rządzących na szkodę Polaków (s. 205). Przeprowadzone w imię obcych interesów „odprzemysłowienie” Polski (s. 206) pokazuje, że był to rezultat czyjegoś zamierzonego działania, a nie przypadek. „Jedyną naszą wielką szansą było zdobycie rynków wschodnich, a przede wszystkim rosyjskiego, bo na zachodnim nikt nie pozwoli nam urosnąć do zbyt dużych rozmiarów. To wtedy nasi »partnerzy strategiczni« narzucili nam antyrosyjską retorykę i udział w sankcjach ekonomicznych, które na wiele lat wyeliminowały nas z tamtego rynku” (s. 206).
    https://myslpolska.info/2020/12/03/w-zakletym-kregu-rusofobii/
    ===========

    Modzelewski, daje do myslenia.
    Cui bono?
    Na pewno nie Polska jako całość…

  98. @Mr Hyde – 11 grudnia o godz. 16:16

    Zauważyłem, że jako człowiek kulturalny prowadzisz umoralniającą dydaktykę wobec antysemickiej swołoczy i umysłowego kołtuna takiego jak na przykład @głos zwykły z 10 grudnia o godz. 23:13 i podobnej hołoty.
    Zupełnie niepotrzebnie, to całkowita strata czasu i próżny wysiłek.
    Jeśli już masz nieprzepartą potrzebę odezwać się do takich mętów to tylko biorąc knuta i bijesz po pysku i na odlew dzicz antysemicką, antykomunistyczną, rusofobiczną, faszystowską, nacjonalistyczną, kibolską, motłoch.
    Dzicz żadnych innych argumentów nie uznaje.

  99. polska socjalistyczna 11 grudnia o godz. 17:31‎
    P.S. Tzw. Wielka Socjalistyczna Rewolucja Październikowa nie była wielka, gdyż był to tylko ‎bolszewicki pucz, nie była to więc właściwie też i rewolucja, która w Rosji odbyła się w lutym ‎‎1917 roku (obalenie caratu), nie była ona też socjalistyczna, gdyż w jej wyniku nie zbudowano ‎w Rosji socjalizmu, a tylko bolszewicką, pseudolewicową dyktaturę oraz, last but not least, ‎wydarzyła się ona w listopadzie a nie październiku roku 1917.‎

  100. ‚Cuś” lżejszego czyli Rabin Owadia Josef o gojach:
    – Goje rodzą się tylko po to, by nam służyć. Bez tego nie mieliby po co istnieć na tym świecie – powiedział Josef podczas wystąpienia w synagodze. – Po co goje są tak naprawdę potrzebni? Będą pracować, będą orać, będą zbierać plony. My zaś będziemy tylko siedzieć i jeść jak panowie – podkreślił. Potem porównał nie-Żydów do zwierząt pociągowych.
    – Tak jak każda osoba goje muszą oczywiście umrzeć, ale Bóg daje im długowieczność – stwierdził 90-letni Owadia Josef. Dlaczego? – Wyobraźcie sobie, że zdechł wam osioł. Stracilibyście w ten sposób pieniądze. To jest taki sam sługa. Właśnie dlatego goj otrzymuje długie życie. By dobrze pracować dla Żyda.

  101. Mr Hyde
    11 grudnia o godz. 16:16
    Mnie tam nie obchodzi, czy jesteś Żydem, ile że prezentujesz ruską narrację. Polscy Żydzi, o ile wiem zawsze dystansowali się wobec ruskich Żydów. Myślę, że wśród polskich Żydów jest świadomość krzywdy, jaką wyrządzali im Żydzi z innych krajów. My Polacy, po tym jak Niemcy wkroczyli na polskie ziemie okupowane przez Sowiety, oglądaliśmy swoich pomordowanych w sowieckich więzieniach. Zbrodnie popełnione na Polakach przez sowietów wpływały na relacje polsko żydowskie pod okupacją niemiecką, gdyż w szeregach, wojska policji i administracji sowieckiej obecność żydowska b. widoczna, a represje sowieckie to było ludobójstwo i czystki etniczne, oraz dewastacja reszty polskiego społeczeństwa, a więc były to skrajnie wrogie działania. Tak samo likwidacja polskiego wojska podziemnego, likwidacja polskiej inteligencji, ziemiaństwa, kleru, reprezentacji politycznej etc. etc de facto likwidacja polskiej państwowości, a jednocześnie poparcie dla nowej władzy przez różne środowiska żydowskie nie polepszała, lecz pogarszała stosunki polsko żydowskie i ostatecznie społeczność żydowska w kryzysowych sytuacjach nie znajdowała poparcia Polaków. Z tym zastrzeżeniem, że sytuacja daleko lepiej prezentowała się w kręgach inteligenckich kolaborujących z systemem. Ja jak napisałem wcześniej byłem już tylko człowiekiem, który wychowywał się w nowej rzeczywistości. My autentycznie jesteśmy pokoleniem, które w PRL nie miało jakiekolwiek świadomości dot. Żydów. I nas ten temat jako obcy nam w gruncie rzeczy mało obchodził. A ty kolego Hyde dalej srasz w kapelusz, ale przecież nie Polakom, bo twoja narracja jest idiotyczna z polskiego punktu widzenia, ale w gruncie rzeczy srasz w mycki naszym braciom starszym w wierze, oraz braciom przyjezdnym ze szkół religijnych, która budzi zdumienie swoją absurdalnością i archaicznością.

  102. Cadyk z Tiktin
    12 grudnia o godz. 9:41
    ‚Cuś” lżejszego czyli Rabin Owadia Josef o gojach:

    On powiedział również, ze Bóg zsyła huragany i trzęsienia ziemi bo ludzie za mało studiują Thory. 🙂
    Cus mi się zdaje, ze Cadyk z Tiktin to nie prawdziwy cadyk tylko pobożny katolik 🙂 Jak już wcześniej pisałem studiowanie świętych ksiąg pier…. w łbach

  103. @Mad Marx – Milicja Obywatelska z pogromami również radziła sobie szybko, z haniebnym wyjątkiem Kielc, gdzie do motłochu dołączyli wg relacji świadków również żołnierze, a reakcja władz była zwyczajnie nieudolna. Trzeba jednak podkreślić, że po tym pogromie zaczęły się procesy sądowe uczestników, a kilku z nich zawisło. A nieudolny komendant milicji dostał wyrok roku więzienia.
    Mordy dokonywane na Żydach były powojenną codziennością. Ale władza z mordercami rozprawiała się bezwzględnie- czy należeli oni do wielbionego obecnie zbrojnego podziemia, czy też byli zwykłymi bandytami. Kara śmierci dla sprawcy była na porządku dzienny,

    @Mr Hyde- odróżnijmy rok 1918 i 1919, gdzie nad wojskiem nikt tak naprawdę nie panował, zwłaszcza na linii frontu, od sytuacji, w której mieliśmy legalną władzę polską. Żołnierz na froncie zachowuje się, mówiąc oględnie, różnie, a gwałty i rabunek nie są specjalnoscią tylko Armii Czerwonej. Dość powiedzieć, że gwałty były raportowane także podczas Powstania Warszawskiego, a drobnego szabru nikt nawet nie próbował ścigać.

    Powtarzam- legalna władza polska pogrom w Jedwabnem zakończyłaby szybko. Ze złym skutkiem dla motłochu.

  104. polska socjalistyczna
    12 grudnia o godz. 5:40
    Ustalanie przez ruskich na polskich blogach standardów moralności za pomocą knuta, to jest chamskie, ale i groteskowe. Słuchaj! Możesz nas Polaków w d…. pocałować, tylko, Ruski cymbale, a nie prawić swoje mądrości na temat prawidłowej organizacji sowieckiego społeczeństwa w Polsce.

