Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

29.01.2014
środa

Lżeni powstają z kolan!

29 stycznia 2014, środa,

W ostatnim czasie zapadły dwa ciekawe wyroki związane z prawem wyznawców jedynie słusznej wiary do wszelakich przewag publicznych. Prof. Ryszard Legutko zapłaci karę za wulgarne poniżanie obywatelsko myślącej młodzieży, upominającej się o respekt dla świeckiego charakteru szkoły, a bp Józef Michalik nie zapłaci ani grosza za rewelacje na temat feministek i rozwódek deprawujących dzieci tak dalece, że księża nie mogą się oprzeć ich słodkim umizgom. Ale do rozprawy doszło – i to się liczy.

Mam nadzieje, że obywatele molestowani przez ordynusów w sutannach i bez zaczną korzystać z narzędzi, jakie udostępnia im wymiar sprawiedliwości, aby bronić się przed szkalowaniem i oszczerstwami. Nie zawsze skutkuje to wyrokiem, bo granice wolności słowa (i słusznie!) są w liberalnej demokracji – z takim trudem wywalczonej w XIX wieku mimo wściekłego oporu kościoła – bardzo szerokie, co przypomniała wrocławska sędzia, uzasadniając umorzenie sprawy Michalika, ale zawsze podziała jak ostrzeżenie. Michalikowi da do myślenia to, że po raz pierwszy biskup został wezwany przez polski sąd w sprawie karnej (czyżby to wzgarda dla polskiego sądu i oskarżającej go Małgorzaty Marenin nie pozwoliła mu stawić się osobiście?), jak również to, że ów sąd odważył się mówić o nim tak jak o innych oskarżonych per „oskarżony pan Michalik” i że nikt, łącznie z jego własnym obrońcą, nie próbował nawet podać w wątpliwość szkalującego i obraźliwego charakteru wypowiadanych przez niego bzdur. W przyszłości zastanowi się dwa razy, zanim buta i zepsucie charakteru popchnie go do publicznego wypowiedzenia oburzających insynuacji i pomówień. Ba, kto wie, może wrodzona inteligencja pozwoli mu nawet dokonać niesłychanego odkrycia, że pedofilii księży (jakże częstej u nich w porównaniu z feministkami, masonami, lewakami, kosmopolitami, liberałami, ateuszami i innymi szatanami!) winni są owi księża? A wraz z nimi ten kościół, który tak bardzo jest nasz i polski, że gdy tylko słyszy o księżych zbrodniach, zaraz powiadamia Watykan, lecz nigdy, przenigdy jakiegoś tam polskiego prokuratora!

Kłopoty Michalika jeszcze się nie skończyły. Będzie musiał zdać sprawę ze swych interesujących poglądów na przyczyny pedofilii w kościele przed sądem cywilnym. Małgorzata Marenin nie odpuści – trafiła kosa na kamień. Szkoda, że upiekło się biskupowi Jędraszewskiemu, który głosi, że „ideologia gender” doprowadzi do wymarcia białej rasy (tak, tak: http://hartman.blog.polityka.pl/2013/12/01/biala-rasa-musi-przetrwac/). Zabrakło chętnego do oskarżenia go przed sądem o rasizm. Czy upiecze się ks. Oko i innym oszalałym z nienawiści oszczercom, głoszącym, że homoseksualiści to pedofile? Jednym tak, innym nie. Z tego, co wiem, księdza Oko proces nie ominie.

Ogromnie ucieszył mnie wyrok Sądu Najwyższego, skazującego prof. Ryszarda Legutkę, europosła PiS, a wcześniej, za czasów rządów PiS ministra edukacji, który w 2009 r. nazwał młodych ludzi wnoszących petycję w sprawie usunięcia krzyży z sal lekcyjnych XIV LO we Wrocławiu „rozwydrzonymi smarkaczami”, robiącymi „szczeniackie zadymy”. Byłem zaangażowany w tę sprawę, bo jestem absolwentem inkryminowanego liceum i podobnie jak R. Legutko jestem profesorem filozofii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Chciałem bronić młodzieży i honoru profesora UJ i choć niewielki był mój wkład, miałem przyjemność poznać Zuzannę Niemier i Tomasza Chabinkę, czyli dwoje głównych bohaterów sprawy. Poznałem ich podczas „debaty” zorganizowanej przez władze XIV LO na temat krzyży w salach lekcyjnych, na którą zaproszono mnie w roli panelisty. Nieszczęsna debata okazała się „ustawką” dla księdza, który z bezceremonialną pogardą poniżał na oczach setek uczniów upominających się o świeckość szkoły młodych ludzi – wręczając im pluszowe zabawki, co miało symbolizować ich rzekomy infantylizm. Wręczył też nam jakieś książeczki zachwalające chrześcijaństwo a napisane przez Żyda, co miało znaczyć „nawet Żydzi potrafią pokochać krzyż, a wy co?”. Młodzi zachowali się z godnością, jak ludzie dojrzali. Za swoją postawę Zuza Niemier i Tomek Chabinka zostali nagrodzeni Kryształowym Świecznikiem przez wicemarszałka polskiego sejmu. Wynagrodzono im zniewagę, której doznali od polskiego posła. Ale swoją drogą nigdy nie pojmę mentalności Legutki, który zamiast po prostu przeprosić za swoją butę, poszedł w zaparte, posuwając się do próby schowania się przez wymiarem sprawiedliwości za swoim poselskim immunitetem. Stracił honor i stracił szacunek tych wszystkich, którzy mówili o nim, że choć oddał się na usługi Kaczyńskiemu i fundamentalista, to przynajmniej człek kulturalny i uczony. Uczony to może i jest, ale kultura poszła się modlić. A pecha miał tym większego, że akurat ci, których nazwał rozwydrzonymi smarkaczami, są ludźmi niepospolitej uprzejmości i łagodności. Kultura osobista wprost bije od nich i urzeka otoczenie, tworząc spektakularny kontrapunkt z pychą i arogancją partyjnego bonza, który myśli, że jako dygnitarz i wyznawca jedynie słusznej wiary i partii jest bezkarny i wszystko mu wolno. Otóż nie jest bezkarny i nie wszystko mu wolno! To już się zmieniło. Burackie czasy komuny i burackie czasy wsiowego klerykalizmu polskiego państwa już się skończyły. Nawet jak Kaczyński z Legutką wrócą do władzy, z zastępami długich penisów i miotaczy krzeseł, nie podołają już zatrzymać etycznej rewolucji.

 

Lecz wiele jeszcze pracy przed nami. Wciąż daleko nam do upragnionego „normalnego kraju”. Nadal musimy bronić społeczeństwa przed brutalnymi atakami fundamentalistów, przed pogardą, nienawiścią i przesądami rozsiewanymi przez zawsze (jak dotąd) bezkarnych biskupów i ich podwładnych. Nie ustawajmy w tej walce o godność polskiego obywatela. Społeczeństwo ma prawo do szacunku i spokoju – i zaiste przestało być bezbronne wobec obłudnych oszczerców o słodkich głosach i zatroskanych minach. Tolerancja dla zarozumiałych i wszystko lepiej wiedzących mężczyzn przebranych w suknie i koronki, obiecujących ludziom, że wstaną z grobów, jest obowiązkiem światłych obywateli. Tolerancja nie oznacza jednak zgody na opluwanie, lżenie i poniżanie. Nadchodzi już czas! Przyjdzie na was, panowie, kryska. A wtedy – o zgrozo! – będziecie traktowani tak samo, jak inni, wedle tego samego i jednakiego dla wszystkich prawa. Terror równości i równego traktowania was dosięgnie! Równe traktowanie – ten straszny żydo-masoński wynalazek! Oto wasze piekło, którego tak się boicie. Ono was nie ominie!

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 203

Dodaj komentarz »
  1. „piekło równego traktowania” ot genialne określenie męki owych wszystkowiedzących, rację mających, wiecznie modlących, hipokrytów. Niech szczezną w owym „piekle” równości, na którą nigdy się nie godzili…

  2. Panie profesorze Hartman,

    w Polsce, od wielu lat, jako społeczeństwo trenujemy wariant – wygrywania poprzez naparzanie się. Kto „żywi” się kim, niech pozostanie „wielką zgaduj-zgadulą …
    Z całym szacunkiem dla Pańskiej inteligencji itp. włącznie z autentyczną sympatią jaką Pana darzę- pozwolę sobie delikatnie napomknąć, że jako polityk, jest Pan istotą na dorobku. Wierzę, że doskonale zdaje Pan sobie sprawę z tego, że przemiana z czystoducha- akademika w prawdziwego polityka to pochodna , niestety…czasu.
    We wspomnianej w pierwszym moim zdaniu „Zgaduj-zgaduli”- elementarne jest to, że naparzanie- odświeża i wzmacnia naparzanego. Obok tego, naparzanie, zawsze!!! otwiera obywatelom oczy na taki drobiazg, że polityka naparzania się, jest przykrywką dla braku wizji, która byłaby przystająca do problemów , dołujących dzisiejsze społeczeństwa w skali” globo”, zwłaszcza takich jak nasze- będących na dorobku.
    Każdy , kto bawi się w tego rodzaju gierki, doskonale wie, że naparzać się trzeba z kimś, komu nigdy!!! nie zabraknie „paliwa”.
    Sensownie, to by było zostawić klechistan sam na sam ze społeczeństwem, aż on się naszemu społeczeństwu całkowicie zohydzi. Tymczasem można by poracować nad jakąś konkretną, o pozytywnych skutkach, dla takiego społeczeństwa jak nasze.
    Za cztery, pięć lat, brak jakiejkolwiek oferty , która uchroniłaby choć trochę nasz kraj, przed kumulującymi się , nierozwiązywalnymi /?/ problemami- może zakończyć się „falą zwrotną” gdzie odświeżeni naparzankami przedstawiciele KK- poprowadzą sfrustrowanie społeczeństwo na narodowe barykady.
    Takie gry va banque- nie uwzględniają, żadnych stanów pośrednich , tylko lecą w czarne i białe, jak ci z pierwszego zdania, dla których już nie ma alternatywy.
    Nie zapominajmy, że prawdziwy kryzys dopiero jest przed nami, a obecne jego wizerunkowe złagodnienie- to tylko- kolejna warstwa pustego wewnętrznie pudru…

    Pozdrawiam,Eligiusz

  3. No, no, oczywiście.
    Jak tylko prof. Hartman stanie na czele to od razu społeczeństwo znormalnieje. Gdzieżby inaczej, grunt to skromność ! Ba! 100 profesorów Hartmanów i od razu życie staje się piękniejsze, nawet w Polinezji i Rodezji. A w porywach i na Kamczatce.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Mnie tylko zafrapowało na początek jedno zdanie
    ‚ Uczony to może i jest, ale kultura poszła się modlić”
    Bo to tak jakoś się składa że kulture moge ocenić i niepotrzebne mi stwierdzenie gdzie ona poszła.Gdzie to pisane że jak już profesor to cham nie może być
    Natomiast w przypadku uczoności raczej muszę wierzyć „koledze”(jak sam pisze) z jednej firmy. A dziwi mnie troche określenie „to może i jest’ z akcentem na może. Skoro jest to lekceważący zwrot to jak świadczy o tym jacy to uczeni są na tym UJ.
    Jakoś mi sie wydaje że na tym UJ albo za dużo albo za mało tej tolerancji( wsród kadry oczywiście)

  6. jestra
    29 stycznia o godz. 23:36

    Nie wiem skad ten Legutko wyskoczyl swego czasu, ale – mnie przynajmniej – zaczal sie jawic niczym marcowy docent. Pewnie dlatego, ze tylu glupot to ja od jednego profesora rzadko moglem sie nasluchac.
    No jest ten Legutko jakims tam uczonym – bo musisz pamietac, ze sa lepsi, gorsi i calkiem kiepscy – ale, nie oszukujmy sie, zadna rewelacja to on nie jest.
    Profesorowie u ktorych filozofie studiowalem ja zapedziliby go bez problemow w kozi rog. Czyli tam gdzie on przynalezy.

  7. Pod koniec swojego tradycyjnie dobrego tekstu prof. Hartman napisał
    cyt:
    ” Tolerancja dla zarozumiałych i wszystko lepiej wiedzących mężczyzn przebranych w suknie i koronki, obiecujących ludziom, że wstaną z grobów,
    jest obowiązkiem światłych obywateli.”

    Nie zgadzam się i następująco to motywuję:
    Myślę, że niewłaściwa interpretacja słowa TOLERANCJA ma katastrofalny wręcz wpływ na postrzeganie tego wszystkiego, co tolerancyjnych Polaków w ich katolickim kraju otacza.
    Tolerować bowiem to według mnie trzeba psoty małego dziecka lub pieska czy kotka, ale w ważnych sprawach takich jak walka z religijnym ogłupianiem i ciemnotą, z religijnym zacofaniem w każdej dziedzinie życia kraju i jego mieszkańców nie można być tolerancyjnym aż do granic prawnego i konstytucyjnego absurdu.
    …”obiecywanie ludziom, że wstaną z grobów” to właśnie przykład takiego ogłupiania.
    To oszukańczy proceder prawnie w Polsce dozwolony i bezkarnie przez kler kk uprawiany wśród wiernego mu społeczeństwa.
    Z intelektualnego i ekonomicznego ubóstwa wiernych korzysta żądny władzy i dobrobytu pasożytniczy kler.

    Obowiązkiem każdej dbającej o dobro społeczeństwa władzy ustawowadczej i wykonawczej jest sprzeciwiać się takiej szkodliwej społecznie organizacji, a nie ją tolerować, popierać i finansować z pieniędzy podatników.
    Mam nadzieję, że z taką właśnie świadomością swojej roli w polskim państwie świeckim Profesor Hartman się do polityki wybiera…

  8. O matko! Po co aż taki patos w tytule PanaGospodarzowego wpisu?
    Zgadzam się z tym jednak o tyle, że naprawdę „larum grają”.
    Coraz mniej „normalnego” kraju w tym kraju.

  9. Ja również nie zgadzam się z tolerowaniem, opluwaniem, lżeniem i poniżaniem przez guślarzy kk kobiet, ateistów, Zydów, mniejszości seksualnych, dzieci i zwierząt.
    Na dowód wyjątkowej bezczelności i chamstwa kleru zamieszczam link do programu telewizyjnego, w którym klecha Oko pokazał kościelną „tolerancję” i „miłość bliźniego” czyli tak zwane wartości chrześcijańskie.
    Zachęcam wszystkich do obejrzenia.
    PS.
    Proszę zwrócić uwagę także, że katolicka lewica czyli SLD tym razem ustami pani Senyszyn znów poparła kk.

    http://www.youtube.com/watch?v=jkMv4909OR0
    TAK czy NIE – Katarzyna Bratkowska vs ks. Dariusz Oko

  10. Wprawdzie Wojtek zamieszczal juz ten link do dyskusji M.Platek z jezuita Jozefem Augustynem, ale ja pragne zwrocic uwage na ten oto drobiazg, ze Platek nie rozmawiala z klecha na kleczkach. I prosze zwrocic uwage na to jak on sie niesamowicie oburzyl, niczym jakis sienkiewiczowski szlachciura. On nie byl przygotowany do rozmowy wprost i bez specjalnych ulg dla katabasa. Prosta i uczciwa dyskusja byla dla niego calkowicie nie do przyjecia.

    http://www.youtube.com/watch?v=3u_3aT5r2n8

    Albo wywiad Olejnik z Oko. Ten takze zupelnie nieprzygotowany byl do dyskusji bez taryfy ulgowej. Lub tez, raczej, nie do tak daleko posunietej jak jeszcze kilka lat temu.

    Platek i Olejnik mialy kilka okazji by doszczetnie osmieszyc katabasow ale jakos nie uczynily tego. Wkrotce przyjdzie pora na likwidacje patyczkowania sie z ta banda zboczencow.

    http://www.tvn24.pl/kropka-nad-i,3,m/ks-oko-rozpusta-genderowa-to-jest-cofanie-sie-w-ewolucji,390718.html

  11. @mag,
    masz rację, żenujący patos. Mniszkówna Marksem łamana!

    I pytanie: a dokąd poszła kultura, niemłodego już agitatora?

    Że zapadł taki wyrok, to bardzo dobrze. Czas najwyższy!

  12. „kultura poszła się modlić” GENIALNE!!

  13. „Lecz wiele jeszcze pracy przed nami. Wciąż daleko nam do upragnionego „normalnego kraju”. Nadal musimy bronić społeczeństwa przed brutalnymi atakami fundamentalistów, przed pogardą, nienawiścią i przesądami rozsiewanymi przez zawsze (jak dotąd) bezkarnych biskupów i ich podwładnych.”

    Tresc powyzszego jest mi dosc obojetna. Napuszona leksyka moze sie podobac, albo nie – kwestia gustu. Ale forma cos mi jakby przypomina i troche ciarki po krzyzu (tak jeszcze mam, jeszcze go nie wyprowadzilem!) chodza. Co do reszty sie nie wypowiadam, bo Pana Hartmana czyta mi sie ciezko, wiec sie mi nie czyta. Moze ktorys kolega z redakcji pomoglby
    profesorowi i politykowi (in spe) w opanowaniu podstaw sztuki felietonistycznej?

    I tylko sie jeszcze na koniec zapytam: czemu w tym wszystkim sa winne biedne szczeniaki.
    Uprzedzajac donosy do sądów informuje, ze chodzi mi o male pieski (canis lupus familiaris).

  14. Legutko dostanie po łapach i dobrze mu to zrobi.

  15. Niestety katoliccy świeccy i kościelni fundamentaliści o zabarwieniu mocno prawicowym niewiele się z biegiem lat uczą. Uczy się za to społeczeństwo walcząc o swoje prawa i poszanowanie zasad publicznej debaty. Chwała im za to, dzięki takim postawom pchamy ten dziurawy polski wózek powoli do przodu 🙂

  16. autor:
    „po raz pierwszy biskup został wezwany przez polski sąd w sprawie karnej” (cytat z Pańskich wypocin)
    hm…pomijając biskupa Kaczmarka skazanego w latach 50-tych przez Pańskich pobratymców ideowych na 12 lat więzienia po sfingowanym procesie…
    P.S. Proszę się tak nie emocjonowac, bo jeszcze serduszko odmówi posłuszeństwa. I co wtedy z Pańskim blogiem, gdzie przeróżne „Krzysie” odreagowują skutki stacjonarnej terapii?

  17. Co ma polityka do spraw o ktorych mowi Hartman. Glowne przeslanie jego wpisu to ‚wszyscy sa rowni’ szczegolnie wobec prawa. I pietnuje chamstwo, za co tez mu chwala. A ze jednoczesnie chce sie odbic w polityce to jego sprawa. Tyle, ze niestety mieszka w kraju ,gdzie kazdy kto chce sie odbic zasluguje na natychmiastowe wdeptanie w ziemie, i to bez sadu. A moze by tak dac mu szanse? Tak w naszym Ciemnogrodzie bylo i chyba tak juz zostanie. Stad te 2 miliony za granica, nie dlatego ze w Polszcze brak roboty!

