Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Holokaust

29.03.2021
poniedziałek

„New Yorker” napisał prawdę! ABC polsko-żydowskie

29 marca 2021, poniedziałek,

Ten tekst ma dwie części. Pierwsza odnosi się do artykułu Mashy Gessen, a druga to synteza elementarnych wiadomości na temat relacji polsko-żydowskich w czasie wojny i po wojnie.

Histeria wokół artykułu Mashy Gessen „The historians under attack for exploring Poland’s role in the Holocaust”, opublikowanego 26 marca w „New Yorkerze”, to kolejny przykład załgania polskich władz i części polskich elit, popadających w chorobliwe pobudzenie w każdym przypadku, gdy zetkną się z reakcjami na swoje prowokacyjne ekscesy. Jedyną winą Gessen jest posłużenie się gazetową angielszczyzną i skrótami myślowymi czytelnymi dla amerykańskiej klasy intelektualnej, nie bacząc na to, że w Polsce może zostać źle zrozumiana. Tylko czy amerykańska dziennikarka naprawdę jest zobowiązana przejmować się znajomością angielskiego oraz międzynarodowego kodu kulturowego wśród zaściankowych polskich nacjonalistów? Napisała artykuł na temat polskiej propagandy związanej z Zagładą oraz represji, jakie z inicjatywy organizacji zbliżonych do władzy państwowej i Kościoła spotykają w Polsce osoby badające zbrodnie popełniane przez Polaków na Żydach bądź badające polski antysemityzm.

Napisała, jak jest, choć widać, że temat zna powierzchownie (słusznie więc nadała mu formę omówienia wywiadów, jakie przeprowadziła z prof. Janem Grabowskim i prof. Andrzejem Lederem). Nie jest specjalistką i może nie dobrała najlepszych słów w kilku zdaniach i w tytule (o ile pochodzi od niej). W dziennikarstwie to sytuacja typowa (swoją drogą, w polskiej prasie zwanej prawicową nigdy nie ukazują się artykuły poświęcone tym sprawom, których poziom zakłamania i manipulacji byłby na tyle niski, aby porządni ludzie w ogóle zniżali się do ich wytykania i prostowania).

Gessen napisała tekst taki sobie, choć co do głównej myśli całkowicie prawdziwy i rzetelny, za to polskie reakcje na artykuł opierają się na przekłamaniach i insynuacjach, co oznacza, że niezręczności Gessen przeciwstawiono agresję i kłamstwo. Szczególnie brutalny (a przy tym bardzo nieprofesjonalny) jest komentarz dyrektora Muzeum Auschwitz Piotra Cywińskiego, który nie tylko zarzuca Gessen „tak wiele kłamstw” (nie podając, jakich), lecz w dodatku formułuje insynuację w typowo bolszewickim stylu („trudno uwierzyć, aby był to przypadek”), by wreszcie powtórzyć odwieczne holokaustowe kłamstwo, jakoby mordowanie Żydów przez Polaków było czymś jedynie incydentalnym („były przypadki…”).

Przy mało wyważonym tekście Gessen polemika Cywińskiego wygląda jak przysłowiowe Himalaje hipokryzji przy pagórkach niedbalstwa. Nie warto chyba wspominać, że na temat meritum Cywiński nawet się nie zająknął. Tak jakby tekst Gessen nie był reakcją na skandaliczny wyrok przeciwko zasłużonym i godnym najwyższego szacunku profesorom i nie dotyczył represjonowania polskich historyków.

Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Nie ma innego sposobu uniknięcia bardzo przykrych i niechętnych Polsce publikacji i wypowiedzi niż otwarte i jednoznaczne odżegnanie się od kłamliwej propagandy, mówiącej o rzekomo masowej pomocy udzielanej Żydom przez Polaków w czasie wojny i rzekomej wyjątkowości czy incydentalności morderstw dokonywanych przez Polaków na Żydach. Zakłamana narracja o dzielnych Polakach i niewdzięcznych Żydach, którzy dziś skupiają się wyłącznie na swoich krzywdach, fałszując historię, budzi irytację, gniew i pogardę demokratycznej opinii publicznej na świecie. Rząd, krzewiąc te kłamstwa i zniesławienie, godzi w polską rację stanu i wznieca pożary, które potem gasi benzyną.

W długim ciągu antysemickich prowokacji PiS i jego akolitów ostatni akt to skandaliczny wyrok dyspozycyjnego sądu, który skazał dwoje profesorów – Barbarę Engelking oraz Jana Grabowskiego – za rzekome podanie nieprawdy na temat jednej z bardzo licznych postaci krzywdzicieli Żydów, występujących w relacjach zebranych przez nich w książce „Dalej jest noc”. To bardzo ważna i nowatorska praca z dziedziny badań nad Zagładą Żydów i Polska mogłaby bardzo wiele zyskać wizerunkowo, propagując ją za granicą. Mogła też bardzo wiele stracić, piętnując po raz kolejny uczonych zajmujących się problematyką. I, jak zwykle, gorliwie skorzystała z okazji. Cóż, głupota, zakłamanie, ignorancja to typowe atrybuty głębokiej kulturowej prowincji, którą na własne życzenie wciąż jest nasz kraj.

Przytoczmy kontrowersyjne zdania z artykułu Mashy Gessen, żeby było jasne, co stało się pretekstem do kolejnego paroksyzmu polskiej histerii. Najpierw sam tytuł, gdzie mowa o „Poland’s role in the Holokaust”. Słowo „Poland” znaczy po angielsku nie tylko państwo polskie, lecz również społeczeństwo polskie, niemniej ten nieczytelny dla większości z nas odcień znaczeniowy nie stwarza wystarczającego powodu do użycia zwrotu mogącego sugerować, że w czasie wojny istniało polskie państwo, które było czemuś winne. Tytuł jest wadliwy. Trzeba było napisać „rola Polaków” (Polish people, Poles). Przede wszystkim jednak chodzi o następujące zdanie z tekstu: „The two historians’ legal troubles stem from the Polish government’s ongoing effort to exonerate Poland—both ethnic Poles and the Polish state—of the deaths of three million Jews in Poland during the Nazi occupation”.

To zdanie bardzo trudno dosłownie przełożyć na język polski. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że sugeruje, iż Polacy zamordowali trzy miliony Żydów, a polski rząd próbuje Polskę i Polaków wybielić (exonerate) i uwolnić od zarzutu popełnienia tej zbrodni. Trzeba jednakże mieć trochę krytycyzmu wobec własnej znajomości angielskiego oraz trochę rozsądku, aby łatwo się domyślić, że nie o to chodzi.

Pani Gessen oczywiście wie, że to Niemcy mordowali Żydów, a inne nacje brały w tym udział pomocniczo. Diabeł (gramatyczny) tkwi w użyciu liczby mnogiej („deaths” – „[te] śmierci”), czego nie da się dobrze przetłumaczyć. Jednakże to właśnie zastosowanie liczby mnogiej sprawia, że eliptycznie (domyślnie) mowa nie o całościowej winie, lecz o winie skwantyfikowanej, a więc podzielnej (w domyśle: takiej, w której Polacy mają swój udział). Trzeba było napisać „of the deaths of three million Jews…” – zmiana szyku bardzo by pomogła.

Drugie nieporozumienie wiąże się z odniesieniem do państwa polskiego. Mowa jest bowiem o wybielaniu zarówno etnicznych Polaków, jak i państwa. Ktoś mógłby pomyśleć, że chodzi o jakieś państwo polskie z czasów wojny, a przecież takowego nie było (istniało jedynie państwo podziemne oraz niemieckie tzw. Generalne Gubernatorstwo). Znów wszelako potrzebna jest chwila refleksji.

Czy autorka artykułu myślała, że w Polsce działał jakiś rząd kolaboracyjny (państwo polskie), który pomagał Niemcom mordować Żydów? Przecież nie. Dziennikarce chodzi o współczesne państwo polskie, które w odróżnieniu od USA czy Kanady, otwarcie mówiących o zbrodniach popełnianych przez Amerykanów i Kanadyjczyków, nie jest w stanie przyznać, że zabijanie Żydów nie było incydentalne, lecz miało w czasie wojny charakter masowy i w wielu przypadkach systematyczny. Tak czy inaczej, pani Gessen powinna była wyrazić się jaśniej. Zacytowane zdanie nie powinno znaleźć się w artykule w takiej postaci.

Trudno policzyć korzyści moralne, wizerunkowe i polityczne, jakie Polska odniosłaby, biorąc na siebie prawdę w spawie tragicznej przeszłości relacji polsko-żydowskich. Podobnie trudno wymierzyć straty, jakie ponosimy z powodu upartego powtarzania kłamstw.

Sprawy te są niezmiernie skomplikowane i dlatego nawet ludzie kompetentni niechętnie mówią o nich na sposób publicystyczny. To błąd. Możliwe jest mówienie prawdy uproszczonej i zredukowanej do pewnej esencji i uprawnionych uogólnień. Prawdy będącej odwróceniem kłamstw opartych na manipulacjach, przemilczeniach, podawaniu wyjątków za regułę i nieuprawnionych uogólnieniach, a więc tych wszystkich niegodziwościach, jakie składają się na tzw. politykę historyczną.

I choć robiłem to już kilkakrotnie, raz jeszcze pozwolę sobie zebrać w postaci najbardziej zwięzłej elementarne prawdy o Polakach i Żydach w czasie wojny i po wojnie. Każde z tych zdań jest prawdziwe, a ich zbiór na tyle kompletny, że nie można tu mówić o manipulacji i przemilczeniu, choć rzeczywistość była oczywiście znacznie bardziej złożona. To, co znajduje się poniżej, to pewne minimum wiedzy, które posiada każda osoba zainteresowana tematem i którą powinni posiadać wszyscy wykształceni Polacy. Takie polsko-żydowskie ABC:

