Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Wiersze

6.04.2021
wtorek

Wiersze I (debiut poetycki)

6 kwietnia 2021, wtorek,

Oto mój poetycki coming out (powiązany z atakiem na Herberta w dzisiejszym wydaniu „Polityki”). Piszę wiersze od czterdziestu lat, lecz nigdy nie miałem odwagi ich publikować (z wyjątkiem kilku fraszek i jednego „utworu eksperymentalnego”). Teraz namówił mnie stary przyjaciel. Będzie na niego, jakby co. Bardzo proszę Was o szczere opinie – od nich uzależniam dalsze ekscesy z publikowaniem swoich wierszy.

Do odważnych świat należy (podobno), więc wypuszczam ten poetycki balon próbny. Niech leci lub opada. Poświęćcie, proszę, chwilę i przeczytajcie tych kilka drobiazgów sprzed dekady lub dwóch, a na końcu bonus – sonecik covidowy!

Jan Hartman

WIERSZE I

ŁÓŻKO

Wstać z łóżka bo ojczyzna wzywa
Dlaczego nie mogę tu zostać
Ocean kołder i poduszek spieniony
Pochłania całe moje życie borsucze
Łóżko moja trumno łóżko mój rydwanie
Tu śnię o miłości i truchleję w koszmarach
Widocznie zgrzeszyłem skoro muszę wstać
Wstań i idź synu oddaj mocz ku chwale ojczyzny
Uczesz włosy na znak tej nadziei
Co kładzie się spać ostatnia
Więc idę w nadziei powrotu
Kochany ja wrócę do ciebie do siebie
Jak wraca syn i żołnierz i kochanek bo
Z barłogu wyszedłeś i w barłogu sczeźniesz
Oto wielka tajemnica wiary kurwa jej mać

NE ME QUITTE PAS

Wstań i idź sobie już nie chcę
Żeby pierś której pragnąłem
Zlepiała mi palce potem albo mlekiem
Żeby twój oddech który chłonąłem
Dusił mnie wilgotnym ciężarem
Żeby twe słowa w których czytałem żądzę
Dręczyły moją głowę spragnioną już snu
Idź sobie i nie wracaj aż cię znów zapragnę
Nie odchodź nigdy mnie nie zostawiaj
Nie idź dalej niż do łazienki bo co będzie
Gdy znów zostanę tu sam bez twoich ramion
Po prostu nie odchodź mimo wszystko

KOCHA

Więc powiadasz, że kochasz acha
Czyli wyssiesz jad żmii z mojej rany
I wytrwasz do zgonu na oddziale
I wymienisz z pielęgniarką tragiczne spojrzenia
I kupisz sobie coś czarnego na pogrzeb
I zdejmiesz stanik a potem majtki
I zrobisz mi kanapkę z twarożkiem
I podasz mi dziecko z uśmiechem nie upuść
I powiesz że się starzeję lecz ty mimo wszystko
I poświęcisz inne miłości zapięta pod szyję
Bohaterko szantażystko aniele
I powiesz że mnie nienawidzisz
Że zmarnowałaś przeze mnie życie
Że tamten dawał ci więcej ale byłaś głupia
Że nigdy mnie nie zdradziłaś a szkoda
Że byłem dla ciebie wszystkim daremnie
Więc lepiej nie kochaj już wcale
Niech ściany nie słyszą tych krzyków
Syren miłości i rozpaczy małych ludzi
Za każdą ścianą śpią cudze dzieci
Więc bądź cicho moja droga bądź cicho

PAN COITO

Pan Coito domaga się szacunku
Gdyż poddany władzy swych potrzeb
Cierpi męki i upokorzenia oraz realizuje
Realizuje siebie a nawet przedłuża gatunek
Pan Coito ma prawo istnienia
Coitalne prawo ludzkiego zwierzęcia
Prawo przyrody ponad innymi prawami
Daje świadectwo erekcji i ejakulacji
Dzierży pałkę w sztafecie pokoleń
Więc odwal się od Pana Coito
Który jest nieszczęśliwy i nierozumiany
Odwal się od jego głupoty
Pozwól mu żyć swoje marne życie
I nie bądź pan taki Cogito
Bo i tak nikt ci nie uwierzy

ROZMOWA ŻYDOWSKIM OJCEM

Kto pozwolił ci przeżyć przecież
Tylko śmierć była wiernością tym
Których wydali wywieźli zabili
Kogo zabiłeś by żyć i po co skoro
Nie da się z tym żyć jesteś cieniem
Krwawym cieniem wstydu niepamięci
Oni za ciebie umarli ty przeżyłeś za nich
Oni mają szczęście że nie zdołali
A ty stanąłeś przy Niemcach
Jak oni przeżyłeś bezprawnie i zdradziecko
Nie mamy prawa żyć po tamtym
Do czwartego pokolenia będzie ścigać nas klątwa
Przeklęci którzy przetrwali święci którzy zginęli
Takie jest okrutne prawo historii i honoru
Nie udźwigniesz tego musisz zapomnieć
I ja muszę zapomnieć albo się powiesić
Kto by miał odwagę kto by był tak śmieszny
Zdradziłeś i żyjesz cóż stało się co zrobić
Umrzesz i tak dołączysz do nich wybaczą
Ja też wybaczę bo sobie wybacza się słodko

Pierdolisz synu pierdolisz

ZWIERZĄTKO

Zwierzątko bez twarzy patrzy czujnie
Podrygując i węsząc nieludzkim noskiem
Mądre mądrością Darwina unosi łebek
Ono wie co naprawdę ważne i po się żyje
Patrzy w oczy karmodajnym bóstwom
Bezwzględne i gotowe na wszystko
Małe lecz mocne kosmiczną komunią
Wielkie i wrogie jest jego imperium
Patrz mi w oczy zwierzątko nieme
Aż zejdę ze szczytu swej samotnej pychy
I zrobię to co przystoi drapieżcy
Patrz mi w oczy czujne niedowierzające
Nieludzkie oskarżające i chciwe
Nim cię zarżnę w porządku natury
Mam dla ciebie marchew przekupstwa
Będziesz jadło jadło zapamiętale
Pyskiem młócąc wytrzeszczone w nicość
Będziesz żarło tak po wieki wieków
Póki ziemia będzie rodzić marchwie
Póki nie skręcę ci karku z chrupotem
Zwierzątko wulgarne zdrowe szczęśliwe

MILCZĄ

Milczą rzeczy rozpalone gonitwą atomów
Milczą atomy uwięzione w rzeczach jak oszalałe ryby
W sieci okrutnego rybaka milczą gwiazdy pędzące
Buchające w bezbożną pustkę chaosu piece
Milczą zwierzęta ryczące i ptaki krzykliwe