  18. Ostro i precyzyjnie! „Profesor” Oko Za Oko ośmieszył się u Moniki Olejnik zupełnie, choć jestem przekonany, że dla Prawdziwych Polaków Patriotów to księdzunio był moralnym zwycięzcą…

  19. Hartman się nadaje: wysoka kultura i inteligentne nawiązanie do odpowiedniego hasła – Wyklęty powstań ludu – daje mu stosowne kwalifikacje na Premiera, a nawet Prezydenta RP. Chleba co prawda nie przybędzie, ale igrzyska murowane!

    Ps. Dziwne, że taki Wielki Uczony nie wie, że w Polsce biskupi stawali przed sądami, siedzieli w pace, a nawet byli wieszani. Warto, aby Hartman postudiował historię, a nuż oraz nóż przyda się.

    I bardzo dziwne, że nie wie, kto przyniósł do Europy chrześcijaństwo…

  20. Nasz szacowny Senat, pracuje nad tym, aby wesprzeć finansowo wszystkich tych, którzy walczyli z komuną w czasie PRL-u, wtedy ucierpieli z tego powodu, a dzisiaj mają biedę.
    Brzmi to ładnie i poprawnie.
    Chciałoby się tylko dowiedzieć, dlaczego oni nie potrafili wykorzystać szans , jakie sami wywalczyli dla tego kraju?
    Po drugie, a nawet PO PIERWSZE- dlaczego nasze państwo ma pomagać tylko im?
    Biedoty w kraju nie brakuje, o pomoc wybiórcza, będzie wskazywać na to, że oni WTEDY walczyli wyłącznie! dla siebie…

    Eligiusz

  21. Sprawa Legutki to niestety wyjątek potwierdzający regułę. A regułą jest: coraz więcej przeróżnych” iwentów” – od wystaw, spektakli teatralnych po występy różnych zespołów jest odwoływane na skutek „protestów środowisk katolickich”, czyli cenzury kościelnej w najczystszej postaci.
    Papierkiem lakmusowym, będzie sprawa klubu go go w Warszawie. Raczej optuję, że w końcu uda im się klubowiczów wykurzyć. Władze podliżą się kościelnym i tym razem.

  22. A mnie interesuje kwestia odmiany nazwisk. Z jakiego powodu na sali sądowej widzimy „prof. Legutkę” oraz „ks. Oko”. Na mój rozum winno być „Okę”. Proszę mnie poprawić, jeśli się mylę.

  23. Dosc skomlenia panie Hartman. Licza sie tylko rezultaty.

    Odnosnie wyzwolenia Polski spod watykanskiego jarzma czym moze pochwalic sie Ruch rzekomo antyklerykalny ? NICZYM !

    W kazdej z organizacji zdominowanej przez kult jednostki dyktatora, w wypadku Ruchu nawet blazna, nigdy nie pojawi sie zdolny organizator, manager, prawnink, ekonomista, przywodca,… bo bedzie zagrozeniem dla tegoz dyktatora. Swa osoba dyktator ustala dozwolony poziom intelektu w swej organizacji. W Ruchu jest nim Palikot, W PO Tusk, w PiS Kaczynski,…., w NSDAP byl nim Hitler w KPZSRR byl nim Stalin.

    Partyjni dyktatorzy swymi osobami narzucaja dozwolony poziom intelektu w polskiej polityce. I to widac rowniez w Ruchu rzekomo antyklerykalnym.

    Polacy znaja tylko jednyna jedyna wersje „demokracji” w stylu dyktator i poddani

    Bylo troche wrzasku w sprawie krzyza w Sejmie, celow nie osignieto, rezultatow nie ma. W Ruchu nie ma nawet pomyslow w sprawie kk.

    Co powstrzymuje Ruch by stworzyc strone internetowa w celu rejerstrowania i oszacowania szkod, zbrodni i swinstw wyrzadzanych przez kk. Co powstrzymuje Ruch od ustalenia konkretnych osiagalnych celow wyzwolenia Polski spod jarzma kk oraz planow i sposobow ich osiagniecia ?

    Tylko ograniczenia dyktatora. Dyktatora Jasia Palikota !

    To sie musi zmienic. W TR musi zaadoptowac demokratyczne procesy organizacyjne i musza sie tam odbyc demokratyczne wybory przywodcow. Nie mozna pozwolic blaznowi na marnowanie czasu i strate publicznego zaufania.

    TR nie ma ani wizji ani planu ani programu, podobnie jak inne partie igrnoruje podstawy zycia tj ekonomie. Dosc temu blazenstwu.

  24. @axiom1,
    a moze Ty bys stworzyl taka „strone internetowa w celu rejerstrowania i oszacowania szkod, zbrodni i swinstw wyrzadzanych przez kk” ?

  25. tekst godny prominentnych działaczy ZSRR, Związku Wojujących Bezbożników http://tiny.pl/q15kf Gratuluję Towarzyszu – Tak dalej.

  26. Ależ się wyjojczył Hartman jak to się mówią odnośnie Legutki po ptokach ta sprawa o której pan pisze to już dawno była wyrok sądu także dawno został wydany na ich korzyść podobnie jak wyrok ponownej instancji. Czyżby Twój Ruch Palikota próbował się pod to podłączyć o ile oczywiście Tusk pozwoli biorąc pod uwagę, że wasza partyjka jest tylko taką przystawką matki partii PO mającą pozbawić wyborców SLD? A z drugiej strony dlaczegóż to nic nie zrobiliście w sprawie krzyża w sejmie czyżby Donaldususu Tuskususu zadzwonił do Palikosia i powiedział zabraniam. Zresztą po sondażach widać, że Polacy właściwie ocenili waszą partyjkę ugrupowanie klaunów, którzy się nie dostaną do sejmu poza głównym klaunem czyli Palikotem, który jest potrzebny Tuskowi jako taki błazenek rzekomy lewicowiec konserwatysta, kim to pański lider nie był słowem taki dający się ulepić jak glina tak jak w danej chwili sobie Tuskususu założy kogut na wietrze obracający się tam gdzie będzie większa korzyść.

  27. Dżiza czasem staram się poznać pańskie zdanie panie Hartman i próbuję przeczytać pańskie wypociny .W życiu nie czytałem większego nudziarza jak pan .Panu po prostu brakuje jaj i wdzięku prawdziwego mężczyzny .Broda nie zmieni tego że jest pan najnormalniejszym płaczkiem i półchłopkiem .Pisz że chłopcze zwięźle ,na temat w kilku zdaniach ale z życiem .Ruszże się ślimoku . A co do pedofilów w kościele .Są to chłopcy gejowcy którym brak męskiej odwagi brania życia w swoje ręce i jakiejkolwiek umiejętności radzenia sobie w społeczeństwie . Udając katolików liczą na wygodne i cieplutkie życie w kościele .W żadnym słowniku świata pod hasłem Homoseksualizm nie znajdzie pan zdań -„Jest to osoba o wybitnych zdolnościach nadprzyrodzonych .Światła ,nie przeciętnie inteligentna ,piękna jak anioł „. Jedynie co określa ten termin to predyspozycje seksualne .Więc jedynym tematem rozmowy może być co i gdzie geje lubią sobie wkładać .Jeżeli pana to interesuje może pan zaprosić sąsiada i sąsiadkę i porozmawiać jak to robią , gdzie ,jak w czym ,na czym i wymienić się doświadczeniami .

  28. Krzyś,
    świetna pani Płatek, dzięki za link.

  29. axiom1
    Zabawny jesteś z tym swoim, że coś MUSI się zmienić. I podajesz zbawienne rady.
    Jak się kiedyś mówiło w Polsce „musi to na Rusi, a u nas jak kto chce”.
    Ludzi w demokracji, choćby ułomnej, ale zadekretowanej, do niczego nie zmusisz.
    Możesz ich namawiać, przekonywać do czegoś i tu masz rację.
    Podobno TR ma jakiś program, bo go niedawno ogłaszał i pewnie gdzieś „wisi” w necie. Sprawdzałeś? Bo ja nie.
    Do tej pory nikomu nie udało się ukrócić swawoli watykańczyków w Polsce, ale i nikt o to nie zabiegał, łącznie z SLD, wprost przeciwnie – umacniał ją.
    Dlatego – MIMO WSZYSTKO – nie skreślam lekką ręką TR. Jakiś tam power mają „w temacie” antyklerykalizacji, ale nie mieli poparcia w Sejmie (poza SLD i to chyba nie zawsze, a szczegółów nie pamiętam) i głównie dlatego skończyło się na nerwowych ruchach i deklaracjach.

  30. Zadałem sobie gwałt psychiczny i skorzystałem z linków, podanych przez @Krzys52.
    Wysłuchałem „rozmów” Pani prof. Płatek z pewnym Jezuitą oraz tego niedorozwiniętego seksualnie pana Oko z Panią od tysiąca par butów (M. Olejnik) . Wrażenie jest przygnębiające!
    Zawsze myślałem, że Jezuici to elita kleru katolickiego, najlepiej wykształceni i dobrzy nawet w trudnych dyskusjach. Zawsze wysoko ceniłem kunszt szermierki na słowa księdza Sowy, choć niekoniecznie się z nim zgadzałem, ale szanowałem go. Natomiast ten krakowski Jezuita mnie rozczarował – brakiem kultury i wiedzy, oraz zwykłym chamstwem i kłamstwami. Wyrażam się delikatnie, choć klawiatura domaga się soczystych wyrazów. Na jego tle wiedza i kultura Pani P. błyszczały niesamowicie.

    Wczoraj zastanawiałem się z żoną na temat „genderyzmu”. Było to godzinę po kolędzie, w której podpadłem u nowego proboszcza. Zalecał mi pokorę i jeszcze raz pokorę, a ja przecież jestem już taki pokorniutki, że bardziej nie można. Powiedziałem mu, że uczę się pokory od polskich biskupów i on to chyba źle zrozumiał (jako złośliwość lub atak na tak „świętojebliwe” eminencje, a ja tak szczerze, że przykład idzie z góry i zapewnił, że mnie nie zapomni. Czy nie przyjdzie na mój pogrzeb? Nie wiem, ale kto powie coś dobrego na temat brata Antoniusa, którego Pan Bóg powołał … właśnie do kogo? Do siebie, czy do „konkurencji” (szatana)? Towarzystwo miałbym tam ciekawe. Spotkam tam Krzysię i powiem jej w (niematerialne?) oczy co o niej myślę.

    Pozwoliłem sobie na uwagę seksistowską, że w moim długim życiu nie spotkałem kobiety, której intelekt byłby wyższy lub równy mojemu (tu wrodzona skromność się objawia), chociaż wśród mężczyzn spotkałem kilku, którym ja nie byłbym godny zawiązywać sznurowadeł.
    Tu mi wyszedł przypadkowo i niechcąco ponury żart, bo jeden z tych mężczyzn, w kwiecie wieku, dostał zawał właśnie przy zawiązywaniu sznurówek i zmarł, drugi jeszcze żyje i dobiegł setki.
    Tak się złożyło, że w małych społecznościach, gdzie wyniki pracy mózgu były wymierne – w postaci ocen – tzn. do końca studiów, nie znalazłem lepszych ode mnie. Ocena pracy zawodowej jest już niewymierna i „nie mam wiedzy” na ten temat. Muszę być gorszy od wielu, bo nie dostałem nagrody Nobla (nie wliczam w to Wałęsy!).
    Kobiet o przewyższającym intelekcie nie spotkałem osobiście (poza jedną dziewczyną , którą ochrzciłem nową Marią Skłodowską, zrobiła zresztą niesamowitą karierę naukową w skali międzynarodowej).

    Nie znałem jeszcze gendera, więc przypisałem tę „posuchę” mniejszej masie mózgu u kobiet.
    W mediach widziałem kobiety, które mi swym rozumem imponowały, ale nie było tego dużo, zresztą dawno. Pamiętam już tylko Panią Łętowską i byłą kiedyś szefową Ligi Kobiet w PRL, znakomita indywidualność.
    Jestem skłonny dodać do tej elity Panią Płatek za jej zachowanie wobec tego buca z Krakowa, jej wiedzę i sposób jej prezentacji. Chętnie studiowałbym u niej „Genderyzm”, gdybym był młodszy, ale nie załapię się nawet na uniwersytet trzeciego (lub dalszych) wieku.. Panią Środę „konsumuję” z lekkim brakiem zaufania.

    Gdy się głębiej zastanowić nad akcjami kk i pani Kempy z hasłem „stop gender!”, a nawet niektórymi wypowiedziami tego zgłupiałego na tle hamowanego seksu p. Oko, to nie można im przypisać braku intuicji w odczuciach wobec tego stworu.
    Prof. Hartman uważa, że nie ma „ideologii gender”, są tylko „studies”. Nie ma racji, tylko nie wiem czy to brak wiedzy lub świadome przekłamanie. Jako filozof powinien wiedzieć, że najpiękniejsza ideologia, po jej stosowaniu instytucjonalnym, jest najgorszym złem i klęską dla ludzkości. Tak się stało z ideami Marksa i nauką Chrystusa, niby takie wspaniałe, a instytucje, powołujące się na ideologie mordowały miliony ludzi w imię Boga lub tzw. sprawiedliwości społecznej.
    Dlatego trzeba się przyjrzeć uważnie każdej ideologii, zanim fani wprowadzą swoje wnioski w czyn. Jedyny element rozmowy księdza Oko z Moniczką, gdzie miał rację było to, że na Zachodzie z etapu „studies” i „ideologii” rządy przeszły do wdrażania elementów ideologii do życia społeczeństwa poprzez rozwiązania prawne.
    Pomijam tu najświeższą informację, że nowy rząd RFN zamierza wprowadzić absolutne zrównanie prawne par homo i hetero – będą dzieci, mające dwóch tatusiów lub dwie mamusie. Nie oceniam czy to dobrze czy źle.
    Mnie zastanawia inna sprawa, która mnie już dotyczy – plan nauczania w szkole, bo on zadecyduje o edukacji mojego prawnuka. Jest aktualnie w przedszkolu, ale nie eksperymentalnym.
    Zgadzam się z oszołomem księdzem, że to co się już realizuje na Zachodzie, prędzej lub późnej dojdzie do nas – tego uczy historia. Tylko jedno nie przyjdzie z żadnej strony – zamożność i poszanowanie prawa! Tego się nie doczekam.
    Jestem głęboko przekonany o tym, ze zarówno pani Kempa jak i księża różnej maści mają albo bardzo fragmentaryczną wiedzę o ideologii gender i jej praktycznym stosowaniem, albo wiedzą i kłamią. Jest jednak coś niepokojącego w tym co się niby w celu uzyskania cudu absolutnej równości płci realizuje praktycznie i to w procesie nauczania dzieci.
    Odnośnie edukacji w RFN mam kilka uwag, które wyjawię w innym komentarzu.
    c.d.n.

    Zakończę akcentem humorystycznym:

    Pani Monika pytała księżulka, czy jest za równymi prawami dla kobiet i mężczyzn.
    Odpowiedź: „Oczywiście”!
    „Czy wobec tego kobiety mogą być księżmi lub papieżami”?
    Odpowiedź: „Mowy nie ma”! (bez podania sensownych argumentów)
    (z mojej strony bez komentarza!).

  31. Panie Janie a propos Związku Wojujących Bezbożników w ZSRR, proszę sobie puścić film Agnieszki Holland Europa Europa. Jest tam taka niezapomniana scena jak z sufitu kościoła bolszewicy zrzucają dzieciom cukierki: http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=J8IIqZMl6Fk#t=1306

  32. Małgorzata W.
    29 stycznia o godz. 23:21
    Zanieczyszczasz. Postaraj się oczyścić. Ozdób jakąś wartościową, choćby tylko przyzwoitą myślą to forum. Będzie z tego pożytek.

  33. „Ale do rozprawy doszło – i to się liczy.”

    Czyli: program PiS-u programem Twojego Ruchu.

  34. Pantherion
    30 stycznia o godz. 11:04

    Z klasy siódmej pamiętam, że pewne rzeczowniki są nieodmienne w języku polskim, w liczbie pojedyńczej.
    Oko, muzeum, i kilka innych…..

  35. @mag
    Ponownie przypomnialas ze kobiety nie powinny sie wypowiadac na tematy poza kuchnne. Markiewicz pokazuje ze plec meska rowniez ci dorownuje.

    Polska potrzebuje egzamin swiadomosci politycznej. Unia powinna w tym pomoc. Tylko osoby po zaliczeniu takiego egzaminu powinny miec prawo glosowania w wyborach i wypowiadania sie na tematy polityczne.

    mag, ja to widze tak. Wynajela bys fachowca by ci naprawil kuchenke. (gdzie tam by bys wynajela historyka a nawet kogos bez podstawowki). I wcale bys nie wymagala zeby ja naprawil. Ale bys mu zaplacila i w przyszolosci ponownie bys go wynajela.

    Podobnie jest z paria Palikota. Dostali 10% glosow bo obiecali cos naprawic. A wiec zostali wynajeci. 40 poslow otrzymuje pensje a partia dostaje dotacje z budzetu. To jest kilkanascie mln zl rocznie. Podatnik w tym ty placi. Ale zadnej pracy zadnych wynikow sie od nich nie wymaga. Gdzie tam,… Markiewicz sugeruje to ja powinnem pracowac zamiast Ruchu, ze to ja powinnem wykonac ich prace i wypelnic ich obietnice ! Nieslychane.

    Po czym pomimo braku pracy, wynikow i wypelnienia jakichkolwiek obiecanek wyborczych ty nieswiadoma znowu ich wynajmiesz niech zeruja na podatniku dalej. Tragedia jest ze taka postawa szkodzisz nie tylko sobie.

  36. @axiom1
    Zapisz sie do TR. Im srednie IQ co prawda spadnie ale za to Ty bedzisz mial okazje wykazac sie nareszcie! I nareszcie bedzie cudnie!

  37. axiom1
    Twój brak logiki w myśleniu dowodzi, że to ty nie powinieneś zajmować się komentarzami politycznymi. A może jesteś krypto-kobietą?
    10 % „szabel” w sejmie, przełożonych na liczbę 40 posłów, nie ma szans na przepchnięcie żadnej ustawy ani nawet jej projektu (bo zostanie odrzucony albo schowany do „zamrażarki”), jeśli nie uzyska poparcia posłów z koalicji rządzącej lub z opozycji.
    Prosta matematyka na poziomie podstawówki.
    Nie ma tu nic do rzeczy, że WSZYSCY posłowie, bez wyjątku, czy mają szansę przebicia, czy nie, bo są w mniejszości, są opłacani z naszych podatków, więc wymagamy prawo wymagać, by załatwili to lub tamto.
    Idąc tokiem twojego rozumowania, można dojść do absurdalnego wniosku, że tylko wyborcy PO i PIS powinni być usatysfakcjonowani, bo PO przepycha kolanem (bo ma niewielką przewagę wraz z PSL) różne niedorobione ustawy, a PIS dzielnie próbuje je zablokować na zasadzie nie, bo nie.
    Następnym razem, jeśli będziesz się do mnie zwracał, pomiń akapit na temat tego, czym powinny lub nie powinny zajmować się kobiety albo na jakie tematy wypowiadać.
    Nie sensu podejmować wymiany zdań, jeśli za nic ma się adwersarza i na wejściu się go obraża.
    To już rzeczywiście lepiej porozmawiać np. o zwierzakach.
    A propos, jak się ma Kora?

