Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

28.01.2021
czwartek

Dlaczego Żydzi kochają Kościół, czyli problemy postinteligencji

28 stycznia 2021, czwartek,

Na grupie żydo-masonerii B’nai B’rith, do której należę, trwa od paru dni zażarta dyskusja na temat Kościoła katolickiego. Zamiast rządzić światem, judeopolacy spod ciemnych gwiazd biją się w piersi i wyznają miłość różnym cudownym księżom i jeszcze cudniejszym gazetom.

Oczywiście nie wszyscy. Ale większość. I czego to dowodzi? Ano tego, że nasi Żydowie nie różnią się specjalnie od reszty krajowej inteligencji, która najbezpieczniej czuje się na bezpiecznych pozycjach godnościowego symetryzmu, udającego bezstronność.

Romans inteligencji z Kościołem trwa od samego zarania tej dziwacznej klasy. Prof. Jerzy Jedlicki, badacz dziejów polskiej inteligencji, ma na ten temat wiele do powiedzenia. Współczesny inteligent niewiele jednak z tego pamięta. Co mu tam XIX-wieczne spory o drogi do niepodległości, romantyczne iluzje pradziadów i inne tam „prace organiczne” lub „orki na ugorze”. A jednak gdzieś tam głęboko w środku każdego z nas tkwią jeszcze szczątki dawnych idei i politycznych programów, wedle których określały się poszczególne odłamy polskich elit pod zaborami i w dwudziestoleciu.

Jest jakieś przełożenie między „obozem reakcji” albo „pozytywistami” a współczesnymi postawami i preferencjami politycznymi elit, np. elit akademickich. W czasach PRL było to mniej widoczne, jakby uśpione. Również po 1989 r. podziały ideowe wśród inteligencji nie wybijały się na pierwszy plan, bo wszyscy się urządzaliśmy i poznawaliśmy świat, ufni, że Historia połączy nas z Zachodem, a potem jakoś to będzie.

Teraz jednak wchodzimy w polityczną dojrzałość. Klasowe i ideologiczne pęknięcia rozwierają się przed nami i jawią niczym przepaście. Przyszedł czas politycznych deklaracji i odbudowy stronnictw. Kto za PO, a kto za PiS? A może za lewicą? W gruncie rzeczy to bardzo normalne. Tak było dawniej, tak jest też na Zachodzie. Myli się, kto sądzi, że społeczeństwo polskie i polskie elity są bardziej podzielone politycznie niż brytyjskie, francuskie czy włoskie. Tak po prostu wygląda polityka.

Jedną z osi sporu politycznego wśród elit jest stosunek do Kościoła. Sądzę, że samo istnienie tego sporu jest jednym z ostatnich czynników integrujących wymierającą klasę. Integrujących, lecz jednocześnie – jakoż przecież o sporze mowa – dezintegrujących. Inteligencja dzieli się tu wyraźnie na kilka odłamów. Najliczniejsi są ci, którzy uważają, że Kościół jest taki, jakie jest społeczeństwo. Nazwijmy ich stoikami. Owi stoicy każą nam czekać na samorzutnie dokonujące się przemiany społeczne, których nie warto przyspieszać, bo i tak się nie da. Unowocześni się nasze postchłopskie społeczeństwo, to i Kościół nabierze jakiejś ogłady.

Tymczasem nie ma co kopać się z koniem. Z Kościołem trzeba żyć, bo zawsze był, jest i będzie. Naród jest dość katolicki i trzeba to uszanować. Tradycja narodowa, której ważną częścią jest katolicyzm, zasługuje na to, by okazywać jej respekt. Poza tym Kościół pomagał przecież opozycji w latach 70. i 80. A te wszystkie skandale, nadużycia, ten nachalny klerykalizm wokół nas? Spokojnie, to się wszystko unormuje. Trzeba czekać, reagować z umiarem, cywilizować stosunki metodą małych kroków. Poza tym nie brakuje i dobra w Kościele. Oto pogląd typowego inteligenckiego wyborcy PO i samych elit tej partii.

Najmniej liczni są inteligenci – zaangażowani katolicy. Nazwijmy ich apologetami. Romantyczni i pobożni, wierzą w święty Kościół powszechny i w to, że z Bożą pomocą dobro zwycięży. Angażują się w organizacje kościelne, hołubią swoich „otwartych księży”, wyszukują najlepszych kaznodziei, piszą do umiarkowanych pism katolickich. To ludzie Klubów Inteligencji Katolickiej, „Tygodnika Powszechnego”, „Znaku”. Wielu z nich jest tak wierzących, że gotowi są bronić Kościoła nawet w sprawach etycznie zupełnie przegranych. Tak było np. przy okazji afery z ingresem bp. Stanisława Wielgusa, który okazał się byłym współpracownikiem tajnych służb PRL. Krytykują wprawdzie Kościół, lecz zawsze z zachowaniem należnej mu stronniczości i czci. Życzą Kościołowi jak najlepiej i nawet w krytyce przejawiają „troskę o Kościół”. Uznają autorytet władzy kościelnej i okazują cześć biskupom, nawet jeśli mają o nich złe zdanie. W większości są to ludzie o wielopokoleniowych tradycjach katolickich. Na kogo dziś głosują? Ano na PO, ale niektórzy nawet na PiS.

No i wreszcie mamy inteligencję antyklerykalną. Znaczna jej część to nowa inteligencja, ale większość antyklerykalizm odziedziczyła po przodkach. A ma on przecież długą tradycję, żeby wspomnieć chociażby środowisko Boya-Żeleńskiego. Większość tych ludzi jest zresztą ochrzczona, lecz są i tacy, którzy wywodząc się z rodzin pezetpeerowskich, nie są katolikami nawet formalnie. Kościoła serdecznie nie cierpią, uważając go za instytucję reakcyjną, szkodliwą i zdemoralizowaną. Nie krygują się na bezstronnych ani nie wdają w historiozoficzne rozważania na temat dziejowej roli Kościoła w budowaniu polskiej tożsamości narodowej, tylko pokazują placem pazerność, hipokryzję, prostactwo arogancję i ciemnotę. Ci spośród nich, którzy są w ogóle niewierzący albo są wręcz ateistami, szydzą z co bardziej egzotycznych dogmatów wiary, uważając je za przejawy ciemnoty, urągającej godności człowieka inteligentnego. Antyklerykałowie raczej nie głosują na PO. SLD jest dla nich również zbyt mało wiarygodna, bo jednak nieco konserwatywna. Nie mają swojej partii.

Drogi stoików, apologetów i antyklerykałów rozchodzą się coraz bardziej. Skończyła się idylla Unii Wolności, gdzie mogli pomieścić się wszyscy inteligenci po prostu dlatego, że są inteligentami. Partii inteligenckiej nie ma i nie będzie. Jesteśmy i pozostaniemy niezorganizowani i skłóceni. Tym bardziej że z dekady na dekadę słabnie nasza tożsamość klasowa. Większość stanowisk, które jeszcze w PRL zajmowali albo inteligenci, albo ludzie „z awansu”, starający się do inteligencji upodobnić, zajmują dziś ludzie z niższych warstw społecznych, pozbawieni zamiłowania do książek, grubych żurnali i mocnej herbaty. Inteligencja jest zahukana i rozproszona, a przede wszystkim mocno podupadła ekonomicznie.

Co gorsza, inteligencja traci swoją mitologię, na której budowała swą dwuznaczną i wątłą samoświadomość. Do niedawna w pewnej dziwnej harmonii współistniały ze sobą i żywiły inteligenckiego ducha trzy korzenie tożsamości: powstańczy, pozytywistyczno-lewicowy i demokratyczny. Były więc jakby trzy frakcje w jednym inteligenckim „duchowym stronnictwie”. Ci pierwsi – „powstańcy” – z resztkami starych sreber, w starych mieszkaniach na Żoliborzu odkurzali pamiątki powstania warszawskiego, a nawet styczniowego. Drudzy szczycili się zakładami i drogami zbudowanymi przez dziadków przed wojną lub rodziców po wojnie. A demokraci kochają KOR i Kuronia.

Wszystko to jednak przepadło. Młoda inteligencja nie jest już wrażliwa na te symbole, bo media i edukacja skutecznie je obrzydziły. Sentymentów brak. Została już tylko pospolita identyfikacja partyjna: kto leming, a kto patriota. W centrum uwagi zaś Kościół i jego stosunki z państwem: apologeci, stoicy, antyklerykałowie. Nie jakaś tam Unia Europejska, nie jakaś tam modernizacja. Inteligenta znać dziś po tym, że posiada jakiś pogląd na Kościół i go wypowiada. Tyle nas tylko łączy. Smutne to, doprawdy. Sami jesteśmy sobie winni. Pozwoliliśmy na zerwanie ciągłości. Tylko powstańcy-apologeci trzymają jeszcze fason. Dzieci lewicy i demokratów mają już wszystko w nosie. Świat ich pochłonął. Zamienili mity i sentymenty na afiliacje partyjne, a nawet i to nie.

Czy jest się czemu dziwić? Wszak to normalne, że w wolnym kraju stanowiska etyczne zmieniają się w konkretne wybory polityczne, a rojenia o niepodległości ustępują codziennemu borykaniu się z brudną, lecz demokratyczną polityką. Gdy to czynimy, sympatyzując z PO lub inną partią, odzywają się w nas duchy przodków, nawet jeśli nie słyszymy już ich głosu. Po prostu zanurzamy się w aktualności. Nie oglądamy się wstecz.

Nie czując się nawet „inteligencją”, stajemy się jakąś formą wtórną, jakąś „postinteligencją”. Lecz może to tylko złudzenia? Czyż nasi przodkowie również nie byli pochłonięci sprawami dnia dzisiejszego, o abstrakcyjnych ideach myśląc nie za wiele? Obawiam się, że daliśmy się trochę oszukać humanistom-iluzjonistom, którzy utrwalili w nas wyidealizowany obraz dawnej inteligencji, przypisując jej wykształcenie i zaangażowanie, jakim odznaczają się tylko bardzo nieliczni.

Ani kiedyś, ani dziś nie trzeba znać na pamięć trylogii Sienkiewicza, by należeć do elity ludzi najlepiej wykształconych. Wystarczy mieć półkę z książkami i pogląd w paru sprawach, które ogółu nie interesują – pogląd na kwestię żydowską, kondycję szkolnictwa, a przede wszystkim na Kościół. No bo przecież nie na literaturę!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 142

Dodaj komentarz »
  1. „Truizmem wręcz jest stwierdzenie, że Polacy są narodem szlacheckim. Ze wszystkimi tego pozytywnymi i negatywnymi konsekwencjami. Tożsamość i kultura polska wykuwały się na szlacheckich dworkach, a pod strzechy na dobre trafiły dopiero w drugiej połowie XIX w., kiedy katastrofa powstania styczniowego pokazała, jak bardzo obca jest polskość chłopskim masom. Nic więc dziwnego, że ludowość nigdy nie była istotnym elementem naszej świadomości”

  2. Prawdziwy inteligent nie może być jednocześnie osobą wierzącą, gdyż wiara religijna z definicji ‎wyklucza wiedzę i na odwrót. Albo wierzymy, albo wiemy – tertium non datur. Nie można np. ‎jednocześnie być fizykiem czy kosmologiem i przyjmować za prawdę objawioną opisu ‎powstania świata zawartego w Biblii. Podobnie też nie można być biologiem czy lekarzem i ‎jednoczenie wierzyć w to, że kobieta powstała z żebra mężczyzny.‎
    P.S. Pewien „mędrzec” żydowski wyjaśnił kiedyś, dlaczego kobieta została stworzona akurat z ‎żebra mężczyzny. Otóż kobieta nie została stworzona z jego głowy, aby jej nie podlegał, ani nie ‎z jego nóg, aby jej nie podeptał, ale z jego boku, aby była mu równą, spod jego ramienia, aby ją ‎chronił, i blisko jego serca, aby była przez niego kochaną. ;-)‎

  3. A teraz może wypracowanie na temat – „Dlaczego Polacy nie kochają Kościoła?” 😉

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. P.S.‎
    Po roku 1989 to praktycznie wszyscy polscy ludzie pracy, nie tylko inteligenci, ale przede ‎wszystkim robotnicy, podupadli i to nie tylko ekonomicznie – oczywiście poza nielicznymi ‎wyjątkami potwierdzającymi regułę.‎

  6. P.s. do p.s.‎
    Po roku 1989, tak jak i wcześniej, to ja nigdy nie ufałem w to, że historia czy cokolwiek innego ‎połączy nas z Zachodem, a potem jakoś to będzie, gdyż zbyt dobrze ów Zachód poznałem, aby ‎uwierzyć w to, że może on być dla Polaków jakimkolwiek wzorem.‎
    Kościoła zaś serdecznie nie cierpiałem zawsze, uważając go za instytucję reakcyjną, szkodliwą i ‎zdemoralizowaną. Przecież nie było żadnej roli kościoła w budowaniu polskiej tożsamości ‎narodowej, a tylko współpraca kościoła z zaborcami i niemieckimi okupantami oraz np. z ‎Sanacją, a generalnie to mieliśmy w Polsce zawsze pazerność, hipokryzję, prostactwo arogancję ‎i ciemnotę kleru. Ja także więc szydzę z co bardziej egzotycznych dogmatów wiary, uważając je ‎za przejawy ciemnoty, urągającej godności człowieka inteligentnego i nie głosuję ani na PiS a ‎tym bardziej na PO, a SLD jest dla mnie również zbyt mało wiarygodna, bo jednak zbyt ‎prawicowa i zbyt konserwatywna. Nie mam też swojej partii, gdyż generalnie uważam, że ‎wszelakie partie polityczne są szkodnikami, reprezentującymi w praktyce zawsze interesy ‎mniejszości, a nie większości Narodu.‎
    Na koniec – inteligencja NIE jest klasą społeczną, a tylko warstwą, a więc nie może ona mieć ‎świadomości klasowej, ale przecież o tym to na KUL-u nie uczyli, gdyż tam, pośród jego kadry, ‎to nikt przecież nigdy nie miał na tyle rozumu, aby choć trochę zrozumieć dzieła Marksa, który ‎był przecież przede wszystkim ekonomistą.‎

  7. Waldemar Kuczyński.
    @PanWaldemar

    Jan Paweł II, rozsunął kurtynę ciemności i zobaczyliśmy błysk wolności. To słowa mojej żony. Zobaczyliśmy to w dniu wyboru i podczas I wizyty.

    To była największa radość od zwycięstwa 1920. Dlatego ja prokuratorem Karola Wojtyły nie będę. Przed piętnowaniem spróbujmy go zrozumieć.
    9:48 AM · 11 lis 2020·Twitter Web App

  8. Jacek, NH 28 stycznia o godz. 16:07
    Truizmem wręcz jest stwierdzenie, że Polacy są narodem chłopskim.

  9. michalik 28 stycznia o godz. 18:02
    Jakiej wolności” Dla kogo i od czego?

