Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

23.06.2012
sobota

Kuba robi to z Dodą!

23 czerwca 2012, sobota,

Łapię się za pysk oglądając festiwal świątobliwej nienawiści i bezhołowia rozgrywany w mediach i innych szemranych instytucjach na tle spowszedniałego już Euro. Poniewieranie Rabczewską i Wojewódzkim przez jakieś sprzymierzone sądy, ministerstwa i gazety, przy wtórze rozhisteryzowanej gawiedzi godne jest zaiste kościelnych polowań na czarownice i heretyków w czasach nie do końca minionych.

Nasi pupile jakoś sobie poradzą – co najwyżej zawali im się jakiś kontrakt. Nie wypali ten, będzie inny. Nie oni tu tracą, lecz my wszyscy, gdy ciemna masa tych jakichś urzędniczyn, pismaków i politykantów, którzy ćwicząc odruchy świętego gniewu i dławiącej się sama sobą hipokryzji wykuwają nowe standardy wolności słowa i za słowo to odpowiedzialności. Standardy zaiste retro.

Zeszmacić Jakuba Wojewódzkiego, oskarżyć bezmyślnie o rasizm i chamstwo – nic to. Oszczerstwo i kołtuństwo uchodzą płazem, gdy szczeka się w sforze. Jedyna pociecha, że złośliwy debil sam się swymi żałosnymi wybrykami dostatecznie poniża. Kto słuchał bądź czytał dialog Wojewódzkiego i Figurskiego, ten wie, że naśmiewali się z warszawskich nuworyszy, zatrudniających Ukrainki i traktujących je często obcesowo i wzgardliwie. MSZ Ukrainy mógłby im podziękować, ale obowiązku nie miał. Ale debil reaguje jak pies Pawłowa: pada zwrot „zgwałcić Ukrainkę” – znaczit naszych atakują i znieważają. Co, dlaczego, jak – kto by się tam wdawał w niuanse. Gwałcą Ukrainki i trzeba im biec z odsieczą! Kto wie, może nas w nagrodę uwieńczą swą cnotą?

Wojewódzki stary chłop. Ale żeby tak młodą kobietę! Jakiś tam jeden z drugim po aplikacji ciąga dziewczynę po sądach, bo jakimś zelotom udało się zafajdać kodeks karny idiotycznym przepisem o „obrazie uczuć religijnych”. Sędzio miły, jak widzisz w prawie jakiegoś wewnętrznie niespójnego knota, stojącego w jawnej sprzeczności z konstytucją i całym systemem prawa, to co robisz, no co? No po prostu wykonujesz prawo w kolejności od góry do dołu, czyli najpierw konstytucję, kierując się duchem prawa i rozstrzygając niekonsekwencje w przepisach zawsze na korzyść intencji konstytucyjnych. Oto porządek państwa prawa stanowi, że wolność słowa ograniczana jest przez prawdę i godność. Ofiara oszczerstwa lub zniewagi ma prawo odwołać się do sądu i szukać tam satysfakcji. Służy do tego prawo cywilne i cywilna jurysdykcja. Specjalne przywileje ma pod tym względem jedynie prezydent i dyplomaci obcych państw, ale nie jako osoby prywatne, lecz właśnie jako przedstawiciele państw. Zresztą mniejsza o to, że przepis należy do prawa karnego, a nie cywilnego. Ważne, że jest idiotyczny i nie daje się stosować.

Przepis mówi o „ochronie uczuć”, a więc sferze emocjonalnej. Tymczasem pomijając już nonsens tego psychologizmu (subiektywne uczucia, zamiast godności i czci), ów nieszczęsny art. 196 KK od „uczuć” gładko przechodzi do obiektów sakralnych, w tym samym zdaniu definiując przedmiot ochrony na nowo i zupełnie inaczej, a mianowicie wskazując na „przedmiot czci religijnej” oraz „miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych”. A może należy to tak rozmieć, że chroni się owe przedmioty czci religijnej (tak jak chroni się godło i flagę państwa) i jednocześnie uczucia? Ot, ktoś zdeptał krzyż, co wzburzyło kogoś innego i ten drugi ktoś domaga się satysfakcji przed sądem. Guzik z pętelką! Skoro ustawodawca nie zdecydował się chronić symboli religijnych tak jak państwowych (a nie zdecydował się, bo nie zdołałby ich wymienić ani zdefiniować), to pozostały mu owe nieszczęsne „uczucia”. A jako że jest to porządek psychologiczny (w odróżnieniu od symbolicznego), stosowanie tak skonstruowanego przepisu wymaga wykazania, że krzywdziciel miał zamiar komuś uczynić despekt lub przykrość. Da się to zrobić jedynie w przypadkach bezpośredniej interakcji, na przykład gdyby ktoś krzyknął do kogoś „ty śmierdzący katolu!”. Ale – o paradoksie! – w takim przypadku pokrzywdzonemu przysługuje tylko odwołanie się do sądu cywilnego. Gdy zaś ktoś kieruje swą niechęć, pogardę czy agresję w stronę symboli religijnych, to, owszem, osoba ta może mieć zamiar obrażenia kogoś konkretnego albo grupy ludzi, ale równie dobrze może zwracać się przeciwko symbolowi jako takiemu. To zaś – o paradoksie drugi! – wcale nie jest zabronione. Zabronione jest wszak tylko obrażanie uczuć za pośrednictwem znieważania symboli, same zaś symbole nie są chronione.

Udowodnienie Dodzie, że chciała kogoś obrazić, znieważając Biblię, jest zwyczajnie niemożliwe. Sam zaś fakt, że ktoś poczuł się obrażony nie stanowi o zajściu przestępstwa. Prawo nie zna bowiem kategorii nieumyślnego znieważania. Zresztą nawet gdyby art. 196 KK był logicznie spójny, jak nie jest, to i tak nie dałoby się Dody skazać, bo jej czyn polegał na wygłoszeniu twierdzenia. A z twierdzeniami tak już jest, że można za ich wypowiadanie pociągać człowieka do odpowiedzialności jedynie wtedy, gdy są fałszywe (no, chyba, że w grę wchodzi ujawnienie tajemnicy). Doda stwierdziła, że autorzy Biblii pisali ją pod wpływem alkoholu i narkotyków. Tego zaś sprawdzić się nie da. Ani sąd, ani nikt inny, z naczelnym rabinem Izraela włącznie, nie mają pojęcia kto, kiedy i w jakim stanie wymyślał poszczególne kawałki Biblii ani ile wina pili ci, co je potem spisali. Było to wszak kilka tysięcy lat temu. Poza tym, ewentualność, że jakieś części Biblii były wymyślane pod wpływem narkotyków w żaden sposób nie deprecjonuje ich wartości. Religia i sztuka generalnie bardzo się lubią z „ziołem” i winem. Zresztą jeśli wszyscy ponowie autorzy byli trzeźwi jak te niemowlęta, to twierdząca co innego Doda w najgorszym wypadku obraża tych nieznanych nam w większości brodatych niewątpliwie Żydów, i to pod warunkiem, że mieli coś przeciwko piciu i ziołu (a w to bardzo wątpić należy). Jak widać polski kodeks karny nadaje się do chronienia czci nieżyjących od dość dawna bliżej nieznanych Żydów, którzy wcale o to nie prosili. Śmiech na sali, a raczej na pustyni.

Żarty żartami, ale wesoło nie jest. Skąd ten bubel w polskim prawie? Ano jest to taki bękart kościoła z państwem: nie da się dziś zapisać w świeckim prawie zakazu bluźnierstwa (obrazy boskiej), więc wymyślono nieszczęsne „uczucia religijne”. Religia stała się wprawdzie sprawą uczuć (cóż za poniżenie!), ale za to chronionych przez prawo.

Dziękuję Panu Jakubowi Wojewódzkiemu i Pani Dorocie Rabczewskiej za odważne stawanie czoła kołtuństwu i hipokryzji. Jeden ich medialny wyskok znaczy dla budowy praworządnej i wolnej Polski więcej niż lata pisaniny i gadania nudnego filozofa. Potraficie czasem przegiąć pałę, ale czemuś to służy. Trzymajcie się!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 356

Dodaj komentarz »
  1. Lubię się spierać, krytykować, prowokować do namysłu.
    Jeśli komuś to przeszkadza (a wielu na sąsiednich i na tym blogach mi to wskazywało), to mają mnie w saku.
    Wpis Gospodarza mnie absolutnie obezwładnił – celnością, stylem i przede wszystkim postawą wobec zagadnienia.
    A także racją i mądrością, również w użytych epitetach, jak najbardziej w kontekście zasadnych i nieprzesadzonych.
    Bardzo Gospodarzowi dziękuję, wyraził dokładnie to, co jest i co chodzi w obu sprawach (również IMHO).
    A także to, czego być w demokratycznym państwie nie powinno.
    Chapeau bas.
    Jeszcze ciekawsze będzie kto i dlaczego znajdzie powód do polemiki z tym tekstem… 🙂
    Z uszanowaniami.

  2. Raczy Pan przesadzać…….

    Chamowaty seksizm Wojewódzkiego, uważa Pan za jakiś subtelny i inteligentny żart? Walkę ze stereotypami?
    Ukrainka ma być na kolanach, prostytutki nie można zgwałcić, baba ma pilnować domu i czekać na pana i władcę?…….

  3. durny z ciebie buc, profesorku!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. wiesiek59
    23 czerwca o godz. 19:33

    „…Ukrainka ma być na kolanach, prostytutki nie można zgwałcić, baba ma pilnować domu i czekać na pana i władcę?…”
    – – –
    Władek, naprawdę nie wstyd Ci, belfrowi, takie rzeczy propagować?
    W XXI wieku, że o poziomie kultury nie wspomnę?
    W ogóle wątpliwości (ten Twój pytajnik!) w takich kwestiach już świadczy o „chamowatym seksizmie”…
    ++++
    A teraz na poważnie: czy już rozumiesz, jak wyrwanie z kontekstu może odwrócić sens wypowiedzi, na przykładzie Twojej własnej? 🙂

    Poziom konceptu i potencjału wykonawczego duetu W&F był marny, ale intencja ironiczna, a nie apologetyczna – jednoznaczna; oczywista, przy pewnym poziomie inteligencji i przyjęciu do wiadomości konwencji przez odbiorcę (a stąd też dozie niezbędnego poczucia dystansu i humoru).

    A nawet gdyby – nie, to i tak moralne wzmożenie pogromców W&F czysto – na pokaz i okaz głupoty, cynizmu i bezprawia.
    Dowód: Pan Cejrowski hula w najlepsze z wypowiedziami bezwzględnie i jednoznacznie rasistowskimi, nie mówiąc o pospolitości głoszenia i publikacji takiż przez i wkoło KK (np. modo Bubel, czy namiot na Krakowskim oraz stadiony).
    Nie ma na tym polu od lat ambasady, ani ambasadorów, zainteresowanych poprawnym i praworządnym protestem…Znamienne.
    Pozdrawiam.

  6. Hartman, wiesz dobrze co robisz tylko pamietaj ze cierpliwosc ludzka ma swoje granice. Przejedz sie chwilke na tym wagonie ‚niepotrzebnej’ nagonki na swietojebliwego blazna ktoremu choc do Stanczyka daleko, tez ma plecy u ‚wplywowych’ osob. Nie dam wam polinteligenci wiecej satysfakcji i nie skomentuje wpisu.

  7. Panie Redaktorze,

    Wojewódzki w tym przypadku jest nie do obronienia. Zamieńmy Ukrainka na Żydówka i mamy rasizm (antysemityzm) w czystej postaci. Nie można tłumaczyć braku wychowania, złego wychowania poczuciem humoru.

  8. Gdyby Pan Kuba W. , mówiąc tak o Ukrainkach ,miał na uwadze to co sądzi i pisze profesor Hartman w swoim poście , to czapki z głów przed nim !!!! Ale nie jestem pewny ,ze tak faktycznie było. Pan Kuba wiadomo jakie środowisko reprezentuje i mało prawdopodobne, żeby w taki sposób to środowisko krytykował !!! Może się mylę ,ale nuworysze znajdują się wszędzie i pan Kuba jest jednym z nich !!!A Ukrainki pracują nie tylko u nich i nie tylko są przez nich zle traktowane . Zachowało się u nas trochę potomków z innych warstw społecznych , którzy takze zatrudniają wspomniane dziewczyny A jak ich traktują , to oni sami doskonale wiedzą !!!! Co do DODY , to ja popieram , nie bacząc jakimi pobudkami sie kierowała mówiąc te słowa. !!!

  9. Bardzo głupi wpis, Panie Hartman. Kiepska obrona chamskiego zachowania Wojewódzkiego. Niech Pan jednak dalej pisze, może kiedyś w końcu uda się napisać coś mądrego.

  10. Kto to jest ten Uczuc Religijny i dlaczego jest taki nadwrazliwy i ciagle obrazony?

  11. Kuba obronca niewiast! Zarezerwowac mu krypte na Wawelu! Lata walki feministek z seksizmem, o rownouprawnienie byly bezsensu! Kuba powiedzial cos wulgarnego w radio i teraz sie wszystko zmieni dla kobiet na lepsze, a niech tam, nawet dla Ukrainek! Mezczyzna nas wyswobodzil! No a skoro faceci o nas tak dbaja jak Kuba, to czego my w ogole chcemy?
    Pajac z ciebie Janie Hartman, a nie filozof. Chyba kobieta jeszcze nie byles…

  12. Bardzo dobrą rzecz jedna osoba napisała – zamieńmy Ukrainkę na Żydówkę, i jest skandal.

    Gdyby takie rzeczy powiedział ktoś z prawicy – nie było by litości. A tak swój swojego chroni, nie ważna jest przyzwoitość.

  13. Dawno nie czytałem czegos równie glupiego, może z wyjątkiem uwag Kazimiery Szczuki o Euro. Fanatyzm to jednak cos okropnego, takze a rebours profesorze. Wstyd

  14. Straciłeś czytelnika panie Hartman.

  15. Kuba obronca niewiast! Lata walki feministek z seksizmem, o rownouprawnienie byly bezsensu! Kuba palnal cos w radio i teraz wszystko zmieni sie dla kobiet na lepsze, a niech tam, nawet dla Ukrainek! Mezczyzna nas wyswobodzil! Zarezerwowac mu krypte na Wawelu! No a skoro faceci o nas tak dbaja jak Kuba, to czego my w ogole chcemy?
    Pajac z ciebie Janie Hartman, a nie filozof. Chyba kobieta jeszcze nie byles…

  16. Panie, oni się sami zeszmacili swoimi żartami. Śmieszą Pana żarty z gwałtów? Gratuluję.

  17. Ciekawe jak na ten wyborny (komizm-z-najwyższej-półki) nagłówek zareagowalaby sama zainteresowana czyli pani Doda? Zapewne bardzo rozbawilaby ja taka niedwuznaczna aluzja z jej ulubionym facetem na górze! Nie ma to jak szowinizm u filozofa, wyszukany i wysublimowany, godny profesora UJ. Panie Hartman proszę wrócić do filmu Wszyscy Jesteśmy Chrystusami, Miauczynskiemu tez sie ‚wydawalo’ ze zbawia…

  18. Wpis – pudło.
    Nie wypada filozofowi w sposób tak emocjonalny dorabiać do prymitywnego chamstwa ideologii, bo może to pasować do jakiejś tezy.. Połączenie nieco innej sprawy Dody z chamskim wyskokiem umożliwiło Panu zrobienie z obojga „ofiar klerykalnego reżymu”. Dokładnie takie same triki stosuje „prześladowany chrześcijanin” Rydzyk.
    Wstyd!
    To niech Pan teraz uzasadni poprzedni, rasistowski wyskok z „Murzinami”

  19. Niesmak…niesmak….i jeszcze Polityka daje to na wyrozniony artykul. Nie mam zamiaru domyslac sie co Wojewodzki i F mieli na mysli – wiem, ze obrazilo to Ukraincow. Ten ich dialog byl wielokrotnie publikowany i nie wynika z niego NIC oprocz chamstwa, prostactwa i szamba. Ten niby slawny pseudo-dowcip W jest zalosny i tylko ktos kto ma wode zamisat mozgu nie dostrzega jak bardzo; we Francji szybko rozprawiono sie z tego typu chmastwem – ze tez wspomne Gaultiera – i powiedzmy sobie – on jest swietnym projektantem – a W i F – niestety — to DNO dziennikarskie.

  20. aha… trzeba wykazac sie naprawde wielkim brakiem logiki, zeby porownywac sprawe Dody ze sprawa W i F….prosze…!!!!

  21. Widzę, że w komentarzach ruszyła nagonka na autora aż iskrzy. Jest i antysemityzm z najniższej, parafialnej półki, są zwykłe inwektywy, jest i obecny prapolski analfabetyzm i przyrodzona „prawdziwym polakom” niezborność myśli w osobie niejakiego „stacha’. Mnie osobiście ciekawi zasada stawiania spacji przed znakami przestankowymi. To niejako podpis genetyczny żarliwego wyznawcy niemiłosiernie panującego nad częścią Polaków Boga. Taki tajny znak, jak niegyś ryba: „nie uważałem w szkole i jestem z tego dumny”.

    Waldemarro domaga się wyemigrowania z Polski resztek ludzi rozumnych. Ma życzenie kisić się we własnym sosie, otoczony sobie tylko podobnymi. Zmartwię cię Waldemarro, ale żadna kanalia mnie z własnego kraju nie wygoni i ust mi nie zamknie.

    Jest i Sammy z czystymi pogróżkami. Chwilowo gołosłownymi, bo jeszcze prawo polskie nie zezwala katolikom na ich ulubioną zabawę w mordowanie inaczej myślących. Ale widząc skwapliwość z jaką obecna władza przypochlebia się biskupom, to może się zmienić.

    „małyjanio” nie bawi się w ceregiele. Wali tandetnym burakiem prosto w oczy. Dużo nam to mówi o „małymjanio”, ale nic interesującego.

    Maciek zauważa: „Wojewódzki w tym przypadku jest nie do obronienia. Zamieńmy Ukrainka na Żydówka i mamy rasizm (antysemityzm) w czystej postaci. (…)”

    Wojewódzkiego bronić nie trzeba, bo tylko ludzie o pustych głowach, nie zrozumiawszy nic ze średnich wiców, mogą mu cokolwek zarzucać. Dalsze argumenty też masz nielepsze. Zmieńmy „Ukrainka” na „święta Cecylia” i mamy walkę z religią, obrazę uczuć i kryminał. Proszę poniżej pewnego poziomu nie schodzić, tu nie Fronda.

    Słowem – niezły przegląd rodzimych parszywizmów, aż wymiotować się chce. Na razie toto dyktuje standardy w naszym, umęczonym głupotą, państwie.

  22. No coz. Pan lapie sie za glowe, widzac „nagonke” na wojewodzkiego i figurskiego, a ja lapie sie za glowe, czytajac tego typu obrony… Wychodzi na to, ze zart wojewodzkiego i figurskiego na temat gwalcenia Ukrainek, byl bardzo zabawny, wysmiewal warszawskich nuworyszy i byl glosem solidarnosci z ukrainskimi sprzataczkami. Teraz, gdy juz to wszystko wiem, to pekam ze smiechu z tego bonmotu, a jako warszawiak, ktory pomiata Ukrainkami i zmusza je do wspolzycia, czuje sie slusznie skrytykowany, a poza tym solidaryzuje sie z panem figurskim i wojewodzkim w ich glebokiej trosce o godnosc kobiet, ktora tak subtelnie okazuja.
    Prosze jeszcze przetlumaczyc ten tekst na ukrainski, aby i Ukrainki mogly zrozumiec ten finezyjny zart i serdecznie sie usmiac zamiast sie oburzac (bo przeciez nie ma o co, prawda?).

  23. Każdy kto często występuje publicznie ma świadomość, że ważne jest nie to co mówi a to co z jego wypowiedzi zrozumieją słuchacze. Dialog Wojewódzkiego z Figurskim został zrozumiany jednoznacznie jako rasistowskie poniżanie Ukrainek. Znam ten tekst tylko w wersji drukowanej ale nie wyobrażam sobie aby można go zinterpretować w inny sposób nawet gdybym go wysłuchał w oryginale.
    Czytuję Politykę dłużej niż żyje Kuba Wojewódzki i w pewnym momencie byłem zdziwiony gdy znalazłem jego nazwisko wśród stałych felietonistów tego tygodnika. Jestem przekonany, że ten błąd zostanie teraz naprawiony.

  24. Od dawna powtarzam każdemu kto potrafi słuchać że pisanie do Polityki na stałe (np etat-blog etc ) robi człowieka głupszym. Dowód : proszę porównać co i jak pisał Hartman (prof) jako tzw freelancer a teraz.
    Ps Wpis Gekko niestety zdradza braki w oczytaniu nawet lektur obowiązkowych( kwestia intencji jest świetnie opisana przez noblistę- inicjały-HS.Powodzenia w poszukiwaniu właściwej strony.

  25. gdyby to był amerykański show i zamiast Ukrainki była Polka, to przypuszczam, że burza w polskich mediach trwałaby chyba ze 2 tygodnie…

    zasadnicze pytanie: czy można się za kimś (podobno) ujmować poniżając go jeszcze bardziej? to trochę jakby walczyć z gwałcicielstwem wystawiając na widok publiczny ofiarę gwałtu…

  26. Wojewódzki robi w tandecie , czyli tabloidowym show . Bywa błyskotliwy , ale to jest wytrenowany dowcip w stylu telewizyjnych showmenów , których styl jest przez niego naśladowany.Od czasu do czasu traci „panowanie nad kierownicą” i wtedy mamy kolejny numer w stylu „country and western”.
    Postać z bajki pod tytułem ” bhaterowie transformacji”.

  27. Panie Harman,
    To jakieś wprawki filozoficzne, czytając ten felieton czekałam na moment, kiedy rozpędzony swoją erudycją zacznie Pan udowadniać, że białe jest czarne, a czarne jest białe. Chciał Pan niewątpliwie zaimponować swoją wiedzą i rozumieniem paragrafów, jak na filozofa wyszło to marnie. Ręce opadają, kiedy profesorowi, humaniście trzeba tłumaczyć, konieczność i niedoskonałość paragrafów, że trzeba tłumaczyć znaczenie empatii, kultury osobistej, szacunku, respektu, etyki zawodowej itd…
    Pańskie rozumowanie przypomniało mi sytuację, gdzie ktoś podpalił kota, chcąc w ten sposób pokazać jak to jest okropne. Może zresztą to też będzie Pan się starał filozoficznie obronić, Bo przecież szok wywołany taką akcją niewątpliwie wzbudzi protesty.
    Prawdopodobnie jest Pan etykiem, który wierzy, że „the only limitation on the rights of the individual is their power to obtain what they desire, without regard for God, state, or morality”
    Warto jednak pamiętać o tym, że wolność twojej pięści musi być ograniczona bliskością mojego nosa .
    Swoją drogą seksizm w Polsce kwitnie na dobre. Widać to nawet na intelektualnych wyżynach. Smutne!

  28. To co wyprawia ten Wojewódzki powoduje eskalację antypolskich nastrojów na Ukrainie. Nie chcę, aby przez pryzmat tego głupka postrzegano normalnych obywateli tego kraju.

  29. O, to to!
    Ja też oddzielam grubą krechą Dodę od Wojewódzkiego (dla ochrony czci dziewczyny, ma się rozumieć!).
    Ich sprawy są zupełnie różne.
    Doda w istocie pada ofiarą nagonki katolickiej. Przypuszczam, że rzekomo spostponowani przez nią piciem wina i paleniem zioła autorzy biblijni, zapytani o zdanie w tej kwestii, nie wiedzieliby w ogóle, o co chodzi, bo i cóż nadzwyczajnego, że od czasu do czasu człek przepłukuje swe gardło, a czynność pisania, wymagająca namysłu, dobrze koreluje z sączącym się dymkiem…
    Nikt nie dowiedzie, jak było, bo było bardzo dawno, ale, biorąc rzecz przez analogię, jeśli ktoś pamięta zadymione kawiarnie z czasów Sartre’a, albo wino owocowe wypijane w latach licealnych z przyjacielem i towarzyszące temu dyskusje o sensie/bezsensie życia, ten skłonny będzie przyznać, że pewnie i drzewiej tematyka egzystencjalna dobrze się czuła w towarzystwie czegoś dymiącego i czegoś mocniejszego. Żadna sensacja, żadna obraza. Czysta logika. Brawo Doda!
    Jeśli zaś chodzi o Kubę Wojewodzkiego, to, jako kobieta, czuję duży niesmak słysząc frazy o gwałceniu Ukrainek, wygłaszane w kontekście dowcipu. Gwałt to nie jakieś tam wypalenie skręta – to trauma, to blizna psychiczna często na cale życie. Nie ma się z czego śmiać, Panowie W i F, to naprawdę nie jest dobry temat!
    Zrobiliście krecią robotę, bo prawda jest taka, że obśmiewanie gwałtu ujmuje grozy tej sytuacji, niejako oswaja to zjawisko i czyni je aprobowalnym. Od wieków właśnie w ten sposób próbowano usprawiedliwiać męską przemoc seksualną: „A co to, mydło, że się wymydli?” „Chłopaki chcieli się tylko zabawić, a ta sceny robi!”, etc.
    Dziękuję za taką „zabawę” i dziękuję za takie „zabawne” dowcipy. To nie czasy Zbyszka Dulskiego, żeby spokojnie uskuteczniać tego rodzaju mowę nienawiści! Bo gwałcenie, (w odróżnieniu od picia wina i palenia zioła), jest przejawem nienawiści, przemocy i… chamstwa, niestety. Nawet, jeśli ma formę jedynie wypowiedzi gwałcicieli – gawędziarzy. Fe, fe, Panowie W i F – i już Was nie lubię!

  30. Przekopiowałam swój wpis z sąsiedniego blogu:

    ***

    Ewa 1958
    23 czerwca o godz. 11:22

    @Torlin
    23 czerwca o godz. 0:40

    „Oni się śmieją z nas, z naszych poglądów, ukrywanych myśli, fobii i przesądów. A nie z Ukrainy. ”

    Zgadzam się z Tobą, @Torlinie… Panowie WF tak już mają.
    Celowo wrzucą granat w ….., by w taki oto niekonwencjonalny sposób zwrócić uwagę na problem. W obecnych czasach jedynie skandal i prowokacja są jeszcze w stanie obudzić i pobudzić do działania zgnuśniałe społeczeństwo.

    ***

    Osobiście nie gustuję w zbyt dosłownej formule satyrycznego dziennikarstwa panów WF i jeszcze kilku innych.
    Odsłuchałam jednak powtórkę i doprawdy, nie podzielam świętego oburzenia. Nawet przez myśl by mi nie przeszło, by traktować dosłownie retoryczne popisy obu panów, tym bardziej, że ich poglądy są ogólnie znane.

  31. „Chcę podziękować panom Figurskiemu, Wojewódzkiemu i Węglarczykowi za aktualizację tematu trudnego losu ukraińskich kobiet. Mimo swojej woli wskazani panowie obnażyli przed całą progresywną ludzkością pytanie polskich stereotypów.”

    Oleksander Każurin

    http://kazhurin.natemat.pl/20257,ja-robot-odcinek-drugi

    ***

    Odpowiedź na mój wpis:

    ***

    Mewa
    23 czerwca o godz. 18:54

    Ewa 1958

    Droga Pani szczytem wszystkiego jest zrobic z tych obwiesi ofiary – niezrozumienia, niskiej inteligencji i braku poczucia humoru reszty Polakow.
    Od lat mamy kampanie dzialajace na rzecz mobingu w pracy, seksizmu i wszelakich spolecznych fobii, kampanie ktore powoli, mozolnie toruja droge lepszym perspektywom.
    Kolejny nieprzemyslany wybryk psycholi z Eski to o jeden za duzo, a Figurski za zaj..isty „zarcik” na temat „gwaltu” powinien stracic posade, a najlepiej przestac istniec w mediach.

  32. „Wojewódzki i Figurski niechcący przyczynili się do nagłośnienia debaty o statusie ukraińskich kobiet – pomocy domowych – w Polsce. (…) Ukrainki doświadczają przemocy ze względu na płeć, narodowość i status ekonomiczny. Padają ofiarami przemocy seksualnej, są traktowane z góry jako osoby pochodzące z Europy Wschodniej (Polska w tej optyce jest “cywilizowanym Zachodem”), płaci im się głodowe stawki lub wręcz oszukuje i nie płaci się za ich usługi…”

    Anna Dryjańska

    http://annadryjanska.natemat.pl/20159,po-ofiarach-gwaltu-do-celu

  33. Wysłuchałem „żartu” Kuby Wojewódzkiego i … nie było mi do śmiechu. Kontekstu również nie załapałem, a miało być rzekomo o nuworyszach. Tak się składa, że współpracuję z Ukrainkami, które los rzucił do Polski. To mądre kobiety po studiach technicznych, które po prostu nie mają pracy u siebie. Wystarczy z nimi pogadać. Naprawdę nie są cofnięte w rozwoju. Tylko los tak sprawił, że robią dokładnie to samo co Polki i Polacy w latach osiemdziesiątych.

    Dodę rozumiem i popieram ze wszystkich sił. I trzymam kciuki za to, by jak najprędzej odwołała się w swoim i moim imieniu do Trybunału Sprawiedliwości w Strasbourgu. Najwyższy czas przypomnieć katolickim politykom, że Polska jest w Unii Europejskiej a nie w Unii Watykańskiej. Amen.

  34. Chyba Profesor jednak obraził uczucia samozadowolenia i nienawiści do świata przeciętnego udziałowca blogów „Polityki”.
    Jak się okazuje dureń i kołtun jest już i tu szerokim targetem, pozostaje albo selekcja i wprowadzenie opłat za publikację komentarzy, albo adekwatne spłaszczenie kontentu profesorskiego, poszerzające penetrację docelową (to na wypadek, gdyby chciał Pan ponownie doradzać zidiociałym marketingowcom ze szczawiu, proszę im to powiedzieć, zrozumieją) 🙂
    Ja bym się spodziewał interwencji ambasady (Watykanu?) w sprawie bezprzykładnych i uporczywych poniżeń uczuć Polaka – Szaraka, przez Profesora 🙂 🙂 🙂
    Bo uczucia, jako alternatywa intelektu i godności, to przecież taka potężna ….polityka, manipulacji tłumem, haha.

  35. Jestem wielkim fanem animowanego serialu ” Simpsonowie”. Tam akurat się śmieją ze wszystkiego i wszystko jest zabawne dlatego, że nikt nie ma żadnych wątpliwości, iż serial parodiuje rzeczywistość. Z Panem Wojewódzkim jest ten problem, że konwencja i styl jego wypowiedzi/żartów często są trudne do zinterpretowania. Ni to żart, ni to poważna dyskusja, nigdy nic nie wiadomo. Jako osoba publiczna Pan Wojewódzki powinien się określić kim jest – komik, dziennikarz? Będzie nam wszystkim łatwiej.
    Osobiści takiego stylu nie lubię, choć jestem fanem tego stylu w Simpsonach. Jak się śmiejemy ze stereotypów to trzeba wiedzieć jak to robić, Pan Wojewódzki nie wie, a inteligentna część społeczeństwa tego nie lubi, bo tak się żartuje w swoim gronie a nie publicznie (podstawy zwykłej kultury/co nam po szkołach skoro w TV i Radio to zniweczą). Ze sprawą Dody bym tego nie równał, choć fakt nasze prawo to groteska i zgadzam się ze wpisem Pana Hartmana ale tylko w tej kwestii.
    Śmieszą mnie też teksty o tym, że to niby ze współczucia dla Ukrainek i że to niby porusza się ważny problem. Niech zaproszą do swojego programu do Tv czy Radia taką Ukrainkę, lub niech sprzedadzą Ferrari i założą Fundacje na rzecz pomocy Ukrainkom w Polsce. Jeśli Panowie W i F pomagają Ukrainkom to i ja to robię pisząc ten wpis, bo poruszam „ważną kwestie społeczną” ha ha ha … żal.

  36. Co za bzdury ten filozof wypisuje. Na pewno pisze po konsumpcji wina i zabronionych ziol. Nie do wiary. Sprawy Dody z prymitywnym chamstwem Wojewodzkiego porownywac nie mozna. Wojewodzki przypomninial ze tzw inteligencja jest po prostu motlochem. Dla motlochu nie powinno byc miejsca na tak powaznym forum jak Polityka. Doda natomiast walczy o elementarne podstawy wolnosci i demokracji ktorych w Polsce brak. O czym filozof oczywiscie nie wie bo na studiach nie uczyli ani ksiundz o tym nie mowil.

    Wojewodzki jest wyjatkowym gburem. Jego prowokacja ujawnia nacjonalistyczny rasizm. Wojewodzki mieszkajac w zadupiu jakim jest Warszawa oczywiscie nie wie ze 90% polskich emigratow za granica utrzymuje sie z pracy dorywczej, glownie ze sprzatania i czyszczenia komus tylka.

    Oczywiscie za swe miedzynarodowe prowokacje Wojewodzki nie poszedl by walczyc. Od tego jest wojsko, sluzby bezpieczenstwa, NATO i generalnie dzieci innych ludzi. Wstyd widziec takiego gbura w Polityce.

  37. PS.
    Porównanie przypadku Dody Rabczewskiej z przypadkiem Wojewódzkiego i Figurskiego to już naprawdę są filozoficzne jaja sadzone.

  38. Cóż, to tylko czubek góry lodowej. Na studiach prawniczych można się dowiedzieć o czymś takim jak państwo prawne, wolność słowa itd. Wszystko logiczne, sensowne, zdaje się celowe, tj ułatwiające życie wszystkim. Problem, że to tylko teoria, gdy przychodzi do realizacji w praktyce, wszystko bierze w łeb, z powodu braku profesjonalizmu prawodawcy, asekuranctwa, lenistwa umysłowego lub braku potrzebnej wiedzy ludzi mających prawo egzekwować. Pytanie czy kopać się w praktyce z koniem i dać się skopać, czy też mając świadomość niewłaściwego działania systemu robić swoje siedzieć cicho, wtedy z systemem można wygrać, może nie wszystko, ale zawsze lepsze to niż same siniaki po kopniakach.

  39. Powiatow noworysz… kolega z polityki… ja wiecej nie kupie ani zadna moja znajoma… zrobil wam pr… przykre

  40. Ma Pan rację…ale wysublimowane poczucie humoru Kuby niestety wymaga tłumacza .Szczególnie wobec trudnego kontekstu historycznych zaszłości między Polakami a Ukraińcami . W Rwandzie nie byłem..ale raczej unikał bym opowiadania tam dowcipów np. o maczetach.

  41. @camel
    tumanie, nie zauważyłeś mojej cienkiej, ciętej, finezyjnej ironii?

  42. „Im bogatsi ludzie, tym gorzej człowieka traktują. Jak kto nie ma za dużo pieniędzy, to stara się ogarnąć dom, zanim przyjdę. A bogaci nic, rozrzucają wszystko i nawet dzieciaki mogą mi powiedzieć: „To posprzątaj”. No, nie szanują człowieka – mówi 43-letnia Ludmiła, która do Polski przyjechała za pracą sześć lat temu z okolic Iwano-Frankowska na zachodzie Ukrainy.”

    http://www.wprost.pl/ar/222290/Traktuja-mnie-jak-gadajacy-mop-Los-Ukrainek-sprzatajacych-w-Polsce/

  43. Czy jest możliwe porównanie stylu satyry Marka Grońskiego, z Kubą Wojewódzkim?
    Przecież to niebo a ziemia…..
    Może nawet podziemie?
    Satyryk a prymityw, to spora różnica.