  38. Brawo profesorze tekst godny prominentnych działaczy ZSRR, Związku Wojujących Bezbożników: http://tiny.pl/q117j Tak dalej towarzyszu.

  39. wiesiek
    Skąd, oko się odmienia! W obu liczbach. W mnogiej ma nawet podwójną odmianę ze względu na znaczenie. Formalnie rzecz biorą x. Oko też należy odmieniać, deklinacja żeńska, czyli xiędza Okę, jak Kościuszkę, Pantherion ma racyję.

  40. Marit
    30 stycznia o godz. 16:59

    Możesz mieć rację, kopii kruszyć nie będę……
    Wydaje mi się jednak że oko jako nazwisko jest nieodmienne.
    Po ponad 40 latach mogę czegoś zapomnieć…..

  41. @Głogowski – niestety przerabialiśmy to przez kilkadziesiąt lat komunizmu i temat radzieckiego Związku Wojujących Bezbożników nie jest zabawny: http://tiny.pl/q117j Zastanawiam się kiedy ludzie pokroju Jana Hartmana zaczną podjudzać do palenia kościołów i jestem tym przerażony. Bezprecedensowe w III RP propagandowe ataki na religię, kościół i inne wolności dają tylko pożywkę ludziom wykorzystującym religię do własnych celów jak T. Rydzyk…

  42. Jedni lżeni, poniżani i obrażani mkną do sądu, gdy byle artysta pali Biblię czy z byle powodu, teraz drudzy lżeni, poniżani i obrażani mkną do sądu, gdy byle biskup coś powie.

    Cieszy, że Hartman okazuje się taki sam, jak i ten, co skarżył palącego Biblię.

  43. axiom
    co Ty się tak czepiasz tej @mag ty;lko dlatego że kobietą jest
    Pisze Ci profesor
    Tolerancja dla zarozumiałych i wszystko lepiej wiedzących mężczyzn przebranych w suknie i koronki, obiecujących ludziom, że wstaną z grobów, jest obowiązkiem światłych obywateli.
    Nawet jesli oni nie są senatorami typu P. a tylko kandydatami do parlamentu i obiecują Ci całkiem inne rzeczy-np że wpędzą do grobu tych co Ci obiecują że wstaniesz z grobu to wiedz że masz ich tolerować(i popierac) by mieć miano światłego obywatela. I tak mogiła i tak

  44. @Antonius, 14:58
    Najserdeczniejsze pozdrowienia!

  45. Garść uwag o kwestionowanym przez wielu rodziców „genderowatym” planie nauczania w RFN

    Pisałem już kilkakrotnie o walce rodziców w Badenii-Wirtembergii z planem nauczania rządu. Wskazałem na potencjalne źródło inspiracji – konferencja fachowców szwajcarskich i niemieckich, propagujących Lehrplan 21, którego założenia w temacie „gender” już zaprezentowałem.
    Formalnie niewiele można Szwajcarom zarzucić i nie wygląda to groźnie. Niemcy niestety rozbudowali wątki do praktycznych zaleceń, których ja jako rodzic nie byłbym w stanie zaakceptować. Widać nie potrafili tego i rodzice, bo zwrócili się do rządu z petycją, aby zmienił plany. Początkowo petycję podpisało 50 000 osób. Po akcji internetowej liczba podpisów wzrosła poważnie. Najlepiej odda to tytuł wpisu, którego treść chcę przedstawić skrótowo.

    Oryginalny tytuł:

    ***Petition gegen Homo-Lehrplan sammelt fast 200.000 Unterschriften

    Petycja przeciw planowi nauczania – homo zebrała już prawie 200000 podpisów

    Tłumaczenie fragmentów tekstu:

    ***Prawie 200 0000 osób podpisało internetową petycję przeciw projektowi planu kształcenia w Badenii Wirtembergii, w którym temat homo-seksualność ma być w sposób wzmożony traktowana podczas nauczania. Pod koniec okresu zbierania podpisów w nocy przed wtorkiem petycja liczyła 192 291 wspierających, z tego 81 931 z Badenii-Wirtembergii. 50 000 podpisów jest odręcznych. Inicjatorzy postawili sobie za cel uzyskanie 100 000 wspierających.

    Plan, przeciw któremu kieruje się petycja, przewiduje przekazywanie uczniom informacji o różnych formach współżycia „lesbijek, gejów, osób biseksualnych, „transgenderowych”, (transpłciowych?), transseksualnych i interseksualnych (LSBTTI). Ponadto powinno się w sposób wzmożony zachęcić dzieci do „refleksji” (zastanawiania się) nad własną seksualnością i mają się nauczyć rozróżnić odczuwaną płeć, biologiczną płeć, prawnie przypisaną płeć i socjalną płeć.***

    Mój komentarz:

    Biedny ten mój prawnuczek. Ja już miałem kłopoty z LSGB i mnie już ta dłuższa lista nie rajcuje, nawet uzupełnień Kamasutry nie będę czytał i oglądał pozycji, zostawiam to księdzu OKO. Warto jednak – rodzice, dziadkowie i pra- zastanowić się nad tym, czy wasze dzieci łakną tych wszystkich informacji, w której klasie (może w przedszkolu?) i czy waszym zdaniem warto im wtłaczać do i tak przeładowanego mózgu szczegóły współżycia seksualnego wszystkich odmian i dewiacji, że nie wspomnę o skomplikowanych ćwiczeniach praktycznych?

    W jednym z poprzednich komentarzy zwróciłem uwagę na inny niepokojący zapis z planu 21, który przejęto również w RFN – gender jako temat jest interdyscyplinarny i powinien się znaleźć w nauczaniu wszystkich przedmiotów, w których się da. Zakpiłem sobie z tego zalecenia, przypominając idiotyzm z lat 40-tych – polityczny element „wychowawczy” na każdej lekcji. Teraz mamy powrót takiej indoktrynacji, daleko wykraczającej za studia lub ideologie. Mam bujną wyobraźnię, jak ksiądz OKO i wiem jak wprowadzić elementy gender do lekcji fizyki lub wychowania technicznego (prawidłowa lub zła praca silnika spalinowego).
    Mam nawet pomysł na interdyscyplinarność: Ksiądz pochwalił się 30-letnim doświadczeniem duszpasterskim (ze spowiedzi czerpie informacje, pewnie sam zachowuje „czystość”) i wspomniał, ze stosunek „pedalski” jest niegodny z powodu kału, krwi i innych płynów ustrojowych i wzmożonej możliwości zakażenia z AIDS.
    To już biologia i można rozszerzyć opis działania silnika spalinowego (cylinder + rura wydechowa) z procesami biologicznymi. Pan ksiądz jest jednak niedouczony – piątka z techniki, ale dwója z biologii. O ile mi wiadomo z literatury i własnych obserwacji, płyny ustrojowe mają również i to decydujące znaczenie przy współżyciu seksualnym par hetero, mających za sobą sakrament małżeństwa. Może kobiety się krępują spowiednika, wprawdzie w sukience, ale to jednak mężczyzna, więc ksiądz OKO ma tu braki na temat płynów ustrojowych innych niż w „rurze wydechowej”. Dalej nie rozwinę tematu, zresztą nie mam pojęcia, jakie procesy są ważne w przypadku wszystkich LSBTTI i nawet nie jestem ciekaw.

  46. @mag
    Inaczej odbieram p. Hartmana. To nie patos, to bardziej próba budzenia publiki językiem ‘namiętnym’.
    Pamiętasz z filmów amerykańskich wystąpienia polityków podczas kampanii wyborczych?
    Nawet byle burmistrz w Ameryce przemawia jak w gorączce – przynajmniej udaje, że mu zależy na dotarciu do dusz.
    Kiedy słucham naszych, to mnie mdli. Oni nie rozumieją, że publika chciałaby widzieć trochę pasji w gestach, głosie, mowie ciała przemawiającego.
    3msie

  47. stasieku
    Witaj dawno nie widziany na blogach!
    Chociaż się cieszę, że wychynąłeś z jakiejś gawry zimowej, nie mogę się z Tobą zgodzić.
    Chodzi o retorykę polityków połączoną z pasją i gorączką.
    Mamy jej od cholery. Tyle że niestrawnej, np. w wykonaniu Gowina, gdy kaznodziejskim tonem i z takąż miną zachwala swój „produkt” czyli zielone jabłuszko PR, narwanego Palikota, który zazwyczaj chlapnie coś szybciej, niż pomyśli głowa.
    Nie wspominając o Nadprezesie, który ma cały zestaw min, półsłówek tajemniczych, acz dających do myślenia, cedzonych przez zepsute zęby, tudzież półuśmieszków sardonicznych, czyli grymasów porozumiewawczych. I to działa na 30% ziomali (plus minus)!
    Akurat prof. Hartman nie najlepiej prezentuje się na wizji. Nie to, że zapomina języka w gębie, ale i zbytnich emocji raczej nie wzbudza.
    Jest spięty, za sztywny i zbyt ponury.
    Może lepiej wypada, gdy pisze, ale mnie nie porywa. W każdym razie nie tym tekstem, choć merytorycznie zwykle przyznaję mu rację.
    3sie

  48. Antonius
    Uwielbiam Twoje poczucie humoru, a zwłaszcza autoironię i doceniam – nie bójmy się tego słowa – Twoją wiedzę i życiową mądrość.
    O matko, a tak chciałam uniknąć patosu…

  49. @@ mag, stasieku
    Uważam tą nutę patosu za pożądaną, może nawet konieczną.
    Można to łączyć z filmami amerykańskimi, ale raczej nie w tym rzecz.
    Kościół wdrożył człowieka do bycia jego niewolnikiem. Pozbawił podmiotowości, wolności, batożył, obrażał, poniżał – i robi to nadal, jak tylko może, ciągle próbując granic tych metod. Niewolnik wzwyczaił się do jarzma,obroży, kagańca, batoga i opluwania. Uważa to za naturalne, oczywiste, słuszne i zbawienne. Przestał słyszeć, czuć, pojmować, odbierać ostrość bodźców. Znieczulenie się było konieczne. Inaczej by nie przetrwał.
    Górne wezwanie, mocne zawołanie, silny impuls ku wolności – to konieczność by wybudzić z letargu, wstrząsnąć, pokazać stan i nakreślić perspektywę uwolnienia.
    Właśnie tym jest sprawa z Michalikiem, z Legutką i podobnymi im drabami.

  50. Antonius
    30 stycznia o godz. 18:06
    Pisałem już kilkakrotnie o walce rodziców w Badenii-Wirtembergii z planem nauczania rządu.
    ………………………………………………………………………………
    W uzupełnieniu dodam ,że obecny rząd B-W tworzy koalicja
    Bündnis 90/Grünen – SPD. Zwłaszcza „Zieloni” mają innowacyjne pomysły jak m.in. szybka rezygnacja z elektrowni atomowych, co w moim odczuciu prowadzi obecnie do ożywionej dyskusji w Niemczech
    na temat kosztów spowodowanych przez zastąpienie „atomu” innymi źródłami energii jak np. pozyskiwanie przez turbiny wiatrowe…

  51. http://natemat.pl/89627,prof-monika-platek-ostro-o-dziennikarzach-politykach-i-kosciele-oraz-o-swojej-obecnosci-w-mediach-nikt-mi-za-to-nie-placi
    Prof. Monika Płatek ostro o mediach, politykach i kościelnej tresurze: Dzisiejsze wiadomości wyściełają jutrzejsze kosze.

    fragment wywiadu:
    „…Kościół nie ma żadnej odpowiedzialności za politykę w państwie, a jednak od wielu miesięcy nie mogę się doprosić raportu ze spotkania episkopatu i strony rządowej, które dotyczyło kwestii ratyfikacji konwencji rady Europy o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy w rodzinie. Dotyczy ona również skutecznego zwalczania molestowania seksualnego dzieci. (…)
    …istnieje sytuacja w której, niezależny rząd dużego kraju w środku Europy spotyka się z przedstawicielami obcego państwa, które mu dyktuje, jakie problemy mają być podnoszone i jak rozwiązywane, i że mamy czegoś nie ratyfikować bo to nie po myśli Kościoła? Co więcej władza skutecznie opiera się ujawnieniu dokumentacji z tych obrad.”
    PS:
    Podpisuję się pod wypowiedziami pani profesor Moniki Płatek.
    To prawda, że w Polsce kler kk rządzi poprzez komisję wspólną rządu i episkopatu.
    Przypomnę także, że przeciwna ratyfikacji dokumentu o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy w rodzinie, oprócz partii konserwatywnych, jest także katolewica czyli SLD.
    Trzeba usunąć z polskiego rządu, sejmu i senatu wszystkich „opusdejowców” i wszystkich innych religijnych kołtunów płci obojga.
    Dopiero wtedy będzie można wejść na drogę do tworzenia świeckiego państwa.

  52. Właśnie w tefałenie podano nowe szczegóły dotyczące „działalności” proboszcza pedofila, którego przez 2 lata chronił i bronił, jak niepodległości, abep Hozer, który z całą surowością zniszczył przyzwoitego proboszcza, ks. Lemańskiego za „nieposłuszność” wobec zwierzchnika.
    No nie wiem, czy dżenderem, z którym z ogromną energią walczą sukienkowi i posłuszni im idioci prawicowi, licząc na poparcie klechów z okazji kolejnych wyborów, uda się jednak przykryć ciężkie grzechy (7 grzechów głównych? jeśli dobrze pamiętam) plus pedofilia funkcjonariuszy kk.

  53. Piotr i Paweł to katohisterycy.
    A po co palić te wasze poświęcone bunkry?
    Bóg to załatwi w swoim czasie.
    „I ujrzałem oto Jeruzalem Nowe; a świątyni w nim nie było, bo świątynią był sam Pan”.

  54. Tanaka
    30 stycznia o godz. 18:55

    Tanaka mądrze, genialnie, inteligentnie i kongenialnie pisze o katolikach: Chrobrym, Kazimierzu Wielkim, Kochanowskim, Koperniku, Mickiewiczu, Szopenie, Słowackim, Norwidzie, Sienkiewiczu, Prusie, Baczyńskim itd., Premierze Tusku, Marszałek Kopacz, Prezydencie Komorowskim, Marszałku Borusewiczu itd,, że ci polscy katolicy to, cytuję: „niewolnicy pozbawieni podmiotowości, wolności (…). Niewolnicy przyzwyczajeni do jarzma, obroży, kagańca, batoga i opluwania”.

    Hm, na pewno Tanaka ma rację, Mickiewicz to niewolnik przyzwyczajony do obroży, ale taki Prezydent Polski Komorowski żeby także był niewolnikiem pozbawionym wolności? Albo Kopernik niewolnikiem? Dobra, najważniejsze, że Tanaka to człek wolny.

  55. Kopernik Niemiec, Szopen Francuz, Mickiewicz Litwin, Prus… hm.
    O czym rozmawiamy panie Atalia?

  56. @Krzysia, jak często się zdarza, wypisuje kłamstwa, gdyż to właśnie tylko SLD jest za ratyfikacją dokumentu o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy w rodzinie.
    Posłowie SLD wiele razy zarzucali Tuskowi brak ratyfikacji tego dokumentu jak również nie podpisanie przez rząd Tuska Karty Praw Podstawowych. Jesteśmy jedynym takim krajem w UE obok Wielkiej Brytanii.
    Gdyby inne partie były na tyle postępowe jak SLD nie bylibyśmy zaściankiem Europy. A tak mamy PO-PiS.

  57. !
    30 stycznia o godz. 21:08

    O katolikach będących niewolnikami na obroży.

    Panie !, idź i zasłoń napis na pomniku „Mikołajowi Kopernikowi Rodacy”, zasłoń jak hitlerowcy…

    A Słowacki Eskimosem, a Kochanowski Czukczą, a Sienkiewicz Aztekiem.

  58. A atalia to pewnie Hutu…

    Lubię wszelkie nonsensy, ale już bez przesady.sst nome

  59. atalia
    30 stycznia o godz. 21:00
    To za trudne dla Ciebie tematy.
    Do kabaretu Twoje teksty też się nie nadadzą. To, wbrew pozorom, dosyć wymagająca dyscyplina. Może podkładaj własne teksty pod doniczki, bo ciekną.

  60. Nonsensy zwalcza się nonsensami. Po przekroczeniu pewnego poziomu tylko ta metoda jest skuteczna.
    Ukłony dla Pani Marit.

  61. Marit
    30 stycznia o godz. 22:48

    Marit to na pewno z kraju filozofii, istny/a Platon.

  62. Tanaka
    30 stycznia o godz. 22:50

    Nie przeczę, że dla mnie za trudne, wszak twoje IQ 689, więcej niż u Einsteina.

    Ps. Niestety, z dobrej rady nie skorzystam i nie podłożę pod doniczki, nie mam zamiaru robić tego, co tobie się nie udało. Natomiast twój kabaret doskonały, doskonały: katolik Kochanowski na obroży i bez podmiotowości. A Norwid? Norwid żarliwy katolik wzwyczajony do jarzma i batoga: toż to genialne. Czysta poezja Tanaki. Gdzie można kupić twoje wiersze? Czy już zyskałeś większą sławę od Norwida?

    Niecierpliwie czekam na wykwity twojego geniuszu.

  63. !
    30 stycznia o godz. 23:15

    Skuteczna, skuteczna, ale nie wobec !.

  64. http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3316144,ks-oko-po-wykladzie-w-pszczynie-przed-sad-za-szkalowanie-ateistow,id,t.html?cookie=1#czytaj_dalej
    Tytuł; „Ks. Oko po wykładzie w Pszczynie przed sąd za szkalowanie ateistów”

    fragment wiadomości:
    „Po wykładzie w Pszczynie ks. Dariusz Oko może trafić do sądu. Chętnych do pozwu zbiorowego przeciw księdzu szuka tyszanin Robert Trybus. Jego zdaniem ks. Oko podczas otwartego wykładu w Pszczynie szkalował i obrażał ateistów oraz osoby popierające gender.”
    cyt:
    „–Ateiści, jak to pokazują badania, są mniej moralni, mniej duchowi, bardziej zdolni do rzeczy złych i najgorszych, bardziej prymitywni, brutalni. Oni najbardziej poniżają godność człowieka – tak w środę mówił do zebranych na spotkaniu w Pszczynie ks. Dariusz Oko.”

    PS.
    Popieram Roberta i przyłączam się do pozwu zbiorowego.
    Dosyć ubliżania, poniżania, plucia, szczucia i siania nienawiści do Ateistów, kobiet, mniejszości seksualnych, dzieci i zwierząt przez guślarzy pedofilskiego kościoła katolickiego.
    Najwyższy czas przegonić tych złodziei, oszustów, pasożytów i pedofilów do kościelnych krucht.
    Już dawno miarka się przebrała.