  10. Kim jest ten współczesny inteligent, jak go rozpoznać? Czy poznać go po rozwichrzonej czuprynie jak dyrygent Maksymiuk? Chyba nie, bo podobnie wygląda jeden z redaktorów sportowych. Może po niechlujnym wyglądzie, brudnej koszuli, śmierdzących skarpetach ale z tysiącami książek w biblioteczce? Kiedyś inteligent miał maturę i nim był, obecnie łatwiej zdobyć doktorat niż nauczyć się wiązać krawat. Kłamie Andżej Duda mówiąc, że pochodzi z inteligencji, bo pochodzi z niewykształconej chłopskiej rodziny, a jego ojciec był pierwszym w rodzie który zdobył wyższe wykształcenie. Tym bardziej nie wierzę w doktorat Jakiego i wszelkie pseudonauki w seminariach. Kościół musi umrzeć.
    na zdrowie

  11. No, widzi Pan. Ma Pan problem. Jako inteligent i wolnomularz i działacz żydowski, oraz ideolog. To wszystko miało jakieś znaczenie kiedy społeczeństwo i technologia były inne. A dzisiaj tego już nie ma. Kiedyś bycie inteligentem i ideologiem oraz wolnomularzem oznaczało, że jest się człowiekiem władzy. Było tak gdyż kręgi tych osób były nieliczne, rodzinnie i towarzysko powiązane z tradycjami sprawowania władzy. Najważniejsze zaś było to, że to wszystko funkcjonowało w tradycyjnych społeczeństwach feudalnych, które zaczęły rozpadać się w Europie Zachodniej po II WŚ, a w krajach postkomunistycznych w ciągu 20 lat po upadku komunizmu. Dziś jako inteligent i wolnomularz i działacz żydowski, oraz ideolog – nic Pan nie znaczy dla ludzi. Pan popatrzy na swój blog opanowany przez jakiegoś wariata, który wypisuje się pod różnym nickami. Oddziałuje Pan na nieliczne osoby, nie ma realnej władzy i nie ma jakieś szczególnego sposobu na istnienie w przestrzeni publicznej poza prezentowaniem dość skrajnych i jednostronnych poglądów. I to się po prostu nie zmieni. Upadają przecież instytucje, które oparte są na podobnych założeniach, a są korporacjami prawnymi, czyli osobami prawnymi z dość pokaźnymi kapitałami. Niewątpliwe koncepcja funkcjonowania spółki Agora jest przestarzała i nigdzie nie prowadzi. Podobnie jest z Polityką, albo nawet z TVN. No, ale nikt tego nie widzi bo żyjemy w skansenie. Polska jest skansenem instytucji które się albo w rozwiniętych krajach przeżyły, albo nawet tam nie zaistniały. Historia Polski powtarza się jako groteska upadku I RP. Jednym z powodów upadku Polski było zapóźnienie cywilizacyjne Polski, wynikające z tego, że nie mieliśmy ambicji rozszerzenia swojego terytorium na wschód. Wówczas gdy było to jeszcze możliwe czyli w XVI wieku. Dzisiaj także nie uczestniczymy w żadnej istotnej ekspansji. Unia Europejska pod tym względem nie stwarza nam żadnych istotnych możliwości. Jedyna nadzieja w tym, że Rosja dalej się rozpadnie, a Polska będzie miała ambicje zająć jej miejsce na obszarach post demoludowych i do Uralu, a może i dalej. Ambicje jednak nie wystarczą. Potrzebna jest armia i większy margines bezpieczeństwa demograficznego dla Polaków. Potrzebna jest bardziej agresywna i niezależna polityka gospodarcza etc. etc. Bez tego nic się nie zmieni pozostaniemy skansenem, który nie utrzyma się jako samodzielne państwo. Tym razem jednak proces upadku naszej państwowości będzie nieodwracalny.

  12. @głos zwykły
    28 stycznia o godz. 19:30
    Po raz pierwszy w moim życiu czytam takie idiotyzmy

  13. @głos zwykły
    28 stycznia o godz. 19:30
    Jedyna nadzieja w tym, że Rosja dalej się rozpadnie, a Polska będzie miała ambicje zająć jej miejsce na obszarach post demoludowych i do Uralu, a może i dalej. Ambicje jednak nie wystarczą. Potrzebna jest armia i większy margines bezpieczeństwa demograficznego dla Polaków. Potrzebna jest bardziej agresywna i niezależna polityka gospodarcza etc. etc.
    ……………..
    W co ty wierzysz, w garbate aniołki?
    …………….
    Bez tego nic się nie zmieni pozostaniemy skansenem, który nie utrzyma się jako samodzielne państwo. Tym razem jednak proces upadku naszej państwowości będzie nieodwracalny.
    ……………
    A to jest całkiem możliwe. Ten proces zaczął się już w 80 roku tzw. solidarności, a ruszył z kopyta w 89, teraz doznał przyspieszenia.

  14. zaginiony palik ‎28 stycznia o godz. 19:09‎
    Dziś krawaty noszą już tylko biznesmeni i politycy, a nie inteligenci. Ale zgoda co do reszty.‎

  15. głos zwykły
    28 stycznia o godz. 19:30
    „Jednym z powodów upadku Polski”

    Mity o potędze szesnastowiecznej Polski mieszczą się w kanonie powieści Sienkiewicza.
    Tracący wpływy kościół wywołał kontrreformację (sobór trydencki) i to było głównym powodem schyłku Rzeczpospolitej. Dokładnie tak samo jest obecnie w Polsce.
    na zdrowie

  16. głos zwykły 28 stycznia o godz. 19:30‎
    ‎1. Tak, dziś inteligent, wolnomularz i działacz żydowski oraz ideolog nic nie znaczy dla ‎zwyczajnych ludzi, ale ty sam jesteś przecież niespełna rozumu, skoro wyzywasz ludzi znacznie ‎mądrzejszych od siebie od „wariatów”.‎

  17. głos zwykły 28 stycznia o godz. 19:30‎ C.d.
    ‎2. Koncepcja funkcjonowania spółki Agora jest niewątpliwie przestarzała i nigdzie nie prowadzi ‎i podobnie jest z „Polityką” czy TVN, ale najbardziej, to postarzała się koncepcja kościoła, ‎szczególnie zaś rzymskiego.‎
    ‎3. Polska jest dziś mniej więcej tak samo nowoczesnym i nienowoczesnym państwem jak każde ‎inne zachodnie, może poza USA, gdzie wciąż jeszcze uchowały się skanseny prawdziwej nauki, ‎ale ona służy tam dziś już tylko wojsku i garstce multimiliarderów.‎
    ‎4. Natomiast ów „Drang nach Osten”, zawsze był wielką pomyłką dla Europy Zachodniej i ‎Centralnej – czy to w wydaniu Polski, Litwy, Francji czy szczególnie Niemiec, ale jak wiadomo, ‎nie tylko Polak jest głupi przed i po szkodzie. Zresztą to relatywne zapóźnienie cywilizacyjne ‎Polski, wynika z tego, że polska magnateria miała ambicje rozszerzenia swojego terytorium na ‎wschód, a tym samym oddała Niemcom zachodnie polskie ziemie.‎
    ‎5. Nadzieja na rozpad Rosji jest zaś typowym myśleniem życzeniowym. Rosja nie potrzebuje ‎zresztą ani kawałka Polski a generalnie, to silne wojsko nie jest dziś nam potrzebne, gdyż nikt ‎nam dziś nie zagraża militarnie – Rosja, jak to już ci wytłumaczyłem, nie ma potrzeby zajmować ‎siłą ani kawałka Polski, Niemcy są dziś już praktycznie pozbawione silnego wojska, a Litwa i ‎Ukraina, choć chciałyby by oderwać od nas część naszego terytorium, to są to państwa upadłe ‎‎(failed states), szczególnie zaś Ukraina, a więc nie stanowią one ani dziś ani też w ‎przewidywalnej przyszłości żadnego zagrożenia dla Polski.‎
    ‎6. Dziś o sile państwa nie stanowi już ilość ludności, a tylko siła jego gospodarki, w tym ‎szczególnie sektora wysokich technologii (high tech) i szeroko pojętej nauki i edukacji i na tym ‎powinniśmy się skoncentrować, a nie na mrzonkach o podbojach na wschodzie. Piłsudski nie ‎tak dawno temu zajął Kijów, a skończyło się to Katyniem i utratą Lwowa i Wilna. Nie ‎popełniajmy więc dziś podobnych błędów.‎
    ‎7. Na koniec – bardzo często zwyczajnym Polakom najlepiej żyło się za zaborów, a więc być ‎może Polakom wcale Polska nie jest potrzebna? Pomyślałeś kiedyś o tym?‎

  18. głos zwykły
    28 stycznia o godz. 19:30

    Już dawno nie czytałem takich dziwnych ( bzdurnych )teorii na temat rozwoju Polski na przyszłość. Pan chyba się obudził z jakiegoś średniowiecznego letargu. Rzeczpospolita szlachecka upadła bo nie potrafiła się społecznie zreformować. Terytorialnie była aż za duża na swoje ludzkie, społeczne i gospodarcze możliwości. Ta gospodarka to głównie było rolnictwo z jej niewolniczo wykorzystywanymi chłopami. To było państwo na glinianych nogach. Mała , 1 milionowa Szwecja dzięki swoim światłym królom pokazała co ono jest warte. Ograbili i zniszczyli je doszczętnie. Nawet po tzw. potopie tamtejsze szlachecki i magnackie „elity” społeczne nie były w stanie się i kraju zreformować. Ukrywana w polskiej historii bitwa pod Mątwami jest tego najlepszym przykładem. Można się uśmiechnąć ale Panu się marzy wyprawa na Moskwę. Z czym z jaką bronią. Widłami, cepami, Leopardami , F-16 i wyzłomowaną Marynarką Wojenną. I kto ma dowodzić tym świetnym wojskiem ? Wielkość ,dostatek , dobrobyt kraju i narodu buduję sie pracą przy pomocy wiedzy, nauki …. itd a nie średniowiecznych wierzeń co niektórzy usilnie lansują. Radzę zejść na ziemię. Rosja i Rosjanie są na takim poziomie technicznego i wojskowego rozwoju że jakby chcieli to by nas „zdmuchneli” z powierzchni tego świat w ciagu kilkunastu minut. A w UE znaczym tyle ile umiemy, ile potrafimy i ile chcemy.

  19. Durny ruski trollu zapewne Rosji też będzie się wspaniale żyło bez Rosji, bo z pewnością taki jest długofalowy cel polityki anglosaskiej, co do czego nie ma słusznie w Rosji żadnych wątpliwości. W końcu Marszałek Józef Piłsudski nie wymyślił niczego nowego w grze która przez mocarstwa jest uznawana za zerojedynkowa. To co napisałem ma sens, gdyż wszystko, co działo się przez ostatnie trzy stulecia z Polską staje się zrozumiałe, łącznie z polityką Anglosasów, która jest dobra (oczywiście dla nich), a wasza jest do d…. oczywiście dla was, durne matoły 🙂

  20. zaginiony palik 28 stycznia o godz. 21:43
    Otóż to! Tracący wpływy kościół wywołał kontrreformację (sobór trydencki) i to było głównym powodem schyłku Rzeczpospolitej. Dokładnie tak samo jest obecnie w Polsce.

  21. Optymatyk 28 stycznia o godz. 21:11
    diabeltasmanski 28 stycznia o godz. 21:08
    A czego innego spodziewaliście się od kolejnego nawiedzonego religianta na tym blogu, czyli tym razem „głosu zwykłego”? 😉

  22. Panie Autor. Jakie elity? Mówimy Polska Ludowa, nie PRL.

  23. Teista :
    Bardzo dobre podsumowanie.

    Jedno albo dwa ale:

    W USA istnieja ( wylaczajac Arkansas) olbrzymie obszary prawdziwej nauki(nie skanseny) i chyba sie zwiekszaja.
    Afo-Amerykanie nie rzadaja juz darmowego zarcia(fasola i ryz) czy butow czy samochodow;bo to juz maja;rzadaja dobrego i coraz lepszego wyksztalcenia.Ostatni pomogla w tym Pani, byla, Bozos(po rozwodzie) obecnie najbogatsza kobieta swiata.Tak 2 tygodnie temu rozdala 5 bilionow $(anonimowo,lecz poznano kto to zacz) dla malych nieznanych Uniwersytetow i College uczacych ubogich co sie chca uczyc.Obiecala wiecej.Te uniwersytety to taka 6 liga w USA.

  24. Pan Profesor Hartman zadal nam bardzo ciezkie a skomplikowane zadanie domowe.
    Nie wiem czy damy rade.
    Teista jest blisko gestalt ale czy ma plan na przyszlosc?
    Ja to chyba nie .Jestem taki stoik-lewak.Zalezy od pogody?

  25. W zaborze pruskim.
    Polacy sie dosc szybko germanizowali,ale nawet ci z wysokim( a potrzebnym panstwu pruskiemu i niemieckiemu) wyksztalceniu musieli sie liczyc z niemieckim silnym szowinizmem.Cos tak jaby Limpieza Di Sangre w Hiszpanii:arcybiskupem czy mistykiem to jestes ale pochodzenie.

  26. Polki z ksiazkami juz nie potrzeba.
    i Pad wystarczy.
    Miesci tysiace ksiazek i biblioteki ni polki nie potrzebaTo jest przyszlosc(acz kolwiek zapachu farby brak).

  27. Relacjami Kalikow-Luteran-Zydow to zajmuje sie :
    Michael Massing

    „Fatal Discord:Erasmus,Luther and the fight for Western mind”

    Nalepsze biographia Martin Luther.

    Autor pisze w „The Nation”.

  28. Uuu, tym razem autor powyższego felietonu, pan profesor Hartman, mnie nieco zaskoczył, biorąc na warsztat Kościół katolicki, inteligencję i nawet napomknął o żydo-masonerii B’nai B’rith, do której – jak stwierdza – należy.
    Dodaje również, co nie jest takie częste w Polsce, że „zamiast rządzić światem, judeopolacy (podobno nie wszyscy, ale większość) spod ciemnych gwiazd biją się w piersi i wyznają miłość różnym cudownym księżom i jeszcze cudniejszym gazetom”.
    Hmm, ciekawa sprawa. No ale skoro zapewnia nas o tym profesor Hartman, to może rzeczywiście jest coś na rzeczy? Czyżby?

    Odrobina wspomnień własnych,
    Przed ponad 10-ciu laty, otrzymałem propozycję przystąpienia do jednej z lóż masońskich (wolnomularskich), wchodzących w skład Wielkiego Wschodu Polski. Niezorientowanym podpowiem, w skondensowanej formie, że do loży wolnomularskiej nie można – ot tak sobie, się zapisać. Aby zostać pełnoprawnym masonem i być członkiem określonej loży, to trzeba być do niej wprowadzonym, po wcześniejszej procedurze weryfikacyjnej, tzw. „rozmowach kwalifikacyjnych” z przedstawicielami loży. Innej możliwości nie ma.
    Loża masońska, do której proponowano mi przystąpić, należy do nurtu romańskiego, zwanego też adogmatycznym lub liberalnym. Oznacza to, że ta loża jest warsztatem mieszanym, tj. przyjmującym zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Pomijając już szczegóły, powiem jeszcze tylko, że loża pracuje w tzw. Rycie Szkockim Dawnym i Uznanym.
    Zapewniano mnie, podczas specjalnej procedury, że do loży wolnomularskiej nie przychodzimy po to, aby dzielić się swoją wiedzą, ucząc innych. Do loży przychodzimy, aby wspólną pracą, uczyć się od siebie nawzajem. Życia, pokory i tolerancji.
    Poinformowano mnie również, że hasłem loży jest:
    WOLNOŚĆ – RÓWNOŚĆ – BRATERSTWO.
    Pięknie! Pomimo tego, po namyśle, postanowiłem jednak pozostać poza strukturami masonerii. Jednak.
    Problematyką masonerii, szczególnie europejskiej i amerykańskiej, jej działalnością, ideą oraz symboliką, nadal się interesuję. Ale z zewnątrz, poza jakąkolwiek obediencją masońską.
    Podczas turystycznych podróży krajowych i zagranicznych (jeszcze przed pandemią), niejednokrotnie wyszukiwałem i odnajdywałem liczne pozostałości, kiedyś bardzo rozbudowanej, symboliki masońskiej. Szczególnie na budynkach, w tym kamienicach mieszkalnych, wybudowanych przed 1939 rokiem.
    A propos, przywołany w felietonie, TADEUSZ BOY-ŻELEŃSKI (1874-1941), w okresie międzywojennym bardzo pragnął zostać członkiem jednej z lóż wolnomularskich, które wówczas funkcjonowały na terenie Polski. Ale nie został przyjęty (wprowadzony).
    Najprawdopodobniej z tego powodu, że Boy-Żeleński, miał wyjątkowo radykalne, jak na ówczesną epokę, poglądy w wielu kwestiach politycznych, społecznych, religijnych, a nawet obyczajowych. Były one (chyba?) zbyt radykalne, nawet dla masonerii.

    Jeden z uczestników forum przekonuje nas, że „tożsamość i kultura polska wykuwały się na szlacheckich dworkach … „.
    Oj różnie to bywało z tą – szeroko rozumianą – kulturą polską we dworach i dworkach szlacheckich. Owszem, na terenie Rzeczypospolitej, bywały dwory szlacheckie, które wręcz emanowały kulturą na co dzień, zachowaniem, określonym stopniem oczytania, stosunkiem do kobiet, chłopów pańszczyźnianych, nauki, kształcenia, uzupełniania wiedzy ogólnej itp. Ale nie da się ukryć, że to najczęściej były wyjątki, w różnych regionach Rzeczypospolitej.
    Oczywiście, dotyczyło to nie tylko Polaków, także przedstawicieli wielu innych narodowości, którzy od wieków żyli obok nas.
    Niestety, przykro to stwierdzić, ale znaczna część stanu szlacheckiego w dawnej Rzeczypospolitej, zachowywała się tak, że – jak wówczas często o nich mówiono: bez kija do paniska nie podchodź, tj. „poniżej krytyki”. O rozpasaniu obyczajowym szlachty, nawet nie wspominam. Przykładów uzbierało się – aż nadto. Niestety! Trudno więc mówić, o powszechnym (w dosłownym rozumieniu tego słowa) wykuwaniu się kultury polskiej we dworach szlacheckich. Otóż, tak dobrze nie było! I jakiekolwiek koloryzowanie tamtego stanu rzeczy, byłoby nieusprawiedliwione, wręcz fałszywe. O tym także należy pamiętać.

