Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Mateusz Morawiecki

11.01.2021
poniedziałek

PiS chce zrobić z Polski Teksas!

11 stycznia 2021, poniedziałek,

Czy pod pokładami bezwzględnego cynizmu i żądzy władzy dla władzy oraz pieniędzy dla pieniędzy rządząca Polską partyjna sitwa ma jakieś poglądy i idee polityczne? Sądzę, że tak. Ludzie pokroju Morawieckiego i Dudy mają w głowach pewne ideały, i to ideały całkiem dobrze znane.

Pasują do tego odłamu amerykańskiej Grand Old Party, czyli republikanów, który identyfikuje się z upolitycznionym chrześcijaństwem (najczęściej baptystycznym). Świadomie albo nie, pisowcy chcieliby, żeby Polska to był taki europejski Teksas, a oni byliby w nim kowbojami i szeryfami. Są jak dzieci, które naoglądały się westernów i zapomniały dorosnąć.

A co im tak pasuje w tym Teksasie? Ano to, że tam wszystko jest na swoim miejscu: i mężczyzna, i kobieta, i Murzyn. A nawet koń. I nic nie się nie zmienia, a przynajmniej nic nie zagraża supremacji białego heteroseksualnego mężczyzny na koniu. On robi, co chce, i gotów jest oddać życie za ojczyznę, która pozwala mu robić, co chce. Ot i cała ideologia.

Dlatego pisowcy kompletnie nie rozumieją, gdy oskarża się ich o deptanie wolności i konstytucji. Przecież robią, co chcą, i są wolni, więc o co chodzi? To PiS był pod Kapitolem! Kapitol to nie tylko insurekcja amerykańskich rasistów i debili, lecz „dzień chwały” wszystkich Trumpów i wszystkich PiS-ów świata. Idiota w futrze z rogami symbolizuje całą mitomańską i histrioniczną dzikość międzynarodowego plebsu. Waszyngtoński operetkowy tumult stanie się archetypicznym wydarzeniem ponowoczesnego anarchizmu, pobudzanego przez rapsodyczną, nieobliczalną mitomanię, rozplenioną przez służby totalitarnych państw i zaburzonych maniaków wszelkiej maści, w dobie mediów społecznościowych zajmującą miejsce mitomanii zorganizowanej w instytucje religii.

To, że areną tego upadku są właśnie Stany Zjednoczone, wcale nie jest przypadkiem. USA to dzisiaj chory kraj, który musi udawać, że jest wzorem i ostoją demokracji, chociaż dawno już pomarły wnuki tych, którzy mieli podstawy tak uważać.

Każdy potrzebuje kogoś do podziwiania. Dla Polaka do podziwiania najlepiej nadaje się Maria Curie-Skłodowska i USA. Wiadomo, Ameryka z potu polskiego chłopa powstała i Kościuszko z Puławskim wyzwolili ją z chciwych łap europejskiej burżuazji. Fakt, USA to jedyny kraj, w którym „wolność” znaczy jednocześnie niepodległość i konstytucyjnie gwarantowane swobody osobiste i prawa polityczne obywateli. Ale właśnie dlatego, że to wszystko w USA stało się tak wcześnie i tak radykalnie, dziś ten wielki kraj, zamiast być liderem postępu, jest maruderem, wlokącym się kilka dekad za północną Europą i Kanadą.

Bo po co zmieniać coś, co jako tako funkcjonuje od stuleci? Ten farmerski konserwatyzm zatrzymał USA w rozwoju politycznym i społecznym, uniemożliwiając niezbędne zmiany. Przeszkadza im dodatkowo słaby rząd federalny i nadmierna władza stanowa (będąca jednym z owych trudnych do obalenia reliktów XVIII i XIX w.). W rezultacie w USA pokutuje romantyczny libertarianizm wielkoobszarniczy, godny farmerów na pustkowiu, udających tę szlachtę, co to na zagrodzie równa wojewodzie.

Atawizm świadomości społecznej pionierów prerii wyraża się w aspołecznym patriotyzmie, skoncentrowanym na sprawach obronnych i zabezpieczeniu prywatnej wolności. Stąd w naiwnej wyobraźni politycznej wielu Amerykanów wciąż pokutuje figura uzbrojonego mężczyzny jako modelowego patrioty. W naszym wydaniu byłby to taki góral-gazda z ciupagą, co to ma pod sobą babę, juhasa i owiecki, a za morzem jeszcze brata w Chicago.

To prostackie dość „warcholstwo patriotyczne” wyborców Partii Republikańskiej, przypominające mentalność polskich szlachetek epoki Sejmu Wielkiego, przekłada się na negatywne upolitycznienie, czyli traktowanie państwa jako sił obronnych – zarówno w sensie militarnym, jak i w sensie obrony jednostki przed jakimikolwiek uszczupleniami jej wcześniej nabytych praw. Rząd ma farmera (i jego następcę, czyli przedsiębiorcę) bronić przed wrogiem zewnętrznym i wewnętrznym (rozwiązłym lewactwem, które chciałoby zabrać mu pieniądze i odebrać supremację nad kobietami i pracownikami), a przede wszystkim ma nie pobierać podatków ponad to, co niezbędne dla utrzymania aparatu represji, służącego obronie interesów właścicieli – patriotów.

A jeśli sam nie jesteś szefem, to przez lojalność wobec swego chlebodawcy też będziesz głosował na GOP! Bo masz pracę i Bóg dał ci białą skórę oraz babę (albo chłopa) i obdarzył cię dziećmi. Więc nie waż się go zdradzić, bo Pan Jezus pośle cię tam, gdzie jest miejsce dla lewaków i zdrajców ojczyzny.

Mit Ameryki jako wolnego kraju jest częścią tej żałosnej retoryki, fasadą, za którą kryje się system klasowej supremacji właścicieli niewolników, przeistoczonych w XX w. we właścicieli wielkich przedsiębiorstw. Fasadą niewyobrażalnego prostactwa, dla którego nawet w Polsce trudno znaleźć analogię. (Jeśli szukasz najbardziej niesamowitego w swej zajadłości i mitomanii hejtu w polskojęzycznym internecie, to zwróć się ku serwerom amerykańskim).

Wszystko w tym micie jest kłamstwem. USA są krajem, w którym bardzo łatwo trafić do więzienia. W wielu stanach wykonuje się nadal karę śmieci, choć jakość sądów jest niska i pomyłek sądowych nie brakuje. Prawo jest surowe i w wielu przypadkach bardzo anachroniczne. Ba, w wielu stanach pokutują egzotyczne przepisy, których się nie usuwa, a jedynie zwyczajowo się z nich już nie korzysta (zawsze jednak może się to zmienić). Policja amerykańska bardzo chętnie ucieka się do przemocy, a sytuacja obywatela, którego nie stać na prawnika, jest w razie konfliktu z władzą (i prawem) bardzo marna. Władza sądownicza jest faktycznie niezależna i potężna, lecz jednocześnie odgrodzona od obywateli nieprzebytymi zasiekami przepisów i zastępami prawników, na których usługi zdany jest każdy, kto chce sprawiedliwości.

Amerykański kapitalizm handluje nawet sprawiedliwością. A cóż dopiero zdrowiem. Część tego raczej bogatego społeczeństwa nie ma dostępu do wielu usług zdrowotnych, łatwo dostępnych wszystkim Polakom. A ceny tych usług są niebotyczne. Podobnie w edukacji – szkoły publiczne są najczęściej nic niewarte. W kraju, w którym niegdyś co tysięczny pucybut zostawał milionerem, nad ubogimi wiszą szklane sufity, uniemożliwiające awans społeczny i majątkowy. Protestancka legenda o ciężkiej pracy, dzięki której każdy może zostać bogaty, jest zwykłym kłamstwem, popartym ledwie tysiącami przykładów, w kraju, w którym zawsze mieszkały setki milionów biednych ludzi.

System polityczny USA jest beznadziejny. Od stuleci Amerykanie mogą wybierać między bogaczami należącymi do dwóch wielkich politycznych korporacji. Żadna mała partia nie ma szans się przebić. Umysłami i emocjami obywateli od stu lat rządzi radio, przemysł filmowy i telewizja. Mysz się nie przeciśnie. I nawet zasada „jeden obywatel – jeden głos” nie działa, czego dowodem absurdalny system wyborów prezydenckich, uzależniający siłę głosu od miejsca zamieszkania.

Mając w ręku całe państwo, a naród pod kontrolą, wielkie i potężne militarnie Stany Zjednoczone mogą robić w świecie, co im się żywnie podoba. Dwukrotnie było to wyzwalanie Europy, za co jesteśmy USA dozgonnie wdzięczni. Lecz jakże często są to krwawe rajdy połączone z torturami, a w dodatku dokonywane w sojuszu z rozmaitymi lokalnymi watażkami. Dzieje amerykańskiej przemocy są przebogate i niewiele ustępują tym rosyjskim. Tylko że Rosja nigdy nawet nie udawała „wolnego kraju”.

Tak naprawdę ani system polityczny (łącznie z tym wyborczym), ani system sądowniczy nie jest w USA wzorem demokracji i praworządności. Jedyne, w czym Ameryka politycznie przoduje, to wolność słowa. Pisać można, co się chce, jakkolwiek na terenie instytucji publicznych, łącznie z uniwersytetami, panuje dość restrykcyjna poprawność polityczna, dająca się we znaki klasie intelektualnej. A poza tym: kto to twoje pisanie przeczyta?

Dość opresyjny kapitalizm, system chroniący pracodawcę, a nie pracownika, sfera publiczna zdominowana przez anachroniczny patriotyzm państwowo-militarny, silne wpływy religii na codzienne życie i rządzenie na poziomie lokalnym, dość brutalna policja i paternalistyczne sądownictwo – tak wyglądają stany Południa. To są kraje z marzeń pisowca. Jeśli nasi endecy mieliby coś tutaj zmienić, to oprócz podmiany pastorów na księży dodaliby może publiczną służbę zdrowia i więcej państwowych monopoli w gospodarce. Bo w końcu pisowcy to nie żadni krezusi i własnych przedsiębiorstw naftowych nie mają. Żeby wejść w ich realne posiadanie, muszą je kontrolować jako zasób partyjno-państwowy.

Ale poza tym to Teksas jest OK. Buciory na stół, szklanka wódy, ogórasek i podkasana góralka. A na ścianie panbuczek na krzyżyku. Krucafuks! Żyć, nie umierać!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 199

Dodaj komentarz »
  1. Panie profesorze prawie wiemy gdzie jest polski „texas” i gdzie urzęduje nasz Słowiański „tramp”, ale gdzie podziały się wszelkiego rodzaju „Baideny” ……. pewnie będziemy szukać przez następne 50 – lat aż znowu ktoś przeskoczy „Płot”. Pozdrawiam „My Naród”

  2. Nigdy nie lubilam westernow. A juz amerykanskie tzw. dramaty sadowe obnazaja paskudna prawde: przewod sadowy polega w USA na walce miedzy prokuratorem I adwokatem, ktorzy w ten sposob buduja swoja kariere zawodowa. Prawda I sprawiedliwosc raczej nie sa ich pasja.

  3. Niech robią z Polski chociaż Texas . W Texasie podobno nie ma podatku od zysku, więc do Texasu przenosi się Elon Musk, najbogatszy człowiek na świecie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Dzisiaj w Programie „Tak jest” redaktor Witold Bereś rozwiał moje nadzieje co do górali i rolników. Oni wszystko zapomną jak PiS da im w swoim czasie odpowiednie pieniądze. Przytoczył słowa księdza profesora Tischnera o pobożności górali „górale są bardzo religijni, ale ich religia to bankowość” To samo dotyczy rolników. Też są bardzo pobożni i religijni, ale jak w odpowiednim czasie dostaną forsę zapomną o wszystkim i ochoczo zagłosują na PiS

  6. „Dla Polaka do podziwiania najlepiej nadaje się Maria Curie-Skłodowska i USA.”

    Co ma piernik do wiatraka? Gdyby pan napisał jeszcze „albo” zamiast „i” to jakoś bym przełknął. Dla małżeństwa Curie branie pieniędzy z coś, co mogłoby służyć całemu światu nie mieściło się w głowie.

    Prawdą jest z kolei, ze jest zatrzęsienie polskojęzycznych świrów w stylu tego szamana z rogami, popierających Trumpa, nadających na wszelkich możliwych social mediach ze Stanów.

  7. Panie Profesorze – oto f a k t y:‎
    Teksas jest to stan w południowej części Stanów Zjednoczonych, drugi pod względem ‎powierzchni (po Alasce) i drugi pod względem ludności (po Kalifornii). Pro-dukt sta-nowy brutto ‎Teksasu jest na drugim miejscu (po Kalifornii) w Stanach Zjednoczonych. W przeliczeniu na ‎głowę mieszkańca, stan ten znajduje się na trzynastym miejscu spośród amerykańskich sta-nów. ‎Teksas jest największym produ-centem energii elektrycznej w Stanach Zjednoczonych. Na ‎terenie tego stanu licznie występują złoża surowców mine-ralnych m.in. 30% krajowego ‎wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego, 50% siarki, ponadto wydobywa się grafit, gips, sól ‎kamienna, baryt, rudy żelaza, magnezyty. Teksas posiada wysoko rozwinięty przemysł ‎maszynowy, lotniczy, zbrojeniowy, samochodowy, petrochemiczny, rafineryjny, chemiczny, ‎elektrotechniczny, elektroniczny i odzieżowy. Houston to jeden z największych na świecie ‎ośrodków przemysłu naftowego. W stanie tym mają swe siedziby liczne wielkie ‎przedsiębiorstwa między innymi: AT&T, Ame-rican Ai-rlines, Con-tinental Ai-rlines, De-ll, ‎Exxon-Mobil, Frito-Lay. W Houston znajduje się także jeden z głównych ośrodków NASA.‎ (W I K I P E D I A)

  8. A „red necks”, to znajdzie Pan Profesor w każdym stanie USA i nie tylko w USA, a więc niech ‎się Pan łaskawie odczepi od Teksasu, bo niewiele lepiej a często nawet i gorzej jest w USA w ‎takich stanach jak Kalifornia czy Nowy Jork, a upadek USA jest tylko elementem, choć ‎oczywiście najważniejszym, upadku całego tzw. Zachodu, a więc nie tylko upadku mitu ‎Ameryki, ale też i upadku mitu Zachodu, upadku mitu dobrodziejstw kapitalizmu, upadku mitu ‎dobrodziejstw wolnego rynku i upadku mitu liberalizmu i demokracji burżuazyjnej, jako ‎uniwersalnych wzorów do naśladowania przez wszystkich razem i każdego z osobna.‎

  9. diabeltasmanski 11 stycznia o godz. 20:12‎
    Pecunia non olet (cesarz rzymskim Wespazjan) a business of business is business (Milton ‎Friedman).‎

  10. czesław 11 stycznia o godz. 18:43‎
    Nie miałbym nic przeciwko temu, aby Polska miała gospodarkę Teksasu.‎

  11. Kalina 11 stycznia o godz. 19:15‎
    A lubię dobre, klasyczne Westerny i gdzie na świecie masz sprawiedliwe sądy?‎

  12. logo
    11 stycznia o godz. 0:54

    „Nie rozumiesz też tego, że organom władzy publicznej wolno tylko to, do czego uprawnia lub zobowiązuje je prawo. (…) Z przepisów tych wynika niezbicie, że żadnemu organowi władzy publicznej nie wolno realizować Narodowego Programu Szczepień, bo nie został on wprowadzony ani ustawą, ani rozporządzeniem”.

    A coż to takiego mamy w Dzienniku Ustaw?

    Otóż w Dzienniku Ustaw z 4 stycznia zostało opublikowane rozporządzenie Ministra Zdrowia z 31 grudnia 2020 w sprawie metody zapobiegania COVID-19 wprowadzające szczepienia jako metodę przeciwdziałania epidemii. Obowiązuje z mocą wsteczną od 27 grudnia 2020 roku, czyli od dnia, w którym rozpoczęto akcję szczepień.

    „Skoro nie ma przepisów regulujących zasady dokonywania szczepień, to nie ma podstaw, by odmówić podania szczepionki komuś, kto się w tym celu zgłosi …”.

    A czy wiadomo gdzie powinien zgłosić się przypadkowy obywatel i do kogo? Raczej to już może załatwić tylko sitwa w ramach wzajemnych świadczeń uprzejmości ― jak w Warszawie. W III RP czasem nazywało się to układem, zwykle złożonym z polityków, artystów, biznesemenów, ludzi mediów, ubeków.

    „Dopóki nie będzie ustawy określającej jakąś kolejność szczepień, to nie ma żadnych podstaw do twierdzenia, ze ktoś został zaszczepiony poza kolejnością”.

    Kolejność szczepień zapisana jest w kontraktach zawartych przez NFZ ze szpitalami węzłowymi.

    Osobiście to jestem wolnościowcem i nie uważam, by każde pierdniecie ministra wymagało osobnego prawnego, ale szanuję twoje odmienne zdanie.

  13. Cadyk z Ger
    11 stycznia o godz. 22:00
    Oczywiście też bym chciał abyśmy byli jak Texas, ale chodzi o mentalność pewnych grup społecznych. Tak jak profesor podkreślił pewne cechy teksańczyków (?), my też mamy takie „teksasy” nad Wisłą, tylko patrzeć jak Ściana wschodnia lub Śląsk ruszy na nasz „kapitol”.

  14. Prof. Hartman: „Ale poza tym to Teksas jest OK. Buciory na stół, szklanka wódy, ogórasek i podkasana góralka. A na ścianie panbuczek na krzyżyku. Krucafuks! Żyć, nie umierać”!

    Bierzemy w ciemno, wraz z Centrum Lotów Kosmicznych imienia Lyndona B. Johnsona (Johnson Space Center) w Houston, Teksas. Podczas rozbiorów USA powinniśmy zaklepać sobie Teksas oraz przynajmniej jeden lotniskowiec. Z Madagaskarem nam nie wyszło, tym razem będzie lepiej. 🙂

  15. Cadyk z Ger
    11 stycznia o godz. 21:59

    „Pecunia non olet (cesarz rzymski Wespazjan)”.

    Dziwię się, że nie jest to dla ciebie imię wyklęte. Tenże Wespazjan w razie kłopotów z pacyfikacją żydowskiej rewolty nakazal swemu synowi Tytusowi, późniejsemu cesarzowi, zniszczenie Świątyni Jerozolimskiej.

  16. Cadyk z Ger
    11 stycznia o godz. 21:59
    Prawda pieniądze nie śmierdzą. Tylko należy mieć na uwadze w jakich okolicznościach słowa te zostały wypowiedziane i czego dotyczyły. To co robią ci bardzo pobożni Obywatele Polski o których pisałem , to nawet nie najstarszy zawód świata to „wężykiem panie majster wężykiem”

  17. @ Cadyk z Ger
    Zachód upada odkąd sięgam pamięcią i jakoś ten upadek mu nie wychodzi, pomimo zaklęć rozmaitych szamanów, mułłów, księży a nawet papieży , rabinów i cadyków.

  18. https://www.youtube.com/watch?v=qI18mlaymgE
    SZOK! Żyjemy w ustroju niewolniczym, który ma poparcie większości obywateli?! Śp. Michał Marusik

  19. Kalina, 11 stycznia o godz. 19:15

    „…przewod sadowy polega w USA na walce miedzy prokuratorem I adwokatem..”

    Wyraznie nie rozumiesz roli oskarzyciela, obroncy, lawnikow i sedziego w procesie sadowym.

  20. Wyobrazenia Jana Harmana o Teksasie:

    „Ale poza tym to Teksas jest OK. Buciory na stół, szklanka wódy, ogórasek i podkasana góralka. A na ścianie panbuczek na krzyżyku. Krucafuks! Żyć, nie umierać!”

    Jesli takie sa, to jak ktos wierzy tekstom Jana Hartmana to sam sobie robi krzywde.

  21. Czy to prawda ?
    BREAKING: Twitter has now lost over $5 BILLION in Market Share this morning after banning President Trump from the platform.