  1. W czasie II wojny światowej zginęło ponad 5,5 mln europejskich Żydów, a w tym blisko 3 mln Żydów z Polski. Nie są znane dokładnie straty wśród etnicznej ludności polskiej i innych nacji. Aby przynajmniej w liczbach bezwzględnych liczba nieżydowskich ofiar wojny nie odbiegała od liczby zamordowanych polskich Żydów, przyjęło się mówić, że w sumie podczas wojny zginęło 6 mln polskich obywateli – po połowie Żydów i nie-Żydów. Prawdziwa liczba ofiar etnicznie polskich jest znacznie mniejsza, lecz bardzo sporna.
  2. Stosunek etnicznych Polaków do Żydów już w latach 30. był generalnie bardzo nieprzychylny, a podczas wojny był na ogół wrogi. Wrogi był też stosunek Kościoła katolickiego do Żydów. Niemniej były też miliony Polaków, których powszechny w Polsce antysemityzm oburzał.
  3. Holokaust był zbrodnią niemiecką na Żydach. W dokonaniu tej zbrodni w rozmaity sposób i często pod silną presją pomagali przedstawiciele innych narodów, np. Łotysze czy Ukraińcy. Wśród tych narodów byli też Polacy. W samych obozach koncentracyjnych obsługą komór gazowych i pieców krematoryjnych zajmowały się w bardzo dużej mierze specjalne oddziały tworzone z więźniów żydowskich. Niemcy bardzo dbali, aby eksterminacja Żydów dokonała się nie tylko ich rękami. Wywózki z gett do obozów zagłady organizowane były w dużej mierze przez same służby żydowskie. Poza murami (zasiekami) często pomagali w nich Polacy z tzw. granatowej policji, wyłapując lub zabijając tych, którzy uciekali podczas akcji likwidacyjnych. To jeden z wielu przykładów tego, że krzywdzenie Żydów dokonywało się w różnych warunkach – od pełnej dobrowolności do skrajnie silnego przymusu.
  4. W pierwszej fazie wojny kilkaset (300?) tysięcy Żydów uciekło na Wschód, na terytoria okupowane przez ZSRR i dalej. Większość z nich (ok. 250 tys.) przetrwała wojnę. Pozostanie na terenie okupacji niemieckiej oznaczało prawie pewną śmierć. Było to jasne już w 1942 r., gdy Zagłada Żydów stała się faktem. Pewna liczba Żydów nie zameldowała się w gettach, a niektórzy uciekali z gett, szukając ratunku i kryjówki poza murami. Były to w większości osoby zasymilowane i dobrze sytuowane, lecz nie wyłącznie takie. Szanse ich przetrwania były jednakże niewielkie. W tzw. Generalnym Gubernatorstwie wojnę przetrwało ok. 50 tys. ukrywających się Żydów.
  5. Sytuacja ukrywających się Żydów oraz osób ukrywających była straszna. Jedni i drudzy bali się w pierwszym rzędzie polskich sąsiadów, którzy mogliby wytropić, że w ich pobliżu ukrywają się Żydzi, i donieść o tym Niemcom. Tak było faktycznie w większości przypadków. Tylko nieznaczna część ukrywających się Żydów została wykryta przez Niemców bez pomocy ze strony nieżydowskich denuncjatorów. Większość Żydów, którzy przetrwali w kryjówkach, uratowała się w Warszawie i jej okolicach. Wiele osób (dzieci) przetrwało w klasztorach i zostało uratowanych przez księży, zakonników i zakonnice. Małe dzieci oddawane klasztorom często chowały się w nieświadomości swego pochodzenia.
  6. Znaczna większość osób ratujących Żydów robiła to dla pieniędzy, co nie jest samo w sobie niczym nagannym. Spośród nich jednakże duża część pozbawiała swoich podopiecznych Żydów wszelkiej własności, nierzadko w końcu wyrzucając ich, a nawet zabijając. Odsetek Polaków niosących bezinteresowną pomoc Żydom był bardzo niewielki, gdyż Żydzi byli uważani przez znaczną większość społeczeństwa za obcych i co najmniej nielubiani. Natomiast wśród zasymilowanej ludności żydowskiej, mieszkającej poza gettem (w nadziei – w większości przypadków płonnej – że ich żydowska tożsamość nie zostanie ujawniona, a oni sami nie zostaną wydani grantowej policji lub Niemcom) i posiadającej dobre papiery pomoc Żydom była zjawiskiem bardzo częstym. Dla Żydów inni Żydzi byli bowiem „swoi”.
  7. Osób ratujących Żydów całkowicie honorowo (bez zysku) było niewiele, z pewnością jednak wielokrotnie więcej niż tych, których bohaterstwo zostało udokumentowane i uznane przez Izrael poprzez tytuł Sprawiedliwej/Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Tytuł ten posiada ok. 7 tys. Polaków – najwięcej ze wszystkich nacji. Zasługuje na niego być może i dziesięć razy więcej osób. Izrael uczynił niezwykle dużo dla udokumentowania polskiej pomocy dla Żydów, podczas gdy Polska komunistyczna nie chciała w tej sprawie robić niczego. Osoby pomagające Żydom aż do lat 90. najczęściej ukrywały ten fakt przed otoczeniem (a i sami Żydzi mieszkający w Polsce najczęściej woleli nie ujawniać tego sąsiadom; bardzo często też zmieniali nazwiska na polskie). Już bowiem w czasie wojny lub bezpośrednio po jej zakończeniu Sprawiedliwi oraz inni, którzy ukrywali Żydów, bywali mordowani (w przekonaniu, że mają ukryte żydowskie kosztowności). Takich morderstw było około dwustu, co stanowi około jednej piątej wszystkich Polaków zabitych z powodu ukrywania (honorowego lub komercyjnego) Żydów. Reszta (ok. 800) została zmordowana przez Niemców.
  8. Żydów ratowali zarówno ludzie oburzeni powszechnym antysemityzmem, jak i wielu antysemitów, przekonanych, że tego wymaga od nich etyka i wiara. Najważniejsza organizacja (konglomerat mniejszych grup) pomagająca Żydom związana była z AK. Była to Rada Pomocy Żydom, znana jako Żegota. Jedną z założycielek tej organizacji była Zofia Kossak-Szczucka, niekryjąca swych silnie antysemickich poglądów. Większość bojowników Żegoty, wspierających ucieczki z gett (zwłaszcza ucieczki dzieci) i dostarczających pieniądze, produkty i broń do gett, było Żydami, lecz generalnie była to organizacja kierowana przez Polaków niebędących Żydami. Najsłynniejszą bohaterką Żegoty, ratującą dzieci z warszawskiego getta, była Irena Sendler. Innym sławnym bohaterem ratującym Żydów (oraz nieżydowskich uchodźców z Polski) był Henryk Sławik, działający na terenie Węgier. Udało mu się ściągnąć na Węgry i uratować ok. pięciu tysięcy Żydów.
  9. Większość Polaków była nastawiona do Żydów wrogo. Prawie każdy Żyd przebywający poza gettem na jakimś etapie swojej historii ukrywania się był szantażowany, okradany lub w inny sposób krzywdzony przez Polaków. Nawet uciekinierzy z obozów koncentracyjnych pod koniec wojny musieli czasami wracać do nich, gdyż na zewnątrz czekała ich śmierć ze strony partyzantów bądź ludności wiejskiej. Na terenach, z których na początku wojny niemiecko-sowieckiej wycofywali się Rosjanie, wybuchały pogromy, w których Polacy masowo mordowali Żydów. Najwięcej pogromów miało miejsce na Podlasiu w lipcu 1941 r. Niektóre z nich były inspirowane przez Niemców (co nie oznacza mniejszej winy morderców), inne nie. Miejsca pogromów są dziś upamiętniane staraniem Żydów – polskie upamiętnienia były bardzo wątłe i dwuznaczne. W przestrzeni publicznej nadal nigdzie nie mówi się wprost o winie ludności polskiej. Osoby starające się upamiętniać dawną obecność Żydów, a zwłaszcza los, jakiego doświadczyli, najczęściej spotykają się z wrogą postawą miejscowej ludności oraz władz.
  10. Nie wiadomo dokładnie, ilu Żydów zostało wydanych Niemcom przez Polaków lub też wprost zabitych przez ludność bądź przez formacje mundurowe (Policja Polska Generalnego Gubernatorstwa, Ochotnicza Straż Pożarna, formacje partyzanckie). Z pewnością jest to jednakże liczba znacznie większa niż liczba Żydów uratowanych przez etnicznych Polaków. Szacunki wahają się od 80 do 200 tys. Najczęściej badacze Holokaustu na pytanie o tę liczbę mówią, że może to być ok. stu tysięcy.
  11. Mordowanie Żydów nie skończyło się wraz z wojną. W ciągu pierwszych lat po wojnie zabijano (nielicznych bardzo) Żydów powracających do swoich dawnych domostw, zajętych już przez ludność polską. Urządzano też pogromy, z których najbardziej znane miały miejsce w Krakowie (1945) i Kielcach (1946). Obławy na Żydów oraz napaści na sierocińce żydowskie dokonywane były ponadto przez formacje partyzanckie, wśród których są również oddziały czczone przez polskie władze pod nazwą żołnierzy wyklętych. Szacuje się, że już po wojnie Polacy zabili od tysiąca do półtora tysiąca spośród ok. 300 tys. Żydów ocalałych z Zagłady i przebywających w Polsce. W takich warunkach znaczna większość Żydów w ciągu pierwszych kilkunastu lat opuściła Polskę. Ostatnia wielka fala emigracji miała zaś miejsce w latach 1968-70, kiedy to nielicznych polskich Żydów prześladowały władze komunistyczne.
  12. Nienawiść do Żydów najczęściej usprawiedliwiano (podczas wojny oraz w czasach PRL) masowym udziałem osób pochodzenia żydowskiego (rzadziej: uważających się za Żydów) w stalinowskim aparacie represji. Faktycznie aż kilkanaście procent oficerów i żołnierzy formacji w rodzaju UB było Żydami. Nadreprezentacja Żydów występowała również pośród ofiar stalinowskich represji, w tym represji stosowanych przez funkcjonariuszy pochodzenia żydowskiego. Istniały też żydowskie grupy partyzanckie urządzające u kresu wojny napaści na polskie wsie, jakkolwiek było to zjawisko rzadkie (choćby z racji bardzo niewielkiej liczby Żydów, którzy przetrwali).
  13. Stosunki polsko-żydowskie były przez kilka dekad przedmiotem badań izraelskich historyków, a także historyków polskich (niekoniecznie mających żydowskie korzenie). Polskie badania rozwinęły się szczególnie po 1989 r. Do niedawna nacisk w badaniach izraelskich i polskich położony był na rekonstrukcję dokonań Sprawiedliwych oraz dzieje powstań w gettach (na czele z warszawskim) i samego życia w gettach. Istniała i nadal istnieje znaczna nierównowaga pomiędzy żydowskimi i polskimi badaniami poświęconymi pomocy dla Żydów oraz badaniami nad polską przemocą względem Żydów (Sprawiedliwi często mają nazwiska, a tzw. szmalcownicy prawie zawsze są anonimowi). W ostatnim czasie dokładniej bada się te kwestie, co spotyka się z oporem i represjami ze strony polskich władz.
  14. Polskie społeczeństwo karmione jest mitami i kłamstwami na temat relacji polsko-żydowskich. Oprócz wypierania win i przewrotnego zasłaniania ich bohaterstwem Sprawiedliwych władze, a także historycy, politycy i inni komentatorzy powtarzają rozmaite nieprawdy na temat Żydów i ich losów podczas wojny. Jeden z tych antysemickich mitów (powtarzany nawet w Izraelu) mówi o bierności Żydów wobec terroru Zagłady. Było dokładnie odwrotnie. Historia Holokaustu to dzieje zbrodni, lecz również dzieje bohaterskiej walki z Niemcami w czasie powstań w gettach i obozach, a także walk partyzanckich (np. Odział Bielskich). Warto też pamiętać, że kilkaset tysięcy ofiar Holokaustu to były osoby w pełni identyfikujące się z Polską i polskością. Również pośród ofiar zbrodni katyńskiej ok. 10 proc. stanowili Żydzi.
  15. Po wojnie całe mienie żydowskie zostało przejęte przez państwo oraz ludność. Po 1989 r. gminy żydowskie odzyskują obiekty sakralne i cmentarze. W kraju panuje przekonanie, że całe bezspadkowe mienie pożydowskie należy się Polakom – choćby z racji masowej pomocy i ratowania Żydów. Ogromna większość Polaków nie wie, że Polaków krzywdzących Żydów było o wiele więcej niż takich, którzy Żydom pomagali, a zwłaszcza już takich, którzy pomagali bezinteresownie. Większość Polaków sądzi, że naród polski może być dumny ze skali swej pomocy Żydom, zwłaszcza że za udzielanie takiej pomocy groziła śmierć. Skrajnym przejawem poczucia uprawnienia do własności żydowskiej była powszechna, trwająca przez wiele lat po wojnie praktyka przekopywania terenów wokół obozów i innych miejsc zagłady Żydów w poszukiwaniu złota, a także masowe rabowanie nagrobków żydowskich i zabieranie ich do gospodarstw. Do dziś spotkać można macewy wmurowane w budynki gospodarcze, a nawet druty z ogrodzeń gett, używane do ogradzania posesji.
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 84

Dodaj komentarz »
  1. W punktach, krótko i na temat. Można i tak?