    Przy okazji,
    nie do końca jestem przekonany do słów autora powyższego felietonu, który stwierdza, że daliśmy się trochę oszukać humanistom – iluzjonistom, którzy utrwalili w nas wyidealizowany obraz dawnej inteligencji, przypisując jej wykształcenie i zaangażowanie, jakim odznaczają się już bardzo nieliczni?
    No cóż, oszukany jest ten, kto dał się oszukać i posłać w przysłowiowe maliny. Ale być może?
    Natomiast nie da się ukryć, że inteligencja (czy tylko w Polsce?) jest zahukana i rozproszona, a przede wszystkim, mocno podupadła ekonomicznie.
    Ponadto, czy rzeczywiście – jak rozważa autor felietonu – inteligencja staje się jakąś formą wtórną, jakąś „postinteligencją”? To byłoby bardzo smutne. Lecz może faktycznie, to tylko złudzenia? Oby!

  29. Jak wiadomo ksiaze Poniatowski i general Dabrowski mowili i wydawali sobie rozkazy po niemiecku(po matkach wzieli).

    Austriackiego Swietego(z tego zakonu co w Toruniu) a szpiega,to Ksiaze Poniatowski tez chyba po niemiecku z Polski wyrzucil.

  30. Na grupie żydo-masonerii B’nai B’rith, do której należę, trwa od paru dni zażarta dyskusja
    ?!?!
    Za to „na grupie” dostałbym dwóję z polskiego. Ale to było kiedyś.

  31. Herstoryk 29 stycznia o godz. 8:29
    Rusycyzm, tak samo jak „sowieci”, „sowiecki” etc.
    W fabryce – На заводе. 😉

  32. feran 29 stycznia o godz. 5:52
    Jenerał J.H. Dąbrowski po śmierci xięcia Józefa Poniatowskiego został naczelnym wodzem armii Księstwa Warszawskiego, zaledwie pięciu tysięcy polskich żołnierzy pozostałych u boku Napoleona. W roku 1815, po upadku Napoleona, powrócił do Warszawy i stanął na czele Komitetu Organizacyjnego Wojskowego, którego celem było zorganizowanie wojska nowo utworzonego Królestwa Polskiego, w którym został generałem jazdy. Odmówił objęcia namiestnictwa Królestwa Polskiego proponowanego mu przez cara Aleksandra I Romanowa i 24 listopada 1815 przeszedł w stan spoczynku. Był senatorem i wojewodą, ale później odsunął się od spraw publicznych i osiadł w swoich dobrach w Winnej Górze w Wielkim Księstwie Poznańskim, gdzie zmarł 6 czerwca 1818 na skutek zapalenia płuc, połączonego z gangreną starej rany na nodze.
    We Włoszech został on aktywnym wolnomularzem, uzyskał wyższy stopień wtajemniczenia, kawalera kadosz, i był I przysposobicielem (ekspertem) Wielkiej Loży Symbolicznej (zjednoczonego) Wielkiego Wschodu Włoch oraz przysposobicielem jego Wielkiej Kapituły Generalnej. 8 stycznia 1808 roku był członkiem założycielem loży Français et Polonais Réunis w Poznaniu (Wielki Wschód Francji), członkiem honorowym loży Piast (Wielki Wschód Narodowy) w Poznaniu, a po 1813 roku – loży Zum bekränzten Kubus w Gnieźnie.
    Generał Dąbrowski był niedoceniany na ogół przez współczesnych. Nazywano go „Niemcem”, „kondotierem”, „Bernardem Weimarskim”; jednak w nowszej historiografii doczekał się bardziej pozytywnej oceny jako pełen energii i poświęcenia wskrzesiciel oręża polskiego i wybitny generał posiadający ogromny talent dowódczy i organizacyjny. Dąbrowski stworzył też Świątynię Zwycięstwa, w której zgromadził bogatą kolekcję broni, pamiątek patriotycznych oraz bibliotekę. W swym testamencie przekazał je Towarzystwu Przyjaciół Nauk w Warszawie. Po powstaniu listopadowym zaborca rosyjski skonfiskował zbiory i wywiózł do Petersburga. Część z nich odzyskano na mocy traktatu ryskiego po zwycięstwie w wojnie polsko-bolszewickiej 1919–1921. Obecnie znajdują się w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Uwieczniony został przez Adama Mickiewicza w epopei narodowej „Pan Tadeusz” jako wyzwoliciel Polaków na Litwie spod okupacji rosyjskiej w roku 1812.
    Dla Legionów Dąbrowskiego Józef Wybicki, żołnierz i poeta, w 1797 napisał „Pieśń Legionów Polskich we Włoszech”, która od początku przyjęta z aplauzem przez wojsko generała, nazywana była Mazurkiem Dąbrowskiego. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości stała się hymnem państwowym. (Wiki)

  33. polska socjalistyczna 29 stycznia o godz. 2:24
    PRL to Polska Rzeczpospolita Ludowa z lat 1952-1989, ale tylko z nazwy. Na Polskę Prawdziwie Ludową, to musimy poczekać.

  34. głos zwykły
    28 stycznia o godz. 19:30

    Zapominasz, ze na scenie światowej pojawił się nowy, potężny gracz – COVID-19.
    Bardzo egalitarny, genderowy, o świadomości pro-life szeroko rozumianej (buddyjskiej czy raczej jainistycznej-szacunek dla wszystkich form życia)
    Na strategie obrony (od izraelskiej do szwedzkiej) odpowiedział:
    „Nie ze mną takie numery Bruner – nie nadąża za mutacjami.
    „Biorę na celownik głownie dziadersow- niechwytających jak się zmienia świat -narodowych szowinistów, religijnych fanatyków, tych co chcą rządzić światem”
    Powiedział, ze jest wielkim przyjacielem młodych, zielonych, ekologistów, kobiet, LGBT, tych o szerokich globalnych horyzontach.

    Może to pomysł na nowa partie dla polskich intelektualistów? Partia COVID

  35. Pablos 28 stycznia o godz. 23:08‎
    Racja! Tzw. głos zwykły 29 stycznia o godz. 0: 13 wyzywa Ciebie więc od „durnych ruskich ‎trolli”, „durnych matołów” etc. gdyż zabrakło mu argumentów ad rem.‎
    Piłsudski nie był zresztą prawdziwym marszałkiem, gdyż brakowało mu wojskowego ‎wykształcenia, a był tylko austriackim szpiegiem, podobnie zresztą jak Ulianow, ale to jest temat ‎na osobną dyskusję. Polityka globalna nie jest zresztą zero-jedynkowa, a ma znacznie więcej ‎subtelnych „odcieni”, a chodzi w niej nie o jakieś tam idee, a o pieniądze, a więc o źródła ‎surowców, rynki zbytu, know how etc.‎
    Dobrze też wiemy, że Polska ze swym potencjałem gospodarczym a więc też i militarnym, nie ‎ma nawet najmniejszej szansy w konfrontacji z Rosją, a taka konfrontacja nie leży zresztą w ‎interesie pokoju światowego, podobnie jak nie leży ona w interesie Polski i Polaków, gdyż ‎oznaczałaby ona uczynienie z Polski w najgorszym razie pustyni skażonej promieniowaniem, a ‎w najlepszym kolejnym zniszczeniem Warszawy i innych polskich miast. Aby Rosja się z nami ‎liczyła, to musielibyśmy mieć takie uzbrojenie nuklearne jak np. Francja czy UK. Tego chciał np. ‎Gierek, ale wiemy, czym się to skończyło. Pozostaje nam więc tylko staranie się o jak najlepsze ‎stosunki z Rosją, gdyż na tzw. Zachód, to wiadomo, że nie mamy co liczyć.‎

  36. feran
    ‎1. Czy chodziło Ci o Gestalt (niem. „postać”) czyli o zaproponowaną przed II wojną światową w ‎Niemczech teorie percepcji alternatywną wobec innych znanych i akceptowanych na początku ‎XX wieku? Obecnie określenie „gestalt” odnosi się dziś do szkoły terapii, zaś do teorii percepcji ‎zaproponowanej przez szkołę berlińską stosuje się termin psychologia postaci.‎
    ‎2. Obszary prawdziwej nauki to są dziś w USA już tylko skanseny w oceanie powszechnej tam ‎głupoty, ignorancji i religijności, choć czasami spore skanseny. USA z jednej strony wysłały ‎ludzi na Księżyc, a z drugiej nie potrafiły sobie do dziś poradzić z takimi problemami jak np. ‎bezrobocia, bezdomności, slumsów, murzyńskim, braku powszechnego ubezpieczenia ‎medycznego etc. etc.‎
    A wydawanie pieniędzy na małe i nieznane uniwersytety i koledże uczące ubogich nie ma sensu, ‎gdyż one nikogo niczego nie nauczą.‎
    Pozdrawiam!‎

  37. Mr Hyde 29 stycznia o godz. 3:55‎
    ‎1. Pod szczytnymi hasłami WOLNOŚĆ – RÓWNOŚĆ – BRATERSTWO, to Francuzi łupili ‎Murzynów i Arabów a także np. Wietnamczyków, najeżdżali inne kraje europejskie etc.‎
    ‎2. Dwory szlacheckie, które wręcz emanowały kulturą na co dzień, zachowaniem, określonym ‎stopniem oczytania, stosunkiem do kobiet, chłopów pańszczyźnianych, nauki, kształcenia, ‎uzupełniania wiedzy ogólnej itp. to były tylko nieliczne wyjątki potwierdzające regułę, że takie ‎dwory to były praktycznie zawsze i wszędzie ośrodkami zacofania, religianctwa, zabobonów, ‎pijaństwa, kolaboracji z zaborcami i okupantami etc. a przede wszystkim łupienia chłopów i ‎pasożytniczego stylu życia, bardzo często na kredyt.‎
    ‎3. Tak – oszukany jest ten, kto dał się oszukać i posłać w przysłowiowe maliny i nie da się ukryć, ‎że inteligencja,(nie tylko zresztą w Polsce) jest w kapitalizmie, z definicji (poza nielicznymi ‎wyjątkami potwierdzającymi regułę) zahukana i rozproszona, a przede wszystkim, mocno ‎podupadła ekonomicznie.‎
    Pozdrawiam!‎

  38. Cadyk spod Tykocina
    29 stycznia o godz. 9:41 😉
    Szalom!

  39. @Herstoryk

    Za to „na grupie” dostałbym dwóję z polskiego. Ale to było kiedyś.

    Tak, to było kiedyś.
    Dzisiaj „na grupie” jest synonimem „na forum” – w odniesieniu do miejsca, w którym spotykają się (wirtualnie) ludzie, żeby porozmawiać.
    Stąd konstrukcja pisać/ publikować / odpowiadać itd. na grupie uchodzi już za właściwą.

    Nie bywający na Facebooku jeszcze się z tym nie oswoili i wydziwiają 🙄 🙂

  40. Herstoryk 29 stycznia o godz. 8:29
    Может проф. Хартман – русский еврей? 😉

  41. Pablos
    28 stycznia o godz. 23:08
    Siła państwa feudalnego wynikała z terytorium, a nie z liczby ludności. Rosja wcale nie była nowocześniejszym państwem niż Polska, a jedynie była państwem większym i dzięki temu bogatszym, które było stać na większe wojsko. W sumie to są analizy dzisiejsze, że państwa, które nie miały w przeszłości ambicji do ekspansji terytorialnej, co obejmuje także ambicje posiadania kolonii były skazane na marginalizację. Polityka wymaga asertywności. Polityka międzynarodowa nie jest jednak oparta na uwzględnianiu interesów innych krajów z powodów humanizmu rządzących, czy innych powodów. Uważam, że bardzo prawdopodobny jest dalszy rozpad Rosji, co automatycznie stwarza szansę dla Polski, aby stworzyć federacyjne państwo na obszarach zdestabilizowanych o możliwie dużym terytorium.

  42. 18karatów
    29 stycznia o godz. 10:45

    Uczył Marcin, Marcina…
    Niebywający gdziekolwiek, piszemy łącznie!
    Zalecam wstrzemięźliwość w połajankach.
    na zdrowie

  43. 18karatów 29 stycznia o godz. 10:45
    Я так понимаю вы работаете на заводе. 😉

  44. Brnięcie w dyskusje o polskiej inteligencji to,w znacznym stopniu, brnięcie w grzęzawisko ułud minionych, rewolucji prześnionych, kogucików nadziei na patyku, nadmuchanych baloników, podróbek markowych zegarków i pierników w dyskusjach zażartych. Sens już się zatracił.
    Szanuję specjalistów działających z weryfikowalnym pożytkiem społecznym. Np nastawiacza linii automatow i także wybitnego specjalistę od manipulacji mas z wątpliwym doktoratem. Poszanowanie nie oznacza akceptacji,gradacji,laikow itp. Po docentach marcowych i profesorach kościołkowych akademicy mają pod górkę.Taki ich los..

  45. głos zwykły 29 stycznia o godz. 11:39‎
    Siła państwa feu-dalnego wynikała kiedyś z wielkości jego tery-torium, liczby ludności, ilości i ‎jakości gleby i ilości oraz jakości bogactw mine-ralnych. Rosja była zaś od czasów Piotra ‎Wie-lkiego większym obszarowo, ludniejszym i nowocześniejszym państwem niż Polska, i dzięki ‎temu bogatszym, które było stać na większe i lepsze woj-sko. Poza tym, to Rosja, od czasów ‎Piotra Wiel’kiego, aż do czasów Mikołaja II drugiego, miała zdecydowanie lepszych ‎przywódców niż Polska.‎

  46. głos zwykły 29 stycznia o godz. 11:39‎
    Nie wszystkie państwa, które nie miały w przeszłości ambicji do ekspansji terytorialnej, co ‎obejmuje także ambicje posiadania kolonii, były skazane na marginalizację, np. Szwajcaria, a ‎poza tym, to mamy teraz zupełnie inne czasy, kiedy to o sile państwa nie decyduje już obszar ‎czy ludność, a tylko siła jego gospodarki, w tym szczególnie sektora wysokich technologii (high ‎tech) i szeroko pojętej nauki i edukacji – to wszystko ma dziś Rosja, a nie ma dziś tego Polska. ‎Tak więc jeśli chcemy cokolwiek znaczyć na arenie światowej czy choćby tylko europejskiej, to ‎musimy wyjść z UE i NATO, odbudować naszą naukę, szkolnictwo i gospodarkę, w tym ‎szczególnie sektor wysokich technologii a nie marzyć o nierealnych przecież podbojach na ‎wschodzie. Przypominam, że Piłsudski nie tak dawno temu zajął Kijów, a skończyło się to ‎Katyniem i utratą Lwowa i Wilna. Nie popełniajmy więc dziś podobnych błędów – błędów ‎Jagiellonów, Napoleona czy Hitlera.‎
    Rozpad Rosji jest zaś znacznie mniej prawdopodobny niż rozpad USA. UE się właśnie rozpada ‎na naszych oczach (Brexit etc.) a NATO istnieje już tylko głównie na papierze.‎
    Polsce nie są zresztą potrzebne duże a wrogie nam mniejszości narodowe, takie jak np. przed II ‎wojną stanowili Ukraińcy, Niemcy czy Żydzi. Stabilne są bowiem tylko państwa narodowe, a ‎nie jakieś egzotyczne federacje składające się z różnych narodów mówiących różnymi językami ‎i wyznającymi różne systemy wartości oraz różne, z reguły nietolerancyjne względem siebie, ‎religie. Przedwojenna Polska miała spore terytoriom i liczne mniejszości etniczne, a wiemy, że to ‎był jeden z głównych powodów jej sromotnej klęski we wrześniu roku 1939. A ty, jak widać, ‎marzysz o kolejnej takiej klęsce. :-(‎

  47. Dyskusja o polskiej współczesnej inteligencji to brnięcie w grzęzawisko ułud minionych, rewolucji prześnionych, nadmuchanych baloników, nadziei na patyku, podróbek markowych zegarków i pierników sporów zażartych. BTW..za pare dni stuknie mi 80 i o piernikach wiem wszystko. Straciła sens,mam nadzieję, bo nieprzydatna wnukom. Mają być specjalistami ,technicznymi, medycznymi, socjologicznymi, filozofami ..we wszystkich dziedzinach z mianem specjalisty mierzonym pożytkiem z działania.
    Profesor niech sie zastanowi czy i jak to mierzyć. Bez zadęcia formalnego, jeżeli niepotrzebne. Może szacunkiem..
    Po docentach marcowych i przy profesorach kościołkowych niech zaswieci przydatnie.

