Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

1.06.2012
piątek

Wielkie Koko nadchodzi!

1 czerwca 2012, piątek,

Polska nabrzmiewa świętem. Jak długo oczekiwane wrzody pękają kolejne odcinki autostrad i dworce oddane do użytku. Władze partyjne i państwowe urządzają ostatnie odprawy wojenne na odcinkach: bezpieczeństwa, transportowym, dyplomatycznym, sanitarno-epidemiologicznym. Takoż na innych nieznanych laikom tajnych ważnych odcinkach. Naród dziś powstaje i pokazuje światu. Gdzie jego miejsce. W zbiorowym nadludzkim wysiłku obnaża swą moc i swe dokonania socjalistycznej i kapitalistycznej Ojczyzny na oniemiałych oczach podziwu świata. Ojczyzny trzeba to powiedzieć z całą mocą coraz bardziej docenianej na świecie czego dowodem był wybór Papieża-Polaka na Papieża oraz zielona wyspa na morzu czerwonym kryzysu towarzyszącego nieuchronnie sprzecznościom gospodarki kapitalistycznej.

Już wkrótce tabuny liczne gości grupy kiboli z bratniego związku Wszechrusi i bratniego związku Wszecheuropy zaleją zagoszczą, by dobrze się bawić na polskich stadionach, strefach kibica, w tojtojach i barach naszego pięknego kraju. Który pokażemy od najlepszej strony dostarczając bazy hotelowej w wystarczającej ilości i wysokości. Tradycyjna polska gościnność chlebem i solą powita grochówką w makdonaldzie tusku setki tysięcy rosyjskich kibiców pod hotelem Bristol w miesięcznicę duchowego zwycięstwa nad odwiecznym wrogiem Polski. Mimo pewnych wpadek nieuniknionych organizacyjnych, które są nie do uniknięcia wobec takiego wielkiego wysiłku organizacyjnego podczas tak wielkiej imprezy sportowo-rekreacyjnej i edukacyjnej bilans będzie korzystny ogólnie i Polska się rozwinie. Pozostaną te drogi i te stadiony jako znamiona skoku cywilizacyjnego do Europy, po którym już nikt nie powie, że wypadliśmy sroce spod ogona ani nie podważy naszego wkładu.

Polska i Ukraina jako byłe republiki związkowe niezwyciężonego Związku Radzieckiego zapraszają serdecznie Basków, Belgów i Longobardów do odwiedzenia naszych pięknych połączonych ojczyzn dziełem wielkiego wysiłku organizacji Mistrzostw. Pokażemy co potrafimy i że nie ma się czego obawiać na dalekim wschodzie podwyższonego ryzyka turystycznego. Że nie ma już białych niedźwiedzi i z kranu płynie ciepła woda. To wielka narodowa sprawa. Pojednanie i współpraca. Polska i Ukraina w Europie. Wschód i Zachód. Północ i Południe. To prawa człowieka i święto sportu, które są priorytetem naszej polityki. To bezpieczeństwo na stadionach, na których nie wznosimy rasistowskich okrzyków gdyż zbyt dużo wycierpieliśmy żeby robić takie głupie rzeczy. To radość sportu, którego nie wolno mieszać z polityką. To rozliczenie z wykonania zadań i długo oczekiwana rekonstrukcja gabinetu w ramach wyciągania wniosków z tego co się wydarzyło w ciągu tego gorącego i brzemiennego w skutki miesiąca.

Europa zapamięta na długie dziesięciolecia, na jakiej ziemi Holendrzy, Hiszpanie i Niemcy odnieśli swe druzgocące zwycięstwa nad wschodzącymi mocarstwami regionalnymi Wschodu Europy tudzież Atenami i Rzymem. Sprawy wielkie, piłkarskie przetoczą się nad naszymi głowami, lecz przetoczą się przecież na naszej ziemi, oddanej natenczas Wojski w twarde opiekuńcze dłonie Rodziny FIFA. Tych historycznych zwycięstw nikt nam już nie odbierze. Wszak gdy wielcy będą kopać, oczy całego świata zwrócone będą na nasz Kijów! Na przekór naszym wrogom za nic mając ich bezsilną złość i szyderstwa pozwolimy raz jeszcze Niemcom zwyciężyć na naszej ziemi, tej ziemi, krwią i blizną zdobytej, w wiecznie polskim Lwowie i piastowskim Wrocławiu, gdyż sport to tylko zabawa, ale i coś więcej, co rozumie każde polskie serce prawdziwego kibica. Jeszcze Polska nie wygrała póki my żyjemy!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 90

Dodaj komentarz »
  1. A owszem.
    Paskudnie, zaiste, Gospodarz opisał zbliżającą się groteskę naszej klęski, udowadniając, że Prawdziwym Polakiem jest także z ducha i rozumu a nie tylko genów i miejsca pobytu.
    Chciałoby się powiedzieć, że Gospodarz złowróżbnym obwieszczeniem, niczym Obama swym lapsusem, raz na jutro zapobiegł wątpliwościom o swej tożsamości kulturowej.
    (jak Obama – nierozwiązywalny problem polskich obozów śmierci, istniejących trwale w pozapolskiej przestrzeni publicznej).
    Niestety, byłby to jednak jakiś sukces, do czego żaden Prawdziwy Polak przyznać się ani znieść nie może; logicznie więc, mamy dzięki Gospodarzowi, kolejną klęskę w odczarowaniu klęsk, wynikających z sukcesów.
    Może więc za te Euro ktoś nas chociaż pobije, napadnie albo chociaż zelży, co uratuje zarówno naszą godność, jak i życie polityczne niejednego prezesa alibo i profesora…
    Bum, bum, tedeum… skumbrie w tomacie i pstrąg 😉

  2. polska (1945-90) nie byla czlonkiem zwiazku sowieckiego
    (natomiast ukraina tak); najtrafniej role polskiej rzeczypospolitej ludowej oddaje szutka z okresu brezniewa, co to jest prl? prywatne rancho leonida;
    i tak bylo; folwark ten mial rozdwojenie jazni, ktore wyrazalo sie miedzy innymi tym,
    ze nikt nie mogl tam zostac ministrem, nie bedac uprzednio ministrantem,,
    (chyba, ze pochodzilby z innej grupy etnicznej – co prowadzilo do permanentnych kryzysow gabinetowych, wiec prl cierpiala tez na poltyczna padaczke, polaczona z paroksyzmami antysemityzmu);
    tyle gwoli wyjasnienia.
    pozdrawiam serdecznie

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. fragment felietonu z Dziennika Związkowego -Chicago:
    Na piłkarską murawę Euro 2012 polskie media przeniosły dyskusję historyczno-polityczną. Medialna obróbka sportowych igrzysk doprowadza kibiców do wrzenia. Sport to jest nowa „religia” XXI wieku.
    Polskie media podkręcają emocje, tworząc życzeniowy scenariusz niepokojów, które, według tych mediów, mają się zdarzyć w Polsce i na Ukrainie w czasie trwania Euro 2012. Cytuje się ekspertów, sportowców, historyków, politycznych błaznów, kiboli i brytyjską BBC. Wiele z tych wypowiedzi zapowiada kibolską awanturę, która według mediów będzie miała podtekst polityczny. Kibole mają się „nawalać”, a media będą wyciągać polityczne wnioski i interpretować te awantury według globalnych sugestii gadających głów w studiach telewizyjnych. Do chóru „kraczących kruków” już przyłączyły się zaprzyjaźnione media obecnych sojuszników z Unii Europejskiej. Polska, według niektórych opinii, to kraj zamieszkały przez prymitywnych kiboli, którym UE „wybudowała” przepiękne stadiony, ale na tych stadionach i poza nimi, czai się prymityw i przestępca, więc lepiej na Euro się nie wybierać.
    Piłkarzom reprezentacji Holandii zorganizowano nawet pogadankę o Auschwitz, która ma im przybliżyć historyczne tło tego miejsca na którym ma się odbywać Euro2012.
    To się w głowie nie mieści, jak ta Euro-Europa głupieje. Czy jak piłkarze Holandii jadą na mecz do Niemiec czy Włoch, to im organizują podobne pogadanki, czy tylko Polska nadaje się do „pogłębiania” historycznej wiedzy o II wojnie światowej.
    Euro-histeria rozkręca się w Polsce na całego. Tym sztucznym podnieceniem polskie media zdradzają prowincjonalność życia towarzyskiego i kulturalnego Warszawy. Zawody sportowe klasy Euro, czy globalne polityczne mityngi, pozostają zupełnie niezauważone w światowych aglomeracjach. Życie w ogromnych miastach toczy się normalnym rytmem i prawdziwie wielkie miasta trudno zakłócić zawodami sportowymi.

