Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

14.12.2020
poniedziałek

Kiedy Kaczyński odda władzę?

14 grudnia 2020, poniedziałek,

Podczas debaty nad wotum nieufności dla Kaczyńskiego wyluzowany dyktator, niewzruszony druzgocącą kanonadą ze strony posłów opozycji, powiedział, że o terminie wyborów decyduje konstytucja. Jego buta była jednakże butą tchórza. Nie miał odwagi bronić się przed którymkolwiek z zarzutów.

Nie warto też wierzyć jego pewności siebie, gdy zapowiada, że przetrwa do końca kadencji. Niewiele tu już od niego zależy. Szkoda, że ci, którzy mają do powiedzenia najwięcej, mają niewiele do powiedzenia.

Tymczasem nasza antypisowska rewolucja trwa, chociaż znalazła się w kryzysie. Zapalnik w postaci młodzieżowych protestów, skoncentrowanych na kwestii aborcji i praw kobiet, powoli już się wypala, a wielkie ognisko społecznego buntu wciąż nie zapłonęło. Nie ruszyła się budżetówka. Rodzice nie poszli za swoimi dziećmi. Nie widać też prawdziwej mobilizacji klasy politycznej, która wciąż nie zawiązała koalicji i nie przedstawiła ani programu działania, ani propozycji personalnych.

Owszem, padają mocne słowa i sprawa wcześniejszych wyborów nie jest już tabu, lecz żadnych poważnych rozmów o przejęciu władzy nie ma, podobnie jak nie ma żadnej wiarygodnej wizji naprawy państwa po rządach PiS ani jego reformy. Tymczasem dewastacja kraju postępuje. Jesteśmy już tylko jedną nogą w Unii Europejskiej, reżim zaatakował ostatni bastion wolności, którym jest wolna prasa, a kryzys ekonomiczny skutecznie zniechęca polityków do starań o przejęcie rządów.

Sytuacja polityczna jest zła, lecz nie beznadziejna. Obozem władzy wstrząsają wewnętrzne konflikty, które w razie poważniejszego ryzyka upadku Kaczyńskiego mogą skutkować gwałtowną erozją i przechodzeniem posłów reżimu na stronę demokratyczną. Upadek Kaczyńskiego jest zaś całkiem prawdopodobny. Bynajmniej jednak nie pewny – mimo osłabienia, jakim było dla dyktatora wcielenie go do rządu i obarczenie konstytucyjną odpowiedzialnością. Pewnie nawet sam Kaczyński nie wie, jaka jest jego pozycja. Nie wie, jakie Ziobro ma na niego kwity, nie wie, jak daleko w głąb świata mafii sięgają powiązania jego ludzi. W końcu jako ojciec chrzestny wie tylko tyle, co naszepczą mu do ucha skłóceni ze sobą zausznicy.

A nie jest to przecież środowisko ludzi szlachetnych i prawdomównych. Ktoś, kto ma kłopot z obsługą konta w banku i odróżnieniem wypadku komunikacyjnego od zamachu terrorystycznego, raczej nie posiada kompetencji do kontrolowania własnej mitomanii. Możemy śmiało założyć, że Kaczyński żyje w swoim świecie imaginacji, a jego ambicje i pragnienia koncentrują się wokół zemsty na Tusku czy Ziobrze oraz rojeniach o pośmiertnej sławie.

Słabością reżimu jest jego bezprzykładny cynizm i kleptomania, nierównoważone przez ideologię, którą zdeprawowani karierowicze mogliby sobie wybielać sumienia. Pozostaje tych sumień amputacja. Zakłamany ze szczętem reżim nie ma już skąd czerpać choćby fałszywego szacunku do siebie. Cynizm jest całym jego duchem, ta jak pragnienie przetrwania i chciwość stanowią jego napęd. Strach przed szefem i popadnięciem w niełaskę, strach przed procesem karnym przemieszane z uzależnieniem od wysokich dochodów z partyjnych synekur – oto treść życia umysłowego dzisiejszego aparatczyka.

Przypomina to lata 80. Wtedy też reżim był w stanie terminalnym, jakkolwiek trwał latami. Szybki jego upadek uniemożliwiała Rosja i trzeba było czekać na kryzys w imperium, aby rewolucja na rubieżach mogła się dokonać. Paradoksalnie dziś sytuacja jest nieco podobna. Nadal perspektywy zachowania władzy przez reżim zależą od imperium, jakkolwiek jest to imperium demokracji i praw człowieka, a jego kontrola nad Polską zasadza się nie na wojsku, lecz na pieniądzu i prawie.

Unia działa na reżim powstrzymująco, chroniąc go przed samobójczą konfrontacją ze społeczeństwem. Będąc częścią Unii, reżim nie może pozwolić sobie na pełnowymiarowy faszyzm, oddając mu jedynie skrawki swego terytorium. Marzenie Kaczyńskiego, aby być jak Gomułka i Jaruzelski (tylko „po dobrej stronie mocy”), nie może się spełnić właśnie z powodu przynależności do UE. Tak o tym myśli Kaczyński, zmuszony ze wstrętem brać z Zachodu pieniądze, bez których nie podtrzymałby swojej władzy.

To bardzo smutne, że Unii nie było stać na to, by odmówić dziś Kaczyńskiemu pieniędzy. Zwyciężył lęk przed rozruchami w Polsce, do których mogłoby dojść w razie bankructwa państwa. Podobnie myślał Reagan, gdy zataił przed „Solidarnością” plany stanu wojennego. To było paskudne, lecz taka jest polityka.

Każdy chce, żeby w Warszawie był spokój – Amerykanie też. To jednak jest środek Europy. W dodatku kontynentem rządzą Niemcy, z małą pomocą Francji i paru innych krajów. A Niemcy wciąż kierują się wstydem z powodu II wojny światowej, uważając za swój obowiązek okazywanie Polsce nieograniczonej cierpliwości i udzielanie jej wszelkiej pomocy. Być może jednak wraz z końcem epoki Merkel te kompleksy i zobowiązania również się skończą, lecz na razie to wystarczyło, aby dać Kaczyńskiemu miliardy na następne lata.

Na razie więc pieniądze z Unii będą, a rekonstrukcja partyjnego autorytaryzmu, tym razem pod przykrywką narodowego katolicyzmu, ma dobre perspektywy. W końcu spośród wszystkich pierwszych sekretarzy świata akurat Kaczyński wydaje się najmniej groźny i najśmieszniejszy. Ukryty we własnej małości, otulony ciepłą kołderką unijnych dotacji, Kaczyński może przetrwać te pozostałe do wyborów trzy lata. I stanie się tak, jeśli mu na to pozwolimy.

Stan wojenny sparaliżował polskie społeczeństwo zmęczone staniem w kolejkach. Prawie nie było oporu. Poważniejsze strajki miały miejsce jedynie w kilkunastu zakładach, a demonstracje w większej skali odbyły się jedynie 31 sierpnia 1982 r. Czy covid wywoła podobny efekt? Czy ludzie machną ręką na PiS, biorąc po prostu te pieniądze, które będą do wzięcia w trudnych czasach?

To niewykluczone. Polacy nie są bowiem specjalnie walecznym i zaangażowanym obywatelsko narodem, jakkolwiek uwielbiają tak o sobie myśleć. Reżimy nacjonalistyczne wręcz lubią. Rewolucja, która się nam tli i pełga niewielkim płomyczkiem, może zwyciężyć tylko pod warunkiem dobrego przywództwa i dobrej współpracy liderów. Musi być projekt polityczny i konkretny program reform. Jeśli te elementarne warunki zostaną spełnione, kilkumilionowa mniejszość zasługująca na miano społeczeństwa obywatelskiego być może stanie do walki o rząd ludowych i drobnomieszczańskich dusz, dobrze liczących pieniądze i szanse na ciąg dalszy w niebie. A jeśli nie, to witamy w rekonstrukcji historycznej lat 80.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 82

Dodaj komentarz »
  1. Kaczyński władzy nie odda. Trzeba mu ją odebrać. Ale chętnych do odbierania nie widać. Poza głupiszonem zet.

  2. Znaczna czesc spoleczenstwa to zdemoralizowana tluszcza, nieznaczna czesc to dziaderstwo. To mowilam ja, dziaders plci zenskiej

  3. Wtedy ,kiedy mu zabiorą .Po podpaleniu Rzymu ,przyboczni wywieżli Nerona w krzaki.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kaczyński odda władzę jak umrze. Póki co, to dzięki Unii (forsa) raczej wygra następne wybory. Bo jeśli nie on to kto? PO? następny dewot celebryta? Bo na pewno nie jakaś pseudo lewica.
    Czyli tak, czy inaczej nic się nie zmieni. To jest Polska.

  6. Panie profesorze,
    a komu ma oddać? Czy Takim wybitnym politykom i tuzom intelektu jak: Klaudia Jachira, Małgorzata Kidawa-Błońska, Sławomir Neuman, Sławomir Nitras. Z takimi ludźmi nie można wygrać wyborów. Należy poważnie potraktować wyborców a nie udawać przed samym sobą, że jakoś to będzie a władza nam się należy. Litości. Trochę refleksji, pomyślunku, propozycji POZYTYWNEJ dla Polaków i konsekwentnej pracy. Tej władzy Rosjanie nie przynieśli na bagnetach. Została wybrana.
    A Niemcy o wstydzie już dawno zapomnieli. Oczywiście ci, którzy go odczuwali.
    Bo większość nie miała i nie ma wstydu tylko uprzedzenia i pogardę wobec Polaków z pokolenia na pokolenie od czasu II rzeszy albo wcześniej.

  7. proszę Profesorze pisać o nim „dyktatorek kieszonkowy” ( nie dyktator ) stojący na czele mafii PiSokleptokratów.

  8. Bylby nie oddal Ziobrze (sic!). Gdyby mial taki plan, to lepiej niechby rzadzil jak najdluzej. Nie dluzej jednak niz do czasu, az po drugiej stronie pojawi sie jakis charyzmatyk.

  9. A propos Kaczyńskiego. Sąd prawomocnie uniewinnił dziś Emila Wąsacza, byłego ministra skarbu w rządzie AWS odpowiedzialnego za prywatyzację PZU. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że „wolnym sądom” wymierzenie sprawiedliwości zabrało aż 21 lat. Jeśli tyle w przypadku ministra, to ile lat musi czekać na sprawiedliwość zwykły obywatel, gdy sprawa jest choć trochę skomplikowana? No i właśnie w obronie takich „wolnych sądów” Bruksela uruchomiła mechanizm praworządności przeciw reżimowi Kaczyńskiego.