  2. Nie mówi się „Masha Gessen napisała”, tylko „Masha Gessen napisali”.

    Jak informuje Wikipedia, „Gessen is nonbinary and trans and uses they/them pronouns

  3. Ja nie podzielam opinii Mashy Gessen oraz Pana Jana dlatego, że to są opinie jednostronne. Przede wszystkim administracja lokalna, oraz polska granatowa policja były formacjami niemieckimi a nie Polskimi. W różnych formacjach niemieckich służyło około 2 mln. Polaków. W gruncie rzeczy w państwie wielonarodowym, a taka była Polska trudno zdefiniować winę etnicznego Polaka i przypisać ją innym etnicznym Polakom, jeśli motywacja, aby zabijać Żydów miała charakter rabunkowy, oparta była na akceptacji niemieckiego punktu widzenia w czasie wojny, a motywacja aby nie udzielać pomocy była rezultatem strachu lub niechęci rasowej. Jeśli chodzi o sytuację pod okupacją sowiecką w czasie wojny i po wojnie, to Polacy mieli moralne prawo do stosowania odwetu, skoro za zbrodnie na Polakach odpowiadali Żydzi nie mający nic wspólnego z Polakami i będący obywatelami obcego państwa tj. ZSRR, którzy byli masowo sprowadzani do Polski w sytuacji, gdy mordowano polskie elity narodowe i zwykłych Polaków. Nie znamy także rozmiarów zbrodni żydowskiej na Polakach mierzonymi kryteriami nie ideologicznymi, lecz narodowymi, oraz skali rabunku polskiego mienia przez etnicznych Żydów w czasie okupacji sowieckiej w czasie wojny i po niej. Zastanowić się także należy nad kolaboracją żydowską z Niemcami w czasie wojny, gdyż niewątpliwie samorząd żydowski w postaci Judenratów oraz policji żydowskiej był formą kolaboracji narodu żydowskiego z niemcami. Tego typu kolaboracja, która miała charakter masowy uniemożliwiała zbrojny wysiłek struktur państwa Polskiego pod okupacją, gdyż zbrojne wystąpienia w obronie żydów, gdyby były praktycznie i teoretycznie możliwe ściągnęłyby na owe struktury odpowiedzialność za eksterminację żydowską. Tak więc punkt widzenia oparty na etnicznej odpowiedzialności Polaków lub struktur państwa polskiego pod okupacją jest bardzo słaby. Oczywiście nie przekreśla to win tych Polaków, którzy przyczynili się do śmierci Żydów lub którzy odpowiadali za rabunek ich mienia. Uważam że człowiek jest indywidualnie odpowiedzialny i na takich zasadach oparte są wszelkie konstrukcje prawnej i moralnej odpowiedzialności. I właśnie tak odbieram prace polskich i zagranicznych instytucji zajmujących się tą sprawą. Przenoszenie natomiast tych kwestii na płaszczyzny etnicznego sporu i etnicznej odpowiedzialności ma jednie charakter polityczny i służy szeroko pojętej walce politycznej. Majątek prywatny w polskiej konstrukcji reprywatyzacji był oddawany żydowskim właścicielom za pośrednictwem sądów i znam osobiście przypadki takich osób, którzy odzyskali w ten sposób może nie wszystkie, ale większą część nieruchomości swoich dziadków i matek oraz krewnych. Oddawanie majątku Żydom, którzy są Polakami jest racjonalne, bowiem buduje ich pozycje w Polsce. Natomiast oddawanie majątku organizacji międzynarodowej nie ma takiego sensu i byłoby formą polskiej kontrybucji wojennej, na co nikt rozsądny w Polsce się nie zgodzi.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ja myślę też, że Pan Jan ma mylne wyobrażenie na temat samoświadomości Polaków i to w obie strony. W jedną stronę to my jesteśmy bardzo świadomi skali demoralizacji oraz prymitywizmu oraz perfidii części z naszych rodaków, bowiem przecież ci ludzie żyją pomiędzy nami z pokolenia na pokolenie. Z drugiej strony Polacy akceptują fakt, że Polska jest jednolitym etnicznie państwem narodowym, bo to jest środowisko w którym się wychowali. Co więcej państwo wieloetniczne w którym Żydzi mieli swoje autonomiczne miejsce, to było państwo przestarzałe. Natomiast przy wszystkich swoich słabościach obecne państwo narodowe jest nowoczesne. W tym państwie prawa mniejszości etnicznych jest akurat respektowane w daleko większym stopniu niż to się dzieje w innych państwach. Nie mówię już nawet o Izraelu, bo to jest po prostu kompromitacja dla Żydów mieć państwo nie tylko narodowe na skolonizowanych terenach, ale jeszcze rasistowskie.

  6. Myli Pan Grossa z Grabowskim Panie profesorze…

    „W długim ciągu antysemickich prowokacji PiS i jego akolitów ostatni akt to skandaliczny wyrok dyspozycyjnego sądu, który skazał dwoje profesorów – Barbarę Engelking oraz Jana Grossa – za rzekome podanie nieprawdy na temat jednej z bardzo licznych postaci krzywdzicieli Żydów, występujących w relacjach zebranych przez nich w książce „Dalej jest noc”

  7. Dziękuję za to „kompendium wiedzy o stosunkach polsko-żydowskich” gdyż od dawna brakowało mi takiego podsumowania prac badawczych historyków. A z drugiej strony poważnych badań polskich historyków jest z jednej strony zbyt mało a z drugiej, są one pisane językiem zbyt trudnym dla amatorów jak ja. Może tylko szkoda że nie przytoczono chociażby szacunkowych liczb pogromów czy ofiar polskiego antysemityzmu. Ale może jeszcze doczekam jakiś popularyzatorskich opracowań tak tego tematu jak i rozmiaru zagłady ludności cywilnej Warszawy w efekcie zbrodniczych działań AK w trakcie Powstania Warszawskiego

  8. Panie Profesorze, Pan wybaczy, ale Pan ściemnia. Posłużę się postem internauty z forum „Wyborczej”, który ujął to krótko i w punkt:

    „To exonerate the nation of the murders of three million Jews, the Polish government will go as far as to prosecute scholars for defamation” – lead pod tytułem.

    „The two historians’ legal troubles stem from the Polish government’s ongoing effort to exonerate Poland—both ethnic Poles and the Polish state – of the deaths of three million Jews in Poland during the Nazi occupation” – zdanie w artykule.

    Przyznam że nie wiem co tu jest do interpretacji – zdania są jednoznaczne i doprawdy wmawianie komuś że nie widzi tutaj subtelności jest śmieszne”. (@japiota)

    O ile mogę uwierzyć, że niektórym się „wypsnie” coś o polskich obozach, bo Auschwitz obok Krakowa i Wieliczki jest żelaznym punktem programu każdej wycieczki do Polski (nie do Niemiec), to tłumaczeń pani Gessen ani Pańskich nie kupuję.

    A poza tym, dlaczego pani Gessen napisali, że Polska była pod okupacją „nazistowską”, nie „niemiecką”, natomiast w odniesieniu do obywateli Generalnej Guberni lub poddanych Rzeszy (bo żadnego „Polish state” wtedy na mapach nie było) pani Gessen użyli określenia „Polacy”, a nie „antysemici”?

    Wojska okupujące Polskę składały się z Niemców, którzy wybrali sobie rządy nazistów w demokratycznych wyborach, podczas gdy obywatele Generalnej Guberni lub poddani Rzeszy, którzy wydawali i/lub zabijali Żydów dla zysku, stanowili miejscowy element o mentalności przestępczej, który dopuszczał się tych czynów dlatego, że „nazistowskie” władze go do tego zachęcały.

    Artykuł z NYT to kolejna prowokacja mająca wywołać jeszcze jedną awanturę polsko-żydowską. Czasem się zastanawiam, czy faktycznie chodzi tu o jakieś miliardy za kamienice, czy też o to, że po sławetnej operacji „Most” z początku lat 90., gdy drugim językiem w Izraelu stał się rosyjski, wpływy moskiewskich służb w Izraelu i amerykańskiej diasporze są większe niż można by przypuszczać.

  9. Czy należy rozumieć, że Komitet Żydów Amerykańskich też jest załgany?
    Bo AJC także protestuje przeciwko sformułowaniom M. Gessen.

  10. Co z tego Panie Profesorze, że tak klarownie opisał Pan relacje polsko-żydowskie, tak prosto, jak ten przysłowiowy „chłop krowie na rowie”, skoro w razie wątpliwości lub niechęci do zmiany swojego punktu widzenia jest jedyna, uniwersalna odpowiedź, „mów co chcesz, a ja i tak wiem swoje”. Prędzej Wisła popłynie w kierunku Baraniej Góry, niż coś się zmieni „w tym temacie”. Może gdyby ten tekst stał się podstawą, kanonem nauczania o relacjach polsko-żydowskich, tekstem do wykucia na pamięć i przykładem jak należy edukować, to może coś by drgnęło, a tak to tylko wrogów Pan sobie przysporzył. Mało ich Panu z powodu innych tekstów tu zamieszczanych? No cóż, filozofowie pewnie tak już mają, że idą wbrew.
    Dziękuję Panie profesorze za wszystkie teksty.

  11. Panie Profesorze,
    Pana ABC polsko-żydowskie bardzo trafne.
    Pozwolę sobie na udzielenie rady – koniecznie, jak najszybciej należałoby ten tekst, wysłać do pani Mashy Gessen.

  12. Echo
    29 marca o godz. 20:36
    Co do zbrodniczych działań AK w takcie Powstania Warszawskiego, to stanowisko to jest całkowicie nieuzasadnione. Prof. Andrzej Nowak w szeregu swoich publikacji podnosi kwestie sensowności czynu zbrojnego w konkretnych uwarunkowaniach historycznych. I rzecz w tym, że suma summarum ten czyn jest opłacalny i uzasadniony, gdyż Polacy mogą realizować swoje interesy i żyć dostatnio tylko we własnymi, wolnym i suwerennym państwie. Także a może przede wszystkim powstanie i realia III RP udowadnia tę tezę, choć kompromis z postkomunistami i ich znaczny udział we wszelkich władzach odebrał nam dużą część wolności i podmiotowości, jako obywatelom czyli teoretycznie suwerenowi. Jeśli chodzi o ZSRR to jednak zasługa jest po stronie państw anglosaskich, które umiejętnie wyzyskiwały strukturalną słabość takiego państwa i doprowadziły do tego, że ZSRR obudził się po wojnie z ręką w nocniku. Niby uzyskał nowe terytoria, niby wymordował elity narodowe, niby zastąpił je swoimi ludźmi, ale i tak ZSRR na tym przegrał, bo brał ruinę i jeszcze przez swoją politykę bardziej ją rujnował. Ja mam osobiście wrażenie, nie poparte głębszą wiedzą, że jedyną rozsądną koncepcję przebudowy ZSRR miał Michaił Gorbaczow i ta właśnie koncepcja oparcia stosunków pomiędzy ZSRR i jego satelitami na zupełnie innych zasadach, zupełnie załamała się z różnych powodów. W każdym razie nam Polakom właśnie opłaca się bić się do końca. Stawiać jak największy opór. Nie iść z wrogiem na żadne kompromisy. Gdyby tak myślała szlachta w XVIII wieku to ich potomkowie by jeszcze sobie żyli w Polsce i mieli majątki oraz władzę polityczną, a tak zostali wymordowani i było to wynikiem ich ugodowości.

  13. Zwracam uwagę na istotną konsekwencję zakłamania tej kwestii. Jak można czuć się bezpiecznie w kraju, w którym na zawołanie określą Ciebie Żydem, pozbawią majątku, zabiją? Jaki jest sens pracy dla takiej społeczności?

  14. remm
    29 marca o godz. 20:41
    Postawa ta jest bardzo jasna, jeśli założy się że jest w każdym wymiarze antypolska. A to z kolei jest nie wyjątkiem, lecz regułą od czasów rzezi Pragi przez gen Suworowa. I wcale nie należy się temu dziwić, bo to była postawa korzystna przez wieki dla Żydów. Należy trzymać z silniejszymi, a nie słabszymi, to jest oczywiste.