  5. Zamiast o „kopanej” to może o polskiej biedzie?
    Zbanowano poniższy tekst na kilku blogach!
    Dlaczego?
    „Dzień Dziecka!
    Jakie to fajne – Arłukowicz w butach Krzaklewskiego protestuje p-ko ustawie, którą sam tworzył i popierał!
    A dzieci bez leków niech zdychają!
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Chore-dzieci-beda-protestowac-pod-oknem-Arlukowicza,wid,14535762,wiadomosc.html

    Czytając poniższy tekst ciekawy jestem czy blogowicze zastanowili się przez chwilę ile dzieciaków ze wspomnianych w artykule prawie 7% tak biednych, że zagraża to ich biologicznemu przetrwaniu będzie w Parlamencie Dziecięcym a ile na spotkaniu z Prezydentem.
    Czy zastanowiliście się (o ile), że nikogo nie obchodzi, że tak duża populacja: na wsi blisko 10% rodzin może zagładzać się („W piwnicznej izbie”) na śmierć?
    http://wyborcza.pl/1,75478,11841563,Nowa_polska_bieda.html

    Przy okazji proszę porównać jak sytuacja skrajnie ubogich miała się za rządów SLD a jak za pozostałych, gdzie ostatnio niepomiernie większe środki uzyskujemy z UE.
    http://bi.gazeta.pl/im/4/11841/m11841574.jpg
    I nich wszyscy odszczekają, że Miller i jego rząd działał na szkodę biednych. A przecież o ileż byliśmy wtedy biedniejsi.
    Ale przecież neoliberałowie z kręgów dziennikarsko-politycznych (mam ich zresztą za bezwzględnych i pozbawionych uczuć złodziei) z troską pochylają się nad złodziejami rosyjskimi (Chodorskowski), ukraińskimi (Timoszenko) czy też rodzimymi.
    http://wyborcza.pl/1,75968,11833296,Biurokraci_i_kliki_niszcza_bohaterow_kapitalizmu.html

    Cóż, nawet radykalny kapitalizm nie umywa się do naszych neoliberałów.
    Myślicie, że dla tych wszystkich znajdujących się na krawędzi biologicznego przetrwania (bez wsparcia państwa będącego również sprawcą ich nieszczęścia) ważne są piłkarskie zawody, niedouczenie Obamy czy też wpływ brzozy na skrzydło?
    A przecież to są główne Wasze i naszych politykiero-dziennikarzy problemy.
    A Ikonowicz z jego radykalizmem społecznym stanowi powód do drwin.
    Jakie to żałosne!”
    Ciekawym czy tu się ostanie!

  6. Narazie humor popsulo paskudne i tendencyjne BBC oraz wiadomosc, ze dzieki „zielonej wyspie” wzrosla ilosc Polakow zyjacych ponizej granicy ubostwa i osiagnela liczbe 3 milionow Polakow!

    Co czwarte dziecko zyje ponizej poziomu ubostwa a 30% mlodych nie ma pracy – a rzad Tuska by poprawic na papierze sytuacje budzetowa zamrozil fundusz aktywizacji zawodowej!

    Na Euro poszlo 5 miliardow a i tak popsuje to jeden glupek, ktory rzuci bananem w Balotelliego (sam sie oto prosil) bo o tym a nie o naszym „skoku cywilizacyjnym” bedzie pisala swiatowa prasa.
    Jak nie znajdzie sie zwyczajny glupek to zrobic to bedzie musial sam Maziarski…

    Tym bardziej, ze s powodu zgrzytajacego kryzysu rzady od Wielkiej Brytanii do USA potrzebuja wiadomosci, ze „gdzie indziej jest gorzej”
    Nic tak nie poprawia skwaszonego humoru jak wiesci „z dzikiego kraju”.
    W Polsce juz sie az nie moga doczekac by na swoj kraj naskarzyc – niektorzy juz wystartowali proszac kolegow z BBC o wiecej negatywnych informacji o naszym (ich?) kraju.

  7. Wojciech K. Borkowski, 4.48. Warto przy okazji poznać sposoby indoktrynacji młodzieży Izraelskiej odwiedzających ojczyzną swoich ojców i dziadów. Niechlujstwo Obamy to małe piwo.

  8. Szyderstwo i jednak pod spodem ,skrywana i cieniutka nadzieja,że będzie dobrze.
    Wyjdą z grupy,trakcji nie skradną,Balotelli skreci nogę jeszcze na treningu,Ruscy przyłączą się do marszu procesyjnego a prezes zacznie od „Bracia Moskale !”

    Migają oflagowane samochody .Igrzyska też są potrzebne.

  9. A jak to sie mowilo na tamtych Kresach …
    ….posmiechulki sobie robisz Waspan..
    /a mam gore ,a nam gorrre .. dodaja polscy kibole ../
    Salute

  10. Pan prof. znowu się nie przygotował i nie odróżnia FIFA od UEFA: „opiekuńcze dłonie Rodziny FIFA”. Jeszcze Polska nie wygrała póki ma takich naukowców.

  11. @polska (1945-90) nie byla czlonkiem zwiazku sowieckiego

    bredzisz, sam pamiętam, jak dziecięciem będąc płaciłem w barze mlecznym za bigos rublami z Leninem, a jadłospis był napisany cyrylicą. Chyba mi się to nie śniło, poducz się lepiej historii.

  12. Wyśmienite w każdym calu,pozdrawiam

  13. W trakcie pokazów zorganizowanych dla dziennikarzy, każda rzecz przylegała do młodzieńca w taki sposób, jakby była zamocowana za pomocą kleju. Wśród obiektów, które chłopak może bez problemu utrzymywać „w zawieszeniu”, znajdują się: sztućce, porcelana, pilot do telewizora, a nawet ciężka patelnia
    http://niewiarygodne.pl/gid,14538895,img,14538952,kat,1017185,page,2,title,Poznaj-paranormalne-dzieci-z-calego-swiata-Ich-zdolnosci-szokuja,galeriazdjecie.html
    =========

    Wierzyć chcecie czy nie chcecie, cuda jeszcze są na świecie….
    A przynajmniej wierzący w nie.
    Ot, taka ciekawostka, na sezon ogórkowo- sportowy….

  14. Panie Profesorze,

    miło jest wdepnąć na Pański blog, bo w żartobliwej formie możemy dowiedzieć się o nieprzebranych pokładach polskiej głupoty (czytaj, rodzimej oryginalności).

    Gdyby udało się ten surowiec poddać obróbce marketingowej, opisując nią naszą niezwykłość, a nie broniąc się przed taką tożsamością rozpaczliwie, wówczas zyskalibyśmy szansę na odejście od powszechnego małpowania innych i możliwość zainfekowania ich swoją oryginalnośćią, co podatne na dziwactwa metropolie by kupiły.

    Już widzę te tłumy obcokrajowców u bram Częstochowy.

  15. Wystarczyło trochę czasu, pół wieku, może wiek, a takie zużyte paskudztwo jak savoir vivre- przestało nas dołować. Fajne jest to, że wszelkie wartości, niezmordowanie rozbiegają się chaotycznie po osi czasu, i nadrzędne „układziki”/obowiązujące w danej chwili wartości/ pozwalają namb yć na ten moment „cool’- całkowicie olewając WCZORAJSZE” trendy”.
    W którejkolwiek chwili, np. w obecnej, można słabego, infantylnego biedaka obśmiać za jego niedojrzałości, i jeszcze być zadowolonym ze swojego poczucia humoru.
    Wytresowane przez pokolenia odruchy przystosowawcze u niektórych naszych odbiorców -uwalniają u nich odruchy potakiwawcze, co tylko dobarwia TEN moment.
    W innych momentach , na osi naszego czasu, archaiczny savoir vivre , nakazywałby „coolową” postawę wobec słaych, polegającą na życzliwym wspieraniu ich w podejmowaniu poób w udźwignięciu zadań ponad ich aktualne możliwości.; Do kompletu , dorzucano wtedy formułkę -bonusa, która wmawiała takim iedaczyskom, że … najcenniejsze jest podejmowanie takich trudnych wyzwań. W kontekście rozwojowym, takie próby, nawet przegrane, są bezcenną wygraną nadrzędnego dorobku.
    W przedziale czasowym -„za niedługo”- układanki w naszych człowieczych zdarzeniach mogą się tak popierniczyć, że nic już do niczego nie będzie pasować. W niektórych czasochwilach będzie tak, że ten, który spróbuje zarechotać jako ostatni- udławi się jako pierwszy swoim rechotem, zanim wyda z siebie pierwszą nutę tego „utworu”.
    Oczywiście, brzydkie zwroty i skojarzenia, dotyczą – każde swojej, ściśle wpisanej w nadrzędną oś Czasu-czasochwilę.
    Wszystko co dzieje się w czasochwili jest emenacją tego wszystkiego, co na TERAZ jest wyłącznie „cool”.
    Takie stwory ja „rechot”- będą związane wyłącznie z hipotetyczną, przyszłą czasochwilą, w której one będą wyłącznie jako „trendy”