    Ktoś zadał celne pytanie- co on robi w „Polityce”?
    Przecież to nie ten poziom…..

  44. Tym razem komentarz prof. Hartmana jest nietrafny i protekcjonalny.
    Po pierwsze – nie można przypadku Dody i panów satyryków F-W kłaść na jednej szali. Doda wyraziła wątpliwość w przytomność umysłu osób nieżyjących (autorów Biblii), nie mogła ich tym urazić. Być może nie obraziliby się nawet, gdyby żyli, przekonując Dodę, że niewielkie dawki wina i ziół rozjaśniają ludzki umysł 😉 Dodzie brakuje wiedzy religioznawczej, ale to nie przestępstwo. Nie jest mądre, żeby od gwiazdki popkultury oczekiwać głębokiej wiedzy z zakresu badań nad Biblią.
    Tekst F-W był wyjątkowo chamski i seksistowski, nawet jak na polskie media. Panowie wypowiedzieli słowa poniżające ŻYJĄCE osoby – Ukrainki mogły poczuć się dotknięte. Dwuznaczność ich „żartów” jest zdecydowanie nie na miejscu.
    Prof. Hartman bardzo protekcjonalnie odniósł się do reakcji MSZ Ukrainy. Czyżby władze Ukrainy nie miały prawa zaprotestować przeciwko podobnej „obronie” swoich obywateli?! Uważam, że reakcja Ukrainy była słuszna. Myślę, że podobne stanowisko zajęłyby „bronione” Ukrainki. Kto miałby decydować o tym, jak chcą być bronione? Panowie F-W? A może prof. Hartman? Słusznie MSZ Ukrainy wypowiedział się w imieniu Ukrainek.
    Jaka byłaby reakcja władz Izraela, gdyby panowie satyrycy zaczęli „żartować”, że „mydło z Żyda lepsze od liftingu” w ramach zwalczania antysemityzmu? Niech spróbują, to się przekonamy. Czy Pan Profesor sądzi, że MSZ Izraela złożyłby im za taką „obronę” podziękowania? A przecież mydło to już odległa historia. A może F-W w kolejnym programie zajmą się „obroną” ofiar pedofilów chwaląc się, jak fajnie jest przelecieć taką małą d…peczkę? Niestety, po tekście o gwałceniu Ukrainek, obawiam się, że stać na każde chamstwo.
    W przypadku Dody niesłusznie naruszono prawo do wolności słowa i wolności własnych poglądów. W przypadku Figurskiego i Wojewódzkiego słusznie oprotestowano chamstwo.

  45. Dziękuję za ten mądry tekst – haust świeżego powietrza w porównaniu z powszechnymi w polskiej rzeczywistości oparami głupoty i absurdu.

  46. Filozofię pana Hartmana wyraźnie cechuje nabyta gdzieś po drodze chromość, a jest to typowe i dość pospolite kuśtykanie na lewą ideologiczną nogę. Chromym ideologicznie na lewą nóżkę bardzo trudno jest zrozumieć, że współczesne (nie tylko polskie) ustawodawstwo odchodzi coraz częściej od ochrony Boga, nie wykazuje takiej troski o ochronę boskiej czci jak niegdyś bywało, wychodząc z całkiem słusznego założenia, że Wszechmocny byłby może nierad z niedocenienia jego mocy, wymagającej prawnego ziemskiego wsparcia.

    Tym samym poniekąd, współczesne ustawodawstwo zostawia Boga samemu sobie i tym samym przyczynia się również do zdejmowania prawnych świeczek z otoczenia ołtarzy wznoszonych przez wiernych ku boskiej chwale. Proces ten nazywa się niesłusznie „zeświecczeniem” prawa, bo widzimy, że w rzeczywistości świeczki prawne znikają wokół ołtarzy. Odbywa się prędzej zjawisko odwrotne – postępujące jego odświecczenie. Kwestie lingwistyczne zostawmy na boku, żeby zająć się chromaniem filozofów na lewą nóżkę.

    Kulawy na lewą nóżkę filozof bywa nieraz dotknięty zanikiem lub całkowitym brakiem uczuć religijnych, czemu dziwić się jeszcze nie wypada. Dziwić się wypada natomiast, że taki filozof nie może pojąć trwałego związku logicznego między religią jako taką i uczuciami religijnymi. Związek ten jest bowiem tak ścisły, że bez istnienia uczuć religijnych wyznawców trudno sobie wyobrazić samo istnienie religii, a cóż dopiero ich praktykowanie. Religie nie giną, dopóki nie ogniskują uczuć religijnych swych wyznawców.
    Zarówno Stary, jak i Nowy Testament stanowią kanwę, swoiste pisane i przepisywane źródło wiary, otoczone uczuciami religijnymi wciąż ogromnych rzesz wyznawców religii na całym świecie.

    Konstytucyjna ochrona uczuć religijnych i wolności sumienia chroni w istocie w takim samym stopniu uczucia wierzących, jak i ich brak wśród niewierzących oraz – co warto dodać – jednych przed napastliwością drugich, jednych przed deprecjonowaniem ze strony drugich, jednych i drugich przed prymitywizmem i drwiną byle szansonistki, żądnej taniej sławy.

    Pytanie, które warto i trzeba postawić powinno być zgoła inne i brzmi ono: czy należy karać każdą osobę dotkniętą głupotą i robiącej z tej głupoty wątpliwy pożytek dla swej sławy?

    Moja odpowiedź – jak najbardziej! A to z uwagi na zapobieganie epidemiologicznym skutkom głupoty, która dotyka – jak się okazuje – nawet profesorskie głowy, goniące za rozgłosem na równi z Dodą.
    Jasio robi to z Dodzią!

  47. Oczywiście, powinno być:

    Religie nie giną, dopóki nie przestają ogniskować uczuć religijnych swych wyznawców.
    albo
    Religie zanikają, gdy tylko przestają ogniskować uczucia religijne wiernych.

  48. Poczucie humoru mam wyborne. Smieszy mnie i Monty Python, i Laskowik nieistniejacy juz kabaret Potem czy The Simpsons. Ironie wylapuje, zdecydowanie oddzielam cynizm i sarkazm od komizmu. Mimo to nie dostrzeglam we wpisie Hartmana i tekstach WFu nic smiesznego. To az glupie ze trzeba jeszcze tlumaczyc ludziom ze domaganie sie wolnosci slowa idzie w parze z posiadaniem kultury osobistej i dojrzalosci emocjonalnej.
    amelia
    24 czerwca o godz. 2:27
    Mocne i oszczedne w slowach:) Ha! Zeby tylko zaniteresowany to przeczytal…

    Ewa 1958
    24 czerwca o godz. 5:29
    Oleksander Każurin jest facetem i blogerem, nie aktywista ktory pomaga kobietom. Co mnie obchodzi jak on odebral ta kolejna kretynska prowokacje duetu WF? Co mnie obchodzi ze jakis facet nie ma nic przeciwko temu? Jako kobieta wiem az za dobrze co nalezaloby zrobic z tymi polglowkami ktorzy tylko gadaja co im slina na jezyk przyniesie, sa seksistami a do tego deprecjonuja Ukraincow. Co REALNIE zmienia szyderstwo Wojewodzkiego? W imie kontrowersji na ktorej dzisiaj jedzie wiekszosc celebrytow, bezkarnie ublizaja komu popadnie. Nie ma w tym metody, to jakies szalenstwo.

    Ewa 1958
    24 czerwca o godz. 9:21
    Rece opadaja. Chyba jest roznica pomiedzy reportazem a bezgranicznym lobuzerstwem Wojewodzkiego i totalnym zchamieniem Figurskiego?

  49. A! Nie wiem dlaczego nikt nie wspomnial o tym wczesniej ale na pewno nie chcialabym zeby swiatopoglad meskiej czesci nuworyszow w Polsce zmienial facet ktory bywa tylko z mlodymi ‚dupciami’, a co miesiac to inna…
    Niech moze najpierw Kuba rozprawi sie ze swoim szowinizmem, dorosnie a potem wplywa na innych.

  50. Panowie W i F ironizowali.Podobnie jak małyjanio.Jeżeli osoba tak inteligentna ja Camel nie rozpoznała ironii małegojania to jest zupełnie zrozumiałe,że wiele osób nie rozpoznały przewrotnosci W i F.Jestem przekonany ,że olbrzymia większośc nie miała nawet szans by rozpoznac tą ironię bowiem poznały interpretację występu W i F z mediów.

    Ironia „za cienka” ,subtelna,nie nadaje się do mediów.Wielbiciele Kabaretu Starszych Panów już wymarli lub są w stanie wskazującym na bliski odjazd. W mediach „wali się burakiem” wg celnego określenia Camela .

    Wali się i manipuluje.Kiedyś mówiło się o medialnym sezonie ogórkowym.Obecnie trwa w permanencji ,bez względu na sezon,styl buraczany.Wielkośc buraka jest często proporcjonalna do skali manipulacji.

  51. Tak trzymać! Świetny tekst. Poza tym bardzo popieram walkę o prawdziwie sensowne, sprawiedliwe polskie prawo, a powyższe słowa się w te walkę wpisują.

  52. Otóż i głos wołającego w puszczy, a raczej spokojnie wyłuszczającego sprawę w tłumie owładniętym amokiem. Któż by go usłyszał, skoro Polska Jest Najważniejsza (PJN) i może w tej Polsce (najważniejszej oczywiście) poseł być właścicielem wietnamskich szwaczek, którym nie płaci (albo tyle co nic), więzi (pozbawia paszportów) i traktuje w sposób urągający elementarnemu wychowaniu, bo o niczym innym mowy już być nie może. Owszem, wiemy że polscy pracodawcy traktują gastarbaiterów niejednokrotnie gorzej od czarnoskórych niewolników, którzy mieli jednak to szczęście, że byli towarem i należało o niego dbać. Któż by się tam przejmował „wolnym” obywatelem Ukrainy, skoro rolę karbowego przejęło państwo, każące teraz (deportując) nie za obijanie się przy robocie, ale za roboty wykonywanie. W takiej sytuacji współczesny „właściciel plantacji bawełny” może sobie pomiatać całkiem legalnie, zalegalizowanym niewolnikiem.
    Jeden z krytyków Wojewódzkiego oświadczył, że on zatrudnia Ukrainkę od 1,5 roku i był prawdziwie kontent z tego, że darzy ją szacunkiem. Niewiele jednak miał do powiedzenia w sprawie jej ubezpieczenia, jakie należy się każdemu pracownikowi w krajach szanujących także pracowników.
    Doda ostatecznie wygrała, co nawet musiał przyznać pozywający ją kretyn. Teraz ma ruch Prezydent i Sejm, ale po nich niczego szczególnego w tej sprawie się nie spodziewam. Trzeba z tym żyć jeszcze przez jakiś czas.
    Pozdro

  53. Panie Hartman,
    Loose Blues albo Cenzura w Najlepsze! Stosowanie cenzury to najgorszy ze sposobów zamykania ust tym, którzy wskazują na płytkość meandrów profesorskiego intelektu! Płycizna od tego się nie pogłębi. Proszę poddać zawieszone wpisy ocenie Blogowiczów i nie bać się własnego cienia.

  54. @Mewa
    24 czerwca o godz. 10:52

    Ne jestem hipokrytką, Pani @Mewo, nie jestem też fanką panów WF, ich dialogi to nie moja poetyka, nie słucham radia eska.
    Dialog odtworzyłam po szumie medialnym.
    Słuchałam z nastawieniem, że może rzeczywiście dziennikarze zawarli w nim jakieś treści ksenofobiczne i antyfeministyczne, ale oprócz tego, że razi mnie taka, powiedzmy, bezpośrednia forma wypowiedzi, nic takiego nie usłyszałam. Rozmowę odczytałam jako przewrotną co prawda, ale metaforę.

    Nie będę się zatem oburzać za brzydkie słowa, bo to chyba nie o to chodzi. Takie czasy, szanowna Pani nastały, że aby zwrócić uwagę społeczeństwa na problem, trzeba posłużyć się prowokacją i ‚przyjąć na klatę’, jak mawia premier, wściekły atak oburzonych.

    ***

    „nie dostrzeglam we wpisie Hartmana i tekstach WFu nic smiesznego.”

    A niby dlaczego to miało być śmieszne, proszę Pani?

    Czasy Kabaretu Starszych Panów raczej nie wrócą… A żal…

  55. Brawo Panie Janie! Popieram Pana w walce z tą bandą hipokrytów. A jak widać po komentarzach nie jast zbyt wesoło w naszym społeczeństwie…

  56. Nietolerancję zwalczać chamstwem to szczególna „etyka“ najwibitniejszego? polskiego filozofa .
    Wstyd!
    Pozdrowienia

  57. Panie Hartmann wstyd mi za pana i wstyd za tego inteligentnego chama Wojewódzkiego (drugiego chama nazwiska nie pomnę i dobrze). Jak czytam takie teksty jak pański, cieszę się, że jeszcze za komuny dałem nogę z tego zapyziałego, rasistowskiego (BBC miało rację) kraiku.

    Bez pozdrowień

    M. Skulski.

    Berlin-Kraków

    Ps. Przepraszam w swoim polskim imieniu wszystkich Ukraińcow, wśród których mam w Krakowie paru niezastąpionych przyjaciół.

    Maciek.

  58. @maru111 (jaki twoj gender?czyzby kolejny meski cynik?)
    Dlaczego temat nadal bulwersuje:
    1. Bo Kuba Wojewodzki jest hipokryta! Staje w ‚obronie’ ucisnionych kobiet, choc sam wielokrotnie je poniza, osmiesza i do tego wykorzystuje przetargowo tematy drazliwe by podtrzymac swoj status ‚kontrowersyjnego celebryty’. Paraduje z mlodymi panienkami, co miesiac inna, a nuworyszow chce moralnosci uczyc?! Bezczelnosc i tupet.

    2. Bo glos zabieraja faceci i zdziwieni brna w zaparte, ‚przeciez nic sie nie stalo’…Co tylko potwierdza za metody WFu sa nieskuteczne.

    3. Bo szyderstwa na antenie audycji ktorej sluchaja malolaty, a nie adresaci glupkowatych ‚zarcikow’, zostaja w glowach malolatow. Bo uczymy nasza mlodziez prostactwa i przyzwyczajamy do niewyszukanej formy komizmu reprezentowanej przez duet W-awskich trendsetterow. Czy rzeczywiscie tego chcemy dla naszych dzieci?
    Wolnosc slowa idzie w parze z inteligencja i odpowiedzialnoscia wypowiadajacego sie.
    Przejrzyjcie na oczy ludzie.

  59. Ps. Pański profesorski jest tylko potwierdzeniem żenująco niskiego poziomu polskiego szkolnictwa wyższego. Dno dna, wodorosty, jak powiedziała moja żona o ostatnich wymożdżeniach tych dwóch polskich megachamskich WueFistów. Ja dodam od siebie… intelektualni dresiarze.

    M. Skulski.

  60. A jak widać po komentarzach nie jast zbyt wesoło w naszym społeczeństwie…

    Zwłaszcza widać po takich, jak komentarz maru111. 😆

  61. Powtórzę wpis…..

    Do „buractwa” można dorobić ideologię i go bronić.
    Tylko po co?
    Tu mnie pan Passent i Hartman głęboko rozczarowali…….

    Buraki jeżdżą w czarnych BMW i są tępione przez ludzi inteligentnych.
    Czy jeżeli wsiądą do Maserati- jak czytam, to mają być hołubione?
    Przesiadka wpływa na intelekt i finezję dowcipu?

    Czy też w tym wypadku szacowni dziennikarze „Polityki” mają syndrom
    obrony „swojaka”?

    Ps.
    Jednoznacznego PRZEPRASZAM nie słyszałem z ust tych panów….
    Płatne ogłoszenie wpłynęło na sposób wysławiania się Ziobry i Kurskiego. Może tą drogą?

  62. Obserwujemy zjawisko filozoficznego UFO , które widzi tylko profesor.
    Jakub Wojewódzki -jako bojownik , to fata morgana.
    Jesteśmy o krok , od potwierdzenia prawdziwości ludowego powiedzenia „uczył Marcin Marcina ,….

  63. Moja ponad czterdziestoletnia, czytelnicza przygoda z „Polityką” właśnie dobiegła końca. Dziękuję Ci szanowna do tej pory Redakcjo za wszystkie te lata. Do ostatniego numeru byłem Wam wierny, także za granicą. Niestety z Jakubem Wojewódzkim i broniącym jego chamstwa panem Hartmanem już mi nie po drodze.

    Maciek Skoool Skulski

    Berlin-Nysa-Kraków

  64. Jurganovy
    24 czerwca o godz. 11:21

    …..Wielbiciele Kabaretu Starszych Panów już wymarli lub są w stanie wskazującym na bliski odjazd….

    No patrz Pan, a mnie się wydawało, że mam się całkiem dobrze. Sugeruje Pan, że tak mi się tylko wydaje i czas się zbierać…. rozejrzeć się za jakąś gustowną trumienką 😯 Może będzie jakaś wyprzedaż tych niewykorzystanych przez angielskich kibiców 🙄
    Jak Pan sądzi, będzie wyprzedaż? ‚)

  65. Nie słuchałam duetu W&F. I nie zamierzam słuchać. Nie odpowiada mi ta poetyka. Koniec, kropka. Moja poetyka to „Kabaret Starszych Panów”.

    Co do Dody. Artykuł 196 w KK wydaje mi się poważnym nieporozumieniem. Zachowanie samej Dody uważam za równie głupie co chamskie. Za takie samo uznałabym je również w przypadku wyśmiewania ksiąg kanonicznych każdego innego wierzenia/wyznania. Dody nie należało ciagać po sądach, bo głupocie można jedynie współczuć.

  66. A swoją drogą, bardzo jestem ciekawa czy jakakolwiek prokuratura w Polsce odważyłaby się ścigać Episkopat za obrażanie moich uczuć religijnych:

    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/biskupi-upominaja-sie-o-miejsce-dla-tv-trwam-na-multipleksie,260439.html

    Episkopat świadomie i uporczywie łamie przykazanie:

    IX. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu

    czym obraża moje uczucia religijne, że o inteligencji nie wspomnę 👿

  67. Polskie społeczeństwo,po okresie „rozwojowym” z ostatnich kilku wieków, jest na wskroś plebejskie. Nasze stado, znajduje się na etapie uczenia się wartości, jakie prezentują społeczeństwa o bardziej zaawansowanym rozwoju/?/ niż nasze.
    Skutkuje to tym, że Polacy, generalnie , rozwijając się „snobują” się bezkrytycznie-idiotycznie/przekładnia 1:1/ na wszelkie podpatrzone wzorce u Tamtych.
    Głupkowaci , trendy- wypowiadacze, bezkrytycznie przydają swoim prostackim wnętrzom, za pomocą elementarnych porównywań do światowych wzorców. Zasada jest żenująco trywialna: my jesteśmy cool, kiedy powielamy zachowania Tamtych-wzorcowych/UE, USA /.
    Przy okazji EURO 2012- wmontowao w nas piwne, pozytywne zachowania, a’la Irlandia. Małpowane zachowania naszych napitych idiotów, którzy w mieszkaniach za naszymi ścianami wyrykują całe noce przechlanymi głosami -„Polska-biało czerwoni”, jest komentowane jako ” zaszczep wyższego , pozytywnego zachowania w sferze zbiorowego , futbolowego amoku”…
    Po powyższych, mam głębokie poczucie, że my-jako społeczeństwo, zamiast się rozwijać /nadganiać zapóźnienia odhistoryczne/ zwyczajnie…psiejemy.
    Analogią do takich „wyprysków” jak sprawa W_F-u czy Dody, są nasze relacje ze Sztuką.
    Zamiast uniwersalnych kryteriów i wartości w tej ostatniej dziedzinie, absolutna!!!!!!! większość z nas, grzęźnie na etapie tabloidowego „pieprzenia” o tej najwrażliwszej składowej naszego Człowieczeństwa.
    Dzisiejszy „koneser” Sztuki, potrafi każdą kupę/przepraszam/ umieszczoną w muzeum przez „artystę”, zinterpretować wyrzygliwie-konesersko-„sensownie głęboko”. Każda podpucha, jest odczytywana „niezwykle artystycznie”.
    Zachowanie Dody, czy panów Wojewódzkiego i Figurskiego- to codzienność tego, czym raczą się napite menele. Oni też /wręcz wyłącznie/ po łyknięciu prowadzą takie rozmowy.
    W realu, takich „złotych myśli” podsłyszanych przypadkiem u napitych meneli, nie da się strawić.
    Kiedy takie same olśnienia publicznie zaprezentują idole z popowo-tabloidalnej półki- robi się z tego medialno-polityczna heca, a idole są szczęśliwi, o znów im wyszedł tani PR, dzięki któremu popłyną jeszcze kawałek/do następnego/.
    PR- to „bełtaczka”, którą uprawiają stada swoich zwolenników wszyscy , żywiący się publiczną przestrzenią. PR- to narzędzie, które wykasza wszelkie wartości , a z nas-składowych „robaczków” stada -tworzy bezkrytyczną masę, zniewoloną bezwzględnymi/nie do obrony/ działaniami PR-owskimi. To co my sobie po takich „zdarzeniach” pobełkoczemy o… to już tylko echo wody po kisielu. Nas już dawno nie ma. My- jesteśmy wyłącznie stadem, funkcjonującym za pomocą podświadomych egregorów…

  68. Nie mam cienia watpliwosci, ze duet satyrykow z Eski w taki postmodernistyczny sposob parodiowal polskich drobnomieszczan i porwonanie z kreskowka Simpsons jest tu jak nabardziej na miejscu.
    Nie mam tez watpliwosci, ze duet satyrykow z Eski nie jest ksenofobiczny.
    A jednk dowcip nie wypalil, wywolal obraze (i radosc wsrod moralistow z Rzepy i Salonu24), mogl sprawic spora przykrosc samym zainteresowanym i dlatego obaj satyrycy oraz ich pracodawca powinni sprobowac wyjsc zz tego ambarasu z twarza – zwlaszcza, ze jest to juz recydywa po porzedniej wpadce z „Murznami”, bardzo podobnej w sumie.
    Zwykle preprszam nie wystarczy. Moja Stara,ktora czasami ma przeblyski zdrowego rozzsadku,, sugerowala na Blogu Bobika, aby Eska wyasygnowala w ramach ekspiacji jakas powazna sume na zbozny ukrainski cel: remont i wyposazenie ukrainskiego sierocinca lub domu starcow, albo wyposazenie pracowni komputerowej w jakiejs biednej prowinjonalnej szkole, albo powazne finansowe wsparcie ukrainskiej organizacji kobiecej walczacej z dyskryminacja. Tylko taki gest bylby w stanie zatrzec przykre wrazenie wywolane wpadka na antenie. Bo byla to niewatpliwa wpadla jesli zostala zle odebrana i wywolala skandal.
    W sprawie Dody calkowiie z z Panem Profesorem zgadzam.

  69. Elka & Skoool i wszyscy jeszcze normalni.
    W pelni popieram. Jak widac profesor w szkole nie mial etyki.
    Stajac w obronie chama zblaznil polska wyzsza edukacje, tzn jezeli jeszcze mozna w Polsce cos zblaznic. Wszystko od dawna jest juz skurwione.

  70. …kiedyś, kiedy Palikot przyszedł na konferencję prasową z gumowym chujem, różni tacy wielce mu to mieli za złe, ale dzięki temu dostało kopa i ruchów śledztwo w sprawie gwałtów w jednym z lubelskich komisariatów. Wcześniej wszyscy mieli to w dupie…
    Ja nie wiem, czy Wojewódzki i Figurski mają ukraińskie służące, a jeśli mają, jak je traktują. Bo to nie jest ważne.
    Ważne jest, że dwóch clown’ów pokazało, w jakich warunkach pracują tysiące dziewczyn/kobiet Z Ukrainy, Białorusi, Rosji i skąd tam jeszcze… W domach jako służące, na plantacjach i w wielu innych miejscach, w których nie mają żadnych praw. Także do zapłaty za pracę.
    Pisano o tym wielokrotnie poważne, udokumentowane reportaże. I co? I nic!
    Wojewódzki i Figurski ten problem pokazali, podobnie, jak wcześniej inny problem pokazał Palikot.
    I się rozpętała dyskusja, jednak nie o statusie i warunkach, w których żyją kobiety przebywające w Polsce na ‚nielegalu’, lecz o chamstwie Kuby i tego drugiego.
    Bez sensu.
    Ale poważna dyskusja może się jeszcze zdarzy… O problemach.

  71. Hartman, Wojewodzki zanizaja poziom tygodnika Polityka. Co tu robia, nie wiem ale obaj sa siebie warci, co zreszta Hartman potwierdza stajac w obronie cynicznego szowinisty, nuworysza i bogatego patrona mlodej Wodzianki.
    Hartman ktory uzywa tytulu profesorskiego absolutnie, a oceniam poprzez jego wypowiedzi w Polityce, nie zasluguje na taki przywilej. A jezeli gdzies wyklada to z checia poslucham czy bardziej sie gryzie w jezyk na uczelni, czy raczej wychowuje przyszla klase warcholska. Filozofia bez etyki to nie filozofia…

  72. To prawda, Grzegorz, zgoda. Problem w tym, ze Polska po 20+ latach po updku komuny nie jest jeszcze krajem na tyle demokratyczznie dojrzalym, by dorosle gadanie na kazdy temat bylo do konca zrozumiale i dopuszczalne. Dlatego nalezy uwazac na styl wypowiedzi.
    Przeciez nawet to dildo pryniesione przez Palikota na konferencje prasowa nie zostalo w wiekszosci zzrozumiane. Lidzie widzieli tylko seksualna zabawke, a nie widzieli tego co sie stalo na lubelskim komisariacie, gdzie byly molestowane i gwalcone aresztowane kobiety. I na co zwracal uwage Palikot -skutecznie zreszta, bo zajela sie tym prokuratura.

  73. Oj, nie sposób być filozofem na buraczanym zagonie.
    Czysta, europejska cywilizacja, politrutyczna poprawność i chrześcijańska miłość bliźniego aż bije z dyskusji nad upadkiem jednostek W&F.
    Dowodów zbrodni nadto: posiadanie młodych „dupci” (to cytat), pojazdów typu maserati czy też ferari, toż to czyste chamstwo, wyjaśniające do cna oczywistość słusznych praw napastników, co i simpsonów, i pythonów, nie mówiąc o panach starszych – rozumieją i się nimi bawią, a jakże ( modo: „ja tam antysemitą nie jestem, ale jak złapię za te pejsy rude…!”).
    Oni tylko nie lubią, jak w radiu słychać obraźliwe dla nich słowo „Ukrainka”, „gwałt”, „na kolana”, bo to ludzie szczerzy, wrażliwi i inteligentni humanistycznie, jak skrypt oprogramowania chińskiej cenzury w internecie.
    Byle ta wrażliwość pozwalała komuś dokopać, przyznają się nawet do cudzego poczucia humoru… 🙂
    Niepojęte są znaczenia słów i kontekstów w kraju, gdzie filozof i inteligencja ginie, w poprawnej jak rządy Łukaszenki, szumiącej dżungli swojskich wiechci kołtuństwa, głupoty, zawiści i niebotycznych pretensji, że świat się z niej za to śmieje i pogardza.
    Simpsonowie to żaden benchmark dla tej feerii Beavisów i Butheadów obciachu umysłowego.
    Władca dupci w maserati z kumplem, tak celnie oddali karykaturę obłudnego w swym szowiniźmie prostaka, aż kartoflisko spienia się własnym zacierem pozaumysłowym :(. Fuj.

  74. Zaglądam co dzień rano na:

    http://www.spaceweather.com/

    oczekując z drżeniem czy jest już zapowiedż flary słonecznej typu XL czy dupnej asteroidy zmierzającej nieuchronnie na spotkanie z Ziemią.Wolę to najstraszniejsze ,dane przez Naturę,niż studiowanie,z drżeniem, informacyjnych portali internetowych.
    Jak nie ma zapowiedzi flar XL czy dupnej asteroidy, to dopiero wtedy przechodzę do w/w portali i blogów POLITYKI,spodziewając się,co oczywiste,wszystkiego najgorszego.To jest,wg mnie ,racjonalny porządek przeglądu aktualnej rzeczywistości (zakładając ,że wiadomo co to jest rzeczywistośc).
    Dodę,a właściwie Panią Dodę,cenię wysoko,za przymioty ciała i duszy także.
    Wyobrażając sobie ,że mogła by zostac wielodzietną i wzorcową Matką Polką,gdyby spotkała odpowiedniego faceta dorównującego jej inteligencji i z cechami prawdziwego menszczyzny :srebro na głowie,złoto w kieszeni i stal w spodniach.
    Niestety,minęliśmy się pokoleniowo.
    Trutniów W i F nie cenię za grosz.Bo to trutnie.Ani srebra ani stali.Maserati nie bogati.

  75. Dziękuję panu profesorowi za odważne popieranie buca, który robi sobie żarty z gwałtu na kobietach, który jednym obrzydliwym tekstem przekreśla pracę tysięcy ludzi przy organizacji z Ukraińcami sportowego święta.
    Walczmy z kołtuństwem, gwałćmy Ukrainki. Brawo Profesorze.

  76. Jeszcze jedno:
    „Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne”
    I wszystko jasne.

  77. Gospodarz o kulturze do licealistow: http://wszechnica.org.pl/?id_content=439&id_keyword=122&p=11
    Zaczyna tymi oto slowami: „(…) racjonalnosc polega na spokojnym i rozwaznym uczestniczeniu w zyciu publicznym (…)”
    Hartman chyba mysli ze sam jest ponad regulami, bo kulturalnie i racjonalnie u niego na blogu ze ho ho („Łapię się za pysk”, „Oszczerstwo i kołtuństwo uchodzą płazem, gdy szczeka się w sforze”, „udało się zafajdać kodeks karny”, „jest to taki bękart kościoła z państwem” a to tylko niektore ‚odpowiedzialne’ okreslenia oczytanego PROFESORA) Normalnie az strach sie bac dziecko posylac na uniwersytet na ktorym wyklada, a juz na pewno chronic przed czytaniem jego prostackich farmazonow na blogu.

  78. „…Hartman ktory uzywa tytulu profesorskiego absolutnie, a oceniam poprzez jego wypowiedzi w Polityce, nie zasluguje na taki przywilej.”
    – – –
    Tak a propos Profesora – gdzież te czasy, gdzie tytuł ten był p r z y w i l e j e m , a nie wynikiem pracy, dorobku i umiejętności…
    A przywilej zdobywało się przez wypowiedzi na łamach „Żołnierza Wolności*”…
    Tak, wolna, demokratyczna i cywilizowana Polska nie każdemu dała szansę załapać się do Stowarzyszenia Grunwald*, czy choćby do spadkobierczego, jakże skąpo wynagradzanego i obsadzonego IPNu 😉
    Wraca więc nowe, tylko zza prawej flanki tej samej granicy? 🙂 🙂 🙂

    *) Organa protoplastyczne „IV RP” (quis requiescat, non in pace).

  79. Pominę drobiazgi typu: żart Wojewódzkiego. Co to za żart, jesli spowodował oburzenie a nie radosny śmiech! To zwyczajne chamstwo i na tym kończę. Natomiast intryguje mnie powołanie się Pana na Konstytucję i „wolność słowa”. Chyba Pan nadużywa tego terminu tak jak robi to duża część zbioru zwanego „dziennikarze”. Nie ma bezwzględnej wolności słowa bowiem spowodowało by to niewyobrazalny bałagan informacyjny. Wolność słowa jak i pewnie kazda inna „wolność” musi mieć choćby w celach praktycznych określone ograniczenia. Różne i w różnych miejscach i sytuacjach różnie formułowane. Wydaje się, że dość powszechnie przyjętym ograniczeniem dla wolności słowa będzie nie robienie „krzywdy” osobie lub osobom o których się mówi. Jeśli zgodzimy się, że panie Ukrainki pełnoprawnie mogą poczuć się skrzywdzone chamstwem pana Wojewódzkiego to obrona tego Pana argumentem o wolności słowa jest chybiona. I tyle.
    Z powazaniem W.

  80. Po przeczytaniu kilku komentarzy stałych bywalców szaletów (tam też piszą jacy to są mądrzejsi od prof. Hartmana) miałem ogłosić gdzieś (ale gdzie?), że nie zamierzam popełniać samobójstwa z powodu ich bojkotu tygodnika POLITYKA. Dam sobie nerkę wykroić, że do tej pory też nie mieli pięciu zydli na gazetę, a jak tylko gospodarz napisze coś nowego na blogu, oni będą to pierwsi komentować (zbyt wiele powiedziane) w znanym do obrzydzenia stylu. Tu Wojewódzki mógłby odbyć seminarium i czegoś się nauczyć.

  81. Skoool
    24 czerwca o godz. 14:23
    Ja będę czytał Politykę dalej, szczególnie że z wielu zapowiedzi wynika, że się poziom nareszcie będzie mógł podnieść, target mądrzejszy się zapowiada.

    parker, jednego imienia.

    Paryż- Londyn- Nowy Jork.

    PS. A w Przasnyszu Pan byłeś?
    Bo ja, dwa razy.

  82. Kompulsywny i pełen prymitywnych obelg atak na ludzi mających odmienne zdanie odnośnie „występów” tych satyryków jest zdumiewający ale też wiele tłumaczy. A proces Dody jak widać bardzo obraził uczucia antyreligijne autora.

  83. Szanowny panie Redaktorze,
    kiedys zastanawialem sie nad tym, co wlasciwie oznacza okreslenie
    „glupi filozof”. Po kilku zdaniach panskiego tekstu zrozumialem.
    Z dalszego czytania rezygnuje. Szkoda czasu.

  84. Wojewodzki sam jest tzw. ‚sugar daddy’, jego asystentka w ramach zatrudnienia pokazuje cycki (w KWShow), no i oczywiscie najwazniejsze: problemow mniejszosci, seksizmu itd nie zalatwia sie bylejakimi slowami, a tym bardziej ich nie obsmiewa. Zadna inteligentna osoba w przekazie w/w panow nie bedzie sie doszukiwala drugiego dna. Wielu dziennikarzy i politykow juz ich ‚rewelacyjne’ zarty potepilo. Wiekszosc widzi w tym calym zajsciu auto-promocje W&F (tylko nie Hartman, czy aby na pewno czlowiek oswiecony?)
    Sylwia
    24 czerwca o godz. 16:13
    Gospodarz o kulturze do licealistow: Zaczyna tymi oto slowami: „(…) racjonalnosc polega na spokojnym i rozwaznym uczestniczeniu w zyciu publicznym (…)” Trafiony-zatopiony.

    ***”Radiowe wypowiedzi Michała Figurskiego i Kuby Wojewódzkiego nt. Ukrainek to przejaw ksenofobii, rażące chamstwo i typowa mowa nienawiści – uznała Rada Etyki Mediów.”*** I tyle w temacie.

