Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Żydzi

21.07.2019
niedziela

Czym jest polski antysemityzm? Czy zdołaliście go uniknąć?

21 lipca 2019, niedziela,

Ten artykuł przeznaczony jest dla osób w pełni przekonanych, że nie są antysemitami, a jednocześnie odczuwających dyskomfort w związku z ewentualnością, że im osobiście bądź Polakom w ogólności ktoś zarzuci antysemityzm.

Jest to więc artykuł dla prawie wszystkich… Odniosę się w nim do popularnych klisz, które bądź to są jawnie antysemickie, bądź to powtarzane są bez świadomości ich antysemickiego charakteru.

Wyszczególniłem ich – nieco złośliwie – 13 i każdą zaopatrzyłem w krótszy bądź dłuższy komentarz. Celem tego artykułu jest dopomożenie tym, którzy chcą się w pełni i do końca wyzwolić z antysemityzmu. Proszę przeczytać do końca jak check-listę, sprawdzając punkt po punkcie kolejne stereotypy i toposy, którym być może Pan/Pani ulega.

Kilkanaście miesięcy temu napisałem już podobny tekst, lecz tym razem mówić będę dobitniej i potraktuję temat bardziej wszechstronnie. Niemniej bardzo zachęcam do lektury tamtego artykułu: tutaj.

Jednocześnie z góry zapewniam antysemitów i osoby wychodzące z antysemityzmu, że jest we mnie ogromna wrażliwość na żydowski antypolonizm, czemu wielokrotnie dawałem wyraz. Tyle że tym razem po prostu piszę o czymś innym.

Nie mam też żadnych oporów przed głośnym mówieniem o żydowskich katach w UB, Żydach w powojennej partyzantce i pseudopartyzantce plądrującej wsie, Żydach witających Armię Czerwoną, okrutnym zachowaniu żydowskiej policji w gettach itp. W świecie żydowskim nie są to żadne tematy tabu.

Jednakże ten akurat tekst nie jest o tym. Jeśli ktoś domaga się, aby warunkiem mówienia o krzywdach wyrządzonych Żydom było jednoczesne mówienie krzywdach wyrządzonych przez Żydów, a zarazem wcale nie uważa, aby w razie poruszenia tematu żydowskiego pochodzenia wielu ubowców koniecznie trzeba było wspominać o tym, że Polacy wymordowali w czasie wojny co najmniej dziesiątki tysięcy Żydów, ten już poprzez tę asymetrię dowodzi swego antysemityzmu.

Tyle że oczywiście nie ma żadnego obowiązku mówienia zawsze o wszystkim naraz i wystawiania sobie rachunków krzywd, z którego będzie wynikało, kto komu więcej tych krzywd uczynił. Takie postępowanie jest tak małostkowe i w swej naturze plemienne, że nawet zdeklarowany antysemita powinien się go wstydzić. Poza tym licytacja na krzywdy jest w tym przypadku absurdalna. Nawet gdyby żydowscy ubowcy wymordowali 10 razy tylu etnicznych Polaków chrześcijan, niż wymordowali faktycznie, bilans krzywd zadanych Żydom przez Polaków i Polakom przez Żydów jest tragicznie nierówny, i to z uwzględnieniem różnicy w wielkości obu populacji.

Próba podjęcia takiej żenującej licytacji jest dowodem tego rodzaju upartej i zatwardziałej ignorancji, tego rodzaju ślepoty na fakty, o których nie chce się słyszeć, że już sama przez się stanowi jaskrawy przejaw antysemityzmu.

Powszechne jest w Polsce oburzenie twierdzeniem Israela Kaca, iż Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki. Tymczasem to sformułowanie znaczy tylko tyle, że znaczna większość Polaków jest antysemitami i że ten antysemityzm przenosi się z pokolenia na pokolenie. A to jest prawda, tak po prostu. Większość Polaków spełnia rozsądne kryteria antysemityzmu i wie o tym każdy polski Żyd z własnego doświadczenia.

Antysemityzm ma w Polsce bardzo głębokie korzenie i trwa mimo nieobecności Żydów – nie wynika bowiem z aktualnych doświadczeń i konfliktów, lecz stanowi dziedzictwo kulturowe, przekazywane młodzieży razem z innymi elementami pamięci społecznej. Rzecz jasna w odróżnieniu od czasów przedwojennych, gdy antysemici szczycili się swym antysemityzmem i z dumą nadawali sobie to miano, współcześnie prawie nikt nie chce określać siebie w ten sposób. Prawie żaden Polak nie uważa się za antysemitę, niemniej znaczna większość przynajmniej czasami powtarza któryś z przesądów, którąś z kłamliwych klisz wymyślonych przez antysemitów bądź kryjących w sobie antysemicki uraz.

Z pewnością sytuacja generalnie poprawia się, zwłaszcza jeśli zestawić ją z postawą Polaków przed II wojną światową, w czasie jej trwania czy w okresie PRL. Niemniej w ostatnich latach znów się pogarsza, a jawnie lub pośrednio antysemicka retoryka zajmuje coraz więcej miejsca w przestrzeni publicznej.

Źródła antysemityzmu są bardzo głębokie, bo sięgają samych podstaw tożsamości katolickiej (Żydzi to ci, którzy nie uwierzyli, że Jezus był Mesjaszem, i wydali go na śmierć), a także konfliktów klasowych, demograficznych i ekonomicznych, jakie przyniósł XIX w. i jeszcze dawniejsze czasy.

W niektórych okresach i na niektórych obszarach Polski sytuacja Żydów była znacznie lepsza niż w innych krajach europejskich, kiedy indziej zaś fatalna. Od końca XIX w. do dziś jest już źle bądź bardzo źle; ostatnio źle jest również na Zachodzie, głównie z powodu agresywnego antysemityzmu wśród ludności muzułmańskiej. W okresie intensywnego kształtowania polskiej świadomości narodowej (powstania narodowe XIX w., ale przede wszystkim II RP) upowszechniało się przekonanie, iż tylko ci potomkowie rozlicznych ludów zamieszkujących Polskę w średniowieczu, którzy dziś wyznają katolicyzm, są pełnoprawnymi Polakami i właściwym podmiotem polskiej państwowości.

Pozostali, w tym Żydzi, mają status „gości” bądź „tolerowanej mniejszości”. Jako goście czy mniejszość ludzie ci nie mogą mieć pełni praw, a ich lojalność względem narodu i państwa polskiego powinna być testowana. Żydzi czy prawosławni powinni co pewien czas oświadczać swoją lojalność względem państwa polskiego i objawiać respekt i wdzięczność z powodu otrzymywanej gościny.

W okresie II RP, kiedy to z wielu społeczności mówiących różnymi językami i mających różne tożsamości etniczno-kulturowe trzeba było uczynić jeden naród polityczny – Polaków – wrogość do Żydów była ważnym spoiwem i ważnym punktem odniesienia dla narracji narodotwórczej. Celowała w tym endecja, ale obsadzanie Żyda w roli wroga narodu i przeszkody w budowaniu suwerennej i dumnej Polski było niemal powszechne.

Prześladowania wobec Żydów – bicie, tzw. getta ławkowe na uczelniach, bojkot ekonomiczny, wykluczanie z zawodów, zakazy studiowania, szkalowanie w prasie i w kościołach itd. – stały się w XX w., a zwłaszcza w drugiej połowie lat 30., czymś w Polsce absolutnie powszechnym. Podczas wojny, pod wpływem propagandy nazistowskiej, było już tylko gorzej. Niestety, Holokaust niewiele zmienił – pogromy ludności żydowskiej ocalałej z Zagłady miały miejsce również po wojnie, bynajmniej nie tylko w Kielcach.

Polacy w swej masie nie tylko prawie nic o tym nie wiedzą, lecz mało ich to interesuje. Nie odczuwają z tego powodu wstydu, a ci bardziej zarażeni antysemityzmem gotowi są te potworne fakty podważać, umniejszać, a nawet usprawiedliwiać.

Nie jest zadaniem tego tekstu wyliczenie wszystkich krzywd doznanych przez Żydów z rąk Polaków. Nie o to tutaj chodzi, jakkolwiek krzywdy te będą w odpowiednich kontekstach wspominane. Nie wyliczam ich, gdyż brzydzę się czymś takim i nie widzę, w jaki sposób mogłoby to pomóc komukolwiek wydźwignąć się z antysemityzmu. Nie robię tego również dlatego, że ta lista byłaby niebywale długa, zupełnie rozsadziłaby ramy tego tekstu. Jednym z przejawów antysemityzmu jest uparta amnezja historyczna. Oczywiście ktoś, kto nie chce wiedzieć, że Jedwabne było normą, a nie wyjątkiem, a szantażystów i szmalcowników wielokrotnie więcej niż osób bezinteresownie ukrywających Żydów, ten jest antysemitą – niemniej nie o to mi chodzi, żeby niniejszym tekstem kogokolwiek uczyć czy informować.

Jeśli zechce (raczej nie zechce), wszystko sam łatwo odnajdzie w internecie i w książkach (ja w tej materii do żadnego autorytetu nie pretenduję – wiem tyle, czego każdy może dowiedzieć się w kilka dni). Moim zadaniem jest wyłącznie przystawić lustro do twarzy Polaka – takiego Polaka, który ma dość odwagi, by w nie spojrzeć.

Odwagi trzeba, bo w większości przypadków jednak zobaczy w nim twarz antysemity. Podkreślam przy tym, że nie zajmuję się tu antysemityzmem jawnym, czyli opowieściami o międzynarodowym spisku żydowskim, żydowskich krwiopijcach, podłej, lichwiarskiej naturze każdego Żyda, „talmudycznej moralności”, zdradzie wobec Chrystusa, lenistwie i chorowitości Żydówek itp. Artykuł ten dotyczy antysemityzmu, by tak rzec, kulturalnego.

A wracając do kwestii żydowskiej tożsamości „gościa” w endeckim dyskursie: każdy, kto wyobraża sobie, że Żydzi są jakby mniej podmiotowi, że w mniejszym stopniu niż Polacy etniczni czy Polacy katolicy są w Polsce u siebie, ten jest antysemitą. Myślenie o Żydach jako „obcych w naszym domu”, jakkolwiek wielu Żydów tak samo myślało o sobie, jest fundamentalną antysemicką kliszą, tym bardziej zajadłą i niebezpieczną, gdy traktuje się tę żydowską tożsamość jako skazę krwi bądź jakiś skażony „status ontologiczny”, niezależny od tego, jak bardzo Polką czy Polakiem jest dana osoba.

Podejrzliwe doszukiwanie się w kimś żydowskiego pochodzenia jest najbardziej typowym, a zarazem bardzo wyrazistym przejawem antysemityzmu. Antysemita mówi o Żydach, nawet całkowicie zasymilowanych, „oni”, nieustannie podejrzewając ich o złą wolę i nielojalność. Tego rodzaju piętnującą i wykluczająco-dyskryminującą postawę można nazwać antysemityzmem prostym.

Bywa, że Polacy uważający Żydów za element obcy i niepożądany, chętnie dający wiarę rozmaitym legendom o żydowskich spiskach i żydowskiej wrogości wobec Polski, po cichu (a czasami jawnie) popierają działania, które eliminowały Żydów z polskiej społeczności. Wśród nich są tacy, którzy z aprobatą mówią o Holokauście (dawniej było takich osób bardzo dużo) oraz o wymuszonej emigracji kilkunasty tysięcy Żydów w latach 1968-70.

Ci, którzy wyobrażają sobie, że zamknięte, jednorodne społeczeństwo polskie jest czymś lepszym niż wielokulturowa i wieloetniczna wspólnota, siłą rzeczy również są antysemitami. Chcieliby się bowiem Żydów pozbyć bądź cieszą się z faktu, że obecnie prawie ich już w Polsce nie ma. Niektórzy wręcz w głębi duszy uważają, że ci, którzy zabijali Żydów bądź wydawali ich w ręce Niemców, robili dobrą, acz brudną robotę – pozbycie się Żydów było bowiem historyczną koniecznością i warunkiem pełnego dobrostanu narodu polskiego.

Tacy ludzie stanowią najzajadlejszy i najpodlejszy gatunek antysemitów. Na szczęście nie ma ich wielu. Ich poprzednikami są niezwykle liczni do niedawna Polacy obwiniający Żydów za śmierć Chrystusa bądź o porywanie chrześcijańskich chłopców celem utoczenia ich krwi na macę. Dziś słyszy się takie rzeczy nieczęsto, podobnie jak to, że „Żydówki mają w poprzek” albo  że „chorują na serce” i jest to naprawdę istotna zmiana kulturowa. Dawniej było to powszechne, podobnie jak mówienie o Żydach na co dzień nie inaczej niż „żydek”, „żydki”; wielu Żydów, którzy wyjechali z Polski wkrótce po wojnie, też tak mówi, gdyż tylko takie polskie słowo na oznaczenie Żydów poznali, nie wiedząc nawet, jak bardzo jest pogardliwe.

Wszystko to, o czym dotąd powiedziałem, podpada pod kategorię antysemityzmu prostego i nie stanowi głównego przedmiotu niniejszej rekapitulacji. Twierdzę, że w Polsce nadal jest wielu antysemitów prostych, czyli takich jak ci, którzy do II wojny światowej swoim antysemityzmem się szczycili. Są oni jednak stosunkowo małą mniejszością. To oni właśnie piszą w ankietach, że „nie chcieliby mieć Żyda za zięcia albo sąsiada”. Taki rodzaj antysemityzmu wychwytują badania socjologiczne.

Znacznie bardziej rozpowszechniony jest jednakże antysemityzm w formach bardziej zakamuflowanych i pośrednich. Jeśli mówię, że większość Polaków to antysemici, nie mam na myśli tego, że reprezentują antysemityzm w formie prostej, lecz w formie subtelnej, ukrytej za pewnym kodem językowym i symbolicznym, w przesądach, kompleksach i resentymentach. Osoby te powszechnie odżegnują się od antysemityzmu, a niektóre nawet głęboko wierzą, że antysemitami naprawdę nie są. Inni są niekonsekwentni i mówią „nie jestem antysemitą, ale…”, a jeszcze inni w głębi duszy zdają sobie sprawę, że są antysemitami, lecz wstydzą się tego nawet przed sobą.