  22. Dziwne teksty pojawiają się w gazeta.pl:
    gazeta.pl – „Impeachment Trumpa jest naprawdę blisko. „Mamy już 214 z 217 głosów za”, „Liczby są po naszej stronie” – koniec cytatu
    To jest ogromny polityczny skandal, jeżeli 200 ludzi decyduje o usunięciu urzędującego prezydenta na którego głosowało 75 milionów wyborców?
    To się w głowie nie mieści normalnemu człowiekowi . Co on złego zrobił ? Podpisał ustawę nr 447 . Jeżeli go usuną, to powinni anulować wszystkie ustawy jakie on podpisał w czasie jego kadencji . Ambasada Izraela powinna wrócić na stare miejsce, bo nazywając go „szaleńcem”, jak to niektórzy celebryci twierdzą , nie można akceptować decyzji „szaleńca”. Jest się nad czym zastanowić . Demokracja do remontu. Trzeba przestrzegać reguł gry, którą nazywamy demokracją . Wybory powinny przypominać bank szwajcarski , gdzie liczy się dokładnie pieniądze / czytaj głosy wyborców /. Wybory przez pocztę , wybory wcześniejsze, liczenie głosów które wpływały po zamknięciu urn wyborczych , to był powód do kwestionowania wyników.
    To nie powinno się nigdy zdarzyć.

  23. Jodla powieszono za współudział w wywołaniu wojny a za spalenie Drezna, Nagasaki i Wietnamu żadnego Yankesa.
    Ot, cała demokracja i wolność światowego bandyty i złodzieja.

  24. Szanowny pan Profesor

    Jak to mówią mądrośc profesorska podobno na pstrym koniu jeżdzi .. nie rozumiem dlaczego do napisania krytycznego paszkwilu na temat USA wybrał pan profesor Texas.

    Wielu tu mnie określa jako pisowiec i taki pisowiec ma osobiste związki z Teksasem Syn z synową lekarką mieszkają 125 mil od centrum Dallas i prowadzą prywatną klinikę.Miejscowość nazywa się Grapevine i praktycznie nie wiadomo gdzie początek gdzie koniec.Alex wnuk ma 16 lat 195 cm wzrostu zaś wnuczka Alice 14 lat 178 cm .

    Przedtem mieszkali w głebi teksasu w małej miejscowości Elektrze.Ja tam latałem – najpierw lot do Dallas i potem przesiadka do małego samolociku który lądował w bezkresnych przestrzeniach .Prawda Teksańczycy ci co mieszkają od dawna gdy dowiedza ,że nie jesteś z Teksasu sa gotowi cię gościć i dzielić sie tym co posiadają i są ciekawi świata.Rozmawiałem z pracownikami pól naftowych które były za płotem syna zrobionym tylko dlatego aby bronić się przed węzami .Pompy widać było aż po horyzont rytmicznie poruszały si wydobywajac ropę.Praca ludzi którzy pilnują ich to jest ciężka i niebezpieczna .Czasem do kliniki gdzie jedynym lekarzem była synowa przywożono nieszczęśliwca aby go pozszywała.Czsto wezwany helikopter transportował pozszywanego do większego szpitala.

    Goszczono mnie w domach skromnych ale też na dużych farmach gdzie nie było wielkiego przepychu jak to bywa w Polsce.Byłem inny to od razu zauważali jednak byli ciekawi skąd pochodzę.Większośc z nich nie planowała zobczyc Europę ,mieli poczucie swojej wyjątkowosci.

    Szanowny panie profesorze nie muszę dyskutować z pańskimi przekŁamaniami na temat Teksasu tylko sprostuje pana ,że ci patrioci których miał pan prawo skrytykować obydwaj nie pochodzą i nie mieszkają w Teksasie .

    Jerzy Jan Zakrzewski – Rolling Meadows,Illinois

  25. Brawo.

    Bardzo ladnie opisał pan MITY wyprodukowane w „Fabryce Snow” i obowiazujace w publicznym przekazie do dziś.
    Niestety, własnie te iluzje sie rozwiewaja na naszych oczach.

    Dlaczego?
    Wojny i polityczne podporzadkowanie coraz wiekszej ilości krajow, zapewniały dotychczas łupy, ktorymi dzielono się ze społeczeństwem.
    Do lat 70′ obrzydliwie bogaci, dzielili się z nimi z pospolstwem.
    Potem, dzielić się przestali, skupieni na budowie własnych fortun umieszczonych w rajach podatkowych, fundacjach nie podlegających opodatkowaniu.
    W trosce o własne dobro, wyprowadzili za granicę miejsca pracy, pozostawiając wspołobywateli na lodzie.

    Prusy to był kraj w posiadaniu armii.
    Wspołczesna Ameryka to kraj w posiadaniu korporacji.
    I ten problem bedą musieli Amerykanie rozwiązać.

    Nie pomoże takim rozwiązaniom konserwatywna, bogobojna, religijna Ameryka. Nie jest to w interesie telewizyjnych kaznodziejow- milionerow.

  26. na pochyłe drzewo…
    Dlaczego tak późno Szanowny Panie Profesorze?

  27. Drobna korekta: Pułaski, nie Puławski.

  28. Mad Marx 11 stycznia o godz. 23:10
    Nie masz nawet 100 lat, a więc niezbyt długi czas obserwujesz to, co się dzieje na świecie i pamiętaj, że Rzym upadał setki lat podobnie jak inne wielkie imperia kolonialne, a upadek Zachodu jest dziś widoczny nawet tzw. gołym okiem.

  29. Mauro Rossi 11 stycznia o godz. 22:33
    Przypominam, że Ja jestem Cadyk postępowy, antysyjonistyczny i niewierzący.
    Szalom! 🙂

  30. czesław 11 stycznia o godz. 22:20
    Of course! 🙂

  31. Mauro Rossi 11 stycznia o godz. 22:15
    Trzeba mieć wyjątkowo niski realny IQ, aby testować na sobie i to bez otrzymania honorarium, szczepionki na Covid.

  32. Nie bez powodu mówi się, że USA to najbogatsze państwo trzeciego świata.

  33. Teochę to wszystko emocjonalne ale gdzie niema mętnej zawiesiny,która wymaga ustawicznego usuwania.Te złe USA dały światu też wiele dobrego.Pytanie jest czy kiedykolwiek imperia i różne systemy polityczne są w stanie wykreować niekrwawe działania.

  34. Nie ma państwa idealnego ,i nie będzie.Nie ma ludzi doskonałych ,a tam ,gdzie powinni być ,w transtedencji mamy kilku , POCZYNAJĄC od św.Frańciszka,a na ks.Ziębie kończąc.Natomist ,,,,,,,swirów ,co to ,mają wyprostowane zwoje mózgowe i skrzywiony potencjał myślenia ,do cholery.Począwszy od Józefa ,który chciał mieć obywatela radzieckiego,Adolfa ,rasę panów i u naszego ,nazwanego przez prezydenta miasta psychopatą ,walczącego o prawdziwego katolika ,Polaka i patriotę .Reszta to pikuś wobec historii wszechświata.Dzielni pomagają bezmózgowcy .,z uszkodzonymi lomórkami pod sufitem.

  35. wojtek_ab 11 stycznia o godz. 23:58
    Kalina, to z reguły bardzo mało jest w stanie pojąć… 🙁

  36. Mad Marx 11 stycznia o godz. 23:10‎
    P.S. Ogromna większość księży, wszyscy bez wyjątku papieże i prawie wszyscy rabini i ‎cadykowie (oprócz oczywiście mnie) stoi murem za gnijącym Zachodem, ale smród ‎rozchodzący się od jego gnicia im jakoś nie przeszkadza, gdyż pecunia non olet, a te pecunia, to ‎owi księża, rabini i cadykowie otrzymują, i to w nadmiarze, od syjonistycznego kapitału, który ‎od wielu dekad rządzi Zachodem i tym samym przyspiesza jego, nieuchronny przecież upadek. ‎Potężniejsze w swoim czasie imperia niż amerykańskie upadały przecież w przeszłości, np. ‎Rzymu, Aleksandra Wielkiego, Dżyngis Chana, feudalnych (cesarskich) Chin, kolonialne ‎imperia takie hiszpańskie, portugalskie, francuskie (w tym Napoleona I), Carska Rosja a przede ‎wszystkim Imperium Brytyjskie, nad którym w pewnym czasie nigdy nie zapadała noc, a ‎Zjednoczone Królestwo długo było fabryką i bankierem świata oraz posiadło w swoim czasie ‎więcej okrętów liniowych niż wszystkie inne marynarki świata razem wzięte.‎
    Szalom!‎

  37. P.S. Donald Trump musiał nieźle narazić się bankierom i zapomniał, że to oni rządzą a nie on: Amerykański Deutsche Bank ogłosił, że w przyszłości nie będzie prowadził interesów z firmą Trump Organization. Organizacja sprawuje formalny nadzór nad licznymi firmami powiązanymi z urzędującym prezydentem. Oficjalnie zarządzają nią dzieci głowy państwa – Donald Jr., Ivanka i Eric. Z bankiem wiążą ją umowy kredytowe na ok. 340 mln dol. – wyjaśnia agencja Reutera. 
    (https://next.gazeta.pl/next/7,151003,26678042,donald-trump-musi-znalezc-sobie-nowy-bank-wspieramy-tych.html#s=BoxOpImg5

  38. Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to znaczy, że chodzi o pieniądze.
    Także – analogia do Kennedy’ego, którego pozbyto się też pod koniec jego pierwszej kadencji, a najprawdopodobniej chodziło o to, że chciał on ograniczyć uprawnienia prywatnych bankierów, zarządzających Rezerwą Federalną USA – patrz też niżej. Inna hipoteza, to że Kennedy naraził się mafii, której cichemu poparciu zawdzięczał on wybór na prezydenta USA.
    Rozporządzenie wykonawcze 11110 – Rozporządzenie wykonawcze wydane przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Johna F. Kennedy’ego 4 czerwca 1963. Modyfikowało ono treść rozporządzania wykonawczego 10289 z 17 września 1951, dodając do uprawnień Sekretarza Skarbu możliwość kontroli obiegu „srebrnych certyfikatów” (banknotów wymienialnych na srebrne monety), poprzez delegację uprawnień Prezydenta. Konieczność delegowania Sekretarzowi Skarbu tych uprawnień powstała, ponieważ tego samego dnia prezydent Kennedy podpisał Prawo Publiczne 88-36 HR 5389, które m.in. unieważniało Silver Purchase Act, z którego przepisów do tej pory wynikały takie uprawnienia Sekretarza Skarbu. Prawo Publiczne 88-36 powstało na skutek inicjatywy Kennedy’ego zmierzającej do całkowitego wycofania srebrnych certyfikatów z obiegu poprzez zastąpienie ich banknotami Rezerwy Federalnej i likwidacji rządowej rezerwy srebra gwarantującej wartość certyfikatów. W okresie przejściowym Sekretarz Skarbu miał jednak dalej regulować obieg certyfikatów. Realizację tego planu Kennedy rozpoczął w 1961 wstrzymując sprzedaż srebra przez Departament Skarbu. Prawo Publiczne 88-36 dawało też Rezerwie Federalnej uprawnienia do emisji banknotów o nominałach $1 i $2, dotąd występujących jedynie jako srebrne certyfikaty. Owe srebrne certyfikaty były wymieniane na srebrne monety do marca 1964, a do 24 czerwca 1968 na kruszec. Dalej pozostają one legalną walutą w USA, ale wymienialną już tylko na banknoty Rezerwy Federalnej. Zmiany wprowadzone przez rozporządzenie wykonawcze 11110 zostały usunięte z rozporządzania wykonawczego 10289 rozporządzeniem wykonawczym 12608 przez prezydenta Reagana 9 sierpnia 1987 w ramach porządkowania nieaktualnych przepisów. Do tego czasu rozporządzenie nie miało już mocy prawnej, ponieważ uprawnienia Prezydenta, które nadawało Sekretarzowi Skarbu zostały zlikwidowane w 1982 przez Prawo Publiczne 97-258 HR 6128.
    Rozporządzenie wykonawcze 11110 jest elementem teorii spiskowej sformułowanej po raz pierwszy przez Jima Marrsa, mówiącej że rozporządzenie nakazywało emisję 4 292 893 815 dolarów w postaci United States Notes – banknotów emitowanych przez Departament Skarbu, zamiast Federal Reserve Note (oba rodzaje banknotów to pieniądze fiducjarne, czyli bez pokrycia w kruszcach, a różniące się tylko wydającą je instytucją). Miało to być przyczyną zabójstwa Kennedy’ego w celu obrony wpływów Rezerwy Federalnej. W rzeczywistości rozporządzenie wykonawcze 11110 nie nakazywało jakiejkolwiek emisji ani nie podaje tej czy jakiejkolwiek innej kwoty. Uprawnienia Prezydenta, które rozporządzenie wykonawcze 11110 delegowało na Sekretarza Stanu wręcz zawierają ograniczenie możliwość emisji United States Noted do wartości 3 mld dolarów, a samo rozporządzenie było częścią prowadzonego przez Kennedy’ego procesu likwidacji waluty opartej na srebrze i zastąpienia jej w całości banknotami Rezerwy Federalnej.
    Po angielsku – najważniejsze: Jim Marrs, in his book “Crossfire”, presented the theory that Kennedy was trying to rein in the power of the Federal Reserve, and that forces opposed to such action might have played at least some part in the assassination. Marrs alleges that the issuance of Executive Order 11110 was an effort by Kennedy to transfer power from the Federal Reserve to the United States Department of the Treasury by replacing Federal Reserve Notes with silver certificates. Author Richard Belzer named the responsible parties in this theory as American “billionaires, power brokers, and bankers … working in tandem with the CIA and other sympathetic agents of the government.” Critics of the theory note that Executive Order 11110 was a technicality that only delegated existing presidential powers to the Secretary of the Treasury for administrative convenience during a period of transition.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Executive_Order_11110

  39. Wiele lat spedzilem w USA, w tym w Teksasie, i nie zgadzam sie z tak surowa ocena Ameryki. Łatwo jest krytykowac, kiedy jednak pojawia sie proznia przywództwa w świecie, to wielu spoglada w kierunku USA. Pytaniem zasadniczym jest teraz: kto skorzysta na kryzysie demokracji w Stanach Zjednoczonych? Chetnych jest wielu…
    https://ciezkieczasy.pl/index.php/2021/01/11/kryzys-demokracja-usa-kto-skorzysta/

  40. Panie Profesorze- plebs I prostactwo nie znaja granic. Bez bata kazdy warchol to „pan” na zagrodzie.

  41. Nie można myśląc o wszystkim w gruncie rzeczy myśleć jedynie o dupie (zwłaszcza własnej) oraz o PiS-sie. Konserwatywna i socjalna część ideologii PiS jest w sposób oczywisty przestarzała, albo b. dyskusyjna. USA i Partia Republikańska ma się nijak po tym względem do PiS. Natomiast podobieństwo pomiędzy PiS i Partia Republikańską wiąże się z pojmowaniem wolności i słusznie podnosi Pan podobieństwa pomiędzy I RP i USA. Nie przeczę, że jest to przestarzała konstrukcja jednak na niej opiera się wolność jednostki, aczkolwiek jest ona w praktyce mocno ograniczona różnymi realiami. No, a co miała nam do zaoferowania PO, albo SLD czy też PSL. Nic innego jak władzę zorganizowanej elity na zdezorganizowanym społeczeństwem. Władzę której podstawą była i jest korupcja i zwykłe chamstwo, a także ordynarne bezprawie kryjące się za wzniosłymi hasłami o demokracji i praworządności. Jeśli taką samą mamy sytuację, to wszak nie jest jej winna sama partia republikańska. Wiadomo, że kryzys zaufania do demokracji na całym świecie wiąże się z uprzedmiotowieniem a nie z upodmiotowieniem mas społecznych. Wszędzie dobrze zorganizowane grupy interesy wywalczyły sobie dominujący wpływa na władzę i wpływ ten wykorzystuje do eksploatacji mas społecznych. I tutaj mamy źródło buntów społecznych na całym świecie, także w Polsce. Władza partii Republikańskiej pod przywództwem Trumpa i władza Kaczyńskiego oraz PiS wiąże się z wykorzystaniem frustracji społecznej i populizmem. Uważam, że Donald Trump przekroczył granicę porządku konstytucyjnego w USA. Natomiast wobec PiS i Kaczyńskiego nie formułuje tego zarzutu, gdyż w Polsce nigdy żadnego porządku konstytucyjnego nie było, lecz był burdel postsowiecki. Tak więc Jarosław Kaczyński przerwał jedynie dobrą zabawę elit w tym burdelu nie likwidując wszakże samego jednego wielkiego domu uciechy dla elit w Polsce. Dziwię się więc, że elity tak Kaczyńskiego odżegnują od trzcin i wiary. Jest alkohol są dziewczynki i zagrycha. Czego chcieć więcej? No wiadomo, że mówienie, że zaszczepimy to 200 osób z grona promotorów III RP, tylko chcemy żeby przyzwoicie się zachowali i samodzielnie wstąpili do wolontariatu to ściema. To całkiem tak jakby żądać od burdelmamy żeby wzięła się za cnotliwą pracę szwaczki.

  42. A Trump wlasnie w Teksasie, pojechal sprawdzic czy brzydki Gonzalez muru mu o trzy palce nie przesunal. Jak mu Lemoniadowy Joe plotu nie rozwali to przynajmniej zostawi po sobie Ameryke murowana. Dr. Trumplove, How I learnt to stop worry about covid and love playing golf.

  43. mohikanin przedostatni ‎12 stycznia o godz. 10:53‎
    W punkt!‎
    wd-59‎ ‎12 stycznia o godz. 5:26‎
    Racja!‎

  44. woytek 12 stycznia o godz. 0:47‎
    I co z tego? Przecież to są fikcyjne, nawet nie papierowe, a na 100% wirtualne dolary, bez ‎pokrycia w realnych dobrach czy usługach. Tragedią jest zaś, że gospodarka USA opiera się dziś ‎na takich „ćwierkaczach” czy też innych „pejsbukach”. :-(‎

  45. woytek 12 stycznia o godz. 2:01‎
    Te 200 osób, o których piszesz, to zostało wybrane przez więcej niż 75 milionów wyborców, a ‎więc o czym tu mowa? Poza tym, to wszędzie w dużych obszarem i miejscami słabo ‎zaludnionych państwach odbywają się wybory korespondencyjne, np. w Australii. Jak sobie ‎wyobrażasz głosowanie na tzw. outback’u („zadupiu”)? A podobnie jest też w USA. I ‎powtarzam, że w USA nigdy nie było demokracji, a tylko plutokracja, a więc nie ma tam czego ‎remontować, tylko można ten walący się gmach zwany USA zastąpić czymś, co nie będzie ‎zbudowane na zatrutych fundamentach niewolnictwa Murzynów i rabunku ziemi należącej do ‎Indian.‎

  46. geozak 12 stycznia o godz. 3:29‎
    Jakie to eksperymenty genetyczne dokonano na twoim wnuku i wnuczce? Jakie maja oni IQ? ‎Gdzie i czego się uczą? I co to za bogactwo oparte na rabunkowej eksploatacji surowców? Poza ‎tym, to pomp się nie pilnuje, a tylko je obsługuje, a te liczne wypadki przy pracy na polach ‎naftowych Texasu oznaczają, że dla maksymalizacji zysku rezygnuje się tam świadomie z ‎elementarnych zasad BHP.‎
    Poza tym, to ja mieszkałem i pracowałem w USA i wiem stąd doskonale, że Amerykanów, może ‎poza mieszkańcami niektórych wielkich miast na wschodzie, absolutnie nie obchodzą ‎cudzoziemcy i że Amerykanie z reguły uważają ich za coś z definicji gorszego. W Minneapolis, ‎którego aglomeracja jest większa niż warszawska, jedyne wiadomości z zagranicy podawane w ‎lokalnych gazetach, nawet tzw. broadsheets, pochodziły z sąsiedniej Kanady i czasami z ‎Meksyku. Informacje z Europy znaleźć tam mogłem tylko w NYT. Sąsiedzi powiedzieli mi ‎kiedyś, że ich rodziny pochodzą z Norwegii, ale kiedy im powiedziałem, że standard życia w ‎Norwegii jest nie gorszy niż w Minnesocie, to popatrzeli na mnie jak na głupka z Europy, który z ‎definicji musi być źle poinformowany.‎

  47. prospector 12 stycznia o godz. 11:13‎
    Konkretnie – co USA dały światu dobrego? Niewolnictwo, rasizm, kult bogactwa materialnego, ‎‎„kulturę” narkomanii, bazgroły zwane graffiti, gangi, przemoc, liczne wojny? A tę listę, to ‎można by jeszcze bardzo długo powiększać. :-(‎

  48. Santone 12 stycznia o godz. 14:05‎
    Tylko ludzie żyjący przeszłością, np. przywódcy POPiS-u, mogą dziś patrzeć w kierunku USA, ‎szukając tam przywództwa dla świata. I jak to już powtarzałem – w USA nigdy nie było ‎demokracji tylko plutokracja, a na upadku USA zyskają głównie Chiny a za nimi Rosja i India. ‎To chyba jest oczywiste.‎

  49. głos zwykły 12 stycznia o godz. 18:38‎
    W kapitalizmie wolność jednostki ograniczona jest zawsze stanem jej posiadania, a demokracja i ‎sprawiedliwość z definicji wykluczone są w kapitalizmie, czyli w systemie, gdzie rządzi ‎pieniądz.‎
    Nie ma też żadnego kryzysu demokracji, gdyż nigdzie jeszcze jej nie było, a tylko ustroje ‎nazywające się po orwellowsku „demokratycznymi”, a będące w rzeczywistości albo ‎arystokracją (feudalizm) albo plutokracją (kapitalizm) czy też dyktaturą (tzw. realny socjalizm). ‎I jak to już tłumaczyłem – populizm to jest to samo co demokratyzm, tyle że populizm wywodzi ‎się z łaciny, a demokratyzm z greki.‎
    Poza tym w USA porządek konstytucyjny jest tylko fikcją, gdyż sama konstytucja tego ‎porządku nie zapewnia, jako iż musi ona być ona wprowadzona w życie, a że konstytucję ‎wprowadzają w USA w życie plutokraci, to ten amerykański porządek konstytucyjny jest tylko ‎fikcją, podobnie jak fikcją był i jest porządek konstytucyjny w Polsce – czy to za Sanacji, tzw. ‎Ludowej Demokracji czy też obecnie.‎

  50. MajsterKlepka 12 stycznia o godz. 18:56 😉

  51. Cadyk z Ger
    12 stycznia o godz. 12:38

    „‎Potężniejsze w swoim czasie imperia niż amerykańskie upadały przecież w przeszłości, np. ‎Rzymu, Aleksandra Wielkiego, Dżyngis Chana … Chin … portugalskie, francuskie …. Carska Rosja a przede ‎wszystkim Imperium Brytyjskie”.

