Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Szpital

23.01.2021
sobota

Jak PiS z cywilizacją śmierci w GB walczy

23 stycznia 2021, sobota,

Oszalały i oczadziały niczym pijany rycerz na krwawej krucjacie polski rząd lata z brzytwą po Wielkiej Brytanii. Niczym Don Kichot wjeżdża na dyplomatycznym rumaku w głąb wrogiego terytorium niewiernych, aby wyrwać z krwawych objęć cywilizacji śmierci walczącego o życie rodaka, którego bezduszna, pogańska władza chce odciąć od urządzeń podtrzymujących jego święte, bo polskie życie.

Wielka akcja ratownicza trwa! Walczący z cywilizacją śmierci polski patriota właśnie otrzymał paszport dyplomatyczny, a także wspaniały wyrok polskiego sądu, zgodnie z którym został ubezwłasnowolniony. Pierwszy w dziejach ubezwłasnowolniony dyplomata ma zostać na powrót podłączony gdzie trzeba, a następnie uwolniony z morderczych łap zdradzieckiej żony i córki, które zgodziły się z propozycją lekarzy, aby zakończyć uporczywe leczenie męża i ojca, następnie zaś uwieziony z Wielkiej Brytanii prosto do słynnej kliniki „Budzik”, gdzie za wstawiennictwem Matki Bożej Wiecznie Dziewicy Królowej Polski zostanie wybudzony i przywrócony na łono biało-czerwonej drużyny oraz Kościoła świętego.

Gorzka jest moja ironia, lecz całkiem na miejscu. O absurdalnej, hucpiarskiej akcji, w której przedmiotem propagandowej manipulacji jest umierający człowiek, językiem krucjaty przeciwko „cywilizacji śmierci” mówią w mediach organizujący ją wysocy urzędnicy MSZ. Nie mam słów na określenie tego ideologicznego szaleństwa, ignorancji i dyplomatycznej błazenady, którą tu się odgrywa. Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Warchoł, min. Krzysztof Szczerski z Kancelarii Prezydenta, a nawet marszałek Sejmu Elżbieta Witek rzucili się bronić Polaka przed – jak wyraził się abp Gądecki, który również wysmarował swoją epistołę do kogo trzeba – „śmiercią głodową”.

Ideologiczna histeria, podbudowana najbardziej prostacką propagandą bigoteryjnej karykatury bioetyki, którą Kościół katolicki tumani opinię publiczną od dekad, oraz żądzą taniego poklasku wśród gminu, prowadzi do tego, że wystawia się na szwank powagę państwa polskiego w dziedzinie, w której nawet najbardziej niepoważne państwa starają się zachować twarz. Oto dokonuje się jawnego nadużycia instytucji dyplomaty (i paszportu dyplomatycznego), aby za pomocą tego taniego oszustwa odwrócić skutki wyroków brytyjskich sądów kilku instancji, które odrzuciły skargę matki i siostry chorego na decyzję lekarzy o zakończeniu leczenia.

Polak miał w listopadzie zawał, w wyniku którego znalazł się w stanie wegetatywnym. Kilka tygodni temu lekarze uznali, że intensywną terapię oraz odżywanie pacjenta należy zakończyć, zapewniając mu opiekę paliatywną i pielęgniarską. Jest to rutynowe postępowanie – każdego dnia setki ludzi na całym świecie odłączane są od urządzeń podtrzymujących funkcje życiowe, dzięki czemu mogą spokojnie umrzeć. Decyzje takie podejmuje się kolegialnie, w oparciu o bardzo ścisłe kryteria medyczne. Czasami (raz na wiele tysięcy przypadków) dochodzi do konfliktów z rodziną lub częścią rodziny pacjenta i wtedy zgodę na odłączenie musi wydać sąd.

Prawie zawsze powodem opozycji rodziny jest fakt, że pacjent wykazuje mimowolne ruchy (np. gałek ocznych), i prawie zawsze sąd przychyla się do opinii lekarzy (bo na jakiej niby innej podstawie ma wyrokować?), zezwalając na odłączenie, a jednocześnie cierpliwie wyjaśnia rodzinie, że fakt poruszania przez pacjenta oczami czy innymi częściami ciała nie oznacza, że jego mózg działa. Jeśli rodzinie to nie wystarczy, dochodzi do apelacji, a przed drugą rozprawą pacjenta na powrót się podłącza.

Wyrok w apelacji jest chyba zawsze (mogę się mylić) zgodny z wyrokiem pierwszej instancji. Na tym sprawa się kończy (bądź następuje nieskuteczna apelacja do sądu najwyższej instancji). Dzięki temu, że takie historie można sprzedać masom jako „walkę o życie” kogoś, kogo „lekarze chcą zabić”, szalenie interesują się nimi media. To zadziwiające, że choć wszystkie te sprawy są podobne, ludzie wciąż się tym ekscytują. I wciąż nie mogą zaufać lekarzom! Wolą ufać oszczerczym, haniebnym słowom księży, którzy plotą coś o śmierci głodowej i cywilizacji śmierci.

Los Polaka nie zależy od błazeństw polskiego rządu, którego tępa bigoteria i egzotyczna ignorancja może co najwyżej zabawiać czytelników szóstych stron brytyjskich tabloidów. Nie pomoże też paszport dyplomatyczny. Ten człowiek umrze, bo tak powiedzieli lekarze. Nikt też nie zmusi brytyjskich lekarzy do poniżania pacjenta i sprzeniewierzania się zasadom sztuki lekarskiej poprzez powrót do uporczywego leczenia. Mogłoby się tak stać wyłącznie w przypadku, gdyby pojawiły się nowe dowody wskazujące, że pacjent życzył sobie być poddawany takiej procedurze. W przeciwnym razie no way! Żadne fiki-miki pisowców i biskupów na nic tu się nie zdadzą.

Jest mi bardzo przykro, że Polak z Wielkiej Brytanii stał się liczmanem w hucpiarskiej hecy urządzanej przez partyjnych bigotów. To kompletny brak szacunku dla umierającego, obraza dla rządu Wielkiej Brytanii, a także dla lekarzy, z których te bezczelne typy robią nieledwie morderców. Och, gdybyż prostacy mieli tę zdolność, aby własne prostactwo i głupotę zobaczyć w ich krzykliwej niekrasie, w której my, ludzie kulturalni i inteligentni, je widzimy! No ale wtedy nie byliby już takimi głupcami.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 149

Dodaj komentarz »
  1. Katechizm Kościoła Katolickiego (1994) w punkcie „Eutanazja” rozdziału „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego” mówi:
    2278 Zaprzestanie zabiegów medycznych kosztownych, ryzykownych, nadzwyczajnych lub niewspółmiernych do spodziewanych rezultatów może być uprawnione. Jest to odmowa „uporczywej terapii”. Nie zamierza się w ten sposób zadawać śmierci; przyjmuje się, że w tym przypadku nie można jej przeszkodzić. Decyzje powinny być podjęte przez pacjenta, jeśli ma do tego kompetencje i jest do tego zdolny; w przeciwnym razie – przez osoby uprawnione, zawsze z poszanowaniem rozumnej woli i słusznych interesów pacjenta.

  2. Sprawę wrednego zamachu Brytyjczyków na życie nowomianowanego bohatera narodowego należy załatwić prosto. Wysłać po kryjomu komando Gromu, albo podobnej instytucji (ABW z Kamińskim), porwać pacjenta i cichcem sprowadzić do Polski, zawieźć do Kurii, gdzie pod opieką sukienkowych uzdrowi go sam Jędraszewski wznosząc modlitwy do Najwyższego. (I tego w niebie, i tego z Nowogrodzkiej).

  3. No cóż, na oszołomstwo na tle religijnym nie ma, jak to widać i jak na razie, lekarstwa. I co ‎gorsze, to winni są tu także ci lekarze, głównie katolicy, którzy sztucznie przedłużają agonię ‎swoich pacjentów, a to na ogół oznacza zwyczajne znęcanie się nad nimi. I też jest bardzo źle, ‎że niektórzy prawicowi politycy katoliccy chcą zdobyć na tym tanią popularność. :-(‎

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. P.S. Ten „ubezwłasnowolniony dyplomata” na placówce w UK to- najnowszy wynalazek PiS-‎uarów. Kiedy zostanie on opatentowany – nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie?‎

  6. Z pewnością to jest nienajlepsza narracja, taka dość głupia i prostacka. W Polsce potrzeba czegoś innego, niż jakaś nieudana powtórka z sanacyjnych rządów. Oczywiście hasło ratuj Polaka! Jest lepsze niż p…dol Polaka! Czym przez lata zajmowała się dzisiejsza opozycja. Wyzysk pracownika w budżetówce to było groteskowe osiągnięcie tych wszystkich partii w przeszłości. Wysługiwanie się różnym zagranicznym inwestorom przez skorumpowane grupy interesu od rządu po prawników i kierowników przypominało bardziej folwark niż normalne społeczeństwo. I zresztą dalej przypomina. Tym nie mniej dominacja urzędnicza i uprzywilejowanie polityków, oraz działaczy i zmieszanie tego wszystkiego z biznesem, to się nie zmienia wraz z tzw. dobrą zmianą, a dopiero dobrą zmianą byłoby pozbycie się tego dziadostwa.

  7. Trzeba nasłać na Brytyjczyków Rydzyka i jego komanda z metalowymi różańcami.
    Popękają ze śmiechu i oddadzą nam Rodaka.
    To się nie mieści nawet w policyjnej pale.

  8. W Polsce lekarz nie ma nic do powiedzenia, bo nawet chory po wielogodzinnej operacji chirurgicznej zakończonej wyzdrowieniem mówi „dzięki Bogu” – parodia nad parodiami.

  9. Ten problem to dotyczy nas wszystkich.Bo demokracja istnieje w jednym:wszyscy musimy umrzec.

    w USA jakies 30 lat temu zostalo ustanowione prawo DNR;Do Not Resuscitate;Nie Reanimowac Mnie.
    To nie ma nic wspolnego z prawem do samobojstwa w przypadku choroby, na zyczenie-czegos takiego nie ma(wyjatek Holandia i Panstwo Oregon).
    DNR znaczy,ze umierajacemu na powazna chorobe czy wypadek to sie nie intubuje,nie robi masazu serca,nie robi operacji duzych i malych i zywienia dozylnego(moga byc zyly duze i male).
    Wtedy unika sie:szarlatanow i nawiedzonych;eksperymentatorow ktorzy chca cos zrobic bo to moze pomoc w przyszlosci komus tam;uczniom by sie uczyli na tobie(przyszle pielegniarki i paramedycy,a zwlaszcz mlodzi lekarze);i chciwych rozmaitych pracownikow medycyny ktorzy chca wydusic ostatniego $ z ubezpieczenia.

  10. Ponownie polecam uwadze autora blogu kolejne fałszywe wpisy, rzekomo moje, podpisane „Mauro Rossi”. Wszystko wskazuje, że sprokurował je ten sam niezrównoważony osobnik podpisujący się ostatnio jako Teista, zamieszczając swój shit― wpis o godz. 21.09 i później leciał seryjnie ze swoim g**em kolejno: o godz. 21.12– 21.16 – 21.26 – 21.43 – 21.54 oraz o godz. 21.58.

  11. Podstawowe pytanie:kto za to wszystko zaplaci?.
    Kto daje pieniadze temu „Budzik”?

    Pytanie :ile mozna szczepionek na COVID kupic za to i zaszczepic.Ilu ludzi musi umrzec z powodu tego cyrku.Ilu ludzi bedzie bezrobotnych? Ilu straci wszystko?
    Bo z powodu braku szczepionki to tego dojdzie.

    Statystyka Medyczna :istnieje cos takiego :Number To Kill;ilu musze zabic by uratowc jednego.
    Ale Statyska Medyczna to bardzo ciezka do zrozumienia czesc medycyny;aczkolwiek wymagana na egzaminach i nauczana we wszystkich Uniwersytach Medycznych na calym swiecie.

    False positive,False negative.Falszywio dodatni,Falszywio ujemny to chyba kazdy zna.

    Trudno wymagac zrozuminenia statystyki od ludzi,ktorzy sa nisko wyksztalceni.

    Trzeba ustanowic Prawo porzez ustawe ktorego wszyscy musza sie stosowac.To jest zadanie dla Wladzy ustawodawczej czyli Sejm/Kongres/Parlament.
    Najszybciej i najtaniej to robia Prawnicy.I dlatego w Parlamencie USA sa sami prawnicy;niezaleznie od partii czyli grupa trzymajaca wladze.
    Demokraci to partia prawnikow,dla prawnikow przez prawnikow.Republikanie to udaja ,ze maja troche poslow z ludu ale tylko udaja(wicie ,rozumicie).

  12. Tranport do Polski.
    Jak?
    Ambulans?
    Samolot? Jak tak to jaki:rejsowy,wojskowy ,prywatnie wnajety jet(czyli maly odrzutowiec to ewakuacji medycznej ;jest takich bardzo duzo;nawet niektore ubezpieczenia w US pokrywaja to).
    Jak rejsowy to Kapitan samolotu na pewno odmowi „wejscia na burte”( embark) takiemu pasazerowi,Kapitan ma olbrzymie prawa w tym zakresie( bo ryzyko nieszczescia dla innych pasazerow i zalogi i samolotu zwieksz a sie znacznie).
    Wojskowy ewakuacyjny: czy PL ma duzo takich samolotow;czy jakis polski zolnierz zginie bo nie bedzie dla niego miejsca?(bo samolot jest zajety).
    Jet: kto za to zaplaci?Marszlek na spolke z arcybiskupem?

  13. W takich przypadkach konflikt z rodzina (jaka by nie byla ;dalsza czy blizsza) jest zagawrantowany i zawsze do tego konfliktu dochodzi.
    Trzeba sie trzymac Prawa.
    Miec przygotowany plan A i plan B.W kazdej instytucji opieki zdrowotnej w USA istnieje Komisja Etyki.
    Jak liczyc na tzw zdrowy rozsadek/clopski rozum do zawsze dojdzie do konfliktu,a wtedy kazdy usiluje cos tam uszczknac,a zwlaszcz chciwi prawnicy i politycy.

  14. And last but not the least nietyczni(czytaj oszusci) lekarze.

  15. Tymczasem na “Loose Blues” Mau.po używa jak pies w studni…

    Ma.u.ro Ros.si
    23 stycznia o godz. 21:54
    No cóż, na oszołomstwo na tle religijnym nie ma, jak to widać i jak na razie, lekarstwa. I co ‎gorsze, to winni są tu także ci lekarze, głównie katolicy, którzy sztucznie przedłużają agonię ‎swoich pacjentów, a to na ogół oznacza zwyczajne znęcanie się nad nimi. I też jest bardzo źle, ‎że niektórzy prawicowi politycy katoliccy chcą zdobyć na tym tanią popularność. :-(‎

    Ma.u.ro Ro.s.si
    23 stycznia o godz. 21:58
    P.S. Ten „ubezwłasnowolniony dyplomata” na placówce w UK to- najnowszy wynalazek PiS-‎uarów. Kiedy zostanie on opatentowany – nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie?‎

    Ma.u.ro Ro.s.si
    23 stycznia o godz. 23:29
    Ponownie polecam uwadze autora blogu kolejne fałszywe wpisy, rzekomo moje, podpisane „Mauro Rossi”. Wszystko wskazuje, że sprokurował je ten sam niezrównoważony osobnik podpisujący się ostatnio jako Teista, zamieszczając swój shit― wpis o godz. 21.09 i później leciał seryjnie ze swoim g**em kolejno: o godz. 21.12– 21.16 – 21.26 – 21.43 – 21.54 oraz o godz. 21.58.

    Auuu!

  16. Tymczasem setki rodziców dzieci chorych na nietypowe schorzenia, organizuje internetowe zbiórki na kosztowne, zagraniczne leczenie. Ile pieniędzy i energii, dyplomatycznych zabiegów, kosztowała już tą hucpiarska akcja?

  17. @Fałszywy „Mauro Rossi” 23 stycznia o godz. 23:29
    Nie podszywaj się tu proszę pode mnie i nie używaj tu proszę w moim imieniu wyrazów typu „shit” , „g*wno” etc. I nie atakuj tu też osób, które myślą inaczej niż ty. Wpisy prawdziwego Mauro Rossi poznacie zaś po tym, że nie atakuje on nikogo ad personam, nie przeklina i jako niekatolik i niechrześcijanin, jest on tolerancyjny.

  18. feran 23 stycznia o godz. 23:11
    Pełna zgoda.

  19. Mojego męża wypisano ze szpitala umierającego, nie bacząc na nic. Mąż umarł w 3 tygodnie pózniej. Nikogo nie obchodziło to, że w szpitalu chory ma najlepsze z możliwych warunków do jakiej takiej egzystencji przed śmiercią.
    Tu wprawdzie jest innego typu sprawa, ale chodzi o to, że te wszystkie słowa, którymi szermują politycy i bigoci, to jedna wielka ściema, nikomu bowiem nie chodzi o dobro chorego.

  20. Po raz drugi, w krótkim czasie, zgadzam sęi profesorem. Dziwi mnie to, bo byłem przekonany, że nam nie po drodze. Dowodzi to tego, ze nie wyłączności, na rację. Racja ewoluuje, zmienia się z realiami dookola. Dlatego cieszę, że kiedyś popierałem Kwaśnieskiego (choć SLD nigdy), potem wczesnego Tuska, a obecnie (jednak, mimo wszystko, cały czas jeszcze, ważąc za i przeciw) PiS. Myślę jednak, że ich racja jest obecnie na równi pochyłej, o nieprzewidywalnym kącie nachylenia, który może się dynamicznie zmnieszać lub zwięszać. Pomału czas na coś nowego. Tylko na co? Wszystko dookoła stare, a Holownia (myślę, że to też odgrzewany kotlet, choć przez nowego kucharza) jakoś do mie (zdecydowanie) nie przemawia.