    No to „cool”,Sebastian

  16. @ Sebastian, 2 czerwca o godz. 16:37
    – – –
    Bardzo mi się ten kokoko_mentarz podoba. Jest odjechany od czapy i upalony jak ziele, na kraterze głębi egzystencjalnej wpisów Gospodarza.
    Przypomina też o „savuar wiwrze”, który jednak, wbrew wizjom autora, uczył, że zanim się w towarzystwie wypali (czymś, albo coś), należy sprawdzić, czy aby nie jest to zbyt słabe, aby nie strzelić koko_suchara swoją obnażoną słabizną.
    Dzisiaj każdy ma prawo do szacunku i podziwu, uznania i równoważności głoszonych poglądów, bo jest to prawo ludzkie, czyli konsumenckie.
    Podzielam zdecydowanie współczesne wartości, na które powołuje się autor, czyli – że każdy pisać co chce, może, i nie wolno widzieć w tym, że popala lepiej czy gorzej (bo nie o to chodzi, co komu z głowy wychodzi).
    Nawet, jeśli to towar, choćby koko, wykraczający poza użytek własny.
    Co niniejszym czynem wpisowym – popieram.
    😉

  17. Hartman jest profesorem ale te wpisy na tym blogu, są słabe, więc jakim jest profesorem widać. To taki współczesny sofista. Szuka popularności i poklasku smarkaczy i męczy się z tematami antysemityzmu, tolerancji, równości palikotyzmu i innych bzdur, głupoty polaków, megalomani władzy, euro igrzysk itp itd. W zasadzie co jest istotne to to że jest przesądny bo jest demokratą i ateistą, jak można w to wierzyć w tym wieku? Jest żydem i jest przekonany, że to ma mu pomagać w nawijaniu. Od jakiegoś czasu wziął się za politykę ale nie ma nic specjalnie do zaoferowania: chce ulepszyć socjalizm!

  18. Pozwolil Pan sobie juz w zasadzie na obstawienie ME 12.
    Mam nadzieje, ze bedzie mial Pan szczescie po naszej grze to wszystko z przyjemnoscia odszczekac.

  19. Żeby nie było, że się tu wyzłośliwiam tylko od czasu do czasu, to wesprę dziś Gospodarza w jego mozolnej, antykatolickiej robocie – w kwestii Koko słówko chciałbym, jeśli łaska.

    Wielkie Koko już nadejszło, niczym wiekopomna chwila. Jeszcze nie za sprawą gigantycznego, antysportowego, stricte komercyjnego przekrętu polskiego podatnika pt. „Euro 2012”, wprowadzającego apartheid UEFA w Polsce typu „strefa nur fur kibice”, a także umożliwiającego grabież społeczeństwa, poprzez pozbawienie nas na rzecz piłkarskiego, międzynarodowego gangu, wszelkich możliwych dochodów z tej zupełnie zbytecznej imprezy, co pozwoliłoby na choć symboliczne zmniejszenie strat – a za sprawą wczorajszego XVI Spotkania Młodych w Lednicy.

    Prowadzący je o. Jan Góra nie pozostawił nikomu złudzeń co do animatorów, którzy w dużej mierze przejęli kontrolę nad tą potrzebną skądinąd – lecz w pierwotnej formie – imprezą, gromadzącą rokrocznie ca. 80 tysięcy młodych ludzi, zjeżdżających do Lednicy na wspólną modlitwę z całej Polski, stwierdzając w momencie wniesienia przez delegację z Wadowic chrzcielnicy Jana Pawła II na scenę (niby to żartem), że on ją bierze, bo jako człek pochodzący z rodziny żydowskiej jest z natury chytry…

    Ach, cóż to było za Koko! Wszystkie inne Koka się chowają, chociaż media mainstreamu nie poświęciły temu katolickiemu z założenia spotkaniu młodzieży chyba ani minuty. Religia TV (właściwie tę nazwę telewizji należącej do TVN powinienem dać w cudzysłów, albo z dopiskiem: Religia TV, chłe, chłe) nie przekazywała relacji na żywo, za to migawki z parady wypindrzonych pederastów, lesbijek oraz wysztafirowanych transwestytów z powtykanymi tu i ówdzie piórkami były pewnie wczoraj całkiem częste, jak wszędzie, choć nie śledziłem.

    Trzeźwy obserwator mógłby wysnuć taki oto koko-wniosek, że o. Góra albo jest dywersantem w Kościele Katolickim typu świetnie od stuleci znany na świecie maran, udający dla realizacji obcych celów katolika, albo zwykłym durniem, omotanym przez podrabianych chrześcijan w purpurach i togach – osobiście przypuszczam, że raczej tym drugim, choć to głupota wynikająca bardziej z naiwności, niż z natury jak sądzę, gdyż to porządny mimo wszystko chyba człowiek. Oglądam wczoraj relację internetową live z tego spotkania, i co widzę i słyszę? Oto katolickie zakonnice odprawiają w amoku żydowskie rytuały taneczne w rytm żydowskiej muzyki, zapodawanej ze sceny przez podstawionych tam najwyraźniej klezmerów, przy agitacji wodzirejów – prowokatorów, zachęcających całe to ogłupione towarzystwo do ewidentnej profanacji Chrystusa. Wszyscy za wodzirejami śpiewają w głos „szema Israel” itd., wymachują charakterystycznie ramionami jak im pokazują, to w górę, to w lewo, to w prawo, potem biorą się pod ręce parami i dalej w tany, następnie siostra zakonna siostrze zakonnej kładą w tańcu wyprostowane ramiona na ramiona i kręcą się dokoła – a agitatorzy każą w tym wszystkim uczestniczyć zgromadzonej tam młodzieży. Oczywiście, kto nie śpiewa i kto nie tańczy, ten antysemita, więc co poniektóre, zszokowane nieco na oko dzieciaki, z głupimi minami pokornie robią, co im każą. Ale to nie wszystko. Zakonnice wraz całą zresztą tego skretyniałego towarzystwa dają się wodzić za nos żydomasonerii jak niemowlęta i w dzikim tańcu formują nad swymi głowami symbole masońskie, uśmiechając się przy tym uroczo do kamer i do publiczności.

    Myślę sobie, cóż za wredna perfidia oraz jaka piramidalna głupota o. Góry oraz zgromadzonych tam przecież hierarchów, a także profesorów uniwersyteckich, że też żaden d.. nie ruszył, nie wszedł na tę scenę z kijem, jak powinien, i nie przegonił tego palanta z gitarą oraz tej dwójki „animatorów”, którzy całą tę profanacyjną szopkę rozpoczęli. W pewnym momencie słyszę o. Górę jak rozentuzjazmowany krzyczy do mikrofonu: „Pierwszy raz coś takiego widzę! Zakonnice tańczą z relikwiami!” (miały ze sobą relikwie św. Faustyny). Ja też pierwszy raz coś takiego widziałem.

    Co to miało w ogóle być, katolickie spotkanie młodzieży, czy sabat czarownic? Skandal. Kościół w Polsce upada przez V kolumnę oraz własną głupotę.

  20. Gogo, przeczytalem twe sprawozdanie z Legnicy i powiem tak: dales prawdziwe swiadectwo swej religii milosci. Gratuluje. Wyszedlem ze spotkania ubogacony duchem chrzescijanskiego milosierdzia i pojebnania.
    😈

  21. @ Kot Mordechaj (Vanunu to Ty nie jesteś…)

    Bujaj się sierściuchu. I z Lednicy, a nie z Legnicy.

  22. A ty nie jestes Estragonem.

  23. @Gogo

    „Trzeźwy obserwator mógłby wysnuć taki oto koko-wniosek, że o. Góra albo jest dywersantem w Kościele Katolickim typu świetnie od stuleci znany na świecie maran, udający dla realizacji obcych celów katolika, albo zwykłym durniem, omotanym przez podrabianych chrześcijan w purpurach i togach…”

    Nie przejmuj się, @Gogo! Trzeźwy obserwator na pewno tak nie pomyśli. Trzeźwy obserwator dokładnie wie, jakiemu celowi służy duszpasterska działalność jowialnego doktora teologii, o. Jana Góry.

    Ojciec Góra to taki Rydzyk dla infantylnych młodych ludzi, którzy dobrze i bezpiecznie czują się w tej radosnej wielkiej kupie.
    Poskaczą, pokręcą się w świętym tańcu – obłąkańcu, pokrzyczą, popiszczą , kółka świętości nad główką nakreślą, kibelka poszukają.

    Prościutkie chwytliwe kazanka, zabawa na poziomie przedszkola, słodycz z ust wszystkich płynąca… Bracie ! Siostro ! I mnóstwo najróżniejszych ‚świętych’ gadżetów…

    ***

    „W pewnym momencie słyszę o. Górę jak rozentuzjazmowany krzyczy do mikrofonu: „Pierwszy raz coś takiego widzę! Zakonnice tańczą z relikwiami!” (miały ze sobą relikwie św. Faustyny)”

    To rzeczywiście baaardzo zabawne. Ha, ha.