  48. Inteligencja to wynik wady genetycznej u praojcow, ktora pojawila sie juz po utraceniu raju, niestety. Inaczej zjedliby najpierw owoc z drzewa zycia a dopiero potem wiedzy.

  49. @zaginiony palik
    29 stycznia o godz. 13:18

    Dziękuję za poprawkę, masz rację.
    Dlaczego informację, że można dyskutować „na grupie”, nazywasz połajanką, trudno mi sobie wyobrazić.
    Nie lubisz przebierać w słowach?

  50. @Teista

    Я так понимаю вы работаете на заводе

    Нет, на стройке.

  51. abchaz 29 stycznia o godz. 15:55
    Do czego przydatni są filozofowie i poza jałowym z definicji filozofowaniem? Do czego przydatni są docenci przed-marcowi typu ex-UBeka Baumana?

  52. MajsterKlepka 29 stycznia o godz. 16:40
    Bo to byli przedstawiciele Narodu Wybranego. 😉

  53. Teista
    29 stycznia o godz. 15:15
    Ale już po rewolucji październikowej Polska miała lepszych dowódców wojskowych niż sowieci i dlatego należało ich wymordować, stosownie do azjatyckiej tradycji podbojów. Nieprawdaż. Polacy zawsze lepiej sobie radzili z mniejszościami narodowymi niż Rosjanie. To nie mniejszości rozsadziły Polskę, lecz uczyniły tak z Rosją. A dzisiaj Rosja stoi przed równie wielkimi wyzwaniami zarówno natury wewnętrznej jak i zewnętrznej, jak przed upadkiem caratu i na dodatek nie ma żadnych sojuszników. Polska zaś ma i nie zamierza z nich rezygnować. Jednak gdy Rosja się zacznie rozpadać Polska będzie naturalnym sukcesorem po Rosji. W sumie to będzie korzystne i dla Rosji, bowiem rozpad oznacza chaos i wojny co najmniej lokalne, a silne mocarstwowa Polska może tutaj pełnić tylko rolę czynnika stabilizacyjnego. Jeśli chodzi o sytuację sprzed II WŚ, to wszyscy liczyli, że ZSRR rozpadnie się samo wcześniej, że nie będzie trzeba czekać tak dłuuuugo. Polak jednak nie ma żadnego interesu, aby popierać interesy Niemiec do swoich terytoriów na wschodzie. Podobnie też Słowianie mają jednak wspólne geostrategiczne interesy, a pośród Słowian właśnie najlepszy materiał na przywódców to są Polacy. My jakoś pozbyliśmy się złodziei, czy też właśnie jesteśmy w trakcie się ich pozbywania. Rosja jest przez nich opanowana i nie ma nadziei, że owe pasożyty ją do końca nie rozłożą. Kadra KGB to wszak gnilna brygada idiotów, którzy nie szanują własnego kraju i nie mają pojęcia jak rządzić własnym krajem, ale potrafią zabijać i kraść, oraz poniżać własny naród. To potrafią!

  54. @Teista
    29 stycznia o godz. 15:15
    „Rosja, od czasów ‎Piotra Wiel’kiego, aż do czasów Mikołaja II drugiego, miała zdecydowanie lepszych ‎przywódców niż Polska.‎”
    ……………………
    Dodać do tego należ 203 generałów pochodzenia polskiego i ok. 50 tys. oficerów niższych stopni.
    https://tantis.pl/jak-podbijalismy-rosje-w-6-p2891058?utm_source=google&utm_medium=css&utm_campaign=TantisCSS2&gclid=CjwKCAiAgc-ABhA7EiwAjev-j2RLTg7poSZjPL4_rTHznhDSXLjnN_3i3WE4Eti7I67Upst75mr53hoC5H8QAvD_BwE
    Polacy założyli Moskwę? Najwięksi rosyjscy pisarze, artyści, politycy
    byli Polakami? Te nieznane fakty zebrał i opisał Mariusz Świder.
    Znawca Rosji i pasjonat historii.
    Wyliczył w niej znanych Rosjan i pokazał ich polskie korzenie. Któż z
    nasz wie o tym, że wielki rosyjski pisarz Gogol, to tak naprawdę
    polski szlachcic o nazwisku Chochoł-Janowski? Jeszcze zabawniej robi
    się, gdy czytamy, że faworyt carycy Katarzyny II Potiomkin (ten od
    potiomkinowskich wiosek) tak naprawdę nazywał się Potępski i nawet sam
    uważał się za Polaka.
    Polakami byli najwięksi rosyjscy kompozytorzy: Glinka, Szostakowicz,
    Strawiński… Malarze – np.Malewicz i Wróbel… Artyści: Niżyński,
    Krzesińska, Smoktunowski, Tarkowski, Jankowski, Dworzecki.. Literaci
    – Rożdiestwieński, Bunin, Żukowski, Mandelsztam, Olesza…
    Marszałkowie i generałowie, caryce i ministrowie, uczeni i podróżnicy.
    Czy Stalin i Chruszczow także mieli polskie geny? Kiedy polska pieśń
    religijna była przez 10 lat oficjalnym hymnem Rosji???
    Świder idzie dalej. Przypomina kroniki Nestora, które dla Rosjan są
    tym, czym dla Polaków księga Galla Anonima. Nestor wprost napisał, że
    plemię Wiatyczów, które założyło Moskwę było z rodu Lachów. Czyli,
    że Moskwę, której czasem tak się boimy, założyliśmy sami. To
    oczywiście prowokacyjne uproszczenie. Pokazuje jednak, że Polaków i
    Rosjan mimo, że dużo dzieli, to także bardzo dużo łączy.

    https://www.bookbook.pl/literatura-obyczajowa-erotyczna/jak-stwarzalismy-rosje?from=google&gclid=CjwKCAiAgc-ABhA7EiwAjev-jx9__VVeNc2UH0PVfyDIam7Bg_PDhl_HapZ3zL_BUle26GGNT-mkzRoCZJkQAvD_BwE
    Kroniki Nestora – które są dla Rosjan, tym czym dla nas roczniki Galla Anonima- twierdzą, że to Lechici założyli miasto nad Wiaźmą, znane teraz jako Moskwa.
    Przez całe 10 lat między rokiem 1991 a 2000 rosyjskim hymnem państwowym była stara polska pieśń religijna. Ta szokująca informacja nie jest powszechnie znana, chociaż można o niej z łatwością przeczytać na stronach Wikipedii. Pierwszym oficjalnym hymnem carskiej Rosji była pieśń Niech rozbrzmiewa grom zwycięstwa, którą skomponował …w roku rozbiorów (1791) nasz człowiek, Józef Kozłowski.

    Z Rosjanami nie tylko braliśmy się za bary, toczyliśmy wojny jak równy z równym a później nie tylko wzniecaliśmy przeciwko nim powstania. To z polskich drukarń pochodziło rosyjskie słowo drukowane przez ponad 120 lat. Polscy inżynierowie budowali mosty kolejowe i tworzyli rosyjską sieć dróg żelaznych. To z polskich fabryk pochodziło 90 proc. stalowych szyn układanych potem w dalekich stepach. Nasi przyrodnicy odkrywali Syberię dla światowej nauki.
    W niniejszej książce opowiemy o tych, którzy wyrośli z polskiego pnia i przyszło im budować obce mocarstwo. Znaczący odsetek stanowili wysokiej klasy fachowcy, którzy za udział w pracy patriotycznej zostali skazani na zesłanie. Inni dobrowolnie związali swój los z imperium Romanowych, nigdy nie wrócili do polskości, odeszli nawet od wiary przodków. Znakomita większość, kiedy było to już możliwe, powróciła pod biało-czerwone sztandary by tworzyć zręby odrodzonej państwowości po roku 1919 r.

    Polką była caryca Katarzyna I, żona Piotra Wielkiego. Wielką rolę w historii Rusi odegrała inna caryca pochodząca z naszego kraju. Helena Glińska została w 1526 roku żoną cara Wasyla III i urodziła mu syna Iwana, znanego później jako Iwan IV Groźny. Ten słynący z okrucieństw car powoływał się na polskie pochodzenie, gdy kandydował w 1573 roku w elekcji na króla Polski.

    Dramaturg Mikołaj Hohoł-Janowski – znany później jako Mikołaj Gogol – wstydził się swojej polskości, chociaż w domu jego rodziców w przedsionku wisiał polski herb Janowskich – Jastrzębiec. Polskie kompleksy nosił inny pisarz o lechickich korzeniach – Teodor Dostojewski. Rodzina Rymskich-Korsakowów przez siedem pokoleń żyła na Litwie i nosiła nazwisko Korsak.

    Pierwszym ministrem spraw zagranicznych Rosji carskiej był Polak Adam Czartoryski. A wiek później pierwszym ministrem spraw zagranicznych Rosji bolszewickiej został inny Polak – Wacław Worowski.
    Ze szlachty smoleńskiej pochodził wielki podróżnik Mikołaj Przewalski (ten od konia Przewalskiego), jak niektórzy twierdzą prawdziwy ojciec Józefa Stalina.

    OBYWATELE ROSJI O POLSKICH KORZENIACH LATALI NAD BIEGUNEM, TWORZYLI TEORIE LOTÓW MIĘDZYGWIEZDNYCH, PROJEKTOWALI SAMOLOTY. A JEDEN ZOSTAŁ NAWET MARSZAŁKIEM ZWIĄZKU RADZIECKIEGO

  55. Tutaj jeszcze dodam, że Polska ma przecież takich samych przywódców, jako Rosja. Kaczyński to przecież zdaniem wielu wykapany Putin. Z jedną różnicą – nie kradnie! Słabo jednak idzie mu ściganie złodziei. To wbrew pozorom będzie w przyszłości atut na terenie Rosji. Poza tym. Kaczyński człowiek leciwy. Mumia Lenina zaś wiadomo – długo nie pociągnie. Kaczyński wiadomo – człowiek wielki! Miejsce jego jest w przyszłości nie tylko w historii, ale i w Mauzoleum. W Polsce możemy więc przyjmować ruskie wycieczki do wielkiego człowieka, a nawet puścić jego mumię w obieg po największych miastach Rosji. Kto wiem może to i kandydat polski na rosyjskiego świętego. Nie kradnie. Znaczy święty!

  56. Romans inteligencji z kościołem, trwa od wieków.
    Wzajemne korzyści sa bezsprzeczne.
    Kasa za poparcie polityczne.
    I tyczy to WSZYSTKICH religii swiata.

    Jedynie niewielka część inteligencji rozumie, jak niebezpieczne są takie związki, dla przyszłości kraju, dobrobytu obywateli.
    Religijnymi baranami łatwiej rzadzić, co prawda, ale równie łatwo nimi sterować dla własnej- kleru- korzyści.
    Księza mogą podjudzić motłoch zawsze, uspokoić go zawsze musi rząd.

    Organizacji tajnych, półjawnych, na świecie jest mnóstwo.
    Mają teoretycznie szczytne cele.
    Dobro ludzkości, ludzi, bla, bla , bla….
    Jakie cele sa rzeczywiście realizowane, wiedza jedynie wtajemniczeni najwyższego stopnia.
    Przykład loży P-2 może być pouczający.

    Wolnomularstwo…..
    Czyim było narzędziem, mając tak prominentnych członków w Polsce? Co osiągnęło?
    Chyba bardzo niewiele…

  57. Napisalem dwa komentarze bowiem pierwszy zginął jak dałem enter.Drugi tak samo.
    Uznalem,ze ostracyzm .Teraz zagladam i sa obydwa. Po sprawdzeniu ?

  58. Drogi Teista:
    Przecietny Polak jak sie spotyka/kontaktuje z Amerykaninem to z kims z klasy srednio-sredniej maximum srednio-wyzszej.Nigdy z nikim z klasy wyzszej,a zwlaszcza wyzszej-wyzszej(tzn 0.1%) ,ci co trzymaja wladze-rzadza i kupuja sobie congressmen-posel;senator-senator;secretary-minister.Koch bracia,Warren Bufett,Cox siostry,Sam Walton dziedzice ,wlasciciele BlackRock itd

    Taki wyzszy-wyzszy to jest obslugiwany przez tak ok 10 000 ludzi.
    Nawet do tego co buty czysci nie dotrzesz.

    Ja przez 40 lat pobytu w US ( a biedny nie jestem,klasa srednia -wyzsza,chyba 1%)z racji zawodu zetknalem sie twarza w twarz minimum 0.5 mln ludzi.
    Dwa razy bylem w tej samej sali co bilioner,raz otworzylem drzwi.Raz rozmawialem z ministrem w rzadzi – Bush I.i to wszystko.
    Latwo sobie wyrobic skrzywiony obraz o USA.

  59. Abchaz: trzymaj sie.

  60. Slowo „gestalt” jest czesto uzywane w czasia wykladow w USA w znaczeniu”Caloksztalt”.

    Ja nigdy nie bylem na wykladach z tzw liberal art(bo to tylko bogata elita moze sobie pozwolic na to).
    Ja mialem do czynienia tylko z przedmiotami scisle zawodowymi (spawanie w otulinie argonowej? itp).

  61. Faktycznie
    Cadyk z Tykocina to znaczny Cadyk.

  62. Teista
    29 stycznia o godz. 15:15
    „UE się właśnie rozpada ‎na naszych oczach (Brexit etc.) ”
    Pan też czasem wygaduje bzdury. Nie widzę żadnego rozpadu UE co najwyżej jej przekształcenie. Niemcy, Francja + kraje dawnego Beneluxu przetrwaja w tym związku ( sojuszu ) polityczno- gospodarczym czy to się komuś podoba czy nie. Inni jak chcą mogą pojść swoją drogą , proszę bardzo. Francuzi, Niemcy nie płaczą za Wielką Brytanią a tym bardziej nie będą płakać za Polską , czy „wielkimi ” Węgrami. Hi,hi. Możemy być w tym związku albo stać się peryferyjnym pseudo-watykańskim państewkiem. Kiedyś w oparciu o tzw Trójkąt Weimarski można było próbować zbudować solidny Związek Państwowy( nie wiem czy jest właściwe określenie) z Polską jako znączący jej czynnik pomimo jej społecznego, technologicznego, przemysłowego zacofania. Wybrano jakąś Grupę Wyszechradzką i bredzeni o Trójmorzu. Ale tak to jest jak „mali” ludzie wciskają ciemnotę „małym” ludziom że są wielcy. Jak powiedział pewien klasyk (hi,hi) ciemny lud wszystko kupi.

  63. Jak Trwoga do do Boga
    Jak Bida to do Zyda.

    Stare polskie przyslowie.Wedlug mnie ciagle aktualne,stosowalem(i stosuje ) sie i na dobre mi wyszlo.

  64. Yarn:
    Opowiadac,plotkowac,bajdurzyc; i inne znaczenia w AU.

  65. Cadyk:
    Tak wiec badz ostrozny bo mozesz to dostac.
    Ivanka bezrobotna to moze sie zglosi do Tykocina.Kto wie.Bywala u grobu Cadyka Lubawiczerow -faxy a emeile slala( bo mozna) i prezydentowna zostala a i tesc z mamra wyszedl wczesniej.

    Czy juz isnieje email do Cadyka z Lelowa?

  66. feran 29 stycznia o godz. 21:21
    Tyle, że boga nie ma, a nawet gdyby był, to niby dlaczego miałby komukolwiek pomagać? 😉

  67. 18karatów 29 stycznia o godz. 17:07
    Что ты там делаешь?