  15. Przepraszam, ale winien jestem reakcję na komentarz z poprzedniego wpisu.

    Frycek Engels
    28 marca o godz. 17:27

    „‎2. W języku polskim mówi się „jechać zagranicę” a nie „jechać do zagranicy”

    Nie wymyślaj bzdur, amatorze, tylko weź do ręki słownik. Inna rzecz, że z taką wiedzą możesz nie rozumieć gramatycznych konsekwencji tego, że „zagranica” pisana łącznie jest rzeczownikiem, więc nie można jechać „zagranicę” (twoje „jechać do zagranicy” to już zupelny odlot), lecz wyłącznie – „za granicę”.

    W rosyjskim powiedzeniu „(…), Polsza – nie zagranica” wyraz „zagranica” jest również rzeczownikiem, a gramatyczne skutki są identyczne jak w j.polskim:
    – Ty jezdił za granicu?
    – Niet, zagranica menia nie interiesujet.

  16. „Przede wszystkim jednak chodzi o następujące zdanie z tekstu: „The two historians’ legal troubles stem from the Polish government’s ongoing effort to exonerate Poland—both ethnic Poles and the Polish state—of the deaths of three million Jews in Poland during the Nazi occupation”.

    ‚Trzeba było napisać „of the deaths of three million Jews…” – zmiana szyku bardzo by pomogła.’

    Chodzilo o „of the death of three million Jews…”? I jaka zmiana szyku by pomogla? Metne to dosc…

    Zreszta Pan Profesor nie raczy poprawiac swoich bledow, o czym swiadczy tytul poprzedniego felietonu.

  17. @ głos zwykły
    29 marca o godz. 19:40

    „Ja nie podzielam opinii Mashy Gessen oraz Pana Jana dlatego, że to są opinie jednostronne.”

    Przedstawione fakty o polsko-zydowskich relacjach w czasie II WS sa opinia?? Co za klamstwo!

    „Jeśli chodzi o sytuację pod okupacją sowiecką w czasie wojny i po wojnie, to Polacy mieli moralne prawo do stosowania odwetu,…

    Moralne prawo do odwetu? To cie kompromizuje juz kompletnie 🙁

  18. https://www.youtube.com/watch?v=82DwofW0ydk&t=109s
    ZAGŁADA LUDZKOŚCI
    Małgosia K.
    22 godziny temu (edytowany)
    Mam ciary, przekaz tej starszej pani mówi sam za siebie, w paru słowach ujęła całą prawdę o zbrodni wszechczasów. W ubiegłym roku kiedy sama po jakimś czasie mojego otumanienia odkryłam to oszustwo , w ciepły dzień wracałam do domu , jadąc samochodem miałam przebłyski prawdy, skojarzenia tego co się dzieje z holokaustem , jak to ludzie szli do gazu , a mówiono im ,że mają się umyć aby wejść na teren obozu pracy , tym razem czysta, sterylna, i zaszczepieniona ma być cała ludzkość . Słonko świeciło,ptaki śpiewały w powietrzu pachniało późnym latem, ja jechałam i płakałam,płakałam , płakałam,a serce mi pękało przepełnione piekącym bólem….. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, przesyłajcie kochani ten film znajomym.

    Grzegorz J.
    1 dzień temu
    1941 – Arbeit macht frei
    2021 – vaccine macht frie

    Wieslaw Optymista
    1 dzień temu
    No i prosze……moze i ta Pani jest zydowka…..ale mowi prawde….i to jest najwaznejsze …..i za te slowa wielkie dzieki.

    Ave Bia
    21 godzin temu
    Podobało mi się jedno zdanie „Jesteście kolaborantami” ! Piękne !

    Barbara Zebrowska
    14 godzin temu
    Sama jestem babcią i składam hołd dla tej Pani za powiedzenie ludziom PRAWDY , nie mogę patrzeć się na twarze w kagańcach , nigdy nie miałam założonego ( nie mówiąc o chorowaniu ) , co z dobrym skutkiem wmawiają ludziom ….zostań w domu ‼️chroń siebie i innych ‼️ więc chronią , zakładając sobie i dzieciom plastikowe kagańce , a nawet dwa na raz , ponieważ dla nich wykładnią prawdy są ściekowe media , które mają na celu zaganianie owieczek na „ globalistyczny szafot” można powiedzieć , że kto do tej pory jeszcze nie widzi i nie słyszy prawdy , jest człowiekiem straconym i to na własne żądanie , gorzej gdy pociąga za sobą na zatracenie swoje dzieci …..to jest walka z Gadami o nasze dusze i nasze człowieczeństwo , nie możemy się poddać i oddać im dobrowolnie nasze życie

    Ted Ted
    4 godziny temu
    Jak obudzić lemingi? Co jeszcze muszą z ludźmi zrobić, by zaczęli dostrzegać PLANdemię ‚masonerii i banksterów. Czy mamy dać sobie tatuować numery paszportów szczepionkowych?

    Krystian Jaźwiński
    18 godzin temu
    Wszyscy Polacy którzy uczestniczyli w chowaniu i przetrzymywaniu ydjuw w trakcie II wojny światowej powinno się ukarać i dać im dożywocie za anty Sławianizm.

  19. Trzeba przyznać, że z pana profesora to wyjątkowo pokrętny filozof, bo na przykład Austriaków, jakoś w ogóle się nie czepia. Ot, taki to poczciwy góralski narodek na falach Dunaju.
    Nasz problem z Żydami – bo widać, że ciągle jest – jest niczym, w porównaniu z tym, co dzieje się na Ukrainie. A co się dzieje? Może pan profesor nam wytłumaczy prostymi słowami, jak powyżej, ot takie ABC. Zresztą Ukraińców, też Żydzi jakoś się nie czepiają, a jest za co, od Chmielnickiego wzwyż.
    Konkluzja taka się oto nasuwa: historia kołem się toczy. Od poczatku świata, Żydów, co jakiś czas spotykał pogrom – mniejszy lub większy, za niewinność oczywiście. Zaczeło sie już od Adama i Ewy, kiedy wygnano ich z dobrobytu okładając mieczem ognistym. Ja do Żydów nic osobiście nie mam. Jakby nie podszczypywali nas na okrągło, to nawet bym nie zauważył, że istnieją. Na pewno nie chcę ich krzywdzić, jak i innych ludzi, ale czy po tych wszystkich szczypaniach, rwałbym się do pomagania im w potrzebie? Nie jest przekonany. A największymi antysemitami, to są oni sami, bo męczą Arabów – Semitów, bo ich samych pochodzenie, jest wątpliwie semickie, co czym pisał kiedyś wybitny izraelski antropolog, znielubiany zresztą po tym, i przez Żydów i przez Arabów. Amen i a woman.

  20. „New Yorker” zmienia tekst na temat zagłady Żydów w Polsce

    Gazeta „The New Yorker” naniosła w poniedziałek zmiany w opublikowanym na jej portalu artykule Mashy Gessen o polskich naukowcach badających Holokaust. Ambasada RP w Waszyngtonie uznaje to za otwarcie się redakcji na dialog i zapowiada dalsze działania mające na celu usunięcie tekstu lub dokonanie kolejnych korekt.”
    onet.pl

  21. Drogi Cadyk:
    Teleewagelisci-tak jest

    Ale,było i jest ewangelistow wielu.Tamci to już mieli swoje 5 minut slawy

    Pastor to protestancki duchowny(clergy),ktory dostał dyplom z jakiejś szkoły teologicznej,znaczy,powinien umieć czytać i pisac.
    Preacher modlitwiarz to na ogół samouk,który poczuł ze musi prowadzić jakieś zgromadzenie,np po prostu Duch Święty weń wstapil,reszta jak czytanie a pisanie to sprawy drugorzedne.Bardzo popularni wśród Afro-Amerykanów.To oni decydują na kogo parafianie maja głosować,stad duża siła polityczna.

  22. Używam języka angielskiego na codzień. Piszę w tym języku artykuły naukowe, wykładam, czytam książki poważne i niepoważne. Spędziłem w USA kilka lat. Nie jestem jednak anglistą, ani językoznawcą. Jednak po pańskiej analizie językowej artykułu Mashy Gessen zwątpiłem czy posiadam nawet rudymentarną znajomość tego języka. Tylko kilka zdań, a tyle nowych informacji, reguł językowych, definicji znaczenia słów. Jestem pod wrażeniem.

  23. Bozek z POM-u
    29 marca o godz. 23:09

    „Od razu widać, że nie jesteś Polakiem. W Polsce zawsze mówiło się „jechać zagranicę”.

    Kolejny przedszkolak-językoznawca. Z tego, że parę milionów Polaków napisze „głópek”, nie można wnioskować, że „tak się w Polsce pisze”, dlatego to jest poprawne. Więc nie podpieraj się ubzduranym „W Polsce zawsze mówiło się jechać zagranicę”, bo ty i twoje skromniutkie doświadczenie to nie „Polska. Ale nikt ci nie zabrania popisywać się ignorancją. Językoznawcy są znawcami i komentatorami języka, a nie językową policją. Więc mów sobie, dzieciaku, jak chcesz i udawaj znawcę.

  24. tutejsza prasa jest zupełnie innego zdania i na dodatek powołuje się na autorytety:
    „David Harris, dyrektor generalny American Jewish Committee, powiedział w niedzielę, że oryginalny podtytuł artykułu był „zniesławiający”.
    „Niemcy – i tylko Niemcy – były odpowiedzialne za nazistowskie obozy śmierci, od Auschwitz po Treblinkę” – napisał Harris na Twitterze, dodając, że „niesławne słowa w Auschwitz -„ Arbeit macht frei ”(Praca czyni cię wolnym) – zostały napisane w języku niemieckim a nie polskim. I nigdy, przenigdy nie wolno o tym zapomnieć ”.
    https://www.yahoo.com/news/auschwitz-museum-slams-yorker-holocaust-185103727.html

  25. również ten tekst nie podziela oburzenia Gospodarza:
    „Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 9 lutego 2021 r. przejdzie do historii jako precedens sprawiedliwy i mądry. Nie ma dowodów na to, że Edward Malinowski „jest współwinny śmierci kilkudziesięciu Żydów, którzy ukrywali się w lesie i zostali wydani Niemcom”, jak napisała prof. Barbara Engelking w książce „Dalej jest noc”. Tym samym bezzasadne jest pomówienie go o współudział w tej zbrodni, a stronę pozywającą, czyli Filomenę Leszczyńską, bratanicę Malinowskiego, należy przeprosić.
    Tylko tyle i aż tyle…”
    https://www.rp.pl/Plus-Minus/210319345-Nie-ma-wojny-polsko-zydowskiej.html

    Ps. niestety całość jedynie dla prenumeratorów

  26. @ głos zwykły

    Nestety dziennikarze(przewazajaca wjekszosc) a szczegolnie zajmujacy sie Holokaustem sa wrecz inkwizytorami opini, narracji , „jedynej prawdy” i tubami wszelkego rodzaju organizacji zydwoskich nazywanych – i slusznie – Holo-Industries(obrzydliwe!).

    Ta tematyka przypomina bardziej (x)fale pandemiczne niz konstruktywna, rzeczowa i racjonalna dyskusje, ktora nota bene po tak dlugim czasie powinno byc w kompetencji historykow a nie lobbystwo, propagandystow czy poprostu podlych ludzi.

  27. Mój dziadek zginął w Oświęcimiu(tak się u nas w nowosądeckim mówiło),mój ojciec był tam 3 lata i jakie było moje przerażenie i ździwienie gdy po rozmowach z ojcem dowiedziałem się że on nienawidzi żydów a niemców tojuż nie tak bardzo.Ta niecheć i nienawiść do żydów była tak wyrazista,że aż skura cierpła a był ich współtowarzyszem niedoli.Wiem napewno,że żydzi mojemu ojcu nic nie zrobili i podejrzewam,że on swoją nienawiścią określał swoją tożsamość nabytą za młodu.