  65. Atalia – naucz się liczyć
    Czyżbyś zapomniaŁ ile już tych IQ mnie podarowaŁEŚ ?
    A tak przy okazji przeciekasz jak stara beczka , wszystkimi szparami.
    Poza tym jak to u Ciebie z Gender – bo OKO to miałby chyba kłopoty z kwalifikacja Ciebie do właściwej grupy.
    ukłony

  66. Parę zdań o arogantach „lewicy”, czy ktoś ich postawi przed sądem ?

    Tematem medialnym numer jeden w Polsce jest publikacja zamieszczona w „Washington Post” ujawniająca okoliczności wynajęcia polskiej willi na Mazurach przez agentów CIA na tajne więzienie. Według tej publikacji amerykańscy agenci mieli wręczyć pracownikom polskiej Agencji wywiadu 15 mln dolarów w gotówce. To tajne więzienie miało działać przez kilka miesięcy w roku 2003, czyli w czasie prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego i premierostwa Leszka Millera, polityków SLD, czyli tak zwanej polskiej lewicy. Autorem publikacji w „Washington Post” jest laureat nagrody Pulitzera Adam Goldman.
    „Nie było żadnych więzień CIA”- to mówili politycy przed publikacją „Washington Post” , a co mówią dzisiaj – pyta Gazeta.pl.
    Aleksander Kwaśniewski. Prezydent w latach 1995-2005.
    Gazeta.pl, próbowała skontaktować się z Aleksandrem Kwaśniewskim, ale w tym momencie uczestniczył w spotkaniach na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos i nie mógł udzielić komentarza.
    Leszek Miller. Premier w latach 2001-2004.
    Redakcja Gazeta.pl próbowała uzyskać szersze wyjaśnienia od Leszka Millera. Nie udało się, ma wyłączony telefon.
    Nie udało się również Gazecie.pl dodzwonić do Ryszarda Kalisza, szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w latach 2004-2005.
    W Wyborcza.pl możemy jednak poznać „wyjaśnienia” ówczesnego premiera, które wyjawił w „Kawa na ławę „:
    „Od czwartku, po publikacji „Washington Post” o tajnym więzieniu CIA w Polsce w Starych Kiejkutach, Leszek Miller, ówczesny premier, powtarza, że o niczym nie wiedział, bo nie musiał znać „szczegółów operacyjnych”. Dziś w programie „Kawa na ławę” bodaj po raz pierwszy zasugerował, że o amerykańskiej bazie CIA wiedział Aleksander Kwaśniewski, wówczas prezydent. I nie dość, że wiedział, to jego, szefa rządu o niczym nie poinformował. Miller zapewniał, że on sam o wszystkich działaniach służb specjalnych informował prezydenta, ale widać bez wzajemności.”
    Miejmy nadzieję, że te 15 milionów dolarów darowizny zostało zaksięgowane w kasie Agencji wywiadu i Urząd Skarbowy upomni się o podatek od darowizny lub o dokument zwalniający z takiego podatku. Być może dla tych panów jest to suma bez znaczenia? Jeżeli publicysta „Washington Post” poinformował o tym zdarzeniu opinię publiczną, to wypada tę opinię publiczną poinformować na co wydano te pieniądze i gdzie te wydatki zostały zaksięgowane. Przy okazji przypominam jeden z wierszy naszego noblisty Czesława Miłosza:
    „Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta… Spisane będą czyny i rozmowy.”
    Przeczytanie całego wiersza Miłosza polecam politykom SLD, a szczególnie tym, którzy polityczne ostrogi zdobywali w PZPR. Ich transformacja była szczególnie „głęboka”,więc musiała ich emocjonalnie i intelektualnie okaleczyć, jeżeli nie pamiętają zdarzeń sprzed 10 laty.

  67. http://www.youtube.com/watch?v=625euNIvBOU
    POLSAT TV – TAK czy NIE – Monika Płatek vs Małgorzata Sadurska
    11.12.2013

    Kolejny znakomity przykład, jak Prof. Monika Płatek demaskuje katolickie matolstwo tym razem posłanki PiS M.Sadurskiej…
    Proszę zobaczyć i posłuchać.

  68. Panie Profesorze.
    Dużo nieuzasadnionego optymizmu w Pańskiej wypowiedzi.
    Ale czyta się przyjemnie, można się rozmarzyć.
    Pozdrawiam.

  69. Hartman potwierdza ze ludzie z jego plemienia dokonują podboju terytorialnego poprzez demoralizacje społeczeństw na ktorych rzerują….
    Jest Pan żenująco rzerujavy

  70. @Wojtej A, Krzysia, mag

    Nie wierze ze jestescie za swieckim panstwem !!!

    Co was powstrzymuje by wymagac od rzekomo anty kk TR pracy i wynikow ? Nie rozumiem dlaczego nie potraficie sie zjednoczyc pod takim postulatem.

    Twoj Ruch po prostu nic nie robi poza zerowaniem na anyklerykalnym mandacie.

    axiom1
    30 stycznia o godz. 11:08
    „Bylo troche wrzasku w sprawie krzyza w Sejmie, celow nie osiagnieto, rezultatow nie ma. W Ruchu nie ma nawet pomyslow w sprawie kk.

    Co powstrzymuje Ruch by stworzyc strone internetowa w celu rejerstrowania i oszacowania szkod, zbrodni i swinstw wyrzadzanych przez kk. Co powstrzymuje Ruch od ustalenia konkretnych osiagalnych celow wyzwolenia Polski spod jarzma kk oraz planow i sposobow ich osiagniecia ?”

    Powyzsze nie wymaga wiekszosci w Sejmie. Ale jest niezbednikiem by szkody zidentyfikowac, oszacwac, opracowac plan naprawy i wyzwolenia Polski.

    Jezeli was nie stac na poparcie tych elementarnych wymogow przyzwoitosci od TR to jestecie cymbalami.

  71. @axiom1
    Tu pisze jeden z cymbalow.
    Cos Ty sie tak do tego TR przyczepil jak pijany plotu. Oni sa tacy sami jak cala reszta. Z PO wlacznie choc co nieco zrobila z tego o czym gadali przed wyborami.

  72. TR ma wielki problem tj Palikot. Temu facetowi nie mozna wierzyc bo on sobie jajca robi ze wszystkich. To co TR mowi o KK i klerze ja popieram 100% tyle ze gamonie rzucaja sie od jednej draki do drugiej zamiast skoncentrowac sie na tym jednym celu tzn postwawieniu relacji Polska-Watykan na miejsce. To wystarczajaco nosny temat zeby wejsc do Sejmu ale trzeba skonentrowac sily i zewrzec szeregi. Po co napieprzac sie z anty-genderowcami, z ktorych polowa jest popaprana genetycznie przez nature a druga polowa jest po prostu ‚mondra’ inaczej. Nie rozumiem po jaka cholere TR na sile stara sie pokazac jakis program ekonomiczny czy edukacji. Wszyscy to robia nawet Korwin Mikke i wszyscy gadaja te same rzeczy wiec gdyby TR skoncentrowala sie na poslaniu KK i Sukienkowych do kata to taki przepaz bylby wyrazisty

  73. Proszę zwrócić uwagę na zachowanie hierarchów KK gdy wypowiadają się
    na temat ludzi niewierzących. Uważają oni, że takich ludzi nie ma bo
    każdy człowiek musi w coś wierzyć. Uśmiechają się przy tym tajemniczo jakby byli strażnikami jakiejś cudownej tajemnicy im tylko znanej.
    A tak naprawdę to ten uśmieszek sugeruje, że ludzie niewierzący to
    po prostu Żydzi. A Żyd to dla masy zacofanych katoli to określenie
    kogoś gorszego. Każdy sposób jest dobry aby zatrzymać ludzi przy KK.

  74. @Stefan
    …idac dalej twoim tropem, trzeba by dodac, ze Jezus byl zydem, i nie modlil si ew Kosciele Swietym, tylko w Synagodze, jak kazdy dobry zyd.

  75. zezowaty
    31 stycznia o godz. 0:58

    zezowaty charakteryzuje samego siebie: „Przy byle okazji przeciekam jak stara beczka, wszystkimi szparami”.

    A cieknij sobie, twoja rzecz.

  76. Genderow
    Bardzo dobry ten komentarz Mendyka.
    Żal mi tylko tysięcy zwykłych ludzi, na Majdanie i nie tylko, którzy tracą już rozeznanie, komu mogą zaufać, by Ukraina mogła wyjść z tego g… w jakim tkwi po szyję.

  77. @ Atalia
    Trzeba było nie zaczynać 🙂

  78. Kończą się ,,czasy wsiowego katolicyzmu”.
    Dwie jaskółki to jeszcze nie wiosna, jednakże zwiastują łaski pełne odwilży, czyli zmiany klimatyczne. To symptomy pęknięć skuwających kraj katotalibskich lodów. Oto jeden z pierwiosnków; szamańskie stygmatyzowanie owieczek czipem przynależności do stada odwracalne.
    Kwestia apostazji uproszczona. Przestaje ,,obowiązywać” inkwizycyjna instrukcja apostatyczna KEP (autorstwa abp. A. Dzięgi) potraktowana przez Watykan i GIODO, jak zapis kredą w kominie.
    Po wyroku NSA, za którym poszły rozporządzenia GIODO, redyk trójosobowego gazdy można opuścić przez powiadomienie ich ziemskich pełnomocników. Wystarczy pisemne żądanie wykreślenia z listy przynależności oraz zakazu przetwarzania danych osobowych. Wolność wyznania (uznana nie tylko przez Grzegorza XVI za ,,szaleństwo”), zwana eufemicznie ,,wolnością sumienia”, jest już prawem nie filtrowanym przez Kościół katolicki. Bowiem;
    ,,związki wyznaniowe podlegają przepisom prawa powszechnego”-uzasadnia NSA (sędzia M. Jaśkowska).
    NSA nie rozstrzygnął, co prawda, form występowania z Kk. (uznał się za niekompetentny), jednakże zakaz przetwarzania danych osobowych ,,chrzczonych” przez Kościół-przetwarzania wbrew woli zainteresowanego-jest jednoznaczne. I mamy apostazję na sposób włoski.
    Powiało normalnością, co wywołało jęki rozpaczy ,,duszowładnych”. Wtórują im utrwalacze biblijnego porządku rzeczy. Zgroza z oczu wyziera, z gardeł wydobywają jęki;
    ,,Eli, Eli, lama sabachtani”.
    Gorzkie żale. Bo, normale?

    Wiele podmiotów walczyło o skruszenie katotalibskiej zatwardziałości serc. Wśród nich Ruch Palikota złożeniem w Sejmie (czerwiec 2012 r. ) wniosku o kontrolę GIODO nad danymi osobowymi w związkach wyznaniowych. Projekt leży do dziś w przechowalni sejmowej-tak obawiano się przypisania ,,palikociarni” najdrobniejszego chociażby sukcesu. Ale, mimo zawłaszczenia go przez administrację Tuska, moralnym zwycięzcą nie jest półmilionowa armia serwilistów żyjąca na klęczkach, tylko inicjatorzy odwilży na tym polu.

  79. Abufalia
    Właśnie o tym pisałam, że – niezależnie od różnych nerwowych i nie zawsze mądrych ruchów – każdy projekt Palikota albo leżał w zamrażarce, albo szedł do kosza. Bo nie miał wystarczającego poparcia w Sejmie.
    Axiom1 naiwnie i idealistycznie sądzi, że sytuacja może się zmienić, gdy TR np. na specjalnej stronie internetowej wypunktuje wszystkie grzechy kk.
    Są powszechnie znane i opisywane, nagłaśniane w mediach.
    Przede wszystkim musi być WOLA rządzących, by na serio dobrać się kk do skóry. A przede wszystkim WOLA, by unieważnić lub renegocjować Konkordat wg którego państwo polskie jest wasalem Watykanu i wyprowadzić religię ze szkół.
    Dlatego wciąż powtarzam – wszystkie ręce na pokład! – z okazji serii zbliżających się różnych wyborów.
    Nic nie da grymaszenie, że TR jest nie takie, jak byśmy sobie wyobrażali, a SLD przyczyniło się umocnienia kk. W tej chwili tylko oni stwarzają rekojmię, że coś wreszcie drgnie, ale to wyborcy muszą ich poprzeć, a nie słuchać plebanów.

  80. Abulafia
    Sorry za przekręcenie Twojego nicku.

  81. O arogantach lewicowych słów kilka:
    Tematem medialnym numer jeden w Polsce jest publikacja zamieszczona w „Washington Post” ujawniająca okoliczności wynajęcia polskiej willi na Mazurach przez agentów CIA na tajne więzienie. Według tej publikacji amerykańscy agenci mieli wręczyć pracownikom polskiej Agencji wywiadu 15 mln dolarów w gotówce. To tajne więzienie miało działać przez kilka miesięcy w roku 2003, czyli w czasie prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego i premierostwa Leszka Millera, polityków SLD, czyli tak zwanej polskiej lewicy. Autorem publikacji w „Washington Post” jest laureat nagrody Pulitzera Adam Goldman.
    „Nie było żadnych więzień CIA”- to mówili politycy przed publikacją „Washington Post” , a co mówią dzisiaj – pyta Gazeta.pl.
    Aleksander Kwaśniewski. Prezydent w latach 1995-2005.
    Gazeta.pl, próbowała skontaktować się z Aleksandrem Kwaśniewskim, ale w tym momencie uczestniczył w spotkaniach na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos i nie mógł udzielić komentarza.
    Leszek Miller. Premier w latach 2001-2004.
    Redakcja Gazeta.pl próbowała uzyskać szersze wyjaśnienia od Leszka Millera. Nie udało się, ma wyłączony telefon.
    Nie udało się również Gazecie.pl dodzwonić do Ryszarda Kalisza, szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w latach 2004-2005.
    W Wyborcza.pl możemy jednak poznać „wyjaśnienia” ówczesnego premiera, które wyjawił w „Kawa na ławę „:
    „Od czwartku, po publikacji „Washington Post” o tajnym więzieniu CIA w Polsce w Starych Kiejkutach, Leszek Miller, ówczesny premier, powtarza, że o niczym nie wiedział, bo nie musiał znać „szczegółów operacyjnych”. Dziś w programie „Kawa na ławę” bodaj po raz pierwszy zasugerował, że o amerykańskiej bazie CIA wiedział Aleksander Kwaśniewski, wówczas prezydent. I nie dość, że wiedział, to jego, szefa rządu o niczym nie poinformował. Miller zapewniał, że on sam o wszystkich działaniach służb specjalnych informował prezydenta, ale widać bez wzajemności.”
    Miejmy nadzieję, że te 15 milionów dolarów darowizny zostało zaksięgowane w kasie Agencji wywiadu i Urząd Skarbowy upomni się o podatek od darowizny lub o dokument zwalniający z takiego podatku. Być może dla tych panów jest to suma bez znaczenia? Jeżeli publicysta „Washington Post” poinformował o tym zdarzeniu opinię publiczną, to wypada tę opinię publiczną poinformować na co wydano te pieniądze i gdzie te wydatki zostały zaksięgowane. Przy okazji przypominam jeden z wierszy naszego noblisty Czesława Miłosza:
    „Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta… Spisane będą czyny i rozmowy.”
    Przeczytanie całego wiersza Miłosza polecam politykom SLD, a szczególnie tym, którzy polityczne ostrogi zdobywali w PZPR. Ich transformacja była szczególnie „głęboka”,więc musiała ich emocjonalnie i intelektualnie okaleczyć, jeżeli nie pamiętają zdarzeń sprzed 10 laty.

  82. !
    31 stycznia o godz. 10:51

    ! apeluje do samego siebie, cytuję: „Trzeba mi zaczyniać”.

  83. Tanaka
    30 stycznia o godz. 18:55

    Tanaka,
    genialny wiersz napisałeś o katolikach, pozwolę go sobie zacytować:

    Katolicy polscy i europejscy

    Kościół wdrożył katolika
    do bycia jego niewolnikiem.
    Pozbawił podmiotowości,
    wolności,
    batożył, obrażał, poniżał.

    Katolik polski –
    Chrobry, Kopernik, Kościuszko,
    Kochanowski, Mickiewicz, Szopen,
    Słowacki, Prus, Norwid i Prus –
    wzwyczaił się do jarzma,
    obroży, kagańca, batoga.

    Katolik przestał słyszeć,
    czuć,
    pojmować, odbierać ostrość bodźców.
    Znieczulenie się było konieczne.
    Inaczej by nie przetrwał.

    Katolik europejski –
    Da Vinci, Michał Anioł,
    Dante, Rafael, Pascal,
    Cervantes, Hugo –
    wzwyczaił się do jarzma,
    obroży, kagańca, batoga

    Ale
    jest Tanaka,
    człek wolny,
    co wstrząsa
    Legutką i
    wyżej wymienionymi

    DRABAMI.

  84. Katolik polski
    atalia
    wybatożony, poniżony
    zniewolony
    zadowolony
    Niewolnictwo to stan ducha
    w niewoli się cieszy
    całuje
    rękę z batogiem
    i pierścieniem
    polski katolik
    atalia

  85. Też mi nieźle wyszło. Nobla za to nie będzie, ale…

  86. Marit
    Tak się czasem zastanawiam, czy atalia to w końcu facet czy kobieta (sądząc po końcówce żeńskiej)?
    A może to jest emanacja dżenderu, jakaś trzecia płeć, czy cóś?
    Ale zadatki na poetę ma. W dodatku w wierszu „białym”, a nie jakimś tam anachronicznym, co to się rymuje.

  87. Atalia to chłop.
    A nick ma taki, bo go przebierali przemocą w sukienki w przedszkolu. Zresztą nie wiem, może wystarczyły same ciepłe rajstopki, które zimą kiedyś wszyscy obowiązkowo nosili.
    Masz rację, mag, to nie sam katolicyzm. Dżender tu się wmieszał.

    Przed komisją na WKU staje podejrzany młody człowiek. Prócz slipek ma skarpetki. Każą mu zdjąć. On odmawia. Krzyczą. On odmawia. Zdejmują mu na siłę. Okazuje się, ze ma pomalowane paznokcie
    stóp. Wojskowy lekarz krzyczy:
    – Co jest, k…! To ma być chłop??? Czy baba?!
    Na to młodzieniec odpowiada z godnością:
    – Mężczyzna, ale nie fanatyk.

    Pozdrawiam wszystkich nie-fanatyków 🙂

  88. @wiesiek59
    Z tym że nazwiska rządzą się innymi prawami niż rzeczowniki pospolite. Na ten przykład, chodziłem do klasy z niejakim Kolaną (a nie kolanem). Toteż optowałbym jednak za niezgadzaniem się z księdzem Oką
    (nie – okiem, choć może nieukiem).
    Tak w ogóle to „oko”, jak widać, w liczbie pojedyńczej odmienia się jak najbardziej chętnie.
    Pozdrawiam.

  89. mag
    31 stycznia o godz. 11:57

    Axiom1 uznal kiedys, ze Palikoty powinni byli zaskarzyc konkordat do Trybunalu Konstytucyjnego – o zgodnosc z konstytucja. A juz samo to mogloby swiadczyc o szambie jakie ma ten osobnik pod czapeczka, ale…

    Glownie jest on tu po to by caly czas jechac na Hartmana, bez wzgledu na temat i bez wzgledu na stanowisko Hartmana w temacie. Podobnie z podejsciem Axioma do Palikotow – wszystko na nie, i wszystko zle. I to sa stale pukty w jego repertuarze.

