Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

22.04.2015
środa

Leszku, poprzyj Bronka!

22 kwietnia 2015, środa,

Leszek Miller ma plan: przetrwać do 10 maja, wziąć rozwód z p. Ogórek, poprzeć Komorowskiego w drugiej turze i nawiązać bliższe stosunki z Platformą. To zły plan, bo do wygrania drugiej tury Komorowskiemu Miller jest niepotrzebny. Za to potrzebny jest teraz. Apeluję do SLD, do działaczy i wyborców największej lewicowej formacji: poprzyjcie Bronisława Komorowskiego dziś! Oto dlaczego powinniście to uczynić:

Każde wybory powinny przynieść coś dobrego krajowi i partii przy okazji. Co dobrego wyniknie z kilku procent Ogórek, być może decydujących o tym, że zamiast jednej tury będą dwie? Wyniknie z tego co najwyżej wzmocnienie PiS, które będzie jeszcze przez dwa tygodnie lansować lobbystę SKOK Andrzeja Dudę i kreować go na wice-Kaczyńskiego.

Czy SLD chce wzmacniać PiS i ofiarowywać Dudzie dodatkowe dwa tygodnie darmowego lansu? Żaden wynik Ogórek – ani bardzo zły, ani nawet średni, pięcioprocentowy – nie pomoże już w niczym SLD i Leszkowi Millerowi. Na szczęście jest jeszcze szansa, aby wyjść z twarzą z tej paskudnej sytuacji i poprawić wizerunek partii w oczach jej własnych wyborców. Wystarczy uczciwie powiedzieć: pomyliliśmy się, prosimy zwolenników SLD o głosowanie na prezydenta Komorowskiego.

Wystawienie p. Ogórek było zagraniem brawurowym i kpiarskim. Na złość partii – bo nikt z SLD nie chciał kandydować – Leszek Miller postanowił odmrozić sobie uszy. Żenada, jaką jest kampania p. Ogórek, przeszła oczekiwania najsurowszych nawet krytyków. Szkoda już się pastwić nad tą absurdalną, pozbawioną wszelkiej autentyczności, kompetencji i wiarygodności, z całą pewnością nielewicową kandydaturą. Spuśćmy zasłonę miłosierdzia i zamknijmy ten niechlubny rozdział. Ani dla SLD, ani dla Leszka Millera nie ma znaczenia, czy p. Ogórek zrobi 3 czy 6 procent. Niesmak będzie ten sam, a prognostyczny walor wyniku tej kandydatki przez wyborami parlamentarnymi jest żaden. Aparat SLD będzie tak samo przerażony, gdy Ogórek zrobi 2 proc., jak wtedy, gdy zrobi 5 proc. A wyborca będzie tak samo zdegustowany i zdezorientowany.

Pomóc SLD może tylko radykalna zmiana stylu. Polityka oparta na aparacie partyjnym, stanowiskach i środowiskach społecznych związanych z dawną PZPR prowadzi SLD prostą drogą do grobowej krypty. Podobnie jak pozorowana otwartość na różne lewicowe środowiska i organizacje, które następnie kupuje się za jakieś tam marne miejsca na listach. Tak się już dłużej po prostu nie da. To nie zadziała w roku 2015.

Żeby się uwiarygodnić, SLD musi zrobić coś na serio. A poparcie Bronisława Komorowskiego może być właśnie czymś takim. Oto dziś Leszek Miller i jego partia mają okazję zrobić coś ważnego i odważnego. Mogą zadać bolesny cios gagowi IV RP, dając Polsce szansę nie popaść na powrót w łapy Kaczyńskiego, Macierewicza i Rydzyka. Tym samym SLD znalazłoby się na powrót w prawdziwej polityce – i to całkiem niezależnie od tego, czy znajdzie się w koalicji z PO.

Poparcie dla umiarkowanie prawicowego prezydenta ze względu na dobro kraju może się nie spodobać części wyborców SLD, ale większość zrozumie ten gest. Oto po chwilowym zamroczeniu (to się i na lewicy zdarza) i krzepiącej nocy nadszedł ranek i trzeba wrócić do stanu powagi. Poszaleliśmy, ale przyszedł czas na odpowiedzialne działanie. Jestem pewien, że ludzie to zaakceptują. Tym bardziej że Bronisław Komorowski jest po prostu dobrym prezydentem, chociaż nie za dobrze widzi bez okularów równości na nosie, a myśliwska fuzja wyrasta mu znad ramienia. Lepszego kandydata nie mamy, więc po co się wygłupiać? Bądźmy poważni, bądźmy uczciwi.

Poparcie dla Bronisława Komorowskiego nie musi oznaczać przymilania się do PO. Ba, może nawet utrudnić premierce Kopacz budowanie „lewego skrzydła” w Platformie, czyli wciąganie ludzi lewicy na swoje listy w najbliższych wyborach. Dzięki poparciu prezydenta przez SLD wizerunek PO i tak przechyli się na kilka miesięcy w lewo, co da prawicy wewnątrz PO argument, żeby akcję „rozbudowa lewego skrzydła PO” wstrzymać. Dzięki temu lewica zachowa odrębność i integralność.

Celem wszystkich światłych ludzi dobrej woli powinno być odsunięcie zagrożenia przejęciem władzy przez element nacjonalistyczno-populistyczny, zdolny w krótkim czasie zaprowadzić rządy autorytarno-klerykalne, spychając Polskę do kulturowego i politycznego skansenu. Leszek Miller i SLD też mają swoją rolę do odegrania w tym dramacie.

Jeśli odwrócą się plecami do Polski i skupią wyłącznie na odtworzeniu ciepłego klubiku w następnej kadencji sejmu, Polacy ostatecznie pogrzebią tę formację, a wraz z nią, niestety, być może całą lewicę. Jedziemy na jednym wózku. Proszę go nie wywracać!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 123

Dodaj komentarz »
  1. Mądre słowa. Ale czy nie jest to wołanie na puszczy?
    Leszek najwyraźniej się pogubił i miota się jak pijane dziecko we mgle.

  2. Najwazniejsze, ze dzieki temu „pomyslowi”….
    nareszcie bedzie sie mozna dostac chociaz do krawedzi koryta.

    I ta straszna maniera nazywania ludzi polityki zdrobniale po imieniu.
    Wiemy wiemy
    Jasio pil z nimi wszystkimi…

    Niech plebs zazdrosci i podziwia.

    Propozycja kuriozalna.
    SLD ma poprzec Bronusia otoczonego biskupami i formacje polityczna jadaca na prywatyzacji, umowach smieciowych i wiernopoddanczej sluzbie imperium dobra.
    Och Jasio Jasio.

  3. Niezależnie od wyniku wyborów Polska pozostanie klerykalnym zadupiem Europy.
    Wciąż aktualna opinia starego gazdy, któremu nie podoba się demokracja. Zapytany dlaczego, odpowiedział: Nie podoba mi się, bo to oznacza rządy większości, a kogo u nas więcej, mądrych czy głupich?
    Nie znam recepty na poprawę, ale jestem optymistą i wierzę, że za jakieś 300 lat Polska będzie normalnym krajem.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Cytuję dosłownie, z lubością: „…spychając Polskę do kulturowego i politycznego skansenu” – koniec cytatu, koniec precyzyjnego opisu skutków uporczywego trwania „kamieni kupy” w miejsce normalnego rządu, mediów i urzędów.
    W imieniu ginącej lewicy, tudzież w szale ślepej trwogi i nienawiści, Szanowny Autor dokonał jednym zdaniem wyczerpującego samookreślenia.
    Gratulacje, udało się wam właściwe dać rzeczy słowo.

  6. Złośliwy Andrzeju Faliczu, uprzejmie informuję, że jestem niepijący. To po pierwsze. Po drugie nie jestem na ty ani z Leszkiem, ani z Bronkiem. To oni są ze sobą na ty i stąd ten tytuł. Złośliwość i frustracja nie są dobrymi doradcami.

  7. Niby racja ale w takim wypadku Miller musiałby przyznać się do błędu a co gorsza rozliczyć z wyborczej kasy. Dlatego Miller tego nigdy nie zrobi. Nie wygląda mi na takiego co miałby ochotę (na pół roku przed wyborami do parlamentu) popełnić polityczne harakiri.

    Ukłony

  8. Zgadzam się z profesorem, że nie ma w tej chwili lepszego kandydata (z zarejestrowanej jedenastki) na prezydenta niż Bronisław Komorowski. Przyznaję mu też rację w tym, że kandydatura pani dr Ogórek jest nie tylko kpiną z lewicy, ale i z wszystkich rozsądnie myślących Polaków. Dziwi mnie natomiast apel profesora akurat w momencie, gdy sondaże sytuują wynik pani dr Ogórek na poziomie Grzegorza Brauna oraz Janusza Palikota, niedawnego politycznego kompana prof. Jana Hartmana. I ani słowa o Palikocie? Panie profesorze? Fe!

  9. Pan Redaktor pisze:
    „Każde wybory powinny przynieść coś dobrego krajowi ”

    I w tym momencie zgadzam sie z panem Redaktorem calkowicie.
    Dlatego tez uwazam, ze kazdy przyzwoity obywatel, ktoremu zalezy na pomyslnosci
    zamieszkiwanego przez siebie kraju, powinien udac sie na wybory prezydenckie
    i oddac swoj glos na dr. Andrzeja Dude.
    Jest to jedyny sposob trwalego usuniecia ” Wielkiego Dyslektyka”, kompromitujacego
    Panstwo Polskie przy kazdej nadarzajace sie okazji, z publicznej sceny.
    Nie mozna przy tym zapominac, ze nie mniej wazna sprawa dla uzdrowienia sytuacji politycznej i gospodarczej w Polsce jest zwyciestwo PiS w najblizszych wyborach
    parlamentarnych (optymalnym rozwiazaniem bylaby wiekszosc konstytucyjna)

  10. A ja sądzę wprost przeciwnie. To znaczy – od Pani Ogórek trzeba się odciąć (i jakoś delikatnie przyznać się do popełnienia błędu), ale nie popierałbym nikogo z istniejących kandytatów. Myślę, że należy budować odrębność. Elementem tej odrębności może być np. stosunek do odradzającego się wokół Rzeczypospolitej nazizmu. Wiem,że Pan Miller już próbował i zdaje się że dostał kijem „agent Putina”, ale Polsce potrzebna jest grupa ludzi wskazujących zagrożenie nazizmem. To, co robią obecne władze jest zbrodnią nie tylko wobec pamięci ale także wobec przyszłości. Prawdziwy przyjaciel powinien mówić sąsiadowi prawdę, warto żeby Rzeczpospolita się do takiej grupy prawdziwych przyjaciół Ukrainy zaliczała. Trzeba to robić delikatnie i tak, aby odróżnić się od tego projektu naszej tajnej policji (ABW czy nie wiem, jak się to teraz nazywa) zwany „Parta Zmiana”.