  21. mohikanin przedostatni (23 stycznia o godz. 22:40) – nie wyśmiewaj się tu ze Świętej Wiary Katolickiej i ze Świętego Kościoła Rzymskiego, który przecież zawsze ma rację!
    Przecież ty jesteś opętany intelektualnie. Wiem, że nie wolno mi z takimi jak ty dyskutować, ale musiałem tu wskazać na ordynarną i bezkarną dyskryminację Świętej Wiary Katolickiej!
    Wyraźnie zostałem zaś dziś obudzony na Mszę Świętą o 7.15 z wcześniejszym przystąpieniem do spowiedzi (w przerwie między nabożeństwami Kapłani są w konfesjonałach). Wiedziałem, że będzie „mój” Kapłan. Nie musisz wówczas wszystkiego tłumaczyć. Napłynęła radość z oczyszczenia duchowego z wymianą doświadczeń ze Spowiednikiem.
    https://www.wola-boga-ojca.pl/

  22. Mauro Rossi (ten z 23 stycznia o godz. 23:29)
    Trzymaj się i nie daj się wrogom Świętej Wiary Katolickiej i Świętego Kościoła Rzymskiego, który zawsze ma rację.
    https://www.wola-boga-ojca.pl/
    P.S. Jechałem własnie na śniadanie, a Świety Jan Paweł II mówił mi z kasety o Panu Jezusie i dobroci Boga Ojca. Pocałowałem żonę, a łzy zalały oczy: „Jezu! Jezu! Dziękuję Ci za Twoją nieskończoną dobroć i za Twoją pomoc”. Zły namawiał mnie do dnia wolnego za sobotę, ale nie było nawału chorych i bałaganu. Popłyną rady duchowe, a Umęczonego Chorobami poprosiłem, aby przekazał swoje cierpienia na ręce Matki Bożej, w intencji pokoju na świecie.

  23. https://youtu.be/BR-NP3Rbg9s nic dodać nic ująć

  24. Z ostatnich enuncjacji prof. Maksymowicza można wnieść, że chciałby przeprowadzić jakieś doświadczenie na tym polskim „angielskim pacjencie”. Być może istnieje jakieś śladowe prawdopodobieństwo na poprawę stanu zdrowia tego człowieka, nie wiem. Sam mam kolegę, który od wielu lat leży w hospicjum po udarze mózgu. Potwierdza się powiedzenie, że nadzieja umiera ostatnia…

  25. Nareszcie!Nie mieliśmy dotąd Pacjenta Wyklętego,którego tak bardzo brakowało do kolekcji-wreszcie mamy!Pozostaje otwarte pytanie-kto za tę hucpę zapłaci!Warchoł?Gądecki?

  26. Nareszcie!Jak dotąd nie mieliśmy Pacjenta Wyklętego którego tak bardzo brakowało do kolekcji-wreszcie mamy!Otwarte pozostaje pytanie kto za tę hucpę zapłaci!Warchoł?Gądecki?
    No i przydała by się jakaś dopełniająca cyrku akcja różańcowa.

  27. Gdyby nie brexit, miałbym przekonanie, że w sprawie pana Sławomira podjęto trzeźwą i zgodną z wiedzą medyczną decyzję. Niestety, w świetle wydarzeń jakie zaszły w tej najstarszej demokracji, kierującej się prawem, mam wątpliwości. To wcale nie znaczy, że zgadzam się w tej kwestii z polskim MSZ i wszystkimi zabierającymi głos w obronie życia Sławomira. Pan profesor trafnie opisał różnego rodzaju przymiotnikami te zakłamane indywidua, z którymi nie chciałbym zjeść śniadania a cóż dopiero obiad. Jak się to postępowanie polskich władz ma do tego, co obejrzeliśmy w dzień zapisywania seniorów do szczepień przeciw covid-19? Nie chcę nawet myśleć, co się będzie działo, gdy przyjdzie kolej na młodsze roczniki tym bardziej, że bez zaszczepienia prawdopodobnie nikt nie będzie mógł wyjechać na wakacje za granicę, a kto wie czy w Polsce nie będzie podobnym ograniczeń. Ale zostawiam to na razie, bo przyjdzie czas, kiedy stanie się to rzeczywistością. Teraz, dla polskiej katoprawicy najważniejsze jest utrzymywanie Sławomira przy życiu (?) i walka o życie nienarodzonych, ponieważ żyjący już żyją, więc o co chodzi(?). To, że seniorzy dożywają swoich dni w warunkach urągających wszelkiej cywilizacji, nikogo zbytnio nie obchodzi i nie mam wcale na myśli tylko bigotów partii PiS. Nikogo do tej pory z rządzący nie interesowało i nie interesuje jakim cudem ma przeżyć opiekun niepełnosprawnego dziecka z jałmużnę, którą mu ze swej łaski państwo daje, państwo nakazujące rodzić cokolwiek.
    Polska jest państwem niedorozwiniętym, więc nie oczekujmy zbyt wiele. Wystarczy, że policja polska nie zabija demonstrantów, a przecież mogłaby, nieprawdaż?

  28. A kto to jest ten Na marginesie piszący tu 24 stycznia o godz. 0:53?

  29. hortensja1 24 stycznia o godz. 8:43‎
    Szczerze współczuję, ale czy ma sens sztuczne przedłużanie agonii za wszelką cenę? I czy nie ‎lepiej jest umrzeć we własnym mieszkaniu czy domu niż w szpitalu?‎

  30. Balabuch
    Ja także zgadzam się tu z profesorem, choć na ogół nie jest nam po tej samej drodze. I zgoda, że ‎czas najwyższy na coś nowego, czyli nazwijmy to umownie postkapitalizmem. Swoją drogą, to ‎ta Hołownia to odgrzewany kotlet, choć być może przez nowego kucharza i do mnie też ‎zdecydowanie ona nie przemawia, gdyż uważam ją za ukrytą opcję Watykanu, tyle że bardziej ‎Franciszkowego niż Jano-Pawłowego.‎

  31. wacław falczak 24 stycznia o godz. 10:05‎
    Nauka potrafi dziś utrzymywać ciało człowieka w stanie wegetacji przez długie lata, ale nie ‎potrafi jednak ponownie „uruchomić” mózgu, który utracił swoje wyższe funkcje, w tym ‎‎„wytwarzanie” świadomości. Ciekawe też, dlaczego nie zwołano w przypadku tego ‎‎„angielskiego pacjenta” konsylium złożonego z laureatów nagrody Nobla w dziedzinie ‎medycyny? Przecież wtedy, to mało kto odważyłby się wnieść jakikolwiek obiekcje co do ‎‎„wyroku” tegoż konsylium. I na pewno nie powinni wypowiadać się tu duchowni czy etycy, ‎gdyż zarówno teologia jak i etyka NIE należą przecież do nauki.‎

  32. ‎60vito 24 stycznia o godz. 2:55‎
    Wszelakie zbiórki na kosztowne, zagraniczne leczenie indywidualnych chorych uważam za ‎wysoce amoralne, gdyż jakim prawem dostęp do tego kosztownego, zagranicznego leczenia ‎uzyskują tylko ci, którzy najlepiej się rozpychają albo też mają rodziców czy krewnych czy też ‎znajomych, którzy potrafią się najlepiej rozpychać, ale kosztem innych chorych, być może ‎bardziej zasługujących na to kosztowne, zagraniczne leczenie?‎

  33. feran
    ‎24 stycznia o godz. 0:11‎
    W Polsce istnieje Komisja Etyki Lekarskiej przy Naczelnej Izbie Lekarskiej. Ponadto, to lekarze ‎mają obowiązek przestrzegać zasad etyki zawodowej. Zgodnie z przepisami Kodeksu Etyki ‎Lekarskiej najważniejszym zadaniem lekarza jest troska o zdrowie pacjenta. Patrz też Kodeks ‎Etyki Lekarskiej, rozdział 5 ustawy z dnia 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich Dz. U. z 2016 r. ‎poz.522 ze zm.‎
    ‎23 stycznia o godz. 23:59 i 23 stycznia o godz. 23:37‎
    Zapłaci polski podatnik.‎
    Ale statystyka, rozumiana jako dziedzina matematyki, jest jedna i używana jest ona w ‎medycynie głównie w badaniach nad efektownością stosowania danego leku czy terapii. Co ‎gorsza, to w medycynie na ogół stosowana jest ona błędnie, nawet przez osoby, które maja ‎tytuły (wł. stopnie naukowe) doktorów medycyny.‎
    Swoją drogą, to najgorsze jest zawsze prawo ustanawiane przez prawników, gdy ono jest wtedy ‎napisane pod prawników, aby dać im możliwość większych zarobków, gdyż prawo proste i ‎jasne nie wymagało by prawników, poza oczywiście sędziami. Ale z czego żyły by wtedy te ‎miliony adwokatów, radców prawnych, prokuratorów etc.?‎

  34. Hartman vs Teista?

  35. teista:
    „Swoją drogą, to najgorsze jest zawsze prawo ustanawiane przez prawników, gdy ono jest wtedy ‎napisane pod prawników, aby dać im możliwość większych zarobków, gdyż prawo proste i ‎jasne nie wymagało by prawników”.

    Tak jest, prawo powinno być tworzone przez woźniców, hutników i kucharki. Lenin byłby z ciebie dumny.
    Pomijam polszczyznę powyższego cytatu. Godną kucharki 🙂

  36. brokoz 24 stycznia o godz. 10:40
    Zapłacisz za to Ty i inni polscy podatnicy. 🙁

  37. BWTB 24 stycznia o godz. 10:52‎
    Polska jest dziś tak samo państwem niedorozwiniętym jak UK czy też pozostałe państwa tzw. ‎Zachodu. A szczepionki na Covid okażą się wkrótce nieskuteczne, gdyż wirus Covid-u mutuje ‎przecież szybciej, niż laboratoria są w stanie dostarczać zmodyfikowanych szczepionek. Innymi ‎słowy – pieniądze wydane na te szczepionki to są pieniądze wyrzucone w błoto. Ale kto ‎bogatemu, czyli władzy, zabroni marnować nasze pieniądze?‎

  38. Kolejny raz zwracam uwagę Gospodarzowi, że od kilku dni ktoś ustawicznie podszywa się pod mój nickname. Ostatnie przypadki:

    1/ 23 stycznia o godz. 21:54
    2/ 23 stycznia o godz. 21:58
    3/ 24 stycznia o godz. 8:35
    4/ 24 stycznia o godz. 8:40
    5/ 24 stycznia o godz. 12:07

    Ktoś nie ogarnia tej kuwety jakim jest prowadzenia bloga, bo nie chce mi się wierzyć, aby ten proceder odbywał się za przyzwoleniem administratorów.

  39. @ Teista :
    „Swoją drogą, to najgorsze jest zawsze prawo ustanawiane przez prawników, gdy ono jest wtedy ‎napisane pod prawników, aby dać im możliwość większych zarobków, gdyż prawo proste i ‎jasne nie wymagało by prawników, poza oczywiście sędziami. Ale z czego żyły by wtedy te ‎miliony adwokatów, radców prawnych, prokuratorów etc.?‎”

    Czy wolałby Pan, żeby przepisy prawa budowlanego i wymogi techniczne dla budynków były opracowywane przez fachowców (czyli inżynierów budownictwa) czy żeby były ustalane demokratycznie ?
    Albo procedury medyczne- powinny być ustalane przez lekarzy, czy przez amatorów ?
    Dlaczego więc prawo nie powinno być kodyfikowane przez prawników ?
    Tym bardziej, że materia prawna jest dość skomplikowana i wadliwe przepisy mogą narażać obywateli na przykre niespodzianki. Bo przepis implikuje różne następstwa, nie zawsze łatwo przewidywalne. Oczywiście musi istnieć społeczna kontrola nad uchwalaniem przepisów, aby uniknąć takich sytuacji jak Pan tu podaje (prawo dla prawników a nie dla obywateli) ale same przepisy powinni opracowywać fachowcy. W ten sposób uniknęlibyśmy sytuacji chaosu i sprzeczności, tak licznych w naszym prawodawstwie. A nade wszystko jakakolwiek zmiana prawa (nie ważne czy cywilnego, karnego, finansowego czy zawodowego , czy też dotyczącego organizacji państwa) nie powinna być prosta i powinna wymagać większości głosów w parlamencie np 2/3, czyli zgody większości ugrupowań

  40. Z tymi prawnikami to oczywiscie wszyscy wiedza i mysla tak jak Teista.Od dawna:zaczal Szekspir(kill all the lawyers) tak 400 lat temu i nic sie nie zmienilo.

    Ale.
    Rzeczywistosc:w wolnych wyborach prawie wylacznie sa wybierani prawnicy.Jakies 40 lat temu to sie trafil spiewak(kiepski) Bono(ale stala sie rzecz ponura ,nie umial jezdzic na nartach) i potem na jego miejsce przyszla Cher(spiewac to umiala, a wyglad!) ale to sie nie sprawdzilo i spiewacy-robotnicy-czy emerytowani zabawiacze nie sa wybierani.Kazdy robi w swoim fachu.

  41. Droga Pani Hortensjo:
    Rozumiemy bol.

    Dziekujemy w imieniu uczestnikow forum za wypowiedz.To bardzo wazne i istotne dla zrozumienia calosci,jak sie rzeczy maja.

    Czy czytala Pami ksiazke:
    „Nieczulosc”
    Autor :Martyna Bunda;pracuje w „POLITYKA’,redaktor.Polecem.

  42. Oczywiscie ,kazdy woli umrzec w domu(dopoki przytomny,i ma jako takie wladze umyslowe.
    Nawet, a zwlaszcza, gdy sie umiera latami np po wylewie.

    Ale.
    Nikt na ogol nie chce byc ciezarem dla bliskich.
    A i bliscy na ogol nie maja wiedzy,czy energii(bo sami chorzy czy starzy) czy tez zwyczjnie ochoty by zajac sie swoimi ukochanymi.

    PL kraj mlody ,byli sami mlodzi,to i problemu nie bylo i nie dostrzegano tego, a i kraj bardzo biedny byl.
    Przyszlo lepsze ale tez lata leca.

    Czy przyszedl czas by wprowdzic nowy pomysl,przez jakas Partie( a nuz wybory sie wygra?)

  43. By tylko nie narzekac a byc pozytywnym to przedstawie.

    To nie jest moj pomysl.To jest przeniesienie rozwiazania problemy spolecznego tak jak to sie robi w USA.

    Home Health. Opieka w Domu.

    Osoba- pacjent(stabilny po wypisie ze szpitala),czy umierajacy,czy niezdolny (do egzystencji bez pomocy drugich) jest w swoim wlasnym domu,mieszkaniu.

    Codziennie: pomocnik(Home Health Aide) przyjezdza i: sprzata,gotuje,myje,podciera,zmienia posciel i ubranie,pilnuje by delikwent wzial lekarstwo.
    To nie jest pielegniarka.Ani hospice.
    Jest pracownikiem firmy(zalozonej przez dobrego przedsiebiorce).Nie ma za soba zadnej szkoly,nie jest wymagana;tylko prawo jazdy.
    Calosc oplacana przez State/Panstwo z podatkow.Wychdzi taniej niz dlugie pobyty w szpitalu czy budowa i utrzymywanie domow opieki.
    Placa ciut powyzej minimum,glownie swiezy emigranci.
    Pielegniarka raz w tygodniu:przygotowuje leki na tydzien,mierzy cisnienie,pobiera krew(jak trzeba) kontaktuje sie z lekarzem(jak trzeba).
    Oczywiscie czasami sa katastrofy,ale na ogol rzadko,i w wiekszosci system pracuje dobrze.

  44. Hospice to tylko dla beznadziejnie chorych,ktorzy maja prognoze :smierc w przeciagu 6 miesiecyPaliative leczenie tylko.
    Zadnych cudownych/a drogich lekow czy to z Niemiec czy z torfu,zadnych operacjji przez cudotworcow z Bostonu czy Wroclawia.
    Dotyczy to innej grupy niz Home Health.

  45. Teista
    24 stycznia o godz. 12:26
    nie ‎potrafi jednak ponownie „uruchomić” mózgu, który utracił swoje wyższe funkcje, w tym ‎‎„wytwarzanie” świadomości.

    Chciałeś powiedzieć „odbierania” świadomości.

    Przy okazji. Jak zostać prawdziwym teista.
    Nie „wierzącym” czy „niewierzącym” ale doświadczającym.
    Poznaj siebie.
    Swój system operacyjny.
    Odnaleźć w sobie USTAWIENIA, kliknąć dalej na KOSMICZNY INTERNET(„Bóg”), kliknąć na ON, albo WLACZONY.
    (Tylko „ad personam” się liczy, które ty odbijasz. 🙂 )
    Zacznie operować momentami intuicji, wglądu, eureki, olśnienia.
    „Bóg” istnieje dla ludzi, którzy się do niego podłączą, otworzą.
    Ten prawdziwy – nie ten wymyślony przez systemy religijne.
    Pozdrawiam.

  46. Fakt stawiania liter, łączenia ich w wyrazy oraz budowania z nich zdań, nie oznacza, że mózg autora powyższego artykułu działa. Postuluję wprowadzenie eutanazji intelektualnej, gdzie po orzeczeniu biegłych, odłączałoby się osoby o potencjale Pana Profesora od aparatury podtrzymującej możliwość zapisywania i publikowania „przemyśleń”.