Są i tacy, którzy przed własnym antysemityzmem uciekają w filosemityzm. No wreszcie są Żydzi, którzy przejmują, internalizują rozmaite antysemickie klisze, aby tym skuteczniej wtopić się w polskość bądź po prostu dlatego, że są przekonani, iż nikt nie śmie im (jako Żydom) antysemityzmu zarzucić. Ale ja akurat śmiem, przeto niniejszy tekst adresowany jest również do pewnej części polskich Żydów.

Mój artykuł nie jest i nie może być bardzo głęboki. Mówi rzeczy proste, doskonale znane ludziom zorientowanym w temacie, a nawet rzeczy trywialne. Nie mówię nic nowego, lecz nie powiem też nic kontrowersyjnego. I właśnie o to chodzi – żeby w jednym miejscu zebrać pewną liczbę antysemickich truizmów i banalnych na nie odpowiedzi. Są to zresztą odpowiedzi bardzo cząstkowe – nie piszę wszak monografii, lecz niewielki tekst o przeznaczeniu terapeutycznym, służący zwalczaniu antysemityzmu.

W czym więc wyraża się ów pośredni, najczęściej prawie automatyczny, nieświadomy i niekontrolowany antysemityzm? Oczywiście w pewnych kliszach, spopularyzowanych wypowiedziach i reakcjach, które nader często spotykamy w przestrzeni publicznej oraz w prywatnych rozmowach. Są to rozmaite manipulacje, półprawdy i wykręty, które łatwo zdemaskować, lecz nie ma tego w zwyczaju.

W generalnie antysemickiej społeczności, jaką stanowią Polacy, rozmaite podszyte antysemityzmem, niby-nieantysemickie wypowiedzi są w pełni akceptowane, zwłaszcza gdy towarzyszy im jednoznaczne odżegnywanie się od antysemitów. Oto przykłady.

1. W Polsce wcale nie ma tak dużo antysemityzmu; jesteśmy zniesławiani (przez Żydów) podobnymi twierdzeniami. No właśnie. Przykładem pośredniego antysemityzmu należącym do najbardziej typowych jest właśnie wspomniany metadyskurs, mający na celu falsyfikację bądź osłabienie zarzutów o antysemityzm, zwłaszcza zaś generalnej oceny Polaków jako antysemitów.

Tymczasem wystarczy powściągnąć złą wolę, aby zauważyć prawdę oczywistą, że wśród wszystkich wyzwisk, kalumnii i innych przejawów mowy nienawiści kierowanej do „obcych etnicznie”, z jakimi spotykamy się na murach i w internecie, lwia część, a właściwie prawie wszystkie są wymierzone w Żydów. Nie spotkamy napisów obelżywych dla Francuzów czy Słowaków, podczas gdy agresywnego antysemityzmu, wyzwisk, gwiazd Dawida na szubienicach itp. rasistowskich wybryków jest cała masa.

Kto twierdzi, że antysemityzmu jest mało i nie jest w Polsce problemem, ten bardzo wyraźnie wskazuje na samego siebie jako antysemitę. Nawet słowo „Żyd” brzmi w języku polskim ryzykownie. Zwrot „ty Żydzie” nadaje się na obelgę, podczas gdy (na przykład) „ty Rosjaninie” byłoby zupełnie niezrozumiałe.

2. Żydzi sami prowokują antysemityzm. Oczywiście najczęściej czynią to, protestując przeciwko antysemityzmowi bądź wspominając o pogromach. Jeśli chcą być traktowani z szacunkiem, to muszą na to sobie zasłużyć lojalnością wobec Polaków, solidarnością z nimi, wdzięcznością za doznaną pomoc.

Takie to zwykle komunikaty towarzyszą twierdzeniu, że antysemityzmowi winni są Żydzi. Polak, jak z tego widać, nie chciałby być antyżydowski i właściwie to nie jest, lecz, trudna rada, Żydzi go do tego zmuszają. Niechaj się zmienią, to i antysemityzm zniknie…

Ten antysemicki do cna sposób myślenia w jakimś stopniu jest powszechnie akceptowany, a przynajmniej niewielu ludzi zauważa ukrytą w nim agresję. Już samo kojarzenie czyjegoś nieakceptowalnego dla nas zachowania akurat z jego narodowością i przenoszenie niezadowolenia z tego zachowania na całą grupę jest ksenofobią. Za to odmawianie komukolwiek prawa do pamięci krzywd doznanych przez jego przodków oraz upominania się o prawdę jest agresją skierowaną na tożsamość innego.

Czyż ktoś, kto wzbrania Polakom mówienia o doznanych przez nich krzywdach ze strony Ukraińców czy Niemców, nie jest antypolski? Czyż Polacy nie mają prawa protestować, gdy są dyskryminowani i poniżani jako naród? Ponadto w wyrażeniach tego rodzaju zawiera się założenie o wykluczaniu się tożsamości polskiej i żydowskiej. Gdy ktoś jest Żydem, nie może być Polakiem. To fałsz oparty na odruchu wykluczenia. Kto tak myśli, ten jest antysemitą. Skrajną postać omawianej kliszy, mówiącej o Żydach winnych antysemityzmowi, jest obwinianie Żydów o Holokaust. Sami są sobie winni i częściowo własnymi rękami go dokonali.

3. Żydzi sami mordowali Żydów. Nie dość, że sami sobie są winni, to jeszcze sami uczynili sobie najwięcej krzywd. Policja żydowska w gettach i komanda więźniów żydowskich pracujących przy komorach gazowych są tego dowodem. A także szmalcownicy żydowskiego pochodzenia (i tacy się zdarzali). Dodajmy do tego, rozszerzając kontekst poza Holokaust, żydowskich oprawców z UB, którzy również od prześladowania Żydów nie stronili.

To, że Holokaust czasami dokonywał się z pomocą żydowskich rąk, jest raczej dowodem szczególnego tragizmu położenia Żydów i powinno budzić tym większą empatię – gdy budzi pogardę, stanowi tylko wyzwalacz dla skrywanego antysemityzmu. Tym bardziej gdy owej pogardzie dla żydowskiej policji nie towarzyszą żadne szczególne odczucia względem, dajmy na to, policji granatowej, często bardzo aktywnej w mordowaniu Żydów, a nawet względem samych Niemców.

Być może najsmutniejszą cechą polskiego antysemityzmu jest właśnie ten kontrast, w jakim pozostaje pogarda dla żydowskich policjantów z gett z brakiem wyrazistych uczuć względem Niemców, nie mówiąc już o Polakach, którzy z urzędu lub całkiem prywatnie brali udział w likwidacji gett, pogromach itd. W skrajnych przypadkach tego dyskursu obwiniającego Żydów o Holokaust dochodzi do zrównania „winy żydowskiej” z niemiecką.

4. Żydzi za dużo mówią o Holokauście. Polacy byli „drudzy w kolejce” do likwidacji. To bardzo powszechna i uparta klisza, łącząca okropną w swej niskiej małostkowości „zazdrość o Holokaust” z resentymentem, dążącym do umniejszenia jego znaczenia, na korzyść rzekomo porównywalnego cierpienia polskiego.

To ostatnie antysemityzm wręcz odruchowo porównuje właśnie z żydowskim. Jako że polskich Żydów zginęło 3 mln (dziś mówi się, że nieco mniej), to antysemicka resentymentalna propaganda PRL musiała orzec, że Polaków (tj. Polaków chrześcijan) też zginęło 3 mln. Byleby przynajmniej w liczbach bezwzględnych nie było mniej.

Przez cały okres PRL propaganda uprawiała też proceder polonizacji ofiar obozów zagłady, o których uczono w taki sposób, że dzieci były przekonane, że giną tam milionami Polacy, o Żydach i Holokauście nie dowiadując się przy tym niczego. I społeczeństwo polskie tę propagandę akceptowało – w przeciwieństwie do kłamstw o Katyniu i powstaniu warszawskim.

Z drugiej strony myśl, że pośród 3 mln polskich ofiar Holokaustu byli też liczni Polacy, nigdy się do świadomości społecznej nie przebiła. Podobnie jak to, że sytuacja Żydów i Polaków była podczas wojny diametralnie i dramatycznie odmienna. Niechęć do myślenia o Holokauście, bliżej nieokreślony dyskomfort związany z wypartymi i zapomnianymi winami, zazdrość o sławę, jaką ma w świecie Zagłada, przekonanie, że Żydzi sztucznie rozwinęli „przedsiębiorstwo Holokaust”, doprowadzając do marginalizacji cierpień Polaków, doprowadziły do zamknięcia się polskiej opinii publicznej w ciasnej pułapce urazy i resentymentu, wstydliwej zawiści, złośliwej ignorancji, a wreszcie zakłamania, którego dość żałosnym wyrazem jest dopominanie się, aby uznano Polaków za przynajmniej kandydatów na (kolejny) Holokaust.

Niestety, a właściwie „niestety”, Niemcy nie mieli takich planów, niezależnie od tego, że ten czy ów nazista mógł wyrazić takie marzenie. Wszelkie licytowanie się na cierpienie urąga godności człowieka, a jeśli już się zdarza w kontekście cierpień Polaków i Żydów w czasie wojny, to dlatego, że z poczuciem godności wygrywa tu jednak emocja antysemicka. Upór w ignorancji, dawanie posłuchu bałamuctwom i kłamstwom na temat relacji polsko-żydowskich – to wszystko jest właśnie antysemityzm.

5. Najwięcej drzewek w Yad Vashem mają Polacy, a za ukrywanie Żydów tylko w Polsce groziła śmierć. To wciąż na nowo powtarzane zdanie (druga jego część jest akurat nieprawdziwa) ma brzmieć jak wyrzut: „a wy, Żydzi, jesteście niewdzięcznikami, i wciąż wypominacie nam tych paru szmalcowników”. Co więcej, my, Polacy, byliśmy waleczni i bohaterscy, w wy, Żydzi, szliście do komór gzowych jak barany na rzeź, nie podejmując prób obrony.

To ostatnie jest kalumnią okrutną i byłoby nią nawet wtedy, gdyby było prawdą, że Żydom zabrakło waleczności (wielu Żydów też tak zresztą myśli). Również kompletna nieświadomość i twarda odmowa przyjęcia do wiadomości niezbitych faktów, świadczących o wielkiej dysproporcji, jaka zachodzi między liczbą bezinteresownie pomagających Żydom a liczbą Polaków zaangażowanych w ich krzywdzenie, jest aktywnym antysemityzmem.

Sprawiedliwych, ratujących Żydów bezinteresownie było w proporcji do liczby Żydów w Polsce niewielu, a ryzykowali życie przede wszystkim dlatego, że mogli zostać zadenuncjowani przez Polaków, co zresztą bardzo często się zdarzało. Bywało i tak, że bez pomocy Niemców Polacy sami ze Sprawiedliwymi się rozprawiali.

Świadectwa Żydów, którzy przeżyli w Polsce, są bardzo do siebie podobne – wszyscy doświadczyli prześladowań i szantażu, prawie wszyscy otrzymywali płatną pomoc i bardzo wielu otrzymywało pomoc bezinteresowną i bohaterską. Zasłanianie się Sprawiedliwymi dla wybielania Polaków i obwiniania Żydów o niesprawiedliwe wypominanie Polakom wrogości i współpracy z Niemcami jest niemal oficjalnym tropem retorycznym polskiego antysemityzmu, którym ochoczo posługują się władze, nie tylko proweniencji endeckiej.

6. Żydzi doświadczyli Holokaustu – jak to możliwe, że teraz robią to samo Palestyńczykom? Nienawiść do Izraela jest popularną, bo względnie bezpieczną formą wyrażania niechęci do Żydów, gdyż można ją w tym przypadku zakamuflować troską o prześladowanych Palestyńczyków. Troska ta ma krótkie nogi.

Prześladowania Palestyńczyków przez Arabów w innych niż Izrael krajach zupełnie tych „zatroskanych” nie interesują, nie mówiąc o dzieciach żydowskich mordowanych przez terrorystów palestyńskich. Za to dzieci palestyńskie ginące z rąk Izraelczyków wyciskają z oczy łzy naszych nieantysemitów. Asymetria ta jest więcej niż rażąca – jest groteskowa. Podobnie jak wielki gniew na przemoc stosowaną przez Izrael, któremu towarzyszy całkowita obojętność wobec przemocy, jakiej doznają obywatele innych krajów regionu.

Reżimy arabskie czy też reżim irański, nie mówiąc już o palestyńskim reżimie Hamasu w Strefie Gazy, żadnych silniejszych emocji nie wzbudzają. Co do meritum zaś, to zapewne nie ma wśród antysemitów takich głupców, którzy nie wiedzieliby, że Izraelczycy nie wyłapują ukrywających się Palestyńczyków, by uśmiercić ich w komorach gazowych. Nie uważają jednak tego rodzaju porównań za niestosowne i urągające pamięci ofiar Holokaustu, bo nie mają dla tych ofiar szacunku.

Nie mają też żadnej motywacji, aby dowiedzieć się czegoś o nader skomplikowanych relacjach izraelsko-palestyńskich. Gdyby taką motywację mieli, szybko dowiedzieliby się, że jakkolwiek rządy Izraela nieraz dopuszczały się czynów zbrodniczych, prowadząc antyterrorystyczne akcje odwetowe, to nigdy nie zbliżyły się nawet do „standardów” przemocy w prowadzeniu działań wojennych, które są normą w świecie, nie mówiąc już o tym, co robią Rosjanie, a w niektórych przypadkach kilka dekad temu nawet Amerykanie. Mimo wielu niewinnych i niepotrzebnych ofiar, a także aktów okrucieństwa sposób, w jaki armia izraelska traktuje cywilów po stronie wroga oraz jeńców, generalnie jest zdecydowanie wyróżniający się na tle innych krajów.

A co do tego, ile racji jest po której stronie, to już doprawdy pytania, których antysemita nawet nie jest zdolny sobie zadać, nie mówiąc już o tym, aby miał zadać sobie trud znalezienia uczciwej odpowiedzi.

7. Może i Polakom można coś zarzucić, ale i Żydzi krzywdzili Polaków, tworząc reżim komunistyczny i aparat represji stalinowskich. Poza tym Żydzi witali z radością Armię Czerwoną we wrześniu 1939 r. Przede wszystkim o ile temat zbrodni Polaków dokonywanych na Żydach (już sam ten zwrot, całkiem na miejscu, jest w polskiej przestrzeni publicznej wręcz skandaliczny) podnoszony jest w Polsce zawsze przy wtórze głosów oburzenia, wypominających Żydom ubeckich katów oraz niewdzięczność za bohaterstwo Sprawiedliwych, o tyle temat „żydokomuny” bez żadnych oporów i kompleksów od dawna omawiany jest w publikacjach pisanych przez autorów żydowskiego pochodzenia.