    ***

    Trzy lata temu moja córka za namową koleżanek uczestniczyła w tym ‚świętym zgromadzeniu’. Po powrocie stwierdziła, że od tej słodyczy ją zemdliło i cała się lepiła. A może to był zwykły brud, bo z myciem i WC to niezła jazda ponoć była.

    http://www.youtube.com/watch?v=r5wg78D7zoA&feature=related

  24. o.Góra ma ksywkę „Violetta Villas polskiego duszpasterstwa”.

  25. @Matylda

    Nie wiedziałam.

  26. Jaki trzeźwy będzie obserwował hobbystycznie oznaki obłędu indukujące psychologię tłumu?

    W normalnym świecie to przedmiot terapii i ozdrowieńczych, cywilizacyjnych mechanizmów społecznych.
    Ale, z braku laku, w poważnym portalu i na poważnym, intelektualnym blogu, kolejne upalone zastępy wiernych zjawiskom pozaumysłowym, rozważają ilość diabłów na łebku szpilki.
    Trwa tylko kontrowersja, czy diabeł to święcony, czy też starozakonny; w obu przypadkach – terapia!

    Na przykład taka, jako zagadnienie pod rozwagę: czym grozi albo szkodzi w naszym społeczeństwie postawa ignorująca problematykę kościoła kat, lub pokrewnego w mechanizmie zjawiska futbolizmu?
    Jedną z odpowiedzi, wbrew pozorom, jest: niczym.

  27. Do „Gogo”.
    Ciekawe, która religijna sekta wyprała ci móżdżek, bo nie dość, żeś antysemita to jeszcze homofob.
    Kościelnym kadzidłem cuchnie od ciebie nawet z komputera.

    Do „karwoj8”.
    Szkoda, że nie napisałeś z jakiego powodu polskie dzieci są w nędzy…
    Podpowiadam:
    Wasal Watykanu D.Tusk, prezydent, rząd i większość posłów to kupa nawiedzonych lobbystów kościoła, który za ich przyzwoleniem, a często i inicjatywą okrada te dzieci i całe społeczeństwo polskie.
    PS.
    Panie Profesorze. Jak zwykle świetna refleksja.
    Wszystkie czytam z przyjemnością.

  28. A ja wbrew przepowiedni Pana Sebastiana /jakies pseudo hipotezy nawiedzonego psychoanalityka ,/ i tzw . pokazowki pana Gogo /ten pan ma naprawde potrzebe specjalnej „czulosci” / serdecznie ,serdecznie sie
    usmialam , diabli z archaicznym savoir vivrem ,grund to zdrowie.
    Salute
    ps.
    W jednym jednak z p.Profesorem sie nie zgadzam ,w Polsce sa niedzwiedzie i to nie tylko w mateczniku !

  29. Poniewaz nikt na tym blogu, procz Krzysi, nie potepil jezyka, zacieklosci i zwyczajnej aroganckeij nieprzyzwoitosci wpisu Gogo dotyczacego ksiedza Jana Gory, to nie pozostaje mi nic innego, jak powiedziec dlaczego ja sam bardzo ks. Gore cenie i podziwiam:
    Glownie dlatego, ze rodzaj chrzescijanstwa, jakie ten kaplan reprezenuje mnie samemu nie zagraza. Ksiadz Gora nie bedzie na nikogo szczul wiernych, nie bedzie judzil, nie bedzie dawal do zrozumienia, ze wszystkie ich zyciowe porazki i niepowodzenia biora sie stad, ze po swiecie chadza sobie Kot Mordcehaj. I juz za to samo jestem mu gleboko wdzieczny.
    Ksiadz Gora reprezentuje chrzescijanstwo, ktore jest szczesliwe, radosne, pelne pomyslow, roztanczone i rozdpiewane przez wiekszosc czasu, ale uwazne i usilujace naprawioac to co naprawy potrzebuje. Bardzo uwazne. Nie jest to chrzescijanstwo tryumfujace lub zapekle wobec nie chrzescijan lub niewierzacych. I mnie to wybitnie odpowiada. Takiemu chrzescijaninowi to ja chetnie podam lape albo nawet zamrucze u niego na kolanach i podziele sie ostatnim keskiem bazanta.
    Ks. Gora jest w Polsce rzadkim zaiste okazem. Znacznie wiecej jest takich kaplanow jak ci co wychowali GOGO i nie potrafili zrobic z niego Czlowieka.
    I tu juz naprawde nie ma sie czym cieszyc. .
    A tu filmik ze spotkania lednickiego:
    http://www.youtube.com/watch?v=59iBbyVqFeY&feature=related

  30. @ Ewa 1958

    Mimo wszystko jestem dobrego zdania o o. Górze, uważam, że robi dobrą robotę propagując pośród młodzieży miłość, a nie jak niektórzy nienawiść, Bożą robotę robi, choć zupełnie odmienną od Goldmana na przykład, który twierdzi podobnie. Spotkania Młodych w Lednicy to potencjalnie gratka dla reprezentantów Złej Strony Mocy, więc nic w tym dziwnego, że i tam zapuszczają swe brudne, lepkie macki.

    @ Krzysia

    Tak już jest na tym najpiękniejszym ze światów, że jednym siarka ponętnie pachnie, a drugim róże i kadzidło… Na obecnym etapie nie może być inaczej, jeśli bowiem cywilizacja ma się wznieść na wyższy poziom, wyewoluować do powszechnego Dobra, to musi wiedzieć, czym jest Zło, aby się go na przyszłość strzec, a osobników psychopatycznych, złych z natury, bo tak stworzonych dla ludzkiego poznania, z brakami oraz dewiacjami psychicznymi , nie odróżniającymi Dobra od Zła trzymać z dala od władzy, aby świata nie psuli i przeciw niemu nie działali – to także w ich najlepszym interesie, choć nie zdają sobie z tego sprawy.

    Natomiast o antysemityzm (cokolwiek to twoim zdaniem znaczy) proszę mnie nie posądzać, gdyż nic nie mam do Akadów, Aramejczyków, czy Palestyńczyków. Z lokalnymi pederastami z platform już nieco gorzej, tak jak i z lesbijkami oraz transwestytami, gdyż nie widzę z nich żadnego pożytku dla społeczeństw – to zwykłe, bezproduktywne trutnie z wyboru, ot co. Jako ludzi ich kocham, gdyż kocham wszystkich ludzi, nawet tych błądzących, ale to miłość pełna współczucia i nadziei, dobrze im życzę, rozumu i oświecenia.

  31. Tak się składa, że mnie w ogóle ani księża ani inni kapłani nie interesują.
    Ale, też jestem wdzięczny, że w swej łasce nieskończonej, krzewią „rodzaj chrzescijanstwa, jakie ten kaplan reprezenuje mnie samemu nie zagraza, nie bedzie na nikogo szczul wiernych, nie bedzie judzil…Ks. Gora jest w Polsce rzadkim zaiste okazem.”.
    Dlatego „ja sam bardzo ks. Gore cenie i podziwiam”.

    Jeśli to są wyznaczniki dobrego kapłana, i jego chrześcijanina, wdzięcznego, że jak większość księży, ten akurat nie szczuje i żyć pozwala owieczce, to ja naprawdę bardzo dziękuję za ten dowód, komu ewangelizacja jest potrzebna.
    I dlaczego, nie wiedząc o tym nawet, i jedni i drudzy, kapłani i owieczki – poganie.
    Boże, w jaki my kraju żyjemy… z łaski, oczywiście.

  32. Kot Mordechaj
    4 czerwca o godz. 9:12

    ..ach Kocie ,ach Kocie ile mozna pisac protestow przy takiej glupocie ?
    Salute

  33. Podobnie jak kiedyś prymas Wyszyński propagował emocjonalny katolicyzm ludowy, tak teraz dominikanin Jan Góra uprawia jego młodzieżową pop wersję. Dużo emocji. naskórkowa refleksja. Niektórym jest to potrzebne. I mają do tego prawo.
    Jasne, że to o niebo lepsze od wiadomego radia. Szczególnie jeżeli chodzi o główne przesłanie. Ale czy to jest pogłębiona religijność? Czy tylko takie śpiewogry na swieżym powietrzu z religia w tle? Trudno mi o jednoznaczną opinię. Generalnie jestem sceptyczna. Dużo bardziej cenię pracę Jezuitów z młodzieżą.

  34. @Polonia-Sawa pyta: ilez mozna pisac protestow przy takiej glupocie?