    Moglbym zastanawiac sie tu czy on jest PiSiak, czy komuch z SLD – tylko po co? Najbardziej pasuje mi on koscielna mende, przy czym to co wygaduje na kk nie ma najmniejszego znaczenia. Potrzebne mu to jest dla pozyskania wiarygodnosci. A liczy sie wylacznie obrzydzanie Hartmana i Palikotow.

    Nawiasem mowiac nie jest on tu osamotniony.

  90. @Marit i mag

    Atalia w rajstopach cieplutkich, przedszkolnych,
    Batożył Tankę, chcąc czynić go wolnym.
    Kopernik Chrobrego, przewrotką paskudną,
    Wbił w dżender przez jarzmo. Utkała je z gówna.
    Bacz cna katoliczko, z Achaba wyprysła,
    Gdy Polak tka z gówna – gotuje się Wisła.

  91. anumlik
    31 stycznia o godz. 20:16

    anumliku, cudnie cuchniesz g…, w jakim się pławisz.

  92. anumlik
    Podziwiać tylko, ze ta Wisła jeszcze od gotowania nie wyparowała.
    Wciąż „płynie po polskiej krainie”.
    Istny cud na Wisłą!

  93. Marit
    31 stycznia o godz. 16:42

    Gospodyni proboszcza Marit
    batogiem atalię wali.

  94. @ atalia, 31 stycznia o godz. 21:05

    Bez względu na woń, jaką obaj po wytaplaniu się w gównie rozsiewamy, bacz na ilość sylab w wersach. Czy, nie lepiej by zabrzmiało (ale trzeba to policzyć – można na paluszkach) tak oto?:

    Gosposia proboszcza Marit
    batogiem atalię wali.

  95. mag
    31 stycznia o godz. 17:39

    mag wyznaje, że ma zadatki na kobietę, choć – sądząc po męskiej końcówce – przypuszcza, że jest emanacją dżederu, jakąś trzecią płcią.

    Hm…

  96. anumlik
    31 stycznia o godz. 21:11

    Twoje palcówki mają silnie działanie odurzające, ale uwzględniam sugestię i ta oto:

    Gosposia proboszcza Marita
    przytuli i kleryka.

  97. atalia
    Tak jak ty masz zadatki na mężczyznę, mimo końcówki żeńskiej, tak ja na odwrót.
    Czyli wszystko się zgadza. Dżender, Atalio, dżender nami rządzi.
    Pora się z tym pogodzić.

  98. Przedszkolanko !– Piszesz że lżeni z kolan powstali.
    Gdzie??? Oni padli i na czworakach po pisaskowicy ganiają,rzuć im tam jakie łopatki

  99. @ atalia, 31 stycznia o godz. 21:18

    Nie bierz się za poezję. Plizzzz. Gdybyś pomyślał,na ten przykład, mogłoby to to wyglądać tak:

    Gosposia, proboszcza Marita
    przytuli. Kleryka powita.

  100. Babochłop
    Rozgorzała dyskusja kto jest kim ??
    Chłop czy Baba.
    Ja zacznę może od prominentów i najbardziej głośnych .
    OKO – na oko to on jest chłop – ale co to za chłop co w kiecce chodzi ? Z reszta tak samo jak i paręnaście tysięcy jemu podobnych
    Oni nic tylko rozprzestrzeniają idee genderowe
    Tak Terlikowski jak Kempa jak Pawłowicz zgodnie orzekną ze jest to
    zaprzeczeniem PCI – walką z ….. no już oni sami powiedzą z czym.
    W dodatku to jakaś Kępa napisała list do Premierowej by rozbić jej małżeństwo – Tuskowie o ile mnie pamięć nie myli są przeciętna rodziną i nawet dzieci maja , nawet je wychowali.
    Powiecie – Terlikowski ma dzieci – prawda ale on swoje nienarodzone przez sitko przecedzał a pań Pawłowicz , Kempy a i paru innych gorliwych pogromczyń genderu tego niszczyciela rodzin
    wolałbym nie pytać.
    Z resztą jak popatrzeć na zespól antygenderów to same niby chłopy a Kempa z obawy przed zakobieceniem zabroniła przebierać się w kiecki – no chyba że pokaże się że to ŚWIECCY ZAKONNICY – TAKA TRZECIA PŁEĆ.
    Słusznie, przecież trzeba jakieś rozróżnienia wprowadzić – trzeba wiedzieć KTO JEST KIM.
    A atalia – no właśnie , myślę ze chłop ma zazwyczaj chłopską końcówkę i publicznie sie do tego przyznaje , więc . . . .
    uklony

  101. Uwierzę w zwalczenie dżęderu, gdy Oko zrobi dziecko Pawłowiczowej.
    😛
    A Atalia wciąż zaczynia.
    PS. Kto jest Kim? Dzong Un.

  102. krzys52
    31 stycznia o godz. 19:51

    krzys52, solidarny zdrajca. Stanal na czele proletariatu, obiecal poprawic warunki zycia dla proletariatu. A wywalczyl przywileje dla burzuazaji kosztem tegoz proletariatu, przyczynil sie do zniszczenia miejsc pracy i nawet swojej pracy i uciekl za granice.

    To typowa sylwetka polskiego debilizmu.

    Tu widac podobne zjawisko. Pokazuje sie tu element ktory marzy o swieckim panstwie. Tak pisza. I jednoczenie NIE chca by cokolwiek konstruktywnego w tym kierunku zrobiono. Chca swieckiego panstwa i nie maja zadnych wymogow od TR rzekomo antyklerykalnej partii. Podobnych za-i-przeciw jest pelno w polskiej tradycji debilizmu.

    Wojtek A, Krzysia i mag, jestescie agentami kk. Dzieki wam kk grabi i szabruje. Kradnie i wyludza i jebie polskie dzieci. Jestescie za to wspol-odpowiedzialni.

  103. @Marit z 31.01.2014 godz. 18.02
    Wpis PEREŁKA i na temat.

  104. atalia
    Gospodyni proboszcza Marit
    batogiem atalię wali.

    Nie odpowiadają mi twoje fantazje erotyczne. Możesz sobie pomarzyć w zaciszu domowym, ale publicznie to już zanadto.
    Cześć, idę na narty (jestem Marit jak by nie było).

    Jerzy W.
    dziękuję 🙂

  105. Wszyscy pieprzą o „trzeciej” płci, podkładając pod to pojęcie różne osobliwości, a świat, popędzony genderem uznaje już dużo więcej płci (determinowanych przez orientację seksualną) niż te dwie starodawne – żeńska i męska. Kiedyś straszono nas dodatkowymi – LSGB, nawet nie pamiętam znaczenia wszystkich liter (co to jest to G – na pewno coś brzydkiego), a teraz oficjalnie – w planach nauczania dziatwy szkolnej już jest LSBTTI. Czyżby to G się rozwidliło na te TTI? Nie wiem jaką literę przypisać tej „trzeciej” płci sukienkowych, udających mężczyzn jak „oko i bruzda”? Potrzebna jeszcze jedna literka, a następna dla aseksualnych!
    Chyba doznałem olśnienia w tym momencie i sam sobie odpowiedziałem na moje pytanie! Te skróty LSGB poznałem w niemieckiej Wikipedii i L- lesbijka, S- gej (schwul), B – biseksualny, a to G – może właśnie ta „brakująca” literka oznacza aseksualnych? Może pochodzi od wyrazu „geschlechtslos”? Taki „neutre” jak u embriona, który nie zdecydował jeszcze jak grzeszyć (masturbować się) w przedszkolu?
    Żeby było śmieszniej, to nie rozumiem różnicy między T i T. Musi być bardzo subtelna, bo w pisowni nie ma wcale różnicy. Jedno T to „Transgender”, a drugie „Transseksualny”. Jak to przetłumaczyć z polskiego na nasze?
    Ja wziąłem cały skrót z planu nauczania (po niemiecku), gdzie nazwy orientacji seksualnej były naukowe i formalnie powinny być zrozumiałe w dowolnym języku, ale tej mieszanki „łacińsko-angielskiej” z tym „Transgenderem” nie rozumiem. Fachowcy twierdzą, że sex to płeć biologiczna, a gender to płeć kulturowa. Jak to rzutuje na praktyki seksualne, które ma się pokazać dzieciom , aby polubiły wszystkie subtelności różnorodnych orientacji seksualnych, a poznanie i akceptacja przez dzieci „piękna” wszystkich zabiegów seksualnych jest nadrzędnym celem planu nauczania „genderystów” niemieckich i szwajcarskich.

    Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie konkretnych działań nauczycieli różnych przedmiotów, jak oni to przekażą dzieciom? Powinni sami najpierw eksperymentować, a potem dopiero tłumaczyć. Niech wezmą przykład z filozofów! Nie mam tu na myśli Pana Hartmana, a jego kolegę z Königsbergu, niejakiego Immanuela K.. Tenże, zaprowadzony przez swoich studentów do burdelu, po wyjściu skomentował swoje doznania w powszechnie znany sposób: „Rzecz sama w sobie…itd., ale ruchy niegodne filozofa”!!!
    Sądzę, że przykład „techniczny” profesora Oka, z rurą wydechową, bazuje na tej wypowiedzi Kanta i może być wykorzystany na lekcjach fizyki, ale co z matematyką? Co policzyć i zmierzyć w celu dokonania obliczeń – szczególnie w dziedzinie płci kulturowej? Nauczyciel literatury (języków) może się posłużyć przykładami (np. Oscar Wilde, czy poetki z wyspy Lesbos).. Może w ich dziełach są zawarte elementy piękna w ich czynach i doznaniach? Who knows? Ja niestety mam tu luki, bo nie lubiłem Wilde’a, a poezji też nie, poza wierszami Mariana Załuckiego.

  106. @mag

    ***Podziwiać tylko, ze ta Wisła jeszcze od gotowania nie wyparowała.
    Wciąż „płynie po polskiej krainie”. Istny cud na Wisłą!***

    Szanowna/y agentko/cie kk! Piszę nowocześnie, aby nie urazić czci płciowej.

    To dobrze, że bronisz honoru Wisły. Był taki moment w historii, gdzie rola Wisły była niezwykle ważna. Gdy „przyjaciele” Polski zastanawiali się nad poprawieniem granic w Europie, Rosjanie chcieli zając tereny aż do Wisły, a zachodni sprzymierzeńcy od Wisły. Wtedy jedyny przytomny generał zapytał: „A Polaki gdje, w Wisle”?
    Nowi przyjaciele ze Wschodu, z którymi walczymy, a przynajmniej gardłujemy na barykadach, też mają ustalone pragnienia – dwa!
    „Smert Lachom” i „Lasze, do Wisły to nasze”!!!

    PS
    Mam kłopot! Nie znam „równościowych” zasad gramatycznych, które będą obowiązywały. Początek równości to żeńskie nazwy zawodów lub funkcji. Ministry, dyrektorki, proboszczki (przyszłościowo), itp. wchodzą do użytku i śmieszą takich starych pryków. Nawet podoba mi się żeńska forma „posła”. Według prof. Bralczyka powinno być poprawne także „poseł – poślica”, przez analogię do „osioł – oślica”. Jestem za !!!
    Ja zawsze miałem wrażenie, że „Pani Minister, Profesor, Dyrektor” brzmi poważnie, a „dyrektorko czy profesorko” trochę zbyt poufale, ale nie jestem przeciwny zmianom, jeśli to podniesie dobre samopoczucie kobiet. Jeśli jednak równość to równość! Gdy para podchodzi do drzwi, niech wtedy feministka nie powie – „co to za cham”, jeśli mężczyzna pierwszy skorzysta z drzwi, bo był bliżej. Niechaj „rączki” całuje i kwiaty niech też wręcza, jeśli jest okazja.

    Jest jednak poważny problem językowy. Ja go rozwiązałem po staremu, dając pierwszeństwo kobiecie (agentce kk), ale co robić przy wyliczance różnopłciowej? Francuzi są tradycjonalistami i w gramatyce rodzaj męski ma bezwzględne pierwszeństwo. Równo się nie da, więc jak ma być u nas? Logiki nie ma, więc trzeba to ustalić z góry (może zmienić co 10 lat?), lub zrezygnować zupełnie z rodzajników? To nie są śmichy – chichy. Przed tym problemem staną dzieci przed maturą, jeśli nie chcą popełnić błędów w pracy maturalnej. Po francusku (jak w miłości) – czy po …no właśnie jakiemu?

    W sprawie seksu Boga pewna ministra niemiecka sprawę rozwiązała, tłumacząc swej córce, że Pan Bóg wcale nie jest mężczyzną i może mówić „ta Bóg” lub tylko „Bóg”. Mnie to nie przeszkadza, bo jestem bezbożnikiem. Co na to katotalibowie (i agentki/ci kk)? „Ta Bóg” zrodziła syna? (W wyliczance biblijnej potomków Dawida zawsze „zrodzili” mężczyźni).
    To gorzej niż in vitro, pewnie bruzdy są w różnych częściach ciała!
    Skojarzyło mi się to z pewnym porankiem w akademiku, gdy na drzwiach dziewcząt były różne napisy – jeden jakby a propos:
    „Nawet mędrzec nie wiedział, że ma na dupie przedział”!

  107. Adalbert 44 g.14.42
    jeszcze jeden się znalazł fachowiec od więziennictwa.
    Przestańcie znowu pieprzyc o więzieniach w Szymanach
    popatrz chłopie na budynki ;jakie to więzienie to może
    byc co najwyżej przystanek ,bo nie wiem czy tam można zatankować samolot .
    jeżeli tak to musiała być polska obsługa .Ale warunków na wiezienie to tam na 100% nie ma .
    Tylko chorzy ludzie wygadują wciąż duperele ku zadowoleniu USA które to głupoty zwlaniaja ich z częśći win .
    Polaków zas wystawiają na niebezpieczeństwo w świecie ,jeśli sami o tym bez końca rozprawiaja i pod niebiosa szukają winnych i ich Polaków obwiniają .
    To się w pale nie mieści ;nad Wasza głupotą .

  108. Gender ukazuje, że niemająca żadnego związku z rzeczywistością społeczną, a tym bardziej z głoszonym przez Kościół „prawem naturalnym” średniowieczna, koniunkturalna spekulacja prawna przyczyniła się do dyskryminacji kobiet, i to w bardzo głębokim wymiarze. Skoro bowiem nie nadają się do urzędów, stratą czasu jest kształcenie ich na równym poziomie z mężczyznami. I tak dalej. Już za chwilę dojdziemy do ideału trzech K: Kinder, Küche, Kirche (dzieci, kuchnia, kościół). Tyle że tak właśnie postrzega Episkopat Polski rolę kobiety na naszym padole. Jeżeli więc gender udowadnia nicość podstaw takiej wizji świata, staje się automatycznie nieprzyjacielem, herezją, morową zarazą i diabłem.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/ludwik-stomma-o-belzebubie
    ==================

    Niezły jak zwykle tekst……

  109. Mniej więcej, od czasu, kiedy pojawił się w Polsce masowy wysyp” ekspertów” od Gender, w moim codziennym życiu, spotykam się z galopującą intensyfikacją nienawiści Polaków do swoich współobywateli, w proporcji 1:38 milionów w zwielokrotnieniu 38 milionowym. Polacy to w opinii każdego z nas w stosunku do wszystkich pozostałych to : totalne szuje, głąby, sprzedawczyki, złodzieje , samoluby etc. itd.
    Zasadę odczytuję w życiu codziennym następującą: im większy nieudacznik, tym wyraźniejsze opluwanie swoich niedoróbek u innych. Klasyczna , psychologiczna autoterapia.Na podobnej zasadzie zaistniał u nas problem z genderem.
    Ten kretyński Gender, funkcjonuje w społeczeństwie, głównie jako hasło, a emocjonalny PR – czyni, że samo to- wystarcza, aby poczuć się osobą kompetentną w tym temacie , i w imię własnych , najświętszych przekonań naparzać się z każdym, kto powie choćby jedno słowo , które nie znajduje się na naszej świętej, eksperckiej liście…
    Na szczęście , tu i ówdzie pojawiają się luzacy, którzy odnajdują się w „nowiejącej” , genderowej sytuacji momenty do żartów.
    W jednym z hipermarketów , miałem okazję przy wyjściu , zwrócić uwagę na urodziwą studentkę i jej dwóch kolegów. Ona, zbliżając się do wyjścia , uczyniła krok do przodu, wyprzedzając tym manewrem swoich kolegów. Wiadomo- archaiczna spuścizna z pradaaaaaaaaaaaaaaaawnych czasów. Ale , nie tym razem. Jeden z chłopaków chwycił ją za ramię, i powiedział : przepraszam, ale z tamtych czasów już się wyzwoliliśmy. Teraz panuje pełne równouprawnienie płci, i ja z niego skorzystam.
    Zdecydowanym, spokojnym krokiem ją wyprzedził, i z godną miną chłopaka równego dziewczynie -wyszedł z marketu jako pierwszy…

    Eligiusz

  110. atalia
    31 stycznia o godz. 15:30
    cieknie.
    ale może w Częstochowie wezmą taką poezję.
    za wylany pot należy się buziak od biskupa. z języczkiem.

  111. Obawiam się Panie Profesorze, że tej kultury po prostu nie ma u tych ludzi. Pozdrawiam

  112. Kto klęczy powstanie wcześniej czy później. Nie tylko z kolan. Bo żaden człowiek nie jest na tyle tępy ani opętany obsesją cierpiętnictwa, żeby trwać w katatonii adoranta w nieskończoność. Nie każdy też nazywa się Klęczon.
    O powstawanie z kolan dba sam Kościół katolicki, co będzie mu policzone na Sądzie Ostatecznym. Tzw. nauczaniem prostuje zwoje mózgowe oraz stawy kończyn dolnych, a czynami na kolana już nie rzuca.
    Nie rzuci zatem czerpaniem zysków, jako udziałowiec Instituto Farmacologico Serono, z produkowania tamże ,,leku” o nazwie ,,Luteolas”. Z całą pewnością wyprostuje klęczących faryzejskim wybiegiem, jakoby ten środek antykoncepcyjny był niezbędny w neutralizowaniu skutków menopauzy.
    Nie skłoni do przyklęku także milczącym przyzwoleniem na posiadanie środków wczesnoporonnych zakonnicom udającym się na misje ewangelizacyjne do ,,pogan”. Mało kumaty proboszczyna tak tłumaczył ów casus;
    -Stuprum jak stuprum, ale ten zniewalający rapt do przyjemności nie należy. No i, strzeżonego pan bóg strzeże.
    Nie rzuci na kolana, a z całą pewnością odrzuci, manipulowanie wiekiem dojrzałości dziewczęcej. Mogą judaiści trzylatki (,,i jeden dzień”) uznać za dorosłe do związku małżeńskiego, to czemu katolicy nie mogą współżyć z 12-latkami.