Zresztą i pamięć Sprawiedliwych przetrwała głównie dzięki Izraelczykom, bo aż do lat 90. Polacy nie chcieli o nich słyszeć, co zresztą odpowiadało również komunistycznym władzom.

A co do meritum, to choć porównania w skali krzywd są tu śmieszne, prawdą jest, że w aparacie bezpieczeństwa, zwłaszcza zaś w jego kierownictwie, było nieproporcjonalnie wielu Żydów. Nawet kilkanaście procent. Fakt ten był przez szeptaną propagandę komunistów wykorzystywany do tego, by nienawiść do ubecji przekierować na Żydów, co całkiem nieźle się udawało i, jak widać, udaje się do dziś.

Antysemitą jest każdy, kto nijak nie łączy faktu, że przytłaczająca większość ubowskich katów była Polakami z jakąkolwiek niechęcią do Polaków (i dobrze), za to obecność w tych służbach Żydów jest dla nich znakomitym powodem do obwiniania Żydów jako zbiorowości. Żydów, bo Rosjan (też byli w polskich strukturach) – już nie.

A co do meritum. Wśród Żydów było przed wojną wielu komunistów, którzy wierzyli, że ustrój komunistyczny wyzwoli ich współplemieńców z ciemnoty i ucisku, a sprawiedliwość i równość na zawsze usuną powody antysemityzmu. Komuniści, także ci żydowskiego pochodzenia, chętnie przyłączyli się do budowy PRL, w tym również „resortów siłowych”.

Zgodnie ze swoją kosmopolityczną i antynacjonalistyczną ideologią żydowscy komuniści i żydowscy ubecy odżegnywali się od swojego żydostwa, a nawet starali się je ukryć, co jest okolicznością interesującą, jakkolwiek bynajmniej nie znaczy, że nie możemy uważać ich za Żydów. Byli też tacy Żydzi, którzy przystępowali do wojska, milicji i UB, żeby mścić się na antysemitach z prawicy (endecji), oraz tacy, którzy pragnąc jak najgłębiej ukryć swoje pochodzenie, jako ubowcy szczególnie gorliwie znęcali się nad Żydami.

Oczywiście, w żaden sposób nie usprawiedliwia to niczyich przestępstw i zbrodni. Żydzi w służbach komunistycznych dokonywali ich na Polakach.

8. Pogromy były inspirowane i prowokowane przez Niemców, a ten w Kielcach – przez milicję. Jest rzeczą niebywałą i naprawdę źle świadczącą o polskich antysemitach, że naprawdę wyobrażają sobie, iż jeśli motłoch w dziesiątkach miejscowości, gdzie Polacy dokonywali mordów na ludności żydowskiej po ucieczce rosyjskich okupantów, był podburzany przez Niemców, to ci Polacy są jakby z tego powodu mniej winni.

Jeszcze bardziej absurdalna jest popularna wśród antysemitów narracja na temat pogromu kieleckiego z 1946 r. Skoro to milicja (zresztą polska…) rozpuściła pogłoski o porwaniu chrześcijańskiego chłopca przez Żydów, to najwidoczniej trafiła w „gusta” publiczności. Jakież ma w tym być usprawiedliwienie dla morderców? Jakże potworny i dziki był polski antysemityzm, skoro świeżo po Zagładzie mordowano w Polsce Żydów, a kościelna legenda krwi, mówiąca o porywaniu dzieci na macę, wciąż znajdowała posłuch.

9. Żydzi zdradzili Polskę – budowali na cześć Armii Czerwonej bramy powitalne. Jedni się cieszyli, inni nie. Różne były postawy mniejszości narodowych na kresach. Generalnie nie miały one żadnego, ale to żadnego powodu, aby poczuwać się do lojalności w stosunku do państwa, którego obywatelami drugiej bądź trzeciej kategorii Ukraińcy czy Żydzi byli przez minione 20 lat.

Wymaganie od Żydów z kresów, żeby porównując swój los pod panowaniem rosyjskim i polskim, z całą oczywistością wybierali to polskie, jest naiwne i dowodzi zupełnej nieznajomości stosunków, jakie panowały w byłym zaborze rosyjskim za II RP. Wielu Żydów uważało, że pod władzą rosyjską, nawet bolszewicką, będzie im lepiej niż pod władzą polską. Doprawdy daje to do myślenia – nie o wrodzonej podłości narodu żydowskiego, lecz o tym, jakim państwem była sanacyjna Polska.

10. Po marcu 1968 Gomułka wypędził kilkanaście tysięcy Żydów z Polski – mieli szczęście, bo każdy by chciał sobie wyjechać na Zachód. Owszem, mieli szczęście. Szczęście w nieszczęściu, jakim jest wygnanie z ojczyzny. Trzeba być bardzo cynicznym i pozbawionym empatii antysemitą, żeby żartować sobie (na wpół żartować) z tragedii, jaką było napiętnowanie, zaszczucie, ograbienie, a wreszcie wypędzenie z kraju tysięcy całkowicie niewinnych współobywateli.

Warto przy tym uzmysłowić sobie, że antysemicka nagonka reżimu Gomułki nie miałaby żadnego sensu, gdyby nie antysemickie nastroje w społeczeństwie, które powalały mieć nadzieję, że przyjmie ono antysemicką kampanię władz z aprobatą. I, niestety, na ogół tak właśnie było.

11. Polska była zawsze oazą tolerancji i krajem dla Żydów bardzo gościnnym. Owszem, bywało tak. Na przykład przez kilka dekad XVI w. Statut kaliski z 1264 r. czy też powołanie przez Stefana Batorego żydowskiego Sejmu Czterech Ziem to piękne karty naszej historii.

Jednak kart czarnych, epok restrykcji i prześladowań było więcej. Znacznie więcej. Jeśli ktoś wyobraża sobie, że Polska naprawdę była „rajem dla Żydów”, ten uczynił duży krok w stronę antysemickiej mitologii nacjonalistów.

12. Żydostwo to religia, a nie narodowość, a jeśli już, to trzeba odróżniać Żydów (przez duże Ż) od żydów (przez małe ż). Czy Polacy chcieliby, aby im ktoś definiował ich osobiste i zbiorowe tożsamości, np. wymierzając, na ile Polak musi być katolikiem, aby pozostawał Polakiem? Żonglerka wielkim i małym „ż” jest przejawem arogancji, szukaniem okazji do pisania „Żyd” małą literą. A przynajmniej małostkową dbałością o to, żeby nie dochodziło do sytuacji, w których obok „katolika” przez małe „k” pojawi się Żyd przez duże „Żyd”.

13. Żydzi mają swoje muzeum (Polin), zbudowane za nasze pieniądze. I znów Żydzi to „oni”. Tak właśnie myśli antysemita. Dla niego historia polskich Żydów to nie jest historia Polski, a Żydzi nie są do końca „miejscowi”, bo miejscowymi mają prawo się czuć wyłącznie chrześcijanie. Dlaczego? Nie wiadomo, ale przecież to oczywiste. Traktowanie polskich instytucji żydowskich jako obcych albo przynajmniej częściowo obcych jest wyrazem nieufnego dystansu, jaki większość Polaków odczuwa w stosunku do Żydów. Ten dystans jest początkiem wykluczania, które przechodzi w piętnowanie i jawny antysemityzm. A Polin jest polskim muzeum, naszym i krajowym, będąc jednocześnie międzynarodową instytucją żydowską. Dla antysemity to dysonans, jeśli nie wręcz sprzeczność.

Jeśli czytaliście Państwo te słowa z trudem, z wewnętrznym oporem, to znaczy, że macie problem. Niczego szczególnego tu nie napisałem. Siłą tych słów jest ich banalność. Postarajcie się przemyśleć wszystko jeszcze raz. Dopiero gdy nie będziecie wygadywać ani jednej rzeczy z tego wszystkiego, co tutaj wyliczono, Wasza pewność, że nie jesteście antysemitami, będzie czymś więcej niż subiektywnym schlebianiem sobie. Dziękuję za lekturę!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 82

Dodaj komentarz »
  1. Polska jest krajem z „pełzającym” antysemityzmem co najgorsze cichcem popieranym przez Krk i PiS.

  2. Elementarz polskiego antysemityzmu, wpajany od małego, w rodzinie kultywującej ,,tradycyjne wartości”. Znamy te uśmieszki, mruganie kaprawym oczkiem do narodowych kiboli-wiecie siedzę z tymi obrzezanymi w Sejmie, teraz trochę nie wypada, ale zawsze byłem kibicem Jagielonii, Legii itd. jestem swój chłop , myślę tak jak wy. Kiedy w łomżyńskich miasteczkach, wojna wyzwoliła pokłady zapiekłej nienawiści, zabrakło sprawiedliwych chrześcijan. Przyzwolenie na mordowanie żydowskich sąsiadów nie wypowiedziane wprost, ale czytelne dla każdego prostego człowieka płynęło z wydawnictw ojca Kolbego, kazań łomżyńskich biskupów. Zabijano dla paru zakrwawionych ubrań, bez obawy czyśćca, piekła i braku rozgrzeszenia.

  3. Nie no, ja to mam zasadnicze zastrzeżenia do samego pojęcia antysemityzm z uwagi na okoliczność, że pojęcie to rozrosło się znaczeniowo do czegoś w rodzaju ideologii, która prowadzi najkrócej do wyzucia się szacunku do własnego narodu z powodu win tego narodu wobec narodu żydowskiego. Jeśli zaś chodzi o brak zrozumienia dla faktu, że wielu Żydów to byli Polacy i w jeszcze większym stopniu tak jest dzisiaj, to z jednej strony jest to wynik braku, tego rodzaju literatury faktu i prozy, która o tym traktuje. A przecież wystarczy wydać wybór listów z gett w czasie wojny, aby było to bardziej dla nas Polaków zrozumiałe. Myślę, że fakt polskości polskich Żydów jest skutecznie niwelowany przez antypolonizm Żydów z innych narodowości, szczególnie Rosji i USA. A już niewybaczalnym błędem jest korzystanie z klisz opracowanych w stalinowskich Rosji przeciwko interesom Polski i Polaków przez bardzo licznych polityków i publicystów żydowskich w kraju i za granicą. Używanie tych klisz czyni automatycznie z Żydów naszych wrogów. ANTYSEMITYZM TO JEST WROGOŚĆ, TAK JAK ANTYPOLONIZM, CZY ANTYROSYJSKOŚĆ, ANTYAMERYKANIZM LUB ANTYNIEMIECKOŚĆ.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Politycznie i kulturowo oraz religijne Żydzi nie mają żadnego oparcia w polskim społeczeństwie. Politycznie, gdyż uznanie, jak to uczynił Julian Tuwim, że w gruncie rzeczy wszystkie partie polityczne w II RP i w czasie wojny były faszystowskie znacznie rozmija się z faktami historycznymi i pamięcią, oraz sympatią i naszego społeczeństwa. Kulturowo, gdyż współczesna Polska jest spadkobierczyniom Polski szlacheckiej, więc nie da się wyprzeć z naszej pamięci szacunku dla niej, tym bardziej, że Polska ta zakończyła życie w wyniku ludobójstwa i grabieży. Religijne, bo nie jest fair sikać na Matkę Boską ku uciesze kumpli z cywilizowanego świata, bez olania szerokim strumieniem Tory.

  6. Polski filosemityzm jest ocenzurowany po uchwaleniu ustawy 447 spreparowanej przez lobby żydowskie w Stanach Zjednoczonych. Polskie elity polityczne nie wypowiadają się na ten, czyli nie są antysemickie, a może są po anglosasku skryte. Świat białego człowieka, ma mentalnego zakalca z powodu niemożności znalezienia balansu emocjonalnego, kiedy publicznie wypowiada się na ten temat. Po powstaniu państwa Izrael temat ten powinien zniknąć, a okazało się coś zupełnie odwrotnego. Strach włączyć telewizor , albo włączyć się do dyskusji internetowej. Do dnia bez papierosa, powinien być ogłoszony dzień bez Żyda.

  7. głos zwykły
    21 lipca o godz. 23:48

    … zwyklak, wytapetuj sobie „kliszami” swego domowego toy-toya… ciasnoto umysłowa…

  8. Nie ma sensu tego komentować , gdyż moderator i tak często nie dopuszcza moich wpisów, chociaż nie ma ku temu żadnych podstaw. Wczoraj tak zrobiono w dwóch moich wpisach, gdzie tylko nie potrzebnie straciłem czas. Jeden z tych wpisów dotyczył negowania przez Hartmana istnienie Boga, w tym jego prawa do nawracania na ateizm.
    Antysemityzm jako zjawisko społeczne z wielu przyczyn był w całej Europie. Czy była to wina Żydów i tak i nie. Obecnie to antypolonizm w Izraelu jest jak dla mnie sto razy większy niż antysemityzm w Polsce, a który byłby prawie niezauważalny gdyby nie antypolonizm w Izraelu.

  9. Dla przypomnienia i uzmysłowienia „skali problemu” kalkulacja punktów do szkoły ponadgimnazjalnej – przykład:

    Wyniki z egzaminów (max 100% z każdego przedmiotu)
    język polski…………………… 30%
    matematyka…………………..30%
    język obcy……………………..30%
    historia i wos………………….30%
    przedmioty przyrodnicze 30%

    Oceny końcowe na świadectwie (skala 2 do 6 włącznie)
    język polski…………………….2
    matematyka…………………..2
    pierwszy przedmiot*………..2
    drugi przedmiot*……………. 2

    *Szkoły dla każdej klasy określają dwa przedmioty rekrutacyjne.
    ________________________________________
    Inne
    Świadectwo z wyróżnieniem – nie
    Wolontariat – nie
    Osiągnięcia– udziały w konkursach, olimpiadach przedmiotowych etc…
    Czy posiadasz jakieś osiągnięcia ?
    • Nie
    • Tak
    Oblicz: Masz 38 punktów do szkoły średniej. Gratulacje…

  10. woytek
    22 lipca o godz. 1:43

    …popieram i tydzień albo choć dwa bez polaczka

  11. głos zwykły
    22 lipca o godz. 0:44
    …współczesna Polska jest spadkobierczyniom Polski szlacheckiej, więc nie da się wyprzeć z naszej pamięci szacunku dla niej, tym bardziej, że Polska ta zakończyła życie w wyniku ludobójstwa i grabieży.