Bestie pędzone głodem i chucią milczą
Nic się nie wyłania nic się nie wyraża
Milczą ludzie nawet ci milczący milczą
Szkoda gadać do tego obrazu szkoda milczeć
To nie pomoże nic nie pomoże

Z dwojga złego nic nie mów
Cisza najpiękniej najszpetniej kłamie

KONCERT

Niewinna jest muzyka za nic nie odpowiada
Rzęzi, skrzypi, bębni i pędzi A dokąd a po co
Po nic dla draki bum bum pitu pitu
Jak gaworzenie dziecka byle bez sensu
Byle bez sensu nie myśleć oto jest idea
Otworzyć ciszę wieczności z hałasem
Uwieść i wystraszyć synów człowieczych
Zatrzymać w pozaczasie na chwilę złudzenia
Udręczyć daremnym uczuciem oszukać
Już kończy orkiestra tłuste łapy czekają

Czy już można klaskać? Czy koniec nareszcie?
Oklaski są muzyką plemienia groźną
Jak dzidy podniesione na wroga wśród wrzasku
Zakłócamy ciszę zasłużyliśmy na śmierć

KORONA

Bez wojny niech zaraza wojną będzie!
Tak nam przecież brakło życia w tym życiu
Tak przecież nam brakło sensu w tym piciu
Niechże Ariadna prędzej nić swą przędzie!

Niech to wszystko potoczy się szczęśliwie
Kto ma już umrzeć, niech umiera żwawo
Zły świat zarośnie krzakami i trawą
Czyń korono moją zemstę gorliwie

W waszej trwodze moja urasta nadzieja
Przetrwam bez straty, licho mnie oszczędzi
Ze swej niwy nie oddam ziemi piędzi

Upadki moje spłaćcie koronami!
Za moje to krzywdy ludzkość dziś jęczy
To moją głowę los koroną zwieńczy

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 68

Dodaj komentarz »
  1. Ten, kto pisze, może chcieć coś przekazać.
    Ten, kto czyta, może chcieć coś zrozumieć.
    Czy wystarczy przeczytane litery poskładać,
    Czy też może trzeba trochę więcej umieć?

    Każda publiczna inność wymaga odwagi,
    Ta cywilna jest dużo rzadsza niż wojskowa,
    Bo nie posiada umundurowanej przewagi
    Pozwalającej jej za rozkazem się schować.

    Skoro piszę, to pewnie chcę coś przekazać,
    Nigdy nie wiem z góry, czy coś z tego wynika.
    Nie wiem też, czy ktoś może pisania zakazać
    Ze względu na ochronę uczuć czytelnika.

  2. Mowiąc delikatnie, ciąg swiadomości nie jest wierszem przyswajalnym dla wiekszości ludzi.
    Jest to INDYWIDUALNY wyraz stanu psychiki w danym momencie.

    Eskapizm, w takiej formie, dla wiekszej publiki?
    To ekshibicjonizm…..
    Ale, co kto lubi..

  3. Najlepsza pointa to byłoby z tego wiersza chyba: „pierdolisz synu pierdolisz”.

    To też byłoby chyba lepsze motto tego blogu niż: „zapiski nieodpowiedzialne”.

    Uwaga! Moja wypowiedź jest szczera i nie zawiera złośliwości, albo uprzedzeń.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Te miłosne bardzo dobre (mym skromnym zdaniem).

  6. w kwestii formalnej – o godz. 17:21 czasu polskiego to ja śpię i śnię – na pewno nie nie piszę komentarzy na blogach:
    ” żabka konająca
    6 kwietnia o godz. 17:21
    Cadyk spod Tykocina 6 kwietnia o godz. 9:13‎
    Większość to byli oczywiście pożyteczni idioci Zachodu (NATO, UE etc.), ale były tam też i ‎cwane lisy, przeważnie z Narodu przez wiadomo Kogo Wybranego.‎”

    Nie wskazuję palcem na nikogo ale skutek jest jeden – nie mogę komentować na tym blogu, bo nie wiadomo co jeszcze przyjdzie do głowy podszywającemu się pod mój nick.
    Ps. nie używam w pisowni pretensjonalnego skrótu „etc.” ale znam takich co lubią.

  7. Jan Paweł II może czuć się zagrożony w tej olimpijskiej konkurencji układania wierszy, wydanych w debiutanckim tomie przez wybitnego felietonistę Polityki.

  8. Jestem już starym człowiekiem, skamieniałym w swych nawykach więc pozwolę sobie nie komentować (no, prawie) tych wierszy, które są pozbawione rymów. Czy może ładniej byłoby powiedzieć o nich, że to białe wiersze?
    Nieważne, w każdym razie nie krytykuję ich a jedynie stwierdzam, że w takich utworach nie potrafię dostrzec niczego poetyckiego – takie już mam ograniczenie.
    Jednak pewną rzecz we wszystkich tych utworach dostrzegam – one idealnie odzwierciedlają Pana charakter. Charakter publicysty, polemisty, człowieka walczącego – coś jak u Broniewskiego choć nie z taką pasją.
    Jednak czy takie wiersze „publicystyczne” są sztuką? Mam pewne wątpliwości. Pełno jest takich w lekturach szkolnych więc musiałem się siłą rzeczy z nimi zapoznać i wiem jedno – nigdy nie wezmę ich do ręki po raz drugi. Nie, nie ze wstrętu. Po prostu one już wyblakły ze starości tak, jak i tematy, dydaktykę których uprawiały.
    Natomiast prawdziwy wiersz (dla mnie), sztuka w ogóle to droga na skróty, impresja, coś więcej niż „suma wyrazów”. Trochę mętnie się wyrażam ale proszę samemu przeczytać np Rozmowę liryczną Gałczyńskiego. Można ją czytać wielokrotnie i za każdym razem będzie budzić w człowieku wrażliwym zupełnie inne, nie wyrażone słowami impresje.
    Dlatego śmiem sugerować aby albo skupił się Pan przy pisaniu na wartościach bardziej uniwersalnych, albo wręcz przeciwnie – popracował nad warsztatem (słowo – rytm) aby na końcu wyszło Panu np coś takiego:
    „..jeśli w pieśni potrzebna ci harfa
    Harfa, która ma siłę piorunu
    Każ mi żyły na struny wyszarpać
    I naciągać i szarpać jak struny..”