  47. Teista,
    Dziękuję, ale nie miejsce tutaj aby wyjaśniać, szczegóły. Mąż nie potrzebował podłączenia do aparatury, potrzebna była mu tylko opieka, której ja nie mogłam mu zapewnić. Pozdrawiam

  48. Feran,
    Dziękuję, postaram się książkę dostać i przeczytać.
    Właśnie w przypadku mojego męża, chodziło o bezduszne podejście do sprawy.

  49. Feran, 25.01.2021,
    Takiego rozwiązania brak u nas, a szkoda. To pomogło by i wielu chorym, i ich rodzinom. Pozdrowienia

  50. Cadyk spod Tykocina
    25 stycznia o godz. 6:18
    „Ten prawdziwy”

    Żaden bóg nie istnieje.
    Relacje z nim to jedynie urojenia, odmienne stany świadomości.
    na zdrowie

  51. Nareszcie widzimy że polskiemu dyplomacie mózg nie jest potrzebny. Bareja by tego nie wymyślił.

  52. Czyżby zaczęło się:
    Holandia. Starcia z policją w dwóch miastach. Spalono punkt testowania na COVID. Z jednej strony ogień i kamienie, z drugiej – gaz i armatki wodne.
    Holenderska policja starła się w Amsterdamie i Eindhoven z protestującymi przeciwko lockdownowi. Jest wielu zatrzymanych. W Eindhoven protestujący przeciwko obostrzeniom obrzucili policję kamieniami. Na nagraniach i zdjęciach w mediach społecznościowych widać też prowizoryczne barykady, budowane m.in. z rowerów, oraz ogień. Niespokojnie było też w Amsterdamie, gdzie do starcia z funkcjonariuszami doszło na centralnym placu otoczonym przez muzea. W obu miejscach, jak podaje agencja AP, policja użyła gazu i armatek wodnych do tłumienia zamieszek. Łącznie zatrzymano co najmniej 55 osób w Eindhoven i ponad 100 w Amsterdamie – przekazała AP (lokalne media mówią już nawet o 190 osobach).W mieście Urk (80 km od Amsterdamu) w sobotę spalono laboratorium przeprowadzające testy na koronawirusa. To drugi weekend z rzędu, kiedy w Holandii dochodzi do protestów przeciw obostrzeniom. Holandia wprowadziła lockdown w połowie grudnia i ma on potrwać co najmniej do 9 lutego. Od 21:00 do 4.30 rano obowiązuje godzina policyjna – przypomina AP.
    Link: https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26717854,holandia-starcia-z-policja-w-dwoch-miastach-spalono-punkt.html#do_w=46&do_v=142&do_a=288&s=BoxNewsImg2
    Głosy z dyskusji:
    – six_a8 godzin temu
    nie wiem, jak tam, ale tu panuje kretynizm i omijanie zakazów nawet przez samych lockdałnów w rodzaju Emilewicz przyssanej do stołków. sklepy w galeriach pozamykane, te same sklepy poza galeriami pootwierane. na ulicy jeść nie można, bo pewnie zarazisz jedzenie covidem. ciekawe czy stołówka w sejmie działa, swoją drogą. w autobusie możesz się tłoczyć, a na stoku nie możesz. słowem burdel i bezhołowie kompletne.
    – roziu_to_moj_nick7 godzin temu@six_a
    Ale o to właśnie chodzi.
    – pawelmacha godzinę temu
    Wg wszystkich modeli matematycznych lockdown w żaden sposób nie jest bronią walce z wirusami. Jedynie spowalnia nowe przypadki. Musi się zarazić 67% osób żeby ilość nowych przypadków zaczęła spadać. Gdy zarazi się 90% pandemia się skończy. Szczepionek dla wszystkich nie starczy dlatego dobrze zaszczepić chociaż tych najbardziej narażonych.
    – wylye13 minut temu@pawelmacha
    To się szczep. Po zaszczepieniu – będziesz „bezpieczny” i nie wmawiaj innym by się szczepili – wziąłeś szczepionkę – ciesz się zdrowiem. A w tę całą medialną szopkę o tym jak to „ludzie pchają się bez kolejki po szczepienia” wierzą dokładnie tacy sami ludzie – którzy przez 50 powojennych lat wierzyli, że „PZPR jest przewodnią siłą narodu”. Owszem, w każdej populacji zawsze istnieje grupa (spora) ludzi którzy wierzą WŁADZY. Ale jest też inna – przez socjologów nazywana kontestatorami – którzy dokładnie wiedzą i czują jaką swołoczą są politycy… Piszesz, że „nie starczy dla wszystkich szczepionek”. Chętnie – notarialnie oddam Ci swoją… A raczej prawo do niej.
    – klodi_83wczoraj
    To przedsmak emocji w Europie. Im dłuższe będą lockdowny tym częściej będą takie obrazki. Ludzie nie wytrzymają, do tego gospodarki się zawalą.
    – elemir8 godzin temu
    Czy postępowa inteligencja i progresywni politycy wydali już jakieś apele o utrzymanie należytego stanu demokracji w Holandii? Może czas na jakiś wiec solidarnościowy … barykadę z rowerów w Warszawie.
    – lastmanonearth8 godzin temu. Co na to Komisja Wenecka? Praworządność? Konstytucja? Vera Jourova? Ktoś, coś?

  53. bergbaumsztajn 25 stycznia o godz. 7:21
    Przypominam, że nauka potrafi dziś utrzymywać ciało człowieka w stanie wegetacji przez długie lata, ale nie ‎potrafi jednak ponownie „uruchomić” mózgu, który utracił swoje wyższe funkcje, w tym ‎‎„wytwarzanie” świadomości. Ciekawe też, dlaczego nie zwołano w przypadku tego ‎‎„angielskiego pacjenta” konsylium złożonego z laureatów nagrody Nobla w dziedzinie ‎medycyny? Przecież wtedy, to mało kto odważyłby się wnieść jakikolwiek obiekcje co do ‎‎„wyroku” tegoż konsylium. I na pewno nie powinni wypowiadać się tu duchowni czy etycy, ‎gdyż zarówno teologia jak i etyka NIE należą przecież do nauki.‎

  54. feran
    ‎25 stycznia o godz. 0:32‎
    Tak!‎
    ‎25 stycznia o godz. 0:24‎
    Bardzo dobry pomysł, ale kto za to płaci w przypadku osoby bez ubezpieczenia medycznego i ‎co np. z bezdomnymi?‎

  55. Mad Marx 24 stycznia o godz. 22:45‎
    Reguły prawne są z definicji arbitralne, a więc różne w różnych państwach i ustrojach, w ‎odróżnieniu od praw natury, które są obiektywne, niezależne od ludzi i takie same w każdym ‎państwie świata. Znasz chyba tę anegdotę o radzieckiej fizyce – otóż tow. Stalin zażyczył sobie, ‎aby obok radzieckiego prawa mieć także radziecką fizykę, ale wtedy czołowi radzieccy fizycy ‎powiedzieli mu: nie ma problemu, towarzyszu Generalissimusie, tylko będziemy musieli ‎zapomnieć o bombie atomowej i wtedy tow. Stalin porzucił swój pomysł z radziecką fizyką. ‎Oznacza to, że prawo rozumiane jako z góry narzucone przez państwo reguły postępowania w ‎społeczeństwie może być, w odróżnieniu od praw np. fizyki, stanowione przez lud, ale lud nie ‎ma kwalifikacji, aby ustalać np. wymogi techniczne dla budynków czy pojazdów, gdyż te ‎wymogi muszą uwzględniać prawa fizyki a generalnie prawa natury.‎
    Oczywiście, prawo powinno uwzględniać obiektywne prawa rządzące społeczeństwem, ale ‎przypominam, że socjologia a nawet i ekonomia są wciąż w powijakach w porównaniu do nauk ‎ścisłych, takich jak np. fizyka i chemia. Ogromna większość prawników jest więc zasadniczo ‎zbędna w społeczeństwie, gdyż wystarczy bardzo ogólne prawo typu „nie zabijaj”’ i „nie kradnij” ‎oraz sądy z ławnikami, wydającymi wyroki, z zawodowymi prawnikami-sędziami, którzy jest ‎jednak powinni być tylko doradcami, a nie szefami ławników. A ławnicy oczywiście powinni ‎mieć wyższe wykształcenie, nie być karani, przejść roczny kurs prawa etc. Sam zresztą ‎przyznajesz, że musi istnieć społeczna kontrola nad uchwalaniem przepisów, aby uniknąć takich ‎sytuacji jak prawo dla prawników a nie dla obywateli. Wymaga to też zakazu zasiadania ‎prawników w parlamencie. Oni powinni być tylko doradcami parlamentarzystów.‎
    Pozdrawiam.‎

  56. quentin t. 24 stycznia o godz. 18:39‎
    ‎1. Co ma tu do rzeczy moja polszczyzna?‎
    ‎2. Prawo powinno być zaś stanowione i egzekwowane NIE przez kucharki etc., a raczej przez ‎osoby niekarane z wyższym wykształceniem, ale NIE prawniczym i po rocznym kursie z prawa ‎‎- to wystarczy, gdyż prawo w sensie przepisy prawa nie wymaga dłuższych studiów, jako iż ‎prawo jest arbitralnie narzucane przez rządzących w interesie ich klasy społecznej. Prawo ‎rozumiane jako z góry narzucone przez państwo reguły postępowania w społeczeństwie może ‎być więc, w odróżnieniu od praw np. fizyki, stanowione przez lud, ale lud nie ma kwalifikacji, ‎aby ustalać np. wymogi techniczne dla budynków czy pojazdów, gdyż te wymogi muszą ‎uwzględniać prawa fizyki a generalnie prawa natury. Prawo pisane powinno też w teorii ‎uwzględniać obiektywne prawa rządzące społeczeństwem, ale przypominam, że socjologia a ‎nawet i ekonomia są wciąż w powijakach w porównaniu do nauk ścisłych, takich jak np. fizyka ‎i chemia.‎
    Ogromna większość prawników jest więc zasadniczo zbędna w społeczeństwie, gdyż wystarczy ‎bardzo ogólne prawo typu „nie zabijaj”’ i „nie kradnij” oraz sądy z ławnikami, wydającymi ‎wyroki, z zawodowymi prawnikami-sędziami, którzy jest jednak powinni być tylko doradcami, ‎a nie szefami ławników. A ławnicy oczywiście powinni mieć wyższe wykształcenie, nie być ‎karani, przejść roczny kurs prawa etc. Musi także istnieć społeczna kontrola nad uchwalaniem ‎przepisów, aby uniknąć takich sytuacji jak prawo dla prawników a nie dla obywateli. Wymaga ‎to też zakazu zasiadania prawników w parlamencie. Oni powinni być tylko doradcami ‎parlamentarzystów
    ‎3. Poza tym, to ty stosujesz fałszywą alternatywę – rodzaj logicznego błędu, lub sofizmatu, ‎nazywany jest fałszywą alternatywą, fałszywą dychotomią, lub pozornym dylematem. Pod tą ‎nazwą kryje się wynik myślenia w tzw. kategoriach czarno-białych, czyli niedostrzeganie ‎bogatszej listy możliwości, a jedynie dwóch z nich. Wtedy, gdy jedna z nich jest nieprawdziwa, ‎druga automatycznie, w oczach osoby popełniającej ten błąd, staje się prawdziwa. Bardzo często ‎widzimy ten sposób rozumowania, gdy w grę wchodzi dyskusja o rzeczach, które w nauce nie ‎są pewne lub są wciąż przedmiotem badań: Nauka nie ma np. pewnego wyjaśnienia na ‎powstanie życia, Wszechświata etc. A więc życie stworzył Bóg. kosmici etc.; podczas gdy ‎istnieją inne możliwości. Często w dyskusjach w ten sposób próbuje się zmusić kogoś do zajęcia ‎jednego z ekstremalnych stanowisk, na zasadzie „albo jesteś z nami albo przeciw nam”. Bardzo ‎często spotykane w sporach światopoglądowych: „Nie uważasz że państwo powinno płacić za ‎nauczanie religii? Ty przeklęty ateisto!”‎
    Wiecej np. tu: http://mitynauki.pl/2014/07/23/poznajemy-sofizmaty-falszywa-alternatywa

  57. Cadyk spod Tykocina 25 stycznia o godz. 6:18‎
    Wytwarzania świadomości rozumianej jako wyższa funkcja mózgu, zresztą nie tylko ludzkiego ‎‎(zaczątki świadomości mają przecież nawet krokodyle) i odbierania oraz interpretowania ‎sygnałów ze świata zewnętrznego. Reszta, to tylko pseudonaukowy bełkot, sorry.‎
    Pozdrawiam.‎

  58. Także: „Die Welt”: W Polsce rośnie opór przeciwko kwarantannie. „To maszyna, której nic nie zatrzyma”
    Deutsche Welle 25.01.2021 07:53
    Polski premier Mateusz Morawiecki natrafia na rosnący opór swoich rodaków przeciwko ograniczeniom związanym z walką z pandemią. Coraz więcej hoteli, restauracji i sklepów wznawia działalność, a sądy stają po ich stronie.
    https://next.gazeta.pl/next/7,168930,26718043,die-welt-w-polsce-rosnie-opor-przeciwko-kwarantannie-to.html#do_w=52&do_v=138&do_a=291&s=BoxBizLink

  59. Uwaga na fałszywego Mauro Rossi – tym razem napisał on tu 24 stycznia o godzinie ‎‎20:19. Od razu zresztą widać, że to fałszywy „Mauro Rossi”, gdyż jest on wyraźnie ‎zwolennikiem teorii a właściwie hipotez spiskowych i paranoikiem, widzącym wszędzie ‎dookoła osobników i organizacje tajne oraz jawne i inne, spiskujące przeciwko niemu, tak jakby ‎był on najważniejszym człowiekiem na świecie a przynajmniej w Polsce i tak jakby prof. ‎Hartman i redakcja „Polityki” nie mieli nic innego do roboty, niż spiskowanie przeciwko ‎niemu. Ale do tego prowadzą przecież niemalże zawsze iluzje na tle religijnym:-(‎‎

  60. Ad fałszywy Mauro Rossi (24 stycznia o godz. ‎‎20:19)
    A może to twój bóg tak chciał? 😉

  61. bergbaumsztajn.
    25 stycznia o godz. 7:21
    Czy masz jakieś dalsze interesujące postulaty, Szanowna Ofiaro PRL-owskiej alfabetyzacji?

  62. Ad bałwan:
    Suwałki. Policja prowadzi śledztwo w sprawie bałwana z „antyrządowym transparentem”
    Na placu Marii Konopnickiej w Suwałkach stanął bałwanek z transparentem, który według straży miejskiej, obrażał partię rządzącą. Policja wszczęła już śledztwo w sprawie obraźliwego napisu.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26719093,suwalki-policja-prowadzi-sledztwo-w-sprawie-balwana-z-antyrzadowym.html#do_w=57&do_v=67&do_a=330&s=BoxOpLink

  63. Panie Profesorze, przepraszam – to pomyłka, nacisnęłam nie ten przycisk. Przecież wiadomo, że nigdy bym nie dała głosu na taką wypowiedz, jak ta którą wkleił bergbaumsztajn.

  64. bergbaumsztajn:
    !!!

  65. Teista
    25 stycznia o godz. 10:24
    Wytwarzania świadomości rozumianej jako wyższa funkcja mózgu

    https://blogs.scientificamerican.com/observations/could-multiple-personality-disorder-explain-life-the-universe-and-everything/

    Could Multiple Personality Disorder Explain Life, the Universe and Everything?

    Przeczytaj to proszę.
    Tłumaczy tajemnice życia, wszechświata i twoje „multiple personalitis (disorder?)” na tym blogu 🙂

  66. Żadnemu dyplomacie nie jest potrzebny mózg w sensie wyższej inteligencji, jako że wystarczy ‎mu tylko IQ na poziomie 90, umożliwiający wykucie na pamięć protokołu dyplomatycznego, ‎zdobycie umiejętności noszenia cylindra oraz fraka i nieupijania się na umór na oficjalnych ‎przyjęciach.‎

  67. zaginiony palik 25 stycznia o godz. 8:31‎
    Tak, Żaden bóg nie istnieje a relacje z nim to jedynie urojenia, tzw. odmienne stany ‎świadomości.‎

  68. hortensja1 25 stycznia o godz. 8:22‎
    Bo to sporo kosztuje (zatrudnienie pielęgniarki czy pielęgniarza czasami nawet przez 24 godziny ‎na dobę) a więc USA dostępne jest tylko dla klasy wyższej i wyższej klasy średniej, ale przecież ‎nie dla ludzi pracy. Jakim cudem kierowca autobusu, kasjerka z Wall Martu czy kucharz z McDonald’s zarobili by na utrzymanie takiej pomocy dla ciężko chorego?‎

  69. Teista:
    Czy czarno-biala dychotomia to Manicheism?

  70. Soclologia,ekonomia itd sa nazywane soft science- miekkie nauki.

    Ekonomia wprowadza matematke w olbrzymim zakresie{by byc nauka powtarzalna,sprawdzana za pomoca eksperymentu{.
    Kazdy Nobel z ekonomii jest przyznawany ekonomiscie-matematykowi;taki algorytm albo inny.

    Nwet historycy zaczynaja wprowdzac matematyke do zrozumienia procesow historycznych.