  10. Polska Komunistyczna
    14 grudnia o godz. 14:56

    „Przeszkadzają mi w języku polskim wszelakie „zmy”, nieważne, czy z Germanii, Italii czy Rosyi”.

    No niestety, wobec tego ponad 50 proc. słów w SJP jest do skasowania. 🙂
    Na przykład toponimy rzek nie są polskie, nawet nie słowiańskie. Wisła, Vistla, Vistula (celtyckie, łacińskie), Odra (nazwa celtycka lub jeszcze wcześniejsza), Bug (to z języka Gotów, czyli germańska), Drawa (rzeka) jest hydronimem nie germańskimi i nawet nie celtyckim tylko jeszcze wcześniejszym, itd. Pierwsza warstwą nazewnicza na ziemiach polskich wyraźnie jest przedsłowiańska. Nawet polskie znaki bartnicze uderzająco są podobne do run germańskich, które były tu wcześniej.

  11. Co do oceny ostatniego kompromisu przychylam sie do analizy w oko.press ( https://oko.press/koniec-weta-kompromis-na-szczycie-ue-to-sukces-orbana-ale-kapitulacja-morawieckiego/ ).

    Co do roli Niemiec/Merkel, to dla scislosci nalezy dodac, ze wypracowala kompromis, ale przyjac musialo go 27 krajow (i ich parlamenty, a PE tez). Nawet premier Rutte (Niederlandy) sie zgodzil. Jedynym skutkiem tego kompromisu jest przesuniecie stosowania przepisow do max. 2 lat. Nie widze tez, zeby to w szczegolny sposob mialo pomoc PiS (znowu) wygrac wybory. Przeciez „jaki kon jest” Polacy widza albo i nie chca widziec. I chyba nikt nie chce, zeby UE obalala rzady w krajach czlonkowskich.

    Wedlug mnie UE idzie w dobrym kierunku, zeby przyjmowac decyzje wiekszoscia glosow i likwidowac „liberum veto”.

  12. Muszę powiedzieć, że gdybym był dyktatorem III RP, to Borek Budka, albo Kosek Kamysz, czy też Włodek Czarzasty jakiegoś przerażającego wrażenia by na mnie nie zrobili. Nie, nie. Nie załamał bym też by się nerwowo pod karcącym wzrokiem Sędziego Idzi Tulei lub Józka Iwulskiego. Redaktor Kamilek Durczok, Monia Olejnik (dlaczego stokrotka?), czy też Michaś Wybieralski albo Jakubek Dymka też by mnie nie zawstydzili.

    Jednak przyznaje, że kobiety ze strajku kobiet mają rację.

    Wy….pier…dalać!

    Dość szeroko określona klasa polityczna, społeczna, towarzyska, biznesowa powinna ustąpić, gdyż w sposób niedopuszczalnie brutalnie wkroczyli oni w życie polskich obywateli. Unia Europejska nie powinna tolerować w swoim gronie państw, opartych na tak wielkim kłamstwie, gdzie mówi się prawo, o myśli frajerzy i pracownice do dmuchania za miskę zupy, gdzie pajace w togach bezkarnie naśmiewają się swymi orzeczeniami z ludzi. Zastanawiające jest, że dostrzega to TVN i Polsat, a jakoś nie dociera do wybitnych publicystów tygodnika „Polityka”, że nasze państwo w sposób bardzo niewybredny, gnojąc ich do imentu, od bardzo dawna, niszczy normalnych ludzi jakimś monstrualnym wynaturzeniem wszelkiej władzy tj. politycznej, ekonomicznej, oraz tej mitotwórczej (chodzi tutaj o religię, ale i o prawo), i niekoniecznie winę za to ponosi osobiście Kaczyński.

  13. Mauro Rossi „ A propos Kaczyńskiego…….”
    Tak, dokładnie tak, w obronie wolnych sądów. Trzeba być kretynem, lub mieć złą wolę by niezależność=wolność sądów odnosić do szybkości procedowania.
    Ubiega się Pan o jakieś stanowisko w rządzie PiS?

  14. mały fizyk
    14 grudnia o godz. 18:59

    Jesli prawdą jest co tak optymistycznie piszesz (a właściwie oko.press) to czemu Soros taki wku***y? Z jego oswiadczenia wynika, że UE powinna wy***ć z takim kompromisem, a Bundeskanzlerin Merkel powinna myśleć o emeryturze, co należy rozumiec, że niniejszym Soros ją zwalnia.

  15. BRONISLAWCH
    14 grudnia o godz. 17:25

    ” … proszę Profesorze pisać o nim „dyktatorek kieszonkowy” .

    Przypominam, że rzeczony kopie was w tyłek od siedmiu wyborów pod rząd, a końca tego nie widać. Tak na logikę, w waszym interesie byłoby akcentować polityczną klasę Kaczyńskiego tylko ― no właśnie ― gdzie mielibyście się tej logiki nauczyć? Na razie przypominacie zmasakrowanego w walce boksera, który po ostatnim gongu słabnącym głosem mówi, że jego przeciwnik to eee tam, słabeusz i ciota. 🙂

  16. @Jagoda
    14 grudnia o godz. 9:43
    Skałą, na której Kaczyński osadził swoje imperium strachu, zakłamania i nienawiści jest instytucja krk.
    A ta zaczyna się sypać niemal widowiskowo.
    ……………………………………………………………….
    A kropla drąży skalę, tylko to trawa bardzo długo, a my nie możemy czekać tak długo. Rzeczony wie doskonale, że instytucja ta przetrwała, jak dotąd wszelkie zawieruchy i zamierza właśnie skorzystać z nadarzającej się okazji jej wewnętrznego erodowania, wzmocnić ją siłą państwa. I to się na naszych oczach dzieje, tzw. zblatowanie „oblężonych twierdz”. Obie te instytucje pasożytują na naiwności dużej części społeczeństwa.
    Widowisko, to dopiero nas czeka, tylko gdzie oni mają „WYPIERDALAĆ? Niby, a co mnie to obchodzi, ale…. . Za tak ewidentne łamanie konstytucji i wszelkich innych praw, należy im się co? – „PIERDEL”, mówiąc kolokwialnie.
    A to zmienia postać rozumienia, sławetnego już słowa, wy..pierdel..ać.
    A do tego jeszcze należy im się jeszcze „WPIERDAL”, NIE?, NO!
    Dlatego, o czym pisdzielce wiedzą, trzeba kurczowo i za wszelką cenę. trzymać się tego, co gwarantuje im bezkarność, władzy.
    To nie będzie prosta sprawa, WYPIERDOLIĆ te kanalie ze sceny politycznej i w ogóle. Opór materii będzie niemożebny. I nie ma co tu zastawiać się demokracją, bo już wiemy, do czego ona może służyć.
    Trzeba rzucić raz i stanowczo, pełna SEKULARYZACJA kraju. Bez tego warunku zapomnijmy o jakichś zmianach, będzie tylko pudrowanie tego co było.
    I co?
    Brakuje odważnych?
    Brakuje, w związku z tym, nie narzekać, cierpieć, płakać i płacić.
    To najlepiej na w historii wychodziło.

    Prof. Jan Szczepański pisał … „Jestem zdania, że upadek Polski rozpoczął się w drugiej połowie XVII wieku. I ciągle jeszcze idziemy w dół. Z kryzysu wyjdziemy chyba w XXII wieku”.

    No to baj, baj, baj, jutrzenko wolności.
    …………………………….
    Wczoraj „600 psów pilnowało jednego kota”, na Żoliborzu.
    A jak przyjdzie ochota, to pies kota wyłomota, nie? No!

  17. Czy Kaczyński odda władzę , kiedy i komu?

    Większość naszych polityków od lat 70′ ukończyła różne szkolenia, otrzymała stypendia, pracowała na Zachodzie.
    To ci stypendyści- zaczynając od Cimoszewicza, skończywszy na Szydło czy Morawieckim, kształtowali polska polityke przez dziesięciolecia.
    Czy można się po nich spodziewać zmiany kierunku, skoro sponsorzy zainwestowali w nich tak dużo?

    Kaczyński czy Ziobro, nie załapali się na program kształtowania poglądów naszej klasy politycznej…

    Ale, poznajemy po OWOCACH.

    Przez 30 lat budowalismy pluralizm, demokrację, róznice światopoglądowe.
    Co się okazało?
    Przetrwały formacje styropianowe, w zasadzie jednolite swiatopoglądowo, różnice polegają jedynie na animozjach personalnych.
    Czy to jest demokracja, czy kleptokracja, kazdy może ocenić sobie sam.

  18. Zmarł John le Carré, wbitny angielski pisarz powieści szpiegowskich. Brzmi banalnie, choć jego książki w niczym nie przypominały scenariuszy filmów-kreskówek typu „Bond”. Nikt nie oddał lepiej mrocznej atmosfery zimnej wojny, która toczyła się równolegle do rzeczywistości opisywanej wówczas przez prasę.

    Finałowa muzyka z filmu na podstawie jego powieści „Tinker Tailor Soldier Spy” (La Taupe, w PL „Szpieg”).
    https://www.youtube.com/watch?v=ftcnABNVQYk

  19. Mauro Rossi
    14 grudnia o godz. 22:28

    Geniuszem był Tom Clancy.
    Większość jego scenariuszy geopolitycznych, się sprawdziła w praktyce- w dużym stopniu.

  20. Wszyscy pamiętamy, jak Merkel w 2015 roku forsowała propozycję przymusowej relokacji uchodźców i jaki to miało wpływ na wybory w Polsce.
    W 2017 Kaczyński w wywiadzie dla FAZ mówił: „Pani Merkel to dla nas najlepszy wybór…” No i potwierdziło się. Nici wyszły z Europy dwóch prędkości a teraz mamy jakiś kompromis, który pozwolił PiSowi odtrąbić zwycięstwo.
    Podobno nie chciała zostawić Europy w kryzysie i doprowadzić do podziału na 25+2. Tyle, że efekt może być odwrotny, bo na dobrej drodze do dyktatury jest Grecja i nie lepiej ponoć rzecz się ma w Słowenii. Za niedługi czas może się okazać, że podziały staną się głębsze.
    Zatem nie ma co liczyć na zagranicę i zdaje się, że niczego nie osiągnie ulica. Lempart flirtuje z politykami i nic dobrego z tego nie wyjdzie, bo młodzi mogą walczyć o swoje, ale o powrót Boniego czy Tuska do władzy, już nie. Ktoś powinien powiedzieć tej kobiecie, że rozmienia ruch na drobne, bo to powinien pozostać ruch społeczny a nie organizacja polityczna.