  9. Ian Kershaw: „Do piekła i z powrotem. Europa 1914-1949”
    „Rozpad Austro-Węgier i Imperium Osmańskiego pod koniec pierwszej wojny
    światowej, a także gwałtowne wstrząsy rosyjskiej wojny domowej, która
    przerodziła się w rewolucję bolszewicką, uwolniły potężne, przerażające siły
    skrajnego nacjonalizmu, w którym tożsamość narodu definiowano najczęściej
    etnicznie. Nacjonalistyczne i etniczne konflikty wybuchały ze zdwojoną siłą na
    uboższych terenach wschodniej części kontynentu, w regionach, gdzie od wielu lat
    mieszały się wpływy różnych społeczności. Często zdarzało się, że przedstawiciele
    biedniejszych warstw społecznych winę za swoją nędzę i niedolę zrzucali na
    Żydów, którzy stali się kozłami ofiarnymi. Społeczność żydowska w środkowej
    i wschodniej części Europy była znacznie większa niż w zachodniej, ale były to
    środowiska wyraźnie słabiej zintegrowane i wywodzące się z niższych klas
    społecznych niż ich współwyznawcy w krajach Europy Zachodniej. We wschodniej
    i centralnej części kontynentu, o wiele bardziej nawet niż w Niemczech, od zawsze
    tliły się nastroje antysemickie. Większa jednorodność etniczna w Europie
    Zachodniej oraz fakt, iż państwa narodowe w tej części Europy miały więcej czasu
    na wykształcenie mniejszej lub większej spójności, oznaczały, że choć i tu
    pojawiały się tego rodzaju napięcia, nie miały one takiej intensywności jak na
    wschodzie.”
    ___________________________
    To jest narracja z którą Polacy się raczej nie zgodzą. Widać bowiem, zresztą z dalszych kart tej książki, że wojna czy wojny, zostały wywołane nie przez małe lecz przez duże państwa. Upadek Monarchii i nacjonalizm nie był przyczyną eksterminacji mniejszości narodowych, lecz polityka sukcesorów tych Monarchii. Głównie ZSRR i III Rzeszy.

  10. Henryk Wereszycki w książce: „Pod berłem Habsburgów” opisuje zarówno źródła konfliktów narodowościowych, jak i sam proces unaradawiania się poszczególnych grup etnicznych od warstw wyższych do niższych. Tam też uwypukla element konkurencji pomiędzy wsią a miastem, oraz konfliktów pomiędzy różnych grupami narodowościowymi, jak i pisze o roli kościoła i kleru w budzeniu się świadomości narodowej. Jedną z przyczyn budzenia się poczucia przynależności do narodu były kwestie utylitarne, po prostu posługiwanie się własnym językiem było istotnym warunkiem powszechnej emancypacji społecznej i kulturowej, grup społecznych, które niejako wyszły z niebytu. Henryk Wereszycki jednak jest entuzjastą Monarchii Habsburskiej i stara się podnieść jej zalety. Rzecz jednak w tym, że dla Polaków własne państwo miało więcej korzyści niż wad i było elementem awansu cywilizacyjnego, który był im niedostępny w państwach zaborczych w takiej skali jak we własnym. Ewolucja polega generalnie na dostrzeganiu korzyści własnych, a altruizm ma tutaj znaczenie, jeśli dobrze temu służy, a nie służy czemuś takiemu jak nieokreślone dobro wspólne. Tak samo jest emancypacją, która też jest ewolucją społeczną. Dla Polaków altruizm ma znaczenie w ramach własnego egoizmu narodowego. Natomiast w ramach dobra ludzkości lub ogółu, akurat nie wiadomo czemu ma służyć, ale na pewno nie dobru Polaków, lecz temu żeby innych się lepiej żyło. No, to co nam do tego?

  11. Tak samo jest z emancypacją, która też jest ewolucją społeczną. Dla Polaków altruizm ma znaczenie w ramach własnego egoizmu narodowego. Natomiast w ramach dobra ludzkości lub ogółu, akurat nie wiadomo czemu ma służyć, ale na pewno nie dobru Polaków, lecz temu żeby innym się lepiej żyło. No, to co nam do tego?
    Jakoś nikt nie zmusza Niemców, Rosjan, Żydów czy Ukraińców, aby się Polakom dobrze żyło, bo i po co? Wiadomo, że ich to nic nie obchodzi. Oni chcą żyć lepiej i jeśli interesy Polaków wychodzą temu na przeciw, to akceptują dobrobyt i aspiracje Polaków, a jeśli nie, to te wartości lekceważą. I tak też jest też z Polakami wobec innych narodów.

  12. A mnie się podoba : ) To jest fajne, pozdrawiam.

  13. głos zwykły
    6 kwietnia o godz. 20:06
    Tak, to: „pierdolisz synu pierdolisz” powala wręcz na nogi…
    To podszywanie się pod mojego nicka, to jest próba zawłaszczenia mojej narracji i zastąpienia jej, ot tak inną na chama. Jednak to są tak odmienne narracje, że nie czuje się tym księżycowym dialektem jakoś wcale nie pognębiony, a „pierdolisz synu pierdolisz” pasuje tutaj jak ulał i jest jak wzruszenie ramion, bo nie da się wykreować rzeczywistości i narzucić mi jej w sposób odmienny od tego jak ją czuję, jako Polak. Na innych może to jednak działa np. co myśli że Polska jest w Afryce.

  14. Nie czuje się tym księżycowym dialektem narracji jakoś wcale pognębiony. Na innych może to jednak działa np. na tych co myślą że Polska jest w Afryce.

  15. Panie Profesorze,

    Pan mnie zaskoczył tymi wierszami na forum bloga.
    Pomimo tego, pragnę Pana zapewnić, że poświęciłem określoną ilość czasu i starałem się bardzo uważnie przeczytać „tych kilka drobiazgów sprzed dekady lub dwóch”, które Pan nam dzisiaj zaprezentował na blogu.
    Jednocześnie Pan prosi czytelników o szczere opinie, od których uzależnia, „dalsze ekscesy z publikowaniem swoich wierszy”.
    Otóż, nie będąc profesjonalnym krytykiem literackim, moja subiektywna i jednostronna, ale jednocześnie – szczera opinia – jest jednoznaczna, a mianowicie:
    Panie Profesorze, proszę zakończyć publikację swoich wierszy na forach publicznych i skoncentrować się – przede wszystkim – na felietonistyce, przynajmniej na łamach i blogach POLITYKI. Moim zdaniem – tak będzie zdecydowanie lepiej.
    Natomiast Pański stary przyjaciel, o którym Pan wspomina, a który Pana namówił do publikacji swoich wierszy, to zapewne uczynił to w dobrej wierze.
    Dlatego proszę, aby Pan nie zwalał na niego całej winy.

    Panie Profesorze,
    Niestety, Pański poetycki balon próbny, podobnie jak kiedyś, mój szkolny, zbyt ciężki latawiec, nie poleciał do gwiazd. Opadł! I tak bywa, nie wszystko na tym najlepszym ze światów się udaje. Zapewne obaj tego doświadczyliśmy.