  68. głos zwykły 29 stycznia o godz. 17:39‎
    ‎1. Przypominam, że „Sowieci”, „sowiecki” etc. to okropny rusycyzm, a Niemcy podczas II ‎wojny światowej zajęli Polskę, bronioną przez wojsko, na którego czele stała zdegenerowana ‎sanacyjna generalicja, faktycznie w 2 tygodnie i tylko dlatego nie w tydzień, gdyż część taborów ‎Wermachtu była wówczas jeszcze ciągle konna. Polacy nigdy nie też nie radzili sobie z ‎mniejszościami narodowymi, a Rosjanie dawali im autonomię, a w czasach ZSRR to nawet ‎tworzyli im republiki (odpowiedniki stanów USA).‎
    ‎2. To Polska nie ma dziś sojuszników i tak naprawdę, to nigdy ich nie miała poza czasami PRL-‎u, a Rosja jest tak duża, że sojuszników nie potrzebuje. Rosja się zresztą nigdy nie rozpadnie, bo ‎jest na to za silna, a więc Polska nigdy będzie naturalnym sukcesorem po niej. Polska zresztą ‎nigdy już mocarstwem nie będzie, a nawet kiedy nim była, czyli w XVI wieku, to szybko się ‎stoczyła, także z powodu swej wielonarodowości, z którą sobie nigdy rady nie dawała, do rangi ‎kraju upadłego i została podzielona pomiędzy silniejszych sąsiadów.‎

  69. głos zwykły 29 stycznia o godz. 17:39‎
    ‎3. Nie ma też narodów, które miały by materiał na lepszych czy gorszych przywódców, a poza ‎tym, to nie przywódcy decydują dziś o sile państwa, a jego gospodarka i nauka. Ponieważ ‎Polska od roku 1989 nie ma już własnej gospodarki i nie ma już w Polsce prawdziwej nauki, to ‎skazani jesteśmy na rolę rynku zbytu i źródła taniej a wydajnej siły roboczej dla Niemiec i ‎innych ważniejszych państw zachodu Europy.‎
    ‎4. W Polsce od roku 1989 przy władzy są praktycznie sami złodzieje i oszuści, agenci obcych ‎państw typu Tuska (Niemcy) czy Kaczyńskich (USA), a Rosją rządzą Rosjanie i to jest jej ‎wielka przewaga nad upadłymi państewkami typu obecnej Polski. Kadra KGB jest zaś znacznie ‎wyższej jakości niż kadra CIA, a swoją drogą, to od roku 1989 Polska nie ma już własnego ‎wywiadu i kontrwywiadu, a spora to „zasługa” PIS-uarów z Macierewiczem na czele. Kraść oraz ‎poniżać własny naród, to najlepiej potrafią zaś łże-elity z POPiS-u.‎

  70. głos zwykły 29 stycznia o godz. 18:27‎
    ‎1. Polska nie ma przywódców tak wysokiej klasy jak Rosja. Kaczyński to zaś tylko parodia ‎Putina. Pewien klasyk powiedział kiedyś o Napoleonie III, że był on parodią Napoleona I. ‎Cytuję: „Hegel powiada gdzieś, że wszystkie wielkie historyczne fakty i postacie powtarzają się, ‎rzec można, dwukrotnie. Zapomniał dodać: za pierwszym razem jako tragedia, za drugim jako ‎farsa – Hegel bemerkt irgendwo, daß alle großen weltgeschichtlichen Tatsachen und Personen ‎sich sozusagen zweimal ereignen. Er hat vergessen hinzuzufügen: das eine Mal als Tragödie, das ‎andere Mal als Farce” (Karol Marks „18 brumaire’a Ludwika Bonaparte”).‎
    ‎2. Kaczyński kradnie zresztą na potęgę (np. poprzez tzw. SKOKi), a Putinowi majątek prywatny ‎nie jest potrzebny, tak jak np. nie był on potrzebny Stalinowi czy Hitlerowi.‎
    ‎3. Poza tym, to nie myl „rosyjskiego”, czyli pochodzącego z Rosji, z „ruskim”, czyli ‎pochodzącym, z Małorusi (Ukrainy) albo Białorusi.‎

  71. feran
    ‎29 stycznia o godz. 21:04‎
    Słowo „Gestalt” oznacza kształt (shape), a nie całokształt (whole, totality, entirety).‎
    ‎29 stycznia o godz. 20:46‎
    Ja spotykałem się w USA głównie z ludźmi z klasy średniej i czasami wyższej średniej, ale oni ‎przecież o niczym tam nie decydują. Bylem tam bankowcem (w IT) a nie bankierem.‎
    Pozdrawiam

  72. Pablos 29 stycznia o godz. 21:18‎
    Tak przecież jest – UK opuściło UE, strefa Szengen istnieje już tylko formalnie, gdyż granice w ‎jej obrębie są obecnie zamykane i wprowadza się coraz to nowe ograniczenia w ruchu osób ‎pomiędzy państwami Unii. Niemcy, Francja plus kraje dawnego Beneluxu to NIE będzie ‎przecież nigdy Unia Europejska, a najwyżej Unia Zachodnioeuropejska. Poza tym, to ‎członkostwo w Unii nie zabezpieczyło Polek przed utratą prawa do aborcji etc. etc. W obecnej ‎UE, gdzie przewodzą Niemcy i Francja, kraje takie jak Polska czy Węgry skazane są z definicji ‎na odgrywanie drugo-, jak nie trzecio-rzędnej roli. Tzw. Trójkąt Weimarski, Grupa ‎Wyszehradzka, Trójmorze etc. to są to zaś typowe twory wirtualne, bez szansy na realne ‎zaistnienie.‎
    Polska jest dziś społecznie, technologicznie i przemysłowo zacofana na skutek narzuconego ‎nam przez Zachód tzw. Planu Balcerowicza, który polegał na likwidacji polskiej nauki, polskiej ‎myśli technicznej i polskiego przemysłu, szczególnie zaś przemysłu wysokich technologii (high ‎tech), jako iż w planach Zachodu, to Polska ma być, tak jak przed wojną, tylko rynkiem zbytu i ‎rezerwuarem taniej a wydajnej siły roboczej dla gospodarek zachodnich państw, takich jak ‎przede wszystkim Niemcy. Lud Polski jest zaś dziś znów ciemny, gdyż władzę na jego „duszą” ‎objęli znów, z nakazu Zachodu, „czarni” – w zrozumieniu kler kościoła rzymskiego.‎
    Pozdrawiam

  73. Osobiście nie wierzę, że może być wierzącym jakikolwiek człowiek choć odrobinę myślący.

  74. Jestem Polakiem, Polakiem z Wielkopolski, mam wielu wnuków i prawnuki. Jesteśmy z rodzin gospodarnych, mądrych, kochających Polskę ludzi ale akceptujących Niemców i Żydów i inne nacje. Wszyscy moi w rodzinie pięknie mówili po polsku, znali niemiecki (chwalili się, że znali go lepiej niż rodowici Niemcy). Po niemiecku się nie uczyło, ja znałem go od urodzenia, pierwszy moj język obcy to był … hebrajski. Czy był antysemityzm? A co powiecie o przyjęciu Żydów po ich deportacji przez Hitlera w 1938?
    A pamięta ktoś może gen. Prugara-Ketlinga z Trześniowa, jego historię. Wie ktoś ile na piechotę stąd do Sanoka? On też był „Poznaniakiem”.
    Trzeba znów budować wolną Polskę. Bądźmy razem dumni, mądrzy, gospodarni i wytrwali. Nie dajmy się wykiwać cwaniakom. Pracujmy.

  75. feran 29 stycznia o godz. 21:24
    W AU mówi się OZ. 😉

  76. Pablos 29 stycznia o godz. 21:18‎
    No to co robią te organizacje i urzędy unijne, kiedy w Polsce policja łamie prawo bijąc legalnie protestujących obywateli?
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26738404,aktywisci-alarmuja-nt-zlego-traktowania-babci-kasi-po-zatrzymaniu.html#s=BoxMMt1

  77. JanKalema 29 stycznia o godz. 23:41
    Jak sobie wyobrażasz tę Wolną Polskę? Taką jak za Sanacji, czyli biedną, zacofaną, klerykalną, wewnętrznie skłóconą i uzależnioną od obcego kapitału?

  78. JanKalema 29 stycznia o godz. 23:06Oddałeś głos na ten komentarz
    A ja wiem, że może być wierzącym jakikolwiek człowiek choć odrobinę myślący. 😉

  79. feran
    29 stycznia o godz. 21:05
    Faktycznie
    Cadyk z Tykocina to znaczny Cadyk.

    A bóg zapłać za mile słowo 🙂
    tzn Niech ta wyższa inteligencja źródła życia płynie przez Ciebie jak rzeka Mississipii 🙂

  80. Jan Kalema 29 stycznia o godz. 23:41‎
    Taka ciekawostka przyrodnicza: Polacy z Niemiec (np. z dawnego zaboru pruskiego) często ‎mówili lepiej po niemiecku niż rodowici Niemcy, gdyż używali oni w pracy czy urzędzie ‎literackiego języka niemieckiego (Standard Hochdeutsch), a w domu mówili po polsku, a nie ‎lokalnym niemieckim narzeczem, np. tzw. Plattdeutsch (Plattdüütsch) czyli gwarą ‎dolnoniemiecką, niewiele różniącą sie od języka holenderskiego, czy jak kto woli, ‎niderlandzkiego. Np:‎
    Dolnoniemiecki Niderlandzki Niemiecki Polski
    Ik kööp.‎ Ik koop.‎ Ich kaufe Kupuję
    Choć dawne lokalne gwary j. niem. z obszaru Śląska zalicza się do dialektu wschodnio-‎środkowo-górno-niemieckiego, to jednak odbiegają one sporo od literackiego języka ‎niemieckiego czyli Standard Hochdeutsch:‎
    Niemiecki literacki Dialekt śląski j.niem.‎ Dialekt śląski j.pol.‎ Polski literacki
    Hundsfott (ungezogener Junge), Räuber Jungaohs huncwot, rojber łobuz, ‎huncwot
    auf dem Eis ausrutschen kascheln klojzdnonć pośliznąć się
    ‎(großer) Topf, Kessel‎ Kastrull kastrol rondel
    Nudelholz Nudelkulle nudelkula wałek do ciasta
    Hocker Ritsche ryczka niskie krzesełko na krótkich nóżkach, stołeczek, niski ‎taboret
    rumwühlen, schnuppern rumurbern rumplować, sznupać myszkować

  81. feran
    29 stycznia o godz. 21:31
    Cadyk:
    Tak wiec bądź ostrożny bo możesz to dostać.
    Ivanka bezrobotna to może się zgłosi do Tykocina.

    Powiedz jej, ze Cadyka to każdy musi odkryć w sobie.
    Religijna turystyka niewskazana w czasach COVIDU

  82. Teista 30 stycznia o godz. 9:47 ad JanKalema 29 stycznia o godz. 23:41‎
    Aby nie było wątpliwości – nigdy nie myślałem, że chcesz, tak jak np. P O P i S czy Kon-fede-‎racja, powrotu do Polski sana-cyjnej, a moje pytanie miało sprowokować Ciebie do ‎przedstawienia twojej wizji przyszłej Polski. Ja ją widzę jako niezależną od U E i N A T O, ‎mającą dobre a przynajmniej prawidłowe stosunki ze wszystkimi sąsiadami, ale przede ‎wszystkim z najpotężniejszym z nich, czyli z Rosją, która ma gospo-darkę mniej więcej taką jak ‎Niemcy (Niemcy mają P K B 4,454,498 mld U S D a Rosja 4,021,73 mld U S D – dane I M F ‎czyli M F W za rok 2020), ale znacznie silniejsze siły zbroj-ne i ogromne za-soby mine-ralne i ‎inne re-zerwy, których brak jest Niemcom.‎

  83. Teista 30 stycznia o godz. 9:47 ad JanKalema 29 stycznia o godz. 23:41‎ – c.d.
    Chciałbym więc Polski niezależnej od Watykanu, z państwem oddzielonym od kościoła, Polski ‎bez bezrobotnych, bez bezdomnych (budownictwo komunalne dla nisko i średnio ‎zarabiających), bez pracujących na umowach śmieciowych etc., ale za to Polski z silnym ‎nowoczesnym przemysłem, szczególnie zaś wysokich technologii (high tech), z uniwersytetami ‎plasującymi się w światowej czołówce, z dobrymi szkołami (bez nauczania religii) i prawidłowo ‎funkcjonująca służbą zdrowia, powszechnie dostępną i nastawioną głównie na profilaktykę oraz ‎z nowoczesną infrastrukturą, szczególnie zaś kolejową, z zakazanym tranzytem wielkich ‎ciężarówek przez Polskę (TIRy na tory), z odbudowaną żeglugą śródlądową, energetyką jądrową ‎etc. etc. Nie ma chyba najmniejszej wątpliwości, że ani POPiS, ani SLD, ani PSL czy nawet ‎Razem a na pewno już nie Konfederacja, takiej Polski nam NIE wybudują.‎
    Pozdrawiam

  84. Generalnie – dlaczego jest tu „zapis” na niektóre wyrazy, który blokuje cały wpis? Np. na wyraz ‎e k o n o m i a? Jaki to ma sens?‎

  85. Lechu, chazarze, twa sraczka jest nieustająca…

  86. Jan Kalema 29 stycznia o godz. 23:06‎
    Na serio – wierzącym oczywiście może być człowiek odrobinę myślący, gdyż aby wytworzyć ‎sobie w głowie wizerunek jakiegoś boga czy bogini, to trzeba do tego odrobiny myślenia, ale ‎jeśli ktoś myśli na serio o sprawach innych niż pieniądze czy seks, to taki człowiek nie może ‎uwierzyć w te, jakże przecież naiwne i bezsensowne bajki, rozpowszechniane przez wszelakie ‎znane nam religie – od animizmu, hinduizmu czy buddyzmu po judaizm i pochodne od niego ‎religie, w tym więc i chrześcijaństwo oraz jego odmianę najbardziej rozpowszechnioną w Polsce, ‎czyli katolicyzm rzymski.‎

  87. Jan Kalema 29 stycznia o godz. 23:41‎
    Sama praca nie wystarczy. Musi ona mieć cel, sens, być wydajna i dobrze zorganizowana. Liczą ‎się bowiem jej efekty, a nie sam fakt jej wykonywania.‎
    Pozdrawiam

  88. feran
    29 stycznia o godz. 21:31

    Żyjemy w czasach HOMO-DEUSOW.
    Yuval Noah Harari mówi o zagrożeniach z tym związanych.

    Starożytne teksty hinduskie mówią, ze jak ktoś „masters” the chitta ( energia, inteligencja źródła życia), „Bog” może stać się jego niewolnikiem.
    Identycznie jak z Internetem.
    Można sobie wszystko wy-google-owac, wy-wikipidio-wac.
    Można tam dodać nowe informacje.
    Można tez niestety wciskać klientom swoje gadżety i zaprząc Internet do pracy dla siebie.
    Można tez rozprzestrzeniać fake-newsy, teorie spiskowe, pie..lic ludziom w głowach, manipulować, wpływać na wybory prezydenckie,…

  89. Generalnie, to solidaruchy z Wałęsą, Mazowieckim, Kuroniem, Michnikiem oraz Kaczyńskimi ‎nas haniebnie oszukały, gdyż obiecywały nam wolność, a mamy dziś lock-downy i zamknięte ‎granice a straszą nas nawet godziną policyjną a policja znów bije protestujących przeciwko ‎rządowi. Obiecywali nam powszechny dobrobyt, a mamy bezrobocie, bezdomnych i bidę, ‎szczególnie zaś na tzw. prowincji. Obiecywali nam wolność gospodarowania a mamy ‎pozamykane przez rząd hotele i restauracje a w niedziele nawet i sklepy. Obiecywali nam ‎większe swobody, a odebrali kobietom prawo do rozporządzania swoim własnym ciałem oraz ‎odebrali nam prawo do pracy i oddzielenie kościoła od państwa. Itp. Itd. :-(‎

  90. @ Teista
    28 stycznia o godz. 18:52

    @Jacek, NH 28 stycznia o godz. 16:07

    Tu rację ma Teista. Polacy nie są żadnym „narodem szlacheckim” bo niczego takiego ( w sensie jakiegoś znaczniejszego procentu ludności) nigdy i nigdzie nie było. Szlachta (właściciele niewolników) i chłopi(niewolnicy) to były 2 całkiem odrębne światy. Z tym, że w Polsce (i w Rosji) system niewolniczy przetrwał do połowy XIX wieku, podczas, gdy na tzw Zachodzie ulegał on stopniowemu rozkładowi już od Średniowiecza.
    Polacy są w ponad 90% potomkami chłopów (przed wojną ponad 50% społeczeństwa utrzymywało się z rolnictwa a dodatkowo wyższe warstwy społeczne łatwiej mogły uciec z kraju przed okupacją a też były w większym stopniu obiektem eksterminacji)
    Natomiast w zasadzie wszędzie to warstwa wyższa była „Kulturtragerem”
    i lud przejmował zwyczaje szlachty a nie odwrotnie. I dotyczyło to tak samo Polski jak i krajów Zachodniej Europy.