  85. Szanowni Panstwo,

    bardzo mi przykro, jako ze naleze do „debili” (wedle kwalifikacji p.Gospodarza), niewiele zda sie moja wypowiedz na temat Wojewodzkiego w Radio Eska Rock, czyli zwykle chamstwo, prostactwo i rynsztok jezykowy. Doda tutaj nie na miejscu, wiec prosze ja zostawic w pokoju. Serdecznie polecam panu Gospodarzowi wypowiedz p.Smolenskiego w GW na Wojewodzkiego (nie-debila!) „odwage” i odpor jaki dal polskiemu koltunstwu.
    Mowa do ludu przez otwarty lufcik. Takim stylem niegdys popisywali sie inni „docenci” i
    „trubadurzy wladzy”…ze wymienie ich tylko inicjaly: mo, akl…(mlodszym czytelnikom deszyfruje: mo-Maria Osiadacz, akl-Anna Klodzinska …)No, coz….Kur—wie lepiej!

    ozzy,

    Ps. Kur, czyli Tadeusz Kur, dziennikarz „Zolnierza Wolnosci”

  86. SUPLEMENT: ad Wojeowdzki

    Jest taki amerykanski showman HOWARD STERN…polecam Wojewodzkiemu uwadze, jak sie robi programy, ktore prowokujac nie zniewazaja nikogo.

    http://www.howardstern.com

    z debilnym pozdrowieniem,
    ozzy

  87. parker
    24 czerwca o godz. 16:53

    Nie rozumiem Cię…….

    Obrona idiotów to nie Termopile, mające sens militarny.
    To Masada…..

    O gustach się co prawda nie dyskutuje, ale moim zdaniem bezguście należy piętnować. A chamów należy nazywać chamami, a nie dorabiać do chamstwa ideologii- że w słusznej sprawie.
    Król jest NAGI, chyba że wierzysz tym dwóm kpom, że coś mieli na myśli- podejrzana u nich koncepcja…..

  88. Profesor otworzył mi oczy i co do Dody zgadzam się. Ale w przypadku Wojewódzkiego z kolegą to niebezpieczne i niedopuszczalne nadużycie. Oni mówią do wszystkich, do tych niegłupich, wykształconych, obytych etc i do pozostałych. Spora grupa tych pierwszych ich wypowiedzi odbiera dosłownie i zdecydowanie nie akceptuje. A ci drudzy? Mamy przecież swoich rasistów,ksenofobów, narodowców, chamów, kiboli, niezbyt lotnych. Co oni słyszą od Wojewódzkiego i jego kolegi? Czy wyczuwają te szydercze subtelności?
    Media to nie zaciszny prywatny salonik i dobrane grono. Ja mam za złe także szefom niefortunnych kpiarzy, recydywistów.

  89. @ ozzy
    Howard Stern chyba /”przez pomyłkę”/ jest spostrzegany jako ten który obraża Polaków w telewizyjnym show. Widocznie oglądaliśmy innych
    Howardów Sternów ?
    Prawie wszyscy showmeni telewizyjni to cienkie Bolki .

  90. wiesiek59
    24 czerwca o godz. 17:40

    A po co ich bronić, super zabawę mają.
    Też bym miał, jakby mi się tak udało kołtunów rozwścieczyć, trochę im zazdroszczę choć i dla mnie poczytać głosy oburzenia, bezcenne, za resztę..
    Najbardziej mnie Siwiec ubawił.
    Ten od Papierza, hipokryta w ząbek czesany, pamiętasz jak się tłumaczył, że lot był niebezpieczny i to parodia Papierza nie była?
    Oczywiście sam jego numer mi się podobał ale to tłumaczenie, obrzydliwe.

  91. Bardzo mi przykro, Panie Profesorze, ze Panski blog sciaga znowu zastepy nieokrzesanych nieukow, ktorym sie wydaje ze staja „przeciwko chamstwu”.
    Niech sie Pan nie zraza, Panie Profesorze. Oni sobie z czasem pojdda gdie indziej.

  92. Gdyby ukazały się jeszcze zdjęcia w/w celebrytów, można by uznać, że ,,Polityka””SIĘ ZMIENIA. Proponuję w dodatku płytę disco polo z okładką nuworysza i pani sprzątającej na kolanach, z przebojem ,,Daj mi tę noc”,a w dalszej kolejności ,,Już taki ze mnie zimny drań” – mniej więcej odda klimat rozważań. A prawo? KOGO OBCHODZI SPÓR, GRUNT TO DOBRA ZABAWA, SŁUCHACZE I CZYTELNICY PODNIOSĄ NAKŁAD. -Symptomat naszych czasów. Kant przewraca się w grobie w imperatywnym zdumiemiu.

  93. Aleksandra
    24 czerwca o godz. 19:51

    Kiedyś spytałem się o narybek Polityki, następców słynnych, opiniotwórczych dziennikarzy.
    Żakowski się udał, jeżeli następcą ma być KW, to ja się wypisuję….

    Klasa narybku sporo mówi o ich mistrzach.
    Talentów dydaktycznych nasi Wielcy nie mają?
    Czy też na bezrybiu i Wojewódzki rakiem?

  94. Tak sobie myślę, że pora w dyskusji na momenty, czyli konkluzje uczuciowe.
    W tym celu posłużę się uzyskaną w drodze riserczu mądrością i sztuką internetową:

    „…Nie ma wolności dla chamstwa
    granice wyznacza uczucie
    co z nagła urazą zapłonie
    powstając jak prawy bój w hucie.
    Uczucie to niebagatelne
    dobrego trzeba mieć czuja
    by gwałtu pomocy domowej
    promocję wyczuć u zbója.
    Na falach eteru gwałcone
    etnicznych wyzysków zachętą
    znajdują wszelako ochronę
    blogobojności ententą.
    Tu wzbiera sojuszem uniesień
    kompania do bicia gotowa
    w to chamstwo radiowej gadany,
    do ostatniego ich słowa!
    Bo nie masz nam w Polszcze przestrzeni
    dla braku kultury poprawnej;
    się chamstwo – by siłą, wypleni
    i wiarą – w wzmożenie gromadne.
    Co robi więc Kuba, czy z Dodą
    właściwie fakt nie ma znaczenia
    w obliczu gniewnego ludu
    nadwiślańskiego plemienia.
    Tu słowo ciałem się dzieje
    a od cielesnej wolności
    uchowaj ICH wszystkich niewiernych
    mocą …praworządności!…”

    I to by było słowo na nadchodzący dzień powszedni.
    Dobranoc Państwu.

  95. Najśmieszniejsze jest to, że KW traktuje się jak wybitnego intelektualistę, a gość jest bez studiów, a liceum 4-letnie „robił” 6 lat. Myślę, że połowa moich znajomych, prostego chłopaka z prowincji, jest mądrzejsza od niego. Facet „ma gadane”, jest niezły w autopromocji i tyle. Audycja była obrzydliwa, a tłumaczenie jeszcze gorsze – to nie my jesteśmy chamami, to Polacy masowo gwałcą swoje ukraińskie służące i chcieliśmy zwrócić uwagę na problem. I jeszcze kopią swoje psy. Tyle, że ja nie znam nikogo, kto by miał ukraińską gosposię. Ba, nie znam nikogo, kto by miał jakąkolwiek gosposię, panowie W-F i szanowny gospodarz są tak odcięci od polskiej rzeczywistości, że mają bardzo blade pojęcie jak ona wygląda. A jeżeli chodzi o Dodę i obrażanie uczuć religijnych to niedawno Cejrowski zrobił program obrażający buddystów (chociaż nie było w nim takich chamskich słów, których użyła Doda) i wtedy powstało kilkadziesiąt potępiających artykułów prasowych i ani jednego broniącego WC. Więc jak Doda obrazi chrześcijan to jest wolność słowa, ale jak Cejrowski buddystów to już chamstwo. Albo umawiamy się, że możemy bezkarnie obrażać różne religie i np. będę mógł publicznie powiedzieć, że zasady koszerności to debilizm, WC będzie mógł powiedzieć, że buddyzm to religia dla idiotów, Doda, że biblia została napisana przez pijaków i ćpunów, a jeszcze ktoś inny, że autor Koranu był zboczeńcem, albo umawiamy się, że obrażanie ma swoje granice, których nie warto przekraczać. Kiedyś myślałem, że Pan Hartman jest obiektywnym, mądrym człowiekiem, teraz uważam, że jest Pan tylko mądry, ale na pewno nie obiektywny.

  96. Bardzo przepraszam, że jeszcze raz ja, ale TO TRZEBA ZOBACZYĆ KONIECZNIE! Nie da się tego opisać słowami, nawet zakazanymi, trzeba zobaczyć.

    http://tinyurl.com/6vhpq7e

    Niby ani to o Dodzie ani o Kubie, ale ,może o Wartościach, w jakich imię warto chronić społeczne ucho i oko przed chamstwem?
    Ja w tym widzę zwiastun jutrzenki nadziei, że polecimy wyżej i nie jeden raz.
    Tym bardziej dobranoc bardzo, noc nadeszła… 🙂

  97. Szanowni Panstwo,

    na koniec dnia: „Znow go ujrzalem! Jego! Chama! (…)jakby z wychodka. Mowie ” z wychodka”, bo w nim posladek silniejszy od geby; caly byl jak osadzony na posladku”.

    ozzy

    PS z talk show Howarda Sterna http://www.youtube.com/watch?v=RckWu_jTPJQ

  98. Anglia – Włochy 2:4 😆
    Kamień z serca, moga wracać bezpiecznie do domu 😉

  99. ozzy
    24 czerwca o godz. 21:21

    I oczywiście to nie ma nic wspólnego z rasizmem, taka wyrafinowana kultura 👿

  100. Jestem zdumiona i rozczarowana.

    Zdumiona i rozczarowana tym, ze moi ulubieni autorzy z mojego ulubionego czasopisma z uporem godnym o wiele lepszej sprawy usiłują wykazać maluczkim, którzy nic a nic się nie znaja na subtelnościach przekazu radiowego, a chamstwo nie jest chamstwem. Niestety, fakt, że g… zawinie sie w estetyczny papierek (przeprosiny, czy też raczej „przeprosiny”, bo przepraszanie w rodzaju „przepraszam, skoro się upieracie, ale…” przeprosinami nie są, tłumaczące gęsto postępowanie pana J.W teksty jego kolegów po piórze, itp.) nie sprawi, ze g… stanie się przepysznym cukierkiem i zacznie inaczej pachnieć.

    Ktoś wyżej napisał, ze pojawią się tu „zastepy nieokrzesanych nieukow, ktorym sie wydaje ze staja „przeciwko chamstwu”.
    Niech sie Pan nie zraza, Panie Profesorze. Oni sobie z czasem pojdda gdie indziej.”

    Otóz proszę bardzo, wolę być jedną z tych nieokrzesanych nieuków, ktorzy nie rozumieją dowcipu panów WF i którym umyka subtelność, z jaką wygłaszając swoje przedowcipne teksty nasmiewali się z ksenofobicznych „polaczkowych” pogladów (z drugiej strony, jako prosta kobieta proszę, by ktoś światły, na przykład Pan, pokazał mi te elementy wypowiedzi panów WF, które pozwalaja domniemywać, że oni tę polaczkowatość wysmiewali. Bo sa takie, prawda? A moje przeświadczenie, że ten tekst z całym dobrodziejstwem inwentarza pójdzie w naród jako dowcip i przyklepanie postawy „skoro ci sławni tak mówia to nie może byc nic zlego” jest wyłącznie dowodem prostego, by nie rzecz prostackiego oglądu rzeczywistości?).

    Wolę być nieukiem, prostakiem, osobą wyprana z poczucia humoru, nie doceniajacą groteski, Almodovara, Monty Phytona i pure nonsensu, niż stanąć w jednym rzędzie z tymi, którzy znajdują jakąkolwiek finezję w wypowiedziach o sfrustrowanych panach, ktorzy wyładują frustrację gwałcąc kobietę. No, chyba, że brzydka, to jej darujemy, cha, cha, cha, cieszyć się powinna, ze ma ludzkiego pana, cha, cha, cha, jak my wysmiewamy tę polaczkowatość, my, wyrafinowani intelektualisci!

    Cóż, nie będę tu dłużej obniżać poziomu, idę sobie gdzie indziej.

  101. Komentarz Anny Dryjańskiej – Po ofiarach gwałtu do celu – zwraca uwagę na kwestie zasadnicze w audycji, które prof. Hartmanowi zupełnie umknęły:
    „Na początek kilka słów o samej audycji. Gwałt – podobnie jak lincz czy pogrom – nigdy nie jest dobrym tematem do żartów, zwłaszcza jeśli żartuje się w sferze publicznej. W Polsce ofiarami gwałtu jest 3% kobiet, natomiast 30% kobiet doświadczyło molestowania seksualnego. Raczej trudno liczyć na to, że żarty z gwałtu wywołają u nich uśmiech, bardziej prawdopodobne jest przypomnienie negatywnych uczuć towarzyszących traumie. Poza tym żart wymagający wyjaśnień dłuższych niż on sam nie jest dobrym żartem. Zaprezentowany w audycji styl kojarzy mi się z lepkimi dowcipasami, a nie ciętym poczuciem humoru, wywołuje zażenowanie pomimo świadomości konwencji, w jakiej został użyty. Nie przypisuję dziennikarzom poglądów których posiadanie odegrali, ale czuję niesmak.”
    http://annadryjanska.natemat.pl/20159,po-ofiarach-gwaltu-do-celu

  102. Na szczęście światem nie rządzą filozofowie.

  103. Pani Anno, spokojnie. Zacytowala Pani moj wpis do Profesora sadzac, ze dotyczy on mej oceny incydentu, a tak nie jest. Dotyczyl on licznych tu glosow „oburzonych” gosci, uzywajacych chamskiego jezyka wobec Gospodarza co jest o tyle osobliwe, ze czesto te same osoby, ktore oskarzaja go o bagatelizowanie incydentu domniemanej ksenofobii duetu satyrykow, sami nie raz i nie dwa dawali na forach Polityki wyraz ksenofobii, antysemiztyzmu i rasizmu, ze hej!
    Swoj nader krytyczny stosunek do incydentu antenowego zawarlem we wpisie o 14:53, czego Pani oczywiscie mogla nie zauwazyc lub nie skojarzzyc z nastepnym moim wpisem. Jednak podobnie jak Gospodarz blogu nie wierze w zle zamiary Wojwodzkiego i Figurskiego, tylko w gleboko idaca niefrasobliwosc po poprzedniej wpadce, ktora powinna byla byc nauczka.
    Ale i to powinienem z miejsca powiedziec: radio tworzone na zywo tak juz ma, ze zdarzaja sie i beda sie zdarzac wpadki. Beda one czesciej zdarzac sie takim radiowcom z pasja i spolecznym zaangazowaniem niz jakims miernotom dukajacym z kartki, ze po wtorku nastepuje sroda.
    Znacznie powazniejsza wpadka przytrafila sie Jonathanowi Rossowi z BBC, ktora wywolala potwrne oburzenie. Niefortunny zart dotyczyl pedofilii. Korporacja natychmiast przeprosila, zas Rossowi nie przedluzono kontraktu. A byl on jednym z najpopularniejszych satyrykow i dziennikary kulturalnych BBC. Drugiego takiego nie znajdziez ze swieca. Ale raz poniosl go temperament. 🙁

  104. @Gekko
    24 czerwca o godz. 21:03

    „Bardzo przepraszam, że jeszcze raz ja, ale TO TRZEBA ZOBACZYĆ KONIECZNIE! Nie da się tego opisać słowami, nawet zakazanymi, trzeba zobaczyć.”

    @Gekko

    Ja, wierna słuchaczka prawdziwie polskiego radia miałam zaszczyt wysłuchać na kolanach całej ceremonii pokropku.
    Nie rozumiem tylko jednego – czemu samolocik jest taki mały? Zabrakło w nim miejsca dla wszystkich pasażerów.
    Pomniki zwykle bywają większe od pierwowzorów albo co najmniej naturalnej wielkości. Betonu raczej nie brakuje.

  105. @ Ewa 1958
    25 czerwca o godz. 5:15
    – – –
    No proszę, wierni…słuchacze – na kolanach!
    A ja czułem (czułem!) że to ma związek z tekstami panów W&F!
    Ewa, mam nadzieje że nie jesteś Ukrainką, bo w takiej pozycji wiara może sporo kosztować, W&F nie śpią (tylko brylują na okładkach tygodników).

    Ciekawe, jaka rada jakiej etyki i jakich mediów stanie w obronie zgwałconych „samolocikiem” na wszelkie sposoby wszelkich wartości: od dobrego smaku do poniżających kpin z kultu religijnego!

    A że samolocik za mały?
    Cóż, nie każdy wejdzie przez ucho igielne na Arkę ocalenia przed upadkiem wartości.
    Miłosierdzie wiernych jest nieskończone, ale są pewne granice.
    I to trzeba uzgodnić z prokuraturą i zaprzyjaźnionym sędzią oraz dać odpór 😉
    Pozdrawiam.

  106. @Borys
    24 czerwca o godz. 20:59

    „Audycja była obrzydliwa, a tłumaczenie jeszcze gorsze – to nie my jesteśmy chamami, to Polacy masowo gwałcą swoje ukraińskie służące i chcieliśmy zwrócić uwagę na problem. I jeszcze kopią swoje psy. Tyle, że ja nie znam nikogo, kto by miał ukraińską gosposię. Ba, nie znam nikogo, kto by miał jakąkolwiek gosposię…”

    W mojej okolicy nie zatrudnia się Ukrainek w roli pomocy domowych, ale obywateli zza wschodniej granicy (w tym i kobiety) do pomocy w wielkich gospodarstwach przy świniach i bydle, na czarno za psi grosz, za kawałek dachu nad głową.

    ‚Pracodawcy’ nazywają ich pieszczotliwie parobkami. Buduje się im barak przy chlewie z wychodkiem na zewnątrz i do roboty od rana do nocy, a właściwie i w nocy, bo a to krowa się cieli, a to świnia prosi, a pan gospodarz przecież płaci i wymaga.

    Psy i swoje i cudze kopią, trzymają na krótkich łańcuchach, do żarcia wyrzucają pod budę całe padłe świnie.
    A wszystko to tłumaczą staropolską tradycją.

    ***

    „Na opinię ludzi starszych o Ukraińcach najsilniej wpływa pamięć przeszłości i zakorzenione w historii stereotypy.
    Młodzi zaś kierują się na ogół przekonaniami opartymi na współczesnych obserwacjach – Ukraińcy są dla nich często ludźmi
    „drugiej kategorii”, biedakami poszukującymi w Polsce nędznego
    zarobku. Są więc po prostu nieatrakcyjni.”

    http://www.insteuro.civicua.org/Digest/Ukr_Pol/Persp/Polacy-Ukraincy.pdf

  107. Doda była wtedy w związku z Nergalem, podyskutowali sobie o Biblii, i potem chcąc użyć swojej „inteligencji” powiedziała co chciała, albo lepiej, czego się dowiedziała. Dlatego „wiedza” Dody nie powinna być sadzona, bo nie ma podstaw, tylko … No wiecie? W Polsce lubi się szukać pachołków do karania… Pozdrawiam

  108. „Życie oplecione różańcem” (mocno zaciskającym się na szyi)

    „Tysiące najmłodszych z powstałych przy Radiu Maryja Podwórkowych Kół Różańcowych spotkało się w sobotę na Jasnej Górze.

    Dlaczego podejmują zaproszenie do modlitwy?
    Ich odpowiedzi zawstydzić mogą niejednego dorosłego.
    – Aby pomagać Maryi w ratowaniu świata i każdego człowieka – mówi 5-letnia Emilka z Wrocławia.
    – Matka Boża prosiła nas, żebyśmy modliły się na różańcu i powiedziała nam to przez dzieci – podkreśla, przypominając portugalskich pastuszków z Fatimy.

    (…) Dziękczynienie najmłodszych apostołów na Jasnej Górze to modlitwa różańcowa i Msza św., ale przede wszystkim radość spotkania, zabawa i konkursy, w których dzieci mogły wygrać rowery.

    (…) Dzieci nie zapomniały również o Telewizji Trwam. Napisały list, który zostanie przesłany do przewodniczącego KRRiT, z prośbą o przyznanie miejsca na cyfrowym multipleksie dla Telewizji Trwam.”

    ***

    Może by tak media szerzej zainteresowały się współczesną krucjatą najmłodszych?!

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120625&typ=wi&id=wi19.txt

  109. Szanowny Panie Profesorze,
    dlaczego Pan nazywa poniewieraniem coś co nim nie jest ?
    Doprawdy….filozof, a też dał się wkręcić tak jak i reszta oburzonych,
    wpadł Pan w ten mechanizm, dzięki któremu pani Rabczewska, panowie
    Wojewódzki i Figurski wiodą dostatnie życie i czasem nie mogą uwierzyć,
    że jesteśmy tak naiwni i głupi.
    Pani Rabczewska ma za 5 tysięcy świetny szum reklamowy, panowie W. i F. również.
    Wydaje mi się, że jeżeli filozof uważa ludzkie oburzenie z radiowego żartu na temat gwałtu, narodowości za śmieszne to chyba zaczynam rozumieć jak można było pozwalać
    na kolejne ludobójstwa, prześladowania i mordy. Po prostu ludzie przekraczali tę wąską granicę i nadal myśleli, że to żart. Czytałam kilka artykułów na temat np. zbrodniarzy hitlerowskich, oni często myśleli, że to jest śmieszne i fajne !!!
    A ja się jednak cieszę, że ludzi oburza przekraczanie granic, bez tego czeka nas katastrofa.
    Z wyrazami zaskoczenia i zasmucenia ( bo jednak się lubi tego Jana )
    asprocolia

  110. W przypadku oskarżania o homofobię ten sam pan zapewne byłby pierwszy do chwalenia sędziego, który skazał złego homofoba. Cóż, konsekwencja 😀 a jeśli Hartmanowi podoba się „cięty’ dowcip Wojewódzkiego, gratuluję poczucia humoru. Nie chciałabym być przez niego zabawiana rozmową…

  111. @Ewa 1958

    Oczywiście wiem, że Ukraińcy w Polsce pracują i że są regiony, w których jest jest ich więcej, zdaję sobie też sprawę, że są czasami źle traktowani, ale robienie z tego narodowej cechy Polaków to gruba przesada. Już zrobiono z Polaków strasznych pijaków (a okazuje się, że pijemy prawie najmniej w UE), urodzonych bandytów (a przestępczość w Polsce jest na poziomie średniej unijnej, dużo niższa, niż np. w UK), rasistów (kibice angielscy mieli w trumnach do domu wracać), antysemitów (ba, byliśmy podobno gorsi nawet od Niemców!), polska kuchnia jest podobno najgorsza, niezdrowa (a okazało się, że jemy najwięcej warzyw i owoców w UE) itd, itd. Bardzo dobrze znam sytuację Ukraińców, bo sam przez 7 lat pracowałem na farmach w 4 krajach i też czasami traktowano mnie jak członka rodziny, a gdzie indziej wyzywano od tępych Polaczków i znęcano psychicznie. Trzeba walczyć z takim zachowaniem, ale W-F mają w nosie los Ukraińców, sami myślą stereotypami, a jak zdarzyła im się taka żenująca wpadka to kto jest winny? Oczywiście ten cham i prostak czyli statystyczny POLAK, czyli ja i Ty, ale na pewno nie oni.

  112. 1.A jakby wojewodzki powiedzial o „gwalceniu Zydowek”, to co?
    2.Nie atakowal „warszawskich nuworyszy”. Ten caly figurski powiedzial, ze „wchodza w role statystycznego polaka”. Prosze nie pisac bzdur.

  113. Proszę zamiast „Ukrainka” czytać „Żydówka”…
    I niech Hartman dalej broni CHAMSTWO W&F
    P.S.
    Proszę nie cenzurować ten wpis

  114. Wykazuje się Pan zupełną ignoracją. Otóż Radio EskaRock sformatowane jest na młodych odbiorców, także nastoletnich.

  115. Brawo !
    Celnie i prowokacyjnie jednocześnie. Świadczy o tym dyskusja nad wpisem- doskonały dowód na tezy postawione w tekście. Jak widać obiektywizm jest dla niektórych pojęciem obcym i sami dają dowód kołtuństwa. „Uczucia religijne” to pojęcie niedefiniowalne i dla chcących, zwłaszcza ujęte w ramy KK, stanowią lagę do walenia po łbach inaczej myślących. 99 % naszych rodaków deklaruje się jako katolicy. Pytam więc czemu z roku na rok kościoły pustoszeją?

  116. Ja po obejrzeniu Jakuba W. i Michaiła F. wsadziłem do pieca swojego Żyda, a Żydówkę chciałem zgwałcić, ale potrafiłem stwierdzić gdzie ma przód a gdzie tył…

  117. Szanowny Panie,
    jest Pan ewidentnym dowodem na to, że tytuł profesorski już dziś niewiele znaczy. Obserwuję od dłuższego czasu Pańskie uwiedzenie swoją własną mądrością i po prostu żal mi Pana.
    Mam propozycję: według wszelkich badań, ludzie wykonujący konkretne, wymierne, przydatne innym zawodu, produkujący coś, co można wziąć do ręki, żyją w większej harmonii ze światem i sobą. Może pora zmienić zawód ?

  118. @Ewa1958 Twoje komentarze mnie czasem powalają. Gadaczesz jak kwoka która niby wszystko wie o wszystkim, ale z twoich wpisów wyziera ignorancja. Braki w intelekcie maskujesz chamskimi (czytaj sarkastycznymi) wstawkami. Twoje starczo-zdziecinniale wpisy np ten o ‚samolociku’ sa ponizej poziomu. Typowe dla niespelnionej kokiety która przypodobac chce sie glupkowatej publice. A co Ukraińców to co tak naprawdę wie osoba, która UPA zna tylko z ksiazek. Zostaw osądy dla tych mądrzejszych i bardziej doświadczonych.

  119. Pisze profesor Hartman w zakładce: O mnie

    Jan Hartman: filozof i publicysta, rocznik 1967, z pochodzenia wrocławianin, absolwent KUL, od 22 lat w Krakowie.

    Żonaty, ma córkę. Profesor zwyczajny Uniwersytetu Jagiellońskiego, szef Zakładu Filozofii i Bioetyki na Wydziale Nauk o Zdrowiu.

    Autor kilkunastu książek. Zajmuje się metafilozofią, filozofią polityki, etyką i bioetyką. Liberał i postępowiec o pewnych aspiracjach politycznych (współpracuje ze środowiskami lewicowymi). Natura dość łagodna i koncyliacyjna, jakkolwiek ze skłonnościami neurotycznymi i upodobaniem do ironii. Może dlatego uchodzi za radykała, wszelako całkiem niesłusznie.

    Panie Profesorze są lepsze, sktuteczniejsze, a co ważniejsze, respektujące zasady etyki, sposoby leczenia „skłonnosci neurotycznych”. Choć podejrzewam, że to już coś dużo więcej niż „skłonności”.
    Życzę Panu zdrowia. Przykro patrzeć jak Pan okłamuje samego siebie. To co Pan robi, już dawno przestało być dawaniem upustu „upodobaniu do ironii”. Przykre, że Pan tego nie widzi.
    I niech Pana nie usypiają zachwyty frustratów, którzy szukają każdej okazji żeby dać upust własnej goryczy. Są naładowani agresją na poziomie pospolitego kibola. Ale ta odrobina polerki, zwana kulturą, nie pozwala im przy…. ć fizycznie. Toteż czerpią niezwykłą satysfakcje z przy …. a zastępczego, symbolicznego. Frajdę mają potrójną. Radość z tego, że komuś dowalono, poczucie moralnego dziewictwa, bo nie oni biją i poczucie intelektualno-kulturowej wyższości nad polskim kołtunem. Po prostu cymes. „No, brylant, no, istny cud”. Przecież oni będą Panu kadzic i maśiić. Na wyścigi lać małmazję i podsuwać „meduzy i w trzech smakach drób”. Bo któż im zapewni, za frko, taki wyrafinowany ring do przy…a tym, którzy nie pomują, że tylko oni znają prawdę najprawdziwszą.
    Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia.

  120. Nie spodziewałem się takiej reakcji wpisywaczy, czyżby większość czytaczy, to czytacze Gazety Polskiej, ND i takiej tam innej jedynie słusznej?
    No cóż „Takie widzi świata koło, Jakie tępymi zakreśla oczy”
    Szanowny Panie Profesorze.
    Składam wyrazy uznania za blog i proszę o więcej takich, niech się gawiedź oburza, a nóż się trochę wyedukuje.

  121. Gdyby moja żydowska służąca była ładniejsza to chętnie bym ją zgwałcił. Ale nie wiem nawet jak wygląda, bo ciągle myje podłogę na kolanach. Chyba ją wyrzucę i jej nie zapłacę.

  122. Jestem w stanie uwierzyć w intencje Wojewódzkiego. W to, że chciał wyśmiać pewne zachowania. Nie wierzę że jest seksistą, rasistą etc. Ale czy ktokolwiek zauważyl że jego żarty są po prostu kiepskie, że mu to kompletnie nie wychodzi.
    Zgodzę z tym że prawo w tej kwestii jest nierozsądne i idiotyzmem jest sądzić ludzi za takie wypowiedzi, żarty. Ale Doda jako symbol walki o wolność słowa, naprawdę? Czyż podobym idioityzmem nie jest jakiekolwiek zwracanie uwagi na osoby które swoimi wypowiedziami się po prostu lansują i roztrząsanie tego.

  123. wiesiek59
    24 czerwca o godz. 20:21
    ,,Kiedyś spytałem się o narybek Polityki, następców słynnych, opiniotwórczych dziennikarzy. Żakowski się udał, jeżeli następcą ma być KW, to ja się wypisuję….” , myślę podobnie. Lepiej wykorzystać wolny czas w ogrodzie, na siłowni, czy popływać w basenie.

  124. Problem polega nie na ocenie intencji tych dwóch satyryków. Niewatpliwie wydawało im się że istotnie „piętnują polskiego kołtuna” – wg. swojej wyobraźni o polskim kołtunie oczywiście.

    Problem polega na niezwykłym braku kreatywności, dowcipu, poczucia humoru itp. w tych tekstach. To po prostu dwóch głupków, którym wydaje się, że są fajni.

    Natomiast ich poprzedni wybryk tj. zwrócenie się do konkretnego, wymienionego z imienia i nazwiska człowieka per „murzin z krajowego rejestru murzinów” przekroczył granice.

    P.S. Przy okazji z ciekawości sięgnąłem do biogramów obu panów. Jeden zakończył edukacje na maturze. Drugi – komunistyczny placówkowicz (urodzony w Moskwie, matura w amerykańskim liceum w Libanie). Też mimo uprzywilejowanego startu główki na skończenie studiów zabrakło ale nomenklaturowa pogarda do ludzi („polskiego kołtuna”) została. Niedaleko pada jabłko od jabłoni.

  125. Dziękuję Panie Profesorze!

  126. Tylko dziwnym trafem obrażeni poczuli się Ukraińcy i w sprawie interweniowało ukraińskie MSZ, ale to z pewnością też debile, którzy reagują niczym pies Pawłowa.

  127. … bo to jakaś bezhołownia, prąciem panią!

  128. Jeżeli chodzi o Dodę – zgoda.
    Jeżeli chodzi o panów WF to ja także należę do debili o których Pan pisze. W odróżnieniu od Pana nie wiem w jaki sposób ukraińskim sprzątaczkom pomogło zdanie „Powiem ci, że gdyby moja była chociaż odrobinę ładniejsza, to jeszcze bym ją zgwałcił“.
    Jestem pewien, że Pan tego też nie wie.
    Pan nie reaguje jak pies Pawłowa, pan reaguje jak stara dewotka, która widząc mężczyznę na ulicy jest pewna że on akurat wraca z burdelu.
    Jednak kiedy ta sama dewotka zauważa wymykającego się z burdelu pana proboszcza, to jest pewna że jego wizyta była szlachetnym uczynkiem. Bajdurzy sobie że tam n.p. ktoś zasłabł i potrzebował sakramentu chorych.

    Jak ta dewotka jest Pan pewien, że warszawscy nuworysze zatrudniający Ukrainki traktują je często obcesowo i wzgardliwie (jak często był pan świadkiem takiego zachowania ?).
    Jak ta dewotka wprawdzie słyszał Pan co panowie WF – wesoło rechocząc – mówili, ale bajdurzy sobie Pan że to szlachetny uczynek i Ukrainki powinne panom WF być wdzięczne.

    Nie wiem jakie były intencje panów WF, ale skutek wyglądał źle.

  129. @Sylwia
    25 czerwca o godz. 8:01

    Język blogowiczki z forum dla inteligentów (?)

    ***

    @Ewa1958

    – Gadaczesz jak kwoka (…)

    – Braki w intelekcie maskujesz chamskimi (czytaj sarkastycznymi) wstawkami.

    – Twoje starczo-zdziecinniale wpisy (…) sa ponizej poziomu.

    – Typowe dla niespelnionej kokiety

    ***

    Wspaniały wpis, Pani @Sylwio. Taki bezpośredni, krwisty…
    Godny Prawdziwej Polskiej Patriotki.

    Znam skądś ten przyjazny język.

    Jedno pytanie, jeśli Pani pozwoli – jaki związek z moim wpisem mają Pani słowa:

    „A co Ukraińców to co tak naprawdę wie osoba, która UPA zna tylko z ksiazek. Zostaw osądy dla tych mądrzejszych i bardziej doświadczonych.”

    ***

    Przykro mi , @Pani Sylwio, ale nie mogę wiedzieć więcej o UPA niż tylko z książek.
    Mimo starczego uwiądu i postępującego zdziecinnienia urodziłam się już w PRL – u.

    ***

    Życząc zdrowia i częstego obcowania z tuzami wiedzy i intelektu, dedykuję Pani znakomitą wypowiedź jednego z nich:

    http://www.youtube.com/watch?v=qc57gjaE7fs&feature=related

  130. „Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś m i a ł p r a w o to powiedzieć.”

    Jakieś wnioski, z postępów cywilizacji nad Wisłą, Szanowni Dyskutanci?

  131. To co tu jeszcze robisz @Gekko? 🙄
    Idź i oddaj, tylko się nie pomyl 😉

  132. Poradnik dla chamów z „Polityki”, którzy chcą w swojej bezczelności narzucić swoje standardy normalnym ludziom. Poniżej nie wytwory mojej wyobraźni tylko wzorce z Imperium Dobra, Ostoi Cywilizacji, Wzorca Moralności, Kompetencji Zawodowej i Cnót Wszelakich. A także oczywiście obrońcy wybrańców. „Unequivocal”, „non-negotiable” i „unbreakable” jest podobno ta obrona. Coby sobie mogli poszczekać na różnych blogach, na które zostali delegowani.

    A więc porównajmy poziom, do którego przejmując imperialne wzorce zdążamy:

    ***************************************************************************************

    Namawiać na antenie nastolatków na zostawanie webmasterami pornograficznych stron internetowych, zapewniając, że jest to „najpewniejsza droga do dostania ogromnej ilości seksu”.

    1 kwietnia ogłosić przez radio, że prezydent dużego miasta w Polsce właśnie zginął w wypadku drogowym. A nuż jego przerażona córka zadzwoni do stacji na antenę?

    Rozpropagować akcję „Wywalcie je We Wtorki”, podczas której będziecie zachęcać kobiety do pokazywania w każdy wtorek gołego biustu każdemu, kto na samochodzie będzie miał namalowane liery W.W.W. Może być to zresztą nawet kartka z tymi trzema literami pokazana np. kobietom czekającym na przystanku autobusowym.