  105. wiesiek59 12 grudnia o godz. 0:20‎
    Kapitalizm wszędzie jest z definicji patologiczny, gdyż oparty jest ona wyzysku czyli kradzieży ‎a na całym tzw. Zachodzie jest on ponadto postkolonialny. Przywileje zagwarantowane przez ‎POPiS dla tzw. zagranicznych inwestorów kosztem lokalnej konkurencji są zaś dowodem na to, ‎że Polska jest dziś, tak jak przed wojną, de facto kolonią, a jak kto woli, protektoratem ‎wielkiego zachodniego kapitału, który kontrolowany jest, jak wiadomo, przez bankierów o ‎mocno „nietrefnych” korzeniach. Innymi słowy mamy w Polsce od roku 1989 znów, tak jak ‎przed wojną i za zaborów czy okupacji, kapitalizm kompradorski, czyli typowy dla krajów ‎zależnych od wielkiego, zachodniego kapitału, z gospodarką opartą na eksporcie surowców i ‎taniej siły roboczej. Model gospodarczy III Rzeczpospolitej określam więc jako kapitalizm ‎kompradorski. Termin „kompradorzy” używany był przez marksistów dla określenia grupy ‎tubylców w krajach kolonialnych, którzy w zamian za kolaboracje z metropoliami, nagradzani ‎byli przywilejami ekonomicznymi i tworzyli wąską warstwę uprzywilejowaną, enklawę, którą ‎nazywano właśnie kompradorami, przy czym w pierwotnym znaczeniu komprador był ‎pośrednikiem handlowym w portugalskich koloniach w Chinach. Słowo to pochodzi więc od ‎portugalskiego comprador czyli nabywca, kupujący. Początkowo oznaczało ono chińskiego ‎urzędnika służącego w załatwianiu lokalnych spraw, zatrudnionego w zagranicznym biurze, np. ‎konsulacie czy ambasadzie, a w badaniach nad relacjami pomiędzy metropoliami i ich ‎koloniami stosowano pojęcie burżuazji kompradorskiej. Obecnie słowo to oznacza człowieka ‎będącego pomocnikiem obcych, zaborców kraju, kolonizatorów, czyli większości polskiej ‎wielkiej i średniej burżuazji i ich sługusów z rządu, parlamentu i prawicowych partii ‎politycznych – nie tylko POPiS-u czy PSL, ale także i z „lewicowego” SLD. Kapitalizm ‎kompradorski różni się zaś tym od zwyczajnego kapitalizmu, że w zwyczajnym kapitalizmie o ‎dostępie do rynku i o możliwościach funkcjonowania na rynku decydują osobiste cechy ‎człowieka, takie jak odpowiednie urodzenie, przedsiębiorczość, pracowitość czy rzutkość, podczas gdy w kapitalizmie ‎kompradorskim o tym decyduje przede wszystkim przynależność do sitwy. (Stanisław ‎Michalkiewicz „Polityczny kapitalizm kompradorski” w kwartalniku „Cywilizacja” ‎www.cywilizacja.ien.pl, 14 sierpnia 2012).‎
    Nic więc dziwnego, że przeprowadzone w imię obcych czyli zachodnich interesów ‎odprzemysłowienie (deindustrializacja) Polski przez Balcerowicza i skę było rezultatem ‎zamierzonego działania tegoż wielkiego zachodniego kapitału i że jedyną naszą wielką szansą ‎było w latach 1990-tych zdobycie rynków wschodnich, a przede wszystkim rosyjskiego, bo na ‎zachodnim nikt nam nigdy nie pozwoli nam urosnąć do zbyt dużych rozmiarów. Ale wtedy, to ‎nasi zachodni „partnerzy strategiczni” narzucili nam antyrosyjską retorykę i udział w sankcjach ‎ekonomicznych, które wyeliminowały nas z tamtego rynku.‎

  106. głos zwykły 12 grudnia o godz. 12:13‎
    Po raz kolejny wyjaśniam ci, że po polsku mówi się „radziecki”, a nie „sowiecki”, gdyż ten ‎drugi przymiotnik to oczywisty rusycyzm z rosyjskiego „советский”. Mylisz też Rosję z Rusią, ‎gdyż „ruski” to znaczy z Białorusi albo Małorusi, czyli Ukrainy, a z Rosji, to jest rosyjski. Nie ‎było też po wojnie polskiego wojska podziemnego a tylko faszystowskie bandy mordujące ‎głównie Polaków, a przedwojenna inteligencja, poza wyjątkami potwierdzającymi regułę, była ‎reakcyjna i tym samym bezużyteczna a nawet wręcz szkodliwa dla polskiej racji stanu w ‎nowych, powojennych realiach, podobnie jak ziemiaństwo i kler – czyli przeżytki feudalizmu. ‎

  107. Panie Profesorze,

    alez na tym blogu zbiorowisko kanalii!
    Tak, tak, nie mylil sie b. PM Izraela Yitzhak Shamir
    “sucked anti-Semitism from their mothers’ milk”.

  108. polska socjalistyczna
    12 grudnia o godz. 5:40

    Tak, Pan ma rację!
    Przyznaję, iż ja również, niejednokrotnie odnoszę wrażenie, że autentycznie tracę czas na prowadzenie umoralniającej dydaktyki z osobami, które na to nie zasługują. I nie ukrywam, że po fakcie, często żałuję straconego czasu.
    Umoralniająca dydaktyka, całkowita strata czasu i próżny wysiłek – myślę, że Pan użył właściwych określeń.
    Bo trudno to nazwać – mimo moich szczerych chęci – rozmową, dyskusją, wypowiedzią czy, w ostateczności, polemiką. Nie, nic z tych rzeczy.
    W tych sprawach jesteśmy zgodni. Jednocześnie często przypominam, że ostatecznie, zamieszczamy swoje wpisy na jednym z blogów POLITYKI, a nie na forum jakiegoś koszmarnego, prawicowo-klerykalnego piśmidła. Już samo to, powinno do czegoś właściwego zobowiązywać. Niestety, jak obaj wiemy, różnie z tym bywa.

    Jeżeli rzeczywiście okaże się, że jest mrzonką i Czesław Niemen się mylił, kiedy śpiewał, iż „ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzył w to, że ten świat nie zginie dzięki nim”, to faktycznie możemy się spodziewać najgorszego.

    Dzięki za słowa wsparcia.

  109. https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,26594409,agnieszka-holland-dziaders-z-zartu-zmienil-sie-w-maczuge.html?token=KQOD-EiHp_Fd8ODytUM5IDMXg5LTCW6E5W8Fn04xgwo

    To nie jest kraj dla starych ludzi, dla młodych zresztą też nieszczególnie.
    …………………………………….
    To, qrva mać, dla kogo w końcu jest ten kraj?
    Poważnie już myślę o krwawej rewolucji, nie ma to tamto, albo qrva to, albo tamto.
    Ten kraj to faktycznie dom wariatów i trzeba go za radą XVIII władców, ROZEBRAĆ. Taki kraj nie ma racji bytu w UE w takim układzie, jak dziś. Musi być wchłonięty w całości i pozbawiony tej samobójczej suwerenności.
    QRVA MAĆ, DLACZEGO MY JESTEŚMY TAK GŁUPIM NARODEM?
    KOŚCIÓŁ ODEBRAŁ NAM RESZTKI ROZUMU.

  110. @Polska Komunistyczna
    12 grudnia o godz. 18:43
    Poza kilkoma osobami reszta nic z tego nie rozumie.
    ” Kapitalizm wszędzie jest z definicji patologiczny, gdyż oparty jest ona wyzysku czyli kradzieży ‎a na całym tzw. Zachodzie jest on ponadto postkolonialny.”
    Robisz akademickie (bezpłatne, co Ci się chwali) wykłady z podstaw ekonomii kapitalizmu, zresztą nie tylko, której oni nadal nie potrafią zrozumieć, mając blokady umysłowe. Zaćmienie pieniężne, które odbiera rozum, nawet w NT są o tym wzmianki, „miłość pieniądza, korzeniem zła”itd.
    Próżne Twoje usiłowania.
    To samo pamiętam z podręczników ekonomii w liceum ekonomicznym, które kończyłem, tylko wtedy uzasadniano to „komunistyczną” ideologią, jak się uważa dzisiaj.
    Trzymaj się brachu i pisz dalej.