  11. Levar
    22 kwietnia o godz. 11:26\

    Powiem ci szczerze w tych wyborach oddam głos na Dudę ale i tak nie wierzę, że zostaną one uczciwie przeprowadzone zostaną zapewne sfałszowane w taki sposób jak sfałszowano wybory samorządowe. W końcu nie po to likwidują punkty tam gdzie zwyciężył PIS, żeby ułatwić głosowanie ludziom. Głosowanie korespondencyjne jakie wprowadzili kolejny sposób dokonania fałszerstwa przyjdzie taki Polak zagranicą, żeby oddać głos i nagle okazuje się, że już oddał głos tylko korespondencyjnie chociaż nie wysłał żadnego listu.

  12. Levar
    A cóż za kandydat o plastikowym uśmieszku ten twój dr Duda? Przecież gra na nim, na swoim kolejnym technicznym kandydacie, jak na cymbałach – pardon, dudach – Prezes. On sam jest nikim. Mówią nawet o nim „człowiek bez właściwości”. Gładki i nijaki, choć napastliwy aż do śmieszności wobec reelekta. I coś jest na rzeczy.
    Wychynął prawie z niebytu jak niegdyś prof. Gliński , alko jak też dr, tyle że Ogórek.

  13. Nie uważam za stosowne „tykanie sie” ludzi na publicznych stanowiskach. Stwarza to pozory „układu” i wzbudza nie potrzebne podejrzenia. Szczególnie zdrobnienia – świadczą o wspólnych imprezach i wypiciu morza wódki. To nierozwaga polityczna.

  14. „w taki sposób jak sfałszowano wybory samorządowe”
    kolejny mit rośnie…
    Raz, gdzie konkretnie i jak sfałszowano wybory samorządowe? 🙂

    Dwa, setki tysięcy podpisów, 30% popracia, a dwu meżów zaufania PiS nie potrafi do każdej komisji wstawić ? 🙂
    No ale wtedy nie można by mieć kolejnego mitu do kolekcji…

  15. Zniknięcie ze sceny politycznej towarzystwa wzajemnej adoracji pod nazwą Leszek i Miller i Janusz Palikot – będzie dla nas wszystkich darem Opatrzności.
    Bo dopiero po tym zniknięciu możliwe jest utworzenie nowej lewicy, z prawdziwie lewicowym programem, nowymi ludźmi. Jestem sceptyczny, nie widzę ludzi do tej nowej lewicy, ludzi myślących. To będzie możliwe, dopiero wtedy, jak przyjdzie prawdziwa bieda. To się zdarzy, jak budżet państwa trzeba będzie zbilansować na taki bez deficytu, jak UE się rozpadnie, jaki ludzie zauważą , że globalizm trzeba będzie zmienić na coś innego.

    Przypominam : — BIEDA naprawia ludziom rozum, w rozmiarze społecznym, państwowym.

    Lewica może powrócić wtedy jak hasła: wolności, równości i braterstwa będą miały szanse bytu. Przy globalizacji jest niemożliwe. Życie na kredyt, musi się kiedyś skończyć – nawet nie wiemy jak to się stanie i kiedy.

  16. Na wybory chodzić nie wolno, trzeba je olać, z premedytacją.
    To jest jedyny sposób , żeby klasa polityczna, która jest zerem, a nawet mniej
    — zauważyła, że jest marginalizowana przez elektorat.

    Czy popierając zło, obecnością przy urnie wyborczej,można zrobić dobro?
    Przypuszczam , że wątpię

    Klasa polityczna sama się nie zmodernizuje, za żadną cenę, będzie gnić
    do ostatniego jej członka, mam na myśli członka partii.
    Trzeba to gnicie przyspieszyć, podlewając tę rzecz ciepłym moczem

  17. Katolik prezydent Komorowski utrwala państwo wyznaniowe. To miło, że ateista Hartman apeluje, aby ateista Miller poparł prezydenta katolika utrwalającego państwo wyznaniowe.

  18. „Na pomoc, na pomoc, na pomoc ginącej lewicy! SOS!”
    Taki song, tyle że o miłości, śpiewała niegdyś legendarna Kalina Jędrusik.
    Ale chyba Millerowi to już i święty boże nie pomoże.
    Zmarnował szanse na połączenie, a przez to wzmocnienie lewicy już w wyborach samorządowych i do europarlamentu. Pożarł się ze wszystkimi, trzymając się kurczowo szyldu SLD i swojej pozycji lidera. Szyldu, który sam w sobie ma już tylko wartość muzealną, podobnie jak PZPR. A on jeszcze nie widzi? Robi na koniec dowcip, kreując specjalistkę od kościoła Madzię Ogórek na lwicę lewicy wbrew towarzyszom partyjnym. Nic tylko siadszy i płacz, jak mówią na Kresach.
    Profesor liczy teraz na jakiś jego rozsądny krok? Miller do każdego gotów sie podczepić, byle utrzymać SLD, ze sobą jako wodzem, na powierzchni. Poczeka sobie do drugiej tury. Co mu to szkodzi? Nie w pierwszej, to w II postawi na Komora.

  19. Od wyborów parlamentarnych w czerwcu 1989 roku do ostatnich wyborów samorządowych jesienią ubiegłego roku zawsze głosowałem na lewicę (kolejno:PZPR, SdRP i SLD). Po raz pierwszy w życiu zagłosuję na kandydata lekko prawicowego, reprezentującego Platformę Obywatelską, Bronisława Komorowskiego. Mam nadzieję, że wybory te zakończą się w I turze. Zgadzam się z prof. Janem Hartmanem, że przewodniczący SLD Leszek Miller zaproponuje kierownictwu swojej partii rezygnację z poparcia kandydatury dr Magdaleny Ogórek, kobiety ładnej, wykształconej, ale bez wiedzy i praktyki niezbędnej do walki politycznej. Trudno, ale trzeba zrezygnować ,mimo zebranych 500 tys. podpisów pod jej kandydaturą. Trudno, ale nie można trwać przy jej kandydaturze na prezydenta III RP, mimo wysiłku aparatu partyjnego, działaczy i członków Sojuszu Lewicy Demokratycznej zbierających podpisy na listach poparcia. Trzeba myśleć o przyszłym wyniku SLD w jesiennych wyborach parlamentarnych. I należy liczyć się ze skutkami tych wyborów dla przyszłości lewicy w parlamencie (oby SLD nie stał się nie klubem lecz kołem poselskim ,liczącym co najwyżej 15 posłów). Nie chcę aby moja politycznie mądra lewica znalazła się za burtą statku płynącego na brudnych falach kato-prawicowo-nacjonalistycznej rzeki.Nie chcę widzieć Leszka Millera, który da hasło: sztandar wyprowadzić.

  20. Jan XXIV. Co Ty bredzisz Kolego?

  21. czy to nam sie podoba czy nie obecny prezydent to jedyny facet ktory trzyma sie zasady „Primum non nocere”. Obywatel Duda, mimo doktoratu, mie powiedzial 3 konkretnych zdan. procz tego jego zwiazki ze SKOK-iem, Rydzykiem sa kompromitujace. Wiec nie kombinujmy tylko wybierzmy Bronka bo dzisiaj nie ma lepszego kandydata. Wiec apel Prof-a jest jak najbardziej na miejscu. jak przyjdzie sekta Duda-Kaczynski-Macierewicz-Blaszczak-Pawlowicz to wtedy z Polski wyjada wszyscy procz tych oslow

  22. Zamiast nawoływać do czynów co najmniej niezrozumiałych , proszę opisać tak po profesorsku ile razy pomylić się może polityk w kontekście jednego razu sapera.Miller miał już kilka pogrzebów saperskich a ostatnio zrobił z siebie idiotę.a tych co go jeszcze popierają durni.Dlatego głosy tzw lewicy nie są potrzebne prezydentowi a raczej szkodzą.Należy natomiast zwalczać superidiotow pisaczych np. ,sromów ,którzy wieszczą ,że wybory będą sfałszowane.

  23. Jeżeli PiSi przegrywa, to dowód na fałszerstwa.
    Wygrana będzie dowodem na uczciwe wybory.

  24. mag
    22 kwietnia o godz. 11:50
    Szanowna Pani,
    zakladajac, ze ma Pani racje, to musze przyznac, iz wole kandydata, na ktorym
    gra Prezes niz kandydata, na ktorym gra WSI pospolu z FSB i BND.
    Co do plastiku to jest bez watpienia praktyczniejszy od wszelkich tkanin, poniewaz
    latwiej utrzymac go w czystosci. Z wiekszosci tkanin po kilkukrotnym praniu robi
    sie szmata, co szczegolnie widac po Waszych flanelowych politykach.
    Na zakonczenie chcialbym Pani przypomniec slowa pewnej bardzo znanej swojego czasu piesni: „dzis nikim, jutro wszystkim my”.
    (piesn lewicowa, wiec na pewno dobrze Pani znana).

  25. Psychiatria rulez !
    Czyli zamiast analizy politycznej niezbędna jest analiza psychiatryczna.
    Miller z niezniszczalnym syndromem krawata błazeńskiego.
    JK z niezniszczalnym syndromem braku męskości.
    Komorowski z niezniszczalnym syndromem mariażu „hrabiowskiego” klęcznika z SB.
    Palikot z niezniszczalnym syndromem zapoznanego geniusza.
    Na resztę szkoda czasu ..w tym również na A.Dudę.On nawet nie ma żadnego syndromu.Bycie urzędnikiem jest b.nudne ale bezpieczne.

  26. saurom

    Skoncentrujmy sie na jednym temacie a mianowice na wyborze miejszego zla na prezydenta. Leciec po calej gnojowce jaka sie wydarzyla w Polszcze od Mieszka I nie prowadzi do niczego.

    PS. Tylko daruj sobie prosze przekonywanie mnie ze Komorowski jest wiekszy gangster niz Duda.