  28. Niedawno Rada Języka Polskiego za obraźliwe uznała słowo „murzyn”. Żydowski działacz Dawid Gurfinkiel chce pójść o krok dalej i proponuje, aby RJP zajęła się słowem… „Żyd”. Dawid Gurfinkiel, prezes łódzkiego stowarzyszenia HaKoach, lider zespołu Jidyszkajt, postuluje, by Rada Języka Polskiego odradziła stosowanie słowa „żyd”

  29. mag

    Napisałbym na Twój prywatny adres, ale po pamiętnej awanturze usunąłem adresy blogowiczow LA z poczty. Jeśli nie zrobiłaś tego samego z moim i napiszesz – akurat Tobie odpowiem. Leta na woda.

  30. @Balabuch
    30 marca o godz. 4:57

    Pewno zalujesz okazji jak w Jedwabnej… za to „podszypywanie na okraglo”.

  31. Niestety, na blogu widac dobitnie, ze tacy rasisci, antysemici i ogolnie idioci jak Balabuch, glos zwykly, woytek, Borgenicht itp. nigdy nie wymra 🙁

    Oby tylko znow nie dostali okazji do „wykazania sie” u jakis „granatowych” czy w jakis obozach.

  32. Krótko, węzłowato i na temat. Sama prawda.

  33. orum Żydów Polskich w niezwykle ostrych słowach skrytykowało skandaliczny artykuł zamieszczony przez „New Yorkera”. Wskazano m.in. na „monstrualne, podłe” kłamstwo, które znalazło się w tekście Mashy Gessen.
    Jak podkreśla Forum w tekście zamieszczonym na swojej stronie:
    „Czy można uwierzyć, że Masha Gessen, której dziadek był ofiarą Zagłady (został zamordowany w obozie śmierci lub w białostockim getcie), nie wie, że mordercami, ludobójcami, autorami i wykonawcami Holokaustu byli Niemcy działający w imieniu państwa niemieckiego pod rządami Adolfa Hitlera i NSDAP, czyli III Rzeszy? Nie. W to nie da się uwierzyć. To nie jest ani niewiedza, ani przypadek”.
    Zaznaczono także:
    „Jest to świadome kłamstwo, opublikowane z pełnym wyrachowaniem i premedytacją, wymierzone w prawdę, wymierzone w Polskę, starające się nie tylko pomniejszyć, ale zataić niemiecką, nazistowską rolę w ludobójstwie – co jest równoznaczne z negowaniem prawdy o Holokauście i rzeczywistej odpowiedzialności za Holokaust. Odpowiedzialność ta jest odpowiedzialnością niemiecką. Cała machina Zagłady była dziełem niemieckim”

  34. @Jarek16
    „Używam języka angielskiego na codzień. Piszę w tym języku artykuły naukowe, wykładam, czytam książki poważne i niepoważne. Spędziłem w USA kilka lat. Nie jestem jednak anglistą, ani językoznawcą”
    Dlatego ze generalnie w US uzywa sie 5 moze 6 czasow , natomiast brytyjski to 15 czasow i milo jest cos takiego czytac choc niektore wyrazenia traca archaizmami nawet dla brytyjczyka .Mozna na cos takiego podrywac jeszcze panny intelektualistki
    Tylko ze no coz , rzadko sie juz to spotyka , glownie w poezji w hymnach anglojezycznych panstw czasami w przeciwienstwie do CNN mozna to jeszcze uslyszec w BBC
    Przepraszam za dygresje

  35. Są historycy, histeryci i Jan Hartman. Tyle mogę stwierdzić po przeczytaniu ABC.

  36. mały fizyk
    30 marca o godz. 11:08
    Najczęściej okazję do wykazania w krzywdzeniu innych się mają ludzie mali, którzy plują na około na każdego, a sami nie zdają sobie sprawy z tego jak bardzo sami są podli, interesowni i samolubni.

  37. @Jacek, NH
    30 marca o godz. 10:33

    „Niedawno Rada Języka Polskiego za obraźliwe uznała słowo „murzyn”. Żydowski działacz Dawid Gurfinkiel chce pójść o krok dalej i proponuje, aby RJP zajęła się słowem… „Żyd”.”

    A ja pójdę jeszcze dalej i zaproponuję, żeby RJP zajęłą się słowem Polak (am. Polack).

  38. Tsaddik from Tiktin
    28 marca o godz. 17:31
    Ja nie Ciebie nazwałem „tępym osłem” czy „oślicą”
    Rozmawiałem z Twoim śmiertelnym wrogiem – twoim ego
    Wróg mojego przyjaciela cadyka jest moim wrogiem
    Ego trzeba unicestwić, zdezintegrować, zabić.
    Ono ucieka do dziury kosmicznej, udaje cadyczke.
    Nie ze mną takie numery Bruner !!! (mowie to twojego ego 🙂 )
    To jest ta procedura zdobywania certyfikatu cadykowskiego.
    Proszę podziękuj

  39. Panie Profesorze, Może nie jest to najłatwiejszy fragment do tłumaczenia, ale wydaje mi się, że nie trzeba talentu Barańczaka aby się o tłumaczenie tego fragmentu pokusić. Moja propozycja wygląda tak. „Kłopoty prawne dwóch historyków wynikają z nieustających wysiłków polskiego rządu aby uwolnić Polskę – zarówno etnicznych Polaków jak i państwo polskie od odpowiedzialności za śmierć trzech milionów Żydów w Polsce w czasie nazistowskiej okupacji”

  40. W dalszej części intelektualiści żydowscy zrównują nacjonalizm małych narodów z nacjonalizmem imperiów i jednocześnie wbrew faktom historycznym widzą w nacjonalizmie małych narodów główny powód konfliktów międzynarodowych. W związku z powyższym walczą z przejawami nacjonalizmu tylko małych narodów, uznając je za nieistotne, a w konfrontacji dużych nacjonalizmów opowiadają się za najsilniejszym i obstają, że nie jest to nacjonalizm, pomimo tego, że duże imperia wymagają od swoich obywateli o wiele większej identyfikacji z symbolami i celami narodowymi, czyniąc z tego cały dość groteskowy rytuał. Myślenie takie ma dobry fundament polityczny i ekonomiczny, bowiem w miarę oczywiste jest, że interesy polityczne i ekonomiczne imperiów w jakimś dłuższym horyzoncie czasowym przeważą nad interesami małych narodów w tak dużym stopniu, że dojdzie do stopniowej dezintegracji małych narodów.

  41. No i sa jeszcze takie ciemne paly jak japs, co to nawet jak na grabie nadepna, nie doznaja oswiecenia 😉

  42. Balabuch
    30 marca o godz. 4:57

    ” … z pana profesora to wyjątkowo pokrętny filozof, bo na przykład Austriaków, jakoś w ogóle się nie czepia. Ot, taki poczciwy góralski narodek na falach Dunaju”.

    Osobiście nie widzę potrzeby ani jakiegokolwiek powodu, aby autor powyższego felietonu, Jan Hartman, przy okazji omawiana stosunków polsko-żydowskich, również „czepiał się” Austriaków. Dlatego zapytam zupełnie poważnie: „skąd u Pana taki zarzut i nazwanie Jana Hartmana – „wyjątkowo pokrętnym filozofem”?
    Pewnie zarówno Pan, jak i ja, niejednokrotnie mieliśmy poglądy zupełnie odmienne od poglądów Gospodarza bloga. Ostatecznie, trudno od nas wymagać, abyśmy obaj z Gospodarzem, zawsze mieli jednakowe zdanie. Pomimo tego, chyba miałbym wewnętrzne opory przed nazwaniem Jana Hartmana – „wyjątkowo pokrętnym filozofem”?

    W Austrii byłem kilkakrotnie. Jednak znam swoje ograniczenia i dlatego nie podejmuję się oceny społeczeństwa austriackiego. To już zostawiam profesjonalistom. Nawet, kiedy mnie pytają, czy po niemiecku mówię z akcentem wiedeńskim czy berlińskim, to zawsze pytanie zbywam milczeniem.
    W jakim stopniu Austriacy są – „poczciwym, góralskim narodkiem”, nawet na falach Dunaju – tego nie wiem. Nie wiem również, czym Pan kieruje się podczas oceny jakiegokolwiek narodu?

    Na temat Austriaków, w Europie i nie tylko, znane jest i takie powiedzenie, a mianowicie:
    otóż uważa się, że Austriacy są bardzo sprytnym narodem. Dlaczego sprytnym? Ano dlatego, że potrafili wmówić całemu światu, że Adolf Hitler był Niemcem, a Ludwig van Beethoven – Austriakiem.
    I podobno, cały świat (nie tylko ten muzyczny) zaakceptował tą informację. Na ile można poważnie traktować to powiedzenie, to jest już oddzielna sprawa.
    Niezależnie od tego, trzeba przyznać (abstrahując od powyższego powiedzenia), że Austriacy potrafią zadbać o swoją renomę państwową. Tylko pozazdrościć.
    Tym bardziej, że należy uwzględnić obecne realia i podstawowe informacje dot. Austrii, tj.: kraj stosunkowo niewielki, nawet na mapie Europy, będący federacją i zamieszkały przez ok. 9 milionów ludzi w dziewięciu krajach związkowych.
    I co bardzo istotne: w skład wielonarodowego społeczeństwa austriackiego wchodzą przedstawiciele ponad 15 narodowości – od Polaków i innych Europejczyków po Chińczyków, Turków, pakistańskich oraz afgańskich Pasztunów, Czeczenów, Kurdów, Hindusów, Żydów i Arabów. Współczesna Austria, to jest autentyczna mozaika narodowościowa, etniczna, religijna i kulturalna.
    I – podkreślam – te wszystkie narody funkcjonują w społeczeństwie liczącym niespełna 9 milionów mieszkańców.

    Przy okazji,
    Panie Balabuch, oczywiście domyślam się, dlaczego – po przeczytaniu felietonu na temat Holocaustu – kieruje Pan zarzut do jego autora, Jana Hartmana, że „nie czepia się” Austriaków. Pomimo tego, że na początku mojego wpisu napisałem, iż ” … nie widzę potrzeby ani jakiegokolwiek powodu, aby Jan Hartman … czepiał się Austriaków”.
    Tak, to prawda, nie jest tajemnicą, że wielu Austriaków podczas II wojny światowej, czynnie brało udział w hitlerowskiej machinie zagłady oraz podbojów terytorialnych. Wielu z nich, było członkami hitlerowskich służb specjalnych (np. SS), które po wojnie – podczas procesu norymberskiego – niemal wszystkie, zostały uznane przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze za organizacje zbrodnicze. Wielu Austriaków było członkami załóg hitlerowskich obozów zagłady i obozów koncentracyjnych. Jak wiadomo, również na terenie Austrii zostały zlokalizowane powyższe obozy.
    Podkreślam: tak, to wszystko prawda! I naprawdę, nie ma potrzeby, aby w tych sprawach mieli kruszyć przysłowiowe kopie. Szkoda czasu.

    Ale ja tylko sygnalizuję powyższą, jakże ważną, problematykę.
    Dlatego uważam, że problem udziału Austriaków w Holocauście, powinien zostać opracowany i przedstawiony kompleksowo na tut. forum. Kompleksowo, a nie na zasadzie „czepiania się poczciwego, góralskiego narodka na falach Dunaju”.

  43. @Mały Fizyk. Czy ja Ciebie obrażam? Zwrócenie prof. uwagi, że jest filozofem a nie historykiem stanowi problem? W tym ABC co 3 zdanie jest co najmniej wątpliwe. Jeśli jesteś historykiem to może podyskutujemy nad tym tekstem?

  44. Dlaczego tekst rosyjskiej żydowki, wydanej za ortodoksyjnego żyda w USA, pisany na zamowienie pisma mającego własciciela- tez żyda, wzbudza takie emocje?