  111. @Mr Hyde
    12 grudnia o godz. 22:36
    „… jest mrzonką i Czesław Niemen się mylił, kiedy śpiewał, iż „ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzył w to, że ten świat nie zginie dzięki nim”, to faktycznie możemy się spodziewać najgorszego.”
    …………………………………………….
    Czy się mylił, czy nie, to czas rozstrzygnie, ale nie wiem, czy aby Niemen nie myślał tak:
    Ten świat nie zginie dzięki ludziom dobrej woli, których jest więcej, ale zginie dzięki ludziom tej woli pozbawionym, czyli tym, których jest znacznie mniej, tym którzy nim dziś zarządzają dzięki pieniądzom.
    Zasada obowiązująca w obecnym stadium kapitalizmu jest jednoznaczna:

    „Ci co decydują, nie są wybierani, natomiast ci, co są wybierani, nie decydują o niczym”. Horst Seehofer ex szef cdu/csu Bawarii

  112. ozzy 12 grudnia o godz. 21:24
    Nie cytuj znanego rasisty i polakożercy, czyli Icka Szamira! 🙁

  113. głos zwykły 12 grudnia o godz. 17:46
    Mind your language! Nawet jeśli obiektywnie masz nieco racji.

  114. polska socjalistyczna ‎12 grudnia o godz. 5:40‎
    Sameś typowa bolszewicka, PZPR-owska dzicz, a innych od dziczy wyzywasz. Typowe bolszewickie zakłamanie.‎ 🙁

  115. Mr Hyde 12 grudnia o godz. 22:36‎
    ‎1. Od „umoralniania”, to jest ksiądz, pop, pastor, imam czy rabin, a przede wszystkim cadyk, a ‎nie blog „Polityki”.‎
    ‎2. Nie traktuj uczestników dyskusji na tym blogu jak dzieci czy jako osoby upośledzone ‎umysłowo.‎
    ‎3. POLITYKA jest dziś typowym prawicowym, neoliberalnym pismem, nie mającym od wielu ‎lat nic wspólnego z lewicą. Antyklerykalność bywa z zresztą bardzo często prawicowa i ‎nacjonalistyczna.‎

  116. Mr Hyde 12 grudnia o godz. 22:36‎
    ‎4. Czesław Niemen był artystą a nie naukowcem czy politykiem i mógł on wówczas szczerze ‎wierzyć w to, że „ludzi dobrej woli jest więcej” i że „ten świat nie zginie dzięki nim”, ale on ‎wtedy miał na myśli inny świat – nie kapitalistyczny, czyli taki jak dziś.‎

  117. barnaba 12 grudnia o godz. 16:01‎
    Tak – Żołnierz na froncie zachowuje się, mówiąc oględnie, różnie, a gwałty i rabunek nie są ‎specjalnością tylko Armii Czerwonej. Dość powiedzieć, że gwałty były raportowane także ‎podczas Powstania Warszawskiego, a drobnego szabru nikt nawet nie próbował ścigać, a legalna ‎władza polska pogrom w Jedwabnem zakończyłaby szybko.‎

  118. Cadyk spod Tykocina 12 grudnia o godz. 14:51‎
    ‎1. Prawdziwy cadyk nigdy nie napisałby „Tykocin”, a tylko „Tiktin” (ewentualnie „Tyktin”, ‎‎„Tuktin”, „Tikoczin” albo „Tykoczyn”), gdyż tak a nie inaczej Żydzi nazywają ten sztetl.‎
    ‎2. Nie każdy, kto nie jest żydem, jest katolikiem.‎

  119. ozzy 12 grudnia o godz. 21:24
    Jesteś alter ego „Radzilowa-Jedwabne”?

  120. Do takiej umoralniającej dydaktyki potrzebne są odpowiednie narzędzia, jak sadyści, kłamcy, durnie, złodzieje, gwałciciele i inne wschodzące gwiazdy kompartii. Wasza gwiazdka jednak w Polsce zaszła i tutaj już się nie pojawi.

  121. Za tak „udaną” akcję dywersyjną w Internecie na pewno czeka was nie lada nagroda. Zużyty kondom (siedem razy z Nataszą i 4 razy z Wierą) komandira, albo i jego obesrane majtki noszone (przez cały miesiąc bez ustanku!) na zmianę z jego pierwszym zastępcą.

  122. ozzy 12 grudnia o godz. 21:24
    A nie zastanawiało Ciebie skąd ów „antysemityzm” wziął się w mleku naszych matek ?
    Czy nie przypadkiem z ich osobistych doświadczeń z Żydami ?
    W swej liczącej ponad 3 tys. lat historii tylko przez ok.100 lat ( czasy Saula, Dawida i Salomona ) tworzyły zjednoczone królestwo , kolejne 200 lat w rozbiciu tocząc ciągłe walki wewnątrz i z sąsiadami aż w końcu podbili ich Asyryjczycy potem przeszli w ręce Egipcjan, Babilończyków, Persów, Greków a na końcu Rzymian.
    Ktoś ( autora nie pamiętam) celnie to podsumował –
    ” różne czasy, różne państwa i społeczności, różne prawa i obyczaje i tylko jeden element wspólny – Żydzi !”

  123. barnaba
    12 grudnia o godz. 16:01

    Oczywiście, że gwałty, rabunki, niszczenie mienia oraz inne, wszelkiego rodzaju akty wrogie i niegodne żołnierza – wobec ludności cywilnej podczas II wojny światowej, nie były „specjalnością” jedynie Armii Czerwonej. To rzecz zrozumiała.
    Już wcześniej, przy innych okazjach wspominałem o tym kilkakrotnie, ale powtórzę:
    zbrodni wojennych oraz zbrodni ludobójstwa (używając dzisiejszej terminologii) wobec ludności cywilnej, więźniów i np. jeńców wojennych – w mniejszym lub większym zakresie – dokonywali podczas znanych nam konfliktów zbrojnych, żołnierze wszystkich armii, które w nich uczestniczyły. WSZYSTKICH, BEZ WYJĄTKU! W znanej nam historii cywilizacji ludzkiej.
    Natomiast, wspomniana przez Pana Armia Czerwona, w bardzo wielu środowiskach w Polsce i poza Polską, jest tutaj z pewnością pewnym symbolem. Żołnierze Armii Czerwonej, zapewne nie bez powodu, mieli i nadal mają opinię – wojennych gwałcicieli. I ja nie mam zamiaru podważać tej opinii.
    Niezależnie od tego, warto byłoby, aby do różnych środowisk dotarły także informacje dot. zbrodni wojennych, zbrodni ludobójstwa i aktów wrogich wobec ludności cywilnej podczas II wojny światowej – popełnionej przez niemiecki Wehrmacht i oddziały Waffen-SS, szczególnie na zajętych obszarach ZSRR oraz krajów Europy Środkowo-Wschodniej i Południowej.
    Tyle mogę podpowiedzieć. Jednak w żadnym wypadku, nie mam zamiaru licytować się na forum, która ze stron tamtego konfliktu zbrojnego, dokonała więcej gwałtów oraz innych aktów wrogich wobec ludności cywilnej.
    Ponadto, w przeciwieństwie do Pana, ja mam nadal sporo wątpliwości, czy rzeczywiście „legalna władza polska [gdyby taka istniała na Podlasiu, w lipcu 1941 roku] szybko zakończyłaby pogrom ludności żydowskiej w Jedwabnem. Ze złym skutkiem dla motłochu”?
    Nie ukrywam, że w tej sprawie różnimy się w ocenie.

    Na marginesie,
    pewnie, że można porównywać i odróżniać rok 1918 od roku 1919. Tylko, że w przedmiotowej sprawie, to niczego nie zmieni. Pogrom ludności żydowskiej, którego dokonano we Lwowie, w dniach 22-24 listopada 1918 roku, pozostaje faktem.
    Ponadto, Pańska teza, że przed ponad stu laty „nad Wojskiem Polskim, nikt tak naprawdę nie panował, zwłaszcza na linii frontu”, jest nie do obrony.
    Oczywiście w tamtych latach, także w Wojsku Polskim zdarzały się dezercje, nieposłuszeństwo, tchórzostwo oraz akty niesubordynacji żołnierzy – jak w każdej armii, szczególnie w warunkach frontowych. To nie było nic nadzwyczajnego.
    Ale, generalnie rzecz ujmując, oddziały Wojska Polskiego znane były z odpowiedniej, właściwej dyscypliny żołnierskiej oraz z waleczności na polach bitewnych. Doceniali to nie tylko nasi sojusznicy, ale również wrogowie.