    Przejechać się po mieście autobusem ze ścianami ze szkła. W środeczku wesołe towarzystwo składające się z mieszaniny wynajętych „tancerek”, młodych pracownic rozgłośni radiowej oraz kierowczyni autobusu będzie sobie topless podrygiwało w tak muzyczki.

    Zakupowy Szał dla Bezdomnych. Subtelny pomysł na zgarnięcie z ulicy kilkunastu prawdziwych bezdomnych, wręczenie im tysiąca – dwóch złotych i wysłanie na zakupy do najdroższych sklepów w mieście. „Ratowanie ich” w trakcie zakupów za pomocą apelowania do słuchaczy o darowizny pieniężne „bo inaczej bezdomnym nie straczy na ciepły płaszcz”.

    Reklamować na antenie akcję-loterię, którą miał wygrać dzwoniący numer 107 i obiecywać „sto tysiaków” w nagrodę. Zwycięzcy, gdy już pojawił się w studio po odbiór nagrody i wylewnie dziękował radiowcom, opowiadając jak to z nieba mu te pieniądze spadły bo właśnie zepsuła mu się bardzo potrzebna w biznesie ciężarówka dać sto czekoladek marki „Tysiak” i transmitowac jego rekację na żywo.

    Organizować dla swoich słuchaczy zabawy na plaży, podczas których w tłumie będą się pojawiały panie rozebrane do rosołu.

    Transmitować sprawozdanie z konkursu picia ajerkoniaku do zwymiotowania. Zwycieżał ten, kto wypił najwięcej kieliszków przez zwymiotowaniem. Dodatkową atrakcją było połączenie konkursu z przyjmowaniem do pracy praktykantki radiowej, której wymiotowano w otware usta.

    Zaprosić do studia bezdomnego, aby opowiedział, jak chciałby zgwałcić dwie żony najwyższych polskich urzędników.
    (Nie podaję oryginalnych nazwisk ani ich polskich aktualnych odpowiedników, bo chociaż byłoby to bardziej dosadne to nie mam pojęcia jakimi debilnymi kryteriami musi posługiwać się cenzor „Polityki”.)

    Zorganizować konkurs, w którym wygrywa ta para słuchaczy, która odbędzie stosunek w najbardziej „jajarskim” miejscu. Stosunek oczywiście transmitowany na żywo przez towarzyszącego parze reportera redakcji. A nuż, tak jak w oryginale, znajdą się chętni do pieprzenia się w (znowu debilna cenzura) najważniejszym warszawskim kościele katolickim? Pomysłodawcy skonfrontowani z osobą odpowiedzialną za utrzymanie porządku w świątyni i poproszeni o natychmiastowe jej opuszczenie zamiast to zrobić wdali się w głośną kłótnię – chcieli „dokończyć transmisję.”

    Puszczać na antenie piosenki pt. „Jestem napalony na małe dziewczynki”.

    Nazywać Murzynki grające w turnieju koszykówki „rozczochranymi dziwkami”.

    Mówić o swoim rywalu z innej stacji radiowej jako o „dziwce, żydowskim bękarcie, który powinien być wykastrowany i wsadzony do pieca” i używać bardzo podobnego słownictwa w stosunku właściwie do wszystkich i do każdego. „Sprzątaczki” (o głównych prezenterkach telewizyjnych), „czarnuchy z awansu”, „szmatogłowcy” (o Arabach), „tłusta dupa” (o spikerce, zresztą z własnego zespołu), pedały, wszystkie znane slangowe określenia Żydów i wszelkich mniejszości. O marszałku Sejmu mówić „tłusta, odrażająca świnia”.

    Grozić słuchaczowi dzwoniącemu na antenę „wsadzeniem swojego pakunku w usta żony słuchacza”.

    Wielokrotne i ze szczegółami dyskutowanie na antenie wszelkich możliwych i niemożliwych pozycji seksualnych.

    Przeprowadzić na antenie rozmowę z dwiema szesnastolatkami z katolickiej szkoły średniej wyciągając je na zwierzenia jak to odbywały w swojej szkole seks oralny z ustawionymi w rzędzie chłopcami ze szkoły, jak się kochały z nimi na klatkach schodowych i w szafkach. Nagrodą w tym antenowym konkursie miała być możliwość zatańczenia podczas koncertu na scenie razem z jakąś grupą rockową.

    Opowiadać żarty o uprawianiu seksu z niemolakiem.

    Namawiać dzwoniącą do stacji nastoletnią słuchaczkę do masturbacji na antenie.

    Poprosić ojca gwiazdki porno aby z wielu zdjęć wybrał przedstawiające intymne części ciała jego córki.

    **************************************************

    Jestem przekonany, że Powiatowi będą potrafili wykorzystać powyższe przykłady do powiekszenia strumienia pieniędzy płynących do kieszeni.
    Z pewnością się podzieli z Hartmanem…Za takie poparcie? Im więcej nas w szambie tym weselej, no nie?

  133. Czy to nie dziwne że takie prostackie ’żarciki’ trzymają się tylko Wojewódzkiego – podstarzały erotoman i promotor odsłaniania cycków na wizji – i Figurskiego – nieokrzesany i niekulturalny producent programu ’na wesoło o seksie’ Kamasutra? Patrząc na ich biografie i ’osiągnięcia’ nasuwa się pytanie czy ostatni wybryk to nie była dla nich tylko powodowana chęcia łatwego zysku zabawa, podnieta, sprawdzanie na ile im jeszcze ten kraj pozwoli?
    Dlaczego niektórzy czytelnicy ambitnej Polityki dorabiają do tego teorię o inteligentnych – nie samczych – pobudkach? Dlaczego autorzy tego tygodnika w ogóle bronią postawy WiF?
    Nie trzeba zaraz być „katolem” żeby poczuć niesmak, oburzyć się na treść ’żartow’ duetu, wystarczy odrobina rozsądku,’ jeżeli oni tak mogą to dlaczego wszyscy tak nie mogą’ i społeczne bagienko gotowe. Czy tak trudno dać się przekonać że czarne jest czarne, kłócić wbrew logice że nie, bo białe?
    ps. może te aprobujące audycję Eski komentarze pisze jedna i ta sama osoba, nie chce mi sie wierzyć że tyle osób ma tak niski poziom. REM już się wypowiedzial.
    a tu coś dla tych których ciężko przekonać: http://www.logo24.pl/Logo24/1,111693,12005997,Make_Life_Harder__list_otwarty_do_Kuby_Wojewodzkiego.html

  134. Zgadzam się co do joty z refleksjami krakowskiego filozofa. Wiele wody upłynie, zanim moi rodacy staną się tolerancyjni. Kiedy czytam jak z pasją i zajadłością krzyżują Hartmana, to myślę, że są o wiele gorsi niż Doda, Nergal czy W&F. Choć każdy ma prawo do swoich przemyśleń…

  135. Witam
    Zdrowia zycze bo na rozum juz za pozno
    Pozdrawiam

  136. Wrzucanie tych dwóch przypadków do jednego worka jest wielką pomyłką. O ile w przypadku Dody rzeczywiście należy mówić o ograniczaniu swobody wypowiedzi, to tego, co zrobili Figurski z Wojewódzkim nie da się podciągnąć pod „walkę z kołtuństwem”. To było zwyczajne chamstwo, publiczne prezentowanie pogardy wobec osób innej narodowości. Tym smutniejsze i bardziej groteskowe, że w wykonaniu Polaków, czyli wykonujących z radością te same prace wszędzie na zachód od Odry…

  137. Najpierw zaaplikowano Polakom kościol ,zeby byli lepsi ?, a teraz na odtrudke daje im się W&F ?
    Polakom potrzeba wolności i szacunku do samych siebie .
    Szacunek do samego siebie ,to ta nowa polska „etyka” !
    Nie kochajmy się ,szanujmy się !
    /sorry ,tego jeszcze w Polsce nie bylo /
    Pozdrowienia

  138. Czytuję politykę od wielu, wielu lat i zawsze ceniłem ten tygodnik na tle innych. Uważam niestety, że redaktorzy czy też tzw gospodarze blogu pokroju pana Hartmana nie przynoszą Polityce chwały ani czytelników. Po przeczytaniu paru jego dość mętnych choć zawsze tendencyjnych wypowiedzi nie trudno przewidzieć, że pojawi się on znowu tam gdzie będzie stawianie pod znakiem zapytania naszego zdrowego rozsądku, uczciwości, przywiązania do tradycji czy uczuć religijnych. Tak naprawdę to należy on do tej samej grupy, która zarzuca nam antysemityzm, rasizm, wrodzoną głupotę, polskie obozy koncentracyjne itp. tylko wyraża to w bardziej zakamuflowany sposób.

  139. Ponieważ to nie jest pierwszy chamski wybryk panów W. i F. – przypomnę sprawę A. Gajadhura oraz zachowanie po katastrofie smoelńskiej, więc trudno mi coś uwierzyć w wyrafinowane poczucie humoru. Natomiast prof. Hartmanowi się dziwię, dotąd ceniłem jego wypowiedzi, ale tu chyba wzięło górę kolesiostwo celebryckie.
    Inna jest sprawa Dody, jej tekst był może bezsensowny, ale na pewno nie podpadający pod zagrożenie karne w większości państw demokratycznych, za wyjątkiem państw wyznaniowych

  140. Brawo Panie Profesorze.
    Szacun. Zgadzam się z Panem w całej rozciągłości,

  141. A ja jestem kobietą i bardzo chętnie zostałabym „zgwałcoana” w stylu W&F bo mogłoby mi to uświadomić moje własne ( ewentulane) fobie. Całe szczęście, że dowcip w „Bildzie” o kartoflu ukazał się w Niemczech a nie w naszym kołtuńskim ( bardzo jak widać z większości wspisów) kraju. Zamierzam dalej czytać Politykę i wpisy Pana Profesora a jak mi przejdzie, nie będę tego dramatycznie ogłaszać, bo to moja sparwa. Profesorze – Trzymać perły ile się da!.

  142. „Znów posypały się gromy oburzenia na rasizm kontrowersyjnych celebrytów.
    Przy okazji świętego oburzenia zdołały się jednak przebić informację o sytuacji Ukrainek pracujących w Polsce. Nie jest to obraz sielankowy. Przyzwyczailiśmy się utyskiwać na złe traktowanie Polaków przez Niemców czy Włochów. Tymczasem spanie w nieogrzewanym garażu zimą, wyzwiska czy praca za 900 zł od rana do wieczora to chleb powszedni ukraińskich gastarbeiterów pracujących u Polaków.”

    http://spoleczenstwo.newsweek.pl/kogo-smiesza-zarty-kuby-w–i-michala-f-,93381,1,1.html

  143. Geratuluje doboru makulatury @Ewa1958. To doprawdy zadziwiajace ze brniesz w te chore wymysly dwoch przyglupow i jeszcze probujesz je racjonalnie wytlumaczyc. No, ale ciagnie swoj do swojego…

  144. Czy ten jelop, ukrywajacy sie pod kilkoma losowo wybranymi nickami, odpowiedzialny za pochlebne wypowiedzi pod adresem Hartmana moglby juz przestac?

  145. Matylda, 25 czerwca o godz. 9:29
    – – –
    Niestety, Matyldo – za późno.
    Ten, któremu cytat się przypisuje, już to zrobił; między innymi dzięki temu rozmawiamy na blogu a nie przez ściany więziennej celi…
    Ale może Ty wolisz wersję więzienną, sprzed cywilizacji?
    Wówczas, oddam – zaraz po Tobie 😉
    🙂 Pzdr.

  146. Okazuje się też, że debilami i kołtunami są – obok urzędników ukraińskiego MSZ – także przedstawiciele UEFA, którzy odebrali Michałowi Figurskiemu konferansjerkę podczas meczu półfinałowego. Tę tępe urzędniczyny nic nie rozumieją, nie odczytują cudzysłowu w przezabawnych i misyjnych dialogach redaktorów. Co za świat, co za ludzie!

  147. Dziesięciu posłów Ruchu Palikota zamierza skierować pozew przeciw Sejmowi o naruszenie dóbr osobistych. Mają one być gwałcone przez krzyż wiszący w sali obrad.
    http://polska.newsweek.pl/ruch-palikota-pozywa-sejm–za-krzyz,93398,1,1.html
    ==============

    Sezon ogórkowy nam nie grozi.
    Sprawę buców bym zostawił.
    W końcu ich pieniądze i kontrakty to ich sprawa.
    Natomiast stosunki pomiędzy Państwem a Kościołem, to ze względów finansowych, sprawa nas wszystkich. A na symbole, ich „świętość” i związane z tym profity, być może jakiś wpływ mamy.
    Pan Kogut poczuł się obrażony, ja czuję się zniesmaczony ciągłą obecnością w mediach purpuratów i wazeliniarstwem polityków wobec nich…..

  148. @Sylwia
    25 czerwca o godz. 11:33

    „Geratuluje doboru makulatury. (…) brniesz w te chore wymysly dwoch przyglupow No, ale ciagnie swoj do swojego…”

    ***

    Nawet, jeśli się kogoś usiłuje w tak ‚wyrafinowany’ sposób obrazić, to nie zwalnia piszącego z poprawności językowej.

    Zgodnie z odgórnie przyjętą teorią Wojewódzki z Figurskim zachowali się po chamsku, a co innego Pani robi?

    I dlaczego akurat mnie wybrała Pani na ofiarę swych niewybrednych ataków?

    ***

    P.S. Przypomnę, że 25 czerwca o godz. 9:14 zaadresowałam do Pani post. I niech tak zostanie.

  149. @Gekko
    Jakieś nowe odkrycia na temat jego śmierci?
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Voltaire

    Uczyć się, uczyć i jeszcze raz uczyć 👿

  150. „Ofiara oszczerstwa lub zniewagi ma prawo odwołać się do sądu i szukać tam satysfakcji. Służy do tego prawo cywilne i cywilna jurysdykcja.”

    Przodkowie prof. Hartmanna to chyba handlowali gaciami albo gurtem spodniowym – znaczy nie tykajac narodowości czy rasy byli mentalnie „wyznania handlowego” i tak Go wychowali, że godnośc można odzyskac z odszkodowaniem…. 8^)
    To, co w/w napisał świadczy, ze facet ma jako Polak zero leżące polskich kompetencji kulturowych … od kiedy to sie chodzi do sądu po satysfakcję od zniewagi?

    Za pewne rzeczy drogi Profesorze w Polsce płaci się nadstawieniem głowy na placu – i póki tacy Wojewódzcy czy Figurscy nie zapłaca krwią za obelgi to chamstwo bedzie sie rozpleniało – bronione w dodatku przez etyków… swoja droga – słowo „etyk” oznacza dzis człowieka majacego stopień lub tytuł naukowy z dziedziny etyki. Tylko tyle. A poza tym moze to być cham, dziwkarz, szpicel, cudzołożnik czy pedofil…. „etyk z zawodu” – to wystarczy!

    Ajencie (bodaj) Szprot …. poczytaj Pan „Lalke” Prusa…

  151. Przepraszam Gospodarza, że odpowiadam tutaj Torlinowi z blogu red. Passenta, ale tam mój komentarz został dwukrotnie odrzucony (nieopublikowany, ale z komentarzem administratora że treść mojego wpisu jest powtórzona – czyżby ban dla mnie?).

    @ Torlin 23 czerwca o godz. 0:40

    Brawo Torlin!

    Smutne jednak, jak wielu inteligentnych ludzi nie umie patrzeć na nas samych choćby z dystansu paru kroków. Panowie W&F mówili o ‚prawdziwych Polakach’, czyli o polaczkowstwie, a Ukrainki były tutaj ‚środkiem przekazu’. To ta sama hipokryzja, kiedy dla wielu z nas Palikot pokazujący gumowego penisa był ‚niesmaczny’, nie zauważając że polityk ten odważnie przeciwstawił się policji wobec ich nadużyć jakie zdarzają się na komisariatach.

  152. Szanowny Panie,

    poczułem się wywołany do odpowiedzi. Nazywa Pan krytykujących red. Jakuba Wojewódzkiego (piszącego do „Polityki”) kołtunami i oszczercami. Pojawiają się też określenia „psy Pawłowa” i debile. Media natomiast (czy nie korzysta Pan właśnie z jednego z nich?), zalicza Pan do szemranych instytucji. Wobec tylu epitetów, którymi mnie Pan obdarzył, pozwolę sobie jedynie odpowiedzieć, iż są to słowa niegodne profesora i niegodne człowieka. Od naukowca zajmującego się sprawami etyki oczekiwałbym nieco więcej. Przypomnę, iż nowoczesna etyka, o ile wiem, zajmuje się czynami, a nie osobami. Stwierdzam zatem, że to co Pan napisał jest bzdurą. Pytanie, czy zalicza się Pan do grona „debili”, pozostawiam ocenie czytelników, jak i również pańskiej samoocenie.

    Słuchałem audycji p. Jakuba Wojewódzkiego i p. Michała Figurskiego. Nie zgadzam się, iż była to satyra na warszawskich nuworyszy. Jak sądzę dużo osób pamięta, choć w Polsce szybko się zapomina, o skandalicznej wypowiedzi Bartosza Węglarczyka. Nie spotkała go praktycznie żadna kara. A wypowiedź ta była jawnie rasistowska! Była ona wyrazem, jak sądzę, właśnie tej nowobogackiej buty, chamstwa. Wspomniana wypowiedź nie spotkała się z reakcją środowiska. Podobnie rzecz ma się tutaj. Sądzę, że próba satyry w wykonaniu p. Wojewódzkiego i p. Figurskiego jest prymitywną recepcją filmów takich jak Borat (już przecież prymitywnych!), gdzie konwencja przedstawienia jest jawna. Tutaj tej konwencji brak. Rozmawiają dwaj nuworysze, jeden zapraszający młodą dziewczynę pokazującą nagie piersi w programie (czy to etyczne Panie Profesorze?), którzy przedstawiają się jako fajni, młodzi, wykształceni, słowem – elita. W Boracie niegodne czyny są popełniane przez mitycznego Kazacha, a w zasadzie to przez wyobrażenie o kazachskim dziennikarzu, oraz prowokowane przez niego drobnomieszczaństwo. Tutaj mamy drobnomieszczaństwo krzyczące, domagające się uwagi, bez żadnego pośrednictwa. Na koniec jeszcze red. Jakub Wojewódzki przeprosił i zadeklarował, że ma prawo do marnego poczucia humoru. Czy zatem ja, jako przeciętny obywatel, mam prawo odwoływać się do zbrodniczych ideologii nazizmu i komunizmu, zaś wszelkie pretensje otoczenia zbywać prawem do wypowiadania złych dowcipów? Mam nadzieję, że uzyskam odpowiedź od prof. etyki. Proszę się postarać nie zawierać w niej inwektyw.

    Jestem zdania, iż „Polityka”, jako pismo którego jestem czytelnikiem i pojawianie się takich opinii tego nie zmieni, bo cenię w nim treść artykułów merytorycznych, powinna wymówić lojalność i rzetelnie ocenić czyn Wojewódzkiego. Jest on naganny i nie zmieni tego wartość odszkodowania, jakie należałoby mu wypłacić z tytułu zerwania umowy.

    z poważaniem

    MP

  153. To dlatego, że za dużo tu takich święcie oburzonych, co to już im mało, to za Ukrainki zaczęli się oburzać, przestałem uczestniczyć czynnie w komentowaniu w Polityce.
    Dodam, że na kilku innych blogach, właściwie byłem w opozycji do wszystkich innych komentatorów co to z oburzenia popuszczali pewno w gacie.
    @Camel, Nie ma nas wielu, ale satysfakcja, że jest się myślącym i realnie oceniającym rzeczywistość człowiekiem cieszy. W przeciwieństwie do stada durni wpadającego, co i rusz, w jakieś psychozy.
    @ AUTOR, jest Pan chyba jedynym płynącym pod prąd w tej sprawie – gratuluję zasad i odwagi. A z chamstwem to bym walczył poprzez wywalanie na zbity pysk komentarzy tych durni, którzy prezentując chamstwo, rasizm czy wręcz ciągoty faszystowskie, „walczą” z rzekomym chamstwem innych. Tych których nie lubią, bo są dla nich za mądrzy i nie podzielają ich średniowiecznych przekonań.

  154. @
    Sammy
    Niestety mój osobisty jełop ( być może z pochodzenia ukaiński) nie może przestać podziwać Profesora.

  155. Panie Janie. Na pytanie czy sąd powinien skazać Dodę na obrazę uczuć religijnych odpowiedź brzmi: nie, nie powinien. Dlaczego? po pierwsze dlatego, że pozew złożyli : ziejący nienawiścią nie mającą nic wspólnego z uczuciami religijnymi niejaki Nowak i cham i prostak Niejaki Kogut. Sąd w ogóle nie powinien przyjąć pozwu. Z drugiej strony na jakiej podstawie Doda stwierdziła to co stwierdziła? Nie wierzę, że przeczytała Biblię a dowiedziała się o niej pewnie z googli. Poza tym czy to nie hipokryzja oskarżać kogoś o palenie ziół i bywanie naprutym samemu nie stroniąc od ziół i naprucia? Więc gdyby pozew wniosła pierwsza lepsza babcia moherowa należałoby go uwzględnić. Co do Wojewódzkiego i Figurskiego….żal mi tych, którzy wierzą w te dorabiane ideologie do ich chamstwa i prostactwa. Na dodatek robienie z Ukraińców kretynów, którzy nie „wyczuli” subtelności żartów w/w jest idiotyczne. Wg Pana wszystko co na wschód od nas się rodzi to debile i kretyni niezdolni do oceny co jest żartem a co nim nie jest. No i, oczywiście, powinni za to przeprosić. Najlepiej oddając nam Lwów i Kijów.

  156. @kozetka
    25 czerwca o godz. 12:40,

    proszę wybaczyć użycie wulgaryzmu, ale to co zrobił poseł Paliktot, jest „leczenie kiły syfem”. Nie istnieje tylko taki sposób komunikacji czy bycia skutecznym. Skoro Palikot musiał się posłużyć takim środkiem wyrazu, to znaczy, że nie bardzo się do swojej roli nadaje. Chyba, że jego celem było szokowanie przy pomocy knajackich chwytów. A wtedy to jest inna bajka. Ale to jeszcze wcale nie znaczy, że nie istnieją inne środki wyrazu, inne sposoby komunikacji. Byłoby bardzo źle, gdybyśmy się, jako społeczeńswtwo zgodzili z tym, że poza chamskimi środkami przekazu nie ma możliwości mówienia o poważnych problemach.

    Można przyjąć do wiadomości, że są ludzie którym stylistyka W&F odpowiada. Ale czy to daje jakiekolwiek prawo do nazywania tych, których taka stylistyka razi, debilami, kołtunami? Toż to dokładnie taki sam fundamentalizm i zacietrzewienie, jak osławionych „Prawdziwych Polaków”. Jedna i druga strona wie swoje i broni tego z pianą na ustach i siekierą w ręce 🙁

  157. Humor traktowany doslownie jest smieszny.Warto wiec darowac sobie dyskusje o WiF.
    Dobry humor czesto zmusza do placzu… o tym warto pamietac.

    ET

  158. @sugadaddy

    co ty pleciesz???

  159. „Nie ma takiego kontekstu, w którym żart z gwałtu mógłby być śmieszny. Jeśli Panowie WF tego nie rozumieją, to znaczy, że przydałaby się im jakaś solidna resocjalizacja.”

  160. oakpark
    25 czerwca o godz. 12:19

    Wydaje mi się, że ten komentarz to przestępstwo, nawoływanie do linczu.
    Bo co znaczy „zapłacić krwią”

  161. Janusz53: „Składam wyrazy uznania za blog i proszę o więcej takich, niech się gawiedź oburza, a nóż się trochę wyedukuje.”

    I na gorąco w podzięce od przedstawicielki gawiedzi porcja edukacji dla Szanownego Autora powyższego wpisu, a nuż się trochę wyedukuje:

    a nuż – wyrażenie, którego używa mówiący, gdy ma nadzieję, że stanie się to, o czym mowa; a nuże

    Z wyrazami itd.

  162. Adso
    25 czerwca o godz. 14:06

    … Sąd w ogóle nie powinien przyjąć pozwu…

    Na tym polega istota państwa prawa, że każdy może słożyć skargę w sądzie. Sądowi nie wolno odrzucić czyjegokolwiek pozwu. Sąd nie jest od oceny charakteru pozywającego, ale od rozpatrzenia pozwu pod kątem prawnym.

  163. „Mezczyzni maja prawo do brzydoty, ale XY przesadzil” (Markiza de Sevigné)

    Moze Wojewodzki i Figurski maja prawo do cynizmu. Ale nie do tego stopnia.

    PS
    Adam Michnik w zbiorze esejow „Z dziejow honoru w Polsce” (Instytut Literacki, Paryz 1985) kresli sylwetke Henryka Elzenberga, filozofa, autora prac o etyce wyrzeczenia. Elzenberg pisal o nacjonalizmie, o tegoz potrzebie wynajdywania „obcych”.
    „Najlepiej, jak sie ma Zydow, ale w braku tego blogoslawienstwa moze byc i innowierca i mason i wzglednie niedawny imigrant i ktos politycznie nieprawomyslny. `Narodem´ nazywa sie wtedy pelnoprawna wiekszosc, nakierowana przeciw pokrzywdzonej mniejszosci. Z tej strony ujety jest nacjonalizm proba wyjscia z kryzysu ogolnoswiatowego metoda wynajdywania kozlow ofiarnych” (Henryk Elzenberg, Klopoty z istnieniem, Krakow 1963)

  164. Rozmawia Hitler z Hansem:
    – Mam pomysł….zabijemy 50 Żydów i dentystę.
    – Dlaczego dentystę?
    – Ha! Wiedziałem, że o Żydów nikt nie zapyta.

  165. @sugadaddy
    Tak pięknie napisanego komentarza nie czytałem jeszcze tutaj. Moje gratulacje. Podziwiam pewność siebie, sprawność języka i doskonałość argumentacji. Wspaniałe!!!
    Z powazaniem W.

  166. POLITYCE gratuluje wspanialej redakcji – Hartmana wyzywajacego ludzi o debili i koltunow za to tylko, ze maja inne od niego zdanie oraz Wojewodzkiego, zartujacego z gwaltu. Nic tylko czytac co maja do powiedzenia te ‚oswietlone’ umyly…zenada

  167. Profesorowie ochoczo wskoczyli do pyskówki nt czy WiF działali w intencji szlachetnej.Bełkot celebrytów zyskał znaczenie narodowe.Są naszą reprezentacją.
    Orkiestra Opery Kameralnej z produkcją Requiem przed siedzibą Jego Wysokosci MinKul i czegoś tam jeszcze nie wzbudza zainteresowania.Całkiem słusznie.Ilu ludzi obchodzi Sutkowski et consortes w porównaniu do liczby osobników spijająch z ust różanych WiF.
    Dokonała się,wreszcie, rewolucja „kulturalna” zwycięsko usuwająca złogi kultury słusznie minionej.Przytomnie zauważona przez profesurę.
    Zdaję sobie sprawę,że „mendzę” i „smęcę” (od mendy i smętku) karygodnie. Zwłaszcza w karnawale EURO 2012.
    To wszystko W.S (wysoki sądzie) przez to cholerne ocieplenie.Obfitośc mszyc w ogrodzie,powodująca „dolce vita” i silny wzrost populacji mrówek hodujących mszyce dla spadzi (podjazd do garażu znowu się zapadł) przy wyraznym niedostatku biedronek zwalczających te cholerne mszyce.Nie będę pryskał ,choc przestałem wierzyc w samoregulację.Płucka na agrafkach.
    Doszukiwanie się jakichkolwiek analogii między zwycięskim pochodem kultury nowoczesnej ,najazdem mszyc i brakiem biedronek jest całkowicie nieuprawnione.

  168. @ Matylda, 25 czerwca o godz. 12:14
    – – –
    Cieszy, Matyldo że dowiedziałaś się o śmierci Voltaire’a, o czym Ci uprzejmie donosiłem, zauważywszy ten fakt nieco wcześniej (gdy jeszcze nie było wikipedii).
    Szkoda natomiast, że nawet tak ofiarna Twa edukacja z wikipedii nie jest Ci w stanie ujawnić, jak zakończone już życie może być kontrybucją do rozwoju cywilizacji demokratycznej, o czym pisałem w odpowiedzi Tobie.
    Nasza rozmowa naprawdę ma miejsce tu i teraz dzięki życiowemu dorobkowi takich, jak autor cytatu, który to cytat na szczęście i dzięki życiu autora, pozostaje dziś wymowną, ale w kwestii koniecznych poświęceń – metaforą.
    Chociaż są i teraz tacy, co chętnie poświęciliby życie …innych, aby sami mogli wyrażać poglądy o wolności (dla siebie).
    Dobrze, że Twoja zachęta ku mnie, nie lokuje Cię w tej kategorii??? Hm..?
    To już lepiej utopmy w infamii tych wrogów ludu, brzydali W&F, w obronie naszych wspólnych uczuć…hihi.*
    🙂 🙂 🙂
    Pozdrawiam.

    *) Od Redaktora: autor komentarza posługuje się w tym akapicie ironią, sprowadzając sugestie nieświadomej ich konsekwencji polemistki do jawnego absurdu. Powyższy passus nie jest, tym samym, nawoływaniem do czynów zabronionych w świetle KK.

  169. @ Jurganovy, 25 czerwca o godz. 16:28
    – – –
    Tak na marginesie Obrony Wartości Wysokich Lotów vs. Niskie Pobudki Kuby i Dódki:

    „Po kontroli w Warszawskiej Operze Kameralnej…Dyrektor Kur przyznał, że poziom zatrudnienia jest wysoki…Pensje solistów zawierają się w przedziale 1900-2660 złotych…
    Sęk w tym, niektórzy z nich przez osiem miesięcy nie zaśpiewali w Warszawskiej Operze Kameralnej ani jednej nuty…”

    Coś mi mówi, że najpiękniejsza kultura i sztuka to zagrać swoją nutę na cudzy koszt…Isn’t It?
    Taka gmina…
    Pozdrawiam.

  170. oh, moj komentarz urazil Pana profesora,ze wciaz jest w moderacji? Ponawiam go tutaj a nastepnie opublikuje na innuch blogach skoro go Pan nie dopusci:
    POLITYCE gratuluje wspanialej redakcji – Hartmana wyzywajacego ludzi o debili i koltunow za to tylko, ze maja inne od niego zdanie oraz Wojewodzkiego, zartujacego z gwaltu. Nic tylko czytac co maja do powiedzenia te ‘oswietlone’ umysly…zenada

  171. „Mam dość ludzi, którzy nie rozumieją, że gwałt nie ma nic wspólnego z żartem; jak również tych, którzy twierdzą, że jestem pozbawiona poczucia humoru… ba! nie tylko ja, lecz wszystkie kobiety – gdy tymczasem większość znanych mi kobiet (a znam ich niemało) gwałtownie odbiega od tego stereotypu. Po prostu uważamy, że nieproszony fiut w naszym tyłku albo pochwie nie jest ani odrobinę zabawny.”
    Eve Ensler – Over It
    http://www.huffingtonpost.com/eve-ensler/over-it_b_1089013.html?ref=fb&src=sp&comm_ref=false

  172. Jest pan zwyklym trutniem panie Hartman, nie dosc ze filozof to jeszcze byle jaki. I prosze sie tu zaraz nie oburzac ze on „profesor”, Niesiolowski dzieli tytul, a tez cham.

    Jaki kraj taki obyczaj…Ja nie chce zeby moja obyczajowosc okreslano przez pryzmat imbecyli medialnych:(

  173. „Ale czy to daje jakiekolwiek prawo do nazywania tych, których taka stylistyka razi, debilami, kołtunami?”
    – – –
    To warte komentarza.
    Mnie bardzo razi stylistyka i poziom akcji w&F.
    Ale cytowane ‚kołtuństwo’ polega właśnie na rażeniu …innych, za stylistykę, a ‚debilizm’ – na rażeniu za rzekome wyśmiewanie gwałtu, a nie jak w rzeczywistości, kpinę z narodowo wzmożonego kołtuna, który to gotów czynić.
    Niech więc stylistykę W&F oceni rynek zatrudnienia i poziom oglądalności; wartość kpiny z kołtuństwa wysoko już ocenił rażący ogniem zwrotnym sam target kpiny.
    Tak czy siak, ani cel tych kpin ani ich forma nie naruszają bynajmniej normy prawnej, a już na pewno nie godzą w godność kobiet, sprzątaczek czy obcokrajowców, przeciwnie – w ich prześladowców.
    Jak się okazuje z dyskusji na blogu, przedmiotowo te kpiny budzą jedynie wściekłość sportretowanego satyrycznie w tym (fakt, niskim stylistycznie) wygłupie – kołtuna.
    Czy jest już ponowną normą ochrona „uczuć” kołtuństwa?

    PS Może nie dla wszystkich to jasne, ale w „stolycy i okolycy” pogardliwe, poniżające i nieuczciwe traktowanie pracowników zza wschodnich granic było masową i jest nadal normą. Nie dziwi mnie intencja W&F, dezawuująca takie postawy; owszem, żenuje poziom realizacji. Podobnie jak poziom licznych wypowiedzi kapłanów, polityków, celebrytów czy dziennikarzy, zalewających nas z mediów. Taka jest cena wolności słowa a jej granicą nie jest subiektywne wyczucie stylu i poziomu, od ścigania tego jest ew. prawo cywilne…do ośmieszania się pieniactwem.

  174. @ J. Hartman
    Pamiętam fragmenty Pana podręcznika do etyki (napisanego wspólnie z
    J. Woleńskim), pamiętam też zażenowanie jakie towarzyszyło mi kiedy kartkowałem rozdział o etyce seksualnej. Ilość mizogini, stereotypów a mimochodem także kompleksów seksualnych jakie autorzy (a może tylko jedne z autorów?) zostawili na tamtych stronach przytłoczyła mnie. Jeżeli Jan Hartman nie rozumie czym jest gwałt i dlaczego nie jest to powód do śmiechu, nie rozumie przy tym czym jest naśmiewanie się przy okazji z osób wykonujących pożyteczny choć nisko płatny zawód przez Wojewódzkiego to więcej niż żenujące. To dyskwalifikuje p. Hartmana jako rozmówcę. Wojewódzki to palancik zarabiający dzięki machnie medialnie tysiące złotych za nic, jego pogarda wobec ciężko pracujących kobiet, żarty z gwałtu to bucera. Panioe Hartman jeżeli masz Pan choć cień zdolności honorowej przeproś i poucz się więcej o tak elementarnych pojęciach jak godność osoby ludzkiej. Potem pisz podręczniki etyki. Na razie podążasz droga wytyczoną przez żałosnego palancika.

  175. Niech więc stylistykę W&F oceni rynek zatrudnienia i poziom oglądalności;

    Gekko, ale chodzi o to, że ten polski kołtun, siedzi teraz co rano i pilnie audycji słucha, żeby się napawać nienawiścią do satyryków więc im słuchalność skoczy. A wzrost słuchalności będzie dla niego dowodem, że jest jedynym sprawiedliwym, co od dawna wiedział a teraz się w swoim przekonaniu utwierdził.
    Bo że słuchalność skoczy nikt wątpliwości nie ma, a o którą grupę się audytorium poszerzy, jak nie kołtunów którzy nigdy o stacji nie słyszeli?