    Zostają nam safanduły z partii opozycyjnych a tu mamy cieniutko. Jeżeli nie poszukają nowych twarzy i nie nastąpi twardy reset…
    W sondażu dla „Rzepy” jako lidera opozycji Budkę i Czarzastego wskazało ciut ponad 2% a 24% nie wskazało nikogo. I to jest podstawowy problem. PiS nie ma z kim przegrać. Na opozycji potrzebny jest świeży powiew, nowe otwarcie.

  21. @Mauro Rossi
    14 grudnia o godz. 20:28

    Przepyszne! Mauro Rossi podpiera sie Sorosem 🙂 lol !

  22. @Polska Komunistyczna
    14 grudnia o godz. 21:33

    Zrozum w koncu komunistyczna miernoto, ze Bruksela NIE lezy w Niemczech!

  23. Laskowik śpiewa taka piosenkę;

    Bo od zmartwień jest rząd
    od porządku policja
    od kary to jest sąd
    a od czarów Alicja

    Jeżeli w Polsce nie będzie tak, jak w tej piosence
    to wszyscy będziemy sfrutrowani do granicy obłędu.
    Ludzie normalni nie mogą ciągle się stresować z powodów od nich niezależnych.
    To opozycja powinna reprezentować niezadowolonych , a nie ulica.

  24. Mauro Rossi
    14 grudnia o godz. 18:28
    No, właśnie „wolny sąd” uwolnił Emila Wąsacza, który odpowiada za aferę większą niż FOZZ. „Wolny sąd” nie zawahał się przed uwolnieniem od odpowiedzialności, każdego członka korporacji sędziowskiej za umożliwienie realizacji złodziejskiej prywatyzacji. A gdzie utknęła sprawa członka gangu przebierańców, przewielebnego radcy prawnego Andrzeja Kalwasa? Cała klasa polskich wykładowców prawa na polskich uczelniach jest głęboko skorumpowana, brała udział czynny w wielu przekrętach, które kosztowały Polskę miliardy. A w żadnej sprawie nie wytoczono powództwa karnego, albo odszkodowawczego. A więc groteską jest pisanie, że głównym problemem wolnych sądów jest przewlekłość, skoro tym problemem jest stronniczość, czyli daleko idące naruszenie niezależności sądownictwa. Sądy nie są wolne, bowiem wolne sądy nigdy nie dopuściłby do transferu tak wielkiego majątku do rąk osób które nie miały do tych pieniędzy i rzeczy żadnego tytułu, poza prawem rozbójnika i gwałciciela. Kaczyński jest wielkim „miękiszonem”, że tego towarzystwa, jak dotąd nie usunął, to się zemści, podobnie jak kompromis z UE, bowiem kompromis ten uniemożliwia pozbycia się całej tej hałastry.

  25. @Polska Komunistyczna
    14 grudnia o godz. 21:56
    „… społeczeństwo obywatelskie nie może z definicji zaistnieć ‎w kapitalizmie, gdyż w tym ustroju rządzą nie ludzie, a pieniądz.‎”
    ………………………….
    Qrva, no i kto tę prawdę jest w stanie przyjąć do wiadomości?
    Takie qrva proste, a takie niepojęte!

  26. Powstania nie będzie, nikt nie chce utracić tego, co już zdobył, a jak stracił to ma nadzieję na odzyskanie tego. Co kto tu stracił w tym przypadku? Nie mam na myśli skutków epidemii, bo ta odbiera ślepo, a PiS dobrze celował i celuje. Celownik się wodzowi przekalibrował, gdy postanowił zlecić Julce nowe zadanie. Myślał o odwróceniu uwagi od kolejnego etapu zagarniania władzy, a tu taki klops, babska się zbiesiły. Mnie w tym zamęcie najbardziej zaskakuje bierność studentów, którym chyba też reżim odpowiada. Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić ministra Czarnka (poprzednich też nie ) w tej samej roli w Niemczech albo we Francji. Przecież tam by wszystko stanęło w płomieniach, a w Polsce nic, kilku niepoprawnych lewaków wychodzi z jakimś transparencikiem „uciekajcie szybciutko”. Jak to możliwe, że w mieście z kilkuset tysiącami studentów na demonstrację przychodzi kilku? A może chcą po prostu skopiować karierę Czarnka? Po co protestować, przecież lepiej się nie uczyć.

  27. zxcvb
    14 grudnia o godz. 23:23

    „Na opozycji potrzebny jest świeży powiew, nowe otwarcie”.

    Tym świeżym powiewem jest Marta Lempart z hasłem „wy***ć, proszę nie narzekać tylko brać to co jest.

  28. mały fizyk
    14 grudnia o godz. 23:26

    „Przepyszne! Mauro Rossi podpiera się Sorosem”.

    Co tam ja, Sorosem finansowo podpiera się spora część radykalnie lewicowej opozycji w PL, w tym „Gazeta Wyborcza”.

  29. Optymatyk
    14 grudnia o godz. 21:18

    „Widowisko, to dopiero nas czeka, tylko gdzie oni mają „WYPIERDALAĆ? (…) Za tak ewidentne łamanie konstytucji …”.

    To proszę o jakieś spektakularne przykłady łamania konstytucji, mogą być trzy przykłady, albo chociaż dwa. Najłatwiej rozmawia się o hipostazach, trudniej o faktach.

  30. ostjan
    14 grudnia o godz. 19:32

    „Trzeba być kretynem, lub mieć złą wolę by niezależność=wolność sądów odnosić do szybkości procedowania”.

    Jednym z powodów reformy sądownictwa była jego skandaliczna nieskuteczność. Każdy obywatel ma prawo do sądu w rozsądnym czasie, a nie np. po 20 latach lub po śmierci. Drugim powodem było skończenie z sytuacją w której sądy (jedna z trzech władz) wybierają się same. Jeśli jakaś władza wybiera się sama to mamy do czynienia z dyktaturą. Przed reforma KRS wybierała się sama, w sądownictwie panował system korporacyjno-feudalny. Dziś KRS wybierana jest w praktyce przez Sejm, czyli wyborcy mają pośredni wpływ na wybór sędziów.

    „Ubiega się Pan o jakieś stanowisko w rządzie PiS”?

    Goni pan w piętkę, wówczas pisałbym pod nazwiskiem.

  31. mały fizyk
    14 grudnia o godz. 23:28

    „Bruksela NIE lezy w Niemczech”!

    Jemu chodziło o to, że Niemcy mają największy wpływ na to co dzieje się w UE. Jakakolwiekistotna inicjatywa Brukseli ma szanse jeśli Berlin ją zaakceptuje. Nie ma się co spierac z faktami, co jest specjalnością opozycji w PL, która seryjnie przegrywa dlatego, że uznaje za prawdę nie to co widzi tylko własną propagandę.

  32. Do poczytania dla wszelkiej maści megalomanów, uważających się za jakich tam patriotów pogrążonych w oparach polskiego absurdu:
    https://kulturaliberalna.pl/2020/12/15/w-niemczech-nie-wypada-otwarcie-krytykowac-polski/

  33. Jak nie ma nikogo godnego przejęcia „steru” (bo cel wytycza demos ) to może wrócić do czasów rozbiorów ?
    My, spod zaboru pruskiego nie mielibyśmy problemów ale co mają zrobić ci, z terenów byłego zaboru rosyjskiego i austriackiego ?

  34. Nie długo.Wczoraj reżimówka pokazała naszego wodza ,w garniturze Gomółki.Wypisz ,wymaluj ,te same gesty ,słowa i chcica,na pokazanie ,kto tu rządzi.Tamten przejechał sie na podwyżkach ,obecny na więcej rządań. Brawo J. kURSKI ,TYLKO MATÓLY PISIACZE ,NIE ZROZMIAŁY ,ŻE TAMTA WALKA O WŁADZĘ ,W OBOZIE WŁADZY,, tO JOTA W JOTĘ ,PRZYPOMINA OBECNĄ,A aktor grający Gierka ,czyŻ nie podoBny do ZIOBRY?A obecny minister obrony ,wypisz ,wymaluj do Jaruzelskiego.i w mowie i gestach.

  35. BWTB
    15 grudnia o godz. 11:13

    „Mnie w tym zamęcie najbardziej zaskakuje bierność studentów, którym chyba też reżim odpowiada.”

    Części studentów pewnie odpowiada.
    Ale jest też wentyl bezpieczeństwa.
    Emigracja.
    A dopóki jesteśmy w UE, emigracja jest bardzo ułatwiona.
    Po prostu chcą jak najszybciej skończyć studia i wyjechać z tego narodowo-katolickiego raju.

  36. @ Mauro z Rosji :
    „Jednym z powodów reformy sądownictwa była jego skandaliczna nieskuteczność.”
    To może Pan się pokusi o wytłumaczenie, czemu po tej reformie postępowania trwają dłużej ?

  37. Kaczyński odda władzę, gdy jego stan zdrowia pogorszy się na tyle, że nie pozwoli mu na dalsze uprawianie polityki. Odda ją najprawdopodobniej Morawieckiemu. Ziobrze raczej nie.

  38. głos zwykły 15 grudnia o godz. 2:05
    W sprawie Wąsacza istotna jest przewlekłość sprawy. Sprawa za którą go „ścigał” wymiar sprawiedliwości miała miejsce w 1999 roku. W 2002 skierowano wniosek do Marszałka Sejmu o skierowanie sprawy do Trybunały Stanu a w 2005 roku Sejm podjął stosowną uchwałę i wtedy zainteresowała nią prokuratura. W 2019 TS uznał, że sprawa się przedawniła w 2012 (!) a niedawno Sąd Rejonowy w Warszawie uniewinnił Wąsacza.
    Jakiś rok temu oglądałem na WP wywiad jakiego Krzysztofowi Skowrońskiemu udzieliła prof. Ewa Łętowska. Stwierdziła ona tam m.in. że w środowisku „elit prawniczych” modne stało się współzawodnictwo, kto wyciągnie ( bezpośrednio lub pośrednio czyli dla siebie wprost lub dla swego klienta) więcej w sposób, „jakiego prawo nie zabrania”. Nie liczy się kto i jakie poniesie szkody ale jaki ktoś odniesie korzyści.
    To mają być przedstawiciele „wymiaru sprawiedliwości” ?
    Takiej „praworządności” mamy bronić ?