    Poza faktycznymi imperiami: Rzymem, Chinami, Rosją i UK reszta tych imperiów to raczej „imperia”, czyli twory względnie słabe i krótkotrwałe, ich imperialne dziedzictwo jest co najwyżej średnie albo prawie żadne (jak państwa Dżynigis Chana). Rzym jako państwo oraz polityczna idea upadał niewiarygodnie długo (do początków XIX wieku), a przecież wszystko zaczęło się od wymarcia dynastii Antoninów, co skutkowało kłopotami z przekazywaniem władzy już od początku III w. n. e.; podobnie jak w USA 4 lata temu i dziś. Ciekawe, że swoista liberalizacja, czyli nadanie obywatelstwa rzymskiego całej wolnej ludności imperium na początku III wieku spowodowało lawinowy wzrost uzurpatorów do tronu cesarskiego i z tego powodu częste wojny wewnętrzne, bo już niemal każdy mógł ogłosić się cesarzem w oparciu o lokalne siły zbrojne. Czasami, w newralgicznych sytuacjach, bywa że lepszy jest oświecony zamordyzm niż liberalizacja.

  52. głos zwykły
    12 stycznia o godz. 18:38

    „ … mówienie, że zaszczepimy to 200 osób z grona promotorów III RP, tylko chcemy żeby przyzwoicie się zachowali i samodzielnie wstąpili do wolontariatu to ściema”.

    To bardzo możliwe, ale zaszczepiony awansem aktor Zborowski własnie się zastanawia, czy by nie wstąpić do wolontariatu? Przynajmniej jeden sprawiedliwy w tej Sodomie i Gomorze.

  53. Cadyk z Ger
    12 stycznia o godz. 9:39

    „Przypominam, że Ja jestem Cadyk postępowy”.

    Władysław Bartoszewski, wielki przyjaciel cadyków, mawiał, że postępowy to jest tylko paraliż. 🙂

  54. Ten z rogami jest z innej bajki.
    Jake Angeli z Arizony. Wysłuchałem wywiadu.
    To nie są rogi teksańskiego byka, ale bizona.
    Świętego zwierzęcia dla Indian – źródła życia.
    Futro kojota, którego Indianie uważali za błazna.
    Skojarzył mi się ze Stańczykiem z obrazu Matejki.
    Tramp dla niego tylko obnażył te chora demokracje, te „cabal” – układy rządzących klik.

  55. woytek
    12 stycznia o godz. 2:01

    „To się w głowie nie mieści normalnemu człowiekowi . Co on złego zrobił”?

    Trump nie rozpoczął żadnej wojny, za to zakończył niektóre (likwidacja ISIS chociażby), rozkręcił wzrost gospodarczy, spadło bezrobocie, zrównoważył wymianę handlową z Chinami. No ogólnie to nie nadawał się.

  56. Cadyk z Ger
    12 stycznia o godz. 9:42

    „Trzeba mieć wyjątkowo niski realny IQ, aby testować na sobie i to bez otrzymania honorarium, szczepionki na Covid”.

    Z tego chyba wniosek taki, że niemal w całości zaszczepiony już Izrael musi mieć wyjątkowo niski realny IQ. 🙂 Czyżby cadyk faktycznie był ajatollahem?

  57. Spędziłem ponad połowę życia w US of A a w TX ponad 10%
    Generalnie zgadzam się z pańskimi opiniami.
    System polityczny jest tu bardzo dziwny, konstytucja jest w zasadzie rówieśniczką
    konstytucji 3 maja – pachnie naftaliną jak nie wiem…
    w wielu miejscach jest tak niejasna, że nikt nie wie dokładnie
    o co chodzi i pole do poisu ma Sąd Najwyższy, który interpretuje przepisy konstytucji
    w zależności od tego z której strony wiatr powiewa.
    Wiele jest praw bardzo archaicznych i po prostu dziś śmiesznych.
    Ordynacja wyborcza pokrętna – niezrozumiała dla przeciętnego Europejczyka.
    Mozaika przepisów wyborczych – nawet wewnątrz jednego stanu urządzenia do głosowania są różne i różny dostęp do punktów wyborczych.

    Tym niemniej sądzę, że tutaj demokracja się jeszcze obroni – właśnie dzięki niezawisłym sądom, wolności słowa i środkom przekazu w prywatnych rękach
    (w US of A nie ma państwowej TV – moja teściowa nie może w to uwierzyć).

    Co do Polski miałbym większe obawy. Najlepsza konstytucja nie pomoże jeśli
    totalitarna partia dobierze się do władzy i zacznie olewać prawo i konstytucję.
    Proces erozji w Polsce już się dawno rozpoczął – za parę lat dogonicie Węgry
    a może nawet Białoruś.

    PS. Texas bardzo zmienia się w ostatnich latach. Podobnie jak inne południowe stany przyciąga coraz więcej młodych, wykształconych ludzi i jeśli za kilka może kilkanaście lat demokraci zaczną wygrywać z redneckami w TX to republikanie (dzięki systemowi elektorskiemu) już chyba nigdy nie zobaczą prezydenta ze swojej partii.

  58. Chciałem zwrócić uwagę na pozytywny aspekt tych wydarzeń na Capitolu.
    Stało się oczywistym i dla amerykanów i całego świata, ze to społeczeństwo żyje w dwu równoległych bajkach, równoległych rzeczywistościach, w równoległych iluzjach.
    Dezintegrująca się demokracja w fazie przedrozbiorowej RP I .
    Tutaj ukłon w stronę naszego geniusza prof. Kazimierza Dąbrowskiego – dezintegracja pozytywna.
    Będzie to z czasem dodatkowy impuls do wglądu w naturę naszego umysłu, jego programowalności, iluzoryczności naszego ja i społeczności jakie tworzymy. Niebezpieczeństwo wszystkich form indoktrynacji.
    Cytat z Krishnamurtiego: “It is no measure of health to be well adjusted to a profoundly sick society.”

  59. Mieszkam w Texas 25 lat.
    W USA 40 lat .
    Dolnoslazak.Urodzony,wyksztalcony w Wrocławiu.Mam polskie obywatelstwo(dowód) i USA.Mieszkanie we Wroclawiu,tez.
    Na emeryturze teraz.Wszystko co moglem juz zrobiłem,osiagnalem.

    Pisze z powodu sentymentalnych:ojciec kupował Polityka 60 lat temu i czytałem.Nie zapomnę „Jeden Dzień Iwana Denisowicza”.Pani Passent:moja córka Agnieszka.

  60. Texas jest dwa razy większy od Polski.Fakt Zachodni Texas to tzw high dessert – wysoka pustynia; step
    Dochod Polska:1,3 trylion;Texas 1,7 trylion
    Ludność Texas 29 milion ;ale tak chyba dodatkowo 10 mln nielegalnie czy pol legalnie z Meksyku.

    Czyli większy dochód poprzez mniejsze ilość pracownikow.

    W texas nie ma ani jednego pociągu pasażerskiego.Nie ma ani jednego tramwaju.

    Kazdy ma samochód.

    Służba Zdrowia najlepsza na świecie.Houston światowe centrum leczenia chorób serca i raka.

    Wyksztalcenie: ile profesorow i absolwentow ma Nobel w Rice University a ile w Polsce?

  61. Texas ma największa ilość tygrysów na świecie(to nie blad).

    Texas to państwo które ma najwieksza produkcje elektryczności z wiatru i słońca.

    W texas kazdy moze mieć karabin maszynowy(assault rifle);ale sąsiad Mexico ;z którym granice jest prawie otwarta.W Mexico prawie 300(trzysta) morderstw dziennie.A co.

  62. Drogi Panie Profesorze Hartman:

    Jest Pan politykiem, dziennikarzem,profesorem uniwersytetu.

    Jak powiadają Chińczycy:

    Chcesz wygrać-poznaj nieprzyjaciela to polowa wygranej.

    Ucz sie choćby od diabla:dzisiatki lat temu rzekla „POLITYKA”.

    W tym artykule to strasznie mało wiedzy o Texas.

    Wyglada mi to na wiedzę z „The New York Times”;to niewiele i punkt widzenia bardzo skrajny.

  63. Moje rozmyslania; dlaczego tak mało wiedzy o USA a Texas w szczególności.

    Ja pracowałem w instytucji mającej tak około 2500-3000 pracowników.2-3 na poziomie światowym,bardzo dużo z najwyższymi kwalifikacjami w zawodzie.
    Ani Jedna osoby z Europy.Duzo z India.

    Ja jeden z Polski i Europy;musialem tłumaczyć nie za cala Europe!!

    Kazda akcja ma reakcje w druga stronę.Jak nie ma przepływu z Europy do Texas to i nie ma do Europy/Polski.

  64. F -16 urodzony w Texas
    Swinoujscie LPG terminal gaz :z Texas

    Patriot rakiety z Texas.

    Polska chce kupić F-35 ;gdzie jak nie domyślacie w TX

    Texas -skrut- TX

  65. Teraz szerzej ,ale odnosi nie do TX tez.

    W USA rządzi ;grupa trzymająca władze; 0.1%. To sa bilionerzy i bilionerki.

    Ci ludzie kupują posłów(kongresman i congresswomen) oraz senatorów;senatorzy sa drożsi.
    Jak kupujes to kupujesz najlepszy towar za pieniądz.
    Tym najlepszym materialem ludzkim/towar(talent) sa prawnicy.Bo Congress(Sejm) i Senat stanowią Prawa i ustawia kto to umie lepiej nic prawnik(za pieniądze).
    Dlatego w Kongresie nie ma (jako posłowie) lekarzy, malarzy,gospodyn domowych,sportowcow ,śpiewaków,zabawiczy czy innych tym podobnych.Sami fachowcy.

  66. Jeden posel na ok 1mln ludosci;jak State/Stan/Panstwo nie 1 mln to dostaje posla z urzedu(Np Montana)
    Czy State/Panstwo ma 400 000 czy 50 mln ludności to 2 Senatorów.

    Nie mode być posłów więcej jak 353.
    100 senator.

    tak wiec Polska by miala 35 posłów i 2 senatorów.

    Można sobie wyobrazic ile władzy ma taki senator.

  67. 1% ludzi to milionerzy.Niewiele maja do gadania.

    Texas ma ok 350 powiatów :County/Hrabstwo. Ne ma gmin.Nie ma województw.
    Nikt dobrze nie wie ilu ludzi mieszka w powiecie.

    Powiat może być mały jak moja Angelina ok 70 tys.
    A powiat Harris(to Houston) to może być tak z 7 milionów.Co najmniej polowa nielegalnie czy pol legalnie.

  68. Sejmik stanu Texas tzw State Legislature zbiera sie na dwa tygodnie co dwa lata.Jak cos uchwala to uchwala a jak nie to nie.
    I wszyscy sa zadowoleni bo zawodowi politycy ,to jak zwykle, zrobią wszystko by spieprzyc zycie zwyklych ludzi(fuck up).Zobacz Brexit

  69. Dlaczego zwykli ludzie powierzaja rząd (i władze ) arystokracji tzn tym 0.1%.

    Sa bogaci ;nie beda krasc bo juz maja.

    Aby mieć wladze to trzeba ja kupić ;czyli wydać pieniądze na 98% społeczeństwa.

    Wybory to żniwa dla ludzi telewizji i in formacji.

    Obecnie 30 sekund czasu ogłoszenia polityka na Telewizji w Houston to kosztuje 7 mln $.

  70. Arystokraci-bilioners i bilionerki. Uważa sie ,ze jak ktoś ma takie pieniądze to na to zasluzyl i będzie wiedział jak kierowac innymi ludzi by wszystkim bylo lepiej,a przynajmniej nie przeszkadzać.

    na ogol bilionerem sie zostaje w spadku, odziedzicza sie pieniądze albo z zona,mezem (wdowa po Steve Jabs albo Heinz- keczup/Kerry).

    Ale nie tylko.

    Mozna cos wymyslec albo zrobić co wszyscy ludzie na siwcie chcą mieć i zaplacic za to.(a to winda/Otis a to samolot ato Harry Potter czy inszy Gladiator).

    Często sie nie sprawdzają we władzy to ich i ich posłów (co bilionerzy najeli i trzymają w kieszeni) to wywala sie.
    Bilonory no ogol nie lubia być wybierani bo kłopot(rece ściskać,staruszki po głowie głaskać itd itp).Wola wynająć sluzbe czyli prawników.

  71. głos zwykły

    Trafiłeś w sedno sprawy .Wielki Polak Noblista Henryk Sienkiewicz pisał pamiętniki z podróży po Ameryce płn.W trakcie podróży zanotował niezwykłe zjawisko socjologiczne czyli Amerykanina obywatela.W Polsce pod pojęciem obywatela w czasach Henryka Sienkiewicza uważano nie więcej niż 30 % społeczeństwa.Tu w Ameryce dostrzegł w tym czasie prawie 100 % obywateli świadomych swoich praw iobowiązków.Porównał polskich obywateli z amerykańskimi i doszedł do wniosku ,że amerykańscy obywatele znacznie mu bardziej odpowiadają niż polscy.

    Żeby historia była jeszcze ciekawsza to w Kaliforni gdzie przebywał dłużej spotkał sędziwych powstańców powstania Listopadowego.Byli to można powiedzieć obywatele I RP w niczym nie przypominający już obywateli Polaków jakich znał w ówczesnej Polsce w zaborach.Ci nestorzy prawie blisko 90 lat czuli się jak ryba w warunkach republikańskiego ustroju USA podobnego do ustroju I RP.

    Dodam ,że poznani Sarmaci z IRP stali się pierwowzorami bohaterów Trylogii Henryka Sinkiewicza..

  72. Trump – Sciana.

    Jedna z obietnic byli budowa ściany na granicy z Mexico.Bo cały Mexico 120 mln;San Salvador 10 mln;Guatemal 12 mln chce przejść do USA.Bo zarobki tak 100 razy większe i benefity olbrzymie.

    Ryz i fasola i tanie mięso za darmo dla każdego.Leczenie za darmo.Szkola za darmo a jak który dzieciak zdolny to Uniwersytet za darmo.
    Jak dzieciak tak średnio to pójdzie do wojska i zostanie sierżantem(takim i czy innym).Pensja sierżant to tak ze 75 tysięcy $ rocznie plus benefity rozmaite(jak górnicy w PL a to deputat a to kredkowe itd itp; ;kłaniam nie Pani Agacie Passent)

  73. W Texas nie zbudowano ani metra nowego muru(zreszta w całym USA).

    Bo żeby mur to trzeba fundament.Fundament siedzi w ziemi.A ziemie/grunt pod fundament to trzeba kupić.

    A ktory to arystokrata ziemie sprzeda, jak nie musi.Tak wiec Trump ziemi nie kupił i muru nie ma.

  74. Sierżantów jest w Wojskach(Lądowe,Lotnictwo,Marynarka,Marines) tak ze 600 000( szescset tysięcy).

    Aktywnych generałów 30.

  75. Jak dobra jest służba zdrowia:

    Kazda kobieta w czasie porodu(jak chce) do dostaje epidural znieczulenie nadoponowe ;by porod byl bezbolesny.
    Bardzo duży benefit dla kobiet(i mężczyzn tez) ;dlatego tak wszystkie Azteki i Majowie rwa sie do Ameryki.

  76. Te znieczulenie to za darmo.Panstwo płaci za to.

    Tzw Redneck to wiekszosc społeczeństwa na Południu.Pracuja tylko w przedziale 25$-50$ na godzinę .Za mniej to nie .Dlatego takie ogromne zapotrzebowanie na robotników z Meksyku,San Salvador,Nigeria,Somalia.

    Hillybilies/White thrash/Bialy smiec w ogole nie pracuja i nie maja najmniejszego zamiaru tak od 1750 roku.Chca przetrwać tak sobie.

  77. @MajsterKlepka, przed chwilą zamieściłam na EP adres do artykułu o fatalnych następstwach budowy muru w dzikim środowisku. Za sama te decyzję Trump powinien trafić do mamra.

  78. @barubaru – zachowuj się!
    Wygląda na to że nie znasz granic.

  79. Panie prof. jest tutaj tez solidarnosc spoleczna.Na przyklad tzw baby shower.Kolezanki i znajomi przyszlej matki zbieraja pieniadze na wprawke dla majacego sie urodzic dziecka.Jest tez tutaj solidarnosc pogrzebowa.W domu pogrzebowym mozna zostawic pieniadze rodzinie osoby zmarlej z zaznaczeniem czy to ma byc np.na kwiaty ,czy na pokrycie kosztow pogrzebu..Jest tutaj siec tzw Bank food gdzie jest rozdawana pomoc osoba biednym .Jest tutaj tez solidarnosc edukacyjna ktorej sam doswiadczylem ,wlasciwie moja corka ktora otrzymala wsparcie na studia w Berkeley od osoby prywatnej w wysokosci 95000$.Itd

  80. Uzupełnię pana Hartmana opinią pewnego francuskiego pisarza – w XX wieku:
    „Nie ma nic bardziej powierzchownego i bezczelnego zarazem niż biały amerykański burżuj! Odnajdziemy w nim wszystko, czego nienawidzę: chytrość i ograniczoność, pogłębioną głupotę, nieprzezwyciężalną małostkowość, sztuczne problemy, halucynacje progresywizmu, muzykę folk, gruboskórność, znudzenie, handlarską mentalność, prostackie poczucie humoru, niezdolność do jakiejkolwiek mistyki, show, profesjonalizm, wyrafinowane okrucieństwo, zupełną nieobecność sentymentalizmu, niekoherentną kulturę, stechnicyzowany seks….
    Amerykanie to larwy. Kiedy widzę Amerykanów, przychodzą mi na myśl aktorzy z filmów porno – ubrani w jakieś kwadraty, śmieszne fryzury, pusty wzroki głupi śmiech. Żaden naród nie jest tak wulgarny. Amerykanie osiągnęli perfekcję w swojej pospolitości.
    Ameryka to amalgamat tego co najgorsze u Europejczyków. Ameryka to ludobójcza mieszanka. Ameryka to hobby cywilizacji, karykatura Ingres’a”
    Nic dodać , nic ująć.

  81. geozak
    13 stycznia o godz. 4:51
    Sienkiewicz był w USA prawie 150 lat temu, gdy USA rozwijała się za pomocą colta i winchestera.
    @sugadaddy
    Nie byłem nigdy w USA ale z tego co widzę z medialnych przekazów – zwłaszcza tych dokumentalnych wnioski wyciągam podobne do Twoich ( albo cytowanego przez Ciebie francuskiego pisarza ).

  82. @Mauro Rossi (11 stycznia o godz. 22:150

    W Dzienniku Ustaw z 4 stycznia 2021 r. opublikowano kilka rozporządzeń, ale ani w tym, na które się powołujesz, ani w żadnym innym nie ma ani słowa o kolejności szczepień.

    Jeśli nie wiadomo gdzie powinien zgłosić się przypadkowy obywatel i do kogo, to chyba tylko dlatego, że kaczyści utrzymują to w tajemnicy.