  27. Oto na kandydata jakiej partii Hartman chce głosować (cytat z Hartmana): „Oto filozofia PSL, PO i wszystkich tych na wpół zmodernizowanych, lecz jeszcze po kolana tkwiących w feudalno-klanowym bagnie prowincjonalnych żywiołów społecznych, tych wszystkich wiejsko-filisterskich „środowisk”, zagnieżdżonych i gospodarzących we wszelkiego rodzaju instytucjach, od parafii i sołectwa, po kurię i ministerstwa.”

    http://hartman.blog.polityka.pl/2014/09/19/psia-psia-rzad/

    Głosujcie, głosujcie na kandydata feudalno-klanowego bagna! Koń ze śmiechu by padł…

  28. A to też cytat z Hartmana o Bronku: „Jakimż trzeba być sadystycznym obrydlem, żeby tak stać i walić do przerażonych kaczek z dwururki!”

    http://hartman.blog.polityka.pl/2013/11/24/srarz-bor/

  29. mag,

    tez mam wrazenie ze niektorzy blogowicze odgrywaja jedna i ta sama plyte bez wzgledu na temat blogu. Rzygac sie chce

  30. Hartman był członkiem (chyba nadal jest?) komitetu poparcia Bronisława Komorowskiego.

    Jak racjonalista Hartman naukowiec może popierać kogoś, kogo sam osobiście i publicznie nazwał sadystycznym obrydlem i którego partię określił jako bagno feudalno-klanowe? To jest postawa kogo, no, kogo? Jaja jak…

    http://hartman.blog.polityka.pl/2013/11/24/srarz-bor/
    http://hartman.blog.polityka.pl/2014/09/19/psia-psia-rzad/

  31. A, ja mimo wszystko, nadal nie wiem na kogo głosować. Żaden, ale to naprawdę żaden z kandydatów mi się nie podoba, z Komorowskim na czele!

  32. hortensja
    Ależ prezydent, zgodnie z naszą konstytucją, nie ma przecież większego znaczenia „dla pracy silnika”. To premier i jego rząd rozdają karty.
    Prezydent jest właśnie głównie od podobania się (albo nie).
    Dudy i Ogórki mogą obiecywać gruszki na wierzbie w grudniu po południu, ale jeśli ktoś na nich będzie głosował, to na Barbie lub na Kena, wedle gustu. No, można jeszcze (względem urody, znaczy – podobania się) na gitarzystę Jarubasa, co Grechutę śpiewa lirycznie.

  33. Hortensjo

    a jaki ma byc Twoj Prezydent?

  34. Mag,
    Trochę cierpliwości, Sarom przypomni sobie o Tusku i Kopacz po wyborach prezydenckich.
    Masz rację – tak naprawdę wybory prezydenckie to tylko przygrywka do wyborów parlamentarnych. II tura dla dra Dudy Młodszego to darmowa reklama dla PiS przed wyborami prezydenckimi. Tylko i wyłącznie o to chodzi. Do tego byłby to pierwszy „sukces” dra Prezesa od niepamiętnych czasów, a więc argument za jego strategicznym geniuszem i utrzymaniem się u partyjnej władzy.

  35. A ja wciąż zastanawiam się, czy pójść na wybory, nie widząc żadnej odpowiedniej kandydatki (lub kandydata). Dlaczego głosować na Komorowskiego? Odstręcza mnie to, że on jest mało inteligentny, a w dodatku był myśliwym. Nie mogę znaleźć argumentów, żeby na niego głosować, a to, żeby głosować, „żeby nie wygrał PiS”, mnie nie przekonuje (nawiasem mówiąc, czasem jak ktoś wygrywa, to w rzeczywistości przegrywa – choć nadal mam nadzieję, że PiS NIE wygra). Jeśli ktoś z Was może w jakiś sposób wytłumaczyć mi, dlaczego warto głosować na Komorowskiego, bardzo poproszę – serio, wybory niedługo, a mam zagwózdkę i chętnie posłucham argumentów innych ludzi 🙂

  36. Nigdy, nigdy już nie zagłosuję na nikogo z PO. I mam dosyć chodzenia na wybory i wybieranie „mniejszego zła”- wolę 2 skreślić, a na Komorowskiego z PO nie zagłosuję.

  37. Mina 1993
    Ty naprawdę uważasz, że Duda jest bardziej inteligenty od Komora? Bo ma doktorat, a nie tylko magistra?
    Naczytałeś się chyba bredni o „bulu analfabecie”, i ulegasz czarnemu pijarowi, który mniej wiecej działa tak, jak w swoim czasie „przemysł pogardy” wobec Lecha Kaczyńskiego. Maksymalnie ośmiesza na podstawie nieistotnych przesłanek, jakichś lapsusów, czy niezręczności, które zdarzają celebrytom na całym świecie. Ilekroć słucham „wywiadowanego” Komorowskiego, mam wrażenie, ze posługuje się dobrą polszczyzna, mówi rozsądnie i bynajmniej nie czyta z kartki.
    Czy mega populizmem nakręcane , okrągłe zdania, jakby wyjęte z ust prezesa lub hierarchów kościelnych i wykręcanie się od konkretnych, trudnych odpowiedzi, jeśli padają pod adresem kandydata Dudy, świadczą o jego wybitnej inteligencji i samodzielności? Mam poważne wątpliwości. Nie oznacza to wcale, że Komorowski jest moim wymarzonym prezydentem na druga kadencje.
    Ale to jest przynajmniej jakiś gościu i z wadami, i zaletami, a nie kukiełka panaprezesowa, która zatańczy jak jej (a raczej na niej, czyli na dudzie) Prezes zagra.

  38. mina1993
    Część mojego postu do ciebie niechcący skasowałam i może wyglądać na to, że albo Duda albo Komorowski, a ja agituję za dotychczasowym prezydentem. Ale w istocie tak jest, że cala reszta (za przeproszeniem, choć z szacunkiem) nie zasługuje na potraktowanie serio, bo nie ma najmniejszych na to szans.
    To wyborcy moga się czuć oszukani i potraktowani jak idioci. To że aktualny prezydent ubiega się o reelekcję, jest zrozumiale, tym bardziej że cieszy sie dużym zaufaniem społecznym, a tym samym poparciem.
    Partie opozycyjne, łącznie z PSL – koalicjantem, wystawiły rozmaite króliki z kapelusza. W szranki z Komorowskim jako lider partii, choć przegranej stanął tylko Palikot. Reszta dala tyły!
    Wnioski wyciągnij sobie sam(a).

  39. @mag
    Nie ma z kim (świadomie z małej litery) rozmawiać. To cóś (też świadomie) jest zolne tylko do inwektyw. Gówno trzeba topić – niestety zawsze wypłynie 🙁

  40. Mag, Piotr Markiewicz,

    Przecież nie chodzi mi o wygląd „naszych” kandydatów, mam naprawdę dosyć tego wybierania mniejszego zła. Nie widzę najmniejszej różnicy między PO a PiS.

  41. Głosuj na Komorowskiego popierającego banderowców.
    Dzieci Wołynia podziękują ci za to…..
    z zaświatów.

  42. hortensja,
    Różnica jest taka, jak między Blidą a Cimoszewiczem.

  43. mag
    22 kwietnia o godz. 20:13
    Mina 1993
    ” Ty naprawdę uważasz, że Duda jest bardziej inteligenty od Komora? Bo ma doktorat, a nie tylko magistra?”
    Szanowna pani „Polonistko”,
    Magistra sie nie ma, magistrem sie jest.
    (chyba, ze ktos ma magistra za meza, ale to zupelnie inna sprawa)
    Miec to mozna magisterium (jesli sie nie myle).

  44. Miller przestał być poważny, gdy wstąpił do Samoobrony w 2005 roku, a ostatnio zaczął głosić hasła nacjonalistyczno-populistyczno-proputinowskie, więc ja bym się tu odpowiedzialności nie spodziewał niestety.

  45. Levar
    A ty purysto językowy wiesz, co to jest kolokwializm i że służy „odszywnieniu” języka w mowie potocznej?

  46. Wacław1
    22 kwietnia o godz. 20:15
    ==================================
    Po moim wpisie z 22,04 g.12:10 zostały prochy: data , godzina i miejsce po nim..
    Szkoda!?
    Bo tekst, był napisany z miłości do lewicy.
    Profesor. Gospodarz. Tego nie wyczuł, swoim profesorskim nosem.
    Przypomnę: w tym tekście była „nawalanka” , krytyka lewicy w obecnej postaci.
    Żal, że jest tylko z nazwy lewicą, ze tylko głodem można wyleczyć lewicę z jej głupoty.

    Nasze życie składa się z epizodów, zdarzeń dobrych i złych, które mocno wbijają się w naszą świadomość, są nie do wymazania.
    Moje życie tylko z lewicą można łączyć.
    Już ledwo otworzyłem moje niemowlęce oczy, to lewica, ta narodowo – socjalistyczna, z językiem niemieckim, dała mi o sobie znać. Zabrała mi Ojca.
    Został po nim proch, gdzieś koło Monachium się te prochy poniewierają i symboliczny nagrobek, ze zdjęciem,stosownym napisem, razem z dziadkami, tymi po kądzieli,od niedawna na płycie nagrobnej mamy.

    Następny epizod, też lewicowy, miałem wtedy może ze cztery lata, ale mocno to zapamiętałem, jak lewica, ta , która rozpoczynała budowę demokracji dla ludu, ta bezpieczniacka, przyjechała odebrać nam aparaturę do produkcji bimbru.
    Pamiętam do dziś kształt tego ciężarowego samochodu,z demobilu wojennego, amerykańskiej produkcji. Z czegoś trzeba było żyć.

    Swoje wykształcenie zawdzięczam lewicy, które zdobyłem, praktycznie za darmo,
    wystarczyła chęć szczera…
    Tu pochwalę się epizodem, który nikt inny, to jest możliwe, nie przeżył. Jako 11-latek znalazłem się w mieście Łodzi, szkoła podstawowa w pobliżu Uniwersytetu Łodzkiego, rektorem był Tadeusz Kotarbiński, nasz gospodarz musi Go znać, tego profesora starej daty. W klasie siedzą dzieci pracowników nauki,dyrektorów zjednoczeń, fabryk, dzieci robotników też tam były. Mnie posadzono w jednej ławce z synem wysokiego urzędnika UB, widocznie nikt z nim nie chciał siedzieć,
    o ławce szkolnej myślę. Nad tablicą wisiały portrety: Cyrankiewicza i Rokossowskiego – orzeł bez korony.
    Mnie to siedzenie z synem, wyszło dobrze na zdrowie,w jego domu zobaczyłem
    szafę z wielką ilością książek. W moim domu tego nie było. Pożyczałem te książki,
    od Juliusza Verne zaczynałem. A potem to już samo poleciało. Wtedy, było na mieście bardzo dużo wypożyczalni książek.

    Następny epizod lewicowy, o którym trudno zapomnieć, wiąże się z pracą mieszkaniem, które otrzymałem za darmo/M4/, za to , że chciałem pracować,
    tam gdzie chciałem, z własnego wyboru.

    Z lewicą epoki „wałęsizmu” wiąże się mój epizod życiowy, dane mi było przez prawie 25 lat uprawiać zabawę z kapitalizmem, prowadziliśmy działalność gospodarczą, razem z zoną. Pokonał nas globalizm, z jego korporacjami, stylem traktowania człowieka, z odhumanizowaniem wszystkiego co się dało i daje.
    Tego też nie da się zapomnieć.