    Ta pani ma określone poglądy, nabyte w toku dość długiego życia.
    W pewnym wieku, ich weryfikacja, zmiana, jest niemozliwa.
    Nie robimy przypadkowo zbyt wiele hałasu?
    Jednostkowa opinia średniej rangi dziennikarza i pisma, ma wzbudzać aż takie emocje?

    Dowartosciowujemy jedynie niezbyt kompetentną osobę, funkcjonującą na jakichś wypracowanych w jej środowisku stereotypach.
    Można, tylko po co?

  45. Tak na marginesie.

    Opiniotworczych gremiow zydowskich, jest na świecie multum.
    Jak na tak małą populację, jest to ewenement na skalę światową.
    Te kręgi sa opiniotworcze, całe szczęście że skłocone……

    Szkoda że nie pamiętają starej zasady-
    „tisze jediesz, dalsze budiesz”
    Robiąc ciągle wrzawę wokoł siebie, własnych interesow, narażają się na rożne agresywne zachowania.
    I to od paru tysięcy lat.
    Nie sa w stanie zmądrzeć, schować się w cieniu, nie wystawiać na strzał?

  46. Dla równowagi i pogłębienia wiedzy historycznej nie mogę się doczekać glebokich analiz i prasowych dyskusji na temat zbrodni Żydów na Żydach i Żydów na Polakach.
    Np. o ochotniczych oddziałach policji żydowskiej czy skwapliwej kolaboracji Juderatów gdy wcale jeszcze groźba obozów koncentracyjnych nie funkcjonowała w powszechnej świadomości.
    O roli Żydów w prześladowaniach polskich współobywateli na terenach zajmowanych przez stalinowskich wspólników Hitlera.
    itd.
    Co się stało głęboką i druzgocącą samokrytyką na temat kolaboracji Żydów przed i w czasie zagłady jaką przedstawiła najwybitniejsza żydowska myślicielka XX wieku Hanna Arendt?

    Pełna zgoda, że rozliczanie innych narodów z grzechów każdy naród powinien zacząć od siebie i tego niestety brakuje.

  47. @Interpretatorka: Yes, you can 🙂 W zasadzie to napisałem po angielsku, aby umożliwić szersze dotarcie. Oczywiście bardzo proszę wykorzystać ten tekst. Ważne, aby pewne informacje lub tropy ujawniać, inspirować do myślenia i dalszego szukania. Pozdrawiam.

  48. Interpretatorka
    30 marca o godz. 11:47

    Yes, you can 🙂 W zasadzie to napisałem po angielsku, aby umożliwić szersze dotarcie. Oczywiście bardzo proszę wykorzystać ten tekst. Ważne, aby pewne informacje lub tropy ujawniać. Pozdrawiam.

  49. Wydaje się conajmniej dyskusyjny zarzut Hartmana, że Żydzi byli w Polsce traktowani jako inni.
    Od zawsze to sami Żydzi oprócz asymilujacej się mniejszości dążyli do zachowania swojej integralnej obcości

  50. Hasbara, Delegatura w Polin
    29 marca o godz. 23:06

    „Piotr II 29 marca o godz. 21:13, agenttomek ‎29 marca o godz. 20:47‎
    Brawo! Tak trzymać! Hasbara zawsze na posterunku!‎”

    Zapewne nie podchodziłbyś z takim entuzjazmem gdyby pani Masha Gessen napisała artykuł po rosyjsku.
    Jak jest „hasbara” po rosyjsku ?

  51. Prawda „New Yorkera” i prawda swiadka historii.
    Rozliczanie innych narodow.
    To tez prawda:

    ” Jam jest ten, który to widział, który przyglądał się z bliska,

    Jak dzieci, żony i mężów, i starców mych siwogłowych

    Niby kamienie i szczapy na wozy oprawca ciskał

    I bił bez cienia litości, lżył nieludzkimi słowy.

    Patrzyłem na to zza okna, widziałem morderców bandy –

    O, Boże, widziałem bijących i bitych, co na śmierć idą…

    I ręce załamywałem ze wstydu… wstydu i hańby –

    Rękoma Żydów zadano śmierć Żydom – bezbronnym Żydom!

    Zdrajcy, co w lśniących cholewach biegli po pustej ulicy

    Jak ze swastyką na czapkach – z tarczą Dawida, szli wściekli

    Z gębą, co słowa im obce kaleczy, butni i dzicy,

    Co nas zrzucali ze schodów, którzy nas z domów wywlekli.

    Co wyrywali drzwi z futryn, gwałtem wdzierali się, łotrzy,

    Z pałką wzniesioną do ciosu – do domów przejętych trwogą.

    Bili nas, gnali starców, pędzili naszych najmłodszych

    Gdzieś na struchlałe ulice. I prosto w twarz pluli Bogu.

    Odnajdywali nas w szafach i wyciągali spod łóżek,

    I klęli: „Ruszać, do diabła, na umschlag, tam miejsce wasze!”

    Wszystkich nas z mieszkań wywlekli, potem szperali w nich dłużej,

    By wziąć ostatnie ubranie, kawałek chleba i kaszę.

    A na ulicy – oszaleć! Popatrz i ścierpnij, bo oto

    Martwa ulica, a jednym krzykiem się stała i grozą –

    Od krańca po kraniec pusta, a pełna, jak nigdy dotąd –

    Wozy! I od rozpaczy, od krzyku ciężko jest wozom…

    W nich Żydzi! Włosy rwą z głowy i załamują ręce.

    Niektórzy milczą – ich cisza jeszcze głośniejszym jest krzykiem.

    Patrzą… Ich wzrok… Czy to jawa? Może zły sen i nic więcej?

    Przy nich żydowska policja – zbiry okrutne i dzikie!

    A z boku – Niemiec z uśmiechem lekkim spogląda na nich,

    Niemiec przystanął z daleka i patrzy – on się nie wtrąca,

    On moim Żydom zadaje śmierć żydowskimi rękami!”

    Icchak Kacenelson, Pieśń o zamordowanym żydowskim narodzie, Warszawa 1982, s. 23.

    tekst za: http://www.jhi.pl

    Poeta został wyprowadzony z getta i ukrywał się po „stronie aryjskiej”. W wyniku tzw. akcji Hotelu Polskiego wraz z synem, zostali wywiezieni do Francji. Tam, w obozie w Vittel napisał m.in. Pieśń o zamordowanym żydowskim narodzie. Ostatecznie został z obozu deportowany przez Niemców do Oświęcimia II – Brzezinki, gdzie zginął w komorze gazowej na początku maja 1944 roku.

  52. Jam jest ten, który to widział, który przyglądał się z bliska,

    Jak dzieci, żony i mężów, i starców mych siwogłowych

    Niby kamienie i szczapy na wozy oprawca ciskał

    I bił bez cienia litości, lżył nieludzkimi słowy.

    Patrzyłem na to zza okna, widziałem morderców bandy –

    O, Boże, widziałem bijących i bitych, co na śmierć idą…

    I ręce załamywałem ze wstydu… wstydu i hańby –

    Rękoma Żydów zadano śmierć Żydom – bezbronnym Żydom!

    Zdrajcy, co w lśniących cholewach biegli po pustej ulicy

    Jak ze swastyką na czapkach – z tarczą Dawida, szli wściekli

    Z gębą, co słowa im obce kaleczy, butni i dzicy,

    Co nas zrzucali ze schodów, którzy nas z domów wywlekli.

    Co wyrywali drzwi z futryn, gwałtem wdzierali się, łotrzy,

    Z pałką wzniesioną do ciosu – do domów przejętych trwogą.

    Bili nas, gnali starców, pędzili naszych najmłodszych

    Gdzieś na struchlałe ulice. I prosto w twarz pluli Bogu.

    Odnajdywali nas w szafach i wyciągali spod łóżek,

    I klęli: „Ruszać, do diabła, na umschlag, tam miejsce wasze!”

    Wszystkich nas z mieszkań wywlekli, potem szperali w nich dłużej,

    By wziąć ostatnie ubranie, kawałek chleba i kaszę.

    A na ulicy – oszaleć! Popatrz i ścierpnij, bo oto

    Martwa ulica, a jednym krzykiem się stała i grozą –

    Od krańca po kraniec pusta, a pełna, jak nigdy dotąd –

    Wozy! I od rozpaczy, od krzyku ciężko jest wozom…

    W nich Żydzi! Włosy rwą z głowy i załamują ręce.

    Niektórzy milczą – ich cisza jeszcze głośniejszym jest krzykiem.

    Patrzą… Ich wzrok… Czy to jawa? Może zły sen i nic więcej?

    Przy nich żydowska policja – zbiry okrutne i dzikie!

    A z boku – Niemiec z uśmiechem lekkim spogląda na nich,

    Niemiec przystanął z daleka i patrzy – on się nie wtrąca,

    On moim Żydom zadaje śmierć żydowskimi rękami!

    Icchak Kacenelson, Pieśń o zamordowanym żydowskim narodzie, Warszawa 1982, s. 23.

    tekst za: http://www.jhi.pl

    Poeta został wyprowadzony z getta i ukrywał się po „stronie aryjskiej”. W wyniku tzw. akcji Hotelu Polskiego wraz z synem, zostali wywiezieni do Francji. Tam, w obozie w Vittel napisał m.in. Pieśń o zamordowanym żydowskim narodzie. Ostatecznie został z obozu deportowany przez Niemców do Oświęcimia II – Brzezinki, gdzie zginął w komorze gazowej na początku maja 1944 roku.

  53. Taka jest prawda. Chociaż dla mnie bolesna, bo znowu nie mam powodu do dumy, że jestem Polakiem.

  54. @Uncle Albert
    „Tertio: Skąd więc u Ciebie te 15 czasów gramatycznych w języku angielskim?‎”
    Ech …..

    4 present (p.simple, p.continous, p.perfect i p.perfect continous)
    4 past (p.simple, p. continous, p.perfect i p.perfect continuos)
    4 future (f.simple, f.continous, f.perfect, f.perfect continuos)

    1.Present Simple
    2.Present Continuouse
    3.Present Perfect
    4.Present Perfect Continouse
    5.Past Simple
    6.Past Continouse
    7.Past Perfect
    8.Past Perfect Continouse
    9.Future Simple
    10.Future Continouse
    11.Future Perfect
    12.Future Perfect Continouse
    13.Future Simple-in-the past
    14.Future COntinouse-in-the past
    15.Future Perfect-in-the past
    16.Future Perfect Continouse-in-the past

    Z tym tylko ze ten ostatni czas jest dosyc kontrowersyjny , ja go pomijam.

  55. Panie Andrzeju Faliczu.
    Ma Pan 100% racji
    „Pełna zgoda, że rozliczanie innych narodów z grzechów każdy naród powinien zacząć od siebie i tego niestety brakuje.”

    Zanim Pan zacznie rozliczać prawdziwe i wydumane zbrodnie żydowskich kolaborantów, niech Pan Łaskawie zwróci uwagę, że my, Polacy (chyba, że jest Pan Żydem) też nie byliśmy w czasie wojny i okupacji czyści jak łza.
    Nasza „granatowa”policja kolaborowała z okupantem uczestnicząc w łapankach, doprowadzając Polaków skierowanych do pracy przymusowej do punktów zbiorczych, eskortując kolumny więźniów gnanych do kacetów etc…. Rzeczywiście : Zacznijmy od siebie, zanim zaczniemy rozliczać innych.

  56. Ktos podszywa sie znowu pod mojego nika. To nie sa moje wpisy:

    mały fizyk
    30 marca o godz. 16:19

    mały fizyk
    30 marca o godz. 21:37

    Opuszczam forum. Kazdy nastepny wpis NIE JEST MOIM!