    O jakich jeszcze prawach obywatelskich, poza kolejnością szczepień, decydują kontrakty zawarte przez NFZ ze szpitalami węzłowymi? Czy to tak trudno zaakceptować, że poza Konstytucją i umowami międzynarodowymi źródłami powszechnie obowiązującego prawa są tylko ustawy i rozporządzenia?

    Mam nadzieję, że „pierdnięcie ministra” nigdy nie stanie się źródłem prawa. Przecież ciemny lud nie może być aż tak ciemny.

  83. @cadyk z ger
    Trzeba mieć moralność motylicy wątrobowej żeby się nie zaszczepić w czasie pandemii, która zabija.

  84. Panie profesorze przestrzelil pan z tym Teksasem.Nie moge wyjsc z zachwytu nad drogowa infrastruktura takich miast jak Houston i Dallas.Tam wszystko jest tansze od domow po benzyne.Wspomnial ktos wyzej o poziomie wiedzy medycznej w tym stanie a ja przypomne to,ze w Houston nasz geniusz wszechczasow pan Walesa mial wszczepiony defibrylator.

  85. Ja nigdy nie entuzjazmowałem się Donaldem Trumpem. Trzeba jednak docenić jego politykę wobec Polski, chociaż powrót do nacjonalistycznego stanowiska w polityce, tak otwarcie prezentowany przez Donalda Trumpa, obiektywnie niósł ryzyka dla Polski. W przeszłości byłem zwolennikiem idei federacyjnej UE. Zrozumiałe jest że realizacja tej idei wymaga zmiany polityki polskiej wobec Niemiec. Istnieją jednak dwa zasadnicze problemy dotyczące uwzględnienia hegemonii Niemiec. Pierwszy jest taki, że hegemon musi mieć dużą armię, aby móc przewodzić w polityce zagranicznej. Niemcy takiej armii nie posiadają i skazani są na jakiś układ z Rosją. Tymczasem każdy układ z Rosją, to układ kosztem nie tylko państw postsowieckich, ale też państw dawnego układu Warszawskiego. Drugi problem jest taki, że idea federalizmu jest ekonomicznie droga dla słabszych państw związkowych. Widać to po wchłonięciu NRD do NRF. Tymczasem do państwa płatnicy, państwa starej Unii nie zgodziły się w referendum na konstytucję UE. Niezbędny krok na drodze do federacji. Natomiast o kosztach istnienia i funkcjonowania federacji w ogóle w UE nie było mowy. Federacja bez umowy to jest dla Polski coś takiego jak król elekcyjny bez artykułów Henrykowskich. No po prostu nie może być w tej sprawie braku umowy, bowiem wówczas nie mówimy o stosunkach pomiędzy suwerennymi podmiotami, lecz o ekspansji. Polska historycznie była gotowa do sojuszu z swoimi najważniejszymi sąsiadami. Zarówno Rosją, jak i Niemcami. Oba te państwa nigdy jednak nie były zainteresowane stworzeniem Federacji z Polską na podstawie umowy, lecz uważały że mogą podbić i wchłonąć Polskę. W przypadku USA taka polityka wobec Polski nie jest możliwa. Sojusz z USA ma inny charakter i jest wyrazem wspólnoty interesów, a jego brak jest wyrazem braku takich wspólnych interesów. Uważam, że Joe Biden jest politykiem, który rozumie politykę dlaczego Polska i USA mają wspólne interesy. Natomiast jest pytanie czy USA będzie w przyszłości stać na ochronę swoich interesów w Europie środkowej i wschodniej. Jeśli nie będzie stać, to wówczas sytuacja międzynarodowa Polski się znacznie pogorszy.

  86. sugadaddy
    13 stycznia o godz. 13:26

    „Ameryka to amalgamat tego co najgorsze u Europejczyków”.

    Proszę Pana/Pani,
    jeżeli słowo „amalgamat” – mamy traktować dosłownie jako: mieszankę, mieszaninę, zbitek, zlepek, splot, zbiór i pstrokaciznę, to nie ukrywam, że opinia „pewnego pisarza francuskiego w XX wieku” dot. społeczeństwa USA – jest wręcz koszmarna. Ale to także Pańska opinia, skoro pod słowami tego pisarza, Pan/Pani stwierdza autorytatywnie: nic dodać, nic ująć!
    Nie wiem, w jakim stopniu Pan zna USA oraz Amerykanów? Ale widocznie, Pan poznał Amerykanów do samego, przysłowiowego szpiku kości, że potwierdza (za tym pisarzem francuskim) tego rodzaju opinię?

    Hmm, czy Pan rzeczywiście nie dostrzega w społeczeństwie amerykańskim niczego pozytywnego, w dosłownym znaczeniu tego słowa? Czy Pan nie jest w stanie przypisać Amerykanom, a przynajmniej części z nich, żadnych cech pozytywnych? Czy Pan nie dostrzega w – bądź co bądź – nadal młodym społeczeństwie amerykańskim, żadnych zasług w historii rozwoju cywilizacji ludzkiej? Żadnych?
    Ze swej strony, nawet nie silę się na podawanie jakichkolwiek dziedzin życia, w których – moim zdaniem – Amerykanie osiągnęli wymierne sukcesy. A jest ich bez liku!
    Tym samym, czy Pan nie jest zbyt okrutny dla Amerykanów? A jeśli już, to dlaczego?

    Zapewne społeczeństwo amerykańskie nie jest idealne, zresztą nigdy nie było i nie będzie. Bardzo daleko mu do ideału. Podobnie, jak każde inne społeczeństwo, na tym naszym, najlepszym ze światów.
    Pomimo tego, Pańska opinia dot. Amerykanów, jest skrajnie negatywna. A jak wiadomo, każda skrajność jest niewskazana, nieuzasadniona i niepotrzebnie wprowadza w błąd. Niestety!
    Nie jestem i nigdy nie byłem adwokatem Amerykanów oraz daleko mi do tego, aby targować się o nich bądź kruszyć za nich kopie. Nie, nic z tych rzeczy!
    Ale w tej chwili, mógłbym wymienić – co najmniej – kilkadziesiąt innych społeczeństw, w tym m.in. w Europie, które według mojej oceny, plasują się znacznie niżej od Amerykanów.
    Tylko w jakim celu miałbym to czynić? Pana nie przekonam. Pan już jest przekonany o swoich racjach, skoro bezkrytycznie przyjmuje opinię tego „pewnego pisarza francuskiego” i tym samym, jakakolwiek szermierka na argumenty – byłaby stratą czasu.
    Mogę jedynie zaapelować do Pana/Pani o bardziej stonowane, wyważone i obiektywne opinie dot. poszczególnych społeczeństw, w tym społeczeństwa amerykańskiego. Jedynie tyle mogę i to robię.

    Przy okazji,
    to, że „pewien pisarz francuski w XX wieku”, wystawił Amerykanom taką opinię, którą Pan/Pani cytuje, nie znaczy absolutnie, iż miał rację i powody ku temu.
    Była to wyłącznie jego osobista, subiektywna i skrajnie negatywna opina dot. Amerykanów i nie należy jej traktować jako prawdy objawionej, która nie podlega korekty.
    Szkoda, że Pan/Pani nie ujawnił imienia i nazwiska tego pisarza francuskiego.

    A propos Francuzów:
    zapewniam Pana/Pani, że społeczeństwo francuskie także ma – mówiąc kolokwialnie – „wiele za uszami”.
    I dotyczy to nie tylko XX wieku, w tym m.in. okresu międzywojennego oraz II wojny światowej.
    Także okresu, kiedy Francja posiadała status mocarstwa kolonialnego.
    Ciekawe, czy ten „pewien pisarz francuski w XX wieku”, był bardzo, wręcz skrajnie krytyczny, również wobec społeczeństwa francuskiego?
    Warto byłoby wiedzieć.

    I zupełnie prywatnie:
    pragnę Pana/Panią poinformować, że przez wiele powojennych lat, w Europie bardzo popularne było powiedzenie, że głównie dzięki Amerykanom, Francuzi nie mówią po niemiecku!
    Czy Pana/Pani zdaniem, to powyższe powiedzenie było uzasadnione?

  87. Jedyny Texas w jaki PiS może zamienić Polskę, to ten z czasów zdobywania Dzikiego Zachodu. Wówczas prawo stanowił ten, kto miał pieniądze lub potrafił strzelać szybciej od innych. W Polsce według PiS umiejętność szybkiego strzelania zastępuje umiejętność zdobywania poparcia ciemnego ludu, czyli takiego, który bez mrugnięcia okiem godzi się np. na to, by prawem był jakiś Narodowy Program Szczepień, który nie jest żadnym programem, a co najwyżej ulotką reklamową, z której dowiedzieć można się tylko, że szczepienia będą realizowane etapami, a pierwszym etapem będzie Etap 0, bo reszta to propagandowy bełkot, jak np. to, że w realizację Narodowego Programu Szczepień zaangażowana jest Europejska Agencja Leków. Narodowy Program Szczepień i sposób w jaki PiS przystąpił do jego realizacji to najlepszy dowód, że rządzą nami durnie, którzy nie są zdolni do zbudowania czegoś sensownego.

    Przyszedł czas, by ciemny lud kupił dobrą zmianę w mandatach, po której to obywatel będzie musiał udowodnić swą niewinność. Nawet Giertych może mieć z tym kłopot, a co dopiero zwykły zjadacz chleba, ale nie katolik i kaczysta. Dobra rada – jak już złamiesz prawo, to zadbaj o to, by oskarżono cię o przestępstwo, a nie o wykroczenie. Nabycie takiej umiejętności może niedługo okazać się bardzo przydatne. Gdy na mandat trzeba będzie pracować ze dwa miesiące, taniej wyjdzie odsiadka.

  88. PiS zrobił juz z Polski kraj bezprawia i nierządu

    Policjanci z Piekar Śląskich wspierani przez śledczych z wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zakończyli poszukiwania 13-letniej Patrycji z Bytomia. Zaginięcie dziewczyny zgłoszono we wtorek, a w poszukiwaniach brało udział kilkudziesięciu funkcjonariuszy z Piekar, Bytomia, Knurowa i KWP. Policji pomagała też rodzina i znajomi zaginionej.
    Niestety, po kilkunastu godzinach od zgłoszenia zaginięcia, ciało poszukiwanej znaleziono na terenie nieużytków w Piekarach Śląskich.

    Według nieoficjalnych informacji RMF FM, do zabójstwa przyznał się 15-letni znajomy dziewczyny, który wskazał też policjantom miejsce, gdzie znajdowało się ciało.

    „Początkowo chłopak powiedział policjantom, że doszło tam do awantury z nieznanym mężczyzną, w czasie której on sam miał uciec, zostawiając Patrycję. Później jednak przyznał się, że zabił dziewczynę, ponieważ była z nim w ciąży” – czytam na portalu rmf24.pl. Nastolatek został zatrzymany przez policję.

    Reporterzy RMF FM ustalili też, że na ciele dziewczyny odkryto śledczy mieli odkryć liczne rany kłute szyi i klatki piersiowej – to jednak również nieoficjalne doniesienia.
    ————————–
    Nie mówcie, że zawsze tak było… podobnych morderstw coraz więcej.
    15 latek, 13 latka, niechciana ciąża… imperatyw: zabić i ukryć…, nie dowiedział się w szkole do kogo może zwrócić się o pomoc w takiej sytuacji, w jakiej się znaleźli ci młodzi ludzie… dowiedział się, że taka ciąża to grzech śmiertelny, a może było jeszcze inaczej… ale niewątpliwie klimat pisowskiego państwa milicyjnego nie sprzyja ograniczeniu liczby podobnych tragedii…

    Ten co zamordował Adamowicza też miał imperatyw, nie miał strachu, uwierzył, że będzie bohaterem pispolski… dobrze słuchał prezesa… nawet sąd mu nie grozi…

    Nie ma dymu bez ognia…

    Państwo bezprawia i niesprawiedliwości w rozkwicie
    Ofiar coraz więcej…

  89. Chciałem jeszcze dodać, że trumpek i jego pieski z czerwonymi czapeczkami doprowadzili, że ten kraj coraz bardziej przypomina republikę bananową, gdzie władzę przejmuje głupi skorumpowany dyktator i rządzi do śmierci. Ciekawe gdzie Trump planuje się zwinąć?
    Taczki już na niego czekają.

  90. feran
    13 stycznia o godz. 3:07

    „W Texas każdy może mieć karabin maszynowy (assault rifle)”.

    Karabin szturmowy do obrony? Skąd my to w Europie środkowej znamy jak nie z własnej historii. Litwini mieli yakie tradycje bojowe; kiedy zostali napadnięci u siebie to odpierali atak po czym natychmiast ruszali w pogoń (stąd ich herb: Pogoń) i kończyli ją dopiero po spaleniu oraz złupieniu siedzib napastników.

    „Dochod Polska:1,3 trylion;Texas 1,7 trylion. Ludność Texas 29 milion ;ale tak chyba dodatkowo 10 mln nielegalnie czy pol legalnie z Meksyku. Czyli większy dochód poprzez mniejsze ilość pracowników”.

    Nie, ludność Polski liczy 38 mln Mieszkańców, czyli porównywalnie.

  91. A pewien mongolski pisarz z 21 wieku to powiedział:ze wszystkie Francuzy to sugardaddies.

    Akurat teraz fakty i opinie (o pisarzach francuskich) mocno wałkowane przez NYT(The New York Times).

    Sugar daddy:ktos kto placi kobiecie za seks.

  92. Mauro Rossi 13 stycznia o godz. 21:34
    Porównujmy nie tylko dochody, ale też i ceny.

  93. Negortin 13 stycznia o godz. 21:22
    Trumpek ucieknie na warszawski Żoliborz (ul. Mickiewicza, numer znany)?

  94. impeacher 13 stycznia o godz. 19:55
    Rozumiem, że za Tuska, Polska była krajem prawa i rządu. 😉

  95. Brak mistyki wśród Amerykanów:

    Mormons: Aniol Moroni osobiscie przekazał zlote tablice założycielowi.

    Pentacostals:zalozeni w LA 1905 roku ;Duch Swiety wstępuje i mowia w językacha ogniki nad głowa.

    American-Indians/First Nations: palenie i wdychanie grzybów;jeden taki tribe mam w sąsiednim powiecie;
    po wypaleniu czegoś takiego robisz sie taki mistyczny ze możesz całkowicie odleciec z tego świata;ale za to tanio bo nie płacisz podatku federalnego; Native Americans sa zwolnieni od podatkow federalnych(tania benzyna jako ze podatek to 90% wartości benzyny wszędzie w PL tez).

    Holiness/Charismatics: „bawienie sie „grzechotnikami w czasie mszy, w ślady Sw Pawła na Malcie;jak jesteś dobry chrześcijanin to to jesteś OK, a jak nie to klops.Niezbyt popularni;wymieraja?

  96. Mauro Rossi ‎12 stycznia o godz. 22:48‎
    A gdzie masz dziś mądrych Żydów w Izraelu? Przecież praktycznie wszyscy mądrzy Żydzi ‎mieszkają od dawna POZA Izraelem!‎

  97. Mauro Rossi 12 stycznia o godz. 22:47‎
    ISIS zlikwidowali Rosjanie razem z rządowymi wojskami syryjskimi, wzrost gospodarczy USA ‎jest tylko pozorny, gdyż dotyczy on tylko nieprodukcyjnych gałęzi gospodarki, bezrobocie w ‎USA wzrosło za Trumpa do dobrze ponad 10% siły roboczej a USA wciąż importuje więcej z ‎Chin niż tam sprzedaje etc., etc.‎

  98. Mauro Rossi 12 stycznia o godz. 22:28‎
    Mylisz Izraelitę Bartoszewskiego z Polakiem Boyem-Żeleńskim:‎
    Tadeusz Boy-Żeleński „Słówka: – „Dziadzio” (zakończenie):‎
    Pamiętajcie, drogie dziatki,‎
    Nie żartować z ojca, matki,‎
    Bo paraliż postępowy ‎
    Najzacniejsze trafia głowy. :-(‎
    P.S. paraliż postępowy — ostatnie stadium jednej z chorób wenerycznych.‎

  99. Mauro Rossi 12 stycznia o godz. 22:25‎
    OK, poza faktycznymi imperiami: Rzymem, Chinami, Rosją i UK oraz Francją i Hiszpanią oraz ‎do pewnego stopnia Portugalią (Brazylia!), to reszta tych imperiów to były raczej „imperia”, ‎czyli twory względnie słabe i krótkotrwałe, ich imperialne dziedzictwo jest co najwyżej średnie ‎albo prawie żadne. Dodam tu też np. III Rzeszę i Italię Mussoliniego oraz Imperium Japońskie z ‎Mandżuko na czele.‎
    I zgoda, że Rzym jako państwo oraz polityczna idea upadał niewiarygodnie długo – aż do ‎niemalże końca II wojny światowej. Ale to były od początków tzw. wieków ciemnych (dark ‎ages), już tylko popłuczyny po Starożytnym Rzymie.‎
    Poza tym, to uważam, że oświecony zamordyzm jest praktycznie zawsze lepszy niż liberalizacja.‎

  100. logo 13 stycznia o godz. 19:51‎
    W realnym kapitalizmie prawo stanowi zawsze ten, kto ma pieniądze.‎

  101. Mr Hyde 13 stycznia o godz. 18:07‎
    Ja też nie dostrzegam w społeczeństwie amerykańskim niczego pozytywnego. I co z tego, że ‎Francuzi nie mówią po niemiecku? Czy dzięki temu to się im lepiej wiedzie?‎

  102. głos zwykły 13 stycznia o godz. 17:12‎
    Trump zawsze traktował Polskę i Polaków instrumentalnie, dla osiągnięcia swoich własnych ‎celów – tak samo zresztą, jak wszystkie inne administracje USA. A układ z Rosją byłby dla ‎Polski znacznie korzystniejszy niż układ z USA, gdyż Polska graniczy z Rosją a nie z USA. ‎Turcy to zrozumieli, ale jak dotąd, nie zrozumieli tego Polacy – niestety, ale ku ich własnej ‎szkodzie.‎
    Polska nie ma zresztą żadnych wspólnych interesów z USA, a interesy USA są z reguły ‎sprzeczne z polską racją stanu.‎

  103. marek1959 13 stycznia o godz. 17:09‎
    A co z transportem publicznym, dostępnością mieszkań, kosztami opieki medycznej, ‎przestępczością, bezpieczeństwem mieszkańców etc. w Dallas i Houston?‎

  104. szrinki 13 stycznia o godz. 16:05‎
    To nie pandemia zabija, a wirus, a przeciwko niemu, to nie ma, i nigdy nie będzie skutecznej ‎szczepionki, jaki iż on szybko mutuje. Poza tym, to obecne szczepionki na ten wirus są wciąż na ‎etapie testowania.‎

  105. sugadaddy ‎13 stycznia o godz. 13:26‎
    Otóż to!‎

  106. feran – Generalnie, to ZGODA!‎ 🙂

  107. marek1959 13 stycznia o godz. 13:16‎
    Znasz może ten dowcip z Radia Erewań, o tym, jak to w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają ‎samochody?‎

  108. kaesjot 13 stycznia o godz. 14:17 (re geozak 13 stycznia o godz. 4:51‎
    Tak, Sienkiewicz będąc pod koniec XIX wieku w USA, jakoś dziwnie nie zauważył tamże ‎Indian i Murzynów, którzy wówczas praktycznie pozbawieni byli większości praw ‎obywatelskich. Ale zauważył on to:‎
    ‎“New-York jednak nie tylko nie zachwycił mnie, ale rozczarował potężnie. Każde z ‎europejskich miast ma jakąś swoją osobliwość, którą istotnie widziéć warto: Paryż ma ich ‎tysiące, Londyn również, Wiedeń ma swego Stefana, Berlin swego Kaulbacha, Bruksella Wirtza ‎i św. Gudullę, Wenecya swoje kanały, Rzym papieża i Rzym starożytny, Kolonia tum ‎najpierwszy na świecie, Kraków Wawel i Matejkę, Warszawa dobre chęci, którymi jest ‎brukowaną, wielkich ludzi do małych interesów, najdłuższe na świecie języki, Saski ogród i ‎dobro społeczne w kształcie dziurawego orzecha, na którym świszcze kto chce i jak mu się ‎podoba.”‎
    Pisarz zauważył, że: “W New-Yorku niéma tego wszystkiego. Główne ciekawości miasta, to ‎hotele i banki, czyli inaczéj mówiąc, niéma tu żadnych pamiątek historycznych, żadnych ‎ciekawości. Historyi Stanów Zjednoczonych szukaj w Waszyngtonie; w New-Yorku masz tylko ‎kupców. Handel, handel i handel, business i business, oto co widzisz od rana do wieczora, o ‎czém ustawicznie słyszysz i czytasz.”‎
    Sienkiewicza drażnił amerykański savoir-vivre, tak różny od europejskiego:‎
    ‎“Ale gburostwo amerykańskie nie w tych tylko zwyczajach się uwidocznia. Amerykanie wstają ‎od stołu nie dziękując sobie wzajemnie za towarzystwo; witają się prostém kiwnięciem głowy ‎lub ręki; w rozmowie trzymają się wzajemnie za guziki lub klapy od surdutów, co tak dalece jest ‎rozpowszechnioném, że nawet między służącymi a panami ma miejsce: nakoniec, nie zdejmują ‎kapeluszów nawet w mieszkaniach prywatnych, a surduty zrzucają wszędzie, nawet w obec ‎kobiet lub w miejscach, których sama powaga przyrodzona na podobne postępowanie nie ‎zezwala.”‎
    ‎(Henryk Sienkiewicz „Listy z podróży do Ameryki”, 1880).‎

  109. ‎barubaru 12 stycznia o godz. 18:13‎
    Twoje prostactwo nie zna granic i przydało by cię aby dostać batem, abyś to wreszcie zrozumiał.