    I na koniec,
    w swym wpisie, Pan wspomina również o jednej z najbardziej, haniebnych, tragicznych i szokujących kart w powojennej historii Polski, a mianowicie: o tzw. pogromie kieleckim, który – przypomnę – miał miejsce w Kielcach, w dniu 4 lipca 1946 roku.
    Ze swej strony polecam Panu, naprawdę warte zapoznania się, dwutomowe, obszerne, bardzo solidne opracowanie dot. powyższej problematyki, pt. POD KLĄTWĄ. SPOŁECZNY PORTRET POGROMU KIELECKIEGO, autorstwa prof. Joanny Tokarskiej-Bakir.
    Na polskim rynku wydawniczym, książka ukazała się w 2018 roku.

  124. Tymczasem:
    Chiny uruchomiły reaktor fuzji jądrowej. „Sztuczne Słońce” gorętsze niż prawdziwe
    https://next.gazeta.pl/next/7,172690,26598102,chiny-uruchomily-reaktor-fuzji-jadrowej-sztuczne-slonce-goretsze.html#do_w=52&do_v=66&do_a=291&s=BoxBizImg5
    Komentarze:
    – Przez kilkaset lat europejczycy mieli cały świat pod sobą. nauka, wiedza, technologia.
    teraz w syfilizacji zachodniej klepacz piłki „wart” jest więcej niż setki najwybitniejszych naukowców a wiadomością dnia (i pewnie większość z nich mieści się w kategorii dnia) jest to, że jakiś pustak udekorował choinkę albo gdzie pokazał pu…, swoje oblicze.
    tylko pozostaje lament na islamców. to nie islam, to natura chce się pozbyć zaberowany wytwór ludzkiej cywiliacji.
    już niedługo świat będzie pod butem chińczyków.
    – Oj tam, my w Polsce uruchamiamy kolejne wydziały teologii na uniwersytetach, a świat się tym nie zachwyca?
    – W ilości wydziałów teologii ścigamy się z taką potęgą jak Iran.

  125. Pytanie – czy osobnik ukrywający się pod nickiem „polska socjalistyczna” był „już” członkiem PPR, czy też „dopiero” PZPR?

  126. Marlen Komuchowski 13 grudnia o godz. 15:38
    Stawiam jednak na PZPR.

  127. ozzy
    12 grudnia o godz. 21:24

    Temat tabu ci sie marzy?
    Cenzura?
    Brak jakiejkolwiek krytyki?

    Jedyna uniwersalną, jest koncepcja człowieka.
    Że nie różnią się niczym pod względem zachowań, bez wzgledu na rasę, wyznanie, wykształcenie.
    W podobnej sytuacji, będą zachowywać się podobnie.

    Niektórym przydałoby się lustro….
    Rzucającym kalumnie, odbicie mogłoby pokazać kanalię w całej okazałości.

  128. Nawołuję Strajk Kobiet, by pokazał swą realną siłę. Proponuję, by zorganizować masowe protesty uliczne dn 24.12.2020. w godzinach 16-21.00. Policzmy się. Ciekawe ile osób odrzuci patriarchalno- obskurancki zabobon uczestniczenia w tzw „wigilii” na rzecz partycypacji w budowie nowej rzeczywistości.

  129. Polska Komunistyczna
    12 grudnia o godz. 18:50

    „Po raz kolejny wyjaśniam ci, że po polsku mówi się „radziecki”, a nie „sowiecki”, gdyż ten ‎drugi przymiotnik to oczywisty rusycyzm …”.

    No i co z tego, przeszkadzają ci w języku polskim np. latynizmy? No to dlaczego rusycyzmy? Jesteś rusofobem.

  130. @Mr Hyde – 12 grudnia o godz. 22:36
    Dzięki.
    Dzisiaj 13.XII. rocznica wprowadzenia Stanu Wojennego. Można, a w zasadzie wypadałoby zadać sobie to zasadnicze pytanie dlaczego system socjalistyczny upadł, przecież miał w sobie wszelkie dane aby się rozwijać, trwać i dawać nadzieję na budowę Królestwa Bożego na ziemi. Tak się jednak nie stało, przynajmniej nie w tej części Europy i nie w Związku Radzieckim. Przecież w konfrontacji z kapitalizmem i imperializmem socjalizm miał wszelkie atuty aby to starcie bezkonkurencyjnie wygrać tak, jak to się stało na przykład w Chińskiej Republice Ludowej czy pomniejszych krajach, Korei Północnej, Republice Wietnamu czy częściowo na Kubie (podziw, utrzymanie socjalizmu w pobliżu Lewiatana USA to wielki heroizm tego społeczeństwa).
    Instalacja socjalizmu i komunizmu niewątpliwie musiała być wprowadzona siłowo, to jasne, żadna ewolucja nie przebiega płynnie i stopniowo, lecz skokowo i rewolucyjnie. Lecz czy późniejsze utrzymanie socjalizmu nie wymagało jednak szybszego i radykalniejszego wprowadzenia klasy robotniczej i – ogólnie rzecz ujmując – proletariatu w mechanizmy sprawowania władzy aby odpowiedzialność za funkcjonowanie i utrzymanie socjalizmu spadało nie tylko na Partię robotniczą ale także na całe społeczeństwo łącznie z inteligencją i chłopstwem. Czy było to realne czy utopijne, a może przekraczało możliwości umysłowe i materialne jednostek, które nie były w stanie w tak krótkim czasie 45 lat przeobrazić się mentalnie i społecznie ze zjadaczy chleba w aniołów i zbudować Wspólnotę socjalistyczną i komunistyczną; było nie było idea równości i sprawiedliwości społecznej wymagała likwidacji reakcyjnych klas społecznych czyli złodziei i pasożytów, czyli odebrania majątków i przywilejów. Naturalnie, w Polsce było to trudne również z innego powodu, ogólnego zacofania i ciemnoty (trzy krzyżyki były jeszcze w użyciu w 1945-1947-1948?), wpływów przedwojennego faszyzmu, nacjonalizmu, leśnych bandytów, zdemoralizowania wojennego społeczeństwa, również podskórnego nacisku Kościoła oraz kolosalnej propagandy radiowej Yankesów i Zachodu nie mówiąc już o morderczym wyścigu zbrojeń narzuconym przez imperializm USA, co czyniło wśród ludzi niedostatki materialne (a oczekiwania i zapowiedzi były wysokie) i spustoszenia w świadomości społeczeństwa, niemniej atuty komunizmu wobec kapitalizmu były przecież bezkonkurencyjne.
    A jednak wydaje się, że to wszystko za długo trwało. I sił było za mało, za mało ludzi, za mało „500+” aby obronić socjalizm przed faszyzmem czy jak inni teraz fałszywie głoszą – przed demokracją.
    Stąd Stan Wojenny 1981.

  131. Panie Hartman !
    Polacy wymordowali w czasie wojny, lub wydali na śmierć ok 100.000 Żydów. To szacunek historyków Żydów. Niemcy wymordowali ok 6.000.000. Miej Pan proporcje !!!
    Na Podlasiu przed wojną Hitlera z bolszewikami, pod panowaniem tych ostatnich, zamieszkali tam od zawsze Żydzi dzielnie kolaborowali z bolszewikami częstokroć wydając na śmierć licznych Polaków zwłaszcza z inteligencji, ale nie tylko! Po przyjściu Niemców chłopstwo z tych okolic rabowało i wydawało Niemcom mieszkających tam Żydów. Tępa chłopska zemsta i zwykła grabież. W innych obszarach pod okupacją było podobnie.
    Po wojnie szmalcowników sądzono i karano. A co robili Żydzi w UB i we władzach? Żydzi o zbrodniach Niemców nie mówią, bo ci się WYKUPILI płacąc przez wiele lat odszkodowania i na rozwój Izraela. Polska i Polacy to kreowany wróg zastępczy !!!