    Z lewicą ostatniego dwudziestolecia mocno utkwił mi w pamięci duet: Miller- Łapiński. Otwiera mi się siekiera w kieszeni, jako o tym myślę, bo scyzoryk to zbyt mało. Ten duet, moim zdaniem bezrozumnych cwaniaczków, doprowadził do likwidacji „kas chorych’ i wprowadzenia NFZ. Łapiński był wtedy ministrem od zdrowia.Najpierw dyrektorem szpitala, tym przy Żwirki i Wigury. Leszek Miller u niego się leczyła, serce mu nawalało
    Był dla mnie też pozytyw lewicowy: to Leszek Miller wprowadził 19 procentowy podatek dochodowy, który pozwolił nam odetchnąć, był powodem do realnego wzrostu gospodarczego.
    To była epoka pieśni: „Czy te oczy mogą kłamać, chyba nie… ”
    Czy można o tym zapomnieć?

    Na koniec mam epizod oświęcimski, też o charakterze lewicowym. Gdzieś w pobliżu
    1995 roku, razem z rodziną , w niedzielę to było, pojechaliśmy muzeum.
    Jesteśmy w bloku śmierci, poruszamy się z należną czcią dla tego miejsca, krok po kroku. W pewnym momencie pojawia się w bezpośrednim sąsiedztwie: duch, który
    przelatuje przez miejsce kaźni, miejsce mordu na ludziach – jak wicher, z prędkością kuli karabinowej. Po czarnym kapeluszu, również czarnym chałacie,
    pomyślałem: to jest Żyd, ortodoksyjny… tego też nie mogę wymazać, ze swojej świadomości. Cholera jasna.

  47. hortensja, 23 kwietnia o godz. 7:22

    Ponawiam pytanie! jesli nie Lubisz Komorowskiego czy Dudy, to musisz miec jakis wlasny obraz kandydata, ktory sluzy do porownan. Ja pytam o twoje wyobrazenie dobrego kandydata

  48. Żeby zrozumieć epokę: „Czy te oczy mogą kłamać?”
    – to bez wysłuchania, tego właśnie wykonania,
    jest to praktycznie niemożliwe.
    Polecam.
    https://www.youtube.com/watch?v=bzg9mICO74E

  49. hortensja (g.7:22)
    Ja pewną różnicę jednak widzę. Nie tylko natury estetycznej.
    Ba, tych różnic jest niemało. PIS uporczywie, wbrew faktom i przy braku najmniejszych dowodów na zamach, nie chce uznać katastrofy smoleńskiej za wypadek lotniczy. Złamano wystarczająco wiele procedur oraz popełniono tyle rażących błędow i zaniechań, że inaczej być nie mogło. Bezpośrednim „sprawcą” była mgła nad lądowiskiem uniemożliwiająca bezpieczne posadzenie samolotu i ci, co za wszelką cenę chcieli ten fakt zignorować i nie podjęli odpowiednio wcześniej decyzji o odejściu na inne lotnisko.
    PIS jest przeciwne, w odróżnieniu od PO praktycznie wszystkiemu, co popiera większość albo ponad połowa społeczeństwa, poczynając od in vitro, ustawy antyprzemocowej, związkow parnerskich, tabletki Po, albo ograniczenia wpływów kościoła, lekcji religii opłacanych z budżetu itp.
    Obiecanki o przywróceniu wcześniejszego wieku emerytalnego są po prostu nierealne, podobnie jak jednoczesne dopłaty 500 PLN na dziecko oraz populistyczne ksieżycowe pomysły z dziedziny ekonomii i gospodarki, co nie znaczy że PO ma dobre, ale przynajmniej nie odlatujące w krainę absurdu.

  50. Krzysztof Mazur
    23 kwietnia o godz. 8:45

    O jakich to hasłach proputinowskich i nacjonalistycznych wygłaszanych przez Millera mówisz o tym, że Miller domaga się uchwalenia ustawy o kłamstwie wołyńskim o tym, że Miller domaga się, żeby jasno stwierdzono w ustawie, że to była zbrodnia ludobójstwa. Czy domaganie się stwierdzenia prawdy jest wyrazem nacjonalistycznych przekonań? No więc wyjaśnij mi może kto jest odpowiedzialny za rzeź wołyńską Rosjanie czy Ukraińcy? Kiedy według ciebie będzie odpowiedni czas kiedy utrwali się wersja banderowców, że oni przecież nikogo nie mordowali i że to sami Polacy oszaleli i wymordowali się sami. Domyślam się, że gdyby wśród zamordowanych znajdowali się oficerowie rozmaite ziemiany i gdyby za to odpoweidzialni byli Rosjanie to rozmaite rusofoby nie miałyby nic przeciwko temu. Wręcz naciskałyby żeby szybko uchwalono stosowną ustawę czyżby dlatego, że ofiarami byli w większości chłopi a sprawcami byli Ukraińcy wyznawcy zbrodniczej ideologii Dońcowa i Bandery to oczywiście jest to proputinowskie i nacjonalistyczne.

  51. saurom
    22 kwietnia o godz. 18:11
    „Jak PO traktowało SLD czy traktowało tę partię jak partnera. Nie od samego początku PO traktowało tę partię jako trędowatą wobec której nie trzeba dotrzymywać porozumień”
    Z perspektywy czasu wyglada to mniej wiecej tak:
    SLD bedac u wladzy prowadzilo proamerykanska polityke zagraniczna (co akurat
    zgodne bylo z polska racja stanu). To za rzadow SLD zapadla decyzja o zakupie
    amerykanskich samolotow F16, to rzad SLD poparl interwencje USA w Iraku i przyczynil sie do tego, ze w Waszyngtonie zaczeto mowic o „nowej Europie”.
    Polityka ta wywolala natomiast irytacje w Berlinie i Paryzu. Niemiecka prasa
    (zarowno ta niemiecko- jak i polskojezyczna) rozpoczela nagonke przeciw
    amerykanskiemu „oslu trojanskiemu” w Europie. W samej Polsce uruchomiono dzialania agentury majacej za cel odsuniecie SLD od wladzy i zastapienie go bardziej spolegliwym wobec Berlina ugrupowaniem (z czasem okazalo sie ze tym ugrupowaniem miala byc PO)
    Usluzne wobec Berlina media rozdmuchaly tzw. „afere Rywina” i wkrotce okazalo sie,
    ze SLD to siedlisko korupcji i zla wszelakiego. Przeprowadzona z takim rozmachem operacja
    powiodla sie jednak tylko czesciowo: w najblizszych wyborach udalo sie wprawdzie
    wyeliminowac z gry SLD ale powstal powazny problem, poniewaz zamiast preferowanego
    przez Berlin PO, wybory ( zarowno parlamentarne jak i prezydenckie) wygral PiS trzymajacy sie w polityce zagraniczmnej tego samego kursu, na ktorym bylo SLD.
    Chodzace na pasku Berlina „polskie media” musialy wiec znowu ruszyc do ataku.
    Zaczal sie wiec wielki krzyk, ze nacjonalizm, ze dyktatura, ze faszyzm, ze homofobia,
    ze antysemityzm itd. itp.
    Niemiecka determinacja byla tym wieksza, ze dla lewicy PiS byl niestrawny z powodu swojej
    prawicowosci, dla prawicy zas z powodu swojej polskosci.
    Okazja do pozbycia sie niewygodnego „partnera” nadarzyla sie po tzw. „aferze gruntowej”
    i rozpisaniu nowych wyborow. Udalo sie odsunac od wladzy PiS dzieki przekretowi
    polegajacemu na naruszeniu ciszy przed wybprczej przez niemiecka firme „ERA”
    bedaca operatorem sieci komorkowej. Firma ta naszczula swoich mlodych i oglupionych
    medialnym wrzaskiem klientow rozsylajac im SMS-y o tresci:” idz na wybory, zmien Polske”.
    No i poszli i zmienili. Zamienili Rzeczpospolita w …………………………..i kamieni kupe
    jak to obrazowo okreslil pewien byly minister

  52. mag

    Nie ma się co obrażać na opinie innych, szczególnie tych, którzy – z całym szacunkiem, jeśli to konieczne – niewątpliwie przewyższali Ciebie intelektem po wielokroć. To i tak zaledwie garstka cytatów, notabene powszechnie dostępnych w sieci.

    Wybaczam Ci inwektywy, aczkolwiek uprzejmie proszę, abyś na przyszłość nie uciekała się do języka ulicy i choć rozumiem, że z naturą trudno walczyć, to muszę powiedzieć, że potrafię rozmawiać z ludźmi o różnym poziomie kultury dopasowując język tak, aby mnie dobrze zrozumieli.

  53. Powtarzam jak mantrę: kompetencje polityczne prof. Hartmana są mizerne. To i z jego rad nie skorzystam.

  54. Rozumiem sromie, że z krzyżem na plecach i różańcem w łapie jesteś modelowym patriotą. Tylko, że to polactwo jest sromie, jesteś typowym katolickim patriotą, a nie polskim. Skocz jednak zobaczyć czy nie ma Cię na Frondzie, a ja se tu postoję, sromie.

  55. Paweł Markiewicz, 23.04. g. 9,17

    Moim zdaniem niezły był jako prezydent Kwaśniewski, no ale to już przeszłość. Bardzo podoba mi się Wanda Nowicka, niestety nie zebrała wystarczającej ilości głosów, a szkoda. Uważam też, że niezłym prezydentem byłaby prof. Ewa Łętowska. To, że wymieniłam tylko kobiety to przypadek, ale z polityków – one są najbardziej odpowiedzialne.

  56. Mag, g.9.33

    Całkowicie się z Tobą zgadzam jeśli chodzi PiS, ale PO też się nie popisało. Siedem lat rządów, a bałagan jest koszmarny. A to co się dzieje w służbie zdrowia przechodzi wszelkie wyobrażenie; jak ta piekielna instytucja funkcjonuje przekonałam się w ubiegłym roku, to był prawdziwy horror.

  57. saurom,
    jako że każdy wyborca może zgłosić protest wyborczy, a nawiedzonych matołów w Polsce nie brakuje, ilość protestów wnie nie dziwi – tyle w sprawie komentarza

    A wracając do meritum, powtórze pytanie:
    „gdzie konkretnie i jak sfałszowano wybory samorządowe?”

    Widze że nie jesteś w stanie podać choć jednego przykłądu, nie mówiąc o takich które by miały istotne dla wyborów znaczenie, a jedyne co potrafisz powtarzać swe bzdury okraszone inwektywami.

  58. hortensja
    23 kwietnia o godz. 16:30

    Bardzo bym się z Tobą zgodził co do prof.Łętowskiej, ale mam silną wątpliwość.Ona nie ma nic z polityka, a wszystko z prawnika i przyzwoitej i skromnej osoby. To są „okoliczności obciążające”.