    1. Pisze się spadkobierczynią a nie „spadkobierczyniom” – narzędnik, ośle, narzędnik.
    2. Polska jest kulturową spadkobierczynią chłopa… pańszczyźnianego chłopa… niewolnika…i tak już zostanie.
    3. Polska straciła swoją państwowość na ponad 120 lat tylko i wyłącznie na życzenie własnych sprzedajnych magnatów i pijanych szlachetek.
    4. Katotaliban wspólczesny to największa zmora Polski.

  12. Fenomen antysemityzmu bez Zydow, robi z Polski dziwolaga w skali swiatowej.
    Juz tylko potrzeba napisania tej wnikliwej analizy jest jednym z wielu na to dowodow.
    Uznanie dla Pana Profesora.

  13. głos zwykły
    22 lipca o godz. 0.44
    „sikać na Matkę Boską”.

    Z Biblii wynika, że Bóg nie miał początku, ani nie będzie mieć końca.
    Maria była matką Jezusa z Nazaretu.

    Chrystus nazywał Swojego niebiańskiego Ojca „jedynym prawdziwym Bogiem”(Jana 17:3).

    Czy mógłby On być „jedynym prawdziwym Bogiem”, gdyby jeszcze inne osoby były Bogami w takim samym stopniu jak On ?

  14. Biblia mówiąc o Synu stwierdza też , że miał on początek w swym bycie przedludzkim. Nazywa go „pierwszym spośród wszystkich stworzeń”(Kolosan 1:15), oraz „początkiem stworzenia Bożego”(Apokalipsa 3:14).

    Wniosek nasuwa się zatem oczywisty: Jezus jest stworzeniem, a jego Ojciec Stwórcą.

  15. Wartościowy elementarz polskiego antysemityzmu. Warto utrwalić i zachować na rzecz odświeżenia pamięci i konsultacji.
    Dziękuję.

  16. Panie Profesorze -poza punktem dotyczącym krytyki/nie akcepatcji polityki państwa Izrael trudno mi się z Panem nie zgodzić.
    Co do kwestionowanego punktu dot. polityki Izraela wobec Palestyńczyków – sam Pan ee wprowadzeniu wskazuje, że rozmawiamy o tym ,,co jest gu i tersz” a nie na zadadzie ,,my co prawda…ale bo oni…”. W kwestii polityki Izraela wobec Palestyńczyków stosuje Pan ten sam chwyt, który dyskwalifikuje Pan u antysemitów ,, Bo Żydzi jako ubecy mordowali Polaków” contra ,,Prześladowania Palestyńczyków przez Arabów w innych niż Izrael krajach zupełnie tych „zatroskanych” nie interesują, nie mówiąc o dzieciach żydowskich mordowanych przez terrorystów palestyńskich”. Izrael OKUPUJE obszary nie należące do Izraela, Izrael jest uznany konstytucyjnie za państwo żydowskie choć ok 30% jego ludności to Palestyńczycy. Nie przypomina to Panu niegodziwego charakteru II RP? Panśtwa dla Polaków?
    Czytałem kiedyś ,,Wykluczonych” A. Domosławskiego, w tym rozdział dotyczący izraelskiej okupacji. Jasne, brak tam komór gazowych ale przypominam, że naziści nim zdecydowali się na ,,ostateczne rozwiązanie” w pierwszym rzędzie zrobili wszystko by uczynić życie Żydów życiem-nie-do-życia dopiero potem postanowili pójść w masowy mord.
    Dlatego uważam, że krytyka polityki państwa Izrael nie jest objawem antysemityzmu, podobnie jak krytyka Polski za np. homofobię nie jest antypolonizmem. Jeżeli jakikolwiek kraj dopuszcza się mocą swojego aparatu państwowego podłości i jest za to krytykowany to raczej nie podlega to pod kategorię ,,anty-” ale jest to uzasadniona krytyka. Nawet w Izraelu, pośród izraelskiej lewicy są krytycy podłej i negodziwej politykich ich państwa opartej na odpowiedzialności zbiorowej.
    Kolejną kwestią jest kwestia ,,niepomagania” – przypominam, że za pomoc Żydom groziła śmierć dla całej rodziny a nie kara administracyjna jak na zachodzie Europy. Trzeba być gigantem altruizmu by podołać takiemu wyzwaniu moralnemu. Szczególnie w tak paskudnym środowisku jak Polska endecka. Sam wątpię (obym nigdy nie został poddany takiej próbie) bym podołał wyzwaniu i zaryzykował życie żony i dwójki moich dzieci
    Co do reszty punktów trudno się nie zgodzic.
    Wystarczy poczytać komentarze pod artykułami na GW by wyrobić sobie opinię na temat kręgów przejętych losem Ojczyzny.

  17. Przeprowadziłem szybki szacunek tego tekstu i stwierdzam, że jego około 45% to tzw. „dupokrytki” (jaki to Pan jest bezstronny i obiektywny tylko tu się Panu nie chce) i dość ‚osobliwa’ propaganda, a tylko jakieś 55% to rzeczona diagnoza typów postaw antysemickich.
    Przy czym to ostatnie stwierdzenie formułuję nieco na wyrost, przyjmuję na wiarę że tak jest, bo zwyczajnie odpuściłem sobie dalsze czytanie.
    A zrezygnowałem z lektury bo zbulwersowała mnie mocno jedna ale bardzo wyrazista teza, jaką usiłuje Pan wypromować w tym przydługim ‚wstępie’. A mianowicie to, że nie jest antysemitą wyłącznie ten polak, który odczuwa wyrzuty sumienia w sprawie krzywd jakie w przeszłości wyrządzili żydom polacy (tu Pan dość śmiało precyzuje – polacy-katolicy, a ja akurat choć też jestem polakiem ale antyklerykałem).
    Drogi Panie, przyznaję szczerze, że ja takiego wstydu nie odczuwam. Tak jak nie odczuwam żalu po zabitych pod Grunwaldem krzyżakach czy nie celebruję rzezi Wołyńskiej.
    Mój światopogląd i rolę w społeczeństwie kształtuje przekonanie, że moim powołaniem jako człowieka jest zrobienie wszystkiego co jestem w stanie aby tego typu wydarzenia, mordy, rzezie, eksterminacje, pogromy itd. itp. (nie tylko żydów) nigdy więcej się nie powtórzyły.
    Rozumiem, że Panu to nie wystarcza. Pan promuje popularną na zachodzie żydowską roszczeniowość do świata (tak, jak na przykład włodarze naszego kraju promują roszczeniowość w stosunku do wszystkich narodów sąsiedzkich)
    Cóż, nienajlepiej Pan tym razem trafił.

  18. Bezcenne summary, ale tylko dla umiejących czytać, ale tych w Polsce jak na lekarstwo…
    Kurzybzdów i Tumanowice … to polska dominanta czyli wartość najczęstsza zaściankowej umysłowości…

  19. To Pan Profesor pojechał. Cóż, nie zgadzam się w zupełności z pkt 6, co automatycznie czyni mnie antysemitą i chyba jestem z tego dumny. Posługuje się Pan manipulacją, którą zarzuca antysemitom. Tak się składa, że konfliktem izraelsko-palestyńskim zajmuję się od 29 lat, ( oczywiście z przerwami na zainteresowania innymi tematami – jestem historykiem ). Pierwszy raz zainteresowałem się gdy dostałem w liceum zadanie do przygotowania referatu na temat powstania państwa Izrael. Niestety Pana ignorancja i niewiedza na tak złożone tematy uderza prostactwem niegodnym człowieka wykształconego i reprezentującego szacowną Uczelnie. Może Pan coś poczyta? Douczy się? Polecam w szczególności francuskie prace naukowe. A kiedy był Pan ostatnio w Izraelu na Zachodnim Brzegu? Polecam przejechać się w celach zapoznawczych. W przeciwnym wypadku dalej będzie Pan wyrażał sądy podobne tych głoszonych przez antysemitów jakoby „Żydzi mieszali krew katolickich dzieci z macą”. Pozdrawiam. Do innych pkt nie odnoszę się, nie wskazują na mój antysemityzm.

  20. Dezerter. Ja niewiele wiem na ten temat, bo nigdy się tym nie interesowałem, będąc wychowany poza wspólnotą katolicką. Myślę jednak, że biblia jest przenośną być może autorzy mieli na myśli, że nie człowiek, który wierzy żyć będzie wiecznie, lecz naród i z powodu inkulturacji, poprzez wiarę kultura jest przenoszona na warstwę społeczną, która jej nie tworzyła. Istnieje w każdym razie zależność pomiędzy wiarą katolicką, a naszą kulturą. Nawet jeśli następcy mają problemy z „ą”. ALE CZY MAJĄ PROBLEMY Z POŚWIĘCENIEM ŻYCIA ZA WŁASNY KRAJ I JEGO KULTURĘ? Jakby mieli to faktycznie byliby potomka i niewolników, ale nasza historia po II WŚ, akurat tego nie dowodzi.

  21. Polska i Polacy nie chcieli zgodzić się na autonomię żydowską, co zostało zapisane w traktacie wersalskim. Antysemityzm prosty prosto musi prowadzić do Polski i Polaków, skoro dzięki polityce różnych środowisk żydowskich najpierw się rozpadła Rosja, a Niemcy stracili cały majątek i zostali wyparci ze wschodu. Potem Niemcy postanowili zemścić się na narodzie żydowskim i odzyskać kolonie na wschodzie. Udał im się tylko zamiar ludobójstwa. Następnie antysemityzm Rosjan i Polaków doprowadził do tego, że Żydzi, którzy przeżyli uciekli do ziemi obiecanej, rezygnując z popierania zasad Marksizmu Leninizmu i internacjonalizmu. Zaś konstrukcja, którą współtworzyli z takim zapałem, czyli ZSRR rozpadła się sama po 40 latach. I kiedy Polska i Polacy osiągnęli już wszystko w zakresie hasła Polska dla Polaków z niewielkim własnym udziałem w jego realizacji, to okazuje się, że wcale nie tęsknimy do społeczeństwa wieloetnicznego, bo kiedy patrzymy wstecz widzimy duże problemy z naszą przeszłością, ale trzeba chyba przyznać, że Żydzi jednak mają duży wkład w rozwiązaniu naszych problemów. I kiedy jeszcze przybywają z szczęśliwą nowiną, że za 300 mld USD nigdy się już tutaj nie pojawią, to my nie rozumiemy, że to nie jest wcale takie złe. Ale co by było, jakby wzięli te 300 mld, a potem powiedzieli, że teraz to już nas kochają i chcą z nami żyć w UE

  22. W II Rzeczypospolitej co czwarty obywatel nie był polskim rzymskim katolikiem.
    Niestety rządy państwa polskiego trakktowały ich jako obywateli drugiej kategorii.
    Nic więc dziwnego, że ci gorsi obywatele nie mieli powodu po roku 1939, by tęsknić za II Rzeczpospolitą.

  23. @teo
    22 lipca o godz. 9:30
    Drogi Teo moim zdaniem kwestia owego spadkobierstwa jest jedną z najciekawszych i nieprzepracowanych kwestii naszej historii. Tak – jesteśmy społeczeństwem POSTNIEWOLNICZYM z całym bagażem tego. Ubóstwem kapitału kulturowego, patologiczną wręcz antyspołecznością, plemiennością, brakiem poczucia i akceptacji dla autonomii jednostki. Dlatego szukamy też tego ,,niższego” by na nim odegrać swą podrzędność: kiedyś to był Żyd, dziś Ukrainiec czy ,,pedał”. Przy czym szczycimy się swoją tolerancją i ,,indywidualizmem” bo… co zabawniejsze potomkom właścicieli niewolników udało się potomkom swoich niewolników zaszczepić cały bagaż swoich (post)szlacheckich fantazmatów. Dlatego w kraju w którym ok 90% z nas wywodzi się z niewolników, 90% szumią skrzydła husarskie w głowie – ,,po przodkach”. Oczywiście w skład tego fantazmatu wchodzi katolickość (rzecz jasna daleka od doktryny katolickiej, że nie wspomnę całkowicie na opak z chrześcijaństwem), patologiczne (nie)rozumienie wolności – wolność jest wtedy gdy uważam, że jest – jeżeli nie, to jest to opresja, kompletnie schizofreniczna wizja Polski – kochamy Ojczyznę-Polskę nad życie. Lejemy w pysk i protestujemy w jej imieniu oraz zakładamy majty z akowską kotwicą ale gdy przychodzi do ofiar – pracy, podatków to ta Polska-Ojczyzna zamienia się państwo-Opresora-Złodzieja-Pijawkę. Czasem dla tej przemiany wystarczy mandat za nieprawidłowe parkowanie. Idąc dalej – tym tropem – ten bagaż postszlachetczyzny/postniewolnictwa rzutuje także na nasze dzisiejsze pojmowanie aparatu państwowego i jego działania. Podatki to kradzież (dlatego tak chętnie kupiliśmy neoliberalne fantasmagorie po 1989r) a stanowisko państwowe to synekura/zaszczyt a nie praca czy służba. Już M. Fredro – ideolog ,,złotej wolności” głosił, że źle jest jak skarb jest pusty ale jeszcze gorzej gdy pełny bo to oznacza ucisk podatkowy, przywabi złodziei i POZWOLI KRÓLOWI WYSTAWIĆ ARMIĘ A TA POMOŻE MU (królowi) ZAPROWADZIĆ ABSOLUTUM DOMINUM więc niech lepiej jest jak jest. To nic, że wróg na granicach…
    Wroga odeprzemy a ,,wolności” raz straconej możemy nigdy nie odzyskac. Fredro wiedział co mówi bo pisał w kraju, który dopiero co ,,gościł” Potop i widział jak w krajach ościennych wzmocniona władza zagoniła urodzonych do służenia.
    Kolejny element naszej przeszłości to nieprzepracowana kwestia kolonialna. Nie da się dyskutować np. o Wołyniu bez zrozumienia, że nasza obecność na Ukrainie to nie było romantyczne ,,rycerstwo spod kresowej stanicy” i ,,świeżop dzìęcielina” przy dworku u ,,ciotuni i stryjka” gdzieś tam na Podolu ale brutalna, oparta na niewolnictwie eksploatacja kolonialna. Potem niewolnictwo zastąpiła przemoc państwowa.
    Przeciętny polski husarz tych faktów nie zna za to zna pełen zestaw postszlacheckich mitów.