  71. Berg Baum Stein 25 stycznia o godz. 7:21‎
    Jak to teraz widzę, to nie tylko ja uważam, że tą wypowiedzią dowiodłeś tylko tyle, żeś zwykły ‎bęcwał, bałwan, barani łeb, bezmózgowiec, burak, cap, cep, ciemniak, cienias, ciężko myślący ‎religiant, ciołek, ciućmok, cymbał, ćwierćinteligent, dureń, frajer, fujara, gamoniowaty gamoń, ‎gbur, głąb kapuściany, głupek, ignorant, kapuściany łeb, kiep, kołek, kołtun, matołek, młot, ‎niegramotny nabożniś, nieinteligentny parafianin, nierozgarnięty dewot, nierozumny nieuk, ‎ograniczony intelektualnie katolik rzymski, osioł, pacan, palant, półgłówek, prostak, przygłup, ‎przygłupek, pustak, tępy jak noga stołowa bigot, tłuk, tłumok, trep, tuman, warchoł, zakuty łeb, ‎żłób, ordynus i prymityw oraz że potrafisz używać tylko „argumentację” typu ad personam. :-(‎

  72. Stanowic Prawo,Ustawy,Konstytucje przez osoby niekaralne.
    Key word-slowo kluczowe-niekaralny.

    Ten numer z niekaralnoscia to w Panstwch(States) poludniwych USA to rozpoczeta tak w 1870 roku.Trwa do dzisiaj.
    Olbrzymia liczba Afro-Amerykanow nie moze glosowac bo karalni.Tzw Felon.
    Karano za wszystko a to:stanie na rogu ulicy, lepienie balwana,palenie Marychy,dzielenie zapalki na czworo,itd+itp. Jim Crow law to podgrupa.
    Kara wiezienia nie byla taka straszna bo nawet jak kto dostal powiedzmy 5 miesiecy to wychodzil po tygodniu(a to dobre sprawowanie,a to przepelnienie aresztu, nie ma jedzenia a woda za ciepla:”humanitarni my to som”;a karalnosc i graniczenie praw cywilnych zostaje.

    Pierwszy co ograniczyl prawa Sadow Lokalnych a przerzucil tzw Civil Rights to Sadow Federalnych to Kennedy.Johnson kontynuowal.Najbardziej znany przeciwnik to byl gubernator Wallace(Alabama)ale przed smiercia sie „nawrocil” i oficjalnie przeprosil za swoje dzialania polityczne.

    Kennedy wprowadzil wojsko jak dwie male dziewczynki nie chciano wpuscic do szkoly;oczywiscie lamaly prawo stanowe(bo kto to widzial by male Murzynki szly do lepszej szkoly-zgroza od Pana Boga itd).

  73. Bezdomni: nie ma ich tak az tak duzo,rzucaja sie w oczy.Tak 90% to ludzie chorzy cierpiacy na shizofrenie(nie kazdy shizofrenik jest bezdomny)Pozostale 10% to inne choroby psychiczne(poza alkoholizm i narkomania) trudne/niemozliwe do zdiagnozowania;a leczenia i tak nie ma.
    Schizofrenik moze ( a nawet musi?) miec tzw comorbity czyli dodatkowe chroby wynikajce z podstawej czyli wlasnie alcohol i narkotyki.
    W moim ulubionym Colorado CO marichuana to nie narkotyk,ale droga.
    Bezdomni zwykle siedza tam gdzie cieplo bo przezyc latwiej_: Kalifornia,Austin TX.

    Te olbrzymie Szpitale Psychiatryczne: a wlasciwie przechowalnie ludzi( jak np na Dolnym Slasku w Hrabstwie Klodzkim w Stroniu Slaskim tak 5 tysiecy ludzi) to w USA zostaly rozwiazane w latach 60′.

  74. Bez Ubezpieczenia.
    Biedni i ich dzieci to kwalikuja sie na Medicaid.Biedni a pracujacy za mala stawke tez;a zwlaszcz ich i kobiety w ciazy dzieci.Nawet dzieci szeregowcow w wojsku(wojsko to tylko zaciagnieci,poboru nie ma).

    Pracujacy maja ubezpieczenie ;tak ma ok 75% ludzi w wieku produkcyjnym czyli 18-65.
    Prawo fedralne,ze jak wlasciciel a prezes/dyrektor ma ubezpieczenie to takie same pracownicy.Zwiazki zawodowe juz w latach 40′ o to zadbaly.Bo zarzadzajacy to nie takie znowu „ludzkie paniska”(przeciez torf tani a dobry).

    Powyzej 65 roku to wszyscy maja MEDICARE(to ja).Sa wyjatki; jak np moj znajomy co przezyl w USA 45 lat nie pracujac ani kwartala(trzeba 40 przepracowac albo do sadu a tu kto-znowu prawnicy).

    Najgorzej to maja ci co z roznych powodow przestali pracowac tak np w wieku 60 lat(moja zona).Od czasu Obama moga sie wkupic do ubezpieczenia komercyjnego za godziwa cene acz nie niska.
    Cena i warunki kontrolowane przez rzad federalny.
    Jest to slynna ObamaCare.
    Trump chcial to zniszczyc ale nie zrobil tego.To chyba byl glowny powod ,ze przegral.
    Jak masz ciezki uszczebe zdrowia to mozesz dostac Medicare w wieku 62(prawnicy-bo kto wie co to ciezki).Jak wrodzony uszczerbek(slepy a gluchy;cos oczywistego) to juz od urodzenia MEDICARE sie dostaje(prawnicy).

  75. Wojskowi czynni i ich rodziny maja wlasna wojskowa zluzbe zdrowia. Czynni wojskowi nie moja prawa ( ! ! prawnicy wojskowi- JAG) odmowic leczenia: a to operacji a to szczepienia.Nie moga sadzic za blad w sztuce lekarskiej.Rodziny to co innego.
    (Najbardziej znany szpital to Bathesda w Waszyngton DC); 5 minut slawy mialy Okrety Szpitalne.

    Wojskowi nieczynni. Veterans.Weterani.
    Weteranem jest kazdy co sluzyl w wojsku,czy byl na wojnie czy nie, to nie ma znaczenia(nie tak jak w PL).
    Warunek:musisz odsluzyc to co podpisales w kontrakcie;otrzymac tzw Honorowe Zwolnienie(Honorable Discharge);minimum to 4 lata sluzby.

    Weterani maja swoja wlasna Sluzbe Zdrowia z przychodniami,Szpitalami,bezplatnymi lekarstwami,okulary aparaty sluchowe itd.
    Jest osobne Ministerstwo Weteranow- Secretary of Veteren’s Affairs.

    Towarzystwo wteranow,
    Kazdy zna tych panow. Dokladnie tak.

  76. Mam znojomego.
    Jest weteranem bo byl wojsku ;dosluzyl sie sierzanta.
    Potem studiowal.
    Potem pracowal w John Deere dostal ubezpieczenie.
    Potem pracowal w Lockheed-dlugo do 70 roku zycia az go wyrzucili i dali wspaniale ubezpieczeni medyczne do konca zycia(pokrywa wszystko)
    Ma Medicare bo stary.
    Ma oszczednosci.

    Korzysta tylko z najlepszego ubezpieczenia(od Lockheed) i jak trzeba to troche doplaci ze swojego.Innych ubezpieczen nie uzywa.Takich w Ameryce sa miliony.

  77. Colorado CO

    Moj ulubiony State/Panstwo/Stan.

    Duzy a wysoki.Tlenu brakuje.Piekny.

    Rocky Mountains High Colorado.
    Od paru lat marichuana legalna acz drogo.Bo nie kazdy jezdzi na nartach.To turystom trzeba cos dac by sie nie nudzili.Bo jak narod sie nudzi to rozne glupie zabawy wymysla(najczesciej to cos spala-przychodnie albo insurekcje zrobia).
    Najslynniejszy Uniwersytet Gorniczy – Colorado School Of Mines.

    University Colorado w Boulder to Ludowa Republika Boulder(jak Prawdziwy republikanin tam zajedzie to diabel porywa.

    US Air Force Acadeny w Colorado Springs.Szkola Oficerska Pilotow.

  78. Osrodki narciarskie w Colorado;jest tego duzo .Na kazda kieszen,ale zaden tani,bo narciarstwo drogie jest niestety.Czy Snowboard.Kieszen musi byc znaczna.

    Aspen tylko dla bilionerow klasy swiatowej(Trump- jeszcze -sie nie kwalifikuje).Przyjazd tylko przez prywatny odrzutowiec,maly tak na 5-7 osob.Polska kupila 2 takie dla Prezydenta.
    Wiecej nie wiem bo nidgy tu nie bylem.

    Veil: to dla przecietnych milionerow.Gondole( ale Panie to wpuszczja tylko jak ma minimum 3 karaty diament na palcu).Kanapy podgrzewane.Tlen w kazdej knajpie sprzedaja.

    Steamboat: dla prawnikow i lekarzy.Wodka z baru lodowego.

    Copper Creek,Keystone,Breckenridge dla rodzin i przecietnych we wszystkim

    Winter Park: to moje miejsce.Robotniczy.Z lekka przestarzaly tak 5 klasy.Ale ma Mary Jane.A Pan Bog zakazal wyrownywac (grooming)Mary jane.Jakie moguly!.Osrodek dla narciarzy-inwalidow(Mija cie taki niewidomy mowi ci- osla laczka to nie tu).Wzdluz wyciagu Orli Wiatr,na sosnach,wisi bielizna,zapach Marychy wszedzie.
    No istny cud.

  79. Panstwo Colorado ma teraz cos wspolnego z Dolnym Slaskiem.
    Bo jakas grupa trzymajaca wladze wymyslila sobie ,ze biedni natolatkowie z USA/Colorado a zaciagnieci do wojska(bu zarobic troche) to Polske przed zlymi Rosjanani obronia.Moze.

    Ale US podpisala traktat z Rosja,ze wojska USA nie beda w Polsce stacjonowaly.US paktow dotrzymuje(Pacta sunt servanda)(Hugo Grotius taki-znowu-prawnik z Holandii) tak wiec sposob wymyslono.
    Wojsko sie rotuje.Nie permanentne a tak czasowo.tak wiec co kilka miesiecy Pancerni z CO laduja we Wroclawiu.Co powoduje,ze lotnisko we Wroclawiu bardzo sprawne i szybkie.
    Ale trzeba uwazac na Dolnym Slasku.Siedze sobie w takim Zamek Kliczkow,zadupie zupelne.Jedyna atrakcja to groby i nagrobki koni.A w barze/restauracji wszyscy klna po amerykansku.

  80. Miszczu m.r.. Genialne!!!!! g e n i a l n e!
    Ja też… dawniej pisałem ,,donosy” na samego siebie i założyłem sobie specjalna teczkę.Nosiłem wtedy nazwisko Jewno Azef…Obecnie po zmianie kreacji i zatrudnienia jestem w niebie doradcą pewnego prominentnego polskiego świętego. Też nie lubi jak klnę..bo tutaj ostra cenzura..

  81. volter 26 stycznia o godz. 6:38 😉

  82. Teista
    25 stycznia o godz. 22:49
    Tak, Żaden bóg nie istnieje a relacje z nim to jedynie urojenia, tzw. odmienne stany ‎świadomości.‎

    Taaak. Dla kogoś kto ma kilka a może kilkanaście osobowości na tym blogu. Mam nadzieje, ze one nie atakują się tutaj nawzajem hahahaha.
    Tak na poważnie to widzę, ze ty walczysz tu na wielu frontach, z hipokryzja, obłudą, ignorancja, arogancja… – rożnymi stanami świadomości czy nieświadomości.
    Trochę aroganckim jest założyć, ze twój stan świadomości jest jedyny prawdziwy a reszta to urojenia.
    Przez „boga” ja rozumiem wyższa inteligencje, która w hinduizmie nazywają chitta.
    Analogia do komputera podłączonego (albo nie ) do Internetu jest trafna, ale jak widać nie przemawia do każdego.

  83. Znalezione w Sieci:‎ Ponieważ kobieta zapłodniona przez Jeftego nie usunęła ciąży i urodziła, to Jefte miał córkę, ‎którą mógł ofiarować w podzięce za ocalenie życia i którą zabił na ołtarzu na ofiarę dla swojego, ‎och, wróć, dla „naszego” boga o imieniu Bóg.‎
    https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,26721371,punkty-za-walke-z-‎aborcja.html#s=BoxOpImg5‎

  84. Teista

    Jesteś zbyt krytyczny i dla Żydów i generalnie Semitów (Arabów).
    Środowisko kształtuje świadomość.
    Środowisko napędza ewolucje. Teoria doboru Darwina jest podważana.
    (Nie mutacje genetyczne ale odpowiedz błony komórkowej na środowisko.)
    Ludzie żyjący w środowisku pustynnym czy półpustynnym nie mieli świadomości( doświadczenia) biologicznej różnorodności, takiej jak na przykład w lasach deszczowych czy monsunowych Indiach. Tam o przetrwanie trzeba było agresywnie walczyć.
    Na dodatek są to tereny sejsmicznie aktywne ( tsunami, trzęsienia ziemi, wulkany). Niszczące siły natury, które jakoś próbowano wytłumaczyć, personifikując je.
    Świadomość bioróżnorodności i wzajemnej zależności różnych form życia to nowa świadomość – teraz całej ludzkości. Ona istniała u ludzi pierwotnych, których my nazywamy prymitywnymi.
    Mauro Rossi przejmuje się zarodkami homo sapiens?
    A co z zarodkami komarów?
    Komary są pożywieniem ( źródłem życia) dla niezliczonych gatunków ptaków, ryb, płazów.
    No i przede wszystkim roznoszą malarie i inne zarazy, trzymając w ryzach ten najbardziej śmiertelny dla innych form życia gatunek(przez co i dla siebie) – homo sapiens 🙂
    Ja tego gatunku nie znam, w życiu ich nie widziałem 🙂
    Chce z Elonem Muskiem na Marsa !

  85. Cadyk spod Tykocina 25 stycznia o godz. 22:22‎
    To niczego nie tłumaczy, gdyż to sa tylko jakowe, pseudo-filozoficzne spekulacje, nic z nauką ‎nie mające wspólnego. Nie ma przecież czegoś takiego jak Multiple Personality Disorder ‎‎(bardziej prawidłowo Dissociative Identity disorder, w skrócie DID, czyli po polsku Zaburzenie ‎Dysocjacyjne Tożsamości), a są tylko różne odmiany schizofrenii, rozumianej jako ‎spostrzeganie świata w inny sposób, niż to jest arbitralnie przyjęte za tzw., normę, i którą to ‎schizofrenię psychiatrzy potrafią, jak na razie, tylko zaleczać w sensie „uciszenia” niektórych ‎jej objawów, ale nie mając jak dotąd pojęcia o jej prawdziwej naturze, nie są oni w stanie jej ‎wyleczyć.‎
    Przetłumacz to sobie na polski: DID is among the most controversial of the dissociative ‎disorders and among the most controversial disorders found in the DSM-5 (Diagnostic and ‎Statistical Manual of Mental Disorders). The primary dispute is between those who believe DID ‎is caused by traumatic stresses forcing the mind to split into multiple identities, each with a ‎separate set of memories, and the belief that the symptoms of DID are produced artificially by ‎certain psychotherapeutic practices or patients playing a role they believe appropriate for a ‎person with DID. (…) Psychiatrist Joel Paris notes that the idea that a personality is capable ‎of splitting into independent alters is an unproven assertion that is at odds with research in ‎cognitive psychology. Some believe that DID is caused by health care, i.e. symptoms of DID ‎are created by therapists themselves via hypnosis. This belief also implies that those with ‎DID are more susceptible to manipulation by hypnosis and suggestion than others. The ‎iatrogenic model also sometimes states that treatment for DID is harmful. But according ‎to Brand, Loewenstein and Spiegel, „the claims that DID treatment is harmful are based on ‎anecdotal cases, opinion pieces, reports of damage that are not substantiated in the scientific ‎literature, misrepresentations of the data, and misunderstandings about DID treatment and the ‎phenomenology of DID”. Their claim is evinced by the fact that only 5%–10% of people ‎receiving treatment worsen in their symptoms.‎
    ‎(…) DID cannot be accurately diagnosed because of vague and unclear diagnostic criteria in the ‎DSM and undefined concepts such as „personality state” and „identities”, and the evidence for ‎childhood abuse beyond self-reports is questioned, along the lack of definition of what would ‎indicate a threshold of abuse sufficient to induce DID and the extremely small number of cases ‎of children diagnosed with DID despite an average age of appearance of the first alter of three ‎years. Etc. (Wikipedia)‎