  176. Kraina patosu i przesady może odetchnąć. Program WF podobno zdjęty z anteny.

  177. Gekko
    25 czerwca o godz. 16:37

    Dyrektor,o stanowczym nazwisku,wydał swoją opinię nt apanaży solistów OK posługując się pragmatyką służbową.
    W podanym czasokresie,uwzgledniając harmonogram repertuarowy,w danej grupie zatrudnienia ,przy obowiązującym danym taryfikatorze i biorąc do rachunku czasokres udokumentowanej absencji a także należnie i nienależne (wdrożono postępowanie ) gratyfikacje dodatkowe oraz pi razy drzwi i cirka about wyszło nam,że…..solista jest dziadem.
    Podlegającym eksterminacji z zasądzeniem bezzwłocznego zwrotu nieodśpiewanych
    czasokresów na rzecz W&F zabezpieczających nam stały wzrost CULTURE & CAREER DEVELOPMENT wg programu unijnego XYZ/15ABC.
    A od DÓDKI to się od ..l bowiem jest damą mego serca.Niejeden wiatrak już się o tym przekonał.Sancha poszukuję.Może byś się nadał ?

  178. Program „Poranny WF” Michała Figurskiego i Kuby Wojewódzkiego został zdjęty z anteny radia Eska Rock. „Zarząd wyraża ubolewanie z powodu sytuacji, która miała miejsce na antenie radia w programie porannym, wyemitowanym w dniu 12 czerwca 2012 r. Wszystkie osoby, które poczuły się urażone wystąpieniem naszych prezenterów, serdecznie przepraszamy” – brzmi oświadczenie zarządu radiostacji.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,12012192,Program_Figurskiego_i_Wojewodzkiego_zdjety_z_anteny.html#ixzz1ypjOUP9Q
    ==================

    I po problemie……….
    Głupota nie zwalnia od myślenia.

  179. Panowie W&F boleśnie zranili uczucia estetyczne wielu słuchaczy i niesłuchaczy swego radia.
    Tylko dlaczego wielu z tych subtelnych, delikatnych, układnych, kulturalnych, których byle brzydkie słówko wprowadza w stan zakłopotania i powoduje rumieniec wstydu, nagle doznaje olśnienia i w stosunku do myślących inaczej (na czele z Profesorem) jak z rękawa sypie chamami,imbecylami, kretynami, jełopami plus parę soczystych przymiotników.
    („Gdaczesz jak kwoka, starczo – zdziecinniały wpis, niespełniona kokieta, braki w intelekcie – to komplementy przeznaczone specjalnie dla mnie raczej od kobiety – nick @Sylwia)

    ***

    @sugadaddy
    25 czerwca o godz. 13:04

    ” A z chamstwem to bym walczył poprzez wywalanie na zbity pysk komentarzy tych durni, którzy prezentując chamstwo, rasizm czy wręcz ciągoty faszystowskie, „walczą” z rzekomym chamstwem innych.”

    P.S. Popieram.
    Do grona ‚płynących pod prąd’ dołączył red. Jacek Kowalczyk (Blog Ateisty)

    ***
    Z ostatniej chwili:

    „Program „Poranny WF” Michała Figurskiego i Kuby Wojewódzkiego został zdjęty z anteny radia Eska Rock. Decyzję w tej sprawie podjął w poniedziałek zarząd stacji.”

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Program-Figurskiego-i-Wojewodzkiego-zdjety-z-anteny,wid,14685127,wiadomosc.html?ticaid=1eb1c&_ticrsn=5

  180. Żeby oczyścić atmosferę, trzeba by zwolnić jeszcze Brudzińskich, Hofmanów, Niesiołowskich, sporo ich……
    Ale to przy następnych wyborach.

  181. A ty kilerze lemingów vel kuba, pisowski propagandysto co to do pisu nie należysz, jak do niedawna Macierewicz – jakby to miało świadczyć o jego, czy twoim obiektywizmie – odwal się ode mnie!

  182. @Matylda 25 czerwca o godz. 14:10

    Piszesz ” Skoro Palikot musiał się posłużyć takim środkiem wyrazu, to znaczy, że nie bardzo się do swojej roli nadaje”.

    Srodki wyrazu Palikota bywają prowokacyjne ale nie są knajackie, ani tym bardziej chamskie, jak uważasz. Dla mnie Palikot jest nie tylko politykiem, ale i – na tle mnogości oportunistycznych posłów, także zaangażowanym społecznikiem. Jeżeli zechciałabyś stanąć w pewnej odległości od rekwizytu Palikota to nie wątpie, że zuważysz że ten polityk ma naprawdę wiele ważnych rzeczy do powiedzenia.

    Rekwizyty są dla tych, którzy trwają w letargu. Jeżeli nadal widzą tylko gumowego penisa, a nie prawdziwego penisa policjanta przy przesłuchiwanej, albo też widzą gwałcone przez WF a nie w realu przez innych Polaków Ukrainki, to znaczy że stać ich tylko na odruchy, a nie na głębszą refleksję, o co postujuje prof. Hartman.

  183. @ parker, 25 czerwca o godz. 18:33
    – – –
    Jasne, choć miałeś rację – oglądalność nie skoczy bo zamknęli stację… 🙂 I tym sposobem kołtun się łączy z Narodem…

    – – –
    @ Jurganovy, 25 czerwca o godz. 18:55

    Jak Sancho zaSączy swą Pęsję, kulturze to wyjdzie na lepsze; jeśli za grosz publiczny, efekt zapewni komiczny…
    BTW, lubię hasło:
    Kultura nie jest towarem? poproszę bilety „na wiarę”…

    W kwestii Wesołej Dódki, może być zespół wespół, byleś mi zapewnił uszy szeroko zamknięte (bo wiadomo) a oczy czarne (inaczej pomylę z foto-szopem, praczem).
    Pozdrawiam 😉
    – – –
    @ wiesiek59, 25 czerwca o godz. 19:05

    „Program. . został zdjęty z anteny radia Eska Rock.
    I po problemie…Głupota nie zwalnia od myślenia. „

    Ale może w perspektywie zwalnia multipleksalną częstotliwość dla wygłodzonego Nadawcy PonadWojewódzkiego, bo Najwyższego?
    😉

  184. Szanowny Panie Profesorze,
    zawsze ceniłem Pańskie wypowiedzi, choć nie ze wszystkimi się zgadzałem. W tym momencie zadaję sobie pytanie, czy rzeczywiście uważa Pan, że traktowanie kobiet w sposób przedmiotowy jest wyrazem walki z kołtuństwem, czy tylko chciał Pan sprowokować dyskusję. Nie jestem filozofem, aczkolwiek musiałem dwukrotnie zdawać ten przedmiot (raz na studiach, raz przed obroną doktoratu). to co mi się najbardziej podobało, to wielokrotnie powtarzana myśl, że moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Niedawno opublikowałem na swoim blogu komentarz dotyczący obrony p. K. Wojewódzkiego i p. M. Figurskiego przez red. Ewę Wanat. Niestety znaczna część, co stwierdzam z prawdziwym żalem, odnosić się może również do tego co Pan napisał. Jeżeli zechce Pan łaskawie rzucić okiem na to co mają do powiedzenia na temat granic wolności słowa w kontekście zachowań twórców „Porannego WF” prawnicy, będę zaszczycony – http://jawski.salon24.pl/429285,ewa-wanat-i-wolnosc-slowa.
    Z wyrazami szacunku
    Jawski

  185. @sugadaddy
    25 czerwca o godz. 13:04

    ” A z chamstwem to bym walczył poprzez wywalanie na zbity pysk komentarzy tych durni, którzy prezentując chamstwo, rasizm czy wręcz ciągoty faszystowskie, „walczą” z rzekomym chamstwem innych.”

    Ja też Popieram. Może nie na zbity pysk, ale tam, gdzie ich miejsce, czyli na zbity pis(ss).
    😉

  186. @mag, sleper, ewa1589, kleofas, gekko, towarzysz Kowalczyk, pseudo-filozof Hartman i reszta publicznosci do ktorej skierowane byly ‘zarty’ Wojewodzkiego i Figurskiego (skoro jako jedyni je zrozumieliscie). PoronionyWF zostal zdjety z anteny (wreszcie), a KRRiT zajmuje sie sprawa. Napietnowani przez REM, politykow, MSZ Ukrainy, wreszcie zostali potraktowani jak dorosli. Mozna zartowac, mozna uwypuklac narodowe przywary, przejaskrawiac glupote ale jak juz to wiele razy powtarzano w umiejetny sposob.

    Pewnie wam w/w teraz glupio ale i tak bedziecie brnac w zaparte ze macie racje, taka mentalnosc koltuna:(

  187. Z uwagą przeczytałem Pana artykuł i doszedłem do jednego smutnego wniosku, źe wśród szanownego wielce zasłużonego grona polskich profesorów istnieje grupa naukowców, którzy gotowi są dla zaistnienia w mediach wypowiadać się w sprawach społecznych pod publiczkę. Sprzeniewieżając się nauce. Świadczy o tym fakt łączenia dwóch spraw Dody i Jakuba Wojwódzkiego, które są zasadniczo różne.
    Szanowny Panie Profesorze, uważam, że dla dopełnienia całości obrazu Pana wypowiedzi nie odmówi Pan odpowiedzi na dwa pytania w ramach polemiki nad treściami artykułu
    1.Czy pogłądy wygłoszone w artykule przedstawił Pan jako Profesor Uniwersytetu Jagielońskiego, czy też jako osoba prywatna uważająca, że każdy ma prawo w ten sposób formułować „żarty” o kobietach i mężczyznach danej nacji ?
    Pytanie to jest zwiazane z faktem, że przedstawia się Pan jako naukowiec a artykuł zamieszczony w Polityce nie spełnia wymogów dla pracy naukowej.
    2. Czy mógłby Pan przytoczyć podobne zdarzenia, których był Pan inspiratorem , to moim zdaniem w istotnym zakresie uwiarygodniłoby hipotezę, że są to rzeczywiste Pana poglądy, że artykuł ten jest manifestem Pana osobistych pogłądów a nie został napisany na zamówienie „ tylko dla korzyści…”

  188. Ewa 1958
    25 czerwca o godz. 19:06
    …bo jestes „glupia kobieta”, dla ktorej cel uswieca srodki. Mowisz TAAAAK i przepisujesz tekst prostaka o jeszcze bardziej prostaczym pseudo „sugadaddy”: „wywalanie na zbity pysk komentarzy tych durni”, a potem skromnie spuszczasz oczy i udajesz ze nie wiesz co robisz (a tak przy okazji to definicja ‚kokietki’, nie wiedzialas?). Hipokryzja takowa cechuje koltuna do ktorego skierowane (jak twierdzi Wojewodzki+jego obroncy) byly slowa z porannej audycji, ale nie martw sie nie ty jedna je zrozumialas.
    Moze nie musialam sie kierowac emocjami i zachowac nazywanie rzeczy po imieniu dla siebie, ale jest szansa ze ktores z tych okreslen wryje ci sie w pamiec i nastepnym razem pomyslisz zanim zagdaczesz:)

  189. No właśnie, Program Poranny WF został zdjęty z anteny radia Eska Rock.
    (Kto/co? następny i z jakiej stacji do kasacji?)
    Zarządowi radiostacji, który „ubolewa”, że „niektóre osoby poczuły sie urażone wypowiedzią prezenterów” składam wyrazy ubolewania, że postanowiła ubolewać, zamiast bronić niezbywalnej wolności słowa, jak to czyni np. dyrektor Rydzyk.
    W ramach dość wybiórczego „ubolewania” pięknie się nam odradza cenzura oraz ubogaca się wymiar sprawiedliwości, bo wciąż powiększają się kręgi osób urażonych.
    Urażona i zniesmaczona tym wszystkim idę spać.

  190. @ Jawski
    25 czerwca o godz. 19:36
    – – –
    Szanowny W. Panie Jawski,
    tak przy publicznej okazji,
    ten cytat z Pańskiego blogu
    z pytaniem „a chodzji o kogu?”:

    „…panowie Jakub Wojewódzki i Michał Figurski swoimi bezprzykładnie chamskimi wypowiedziami n a t e m a t Ukrainek…”

    Na filozofii zajęciach
    z etyki się zgłębia pojęcia
    że fakt o przedmiocie sporu
    rzetelną podstawą wywodu.
    „Na temat” zaś Ukrainek
    nie było przedmiotem tych kpinek
    W/F zaś w istocie wykpili
    co Polak im robi Prawdziwy.
    Nie ten, co gwałcony w niesławie
    Lecz ten co rżnie głupa po prawie
    zmieniając przedmiot z podmiotem
    nie zająknąwszy się o tem.
    Nie wątpiąc więc w Pana kondycję,
    wyprostowanie publiczne
    pokrętnych wywodów na blogu
    dostarczy cnoty dowodów,
    właściwych wszak dla doktorów
    a nie prawniczych znachorów.

    Z nieskończenie doktorskimi pozdrowieniami – ukłony.

  191. @ Sylwia, 25 czerwca o godz. 19:40
    „Pewnie wam w/w teraz glupio ale i tak bedziecie brnac w zaparte ze macie racje, taka mentalnosc koltuna:( / jest szansa ze ktores z tych okreslen wryje ci sie w pamiec i nastepnym razem pomyslisz zanim zagdaczesz:)”

    Sylwia:

    Co wyryłaś – mi się wryje,
    chociaż same to pomyje
    więc pomogą ‚na zaparte’
    bo pomyje g…warte.

  192. Może ci panowie na czołach myślą nie zroszonych, powinni sobie wytatuować:
    „to jest żart, kpina ze stereotypów”?

    Biedni, niezrozumiani……
    Ideologię do chamstwa można dorobić, tylko po co?
    Kwestia smaku, ale większość- sądząc po reakcjach, poczuła się ZNIESMACZONA prymitywizmem.
    O jeden most za daleko…..

  193. Cenzura? Co za pozal sie bosze argumenty? Nie przeszkadza mi tak wyegzekwowane zakonczenie chamskich wypowiedzi i dyskontynuacja bezczelnego pseudo-komizmu na antenie radia Eska.

  194. @Sylwia
    25 czerwca o godz. 19:52

    „…bo jestes „glupia kobieta”, dla ktorej cel uswieca srodki, (…) ale nie martw sie nie ty jedna je zrozumialas.

    Moze nie musialam sie kierowac emocjami i zachowac nazywanie rzeczy po imieniu dla siebie, ale jest szansa ze ktores z tych okreslen wryje ci sie w pamiec i nastepnym razem pomyslisz zanim zagdaczesz”

    Dialog panów W&F to przy Pani poziomie kultury szczyt salonowego bon tonu.
    Szczerze współczuję.

    P.S. Naucz się pisać poprawnie, dobra kobieto, a później zabieraj głos.

  195. @Sylwuniu, ja wiem że jestem chamem i nie próbuję nawet tego ukrywać, a ty taka subtelna intelektualistka takim z słowami do @Ewy 1958, toż to nie uchodzi.
    Wyróżniłaś mnie i tutaj wpisując mój nick do dobrego towarzystwa. Jeszcze raz dziękuję.

  196. @ wiesiek59, 25 czerwca o godz. 20:24

    „Ideologię do chamstwa można dorobić, tylko po co?”
    – – –
    Jak to po co ?
    Nazwij to ‚wartościami’ a uzyskasz rząd (najpierw: dusz) i domek z piernika ziejący na falach eteru.
    Będziesz mógł uciąć głowę i skręcić kasę, komu zechcesz.
    Nie doceniasz potęgi psychopatologii, Władku.

  197. @ wiesiek59, 25 czerwca o godz. 20:24
    Pardon, Wieśku, oczywiście – nie doceniasz.
    Pozdrowienia.

  198. @ Śleper, 25 czerwca o godz. 20:59
    – – –
    Jako zaszczycony towarzysz, zasmucę jednak:
    jaki sens odbierania zaszczytów umieszczonych wśród amoku i odurzenia?
    Siostra S. po prostu odrabia, jak umie, zgromadzeniową pańszczyznę na wszelakich blogach i dolewa sobie paliwa na frustrację, aż w liternictwie paruje!
    Szkoda czasu.
    Pozdrawiam

  199. Panie Profesorze, cieszy mnie ten głos rozsądku. Owładnęła Polską fanatyczna nietolerancja. Skazywanie za żarty to znam z opowieści dziadków z czasów stalinizmu.
    Co do tego feralnego artykułu k.k. to rozumiem to tak, że chodzi o obrażenie uczuć poprzez znieważenie miejsca lub przedmiotu kultu, a więc jakieś czyny wobec miejsc i przedmiotów przynależących do kościołów, czyli np. wyrwanie krzyża na cmentarzu, przewrócenie figury w przydrożnej kapliczce, wulgarne zachowanie w kościele podczas nabożeństwa itp. Choć też uważam, że na takie czyny nie powinno być specparagrafu, ale wystarczą artykuły o niszczeniu mienia itp.
    Skazywanie z tego paragrafu za opinię o autorach Biblii czy o samej Biblii jest wyjątkowym absurdem.
    Wydaje mi się, że droga wejścia do trudnego zawodu sędziego jest zbyt łatwa. Być może sędziowie, których wyroki są kwestionowane w Strasburgu, powinni być zawieszani i odbywać szkolenia.

  200. Do Sylwii, no i co z tego, że W@F zostali zdjęci z anteny, a KRRiT się tym zajmuje. Czy uważasz, że szefowie radia i nominaci partyjni w KRRiT to są jakieś niebywałe autorytety? Dlaczego oni mają być mądrzejsi od prof. Hartmana. Czy dlatego, że mają kasę lub władzę? To jest patent na rację tylko w systemie autorytarnym.

  201. Do Jawski, co ma wspólnego z poniżaniem kogokolwiek wykpienie tego właśnie poniżania przez W@F? Podstawienie pod nos lustra rzez W@F tak zbulwersowało? Ja ich osobiście nie lubię, nie lubię tego typu poczucia humoru, ale to nie ma nic do rzeczy. To było wykpienie pomiatania Ukrainkami.

  202. Jako mało inteligentny, nierozumiejący wyrafinowanych dowcipów duetu WF przedstawiciel nurtu kołtuńskiego, znalazłem nareszcie przyczynę niskich miejsc (dno dna i wodorosty) najlepszych polskich uniwersytetów w światowych rankingach…. Profesorowie typu Hartman & Niesiołowski.

  203. Gekko 25 czerwca o godz. 21:06
    Nie sama @Sylwunia tu i tam (blogi POLITYKI) sieka oburzeniem, jesteśmy raczej w mniejszości. W dobrym towarzystwie nawet warto dać się powiesić.
    Pozdro

  204. Gekkokoko i rownie upierdliwie gdaczaca po nocach Ewa1859, rozumiem ze macie ‚zadanie’ do wykonania wiec staram sie wam nie odpowiadac. I teraz tez tego nie robie.
    @Sleper, nie okreslam sie jako „subtelna intelektualistka”, jezeli tak mnie postrzegasz to bardzo mi milo. Co do ‚wybornosci’ towarzystwa, coz sami siebie okreslacie podrygujac w takt melodii z radia Eska…no a przy tym ten kto najglosniej krzyczy najwiecej dostaje;)

  205. Wracajac do poprzedniego wpisu J. Hartmana na jego blogu, to radzilabym etykowi poczytac wiecej publikacji ze swojej dzialki i juz nie czytac do konca Anny Kareniny, bo jak widac efektow z tego nie ma.
    Etycy, z prawdziwego zdarzenia zawsze podkreslaja, jak wazna jest dla czlowieka GODNOSC. Czyjas godnosc, ktora dobrze jest szanowac, maja nie tylko profesorowie, ale i slabsi, mniej madrzy, a takze wszystkie kobiety. Nie tylko Ukrainki, czy tez sprzatajace Polki, ale tez te miliony, ktore doznaly gwaltow w ramach zabaw wojennych, nawykow kulturowych…. Troszke wyobrazni, empatii i szerszych horyzontow panie profesorze- etyku zawodowy.

  206. zyta2003
    25 czerwca o godz. 21:42
    kłaniam się z wyrazami szacunku 🙂

  207. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12012257,Michal_Figurski_i_Kuba_Wojewodzki_powinni_byc_ukarani.html
    ============
    Pozamiatać po tych panach……
    Vox populi, vox dei.
    Okazuje się, że większość internautów ma jeszcze poczucie PRZYZWOITOŚCI.

  208. zyta2003

    dokładnie !

    Te profesury z etyki to chyba rozdawali w promocji w Tesco. Pan Hartman załapał się swego czasu.

  209. @Śleper
    25 czerwca o godz. 20:59

    Dziękuję.

    ***

    @Sylwia

    Pani prostactwo osiągnęło apogeum. Gratuluję.

  210. Ewa 1958
    25 czerwca o godz. 22:12
    Ucze sie od najlepszych, czyli Hartmana i komentujacych!

  211. „ale tez te miliony, ktore doznaly gwaltow w ramach z a b a w wojennych…”
    – – –
    Dla Pani to są ZABAWY???
    Z takim nickiem???
    Skandal, żądam aby „Polityka” ukarała Zytę konsekwencjami, albo je chociaż z Zyty wyciągnęła.
    Najlepiej kołem.
    – – –

    Ewa 1958
    25 czerwca o godz. 22:12

    Co do apogeum to jak widać (powyżej) byłaś naiwna.
    A p a g e u m satanas będzie w tym opętańczym plemieniu trwało do zwycięstwa nad cywilizacją i praworządnością.
    Salem, czarownico!
    (jak mawiał do prezydentowej bezkarnie pewien duchowny krzewiciel Prawdziwych Wartości) 🙂

  212. wiesiek59
    25 czerwca o godz. 21:55

    „Pozamiatać po tych panach……
    Vox populi, vox dei.”
    – – –
    Na stos!
    Deus ex machina …cruciamentis!
    Jaki populus, taki deus.
    Wstyd, panie …belfer.

  213. Dobra, w takim razie proponuję przetestować poczucie humoru i głębie ironii Wojewódzkiego na poważniejszym materiale. Kuba – walnij coś o pejsiatych, obrzezanych parchach (przecież to żarciki z antysemitów, Żydzi się nie obrażą przecież mają autoironię i Woody Allena…) a potem na deser coś o Proroku, np. jak się dobiera do 14-letnich dziewic. Muzułmanie się zaleją łzami ze śmiechu. Człowieku bądź ambitniejszy, co tam jakieś Ukrainki… A jak co to profesorowie filozofii wytłumaczą przygłupim maluczkim. Rozczarował mnie pan, panie profesorze.

  214. @fronesis…to nie może być tak proste!(??) A jezeli jest to co, mamy przestać czytać blogi bo jesteśmy tylko stadem do zapedzania? Poza tym nie wiem co zyskuje Gospodarz gromadząc powyzsze komentarze skoro są one zwyczajnie wymiana opinii pomiędzy czytelnikami gdzie jego blog służy jako bezpłatna platforma.
    A może Hartman po prostu tym razem przegial, pogubil sie gdzieś w tej ironicznej treści, zwyczajnie przerosło go to. Oszalal stosując swą szalona metodę. Ech… zrobili z niego profesora (zapotrzebowanie przecież jest, a i prestiż to dla uczelni), ale teraz ludzi wybitnie inteligentnych mamy na peczki, dobra passa może sie skończyć jak Wojewodzkiemu.

  215. Nikt Wojewódzkiego do ciupy nie wsadzi, więc nie ma co histeryzować. Za chamstwo nie idzie się siedzieć. Wojewódzki i Figurski powiedzieli dowcip z rodzaju tych, po których człowiek kulturalny stoi jak oniemiały i nie wie jak zareagować. Bez względu na to jakie intencje mieli obaj panowie (czasami niesie ich tak, że sami zapominają), wyprodukowali żenującą obrzydliwość. Wolność słowa to nie wolność chamstwa i prostactwa. Nikt ich nie aresztuje, ale stacja radiowa czy UEAFA mają prawo nie życzyć sobie autorów tego badziewia na ich liście płac.

    Tak, prawo powinno chronić zarówno idiotkę jak i prostaka, ale kreowanie Rabczewskiej na polską Nike jest po prostu komiczne.

  216. @Sylwia
    nie do końca zwrotu „to nie może być tak proste”, może wyklarujesz odrobinę bo się zgubiłem w Twoim komentarzu.

  217. Mieszanie Dody z WFem trochę nie fair, to nie są te same sprawy. Klarowność argumentu na tym bardzo traci, a raczej argument jawi się jako manipulacja. Z WFem problem polega na tym, że pewne klasowe zjawisko – średnia klasa zatrudniająca Ukrainki jako pomoce domowe – zostaje ekstrapolowane na zachowanie „Polaka” po meczu. Pomijam w ogóle operowanie kategorią gwałtu jako żartem, bo tu Pan Prof. jakoś nie zauważył niczego niestosownego (pisze utożsamiając się z WFem, nie z Ukrainką „na kolanach”). Prawda o tym żarcie jest taka, że to nie była żadna walka o goność Ukrainek, jak chce Pan Prof., a ukrywanie pod płaszczykiem ironii i żartu z przywar narodowych autentycznej uciechy duetu z konstruowania obrazka „Ukrainki na kolanach”, która nie zasługuje nawet na zgwałcenie, bo nieatrakcyjna. Ale do Autora komnetarza mam pytanie – filozof powinine wypowiadać się precyzyjnie, a ja od kilku dni zachodzę w głowę, kto to są ci „debile”? Osoby reagujące nie tak, jak powinny (czyli interpretujące żart po linii Porf.), bo brakuje im intelektu? Brakuje im intelektu, bo są „debilami”? Czyli kim? Osobmi niepełnosprawnymi umysłowo? Można więc przy okazji adwersarza w argumencie obrazić etykietując go jako „niepełnosprawnego”? I dlaczego „debil”? Słowo, niegdyś używane na określenie stanu klinicznego, już używane nie jest. Jest obraźliwe, określało osoby chore, było negatywne. Gratuluję Prof. doboru jasnego, nieobraźliwego słownictwa. Wszak chodzi tylko o absolutną wolność wypowiedzi. A obrażeni (Ukrainki na kolanach i debile) co prawda nie mają dostępu do tej wolności słowa, ale to już nie jest dla Prof. problemem.

  218. Wojewodzki ponosi wine, osoby zatrudniajacy Ukrainki (je wykorzystujacy) sa przy tym pomijane. Przy okazji dostale sie profesorowi, nie Hartmanowi. Koltunstwo przekwita, rowniez w blogosferze.

    ET

  219. Bardzo jestem ciekaw, czy z taką samą pieczołowitością i konsekwencją, trzymając się dalej tak bronionej „spójności logicznej” zacznie teraz profesor gruntownie badać to, czy na Marszach Niepodległości *realnie* pojawiają się hasła głoszące nienawiść, rasizm i szowinizm, czy oskarżani o antysemityzm publicyści rzeczywiście głoszą nienawiść czy też w szerszym kontekście chodzi im o coś innego, a także wyrazi ubolewanie nad faktem zamykania ludzi do więzień za twierdzenia (tak samo niesprawdzalne, jak to, w jakim stanie byli autorzy Biblii), że w Holokauście zginęło mniej żydów, niż głosi oficjalna doktryna.

  220. Traktowanie powaznie taniego humoru (jest zapotrzebowanie) jest smieszne. Jak sie okazalo KW jest skuteczny. Malo skuteczne sa nawolywania dio wykluczania tegoz razem z jego „dzielem”. Przypominaja poza tym tendencje rodem z czasow zaprzeszlych (PRL).
    ET

  221. Zauwazylem w blogosferze brak humoru w reagowaniu na humor, nawet jesli jest ponizej „naszego” (czyjego?) poziomu. Nie brak jednak zapalu niektorym w budowaniu wlasnego proflu, oczywiscie intelektualnego. I do tego przysluzyl sie rowniez KW. Jeszcze tydzien pseudodebaty blogowych pseudointelektualistow i KW otrzyma medal za empatie (blogujacych) oraz za antypatie (pseudoblogujacych).
    ET

  222. Zaskakuje mnie postawa wielu blogujacych; Wojewodzki jest problemem, nie sam problem….

    ET

  223. Jacek Kaczmarski – według Gombrowicza narodu obrażanie

    http://www.youtube.com/watch?v=CcK0XP9KE10

  224. A co byś powiedział parchu z profesorskimi tytułami gdyby te dwa debile w ramach wolności słowa puściły żarcik antysemicki w stylu ” która godzina ? – pół do komina”? Grzmiał byś strasznie oburzony. To jest właśnie wasz żydowski charakter. Wszędzie mącić. Zawsze pod prąd. Wszystkich skłócić. Zaczynam rozumieć czemu Hitler was tak nienawidził.Bronisz parchu debili tylko dlatego,że najeżdżają też na Koścół więc to twoi naturalni sojusznicy niezależnie od tego,że tak naprawdę ich stylu i tego co mówią nie popoierasz. Ot i cała twoja pokręcona motywacja. Tyle. W ramach szeroko pojętej wolności słowa oczywiście.

  225. @ET
    na sraczkę pomaga Taninal

  226. @himmler

    Zasady publikacji komentarzy:

    17. Nie zamieszczaj wypowiedzi niezgodnych z prawem, zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami, w szczególności zaś zawierających groźby, obraźliwych, naruszających godność lub pozostałe dobra osobiste innch osób,

    18. Pamiętaj, że nie jesteś anonimowy w sieci, ponosisz odpowiedzialność za swoje wypowiedzi

    http://www.polityka.pl/opolityce/1508316,1,zasady-publikacji-komentarzy.read

  227. Ewa 1958
    26 czerwca o godz. 8:28
    A więc jednak można (i nawet trzeba) ambitniej i dobitniej, tylko że dzisiaj już się od osób publicznych, dziennikarzy i polityków – czyli ludzi operujących słowem za pieniądze – nie wymaga i to jest ten szerszy kontekst w którym należy rozpatrywać konsekwencje niewyszukanych i nieprzemyślanych słów które padły w popularnej audycji radiowej.
    Problem braku kultury w telewizji polskiej, obniżenie standartów prezenterskich i publicystycznych (patrz Żakowski i jego Towarzystwo Dziennikarskie) to jedno, następną sprawą którą należałoby się zająć jest warcholstwo (też w polityce) i kołtuństwo (też w szkolnictwie)…uwaga…nuworyszów którzy awansowali do klasy średniej. Jak poradzić sobie z tym? Jak uchronić młodzież przed powielaniem zatrważających wzorców moralno-obyczajowych? Jak uchronić ludzi najsłabszych przed zdegenerowanymi bogaczami którym wydaje się że ’niewolnictwo’ jeszcze nie zostało zniesione?

  228. Taka jeszcze naszła mnie refleksja. Wydaje mi się że ta cała ironiczna oprawka na blogu profesora Hartmana to po prostu przykrywka pod którą daje on upust swoim frustracjom – gdzieś trzeba inaczej można źle skonczyć przepijając życie w poczuciu bezsilności. Co mi przeszkadza to to że również idioci zaczynają korzystać z takiego przekłamania i przemycać swoje prywatne głupoty pod hasłem ’komizmu’ (Poranny WF,fenomen Woli&Tysio!). Czy nie powinniśmy się przed tym bronić? Czy nie powinniśmy więcej wymagać zarówno od osób które żyją z pisania, jak i od osobowości telewizyjnych?

  229. himmler
    26 czerwca o godz. 8:47
    Szanowny Panie,
    albo jest Pan prowokatorem, albo Pana zbyt ponioslo.
    W pierwszym wypadku-nie mamy o czym dyskutowac.
    W przypadku drugim chcialbym zwrocic uwage, ze w Polsce jest chyba
    jeszcze dosc rozsadnych i przyzwoitych ludzi, aby przeciwstawic sie manipulacjom
    medialnej mafii bez odwolywania sie do bandziorow spod znaku hekenkreuza.

  230. Wielowieyska z GW twierdzi, że ona od razu się zorientowała o co chodzi w prześmiewczym dialogu WF i nawet trochę broni trefnisiów. Przy tym „trochę” stawia jednak „ale”, ponieważ twierdzi, że niedojrzali małoletni fani owych celebrytów skonsumują dialog opacznie. Może i tak jest, choć nikt tego jeszcze nie dał rady sprawdzić, a póki co, pewnym jest, że publika chwaląca się licznymi dyplomami wyższych uczelni, popisująca się swoją erudycją na blogach POLITYKI, jest kompletnie bezradna w rozszyfrowaniu nieskomplikowanej treści. Skoro tak, to jest tępa jak druga strona siekiery i powinna oddać dyplomy, albo też nie czyta prasy donoszącej od czasu do czasu o „wybrykach” Polaków zatrudniających Ukrainki, co też dyskwalifikuje kogoś o aspiracjach światowca.
    Jakie ta awantura przyniesie skutki oprócz wylania WF z rozgłośni radiowej?
    1. Świat dziennikarski udowodni na łamach, w sitkach i szkiełkach, że WF mieli rację.
    2. Od dzisiaj zatrudniający do niewolniczej pracy ukraińskie kobiety, zastanowią się dwa razy zanim każą im zdjąć majtki.
    3. Na zatrudniających ukraińską pomoc domową siadł już stygmat gwałciciela i lubieżnika, więc wiele z tych kobiet utraci pracę.
    Pozdro

  231. O bezsensownym komentarzu-okładce Newsweeka piszą tu chyba te „debile”, a raczej „debilki” (przypomnę, że debilizm jest starszym określeniem upośledzenia umysłowego i że jako obraźliwe zostało wycofane):
    „Ta okładka niestety odwraca uwagę od problemu, jakim jest sytuacja Ukrainek w Polsce. Pokazywani są na niej dziennikarze, a nie ukraińskie sprzątaczki. Dzięki tej okładce to oni są w centrum uwagi. Ta okładka to bicie piany w dziennikarskim światku, świadczy o swego rodzaju narcyzmie mediów, które potrafią zajmować się tylko same sobą. A co najważniejsze, to na tej okładce jest mowa o Ukraińcach, tymczasem w tym nieudanym żarcie Figurskiego i Wojewódzkiego chodziło o Ukrainki. Napis „gwałciciele” sprowadza sprawę do absurdu, i w ten sposób Newsweek chce rozładować sytuację – a problem na który chcieli zwrócić uwagę w swoim niesmacznym dowcipie Wojewódzki i Figurski jest poważny. ”
    http://300polityka.pl/300news/kobiety-o-okladce-newsweeka-skandaliczna-odwraca-uwage-od-problemu

  232. @magistra znalezione w sieci: http://kwejk.pl/obrazek/1263548/poranny-wf-jest-lame.html …a bedzie tych prerobek wiecej podejrzewam

  233. Ponieważ @Ewa 1958 pisała również tutaj o zbawiennym wpływie rozpryskanego g… na naprawę relacji społecznych, dlatego wklejam swój wpis z bloga red. Kowalczyka

    @Ewa 1958
    26 czerwca o godz. 10:51,

    A nie przyszło Ci przypadkiem do głowy, że „na wszystko jest własciwy czas”? Że sprawy, tak jak rośliny rosną i dojrzewają? Czy naprawdę uważasz, że coś takiego jak kontekst nie gra żadnej roli? Naprawdę nie uważasz, że zabiegi polskich polityków w sprawie Julii Tymoszenko, wspólne Euro to pryszcz?
    Uważasz że to rzucenie granatem w g… obudziło empatię? Wybacz, ale procesy społeczne mają swoją dynamikę i rządzą się swoimi prawami. Ten „granat” to pryszcz. I jeżeli nawet, w jakiejś mierze, przyśpieszył proces, który trwał od dawna, to i tak nie znajduję dla niego usprawiedliwienia. Z powodów, które wcześniej podałam.