  57. No cóż, tak to już jest, polski Ciemnogród wyssał z mlekiem matki zarówno antysemityzm jak i rusofobię i antykomunizm oraz kult plemienny, nikt od tej przypadłości nie jest wolny, również nie jest wolny pan Hartman.
    Dlaczego tak się dzieje nie wiadomo, może jest to wrodzony brak inteligencji u ludów ciemnych ale najprawdopodobniej jest to konsekwencja negatywnych emocji wobec „Innego” wprowadzonych przez chrześcijaństwo.

  58. @MadMarx

    Dlatego to Polacy powinni się rozliczać z grzechów swoich rodaków a rosyjska Żydówka powinna się zabrać za grzechy swoich.

    Również podkreślający swoje żydowskie korzenie polski etyk powinien dostrzegać, że zezwierzęcenie z czasów wojny wywołanej przez Niemców dotykało wielu niezależnie od etnicznej przynależności.
    Dlatego zacytowałem Kacenelsona żydowskiego świadka żydowskiego barbarzyństwa
    To nie naród polski czy żydowski był winny, że mial wśród swoich szeregów obok bohaterów również zwyrodnialców ale Niemcy, którzy te ludzkie doły obudzili.

  59. mały fizyk
    30 marca o godz. 23:18
    Chyba żartujesz, a kto inny by się chciał podpisywać pod twoim Nickiem? To jest wszak b. poważny blog z śmiertelnie poważnymi ludźmi. Prawie pogrzeb na poważnie.
    Szalom alejchem i do swidania, oraz goodbye.

  60. @Mały Fizyk. Jakieś natręctwa myśli? Ha ha ha. Ja antysemita. Człowieku zrozumiałeś co napisałem czy rżniesz głupa? Jan Hartman swoimi felietonami takimi jak ABC czyni moim zdaniem więcej szkody sprawie ukazania prawdy o holokauście niż TVPis. Idż na portale prawicowe i tam szukaj antysemitów a mnie nie obrażaj.

  61. Na spowiedzi :
    Spowiadajacy :
    W czasie okupacji przechowywalem Zyda
    Ksiadz :
    Wspaniale
    Spowiadajacy :
    Bralem od niego pieniadze
    Ksiadz :
    Normalne, przeciez byly koszty
    Spowiadajacy :
    Ale do dzis dnia nie powiedzialem mu ze wojna sie skonczyla …

  62. @mały fizyk
    @japs

    No i są jeszcze takie „brudne pały”, jak „mały fizyk”, co to tylko obrażać umieją

  63. Panie Profesorze – jeżeli co do faktów podnoszonych przez represjonowanych historyków trudno dyskutować, o tyle o ich interpretacji już tak. ,,Polacy” czyli mój dziadek też? Nikt przytomny nie będzie negował faktów szmalcownictwa czy antysemityzmu, o tyle rozciąganie tego na cały narod polski jest nieuprawnioną generalizacją. Tym bardziej, że działo się to BEZ UDZIAŁU legalnych organów państwa polskiego. Co gorsza antysemityzm był nieomal normą kulturową przed II WŚ w Europie, więc przypisywanue Polakom antysemityzmu jako jakieś przyrodzonej, szczególnej cechy jest nadużyciem. Nawet bolszewik Stalin był antysemitą! Zadziwiające jest to ,,niedomówienie” które powszechnie ,,zdaża się” piszącym o Holocauście: ,,Holocaust zorganizowali naziści a Polacy im pomagali”. A jaki był język urzędowy, w którym wystawiano dokumenty? Nazistowski? Czy jednak inny? Polski…?
    Pisze Pan: Jedyną winą Gessen jest posłużenie się gazetową angielszczyzną i skrótami myślowymi czytelnymi dla amerykańskiej klasy intelektualnej, nie bacząc na to, że w Polsce może zostać źle zrozumiana. Tylko czy amerykańska dziennikarka naprawdę jest zobowiązana przejmować się znajomością angielskiego oraz międzynarodowego kodu kulturowego wśród zaściankowych polskich nacjonalistów.
    Czy zaakceptuje pan ,,skróty myślowe” typu: Żydzi w Izraelu stosują wobec Palestyńczyków nazistowskie metody: wysiedlenia, gettoizację, napiętnowanie, degradowanie ekonomiczne, ograniczanie praw człowieka? Pytanie brzmi: Żydzi czy rząd Izraela? Wg. metodologii i przede wszystkim JĘZYKA przyjętego przez owych badaczy Holicaustu i p. Gessen odpowiedź powinna brzmieć: Żydzi. A przecież wiemy, że istnieją Żydzi piętnujący taką politykę swojego rządu.
    Rozumiem, że ma Pan przyjętą a priori tezę, że Polacy en masse są bandą zoologicznych antysemitów, że prawactwo żywi się tą padliną antysemityzmu jaka jeszcze pozostała ,,Polsce narodowo-katolickiej” ale to jest margines. To tak jak oskarżać Niemców o sympatie nazistowskie na podstawie wyników AfD.
    Czy jeżeli piszemy o kwestiach tak drażliwych, dotykających wręcz jestestwa, na forum publicznym, w opiniotwórczej gazecie to uprawnionym jest posługiwanie się ,,skrótami myślowymi”? Tym bardziej amerykańskie elity intelektualne (choćby jak b. prezydent B. Obama) uparcie stosują ,,skrót myślowy” ,,Polish death camps”. Rozumiem, że ten ,,skrót myślowy” mieści się w tym co dopuszczalne wg. Pana? A próby jego prostowania to objaw antysemityzmu?
    O ile drażni mnie polska przeczulica narodowa, to jawne kłamstwa i zmiesławiające pomówienia wymagają odporu. Zapewne gdybym w USA, będąc znaną osobą publiczną użył zwrotu ,,izraelskie państwo apartheidu” to ADL bardzo szybko by zadbała przy użyciu najlepszych prawników w kraju, bym zaprzestał tego typu ,,skrótów myślowych” i dostosował się do ,,ogólnej wrażliwości”.
    Niestety, Pana przeczulica jest niejako odbiciem antysemickiej przeczulicy pewnego marginesu Polaków. Tak jak oni (ŻYDZI coś tam…) tak Pan usiłuje rozciągnąć swój resentyment na wszystkich Polaków. Przeciętny Polak nie zaczyna dnia od modlitwy o nowy Holicaust, w ciągu dnia tropi spiski żydowskie, a idąc spać śni o przejęciu mienia żydowskiego.
    ps. wyrok na historyków uznaję za haniebny bo godzący w wolność słowa i badań naukowych. Jeżeli prawica uważa, że owi historycy głoszą nieprawdę niech zwyczajnie wykażą kłamstwa, błędy metodologiczne i warsztatowe. Tym niemniej używanie w debacie publicznej zwrotu ,,Polish death camps” powinno być przez państwo polskie ścigane i nie ma to nuc wspólnego z ograniczaniem wolności słowa czy badań naukowych. Jest to ściganie nadwyczajnego, wyjątkowo plugawego a uparcie stosowanego kłamstwa.

  64. W Ii RP, podobnie jak w innych krajach, kwitl antysemityzm, nic wiec dziwnego, ze podczas okupacji hitlerowskiej grupy spoleczne tradycyjnie antysemickie jak mieszkancy wsi I malych miasteczek, przyczynili sie do Holocaustu. Nie usprawiedliwia to jednak wspolczesnych srodowisk zydowskich na Zachodzie do jatrzenia z pomoca manipulacji I klamstw.

  65. @Sławczan
    Drobna uwaga – tu nie chodzi o „wolność” badań naukowych lecz o ich RZETELNOŚĆ ! Fałszywe, bo nie do końca sprawdzone i udowodnione oskarżenie określonej osoby , manipulowanie cytatami z danych źródłowych w taki sposób, by ich treść była sprzeczna z treścią zawartą w oryginale cytowanego dokumentu. Czy wolno tolerować takie matactwa w ramach „wolności badań naukowych”?
    Co do reszty to mam podobne zdanie do Twojego.
    @Kalina
    W ostatnim tylko tysiącleciu Żydzi byli około 50 razy czyli średnio co 20 lat wypędzani, byli obiektem pogromów i innych prześladowań. Celnie to zostało skwitowane przez pewnego, żydowskiego zresztą komentatora, który powiedział – ” różne czasy, różne państwa i narody, różne prawa i obyczaje i tylko jeden element wspólny – Żydzi !”
    Dokąd udawali się poczynając od XIV wieku Żydzi wypędzani z państw, w których dotychczas żyli ?
    Do Polski !!!
    Skoro im tak źle było w Polsce to dlaczego do niej ciągnęli przez ponad 600 lat? Był taki moment , że w Polsce żyło 80% wszystkich Żydów. Masochiści jacyś czy co?
    Mimo tego to właśnie Polacy są najbardziej nielubianym przez Żydów narodem czego efekty mamy dzisiaj szczególnie widoczne.

  66. @ Uncle Albert
    31 marca o godz. 10:38

    „Przecież w języku angielskim są tylko dwa czasy gramatyczne: przeszły i nie-przeszły, ten ‎ostatni zwany także teraźniejszym a reszta, to są tylko różne kombinacje czasu i aspektu, ‎błędnie zwane przez niektórych anglistów ‘czasami gramatycznymi’.‎”

    No właśnie – Anglicy nie maja nawet czasu przyszłego! Prawdę powiedziawszy, ich obecny język wywodzi się z dość prymitywnego slangu, prawdopodobnie w większej części genetycznie wywodzącego się z wolapiku, którym skandynawscy i normańscy najeźdzcy komunikowali podbitym wyspiarzom wysokości danin i wyjasniali, co im utną lub na czym ich powieszą za niedostarczenie tychże. To zaś nie wymagało jakiejś szczególnej subtelności i różnorodności leksykalnej. Potem dołączono do tego dość niepradnie zapożyczenia
    z innych języków, traktowane dość swobodnie, gdy chodzi o sposób ich wymawiania.
    Stąd pewnie rozpowszechniony wśród Niemców (aka Nazistów) pogląd, że angielski to właściwie jest niemiecki, tyle że bez gramatyki. To takie nawiązanie do tematu bieżącej dyskusji.
    Z niego bowiem jasno wynika, że przynajmniej winą za język, jakim posługuje się autorka Gessen, nie mozna obarczać narodu polskiego. Właściwie jedyna naleciałość, za która jesteśmy odpowiedzialni to w słowo „Polack” (głownie w amerykańskim) i drugie słowo na P: „Pospolite” (wym. pouspolajtyi, oczywiście). Ach, jest jeszcze całkiem świeży nabytek, slowo na K. No ale ono to właściwie z łaciny jest. Co zas do czasów, to jest to pewnie kwestia sposobu definiowania czasu gramatycznego. Kiedy rozpoczynałem naukę angielskiego, nauczyciele opowiadli nam o 22 czasach, skutecznie już na wstępie odstraszając od głebszego zaanagżowania się w przyswajenie tegoż.

  67. Rosjanka pisząca w języku wyuczonym, ma prawo do popelniania błędow.
    Tyle że nużące jest udowadnianie, że nie jest sie wielbładem.

    Przedwojenny anntysemityzm był POWSZECHNY, nie wyłączając USA.
    Co chcą amerykańskie media w żydowskich mediach obecnie udowodnić, publikujac takie teksty?
    Może piorąc własne brudy, zaczna od odsyłania żydowskich uchodźcow z Europy?
    Ile set- tysięcy pozbawili azylu?
    Skazując tym ich na smierć?

    Polacy maja swoją carna kartę.
    Wykorzystywanie krytycznego położenia żydow, było raczej normą niż wyjątkiem.
    Spojrzmy na świat dzisiejszy.
    Sytuacja się zmieniła?
    Ilu ludzi żeruje obecnie na uchodźcach?
    Ile KRAJOW czerpie profity z ich tragedii?
    Polacy to antysemici?
    To co powiedzieć można o wspołczesnych plemionach semickich, bezlitosnie eksterminowanych i eksploatowanych przez Zachod?