    Więcej nerwu ma prof.Monika Płatek, jeśli szukać wśród profesorów.
    Czekam też na Barbarę Nowacką. Aż dojrzeje.

  59. Hortensja, Kwaśniewski był preziem wszystkich Polaków, Komorowski też chce być, ale jednak nie jest, bo waha się w tak oczywistych sprawach jak antyprzemocówka.

  60. Im bardziej „jedynie słuszni” będą pluć na panią Ogórek, tym chętniej na nią zagłosuję.

    W wieczornych wiadomościach na różnych kanałach pani O. jest pokazywana wyłącznie w scenach, które mają zasugerować, że to dobra, ale głupawa dziewczyna: a to pogłaska dzidziusia, a to pocieszy staruszkę, a to poliże watę cukrową w kolorze różowym. Jeśli wypowiada się z sensem na poważne tematy, nikt tego nie cytuje i nie komentuje, chyba że w którymś momencie pani O. się zatnie lub pomyli, no to wówczas „jedynie słuszne” media trąbią o wpadce przez trzy dni od rana do wieczora. Pan Hartman pewnie na tej podstawie wyrobił sobie zdanie o kandydatce. Dziwię się, bo jako człowiek obyty z mediami powinien wiedzieć, jak to działa, a jeśli nie wie, to uprzejmie proszę pana Hartmana o przejrzenie portali prawicowych, które prowadzą podobną „politykę informacyjną” wobec Komorowskiego, i zastanowienie się, jakie zdanie miałby o urzędującym prezydencie, gdyby przez dwa miesiące czytał wyłącznie o jego wpadkach, gafach i niejasnych sprawach z przeszłości.

    Wracając do pani Ogórek, to kilka tygodni temu przypadkiem obejrzałem wywiad, który przeprowadził z nią Krzysztof Ziemiec. Nikt tego wywiadu nie komentował, nikt nie cytował. Cicho-sza. A szkoda. Wypadła zaskakująco dobrze zarówno pod względem treści, jak formy wypowiedzi. Jedynie w sprawach obronności była mało przekonująca, ale jeśli obecny prezydent serwuje nam takie atrakcje, jak ostatnie gościnne występy na Ukrainie lub „kontrakt tysiąclecia” za 13+26 miliardów, to chyba gorzej być nie może. W Polsce funkcje prezydenta mają głównie charakter reprezentacyjny i dyplomatyczny, a pod tym względem pani O. na pewno nie jest gorszą kandydatką od pana K. Przynajmniej zna języki.

    W drugiej turze jeszcze nie wiem, czy zostanę w domu, czy zagłosuję na Dudę. To zależy od tego, jak bardzo jeszcze w***wi mnie Platforma. Bo jesienne wybory na pewno wygra PO, a jeśli tak, to wolałbym, żeby prezydent był z innej partii. Nawet z PiS (zwłaszcza że Duda w odróżnieniu od wielu swoich partyjnych kolegów jest człowiekiem cywilizowanym, kulturalnym i obytym). Dopóki prezydentem był Lech Kaczyński, Platforma traktowała swoich wyborców względnie poważnie. Później przestała.

  61. jasny gwint
    23 kwietnia o godz. 12:33

    jasny gwint
    23 kwietnia o godz. 10:12

    Filozof powinien znać różnice między partiami PO i PiS. Różnią się tylko rodzajem obelg, sloganów i demagogii. Jedna jest partią cwaniaków druga neurasteników. Razem tworzą nieodłączny tandem, duopol, rządzący i właściwie prowadzący ten ogłupiały i zdeprawowany naród do klęski i do zaniku. Takich wystawili też kandydatów pod kandelabr. Obaj pozbawieni jakichkolwiek cech przywódczych, charyzmy, wiedzy, kultury osobistej i doświadczenia. Żaden nie ma pojęcia o elementarnych mechanizmach funkcjonowania państwa, współczesnych mechanizmów wyzysku neoliberalnego kapitalizmu, dominacji zbrodniczego mocarstwa i ani śladu wizji przyszłości. Filozof powinien to znać, mieć do tego dystans i własną wizje. Doradzanie Millerowi głosowania na mniejsze zło dyskwalifikuje jego samego i Millera także. Nie słuchajcie Hartmana.

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Twój komentarz czeka na moderację.

  62. Szanowny Panie Profesorze!
    Najczęściej podzielam Pańskie poglądy wyrażane przez Pana na blogu. Ale tym razem, jak mi się wydaje, strzelił Pan głupstwo tą propozycją złożoną Leszkowi Millerowi.
    Pan Bronisław Komorowski nie nadaje się na stanowisko Prezydenta RP, tak pozostali kandydaci.
    Najbardziej nieodpowiednim kandydatem jest p. Piotr Duda, ponieważ jego prezydentura, sterowana z tylnego siedzenia, byłaby dla Polski bardzo niebezpieczna. Nieco mniej, ale także niebezpieczna, jest i prawdopodobnie będzie prezydentura p. Komorowskiego, który mami nas bezpieczeństwem wynikającym z bardzo kosztownego dozbrojenia Wojska Polskiego, a jednocześnie działa przeciw naszemu bezpieczeństwu popierając awanturniczą politykę rządu troski o interesy USA przeciw Rosji. Na temat nieprzydatności p. Komorowskiego na stanowisku Prezydenta RP pisałem już kilkakrotnie na blogach POLITYKI, przedstawiając argumenty dotyczące jego prymitywnego myślenia, fatalnych „talentów” dyplomatycznych, oszukiwania wyborców i stwarzania pozorów prezydentury wszystkich Polaków.
    Uważam, że najmniej nieodpowiednim kandydatem na prezydenturę jest p. Magdalena Ogórek. Może dlatego, jeżeli wezmę udział w I turze głosowania, to na nią oddam swój głos, ze świadomością, że raczej ona do II tury nie przejdzie.
    Jeżeli w II turze, tak jak przewiduje się, staną przeciw sobie panowie Duda i Komorowski, to oddam głos na Komorowskiego, z pełną świadomością, że głosuję na duże zło, ale mój głos może przyczynić się do zapobiegnięcia dużo, dużo większemu złu.
    Panią Ogórek uważam za najmniej nieodpowiedniego kandydata, ponieważ ona ma świadomość, i to ogłosiła, że polskie prawo trzeba napisać od nowa. Jest fatalne, jest łataniną incydentalnych ustaw, powodujących niespójność systemu, ułatwia działania szkodliwe, chroni naruszycieli prawa, utrudniając ich ściganie, chroni interesy najbogatszej warstwy ludności Polski, przeciwstawia interes jednostki interesowi ogółu w sposób konfrontacyjny. Nie wiem, czy p. Ogórek wie w jakim kierunku treść polskiego prawa winna zmierzać, i jak zmiany prawa osiągnąć, ale to, że ma świadomość potrzeby uzdrowienia polskiego prawa, już wyróżnia ją pozytywnie spośród pozostałych kandydatów.
    Brak odpowiednich kandydatów jest w dużym stopniu spowodowane właśnie polskim złym prawem. Prawem do swobody wypowiedzi, praktycznie bez odpowiedzialności za słowo. W Polsce fatalne prawo, umożliwia bezkarne oplucie każdego, kto się nawinie „gazeciarzowi” na papier, mikrofon, czy kamerę. Dlatego ludzie szanujący swą godność, i wykluczający uczestnictwo we wzajemnym opluwaniu się nie garną się do polityki, chociaż wiele z tych osób mogłoby dla naszego Państwa pracować z korzyścią, a nie tylko „piastować” urzędy pilnując swojego albo cudzego „żyrandola”.

  63. Tanaka
    Też czekam na Barbarę Nowacką, która na razie odmówiła, a propozycję kandydowania miała. Sama uznała,że musi dojrzeć, a już ma doświadczenie w polityce nieporównywalne z Ogórkiem in plus, a także pewna powagę, skoro na hucpiarstwo polityczne się nie pisze. No i ładna, choć nie tak plasikową urodą jak pani Madzia. Inteligentna, mądra (czytuję jej felietony w Krytyce Politycznej) i serce ma wyraźnie po lewej stronie, w przeciwieństwie do koleżanki, co się z przekonaniem specjalizuje w kościele jako dobru zalecanemu obatelom, a także broniła sumienia Chazana (jej tekst na ten temat zniknąl wkrótce potem, jak zostala oficjalnie lwicą lewicy).
    Prof. Płatek też byłaby OK, ale ja najbardziej ją widzę w roli ministra sprawiedliwości.

  64. MMK
    23 kwietnia o godz. 16:43

    Obejrzyj sobie program Pospieszalskiego gdzie była rozmowa z kobietą która pracowała w komisji na Śląsku.

    Piszesz, że protesty nie stanowią żadnego dowodu na fałszerstwo. To co ma być nim według ciebie właśnie z powodu te protesty są dowodem, że miało miejsce fałszerstwo. Wyjaśnij mi jeszcze jedno jak to się stało, że nagle, gdy okazało się, że wybory samorządowe wygrywa PIS co potwierdziły wyniki badań preferencji wyborców w dniu wyborów nagle następuje awaria programu i potem nagle są zupełnie inne wyniki wskazujące na zwycięstwo PSL i PO.

    Skoro PSL jest tak popularne na co miały wskazywać wyniki wyborów samorządowych to dlaczego kandydat na prezydenta tej partii ledwie utrzymuje się w 5%.

    No ale ja rozumie, że jako prawowierny leming całkowicie zgadzasz się, żeby jeżeli wyniki są niekorzystne dla PO lub gdy wygrywa PIS to można dokonywać cudów wyborczych nieprawdaż.

    Cokolwiek można było powiedzieć o tak znienawidzonym przez was Kaczyńskim to ten człowiek przestrzegał zasad demokracji. Za niego było nie do pomyslenia, żeby fałszować wybory.

  65. Kropkozjad
    Sorry, ja też mam intuicyjną świadomość, że prawo w Polsce jest niespójne, źle funkcjonuje itd., choć prawniczką nie jestem.
    Dlatego nie głoszę ,że będę je „pisać na nowo” a tym bardziej nie kandyduję na prezydenta.
    Skoro nie mam wybitniejszych kwalifikacji, niż jakieś tam przeciętne studia na przeciętnej uczelni (teraz to żadne halo), a nawet doktorat z dziwacznej dziedziny i znam jakiś obcy język, a nawet dwa, ale mam minimalne doświadczenie w polityce, działalności publicznej, samorządowej etc., nie pełniłam żadnych funkcji państwowych, nie byłam również ani radną, ani posłanką, ani senatorem, to trzeba spojrzeć w lustro i zadać sobie pytanie, w co ja się bawię?
    Tout proportion garde, czyli wedle stawu grobla, mówiąc po polskiemu. Chyba, że robimy sobie jaja z prezydentury, no to po cholerę w ogóle nam prezydent?!
    A już jeśli ma być tylko ozdobnym żyrandolem, to nieporównywalnie taniej wypadnie, jeśli będzie wybierany przez Zgromadzenie Narodowe.