    Wspomniał Pan również, że podobno do odważnych świat należy. Pewnie to prawda.
    Tylko szkoda, że na tym świecie jest tak niewielu, autentycznie odważnych ludzi.

  16. Nie sluchać, wiekszość chce się popisaś. Kochać życie, pisaś wiersze, być sobą.
    Sedeczne pozdrowienia…

  17. Dziękuję za przekłucie herbertowego balona. Nie do zniesienia jest dla mnie koturnowość i ton jego poezji. Próby czasu to nie wytrzymuje. Poezja pozbawiona ironii i dystansu staje się nieznośna.
    Podoba mi się, to co Pan pisze. Wytrzymało próbę czasu. Proszę więcej.

  18. Czasem w górę, czasem w dół.
    Wulgaryzmy są świadectwem bezradności językowej. Bezradność nie jest grzechem, ale chwalić się nie ma czym.
    Miłosne – doskonałe, wszystkie jak leci.
    Sonet to sonet: więcej pracy nad klasycznym układem rymów i wyszedłby prawdziwy.

  19. Historia antyczna wcale nie jest taka zła, ale jest nieadekwanta do sytuacji historycznej Polski i Polaków po II WŚ. Małe greckie państewka cały czas ze sobą walczyły, a o d czasu d o czasu najeżdżał je ktoś duży z sąsiedniej Persji. Czy t o jest nasza historia po rozpadzie państw zaborczych. Nie. Oczywiście nie. Tutaj mamy tylko starcie dużych, a mali są w nim jedynie marionetką i w zasadzie nie ma tego starcia pomiędzy małymi, bo duzi nakryli ich czapką. Przy czym jest opcja tylko w jedną stronę, bo z dużego po przegranej można stać się tylko małym. A jak jesteś już małym tak jak dzisiaj Rosja, to dalej zjazd jest tylko w jedną stronę… C’est la vie ruskie pacany!

  20. KORONA to jest wiersz – pierdziawka. Wiersz – taki mamy tutaj klimat! Narrator był najwyraźniej niedopity, żeby zrobić udany pastisz romantycznego wiersza. Korona wirus wszak jest w stosunku do wojny, jak księżyc do mrówki. Korona wirus gdyby mógł to od niechcenia w rok by pyknął z 100 mln luda. Ruskim i Niemcom to by się na takie dzieło zeszło z półwieku i lufy karabinów dobrze zagrzały, oraz komory gazowe od sadzy zatkały.

  21. Ta poezja powala na nogi i stawia na łopatki 😀
    Proszę o więcej!

    A skoro ni z tego, ni z owego zainteresował się Pan zdaniem swoich czytelników, to wykorzystam okazję i poproszę o nakłonienie kogoś kumatego w redakcji „Polityki” o zrobienie porządku z możliwością podszywania się pod cudze nicki przez różnych „cadyków z dykty” czyli co najmniej dwóch grafomańsko niewyżytych osobników zamulających pański blog, który został im jako jeden z ostatnich czytanych przez więcej niż 10 osób.

  22. Co tu się wymądrzać. Fajnie wiersze. I tyle. Oświadczam to zresztą, by przydać powagi tej lakonicznej ocenie, jako osoba, która kiedyś prowadziła w pewnym piśmie Pocztę poetycką.

  23. No nie. Nie za zbytnio. Zwłaszcza sonet, w którym uderzają rymy gramatyczne.

  24. Qba
    6 kwietnia o godz. 15:53

    Ten, kto pisze, może chcieć coś przekazać.
    Ten, kto czyta, może chcieć coś zrozumieć.
    Czy wystarczy przeczytane litery poskładać,
    Czy też może trzeba trochę więcej umieć?

    Każda publiczna inność wymaga odwagi,
    Ta cywilna jest dużo rzadsza niż wojskowa,
    Bo nie posiada umundurowanej przewagi
    Pozwalającej jej za rozkazem się schować.

    Skoro piszę, to pewnie chcę coś przekazać,
    Nigdy nie wiem z góry, czy coś z tego wynika.
    Nie wiem też, czy ktoś może pisania zakazać
    Ze względu na ochronę uczuć czytelnika.

    Qba, to najlepsze nawiązanie do poezji Gospodarza.
    Gospodarzowi zaś gratuluję odwagi. Ujawnić swoje autentyczne i głębsze stany wewnętrzne to nie byle co, gdy wokół same słitfocie nic nie ujawniające poza botoksem i gumową buzią.

  25. Mr Hyde
    7 kwietnia o godz. 0:03
    Panie Profesorze,
    Opadł! I tak bywa, nie wszystko na tym najlepszym ze światów się udaje. Zapewne obaj tego doświadczyliśmy.
    wyrazy współczucia

  26. Dla mnie jest to oznaka przebudzenia, wstawania-z-martwych.
    Nie tylko to, ale i Reset obywatelski, Mądrale – całokształt.
    Budzi sie twórcza energia Erosa.
    Poezja to glos muzy i ktoś, kto ja sobie przywłaszcza jest głupcem, oszustem.
    Jan Hartman słyszał ten glos na różnych etapach życia.
    Ma uszy.
    (Prawie wszystkie powiedzenia z ew. Tomasza kończą sie: „kto ma uszy niech słucha”)
    Rodzi sie nowa świadomość.
    Ważne pytania Myslenie/wymyslanie(Cogito) sex(Coito), czym jest miłość?

    My na Zachodzie cenimy ludzi wspinających sie na wyżyny intelektu.
    W Indiach ceni sie tych o głębi wglądu.
    My nawet nie mamy dla nich nazwy, tytułu.
    Głęboki Wglądach? Przenikliwy, penetrujący Insider ?
    ( Takim jest „Madrala” # 7 Adam Lipszyc. )
    O zgrozo, wikipedia nazywa Jiddu Krishnamurtiego filozofem.
    On był nieprzejednanym wrogiem teologów, filozofów, gurus, nauczycieli, politykow.
    Żadnych autorytow, tylko samopoznanie – cala jego nauka

    Pisać wiersze i
    Śpiewać każdy może,
    Trochę lepiej, lub trochę gorzej,
    Ale nie oto chodzi,
    Jak co komu wychodzi.
    Czasami człowiek musi,
    Inaczej się udusi 🙂

    Serce roście !
    Niech ktoś go pocałuje 🙂

  27. lelek3333

    To co się tu dzieje od połowy sierpnia, to sprawa jednego niepoczytalnego osobnika. Przecież te wszystkie cadyki , rabiny, Engelsy, dr Hardmany i wiele innych należą do jednego nicka – który zaczynał tu w sierpniu ” gościnne występy” jako kaganini01 – dawny @kagan banowany na wielu blogach. Teraz pojawił się tu i wszyscy zaglądający na ten blog widzą, że dzieją się tu skandaliczne rzeczy – z kryminalnym zawłaszczaniem nicków blogowiczów.
    Demonstruje wszystkim, że robi bezkarnie na tym blogu co chce, bo ani Profesor, ani redakcja tu nie zagląda. Moderator wpuszczający wpisy to automat.
    Więc myślę, że tylko listy wielu blogowiczów do redaktora naczelnego Polityki z prośbą o interwencję, mogą zaalarmować redakcję. Więc pisz !