    Coz, tatus musi…. : twisted: Bo inaczej zarosniemy blona podlosci.
    Protestuje dla wlasnego sumienia, a nie dlatego, ze wierze w czyjes nawrocenie. Protestuje po to by podle lub niesprawiedliwe slowa nie pozostawaly bez echa.
    Matylda pisze: Ale czy to jest pogłębiona religijność? Czy tylko takie śpiewogry na swieżym powietrzu z religia w tle?
    Na to odpowiedziec nie umiem. Generalnie uwazam, ze religijnosci nie poglebia sie w kosciele czy jakiejs innej swiatyni. Nawet bardzo madre kazania moga tej religijnosci nie poglebiac, a co dopiero glupie.
    Natomiat wierze, ze poglebia sie ja pracujac w samotnosci nad wlasna dusza. Ale ta dusza nie moze byc skazona nienawiscia i irracjonalnymi uprzedzeniami do Innego. Jesli takie uprzedzenia sie pojawiaja, to najlpeije jest jednak zastanawiac sie samemu skad przyszly, dokad zmierzaja i czy jest mi w swiecie lepiej czy gorzej z powodu tych uprzedzen, fobii, zlych emocji.
    Mysle tez, ze religijnosc mozna poglebiac w stanie olsnienia. Nie jestem Kotem religijnym, o czym juz wspominalem, ale kiedys stojac przed niezwyklym , cienkim jak struzka, ale bardzo wysokim wodospadem w parku narodowym w Ameryce, posrod monumentalnych i wielosetletnich sekwoi, raptem zaczalem myslec o Bogu. Pamietram jak sam sie temu zdziwilem – ale to byl taki wlasnie moment. Olsnienia, wstrzymania oddechu. Ktos religijny na moim miejscu pewnie by padl na kolana i zaspiewal Bogu jakis piekny psalm Dawidowy.

  35. Krzysiu
    adyć powiedziałem i do tego jeszcze obdarzyłem delikatnym epitetem.
    Moja wiara w nisczycielską i złowrogą działalność neoliberałów jest znana i kanalizowana na wielu blogach „demokratów” spod różnych znaków.
    Przykro mi o tym pisać, ale m.in. „Polityka” – obok „GW” TOK FM et consortes -jest zdominowana (wyłączywszy Gospodarza) przez takich ideologów.
    Ale, ale… okazuje się, że również i Oni zazdroszczą kariery i powodzenia w interesach vide artykuł o Czarzastym uznawanym jako demiurg wszelkich duiabelskich zmian rozbijających III RP i działąjących na szkodę Angory no i SLD.
    http://www.polityka.pl/kraj/ludzie/1527017,1,czarzasty-wraca-czlowiek-ktory-zatopil-iii-rp.read

  36. Pan Redaktor pisze:
    „Wielkie Koko nadchodzi!”
    …………………………………………………………………………………………..
    …………………………………………………………………………………………..
    Pewnie mialo byc dowcipnie, a wyszlo, jak wyszlo.
    (czyli na wschodzie bez zmian)

  37. „Bo inaczej zarosniemy blona podlosci.”
    Na to rada jest – na błonia!
    A co jest podłością? Czy aby nie manipulowanie młodymi umysłami infantylną i żenującą socjoingracjacją w imię ideologii? Głoszącej coś, czego jawnie i bezwstydnie nie praktykują nawet najwyżsi jej akolici?
    Czym to się być może kończy i jaki tego skutek:
    „Nie jestem religijnym, o czym juz wspominalem, ale kiedys stojac (a nie klęcząc, to już religijność!) …raptem zaczalem myslec o B o g u …moment Olsnienia (per capitals!).”
    Groteska sensu stricto, czy mutacja tego credo: „Nie jestem antysemitą, ale wiadomo, kto naprawdę jest Goldman…”
    Tak, groteska, olśniewająca, zaiste… 🙂

  38. Gekko, popraw mnie jesli sie myle, ale czy dobrze rozumiem (z Twej aktywnosci na Belferblogu) ze jestes 😯 nauczycielem szkolnym ?
    Prawde mowiac myslalem, ze takich juz nie ma w polskim szkolnictwie. Znaczy sie – mialem nadzieje. 👿

  39. Jest taki typ faceta ktory utrzymuje kobiete przy sobie wmawiajac jej ze jest nic niewarta i nikt inny jej nie zechce. Po angielsku mowimy na niego ‚loser’, po polsku ‚inteligent’.
    Uniwersytet ‚z trzeciej setki’ to ja moge jeszcze spokojnie. Dopiero przy czwartej setce wybaluszam oczy.

  40. Kot Mordechaj, 4 czerwca o godz. 13:00

    Na żądanie Kocie Twe
    odpowiedzią będzie: nie.

    Resztę niech Ci podpowie wiara i olśnienie, zwłaszcza ta ilustrująca w Twym żądaniu miłość bliźniego, pełną nadziei o kociej mocy dopuszczania do zawodu, albo odpuszczania (pewnie kazań na Górze).
    Cieszy mnie ten Twój komentarz, dowodzący tego, co ja piszę, albowiem:
    „po czynach ich poznacie”.
    Dla pewności, pozdrawiam z przyklęku.

  41. Czyli, ze jestes uczniem. To wiele wyjasnia.

  42. @ Kot Mordechaj
    Oczywiście, ze pilnym uczniem a nie fałszerzem nowiny z siłą wodospadu.
    To wyjaśnia nawet wszystko, w naszym, ludzkim behawiorze 🙂 , wierny kocie…

  43. @in spe:
    tak; lenin byl wszechobecny, a zwlaszcza jego broda;
    doszlo do tego, ze jak ktos sobie taka brode chcial zapuscic, to ladowal niechybnie na sybirze;
    ale jeszcze gorzej bylo z marksem ledwo zaczales go studiowac, to juz ci dawali one way ticketdo manchesteru i tak przez pol wieku socjologia polska przyczyniala sie
    do rozwoju niejednego uniwersytetu w anglii, stanach zjednoczonych, czy izraelu…
    tyle gwoli wyjasnienia

  44. Jak Naród zrobić w koko .
    Wyzysk.
    75% obywateli była i jest przeciwna tej ustawie emerytalnej . Pan Tusk myśli że zapcha nam usta tym Euro 2012 . Pan Tusk niech sam siedzi na tych stadionach . Ta koalicja powinna już zrobić rachunek sumienia bo przyszedł już czas na rozliczenie się z Narodem . Pan Premier myśli że ta koalicja dotrwa do końca kadencji . A może nie dotrwa . Biedną Grecję stać na ponowne wybory , to nas tym bardziej stać . Pan Tusk zrobił swoje , teraz może spokojnie oglądać mecze . Pan Premier niech sobie ogląda , ja w tym czasie zgaszę telewizor . A i jeszcze jedna sprawa , co z aferą solną . Czy ci cwaniacy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności karnej . Tyle lat karmili nas tymi odpadami . PO karmi nas jeszcze gorszymi odpadami .
    Szanowni Państwo , to Naród daje władzę , to Naród ma prawo ją odebrać . Ta władza nie rozumie , tego Narodu i tej Ziemi . Kto dzisiaj weźmie odpowiedzialność za losy Ojczyzny . To nie Związki Zawodowe wyjdą na ulice , to tylko zwykli Obywatele wyjdą i zaprotestują .Te 2 000 000 Polaków co się podpisało pod referendum emerytalnym też podziękują Panu Premierowi .
    Związki Zawodowe zebrały 2 000 000 podpisów , a ja mówię ze Związki Zawodowe mogą mieć poparcie 8 000 000 głosów ludzi i tyle samo nadziei na lepsze jutro , czy tego właśnie rząd się boi .. Ludzie chcą tylko godnie żyć , otrzymywać godną zapłatę za ciężką pracę . Pytanie w sprawie referendum było i jest bardzo dobre . To jest wotum nieufności dla rządów Pana Premiera Tuska . Tam pod Sejmem stali przedstawiciele wszystkich Central Związkowych .
    roman mirosławski . Białystok . Bruksela .

  45. „Jeszcze Polska nie wygrała , póki my żyjemy” – puentuje przewrotnie swój wpis mój ulubiony prof. Hartman.
    Jego czarne poczucie humoru zawsze mi odpowiadało i odpowiada. Serio!
    Ale równie serio po raz kolejny poczułam się zdziwiona i zasmucona reakcjami niektórych blogowiczów.
    Kiedy wreszcie i czy w ogóle kiedykolwiek opadną z nas krwią zbroczone żelazne kolce atakowanych zewsząd jeży (proszę wybaczyć kiczowatą metaforę)?
    W chwilach, gdy sobie to uświadamiam, przychodzi mi do głowy naiwna dzecinna rymowanka:
    nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi
    tata i mama grubi i chudzi.
    Jest coś infantylnego w nieustannych pretensjach bardzo wielu Polaków do uznania naszej martyrologicznej historii i stosownej do tego wrażliwości, którą powinien uszanować cały świat.
    Tak jakby traumatyczna historia (ograniczę się tylko do Europy) np. Grecji, Irlandii, Belgii (wbrew pozorom!), Rumunii, Hiszpanii czy Włoch nie zasługiwała na równie wyjątkowe traktowanie.
    Niestety, wiele w tym winy eksponowania naszych REALNYCH klęsk, które obracaliśmy najczęściej – bez głębszej refleksji – w MORALNE zwycięstwa. Wszystkiemu i bez reszty był winien przede wszystkim wróg zewnętrzny (zaborcy, komuna, UE wespół z liberałami, masonami itp.)
    Ostatnio nastąpiła modyfikacja, za sprawą obozu Jarosława Polskęzbawa. Wróg zewnętrzy zyskał oparcie w „dybaniu” na Polskę w postaci różnych wewnętrzych zaprzańców.
    Przykro tylko, że ogromną rolę w tej „modyfikacji” odgrywa kk, który zapisał ładna kartę choćby w ostatnich dziesięcioleciach przed rokiem 1989.
    No, ale to już się chyba „ne wrati”, skoro ton nadają w polskim kosciele osoby pokroju biskupa Michalika, czy dyrektora Rydzyka.