  132. Życzenia na Nowy Rok 2021, pisane kolejnego 13 grudnia

    Dużo radości
    bożej miłości
    rozmiłowania
    do pojednania
    kłopotów małych
    wyzwań zuchwałych
    niedziele wolne dla demonstracji
    a dla ablucji wolne soboty
    bo w poniedziałki
    koty za płoty
    by każdy Polak
    mógł nosić gana
    życzy Polakom
    Dobra Zmiana

  133. Abp Marek Jędraszewski o Janie Pawle II: Pewne środowiska uderzają w jego świetlaną postać
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26606179,abp-marek-jedraszewski-o-janie-pawle-ii-pewne-srodowiska-uderzaja.html#do_w=46&do_v=142&do_a=288&s=BoxNewsImg3
    Komentarze:
    – Wojtyła jako boss watykańskiej mafii pedofilów sam się pajacu splugawił. Pasował wam zbokom taki herszt.
    – Wojtyła to nie pierwsza kanalia, która została świętym. Jaki kościół tacy święci.
    Za prawdę powiadam wam, kto w tym kościele zaszedł wysoko jest umoczony w niejedną aferę, albo ma na rękach krew. Tak było przez wieki. Wystarczy poczytać życiorysy papieży.
    – Wszyscy już wiedzą kogo ochraniał i czego nie zrobił i ile dziciaków przez to cierpiało.
    – Ja nawet powiem arcybiskupie które. Zakamuflowana opcja pedofilska w kościele.
    – To nie wierni splugawili JP II , ale przez swoje milczenie splugawił wszystkie ofiary pedofilów zboczeńców na całym świecie. Podniesienie JP II do godności świętego, to spoliczkowanie ofiar przestępców w czarnych sukienkach.
    – To nie wierni splugawili JP II , ale przez swoje milczenie splugawił wszystkie ofiary pedofilów zboczeńców na całym świecie. Podniesienie JP II do godności świętego, to spoliczkowanie ofiar przestępców w czarnych sukienkach.
    – Facet opowiada głupoty. Kumplem JP2 był niejaki Maciel, z którego chciał zrobić świętego, a był to najgorszy typ człowieka posiadającego wszystkie złe cechy.
    – To jak już rozmawiamy o świetlanej przeszłości, to może też porozmawiamy o Dziwiszu i Janiaku?
    – W świecie praworządnym papież który przez 30 lat nie zrobił niczego poza wątpliwymi deklaracjami aby rozprawić się z pedofilią w kk równie zdecydowania jak z teologią ubogich po prostu siedziałby w więzieniu za poplecznictwo a podejmowanie dyskusji z kimś takim jak jędraszewski to zniewaga umysłu.
    – Polska jest chyba jedynym krajem na świecie, gdzie oficjalną i państwową religią powoli staje się Pedofilia. Centrum nowego ruchu religijnego znajduje się w Toruniu, a wsparcia udziela Ministerstwo Sprawiedliwości.
    – To pan Wojtyła chronił pedofili zamiast chronić ofiary pedofili, czy tego nie robił? Co to za świetlaność? To tylko kłamstwa i obłuda w przedstawianiu Wojtyły jako „świetlanego”, którym nie był.
    Przyjdzie czas, w którym w Europie będzie sie zasłaniać pomniki Wojtyły ze wstydu.
    – Może jednak lepiej byłoby sprawę otwarcie wyjaśnić. Jeżeli nie budzi wątpliwości, że najpóźniej w 1997 r. do Watykanu wpłynęły udokumentowane skargi na Marciala Maciela i nie spowodowały żadnej reakcji Papieża to nasuwa się pytanie – dlaczego? Albo winien jest Papież albo jego podwładni, którzy podobno nie dopuszczali do Papieża informacji na ten temat. Nie może być tak, że nikt nie jest winien.
    – Kościół manipuluje nie tysiącami, a setkami milionów ludzi od zawsze. Im wyższy stopień w tej armii typu spółki z NIEograniczoną NIEodpowiedzialnością, tym większa skala i gorsze skutki łamania ludziom kręgosłupa moralnego przez tych rzekomo świętych mężów (ilu żon niesakramentalnych?). JP II był super manipulatorem w skali złych tradycji Watykanu. Podwawelski ondraszek niewiele mu ustępuje, na własną hańbę, i ze szkodą dla kościoła.

  134. Skończmy wreszcie z tą sp-am-de-mią!
    Ograniczona dostępność do leczenia przyczyną wzrostu liczby zgonów. „COVID-19 zabija dwa razy”
    W listopadzie, z powodów innych niż zakażenie korona-wirusem, zmarło ponad 70 proc. więcej osób niż w tym samym miesiącu w 2019 roku. Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia, powodem jest m.in. pogorszenie się w Polsce dostępu do leczenia chorób, które najczęściej przyczyniają się do śmierci pacjentów.
    https://next.gazeta.pl/next/7,151003,26606274,ograniczona-dostepnosc-do-leczenia-przyczyna-wzrostu-liczby.html#do_w=57&do_v=67&do_a=330&s=BoxOpLink

  135. Moderator mocno śpi -od dwóch dni! 😉
    A może go ZOMO/ORMO przymknęło z okazji Rocznicy 13 Grudnia?

  136. Jacek Ludwik 13 grudnia o godz. 23:58
    Racja!

  137. głos zwykły 13 grudnia o godz. 9:59
    Do kosza!. Tak jak inne twoje chamskie odzywki. 🙁

  138. Mauro Rossi 13 grudnia o godz. 22:25
    Przeszkadzają mi w języku polskim wszelakie „zmy”, nieważne, czy z Germanii, Italii czy Rosyi.

  139. kaesjot
    13 grudnia o godz. 12:29
    Oj Mośki narozrabiały przez 3 000 lat! Łoj, narozrabiały. Jeden taki ich jednak napisał w książce pt: Sapiens : od zwierząt do bogów / Yuval Noah Harari, że generalnie w jego opinii ród ludzki jest bardzo wszawy i podał wiele przykładów od 13 500 lat p. n. e. do dziś. Autor ten też sobie bardziej ceni pradawnych łowców dzikich zwierząt, niż ludność osiadłą utrzymując, iż rolnictwo dało niepokojące zmiany w postaci większej populacji ograniczonych z ludzi. Jego zdaniem pradawni myśliwi byli bardziej bystrzy od współczesnego nam człowieka. Jednak w pradawnym myśliwskim społeczeństwie na skutek gwałtów ginęło 25-30% populacji, a obecnie jedynie promil, wcześniej zaś w XVI w., to było nie więcej niż 18%. Druga wojna światowa to jest liczba procentowa jednocyfrowa. Mośki przez te 3 000 lat swojej historii nie byli myśliwymi i łowcami, więc krytyka Yuval Noah Harari jest też krytyką narodu wybranego. Wśród idiotów narodu wybranego przez ostatnie 100 lat niewątpliwie prym wiedli, socjaliści, komuniści i inni totaliści w gruncie rzeczy rasiści i faszyści. I wszyscy owi nie chcą się przyznać, że za ich głupotę zginęło wielu ich rodaków. Stąd też i bardzo popularny jest u nich termin antysemityzm, który zdaniem ich wszystko wyjaśnia, a zdaniem innych wskazuje niekoniecznie tam, gdzie są przyczyny ludobójstwa, jako że przyczyna leżało w głupocie wielu ludzi z wielu nacji.