  91. PiS przerażony, że Polki przestały rodzić. Demografowie: Orzeczenie o aborcji oznacza, że dzieci będzie jeszcze mniej
    https://wyborcza.pl/7,155287,26738483,pis-przerazony-ze-polki-przestaly-rodzic-demografowie-orzeczenie.html#s=BoxWyboImg1
    Komentarze:
    – „Będę apelował, żeby osoby, którym wystarcza na normalne funkcjonowanie, nie pobierały świadczenia 500 plus. Przynajmniej przez jakiś czas – mówił prezydent”
    A może by tak Duda nie pobierał pensji? Przecież wszystko dostaje za darmo – pałac, media, wyżywienie, limuzyny, helikoptery, ubrania, rozrywki, wakacje, narty, długopisy, utrzymanie żony (a ostatnio również córki) – wszystko doi z budżetu, czyli z naszych podatków. I jeszcze dostaje ponad 20 000 kieszonkowego! Na co? I przede wszystkim – za co? No i może Kaczyński zrezygnowałby przynajmniej z jednego świadczenia, które mu przymusowo fundujemy? I pensja, i emerytura, i ochrona, i kierowca, i kucharka Julka, i 100 radiowozów…
    Trochę się nazbierało. Tak z 8-10 milionów rocznie nas prezes kosztuje, sama prywatna i nieopodatkowana ochrona, płatna z funduszy partyjnych, czyli z budżetu – 1 800 000 rocznie (a zysk dla demografii – żaden.
    – Skoro człowiek zaczyna się od poczęcia i od poczęcia nabywa praw (prawo karne chroni go przed zabiciem, czyli aborcją) to pińcet plus należy się od poczęcia! Wszystkim kobietom należy zainstalować wykrywacze ciąż, które będą sms-owo zawiadamiać o poczęciu księdza proboszcza!
    – Co gorsze, w Polce w tym momencie praktycznie przestaje istnieć diagnostyka prenatalna a co za tym idzie możliwość leczenia (skutecznego!) wad jak najbardziej dających się leczyć prenatalnie…
    Tak więc Polki nie tylko będą zmuszone do rodzenia śmiertelnie uszkodzonych płodów ale odetnie się je od możliwości urodzenia zdrowego, bo leczonego prenatalnie dziecka, będą rodzić chore, skazane na kalectwo i też wczesną śmierć…
    – Dodajmy że lekarz leczący taki (ciężko chory) płód w razie powikłań i jego śmierci będzie OBLIGATORYJNIE skazany na karę bezwzględnego więzienie (niedawna nowelizacja KK m. Ziobro).
    – to Rumunia za czasów Ceaușescu part 2. Następnym krokiem będzie program „Narodowa kontrola urodzeń” i obowiązkowe, comiesięczne testy ciążowe dla pracownic w zakładach pracy. Tak faktycznie było, naprawdę. Może ktoś myśli, że to jakaś fantastyka, ale nie, kochani, tak naprawdę się działo. Kontrole ginekologiczne w zakładach pracy.
    – Należy mężczyznom zamontować spermomierz, i raz na tydzień mężczyzna będzie się musiał rozliczać z tego gdzie wysłał swoje plemniki. Jeśli zużycie spermy będzie duże a efektów mężczyźni będą karani za marnowanie życia potencjalnych człowieków. Bo zygota to też dopiero potencjalny człowiek. Plemnik też więc powinien podlegać tym samym prawom.

  92. Ten chwiejny argument teraz się rozpada. Nawet w oczach wielu izraelskich Żydów rząd izraelski nie posiada już żadnych demokratycznych ideałów. Rzeczywiście, jak zwięźle ujął to B’Tselem, Izrael jest reżimem żydowskiej supremacji „od rzeki Jordan do Morza Śródziemnego”.
    https://dgv4sfghiecdyi37ucqkkovj7i–www-informationclearinghouse-info.translate.goog/56257.htm
    ============

    Żadne społeczeństwo nie jest monolitem….
    Nawet Żydowskie.
    O Izraelskim nie mówiąc.

    Liczy sie jednak głos najbogatszych, nie plebsu.

  93. Teista
    30 stycznia o godz. 9:44

    Masz jakieś problemy z przekazem?
    Policja pałuje wszędzie.
    Ale media dzielą pałowanie na demokratyczne, i niedemokratyczne.
    Demokratyczna pała i gaz pieprzowy, pochodzą z jednego źródła- kilku zachodnich producentów.
    I kupowana jest również, przez „niedemokratyczne reżimy”.

    Pałowanie w USA, Belgii, czy Indiach, jest słuszne.
    Pałowanie w Rosji, Białorusi, Kazachstanie, Polsce, niesłuszne.
    Od wyroku mediów zachodnich, nie ma odwołania.

    To co w jednym kraju jest zbrodnią, w innym jest zasługą.

    Rozp…lenie jednego kraju, wysłanie jego elit na wygnanie, jest słusznym pociagnięciem.
    Ale jedynie pod warunkiem, że nie jest to „nasz s…syn”….

    Filozofia Kalego jest ponadczasowa, nawet gdy giną LUDZIE.
    Manipulacja opinia społeczną osiągnęła wyżyny.
    Z pozycji sztuki, stała się NAUKĄ.
    Psy Pawłowa na Zachodzie, ślinią się na sam dźwięk mamony sypanej do miski dziennikarzy.
    Czy innych najmimord.
    Wszak „greed is good”…..

    Ciekawe, dokąd nas to zaprowadzi?

  94. @Teista 30 stycznia o godz. 9:47
    Wielkopolanie nie cenili ani Witosa ani Piłsudskiego z Kościołem też z rezerwą.
    Od dawna myślę, że naprawdę byli Niemcami mówiącymi po polsku, którym z przyzwyczajenia wydawało się, że nadal są Polakami.

  95. Grupa inteligentów z żydo-masonerii B’nai B’rith dyskutuje o wierzących w istnienie Boga kościoła katolickiego? Jak niewierzący mogą dyskutować o wierzących w Boga ukrytego w wyobrażeniach kościoła katolickiego lub innych religii? To jest nietakt podobny do próby opisania emocji sowy przez obserwującego sowę zoologa, lub do recepty wydanej przez psychiatrę po zapoznaniu się z cierpieniami młodego Wertera. Każdy normalny człowiek wierzy w Boga.
    Myślę, że najwięcej wierzących znajdziemy wśród astronomów, a najmniej wśród kapłanów, jeżeli nie są równocześnie poetami , co się również zdarza. Ludzie deklarujący ateizm są nieszczęśnikami , lub są ofiarami złych lektur, albo ich całkowitego braku. Człowiek wrażliwy widzi Boga wszędzie , nawet na tym blogu, czytając ciekawe wypowiedzi ludzi wierzących.

  96. Teista
    29 stycznia o godz. 22:32
    No, to doskonale, że tak dobrze wam idzie w Rosji i że Rosja nie potrzebuje sojuszników. Polska jest w innej sytuacji od Rosji i właśnie będzie potrzebowała sojuszników w kilku lub kilkunastu krajach, które powstaną w miejsce Rosji. A te kraje będą bardzo chętne do sojuszu z Polską, bowiem Polska jest predestynowana do ochrony dziedzictwa słowiaństwa na wschodzie Europy.

  97. JanKalema:

    Dziekujemy za wypowiedz.Chyba wszyscy co pisza tutaj to pisza bo zalezy im na tym by Polska byla
    krajem „lepszym” do zycia.
    Jestesmy resztka polskich intelektualistow.Lepszych,gorszych( to ja).Pandemia.Starszy wiek.Mozliwosci podrozowania,porusznia sie sa ograniczone.Czas na tej Ziemi zbliza sie do konca.

    Ja to jestem Dolny Slask – Wroclaw i Texas.Choc bywalem, i pracowalem w innych miastach i State/Panstwo.

    Informacje „za darmo” to trudno dostac.Chyba zawsze bylo trudno.Posiadanie informacji to dostep do pieniedzy i wladzy.
    Tak to widze,ze wydawanie informacji i syntezy jak sie rzeczy maja ,to sluzy ,chyba, do zalamania monopolu na wladze pewnych grup .Ludzi lepiej poinformowani moga (acz nie musza) robic lepsze decyzje.

  98. Wielka Brytania to juz byla uzalezniona od obcego kapitalu(USA) w roku 1918.Wydala caly swoj kapital na 1 ww.

  99. Przeczytalem ksiazke wydana w roku 2020, w tymze roku,tytul:

    Owls of the Eastern Ice
    A Quest to Find and Save the World Largest Owl

    Autor:
    Jonathan C. Slaght

    Amerykanin, spedzil okolo 10 lat,w swoich mlodych (swoich 20′) w Primorskij Kraj,Rosja.
    Ten gatunek sowy to najwieksza sowa na swiecie.Fish Owl – zywi sie rybami.
    Opisal Sowa.Lecz,przedewszystkim przyrode,ludzi tam zyjacych,kraj,system.
    Dotknal troche Chabarowskij Kraj.

    Ksiazka otrzymala liczne uznania i nagrody.

  100. Razem: Chabarowskij Kraj i Primorskij Kraj to tak 3 razy wieksze od PL.Tylko 5 mln ludzi.

    Ksiazka ta ,absolutnie,popiera co Teista na temat Rosji napisal.

    Ja tez w Rosji bylem ale dawno bo 1975 roku,jak pare lat temu mialem tam leciec to nie skorzystalem, a szkoda.

    Ja tu w moim powiecie mialem jednogo z ktorym moglem Rosyjski trenowac,ale Federalni go zamkneli,license zabrali,zona rozwiodla tak i on zniknal( lekarzem byl i uznano ze to jego wina ,ze mrowki mu pacjenta zjadly)( u nas w TX sa takie mrowki co moga to zrobic,nic nieslychanego ale wygrasz to z FBI)(tzw rzadowy alfabet CIA,ATF,AG,ONSI,TFI itd).

  101. Rozlozenie przemyslu po 1989 roku.

    A jaki to przemysl:

    Zakaldy Bawelniane Bielawa;przerabiajace bawelne na niemiecko-brytyjskich maszynach z poznego 19 wieku.Bawelna z Uzbekistanu zbierana przez male dzieci pod lufami.

    Zaklady Radiowe Dzierzoniow produkujace radia na krysztelek ,cale dwie lampy

    Kopalnia „Thorez” w Walbrzych, francuzko-polskie komunisty metan dookola, a kwasy weglowy i krzemowy prosto do pluc.

    Kopalnia srebra;najwieksza na swiecie;nadal dziala”Rudna-Sieroszowice”,w koncowce to Huta Miedz Legnica pluje arszenikiem na Wroclaw(widze to z okien mojego mieszkania),choc Prezes to wyzsze studia ma;Wyzsza Szkola Zarzadzania w Zarzadzaniu wydzial zamiejscowy w Miechowie.

    Pafawag Wroclaw: Elektryczki i nauczanie poczatkowe analfabetow

    Elwro Komputery tak mieli jednego (1) ;no moze dwoch ,projektantow IT

    Uzdrowiska Radonowe,(jedno ciagle uzdrawia/truje co sie da) gazem radioaktywnym

  102. Inne wojewodztwo:
    Rybacy Bardzo Dalekomorscy :polowy(klusowanie)na Morzu Ochockim;wewnetrzne morze rosyjskie,a pod nosem bazy atomowych okretow podwodnych.

    Zwiazek Zawodowy Prac.Pokladowych :przmycajacych kawior do New York.
    Farmaceuci Wyzsi A Profesorscy: patenty lamiacy i podrabiajacy leki na Nagrode Panstwowa wysokiego stopnia.
    Piloci Transatlantyk;bez plynu hudraulicznego w przewodach,walizka w przelacznik elektryczny a 250 pasazerow

  103. JanKalema
    30 stycznia o godz. 20:07

    „Wielkopolanie nie cenili ani Witosa ani Piłsudskiego z kościołem też z rezerwą. (…) naprawdę byli Niemcami mówiącymi po polsku, którym z przyzwyczajenia wydawało się, że nadal są Polakami”.

    Nie, to są zdecydowanie za dalekie i nieuzasadnione spostrzeżenia, pomimo tego, że każdy ma prawo do własnych ocen.

    Urodziłem się i wychowałem na Pomorzu, ale mam bliską rodzinę, która już od wielu, wielu lat mieszka w Poznaniu. Podczas wspólnych spotkań, niejednokrotnie wracaliśmy do – zapewne subiektywnej – oceny okresu międzywojennego, II RP oraz relacji polsko-niemieckich.
    Owszem, nie da się ukryć, że w okresie międzywojennym, Józef Piłsudski zapewne nie był idolem – być może nawet większości Wielkopolan.
    W Wielkopolsce, bardziej ceniono idee Narodowej Demokracji (endecji) oraz jej głównego ideologa i współzałożyciela, tj. Romana Dmowskiego. Widocznie Wielkopolanie mieli powody, aby przed wojną, wyżej cenić Dmowskiego.
    Tak było – podkreślam – w okresie międzywojennym.
    Natomiast po II wojnie światowej, bezapelacyjnym liderem we wspomnieniach mieszkańców Wielkopolski był i nadal jest … Józef Piłsudski. I pamiętam, że o Romanie Dmowskim, dosłownie – bardzo niewielu ludzi – w ogóle wspominało.
    Z kolei nie zauważyłem, w przeciwieństwie do Pana, aby wówczas już starsi Wielkopolanie – źle, negatywnie bądź dwuznacznie oceniali osobę Wincentego Witosa, bądź co bądź, trzykrotnego premiera w okresie II RP. Będąc trzeci raz premierem, Witos został zmuszony do ustąpienia na skutek zamachu stanu J. Piłsudskiego, w maju 1926 roku. W zasadzie, o Witosie niemal zupełnie nie wspominali.
    Tak było w kręgu ludzi (podkreślam – mojej bliskiej rodziny). Co absolutnie nie znaczy, że w innych środowiskach Wielkopolan, nie poddawano takiej czy innej ocenie, osoby Wincentego Witosa. Oczywiście tego nie wykluczam.

    A propos kościoła, z informacji które posiadam wynika, że w okresie międzywojennym, stosunek Wielkopolan do kościołów: np. katolickiego oraz ewangelickiego (luterańskiego, kalwińskiego, baptystów itd.) nie odbiegał znacznie, jeśli w ogóle, od stosunku wiernych w innych regionach II RP.

    I rzecz ostatnia,
    zupełnie nie mogę się z Panem zgodzić, że Wielkopolanie – jak Pan sugeruje – „naprawdę byli Niemcami, mówiącymi po polsku …”. To jest nieprawda.
    Pomimo wielu lat zaborów, często bezwzględnej, długoletniej germanizacji, w tym poprzez edukację szkolną, a tym samym, biegłą znajomość języka niemieckiego, moim zdaniem – zdecydowana większość Wielkopolan uważała się za Polaków. I chyba nie miejsce tutaj, aby wykazywać, jak ta problematyka przedstawiała się w liczbach bezwzględnych.
    Podkreślam jednoznacznie: zdecydowana większość Wielkopolan uważała się za Polaków!
    I nic im się „nie wydawało z przyzwyczajenia, że nadal są Polakami”. Oni byli Polakami!
    A to, że bardzo wielu z nich, powtarzam, biegle władało językiem niemieckim, znali politykę, gospodarkę, kulturę i historię Niemiec oraz zwyczaje i mentalność Niemców – w niczym im nie przeszkadzało. Wręcz odwrotnie – bardzo często pomagało w życiu codziennym. Dziwnym byłoby, żeby Wielkopolanie nie korzystali ze swej wiedzy dot. Niemców.
    Pozdr.

  104. Polacy nie są też narodem radzieckim, bo nie malują palców tak jak KGB przed torturowaniem i likwidowaniem swych niewolników. Polacy nie gwałcą też analnie swych niewolników i nie obracają więźniów w prostytutki męskie i żeńskie. Polacy jednak podobnie jak KGB-owcy okradają swych współziomków bezwzględnie i dobrze z tego żyją. Tego się właśnie nauczyli, jako nowa elita z nauki komunizmu w PRL-u, gdzie partyjni i UB-ecy byli awangardą proletariatu.