  24. Co tam ajwajujesz, szechteremito, można w skrócie?

    Coś o orgii szechteremickich mordów na polskich sąsiadach w latach 1905, 1920, 1944-56 jest? A o litewskich i ukraińskich z lat 1941-45? Tak w kontekście „wyszszości społeczęstfa wielokólturowego”?

  25. Nic się nie zmieni.Bo panowie w sukienkach ,będą uczyć dzieci ,że to Żydzi zabili katolickiego Boga.Gdyby ,zrobili to Palestyńczycy ,Egipcjanie ,albo inni ,byłaby u nas anta nienawiść do wymienionych.

  26. Dotyczy poprzedniego artykułu profesora Hartmana na zaprzeczenia nie istnienie Boga. Kazimierz K
    21 lipca o godz. 12:38
    Zgadzam się, że tak jak chrześcijanie uważają , że mają prawo do nawracania na wiarę, to ateiści mają prawo do nawracania chrześcijan na nie wiarę. Pytanie tylko jakimi sposobami, bo chyba nie takimi metodami jaki często chrześcijanie i inne religie stosowały wobec innowierców, do których też zaliczam ateistów. Niestety jest wiele przykładów , że we współczesnym świecie ateiści realizują to w dużo gorszy wysublimowany i bezwzględnie ideologiczny sposób. Do takich działań zaliczam nietolerancję, dyskryminację , a nawet szowinizm, gdzie z chrześcijańskie wartości są wyszydzane i niszczone , chociaż prawo tego zabrania. Natomiast religia islamska(oczywiście ta skrajnie ideologicznie i szowinistyczna wobec niewiernych), chociaż nam wszystkim potencjalnie zagraża, jest przez ateistów traktowana jakby jej zła nie było. Oczywiście , że było również wiele przykładów wykorzystywania religii chrześcijańskiej do uzyskiwania celów politycznych i materialnych, lecz to wyłącznie człowiek zły i grzeszny był tego przyczyną. Natomiast dzisiaj chrześcijanie są najbardziej niszczonym społeczeństwem na całym świecie w szczególności gdzie obowiązuje szariat, lecz ja na tym polu walki z niesprawiedliwością nie widzę nauczycieli nie wiary(ateistów), gdyż są zwykłymi wyrachowanymi cynikami i tchórzami, gdyż boją się o własne wygodne życie. Dlaczego tak jest, bo ateiści tak naprawdę są oszustami w sprawie nie wiary i przez całe życia szukają Boga, lecz jako ateiści go nigdy w oczywisty sposób nie znajdą. Takie stwierdzenie , że nie ma żadnego dowodu na istnienie Boga stwórcy wszechrzeczy, to jest jakby zaprzeczenie wszystkiego co nas otacza. A jak wytłumaczyć wiele innych niezaprzeczalnych dowodów niewytłumaczalnych zjawisk np. że ciało świętego nie ulega rozkładowi, co jest zaprzeczeniem biologii. Oczywiście spodziewam się w odpowiedzi, że nastąpiło to na skutek zabalsamowania ciała, lecz przecież wiemy jak wyglądają zabalsamowane mumie egipskie(bez mózgu i wnętrzności).A takie zjawisko jak cud światła w Jerozolimie w rocznicę zmartwychwstania Jezusa.
    Modlitwa do nieistniejącego Boga, to nic innego jak modlitwa do przeciwnika Boga jakim jest szatan, co w wielu religiach jest praktykowane i jest uznawane jako oficjalna religia. Modlitwa ta jak najbardziej może pomóc człowiekowi, lecz w tym przypadku jest dla mnie obojętnie czy następuje to przez metafizykę, inny kosmiczny sposób , czy za przyczyną szatana.
    Każdy człowiek nawet najbardziej powiedzmy pobożny, ma prawo do zwątpienia w istnienia w Boga w szczególności w chwilach słabości i klęsk życiowych. Jednocześnie ja osobiście nie mogę znaleźć dowodów na nie istnienie Boga i dlatego jestem osobą wierzącą.

    Optymatyk
    22 lipca o godz. 0:25 Oddałeś głos na ten komentarz
    Kazimierz K
    21 lipca o godz. 12:38

    „Jednocześnie ja osobiście nie mogę znaleźć dowodów na nie istnienie Boga i dlatego jestem osobą wierzącą.”

    Nie można znaleźć dowodów na istnienie nieistniejącego. Przecież to powoduje paraliż logiczny. Nie wszystko, co da się pomyśleć, istnieje, chociaż posiadamy mózgi dozwalające takich myśli. Jeśli to tylko nic niezobowiązująca fantazja to zgoda, krasnoludki są tego pierwszorzędnym przykładem. A jeśli to tylko niczym nieuzasadniona poza indoktrynacją od kołyski, wiara, to odpowiedź znalazł S. Staszic „wiara czyni człowieka głupim.”
    I przypomnę R. Pirsiga:
    „Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywa się to szaleństwem. Gdy wiele osób cierpi na urojenia, nazywa się to religią.”

    Kazimierz K
    22 lipca o godz. 17:46
    Nie można wychodzić z założenia, że coś istnieje lub nie istnieje, zakładając z góry, że coś istnieje lub nie istnieje. To jest właśnie paraliż logiczny, a nie moje logiczne stwierdzenie. Na poparcie lub w kontrze swoich tez, nie można jako dowodu przedkładać wypowiedzi nawet najbardziej znanych pisarzy i poetów, gdyż co oni mogą mieć wspólnego z prawdą obiektywną. Podobno Marks kiedyś napisał co powtarzali następni komunistyczni ideolodzy jak Lenin, że „religia to opium dla ludu”, lecz jakie to ma znaczenie moralne i etyczne, wiedząc ile ta ideologia przyniosła ludziom wszelkiego zła, cierpienia, poniżenia i zagłady.

  27. wyjaśnimy czy w grę wchodzi nick

  28. Brawo Panie Profesorze !!!
    Tak trzymac.

  29. „ten artykuł przeznaczony jest dla osób w pełni przekonanych, że nie są antysemitami” … czyli codzienna tabletka pedagogiki winny do porannej caffe crema.

    Nota bene: juz mozna wrecz zegarki „ustwiac” czytajac Hartmnna o polskim antysemityzmie 🙂

  30. „Żydzi mają swoje muzeum (Polin), zbudowane za nasze pieniądze. ”

    Jak dokladnie wyglada finansowanie tego muzeum? Czy zaplacili polscy podatnicy czy tez ktos inny?

    Z czyjej inicjatywy powstalo to muzeum?

    Jesli istnienie rzeczonego muzeum przeszkadza – co stoi na przeszkodzie zeby je zlikwidowac? Komu to muzeum jest w ogole potrzebne? Nie znam nikogo takiego. Ktoz sie domagal aby je powolac do istnienia?

    Mam nadzieje, ze moderacja zezwoli na opublikowanie powyzszego.

  31. „Warto przy tym uzmysłowić sobie, że antysemicka nagonka reżimu Gomułki nie miałaby żadnego sensu, gdyby nie antysemickie nastroje w społeczeństwie”

    Warto przy tym uzmysłowić sobie, że antyimigrancka i antyLGBT nagonka reżimu Kaczyńskiego nie miałaby żadnego sensu, gdyby nie antyimigranckie i homofobiczne nastroje w społeczeństwie.

  32. „Na szczęście” moim problemem jest pytanie czy miałbym na tyle odwagi, aby pomóc w czasie wojny ukrywającym się Żydom?

  33. Kilka lat temu odpowiedziałem na ankietę „Polityki” i dowiedziałem się, że jestem antysemitą, bo na pytanie czy uważąm, że mają w swoich rękach media światowe odpowiedziałem twierdząco. Jak widać i wśród nas Żydów trafiają się antysemici…

  34. Panie Profesorze
    Czy pamięta Pan ze szkoły z fizyki III-cią zasadę dynamiki Newtona ?
    Ona tłumaczy wzrost „antysemityzmu” w Polsce współczesnej – szczególnie po przyjęciu przez Kongres USA ustawy nr 447.
    Im więcej będzie się o tym naszym „antysemityzmie” trąbić tym bardziej będzie się on umacniał.
    O co w tym wszystkim chodzi ?
    O kasę oczywiście !!!
    Dlaczego teraz a nie wcześniej ?
    Bo już tylko 5-6 Polaków z każdego tysiąca może coś z tego pamiętać ( o ile jeszcze pamięć sprawna i rzeczywiście był świadkiem tamtych wydarzeń ).
    Czy ktoś sporządził w miarę wiarygodny bilans jaka część Żydów, którzy stracili w Holokauście życie straciła je wskutek celowych i bezpośrednich działań Polaków a ilu zawdzięcza to swym pobratymcom. Przytacza się przykład pogromu kieleckiego ( 37 ofiar śmiertelnych spośród Żydów) zbrodni w Jedwabnym ( ok. 10 razy więcej), Tymczasem z getta warszawskiego w ciągu 2 m-cy 1942 codziennie wywożono do Treblinki po 5-6 tys. Żydów. Polaków przy tym nie było !!!
    Każdy znający fakty i dane, które JESZCZE można znaleźć i znający nieco rachunki z zakresu szkoły podstawowej może sam stosowne wnioski wyciągnąć – trzeba tylko włączyć myślenie !!!
    Co do przedwojennego „antysemityzmu” Polaków to jego źródło jest też dość oczywiste. Polacy po ponad 123 – 146 laty rozbiorów odzyskali SWOJE państwo i chcieli aby to właśnie oni sami a nie nacje, które w czasach rozbiorów uzyskały dominującą rolę na terenach Polski ( szczególnie jej centralnej i południowo – wschodniej części ) w odrodzonej Polsce tę rolę przejęli.
    W końcu mamy w naszym hymnie słowa : ” Co nam obca moc wydarła, szablą odbijemy”. No to odbijaliśmy.

  35. Ja się nie znam, jestem na rozdrożu w tej sprawie, ale proszę mi wytłumaczyć na postawie tego tekstu, bo z Pana wiedzą już się zapoznałem, jak to naprawdę jest z tą niechęcią, używam eufemizmu, do Żydów :
    https://www.polishclub.org/2018/06/20/to-moze-nie-byc-przypadkiem-ze-antagonizm-antyzydowski-znajduje-sie-prawie-wszedzie-tam-gdzie-wspolistnieja-zydzi-i-nie-zydzi/
    Żydzi wypędzani 47 razy w ciągu 1000 lat. Dlaczego?
    Dlaczego tak często? Dlaczego z tak różnych narodów i kultur? Dlaczego żaden inny naród nie spotkał się z tak wielką awersją? Bernard Lazare, żydowski pisarz, w książce pt. „L’antisémitisme son histoire et ses causes”, wydanej w 1894 r., przedstawił taką opinię tyczącą się żydowskich wypędzeń:

    „Jeśli taka wrogość i awersja w stosunku do żydów miałaby miejsce tylko w jednym czasie, w jednym kraju, łatwo byłoby wyjaśnić przyczyny. Jednak rasa ta była obiektem nienawiści wszystkich narodów pośród których żyła. Skoro wszyscy wrogowie żydów należeli do zupełnie różnych ras, mieszkali w odległych krajach, podlegali zupełnie różnym prawom, kierowali się różnymi pryncypiami, mieli różną moralność, różne zwyczaje – te wszystkie zasady społeczne, niepozwalające niczego ocenić w ten sam sposób – toteż główna przyczyna antysemityzmu zawsze leżała w samym Izraelu, a nie w tych, którzy przeciwko niemu walczyli”…

    Profesor Jesse H. Holmes w „The American Hebrew”, wyraził podobną opinię:

    „To może nie być przypadkiem, że antagonizm antyżydowski znajduje się prawie wszędzie tam, gdzie współistnieją żydzi i nie-żydzi. Skoro żydzi są wspólnym elementem układanki, wydaje się prawdopodobnym, że przyczyna tkwi w nich samych, a nie w tak różnych grupach odczuwających ten antagonizm.”

    Tylko w Europie i Rosji żydzi byli wypędzani 47 razy w ciągu ostatniego tysiąclecia:

    i tu stosowne kalendarium, które pomijam i dalej:

    Czy Henry Ford, legendarny producent samochodów, znalazł część odpowiedzi na przyczynę żydowskich wypędzeń?

    „Żydowskim talentem jest życie z ludzi, nie z ziemi, ani z produkcji, ale z ludzi. Niech inni uprawiają ziemię, żyd, jeśli będzie w stanie, będzie ciągnął zyski z rolnika. Niech inni zajmują się handlem i przemysłem; żyd będzie eksploatował owoce ich pracy. To jego szczególny talent. Jeśli użyjemy tu słowa „pasożytniczy” do opisania go, to będzie to trafne określenie.”
    „Żydowska nacja jest jedyną która posiada sekrety pozostałych… niema na świecie rządu tak im poddanego jak w Ameryce. Brytyjczycy zrobili to … Niemcy zrobili to, wtedy gdy w rzeczywistości zrobił to międzynarodowy żyd.”
    „Amerykanie są (znani jako) wstrętni, chciwi, okrutni ludzie. Dlaczego? Ponieważ żydowska władza-pieniądz jest tutaj skoncentrowana.” –Henry Ford „Międzynarodowy żyd” (…)

    Jerzy Ulicki Rek… 47 razy w ciągu 1000 lat ale w sumie to około 109 razy…

  36. No to na początek, polski antysemityzm jest określeniem rasistowskim, Jan H.
    oczywiście wie o tym, tak? Jak to leciało, lekarzu chcesz leczyć, zacznij od siebie. I właściwie tyle, aha, art. 257 kk…

  37. A jaki jest Pański stosunek do tych książek;
    https://wolnemedia.net/wymyslenie-zydowskiego-narodu/
    „Kiedy i jak wynaleziono naród żydowski” i „Kiedy i jak wymyślono ziemię Izraela”

  38. Ważne jest, aby pamiętać, że nic nie może być rozpatrywane bez kontekstu. Stąd pytania o antysemityzm są adresowane do osób niezorientowanych w uwarunkowaniach, tego zjawiska. Polacy byli zależni nie tylko od administracji niemieckiej i służb bezpieczeństwa, ale także żyli wśród mniejszości niemieckiej i każdy mógł im bezkarnie zrobić krzywdę. Po wsiach chodził wszak mieszane patrole, które biły okrutnie za byle co. Osoby, które kolaborowały były chronione przez władze niemieckie z wykorzystaniem odpowiedzialności zbiorowej. Polacy żyli pomiędzy Niemcami i folksdojczami, a także swoimi mętami i kryminalistami. Taka sytuacja tworzyła zagrożenie wielkie zagrożenie dla osób, które z różnych względów chciały pomóc. Poza tym nie należy niedoceniać drobnej i doraźnej pomocy Polaków. Ważna jest więc polityka Polska, która nie miała na celu pomagania i kolaboracji w zagładzie. Z drugiej strony polityka różnych instytucji podziemnych i władzy po prostu musiała brać za pewnik, że to rosyjscy Żydzi i sowieci, po prostu narzucą swoją politykę polskim Żydom, to zaś stawiało generalnie wszystkich Żydów w określonej pozycji do Polaków. I TO BYŁA WZAJEMNA WROGOŚĆ. Polacy, bowiem walczyli o niepodległość, a nie o komuninizm. Wymordowanie własnych elit nie było naszym celem.