    Przybywa lżonych-ubywa klęczących. Te lekcje religii od przedszkola-będące praniem mózgu na narodowa skalę, te agit kazania z ambon, chamstwo objawiane przez Michalików, Oków… są w stanie nawet u cepeliowskich Matek Boskich wywołać łzy. Obrazy boskiej. Lżą na tyle skutecznie, że kościoły pustoszeją, a watykański holding traci tożsamość konfesyjną. Maluczko i w świątyniach ostaną tylko kupcy i handlarze przeterminowanego opium. Z uśmierconym spoczywającym na komplecie wypoczynkowym (dwa świeczniki i katafalk) bogiem.
    Przeto kochajmy chimery, efemerydy i inne bożki endemiczne-tak szybko przemijają.

  113. Zbanowałeś moją skromną osobę. Miałbyś trochę wstydu p. Passent – prawda w oczy to nie jest antysemityzm, to jest prawda w oczy, a że niewygodna, cóż, Prawda, to Prawda, nie zważa na komfort tych, którzy do komfortu cudzym kosztem oraz po ich trupach przywykli od lat.

    Rozumiem, że trudno jest spojrzeć prawdzie w oczy, chociaż mimo wszystko miałem Cię za człowieka wolnego, zasymilowanego Polaka, obiektywnego, nie to co ten tutaj, ale widać to rzecz pośród was niemożliwa, szowinizm prędzej, czy później zawsze się ujawni, wyjdzie, jak słoma z butów i górę weźmie interes plemienny. Niestety.

    Hannach Arendt potrafiła sprostać niewygodnej prawdzie. Ciebie to przerosło. Kiedy pan zapuszczasz brodę?

    Żegnaj p. Passent.

    A na pożegnanie polecam dokument, w duchu prawdy, bo tylko prawda was wyzwoli: http://www.youtube.com/watch?v=UPiMzSQCtG8

    PS. Lżeni powstają z kolan – święte słowa lokeżko, święte słowa.

  114. OKO ma swoją rację.
    Co prawda to prawda i nie należy jej zaprzeczać .
    Wielokrotnie powtarzany pewnik ze ubieranie chłopców w sukienki
    może // w domyśle musi// zaburzyć umysłowość a co za tym idzie i życie // w tym płciowe// człowieka – czyli mężczyzny- nie jest pozbawione podstaw, wręcz odwrotnie.
    Noszenie kiecki przez duchownych KK jest tego dowodem.
    Gdybyśmy wzorem naukowców przebadali wielesetletni wpływ noszenia kiecki przez mężczyzn i na życie codzienne PŁCI KONSEKROWANEJ okazało by się ze jedynymi rozsądnymi zostali tylko ci co zajęli się jakąś pożyteczną dla społeczności działalnością.
    A to grochem albo gwiazdami.
    Dlatego ja nie wyrzucał bym całej ideologii pana OKO bo jak sam na to wskazuje a nawet udowadnia noszenie kiecki przez mężczyzn
    służy celom KK i Szkotom ale i ci mówią że to dobre do miłości a i to od święta.
    ukłony

  115. zezowaty
    2 lutego o godz. 16:52

    Zerknij trochę szerzej……

    Czy wpływ na męskość miały togi, chlamidy, szkockie spódniczki, kimona, sarongi, burnusy?
    Spora część świata dalej chodzi w strojach niespecjalnie różniących sie ze względu na płeć.

    Nie dajmy się zwariować obsesjonatom skazanym na celibat przez własne interesy, czy głupotę…….

  116. Panie Janku Hartman

    Zwracam Panu usilnie uwagę na komentarze Eligiusza. Działa Pan wyłącznie w sferze imponderabiliów. No można i tak – tak jak z tą maścią na szczury. Ale nasze naprawdę poważne problemy są zupełnie inne – kto tego nie widzi jest dla mnie bardzo podejrzany czy przypadkiem nie chodzi mu tylko o dostatnie koryto. Ostatnie dramatyczne sięgania rządu po pieniądze gdzie tylko się da świadczą o tym, że ciągniemy za wolant aby nie zawadzić o wzgórze bankructwa systemu. Gospodarka ledwo się rusza a dług publiczny narasta lawinowo. Memento stanowi Ukraina. Rebelia zaczyna się wtedy, kiedy nadzieję tracą ludzie młodzi – starzy tracą ją dużo wcześniej.

  117. zezowaty
    2 lutego o godz. 16:52

    Ks. OKO jest JEDNOOKI. Patrzy jednym okiem na zewnątrz, na świat dookoła, natomiast drugie zamyka. Tymczasem to drugie oko śledzi świat wewnętrzny Oka i melduje mózgowi co widzi. Oko sądzi,że opowiada o tym co widzi pierwsze oko, ale mówi głównie o tym co dostrzegło to drugie. Całość łączy w bigos kardynalski obserwacji, myśli, rojeń i bełkotu, ponieważ nie ma zdolności kameleona umiejącego rozdzielać wrażenia z jednego oka od wrażeń z drugiego.

  118. Tanaka
    2 lutego o godz. 19:04

    Pragne Ci pogratulowac swietnego wpisu u Kowalczyka. Pisze to tutaj, poniewaz u Kowalczyka nastapila zmiana tematu i buszuje tam Woody Allen, wiec byloby to troche ni w piec ni w dziewiec.
    Co do pana Oko, proponuje mu nadac ksywe: cyklop.
    W *Zoltej lodzi podwodnej*Ringo Star zauwazyl przez iluminator szwendajacego sie po dnie morskim cyklopa(sajklop), wtedy Lennon zwrocil mu uwage, ze to nie jest cyklop, bo ma pare oczow, tylko bicyklop(bisajklop). Na ogol jestesmy bicyklopami(bisajklopami). I ta odkrywcza mysla koncze moj komentarz.

  119. Lewy
    2 lutego o godz. 20:01

    Dzięki. ale o którym moim wpisie piszesz? U Kowalczyka jest tego trochę, bo jak pewnie zauważyłeś wywiązała się dyskusyjka z udziałem paru ambitnych blogosąsiadów.
    Cyklop – fajne! Bisajklop – też!

  120. Żądamy usunięcia z parlamentu Polski zespołu parlamentarnego do spraw deateizacji Polski i ukarania tych którzy biora udział w pracach tej zbrodniczej komisji w myśl paragrafu który traktuje o dyskryminacji ze względu na bezwyznaniowość!Tylko tak z zabobonem!

  121. Brawa, brawa i jeszcze raz brawa dla pani prof. Płatek !!!!!!!
    Dzięki za link.

  122. Po ostatniej ciężkiej przeprawie, muszę przyznać, że najnowszy artykuł jest całkiem kozacki. O ważnych sprawach Pan pisze, może trochę idealizując, ale właśnie do typu idealnego powinniśmy dążyć, nie godząc się na plugawe kompromisy tylko dlatego, że przeciwnik silniejszy. Akurat zawsze lałem silniejszych i zapewniam, że taka wygrana smakuje o wiele lepiej. No i ta adrenalina…

    Wracając jednak do meritum. Mamy ten typ idealny prawa równego dla wszystkich, który przy odrobinie szczęścia możemy oglądać, kiedy media nagłośnią daną sprawę. Kiedy jednak znikają kamery i flesze, wracamy do polskiej rzeczywistości. Kiedyś wezwałem policję w pewnej sprawie. Przyjechało dwóch krawężników i pierwsze co to rzucają się do mnie [byłem w bluzie z kapturem]. Dopiero, kiedy wyperswadowałem im, że to ja ich wezwałem, zrobiło im się trochę głupio, ale i tak szukali pretekstu żeby mnie zwinąć. Piszę o tym, aby pokazać, że bezmyślni wykonawcy poleceń, nieraz mają tak głęboko zakorzenione pewne schematy rodem z „burackiej komuny”, że równość typowego Kowalskiego i blokersa wobec prawa jest dla nich nie do pomyślenia. Ten pierwszy z góry jest niewinny, a tego drugiego to za sam wygląd… Nie wszędzie są flesze i kamery, a tam, gdzie ich brakuje, zaczynają się nieprawidłowości.
    Może jako profesor nie doświadcza Pan tego, bo skoro profesor to trzeba przed nim dobrze wypaść, ale gdyby miał Pan szansę obserwować aparat państwowy z perspektywy „tych maluczkich”, mógłby Pan wysiąść nerwowo.
    Patrząc na świat z tej perspektywy opisywałem sobie skrupulatnie przez rok wszystkie urzędnicze patologie, których doświadczyłem. Po roku puściłem to w miasto. No i teraz okazuje się, że powstałe szambo niektórym się w głowie nie mieści. Widocznie myśleli, że blokers to głupi i swoich praw nie zna, a nawet jeśli zna, to nikt mu nie uwierzy, ewentualnie go oleje. W tej sytuacji napisałem do przełożonego z propozycją nie do odrzucenia: Albo szczegółowo wyjaśniamy sprawę, albo publikacja w prasie ogólnopolskiej. Po roku zlewania i odsyłania od drzwi do drzwi, postępowanie ruszyło z kopyta i jeszcze mnie proszą o wyrozumiałość oraz dodatkowe dwa tygodnie. Już lepiej.
    Da się? Da się. Trzeba tylko pokazać jakim się jest sku…..nem. Wtedy zaczną się bać. Póki się nie boją, uważają, że im wszystko wolno. A co wolno niepoczytalnemu, to nie Tobie urzędasie.

  123. Byłbym zapomniał. Mam w Lesznie znajomego, któremu miejscowi urzędnicy dość mocno dopiekli. Poszedł do burmistrza i mówi mu, że albo zrobi porządek od wewnątrz, albo on [mój znajomy] zrobi go od zewnątrz.
    W odpowiedzi, mój znajomy usłyszał pytanie, czy ma ambicje polityczne, bo jeśli tak, może zostać wiceburmistrzem.
    Odmówił.
    Szok? Niedowierzanie? A skąd. Po prostu, mój znajomy nie jest Polakiem.

    Żeby było śmieszniej, e-mail z tą historią był dowodem w innej sprawie. Krakowska prokurator, która nie mogła jej nie przeczytać, nawet się tą kwestią nie zainteresowała.

    Państwo prawa, psia mać.

  124. Sprostowanie: Mój poprzedni wpis nie dotyczył burmistrza Leszna, a Wschowy. Za pomyłkę przepraszam.

  125. „… upominającej się o respekt dla świeckiego charakteru szkoły ” –

    – dostrzegam tu przeciwstawnosc … obywatelu Hartman, czy swieckosc wpisuje sie w kategorie swiatopogladowej neutralnosci ?

  126. Lewy
    „Oko cyklopa”, jak to zgrabnie sformułowałeś, czyli ks. Oko nieoczekiwanie zyskał admiratorkę w osobie artystki Joanny Szczepkowskiej, tej od „końca komunizmu”.
    Tym sposobem empatyczna aktorka w fazie schodzącej, pisująca felietony w „Wysokich obcasach”, dołączyła do grona swoich koleżanek, które już wcześniej przeszły na właściwą stronę mocy – Dałkowskiej, Chodakowskiej i babci Józi z „Plebanii”, Łaniewskiej.
    Ciekawe, wyleci z „Wysokich obcasów”, czy nie wyleci. Było nie było, dodatku do GW o raczej feministycznym zacięciu.

  127. mag
    3 lutego o godz. 15:16
    Ze dwa razy zerknąłem do felietonów Szczepkowskiej w Wysokich Obcasach i od razu wyczułem w niej prawdziwą blondynkę, ględzącą straszliwie *mądrze*. Wprawdzie Janda też jest blondynką, ale chyba nie prawdziwą, bo jak coś powie albo napisze, to nie jest to *mądre*, tylko normalne.

  128. Omran z Dejr az-Zur wygląda na 11-12 lat. Wsparty na karabinie, dziecinnym głosem tłumaczy, że walczy na ścieżce Allaha, a jego celem jest męczeństwo. – Tu, na tym świecie, nic nie ma, nic nie jest ważne. To wszystko tylko zepsucie, rozpusta – przekonuje, a siedzący obok brodaty mężczyzna z dumą obejmuje go za ramiona. – Zginę, osiągnę męczeństwo, jeśli tylko Bóg pozwoli, inszaallah – powtarza z uśmiechem. Także kolejny bohater, Abu Dżasim, z przekonaniem tłumaczy, że wszyscy chłopcy powinni ruszyć do walki. – Wygramy albo zginiemy! – przekonuje.
    http://wyborcza.pl/1,75477,15390383,Czterolatek_cwiczy_strzelanie_z_kalasznikowa__Dzihad.html
    ================

    Gender genderem, a chłopcy w burnusach wychowują sobie morderców…..

    Dziwnie przypomina mi to naszych „małych powstańców”……

  129. mag
    3 lutego o godz. 15:16

    Nie wiem jaka aktorka jest Szczepkowska, ale pamietam jak jej tatko bardzo staral sie pomagac jej w karierze. Wyglada mi wiec ona na nowa generacje „resortowego dziecka”. W przeszlosci kilkakrotnie czytalem jej felietony i skonstatowalem, ze jako aktorka wcale nie musi byc dobra i w publicystyce. Krotko mowiac uznalem, ze jest glupiutka.

    Na poczatku transformacji A.Szczepkowski, ze uzyje jezyka kolarskiego, zalapal sie na koscielne kolo i pociagnal za soba corke. Innymi slowy, Mag, Szczepkowska to nie my lecz oni. A jak zachowa sie Wyborcza – trudno powiedziec. Mimo wszystko chca oni uchodzic na gazete otwarta na przerozne poglady, wiec obstawiam, ze sie jej nie pozbeda.

  130. ” temat krzyży w salach lekcyjnych ” –

    – obywatelu Hartman, tak walczacy o rownosc ( na wszelkie mozliwe sposoby odmieniana ) – krzyz, jako religijny symbol zajmuje gora 1% powierzchni sciany … jej reszta jest, mozna swobodnie przyjac we wladaniu ateistow, humanistow, racjonalistow, wolnomyslicieli ( i reszty z tej ideolo-menazerii ) … to gdzie jest ta rownosc ?!

    ps. ta Zuzanna Niemier, z tego co wiem jest ( jezeli jeszcze ) konkubina ( partnerka ) naczelnego hucpiarza lewej strony mocy niejakiego „Agnosiewicza ” z portalu „Racjonalista” … to by w jakis sposob tlumaczylo ich zachowania ( jak i tych wspierajacych ).

  131. Dajcie spokój Szczepkowskiej.
    Ma prawo do szacunku za permanentną bezkompromisowość starcia ambicji z rozumem.
    Dziewczyna lubi grać o duże stawki, nie od dziś wsadza na tę intencję palec w Oko, nawet jeśli ryzykuje gołą …d.

    Przepraszam za wpis na takim blogu, ale ja kocham Szczepkowską.

  132. Gekko
    3 lutego o godz. 20:51

    Czy miłujesz ją miłością godną Salamandry?

  133. Krzyś 52, gekko
    Każdy z panów wprawdzie trochę o czym innym, ale odpowiem Wam cuzamen do kupy.
    Szczepkowska miała w swojej długiej już karierze niezłe role, zarówno w filmie, jak i na scenie. Nigdy jednak nie była aktorką wybitną, ale teatr niejako wyniosła z domu, po tacie. W końcu wiele jest rodów aktorskich. Nie tylko w Polsce.
    Podobnie jej pisarskie zapędy i ambicje mają swoje źródło poniekąd w genach odziedziczonych po dziadku Parandowskim.
    Dałabym kobiecie spokój i nie komentowała jej publicystki felietonowej, gdyby nie to, że dotknęło ją swoiste fiksum dyrdum jakby „w prawo”, udzielające się niektórym starzejącym się artystkom. Pozostające zresztą najczęściej w sprzeczności z ich wcześniejszym żanrem, emplua, wizażem, czy jak to zwał.
    Ot, taka psychologiczno-socjologiczna zagwostka.
    Na przykład ikona seksu w PRL Kalina Jędrusik u schyłku niezbyt jednak długiego życia popadła w religianctwo, a ściśle mówiąc w bigoterię lecz nie zdążyła się odznaczyć na polu prawicowej polityki.
    Podobnie Katarzyna Łaniewska, która robi za naczelną mocherówkę i matkę/babcię smoleńską, choć żyją jeszcze ludzie, którzy ją pamiętają jako zajadłą zetempówkę za młodu.
    TO mnie zadziwia, a nawet fascynuje. Nie mogę tego skwitować banalnym: „jak trwoga, to do Boga”.

  134. @ Tanaka
    3 lutego o godz. 22:14

    Nie wiem?, bólu nie odczuwam, więc może bardziej żarliwe uczucia budzi we mnie emocjonalne opętanie prof. Hartmana. Oby ugaszone zostało mandatem. Niewystawionym, męskim ruchem trzeźwych wyborców. To byłby twój ruch na zdrowy umysłu chuch.
    😉
    PS Gekko jest Gordonem, nie płazem. Ale nie szkodzi, bo też poetyckim.

  135. @ mag
    opętanie kobiet cofa ich czas, niezależnie od kierunku wskazówek;
    nie wiem jak byłoby symetrycznie, więc genderowo poprawnie?
    starych pryków każda wskazówka kręci?

    od Szczepkowskiej wara
    bo babka niestara
    się zakręcić w oku
    tylko na widoku
    zanęca jej-ż para
    byłaby z nas…
    Fanfara!


    Jest po 22 więc mam nadzieję, że pójdzie (post, nie Ona na to).

  136. Gekko
    Może masz rację z tym „opętaniem” kobiet, które cofa czas, ale dlaczego akurat w TAKĄ stronę?!
    Nie wiem, czy pamiętasz taki film (chyba telewizyjny) z 1976, który oglądałam chyba na którymś programie TVP kilka lat temu, „Ostatnie takie trio” z młodziutką i przesłodką Szczepkowską w roli panny młodej, córki gospodarskiej, „wydawanej” za Amerykana -Polonusa.
    Dziewczyna ucieka dosłownie spod ołtarza, a „przygrywa” jej desperacji trio muzykantów weselnych na czele ze Zbigniewem Zapasiewiczem jeszcze w kwiecie wieku!
    Bardzo mi się ten film podobał, jego klimaty i właśnie Joasia Sz.
    Pozdro

  137. Kurwa ! Co za ynteligencja tu pisze. O Szczepkowskiej, teatrze i kinie. O polskiej szkole aktorstwa. Najlepszej na swiecie.

    Klesza sitwa popisuje sie ynteligencja. Podczas gdy dyktator Donek pograza kraj w niewyplacalne dlugi. Bo innaczej nie potrafi. Przeciez to tylko historyk, bez doswiadczenia. Nawet kioskiem Ruchu nie kierowal.

  138. @ mag,
    Właśnie dlatego dajmy spokój Szczepkowskiej.
    Tym bardziej, że @axiom w pierwszym słowie swego listu trafnie zdefiniował poziom bloga.
    Kultura i Europa ani żadna filozofia tu nie pasuje.
    Kto maglem wojuje od magla ginie.
    Usza(nowanko).