  140. polska socjalistyczna 13 grudnia o godz. 23:06‎
    Zadałeś ZŁE pytanie, gdyż w Polsce nigdy nie było socjalizmu a tym bardziej komunizmu, a ‎tylko za czasów tzw. PRL-u – kapitalizm państwowy, czyli centralnie sterowana (nawet nie ‎planowa) gospodarka ze wszystkimi kapitalistycznymi instytucjami takimi jak przede wszystkim ‎pieniądz (w tym kredyt, procent, weksle i czeki) i banki, z wyłączeniem tylko giełdy, choć ‎działały w tym czasie w Polsce spółki akcyjne, np. Polimex-Cekop, istniała prywatna własność ‎kapitału, choć oczywiście z ograniczeniami, funkcjonowały jakże wówczas liczne prywatne ‎gospodarstwa rolne, prywatne warsztaty rzemieślnicze i prywatne fabryki (na ogół jednak małe) ‎i prywatne sklepy, a przede wszystkim działał wówczas w Polsce swobodnie kościół rzymski i ‎inne wyznania, poza jehowitami, a więc nie można było nazwać PRL-u państwem ‎socjalistycznym, a najwyżej nieudolnie udającym, że buduje się w nim socjalizm, gdyż ‎socjalizm polega przecież na uspołecznieniu wielkiej własności, a nie na jej upaństwowieniu i na ‎demokracji, a nie na dyktaturze, jak to przecież było w czasach PRL-u. Ponieważ robotnicy i ‎generalnie ludzie pracy (pracownicy najemni) nie czuli się właścicielami PRL-u, to tenże PRL ‎upadł, gdyż praktycznie to nikt nie stanął w jego obronie roku 1989, a najbardziej ‎entuzjastycznie niszczyli wówczas PRL aparatczycy z bolszewickiej PZPR, która nota ‎bene nie była ani polska, ani zjednoczona ani też robotnicza. Poza tym, to nie jest prawdą, ‎że implementacja socjalizmu i komunizmu musiała być dokonana siłowo, w sensie narzucenia ‎woli mniejszości – większości społeczeństwa, a wręcz przeciwnie – gdyby to był socjalizm, to ‎przeciwko niemu stanęła by tylko garstka burżujów i obszarników, a nie, jak to było w PRL-u w ‎latach 1956, 1970, 1976 i 1980 – robotnicy i chłopi oraz inteligencja pracująca.‎
    Przypominam, że gospodarka PRL-u była oparta na własności państwowej, czyli że był to ‎kapitalizm państwowy, a więc o produkcji i cenach decydowała w PRL-u biurokracja partyjna, a ‎nie rynek. Właścicielami Polski Ludowej czyli PRL-u była kasta tzw. nomenklatury partyjnej, ‎która de facto pełniła rolę klasy kapitalistów, jako iż ci partyjniacy posiadali kapitał w ‎formie usus facti czyli rzeczywistego użytkowania. Oficjalnie PRL nie był nastawiony na ‎zawłaszczanie zysku przez klasę, która pełniła funkcję właścicielską, wojskową i polityczną, ale ‎tak było faktycznie, a oderwana od rynku konsumpcja społeczna, oraz przerosty biurokratyczne, ‎a także zdecydowanie zbyt duża armia, policja, oraz służby bezpieczeństwa i sama partia, jak i ‎nadmierne zbrojenia oderwane od kryterium racjonalności prowadziły do złego ‎wykorzystywania tego zysku z wyzysku klasy pracującej, co w konsekwencji doprowadziło do ‎upadku PRL-u i z tym chyba się zgadzamy.‎
    Zgada, że żadna ewolucja nie przebiega płynnie i stopniowo, lecz skokowo i rewolucyjnie, ale ‎jak to sam zauważyłeś, zaniechano w Polsce wprowadzenia klasy robotniczej i – ogólnie rzecz ‎ujmując – proletariatu w mechanizmy sprawowania władzy, gdyż celem bolszewików z ‎PPR/PZPR była nie budowa socjalizmu, a tylko kapitalizmu państwowego, z elitą partyjną, czyli ‎tzw. partią wewnętrzną. używając terminologii Orwella z „1984”, jako de facto ‎właścicielami tegoż PRL-u. Nie można wiec tu potępiać Narodu, a tylko ówczesną bolszewicką ‎władzę za to, że zamiast budować socjalizm – poszła ona na ugodę z kościołem i zamiast ‎uspołecznić kapitał, tylko go znacjonalizowała i to tak, że stała się owa władza faktycznymi jego ‎właścicielami.‎
    Ponadto, to choć dokonano w latach 1940-tych likwidacji reakcyjnych klas społecznych takich ‎jak kapitaliści i ziemianie, czyli złodziei i pasożytów, to jednak zlekceważono konieczność ‎odebrania „władzy dusz” kościołowi rzymskiemu, a co do wyścigu zbrojeń, to nie miał on sensu ‎od czasu, kiedy ZSRR wyprodukował najpierw w roku 1949 bombę atomową a nieco tylko ‎później, czyli w roku 1953 wodorową, a po nim dokonały tego Chiny Ludowe odpowiednio w ‎latach 1964 i 1967. Tymczasem PRL przeznaczał na zbrojenia niemal tyle samo co Niemcy ‎Zachodnie, mając jednak kilkakrotnie mniejszą gospodarkę niż NRF. Bierut i Gomułka nie ‎interesowali się stanem zaopatrzenia ludności w żywność, opał etc., a tylko zaopatrzeniem ‎wojska w broń, a z kolei Gierek, który zainteresował się wreszcie dobrobytem zwykłych ‎obywateli, popełnił wielki błąd zapożyczając Polskę na Zachodzie i tym samym Polska stała się ‎zakładnikiem tegoż Zachodu. Tak więc kiedy przyszedł wielki kryzys z lat 1970-tych, to Polski ‎nie było stać na spłatę tych długów, a że zamiast ogłosić niewypłacalność, Gierek próbował ‎dalej spłacać te długi metodą „rumuńską”, czyli poprzez drastyczne obniżenie poziomu życia ‎ludności, to nic dziwnego, że upadły rządy Gierka i że zastąpiły je rządy junty wojskowej pod ‎kierownictwem krypto-katolika Jaruzelskiego, ale wówczas, to już nie było nawet mowy u ‎zbudowaniu w Polsce socjalizmu, a tylko o utrzymaniu się u władzy PZPR-u. Ale ponieważ ‎kierownictwo tej partii i jej członkowie byli wówczas doszczętnie zdemoralizowani, to bez ‎nawet bez próby obrony oddali oni władzę w Polsce zachodniemu kapitałowi, w zamian za ‎otrzymanie przy tzw. okrągłym stole gwarancji uwłaszczenia dla siebie, czyli nomenklatury ‎partyjnej (PZPR-owskiej).‎

  141. głos zwykły 14 grudnia o godz. 15:44‎
    NIE myl tylko komunistów z bolszewikami. Przypominam, że Jezus był proto-komunistą.‎

  142. Optymatyk 13 grudnia o godz. 3:33‎
    Zgoda!‎
    ‎13 grudnia o godz. 2:49‎
    Może choć jeszcze jedna osoba na tym blogu coś z tego jednak wreszcie zrozumie…‎

  143. Cadyk z Ger
    13 grudnia o godz. 9:22
    1. Prawdziwy cadyk nigdy nie napisałby „Tykocin”, a tylko „Tiktin”

    Naprawdę prawdziwy cadyk widzi w każdym człowieka – niezalenie od jego religijnej indoktrynacji. Co najmniej od XI wieku miasteczko nazywa się Tykocin. Fałszywi cadycy byli plaga dawnej społeczności żydowskiej. Czy kolega i Cadyk z Tiktin maja aby na pewno certyfikaty cadykowski ? Jak już wspomniałem wcześniej moja koleżanka okrzyknęła się Jezusem 🙂

  144. Mauro Rossi
    10 grudnia o godz. 22:00

    Jeszcze tylko słowo dot. zbrodni w Jedwabnym – popełnionej z inspiracji okupantów niemieckich (!) przez grupę kilkudziesięciu Polaków – na Żydach zamieszkujących to miasto oraz w jego okolicach, w dniu 10 lipca 1941 roku.
    Jednocześnie przepraszam, że tak późno odnoszę się do Pańskiego wpisu.

    Przede wszystkim, należy podkreślić, że do chwili obecnej, nie określono dokładnej (bądź zbliżonej do rzeczywistej) liczby ofiar. W okresie powojennym, w różnych okresach, podawano łączną ilość ofiar pogromu w Jedwabnem: od ok. 300 do ok. 1600 osób narodowości żydowskiej, mężczyzn, kobiet i dzieci w różnym wieku.
    Liczbę ok. 1600 osób, podał np. Jan Tomasz Gross w swej książce SĄSIEDZI, wydanej w 2000 roku. Natomiast IPN, po ekshumacji zwłok w 2001 roku, ocenił liczbę ofiar na nie mniej niż 350.
    Moim zdaniem, jest raczej mało prawdopodobne, abyśmy kiedykolwiek uzyskali informacje dot. dokładnej liczby ofiar?

    W swym wpisie, Pan zadał również zasadne pytanie, związane z ilością benzyny (bądź nafty), która byłaby niezbędna, aby spalić co najmniej 300 ludzi. Skąd sprawcy zbrodni w Jedwabnym mieliby dysponować taką ilością benzyny? Przy okazji przywołał Pan fakt spalenia zwłok Hitlera na dziedzińcu Kancelarii Rzeszy.

    W okresie studiów, ukończyłem m.in. zajęcia specjalistyczne w zakresie medycyny i psychiatry sądowej i z tej pozycji patrzę na powyższą problematykę.