  66. jasny gwint
    Pisałam wcześniej, że jednak pewne różnice widzę miedzy PO i PIS (PO bardziej wychodzi naprzeciw mniej ciemnemu ludowi, a PIS obstawia tylko ciemny lud w kwestiach głównie obyczajowych, zgodnie z linia episkopatu), nawet w jakości chwytów poniżej pasa oraz inwektyw i pomówień.
    Według mnie jednak PIS jest na prowadzeniu i nikt go nie prześcignie w wywracaniu kota nie tylko ogonem do góry lecz we wszystkich kierunkach. Temu kotu już dawno powinien odpaść ogon.
    Ale generalnie masz rację, obie formacje tworzą napędzający się nawzajem duopol, tandem, który niesie destrukcje, demoralizuje społeczeństwo, wywraca demokrację.

  67. pawel markiewicz
    23 kwietnia o godz. 20:47

    No to w takim razie głosuj na Dudę on przynajmniej zna język obcy angielski. No ale ja rozumiem, że leming tego nie zrobi.

  68. mag
    23 kwietnia o godz. 17:57

    Prof Płatek na ministra, jak najbardziej. Ale to mało. Ona ma świetne zacięcie społeczne, wielki potencjał edukacyjno-popularyzacyjny, nerw i energię. Oraz mnóstwo ciepłej kobiecości i autentyzmu, co dobrze działa, bo zjednuje sympatię, zaufanie i łączy, zamiast dzielić.
    Dobrze wypada przed kamerą, jest rezolutna, bystra, żywa, komunikatywna. Sądzę też, że zna jakiś język obcy, zdaje się, że dobrze sobie radzi z angielskim, bo często przywołuje anglosaską literaturę i praktykę prawną oraz społeczno-kulturową.

    Zdaje się, że to są wszystkie najważniejsze kwalifikacje prezydenckie. Nie jest partyjna, a to nawet jeszcze lepiej. Tyle, że w organizacji kampanii to minus. Ale do przeskoczenia.

    Musiałaby tylko zechcieć. Chyba nie zechce.

    Nowacka – tak, za pięć-dziesięć lat.

  69. Dyskusja zaczyna być rozrywkowa, a temat jest poważny, bardzo.
    W tym linku jest to lepiej opisane na melodię:
    Umarł Maciek umarł”

    https://www.youtube.com/watch?v=9UGxzJLkQJM

  70. pawel markiewicz
    24 kwietnia o godz. 8:26

    Tak, tak PO wasza partia ukochana lemingu głosiła, że ma mnóstwo dowodów, że Kaczyński się nie wygrzebie. Miało być mnóstwo procesów i co w praktyce okazało się to lipą. Ot tyle.

    PO głosiła jakich to ma mnóstwo doskonałych przygotowanych fachowców i co się stało w praktyce musi pozyskiwać z innych partii dezerterów. Nawet nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa rozmów jakoś dziwnym trafem żaden polityk PIS nie został nagrany a kto został no właśnie politycy z PO.

    PO głosiła jacy to jej funkcjonariusze są czyści pod względem moralnym słowem wzór cnót no więc z której to partii wywodził się Nowak skazany w procesie za oszustwo podatkowe bo tak należy rozumieć, Drzewiecki Chlebowski Schetyna kolejne świetlane postacie PO, które pod osłoną nocy na cmentarzu umawiały się jakby to oskubać państwo na hazardzie i pójść na rękę kolesiom Tuska od piłki z branży hazardowej. Kolejny świetlany gieroj Protasiewicz co to jedynie dzięki przekupstwu został przewodniczącym dolnośląskiej PO. A przez kogo był chroniony niejaki Marcin P aferzysta czy to byli działacze PIS nie kolejne wzory cnót z PO Adamowicz Karnowski pieszczoch mainstreamu Lechu Wałęsa. Z kim to byli powiązani aferzyści z SKOK Wołomin i Kopernik właśnie nie z PIS ale z PO.

    Któż to najchętniej głosuje na pełnych cnót wszelakich połytyków z PO no właśnie panowie przestępcy kryminaliści.

    Czyżby dlatego, że PO to partia zbrodni korupcji gdzie w przeciwieństwie do PIS nie obowiązują zasady popełniasz przestępstwo wykroczenie wylatujesz?

  71. pawel markiewicz
    24 kwietnia o godz. 11:01

    Żałosne.

  72. mag
    23 kwietnia o godz. 19:02
    PO bardziej wychodzi naprzeciw mniej ciemnemu ludowi, a PIS obstawia tylko ciemny lud w kwestiach głównie obyczajowych, zgodnie z linia episkopatu

    Szanowna Pani,
    zastanawiam sie, czy Pani rzeczywiscie wierzy w to co pisze?
    Z moich osobistych obserwacji wylania sie obraz zupelnie odmienny:
    elektorat PiS:
    – ludzie o korzeniach siegajacych dawnej (jeszcze przedwojennej) inteligencji
    – ludzie o korzeniach ziemianskich lum mieszczanskich
    – ludzie o pochodzeniu chlopskim, ktorzy dzieki swym zdolnosciom i pracowitosci
    dorownali do poziomu dawnych elit.
    – ludzie z tzw. „srodowisk poakowskich lub poandersowskich”
    elektorat PO:
    – masowo produkowana w III RP cwiercinteligencja
    – nowobogackie buractwo
    – ludzie z tzw. „srodowisk powehrmachtowskich lub poupowskich”
    – ludzie o mentalnosci dziadow czekajacych wiecznie na okruchy z panskiego stolu.

  73. Falicz wydalił z siebie kolejny jad….czy można to określić inaczej niż złośliwy prostak . Papierek z uczelni czy nazwisko niczego nie gwarantuje, kiedy słoma w butach.
    Czy Polsce choćby ze względów oszczędnościowych potrzebna druga tura wyborów?!

  74. jasny gwint
    24 kwietnia o godz. 9:04

    Inni mają prezydentów.
    http://cdn.rt.com/files/news/3d/a3/d0/00/russia-argentina-energy-deals.si.jpg

    Twój komentarz czeka na moderację.

  75. @Levar

    Brawo! Co za klarownosc wywodu. Nigdy bym nie wpadl na tak systematyczna analize elektoratow PO i PiS. Ja mysle, ze z tego moglby byc jakis doktorat! Popros Glownego Naukowac RP, Antoniego a moze znajdzie chwile czasu zeby byc twoim promotorem. Nobel murowany.

  76. pawel markiewicz
    24 kwietnia o godz. 14:11
    „Nigdy bym nie wpadl na tak systematyczna analize”

    To potwierdza tylko trafnosc mojej diagnozy.
    Elektorat PO to wlasnie tacy, ktorzy za nic nie potrafia wpasc na to,
    ze sa robieni w konia.

  77. Levar

    Znowu masz chyba racje. Lemingi jakich znam nie klamia, nie sa podejrzliwi, podchodza do ludzi uprzejmie, bez uprzedzen i do wszystkich tak samo. Maja niska wrazliwosc na teorie spiskowe w zwiazku z czym ich czujnosc jest zerowa. Slowem kompletni idioci nieprzystosowani do zycia w IV RP.

  78. pawel markiewicz
    Cudna jest ta charakterystyka elektoratów PO i PIS pracowicie wymęczona przez Levara. Nie zauważył jakoś biedaczek do tej pory , że żelazny elektorat PIS to głównie moherowe berety płci obojga o prowenecji pezepeerowskiej, a co bardziej leciwe, jeszcze z ZMP , które na starość się nawróciły na wiarę katolicka, i z zapałem uprawiają też smoleńską, jak babcia Józia z Plebanii, partyjni za PRL satyrycy np. Pietrzak i Wolski 9sekretarz POP oraz wyjce z Powązek, które buczą na żyjących jeszcze powstańców akowców.
    Potomkowie przedwojennej inteligencji? I późniejszej? Można się rozpuknąc ze śmiechu. Nie jest przecież tajemnicą (są stosowne badania), że to najsłabiej wykształcony elektorat, o którym cyniczny do bólu Jacek Kurski nie bez powiada – ciemny lud. Zresztą wystarczy obejrzeć te buźki tchnące intelektem i wykrzywione złością, miotające eleganckie okrzyki na Krakowskim Przedmieściu w kolejne miesięcznice.

  79. Trzeba popierać tych co bronią Polski przed globalizmem.
    „W edukacyjnej grze karcianej wyprodukowanej przez firmę Mattel, największego w USA producenta zabawek, pojawia się określenie „nazistowska Polska”. – Zażądaliśmy wycofania gry i wycofania jej programu – poinformował szef MSZ Grzegorz Schetyna.”- informuje nas gazeta.pl.
    To jest temat do przemyślenia jak się robi wodę z mózgu w globalizmie.

  80. mag
    24 kwietnia o godz. 14:52

    A popatrzmy na te buźki za kratami tam przebywa najważniejszy elektorat PO.

  81. @mag

    zapomnialas wspomniec o niejakim Jasinskim, ktory byl w PiS-owskim rzadzie ministrem skarbu. Ino patrzec kiedy sie dowiemy ze jak ktus jest z PiS to w prostej liniii jest of Krola Sparty albo Juliusza Cezara (tylko Henry Richard ma krew obu jednoczesnie).

    Zawsze mialem szacunek dla geniuszu Antonio, Krystyny albo kolezanki Sobeckiej Anny co u ojca narodu – jasnie panujacego Rydzyka – za madonne robi.

  82. – ludzie o korzeniach siegajacych dawnej (jeszcze przedwojennej) inteligencji
    – ludzie z tzw. “srodowisk poakowskich lub poandersowskich”

    Hmmm… To jest opis Komorowskiego?

  83. jasny gwint
    24 kwietnia o godz. 12:32

    jasny gwint
    24 kwietnia o godz. 9:04

    Inni mają prezydentów.
    http://cdn.rt.com/files/news/3d/a3/d0/00/russia-argentina-energy-deals.si.jpg

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Twój komentarz czeka na moderację.