    Problemów społecznych nie rozwiązuje się poprzez wrzucanie granatu do szamba. Nie możesz udawać, że nie wiesz, jak długo walczono z rasizmem w USA, ile czasu zajęła walka o prawa kobiet, mniejszości seksualnych. Ile czasu zabrało wykluczanie z dobrego towarzystwa ludzi opowiadających „dowcipy o żydkach”. To wszystko wymagało i nadal wymaga czasu.

    Wybacz, ale jeżeli dotychczas nie znalazłaś żadnych informacji o upominaniu się o los cudzoziemskich pracowników, to – przepraszam, ale świadczy to przede wszystkim o Twojej wrażliwości. W tej sprawie robi się sporo. Wystarczy otworzyć oczy i rozejrzeć się uważnie.

    Naprawdę nie trzeba „leczyć kiły syfem”

  234. POLITYKA
    Tytuł;
    Myśliwy na ambonie
    To zapewne wyrazy Szacunku Polaków do ich prezydenta ?
    /Na wszystko nalepszy jest Kuba z Doda ?/
    RESPECT!
    Pozdrowienia

  235. Poziom wpisow w blogosferze ro-snie. Niektorzy pzostajac nadal w letargu, siegaja po przebudzeniu sie po atrybuty przerastajace ich samych.
    ET

  236. Mewa ma zamiar zajac sie problemami mediow na kolejnym zebraniu partyjnym…..celem opracowania dyrektyw…

    ET

  237. A teraz, panie Hartman, wyobraźmy sobie, że popularny niemiecki komik telewizyjny pokazuje zdjęcie Pańskiej ciotki z getta i mówi: „Fajna Żydóweczka, chętnie bym ją zgwałcił przed wysłaniem do gazu”, a na zarzuty izraelskiej ambasady odpowiada, że chciał w ten sposób ośmieszyć nazistów.

  238. „Wietrznie” wczorajszym polecam lekture Anny Radomskiej:
    „Co kogo śmieszy?O różnicach indywidualnych w preferencjach komizmu u ludzi dorosłych”
    ET
    PS
    „Człowiek pokazuje swój charakter najwięcej poprzez to, co uważa za śmieszne.”
    Johann Wolfgang von Goethe

  239. Od czasow Magellana wiemy, ze zyjemy na globie (nie utozsamialbym jednak dziury z kula, chociaz obie moga byc okragle). Dlatego tez korzystajac z kolejnych zdobyczy, kolejnych odkrywcow z wieksza lub mniejsza ochota podskakujemy sobie w blogosferze, wypisujac wieksze lub mniejsze nonsensy. W ten sposob redukujemy nasza przestrzen percepcyjna do lokalnego kwadratu targowiska. Nadaje to poniekad naszym wpisom cechy folklorystycznego szarocienia. Chetnie twierdzimy, ze chodzi tu (nam) o targowisko mysli. Bylby to zacny cel godny wpisow wspolblogujacych.

    Niestety mamy tu czesto, bardzo czesto z targowiskiem bezmyslnosci. Redukujemy swoje postrzeganie bowiem do kilku osob z przestrzenii politycznej czy medialnej, ograniczajac siebie i nasza rzeczywistosc do tych kilku, ciagle wymienianych postaci. Rzadko natomiast pojawiaja sie wpisy o programach, celach politycznych lub spolecznych.

    Prawie nigdy nie pojawiaja sie wpisy o mozliwosciach oraz srodkach niezbednych do ewentulanego osiagniecia owych celow. Blogujacy sadza w regularnych odstepach, ze samo uzurpowanie sobie prawa do wylacznosci bycia lewicowcem lub polityczno-ekonomicznym fachowcem po prawej stronie zupelnie wystarczy do adekwatnego opisu tejze rzeczywistosci. Nie widza natomiast postepujacego odstepu miedzy swoim postrzeganiem swiata, a samym nowoczesnym swiatem.

    Niestety musze stwierdzic, ze przeciwnie do oczekiwan piszacych, zatrzymujemy sie w miejscu i „dreptamy“ z wielka ochota w swiecie politycznych plotek. Nie byloby w tym nic niedorzecznego, gdyby niektorzy cierpliwie i pracowicie piszacy nie traktowali tego swojego pisania zbyt powazanie oraz nie utozsamiali go z powolaniem dziennikarskim lub powolaniem sie na sily wyzsze.

    Wracajac jednak do naszych baranow i problemu kuli, to mozliwosci i ograniczenia wynikajace z globalizacji przestrzenii kieruja nas bezposrednio do zajmowania sie swiatem wewnetrznym, zewnetrzny jest dla nas bowiem niezrozumialy, zbyt skomplikowany. Konsumujemy wiec codzienna prase, pracowicie przypominamy sobie prace sredniowiecznych klerkow i solennie przyprawiamy nasze wpisy atrybutami, ktore nam sie udalo w danej chwili wylowic na wspomnianym targowisku „mysli“ (przypomina mi sie SJL), nadajac im posmak przewaznie anty.

    Nie udalo mi sie w ciagu kilku lat zauwazyc postawy pro. Idac duktem anty podazamy, ograniczeni w czasie i przestrzenii ku niedokladnie okreslonemu celowi, czesto uderzajac glowa w sciane Mainstream. Przestajemy po prostu odrozniac atrybuty tego, co jest wokol nas od tego, co jest w nas. Zatracamy kompetencje widzenia tego, co jest nasze. Nie znoszac obcych, powolujemy sie jednak na obce autorytety.

    Gubimy sie w opisywaniu architektury nowego swiata nie tylko podczas ostatnich dwadziestu lat. Z owym problemem konfrontowani jestesmy od podrozy Magellana. Zniecierpliwieni probujemy otrzasnac sie “z myslenia figuratywnego” przy czym jednoczesnie wykluczamy myslenie globalne. Poruszamy sie permanentnie na osi MY vs ONI . Masowa wyobraznia w globalnym swiecie daje nam zludzenie rownosci, co prawie zawsze imputuje koniecznosc mozliwie sprawiedliwego podzialu dobr w kolorowym kulistym wirtualnym swiecie.

    Problem zaczyna sie wtedy, gdy zewnetrzny swiat ograniczony jest li tylko fo gamy kolorow, podczas gdy wewnatrz brakuje srodkow na przejscie do dialektyki podmiotu. MY natomiast pozostajemy nietykalni, to swiat wokol nas powinienen sie zmieniac. Jednoczesnie nie zdajemy sobie sprawy z faktu, ze nie tylko natura plata nam figle (nalezaloby jednak potrafic zauwazyc roznice miedzy pogoda, a klimatem), lecz rowniez otaczajace nas obiekty nabieraja cech podmiotowych.

    W ten sosob pozbawieni wiary w tzw. sile wyzsza stajemy sie coraz bardziej samotni i agresywni wobec wszystkiego, co nam sie wydaje inne, obce. Nie zdajemy sobie sprawy z zagrozenia, ktore niesie ciagle dazenie do wlasnego upodmiotowiania sie, ktore z kolei spycha drugich do roli li tylko przedmiotu. Jednoczesnie teskinmy ciagle za niezbednym regulowaniem naszej rzeczywistosci. Kierujac sie wlasnymi (przez nas samych stworzonymi) dogmatami jestesmy w stanie zaakceptowac czasy nowe. Niestety nieumiejetnosc akceptacji siebie niesie za soba nieumiejetnosc akceptacji drugich, co nas wszystkich spycha do miejsca w trzecim szeregu w tym kulistym nowym swiecie

    Stajemy sie o prostu irracjonalni w postrzeganiu siebie i otaczajacej nas rzeczywistosci. Zadowalamy sie poniekad atrapami, cyzelujemy nowe bozki lub polerujemy te juz istniejace. Tego rodzaju narracja opisujaca nasz swiat prowadzi nas bezposrednio do ukladu zakmnietego, stajemy sie autystami. Obecnosc w blogosferze rzuca na nas jedynie cien, co przeslania nam kryzys wewnetrzny. Zamrozonym marksistom nieodrozniajacych tego, co marksowskie od tego, co marksistowskie nie wystarczy humanistyczny moralizm, humanitaryzm, rozum. Zniewoleni teologicznie, czcza slowo pisane (prawie jak teolodzy) oraz powoluja sie ze zmiennym upodobaniem na wyczytane i z trudem zrozumiane argumenty felietonistow.

    W ten sposob poruszamy sie miedzy megalomanami i megalopatami. Posiadanie umiejetnosci samodzielnego myslenia jest niezrozumialym dla wiekszosci dobrem. Dobrem trudnym do zaakceptowania. Miesza nam sie bowiem kulisty swiat judeochrzescijanski z lacinskochrzescijanskim oraz dyskowym, pozornie plaskim swiatem starogreckim. Swiat trzeci i czwarty ida w zapomnienie.
    ET

  240. Śleper
    26 czerwca o godz. 10:20

    Mylisz się. Żadne kary nie spowodują zmiany stosunku do bliźnich.
    Z wyjątkiem WEWNĘTRZNEJ zmiany….

    Opisywano już przypadek pani kongresmen, walczącej z nielegalną imigracją, której służba składała się z nielegalnych Meksykanów właśnie.
    Dyplomatów francuskich, którzy przywieźli sobie Marokankę i zatrudnili ją jak niewolnicę w swym domu.
    Głośna była książka top- modelki, opisująca jej drogę do kariery- począwszy od chyba Sudanu, gdzie została sprzedana na służbę, skończywszy na Londynie, gdzie spała w kuchni i obsługiwała jako dwunastolatka całą rodzinę …..

    Mobbing, wykorzystywanie zależności służbowej, terror psychiczny, praca za sex…..
    Nie trzeba szukać obcokrajowców- Aneta Krawczyk…..
    1000 lat chrześcijaństwa, czy 20 katechezy, to za mało, by wyplenić pewne nawyki.
    Końcowa scenka z filmu „8 mm”
    „dlaczego to zrobił?, bo MÓGŁ….”

  241. Zastanawia mnie dlaczego prawie wcale nie mówi się o mobbingu, czyli nękaniu pracowników w ściśle określonym celu… Mój znajomy (w Szczecinie pięknym i ukochanym, portowym, stoczniowym i zielonym mieście…) dostał umowę o pracę na trzy miesiące, ale nie otrzymał zakresu obowiązków. Wykorzystywano go więc w sposób wyrafinowany, despotyczny i bezwzględny. Upokarzany był niemiłosiernie wobec całej kadry. Przemyślnie i z „fantazją”. Jego poczucie własnej wartości spadło do zera. Z czasem osiągnęło poziom mniejszy od zera. Skończyło się to głęboką depresją
    http://interia360.pl/moim-zdaniem/artykul/mobbing-to-pieklo-na-ziemi-tej-ziemi,50914
    ================

    Doda, czy Wojewódzki sobie poradzą- mają wystarczające oszczędności.
    Natomiast wokół nas są setki tysięcy takich sytuacji, jak wyżej…..
    I w trosce o WŁASNĄ d… bliźni starają się tego nie widzieć.

  242. Brawo za odważny i ważny tekst. Mało takich głosów ze strony znanych osób, a problem bardzo poważny i będzie się robił coraz bardziej poważny w naszym kraju.

    pozdrawiam
    Paweł

  243. I z polskiego podwórka France telecom, ciekawe komentarze…..
    http://www.mmpoznan.pl/blog/entry/253674/Pracownica+TP+SA+wyskoczy%C5%82a+przez+okno.html

  244. Szanowny Gospodarzu!
    Ja nie tylko nie śmiałem się z tego „żartu”. Więcej – ja tej wypowiedzi nawet nie rozumiem. Dlaczego ktokolwiek miałby się tak zachować po porażce Ukrainy? Ludzie ratunku, niech mi ktoś podpowie. Tak zachodzę w głowę i wychodzi na to, że muszę być właśnie jednym z tych, z których W i F drwią.
    Nie dajmy się zwariować Panie Gospodarzu. To żadna konwencja, to zwykły brak smaku. Dorabianie ideologii w tym przypadku jest nadużyciem. Jeśli chcemy, żeby jakość wypowiedzi w przestrzeni publicznej poprawiła się, to powinniśmy potępiać oprócz wystąpień np. Pani poseł Kępy także takie jak ta Panów W i F.

    Z innej beczki. Nie mam pojęcia dlaczego „Polityka” utrzymuje na łamach te liche pierdołki, które pisze Pan W. Ciekaw jestem wyników sondy: czy jesteś za tym, by Pan W. dalej pisał do Polityki? Od dawna jestem na „NIE”. W sumie to cieszę się z tej „awantury”, bo może doczekam się tej kartki dla Pilcha.

    Pozdrawiam

  245. Obrona Wojewódzkiego w wykonaniu Pana Profesora – żałosna. Dwa razy czytałem, nie rozumiem. Pewnie jestem za głupi.

  246. A wiec to jest sposob na to, zeby Polityka nie padla. Patrz poprzedni wpis.
    To trudne zadanie wzial na siebie Hartmann, Wojewodzki i Doda ( nie tak dawno byl wywiad z nia w Polityce, choc przyznala, ze gazete olewa)

  247. wiesiek59 26 czerwca o godz. 12:13
    Ja też nie mam złudzeń, że da się wyplenić postępki opisane w twoim poście, ale jeśli ten dzisiejszy ryk obrażonych dialogiem WF spowoduje choć odrobinę refleksji wśród ludzi zatrudniających legalnie i nielegalnie ukraińskie kobiety, to ci dwaj chłopcy zrobili kawał dobrej roboty.
    Dorośli ludzie zachowują się tak jak wychowali ich rodzice i oddziaływało na nich otoczenie, czyli są wypadkową wzorców zachowań, jakie dostarczyło im środowisko w którym dorastali. Też chodziłem na lekcje religii do 15 roku życia (dalej pozwolono mi na wybór) i też nasłuchałem się nienawistnych bredni z ust wielebnego, ale dzięki trzeźwym rodzicom mogłem je zważyć i odrzucić jako plewy. Przodujący ustrój na innych lekcjach próbował mnie przekonać do swoich przewag nad zgnilizną dekadenckiego zachodu, który obalał te brednie byle fotką gnębionego tam robotnika, wysiadającego z własnego samochodu.
    Ludzie popeerelowscy mają zadziwiającą skłonność do dawania wiary w drukowane treści, a już te płynące z głośników i szklanych okienek traktują z powagą daną tylko małym kilkuletnim dzieciom. Nawykli do niezadawania drażliwych pytań i oportunizmu (na ostatnich wyborach w PRL była frekwencja 95%), zostali teleportowani na nową planetę, gdzie należy dokonywać indywidualnych wyborów, a oni tego po prostu nie potrafią, nikt ich tego nie nauczył i mają pretensje całego świata. Pragną porządku w imię którego zaakceptowali by kneblowanie inaczej myślących, ponieważ ich lenistwo umysłowe nie dopuszcza istnienia innych, niż urzędowo obowiązujące poglądy i postawy formalne. To nic, że w zaciszu smrodu domowego będą nienawidzić (jak przystało na fornala) pan i plebana, grunt żeby to za próg nie wyciekło.
    Pozdro

  248. @ Mich – Newsweek dał drugą wersją okładki. Ale przyciął – że to wersja na nieczytających. Arogancja musi być. Odkąd to okładki się czyta? O tym wie Newsweek. Krytyka dotyczyła okładki.
    http://300polityka.pl/300news/kobiety-o-okladce-newsweeka-skandaliczna-odwraca-uwage-od-problemu
    Ale zawszeć to jakaś korekta.

  249. Trudno pojąć, dlaczego bloger „Polityki” – najważniejszego w Polsce tygodnika – szemranymi instytucjami nazywa polskie MSZ czy też ukraińskie MSZ? Może ma rację, może polskie MSZ będące w rękach Tuska jest szemrane…

  250. To oczywiste. Po orgii chamstwa w EsCe obserwujemy tu orgie lajdactwa w Polityce. Przeciez to oczywiste ze Wojewodzki nie zaplacil Polityce rynkowej ceny za publikacje swego prywatnego oswiadczenia w swej prywatnej sprawie. Co tam rynkowej, wogole nie zaplacil. Bo lajdacy nie placa. Statystyczni polacy placa. Statystyczni polacy nawet nie pracuja w Polityce. Na to trzeba miec lajdackie kwalifikacje.

    W 2006, Urzad Ministra Skarbu sadzil kioskarke o 4 grosze. Kobita nie zarejerstrowala tranzakcji za 4 groeze. Tu oczywiscie sprawa jest znacznie powazniejsza i Skarbowka z gorliwoscia i powaga powinna sie zaangazowac. Bo podobno jestgesmy panstwem prawa.

  251. Ciekawy jestem jak reakcja będzie jak napisze że „żydzi są tacy a tacy ,z żydami to jest tak a tak” – odpowiedź będzie jedna – antysemita. Tak więc pytam się jakim trzeba być hipokrytą i bezczelnym żeby wypisywać takie głupoty panie profesorze Janie Hartmanie praprawnuku rabina Izaaka Kramsztyka hę?!!!

  252. Zapewne nie zdziwi, a z pewnością nie zmartwi Pana Profesora to, że jako pilny czytelnik tego bloga będący – jak się okazuje – członkiem kołtuńskiej sfory żałosnych debili przestałem ostatnio nadążać za chyżym lotem jego myśli. Z tego też powodu nawet nie próbuję przekonywać Go do czegokolwiek i ograniczę się jedynie do propozycji lektury krótkiego tekstu, do którego link załączam poniżej.

    http://lewica.pl/?id=23701

    Z poważaniem
    Były Wielbiciel

  253. Przeczytałem wyjaśnienia (o ile on je spisał) Wojewódzkiego w POLITYCE.
    Nie odniosłem wrażenia,że „chłopcy zrobili kawał dobrej roboty” jak napisał Śleper.
    Ani chłopcy (pięcdziesiątka blisko) ani dobra robota.Odwoływanie się do znanej sprawy karykatur Mahometa w duńskim piśmie to hucpa wyrażnie nadmiarowa.
    Wizerunek „chłopców celebrytów” ,z „błyskotliwymi jajami” wożonymi „brykami” wylazł nieprzystojnie.Każda racja ,w tym sztafażu,przestaje byc racją.

    Czas schowac wuwuzele.

    Panią Marię W grucie rzeczy to zupełnie mnie to nie obchodzi

  254. no i dowiedziałam się, że po latach czytania największego tygodnika opiniotwórczego w Polsce jestem debilką, której trzeba tłumaczyć co p. Wojewódzki miał na myśli „żartując” na antenie radia i nie odróżniam chamstwa od wysublimowanej kultury.

  255. Zwróceniem uwagi komisja etyki poselskiej ukarała Zbigniewa Girzyńskiego (PiS) za jego słowa pod adresem premiera Donalda Tuska, że jest kolaborantem Moskwy i zdrajcą – poinformował szef komisji Kazimierz Ziobro (SP). O ukaranie Girzyńskiego wnioskowała PO.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zbigniew-Girzynski-zostal-ukarany-za-nazwanie-Donalda-Tuska-kolaborantem-Moskwy-i-zdrajca,wid,14706457,wiadomosc.html
    ================

    Kolejny cham został „ukarany”…….
    Pozwolono na zawłaszczenie sfery publicznej przez chamów wszelkiego rodzaju. Odpowiedzialności za słowo, jakiegoś poziomu empatii, wyobraźni, za grosz……
    Parlamentarzyści, dziennikarze, to dla wielu ludzi autorytety, wzorce osobowe, punkty odniesienia. Sporo od nich zależy.
    Twórcy prawa i standardów, nie powinni być PONAD nimi.
    A tak sporej części z nich się wydaje.

    Poklask tłumu jest zwodniczy i kapryśny.
    Jedno zdanie może odwrócić sympatię niezbędną do zarabiania sporych pieniędzy, czy pełnienia funkcji publicznych.
    Przypadek Romaszewskiego niech będzie przestrogą……
    I być może, tych „celebrytów” z bożej łaski……

  256. m.j.
    26 czerwca o godz. 14:01

    „Dlaczego ktokolwiek miałby się tak zachować po porażce Ukrainy? Ludzie ratunku, niech mi ktoś podpowie.”

    Jak to dlaczego? Za karę, za porażkę.
    Jak tego nie rozumiesz, to jak masz dowcip zrozumieć.
    Nie rozumiesz, ale potępiasz, to jest śmieszniejsze niż W&F

  257. Oto kolejny dowód na małość ludzkiej kondycji w zderzeniu z sukcesem sąsiada.
    Kolega @Jurganowy kwestionuje u Wojewódzkiego nawet umiejętność pisania z sensem w języku polskim, co jakoś komponuje się z pretensjami innego blogowicza, który nie potrafi się pogodzić z tym, że ktoś bez dyplomu uniwersyteckiego (wie, że Kuba go nie posiada) zajął jemu należne miejsce (bo on jest posiadaczem tytułu mgr). No i te wożenie ich dupsk wypasionymi brykami, jest jakby podpisem z pieczątką do paszportu zawiści. Za twoje jeżdżą? Ktoś słucha ich audycji, więc chyba zarobili, a nie ukradli. Nie dyskutujemy w tej chwili o wysokości zarobków, które z całą pewnością w niektórych grupach zawodowych są przeszacowane.
    Gdyby nie zrobili dobrej roboty (ja tak twierdzę, ale mogę się mylić), nie byłoby tego wrzasku i pewnie nie miałbyś okazji do przedstawienia opinii na temat satyrycznej (forma) wypowiedzi WF, bo los poniżanych kobiet (treść)z Ukrainy u polskiego pana niewiele ciebie i obrażonych obszedł.
    I dalej, napisałem o nich per „chłopcy” ponieważ taka jest konwencja tych audycji, które nie muszą się wszystkim podobać, bo też nie są skierowane do publisi oglądającej „Klan”.
    W polskim krajobrazie medialnym pojawili się ludzie znani z tego, że są znani i nic się na to nie poradzi, skoro są konsumenci kupujący ten towar. Ja tego nie kupuję, ale czytam stronę Wojewódzkiego w POLITYCE, ażeby za każdym razem nie pytać żony, gdy pojawia się w mediach ktoś, kogo z niczym nie kojarzę.
    Jeśli zaś chodzi o hucpę w porównaniach do kociokwiku po opublikowaniu rysunków Mahometa, to różnica polega tylko na rozmachu obrażonych, bo mechanizm jest ten sam.
    Pozdro

  258. @parker

    Twoje wyjaśnienia niestety nie pomogły. Nadal nie rozumiem. Nie wiem o co chodzi, z czego tu się śmiać. Twój wpis sugeruje za to, że należysz do tych, których to śmieszy.

    Potępiam za to chamstwo, prostactwo i wulgarny język w eterze. Dla mnie to co robią i zrobili Panowie W. i F. to po prostu „paskudne byle co” – cytując red. Pietrasika. Przy czym Pana W. z pewnością stać na więcej, pamiętam go jeszcze sprzed „celebryckich” czasów. Teraz osiągnął pułap tak niski, jak nigdy przedtem. Mam nadzieję, że mu to zamieszanie pomoże. W każdym razie od dawna dziwię się „Polityce”, że daje mu miejsce. Jakoś spokojny jestem, że to potrwa już niedługo.

    Pozdrawiam

  259. Zyskałeś czytelnika Panie Hartman. To zaiste wybitny głos w tej jałowej dyskusji.

  260. Profesorze,
    dzięki wielkie, bo już się obawiałem, że coś ze mną jest nie tak, że znowu czegoś nie zrozumiałem, że zatraciłem zupełnie wrażliwość…
    Już się bałem, że się pogubiłem… – bo cały czas wydaje mi się, że Wojewódzki i Figurski drugi raz dostają po tyłku, będąc posądzonymi o to, co w swojej audycji krytykują. Ale te wszystkie głosy dookoła, ministerstwa, dyplomaci i cała elita zrozumieli inaczej…
    Profesor mnie chociaż podtrzymał na duchu, że nie jestem jakiś nienormalny :-).

    Moim zdaniem trzeba zrozumieć, że target audycji WF nie pokrywa się z targetem „Pamiętników z wakacji” i innych seriali paradokumentalnych.
    Osoby oglądające „Pamiętniki z wakacji” odbierają treści na innym poziomie dosłowności i powinny pozostać przy audycjach dla nich przeznaczonych.

  261. @Były Wielbiciel – dzięki za link. Tekst S.E. Smitha trafia w sedno sprawy.
    Też, jak się okazuje, jestem kołtunką, hipokrytką oraz debilką, która jak pies Pawłowa złośliwie szczeka w sforze uwarunkowanej przeciwko wybitnym jednostkom.
    Czyżby prof. Hartman idąc za przykładem genialnego Kuby W. przemówił nie swoim głosem? Tylko czyj to głos? Nie wiem. Ale pomógł mi wyobrazić sobie, jak czuje się Ukrainka. Ona się nie śmieje.

  262. Śleper
    26 czerwca o godz. 18:59

    Daruj sobie dowody na małośc.Panią Marię odwoziłem wieczorem z Kabatów do kurnika w Łomiankach.Lubiłem porozmawiac.Znam ukraiński.

    Truteń JW nie ma zielonego pojęcia o tych ludziach i ich losie.Jego racje ,przedstawiane w sztafarzu trutnia ,szkodzą wszystkim.Także mędrcom.

  263. @Mich – poprawka – poprzednio wkleiłam zły link do nowej wersji okładki Newsweeka. Miał być ten:
    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=415832045122826&set=a.134803169892383.11891.133482470024453&type=1&theater

  264. m.j.
    26 czerwca o godz. 19:00
    „Nadal nie rozumiem. Nie wiem o co chodzi, z czego tu się śmiać. Twój wpis sugeruje za to, że należysz do tych, których to śmieszy.”

    Owszem, śmieszy. Bo to purnonsens, nie ma co rozumieć, na niezrozumieniu właśnie się ten ich żart zasadza.
    Najpierw postawili absurdalną tezę, że za porażkę trzeba Ukraińską gosposię ukarać, a potem pojechali, to była audycja na żywo, scenariusza sobie nie pisali, ale dla każdego powinno być czytelne, że się nie z Ukrainek śmieją. Że się z pracodawcy tej gosposi śmieją wcielając w jego rolę.
    Oczywiście nie każdemu to się musiało podobać i śmieszyć ale już zrobienie z tego afery niewątpliwie jest śmieszne.
    Na pewno W&F ale i mnie to święte oburzenie śmieszy, dawno nie miałem takiej zabawy na blogach Polityki.

  265. Nie znam warszawskich nuworyszy bom z prowincji. Jeżeli to prawda że tak warszawska elita naśmiewa się z nowobogackich sąsiadów to czas ogrodzić to miasto.
    Jestem Polakiem i nie zauważyłem u siebie wrodzonej chęci do kopania psa. Pytałem znajomych. Nie wiedzieli o co mi chodzi.
    Rada dla pana Hartmanna. uciekaj pan od tych buców, po następnym numerze jaki wiwiną, (a zrobią to, bo to głupki) będzie trudniej odlepić łatkę ich sprzymierzeńca.

  266. „Naszą konwencją w programie „Poranny WF” w radiu Eska Rocka jest absurd. Komentowanie świata poprzez groteskę, wyolbrzymianie, karykaturyzowanie, walkę z lenistwem pojęciowym i stereotypem. Krzywe zwierciadło, w którym odbijają się także nasze narodowe wady, przywary czy śmiesznostki.”

    http://www.polityka.pl/kraj/opinie/1528379,1,kuba-wojewodzki-odpowiada-w-polityce.read

  267. @Ewa 1958. Tyle że „wadą” tego narodu jest oburzenie na sugestię że Ukrainki należy gwałcić lub conajmniej nie zapłacić za pracę. To ja już wolę trzymać z tym „wadliwym” narodem niż z tą żenującą „elitą”.

  268. Z odpowiedzi Wojewódzkiego wynika że jego, ten z gówna dramat nie śmieszy.
    Smutno mi się zrobiło.
    Ale co się dziwić w kraju, w którym się mówi, „śmieje się jak głupi” a za uśmiechnięcie się do nieznajomego w pociągu czy na ulicy można w mordę dostać przed czym ostrzegają przewodniki po Polsce.

  269. parker: „Bo to purnonsens, nie ma co rozumieć, na niezrozumieniu właśnie się ten ich żart zasadza.” To po co produkowac show ktorego ‚zartow’ „nie ma co rozumiec”. Nielogiczny jest tez dalszy ciag cytowanej wypowiedzi. Slabe argumenty macie obroncy chamstwa.

  270. parker

    To nie był purnonsens, choć być może takie były założenia na wstępie, ale potem chłopaki popłynęli. Nawet jeśli, to czy Twoim zdaniem konwencja usprawiedliwia każdy rodzaj dowcipu, niezależnie od treści i wyśmiewanego podmiotu/sytuacji? Szczególnie w przestrzeni publicznej?

    Finalnie okazało się, że ta wypowiedź jest „po prostu brzydkim, może źle opowiedzianym, może źle zilustrowanym przykładem, jak niefajni potrafimy być” – cytując samego K. Wojewódzkiego z jego tekstu „przepraszającego”. Zgadzam się z nim co do pierwszej części, co do drugiej już nie. Tutaj kolejny cytat, za internautą, o nicku rozbojnick zwracającego się do K.W. pod wspomnianym tekstem:

    „Satyry (te), jak to nazwałeś, nie mają żadnego odniesienia do rzeczywistości. Nie ma czegoś takiego jak stereotyp Ukrainki, którą się posiada, gwałci gdy jest dość ładna i wyrzuca gdy się znudzi. Po drugie nawet gdyby taki stereotyp był to mówienie o nim w podobny sposób nie przynosi żadnych korzyści ni tym Ukrainkom ni tym, którzy w podobne stereotypy mieliby wierzyć, ni tym, którzy w te stereotypy by nie wierzyli. ”

    O tym myślałem pisząc, że zupełnie tego nie rozumiem. Z całą pewnością nie tacy – w sensie stereotypów – jesteśmy. Dlatego mam skojarzenie inne – może za to Oni (W&F) tacy są? Tutaj posłużę się linkiem z wypowiedzi innego dyskutanta („były wielbiciel” pod blogiem prof. Hartmana):

    http://lewica.pl/?id=23701

    I przyznam, że dla mnie coś w tym jest.

    Ja się święcie nie oburzam. Przeszkadza mi to, i tyle. Postać K.W. luźno ale kojarzy mi się z teoretycznym eksperymentem z kotem Schrödingera. K.W myśli, że można być/żyć w dwóch przeciwstawnych stanach: żyjąc i nie, w sensie – tworząc syf i walcząc z syfem. Otóż nie można bez strat.
    Myślę, że dochodzi do ściany. Ja pożegnam go z „Polityki” bez żalu.

    Pozdrawiam

  271. Hartmana popieram – w próbie przebicia się z logicznym wywodem w tym beznadziejnym polskim pseudointelektualnymbełkocie.
    Wojewódzkiego popieram – w próbie wyjaśnienia oburzonym polskim świętym tureckim, że kontekst słowa ma znaczenie i może czasami warto by trochę rozwinąć resztki intelektu w tym kierunku.
    Duetu W-F nie popieram – w próbie błyśnięcia dowcipem na antenie, z czego wyszła kupa, bo dowcip o gwałcie to jak pierdnięcie podczas konferencji o prawach człowieka.

    Co na to Ukrainki? Czy są na tym forum bohaterki historii radiowej?

  272. Za chwilę panowie W&F staną się Winkelriedem Polski……
    Poświęcenie godne podziwu.
    I zapamiętane……przez tydzień?
    Po czym Polacy powrócą do uświęconych tradycją praktyk.
    Modlitwa Prawdziwego Polaka, pewnie….
    Zdecydowanie bardziej prawdziwa, ironiczna i purnonsensowna,
    http://www.youtube.com/watch?v=V2sedTLIRWU

  273. Dobrze, to teraz ja wrzucę swoje 3 grosze.
    Czy ktokolwiek z was, którzy wypowiadają się o antysemityzmie, rasizmie nie widzą tego, co w rzeczywistości poruszyli Ci inteligentni Panowie? Skoro nie, to naświetlę wam problem, bo widzę, że złożonych metafor i ukrytej prawdy polski naród nie dostrzega.
    Przez satyrę i żart Panowie poruszyli to w jaki sposób są traktowane te Panie w naszym kraju, nie że je tak traktują. Wstawiając siebie jako główne postacie całego dialogu nie obrazili nikogo, ale dali początek do rozważań na temat tego jaki jest dzisiejszy Polak w stosunku do innych mniejszości narodowych pracujących gdzieś w jego środowisku. Tak jak moja dobra znajoma porównała antysemityzm w zamianie Ukrainka na Żydówka z zamianą „Bluzka jest czarna’ na „Murzynka jest czarna” i co, to koszulka głosi rasizm tak? Nie. To jest chore pojęcie. I teraz ja będę gorsza od Panów Wojewódzkiego i Figurskiego.

    Ktoś, kto tak myśli dla mnie jest społeczną ciemnotą, która zamknięta w stereotypach nie dostrzega rzeczywistości i ogólnych problemów. Takimi zasranymi zazdrośnikami, którzy szukają jakiejś wady by ją wyolbrzymić. I jeszcze coś dodam. Generalnie tacy ludzie odzwierciedlają to, co widzi w nas przynajmniej 50% świata. Obcokrajowcy, którzy przyjeżdżając do Polski na wakacje choćby, stykają się z takim cymbałem grzmiącym i takimi nieprzyjemnościami. Idą dalej i zamiast spotkać się z uśmiechem i uprzejmością słyszą „wyp*******ć do siebie! Nie brudźcie nam morza!” I jak tu potem się nie wściekać? I potem tacy mają pretensje, że taki inteligentny człowiek jak Wojewódzki żartem mówi to, co w rzeczywistości jest przerażające i aż godzące w serce i honor normalnego i zdrowego na umyśle człowieka. Ale tego już nikt nie potrafi dostrzec.

    Poza tym nikt nie dostrzega jak bardzo Pan Wojewódzki jest niezwykły. Jest kameleonem przy równoczesnym zachowaniem własnego ja! Ilu z was, na co dzień udaje kogoś innego? Przykład? W jednym programie był Szpak, showman, świrek. Wojewódzki zachowywał się tak samo jak on. I nagle wchodzi Ada Szulc. I co? Kuba zamienia się w spokojnego, zrównoważonego wujaszka. Wchodzi Loska i co? Zmienia się w takiego sobie zwykłego, szarego człowieka, całkowicie poważnego i jak nie on.
    A chwilę potem żartuje sobie i jest absolutnie sobą. To jest sztuka! I za to należy podziwiać Pana Wojewódzkiego.

    Zaznaczę dla jasności, że teraz mówię z sarkazmem (jeśli się nie rozumie, polecam słownik) „Gratuluję” temu sobie skretyniałemu użytkownikowi, który obraził Pana Jana komentarzem „durny z ciebie buc, profesorku!”. Od razu powiem, co sądzę o tym. To właśnie pokazuje jakie dno prezentuje owy człowieczek bo nie docenia intelektualisty o znacznie większym ilorazie inteligencji. I tak to właśnie jest, zamiast docenić intelekt innych, trzeba ich oczernić, by nie wyszło, że my jesteśmy gorsi. Radzę zająć się Panem Kaczyńskim, który mówił, by pomścić jego brata. To wręcz wymaga potępienia a nie wsparcia. Bo to jawne podburzanie! Ale nie o tym. Zacznijmy myśleć.