  110. Housing/Mieszkania: sa
    Czy domy wolnostojące.
    Czy apartamenty/mieszkanie.Mieszkania zwykle sa wynajmowane od właścicieli,mozna tez kupić.

    Cena zalezy od stadartu wielkości i bezpieczeństwa i dostępu do szkoły.
    Lokalizacja,lokalizacja,lokalizacja.

    Jak zaczyna brakować do sie dobuduje.Domy i mieszkania buduje prawie wyłącznie Meksykanie.
    Sa mieszkania subsydiowane przez lokalny samorząd,ale klasa średnia nie chce tam mieszkać.

    Im nizsza klasa tym niebezpieczniej.

    Texas koszt budowy mieszkań niższy niz gdziekolwiek indziej w USA bo terenu ogromna ilość.Do rak prywatnych należy 98% terenu.Rzad federalny ma 1%.Jak teren ma rząd federalny to nic nie można zbudować.Cos tak jak Lasy Państwowe w PL.
    W California 50% terenu to rzad Federalny;dlatego drogo i bezdomni.
    Np Nevada 98% to Federalny;ale Nevada to pustynia i nikt tam nie chce być.Generalnie im bardziej na zachód tym więcej Federalni maja terenu.

    Jak masz prace to zawsze dostaniesz pożyczkę na dom czy 15 lotnia czy to 30 letnia.W tej chwili pożyczka tania tak na 3-5%.Procent odliczasz od podatku.
    Po 15 latach masz spłacony i dom wart ok 200 000 $.Jak wynajmujesz to nie masz nic i koszt wynajmu nie odlicz nie od podatku.
    Pożyczka tylko w $;przekrętu z frankami szwajcarskimi niemożliwy.

    Pierwszy dom to tzw Homestead nikt,zaden bank nie może zabrać ci za długi.

  111. Cadyk z Ger.Pamietam jak kiedys mlody pracownik Lotu powiedzial do mnie :ze tutaj (USA)nikomu sie nie podoba tylko nikt stad nie chec wyjezdzac.

  112. Prawie wszyscy w PL nie rozumieją ,ze USA to społeczeństwo klasowe.

    im wyzsza klasa tym więcej bezpieczeństwa sobie zycza.
    Najlepiej wyspa z duża ilością policji i gdzie mezczyzni z niskiej klasy maja ograniczony dostep(Manhattan w NYC ,Palm Beach Florida )i sa inne.

    Tu w Texas bezpieczeństwo opiera sie głównie na tym ,ze każdy obywatel(a zwłaszcza kobiety) maja dostep/wlasciciel do broni krótkiej-pistolet.Tak wiec jak chcesz wejść komu w szkode do dużo ryzykujesz.
    poza tym :badz uprzejmy do nieznajomych, bo nieznajomy(strenger) będzie pewnikiem ostatnim kogo zobaczysz w życiu.

  113. W całym USA :sędzia ,prokurator, szef policji powiatowej(szeryf),szef kuratorium i innych oficjeli sa wybieralni co cztery lata.I tak juz od 250 lat; od czasu Kościuszki.
    Ta sama Konstytucja od 250 lat; z poprawkami ale coraz mniej i rzadziej bo zwykle to poprawki robiły sytuację gorsza nic poprzednio, wiec szanse na nowe sa bardzo male.

  114. Lubia zwierzęta a zwłaszcza konie.
    Jak by powiedzieć ze Państwo jest wlaścicielem Stadniny Koni czy tez propaguje Hazard(Gembling) Państwowy Tor Wscigow Konnych;to nikt by nie uwierzyl.

    jest aktywizm by wyścigi konne zlikwidować.

    Tak samo pozwy konne dla turystów(po prostu nie wydaje nie nowych licencji na powozy )i stopniowo znikną

  115. @Mr Hyde – 13 stycznia o godz. 18:07
    Mówisz:
    I zupełnie prywatnie: pragnę Pana/Panią poinformować, że przez wiele powojennych lat, w Europie bardzo popularne było powiedzenie, że głównie dzięki Amerykanom, Francuzi nie mówią po niemiecku! Czy Pana/Pani zdaniem, to powyższe powiedzenie było uzasadnione?
    —————-
    Nie przesadzajmy z tym ponad miarę ubóstwianiem Yankesów.
    Francuzi nigdy by nie mówili po niemiecku, nawet gdyby Trzecia Rzesza wygrała wojnę.
    Było nie było kultura francuska to nie chwilowy wybryk cywilizacji, ona jest trwała i ponadczasowa, chociaż – jak wiemy – nie dorównuje naszej polskiej kulturze.
    Rzymianie podbili Grecję, lecz przecież przejęli kulturę grecką.

  116. Dwa najczęstsze przysłowia/madrosci ludowe:

    Nigdy,nigdy nie badz ochotnikiem.

    Badz ostrożny o co prosisz, bo możesz to dostać.

  117. Cadyk z Ger
    13 stycznia o godz. 22:35

    Jak na Żyda a rzczej Żyda chazarskiego riposta szmaciarska…

  118. Zwolennikom USA polecam: „Expansion means complexity, and complexity decay” – C. Northcote Parkinson w „In-laws and Outlaws” (1962) cytowany przez Charles’a Jarvie „Towards a Sociology of the Cinema” (2014 s. 34). Oznacza to, także, że każde mocarstwo czeka nieuchronny koniec, gdyż rosnąc w siłę, staje się ono coraz bardziej skomplikowane, a komplikacja oznacza nieuchronny rozkład.
    Szalom!

  119. Mauro Rossi 12 stycznia o godz. 22:48‎
    Mądrzy Żydzi NIE mieszkają w Izraelu. Albert Einstein nie chciał być jego prezydentem, ‎Leszek Kołakowski do niego nie wyjechał, podobnie jak Bronisław Baczko czy Włodzimierz ‎Brus z żoną. Zygmunt Bauman uciekł z niego szybko etc. etc. Nawet brat Adama Michnika ‎wybrał Szwecję.‎
    Cytuję: „(…) tylko mniejszość pomarcowych emigrantów trafiła faktycznie do Izraela. W 1968 r. ‎przybyło tam 1349 osób, które jako ostatni kraj zamieszkania podały Polskę, w 1969 r. – 1735 ‎takich osób. A zatem tylko co najwyżej 28% z liczby zarejestrowanych w tych latach jako ‎emigranci do Izraela faktycznie udało się do tego kraju (Israel Statistical Office „Immigration to ‎Israel 1948-1972”, Jerusalem 1973). W 1967 r. w Izraelu osiadło 313 osób z Polski, czyli 77% ‎liczby 406 emigrantów deklarujących w Polsce Izrael jako cel wyjazdu. Można powiedzieć, że ‎tylko co czwarty obwołany syjonistą emigrant okazał się syjonistą praktykującym. Wielu ‎emigrantów w ogóle nie brało pod uwagę Izraela jako kraju osiedlenia i to niekoniecznie dlatego, ‎że od początku wiedzieli gdzie chcą jechać. Jeden z nich wspominał: siedzieliśmy z paroma ‎przyjaciółmi i oglądaliśmy atlas świata. Niewiele wiedząc o różnych krajach decydowaliśmy: o, ‎tu pojadę, tu będę żył (A. Mieszczanek [Żylińska E.] (red.), Krajobraz po szoku, Warszawa ‎‎1989, s. 115).‎
    Więcej tu: Dariusz Stola „Emigracja pomarcowa” Instytut Studiów Społecznych Uniwersytetu ‎Warszawskiego, „Prace Migracyjne” nr 34 marzec 2000: ‎http://www.migracje.uw.edu.pl/wp-content/uploads/2016/12/034.pdf

  120. Mauro Rossi 12 stycznia o godz. 22:48‎
    Ad Mądrzy Żydzi NIE mieszkają w Izraelu
    M. Kandel, niemalże genialny tłumacz dzieł S. Lema na język angielski, myślał poważnie o ‎emigracji do Izraela, kiedy nie mógł dostać pracy na dobrym amerykańskim uniwersytecie, ale S. ‎Lem mu ten pomysł skutecznie wybił z głowy – patrz list Lema do Kandla z dnia 18 ‎stycznia 1974 roku: „Chciałbym też od razu i całkiem otwarcie powiedzieć, czemu niedobre ‎wydają mi się Pańskie plany emigracyjne: jestem przekonany, że nie byłoby Panu dobrze w ‎Ziemi Obiecanej. Nie są moje zastrzeżenia rezultatem jakichś wysoce abstrakcyjnych rozważań, ‎lecz opierają się na faktach, bo w kwietniu 1973 zetknąłem się w Berlinie Zachodnim z osobami, ‎co wyemigrowały, a potem stały się tułaczami – tak im pobyt w Izraelu dopiekł. Może nie ‎umiemy sobie uświadomić na co dzień, jakie to jest dziwaczne państwo, zarazem bardzo ‎nowoczesne i fatalnie uwstecznione, czyli rozrywane nie tyle religijnością, przyłożoną do ‎jednego boku, ile religianctwem. Gdy kto znajduje się wewnątrz permissive society ‎‎(społeczeństwa przyzwalającego – LK), może sobie igrać konceptami wywodzonymi z różnych ‎wiar, wahać się między guru i rabinem, od obu brać to, co duszy miłe, ale kluby ortodoksji ‎izraelskiej na taką samodzielność nie dają zgody. Tam nie ma miejsca na takie luzy! Ortodoksja ‎jest twarda aż do tępoty, czyli nietolerancji, i skupia się najmocniej na tych, niestety, którzy ‎chcieli stać się równymi wśród równych, zwykłymi ludźmi dobrze zintegrowanej społeczności. ‎Otóż to jest właśnie rojenie nieurzeczywistnialne. Emigranci, marzący tylko o opuszczeniu kraju, ‎w którym odmawiano im równości, w którym byli gorszymi obywatelami, miejsce tam znaleźć ‎zapewne mogą. Lecz ci, którzy wszystko obracają w głowie i ręku i zamiast ślepo przysięgać i ‎wierzyć w to, co do wierzenia podane, łakną także umysłowej swobody, spotykają się z ‎ponurym rozczarowaniem, kiedy obyczajowość, przez rygoryzm dotąd egzotyczna, okazuje się ‎rodzajem drylu i jest egzekwowana bezwzględnie. Lecz (paradoksalna może) własność ludzkiej ‎natury w tym, że to, co wabiło i kusiło jako alternatywa, najprędzej odpycha, kiedy okazuje się ‎musem. Dużą część własnego zaplecza intelektualnego musiałby Pan skazać po prostu na ‎milczenie, bo ulgi liberalizmu (są) tam nieznane, i to nie tylko i nie tyle przez wzgląd na ową ‎sytuację frontową, o jakiej Pan pisał, lecz po prostu ze względu na skamielinę, która nie jest ‎tylko religijna z natury, ponieważ ma zrosty z życiem politycznym, a wreszcie – intelektualnym. ‎Proszę pomyśleć choćby o tym tylko, że w tej Ziemi Obiecanej, jakoś normalniejąc socjalnie, ‎Żydzi jednocześnie zdają się zatracać zdolność obfitego owocowania rewelacjami duchowymi, ‎że tę rolę fermentu i drożdży pełnią o wiele sprawniej tam, gdzie społeczna homogenizacja nie ‎odebrała im z kretesem ostatniego śladu odrębności!” – Stanisław Lem i Michael Kandel „Sława i ‎Fortuna. Listy Stanisława Lema do Michaela Kandla 1972-1987”, Kraków: Wydawnictwo ‎Literackie, 2013 str. 179-180.‎

  121. Mauro Rossi 12 stycznia o godz. 22:48‎
    Jak to już Ci wytłumaczyłem – Mądrzy Żydzi NIE mieszkają w Izraelu. Albert Einstein ‎NIE chciał być jego prezydentem. Leszek Kołakowski do niego NIE wyjechał, podobnie jak ‎Bronisław Baczko czy Włodzimierz Brus z małżonką (wielce dla UB zasłużoną). Zygmunt ‎Bauman uciekł z niego szybko etc. etc. Nawet brat Adama Michnika wybrał Szwecję, a ‎Stanisław Lem, Michał Kalecki oraz, last but not least Stanisław Hartman (ojciec Jana – ‎Gospodarza tego blogu) zostali w Polsce po roku 1968. Aleksander Ford (reżyser filmowy, ten ‎od „Krzyżaków”, nie mylić ze znanym przedsiębiorcą oraz z aktorem amerykańskim noszącymi ‎to same nazwisko) co prawda emigrował z Polski do Izraela w roku 1970, ale szybko chciał do ‎Polski wrócić – jednakże Gomułka mu na ten luksus nie pozwolił. Itp. Itd.‎
    Szalom!‎

  122. Public appearance: Mr. Trump showed no regret for instigating the mob attack on the Capitol last week, telling reporters that his remarks to a rally beforehand were “totally appropriate” and that the impeachment push was “causing tremendous anger.”
    NYT

  123. The horrors of Ireland’s mother and baby homes
    A government-commissioned report found a shocking number of deaths and widespread emotional abuse over a period of decades at religious institutions in Ireland where unmarried women and girls were sent to give birth in secrecy and were pressured to give their children up for adoption.
    About 56,000 unmarried mothers and 57,000 children went through the so-called mother and baby homes, the six-year investigation found. Over a 76-year period, some 9,000 children died. The last of the facilities closed in 1998.
    Official remarks: The report outlined a “a dark, difficult and shameful chapter” of the country’s past, said Ireland’s leader, or Taoiseach, Micheal Martin, adding, “We did this to ourselves as a society.” An official apology is forthcoming.
    Response: Survivors say that the document is a small step forward after decades of horrors and that the Roman Catholic Church, which ran the homes, needs to be held more fully accountable.
    NYT

  124. The riot at the Capitol and Republicans’ bogus claims of election fraud have led populist former allies of Mr. Trump, such as the French far-right politician Marine Le Pen and President Andrzej Duda of Poland, to distance themselves from him.
    NYT

  125. Mauro Rossi i inni obrońcy KRK:
    Irlandia. Raport o dramacie z przeszłości w domach matki i dziecka. Przymusowe adopcje i masowy grób
    Irlandia opublikowała raport dotyczący 18 domów matki i dziecka działających w latach 1922-1998. Liczący ponad 3000 stron dokument opisuje tragiczne historie kobiet, które musiały rodzić w tajemnicy i oddawać dzieci do adopcji tylko dlatego, że nie były zamężne. Sprawa irlandzkich domów matki i dziecka ruszyła po tym, jak historyczka Catherine Corless przeprowadziła badania w mieście Tuam i zebrała dokumenty dotyczące dziesiątek zgonów na terenie lokalnego domu dla niezamężnych matek. Kobieta podejrzewała, że gdzieś znajduje się masowa mogiła dzieci. Praca historyczki i nagłośnienie jej odkrycia w 2015 roku zmusiło rząd do powołania specjalnej komisji, która przez sześć lat badała, w jaki sposób w latach 1922-1998 funkcjonowało 18 domów matki i dziecka. Efektem tych prac jest liczący ponad 3000 stron raport, który został opublikowany we wtorek 12 stycznia.
    Domy matki i dziecka, które funkcjonowały w Irlandii od lat 20. do 90. XX wieku, były przeznaczone dla niezamężnych matek i ich nieślubnych dzieci. Raport opisuje los ok. 56 000 kobiet i 57 000 dzieci, które przewinęły się przez takie instytucje. Wynika z niego, że ciężarne panny były niejednokrotnie kierowane do takich placówek wbrew własnej woli, aby rodzić tam dzieci w tajemnicy, a następnie pod przymusem oddawać je do adopcji. Raport mówi też, że w tego typu instytucjach dochodziło do różnego rodzaju nadużyć, w tym do przemocy emocjonalnej, pozbawiania wolności i wykorzystywania kobiet w roli darmowych służących. Dokument opublikowany we wtorek wyszczególnia także ok. 9 tys. zgonów, do których doszło w 18 irlandzkich domów matki i dziecka i wskazuje, że wskaźnik śmiertelności był w takich instytucjach wyraźnie wyższy niż w pozostałej części populacji (wynosił 15 proc.). Większość tego typu instytucji była prowadzona przez Kościół katolicki, jednak rząd finansował ich prace i współpracował z zakonami prowadzącymi domy dla niezamężnych matek – pisze „The New York Times”.
    Po tym, jak raport został opublikowany, głos zabrały ofiary systemowej przemocy, do której dochodziło w irlandzkich domach matki i dziecka. Najbardziej znaną z nich jest Philomena Lee, która jako sześciolatka, po śmierci swojej matki, znalazła się pod opieką Sióstr Miłosierdzia. W prowadzonym przez nie ośrodku mieszkała 12 lat.
    – Kiedy miałam 18 lat, nie wiedziałam nic o świecie, o życiu, o mężczyznach czy o seksie. Wtedy poznałam ojca Anthony’ego, Johna i po raz pierwszy w życiu doświadczyłam, co to zabawa – powiedziała Lee.
    Gdy Philomena Lee zaszła w ciążę, trafiła do kolejnego ośrodka – tym razem do domu matki i dziecka przy opactwie Sean Ross. Ja opowiada, kiedy rodziła, zakonnice mówiły jej, że towarzyszący porodowi ból to „kara za jej rozwiązłość”. Lee była zmuszana do pracy w klasztornej pralni, a kiedy jej syn Anthony skończył trzy lata, został adoptowany przez rodzinę ze Stanów Zjednoczonych, choć Lee nie wyraziła na to zgody. Po latach kobieta dowiedziała się, że syn jej szukał, ale zakonnice z opactwa Sean Ross powiedziały mu, że nie mogą znaleźć jego matki i że porzuciła go, gdy miał zaledwie kilka dni. Kiedy Philomena Lee poznała zmienione nazwisko swojego syna, było już za późno na odnowienie kontaktów. Michael Hess, który był niegdyś doradcą prawnym w administracji Busha i Reagana, już nie żył.
    Po tym, jak raport został opublikowany, Lee powiedziała, że czekała na ten moment od dziesięcioleci.
    – Moment, w którym Irlandia ujawnia, jak dziesiątki tysięcy niezamężnych matek, takich jak ja, i dziesiątki tysięcy naszych ukochanych dzieci, takich jak mój drogi syn Anthony, zostały rozdzielone po prostu dlatego, że w chwili narodzin dzieci nie byłyśmy zamężne – powiedziała Lee, której słowa cytuje portal thejournal.ie.
    Podczas prac komisji ds. irlandzkich domów matki i dziecka sprawdzono hipotezę historyczki Catherine Corless. W 2017 roku na terenie, na którym niegdyś działała instytucja, znaleziono masowy grób. Znajdowały się w nim zarówno szczątki płodów, jak i dzieci w wieku do 3 lat. Ustalono także, że w mogile pochowano około 800 osób. St. Mary’s Mother and Baby Home w Tuam funkcjonował w latach 1925-1961 – pisze portal rte.ie.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26685101,irlandia-raport-o-dramacie-z-przeszlosci-w-domach-matki-i-dziecka.html#do_w=57&do_v=67&do_a=330&s=BoxOpLink

  126. @feran 13 stycznia o godz. 4:54
    Trump – Sciana.
    „Ryz i fasola i tanie mięso za darmo dla każdego.Leczenie za darmo.Szkola za darmo a jak który dzieciak zdolny to Uniwersytet za darmo….”
    Czy piszesz o imigrantach, czy Amerykanach mieszkających w Teksasie – dla kogo są te przywileje?