  46. Wlasnie juz sie zaczalem martwic. mag, ze Cie nie widze. Pocieszalem sie, ze pojechalas na urlop, zeby ominac Euro albo cos. Good to see you.

    Romku, a gdzie zamierzasz wyglosic ten referat o sytuacji politycznej pod butem satrapy Tuska? W Bialymstoku czy w Brukseli?

  47. Kocie Mordechaju
    słowa romana należy głosić wszędzie a nie tylko w Białymstoku czy też Brukseli.
    Dodam, że należy je rozszerzyć o to, że nie tylko Czarzasty niszczy III RP.
    Nie tylko, bo grabiącymi majątek państwowy są – o czym twierdzą Dominika Wielowieyska z „GW” i TOK FM a także głęboko się z nią zgadzający Bartosz Marczuk z „Rzepy” – są nauczyciele i wspierająca ich Karta Nauczyciela.
    Tychże neoliberałów (używam tego określenia jako epitetu) wspiera obecna władza jak i była w osobie prof. a do tego guru niektórych bogatych(?) Balcerowicza przy czym ten drugi chce być bardziej radykalny.
    Spodziewam się, że po wyprodukowania wielkich regionów biedy popegeerowskiej teraz zadowoli go obniżenie do poziomu głodowego płacy minimalnej, zabranie uprawnień związkom zawodowym i w zasadzie zredukowanie większości pracujących do poziomu hasła „praca czyni wolnym”.
    A rzeczywistość skrzeczy i kolejne spółki bankrutują nie wypłacając „robolom” należnych im wynagrodzeń za pracę przy autostradach, porcie itp. itd.
    Pani Wielowieyska twierdzi, że przyczyną ich upadku były za niskie (mimo, że w EU były niższe) ceny ich wykonawstwa.
    Nie dostrzega przy tym kombinowania i manipulowania przy rozliczniu tychże robót.
    Wiadomym jest, że ukarani są ci co pracują natomiast finansiści i banki jak zwykle zyskają.
    Dużo by pisać, ale nic to nie da bo indokktrynacja poszła już tak daleko, że czasy PRLowskie, w porównaniu z obecnymi, to mały pikuś.

  48. Na Belferblogu uaktywnił się niejaki @zza kałuży i zdrowo obsmarowuje J.H.

  49. Kot Mordechaj
    4 czerwca o godz. 11:27

    Drogi Kocie to byly moja odpowiedz na problem ,nie moje pytanie .
    Osobiscie jesli mam czas i sile robie z takich Gogo kotlet Straganow,
    szybko i skutecznie ,troche krwi /rytualnej ?/ ,mala awantura ,krotkie
    zgrzytanie zebow a potem jednak blogi i blogowy spokoj .
    Salute
    ps.
    Jednego nie rozumie dlaczego z powodu pilkarskich ME mowia niektorzy
    o jezuitach ,ksiezach ,olsnieniu boskim , KK itp… a inni z Tuska chca zrobic Jezusa co to kasze rozmnozy i z wody zrobi wino ?..
    Czyzby oczekiwano jednak cudow ?

  50. „Nie wszyscy z nas zauważyli, że niewola się skończyła. Mentalni niewolnicy z polskiej prawicy nie potrafią cieszyć się wolnością, tkwią cały czas w poddaństwie. Widząc Rosjanina krzyczą odruchowo: on nas obraża, on nas poniża, on demonstruje swoją wyższość! Odnoszę wrażenie, że sam przyjazd kibiców rosyjskich jest obraźliwy dla naszych uczuć narodowych, a być może nawet religijnych, w umysłach rodzimych niewolników.”

    http://wyborcza.pl/1,75968,11866622,Niewolnicza_mentalnosc_polskiej_prawicy.html

  51. @ mag
    4 czerwca o godz. 21:43
    – – –
    Bardzo słusznie.
    Myślę, że trafna obserwacja; dodam, że obnoszenie krzywd to zwykła taktyka wzniecania win, mechanizm kompensacyjny na skalę plemienną.
    Cóż, skoro taka postawa jest w naszym otoczeniu społecznym nadal nagradzana, jak za komuny.
    To właśnie coś, na co przydałby się jakiś Balcerowicz… ale musiałby się zmierzyć z (jak donosi Watykan) „lwem” wcielonym w sztandar kk a la polonaise, czyli toksycznego grzybka z Torunia. Tam bowiem nieustające źródło tej postawy i nagrody (w niebie, rzecz jasna, w niebie).
    Pozdrawiam.

  52. Slawomirski
    5 czerwca o godz. 8:49

    A Szanowny Pan to prawdziwy UROK polskiej demokracji !
    ..proponuje miske popiolu na glowe /pomaga / jak brak soli na „ogonek”..
    Salute

  53. Ewa1958 – Bo Prawdziwego Polaka jest bardzo latwo ponizyc. Nie trzeba nawet nic specjalnie robic, nie trzeba jakos patrzec na niego bezczelnie, albo cos mamrotac pod nosem.
    Wystracy wlozyc koszulke. Albo wreczyc medal autentycznemu bohaterowi. Bec! Prawdziwy Polak jest ponizony! Zaraz bedze mordobicie. : twisted:

  54. Szanowny panie Slawomirski
    Kiedy pan wreszcie zrozumie, ze Polakow, przynajmniej na portalu Polityki, gdzie blogowicze znają na pamięć pana mantry, a już tym bardziej cudzoziemcow !!! ( w ramach sugerowanych atrakcji związanych z Euro), kompletnie nie obchodzi pana obsesja piętnowania W. Jaruzelskiego, J. Urbana i D. Passenta?

  55. @Kot Mordechaj

    Bo Prawdziwy Polak i Polski Katolik jest to gatunek szczególnie wrażliwy na obrazę swoich uczuć religijnych i patriotycznych, a obrażony bywa groźny:

    http://www.youtube.com/watch?v=uJdd0iVMXMo&feature=related

  56. Moze i bywa grozny, ale w trudzie i znoju dziala na niwie i jest przedmiotem zazdrosci swiata:
    http://www.blog-bobika.eu/?p=1217

  57. Jeszcze Polska nie wygrała póki my żyjemy!

    Mistrzostwo Europy dla autora tego „Hymny biało-czerwonych”. Piękne.

  58. Kocie M.
    Jeszcze żyję, jak zdążyłeś zauważyć.
    Wyjechałam tylko na trochę, co pozwoliło mi odetchnąć innym powietrzem, choć zaledwie brukselskim, ktore jest zresztą nieświeże, tak jak w całej UE.
    Wyraźne pozytywy były dwa. Bardzo udana I komunia mojej wnuczki, nieporównanie skromniejsza i normalniejsza w tamtejszym polskim kościele, niż w jakiejkolwiek parafii ojczyźnianej – to po pierwsze. A po drugie – cztery niespelna dwutygodniowe kocięta (w przewadze „trikolory”) urodzone na belgijskiej ziemi przez niejaką Josepfine (w skrócie Ziutę) pobraną przez moje dzieci ze schroniska dla zwierząt w Brukseli.
    Wyobraź sobie Kocie M., że skoro już pobrałeś zwierzę stamtąd, to nawiedza cię tzw. kontrol, czy aby zwierzowi nie dzieje się źle.
    Weź to pod rozwagę, w razie co. Gdybyś – co nie daj Bóg – musiał, czy chciał migrować z Polski.

  59. A gdzież to jeszcze tak wytwornego „Straganowa” przyrządzać? Jacyż to mistrzowie kuchni? Eleganckie restauracje na Stadionie Dziesięciolecia serwujące niegdyś straganowe menu wprost z osmalonego gara, do którego dziś tęskno, chyba już dość dawno zburzyli… Eh, sentymentalna dusza… I na krew rytualną chętka jeszcze naszła – rozumiem, smaki dzieciństwa, moja mama ogórkową gotowała. Trzeba było w Transylwanii zamieszkać, u kolegi, a nie pchać się tam, gdzie z wymarzoną dietą kłopot.