    I pozwolę sobie skomentować cudowny komentarz na youtube :
    „Proponuję hasło „Wojewódzki na Kubę!”. Skąd w tym Michaiło Figurowczu tyle kurewstwa? Teraz wiem: wyssał z mlekiem ruskiej matki. Obydwoje udają Polaków a to tylko dwa chazarskie żydy”
    Nie chcę wiedzieć co wyssał z mlekiem matki człowiek, który to napisał.
    Zastanówmy się najpierw nad sobą i nie rzucajmy się z zębami na ludzi, którzy mówią prawdę poprzez niewinny żart, bo to co przed chwilą skomentowałam jest milion razy gorsze od Panów WF.

    Tyle mam do powiedzenia i martwi mnie tylko, że to co napisałam to czysta prawda…

    Panowie Wojewódzki, Figurski i Hartman, trzymajcie tak dalej! Jesteście świetni i wiele osób Was podziwia! 🙂 Takich ludzi jak Wy potrzeba więcej! 🙂

  274. stawianie Dody i Wojewódzkiego w jednym rzedzie to głupota i manipulacja. Każdy głupi wie ze Doda powiedziała co powiedziała z serca a Wojewódzki dla kasy.

  275. Panie Janie, czytać hadko.
    Stwierdzam to z przykrością, bo lubiłam tu zaglądać.
    Adieu.

  276. Jurganovy 26 czerwca o godz. 19:59
    Ja owe dowody tylko podniosłem za tobą, nie szukam niczego na siłę. Leżały sobie w twoim pości, to uznałem ci je oddać. Trzymaj to za pazuchą i nie wypuszczaj.
    Dziennikarz Bartosz Węglarczyk w poważnym programie TV przedstawił problem pracujących w Polsce Ukrainek, ponieważ zbadał sprawę (nie wiem czy odwoził do roboty jedną z nich) i chciał wywołać na ten temat jakąś dyskusję, ale nie wypaliło, ciąg dalszy nie nastąpił. Być może ktoś sobie o nim przypomni i też go wyleje z roboty.
    A swoją drogą byłbym ciekaw reakcji upupionych na polską wersję South Parku. Trzeba by pewnie zatrudnić „tłumacza” niewybrednych dialogów głównych bohaterów, ponieważ po każdym odcinku mielibyśmy coraz to nowe tłumy obrażonych chamstwem.
    Żeby nie być gołosłownym wklejam wszystkim antysemitom i obrażonym na antysemitów link do SP. Bez obawy, są polskie napisy, ale i tak wątpię, że załapiecie. Niestety nie ma „tłumacza” dowcipów.
    http://southpark.info.pl/?p=1612
    Pozdro
    http://southpark.info.pl/?p=1612

  277. Ostatnio Palikot zwierzył się, że Środa, Hartman i jeszcze kilku zajęło się badaniem przyczyn dlaczego partia Palikota nie może przekroczyć sufitu 20% (?) zwolenników i jak to zmienić.
    Czy ten felieton jest jednym ze sposobów? Czy chodzi o wykorzystanie momentu i zwerbowanie do Ruchu P. „cool” zwolenników F i W?
    Widzę, że pojawiły się wpisy na temat Pańskiego P.rapradziadka. Dla osób nie zorientowanych chcę tutaj zaznaczyć, że był to człowiek o wysokich standardach, odważny patriota polski wywieziony na Sybir, Rabin o dużym autorytecie, który „w 1861 roku, na znak solidarności z duchowieństwem katolickim, które zamknęło kościoły po zbezczeszczeniu ich przez Kozaków rozbijających pochody niepodległościowe, nakazał zamknięcie wszystkich warszawskich synagog.” (wikipedia)
    Mam nadzieję, że słysząc pańskie dzisiejsze słowa przewraca się w grobie.
    Jeśli chodzi o Dodę to polecam jej konfrontację z Wojewódzkim na YouTube: http://www.youtube.com/watch?v=y9D5jZLhGrc
    Doda i Radek Majdan u Wojewódzkiego 1/5 – Kuba Wojewódzki Dorota Rabczewska Radosław HQ michoo
    Doda i Radek Majdan u Wojewódzkiego 2/5

    BTW stawianie siebie i swoich umiejętności z Gombrowiczem w jednym rzędzie świadczy wyraźnie, że Wojewódzki stracił (jeżeli je kiedykolwiek miał) poczucie rzeczywistości. Ego zdecydowanie wybujało mu razem z biegunką słowną.

  278. Ukrainki-nie-Ukrainki, ‚żart’ Pana Jakuba Wojewódzkiego po prostu nie był naprawdę śmieszny (ziewanie tutaj), byl żałosny, ot i wszystko. Pan Jakub powinen przestac odgrywac role niepokornego ‚chłopczyka’, bo jest juz +40 mężczyzną. ‚Dobry żart tynfa wart’ musi byc obce Panu Jakubowi Wojewódzkiemu.

  279. Wpis , który zamieściłam na sąsiednim blogu Kowalczyka i pozwalam go sobie tutaj przedrukować:
    Przykro słuchać kolejnego przedstawiciela prasy, próbującego bronić swoistego „poczucia humoru” walczących z „polskim kołtuństwem” wrażliwców FiW.
    W Ameryce przez jakiś czas zarabiał wielkie pieniądze niejaki Jerry Springer, prowadząc ohydny talk show, były w nim bijatyki na scenie, wyzwiska, prawdziwe dno. Kiedy zadawano mu pytanie dlaczego to robi, tłumaczył się dokładnie tak samo jak FiW. Nota bene jegomość jest prawnikiem, był przez pewien czas majorem dużego miasta, komentatorem wiadomości w TV. Kariera polityczna spaliła na panewce, kiedy wyszło na jaw, że korzystał z usług prostytutek, dlatego zmienił karierę na ten talk show. Jako ciekawostkę dodam, że burmistrz Szczecinka zaprosił go jako honorowego gościa na obchody 700 rocznicy powstania miasta. Springer pochodzi z rodziny żydowskiej, która tuż przed drugą wojną światową uciekła ze Szczecinka do Anglii. Okazuje się, że nie ma znaczenia jak ktoś staje się celebrytą, ważny jest tylko fakt, że nim jest. Jakość przestała mieć znaczenie.
    Podobne poczucie humoru wykazał tzw. Borat, który walcząc z antysemityzmem sponiewierał Kazachstan i jego obywateli. Wpływ na pop kulturę jego wypocin można było z niesmakiem zaobserwować w Kuwejcie po niedawnych mistrzostwach, gdzie sportsmenka z Kazachstanu po zdobyciu złotego medalu, stojąc na podium została potraktowana wersją hymnu narodowego z Borata. Dla niewtajemniczonych podam, że śpiewa się tam m.in. o najlepszych prostytutkach na świecie itd. Horror .
    Mnie takie rzeczy wcale nie bawią i z przerażeniem patrzę na demoralizację młodzieży, która czerpie wzorce z takich elyt twórczych.
    Standardy FiW to im gorzej tym lepiej, byle więcej do własnej kieszeni trafiało. Wmawianie, że chodzi tu o jakieś szczytne cele do ludzi o zdrowym umyśle nie trafia, chociaż trzeba przyznać, że obrońcy starają się niebywale..
    I tak to się tworzy kulturę….

  280. @Beata
    26 czerwca o godz. 4:52
    Bardzo dobry komentarz.

    Dzisiaj w TokFm wysłuchałam rozmowy Cezarego Łasiczki z kilkoma przedstawicielami nauki. Zwróciłam uwagę, że prowadzący program nie był w stanie opanować swojej animozji do katolików bo ciągle wtrącał „coś zabawnego” na ten temat, a kiedykolwiek obecny tam dominikanin zabierał głos, pan Cezary przerywał mu, zagłuszał, starając się jednak utrzymać w konwencji „żartu”. Odebrałam to z niesmakiem. Jeden z dyskutantów zastanawiał się nad przyczyną dla której powstały zapisy w prawie, chroniące uczucia religijne obywateli. Zdziwiło mnie, że nikt nie wpadł na prostą odpowiedz: po to żeby ludzie zaprzestali wojen na tle religijnym!!!! czy to na większą skalę, czy na sąsiedzką. W Ameryce byłaby krwawa rzeż, gdyby prawo nie zaczęło regulować tzw. wolności słowa w tym zakresie.
    Podstawowa zasada współżycia w społeczeństwie to: nie rób drugiemu, co tobie niemiłe. Nie wierzysz.. OK Twoja sprawa, ale nie sprawiaj przykrości komuś, kto wierzy. To przecież takie proste.
    A żartobliwe podejście do gwałtu powodowało i powoduje, że część mężczyzn uważa, że jak kobieta mówi nie, to znaczy tak, bo ona się tylko tak kryguje. Takie myślenie jest przyczynkiem do gwałtów na randce. Wszyscy są na koniec poszkodowani bo i osoba zgwałcona i gwałciciel, który nie wie dlaczego ląduje w więzieniu. To nie jest temat do żartów!!!!!!

    Około 10 lat temu w czasie jednej z moich wizyt w Polsce przeczytałam w prasie artykuł, mówiący o zgwałceniu starszej kobiety w Rzeszowie. Autor zakończył go niesamowicie zaskakująco. „no, to babci jeszcze raz się udało mieć przyjemność”
    Zbaraniałam. Widzę, że od tamtego czasu niewiele się zmieniło, skoro autorytety typu profesor Filozofii i Etyki nie widzi nic złego w takich żartach.

  281. Przetlumaczylam (z wieloma bledami) dialog panow z radia oraz wpis na blogu profesora etyka ( w skrocie), poprawil mi wnuk „polpisarz” i wyslalam do New York Timesa.
    Wiem, ze dostaja tam dziennie tony e -maili, ale tez wiem, ze wszystkie sa czytane. Moze zainteresuja sie taka ciekawostka kulturowa z post- komunistycznego kraju.

  282. „Potraficie czasem przegiąć pałę, ale czemuś to służy.”
    Panie profesorze, jeśli gięcie pały Pana rajcuje… alez proszę bardzo, własną giąć do pełni satysfakcji.
    Wybryk panów W & F, PT. oburzył całkiem sporo osób, łącznie z organami odpowiedzialnymi za nadzór na tym co się głosi publicznie. To chyna wystarczająco świadczy o tym co myśli o tym incydencie opinia publiczna. „Dowcipy” o gwałceniu kobiet mało kogo, poza Panem, śmieszą.

  283. @amelia
    27 czerwca o godz. 1:43

    „Jeden z dyskutantów zastanawiał się nad przyczyną dla której powstały zapisy w prawie, chroniące uczucia religijne obywateli. Zdziwiło mnie, że nikt nie wpadł na prostą odpowiedz: po to żeby ludzie zaprzestali wojen na tle religijnym!!!!

    ***

    Szanowna Pani @amelio, wielkie gratulacje!

    Nie lada umysły nie wpadły na taki prostą odpowiedź, choć i na tych forach nieraz łamały sobie nad tym problemem głowy.

    Proponuję tę prostą, acz wiekopomną myśl zapisać złotymi zgłoskami i ku pamięci umieścić w Sejmie i w co ważniejszych instytucjach państwowych.

    A dla Pani pokojowy Nobel!!!

    ***

    ‚Literacki’ poziom Pani wpisu kwalifikuje się raczej do zamieszczenia pod jakimś zdjęciem na Pudelku lub strasznym artykułem w Fakcie.

  284. Niestety, mamy takie czasy, jakie mamy i aby ludźmi wstrząsnąć, trzeba ich sprowokować. Łagodne i grzeczne wskazywanie na problem przechodzi przeważnie bez echa.

    Ot, choćby artykuł Renaty Kim sprzed dwóch lat o sytuacji Ukrainek w Polsce. „Wprost” sam go wygrzebał i odświeżył.

    Jedni więc nadal subtelnie sygnalizują, że coś jest na rzeczy, inni walą, jak cepem, wciągając w swoją grę Bogu ducha winnych odbiorców.
    I skutkuje to drugie. Prosty albo nawet prostacki przekaz krótszą drogą dociera do odbiorcy.

    Nie jestem słuchaczką radia eska. Figurskiego kojarzyłam raczej z programami muzycznymi PR. „Szoł” Wojewódzkiego oglądam czasami ze względu na gości.
    Szum medialny wokół dialogu tych panów sprawił, że go sobie z czystej ciekawości odsłuchałam. I pewnie wiele osób, które może nawet nie słyszały o takim radiu, postąpiło podobnie.

    W bardzo krótkim czasie przekaz dotarł do wielkiej liczby odbiorców, wzbudzając ogromne emocje.

    Jeśli to miałoby rzeczywiście zwrócić uwagę na problem złego traktowania pracowników ze wschodu (nie tylko zresztą kobiet, o czy pisałam wcześniej), to jestem w stanie zaakceptować tę niewątpliwie kontrowersyjną formę, chociaż osobiście nie gustuję w tego rodzaju stylistyce.
    (skopiowałam fragment swego wpisu z blogu JK)

    P.S. O wiele bardziej, niż dialog duetu W&F rażą mnie wystąpienia bosonogiego pana, nomen omen, WC:

    http://www.youtube.com/watch?v=Po09hKLzPaQ

    I ta oślizgła medialna kreatura nadal ma się znakomicie i bryluje nie tylko w niezależnym prawdziwie polskim medium ojca dyrektora, ale również w telewizji publicznej.

  285. @Zyta 2003 Proszę o opisanie reakcji czytelników New York Timesa.

  286. Artykuł Renaty Kim pochodzi sprzed dwóch lat
    Ten przykry temat przeszedł wówczas jakoś bez echa. Potrzeba było prowokacji żeby do niego powrócić.

    http://www.wprost.pl/ar/222216/Swietlany-Ludmily-Iriny/?I=1454

    Raz jeszcze z uporem maniaka powtórzę, co napisałam wcześniej.
    Wielu pracowników ze wschodu, w tym i kobiety zatrudniają rolnicy do pomocy przy wielkich hodowlach.
    Ci ludzie najczęściej pracują ‚na czarno’, mieszkając w warunkach urągających ludzkiej godności – w jakichś przybudówkach przy chlewach. Muszą być dyspozycyjni dzień i noc.
    Zarówno przez ‚pracodawców’ jak i okolicznych mieszkańców są traktowani jak podludzie. Oczywiście, jak wszędzie, zdarzają się pozytywne wyjątki.

    Panowie W&F, wrzucając granat w szambo, w taki oto niekonwencjonalny sposób zwrócili uwagę na problem.

    W obecnych czasach jedynie skandal i prowokacja są jeszcze w stanie obudzić i pobudzić zgnuśniały lud boży do jakiejkolwiek reakcji.

  287. Znak równości między „sprawą Dody” a „sprawą WF”? To zróbmy test: Doda poszła z tym do Strasburga i jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że Strasburg przyzna jej rację! Czy przyznałby panom WF? Śmiem wątpić.

  288. A moze tak troche kontekstu? Na oczach milionow widzow Ukraina zostala gorzej niz zgwalcona. I nikomu to jakos nie przeszkadzalo. Wiec co ma mmyslec PRAWDZIWY POLAK po czyms takim, JUZ MOZNA.

  289. Jezeli pan Hartmann nie rozumie zla jakie wyrzadza wypowiedz Wojewodzkiego to pewnie reprezentuje to samo co tzw,satyryk.

  290. @wit Masz rację, prof. Hartman nie uwzględnia wielości kontekstów – nie wziął pod uwagę kontekstu Ukrainki czy „prawdziwego Polaka”. Zamiast tego przy pomocy obraźliwych słów usiłuje narzucić kontekst panów W&F jako powszechnie obowiązujący. A kto ma inny kontekst i dosadnie pouczony przez pana Profesora nie nawróci na ten „jedynie słuszny”, ten idiota, kołtun etc. Dostosowując się do kontekstu pana Profesora wypadałoby mu tym razem odpowiedzieć, niestety, gestem Kozakiewicza.

  291. Czy satyra ma granice i kto je wyznacza?

    Satyrycznym tabu jest w Polsce oczywiscie religia. Jako ze nie wiemy jak Bog postepuje na codzien i czy wogole istnieje, nie ma mowy o obrazie tegoz, ktorego znamy li tylko wlasnie obraz, wymyslony przez nasza wyobraznie.Oczywiscie nie ma mowy o obrazie obrazu jako przedmiotu czy efektu naszej wyobrazni. Humor i religia dzialaja wedlug tej samej zasady, w obu obszarach nie ma miejsca na “rozum”. Przykladem moze byc nasza reakcja na czlowieka padajacego na ulicy z powodu skorki od banana. Podobnie jest z naszymi bliskimi, ktorzy nas opuszczaja na zawsze, oddalajac sie do boskiej, rajskiej krainy. Choralnie ich oplakujemy, zamiast sie radowac. W zyciu realnym zmartwywstanie, dziewictwo i macierzynstwo sa niemozliwe, w religii owszem.

    Smiech jest prapotrzeba kazdego czlowieka. Dlaczego wiec nie radujemy sie podczas mszy swietej? Humor i satyra czerpia wiele z religii, pozostaje pytanie czy religia czerpie cokolwiek z humoru. Satyra religijna staje sie problemem, gdy dotyczy nie religii, lecz jej wyznawcow, nie atrybutow, lecz religijnych utensyliow. Jest wiec miejsce na satyre katolicka, czy tez inna, nie ma natomiast miejsca na satyre o katolikach, czy tez wyznawcow jakiejkolwie wiary?

    Zakladajac, ze satyra i humor sa naszym kulturalnym bytem (czyt. dobrem), powinnismy ja akceptowac niezaleznie od tego, czy jest to kultura pisana z duzej, czy malej litery. Przeciwnikom ktoregokolwiek z inicjalow nie pozostaje nic innego, jak pomijanie jej (kultury) percepcji. Pomijanie, nie rugowanie, z naszej rzeczywistosci jest bowiem wystarczajaca forma protestu. Wszystkie pozostale reakcje mialyby na celu cyzelowanie naszego intelektualnego profilu lub swiadectwem nietolerancji. Latwiej jest cokolwiek krytykowac, niz zmagac sie z wlasnymi oporami wobec spoleczenstwa interkulturalnego, czy mnogosci religii , w tym mnogosci w postrzeganiu humoru i satyry. Do tego niezbedna jest szczypta tolerancji, ktora niechetnie sie dzielimy.

    Szczypta soli w oku, czy szczypta soli w dobrym jadle wprawiaja nas przeciez w zupelnie rozne stany ducha, powodujac zwyczajny bol lub zupelne zadowolenie. Podobnie jest w kulturze i sztuce. Jednak jako znaczacy i znaczny element jej bytu decydujemy niejako o poziomie tejze. Tak jak krytyka wiary nie ma senu, tak nie ma sensu krytyka samej satyry , czy humoru.

    W rzeczy samej sensowne jest krytykowanie tego, do czego wiara, czy satyra moga prowadzic lub prowadza. W ten sposob tabu zalamuje sie jako przeszkoda w naszych cwiczeniach z tolerancji. Dlatego tez wazniejsze byloby zastanowic sie nad skutkiem oraz przyczyna wybrednych lub niewybrednych zartow, a same zarty i zartownisiow pozostawic w spokoju. Jesli chodzi natomiast o wiare, to nalezaloby ja oczywiscie pozostawic w spokoju oraz prywatnosci kazdego z nas, natomiast jej administratorow (kosciol) poddawac krytyce i probie, wlasnie w cwiczeniach z tolerancji wobec l’autrui.

    ET

  292. zyta2003
    27 czerwca o godz. 3:19 Rewelacja, daj znać co i jak:)

    Ewa 1958
    27 czerwca o godz. 5:12
    …a ta znowu gdacze, jak nie o domniemanych błędach to o poziomie literackim komentarza na blogu i sili się ta baba na sarkazm ale jej nie wychodzi:(
    Wracaj kobito do warzenia pierogów bo ci woda w garze wykipieje.

  293. @Kalina, która nikogo publicznie nie obraża, pisze na blogu JM:

    25 czerwca o godz. 12:13

    „(…) pan prof. Hartman wraz ze swym „dworem”, trudno powiedziec, jak licznym, jako że może to byc wyłącznie sam profesor piszacy peany pod swoim adresem pod różnymi nickami.
    Obawiam sie jednak, ze jest to jednak kilka osób, ktore na szczęście prezentuja tak niski poziom intelektualny i moralny, ze sciągaja w dół mimo woli całą te impreze pana Wojewódzkiego w opinii spolecznej jeszcze bardziej.”

    ***
    27 czerwca o godz. 8:38

    „O „dworze” pana Hartmana nie bede pisac, aby nikogo publicznie nie obrazic.
    Dość powiedziec, ze nie są to osoby ani z tradycja kulturalna wyniesiona z domu, ani szczególnie lotne.
    Jedno zreszta wiąże sie z drugim, a taki element zawsze byl dla nas kula u nogi.:)))”

  294. Fatum i rzeczywistosc.
    We wspolczesnym swiecie mediow, w ktorym dominuja obrazy, czesto tworzace imanentna, autonomiczna sile mozemy tylko pozornie lub w ograniczony sposob poruszac sie w realnych obszarach. Swiat medialny dostarcza nam bowiem „gotowce“, co z kolei redukuje nasza zdolnosc do ich wewnetrzenego tworzenia. Obrazy z zewnatrz traktujemy po niejakim czasie jako wlasne, mimo ze sa one czescia swiata fikcji. Poruszajc sie z trudem w takiej dla nas nowej estetycznej rzeczywistosci nie jestesmy w stanie odroznic prawdy od fikcji oraz sztuki. Krotko mowiac zyjemy w swiecie, w ktorym zludzenie staje sie rzeczywistoscia i odwrotnie.

    Oba zjawiska walcza o poszerzenie swojego semiotycznego obszaru, co oczywiscie powoduje splycenie obszaru naszej percepcji. W ten sposob tworzy sie miejsce na obszary, w ktorych dominuje fatum. Ono poniekad opisuje i tlumaczy spora czesc naszej rzeczywistosci. Kierujac sie racjonalnoscia probujemy oczywiscie hamowac ograniczanie wolnosci rozumu. Rugujemy przy tym emocje z naszego postrzegania przy pomocy wlasnie rozumu. Kwestia otwarta jest jednak czy i jak sie nam to udaje. Konfrontowani jestesmy bowiem na codzien ze zjawiskami, czesto przypadkowymi, mniej lub bardziej „szczesliwymi“, ktore wywoluja napiecie, leki, ktore poteguja nasza slabosc (slabostki).

    Wobec tego postulujemy chetnie racjonalnosc, samoopanowanie jako centralne i w miare stale obiekty naszej etyki czy estetyki. Stoa towarzyszy nam od starozytnosci i przydaje sie oczywiscie w sytuacjach kryzysowych. Nie sadze jednak, aby bylo ono spolecznym remedium minimalizujacym ryzyko i wypychajacym kryzysy (katastrofy) z naszej rzeczywistosci lub swiadomosci. Wlasciwa reakcja byloby racjonalne zachowanie przed, podczas i po kryzysie.

    Z drugiej strony zdajemy sobie doskonale sprawe, ze sam rozum nie gwarantuje nam wiecznosci, bo przemijanie i smierc nam ciagle towarzysza. Dualizm ciala i duszy akcentowano rowniez we wczesnym, wydawaloby sie „zacofanym“ sredniowieczu. Wspolczesna antropologia nie widzi juz sprzecznosci w dualizmie zmyslowosci, rozumu oraz ciala. I tak podobnie zachowujemy sie od tysiacy lat, gdy boski swiat traci swoja sile i znaczenie. Nierozwiazywalny problem chrzescijanskiej wolnosci woli i niezbednego pragmatyzmu nie otwiera nam drogi poza nasza rzeczywistosc.

    Dlaczego godzimy sie jednak na obecnosc fatum w naszym zyciu, jako czesc boskiego planu. Wydaje mi sie, ze fatum ulatwia nam zaakceptowanie stanu obecnego i nieznanego stanu przyszlego. Jednak jedynym powaznym kryterium, ktorym mozemy sie poslugiwac jest przeszlosc. Czerpiac wiedze z przeszlosci mozemy minimalizowac stale konflikty wynikajace z powyzej opisanego dualizmu i ksztaltowac obecna rzeczywistosc, wbrew lekowi, kryzysowi i grozacej, badz obecnej katastrofie. Zdajemy sobie oczywiscie rowniez sprawe z tego, ze swiat, w ktorym przyszlo nam zyc nie jest z gory opisany, ze bardzo wiele zalezy li tylko od nas samych.

    Dlaczego wiec godzimy sie jednoczesnie na obecnosc „nadbytu“ w naszym bycie. Dlaczego byt jest mniej wazny od bycia? Wiemy bowiem, ze nie ma znaku rownosci miedzy fatum jako sily boskiej i sily rozumu. Dlatego pytamy sie permenentnie, czy nie jestesmy w stanie uniknac naszego losu oraz czy nie mamy wplywu na nasza przyszlosc. Nie jestesmy jednak w stanie okreslic na ile kierujac naszym losem zmieniamy losowo nasza przyszlosc, pamietajac, ze bez przeszlego nie ma przyszlego.

    Niezaleznie od tego czy wierzymy w nasza boskosc i boskosc otaczajacego nas swiata jestesmy czesto w stanie go zmieniac. Jesli wiara jest wyzsza forma wiedzy, to mamy ulatwione zadanie w kazdej konfrontacji z silami nam niesprzyjajacymi. Jesli natomiast wiedza jest kolejna forma wiary, to nie pozostaje nam nic innego, jak pogodzic sie z przeszloscia, terazniejszoscia i oczekujaca nas przyszloscia. Owa droga powoduje jednak totalna inercje. Inercja z kolei hamuje postep. Otwarte pozostaje pytanie, jak my ow postep zdefiniujemy, na jaki postep sie godzimy, jaki odrzucamy.

    Owe kwestie czynia nas jednak suwerenem wlasnego losu, mimo wielu zmiennych w naszym zyciu. Nie wiec zadnego sensu powolywanie sie na teologiczne opisy apokalipsy, mimo pociagajacej ezoterycznej sily obu testamentow. Z drugiej strony wspolczesna teologia uczy nas (mimo przekladania wiary nad rozum), ze rozsadne postrzeganie swiata nie zaspokoi naszych tesknot za konformistycznymi rozwiazaniami. Jednoczesnie sami zauwazamy, ze brak jasnosci w etyce i polityce prowadzi prosto do dualistycznych , czesto ze soba sprzecznych poczynan. Sila nadzieji pomaga nam bowiem kreowac nowe obrazy pelne fikcji lub oczekiwan niemozliwych do spelnienia. Tworzymy dwie rozne fracje spoleczne No Future in Future now, obie jednak szukajace milosci we wspolnocie, kazdy z nas bowiem potrzebuje drugiego. Czlowiek potrzebuje rowniez utopii.
    ET

  295. @Mich
    27 czerwca o godz. 9:54

    ***

    „Ewa 1958
    27 czerwca o godz. 5:12

    …a ta znowu gdacze, jak nie o domniemanych błędach to o poziomie literackim komentarza na blogu i sili się ta baba na sarkazm ale jej nie wychodzi:(
    Wracaj kobito do warzenia pierogów bo ci woda w garze wykipieje”

    Chyba ‚wykipi’…

    ***

    Odpowiedzią na ten sympatyczny post kolejnego (kolejnej?) obrońcy dobrych obyczajów i kultury języka niech będą słowa Profesora:

    „Oszczerstwo i kołtuństwo uchodzą płazem, gdy szczeka się w sforze. Jedyna pociecha, że złośliwy debil sam się swymi żałosnymi wybrykami dostatecznie poniża.”

    ***

    Zasady publikacji komentarzy:

    10. Nie atakuj i nie obrażaj innych uczestników dyskusji. Nie zamieszczaj treści wulgarnych, obscenicznych, nienawistnych, agresywnych, dyskryminujących i in. tego rodzaju.

    17. Nie zamieszczaj wypowiedzi niezgodnych (…) z zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami, w szczególności zaś (…) obraźliwych, naruszających godność lub pozostałe dobra osobiste innych osób,

    http://www.polityka.pl/opolityce/1508316,1,zasady-publikacji-komentarzy.read

  296. Mamy chyba znacznie poważniejszy problem.
    Czy na straży światopoglądu powinny stać paragrafy?
    Moralność, etyka, przyzwoitość, ma wiele źródeł.
    Jednym z nich są nakazy religijne.
    Pytanie tylko, czy czyjaś religia ma wpływać na życie ludzi nie będących jej wyznawcami?
    Szare eminencje starają się o wpływ na paragrafy, nie poczuwając się i nie będąc odpowiedzialnymi za czyjeś losy…….

    „Prawo i Sprawiedliwość złożyło w Sejmie dwa projekty ustaw zakazujące in vitro. Partia argumentuje, że metoda ta jest ryzykowna i stosuje się ją kosztem ludzkich zarodków. Jeden z projektów za stosowanie in vitro przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,12021032,PiS_chce_karac_za_in_vitro__Do_dwoch_lat_wiezienia.html
    ===============

    Kapłanów obchodzą CUDZE dzieci, jakby nie mieli własnych……
    Rękami posłów usiłują przeforsować własne koncepcje.
    Nie słyszałem, by na plebaniach i w biskupich pałacach, zamieszkali bezdomni, porzuceni, molestowani, bici.
    Naprawę świata najlepiej zacząć od siebie.
    O ile istnieją święci, to przynajmniej Franciszek i Bernard byliby zdziwieni, co wyprawiają ich następcy…..

    Ps.
    Ile potrwa „wzmożenie moralne” po wyczynach W&F, tydzień?
    Natomiast wyczyny w sprawie in vitro wpłyną na losy wielu ludzi na lata…

  297. Ewa 1958
    27 czerwca o godz. 10:43
    „wykipieje” to starsza, poprawna forma – tym razem ci sie nie udalo ‚dowalic’.
    Sama atakujesz (przykazanie 10) babo tylko robisz to w sposob mniej oczywisty, a bardziej jadowity w stylu viperidae czyhajacego w trawie tj. na zasadzie wytykania bledow czy „poziomu literackiego” czyjejs nieliterackiej(bo po co?) wypowiedzi na blogu. Do tego pryskasz wspomnianym jadem na te osoby ktore sa jak najbardziej kulturalne, czyzbys zwyczajnie podjudzala? Poza tym mozemy kontynuowac dyskusje ‚o zyciu’ na privie, jesli masz ochote, nie anonimowo a otwarcie. Prosze bardzo.

  298. @Mich

    Ulżyłeś (aś) sobie?
    To teraz zapoluj na inną ofiarę, bo ja już nie odpowiem na twe infantylne zaczepki.
    Miłości i pokoju na świecie życzę. Amen.

  299. Ewa 1958
    27 czerwca o godz. 11:56
    …dlaczego sie pani baba obraza? Przeciez to dla inteligentnej osoby oczywiste, ze ja tutaj, wzorem Kuby Wojewodzkiego wybitnego satyryka, obsmiewam pewna postawe pani mi tylko posluzyla za przyklad ‚prawdziwej Polki’. Cel uswieca srodki czyz nie? Jesli mozna kpic z anonimowych Ukrainek, czy nuworyszow ze swiata Kuby, to mozna tez z anonimowej Ewy1958, przeciez sama pani bronila takiej postawy i ‚wolnosci slowa’? Nie w smak pani reklamowany przez pania produkt?

  300. – Nie ma czegoś takiego jak jedna, monolityczna opinia wszystkich. Zdecydowana większość uważa, że obracanie i manipulowanie przy zarodkach ludzkich jest sprawą ważną i nie można jej traktować zbyt lekko – mówi prof. Łuków. – Dominuje przy tym opinia, że takie rzeczy jak pragnienie posiadania potomstwa, dążenie do unikania chorób są na tyle istotnymi powodami, że usprawiedliwiają rozmaite manipulacje. Margines stanowią bioetycy i filozofowie, którzy by zajmowali stanowisko, że przy ludzkich zarodkach w żadnym wypadku nie można wykonywać jakichkolwiek czynności medycznych – opowiada nasz rozmówca.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,12022378,Bioetyk_o_karaniu_za_in_vitro__To_nieszczery__ideologiczny.html
    =============

    Pierwszy głos filozofa i etyka mamy.
    Czekam na zabranie głosu przez naszego Gospodarza.
    Gorące lato i jesień przed nami.
    A nie ma trudniejszych tematów niż ŻYCIE…..

    Najgorsze jest to, że INNI usiłują nam je umeblować po SWOJEMU….
    Nie pytając nas o zgodę.

  301. @Pani Ewo1958,
    Dziękuję za przeczytanie mojego wpisu, żałuję jednak, że tylko nad formą się Pani skupiła, a nie nad treścią. Pisanie na blogu, to nie są wypracowania do oceny, to jest szybka wymiana myśli. Widzę, że jest Pani gorącym zwolennikiem Kuby Woj. i to prawdopodobnie przyćmiewa obiektywną ocenę jego zachowań. Jeżeli spojrzy Pani na to chłodno, to zobaczy Pani, że są one nie do obrony. Inteligentna satyra to sztuka, a tym przypadku o sztuce nie można mówić. To jest zwykłe rozbuchane chamstwo.

    @Parker
    Dziękuję za link. Uśmiałam się serdecznie.

    @ Pan Hartman,
    Przepraszam za pomyłkę. Napisałam: Mam nadzieję, że się w grobie przewraca,
    a miało być: Mam nadzieję, że się w grobie NIE przewraca.
    Mam duży szacunek dla ludzi pokroju Pańskiego Pradziada.

  302. Szanowny Panie Slawomirski,
    jako racjonalista (czyt. rowniez ateista) usmiechalem sie li tylko do kolejnego zludzenia. Trudno nie wyszlo, bo czlowiek swoje, a ludzie swoje albo ludzie swoje, a czlowiek swoje.
    ET

  303. ET
    27 czerwca o godz. 10:14
    ——————————–
    Szanowny ET,
    swoim wpisem, powrócił Pan do najlepszych swoich blogowych wzlotów.
    Jestem po podobnych przemyśleniach i konkluzjach, które , na użytek własny, w ramach eksperymentów modelowych- „zresetowałem” podmianą gatunku podmiotowego -czyli nas-ludzi, na szympansy.
    Moje modelowe szympansy, byłyby pod każdym względem na etepie naszego etapu rozwoju. Zajmowałyby się przetrwalniczo wszystkim tym co my, jeździłyby wypasionymi brykami z nieodłącznymi telefonami komórkowymi, podskakiwały by w piwnym amoku w strefach kibica etc.itd.
    Proszę spróbować „przefiltrować” Pańskie cenne rozważania, na użytek adekwatnych wartości w szympansim świecie…

    Pozdrawiam,Sebastian

  304. Kto zatem bar­dziej obraża uczu­cia reli­gijne: Doda i Ner­gal, czy może hie­rar­cho­wie kościelni zatrud­nia­jący byłego SB-ka sku­tecz­nie wyszar­pu­ją­cego dla Komi­sji Mająt­ko­wej kolejne majątki, wspie­ra­jący kse­no­fo­biczne impe­rium medialne, czy tuszu­jący skan­dale pedo­fil­skie? Kto bar­dziej szko­dzi uczu­ciom, szes­na­sto­latka ska­zana na 1 rok w zawie­sze­niu za dopi­sa­nie fla­ma­strem litery R do napisu nad wej­ściem do Kościoła „Jezus® Żyje” z donie­sie­nia pro­bosz­cza. czy może nie­na­wist­nicy, któ­rzy masze­ru­jąc z krzy­żem, z cyta­tami z JP II wykrzy­kują hasła rodem z Ku Klux Klanu? Wię­cej szkód robi obraz Nie­znal­skiej – czy obraz bagna i zepsu­cia za Spi­żową Bramą, jaki ujaw­nia afera z wycie­kiem dokumentów?
    http://studioopinii.pl/artykul/9723-jacek-parol-paragraf-22-art-196
    ==============
    Celne……

  305. do Sebastian
    28 czerwca o godz. 8:50
    Szanowny Sebastianie,
    z galimatiasu mozna wybrnac gloszac; der Mensch ist gut, die Leute sind schlecht lub odwrotnie. Dlatego tez warto skromnie postrzegac te nasze, przeciez wspolna rzeczywistosc. Skromnoscia jednak nie grzeszymy. Robote za nas robi tzw. sila wyzsza lub ONI, gdy robota jest nieudana.