  39. Drogi Gospodarzu,

    Po pierwsze- to opozycja nie ma żadnego pomysłu na państwo. Jej jedyne hasło, to „odsuńmy Kaczyńskiego”. Tak się nie da. Bo hasło to oznacza po prostu „dorwijmy się do koryta”- naród nie jest głupi i to widzi.
    Nie chodzi o to, żeby przelicytować PiS- ale żeby pokazać spójną wizję państwa. Czekam aż trafi się ktoś odważny (najprędzej z „Razem”- bo oni mają najmniej do stracenia), wejdzie na mównicę i powie: „Damy wam Polskę niezależną, suwerenną i bogatą. Gdzie religia będzie w kościołach, Rydzyk będzie płacił podatki, sądy będą uczciwe. Gdzie podniesiemy kwotę wolną od podatku, byście mieli więcej pieniedzy dla swoich dzieci. Gdzie szpitale będą służyć do leczenia chorych, a nie do zarabiania pieniędzy. Damy wam nowoczesną szkołę, bez przymusowej religii. Damy wam wolne sądy i dobrych adwokatów z urzędu w razie potrzeby. Nie pozwolimy się odepchnąć od Europy ani wciągnąć w wojenkę z Rosją”.
    I to może chwycić. Proste, jasne hasła, a nie dywagacje dotyczące szczegółów. Pamiętajcie, że statystyczny Polak idąc do wyborów pamięta celebrytów popierających opozycję wyśmiewających „pińcept plusy w Jastarni”. On właśnie jest tym „pińcet plusem” i dzięki temu jego dzieci w wieku 12 lat wreszcie zobaczyły morze.

    2. Nie da się obalić władzy wykorzystując tylko spór wokół aborcji. Trzeba wymyśleć coś jeszcze. I przydałby się ktoś mądry, odpowiedzialny i o dobrej prezencji jako twarz tych protestów- nie agresywna i brzydka feministka. Że seksistowskie? Kennedy wygrał wybory bo dobrze wyglądał w TV, nie dlatego, że miał dobry program.

    3. Obecna władza będzie trwała siłą nie tylko inercji, ale siłą Polski B, której w przeciwieństwie do opozycji potrafi dać nadzieję na lepsze życie. Póki opozycja nic nie zaproponuje mieszkańcom Łasku, Końskich, Chełma czy Tarnowa- władzy nie obejmie.

    4. Kaczyński władzę dobrowolnie odda jedynie w przypadku ciężkiej choroby lub śmierci. Ale pamiętaj, że jego naturalnym następcą będzie Ziobro. Chyba, że miernoty stanowiące dwór Kaczyńskiego skoczą sobie do gardeł. Osobiście bym na to nie liczył- są miernotami i o tym wiedzą. To nie schyłkowy PZPR, gdzie Kwaśniewski z Millerem odsunęli Rakowskiego i Kiszczaka (zresztą cała ta czwórka przy Sasinie, Morawieckim, Ziobrze i Kurskim to mężowie stanu).

    5. Budżetówka NIGDY nie pójdzie za PO. Tam nie pracują idioci z zanikami pamięci. Wiedzą, że obecna opozycja zgadza się z PiS w jednym- lekarzy i nauczycieli trzeba trzymać za mordę i Boże broń nie dawać im dobrych pensji. Zresztą pamiętają post-balcerowiczowską ideologię, że szkolnictwo i opieka zdrowotna to „socjał” i koszt- worek bez dna, który najlepiej żeby finansował się sam.

  40. @BWTB
    15 grudnia o godz. 11:13
    Młodych poruszyła decyja ,,odkrycia towarzyskiego” na polecenie prezesa bo akurat perspektywa ,,szczęścia” urodzenia i wychowywania upośledzonego dosyć silnie do żeńskiej części populacji młódzi naszej przemówiła. Do młodzienców przemówiłby brak wachy w baku i nieco stresu związanego z utrudnionym dostępem do antykoncepcji i pornografii. Ale tu niezawodny Korwin im objaśni, że to robota komunistów.

  41. Pięknie Pan Profesor napisał, że ci przestępcy muszą odejść ale…kto w zamian? PO, której jedynym marzeniem jest powrócić do roli spluwaczki dla kleru? PSL gotowe dla ratowania Ojczyzny przyjąć każdą posadę (byle z błogosławieństwem proboszcza) czy może Lewica, która upatruje rozwiązania wszystkich naszych problemów w małżeństwach jednpłciowych i przyjęciu wszystkich z Afryki i Bliskiego Wschodu chętnych do przyjazdu?
    Gdyby opizycja miała cokolwiek do zaoferowania wyborcom to żadna propaganda i manipulacje by nie pomogły dobrozmieńcom w obliczu ich kłamstw, złodziejstw, szwindli i nieudolności ale…kto i co w zamian? Więcej umów śmieciowych? Bardziej pidporządkować pracownika biznesowi? Więcej prywatyzacji służby zdrowia, zważywszy na to jak sprawnie prywatne firmy medyczne schowały się przed pandemią? To może ,,ratujmy sądy” Jakie? Sędziego Rzeplińskiego? Pacholka i niewolnika Watykanu? Stojącego na straży łamanua konstytucji – bo nieprawdą jest, że to PiS ją gwałcił. KAŻDY RZĄD RP z błogosławienstwem TK ja gwałcił niezachowując zasady neutralności światopoglądowej państwa i mając w d..ie sprawiedliwość społeczną.
    Hasło: wpierdalać wobec tego i tak jest zachowawcze bo ha bym rzekł: na pohybel…im wszystkim. I Kaczyńskim i Tuskom i Rzeplińskim.

  42. Mauro Rossi
    „..Jednym z powodów reformy…..”
    Może ma Pan rację i faktycznie nie ubiega się o żadne stanowisko. Pan już je ma, bądź z sobie znanych powodów uprawia propagandę, jakby był Pan na etacie.
    Sam dobrze Pan wie, że ta „reforma” jest jak „dobra zmiana”, czy „prawo i sprawiedliwość” i o co naprawdę w niej chodzi. Można dyskutować o mankamentach polskiego sądownictwa, i sposobach jego reformowania, dyskusja jednak powinna opierać się na faktach i argumentach, a nie propagandzie i manipulacji. Panu jednak nie chodzi o dyskusję. Stawia Pan tak absurdalne tezy, że trudno wątpić w złą wolę.
    p.s.
    Jak widać korporacyjno-feudalny model rządów PiS i współrządzącego z nim Kościoła Panu nie przeszkadza.

  43. barnaba
    15 grudnia o godz. 16:27
    „Nie chodzi o to, żeby przelicytować PiS- ale żeby pokazać spójną wizję państwa. Czekam aż trafi się ktoś odważny (najprędzej z „Razem”- bo oni mają najmniej do stracenia), wejdzie na mównicę i powie: „Damy wam Polskę niezależną, suwerenną i bogatą. Gdzie religia będzie w kościołach, Rydzyk będzie płacił podatki, sądy będą uczciwe. Gdzie podniesiemy kwotę wolną od podatku, byście mieli więcej pieniędzy dla swoich dzieci. Gdzie szpitale będą służyć do leczenia chorych, a nie do zarabiania pieniędzy. Damy wam nowoczesną szkołę, bez przymusowej religii. Damy wam wolne sądy i dobrych adwokatów z urzędu w razie potrzeby”.

    Gdyby Zandberg tak pięknie powiedział byłby uznany za neomarksistowskiego proroka i cudotwórcę, może nawet nowego prymasa. 🙂 Czy jednak ludzie uwierzyliby w te słowa i czy słowa już cokolwiek oznaczają to inna sprawa. Powiedziec to można, ale trzeba umieć to zrobić. Proniemiecki establishment III RP zdecydowanie już wolałby PiS, bo Morawicki przynajmniej zapewnia wzrost gospodarczy, i to nawet jak dużo rozdaje. No i proszę pamiętać, że PL, podobnie jak Węgry, łączy sieć powiązań z niemieckim biznesem, a w sprawach gospodarczych żartów z Berlinem nie ma. Można robić zamieszki w PL, ale tylko do pewnego stopnia, kościoły można atakować przez trzy dni, ale nie dłużej, bo niemieckie Autofabriken czekają na silniki, skrzynie biegów, ogniwa bateryjne z Polski. Proszę pamiętać, Grupa Wyszehradzka ma dużo wyższe obroty gospodarcze z Niemcami niż np. Francja. Obroty PL z Niemcami to 123,5 mld euro (import: 57,7 mld euro; eksport: 65,8 mld, Polska jest szóstym partnerem Niemiec.

    „Ale pamiętaj, że jego [Kaczyńskiego] naturalnym następcą będzie Ziobro”.

    Really? Naturalny może być poród, bo przywódca polityczny to powinien się wyłonić. Nie da się go desygnować przez „partię bez nazwy”, jak Tymińskiego, Palikota, Petru, Hołownię, Kidawę, M. Ogórek, Biedronia. To się nie może udać, ktoś ciągle popełnia ten sam błąd. Ja stawiam na Morawieckiego. I dlatego lasciate ogni speranza, voi ch’entrate (napis u wrót piekieł ― według Dantego). 🙂

  44. ostjan
    „ … model rządów PiS i współrządzącego z nim Kościoła Panu nie przeszkadza”.

    Pogadajmy o faktach, ilu ministrów, posłów, senatorów, wojewodów, prezydentów wielkich miast, szefów służb specjalnych, menadżerów wielkich firm etc. ma „współrządzący Kościół”? Projekcja pańskiej psychiki jest mało interesująca, intersujące mogą być realne fakty (czyli niezależne od podmiotu myślącego, a więc pana).

  45. Polska Komunistyczna
    15 grudnia o godz. 18:17

    „Gomułki a NIE „Gomółki”. Ten ostatni żył na przełomie XVI i XVII wieku i komponował „Melodiae na Psałterz polski”.