  39. To natomiast w czym nie zorientowi się Polacy, to było, że nasi sojusznicy uznają Polskę za wyłączną strefę wplywów ZSRR, tak jak to było przez wieki w przypadku Rosji. Taka sytuacja zwiększała nasze straty, ale i była czynnikiem brutalizującym politykę i z tej sytuacji dużo się nauczyliśmy. Tak więc los Żydów w Polsce zależał od ZSRR. A Rosjanie nie chcieli, aby Żydzi umocnił się w demoludach i odbudowali swoje społeczeństwo, bo ono zawsze miałoby autonomię i stwarzało problemy sowietom. Tak więc los żydostwa w Polsce nie był pochodną polskiego antysemityzmu.

  40. Antysemityzm to przejaw umysłowego niechlujstwa, a może raczej niechęci do wysiłku intelektualnego. Każdy człowiek to odrębna istota, która ma swoje i tylko jej Ja. Ja, które może stać się częścią My, gdy Ja tak postanowi. Czasami czyni to świadomie, a czasami poddaje się owczemu pędowi. Czasami robi to ze zwyczajnej ludzkiej głupoty, a czasami z wyrachowania. Wyrachowanie można zrozumieć, ale zwyczajna ludzka głupota jest niewybaczalna. Zwyczajną ludzką głupotą można usprawiedliwić odmrożenie sobie uszu na złość mamie, ale nie antysemityzm. Antysemici to pożyteczni idioci, którymi wysługują się polityczne kanalie dążące do zdobycia władzy. Antysemityzm to obciach, bo dowodzi niezdolności do samodzielnego myślenia.

  41. @Witold (23 lipca o godz. 13:22)

    A może powinieneś się zastanowić nad tym, czy starczyłoby Ci odwagi, by nie wydać Żyda.

  42. Antyszechterremita
    22 lipca o godz. 16:18

    … modelowy polaczek-przejeb dał głos… mnogość takich mend, niestety…

  43. tzw. zwykły obywatel
    23 lipca o godz. 23:06

    tzw. … odstrzel sobie kolczyk bo cię nie widać, choć cuchniesz…

  44. Slawczan
    22 lipca o godz. 15:12

    … znakomite rozwinięcie tematu zakompleksionego plemienia polan, które zbyt często pardon le mot ‚wyzej sra, niz d… ma’ …

  45. @głos zwykły

    jak masz sraczkę, to nie wypróżniaj się tu forum, bo straszny smród czynisz…

  46. optymatyk ,

    Cytujesz znanych antysemitow jako dowod, co juz samo w sobie Cie dyskfalifikuje.
    Jak wytlumaczysz fakt ze okolo polowa WSZYSTKICH laureatow nagrody Nobla to Zydzi ?
    Ze rolnictwo w Izraelu nalezy do najbardziej rozwinietych na swiecie ?
    I, co bardzo wazne , na przekor wszystkim antysemitom, sa Sily Obronne Izraela sa najlepiej przygotowana armia swiata ?
    Czekam na odpowiedz.

  47. Na nieszczęście sympatia i szacunek dla diaspory żydowskiej (nobliści!) zderza się z idiotyczną polityką Netaniahu i ortodoksów.
    To psuje światowy image Izraela.

  48. do Ikpkp…
    Czy jesteś z tej grupy marksistowskich demokratów, którzy mają predyspozycje strzelania w tył głowy…?

  49. @Optymatyk

    „Zydowskim talentem jest życie z ludzi, nie z ziemi, ani z produkcji, ale z ludzi. Niech inni uprawiają ziemię, żyd, jeśli będzie w stanie, będzie ciągnął zyski z rolnika”

    Dziwna sprawa, bo Chinczycy nie tak dawno kupili pakiet kontrolny izraelskiego koncernu spozywczego Tnuva za dwa i pol miliarda dolarow. Tnuva sprzedaje serki, jajka, mleko i podobne wyroby za mniej wiecej dwa miliardy dolarow rocznie. Jaki z tego wniosek? No jak to jaki: „zyd” (zawsze z malej litery pisany) nie umie uprawiac ziemi.

    Jeszcze dziewniejsze, ze jakis z malej litery pisany „zyd” co to ziemi nie umie uprawiac, wynalazl i opatentowal nawadnianie kropelkowe. Z wynalazku wyrosl miliardowy koncenr Netafim. Nie tak dawno Netafim zostal sprzedany za poltora miliarda dolarow ale nadal dziala pod wlasna marka. Wyroby znane takze w Polsce:

    „Netafim – O nas – Nawodnienia.eu Warszawa
    https://www.nawodnienia.eu/o-nas/netafim

    Już od lat proponujemy państwu systemy kroplowe Netafim : linie i taśmy kroplujące, … Zapytaj naszych konsultantów o produkty do nawadniania Netafim”

    Na pozostale pytania chetnie odpowiem – jesli pleno titulo Moderacja zezwoli. Tymczasem w imieniu wlasnym i wspolwyznawcow przepraszam najmocniej za to, ze psujemy pustynie:

    ” bezprzewodowe sensory CommonSensor czy platforma uManage umożliwiają nawadnianie czy nawożenie upraw wyłącznie w razie potrzeby. Głośno też o systemach podlewania czy nawadniania za pomocą systemów rurkowych, jakie Izrael opatentował i sprzedaje do wielu krajów świata. Dzięki tym pomysłom na suchej jak pieprz pustyni Negew możliwe są nawet najbardziej szalone realizacje. Choćby obliczona na eksport do Holandii hodowla tulipanów a nawet… farmy ryb tropikalnych.”

  50. Polakom trzeba mocno i często, prawdą między oczy, aż bielmo z oczu spadnie. Najpierw premier Izraela, teraz Pan. Brawo !.

  51. Statystyczny komentarz do punktu 5. Polskich drzewek jest w Yad Vashem 6863, etnicznych Polaków było w 1939 roku ok. 24 miliony, Holendrzy (drudzy na liście) mają 5669 drzewek, Holendrów było 9 milionów. Żydów było w Holandii ok. 160 tys., w Polsce ok. 3 mln.

  52. @Kazimierz K
    22 lipca o godz. 17:52
    Zapomniałeś o tym, co wklejam poniżej:

    Optymatyk
    23 lipca o godz. 23:33
    @Kazimierz K
    22 lipca o godz. 17:46
    Nie można wychodzić z założenia, że coś istnieje, lub istnieje, zakładając z góry, że coś istnieje.
    ………………
    Gdzie tu jest jakaś logika? Na tym, kto coś twierdzi, spoczywa obowiązek wykazania dowodu swego twierdzenia. Skoro twierdzisz, że Bóg istnieje, udowodnij to. Ja wykażę potem jedynie wadliwość twojego pseudo dowodu. Nie wszystko, co się da pomyśleć, istnieje. Nie można oddzielić myśli od materii, która myśli. Gdyby Bóg istniał religie i wiary byłyby zbyteczne, a nie zanosi się na to. Bo religia to narzędzie systemu do kontroli ludzi za pomocą wiary.

  53. @Optymatyk
    23 lipca o godz. 23:46
    A jaki jest Pański stosunek do tych książek;
    https://wolnemedia.net/wymyslenie-zydowskiego-narodu/
    „Kiedy i jak wynaleziono naród żydowski” i „Kiedy i jak wymyślono
    ziemię Izraela”
    Przepraszam, że wchodzę w Panów dialog, ale mam i znam pierwszą książkę i nie wchodząc teraz w jej treść, ze zdziwieniem dowiedziałem się, że jej autor, emerytowany już chyba profesor uniwersytetu w Jerozolimie, jest uznawany w Izraelu za czołowego antysemitę. Z większą częścią tez zawartych w tej książce zgadzam się, co do niektórych nie mam zdania, ale to chyba wystarczyłoby do uznania mnie za niektóre kręgi za antysemitę.
    Akurat w części mojej rodziny (we mnie nie – czego żałuję) płynie sporo żydowskiej krwi a wśród znajomych uchodzę za filosemitę, co też jest ponoć podejrzane. No ale to już inny temat.

  54. korekta: przez niektóre kręgi.

  55. @teo
    24 lipca o godz. 7:37)
    Raczej bym tak nie brutalizował…
    Na trop mnie naprowadziły kontakty z przedstawicielami obcych plemion europejskich – tym co mnie zafascynowało to nasze zanurzenie w historii w porównaniu z innymi.
    Problem w tym, że my jako społeczeństwo nie jesteśmy zanurzeni w historii takiej jaką była ale w fantazamatach historycznych. Tak się składa, że są to fantazmaty akurat jednej grupy: właścicieli niewolników zwanych szlachtą. Dlatego tzw. komunę rozpatruję jako wielką akcję afirmatywną.

  56. Przeczytałam komentarz @Slawczana, który zawiera to, co chciałam panu napisać i uważałam, że nie ma potrzeby powtarzania uwag. Ale… zmieniam zdanie, bo zaglądam tu i czytam to co Pan pisze, bo podobają mi się te kierowane do czytających słowa. Ale nie dzisiejszy tekst. Nie składam deklaracji czy jestem za, czy przeciw Żydom. Bo pozytywny lub negatywny stosunek miewam do osób, grupy osób, a nie do nacji.
    Dzisiejszy tekst przypomina mi sprzeczkę małżeńska, jakie zdarzają się w domach. Żona wychwala swoich rodziców, którzy ….kupili nam pralkę…. dołożyli się do samochodu….ojciec pomógł ci w malowaniu naszego mieszkania ….. szanuj ich i okazuj to na co dzień!!
    Mąż mówi inaczej …moja matka zajmuje się wnukami, mogłaś iść do pracy, a twoja nawet raz na miesiąc nie chce pobyć z nimi…… a teść wynosi się nad mojego ojca, bo z proboszczem grywa w karty…..
    itd…. itp…. itd…. itp….
    Czy te wyliczanki w rodzinie mają sens?
    Czy coś załatwiają?
    Czy łagodzą nieporozumienia?

    „My country is my home. Ojczyzna
    Jest moim domem. Mnie w udziale
    Dom polski przypadł. To – ojczyzna
    A inne kraje są hotele.”
    Napisał poeta, który mógł żyć tylko nad Wisłą.
    Ale też i tak:
    „Z tego morał się wywodzi dla wielu,
    nie protestuj, gdy sam smrodzisz,
    śmierdzielu.”
    Polecam książkę Magdaleny Knedler „Ocean odrzuconych” t.1;t.2 – o Żydach, a właściwie o Żydówce
    Pozdrawiam. Tym morałem nie chciałam Panu zrobić przykrości.

  57. Sławczan, chyba chodzi ci o akcję afirmatywną restauracji niewolnictwa i zbrodni ludobójstwa w komuniźmie. A jak tak to podpadasz pod przepisy ustawy o IPN o zwolennikach zbrodni totalitarnego reżimu.

  58. Jak było do przewidzenia temat tropienia myślozbrodni okazał się tak owocny, jak zawsze. Samokrytyka to jest rzecz religii, jak spowiedź. A gdzie hierarchia, bo kapłanów widać?

  59. @mopus11 @optymatyk @Slawczan

    ” emerytowany już chyba profesor uniwersytetu w Jerozolimie, jest uznawany w Izraelu za czołowego antysemitę. Z większą częścią tez zawartych w tej książce zgadzam się,”

    Ryzykujac, iz tym razem naraze sie pleno titulo Moderacji na dobre – pozwole sobie zauwazyc, ze kwestia, czy sie panowie „zgadzacie” czy sie nie „zgadzacie” z donioslymi odkryciami naukowymi zawartymi w dzielach Shlomo Sanda jest cokolwiek akademicka.

    Tak sie bowiem fatalnie sklada, ze w zlym i niedobrym Izra.. sorki, w Nielegalnie Istniejacym Syjonistycznym Tworze (tak bedzie dobrze?) bezczebelnie zyje i oddycha siedem milionow Syjonistycznych Zbrodniarzy, malych i duzych, w spodniach i w spodnicach i nawet w becikach. Ten smutny fakt stanowi rzecz jasna sam w sobie Zbrodnie Przeciw Ludzkosci, Przerazajaca Zbrodnie Wojenna oraz Zwierzecy Antypolonizm – ale moge zapewnic, ze to sie raczej nie zmieni.

    Potomkowie niedobitkow, ktorzy jakims cudem wyreklamowali sie od gazu i pieca, wiedza dokladnie, co ich czeka, jesli sie nie obronia. Zreszta nawet na scianach polskich domow i w polskich stadionowych przyspiewkach otwarcie sie zapowiada, co „zydow” (wszystkich) czeka. Zapewniam, ze napisy o „zydach” i „gazie” ida w szeoki swiat i tworza swego rodzaju wizytowke.

    Ma to gleboki sens – kazdy smarkacz i kazda dziewucha idzie na trzy lata do wojska (dziewuchy na dwa) nie dlatego, ze to takie fajne – tylko dlatego, ze dokladnie wiadomo, jaka jest alternatywa.

    @Optymatyk wywodzil wyzej, za Henry Fordem:

    „Niech inni zajmują się handlem i przemysłem; żyd będzie eksploatował owoce ich pracy. To jego szczególny talent”

    Nie wiem jak z ta „eksploatacja owocow” – ale te wiarolomne zydy (ze tez kary na nich nie ma) wykazaly sie jak dotad sporym talentem w dziedzinie produkcji ciezkich czolgow. A takze sporym talentem w dziedzinie operowania zwiazkami pancernymi, w dziedzinie niszczenia samolotow bojowych przeciwnika oraz w dziedzinie przerzucania komandosow chocby do serca Afryki, zeby tylko swoich rodakow uchronic przed rozwal.. sorki, przed Sprawiedliwa Kara za Nadmierna Dlugosc Nosa. Produkcja rakiet kosmicznych i satelitow szpiegowskich tez sie ma calkiem niezle.