    Niech również piszą wszyscy inni dotknięci na tym blogu plagą szaleńca.

  28. @lelek3333
    7 kwietnia o godz. 14:51

    To BYŁ mój wpis.

  29. kto kiedyś nie pisał wierszy…

  30. Ach, Tatusiu Komunisto Drogi!

    Wspominam cię wciąż
    Jak stoisz nad moją kołyską
    W pięknym mundurze z niebieskim
    Otokiem.
    Jak będę większa to wyhaftuje
    Twe inicjały na chusteczce
    Batystowej
    po arystokratce spod ciemnej
    Nie czerwonej
    Nie czerwonej – naszej! Gwiazdy.
    (Nasza była czerwona).

    Tam da ta dam
    Tam da ta dam

    Biedny Tatusiu, ty się tak męczysz!
    Na starość masz skurcze
    od cyngla rewolweru
    I naciągnięte ścięgna ramion
    od nahajki
    Co nią w mordę biłeś
    Tu i tam w więzieniu
    całe dnie
    Na lewo i prawo
    Na prawo i lewo.

    Nigdy się za bardzo nie chwaliłeś
    ile tam burżujów i nacjonalistów
    oraz kułaków leży w piachu,
    A ile rodzin ich wysłałeś na Syberię
    Bez ubrania i mieszkania
    żeby się zahartowali w nowej rzeczywistości
    I przyszli po rozum do głowy.

  31. kopiuję całą korespondencję
    To: cyfrowa@polityka.pl
    „Takie sytuacje zdarzają się na blogach – komentujący protestują przeciwko podszywaniu się postronnych osób pod ich nick, który jest zabezpieczony hasłem. Ostatnio znalazłam na blogu Loose Blues prowadzonego przez Pana J.Hartman treści które nie są mojego autorstwa:
    żabka konająca
    6 kwietnia o godz. 17:21
    Cadyk spod Tykocina 6 kwietnia o godz. 9:13‎
    Większość to byli oczywiście pożyteczni idioci Zachodu (NATO, UE etc.), ale były tam też i ‎cwane lisy, przeważnie z Narodu przez wiadomo Kogo Wybranego.‎”
    żabka konająca
    6 kwietnia o godz. 20:04
    To NIE jest mój wpis: „żabka konająca 6 kwietnia o godz. 19:11”
    żabka konająca
    Napisałam sprostowanie, tym bardziej że zarówno styl pisania jak i moje opinie które zamieszczam na blogach Polityki. nie mają nic wspólnego przedstawionymi wyżej komentarzami – takie poglądy są mi zupełnie obce. Proszę o wyjaśnienie, jak to możliwe żeby ktoś obcy mógł drukować pod moim nickiem ” żabka konająca ” zabezpieczonym hasłem tylko mi znanym. Proszę również o zapobieżenie w przyszłości podobnym sytuacjom które powodują brak zaufania do administrowania danymi osobowymi i adresami e-mail. Barbara W. ”
    Odpowiedź którą znalazłam dzisiejszego poranka – słowo poranek jest istotny ponieważ pośpiech odsłania dobre intencje Polityki w wyjaśnieniu sprawy.

  32. odpowiedź:
    Polityka
    To:
    barbaraw
    Cc:
    cyfrowa@polityka.pl

    Wed, Apr 7 at 3:28 AM
    Szanowna Pani,
    Dziękujemy za wiadomość.
    Przekazałam Pani zgłoszenie do Redakcji, ale niestety prawdopodobnie nie mamy możliwości ingerowania w blogi. Blogi są moderowane przez ich autorów, a Polityka udostępnia jedynie przestrzeń, na której blogi są umieszczane.
    W przypadku pytań proszę o kontakt.
    Z poważaniem
    Lidia Ludwisiak
    Pozdrawiamy serdecznie!
    ———————————————-
    Zespół wydań cyfrowych POLITYKI
    telefon: (22) 451 60 06
    e-mail: cyfrowa@polityka.pl

    POLITYKA Sp. z o.o. SKA
    ul. Słupecka 6
    02-309 Warszawa

  33. czyli: „Blogi są moderowane przez ich autorów”
    Na przykład moje komentarze ukazują się ze znacznym opóźnieniem, myślę że Pan J. Hartman długo głowi się nad decyzją czy są poprawne i nie naruszają dóbr innych osób – w tym czasie uczestnicy zapominają zupełnie o czym była mowa. W końcu mamy do czynienia ze staruszkami do których również się zaliczam.
    Podsumowując – wszystko w rękach POETY a ci (poeci) wiadomo, są nieprzewidywalni.

    taka klasa wypowiedzi rzadko jest spotykana na blogach. Dobrze byłoby się poduczyć

  34. @basia.n
    7 kwietnia o godz. 15:42

    Sądzisz, że to wszystko produkuje sam jeden szurnięty kagan-lechkeller? Taki stachanowiec z niego?
    Myślałem, że może choć we dwóch tak się przerzucają, a Hartman ma swoich czytelników w nosie albo traktuje blog jako eksperyment. Dopiero drzemiąca w każdym poecie próżność nie wytrzymała i zmusiła go do pokonania tej niechęci i wyrażenia prośby o szczere oceny…

  35. Ach, Tatusiu Komunisto Drogi!

    Chciałaby być jak ty!
    Chciałabym być Komunistką
    Chodzić w mundurze
    Dzień cały.

    Strzelać do pasożytów
    w tył głowy!
    tra tata tra tata

    Mama uprała ci dziś
    Twój ulubiony fartuch
    Rzeźnicki

    A ja wyczyściłam twoje
    buty czerwone one czy Czarne?

    Ach jaki piękny jest komunizm
    Dzięki tobie!
    I nawet nie przeszkadza mi
    że jabłuszka z sadu i kartofle z Pola,
    Były trochę powalane
    mózgami ludzkimi.

  36. basia.n
    „Niech również piszą wszyscy inni dotknięci na tym blogu plagą szaleńca”
    Pisałam już wielokrotnie o pladze szaleńca niszczącego ten blog, zwracając się wprost do jego Gospodarza z prośbą o reakcję. I co? i Nic.
    Sadomasochizm, olewactwo? Nie rozumiem pana profesora.