    Jest jeszcze współczesny ekonomista Stanisław Gomułka. I chyba tyle tego.

  46. kaesjot
    15 grudnia o godz. 16:27

    „ … oglądałem na WP wywiad jakiego Krzysztofowi Skowrońskiemu udzieliła prof. Ewa Łętowska. Stwierdziła ona tam m.in. że w środowisku „elit prawniczych” modne stało się współzawodnictwo, kto wyciągnie ( bezpośrednio lub pośrednio czyli dla siebie wprost lub dla swego klienta) więcej w sposób, „jakiego prawo nie zabrania”. Nie liczy się kto i jakie poniesie szkody ale jaki ktoś odniesie korzyści”.
    „To mają być przedstawiciele „wymiaru sprawiedliwości” ? Takiej „praworządności” mamy bronić”?

    A była inna? Trzeba bronić tego co się ma, czyli wyjść na ulicę i krzyczeć: „wolne sądy”. Jak może działać dobrze coś, co wyłoniło się z czeluści głębokiego PRL w formie niewiele zmienionej; w końcu są tam starzy i „nowi starzy”, niekiedy w drugim lub trzecim pokoleniu. „Wolnych sądów” na ulicach bronili osobiście demonstranci-prawnicy, przychodzili całymi rodzinami i stawali w szeregu z politykami opozycji. No takie maniery.

  47. Mad Marx z Sowieckiej Rosji
    15 grudnia o godz. 15:53

    „To może Pan się pokusi o wytłumaczenie, czemu po tej reformie postępowania trwają dłużej”?

    Nie wiem czy dłużej, ale niektórzy sędziowie najwyraźniej praktykują strajk włoski. Sędzia Igor Tuleya (pochodzi z rodziny resortowej) rozpatrując sprawę piramidy finansowej, „Pozabankowego Centrum Finansowego”, którego twórca wyłudził od ponad 200 klientów 14 milionów złotych zawiesił proces, bo zadał pytanie prejudycjalne do TSUE, czy sędziowie Izby Dyscyplinarnej SN zostali skutecznie mianowani przez prezydenta. Interes 200 pokrzywdzonych nie zrobił na nim absolutnie żadnego wrażenia. TSUE już poprzednio odrzucił pytanie prejudycjalne Tulei jako niedopuszczalne i absurdalne po zawieszeniu przez niego innego procesu w sprawie typowo gangsterskiej. Mimo to sędzia jest nadal bohaterem zdemoralizowanych opozycyjnych mediów. W końcu Izba Dyscyplinarna SN pozbawiła go immunitetu sędziego i z bohatera mediów awansował teraz na pisowskiego męczennika.

  48. @ Polska Komunistyczna :
    „Bez przesady, gdyż jak to już pisałem, prawo jest tylko skodyfikowaną wolą klasy rządzącej, a ‎że w kapitalistycznej UE tą klasą jest burżuazja czyli kapitaliści, to reprezentuje ono interesy ‎kapitalistów”
    Pan ma przestarzałe informacje. A nawet nie przestarzałe tylko najzwyczajniej w świecie błędne. Burżuazja to jest mieszczaństwo: Wykwalifikowani robotnicy, tzw Inteligencja (termin znany tylko we Wschodniej Europie), drobni przedsiębiorcy. Nie prawdziwa klasa posiadająca. Już Marx w XIX wieku rozróżniał klasę burżuazji i „arystokracji przemysłowej”

  49. Mauro Rossi
    15 grudnia o godz. 21:43
    Chcieć i potrafić to nie wszystko – trzeba jeszcze móc!
    Ciekawi mnie jak wyglądałyby obroty gospodarcze, gdyby od podanych przez Ciebie kwot odjąć wartość towarów wysyłanych do Niemiec z mieszczących się w Polsce niemieckich fabryk oraz dostarczanych do nich półfabrykatów.
    Gdy słyszę lub czytam „polski przemysł samochodowy” to się zastanawiam – a co to jest, gdzie te zakłady ” polskiego przemysłu samochodowego” się znajdują ?

  50. Jerz77 15 grudnia o godz. 15:23 Otóż to, lepiej się podporządkować, wyciągnąć tyle korzyści ile się da, jak najmniejszym wysiłkiem, to dewiza całej młodzieży. Oportunizm?

    Polska Komunistyczna 15 grudnia o godz. 16:30 Nie mogę o sobie powiedzieć, że jestem dobrze wykształconą osobą, ale czasem mam okazję porozmawiać z takim, którzy się za takich osobników uważają i jest mi za nich wstyd. Co gorsza, są wśród nich nauczyciele, którzy nie wiedzą podstawowych rzeczy, charakterystycznych dla europejskiego kodu kulturowego.

    Slawczan 15 grudnia o godz. 16:50 Nie mam pojęcia jaki ma wpływ pornografia na zachowanie młodzieży, ale w innych kwestiach się trochę orientuję i zapewniam cię, że oni już sobie radzą np. z trudnościami w kupnie np. tabletki dzień po (na Słowacji leżą na półkach supermarketów).

    Nie wiem, czy przeczytaliście test, który linkowałem z Liberte, bo to co tam autor przepowiedział już się dzieje. Kandydatura Marka Opioły do Europejskiego Trybunału Obrachunkowego została odrzucona przez europarlament miażdżącą większością głosów. Innymi słowy, Polska będzie w UE, ale nie będzie z nią mieć relacji podobnie jak z sąsiadami ze wschodu (niby ambasady tam są, ale relacji nie ma). Jak to mówiła premierka od macania kur? Damy radę?

  51. kaesjot
    15 grudnia o godz. 16:27
    To co mówiła prof. Ewa Łętowska, to jest daleko posunięty eufemizm. Prawnicy wprost posługują się korupcją, a nie jakimiś tam obejściami prawa. Na tym polega w Polsce skuteczność, że sprawa jest z góry ustawiona, a odpowiedzialność wyłączona, bez tego niemożliwe byłyby tak duże i niczym nie uzasadnione transfery własności w różne ręce. Prawo jest pisane w taki sposób, aby dawać władzy i to wszelkiej władzy nieuzasadnienie mocną pozycję. Prawo korporacyjne, prawo korporacji prawniczych tak jest napisane, aby każda władza w korporacji miała absolutną przewagę nad członkami korporacji. W przypadku buntu korporanta władza korporacyjna w zależności od wagi sprawy może doprowadzić do usunięcia buntownika z korporacji, a nawet postawić mu nieuprawnione zarzuty karne, czy też w sposób nieuprawniony pozbawić go majątku. Tak więc to nie jest normalna władza, lecz władza znana nam z komunizmu, gdzie była to władza biurokratyczna i jednocześnie mafijna. Jak udało się to „ustrojstwo” przenieść do nowego ustroju, to jest chyba tajemnica służb specjalnych PRL. Lewica w III RP zawsze opierała się na ludziach przeszkolonych w służbach specjalnych. Oni zawsze sprawowali tam istotne funkcje, a to skarbników, a to polityków, a to urzędników. Do dzisiaj słychać ich ubecki sposób mówienia i poczucie humoru. W każdym razie taki a nie inny kształt III RP, to nie jest to w decydującym stopniu efekt jakichś spontanicznych procesów. Ewa Łętowska wszak z nadania politycznego była zarówno rzecznikiem praw obywatelskich i jej kolejne funkcje w NSA, TK, członkostwo w kolegium redakcyjnym periodyku państwo i prawo, to jest prosta kontynuacja jest zakotwiczenia w środowisku związanym z PRL. Dzisiaj Ewa Łętowska jest związana m. in. z Komitetem Helsińskim, a komitet jest związany z określonym politycznie środowiskiem i nigdy nie było tak, aby podejmował on publicznie sprawy, które mają decydujące znaczenie w patologii ustroju III RP. Tak więc cały ten ruch obrony praw człowieka nagle okazał się słaby w III RP, aby nie powiedzieć, że wręcz ślepy, a oczywiste przejawy patologii i niesłychane traktowanie obywateli, których cały czas robiono w wała i traktowano wyjątkowo instrumentalnie. Nie jest więc tutaj adekwatny pogląd kolegi Mauro Rossi o potrzebie ochrony praworządności przed PiS. No, bo przed kim. Przed Kaczyńskim? Czy przed Kaczyńskim KRS była normalnie funkcjonującą instytucją i czy sędziowie przez nią mianowani byli niezależni? Nigdy tak niestety nie było. Osoby wyprowadzane na wszelkie istotne funkcje w szeroko pojętym wymiarze sprawiedliwości są głęboko zależne od różnych osób, które mają na nich jeśli nie haki to jakieś trzymanie. Z drugiej strony postępowanie PiS nie prowadzi faktycznie do istotnych zmian w tym Wymiarze Sprawiedliwości. Bardziej tutaj chodzi o wprowadzanie swoich ludzi do różnych środowisk, niż zmianę istoty mechanizmu, który jest patologiczny. Tak więc jeśli upieralibyśmy się przy tezie, że PiS jest zagrożeniem dla praworządności, to mogą się zgodzić, ale z zastrzeżeniem, że jest zagrożeniem równorzędnym do innych partii w Polsce, które już wcześniej poprzez swoje środowiska miały wpływ na skład osobowy całej elity prawniczej państwa polskiego, gdyż bez tego wpływu nie można mieć realnej władzy w Polsce, która ma w gruncie rzeczy charakter poza prawny. Nieformalny. No, z czego jest znany Schetyna, jak nie z tego że jeździł po całej Polsce i w brutalny sposób szantażował różnych ludzi. Schetyna nie raz pokazywał, że potrafi grozić nagą siłą i ma to we krwi. No a co było na taśmach. Na taśmach było, że przychodzi do prezesa NBP, który jest skorumpowanym politykiem i urzędnikiem, który cały czas popiera partykularne interesy i gotowy jest do handlu wymiennego swoimi kompetencjami za ich realizację. Kto przychodzi? – Szef służb specjalnych III RP. I co proponuje? – Proponuje układ. Jaki układ? Jest to układ przestępczy i korupcyjny. Czy ponosi za to odpowiedzialność karną? – Nie! I to jest istota tego biurokratyczno mafijnego systemu. I ostatnie pytanie: czy taki system jest w interesie Polski? – Nie. A innych państw, które na tym korzystają politycznie i materialnie? – No, cóż to jest smutne, bo to jest właśnie pytanie retoryczne o istotę polityki międzynarodowej.