    Obawiam sie zatem, ze pozyjemy jeszcze troche, nawet jesli niektorym z tego powodu bedzie przykro.

    Serdecznie –

  60. @Ben
    24 lipca o godz. 9:49
    optymatyk ,
    Cytujesz znanych antysemitow jako dowod, co juz samo w sobie Cie dyskfalifikuje.
    ……………….
    Poczułem się zdyskwalifikowany. Nie mamy o czym rozmawiać. Najwidoczniej mamy różne wykluczające się rozumienia antysemityzmu. Plemiona żydowskie to jedynie kilka procent składu ludów semickich zw. też Arabami. S. Staszic też był wg. błędnych dzisiejszych pojęć, antysemitą (napisał swego czasu coś, co go tak by kwalifikowało), co jest w prostej linii paranoiczne. Ten człowiek, który przerastał umysłem praktycznie wszystkich ludzi swojej epoki, zasługiwałby na wszystkie razem wzięte nagrody Nobla.
    „Ród ludzki”jest tego dowodem, radzę przeczytać i zapomnieć o jakichkolwiek izmach.

  61. @No pasaran

    „„My country is my home. Ojczyzna
    Jest moim domem. Mnie w udziale
    Dom polski przypadł. To – ojczyzna
    A inne kraje są hotele.”
    Napisał poeta, który mógł żyć tylko nad Wisłą.”

    Ee tam. Akurat mial szczescie. Jak co do czego to byl bardzo daleko od Wisly.

    Innym poetom ciut gorzej sie udalo, moglaby zaswiadczyc Ginczanka, Szlengel („Dzis panna Andzia ma wychodne”) czy Wlast („Czy pani mieszka sama”, „Dylcynea”). Nie chce draznic pleno titulo Moderacji, wiec nie bede cytowal pisanych przed smiercia utworow, w ktorych inkryminowani poeci i/lub teksciarze wypowiadaja sie brzyko i nieladnie o Szlachetnych Sąsiadach. A sam Tuwim przeciez zly i niedobry, odsylam chocby do tekstu „Tuwim w służbie komunistom” na witrynie Polonia Christiana.

  62. Autopoprawka: Oczywiscie „Dulcynea” („Czy znacie milosc Don Kichota / rycerza, barda i huncwota”). Przepraszam za literowke.

  63. @jrcanonia

    „Na nieszczęście sympatia i szacunek dla diaspory żydowskiej (nobliści!) ”

    Nie wiem czy szczescie czy nieszczescie, ale noblisci to chyba nie tylko z diaspory. Dziwnym trafem malenki Izrael w biezacym stuleciu zalapal sie na osiem „naukowych” Nobli – szesc z chemii i dwa z ekonomii. To oczywiscie zaden wyczyn, kazdy potrafi. Ale, ale.. Ile „naukowych” nagrod Nobla (fizyka, chemia, medycyna, ekonomia) uzyskal panski piekny kraj w ciagu biezacego stulecia? Ile w ciagu ostatnich stu lat? Domyslam sie, ze znacznie wiecej, bo kraj wielokrotnie ludniejszy, uniwersytety siegaja tradycja epoki krolowej Jadwigi… A zatem – ile?

    A z ta „diaspora” – zalecam ostroznosc, bo szydlo moze wyjrzec z wora. Troche juz wyjrzalo, na przyklad „Noblista z… getta ławkowego” – artykul o takim jednym z diaspory, nazwiskiem Hurwicz, dostepne na witrynie tygodnikprzeglad.pl.

    „To psuje światowy image Izraela.”

    Ja tez mysle, ze jakby Zydzi z Izraela dali sie w koncu „zepchnac do morza” albo zapedzic do jakiegos duzego komina, to mieliby znacznie lepszy imadż. Promlem w tym, że oni, dranie jedne, zamierzają żyć i oddychać nawet kosztem tego panskiego imadżu.

    Serdecznie –

  64. Odnośnie tezy, że Żydzi nie chcą, czy też nie potrafią, a może jedno i drugie pracować „na roli”. Zatem kto zamienił pustynne piachy na znakomicie prosperujące rolnicze gospodarstwa znane jako kibuce?

  65. @lelek3333
    25 lipca o godz. 20:26
    Masz jakieś problemy?, zgłoś się do autora „Międzynarodowegp żyda”, uważasz, że nie wiedział, co napisał? To powstało/napisano już/tylko 7-8 lat po powołaniu FED w 1913 roku. Co to za twór i co powoduje do dzisiaj, racz eksplorować dzieje gospodarcze i finansowe na własną rękę, byle u źródeł. Ja mógłbym być niewiarygodny.
    Proponuję lekturę H. Zinna „Ludowa historia Stanów Zjednoczonych”, wtedy pogadamy. O „Kapitale XX wieku” nie wspomnę. To mogło paść na każdą inną nację zamieszkującą tę planetę, ale akurat padło na tę, o której dyskusja, to też nie moja wina. „Komu wiele dano, od tego dużo się wymaga ” tak jakoś napisano w NT.
    Od razu zaznaczam, ja tu niczego nie zmyślam. Historia oparta na faktach jest nie do podważenia.

  66. Lelek333, było i wielu polskich poetów, którym się przeżyć nie udało. Polska o ile wiem zawsze wspierała tworzenie państwa żydowskiego m. In. szkolenie bojowników, zaopatrzenie w broń, ułatwienia w emigracji z Polski i polskiej armii etc. Syjonizm zaś jest ruchem nacjonalistycznym żydowskim i nie ma powodów, aby go popierać jeśli w Europie nacjonalizm jest krytykowany.

  67. Komunizm to zbrodniczy reżim. W Polsce karane są na równi zbrodnie nazizmu, jak i komunizmi, fakt że J. Tuwim służył zbrodniarzom musi być źle oceniany w świetle prawa, jak i etyczne.

  68. Pan profesor Jan Hartman

    Panie Profesorze, nie biorę już udziału w blogowych przekomarzankach, z rzadka tylko coś piknie.

    Zabrakło mi w Pana wyliczance miejsca dla tych, którzy nie wynieśli z rodzinnego domu czegoś takiego jak „Wiadomo, kto pod naszą świętą ziemią ryje” lub „Nie wiesz?! Toż to Żyd!”, i do osiągnięcia względnej dorosłości – powiedzmy: dwadzieścia parę lat – nie bardzo rozumieli znaczenia etykietki „Żyd”, a jeszcze mniej – „semita”, „antysemita”. Ja się próbowałem douczyć w encyklopediach w czasie siedmiodniowej wojny. Ale do dziś jestem głupi.

    Mój ojciec zapieprzał ku chwale ZSRR w radzieckich łagrach, skąd wyniósł sądy o osobnikach, nie o nacjach. Mama była mocną chrześcijanką i każdy był dla niej tylko „człowiekiem” – nawet ksiądz. Więc i ja księży uważam za ludzi, choć przypuszczam, że właśnie oni „Żyda” jako etykietkę wymyślili.

    Najmocniej odczułem polską antyżydowską przypadłość, kiedy w 1968 moja ukochana nauczycielka została wywalona z mojej ukochanej szkoły we Wrocławiu za żydowskość, a później moje koleżanki – w tym jedna miłość – zaczęły się szykować do odlotu do ciepłych krajów. Chyba niewielu było wówczas takich jak rektor wrocławskiego uniwerku Alfred Jahn (głównym miejscem zatrudnienia tej nauczycielki był uniwerek, a ja w tym czasie byłem na czwartym roku), który powiedział, że dopóki on jest rektorem, nikt z pracowników skrzywdzony nie będzie. I nie był. Cześć jego pamięci.

    Wprawdzie napisał Pan: „Jest to więc artykuł dla prawie wszystkich…”, czyli może się w tym „prawie” mieszczę, ale co to za honor być „prawie”. Zresztą guzik mnie obchodzi, czym jestem. Nie wiem i się nie interesowałem, jaki procent wśród Polaków mogą stanowić ludzie nie etykietujący bliźnich, lecz zwyczajnie nazywający: „Amerykanin”, „Polak”, „Eskimos”, „Żyd” – bez podtekstów. Może i niewielki, jako że stereotypy, etykietki, mity i sezamowe klechdy (wśród nich – religie) są atrakcyjniejsze, bo nie wymagają żadnego poznawczego wysiłku dla przyswojenia – wystarczy być papugomałpą. Co ja plotę, jaka papugomałpa?! Wystarczy się urodzić we właściwej rodzinie. Mnie się nie udało. Dawno temu w puszczańskiej wsi Rubno na Wileńszczyźnie było siedem dymów. Jeden z nich nazywał się tak jak ja. Więc jestem leśny, dziki.

  69. No, cóż i u nas wiele osób doznało wielkich krzywd od bliższych i dalszych sąsiadów, ale przecież nikt lajdaków tutaj nie będzie nazywał szlachetnymi. Skąd taki głupi pomysł?

  70. @lelek3333
    Przeczytałam. Ot, takie paplaniny facetów, gdzie jeden niby przepytuje, a drugi….cóż, tylko paple.
    Tuwim zmarł w 1953 r, w czasie największego terroru stalinowskiego. Wtedy NIE BYŁO bohaterów, odważnych, bo nawet zwykła krytyczna uwaga, o której doniósł Polak-katolik do UB, mogła mieć tragiczne reperkusje. Przypomnę, że PZPR powstała w 1948 r ze zjednoczenia dwóch partii: PPS i PPR. I niechby wielbiciele Piłsudskiego należący do PPS próbowali zrezygnować w PZPR. Czekały ich, jako wrogów ludu, wrogów tow.Stalina, tortury, więzienie albo i śmierć.
    Nie wiadomo jakich „argumentów” użyto wobec Tuwima, ale musiały być mocne!! I nie był on jedynym, który musiał władzę chwalić!!! Być może wolał często chwalić niż pisać o niej poezje?
    Krytykowanie z miękkiego fotela, gdzie za krytykę czeka tylko nagroda, może w końcu order albo awans, to takie….nieuczciwe i płaskie.
    Oprócz tekstów piosenek Tuwima polecam „Kwiaty polskie” – to długi opis i historii i obyczaju, przyrody…. albo bardzo ciekawy „Polski słownik pijacki”
    To także słowa Tuwima
    „Niech prawo zawsze prawo znaczy,
    A sprawiedliwość – sprawiedliwość. ”
    I jak pasują do naszej współczesności.
    Możemy być dumni, że w Polsce żył tak wspaniały poeta, jej obywatel.

  71. Slawczan
    25 lipca o godz. 11:09

    … i ty to nazywasz „brutalizacją”… dziś przyzwoitość – wobec dramatycznej wymowy zdarzeń codziennych – nie pozwala na delikatność i porcelankę… dzisiaj język ludu zwiększa szanse zrozumienia komunikatu…

    Na marginesie… badania i porównywanie „zanurzenia w historii” różnych nacji przy takiej złożoności ich dziejów i fałszów ich historii, to próba daremna i jałowa, i kogo ona w gruncie rzeczy obchodzi, bo cóż miałaby uzasadniać, czy usprawiedliwiać?
    Bacząc na losy, poziom i perspektywy rozwoju społeczno-ekonomicznego różnych nacji… warto czerpać z ich doświadczeń w budowaniu ichniego dobrobytu jak również wyciągać praktyczne wnioski z ich porażek w forsowaniu partykularnych rozwiązań problemów.
    Mając wszak świadomość, że nie wszystko co u innych się sprawdza (dajmy na to edukacja w Finlandii) można łatwo przenieść na swojski polski grunt.
    I tu sie kłania kapitał kulturowy… tak ochoczo dzisiaj niszczony w Polsce bez żadnego oporu czy sprzeciwu społecznego.
    Dzisiaj cham polski nadaje ton i marną pociechą jest, ze inne nacje też dały się zdominować przez ichniejszych chamów.

    Przesilenie jest nieuniknione, ale to już temat na inną rozmowę…

  72. Łubudubudu!!!

    Co to było?

    Co to za dźwięk?

    To profesor Mieczysław Krąpiec przewraca się w grobie.

    Wbrew przestrogom dopuścił ,człowieka o umysłowości pastuszka do magisterium ;]

    Jasiek, czemu się zaczrewieniłeś ;]

  73. @lelek3333
    A to pewnie wyssałem z brudnego palucha co?
    „Fragment wystąpienia dr. Michaela Parenti:

    „Funkcją państwa bezpieczeństwa narodowego – na które składa się Biały Dom, Departament Stanu, Departament Obrony, Centralna Agencja Wywiadowcza, Wywiad Wojskowy, Kolegium Połączonych Szefów Sztabu i inne instytucje – jest uczynienie świata bezpiecznym dla 500 najbardziej dochodowych przedsiębiorstw z listy magazynu Fortune. Historia polityki zagranicznej USA po II wojnie światowej jest nieprzerwanym ciągiem krwawych, represyjnych interwencji w imieniu najbogatszych. Liderzy Stanów Zjednoczonych wygłaszają płomienne przemówienia o swoim oddaniu demokracji, tymczasem państwo bezpieczeństwa narodowego odegrało główną rolę w obaleniu (kilkudziesięciu) demokratycznych, reformatorskich rządów. Chciały one prowadzić niezależną politykę gospodarczą, przejąć kontrolę nad własnymi bogactwami naturalnymi, zadbać o redystrybucję dochodów. Zastąpiono je dyktatorskimi, faszystowskimi, wojskowymi reżimami. Nowi włodarze oddając swoje rynki, surowce i siłę roboczą Amerykanom, zapewniali: ‚Zapraszamy, chłopaki. Wszystko należy do was. Kiedy gawiedź zacznie się buntować i organizować, użyjemy wyszkolonych przez was szwadronów śmierci i oddziałów wojska. Wystarczy, że zaopiekujecie się mną, moim bratem José i kilkoma właścicielami ziemskimi. Nie musicie przejmować się bezpieczeństwem pracy, minimalną pensją, ochroną środowiska, przestrzeganiem praw konsumenta i zakazem pracy dzieci. To wolny rynek w wolnym świecie. Swoim obywatelom mówcie, że bronicie naszej demokracji, wolnych wyborów etc.’”.

    Jak myślisz, kto to wszystko finansuje, ja?, czy ci, co mają FED w posiadaniu.