  86. Jałowe, znaczy się…

  87. feran 25 stycznia o godz. 22:59‎
    Pytasz się, „czy ‘czarno-biała’ dychotomia to Manicheizm?” Niekoniecznie, gdyż Manicheizm ‎jest to system religijny stworzony w III wieku przez Babilończyka Maniego (Manesa). Był on ‎syntezą wielu religii: staroirańskiego zoroastryzmu, buddyzmu i chrześcijaństwa. Dwa ‎podstawowe elementy systemu filozoficzno-religijnego manicheizmu to dualizm i podkreślanie ‎poznania w procesie wyzwalania się spod wpływu zła. Początkującym adeptem (373–382), a po ‎przejściu na chrześcijaństwo zdecydowanym oponentem manicheizmu był Augustyn z Hippony. ‎Manicheizm objął swoim zasięgiem znaczne obszary Azji, północnej Afryki i Europy. W ‎odróżnieniu od innych nurtów gnostycyzmu manicheizm miał ambicję religii uniwersalnej, nie ‎zarezerwowanej jedynie dla wtajemniczonych. Mani prowadził działalność misyjną. Po próbach ‎zdobycia wyznawców wśród buddystów w południowo-wschodnim Iranie, Mani powrócił do ‎Persji, gdzie pod przychylnym okiem Szapura I, władcy państwa perskiego, i jego urzędników ‎zdobywał swoich wyznawców w Persji. Przewodzona przez Maniego religia manichejska ‎zaczęła zdobywać wyznawców także poza granicami imperium. Po blisko ćwierćwieczu zmienił ‎się stosunek władz do manicheizmu, głównie ze względu na konflikty z hierarchami oficjalnej ‎religii – zoroastryzmu. Z ich inicjatywy około roku 276 r. Mani został stracony. Manichejczycy ‎byli w Cesarstwie Rzymskim zwalczani zarówno przez władzę, jak i jeszcze silniej przez ‎chrześcijańską ortodoksję. Również muzułmanie nie tolerowali ich, wyznaczając specjalne ‎osoby do ich ścigania. Manicheizm najbardziej trwale zakorzenił się we wschodnim Turkiestanie ‎‎(w roku 1000 tam istniały najsilniejsze wspólnoty), był też w średniowieczu przez krótki okres ‎oficjalną religią państwa Ujgurów, a w Chinach przetrwał do XIV wieku (wyznawców ‎manicheizmu spotkał tam Marco Polo).‎
    Podobnie do staroirańskiego zoroastryzmu i irańskiej myśli religijnej podstawowym elementem ‎manicheizmu jest dualizm. Według wyznawców manicheizmu świecie toczy się walka między ‎dwoma przeciwstawnymi pierwiastkami: światłem (dobrem) i ciemnością (złem). Historia ‎kosmosu dzieli się na trzy etapy: przeszłość – złoty wiek, gdy pierwiastki te współistniały ‎odrębnie, teraźniejszość – gdy pierwiastki te są wymieszane i walczą o dominację w kosmosie ‎oraz przyszłość, w której nastąpi oczyszczenie: rozdzielenie wyznawców światła i ciemności. ‎Przejawem zła jest według wyznawców manicheizmu materia. Walka między dobrem i złem ‎toczy się zaś w każdym człowieku. Człowiek ma dwie dusze: jedną związaną z dobrem i drugą ‎związaną ze złem. Odpowiedź manicheizmu na jeden z centralnych dylematów chrześcijaństwa ‎jest radykalna: zło jest wszędzie i jest wieczne. Manicheizm dzieli w ten sposób z ‎gnostycyzmem sporą część doktryny, także jak pesymizm postrzegania świata. Doktrynę ‎Maniego ilustruje bogata kosmogoniczna i antropogeniczna mitologia, której przykładem jest mit ‎powstania świata, opisujący walkę między Dobrym Bogiem (wraz z pięcioma eonami, którymi ‎emanował: rozumu, intelektu, postu, poznania i myśli) i Złym Bogiem, Demiurgiem, twórcą ‎materialnych rzeczy, w wyniku której powstają Adam i Ewa. Mitologia manicheizmu czerpie z ‎wielu tradycji, przemawiających do ludzi różnych kultur. (Wikipedia)‎

  88. feran 25 stycznia o godz. 23:06‎
    Niezupełnie prawda, gdyż ekonomię to tak naprawdę, da się, przynajmniej‎ jak na razie (mowa o współczesnej ‎matematyce) zmatematyzować tylko w bardzo wąskim zakresie, a psychologię czy socjologię w ‎jeszcze węższym.‎
    Ekonomię matematyczną prezentowali tacy Nobliści jak np. Frish, Tinbergen, Hicks, Leontieff, ‎Kantorowicz, Koopmans, Ohlin, Harsanyi, Heckman, Mc Fadden, Ringle, Granger, Auman, ‎Schelling, Hurwicz, Maskin, Myerson, Fama, Hansen, Schiller, Milgrom czy Wilson.‎
    Natomiast raczej nie da się tego powiedzieć o takich Noblistach jak np. Samuelson, Kuznets, ‎Arrow, Myrdal, Hayek, Friedman, Meade, Simon, Schulz, Lewis, Klein, Tobin, Stigler, Debreu, ‎Stone, Modigliani, Buchanan, Solow, Allais, Haavelmo, Markovitz, Miller, Sharpe, Coase, ‎Becker, Fogel, Selten, Lucas, Mirrleens, Vockery, Mundell, Ackeroff, Sopence, Stiglitz, ‎Jagneman, Smith, Kydland, Precsott, Phelps, Krugman, Ostrom, Williamson, Diamond. ‎Mortensen, Pisarides, Sargent, Simms, Roth, Shapley, Tirole, Deaton, Hart, Holmström, Thaler, ‎Northaus, Romer, Banerjee, Duflo czy Kremer.‎
    Nash nic z ekonomią nie miał zaś wspólnego, a model Noblistów Mertona i Scholesa okazał się ‎błędny, o czym także dalej, jako iż założenia, na których on się opiera są mało realistyczne, ‎przez co model ten nie dopasowuje się do rynkowej rzeczywistości. Nawet wśród tych ‎ekonomistów, którzy mieli praktyczne doświadczenia gospodarcze i zarządzali firmami, można ‎znaleźć przypadki kompromitacji. Najsłynniejsza z nich to historia Long-Term Capital ‎Management (LTCM), funduszu prowadzonego przez dwóch noblistów – Myrona S. Scholesa i ‎Roberta C. Mertona, którzy otrzymali w 1997 r. nagrodę za „nową metodę szacowania wartości ‎derywatywów”. Na ile skuteczna była ta i inne ich metody inwestowania pokazało ‎spektakularne bankructwo LTCM, do którego doszło już rok po nagrodzeniu tych ‎ekonomicznych „geniuszy”.‎
    Ich fundusz od 1994 r. zbierał kapitał od większości ważnych graczy na Wall Street, operował ‎kilkoma miliardami dolarów i przez jakiś czas przynosił nawet dość duże zyski – aż do ‎momentu, gdy w wyniku nagłych strat w 1998 r. aktywa funduszu skurczyły się z 2,3 mld ‎dolarów do zaledwie 400 mln. Bank Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku, chcąc zapobiec ‎nagłemu upadkowi funduszu, który mógłby spowodować większe zawirowania na rynku, ‎skłonił komercyjnych kredytodawców do „zastrzyku ratunkowego”. Okres następnych dwóch ‎lat to czas zamykania rynkowych pozycji LTCM i spłaty wsparcia. W 2000 r. fundusz ‎ostatecznie przestał działać.‎
    Historię praktycznej kompromitacji wydumanych naukowych – i nagrodzonych Noblem – teorii ‎nt. inwestowania i rynku spekulacji giełdowych opisał Roger Lowenstein w książce „Gdy ‎geniusz zawodzi: wzlot i upadek LTCM„. Wynika z niej, że strategie funduszu wcale nie były ‎szczególnie „wysublimowane” i polegały po prostu na nieracjonalnie mocnym lewarowaniu co ‎bardziej ryzykownych inwestycji. Przez cztery pierwsze lata fundusz przynosił duże zyski ‎właściwie tylko dzięki szczęściu – jak w kasynie. A szczęście w kasynie zawsze się kończy.‎
    Merton i Scholes z całą pewnością utwierdzili w przekonaniach słynnego tradera i ‎samozwańczego filozofa Nassima Nicholasa Taleba, który twierdzi, że ekonomista to ‎‎„mieszanina biznesmena pozbawionego zdrowego rozsądku, bezmózgiego fizyka i spekulanta ‎bez ikry.”‎
    Patrz np. ‎
    ‎- https://www.parkiet.com/artykul/374556.html
    ‎- https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/trendy-gospodarcze/po-co-‎nam-ekonomiczni-noblisci/‎

  89. feran 25 stycznia o godz. 23:36‎
    Stany Zjednoczone Ameryki nigdy NIE były państwem prawa, gdyż najpierw zalegalizowano ‎tam niewolnictwo a obecnie jest to typowe państwo policyjne, a ja pisałem o państwie prawa, ‎czyli takim, gdzie prawo jest stanowione w interesie większości obywateli przez wszystkich ‎obywateli w corocznych referendach, gdzie sądy składają się z sędziów wybieranych w ‎powszechnych i sprawiedliwych wyborach przez cały naród czyli lud i gdzie policja jest pod ‎nadzorem ludu i ludowi służy, a nie plutokracji typu dzisiejszego USA czy też dzisiejszej RP.‎

  90. feran 26 stycznia o godz. 0:00‎
    Biednych w USA jest znacznie więcej niż ujętych w oficjalnych rządowych statystykach, ‎podobnie jak np. z bezrobotnymi. Zamknięcie większości szpitali psychiatrycznych było zaś ‎generalnie słuszne, ale znów, jak w to w Ameryce, zapomniano o konsekwencjach zamknięcia ‎tych szpitali – analogia do zniesienia niewolnictwa, ale bez dania byłym niewolnikom środków ‎do życia. Najgorszą chorobą trawiącą USA jest zaś tamtejsza wersja kapitalizmu, która od wielu ‎lat rozkłada tamtejsze społeczeństwo i gospodarkę a dziś rozkład ten osiągnął już aż tak ‎zaawansowane stadium, że nic nie jest już w stanie go powstrzymać.‎

  91. feran26 stycznia o godz. 0:29‎
    Z Medicaid czy Medicare nie sfinansują ci dobrego leczenia czy też 24-godzinnej pomocy dla ‎obłożnie chorego. Dyrektorów stać jest zaś na dodatkowe prywatne ubezpieczenie, ale ‎robotników to już raczej nie. I tylko pracujący na umowę o prace mają w USA to obowiązkowe ‎ubezpieczenie medyczne.‎
    Trump zaś przegrał przez swą własną głupotę, „dzięki” której naraził się on tym, którzy tak ‎naprawdę rządzą USA, czyli „gnomom” z Wall Street.‎
    W USA są też miliony osób bez ubezpieczenia medycznego, bez pracy, bez dachu nad głową, ‎podobnie jak miliony milionerów, tyle, że milioner to już dziś w USA niewiele znaczy, a więcej ‎prawdziwych bogaczy jest dziś w Chinach niż w USA.‎

  92. feran 26 stycznia o godz. 2:37‎
    A co tu nas obchodzą uroki Colorado? Poza tym, to US of A ostatnio nie za bardzo się liczy w ‎sportach zimowych – ustępuje nawet malutkiej Norwegii…‎
    ‎26 stycznia o godz. 0:50‎
    A co nas tu obchodzą amerykańscy wojskowi? A co do opieki nad weteranami w USA, to ‎widziałeś chyba ten słynny film z Tomem Cruisem „Born on the Fourth of July” („Urodzony 4 ‎lipca”)?‎

  93. feran 26 stycznia o godz. 3:37‎
    Doczekaliśmy się kolejnej okupacji Polski – tym razem przez USA, ale dlaczego o tym tak cicho ‎w polskojęzycznych mediach, czy to pro- czy też anty-rządowych?‎

  94. Czy to byłoby możliwe w Polsce?
    Malka Leifer, Izraelka oskarżona o molestowanie seksualne dziesiątek uczniów w australijskiej szkole, w której była dyrektorką, została poddana ekstradycji z Izraela, kończąc siedmioletni proces deportacji, który wystawił na próbę stosunki między tymi dwoma krajami. (NYT)

  95. Po sprawie, umarł.

  96. No i конец фильма:
    Wielka Brytania. Zmarł Polak w śpiączce ze szpitala w Plymouth
    Polak przebywający w szpitalu w Plymouth w Wielkiej Brytanii nie żyje. Informację przekazała rodzina mężczyzny. Polskie władze starały się sprowadzić pacjenta do kraju.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26724044,radio-zet-zmarl-polak-przebywajacy-w-szpitalu-w-plymouth.html#do_w=57&do_v=67&do_a=330&s=BoxOpLink

  97. PISIZM – nadawanie pozorów legalności działaniom bezprawnym.

    Praworządność nie leży w naturze pisowców, ale z jakichś powodów starają się stworzyć wrażenie, że tak nie jest. Starają się też stworzyć wrażenie, że wszystko mogą i że wszystko im wolno. Sam fakt, że tego próbują, dowodzi ich miałkości intelektualnej. Przecież ciemny lud i tak wszystko kupi, nie ma więc potrzeby dbać o pozory, a drugiego sortu oszukać i tak się nie da.

    Tylko w mózgu pisowca mogło dojść do poczęcia pomysłu, by zrobić dyplomatę z kogoś w stanie wegetatywnym, by za chwilę całkowicie go ubezwłasnowolnić. A to wszystko tylko po to, by wykiwać władze brytyjskie, które stosują się do obowiązujących w takich przypadkach procedur prawnych. Pisowcy uważają, że każdego można zrobić dyplomatą, nawet gdy nie spełnia określonych przepisami warunków, a do tego wbrew jego woli lub bez jego zgody. Pisowcy nie zawracają sobie głowy takimi drobiazgami, a ich miałkość intelektualna nie pozwala im dokonać właściwej oceny skutków podjętych działań. Jeśli polski sąd ubezwłasnowolnia obywatela na polecenie władz, to czy można się dziwić sądom innych państw, że mają wątpliwości co do niezależności polskich sądów i niezawisłości polskich sędziów? Czy władze brytyjskie mogą nie potraktować działań władz polskich jako wrogich lub przynajmniej uznać je za dyplomatyczny afront? Praworządna władza współpracowałaby w tej sprawie z władzami brytyjskimi. Dlaczego pisowcy tak nie robią? Bo nie chodzi o życie człowieka, ale o polityczny sukces, szyty oczywiście na miarę ciemnego ludu?

  98. Wieslaw A Zdaniewski
    23 stycznia o godz. 21:07

    Sprawę wrednego zamachu Brytyjczyków na życie nowomianowanego bohatera narodowego należy załatwić prosto. Wysłać po kryjomu komando Gromu, albo podobnej instytucji (ABW z Kamińskim), porwać pacjenta i cichcem sprowadzić do Polski, zawieźć do Kurii, gdzie pod opieką sukienkowych uzdrowi go sam Jędraszewski wznosząc modlitwy do Najwyższego. (I tego w niebie, i tego z Nowogrodzkiej).

    Bardzo trafnie przywołałeś jednostkę specjalną GROM, albowiem GROM może uratować polskie katolickie państwo, polską katolicką duszę, jej godność, tożsamość i rację stanu.
    Dowódca (ówczesny, w randze pułkownika) GROM, natychmiast po katastrofie w Smoleńsku w 2010 roku, w której samobójczą śmiercią zginęło 96 obywateli Polski, oświadczył, że należało dokonać desantu wojskowego jednostki GROM na lotnisko w Smoleńsku, otoczyć miejsce zdarzenia kordonem i nie dopuścić tam Rosjan.
    Słowem: dowódca GROM zamierzał zaatakować Rosję i wywołać z nią wojnę na jej terytorium.
    Tenże pułkownik powiedział to publicznie, w telewizji polskiej. Taki odważny żołnierz.

    Oświadczenie dowódcy GROM ma interesujące konsekwencje. Gdyby GROM wylądował w Smoleńsku w celu walki z Rosją by nie mogła we własnym kraju dysponować lotniskiem z okolicą, mogliby Rosjanie dojść do wniosku, że skoro nad Wisłą nie ma GROMU bo jest u nich, to nie ma też przeszkód, by sobie rosyjski GROM wylądował w Polsce, w jakimś interesującym miejscu. I tak dalej, byłoby z minuty na minutę ciekawiej z tymi lądowaniami wojennymi.
    Z tym, że należy pamiętać, że lądowania Polakom nie bardzo wychodziły. Lądowali pod Arnhem i kiepsko się to skończyło.

  99. bergbaumsztajn
    25 stycznia o godz. 7:21

    bergu… fakt, że tatuś zrobił cię szlauchem na plebabani, nie upoważnia cię jakoś specjalnie byś pierdolił tą samą metodą, bo spłodzisz kolejnego debila…
    pozdro dla tatusia …
    I wal się sam…

  100. logo 26 stycznia o godz. 17:43
    A czy aby na pewno było lepiej za nierządów PO?

  101. Cadyk spod Tykocina 26 stycznia o godz. 10:20‎
    Powtarzam – żaden bóg nie istnieje a relacje z nim to jedynie urojenia, tzw. odmienne stany ‎świadomości. A co do licznych moich osobowości na tym blogu – to jest tylko moja odpowiedź ‎na próby ocenzurowania mych wypowiedzi i nic więcej. Zwróćcie mi moj oryginalny nick ‎‎„Kagan”, a nie będę musiał pisać tu pod różnymi innymi nickami.‎
    I zgoda -walczę, tu jak dawniej (z zachowaniem proporcji) np. Boy czy Staszic, na wielu ‎frontach, z hipokryzją, obłudą, ignorancją i arogancją i wcale nie zakładam, że mój stan ‎świadomości jest jedynie prawdziwy a reszta to urojenia. Poza tym, to na razie nie mamy ‎dowodów na to, że istnieje gdziekolwiek wyższa inteligencja niż ludzka, choć oczywiście nie ‎można tego wykluczyć, ale wszystko wskazuje na to, ze wyższe inteligencje niż nasza, nie ‎ingerują w sprawy niższych inteligencji, gdyż każda taka ingerencja obróciła by się przeciwko ‎swym celom. Pamiętaj, czym jest piekło wybrukowane.‎

  102. @Cadyk spod Tykocina
    26 stycznia o godz. 10:20
    Przez „boga” ja rozumiem wyższa inteligencje, która w hinduizmie nazywają chitta.
    ……………………..
    Rozumiesz, czy wiesz na pewno?
    Skad wiesz, że to jest jakaś wyższa inteligencja?
    Gdzie Ona, ta „wyższa inteligencja” jest?
    A w hinduizmie to jest tak mnogość bogów, że sam diabeł nie wie ilu.