  37. …taka klasa wypowiedzi rzadko jest spotykana na blogach. Dobrze byłoby się poduczyć…
    Powyższa uwaga dotyczyła pisma „Zespołu wydań cyfrowych POLITYKI”

    Ps. Odpowiadając, również przesłałam pozdrowienia.

  38. lelek3333

    Dokładnie tak myślę, bo tylko ten szurnięty kagan-lechkeller jest w stanie „zabawiać się” tak chory sposób. Wystarczyło poobserwować jak to wszystko eskalowało, a wnioski nasuwają się same.
    Zresztą on sam niedawno napisał pod jednym z tych nicków, że może je produkować w nieskończonej ilości. Mam nadzieję, że może tym razem prof. Hartman tu zajrzy – bo sam prosił o reakcje. Dlatego tylko tu teraz piszę !

  39. Proszę się nie obrażać. Krótko, porównując z Herbertem. On pisał od siebie. Pan pisze o sobie. Po co? Jeśli nie ma o czym mówić, trzeba milczeć.

  40. Gospodarzu: chce Pan poznać opinie blogowiczów o własnych wierszach, ale Pan nie pozna. Pana blog został ukradziony przez jednego blogowicza – na wcześniejszym etapie @kagana – który używa mnóstwa nicków, gada sam ze sobą i gada obrzydliwie oraz antysemicko do normalnych użytkowników Pana bloga.
    Kradnie też blogowe tożsamości blogowiczom, podszywając się pod ich nicki. Panu też ukradł tożsamość.

    Pana blog nie istnieje, w rozumieniu możliwości normalnego wypowiadania się na nim i toczenia normalnych dyskusji. Niejeden pozytywny blogowicz zwracał już n to uwagę, teraz ma Pan wpis blogowiczki, która zwróciła się do redakcji i otrzymała nijaką odpowiedź, która na nic nie odpowiada.
    Dalsze trwanie tego stanu rzeczy zniszczy ostatecznie Pana blog, a Pan będzie czytał i możliwe, że dyskutował z @kaganem, cadykami i bandą innych nicków, wszystkich wychodzących ze spotworniałej, antysemickiej głowy niejakiego @kagana.
    Proszę odpowiednio poważnie zareagować na poważną sytuację, jaką ma Pan na blogu.

  41. Panie Profesorze

    Wiersze przeczytałam z ogromną przyjemnością, ale nie o nich będę dalej pisać.
    Chcę skorzystać z tej okazji, że pojawi się Pan na swoim blogu, który opanował psychopata. To wszystko co się tu dzieje od połowy sierpnia jest niechlubnym „dziełem ” jednej osoby znanej wcześniej na blogach jako @kagan. Doszło do tego, że jakiś czas temu prześmiewczo kogoś przywitał ” na blogu cadyków „. Bo przecież tylu ich tu produkuje !
    Osoba kryjąca się pod wielką ilością różnych nicków regularnie Pana obraża, szydzi w niewybredny sposób. Pojawiają się regularnie teksty antysemickie. Szyderstwa i podszywania się pod nicki nielicznych piszących tu czasem prawdziwych blogowiczów. Było tu kilka skarg na istniejący stan rzeczy, w tym i moja – ale oczywiście bez reakcji, ponieważ Pan na blog nie zagląda…
    A teraz kiedy zaistniała realna szansa, że przeczyta Pan wpisy – jedynie dlatego zdecydowałam się tutaj odezwać. Bo to miejsce straszy i odpycha obecnością i działalnością chorej osobowości blogowicza.

  42. mag
    7 kwietnia o godz. 20:09

    Pisałaś tutaj do Gospodarza. Problem w tym, że Gospodarz tu nie zagląda.
    Dlatego trzeba zacząć pisać do redakcji Polityki z prośbą o przekazanie prof. Hartmanowi .

  43. żabka konająca
    7 kwietnia o godz. 18:58

    Pani Barbaro,
    Blog ma charakter grupy terapeutycznej.
    Tak wygląda terapia grupowa.
    Blog przyciąga „wariatów” – psychopatów, neurotyków, narcyzów, osobowości obsesyjno-kompulsywne.
    Jest to nasza narodowa terapia.
    Pozdrawiam serdecznie.

  44. Blog prof. Hartmana od okolo roku zawlaszczony przez jednego szalenca o 100 nickach.
    Przecieram oczy ze zdumienia od prawie roku, ze Pan Profesor jest, jako gospodarz tego bloga, az tak obojetny wobec i wydaje sie byc ‚ponad’ jego zalosny i kompromitujacy, rowniez Pana Profesorze, stan.

  45. Mam wrażenie, że dobre pomysły nie do końca zostały dobrze zrealizowane. Fragmenty przekonują, brzmią dobrze, ale czasem za dużo słów. Powodzenia

  46. Komunistyczny Romans LGBT+q

    Jakie piękne masz palce
    bez paznokci.

    Całe ciało zmieniło
    Kolor
    Mieni się tęczą.

    A fee, a feee

    Kameleon z ciebie!

    jak będzie śpiewał
    kiedyś Krzysztof Krawczyk

    o, o, o
    Szybko przed
    następnym razem

    Nie masz gdzie?

    Ooooooo……

    Towarzysze zagnali cię
    do kącika?

    Ooooooo……

    Jesteś tylko dla
    dla nas!

    Siły przewodniej
    Proletariatu

    i będziesz z nami
    do końca
    do końca.

  47. @basia.n
    Nie znam sprawy @kagana, widocznie jesteś tu dłużej niż ja, nie spotkałam się z tym nickiem na blogach w ciągu 9 lat mojej obecności. Uważam że hasła powinny być tak zabezpieczone, aby nikt nie miał do nich dostępu i tutaj wina Pana J.Hartmana jest sporna skoro informatycy mają problem z identyfikacją hakera.
    Faktem jest że Gospodarz czuwa i niektóre komentarze muszą czekać dłużej na publikację, czyli nie puszcza wszystkiego na żywioł. Myślę że osoba która pozwoliła sobie na występowanie w cudzym imieniu nadużyła jego zaufania.

    Ps.”… dawny ‎kagan, banowany na wielu blogach, gdyż zorientowano się, że jest on agenturą wrogiej nam ‎pozaziemskiej cywilizacji…” ty tak poważnie?