  52. ecres
    15 grudnia o godz. 12:40
    „reżimówka pokazała naszego wodza ,w garniturze Gomółki”
    Ten pisał się Gomułka.
    na zdrowie

  53. @ Mauro z Rosji
    Właśnie Izba kontroli nadzwyczajnej SN uznała, że Izba Dyscyplinarna działa w sposób nieprawny, czyli werdykt ID w sprawie sędziego Tuleyi z mocy prawa jest nieważny.
    Zadanie pytania prejudacyjnego do TSUE jest prawem każdego europejskiego sędziego.
    Zrobiliście burdel w wymiarze sprawiedliwości zamiast go naprawiać.

  54. „Masowe protesty w obronie praw kobiet dały nowy impuls ucieczkom z lekcji religii. Trwającym od lat, bo szkolna katecheza to często antyreklama wiedzy, wiary i wartości.”
    Uczniowie uciekają z lekcji religii prosto w ramiona pani Lempart.
    To jest imponujący akt wolności pokolenia nowych Kolumbów zjednoczonych pod ambitnym hasłem „wypierda..ć”

  55. @Mauro Rossi – nie wiem czy uwierzą w takie expose Zandberga, ale to nie powód, żeby nie spróbować. Neomarksizm „Razem” nie prowadzi do ZSRR, ale do kapitalizmu w stylu skandynawskim, akceptowalnym przez wielki kapitał.
    Do upadku obecnego ustroju gospodarczego, odpowiadającemu w podziale Marksa imperializmowi, wcześniej czy później dojdzie- ale to jeszcze nie jest ta dekada, a pewnie nie i ten wiek.

    Morawiecki nie ma żadnej charyzmy, a po pandemii łatwo go będzie zniszczyć. Zobaczysz, że dla Ziobry to żadna konkurencja. Co prawda Ziobro to też sfrustrowana miernota i nieudacznik- ale w walce o władzę właśnie tacy są najgroźniejsi. Ani Mussolini, ani Hitler, ani Stalin nie byli ludźmi sukcesu.

  56. Autor stawia tezę, że w niedalekiej przyszłości „kilkumilionowa mniejszość zasługująca na miano społeczeństwa obywatelskiego być może stanie do walki o rząd ludowych i drobnomieszczańskich dusz”.
    A ja się pytam skąd niby miałaby się wziąć ta jakoby odrodzona moralnie i politycznie „kilkumilionowa społeczność obywatelska”, przecież po 1989 nikt, dokładnie nikt:
    – nie sprzeciwił się zamordowaniu socjalizmu,
    – nikt nie sprzeciwił się przywróceniu kapitalizmu,
    – nikt nie sprzeciwił się grabieży naszego wspólnego majątku Polski Ludowej za bon 20-złotowy, wszyscy się cieszyli że stają się wspólnikami kapitalistów i złodziei,
    – nikt nie sprzeciwił się powołaniu faszystowskiego Instytutu Polskiej Nienawiści IPN,
    – nikt nie sprzeciwił się wygrzebaniu z nor upiorów i kultu żołnierzy przeklętych i leśnych bandytów,
    – nikt nie sprzeciwił się likwidacji na uniwersytetach wydziałów marksizmu-leninizmu i zastąpieniu ich przez wydziały teologii,
    – nikt nie sprzeciwił się kultowi zdrajcy płk. Ryszarda Kuklińskiego i renegatów z Radia Wolna Europa,
    – nikt nie sprzeciwił się odrodzeniu patologicznej nienawiści do Rosji,
    – nikt nie sprzeciwił się burzeniu i bezczeszczeniu pomników i grobów żołnierzy radzieckich naszych wyzwolicieli,
    – nikt nie sprzeciwił się szerzeniu paranoicznego antykomunizmu,
    – nikt nie sprzeciwił się niszczeniu pomników Wielkiego Karola Marksa i Wielkiego Włodzimierza Lenina, odwrotnie, motłoch rechotał,
    – nikt (prawie nikt) nie sprzeciwił się odrodzeniu nowotworu antysemityzmu,
    – nikt nie sprzeciwił się powołaniu diabolicznego Radia Maryja, trucizny chorego narodu,
    – nikt nie sprzeciwił się skandalicznej styropianowej amnestii dla kryminalistów w 1989, którzy opuszczając kraj skompromitowali Polskę i Polaków w Europie i na całym świecie,
    – nikt nie sprzeciwił się przystąpieniu Polski do obłudnego i antyrosyjskiego Paktu NATO,
    – nikt nie sprzeciwił się włączeniu Polski do imperialnych planów agresorów USA do wojny z Rosją,
    – nikt nie sprzeciwił się szerzeniu irracjonalnej nienawiści do Białorusi,
    – nikt nie sprzeciwił się nikczemnej likwidacji współpracy gospodarczej z Rosją i Białorusią,
    – nikt nie sprzeciwił się odradzaniu faszyzmu, antysemityzmu, katonacjonalizmu i głupoty (są wyjątki),
    – nikt nie sprzeciwił się żenującej współpracy tzw. III RP z banderowską Ukrainą i postfaszyzującymi państwami bałtyckimi,
    – nikt nie sprzeciwił się opluwaniu pamięci komunistów, socjalistów i ludzi postępowych, którzy zbudowali i obronili Polskę Ludową i obóz socjalistyczny przed III wojną światową,
    – nikt nie sprzeciwił się odrodzeniu niesprawiedliwości społecznej i powołaniu reakcyjnych i pasożytniczych klas społecznych (tzw. klas średnich stworzonych przez styropianowych złodziei i łajdaków oraz postlewicowych zdrajców).
    Dlatego wszyscy są zdemoralizowani i nie będzie już ani społeczeństwa obywatelskiego, ani „walki o rząd ludowych i drobnomieszczańskich dusz”, ani tym bardziej żadnej walki o odnowę moralno-polityczną narodu i zmianę władzy poststyropianowej (faszyzującej i ciemnej) na obywatelską (prospołeczną i humanistyczną).

  57. kaesjot
    16 grudnia o godz. 8:35

    „Ciekawi mnie jak wyglądałyby obroty gospodarcze, gdyby od podanych przez Ciebie kwot odjąć wartość towarów wysyłanych do Niemiec z mieszczących się w Polsce niemieckich fabryk”.

    Inaczej by to wszystko wyglądało, import niemiecki byłby niższy, eksport też. Polski import również byłby niższy, eksport także. Bezrobocie w obu krajach byłoby wyższe.

  58. Polska Komunistyczna
    16 grudnia o godz. 8:26

    „ Słyszałeś może o Opus Dei …”.

    Lista członków lub rzekomych członków Opus Dei, które wymieniłeś to metoda stara jak świat.

    Na pewno masz też listę Żydów, członków światowego sanhedrynu, który pociąga za wszystkie sznurki.

  59. @ Polska Komunistyczna :
    ” w odróżnieniu od burżuazji, NIE ‎charakteryzuje tych warstw społecznych należących do klasy pracującej ani klasowy egoizm ani ‎też ciasnota poglądów.”

    Tożeście Towarzyszu palnęli jak kulą w płot. Jak myślicie, kto głosuje na PiS jak nie warstwa mieszczańska (burgois po francusku). I dajcie sobie spokój z propagowaniem wiedzy o społeczeństwie na poziomie WUML.
    Rosyjscy socjaldemokraci, którzy potem nazwali się „komunistami” albo „marksistami-leninistami”Marxem się podpierali i wycierali sobie co rusz gęby jego nazwiskiem raczej niczego z jego dzieł nie czytali, może oprócz „manifestu”. I to oni używali terminu „burżuazja” w znaczeniu negatywnym, jako klasy posiadającej. Marx w późnych dziełach (np 18 Braumiera Ludwika Bonapartego) opisuje burżuazję , jako klasę demokratycznie nastawioną, jak również mówi, że dawny proletariat powoli staje się burżuazją (tracąc przy tym rewolucyjny zapał, bo zaczyna się powoli dorabiać i ma do stracenia znacznie więcej niż kajdany)
    P.S. Komunę Paryską też poparła znaczna część burżuazji.
    @ Mauro z Rosji:
    Akórat znaczna większość członków , czy też rzekomych członków Opus Dei, których wymienił @ Polska Komunistyczna jawnie się do członkowstwa w tej organizacji przyznawało.

  60. Mauro Rossi
    16 grudnia o godz. 22:16
    W czasach PRL-u mieliśmy nie najlepsze co prawda gospodarstwo ale było ono NASZE WŁASNE. Opozycja przekonywała, że oni lepiej nią pokierują. Jak przejęli władzę to gospodarstwo zamknęli, ziemie sprzedali a nam została tylko rola „parobków na pańskim” zdanych na jego łaskę.
    Tyle razy już o tym pisałem, ze nie chce mi się już powtarzać.
    Ja uważam, że „lepszy domek ciasny ale własny niż cudze pałace”.

  61. „Władza swoimi bezmyślnymi działaniami zorganizowała nam PRL bis. Omijanie absurdalnych restrykcji stało się obywatelską cnotą – jak w komunie. Rządzący z całą pewnością powinni zostać rozliczeni z tego, co robią z Polakami i polskim państwem od marca. Nie nastąpi to szybko, ale nastąpić powinno.
    Jako publicysta zastanawiam się, jak ubrać we w miarę eleganckie słowa (nie wierzę bowiem w potrzebę i skuteczność wprowadzania do sfery publicznej słów w stylu tego na „w”) ten ciąg działań, jakie od początku epidemii wykonuje władza. Zaczynam niestety czuć się jak kapitan Wagner z „C.K. dezerterów”, który nie mógł znaleźć w słowniku ludzi kulturalnych słów na opisanie postępowania oberleutnanta von Nogaya.”- komentuje Łukasz Warzecha.

  62. Kaczorek odejdź i przestań wpędzać nasz kraj w ruinę.

  63. polska socjalistyczna
    16 grudnia o godz. 18:50

    Popieram niektóre z tych zarzutów.

  64. „Przed II wojną światową Warszawa była co do liczebności Żydów pierwszym w Europie i drugim miastem na świecie, ustępując tylko Nowemu Jorkowi.
    W ostatnich momentach przed II wojną światową, w Polsce mieszkało więcej Żydów niż w całej Europie Zachodniej, Północnej i Południowej RAZEM. Więcej niż w ogromnej Rosji, w której skądinąd żyli przede wszystkim potomkowie Żydów z obszarów niegdysiejszej Korony i Litwy”.