  105. Cadyk spod Tykocina
    ‎30 stycznia o godz. 11:11‎
    ‎30 stycznia o godz. 10:27‎
    Racja! 🙂

  106. Tate ‎30 stycznia o godz. 10:54‎
    Sorry, ale ja NIE jestem Chazarem ani nawet chazarem, a reszta twego wpisu nie nadaje się do komentowania. :-(‎

  107. Mad Marx
    ‎30 stycznia o godz. 13:19‎
    A więc tu się zgadzamy.‎

  108. wd-59 30 stycznia o godz. 18:38‎
    Odkąd to w Izraelu jest demokracja i kiedy tamtejsze społeczeństwo było monolitem? Przecież ‎tam też jest plutokracja, czyli rządy elity pieniądza.‎

  109. wd-59 30 stycznia o godz. 19:55‎
    Tak, policja pałuje wszędzie tam, gdzie jest państwo policyjne, ale reżymowe media wszędzie ‎dzielą to pałowanie na demokratyczne, i niedemokratyczne. Pałowanie w USA, Belgii, czy ‎Indiach, jest więc słuszne, ale pałowanie w Rosji, na Białorusi, w Kazachstanie czy Polsce – ‎niesłuszne z punktu widzenia Zachodu, ale z punku widzenia Wschodu jest dokładnie na odwrót.‎
    I zgoda, że to, co w jednym kraju jest zbrodnią, w innym jest zasługą i że filozofia, którą rasista ‎Sieniewicz nazwał filozofią Kalego, a która tak naprawdę jest filozofią zachodnioeuropejskich ‎imperialistów, jest ponadczasowa
    Pytasz też, dokąd nas to zaprowadzi? Czytałeś może „1984” czy „Nowy wspaniały świat”?‎
    Pozdr.‎

  110. Jan Kalema 30 stycznia o godz. 20:07‎
    Inny zabór – pruski a nie austriacki (Galicjanin Witos) czy rosyjski (Litwin Pilsudskis). Swoją ‎drogą, to Wielkopolska jest kolebką polskości, a Wielkopolanie są najbardziej typowymi ‎Polakami.‎

  111. Teista
    30 stycznia o godz. 10:51

    Stefan Żeromski : „Przedwiośnie”. Szklane domy … itd. Nie tylko Pan
    o takiej Polsce marzy. Utopia. Tylko jak zmienić postawę i charakter milionów Polaków ,którzy sprzedają polską demokrację głosując na pisowców pozwalając im tym samym prawnie tworzyć pseudo- watykański państwo.

  112. woytek 30 stycznia o godz. 20:09‎
    Niewierzący mogą dyskutować o wierzących w boga lub boginię czy też w bogów i boginie, ‎gdyż niewierzący wiedzą, że żadnego boga czy bogini nie ma i nigdy nie było, a powstanie ‎dopiero wtedy, jeśli ludzie stworzą tak zaawansowaną sztuczną inteligencję (AI), że osiągnie ona ‎boską moc – patrz np. opowiadania S. Lema o Lymphaterze i Golemach oraz Uczciwej Ani.‎

  113. feran 30 stycznia o godz. 23:29‎
    Nie wiem jak z mrówkami, ale tak wielkich prusaków czyli karaluchów, jakie miałem w ‎wynajmowanym przeze mnie domku w okolicach Newcastle (NSW) to mało kto z Polaków ‎widział na własne oczy. Ale podobno one nie są szkodliwe…‎
    Swoją drogą, to przeleciałem samolotem prawie całą Syberię – trasa Helsinki-Tokio i tak ‎ogromnych obszarów leśnych i tak wielkich rzek nigdy przedtem ani też potem nie miałem ‎okazji zobaczyć. To jest porównywalne tylko z lotem na trasie Sydney-L.A., tyle że wtedy widzi ‎się cały czas praktycznie tylko ocean.‎
    ‎30 stycznia o godz. 22:23‎
    Tak, ale do końca zrujnowała ją dopiero II wojna światowa i walki o utrzymanie kolonii po tej ‎wojnie, ale to nic w porównaniu do problemów kolonialnych Francji (Algieria, Wietnam) a ‎szczególnie Portugalii, którą zrujnował Salazar przez swoje, wręcz kretyńskie trzymanie się ‎kolonii (głównie Angola i Mozambik). Polecam ten przypadek Portugalii wszystkim tym, który ‎jeszcze nawet i dziś marzą o kolonialnych podbojach.‎
    ‎30 stycznia o godz. 22:21‎
    Niestety, ale nie wszystkim, którzy tu piszą zależy na tym by Polska była krajem „lepszym” do ‎życia. Niektórym zachciewa się wciąż , aby Polska podbiła Ukrainę i Białoruś i być może nawet ‎część Rosji i tym samym skończyła tak jak np. Portugalia, którą zniszczyło uporczywe ‎trzymanie się afrykańskich kolonii za czasów Salazara.‎
    Pozdr.‎

  114. głos zwykły 30 stycznia o godz. 20:29‎
    Jak to już pisałem, Rosja jest tak duża, że nie potrzebuje sojuszników a Polska nigdy ‎prawdziwych sojuszników nie miała, a na pewno nie zdobędzie ich podbojami na Wschodzie. ‎Rosja się zaś nie rozleci, ale Polska może być wkrótce podzielona pomiędzy Niemcy i Rosję, tak ‎jak to było ostatnio w roku 1939, kiedy to też elity rządzące Polską marzyły o podbojach na ‎Wschodzie.‎
    Poza tym, to nie ma czegoś takiego jak „dziedzictwo słowiaństwa na wschodzie Europy”, gdyż ‎najwięksi nasi wrogowie, poza oczywiście Niemcami, znajdują się na wschód od naszych ‎obecnych granic, a mam tu na myśli Ukrainę i Litwę. Przed II wojną światową i po tej wojnie ‎największe problemy z mniejszościami etnicznymi mieliśmy przecież z Ukraińcami. Ale ty ‎chcesz, aby Polska stała się znów państwem wielonarodowym, rozrywanym przez problemy na ‎tle narodowościowym i religijnym, czymś w rodzaju obecnej Bośni czy Kosowa. :-(‎

  115. woytek 30 stycznia o godz. 20:09 – P.S.‎
    ‎1. W boga czy bogów wierzą tylko cierpiący na psychozy na tle religijnym.‎
    ‎2. Najmniej wierzących znajdziemy wśród astronomów, fizyków i oczywiście tzw. kapłanów. ‎Badania przeprowadzone w 1996 roku w USA a opublikowane w „N a t u r e” wskazały, że ‎wśród tamtejszych naukowców aż 2/3 jest niewierzącymi (1/3 jest ate-istami, 1/3 agno-stykami a ‎‎1/3 te-istami). Podobne badania statystyczne przeprowadzone w latach 2005-2006 ujawniły, iż ‎jako niewierzący bądź wątpiący deklaruje się 64% naukowców (w tym 34% całkowicie odrzuca ‎istnienie siły nad-przyrodzonej, a 30% twierdzi, że nie wie i nie ma możliwości poznania czy ‎istnieje jakaś siła nad-przyrodzona). Dalsze badania statystyczne potwierdziły, że im naukowiec ‎dłużej pracuje na amerykańskim uniwersytecie, tym szansa, że jest on a-te-istą jest większa. ‎Podczas gdy 1/3 wszystkich amerykańskich naukowców zdecydowanie nie wierzy w Boga (37,6% ‎dla przedstawicieli nauk ścisłych, 31,2% dla przedstawicieli nauk humanistycznych), to wśród ‎przeciętnych obywateli USA odsetek ten wynosi od 8% do 14%.‎
    ‎3. Ludzie deklarujący wiarę w boga czy bogów są nieszczęśnikami, ofiarami złych lektur, albo ‎ich całkowitego braku.‎
    ‎4. Tylko człowiek ciężko chory psychicznie, cierpiący na psychozy na tle religijnym, widzi ‎wszędzie boga czy bogów. Widać to też na tym blogu, czytając te chore wypowiedzi ludzi ‎wierzących w owych bogów czy boginie.‎ 🙁

  116. Mad Marx
    30 stycznia o godz. 13:19
    „przed wojną ponad 50% społeczeństwa utrzymywało się z rolnictwa”

    Było jeszcze gorzej. Po odzyskaniu niepodległości w 1918, z rolnictwa utrzymywało się 70% ludności, a ziemia rolna należała do zaledwie 100 000 osób. Na wschodnich rubieżach bieda była tak porażająca, że pomimo olbrzymich nakładów do dzisiaj nie udało się wyrównać ekonomicznie i kulturowo tamtych terenów. Największym obszarnikiem był kościół, spoglądający obecnie łakomym wzrokiem w stronę Ukrainy, bo tam jest dopiero „do odzyskania”.
    na zdrowie

  117. woytek
    30 stycznia o godz. 20:09
    Grupa inteligentów z żydo-masonerii B’nai B’rith dyskutuje o wierzących w istnienie Boga kościoła katolickiego? Jak niewierzący mogą dyskutować o wierzących w Boga ukrytego w wyobrażeniach kościoła katolickiego lub innych religii?

    chciałbym jedynie uświadomić Ci, że ateiści są wymysłem wierzących.
    na zdrowie

  118. @ wd-59
    30 stycznia o godz. 19:55

    „Teista
    30 stycznia o godz. 9:44

    Masz jakieś problemy z przekazem?
    Policja pałuje wszędzie.
    Ale media dzielą pałowanie na demokratyczne, i niedemokratyczne”

    Pan oczywiście wie, że dzwonią, tylko nie wie w którym kościele.
    Jeżeli tłum zachowuje się agresywnie i dokonuje aktów wandalizmu (wybijanie okien, niszczenie zaparkowanych samochodów, podpalanie mieszkań) to jak najbardziej policja ma prawo i powinna użyć wszelkich dopuszczalnych środków aby chuliganów spacyfikować. U nas jest odwrotnie:
    Policja (która staje się pomału partyjną milicją) na akty wandalizmu i przemocy w wykonaniu rodzimych naśladowców niedoszłego architekta z Wiednia, który zapragnął być architektem Świata patrzy przez palce, za to nie waha się uzywać przemocy wobec spokojnie przebiegających demonstracji kobiet i przeciwników PZPRawicy.

  119. @ głos zwykły
    30 stycznia o godz. 20:29

    Teista
    29 stycznia o godz. 22:32
    „No, to doskonale, że tak dobrze wam idzie w Rosji i że Rosja nie potrzebuje sojuszników. Polska jest w innej sytuacji od Rosji i właśnie będzie potrzebowała sojuszników w kilku lub kilkunastu krajach, które powstaną w miejsce Rosji. A te kraje będą bardzo chętne do sojuszu z Polską, bowiem Polska jest predestynowana do ochrony dziedzictwa słowiaństwa na wschodzie Europy.”

    Nie wiem, co ten facet pali ale to musi być za*****iście mocne…
    Rosja miała upaść kolejno:
    _ Po śmierci Iwana Groźnego
    – Po najeździe napoleońskim
    -Po I wojnie i rewolucji
    -po najeździe hitlerowskim
    – Po upadku ZSRR
    – teraz ma upaść po odejściu Putina

    Z tych dawniejszych przepowiedni wiadomo co wyszło i tak samo wyjdzie w przyszłości.
    W tym samym czasie, gdy Rosja rosła w potęgę , Polska potęga malała, by ostatecznie upaść w drugiej połowie XVIII wieku. I dawnej pozycji w Europie nie zdołała dotychczas odzyskać, więc nie rozumiem skąd pomysł, że nagle Polska ma zostac wielkim graczem we wschodniej Europie

  120. Gospodarzu,
    znakomity felieton. Obawiam się jednak, że dość trafnie określony przez p.kurskiego (mała litera rozmyślnie) „ciemny lud” nie uważa, że ksiądz rydzyk jest taki, jakim go Pan Redaktor w felietonie przedstawił, lud nie czyta i nie ma czasu na refleksję o fenomenie toruńskim, odmawiając koronki i zdrowaśki oraz słuchając jedynego słusznego radia i tv.
    A rząd… no cóż, także ciemny i oczadziały. Przyzwoitemu Polakowi słuchać hadko. Szkody poczynione przez instytucję toruńską są nie do odrobienia, obawiam się.
    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/2101297,1,moralne-wyludzenie-tak-rzad-dotuje-ojca-dyrektora.read?src=mt

  121. p.s.Tutaj komentuję felieton, bo pod felietonem nie ma możliwości.

  122. Niezależnie jednak od struktury i wewnętrznej dynamiki (dużo bardziej zresztą skomplikowanych, niż tu zarysowaliśmy) tej socjologicznej osnowy systemu politycznego USA, należy mieć świadomość, że w państwie kapitalistycznym i demokracji liberalnej, a takim właśnie państwem są USA, władza na tym poziomie jest pierwotna w stosunku do władzy demonstrowanej na poziomie formalnych struktur partyjnych. Partie polityczne i politycy w USA zależne są od kapitału, również bezpośrednio podsuwającego im, poprzez działających oficjalnie lobbystów, gotowe rozstrzygnięcia polityczne. Jak unaoczniły nam ubiegłoroczne wybory prezydenckie, kapitał kontroluje też w USA kanały informacyjne i komunikacyjne, ogłaszając wyniki wyborów jeszcze zanim zakończy się proces wyborczy i o rezultatach poinformują uprawnione do tego organy państwowe, oraz będąc w stanie de facto wykluczyć ze wspólnoty politycznej urzędującą głowę państwa.
    https://myslpolska.info/2021/01/30/w-usa-jest-kryzys-a-nie-spisek/
    ============

    Kapitalna analiza.
    Dlaczego Żydzi kochaja demokrację, Amerykę?
    Bo mogą KONTROLOWAĆ taki system.

    Kontrolowanie religii, mediów, kapitału, to klucz do sukcesu.
    Można skierować zasoby kraju na realizację własnych interesów.
    Nawet gdy jest się kilkuprocentową mniejszością.
    Nieistotne, czy jest to Polska czy USA.

  123. Teista
    31 stycznia o godz. 9:36
    „‎gdyż niewierzący wiedzą, że żadnego boga czy bogini nie ma i nigdy nie było, a powstanie ‎dopiero wtedy”

    Święta prawda niewierzących. Tak samo internet nie istnieje dla stand-alone komputera, który do Internetu nie jest podłączony.

  124. Czy Pan Profesor Hartman ukończył KUL? Ten sam, na którym minister Przemysław Czarnek zabrał w tę sobotę głos podczas konferencji „naukowe”j, która odbyła się pod hasłem „Aktualności przesłania Prymasa Wyszyńskiego w oczekiwaniu na beatyfikację”?
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26739748,przemyslaw-czarnek-na-kul-zapowiedzial-nowa-dyscypline-naukowa.html#do_w=46&do_v=142&do_a=288&s=BoxNewsImg3

  125. zaginiony palik 31 stycznia o godz. 11:14 😉

  126. zaginiony palik 31 stycznia o godz. 11:02
    Pełna zgoda!