    A może jeszcze do kompletu, jak pisał Poeta „jakaś szatańska Msza, Jakieś ukryte zbrodnie”, ale wtedy trzeba uważać, albowiem „(…pod oknami… w piątki… przechodnie… Goje… zajrzą do okien…” , więc lepiej „Sza! Sza-a-a!)” Bez „salute” (ani masoneria, ani faszyści mnie nie kręcą).

  60. „uczą” w pierwszym zdaniu złośliwa cenzura zjadła.

  61. Gratulacje serdecze dla Wnuczki z okazji pierwszej komunii! czy belgijskie dziewczynki tez sie tak pieknie przeberaja na komunie jak w Polsce?
    Kocieta w tricolorze (szylkretowe) wskazuja prawie na 100% , ze beda to tez dziewczynki – taka osobliwosc kociej genetyki – szylkretowe sa zawsze prawie kotki, rude prawie zawsze koty, a biale z niebieskimi oczami zawsze gluche (albo gluche na jedno ucho jesli tylko jedno oczko jest niebieskie).
    Niemal wszedzie w swiecie zachodnim doprowadzilismy do powstania specjalnego gestapo, ktore sprawdza czy zaadoptowanemu kotu zagranica nie dzieje sie krzywda. Bo wiadomo co w niektorych krajach dzieje sie zwierzetami. Nie bede wskazywac pazurem , ale swoje wiem. Dowieriaj , no prowieriaj, jak mowil J. W. Stalin.

  62. @Kot Mordechaj

    Bobik ma rację. Muszę się przyznać, że osobiście też uprawiam ten narodowy sport. Taka tradycja.
    Bo i jak tu pochwalić się przed sąsiadką, że u mnie wszystko ok, skoro u sąsiadki same biedy. Szkoła kosztuje, majstry oszukali, cielę zachorowało, chłop za dużo pije, ropa droga, a ruskie boją się już przywozić. Pada – źle, nie pada – jeszcze gorzej.
    A to wszystko, pani, to przez te PO i Tuska. A proboszcz mówił, żeby na katolików głosować.

  63. Sławomirski
    Przybliż może postacie sławetnej demokracji, z lat 1945- 50, będące pod opieką dyplomacji kanonierek- na przykład…..
    Doktryna Monroe trzymała się wówczas nieźle.
    Może wzorem demokracji była Dominikana?
    A może Kuba? Gwatemala? Argentyna?
    Prawa Człowieka to wynalazek lat siedemdziesiątych dopiero…..
    Pleciesz ahistoryczne bajdy od lat, bez żadnej symetrii…

    Demokracja w wydaniu francuskim też była niezła.
    Algieria i Wietnam…..
    Wyczyny Bieruta przy niej to pikuś…..

  64. Kocie M.
    Dzięki za gratulacje w imieniu Róży. Dziwczynki miały jednakowe sukienki, niespecjalnie wypasione. Kobietom w rodzinie nie bardzo podobała się tylko aplikacja w postaci „złotej” hostii na froncie. Ale za to Róża jako jedyna miała wianek z żywych kwiatków.
    Masz rację, Kocie, co do umaszczenia szylkretowego. Dwa maluchy to kotki. Facet,nazwany roboczo Sobieszczak, bo ma trafic do rodziny o tym nazwisku, jest rudy w biale paski. Taka swoista zeberka. A drugi, po prostu czarno-biały.
    Gestapo, o ktorym mówisz, działa w stosunku do zwierzaków urodzonych na tzw. starym Zachodzie. Inny rodzaj gestapo działa na terenie Skandynawii. Moja siostra chciała wywieźć z Polski do Sztokcholmu, gdzie mieszka, dziecko mojej kocicy. Wymiękła, gdy sie okazało, że oboowiązuje po przyjeździe na teren krolestwa Szwecji dwutygodniowa kwarantanna. Mój przyjaciel mieszkajacy w Kanadzie wywiózł z Polski „mojego” kotka oraz równie „polskiego” psa, ktorego dostal od znajomych. Wystarczyly certifikaty o stanie zdrowia wystawione przez lekarzy weterynarzy.

    Tak więc – drogi Kocie – co kraj, to obyczaj. Nawet w tak mizernej materii, jak styk człowieka i zwierzaka. Więc cóż tu mówić o dużej polityce?!

    I na koniec jeszcze jeden pozytyw wynikający z mojej ekskursji. Wracałam z lotniska Chopina na Żoliborz po raz pierwszy nowym pociążkiem (ślicznym zresztą) ok. 20 min do Dworca Sródmieście, skąd po kilku krokach miałam przesiadkę na przystanku Metra Centrum i po kolejnych 10 minutach bylam w pobliżu domu. Wszystko to kosztowało mnie 1,60 PLN (bilet ulgowy jednogodzinny) zamiast co najmniej 30 PLN (co zależy od korkow ulicznych), gdybym jechała taksówką – oczywiście najmarniej dwa razy dłużej.
    Sciskam łapę.

  65. Szanowny panie Slawomirski!
    Bez urazy, ale nie mam ochoty dyskutować z panem ani na temat „trąby słonia”, ani pana ulubionych postaci negatywnych.
    Chyba, że podrzuci pan całkiem nowy temat „na czasie”.

  66. Ewa – no przeciez, ze wszyscy uprawiaja. Tez taka genetyczna osobliwosc jak szylkretowe koteczki.
    Mag – do Srodmiescia w 20 minut? 😯 Za poldarmo? 😯
    Mysle, ze to musi bardzo bolec Paranoje i Schizofrenie tudziez przybudowki! Biedne chlopaki, pewnie sie zakrztusily ze zlosci. 😈

  67. Slawomirski
    5 czerwca o godz. 17:07

    A kiedy były te rozliczenia?
    Bo nie słyszałem?
    OAS na przykład, była bardziej mordercza niż WiN…..
    Hiszpania za Franco, też czeka na PRAWDĘ…..
    Jesteś wyjątkowo stronniczy….

  68. Sławomirski
    Szanowny panie
    Przyłączam się do komentarza Wieśka 59. Nie mam nic więcej do dodania.
    Po co mielibysmy rozmawiac o staliniźmie, skoro został rozpracowany i rozliczony przez licznych historykow, a „bohaterowie” tamtych czasów już dawno nie żyją?
    Niech pan wreszcie zostawi w spokoju nieświętą trójcę jeszcze żyjących, wg pana, stalinistów.
    Z Panem Bogiem

  69. Mam pytanie do @Slawomirskiego – czy od redaktorów Passenta i Urbana doznał Pan osobiście, lub ktoś z Pana bliskich, jakiś krzywd ?
    Jeśli tak, to może byłabym w stanie jakoś tę pańską obsesję zrozumieć.

  70. Jak to jest z tą ‚wiarą przodków’, do której tak chętnie odwołuje się KK…

    „U was, chrześcijan – oświadczyli szczecińscy poganie biskupowi Ottonowi Mistelbachowi – ucina się ludziom ręce i nogi, wyłupuje oczy, torturuje w więzieniach. U nas, pogan, tego wszystkiego nie ma, toteż nie chcemy takiej religii”.
    (…) Nowa wiara została wprowadzona na pradawne ziemie polskie faktycznie bez woli nawracanego ludu. Nic dziwnego zatem, że gdzieniegdzie spotykała się z gwałtownymi oporami…”

    http://odkrywcy.pl/kat,122994,title,Jak-krzyz-zastapil-Peruna,wid,14547890,wiadomosc.html?smg4sticaid=6e948

  71. Slawomirski
    6 czerwca o godz. 8:52

    W Monachium zmarł Ryszard Gleich, działacz kluczborskiego podziemia, internowany w stanie wojennym. W ostatnich dniach zmagał się z dawnymi kolegami, którzy w internecie pomawiali go, nazywając agentem SB
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11873943,Zmarl_byly_opozycjonista_dreczony_w_internecie.html
    ===========
    Symptomatyczne dla polskiego piekiełka?
    Od „przyjaciół Boże chroń
    z wrogami sobie poradzę”……

  72. Szanowny Panie Slawomirski ,jestem pewna ze nie moga Panu
    pomoc w Pana „problemie” /jak zreszta moim zdaniem rowniez
    inni na blogu / Wiem rowniez ze nic nie zrozumial Pan
    z tego co napisalam ,bo i tez powtorzylam to co pisaly juz dziesiatki osob do Pana w Polityce od lat ..
    Tak naprawde jest Pan malym ,chorym egosta , a proba podszycia sie pod tzw. cele wyzsze to wynik Pana lenistwa i brak jakiejkolwiek pracy
    nad samym soba.
    Dowidzenia Panie Slawomirski .
    Dowidzenia.