    Więcej:
    https://www.salon24.pl/u/jedrzejewski/1100031,liczby-mowia-gleboka-prawde-o-historii-zydow-w-polsce

  65. polska socjalistyczna
    16 grudnia o godz. 18:50

    „ … nikt nie sprzeciwił się likwidacji na uniwersytetach wydziałów marksizmu-leninizmu i zastąpieniu ich przez wydziały teologii”.

    Nie narzekaj, zamiast „wydziałów marksismu-leniznizmu” powstały gender studies. Walkę klas zastąpiła walka płci. Jest jak dawniej, ale nowocześniej.

    „ … nikt nie sprzeciwił się niszczeniu pomników Wielkiego Karola Marksa i Wielkiego Włodzimierza Lenina, odwrotnie, motłoch rechotał”.

    Widocznie dla klasy robotniczej (motłochu jak piszesz z lewicową elegancją ) były w PL nieznośnie zbędne. Ale nie martw się o kapitalizm. Pomnik Marksa (oraz muzeum) masz we Frankfurcie nad Menem, pomnik Lenina odsłonięto w czerwcu br. w Gelsenkirchen w Nadrenii Północnej-Westfalii.

    O działającej w PL niemieckiej fundacji Róży Luksemburg, finansowanej przez rząd RFN, przez grzeczność nie wspominam. Jeden z jej polskich współpracowników, Piotr Szumlewicz, jest obecnie w podziemnym rządzie Marty Lempart. Jak widać rewolucja postępuje tylko swym biurokratycznym okiem tego nie dostrzegasz.

  66. barnaba
    16 grudnia o godz. 18:35

    „ Neomarksizm „Razem” nie prowadzi do ZSRR, ale do kapitalizmu w stylu skandynawskim”.

    Do czego prowadzi to naprawdę nie wiemy. Marksizm Lenina doprowadził Rosje nie do rajskiego komunizmu tylko do realnego Związku Sowieckiego i gułagów. Ale możliwe, że neomarksizm „Razem” nie doprowadzi do niczego, Zachód przez dziesięcioleci żył z trockistami, komunistami, eurokomunistami, co też nie doprowadziło do niczego. Dziś w PE najsilniejsi są socjaliści i komuniści, na szczęście ten parlament średnio się liczy.

    „Morawiecki nie ma żadnej charyzmy, a po pandemii łatwo go będzie zniszczyć”.

    W PL nie tyle trzeba charyzmatyków co zdolnych menadżerów. Morawiecki jest pierwszym premierm III RP i jednocześnie ekonomistą. Opozycji złożonej z przeciętnych historyków i kiepskich prawników to się nie może podobać, co rozumiem. Taka paralela, na początku okresu powojennej odbudowy Niemcy mieli u steru ekonomistę Ludwiga Erharda, ministra gospodarki, później kanclerza (od 1963).

  67. Mad Marx z Sowieckiej Rosji
    16 grudnia o godz. 13:06

    „Właśnie Izba kontroli nadzwyczajnej SN uznała, że Izba Dyscyplinarna działa w sposób nieprawny”.

    Przykro mi, ale TK uznał, ze ID SN działa jak najbardziej legalnie w świetle konstytucji. Domyślasz się chyba kto w PL orzeka o zgodności prawa z konstytucją.

  68. głos zwykły
    16 grudnia o godz. 11:03

    PO na początku swego istnienia chciała, podobnie jak PiS, reformować sądy, później uznała to za zbyt trudne, na koniec za niecelowe. Im PO była słabsza i coraz widoczniej bezprogramowa tym bardziej musiała na jakiejś sile się opierać. A władza sądownicza nie w kij dmuchał, to potęga. Właśnie tym czasie spotkały się interesy PO i korporacji sędziowskiej. Zawarto sojusz. PO milcząco oddaje korporacji sędziowskiej prawo do totalnego „samorządu” oraz samoreplikacji, w zamian sędziowie stanęli u boku PO do walki z PiS, oczywiście pod fałszywą flagą walki o wolne sądy i konstytucję, po czym ramie w ramię uczestniczyli w demonstracjach ulicznych.

    Pogląd, że PiS w trakcie reform kooptuje swoich sędziów uważam za nonsensowny, bo przecież pod tym względem w prawie nic się nie zmieniło; zagwarantowana konstytucyjnie niezależność sędziowska jest w głowie sędziego. Żaden sędzia nowej KRS nie musi być nikomu za nic wdzięczny, o ile postępuję zgodnie z prawem to po złożeniu przysięgi sędziowskiej wszyscy politycy ― opozycyjni i rządowi ― mogą go co najwyżej pocałować w tyłek. Co więc było ważne dla PIS? Otóż dla partii Kaczyńskiego sytuacja w której sędziowie są apolityczni, czyli nie wspierają opozycji ani rządu. Taka sytuacja jest dla partii Kaczyńskiego sporą wartością dodaną, bo osłabia opozycję (PO) poprzez likwidację jej sojuszu z korporacją sędziowską, a poza tym jest krokiem w kierunku nowoczesnego państwa. Dwa w jednym.

  69. @Mauro Rossi
    18 grudnia o godz. 22:56
    Morawiecki jest pierwszym premierm III RP i jednocześnie ekonomistą.
    …………………………………
    Hahahahahaha „ekonomitsą” toż to oksymoron dla hiesteryka”.
    Z niego ekonomista, jak z koziej dupy trąba, a nie np. kosmonauta, hehehehe.
    No weź facet się i błaźnij, zresztą wcale się nie błaźnisz, ty spełniasz wszystkie wymogi na takowego, hehehe. Nadworny błazen internetowych forów, wiesz, to dla ciebie nawet zaszczyt! Nie? NO! hehehe

  70. @Wieslaw A Zdaniewski – 18 grudnia o godz. 1:59

    Mówisz, że „popierasz niektóre z moich zarzutów”, no, no, a to całkiem sympatyczna i nieoczekiwana niespodzianka.

    W takim razie powiedz mi czy popierasz kontynuację poszukiwań kilkumilionowej mniejszości zasługującej zdaniem pana Hartmana na miano społeczeństwa obywatelskiego, które być może stanie do walki o rząd dusz a nawet może zwyciężyć ale tylko pod warunkiem dobrego przywództwa i dobrej współpracy liderów mających projekt polityczny i konkretny program reform i wtedy zrobią rewolucję?

    Bo ja wątpię, bo ja twierdzę, że:
    Obywatelem się jest z urodzenia albo poprzez zasługi.
    Obywatelami po wojnie w Polsce Ludowej byli komuniści, znaczna część socjalistów, postępowi katolicy, świadoma część klasy robotniczej, trochę chłopów, kilku intelektualistów, żaden artysta (za wyjątkiem Pana Wołodyjowskiego).
    I wszyscy zniknęli.

    Bo czy Obywatelami mogą być Michnik, Mazowiecki, Zoll, Rzepliński, Frasyniuk, Balcerowicz, Tusk czy Wajda z Wałęsą i dwoma Dudami?
    No, nie. To są Panowie.
    Tak więc jak to będzie z tą rewolucją?

  71. Mad Marx z Rosji Sowieckiej
    17 grudnia o godz. 0:34

    „Akórat [pisownia oryginalna – MR] znaczna większość członków, czy też rzekomych członków Opus Dei, których wymienił @ Polska Komunistyczna jawnie się do członkowstwa [pisownia oryginalna – MR] w tej organizacji przyznawało”.

    Zamiast marzyć o pogromach w kościołach ― nieśmiałe próby mieliśmy podczas tzw. strajku kobiet ― pozostaje ci przyjąć, że Opus Dei jest organizacją pozarządową równie dobrą jak wszystkie inne.

  72. Polska Komunistyczna
    17 grudnia o godz. 12:56

    ‎“The 16 most powerful people in finance – Szesnaście najpotężniejszych osób w finansach”‎

    ‎1. Warren Buffett – potomek estońskich Żydów (Leili i Amona Stahlów oraz także Albrightów).‎
    ‎2. Janet Yellen – urodziła się w rodzinie żydowskiej, podobnie jak jej zastępca Stanley Fischer, ‎Vice chairman of the US Federal Reserve Bank.‎
    ‎3. Jiang Jianqing

    Sam widzisz, że Żydzi to zdolny naród. Dobrze jest trzymać z lepszymi, a nie matołami.

    Ten Jiang Jianqing (punkt 3) to pewnie chiński Żyd, nie sądzisz? 🙂

  73. Mauro Rossi
    18 grudnia o godz. 23:43
    Nigdzie nie napisałem, że PiS kooptuje swoich sędziów. Kooptacja jest możliwa tylko w przypadku, gdyby to sędziowie kooptowali sędziów do swojego grona. Natomiast jeśli chodzi o gwarancje konstytucyjne niezależności to one są raczej jedynie w konstytucji. Sędziowie są traktowani zresztą przez państwo źle. Raczej jak urzędnicy występujący w charakterze milicjantów niż Sędziowie. Ostatnio nawet w grupie doradców podatkowych podniosły się głosy sprzeciwu, ze do Wojewódzkich Sądów Administracyjnych nie mogą być zgłaszani doradcy podatkowi. Nikt z aspirujących do umieszczenia doradców podatkowych na liście korporacji z której mogą być wybierani sędziowie nawet nie zastanowił się nad kwestiami niezależności czy też jakości sądownictwa, bowiem dla nas oczywiste jest że sądy administracyjne pełnią funkcje policyjne tj. trzymają towarzystwo za mordę. A wiec opłacalne jest być w tej grupie która trzyma za mordę, a trzymanie za mordę akurat nic nie ma wspólnego z niezależnością a sporo z konformizmem. I zasadniczym zagadnieniem związanym z wyrzeczeniem się przez sędziów niezależności jest zagadnienie w jaki sposób generalnie sędziowie są socjalizowani w swojej pracy i działalności, że w końcu, gdy sędziami zostają, ważniejszy jest dla nich konformizm, a niezbyt ważna jest niezależność. Należy też zwrócić uwagę, że faktycznie bardzo trudno jest nawet w obecnym czasie postawić sędziemu zarzuty. Zwłaszcza pokrzywdzony podsądny jest tutaj w beznadziejnej sytuacji z uwagi na problemy proceduralne. Natomiast władza administracyjna jest w innej sytuacji, akurat ona może bez problemów kształtować w tym względzie politykę Izby Dyscyplinarnej i sądownictwa dyscyplinarnego. Egzekutywa PiS ma wiec narzędzia do kształtowania w inny sposób postaw konformistycznych wśród sędziów, niż to się działo pod rządami innych partii, gdy dominantą były haki i zależności osobiste.