  127. @w-59,
    Być może wysłuchałeś ten wywiad – jak dotąd początkowe punkty planu przystają do rzeczywistości:
    https://www.youtube.com/watch?v=5AZ8LJ1nysw

  128. feran,
    Tobie to nawet za forsę nie dadzą dupy. Frajerze.

  129. Mr Hyde,
    G ówno mnie obchodzi twoja opinia na jakikolwiek temat i tak samo ciebie nie powinna obchodzić moja. Do tego nie afiszuj się ze swoją dosłownością, bom to świadczy o zidioceniu.
    Napisz co ty myślisz o tych mordercach i ciemnych religiantach i tyle.
    A w USA byłem wystarczająco długo, by poznać tych dziwolągów dość dobrze. Gdzie lekarz, nauczyciel i robotnik budowlany, maja tą samą mentalność i są tak samo durni. A Polacy kochają Amerykę, bo tam płacą w $$$$$$. I to im wystarcza. A mentalnie się od nich nie różnią.
    Idiocracy miało nastać za jakieś 20 lat, a jak widać trwa w najlepsze od dłuższego czasu.

  130. Zwolennicy „autokratycznej demokracji” czyli „bankieryzmu” ogłaszają zwycięstwo ,
    prowadząc prezydenta Trumpa pod gilotynę medialną i kredytową.
    Nuworysze i celebryci medialni zwierają szeregi kompradorskie, wpisując się w feudalne lenno /stosunek wasala do seniora/ nowego , jeszcze nieformalnego ugrupowania. Zaczyna się rok 2021 , który będzie rokiem Prima Aprilisowym dla zwolenników „autokratycznej demokracji”. Pod koniec roku 2021 wyjdzie szydło z worka. Twórcy systemu zwanego bankieryzmem przyznają się do żartu i ogłoszą upadłość. Taka jest moja przepowiednia na ten rok 2021, który będzie jeszcze bardziej świrnięty od tego, który minął.

  131. woytek 14 stycznia o godz. 20:05
    Tyle, że Trump był uosobieniem tej „autokratycznej demokracji” czyli „bankieryzmu”. 🙁

  132. feran 14 stycznia o godz. 1:23‎
    Wiem o tej zależności, gdyż wynajmowałem mieszkanie w USA. Wszytko zależy tam od ‎pieniędzy, a więc jeśli marnie zarabiasz, to marnie mieszkasz, a jeśli nie zarabiasz, to jesteś ‎bezdomny a w najlepszym razie mieszkasz w przyczepie campingowej – nawet w Minnesocie, ‎tuz przy granicy z Kanadą, gdzie -20 stopni Celsjusza w zimie jest normą. ‎
    Poza tym, to wszędzie w kapitalizmie domy buduje się dla zysku, a nie po to, aby zaspokoić ‎potrzeby mieszkaniowe zwyczajnych ludzi.‎
    I co też z tego, że w Texasie jest sporo wolnych terenów, jeśli dojazd do nich zajmuje coraz ‎więcej czasu. Kiedy pracowałem w Minneapolis, to wielu moich kolegów dojeżdżało ‎samochodem z odległości nawet ponad 100 mil, czyli ponad 160 km – w praktyce minimum. 4 godziny ‎dziennie tracili oni na dojazdy. I nie każdy też chce mieszkać na pustkowiu, gdzie dojazd do ‎sklepu czy stacji benzynowej zajmuje godzinę w obie strony.‎
    A jeśli mieszkasz w domu należącym do banku, to bank może ciebie z niego usunąć w każdej ‎chwili – święte prawo właściciela, szczególnie w USA i szczególnie w Texasie. Nie wierz więc w ‎bajki, że w kapitalizmie można bezkarnie nie spłacać kredytu i że można dziś spłacić tam z ‎przeciętnych zarobków w ciągu 15 lat w miarę porządny dom w miarę atrakcyjnej okolicy.‎
    I różnie to tez bywa z wynajmem – lokatorzy mogą ci np. zdemolować twoją własność i zniknąć ‎ze stanu. Itp. Itd.‎
    Obawiam się, że wiedzę o USA czerpiesz z opowiadań, a nie z własnego doświadczenia.‎

  133. Cadyk z Ger
    14 stycznia o godz. 9:15

    … Mądrzy Żydzi NIE mieszkają w Izraelu”.

    Niektórzy nazwą ich mądrymi, inni tchórzliwymi. Trzech moich kolegów z podstawówki wyemigrowało w 1968 z rodziną do Izraela, wszyscy zginęli podczas wojny Jom Kippur.

  134. feran 14 stycznia o godz. 2:34‎
    Stąd też poziom szeryfów jest w USA taki, jaki jest, czyli na ogół fatalny…‎ 🙁

  135. feran 14 stycznia o godz. 2:18‎
    W kapitalizmie każde społeczeństwo jest z definicji klasowe, a więcej policji wcale nie oznacza ‎więcej bezpieczeństwa, a na ogół znacznie mniej, podobnie jak „bezpieczeństwo” oparte na ‎posiadaniu broni, które oznacza, że szansa na zastrzelenie obywatela przez policjanta czy ‎innego obywatela jest w USA znacznie wyższa niż w Europie – zabójstwa z użyciem broni jako ‎odsetek wszystkich zabójstw:‎
    USA 73%‎
    Kanada 38%‎
    Australia 13%‎
    UK3%‎
    Dane FBI – więcej np. tu: https://www.bbc.com/news/world-us-canada-41488081‎
    Zabójstwa na 100 tys., osób:‎
    USA 16214‎
    UK 809‎
    Niemcy 788‎
    Francja 770‎
    Kanada 651‎
    Italia 345‎
    Japonia 334‎
    Hiszpania 290‎
    Polska 277‎
    https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_intentional_homicide_rate

  136. marek1959 14 stycznia o godz. 1:49‎
    A ja z USA wyjechałem z własnej woli i chęci po rocznym kontakcie, bez zamiaru powrotu i nie ‎jestem bynajmniej jedyny, który z radością wyjechał stamtąd.‎

  137. Sugadaddy 14 stycznia o godz. 14:50 i 14 stycznia o godz. 14:34‎
    Opanuj się. Tu każdy może zabrać głos – nie tylko ty, a w USA, to lekarz ma zdecydowanie ‎inną mentalność niż robotnik/ Nie każdy też Polak kocha Amerykę, w Polsce też dziś płacą w ‎dolarach, gdyż złotówka jest dziś tak samo wymienialna jak dolar, a długość pobytu w USA ‎wcale nie jest skorelowana z wiedzą na temat owego USA.‎

  138. impeacher 14 stycznia o godz. 8:27‎
    Nie każdy cadyk jest Żydem, gdyż Cadyk musi tylko być żydem i to też niekoniecznie. ;-)‎

  139. polska socjalistyczna
    „Rzymianie podbili Grecję, lecz przecież przejęli kulturę grecką”.

    Bez przesady, kultura i cywilizacja to nie tylko sztuki plastyczne. Rzymianie łatwo podbili greckie państewka, bo byli cywilizacją na wyższym poziomie rozwoju. Legion łatwo zwyciężył falangę, która 100 lat wcześniej pod wodzą Aleksandra Macedońskiego zwojowała cały wschód aż po Indie.

  140. feran – jeśli twój IQ jest tak marny, jak to wynika z twoich wpisów i jeśli twój angielski jest tak ‎marny jak twój polski, to jeśli pracujesz w USA, to najwyżej jako pomocnik polskojęzycznego ‎budowlańca. :-(‎

  141. impeacher 14 stycznia o godz. 8:27
    Twoja riposta dla Cadyka jest zaś gorzej niż szmaciarska. 🙁

  142. sugadaddy 14 stycznia o godz. 14:34
    Mind your language. 🙁

  143. żabka konająca 14 stycznia o godz. 10:47
    Te przywileje, to chyba dla nielegalnych imigrantów z Polski typu „ferana”. 😉

  144. dr Jacek Bartosiak: „O ile nie należy liczyć na wartości w stosunkach międzynarodowych, choć tyle się o nich bez przerwy prawi, o tyle wewnątrz państwa w kontekście powinności wobec wspólnoty tym państwem objętej wartości jako zasady funkcjonowania są niezmiernie istotne. Inaczej społeczeństwo nie ufa i nie wierzy państwu. (…) Tak było pod zaborami i w PRL-u. W takich momentach społeczeństwo nie czuje, że jego interesy są brane pod uwagę. Nie ma poczucia stabilności, z czasem traci nadzieję na przyszłość i co najmniej emigruje, a często zaczyna nienawidzić. Pojawia się „wieczna niemożność”, szklany sufit, emigracja wewnętrzna i zewnętrzna.

    W Polsce wiele rzeczy rozumie się paradoksalnie odwrotnie. Polskie elity i celebryci ufają zakorzenieniu „systemu międzynarodowemu” w wartościach. Pokładają więc ufność w wartościach jako głównych „liniach przesyłowych” w relacjach międzynarodowych. Za to w Polsce nie ufają za grosz ani sobie nawzajem, ani społeczeństwu. Stąd taki pęd do zaszczepienia się poza kolejnością, którego nie zobaczymy, dajmy na to, w Norwegii. Takie państwo jest aberracją, synonimem bałaganu, nieporządku, nawet oszustwa. A przede wszystkim pogłębia trawiący nasze społeczeństwo feudalizm, w którym kluczowe są znajomości i układy”.

  145. polska socjalistyczna
    14 stycznia o godz. 2:49

    Zapewniam, że moja wczorajsza odpowiedź na wpis „sugadaddy” nie miała nic wspólnego z jakimkolwiek ubóstwianiem Yankesów. Zapewniam.
    Myślę, że na tym forum znamy się na tyle długo, iż nie muszę Pana o tym specjalnie przekonywać.
    Jestem daleki od tego, aby ubóstwiać Amerykanów, bądź jakiekolwiek inne społeczeństwo. Nie, nic z tych rzeczy. Natomiast pozostaję zdecydowanym przeciwnikiem (i nigdy tego nie ukrywałem) potępiania w czambuł wszystkiego co amerykańskie. Tylko dlatego, że to amerykańskie. A już podpieranie się koszmarną, skrajnie negatywną opinią „jakiegoś pisarza francuskiego w XX wieku” jest zupełnie nieodpowiedzialne.
    Obaj wiemy, że na przestrzeni lat, wielu cudzoziemców (w tym także literaci), napisało lub wygłosiło najróżniejsze opinie na temat Polski i Polaków i szerzej – społeczeństwa polskiego. Tylko czy oni wszyscy, którzy tak ochoczo „wystawiali nam laurki”, zawsze mieli rację i rzetelnie oceniali społeczeństwo polskie? Oczywiście, że nie!
    Stąd, m.in. moje uwagi dot. Amerykanów, ale to absolutnie nie znaczy, że ich ubóstwiam. Otóż, to nie ma nic wspólnego z ubóstwianiem społeczeństwa amerykańskiego bądź jakiegokolwiek innego. Skądże znowu.
    Natomiast przyznaję, iż jestem skłonny zgodzić się z Panem, że nawet w sytuacji, gdyby III Rzesza wygrała wojnę (Niemcy nie mieli szans na wygranie tamtej wojny, biorąc pod uwagę dysproporcje sił pomiędzy Aliantami, a państwami Osi, ale zakładam teoretycznie), to zapewne Francuzi nadal używaliby języka francuskiego. Pewnie tak. W przeciwieństwie np. do narodów słowiańskich, które Niemcy na zajętych przez siebie terenach planowali docelowo – fizycznie unicestwić, a do tego czasu – wykorzystać, czyli de facto zdegradować do roli niemal darmowej siły roboczej.
    Tak czy inaczej, w swoim poprzednim wpisie, jedynie przypomniałem powiedzenie dot. Francuzów, które niejednokrotnie słyszałem w Polsce, a także zagranicą.
    I zapewniam, że nie przywiązuję do tego powiedzenia, jakiegoś szczególnego znaczenia. Podkreślam: jedynie je przypomniałem.

    Pozdrawiam, tym bardziej, że ostatnio nieczęsto mamy okazję wymienić się opiniami.

  146. Co tam Trump, jednak cenzura swoje kosztuje.

    Specjalista od spraw mediów, dr Jolanta Hajdasz: „Media społecznościowe – YouTube, blokowały w tym roku filmiki harcerzy z Warszawy. Materiały dotyczyły codziennych harcerskich spraw np. życia na obozie harcerskim. Najpierw filmiki były blokowane, po proteście, przywrócono je, ale obniżono tzw. zasięgi i wyłączono monetyzację oraz … podniesiono wiek oglądających.

    Blokowano np. konta organizatorów i uczestników Marszu Niepodległości przez świętem 11 listopada. Blokowano też konta przeciwników aborcji eugenicznej, kiedy zbierane były w tej sprawie podpisy. Blokowano konto arcybiskupa, który krytykował ideologię LGBT”.

    Wśród internautów istnieje jedynie takie przekonanie: „Jak użyjesz niewłaściwego słowa, to cię wyłączą, ale jak będziesz przestrzegał regulaminu, to nikt cię nie zablokuje”. Otóż właśnie są sytuacje, w których konto blokuje się z niewiadomego powodu, a ocena, co blokować, a co nie, jest subiektywna”.

    Facebook jak już się rozpędził po zablokowaniu Trumpa to zablokował konto Grupy Wyszehradzkiej, które podobno „nie spełniało standardów społeczności”.

    We wrześniu 2019 roku Facebook zablokował konta Brand24. Polska firma Brand24 straciła 8 proc. klientów … itd.

    Nic dziwnego, że jednodniowa awaria Facebooka w dniu 29 maja 2019 pozwoliła niektórym odetchnąć pełną piersią.

    Jednak cenzura swoje kosztuje. Po zablokowaniu konta Trumpa wartość Twittera na giełdzie spadła o 2,5 mld dol. i to jedyna pozytywna wiadomośc.

  147. sugadaddy
    14 stycznia o godz. 14:50

    To, że Pana, cyt.: „gówno obchodzą opinie forumowiczów na jakikolwiek temat” jest wyłącznie Pańską prywatną sprawą.
    Ale przy tym, Pan nie musi być taki chamski, wulgarny i prostacki. Otóż, nie ma takiej potrzeby! Tym bardziej, że ja Panu nic złego nie zrobiłem i nie powiedziałem. Nie wiem, czy Pan mnie rozumie?

    No cóż, jak mówi młodzież:
    człowieku, wyluzuj, nie musisz się aż podniecać, skąd u Ciebie tyle agresji słownej? Przypominam, że to jest forum internetowe bloga LB POLITYKI, a nie ring bokserski, mata zapaśnicza lub judo bądź inny sport walki.
    Jak wspomniałem na wstępie, Pana mogą nie obchodzić „jakiekolwiek opinie innych forumowiczów”. Ale informuję Pana, że skoro Pan zdecydował się zamieścić swój wpis na tut. forum, to powinien spodziewać się, że uczestnicy tego forum, mogą zamieścić różne odpowiedzi – w odniesieniu do Pańskiego wpisu.
    Każdy forumowicz ma prawo zamieścić swój wpis.
    I to jest rzecz zupełnie normalna na forach internetowych, także na forach anonimowych.
    Powiem więcej: dyskusja, w tym również polemika, jest wręcz wskazana na forum. Cóż to za forum, na którym nie toczy się dyskusja? Takie forum jest nijakie. Jestem o tym przekonany!
    Ale podkreślam: polemika, nawet twarda, zdecydowana i bezkompromisowa! A nie wylewanie na forum idiotycznych pretensji, jadu nienawiści, wulgaryzmów, tudzież obsceny i różne paskudztwa słowne. Tylko dlatego, że inny forumowicz ma odwagę ujawnić opinię, która niekoniecznie jest tożsama z Pana opinią. Oj, nie tędy droga.

    Jeżeli Pan rzeczywiście, jak pisze, nie jest zainteresowany „opiniami forumowiczów na jakikolwiek temat”, to niech przestanie czytać zamieszczane wpisy i zmieni forum. Po prostu.

  148. Drogi Cadek Z Ger:

    Dlaczego Ger(Francja?)
    Tykocin jak najbardziej.
    Dobrego cadyka to warto mieć w swoim obozie.Prosty i dokładny kontakt z tamtym lepszym światem.Teraz to nawet Emailem można.
    Ale trzeba być ostrożnym.
    Mam znajomego dobrego znajomego Żyda.Raz na Rosh Hashanah pojechał celebrować do Houston(nasz powiat mały synagogi nie mamy)(meczet jest ale to konkurencja).Trafil do Lubawiczerow.
    Tak go upili ze chyba do Houston juz nigdy nie pojedzie; i pewnie zostanie buddysta.

  149. @Mr Hyde – 14 stycznia o godz. 23:38
    Dzień Dobry. Dzięki za wyjaśnienie i komentarz.
    Jasne, można na Amerykę spojrzeć z różnych stron i zauważyć także cechy ciekawe i dobre, jak to u każdego, i bez wyjątku, więc rzeczywiście sprawiedliwa ocena jest utrudniona, ilu Polaków tyle ocen. Do tego dochodzą nasze różne doświadczenia, poglądy, inklinacje.
    Lecz ja spoglądam na Yankesów przez pryzmat czarnych niewolników dostarczanych z Afryki do Texasu w łańcuchach pod pokładami okrętów, przez pryzmat wymordowania Bizonów (takich samych ludzi jak ja), przez pryzmat Święta 1 Maja wyrosłego z krwi wyzyskiwanych robotników w Chicago, przez pryzmat dziewczynki porwanej kilkadziesiąt (kilkaset?) metrów w górę przez wir ogniowy w Dreźnie, przez czarne ludzkie plamy na murach Nagasaki, przez zatrute mleko matek Wietnamek karmiących niemowlęta po ataku chemicznym i tuż przed spaleniem napalmem, również przez pryzmat 10. tonowej bomby – Matki Wszystkich Bomb – zrzuconej przez Rudego Bandytę w Afganistanie w 2017.
    Natomiast nie patrzę na Yankesów przez pryzmat żarówki Edisona, przez 13. Punkt Wilsona, przez paczki UNRRA z czekoladą twardą jak węgiel, przez łajdaków z Radia Wolna Europa modlących się o III Wojnę Światową, przez Test Turinga i ślady butów w pyle księżycowym Pana Aldrina, przez gaz skroplony Made In USA w Porcie im. Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu, przez Flankę Wschodnią i baterie rakiet Patriot, przez zapach farby drukarskiej dolarów, ani przez Pana Einsteina, Panią Melanię z Panią Monroe, czy przez Pana Zuckerberga.
    Co do planów jakoby unicestwienia Słowian przez Jego Ekscelencję Pana Adolfa H. po skończonej wojnie to jednak nie mogę się z takim czarnowidztwem i oskarżeniem zgodzić, to byłoby i nierealne (jak to zrobić?), i nieetyczne (cokolwiek by to miało znaczyć pod koniec lat 40. u zwycięskich Niemców), i nieracjonalne (szkoda zamieniać zdobyte ziemie na cmentarze zamiast w pola uprawne). Przecież tuż po zakończeniu wojny w 1945 a może w 1947 co drugi Niemiec pozostały jeszcze przy życiu musiałby się żenić z Polką czy Rosjanką (wszystkie Niemki już spalone w nalotach dywanowych), a poza tym byliby potrzebni robotnicy do budowy Mauzoleum Pana Adolfa, no i nie zapominajmy, że Słowianie też raczej mają niebieskie oczy.
    Pozdrówka.

  150. Dear sugadaddy:

    My bad.Nie chciałem Cie urazić.To nie bylo moim zamiarem.

    Uważam ,ze każdy ma prawo do swobodnej wypowiedzi a wiec i do nick’a.taki sam jak każdy inny.

    Ale lubie angielski i lubie sobie tłumaczyć.(szczególnie lubie zurawiejki na angielski).

  151. Drogi Sugadaddy:

    Nie chcielem Cie urazić.Pszepraszam.My bad.

    Każdy ma prawo do wypowiedzi.

  152. Droga Polska Komunistyczna:

    Masz racje. Slaby jestem w pisaniu i po polsku-ostatni raz 40 lat temu; i po angielsku bo bylem biedny emigrant(legalny) i stać mnie bylo by sie nauczyć by zdać pierwsza licencje a potem to jakos poszło.

    Zmieniłem czcionki w komputerze to może będzie lepiej.
    Pomocnikiem murarza to bym chciał być;bo oni wszyscy wydolni i chudzi a ja przeciwnie.

  153. Droga Dying Froggy:

    Jako,ze jesteś in extremis to spieszę z odpowiedziami.
    Temat jest jak rzeka ogromna i dużo wody można przelać.