  103. Wyborcza donosi „Zmarł Polak ze szpitala w Plymouth“

    Krótko – węzłowato:

    Ch26.01.2021, 17:14
    Żonie i dzieciom współczuję, ale w końcu to przedstawienie się skończyło. Nie wiem tylko co minister zdrowia i prezydencki pajac zrobiliby z dyplomatą w formie rośliny. Dlaczego nie dadzą ludziom umrzeć w spokoju i z godnością tylko robią cyrk na skalę międzynarodową.

    yleelouis26.01.2021, 17:16
    @AntyCh
    PiS do końca walczy o każdego wyborcę z uszkodzonym mózgiem.

  104. Cadyk spod Tykocina 26 stycznia o godz. 11:25‎
    Myślę, że nie jestem zbyt krytyczny i dla Żydów i generalnie dla Semitów (Arabów), gdyż ‎wszystko wskazuje na to, że najwyżej rozwinięci cywilizacyjnie są Europejczycy i Azjaci z ‎Dalekiego Wschodu, a reszta to są przy nich barbarzyńcy, przy czym Żydzi są barbarzyńcami ‎nieco bardziej cwanymi, a niektórzy biorą to ich cwaniactwo za oznakę ich rzekomo wysokiej ‎inteligencji. Ale przecież ludzie inteligentni nie zajmują siłą cudzego kraju, nie wyganiają z niego ‎jego prawowitych właścicieli i przede wszystkim nie tworzą rasistowskiego państewka, które jest ‎największym zagrożeniem dla pokoju na świecie.‎

  105. Cadyk spod Tykocina 26 stycznia o godz. 11:25‎
    Teoria doboru Darwina jest podważana tylko przez religiantów.‎
    Poza tym, to ludzie żyjący w środowisku pustynnym czy półpustynnym musieli bardzo ‎agresywnie walczyć o przetrwanie i na nic innego już im nie zostawało czasu, stąd też ten ich ‎niedorozwój intelektualny i emocjonalny.‎
    I zgoda – Mauro Rossi przejmuje się zarodkami homo (podobno) sapiens, ale co z zarodkami ‎komarów? Komary są przecież pożywieniem (źródłem życia) dla niezliczonych gatunków ‎ptaków, ryb, płazów i roznoszą malarię i inne zarazy, trzymając twoim zdaniem w ryzach ten ‎najbardziej śmiertelny dla innych form życia gatunek (przez co też i dla siebie), czyli homo ‎‎(podobno) sapiens.‎
    Ja zaś NIE chcę polecieć z Elonem Muskiem czy też z kimś innym na Marsa, choćby dlatego, że ‎na Marsa nie da się dolecieć żywym dysponując obecną, bardzo przecież prymitywną technologią ‎rakietową i nie da się na nim przeżyć, dysponując obecną, bardzo przecież prymitywną ‎technologią utrzymywania życia w warunkach braku odpowiedniej atmosfery, gleby, wody etc.‎
    Poza tym, to jaki ma sens przenoszenie na inne planety ten najbardziej śmiertelny dla innych ‎form życia gatunek czyli homo (podobno) sapiens?‎

  106. Zamordowano nam Wielkiej Brytanii uporczywym głodzeniem naszego Rodaka, na dodatek ‎dyplomatę z paszportem dyplomatycznym, wbrew apelom polskiej opinii publicznej. Czekam więc ‎na zdecydowane kroki ze strony władz RP, w tym na odwołanie z Londynu ambasadora RP a jeśli ‎to nie pomoże, to na zerwanie stosunków dyplomatycznych z Wielką Brytanią. Obecny brak ‎zdecydowanej odpowiedzi ze strony Warszawy może być bowiem przyjęty w Londynie jako zgoda ‎Polski i Polaków na zamordowanie naszego obywatela, na dodatek dyplomatę, tylko dlatego, że ‎rząd Wielkiej Brytanii chciał zaoszczędzić trochę funtów. Jak widać, życie Polaka w Wielkiej ‎Brytanii warte jest mniej niż 2 tysiące złotych (mniej niż ok 400 funtów) miesięcznie – ‎http://silniwchorobie.pl/263/pomoc-osobom-w-stanie-spiaczki.‎
    Dziwi i niepokoi mnie tu też brak reakcji ze strony polskiego episkopatu, który przecież powinien ‎zając w tej sprawie jasne, bezkompromisowe stanowisko, zgodne z nauką Kościoła.‎

  107. Podobne zdanie do mojego ma też Prof. Maksymowicz:
    Prof. Maksymowicz w TVP Info o śmierci Polaka w Plymouth: To było naprawdę barbarzyńskie morderstwo w TVP Info o śmierci Polaka w Plymouth: To było naprawdę barbarzyńskie morderstwo
    Nie żyje Polak w śpiączce, który przebywał w brytyjskim szpitalu w Plymouth. Polskie władze chciały doprowadzić do przetransportowania mężczyzny do kraju. – To, z czym mieliśmy do czynienia, to niedanie szansy pacjentowi – stwierdził w TVP Info były wiceminister nauki prof. Wojciech Maksymowicz. Okoliczności śmierci mężczyzny nazwał „barbarzyńskim morderstwem”.
    – To, z czym mieliśmy do czynienia, to niedanie szansy pacjentowi, niedanie możliwości pomocy temu pacjentowi nam, w gotowości będących cały czas, tak jak dla innych pacjentów będących w podobnej sytuacji w Polsce – stwierdził w TVP Info prof. Wojciech Maksymowicz, neurochirurg, poseł PiS, a do listopada wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.
    – To jest po prostu coś strasznego, ja nie mogłem wczoraj zasnąć, jak przeczytałem relację o kontrolowanym pogarszaniu się stanu pacjenta i podawaniu płynu podskórnie, metoda barbarzyńska zupełnie, podawanie środków dla tłumienia pracy mózgu. Wszystko razem nie sposób inaczej nazwać jak co najmniej eutanazja. Powiedziałbym, że to było naprawdę barbarzyńskie morderstwo – dodał.
    Prof. Maksymowicz nawiązał do doniesień m.in. Polskiej Agencji Prasowej, która informowała w tym tygodniu, że mężczyźnie podawano podskórne wlewy płynów (sól fizjologiczna) i midazolam (środek uspokajający).
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26724557,prof-maksymowicz-w-tvp-info-o-smierci-polaka-w-plymouth-to.html#s=BoxOpImg5

  108. Na szczęście Reduta Dobrego Imienia chce brytyjskim sędziom zakazać wjazdu do Schengen. Chodzi o sprawę zmarłego Polaka
    Maciej Świrski chce, aby sędziowie, którzy zdecydowali o odłączeniu polskiego pacjenta w Plymouth od aparatury podtrzymującej życie, nie mogli wjechać na teren strefy Schengen. Prezes Reduty Dobrego Imienia poinformował, że wystąpił w tej sprawie do szefa Urzędu ds. Cudzoziemców.
    „Wystąpiłem do Szefa Urzędu ds. Cudzoziemców o wydanie zakazu wjazdu do strefy Schengen dla sędziów angielskich, którzy są de facto sprawcami śmierci naszego Rodaka, zagłodzonego w szpitalu w Plymouth” – napisał na Twitterze Maciej Świrski, prezes Reduty Dobrego Imienia, prezes rady nadzorczej Polskiej Agencji Prasowej i były wiceprezes Polskiej Fundacji Narodowej.
    W piśmie wymieniono brytyjskich sędziów, którzy zdecydowali o odłączeniu przebywającego w stanie wegetatywnym Polaka od aparatury dostarczającej pożywienie i wodę. „Takie orzeczenie przyczyniło się do śmierci naszego rodaka” – pisze Świrski. „Postępowanie wskazanych wyżej sędziów pokazuje, że całkowicie obce jest im europejskie dziedzictwo prawne, chroniące każde życie, zwłaszcza to bezradne i wspomagane medycznie. Okrutna śmierć, pełna cierpienia, na które skazali naszego rodaka, wyłącza tych ludzi poza nawias wspólnoty wartości europejskich i po prostu ludzki. Dlatego Państwo Polskie powinno zakazać im wjazdu do Europy” – czytamy dalej.
    Prezes RDI zaadresował swoje pismo do Jarosława Szajnera, szefa Urzędu ds. Cudzoziemców.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26724761,swirski-chce-zeby-brytyjskim-sedziom-zakazano-wjazdu-do-strefy.html#e=RelRecImg2

  109. Rządy krajów sprzyjających globalizmowi głupiały w czasie epidemii covidowej. W Holandii ostrzegają przed wojną domową, przyglądając się awanturom jakie wywołują sfrustrowani obywatele poddawani tresurze maseczek i covidowym ograniczeniom wolności. W Afryce pełne stadiony kibiców na meczach piłkarskich, a Afrykanie grający w lidze anfielskiej grają przy pustej widowni , klękając w czasie rozpoczęcia meczów do kamer telewizyjnych. Klękanie przed kamerami to nowy obyczaj covidowy? Nikt się temu nie dziwi grając za duże pieniądze płacone przez właścicieli neoniewolników.
    Rządy wymuszają lockdown kierując się ochroną ludzkiego życia. Czy te same rządy wysyłając swoich obywateli na wojny w krajach odległych od ich ojczyzny, podejmują świadomą decyzję wysyłając ich na śmierć. Dlaczego rządy krajów sprzyjających globalnemu zniewoleniu nie pozwalają własnym obywatelom umierać z powodu naturalnego braku odporności na zarażenie się wirusem, który mutuje się co miesiąc i nie dba o kolejne edycje szczepionek . Głupota rządów poddanych presji korporacji ponadnarodowych nie zna granic. To się skończy masowym nieposłuszeństwem , anarchią i rewolucją .

  110. Cadyk spod Tykocina 26 stycznia o godz. 11:25‎
    „Cuś” dla Cię: Piotr Kropotkin w książce „Pomoc wzajemna jako czynnik rozwoju” opublikowanej w roku 1902 skrytykował tezy darwinizmu społecznego. Odwołując się do swoich obserwacji, dokonanych na zwierzętach i ludziach, zauważa, że przedstawiona przez Darwina walka o byt wyraża się zarówno w konkurowaniu osobników jednego gatunku o ograniczone zasoby środowiska, jak i współpracą pomiędzy osobnikami. Swoje wnioski odniósł także do ludzi twierdząc, że tak jak wojny i eksterminacja są zjawiskami istniejącymi naturalnie i powszechnie tak samo powszechna jest wzajemna pomoc, która prowadzi do kreatywności i rozwoju
    Koncepcje współpracy przedstawione przez Kropotkina i innych neodarwinistów znalazły także potwierdzenie w królestwie roślin. W latach 80. XX wieku okryto istnienie sieci mikoryzowych, umożliwiających wzajemną pomoc pomiędzy osobnikami tego samego a nawet różnych gatunków.
    Więcej tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Darwinizm#Teoria_Piotra_Kropotkina

  111. Ciekawostki o Kropotkinie:
    W swych książkach (zarówno w „Pomocy wzajemnej…”, jak i „Etyce”), wskazywał wiele przykładów współpracy zaobserwowanych podczas syberyjskich wypraw, i to zarówno współpracy wewnątrzgatunkowej, jak i między gatunkami. Poglądy przyrodnicze wiązał silnie z poglądami społecznymi – wykazywał, że również w ludzkich społecznościach zachowania altruistyczne odgrywają ważniejszą rolę niż się to zwykle przyjmuje. Jego sztandarowym przykładem były tu gildie w średniowiecznych miastach. Uważał, że aparat państwa tłumi te zachowania, i że ludzie najpełniej będą się realizować w społeczeństwie bezpaństwowym. Poglądy te określał mianem anarchizmu naukowego, streścił je w znanym sloganie, czy też aforyzmie: Anarchia matką ładu (ros. Aнархия мать порядка.)
    Swoje wizje na temat możliwości przekształcenia obecnego społeczeństwa w społeczeństwo rządzone prawami anarchizmu komunistycznego wyraził najpełniej w książce „Zdobycie chleba”. Krytyce poddał praktycznie wszystkie istniejące teorie społeczne, a w szczególności kapitalizm, socjalizm utopijny i marksizm naukowy w wydaniu K. Marksa. Swoją koncepcję społeczną oparł na tzw. komunizmie pierwotnym, w którym środki produkcji rozdzielane są nie przez jakkolwiek pojęty aparat państwowy (którego de facto nie ma), lecz przez samo społeczeństwo. „Każdemu wedle potrzeb już od pierwszego dnia rewolucji” – to jego wielokrotnie powtarzane hasło. Człowiek miał więc stać się nie tylko właścicielem środków produkcji (jak postulował K. Marks), lecz również wszelkich dóbr. Można to przyrównać do totalnego uspołecznienia wszystkiego. Własność prywatna istniałaby tylko w tym sensie, że ktoś używa danych przedmiotów w określonym czasie, jednak de facto należą one do całej ludzkości. Społeczność zorganizowana samorzutnie w „komuny” sama przydziela sobie obowiązki w pracy i cele produkcyjne. Nie ma zarządów, partii, czy jakikolwiek przedstawicielstw, tak jak w koncepcjach społecznych M. Bakunina czy P.J. Proudhon, ponieważ są one zbędne. Wszystkie decyzje podejmowane są kolektywnie na szczeblu lokalnym.
    Ta dość kontrowersyjna teoria społeczna, ze względu na swój utopijny charakter nie zyskała większego grona zwolenników, nawet w samym ruchu anarchistycznym. P. Kropotkin stworzył wizję idealnego świata, w którym żyje idealny człowiek, świadomy swoich celów, wad i zalet, stale pracujący nad samodoskonaleniem, człowiek z natury dobry. Świadom zarzutów stawianych swojej teorii, starał się udowodnić jej sensowność w dość oryginalny sposób. W napisanych przez siebie książkach „Etyka” i „Pomoc wzajemna jako czynnik rozwoju” poddał krytyce wszystkie systemy etyczne ukazujące człowieka jako jednostkę egoistyczną, na piedestale zaś postawił wybitnie społeczne cechy człowieka. Człowiek z natury jest dobry i altruistyczny, jedynie państwo ze swym aparatem przymusu uniemożliwia mu rozwój i kształtowanie pozytywnych cech charakteru. Zniesienie państwa i powrót do społeczności lokalnych jest jego zdaniem panaceum na wszelkie bolączki społeczne.
    Kropotkin pod względem metodologicznym był empirystą, krytykował wszelkie formy mistycyzmu i irracjonalizmu. Jako materialista odrzucał też wszelkie nauki pozbawione możliwości weryfikacji (w tym również filozofię abstrakcyjną). Przeciwnik heglizmu i dialektyki w jakimkolwiek wydaniu.
    Z dokonań na polu naukowym, warto jeszcze wymienić spory udział Kropotkina w przygotowaniu „Encyclopaedia Britannica” na początku XX wieku.

  112. woytek 27 stycznia o godz. 1:28
    Pełna zgoda!

  113. Optymatyk 26 stycznia o godz. 19:26
    Otóż to!

  114. Tanaka 26 stycznia o godz. 17:53
    Wracaj lepiej na swój, ocenzurowany przez ciebie blog. Niezależnie od tego, że w tym przypadku to masz tu akurat rację.

  115. @Teista

    odchrzań się o mojego nicka!

  116. Teista
    26 stycznia o godz. 22:33
    Teoria doboru Darwina jest podważana tylko przez religiantów.‎
    Właśnie nie.
    Jest podważana przez naukowców pracujących nad komórkami macierzystymi.
    Twierdza, ze to nie przypadkowe mutacje napędzały ewolucje ale reakcja błony komórkowej (która jest systemem nerwowym, a wiec i nasz skora z receptorami nerwowymi) na zewnętrzne środowisko.
    Te same komórki macierzyste podzielone na 3 grupy, w zależności od środowiska w którym się rozmnażały, przekształcały się w tkankę mięsna, kostna lub mózgowa.
    Gdzieś widziałem wywiad z naukowcem z tej dziedziny – nie mogę teraz znaleźć…

    Cieszę się, ze ten Żyd o polskich korzeniach – Norman Finkelstein wypłynął tu na powierzchnie.
    Kropotkin instynktownie mi pasuje. Dzięki, poczytam
    Fajnie, ze tu jesteś 🙂

  117. Teista
    Kagan jak DUZY kaganek oświaty, światła, oświecenia, prawdy.
    Mamy taka sama misje w życiu:
    Ślepym otwierać oczy na prawdę i zdejmować opętania z religijnych oszołomów.
    Misja tego nazarejczyka sprzed 2tys. lat.
    Każdy robi to na swój sposób
    Pozdrawiam

  118. Fałszywy Kagan 27 stycznia o godz. 12:30
    Mało kto da się tu nabrać na tak grubymi nićmi szytą prowokację. 😉

  119. Cadyk spod Tykocina 27 stycznia o godz. 13:54‎
    Misją tego Nazarejczyka sprzed ok. 2 tys. lat to było „nawrócenie” całej ludzkości (a ‎przynajmniej tej zamieszkałej w basenie Morza Śródziemnego) na judaizm, tyle że nie ten ‎ortodoksyjny czyli rabinacki, a wersji uproszczonej, czyli dla gojów (goim, inaczej nie-żydów) ‎nie wymagającej aż tak skomplikowanych rytuałów i aż tak „upierdliwych” ograniczeń swobody ‎wierzących (np. przepisy dotyczące diety, organizacji kuchni, stroju i fryzury, szczególnie zaś ‎kobiet etc.) jak w „czystym”, czyli starotestamentowym judaizmie. Ale nie wszystkim ‎ówczesnym Żydom to się wówczas podobało, podobnie zresztą jak i dziś.‎
    Szalom!