  74. Optymatyk
    19 grudnia o godz. 2:10

    „Morawiecki jest pierwszym premierm III RP i jednocześnie ekonomistą”.
    Hahahahahaha „ekonomitsą” toż to oksymoron dla hiesteryka”.

    Z Wiki: Po dyplomie na wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu Wrocławskiego (1992) „Kształcił się na Politechnice Wrocławskiej i Central Connecticut State University, a w 1995 uzyskał dyplom Master of Business Administration na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. W tym samym roku ukończył studia podyplomowe z prawa europejskiego i ekonomiki integracji gospodarczej na Uniwersytecie w Hamburgu. Studiował także na Uniwersytecie w Bazylei i w Kellogg School of Management przy Northwestern University”.

    Później prezes zarządu Banku Zachodniego WB w latach 2007–2015, trzeciego w PL pod względem wielkości aktywów.

    „Z niego ekonomista, jak z koziej dupy trąba”.

    Moim zdaniem ty jesteś zarówno dupa jak i trąba, bo z lenistwa nie chciało ci się sprawdzić.

  75. Polska Komunistyczna
    19 grudnia o godz. 9:05

    ‎”Uniwersyteckie wydziały M-L miały taki sam bezsens jaki mają dziś wydziały teologii”.‎

    Na Oxford University, jednym z najstarszych w Europie i świecie, od ponad 800 lat do dziś istnieje wydział teologii. W Polsce wdziały teologii są na czterech uniwersytetach państwowych, w tym dwóch nowych (Opole, Olsztyn), poza tym Toruń i Poznań. Pewnie tego nie czujesz, ale teologia na uniwersytecie istniejącym od 20 lat (Olsztyn) przydaje takiej uczelni powagi. A poza tym, takie to dziwne w kraju, gdzie na 98 proc. grobów są krzyże? Wydziały marksizmu-leninizmu powstały po wojnie w wyniku nacisków na „harmonizację” szkolnictwa PRL z systemem sowieckim. Podobnie genedr studies, powstały w trakcie „harmonizacji” uniwersyetetów z coraz bardziej lewicowym systemem edukacyjnym w UE.

  76. woytek
    17 grudnia o godz. 16:33
    „…kapitan Wagner z „C.K. dezerterów”, który nie mógł znaleźć w słowniku ludzi kulturalnych słów na opisanie postępowania oberleutnanta von Nogaya.”- komentuje Łukasz Warzecha.”
    Mają mały zasób słów, bo książek nie czytali.
    na zdrowie

  77. . Polska Komunistyczna
    . 17 grudnia o godz. 16:46

    . Dominique Strauss-Kahn to francuski polityk, minister we francuskich rządach, w ‎latach 2007–2011 dyrektor zarządzający Międzynarodowego Funduszu Walutowego. ….został zatrzymany w Nowym Jorku na pokładzie ‎samolotu linii Air France i następnie tymczasowo aresztowany w związku z zarzutem napaści ‎seksualnej na pokojówkę.
    .
    Pamiętam to wydarzenie. Była to grubymi nićmi szyta prowokacja amerykańskich służb specjalnych. Chodziło o utrącenie jego kandydatury nie pamiętam na co, bo miał poglądy odmienne od Wall Street.

  78. polska socjalistyczna
    19 grudnia o godz. 6:23
    @Wieslaw A Zdaniewski – 18 grudnia o godz. 1:59
    „Mówisz, że „popierasz niektóre z moich zarzutów”, no, no, a to całkiem sympatyczna niespodzianka. W takim razie powiedz mi czy popierasz kontynuację poszukiwań kilkumilionowej mniejszości zasługującej zdaniem pana Hartmana na miano społeczeństwa obywatelskiego. ….. …..Tak więc jak to będzie z tą rewolucją?“

    Olewam rewolucje i poszukiwania społeczeństwa obywatelskiego. Specjalizuję się w Ameryce Łacińskiej i gwiżdżę sobie piętnując amerykański imperializm.

  79. Wieslaw A Zdaniewski
    20 grudnia o godz. 19:53

    „Dominique Strauss-Kahn to francuski polityk … Była to grubymi nićmi szyta prowokacja amerykańskich służb specjalnych”.

    Gdyby się lepiej prowadził, albo chociaż był ostrożny, z prowokacji nic by nie wyszło (zakładając, że to była prowokacja).

  80. @Mauro Rossi
    20 grudnia o godz. 13:35
    „… teologia na uniwersytecie istniejącym od 20 lat (Olsztyn) przydaje takiej uczelni powagi. ”
    ………………………..
    Znowu mnie rozśmieszyłeś do rozpuku, blogowy błaźnie.
    Teologia to zajęcie dla ludzi jak najbardziej niepoważnych i do tego ograniczonych umysłowo, co ich dodatkowo dyskwalifikuje wśród naukowców, jeśli się tam przypadkiem znają. Teologia, jako „nauka” o niczym nie nadaje się nawet na blogową dyskusję, bo trzeba pleść trzy po trzy para piętnaście, czyli jak potłuczony, ze wskazaniem na oddział zamknięty w Tworkach.
    Tyle w tym twojej powagi co prawdy w teologii. O kant dupy potłuc.

  81. @ Mauro z Rossji
    18 grudnia o godz. 22:59

    Mad Marx z Sowieckiej Rosji
    16 grudnia o godz. 13:06

    „Właśnie Izba kontroli nadzwyczajnej SN uznała, że Izba Dyscyplinarna działa w sposób nieprawny”.

    Przykro mi, ale TK uznał, ze ID SN działa jak najbardziej legalnie w świetle konstytucji. Domyślasz się chyba kto w PL orzeka o zgodności prawa z konstytucją.

    I to właśnie jest ten burdel , który wy, PZPRawica zrobiliście z prawa w Polsce.
    Przy okazji zarówno sposób powołania ID w SN jak i obecnego składu TK jest kpiną z prawa.

  82. Polska Komunistyczna
    21 grudnia o godz. 17:41

    Jedynie słowo na marginesie, wyłącznie w kwestii formalnej.

    „Oxford to jest Rolls Royce w porównaniu do polskich czyli do Fiata 126P vel Malucha – niby oba są samochodami, ale poza tym, to niewiele mają one wspólnego poza nazwą”.

    Ostre, konkretne i zdecydowane porównanie! Ale czy zgodne z prawdą? To, moim zdaniem, zależy od tego: jaki element edukacji porównujemy i oceniamy.
    Pytam nawet samego siebie: czy rzeczywiście polskie uniwersytety, zasługują – aż na tak krytyczną ocenę?
    Zakładam, że Pan ma podstawy i określoną skalę porównawczą, aby zdecydować się na takie porównanie? Przy okazji, chciałbym Pana poinformować, że nie jestem absolwentem Uniwersytetu Oxfordzkiego lecz Uniwersytetu Gdańskiego i dlatego nie silę się na jakiekolwiek oceny bądź porównania.
    Ponadto, nigdy nie gloryfikowałem swojej macierzystej uczelni. Nie, bez przesady. Więcej, podczas studiów na UG, obserwowałem rzeczy, które moim zdaniem, nie powinny mieć miejsca na wyższej uczelni. Ale to były, wyłącznie moje osobiste i subiektywne spostrzeżenia.
    Wobec powyższego, nasuwa się pytanie: czy podpisuję się pod Pańską oceną polskich uniwersytetów? Nie!
    Jednak Pańską ocenę tej, wspomnianej wyżej uczelni (tj. Oxfordu), przyjmuję do wiadomości.

    Owszem, przyznaję, robi wrażenie fakt, że na Uniwersytecie Oxfordzkim wykładano już pod koniec XI wieku. Krótko po tym, jak król Henryk II, zakazał Anglikom studiować na Uniwersytecie Paryskim.
    Dla porównania: Uniwersytet Gdański założono w marcu 1970 roku (w tym roku minęło właśnie pół wieku), w wyniku połączenia Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Gdańsku z Wyższą Szkołą Ekonomiczną w Sopocie.
    Mój Boże, gdzie uniwerek w Oxfordzie, a gdzie w Gdańsku?
    Niezależnie od tego, kilku moich znajomych (podkreślam: znajomych, nie kolegów) ukończyło studia na Uniwersytecie Oxfordzkim i miałem okazję zapoznać się z ich ustnymi relacjami nt. tej uczelni. Otóż ich opinie – różnią się od Pańskich. Może nie diametralnie, może nie są krańcowo różne, może nie o 180 stopni, ale jednak się różnią.
    Ci moi znajomi, aż tak bardzo nie wychwalają Uniwersytetu Oxfordzkiego i jednocześnie nie potępiają w czambuł studiów uniwersyteckich i politechnicznych w Polsce. Widocznie mają swoje powody?
    To jest truizm, ale przypomnę: z pewnością Pan wie, że znaczna ilość absolwentów polskich szkół i uczelni wyższych, „zrobiło” kariery zawodowe w najróżniejszych specjalnościach i branżach, w wielu krajach świata, niemal na wszystkich kontynentach. Niejednokrotnie, po wcześniejszej, ciężkiej pracy, niezgodnie ze swoimi kwalifikacjami. Niestety, i tak bywało i nadal bywa.
    To chyba – przynajmniej – nieźle świadczy o poziomie nauczania zawodowego, średniego i wyższego w kraju oraz całości polskiego systemu edukacji? Odrobinę wiem coś na ten temat, ponieważ w pewnym okresie życia byłem nauczycielem.
    Ja nigdy nie pracowałem zagranicą, lecz przez niemal 40 lat, wyłącznie w kraju. Poza Polską, bywałem wyłącznie w celach turystycznych. A szkoda! Miałbym zapewne skalę porównawczą i – być może – rzeczywistą wiedzę na temat faktycznej wartości, w warunkach innych niż polskie, wykształcenia uzyskanego w Polsce.
    Pozdr.

css.php