    Będzie to scyro prawda,tyz prawda; nie będzie gownoprawda(bullshitt).

  154. Wszystko dotyczy klasy niższej,srednia i wyższa nie maja co szukać.

    Każdy kto sie kwalifikuje to zostaje recipient-„dostawacz”.

    Kryterium jest dochód roczny na głowę i posiadany majątek:dom,konto w banku,pieniadze w materacu itd.

    Z grubsza:
    1 dorosły ponizęj 65 roku dochód mniej niz 12 316$ na rok i nic majątku.
    Matka + dziecko mniej niz 16 317$ i nic majątku.
    Itd.

  155. Kwalifikuje sie każdy obywatel US zamieszkały(rezydent)w Texas.

    Kazdu legalny emigrant w USA rezydent w TX.

  156. Teraz schody:

    Nielegalny emigrant, a takich jest 98%.
    Przekraczają granice(prawie nie strzeżoną),zostają na stale po pobycie turystycznym,przyplywaja na oponie (Z Cuba ;jak rekiny sie poznaly to mniej popularne).

    Mężczyzna 18-65 lat nie dostanie nic.

    Kobieta w ciazy tak.

    Dzieci tak.

    Dziecko nielegalnej kobiety urodzone Teksasie/TX to automatycznie, z urzędu obywatel USA i rezydent TX.
    Jako taki kwalifikuje sie na wszystko co State TX ma do zaoferowania biednym.

  157. Pieniądze.
    Kiedyś to sie nazywało food stamps-znaczki żywnościowe.

    Teraz jest karta kredytowa.Co miesiąc 1dnia State/Panstwo wpłaca pieniądze na ta karte.
    I idziesz do sklepu i kupujesz co potrzeba dla dziecka(absolutnie no nic no no dla ojca dziecka).nie wolno kupić piwa,alcohol,tabacco(bo tu pala a więcej nawet zuja) i co tam State zabrania(np syrop na kaszel).Program komputerowy w sklepie automatycznie blokuje zakazane.

    {Ta karta ma na imię Samotna Gwiazda -Lone Star,bo, Teksas to Lone Star State- Panstwo Samotnej Gwiazdy}.

    Teraz to tak 600$ na recipient/dostawacz. Itd.

  158. Medicaid:
    Ubezpieczenie zdrowotne.
    Pobyt w szpitalu. Pokój 1 osobowy; innych zreszta nie ma.
    Wizyta w pogotowiu
    Wezwanie karetki.
    Dowóz i przywóz do lekarza ,laboratorium
    Protezy i okulary.
    Jak dziecko ma specjalne potrzeby to i komputer darmowy.
    Lodowka na przechowanie lekarstw ,prąd do niej -jak trzeba.
    Itd Itp.

  159. Szkoła darmowa i obowiązkowa do 12 klasy.Jak biedne to lunch darmowy.
    Nauka w domu:przypadki specjalne np
    Przywoz i dowóz do szkoły autobus ale to wszystkie dzieci maja za darmo.

    Przedszkoli to prawie nie ma.PL o niebo lepsze.

    College a potem Uniwersytet: jak biedny a wyjątkowo zdolny a pracowity to za darmo.Taki średni to istnieją stypendia i pożyczki.Slaby to ma słabo.

    System przyjęć zupełnie nie przejrzysty.Stad masa afer.Pare dni temu znana aktorka wyszła z wiezienia bo chciała załatwić przyjecie córkom na Uniwersytet(ale to Kalifornia a oni zawsze sa do przodu).

    10% z każdej High School(Liceum,gimnazjum,technikum i zawodowa wszystko razem zależy jaka klasa A B C itd)z najlepszymi ocenami przyjęte z urzędu do University Of Texas.
    Dużo prywatnych; najlepszy to Rice.Najbardziej znany A@M tzw Aggies- Rolniki.

  160. Panie prof.jest Pan krytycznie nastawiony do USA np do edukacji.Zgoda szkoly publiczne sa marne ale sa tez szkoly publiczne ktore sa na wysokim poziomie.Dlatego rodziny z dziecmi szukaja domow tam gdzie te szkoly sie znajduja.Jezeli tam sie nie mieszka to czesto ludzie oszukuja i podaja falszywe adresy.Ja wysylalem corke do innego dystryktu szkolnego i za 10 lat jej edukacji w tej szkole zaplacilem okolo 50000$.Pozniej dobra szkola srednia ale juz darmowa bo wyniki ze szkoly podstwowej otwieraly do niej droge lub egzaminy ,szczegolow nie pamietam poniewaz bylem skoncentrowny na zarabianu pieniedzy a szczegolami zajmowala sie zona.Pozniej edukacja w szkole wyzszej tez nie za darmo.Tak wiec edukacje w USA mozna podzielic na egalitarna i elitarna.Czy to dobrze czy zle to pozostawiam ocenie Pana profesora ktory na tym sie zna.Podaje te kwoty celowo ,zeby Polacy w Polsce docenili swoja darmowa edukacje chociaz nie do konca jest to prawdziwe.

  161. Polska Komunistyczna
    14 stycznia o godz. 22:38

    … czyli Lechu, chazarze, szmaciarzem jesteś, stachanowcem klawiatury gadającym sam z sobą… paskudny typ…

  162. Cadyk z Ger
    14 stycznia o godz. 22:16
    Te dane czerpałeś tabelki, której tytuł brzmi :
    „Ofiary umyślnego zabójstwa na 100 000 mieszkańców. Z UNODC”
    Ale to chyba nie dotyczy ludzi bo w takim przypadku oznacza, że rocznie mamy w USA ok. 60 mln ofiar a średnio co szósty Amerykanin jest mordercą.Jeśli wskaźnik ten utrzymywałby się stale, to po 10-ciu latach zostanie ich już tylko 75 mln a po 50-ciu nieco ponad 43 tys. !
    UNODC to onz-towskie Biuro d.s. Narkotyków i Przestępczości zatem zapewne nie chodzi tu o zabójstwa lecz o przestępstwa!

  163. Mauro Rossi 14 stycznia o godz. 22:29‎
    Przewaga Rzymu nad Grecją była w zasadzie tylko organizacyjno-militarna a nie kulturalna w ‎sensie „wyższa kultura rozumiana jako wybitna twórczość artystyczna”. Rzym to była przecież ‎głównie architektura, drogi, prawo i sztuka wojskowa oraz wystawne przestawienia dla plebsu, ‎natomiast rzeźba i malarstwo nie rozwinęły się tam bardziej niż w Grecji (np. kopiowano greckie ‎posągi), a literatura i filozofia cofnęły się w Rzymie w porównaniu do np. Homera czy Platona. ‎Lukrecjusz tłumaczył się np. dlaczego pisze swój filozoficzny poemat „O naturze wszechrzeczy” ‎w „barbarzyńskiej” łacinie zamiast w „kulturalnej” grece. Itp. Itd.‎
    ‎14 stycznia o godz. 22:04‎
    Odwaga na wojnie, w odróżnieniu od odwagi cywilnej, jest tania i jest ona na ogół domeną osób ‎mało myślących, o niskiej inteligencji. Jak to więc już napisałem, mądrzy Żydzi z reguły nie ‎emigrują do Izraela, m. in z tego powodu, aby niepotrzebnie nie zginąć albo zostać kalekami w ‎brudnych, agresywnych wojnach toczonych przez ów Izrael. Na koniec – najgorzej to wcale nie ‎jest umrzeć na wojnie, ale stać na niej dożywotnim kaleką, a o czym przekonali się np. dość ‎liczni Polacy, którzy wstąpili do US Army aby dostać obywatelstwo USA, a po czym wysłano ‎ich np. do Wietnamu.‎

  164. Mauro Rossi 15 stycznia o godz. 0:00‎
    A czego się spodziewasz? Przecież niemalże każdy stara się propagować swoje własne, „jedynie ‎słuszne” poglądy, a ocenzurować (jeśli tylko może) poglądy niezgodne z jego własnymi. ‎Ponieważ cenzurę sprywatyzowano w Polsce roku 1989, to teraz mamy różne cenzury – nie ‎tylko państwową jak dawniej, ale także np. kościelną, „gejowską’ (lobby LGBTQ+ etc.), ‎‎„ekologiczną”, syjonistyczną etc. etc.‎
    Natomiast ocena, co blokować, a co nie, zawsze jest subiektywna, ale przecież nikt nie musi ‎korzystać z Pejsbuka, Ćwierkacza etc. To są zresztą media prywatne, a więc ich właściciele ‎mogą z nich usuwać to, co tylko zachcą – tzw. święte prawo własności, będące jednym z filarów ‎kapitalizmu. Poza tym, to, jak to już pisałem – to są fikcyjne, nawet nie papierowe, a na 100% ‎wirtualne dolary, bez pokrycia w realnych dobrach czy usługach. Tragedią jest zaś, że ‎gospodarka USA opiera się dziś na takich „Ćwierkaczach” czy też innych „Pejsbukach”. :-(‎

  165. Mr Hyde 14 stycznia o godz. 23:38‎
    Ja też jestem bardzo krytyczny wobec USA, ale też jestem, tak jak Ty, zdecydowanym ‎przeciwnikiem potępiania w czambuł wszystkiego co amerykańskie.‎
    Co do Francuzów, to Niemcy traktują ich zupełnie inaczej niż Polaków, gdyż np. Niemcy ‎Zachodnie i Francja wchodziły w skład Cesarstwa Rzymskiego i Państwa Karola Wielkiego. Stąd ‎też nawet w ramach III Rzeszy, Francuzi mówili by dalej po francusku a Niemcy by się uczyli ‎tego języka, w odróżnieniu od języka polskiego, którym oni zawsze gardzili.‎

  166. Mauro Rossi 14 stycznia o godz. 23:15‎
    Bzdura. Wszędzie w stosunkach międzynarodowych liczy się tylko Real Polityk oparta na sile: ‎militarnej czy ekonomicznej. Poza tym, to w kapitalizmie nie ma społeczeństwa, a są tylko ‎jednostki i rodziny (M. Thatcher), a władzy słuchają się bezkrytycznie tylko naiwni albo z nią ‎związani, ale ci ostatni to też nie do końca. W ustrojach klasowych, a takie przecież mamy dziś ‎na całym świecie, władza reprezentuje interesy klasy panującej, a nie ludu, a więc nie tylko w ‎PRL-u, ale i w I czy II oraz obecnej, czyli III RP, lud nie czuje więc, aby władza brała pod ‎uwagę jego interesy.‎
    Poza tym, to nie ma dziś polskich elit, a są tylko elity polskojęzyczne, reprezentujące obce nam ‎Polakom interesy – dziś interesy tzw. Zachodu.‎
    Ów „pęd do zaszczepienia się poza kolejnością” to jest zaś wynik pro-szczepionkowej ‎propagandy – media stojące na straży interesów zachodnich firm farmaceutycznych chcą w nas ‎wmówić, że owe szczepionki są dobrem deficytowym, o które warto się bić, a tak naprawdę, to ‎władza chce na nas te szczepionki przetestować, a wiadomo, że test jest tym lepszy ‎‎(dokładniejszy, bardziej wiarygodny etc.), im więcej obejmuje on jednostek.‎
    Na koniec – wszędzie na świecie liczą się głównie znajomości i układy, szczególnie zaś w fazie ‎schyłkowej danego ustroju – dziś w fazie schyłkowej światowego kapitalizmu.‎

  167. Mauro Rossi 15 stycznia o godz. 0:00‎
    Poprawnie – po zablokowaniu konta Trumpa, rynkowa wycena akcji Twittera spadła na giełdzie ‎o 2,5 mld wirtualnych czyli giełdowych dolarów. ;-)‎

  168. Mauro Rossi
    14 stycznia o godz. 23:15
    No, to jest dobra uwaga Bartosiaka, że: „Polskie elity i celebryci ufają zakorzenieniu „systemu międzynarodowemu” w wartościach.”, a z drugiej strony, że: ” [ wartości ] w kontekście powinności wobec wspólnoty tym państwem objętej wartości jako zasady funkcjonowania są niezmiernie istotne”, przy czym to słowo wartości ma dość duży zakres znaczeniowy w tym kontekście. Nie jest to jednak nowatorska uwaga. W gruncie rzeczy od dawna mówi się o deficytach tzw. demokracji partycypacyjnej, ale ci którzy o tym mówią nie potrafią określić, jak ten stan rzeczy zmienić, gdyż w tym przypadku trzeba by analizować obowiązki w tym zakresie samego społeczeństwa, jak i jego elit. Elity zaś jak widać lubią postępować po chamsku tłumacząc się, że mają przecież do czynienia z chamami (czyli społeczeństwem) i inaczej się nie da. Nie jest to jednak prawda, gdyż elity postępują po chamsku, ponieważ chcą się szybko wzbogacić kosztem społeczeństwa, albo mieć inne przywileje. Co m. in widać z przypadku zaszczepienia się celebrytów. Trzeba jednak widzieć i to, że elity PiS nie są żadną nową i inną jakością pod tym względem. Pisałem tutaj jednostronnie napisanym prawie dla władzy w korporacjach prawnych na przykładzie korporacji doradców podatkowych. Tutaj instrumentalizacja człowieka ma wymiar karykatury i nie raz po prostu śmieję się z prawnych rozwiązań i samej praktyki, bo jest tak idiotyczna, a przez to tak zabawna. Elity PiS tutaj nie widzą problemu, gdyż urzędnicy państwowi korzystają z systemu zarabiania pieniędzy, wytworzonego tą legislacją i praktyką. A jakościowo to nie jest nic innego od praktyk na których opierała się tzw. złodziejska reprywatyzacja warszawska.

  169. Mauro Rossi 14 stycznia o godz. 22:04‎
    Lepiej jest być żywym i zdrowym tchórzem niż martwym albo ciężko rannym bohaterem. ‎Najwięksi tchórze siedzą zaś z reguły w sztabach i wysyłają na bój nie siebie, ale innych ‎żołnierzy.‎
    ‎„One of the oldest observations in the social sciences is that lower-ranking individuals ‎experience a greater risk of death than higher-ranking individuals. That phenomenon is ‎virtually universal through time and space and persists whether rank is measured by income, ‎education, or occupational prestige. US military deaths in Iraq present a clear example of this ‎relationship. (…) In the Army, those in the rank of Private First Class have a death risk that is ‎‎3.45 times greater than the combined category of Major, Colonel, and General. In the Marines, ‎Lance Corporals have a death risk that is 4.81 times greater than that of Major/Colonel/General.‎
    In the Army, enlisted men have 40% higher mortality than officers; in the Marines, the ‎differential is 36%. The excess mortality of enlisted men is diminished by the high mortality of ‎the lowest-ranking officers, Lieutenants, who are typically the leaders of combat patrols. Army ‎Lieutenants have the highest mortality of any rank in the Army, 19% higher mortality than all ‎Army troops combined. Marine Lieutenants have 11% higher mortality than all Marines. But the ‎single highest mortality group in any service consists of Lance Corporals in the Marines, whose ‎death risk is 3.3 times that of all troops in Iraq.”‎
    https://repository.upenn.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1000&context=psc_working_papers
    Podobnie jest zawsze na innych frontach i wojnach.‎
    Szalom!

  170. Cadyk z Ger,
    A ty tu robisz za jakiegoś moderatora? Tego pochwali, tamtego zgani – wszystkowiedzący samozwańczy zarządca się znalazł. Wal się egocentryku.

  171. Cadyk z Ger

    14 stycznia o godz. 22:16

    „Zabójstwa na 100 tys., osób:‎
    ― USA 16214‎
    ― UK 809‎
    ― … Polska 277‎”.

    Jesteś pewien, że na 100 tys. mieszkańców jest ponad 16 tys. zabójstw w USA i 277 w PL? Absolutnie?

    Policzmy, w PL byłoby więc 2770 zabójstw na 1 milion, czyli 105 260 na 38 mln. Każdego roku. Fantastyczna liczba.

    Policzmy dla USA. Według twoich rachunków jeśli na 100 tys. mieszkańców jest 16214 zabójstw rocznie to 1 milion mieszkańców byłoby tam 162 140, czyli na 326 mln mieszkańców USA mamy ponad 52 miliony zabójstw. Każdego roku.

    A mówi się, że cadykowie są dobrzy w matematyce i myśleniu abstrakcyjnym. 🙂

  172. Mauro Rossi 14 stycznia o godz. 22:04‎
    Po polsku: „Jedną z najstarszych obserwacji w naukach społecznych jest to, że żołnierze niższej ‎rangi doświadczają większego ryzyka śmierci niż osoby o wyższej randze. Zjawisko to jest ‎praktycznie uniwersalne w czasie i przestrzeni i utrzymuje się niezależnie od tego, czy ranga ta ‎jest mierzona dochodami, wykształceniem czy prestiżem zawodowym. Śmiertelność żołnierzy ‎amerykańskich w Iraku stanowi wyraźny przykład tego związku. (…) W US Army (siłach ‎lądowych) żołnierze w stopniu szeregowego po przysiędze (Private First Class) mają 3,45 razy ‎większe ryzyko śmierci niż łącznie majorzy, pułkownicy i generałowie(czyli starsi oficerowie i ‎generalicja). W US Marines (piechota morska) ryzyko śmierci młodszego kaprala (z grubsza ‎odpowiednik starszego szeregowca w WP) jest 4,81 razy większe niż w przypadku starszego ‎oficera czy generała.‎
    W armii rekruci ( Private in pay grade E-1) mają o 40% wyższą śmiertelność niż oficerowie; w ‎Marines różnica ta wynosi 36%. Nadmierną śmiertelność świeżo zaciągniętych żołnierzy ‎zmniejsza wysoka śmiertelność najniższych rangą oficerów czyli poruczników, którzy są ‎zazwyczaj przywódcami patroli bojowych. Porucznicy w mają najwyższą śmiertelność spośród ‎wszystkich stopni w armii, 19% wyższą śmiertelność niż wszystkie oddziały armii razem wzięte. ‎Porucznicy piechoty morskiej mają o 11% wyższą śmiertelność niż wszyscy marines. Ale ‎pojedyncza grupa o najwyższej śmiertelności w jakiejkolwiek służbie składa się z młodszych ‎kaprali żołnierzy piechoty morskiej, których ryzyko śmierci jest 3,3 razy większe niż wszystkich ‎żołnierzy w Iraku.”‎

  173. Panie Profesorze!
    Dlaczego atakując systemy polityczne napada Pan na moją wiarę czyli: zorganizowaną mitomanię z maniakami wszelkiej maści. Dalej szydzi Pan z Boga Ojca, który faktycznie wszystko nam daje: „Więc nie waż się go zdradzić, bo Pan Jezus pośle cię tam, gdzie jest miejsce dla lewaków i zdrajców ojczyzny”.