  84. Płynna rzeczywistośc
    Wychodzi na to ze że Levar, nie wiedząc nawet o tym miał na myśli Komorowskiego. Uwierzył biedaczek w Komoruskość Bula, lansowną przez inteligentnych inaczej dziennikarzy „niepokornych”, np. z GP, a tymczasem prezydent rzeczywiście jest z „tych” Komorowskich, m.in. spokrewniony z Borem-Komorowskim oraz małżonką młodego króla Belgii, de domo Komorowską.
    On nie ma powodu dorabiać, tak jak bracia Kaczyńscy, fałszywą legendę do mamusi, która jakoby walczyła w powstaniu warszawskim. Jeśli już, to faktycznie walczył tatuś, ale bracia ukrywali papę w cieniu i poniekąd się wstydzili za jego powojenną współpracę z „reżimem” jakby powiedział Lewar.
    A prawda jest banalna. Bracia bliźniacy to klasyczne „resortowe dzieci”, ale o nich autorzy tej demaskatorskiej książki oczywiście nawet nie wspomnieli.
    Banalna jest również prawda o katastrofie pod Smoleńskiem, która nie była zamachem.
    Wyznawcy PIS dają sobie robić wodę z mózgu na okrągło, wykręcając zawsze kota ogonem. W tej sztuce Prezes i jego akolici są mistrzami świata, a Levary i Sauromy kupują te „prawdy” jak leci.

  85. Całość socjologii i merytoryki tych wyborów ujał jak zwykle niezwykle celnie Jan Hartman już i tylko w tytule.
    „Leszki popierające Bronków”…
    …albo odwrotnie, to kwintesencja percepcji i praktykowania demokracji w warunkach społecznych wspólnoty plemiennej.
    To całość merytoryki zjawiska.
    Reszta wpisu jest co najwyżej ornamentyką dla wspomnianego przesłania.
    A oto wynikowe i jedynie trafne hasło niedobitków nienarodzonego społeczeństwa obywatelskiego, w tych okolicznościach przyrody (sorry, O! take Polske mamy):

    Wyborco, poprzyj to …na sedesie.

  86. Przy rządach PO prezydent z PiS jest OK. 2 razy pomyślałem: „mój ci ten prezydent” o Lechu Kaczyńskim, raz wetował ustawkę o komercjalizacji szpitali. Choć pani Ogórek wydaje mi się za bardzo katolicka, to zagłosuję na nią. A jeśli będzie 2 tura, poczekam co który kandydat obieca. Wstępnie zakładam, że zagłosuję albo na Dudę albo wybiorę obu.

  87. Przyjacielu z Krakowa
    Nie zazdroszczę innym TEGO akurat prezydenta. Jeśli już, to Niemcom Angeli Merkel.
    Dziś co innego mnie boli, przygnębia, a nawet przeraża.
    Jeszcze dobrze nie „ostygł” prof. Bartoszewski, a już hieny i szakale wyją w necie, jak te co buczą na Powązkach, czy Krakowskim Przedmieściu i wylewają na niego hektolitry pomyj.
    Co za naród! No i bądź tu, człowieku, dumny z „bycia Polakiem”.

  88. Ted 2
    25 kwietnia o godz. 13:51

    To są twoje słowa Mośku

  89. „”Pomóc SLD może tylko radykalna zmiana stylu. Polityka oparta na aparacie partyjnym, stanowiskach i środowiskach społecznych związanych z dawną PZPR prowadzi SLD prostą drogą do grobowej krypty. Podobnie jak pozorowana otwartość na różne lewicowe środowiska i organizacje, które następnie kupuje się za jakieś tam marne miejsca na listach. Tak się już dłużej po prostu nie da. To nie zadziała w roku 2015.”

    Panie profesorze. Bój się Pan Boga.
    Nie w aparacie partyjnym polega upadek lewicy. Powinien być duży i prężny.
    Na listy wyborcze kieruje się przystawki tam, gdzie ich miejsce. Jeżeli są nic nie znaczącą potrawą, to tylko na końcu jest jej miejsce.

    Panie profesorze!
    Partiom politycznym w naszym kraju brakuje jednego: ideowości, celu działania, określenia grup społecznych, którym chce służyć.
    Znajomości pojęcia wali – naszym partiom brakuje.
    Brakuje im umiejętności myślenia, która to umiejętność jest konieczna
    elitom politycznym.
    Tej zdolności do myślenia, czyli szukania prawdy – wszystkim naszym politykom brakuje, niezależnie od wykształcenia. Nie zawsze wykształcenie
    pomaga ludziom w myśleniu.
    Co pomaga, w myśleniu, tego nikt nie wie?! Nawet filozofia akademicka?

    W odróżnieniu od filozofów, jako nie filozof – wiem co pomaga na myślenie
    – dobre żarcie, które dobrze służy komórki z których składa się mózg.
    Moim komórkom ta recepta słabo pomaga, z mojej starości.
    Stare komórki mózgowe trudniej się regenerują.
    Już nie chcę, nikomu, w zbyt nachalny sposób przypominać, że jest młody. Z tego względu młody może więcej niż stary.

    Proszę szybko czytać ten tekst , bo może utracić swoją ważność.
    To jest tekst specjalnie napisany, z krótką datą ważności.

  90. „Partiom politycznym w naszym kraju brakuje…”

    Partiom politycznym i innym, w naszym kraju niczego nie brakuje.
    Brakuje wyborcom, rozumu i przyzwoitości.
    Skutek i przyczyna.
    Jacy piloci, takie upadki.
    Reszta, to tylko mglenie ciemnej masy trotylem.

    Wyborco, poprzyj…na sedesie.

  91. takei-butei; 16:13, a coz w tym dziwnego ?.

    http://racjapolskiejlewicy.pl/owieczki-oto-wasi-pasterze/6639

    Pasterze spiewaja,bydleta klekaja cuda,cuda oglaszaja.

  92. Ted 2
    25 kwietnia o godz. 18:11

    Czyżby Profesor Bartoszewski nie wiedział, kim są jego pasterze? A jeśli np. Nycz będzie odprawiał mszę przy trumnie Profesora Bartoszewskiego?

    Czyżby Profesor Bartoszewski nie wiedział, że (cytuję fragment z testu pod linkiem, jaki podałeś) „Wszyscy oni doszli do władzy popierani przez UB, SB, WSI,”? A może wiedział, a jednak jako katolik złego słowa o nich nie pisnął…

    Mnie jednak chodzi o to, dlaczego z taką pogardą pisałeś także o Profesorze Bartoszewskim?

  93. Ted 2
    Jasne, że profesorem był.
    Jako człowiek światowy powinieneś wiedzieć, że jest taki tytuł jak profesor visiting, czyli wykładowca nauczający gościnnie na jakiejś uczelni wyższej, nadawany przez ową uczelnię. W przypadku prof. Bartoszewskiego miał wykłady głównie na uczelniach niemieckich, ale i z polskimi studentami. Tzw. belwederskie tytuły profesorskie też są zreszta uznaniowe, choć podpierane wcześniejszymi stopniami naukowymi.
    Bartoszewski miał absolutorium z filologii polskiej (którą studiował jeszcze w czasie okupacji na podziemnym UW, a kontynuował z przerwami na odsiadkę w stalinowskich więzieniach po wojnie. Gdy złożył pracę magisterską, właśnie został skreślony z listy studentów. Już jej nie obronił.
    Dorobek naukowy i popularyzatorski jaki po sobie zostawił (blisko 50 unikatowych oprac historycznych dotyczących niemieckiej okupacji w Polsce, zagłady Żydów i powstania warszawskiego, setki publikacji oraz jego „własni” studenci to wystarczające powody, by tytułować go w pełni zasłużenie profesorem w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, bo dzisiejsze profesury w Polsce wzbudzają wiele kontrowersji.
    Jak ja mogę człowieka z tak ogromną wiedza i kulturą uważać za kogoś gorszego niż , za przeproszeniem, prof. Pawłowicz?

  94. Ted 2
    25 kwietnia o godz. 18:37

    Czy to ty 25 kwietnia o godz. 13:51 napisałeś do katolików, że „klękacie jak barany”? W tym PORÓWNANIU jest pogarda do katolików, do których należał i Profesor Bartoszewski. Jeśli całość traktujesz z pogardą, to i część tej całości, chyba że robisz wyjątek dla kogoś. Takiego wyjątku jednak nie zrobiłeś.

  95. Szanowna mag (23 kwietnia, godz. 17:57 i 18:46)!
    Czy pamiętasz, że przed wyborem B. Komorowskiego, pojawiła się informacja, że sondaż opinii publicznej wykazał, iż zdecydowana większość badanych opowiedział się za pozostawieniem prezydentowi prawa do „twardego” weta, to jest takiego, którego obalenie wymaga kwalifikowanej większości? Jest to argument wzmacniający utrzymanie wyboru prezydenta w głosowaniu powszechnym. Informacja ta nie była powtórzona, a pojawiła się, gdy rozważano zmiany w Konstytucji ułatwiające obalenie weta prezydenckiego.
    Nasza Konstytucja posiada wiele wad, ale skuteczna próba wprowadzenia do niej zmian może zwiększyć liczbę wad, a co gorzej, także ich ciężar gatunkowy.
    Obecnie na treść ustaw mają wpływ decydujący: Sejm, Senat, Prezydent, i Trybunał Konstytucyjny.
    Jakoś procesu stanowienia prawa i rezultatu tej procedury zależy od ludzi zasiadających w ciałach zbiorowych i osoby piastującej prezydenturę, tj. od grona, określanego jako klasa polityczna. A tę mamy fatalną. Ci ludzie, którzy teraz tę klasę tworzą, dziś głośno składają hołd pamięci prof. Władysława Bartoszewskiego, ale większość z nich nie stosuje się do jego apelu o przyzwoitość. Podobnie ze środowiskiem dziennikarskim, w którym przeważają „gazeciarze”, gotowi opluć każdego polityków, który im albo ich mocodawcom nie spodoba się, którzy czasem bezczelnie wprost demonstrują brak przyzwoitości.
    Przydałaby się Polsce kobieca prezydentura, ale czy za kilka lat, już bardziej doświadczona Barbara Nowicka zdecyduje się na „drogę przez mękę” kalumnii, insynuacji, obraźliwych komentarzy. Prof. Płatek chyba nikt nie proponował kandydatury, a może były ciche propozycje, których nie przyjęła. Jest kandydatką niewygodną bo jest fachowcem od prawa właśnie, a w Polsce fachowość, jakiejkolwiek dziedzinie, jest przez klasę polityczną nieaprobowana. Może z tych przytoczonych wyżej powodów prof. Łętowska odżegnała się od kandydowania. W tej sytuacji masz rację, że wybór „żyrandola” przez Zgromadzenie Narodowe, byłby zdecydowanie tańszy, jednak konieczne w tym celu ruszenie Konstytucji mogłoby przynieść rozpaczliwe skutki.
    Przesyłam ukłony

  96. mag; 19:54.