  73. do Autora: wolałabym jednak normalną polszczyznę, która pan się świetnie posługuje, a nie proponowanie jakiejś nowomowy niby odzwierciedlającej ogólny mętlik i groch z kapustą. Szanowny panie profesorze, z całym szacunkiem, ale Dorotą Masłowską to pan nie jest, więc proszę powrócić do klarowności, toco jest teraz tak źle sie czyta…. Pozdrowienia.

  74. Szanowny Panie Slawomirski,
    zauwazylem, ze przybylo Panu przyjaciolek i przyjaciol. Od przybytku glowa podobno nie boli. Boli jednak po realitywizujacych wypowiedziach Lizakowych Ludzi, ktorzy ciagle bladza w czasach zaprzeszlych. Rzeczowe rozliczenie sie z przeszloscia zniszczyloby bowiem ich swiat, wlasny autystyczny prawie swiat. Oczywiscie, ze jest latwiej krytykowac stereotypowo Pana wpisy, zamiast zajac sie rzeczowo wlasna przeszloscia. Skomplikowana wprawdzie przeszloscia, ktora jednak dotyczy nas wszystkich. O traumie transpokoloniowej Pana przyjaciolki oraz Pana przyjaciele nigdy nie slyszeli. Lizakowi Ludzie
    Z powazaniem.

    ET.

  75. Ewa 998-prosze uwazac, bo „obsesje” w podworkowych posesjach sa zarazliwe.

    ET

  76. mag
    5 czerwca o godz. 12:20

    Szanowny panie Slawomirski
    Kiedy pan wreszcie zrozumie, ze P o l a k o w, przynajmniej na portalu Polityki

    POWYZEJ ksenofobiczny wpis niejakiej Mag….wstydze sie za Mag, ktorej brakuje rzeczowych argumentow.

    ET

    ET

  77. Mam taka konstruktywna propozycje: niechaj kazden jeden wstydzi sie sam za siebie zanim zacznie sie wstydzic za innych. How’s that? 😈
    Osobiscie wybaczylem Urbanowi (jest naprawde jednym z najdowcipniejszych ludzi w Polsce, a takim wiele sie wybacza), wybaczylem Passentowi ( a nawet jestem dumny z jego nawrocenia i z tego, ze jest dzzis po naszej stronie!), Jaruzelskiemu wybaczylem o tyle o ile, ale w sumie mysle ze PB sie z nim policzy , wiec ja nie musze. Podoba mi sie jego obecne zachowanie i postawa.
    Trzeba z zywymi naprzod isc!…. 😈

  78. ET
    Mój „ksenofobiczny ” wpis? (chyba, ze wg pana ksenofobia polega na posiadaniu odmiennego zdania), nie podaję „rzeczowych argumentów” – na co?
    Jak można rzeczowo odnieść się do czyichś obsesji (przypominam dla porządku – TPPR, Passent, Jaruzelski, Urban, wujek z Workuty), bo podejrzewam, że broni pan druha Sławomirskiego.
    Ile razy można pisac w kółko o tym samym? Niestety, zakrawa to na obsesję.
    Ten pan zresztą wcale się na mnie nie obraził i uprzejmie odpowiada, rownież innym blogowiczom, na podobne do moich uwagi.
    W swojej niezłomności przekonań jest, na swój sposób, ujmujący. I nie potrzebuje adwokata.

  79. Kocie Mordechaju
    To juz staje się nudne, ale znowu się z Toba zgadzam. W temacie konstruktywnej propozycji.

  80. @mag i ksenofobia ?! Czy aby komuś z kim innym się nie pomyliła?

  81. Igrzyska są potrzebne i chwała za pierwsze na wschodzie (Moskwa się nie liczy).Lud jest złakniony uznania (zawsze byliśmy w Europie).Politycy liczą na plusy dodatnie wymagane do dalszej kariery europejskiej.Wagę sukcesu sportowego podkreśla wypowiedż premiera o bezsennej nocy.Myślałem,że sen mu zburzyła myśl o wysłanych na szczaw budowlańcach ,okazuje się jednak ,że emocjonował się porannym spotkaniem z kadrą piłkarską.
    Ja też liczę na sukces.Koszty są o przynajmniej kilka mostów za daleko.Sukces jest niezbędny by rozliczenia nie rozwaliły spokoju społecznego .

  82. Przecież powojenna Polska była tworem stalinowskim, który miał zabezpieczyć interesy ZSRR w strategicznym punkcie kontynentu. W tym celu w rządzie, wojsku i służbach specjalnych było 10 tys. radzieckich „doradców”.
    Opuścili oni Polskę po dojściu do władzy Gomułki. Kto dziś pamięta, że granicę polsko-radziecką w dawnych Prusach Wschodnich wytyczono ostatecznie dopiero w 1957 r.?
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/polska-okresie-prl-tez-byla-budowie-rozmowa-januszem-rolickim
    ===========

    Sławomirskiemu, w celu poszerzenia jego wiedzy historycznej.
    Ten przypadek co prawda jest odporny na resocjalizację, ale wiedzę przyswaja. Może zmodyfikujemy mu nieco światopogląd?

  83. Mój „ksenofobiczny ” wpis? …..

    oto powtorka…

    Kiedy pan wreszcie zrozumie, ze P o l a k o w, przynajmniej na portalu Polityki…

    Mag udaje, ze nie rozumie….

    ET

  84. Wiesiek59, 7.55. Ale tej Polski równie mogło nie być. Mogło jej nie być w tych granicach z Wrocławiem, Szczecinem i Gdańskiem. Jeżeli jest jaka jest, to prawdziwy cud boski, łaska niebios lub wola Stalina. Powinieneś także uważnie przeczytać w tymże numerze wywiad z Aleksandrem Krawczukiem i zacytować parę jego zdań.

  85. A dlaczego nie po prostu i prawdziwie: moja Polska to Polska z łaski Stalina?
    Będzie i jasno i nagwintowanie, jak w armacie.
    Może nawet jak za Gierka.
    To dopiero było i jest koko-spoko!

  86. ET
    Oczywiście, że nie rozumiem, bo nie wiem, w jakim moim wpisie dostrzegłeś ksenofobię.
    Proszę więc o cytat, łącznie z twoją jego interpretacją.
    Niech rozstrzygną o sprawie osoby postronne, jeśli będzie sie im chciało zajmować takimi, za przeproszeniem, duperelnymi pomówieniami w stosunku do mnie.
    Proponuję takie rozwiązanie tylko „dla porządku”, bo w istocie mało mnie interesuje, co sądzisz na mój temat.

  87. @ mag, 7 czerwca o godz. 17:00
    – – –
    Pani mag, oczywiście, ze jest Pani wielbłądem, skoro podejmuje Pani kontakty z opętańczymi manipulantami.
    Przedstawiam na życzenie postronną opinię, znalezioną w wannie:

    „…Zakonotowano aktywność obiektu dwugrabnego, operacyjny pseudonim „Ksenofobia”.
    Diagnoza z instrukcją:
    Nie wyprze się Pani użycia słowa „Polak”, bez dodatku „prawdziwy” i to w liczbie mnogiej. Ma więc Pani f o b i ę skłaniającą do wypierania istnienia wyłącznie Polaków Prawdziwych (reszta to rzecz jasna „polskojęzyczni”).
    Pani k s e n o z kolei to wyobcowanie ze świata umysłowego Polaków Prawdziwych, świadczących prawdzie zawsze i wszędzie – dla przykładu Pana Sławomirskiego i Pana ET (back home).
    Wypowiadając się na blogu tak bezprzykładnie Ksenofobia i to w formie agresywnej, pod płaszczykiem personalnej polemiki z opiniami oczywiście słusznymi z mocy prawa naturalnego do życia odpoczętego, bo pozaumysłowego, wyjmuje się sama, ex definitione spod praw do postronnej oceny.
    Walka o pokój czy prawdę, to nie są , proszę Pani jakieś nawiedzone duPeerele, tylko nasza, wspólna rzeczywistość po wsze czasy.
    Proszę nie udawać, że marzy się Pani ucieczka, na ten przykład za granicę, w kociej kołysce. Tam też, pszę Pani złapie Panią gestapo o czym Pani już wie najlepiej, więc lepiej niech Pani przeprosi i swą winę uzna.
    – – –
    Ekspertyzę wykonał: mjr Postronny, herbu Postronek, operacyjnie: Gekko.

  88. Gekko (7-05-g.19:21)
    Wielkie dzięki za ekspertyzę znalezioną w wannie.
    Dodał mi pan, majorze, otuchy.
    Wyobcowana „Ksenofobia”

  89. ….Kiedy pan wreszcie zrozumie, ze P o l a k o w, przynajmniej na portalu Polityki…

    Powyzej ksenofobiczny cytat z Mag rezerwujacej blogosfere dla P o l a ko w; bez komentarza. Mag zapomniala o Polkach. Do ksenofobi dochodzi postawa antygender…

    ET

css.php