    Z powazaniem.
    ET

  306. Szanowny ET,
    człowiek i ludzie…bywają dobrzy, w dodatku z zaznaczeniem, że w pewnym zakresie, a historycznie i baaaaaaaaardzo wyjątkowo- prawie do końca.
    To oczywiście idealizmy, które ze względu na swoją a’la doskonałą naturę, w świecie prawdziwych wartości- potrafią działać bardziej jadowicie niż nasze , ludzkie złe cechy klasy standard.
    Zgadzam się, że POKORA, potrafi mieć sobie wiele pozytywnych wartości. Pozwolę sobie tutaj wtrącić, że POKORA – jako proste zaprzeczenie naszych przerośniętych wyobrażeń o naszej niezwykłej wartości jako gatunku, jest czymś innym od POKORY w akcie tworzenia czegokolwiek , posiadającego pierwotnie symptomy ważności…

    Pozdrawiam,Sebastian

  307. Ubolewam ze lajdak Passent cenzuruje na swoim blogu. Nie posiada on intelligecji by rozpoznac oczywista satyre. Panie professorze filozofie, niech mu to pan wytlumaczy ze nazywanie go lajdakiem jest dla jego wlasnego dobra. Bo to najprawdziwsza prawda.

  308. Widać że Hartman jest z tej samej obory co Doda i Wojewódzki, skoro broni chamów, bezbożników i rasistów.

  309. Jest prawda nieprawdziwa? Wg niejakiego cenzurowanego Exioma, owszem.
    ET

  310. Czytam tego bloga od dłuższego czasu, ale do tej pory go nie komentowałam, bo zgadzam się z większością przemyśleń Autora. Jego stosunek do zjawiska znanego jako Kuba Wojewódzki zdumiewa mnie jednak niebotycznie. Teraz to ja z kolei łapię się za pysk, czytając sformułowania w rodzaju:”zeszmacić Jakuba Wojewódzkiego” czy „nasi pupile”. Panie Profesorze, Pan nie pisze tego na poważnie, prawda…?

    Kuba (Jakub?) Wojewódzki to dla mnie taka współcześniejsza wersja Krzysia (Krzysztofa?) Ibisza – tamten też zaczynał jako całkiem przyzwoity dziennikarz, by z biegiem czasu obniżyć loty do poziomu koszmarnej jakości teleturniejów.

    Wojewódzki od momentu udziału w „Mam talent” jest po prostu celebrytą – ot, takim uchachanym chłystkiem, gotowym – za przeproszeniem – zjeść własne g…o przed kamerami, jeśli tylko ktoś mu za to dobrze zapłaci. Ja nie chciałabym tego oceniać, w normalnych okolicznościach nie przyszłoby mi do głowy, żeby się w jakikolwiek sposób do tej postaci ustosunkowywać. To po prostu nie moja działka i nie moja rozrywka – mogę się czasem roześmiać, zerkając kątem oka na show Wojewódzkiego oglądany przez domowników, ale sam ten człowiek nie budzi we mnie żadnych, absolutnie żadnych emocji.

    Z tego powodu dziwi mnie ton wpisu prof. Hartmana – już nawet nie jego konkretne poglądy (z którymi tym razem zupełnie się zresztą nie zgadzam), ale właśnie ten ton „świątobliwej nienawiści”, który profesor zarzuca jakiejś nieokreślonej gawiedzi. Prawda jest taka, że normalny człowiek ma głęboko w nosie i Wojewódzkiego, i Figurskiego (jeszcze tydzień temu nie wiedziałam, kto to taki), i całe to zamieszanie z niezrozumieniem ich debilnego dowcipu.

    Podniecać może to wszystko albo gimnazjalno-licealnych fanów, albo kolegów po celebryckim fachu. Czyżby Pan, Panie Profesorze, aspirował do ich grona? Wierzę, że nie. Chociaż czuję się mocno zaniepokojona.

  311. Bohaterowie co poniektórych autorów „Polityki” uzyskali nominację do prestiżowego tytułu
    „HIENA ROKU”……..
    Ich dokonania zostały zauważone i docenione zarówno przez właścicieli stacji radiowej, jak i Radę Etyki.

    Chciałoby się zakrzyknąć- WIĘCEJ takich reakcji.
    Nie tylko w stosunku do tego typu dziennikarstwa, ale przede wszystkim polityków.
    Konsekwentna marginalizacja, ostracyzm wręcz, pozwoliłby zamienić rywalizację polityków o palmę pierwszeństwa w pomówieniach, insynuacjach, przeinaczaniu, w poważny spór programowy.
    Ale to tylko moje marzenia o przyzwoitości w sferze publicznej.
    Oglądalność i wyrazistość, to jedyne kryteria…..

  312. „Ksiądz w bagażniku to profanacja męczeńskiej śmierci ks. Popiełuszki. (…) teledysk obraża uczucia religijne i patriotyczne polskich katolików, a za takich uważa się większość obywateli RP. (…) Ciekawe, jaki wpływ na ten antyklerykalny teledysk mieli koledzy radni z lewicowej koalicji, zwłaszcza byli funkcjonariusze PRL-u” – napisał Gorzelany w „Przeglądzie Kolbuszowskim”. A wszystko to z przylepioną Pikowi łatką „wirtualnego Piotrowskiego”.
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/kolbuszowska-afera-z-ksiedzem-w-bagazniku,1,5175461,kiosk-wiadomosc.html
    =================

    Wzmożenie moralne trwa……
    Jak widać, ideologię można dorobić do wszystkiego.
    Ale nie ma tego złego….
    Zespół ma darmową reklamę.

    Ps.
    Uczucia ma tylko jedna strona , inni ich nie mają.
    Czy można urazić uczucie przyzwoitości? zdrowego rozsądku?

  313. @Slawomirski
    Niedawno Passent wykorzystywal swego pracodawce, promowal po przez Polityke swa lajdacka biografie. Z ktorej wiemy miedzy innymi ze; po przez korupcje i uklady wykrecil sie od patriotycznego obowiazku sluzby wojskowej. Dostal sie na UW bez obowiazku zdawania egzaminow wstepnych, w tajemniczy sposob zostal ‚wyselekcjonowany’ na studia w Princetown i Harward. Na koszt polskiego robotnika i chlopa. A teraz szczuje przeciwko Kaczynskiemu. Ekonomia nazywa sie Kaczynski. Polityka nazawa sie Kaczynski. To Passentowski swiat nienawisci. Jednakze wykorzystujac pracodawce do promocji swej lajdackiej biografi jest oczywiscie lajdactwem nie z tej Ziemi. To jak robol ktory wykonuje w pracy fuche na koszt pracodawcy. Fe, fe, fe, i wstyd. Trzymac dzieci z dala od Polityki bo to gwarancja demoralizacji.

    Skarbowka powinna sie tym zajac. Dla skarbowki warto bylo sadzic kioskarke o 4 grosze. Tu Passent nie zaplacil za promocje swej lajdackiej biografi. Jest to postawa niegodna celebryty ani tzw inteligencji.

    Wkurwia mnie gdy od jednych wymaga sie obowiazkow a inni wykrecaja sie lajdacwem i pasozytuja na wiekszosci wykonujacej swe obowiazki.

  314. wiesiek59
    29 czerwca o godz. 17:00

    „Uczucia ma tylko jedna strona , inni ich nie mają.
    Czy można urazić uczucie przyzwoitości? zdrowego rozsądku?”
    – – –
    No – można, jak najbardziej.

    Na przykład przedstawiając (z cynizmu albo głupoty) satyrę na oprawców jako kpinę z ofiar.

    Jak w przypadku nagonki na W&F.
    Szkoda, że tego nie zauważyłeś w poprzednich komentarzach, w przeciwieństwie do tego, cytowanego, z którym ja się akurat zgadzam.
    Pozdrawiam.

  315. @ wiesiek59
    – – –
    Jeszcze a propos teledysku…
    Masz rację, to świetna analogia ilustrująca mechanizm nagonki na W&F.
    Obejrzałem (wokalista beznadziejny, muzyka lepsza, realizacja całkiem całkiem).
    Skojarzenie tego z Popiełuszką mogło się zrodzić tylko w chorej psyche (albo cynicznej – bo oskarża konkurent polityczny w samorządzie).
    Podobnie, jak teza, że satyra na oprawcę to kpina z ofiary.
    Chodzi jednak oczywiście o konflikt zastępczy, a nie o Popiełuszkę czy Ukrainki.
    W teledysku użyto wizerunku księdza (tu: grzesznego), a ten w ogóle jest chroniony jako przedmiot kultu przez Prawdziwego Polaka.
    Wojewódzki &F tak samo, pokazali w krzywym zwierciadle wizerunek tegoż Prawdziwka (występnego i rasistowskiego).

    „Prawdziwek Polski”, wynoszący siłą i podstępem na prawne ołtarze „ochrony uczuć” swe woluntarystyczne bałwochwalstwo, w istocie chce chronić siebie samego przed porządkiem demokratycznym.

    To wspólny i spójny mechanizm postępującego zawłaszczania przestrzeni społecznej i Polski w ogóle.
    Nawet kościół (a także rzekoma wiara czy religia w ogóle) jest w istocie tylko instrumentem, jakże ochoczym i skorym do podziału łupów.

    Niech o tym pomyśli każdy, kto w dobrej wierze czy z niedostatku wrażliwości (sic!) dał się zmanipulować do udziału w nagonce na W&F.
    Może się wkrótce okazać, że wszelkie obywatelskie wołania o wolność i cywilizowaną praworządność , będą karane za wezwanie …do gwałtu.
    Tym razem – na władzy.
    Wiatr ten zasiał coś w nas i nadal wieje ze Wschodu, można się przekonać, jak kto nie rozumie, już za Terespolem…

    Pozdrawiam.

  316. Sam siebie tytułuje Pan „najwybitniejszym polskim filozofem”, dopatruje się Pan genialnej, zrozumiałej tylko dla wybitnych satyry w pozbawionym taktu żarcie o gwałceniu Ukrainek, nazywa Pan ludzi sprzeciwiających się takim żartom debilami. Wydawało mi się, że tytuł profesorski do czegoś zobowiązuje, chociażby do kultury wypowiedzi. Pańskie poczucie nieomylności i intelektualnej wyższości jest i śmieszne, i straszne. Znam wiele osób z niższym od Pańskiego wykształceniem, które nie potrzebowały lektury traktatów o etyce, żeby rozumieć, że żart „gdyby moja była chociaż odrobinę ładniejsza, to jeszcze bym ją zgwałcił” jest niestosowny. Nie muszą czytać „Gazety Wyborczej” i „Polityki” ani „Rzeczpospolitej” i „Uwarzam Że”, nie muszą mieć wyrobionych poglądów politycznych, nie muszą toczyć zażartych dyskusji o kołtuństwie, rasizmie, ksenofobii, antysemityzmie i czym tam jeszcze. Rozumieją niestosowność tego żartu i haniebność wygłaszania go na antenie, bo wystarczy do tego zwykła empatia, której Panu brakuje.

  317. Wczoraj na siłowni usłyszałam jak jede mężczyzna przyglądając się dziewczynie jak ćwiczy powiedział ,,wypnij pośladki, takie lubię najlepiej na kolanach,ha,ha,jak Wojewódzki z Figurskim,” po czym zwrócił się do kolegi ,,słyszałeś,ha,ha jak pojechali,ha,ha” – myślałam,że zwymiotuję, nie było to śmieszne, po prostu CENTRALNE chamstwo . Szkoda, że nie zaproponował GWAŁTU, bo to obecnie jest na topie, z tego śmieje się elita.

  318. jeden – oczywiście.Pozdr.

  319. Cham Wojewodzki (a raczej rynsztokowy) cenzuruje komentarze pod swoimi bazgrolami w Polityce. Nazywa tam znana polska piosenkarke ‚suka’.
    Nie rozumiem co to bydle robi w Polityce. Zatrudnienie takiego prostaka jest swiadectwem zdziczenia redaktora naczelnego.

  320. Nareszcie jakis komentarz z sensem.

  321. Aleksandra
    30 czerwca o godz. 5:52
    – – –
    Jak widać, Aleksandro, W&F pokazali karykaturę obiektów realnych, spotykanych nie tylko na siłowni, ale i w sprzątanych przez pomoce domowe (niestety, nie z kołtuństwa spod kanapy dziejowej) willach oraz …kruchtach.
    To, że obiekt karykatury odebrał ją dosłownie, łączy idealnie jego intelekt i wrażliwość z tą, wykazywaną przez naganiaczy.
    Co już wspomniałem – w oczywisty sposób satyra W&F poniżyła „godność i uczucia” żulii i manipulatywnie wykorzystywanych przez nią do nagonki „pożytecznych…”.
    Jeśli karykatura wizerunku Prawdziwego Polaka z Siłowni kogoś obraża, to tylko jego samego, a nie jego ofiary… do których dołączają niezbyt lotni (albo częściej: cyniczni) obrońcy wykpionego kołtuna, a rzekomo tylko i pozornie – Ukrainek.
    Smutne, niesmaczne, polo-wirus.
    Pozdrawiam.

  322. Marta Karaś i Ilona Witkowska piszą w najnowszym „Przekroju”. A ponieważ zwracają się także do prof. Hartmana, pozwolę sobie zacytować dłuższy fragment wypowiedzi obu pań, które za radą profesora wyzwoliły się z językowych standardów retro tudzież innej hipokryzji:
    „Zachęcone przez redaktora Tomasza Lisa postanowiłyśmy, że nie będziemy kolejnymi grzecznymi miernotami. W imię postulowanej przez prof. Hartmana wolności słowa powiemy od początku do końca to, co chcemy: wulgarnie, prymitywnie i dając dowód frustracji. Oto, co – i przede wszystkim jak – naprawdę myślimy o Wojewódzkim, Figurskim oraz ich „żarcie” z Ukrainek.
    Najgorsze nie jest nawet to, że Wojewódzki z Figurskim żenującym sucharem obrazili Ukrainki, kobiety i osoby wykonujące nisko płatne prace w ogóle. Najbardziej nas wkurwił broniący tych dwóch frajerów front: goście w średnim wieku z zajebistym parciem na szkło, którzy gotowi są pierdolić farmazony o czymkolwiek, byleby ich pokazali w telewizorze. Ci ludzie uważają się za ukoronowanie stworzenia. Dlaczego?
    Panowie! Jesteście zupełnie zwyczajni. Wasza władza jest złudzeniem, a kredyty faktem.
    Kubo Wojewódzki, spójrz prawdzie w oczy: czasy świetności masz już dawno za sobą. Już naprawdę, kurwa, dość. Zostały ci miałkie gadki, suche żarty i aplauz na komendę. Obrażanie ludzi wykutymi na pamięć tekstami na nikim nie robi wrażenia.
    Przydupasie Wojewódzkiego: wróć wnet niebyt, z którego wyciągnął cię bardziej znany kolega. Zajmij się wychowywaniem córki. Ciesz się tym, że żona tak bardzo cię kocha, że wstawiła się za tobą w tej żenującej sytuacji.
    Podstawowa choroba polskiego show-biznesu: „konwencja”. Problem z „konwencją” jest taki, że hasło to pada, ilekroć jacyś frajerzy próbują przekonać tych, którym coś się nie podobało, że powinno im się to podobać. Dla nas brzmi to jak marne tłumaczenie się z tego, że nie wyszło, ale metoda „na konwencję” – o dziwo – całkiem nieźle w Polsce działała. Tyle że właśnie przestaje. Udawanie, że się zrozumiało, już nie jest ulubionym sportem Polaków. (Uwaga! W przyjętej przez nas konwencji artykułu następne zdanie jest szalenie dowcipne, ci, których nie rozbawi, muszą nam uwierzyć na słowo). Nas nie bawią ci frajerzy od zabawiania, chuj im na grób, dwa chuje na krzyż złożone (tu obrażamy też uczucia religijne).
    Sprawa jest prosta: Wojewódzki z tym drugim pajacem powinni zniknąć z polskiej pop-kultury. Wypierdalać natychmiast! Mogą sczeznąć. Oby ślad po nich nawet na Wikipedii nie został. I pierdoli nas, że tyle tu wulgaryzmów. To przecież tylko taka konwencja. W dodatku jesteśmy przekonane, że Lis i Hartman za nami też się ujmą.”

  323. Bo największym naszym współczesnym problemem jest rasizm. Przecież gdyby nie moje finezyjne żarty o gwałceniu Ukrainek, to nikt by tego nie zrozumiał. Całe Euro przeszło, a tu tylko jedna bójka kiboli z Rosjanami. No przecież to niepoważne. A dzięki mnie i mojemu pomagierowi nawet UEFA zrozumiała, że z prymitywnym rasizmem nad Wisłą nie ma żartów. I zamiast dziękować, to polski kołtun rozpętuje polowanie na czarownice. Chce, żebym przepraszał te babska z dzikiego Wschodu. Ja je mogę z łaski do mojego łóżka wpuścić, jak się z kolan zwloką, a nie przepraszać. Widać, że kołtun nie oglądał Almodovara ani nie czytał Baumana. No i Gombrowicza. Na szczęście moją misję i cierpienie za miliony ksenofobicznej statystycznej tłuszczy rozumieją i do piersi tulą redaktorzy „Polityki”.
    http://opinie.newsweek.pl/ja-cierpie-za-miliony,93547,1,1.html
    ==============

    Udana interpretacja „strumienia świadomości” pana W…….
    Na temat „Polityki” też trafne spostrzeżenie…..
    Dlaczego bronią buraka? oto jest pytanie…..

  324. „Udawanie, że się zrozumiało, już nie jest ulubionym sportem Polaków”.
    – – –
    „Prawdziwy Polak” nic nie udaje. Jest już u siebie, robi i pisze to, na co go stać. Rozum i rozumienie to naprawdę poniżej jego godności, na co wskazali W&F i to słowo „Przekrojonym” na dwa(dwie?) pół…upki ciałem się daje.
    Co widać po zacytowanym wyżej samoobnażającym bluzgu…czyż trzeba więcej?
    Niech żyje wolność słowa, także ta od rozumu, ja jestem za!
    Hi hi :):):)

  325. Polecam na upalny czerwcowy weekend:

    „Naprawdę wczoraj” – ekranizacja książki Leopolda Tyrmanda „Siedem dalekich rejsów”.
    Młodzi i piękni – Tyszkiewicz, Holoubek, Łapicki…

    http://www.youtube.com/watch?v=qkTpW_MSdyE&feature=g-vrec

  326. Z całym szacunkiem, Panie Profesorze, ale pomimo szczerych chęci nie mogę się zgodzić. Być może tym samym staję się (jak Pan to określił) „debilem”; cóż, ponoć z debilizmem człowiek się rodzi i z nim umiera. Ściślej: w sprawie Dody zgadzam się, wyrok nie był słuszny. W sprawie Wojewódzkiego i Figurskiego… bez żartów z tą „konwencją programu”. Słuchałem audycji. Zapoznałem się z racjami obu stron. Moja osobista konkluzja: obu panów nie można jednak obrazić słowem „cham”, bardzo mi przykro. I nie czuję się z tym jak pies ze sfory.

    Mam pewien zmysł estetyczny. Dlatego chciałbym poczynić dwie uwagi do tekstu. Przede wszystkim napisał Pan Profesor: „Religia stała się wprawdzie sprawą uczuć (cóż za poniżenie!)…”. Nie. Sformułowanie ustawy o „ochronie uczuć religijnych” nijak nie pociąga za sobą zdefiniowania religii jako uczucia; jest tu mowa o uczuciach, które wypływają z przynależności do danej religii. Rozumiem, że ten tekst miał być chwytem retorycznym. Ale jednak razi. Druga kwestia dotyczy „kołtuństwa kościoła i państwa [bla, bla, bla – przypis własny]”. Proszę mi wybaczyć uwagę, ale po autorze takim jak Pan Profesor, z taką pozycją i doświadczeniem, oczekuje się czegoś więcej niż włączenie się do biadolenia nad stanem społeczeństwa, które to biadolenie de facto przeszło już w konwencję. Niestety, z tymi czarownicami to też znaczna rysa na tekście. Może jednak zostawmy to zbuntowanym nastolatkom? To są, oczywiście, uwagi pro forma, ale jednak w tym kontekście ważne. Sprowadzenie tematu do kilku szablonowych (choć wciąż efektownych) wypowiedzi na temat „katolickich i polskich kołtunów” zakrawa na znaczny redukcjonizm intelektualny; nie można sobie na niego pozwolić, napisano i powiedziano o współczesnym Kościele i współczesnej Polsce zbyt wiele…

    Co do argumentów rzeczowych: najważniejsze zostały napisane. Dr Bilewicz zrobił dobrą robotę.

  327. Cała ta „afera” przekroczyła już granice kabaretu i niebezpiecznie zbliżyła się do linczu.
    W weekendowym numerze GW wzmożenie moralne: okazało się, Ukrainki masowo słuchały Eski Rock i strasznie przeżyły żarty pary WF. Nienaganna polszczyzną opisują teraz swoje straszne przeżycia z tą satyrą związane, że łza się w oku kręci.
    Panie padły ofiarą oszustwa. Ktoś im i całej nicnierozumiejącej „opinii publicznej” naszej, ukraińskiej i światowej wyjaśnił całą grozę postępku WF, podsuwając właściwą interpretację. Fałszywie rozpoznając przeciwnika, zwróciły się przeciw swoim obrońcom.
    U nas dziennikarstwo jest stadne, wszyscy piszą to samo i znaleźć kogoś myślącego na własny użytek jest trudno, ale w tym przypadku ma to posmak powszechnego szczucia. Na świecie nie wiedzą, kto to jest WF, więc można im wmówić, że to są właśnie wzorce ksenofobii i obskurantyzmu w Polsce. Czy u nas ktoś myślący w to wierzy? Po pierwsze, myślący człowiek natychmiast rozumie konwencję i to, że WFiarska satyra jest na Polaków, bo cały tekst zaczyna się słowami:
    „W.: Zachowałem się jak „prawdziwy Polak”… F.: Kopnąłeś psa.”
    Nawet jednak, gdy ktoś ma mózg oporny, to wyjaśnienie WF, że chodziło o żart z polskiego buca, powinien sprawę zakończyć. Nie obraża bowiem ten, kto nie ma zamiaru obrażać.
    No, ale nawet jeśli to jest dla „statystycznego Polaka” niezrozumiałe, to przecież informacja, że pan W lub F kogoś nie zgwałci nie powinna wywoływać wielotygodniowej afery, połączonej z dymisjami i wszelkiego rodzaju szykanami wobec WF, oraz notami dyplomatycznymi ministerstw spraw zagranicznych kilku krajów.
    Wydaje się, że ten błahy skecz (udany czy też nie) nie może wstrząsnąć bardziej stosunkami polsko-ukraińskimi niż wieki krwawej historii obu narodów. Stawianie mordercom cywilnej ludności pomników budzi we mnie większą odrazę niż wypowiedzi panów WF.
    Jeśli zaś o gwałty chodzi, to ułamek procenta uwagi poświęconej panom WF nie został skierowany na informację sprzed kilku dni o odstąpieniu przez sąd od ukarania karą więzienia pedofilskiego księdza i pogrożeniu mu palcem wyrokiem w zawieszeniu. Realne krzywdy dzieci molestowanych przez księży są mniej bulwersujące niż werbalne zabawy słowem „gwałt” w satyrycznej audycji w niszowym radiu?
    Pewna znana z bezkompromisowości i oportunizmu dziennikarka udaje, że nie wie, jaka jest różnica między konwencją wypowiedzi w audycji WF a poselskimi wystąpieniami.
    Mnie się jednak wydaje, że para WF komuś wpływowemu zalazła za skórę, kto postanowił ich zniszczyć, wykorzystując swoją władzę medialną i sterując emocjami „przeciwników rasizmu”, co z tego, że niekiedy faszyzującym. Większości z nich nie chodzi w ogóle o Ukrainki (przecież o nich WF mówili), ale o dowalenie PO oraz celebrytom, którzy z nich szydzili.
    Wszystko to podlane jest jeszcze sosem antysemickim i zawiścią, mowa jest o łatwych pieniądzach i luksusowych limuzynach, przeciwstawianych „ciężkiej pracy”. Niektóre wypowiedzi i artykuły to niemal wierne kopie komunistycznych nagonek na „kosmopolitów” i „bananową młodzież”. Na forach, agresywne i wulgarne wypowiedzi wyznawców kultury osobistej zawierają często nawoływanie do przestępstwa. A nuż poleje się krew chamów i degeneratów.
    WF zajęli miejsce „matki Madzi” i innych tego typu sensacji, ale tym razem chodzi o coś więcej. Tłum jedynych sprawiedliwych linczuje, na razie medialnie, niepokornych dziennikarzy. Kołtun szczuje i usiłuje narzucić swoje standardy myślenia. Tchórzliwi właściciele już ustępują. Na miejscu Ukrainek zacząłbym się bać swoich obrońców.

  328. Przytaczam reakcję Ukrainek na „konwencję satyryczną” Fig. i Woj.
    Wygląda na to, że tylko polska elita intelektualna na czele z Hartmanem i Lisem potrafiła doszukać się w ich żartach wyższych celów. Osoby bezpośrednio zainteresowane, niestety należą do „miernot” (Lis) i „bezhołowia” (Hartman) i zamiast się cieszyć, że znalazły obrońców poczuły się sponiewierane.

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,126715,12040128,Ukrainki_pisza_do_Wojewodzkiego_i_Figurskiego.html

  329. Amelii i innym lamentującym polecam komentarz jednego z niewielu trzeźwo myślących na tym blogu

  330. markot
    1 lipca o godz. 11:11
    Do trzezwego myslenia daleka droga. Wymagajmy tego of profesora filozofa w pierwszej kolejnosci. A on pokazuje jaka miernoscia jest polska mysl filozoficzna.

    Faktem jest – holota rzadzi Polska !!! Od rzadzycych nic sie nie wymaga. Rzadzacy nie musza posiadac zadnego minimum kwalifikacji. Kazdy dupek, jalopa, elektryk i hisortryk moze zajmowac najwyzsze stanowiska panstwowe. Nawet nie wybrani, zainstalowani. Manipulacje na szczeblu partyjnym wystarcza bo system jest zabetonowany. System partyjny jest zdominowany przez dozywotnich dyktatorow. I to oni partyjni dyktatorzy odpowiadaja za stan spolecznestwa. Partyjni dyktatorzy swymi osobani ustalaja dozwolony poziom intelektu na kazdym szczeblu zarzadzania krajem.

    Partyjny dyktatorzy prowadza taka polityke i mamy taka edukacje aby na tle otumanionego spoleczenstwa oni, zabetonowana holota partyjna, wygladali inteligentnie. Dlatego jest religia w szkolach, dlatego nie bylo matematyki na maturach , dlatego media wychowuja w taki an nie inny sposob.

    Tak wiec nie krytykujmy spoleczenstwa bo jest ono produktem systemu otumaniania i wyzysku. Krytykujmy tych ktorzy do tego doprowadzili i na tym pasozytuja.

  331. @janoosh
    30 czerwca o godz. 16:39

    Uważam, że jest dokładnie tak, jak piszesz.

  332. janoosh
    30 czerwca o godz. 16:39
    – – –
    Dokładnie tak jest.
    W&F skutecznie zobrazowali satyrą powszechnego, oportunistycznego, zakłamanego i występnego kołtuna, tak skutecznie i udatnie, że zaatakował zwrotnie. A jeszcze bardziej „poprawni” lub cwani podpięli się pod słuszny gniew ludu, poprawiając sobie i waląc w znienawidzone: inteligencję i sukces (przynajmniej w przypadku Wojewódzkiego).
    Standardy radiomaryjne powoli stają się normą.
    Pozdro.

  333. janoosh
    30 czerwca o godz. 16:39

    Mój ulubiony „Czerwony tulipan” śpiewał kiedyś:

    „od przyjaciół Boże chroń
    z wrogami sobie poradzę”…..

    Panowie W&F mogliby przestać się przyjaźnić ze zgwałconymi, poniżanymi, wykorzystywanymi.
    One będą MUSIAŁY same sobie poradzić.

    Gusty co prawda nie podlegają dyskusji, ale doszukiwanie się sensu w wypowiedziach tych panów?
    Co autor miał na myśli?
    post factum, można dywagować……
    Zdumiewa mnie skromność megalomanów.
    Tylko Mrożek, Miłosz? Monty python? tak nisko mierzą?
    Cóż za skromność.
    Jak prawdziwi Wielcy, docenieni zostaną dopiero po śmierci……..
    Na razie dostaną tam gdzie boli najbardziej Prawdziwego Polaka- po kieszeni. Kurski stał się miły i wyważony nawet po tej kuracji….

  334. http://wyborcza.pl/0,107323.html

    Luft u Kublik, też nie jest dość inteligentny , by się poznać na tak cienkiej ironii?

  335. Pan pseudo-profesor po prostu nie wyobraza sobie ile szkody wyrzadzili stosunkom polsko-ukrainskim niby niewinny zarty Wojewodzkiego i Figurskiego i co teraz mowi sie o polakach. Z Wojewodzkim i Figurskim wszystko jasne, bo reprezentja margines spoleczny. Lecz zupelnie nie do pojecia jak moga bronic rasism i faszyzm polscy „intelektualisci” typu Hartmana czy Olejnik. Przy czym potrafia znalezc jakis dziwne argumenty. Od razu powiem ze czytalem i ogladalem zarty Wojewodzkiego i Figurskiego bardzo uwaznie. Tak samo jak uwaznie przeczytalem ten tekst Pana Hartmana. Moim zdaniem to jest zwykly faszyzm, jak by to nie nazywac.
    Razem z tym jestem jestem wdzieczny tym Polakom ktorzy nie byli obojetnymi i zdecydowanie wystapili przeciwko faszystom i ich obroncom!
    Pan Hartman, niestety, jest po prostu ukrainofobem i swymi rasistowskimi wypowiedziami aktywnie przyczynil sie do rujnacji stosunkow miedzy narodami. Na szczescie w Polsce jeszcze sa ludzie, prawdziwi intelegenci, ktorze nie sa obojetni wobec rasistofskich wypowiedzi.

  336. Dla tych ktorze jeszcze maja jakis watpliwosci co do rasizmu Wojewodzkiego i Figurskiego, albo udaja ze nie widza w tym nic zlego oprocz „postmodernistcznego poczucia humoru” wsloczesnych faszystow prosze zwrocic uwage na cyniczny i szyderczy sposob w jaki ci panowie „przeprosili”, zrobiwszy w tych „przeposin” kolejne show. Przeprosiny nie wiadomo dlaczego byly w jezykach rosyjskim, angielskim oraz francuskim (nie wiadomo dlaczego w tych jezykach, lecz nie, powiedzmy, ukrainskim). Oprocz tego wykorzystali hymn ukrainski. Przy czym w taki szyderczy sposob ktory moze byc uwazany za naruszenie odpowiedniego artykulu kodeksu karnego Ukrainy.
    Jestem przekonany ze z obroncami rasismu i faszyzmu typu Hartmana trzeba walczyc, poniewaz swiadomie czy nie niszcza i tak dosyc kruche stosunki miedzy Ukraina a Polska. Co by powiedzial na takie faszystowskie „argumenty” Hartmana Giedrojc czy Jan Pawel II. Gdyby pan Hartman (ktory jeszcze uwaza siebie za profesora i filosofa) wiedzial jak trudno budowac normalny, ludzkie stosunki miedzy ukrainskim i polskim narodami i jak latwo jednym slowem ich mozna zrujnowac!

  337. Reasumujac, Hartman jest po prostu pseudo-intelektualnym rasistowskim prowokatorem.

  338. (Tym, którzy nie czytali) Polecam lekturę:

    http://www.przekroj.pl/artykul/815910,906094-Taka–kurwa—konwencja.html?p=1

  339. Co Pan narobił profesorze Hartman; himmler zmartwychwstał, tyberiusz przyznał się do głupoty, niektórzy dostali rozwolnienia a inni zaparcia.

    Polski Kołtun i Polski Zajob mają się dobrze.

    Ma Pan kiepełe, za frico doskonały materiał dla socjologa.
    Kraina Absurdu w pigułce. Moje gratulacje!

    Ukłony

  340. Przepis art. 196 stanowi: ” Kto obraża uczucia religijne…..”, w związku z czym stwierdzić należy, że występek określony przepisem art. 196 k.k. penalizuje zachowanie umyślne polegające na pogardliwej wypowiedzi, przy czym nie jest wymagana – wbrew temu co Pan twierdzi – by sprawca czynu działał w zamiarze ewentualnym. Wystarczające jest by możliwość obrazu uczuć religijnych przewidywał i co najmniej się na nią godził (art. 9 paragraf 1 k.k.). Jest to ponadto przestępstwo skutkowe, co oznacza, że dla zaistnienia przestępstwa wymagany jest skutek prawny w postaci „obrażonego” (art. 3 k.k.). Niby profesor a czytać nie umie.

  341. Zyskał Pan czytelnika, zgadzam się w 100%.

  342. Oleksandr Merezko zdajesz sobie sprawę, że to co napisałeś jest kłamstwem i możesz być pociągnięty do odpowiedzialności karnej prawda?

  343. Pingback: zammerologia stosowana

  344. Wojewodzki nie zasluguje na to, zeby sie za nim tak namietnie ujmowac i to na jednym oddechu z obrona Rabczewskiej. Obraza uczuc religijnych to nie to samo, co przywalanie slabemu: walczacym o utrzymanie sie na powierzchni kobietom, zmywajacym podlogi na kolanach. Jako profesor etyki powinien Pan to rozumiec. Chyba zawiodl Pana i instykt etyczny, i intelekt. Zycze Panu milej lektury tekstu opublikowanego przez ostatni Przekroj, ktorego autorki nadzwyczaj celnie punktuja reakcje roznych luminarzy kultury, w tym i Panska, na chamski wystep Wojewodzkiego i tego drugiego.

  345. profesorku-celebryto/obrońcu celebrytów, poczytaj sobie:
    http://wo.blox.pl/2012/07/Obrona-tandety.html#ListaKomentarzy

  346. Kończyłem filozofię na UG w Gdańsku – tam ogólnie wszyscy wykładowcy się z Hartmana naśmiewają, że to typowy „wiejski głupek”, czyli taki facet, którego – jak stado wilków chce kogoś z wioski zjeść – to jego puszcza się przodem, bo to żadna strata dla społeczności. Obok M. Środy najwybitniejszy profusur polski od mydła i powidła.

  347. o, żydowski chuj coś napisał
    (jak sam kiedyś powiedział- to określenie jest wspaniałym popisem erudycji)

css.php