    Rzeczywiscie jezeli spojrzec na ,,profesora” Bartoszewskiego w ten
    sposob a jeszcze zestawic lub porownac z Pawlowicz to musze przyznac
    ci racje,chociaz w srodowisku naukowym zawsze budzilo to kontrowersje.
    http://niezalezna.pl/54781-pwn-poprawia-zyciorys-bartoszewskiego-juz-nie-tylko-profesor-ale-tez-dr-hab

  97. takei-butei; 23:31.

    O klekajacych bydletach i klekajacych barankach i o pasterzach
    ktorzy pasa swoje baranki, te wszystkie slowa znajdziesz w tekstach
    polskich kolend i w coniedzielnych kazaniach ksiedza.
    I jakos nikt nie zauwazyl tu jakiejs pogardy,chyba ze zakladasz ze ksiedzu
    wolno a mnie nie.
    Zaprawde powiadam Ci,zacznji myslec i lepiej sie odzywiaj jak zaleca
    nasz blogowy Wacek 1.
    https://www.youtube.com/watch?v=gZL_7854iHk&feature=related

  98. Ted 2
    Nie w środowisku naukowym budziło to kontrowersje, bo jego dorobek w postaci licznych książek i publikacji publicystycznych wystarczyłby na kilka doktoratow i habilitacji z dziedziny najnowszej historii, a tytuł profesorski nadany mu przez uczelnię bodaj w Bawarii gdzie wykładał, jest uprawniony (profesor visiting), ale wśród wyznawcow PIS-izmu, bo Bartoszewski nie był sympatykiem tej opcji politycznej , a wprost przeciwnie.
    Skoro powołujesz się na niealezna.pl, to wszystko jasne.

  99. mag; 9:33.

    Prawde mowiac ja sie na nic nie powoluje ja prowokuje,ale nie do
    konca wszystko jest jasne i proste tak jak myslisz.
    Dla jednych Bartoszewski jest profesorem dla innych nie i nie
    tylko wyznawcy PiS-izmu tak mysla.
    http://narodowcy.net/europa-i-swiat/8373-wladyslaw-bartoszewski-pozbawiony-tytulu-profesora

  100. mag; pewne kryterja trzeba spelnic aby profesorem byc,ale mnie jest
    wsio rawno kto on zacz.
    http://www.bibula.com/?p=26835

  101. Żorż Ponimirski
    26 kwietnia o godz. 10:53

    A tak w ogóle: wystarczy tylko wziąć w obronę Profesora Bartoszewskiego, aby na forum Hartmana być nazwanym baranem. Ot, forum pisowskie?

  102. saurom

    a kto to taki Lech Kaczynski?

  103. Szanowny Panie Profesorze!

    Mając w nadchodzących wyborach prezydenckich wybór pomiędzy lewicowo – liberalnym Januszem Palikotem i dziesięcioma konserwatystami (w tym konserwatystką) Pan zachęca do oddania głosu na… jednego z konserwatystów! Z całym szacunkiem, nie poznaję Pana!

    Na pożegnanie, chciałbym Panu życzyć:

    Jeśli tekst powyższy nie powstał z przepicia
    Darz Bór, Panie Janie w nowej drodze życia!

  104. pawel markiewicz
    26 kwietnia o godz. 17:27

    Prezydent RP, którego cały czas opluwaliście wy oraz cały przemysł pogardy i nienawiści.

  105. jasny gwint
    Nie czytałeś nic, jak przyznajesz, co pozostawił po sobie Bartoszewski, a odwalił kawal roboty, choćby pisząc monumentalne dzieło „1859 dni Warszawy” (dokumentujące lata okupacji w stolicy).
    Niewielu jest profesorów, którzy mają na swoim koncie blisko 50 pozycji książkowych i niezliczone publikacje. Ale mniejsza o tytuły naukowe. Wartość niektórych, formalnie należnych, jest przygnębiająca, biorąc pod uwagę poziom i klasę wielu dzisiejszych profesorów i profesorek.
    Zachowujesz się tak, jak ci, co np. nie obejrzeli „Pokłosia”, „Idy”, ale wiedzą, że to antypolskie i bezwartościowe filmy. Autobiografii Cywinskiej, jaką ci polecałam, też nie przeczytasz, choćby z ciekawości bo WIESZ, że ona i jej osiagnięcia są be.
    A Bartoszewski, oczywiście, „zawsze był na linii”, zwłaszcza gdy siedział w stalinowskim więźniu, a potem nie mógł znaleźć pracy. Również wtedy, gdy był internowany w stanie wojennym. Dzielił a nie godził, gdy zabiegał, również drogą dyplomatyczną o pojednanie polsko-niemieckie i polsko-żydowskie. Z niepojętych też powodów cieszy się szacunkiem premierów i prezydentów, nie mówiąc o pomniejszych, lecz znaczących celebrytach. Nie wiedzieć czemu był zapraszany na uniwersytety niemieckie i nie tylko, z cyklami wykładów i z niepojętych powodów jest znany nie tylko w Polsce.
    Co z tego, że nawijał jak karabin maszynowy, za to z sensem? Miał łeb jak komputer i fenomenalną pamięć. Może dlatego szybko mówił, szybko działał, choć nie bez rozwagi i umarł też w biegu, zaprzątnięty sprawami publicznymi, do ostatniej chwili aktywny propaństwowiec, choć już dawno mógł tylko uprawiać ogródek i jojczyć, jak to jest źle w tej Polsce.
    Ale jasny gwint WIE, że akurat rezultatem JEGO działań jest „zbiorowisko głupich i nienawidzących się ludzi bez szans i bez przyszłości”.
    Hospody pomiluj!
    Nawet nie potrafię tego skomentować.

  106. Jeszcze cos o zblizajacych sie wyborach.

    Wybory w Polsce to dobrze wyrezyserowany spektakl dla baranow
    aby ich podzielic na grupy i mniejsze grupki,wtedy takim zbiorowiskiem
    ludzi rzadzi sie latwo i przyjemnie.
    http://images7.bibsy.pl/WYECGc9k/ku-przestrodze.jpeg

  107. Polaczek sie daje prowadzic do wyborow niczym bydlo prowadzone narzez.Najsampierw modlitwa to co sie glownie liczy. A potem dopiero rozum. I dobrze tu jeden z mondrych obserwatorow zauwaza ze praprzyczynol wielu problemow moze byc zla dieta.

  108. Ted 2
    26 kwietnia o godz. 3:03

    Zaprawdę powiadam ci, twój pełen pogardy wpis 25 kwietnia o godz. 13:51 został chyba ocenzurowany, bo go nie widzę. To w tym wpisie ludzi porównałeś do baranów. To, co znajdę w kolędach, mnie nie interesuje, bo nie interesują mnie kolędy itd. Odnosiłem się do twojego wpisu, a nie do kolęd. TWOJEGO! Ty ludzi porównałeś do baranów. TY.

  109. Cenzura tu, jak za sowieckich bolszewików, ale czemu się dziwić, w końcu ta sama, antypolska opcja.

  110. Ted 2
    27 kwietnia o godz. 6:14

    Dlaczego lewicowych ateistów (np. Leszka Millera, Aleksandra Kwaśniewskiego, Daniela Passenta) nazywasz Polaczkami dającymi się prowadzić do wyborów niczym bydło na rzeź? Ponadto nie sądzę, żeby Passent najpierw się modlił, a potem szedł głosować… To, że lewicowiec ateista Passent głosuje na PO pełne prawicowych katolików zetchaenowców, to zupełnie inna rzecz…

  111. mag
    25 kwietnia o godz. 9:21
    „Nie zazdroszczę innym TEGO akurat prezydenta. Jeśli już, to Niemcom Angeli Merkel.”

    Szanowna Pani,
    jesli juz wyraza pani zazdrosc z tego powodu, to warto zwrocic uwage na kilka faktow:
    – Angela Merkel jest Niemka
    – Angela Merkel jest osoba przywiazana do tradycji i kultury niemieckiej
    (jeszcze jako przywodczyni opozycji wyrazila opinie, ze w Niemczech wiodoca kultura
    powinna byc kultura niemiecka)
    – Angela Merkel jest chrzescijanska demokratka
    – Angela Merkel stara sie w sposob zdecydowany reprezentowac interes Niemiec na
    forum miedzynarodowym

    Dlatego uwazam, ze zamiast das sie zzerac przez zazdrosc nalezy isc na najblizsze wybory prezydenckie i oddac glos na czlowieka ktory:
    – jest Polakiem
    – jest osoba przywiazana do tradycji i kultury polskiej
    – jest chrzescijaninem i demokrata
    – jest gotow w sposob zdecydowany bronic interesu Polski na Forum
    miedzynarodowym
    Takim czlowiekiem jest bez watpienia dr. Andzrj Duda, wybor jest wiec prosty.
    Po coz zazdroscic innyn, jak mozna miec samemu.

  112. Levar
    Najmocniejszy i najbardziej przekonywujący jest punkt pierwszy twojej propagitki za dr Dudą:
    ” – jest Polakiem”
    Szczęka mi opadła.
    TEGO prezydenta, czyli Putina zazdrości jasny gwint (zamieścił w linku jego portret), na co ja odpowiedziałam, że jeśli już, to wolałabym kanclerz Merkel.
    Poniał?

  113. No to po kawałku, zobaczymy na co jest największe uczulenie:

    Skoro już wczoraj napisałem, to spróbuję jeszcze zapodać post od tyłu, zgodnie z apologią lewactwa, może taki wariant się spodoba.:

    Obejrzałem właśnie ostatni film Lecha Majewskiego pt.: ” Onirica”. To genialne arcydzieło, chapeau bas – gdyby koszerny Oscar nie był zbyt podłą nagrodą, niegodną filmu tej klasy, „Onirica” z pewnością by go otrzymała.

  114. Jutro wjeżdżają do Polski rosyjscy motocykliści, zaatakowani tu przez postsowieckie jaczejki, niczym ich dziadowie za Lenina, Dżugaszwilego, Berii, Trockiego, Jagody, Kaganowicza i reszty bolszewików. Mam nadzieję, że przyjmą ich Polacy chlebem i solą, jak na braci Słowian przystało. Kilka słów na temat tego przejazdu w wywiadzie pani red. Agnieszki Piwar z komandorem Rajdu Katyńskiego p. Wiktorem Węgrzynem: youtube.com/watch?v=WQymg9M-XyQ#t=120

  115. Janusz Z.
    Przepraszam za usterki formalne w tekście (powtórzenia, interpunkcja).

  116. mag
    26 kwietnia o godz. 21:41
    Dzień dobry.

  117. @mag
    Ale ja wcale nie mówię, że Duda jest bardziej inteligentny od Komorowskiego. Piszę tylko o Komorowskim w swoim poście. Na Dudę nie będę głosować tym bardziej. Smuci mnie tylko to, że mamy taki wybór.

css.php