  120. Cadyk spod Tykocina 27 stycznia o godz. 12:33‎
    ‎1. Ale to oznaczałoby przecież jakieś świadome działanie komórek, ale one przecież nie mają ‎mózgu! Coś to mi przypomina próby obalenia teorii względności Einsteina polegające na ‎błędnych przekształceniach równań opisujących tę teorię – chodzi tu głównie o STW w tym o ‎niemożliwość poruszania się materii szybciej niż światło (dokł. fale elektromagnetyczne) w ‎próżni.‎
    Według Wikipedii, ewolucja wcale nie musi zwiększać złożoności. Jednakże celowościowa, ‎uporządkowana wizja przyrody przemawiała jednak i dalej przemawia zarówno do filozofów ‎jak i przyrodników. Pod koniec XIX wieku Hugh Miller proponował np. jako cel ewolucji ‎centralną pozycję ssaków wśród istot żywych. Teorie ortogenezy, jednej linii rozwojowej, ‎stanowiły, że dany gatunek ewoluuje w określonym kierunku. Negowały one rolę doboru w ‎ewolucji, nie proponowały jednak w zamian żadnego mechanizmu mającego wyjaśniać ‎postulowane procesy. Według opinii wiedeńskiego teologa Christopha Schönborna (o niego ci ‎chodziło?), wyrażonej w artykule zamieszczonym w dzienniku „New York Times” w roku 2005 ‎ślepa selekcja nie jest wystarczającym wyjaśnieniem skomplikowanych procesów, które nauka ‎dostrzega w organizmach żywych i trzymanie się tej teorii przeczy faktom i wypływa z postaw ‎ideowych, a nie naukowych:‎
    Według tego wiedeńskiego teologa świat nie przedstawia chaosu lub przypadku; celowość i plan ‎są zbyt dobrze widoczne i potwierdzone przez naukę, na co mogą się w jego opinii zgodzić nie ‎tylko wierzący, ale i ateiści. W odpowiedzi na dyskusję, którą wywołał jego głos w nowojorskiej ‎gazecie, Schönborn wygłosił w katedrze wiedeńskiej cykl katechez, w których wyjaśnił swoje ‎przekonanie o możliwości odnalezienia racjonalnego porządku w historii świata i życia. Zostały ‎one opublikowane w książce, wydanej także w języku polskim, pt. „Cel czy przypadek? Dzieło ‎stworzenia i ewolucja z punktu widzenia racjonalnej wiary”. Jego poglądy stoją w sprzeczności ‎z poglądami pozostałych teologów. Na przykład Michał Heller zwraca uwagę na ważne miejsce ‎przypadku w działaniu świata, stanowiącego jego integralną część, podlegającego działaniu praw ‎rządzących tym światem i opisywalnego matematycznie.‎
    ‎2. Swoją drogą, to uważam, że Kropotkin był bardzo ciekawym człowiekiem i choć w wielu ‎miejscach się z nim zgadzam (np. teoria wartości, dialektyka, poparcie dla I wojny światowej ‎etc.), to uważam, że za mało się o nim dziś wie i mówi.‎
    Pozdrawiam

  121. Cadyk spod Tykocina 27 stycznia o godz. 12:33‎
    Także: Istnieją dwa nurty kreacjonistów, które sprzeciwiają się teorii ewolucji. Pierwszy nurt to tzw. kon-kordyzm kreacjonistyczny, próbujący sformułować teorię powstania Ziemi, w całkowitej zgodności z literalnym odczytaniem pierwszych rozdziałów Księgi Rodzaju. Drugi nurt to tzw. kreacjonizm naukowy, rozwijający się w środowisku ortodoksyjnych protestantów drugiej połowy XX w. Wychodzili oni z przekonania, że Bóg objawił się w swoim Słowie, które należy przyjąć takim, jakie ono jest. Niewykluczone, że nauka kiedyś to Słowo potwierdzi. Z tego nurtu wyrósł następnie ruch Inteligentnego projektu.
    Wikipedia

  122. C.d. W niektórych krajach, zwłaszcza w USA, napięcia pomiędzy nauką a religią doprowadziły do konfliktu skupiającego się na polityce i edukacji publicznej. Chociaż inne dziedziny nauki, jak kosmologia czy nauki o Ziemi, również stoją w konflikcie z literalnym odczytem wielu tekstów religijnych, to antyewolucjonizm, z kreacjonizmem na czele, jest silny i dobrze zorganizowany.

  123. Spór między krea-cjonistami a ewolu-cjonistami rozpoczął się w latach dwudziestych XX wieku jako efekt uboczny konfliktu w ramach amerykańskiego protes-tantyzmu. Obóz określany jako fund-amentaliści ukształtował się w efekcie historycznej krytyki B-iblii, postępu technicznego i społecznego oraz wiedzy o ewo-lucji. Drugi obóz – moder-niści – traktowali Biblię jako tekst ale-goryczny. Konflikt wybuchł w pełni po I wojnie światowej, gdy polityk Wil-liam Jen-nings B r y a n uznał, że „darwinizm” był teoretyczną podstawą niemieckiego mil-itaryzmu i jest zagrożeniem dla tradycyjnej re-ligii i moral-ności. Efektem kampanii społecznej był zakaz nauczania o ewo-lucji w kilku stanach, a zagadnienia ewo-lucyjne szybko zniknęły z podręczników szkolnych. Nauczanie o ew-olucji w amerykańskiej szkole pozostało rzadkością przez większą część pierwszej połowy XX wieku. De-cyzja S c o p e s T r i a l z roku 1925 spowodowała, że wiedza o ewo-lucji stała się jeszcze większą rzadkością w podręcznikach biologii przez całe pokolenie, ale później była stopniowo przywracana. W latach pięćdziesiątych XX wieku strach przed technologiczną przewagą Związku Radzieckiego doprowadził do sfinansowania z budżetu federalnego nowych podręczników napisanych przez nau-kowców. Zawierały one ponownie wiedzę o ew-olucji biologicznej.

  124. W związku tematem na blogu red. Szostkiewicza ( wcześniej poruszył temat ) umieściłem wpis poruszający wątek prof. płk. Talara. Ten wojskowy lekarz od ponad 40 lat zajmuje się z dużym powodzeniem wybudzaniem ludzi ze śpiączki. Jest on bardziej praktykiem niż naukowcem. Różne źródła podają różne liczby wybudzonych przez niego ale zawsze są one liczone w setkach.
    W 2018 roku wygłosił na sympozjum referat, w którym stwierdzał na bazie doświadczeń ze swej praktyki, że coś takiego jak „śmierć mózgowa” nie istnieje.
    Co dostał „w nagrodę”?
    Pozbawiono go prawa wykonywania zawodu za ” propagowanie wiedzy sprzecznej z aktualną wiedzą medyczną „!!!
    Uzasadnienie to powala !!!
    Przecież to, co każdy innowator propaguje jest sprzeczne z aktualną wiedzą w tej dziedzinie !
    Wg niektórych dyskutantów osiągnięcia prof. Talara deprecjonował fakt, że nawiązał współpracę z jakimś zakonnikiem ( może mieli ten sam cel ) albo że bywał gościem Radia Maryja czy TV Trwam. A gdzie miał iść skoro nie chciały go media żyjące z reklam „wyrobów medycznych” ?
    Podobnie Ignaza Semmelweisa twórcę antyseptyki wykończyli współcześni mu „koledzy po fachu” choć dzisiaj nikomu przez myśl przemknie by kwestionować to, co on propagował.
    A prawda jest taka, że prof. Talar zakwestionował to, co jest podstawą pobierania organów do przeszczepów czyli jedną z „branż biznesu medycznego”.
    Jest to kolejny przykład świadczący o tym, że ważniejsze od zdrowia i życia ludzkiego są zyski.

  125. W roku 1968 bio-logia ewo-lucyjna została objęta och-roną praw-ną przez posta-nowienie w spra-wie E p p e r s o n v. A r k a n s a s. Odtąd konku-rujące z ewo-lucjonizmem wie-rzenia reli-gijne, a więc krea-cjonizm, zostały praw-nie wyco-fane ze szkół drogą różnych posta-nowień w latach 70 i 80 XX wieku. Powróciły jednak w pse-udo-nau-kowej for-mie in-teli-gentnego pro-jektu, by zostać wyco-fane raz jeszcze w 2005 po spra-wie Kitz-mil-ler v. Do-ver A-re-a Sch-ool Dis-trict.

  126. I jeszcze to: Już reakcje na publikację „Vestiges of the Natural History of Creation” w 1844 r. pokazały, że największe kontrowersje w biologii ewolucyjnej budzi ewolucja człowieka – to, że człowiek dzieli wspólne pochodzenie z małpami człekokształtnymi. Możliwe konsekwencje dla ludzkiej moralności byłyby takie, że posiada ona takie same naturalne przyczyny, jak inne dziedziczne cechy występujące u wszystkich zwierząt. Rzeczywiście, jak zauważył Giorgio Manzi, mimo iż w „The Origin of Species” (1859 r.) Darwina, na temat człowieka znajduje się jedynie jedno zdanie pod koniec książki: „światło będzie rzucone na początek człowieka i jego historię”, ożywiona dyskusja zaczęła się toczyć nie na temat orchidei, zięb czy żółwi, lecz skupiła się na pokrewieństwie małp i człowiekowatych do Homo sapiens.

  127. C.d. Współczesna synteza ewolucyjna doprowadziła do ujednolicenia biologii w okresie 1930-1950, co wiązało się z szerokim konsensusem w zakresie mechanizmów wywołujących zmiany ewolucyjne. Poszerzanie i rozwój wiedzy doprowadził do sformułowania w 1941 r. nowej wersji darwinizmu, w postaci współczesnej syntezy ewolucyjnej. Miała ona taką siłę, że stała się odtąd unikalną, jednoczącą zasadą biologii. Uczeni ci, oprócz tematów czysto biologicznych, w swych wypowiedziach na temat ewolucji zwracają się przeciw tradycyjnemu w kulturze europejskiej – ukształtowanej przez judeo-chrześcijaństwo – poglądowi o stworzeniu świata przez boga. Uznają jednoznacznie, że powstanie życia jest skutkiem ślepych, przypadkowych procesów.
    Julian Huxley, odwracając obraz boga, który stwarza człowieka mówił m.in. o bogu stworzonym przez wyobraźnię człowieka. Również religię postrzegał jako produkt człowieka, mający zaspokoić odpowiednie jego potrzeby. Przewidywał też wytworzenie nowej religii, dostosowanej do mentalności ewolucjonistycznej:
    Człowiek ewolucyjny nie może już nadal uciekać od swej samotności w ramiona istniejącego tylko w wyobraźni boskiego ojca, którego sam stworzył (…). Wizja ewolucyjna umożliwia nam dostrzeżenie, przynajmniej w zarysie, cechy nowej religii, jaka z pewnością powstanie, by zaspokajać potrzeby nadchodzącej epoki.
    Najgłośniejszym współczesnym teoretykiem tego nurtu, świadomie podkreślającym ateistyczną interpretację teorii ewolucji, jest Richard Dawkins, który napisał m.in. „Ślepy zegarmistrz, czyli jak ewolucja dowodzi, że świat nie został zaplanowan” oraz „Bóg urojony”. (WIKI)

  128. Tymczasem: Rząd Borysa Johnsona czyli Borysa Janowicza „po cichu” oferuje obywatelom UE bilet i do 2 tys. funtów za opuszczenie Wielkiej Brytanii.
    Ale tylko żywym.
    Wiecej tu: https://wyborcza.pl/7,75399,26724984,rzad-johnsona-po-cichu-oferuje-obywatelom-ue-bilet-i-do-2.html#s=BoxWyboImg2

  129. Komentarz – nie mój:
    Wszystko z PiSdzielskiego punktu widzenia szło dobrze, paszport dyplomatyczny przyznany, lansik trwa, pół rządu zajmuje się sprawą, słupki rosną, suweren wyje z zachwytu, tylko pan Sławomir niewdzięczny tego nie docenił i wziął i zmarł.
    https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,26722387,jak-skrajna-prawica-wykorzystuje-tragedie-polaka-w-spiaczce.html#s=BoxWyboLink

  130. „Pomimo mniejszościowego statusu katolików w Niemczech lat 30 ubiegłego stulecia, to właśnie ich polityka doprowadziła do zdobycia przez faszystów władzy przez Hitlera. Gdy przewodniczącym katolickiej partii Centrum został ksiądz Ludwig Kaas, wziął on aktywny udział w demontażu demokratycznych rządów, w tym w szczególności samej Partii Centrum.
    Pobożny, katolicki kanclerz Franz von Papen, który był zdeklarowanym prawicowcem, umożliwił Hitlerowi dojście do władzy. Katastrofalne rozwiązanie Reichstagu, jakiego dokonał Papen w 1932 r., doprowadziło do zawarcia koalicji partii Centrum z nazistami i zerwania z wszelkimi dotychczasowymi zasadami. W 1933 r. Papen uczynił Hitlera kanclerzem, podczas gdy sam objął stanowisko vice-kanclerza. Kościół pogratulował Hitlerowi przejęcia władzy. Niemieccy biskupi wydali oświadczenie, w którym odżegnali się od wcześniejszych krytycznych ocen nazizmu i zaakceptowali nowy reżim. W tej sytuacji, gdy katolicy przyczynili się do zdobycia władzy przez Hitlera i zasiedli w jego rządzie, biskupom pozostało już tylko współpracować. Konformistyczny Kościół wezwał członków swojej trzódki do poparcia i współpracy z faszystami.
    Niemiecki konkordat zawarty z Watykanem w lipcu 1933r. stanowi jedno z najbardziej niemoralnych, obłudnych i niebezpiecznych porozumień, jakie zostały kiedykolwiek zawarte pomiędzy dwiema autorytarnymi potęgami”
    Gregory S. Paul „ROLA CHRZEŚCIJAŃSTWA W POWSTANIU NAZIZMU”

  131. @Mauro Rossi

    Twoja „ludzka” wersja jest o wiele strawniejsza od oryginalnej.
    Na przykład tu:
    Mauro Rossi
    23 stycznia o godz. 21:54
    i dalsze, o które masz pretensje do swojego alter ego, zamiast podziękować i zostawić mu pole.
    Nie domagaj się sprawiedliwości, to nie w twoim stylu. Wędruj spokojnie na kolejny blog i tam próbuj wykonywać przydzielone ci zadanie, pisowski najmimordo, zanim cię znowu dopadną i uczłowieczą.
    Wielu okazji nie masz już przed sobą, więc się pospiesz.

  132. Teista + Cadyk

    Wszystkiego najlepszego.

    Probowac trzeba ,ale watpie by Wam sie cos udalo.

    W USA, a w moim powiecie w szegolnosci ,nic sie nie dzieje.Co i dobrze.
    Moja corka dostala wiadomosc,ze drugie szczepienie 4 lutego,ta sama szczepionka(Moderna).

    Wiadomosc od znajomych lekarzy intensywistow:jak juz ktos na wentylatorze, to no ogol umiera,acz sa wyjatki.U nas w powiecie ilosc zachorown znacznie wzrosla,duzo tez jest takich co zachorowali a przetrwali-wyzdrowieli.Szkoly,restauracje,hotele ,sklepy sa otwarte;wiekszosc ludzi bez masek.

  133. Kagan Fałszywy 27 stycznia o godz. 18:54
    Wygoniono cię. Mauro Rossi z tego blogu, to się pode mnie tu lepiej nie poszywaj.

  134. feran 27 stycznia o godz. 19:45
    Na COVID umierają głównie stary i chorzy na inne współistniejące choroby, tak jak zawsze i wszędzie.