    Otóż, kiedy Adolf Hitler, podjął ostateczną decyzję i następnie poinformował swych podwładnych, że zamierza, wraz ze swoją nowo poślubioną żoną Ewą Braun, popełnić samobójstwo oraz zażyczył sobie, aby po śmierci ich ciała zostały spalone, to w bunkrze pod Kancelarią Rzeszy, rozpoczęły się energiczne przygotowania do tego niesamowitego, makabrycznego rytuału.
    Kilku esesmanów z obsługi i ochrony bunkra Hitlera, otrzymało polecenie zorganizowania odpowiedniej ilości benzyny.
    Ocenia się, że do bunkra dostarczyli ok. 180 litrów benzyny z wiadomych sobie źródeł, która następnie została wykorzystana do spalenia zwłok Hitlera i jego żony. Miało to miejsce w dniu 30 kwietnia 1945 roku. Następnie, w dniu 1 maja, w takich samych okolicznościach, spalono zwłoki Josepha Goebbelsa i jego żony, Magdy. Wcześniej, małżeństwo Goebbelsów, również popełniło samobójstwo w bunkrze pod Kancelarią Rzeszy.
    Natomiast, nie zostały spalone zwłoki ich sześciorga dzieci, które za wiedzą i zgodą rodziców, zostały zamordowane przez jednego z przebywających w bunkrze lekarzy SS.
    Rzeczywiście, pomimo użycia znacznej ilości benzyny, zwłoki tych osób nie zostały skutecznie spalone.
    Tyle mówi wersja oficjalna. Jak było faktycznie, to nie mnie komentować. Chociażby dlatego, że nie mam dostępu do rosyjskich archiwów w Moskwie. W okresie powojennym, teorii spiskowych na temat okoliczności śmierci Hitlera i jego żony, bądź ich cudownym ocaleniu, powstało – co najmniej – kilkaset.
    Żeby daleko nie szukać: podobno nawet Józef Stalin, do końca swego życia nie wierzył, że Hitler popełnił samobójstwo w swym bunkrze. Stalin, ponoć był przekonany, że Hitlerowi i jego żonie, udało się uciec z oblężonego przez Rosjan Berlina, a następnie opuścić terytorium Niemiec. Podobno, ponoć … ?
    Na czym Stalin opierał swoją wiarę, że Hitler przeżył wojnę i dotarł np. do jednego z krajów Ameryki Łacińskiej, tego nie wiem? I na ten temat nie zamierzam spekulować. Teorie spiskowe, mało mnie interesują.

    Z kolei sytuacja w Jedwabnem, w dniu 10 lipca 1941 roku, była jednak inna.
    W godzinach popołudniowych tamtego dnia, grupa ok. kilkuset Żydów (podkreślam raz jeszcze: nie jest znana dokładna ilość ludzi), różnej płci i wieku – przez polskich mieszkańców Jedwabnego, została wprowadzona do drewnianej, krytej strzechą stodoły, znajdującej się za miastem. Następnie stodoła została zamknięta, oblana naftą i podpalona.
    Tak więc, co bardzo istotne, nie oblano naftą i nie podpalono bezpośrednio uwięzionych ludzi lecz drewniany budynek stodoły, w której ci ludzie się znajdowali.
    Pan pyta, jak sądzę, retorycznie: ile benzyny bądź nafty potrzebowali sprawcy zbrodni oraz gdzie ją zorganizowali, aby spalić 300 lub więcej osób – zamkniętych w drewnianej stodole? Domyślam się, że potrzebowali jej zapewne sporo!
    A gdzie ją zorganizowali? Gdziekolwiek. Być może, np. przywieźli ją z centralnej bądź z pośredniej stacji paliw, niemieckiej Armii „Środek”?
    Wspomnę tylko, że kilkanaście dni wcześniej, tj. 22 czerwca 1941 roku, Niemcy zaatakowały ZSRR. Wiadomo, że w warunkach wojny, ma znaczenia każda tona paliwa, a szczególnie dla strony atakującej.
    A mimo to, Niemcy znaleźli jej odpowiednią ilość i paliwo zostało wykorzystane do spalenia ludzi.

    I na koniec,
    zaznaczam wyraźnie, że zbrodni w Jedwabnym dokonano z inspiracji Niemców! Moim zdaniem, to nie ulega wątpliwości.
    Tamtego dnia, w Jedwabnym znajdowali się niemieccy żołnierze, w tym żandarmi, oraz funkcjonariusze SD, czyli esesmani. Niemcy, chociażby przez swoją obecność w mieście, przyzwalali na dokonanie zbrodni na miejscowych Żydach.

  145. Życzenia na Nowy Rok 2021

    Dużo radości
    bożej miłości
    rozmiłowania
    do pojednania
    kłopotów małych
    wyzwań zuchwałych
    w niedzielę protest
    aż do soboty
    a w poniedziałki
    koty za płoty
    by każdy Polak
    mógł nosić gana

    życzy Polakom
    Dobra Zmiana

  146. Mr Hyde 14 grudnia o godz. 21:36
    Racja!

  147. Cadyk spod Tykocina 14 grudnia o godz. 20:14‎
    Prawdziwy Cadyk widzi człowieka tylko w każdym Żydzie, a po żydowsku to ten sztetl nazywa ‎się „Tiktin”, ewentualnie „Tyktin”, „Tuktin”, „Tikoczin” albo „Tykoczyn”, a nie „Tykocin”, ‎który jest tylko nazwą używaną przez gojów.‎
    Poza tym, to nie ma tzw. certyfikatu cadykowskiego, gdyż cadykiem zostaje się tylko i ‎wyłącznie na skutek cudownej interwencji Szechiny, a Ona to żadnych certyfikatów nie ‎wystawia – ani po żydowsku (jidysz), ani po hebrajsku a już na pewno nie po polsku.‎
    Szalom!‎
    Twoje Cadyk z Tiktin

  148. Cadyk z Tiktin
    15 grudnia o godz. 10:01
    Poza tym, to nie ma tzw. certyfikatu cadykowskiego, gdyż cadykiem zostaje się tylko i ‎wyłącznie na skutek cudownej interwencji Szechiny, a Ona to żadnych certyfikatów nie ‎wystawia…

    A kto Shechine wymyślił? Właśnie sprawdziłem „the dwelling or settling of the divine presence of God.”
    Shechina to wymyślony model Boga – Nieba.
    Model krowy nigdy nie będzie krowa – Amigo 🙂
    Havah Nagilah – Radujmy się 🙂

  149. Cadyk z Tiktin
    15 grudnia o godz. 10:01
    Jeżeli nawet ktoś Shehiny w przeszłości doświadczył to nie jest w stanie tego doświadczenia przekazać. Jest ono nieprzekazywalne!!!! Buddha pokazał tylko kwiatek. Obawiam się, ze cadyk z Ger nie przeszedł przez nieistniejącą bramę – gateless gate. Wiec chyba nie ma certyfikatu

  150. Cadyk spod Tykocina ‎15 grudnia o godz. 15:08‎
    Dopiero teraz dowiedziałeś się czym jest Szechina? To jaki z Ciebie jest cadyk?‎
    I źle rozumiesz Szechinę, gdyż w wielkim uproszczeniu jest to termin określający immanencję, ‎niecielesną obecność Boga w świecie. Termin „Szechina” można spotkać głównie w Talmudzie ‎‎(komentarzu do Tory), midraszach (komentarzach rabinackich) i innej pozabiblijnej literaturze ‎żydowskiej takiej jak np. Zohar, czyli XIII-wieczny mistyczny komentarz do Tory, Pieśni nad ‎Pieśniami i Księgi Rut, który nadaje Szechinie charakter osobowy i przedstawia ją jako Królową ‎Niebios i Małżonkę JHWH . Tak więc pojęcie Szechiny zostało wyraźnie przejęte przez ‎chrześcijaństwo w którym jest ona określana jest Maria, córka i matka Boga, zwłaszcza w czasie ‎ciąży, w której nosiła ona Jezusa, a więc wcielenie Boga Starego Testamentu. W tekstach ‎katolickich, w tym w Litanii loretańskiej, Maria w związku z tym bywa określana Arką ‎Przymierza.‎
    Szechina jest w zasadzie identyczna z JHWH, jednak nigdy nie była Ona adresatem modlitw i ‎nie przypisywano jej boskich atrybutów, a termin ten był w targumach (interpretacyjnych ‎przekładach aramejskich Starego Testamentu) stosowany dla podkreślenia zróżnicowania tej ‎formy Bożej obecności, od pierwotnego, antropomorficznego wyobrażenia JHWH. W ‎starożytności, kluczowym biblijnym miejscem pobytu Szechiny była zaś Świątynia Jerozolimska.‎
    ‎15 grudnia o godz. 15:18‎
    Skąd wiesz, że jeżeli ktoś Szechiny w przeszłości doświadczył to nie jest w stanie tego ‎doświadczenia przekazać? Studiowałeś ”Zohar”? I co tu ma do rzeczy niejaki książę Siddhartha ‎Gautama? I skąd u Ciebie ta wiara w certyfikaty?‎
    Szalom!‎