  48. Będę ostrożniejszy

  49. @Tanaka nie powołuj się na moje komentarze atakując Gospodarza. Fakt, że dał prawo komentowania WSZYSTKIM dyskutantom w tym także blogowiczowi o nicku @głos zwykły który jest autorem wyjątkowo plugawych treści, może oznaczać że ceni sobie bardziej wolność wypowiedzi niż jednomyślność blogu takiego jak LA.
    Niestety sam prowadząc Blog Obywatelski stworzyłeś dziwoląg gdzie wszyscy mówią jednym głosem, schlebiając sobie nawzajem. Obcy są ignorowani, wyśmiewani i poniżani – nie jestem gołosłowna i mogę przytoczyć wiele przykładów haniebnych, obraźliwych i seksistowskich komentarzy uczestników LA na które ty, jako gospodarz blogu nie reagowałeś. Mogę podejrzewać że nawet inspirowałeś wielu, mając możliwość bezpośrednich kontaktów z internautami np. przy pomocy poczty e-mail. Uważam że nie masz moralnego prawa zarzucać Panu J.Hartmanowi świadomego zaniedbywania jego obowiązków skoro to właśnie na blogu LA pojawiały się bezpodstawne pomówienia, wyzwiska a nawet odniesienia do nicka sugerujące „dmuchanie żabie do dupy przez słomkę”. Na takim właśnie poziomie prowadzone były dyskusje pod twoim czujnym okiem.
    Przywoływanie Pana J.Hartmana do odpowiedzialności za blog w sytuacji własnych zaniedbań i celowych intryg uważam za wyjątkową hipokryzję i próbę osiągnięcia własnych korzyści.

  50. żabka konająca
    8 kwietnia o godz. 9:23

    Mój wpis
    https://hartman.blog.polityka.pl/2021/04/06/wiersze-i-debiut-poetycki/#comment-167410
    godz. 15:42 – jest moim wlasnym
    natomiast słowa ktore zacytowałaś w swoim Ps. pochodzą z wpisu, ktory już nie jest moim !!
    https://hartman.blog.polityka.pl/2021/04/06/wiersze-i-debiut-poetycki/#comment-167410
    godz.18:49

    Porównaj te dwa wpisy !
    Tu ” na gorąco” widać bezczelną kradzież nicku przez kagana .
    I jeszcze jedno – wszystkie wpisy ( nie tylko wybrane !) czekają w moderacji. Wchodzą „grupowo” wtedy, kiedy włącza się automat .
    Zrozum – Profesor nie zagląda do tych wpisów !! Gdyby to robił, nie działoby się to, co tu się dzieje !

  51. Jedni lubią biegać, inni pływać, jeździć na rowerze, chodzić na siłownie a są tacy, co siedzą godzinami przed telewizorem albo nie sposób ich od książki oderwać a ulubioną dziedziną „mnóstwa nicków @kagan” jest erystyka.
    Jak mówi stare powiedzenie – ” jeden woli rozwódki a inny roz wódki, roz piwa”. To kwestia wyboru.

  52. @ Jan Hartman
    8 kwietnia o godz. 9:34

    Będę ostrożniejszy – powiedział jeż.
    Czy można jeżowi wierzyć też?

  53. Jan Hartman
    8 kwietnia o godz. 9:34
    „Będę ostrożniejszy”

    Ja też, nie komentując tu, z ostrożności.

    Panie Janie, humor Pana nie opuszcza.
    Pan powinien zainteresować się tym o czym piszą komentatorzy, a Pan tylko będzie ostrożniejszy. Ciekawy ma Pan sposób na życie – totalne olewanie odpowiedzialności za wskazane nieprawidłowości w pańskim odcinku działalności. Nie ma Pan się czym martwić, to typowo polskie. I ma Pan odpowiedz, dlaczego tu tak jest, jak mamy.
    Mamy to na własne życzenie.

  54. Obowiązkiem portalu „Polityka.pl” jest zabezpieczenie stron przed hakerami, które są dopuszczane do publicznych komentarzy. Dane komentatora powinny być tak zabezpieczone żeby nie było takich sytuacji, jaka tu jest od dawna. Pan profesor powinien się tym zainteresować już dawno i problem zgłosić do właściciela portalu, który mu umożliwia prowadzenie bloga. Ale to nie w Polsce – tu totalne olewanie, wszystkiego.

  55. Panie Profesorze i poeto w dodatku
    Ogromnie mi przypadło do gustu szyderstwo z panacogitowego Herberta. Zawsze mnie zastanawiało to zadziwiające uwielbienie, jakim darzono tego nieszczęśnika, który z oburzeniem czekal na należącego mu się słusznie Nobla. Sprzatnąl mu tego Nobla inny niezłomny, który też szedł z podniesionym czolem i nie kłaniał się miernotom. Ale mimo wszystko Miłosz nie był aż tak śmieszny, jak nadymany balon pana Zbyszka.
    Takim wzorcem z Sevre dla tych wielkich niezłomnych jest z pewnoscią Adam M.(nazwisko znane redakcji), ktory w bełkotliwej wielkiej improwizacji ma pretensje
    do miernot niedorastajacych mu do pięt, tak im rzuca w twarz „Samotność, cóz po ludziach, czym śpiewak dla ludzi ? Nieszczęsny kto dla ludzi głos i język trudzi” .
    A potem jeszcze przechwala się mówiąc o sobie, że „Boga, natury godne takie pienie”
    Panie profesorze, ja bym rozszerzył grono owych dumnych śpiewaków, co to podążali śladami Adama M. bo oprócz największego kabotyna Herberta dorzuciłbym jeszcze Miłosza i Zagajewskiego(niech mi ten kolega z wojska na UJ, niedawno zmarły, wybaczy.)
    Kiedyś był Tuwim, Gałczyński, prawdziwi poeci, zupełnie pozbawieni tego nadętego patosu, z cudowną ironią i samoironią. Kiedy np. Gałczyński powiada, że „ma poeta słowa tajemnicze, którymi może spełnić każde z życzeń.”, to oczywiści bezczelnie się chwali ,conajmniej jak Morawiecki, ale robi to z takim wdziękiem, że tzreba mu darować.
    Taką była wspaniała Szymborska.
    Dziękuję panu za wiersze. Miło jest spotkac bratnią duszę. Bo czasami już myslałem, że jestem starym zgredem, którego profesor Pimko nie potrafi przekonać, że Słowacki wielkim poetą był. Dziekii panu nie czuję się samotny.

  56. @Głos zwykły … Pierdolisz synu wyraźnie i zbyt wiele.. i twój głos wcale nie stanie się ,, niezwykły”.