  127. wiesiek59 31 stycznia o godz. 17:05‎
    Przecież w kapitalizmie, ustroju opierającym się na KAPITALE, możliwa jest tylko ‎PLUTOKRACJA, czyli władza elit pieniądza.‎

  128. Mad Marx 31 stycznia o godz. 12:09‎
    Ja też nie wiem, co „głos zwykły” pali ale to musi być z a j e b i ś c i e wręcz mocne ;-)‎
    Tak – Rosja miała upaść kolejno:‎
    ‎- po śmierci Iwana Groźnego,‎
    ‎- po najeździe napoleońskim,‎
    ‎- po I wojnie światowej, rewolucji, kontrrewolucji i zbrojnej interwencji Zachodu oraz Polski,‎
    ‎- po najeździe hitlerowskim,‎
    ‎- po klęsce pierestrojki, upadku ZSRR i smucie za czasów Jelcyna,‎
    ‎– a teraz ma upaść po odejściu Putina.‎
    Jednakże z tych dawniejszych przepowiedni wiadomo co wyszło i tak samo wyjdzie w ‎przyszłości, gdyż w tym samym czasie, kiedy to Rosja rosła w potęgę, to potęga Polski malała, ‎aby ostatecznie upaść w drugiej połowie XVIII wieku i tej swojej dawnej pozycji w Europie, to ‎Polska nie zdołała dotychczas odzyskać i w przewidywalnej przyszłości nie ma nawet ‎najmniejszej szansy na jej odzyskanie, a więc ja też nie rozumiem, skąd ten pomysł, że nagle ‎Polska ma zostać wielkim graczem we wschodniej Europie.‎

  129. Mad Marx 31 stycznia o godz. 11:58‎
    Jeżeli tłum zachowuje się agresywnie i dokonuje aktów wandalizmu (wybijanie okien, ‎niszczenie zaparkowanych samochodów, podpalanie mieszkań) to policja powinna ten tłum ‎otoczyć, odizolować go od otoczenia i poczekać, aż się wyszaleją, chyba, że zabija się albo rani ‎tam ludzi. Policja to NIE jest bowiem wojsko, które ma za zadanie zniszczenie przeciwnika ‎wszelkimi możliwymi sposobami, a tylko są to siły porządkowe, mające za zadanie ‎przeciwdziałanie naruszaniu prawa i aresztowanie osób poważnie naruszających prawo.‎
    Ale ty niestety nie rozumiesz różnicy pomiędzy policją, która działa w stanie pokoju a wojskiem, ‎które działa w stanie wojny. Widać, że nigdy nie służyłeś w wojsku i że nie znasz prawa, stąd ‎też ta twoja ignorancja w tym temacie. Zresztą wojsko też nie powinno zabijać cywilów ani też ‎się nad nimi się znęcać, a nawet nie powinno się ono znęcać nad pojmanymi żołnierzami ‎przeciwnika, ale to jest temat na osobną dyskusję.‎

  130. Pablos 31 stycznia o godz. 9:35‎
    Chyba wolno mi jest czasami pomarzyć, tak samo jak to robił np. Żeromski. Pytasz sie też jak ‎zmienić postawę i charakter milionów Polaków, którzy sprzedają polską demokrację głosując na ‎PiS-owców pozwalając im tym samym prawnie tworzyć pseudo-watykańskie państwo. ‎Odpowiem ci tak: byt kształtuje świadomość, a więc aby zmienić świadomość, to trzeba ‎najpierw zmienić byt. I o to mi właśnie chodzi…‎
    Pozdrawiam

  131. głos zwykły 31 stycznia o godz. 8:43‎
    Polacy nie są narodem radzieckim, tak samo jak inne współczesne narody, ale też maja oni ‎sporo „za uszami” – oczywiście nie tyle co np. Niemcy, Anglicy, Francuzi, Belgowie czy ‎Ukraińcy. Poza tym, to najbardziej ostatnio znęcali się na swoimi więźniami Amerykanie ‎‎(Guantanamo, Wietnam etc.) a UB to byli przecież głównie Żydzi a nie Polacy i oni nic ‎wspólnego z proletariatem nigdy nie mieli. Partia „I Proletariat” to był głównie Ludwik Waryński ‎‎- polski inteligent z rodziny zubożałej szlachty z tradycjami patriotycznymi. a partia „II ‎Proletariat” to z kolei też byli głównie Polacy tacy jak jego przywódca Marcin Kasprzak – polski ‎działacz robotniczy, pionier ruchu socjalistycznego w Wielkopolsce, z zawodu dekarz, które ‎urodził się w podpoznańskim Czołowie w rodzinie robotnika rolnego Kacpra Kasprzaka i ‎Agnieszki z domu Ostrowskiej.‎

  132. feran 31 stycznia o godz. 2:22‎
    ‎-Zakłady Radiowe DIORA Dzierżoniów produkujące radia stereofoniczne na układach ‎scalonych, np. „Elizabeth” (miałem takowe) a także Zakłady Radiowe im Kacprzaka Warszawie ‎‎(nowoczesne magnetofony i radiostacje dla wojska),‎
    ‎- Kopalnia „Thorez” w Wałbrzychu, produkująca najwyższej jakości węgiel – antracyt czyli ‎najsilniej przeobrażoną odmianę węgla kamiennego, charakteryzującą się największą ‎zawartością węgla i co za tym idzie, najwyższą wartością energetyczną ze spalania,‎
    ‎- Nowoczesne kopalnie miedzi w Zagłębiu Lubińskim,‎
    ‎- Pafawag Wrocław (lokomotywy elektryczne i pociągi elektryczne, które do dziś jeżdżą, a ‎niektóre z nich modernizuje się, w tym lokomotywy na prędkość 160 km/h czyli 100 mph),‎
    ‎- Elwro z Wrocławia (niezawodne komputery na układach scalonych ODRA 1305 i 1325 – ten ‎ostatni wchodził w skład systemu, który strącił w b. Jugosławii amerykański samolot typu ‎‎‘stealth”, czyli teoretycznie „niewidoczny” dla radaru oraz polska szkoła konstrukcji ‎komputerów). Itp. Itd.‎
    Dodam jeszcze warszawska TEWA (układy scalone, mikroprocesory), FSC w Starachowicach ‎‎(doskonałe terenowe ciężarówki), FWP im Świerczewskiego w Warszawie (precyzyjne ‎przyrządy pomiarowe eksportowane na cały świat), HCP czyli Cegielski z Poznania (silniki ‎okrętowe, nowoczesny tabor kolejowy, do dziś jeżdżący), Zamech w Elblągu (turbiny parowe), ‎wytwórnia samolotów w Mielcu (eksport odrzutowych samolotów do Indii i Indonezji) czy ‎wreszcie stocznie w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie, itp. itd.‎
    Ależ Tobie wyprał mózg Balcerowicz ze spółką… :-(‎

  133. Mr Hyde 31 stycznia o godz. 8:33‎
    Tak, to stwierdzenie Jana Kalemy, że „Wielkopolanie to naprawdę byli Niemcami mówiącymi ‎po polsku, którym z przyzwyczajenia wydawało się, że nadal są Polakami” to są zdecydowanie ‎za dalekie i nieuzasadnione spostrzeżenia, pomimo tego, że każdy ma prawo do własnych ocen. ‎Przecież pomimo wielu lat zaborów, często bezwzględnej, długoletniej germanizacji, w tym ‎poprzez edukację szkolną, a tym samym, biegłą znajomość języka niemieckiego, to ‎zdecydowana większość Wielkopolan uważała się za Polaków. Nic im się „nie wydawało z ‎przyzwyczajenia, że nadal są Polakami”, gdyż oni po prostu byli Polakami. A to, że bardzo ‎wielu z nich biegle władało językiem niemieckim, że doskonale znali politykę, gospodarkę, ‎kulturę i historię Niemiec oraz zwyczaje i mentalność Niemców, to w niczym im nie ‎przeszkadzało być Polakami, a bardzo często pomagało im w życiu codziennym. Dziwnym ‎byłoby zresztą, gdyby Wielkopolanie nie korzystali ze swej wiedzy dotyczącej Niemców.‎
    Józef Piłsudski słusznie zaś nie był idolem dla Wielkopolan, gdyż w Wielkopolsce, i to jak ‎najbardziej słusznie, bardziej ceniono idee Narodowej Demokracji (endecji) oraz jej głównego ‎ideologa i współzałożyciela, tj. Romana Dmowskiego. I ja też nie zauważyłem aby ‎Wielkopolanie negatywnie bądź dwuznacznie oceniali osobę Wincentego Witosa.‎
    Pozdrawiam!‎

  134. Woytek: „Spór między wiarą a nauką został rozstrzygnięty przez montaż piorunochronu na ‎kościelnej wieży.” – Mark Twain

  135. Teista
    31 stycznia o godz. 9:53
    Jako autorowi wielkiej pochwały na temat eksterminacji szlachty spieszę wyjaśnić, że dzisiaj Putin i jego koledzy z KGB i innych służb sowieckich, którzy są obecnie właścicielami Rosji i niewolników władzy czyli obywateli Rosji, niczym tak naprawdę nie różnią się wg twojej definicji od szlachty. Jak to więc jest, że jedną polską szlachtę chcesz eksterminować, a swojej nie? To jest takie mało internacjonalistyczne myślenia, a z a to bardzo n a c j o n a l i s t y c z n e. A tak nie łaska ustawić się w rządek i na jedną komendę strzelić sobie nawzajem w potylicę. I sprawa rozwiązana! Szlachty znowu w Rosji nie ma!

  136. wiesiek59
    31 stycznia o godz. 17:05
    Liczyłem na to, że chociaż ty się odpier…dolisz. A ty znowu o Żydach!

  137. Teista
    31 stycznia o godz. 20:58
    „‎Odpowiem ci tak: byt kształtuje świadomość”

    Środowisko ksztaltuje i byt i świadomość

  138. Cadyk spod Tykocina 1 lutego o godz. 1:06‎
    Determinizm ekonomiczny (inaczej: determinizm gospodarczy) jest to pogląd o uwarunkowaniu ‎ludzkich zachowań, struktur społecznych i wzorów zachowań przez czynniki ekonomiczne. Za ‎najpełniejsze ujęcie tego podejścia uznaje się twierdzenie Karola Marksa, że „byt kształtuje ‎świadomość” („Przyczynek do krytyki ekonomii politycznej”). Cytuję ze Stefan Owczarz „O ‎Karolu Marksie i Fryderyku Engelsie bez stereotypów” (http://przeglad-‎socjalistyczny.pl/opinie/ideologie/1319-owczarz)‎
    ‎„Wypowiedź Marksa o prymacie bytu w stosunku do świadomości nosiła zupełnie inny ‎charakter i bynajmniej nie odnosiła się do bytu w sensie poziomu życia. Kwestia ta została po ‎raz pierwszy podniesiona przez Marksa i Engelsa w „Ideologii niemieckiej” i wiązała się z ‎zajęciem przez nich stanowiska teoretycznego w polemice z młodoheglistami w kwestii ‎najogólniej mówiąc tzw. podstawowego pytania filozofii – o prymat bytu, czy świadomości, ‎ducha, czy materii. Polemizując z nimi na temat rozwoju społeczeństwa Marks i Engels ‎twierdzili: „Nie świadomość określa życie, lecz życie określa świadomość” (K. Marks, F. Engels ‎‎„ Ideologia niemiecka” w K. Marks, F. Engels „Dzieła” t.3, Książka i Wiedza, Warszawa 1975, s. ‎‎28).‎
    Bardziej dobitnie problem ten ujął Marks w „Przyczynku do krytyki ekonomii politycznej”, ‎gdzie m. in. pisał: „Sposób produkcji życia materialnego uwarunkowuje społeczny, polityczny i ‎duchowy proces życia w ogóle. Nie świadomość ludzi określa ich byt, lecz, przeciwnie, ich byt ‎społeczny określa ich świadomość”. I dalej: „Podobnie jak nie można sądzić o jednostce według ‎tego, co ona sama o sobie myśli, tak też nie można sądzić o takiej epoce przewrotu na podstawie ‎jej świadomości, lecz, odwrotnie, świadomość tę należy tłumaczyć sprzecznościami życia ‎materialnego, istniejącym konfliktem między społecznymi siłami wytwórczymi a stosunkami ‎produkcji” (K. Marks „Przyczynek do krytyki ekonomii politycznej” w K. Marks, F. Engels „ ‎Dzieła” t. 13, Książka i Wiedza, Warszawa 1966, s. 9).‎
    Jak więc widzimy wypowiedź ta miała głęboki sens teoretyczny i dotyczyła zasadniczych ‎kwestii filozoficznych, nie miała nic wspólnego z jej późniejszą zwulgaryzowaną potoczną ‎interpretacją”.‎
    Szalom!‎

  139. głos zwykły 31 stycznia o godz. 22:43
    Przecież to jest blog Żyda i watek o Żydach i żydach!

  140. głos zwykły 31 stycznia o godz. 22:40‎
    Szlachta swymi czynami i swym stosunkiem do chłopów i państwa, zasłużyła jak najbardziej na ‎swój upadek w tym na swą fizyczną eksterminację w niektórych państwach. Szlachta nigdy też ‎nie miała zresztą oporów przed okrutnym wyzyskiem chłopstwa, w tym nawet zabijaniem ‎niepokornych chłopów, a jej majątek powstał przecież z wyzysku, czyli kradzieży – okradania ‎chłopów pańszczyźnianych z owoców ich pracy. Jak to mówią, kto walczy mieczem, ten od ‎miecza ginie i kto sieje wiatr, ten zbiera burzę…‎
    Dalej – przestań zaśmiecać ten blog rusycyzmami typu „sowiecki”, chyba, że piszesz Moskwy, ‎to wtedy cię rozumiem.‎
    Putin i KGB są zaś dziś tak samo właścicielami Rosji i niewolników władzy, czyli obywateli ‎Rosji, jak np. Biden i CIA są właścicielami USA i niewolników władzy, czyli obywateli USA.‎
    Poza tym, to jestem wrogiem wszystkich pasożytniczych klas, czyli nie tylko feudałów ‎‎(szlachty), ale także właścicieli niewolników i właścicieli kapitału i to nie tylko w Polsce, ale na ‎całym świecie.‎
    Swoją drogą, to szlachta dawno juz temu odeszła do lamusa historii, razem z właścicielami ‎niewolników, gdyż przymus ekonomiczny okazał się w praktyce znacznie bardziej skuteczny ‎niż przymus fizyczny. Dziś więc ludzie nie uciekają przed pracą, jak to było za niewolnictwa ‎czy feudalizmu – dziś ludzie pracy szukają, jakże często bezskutecznie, gdyż realny kapitalizm ‎nie potrafi przecież istnieć bez bezrobocia, czyli bez rezerwowej armii pracy. Ale ty tego ‎przecież nigdy nie zrozumiesz, gdyż tobie się wciąż śni powrót do I, czyli szlacheckiej RP i ‎podboje na wschodzie. No cóż – za dużo się Sienkiewicza naczytałeś w młodości i wziąłeś, w ‎swej naiwności, jego fikcję literacką za rzeczywisty opis polskiej historii. 🙁 Dodam tylko, że ‎Sienkiewicz opisując Polskę XVII-wieczną mocno sfałszował jej obraz, gdyż wiek XVII to był ‎przecież początek upadku tejże I RP, a wiele prawdy o tych smutnych czasach zawiera świetny ‎PRL-owski serial „Czarne chmury” (https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarne_chmury).‎
    Poza tym, to pewnie nie wiesz tego, że ja jestem narodowym socjalistą: ‎http://www.reunion68.se/?p=49535, http://www.listyznaszegosadu.pl/znasz-li-ten-‎kraj/narodowy-socjalista-pisze-do-mnie-list. ;-)‎

  141. Jak to robią w Kanadzie:
    Formalnie podróżować ciągle możesz, ale np. od jutra, i aż do końca kwietnia, wszystkie cztery kanadyjskie linie lotnicze (Air Canada, West Jet, Air Transat i Sunwing) wstrzymują loty na Karaiby i do Meksyku. Loty międzynarodowe mogą lądować w Kanadzie tylko na jednym z czterech lotnisk: Toronto, Montreal, Calgary i Vancouver. Każdy przylatujący MUSI przejść test na koronawirusa, po czym zostaje umieszczony w desygnowanym hotelu, pod strażą i na własny koszt na okres do 3 dni – wymienia się sumę $2,000 (koszt samego testu, hotelu, wyżywienia, i strażników). Jeżeli test będzie pozytywny, dalsza kwarantanna będzie już w strzeżonym ośrodku rządowym, ale na koszt rządu (czytaj: podatników); jeśli test będzie negatywny, łaskawie pozwolą ci dokończyć kwarantannę we własnym domu.
    Ale przecież w Kanadzie, tak samo jak prawie na całym tzw. Zachodzie, nie ma i nigdy nie było demokracji, a tylko plutokracja. Poza tym, to kto bogatemu zabroni? Te nędzne 2 tys. dolców, to bogaci wpiszą przecież w koszta prowadzenia biznesu, gdyż oni nie latają na urlopy a tylko w celu negocjacji biznesowych, przeprowadzenia rozeznania rynku, poznania nowych kontrahentów etc. Jeśli jesteś więc Kanadyjczykiem, to załóż firmę i wpisuj w koszta jej prowadzenia te kwarantanny i odejmij sobie powstałą w ten sposób stratę od podatku. Przecież najlepsza firma w realnym kapitalizmie to jest zawsze taka, która przynosi swym właścicielom same tylko straty 😉

  142. Znalzione w Sieci:
    – Jakoś zapominamy o haśle, które mogą wciąż dobrze pamiętać w Łodzi… wasze ulice – nasze kamienice. Tak społeczność żydowskich przemysłowców odpowiadała na strajki szwaczek domagające się lepszych warunków pracy.
    – Udział Żydów w holokauście też jest świetnie udokumentowany – judenraty w getcie, sonderkommando w Auschwitz itp. to były w 100% żydowskie formacje.
    – Kiedy sadzono Irvinga to Yad Vashem nie oswiadczyl na zadnych lamach, ze:
    To poważny atak na wolne badania. Postępowania prawne przeciwko naukowcom zajmującym się Holokaustem ze względu na ich badania są niezgodne z przyjętymi normami badawczymi i stanowią atak na dążenie do pełnego i wyważonego obrazu historii Holokaustu oraz na prawdziwość i wiarygodność jej źródeł historycznych
    – Kiedy zaczniemy badac Holocaust Palestycznczykow?
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26746477,yad-vashem-potepia-proces-przeciwko-polskim-historykom-to.html#do_w=57&do_v=67&do_a=330&s=BoxOpLink

css.php