  151. Cadyk spod Tykocina 15 grudnia o godz. 15:08‎
    Idealny model krowy musi być z definicji krową.‎
    Szalom!‎

  152. Cadyk z Tiktin
    15 grudnia o godz. 22:01

    Dziękuję. Widzę, ze to naprawdę bardzo piękna, głęboka teologia, szkoła duchowości. Trochę mi głupio, ze bardziej interesowałem się duchowością Wschodu, Indii. „Cudze chwalicie swego nie znacie”. Ta duchowość powstawała przez stulecia również tutaj w Polsce.
    Kiedyś, pracując w NYC, w środku zimy wyskoczyłem na weekend na Karaiby doładować baterie. Po plaży w barze latynoski Portorykańczyk dowiedziawszy się, ze jestem z Polski zacytował mi cos ze sławnego rabina z Kocka. Głupio mi było bo ja w życiu o nim nie słyszałem ….
    Szkoda, ze w przeszłości nikt nie podjął się pokazania tych podobieństw do katolicyzmu. Wszystko rozwijało się równolegle w tajemnicy czy może nawet konkurencji do siebie nawzajem. Może nie doszło by do Shoah? Na pewno polska kultura by się tym wzbogaciła. Zabrakło tego twórczego dialogu. Dogmatyzm po stronie katolickiej i po drugiej pewnie tez.
    To chyba jest trochę tak jak z malarstwem. Można w nieskończoność studiować kierunki, techniki, szkoły,… W końcu trzeba to wszystko wypierdolić za okno, wziąć pędzel samemu do ręki i zacząć malować.

  153. Cadyk z Tiktin
    15 grudnia o godz. 22:04
    Idealny model krowy musi być z definicji krową.‎

    Nie będzie śmierdział jak krowa czy krowianka. I tu jest pies pogrzebany – w smrodzie 🙂

  154. Cadyk z Tiktin
    15 grudnia o godz. 22:01
    I co tu ma do rzeczy niejaki książę Siddhartha ‎Gautama

    I on i Jezus i Ty i ja mamy takie same łby. Jesteśmy takimi samymi super superkomputerami z innym oprogramowaniem – indoktrynacja.
    Jestem z wyksztalcenia i zawodu programista – wiem co mowie.

  155. Cadyk z Tiktin
    15 grudnia o godz. 22:04

    Jako mały chłopak, musiałem codziennie przepławić krowy przez Narew, przepłyną za nimi lodka i zapalować na rodzinnej łące. Rozgrzewałem zmarznięte stopy w ciepłych krowiankach. Byłem wtedy bliżej życia, prawdy o nim niż ktoś kto studiował święte księgi, pisał/studiował do nich komentarze i komentarze do komentarzy.
    Zen master Roshin Doshi powiedzial: Prawdziwa duchowość to nie modlitwa, ani klasztorna kontemplacja ani medytacja ani nawet transcendentalna medytacja. Prawdziwa duchowość to grzebanie w gownie. Metaforycznie i dosłownie.

  156. Cadyk spod Tykocina
    ‎16 grudnia o godz. 10:48‎
    Będzie.‎
    ‎16 grudnia o godz. 10:59‎
    ‎;-)‎
    ‎16 grudnia o godz. 12:51 i 16 grudnia o godz. 10:43‎
    Tak na serio – nie ma duchów, a więc duchowość jest tylko pustym sloganem. A Zoharem i ‎generalnie Kabałą zainteresowałem się na Monash University w Melbourne, gdzie dzieliłem ‎pokój z pewną chasydką z Polski, która wówczas „studiowała” Zohar zamiast pracować, a ja ‎wtedy pożyczyłem z biblioteki uniwersyteckiej naukową rozprawę o tymże Zoharze i wtedy ‎rozłożyłem intelektualnie „na łopatki” ową żydówkę, udowadniając jej, że cała ta Kabała, ten ‎Zohar, a więc tez i Talmud oraz Tora to są tylko bajki mniej lub bardziej starożytnych ‎Hebrajczyków. Ale to jest osobny temat.‎
    Szalom!‎
    Twoje rabe z Tiktin, Ger i innych sztetlów.‎

  157. Cadyk spod Tykocina – P.S.:‎
    Nie muszę chyba dodawać, że Rabe z Tiktin, Ger i innych sztetlów to jest to samo co Polska ‎Komunistyczna, gdyż Jezus – ten pierwszy komunista na naszym świecie, był przecież rabinem ‎a więc i Żydem.‎
    Szalom!‎
    Cadyk z Ger, Tiktin i innych sztetlów

  158. Potwierdzam wpis od ‚Cadyk z Ger’ z 17 grudnia o godz. 10:08.
    Cadyk z Tiktin

  159. Cadyk z Tiktin
    17 grudnia o godz. 10:10

    Pozdrawiam cala nieświęta Trojce.
    Znasz Gore Kalwarie.
    Mój cadykowy „dwór” to lipowa alejka rowerowa z Wilanowa do Powsina. Jak przyjdzie wiosna to umówimy się na rowery pomędrkować. Chciałbym Cię poznać osobiście
    Pozdrawiam

  160. Cadyk spod Tykocina 19 grudnia o godz. 12:07
    No problem.
    ljkel2(at)netscape.net.

  161. Naiwne pytanie

    Nie od dawna jestem prenumeratorem Polityki, powoli wczytuję się, jako Szwajcar pochodzenia polskiego (50%), próbuję udoskonalić mój Polski. Przepraszam za niezgrabną i może jałową pisownię.

    Z treścią blogu zgadzam się na pól, Rydzyk to katastrofa i fenomen, ale referendum w sprawach ważnych, czemu nie?

    Ale nasuwa mi się pytanie – kompletnie nie do rzeczy – czy w takim kontekście jest naprawdę stosowne pisać:

    „w pogromach wymordowano DOBRE 3 tys. Żydów! ”

    Jakoś to mnie razi.. Rozumiem że tu chodzi o miarę używając słowa „dobre” oznacza się (neutralnie?), tak jak ja to rozumiem, „ponad”, „na pewno”, „nie mniej”.. tylko że „dobre” ma „dobro” wpisane i w kontekście tej tragicznej, smutnej wypowiedzi wydaje mi się niestosowne..
    Tak jak czasem bezmyślnie czy bezdusznie w prasie „Dobre trzy tuziny zabitych w katastrofie lotniczej” – straszne to..

  162. swiatowid 22 grudnia o godz. 10:30
    Kto wtedy dokładnie liczył te trupy? Pamiętam też, jak to się w czasie zmieniała ilość i skład etniczny ofiar KL Auschwitz-Birkenau. I chyba wie Pan, przez czyje banki III Rzesza handlowała podczas II wojny światowej?

  163. A co sądzicie o tym:
    Watykan powiedział, że otrzymywanie szczepionek Covid-19 związanych z badaniami nad tkanką płodową pochodzącą z aborcji jest „moralnie dopuszczalne”, o ile nie ma innej alternatywy – The Vatican said that it was “morally acceptable” to receive Covid-19 vaccines tied to research involving fetal tissue derived from abortions, as long as there was no alternative.
    (NYT)

  164. Kto finansuje Rydzyka? Chyba mossad, bo kiedy przyjechali Arabowie, to zaczął im ubliżać i gnoił islam. Od razu został zestrofowany, stary, ty masz mniej lub bardziej grzecznie psioczyć na Żydow. Rydzyk po prostu jest do zbierania religijnych katolickich antyżydowskich seniorow, inaczej trafiliby oni pod skrzydła Berkowicza i podobnych faszystow.

css.php