  135. kaesjot 27 stycznia o godz. 15:49‎
    Każdy praktykujący anestezjolog w ciągu swej kariery zawodowej wybudził tysiące pacjentów, ‎ale nikomu jeszcze nie udało się przywrócić do stanu świadomości osoby, u której zanikły ‎wyższe funkcje mózgu, czyli takiej, u której stwierdzono śmierć biologiczną, czyli że na skutek ‎zatrzymania akcji układu krążenia i oddechowego został u niej zatrzymany dopływ tlenu do ‎układu nerwowego, który jest najbardziej wrażliwy na jego niedobór. W takiej sytuacji już po ‎upływie 3–5 minut zaczynają obumierać komórki kory mózgowej. Przyjmuje się więc, że ‎przywrócenie oznak życia poprzez reanimację jest możliwe jedynie przez pierwsze 4 minuty ‎‎(wyjątkiem jest stan hipotermii, wtedy ten czas może sięgać nawet 20 minut, co wiąże się ze ‎spowolnieniem metabolizmu) od wystąpienia śmierci klinicznej czyli stanu zaniku widocznych ‎oznak życia organizmu, takich jak bicie serca (objawia się to prostą linią na obrazie EKG), akcja ‎oddechowa czy krążenie krwi. Śmierć kliniczna od śmierci biologicznej różni się ‎nieprzerwanym występowaniem aktywności mózgu, możliwej do stwierdzenia za pomocą ‎badania elektroencefalograficznego (EEG). Jednakże dłuższa przerwa w dostawie tlenu do ‎komórek układu nerwowego kończy się zawsze częściowym lub całkowitym zanikiem funkcji ‎kory mózgowej, czyli inaczej tzw. świadomości. Przywrócenie po tym czasie akcji układów ‎krążeniowego i oddechowego może prowadzić do trwałego (nieuleczalnego) stanu ‎wegetatywnego (Persistent Vegetative State – PVS), czasami mylnie utożsamianego ze śmiercią ‎mózgu, czyli śmierci człowieka jako całości z nieodwracalnym ustaniem funkcji mózgu. ‎Obecnie przyjęta w Polsce definicja śmierci jako śmierci całego mózgu pozwala na zaprzestanie ‎dalszego, niecelowego leczenia oraz na pobranie ze zwłok narządów do celów ‎transplantacyjnych.‎
    Dla rozpoznania nieodwracalnego uszkodzenia mózgu wobec wyczerpania możliwości ‎terapeutycznych i upływu czasu jest konieczne zastosowanie odpowiednio długiej obserwacji ‎wstępnej przed rozpoczęciem procedury orzekania o śmierci mózgu. Za początek czasu ‎obserwacji wstępnej należy przyjąć moment, w którym odnotowano pojawienie się klinicznych ‎cech śmierci mózgu. W przypadku pierwotnych uszkodzeń mózgu czas ten powinien wynosić ‎co najmniej 6 godzin. W przypadku uszkodzeń wtórnych, spowodowanych między innymi ‎takimi czynnikami jak niedotlenienie, udar niedokrwienny mózgu, zatrzymanie krążenia, ‎hipoglikemia i inne, czas ten powinien wynosić co najmniej 12 godzin. Czas obserwacji ‎wstępnej u dzieci w przedziale wiekowym do 2 lat powinien być zawsze dłuższy niż 12 godzin. ‎Generalnie, to rozpoznanie śmierci mózgu opiera się na stwierdzeniu nieodwracalnej utraty jego ‎funkcji.‎
    Więcej tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Amier%C4%87_m%C3%B3zgu

  136. Kagan Fałszywy 27 stycznia o godz. 18:54
    Wygoniono cię, „Mauro Rossi” z tego blogu, to się pode mnie tu lepiej nie podszywaj. 😉

  137. atoli 26 stycznia o godz. 18:12
    Zgoda co do treści, ale nie co do formy jej przekazu. 😉

  138. kaesjot 27 stycznia o godz. 15:49‎
    Oto co twierdzi na ten temat prof. dr hab. Dariusz Patrzałek (konsultant wojewódzki w dziedzinie transplantologii klinicznej, specjalista chirurgii ogólnej, naczyniowej i transplantacyjnej, Katedra i Klinika Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej):
    „Prof. Talar i osoby go wspierające uparcie mieszają różne kategorie pacjentów. <b<Wybudzenie ze śpiączki NIE nie jest bowiem tym samym, co odwrócenie stanu śmierci mózgu . O ile mi wiadomo w instytucjach w jakich działał prof. Talar nie było możliwości długotrwałej wentylacji mechanicznej. Tym samym nie był on w stanie prowadzić terapii osób z trwałym bezdechem – ergo nie miał do czynienia z pacjentami w stanie śmierci mózgu, gdzie kryterium braku własnego oddechu jest jednym z kardynalnych warunków rozpoczęcia procesu diagnostycznego. Kilkakrotnie miałem okazję konfrontowania przypadków, w których w trakcie diagnostyki śmierci mózgu bliscy pacjenta żądali przekazania go do dalszego leczenia prof. Talarowi. Za każdym razem informowaliśmy rodzinę, że chętnie to uczynimy pod warunkiem, że profesor wyrazi pisemną zgodę na przyjęcie i dalsze leczenie takiego pacjenta. Odzew nigdy się nie pojawił. Z obserwacji potencjalnych dawców diagnozowanych zwłaszcza w pierwszych latach programu transplantacyjnego we Wrocławiu wynika niezbicie, że pacjenci z pewnym obrazem śmierci mózgu, wykonanym protokołem diagnostycznym, w pewnej części nie mieli orzekanej śmierci mózgu przez komisję lekarską z uwagi na pojawiające się wątpliwości jednego z członków komisji. Wówczas pacjent nadal był leczony intensywnie. Finał w postaci niewydolności wielonarządowej i zgonu był zawsze ten sam, a do żadnego pobrania nie dochodziło. Można powiedzieć, że to lokalny, mały materiał niepoddany weryfikacji w publikacjach. Istnieją jednak prace potwierdzające na dużym materiale tezę, że wszyscy pacjenci z prawidłowo zdiagnozowaną całkowitą niewydolnością mózgu (śmiercią mózgu) nigdy nie odzyskali przytomności i nigdy nie zaczęli ponownie samodzielnie oddychać. Wykonane na dużą skalę badania w Japonii wykazały, że żaden z pacjentów z rozpoznaną śmiercią mózgu nie przeżył, nie odzyskał świadomości lub spontanicznego oddechu pomimo konsekwentnie stosowanej, pełnej intensywnej terapii. Żaden z tych japońskich pacjentów nie był też kwalifikowany jako dawca narządów z powodu religijnego dogmatu shintoizmu. Jest to tym samym najbardziej dobitna publikacja obrazująca „naturalny” przebieg pacjentów po wystąpieniu śmierci mózgu.
    Niezależnie od akademickiego dyskursu o granicach i punktach podejmowania decyzji w sprawie zaprzestania lub kontynuacji podtrzymywania funkcji życiowych u pacjentów z potwierdzonymi objawami śmierci mózgu, najbardziej bolesny emocjonalnie jest zarzut celowego działania, zmierzającego do uśmiercania pacjentów, których wedle prof. Talara można było uratować. Tak wyrażone oskarżenie współgra z poglądem, że większość lekarzy dopuszcza świadome działanie na niekorzyść chorych, którymi się opiekuje. Taki pogląd w nowożytnej historii pojawił się w trakcie procesu lekarzy kremlowskich w Moskwie w latach 30. XX wieku i jest nadal podtrzymywany w pewnych kręgach. Nasila się, gdy mają nastąpić jakiekolwiek niekorzystne zmiany w systemie ochrony zdrowia. O ile mało dziwił w czasach realnego socjalizmu, o tyle zdumiewa w demokratycznym państwie prawa.
    Z wymienionych powyżej powodów Polskie Towarzystwo Transplantacyjne, Polskie Stowarzyszenie Koordynatorów Transplantacyjnych i Naczelna Rada Lekarska podjęły kroki prawne w stosunku do osoby prof. Talara.”
    Całość tu: https://medium.dilnet.wroc.pl/index.php/artykuy-archiwalne/24-grudzie-2013-stycze-2014/411-medyczne-dylematy-prof-talar-nie-ma-racji

  139. kaesjot 27 stycznia o godz. 15:49‎
    Chodzi tu o to, że podczas Międzynarodowego Sympozjum Anestezjologów w Poznaniu prof. Jan Talar – specjalista ds. rehabilitacji i zakresu chirurgii ogólnej z Bydgoszczy (a także dziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu Elbląskiej Uczelni Humanistyczno-Ekonomicznej) postawił tezę, że śmierć pnia mózgu nie istnieje, a lekarze pobierają organy od żywych ludzi. Ta kontrowersyjna wypowiedź wzbudziła wiele emocji i wywołała protesty innych lekarzy transplantologów.

  140. kaesjot 27 stycznia o godz. 15:49‎
    P.S. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem przeszczepiania organów, gdyż to jest dla mnie ‎żerowanie na cudzym nieszczęściu i prowadzi zawsze w realnym kapitalizmie do handlu ‎częściami ludzkiego ciała, ale na tyle znam biologię, fizykę i chemię, że nie mam najmniejszej ‎wątpliwości co do tego, że kora mózgowa jest tak delikatnym organem, że obumiera już po kilku ‎minutach od pozbawienia jej dopływu tlenu, a wraz z zanikiem funkcjonowania kory mózgowej, ‎zanika, i to na zawsze, świadomość u osoby, z zanikiem funkcji kory mózgowej. Takie sa fakty, ‎a dyskutowanie z nimi nie ma przecież nawet najmniejszego sensu.‎
    ‎„Wybudzić” pacjenta można zaś tylko ze śmierci klinicznej, ale nie biologicznej, ale na lekcjach ‎religii nie tłumaczy się przecież uczniom różnicy pomiędzy śmiercią kliniczną, a biologiczną. ‎Przypominam więc raz jeszcze, że śmierć kliniczna to stan zaniku widocznych oznak życia ‎organizmu, takich jak bicie serca (objawia się to prostą linią na obrazie EKG), akcja oddechowa ‎czy krążenie krwi, ale w niektórych sytuacjach u pacjenta znajdującego się w stanie śmierci ‎klinicznej mogą zostać przywrócone oznaki życia czyli że czasami można z niej pacjenta ‎‎„wybudzić”. Śmierć kliniczna różni się od stanu śmierci biologicznej nieprzerwanym ‎występowaniem aktywności mózgu, możliwej do stwierdzenia np. za pomocą badania ‎elektroencefalograficznego (EEG). Śmierć biologiczna oznacza zaś zatrzymanie wszystkich ‎procesów życiowych a śmierć biologiczną stwierdza się w momencie, gdy dochodzi do śmierci ‎pnia mózgu, czyli trwałego i nieodwracalnego ustania jego funkcji. Jej stwierdzenie jest ‎warunkiem koniecznym, ale i wystarczającym, aby uznać śmierć człowieka.‎
    Przypominam też, że pień mózgowy to jest ta część mózgu, która kontroluje podstawowe ‎funkcje życiowe, takie jak oddychanie czy krążenie. Pień mózgu jest bardzo wrażliwy na ‎niedotlenienie. Niedobór tlenu powoduje jego obumarcie już po ok. 4 minutach. Tylko więc ‎podjęcie działań ratunkowych w okresie 3-4 minut od ustania funkcji oddychania i krążenia ‎umożliwia przywrócenie jego funkcji bez ryzyka uszkodzenia neuronów, a co za tym idzie – ‎przywrócenie życia.‎
    Śmierć mózgu stwierdza jednomyślnie komisja, w której skład wchodzą specjaliści z różnych ‎dziedzin medycyny: anestezjologii i intensywnej terapii oraz w dziedzinie neurologii i ‎neurochirurgii, a także medycyny sądowej. Nie mogą oni brać udziału w pobieraniu i ‎przeszczepianiu narządów. Ich jedynym zadaniem jest stwierdzenie śmierci biologicznej.‎
    Aby zaszło podejrzenie śmierci mózgu, należy stwierdzić, że:‎
    ‎- chory jest w śpiączce;‎
    ‎- nie ma własnego oddechu (jest sztucznie wentylowany);‎
    ‎- rozpoznano przyczynę śpiączki (należy ustalić, co spowodowało uszkodzenie mózgu);‎
    ‎- wykazano strukturalne uszkodzenie mózgu oraz to, że uszkodzenie to jest nieodwracalne i ‎wyczerpano wszystkie możliwości terapeutyczne;‎
    Kiedy dojdzie do śmierci mózgu, podstawowe funkcje życiowe mogą być podtrzymywane przez ‎respirator. Jednak czas przebywania osoby zmarłej na oddziale intensywnej terapii wpływa na ‎pogorszenie czynności serca, płuc, nerek itd. Dzieje się tak, ponieważ śmierć człowieka jest ‎procesem zdysocjowanym – pierwszy umiera mózg, potem inne narządy. W końcu serce ‎przestaje bić samoistnie, nawet jeśli funkcje życiowe pacjenta są podtrzymywane przez ‎aparaturę. Dlatego lekarze (ci sami, którzy wchodzili w skład komisji orzekającej śmierć) ‎podejmują decyzję o odłączeniu pacjenta od respiratora, co często spotyka się ze sprzeciwem ‎najbliższych. Podłączenie do urządzenia podtrzymującego życie daje im złudną nadzieję, że ‎pacjent wróci do zdrowia. Nie zdają sobie oni sprawy z tego, że śmierć mózgowa nie jest ‎śpiączką, a wiec odłączenie od respiratora pacjenta z martwym mózgiem powoduje ustanie ‎oddychania dlatego, że ośrodek oddechowy, który znajduje się w pniu mózgu, jest ‎nieodwracalnie zniszczony.‎
    Więcej np. tu: https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-nerwowy/smierc-mozgu-‎orzekanie-jak-stwierdza-sie-smierc-mozgu-aa-jmzG-cSwL-JkRh.html
    Pozdrawiam

  141. Poland imposes a near-total ban on a b o r ti o n
    Demonstrators in Warsaw on Wednesday night, after the govern-ment announced that a b a n on a-bortions due to fetal ab-nor-malities would take effect.
    Wojtek Radwanski Agence France-Presse — Getty Images
    Thousands of outraged women, teenagers and allies returned to the streets of Poland last night, after word that a ruling that halts the termi-nation of preg-nancies for fetal ab-nor-malities — virtually the only kind of abortion performed in the country — would come into force.
    Though the decision had been made in October by the Con-stitutional Tri-bunal, its implementation was delayed after it prompted a month of protests. Yesterday, the government abruptly announced that the ruling was being published in the government’s journal, meaning it went into effect.
    Poland already had one of Europe’s most res-trictive a-bortion laws, with the procedure legal in only three in-stances: fetal a-bnormalities, preg-nancies resulting from ra-pe or in-cest, and threats to a woman’s life. The latter two remain le-gal.
    Slo-gans: The protesters chanted “I think, I feel, I decide!” and “Free-dom of choice instead of ter-ror!” In Warsaw, they marched to the headquarters of the governing Law and Jus-tice Par-ty to songs including “I Will Survive.” NYT

  142. Znalezione w Sieci (cytuję dosłownie), bez poprawek):
    „Aborcja po hwalcie dozwolona. Wiec kazda kobieta powińa podawc jako powod aborcji gwalt. A ze gwalt jest scigany na wniosek ofiary to przeciez nie bedzie donosic nacwlasnego meza.”
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26729535,prof-platek-wyrok-tk-choc-niekonstytucyjny-obowiazuje-sejm.html#s=BoxMMt2

  143. Teista
    27 stycznia o godz. 15:38
    ‎1. Ale to oznaczałoby przecież jakieś świadome działanie komórek, ale one przecież nie mają ‎mózgu!

    https://www.youtube.com/watch?v=6XmhVB8AIt0
    Your Cells Are Conscious!!! Awaken This Deep Power
    Ten biolog od komórek macierzystych to Bruce Lipton.
    I on( biolog) i ten informatyk z CERN of DID Bernardo Kastrup i chemiczka Danuta Adamska Rutkowska dochodzą do tych samych konkluzji. Cały wszechświat jest świadomy i mentalny, a my jesteśmy DID.
    Brus Lipton podaje genezę historycznej misje nauki, jej ortodoksje i opór w tym filmiku oraz kluczowe nazwiska w tej naukowej „religii”.

  144. Wraz z końcem pory deszczowej, na sawannie odbywa się wielka migracja zwierząt z równiny Serengeti do Kenii. Ostatnią przeszkodą przed wstępem na zielone pastwiska jest rzeka Mara, pełna cierpliwie czekających od pół roku, wygłodniałych krokodyli. Tysiące antylop czekają aż przewodnik stada da znak i wskakują do wody. Zaczyna się rzeź.
    Łupem padają które znalazły się w zasięgu polujących bestii, wcale nie niedołężne czy stare, tylko te które były najbliżej. Jeśli nawet którejś antylopie uda się wyrwać z paszczy krokodyla, jest okaleczona i pada.
    Oto jest „selekcja naturalna”.
    na zdrowie

  145. Cadyk spod Tykocina 28 stycznia o godz. 9:57‎
    OK, ale odróżnijmy naukę od wiary, w tym religijnej. Można przecież, i to nawet dość łatwo ‎uwierzyć, że nawet kamienie mają dusze, ale jak tego dowieść obiektywnie, czyli metodą ‎naukową?‎
    zaginiony palik 28 stycznia o godz. 10:14‎
    No cóż – krokodyle mają przecież dokładnie takie samo prawo do życia i pożywienia jak ‎antylopy czy ludzie.‎

  146. Teista
    Funkcjonuje jeszcze teoria ingerencji w rozwój człowieka rozwiniętych cywilizacji pozaziemskich.
    Umożliwia ona m.in. logiczną interpretację wielu mitów różnych religii.

  147. Zaczyna się:
    Panel ekspertów: >b>Szczepionka AstraZeneca przeciw Covid-19 zalecana tylko dla osób poniżej 65. roku życia
    Komisja ds. szczepionek Instytutu im. Roberta Kocha (RKI) zaleciła w czwartek, by preparat firmy AstraZeneca przeciw Covid-19 był obecnie podawany w Niemczech tylko osobom do 65. roku życia. Uzasadniono to niewystarczającą ilością danych w badaniach nad tą szczepionką.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,26732386,panel-ekspertow-szczepionka-astrazeneca-przeciw-covid-19-zalecana.html#do_w=57&do_v=67&do_a=330&s=BoxOpLink

  148. kaesjot 28 stycznia o godz. 16:59
    Pseudonaukowa hipoteza, a NIE teoria!

  149. Teista
    28 stycznia o godz. 16:14
    OK, ale odróżnijmy naukę od wiary, w tym religijnej. Można przecież, i to nawet dość łatwo ‎uwierzyć, że nawet kamienie mają dusze, ale jak tego dowieść obiektywnie, czyli metodą ‎naukową?‎

    Nauka, jak KRK niszczy wszystkich heretyków naukowych – za bardzo dogmatyczna.
    Wyzwanie życiowe wsamraz dla Kagana!

  150. Cadyk spod Tykocina 29 stycznia o godz. 10:18 🙂

css.php