    Kończąc wszystko bluźnierstwami: „Buciory na stół, szklanka wódy, ogórasek i podkasana góralka. A na ścianie panbuczek na krzyżyku. Krucafuks! Żyć, nie umierać!”
    Wyjaśnię, że Ponbóczek (po polsku Pan Bóg) dla zmyłki napisał Pan panbuczek…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  174. Po małych poprawkach”
    „‎„Jedną z najstarszych obserwacji w naukach społecznych jest to, że żołnierze niższej rangi ‎doświadczają większego ryzyka śmierci niż osoby o wyższej randze. Zjawisko to jest ‎praktycznie uniwersalne w czasie i przestrzeni i utrzymuje się niezależnie od tego, czy ranga ta ‎jest mierzona dochodami, wykształceniem czy prestiżem zawodowym. Śmiertelność żołnierzy ‎amerykańskich w Iraku stanowi wyraźny przykład tego związku. (…) W US Army (siłach ‎lądowych) żołnierze w stopniu szeregowego po przysiędze (Private First Class) mają 3,45 razy ‎większe ryzyko śmierci niż łącznie majorzy, pułkownicy i generałowie (czyli starsi oficerowie i ‎generalicja). W US Marines (piechota morska) ryzyko śmierci młodszego kaprala (z grubsza ‎odpowiednik starszego szeregowca w WP) jest 4,81 razy większe niż w przypadku starszego ‎oficera czy generała.‎
    W armii USA rekruci (Private in pay grade E-1) mają o 40% wyższą śmiertelność niż oficerowie; ‎w Marines różnica ta wynosi 36%. Nadmierną śmiertelność świeżo zaciągniętych żołnierzy ‎zmniejsza wysoka śmiertelność najniższych rangą oficerów czyli poruczników, którzy są ‎zazwyczaj przywódcami patroli bojowych. Porucznicy mają najwyższą śmiertelność spośród ‎wszystkich stopni w armii i o 19% wyższą śmiertelność niż wszystkie oddziały armii razem ‎wzięte. Porucznicy piechoty morskiej mają o 11% wyższą śmiertelność niż wszyscy marines. ‎Ale pojedyncza grupa o najwyższej śmiertelności w jakiejkolwiek służbie składa się z ‎młodszych kaprali żołnierzy piechoty morskiej, których ryzyko śmierci jest 3,3 razy większe niż ‎wszystkich żołnierzy w Iraku.”‎

  175. Zachód nas poucza, a tymczasem na Zachodzie:
    Rząd Holandii podał się do dymisji. W tle raport o oszustwach i wyłudzeniach zasiłku
    W raporcie wykazano, że w większości przypadków urzędnicy uznawali nawet brak jednego podpisu czy błąd w formularzu za próbę oszustwa i wyłudzenia zasiłku na dziecko. Tysiące rodzin poddano natychmiastowej egzekucji komorniczej i nakazano im zwrot środków. W wielu przypadkach doprowadziło to do utraty nieruchomości, rozpadu rodzin czy poważnych kryzysów osobistych.
    Autorzy raportu wskazują, że winę za skandal ponoszą zarówno urzędnicy socjalni, jak i przedstawiciele rządu oraz wymiaru sprawiedliwości. W ubiegłym roku rząd Niderlandów przeznaczył ponad 500 milionów euro na odszkodowania dla rodzin dotkniętych bezprawnymi egzekucjami. Oznacza to, że średnio każda z nich otrzyma 30 tysięcy euro.
    Mark Rutte pełnił funkcję premiera od 2010 roku. Pozostanie do czasu wyłonienia nowego rządu po wyborach zaplanowanych w Holandii na 17 marca.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26690456,holandia-po-oskarzeniach-obywateli-o-oszustwa-socjalne-rzad.html#s=BoxOpMT
    Komentarze:
    – Tak przy okazji ten rząd był bardzo zmartwiony stanem praworządności w Polsce.
    – Holender Frans Timmermans w tej samej manierze bardzo chętnie oskarżał Polaków – podjudzanych przez obecnych członków Koalicji Obywatelskiej.
    – a zachodnia „demokracja” to raj podatkowy, czyli jak wolisz paser podatkowy. Przychylny dla podatkowych kombinatorów z „górnej pułki” ale równocześnie parszywy dla zwykłego obywatela. To trochę tak jak u nas za don donka, vincent mówił że „piniendzy nima i nie będzie” ale miliard nie dozwolonej pomocy publicznej dla kulczyka to sie znalazły.

  176. Mr Hyde
    14 stycznia o godz. 23:38

    Wykorzenienie, wynarodowienie, pozbawienie tradycji, języka, nigdy nie miało miejsca w realu, dotyczacego wiekszej populacji.
    Udawało się to jedynie dzięki wybiciu do nic nieznaczących setek, czy tysiecy grup etnicznych.
    Co z kolei powiodło się jedynie Brytyjczykom i Hiszpanom.

    Natomiast narzucenie języka zdobywcow ludom podbitym, jest normą.
    Przecież służba domowa i pracownicy muszą znać jezyk pana i dyspozycje wydawane przez niego.
    I tu mamy jezyk angielski w czołówce…..

    Ciekawe, kiedy ten prymat zostanie złamany?
    Wowczas nastanie NOWA ERA…

  177. Mauro Rossi
    14 stycznia o godz. 23:15

    Powielasz jakieś medialne fikcje….

    Bartosiak siedzi w kieszeni fundacji, bodaj Potomac.
    Szczeka za pensję.
    Choć czasem rozsądne myśli też wygłasza.

    Tzw. „Społeczność międzynarodowa” to kundelki szczekające na rozkaz Waszyngtonu, siedzace w jego obszernej kieszeni.
    Liżące klamki Białego Domu.
    Wyjątki sa bardzo nieliczne i ostro tepione.

    Monopol w przekazywaniu informacji, skutkuje tak jak widać.
    Zuckenberg krolem cenzorow, miarą wszechrzeczy, wzorcem z Sevres prawdy i obiektywizmu.
    Bliższe jest to wzorcom dwojmyślenia i myslozbrodni, niż wolności słowa.

  178. Izraelczycy „grupą badawczą” dla Pfizera
    Izrael bardzo szybko zawarł porozumienie z Pfizerem (i innymi producentami). Zobligował się w nim, że w zamian za priorytetowe i pokaźne dostawy szczepionek (w najbliższych tygodniach nawet 400-700 tys. dawek tygodniowo, czyli więcej niż czterokrotnie ludniejsza Polska) udostępni koncernowi szczegółowe dane statystyczne o osobach zaszczepionych. Chodzi o dane m.in. o wieku, płci czy historii chorób osób zaszczepionych oraz skutkach ubocznych i skuteczności szczepionki. Władze kraju same miały zaoferować taki „deal” koncernom farmaceutycznym – szybki dostęp do szczepionki w zamian za bycie „modelowym”, „pilotażowym” krajem.
    https://next.gazeta.pl/next/7,173953,26688859,izrael-swiatowym-liderem-szczepien-ludnosci-dlaczego-idzie.html#s=BoxOpImg3

  179. wd-59 15 stycznia o godz. 18:09
    Tak, Mauro Rossi powiela jakieś medialne fikcje, a tzw. „Społeczność międzynarodowa” to nic innego jak tylko kundelki szczekające na rozkaz Waszyngtonu, siedzące w jego obszernej kieszeni finansowanej przez wiadomo czyj kapitał i liżące klamki Białego Domu. Wyjątki są zaś bardzo nieliczne i ostro tępione.
    Szalom! 🙂

  180. Sorry, apologeta to NIE jest „dezerter” a inna sekta, czyli rzymska.
    Szalom! 🙂

  181. Mauro Rossi 15 stycznia o godz. 13:44‎
    Powtarzam: według ‎https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_intentional_homicide_rate
    Zabójstwa na 100 tys. osób (w oryginale Intentional homicide victims per 100,000 inhabitants. ‎From UNODC – United Nations Office On Drugs and Crime):‎
    Kraj Na 100 tys. Ogółem ‎
    USA 4.96 16214‎
    Kanada 1.76 651‎
    UK 1.20 809‎
    Francja 1.20 770‎
    Niemcy 0.95 788‎
    Polska 0.73 277‎
    Hiszpania 0.62 290‎
    Italia 0.57 345‎
    Japonia 0.26 334‎
    Tytuł tablicy jest zaś mylący – powinno być „Intentional homicide victims”.‎
    Ponadto, to więcej policji wcale nie oznacza więcej bezpieczeństwa, a na ogół znacznie mniej, ‎podobnie jak „bezpieczeństwo” oparte na posiadaniu broni, które oznacza, że szansa na ‎zastrzelenie obywatela przez policjanta czy innego obywatela jest w USA znacznie wyższa niż w ‎Europie – zabójstwa z użyciem broni jako odsetek wszystkich zabójstw:‎
    USA 73%‎
    Kanada 38%‎
    Australia 13%‎
    UK 3%‎
    Dane FBI – więcej np. tu: https://www.bbc.com/news/world-us-canada-41488081‎

  182. Mr Hyde 15 stycznia o godz. 2:06
    Tak, Każdy forumowicz ma prawo zamieścić swój wpis. Ale nie każdy forumowicz o tym wie…

  183. Mauro Rossi 15 stycznia o godz. 0:00
    Mnie tu z też czasami ocenzurują. C’est la vie, jak to mówią u nas w Ger.
    Szalom!

  184. feran 15 stycznia o godz. 3:38‎
    Sorry za te wszystkie moje złośliwości, ale taka bywa cadykowa natura. Ger to jest zaś inaczej ‎Góra Kalwaria – kiedyś był to bardzo ważny sztetl (żydowskie miasteczko), a ówczesny Cadyk ‎ufundował nawet do niego kolej żelazną (rozstaw szyn 1 metr) z Warsze czyli z Warszawy. Do ‎dziś zachował się w całości tylko fragment tej kolei na trasie Piaseczno-Grójec, a pociągi ‎turystyczne docierają obecnie z Piaseczna tylko do Tarczyna.‎
    Szalom!‎

  185. impeacher ‎15 stycznia o godz. 7:58‎
    To było ad personam, ale co masz do powiedzenia ad rem?‎

  186. marek1959 15 stycznia o godz. 7:06‎
    Nigdzie na świecie nie ma darmowej edukacji, a tylko bywa edukacja finansowana ze skarbu ‎państwa, czyli z dochodów podatników w przypadku państw z gospodarką rynkową.‎

  187. feran 15 stycznia o godz. 6:26‎
    Wybacz, ale edukacja, a szczególnie zaś wyższa, to raczej nie jest twój „cup of tea”.‎

  188. feran 15 stycznia o godz. 6:08‎
    OK, ale jeśli ktoś nie ma tego ubezpieczenia? Też go przyjmą w Texasie (generalnie w US of A) ‎do szpitala, nawet dobrego, np. uniwersyteckiego, ale tylko jako królika do przeprowadzania na ‎im doświadczeń i jako żywy manekin czyli eksponat, pomoc naukową etc. do kształcenia ‎lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych. Kiedy złamałem rękę na nartach, to w (bardzo ‎zresztą dobrym) szpitalu w St. Paul pierwsze pytanie było „czy jestem ubezpieczony?”, a nie ‎‎„co mi dolega?”. Na szczęście byłem ubezpieczony i to dobrze…‎
    Pozdr.‎

  189. feran 15 stycznia o godz. 5:59‎
    To się nazywa zasiłek socjalny – nie mylić z zasiłkiem dla bezrobotnych. W USA chodzi zaś ‎głownie o to, aby pomóc farmerom w zbyciu ich produktów, czyli głównie żywności, a nie o ‎pomoc dla ubogich mieszkańców Texasu a generalnie USA. Sklepy, gdzie przeważa klientela z ‎owymi „znaczkami” odróżniam zaś w USA na pierwszy rzut oka, co nie jest zresztą trudne, ‎gdyż nie ma ich w lepszych dzielnicach.‎

  190. feran 15 stycznia o godz. 5:35‎
    Tylko państwo w stanie upadku traci kontrolę na swoimi granicami i przepływem przez nie osób ‎i towarów.‎

  191. feran 15 stycznia o godz. 5:18‎
    A skąd władze Teksasu czy USA wiedzą, ile kto ma pieniędzy schowanych np. w materacu u ‎swojej ciotki np. w Meksyku czy u wujka np. w banku szwajcarskim?‎

  192. feran 15 stycznia o godz. 4:51‎
    No cóż – trzeba było wyemigrować tam gdzie ja, czyli tam gdzie dawali legalnym imigrantom ‎edukację na koszt państwa czyli podatników, np. do Australii. Ja tam ukończyłem dwa ‎uniwersytety jako stypendysta – najpierw rządu stanowego a później federalnego. Tyle, że ‎musiałem najpierw zdać konkursowy egzamin i to po angielsku.‎

  193. Polska socjalistyczna 15 stycznia o godz. 4:16‎
    Tak, można na Amerykę spojrzeć z różnych stron i zauważyć tamże także i cechy ciekawe i ‎dobre, jak to u każdego, i bez wyjątku, a więc rzeczywiście sprawiedliwa ocena jest tu mocno ‎utrudniona. Ale ja też spoglądam na Jankesów przez pryzmat czarnych niewolników ‎dostarczanych z Afryki do Texasu w łańcuchach pod pokładami okrętów, przez pryzmat ‎wymordowania Bizonów (takich samych ludzi jak ja), przez pryzmat Święta 1 Maja wyrosłego z ‎krwi wyzyskiwanych robotników w Chicago, przez pryzmat dziewczynki porwanej kilkadziesiąt ‎‎(kilkaset?) metrów w górę przez wir ogniowy w Dreźnie, przez czarne ludzkie plamy na murach ‎Nagasaki, przez zatrute mleko matek Wietnamek karmiących niemowlęta po ataku chemicznym ‎i tuż przed spaleniem napalmem i również przez pryzmat 10-tonowej bomby „Matki Wszystkich ‎Bomb”, zrzuconej przez Rudego Bandytę w Afganistanie w roku 2017. Itp. Itd.‎
    Poza tym, to Edison był biznesmenem a nie wynalazcą – wynalazcami byli zas np. Tesla, ‎Westinghouse czy Ford. Turinga zniszczono w UK z powodu jego niestandardowych preferencji ‎seksualnych i jego głupoty życiowej, ale to jest temat na osobną dyskusję. Wyprawa NASA na ‎Księżyc była zaś w 100% propagandowa, gaz z USA jest najdroższy ze wszystkich możliwych, ‎rakiety Patriot są skuteczne tylko na rakiety pierwszej generacji a Einstein był niemieckim ‎Żydem a nie Amerykaninem. Etc. etc.‎
    I zgoda, że gdyby III Rzesza wygrała wojnę, to skończyło by się na zniemczeniu Słowian, ‎szczególnie zaś zachodnich i południowych. Słowianie są zresztą na ogół bardziej aryjscy niż ‎Niemcy, którzy są na ogół blondynami jak Hitler, smukli jak Goering i wysocy oraz sprawni ‎fizycznie jak Goebbels. Poza tym, to pod koniec wojny Niemcy zaczęli otwierać szkoły wyższe ‎dla Polaków, np. de facto politechniki w Warszawie i Lwowie. W Warszawie wykładał na takiej ‎uczelni prof. Groszkowski, a we Lwowie prof. Banach. Hans Frank utrzymywał w Krakowie ‎jedną z najlepszych wówczas orkiestr symfonicznych: w okresie wojennym, na rozkaz ‎Generalnego Gubernatora Hansa Franka w lipcu 1940 roku powstała orkiestra pod nazwą ‎Filharmonia GG (Generalnego Gubernatorstwa). Składała się ona z polskich muzyków ‎zawodowych (wybitni instrumentaliści, profesorowie szkół muzycznych, byli członkowie ‎Filharmonii Poznańskiej i Warszawskiej). Jedynym Niemcem w zespole był koncertmistrz I ‎skrzypiec, Fritz Sonnleitner. Orkiestrą dyrygował najpierw Hans Rohr, II dyrygentem był Rudolf ‎Erb. Po nagłej śmierci Rohra stanowisko dyrygenta w roku 1942 otrzymał Rudolf Hindemith ‎‎(brat kompozytora Paula Hindemitha), a w 1944 r. Hans Swarowsky.‎
    Pozdrówka.‎

  194. Tak, to prawda, że od jakichś trzydziestu lat uczestniczę w codziennej mszy tzw. świętej i nigdy ‎nie słyszałem tam ani jednego złego słowa o Narodzie Wybranym, ale to tylko znaczy, że do ‎złych kościołów chodziłem i nawet jeśli chodziłem do dobrych kościołów, to nic nie ‎zrozumiałem z tego, co tam o tymże Narodzie Wybranym mówiono, gdyż przecież prawie cały ‎Stary Testament bardzo źle świadczy o owym Narodzie, jako iż jest on głownie jedną wielką ‎kroniką rozmaitych zbrodni, w tym przeważnie morderstw (w tym bratobójstwo i synobójstwo), ‎zboczeń (np. kazirodztwo) czy też znęcania się nad niewolnikami i handlu nimi, a popełnianych ‎przez Starożytnych Izraelitów ku chwale ich plemiennego bożka JHWH.‎
    http://www.wola-boga-ojca.pl
    apologeta czyli teista

  195. Moim głównym bohaterem, w końcowej refleksji do tych wydarzeń na Capitolu jest Jake Angeli.
    Wcielił się w szamana rodowitych Amerykanów.
    Jego przeslanie z Capitolu:
    Bialasy wyp…c do Europy
    Czarnasy wyp..c do Afryki.
    I jedni i drudzy jesteście tu gatunkami inwazyjnymi.
    Ta ziemia jest święta.
    Każde zwierzę, ptak, drzewo i strumyk.
    Jeżeli chcecie tu mieszkać, to musicie to sobie wbić do swoich tępych łbów.
    I jedni i drudzy zainfekowani biblijnym nakazem z epoki brązu- „Idźcie i rozmaczajcie się i czyńcie sobie ziemie poddana”.
    Ta wroga naturze, „Bogu”(inteligencji) i ludzkości mitologia musi przejść do lamusa historii.
    Amen, Awomen, Abison 🙂

  196. apologeta 16 stycznia o godz. 21:33
    OK!

  197. Oczywiste jest, że ja, czyli także Cadyk Prawdziwy i Postępowy, to Izraelowi, czyli temu sztucznemu ‎tworowi brytyjsko-syjonistycznego imperializmu, obcemu ciału na Bliskim Wschodzie i ‎największemu zagrożeniu dla światowego pokoju życzę jak najgorzej, ale Żydom życzę jak ‎najlepiej, choć to oczywiście nic nie da, gdyż oni sami skazali się i to już dawno temu na ‎samozagładę. Obawiam się zaś, że inne rządy mogą pójść drogą izraelskiego i będziemy wtedy ‎mieli rok 1984, ale w „realu” a nie tylko w literaturze i filmie.‎
    Szalom!‎
    https://www.wola-boga-ojca.pl/

  198. Obawiam się też, że Żyd nigdy prawdziwym Polakiem nie zostanie, gdyż zawsze będzie on Żydem, chyba, że ‎wyprze się on wiary i obyczajów swoich żydowskich przodków, ale to oznacza, że wyrzucony ‎on zostanie ze społeczności żydowskiej, a wcale nie gwarantuje to akceptacji przez społeczność ‎polską czy też jakąkolwiek inną nie-żydowską.‎
    https://www.wola-boga-ojca.pl/

  199. Powtarzam, aby nie oskarżano mnie tu o antysemityzm, że wszystkim Semitom, w tym ‎szczególnie zaś Żydom, nawet tym niesemickim czyli pochodzącym od Chazarów, życzę jak ‎najlepiej, choć to oczywiście nic nie da, gdyż oni sami skazali się i to już dawno temu na ‎samozagładę, także emigrując en masse do Izraela – tego sztucznego tworu amerykańsko-‎brytyjskiego imperializmu i odmawiając asymilacji w krajach, gdzie mieszkają oni od setek lat. ‎Ale cóż, do tej zguby wiedzie ich ta ich fałszywa, talmudyczna wiara. Taka jest jednak wola ‎Boga Ojca…‎
    https://www.wola-boga-ojca.pl/‎

  200. Obozy koncentracyjne wracają w Niemczech:‎
    ‎“As the authorities in Germany prepare stricter lockdown measures, some German states are ‎planning guarded quarantine centers for the very few who repeatedly disobey quarantine rules”. ‎‎(NYT)‎
    ‎(„Ponieważ władze w Niemczech przygotowują bardziej rygorystyczne środki ‘blokujące’, ‎niektóre landy planują utworzyć strzeżone ośrodki kwarantanny dla tych, którzy wielokrotnie ‎łamią zasady kwarantanny – NYT).‎
    Przypominam:‎
    Als die Nazis die Kommunisten holten, habe ich geschwiegen;‎
    ich war ja kein Kommunist.‎
    Als sie die Sozialdemokraten einsperrten, habe ich geschwiegen;‎
    ich war ja kein Sozialdemokrat.‎
    Als sie die Gewerkschafter holten, habe ich nicht protestiert;‎
    ich war ja kein Gewerkschafter.‎
    Als sie die Juden holten, habe ich nicht protestiert;‎
    ich war ja kein Jude.‎
    Als sie mich holten, gab es keinen mehr, der protestierte.‎
    ‎(Najpierw przyszli po komunistów, ale się nie odezwałem,‎
    bo nie byłem komunistą.‎
    Potem przyszli po socjaldemokratów i nie odezwałem się,‎
    bo nie byłem socjaldemokratą.‎
    Potem przyszli po związkowców, i znów nie protestowałem,‎
    bo nie należałem do związków zawodowych.‎
    Potem przyszła kolej na Żydów, i znowu nie protestowałem,‎
    bo nie byłem Żydem.‎
    Wreszcie przyszli po mnie, i nie było już nikogo, kto wstawiłby się za mną.‎
    ‎(Martin Niemöller, 1892-1984, niemiecki pastor luterański; wiersz napisany w obozie w Dachau ‎w roku 1942).‎
    Ponieważ nie mam możliwości zweryfikowania tego, czy ta Covidowa epidemia jest rzeczywista, ‎czy też jest ona tylko pretekstem, aby ograniczyć nasze prawa obywatelskie, to obawiam się, że ‎władze nie tylko w Niemczech mogą jej użyć jako pretekstu do odebrania swym poddanym ‎resztek ich praw obywatelskich i ludzkich (tzw. praw człowieka i obywatela).‎

css.php