  74. Pombocek
    Wojna była sześciodniowa.

  75. @Optymatyk

    „A to pewnie wyssałem z brudnego palucha co?”

    A skądże! Zacytowany tekst był Pan łaskaw zerżnąć z tej oto internetowej latryn… sorry, internetowej witrynki:

    https://exignorant.wordpress.com/2018/04/06/anatomia-neokolonialnego-zamachu-stanu/

    Zacytowany przez Pana tekscior to fragment wiekszej calosci, noszacej tytul „Anatomia neokolonialnego zamachu stanu”. Nikt chyba Pana nie podejrzewa o umiejetnosc wlasnorecznego sporzadzania tekstow. Niewatpliwie opanowal Pan jednak nielatwa umiejetnosc poslugiwania sie metoda kopiuj-wklej.

  76. @No pasaran!

    „Oprócz tekstów piosenek Tuwima polecam „Kwiaty polskie”

    Odradzam zachwyty. W „Kwiatach polskich” poeta wypowiadal sie brzydko i nieladnie o przedwojennych luminarzach swiata polityki, o owczesnych decydentach i owczesnej prasie. Jeden z lagodniejszych zwrotow to „zurnalia robaczywa”. Pozniej nastepuje fragment, ktory starannie wycinala zarowno cenzura w czasach PRL jak i cenz… sorki, jak i Czynniki Odnosne dzisiejsze. Ryzykujac, ze p t Moderacja usunie mnie raz na zawsze z niniejszego bloga – wklejam tutaj caly i nieocenzurowany fragment „Kwiatow polskich:

    „…Kiedy w zurnalii robaczywej
    Nic tylko grzmialo i migalo
    Zyd, Zyda, Zydom, Zydów, Zydzie,
    Zyd jest najwiekszym naszym wrogiem,
    Zyd z nozem czeka przed twym progiem,
    Przez Zyda glód, przez Zyda nedza,
    Zyd okradl, Zyd zniewazyl ksiedza,
    Bialego orla Zyd podeptal,
    Zyd z niemowlecia krew wychleptal,
    Zyd otrul, zgwalcil, zdradzil, wydal,
    Zbezczescil Zyd, splugawil, splamil,
    I znowu Zyd, Zydowi, Zyda,
    Zydom, o Zydach i Zydami”

    Nic sie nie zmienlo po dzis dzien, z jednym wyjatkiem: Juz od dawna nie ma komu dokopac. Jakis czas temu we Wroclawiu w ramach Narodowo-Patriotycznego przemarszu spalono kukle. Tylko kukle – no bo skad wytrzasnac prawdziwy objekt?

    Wychwalanie „Kwiatow polskich” to chyba zreszta pod jakis paragraf podpada, zalecam ostroznosc:

    „gdy Wielki Łowczy w Polsce gościł
    i wielkopańskie pił szampany,
    gdy zapijały się z radości
    ozońskie błazny i bałwany,
    że podejmują Ribbentropa
    (A wyrok był już podpisany,
    na śmierć skazana Europa);
    gdy wielki brzmiał w obozie jubel,
    że Józek z Hessem był na wódce,
    że Ciano w tany porwał Dziubę,
    że Bolek z Eddą tnie hołubce –

    gdy się u stóp głuptasa wili
    ten w „szczerym hołdzie”, ów na żołdzie,
    gdy honor dziejów plugawili
    nikczemnym marszem na Zaolzie”

  77. @Optymatyk

    „Masz jakieś problemy?”

    A skadze. Problemy maja raczej ci, co cierpia na Syndrom Krotkich Raczek.

    „zgłoś się do autora „Międzynarodowegp żyda”, uważasz, że nie wiedział, co napisał? ”

    Autor juz od dawna przebywa na tamtym swiecie. Wierze, ze Pan by chcial abym i ja sie tam znalazl („Zglos sie”) – ale panskie praktyczne mozliwosci rozchodza sie z asporacjami.

    „Co to za twór i co powoduje do dzisiaj, ”

    Nie o tym mowa. Byl Pan laskaw powtorzyc za Fordem, iz

    „„Zydowskim talentem jest życie z ludzi, nie z ziemi, ani z produkcji, ale z ludzi. Niech inni uprawiają ziemię, żyd, jeśli będzie w stanie, będzie ciągnął zyski z rolnika”

    Jak juz wspomnialem – Chinczycy nie tak dawno kupili pakiet kontrolny izraelskiego koncernu spozywczego Tnuva za dwa i pol miliarda dolarow. Tnuva sprzedaje serki, jajka, mleko i podobne wyroby za mniej wiecej dwa miliardy dolarow rocznie. Jaki z tego wniosek? No jak to jaki: „zyd” (zawsze z malej litery pisany) nie umie uprawiac ziemi.

    W panskim pieknym kraju powszechnie sie stosuje zle, niedobre tudziez czosnkiem i cebula zalatujace produkty wrazej, syjonistycznej firmy „Adama” (srodki ochrony roslin) i rownie wraze systemy nawadniania kropelkowego „Netafim”. Zarowno „Adama” jak i „Neiafim” to mlioardowe koncerny.

    Warto przypomniec, ze wynalazca nawadniania kropelkowego i tworca koncernu „Netafim”, niejaki Simcha Blass, urodzil sie i wychowal w Warszawie. Takich jest od ciezkiego zarabania. Koncern „Soltam” (mozdzierze, granatniki, haubice) rozkrecil niejaki Szlomo Zabludowicz, urodzony w Lodzi. Przezyl Oswiecim. Lekcje sobie przyswoil: Jak nie chcesz do gazu to naucz sie fabrykowac armaty.

    A co do tych „zydow” z malej litery pisanych, co to nie umieja uprawiac ziemi – to oddaje glos nieskazitelnie polskim zrodlom:

    https://www.farmer.pl/produkcja-zwierzeca/bydlo-i-mleko/mlekovita-z-wizyta-w-izraelu,51343.html

    Izrael – to światowa potęga w wydajności oraz zastosowaniu komputerowych systemów zarządzania stadem…. Izrael jest krajem, który odznacza się największą produkcją mleka od krowy, sięgającą 11 843 kg mleka od 1 krowy w 2012 r. (w Polsce wydajność od 1 krowy wynosi 7 441 kg mleka w 2013 r.). … Izrael jest krajem, który bardzo odważnie korzysta z osiągnięć technologii. Ok. 90 proc. stad korzysta z komputerowych programów zarządzania stadem, które oprócz identyfikowania zwierząt i ich produkcji mogą monitorować ich aktywność ruchową, czas przeżuwania, wagę, a nawet szczegółowy skład mleka.”

    Tyle polskie pismo „farmer”. Doradzam riposte w postaci cytatu z „miedzynarodowego zyda” albo z „Der Sturmera”.

  78. Przyjeżdża turysta na wieś. Pyta gospodarza:
    – Gospodarzu mogę zostawić bezpiecznie samochód przy drodze pod waszą chałupą? Czy sa tu złodzieje?
    Gospodarz odpowiada:
    – Panie, nie ma żadnych złodziei. Zresztą po co nam złodzieje? U nas ludzie sami kradną.

    Czy są w Polsce antysemici? Ależ skąd, po co nam antysemici? My z Żydami sami robimy porządek.

    Pozdrawiam panie profesorze.

  79. @lelek3333
    28 lipca o godz. 16:50
    Twoje wpisy są nie na temat. Nie kto napisał, tylko co napisał, jest ważne. Dla mnie ważni ludzie bez względu na rasę, ważne, aby jedni drugim nie szkodzili.
    Żeby nie wiem jakiej techniki i technologii zastosowali w Izraelu do produkcji mleka, to ja nigdy się go nie napiję, bo prawdziwe mleko od krowy jest nim do 20 min po udoju. Ale w Izraelu niech sobie piją to, co chcą, mnie to nie obchodzi. Zastosowanie nowych technologii w produkcji zwierzęcej i odzwierzęcej jest tym samym co chemizacja gleby. Zatruwaniem żywności i zwierząt, a co za tym idzie nas ludzi, co za tym idzie, prowadzi do tego, co słusznie zauważył już Herodot zwiedzający Egipt, że: „z potraw, które się zjada, powstają wszystkie choroby ludzkie”. Akurat tematy żywności i żywienia to moja domena od przeszło 20 lat i wiem, że nie wszystko, co wynika z nowych technologii, jest dla tej dziedziny dobre a przeważnie złe.
    Nie posądzam pana o zrozumienie.
    Bez odbioru.

  80. Tutaj nie chodzi o antysemityzm tylko o strach źe przyjdą ci Okropni Żydzi i zabiorą im to co dało Państwo Polskie . W Polsce żyli najbiedniejsi Żydzi
    w całej Europie byli tak samo traktowani w Europie Zachodniej jak Polacy . To propaganda Hitlerowska szkalowana przez Gebelsa zepsuła Opinię o Żydach na wiele dziesiątek pokoleń . jako tych którzy by nie pracowali a tylko oszukiwali na handlu korxystając z okazji życiowej innych obywateli . Nawet za czasów dobrobytu Gierka też były antysemickie żarty o Żydach bo jak jest bardzo dobrze lub bardzo źle to głupie ludziska muszą mieć jakieś ofiary ludzkie dla zabawy aby nie pozagryzali się między sobą nawzajem

  81. To jest całkiem ciekawe, czytanie co ludzie mają do napisania o Żydach. Tym nie mniej zastanawiam się dlaczego w pisaniu o mniejszościach narodowych nie ma żadnej proporcji, wszak nie tylko Polacy i Żydzi przez wieki tutaj żyli. Jak to jest możliwe, że główny temat to akurat Żydzi. Druga rzecz jest taka, że tylko Żydzi pozwalają sobie, jako mniejszość i cudzoziemcy na manifestowanie wrogości do Polski i Polaków. Co z tego mają?

  82. czytając z kolei ten artykuł nauczyłem się, że każda nawet najmniejsza krytyka Żydów czy Izraela jest antysemityzmem, więc co tu dużo mówić ja nim jestem i góry przepraszam, że żyję.
    Do kilku rzeczy się jednak odniosę i znowu zostanę zbanowany;).
    „To, że Holokaust dokonywał się z pomocą żydowskich rąk jest tragizmem położenia” ale to, że każdy za pomoc Żydom dostawał kulę w łeb to już nie. Czyli Żyd ma usprawiedliwienie, Polak miał myśleć tylko jak ocalić Żydów i nie przejmować się sobą i swoją rodziną. Nie jesteśmy w stanie sobie nawet trochę przybliżyć sytuację, w której wtedy znajdowali się ludzie, wojna, brak jedzenia, strach, terror, za mniejsze rzeczy Niemcy mordowali całe rodziny dla przykładu. Dzisiaj na przystanku czy w autobusie pseudofaceci boją się zareagować jak zobaczą zwykłego pijaczka, a co dopiero w tamtym czasie… o czym my tutaj rozprawiamy…

    „Polacy byli drudzy w kolejce”. Każdy średnio znający historię II wojny światowej wie co to jest Lebensraum czy Generalplan Ost i to że Niemcy gardzili Słowianami, a ich plan przewidywał wymordowanie ich, względnie przesiedlenie za Ural, w najlepszym razie służenie niemieckim Panom, to jest zawarte w podstawach nazizmu i Mein Kampf Hitlera, więc o czym tu dyskutować…?

    Żydzi a Palestyńczycy. Tego też się nie da obronić. Żydzi zajmują terytoria Palestyny, kolonizują je sukcesywnie swoimi, Palestyńczycy są tam pacyfikowani i traktowani jak ludzie… ale ci z „Planety małp”. Zapewne zrobiliby z nimi szybciej porządek gdyby nie oczy świata i świadomość porównywania ich do Niemców.

    Żydzi i komunizm. Tak, zgadzam się, mogli to robić z takich przyczyn.
    Pogromy. A ile ich było? Jedwabne, tak zrobić ekshumację, trudno jaka będzie prawda taka będzie. Czemy Żydzi się tego boją?
    Zazdrość o holokaust, sąsiad Żyd,… bez komentarza, odlot autora)

    „Ci, którzy wierzą, że jednorodne społeczeństwo jest lepsze niż wielokulturowe…” To ja się zapytam, czemu Izrael jest jednorodny i czemu nie chce uchodźców, poza tym multi-kulti już przerabialiśmy – typowa utopia, Europa to nie USA.

    „Powinniśmy się oczyścić tak jak zrobili to Niemcy”. Po wojnie tak było ale od dawna jest już inaczej, sam będąc kiedyś z kolegą Niemcem na piwie usłyszałem: „jeszcze jedno pokolenie i nasze dzieci już nie będą miały tego piętna i obciążenia II wojną światową”, wielu Niemców, szczególnie Prusaków skrycie szczyci się II wojną ale wstydzi się o tym mówić głośno, …jeszcze….

    „Przedsiębiorstwo Holokaust.” Książka została napisana przez Żyda, który dobrze wiedział jak to wygląda. To ja się zapytam ile pieniędzy wypłacili Niemcy i Szwajcarzy i gdzie one trafiły? Dlaczego ciągle, bezprawnie, różnymi sposobami dąży się do wymuszenia na Polsce wypłacania pseudoroszczeń? To jest właśnie Przedsiębiorstwo Holokaust, zorganizowane, chciwe i wykorzystujące pozycje USA. Właśnie takie działania obecnie przyczyniają się do antysemityzmu. Komu przeszkadza Żyd, Niemiec czy inny? W Polsce mieszka masa obcokrajowców i nikomu to nie wadzi.

    To, że w Polsce przed i po II wojnie światowej nie było antysemityzmu jest nie do obronienia. Trzeba by tutaj jednak też pochylić się na analizą przyczyn, podobnie jak to było w Niemczech, które sięgają jeszcze wojny francusko-niemieckiej i wypłacanych kontrybucji. Ale to inna bajka… Nie do obalenia jednak też fakt, że przez wieki Żydzi mieszkali w Polsce i w porównaniu z innymi niby oświeconymi państwami, mieli się w Polsce całkiem dobrze. Nie do obalenia jest również to, że Żydzi ze Stanów po prostu się wypięli na swoich, oni robili w tym czasie geschefty z Europą, a były przecież raporty Karskiego. Sam Pan dobrze wie że w tamtym czasie Żyd ze Wschodu i z Zachodu nie był sobie równy, podobnie zresztą jak obecnie. Żydzi ze wschodu, podobnie jak Słowianie generalnie postrzegani byli jako motłoch. Taka jest brutalna ale prawda

css.php