  57. Gospodarzowi gratuluję…nieźle i nie ma się czego krępować. Bravo..

  58. żabka konająca
    8 kwietnia o godz. 10:02

    Bywasz na tym forum na tyle rzadko, że nie wiesz co za horror panuje tu od dłuższego czasu – bo nawet trudno ci odróżnić, kiedy napisałam ja, a kiedy ten osobnik podszył się pod mój nick. A tak dzieje się tu bez przerwy. Sama tego również doświadczyłaś.
    Atakowanie Tanaki w sposób jaki to zrobiłaś jest bardzo nie fair.
    Każdy z bywających tu i dotkniętych działaniem trolla ma i prawo i moralny obowiązek alarmować, że dzieje się tu bardzo źle. Tanakę również to spotkało, ale ty nie potrafisz powstrzymać się od insynuacji, pomawiań i poruszania spraw innego blogu.
    Nawet w sytuacji, kiedy wiele osób( łącznie z tobą ) zgłosiło troskę o stan rzeczy na tym blogu. Tanaka nie atakuje Profesora, jest jednym z wielu, którzy po prostu napisali co się tu dzieje, w trosce o to forum, które zamieniło się w prywatną przestrzeń trolla.
    Dlatego chcę cię poprosić, abyśmy skoncentrowali się na tym, co teraz jest ważne i istotne, bez osobistych wycieczek. Mam nadzieję, że posłuchasz mojej prośby…

  59. żabka konająca
    8 kwietnia o godz. 10:02
    Pod mój nick podszywają się stale ruskie trolle, względnie ów wielopostaciowiec blogowy i to one/on one są/jest źródłem plugawych treści.

  60. Ta Pana poezja jest taka KULowska. Na poziomie poezji i sztuk pewnego znanego profesora tej uczelni. Proszę się nie poddawać. Niech boginie Erato i Kalliope Panu w tym pomogą.

  61. lukipuki
    100/100

  62. Qba
    8 kwietnia o godz. 10:33
    lukipuki
    8 kwietnia o godz. 12:35

    Przemawiasz do @kagana

  63. żabka konająca
    8 kwietnia o godz. 10:02

    @Tanaka nie powołuj się na moje komentarze atakując Gospodarza. Fakt, że dał prawo komentowania WSZYSTKIM dyskutantom w tym także blogowiczowi o nicku @głos zwykły który jest autorem wyjątkowo plugawych treści, może oznaczać że ceni sobie bardziej wolność wypowiedzi niż jednomyślność blogu takiego jak LA.

    Żabko, jesteś dziś jakaś taka nieswoja.., no istny @kagnan!

  64. @basia.n 8 kwietnia o godz. 17:52 „bardzo nie fair…”
    Myślę że to było niepotrzebne, obrona @Tanaki i jego roli w redagowaniu byłego blogu LA. Wszystko co napisałam: złośliwa obmowa, seksizm, wulgarne odniesienia do nicka, kontrolowana dyskusja na blogu, pozablogowe kontakty pomiędzy uczestnikami – to wszystko miało miejsce. Do odnalezienia w archiwum.
    Zaprzeczając temu stałaś się niewiarygodna, a sam @Tanaka sprowokował mój komentarz słowami krytyki: „Pana blog nie istnieje, w rozumieniu możliwości normalnego wypowiadania się na nim i toczenia normalnych dyskusji.”
    Wytłumaczyłam dlaczego autor komentarza nie ma moralnego prawa wydawania osądów na temat pracy jego kolegów skoro sam, nie przez nieuwagę a świadomie, dopuszcza się manipulowania i przyzwala na naruszanie regulaminu blogów.
    Przemyśl to sobie, czy warto tracić szacunek opowiadając się za człowiekiem niegodnym zaufania.
    Miałam w planie wysłać piosenkę i nie rezygnuję. Deszczowa noc – taka jak dziś.
    https://www.youtube.com/watch?v=bDRbF80NKDU

  65. żabka konająca
    7 kwietnia o godz. 19:07

    „Pan J. Hartman długo głowi się nad decyzją (…) – w tym czasie uczestnicy zapominają zupełnie o czym była mowa.
    W KOŃCU MAMY DO CZYNIENIA ZE STARUSZKAMI [podkreśl. moje] (…)”.

    Proszę Pani,
    Niedawno na forum tego bloga prosiłem, aby Pani bardziej przebierała w określeniach, wręcz – jak w przysłowiowych ulęgałkach. Ale niestety, okazuje się, że Pani jest uparta.
    Staram się zrozumieć Pani zdenerwowanie. Pomimo tego, nie ma jakiegokolwiek usprawiedliwienia, aby Pani nadal folgowała sobie w sprawach dot. określania innych uczestników tego forum.
    Wobec powyższego, ponawiam swoją wcześniejszą prośbę. Dziękuję Pani.

  66. volter
    8 kwietnia o godz. 17:09
    Jeśli chcesz usynowić wielopostaciowca, to chciałem uprzejmie zwrócić uwagę, że zwrot: „pierdolisz synu pierdolisz” odnosi się do ekstremalnych sytuacji życiowych. Mój ojciec w czasach stalinowskich był w LWP i akurat znane są mu tortury stosowane przez Informacje wobec cywilów, oraz skutki tych praktyk, bo to były praktyki stosowane m. in. na jego kolegach w cywilu. Taki cywil miał alternatywę, albo był twardy, to raczej nie przeżył, albo od razu lub po jakimś czasie został złamany, tą lub inną torturą i był już na trwałe szmatą. I jako taki do końca życia pracował ku chwale komunizma! Niektórzy jednak już na samą myśl o tym od razu donosili na całą rodzinę, oraz wszystkich przyjaciół, pracowników etc. etc. To była właśnie perswazyjna siła komunizmu o której być może nie pisał Tuwim i Gałczyński, ale Herbert już tak i Miłosz też. A wcześniej pisał o tym Mickiewicz, jako że owa metoda wcale nie była nowa w Rosji i krajach przez Rosję podbitych.

  67. Blog zrobił się koszmarny. Szkoda, bo kilka razy w tematach szczególnie pozareligijnych , piałem wręcz z zachwytu , gdy Gospodarz niczym bokser , rozprawiał się z naszą n a r o d o w ą ! głupotą.

  68. @Mr Hyde – młody człowieku. To co zaobserwowałeś u mnie to właśnie objawy starości – zapominanie o nieważnych rzeczach które się przeczytało. Lub pomijanie komentarzy gdzie uczestnik skupiony jest jedynie na sobie i swoich odczuciach, w tym przypadku staruszkowie oszczędzają to co najważniejsze – czas.

  69. Cenzor
    9 kwietnia o godz. 18:58
    A może nie jesteśmy jednak tacy głupi, jak myślisz? Zawsze warto patrzeć w pierwszym rzędzie na siebie samokrytycznie. Czy to nie ja przypadkiem jestem głupi a naród i kościół katolicki przeciwnie okazuje się mądry. Podam przykład w latach 30. było Polaków 20 mln., a 70 lat później już 37 mln. Gdyby zrealizować postulaty kościoła katolickiego po 89r. w sprawie dzietności, to wkrótce byłoby Polaków 80 mln.

css.php