  139. Wczoraj ‚wrzucilem’ tu w odpowiedzi stosowny tekst … poszlo, jak bylo w anonsie do moderacji i juz, jak teraz widze nie powrocilo na wizje – kryjac sie, jak to Zydzi maja w zwyczaju za cenzura nie jestescie wiarygodni obywatelu Hartman ! ( jaka to etyka i filozofia przyswieca takim zachowaniom ? )

  140. gekko
    Zapomniałeś dodać, że axiom1 jest tutaj w sam raz, gdy chodzi o kulturę, Europę, a nawet filozofię, choć on raczej za technicznego robi.
    Tak czy owak, niefajnie jest, kiedy różne artysty i cebrebryty wchodzą w politykę. Jeśli nieformalnie, to wspierając swoją „twarzą” taką czy inną opcję.
    Żałośnie to wyglądało podczas jakiejś konferencji czy czegoś tam PIS-u w sprawie ichniego Programu dla kultury (gdyby przejęli władze), gdy u boku Prezesa i premiera technicznego Glińskiego zasiadł Jerzy Zelnik.
    A pomyśleć jakie to było kiedyś „ciacho” i całkiem niezły aktor.
    Zresztą ten ich Program to istna groza. Taki „kulturkamfpik”.
    Podesłałabym link, ale zbiesiły mi się tzw. narzędzia w kompie.
    Znajdziesz relację na portalu GW albo Tokfm.
    Pozdrówka

  141. Obywatelu colour
    No popatrz, a taki np. red.Szostkiewicz – ewidentny nie Żyd, a cenzuruje albo opieprza blogowiczów, jak mu się coś nie podoba.
    Prof. Hartman przepuszcza bez mrugnięcia okiem liczne napaści na siebie na SWOIM blogu, a nawet ich nie komentuje.
    Może technika nie zadziałała? Zdarza się, że posty „uciekają” na różnych blogach, gdzie komentarz nie „czeka na moderację”.
    Wyłazi z ciebie jednak antysemita nastajaszczij.

  142. mag
    4 lutego o godz. 11:26

    Zelnik zamienił się w zielnik. Obsługuje, od dawna, w salkach poświęconych pisowsko-rydzykowskie mityngi wzmożenia. Można go znaleźć na ładnych plakatach. Kiedyś studentki na widok Zelnika doznawały wzmożenia w dołkach, teraz babcie w ciepłych wyrobach na głowach i majtkach grubych oraz bezkompromisowych doznają wzmożenia w ciepłych szklankach na widok zielnika.
    Aktorka Szczepkowska Joanna przebywa drogę równoległa. Co dobrze świadczy o działaniu płciowej równości.

  143. Gekko
    3 lutego o godz. 23:51

    Szczepkowska nie stara
    Nie leży na marach
    Więc się bardzo stara
    Zakłada nauszny
    aparat
    Zagląda do gara
    a tam –
    Dżenderu maszkara.

    Opada kopara
    Na widok takich
    starań

  144. Tanaka
    Wyznam Ci szczerze, że „będąc młodą dziennikarką” miałam na swoim biurku redakcyjnym pod szkłem różne silva rerum, a wśród nich zdjęcie zielnika. Ale jakoś nie wyrósł mi na głowie moher.
    Zapamiętałam ulubione powiedzonko gosposi w domu Mazowieckiego (takowa była nieodzowna, bo same chłopy). O młodym Wojtku M. (byliśmy wtedy zaprzyjaźnieni) mówiła – „nasz Wojtuś to prawie taki pięęękny jak pan Zielnik”. Fakt, pewne podobieństwo było.
    Wciąż wraca do mnie pytanie, co się z niektórymi ludźmi porobiło, i ciągle nie rozumiem, choć odpowiedzi jest wiele.
    Kiedyś Zelnik przyjaźnił się z Sewerynem, a dziś są sobie odlegli jak dwa bieguny.

  145. Panie redaktorze!

    Czy pani mag, której talenty mag(larsko)-plotkarskie wspierają
    od lat blogi Polityki nie powinna zostać uhonorowana jakąś ofertą
    stałej rubryki (na łamach)?

  146. mag

    Ach, te biurka PRL-u! postrzępione naroża, zaplamiony formir, ogryzione szybki na blacie, pod nimi zaś owe „silva…”. A to Połomski Jerzy, a to jeszcze Fogg w przedwojennej formie, a nawet i chryzantemowej, a to Koterbska Maria, a to Zelnik-przed-zielnik, a jeszcze Olbrychski, Bitelsi, Krajewski Seweryn, Brylska Barbara, lub Sipińska Urszula. Ale jak Urszula to nie Maryla, i odwrotnie. A na szkle szklanka-wyrób hutniczy, na równie hutniczym spodeczku, z zasychającą resztką kawy-fusianki lub bagienkiem rozmoczonej herbaty luzem marki Junan – z obowiązkową łyżką w środku, której głównym zastosowaniem było wkładanie jej sobie w oko przy wychylaniu.
    Ech, że też te biurka nie mają ni swojego pomnika, ni muzeum, ni ludowej pieśni.

    Tak, na zielnika odpowiedzi jest wiele. I chyba każda smutna.

  147. Tanaka
    Jasne, że tę subkulturę peerelowską, która w końcu działała (gadżety tylko się zmieniały) przez cztery dziesięciolecia, czyli szmat czasu , jakoś się chroni od zapomnienia.
    Widziałam rożne filmiki w necie, ba, książki nawet opisujące życie codzienne w peerelu. Wyobrażam sobie nawet takie muzeum, ale nie wiem czy istnieje, bo np. to w Kozłówku – socrealizmu – opisuje tylko pewien fragment PRL.
    Na różnych pchlich targach i na allegro można zresztą kupić rekwizyty z tamtej epoki. Osobiście sprzedałam kiedyś radio z lat 60., takie z klawiszami, już nie pamiętam jak się nazywało. Miało w sobie coś (sylwetka kanciasta) coś z trabanta, a dla jaj mój mąż wprawił w miejsce szybki z nazwami stacji – lustro. Było duże zainteresowanie.

  148. @ mag, @ Tanaka

    a cóż to za strupieszałości wywlekacie!
    Tu się u Profesura Rój w Hucie na nowe europe promuje, a nie sieroty po peerelu.
    Swoją drogą, jakie to ciekawe, że za komuny, raczej na biurku nie patrzyło się na to, czy to Zelnik czy to Selznick…
    Przynajmjniej u inteligencji.
    A dzisiaj, mag … przenika Szostkiewicza, i świadectwo na wylot wykłada, ot tak.

    Kopara, piszesz @ Tanako…
    Mnie tam nic nie opada a dobry moher nie jest zły.
    Ten dreszczyk dewiacji w dotyku, generator myśli mechatych, nieuczesanych, sukienki wznoszących!

    PS
    Odwalcie kopary od Szczepkowskiej.
    Fajna babka, trochę jak profesor H. a rebours.

  149. PS PS
    Miało być Ruch w Chucie, albo jakiś taki – ale nie mój.
    Pardą.

  150. Gekko
    Z tego co pamiętam to był bój w hucie! A jeszcze wcześniej – stój Halina.
    Kto Ci broni wielbić Szczepkowską? A rebours i na odwrót od a rebours.
    Jakiekolwiek porównywanie jej z brodatym i niewątpliwym mężczyzną trąci dżenderyzmem.

  151. mag

    Ale ja chcę tylko podnieść z kolan lżoną tu Szczepkowską.
    Bo to ja ją kocham, a ona ma oko na kogo innego.
    Pomóż towarzyszce niedoli genderowej.

  152. Gekko
    Wiem że jesteś gantlemanem w starym, nie dżenderowym stylu, ale „lżona” Szczepkowska jest dużą i całkiem przytomną dziewczynką. Nie musisz jej podnosić.
    Skoro prowokuje, to wie co robi i po co. Nawet jeśli posługuje się Okiem.

  153. Gekko
    4 lutego o godz. 17:20
    A, jak kochasz oną, to słusznie, że nie opada.
    & mag
    Był jeszcze druh Boruch, ale wyszedł.

  154. @ mag i @ Tanaka

    Czuję się wykpiwany.
    Czy tylko Profesor ma prawo tutaj grać na emocjach celem zdobycia mrocznego przedmiotu pożądania?
    Jeśli tak, to jestem gotów przenieść się w miejsce gdzie stanę oko w Oko z konkurencją.
    Jakieś wskazówki dla mej migracji?

  155. nie tylko @Mag

    Na blogu Makowskiego zamiescilem wczoraj wpis zawierajacy 2linki. Wpis wisi jak wisial ale ciagle widnieje pod nim informacja

    ‚Twój komentarz czeka na moderację.’

    Czy moglabys Mag zajrzec tam i potwierdzic, ze widzisz (widzicie) moj komentarz. Bo doprawdy nie wiem czy to nie, wylacznie, ja mam mozliwosc widzenia go, a dla innych odbiorcow jest niewidoczny gdyz/i czeka na moderacje.

  156. Krzyś52
    informacja o czekaniu na moderację widocznego dla wszystkich komentarza to by była jakaś paranoja, nie sądzisz?
    Rozdziel te linki na osobne komentarze i wyślij jeszcze raz. Może ten moderator od dwóch linków pracuje tylko na pół etatu?

  157. markot
    4 lutego o godz. 21:48

    A czy moglabys, po prostu, udac sie na blog Makowskiego, by naocznie stwierdzic, czy rzeczony komentarz tam wisi, i poinformowac nie o swoich spostrzezeniach. Ja poszukuje swiadka a nie teoretyka.
    To zajmie ci nie wiecej niz dwie minuty.
    A ja z gory dziekuje, za poswiecenie. 🙂

  158. No, przeć się udałem i stwierdziłem, co powyżej. Nie stosuję twierdzeń gołosłownych. Z 3. lutego jest tam tylko ten Twój komentarz

  159. Gekko
    4 lutego o godz. 20:20
    Wykpiwany? Czy w celu poznawczym mógłbyś wydobyć i oświetlić światłem jasnym ów mroczny przedmiot pożądania? To ułatwi wspólne zauważenie, gdzie gładkość lica, a gdzie pryszcz.

  160. markot
    4 lutego o godz. 22:30

    No to serdecznie dziekuje. Teraz wiem, ze ten komentarz, o ktory mi chodzi, ten z dwoma linkami do WO, jest widoczny jedynie dla mnie – posrod innych komentarzy ogolnie dostepnych. No wiec po co on tam wisi skoro nie przepuszczaja do ogladania?

    Oczywiscie bede korzystal z Twojej porady by wklejac pojedyncze linki. Przy okazji rozumiem dlaczego np. Mag nie reagowala na kilka moich postow, z linkami. Po prostu nie widziala ich.

    Jeszcze raz dzieki 🙂

  161. Dobry artykul Dominiki Wielowieyskiej w GW o „meskich szowinistach Palikota” – rzeczywiscie nalezy sie im kurs u pani prof.Srody. Po prostu – bardzo zenujacy „politycy”

  162. @ Tanaka

    Niezupełnie rozumiem, o który przedmiot pytasz.
    A zatem, w moim przypadku, Dulcyneę o publicznie znanym wszak nieskazitelnym licu i urodzie wskazałem, pożądanie wykazałem, mroczność zauroczenia wybranki okiem szatana podjąłem za motywację.
    W przypadku Profesora przedmiot to zaiste nie jest żaden pryszcz, ale mandat.
    Pryszcz można zatuszować, a nawet leczyć; mandat – o ho, to już wpis księgowy w kartotece ustawiający na lata.
    Stąd mroczność pożądania etyczno-filozoficznego takiego przedmiotu, I presume.

    Kochający swe emocje aktorzy i profesorowie mają prawo rzucać publikę na kolana.
    A ja mam prawo ich za to kochać z pełną emocją, skoro rozum nie pozwala mi na nich głosować.
    Proszę więc już nie lżyć uczuć ani przedmiotów, są warte swych mandatariuszy.

  163. mag@

    czy byłaś na filologii polskiej UW?
    Starszy moj brat byl nå wydz.mat.fiz. i chadzal nå studia wojskowe.UW z Zelnikiem, Brodowskim…
    A ten Twoj Ruch to tylko rozbić o kant d…y .Wot, kazdy pa swojemu s uma schodit a i toże w ljubom wozrastje.
    Pozdrawiam

  164. ozzy
    Tak, studiowałam polonistykę na UW, ale nieco później. Mój pierwszy mąż był na mat. fiz., ale od studium wojskowego chyba się wymigał.
    Tacy chłopacy chodzili z dziewczynami na wspólne zajęcia „teoretyczne” z wojskowości i udzielania pierwszej pomocy(potencjalne sanitariuszki i sanitariusze) Kurcze nie pamiętam, jak się nazywały, bo zwykle wagarowałam, jakoś się udawało, bo zaliczenie dostałam. Pamiętam tylko, że grałam z chłopakami w okręty.
    Może znasz przypadkiem matematyka Sikorskiego (nie pomnę imienia), kumpla z roku mojego męża, który wyjechał po 1968 do Szwecji i pracował na uniwerku chyba sztokcholmskim.
    P.S.TR nie budzi moich nadziei, choć przez chwilę Palikot mnie uwiódł (jak wszedł do Sejmu z nowym ugrupowaniem). Ten facet buja się od ściany do ściany, a jego listy kandydatów do Europarlamentu (jedynki dla facetów) dowodzą, że uprawia chamską ściemę, niby dając równe szanse kobietom.
    Ech, gadać się nie chce. Nie mam na kogo głosować. Nienormalny kraj.
    KK się panoszy, karty rozdaje, łeb podnoszą neofaszyści, a populiści wszelkiej maści obiecują gruszki na wierzbie.

  165. No i zaczelo sie.ONZ zazadal od Watykany, aby ten usunal wszystkich ksiezy pedofilow, tak zeby mogly sie do nich dobrac niekoscielne sady.
    Ale przeciez to podwazy fundamenty kosciola. Przeciez ci ubrani w kiecki salibatowcy, to normalne samce, ktore zawsze wykorzystywaly dzieci, kobiety, albo pieprzyly sie hierarchicznie (jak petz klerykow).No i co teraz bedzie, jak ten wentyl bezpieczenstwa zostanie zdemontowany przez ONZ ? Czy panowie zmuszeni do celibatu zadowola sie onanizmem ?
    A fundament kosciola polega od XI wieku na tym, ze ci panowie nie maja prawa zakladac rodziny, no bo kosciol by na tym tracil materialnie. Taki ozeniony i dzieciaty proboszcz wolalby zarobione na tacy pieniadze przeznaczyc na wykasztalcenie swoich dzieci, albo na ladny sweterek dla swojej malzonki, zamiast przekazywac je biskupowi.
    Papiez Aleksander VI wprawdzie bezwstydnie okradal kosciol, przekazujac koscielne pieniadze swoim rozpustnym dzieciom. No ale to byl papiez, a Borgiowie byli normalnymi niezaklamanym katolikami.
    Jesli Watykan zastosuje sie do zadan ONZtu, to moze biskup Wesolowski stanie przed normalnym,prawdziwym sadem ?

  166. @mag

    slyszalem tylko o matematyku prof.Romanie Sikorskim, ale ten byl w Kraju i zmarl na poczatku lat 80. A poznalem niegdys swietnego, juz niezyjacego, historyka filozofii Adama Sikore – chyba nikt nie znal tak dobrze mysli polskich mesjanistow jak bp Profesor Sikora. Ponadto obdarzony byl wspanialym pismiennictwem narracyjnym.
    Ach, jakich wspanialych krytykow literackich miala Polska niegdys: Wyka, Bereza, Lisiecka (zyje),Maciag, Flaszen (tez zyw), Blonski (gigant!), Dobosz (filozof z „Rejsu”), Danek (lit. a psychonaliza)….oczywiscie, mozna jeszce dodac wielu wspanialych znawcow
    i teoretykow lit. Ot, pare pierwszych jakie mi przyszly do glowy.

  167. nie tylko @ Markot

    Na Makowskim wisi i, nie wisi, moj komentarz pod ostatnim felietonem – komentarz z 3 lutego o godz. 21:41, do ktorego wlepilem 2 linki do artykulow na Wysokich Obcasach. Wisi i nie wisi, poniewaz ja ten komentarz widze, aczkolwiek z adnotacja, ze czeka na moderacje, a Wy wszyscy nie mielibyscie o nim pojecia gdybym o tym nie napomknal – dla Was jest kompletnie niewidoczny.

    Nie jestem pewien czy zdajecie sobie sprawe na czym polega donioslosc mojego drobnego odkrycia, ale jesli nie kumacie jeszcze to zastanowcie sie przez chwile. I pewnie cos wykumacie…

  168. „… nie podołają już zatrzymać etycznej rewolucji.” –

    – obywatelu Hartman, kto niesie sztandar tej etycznej rewolucji ( nic nie dzieje sie bezosobowo ) ? … no i jaka to etyka ?

  169. krzyś 52
    Link nie wisi u Markiewicza, bo sprawdzałam.
    Napisz po prostu jeszcze raz, o co ci szło, bo nie wiem na czym polega doniosłość Twojego „drobnego odkrycia”

  170. Lewy
    5 lutego o godz. 18:11
    Zaczęlo-niezaczęło.
    ONZ-UNICEF zażądał od Watykanu, bo ten niby przekazał jakieś informacje, ale ponieważ były niby, dlatego teraz zażądał. Ale ponieważ zażądał, to Watykan się odwinął, że to atak na Kościół. I odezwała się polska sprężyna Watykanu – Wróbel posłanka: dlaciego ołenzet nie ściga homopedofilców asie czepia gziećnych i plawych ksiódzów scerych? To atak!

    Dobrze, widać, że światowa organizacja wspólnoty narodów może co najmniej żądać od ciemnej wspólnoty watykańskiej. Niech żąda, wydłubuje z mroku, rozkłada na czynniki’; stosownie rozlicza i pacyfikuje.

  171. mag
    5 lutego o godz. 21:49

    U Makowskiego. A donioslosc tego odkrycia porownywalna jest do odkrycia przez Stany, ze ZSRR posiadl zdolnosci nuklearne. 🙂

    Chodzi mianowicie o to, ze technika komputerowa poszla do przodu na tyle, by taka redakcja mogla robic glupa z Ciebie, badz ze mnie. Przeciez nie ma zadnej roznicy czy tam jest adnotacja o moderowaniu. Ten sam wlasny komentarz moge widziec i bez tej adnotacji – i znacznie wiecej moich komentarzy, ktore do zakichanej smierci pisywalbym na danym blogu (forum)… sam dla siebie.
    Jakies 8 lat temu zastanawialem sie nad identyczna mozliwoscia robienia internautow-dyskutantow w balona – podczas pobytu na jednym z foruw GW. Tamtejszy admin mocno mnie wtedy cenzurowal i moje wpisy nagminnie znikaly, przy czym oni, czarna sotnia, znaczy, natrzasali sie ze mnie, ze pewnie zapomialem wyslac itp. Wtedy to przyszla mi na mysl opisana powyzej mozliwosc, czyli – jak to mowia – mysl sie wlasnie zmaterializowala, choc nie z mojej zaslugi.