    Zajmowanie sie sytuacjami sprzed 80 lat, z pomijaniem wspołczesnych problemow, dzięki garstce właścicieli głownych mediow, to fałszowanie rzeczywistosci, skrajnie tendencyjny obraz swiata.
    Czysty KALIZM.

    Głownymi animatorami wspołczesnej geopolityki, z wyjątkiem Brzezińskiego, byli bez wyjątku wyznawcy judaizmu, badź popierający syjonizm.
    I mamy efekty.

  68. @Slawczan
    „Żydzi czy rząd Izraela? Wg. metodologii i przede wszystkim JĘZYKA przyjętego przez owych badaczy Holicaustu ”

    Podstawowa zasada , jesli dany narod nie kontroluje administracyjnie swojego terytorium nie moze byc mowy o odpowiedzialnosci calego narodu za to co sie dzieje na jego terenie
    To tak jakby Litwini jako narod byli odpowiedzialni za zbrodnie ZSRR

  69. Hasbara, Delegatura w Polin
    31 marca o godz. 10:29

    „Jak jest „hasbara” po rosyjsku ? Хасбара.‎

    A kto jemu zapowiedział że ja z hasbara ?

  70. @Kalina – 31 marca o godz. 11:51
    Żydzi mają prawo i obowiązek bić w mordę z obu stron za jakikolwiek przejaw antysemityzmu, również Polaków u których antysemityzm jest wrośnięty niczym guz na mózgu.
    Zresztą taki sam obowiązek mają Niemcy wobec Yankesów za ludobójstwo ludności cywilnej, Japończycy za spalenie Japonii, Koreańczycy z Północy za zatrucie kraju, Wietnamczycy za napalm i fosfor, Polacy wobec Ukraińców-banderowców za Rzeź Wołynia itd.
    Tylko w ten sposób można zachować pokój.

  71. @Sławczan:
    ” Polacy” czyli mój dziadek też? Nikt przytomny nie będzie negował faktów szmalcownictwa czy antysemityzmu, o tyle rozciąganie tego na cały narod polski jest nieuprawnioną generalizacją.”
    Taki komentarz ukazał się na blogu En Passant nieomal trzy lata temu:
    „ozzy 10 maja o godz. 8:41
    @zabka konajaca, 7:38, odziedziczyla wech i wzrok po szmalcownikach.
    Niestety nie te czasy, chociaz kanalie trzymaja sie dobrze.”
    Co jakiś czas przypominam to wyjątkowo ohydne pomówienie z którym jak dotąd redakcja „Polityki” sobie nie poradziła. @ozzy dopuścił się tego oszczerstwa nie mając żadnej wiedzy na temat mojej rodziny – rozumował podobnie jak jego rodacy, czyli generalizował. Przypominam że temat który @ozzy pojął jako „antysemityzm” dotyczył bombardowania terenów pomiędzy Syrią a Izraelem,
    https://passent.blog.polityka.pl/2018/05/09/ciuciubabka/

  72. Obecnie Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze wszczął śledztwo w sprawie domniemanych zbrodni wojennych dokonanych przez Izrael na terytoriach palestyńskich. Pierwszy odzew ukazał się w lutym tego roku:
    „Premier Izraela Benjamin Netanjahu w sobotę ze złością odrzucił orzeczenie Międzynarodowego Trybunału Karnego, które toruje drogę do śledztwa w sprawie zbrodni wojennych na okupowanych przez Izrael terytoriach palestyńskich, potępiając je jako „czysty antysemityzm”.
    Kolejny krok – wymieniono prezesa Trybunału

  73. mały fizyk
    31 marca o godz. 17:51
    Tak na marginesie tej pogadanki.
    W sprawie szczególnej teorii względności, ja też żartowałem. Tak naprawdę zawsze uważałem, że ziemia jest płaska, a słońce krąży wokół ziemi.

  74. ABC polsko-zydowskie bardzo dobre. Cos porzadkuje. Choc pewno bedzie sto polemik, ze bylo inaczej. To jest w gruncie rzeczy kwadratura kola, z ktorej nigdy sie nie wykaraskamy.

  75. @kaesjot
    31 marca o godz. 15:26
    W ostatnim tylko tysiącleciu Żydzi byli około 50 razy czyli średnio co 20 lat wypędzani, byli obiektem pogromów i innych prześladowań.
    ………………………..
    Nie ma co, trzeba, aby wreszcie ktoś dal rzetelną odpowiedź, dlaczego tak się działo.

  76. Basha
    Widac ze nawet o pojeciu nie masz pojecia.

  77. cóż trudno się nie zgodzić. Pierwsze zadanie oburzało większość, mało kto doczytał artykuł do końca.
    Dyskusja to smutny obraz jak żywy jest antysemityzm i jak skuteczna, jeśli odnosić to do populacji komentujących, jest zakłamana polityka historyczna. Obrzydliwe też były komentarze dotyczące orientacji seksualnej autorki.
    Zachowania społeczeństwa polskiego w czasie okultacji są dobrze zbadane, Centrum Badań Nad Zagładą i pozwana praca (Dalej jest noc ) są dobrym przykładem rzetelnej pracy naukowej. Czy to się kiedyś przebije do powszechnej świadomości

  78. Mosze Odbieran
    1 kwietnia o godz. 11:31

    Hmm, otóż wszystkie wymienione osoby, nie zmarły śmiercią naturalną, lecz tragicznie (niektóre nawet bardzo) zakończyły swoje życie.
    Nie jestem sędzią i dlatego nie komentuję – czy wszyscy – w pełni zasłużyli na swój tragiczny koniec?
    Nie mam także pewności, a raczej wiele wątpliwości, czy zamieszczenie powyższego wykazu, ma swoje uzasadnienie w dniu – bądź co bądź – 1 kwietnia?

  79. Albert Einstein
    31 marca o godz. 23:07
    CZY ŻONA EINSTEINA JEST WSPÓŁAUTORKĄ TEORII WZGLĘDNOŚCI?
    https://www.crazynauka.pl/czy-zona-einsteina-jest-wspolautorka-teorii-wzglednosci/
    Albert był o tyle genialny, ze miał nosa do genialnych kobiet
    Mileva Maric, Maria Sklodowska

    A-women
    A-men

  80. @Mosze Odbieran
    1 kwietnia o godz. 11:31
    Zostali zlikwidowani?

  81. Żydzi niewątpliwie mają powód do ,,przemyśleń” i utyskiwań. Tępiła ich zawzięcie organizacja która się narodziła w ich ziemi i pod Syjonem. Cała FIRMA utrwaliła na wieki konflikt u którego podstaw zabicie Żyda na tle religijnym…w Jerozolimie 2000 lat [ok].
    FIRMA sama w sobie oskarża Żydów o macę i picie krwi dzieciąt katolickich….z jednej strony z drugiej zaś przekonuje ze należy dosłownie w ,,cudownej przemianie” spożywać tę krew w liturgii.
    Jakakolwiek próba racjonalizacji tego ,,cudu”zapalała stosy Inkwizycji…
    Zracjonalizowanie polsko -żydowskiego narodowo-religijnego zboczenia jest skazane na klęskę..z wielu powodów. Ks Dr.Guz…habilituje się na żydowskiej macy..a KUL..go broni krwawo..i zdecydowanie. ,, Miłość Polsko-Żydowska ” jest ukochaną córeńką katolicyzmu… a on jest niereformowalny. Ab OVO..! Ten wzajemny związek od początku w krwawych objęciach dzikiej rozkoszy i dozgonnej i wiernej nienawiści…jest jednym krwawym OBRZĄDKIEM..
    Gdy pewien francuski król powiedział słowa o tym ze Paryż wart jest mszy…i pojednania Francuzów.. katolicki mnich go zasztyletował. Król był hugonotem i chciał zakończyć wojnę.
    Sadząc po guzach na rozumie które rozsadza KUL-GUZ.. ŚWIAT NIE MA SZANS…tacy faceci są jak Chuck Norris… ..dopóki nie wstąpią na niebiosa.. Niestety pozostawiają po sobie liczne potomstwo… wystarczy posłuchać nieco Niektórych albo poczytać.
    W okresie PRL zanany był taki ,,dowcip” Jakie jest największe zboczenie odp.. Stosunek Polski ze Związkiem Radzieckim.. Rodzaje gramatyczne obcujących jednak byłyby w optyce Czarnka ok.! Ona z Nim.. JEDNAK POLAK Z ŻYDEM…?? sado-maso..z efektami nadzwyczajnymi i tymi zwyczajnymi… no i to LGBT ..? GRAMATYCZNO -HISTORYCZNE..

  82. Jaka część obecnie żyjących Polaków ma swe osobiste doświadczenia z kontaktów ze społecznościami żydowskimi ?
    Tylko część tych , którzy mają obecnie ponad 90 lat gdyż udział ludności żydowskiej w poszczególnych regionach był zróżnicowany – od poniżej 1% na ziemiach byłego zaboru niemieckiego ( Pomorze, Kujawy, Wielkopolska i Śląsk) do ponad 20% w niektórych rejonach na kresach wschodnich. Reszta „coś tam słyszała” bo rodzice i dziadkowie opowiadali. Kto jeszcze pamięta czasy przed powrotem Gomułki do władzy – ci co ukończyli 75 lat!
    Dzisiaj ledwie margines młodych ( tych poniżej 40 lat ) może dowiedzieć się „z pierwszej ręki” jak to faktycznie było w „tamtych czasach”.
    Ilu z żyjących dzisiaj Polaków można oskarżyć o czynny, dobrowolny współudział w Holokauście i udowodnić winę? Może ułamek promila spośród tych staruszków ? A co wspólnego z tym mają Polacy urodzeni po wojnie?
    Skąd więc taki wysoki, zarzucany nam poziom „antysemityzmu” ?
    Pomocna tu jest znajomość III-ciej zasady dynamiki Newtona.
    Ten nieproporcjonalnie wysoki „antysemityzm” wśród młodych jest zwyczajnie REAKCJĄ na realizowaną od 20-30 lat przez pewne środowiska żydowskie AKCJĘ PROPAGANDOWĄ zaprzeczającą współudziałowi samych Żydów w Holokauście i przerzucającą ICH WINY NA NAS!
    Mnie także można zarzucić „antysemityzm” choć urodziłem się po śmierci Stalina. Dawniej współczułem Żydom lecz w miarę, jak dowiadywałem się coraz więcej na ten temat, jak ta akcja propagandowa intensyfikowała się moje zdanie się zaczęło zmieniać.
    Mam cały czas nadzieję na to, że znajdzie się grupa rzetelnych, uczciwych historyków i dokona dokładnego bilansu stosunków polsko – żydowskich .

  83. @głos zwykły
    Banderowska swołocz – nie podszywaj się pod mój nick.

  84. @kaesjot – 2 kwietnia o godz. 9:44
    Oczywiście, że jesteś antysemitą, choć urodziłeś się po wojnie.
    Dlaczego jesteś antysemitą? – to proste, jesteś po prostu mało inteligentny.
    Bliższe wyjaśnianie twojej głupoty nie ma sensu, szkoda czasu, bo jeśli nie zrozumiałeś pana Hartmana więc tym bardziej nie zrozumiesz ludzi bardziej doświadczonych.

  85. Cadyk z Ger
    2 kwietnia o godz. 9:27
    NIE. To byli, poza Einsteinem m. in. Lorentz, Poincaré, Dirac i Minkowski a także Sommerfeld, Michelson, Morley, FitzGerald, Herglotz, Fizeau, Abraham, Born, Planck, von Laue, Ehrenfest i Tolman – sami faceci.
    „Nasza’ Marysia NIE była zaś genialna, a tylko pracowita i dobrze wybrała sobie męża.

    A tyle było świetnych szkol, ośrodków badawczy tylko dla kobiet. Te baby musza być naprawdę tępe.

    btw. Pamiętaj, ze jesteś brzemienna. We don’t want any miscarriages. Do we?

css.php