  172. Lewy
    5 lutego o godz. 18:11
    c.d.
    ONZ_UNICEF nie posiada możliwości egzekucji własnego żądania. Może tylko o tym głośno mówić. Dobre i to.

  173. @Tanaka
    No wlasnie. Dobre i to. Kiedys tego dobrego nie bylo za grosz. Ktoz to usmieliby sie niegdys zamachnac brzydkim slowem na te swieta instytucje. Owszem cos tam Wolter bakal, no to katabasy zaczely opowiadac, ze Wolter przed smiercia jadl swoj kal. Przed wojna Boy tez wojowal z niejakim Pirozynskim i nic to nie zaszkodzilo kk.
    A dzis, przy takiej ogladalnosci swiata przez internet, to kto wie ?
    Brud, smrod wylazi wszystkimi szparami i nic na to nie poradzi poszciwy Franciszek.

  174. Lewy
    Może i Franciszek jest poczciwy i ma uczciwe zamiary, ale on ci z tej samej gleby wyrasta i zapewne wyżej d… nie podskoczy.
    Już mu towarzysze watykańscy oraz ich macki katolickie rozsiane po całym świecie „wyperswadują” to i owo. A na polskim kk mogą polegać jak na Zawiszy.

  175. Hej @mag,

    zastanawiam sie nad jednym: zalezy Ci tak bardzo na Kosciele? Dlaczego?
    Dla mnie jest zupelnie obojetna ta instytucja.
    Z kolei ten ONZ i jej przybudowki to instytucje, ktore nie maja zadnego znaczenia. Niegdys Gaddafi za zycia byl chyba na czele ONZowskiej komisji ds praw czlowieka ….ahahahahaa 🙂

  176. Hej @ozzy
    Wcale mi nie zależy na Kościele, ale rozumiem, że może zależeć wierzącym, którzy potrzebują Przewodnika Stada, w postaci kk, który ich zaprowadzi do Królestwa Niebieskiego.
    Po prostu wolałabym, jako osoba empatyczna, by czuli się lepiej, by przez swoich pastuchów byli traktowani poważnie, a nie jak bardzo niegrzeczne dzieci, którym trzeba dyktować, jak mają żyć, a gdy wierzgają, to rózeczką, rózeczką traktować.
    No, ale dzięki temu patriarchalnemu kursowi, niezmiennemu od wieków, mimo że świat się zmienia, a ostatnio jakby szybciej, trwają. JESZCZE, bo mam wrażenie że słoneczko nad nimi zachodzi. I bardzo dobrze.
    P.S.ONZ to już od dawna humbuk

  177. Lewy
    6 lutego o godz. 9:02

    ” Brud, smrod wylazi wszystkimi szparami ” –

    – czy w domysle jest to, iz sa instytucje gdzie tego nie ma ? ( tzn. albo brudu nie ma albo nie pozwalaja mu ujrzec dziennego swiatla )

  178. mag
    6 lutego o godz. 11:39

    Hej @ozzy
    „… mimo że świat się zmienia, ” –

    – przypomialo mi sie w tym miejscu 1-o Majowe, komusze haslo : „rozbroic swiat, dac ludziom pokoj ” … moj przyjaciel pokazujac mi to haslo powiedzial : ” komusze durnie … rozbroic ludzi , dac swiatu pokoj”

    … ludzie sie zmieniaja* a nie swiat !

    * – a czy na dobre lub zle to juz inna sprawa.

  179. Brawo Jazdzewski, zaskarzyl do sadu ministra kultury za dotacje 6 mln zl dla kk.

    Tak nalezy dzialac. Tego spodziewam sie od TR czego blogowa klesza sitwa nie jest w stanie poprzec. Z tchorzowstwa i glupoty. Konkretnych akcji i rezultatow.

    Bezprawnych form finansowania kk jest znacznie wiecej. Mam nadzieje ze akcja Jazdzewskiego to tylko poczatek. TR musi sie wykazac praca.

    kk w lajdacki sposob wyludza fundusze z budzetu. Jednoczesnie chwala sie ze pomogli w transformacji do tzw wolnego rynku.

    Powinni wiec miec ten wolny rynek i sami sie utrzymywac.

    Przy okazji widzialem liste dotacji ministerstwa kultury. Glownymi beneficjentami obok kk jest tzw polska ynteligencja. Przedstawiciele przeroznych pasozytniczych zawodow i ich organizacje. Jednoczesne ta sama ynteligencja regularnie wrzeszczy i popiera tzw transformacje do tzw gospodarki rynkowej.

    Co za hipokryzja nieslychana. Utrzymuja sie na dotacjach i wrzeszcza o wolny rynek !!! Obled. Tak jest co roku. Ogromne stado pasozytow zeruje na ministerstwie kultury produkujac nic w zamian. Ale stoczni gdanskiej nie wolno bylo pomoc.

  180. Oczywiście, że takich pozwów jak Jażdżewskiego w sprawie kuriozalnej dotacji dla kk powinno być więcej.
    A już psim obowiązkiem TR, jeśli chce być traktowany poważnie i liczyć na wsparcie wyborców, jest bombardowanie prokuratury doniesieniami o takich skandalicznych przypadkach.
    Panie profesorze, czekam na pana głos w tej sprawie!

  181. @krzyś52
    nie denerwuj się tak, bo nie warto.
    Jest proste wytłumaczenie tej sytuacji. Komputer zatrzymuje do weryfikacji różny spam, do którego zalicza również nowych komentatorów oraz na przykład komentarze z więcej niż jednym linkiem. Na znak, że komentarz dotarł do blogowego komputera, ale nie został jeszcze dopuszczony do publikacji, otrzymałeś informację o czekaniu na moderację.
    Jeśli moderacją zajmuje się ktoś zaglądający do blogowego komputera raz na parę dni, to możesz czekać i czekać. Jeśli jest tam dużo tego spamu, to moderator jednym kliknięciem może wyrzucić wszystko do kosza nie zauważywszy Twego cennego komentarza z dwoma linkami. Zauważysz to po zniknięciu informacji o czekaniu na moderację.
    U Szostkiewicza KAŻDY komentarz czeka na moderację.

  182. markot
    6 lutego o godz. 16:31
    Nie podniecam sie, i nie uwazam swego komentarza za specjalnie cenny. Chodzi o cos zupelnie innego. O cos o co spytalem mego kolege, cenionego w swiecie profesora od komputerow, jakies 8-10 lat temu. A mianowicie o mozliwosc takiego manipulowania informacja bym ja widzial swoje wpisy na danej liscie dyskusyjnej, podczas gdy inni ich nie widza. Wtedy powiedzial mi, ze uwaza, iz jest to osiagalne.

    I teraz wiem juz z cala pewnoscia, ze jest. Co oznacza, ze mozna zaprogramowac system by, w danym momencie, Markot widziala swoje wpisy na liscie, podczas gdy inni nie mieliby zielonego pojecia o istnieniu jej komentarzy. Bo Markot pisze cos co nie lezy redakcji, a czego jawne ocenzurowanie nie jest zbyt wygodne. By Markot pisywala nie na Berdyczow lecz sama do siebie.

  183. Lewy
    6 lutego o godz. 9:02

    „… Brud, smrod wylazi wszystkimi szparami ” –

    – czy w domysle jest to, iz sa instytucje gdzie tego nie ma ( tzn. ze albo nie ma brudu albo pilnuja aby nie ujrzal dziennego swiatla ) ?

    ps. to jest replay – rano nie ‚weszlo’ … podtrzymuje swoja uwage z
    5 lutego o godz. 20:28 🙂

  184. krzyś52
    tyle zachodu w tak błahej sprawie. Jaki dotąd nie widziałem jeszcze mojego komentarza, który by był tylko dla mnie widoczny, a nie był oznaczony kursywą, że czeka na moderację.
    To już jakaś obsesja.
    Jeśli nie wierzysz, to zamieść rzeczony komentarz w dwóch kawałkach, z jednym linkiem każdy. A ja Ci powiem, czy je widzę.
    I jeszcze drugą próbę, tylko same dwa linki np. do muzyki na YT, bez komentarza. I zobacz, co się stanie.
    I trzecią próbę – zaloguj się pod nowym nickiem i innym adresem Email i napisz komentarz np. „to jest moja trzecia próba”, bez żadnych linków. I też zobacz, co się stanie.
    I jeszcze czwarta próba – skorzystaj z cudzego komputera i zajrzyj na interesujący Cię blog. Założę się, że nie zobaczysz tamtego Twojego komentarza czekającego na moderację.

  185. markot
    6 lutego o godz. 20:30

    OK, zatem raz jeszcze. Tamten moj komentarz ma jakies znaczenie o tyle, ze pomogl mi zainteresowac sie w aktualnych zdolnosciach wlascicieli internetowych portali. O ich zdolnosci mi chodzilo – o nic innego. Zwrocilem sie z prosba do Was o sprawdzenie, gdyz nie przyszlo mi na mysl, ze moje inne dwa komputery moga nie byc rozpoznawane jako ‚ja’. Ale pozniej sprawdzilem i rzeczywiscie mojego komentarza nie bylo na nich widac. I o to wylacznie chodzi – a nie o tamten komentarz, ktory nie ma zadnej wartosci.
    Czyli chodzi o to, ze wlasciciele portali maja juz techniczna zdolnosc do robienia nas w balona, gdy tylko uznaja to za stosowne. Przy czym nie mam najmniejszych watpliwosci, ze gdyby 10-8 lat temu dysponowala takimi zdolnosciami Wyborcza to z cala pewnoscia by z nich wtedy korzystala. Po prostu zatrudniali wowczas takich ludzi, ktorzy nie mieliby z tym najmniejszych problemow – dla ktorych bylaby to swego rodzaju zabawa.
    A ja pisze o tym dlatego, ze swinstwem wobec Was wszystkich byloby zatrzymywanie tej wiedzy dla samego siebie. A co z nia zrobisz Ty, to juz wylacznie Twoja sprawa.

  186. A ja z innej beczki, ale z tej samej bajeczki – póki temat lżonych i kolan trwa.

    Panie Profesorze Hartman.

    Jak Pan się czuje / widzi w towarzystwie wystawionej z panem w szeregu kandydatów do poborów europosła (w Poznaniu) …dmuchanej Lali Twojego Ruchu?

    Biorąc pod uwagę absolutnie jałową pustkę treści wypływających spomiędzy wymownie, choć krzywo wydętego silikonu ust Lali (na konferencji prasowej!), będzie Pan rozumem musiał nadrabiać za całe pokolenie lal-kandydatek.

    Czy to towarzystwo naprawdę jest Pana i głosu wyborczego człeka rozumnego warte? Warte takiego obciachu?
    Póki co, Pana wizerunek gasi wszelkie lale – ale …gdzie te astra, przy takim poziomie aspera?
    Ło jezu.

  187. krzys52
    Ja mam do blogowych moderacji lub ich braku stosunek sceptyczno-filozoficzny, może dlatego, że dla mnie komputer, chociaż jako tako potrafię się nim posługiwać, pozostaje tajemniczym i nierozgryzionym medium wirtualnym.
    Ostatnio wchodzą mi wszystkie komentarze , nawet gdy pojawia się napis, że mam jeszcze raz spróbować. Klikam, a okazuje się że post jednak wskoczył.
    No i bądź tu mądry.

  188. Gekko
    Muszę przyznać, niestety, że lale wynalezione przez TR, zwłaszcza ta z silikonowymi ustami, zrobiły na mnie niesłychane wrażenie.
    Może prof Hartman znajdzie w nich godne towarzyszki partyjne na poziomie meritum, ale myślę, że wątpię.
    Nie o typ urody mi chodzi, ale kto one są?!
    Oczywiście wolę – mimo wszystko – takie kobiety niż Kempy, Wróble lub Sobeckie, przy czym znowu nie chodzi jeno o aparycję.
    W ramach babskiej solidarności ubolewam jednak, że świetne, naprawdę mądre kobiety, choćby prof. Płatek, Labuda, te które przewijają się np. przez Babilon (poza kobitkami z PIS), jeden z nielicznych programów publicystycznych, jakie oglądam bez odruchu wymiotnego, trzymają się (lub są trzymane) z dala od polityki.

  189. @ mag
    6 lutego o godz. 22:19

    Ten akurat casus lali, w języku polo-biznesu nazywa się słup, czyli prezes.
    Daruj mi konieczność wyjaśniania co do w/w, ale ubaw, jak się Profesor przekona za co Firma TR chce go wrobić w kozmicznom kase – nieoceniony.
    Byle nie na konto ewentualnie zidiociałych wyborców.

  190. mag
    6 lutego o godz. 22:02

    Nie nie, Mag. Ja nie mam zadnych problemow. Po prostu przypadkowo dowiedzialem sie czegos o czym nie mialem pojecia – nad czym jedynie teoretyzowalem przed laty.
    No bo gdybym wiedzial, ze nie powinienem wklepywac dwoch linkow to wklepalbym jeden, i do tej pory nie mialbym bladego pojecia, ze admin ma zdolnosc takiego wlasnie robienia nas w balona, jaki opisalem. Czy kiedykolwiek skorzysta ze swych przewag – to osobne zagadnienie. Choc zazwyczaj po to rozwija sie nowa bron by z niej korzystac (wlacznie z nuklearna). A jesli nie ten admin to czy takze pozostali, czy moze tylko niektorzy z nich(?) Ja mam taka konstrukcje, ze po prostu lubie byc bardzo swiadomy otaczajacego mnie swiata. Daje sobie z tym rade bez wpadania w obsesje czy paranoje. Lubie wiedziec i zdawac sobie sprawe, ze dana mozliwosc – jak w tym przypadku – juz jest rzeczywistoscia.
    Nawiasem mowiac adresowalem do Ciebie kilka postow z wiecej niz jednym linkiem – gdy o gender mowa byla – i zastanawialem sie nad brakiem Twojej reakcji, gdyz teksty za linkami byly bardzo interesujace.

  191. mag
    6 lutego o godz. 22:19

    W ramach babskiej solidarności ubolewam jednak, że świetne, naprawdę mądre kobiety, choćby prof. Płatek, Labuda, te które przewijają się np. przez Babilon (poza kobitkami z PIS), jeden z nielicznych programów publicystycznych, jakie oglądam bez odruchu wymiotnego, trzymają się (lub są trzymane) z dala od polityki.
    ****

    A nie obawiasz sie, ze przestalabys ubolewac gdyby wlaczyly sie do polityki, a nastepnie wziete pod obcasy przez kilku naszych tutejszych kolegow, i kolezanki. A juz szczegolnie gdyby ktoras wpadla na pomysl startowac z ramienia TR(?)

  192. mag
    6 lutego o godz. 22:19
    Czy w skutkach istnieją jakieś różnice między pierwszymi a drugimi?

  193. krzyś52
    nie spotkałem jeszcze paranoika, który by rozpoznał własną paranoję 😉
    Doszukiwanie się spisku w dość prymitywnym programie antyspamowym jest nieco zabawne, zwłaszcza że od paru dni miałeś możliwość wypróbowania tych kilku proponowanych Ci wyżej testów, ale żadnego nie zastosowałeś, bo wolałeś snuć jakieś niesłychane teorie o możliwościach oszukiwania komentatorów przez moderatorów czy adminów jakichś zupełnie nieistotnych blogów czy gazetowych forów.
    Nawet jeśli takie manipulacje są możliwe, to po kiego miałyby być tu stosowane? I dlaczego mamy się tym przejmować?
    Ta CAPTCHA to też są potajemne szyfry. Wiedziałeś o tym? 😎

  194. Przestańcie się bawić w lekarza. To nieprzyzwoite.

  195. Gekko
    6 lutego o godz. 21:56

    Oczywiste blazenstwo ze strony TR. Co mysla czlonkowie TR z Poznania ktorzy maja poglady polityczne ? Nominacja modelki ktorej kwalifikacja polityczna jest modelka jest zniewaga zarowno dla czlonkow TR i wyborcow. To degradacja Polski !

    Co Hartman robi w tym gronie blaznow ? Dziwie sie. Professor powinien miec szacunek dla swej wlasnej ynteligencji.

    Nie zdziwilbym sie gdyby TR wystawil Trynkiewicza. Spelnia przeciez warunki popularnosci.

  196. Takze Palikot powstaje z kolan, na ktore zostal rzucony z pomoca Srody i Nowickiej, przy mocnym zaangazowaniu Wyborczej (Kublik, Wielowieyska, Olejnik) oraz okolic (Paradowska).
    >>
    Zapewnił, że na listach tej koalicji będzie obowiązywał „pełny parytet i pełny suwak”, dlatego będą to „dokumenty historyczne”. Palikot ocenił, że oznacza to „nową epokę”.>>

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,15402890,_Prawdziwe_liderki___Palikot_oglasza__Szczuka__jedynka_.html

    Zawsze lubilem Szczuke i zycze jej jak najlepiej. Takze wszystkim kobietom ktore po raz pierwszy w historii podziela sie miejscami z mezczyznami – po rowno. To jest cos – bez wzgledu na wybrzydzania przeroznych debili.

  197. @krzys52
    7 lutego o godz. 9:07
    Solidarny zdrajco, widze ze nie rozumiesz ze w polityce jest porzadane miec jakies poglady polityczne. Jakies cele, jakis ambicje, chec naprawienia czegos, chec przyczynienia sie do poprawy zycia obywateli.

    Natomiast nominacje osob tylko dlatego ze sa popularne w dziedzinach z dala od polityki jest aktem degradacji polityki. To swiadectwo braku elementarnej odpowiedzialnosci.

  198. Jeszcze jedno. Otoz przekonany jestem, ze Szczuka jest znacznie lepsza kandydatka do PE niz Axiom1, choc ten bezsprzecznie wszystko wie najlepiej i jest ze wszystkich najmadrzejszy. Obserwujac dzialalnosc spoleczna Szczuki oraz jej zaangazowanie w urzeczywistnianie idei feministycznych uwazam, ze w PE bedzie od Axioma1 znacznie lepsza, choc ten pozjadal wszystkie rozumy. Do tego ma jeszcze Szczuka bardzo wazna ceche, ktora nie pozwoli jej na rozwalenie Parlamentu Europejskiego, czego o Axiomie1 raczej bym sie nie spodziewal, z taka morda to on wypije atrament ze wszystkich unijnych kalamarzy.

  199. Wielkie to nieszczęście dla uczonego, gdy sprzeda się polityce.

  200. Panie Hartman, mam do pana wielki szacunek że podjął sie Pan walki z tym jak dotąd nienaruszalnm kolosem, jakim jest krk w Polsce. Oby było takich więcej ludzi jak Pan. Czytam Pana artykuły z wielką ciekawością i zdaję sobie sprawę, że jest nas coraz więcej i że ten kolos na glinianych nogach rozsypie się wkrótce w pył. Serdecznie pozdrawiam Piotr

  201. Apel w sprawie dyskryminacji / eliminacji społecznej i zawodowej.
    Informacje na stronie:
    http://agnieszkaplak.pl + FB Społeczność ( wtyczka w referencjach ikona bocian )
    Arogancja pracodawcy wobec prawomocnego Wyroku Sądu !!!

  202. „Uczony to może i jest, ale kultura poszła się modlić” – dobre 🙂

css.php